Page 14

14

Kwartalnik Laktacyjny nr 4

Od butelki, do karmienia piersią. Da się!

Lila przyszła na świat przez cesarskie cięcie.

Nie pozwoliłam jej dokarmiać sztuczną

z powiększoną dziurką. A tu niespodzianka -

Miała problem z oddychaniem i mimo że

mieszanką.

odciągnąć

zassała, pociągnęła, połknęła i od nowa, i od

ciąża była donoszona i bezproblemowa to

tyle, żeby wystarczyło. Jednak jak tylko

nowa! Widzę, że je, że jej się oczy cieszą, że

od razu trafiła do inkubatora. Nie mogłam

schodziłam z oddziału umyć się lub coś

pomału przechodzi w błogostan. W końcu

jej nawet dotknąć. Zabrano ją do innego

zjeść, to zdarzało się, że Lila dostawała

mleko jest o odpowiedniej temperaturze,

szpitala, a ja ze świeżą raną wypisałam się

mleko modyfikowane. Byłam zła. Pewnego

nie śmierdzi kauczukiem, a mama jest tak

na żądanie i pojechałam za nią. Karmiono

dnia, jak Lila miała skończone 2 tygodnie,

blisko...

ją sondą i kroplówką, bo miała problem

pozwolono mi wyciągnąć ją z inkubatora

z oddechem. Zdiagnozowano wiotkość

i przystawić do piersi.

Musiałam

więc

Lila załapała jedzenie z piersi, jakby cale swoje krótkie życie nic innego nie robiła.

krtani ze zwężeniem tak dużym, że zasygnalizowano potrzebę operacji. Stres,

Udało

okropnie

Ja jestem jeszcze spięta i nie potrafię znaleźć

płacz.

laktatorem.

charczała, sapała i była niewiarygodnie

wygodnej pozycji. Ale to dopiero początek,

Podawano ją jej sondą prosto do brzuszka.

zmęczona już po kilku minutach ssania.

a trening czyni mistrza. Przeraża mnie tylko

W ósmym dniu życia przewieziono ją do

To nie dla nas – tak pomyślałam - wracamy do

to, że przez 11 tygodni wiedziałam, ile młoda

kolejnego szpitala na operację wstawienia

butelki. Raz lub dwa razy dziennie mogłam

wypija, a teraz nie ma miarki ani podziałki.

rurki w gardło. Na miejscu okazało się,

próbować z piersią, ale efekty były marne:

Pije krótko, ale intensywnie, potem jest

że w poprzednim szpitalu nieumiejętnie

krztuszenie, sapanie, zmęczenie. Nadal

odbicie, a nawet ulanie. No i śpi, więc widać,

wykonano zdjęcie RTG i wcale nie ma

ściągałam pokarm. Po 21 dniach wypuścili

że brzuch ma pełny. Czuję się zagubiona

potrzeby wykonania operacji. Potrzeba

nas do domu, wiotkość nie ustąpiła,

i boję się każdego łyka, mimo że z krtanią jest

jednak czasu, żeby krtań się utwardziła.

ale objawy zelżały. Umiałam już karmić

już prawie wszystko w porządku. Z drugiej

Musiałam pomagać córce, np. podczas

butelką na tyle, że córka się nie krztusiła.

strony jestem szczęśliwa, że mogę dać

jedzenia, żeby się nie męczyła podczas

Piersi bałam się podawać. Moje życie

córce to, co najlepsze i to nie odgrzewane,

ssania, połykania i oddychania. Odeszliśmy

zaczęło kręcić się wokół laktatora, butelek,

a prosto ze źródła. Warto było zarywać noce

od sondy na rzecz butelki z miękkim

smoczków, wyparzania, podgrzewacza.

i ściągać, mimo że już nienawidziłam tego

Odciągałam

siarę

się!

Zassała!

Jednak

robić. Przychodziły mi już myśli, że dam jej

smoczkiem i dużą dziurką. Mieliśmy jak najbardziej ograniczyć córce wysiłek przy

Lila pięknie przybierała na moim mleku

sztuczne mleko i chwilę odpocznę. Dobrze,

karmieniu. Lila wciąż była w inkubatorze,

podawanym z butelki. Kiedy skończyła

że tego nie zrobiłam i utrzymałam laktację.

gdzie wtłaczano tlen w celu ułatwienia

11

oddychania. Piła moje mleko z butelki.

podać jej pierś. Nie wierzyłam, że się uda.

Odciągałam je dla niej co 3 godziny.

Tyle czasu jadła mięciutkim smoczkiem

tygodni,

postanowiłam

spróbować Da się!

Kwartalnik Laktacyjny nr 4 - XII.2014 - III.2015  

Czwarty numer Kwartalnika Laktacyjnego - pierwszego magazynu o karmieniu piersią w Polsce

Advertisement