Anna-Pol Travel
WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM
❖ Rezerwacja hoteli ❖ Wynajem samochodów ❖ Notariusz ❖ T³umaczenia ❖ Klauzula “Apostille” ❖ Zaproszenia ❖ Wysy³ka pieniêdzy Vigo
➭ 5
A jakie s¹ cele prezy denta Donalda Trumpa, cz³owieka, który ostatnie dziesiêæ lat wypowiada³ siê przeciw wojnom, zw³aszcza „g³upim wojnom na Bliskim Wschodzie”? Jakby to powiedzieæ, nie bardzo wiadomo, bo ci¹gle siê zmieniaj¹, co nie wró¿y dobrze. Senator Partii Demokratycznej z Connecticut, Chris Murphy, po briefingu na temat celów wojny napisa³: „cele wojny NIE obejmuj¹ zniszczenia irañskiego programu zbrojeñ nuklearnych. To, hm... zaskakuj¹ce... skoro Trump ci¹gle powtarza, ¿e to kluczowy cel (…) w Cieœninie Ormuz NIE MIA£ ¯ADNEGO PLANU”. A mo¿e zmiana w³adzy? Te¿ nie. Sen. Murphy dalej: „No dobrze, wiêc jakie S¥ cele? Wydaje siê, ¿e przede wszystkim zniszczenie wielu fabryk pocisków, ³odzi i dronów. Ale pytanie, które zaskoczy³o: co siê stanie, gdy przestan¹ bombardowaæ i wznowi¹ produkcjê? Zasugerowali kolejne bombardowania. Co oczywiœcie oznacza niekoñcz¹c¹ siê wojnê.” Nic nie trzeba w sumie dodawaæ, co chyba t³umaczy, dlaczego wojna z Iranem ma tylko… 40 procent poparcia.

W jedenastym dniu wojny w Zatoce wiadomo, ¿e Pentagon „przepali³” ju¿ 11,5 mld dolarów. Co gorsza, 50 procent pocisków przechwytuj¹cych przeciwlotniczego systemu THAAD i jedna trzecia efektorów systemu SM-3. Pokaza³y siê zdjêcia szybkiego demonta¿u amerykañskich systemów
THAAD w Korei Po³udniowej i szybka przesy³ka na Bliski Wschód, najprawdopodobniej do obrony Izraela (to tyle dla mi³oœników teorii, ¿e wojna z Iranem to wspania³y plan szachów 8-D na „oderwanie siê” raz na zawsze od Bliskiego Wschodu i „pivot” na Azjê, czytaj Chiny). Ju¿ teraz widaæ, pomimo cenzury wojskowej, ¿e coraz wiêcej dronów i rakiet wystrzeliwanych z rzekomo pokonanego ju¿ Iranu, trafia celu coraz czêœciej. Do tego dochodz¹ informacje, ¿e Irañczykom uda³o siê zniszczyæ wiele amerykañskich instalacji wojskowych w Zatoce Perskiej i okolicy, w tym wielkie radary umo¿liwiaj¹ce obronê. Jeœli pociski przechwytuj¹ce siê wyczerpi¹, a Iran nie spasuje, sami odpowiedzcie sobie, gdzie bêdzie du¿o wiêcej zniszczeñ.
Kto trochê zna historiê, nie tylko historiê Donalda Trumpa, ale Historiê, siêgaj¹c¹ kilku tysiêcy lat i kilku cywilizacji w ty³, ten powie: w sumie nic nowego. Pycha zawsze kroczy przed upadkiem. Zawsze.
Fortunato Brothers
289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211
Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042
● INSTALACJA NOWYCH BOILERÓW
● ZAMIANA BOILERÓW OLEJOWYCH NA GAZOWE
● USUWANIE GAS, NATIONAL GRID, DEPT OF BUILDINGS VIOLATIONS
● RPZ/BACKFLOW PREVENTER INSTALACJA & COROCZNE SERWISY
● CON ED/ NATIONAL GRID GAS SERVICE RESOTRATION
● INSPEKCJE SYSTEMÓW LINII GAZOWYCH ZGODNIE Z LOCAL LAW 152
✓ Bilety Lotnicze ✓ Wysy³ka pieniêdzy i paczek ✓ T³umaczenia ✓ Sprawy imigracyjne ✓ Notariusz 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378
Acupuncture and Chinese Herbal Center
Cui, L.Ac, OMD, Ph.D
– jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni.
● katar sienny ● bóle pleców ● rwê kulszow¹ ● nerwobóle ● impotencjê
● zapalenie cewki moczowej ● bezp³odnoœæ ● parali¿ ● artretyzm ● depresjê ● nerwice
● zespó³ przewlek³ego zmêczenia ● na³ogi ● objawy menopauzy ● wylewy krwi do mózgu
● alergie ● zapalenie prostaty ● rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp.
Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku
144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354
Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 19:00; tel. (718) 359-0956
1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223
Wtorek, czwartek i sobota: 12:00-19:00, w niedziele 12:00 - 15:00; tel. (718) 266-1018
www.drshuguicui.com
Jeremi Zaborowski
Donald Trump
Jeszcze raz na temat oty³oœci w sztuce. Obrazów przedstawiaj¹cych ludzi nadmiernie grubych by³o w dawnym malarstwie sporo, a wizerunki te s³u¿y³y rozmaitym celom. O paru wspomnia³em w poprzednim szkicu – dziœ o trzech innych powodach, dla których artyœci interesowali siê tym tematem.
Przypominam Czytelnikom, najczêœciej malowano niemi³e sceny z brzuchatymi osobnikami celem potêpienia ob¿arstwa jako jednego z grzechów g³ównych; obrazów na ten temat jest sporo. Mia³y to byæ sceny z za³o¿enia odra¿aj¹ce, a postaci –ohydne z wygl¹du, tak jak paskudne s¹ ich wykroczenia przeciw boskim przykazaniom
Jak w objazdowym zoo
Innym powodem dla których artyœci portretowali grubasów, by³a niezdrowa ciekawoœæ, fascynacja odchyleniem od normy, groteskowoœci¹ ludzkiej postaci. Na mo¿nych dworach w dawnych czasach utrzymywano ludzk¹ mena¿eriê (mamy tego dowody liczne, na przyk³ad na obrazie Diego Velazqueza) – na pokaz i dla uciechy zblazowanych dworaków albo ¿¹dnych niecodziennej rozrywki goœci.
W jakimœ sensie tak¹ rolê – osobliwoœci na pokaz – okresowo spe³nia³ Brytyjczyk Daniel Lambert, uwa¿any za najgrubszego cz³owieka Anglii. By³ wiêcej ni¿ sensacj¹ œrodowiska londyñskiego czy rodzinnego Leicester. Na podstawie portretu œrednio znanego malarza, Benjamina Marshalla, specjalizuj¹cego siê w ulubionej przez Brytyjczyków sztuce malarskiej zwierz¹t – zw³aszcza koni i psów myœliwskich, a tak¿e zwierz¹t gospodarstwa domowego, mo¿emy sobie wyobraziæ wygl¹d tego w istocie ciê¿ko chorego m³odego cz³owieka. Wed³ug wspó³czesnego mu œwiadka, Lamberta mo¿na przedstawiæ jako „ogromn¹ masê cia³a, gdy¿ jego uda s¹ tak zakryte brzuchem, ¿e widaæ tylko kolana, a skóra nóg, przypominaj¹ca poduszki, wystaje w taki sposób, ¿e niemal zakrywa stopy”.
Daniel Lambert urodzony w 1770 r. zacz¹³ niepowstrzymanie tyæ gdy przekroczy³ dwudziesty rok ¿ycia i przybiera³ na wadze nieustannie mimo i¿ bardzo ogranicza³ siê z jedzeniem i unika³ alkoholu (cukier!). Gdy zmar³ w wieku 39 lat wa¿y³ 335 kilo.
Po ojcu odziedziczy³ pracê klucznika wiêziennego w Leicester, ale zamkniêcie tej instytucji zmusi³o go do poszukiwania zarobku. Jedyne, co móg³ w tym stanie zrobiæ, to wystawiaæ siebie samego na pokaz za odp³atnoœci¹. Obje¿d¿a³ ca³y kraj w specjalnie skonstruowanym powozie, aw Londynie, gdzie siê zatrzyma³ najd³u¿ej, sta³ siê towarzysk¹ sensacj¹. Bo nie tylko karykaturalny wygl¹d Davida Lamberta przyci¹ga³ t³umy (z pieniêdzmi). By³ przy tym uroczy, niezmiernie uk³adny, bystry, dowcipny i inteligentny. By³ zami³owanym myœliwym, a kompetencj¹ i umiejêtnoœci¹ rozmowy na ten temat zjednywa³ sobie zami³owanych w myœlistwie rodaków; by³ te¿ niewiarygodnie silny. Nie ulega w¹tpliwoœci, ¿e model prezentowanego portretu cierpia³ na jak¹œ – chyba nierzadk¹ – chorobê zaburzenia metabolizmu.
Grubasy
Dla potomnoœci
Innym powodem mo¿e byæ poprawa wizerunku osoby portretowanej. Gerard Andriesz Bicker upamiêtniony na portrecie by³ synem Andriesa Bickera, wielokrotnego burmistrza Amsterdamu, wp³ywowego polityka i dyplomaty (m. in na placówce w Polsce, g³ównie w Gdañsku, Elbl¹gu i Królewcu, w latach 1627-28). Gerard by³ synem nieudanym, prawdopodobnie cierpi¹cym na jak¹œ chorobê genetyczn¹ (lekarze analitycy obrazu ró¿ni¹ siê w opinii co do konkretnego rodzaju schorzenia). Na podwójnym w istocie portrecie (obok wizerunku ojca) artysta przedstawi³ Gerarda w pe³nej dumy okaza³oœci – trochê mo¿e pulchnego m³odego cz³owieka, ale za to w pozie okaza³ej, z rêkoma ujêtymi zawadiacko pod boki, we wspania³ym, piêknym ubraniu, w³osy starannie utrefione. M³ody dandys, dziedzic bogatego kupca i sprawnego polityka. Ka¿dy, kto na obraz spojrzy, bêdzie wiedzia³, i¿ syn dziedziczy maj¹tek, tytu³y i talenty Andriesa. Ojciec zamówi³ obraz u czo³owego portrecisty holenderskiego Bartholomeusa van der Helsta, kupi³ synowi jakieœ prominentne stanowisko. Gerard jednak okaza³ siê ca³kowicie nieudolnym funkcjonariuszem; zaaran¿owane ma³¿eñstwo zosta³o prêdko anulowane. Niewiele o nim wiadomo, ale domyœlamy siê, ¿e ojciec na tym

podwójnym portrecie chcia³ zmyliæ ludzi (mo¿e i siebie nawet). Zarejestrowaæ dla potomnoœci wizerunek syna, œwietnego potomka wspania³ego rodu – tak jakby wszystko by³o w porz¹dku.
Pulchny œwiat Fernanda Botero Trzeci wreszcie powód, jakby wykraczaj¹cy poza ramy tego cyklu: oty³oœæ jest
piêkna! Ten wariant malarski z powodzeniem realizowa³ niedawno zmar³y znakomity artysta kolumbijski, Fernando Botero. Jego urocze rzeŸby i obrazy s¹ doœæ znane; mieszkañcy Nowego Jorku mo¿e pamiêtaj¹ czternaœcie br¹zowych figur (ludzi i zwierz¹t) tego œwietnego twórcy rozstawionych na Park Ave w 1993 r. Z tamtej ekspozycji pozosta³a tylko figura korpulentnego mê¿czyzny w tu¿urku i meloniku na równie obfitym w cia³o koniu ustawiona w parku Nassau County Museum na Long Island.
Dzie³a Botero nieodmiennie przedstawiaj¹ ludzi nadmiernie powiem pulchnych, ale zarazem jakoœ zwiewnych, lekkich, uroczych. Efekt ten uzyskuje na p³ótnie ujmuj¹c swe postaci jakby bez g³êbi, trochê w naiwnym stylu malarstwa bez perspektywy, a wiêc i bez ciê¿aru, bez masy. Tylko kszta³t – nadmiar cia³a przedstawionych z odrobin¹ humoru i liryzmu postaci tworzy wra¿enie monumentalnej zmys³owoœci. M³oda kobieta w ³azience wype³nia ca³e pomieszczenie. Jej dorodne kszta³ty to nie tylko radoœæ, potêga ¿ycia rozpieraj¹cego cia³o. To pe³nia ¿ycia uczuciowego, zmys³owego. Mo¿na œmia³o powiedzieæ, i¿ opas³oœæ postaci wyobraŸni Botero przez wyobra¿enie wizualnie nadmiernego cia³a sugeruj¹ rozsadzaj¹c¹ radoœæ ¿ycia, przepe³niaj¹c¹ istnienie si³ê witaln¹. ❍
Benjamin Marshall – Daniel Lambert
Fernando Botero – W ³azience
Bartholomeus van der Helst – Portret Gerard Andriesz Bickera