Page 42

— człowiek i las — to

k cie

aw

e…

Przy oczyszczaniu terenów

coraz bezpieczniej „Rekultywacja na cele przyrodnicze terenów zdegradowanych, popoligonowych i powojskowych zarządzanych przez PGL LP” to pełna nazwa projektu, który od 2011 r. nadleśnictwa realizują przy współpracy z Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych. Jego głównym celem jest przywrócenie terenom zniszczonym działaniami wojskowymi wartości przyrodniczej. Projekt obejmuje oczyszczenie terenów z przedmiotów niebezpiecznych, rozbiórkę obiektów wojskowych, usunięcie zanieczyszczeń gruntowych, rewitalizację gleby, odnowienie oraz zalesienie terenów powojskowych i popoligonowych, przebudowę drzewostanów, reintrodukcję i ochronę zwierząt oraz roślin. Do projektu zgłosiło się 58 nadleśnictw z całej Polski. Prace w pełni zakończono w 28 z nich. W sumie oczyszczono 15 382 ha. Projekt w 85 proc. finansowany jest ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko. Pozostałą część kosztów pokrywają nadleśnictwa. Połacie zniszczonej ciężkim sprzętem bojowym roślinności, wyjałowiona, zbita gleba i postrzelane drzewostany to podstawowe problemy, z którymi codziennie muszą się zmagać pracownicy Nadleśnictwa Borne Sulinowo, utworzonego w 1993 r. na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku. Pod jego zarządem jest bowiem 8 tys. ha gruntów przejętych po dawnym poligonie radzieckich wojsk zmechanizowanych i rakietowych. To prawie 40 proc. powierzchni nadleśnictwa. I chociaż armia radziecka opuściła zachodniopomorskie tereny już w 1992 r., ślady po niej zostały do dzisiaj. – Teren przejęty od wojska był i nadal jest nasycony niebezpiecznymi materiałami pochodzenia wojskowego – mówi Anna Kędzierska zajmująca się hodowlą lasu w tym nadleśnictwie. – W ziemi znajdujemy też złom, zakopane wagony i karoserie samochodowe. 40—echa leśne jesień 2014

Fot. archiwum CKPŚ

Fot. Jerzy Drabarczyk

w Bornem Sulinowie znaleziono nie tylko niewybuchy i niewypały, ale i ocynkowaną trumnę z okresu drugiej wojny światowej. W tym wypadku konieczne były też prace archeologiczne.

Ze względu na walory przyrodnicze – wydmy z murawami, starorzecza, torfowiska oraz niespotykane w naszej części Europy wrzosowiska, tereny dawnych poligonów są nie lada atrakcją turystyczną. Na ponad 600 ha dawnych wojskowych gruntów tego nadleśnictwa utworzony został rezerwat „Diabelskie Pustacie”, stanowiący także część obszaru Natura 2000. – Mamy obszary porośnięte płatami borówki brusznicy i czernicy, na tych samych terenach rośnie mnóstwo grzybów – tłumaczy pracownica nadleśnictwa. – Dlatego są bardzo często odwiedzane przez zbieraczy. Turyści mogą korzystać z  wytyczonych przez nadleśnictwo ścieżek rowerowych i punktów widokowych. Jeden z nich znajduje się na wrzosowiskach, drugi przy Zalewach Nadarzyckich. Wielu okolicznych pszczelarzy wystawia wśród wrzosów swoje ule. Żeby ułatwić zabiegi hodowlane i ochronne oraz zapewnić odwiedzającym te tereny bezpieczeństwo, trzeba było dawne poligony rozminować i oczyścić ze wszystkich powojskowych pozostałości. – W latach 2005–2007, korzystając z dotacji budżetu państwa, udało nam się oczyścić 600 ha. Znaleziono wtedy około 200 tys. sztuk materiałów niebezpiecznych – wspomina Anna Kędzierska. Obecnie nadleśnictwo uczestniczy w projekcie LP. Tylko od początku 2013 r. saperzy oczyścili prawie 330 ha, wydobywając ponad 32 tys. niewypałów i niewybuchów. Kolejny etap prac rozpoczął się 8 sierpnia tego roku na terenie „Diabelskich Pustaci”. Od tego dnia wstęp do rezerwatu jest zabroniony. Do końca 2015 r. tutejsi leśnicy chcą oczyścić ponad 5,2 tys. ha. • Ślad po dywizjonie Od 2012 r. w projekcie uczestniczy również podwarszawskie Nadleśnictwo Chojnów. – Sześć lat przygotowywaliśmy się do tego, żeby móc wystartować z projektem. Określiliśmy i oznaczyliśmy tablica-

Profile for Lasy Państwowe

Echa Leśne nr 3 (617) 2014  

Magazyn przyjaciół lasu

Echa Leśne nr 3 (617) 2014  

Magazyn przyjaciół lasu