Page 20

— zwierzyniec —

W

wydanym w 1882 r. dziele „Ptaki krajowe” Władysław Taczanowski, jeden z ojców współczesnej ornitologii, poświęcił temu leśnemu kurakowi należną uwagę i jakże prorocze słowa (pisownia oryginalna): „W  Królestwie Polskiem dosyć jest rzadki, znajduje się przecież w  dość znacznej jeszcze liczbie po wszystkich większych lasach Gubernii Augustowskiej, po większej części błotnistych, i w pasmie lasów Sandomierskiego, zacząwszy od Iłży po Kielce i Szydłowiec, suchych i wzgórkowatych, w mniejszej już liczbie trafia się w Lubelskiem, w lasach nadbużnych (…), w lasach Kozienickich; na Mazowszu (…). W  wielu lasach za mojej już pamięci zaginął zupełnie (…) i wkrótce zapewne stanie się bardzo rzadkim w kraju (…)”. To obserwacje zaniepokojonego badacza, poczynione tylko na terenie zaboru rosyjskiego. Jak było gdzie indziej na ziemiach polskich? W 1852 r. administrator lasów arcyksięcia Albrechta Habsburga, wizytujący lasy w okolicach Wisły, poinformował swego mocodawcę o obfitości głuszców w tej części Beskidu Śląskiego. Łowy na nie stały się wkrótce przywilejem najlepiej urodzonych, po to zaś, by trudzący się podróżą z Wiednia nie bywali zawiedzeni, otoczono głuszce nadzwyczajną opieką, tamtejszą gospodarkę leśną wręcz podporządkowując życiowym potrzebom tego ptaka. Wszystko po to, aby notable mogli pochwalić się myśliwskim trofeum – tzw. medalionem z wachlarzem rozpostartego ogona głuszcowego koguta. Oblicza się, że w latach 1853–1929 upolowano w okolicach Wisły aż 488 nieszczęsnych skrzydlatych posiadaczy owej pożądanej ozdoby. • Tyle nam zostało Kiedy w 1995 r. objęto głuszca w Polsce ścisłą ochroną gatunkową i strefową (do tego czasu wciąż miał status ptaka łownego), sytuacja była już dramatyczna. Nie bez powodu wpisano go do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt, jako gatunek krytycznie zagrożony (kategoria CR), a więc wymagający czynnej ochrony. Nie bez przyczyny też, zgodnie z unijną dyrektywą ptasią, jego obecność uznano za kryterium wyznaczania terenów sieci Natura 2000 w naszym kraju. W Puszczy Augustowskiej, gdzie Władysław Taczanowski przed ponad stu laty nie widział jeszcze zagrożenia dla prze18—echa leśne jesień 2014

trwania gatunku, na początku XX w. żyło ok. 400 głuszców, a w latach 1925–1928 wciąż ok. 150. Ale już w 1997 r. stwierdzono tam obecność mniej niż 60 kogutów, zaś w 2011 r. – zaledwie 16. Przenieśmy się w Beskid Śląski, gdzie ongiś łowieckiej pasji oddawali się najznamienitsi ze znamienitych (notabene, w czasach II RP również prezydent Ignacy Mościcki). Podczas inwentaryzacji prowadzonej w latach 1999–2002 na obszarze leśnym o powierzchni 25 tys. ha stwierdzono występowanie nie więcej niż 10 osobników. Bory Dolnośląskie – wielki (ponad 172 tys. ha) kompleks leśny – jeszcze w minionym wieku były, obok Sudetów Zachodnich i  ziemi kłodzkiej, jednym z trzech historycznych regionów występowania głuszca na Dolnym Śląsku. W 1900 r. żyło w Borach Dolnośląskich ok. 450 osobników, w  drugiej połowie lat 60. ub.w. – wciąż 360 (największa wówczas populacja w Polsce). Ale już w 2009 r. zinwentaryzowano zaledwie dwa (choć niektóre źródła podają, że w tymże roku wyginęły doszczętnie). Lubelska populacja, zasiedlająca Puszczę Solską i  Lasy Janowskie, w  latach 30. ub.w. oceniana na ok. 400 ptaków, dziś nie przekracza 130 sztuk. Całkowicie wyginęła populacja pomorska, zajmująca niegdyś obszar między Wisłą i Drawą. I to przecież nie jest cały krajowy rachunek strat.

• Źle się dzieje w Europie Obecnie liczebność tego leśnego kuraka szacuje się w naszym kraju na około 500 osobników, żyjących w czterech izolowanych populacjach (patrz mapka na str. 21). Dlaczego go tracimy z naszego leśnego krajobrazu? Po pierwsze, trzeba zauważyć, że ów regres dotyka bez mała całego Starego Kontynentu oraz części Azji, gdzie – podobnie jak u nas – od ponad stu lat spada liczebność tego gatunku. Poza zagrożeniem wydaje się Rosja, gdzie żyje obecnie ponad 1 mln głuszców. Wciąż silne populacje utrzymują się w Skandynawii (razem ponad 700 tys. szt.) – europejską (bez Rosji) szacuje się w sumie na ok. 800 tys. ptaków. Jednak w wielu krajach Europy Środkowej i Zachodniej obserwuje się podobne zjawiska jak u nas, a w wielu regionach, zwłaszcza na nizinach, głuszca już nie ma. Na drastyczny spadek liczebności głuszca w Polsce (i na całym kontynencie) składa się wiele przyczyn – co do tego wśród ekspertów, w tym leśników, panuje pełna zgodność. Kończy się ona, gdy przyjdzie wskazać, która z nich ma decydujące znaczenie. Zenon Rzońca, znakomity znawca przedmiotu, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Wisła (RDLP Katowice), założyciel i  szef miejscowej wolierowej hodowli głuszca, mówi: – Przyczyniły się do tego zmiany w jego naturalnym środowisku bytowa-

Profile for Lasy Państwowe

Echa Leśne nr 3 (617) 2014  

Magazyn przyjaciół lasu

Echa Leśne nr 3 (617) 2014  

Magazyn przyjaciół lasu