Page 63

Sylwia Chutnik - kulturoznawczyni, absolwentka Gender Studies na

że szczęśliwa mama i dobry poród to jest kapitał, z którym startujemy

UW. Prezeska Fundacji MaMa działającej na rzecz poprawy sytuacji

w dalsze życie naszego dziecka. Myślę, że to jest bardzo dobre

matek w Polsce.

spojrzenie, a przy tym to „umatczyniło“ feminizm, sprowadziło na tematy, którymi nie chciał się na początku zajmować.

Kwartalnik Laktacyjny: Dlaczego dziś tutaj przyszłaś? KL: A czego życzysz Fundacji Rodzić po Ludzku? SCh: Przyszłam na urodziny Fundacji Rodzić po Ludzku, na zaproszenie, chociaż właściwie od samego początku śledzę jej poczynania. Kiedy

Sch: To są takie dziwne urodziny, jak się przychodzi do organizacji

Fundacja zaczynała swoją działalność, ja jeszcze byłam w takim wieku,

pozarządowej, które jak to zwykle bywa działają na rzecz różnych

że jeszcze nie myślałam o posiadaniu dzieci. Natomiast pamiętam

spraw i działają z problemami. Bo życzyć takiej Fundacji sto lat, to

pierwszą myśl po tym, jak zaszłam w ciążę. To był już czas, kiedy

jest tak naprawdę skazywać się na kolejne lata ciężkiej roboty. Więc

trwała kampania Rodzić po Ludzku. Od razu tu pobiegłam do siedziby

nie wiadomo, czego życzyć, na pewno nie „do grobowej dechy”.

Fundacji i kazałam sobie opowiedzieć wszystko o najfajniejszych

Chciałabym, żeby pewnego razu wszystkie organizacje pozarządowe

szpitalach. Mało tego, idąc na poród, miałam markerem napisany

mogły zniknąć... Bo byłoby tak wspaniale, żeby zajęły się wreszcie

telefon do Fundacji. To dlatego, że wcześniej jeździłam na dużo

leżeniem do góry brzuchami. I tego chyba życzę dziewczynom

antyszczytów alterglobalistycznych. Ludzie pisali markerami telefony

z Fundacji, bo sama wiem, jak to trudno jest ciągnąć organizację

do najbliższych osób na wypadek aresztowania. I ja po prostu miałam

pozarządową w Polsce.

takie wewnętrzne poczucie, że jak coś się stanie i będą przeciwko mnie w tym okropnym i złym szpitalu, to zadzwonię do Fundacji. Nie pomyślałam, że będę rodziła o północy i wtedy nie będę mogła zadzwonić. Ale ten numer telefonu sprawił, że miałam do porodu Jezuska z Maryjką i czułam się lepiej. Pomyślałam sobie, że powinnam tu dziś być i podziękować - chociażby za poczucie, takie bardzo egoistyczne, bezpieczeństwa i zarazem odczucie, że wiem, jakie są moje prawa. Ale jestem również z ramienia Fundacji MaMa, która powstała ponad 8 lat temu, niejako z inspiracji działaniami Fundacji Rodzić po Ludzku. Pomyślałyśmy sobie, że to będzie kontynuacja po okresie okołoporodowym i że my po prostu „przejmiemy“ kobiety dalej. Będziemy się zajmować nimi i ich problemami. Właściwie od samego początku czułyśmy, że profesjonalizm i zaparcie w mówieniu rzeczy oczywistych dla wielu osób sprawia, że nam to też daje energię, żeby mówić o tym, czym zajmuje się nasza Fundacja. KL: A co Twoim zdaniem Fundacja zrobiła dla polskich feministek? Sch: Myślę, że prawa kobiety i prawa rodziców do godnego porodu stały się częścią praw kobiet, które z kolei stały się częścią praw człowieka. To wszystko zatoczyło koło, a to nie jest takie oczywiste, ponieważ w kraju dość konserwatywnym, w którym zawsze dobro dziecka przedkłada się nad dobro kobiety, mówienie o tym, żeby ona czuła się komfortowo to prawdziwa rewolucja. Nie tylko społeczna czy kulturowa, ale wręcz obyczajowa. Do tej pory wiemy, po 18 latach działania Fundacji, jak niektórzy lekarze czy personel medyczny podchodzi do tego „wygodnictwa” kobiety, która nic, „tylko by się rozkładała z tymi nogami i rodziła w tych koafiurkach, piórkach czy mufkach, podczas gdy oni tutaj trudem rąk wyjmują dzieci tych ladacznic”. A Fundacja od samego początku mówiła bardzo jasno, wręcz nie wdając się w szczegóły, co mi się zawsze bardzo podobało,

Kwartalnik Laktacyjny nr 4 - XII.2014 - III.2015  

Czwarty numer Kwartalnika Laktacyjnego - pierwszego magazynu o karmieniu piersią w Polsce

Advertisement