__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

P L U S

P O L I S H NUMER 1352 (1652)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

8 SIERPNIA 2020

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

í Czy ju¿ da³eœ siê policzyæ (Census ‘20) – str. 2 i 16 í Czym jest azbest? – str. 5 í Profanacja warszawskich pomników – str. 6 í Marsz, marsz Polonia – str. 8-9 í Pierwszy robot, ostatnie centaury i polski król – str. 13 í Czeœæ i chwa³a bohaterom – str. 15 FOT. GRZEGORZ JAKUBOWSKI / KPRP

ER KURI

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

Tomasz Bagnowski

Kto siê boi TikToka? Nad Ameryk¹ zawis³a nowa groŸba: TikTok. O platformie spo³ecznoœciowej nosz¹cej tê dŸwiêczn¹ nazwê wielu czytelników „Kuriera Plus” zapewne nie s³ysza³o. Z pewnoœci¹ jeszcze mniej jej u¿ywa. Popularna aplikacja, któr¹ na swoich telefonach komórkowych i komputerach ma ju¿ grubo ponad sto milionów Amerykanów trafi³a g³ównie do serc nastolatków. Jest w tym przyczyna. TiKTok w 90 proc. s³u¿y do dzielenia siê z innymi u¿ytkownikami krótkimi filmami, na których m³odzi ludzie, w rytm muzyki, wykonuj¹ œmieszne wygibasy, pokazuj¹ jak szybko zrobiæ sobie makija¿, albo jakieœ dziwaczne, czy komiczne ujêcia swoich domowych zwierzaków. Nikogo nie powinna jednak zwieœæ ta niewinnoœæ. Amerykañski rz¹d przekonuje, ¿e TiKTok stanowi zagro¿enie dla... bezpieczeñstwa narodowego. W ca³¹ sprawê zaanga¿owa³ siê ju¿ prezydent Donald Trump, który podczas kilku wypowiedzi dla mediów oœwiadczy³, ¿e rozwa¿a wprowadzenie zakazu dzia³ania TikToka w USA. O co chodzi wyjaœni³ nieco bli¿ej sekretarz stanu Mike Pompeo. TikTok wed³ug niego dane swoich u¿ytkowników przesy³a wprost do Komunistycznej Partii Chin. Pompeo zapewni³ jednak, ¿e rz¹d czuwa nad dobrem obywateli i na takie praktyki przyzwolenia wiêcej nie bêdzie. „Prezydent mówi jasno: doœæ!” – grzmia³ w wywiadzie dla Fox News sekretarz stanu.

Widmo utraty platformy spowodowa³o, ¿e w ostatnich dniach czêœæ jej u¿ytkowników zaczê³a ju¿ œpiewaæ TikTokowi requiem. Byæ mo¿e jednak nie wszystko jeszcze stracone. Nadziejê w serca spragnionej œmiesznych filmików m³odzie¿y tchn¹³ Microsoft. Po rozmowie z Trumpem, zapad³a decyzja, ¿e by³a firma Billa Gatesa bêdzie mog³a odkupiæ od Chiñczyków TikToka i byæ mo¿e nikt nie stanie ju¿ przed groŸb¹ niemo¿liwoœci zobaczenia jak kotek robi fiko³ki, albo jak trzymaæ w ustach ³y¿eczkê z nabitym na ni¹ ziemniakiem, by powsta³o z³udzenie, ¿e fruwa on w powietrzu. Wszystkich tych, których mêczy ju¿ ironiczny ton tego artyku³u w tym miejscu przepraszam. Trudno jednak zachowaæ powagê kiedy amerykañski rz¹d wyci¹ga armatê dla zabicia pch³y. Sprawa nie ca³kiem jest zreszt¹ humorystyczna, ale bynajmniej nie z tych powodów, o których mówi¹ w³adze. Czy Chiñczycy, którym uda³o siê stworzyæ pierwsz¹ realn¹ konkurencjê dla Facebooka, Twittera i innych platform spo³ecznoœciowych bêd¹cych do tej pory wy³¹cznie w rêkach firm amerykañskich, mog¹ gromadziæ i przetwarzaæ dane u¿ytkowników TikToka? Dowodów na to rz¹d nie przedstawi³ ¿adnych, ale oczywiœcie, ¿e mog¹. Tylko co z tego? í7

u

Andrzej Duda z³o¿y³ przysiêgê przed Zgromadzeniem Narodowym i obj¹³ urz¹d prezydenta Rzeczpospolitej na drug¹ kadencjê.

Rudy Anio³ z Piwnicy Z Dorot¹ Œlêzak, artystk¹ zwi¹zan¹ z krakowsk¹ Piwnic¹ pod Baranami, rozmawia Katarzyna Nowak. Pochodzi Pani z Kêdzierzyna-KoŸla. Przyjecha³a Pani do Krakowa by studiowaæ anglistykê na Uniwersytecie Jagielloñskim. Dlaczego Kraków? Dorota Œlêzak: Bardzo chcia³am znaleŸæ siê na Uniwersytecie Jagielloñskim. Zawsze by³am ambitna. Wys³ano mnie te¿ z eliminacji w Opolu na Studencki Festiwal Piosnki w Krakowie mimo, ¿e by³am licealistk¹. Najpierw na gie³dê piosenki odrzuconej i zakwalifikowa³am siê dalej. Mieszka³am wtedy w Krakowie trzy dni, zwiedza³am miasto i to ju¿ ca³kiem mnie przekona³o by tu studiowaæ i zamieszkaæ. Kraków by³ dla mnie miastem bajkowym.

u

Dorota Œlêzak – Tekst jest dla mnie inspiracj¹, to do niego komponujê muzykê.

W 1996 roku wygra³a Pani Studencki Festiwalu Piosenki. Zaœpiewa³am dwie piosenki: jedn¹ z tekstem Agnieszki Osieckiej „Muszê coœ zrobiæ” (z w³osami) i „Historio-histeriê” z tekstem Roberta Kasprzyckiego. To by³ zwyczajny dzieñ tygodnia. Rano posz³am na zajêcia, potem szybko przebra³am siê w sukienkê, pobieg³am do Rotundy bo tam by³y przes³uchania, pobieg³am na nastêpne zajêcia, które trwa³y do wieczora. Przez kilka dni by³a cisza a potem, wieczorem

zadzwoni³ do mnie dziennikarz z Dziennika Polskiego z pytaniem, czy ja wiem, ¿e wygra³am festiwal? Pojêcia o tym nie mia³am bo jeszcze nie og³oszono wyników. Wieczorem kiedy og³oszono wyniki oblegali mnie dziennikarze. By³am wtedy na drugim roku studiów. Studencki Festiwal Piosenki by³ w tamtym czasie imprez¹ o ogromnej randze. Wywiady ze mn¹ ukaza³y siê na pierwszych stronach gazet. Nawet w sklepie spo¿ywczym ludzie mnie rozpoznawali. Trochê wczeœniej zadebiutowa³a Pani w Piwnicy Pod Baranami. Jak do tego dosz³o? Na festiwalach piosenki mia³am kontakt z Grzegorzem Turnauem, który bywa³ jurorem. Oœmieli³am siê zapytaæ go, czy mog³abym kiedyœ wyst¹piæ w Piwnicy. Powiedzia³, ¿e nie widzi problemu bo mo¿na na w³asn¹ odpowiedzialnoœæ wyst¹piæ przed kabaretem ale muszê porozmawiaæ o tym z Piotrem Skrzyneckim. Powiedzia³ mi, ¿e Piotr codziennie o czternastej siedzi w kawiarni Vis a Vis. Posz³am tam. W potwornie zadymionej salce siedzia³ Piotr. Pyta³ czy mam z kim wyst¹piæ. Mia³am muzyków z Kêdzierzyna. I powiedzia³, ¿ebym przysz³a w sobotê z nimi do Piwnicy. í 12


2

KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

www.kurierplus.com


KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

www.kurierplus.com

3

FOT. JAKUB SZYMCZUK / KPRP

Zaprzysiê¿enie

Prezydent RP przed Zgromadzeniem Narodowym.

5 sierpnia Andrzej Duda rozpocz¹³ drug¹, piêcioletni¹ kadencjê. Prezydent wyg³osi³ orêdzie przed Zgromadzeniem Narodowym. Powiedzia³ m.in, ¿e kluczowymi dla niego sprawami bêd¹: rodzina, bezpieczeñstwo, praca, inwestycje i godnoœæ. Moja kadencja bêdzie blisko ludzi – deklarowa³. Podczas uroczystoœci Andrzejowi Dudzie towarzyszy³a ¿ona, córka i rodzice.

(red)

Obserwator

Katastrofa Libanu Wybuch trzech tysiêcy ton saletry amonowej w bejruckim porcie w ostatni wtorek zniszczy³ prawie po³owê centrum stolicy kraju, zabi³ ponad 130 osób, rani³ 5000 a ponad 300 tysiêcy pozbawi³ dachu nad g³ow¹. Straty wynosz¹ trzy miliardy dolarów. Z powodu zniszczeñ zosta³y zamkniête trzy szpitale, a dwa dzia³aj¹ czêœciowo. Wœród zniszczonych placówek jest klinika za³o¿ona przez ojca dr Paw³a Bieleckiego, naszego autora. Powiadomi³ on redakcjê, ¿e zginê³y cztery pracuj¹ce z nim osoby, zniszczona zosta³a aparatura oraz drzwi i okna pchniête do œrodka budynku fal¹ uderzeniow¹ wybuchu.

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

dyrektor artystyczny Marek Rygielski

Naukowcy z Uniwersytetu w Sheffield stwierdzili, ¿e eksplozja w Bejrucie mia³a si³ê jednej dziesi¹tej bomby atomowej zrzuconej przez Amerykanów na Hiroszimê prawie tego samego dnia w sierpniu 1945 roku. Ich zdaniem by³a to jedna z najwiêkszych nie-j¹drowych eksplozji w historii. Gdyby to by³ atak ze strony Izraela albo zamach terrorystyczny, bejrutczykom ³atwiej by³oby to znieœæ. O wiele trudniej znieœæ myœl, ¿e to samobójcza rana zadana na skutek bezmyœlnoœci. Taki wypadek by³by kompromitacj¹ dla ka¿dego pañstwa, ale w Libanie nie ma pañstwa na serio. Do katastrofy dosz³o, poniewa¿ urzêdnicy zlekcewa¿yli kolejne ostrze¿enia przed groŸnym ³adunkiem sk³adowanym w stolicy. Prezydent Libanu zapowiedzia³ wnikliwe œledztwo i surowe ukaranie winnych. Jednak jak zwykle w takich wypadkach polec¹ g³owy bezpoœrednich sprawców zaniedbania, a nie twórców skorumpowanego systemu rz¹dów. Jak dosz³o do tak bezsensownej katastrofy? W 2013 roku do portu w Bejrucie zawin¹³ rosyjski statek, pod bander¹ Mo³dawii, p³yn¹cy z Gruzji do Mozambiku z ³adunkiem 2750 ton saletry. U¿ywa siê jej do produkcji nawozów sztucznych a czasem do produkcji materia³ów wybuchowych. Powodem zawiniêcia do portu by³a usterka silnika. Jednak ³adunek skonfiskowa³y w³adze celne Libanu i zabroni³y wyp³yniêcia statku z portu. Na miejscu pozosta³o czterech cz³onków za³ogi do

opieki nad statkiem. W³aœciciel zbankrutowa³ z powodu konfiskaty ³adunku i porzuci³ statek. Saletrê przeniesiono wiêc do portowego hangaru, stoj¹cego obok g³ównej autostrady prowadz¹cej do centrum miasta. Kilka miesiêcy póŸniej szef s³u¿by celnej poprosi³ na piœmie sêdziego do spraw pilnych o rozwi¹zanie problemu. Nie dosta³ odpowiedzi, podobnie jak na kolejnych piêæ listów wys³anych w nastêpnych latach. Saletra pozosta³a w porcie do wtorku 5 sierpnia. Jak podaje telewizja Al.-D¿azira obywatele Libanu uwa¿aj¹, ¿e pierwotn¹ przyczyn¹ katastrofy jest wielka niegospodarnoœæ w³adz kraju prze¿artego korupcj¹. Odpowiada za to klasa polityczna, która traktuje z pogard¹ mieszkañców kraju. W³adzom zarzuca siê, ¿e miliardy

sta³a wspó³praca

korespondenci z Polski

Maria Bielski, Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Ma³gorzata Ka³u¿a, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

Jan Ró¿y³³o

fotografia

Zosia ¯eleska-Bobrowski

wydawcy

John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

dolarów dochodów z ce³ nigdy nie trafi³y do skarbu pañstwa z powodu zani¿ania wartoœci importu objêtego c³ami. – Bejrut ju¿ nie istnieje i tym, którzy rz¹dzili przez ostatnie dziesiêciolecia, nie ujdzie to na sucho – powiedzia³a Rima Majed, libañska dzia³aczka polityczna i socjolog. – To s¹ przestêpcy, a ta tragedia to prawdopodobnie ich najwiêksze przestêpstwo. Bejrut by³ kiedyœ per³¹ Bliskiego Wschodu a Liban nazywano „Szwajcari¹ Lewantu”, a¿ do wybuchu wojny domowej w 1975 roku. Od tego czasu co kilka lat wybucha³y nowe i stare konflikty ale miasto za ka¿dym razem podnosi³o siê z ruin. To w³adze kraju zada³y mu ostateczny cios z bezmyœlnoœci i g³upoty. m

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

4

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Ks. Ryszard Koper

Utoniesz bez wyci¹gniêtej rêki Lecz o czwartej stra¿y nocnej przyszed³ do nich, krocz¹c po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go krocz¹cego po jeziorze, zlêkli siê, myœl¹c, ¿e to zjawa, i ze strachu krzyknêli. Jezus zaraz przemówi³ do nich: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie siê!” Na to odezwa³ siê Piotr: „Panie, jeœli to Ty jesteœ, ka¿ mi przyjœæ do siebie po wodzie!” A On rzek³: „PrzyjdŸ!” Piotr wyszed³ z ³odzi i krocz¹c po wodzie, podszed³ do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru ul¹k³ siê i gdy zacz¹³ ton¹æ, krzykn¹³: „Panie, ratuj mnie!” Jezus natychmiast wyci¹gn¹³ rêkê i chwyci³ go, mówi¹c: „Czemu zw¹tpi³eœ, cz³owiecze ma³ej wiary?” Mt 14, 25-32

W

Niedzielê Wielkanocn¹, ojciec Karol proboszcz parafii œw. Stanis³awa BiM na Manhattanie wraz ze swymi przyjació³mi Ma³gosi¹ i Grzegorzem stanêli pod moim oknem z œwi¹tecznym prowiantem i ¿yczliwym s³owem. By³a tak¿e Kasia z Agnieszk¹, daj¹c pod oknem wielkanocny koncert. Dzia³o siê to w czasie nasilenia mojej choroby na koronawirusa. Drzwi mojego pokoju by³y zaklejone taœm¹. Kontaktowa³em siê ze œwiatem przez telefon, Internet i okno mojego pokoju. Jak siê okaza³o okno by³o najwa¿niejsze, nie tylko dlatego, ¿e otrzymywa³em przez nie po¿ywienie, witaminy i lekarstwa, ale dlatego, ¿e widzia³em na dole wiele uœmiechniêtych i ¿yczliwych twarzy. Widzia³em ¿yczliwie wyci¹gniête rêce. A gdy okno spowija³a ciemnoœæ wtedy jarzy³ siê ekran komputera i przez Skype znowu wyci¹ga³y siê do mnie ¿yczliwe d³onie. W czasie choroby, gdy mój kontakt z rzeczywistoœci¹ by³ ograniczony, to ¿yczliwe s³owa przynagla³y mnie abym coœ zjad³, posuwaj¹c siê nawet do szanta¿u, zaœ ¿yczliwe oczy nieraz kilkanaœcie godzin na dobê obserwowa³y mnie czy oddycham. Czu³em tê ¿yczliwoœæ. Zapewne mia³ racjê ojciec Karol, gdy w gronie przyjació³ powiedzia³, ¿e to dziêki ¿yczliwie wyci¹gniêtym rêkom ocala³em z pandemii.

W

ielu ocala³o z pandemii dziêki ¿yczliwoœci jaka ich otacza³a w czasie choroby. Ta ¿yczliwoœæ serca wiêcej zapewne znaczy³a dla chorych ni¿ podane leki. Badania potwierdzaj¹ bolesne statystki, ¿e czêœciej umierali na tê chorobê ludzie, którzy czuli siê osamotnieni, niepotrzebni, wokó³ których nie by³o ¿yczli-

i zacz¹³ ton¹æ. Jednak nie do koñca zw¹tpi³, bo zacz¹³ wo³aæ: „Panie, ratuj mnie!” Jezus wyci¹gn¹³ do niego rêkê i skarci³ go za brak wiary: „Czemu zw¹tpi³eœ, cz³owiecze ma³ej wiary?” ¯yczliwa i kochaj¹ca rêka Boga jest zawsze do nas wyci¹gniêta. Aby uchwyciæ tê rêkê i nie uton¹æ konieczna jest wiara.

T

wie ludzi. Tak wiele znaczy³a w tym czasie ¿yczliwie wyci¹gniêta rêka s³u¿by zdrowia. I takich r¹k nie brakowa³o. Ale wyci¹ga³y siê te¿ rêce obojêtne, które przynosi³y posi³ek, a póŸniej zabiera³y, nie interesuj¹c siê, dlaczego pacjent nie zjad³. Ta obojêtnoœæ zabija³a z tak¹ sam¹ skutecznoœci¹ jak sam wirus. Nie jestem pewien czy ten sam mechanizm nie zadzia³a³ w przypadku Domu opieki spo³ecznej œw. Józefa w Woodbridge, New Jersey. Domem opiekuj¹ siê Siostry S³u¿ebniczki, które z wielkim poœwieceniem okazuj¹ serce swoim podopiecznym. Zawsze mia³y czas, aby z nimi porozmawiaæ, zachêciæ do zjedzenia posi³ku, daæ im pewnoœæ, ¿e s¹ kochani i potrzebni. Szczególnie w czasie pandemii, które dotknê³a ten dom. Nara¿aj¹c swoje ¿ycie siostry by³y blisko chorych. Przyszed³ jednak nakaz, aby wszystkich podopiecznych zabraæ do szpitala lub innych miejsc. Czas ewakuacji dla pacjentów by³ bardzo trudny. Rozstawali siê z ludŸmi, od których doœwiadczali tyle ¿yczliwoœci. Ju¿ w czasie ewakuacji doznawali ludzkiej obojêtnoœci, która rysowa³a smutn¹ przysz³oœæ w nowych miejscach pobytu. Z domu opieki ewakuowano oko³o 90 osób - wróci³o 20. Nie wiemy, ile osób zabi³ brak ¿yczliwie wyci¹gniêtej rêki a ile wirus.

W

dzisiejszej Ewangelii widzimy wyci¹gniêt¹ ¿yczliwie rêkê Jezusa. W swej istocie, sam Jezus jest ¿yczliwie wyci¹gniêt¹ rêk¹ Boga do ka¿dego z nas. Œw. Jan Pawe³ II po powrocie z pielgrzymki do Ziemi œw., nawi¹zuj¹c do radoœci miejsca narodzenia Jezusa powiedzia³: „Jest to radoœæ dnia dzisiejszego – wiecznego dzisiaj Bo¿ego Zbawienia, które obejmuje ca³y czas: przesz³oœæ, teraŸniejszoœæ

i przysz³oœæ. U zarania nowego tysi¹clecia jesteœmy wezwani by widzieæ jaœniej, i¿ czas ma swoje znaczenie, poniewa¿ tutaj wiecznoœæ wkroczy³a w historiê i pozostaje z nami na zawsze”. W Jezusie Chrystusie Bóg wkroczy³ w historiê ka¿dego z nas z wyci¹gniêt¹ rêk¹. Do paralityka Jezus powiedzia³: „Wstañ, weŸ swoje ³o¿e i idŸ do domu”. Do £azarza spoczywaj¹cego od czterech dni w grobie powiedzia³: „£azarzu, wyjdŸ na zewn¹trz!”. Wyci¹gniêta rêka Jezusa zawsze kierowa³a uwagê na rzeczywistoœæ pozaziemsk¹. Do paralityka wczeœniej powiedzia³: „Ufaj, synu, odpuszczaj¹ ci siê twoje grzechy”. Odpuszczenie grzechów, to przepustka do nieba. Przed wskrzeszeniem £azarza powiedzia³ do Marty: „Ja jestem zmartwychwstaniem i ¿yciem. Kto we Mnie wierzy, choæby i umar³, ¿yæ bêdzie”. Do ³otra na krzy¿u skierowa³ s³owa: „Dziœ bêdziesz ze Mn¹ w raju”. Ci, którzy spotkali zmartwychwsta³ego Jezusa nie mieli w¹tpliwoœci, ¿e tak siê sta³o.

D

obroczynnoœci wyci¹gniêtej rêki Jezusa w wymiarze doczesnym i wiecznym mo¿emy doœwiadczyæ na drodze wiary. Ewangeliczna scena z dzisiejszej Ewangelii jest bardzo wymowna w tym wzglêdzie. Aposto³owie, widz¹c Jezusa krocz¹cego po jeziorze przestraszyli siê. By³o to coœ, co przekracza³o ramy rzeczywistoœci ziemskiej. Budzi³o lêk i fascynacjê zarazem. Piotr chc¹c doœwiadczyæ tej cudownej pozaziemskiej mocy mówi: „Panie, jeœli to Ty jesteœ, ka¿ mi przyjœæ do siebie po wodzie!”. Jezus odpowiedzia³: „PrzyjdŸ!”. Piotr wyszed³ z ³odzi i zacz¹³ iœæ po wodzie. Na moment jednak odwróci³ swoj¹ uwagê od Jezusa i spojrza³ na spienione fale. Ogarn¹³ go lêk. Zw¹tpi³ w Jezusa

ak czêsto wyznajemy wiarê w nicejskim credo „Wierzê… w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bo¿ego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, œwiat³oœæ ze œwiat³oœci. Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, wspó³istotny Ojcu, a przez Niego wszystko siê sta³o. On to dla nas, ludzi, i dla naszego zbawienia zst¹pi³ z nieba. I za spraw¹ Ducha Œwiêtego przyj¹³ cia³o z Maryi Dziewicy, i sta³ siê cz³owiekiem. Ukrzy¿owany równie¿ za nas, pod Poncjuszem Pi³atem zosta³ umêczony i pogrzebany. I zmartwychwsta³ dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. I wst¹pi³ do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale s¹dziæ ¿ywych i umar³ych: a królestwu Jego nie bêdzie koñca”. Aby zdarzy³ siê cud uchwycenia rêki Jezusa potrzebne jest osobiste przyjêcie powy¿szego wyznania wiary.

W

ostatnim czasie s¹d najwy¿szy Australii uchyli³ niesprawiedliwy wyrok skazuj¹cy kardyna³a George'a Pella na szeœæ lat wiêzienia za czyny pedofilii. Po ponad roku pobytu w wiêzieniu wyszed³ na wolnoœæ. Andrew Bolt, dziennikarz Sky News Australia napisa³: „Nie jestem przyjacielem kardyna³a Pella, nie jestem nawet chrzeœcijaninem. Ten proces by³ nadu¿yciem, polowaniem na czarownice - on nie móg³ nawet byæ w miejscu pope³nienia przestêpstwa, to by³a farsa”. Australijski s¹d skazuj¹c kardyna³a wyraŸnie kierowa³ siê niechêci¹ do oskar¿onego i pope³ni³ kardynalne b³êdy w trakcie procesu. Kardyna³ po uznawaniu go przez ³awê przysiêg³ych jednog³oœnie winnym, otrzyma³ od papie¿a Franciszka zakaz publicznego pe³nienia pos³ugi i kontaktów z nieletnimi. Kardyna³ wyzna³, ¿e w tym trudnym czasie czerpa³ si³ê do przetrwania z wiary, z Ewangelii. W wiêzieniu przekona³ siê, ¿e przes³anie o odkupiaj¹cej mocy cierpienia sprawdza siê w praktyce. „Nie w tym sensie, ¿e dziêki temu zosta³em uniewinniony, ale to chrzeœcijañskie nauczanie pozwoli³o mi przetrwaæ”. Przetrwa³, bo na wzburzonym morzu ¿ycia uchwyci³ siê ¿yczliwie wyci¹gniêtej rêki Chrystusa. m

Zapraszamy na stronê Autora: www.ryszardkoper.com.pl


KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

www.kurierplus.com

5

Czym jest azbest? Przez bardzo d³ugi czas uwa¿ano, ¿e azbest jest idealnym materia³em dla wielu rodzajów izolacji. Z tego powodu, wiele izolacji budynków w Nowym Jorku maj¹cych wiêcej ni¿ 50 lat zawiera w³aœnie azbest. Jednak¿e, na przestrzeni ostatnich 50 lat, toksycznoœæ azbestu sta³a siê powszechnie znana. Od tamtego czasu, usuwanie izolacji budynków wykonanych z azbestu, sta³o siê g³ówn¹ czêœci¹ renowacji takich konstrukcji. Wypadek spowodowany azbestem Prawnik od azbestów reprezentuje osoby, które cierpi¹ na miêdzyb³oniak oraz na inne choroby bêd¹ce wynikiem kontaktu z azbestem. Dodatkowo, reprezentuje on równie¿ pracowników budowlanych, którzy ulegli wypadkowi podczas prac remontowych, dotycz¹cych usuwania azbestu. W przypadku, który przedstawia tê sytuacjê, mamy tutaj do czynienia z pracownikiem budowlanym, który uleg³ obra¿eniom przy pracy w budynku organu w³adzy mieszkaniowej Nowego Jorku na Brooklynie. Wspomniany organ w³adzy mieszkaniowej zatrudni³ g³ównego wykonawcê do prac renowacyjnych. Azbest obecny by³ w dachu remontowanego budynku. G³ówny wykonawca zatrudni³ z kolei firmê budowlan¹. Pracownicy budowlani usunêli ceg³y zawieraj¹ce azbest, stanowi¹ce izolacjê dachu budynku. Byli oni wówczas jedyn¹ firm¹, których praca polega³a na usuwaniu elementów zawieraj¹cych azbest przy tym projekcie.

Po usuniêciu cegie³ zawieraj¹cych azbest, firma budowlana zaczê³a pakowanie wyeliminowanych z dachu cegie³. Zapakowane ceg³y zosta³y nastêpnie przetransportowane z dachu do utylizacji. Jednak¿e po³amane ceg³y pozostawa³y przez jakiœ czas na dachu, a dopiero póŸniej zosta³y usuniête i zapakowane, w celu przeznaczenia ich do utylizacji. W dniu wypadku, pracownik przygotowa³ stanowisko swojej pracy na pod³odze. Umieœci³ plastik na œcianach poni¿ej dŸwigu/podnoœnika. W momencie nak³adania plastiku, kawa³ki cegie³ spad³y z dachu i uderzy³y pracownika w plecy. Przed wypadkiem, pracownik nie zauwa¿y³ ¿adnych cegie³ spadaj¹cych z dachu. Jednak¿e, wczeœniej s³ysza³ innych pracowników, którzy narzekali na nieustannie spadaj¹ce z dachu ceg³y. Prawnik od azbestów pozwa³ organ w³adzy mieszkaniowej oraz g³ównego wykonawcê, zgodnie z nowojorskim prawem dotycz¹cym rusztowañ. Prawo dotycz¹ce rusztowañ wymaga, aby w³aœciciele oraz wykonawcy zapewnili pracownikom budowlanym sprzêt bezpieczeñstwa, w celu ochrony przed zagro¿eniami zwi¹zanymi z upadkiem osób lub przedmiotów z wysokoœci. W tej sytuacji, umowa pomiêdzy organem w³adzy mieszkaniowej, a generalnym wykonawc¹, wymaga³a od g³ównego wykonawcy zabezpieczenia stanowiska pracy na dachu przed spadaj¹cymi obiektami. Prawnik poszkodowanego pracownika poprosi³ sêdziego o podjêcie decyzji

Chcê ci powiedzieæ...

Decyzja sêdziego o odpowiedzialnoœci karnej Sêdzia opowiedzia³ siê po stronie poszkodowanego pracownika, a pozwani zostali uznani winnymi i na³o¿ona zosta³a na nich odpowiedzialnoœæ karna, bowiem nie zapewnili ¿adnego sprzêtu bezpieczeñstwa, aby zapobiec spadaniu cegie³, które uderzy³y pracownika. W ten sposób, naruszyli oni nowojorskie prawo dotycz¹ce rusztowañ. Gdyby zapewnili pracownikom sprzêt bezpieczeñstwa, wypadek budowlany dotycz¹cy cegie³ zawieraj¹cych azbest, móg³by nigdy nie mieæ miejsca. Sêdzia uzna³ pozwanych winnymi. Sêdzia przekaza³ równie¿ sprawê do procesu s¹dowego, dotycz¹c¹ jedynie szkód powsta³ych w wyniku wypadku. Prawnik od azbestów gra kluczow¹ rolê w przypadku wypadków zwi¹zanych z azbestem, bowiem praca zwi¹zana z usu-

waniem azbestu nale¿y do jednej z najbardziej niebezpiecznych. Pracownicy budowlani powinni byæ zaznajomieni nie tylko z typowymi zagro¿eniami zwi¹zanymi z prac¹ na budowie, ale równie¿ z wyj¹tkowo toksycznymi zagro¿eniami jakie mog¹ mieæ miejsce w przypadku pracy z azbestem. Zajmie to jeszcze trochê czasu zanim azbest zniknie raz na zawsze z budynków Nowego Jorku. Zanim ten dzieñ nadejdzie, pracowników budowlanych czeka jeszcze wiele prac zwi¹zanych z usuniêciem toksycznego azbestu. m Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu, który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie, w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ.

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, NY, NY 10004 www.plattalaw.com tel. 212 – 514 – 5100

Ojciec Pawe³ Bielecki

¯yjemy by dziœ…

122 Nassau Avenue, Brooklyn, New York 11222

¯yjemy przez chwilê i dla chwili. ¯yjemy bo jeszcze jest coœ do skoñczenia. ¯yjemy bo wci¹¿ jeszcze ktoœ nas potrzebuje ¯yjemy by ktoœ by³ mniej samotny ¯yjemy bo mo¿e jutro ktoœ w koñcu powie Ci „dziêkujê” ¯yjemy bo mo¿e jutro ktoœ powie Ci jak wa¿ny/wa¿na dla niego jesteœ ¯yjemy bo mo¿e jutro znajdziemy siebie pokrzepieni nadziej¹ jak chlebem ¯yjemy, bo mo¿e jutro wiara podpowie nam dlaczego siê obudziliœmy ¯yjemy, bo mo¿e jutro bêdzie nam ³atwiej zapomnieæ o drobiazgach ¯yjemy, bo mo¿e jutro w koñcu bêdzie ten dzieñ w którym Twoje i moje ¿ycie nabierze sensu

tel. (718) 349-2300, fax: (718) 349-2332 e-mail: joannagwozdzlaw@gmail.com

Z powodu epidemii Covid-19, kancelaria jest chwilowo zamkniêta. Nasze biuro dzia³a teraz wirtualnie. Bardzo proszê o kontakt pod numer (718) 349-2300 aby umówiæ siê na bezp³atn¹ konsultacjê w celu omówienia Pañstwa sprawy. NIE POZWÓL, aby Twój maj¹tek przej¹³ dom starców, by Twoi najbli¿si byli pozbawieni spadku.

¯yjemy by dziœ pomodliæ siê za Liban ¯yjemy by dziœ pomodliæ siê za ofiary wybuchu ¯yjemy by dziœ pomodliæ siê za tych co wczoraj stracili ca³e rodziny ¯yjemy by dziœ pomodliæ siê za libañskich chrzeœcijan bezdomnych w rozpaczy ¯yjemy by dziœ pomodliæ siê za Liban, który chce siê jutro obudziæ z nadziej¹ ¯yjemy by dziœ pomodliæ siê za tych co stracili wiarê w dobro

NIE DOPUŒÆ, aby Twoje niepe³nosprawne dziecko straci³o œwiadczenia socjalne. PORADY W ZAKRESIE:

A ja… ¿yjê dziœ by Ci powiedzieæ trzymaj siê dzielnie kimkolwiek jesteœ Drogi Czytelniku! m

Grupa Pro-Life zaprasza Grupa Pro-Life œw. Maksymiliana Kolbe, zaprasza do udzia³u w Krucjacie Ró¿añcowej w Obronie ¯ycia Poczêtego, 13 sierpnia o 12:00 w po³udnie przed koœcio³em Œw. Antoniego i Alfonsa, Greenpoint. Bêdziemy siê modliæ z transparentami o "Zaniechanie aborcji, eutanazji, ma³¿eñstw tej samej p³ci, o powrót Ameryki do Boga". Info: brat Jan 347 938 8362

o opowiedzeniu siê po stronie poszkodowanego. Prawnik od azbestów stwierdzi³, ¿e wypadek by³ skutkiem braku zabezpieczenia cegie³ przed spadaniem z dachu, za co pe³n¹ odpowiedzialnoœæ ponosili pozwani w sprawie. Ceg³y spad³y z dachu, bowiem ochrona nad g³owami pracowników nie zosta³a zapewniona, co oznacza, ¿e pozwani nie przestrzegali prawa dotycz¹cego rusztowañ. Pozwani stwierdzili jednak, ¿e nie byli zobowi¹zani do zapewniania ochrony nad g³owami pracowników, poniewa¿ w tym samym czasie ceg³y nie by³y usuwane, tylko by³y ju¿ wówczas zapakowane.

v v v v v v v v

TESTAMENTY TRUSTS HOME CARE MEDICAID NURSING HOME MEDICAID POWER OF ATTORNEY HEALTH CARE PROXY PRAWO SPADKOWE NIERUCHOMOŒCI


KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

6

Widziane z Providence...

www.kurierplus.com

Kazimierz Wierzbicki

Profanacja warszawskich pomników ta. Wa¿nym elementem tej nowej spo³ecznosci jest szeroko propagowana filozofia gender. Tak siê z³o¿y³o, ¿e dla wygody przyw³aszczono sobie têczow¹ flagê mniejszoœci seksulanych, podobnie jak sto lat temu komuniœci przejêli na w³asny u¿ytek czerwony sztandar socjalistów. Polska ze sw¹ tradycj¹ religin¹ i narodow¹ jest przedmiotem szczególnych ataków w ostatnich czasach. Ideologia LGBT wykorzystuje swobody polityczne i demokratyczny system pañstwa dla swych w³asnych celów. Warto zauwa¿yæ, ¿e dzia³alnoœæ ruchu LGBT jest oficjalnie lub pó³oficjalnie zakazana w wielu krajach. Tak jest np. w Rosji oraz w wiêkszoœci krajów Azji i Afryki.

Tego rodzaju akty wandalizmu, jakie obserwowaliœmy wczoraj w Warszawie, nie prowadz¹ do niczego dobrego, i maj¹ jeden cel – jeszcze bardziej podzieliæ spo³eczeñstwo. Nie pozwolê na to! Premier Mateusz Morawiecki W nocy z 28 na 29 lipca grupy dzia³aczy LGBT zawiesi³y têczowe flagi swego ruchu na kilku warszawskich pomnikach maj¹cych przewa¿nie znaczenie symboli narodowych i religijnych. Postaciom na coko³ach zawi¹zano na g³owach chusty z symbolami anarchistycznymi. Ofiarami profanacji pad³y m.in. pomniki Wincentego Witosa, Jana Kiliñskiego oraz Miko³aja Kopernika. Najwiêksze jednak oburzenie wywo³a³o zbezczeszczenie figury Chrystusa sprzed koœcio³a Œw. Krzy¿a na Krakowskim Przedmieœciu, która ma szczególne znaczenie w dziejach Warszawy i Polski. Odlana z br¹zu postaæ Zbawiciela dŸwigaj¹cego krzy¿ zosta³a umieszczona przed sto³eczn¹ œwi¹tyni¹ w 1898 r. Autorem dzie³a by³ znany rzeŸbiarz Józef Pius Weloñski. Na cokole pomnika widnie je napis „Sursum Corda” (W górê serca). Monument oraz napis dodawa³y otuchy warszawiakom w mrocznych czasach okupacji hitlerowskiej i stalinowskiego terroru. W czasie powstania w 1944 r. figura Jezusa spad³a z coko³u i leg³a na warszawskim bruku. Le¿¹c wœród gruzów stolicy Zbawiciel wskazywa³ nadal podniesion¹ rêk¹ w górê, co by³o odczytywane przez wielu jako symbol nadziei. Najlepiej okreœli³ to Jan Pawel II w swej s³ynnej homilii wyg³oszonej w roku 1979 podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny: „Nie sposób zrozumieæ tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która

w roku 1944 zdecydowa³a siê na nierówn¹ walkê z najeŸdŸc¹, na walkê, w której zosta³a opuszczona przez sprzymierzone potêgi, na walkê, w której leg³a pod w³asnymi gruzami, jeœli siê nie pamiêta, ¿e pod tymi samymi gruzami leg³ równie¿ Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzy¿em sprzed koœcio³a na Krakowskim Przedmieœciu.” * Profanacja sto³ecznych pomników zosta³a potêpiona przez przedstawicieli ró¿nych œrodowisk politycznych, równie¿ opozycyjnych. Pose³ Lewicy Tomasz Trela oœwiadczy³: „Osoby, które dopuœci³y siê takiego happeningu, powinny byæ wy³apane przez policjê. Jestem zwolennikiem happeningów, które maj¹ dobry smak i pewien dystans”. Postêpowanie w sprawie obrazy uczuæ religijnych i zniewa¿enia pomników wszczê³a warszawska prokuratura okrêgowa. Charakterystyczne, ¿e w³adze sto³eczne nie zareagowa³y natychmiast na wspomniane czyny chuligañskie. Rafa³ Trzaskowski pytany w tej sprawie nastêpnego dnia powiedzia³, ¿e o niczym nie wie. * Profanacja narodowych i religijnych symboli przez ruch LGBT mia³a ju¿ miejsce szereg razy i nie jest niczym nowym. Bojówki ruchu nie kryj¹, ¿e ich celem jest œwiadoma prowokacja o czym zreszt¹ jest

Tydzieñ na kolanie Niedziela Ci¹g dalszy rozwa¿añ kardyna³a Roberta Saraha. Jak sam pisze, w walce z „dyktatur¹ ha³asu” wspó³czesnego œwiata. Ha³asu na wszystkich poziomach – nie tylko dŸwiêkowego – który rozprasza cz³owieka, odci¹ga go od samego siebie i Boga, czyni bezbronnym wobec wspó³czesnych potêg Z³a. Przytaczam fragmenty z ksi¹¿ki „Moc milczenia” – rozmów kardyna³a z dziennikarzem Nicolasem Diatem – ze wzglêdu na piêkno i jasnoœæ myœli afrykañskiego duchownego. Dawno nie czyta³em, aby ktoœ w tak niewielu s³owach, potrafi³ oddaæ tak wiele. „Niestety – pisze kardyna³ Sarah – œwiatowe potêgi usi³uj¹ce ukszta³towaæ wspó³czesnego cz³owieka metodycznie usuwaj¹ ciszê (…) We wrzawie codziennoœci i zawsze budzi siê w cz³owieku pewien niepokój. Ha³as nigdy nie jest pogodny i nie prowadzi do zrozumienia drugiego cz³owieka (…) Ha³as ze swoim pozorem œwi¹tecznoœci jest tumanem, który sprawia, ¿e unikamy patrzenia sobie w twarz. Ha³as jest jednak niebezpieczn¹

i z³udn¹ kuracj¹, diabelskim k³amstwem, które pozwala cz³owiekowi unikaæ konfrontacji z w³asn¹ pustk¹ wewnêtrzn¹ (…) Wspó³czesnoœæ ze zgubn¹ arogancj¹ wys³awia cz³owieka upojonego ha³aœliwymi obrazami i has³ami, zabijaj¹c cz³owieka wewnêtrznego (…) £atwe s³owo i pospolity obraz rz¹dz¹ dzisiaj ¿yciem wielu ludzi. Mam poczucie, ¿e wspó³czesny cz³owiek nie umie powstrzymaæ nieprzerwanego potoku fa³szywie moralizatorskiego s³owa i bulimicznej potrzeby podrobionych ikon (…) Dzisiaj wielu ludzi upojonych jest s³owami, s¹ w ci¹g³ym ruchu, niezdolni do milczenia i szacunku dla innych. Utracili spokój i godnoœæ”. Wystarczy powiedzieæ „Amen”. Prawdziwy to obraz cz³eka czasów mediów spo³ecznoœciowych. Œroda Kto chce wiedzieæ, powinien czytaæ analizê profesora Jaros³awa Flisa jak to siê sta³o, ¿e Andrzej Duda wygra³ wybory prezydenckie a Rafa³ Trzaskowski je przegra³. 51 proc. na obecnego prezydenta, 49 – na jego rywala. Pó³ miliona g³osów ró¿nicy przy wysokiej, 68 proc. frekwencji. Jak to mo¿liwe? „PiS pozycjonuje siê jako partia ludu, a PO jako partia patrycjatu. Tyle ¿e lud jest zawsze liczniejszy ni¿ patry-

mowa w „deklaracji” umieszczonej na zniewa¿onych pomnikach. Ruch LGBT ma niewiele wspólnego z mniejszoœciami seksualnymi. Jest to dzia³alnoœæ polityczna elementów skrajnie lewicowych i anarchistycznych maj¹ca na celu zburzenie „starego œwiata” opartego na wartoœciach moralno-religijnych, tradycji narodowej oraz wspólnotach rodzinnych. Ruch ten jest doskonale zorganizowany i dzia³a w wielu krajach, szczególnie w Europie i Ameryce Pó³nocnej. Korzysta z poparcia medialnego i finansowego niektórych olbrzymich korporacji. W nieformalnym sensie jest to kolejna, pi¹ta ju¿ miêdzynarodówka. Cztery poprzednie to: dwie socjalistyczne, jedna komunistyczna (Komintern) oraz jedna trockistowska. Jej celem jest stworzenie „nowego” cz³owieka pozbawionego zasad moralnych i to¿samoœci narodowej – obywatela globalnego œwia-

cjat, nawet jeœli jest mniej zasobny – t³umaczy profesor Jaros³aw Flis. „Zmniejszy³y siê ró¿nice we frekwencji wyborczej miêdzy ró¿nymi czêœciami kraju. To okaza³o siê istotne i zadzia³a³o na korzyœæ Andrzeja Dudy – dodaje politolog. Polska lokalna karnie stawi³a siê przy urnach, daj¹c zwyciêstwo urzêduj¹cemu prezydentowi. „Karta wyborcza nie jest dobrem konsumpcyjnym, dlatego strategia docierania do m³odych, bogatych z wielkich miast w rachunku wyborczym okaza³a siê fatalnym pomys³em – t³umaczy Flis. „Zwyk³o siê mówiæ, ¿e wybory wygrywa siê w Koñskich. Mieszkañcy Warszawy pewnie jeszcze d³ugo w to nie uwierz¹, ale najwyraŸniej uwierzyli w to mieszkañcy Koñskich. Frekwencja w ca³ej Polsce zbli¿y³a siê do frekwencji warszawskiej jak nigdy dot¹d. Tak ¿e mieliœmy do czynienia z upowszechnieniem wyborów, czyli zmniejszeniem ró¿nic we frekwencji wyborczej miêdzy ró¿nymi czêœciami kraju. To okaza³o siê istotne i zadzia³a³o na korzyœæ Andrzeja Dudy – wyjaœnia politolog. Jeszcze raz okaza³o siê, ¿e granie na „m³odych, wykszta³conych, z wielkich miast” da³o po³owiczne efekty Platformie Obywatelskiej. Owszem, poszli oni gromadnie do urn, ale akcja wywo³a³a reakcjê – prowincja posz³a jeszcze bardziej. Ale byæ mo¿e to ostatnie wybory, w których PiS triumfowa³. Arogancja i degrengolada Dobrej Zmiany jest coraz bardziej widoczna, co na pewno nie mobilizuje jej zwolenników.

* Premier Mateusz Morawiecki postanowi³ skierowaæ do Trybuna³u Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodnoœci tzw. konwencji stambulskiej z konstytucj¹. Szef rz¹du podkreœli³, ¿e „w dyskusji publicznej wiele osób formu³uje powa¿ne zarzuty w stosunku do konwencji stambulskiej, a mianowicie, ¿e godzi ona w nasz porz¹dek prawny, ma ideologiczne pod³o¿e, niew³aœciwie definiuje realne Ÿród³a przemocy wobec kobiet i nie dostarcza skutecznych narzêdzi do walki z przemoc¹ domow¹”. Konwencja odzwierciedla w du¿ym stopniu ideologiê liberalno – lewicow¹. Sporo kontrowersji wywo³uje np. okreœlenie tzw. p³ci spo³eczno-kulturowej. Wiceminister sprawiedliwoœci Micha³ Wójcik podkreœli³ niedawno: „Kategorycznie nie zgadzamy siê na to, ¿eby promowaæ trzeci¹ p³eæ, uwarunkowan¹ spo³ecznie, kulturowo. To w³aœnie jest w tej konwencji. To jest uderzenie w instytucjê rodziny i ma³¿eñstwa”. m

Nie tak szybko, bo jest jeszcze si³a status quo, o której mówi prof. Flis: „Wiara w to, ¿e siê obali czy rozbije PO-PiS itd., jest obecnie u³ud¹. Aczkolwiek tam, z boku, obok g³ównych partii, s¹ i Konfederacja, i Lewica. Konfederacja jest bardziej z boku, Lewica siê rozjecha³a, przesuwa siê w stronê patrycjuszowsk¹. Zabawne jest to, ¿e najwy¿szy udzia³ wyborców z wy¿szym wykszta³ceniem jest w elektoracie Lewicy i Bosaka. To s¹ ci m³odzi. M³odzie¿ anga¿uje siê w politykê mniej ni¿ starsi, ale jak ju¿ siê anga¿uje – to w g³êbsze przekazy ideowe. Natomiast ci, którzy jeszcze teraz nie g³osuj¹, do³¹cz¹ póŸniej, bêd¹ g³osowaæ na partie masowe, bêd¹ czêœciej chwytaæ linê przeci¹gan¹ przez wielkie partie, ni¿ skupiaæ siê w ideowych niszach. Tak to siê odbywa. Najpierw g³osuje siê na partie z jasnymi ideami, z prostymi odpowiedziami na wszelkie pytania, a póŸniej g³osuje siê na te partie, które zapewniaj¹ jak¹œ stabilnoœæ, które walcz¹ o urz¹d premiera. Gdy pan pyta, czy obecny podzia³ jest trwa³y, to odpowiadam: tak, jest trwa³y. Natomiast nie jest trwa³y wyborczy wynik. To mo¿na zmieniæ.” Czyli jeszcze sobie z Naczelnikiem Kaczyñskim i jego nastêpc¹ – Mateuszem Morawieckim? – oraz Trzaskowskim i ewentualnym, innym, nowym wcieleniem Donalda Tuska na polskiej scenie politycznej po¿yjemy, jeszcze po¿yjemy.

Jeremi Zaborowski


KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

www.kurierplus.com

7

Kartki z przemijania Wszêdzie jestem warszawiakiem. W Nowym Jorku tak¿e. 1 sierpnia jestem warszawiakiem do n-tej potêgi. Czujê siê zdrajc¹, kiedy nie ma mnie tego dnia w Warszawie. W tym roku nie dane by³o mi doñ polecieæ z powodu pandemicznych zaburzeñ wszystkich planów. Mimo to niemal ca³y dzieñ spêdzi³em psychicznie w tej¿e Warszawie, ogl¹daj¹c ró¿ne filmy o Powstaniu i transmisjê ze wspólnego œpiewania „(Nie) zakazanych Piosenek” na dziedziñcu Muzeum Powstania Warszawskiego. Temat Powstania i piosenki powstañcze poruszaj¹ mnie do szpiku koœci, do trzewi, do granic mojego jestestwa. Ogl¹daj¹c tê transmisjê by³em pe³en podziwu dla Ma³gorzaty Limanówki – t³umaczki na jêzyk migowy tych¿e piosenek. Ona po prostu je œpiewa³a mimik¹, gestami i ca³ym cia³em. I to z jakim wdziêkiem! Niebywa³e zjawisko, odnotowane po koncercie przez wielu internautów. Jak zawsze, ten¿e koncert znakomicie prowadzi³ dziennikarz Tomasz Wolny, doskonale przygotowany i dysponuj¹cy wspania³¹ dykcj¹ i równie wspania³ym ¿ywym s³owem. Jak co roku porusza³ mnie widok przejêtych warszawiaków, œpiewaj¹cych ile si³ w gardle. Od lat mam wra¿enie, ¿e na to œpiewanie przychodz¹ najlepsi z najlepszych i najpiêkniejsi z najpiêkniejszych duchem. Kiedy wrócê do Warszawy te¿ bêdê na nie chodzi³.

$ $

Zbigniew Herbert – „(...) i jeœli Miasto padnie a ocaleje jeden on bêdzie Miasto (,,,)”. Obejrza³em po raz drugi film „Powstanie Warszawskie” wyre¿yserowany przez Jana Komasê. Znakomitym pomys³em okaza³o siê u³o¿enie akcji i dopisanie dialogów do autentycznych filmowych kronik powstañczych i u³o¿enie z nich ca³oœci fabularno-dokumentalnej. Kroniki te pokazuj¹ nie tylko ¿o³nierzy, ale tak¿e zwyk³ych mieszkañców i osoby walcz¹ce nie na pierwszej linii frontu, tylko z boku lub na zapleczu akcji. Spoiwem s¹ dzieje dwóch braci, którzy to Powstanie filmuj¹ i chc¹ pokazaæ jego najpe³niejszy obraz. To, co widzimy na ekranie przypomina w pewnym stopniu „Pamiêtnik z Powstania Warszawskiego” Mirona Bia³oszewskiego. S³owem nie tylko batalistyka, ale i codziennoœæ coraz bardziej tragiczna. I zag³ada miasta.

$

Mimo bardzo bogatej literatury na temat Powstania, mimo wielu dobrych filmów, przedstawieñ, wystaw, mimo gor¹cych wci¹¿ dyskusji, mimo uroczystych rocznic, wiedza m³odego pokolenia Polaków o Powstaniu jest

bardzo uboga. Kiedy s³ucham ró¿nych wypowiedzi m³odych ludzi, dochodzê do wniosku, ¿e nie osadzaj¹ siê w ich g³owach informacje nie tylko o Powstaniu, ale tak¿e o innych najwa¿niejszych wydarzeniach historycznych. Mam wrêcz wra¿enie, ¿e oni tej wiedzy nie potrzebuj¹ i ¿e na marne id¹ wysi³ki szkolnych historyków. Ostatnio natkn¹³em siê w telewizji na wypowiedzi lekcewa¿¹ce i drwi¹ce z bohaterów narodowych i najwiêkszych twórców kultury, pocz¹wszy od pisarzy. Drwina i lekcewa¿enie staj¹ siê coraz bardziej modne. Tak jak modne jest kwestionowanie wszelkich autorytetów. Dla jasnoœci obrazu dodam, ¿e nie chodzi mi o kult martyrologii ani kult œmierci za ojczyznê, tylko o zwyk³¹ wiedzê. Bojê siê to pisaæ, ale ludzie bez œwiadomoœci historycznej wydaj¹ mi siê ludŸmi niepe³nymi, przy ca³ym szacunku dla nich jako ludzi w³aœnie. * Uczmy ¿ycia dla ojczyzny a nie œmierci dla niej. Uczmy m¹drej codziennoœci a nie tylko poœwiêcenia i bohaterstwa.

$

Wci¹¿ ma³o siê wie i mówi o Ukraiñcach, Kozakach, Rosjanach i £otyszach morduj¹cych warszawiaków podczas Powstania. Ich udzia³ w walkach z Polakami wcale nie by³ marginalny a okrucieñstwo, z jakim mordowali by³o przera¿aj¹ce. Ukraiñscy historycy nie przyjmuj¹ do wiadomoœci udzia³u swych rodaków w d³awieniu Powstania u boku Niemców, choæ relacji o tym jest sporo. Prozaik Marek H³asko w opowiadaniu „Drugie zabicie psa” („Kultura” nr 1–2, 1965, Pary¿) zanotowa³: „(…) widzia³em w czterdziestym czwartym roku w Warszawie, jak szeœciu Ukraiñców zgwa³ci³o jedn¹ dziewczynê z naszego domu, a potem wyjêli jej oczy ³y¿k¹ do herbaty; i œmieli siê przy tym i dowcipkowali (…)”. Takich historii pamiêtam sporo z opowiadañ Powstañców i warszawiaków, którzy prze¿yli Powstanie.

$

Za spraw¹ filmu Andrzeja Wajdy kana³y kojarz¹ nam siê niemal automatycznie z Powstaniem Warszawskim. Tymczasem po raz pierwszy by³y one wykorzystywane przez ¯ydów walcz¹cych w Getcie Warszawskim jako podziemne drogi i kryjówki. Z Powstaniem Warszawskim kojarz¹ nam siê za spraw¹ niezwyk³ej ekspresji Ewy Demarczyk tzw. wiersze powstañcze Krzysztofa Kamila Baczyñskiego, zaczynaj¹ce siê od s³ów „Niebo z³ote ci otworzê”. Tymczasem powsta³y one pod wp³ywem niezwykle g³êbokich prze¿yæ poety podczas Zag³ady ¯ydów i powstania w owym Getcie. Przypomnê, ¿e jako ¿o³nierz Baczyñski zgin¹³ 4 sierpnia 1944 roku, nie zd¹¿ywszy niczego napisaæ o Powstaniu Warszawskim. Mimo to wielu czytelników i s³uchaczy owych pieœni zalicza go do poetów Powstania Warszawskiego. To piêkne, ale niezgodne z prawd¹.

$

Krzysztof Kamil Baczyñski – „Zgliszcza. Takie ju¿ prawo wyrastaæ z popio³ów”.

$

Andrzej Józef D¹browski

Gdzie by³ Bóg podczas obu Powstañ? – pyta wielu ludzi i wielu poetów. Pytam tak¿e i ja, dodaj¹c jeszcze pytanie – dlaczego nie by³o Cudu nad Wis³¹ w 1944 roku?

$

Miron Bia³oszewski – „Chrystus Powstania” Na ramionach usn¹³ ci ogieñ ko³ysze go w br¹z p³on¹ce miasto dwa stosy masz zamiast powiek ale jest krzy¿ z gor¹cych oddechów IdŸ przez mur do czerwonych arkad miêdzy popió³ t³umu i przemieniaj na wargach ogromne liœcie p³omieni w wino Barykady jak Góry Oliwne szumi¹ okruchami koœci – d³oñ po d³oni wywlecz spod ziemi bruków i odpuœæ Wst¹p w Jordan kana³ów – w szlamie zielonym jak wiecznoœæ szukaj nie¿ywych w³osów: w Imiê Ojca... i Ducha…”

$

W Warszawie na groby powstañcze chodzi³em 1 sierpnia ka¿dego roku. Z przyjació³mi, z powstañcami, którzy prze¿yli, lub sam. Nie by³o wówczas na cmentarzach ¿adnych okrzyków ani ostentacji politycznych. Na Pow¹zkach Wojskowych najwiêksze wra¿enie robi³a na mnie cisza, w której wzd³u¿ grobów z krzy¿ami z brzozy, przesuwa³o siê tysi¹ce, tysi¹ce ludzi. By³a tak g³êboka, ¿e s³ysza³o siê tylko skwierczenie dopalaj¹cych siê zniczy.

$

Czy Powstanie by³o potrzebne? Po lekturze nowych prac historycznych mam coraz wiêcej w¹tpliwoœci. Patrzê jednak na tê hekatombê jak na modelow¹ tragediê antyczn¹, przedstawiaj¹c¹ sytuacjê, z której nie by³o ¿adnego wyjœcia. Rozpacz mn¹ szarpie, kiedy myœlê o tych, którzy zginêli i o mieœcie, które przesta³o istnieæ. Dzisiejsza bowiem Warszawa jest ju¿ zupe³nie inna. Najciekawsze jest jednak to, ¿e ¿yje w niej wszechpotê¿ny mit tej dawnej i tej powstañczej Warszawy, i ¿e w œwiadomoœci Polaków jest ona ci¹gle miastem wyj¹tkowym. Mo¿e to nie mit, tylko duch?

$

Tadeusz Gajcy – „Jak nie kochaæ strzaskanych tych murów, tego miasta, co noc¹ odp³ywa, kiedy obie z greckiego marmuru – i umar³a Warszawa, i ¿ywa”. m

Kto siê boi TikToka? í1 Ka¿dy kto decyduje siê na otwarcie konta w takich mediach, ba ka¿dy kto dziœ pos³uguje siê telefonem komórkowym, musi siê liczyæ z tym, ¿e jego dane bêd¹ gromadzone, przetwarzane, analizowane i sprzedawane. Ca³y sens istnienia Facebooka (z punktu widzenia jego w³aœcicieli) opiera siê w³aœnie na tym. U¿ytkownicy wysy³aj¹ sobie notki, zdjêcia i co tam kto chce, a Facebook gromadzi i przetwarza gigantyczn¹ bazê danych, w celu wzbogacenia siê. To intratne zajêcie. W³aœciciel Facebooka Mark Zuckerberg zarobi³ na tym ju¿ ponad 77 mld dolarów. Ktoœ powie, ¿e Facebook to nie Komunistyczna Partia Chin, Ÿe Facebook jednak nie szpieguje. Pytam wiêc po raz drugi. Tylko co z tego? W czerwcu 2013 roku zatrudniony na kontrakcie w CIA specjalista komputerowy Edward Snowden ujawni³ mediom, ¿e amerykañska agencja wywiadowcza National Security Agency (NSA) gromadzi³a dane osobowe milionów zwyk³ych

Amerykanów u¿ywaj¹cych komórek. Pods³uchiwano i nagrywano rozmowy równie¿ wielu wa¿nych postaci, liderów zagranicznych pañstw w tym sojuszniczych, np. kanclerz Niemiec Angeli Merkel. NSA pods³uchiwa³a nie tylko rozmowy. By³a bezpoœrednio pod³¹czona do serwerów najwiêkszych amerykañskich firm dzia³aj¹cych w internecie w tym: Facebooka, Google, Microsoftu, Yahoo itd. po to by³ gromadziæ dane i œledziæ u¿ytkowników tych mediów. Program tej gigantycznej inwigilacji nosi³ nazwê Prism. Dziœ ju¿ go nie ma Jeœli jednak ktoœ wierzy, ¿e wszystko to nagle usta³o po ucieczce Snowdena do Rosji, wykazuje siê du¿a naiwnoœci¹. Pytanie wiêc co jest groŸniejsze? G³upkowate wideo w posiadaniu Chiñczyków, czy brutalnie naruszaj¹ca prywatnoœæ inwigilacja prowadzona przez w³asny rz¹d? Sprawa druga to hipokryzja. Stany Zjednoczone, szczególnie w rozumieniu konserwatystów, powinny byæ ostoj¹ wol-

noœci gospodarczej, a ka¿dy obywatel powinien ponosiæ konsekwencje w³asnych czynów. Problem w tym, ¿e wartoœci te traktowane s¹ bardzo wybiórczo. Republikanie s¹ gor¹cymi wyznawcami leseferyzmu gdy chodzi o ograniczanie programów socjalnych, zasi³ków, dodatków, urlopów, gdy chodzi o sprzeciw wobec p³acy minimalnej itd. Wtedy rz¹d federalny powinien byæ powœci¹gliwy i nie inge-

rowaæ w wolny rynek. Kiedy jednak chodzi o to by ukróciæ konkurencjê, wówczas silny rz¹d nie przeszkadza i powinien chroniæ obywateli przed skutkami podejmowanych przez nich decyzji. Wtedy nawet sam prezydent mo¿e decydowaæ, która firma ma prawo dzia³aæ w USA, a któr¹ wyrzuciæ, albo ewentualnie, kto powinien byæ jej w³aœcicielem.

Tomasz Bagnowski


Nr 182

Nowy Jork

8 sierpnia 2020

100-lecie Placówki 36 SWAP w Clifton, NJ

100 lat temu 25 lipca 1920 roku szesnastu weteranów z B³êkitnej Armii po powrocie z Polski powo³ali do ¿ycia w Passaic, New Jersey, swoj¹ lokaln¹ organizacjê Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej. Na zebraniu za³o¿ycielskim wybrano zarz¹d w sk³adzie: „Henryk Zaj¹c (prezes), Jan Walenciak (wiceprezes), Józef Nogacki (sekretarz), Stanis³aw Marczak (kasjer) oraz W³adys³aw Joniec, S. Marciszewski, A. A. Rzeszutek i L. Jackulak – kontrol”. (Ÿród³o: Archiwum ZG SWAP. Zespó³: Placówki SWAP, box: Placówka 36 w Passaic; Protokó³ z posiedzenia organizacyjnego odbytego w dniu 25 lipca 1920 roku, [w:] Ksi¹¿ka protoko³owa Placówki 36 SWAP, 1920-1931, s. 1). By³o to prawie rok wczeœniej, zanim w Cleveland, Ohio w maju 1921 roku powsta³o Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Weterani w Passaic, NJ, po przyst¹pieniu do tej organizacji i otrzymali od jej w³adz now¹ oficjaln¹ nazwê nazwê: Placówka Nr 36 Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Takie by³y pocz¹tki Placówki 36 SWAP w Passaic, która kilka lat temu przenios³a siê do Clifton, NJ. Za³o¿ycielem i pierwszym prezesem weterañskiej organizacji w Passaic w 1920 roku by³ Henryk Zaj¹c, który kilka lat póŸniej zosta³ komendantem Okrêgu 2. SWAP. Z Placówki 36 SWAP wywodzi³ siê wieloletni (prawie trzy dekady) naczelny Komendant SWAP Jan Dec (weteran z B³êkitnej Armii) oraz dwie naczelne pre-

Placówka 36 SWAP w Passaic, 1928 r. W pierwszym rzêdzie w centrum siedzi prezes Henryk Zaj¹c.

zeski Korpusu Pomocniczego Pañ przy SWAP: Teresa Rak i Julia Zawacka. Komendantami Placówki 36 SWAP byli m. in. weterani z II wojny œwiatowej: Emilia Rajkowska (zes³anie na Sybir, Armia Polska w ZSRS, Pomocnicza Wojskowa S³u¿ba Kobiet na Œrodkowym Wschodzie i na Wyspach Brytyjskich), Czes³aw Jakubik (kampania wrzeœniowa 1939, obrona Tobruku, udzia³ w bitwach pod Monte Cassino i Ancon¹), W³adys³aw Samu³a (kampania wrzeœniowa 1939,

obozy jenieckie w ZSRS, 2 Korpus Polski, bitwa pod Monte Cassino) i Micha³ Lasek (zes³anie na Sybir, Armia Polska w ZSRS, Polska Samodzielna Brygada Spadochronowa w Szkocji, bitwa pod Arnhem). Niestety, wszyscy ju¿ oni odeszli na wieczn¹ wartê. W niedzielê 26 lipca 2020 roku obecna Placówka 36 SWAP w Clifton, NJ, na czele z komendantem Grzegorzem G³owaczem œwiêtowa³a swoje 100-lecie. Uroczystoœæ zaszczycili swoj¹ obecnoœci¹ m.

in. przyby³y z Filadelfii Tadeusz Antoniak – p.o. naczelnego komendanta SWAP, Marek Chroœcielewski – adiutant generalny SWAP, Zygmunt Bielski – adiutant finansowy SWAP oraz koledzy weterani z Placówki 51/99 SWAP w Jersey City. Uroczystoœæ rozpoczê³a siê Msz¹ Œwiêt¹ w miejscowym koœciele œw. Jana Kantego, któr¹ w intencji zmar³ych i ¿yj¹cych weteranów oraz „korpusianek”, odprawi³ proboszcz parafii, ojciec Wac³aw Soko³owski, kapelan Placówki 36 SWAP.


Placówka 36 SWAP w Passaic, 1946 r. W pierwszym rzêdzie trzeci od lewej, komendant Jan Dec. Trzecia od prawej, Teresa Rak, naczelna prezeska Korpusu Pomocniczego Pañ. Na zdjêciu w kó³ku Julia Zawacka, naczelna prezeska KPP.

patycznego spotkania by³ ceremonia³ dzielenia siê wspania³ym lodowym (ze wzglêdu na upa³) tortem, przygotowanym przez kole¿anki z Korpusu Pomocniczego Pañ. Tekst: Teofil Lachowicz

FOT. ARCHIWUM SWAP

FOT. ZYGMUNT BIELSKI

Poczty sztandarowe wystawi³y Placówka 51 i Placówka 51/99. Po mszy œw. pisz¹cy te s³owa w krótkim wyst¹pieniu przypomnia³ najwa¿niejsze fakty z dziejów czynu zbrojnego Polonii amerykañskiej w czasie I wojny œwiatowej, okolicznoœci powstania Placówki 36 SWAP i zas³u¿one postacie wywodz¹ce siê z tej weterañskiej placówki. Podczas kole¿eñskiego spotkania w sali parafialnej, gdzie kole¿anki z Korpusu Pomocniczego Pañ przygotowa³y smaczny posi³ek, ¿yczenia cz³onkom Placówki 36. z³o¿yli kapelan o. Wac³aw Soko³owski i przyby³y z Filadelfii kol. Tadeusz Antoniak, który pe³ni obowi¹zki naczelnego komendanta SWAP. Adiutant generalny SWAP i zarazem 1-wicekomendant Okrêgu 2. SWAP Marek Chroœcielewski odczyta³ list ¿yczeniami i pozdrowieniami dla Placówki 36 i Korpusu Pomocniczego Pañ od swojego ojca Antoniego Chroœcielewskiego (komendanta Okrêgu 2. SWAP), który z powodów zdrowotnych, niestety nie móg³ wzi¹æ udzia³u w tym historycznym wydarzeniu. Marek Chroœcielewski w imieniu Zarz¹du Okrêgu 2. SWAP wrêczy³ komendantowi Grzegorzowi G³owaczowi okolicznoœciowy bonus na potrzeby Placówki 36 SWAP, co spotka³o siê z gor¹cym aplauzem zgromadzonych. Komendant Grzegorz G³owacz poprosi³ obecnych o wpisanie siê do ksiêgi pami¹tkowej Placówki 36. jak i z³o¿enie swojego podpisu na specjalnym jubileuszowym banerze, na którego tle wykonano wiele pami¹tkowych zdjêæ. GwoŸdziem tego sym-

FOT. MARIA BIELSKA

Komendanci Placówki 36 SWAP. Od lewej: Emilia Rajkowska, Czes³aw Jakubik, Micha³ Lasek.

FOT. MARIA BIELSKA

Okolicznoœciow¹ mszê œwiêt¹ odprawi³ o. Wac³aw Soko³owski, kapelan Placówki 36 SWAP.

FOT. ZYGMUNT BIELSKI

Gospodarz spotkania z honorowymi goœæmi. Od lewej: Tadeusz Antoniak, Grzegorz G³owacz, o. Wac³aw Soko³owski, Marek Chroœcielewski, Zygmunt Bielski, Teofil Lachowicz.

Uczestnicy obchodu 100-lecia Placówki 36 SWAP przed koœcio³em Œw. Jana Kantego w Clifton, NJ.

Kole¿anki „korpusianki” ze swoim wspania³ym lodowym tortem. Z ty³u koledzy weterani z niecierpliwoœci¹ oczekuj¹cy na degustacjê.

Adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2 , 17 Irving Place, New York, NY 10003 e-mail: pava.swap@gmail.com tel. (212) 358-0306, www.pava-swap.org Redakcja: Jolanta Szczepkowska, Teofil Lachowicz


KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

10

GRUBE RYBY I PLOTKI S¹ pisarze, którzy siadaj¹ do pracy z gotowym planem, inni zapisuj¹ pierwsze zdanie i czekaj¹ dok¹d ich ono poprowadzi. Czes³aw Mi³osz narzuca³ sobie rygor i pracowa³ od rana, bo uwa¿a³, ¿e o tej porze mózg najlepiej funkcjonuje, natomiast Tadeusz Konwicki „popada³ w pisanie”, rzuca³ siê na kanapê i w przyp³ywie weny zape³nia³ kartki dzieñ i noc, bez wytchnienia. Autorzy maj¹ swoje przyzwyczajenia, przes¹dy i ró¿ne dziwactwa. Na przyk³ad Katarzyna Bonda, autorka wziêtych krymina³ów, do pisania u¿ywa specyficznego „amuletu”. „Strój do pisania musi byæ wygodny i z³achany. Brzydkie i za du¿e spodnie dresowe lub ewentualnie pi¿ama po ojcu, jakaœ luŸna bluzka i polar, który dosta³am od policjantów z Pi³y” – opisuje. „Ma on na plecach obrys trupa i napis „Policja Pi³a”. Piorê go rêcznie, ¿eby siê nie zniszczy³.” – relacjonuje gwiazda. „W tym okresie prawie siê nie myjê i nikogo nie wpuszczam do domu. Raz nie wpuœci³am brata. Ludzie siê obra¿aj¹, bo nie odbieram telefonu. Oddzwaniam, jak skoñczê pisaæ – czyli po szeœciu miesi¹cach” – œmieje siê Bonda. „Muszê mieæ fajki i zielon¹ herbatê. Zaparzam szeœæ du¿ych kubków od razu i potem pijê zimn¹. Na biurku mam jeden wielki bajzel. Kilka kremów do r¹k, bo podczas pisania strasznie wysuszaj¹ mi siê rêce. Prawie w ogóle nie jem. Kiedy przypomnê sobie, ¿e jestem g³odna zalewam wrz¹tkiem zupkê chiñsk¹, mam ich ca³y zapas na takie w³aœnie czarne godziny. Na stopy wk³adam we³niane skarpety i kapcie, które dawno powinny byæ w œmietniku, ale bojê siê je wyrzuciæ, bo s¹ ze mn¹ od pierwszej ksi¹¿ki. Spaæ k³adê siê tylko dlatego, ¿e piek¹ mnie oczy. Pracujê setami tygodniowymi” – zdradza autorka „Okularnika”. „Po skoñczonej ksi¹¿ce jestem zazwyczaj chora. Od jarania boli mnie gard³o, mam grypê, a ostatnio dorobi³am siê zaæmy. Cia³o odreagowuje i ucieka w chorobê. Im jestem starsza, tym trudniej to znoszê” – przyznaje pisarka. „Potem resetujê siê, czyszczê pud³a z notatkami. Po napisanej ksi¹¿ce zostaj¹ mi skrzynie pe³ne zapisków. Czêœæ z tego zostawiam i znoszê do piwnicy. Resztê niszczê. Rytua³ niszczenia jest bardzo wa¿ny. Drê wszystko na malutkie kawa³eczki. Po pracy nad „Florystk¹”, która by³a cholernie ciê¿ka w zapisie, bo tam gin¹ dzieci, spali³am te fiszki, ¿eby siê oczyœciæ. Na patelni. By³o sporo dymu, a¿ przysz³a s¹siadka. Na parê miesiêcy moje ¿ycie wraca do normy. A potem wszystko zaczyna siê od pocz¹tku” – wzdycha Katarzyna Bonda. Z kolei Joanna Bator, która porzuci³a pracê dydaktyczn¹ w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN na rzecz pisania powieœci, jest hedonistk¹, ale lubi porz¹dek. „Ceniê przyjemnoœæ ¿ycia. Lubiê jeœæ czy raczej biesiadowaæ na sposób œródziemnomorski. Nigdy jednak nie jem przy komputerze. Nie cierpiê ubabranej klawiatury, brudnych r¹k. Ale podczas pisania wêdrujê do kuchni – uwielbiam gorzk¹ czekoladê” – zdradza autorka „Piaskowej Góry”. „Wstajê ko³o ósmej. Pierwsza czêœæ dnia jest powolna. Dobre œniadanie, kawa z kardamonem. Siadam do pracy po dziesi¹tej. Piszê przy stole, na którym nie ma nic poza komputerem, lamp¹ i dzbankiem z zielon¹ herbat¹. Stó³ zawsze stoi naprzeciwko ods³oniêtego okna. Nie mam wiêkszych problemów z koncentracj¹. Wczeœniej zajmowa³am siê nauk¹, dziêki temu wypracowa³am dyscy-

www.kurierplus.com

Weronika Kwiatkowska

plinê” – podkreœla Joanna Bator. „Pisanie to zawód i powo³anie. To dar, wielki i kruchy dar. Trzeba byæ wyj¹tkowo nadêt¹ osob¹, ¿eby nie mieæ w sobie lêku przed bia³¹ kartk¹.” – dodaje autorka, której powieœæ „Ciemno, prawie noc” doczeka³a siê adaptacji filmowej. W roli g³ównej wyst¹pi³a Magdalena Cielecka.

Katarzyna Bonda.

Joanna Bator.

Wanda Chotomska.

* A jeœli o pisarkach mowa, to 2 sierpnia minê³a trzecia rocznica œmierci Wandy Chotomskiej – autorki wierszy i opowiadañ dla najm³odszych, scenarzystki, twórczyni pierwszej polskiej dobranocki „Jacek i Agatka”, autorki tekstów piosenek dla zespo³ów m³odzie¿owych. Ka¿dy, kto wychowa³ siê w czasach PRL-u, musia³ dobrze znaæ jej nazwisko. Dzisiejsi trzydziestoi czterdziestolatkowie pamiêtaj¹ j¹ jako Ciotkê Klotkê z programu „Tik-Tak” oraz autorkê tekstów dla zespo³u Fasolki. „Szwedzi maj¹ Astrid Lindgren, Finowie Tove Jansson, a Polacy – Wandê Chotomsk¹” – mówi³ Grzegorz Kasdepke. Gdyby nie Chotomska polskie dzieci nie pozna³yby Tadka Niejadka, je¿a spod miasta Zgierza i nie zastanawia³y, czy tygrysy jedz¹ irysy. Pisarka by³a pe³na m³odzieñczej energii i zawsze znajdowa³a wspólny jêzyk z najm³odszymi. „Na pewno bardziej lubi³am dzieci ni¿ doros³ych” – powiedzia³a w jednym z wywiadów. Kiedy znajdowa³a siê wœród ma³ych czytelników, natychmiast wyzwala³y siê w niej pok³ady cierpliwoœci i energii. Bezb³êdnie potrafi³a wyczytaæ nastroje dzieci, odpowiadaæ na najbardziej zaskakuj¹ce pytania, a przede wszystkim mówiæ tak, ¿eby utrzymaæ uwagê najm³odszych. Wobec doros³ych bywa³a mniej pob³a¿liwa. „Czy ja muszê lubiæ ludzi?” – zdarza³o jej siê pytaæ z irytacj¹. A jak pracowa³a Wanda Chotomska? „Piszê w pozycji pó³le¿¹cej. I zawsze rêcznie, odstawi³am nawet maszynê do pisania. Wydawnictwa lubi¹ moje rêkopisy, bo ja piszê bardzo wyraŸnie. Na tapczanie siedzê ob³o¿ona kilkunastoma kartkami. Ogarniam to wszystko razem wzrokiem, a w komputerze nie mog³abym tego tak zobaczyæ” – wyzna³a w wywiadzie-rzece. Autorka by³a te¿ znana z tego, ¿e potrafi³a napisaæ wiersz na poczekaniu, w najbardziej spartañskich warunkach. „Dajcie mi jak¹œ kartkê, d³ugopis i niech pan siê odwróci” – zakomenderowa³a kiedyœ Jerzemu Kumiedze, a gdy ten us³u¿nie nadstawi³ pleców, b³yskawicznie skreœli³a kilka znakomitych zwrotek nowej piosenki. „Raz w ³ó¿ku, raz na biurku, raz na plecach. Pisa³am, gdzie siê da³o. Grunt to mieæ dobre plecy” – ¿artowa³a autorka. „Wanda Chotomska by³¹ energetyczn¹ bomb¹, czyst¹ endorfin¹, hormonem optymizmu i radoœci”- mówi³a o przyjació³ce Joanna Olech. „Bezustannie nas wszystkich zawstydza³a. My, m³odsi od niej o pokolenie, kiedy siê spotykaliœmy, po piêtnastu minutach zaczynaliœmy mówiæ o swoich chorobach, lekarstwach, o ró¿nych smutkach. Tymczasem Wanda nie dawa³a przyzwolenia na biadolenie. Poniewa¿ nigdy nie s³ysza³am jej narzekania, wydawa³o mi siê, ¿e Wanda Chotomska jest kosmitk¹ i zosta³a przys³ana w lataj¹cym spodku z innej planety”. Do ostatnich chwil by³a m³oda duchem, energiczna i pe³na optymizmu. Zmar³a w wieku 87 lat. m


KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

www.kurierplus.com

Stany wewnêtrzne

Weronika Kwiatkowska

Glamping To nie mo¿e byæ tutaj – mówiê, kiedy wje¿d¿amy na osiedle domków jednorodzinnych. Stoj¹ jeden przy drugim, nieogrodzone, na wygolonych do skóry trawnikach. Zawracamy. Wy³¹czamy nawigacjê w telefonie. Jeszcze raz szukamy zdjêæ satelitarnych. Samotny, bia³y punkt za lini¹ drzew. Musimy go znaleŸæ. Po obu stronach szosy rozci¹gaj¹ siê pola i sady. Próbujemy jeszcze dwa razy. W koñcu siê udaje. Na drewnianym s³upku dostrzegamy niewielk¹ tabliczkê. Zielony tunel prowadzi na polanê, zza której wyrasta górski landszaft. Namiot stoi w rogu. Drewniany podest, na nim dwa fotele. Obok stó³, ³awy, miejsce na ognisko. I konstrukcja, która na pierwszy rzut oka przypomina szubienicê. Rozpinamy p³ócienne drzwi i wchodzimy do œrodka. Na stela¿u dwupiêtrowego ³ó¿ka – dmuchane materace. Z ka¿dej strony drewniana szafka. W prawym rogu przenoœna toaleta. Z lewej metalowa koza. A gdzie poœciel? – zastanawiam siê na g³os. Na reklamie zapewniano, ¿e ka¿dy namiot jest w pe³ni wyposa¿ony. Koce, poduszki, girlandy lampek, dywaniki. To mia³ byæ kamping luksusowy, a warunki wiêcej ni¿ spartañskie. Nerwowo sprawdzam potwierdzenie rezerwacji. £ó¿ko – jest. Ale ani s³owa o pierzynie. Na szczêœcie zabraliœmy poduszki i koc. Ale jak po³o¿yæ siê na nieos³oniêtym materacu? Rozgl¹damy siê dalej. Gdzie zbiornik na wodê, który – jak pokazywano na filmiku pogl¹dowym – powinien zawisn¹æ na drewnianej kon-

strukcji prysznica? Drewno na ognisko? Kuchenka gazowa? Nic nie ma. Musimy skontaktowaæ siê z Tammy, która przyklei³a do ramy ³ó¿ka kolorowe karteczki z instrukcj¹. Niestety, nie zostawi³a numeru telefonu, ale napisa³a gdzie jej szukaæ. Wracamy do miasteczka. Sklep rodziny Wright’ów, w którym spodziewaliœmy siê zastaæ nasz¹ gospodyniê, zamkniêty. Walimy do drzwi, pukamy – cisza. Zabieramy dwie paczki drewna i wsuwamy pieni¹dze w szczelinê drzwi. Na stacji benzynowej zaopatrujemy siê w baniaki z wod¹. Ekspedientka radzi gdzie kupiæ przeœcierad³a. Prysznic zrobimy z worka na œmieci. I skakanki, bo nie ma sznurka – mówi K. – wychynaj¹c z alejki General Store. Jeszcze tylko œwieca na komary i jesteœmy gotowi na pierwszy w ¿yciu glamping*. * Wracamy na obozowisko. S³oñce coraz ni¿ej, ale ci¹gle upalnie. Pachnie skoszon¹ traw¹. Za plecami wyrastaj¹ dzikie jab³onie. Jest tak cicho, ¿e s³ychaæ jak owoce spadaj¹ na ziemiê. £¹ka faluje, wznieca z³oty py³. Œcie¿k¹ przebiega zaj¹c. Przystaje i przygl¹da siê, zaciekawiony. Na horyzoncie granatowe grzbiety gór. To Shawangunk Mountains zwane w skrócie The Gunks, czêœæ Appalachów. Niebo zd¹¿y³o zmieniæ kolor i teraz staj¹ siê niemal purpurowe. Œwiat³o gêstnieje jak miód. Nakrywam do sto³u. Zrywam polne kwiaty: cykoria, koniczyna, len i wstawiam do s³oika, który pamiêta jeszcze lata 50-te. Niezmiennie wzrusza zardzewia³y drucik i szklane wieczko. Na drewnianym blacie uk³adam brzoskwinie. W zachodz¹cym s³oñcu widaæ ka¿dy w³osek na zamszowej skórce. Kontemplujê doskona³¹ kompozycjê oniemia³a z zachwytu nad

chwil¹, w której – powtarzam za Mi³oszem – nie ma na ziemi rzeczy, któr¹ chcia³abym mieæ; nie znam nikogo, komu warto by³oby zazdroœciæ; co przydarzy³o siê z³ego, zapomnia³am. Od rzês po koniuszki palców wype³niaj¹ mnie zielone ¿y³ki szczêœcia. * Rozpalamy ognisko i czekamy na inwazjê komarów, uzbrojeni w stosowane chemikalia. To jeden z powodów, dla których ca³e ¿ycie unika³am biwaków. Nie umia³am znaleŸæ przyjemnoœci w byciu ochotnicz¹ stacj¹ krwiodawstwa dla owadów. Bzyczenie nad uchem, które nie pozwala zasn¹æ, a potem obsesyjne rozdrapywanie ran – zgroza! Do tego niewygodne ³ó¿ko, uci¹¿liwoœci na odcinku higienicznym, a przede wszystkim mêcz¹ca obecnoœæ pozosta³ych u¿ytkowników pól namiotowych – g³oœne rozmowy, kwiki dzieciarni, pijackie œpiewy nad ranem, zapachy sma¿eniny. Wola³am pod dachem. Komfortowo. Choæ trudno nazwaæ komfortem zapleœnia³e domki wypoczynkowe albo ³ó¿ka polowe rozstawione w salach gimnastycznych, w których organizowano peerelowskie kolonie i wczasy. Z biwaków pamiêtam tylko wyjazd do Mielna z kole¿ank¹ i festiwal muzyczny w Krotoszynie. W obu przypadkach noce spêdza³am poza namiotem, a na komary stosowa³am znieczulaj¹cy œrodek doustny na bazie alkoholu. * Ognisko przygasa, gapimy siê w gwiazdy. Nic nie brzêczy nad uchem i nie gryzie po kostkach. Cud w New Paltz. S³ychaæ tylko drobne szelesty w trawie i jab³ka uderzaj¹ce o ziemiê. Zapach jest coraz intensywniejszy. Las siê zbli¿a. Zagl¹da przez ramiê. Po pó³nocy k³adziemy siê do ³ó¿ka. Z materaca usz³o powietrze, wiêc skrzypi przy ka¿dym ruchu. Zak³adamy ciep³e bluzy i przykrywamy siê kocem. Ale marzniemy. To znaczy ja marznê, bo

Pod przyjemn¹ powierzchni¹ cz³owieka, miasta, pañstwa kryj¹ siê zwykle rzeczy nieciekawe, mroczne. Przez blisko trzydzieœci lat pobytu w Ameryce uczy³em siê tego kraju, poznawa³em jego problemy na w³asnej skórze i w³asn¹ kieszeni¹. Ró¿nie bywa z ciekawoœci¹ imigrantów wobec kraju, który ich przyj¹³. Czasem jest to fascynacja i szczera chêæ poznania go jak najlepiej. Równie czêsto jest to obojêtnoœæ na jego sprawy, brak ciekawoœci i chêci, by wiedzieæ o nim wiêcej. Ja z hotelu próbujê zrozumieæ Malezjê. Doœæ to karko³omne zadanie. To tak jakby Amerykanina pandemia zasta³a w Warszawie i teraz poznaje Polskê ze swojego pokoju w hotelu Novotel. Patrzy na Pa³ac Kultury i Nauki i ruch na rondzie, czasem wyjdzie na ulicê po jedzenie, ale o kraju i jego mieszkañcach oczywiœcie nie bêdzie mia³ pojêcia. Na-

wet jeœli okolicznoœci zmusz¹ go, by kwaterowa³ tak przez pó³ roku. Byæ mo¿e zreszt¹ taki cudzoziemiec bêdzie Polsk¹ zachwycony. Dostrze¿e, ¿e ulice s¹ czyste a domy odnowione, bêdzie mu smakowa³o jedzenie, doceni fakt, ¿e tyle rzeczy mo¿e zamówiæ przez internet. Ja tak kwaterujê w Kuala Lumpur od po³owy marca i koñca tego pobytu nie widaæ, skoro wszystkie s¹siednie kraje s¹ zamkniête, a jechaæ teraz do Polski albo do Stanów Zjednoczonych to nienajlepszy pomys³. Tak wiêc, na razie Malezja. Pañstwo to nie jest szczególnie popularne wœród turystów, nie jest te¿ czêstym miejscem, gdzie osiada siê na emeryturê. Tajlandia ma wyrazisty wizerunek: piêknej przyrody, gor¹cego klimatu, goœcinnych mieszkañców, a tak¿e powszechnie dostêpnych zmys³owych uciech. Filipiny, Wietnam, Kambod¿a dodaj¹ do tych cech odrobinê dzikoœci, chropowatoœci, gdy¿ s¹ to kraje biedniejsze wiêc ¿ycie w nich bardziej bezwzglêdne. Indonezja i Malezja to kraje muzu³mañskie, tak wiêc dla wiêkszoœci turystów kojarz¹ siê z nud¹, prohibicj¹ i seksualn¹ wstrzemiêŸliwoœci¹.

K. zawsze jest ciep³o, móg³by spaæ zim¹ przy otwartym oknie. Oko³o trzeciej rozleg³a siê g³oœne wycie. To kojoty. £atwo rozpoznaæ ich gard³owe szczekanie i zawodzenie. Mam wra¿enie, ¿e otoczy³y namiot, ¿e milimetry p³ótna dziel¹ nas od krwio¿erczych bestii. Zostawi³eœ jedzenie na zewn¹trz? – pytam K, który w³aœnie siê przebudzi³. Jest zamkniête w szafce – odpowiada. Ale co, jeœli kojoty wyczuj¹ woñ kie³basy zwyczajnej zza drewnianych drzwiczek spi¿arni? Sprawdzam w telefonie, czy powinniœmy siê baæ. Nie. Prawdopodobieñstwo, ¿e zaatakuj¹ jest niewielkie, prêdzej cz³owiek zginie od spadaj¹cej z dachu ceg³y, ni¿ zostanie po¿arty przez szakale. Po kilku minutach wycie ustaje. Z wra¿enia chce mi siê siku. Wychodzê przed namiot z latark¹. Œwiecê bestii prosto w oczy. * Budzi nas pianie koguta. Poranek s³oneczny, rzeœki. Rozpinamy skrzyd³a namiotu. Widok jest nie do opisania. Piêkno a¿ zatyka, d³awi. Jemy niespieszne œniadanie, a potem porzucamy tekstylia i za¿ywamy k¹pieli pod go³ym niebem. Ob³oki nadci¹gaj¹ nad pasmo gór, krowy wychodz¹ na pastwisko. W trawie biegaj¹ sarny. S³owik przysiada na ga³¹zce dzikiej je¿yny. Nad g³owami kr¹¿¹ jastrzêbie. Jesteœmy tutaj. Zupe³nie sami. I przez chwilê obraz budz¹cego siê, sierpniowego poranka, nale¿y tylko do nas. Patrzymy d³ugo. Uwa¿nie. ¯eby zabraæ go ze sob¹. Zapamiêtaæ. * Glamping – s³owo pochodzi od ang. glamorous (ekskluzywny) oraz camping (biwak) i oznacza luksusowy kemping. Ten styl uprawiania turystyki zyskuje na popularnoœci w XXI wieku, gdy turyœci szukaj¹ wolnoœci kojarzonej z dzik¹ przyrod¹ i jednoczeœnie nie chc¹ rozstawaæ siê z wygod¹, do jakiej przyzwyczai³y ich centra turystyczne. Ÿród³o: Wikipedia. m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.stanywewnetrzne.com

Pod powierzchni¹ Jan Latus

11

Coœ w tym jest na rzeczy. Malezja co prawda ma opiniê kraju liberalnego, w którym rzekomo zgodnie ¿yj¹ ze sob¹ grupy: rdzenna, muzu³mañska malajska, oraz mniejsze: chiñska (ci s¹ czêsto buddystami) i hinduska. Czyta³em ksi¹¿ki wychwalaj¹ce pokojow¹ koegzystencjê tych grup. Faktycznie, na ulicy mieszaj¹ siê ze sob¹. Problem w tym, ¿e nie mieszaj¹ siê w ¿yciu prywatnym. Chiñczycy na ogó³ mieszkaj¹ wœród innych Chiñczyków, Hindusi – Hindusów. Ma³¿eñstwa miêdzy tymi grupami zdarzaj¹ siê bardzo rzadko. I wtedy, wedle prawa, strona niemuzu³mañska musi przejœæ na islam. Ta religia nie jest tak ostentacyjnie obecna w ¿yciu jak w Egipcie, nie mówi¹c ju¿ o Arabii Saudyjskiej. Nawo³ywanie muezinów do modlitwy jest ciche i dyskretne. Niemniej, jest to religia pañstwowa. W porze modlitwy w pi¹tkowe popo³udnie wszystkie urzêdy, w tym imigracyjny, zamykaj¹ siê. Znikaj¹ nawet pracownicy informacji. Istniej¹ œcis³e regulacje, kto mo¿e chodziæ do jakiej szko³y (np. cudzoziemskie dzieci mog¹ uczêszczaæ tylko do szkó³ miêdzynarodowych). Najlepsze posady: w rz¹dzie, policji, s¹ zarezerwowane dla grupy malajskiej, która ma wpisane w prawo preferencje. Tylko Mala-

jowie mog¹ staraæ siê o dotowane przez rz¹d mieszkania i dostaæ z banku, bez pytañ, po¿yczkê na otwarcie biznesu. Miêdzy grupami istnieje hierarchia. Potomkowie Chiñczyków oceniani s¹ jako ludzie pracowici, ale myœl¹cy wy³¹cznie o pieni¹dzach i biznesie. Trochê siê im tej przedsiêbiorczoœci zazdroœci. Na dole drabiny spo³ecznej s¹ Hindusi. Czasem trudno ich odró¿niæ od ponad stu tysiêcy nielegalnych imigrantów z Bangladeszu i Sri Lanki. Wielu z nich musia³o ostatnio, po akcjach policji, opuœciæ kraj. Oznacza to jednak, ¿e zatrzyma³a siê praca przy budowie ekstrawaganckich wie¿owców w Kuala Lumpur, gdy¿ stawiali je w³aœnie oni. Nawet taki hotelowy rezydent jak ja, gdy rozmawia z ludŸmi, dowiaduje siê niesympatycznych rzeczy o goszcz¹cym go kraju. Okazuje siê, ¿e gdy s³yszy siê tu chiñski akcent, od razu gorzej traktuje siê takich ludzi przez telefon. Trzeba dopiero udowadniaæ, ¿e jest siê urodzonym w Malezji obywatelem, takim jak wszyscy inni. Ktoœ móg³by wiêc pomyœleæ, ¿e w ramach szykanowanej grupy wytwarzaj¹ siê wiêzy solidarnoœci. Chiñczycy od razu rozpoznaj¹ po cechach fizycznych innych Chiñczyków (ja siê tego uczê) i od razu odzywaj¹ siê do nich po chiñsku. Niestety, oni tak¿e maj¹ swoje hierarchie. Gdy Chiñczyk przyjecha³ do stolicy z prowincji i ma inny akcent, nie jest witany ¿yczliwie jako klient; wrêcz nie chc¹ z nim rozmawiaæ. í 14


12

KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

www.kurierplus.com

í 1 Kiedy przysz³am okaza³o siê, ¿e Piotr jest w szpitalu. Kabaret prowadzi³ Leszek Wójtowicz. Powiedzia³, ¿e on nic nie wie, ale ¿e mogê wyst¹piæ. Wyst¹pi³am i dosta³am ogromn¹ owacjê! „Nasza najm³odsza, znaleziona w pude³ku na Plantach” – przedstawi³ pani¹ Piotr Skrzynecki podczas 40-lecia Piwnicy pod Baranami w Teatrze S³owackiego. ¯art czy poetycka metafora? Ludzie m³odzi, którzy debiutowali w Piwnicy czêsto byli poddawani terminowaniu: pozwala³o im siê na przyk³ad zaœpiewaæ ale nie podawa³o siê ich nazwiska. Nie wiem czy Piotr celowo mnie tak przedstawi³ by nie podaæ mojego nazwiska? Czy raczej po to, by ludzie mnie zapamiêtali? To okreœlenie przylgnê³o do mnie na lata. To by³ chyba jeden z najwa¿niejszych koncertów dla pani? By³am zachwycona, ¿e mogê wyst¹piæ na tym jubileuszu. Piotr zaprosi³ mnie po tym jak wygra³am Studencki Festiwal Piosenki. Ten koncert z okazji 40-lecia by³ dla mnie prze³omowy. Zosta³am przedstawiona bardzo szerokiej widowni. Koncert by³ emitowany przez telewizjê, a ja zosta³am wprowadzona na scenê jako artystka Piwnicy pod Baranami.

Robert Kasprzycki

Historia Histeria Taka ³adna historia Taka sobie histeria Taka ³adna historia Taka sobie histeria Paranoja znikoma Rozdwojenie przyjaŸni Zagubienie w zw¹tpieniu Pstrych uœmiechów feeria PóŸniej wiêcej ni¿ wyrzut Ca³y nie¿yt sumienia Taka ³adna historia Taka sobie histeria Ona widzi tak samo On inaczej ni¿ zwykle Nie potrafi¹ ok³amaæ A wiêc milcz¹ przezornie Cisza kszta³tu nabiera Pêkniêtego naczynia I wycieka z tej ciszy Struga wody i wina Taka ³adna historia Taka sobie histeria Taka sobie historia Taka ³adna histeria Pewnie jutro im przejdzie Tak jak zwykle bez s³owa Niemy nie¿yt sumienia Pstrych uœmiechów feeria I nad sto³em jak lampa Znów zawiœnie rozmowa Taka ³adna historia Taka sobie histeria

FOT. £UKASZ FILAK

Rudy Anio³ z Piwnicy Jest pani trzecim piwnicznym Anio³em. Pierwszy by³a Ewa Demarczyk – czarny Anio³, druga Anna Sza³apak – bia³y. Pani jest rudym czy te¿ jak pani woli, miedzianym Anio³em W 2000 roku przygotowa³am w Piwnicy program o anio³ach. PrzyjaŸni³am siê z Janin¹ Garyck¹. Konsultowa³am z ni¹ pomys³y. Mia³am mnóstwo ró¿nych. Chcia³am przygotowaæ program o czarownicach ale Janina powiedzia³a, ¿e Piwnica jest ju¿ wystarczaj¹co magiczna. Janina mia³a w mieszkaniu wymalowane na suficie anio³y i sporo rzeŸb anio³ków siedz¹cych na szafach. I nimi zainspirowana znalaz³am wiersze o anio³ach i wspólnie z Janem Nowickim, Grzegorzem Turnauem, i Janem Kantym Pawluœkiewiczem wymyœli³am anielski recital. Jan Nowicki czyta³ wiersze. W czasie programu Nowicki powiedzia³: „W Krakowie by³ ju¿ czarny anio³ – Ewa Demarczyk, bia³y - Anna Sza³apak, a teraz objawi³ nam siê rudy anio³”. Miedzianym lub miedzianow³osym anio³em nazywa mnie Leszek Wójtowicz. Kim by³ dla pani Piotr Skrzynecki? Piotr by³ dla mnie w Piwnicy najwa¿niejszy, bo dziêki niemu zosta³am przyjêta do zespo³u. Ka¿dy artysta, który do³¹cza³ do zespo³u potrzebowa³ tak¿e akceptacji towarzyskiej grupy, ale najwa¿niejsze by³o zdanie Piotra. Ka¿dej osobie, któr¹ przyj¹³ do zespo³u dawa³ du¿¹ dozê zaufania. Ja mia³am ca³kowit¹ artystyczn¹ autonomiê. Nie dawa³ mi ¿adnych wskazówek, niczego nie narzuca³. Raz tylko zasugerowa³ bym na koncercie 40-lecia Piwnicy wyst¹pi³a w d³ugiej sukience. Piotrowi albo siê ktoœ w ca³oœci podoba³ albo nie. Pierwsz¹ solow¹ p³ytê „Nie wiedzia³am” wyda³a pani czternaœcie lat po debiucie. W 2014 roku kolejn¹ pt „Tañczê”. Powtarza pani, ¿e bardziej liczy siê dla pani s³owo ni¿ muzyka. Czyje teksty najchêtniej pani œpiewa? Tekst jest dla mnie inspiracj¹, to do niego komponujê muzykê. Nie mam jednego, ulubionego poety. Siêgam po teksty wielu osób: m.in. Agnieszki Osieckiej, Ewy Lipskiej, Micha³a Zab³ockiego, Roberta Kasprzyckiego, Leszka Wójtowicza, Diany Ozgi…Pozna³am Agnieszkê Osieck¹. Ona bywa³a w Piwnicy i by³a œwiadkiem jak œpiewa³am piosenkê do jej wiersza ‘Muszê coœ zrobiæ” (z w³osami). Rzuci³a mi siê na szyjê. By³a pod wra¿eniem. Obieca³a, ¿e napisze coœ dla mnie ale, niestety, nie zd¹¿y³a, bo rok póŸniej zmar³a. Jest pani autork¹ muzyki wiêkszoœci piosenek na swoich p³ytach. Gra pani tak¿e na fortepianie i skrzypcach. Staram siê ³¹czyæ te rzeczy. Mam zaprzyjaŸnionych kompozytorów ale lubiê sobie sama napisaæ muzykê. Znacznie proœciej jest kiedy potrafi siê to zrobiæ samemu. Na fortepianie i skrzypcach gram coraz mniej bo s¹ muzycy, którzy robi¹ to lepiej wiêc skupiam siê na œpiewaniu. Wspó³pracowa³a pani ze Stanis³awem Radwanem, Janem Kantym Pawluœ-

kiewiczem, Grzegorzem Turnauem, Zbigniewem Preisnerem. Na p³ycie ‘Requiem dla mojego przyjaciela” Preisnera œpiewa pani dwa utwory. Wystêpowa³a pani z nimi w wielu miejscach na œwiecie. Wspó³praca ze Zbigniewem Preisnerem by³a zupe³nie oderwana od Piwnicy. On wyjecha³ ze swoj¹ muzyk¹ w wielki œwiat. Przy okazji pracy nad „Requiem dla mojego przyjaciela” re¿yserem koncertu by³ Edoardo Ponti, syn Pontiego i Sophii Loren, pracowali nad tym ludzie z ca³ego œwiata. Akompaniowa³a mi orkiestra symfoniczna, o czym zawsze marzy³am. By³am tam solistk¹ i wokalistk¹, a nie artystk¹ kabaretow¹. To by³o dla mnie wielkie prze¿ycie. Pamiêtam jak Zbigniew Preisner zadzwoni³ do mnie i spyta³, czy mogê siê z nim spotkaæ. Nie mia³am wtedy czasu i powiedzia³am, ¿e jestem zajêta na uczelni a on: „To niemo¿liwe! Jakieœ studia s¹ wa¿niejsze ode mnie?” Odpar³am, ¿e s¹ dla mnie bardzo wa¿ne. Ustaliliœmy jednak termin tego spotkania w oœrodku kultury, gdzie sta³o pianino. On zagra³ i kaza³ mi tê melodiê powtórzyæ, po czym powiedzia³: „Idealnie. Jedzie pani ze mn¹ w œwiat z moj¹ now¹ p³yt¹”. By³ to powiew wielkiego œwiata.

li. Wiwatowali. A po koncercie przyszed³ czas na rozmowy towarzyskie z artystami.

ZjeŸdzi³a pani z Piwnic¹ pod Baranami, a tak¿e ze Zbigniewem Preisnerem ca³y œwiat. Który koncert zapad³ pani w pamiêæ? Koncert w Nowym Jorku z Piwnic¹. W Piwnicy mamy takie odczucie, ¿e nasza najlepsza publicznoœæ jest w Warszawie i w³aœnie w Nowym Jorku. Widownia w teatrze w Nowym Jorku by³a niezwyk³a i niezapomniana. Przyby³o artystyczne œrodowisko Nowego Jorku. Niesamowicie reagowa-

Muszê coœ zrobiæ z rankami, muszê coœ zrobiæ z nocami, bo tak mi jakoœ ciemno. K³amstwa w nas jest coraz wiêcej, rzadkoœmy weseli, czy nam ktoœ zwi¹za³ rêce, czyœmy niedoœæ chcieli?

Pracuje pani jako anglistka? Ju¿ prawie siedemnœcie lat.

Katarzyna Nowak Wywiad ukaza³ siê w miesiêczniku „Kraków”. Przedrukowujemy za zgod¹ autorki.

Agnieszka Osiecka

Muszê coœ zrobiæ z w³osami Muszê coœ zrobiæ z w³osami, muszê coœ zrobiæ z oczami, bo tak mi jakoœ ciemno. Czarna woda miêdzy nami i sokole oczy, czyœmy sobie winni sami, czy nas œwiat zaskoczy³? Muszê coœ zrobiæ z listami, muszê coœ zrobiæ z myœlami, bo tak mi jakoœ ciemno. ¯ywy ogieñ miêdzy nami, wielki po¿ar ziemi, czyœmy sobie winni sami, czyœmy wymyœleni?

Chocia¿ tak mocno czekamy, czy my siê kiedyœ spotkamy, ja z tob¹, a ty ze mn¹?


KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

www.kurierplus.com

13

Rytmy nowojorskie

Gra¿yna Drabik

FOT. ARCHIWUM NYPL

Komisarza polskiej ekspozycji, barona Stefana Kyburga de Ropp, by³ego dyrektora Targów Poznañskich, powita³ ambasador hr. Jerzy Potocki i konsul Rzeczpospolitej w Nowym Jorku hr. Sylwester Gruszka. Przy przecinaniu wstêgi rozbrzmia³y dŸwiêki hejna³u mariackiego. W przemówieniach podkreœlano osi¹gniêcia Centralnego Okrêgu Przemys³owego. Wspominano o polskiej nafcie i przemyœle metalurgicznym. Wychwalano walecznoœæ polskiego orê¿a. W imieniu prezydenta F. D. Roosevelta przemówi³ minister pracy Frances Perkins, szczególnie zaznaczaj¹c pozytywn¹ obecnoœæ Polaków na kontynencie amerykañskim. Odby³ siê tak¿e recital Jana Kiepury. Roztañczyli Harnasie Szymanowskiego. Westchnê³a Bajka Moniuszki. W³adys³aw Jagie³³o powtórzy³ w Nowym Jorku dumny gest odtworzony przez rzeŸbiarza Stanis³awa Ostrowskiego na warszawskim pomniku: skrzy¿owa³ nad g³ow¹ dwa miecze oferowane mu i Vytautasovi, jego litewskiemu sojusznikowi – podarowane ironicznie? prowokacyjnie? – przez Ulricha von Jungingena, wielkiego mistrza krzy¿ackiego zakonu. Przed jednokondygacyjnym budynkiem z p³askim dachem przy Alei Kontynentalnej, miêdzy ekspozycjami Wenezueli i Holandii, wznosi³a siê stalowa a¿urowa wie¿a, pokryta siatk¹ kwadratów z br¹zu z akcentem dekoracyjnych guzów. Wchodzi³o siê do pawilonu przez bramê – gotyck¹ w kszta³cie, zamykan¹ „bron¹” jak Brama Opatowska w Sandomierzu. Ró¿norodnoœæ eksponatów mia³a zaprezentowaæ polski przemys³ i rzemios³o od luksusowych wagonów (fabryka Lilpopo), motocykla Sokó³ (Pañstwowe Zak³ady In¿ynieryjne), aparatów rentgena (Borkowscy B-cia) – poprzez opony (Stomil), jedwabie (Milanówek), porcelanê (Æmielów) – do czekoladek (Wedel), likierów i wódek (Baczewski), leków zio³owych (Barcikowski). Na œcianach sali wystawowej zawieszono seriê wielkich w rozmiarze obrazów przedstawiaj¹cych sceny historycznych wydarzeñ: Unia lubelska 1569, Odsiecz Wiedeñska 1683, Konstytucja 3 Maja 1791…To w³aœnie te obrazy, w tradycji sztuki figuratywnej, malowane specjalnie na wystawê, na rz¹dowe zamówienie, przez grupê artystów zebranych w Kazimierzu Dolnym przez Tadeusza Pruszkowskiego, podbi³a serce burmistrza Nowego Jorku, Fiorello La Guardia, który

uzna³ Polaków za szczególnie utalentowanych i sympatycznych goœci. Wielk¹ Œwiatow¹ Wystawê w Nowym Jorku w 1939 r. otacza³ nastrój optymizmu. Jej zamys³ siêga³ jeszcze do Depresji lat 1930-tych, i kilkuletnie przygotowywania mia³y dopomóc w zmniejszeniu skutków przeci¹gaj¹cego siê bezrobocia. £atwo by³o znaleŸæ rêce do pracy przy oczyszczaniu wysypiska œmieci i bagien rozci¹gaj¹cych siê na Flushing Meadows, w dzielnicy Queens. £atwo zatrudniæ moc artystów do uatrakcyjnienia pokazów. Zagospodarowano te odleg³e wtedy jeszcze tereny na potrzeby miêdzynarodowej wystawy, pod has³em: Budowanie Œwiata Jutra. Wystawê rozplanowano wed³ug tematycznego klucza na siedem zon: transport, komunikacja i handel, sprawy spo³eczne, ¿ywnoœæ, strefa rz¹dowa, produkcja i dystrybucja, i rozrywka. 55 pañstw i wielkie prywatne firmy pokazywa³y najnowsze osi¹gniêcia techniki i nauki. Tak wiêc Jutro kusi³o w pawilonie General Electric telewizj¹ i zdjêciami w kolorach. IBM obiecywa³ elektryczne kalkulatory i maszyny do pisania. General Motor zbudowa³ Futuramê, gdzie samochody pêdzi³y po super-szosach, rozwijaj¹cych siê wielopasmowo bez skrzy¿owañ i bez œwiate³. AT&T oferowa³o darmowe po³¹czenia telefoniczne do jakiegokolwiek miejsca na amerykañskim kontynencie. Nad wszystkim królowa³a w¹ska iglica Trylonu siêgaj¹ca na niebotyczne wysokoœci 212 m i ogromna kula Perisfery, gdzie widzowie mogli podziwiaæ dioramê Democracity czyli – wed³ug organizatorów – „wizjê idealnego, milionowego miasta przysz³oœci”: ¯ywa bajka rozpoczyna siê zaraz na pierwszym stopniu schodów ruchomych wci¹gaj¹cych t³um do wnêtrza Perisfery, tam podsuwa siê pod stopy wstêga obrotowa i wprowadza stopniowo 6 tysiêcy widzów do 18-to piêtrowej kuli, w której po³owie odwracaj¹ siê w odwrotnym kierunku dwie galerie. (….) Oto wstaje œwit i zaczynamy rozró¿niaæ Miasto – Ogród, oœrodek przysz³ej szczêœliwoœci. To na przysz³oœæ. A od razu, na bie¿¹co wystawa dostarcza³a rozrywki w stylu cyrkowym i jak na Coney Island: skoki na spadochronach. Popisy akrobatyki wodnej. W Kubañskiej Wiosce mo¿na by³o poogl¹daæ tañce i potañczyæ. W Krainie D¿ungli szala³y i iska³y siê ma³py. Po piaskach areny galopowa³y kawalkady centaurów. W kawiarence pod okiem Jagie³³y mo¿na by³o podjeœæ trochê polskich przysmaków podawanych przez „krakowianki” prosto z Brooklinu. Tak sobie myœlê o tych nieprawdopodobnych zdolnoœciach cz³owieka ³¹czenia „wysokiego” z „niskim”. Asymilowania sprzecznoœci, które wydaj¹ siê niemo¿liwe do pogodzenia. Jakby to by³o ca³kiem normalne i harmonijne: podziwiamy lokomotywê o op³ywowych kszta³tach, wyekwipowan¹ w skomplikowany dynamometer, i wyobra¿amy sobie jak mog³aby nas kiedyœ wieŸæ w dzikim pêdzie, ku nieznanym celom. A za chwilê bawimy siê jazd¹ na karuzeli, w monotonnym rytmie w górê i w dó³, w kó³eczko. Przypatrujemy siê tworowi zwanemu Robot w pawilonie Westinghouse. Obserwuj¹c jego samodzielne ruchy i niebywa³e umiejêtnoœci, przeczuwamy niejasno dziwny kszta³t, byæ mo¿e, przysz³oœci.

Kawalkada centaurów.

Z goœcin¹ u króla.

A jednoczeœnie œmieszy nas, ¿e wygl¹da niepowa¿nie, jak z dziecinnego rysunku: pude³ko na rurkowatych nó¿kach. Dawno rozmontowano Trylon i Perisferê, Krainê D¿ungli i Kubañsk¹ Wioskê. Kilka z pañstw reprezentuj¹cych tu w 1939 r. swoje osi¹gniêcia ju¿ nie istnieje. Zapomniano o kontrowersjach wokó³ centaurów i udziwnionej Wenus Salvadora Dali. Wiatr zmiót³ hrabiowskie tytu³y dyplomatów. Z hektarów po-wystawowego terenu osta³ siê kawa³ek zieleni, korty tenisowe i pole golfowe. Wokó³ trzaska od gêstej zabudowy zupe³nie inna dzielnica zupe³nie innego miasta. Król Jagie³³o trwa. Z piêknie orlim nosem, z podwójnym mieczem wzniesionym nad g³ow¹. Goœæ z innej rzeczywistoœci, z pogranicza surrealizmu. Przez jakiœ czas po zamkniêciu wystawy w 1940 r., jego los siê waha³ bezdomnie. Nie móg³ wróciæ do Polski, gdzie oryginalna rzeŸba Ostrowskiego zosta³a zwalona z postumentu, br¹z stopiony na kule przez nie-

FOT. DAN MARTLAND

Otwarcie pawilonu by³o uroczyste. Datê wybrano dla podkreœlenia polskiego wk³adu w budowanie demokracji, w rocznicê ustalenia Konstytucji 3 Maja. By³a msza u œw. Patryka. By³y honory oddane przez oddzia³ marynarki wojennej.

FOT. EUGENE BOBROWSKI

Pierwszy robot, ostatnie centaury i polski król

Grzmotem i b³yskawic¹.

mieckiego okupanta. W koñcu dziêki interwencji La Guardia znalaz³ swoje miejsce na terenie Central Parku, w œwietnej lokalizacji: przy po³udniowo-wschodnim krañcu Wielkiej £¹ki. Nad ¯ó³wim Stawem, gdzie malowniczo p³ywaj¹ ryby i kaczuszki. Ponad tafl¹ wody mo¿e dojrzeæ sylwetkê Zamku Belvedere. Za plecami ma Ig³ê Kleopatry i przeszklon¹ œcianê Muzeum Metropolitan. Dotrzymuje mu towarzystwa stoj¹cy nieopodal Aleksander Hamilton. Zapisa³ siê w polonijnych historiach. Wyznaczy³ miejsce spotkañ na „Œniadanie Wielkanocne”, zainicjowane przez artystkê Utê Szczerbê i dziennikarza Janusza Szlechtê w 1999 r. Rzecz wziê³a siê z emigranckich smutków, ¿e nie ma rodziny, nie ma z kim œwiêtowaæ. Z kilkuosobowej garstki rozros³a siê do hucznych celebracji, gdzie jajkiem przychodzi siê podzieliæ ze dwie – trzy setki ludzi – rok w rok, z wyj¹tkiem tegorocznej wiosny. W ostatni¹ lipcow¹ niedzielê zwo³a³a nas znowu Uta, przed podró¿¹ do Polski. Jako ¿e nadal lepiej unikaæ zgromadzeñ w zamkniêtym pomieszczeniu, tak jakoœ naturalnie wysz³o, ¿e przyjdziemy „do króla”. Na toast z ¿yczeniami na dobr¹ drogê i na za¿egnanie niepokojów, bo nie wiadomo, kiedy siê znowu zobaczymy. Niby powrót do Nowego Jorku zaplanowany na koniec wrzeœnia, ale kto dziœ, co mo¿e planowaæ, i co z tych planów wyjdzie. * A ponadto, có¿, nadal upa³y. Burza nadesz³a w zesz³ym tygodniu jak nale¿y: popisowo tropikalnie. Nagle zerwa³ siê porywisty wiatr, lun¹³ deszcz, strzela³y gromy i b³yskawice. By³o straszno i piêknie. Zerwa³am siê od spotkania na Zoomie, by zamykaæ pootwierane wszêdzie okna. Falowa³y gwa³townie zas³ony. Lata³y chmary papierów porwanych z biurka. Strumienie wody zalewa³y pod³ogê, potem wali³y w szyby, jakby rozczarowane, ¿e nie uda³o im siê zalaæ wszystkiego, kompletnie. A inni polecieli w miasto z aparatem w d³oni, by utrwaliæ coœ ze spektaklu „na kliszy” – jak ten elektryczny pokaz, który nada³ do sieci Dan Martland. (Wiem, ¿e „kliszy” ju¿ dawno nie ma, ale ¿al mi tego ³adnie dos³ownego powiedzenia.) m Kronika Pathe 1939 Polski pawilon na Wystawie Œwiatowej, Nowy Jork 1939: æ https://youtu.be/stiwgVJJijc Darby Cicci, A Tour of the 1939 New York World’s Fair: æ https://youtu.be/kBj7ubbWmR8


KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

14

Og³oszenia drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

PRACA ZA $18.50 Mo¿esz pomóc ludziom, których kochasz i otrzymywaæ za to dobre wynagrodzenie. Jeœli Twoi rodzice, krewni, przyjaciele, s¹siedzi otrzymuj¹ Medicaid lub Medicare, mo¿na zacz¹æ pracowaæ dla nich jako asystent lub pomoc domowa. Nie wymagane certyfikaty. Nasza agencja pomo¿e Ci w tym. Wynagrodzenie $18.50 za godzinê.

Zadzwoñ: tel. 347-462-2610

Nauka gry na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu

Kobo Music Studio Szko³a z tradycjami Rejestracja Bo¿ena Konkiel

tel. 718-609-0088

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz

www.kurierplus.com

Pod powierzchni¹ í 11 Widzê korupcjê w tym kraju i wielki pos³uch, jakim cieszy siê tu rz¹d, policja, w ogóle w³adza. Wczoraj, wedle nowych przepisów, policjanci wlepili osobom, które siedzia³y w restauracji po pó³nocy lub chodzi³y po ulicy bez maski w sumie 20 tysiêcy mandatów po 250 dolarów, co daje ³adn¹ sumkê piêciu milionów. Nikt nie oœmieli³ siê zaprotestowaæ. Ludzie boj¹ siê policji, nie wdaj¹ z ni¹ w rozmowy. Jeszcze bardziej licz¹ siê z rz¹dem, który ma ogromn¹ armiê œwietnie op³acanych pracowników. W rz¹dzie jest ponad stu ministrów, zarabiaj¹cych oko³o 30 tys. dolarów miesiêcznie. Wiceministrowie dostaj¹ 15 tysiêcy (dla porównania, w Polsce 2 tysi¹ce dolarów). Wszyscy oni musz¹ mieæ czarne limuzyny Audi, BMW b¹dŸ Mercedes. Wiceministrowie zadowol¹ siê mo-

delami z ni¿szej pó³ki, bonzowie musz¹ mieæ samochody najwiêksze, kosztuj¹ce tu, po dodaniu c³a, do 250 tys. dolarów. Nic dziwnego, ¿e praca dla rz¹du jest bardziej po¿¹dana ni¿ w prywatnym, niepewnym, biznesie. S³ucham tego, czytam – zakazane w Malezji – ksi¹¿ki o najnowszej przesz³oœci, o skorumpowanych politykach, nies³usznych aresztowaniach i wyrokach, o t³amszeniu niezale¿nych mediów. A wszystko pod sympatyczn¹ i ³agodn¹ powierzchni¹ tego kraju. Ale to nie mój kraj. Chcê go dobrze poznaæ, ale nie zamierzam zamartwiaæ siê jego problemami; które, jak siê przyjrzeæ, dotycz¹ w pewnym stopniu tak¿e Polski, Stanów Zjednoczonych i pewne wszystkich innych pañstw.

Jan Latus

Emilia’s Agency 576 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555

3 ROZLICZENIA PODATKOWE 3 NUMER PODATNIKA - ITIN - z potwierdzeniem

3 T£UMACZENIA DOKUMENTÓW

autentycznoœci kopii paszportu 3 PE£NOMOCNICTWA - APOSTILLE

3 EMERYTURY AMERYKAÑSKIE 3 MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY

3 SPONSOROWANIE RODZINNE

3 NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji)

3 WYSY£KA PIENIÊDZY I PACZEK

3 OBYWATELSTWO i inne formy

Agencja otwarta siedem dni w tygodniu.

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni.

896 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT Us³ugi w zakresie: 3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

LECZY: l katar sienny l bóle pleców l rwê kulszow¹ l nerwobóle l impotencjê zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp. l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan

Email: Info@mpankowski.com

Anna-Pol Travel

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

WYCIECZKI AUTOBUSOWE: Niagara, Waszyngton, Boston

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

Promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

Œrodki transportu posiadaj¹ zezwolenia i licencje federalne (US Department of Transportation) oraz wymagane ubezpieczenia.

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat u

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

15

Podczas uroczystoœci przemawia³ m.in. Przewodnicz¹cy Rady Dyrektorów PSFCU Krzysztof Matyszczyk oraz dziennikarka telewizyjna Rita Cosby, a uczestnicy obchodów utworzyli „¿yw¹“ kotwicê powstañcz¹.

Pierwszego sierpnia br. dok³adnie w 76. rocznicê wybuchu Powstania Warszawskiego, na maszcie przed siedzib¹ g³ówn¹ Polsko-S³owiañskiej Federalnej Unii Kredytowej na nowojorskim Greenpoincie zawis³a bia³o-czerwona flaga z tzw. kotwic¹, symbolem polskiego Pañstwa Podziemnego w czasie II wojny œwiatowej.

Czeœæ i Chwa³a Bohaterom

Zgodnie z tradycj¹ bêdzie wisia³a w tym miejscu do 2 paŸdziernika br. przypominaj¹c o bohaterach i ofiarach Powstania Warszawskiego. Druga flaga upamiêtniaj¹ca bohaterów Armii Krajowej i ludnoœæ Warszawy zawis³a przed oddzia³em PSFCU w Bridgeview pod Chicago. Przy dŸwiêku syren oraz Mazurka D¹borwskiego, wci¹gniêcia flagi dokona³a 93-letnia mieszkanka Greenpointu Danuta Szlajmer, w Powstaniu sanitariuszka i ³¹czniczka batalionu AK „Kiliñski” o pseudonimie „Siódemka”. „To by³ wynik nastroju i atmosfery, jaka panowa³a w Warszawie. Niemcy nas ³apali na ulicy i zabijali. Ka¿dy chcia³ walczyæ o swoje i byæ cz³owiekiem, a nie byd³em do roboty” – powiedzia³a w trakcie uroczystoœci. „Pierwszego sierpnia, jak ka¿dego roku od piêciu lat, Nasza Unia czci wybuch Po-

wstania Warszawskiego. Robimy tak pomimo panuj¹cej pandemii koronawirusa, bo pamiêtamy o bohaterach” – powiedzia³ Przewodnicz¹cy Rady Dyrektorów PSFCU Krzysztof Matyszczyk, podkreœlaj¹c, ¿e flaga z powstañcz¹ kotwic¹ zawis³a nad Greenpointem po raz pi¹ty, a nad Bridgeview – czwarty rok z rzêdu. Obecna na uroczystoœci by³a znana dziennikarka telewizyjna Rita Cosby, której ojciec – jako nastolatek – walczy³ w Powstaniu. „To moje pierwsze publiczne wyst¹pienie od pocz¹tku pandemii. Jestem tutaj, bo obieca³am, ¿e bêdê na ka¿dej uroczystoœci z okazji 1 sierpnia organizowanej przez Nasz¹ Uniê” – powiedzia³a Rita Cosby, zaznaczaj¹c ¿e „bohaterstwo Powstañców” powinno byæ przyk³adem tak¿e w dzisiejszych, trudnych czasach pandemii. W uroczystoœci wzi¹³ udzia³ Konsul RP w Nowym Jorku, Adrian Kubicki, harcerze, weterani ze Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej, przedstawiciele Pol-

Delegaci weteranów, harcerstwa, Grzegorz Fryc, Rita Cosby, Konsul Adrian Kubicki i Danuta Szlajmer.

Delegacja Hufca Harcerek Podhale.

Pod powstañczym muralem Po uroczystoœci pod PSFUK, zebrani tam goœcie, m.in. Tadeusz Antoniak, p.o. Naczelnego Komendanta SWAP’u, delegacje Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej, Ligii Morskiej, harcerskich Hufców „Podhale i Warmia” z gronem instruktorskim, dzieci z Polskich Szkó³ Dokszta³caj¹cych z dr Dorot¹ Andrak¹ na czele, dr Iwona Korga z Instytutu Pi³sudskiego oraz Rada Dyrektorów Unii wraz z pracownikami, motocykliœci z grupy „Polska Sfora” z Connecticut i delegaci wielu polonijnych organizacji ustawili siê do niezwyk³ego zdjêcia tworz¹c ogromn¹ kotwicê powstañcz¹. Nastêpnie czêœæ obecnych z Danut¹ Szlajmer, Grzegorzem Frycem i Rit¹ Cosby przeszli do muralu przy Domu Narodowym. Mural mówi¹cy o Powstaniu Warszawskim namalowa³ artysta Rafa³ Pisarczyk, realizuj¹c zamówienie SWAPU, Okrêg II, z Komendantem Kapitanem Antonim Chroœcielewskim oraz Rad¹ Dyrektorów Domu Narodowego i w du¿ej czêœci dziêki staraniom Grzegorza Fryca

skich Szkó³ Dokszta³caj¹cych, a tak¿e motocykliœci z klubu „Polska Sfora” z Connecticut. Flagi z symbolem Polski Podziemnej bêd¹ wisieæ przed oddzia³ami PSFCU do 2 paŸdziernika br., a wiêc 63 dni – tyle, ile trwa³o Powstanie. Dodatkowo w oddzia³ach PSFCU w stanach Nowy Jork i New Jersey, Cz³onkowie Naszej Unii mog¹ odbieraæ specjalny, dwujêzyczny, kolekcjonerski plakat, przedstawiaj¹cy Pani¹ Danutê Szlajmer. Sta³o siê ju¿ tradycj¹, ¿e PSFCU co roku wspiera produkcjê bezp³atnych plakatów wydawanych przez GRAM-X PROMOTIONS. Od kilku lat, nowojorski biznesman Gregory Fryc przypomina na nich nie tylko o kolejnej rocznicy wybuchu Powstania, ale przedstawia te¿ weteranów walk, którzy wci¹¿ ¿yj¹ w metropolii nowojorskiej. Czêœæ plakatów jest wywieszana w Nowym Jorku, ale wiêkszoœæ rozdawana wœród mi³oœników historii.

PR

Polsk¹ flagê z kotwic¹ na maszt wci¹gnê³a uczestniczka Powstania Danuta Szlajmer.

Po zakoñczeniu Mszy Œw. grupowe zdjêcie z ojcem Karolem Jarz¹bkiem, delegatami weteranów, konsulem Mateuszem Gmur¹ oraz grup¹ m³odzie¿y i instruktorów harcerskich.

z organizacji Pangea. Mural ods³oniêty zosta³ w rocznicê Powstania w 2014 roku. Obecni przy muralu zapalili symboliczn¹ lampkê ³¹cz¹c siê myœlami z dramatycznym zrywem Powstañców. Natomiast w niedzielê, 2 sierpnia, z okazji 76. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, tradycyjnie z inicjatywy Weteranów Armii Krajowej, odby³a siê Msza Œw. upamiêtniaj¹ca udzia³ Szarych Szeregów w Powstaniu w koœciele Œw. Stanis³awa Biskupa i Mêczennika na Manhattanie.

Obecni byli wicekonsul Mateusz Gmura z ma³¿onk¹, delegaci Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej Okrêg II, delegacja harcerzy z Hufca Podhale i Hufca Warmia oraz parafianie. Bardzo brakowa³o nam druha Mieczys³awa Madejskiego, harcerza i powstañca, który od lat zamawia³ mszê œwiêt¹ w pierwsz¹ niedzielê sierpnia. W tym roku po raz pierwszy z powodu choroby nie móg³ w niej uczestniczyæ osobiœcie ale ogl¹da³ j¹ w internecie. Ojciec Karol Jarz¹bek – proboszcz koœcio³a wyg³osi³ homiliê na temat patriotyzmu naszych rodaków, który ujawni³ siê w sposób szczególny w dniach Powstania.

Msza za Powstañców w Koœciele œw. Stanis³awa Biskupa i Mêczennika.

Poczet sztandarowy Hufca Harcerek Podhale.

Oprawê Mszy Œw. sprawowa³y harcerki, a po Mszy, wraz z harcerzami, na spotkaniu z uczestnikami tej uroczystoœci, spontanicznie poprowadzi³y œpiew piosenek powstañczych. Udzia³ m³odzie¿y, mimo trudnych warunków zwi¹zanych z pandemi¹, która nieprzerwanie prowadzi dzia³alnoœæ harcersk¹, tu na obczyŸnie, natchnê³a wszystkich nadziej¹ na lepsz¹ przysz³oœæ i utrwalenie wartoœci – Bóg, Honor i Ojczyzna – tak bohatersko bronionych przez Szare Szeregi w czasie Powstania.

Maria Bielska, hm. ZDJÊCIA: Z. BIELSKI, M. BIELSKA, B. KRUZEL

Z okazji rocznicy œpiewamy piosenki powstañcze tak jak to co roku robi¹ to w Warszawie .


16

KURIER PLUS 8 SIERPNIA 2020

www.kurierplus.com

Profile for Kurier Plus

Kurier Plus - e-wydanie 8 sierpnia 2020  

Kurier Plus - e-wydanie 8 sierpnia 2020  

Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded