Page 1

wydanie specjalne • środa, 1 października 2014 • www.laznianowa.pl

GAZETA NIECODZIENNA

Rutkowski szykuje się do roli

, h c O . . . ł a f a R

Henryk Siemiradzki, „Pochodnie Nerona”, 1876 – zbiory Muzeum Narodowego w Krakowie

Rafał Rutkowski, szykując się do roli w „Quo vadis”, zaczął uczęszczać na siłownię! Słynny polski aktor do tej pory znany był tylko z gimnastyki swojej twarzy. Plotki głoszą, że potrafi zrobić z nią wszystko: wygiąć, przegiąć, a nawet wywrócić na drugą stronę. Rutkowski zaczął ćwiczyć, ponieważ w nowej produkcji Łaźni Nowej ma zagrać Ursusa – niewolnika masywnego niczym ciągnik. Aktor podnosi więc ciężary i trenuje bieg sprinterski, tak aby – jak bohater, w  którego musi się wcielić – „siedem jeden mieć do setki” i móc pędzić na złamanie karku (tura germańskiego).

Przepraszam, ma ktoś z państwa może ognia ?

------------- NEWSY LOKALNE -------------

1950. rocznica pożaru Rzymu.

Rekonstrukcja w Łaźni Nowej! 1950 lat po spaleniu Rzymu w Łaźni Nowej odbyła się rekonstrukcja tego wydarzenia. „Dzięki rekonstrukcji chcemy złożyć hołd wszystkim rzymskim łaźniom, które zostały zniszczone w trakcie pożaru” – zapowiadali organizatorzy, motywując w ten sposób wybór miejsca do przygotowania rytualnego ogniska.

P

ożar Rzymu, który odbył się w 64 r. do dzisiaj budzi spory o to, kto go wywołał. Legenda głosi, że spowodował go Neron, który chciał na  własne oczy przekonać się, jak wygląda to, o  czym pieśni pisali najwięksi – od  Homera, przez Sienkiewicza, po  Jarosława Marka Rymkiewicza: jak wygląda piękna katastrofa. Teza jakoby Neron zrobił to przy udziale przyjaciół upadła bardzo szybko, wszyscy historycy bowiem wiedzą, że  Neron był rudy. Inni twierdzą, że to Winicjusz w bardzo

PREMIERA „QUO VADIS” ››››››› 24.10.2014 ‹‹‹‹‹‹‹

ŁAŹNIA NOWA

dosłowny sposób zapłonął miłością do Ligii, a  co  za tym idzie – do  świata. Niezależnie od  kontrowersyjnych punktów zapalnych, obie strony historycznego konfliktu przyznają: Rzym płonął pięknie. Grupa rekonstrukcyjna chciała to przypomnieć przed premierą „Quo vadis” w Łaźni Nowej, rozpalając ognisko, będące symboliczną rekonstrukcją tamtego incydentu. W  wydarzeniu wzięli udział historyczni zapaleńcy, odtwarzając rolę Nerona, pożaru oraz tysięcy spalonych Rzymian, zaś do przygotowania tych ról zużyto jedną tunikę rzymską, cztery pudełka zapałek i dziesięć gramów marihuany. Wiele lat po tym kontrowersyjnym wydarzeniu nie obyło się także bez incydentów. Radykalni narodowcy, chcąc symbolicznie ukazać spalenie Rzymu, zaproponowali wrzucenie do ognia Roma. Zaś aktorzy Teatru Montownia, którzy na rekonstrukcję dotarli w przerwie prób do  „Quo vadis”, jak zwykle dolali oliwy do ognia i spalili kilka dobrych żartów. ◆

Jak się czuje aktor po przemianie w  dzielnego chrześcijanina? „Boli mnie krzyż” – odpowiada Rutkowski. ◆ ➞ Wywiad z zespołem Montownia czytaj na stronie 3.

-----------------------------------------------

„Quo vadis” dla TlhInganvaD – nie dla mugoli

W Teatrze Łaźnia Nowa odbyła się promocja książki „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza w  przekładzie na  język klingoński.

D

la niezorientowanych: język klingoński to sztuczny język stworzony przez doktora językoznawcę, Maca Orkanda, na  potrzeby serialu science-fiction „Star Trek”. Język ten, mimo że  uznawany jest za niebywale trudny, wciąż ciągle zyskuje na popularności. Obecny na prezentacji książki aktor Teatru Montownia, Marcin Perchuć, przywitał zebranych słowami: „TlhIngan maH” – „Jesteśmy Klingonami”. Reszta spotkania odbyła się w języku polskim.

Dla zainteresowanych podajemy kilka przykładowych tłumaczeń na język klingoński: ✖ bIQDep – ryba ✖ vIq – walka, starcie ✖ quv – honor

Obecny podczas wydarzenia tłum czytelników udowodnił, że nie jest to język nieznany. Biorąc pod uwagę frekwencyjne zainteresowanie spotkaniem, można przewidywać, że powieść z czasów starożytnego Rzymu w  ojczystym języku rasy Klingonów będzie kolejnym światowym bestsellerem. Wydawca zapewnia: będzie to książka nie tylko dla „tlhInganvaD” (z języka klingońskiego: „dla Klingona”). ◆


--------------------------

ŁAŹNIA NA GORĄCO

Co Ty w ogóle wiesz GWAŁT NA  SIENKIEWICZU! Narodowcy protestują:

? ” s i d a v o u Q o „ Marek #Winicjusz, siostrzeniec Petroniusza, przyjeżdża do  #Rzymu. W  mieście zauważa oblewającą się wodą Ligię, co wówczas mogło wydawać się dość dziwne, dziś zaś jest bardzo popularne i nazywa się Ice Bucket Challange. #Ligia mieszka u  Aulusa Placjusza i jego żony Pomponii Grecyny, którzy traktowali ją jak własną córkę i odgrywali role pobożnych rodziców oraz surowych teściów.

Nie wiedziała tego jednak sama Ligia, lecz mało wyrafinowane #amory Winicjusza szybko pozbawiły ją złudzeń. Marek wysłał ukochanej zaproszenie na domówkę do Nerona. Ligia widząc jednak, co się święci, szybko wzięła nogi za pas. Winicjusz szalał z  rozpaczy: „Dlaczego ona uciekła?!” Petroniusz starał się go uspokoić: „Bo  to  zła kobieta była” – mówił.

Sienkiewicz przedstawia Ligię tak, że nie potrzeba żadnej uszczypliwości w  jej opisie. Autor uszczypnął się bowiem sam: Ligia „miała twarz różową i  przezroczą, i  świeże usta, jakby do  pocałunku złożone, i niebieskie jak lazur mórz oczy, i  alabastrową białość czoła, i  bujność ciemnych włosów przeświecających na  skrętach odblaskiem bursztynu albo korynckiej miedzi, i  lekką szyję, i  boską spadzistość ramion, i  całą postać giętką, smukłą, młodą młodością maju i świeżo rozkwitłych kwiatów.” Dziś wychodzi na  to, że  była ona mieszanką dziecka Emo i  Hipiski. Jej przywitanie z Petroniuszem, na które odpowiada cytatem z Odyseusza, wskazywałoby też na hipsterskie inklinacje. Podobnie jak posługiwanie się ksywką (Kallina) oraz tajne spotykanie się w katakumbach z grupą zapuszczonych mężczyzn z  brodami, którzy ostentacyjnie manifestują swoją odrębność, a  wszystkie swoje decyzje podejmują pod wpływem. Religijnego uniesienia.

Winicjusz, dowiedziawszy się o miejscówce spotkań chrześcijan, próbował porwać z  niego Ligię. Piękny, mężny i  odważny Marek wykazał się żołnierską odwagą i… wystawił do walki swego niewolnika. Ten zaś, podobnie z resztą jak sam Winicjusz, dostał w  łeb od  Ursusa. Wówczas chrześcijanie zadali sobie ważne, ale to  bardzo ważne pytanie: „What would Jesus do?” – i poddali Marka czułej opiece.

#

Dość o Ligii, kiedy cierpi zakochany młodzieniec. Pewnej nocy bożek Mopsus przepowiedział Winicjuszowi, że w jego życiu nastąpi wielka przemiana przez miłość. Marek już dobrze wiedział, że chodzi o Ligię…

JUŻ JUTRO!

Już jutro w kolejnym wydaniu „Łaźni na gorąco” teatralny dodatek dla rolników: „Twoja rola”.

Winicjusz najwyraźniej miał emocjonalną dysleksję i nie wiedział, jak odczytywać znaki dawane mu przez Ligię. Ta zaś zachowywała się jak prawdziwa kobieta: gdy mówiła „tak”, znaczyło to  „nie”, gdy mówiła „nie”, oznaczało to „nie wiem”, gdy rysowała rybę, miała na  myśli miłość. Markowi tak się od  tego wszystkiego pomieszało już w  głowie, że dostąpił całkowitej przemiany. Takiego kandydata na  męża Ligia, jako za-gorzała katoliczka, mogła już zaakceptować.

lud dzięki organizacji igrzysk. Miliony fanów nie mogą się mylić – ulubionymi igrzyskami ludu są Igrzyska Śmierci. Tej zaś nie brakowało w Koloseum.

#krew #pot #łzy

N

eron jak na prawdziwego władcę przystało: niemoc zamienił w przemoc. Rzymianie nie znali litości – litość bałaby się ich poznać. Był to słynny historyczny moment, w  którym chrześcijanie zasłaniali krzyż własnym ciałem nie z  własnej woli. Kilkanaście centymetrów ponad chodnikami. Gdy Ligia została wystawiona na żer, Ursus postanowił złapać byka za rogi i wziąć sprawy w swoje ręce. Niewolnik wielki niczym Hulk (jeśli starsi czytelnicy nie znają tej postaci, na  pewno kojarzą Hulka Hogana – ilość mięśni na  centymetr kwadratowy pozostaje bez zmian) wtargnął na arenę. Tęgi i odważny Ursus miał głowę na karku, a po kilku chwilach miał ją również tur germański.

Los zakochanych spoczął w  rękach ludu. Aprobatę względem tego związku Rzymianie wyrazili bardzo popularnym wówczas gestem „lubię to”.

Life time event: zaręczyny! #happy #engaged #weddingsoon #losingmyreligion W tym czasie cierpiący na  niemoc twórczą, którą wówczas zwano jeszcze beztalenciem, Neron postanowił wzniecić w sobie gorącą i żarliwą inspirację – a była ona naprawdę gorąca i pełna żaru: wzniecił pożar. Ugasić reakcję Rzymian nie było łatwo. Neron postanowił zatem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: oskarżyć o  niego chrześcijan i  zjednać sobie

Jeszcze na dobre nie ucichły spory po narodowym czytaniu „Trylogii”, gdy w Łaźni Nowej odbyło się czytanie „Quo vadis”, poprzedzające zbliżającą się premierę spektaklu. Pod teatrem wrzało. Starli się zwolennicy i przeciwnicy Sienkiewiczowskiej prozy, a o jej wartość spierano się długo i gorąco. „Quo vadis” to  ciężka książka… — deklarowały obie strony konfliktu. …Wagowo — dodawali złośliwi. W teatrze w przeciągu sześciu dni przeczytano na głos całe 666 stron Sienkiewiczowskiego eposu. Do teatru ściągnął barwny tłum: ludzie z irokezami, w  beretach, w  dresach, garniturach, bez zębów i z licznymi tatuażami, wysokich, w trampkach, grubych i na szpilkach. Kompilacja subkultur, światopoglądowy galimatias. Amalgamat, mezalians, konkubinat. Obie grupy były już zaznajomione z  bojami o  Sienkiewicza. Jedni protestujący należeli do  gorliwych obrońców utrzymania książki noblisty w kanonie lektur szkolnych. W Łaźni Nowej protestowali – prewencyjnie – przed wszelakimi „-izmami” w  jego interpretacji. – Sienkiewicz to  polskość, tożsamość, rycerstwo. Precz z  libertynizmem, egzystencjalizmem, golizmem. Chcemy zobaczyć „Quo vadis” po bożemu! Drudzy manifestujący żądali zakazania czytania Sienkiewicza w szkołach, palenia książek o „polskiej ciemnocie” i  „igrzyskach, gdzie Polska jest mistrzem Polski”. W  Łaźni Nowej zabarykadowały się obie strony konfliktu… ◆ Środa Z lewej strony zarządzono strajk. Z prawej okupację teatru. ◆ Czwartek Kolejny dzień manifestacji przyciągnął do teatru grupę kolorowo ubranych młodzieńców. Naprzeciw nich pojawili się monochromatycznie odziani żałobnicy po „narodowej prawdzie”: Limanowska Gwardia Broniących Tradycji. „Kobieta potrzebuje mężczyzny”. „Kobieta potrzebuje mężczyzny… jak ryba roweru.” ◆ Piątek Okupacja teatru się przedłuża. Narodowcy przygotowali wieczerzę: jako że był to piątek, ugotowali rybę. Anarchiści na złość jedzą kiełbaski z nyski i rzucają w przeciwników boczkiem. „Bóg, honor, ojczyzna” – skandują jedni. „Bób, homar, włoszczyzna” – odkrzykują drudzy. ◆ Sobota „Precz z komuną!”. „Precz z komunią!”.

2

38 987

Szczęśliwi Ligia i Winicjusz zrobili zatem to, co  robi większość gorliwych patriotów – udali się na emigrację.

#koniec

◆ Niedziela Narodowcy przynieśli bogoojczyźniane transparenty, do „genderów” – jak zwyzywano ich przeciwników – trans-parenty przyszły same. Na manifestacji pojawili się bowiem rodzice Anny Grodzkiej. Tęczowo ubrana młodzież deklarowała: – Zachęcamy wszystkich nam przeciwnych do wnikliwej lektury „Quo vadis” i innych dzieł, których akcja odbywa się w tym samym czasie: już Platon i Petroniusz doceniali żywotność antycznego testosteronu. Neron nie miał kochanek! – Bezeceństwa! – wołano z drugiej strony. My kochamy Polskę – krzyczeli z prawa. – My też kochamy Polskę – odkrzykiwali z lewa. – Jak Zośka Rudego. ◆

--------------------------


WYWIAD

ŁAŹNIA NA GORĄCO

W zgodzie z epoką, czyli

dokąd zmierza teatr „ŁAŹNIA NA GORĄCO”: Najpierw „Trzej Muszkieterowie”, teraz „Quo vadis”. Dokąd zmierzacie?

Jeden z Was będzie w spektaklu grał także Ligię. Lubicie przywdziewać kobiece ciuszki?

RAFAŁ RUTKOWSKI: Po drugim przedstawieniu chcemy zakończyć naszą trylogię. Jest kilka propozycji: z  racji tego, że  jest nas czterech, myślimy o  „Czterech pancernych”. Myśleliśmy też o „Gwiezdnych wojnach”, ale mamy kłopot z obsadzeniem Jabby de Hutt.

M.P.: Nie lubimy, uważamy to za obciążenie, natomiast postanowiliśmy nie dopuścić żadnej kobiety do  tak fantastycznego projektu i  żadnego parytetu nie będzie!

Pamiętacie pierwszą lekturę „Quo vadis”? Dostrzegliście w niej już wtedy dywersyjny potencjał?

R.R: Budżet nie jest też zbyt wygórowany, więc nie możemy kupić gorsetów ani podwiązek. Ale ważywszy na to, że  w  starożytnym Rzymie nie noszono tego typu ubioru, będziemy musieli pewnie Ligię przywdziać w parciany wór, ubrać ją skromnie i ubogo. Narzekamy na to, ale wolimy być w zgodzie z  epoką niż poszaleć i  dać radość ludziom, którzy lubią mężczyzn przebranych za kobiety.

M.P.: Ja nie przeczytałem „Quo vadis”, tak jak nie przeczytałem „Trylogii” w całości, więc niczego nie dostrzegłem. Uważamy natomiast, że  jest to  bardzo fajna westernowa opowieść o  miłości i przygodach.

Nasi informatorzy donoszą, ze intensywnie przygotowujecie się do spektaklu: widziano was w zoo na szkoleniu z lwami, na próbach zespołu Gladiators, w karczmie Rzym. Zdradzicie szczegóły z tych przygotowań?

R.R.: Pierwszy raz przeczytałem „Quo vadis” w podstawówce, miałem gorączkę, czterdzieści stopni, i  stwierdziłem, że  przeczytam książkę. Przeczytałem, wzruszyłem się. Przygody Marka Winicjusza, Ligii chrześcijan i złego Nerona przypadły mi do gustu. Kiedy przeczytałem ją ponownie, będąc już dojrzałym mężczyzną, zaśmiewałem się co drugą stronę! Jest to fantastyczna książka, nadająca się na pastisz lub przedstawienie w formie muzycznej komedii, i w tym kierunku zmierzamy. Dziękujemy ci Henryku Sienkiewiczu.

R.R.: Rzeczywiście w nocy poszliśmy posłuchać, jak ryczą lwy, ze  względu na to, że w czasie rzezi chrześcijan lwy ryczały bardzo. Jeden lew był dość leniwy, więc rzucaliśmy w  niego kasztanami. Ucierpiał Adam, który gra Marka Winicjusza, ale blizny na  jego twarzy tylko pogłębiły jego postać. Jeśli chodzi o  koncert Gladiators oraz karczmę Rzym, niestety, nie wpuszczono nas do  tej karczmy, powiedziano, że jesteśmy nietrzeźwi. Kompletna bzdura! Wcześniej mieliśmy próby właśnie i  tam rzeczywiście piliśmy – ale

MARCIN PERCHUĆ: Myśleliśmy także o „Dziadach” Adama Mickiewicza. Z tym, że byłyby to „Dziady” w okrojonej wersji – będzie tylko Dziad. No i być może jakaś młoda dziewczyna.

--- WIADOMOŚCI ------ ZE ŚWIATA -------------------------

N

iecodzienny widok napotkał na swej drodze spieszący się do pracy zespół krakowskiego Kombinatu Metalurgicznego w Nowej Hucie. Przed Łaźnią Nową stał tłumek ludzi w  kostiumach kąpielowych. Kilkadziesiąt osób czekało zmarzniętych na os. Szkolnym 25, przykrytych jedynie ręcznikami. Ponoć grupa usłyszała, że w tym miejscu znajduje się łaźnia i „chcieli się okąpać”. ◆

----------------------

L

igia vel. Kallina robi niespodziewaną międzynarodową karierę artystyczną. Znana z nowohuckich blokowisk artystka nie raz wpadała w  tarapaty przez swoją sztukę street-artową. Jej znakiem rozpoznawczym jest ryba, którą malowała sprayem na  ścianach. To, co  niektórzy nazywali dotąd „wandalizmem”, doceniła brytyjska Tate Gallery, w  której Ligia vel. Kallina będzie miała w  tym roku swoją pierwszą wystawę. Krytycy dostrzegli w jej pracach „nieschematyczną i  wymowną promocję wegetariańskiego stylu życia”. ◆

----------------------------------------------------------- FOTOTYDZIEŃ -------------

P

----------------------

M.P.: Najwięcej nam dały jednak koncerty, które wykonaliśmy jako Indianie peruwiańscy na dworcu metra w Warszawie.

Teatr Montownia składa się z czterech aktorów, zaś w „Quo vadis” znajduje się niezliczona ilość ról. Jak rozwiązaliście te niedobory kadrowe? R.R.: Staraliśmy się obsadzać po równo, było sporo kłótni: większość chciała grać postaci inteligentne, mądre i te, które mają najwięcej tekstu,. W związku z  tym, jako adaptator tekstu, skreślałem go tak, żeby wszyscy mieli mniej więcej po równo. Raczej aktorzy są zadowoleni. Adam, który gra tylko jedną postać – Marka Winicjusza, z  jednej strony ma łatwiej, ale z  drugiej trudniej, bo patrzy na moje próby wcielenia się w  Ligię i  widzę u  niego zazdrość. Marcin jest zmęczony, bo  musi sobie poradzić z  trzema postaciami. Znosi to dzielnie. M.P:…i z czterema piosenkami, a jako aktor kompletnie nieśpiewający – mam nadzieję, że zaskoczę i siebie, i widzów. R.R.: Największe kłopoty mamy jednak ze  zmianą obuwia w  trakcie, ale myślę, że  do  premiery uda nam się to opanować.

Czy książka wydana 118 lat temu nadal jest w stanie być atrakcyjna dla dzisiejszego odbiorcy? M.P.: Nie mieliśmy w ręku książki wydanej 118 lat temu, więc nie wiemy za bardzo, jak została wydana. Natomiast wiek tu nie gra roli – mieliśmy młodsze wydania i  one są  absolutnie atrakcyjne: z wieloma obrazkami, zakładkami, bardzo ciekawymi ilustracjami, więc to zapładnia. R.R: Wydanie, z  którego korzystaliśmy, miało mnóstwo odnośników i  wyjaśnień, dzięki temu mogłem zrozumieć dużo ciekawostek, których prawdopodobnie nie zrozumiałbym 118 lat temu. Dzięki tej współczesnej technice i  wiedzy „Quo vadis” nabrało kolorów, np. dowiedziałem się, co znaczy słowo „peplum” – ale tego nie zdradzę, trzeba przyjść na przedstawienie. ◆

----------------------

omponia Grecyna, żona Aulusa Plaucjusza, przyszywana matka Ligii i jak mówią jej fani – niegdyś najpiękniejsza cheerlederka, została zwyciężczynią konkursu na  Kobietę Roku. Jury nazwało Pomponię „Angeliną Jolie antycznego świata” i doceniło jej zasługi na rzecz propagowania mody na adoptowanie „egzotycznych” dzieci. ◆

odrobinę! – piwa. Chcieliśmy poczuć się jak prawdziwy zespół rockowy.

Aktorzy Teatru Montownia na stacji metra “Wierzbno” zbierali dziś pieniążki na “ Quo Vadis”. Śpiewali kolędy i kilka numerów Krzysztofa Krawczyka. Uzbierali na sandały Winicjusza. Veni, Vidi, Vici.

PREMIERA „QUO VADIS” ››››››› 24.10.2014 ‹‹‹‹‹‹‹

ŁAŹNIA NOWA


huć rc

Pe Ma

rc

in

Ad a

m Kr aw

cz

uk

R a fa ł

Ru

w t ko

sk

i

Maci ej W ie

rz

bi

ck

i

PREMIERA

24.10.2014

GODZ. 19:00

GRAMY:

TEATR ŁAŹNIA NOWA OS. SZKOLNE 25 KRAKÓW 31-977

25-26 PAŹDZIERNIKA – GODZ. 18:00, 20:00 12-13 LISTOPADA – GODZ. 19:00 26-27 LISTOPADA – GODZ. 19:00 PATRONAT

ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ ZAKUPU BILETÓW PRZEZ STRONĘ INTERNETOWĄ WWW.LAZNIANOWA.PL

PARTNERZY

BILETY – 40 ZŁ/ULGOWE, 50 ZŁ/NORMALNE KASA BILETOWA – TEL. 12 680 23 41 MAIL: BILETY@LAZNIANOWA.PL WWW.FACEBOOK.COM/LAZNIANOWA

Profile for Teatr Łaźnia Nowa

Łaźnia na gorąco  

"Łaźnia na gorąco. Gazeta niecodzienna". Wydanie specjalnie z okazji premiery "QUO VADIS"

Łaźnia na gorąco  

"Łaźnia na gorąco. Gazeta niecodzienna". Wydanie specjalnie z okazji premiery "QUO VADIS"

Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded