__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

P O L I S H

ILUSTRACJA: VALERIE SOKOLOVA

NUMER 1386 (1686)

W E E K L Y ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E TYGODNIK

3 KWIETNIA 2021


2

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

Drodzy Czytelnicy Wielki Tydzieñ i wielkie czekanie na Zmartwychwstanie... W tym roku ma ono szczególny wymiar, bo jesteœmy przyt³oczeni z³ymi wiadomoœciami, lêkiem, niepewnoœci¹, pytaniami bez odpowiedzi. Zainfekowany groŸnym wirusem œwiat, to wielkie spo³eczne doœwiadczenie, odbieraj¹ce poczucie bezpieczeñstwa. Czy mo¿na siê przed tym broniæ? Rada jest jedna – przestrzegaæ przepisów sanitarnych i jak d³ugo jest to mo¿liwe robiæ swoje. W wielkanocnym wydaniu Kuriera mniej jest tradycyjnych reklam, bo wiele polonijnych biznesów zamkniêto. Ich w³aœciciele nie podo³ali trudnoœciom lub przenieœli siê w bezpieczniejsze miejsca. Tym bardziej jesteœmy wdziêczni tym, którzy z nami

3

zostali i zdecydowali siê z³o¿yæ ¿yczenia œwi¹teczne na naszych ³amach, przypominaj¹c o swojej obecnoœci i zasilaj¹c bud¿et Kuriera. W œwi¹tecznym wydaniu naszego tygodnika ka¿dy znajdzie coœ dla siebie. S¹ teksty religijne, œciœle zwi¹zane ze Zmartwychstaniem, a tak¿e pasjonuj¹cy opis zwyczajów wielkanocnych w ziemiañskiej Polsce i rozmowa z laureatk¹ konkursu The Voice Senior, balansuj¹cej miêdzy smutkiem a radoœci¹. Z wypowiedzi w naszej mini akiecie wynika, ¿e choæ bardzo têsknimy za normalnoœci¹, to nie poddajemy siê i kultywujemy stare, wielkanocne tradycje. Z okazji tych piêknych, nios¹cych nadziejê œwi¹t, ¿yczê naszym Czytelnikom, Og³oszeniodawcom i Autorom du¿o zdrowia i radoœci. Zofia K³opotowska

Zdecyduj siê zmartwychwstaæ! Zdecyduj siê na wiosnê. Odpadn¹ suche ga³êzie. Tylko we wszystkim, co nowe i œwie¿e, œwiêcimy œwiêto Wielkanocy, œwiêto radoœci. – Phil Bosmans

W Œwiêta Zmartwychwstania przesy³amy ¿yczenia radoœci, wiary, mi³oœci i nadziei. Niechaj Jezus - Zwyciêzca o¿ywia nasze serca! ¯yczymy, patrz¹c na symbole odradzaj¹cego siê ¿ycia, WIARY, która pomo¿e zwyciê¿yæ smutki, os³odzi niepowodzenia NADZIEJ¥. ¯yczymy spotkañ z Jezusem - Zwyciêzc¹ na naszych codziennych drogach do Emaus. Niechaj okrzyk - Weso³ego Alleluja! - bêdzie decyzj¹ Prawdziwej radoœci w rodzinnym gronie - z wielk¹ wdziêcznoœci¹ przesy³a CPSD w NYC


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

4

www.kurierplus.com

Chcê ci powiedzieæ... 122 Nassau Avenue, Brooklyn, NY 11222 tel. (718) 349-2300, fax: (718) 349-2332 e-mail: joannagwozdzlaw@gmail.com

Wszystkim moim Klientom i ca³ej Polonii, ¿yczê zdrowych i rodzinnych Œwi¹t Wielkanocnych

Ojciec Pawe³ Bielecki

¯yczenia Niech Twoim ¿yciem rz¹dzi od dziœ: – wiara w nadziejê i mi³oœæ – cierpliwoœæ dla tych co nie chc¹ jeszcze zmartwychwstaæ do nowych spraw – pokora Niech Twoim ¿yciem rz¹dzi od dziœ: – dobre s³owa dla pogubionych – prawda co zapala œwiat³o w ciemnoœci – cisza co pozwala us³yszeæ Niebo w Tobie Niech Twoim ¿yciem rz¹dzi od dziœ: – chêæ bycia lepszym cz³owiekiem na ile siê da – mi³oœæ, która uczy, ¿e i bezradni na ni¹ zas³uguj¹ – przyjaciele z dobr¹ rad¹ Niech Twoim ¿yciem rz¹dzi od dziœ: – s³owo, które nazywa siê Ewangeli¹ – modlitwa, która zmienia Ciê na lepsze – przebaczenie, co usuwa gniew i zawiœæ Trzymaj siê dzielnie kimkolwiek jesteœ Drogi Czytelniku! Spokojnych œwi¹t Zmartwychwstania Pañskiego.

m

Chrystus Zmartwychwsta³. Prawdziwie Zmartwychwsta³. Alleluja

Bardzo proszê o kontakt pod numerem (718) 349-2300 aby umówiæ siê na bezp³atn¹ konsultacjê w celu omówienia Pañstwa sprawy.

FIDELITY TAX SERVICES & INSURANCE BROKERAGE CORP.

Radosnej Wielkanocy prze¿ytej w gronie Najbli¿szych naszym Klientom i ca³ej Polonii ¿ycz¹ Katarzyna i Krzysztof Matyszczyk

¯yczymy wszystkim Polakom aby radoœæ Wielkanocnego poranka, zwiastuj¹cego Zmartwychwstanie Chrystusa, rozœwietli³a mroki codziennoœci. Niech umacnia w sercach wiarê, nadziejê i mi³oœæ. Szczêœæ Bo¿e Katolicki Klub Dyskusyjny info:718-437-6099

UNITAS 57 Saint Mark’s Place, New York, NY 10003 212-982-3470

¯yczenia zdrowej i pogodnej Wielkanocy 2021 wszystkim Rodakom sk³ada dr Roman Pabis oraz pracownicy Kliniki Zdrowia Psychicznego UNITAS

178 GREENPOINT AVE. BROOKLYN, NY 11222

tel. (718) 389-5553

www.unitas-nyc.org


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

5

Parafia œwiêtego Stanis³awa Kostki 109 York Ave. Staten Island, NY 10301

TRIDUUM PASCHALNE WIELKI CZWARTEK 7:00PM Adoracja przy ciemnicy do 10:00 PM

WIELKI PI¥TEK 7:00 PM Adoracja przy grobie Pañskim do 10:00 PM

WIELKA SOBOTA 10:00 AM – 3:00 PM Poœwiêcenie pokarmów (co godzinê)

7:00 PM

Wigilia Paschalna

NIEDZIELA WIELKANOCNA 7:00 AM Rezurekcja

10:00 AM

Msza œw. w j. angielskim

Kap³ani i wierni parafii Œw. Stanis³awa Kostki, Greenpoint, Brooklyn

11:30 AM

Msza œw. w j. polskim

Drodzy Parafianie Ze szczególn¹ serdecznoœci¹ zwracam siê do Was Wszystkich, aby podzieliæ siê radosnym orêdziem wiary, które brzmi: Chrystus Pan Zmartwychwsta³! Choæ w naszych sercach goœci wiele niepokoju i rani je ból z powodu cierpienia tylu osób na ca³ym œwiecie, dotkniêtych bezpoœrednio lub poœrednio epidemi¹ koronawirusa, to jednak wiêksza i silniejsza jest nadzieja pok³adana w Bogu, Mi³osiernym Ojcu, który „tak œwiat umi³owa³, ¿e zes³a³ swojego Syna, aby ka¿dy, kto w Niego wierzy, nie zgin¹³, ale mia³ ¿ycie wieczne” (por. J 3,16). ¯yczê Wam g³êbokiego pokoju, niewzruszonej ufnoœci w Bogu, wzajemnej mi³oœci i zrozumienia, a tak¿e wielkiej gotowoœci, by dzieliæ strapienia i ciê¿ary braci oraz sióstr znajduj¹cych siê w najtrudniejszej sytuacji. Niech Chrystus Zmartwychwsta³y i ¯yj¹cy dodaje Wam odwagi, umacnia wiarê i kieruje Wasze pragnienia oraz wysi³ki ku osi¹gniêciu radoœci nieprzemijaj¹cej i wiecznie trwa³ej.

Rev. Can. Jacek Piotr WoŸny – pastor

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

dyrektor artystyczny Marek Rygielski

sta³a wspó³praca

Maria Bielski, Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Ma³gorzata Ka³u¿a, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

sk³adaj¹ Redakcji Kurier Plus Czytelnikom i ca³ej Polonii najlepsze ¿yczenia z okazji œwi¹t Zmartwychwstania Pana.

Chrystus Zmartwychwsta³! Prawdziwie Zmartwychwsta³! Ten, który zwyciê¿y³ œmieræ, grzech i szatana, daje nam udzia³ w Swoim zwyciêstwie. Niech Zmartwychwsta³y Chrystus b³ogos³awi naszej walce o prawdziwe szczêœcie i radoœæ ducha. Niech pomo¿e nam poznaæ sens d¹¿enia do doskona³oœci i kieruje drogami naszego codziennego ¿ycia. Niech dodaje odwagi w tych trudnych czasach.

Weso³ego Alleluja! W duchu wspólnego prze¿ywania radosnych Œwi¹t Zmartwychwstania Pañskiego zapraszamy na Uroczystoœci Wielkiego Tygodnia: Wielki Czwartek i Wielki Pi¹tek – 19:00, Wielka Sobota – 19:30. Wielkanoc - msza œwiêta Rezurekcyjna – godz. 6 rano. Pozosta³e msze œw. 10:15, 11:30, 13:00, 20:00 Œwiêcenie pokarmów w Wielk¹ Sobotê: 9:00 – 16:30 St. Stanislaus Kostka Church 607 Humboldt Street, Brooklyn, NY 11222

korespondenci z Polski Jan Ró¿y³³o

fotografia

Zosia ¯eleska-Bobrowski

wydawcy

John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Phone 718.388.0170 * Fax: 718.388.6382 www.facebook.com/sskcbrooklyn www.ststanskostka.org

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

6

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Ks. Ryszard Koper

Spotkaæ Zmartwychwsta³ego siê na spotkanie karawany pozosta³ych trzech mêdrców. Poniewa¿ przegapi³ karawanê sprzeda³ jeden ze swoich skarbów, aby kupiæ wielb³¹dy i zapasy potrzebne do dalszej wyprawy. Nastêpnie wyruszy³ w podró¿, ale przyby³ do Betlejem zbyt póŸno, aby zobaczyæ niemowle, którego rodzice uciekli do Egiptu. W Betlejem ratuje ¿ycie dziecka za cenê kolejnego ze swoich skarbów. Nastêpnie wyrusza w podró¿ do Egiptu i wielu innych krajów, poszukuj¹c Jezusa. Po drodze udziela pomocy potrzebuj¹cym, co jeszcze bardziej opóŸnia dotarcie do celu.

A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze by³o ciemno, Maria Magdalena uda³a siê do grobu i zobaczy³a kamieñ odsuniêty od grobu. Pobieg³a wiêc i przyby³a do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kocha³, i rzek³a do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go po³o¿ono”. Wyszed³ wiêc Piotr i ów drugi uczeñ i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeñ wyprzedzi³ Piotra i przyby³ pierwszy do grobu. A kiedy siê nachyli³, zobaczy³ le¿¹ce p³ótna, jednak¿e nie wszed³ do œrodka. Nadszed³ tak¿e potem Szymon Piotr, id¹cy za nim. Wszed³ on do wnêtrza grobu i ujrza³ le¿¹ce p³ótna oraz chustê, która by³a na Jego g³owie, le¿¹c¹ nie razem z p³ótnami, ale oddzielnie zwiniêt¹ w jednym miejscu. Wszed³ wtedy do wnêtrza tak¿e ów drugi uczeñ, który przyby³ pierwszy do grobu. Ujrza³ i uwierzy³. (J 20, 1-9)

P

W

ielki Tydzieñ przez swoj¹ ciszê i powagê, modlitwê i bogat¹ liturgiê koœcio³a, przygotowanie domu do œwi¹t, cierpienie i œmieræ Jezusa przygotowa³ nas do radoœci Zmartwychwstania. Jeœli to by³o naszym udzia³em, to dzisiaj pe³nym sercem mo¿emy œpiewaæ weso³e Alleluja. W domu mojego dzieciñstwa ta radoœæ ogromnia³a mnie ju¿ w poranek Wielkiej Soboty. Pomaga³a w tym budz¹ca siê do ¿ycia natura. W ogródku przydomowym zakwita³y ¿onkile i inne wiosenne kwiaty. Drzewa nabrzmiewa³y p¹kami. Na polach zieleni³y siê oziminy, a w czarnej ziemi nabrzmiewa³y ¿yciem ziarna wiosennego zasiewu. Nad t¹ zieleni¹ rozbrzmiewa³ cudowny œpiew skowronka, da³ siê s³yszeæ tak¿e klekot bocianów, a na zieleniej¹cych ³¹kach s³ychaæ by³o rechot ¿ab. Tata w tym dniu nie pracowa³ w polu, bo w zagrodzie by³o wystarczaj¹co pracy i dla taty i dla nas. Wszystko musia³o byæ wygrabione, posprz¹tane, lœniæ czystoœci¹ jak przysta³o na tak wa¿ne i radosne œwiêta. Jednak najwa¿niejszym miejscem, gdzie rodzi³a siê wielkanocna radoœæ by³a kryta strzech¹ wiejska chata. Œciany domu pachnia³y œwie¿ym wapnem, które wybielono pêdzlem z prosa kilkanaœcie dni wczeœniej. Tak to siê jakoœ utar³o, ¿e to w naszym domu gromadzili siê s¹siedzi z koszyczkami do poœwiêcenia pokarmów wielkanocnych. Do dziœ pamiêtam zapach sobotniego poranka, gdy w chacie przybywa³o koszyczków ze œwiêconk¹. W tym konkursie kulinarnych zapachów zdecydowanie wygrywa³y kie³basy i inne wêdliny. Spod tego dyktatu wychyla³ siê delikatnie zapach twarogu, jajek, chrzanu, chleba, bu³ek, ciasta i zieleni, któr¹ by³y przybrane koszyczki, wykrochmalonych bia³ych serwetek, które je przykrywa³y. Po poœwiêceniu pokarmów, gdy dom ju¿ opustosza³ mama bra³a siê za szorowanie pod³ogi. A gdy ju¿ pod³og¹ zapachnia³a czystoœci¹, mama stawa³a przy kuchni, aby przygotowaæ ostanie potrawy na stó³ wielkanocny. Tradycyjnie w moim domu

nale¿a³a do nich kaszanka, któr¹ pieczono w piecu chlebowym. Co za zapach, co za smak. Kaszanka w piecu nabiera³a rumieñców, a my udawaliœmy siê do parafialnego koœcio³a w Majdanie Sopockim na bardzo bogat¹ i uroczyst¹ Liturgiê Wielkiej Soboty.

Koœció³ ton¹³ w ciemnoœciach, które

symbolizowa³y zagubienie, cierpienie i œmieræ. Na zewn¹trz p³on¹³ ogieñ, po poœwiêceniu którego zapalany by³ pascha³ symbolizuj¹cy Chrystusa Zmartwychwsta³ego, o którym refren mówi³ „Œwiat³o Chrystusa”. To Œwiat³o rozœwietla³o koœció³ i by³o wezwaniem dla nas, aby to Œwiat³o rozœwietli³o mrok naszej duszy. Dope³nieniem tej œwiat³oœci by³y czytania biblijne, które przez Stary i Nowy Testament prowadzi³y do Ewangelii, która mówi o pustym grobie i zmartwychwstaniu Chrystusa. To jest g³ówne Ÿród³o naszej radoœci i powód naszego œwiêtowania. Chrystus zmartwychwsta³. Alleluja. Jeœli Chrystus zmartwychwsta³, to i my zmar-

twychwstaniemy. O tym co bêdzie decydowaæ o naszym udziale w tajemnicy œmierci i zmartwychwstania Chrystusa w sposób obrazowy mówi pisarz i pedagog Henry van Dyke w opowiadaniu Czwarty Mêdrzec Wschodu.

Z

azwyczaj to opowiadanie ³¹czymy z Uroczystoœci¹ Trzech Króli. Jednak wymowa tej opowieœci jest na wskroœ wielkanocna. Zaakcentowali to twórcy filmu pt. „Czwarty mêdrzec”, opartego na opowiadaniu Henrego van Dyke. Nieprzypadkowo premiera tego filmu mia³a miejsce 30 marca 1985 r., na tydzieñ przed Niedziel¹ Wielkanocn¹, Jest to opowieœæ o „czwartym” mêdrcu imieniem Artaban, który podobnie jak inni mêdrcy, zauwa¿y³ na niebie znaki zapowiadaj¹ce narodzenie nadzwyczajnego króla. Podobnie jak oni, wyruszy³ na spotkanie z nim. Przedtem sprzeda³ wszystko i zabra³ dla dzieciêcia drogocenne dary: szafir, rubin i per³ê. Jednak po drodze zatrzyma³ siê, aby pomóc umieraj¹cemu cz³owiekowi, przez co spóŸni³

Ofiary na Wioskê Dzieciêc¹ mo¿emy sk³adaæ: KONTO # 1434750 POLISH&SLAVIC FCU 140 GREENPOINT AVENUE BROOKLYN, NY 11222 ABA # 2260082022 CZEKI WYPISUJEMY NA: ST STANISLAUS BM CHURCH W MEMO DOPISEK: GOOD SAMARITAN CHARITY MO¯EMY TAK¯E DOKONAÆ PRZELEWU NA WY¯EJ WYMIENIONE KONTO CZEKI WYSY£AMY NA ADRES: ST STANISLAUS BM CHURCH 101 E 7th. STREET, NEW YORK, NY 10009 Attn. GOOD SAMARITAN CHARITY

o 33 latach Artaban przybywa do Jerozolimy. Jest œwiadkiem ukrzy¿owania Jezusa. Nadzwyczajne zjawiska towarzysz¹ce œmierci Jezusa na krzy¿u nie do koñca daj¹ mu pewnoœæ, ¿e jest to poszukiwany Król. Trochê zawiedziony efektami swoich poszukiwañ nie ustaje w czynieniu dobra. Oddaje swój ostatni skarb, per³ê, aby wykupiæ m³od¹ kobietê z niewoli. W czasie pos³ugi charytatywnej zostaje ranny. Bliski œmierci ujrza³ Zmartwychwsta³ego Chrystusa, którego zapyta³: „Panie mój, Ty ¿yjesz? Tak d³ugo Ciê szuka³em. Mia³em dla Ciebie cenne dary, a teraz ju¿ ich nie mam. Nie mam Ci nic do dania”. „Da³eœ mi bardzo wiele. Gdy by³em g³odny da³eœ mi jeœæ, gdy by³em spragniony, da³eœ Mi piæ, gdy by³em przybyszem przyj¹³eœ Mnie, gdy by³em nagi, przyodzia³eœ Mnie, gdy by³em chory, odwiedzi³eœ Mnie, gdy by³em w wiêzieniu, przyszed³eœ do Mnie” – powiedzia³ Jezus. „Panie to tak nie by³o. Nigdy nie widzia³em Ciê g³odnym, spragnionym, przybyszem, nagim, chorym, w wiêzieniu”. Jezus z mi³oœci¹ spojrza³ na Artabana i powiedzia³: „Wszystko, co uczyni³eœ jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnie to uczyni³eœ”. Gdy Chrystus znikn¹³ uradowany Artaban powiedzia³ do swojego s³ugi: „Czy widzia³eœ Go? Czy s³ysza³eœ Go? OdnaleŸliœmy króla, Pana ¿ycia i œmierci”. Jego twarz promienia³a radoœci¹, gdy odchodzi³ na wiecznoœæ do Króla, Pana ¿ycia i œmierci, którego szuka³ przez lata.

K

ultywujemy piêkne polskie tradycje wielkanocne, uczestniczymy w przejmuj¹cej liturgii Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy. To s¹ bardzo wa¿ne sprawy, ale dzie³a mi³osierdzia bêd¹ najwa¿niejsze przy naszym spotkaniu ze zmartwychwsta³ym Chrystusem. Na zakoñczenie wspomnê jedno z takich dzie³. Na ³amach Kuriera Plus pisano wiele razy o charytatywnej dzia³alnoœci Wspólnoty Dobrego Samarytanina. Po wybudowaniu Oœrodka Samarytañskiego dla sierot w Tanzanii, Wspólnota buduje teraz Wioskê Dzieciêc¹ (11 budynków i kaplica pw. Matki Bo¿ej Czêstochowskiej) dla sierot ojca Bashobory w Ugandzie. W to dzie³o w³¹czy³a siê parafia œw. Stanis³awa BiM na Manhattanie. Bêdzie to wotum wdziêcznoœci za jubileusz 150-lecia istnienia parafii. Jest to najstarsza parafia polonijna na Wschodnim Wybrze¿u USA, a zatem to wotum jest dziêkczynieniem ca³ej Polonii w USA. Niech radoœæ wielkanocna przenika nasze ró¿norakie przygotowanie do zmartwychwstania Chrystusa, który jest naszym zmartwychwstaniem. m

Zapraszamy na stronê Autora: www.ryszardkoper.com.pl


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

7

Czy konieczne jest poddawanie siê testom na obecnoœæ narkotyków w sprawach œwiadczeñ prawniczych w Nowym Jorku? To, czy test na obecnoœæ narkotyków w organizmie jest obowi¹zkowy w postêpowaniu o œwiadczenia pracownicze w Nowym Jorku, zale¿eæ bêdzie od rodzaju leków, jakie przyjmuje poszkodowany pracownik. Wytyczne dotycz¹ce leczenia bólu nieostrego (Non-Acute Pain Medical Treatment Guidelines) okreœlaj¹, kiedy lekarz musi zleciæ testy na obecnoœæ narkotyków. Czêstotliwoœæ wykonywania testów na obecnoœæ narkotyków zale¿y równie¿ od tego, czy poszkodowany pracownik jest osob¹ z grupy wysokiego ryzyka. Jeœli poszkodowany pracownik przyjmuje leki opioidowe, takie jak morfina, fentanyl lub oksykodon, to Wytyczne zalecaj¹ cykliczne testy na obecnoœæ narkotyków. Co wa¿ne, Wytyczne dotycz¹ce leczenia s¹ zaleceniami, a nie zasadami. Jednak Komisja zazwyczaj stosuje siê do Wytycznych. Lekarze stosuj¹ testy narkotykowe jako metodê kontrolowania ryzyka, jakie niesie za sob¹ leczenie. Wiêkszoœæ lekarzy i ubezpieczycieli uznaje testy na obecnoœæ narkotyków za obowi¹zkowe, kiedy pracownik przyjmuje leki opioidowe. W niedawnej sprawie Komisja zajê³a siê kwesti¹ tego, czy badanie toksykologiczne moczu jest zgodne z Wytycznymi dotycz¹cymi leczenia bólu nieostrego. We wspomnianej sprawie poszkodowana pracownica przyjmowa³a Tramadol, lek

przeciwbólowy, który przepisa³ jej lekarz. Kobieta dozna³a urazu pleców i bioder. Ubezpieczyciel nie uzna³ rachunku medycznego za testy na obecnoœæ narkotyków w moczu. W szczególnoœci argumentowa³ on, ¿e poszkodowana pracownica by³a poddawana badaniom moczu czêœciej, ni¿ jest to zalecane w Wytycznych. W zwi¹zku z tym nie chcia³ pokryæ rachunku. Wnosz¹ca roszczenie argumentowa³a, ¿e nale¿y do osób z grupy wysokiego ryzyka uzale¿nienia siê od opioidów. Zgodnie z Wytycznymi osoba z grupy wysokiego ryzyka wymaga czêstszych testów narkotykowych. Tym samym poszkodowana pracownica argumentowa³a, ¿e ubezpieczyciel musi pokryæ rachunek za obowi¹zkowe testy na obecnoœæ narkotyków. W swojej decyzji Panel Komisji wyjaœni³ cel testów na obecnoœæ narkotyków. Lekarze zlecaj¹ te testy w celu wykrycia nadu¿ywania, anormalnego zachowania oraz sprawdzenia, czy wnioskodawca przestrzega ustalonego leczenia. Pozwala to tak¿e lekarzowi na w³aœciwe prowadzenie terapii opioidami. Wytyczne zalecaj¹ wyrywkowe badania moczu w celu monitorowania przestrzegania zaleceñ. Testy narkotykowe identyfikuj¹ równie¿ inne substancje, które mog¹ wp³ywaæ na decyzje dotycz¹ce leczenia. Panel Komisji wskaza³, ¿e zgodnie z Wytycznymi wnioskodawcy z grupy niskiego ryzyka powinni poddaæ siê badaniu moczu raz na rok. Choæ jest to tylko zalece-

nie, ten standard dla testów narkotykowych przyj¹³ siê do tego stopnia, ¿e w praktyce sta³o siê to obowi¹zkowe. Nieprzestrzeganie regu³ dotycz¹cych testów narkotykowych mo¿e prowadziæ do zaprzestania/odmowy przepisywania leków opioidowych. Wytyczne zalecaj¹ równie¿, aby lekarze poddawali testom pacjentów z grupy wysokiego ryzyka 3-4 razy w roku. Panel Komisji zauwa¿y³ ponadto, ¿e sam brak dowodu na nieprawid³owe zachowanie lub nieprzestrzeganie re¿imu leczenia nie oznacza, ¿e pracownik nale¿y do grupy niskiego ryzyka, ale tak¿e, ¿e dokumentacja medyczna stwierdzaj¹ca, ¿e pracownik nale¿y do grupy wysokiego ryzyka bez ¿adnego innego wyjaœnienia, równie¿ nie uzasadnia dalszych testów. Panel Komisji uzna³, ¿e to lekarz musi przeprowadziæ pe³n¹ ocenê ryzyka, by zaliczyæ dan¹ osobê do grupy wysokiego ryzyka. Sprawê przywrócono do kalendarza rozpraw w ce-

Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu, który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie, w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ.

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, NY, NY 10004 www.plattalaw.com tel. 212 – 514 – 5100 lu opracowania protoko³u, czy wnosz¹ca roszczenie by³a osob¹ z grupy wysokiego ryzyka. Nie ma wiêc jednoznacznej odpowiedzi na pytanie czy test na obecnoœæ narkotyków w organiŸmie jest obowi¹zkowy w postêpowaniu o œwiadczenia pracownicze w Nowym Jorku, poniewa¿ zale¿y to od okolicznoœci sprawy i zastosowanej metody leczenia. m


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

8

Widziane z Providence...

www.kurierplus.com

Kazimierz Wierzbicki

W obronie Polaków na Bia³orusi Premier Mateusz Morawiecki wyrazi³ zdecydowany sprzeciw w zwi¹zku z aresztowaniem And¿eliki Borys, szefowej Zwi¹zku Polaków na Bia³orusi. Jak zaznaczy³, wpisuje siê to w szerszy kontekst szykanowania polskich dzia³aczy w tym kraju. Prezes Zwi¹zku Polaków na Bia³orusi zosta³a skazana na 15 dni aresztu za organizacjê „nielegalnej imprezy masowej” w czasie panuj¹cej pandemii. Za tak¹ w³adze uzna³y tradycyjny, doroczny jarmark Grodzieñskie Kaziuki odbywaj¹cy siê corocznie w Dzieñ œw. Kazimierza. Do zatrzymania And¿eliki Borys dosz³o we wtorek, 23-go marca. W oœwiadczeniu szef rz¹du podkreœli³, ¿e Polska nie zgadza siê na takie traktowanie swoich rodaków, a zatrzyman¹ Borys nazwa³ „zak³adniczk¹” Miñska. „To dzia³anie niezgodne ze standardami miêdzynarodowymi” – doda³ Mateusz Morawiecki. Zapowiedzia³, ¿e o sprawie represji wobec Polaków na Bia³orusi bêdzie rozmawia³ podczas rozpoczynaj¹cego siê w czwartek, 25-go marca, posiedzenia Rady Europejskiej. W ubieg³ym tygodniu s³u¿by £ukaszenki wkroczy³y do siedziby ZPB w Grodnie, a tak¿e w Wo³kowysku i Lidzie, gdzie dosz³o do zatrzymania liderek tamtejszych oddzia³ów: Marii Tiszkowskiej i Ireny Biernackiej. Wczeœniej przeprowadzono rewizje w ich domach oraz

w prowadzonych przez ZPB szko³ach spo³ecznych. W ubieg³y czwartek aresztowany zosta³ równie¿ Andrzej Poczobut, dziennikarz wspó³pracuj¹cy z Polskim Radiem. Re¿im £ukaszenki szykanuje od szeregu lat Zwi¹zek Polaków i nie uznaje go za legaln¹ organizacjê. Wygl¹da na to, ¿e w³adze w Miñsku próbuj¹ traktowaæ dzia³aczy polskiej spo³ecznoœci jak koz³y ofiarne. Chodzi o odci¹gniêcie uwagi od kryzysu politycznego, który trwa ju¿ od ubieg³ego roku, po sfa³szowaniu wyników wyborów prezydenckich. Re¿im £ukaszenki boryka siê równie¿ z licznymi problemami gospodarki. W tej sytuacji postanowiono zastosowaæ star¹, wypróbowan¹ metodê bolszewick¹. Winê za pogarszaj¹c¹ siê sytuacjê zrzuca siê na „wrogów z zewn¹trz”. * Od pewnego czasu s³ucham na stronie Polskiego Radia wieloodcinkowego programu „Historia ¿ywa”, którego goœciem jest wybitny historyk profesor Andrzej Nowak. Program poœwiêcony jest dziejom Polski od czasów œredniowiecza do koñca XX wieku. Szczególnie zainteresowa³y mnie odcinki dotycz¹ce okresu po roku 1945. Mimo moich zainteresowañ najnowsz¹ histori¹ Polski, nie wiedzia³em o niektórych wydarzeniach, maj¹cych miejsce w tym czasie. Nale¿y do nich tragedia, która wydarzy³a siê w Szczecinie jesieni¹ 1962 r. Chodzi o wypadek na Defiladzie Wojsk Uk³adu Warszawskiego, do którego dosz³o 9 paŸdziernika 1962 r. Co najmniej siedem osób zginê³o, a 43 odnios³o obra¿enia, gdy czo³g, nad którym kierowca straci³ panowanie, wjecha³ w t³um widzów. Ofiarami by³y dzieci w wieku od

And¿elika Borys

szeœciu do dwunastu lat, które przywieziono na trasê defilady. Podejrzewa siê, ¿e ofiar œmiertelnych by³o wiêcej, poniewa¿ niektórzy z poszkodowanych zmarli nieco póŸniej w szpitalu. Spoœród ponad dwudziestu ciê¿ko rannych wielu zosta³o inwalidami na ca³e ¿ycie. Tragedia otoczona zosta³a œcis³¹ tajemnic¹. Z dokumentów szpitalnych usuniêto wszystkie informacje o hospitalizowanych ofiarach. Dowódc¹ okrêgu szczeciñskiego by³ w tym czasie genera³ Wojciech Jaruzelski, który niew¹tpliwie dba³ o dobr¹ opiniê swojego rejonu.

Inne, ma³o znane, wydarzenia okresu PRL wspomniane przez profesora Nowaka to sprawa rozruchów na tle religijnym w pocz¹tkach lat 60. W roku 1961 dosz³o do manifestacji i staræ z milicj¹ w Toruniu. Tysi¹ce wiernych protestowa³o przeciw przejêciu przez lokalne w³adze budynku Seminarium Duchownego. Podobne wydarzenia mia³y miejsce w Przemyœlu jesieni¹ 1962 r., po zlikwidowaniu miejscowej szko³y dla organistów koœcielnych. W obu wypadkach protesty zosta³y st³umione przez oddzia³y ZOMO. Miejscem najpowa¿niejszych zajœæ w tym okresie by³a Nowa Huta. Wiosn¹ 1960 r. cofniêto zgodê na budowê koœcio³a w os³awionym „mieœcie socjalizmu” pod Krakowem. W³adze postanowi³y usun¹æ krzy¿, który postawiono w miejscu przeznaczonym na budowê œwi¹tyni. Biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej, ki¹dz. Karol Wojty³a oœwiadczy³, ¿e usuniêcie poœwiêconego krzy¿a by³oby aktem œwiêtokradztwa. W obronie symbolu wiary stanêli mieszkañcy miasta, w tym robotnicy Huty im. Lenina. Starcia z si³ami porz¹dkowymi trwa³y kilka dni. Gdy milicja nie by³a w stanie opanowaæ sytuacji, na pomoc wezwano wojsko. Wielu manifestantów odnios³o rany. Poszkodowani byli tak¿e po stronie milicji. Brak jest oficjalnych informacji o ofiarach œmiertelnych, chocia¿ takie mog³y byæ ze wzglêdu na przypadki u¿ycia broni palnej. Tak jak w przypadku podobnych wydarzeñ, nowohucka rewolta otoczona zosta³a œcis³¹ tajemnic¹. Wiêcej informacji o tych wydarzeniach mo¿na by³o uzyskaæ dopiero po roku 1989. m

Tydzieñ na kolanie Poniedzia³ek Œwiat zwariowa³, coraz bardziej staje siê „opowieœci¹ idioty”. Kontekst: wielka pandemia, która zabi³a miliony, zak³óci³a ¿ycie setkom milionów, wpêdzaj¹c w strach, depresjê, nêdzê. Tymczasem trwa walka o... jêzyk i to, czy jego u¿ywanie komuœ sprawia dyskomfort czy nie sprawia. Rzecz dotyczy k³amliwego materia³u w „New Yorkerze” Mashy Gessen, oskar¿aj¹cej Polaków o mordowanie ¯ydów w czasie II wojny œwiatowej i rzekome próby wyrugowania tego faktu z pamiêci. Tekst inspirowany przez prof. Grabowskiego, który zrobi³ niez³¹ karierê na tego typu oskar¿eniach. W sumie – nic nowego, tyle ¿e wiêcej. Autorzy: S³ownik Neutratywów Jêzyka Polskiego czyli – jak sami pisz¹ o sobie – „nie ka¿da osoba chce u¿ywaæ form mêskich czy ¿eñskich, bo p³eæ cz³owieka wymyka siê tym dwóm kategoriom. Proponujemy rozbudowê niebinarnej polszczyzny poprzez wspólne tworzenie oraz dyskusjê o neutralnych formach wyrazów.” Tekst: Gazeta Wyborcza Masha Gessen jest osob¹ u¿ywaj¹c¹ w jêzyku angielskim zaimków they/them,

tymczasem – jak zreszt¹ wczeœniej w innych przypadkach – misgenderujecie, u¿ywaj¹c rodzaju ¿eñskiego. Jest w jêzyku polskim wiele sposobów na unikniêcie opisywania p³ci osoby – mog³y zostaæ u¿yte przez was choæby formy wymienne (np. pisarz/pisarka, publicyst (k) a itd.), formy ze znakiem zastêpuj¹cym (np. publicystka_ta, opisa³_x itd.). czy w ogóle unikaæ form nacechowanych p³ciowo (poradnik na naszej stronie). Tym bardziej, ¿e... wystarczy³o zapytaæ. Osoba cz³onkowska Rady Jêzyka Neutralnego, Pawe³ Ausir Dembowski, napisa³a do Mashy Gessen z pytaniem, jakich form chce, by u¿ywaæ po polsku. OdpowiedŸ dosta³yœmy tego samego dnia: „Hello Pawel – It's hard for me to answer that question, because I don't speak Polish and this is not the sort of thing one can do notionally: it's really a matter of how language feels. I can tell you that in Russian I try to avoid gendered forms altogether, and this is possible, though it creates a kind of distance and depersonalization. For example, in Russian... (...) – in place of „I went” I might say „it was necessary to go.” I am also happy with alternating gendered forms. Thank you for asking! Masha” Po polsku jest jak najbardziej mo¿liwe, ¿eby zastosowaæ siê do wytycznych, które preferuje Masha w jêzyku rosyjskim. Liczymy na to, ¿e poprawicie artyku³

w taki sposób, ¿eby nie misgenderowa³ Mashy Gessen. Pomijaj¹c sam misgendering, taka praktyka jest wymazywaniem niebinarnoœci i osób niebinarnych z dyskursu publicznego. Istniejemy i zaznaczamy to w jêzyku. Uszanujcie to.” Tekst w formie donosiku. Na razie. Znaj¹c zapa³ tych niewczesnych bolszewików (na razie bolszewików s³owa, ale spokojnie, Rewolucja musi siê nieustaj¹co rozwijaæ, przejdziemy do „realu”) na tym siê nie skoñczy. Pójdzie wniosek o „uniewa¿nienie” autorów tekstu w GW. Ich samokrytyka mo¿e nieco pomo¿e (np. nie wywal¹ na zbity pysk z redakcji), ale nie tak bardzo... Poniedzia³ek noc Reuters: „Chiny produkuj¹ 53 procent œwiatowego pr¹du pochodz¹cego ze spalania wêgla, o dziewiêæ procent wiêcej ni¿ piêæ lat temu, pomimo z³o¿onych obietnic i budowy setek elektrowni produkuj¹cych energiê odnawialn¹”. Pekin: no i co nam zrobicie, Panie Biden i sygnatariusze Porozumieñ Paryskich, a tak¿e inni frajerzy od ekologii? Palimy wêglem i bêdziemy paliæ... Wtorek Do czego s³u¿¹ media spo³ecznoœciowe, to wiemy. Czasami cz³owiek ma wra-

¿enie, jakby do internetu zosta³y przeniesione wszystkie publiczne toalety z ich „twórczoœci¹”, która gêsto pokrywa œciany i drzwi. Ale mo¿e byæ inaczej. To medium przekazywania Nadziei, która choæ dzieje siê w codziennym brniêciu przez kaszê codziennoœci i cierpienia (oba przez ma³e „ce”), to daj¹ jednak nadziejê przez wielkie „N”. Sami poczytajcie. To wpis z Facebooka: Kochani Miki to prawdziwy wojownik! Na 17 miesiêcy: – 11 chemioterapii – 2 laseroterapie i 1 krioterapia – 26 razy pod narkoz¹ – 12 antybiotyków – zaka¿enie portu gronkowcem – 3 transfuzje krwi – 15 sesji rehabilitacji – prawie ca³y rok 2020 spêdzony w szpitalach – badania serca, s³uchu – zabieg wyci¹gniêcia shantu z nerki oraz kontrole A nasz wojownik dalej siê œmieje tym wszystkim przeciwnoœciom losu w twarz:) Dziêkujemy Wam za wszystko i pozdrawiamy! Czego wiêcej trzeba? Wszystkiego, co Dobre wszystkim, w nadchodz¹ce Œwiêto Zmartwychwstania Pañskiego!

Jeremi Zaborowski


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

9

Kartki z przemijania Radoœæ z istnienia najbardziej odczuwam w soboty. I to po obu stronach Wielkiej Wody. Mo¿e dlatego, ¿e siê w sobotê urodzi³em.

$

W wiosennym s³oñcu o¿y³y dachy na East Village. Balangi s¹ ju¿ na prawo, na lewo i na wprost. Ze œpiewami i tañcami. Bywa, ¿e jednoczeœnie na jednym dachu odbywaj¹ siê dwie ró¿ne imprezy. Jakoœ nie przeszkadzaj¹ sobie wzajemnie. Tu kilkadziesi¹t osób, tam kilkanaœcie. Bez masek. Ciep³o. Œmiechy i œmieszki, pl¹sy i pl¹siki, wygibasy i wygibaski. Toasty, okrzyki, oklaski. Z g³oœników rozlega siê przebój za przebojem i rap za rapem. Piwo pieni siê w butelkach i puszkach, zaœ wino oddycha w plastikowych kubkach. Pizza na sto³ach lub na skrzynkach. Rozmowy grupowe lub tê te-à-tê te. Co chwila zdjêcia cykane smartfonami. Z pozami, minami i zêbami. Z objêciami i bez objêæ. Na innych dachach pla¿owanie, medytowanie, czytanie, gimnastyka miêdzy kominami oraz kameralne popitka w ma³ym gronie. Nie widzê pijanych. Nawet przez lornetkê. Lubiê patrzeæ na ludzi i sytuacje na tych¿e dachach. Lubiê te¿ podgl¹daæ rzeczone balangi, bowiem ubarwiaj¹ codziennoœæ. Przyjemnoœæ mi sprawia spogl¹danie na tañcz¹ce pary – wprowadzaj¹ do tej¿e codziennoœci inny wymiar. Przyjemny z natury rzeczy, bo taniec zawsze jest przyjemnoœci¹.

$

Chêtnie przebywam w towarzystwie tancerek i tancerzy. Mam wra¿enie, ¿e wszystko, co negatywne pozostawiaj¹ poza sob¹. Udziela mi siê ich pogoda ducha i czujê, ¿e bije od nich zdecydowanie pozytywna energia. Urok osobisty wielu z nich bywa wartoœci¹ dodatkow¹ w ich wzajemnych relacjach i w kontaktach ze mn¹. Sztuka tañca jest równie trudna do opisania jak sztuka aktorska. S³owo nie mo¿e im sprostaæ.

$

27 marca by³ Miêdzynarodowy Dzieñ Teatru. Ponownie smutny, bo bez publicznoœci. Przedstawienia retransmitowane w Internecie to jednak nie to samo, co przedstawienia z widzami. Oni je wspó³tworz¹. Bywa, ¿e publicznoœæ uskrzydla aktorów, ale bywa te¿ obojêtna, czy zgo³a martwa. Nie chwyta treœci sztuki, konwencji, w jakiej jest wystawiona i w jakiej graj¹ aktorzy. Polacy nie

Andrzej Józef D¹browski

s¹ narodem teatralnym. Do teatru chodzi zaledwie cztery procent spo³eczeñstwa. Szko³y nie przygotowuj¹ do odbioru dzie³ teatralnych. Bardzo niewielu rodaków zna dzieje teatru œwiatowego i polskiego. Bardzo niewielu wie, jak wa¿n¹ rolê odegra³ teatr rodzimy w procesie oœwiecenia, budzenia œwiadomoœci narodowej i podtrzymywania rodaków na duchu w czasach zaborów i w re¿imie komunistycznym. Niewielu te¿ s³ysza³o o niezwyk³ych inscenizacjach wielkiej klasyki i dzie³ wspó³czesnych oraz o wielkich kreacjach aktorów. Nie mówi¹ o nich nawet historycy kultury i kulturoznawcy. Najwiêksze dokonania artystów sceny odchodz¹ szybko w niepamiêæ. Nale¿ê do osób, które o tê pamiêæ siê upominaj¹. Wiem ju¿ dobrze, ¿e teatr w Polsce nie jest widowiskiem dla mas, tylko sztuk¹ elit dla elit. Szkoda.

$

Juliusz Osterwa – wielki aktor i wybitny re¿yser teatralny – twierdzi³, ¿e teatr jest dla ludzi, którym nie wystarcza koœció³. Zdumiewaj¹ce. Przecie¿ teatr jest znacznie starszy ni¿ koœció³.

$

Napis na grobie Zygmunta Hübnera, znakomitego dyrektora teatru, wybitnego re¿ysera i aktora – „Teatr jest ucieczk¹ od œwiata i wyzwaniem rzuconym œwiatu”.

$

Lubiê gotyk francuski. Jest l¿ejszy i bardziej wyrafinowany od gotyku niemieckiego i angielskiego. Osiemdziesi¹t katedr i ponad piêæset koœcio³ów wybudowanych we Francji w latach 1050 – 1350 to istne arcydzie³a architektury, pocz¹wszy od katedry w Amiens, Chartres i Notre-Dame w Pary¿u oraz podparyskiej bazyliki Saint Denis. Lubiê równie¿ romañszczyznê francusk¹, zw³aszcza w Owernii. Onegdaj spêdzi³em w niej cudowne wakacje, podró¿uj¹c miêdzy wygas³ymi wulkanami od œwi¹tyni do œwi¹tyni. Ukoronowaniem tych peregrynacji by³y medytacje w kaplicy Saint Michel d’Aiguilhe wybudowanej w pobli¿u Le Puy- en-Velay na ostrym szczycie wulkanicznym, zwanym ig³¹. Jest to jedna z najpiêkniejszych kapliczek romañskich, jakie widzia³em i zarazem jedno z najpiêkniejszych miejsc, w jakich by³em. Widok z do³u na œwi¹tynkê na tej¿e igle i widok z góry, jaki siê z tej¿e ig³y roztacza, s¹ nie do zapomnienia. Zamierzam tu przyjechaæ raz jeszcze. Ponownie chcia³bym zawitaæ tak¿e do zaprzyjaŸnionej plebanijki przytulonej do malutkiej kapliczki Notre-Dame de la Pépiole w Six-Fours-les-Plages na Lazurowym Wybrze¿u, przy Alpach Prowansalskich. Tu tak¿e za¿y³em wakacyjnego spokoju, p³ywaj¹c w musuj¹cych falach Morza Œródziemnego, korzystaj¹c z cie-

Kapliczka Saint-Michel d'Aiguilhe w La Puy-en-Velay w Owernii we Francji.

nia monumentalnych oliw i buszuj¹c w dookolnych winnicach. Sama zaœ kapliczka, budowana od stycznia 500 roku do grudnia roku 600, jest miejscem iœcie cudownym. Wszystko w niej jest tak ascetyczne i piêkne, ¿e ma siê wra¿enie, i¿ jest siê w jakimœ ponadziemskim miejscu, bêd¹cym schroniskiem ducha. Kamienna cisza, jaka w niej panuje, nie tylko wwierca siê w uszy, ale wrêcz jest balsamem dla duszy. Daje uspokojenie i pomaga oddaliæ siê od doraŸnych niepokojów. Po wyciszenie przychodz¹ tu nie tylko pielgrzymi, ale i wolnomyœliciele tacy jak ja. Dzisiaj coraz bardziej têskniê za takim wyciszeniem i zdystansowaniem siê, jakie z³apa³em tu podczas kolejnych pobytów. Kiedy cztery lata temu przeje¿d¿a³em w pobli¿u Six-Fours-les-Plages, œpiesz¹c siê do Marsylii, serce zabi³o mi mocniej. ¯a³owa³em, ¿e nie mogê tym razem zawitaæ do kapliczki Naszej Pani z Pépiole i zanurzyæ siê w ow¹ ciszê. Wtedy w³aœnie postanowi³em, ¿e jeszcze tam wrócê. I jak znam siebie, tak w³aœnie siê stanie. Pogadam w kapliczce sam ze sob¹ i wejdê w miêdzyczas, w którym inaczej spojrzê na wszystko i wszystkich.

Chiñski pakt z Iranem Chiny zawar³y z Iranem porozumienie o wspó³pracy, przewiduj¹ce inwestycje w tym kraju w wysokoœci 400 mld dolarów. Umowê w zesz³ym tygodniu podpisali oficjalnie w Teheranie minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi i jego irañski odpowiednik Javad Zarif. Najkrócej mówi¹c Chiny dziêki porozumieniu, w zamian za inwestycje w ró¿ne sektory gospodarki irañskiej, zapewni³y sobie sta³y dop³yw ropy naftowej dla dynamicznie rozwijaj¹cej siê gospodarki. Umowa zawarta na 25 lat ma jednak wielop³aszczyznowe znaczenie. Po pierwsze pog³êbia chiñskie wp³ywy w regionie Bliskiego Wschodu, po drugie daje Iranowi szanse na wyjœcie z izolacji i zminimalizowanie sankcji na³o¿onych przez USA, a po trzecie wreszcie, jest kolejnym z elementów rywalizacji na arenie miêdzynarodowej Stanów Zjednoczonych i Chin, dwóch najwiêkszych gospodarek œwiata. Prezydent Joe Biden nie zmieni³ znacz¹co amerykañskiej polityki wobec Iranu. Przede wszystkim nie powróci³ do umowy nuklearnej, któr¹ jednostronnie

zerwa³ jego poprzednik. Porozumienie to podpisane w 2015 roku oprócz USA i Iranu przez najwa¿niejsze kraje Unii Europejskiej, Rosjê i Chiny, zosta³o wypowiedziane przez Stany Zjednoczone pomimo wywi¹zywania siê przez Iran z jego zasad, co potwierdzili zarówno miêdzynarodowi inspektorzy badaj¹cy irañski program nuklearny, jak i amerykañski wywiad. Na skutek decyzji Donalda Trumpa kraj ten znów zacz¹³ wzbogacaæ uran, który mo¿e s³u¿yæ do produkcji broni atomowej. Teraz trwa w tej sprawie dyplomatyczny pat. Biden sygnalizuje chêæ ponownych negocjacji z Iranem, domaga siê jednak by najpierw zaprzesta³ on wzbogacania uranu. Iran odmawia twierdz¹c, ¿e mo¿e rozpocz¹æ rozmowy tylko po tym jak Stany Zjednoczone cofn¹ sankcje gospodarcze. Chiny popieraj¹ stanowisko Iranu, który ma równie¿ poparcie Rosji. Kraje Unii Europejskiej i Wielka Brytania (obecnie poza UE) znalaz³y siê miêdzy m³otem a kowad³em. Chcia³yby utrzymania w mocy zasad umowy nuklearnej, bo europejskie koncerny trac¹ na sankcjach. Oficjalnie jednak Iranu nie popieraj¹, boj¹c siê utraty du¿o wa¿niejszego rynku amerykañskiego.

$

Œw. Augustyn – „Ludziom przyda³by siê czasem dzieñ wolny od ¿ycia”... m

Chiñczycy takich obaw oczywiœcie nie maj¹. Œwiadczy o tym nie tylko podpisana w³aœnie z Iranem umowa gospodarcza, ale tak¿e oœwiadczenie, wydane przy tej okazji przez ministra Wanga Yi. Podczas spotkania z prezydentem Iranu Hassanem Rouhanim powiedzia³ on m. in.: „Chiny w pe³ni popieraj¹ irañskie prawo do obrony w³asnej suwerennoœci i narodowej dumy. Stany Zjednoczone powinny natychmiast cofn¹æ sankcje i zaprzestaæ dzia³añ na arenie miêdzynarodowej wymierzonych w Iran, Chiny i inne kraje.” Treœæ umowy podpisanej w Teheranie nie zosta³a w pe³ni upubliczniona. Wiadomo jedynie ogólnie, ¿e zawarto j¹ na 25 lat i ¿e przewiduje ona chiñskie inwestycje w wysokoœci 400 mld dolarów w irañski system bankowy, telekomunikacjê, infrastrukturê portow¹, kolejow¹, s³u¿bê zdrowia i informatykê. Iran bêdzie zaœ dostarcza³ Chinom ropê naftow¹ po „wyj¹tkowo preferencyjnych cenach.” Umowa negocjowana od czasu prze³omowej wizyty w Iranie prezydenta Chin Xi Jinpinga w 2016 roku, przewiduje ponadto zacieœnienie militarnej wspó³pracy miêdzy oboma krajami, które maj¹ przeprowadzaæ wspólne æwiczenia wojskowe,

prowadziæ badania nad rozwojem ró¿nych rodzajów broni, a tak¿e dzieliæ siê informacjami wywiadowczymi. Dyplomatyczna aktywnoœci Chin na Bliskim Wschodzie nie dotyczy wy³¹cznie Iranu. Minister Wang Yi odwiedzi³ równie¿ Arabiê Saudyjsk¹, Turcjê, a wkrótce bêdzie tak¿e w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie i Omanie. Wszêdzie tam bêdzie oferowa³ pomoc w rozwi¹zywaniu regionalnych konfliktów. Chiny zapowiedzia³y nawet, ¿e s¹ gotowe zorganizowaæ na swoim terytorium rozmowy pokojowe pomiêdzy Izraelem i Palestyñczykami, daj¹c do zrozumienia, ¿e amerykañska dominacja w tym regionie œwiata stanowi prawdziw¹ przeszkodê w tej sprawie. Kiedy prezydent Xi Jinping po raz pierwszy zaproponowa³ Iranowi szeroko zakrojon¹ wspó³pracê, w³adze tego kraju zareagowa³y ostro¿nie. Iran by³ wówczas œwie¿o po podpisaniu porozumienia nuklearnego i nie chcia³ dra¿niæ USA. Negocjacje ruszy³y jednak zdecydowanie po zerwaniu przez Trumpa tego traktatu. Ali Shariati, do niedawna cz³onek irañskiej izby gospodarczej, tak charakteryzuje zmianê w postawie Iranu: „Przez zbyt d³ugi czas nasze strategiczne myœlenie nastawione by³o na wspó³pracê z zachodem, nie dawa³o to jednak spodziewanych rezultatów. Teraz zmieniliœmy nasze myœlenie i z nadziej¹ patrzymy na wschód.”

Tomasz Bagnowski


10

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

Zmartwychwstanie Jezusa w wizji Anny Emmerich

Niewiasty przy grobie

FOT. EAST NEWS

Gdy Jezus skona³, Jego Dusza w postaci œwietlistej otoczona Anio³ami sp³ynê³a w ziemiê u stóp krzy¿a. Otch³añ, w któr¹ zst¹pi³a, i w której znajdowa³y siê dusze zmar³ych, by³a podzielona na ró¿ne strefy. W lewej by³y dusze sprawiedliwych a¿ do Abrahama, a w prawej od Abrahama a¿ do Jana Chrzciciela. Zbawiciel prowadzony przez Anio³ów przeszed³ miêdzy nimi i wszed³ w przestrzeñ, w której znajdowali siê Adam i Ewa. Przemówi³ do nich ³askawie. B³ogoœæ niewypowiedziana przeniknê³a wszystkie dusze. Otoczy³y Zbawiciela i oddawa³y Mu czeœæ. Jezus wys³a³ wiele dusz na ziemiê, by wst¹piwszy w cia³a da³y o Nim œwiadectwo. W tym czasie wielu umar³ych wysz³o z grobów i pojawi³o siê w Jerozolimie. Jezus uwalnia³ pobo¿ne dusze z wiekowej niewoli. Wreszcie zbli¿y³ siê do przepaœci piek³a, które wygl¹da³o jak ogromna, nieprzejrzana skalna budowla, straszna, czarna, po³yskuj¹ca metalicznym blaskiem. Wejœcia strzeg³y olbrzymie bramy opatrzone mnóstwem rygli i zamków. Gdy Anio³owie otworzyli je ujrza³am zamêt ohydy, przekleñstw, ³ajañ, wycia i jêków. Jezus przemówi³ coœ do duszy Judasza tu zamkniêtej, a Anio³owie t³umy z³ych duchów obalili na ziemiê i spêtali. Lucyfera wrzucili w œrodkow¹ otch³añ, a¿ zakot³owa³o siê za nim w ciemnoœciach. S³ysza³am, ¿e mia³ byæ znowu wypuszczony na pewien czas, jakieœ 50 czy 60 lat przed rokiem 2000 po Chrystusie. Niezliczone zastêpy dusz poprowadzi³ Jezus w górê do radosnego przybytku pod niebiañsk¹ Jerozolim¹. Dyzmas doczeka³ siê obietnicy danej mu na krzy¿u: oto nie up³yn¹³ dzieñ, a ju¿ znajdowa³ siê w Raju.

Mel Gibson i James Caviezel na planie Pasji

FOT. PAP-EPA

Anna Katarzyna Emmerich (1774-1824) – niemiecka mniszka i wizjonerka, ostatnie dwanaœcie lat ¿ycia przykuta do ³ó¿ka i naznaczona stygmatami Jezusa ¿ywi³a siê tylko Komuni¹ Œwiêt¹. Widzia³a nieznane wydarzenia z Pisma Œwiêtego i przepowiada³a przysz³oœæ, miêdzy innymi przeœladowania Koœcio³a i zbrodnie XX wieku. Jan Pawe³ II beatyfikowa³ j¹ w 2004 roku. Na podstawie jej wizji archeolodzy odnaleŸli dom Matki Bo¿ej w Efezie, a Mel Gibson nakrêci³ „Pasjê”.

Bazylika Grobu Pañskiego w Jerozolimie

Dusze czeka³a radoœæ i pokrzepienie. Zastawiono dla nich sto³y niebiañskie. Widzia³am Zbawiciela w ró¿nych miejscach kuli ziemskiej. Chcia³ niejako uœwiêciæ i oswobodziæ wszelakie stworzenie. Wszêdzie ucieka³y przed Nim z³e duchy. Pojawi³ siê w grobie Adama pod Golgot¹. Tu przysz³y do Niego dusze Adama i Ewy. Rozmawia³ z nimi, a potem przechodzili do grobów Proroków. Odczu³am wraz z duszami obraz mi³osierdzia. Jezus co rok w tym dniu obchodzonym uroczyœcie przez Koœció³ zwraca oko zbawcze na czyœciec, by wybawiæ niektóre dusze. Wybawi³ je tak¿e dziœ, w Wielk¹ Sobotê. W tym samym czasie Najœwiêtszej Pannie pojawi³ siê Anio³ z poleceniem, by wysz³a do furtki Nikodema. By³a mo¿e dziewi¹ta godzina wieczorem. Posz³a spiesznie. W pobli¿u furtki spostrzeg³a, jak powietrzem p³ynê³a ku niej œwietlista Dusza Jezusa bez œladu ran, otoczona orszakiem dusz. Jezus wskaza³ na ni¹ i rzek³: „Oto Maryja, Matka Moja!” Przenios³am siê duchem do wiêzienia Józefa z Arymatei. Sklepienie jego celi nadprzyrodzon¹ moc¹ unios³o siê przy œcianie, w otworze pojawi³a siê œwietlista postaæ, spuœci³a chustê i kaza³a Józefowi wyjœæ w górê. Pobieg³ do wieczernika, gdzie opowiedzia³ o swoim uwolnieniu, po czym umkn¹³ do rodzinnej Arymatei. Ko³o grobu œwiêtego cicho by³o i spokojnie. Stra¿nicy stali lub siedzieli. Kagañce oœwieca³y mrok jaskrawym blaskiem. W grobie spoczywa³o Cia³o, a przy g³owie i w nogach stali dwaj anio³owie. Ubrani byli na kszta³t kap³anów i przypominali Cherubinów nad ark¹. Wtem Dusza Jezusa zst¹pi³a przez ska³ê do grobu wraz z uwolnionymi duszami i da³a im poznaæ udrêczenie swego Cia³a. Zdawa³o siê, ¿e ca³uny odpad³y i ujrza³am Cia³o okryte ranami. Mo¿na by³o

Zmartwychwstanie (mal. El Greco 1579)

rozpoznaæ wszystkie okaleczenia, boleœci i cierpienia. Dusze ze czci¹ patrzy³y dr¿¹c i p³acz¹c ze wspó³czucia. Teraz nast¹pi³o widzenie tak mistyczne, ¿e nie potrafiê dok³adnie go wypowiedzieæ. Dusza Jezusa jakby wraz z cia³em unios³a siê w górê, nie wlewaj¹c jednak w nie ¿ycia. Dwaj anio³owie podnieœli cia³o w postawie prostej, tak jak spoczywa³o w grobie. Otwar³a siê ska³a i cia³o unios³o siê ku niebu. Jezus stawi³ swe cia³o przed tronem Ojca wobec chórów anio³ów. Przy wychodzeniu zatrzês³a siê grota, a oszo³omieni stra¿nicy upadli. Myœleli, ¿e to trzêsienie ziemi. Kassius jeden przeczuwa³, co siê dzieje. Nadesz³a godzina jedenasta. Najœwiêtsza Panna miotana mi³oœci¹ i têsknot¹ otuli³a siê w p³aszcz i wysz³a. Obchodzi³a samotna drogê krzy¿ow¹. Pod Kalwari¹ pojawi³ siê przed ni¹ Zbawiciel w umêczonym ciele. Podobny by³ do zmar³ego, nieruchomy, s³ychaæ by³o tylko s³owa wychodz¹ce z ust. Oznajmia³, co zdzia³a³ w otch³ani, i ¿e wnet zmartwychwstanie. Prowadzi³ dusze drog¹ krzy¿ow¹ pokazuj¹c im sw¹ mêkê i udrêczenie. Potem Jego cia³o spoczê³o na powrót w grobie w ca³unach. Blada jutrzenka zaczyna³a srebrzyæ strop nieba, gdy Magdalena, Maria Kleofy, Joanna Chusa i Salome wysz³y z wieczernika. Nios³y wonnoœci. Nadesz³a wreszcie uroczysta dla œwiata chwila zmartwychwstania. Ujrza³am najœwiêtsz¹ Duszê Jezusa unosz¹c¹ siê nad grot¹ miêdzy dwoma Anio³ami z hufców wojowniczych, otoczon¹ zastêpem zjawisk œwietlanych. Przenikn¹wszy ska³ê sp³ynê³a na œwiête zw³oki i stopi³a siê z nimi w ca³oœæ. Spoœród ca³unów ukaza³o siê jasne, ¿ywe cia³o Pana, z Dusz¹ i z Bóstwem z³¹czone. Wszystko otoczone by³o blaskiem. Wtem gdzieœ spod grobu wychyli³ siê ogromny smok z ludzk¹ twarz¹. Miotaj¹c na wszystkie strony wê¿owatym ogonem zwróci³ paszczê ku Panu, a ten stan¹³ mu

na g³owê i cienkim bia³ym drzewcem chor¹giewki uderzy³ trzykroæ po ogonie. Potwór za ka¿dym razem kurczy³ siê i nikn¹³ w oczach, tak ¿e wnet tylko g³owê by³o widaæ, a i ta wkrótce zapad³a siê w ziemiê. Ujrza³am Zbawiciela w chwale jak przenikn¹wszy skaliste sklepienie uniós³ siê ponad grotê. Ziemia zadr¿a³a, a z nieba sp³yn¹³ jak b³yskawica Anio³ w postaci wojownika, odwali³ kamieñ i usiad³ na nim. Wstrz¹œniêcie by³o tak silne, ¿e stra¿nicy og³uszeni padli. W tym momencie Jezus objawi³ siê Matce obok Kalwarii. Piêkny by³ i majestatyczny. Okrywa³a Go suknia bladoniebieska, po³yskuj¹ca jak dym w œwietle s³onecznym. Na rêkach i nogach znaæ by³o b³yszcz¹co rany. Œwiête niewiasty znajdowa³y siê wtedy w pobli¿u furtki Nikodema. Nie zauwa¿y³y znaków cudownych. Magdalena pospieszy³a do ogrodu, za ni¹ Salome. Kamieñ znalaz³y odwalony. Salome zatrzyma³a siê, a Magdalena zajrza³a do œrodka. Blask uderzy³ jej oczy. Ujrza³a ca³uny pró¿ne i rozrzucone. Po prawej stronie siedzia³ Anio³.

Skrót Marek Gizmajer

Anna Emmerich (mal. Gabriel Max 1885)


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

PLUMBING & HEATING 53-28 61st Street, Maspeth, NY 11378 Tel. 718-326-9090

Z okazji Œwi¹t sk³adamy naszym Rodakom ¿yczenia wszelkiej pomyœlnoœci, du¿o zdrowia i œwiêtowania w gronie najbli¿szych.

11

W piêkne Œwiêta Wielkanocy, ¿yczymy samych radoœci. Niech bêdzie zdrowie, niech bêdzie szczêœcie. Dobrobyt niech u Was goœci. Agnieszka i Artur Dybanowscy z córeczkami Anabelle i Abigail

207 Nassau Ave., Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-389-8500

Z okazji Œwi¹t Wielkanocnych, ¿yczymy Polonii, naszym Klientom i Wspó³pracownikom du¿o zdrowia, szczêœcia i wszelkiej pomyœlnoœci w ¿yciu osobistym i zawodowym. Weso³ego Alleluja! Dariusz Knapik z ¯on¹ Victoria Consulting & Development, 178 Franklin Street, Brooklyn, NY 11222


12

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

304 Ditmas Ave, Brooklyn NY 11218 347.881.1682

Wszystkim Klientom oraz ca³ej Polonii sk³adamy serdeczne ¿yczenia z okazji Œwi¹t Wielkanocnych

Zdrowia, szczêœcia, humoru dobrego, a przy tym wszystkim sto³u bogatego. Mokrego dyngusa i smacznego jajka i niech te œwiêta bêd¹ jako bajka

Oferujemy catering, urz¹dzamy prywatne przyjêcia i specjalne uroczystoœci

Najserdeczniejsze ¿yczenia z okazji Œwi¹t Klientom i ca³ej Polonii sk³adaj¹ pracownicy sklepu Krakus Deli Inc.

ZAPRASZAMY

Godziny otwarcia: 8:00 - 19:00 od poniedzia³ku do pi¹tku 8:00 - 18:00 - sobota Niedziela zamkniête

119 Nassau Avenue, Brooklyn, NY 11222 www.ambersteak.com Tel. 718-389-3757 * E-mail: amber@ambersteak.com

WAWEL Meats & Deli

GROSIK

68-33 FRESH POND ROAD RIDGEWOOD, N.Y. 11385

Polskie Delikatesy

Tel.718-366-0419

Naszym Klientom i Polonii ¿yczymy piêknej i rodzinnej Wielkanocy Zapraszamy na zakupy œwi¹teczne!

6045 Fresh Pond Road, Maspeth, NY 11378 tel. 347.407.0674; cell. 917-723-3640

Pogody ducha, zdrowia i radoœci oraz wszelkiego dobra z okazji Wielkanocy ¿yczy w³aœciciel z pracownikami Polecamy w³asne wyroby garma¿eryjne.

ZAPRASZAMY NA ZAKUPY!

¯yczymy naszym Klientom i Polonii, by Œwiêta Wielkanocne przynios³y radoœæ, pokój oraz wzajemn¹ ¿yczliwoœæ. Weso³ego Alleluja! Zapraszamy na zakupy. Oferujemy: 231 Wade Rd Extension Latham, NY 12110 Tel. 518-785-0103 www.eurodeliandmarket.com

v polskie artyku³y spo¿ywcze v wêdliny i wyroby garma¿eryjne v ciasta, pieczywo v soki, napoje, wody mineralne i inne produkty.


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

Zdrowych i pe³nych spokoju Œwi¹t Wielkanocnych naszym Klientom i ca³ej Polonii ¿yczy w³aœciciel z pracownikami Nasze wyroby mo¿na kupiæ pod trzema adresami: 915 Manhattan Ave. Greenpoint, NY 11222 56-56 61st Str. Maspeth, NY 11378 55-03 13th Ave. Brooklyn, NY 11219

13


Nr 216

Nowy Jork

3 kwietnia 2021

Helena Modrzejewska / Modjeska W poprzedniej czêœci przypomnia³em rodowód artystyczny Heleny Modrzejewskiej (1840-1909), jej sukcesy jako najs³ynniejszej aktorki dramatycznej i szekspirowskiej swoich czasów. Szeroko opisa³em „wziêcie szturmem Ameryki”, po przybyciu do Stanów Zjednoczonych z mê¿em Karolem Ch³apowskim i synem Rudolfem Modrzejewskim w 1876 roku. W 1883 wszyscy otrzymali obywatelstwo amerykañskie, ale pozostali polskimi patriotami i orêdownikami polskoœci. Manifestacje polskoœci Patriotyzm aktorki przejawia³ siê na wielu p³aszczyznach. Na emigracji Ojczyznê mia³a stale w sercu i pamiêci, utrzymywa³a kontakt z krajem, kontaktowa³a siê z Poloni¹, prowadzi³a ¿yw¹ korespondencjê w jêzyku polskim, czêsto odwiedza³a kraj. Manifestowa³a polskoœæ podczas rozmów z najwiêkszymi poetami i pisarzami œwiata, artystami, dziennikarzami, mówi³a na tematy polskiej niedoli i stara³a siê zainteresowaæ ich problemem. Gra³a patriotyczne sztuki polskie miêdzy innymi J. S³owackiego, co budzi³o opór i niechêæ zaborców. W 1879 roku odwiedzi³a Polskê pierwszy raz od wyjazdu w 1876 r. a potem wraca³a wielokrotnie. Odwiedzi³a wówczas: Zakopane, Kraków, Warszawê, Lwów, Poznañ. Gdy na balu w Sukiennicach wyst¹pi³a w tej samej sukni, w której wczeœniej gra³a na deskach teatru – Tadeusz Ajdukiewicz postanowi³ namalowaæ jej ca³opostaciowy portret w³aœnie z tego przyjêcia: arystokratyczny, w baœniowej kremowo-z³otej sukni, z psem u boku, na tle œciany obitej tkanin¹. Aktorka trzyma w d³oni otwart¹ ksi¹¿kê, odrywa siê na chwilê od czytania i uœmiechaj¹c siê patrzy na nas. Portret mia³ ods³onê w 1880 roku, artysta podarowa³ go tworz¹cemu siê w³aœnie Muzeum Narodowemu. Jest to olej na p³ótnie, format 262 × 146 cm; znajduje siê w Muzeum Narodowym w Krakowie, Oddzia³ Sztuki Polskiej XIX w. w Sukiennicach na Rynku G³ównym. W maju 1893 wesz³a do Komitetu Doradczego Kongresu Kobiet w Chicago. W Chicago wyg³osi³a dwa referaty: jeden teatralny, drugi polityczny (40 minut), wyg³oszony w zastêpstwie z pamiêci i przygotowany na miejscu. Gdy og³oszono, ¿e bêdzie drugi referat Modrzejewskiej, „kilka tysiêcy kobiet nie mog³o siê dostaæ do sali”, tak by³a oblegana. Referat kilkakrotnie przerywa³y oklaski. Powiedzia³a miêdzy innymi: – „Polska, pozbawiona niepodleg³oœci narodowej, jest krêpowana w ka¿dym przejawie swej si³y ¿ywotnej. Ci, którzy nam zabrali byt narodowy, usi³uj¹ wmówiæ w ca³y œwiat, ¿e nie ma i nigdy nie by³o takiej rzeczy jak naród polski. Staraj¹ siê wymazaæ z kronik ludzkoœci historiê Polski; skrêpowaæ albo nawet zupe³nie zakazaæ u¿ywania naszego jêzyka, tamowaæ rozwój i wszelki postêp, czy to ekonomiczny, czy intelektualny, czy te¿ spo³eczny. W tych warunkach jest ca³kiem naturalne, ¿e ka¿dy zorganizowany ruch kobiet w kierunku poprawy ich sytuacji uwa¿any jest w Polsce za przestêpstwo. (…) Nasi wrogowie pope³niaj¹ wielki b³¹d, jeœli myœl¹, ¿e mog¹ zabiæ mi³oœæ ojczyzny. Dopóki jednak Polska pozostaje

przy ¿yciu, Polska nie umrze, a im bardziej nas przeœladuj¹, tym lepiej dla nas. Mo¿e zas³u¿yliœmy na karê za b³êdy i pomy³ki przesz³oœci. Musimy p³aciæ za nie, ale Bogu tylko wiadomo, jakim kosztem p³acimy. Znany pisarz francuski mówi, ¿e najlepsza rzecz w Polsce – to matka-Polka. Powiedzia³ prawdê i korzystam z tej sposobnoœci, jak¹ nadarzy³ mi Kongres, aby przes³aæ polskim matkom za oceanem wyrazy szacunku, mi³oœci i czci”. Aktorka bardzo prze¿ywa³a tragediê Polski, przychyla³a siê jak wiêkszoœæ œwiat³ych Polaków do pogl¹du, ¿e przyczyn¹ rozbiorów Polski by³a agresja i przemoc z zewn¹trz, s¹siadów. Rosjanie, Niemcy i Austriacy bali siê odbudowy Polski, ods¹dzali nas od czci i wiary, od prawa do niepodleg³oœci i wielkoœci, zbywali milczeniem imiê Polski na œwiecie – podobne zachowania „s¹siadów” i wrogów Polski czêsto i dziœ s³ychaæ… Jej piêkne wyst¹pienie na temat haniebnego postêpowania Rosjan, Niemców i Austriaków wobec Polski i Polaków w czasie zaborów spotka³o siê z ogromnym odzewem œwiata. Ale spowodowa³o tak¿e reakcjê Rosjan – zakazano jej wjazdu do zaboru rosyjskiego. Gdy zatem w kwietniu roku 1895 zjawi³a siê w Warszawie, w³adze nakaza³y jej wyjazd. Zachowa³y siê wobec niej analogicznie jak wobec Tadeusza Koœciuszki – zaproponowa³y wolnoœæ, ale na emigracji. Przyje¿d¿aj¹c z Ameryki na bardzo dobrze op³acane wystêpy goœcinne w Polsce (ostatni raz w 1903), czêœæ dochodów z przedstawieñ przekazywa³a na cele dobroczynne. W Zakopanem utworzy³a w 1883 roku Krajow¹ Szko³ê Koronkarstwa dla dziewcz¹t, znakomit¹, potrzebn¹, nagradzan¹, historyczn¹ ju¿ i… zlikwidowan¹ w 2008 roku. Trzeba pytaæ i wo³aæ: DLACZEGO? W Zakopanem na bazie jej funduszu otwarto Podhalañski Bank Spó³dzielczy, dzia³aj¹cy do dziœ. Wspiera³a rozwój karier pianistycznych I. J. Paderewskiego i J. Hofmanna, przekazywa³a pieni¹dze na pomniki Mickiewicza w Krakowie, Lwowie i Stanis³awowie, na remonty i budowy teatrów. W 1884 r. przekaza³a du¿¹ dotacjê na budowê w Krakowie teatru narodowego. Oddany w 1893 r. Teatr Miejski (od 1909 r. im. Juliusza S³owackiego) sta³ siê szybko jedn¹ z pierwszych polskich scen; tutaj w marcu 1901 roku odby³a siê prapremiera „Wesela” Wyspiañskiego. W tych czasach w Warszawie p³acono Modrzejewskiej 500-600 rubli za jeden wystêp, podczas gdy inne aktorki zarabia³y na przyk³ad 100 rubli przez ca³y rok. Bra³a udzia³ w „Bazarach dla biednych” w stolicy, podczas których znane osoby sprzedawa³y na straganach, miêdzy innymi, s³odycze a dochód ze

sprzeda¿y przeznaczano dla ubogich. We Lwowie na ten cel sprzedawa³a na festynach kwiaty. Warto dodaæ, ¿e Madame lubi³a kwiaty, stroi³a w nie kostiumy, upina³a je we w³osach i ozdabia³a nimi kapelusze, w Arden uprawia³a 20 gatunków ró¿, uwielbia³a konwalie. W grudniu 1885 roku Nowym Jorku, w koœciele polskim, urz¹dzi³a bardzo polski œlub syna z Felicj¹ Bend¹. Zamówi³a na to wydarzenie krakowsk¹ orkiestrê a oddzia³ wojska z bia³o-czerwonymi emblematami utworzy³ szpaler z obna¿onymi szablami. Wspiera³a „swój” koœció³ parafialny w Santa Ana nie tylko finansowo ale i artystycznie, urz¹dzaj¹c wystrój o³tarzy, dekoracje. Stale dotowa³a szko³ê dla dziewcz¹t w Anglii prowadzon¹ przez siostry wizytki, szy³a sukienki dla biednych dzieci w Ameryce, wysy³a³a pieni¹dze weteranom wojennym, dzia³ali z mê¿em w komitecie pomocy wysiedleñcom z Polski. Z wielkiego grona jej polskich przyjació³ wymieñmy choæby kilku: J. Che³moñskiego, H. Sienkiewicza, S. Witkiewicza, A. Chmielowskiego, A. Zarzyckiego, W. ¯eleñskiego, I. J. Paderewskiego, A. Gierymskiego, T. Cha³ubiñskiego, C. Godebskiego, K. i A. Wolskich, J. Sypniewskiego, £. Paprockiego. Jej warszawskimi przyjació³kami by³y: Maria Faleñska, Emilia Sierzputowska, Stefania Leo. W Ameryce prowadzi³a salon artystyczny, w którym goœci³a najwiêkszych polskich artystów sceny operowej w tym M. Sembrich-Kochañsk¹ i braci Reszke. Chêtnie podawa³a dzieci do chrztu, by³a matk¹ chrzestn¹ kilkunastu w tym syna Witkiewicza czyli Stanis³awa Ignacego – Witkacego. W poezji i literaturze pisa³o o niej wielu artystów, miêdzy innymi Karol Wojty³a (œw. Jan Pawe³ II), Stanis³aw Wyspiañski, Wincenty Pol, Teofil Lenartowicz, Adam Asnyk; Wojty³a umieœci³ j¹ z br. Albertem Chmielowskim (œw. Brat Albert) w swoim poemacie „Brat naszego Boga”. Prof. Emil Orzechowski z UJ powiedzia³ mi: aktorka godna uwagi œwiêtych. Wybudowa³a domy w: Krakowie tzw. „Modrzejówkê”; willê „Modrzejów” w Zakopanem przy ul. Wierchowej 1, poœwiêcon¹ w 1884, zburzon¹ o dziwo w 2012, w tzw. III RP!; dom na rancho Arden w Kalifornii w hrabstwie Orange k. Santa Ana. Arden to wiejska posiad³oœæ, któr¹ nazwa³a po szekspirowsku – jak las Arden ze sztuki „Jak wam siê podoba”. Karierê sceniczn¹ zakoñczy³a w 1907 roku. Planowa³a nawet wróciæ do kraju, poprowadziæ szko³ê aktorsk¹ w Krakowie lub Lwowie, o co j¹ proszono i do czego namawiano. Na koniec ¿ycia stwierdzi³a, ¿e by³o ono dla niej trudne, przynios³o wiele udrêki i ciê¿kiej pracy ale nagroda za to by³a szczodra: – „¯ycie moje mia³o osnowê bujn¹ i bogat¹ mnogimi doœwiadczeniami i przyjaŸni¹ wielu umys³ów niepowszechnej miary, z którymi mia³am szczêœcie zadzierzgn¹æ po szerokim œwiecie trwa³¹ za¿y³oœæ. Nagrod¹ wreszcie, któr¹ ceniê sobie bodaj czy nie ponad wszystkie inne, jest to, ¿e w skromnym swym zakresie danym mi by³o wszêdy, gdzie na obczyŸnie pracowa³am, uczyæ obcokrajowców wymawiania polskiego imienia z szacunkiem”.

(cz. II)

Po¿egnania, pogrzeb Aktorka zmar³a 8 kwietnia 1909 roku, w Wielki Czwartek, w mieœcie Newport Beach w hrabstwie Orange w Kaliforni, gdzie zamieszkali w ma³ym domku po sprzedaniu Arden (po rozdaniu maj¹tku wiod³a bardzo skromne ¿ycie). Zmar³a na chorobê Brighta tj. k³êbuszkowe zapalenie nerek. Zgodnie z jej ¿yczeniem, cia³o zabalsamowano. Zw³oki zosta³y w³o¿one w trzy trumny i przygotowane do wys³ania do kraju. Od chwili œmierci do pogrzebu minê³y trzy miesi¹ce. Po egzekwiach w katedrze w Los Angeles, odprawionych przez tutejszego arcybiskupa, pobycie trumny w krypcie, m¹¿ wióz³ j¹ poci¹giem przez Stany Zjednoczone do Nowego Jorku, do portu, sk¹d statkiem odp³ynê³a do Europy. Ludzie stali na trasie przejazdu poci¹gu, rzucali kwiaty na wagon, na wielu stacjach, gdzie poci¹g stawa³, odbywa³y siê du¿e ¿a³obne manifestacje, po¿egnania, p³acze. Tak by³o i w Chicago, gdzie trumna zosta³a umieszczona na jakiœ czas w krypcie cmentarnej. Gdy poci¹g dojecha³ do Nowego Jorku, trumnê przewieziono do koœcio³a polskiego pw. œw. Stanis³awa Biskupa i Mêczennika na Manhattanie (East Village, 7 Ulica), gdzie odprawiono mszê œwiêt¹ ¿a³obn¹. Koœció³ ten ufundowa³ w XIX w. polski milioner w Ameryce – jeden z trzech najbogatszych wówczas Amerykanów – Erazm Jerzmanowski h. Do³êga, emigrant po Powstaniu Styczniowym, zmar³ jak Modrzejewska w 1909 roku. Pogrzeb w Krakowie odby³ siê 17 lipca 1909 roku z koœcio³a œw. Krzy¿a zlokalizowanego nieopodal Teatru S³owackiego na pl. œw. Ducha. Zosta³a pochowana w g³ównej alei Cmentarza Rakowickiego – nie jak chcieli rodacy na Ska³ce. Wœród ¿a³obników by³ I. J. Paderewski, przemawiali miêdzy innymi L. Solski, J. Kotarbiñski, L. Rydel. Spoczê³a pod swoimi dwoma nazwiskami: scenicznym i prawdziwym po mê¿u tj. Helena Modrzejewska-Ch³apowska. Nie jest prawd¹, ¿e spoczywa przy matce i dwóch braciach, ich grób jest w innej czêœci cmentarza. Mia³a takie ¿yczenie, ale zmar³y wkrótce po niej w 1914 roku m¹¿ Karol (pochowany przy niej), nie zd¹¿y³ spe³niæ jej ostatniej woli. W kruchcie wy¿ej wymienionego nowojorskiego koœcio³a, na pami¹tkê wydarzenia sprzed stu lat i w stu lecie œmierci aktorki, w Niedzielê Palmow¹ 5 kwietnia 2009 r. po uroczystej mszy œwiêtej odprawionej o godz. 12 za duszê œp. Heleny Modrzejewskiej, ods³oniêto bia³¹ marmurow¹ tablicê z wizerunkiem aktorki w kostiumie Julii z londyñskiego wystawienia „Romea i Julii” w 1881 r. i napisami w jêzyku angielskim i polskim. G³osz¹ one, ¿e w koœciele tym, w pi¹tek 2 lipca 1909 r., „msz¹ ¿a³obn¹ i ceremoni¹ pogrzebow¹ po¿egnana zosta³a polska i amerykañska aktorka Helena Modrzejewska / Modjeska”. Tablicê projektowa³a Kaja ¯urowska-Giers, ufundowa³ j¹ Andrzej ¯urowski, zosta³a ods³oniêta pod patronatem Instytutu Teatralnego w Warszawie. Profesora ¯urowskiego pozna³em w goœcinnym Instytucie Józefa Pi³sudskiego, gdy jesz-


cze mieœci³ siê na Manhattanie, niedaleko od wspomnianego koœcio³a, by³y tam pokoje goœcinne dla kilku osób. On robi³ kwerendê w prasie amerykañskiej w New York Public Library, wypisuj¹c wszystko o Modrzejewskiej, znajduj¹ siê tam miêdzy innymi dwa albumy „Modjeska’s Scrapbook” z wycinkami prasowymi skompletowanymi przez aktorkê i dotycz¹ce jej osoby; ja przegl¹da³em archiwa w Instytucie szukaj¹c informacji na temat gen. Wieniawy-D³ugoszowskiego. Wieczorami spotykaliœmy siê w kuchni na herbatce, przy lampce wina i opowiadaliœmy, co kto znalaz³ ciekawego. Zaprowadzi³ mnie te¿ do parku za³o¿onego nieopodal koœcio³a i pokaza³ dêby Modrzejewskiej i Paderewskiego. Gdy w koœciele tym ostatnio zamawia³em msze œwiête w intencji œp. œp.: F. Chopina, I. J. Paderewskiego, gen. Wieniawy-D³ugoszowskiego przed organizowanymi wydarzeniami artystycznymi w NY, wówczas pod tablic¹ aktorki ustawialiœmy bukiet kwiatów. Upamiêtnienie maestry Imiê Modrzejewskiej powinno byæ objête ochron¹ i opiek¹ pañstwa jako dobro narodowe, jak Chopina, Mickiewicza, Paderewskiego i innych wielkich naszych twórców! Tymczasem pami¹tki po aktorce s¹ bardzo rozproszone. Ameryka oddaje jej wiêcej honorów: jest miasto Modjeska, Modjeska Canyon, szczyt w górach Saddleback (Modjeska Peak), wodospad Modjeska, jezioro (Modjeska Tahoe), teatr, fundacja, towarzystwo, klub (np. Klub Kultury im. Heleny Modrzejewskiej w Los Angeles), nagrody jej imienia, muzeum, kolekcje, parki, liczne ulice i bulwary jej imienia, Polska Szko³a im. Heleny Modrzejewskiej w Yorba Linda (CA), doroczna nagroda hrabstwa Orange „Helena Modjeska Cultural Legacy Award”. Jedyny pomnik aktorki stoi w Kalifornii w mieœcie Anaheim (w Pearson Park); Modjeska Theatre jest w Milwaukee (WI); w Modjeska Canyon w górach Santa Ana, gdzie le¿y posiad³oœæ Arden – teraz to ju¿ osobna nowa miejscowoœæ – znajduje siê Helena Modjeska Historic House and Gardens. W wybudowanym tu przez aktorkê w 1888 roku domu w stylu wiktoriañskim mieœci siê muzeum, zarz¹dzane przez Helena Modjeska Foundation. Fundacjê tê utworzy³a miêdzy innymi Krystyna Stamper, wiele lat kierowa³a ni¹ bardzo oddana pamiêci Modrzejewskiej Ellen Lee, tak¿e kolekcjonerka pami¹tek po Madame, 23 lata (do 2017 r.) pracowa³a tam przewodnik/kustosz p. Linda Plochocki. W pobliskim mieœcie Santa Ana znajduje siê Bowers Museum a w nim kolekcja 300 pami¹tek po aktorce, w tym: meble, stroje, dodatki, bibeloty, szkicownik z rysunkami, orygina³ bajki napisanej dla wnuka, obraz Che³moñskiego „Sielanka”. Rozproszone s¹ te¿ kostiumy teatralne aktorki, znajduj¹ siê w muzeach w: Nowym Jorku, Chicago, Bowers Museum, Muzeum Narodowym w Krakowie, Muzeum Narodowym w Warszawie, Muzeum Polskim w Ameryce (Chicago, posiada te¿ du¿y zbiór dokumentów i fotografii aktorki). Kilka lat temu Muzeum Krakowa (d. Muzeum Historyczne Miasta Krakowa) oddzia³ Dom pod Krzy¿em, zlikwidowa³o, niestety, sta³¹ wystawê o teatrze krakowskim a w niej dzia³ o Modrzejewskiej. Znaczne zbiory pami¹tek po wybitnej aktorce posiada Pracownia Dokumentacji ¯ycia i Twórczoœci Heleny Modrzejewskiej, powo³ana w 2009 roku przy Instytucie Kultury Uniwersytetu Jagielloñskiego, zorganizowanym przez prof. Emila Orzechowskiego, kierownikiem Pracowni jest prof. UJ Alicja Kêdziora – dziêkujê Obojgu Pañstwu za pomoc i d³ugie rozmowy o Maestrze. Przy Pracowni dzia³a prywatna Fundacja Wspierania Badañ nad ¯yciem i Twórczoœci¹ Heleny Modrzejewskiej, która otrzyma³a w depozyt do ko-

lekcji miêdzy innymi popiersie Modrzejewskiej d³uta M. Guyskiego z 1874 roku. Pracownia i fundacja organizuj¹ cykliczne „Spotkania z Modrzejewsk¹”, posiadaj¹ najwiêkszy zbiór publikacji o Modrzejewskiej, organizuj¹ sesje, seminaria, s³ynne doroczne urodziny aktorki, wydaj¹ liczne publikacje zawieraj¹ce materia³y z tych wydarzeñ i badañ w³asnych. Zbiory rêkopisów, zdjêæ, dokumentów posiadaj¹ miêdzy innymi: Uniwersytet Kalifornijski w Irvine (otrzymane od E. Lee), Biblioteka Huntington w San Marino w Kalifornii, Biblioteka Miejska w Nowym Jorku, Biblioteka Narodowa, Biblioteka Jagielloñska (tu archiwum p. Heleny liczy 11 tomów), biblioteki uniwersytetów: poznañskiego i ³ódzkiego. Prywatne kolekcje dotycz¹ce aktorki znajduj¹ siê w zbio-

Jest kilka tablic z jej p³askorzeŸbami: na nagrobku w Krakowie i ta sama p³yta (drugi egzemplarz) plus epitafium w koœciele œw. Krzy¿a; na kamienicy przy pl. Dominikañskim, gdzie mieszka³a; tablica z p³askorzeŸb¹ w Bochni – na obiekcie, w którym debiutowa³a. W Zakopanem metalowa pami¹tkowa tablica zawieraj¹ca i jej nazwisko wisi na Krupówkach przy dawnym teatrze Morskie Oko; w dawnym pa³acu Ch³apowskich w Kopaszewie w Wielkopolsce jest tablica Modrzejewskiej (by³a te¿ izba pamiêci); w ¯egocinie, w innym dawnym pa³acu Ch³apowskich w Oœrodku Kultury (kier. Zofia Zawada) urz¹dzono salonik Heleny Modrzejewskiej i rodziny Ch³apowskich. W katedrze w Los Angeles ods³oniêto tablicê w 50-lecie jej przybycia do Amery-

Tadeusz Ajdukiewicz, Portret Heleny Modrzejewskiej, olej na p³ótnie, 262x146 cm, 1880, Muzeum Narodowe w Krakowie

rach rodziny, zebrali je tak¿e Krzysztof Ciep³y i Józef Szczublewski. Papierosy marki „Modrzejewska” z tureckiego tytoniu, pokaza³y siê w Warszawie, gdy Maestra w triumfie przyjecha³a w 1880 roku na pierwsze tournée do kraju. W Ameryce firma Larkin stworzy³a liniê kosmetyków „Modjeska”, których i ona u¿ywa³a, uwielbia³a zapach konwalii. Te kosmetyki to: perfumy, woda koloñska, myd³o, talk, proszek do mycia zêbów, balsam dermatologiczny. Japoñska firma wypuœci³a serwis porcelany chiñskiej – obiadowy i œniadaniowy „Modjeska”.

ki; tablice zawieszono w wy¿ej wymienionym koœciele na Manhattanie i szkole w Yorba Linda. Do najs³ynniejszych portretów olejnych nale¿¹ ca³opostaciowe T. Ajdukiewicza (opisany wczeœniej) i Carolusa-Durana znajduj¹cy siê w Pennsylvania Academy of the Fine Arts (ten drugi nie spodoba³ siê aktorce, ma³o ¿e – jak twierdzi³a – jest niepodobna do siebie, to jeszcze „brak podobieñstwa w proporcjach ca³ej postaci”). W zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie znajduje siê jej portret pêdzla Franciszka Krudowskiego. Portret rzeŸbiarski w bia³ym marmurze

wykona³ w 1875 roku T. Rygier, znajduje siê w Muzeum Teatralnym w Warszawie. Rok po jej œmierci ukaza³a siê autobiografia, napisana w jêzyku angielskim: „Helena Modjeska, Memories and impressions of Helena Modjeska. An Autobiography”, New York 1910. Wydanie polskie skrócone, z fragm. wspomnieñ i notatek pt. „Wspomnienia i wra¿enia” ukaza³o siê w Krakowie w 1929 r. Pe³ne wydanie wysz³o dopiero po II wojnie œwiatowej: „Helena Modrzejewska. Wspomnienia i wra¿enia”, t³umaczenie Marian Promiñski, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1957; w 1965 r. ukaza³a siê czêœæ korespondencji, zaœ dwa tomy scalonej Korespondencji wyda³ PIW w 2015 r. Franciszek Siedlecki napisa³ wydan¹ w Warszawie przez ZASP w 1920 r. ksi¹¿kê „Helena Modrzejewska” (ss. 210 z ilustracjami); Tymon Terlecki wyda³ w Londynie w 1962 opowieœæ biograficzn¹ „Pani Helena” (ss. 281); autorem jej biografii jest Józef Szczublewski, pierwsze wydanie pt. „¯ywot Modrzejewskiej” wyda³ PIW, Warszawa 1975, trzecie wydanie ma tytu³ „Modrzejewska. ¯ycie w ods³onach”, Warszawa 2009, ss. 664; Kazimierz Braun napisa³ monodram „Helena, rzecz o Modrzejewskiej”, Toronto 1993, ss. 53; amerykañska pisarka Susan Sontag napisa³a powieœæ „W Ameryce”, Czytelnik 2003, ss. 570 a Joanna Oparek powieœæ „Lo¿a” wyd. Œwiat Ksi¹¿ki 2012, ss. 480; Andrzej ¯urowski wyda³ ksi¹¿kê „Modrzejewska Shakespearestar”, Gdañsk 2010, ss. 576; Joanna Soko³owska-Gwizdka wyda³a dwujêzyczn¹ ksi¹¿kê: „Co otrzyma³am od Boga i ludzi. Opowieœæ o Helenie Modrzejewskiej” ze wstêpem K. Brauna, Somerset, 2016, ss. 134. W Ameryce wiele prac Modjeskiej poœwiêcili Arthur Coleman i jego ¿ona Marion Moore Coleman. Oboje slawiœci, popularyzowali kulturê polsk¹, ona by³a t³umaczk¹, on lektorem jêzyków s³owiañskich na Uniwersytecie Columbia, po II wojnie rektor uczelni Alliance College z wyk³adowym jêzykiem polskim. Prof. Beth Holmgren napisa³a „Starring Madame Modjeska: On Tour in Poland and America”, Indiana University Press, 2011 (ss. 432). Poza wy¿ej wymienionymi o aktorce pisali miêdzy innymi: K. Estreicher, A. Grzyma³a-Siedlecki, J. Got, M. Collins, Arael Zurli, T. Payne, E. Orzechowski, A. Kêdziora, A. Kuligowska-Korzeniewska, J. Hyvnar, J. Michalik, K. Kurek. W Polsce imiê Heleny Modrzejewskiej nosi Teatr Stary w Krakowie, drugi teatr nosz¹cy jej imiê jest w Legnicy, w którym dzia³ania kulturalne prowadzi „Modrzejewska Cafe”. Niemal w ka¿dym wiêkszym mieœcie w Polsce jest ulica jej imienia. Jan £omnicki zrealizowa³ serial telewizyjny w 1989 r. pt. „Modrzejewska” z Krystyn¹ Jand¹ w roli tytu³owej. Film dok. „Modjeska – Woman Triumphant” zrealizowa³a Barbara Myszyñski (2009). Jest pewien niedosyt, ¿e nie stworzono wielkiego miêdzynarodowego i cyklicznego przedsiêwziêcia godnego wielkoœci Maestry. Brakuje du¿ej pe³nometra¿owej, hollywoodzkiej produkcji o Modrzejewskiej. ¯adna polska wy¿sza szko³a teatralna czy filmowa (£ódŸ, Kraków, Warszawa, Wroc³aw) nie przyjê³a imienia Modrzejewskiej. Prym w promocji zdaj¹ siê wieœæ krakowska Pracownia Modrzejewskiej i muzeum w Arden. Wojciech Stanis³aw Grochowalski

Adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2 , 17 Irving Place, New York, NY 10003 e-mail: pava.swap@gmail.com tel. (212) 358-0306, www.pava-swap.org Redakcja: Jolanta Szczepkowska Teofil Lachowicz


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

16 Gdy sta³a w blasku fleszy popularnego programu The Voice Senior, na drugim planie rozgrywa³a siê jej osobista tragedia. Zanim odebra³a z³ot¹ statuetkê dla najlepszego g³osu w Polsce, musia³a po¿egnaæ ukochanego mê¿a.

Uœmiechnij siê do ¿ycia drogi. Owszem, mój m¹¿ mówi³ czasem, ¿e gdybyœmy poznali siê wczeœniej, na innym etapie ¿ycia, mo¿e uda³oby siê stworzyæ zespó³ i bylibyœmy w zupe³nie innym miejscu. Ale ja czu³am siê zawsze spe³niona. Nie mia³am, nie mam potrzeby nikomu niczego udowadniaæ. Nie startowa³am w wielu konkursach, festiwalach, a do programów telewizyjnych posz³am tylko dlatego, ¿e „Rybce” zale¿a³o. Jeœli zaœ chodzi o porównanie obu edycji, to bardziej podoba³o mi siê w Polsce. Wiadomo, w Niemczech ordnung muss sein, za to my, S³owianie, mamy wiêksze serca, wiêc atmosfera by³a du¿o cieplejsza.

Dziœ Barbara Parzêczewska opowiada o sile mi³oœci. Do ludzi. I muzyki. I ¿e warto uœmiechaæ siê do ¿ycia. Mimo wszystko. Proszê opowiedzieæ o swojej drodze muzycznej … Muzyka towarzyszy³a mi od dziecka. Kiedyœ, na festynie, zaœpiewa³am za torebkê landrynek piosenkê „Biedroneczki s¹ w kropeczki” (œmiech). Ale tak na powa¿nie wszystko zaczê³o siê w 1972 roku, kiedy zaproponowano mi wziêcie udzia³u w Konkursie Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Mia³am osiemnaœcie lat i po raz pierwszy stanê³am na tak wielkiej scenie. To by³ skok na g³êbok¹ wodê! Wykona³am dwie piosenki i otrzyma³am Nagrodê Radia i Telewizji, ale zabrak³o dalszych propozycji, które popchnê³yby mnie bardziej w stronê profesjonalnej kariery. Szybko wysz³am za m¹¿, w wieku 20 lat urodzi³am pierwsze dziecko, a ¿e czasy by³y ciê¿kie, postanowi³am œpiewaniem podreperowaæ domowy bud¿et. W klubach i restauracjach gra³o siê wtedy muzykê na ¿ywo, do³¹czy³am wiêc do zespo³u i zaczê³am wystêpowaæ. Na jeden z wieczorków tanecznych w Klubie Spó³dzielców w Szczecinie przyszed³ muzyk, basista Zbyszek Milarski i zaproponowa³ mi wyjazd do Finlandii na miesiêczny kontrakt z ramienia Pagartu. W latach 80. na Zachodzie mo¿na by³o nieŸle zarobiæ, zdecydowa³am siê wiêc wyjechaæ „za chlebem”, chocia¿ nie zna³am ani s³owa w obcym jêzyku, a ca³y repertuar sk³ada³ siê z piosenek po angielsku.

www.kurierplus.com

Barbara Parzêczewska - Muzyka towarzyszy³a mi od dziecka.

Jak sobie Pani poradzi³a z tym wyzwaniem? To by³a czarna magia! Na pocz¹tku bardzo siê denerwowa³am. Kierownik zespo³u dostarcza³ mi teksty w oryginale, ale ja nie potrafi³am ich nawet przeczytaæ. Pisa³am wiêc fonetycznie, przes³uchuj¹c wielokrotnie nagranie. Pewnego razu zajrza³ do mojego œpiewnika i z³apa³ siê za g³owê. „Czy ty zwariowa³aœ, co bêdzie jak ktoœ spojrzy przez ramiê i zobaczy ten twój zeszyt? – powiedzia³. – Ale to bêdzie wstyd!”. No, muszê przyznaæ, ¿e wszed³ mi na ambicjê. Od tego momentu zaczê³am wszystkie teksty pisaæ po angielsku i ewentualnie, przy

Naszym Klientom i Polonii sk³adamy serdeczne ¿yczenia z okazji Œwi¹t Wielkanocnych. W³aœciciel i pracownicy East Village Meat Market 139 2nd Ave, Manhattan, tel. (212) 228-5590

bardziej skomplikowanych s³owach, dopisywaæ o³óweczkiem wymowê. To by³ przyspieszony kurs jêzykowy! Na jednym z wyjazdów pozna³a Pani swojego mê¿a, równie¿ muzyka, z którym spêdziliœcie razem blisko 40 lat. W trakcie programu The Voice Senior opowiada³a Pani o „Rybce”, który zmaga³ siê z powa¿n¹ chorob¹ i zmar³, nie doczekawszy og³oszenia wyników. To poruszaj¹ca historia… Tak naprawdê pojawi³am siê w tym programie dziêki Ireneuszowi. To on mnie namawia³, dopingowa³, mówi³, ¿e chce mnie w koñcu pokazaæ œwiatu. Ka¿dy wystêp dedykowa³am jemu. I choæ nie móg³ zobaczyæ, jak odbieram statuetkê, wierzê, ¿e patrzy³ z góry i cieszy³ siê razem ze mn¹. Ca³y czas zreszt¹ czujê jego wsparcie i czu³¹ obecnoœæ. Po raz pierwszy spotkaliœmy siê 1 kwietnia, w Prima Aprilis. Przyjecha³am do miejscowoœci Braunlage w Niemczech, gdzie w jednym z hoteli mieliœmy graæ dla goœci. „Rybka” by³ tam równie¿ zatrudniony w charakterze muzyka. Gra³ na organach. Wyci¹ga³am walizki z samochodu, a on sta³ na schodach i obserwowa³. Zastanawia³am siê g³oœno, gdzie bêdziemy spaæ, i wtedy powiedzia³ o pokojach dla muzyków, które by³y na pierwszym piêtrze, i wskaza³ windê. Na co ja odpar³am zaczepnie, ¿e z takim brzuszkiem to móg³by trochê pochodziæ po schodach. I tak to siê zaczê³o! Choæ nie do koñca by³ w moim typie, ju¿ po dwóch tygodniach od przyjazdu byliœmy par¹. Zachwyci³o mnie jego ³agodne, niebieskie spojrzenie. Mia³am przeczucie, ¿e to mi³oœæ na ca³e ¿ycie. I nie pomyli³am siê. Osiedliliœmy siê na sta³e w Niemczech. Dochowaliœmy siê trzech synów. Razem graliœmy i cieszyliœmy siê ¿yciem, a kiedy dzieci doros³y, postanowiliœmy wróciæ do Polski. W niemieckiej edycji The Voice Senior dosz³a Pani do pó³fina³u, w polskiej – by³a bezkonkurencyjna. Czy to spe³nienie marzeñ o wielkiej scenie? I czym oba programy ró¿ni³y siê od siebie? Nigdy nie myœla³am o wielkiej karierze. Chcia³am po prostu œpiewaæ. To mnie wype³nia³o, dawa³o radoœæ. Wyjazd za granicê da³ mi szansê dowartoœciowania siê muzycznie. Czu³am, ¿e siê rozwijam, ¿e im d³u¿ej œpiewam, tym lepiej poznajê w³asne mo¿liwoœci. Nigdy nie mia³am nauczyciela g³osu. Uczy³am siê poprzez pracê. Podpatrywa³am, jak œpiewaj¹ inne wokalistki, próbowa³am, szuka³am w³asnej

Jak wygl¹da taki program od kuchni? Czy na planie mo¿na nawi¹zaæ przyjaŸnie, czy raczej panuje nastrój ostrej rywalizacji? Który z trenerów by³ najsurowszy? Jeœli chodzi o polsk¹ edycjê, to z powodu pandemii wszystko odbywa³o siê w œcis³ym re¿imie sanitarnym i dlatego nie mia³am okazji poznaæ wielu uczestników programu osobiœcie. Ci, z którymi by³am w grupie, okazali siê bardzo fajnymi ludŸmi. Stworzyliœmy coœ na kszta³t rodziny „Voice’owej”. Nie by³o miêdzy nami wyczuwalnej rywalizacji, nie traktowaliœmy siebie œmiertelnie powa¿nie. Pewnie to kwestia wieku. Ka¿dy z nas ju¿ coœ prze¿y³, osi¹gn¹³. Nie musimy i nie chcemy rozpychaæ siê ³okciami za wszelk¹ cenê. Myœlê, ¿e wiêkszoœæ z nas potraktowa³a uczestnictwo w programie przede wszystkim jako œwietn¹ zabawê. Przed ka¿dym z etapów (oprócz przes³uchañ w ciemno) spotykaliœmy siê z produkcj¹, by zasiêgn¹æ porady, odbyæ próbê „na sucho”. Wszyscy trenerzy byli bardzo serdeczni. Znalaz³am siê w grupie Andrzeja Piasecznego. Od pierwszej chwili by³a miêdzy nami chemia. To przesympatyczny cz³owiek! Mimo ró¿nicy wieku „Piasek” ma du¿e doœwiadczenie muzyczne i ¿yciowe, a do tego jest wielkim dyplomat¹. Na warsztatach czêsto mnie straszy³, ¿e da mi po ³apach, bo œpiewam nie tak, jak on sobie tego ¿yczy (œmiech). Ale generalnie bardzo wspiera³ i podtrzymywa³ na duchu, bo prze¿ywa³am wtedy ciê¿kie chwile. Mówi¹c szczerze, podczas wystêpów myœlami by³am w domu, przy umieraj¹cym mê¿u. Chocia¿ podczas mojej nieobecnoœci mia³ œwietn¹ opiekê, martwi³am siê bardzo o niego. Dlatego nie skupia³am siê do koñca na tym, czy przejdê dalej, czy wygram... W perspektywie utraty najbli¿szej osoby to naprawdê nie by³o najwa¿niejsze. Œpiewaj¹c „Black Velvet” pokaza³a Pani, ¿e jest bezkonkurencyjna. Ale interpretacja fina³owego utworu „I Will Survive” Glorii Gaynor dos³ownie wbi³a telewidzów w fotel. Tekst – szczególnie w kontekœcie ¿a³oby – wybrzmia³ naprawdê mocno. Kto decydowa³ o repertuarze? Piosenki wybiera³ dla mnie m¹¿. Namawia³ mnie, ¿ebym œpiewa³a te energiczne, ¿e wtedy mogê pokazaæ pe³niê moich mo¿liwoœci. Bo ja generalnie lubiê tzw. snuje. Ko³ysz¹ce, refleksyjne ballady. Ale jak zwykle „Rybka” mia³ racjê. Oczywiœcie nie by³o ³atwo stan¹æ na scenie, przed kamerami, kiedy na drugim planie rozgrywa³ siê dramat. Kiedy œpiewa³am „I will survive”, czyli, ¿e prze¿yjê, dam sobie radê, pójdê naprzód – to by³ g³êboko symboliczny moment. Mia³am kluchê w gardle, ³zy cisnê³y siê do oczu, ale… œpiewa³am dalej. Czuj¹c, ¿e jestem pod skrzyd³ami Ireneusza.


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

Z finalistami programu The Voice Senior

Z mê¿em

Jak siê Pani czuje w tej chwili? Czy zamieszanie spowodowane wygran¹ The Voice Senior pomaga przejœæ okres ¿a³oby, czy przeciwnie – potêguje uczucie pustki, poniewa¿ nie ma obok najwiêkszego kibica? Balansujê miêdzy smutkiem a radoœci¹. Mam wra¿enie, ¿e wszystko u³o¿y³o siê tak, jak „Rybka” sobie zaplanowa³. Ca³y czas z nim rozmawiam. I kiedy dopadnie mnie strach, i ¿alê siê, ¿e nie sprostam nowym wyzwaniom, niemal s³yszê, jak mówi: nie przejmuj siê, dasz radê. Mam nadziejê, ¿e go nie zawiodê, ani tych wszystkich s³uchaczy, którzy oddali na mnie swój g³os i ca³y czas dopinguj¹, czekaj¹ na koncerty, na p³ytê. W tej chwili jestem jeszcze pod skrzyd³ami TVP i programu The Voice Senior. Wyst¹pi³am na koncercie walentynkowym, wziê³am udzia³ w programach „Jaka to melodia” i „Kameralnie z gwiazd¹”. Pojawiaj¹ siê ró¿ne propozycje, choæ niestety pandemia wiele rzeczy utrudnia albo wrêcz uniemo¿liwia. Generalnie czeka mnie du¿o pracy. Cieszê siê, ale do przysz³oœci podchodzê z du¿ym respektem. Czytaj¹c tysi¹ce pochlebnych komentarzy internautów ³atwo mo¿na

ulec tzw. uderzeniu sodówki, ale Pani to absolutnie nie grozi. Popularnoœæ jest przyjemna czy mêcz¹ca? Jak dot¹d spotykaj¹ mnie same mi³e rzeczy. Mogê powiedzieæ, ¿e spad³a na mnie lawina mi³oœci! Przez kilka pierwszych dni telefon nie przestawa³ dzwoniæ, ludzie gratulowali, dziêkowali za dostarczenie pozytywnych emocji i radoœæ. Kwiaty, kosze z jedzeniem, torty… Co dwie godziny ktoœ puka³ do drzwi. Nigdy wczeœniej czegoœ takiego nie doœwiadczy³am. Wziê³am udzia³ w kilku spotkaniach z lokalnymi w³odarzami. Otrzyma³am przepiêkne listy gratulacyjne, kwiaty, a przede wszystkim obietnice wspó³pracy. Zapraszaj¹ mnie do radia, telewizji, a nawet prosz¹ o autografy na ulicy. To na pewno dodaje si³. I motywuje do dalszej pracy! Czy jako G³os Seniora ma Pani jakieœ przes³anie dla osób 65+? Co robiæ, by nie daæ siê pandemicznej depresji i czerpaæ radoœæ z ¿ycia? Nie siedzieæ w domu i nie biadoliæ, ¿e ¿ycie i œwiat jest z³y. Trzeba szukaæ pasji, jakiejkolwiek. Czy to dzierganie na szyde³ku, czy rozwi¹zywanie krzy¿ówek. A mo¿e gotowanie? Nauka jêzyków obcych? Ja – oprócz œpiewania – malujê obrazy akrylowe. Dbam równie¿ o ogródek, hodujê kwiaty. Najwa¿niejsze, by nie siedzieæ przed telewizorem, tylko czerpaæ pozytywn¹ energiê z tego, co ci¹gle oferuje nam ¿ycie. Korzystajmy, bo to mo¿e byæ nasze ostatnie piêæ minut ¿ycia. Nie wiadomo, co bêdzie jutro. Trzeba ¿yæ tu i teraz. Mimo ¿e noszê w sobie wiele bólu i ¿alu, ¿e zosta³am sama, to jednak próbujê uœmiechaæ siê do ¿ycia, bo – jak œpiewa Wojtek M³ynarski – „jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy”. Warto o tym pamiêtaæ. Weronika Kwiatkowska

Smacznej szynki i jajeczka w ten œwi¹teczny ranek, a w koszyku wielkanocnym samych niespodzianek

POLSERVICE Inc. 167 GREENPOINT AVENUE BROOKLYN, NY 11222 TEL. (718) 349-0558 FAX (718) 349-0578

PRACE dla kobiet i mê¿czyzn PACZKI morskie i lotnicze DOLARY do Polski T£UMACZENIA dokumentów US£UGI NOTARIALNE

Radosnych i zdrowych Œwi¹t Wielkanocnych wszystkim Rodakom ¿ycz¹ pracownicy North Brooklyn Development Corporation

Stowarzyszenie Pañ Marie Sk³odowskiej Curie ¿yczy Weso³ego Alleluja, Smacznego Jajka i Mokrego Dyngusa czytelnikom Kuriera i ca³ej Polonii

17


KURIER PLUS

18

3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

GRUBE RYBY I PLOTKI Od lat po sieci kr¹¿y cytat ze Stanis³awa Lema, który brzmi: „Nie wiedzia³em, ¿e na œwiecie jest tylu idiotów, dopóki nie zajrza³em do internetu”. Czy s³ynny polski futurolog rzeczywiœcie wypowiedzia³ takie s³owa? Zdania s¹ podzielone. Ale w swoich ksi¹¿kach przewidzia³ internet, smartfony, iPad’y i inne wynalazki, bez których nie wyobra¿amy sobie ¿ycia. W 1961 roku w „Powrocie gwiazd” pisa³: „Ksi¹¿ki to by³y kryszta³ki z utrwalon¹ treœci¹. Czytaæ mo¿na je by³o przy pomocy optonu. By³ nawet podobny do ksi¹¿ki, ale o jednej, jedynej stronicy miêdzy ok³adkami. Za dotkniêciem pojawia³y siê na niej kolejne karty tekstu. Ale optonów ma³o u¿ywano, jak mi powiedzia³ robot-sprzedawca. Publicznoœæ wola³a lektany – czyta³y g³oœno, mo¿na je by³o nastawiaæ na dowolny rodzaj g³osu, tempo i modulacjê”. Stanis³aw Lem by³ bez w¹tpienia „cz³owiekiem renesansu”. Posiada³ imponuj¹c¹ wiedzê na temat nauk przyrodniczych, technicznych, nowych technologii, ale tak¿e filozofii i zjawisk spo³ecznych. „Nazwaæ Stanis³awa Lema <pisarzem science fiction> to tak jak nazwaæ Mona Lizê obrazkiem. Niby prawda, ale ¿a³oœnie okrojona” – napisa³ jeden z krytyków. Lem by³ wszechstronny, ciekawy œwiata, do koñca pielêgnowa³ w sobie wewnêtrzne dziecko. 27 marca minê³o 15 lat od œmierci pisarza. Powieœci Lema doczeka³y siê uznania na ca³ym œwiecie. S³awnego Polaka przet³umaczono na 41 jêzyków, a jego wp³yw na fantastykê przyrównuje siê do wp³ywu H. G. Wellsa czy Olafa Stapledona. W latach 70. wiêkszoœæ jego dzie³ zosta³a prze³o¿ona na jêzyk angielski, co w tamtych czasach na terenie Europy Œrodko-

Weronika Kwiatkowska

Lem posiada³ imponuj¹c¹ wiedzê na temat nauk przyrodniczych, technicznych, nowych technologii, ale tak¿e filozofii i zjawisk spo³ecznych.

wej stanowi³o prawdziwy ewenement. W 1980 roku Stanis³aw Lem by³ rozwa¿any jako jeden z polskich kandydatów do literackiej Nagrody Nobla. Ostatecznie wyró¿nienie otrzyma³ Czes³aw Mi³osz. Najs³ynniejsza powieœæ Lema, „Solaris” doczeka³a siê dwóch ekranizacji. Pierwsza z 1972 roku w re¿yserii Andrieja Tarkowskiego nie przypad³a autorowi do gustu, drugiej – w re¿yserii Stevena Soderbergha, z George'em Clooneyem w roli g³ównej (rok 2002) nie zd¹¿y³ zobaczyæ. Nazwiskiem Lema zosta³a nazwana planetoida 3836 Lem i pierwszy polski sztuczny satelita. Œmierci Lema piosenkê pt. „Lema pamiêci kosmiczny pogrzeb” poœwiêci³ zespó³ Homo Twist. Oprócz wielu szkó³ i ulic, jego imieniem nazwano pierwszy w Polsce Ogród Doœwiadczeñ w Krakowie. A 23 listopada 2011, z okazji 60. rocznicy wydania pierwszej powieœci Lema, „Astronauci”, wyszu-

kiwarka Google przygotowa³a specjaln¹ wersjê swojego logo z animacj¹ i gr¹ opart¹ na motywach z „Cyberiady”, a inspirowan¹ ilustracjami Daniela Mroza do dzie³ Lema. By³ to najbardziej skomplikowany doodle wydany do tego czasu przez Google. Mi³oœnikami prozy Lema by³o wiele znanych osób, m.in. futurolog Alvin Toffler oraz pisarz Philip Roth. Niestety utwory Polaka nigdy nie osi¹gnê³y na rynku angielskojêzycznym, w szczególnoœci w USA, masowej popularnoœci. „Proza Lema by³a dla Amerykanów zbyt intelektualna, zbyt filozoficzna, zbyt trudna. Sam Lem te¿ nie mia³ dobrego zdania o amerykañskiej fantastyce. Uznawa³ j¹ za bezmyœln¹ szmirê, pisan¹ s³abo i g³ównie dla pieniêdzy, a nie dla szerzenia idei czy rozwijania nowych form literackich” – czytamy. We wspomnieniach, listach i dziennikach Stanis³aw Lem jawi siê jako cz³owiek skromny, z du¿ym dystansem do siebie i œwiata, niezwykle pogodny. Uwielbia³ dowcipkowaæ, pasjonowa³ siê motoryzacj¹ (s³ynna korespondencja ze Stanis³awem Mro¿kiem!) by³ niezwykle goœcinny, mia³ s³aboœæ do s³odyczy i…ginu. 2 wrzeœnia 2021 r. minie dok³adnie setna rocznica jego urodzin. Ze wzglêdu na to, Sejm ustanowi³ rok 2021 Rokiem Stanis³awa Lema. To najlepszy czas, by przypomnieæ sobie twórczoœæ s³ynnego Polaka. Czytajmy Lema. Warto! * Jeszcze nie zd¹¿y³ opaœæ kurz po wstrz¹saj¹cym dokumencie HBO „Allen v. Farrow”, który opowiada³ o kulisach historii sprzed lat, kiedy s³ynny nowojorski re¿yser zosta³ oskar¿ony o molestowanie swojej córki, a ju¿ stacja emituje kolejny k¹sek dla fanów skomplikowanych biografii gwiazd. „Tina” to – jak ³atwo siê domyœliæ – biografia Tiny Turner. Przemoc, uzale¿nienia, seks, pieni¹dze. Toksyczne relacje z by³ym mê¿em. Samobójstwo syna. Droga na szczyt i… kilka spektakularnych upadków. Ca³oœæ okraszona niepublikowanymi wczeœniej materia³ami archiwalnymi, a tak¿e wywiada-

Biografiê Tiny Turner mo¿emy zobaczyæ na HBO.

mi z sam¹ piosenkark¹. Za re¿yseriê dokumentu odpowiadaj¹ nagrodzeni Oscarem Dan Lindsay i T. J. Martin. Produkcja dostêpna na kanale HBO. * W k¹ciku kulturalnym polecamy „Obiecuj¹c¹. M³od¹. Kobietê”. Gdyby ten film nakrêci³ mê¿czyzna, pewnie na ekranie la³aby siê krew, trup œcieli³ gêsto, a w ruch posz³aby maczeta. Jednak debiutuj¹ca za kamer¹ Emerald Fennell, któr¹ fani serialu „The Crown” znaj¹ z roli Camilli Parker-Bowles, opowiada historiê damskiej mœcicielki w interesuj¹cy, zaskakuj¹cy i naprawdê zabawny sposób. W roli g³ównej urocza Carey Mulligan, która w jednym z wywiadów powiedzia³a: „W tej opowieœci nie ma ani jednego przyk³adu przemocy i prób jej usprawiedliwiania, którego ja czy moje znajome nie zna³ybyœmy z w³asnych doœwiadczeñ lub z doœwiadczeñ innych bliskich nam kobiet. Albo same coœ takiego prze¿y³yœmy, albo dotknê³o to kuzynkê, przyjació³kê, s¹siadkê. O przemocy seksualnej i jej konsekwencjach mówi siê czêsto, ale trochê tak, jakby to by³o coœ wstydliwego. A to nie ¿adne tabu” – t³umaczy³a gwiazda. Obraz okrzykniêto najwa¿niejszym filmem epoki #MeToo. A re¿yserka i aktorka zosta³y nominowane do Oscara. „Moja bohaterka nosi imiê po Kasandrze. Chcia³am, ¿eby film przypomina³ struktur¹ tragediê greck¹ – sytuacjê bez wyjœcia, w której nie ma wygranych” – powiedzia³a Fennell. I rzeczywiœcie to siê jej uda³o. Film mo¿na obejrzeæ w internecie, miedzy innymi na platformach Amazon Prime, YouTube, Vudu czy Google Play. m

Carey Mulligan w „Obiecuj¹cej. M³odej. Kobiecie”.

Wszystkim czytelnikom Kuriera dzieci i m³odzie¿ harcerska wraz z gronem instruktorskim sk³ada ciep³e ¿yczenia Weso³ego Alleluja, piêknej wiosny i szybkiego powrotu do normy.


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

Stany wewnêtrzne

Weronika Kwiatkowska

Kurz Wiosenne porz¹dki. Zagl¹dam w otch³añ szafy. Która ju¿ dawno przesta³a siê domykaæ. Zaros³a ubraniami. Jak dziki ogród. Brodzê w g¹szczu niemodnych sukienek, przyciasnych p³aszczy, rozci¹gniêtych swetrów. Wyszarpujê k³¹cza rêkawów i nogawek. Trzymaj¹ siê mocno. Przyroœniête do wieszaków. Spl¹tane. Wy³uskujê bulwy bluzek. Czasem na jednym rami¹czku wisi kilkanaœcie sztuk. Trudno dogrzebaæ siê do pierwszej warstwy. Przyda³by siê sekator. W najdalszym k¹cie galeria kuriozów. Designerska spódnica œlubna: jedwabne wst¹¿ki w kolorach pudrowego ró¿u nanizane na stela¿ z winylowej taœmy. Spodnie w kant. Do garsonki. Której nigdy nie mia³am. Z³ote legginsy. Z cekinów. Koronkowe bolerko (?). Tunika-motyl. Sweterek ze skalpem zwierzêcia. Kusa kurteczka rozpinana na plecach. Têczowe boa. Halki do spania z czasów, kiedy konkubinat nie zamieni³ siê jeszcze w kombinat. At³asowe kimono na wypadek porannej degustacji kawy w Hamptons (bungalow, taras, widok na ocean, bia³e meble, brylanty). Osiem identycznych czarnych koszul. Bo tak. Chabrowe palto z popularnej kolekcji: Muszê Trochê Schudn¹æ. Kupione piêæ lat

temu. Sztuczne futerko w spadku. Fartuszek w kropki. Z falbank¹. Przygl¹dam siê ka¿dej rzeczy i – zgodnie z nauk¹ Marie Kondo – zadajê pytanie: czy to mi daje radoœæ? Czy samotna skarpetka z króliczkiem (bia³y pomponik zamiast ogonka) nadaje siê do œmieci, czy od³o¿yæ z nadziej¹, ¿e kiedyœ znajdzie siê druga, do pary? A elegancka apaszka na specjalne okazje, które nigdy nie nadesz³y? Czy rozstanie nie bêdzie aktem kapitulacji? Porzuceniem rojeñ o rautach, jachtach i luksusie? Zgodnie z modn¹ od lat filozofi¹ trzeba przecie¿ wizualizowaæ przysz³oœæ, przyci¹gaæ myœl¹ wydarzenia, zestawiæ obraz chustki z podró¿¹ kabrioletem po drogach kalifornijskiego wybrze¿a. I ju¿. Abrakadabra. Spe³nia siê! Zatem: czy pozbycie siê kawa³ka tkaniny nie bêdzie równoznaczne z pozbyciem siê marzeñ? Ale czy marzenie o pla¿y w Monterey daje mi radoœæ? A mo¿e jest Ÿród³em frustracji i smutku? Ogl¹dam ka¿d¹ rzecz z osobna. Staraj¹c siê przywo³aæ chwile, które spêdzi³am w jej towarzystwie. Co czu³am, kiedy pierwszy raz zak³ada³am siateczkowe podkolanówki? Czy by³am szczêœliwa w kaszmirowym golfie koloru wielb³¹dziej we³ny? Dlaczego przechowujê poplamion¹ koszulkê z logo Stonesów, choæ nigdy nie przepada³am za Jaggerem i spó³k¹? Czy naprawdê potrzebujê kilkunastu par spodni od pid¿amy? Sprz¹tanie – jak twierdzi twórczyni popularnej metody KonMari – to akt donios³y, siêgaj¹cy du¿o g³êbiej,

Widok z okna Jan Latus Najcudowniejsz¹ zalet¹ mojego apartamentu hotelowego w Kuala Lumpur, najwiêksz¹ moj¹ tutaj radoœci¹ i rozrywk¹, jest okno. Wielkie, na ca³¹ œcianê. Takie samo okno jest w sypialni, jednak tamto przys³aniam firank¹, ¿eby siê lepiej spa³o. Za oknem mam ogromn¹ scenê teatraln¹, ze stale zmienianym oœwietleniem. Zachwycamy siê górami, jak zmieniaj¹ kolor w zale¿noœci od œwiat³a, pory dnia. Ja mam za oknem inne góry: najwy¿szego budynku w Malezji, w oddali najwy¿szych kiedyœ wie¿owców na œwiecie, Petronas Towers; jest te¿ ogromny kompleks hotelowo-handlowo-rozrywkowy Berjaya Times Square i kilkadziesi¹t innych wie¿owców, ukoñczonych lub w budowie. W nocy najjaœniej œwieci las dŸwigów na budowie kolejnego kompleksu biznesowo-mieszkalnego. W odró¿nieniu od gór, wie¿owce œwiec¹ w³asnym œwiat³em. Nie tylko tym z wnêtrz biur. Dzisiejsza technologia pozwala na nieustanne zmiany kolorów szklanych fasad. Pojawia siê fioletowa linia obrysu budynku, rozœwietla siê na czerwono a potem zielono ca³a fasada. Na jednym biurowcu na ogromnym, niczym na nowojorskim Times Square, ekranie przesuwa siê ostatnio napis ostrzegawczy dla ludnoœci: STAY HOME.

19

W nocy wie¿owce gasn¹. Pozostaj¹ tylko œwiate³ka ostrzegawcze na szczytach masztów i symboliczne oœwietlenie fasad. Mój apartament jest na 12. piêtrze. To idealna wysokoœæ. Z najwy¿szego, 19., widzia³bym co prawda jeszcze dalej, ale nie móg³bym obserwowaæ bez lornetki ¿ycia ulicznego. A jest co ogl¹daæ. Najpierw zaczynaj¹ rozrabiaæ psy, ¿yj¹ce na pobliskim parkingu ca³¹ watah¹. Ju¿ o pi¹tej rano ze zgrzytem podnoszone s¹ metalowe story ogródkowych knajpek. O 6 rano jest w nich pe³no: chiñscy robotnicy nie jedz¹ w domu na œniadanie chleba z pasztetow¹, lecz id¹ do taniej restauracji, by zamówiæ ichni rosó³ z makaronem albo ry¿owy kleik z warzywami i miêsem. S³oñce wschodzi, ka¿dego dnia roku (jesteœmy na równiku), oko³o 7:20. Fasady zaczynaj¹ zmieniaæ kolor z kwadransu na kwadrans. Po godzinie b³yszcz¹ w pe³nym s³oñcu. Czasem po po³udniu niebo gwa³townie siê zachmurzy, za 10 minut zaczyna siê potop, po kolejnych dwudziestu ulewa siê koñczy i pojawia siê têcza. Wszystko to odbija siê w – zmieniaj¹cych kolory – szklanych taflach wie¿owców. Zachód s³oñca nastêpuje, jak w zegarku, o 19:25. Sceneria zmienia siê na nocn¹, rozb³yskuj¹ neony. W knajpkach znowu t³umy ludzi. Na kolacjê jedz¹ ry¿ z warzywami i miêsem. Widok z okna jest dla nas niezmiernie wa¿ny. Pozwala w ciasnym, prostopad³oœciennym zamkniêciu odczuwaæ istnienie zewnêtrznego œwiata, zmian pogody, pory dnia i roku. Najstraszniejsze cele wiêzienne w ogóle nie mia³y okien. Te trochê lepsze mia³y okienko. WiêŸniowie

ni¿ dna szuflady. Wyrzucaj¹c, uk³adaj¹c, organizuj¹c – robimy przemeblowanie nie tylko mieszkania, ale g³owy. Uwalniaj¹c przestrzeñ, pozbywaj¹c siê nadmiaru – wprowadzamy w ¿ycie ³ad i porz¹dek. Id¹c tym tropem, ³atwo sobie wyobraziæ, ¿e czarne worki wype³nione po brzegi symbolizuj¹ z³e myœli, problemy, troski. Wystawiaj¹c je za drzwi – dokonujemy aktu oswobodzenia siê, uwolnienia. A gdyby je wszystkie rytualnie spaliæ? Nie. To nieekologiczne. Lepiej daæ im drugie ¿ycie. I jednoczeœnie powzi¹æ postanowienie: wiêcej nie kupujê. Nie obrastam w rzeczy. Nie zaœmiecam planety. Basta. A co z reszt¹? Nadmiarem przedmiotów, które anektuj¹ najmniejszy skrawek przestrzeni? Rozpychaj¹ siê, wypadaj¹ z szaf, mno¿¹ po kryjomu? Na ratunek przychodzi bohaterka ksi¹¿ki Mirandy July: „WyobraŸmy sobie, ¿e ktoœ jest zdo³owany albo zwyczajnie leniwy i przestaje zmywaæ. Wkrótce ma ju¿ w zlewie górê brudnych naczyñ i umycie choæby widelca wydaje siê niemo¿liwoœci¹. Trzeba jeœæ brudnymi widelcami z brudnych naczyñ, wiêc cz³owiek zaczyna siê czuæ jak bezdomny. I przestaje siê k¹paæ. Co z kolei utrudnia wyjœcie z domu. Zaczyna rzucaæ œmieci na pod³ogê i sikaæ do kubków, bo s¹ bli¿ej ³ó¿ka. Ka¿dy z nas by³ w takiej sytuacji, nie mnie kogoœ potêpiaæ, ale istnieje na to proste rozwi¹zanie: Mniej naczyñ. Nie mog¹ siê nawarstwiaæ, gdy ich nie ma. To podstawa, ale jeszcze jedno: Przestañ przenosiæ rzeczy. Ile czasu spêdzasz na noszeniu przedmiotów w tê i we w tê? Zanim zabierzesz jak¹œ rzecz z miejsca, w którym ¿yje, pamiêtaj, ¿e trzeba j¹ bêdzie potem odnieœæ. Czy na-

prawdê warto? Nie mo¿esz czytaæ ksi¹¿ki tu¿ przy regale, trzymaj¹c palec w miejscu, na które j¹ od³o¿ysz? A jeszcze lepiej: nie czytaæ. Jeœli coœ jednak n i e s i e s z, postaraj siê zabraæ wszystko, co potencjalnie musi przemieœciæ siê w tê sam¹ stronê. Nazywam to podwózk¹. Uzupe³niasz myd³o w ³azience? Mo¿esz poczekaæ, a¿ wyschn¹ rêczniki, i wtedy zanieœæ obie rzeczy razem. Do tego czasu myd³o postoi na suszarce. I spróbuj nie sk³adaæ rêczników, dopóki nie bêdziesz musia³a iœæ do toalety. Gdy nadejdzie odpowiednia chwila, spróbujesz umieœciæ myd³o w mydelniczce i z³o¿yæ rêczniki na sedesie – przecie¿ rêce bêdziesz mieæ wolne. Zanim siê podetrzesz, u¿yj papieru toaletowego do usuniêcia nadmiaru sebum z twarzy. Podczas kolacji: zrezygnuj z talerza. Po prostu postaw patelniê na podk³adce. Talerze s¹ dodatkowym elementem, który mo¿esz dodaæ, gdy masz goœci, ¿eby poczuli siê jak w restauracji. Czy patelniê trzeba zmyæ? Nie, jeœli jesz z niej tylko to, co zdrowe” – naucza Cheryl z „Pierwszego Bandziora”. A kiedy w ferworze œwi¹tecznych porz¹dków siêgam, gdzie wzrok nie siêga i z najg³êbszych zakamarków wymiatam kocie w³osy, przypominam sobie apel Bronki Nowickiej: Szanuj kurz i mu nie z³orzecz. Nie przeganiaj, gdy koñcz¹c wirowaæ, przysiada jak zmêczony derwisz. Studiujesz dzieje tego py³u: wiedz, ¿e ciê poprzedza. Kiedyœ by³ naskórkiem ³uszcz¹cym siê z Boga, otartym tynkiem planety w budowie. Dlatego k³aniaj siê kurzowi przed zbiorem. Musisz go zbieraæ, bo nie zdo³asz stworzyæ. Amen. m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.stanywewnetrzne.com

wypatrywali przez nie, czekali na wizytê zaprzyjaŸnionego wróbla, marzyli o wyjœciu choæby na wiêzienny wybieg. Mamy takie cele i dzisiaj: najgorsze mieszkania na Manhattanie z widokiem na przeciwleg³¹ œcianê, najtañsze garsoniery w Pary¿u z oknem na podwórko-studniê. Ludzie p³ac¹ wiêcej za przeszklone œciany, ostatnio nawet takie od sufitu do pod³ogi. W hotelach i poœrednikom nieruchomoœci p³ac¹ wy¿sze ceny za wysokie piêtro i widok na morze, góry, plac miejski. Mieszka³em w hotelach z piêknym widokiem z okna (Bangkok, Pattaya, Las Vegas). Czêœciej jednak, poniewa¿ zwykle biorê najtañsz¹ jedynkê w hotelu po³o¿onym w samym centrum miasta, okno by³a jakaœ mleczna szybka, okratowanie, a przez nie: widok na pud³o klimatyzatora albo wyci¹g powietrza z kuchni (pierwszy hotel w Kuala Lumpur, Las Vegas, Boracay na Filipinach, Buenos Aires). Bywa³o, ¿e okna nie mia³em w pokoju wcale (Cebu i Angeles City na Filipinach, D¿akarta, Istambu³, Turyn, Barcelona). Na Manhattanie przemieszka³em 6 lat w ponurych mieszkaniach z zakratowanym oknem wychodz¹cym na mur i krzaki. Potem ju¿ jednak mia³em szczêœcie: z mieszkania w wie¿owcu Citylights w Long Island City na Queensie przez du¿e okno mog³em zobaczyæ Manhattan. (Dodaæ te¿ tu muszê, ¿e przez kilkanaœcie lat pracowa³em w pozbawionym okien pomieszczeniu redakcyjnym „Nowego Dziennika”, co na pewno przyczyni³o siê do mojej obecnej melancholii.) Moje obecne mieszkanko w Warszawie ma mnóstwo wad, ale jedn¹ zaletê: wielkie okno, niemal do pod³ogi, przez które wpada do salonu zmieniaj¹ce siê œwiat³o dnia. Moim ¿yciowym punktem odniesienia jest jednak inne okno: sypialni mieszka-

nia, w którym siê urodzi³em i mieszka³em do 25. roku ¿ycia. Widoki z okien potrafi¹ inspirowaæ, dodawaæ skrzyde³. Tamten widok zawsze mnie do³owa³. By³ to parter i szczególnie w zimie ponuroœæ otoczenia dociera³a do wnêtrza – szczególnie dotkliwie, gdy zdejmowany by³y do prania firanki. O³owiane niebo, rozpuszczaj¹cy siê, zmieszany z b³otem i psimi kupami œnieg, krakanie wron wyd³ubuj¹cych skrawki chleba. Chcia³o siê wyjechaæ, na sta³e, najlepiej do Santa Monica albo Miami. W cieplejszych porach roku to okno na parterze zbli¿a³o jednak do przyrody i jej cykli. Pachnia³y wieczorem kwiatowe klomby i œwie¿o skoszona trawa. Du¿o by³o ptaków. W ostatnich latach ¿ycia moja mama – choæ wczeœniej zarzeka³a siê, ¿e nigdy taka nie bêdzie – spêdza³a czas siedz¹c przy oknie w kuchni, obserwuj¹c kto wchodzi na klatkê schodow¹ i inne nadzwyczajnie ciekawe rzeczy. Mój tata przed œmierci¹ by³ przykuty do wózka. Patrzy³ przez to samo okno, przez które patrzy³em kiedyœ ja, malkontencki ch³opiec. Drzewa bardzo siê rozros³y, w pokoju panowa³ mrok. Tata obserwowa³ to, co móg³ (gdy akurat nie ogl¹da³ telewizji): ¿e pojawi³o siê s³oneczko, ¿e m³odzie¿ wychodzi po lekcjach z pobliskiej szko³y. Z wózka i przez tê firankê i przybrudzon¹ szybê widzia³ jednak niewiele wiêcej, ni¿ wiêzieñ przez kraty. Nie jestem absolutnie wiêŸniem, choæ COVID ograniczy³ moje opcje ¿yciowe i mo¿liwoœci podró¿owania. Niemniej, ¿yjê tu w samotnoœci, bez ¿adnego zajêcia i uwi¹zany do miejsca. Wolê nie myœleæ w jakim by³bym stanie psychicznym, gdybym mieszka³ od roku w ma³ym pokoju z okienkiem wychodz¹cym na komin. m


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

20

www.kurierplus.com

Rozmowy pods³uchane*

Pods³ucha³ Czes³aw Karkowski

Gor¹ce g³owy albo nieuctwo kszta³cone Rozmówcy: æ Pan Damazy – postaæ z komedii Józefa Bliziñskiego (1827-1893) æ Platon (ok. 427- 347 p. n. e.) – filozof starogrecki, za³o¿yciel Akademii. Pan Damazy: Ludzie siê zrobili jacyœ nerwowi… Platon: A to dlatego, ¿e czytaj¹ za du¿o poezji. Pan Damazy: Panie Grek, kto czyta poezjê? U nas w gospodarstwie, jak i we wszystkich mych wsiach, do czytania w ogóle nie ma chêtnych. A poezjê to mo¿e tylko Hela z Mañk¹. Ale wiadomo, jakem poczciwy – panienki wiejskie, pstro im w g³owie. Jak kawaler siê znajdzie to i o wierszach zapomn¹. Mo¿e im siê trafi maj¹teczek jaki albo przynajmniej niewielka dzier¿awka… Platon: No i bardzo dobrze. Po poezji najpospolitsza proza. Mówiæ proz¹, ¿yæ proz¹. Tak nale¿y, têdy droga do idealnego gospodarstwa. Emocje tylko m¹c¹ jasnoœæ umys³u, wytr¹caj¹ intelekt z naturalnych kolein jego pracy, zak³ócaj¹ rozs¹dne rozeznanie sprawy. A poezja, literatura, sztuka tylko wodz¹ ludzi na manowce. Zamiast rozumu – uczucia, w miejsce jasnego umys³u – burza namiêtnoœci. Jeœli faktycznie u pana ani w ca³ej okolicy nie czyta siê poezji, a poetów przepêdziliœcie na cztery wiatry, to mo¿e rzeczywiœcie jesteœcie bliscy idea³u. Muszê siê dok³adnie

temu przyjrzeæ. Mo¿e potem napiszê pochwa³ê doskona³ego gospodarstwa albo przynajmniej panegiryk o zaletach ³ubinu. Pan Damazy: Nie doprowadzaj mnie, panie Grek, do niecierpliwoœci. Mówiê, jak jest. Co tu nie wierzyæ? U nas ³ad, porz¹dek i szczêœliwoœæ. Ludzie pracuj¹, ¿yj¹, karmi¹ siê tylko wo³owin¹, twitterami i krótkimi najlepiej wpisami w kalendarzach dobrego gospodarza. Broñ Bo¿e d³u¿szymi ni¿ parê zdañ, bo by siê trusi¹tkom niebo¿¹tkom g³ówki przegrza³y, a w rezultacie nabawiæ mog³yby siê gor¹czki dusznej. A z tego, wiadomo, tylko bieda. Mówi¹ proz¹, zwiêz³¹ i krótk¹. W tych kalendarzach stoi napisane jasno i wyraŸnie, jak wygl¹da rzeczywistoœæ, czego nale¿y oczekiwaæ. Ale przecie¿ i w prozie codziennoœci jest i miejsce na fantazjê? Mamy nieprzebrane kufry fantazji umoralniaj¹cej – o czarodziejach zmieniaj¹cych œwiat jednym poci¹gniêciem rêki, o przeœwietnych bohaterach z przysz³oœci, która wygl¹da jak przesz³oœæ, wybawiaj¹cych przy okazji ksiê¿niczki na tuziny z opresji, o wró¿kach, mocarzach, m³odzieñcach i dziewczêtach obdarzonych nadzwyczajn¹ potêg¹. A jak

122 Nassau Avenue, Brooklyn, New York 11222 tel. (718) 349-2300, fax: (718) 349-2332 e-mail: joannagwozdzlaw@gmail.com

Bardzo proszê o kontakt pod numer (718) 349-2300 aby umówiæ siê na bezp³atn¹ konsultacjê w celu omówienia Pañstwa sprawy. NIE POZWÓL, aby Twój maj¹tek przej¹³ dom starców, by Twoi najbli¿si byli pozbawieni spadku. NIE DOPUŒÆ, aby Twoje niepe³nosprawne dziecko straci³o œwiadczenia socjalne. PORADY W ZAKRESIE: v v v v v v v v

TESTAMENTY TRUSTS HOME CARE MEDICAID NURSING HOME MEDICAID POWER OF ATTORNEY HEALTH CARE PROXY PRAWO SPADKOWE NIERUCHOMOŒCI

komuœ ma³o, to jeszcze do³o¿ymy ratowanie wszechœwiata przez nieletnich albo globalne katastrofy, z której sympatyczne postaci wychodz¹ ca³o i zdrowo dziêki przemyœlnoœci i ³adnemu wygl¹dowi. Platon: Ale jak¿e to? Jednak mydlicie ludziom oczy. Prawda, ludowi takie bajki s¹ bardzo potrzebne, popieram i jestem za, ale przecie stra¿nicy gospodarstwa, pasterze, musz¹ wiedzieæ co i jak, aby swoje barany upilnowaæ, prowadziæ na jedynie s³uszne pastwiska. Pan Damazy: Po co im to? Barany i owce same drogê znajd¹ i wszelka nierogacizna te¿ wie, gdzie jej pasza. Nie trzeba ich wszystkich w tym pouczaæ. Nauka, pañska edukacja, wcale nie jest potrzebna. Platon: Nie zgadzam siê, moja Akademia przecie¿ powsta³a w³aœnie po to, aby kszta³ciæ m¹drych stra¿ników, pasterzy. Bêdê przy tym obstawa³. Pan Damazy: Panie Grek, niech pan nie udaje – nie powiem kogo. Mówiê jakem poczciwy – widzi pan co siê porobi³o? Co jeden to wykszta³cony, a¿ g³owa boli. Dyplomy, laury, honory, odznaczenia, wiwaty na czêœæ studiów wy¿szych i najwy¿szych. Ka¿dy wa¿ny, ka¿dy m¹dry, ka¿dy kandydat na dygnitarza, wyj¹tkowy, ¿e strach. Coraz piêkniejsze dyplomy, ozdobniejsze, coraz g³oœniejsze pienia pochwalne na czeœæ edukacji. Ludzie p³ac¹ za pañskie akademie i licea tego drugiego, za szko³y, które wszyscy m¹drale wokó³ pootwierali. Nauczyciele wabi¹, nêc¹, nawo³uj¹, jakby za pieni¹dze kandydat dostawa³ natychmiast patent na m¹droœæ oraz przepustkê do intratnej posady. A uczniowie? Skoro zap³acili, to teraz ¿¹daj¹ zwrotu w naturze. A nie ma! Ambicje wygórowane, oczekiwania rozbuchane, tymczasem dla nich wszystkich miejsca – wygodnego, obfitego w apana¿e siê nie znajdzie. Wielkie ego, a rzeczywistoœæ mizerniutka. Bo ilu, panie Grek, potrzeba do kierowania tym w³adztwem? Platon: No, niewielu. I na tym w³aœnie polega mój pomys³. Napisa³em stosowne dzie³ko na ten temat. Pan Damazy: To po co tylu wyuczonych, z którymi nie ma co zrobiæ? To oni rewolucjonizuj¹, buntuj¹ siê, protestuj¹, domagaj¹ siê reform. Widzisz pan, panie Grek, co siê porobi³o na ca³ym œwiecie. O byle co zaraz masowa demonstracja, o ka¿d¹ kwestiê – zbiorowe protesty, nie podoba siê – wiêc na ulice! Demolacja, rumowisko i zgliszcza. Zatrzymania, aresztowania. Nic nie skutkuje, bo im ta edukacja ka¿e siê rozpychaæ w œwiecie, poniewa¿ w nim coraz ciaœniej, a poza tym s¹ przekonani, ¿e otrzymali patent na m¹droœæ. To napieraj¹ o byle co. Platon: No, w³aœnie, panie Damazy. Widzi pan problem, a nie wie, jak mu za-

radziæ, a ja wiem. Proste: im wiêcej wykszta³conych tym wiêksza masa niedouczonych. Trzeba wiêcej szkó³, bez liku akademii i nauczania jak maku, bo si³¹ rzeczy w takiej masie jakoœæ musi spadaæ. Ka¿dy winien byæ magistrem, co mówiê – doktorem! A my tymczasem, trzymaj¹c tamtych w akademickim nieuctwie i uczonej ciemnocie, kszta³conej ignorancji, faktycznie kierujemy wszystkim, prowadzimy ich na pastwiska. Tam s¹ spokojni i potulni. Zadowoleni z bezpiecznej ³¹ki i ani im w g³owie wtedy ¿¹daæ wolnoœci, swobód dla siebie. Wykrzycz¹ siê, wyawanturuj¹, a potem z ukontentowaniem ¿uj¹, co im siê da. Im mniej w istocie maj¹ wolnoœci, tym wiêcej poczucia bezpieczeñstwa. Im wiêksza nasza kontrola, tym zadowoleñsi z krótkiego postronka, bo zwalnia z indywidualnego wysi³ku. I tak ich trzymamy. Za ich zgod¹, naturalnie. Tak wygl¹da odwieczny targ i zawsze handelek ten wychodzi na nasze. Pan Damazy: A toœ pan pokracznie rzecz obmyœli³. U nas w gospodarstwie takie pouczenia, dyspozycje – co i jak? – s¹ zbêdne. Wiemy swoje i wiêcej nam nie trzeba. Miast wysokich nauk – nie ma ¿adnych, miast poezji – kalendarze, miast filozofii – sentencje z twittera, miast sztuki – obrazki kotków i piesków. To bardzo uspokaja zapalone g³owy. Skomplikowan¹ drogê sugeruje pan, panie Grek. My tu wszystko uproœcili. Od razu i wprost bez tych akademii, dyplomów, uniwersytetów i kszta³cenia bez po¿ytku. Tylko jestku pitku – jak mówi³ – za przeproszeniem jeden poeta. Ma³y by³ jak œwierszcz, ale w gêbie mocny i przy tym jakiœ taki nie nasz, to go w koñcu ch³opy palikami przegnali ze wsi. I od tego czasu mamy spokój z poetami. Poletko nie za du¿e wy¿ywi rodzinê, która zaorze, okopie, posieje i posadzi, co trzeba. Jak siê na tê rolê wpuœci dziesi¹tki, to o ziemiê nie zadbaj¹, tylko zniszcz¹ wszystko swoimi uczonymi wywodami. Spieraæ siê bêd¹ o teorie, a tymczasem ugór coraz twardszy. St¹d niesnaski, pretensje i brak, bo przecie¿ poletko nie da wiktu dla ca³ej tej zgrai darmozjadów. Platon: Widzê – osi¹gniêcia macie spore. Muszê siê rozejrzeæ, wszystko raz jeszcze przemyœleæ. Na razie napiszê poemko o sadzeniu grochu… Pan Damazy: I jakem poczciwy – lepiej pan zrobisz, panie Grek. *Autor przyznaje ze wstydem: poniewa¿ pods³uchiwanie jest rzecz¹ nagann¹, tedy wyrzeka siê tego niegodnego procederu, skutkiem czego powy¿sza rozmowa jest ostatni¹ z tego cyklu. m

Grupa Pro-Life zaprasza Grupa Pro-Life œw. Maksymiliana Kolbe zaprasza do udzia³u w Krucjacie Ró¿añcowej Matki Bo¿ej z Fatimy w Obronie ¯ycia Poczêtego, w pierwsz¹ sobotê miesi¹ca 3 kwietnia o 17:00 przed koœcio³em Œw. Antoniego i Alfonsa, Greenpoint. Bêdziemy siê modliæ z transparentami o "Zaniechanie aborcji, eutanazji, ma³¿eñstw tej samej p³ci; o powrót Ameryki do Boga". Info: 718 388 0170


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

21

Wielkanoc 2021 - ankieta

Nie dajmy siê zwariowaæ Czy dokuczliwy czas pandemii, sanitarne obostrzenia, spo³eczne dystanse, wp³yn¹ na nasze tegoroczne œwiêtowanie? Z tym pytaniem zwróciliœmy siê do paru zaprzyjaŸnionych z Kurierem osób. Oto co nam odpowiedzia³y. Pomimo tak przygnêbiaj¹cego okresu w jakim przysz³o nam ¿yæ i spêdzaæ ju¿ drugie Œwiêta Wielkiej Nocy, nie poddajemy siê i obchodzimy je tradycyjnie, choæ mo¿e w mniejszym gronie. Ju¿ dwa tygodnie przed œwiêtami, wraz z dzieæmi udekorowaliœmy dom z zewn¹trz i wewn¹trz. Nie zabrak³o tradycyjnych bazi przystrojonych wielkanocnymi zawieszkami w postaci zaj¹czków, pisanek i kurcz¹tek. Zasialiœmy ju¿ rze¿uchê i owies aby rêcznie zrobione pisanki piêkne prezentowa³y siê na wielkanocnym stole. Stó³ zawsze przyozdabiaj¹ te¿ ¿ó³te tulipany, bukszpan, pisanki i porcelanowy baranek, który ma oko³o 80 lat! Mam do niego wielki sentyment, poniewa¿ dosta³am go od mojej mamy jako pami¹tkê rodzinn¹ po mojej ukochanej babci Wiesi. Wielkanoc tradycyjnie rozpoczynamy od modlitwy i ¿yczeñ, którym towarzyszy œwi¹teczna œwiêconka. Nie mo¿e zabrakn¹æ bia³ego barszczu gotowanego na zakwasie a na deser koniecznie musi byæ dekorowany przez dzieci mazurek. Aby tradycji sta³o siê zadoœæ, dzieci zawsze odwiedza w ogrodzie zaj¹czek z podarunkami, a w Lany Poniedzia³ek nie mo¿e zabrakn¹æ polewania siê wod¹, na co zawsze z niecierpliwoœci¹ czeka mój syn. Psikawka ju¿ gotowa! ¯yczê wszystkim czytelnikom Kuriera Plus, zdrowych, spokojnych i radosnych Œwiat Wielkiej Nocy. Joanna GwóŸdŸ – adwokat

Rozkwitaj¹ forsycje. Pierwsze, ¿ó³te kwiaty forsycji zwabiaj¹ budz¹ce siê po zimie owady, bo jak twierdz¹ specjaliœci, dla owadów kolor ¿ó³ty oznacza obfitoœæ po¿ywnego nektaru. Mo¿e jestem owadem, bo gdy widzê forsycje, czujê przyp³yw dobrej energii i radoœci. Szczególnie w tym roku forsycje maj¹ na mnie zbawienny wp³yw. Zapominam o otaczaj¹cym mnie oszala³ym œwiecie. Zerwa³am przy drodze kilka ga³¹zek, wstawi³am do wazonu i jak za dotkniêciem czarodziejskiej ró¿czki, przesta³am ogl¹daæ telewizyjne wiadomoœci. Czy¿ to nie wiosenny cud!? A ga³¹zkami forsycji, jak co roku, ozdobiê koszyczek ze œwiêconk¹. Bo bez œwiêconki nie ma Wielkanocnych Œwi¹t! Mój m¹¿ Janusz przygotowuje siê do malowania pisanek. Robi to co roku i nie wolno mi wtedy wchodziæ do kuchni! To jest jego magiczny czas, wraca wtedy

wspomnieniami do dzieciñstwa, gotuje w garnkach ³upiny z cebuli, czerwone buraki, kurkumê, s³ucha muzyki i po kilku godzinach wo³a: przyjdŸ i podziwiaj! A ja zajmujê siê koszykiem. Szyde³kowe, bia³e serwetki przywiezione przed laty z Polski, stare, pami¹tkowe pisanki, baranek, babeczka... Okien nie umyjê, bo zabrak³o czasu. Rozstawiam na stole talerze, specjalne, kolorowe, ¿eby by³o radoœnie. Goœci niewielu, bo œwiat oszala³. Ale ¿urek ju¿ czeka i bia³a kie³basa. I jajka, bo one s¹ najwa¿niejsze. Symbol nowego ¿ycia. Bêdzie te¿ babcine danie, które pamiêtam sprzed lat – pieczarki faszerowane bia³¹ kie³bas¹ ozdobione plasterkami jajek. Najwa¿niejsze, ¿eby by³o radoœnie! ¯eby przy wielkanocnym œniadaniu, dziel¹c siê jajkiem, wierzyæ, ¿e ka¿de szaleñstwo kiedyœ siê koñczy. ¯e ¿ycie siê odradza. Weso³ego Alleluja! Ma³gorzata Ka³u¿a – dziennikarka Polskiego Radia

W Œwiêta Wielkanocne, bardzo bêdzie mi brakowa³o kontaktów z dzieæmi i m³odzie¿¹ harcersk¹. To ju¿ drugi z kolei rok kiedy restrykcje z powodu pandemii zabraniaj¹ nam warty przy grobie Pana Jezusa, œwiêcenia potraw w wiêkszym gronie i procesji rezurekcyjnej. Owszem, mamy kontakty wirtualnie, opowiadamy o polskich tradycjach i obrzêdach, ale jaka¿ to by³a radoœæ ze spotkañ osobistych, pokazywania sobie nawzajem zawartoœci koszyczków, wymieniania pisanek i kraszanek, robienia wspólnych zdjêæ oraz gromadne zakupy na bazarze œwi¹tecznym misternie wykonanych „harcerskich” palm i kurcz¹tek. Staram siê jednak nie myœleæ pesymistycznie i obiecujê sobie nadrobiæ „straty” porz¹dnym oblaniem œpi¹cego jeszcze mê¿a w poniedzia³ek – tylko proszê go nie ostrzec! Z czteroletnim wnukiem, niestety, jeszcze nie mo¿emy siê zobaczyæ osobiœcie, ale czêsto mam okazjê przez facetime zaœpiewaæ mu o kaczuszkach i zaj¹czkach, a nawet o misiach, choæ te ostatnie wcale do Œwi¹t Wielkanocnych nie pasuj¹. Wiosna i Wielkanoc niesie z sob¹ odrodzenie, nadziejê na lepsz¹ przysz³oœæ i tego uporczywie trzymaæ siê musimy, by przetrwaæ. Weso³ego Alleluja! Druhna Dzidka Bielski

Myœlê, ¿e ze wzglêdu na zagro¿enie wci¹¿ aktywnym wirusem, tegoroczne Œwiêta Wielkanocne bêdziemy prze¿ywaæ bardziej duchowo ni¿ zwykle. Ka¿dy z nas w dzisiejszych czasach czêœciej zastanawia siê nad wartoœciami duchowymi a w zwi¹zku z tym stara siê siêgaæ po lekturê lub filmy zwi¹zane z tym jak¿e wa¿nym wydarzeniem jakim s¹ te œwiêta. W tym roku Wielkanoc bêdê spêdzaæ w gronie starych znajomych, z którymi od lat dzielimy nasze ¿ycie w Nowym Jorku. Na pewno zaczniemy obowi¹zkowo od pójœcia na mszê rezurekcyjn¹, a potem zjemy œniadanie z tradycyjnymi potrawami. Ka¿da osoba z naszej zaprzyjaŸnionej grupy stara siê przygotowaæ tradycyjne danie na œwi¹teczny stó³, aby gospodyni by³o l¿ej, a nam ¿eby przypomnia³y siê smaki z dzieciñstwa, poniewa¿ wszystko robimy wed³ug domowych receptur. Tak wiêc bêdzie ¿urek z bia³¹ kie³bas¹, jajka pod ró¿nymi postaciami – faszerowane te¿, szynka oraz inne miêsiwa. Potem kawa i obowi¹zkowa wielkanocna baba dro¿d¿owa. Mam nadziejê, ¿e pogoda nam dopisze i wybierzemy siê na krótki spacerek do parku aby przewietrzyæ g³owy i nacieszyæ siê wiosenn¹ aur¹, która zaczyna nas ju¿ bardzo ³adnie otaczaæ. Ach, te ¿onkile i tulipany! Mo¿e zd¹¿¹ zakwitn¹æ na bia³o drzewa, a wtedy bêdzie cudnie! Pozostaje ¿yczyæ wszystkim zdrowych i spokojnych œwi¹t Zmartwychwstania Pañskiego, smacznego jajka i mokrego Dyngusa! Pozdrawiam, ¿ycz¹c zdrówka oraz wszelkiej pomyœlnoœci. Nie dajmy siê zwariowaæ! Ania – w³aœcicielka Ania Travel (Maspeth)

Wielkanocne celebracje rozpoczê³am w tym roku od spotkania z przyjació³kami, celem wspólnego przygotowania pisanek. Do farbowania skorupek u¿y³yœmy tylko naturalnych barwników: liœci modrej kapusty (jajka barwi¹ siê na niebiesko), buraczków (uzyskuje siê kolor be¿owy), kurkumy (¿ó³te, pomarañczowe), suszonych p³atków hibiskusa (skorupki s¹ zielono-szare), sproszkowanej zielonej herbaty czyli tzw. matcha powder (odcieñ se-

ledynowy) i oczywiœcie tradycyjnych ³upin cebuli. Nastêpnie, przy u¿yciu no¿yków, wydrapywa³yœmy wzory. Wszystko siê uda³o i nasze eko-kraszanki w piêknych, pastelowych kolorach prezentowa³y siê naprawdê œwietnie! Dla goœci przygotowa³am – pierwszy raz w ¿yciu – Tort Dacquoise. Upiek³am bezê i prze³o¿y³am kremem z serka mascarpone, bitej œmietany i karmelu. Doda³am pra¿one orzechy, suszone daktyle i ca³oœæ obla³am gorzk¹ czekolad¹. Smak niebiañski, choæ – niestety – bomba kaloryczna. Dlatego Œwiêta planujê spêdziæ aktywnie. Po œniadaniu wielkanocnym, które skonsumujê w towarzystwie najbli¿szych, wybieram siê za miasto na d³ugi spacer – przynajmniej 15 tysiêcy kroków. Jeœli zaœ chodzi o nastroje, tegoroczna wiosna nastraja z pewnoœci¹ bardziej optymistycznie. W³aœnie otrzyma³am pierwsz¹ dawkê szczepionki i patrzê w przysz³oœæ z nieœmia³¹, ale jednak, nadziej¹, ¿e mo¿e za rok zapomnimy o ca³ej tej pandemicznej zgrozie. Czego nam wszystkim serdecznie ¿yczê! Weronika Kwiatkowska – autorka Kuriera Plus

Mimo, ¿e przed³u¿aj¹ca siê sytuacja zwi¹zana z ogólnoœwiatow¹ pandemi¹ niepokoi, wci¹¿ bêdziemy sobie ¿yczyæ nie tylko zdrowych i spokojnych, ale i radosnych Œwi¹t Wielkanocnych. Nie tylko dlatego, by tradycji sta³o siê zadoœæ lecz przede wszystkim dlatego, ¿e wierzymy w mo¿liwoœæ spe³nienia tych ¿yczeñ. Pragn¹c goœciæ w tych trudnych czasach w sercach radoœæ, powinniœmy je otworzyæ na wdziêcznoœæ i zaprosiæ doñ g³êbok¹ wiarê, nadziejê i optymizm. Mo¿e wtedy obudz¹ siê nasze uœpione marzenia, dotr¹ bodŸce do m¹drych dzia³añ, zdamy sobie sprawê, ¿e mimo wielu przeciwieñstw i trudnoœci ¿ycie jest wielkim darem, którym powinniœmy siê cieszyæ. Nie wa¿ne, czy stó³ bêdzie ugina³ siê od wymyœlnych potraw, czy zadowolimy siê skromnym wielkanocnym œniadaniem, najwa¿niejsza bêdzie radoœæ naszej duszy. W te, kolejne pandemiczne œwiêta weŸmiemy udzia³ w mszy œwiêtej. Nie zabraknie w domu pisanek, tradycyjnych dañ, rozmów telefonicznych z najbli¿szymi i wiosennego spaceru. ¯yczymy redakcji „Kuriera” i jego Czytelnikom zdrowych Œwi¹t Wielkanocnych, pe³nych nadziei i wiary w odrodzenie nowego – dobrego! – Ania i Janusz Skowronowie


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

22

Zamów og³oszenie drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

PRACA ZA $18.50 (NYC), $16 (L.I.), $13.50 (Upstate NY)

www.kurierplus.com

HYDRAULICY POSZUKIWANI Zatrudnimy pracowników z doœwiadczeniem, pozwoleniem na pracê, prawem jazdy i OSHA30.

Jeœli wymagasz opieki i posiadasz ubezpieczenie Medicaid, Twoi krewni, przyjaciele lub s¹siedzi, mog¹ kwalifikowaæ siê do opieki nad Tob¹ jako osobisty asystent, w ramach stanowego programu NYS Consumer Directed Personal Assistance (CDPA). Nie s¹ potrzebne ¿adne certyfikaty.

Czytaj nas w internecie:

www.kurierplus.com

Informacje: 929-295-6822

AMN Corporation Plumbing & Heating Contractor 53-28 61st Str., Maspeth, NY 11378

Tel. 718-326-9090/2795

Zapraszamy do s³uchania Radio RAMPA na czêstotliwoœci WSNR 620 AM w NY, NJ, CT w soboty od 15:00 do 21:00. Zasiêg Radio RAMPA 620 AM to piêæ dzielnic Nowego Jorku, a tak¿e Long Island, stany New Jersey i Connecticut, czyli najwiêksze skupiska Polonii na Pó³nocno-Wschodnim Wybrze¿u USA. Ponadto, sobotni¹ audycjê, bez zmian, s³uchaæ bêdzie mo¿na za poœrednictwem naszej strony internetowej www.RadioRAMPA.com oraz aplikacji RAMPA na telefony komórkowe. Wszystko bezp³atnie.

Anna-Pol Travel INSTALACJA NOWYCH BOILERÓW ZAMIANA BOILERÓW OLEJOWYCH NA GAZOWE l USUWANIE GAS, NATIONAL GRID, DEPT OF BUILDINGS VIOLATIONS l RPZ/BACKFLOW PREVENTER INSTALACJA & COROCZNE SERWISY l CON ED/ NATIONAL GRID GAS SERVICE RESOTRATION l INSPEKCJE SYSTEMÓW LINII GAZOWYCH ZGODNIE Z LOCAL LAW 152

WYCIECZKI AUTOBUSOWE: Niagara, Waszyngton, Boston

l l

Œrodki transportu posiadaj¹ zezwolenia i licencje federalne (US Department of Transportation) oraz wymagane ubezpieczenia.

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

Promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

896 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat

u

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo

Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT

– jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni.

Us³ugi w zakresie: 3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

Email: Info@mpankowski.com

LECZY: l katar sienny l bóle pleców l rwê kulszow¹ l nerwobóle l impotencjê zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp. l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku

Fortunato Brothers

144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com

289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042

Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan

CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

Business Consulting Corp.

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz

Nauka gry

Ewa Duduœ - Accountant

na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu

Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi:

Kobo Music Studio - Szko³a z tradycjami

3 Rozliczenia podatków indywidualnych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), 3 Pe³n¹ ksiêgowoœæ 3 Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów

11 0 N o r m a n Av e , B r o o k l y n , N Y 11 2 2 2 ( 718-383-0043 lub 917-833-6508

Rejestracja Bo¿ena Konkiel

tel. 718-609-0088

Zamów og³oszenie drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

23

El¿bieta Baumgartner radzi

Trzecia ustawa stymulacyjna - 10 sposobów jak dostaæ wiêcej 11 marca wesz³a w ¿ycie trzecia ustawa stymulacyjna – American Rescue Plan Act (ARPA), która nie tylko da³a Amerykanom hojny zasi³ek stymulacyjny, ale równie¿ liczne podatkowe kredyty i ulgi. Warto je poznaæ, by nie przegapiæ tego, co nam siê nale¿y. 1. Nie musisz siê spieszyæ z rozliczeniem podatków IRS przed³u¿y³ termin wys³ania zeznañ do 17 maja, bo ustawa ARPA wesz³a w ¿ycie 11 marca i zrobi³a wielki ba³agan. W œrodku sezonu rozliczeniowego ustawa da³a nowe pomocowe ulgi, które roœciæ mo¿na tylko na rozliczeniach za rok 2020. Ponadto o niedop³acony pierwszy i drugi zasi³ek stymulacyjny mo¿na upominaæ siê równie¿ tylko na podatkowej deklaracji za 2020 rok. Je¿eli wybierasz siê w³aœnie do ksiêgowego, to najpierw przemyœl swoj¹ sytuacjê, by móc j¹ z nim omówiæ. A je¿eli ju¿ pos³a³eœ podatkow¹ deklaracjê, a odkry³eœ w niej b³êdy albo ulgi, z których nie skorzysta³eœ, to doœlij poprawkê, o czym dalej. 2. Wiêcej osób w rodzinie dostaje czeki American Rescue Plan przyzna³ trzeci czek stymulacyjny (Economic Impact Payment, w skrócie EIP) w wysokoœci 1,400 dolarów ka¿dej osobie w rodzinie, która ma dobry numer Social Security (wystawiony do pracy), a przychody nie przekraczaj¹ 75,000 dol. dla samotnych i 150,000 dla ma³¿eñstw rozliczaj¹cych siê razem. W pierwszej i drugiej rundzie pomocowej czeki przyznawano tylko na dzieci w wieku do 16 lat lub m³odsze. Wykluczone by³y dzieci starsze oraz osoby, które ktoœ deklarowa³, jako bêd¹ce na jego utrzymaniu. Teraz ten warunek jest zniesiony, co mo¿e przynieœæ wiêcej pieniêdzy twojej rodzinie. Zatem czteroosobowa rodzina, która spe³nia wszystkie wymogi, otrzyma w trzeciej turze do 5,600 dol., a nawet wiêcej, jeœli uwzglêdniæ podatkowe kredyty na dzieci i opiekê, o których dalej. Dziêki zmianie przepisów dostaniesz trzeci czek pomocowy na babciê, któr¹ wpiszesz jako bêd¹c¹ na twoim utrzymaniu. A gdybyœ jej nie wpisa³, to babcia dostanie czek, gdy siê sama rozliczy. 3. WeŸ zasi³ek dla noworodka Na dziecko urodzone (adoptowane) w roku 2020 dostaniesz wiêcej ni¿ 1,400 dol. nale¿y ci siê równie¿ retroaktywnie 500 dol. pierwszej p³atnoœci plus 600 dol. drugiej, czyli w sumie 2,500 dol., bo obydwie pierwsze p³atnoœci stymulacyjne zosta³y zdefiniowane, jako zaliczka na kredyt podatkowy za rok 2020 (advance on a 2020 tax credit). Tak wiêc dzieciom urodzonym przed 31 grudnia 2020 roku nale¿¹ siê obydwa zasi³ki retroaktywnie (1,100 dol.) oraz trzeci (1,400 dol.). Dzieci urodzone w roku 2021 powinny dostaæ tylko trzeci czek, o który poprosisz na rozliczeniu za rok 2021. 4. Poinformuj SSA o legalizacji swego statusu imigracyjnego Jednym z warunków otrzymania stymulacyjnej p³atnoœci jest posiadanie au-

tentycznego numeru Social Security (Social Security Number – SSN) dobrego do pracy. Mo¿e ci siê wydawaæ, ¿e masz dobry, ale zasi³ku nie dostaæ. Powodem jest fakt, ¿e wielu imigrantów zaczyna³o przed laty ¿ycie w Stanach z numerem Social Security nie do pracy, które w przesz³oœci wydawane bywa³y w celu otwarcia konta bankowego albo uzyskania prawa jazdy. Gdy po latach zdobyli zielon¹ kartê czy obywatelstwo, nie zg³osili tego do SSA, przez co nadal figuruj¹ w kartotekach jako nie uprawnieni do pracy i czeków stymulacyjnych nie dostaj¹. Je¿eli jesteœ w takiej sytuacji, to zg³oœ jak najszybciej uzyskanie zielonej karty czy obywatelstwa do SSA, by twoje dane i uprawnienie do pracy (work status) by³y aktualne. Zrób to to przy pomocy formularza SS-5 (www. ssa. gov/forms/ss-5. pdf), a na rozliczeniu za rok 2020 wpisz kwotê zasi³ku, jaka ci siê s³usznie nale¿y. 5. Upomnij siê o pierwszy zasi³ek wstrzymany rodzinie o „mieszanym statusie” W pierwszej rundzie pomocowej brak jednego dobrego SSN dyskwalifikowa³ ca³¹ rodzinê. Druga ustawa stymulacyjna dyskwalifikowa³a tylko osoby bez dobrego SSN i pozwoli³a innym dostaæ nale¿ne p³atnoœci #1 retroaktywnie. Trzecia ustawa pozbawia zasi³ku #3 tylko osoby bez numeru. Rada: Na arkuszu kalkulacyjnym Recovery Rebate Credit Worksheet, zawartym w instrukcjach do druku 1040, oblicz, ile nale¿y siê twojej rodzinie i wpisz to na podatkowej deklaracji, co wyjaœniam poni¿ej. 6. Obni¿ swój przychód w roku 2020 Wysokoœæ Economic Impact Payment (EIP) oblicza siê na ruchomej skali opartej na skorygowanym dochodzie brutto (Adjusted Gross Income – AGI). Osoby samotne dostaj¹ pe³ne zasi³ki przy AGI poni¿ej 75,000, a powy¿ej 80,000 dol. nie dostaj¹ nic. Liczby dla ma³¿eñstw wynosz¹ dwa razy tyle: 150,000/160,000 dol. Jak widaæ, dolna granica zarobków jest taka sama, jak w pierwszej i drugiej rundzie, ale górna jest o wiele ni¿sza, przez co wiele zamo¿niejszych rodzin trzeciego czeku nie zobaczy. Zasi³ek pierwszy i drugi bazuje na rozliczeniu za rok 2019, zasi³ek trzeci – za rok 2020 (albo 2019, je¿eli ktoœ jeszcze nie pos³a³ rozliczenia). Uwaga: Obliczaj¹c zasi³ek #1 i #2 na swojej deklaracji mo¿esz wybraæ pomiêdzy rokiem 2019 a 2020. Gdy w roku 2019 zarobi³eœ ponad limit (czyli EIP zosta³ ci zredukowany albo anulowany), a w 2020 roku masz przychód znacznie ni¿szy, to mo¿esz dostaæ wyrównanie, pod warunkiem, ¿e zg³osisz to na zeznaniu podatkowym za rok 2020. Co robiæ: Przelicz swój Economic Impact Payment, je¿eli twój przychód w roku 2020 jest ni¿szy ni¿ w roku poprzednim. Nawet je¿eli jest taki sam, to postaraj siê obni¿yæ AGI – skorygowany dochód brutto. Jak obni¿yæ AGI? Przedsiêbiorcy maj¹ pewne pole do manewru, ale osobom pracuj¹cym najemnie (na W-2) pozostaje tylko wp³ata na konto emerytalne IRA, na co jest czas do 17 maja, jako ¿e termin rozliczeñ podatkowych zosta³ wy-

d³u¿ony. Powiedzmy, ¿e masz przychód 80,000 dol., deponujesz 5,000 dol. na IRA, i dostaniesz wyrównanie do pierwszego i drugiego czeku oraz pe³ny czek trzeci. To du¿o pieniêdzy. Porozmawiaj o tym ze swoim ksiêgowym. Wa¿ne: Je¿eli w roku 2020 dosta³eœ podwy¿kê, która podnios³a twoje przychody ponad limit 75,000 dol. w porównaniu z rokiem poprzednim, to otrzymanego ju¿ czeku zwracaæ nie musisz. 7. Skorzystaj z kredytu na opiekê nad dzieckiem American Rescue Plan rozszerza istniej¹cy Child Tax Credit z 2,000 do 3,000 dol. na dziecko w wieku 7-17 i do 3,600 dol. na dziecko poni¿ej 6. roku ¿ycia. Tu o nic nie zawalczymy, bo albo siê nam ten kredyt nale¿y, albo nie. Ale warto zwróciæ uwagê na inny kredyt – Child and Dependent Care Tax Credit – na opiekê nad dzieæmi i osobami na utrzymaniu. Wynosi on do 4,000 dol. na jedno dziecko lub 8,000 dol. na dwoje lub wiêcej dzieci (poprzednio 3,000 i 6,000 dol.). Aby siê kwalifikowaæ, musisz zap³aciæ za opiekê nad dzieckiem do 12. roku ¿ycia, abyœcie ty i twój ma³¿onek mogli pracowaæ. Sugestia: Nie p³aæ za opiekê nad dzieckiem gotówk¹. P³aæ czekiem, weŸ numer Social Security opiekunki albo numer podatkowy przedszkola, bo wymagane s¹ na podatkowej deklaracji. Zrób to nawet wtedy, gdy masz tak niskie przychody, ¿e podatku nie p³acisz wcale. Zarówno Child Tax Credit jak i Child and Dependent Care Tax Credit s¹ kredytami (odpisami od podatku, nie dochodu) zwracalnymi, czyli wyp³acanymi w formie gotówki, gdyby przekroczy³y nale¿noœæ podatkow¹ rodziny. Przez to kredyt na opiekê pomo¿e rodzinom, które podatków p³ac¹ ma³o, albo wcale. 8. Skorzystaj z ulgi dla bezrobotnych To jest wa¿ne. Trzecia ustawa pomocowa zwolni³a od podatków do 10,200 dol. zasi³ku dla bezrobotnych, co przys³uguje osobom zarabiaj¹cym do 150,000 dol. (20,400 dol. dla dwojga bezrobotnych ma³¿onków). Ulga ta dotyczy tylko zasi³ków wyp³aconych w roku 2020, wiêc musi byæ wstawiona na deklaracji za ten rok. Ale ustawa wesz³a w ¿ycie dopiero 11 marca, kiedy kilkadziesi¹t milionów ludzi ju¿ siê z fiskusem rozliczy³o i nie mia³o szansy z tej ulgi skorzystaæ. Dlatego trzeba poprawiæ zeznanie podatkowe, o czym poni¿ej. 9. Upomnij siê o nale¿ne zasi³ki na zeznaniu za rok 2020 Wype³nij zeznanie podatkowe 1040 albo 1040SR za rok 2020, starannie zrób obliczenia zasi³ku na arkuszu kalkulacyjnym Recovery Rebate Credit Worksheet zawartym w instrukcjach, a nale¿ny ci Economic Impact Payment wstaw w wierszu 30 g³ównego druku 1040. Nale¿noœæ dostaniesz jako zwrot podatków (tax refund), który nie liczy siê jako przychód. Gdyby zmiana twoich okolicznoœci w roku 2020 wskazywa³a na ni¿szy zasi³ek ni¿ wyliczony przez IRS na podstawie lat wczeœniejszych, nadwy¿ki oddawaæ nie musisz. Je¿eli zosta³eœ pominiêty w wyp³acie, to wype³nij podatkow¹ deklaracjê, nawet

je¿eli zarabiasz poni¿ej kwoty wolnej i nie jesteœ d³u¿ny ¿adnych podatków. Na arkuszu kalkulacyjnym oblicz swój Recovery Rebate Credit. Pomo¿e ci program do rozliczania podatków albo ka¿dy podatkowy specjalista. Trzeci Economic Impact Payment (EIP3) jest zaliczk¹ podatkow¹ na rok 2021 (advance on 2021 tax credit). Je¿eli w roku 2020 zarobi³eœ za du¿o, czeku nie dosta³eœ, a w roku 2021 zarobisz mniej, to bêdziesz móg³ roœciæ trzeci¹ p³atnoœæ na rozliczeniu na rok 2021, które sporz¹dzisz wiosn¹ roku 2022. W taki sam sposób mo¿esz roœciæ wyrównanie, gdybyœ trzeciego czeku nie dosta³ wcale. 10. Popraw rozliczenie podatkowe Miliony Amerykanów bêdzie musia³o poprawiæ swoje zeznanie podatkowe. Trzecia ustawa pomocowa wesz³a w ¿ycie dopiero 11 marca i wnios³a wiele zmian z moc¹ wsteczn¹. Poprawki powinni nanieœæ: æ bezrobotni, by dostaæ odpis do 10,200 dolarów od zasi³ku; æ osoby uprawnione do pierwszego albo drugiego zasi³ku, które go nie dosta³y albo dosta³y zbyt ma³o; æ rodziny o mieszanym statusie imigracyjnym, które nie dosta³y zasi³ku #1, bo ktoœ w rodzinie nie ma³ dobrego numeru SSN; æ rodziny, które zaniedba³y wstawienia kosztów opieki nad dzieckiem i skorzystania z Child and Dependent Care Tax Credit; æ studenci, którym po¿yczkodawca przebaczy³ studencki d³ug w roku 2020; teraz kwota przebaczona do koñca 2026 roku nie podlega opodatkowaniu; æ osoby, które chc¹ pomniejszyæ swój przychód w 2020 przez wp³atê na konto IRA, co mo¿na zrobiæ do 17 maja. Aby poprawiæ podatkow¹ deklaracjê, trzeba wype³niæ formularz IRS Form 1040X, Amended U. S. Individual Income Tax Return, http://www.irs.gov/pub/irs-pdf/f1040x.pdf i pos³aæ do IRS pod ten sam adres, gdzie pos³a³eœ pierwotne rozliczenie. IRS apeluje jednak, by tego pospiesznie nie robiæ, lecz poczekaæ, a¿ urz¹d przygotuje odpowiednie formularze i procedury. Prawdê mówi¹c, IRS sam móg³by naliczyæ bezrobotnym podatkowy odpis, wszak ma wszystkie potrzebne informacje. m

El¿bieta Baumgartner nie jest prawnikiem, a artyku³ ten nie powinien byæ uwa¿any za poradê prawn¹. Jest autork¹ wielu ksi¹¿ek o profilu finansowym i konsumenckim, m.in. „Otwieram biznes”, „Praca w Ameryce”, „Jak oszczêdzaæ na podatkach”, „Jak chowaæ pieni¹dze przed fiskusem”. S¹ one dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492, www.PoradnikSukces.com


24

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

Wielkanoc w ziemiañskiej Polsce Od co najmniej pó³ tysi¹ca lat trwa najsympatyczniejszy spór w narodzie polskim – jedyny spór, który zamiast grymasu z³oœci wywo³uje przyjazny uœmiech na twarzy. Ta pradawna polemika dotyczy œwi¹t, które przez lata s¹ osi¹ ¿ycia, wokó³ której kr¹¿y los nadwiœlañskiego narodu a jej przedmiotem jest to, które ze œwi¹t jest wa¿niejsze: Bo¿ego Narodzenia czy Wielkiejnocy? I najbardziej zaskakuj¹ce – i znów mi³o i sympatycznie – jest rozwi¹zanie tego sporu, bo najwa¿niejsze ze œwi¹t jest to, które aktualnie obchodzimy. Faktem jednak jest, ¿e w historycznej hierarchii to Wielkanoc – pami¹tka Mêki, Œmierci a przede wszystkim Zmartwychwstania Chrystusa – obchodzona jest najwczeœniej, bo ju¿ od II w. n. e. Na dodatek jest to tzw. œwiêto ruchome, bo ka¿dego roku obchodzone w innym terminie. Na Soborze Nicejskim w 325 r., Ojcowie Koœcio³a doszli do wniosku, ¿e Wielkanoc ma byæ obchodzona w niedzielê po pierwszej pe³ni Ksiê¿yca, zaraz po zrównaniu wiosennym, co umieszcza to œwiêto pomiêdzy 22 marca a 25 kwietnia. Jest to œwiêto prawdziwie wyczekiwane, bo oprócz swojego aspektu religijnego, jest tak¿e czasem zmartwychwstania Natury, która budzi siê z zimowego letargu. Drzewa nabrzmiewaj¹ p¹kami a w ich cieniu kwitnie w polskim krajobrazie barwinek a dalej czerwone miodunki, baranie ro¿ki, przylaszczki i pierwiosnki. Rozpoczynaj¹ca siê wiosna wywo³uje w ludziach naturaln¹ radoœæ i optymizm. Do tego koñczy siê post, a wraz z nim ascetyczna wstrzemiêŸliwoœæ. Niezwyk³a energia wstêpuje w ludzi, w oczekiwaniu na cud Zmartwychwstania, którego centrum wyznacza Wielkanoc. Polska tradycja obchodzenia Wielkanocy w formie, w jakiej obchodzimy j¹ dziœ, przetrwa³a dziêki polskiemu ziemiañstwu, które w swoich dworach i maj¹tkach uparcie j¹ kultywowa³o, mimo zdziesi¹tkowania przez rozbiory, powstania i wojny. Bez polskiego, szlacheckiego dworu, Polska na ponad sto lat usuniêta z mapy œwiata, nie przetrwa³aby do naszych czasów. Tradycja oparta na œwiêtach religijnych ³¹czy³a ze sob¹ ludzi, niezale¿nie od ich pozycji spo³ecznej, ale to polski dwór dawa³ przyk³ad, nadaj¹c to¿samoœæ i sens wszystkim, którzy ¿yli w jego orbicie. A strategicznym miejscem, w którym ta tradycja trwa³a przez wieki, by³a ziemiañska kuchnia, w której pani domu uk³ada³a plan dzia³ania i celebrowania Œwi¹t Wielkiejnocy. Pocz¹tkiem przygotowañ do œwi¹t by³o œwiniobicie i przetwarzanie miêsa. Œwinie i drób bito zazwyczaj w poniedzia³ek zaraz po Niedzieli Palmowej. Kuchnia o¿ywa³a a w wielkich kot³ach bulgota³y kie³basy, salcesony, kiszki kaszane i pasztetowe. Dymi³a przyjemnym w zapachu ja³owcem wêdzarnia, konserwuj¹c szynki, polêdwice i inne wêdliny. Czêsto wêdzone szynki oblepiano ciastem i pieczono w wielkich chlebowych piecach, przez co by³y wonne i soczyste a nasycony ich sosem chleb smakowa³ znakomicie. Gdy tylko wêdliny i miêsiwa znalaz³y siê w ch³odnych komórkach, kuchniê zaczyna³y wype³niaæ zupe³nie inne zapachy. Rozpoczyna³o siê pieczenie œwi¹tecznych ciast, co na polskim dworze ziemiañskim mo¿na porównaæ jedynie do tworzenia najwybitniejszych dzie³ sztuki. Ka¿da gospodyni mia³a swój w³asny, czêsto przechodz¹cy z pokolenia na pokolenie zestaw przepisów i to w³aœnie wielkanocne mazurki i baby mia³y byæ centralnym punk-

Micha³ Elwiro Andriolli – K³opoty wielkanocne

tem wielkanocnego œwiêtowania a ich wielkoœæ i smak by³y symbolem zwyciêstwa a czasami klêski pani domu. Pieczenie ciast rozpoczyna³o siê w Wielki Czwartek. Kuchnia eksplodowa³a wtedy zapachem wanilii, czekolady i topionego mas³a. Ciasta ros³y w dzie¿ach, we wszystkich pokojach a w piecu rozpalano ju¿ o czwartej nad ranem. Najwa¿niejszym ciastem by³a wielkanocna baba. Nie babka, któr¹ znamy dziœ, a która ma zazwyczaj skromne rozmiary, ale prawdziwa baba dro¿d¿owa, która po upieczeniu osi¹ga³a wysokoœæ nawet pó³ metra! I biada tej pani domu, której baba opada³a, „przeziêbi³a siê”, mia³a zakalec lub zakrzywiona drwi³a ze swojej twórczyni. Baba wielkanocna to ciasto magiczne, gdzie ka¿dy najdrobniejszy b³¹d móg³ skoñczyæ siê klêsk¹. Z pokolenia na pokolenie przekazywano sobie formy do pieczenia w których baby ros³y najlepiej. Podczas pieczenia bab kuchniê zamykano na klucz i mê¿czyznom wstêp by³ tam surowo wzbroniony. Wszystkie okna uszczelniano, bo nawet najl¿ejszy powiew ch³odnego wiatru móg³ przeziêbiæ babê i zniszczyæ ogromny wysi³ek jaki w jej zrobienie wk³adano. Panowa³a pe³na skupienia cisza a w domu zakazane by³o trzaskanie drzwiami. W kuchni rozmawiano szeptem, przesiewaj¹c w gêstych sitach najbielsz¹ m¹kê. Ucierano z cukrem setki ¿ó³tek, w wódce rozpuszcza³ siê szafran a w moŸdzierzach mielono waniliê, krojono migda³y i przebierano rodzynki. W pe³nym napiêcia oczekiwaniu pieczono baby w nadziei, ¿e ¿adna z nich nie bêdzie zanadto przyrumieniona. Taka baba by³a kompromitacj¹ gospodyni. Wyjmowano gotowe baby z pieca w ciszy i k³adziono na puchow¹ pierzynê, aby unikn¹æ najmniejszego wstrz¹su, który przestraszy³by babê i przez to osiad³aby pod swoim ciê¿arem. W wielu domach takie baby leciutko ko³ysano po to, aby lepiej styg³y i nie wykrzywia³y siê – utrzymuj¹c swoj¹ smuk³¹ i eleganck¹, gotow¹ do obfitego polukrowania wynios³oœæ. Tak robiono np. w Stawiskach w domu rodzinnym Jaros³awa Iwaszkiewicza. Baba wielkanocna to dzie³o sztuki polskiej gospodyni, której kunszt bez ¿adnej przesady mo¿na porównaæ do kunsztu mistrzów sztuki renesansu. To setki lat tradycji, której towarzyszy³y tak ³zy pora¿ki jak i ³zy triumfalnej radoœci, gdy na stó³ wje¿d¿a³y baby chlebowe, dziadowskie, cioci Tosi, koronkowe, m¹dre, migda³owe, parzone, petynetowe zwane muœlinowymi, zrobionymi z bardzo wielu ¿ó³tek, piaskowe, podolskie, polskie, puchowe, rumowe, szafranowe, tiulowe, trójkolorowe z ciasta bia³ego, ró¿owego i ciemnego, waniliowe, wo³yñskie, zwyczajne, z rodzynkami i w polewach lukrowych, czekoladowych, konfiturowych, posypanych drobnym maczkiem. Kiedy baby wystyg³y, zabierano siê za pieczenie wielkanocnych mazurków, pe³-

Micha³ Elwiro Andriolli – Œwiêcone

nych rodzynek i wszelkich bakalii. I tu tak¿e panowa³o kompletne szaleñstwo i brak umiarkowania w odmianach i smakach. Pieczono mazurki bakaliowe, czekoladowe, cygañskie, cytrynowe, dro¿d¿owe posypane rodzynkami, figowe, jab³eczne, kajmakowe, karmelowe, królewskie, migda³owe, kruche z ró¿nymi masami, lukrowe, makaronikowe, makowe, marcepanowe, miodowe, moczone, morelowe, orzechowe, pistacjowe, pomarañczowe, powleczone marmolad¹ albo konfitur¹ z truskawek, moreli lub pomarañczy, ró¿ane, suche, z p³atków owsianych, z razowego chleba i migda³ów a tak¿e serowe. Pomys³owoœæ i kunszt polskich pañ domu nie mia³a ¿adnej skromnoœci i umiaru, gdy tworzy³y te misterne, cukiernicze dzie³a sztuki. Do tego dochodzi³y torty, które pojawi³y siê w Polsce wraz z królow¹ Bon¹ i baumkuchy czyli sêkacze. Sêkacze – ciasta przypominaj¹ce pieñ drzewa oblewano czekolad¹ i wieñczono bukietem kwiatów. Tylko jeden taki kolos poch³ania³ do swojego upieczenia minimum dziewiêædziesi¹t jaj a jego wersja kresowa nawet i dwieœcie! By³o to prawdziwe arcydzie³o a przecie¿ podawano i inne ciasta, skromnie szukaj¹ce dla siebie miejsca na wielkanocnym stole, takie jak wszelkiego rodzaju, serniki, strucle, miodowniki, keksy na op³atku czy nugaty. Jednym z najwa¿niejszych elementów ozdoby œwi¹tecznego sto³u by³y kwiaty, które w wiêkszych dworach hodowano na tê okazjê w oran¿eriach. By³y to hiacynty, cynerarie, laki, narcyzy, forsycje i tamaryszki. Na stole ustawiano tak¿e maleñkie bukieciki fio³ków. Wiele z tych kwiatów zawo¿ono do koœcio³ów, bo obowi¹zkiem ziemian by³o dbanie o wystrój œwi¹tyni w ich parafii. Hodowano rze¿uchê aby w jej zielonym kobiercu postawiæ obowi¹zkowego gipsowego albo cukrowego baranka. Czêsto gaz¹ z nasionami rze¿uchy owijano krucyfiks, aby ca³y owiniêty kipi¹c¹ zielonoœci¹ sta³ na œwi¹tecznym stole. Takie sto³y ozdabiano bukszpanem, barwinkiem, ga³¹zkami borówek, widlakiem a nawet tatarakiem, baŸkami i ga³¹zkami derenia. Wszystkie kobiety, m³odzie¿ i dzieci w domu malowa³y pisanki, symbol wiel-

Przygotowania wielkanocne wg. rysunku Juliana Maszyñskiego

kanocnego œwiêta. By³y to malowanki, kraszanki lub byczki czyli jaja farbowane na jeden kolor w naturalnym barwniku. Robiono tak¿e skrobanki i rysowanki. Niekiedy wyklejano jajka kolorowym papierem, z³otkiem i ga³gankami. Pomalowane i gotowe pisanki polerowano skórk¹ s³oniny aby siê b³yszcza³y. Ozdabiano w taki sposób ogromne iloœci jajek, nierzadko nawet 30 kop czyli 1800 sztuk! Pisanki rozdawano sobie w prezencie, obdarowywano nimi przyjació³, rodzinê i s³u¿bê. Wielkanoc rozpoczyna³ Wielki Pi¹tek, dzieñ smutku i powagi. Ludzie tego dnia poœcili a wielu w ogóle powstrzymywa³o siê od jedzenia. Na obiad podawano co najwy¿ej kartofle w mundurkach i marynowane œledzie. W Wielki Pi¹tek w koœcio³ach ods³aniano tak¿e udekorowany grób Chrystusa, zwyczaj, który rozpowszechni³ siê w Polsce w XVII w. Ludzie ca³ymi rodzinami odwiedzali te groby, zostawiaj¹c niewielk¹ ja³mu¿nê dla koœcio³a. Uczestniczono w nabo¿eñstwie, w którym kap³an stopniowo odkrywa³ zakryty fioletow¹ tkanin¹ krzy¿. I wreszcie nadchodzi³a Wielka Sobota. Dzieñ zupe³nie inny, pe³en niecierpliwej radoœci w spodziewanym i bliskim Zmartwychwstaniu Chrystusa. We wszystkich domach przygotowania œwi¹teczne powinny byæ wówczas zakoñczone napóŸniej przed po³udniem. Wystawiano sto³y, na których przygotowywano tzw. œwiêcone. Œwiêcone by³o bardzo obfite i w ogromnych iloœciach, bo polskim, starodawnym obyczajem zapraszano na Wielk¹ Niedzielê do domów goœci, czêsto nawet najdalsz¹, rzadko widywan¹ rodzinê. Na najwiêkszym jaki by³ w takim domu stole, ustawiano wspania³e potrawy. Ich aran¿acj¹ zajmowa³a siê umêczona ju¿ œwi¹tecznymi przygotowaniami, ale nadal niestrudzona pani domu. By³o to czêsto prawdziwe, choæ nietrwa³e dzie³a sztuki, gdzie najpyszniejsze smako³yki tworzy³y przepiêkn¹ kompozycjê ozdobion¹ kwiatami. Taki stó³ by³ wizytówk¹ pani domu i ustawiano wszystko z niezwyk³¹ pieczo³owitoœci¹. Karolina z Potockich w swoim poradniku z 1858 r. pt. „Dwór wiejski”, proponowa³a, aby na œwiêcone dla 20-30 osób sk³ada³y siê: dwie baby szafranowe du¿e, baba koronkowa, baba z rodzynkami, dwa placki lukrowane w tym: jeden bia³y i jeden ró¿owy, mazurek marcepanowy z konfiturami, mazurek makaronikowy, szynka wieprzowa wêdzona, szynka cielêca lub sarnia, baranek pieczony, nadziewany, pieczone prosiê, pieczony indyk, pieczona polêdwica wo³owa, pasztet gor¹cy z drobiu z knedlami, pasztet zimny ze zwierzyny, pó³misek kie³bas odgotowanych, pó³misek kie³bas obsma¿onych, 60 jaj na twardo, rosó³ w fili¿ankach, polewka winna a jako dodatki: mas³o œwie¿e, serdelowe, z serem szpaziger przerabiane, ser szwajcarski, stracchino (t³usty, kremowy ser z mleka


KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

krowiego), cytryny, musztarda, sos tatarski ostry i zielony, cumberland, chrzan z borówkami, æwik³a, majonez, sa³atka z szyjek rakowych, sa³atka z listków m³odego mlecza i cykorii, ocet, oliwa, oliwki, ogóreczki, jarzyny marynowane, kiszone rydzyki, marynowane kurki i prawdziwki, gruszki w occie a z alkoholi: wódki s³odkie, miêtowa, any¿kowa, likwor maraschino, ratafie, starka, kontuszówka, kirsze, miodówki, nalewki zio³owe i wypalanki. Z win: bia³e mozelskie i reñskie a czerwone francuskie lub algierskie. Dla smakoszy miód sycony i likiery z benedyktynk¹ na czele. Do tego chleb z rumian¹ skórk¹, bu³ki francuskie i grahamki a do popicia kompoty. Rozpalanie wielkiego ognia pod kuchni¹ i gotowanie w Œwiêta Wielkiejnocy by³o niestosowne, dlatego dania œwi¹teczne by³y w wiêkszoœci na zimno – jak mówiono wówczas: „bez dymu”. Podgrzewano jedynie rosó³, barszcz, kawê lub herbatê. W bogatych domach podawano takie dania jak pieczony cietrzew, g³uszec czy nawet paw w piórach, a tak¿e pó³gêski, sarny, dziki i udŸce baranie. Podawano tak¿e pasztet strasburski z gêsich w¹tróbek z truflami, gdzie zaradne polskie gospodynie zamiast œródziemnomorskich trufli u¿ywa³y m³odziutkich purchawek. Obok sto³u ze œwiêconym sta³o kropid³o i misa ze œwiêcon¹ wod¹, czekaj¹ce na ksiêdza. Przed dworem wystawiano sto³y, na których ch³opi z wiosek ustawiali kobia³ki ze swoim œwiêconym, które ksi¹dz najpierw b³ogos³awi³ i dopiero potem wchodzi³ do dworu. Kiedy ksi¹dz odmawia³ modlitwy, przynoszono mu wiadro z wod¹, do której wsypywa³ szczyptê soli i kropid³em skrapia³ kobia³ki i zebranych wokó³ ludzi. Ch³opi skwapliwie przelewali œwiêcon¹ wodê do buteleczek, które trzymali ca³y rok skrapiaj¹c tak¹ wod¹ nowe przedmioty, narzêdzia a nawet ciê¿ko chorych. Dopiero po poœwiêceniu potraw mo¿na by³o zakoñczyæ post i spróbowaæ co nieco ze œwi¹tecznego sto³u. Jednak prawdzie œwiêtowanie, wœród rodziny i goœci zaczyna³o siê dopiero dnia nastêpnego. W Wielk¹ Niedzielê – Dzieñ Rezurekcji. Œwiêto Zmartwychwstania zaczyna³o siê wczesn¹ msz¹ – czasem o 5 rano – a nastêpnie procesj¹, która uroczyœcie, trzykrotnie obchodzi³a koœció³. Na koniec mszy œpiewano „Weso³y nam dzieñ dziœ nasta³”, bito w dzwony i strzelano z prochu i tzw „kaliflorku”. Kanonada trwa³a przez ca³y dzieñ – im g³oœniej strzelano, tym lepiej dla Bo¿ej chwa³y. Po mszy pospiesznie wracano do domów aby wreszcie spróbowaæ œwiêconego. Przed rozpoczêciem uczty dzielono siê doprawionym œwiêcon¹ sol¹ jajkiem i sk³adano sobie ¿yczenia. W wielu ziemiañskich domach do pocz¹tku XX w. istnia³ zwyczaj zak³adania staropolskich ubiorów i kontuszy szlacheckich, potwierdzaj¹cych przywi¹zanie do tradycji. Na wielkanocnej celebracji nie ¿a³owano sobie niczego. Po dniach postu jedzono i pito bez umiaru i zdarza³y siê przypadki, ¿e goœcie nie mogli wstaæ od sto³u. By³y to szczêœliwe czasy, kiedy nie liczy³o siê kalorii czy zawartoœci cholesterolu. W koñcu Œwiêta Wielkanocne by³y tylko raz w roku a w wielu domach zgromadzonych stosów najwyborniejszego jedzenia wystarcza³o nawet na trzy dni biesiady! Po ka¿dym takim dniu pani domu dyskretnie i pieczo³owicie uk³ada³a to, co zosta³o i po raz kolejny ozdabia³a œwie¿ymi kwiatami. Mimo braku lodówek przypadki zatruæ by³y niezwykle rzadkie i niemal¿e nieznane! Takie obfite œwiêtowanie, jest byæ mo¿e jednym z nielicznych przyk³adów tego, ¿e „zastaw siê a postaw” nie do koñca by³o godne potêpienia. Takie spotkania scala³y rodzinê i utrwala³y ³¹cz¹ce j¹ wiêzy. Wzmacnia³y poczucie jednoœci, to¿samoœæ i si³ê tego co sprawi³o, ¿e Polska nie tylko jako kraj, ale i nasza kultura, jêzyk i obyczaje istniej¹ nadal. Czego i Pañstwu ¿yczê! Weso³ych Œwi¹t! Chris Miekina

Do czytania bez zobowi¹zañ…

25

Anna K³osowska

Drzewko wielkanocne Kiedy przylatuje siê z nowojorskiego ch³odu w ciep³o florydzkiej zimy albo wczesnej wiosny, kwitnie tabebuia aurea. Bezlistne ga³êzie oblepiaj¹ pêki ¿ó³tych, niewielkich, kielichowych, wielop³atkowych kwiatów. I ten widok wprawia w odpowiedni nastrój. Tabebuia nie tylko zapowiada wiosnê, ale i ozdabia pe³nym, bogatym kolorem, idealnie wpisuj¹cym siê w œwiêta odnowy, odrodzenia przyrody. Nowego pocz¹tku. Jej domem jest subtropik. Do nas przywêdrowa³a z Kuby i Hispanioli. Uprawiana jest dla tej burzy jasnych, delikatnych kwiatów, odcinaj¹cych siê jaskrawo i rzeœko od b³êkitnego nieba. Rozprzestrzenia siê ³atwo i poza kontrol¹ cz³owieka, przechytrza go, bo produkuje drobne lekkie nasiona, które unosi, sprzymierzony z ni¹, wschodni wiatr. Tabebuia, ze wzglêdu na czas kwitnienia, wiosenny kolor kwiatów, no i nies³ychan¹ p³odnoœæ, sta³a siê moim prywatnym skojarzeniem ze œwiêtami odrodzenia przyrody. Moim wielkanocnym drzewkiem o kwiatach w kolorze ¿ó³tka. Angielskie Easter pochodzi od Eostre, bogini p³odnoœci, odnowy. Jej œwiêto na pó³nocnej pó³kuli przypada³o na okres zrównania dnia z noc¹. Jajka uwa¿ane by³y i wtedy, i teraz za symbol ¿ycia, pocz¹tku. Ale dopiero w Œredniowieczu zaczêto je dekorowaæ i spo¿ywaæ po wielkanocnej mszy. I tak tradycja pogañska splot³a siê z chrzeœcijañsk¹ w jednym z piêkniejszych rytua³ów. Jajka dekorujemy do dziœ. Mo¿e robimy to w sposób mniej pracoch³onny, ale trzymamy siê tego obyczaju. No i dodaliœmy stosunkowo niedawno jajka czekoladowe. Jako dziecko dostawa³am takie wielkie, zawiniête w z³ot¹ cynfoliê i starannie przewi¹zane czerwon¹ wst¹¿k¹. W œrodku ¿ó³ciutki kurczaczek i jajeczka pe³ne pysznego kremu! Jak cudownie by³o czekaæ, a¿ Mama pozwoli³a je w wielkanocn¹ niedzielê otworzyæ! – Jestem otwarta na wielkanocne propozycje! Rozeœmia³am siê, kiedy Darleen zapyta³a, czy nie chcia³abym jej pomóc w zorganizowaniu naszego, osiedlowego egghunt, polowania na czekoladowe jajka. Nie mia³am te¿ nic przeciwko zjedzeniu kilku! Nie zamierza³am siê opieraæ tradycji! Darleen ma trzy córki, a te trzy córki maj¹ po dwie maleñkie, s³odkie córeczki. Dla najmniejszej z nich bêdzie to pierwsza wielkanocna impreza! ¯ycie ma³ej Sary rozpoczê³o siê w drugim miesi¹cu pandemii, w czasie, kiedy niczego nam nie by³o wolno. Darleen wybra³a siê jednak samochodem na drugi koniec Stanów, do swojej œredniej córki, która spodziewa³a siê lada moment rozwi¹zania i wpad³a w przera¿enie, ¿e coœ mo¿e pójœæ nie tak, ¿e mo¿e zaraziæ siê w szpitalu, zaraziæ dziecko. Darleen nie zatrzyma³a siê po drodze na nocleg ani jedzenie. Stawa³a w miejscach bezpiecznych, czyli odizolowanych i jad³a to, co z sob¹ wziê³a. Zdawa³a sobie sprawê z nieracjonalnoœci swojego postêpowania. Z nieracjonalnoœci, któr¹ pokona³o matczyne serce: musia³a byæ z zaniepokojon¹, zestresowan¹ córk¹.

To by³ kwiecieñ 2020. Jecha³a dwadzieœcia cztery godziny. A na koñcu tej podró¿y by³a ju¿ maleñka Sara. Wybra³a siê na œwiat trochê wczeœniej. Zaskoczy³a rodzinê. Zaskoczy³a Darleen! Craig, m¹¿ Darleen, zapuka³ tego wieczoru do moich drzwi. By³ tak uradowany. Twarz mu promienia³a. W rêku kurczowo trzyma³ telefon. Sta³ w maseczce, w odleg³oœci paru metrów ode mnie. – Muszê ci j¹ pokazaæ. Chocia¿ z daleka. Nasz¹ œliczn¹ ksiê¿niczkê. Wyobra¿asz sobie: Darleen w³aœnie tam jedzie, ma przed sob¹ jeszcze kilka godzin jazdy, a nasza ma³a ju¿ jest na œwiecie! Napisa³em jej, ¿eby jecha³a spokojniej, wiem, ¿e serce jej siê wyrywa do ma³ej! Spojrza³am na zdjêcia. – Zdrowa, œliczna i ca³a. Cudowny prezent na tê pandemiczn¹ Wielkanoc! Craig rozeœmia³ siê. – Dzieci wiedz¹, kiedy siê pojawiæ. Wiesz, tak zawsze mówi moja mama. I powinny byæ zawsze przyjmowane na tym œwiecie z mi³oœci¹, niezale¿nie od tego co siê dzieje! Taka by³a ta zesz³oroczna Wielkanoc Darleen i Craiga, ich œredniej córki i malusieñkiej Sary. Nowe ¿ycie. W œrodku COVIDu, w œrodku pandemii, niewyobra¿alnoœci, œmierci, przera¿enia i niedowierzania, ¿e w tym wszystkim jesteœmy, uwik³ani w ¿ycie, takim jakim jest nam dane, takim, jakim przyj¹æ je musimy. Dopiero zaczynaliœmy siê przyzwyczajaæ, z wielkim lêkiem i trudem, z wahaniami, opieraj¹c siê, buntuj¹c i blokuj¹c, do tego zawieszenia w jakim siê wszyscy znaleŸliœmy. Ile to potrwa, zastanawialiœmy siê. Tygodnie, miesi¹c, rok, d³ugi czas? Teraz wiemy, ¿e ta „przymiarka” do nowego ¿ycia to niemo¿liwoœæ do powrotu „sprzed”, ale umiemy siê lepiej obchodziæ z tym nowym. Nowym niechcianym, niepolubionym, ale akceptowanym z koniecznoœci. Po ogromnych k³opotach z przyswojeniem i oswojeniem siê. Rok temu tabebuia okwit³a tu¿ przed Wielkanoc¹. Pamiêtam to doskonale, bo obsypa³a mnie kwiatami. Sz³am przez niewielki park, w którym roœnie ich kilka, ale

jedna jest wyj¹tkowo roz³o¿ysta. Szczup³y pieñ o szarawej, g³êboko spêkanej, chropowatej korze, a nad nim ciê¿ka korona z³ota. W momencie, kiedy podchodzi³am poryw wiatru sprawi³, ¿e zacz¹³ na mnie padaæ deszcz z³ocienia, niewielkich kwiatów. Wirowa³y wokó³ mnie w ostatnim tañcu. Piêknym tañcu skoñczonoœci. Pokry³y szmaragdow¹ trawê aksamitnym dywanem. By³o w tym coœ urzekaj¹cego i smutnego zarazem. Spojrza³am w górê. Kwiaty stale opada³y, ale miêdzy nimi, na ga³êziach pojawi³y siê ju¿ str¹ki. Nasiona. Nowe ¿ycie. Symboliczne odchodzenie i pocz¹tek. Uœmiechnê³am siê sama do siebie: niepoprawna romantyczko, pomyœla³am! W tym roku do Darleen i Craiga przyje¿d¿aj¹ na Wielkanoc wszystkie córki, ich mê¿owie i szeœæ wnuczek. Ustali³yœmy, ¿e zrobimy ca³¹ imprezê w ma³ym parku. Dzieci bêdzie sporo, „ale w granicach rozs¹dku”, jak powiedzia³a Darleen. Nie wiedzia³am co to znaczy, ale zrozumia³am, jak wa¿ne jest uzgodnienie pewnych pojêæ, kiedy mój wzrok pad³ na wielkie pud³a z czekoladowymi jajeczkami. S¹dz¹c po nich „sporo” oznacza³o dla nas obu coœ innego. Ale jakie¿ to mia³o znaczenie: im wiêcej dzieci, tym wiêcej zabawy. W tym roku bêdzie prawdziwe szaleñstwo dla maluchów. Z boku le¿a³y dwa okr¹g³e pude³eczka. Darleen pod¹¿y³a za moim wzrokiem. – A to Anno, dla naszych piesków. One te¿ nale¿¹ do rodziny! I te¿ maj¹ Wielkanoc. To dla Niuni i mojej Sophie. Przecie¿ nie zostawimy ich w domu, prawda? Rozeœmia³am siê. – No to bêdzie nas rzeczywiœcie sporo! Wielkanoc 2021. Sara skoñczy rok, ju¿ chodzi i bêdzie wœród innych dzieci. Uzbrojona w kolorowy koszyczek uda siê na s³odkie polowanie, na poszukiwanie czekoladowych jajek ukrytych pod palmami, bugenwillami, jaœminowcami i drzewami tabebui, których ¿ó³te kwiaty pokrywaj¹ pêkami bezlistne drzewa. Jakby po swojemu œwiêtowa³y. m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.anna4book.com


26

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653

Wszystkim naszym Klientom i ca³ej Polonii ¿yczymy zdrowych, spokojnych i radosnych Œwi¹t Wielkiejnocy

DRIGGS MEA T MARKET 160 DRIGGS AVE., BROOKLYN, TEL. 718-349-3602 Jaj przepiêknie malowanych. Œwi¹t s³onecznie rozeœmianych. W poniedzia³ek du¿o wody. Zdrowia, szczêœcia oraz zgody!

Naszym Klientom i Polonii ¿yczymy radosnej i rodzinnej Wielkanocy w³aœciciele i pracownicy sklepu

ZAPRASZAMY NA ZAKUPY

¯yczymy naszym Pacjentom i Przyjacio³om radosnych i rodzinnych Œwi¹t Wielkanocnych Gra¿yna Grochowska i zespó³ fizykoterapii Complete Physical Therapy, P.C. 134 Norman Ave, Brooklyn, NY 11222, Tel. 718-383-6460

EAGLE PHARMACY Apteka pod Or³em 64-02 Flushing Ave., Maspeth, 11378, Tel. (718) 416-1749 Godziny otwarcia: Pon-Pt 10am - 8pm; Sob 10am - 5 pm; Niedz zamkniête

Klientom oraz ca³ej Polonii ¿yczymy zdrowych i szczêœliwych Œwi¹t Wielkanocnych

Nasze Us³ugi: * Darmowy pomiar ciœnienia krwi * Darmowa dostawa i odbiór leków * Leki z Polski * Du¿y asortyment witamin, produktów OTC i produktów zio³owych * Akceptujemy wszystkie recepty, nawet z transferu * Wszystkie unie i ubezpieczenia akceptowane * Recepty realizowane s¹ od rêki * Sporz¹dz¹nie leków recepturowych * Nie pobieramy dop³aty za generic leki


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

27

„Najwiêkszy obraz na œwiecie” „Zmartwychwstanie” Piero della Franceski (ok. 1415-1492) o ma³o nie podzieli³o losu wielu innych jego dzie³. Prace artysty, g³ównie freski, w tej bowiem sztuce siê specjalizowa³, bo te¿ i na tê sztukê by³o najwiêksze zapotrzebowanie, niszczono jeszcze za jego ¿ycia. Przemodelowywano wnêtrza, œciany z freskami burzono albo zamalowywano, by w ich miejsce inny twórca móg³ popisaæ siê swoim talentem. Fresk z San Sepolcro móg³ ulec unicestwieniu w czasie drugiej wojny, gdy wojska alianckie par³y na pó³noc W³och, bombarduj¹c, burz¹c i niszcz¹c oœrodki niemieckiego oporu. Tak zrujnowano bezcenne zbiory zabytkowego klasztoru na Monte Cassino, gdzie zabarykadowa³y siê jednostki niemieckie. No có¿… Taka wówczas obowi¹zywa³a sztuka wojenna: zmasowanego natarcia, zdruzgotania przeciwnika, onieœmielenia go przewa¿aj¹c¹ si³¹, wdeptania w ziemiê, starcia w proch. Kto w tym zmaganiu wielkich potêg dba³by o takie detale, jak zabytki przesz³oœci, kruche dzie³a sztuki, stare ksiêgi, pergaminy. Ile¿ ich przepad³o w p³omieniach, w gruzach drugiej wojny œwiatowej… Wojska alianckie wesz³y do Toskanii, wypieraj¹c wrogów z miast i miasteczek, czêsto obwarowanych, usytuowanych zwykle na wzniesieniach. Podesz³y pod San Sepolcro, po³o¿one akurat w dolinie. Wokó³ na wzgórzach rozstawiono baterie artylerii brytyjskiej. Zgromadzono góry amunicji, bomb, pocisków. Kapitan Anthony Clarke otrzyma³ rozkaz przygotowania do ataku, to znaczy: zbombardowania miasta. I wtedy przypomnia³ sobie – tak przynajmniej powiedzia³ po latach w wywiadzie dla stacji BBC – esej Aldousa Huxleya z 1925 r. „The Best Picture”. W szkicu tym pisarz wspomina³ wizytê w San Sepolcro i wra¿enie, jakie wywar³ na nim fresk Piera. „Najlepszy obraz na œwiecie – pisa³ – jest namalowanym freskiem na œcianie sali ratuszowej. (…) Najwiêkszy obraz na œwiecie… Œmiejecie siê. Wyra¿enie jest oczywiœcie niedorzeczne. Nic daremniejszego od zajêcia tych koneserów, którzy spêdzaj¹ czas kompiluj¹c pierwszych i drugich z jedenastu najlepszych malarzy œwiata (…) Nic daremniejszego, poniewa¿ jest takie mnóstwo rodzajów zalet i nieskoñczona rozmaitoœæ istot ludzkich. Czy Fra Angelico jest lepszym artyst¹ od Rubensa? (…) Wszystko to jest kwesti¹ osobistego smaku. I do pewnego stopnia to prawda. Tym niemniej jednak faktycznie istnieje jakieœ absolutne kryterium jakoœci. Ostatecznie jest to kryterium moralne. To, czy dzie³o sztuki jest dobre czy z³e zale¿y ca³kowicie od wartoœci charakteru, który wyra¿a siê w dziele. (…) Jest wielkie, absolutnie wielkie, poniewa¿ cz³owiek, który je namalowa³, by³ autentycznie godny i szlachetny oraz utalentowany.” I tak dalej. Huxley rozrzewnia siê nad nadzwyczajn¹, wyj¹tkow¹ jakoœci¹ „Zmartwychwstania” – unosi siê uwielbieniem dla wspania³oœci cz³owieka i ludzkiej godnoœci. S³owa, s³owa, s³owa – powtórzy³bym za Hamletem. Niewiele z nich wynika. Huxley by³ pisarzem starej daty, wyra¿a³ siê wiêc metaforycznie, umownie, w konsekwencji – ba³amutnie. Bo co znacz¹ jego stwierdzenia? Nie wiemy, ale wa¿ne, ¿e na ówczesnym oficerze wojsk brytyjskich esejów wywar³ wielkie wra¿enie. Zwleka³ z wykonaniem rozkazu bombardowania miasta, zapewnia³ dowództwo, ¿e nie widzi wroga, ¿e nie ma potrzeby. Ostrza³ armatni zniszczy³by miasteczko, jak zrujnowa³ wiele innych, a wraz z tym i jego zabytki, zabi³by wielu ludzi.

Piero della Francesca – Zmartwychwstanie

Szczêœliwie dla niego, dla wojsk alianckich i dla historii sztuki, Niemcy uciekli z San Sepolcro w obliczu przewa¿aj¹cej si³y przeciwnika. Miasto zosta³o uratowane bez wystrza³u, a wraz z nim kruchy obraz della Franceski. Artysta przedstawi³ scenê zmartwychwstania po czêœci niezgodnie z Ewangeli¹. Miast odwalonego kamienia i pieczary-grobu, Chrystus zwyciêski wstaje z sarkofagu, niezwykle cielesny, w ca³ej fizycznej okaza³oœci. Jest to zmartwychwstanie potraktowane dos³ownie, tak jak g³osi litera Ewangelii – z cia³em przywróconym i dusz¹. Przy grobie œpi¹ ¿o³nierze rzymscy. Nie widz¹ tego, co siê dzieje. Ci, co mieli czuwaæ, oczekiwaæ nadejœcia Zbawiciela, posnêli, stracili nadziejê, albo przesta³o to ich obchodziæ. Jeden dopiero usiad³, przeciera oczy, pozostali pogr¹¿eni w niepamiêci. Giorgio Vasari powiada, i¿ pod postaci¹ ¿o³nierza na wprost Piero della Francesca sportretowa³ siebie. Podobn¹ twarz widzimy wœród suplikantów chroni¹cych siê pod p³aszczem Madonny Mi³osiernej, na innym fresku tego twórcy. Chocia¿ taki œlad pozosta³ po nieuchwytnym artyœcie, jeœli faktycznie to jego podobizna. „Nieuchwytnym”, bo doprawdy niewiele wiadomo o nim, a to, co zdo³ano ustaliæ, nie uk³ada siê w jak¹œ sensown¹ ca³oœæ. Pe³no luk w ¿yciorysie della Franceski, w¹tpliwych dat, sprzecznoœci. Nawet nie wiemy, jak wygl¹da³, chyba ¿e przyjmiemy na wiarê s³owa Vasariego – starszego o sto lat, ale pochodz¹cego z tych samych stron. I t³o „Zmartwychwstania”. B³êkitne niebo oraz drzewa – po prawej zielone, po lewej stronie obrazu – bezlistne, skute zim¹, mrozem. Czêsty motyw w pracach artysty: ¿yje, zieleni siê chrzeœcijañstwo zachodnie, jego wschodnia strona obumar³a i Chrystus poœrodku wstaj¹cy z grobu jako szansa na pojednanie, zjednoczenie podzielonego Koœcio³a. Ale równie dobrze mo¿emy interpretowaæ obraz inaczej: oto œwit nowej epoki, od wschodu tedy odnawia siê ziemia, ale w czêœci œwiata panuje

jeszcze ch³ód dawnej epoki niedowiarstwa i braku wiary, sprzed Chrystusa. Wiele innych prac della Franceski zniszczono. Nie wiadomo, dlaczego, ale mój domys³ brzmi: by³y zbyt oryginalne, jego przedstawienia nie mieœci³y siê w przyjêtym kanonie sztuki, odstawa³y zbyt daleko od oferowanej i oczekiwanej produkcji malarskiej. By³ cenionym artyst¹ – i to bardzo – ale nie przez wszystkich; poza tym, przyspieszone tempo zmian dziejowych i szybko ewoluuj¹cy gust skaza³ jego dzie³o na marginalizacjê. Bizantyjska stylizacja jego wizerunków na zawsze wysz³a z mody. Na wieki zapomniano o artyœcie z San Sepolcro. Nawet jego najs³ynniejsze dziœ dzie³o, „Zmartwychwstanie” zamalowano, pokryto tynkiem. Piero namalowa³ ów fresk na zamówienie rady miejskiej San Sepolcro. San Sepolcro, czy Œwiêty Grób. Staro¿ytna, zgodnie z ustn¹ legend¹, miejscowoœæ powsta³a dziêki dwom pielgrzymom, Arkanusowi i Aegidiuszowi, którzy z Ziemi Œwiêtej przydŸwigali w to miejsce we w³oskiej Toskanii, kamieñ ze œwi¹tyni œwiêtego grobu. St¹d nazwa miasteczka, które rozbudowa³o siê wokó³ wzniesionej przez owych b³ogos³awionych mê¿ów niewielkiej kaplicy dedykowanej œwiêtemu Leonardo.

Herb San Sepolcro

W latach urodzenia Piero papie¿ Urban V ofiarowa³ tê miejscowoœæ wraz z przylegaj¹c¹ ziemi¹ rodzinie Galeotto Malataesta. Jego wnuk, Sigismundo, wielki kondotier, jako dziedzic, musia³ wiêc wiedzieæ, s³yszeæ, o zdolnym, m³odym artyœcie. Zleci³ mu namalowanie najwa¿niejszego (i jedynego) fresku w budowanym w³aœnie koœciele (Tiempo) w Rimini. Po ukoñczeniu wielkiego obrazu na œcianie koœcio³a della Francesca postawi³ datê „1451”. Jedna z nielicznych dat pewnych w ¿yciorysie malarza. W San Sepolcro silna by³a w tym czasie i przez nastêpne wieki œwiadomoœæ wyj¹tkowoœci osiedla i okolic. Wed³ug legendy, owi dwaj p¹tnicy z Ziemi Œwiêtej zatrzymali siê na pustkowiu, w Val di Nocea, czyli Dolinie Orzechowej. Mieli wyruszyæ dalej, ale szereg cudownych zdarzeñ przekona³ œwiêtych mê¿ów, i¿ Bóg obra³ to miejsce na sta³¹ lokalizacjê przywiezionych pami¹tek z Jerozolimy. Tu wiêc zostali i przy pomocy kilku okolicznych mieszkañców wznieœli wspomnian¹ kaplicê. Prêdko rozros³a siê w klasztor, w którym przechowywano relikwie przyniesione przez nich z Palestyny, w tym „fragmenty kamienia ze œwiêtego grobu, z którego wziêto nazwê naszej ziemi”. Relikwie uwa¿ano za tak potê¿ne, ¿e San Sepolcro sta³o siê jednym z wa¿nych celów licznych pielgrzymek. Zamówienie na obraz mia³o œciœle œwiecki charakter, choæ obraz – wymowê religijn¹. Kiedy kontrakt na dzie³o spisano? Nie wiadomo. Historycy sztuki jak zwykle w przypadku obrazów Piera, sugeruj¹ ró¿ne daty wykonania fresku – od 1447 nawet po 1474. Niemal 30 lat ró¿nicy, a ka¿dy rok mniej lub bardziej prawdopodobny. Jak to mo¿liwe? Sztuka della Franceski osobliwie jakby nie ewoluowa³a. Artysta pojawia siê w dziejach malarstwa nieoczekiwanie jako w pe³ni ukszta³towany mistrz i tworzy nie ulegaj¹c ¿adnym wp³ywom zewnêtrznym, ani wewnêtrznemu procesowi doskonalenia siê, czy choæby zmiany w³asnej sztuki. Nie wiadomo, kto go uczy³, na pewno nie mia³ uczniów, nastêpców dla swej twórczoœci. Jeden jedyny, „cz³owiek z gwiazd”. Osobny, odrêbny bez przesz³oœci i bez przysz³oœci. W dokumentach remontu budynku rady miejskiej w San Sepolcro z 1474 r. wspomina siê o fresku i to jest pierwsza wzmianka o tym obrazie. Na pocz¹tku XVIII w. fresk zamalowano i znik³ na dwa wieki, choæ œlad po nim trwa³. Od XVI w. obraz zmartwychwstaj¹cego Chrystusa znajdowa³ siê w herbie miasta. PóŸniej emblemat zast¹piono uproszczonym wizerunkiem dzie³a della Franceski. Sta³ siê on wizytówk¹ miasta, a wizerunek – atrybutem samego malarza. Najpowszechniej rozpoznawalnym dzie³em artysty. Sugestywna postaæ Jezusa, mocarnego, bynajmniej nie wycieñczonego ¿yciem – mêk¹, wiêzieniem, postem i g³odem; ale zwyciêskiego, œmia³o wstêpuj¹cego na krawêdŸ sarkofagu. Szeroko rozwartymi oczami przenikliwie patrzy wprost, przed siebie, w przysz³oœæ w œwit nowej epoki, To Chrystus zdobywca; œmiertelnicy œpi¹ nieœwiadomi jeszcze donios³oœci chwili. Takie jest ogólne przes³anie „Zmartwychwstania”. Radcy miejscy zamówili fresk u artysty, byæ mo¿e kieruj¹c siê i dodatkow¹ ide¹. W 1459 roku Florentczycy opuszczaj¹ San Sepolcro; miasto ponownie przechodzi w rêce papieskie. Oto ponowne narodziny, odnowienie miejscowoœci i jej mieszkañców. Polityczne przes³anie zmartwychwstania nak³ada siê na jego bezsprzecznie religijn¹ wymowê. Czy dlatego zamówili sobie taki w³aœnie temat? U rodzimego twórcy. Jako afirmacjê politycznego zmartwychwstania miasta? Pytania bez odpowiedzi. Czes³aw Karkowski


28

KURIER PLUS 3 KWIETNIA 2021

www.kurierplus.com

Profile for Kurier Plus

Kurier Plus - e-wydanie 3 kwietnia 2021  

Kurier Plus - e-wydanie 3 kwietnia 2021  

Advertisement