__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

ER KURI P L U S

P O L I S H NUMER 1346 (1646)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

27 CZERWCA 2020

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

í Workers’ Comp IME – str. 5 í Kampania na finiszu. Duda w Waszyngtonie – str. 6 í Marsz, marsz Polonia – str. 8-9 í W najd³u¿szy dzieñ w roku – str. 12 í Wielonarz¹dowy zespó³ zapalny u dzieci – str. 16 FOT. JAKUB SZYMCZUK / KPRP

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

Tomasz Bagnowski

UE zabroni wjazdu Amerykanom? Granice 27 krajów Unii Europejskiej wkrótce maj¹ zostaæ otwarte. Amerykanie póki co maj¹ nie byæ wpuszczani. w poruszaniu siê i funkcjonowaniu biznesów. Najbardziej drastycznie liczba chorych roœnie w Teksasie, Arizonie i na Florydzie. W tym ostatnim stanie, który ma stosunkowo wysok¹ liczbê mieszkañców powy¿ej 65 roku ¿ycia jest to szczególnie niebezpieczne, bo jak wiemy, najstarsi zaatakowani koronawirusem umieraj¹ najczêœciej. W stanach, które jak np. Nowy Jork, czy New Jersey wprowadzi³y doœæ ostre kryteria kwarantanny, liczba chorych na razie maleje lub przynajmniej nie roœnie. Pytanie jednak jak bêd¹ wygl¹da³y te dane za kilka tygodni, kiedy widaæ bêdzie efekty powolnego wracania do normalnoœci. Wykluczenie Amerykanów z mo¿liwoœci swobodnego przekraczania granic Unii Europejskiej mia³oby daleko id¹ce konsekwencje nie tylko dla biznesu, co oczywiste, ale równie¿ dla presti¿u Stanów Zjednoczonych na œwiecie. By³by to najbardziej namacalny dowód na to, ¿e USA, kraj teoretycznie najbogatszy, nie potrafi³ zadbaæ o bezpieczeñstwo swoich obywateli, nie tylko w stopniu podobnym do tego jak inne kraje rozwiniête, ale nawet jak pañstwa du¿o biedniejsze. Dla przyk³adu Chiñczycy, gdzie epidemia mia³a swój pocz¹tek bêd¹ mogli jeŸdziæ do UE bez problemów, bo kraj ten wirusa doœæ szybko opanowa³. í7

FOT. PETER HVIZDAK

Unia Europejska opracowuje listê krajów, których obywatele bêd¹ mogli podró¿owaæ do wspólnoty bez przeszkód od 1 lipca, kiedy granice zamkniête z powodu pandemii koronawirusa ponownie bêd¹ otwarte. Na wstêpnej liœcie, do której dotar³ „New York Times”, nie ma obywateli Stanów Zjednoczonych. Jeœli lista w tym kszta³cie bêdzie ostateczne przyjêta przez w³adze Unii Europejskiej Amerykanie, podobnie jak np. obywatele Brazylii i kilku innych krajów Ameryki Po³udniowej oraz Rosji, nie bêd¹ wpuszczani. Powód? Stany Zjednoczone nie potrafi³y poradziæ sobie z poskromieniem epidemii. Wspólnota kwalifikuje kraje, dla których granice bêd¹ otwarte wed³ug ró¿nych kryteriów. Podstawowym jest liczba nowych przypadków zachorowañ w ci¹gu ostatnich 14 dni na sto tysiêcy mieszkañców. W krajach Unii Europejskiej jest to aktualnie 16. W USA wspó³czynnik nowych zachorowañ jest o wiele wy¿szy, obecnie wynosi 107 nowych zachorowañ na sto tysiêcy mieszkañców. W Brazylii jest jeszcze gorzej, 190 przypadków na sto tys, a w Rosji 80. W USA mamy aktualnie do czynienia ze wzrostem, a nie jak w Unii Europejskiej i innych krajach rozwiniêtych, spadkiem zachorowañ. Wzrost notuj¹ przede wszystkim te stany, które mocno par³y do zakoñczenia ograniczeñ

u

Pomnik Krzysztofa Kolumba w New Heaven.

u

Prezydenci Andrzej Duda i Donald Trump, podczas spotkania w Bia³ym Domu.

Stop anarchii! Próba obalenia pomnika Kolumba w New Heaven, stolicy stanu Connecticut, w œrodê 24 czerwca by³a kolejnym aktem wandalizmu wobec dziesi¹tków innych pomników. W ca³ej Ameryce rozlewa siê fala zmiany przemoc¹ wspó³czesnoœci i przesz³oœci. S³uszne protesty przeciw policyjnemu zabójstwu George Floyda doprowadzi³y do zbójeckiech rozruchów pod mask¹ spo³ecznego aktywizmu – stwierdza artyku³ redakcyjny „Commentary” wp³ywowego miesiêcznika opinii. Miasto za miastem podlega wstrz¹som. Uzbrojeni aktywiœci zajêli teren w œrodku Seattle z b³ogos³awieñstwem lokalnych w³adz. W Minneapolis i innych miastach trwa kampania os³abiania i usuwania policji. W Kentacky gubernator obieca³ darmow¹ opiekê lekarsk¹ tylko jednej grupie rasowej. W sektorze prywatnym korporacje takie jak Uber Eats aprobuj¹ dyskryminacjê rasow¹ bia³ych pracowników. A wszystko to chwal¹ media g³ównego nurtu. T³um zwolenników sprawiedliwoœci spo³ecznej nie godzi siê na wolnoœæ s³owa, co dzieñ znajduje nowe „herezje“ i rujnuje ¿ycie ka¿dego, kto lekkomyœlnie je wyrazi³. Wymusza siê wyznania winy, a zakazy jêzykowe (poprawnoœæ polityczna) s¹ na porz¹dku

dnia. Poezjê, prozê, filmy, widowiska telewizyjne, w tym kreskówki dla dzieci, gdzie dostrze¿ono œlady domniemanego rasizmu, usuwa siê z bie¿¹cego obiegu i z historii. Opinii publicznej wmusza siê groteskow¹ wersjê historii amerykañskiej. Nowe podrêczniki i programy nauczania opowiadaj¹ o beznadziejnej Ameryce – za³o¿onej nie na obietnicy wolnoœci, ale niewolnictwa. Jakby kraj nie uczyni³ wielkiego postêpu w wyrównaniu krzywd rasowych. Mot³och si³¹ upolitycznia ka¿dy aspekt amerykañskiego ¿ycia. Chce zniszczyæ kraj, jaki znamy i zast¹piæ go nowym. Ma to byæ anty-Ameryka, gdzie przemoc wypiera s³owa, policja myœli zastêpuje dotychczasow¹ policjê a wolna prasa ustêpuje sieci propagandy. Szacunek nale¿ny obywatelom ma byæ zast¹piony uleg³oœci¹ wobec mot³ochu. Bêdziemy broniæ najbardziej majestatycznego osi¹gniêcia rodzaju ludzkiego, jakim s¹ Stany Zjednoczone Ameryki – deklaruje artyku³ redakcyjny „Commentary, pod którym mo¿emy siê podpisaæ.

KK


2

KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

www.kurierplus.com


KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

www.kurierplus.com

3

Drodzy Czytelnicy Wszyscy têsknimy za normalnoœci¹, ale pandemia zwi¹zana z koronawirusem tylko pozornie zdaje siê wygasaæ. Ka¿dego dnia s³yszymy o nowych ogniskach zachorowañ. Zachêcam do uwa¿nego czytania og³oszeñ, które w Kurierze Plus zamieszcza miato i stan Nowy Jork. Informuj¹ one o bezp³atnych testach na obecnoœæ wirusa w organiŸmie (strona 10) i opiece nad zaka¿onymi, pomocy ¿ywnoœciowej, dotycz¹cej wszystkich, którzy jej potrzebuj¹, bez wzglêdu na status imigracyjny i mo¿liwoœci finansowe (strona 13), o wielonarz¹dowym zespole zapalnym u dzieci i jego objawach – choroba jest zwi¹zana z Covid -19 (strona 16). Dzielmy siê tymi informacjami z rodzin¹, przyjació³mi i s¹siadami... dla wielu osób mog¹ okazaæ siê bezcenne. Stosujmy siê do dobrze znanych zaleceñ; noszenia maseczek i zachowywania dystansu spo³ecznego. Pamiêtajmy, ¿e w najwiêkszym niebezpieczeñstwie s¹ osoby starsze i te, które z ró¿nych powodów, maj¹ obni¿on¹ odpornoœæ. * Po krótkiej przerwie przypomina o sobie Powszechny Spis Ludnoœci – Census 2020. Wype³nijmy prosty kwestionariusz, dajmy siê policzyæ. To na podstawie spisu bêd¹ przyznawane pieni¹dze m.in. na szko³y, drogi, komunikacjê i s³u¿bê zdrowia (strona 15). * Redaktor Andrzej Józef D¹browki, od 25 lat zwi¹zany z Kurierem, jak sam informuje napisa³ 800 odcinków „Kartek z przemijania”. Rekord! Kartki, to ciesz¹cy siê du¿ym zainteresowaniem i sympati¹ wielu czytelników, cykl opisuj¹cy wspó³czesnoœæ i odwo³uj¹cy siê do przesz³oœci; utrzymany w gawêdziarskim tonie, powa¿ny i ¿artobliwy, koj¹cy i dra¿ni¹cy – zmienny jak jego Autor. Nie zawsze zgadzam siê z jego pogl¹dami, ale z perspektywy 25letniej wsó³pracy mogê z przekonaniem powidzieæ – Dobrze, ¿e z nami jesteœ, Andrzeju. Zofia K³opotowska

Jesteœmy "Jesteœmy" - tak zatytu³owali swoj¹ pierwsz¹, wirtualn¹ wystawê, artyœci zaprzyjaŸnieni z Kurierem Plus. Wczeœniej wielokrotnie wystawiali swoje prace w naszej galerii. Teraz musz¹ siê stosowaæ do zasad, które narzuci³ œwiatu koronawirus, ale ci¹gle maluj¹, rysuj¹, fotografuj¹.

Uchylamy drzwi ich wirtualnych pracowni. Zapraszamy: ogl¹dajcie, prze¿ywajcie, komentujcie: https://youtu.be/g2JmG5cIfUU a tak¿e na kurierplus.com Pomys³odawc¹ i kuratorem wystawy jest Janusz Skowron. ZDJÊCIA JAKUB SZYMCZUK / KPRP

Prezydent Andrzej Duda w Waszyngtonie

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

dyrektor artystyczny Marek Rygielski

sta³a wspó³praca

Maria Bielski, Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Ma³gorzata Ka³u¿a, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

korespondenci z Polski Jan Ró¿y³³o

fotografia

Zosia ¯eleska-Bobrowski

wydawcy

John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

4

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Ks. Ryszard Koper

Krzy¿ dla ciebie Jezus powiedzia³ do swoich aposto³ów: „Kto kocha ojca lub matkê bardziej ni¿ Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkê bardziej ni¿ Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzy¿a, a idzie za Mn¹, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleŸæ swe ¿ycie, straci je, a kto straci swe ¿ycie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie pos³a³. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodê proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodê sprawiedliwego otrzyma” (Mt 10, 37-41)

Najbardziej znany na œwiecie krzy¿

stoi na Golgocie w Jerozolimie, w miejscu krzy¿a, na którym umiera³ Chrystus. Najczêœciej do tego krzy¿a zd¹¿amy Drog¹ Krzy¿ow¹, któr¹ wed³ug tradycji szed³ Chrystus z krzy¿em na ramionach. Stacje drogi krzy¿owej mówi¹ o cierpieniu Chrystusa, które w naszym prze¿ywaniu tajemnicy paschalnej wysuwa siê nieraz na pierwsze miejsce. Zjednoczeni z cierpieniem Chrystusa klêkamy na wzgórzu Golgoty i dotykamy miejsca, gdzie sta³ krzy¿ Chrystusa. Cierpienie Chrystusa nie jest najwa¿niejsze w tej tajemnicy. Chrystus nie dŸwiga³ krzy¿a dla samego cierpienia. To ogromne cierpienie by³o znakiem nieogarnionej mi³oœci, któr¹ Bóg nas obdarzy³ w dziele zbawienia. Cierpienie œmierci na Golgocie kontrastuje z nadzwyczajn¹ radoœci¹ zwyciêstwa, które emanuje z pustego grobu Jezusa nieopodal Golgoty. Dlatego na krzy¿, który staje siê naszym udzia³em w krzy¿u Chrystusa patrzymy przez pryzmat bezgranicznej mi³oœci, bo jak mówi Chrystus nie ma wiêkszej mi³oœci jak oddaæ swoje ¿ycie za bliŸniego. Cz³owiek wype³niony tak piêkn¹ mi³oœci¹ jest szczêœliwy niezale¿nie od tego jak¹ cenê cierpienia trzeba za ni¹ zap³aciæ. Na cierpienie krzy¿a patrzymy tak¿e przez pryzmat najwspanialszego zwyciêstwa, a takim jest zwyciêstwo nad grzechem i œmierci¹. Gdy walczymy o takie zwyciêstwo, to cena cierpienia tak¿e schodzi na drugi plan.

N

ajpe³niej tajemnicê krzy¿a widzimy w krzy¿ach cmentarnych, które ukazuj¹ mi³oœæ jaœniej¹c¹ pe³n¹ gam¹ kolorów

zmartwychwstania, w której s¹ tak¿e ciemniejsze barwy cierpienia, ukazuj¹ce g³êbiê naszego ziemskiego ¿ycia. O tej tajemnicy przypominaj¹ nam, krzy¿yki które nosimy na szyi, i które na ró¿ny sposób wpisuj¹ siê w pejza¿ naszego ¿ycia. Bardzo wymowne w tym wzglêdzie jest Wzgórze Krzy¿y po³o¿one w pobli¿u Szawli na Litwie. Miejsce to zwane jest Gór¹ Krzy¿y, Gór¹ Mod³ów, Gór¹ Zamkow¹ lub Gór¹ Œwiêt¹. Przekazy g³osz¹, ¿e w 1430r. postawiono tutaj kapliczkê i wielki krzy¿, które mia³y upamiêtniaæ fakt przyjêcia przez ¯mudzinów chrztu. Od tego wydarzenia miejscowa ludnoœæ zaczê³a stawiaæ tam i w innych miejscach drewniane krzy¿e, które by³y wyznaniem wiary i symbolem cierpienia, które w Chrystusie zapowiada zwyciêstwo. Po powstaniu listopadowym oraz styczniowym, a wiêc po roku 1831 i 1863, na Górze Krzy¿y potajemnie chowano uczestników tych niepodleg³oœciowych zrywów a na ich mogi³ach umieszczano krzy¿e. PóŸniej stawiano je równie¿ poleg³ym w niewiadomych okolicznoœciach a tak¿e zes³anym na Sybir. W³adza sowiecka stara³a siê wszelkimi sposobami unicestwiæ to miejsce pamiêci. Jednak to siê nie uda³o. Szacuje siê, ¿e obecnie na Górze znajduje siê oko³o 150 tysiêcy krzy¿y. Nadal stawiaj¹ je pielgrzymi z Litwy i z ca³ego œwiata. Tam w czasie mszy œw. Jan Pawe³ II powiedzia³ miêdzy innymi: „Przychodzimy tu – na Wzgórze Krzy¿y – aby przypomnieæ wszystkich synów i córki waszej ziemi, na których tak¿e wydawano wyroki, których skazywano na wiêzienia, na ³agry, na Sybir czy na Ko³ymê – na œmieræ. Skazywano niewinnych. Rozpêta³a siê

wtedy nad wasz¹ ojczyzn¹ straszliwa machina totalitarnej przemocy. Machina systemu, który depta³ i poni¿a³ cz³owieka. Ci, którzy pozostali przy ¿yciu, którzy prze¿yli zgrozê przemocy i œmierci, wiedzieli, ¿e oto odnawia siê i dope³nia na ich oczach, poœród ich rodaków i rodzin to, co dokona³o siê na Golgocie. W ten sposób dramat krzy¿a prze¿ywany by³ przez wielu waszych rodaków. Dla nich Chrystus ukrzy¿owany stanowi³ bezcenne Ÿród³o si³y ducha w momencie zes³ania i wyroku œmierci. Sam Chrystus zapewnia nas o tym, ¿e w Jego krzy¿u na Golgocie otwiera siê horyzont ¿ycia wiecznego dla œwiata, dla cz³owieka ¿yj¹cego w tym œwiecie, a zarazem poddanego koniecznoœci umierania. Sam Chrystus nas o tym zapewnia³, gdy mówi³: Tak Bóg umi³owa³ œwiat, ¿e Syna swego Jednorodzonego da³, aby ka¿dy, kto w Niego wierzy, nie zgin¹³, ale mia³ ¿ycie wieczne” oto synowie i córki waszej ziemi przynosili na to wzgórze krzy¿e – podobne do tego krzy¿a z Golgoty, na którym umar³ Odkupiciel. Wyznawali w ten sposób pewnoœæ swej wiary, ¿e ci ich bracia i siostry, którzy pomarli – a raczej zostali uœmierceni na ró¿ne sposoby – maj¹ ¿ycie wieczne”. Ponad œmiercionoœn¹ nienawiœci¹, jaka rozpêta³a siê równie¿ na naszym europejskim kontynencie – jest mi³oœæ. Jest to ta mi³oœæ, jak¹ Bóg umi³owa³ œwiat w Chrystusie ukrzy¿owanym i zmartwychwsta³ym. Krzy¿ jest znakiem tej mi³oœci. Krzy¿ jest znakiem ¿ycia wiecznego w Bogu”.

W

tych krzy¿ach zwi¹zanych z cierpieniem tak ³atwo dopatrzyæ siê zwi¹zków z krzy¿em Chrystusa. Przybie-

raj¹ one tak¿e w naszym ¿yciu inn¹ formê, gdzie bardziej widaæ mi³oœæ ni¿ cierpienie. Oto jeden z takich przyk³adów, który wydarzy³ siê w czasie pandemii koronawirusa w Nowym Jorku. Gubernator tego stanu Andrew Cuomo informowa³ w mediach o sytuacji jaka panuje w Nowym Jorku, wskazuj¹c co nale¿y robiæ w czasie tego kryzysu. Te konferencje sta³y siê tak popularne, ¿e by³y transmitowane w telewizji na ca³e Stany Zjednoczone. W czasie konferencji 24 kwietnia, po zdaniu relacji o stanie pandemii w Nowym Jorku, gubernator przeczyta³ list, który otrzyma³ od emerytowanego rolnika. „Drogi panie Cuomo. „Nie jestem pewien czy kiedykolwiek przeczyta pan ten list, bo jest pan teraz bardzo zajêty zmagaj¹c siê z niewiarygodna katastrof¹, która dotknê³a nasz kraj. Prze¿ywamy ogromny kryzys, co do tego nie ma w¹tpliwoœci. Jestem emerytowanym rolnikiem w pó³nocno-wschodniej czêœci Kansas. ¯ona ma tylko jedno p³uco, a do tego dochodzi cukrzyca. Oboje jesteœmy ju¿ po siedemdziesi¹tce i szczerze siê jej boimy. Wraz z listem przesy³am jedn¹ maskê N95 z czasów, gdy prowadzi³em farmê. Nigdy nie by³a u¿ywana. Proszê przekazaæ j¹ pielêgniarce lub lekarzowi w swoim stanie. Zachowa³em cztery maski dla mojej najbli¿szej rodziny. Z powa¿aniem, Dennis i Sharon Ruhnke.” Wzruszony gubernator powiedzia³: „Rolnik w Kansas, którego ¿ona ma jedno p³uco i cukrzycê, ma piêæ masek. Wysy³a jedn¹ z nich dla lekarza lub pielêgniarki, cztery zatrzyma³ dla rodziny. Jakie ogromne piêkno jest w drugim cz³owieku. Jak piêkna jest bezinteresownoœæ i ofiarnoœæ. „Ta mi³oœæ, odwaga, hojnoœæ ducha sprawiaj¹, ¿e ten kraj jest piêkny, ¿e jego mieszkañcy s¹ piêkni. Hojnoœæ i ofiarnoœæ takich ludzi rekompensuje wszelk¹ brzydotê, która widzimy”.

T

akiego piêkna jest w Nowym Jorku wiele. W czasie pandemii tak wielu woluntariuszy przygotowywa³o paczki dla potrzebuj¹cych i dostarcza³o do domów osób potrzebuj¹cych. Bardzo czêsto byli to ludzie samotni, pozbawieni œrodków do ¿ycia. Nikt o nich nie pamiêta³. Gdy odbierali paczkê, niejednokrotnie p³akali ze wzruszenia. Ktoœ o nich pamiêta³ i przyszed³ z pomoc¹ w potrzebie. Woluntariusze poœwiêcali swój czas, swoje pieni¹dze i nara¿ali ¿ycie. Czy¿ mo¿e byæ piêkniejszy przyk³ad dŸwigania swojego krzy¿a i krzy¿a bliŸnich razem z Chrystusem? m

Zapraszamy na stronê Autora: www.ryszardkoper.com.pl


KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

www.kurierplus.com

Istnieje piêæ elementów, na które poszkodowany pracownik powinien zwróciæ uwagê podczas brania udzia³u w komisji lekarskiej Workers’ Comp (IME). Znajomoœæ tych kluczowych czynników pomo¿e poszkodowanemu unikn¹æ zak³óceñ i przerwania leczenia oraz wyp³aty utraconych zarobków. UWA¯NIE ODPOWIADAJ NA WSZYSTKIE PYTANIA PODCZAS WORKERS’ COMP IME Po pierwsze, poszkodowany pracownik powinien uwa¿nie odpowiadaæ na wszystkie pytania zadane podczas Workers’ Comp IME. Jedn¹ z taktyk stosowanych przez ubezpieczycieli jest tworzenie niespójnoœci podczas komisji lekarskich w celu wniesienia zarzutu oszustwa. Ubezpieczyciel zazwyczaj skupia siê na wczeœniejszych wypadkach. Nêka, myli, wprowadza w zak³opotanie poszkodowanego pracownika. Ubezpieczyciel chêtnie wykorzysta niespójne oœwiadczenia poszkodowanego z³o¿one podczas komisji IME w celu poparcia zarzutu oszustwa. Dla przyk³adu, ubezpieczyciel mo¿e wiedzieæ, ¿e poszkodowany dozna³ wczeœniej wypadku samochodowego. Informacje te s¹ publicznie dostêpne. Jeœli raport lekarza IME stwierdza, ¿e pracownik nie zg³osi³ wczeœniej ¿adnych wypadków czy obra¿eñ podczas badania, ubezpieczyciel zg³osi to jako oszustwo. Bêdzie to argument dla poparcia ¿¹dania, aby wszystkie przesz³e i przysz³e œwiadczenia pieniê¿ne z roszczenia zosta³y utracone z powodu „fa³szywego oœwiadczenia” pracownika i zamiaru oszukiwania. UNIKAJ WYPE£NIANIA KWESTIONARIUSZY PODCZAS IME Po drugie, poszkodowany powinien unikaæ wype³niania jakichkolwiek kwestionariuszy podczas komisji lekarskiej. Wiêkszoœæ lekarzy przeprowadzaj¹cych Workers’ Comp IME prosi poszkodowanych pracowników o wype³nienie pisemnego kwestionariusza podczas badania. Zawieraj¹ one pytania dotycz¹ce historii leczenia, objawów, urazów cia³a i zdolnoœci fizycznych. Kwestionariusz równie¿ ma na celu znalezienie odpowiedzi na py-

5

Workers’ Comp IME wsze podaæ dowód powodu nieobecnoœci – w formie listu lub notatki.

tanie, czy poszkodowany dozna³ kiedykolwiek wczeœniej innego urazu. Sformu³owania zawarte w tych kwestionariuszach czêsto s¹ myl¹ce i niejasne. Poszkodowani NIE musz¹ wype³niaæ kwestionariuszy podczas komisji IME. Musz¹ jednak zawsze odpowiedzieæ na wszystkie pytania zadane ustnie podczas badania. W praktyce, wype³nienie kwestionariusza nie przynosi korzyœci poszkodowanemu. Pozwala jedynie ubezpieczycielowi na skorzystanie z odpowiedzi udzielonych przez poszkodowanego na myl¹ce i Ÿle sformu³owane pytania lekarzy, jako podstawê do zg³oszenia oszustwa. Niewielki b³¹d w dokumentacji mo¿e byæ podstaw¹ do zarzutu oszustwa. NIEPOJAWIENIE SIÊ NA WORKERS’ COMP IME MO¯E SKUTKOWAÆ ZAWIESZENIEM BENEFITÓW Po trzecie, jeœli poszkodowany pracownik nie mo¿e pojawiæ siê na komisji lekarskiej, musi o tym powiadomiæ ubezpieczyciela. Niewziêcie udzia³u w IME mo¿e prowadziæ do zawieszenia œwiadczeñ finansowych. Poszkodowany mo¿e jednak¿e usprawiedliwiæ swoje niepojawienie siê. Jeœli pracownik przedstawi uzasadnion¹ wymówkê, wniosek ubezpieczyciela o zawieszenie benefitów z powodu niepojawienia siê na komisji lekarskiej zostanie odrzucony. Koniecznym jest, aby za-

Chcê ci powiedzieæ...

POSZKODOWANY PRACOWNIK MA PRAWO NAGRYWAÆ WORKERS’ COMP IME Na koniec, ka¿dy poszkodowany ma prawo do nagrywania swojej komisji lekarskiej. W tym celu, powinien on przyprowadziæ ze sob¹ osobê w wieku powy¿ej 18-stu lat, która jest kompetentna do sk³adania zeznañ dotycz¹cych badania lekarskiego i nagrania. Rada Workers’ Compensation mo¿e wezwaæ tê osobê do z³o¿enia zeznañ podczas rozprawy. Lekarz IME mo¿e równie¿ nagrywaæ badanie. Jednak¿e, musi on odpowiednio wczeœniej poinformowaæ o tym poszkodowanego. Adwokaci pracuj¹cy w The Platta Law Firm znaj¹ taktyki stosowane przez ubez-

Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu, który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie, w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ.

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, NY, NY 10004 www.plattalaw.com tel. 212 – 514 – 5100

122 Nassau Avenue, Brooklyn, New York 11222 tel. (718) 349-2300, fax: (718) 349-2332 e-mail: joannagwozdzlaw@gmail.com

Ojciec Pawe³ Bielecki

NIE UCIEKAJ Uciekamy przed wybaczeniem, bo boimy siê, ¿e to bêdzie wymagaæ jeszcze wiêkszej pracy nad nasz¹ niecierpliwoœci¹. Uciekamy przed spotkaniem z Bogiem bo boimy siê, ¿e zapyta nas czy mamy siê dobrze? Uciekamy przed pytaniami o nasz¹ duszê bo boimy siê, ¿e nagle siê oka¿e, ¿e ju¿ dawno przestaliœmy ¯YÆ. Uciekamy przed modlitw¹, zak³adaj¹c, ¿e Bóg i tak wszystko wie. On wie, ale czy Ty wiesz jaki œwiat Ciê interesuje? A w jaki œwiat uciekasz? Uciekamy przed przyjació³mi, bo s¹ zbyt wymagaj¹cy i chc¹ naszego rozwoju. Uciekamy przed œwiat³em z góry, bo w naszych ciemnoœciach liczy siê tylko nasze JA, samolubne i gniewne JA. Uciekamy przed uzdrowieniem duszy bo przyzwyczailiœmy siê narzekaæ jak bardzo jest nam Ÿle. Uciekamy przed nadziej¹, rozpacz nie wymaga wiele, tylko tak jak bakteria potrzebuje „domu”, czyli CIEBIE. Uciekamy przed ewangeli¹ bo w niej za du¿o cudów, a my nie mamy czasu na cud. Z przeciêtnoœci¹ nam ³atwiej. Uciekamy przed ¯YCIEM z Bogiem bo WEGETACJA ze z³em to nasze przyzwyczajenie. Jak d³ugo bêdziesz uciekaæ? Dziœ powiedz dobremu Bogu, ZATRZYMAJ MNIE BO¯E. Trzymaj siê dzielnie kimkolwiek jesteœ Drogi Czytelniku!

PAMIÊTAJ, ¯E LEKARZ NA KOMISJI NIE JEST TWOIM PRZYJACIELEM Po czwarte, poszkodowany musi pamiêtaæ, ¿e lekarze przeprowadzaj¹cy komisje IME nie s¹ po jego stronie. S¹ oni zatrudnieni przez ubezpieczyciela, który wykorzystaje raport napisany przez owego lekarza w celu zmniejszenia otrzymywanych œwiadczeñ oraz odrzucenia wniosków o koniecznoœci dalszego leczenia. Nale¿y pamiêtaæ, ¿e poszkodowany nie powinien przynosiæ na badanie lekarskie ¿adnej dokumentacji medycznej. Jest to obowi¹zkiem ubezpieczyciela, aby dostarczy³ on lekarzowi przeprowadzaj¹cemu IME dokumentacje.

pieczycieli w celu obni¿enia wysokoœci œwiadczeñ. Komisje lekarskie s¹ tylko jednym z narzêdzi. Zawsze walczymy o naszych klientów podczas spotkañ przed Rad¹ Worker’s Compensation. Ponadto, wdro¿yliœmy strategie, które maj¹ na celu ograniczenie problemów wynikaj¹cych z uczestnictwa w komisjach. Naszym klientom, zawsze podczas Workers’ Comp IME towarzyszy jeden z naszych prywatnych detektywów, który dokumentuje badanie. m

m

Z powodu epidemii Covid-19, kancelaria jest chwilowo zamkniêta. Nasze biuro dzia³a teraz wirtualnie. Bardzo proszê o kontakt pod numer (718) 349-2300 aby umówiæ siê na bezp³atn¹ konsultacjê w celu omówienia Pañstwa sprawy. NIE POZWÓL, aby Twój maj¹tek przej¹³ dom starców, by Twoi najbli¿si byli pozbawieni spadku. NIE DOPUŒÆ, aby Twoje niepe³nosprawne dziecko straci³o œwiadczenia socjalne. PORADY W ZAKRESIE: v v v v v v v v

TESTAMENTY TRUSTS HOME CARE MEDICAID NURSING HOME MEDICAID POWER OF ATTORNEY HEALTH CARE PROXY PRAWO SPADKOWE NIERUCHOMOŒCI


KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

6

Widziane z Providence...

Kazimierz Wierzbicki

Kampania na finiszu. Duda w Waszyngtonie. dziêki inicjatywie samych polityków, którzy zwracali uwagê, ¿e istniej¹ wa¿niejsze problemy ni¿ religia w szko³ach. Prezydent Andrzej Duda, walcz¹cy o reelekcjê z poparciem PiS powiedzia³, ¿e euro nale¿y przyj¹æ, gdy „bêdzie to w interesie Polaków”. Przekonywa³, ¿e trzeba rozwa¿yæ za i przeciw i podj¹æ decyzjê, gdy Polacy bêd¹ zamo¿nym spo³eczeñstwem. Rafa³ Trzaskowski utrzymywa³, ¿e polskim rodzinom zagra¿a dzisiaj brak ¿³obków, brak mo¿liwoœci sprawnego powrotu do pracy po urlopie macierzyñskim oraz wykluczenie komunikacyjne, które dotyka 14 milionów Polaków. Kandydat Koalicji Obywatelskiej doda³, ¿e „dzisiaj trzeba walczyæ o ka¿de miejsce pracy”. Robert Biedroñ obiecywa³ budowê miliona dostêpnych, tanich mieszkañ na wynajem. Zapowiadzia³ te¿ wprowadzenie gwarantowanej emerytury minimalnej, na poziomie co najmniej 1600 z³. W³adys³aw Kosiniak-Kamysz (PSL) oceni³, ¿e dyskusja powinna toczyæ siê wokó³ spadku produkcji i sprzeda¿y, a nie tematu euro. Zaproponowa³ wprowadzenie dobrowolnej sk³adki ZUS dla przedsiêbiorstw. Natomiast Krzysztof Bosak w swoim programie wyborczym podkreœlil znaczenie wolnoœci gospodarczej i konkurencji rynkowej i zapowiadzia³ „radykalne uproszczenie” ca³ego prawa gospodarczego. Wiêkszoœæ komentarzy po debacie ocenia wystêp prezydenta Dudy jako przyzwoity ale nie b³yszcz¹cy. Kandydat PiS-u utrzyma³ sw¹ pozycjê i nie da³ siê sprowokowaæ. Na wezwanie Roberta Biedronia do prze-

prosin za krytyczne uwagi o ruchu LGBT Duda odpowiedzia³, ¿e zaprasza³ swego konkurenta wraz z jego matk¹ do Pa³acu Prezydenckiego na rozmowy o sytuacji mniejszoœci seksualnych w Polsce. Z zaproszenia tego kandydat Lewicy nie skorzysta³. Wielu komentatorów podkreœla niezbyt udany wystêp Rafa³a Trzaskowskiego. Kandydat KO sprawia³ wra¿enie spiêtego i agresywnego. Mówi siê, ¿e straci³ œwie¿oœæ nowego kandydata, która by³a widoczna na jego niedawnych wiecach. Trzaskowski zaliczy³ równie¿ ostatnio powa¿n¹ wpadkê. Stwierdzi³ mianowicie, ¿e nie g³osowa³ cztery lata temu przeciwko ustawie o obni¿eniu wieku emerytalnego, poniewa¿ nie by³ ju¿ wtedy pos³em. Okaza³o siê jednak, ¿e prezydent stolicy ma problemy z pamiêci¹. Wkrótce sam siê przyzna³, ¿e pope³ni³ b³¹d. By³ pos³em i g³osowa³ przeciwko wspomnianej ustawie. Wed³ug niektórych opinii dobrze wypadli w debacie Szymon Ho³ownia i Krzysztof Bosak. Ten pierwszy niew¹tpliwie wykorzysta³ swoje doœwiadczenie z d³ugoletniej pracy w telewizji. Zaprezentowa³ siê jako zdolny, b³yskotliwy mówca.

Tydzieñ na kolanie

raczej – tak ucz¹ Ojcowie Koœcio³a – ¿ywe Cia³o Chrystusa, prawda?

Najwa¿niejszym wydarzeniem ubieg³ego tygodnia by³a debata przedwyborcza zorganizowana przez Telewizjê Polsk¹. W spotkaniu transmitowanym w œrodê 17 czerwca wziê³o udzia³ 11 kandydatów na najwy¿szy urz¹d RP. Debata nie by³a zbyt ciekawa jak równie¿ nie wnios³a nic nowego do dyskusji przed wyborami prezydenckimi, które odbêd¹ siê 28 czerwca. Prawdopodobnie przyczyni³a siê do tego jej forma wyznaczona przez TVP. Uczestnicy mieli dok³adnie jedn¹ minutê do odpowiedzi na pytania, nie mogli zadawaæ pytañ swoim konkurentom ani im przerywaæ. Dyskusja zosta³a zdominowana przez tematy polaryzacyjne, takie jak ruch LGBT, pozycja Koœcio³a w kraju, itp. Prawie wszyscy kandydaci opowiedzieli siê przeciwko ma³¿eñstwom jednop³ciowym i adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Kilku popar³o jednak mo¿liwoœæ zalegalizowania zwi¹zków partnerskich osób tej samej p³ci. Kwestia nauki religii w szko³ach pañstwowych podzieli³a dyskutantów. Szereg z nich opowiedzia³o siê za rozdzia³em Koœcio³a i pañstwa i usuniêciem lekcji religii ze szkó³. Spoœród piêciu bloków tematycznych tylko jeden dotyczy³ gospodarki. Pretendenci do prezydenckiego fotela zostali zapytani, czy Polska powinna przyj¹æ euro. Poza tym jednym pytaniem, kwestie gospodarcze przewija³y siê tylko i wy³¹cznie

Poniedzia³ek Niepodrabialny Piotr Zaremba o sytuacji w polskim Koœciele katolickim, gdzie hierarchia zdaje siê ostatnio robiæ wszystko, aby przyspieszyæ proces dechrystianizacji. Poprzez obronê za wszelk¹ cen¹ „instytucji”, zamiast ws³uchanie siê w uwagi katolików, którym jeszcze zale¿y. Oddajmy g³os publicyœcie (pisane na ³amach tygodnik.polsatnews.pl – polecam!): „Ostatni film Sekielskich zosta³ nakrêcony z nieco innej perspektywy ni¿ pierwszy. Pomimo antyklerykalnych tyrad pokrzywdzonych, a trochê i autorów, dopuszczono tym razem do g³osu koœcielnych konserwatystów: Tomasza Terlikowskiego i ksiêdza Tadeusza IsakiewiczaZalewskiego. To nawet wzbudzi³o s³abo skrywane niezadowolenie czêœci lewicowych i liberalnych sojuszników Sekielskich. Wywody o homoseksualnym lobby w Koœciele kojarzy siê z wojn¹ ze œrodowiskiem LGBT. Ale zarazem to doda³o filmowi wiarygodnoœci w oczach wielu katolików. Mo¿e ich reakcja bêdzie szans¹ na oczyszczenie?” Ale tutaj Zaremba w¹tpi, bo reakcje biskupów wskazuj¹, ¿e „szanse na to s¹ s³abe. Koœció³ katolicki kiepsko siê reformu-

je od do³u. Reforma wymaga przebudowy na szczycie. Tworzenie ruchów œwieckich typu austriackiego Wir Sind Kirche to recepta raczej na rozbicie instytucji, przemianê jej w zbiór klubów dyskusyjnych, gdzie ostatecznie podwa¿y siê i dogmaty, i dotychczasowe zasady koœcielnego nauczania, na rzecz wybierania z wiary tego, co wygodne. Terlikowskiemu i ksiêdzu Isakowiczowi-Zalewskiemu nie o to przecie¿ chodzi. Mog³oby chodziæ liberalnym duchownym, ale oni coraz czêœciej Koœció³ po prostu opuszczaj¹. Szeregi katolików otwartych te¿ siê kurcz¹. £atwiej straciæ wiarê ni¿ szukaæ jej pogodzenia z zasadami liberalnego spo³eczeñstwa.” Przy kurialistach, biskupach kryj¹cych wszystko, w imiê „dobra Koœcio³a”, pozostanie grupa najwiêkszych koœcielnych twardzieli, wspieranych doœæ cynicznie, przez niektórych polityków i media. Wed³ug Zaremby – „uwa¿aj¹cych, ¿e da siê zag³uszyæ oskar¿enia propagand¹. Traktuj¹cych wspólnotê wiernych jak partiê polityczn¹, której broni siê za ka¿d¹ cenê. Ale jêzyk tej grupy staje siê tak¿e coraz mniej wiarygodny dla zwyk³ych wiernych. A biskup kaliski sam im nie pomaga. Bo odczarowuje Koœció³. To ju¿ nie jest zbiór tajemnic za spi¿ow¹ fasad¹. Wszystkie zostaje odkryte, w atmosferze awantury.” No w³aœnie, Koœció³ to nie korporacja, któr¹ nale¿y broniæ dla struktury, ale

www.kurierplus.com

* W œrodê, 24 czerwca prezydent Andrzej Duda przyby³ z oficjaln¹ wizyt¹ do amerykañskiej stolicy. „Bêdziemy mówili o wspó³pracy militarnej, gospodarczej, energetycznej i w zakresie telekomunikacji; bêdzie mowa równie¿ o wspólnych badaniach nad szczepionk¹ przeciwko koronawirusowi” – zapowiedzia³ polski prezydent.

Wtorek noc Przylatuje do Ameryki Prezydent Andrzej Duda. W œrodê spotkanie z prezydentem Trumpem. Miejmy nadziejê, ze bêd¹ podpisy pod zwiêkszeniem obecnoœci amerykañskiego wojska w Polsce i innymi ciekawymi wspólnymi projektami. Oby wspó³praca siê rozwija³a a Dudzie amerykañski woja¿ pomóg³ w reelekcji. Najlepiej, aby Duda wygra³ w pierwszej turze. Choæ to mo¿e nieosi¹galne, ale… byæ mo¿e jedyna szansa na wygran¹. Do tej pory by³em optymist¹ - teraz myœlê, ¿e mo¿e byæ ró¿nie. Wyros³o nowe pokolenie wyborców, na których nie dzia³a opowieœæ o „piêæset plus”. Nachalna propaganda mediów publicznych, zw³aszcza TVP, rozleniwienie dzia³aczy Dobrej Zmiany, którym za dobrze siê ¿yje, aby wysilaæ siê w kampanii, wreszcie czêœæ elektoratu, który dla zgrywy, na przekór mo¿e zag³osowaæ i… 12 lipca obudzimy siê z prezydentem RP Rafa³em Trzaskowskim. Wcale to nie takie niemo¿liwe. Zw³aszcza, ze subtelny przekaz dla wyborców jest: ci, co popieraj¹ Dudê, to ci gorsi, którym siê nie uda³o, a poparcie dla jego g³ównego rywala oznacza awans do grona Europejczyków, ludzi œwiat³ych, ludzi sukcesu. Kartka wyborcza jako mo¿liwoœæ zaliczenia siebie do elektoratu aspiruj¹cego, nawet promodernistycznego, z daleka od „zaœcianka”…

Andrzej Duda rozpocz¹³ swój pobyt w Waszyngtonie od z³o¿enia wieñca pod pomnikiem Tadeusza Koœciuszki, w pobli¿u Bia³ego Domu. Monument ten zosta³ ostatnio zwandalizowany przez demonstrantów z ruchu Black Lives Matter, którzy pokryli go ró¿nymi gorsz¹cymi napisami. Jak wiadomo Tadeusz Koœciuszko by³ zdecydowanym przeciwnikiem niewolnictwa a w czasie pobytu w Ameryce przekaza³ swoje fundusze na wykup czarnoskórych niewolników. W godzinach popo³udniowych Andrzej Duda odby³ rozmowê w cztery oczy z prezydentem Trumpem. Przed rozpoczêciem spotkania prezydent RP zaznaczy³, ¿e czuje siê zaszczycony bêd¹c pierwszym goœciem Bia³ego Domu od czasu wprowadzenia lockdownu zwi¹zanego z pandemi¹. Odpowiadaj¹c Donald Trump podkreœli³: „Dziêkujê za przybycie, to zaszczyt, ¿e prezydent Duda jest z nami. Nigdy nie mieliœmy lepszych relacji z Polsk¹ ni¿ teraz.” Po zakoñczeniu rozmów obydwaj prezydenci odbyli konferencjê prasow¹. Odpowiadaj¹c na pytanie o wycofaniu wojsk amerykañskich z Niemiec prezydent Trump powiedzia³, ¿e czêœæ tych wojsk znajdzie siê w Polsce. Andrzej Duda zaznaczy³, ¿e obecnoœæ jednostek amerykañskich nad Wis³¹ jest niezwykle wa¿na dla bezpieczeñstwa Polski. Prezydent RP przypomnia³ agresywne dzia³ania Rosji na Ukrainie i w Gruzji w ostatnich latach jak równie¿ zagro¿enie dla suwerennoœci Polski ze wschodu w XX wieku. Przy tej okazji wspomnia³ o setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej, w której Polacy zdo³ali obroniæ sw¹ niepodleg³oœæ przed nawa³¹ bolszewick¹. Jeden z polskich dziennikarzy zapyta³ o mo¿liwoœæ ponownej wizyty Donalda Trumpa w Polsce. Amerykañski prezydent wyrazi³ chêæ przyjazdu do Warszawy po listopadowych wyborach w USA. Przekaza³ równie¿ Andrzejowi Dudzie ¿yczenia sukcesu w nadchodz¹cych wyborach w Polsce. m

Œroda z rana Lato rzeczywiœcie zapowiada siê gor¹co. Protesty w wielkich miastach. Teraz g³ównie anarchiœci i zadymiarze, w du¿ej mierze burzymurki, które chc¹ uwalaæ pomniki i symbole, jakie napotkaj¹ na swojej drodze. Jakieœ totalne rozedrganie, histeria medialnych podawaczy emocji. Prezydent Trump, który zdaje siê traciæ poczucie rzeczywistoœci i kontroli. Wreszcie polityczna radykalizacja. W Nowym Jorku radykalna Lewica wziê³a siê na ostro w prawyborach za bardziej umiarkowanych kongresmenów z Partii Demokratycznej uznaj¹c, ¿e id¹ na pasku „korporacji”. Ale i Republikanów widaæ wkurzenie i otwarcie siê na nowe. Oto w super konserwatywnym okrêgu w Karolinie Pó³nocnej, sparali¿owany od pasa w dó³, 24letni Republikanin Madison Cawthorn pokona³ w prawyborach niemal trzy razy starsz¹ kandydatkê popieran¹ przez Donalda Trumpa. W sierpniu koñczy wymagane 25 lat, co oznacza, ¿e w listopadzie raczej na pewno zostanie wybrany do Izby Reprezentantów USA. Jeœli tak siê stanie, w styczniu zostanie najm³odszym kongresmanem. A do tego upa³y, koronawirus znów we wzroœcie, wiêcej przestêpczoœci (po ogólnokrajowym kopaniu policji nic dziwnego), gospodarka zdemolowana przez pandemiê, no i listopadowe wybory, które coraz bardziej wygl¹daj¹ na referendum nad Trumpem… Gor¹co, ch³odniej nie chce byæ i raczej szybko nie bêdzie.

Jeremi Zaborowski


KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

www.kurierplus.com

7

Kartki z przemijania Rozwarstwienie klasowe bia³ej i czarnej ludnoœci w Ameryce jest niemal takie samo, czy zatem mo¿na mówiæ, ¿e istnieje tu systemowy rasizm lub jakiœ utajniony aparat dyskryminacji? W amerykañskiej policji pracuje wielu czarnych, którzy tak¿e pope³niaj¹ tragiczne b³êdy w traktowaniu bia³ych, ale jakoœ wtedy nie mówi siê o ich rasizmie. W odwrotnych przypadkach oskar¿enie o rasizm pojawia siê natychmiast i rodzi protesty, do których jak na zawo³anie przy³¹czaj¹ siê rozbijacze szyb, rozkradacze sklepów i podpalacze samochodów. I jakoœ przedziwnie protestanci nie odcinaj¹ siê od nich. Obecne antyrasitowskie wyst¹pienia zdumiewaj¹ w sytuacji, kiedy poprzednim prezydentem kraju by³ przez dwie kadencje czarnoskóry polityk i kiedy czarnoskóre osoby nierzadko robi¹ rzeczywist¹ karierê w polityce, prawie i administracji. Czy mo¿na mówiæ o rasizmie bia³ych, kiedy tak wielu z nich wielbi czarnoskóre gwiazdy kina, muzyki, tañca i estrady? Oczywiœcie nie mo¿na nie dostrzegaæ wœród czêœci tych¿e bia³ych tzw. pe³zaj¹cego, czy podœwiadomego rasizmu, wynikaj¹cego z przeœwiadczenia, i¿ z racji domniemanego wiêkszego ilorazu inteligencji s¹ oni na wy¿szym etapie rozwoju. Z drugiej strony nie mo¿na zapominaæ, i¿ wiêkszoœæ Murzynów nie koñczy szkó³ œrednich i nie ma ¿adnego zawodu oraz, ¿e wiêkszoœæ przestêpców w Ameryce stanowi¹ w³aœnie czarni. Temat – rzeka, którego koñca nie widaæ. I jakakolwiek uzasadniona wypowiedŸ na ten temat bêdzie li tylko prawd¹ czêœciow¹. Trzeba te¿ zauwa¿yæ, ¿e antyrasistowskie manifestacje odbywaj¹ siê na ca³ym œwiecie, przemieniaj¹c siê w ruch protestu na szersz¹ skalê. –„Black Lives Matter” („Czarne ¿ycie ma znaczenie”) zamienia siê w „Every Lives Matter” („Ka¿de ¿ycie ma znaczenie”). ZaprzyjaŸniony psycholog twierdzi, ¿e u ich pod³o¿a s¹ tak¿e skutki pandemii i wynikaj¹cych z nich sytuacji rzutuj¹cych na ¿ycie milionów ludzi. Mo¿e zatem domniemany, czy te¿ rzeczywisty, rasizm jest pretekstem do wyst¹pieñ o znacznie szerszym charakterze? Setki m³odych ludzi, których obserwujê w Nowym Jorku podczas wieców i marszów protestacyjnych, sprawia na mnie wra¿enie osób najg³êbiej przekonanych, i¿ manifestuj¹ w s³usznej sprawie. Nie jestem jednak pewien, czy rzeczywiœcie znaj¹ problem, albowiem rzetelna wiedza nie jest dziœ ani w modzie, ani w cenie.

$

W Nowym Jorku by³em czterokrotnie napadniêty i obrabowany przez Murzynów. Raz ledwie uszed³em z ¿y-

Andrzej Józef D¹browski

ciem. By³ to ewidentny cud. Utraci³em wówczas dziennik z zapiskami z lat 1988 – 91. Szuka³em go przez kilka dni po okolicznych œmietnikach, ale bezskutecznie. Szuka³em tak¿e wœród przedmiotów porzuconych w okolicznych parkach, ale znajdowa³em tam g³ównie puste portfele, takie¿ portmonetki i wypatroszone damskie torebki. Znajdowa³em tak¿e okulary, zapewne zerwane z twarzy ofiarom napadów.

$

Miasto Nowy Jork podczas pandemii dba o osoby potrzebuj¹ce jedzenia. Codziennie widzê m³odych dostarczycieli darmowych posi³ków do mieszkañ lub na klatki schodowe. Bia³ych i czarnych. £adnie ubranych i uœmiechniêtych, i – jak wynika z rozmów z nimi – œwiadomych swojej humanitarnej misji. Niektórzy obdarowani dziel¹ siê tymi posi³kami z niezamo¿nymi s¹siadami. Bywa te¿, ¿e pude³ka z jedzeniem zanosz¹ bezdomnym do parków lub na przystanki autobusowe. Czasem i ja otrzymujê telefony z ró¿nych centrów pomocy z zapytaniem, czy czegoœ nie potrzebujê. Dowiadujê siê wtedy, ¿e jestem ju¿ seniorem i przys³uguje mi to, i owo. Tak, tak, seniorem! Nie czujê siê nim nic a nic. I zapewniam, ¿e jeszcze pochuliganiê. I to nie tylko na ³amach „Kuriera Plus”.

$

Cierpiê œledz¹c w mediach przedwyborcz¹ kampaniê prezydenck¹ w OjczyŸnie, bo bardzo chcia³bym, ¿eby brali w niej udzia³ najlepsi z najlepszych, czy jak kto woli – najm¹drzejsi z najm¹drzejszych. Tak jednak nie jest. Kultu m¹droœci nie ma w polityce, nie ma go te¿ w spo³eczeñstwie, zaœ ci najlepsi z najlepszych do polityki siê nie garn¹. Dzieje siê tak nie tylko w Polsce. Rz¹dy w rozwiniêtych krajach zachodnich nie s¹ lepsze. Popatrzmy chocia¿ na Francjê, czy Angliê. A i w Europie Œrodkowo-Wschodniej te¿ klasa rz¹dz¹ca nie jest najwy¿szej klasy. Przy okazji ponawiam pytanie, czy nie nale¿a³oby w Polsce wprowadziæ systemu prezydenckiego na mod³ê amerykañsk¹? Wybrany prezydent ³¹czy³by funkcjê premiera i najwy¿szego reprezentanta pañstwa, sam te¿ dobiera³by sobie ministrów poszczególnych resortów. Nie podlega³yby mu natomiast: Trybuna³ Stanu, Trybuna³ Konstytucyjny i S¹d Najwy¿szy. Rzecz jasna prezydent nie móg³by mieæ nad sob¹ naczelnika pañstwa tak, jak to siê dzia³o po Przewrocie Majowym i jak to siê w Polsce dzieje dzisiaj. Wiem, ¿e pisz¹c to nara¿am siê rzeszom kaczystów, ale trudno. Nie muszê siê wszystkim podobaæ. ¯eby siê im jeszcze bardziej naraziæ, wyznam ¿e jestem zwolennikiem pañstwa œwieckiego i prezydentury nie „wszystkich Polaków” a wszystkich obywateli lojal-

nych wobec Polski. Sejm zmniejszy³bym o po³owê i coraz powa¿niej zastanawiam siê nad koniecznoœci¹ istnienia Senatu.

$ $

Henryk Sienkiewicz – „Ogó³ nie umie powiedzieæ czego chce, ale wie czego nie chce”. Na ogó³ tak w³aœnie jest. Przedwyborcze wpisy internetowe s¹ najczêœciej przera¿aj¹ce. Ile¿ w nich nienawiœci! I to u zwolenników wszystkich kandydatów. Jak¿e czêsto towarzysz¹ rzekomej walce o przestrzeganie chrzeœcijañskich wartoœci! Nieustannie siê w nich „masakruje, nokautuje, mia¿d¿y i zaorywuje”. Przeciwnika nale¿y zniszczyæ a nie pokonaæ. W mediach s¹ ju¿ wszystkie chwyty dozwolone, nie wy³¹czaj¹c ewidentnych k³amstw.

$

Profesor Jan Miodek – „Jaka jest nasza codzienna polszczyzna? To, nad czym ubolewam i podkreœlam to jêzyk tramwajów, poci¹gów, Internetu, boisk, ale te¿ mediów i polityki. Wulgarny, agresywny i nienawistny. Inwektywy wesz³y do jêzyka publicznego i zadomowi³y siê w nim. Podobnie jak ¿argon m³odzie¿owy. Ju¿ nikogo nie gorszy kiedy gwiazdka mówi na koncercie, czy w czasie programu telewizyjnego „kochani, jesteœcie zajebiœci!”. Jak to okropnie brzmi, nie znoszê tego przymiotnika, bo fonetycznie jest dla mnie odra¿aj¹cy. Dawniej siê mówi³o „Polak Polakowi bratem”. Do¿yliœmy czasów, kiedy zapomniano o sensie tego powiedzenia. Nie mo¿na powiedzieæ czegoœ krytycznego, bo od razu cz³owiek staje siê wrogiem, którego trzeba obrzuciæ b³otem, zniszczyæ. Obrzuciæ tym tak zwanym hejtem. I w porównaniu z tym b³êdy typu „przysz³em” staj¹ siê b³ahostk¹”.

$

Wci¹¿ nie pojmujê, dlaczego wiêkszoœæ rodaków uporczywie mówi „w³anczam” i „wy³anczam” zamiast W£¥CZAM i WY£¥CZAM. Mo¿e ktoœ z nich mi to wyt³umaczy.

UE zabroni wjazdu Amerykanom? í1 Spójrzmy zreszt¹ na dane. Wed³ug statystyki prowadzonej przez Johns Hopkins University od pocz¹tku epidemii, liczba zachorowañ w Chinach nigdy nie przekroczy³a 85 tys. Liczba przypadków œmiertelnych to oko³o 4600. W Stanach Zjednoczonych tymczasem zachorowa³o ju¿ ponad 2 mln 300 tys. ludzi, a zmar³o ponad 120 tys. Nawet bior¹c pod uwagê fakt, ¿e chiñskie statystyki mog¹ byæ zani¿one, dane dotycz¹ce USA s¹ po prostu druzgoc¹ce. Sytuacja Ameryki wygl¹da jeszcze gorzej jeœli weŸmie siê pod uwagê inne liczby. O wiele wy¿sze bezrobocie

wywo³ane przez pandemiê ni¿ na przyk³ad w krajach Unii Europejskiej i rzecz dla USA specyficzna, czyli brak dostêpu do opieki zdrowotnej dla milionów osób, które pracê straci³y. W tej chwili skutków epidemii nie widaæ jeszcze w ca³ej pe³ni. Wielu ludzi uchroni³o siê przed popadniêciem w ca³kowite ubóstwo dziêki rz¹dowej pomocy. Pieni¹dze z tak zwanego pakietu stymulacyjnego pomog³y niektórym zap³aciæ czynsz i inne podstawowe rachunki. Pomoc wkrótce siê jednak skoñczy. Bêdziemy mieli wówczas do czynienia z ogrom-

$

Z okazji opublikowania 800 odcinka „Kartek” i 25 lecia sta³ej wspó³pracy z „Kurierem Plus” otrzyma³em m.in. e-mailowy list gratulacyjny od czytelnika, w którym wyrymowa³, ¿e „z moimi przekonaniami zgodziæ siê mu trudno, ale bez nich jest mu nudno”. Nie powiem, ucieszy³em siê. m

n¹ liczb¹ eksmisji z mieszkañ i domów, które na razie s¹ wstrzymane, wzrostem ubogich i g³odnych. Ju¿ teraz zreszt¹ organizacje wydaj¹ce darmowe posi³ki prze¿ywaj¹ oblê¿enie. Epidemia oczywiœcie nie wszystkich dotyka w sposób jednakowy. Najbogatsi Amerykanie w czasie kryzysu zyskali. Maj¹tek miliarderów wzrós³ ³¹cznie o oko³o 0,5 biliona dolarów. Dobrze maj¹ siê równie¿ du¿e korporacje, do których nawiasem mówi¹c przede wszystkim trafi³a rz¹dowa pomoc. Widaæ to miêdzy innymi po wzrostach na gie³dzie papierów

wartoœciowych. Firmy takie jak Apple, Amazon, Facebook, niektóre banki i koncerny farmaceutyczne, w œrodku kryzysu maj¹ rekordowe notowania. Dlaczego? Bo kryzys dotyczy biednych, nie bogatych. Za obecny stan rzeczy wielu chcia³oby obci¹¿aæ odpowiedzialnoœci¹ rz¹dz¹cych. Rzeczywiœcie obecnym w³adzom du¿o mo¿na zarzuciæ. Od lekcewa¿enia epidemii na samym pocz¹tku, poprzez brak jednolitej strategii w walce z wirusem, a na niewystarczaj¹cej iloœci testów skoñczywszy. Gdyby jednak w Bia³ym Domu by³ dziœ inny prezydent sytuacja wygl¹da³aby zapewne podobnie. Jak mówi bowiem znane powiedzenie „Ameryka jest dla byka.” Reszta niech siê martwi sama.

Tomasz Bagnowski


Nr 176

Nowy Jork

27 czerwca 2020

Niemiecka zbrodnia w Palmirach

Cmentarz-Mauzoleum Martyrologii i Mêczeñstwa Narodu Polskiego w Palmirach.

Palmiry, niedu¿a wieœ po³o¿ona na pó³noc od Warszawy, w œwiadomoœci Polaków zapisa³y siê jako symbol masowych zbrodni niemieckich pope³nionych g³ównie na przedstawicielach sto³ecznej inteligencji. W egzekucjach, za które odpowiada³ dowódca SS i policji na dystrykt warszawski, Josef Meisinger, bra³y g³ównie udzia³ oddzia³y SS i Policji Bezpieczeñstwa, Sipo. 80 lat temu, 20 i 21 czerwca 1940 r. mia³a miejsce najwiêksza i najg³oœniejsza ze wszystkich egzekucji przeprowadzonych w Palmirach w ramach Akcji AB – Außerordentliche Befriedungsaktion, tak zwanej Nadzwyczajnej Akcji Pacyfikacyjnej. Jej celem by³a likwidacja przedstawicieli polskiej elity politycznej, intelektualnej i kulturalnej. W tych dniach trzema transportami wywieziono na œmieræ 358 wiêŸniów Pawiaka. Eksterminacja warstwy inteligenckiej w ¿adnym innym kraju nie przyjê³a tak ogromnych rozmiarów i nie przynios³a takich strat osobowych jak w Polsce. Nigdzie indziej podobnej akcji Niemcy tak dok³adnie nie przemyœleli i nie zaplanowali. Likwidowali „j¹dro polskoœci”, jak to sami okreœlali i tych, których uznali za „nosicieli narodowego oporu”. Polacy pozbawieni elit mieli staæ siê mas¹ sprowadzon¹ do poziomu spo³eczeñstwa bezkulturowego i przeznaczonego do pracy pod niemieckim nadzorem. W ramach akcji AB, prowadzonej w dystryktach: warszawskim, krakowskim, lubelskim i radomskim, zginê³o ponad 6,5 tys. Polaków. Po latach ocenia siê j¹ jako mord, który nosi³ znamiona ludobójstwa, poniewa¿ by³ wymierzony w konkretn¹ warstwê spo³eczn¹ i mia³ na celu fizyczn¹ eliminacjê tej grupy. Listy zawieraj¹ce nazwiska Polaków skazanych zaocznie na œmieræ zosta³y

Droga przez las na polanê œmierci. Po wojnie, na tym wstrz¹saj¹cym niemieckim zdjêciu, rodzina rozpozna³a w kobiecie w jasnym p³aszczu w kratê, swoj¹ blisk¹ – Janinê Skalsk¹ rozstrzelan¹ 20 – 21 czerwca 1940 r.

przygotowane jeszcze przed inwazj¹ wrzeœniow¹ i obejmowa³y oko³o 80 tys. osób. Na tej podstawie oddzia³y SS, postêpuj¹ce za wojskami Wehrmachtu, ju¿

we wrzeœniu 1939 r. dokonywa³y pierwszych aresztowañ, jeszcze na niewielk¹ skalê. Druga fala nast¹pi³a w listopadzie tego samego roku. Masowych aresztowañ

Powrót kolumny samochodów po zakoñczonej egzekucji z miejsca straceñ w Palmirach do Warszawy.

dokonywano g³ównie w Warszawie, Krakowie i Lublinie. Do warstwy polskich elit politycznych, intelektualnych, sportowych i kulturalnych zostali zaliczeni cz³onkowie organizacji politycznych i spo³ecznych, które w ocenie Niemców uzyska³y status nadzwyczaj niebezpiecznych. Nale¿eli do nich dzia³acze Polskiego Zwi¹zku Zachodniego, Zwi¹zku Powstañców Wielkopolskich oraz Zwi¹zku Powstañców Œl¹skich, a tak¿e dzia³acze Federacji Polskich Zwi¹zków Obroñców Ojczyzny, Towarzystwa Gimnastycznego „Sokó³” i Zwi¹zku Strzeleckiego. Za element przywódczy uznano równie¿ nauczycieli i duchownych katolickich. Wœród grup ludnoœci przeznaczonej do aresztowania znaleŸli siê ponadto naukowcy, lekarze, in¿ynierowie, prawnicy, oficerowie w stanie spoczynku, publicyœci, przemys³owcy, ludzie ze œwiata sztuki, urzêdnicy, posiadacze ziemscy i kupcy. Aresztowanych przes³uchiwano na Pawiaku, w krakowskim wiêzieniu na Montelupich i w lubelskim Zamku, a tak¿e w mniej znanych aresztach, miêdzy innymi w Radomiu, Kielcach, Tarnowie i Rzeszowie, po czym decydowano o ich dalszym losie – deportacji do obozu koncentracyjnego lub fizycznej likwidacji. Niemcy na miejsce kaŸni wiêŸniów wybrali okolice wsi Palmiry, poniewa¿ przed wojn¹ znajdowa³y siê tam sk³ady amunicji, czêœæ terenu by³a ogrodzona drutem kolczastym i zamkniêta dla osób postronnych, ponadto las u³atwia³ zatarcie œladów zbrodni. Przygotowuj¹c teren do akcji eksterminacyjnej hitlerowcy wyciêli drzewa i poszerzyli polanê. Przed ka¿d¹ egzekucj¹ do³y, o g³êbokoœci 2,5-3 i d³ugoœci 30 lub wiêcej metrów, do których wrzucano cia³a ofiar, kopa³a niemiecka m³odzie¿ z Hitlerjugend lub oddzia³y Reichsarbeitsdienstu (S³u¿by Pra-


Polscy wiêŸniowie, kobiety i mê¿czyŸni, z zawi¹zanymi oczyma, na chwilê przed egzekucj¹.

cy Rzeszy), organizacji pomocniczej dla Wehrmachtu. Skazañców przywo¿ono najczêœciej z Pawiaka, czasem z wiêzienia przy ulicy Rakowieckiej, krytymi samochodami ciê¿arowymi, zazwyczaj we wczesnych godzinach rannych. Hitlerowcy przekonywali ich, ¿e jad¹ na roboty do Niemiec. Oddawali im osobiste przedmioty z wiêziennego depozytu, pozwalali zabraæ paczki z ¿ywnoœci¹, a nawet wydawali dodatkowe porcje chleba. Do ostatniej chwili wiêŸniowie nie mieli œwiadomoœci, ¿e jad¹ na rozstrzelanie. Dopiero przybycie samochodów ciê¿arowych na miejsce egzekucji wyjawia³o prawdziwy zamiar oprawców. WiêŸniom krêpowano rêce i wi¹zano opaski na oczach, a nastêpnie doprowadzano ich grupami na polanê, gdzie byli ustawiani nad przygotowanym do³em. Egzekucje przeprowadza³ pluton policji lub SS. Zw³oki zasypywano ziemi¹ i piaskiem. PóŸniej, gdy wiedziano ju¿ o zbrodniach w Palmirach, niektórzy skazañcy, zdaj¹c sobie sprawê, dok¹d s¹ wiezieni, wyrzucali z samochodów kartki, aby poinformowaæ najbli¿szych, co siê z nimi sta³o. W trakcie ekshumacji znajdowano tak¿e przy cia³ach skrawki papieru z tekstem: „rozstrzelany w Palmirach”, napisane przez ofiary. Seriê masowych egzekucji w lasach podwarszawskiej wsi Palmiry Niemcy rozpoczêli w grudniu 1939 r. 7 i 8 grudnia 1939 r., zamordowano odpowiednio 70 i 80 osób, 14 grudnia rozstrzelano 46 osób. Kolejnych zbiorowych mordów dokonano wiosn¹ 1940 r. Od maja Palmiry sta³y siê jednym z miejsc realizacji nadzwyczajnej akcji pacyfikacyjnej. Najwiêksza egzekucja mia³a miejsce 20 i 21 czerwca 1940 roku. Zamordowano wówczas co najmniej 358 wiêŸniów w tym 82 kobiety. Wœród zabitych byli: Mieczys³aw Niedzia³kowski, pose³ PPS; Maciej Rataj, marsza³ek Sejmu; Janusz Kusociñski, lekkoatleta i z³oty medalista z olimpiady w Los Angeles w 1932 roku; Jan Pohoski, wiceprezydent Warszawy; Halina Jaroszewiczowa, pos³anka i senator. Zginê³a tak¿e Agnieszka Dowbor-Muœnicka, córka gen. Józefa Dowbora-Muœnickiego, przywódcy powstania wielkopolskiego, cz³onkini Organizacji Wojskowej „Wilki”.

Na miejscu kaŸni Niemcy, mimo zakazów, wykonywali zdjêcia, które po przechwyceniu przez wywiad Zwi¹zku Walki Zbrojnej, zosta³y przes³ane do Londynu, gdzie by³y reprodukowane w kilku wydawnictwach. Armia Krajowa opublikowa³a je te¿ w Warszawie, w konspiracyjnej broszurze w jêzyku niemieckim, skierowanej do ¿o³nierzy Wehrmachtu i urzêdników okupacyjnej administracji.

Zamaskowane miejsce zbrodni. Do³y œmierci wygl¹dem przypomina³y rowy przeciwlotnicze, czasem leje od bomb lub naturalne zag³êbienia terenu.

W Palmirach od grudnia 1939 do lipca 1941 r. Niemcy przeprowadzili 21 egzekucji, w których zabito ponad 1700 polskich obywateli, w tym równie¿ narodowoœci ¿ydowskiej. Egzekucje odbywa³y siê tak¿e w innych miejscach Puszczy Kampinoskiej, miêdzy innymi w Wólce Wêglowej, Laskach i w Wydmach £u¿ych. 23 lipca 1940 r. zakoñczy³a siê Akcja AB. Nie oznacza³o to jednak przerwania mordów w Palmirach. Nadal by³o to g³ówne miejsce straceñ polskich wiêŸniów politycznych. 30 sierpnia rozstrzelano 87 osób, a 17 wrzeœnia – 200 wiêŸniów Pawiaka. Równie krwawo zapisa³ siê w historii rok 1941. W nocy z 7 na 8 marca dosz³o do szeregu aresztowañ, na Pawiaku osadzono oko³o 100 mê¿czyzn i 18 kobiet. Kilka dni póŸniej, 11 marca, 21 osób wywieziono z wiêzienia przy ul. Dzielnej do Palmir i tam rozstrzelano. Dopiero egzekucja z 17 lipca 1941 r., w której rozstrzelano 47 osób, by³a prawdopodobnie ostatni¹ z przeprowadzonych w Palmirach. W³adys³aw Bartoszewski w swojej ksi¹¿ce pt. „Palmiry” tak opisuje egzekucje w lesie palmirskim: „Auta zatrzymywa³y siê w lesie, w pobli¿u polany. WiêŸniom kazano wysiadaæ, niekiedy krêpowano im rêce i zawi¹zywano oczy. Nie zabierano jednak baga¿u przywiezionego z wiêzienia ani te¿ dokumentów i drobiazgów, jeœli mieli je przy sobie. ¯ydom pozostawiano opaski z Gwiazd¹ Syjonu, pracownikom sanitariatu opaski Czerwonego Krzy¿a na rêkawach p³aszczy czy ubrañ. Niemcy prowadzili skazañców grupami na polanê i ustawiali tam nad sam¹ krawêdzi¹ przygotowanego do³u, planowo, gêsto obok siebie, tak aby zaoszczêdziæ pracy zbierania i chowania zw³ok. Pluton ¿andarmerii lub SS dokonywa³ egzekucji z broni maszynowej. Po salwie dobijano niektórych rannych pojedynczymi wystrza³ami z pistoletów. Inni, ¿yj¹cy jeszcze, ale nie daj¹cy ju¿ wyraŸnych znaków ¿ycia, nie byli dobijani. Swoiste poczucie porz¹dku kaza³o zbrodniarzom wprowadziæ ró¿ne udoskonalenia techniczne. Ustawiano na przyk³ad skazanych nad do³em, trzymaj¹c za ich plecami d³ugi dr¹g lub drabinê. Po oddaniu salwy, opuszczano podpórkê, pozwalaj¹c cia³om spaœæ do grobu. Nastêpn¹ grupê rozstrzeliwano w tym samym miejscu, tak, ¿e padaj¹ce cia³a tworzy³y now¹ warstwê”. Niemcy dok³adali starañ, aby prawda o zbrodni pozosta³a tajemnic¹. Po zasypaniu ziemi¹ zbiorowe mogi³y maskowano

mchem i œció³k¹, sadzono na nich drzewa. W dniach egzekucji teren obstawia³a policja, a polscy robotnicy leœni mieli zakaz zbli¿ania siê do miejsc kaŸni. Mimo to miejscowa ludnoœæ, g³ównie leœnicy, obserwowali nadje¿d¿aj¹ce transporty i s³yszeli strza³y. „Znalaz³em siê tam w momencie, gdy Informacje o egzekucjach w Palmirach i ich ofianadjecha³y samochody. Z szosy s³ychaæ by- rach ukazywa³y siê w konspiracyjnej prasie. ³o straszny krzyk. Niemcy odprowadzali luW 1947 r. w Warszawie zosta³ skazany dzi pod dó³, tam ustawiali do egzekucji. Widzia³em to z odleg³oœci nieca³ych 200 me- na karê œmierci i stracony Josef Meisinger, trów” – wspomina³ gajowy Adam Herbañ- odpowiedzialny za egzekucje w Palmirach. Dzisiaj w znajduj¹cych siê na terenie ski. Noc¹ pracownicy s³u¿by leœnej z nara¿eniem ¿ycia oznaczali miejsca usytuowania Kampinoskiego Parku Narodowego Palmimogi³: wbijali ³uski karabinowe w pnie rach stoi pomnik upamiêtniaj¹cy ofiary mordrzew lub wycinali w korze znak krzy¿a. dów. Miejscem pamiêci o pomordowanych Dziêki temu mo¿liwe by³o po wojnie odna- jest utworzony w 1948 r. niedaleko miejsca zbrodni Cmentarz-Mauzoleum Martyrologii lezienie mogi³ i identyfikacja czêœci ofiar. i Mêczeñstwa Narodu PolskieJu¿ kilka miesiêcy po wygo. Spoczê³o na nim 2115 osób zwoleniu, 25 listopada 1945 r., zamordowanych w Palmirach Wydzia³ Grobownictwa Poloraz w innych miejscach straskiego Czerwonego Krzy¿a, ceñ w okolicach Warszawy. kierowany przez Jadwigê BoAutorami kszta³tu artystyczrytê-Nowakowsk¹, przeprowanego nekropolii s¹ rzeŸbiarka dzi³ ekshumacje i odnalaz³ 24 Ewa Œliwiñska oraz architekt zbiorowe mogi³y, zidentyfikoprofesor Romuald Gutt. ¯elazna wane przez nadleœniczego brama, która zamyka cmentarzAdama Herbañskiego i innych -mauzoleum ozdobiona jest orpracowników s³u¿by leœnej. ³ami polskimi. Przy wejœciu Z do³ów œmierci wydobyto, umieszczono tablicê z napisem, wed³ug ró¿nych danych, od który by³ wyryty na œcianie jed1720 do 1793 ofiar masowych nej z cel aresztu przy Alei Szuegzekucji w tym 170 kobiet. cha o treœci: „£atwo jest mówiæ Niewykluczone, ¿e nie wszysto Polsce, trudniej dla niej pracokie miejsca zosta³y znalezione, waæ, jeszcze trudniej umrzeæ, poniewa¿ do dziœ nieznane poa najtrudniej cierpieæ”. Po lewej zostaj¹ losy niektórych transstronie mo¿na zobaczyæ d³ugie portów z Pawiaka. Na podstarzêdy krzy¿y. Ca³a nekropolia wie dokumentów znalezionych podzielona jest na trzy ogromne przy zw³okach lub rozpoznakwatery, z czego pierwsza niu ubrañ ofiar przez bliskich, i ostatnia mieszcz¹ jedenaœcie zidentyfikowano 577 osób. rzêdów jednakowych grobów, Nazwiska kolejnych 480 ofiar ustalono na podstawie zeznañ Gryps – fragment listy trans- a druga – osiem. Mogi³y oznaportu œmierci do Palmir, czone s¹ krzy¿ami lub, w przyœwiadków lub imiennych wykazów transportów z Pawiaka, 20 – 21 czerwca 1940 r., padku stwierdzenia pochówku wyniesionej z Pawiaka osoby pochodzenia ¿ydowskiesporz¹dzonych przez polskie podziemie. To¿samoœæ pozo- z nara¿eniem ¿ycia przez go, tablicami z gwiazd¹ DawiJaninê Gruszkow¹, da. Nad cmentarzem wznosz¹ sta³ych zamordowanych jest funkcjonariuszkê polskiej siê trzy krzy¿e, o innych, ni¿ podo dziœ nieznana. Prace ekshustra¿y wiêziennej. wszechnie spotykanych, promacyjne w Palmirach zakoñporcjach – ich d³u¿sze ramioczono 10 czerwca 1946 r. Delegat Miêdzynarodowego Czerwone- na symbolizuj¹ roz³o¿one rêce cz³owieka, go Krzy¿a, który przyby³ na miejsce eks- który ginie od strza³ów z broni. W 1973 r. humacji w maju 1946 r., Szwajcar, doktor obok cmentarza powsta³o Muzeum Walki Emil Bösch, powiedzia³, ¿e „wstrz¹saj¹ce i Mêczeñstwa, które udostêpnia eksponaty dowody martyrologii Polski, jakich by³ zwi¹zane z tamtym okrutnym okresem. œwiadkiem w Palmirach, przekraczaj¹ Zwiedzaj¹cy mog¹ obejrzeæ liczne fotograwszystkie jego dotychczasowe wyobra¿e- fie, dokumenty oraz przedmioty i pami¹tki znalezione podczas ekshumacji. nia o zbrodniach niemieckich”! Zbrodnia w Palmirach stanowi jeden z najbardziej znanych symboli martyrologii inteligencji polskiej w okresie II wojny œwiatowej i czêsto wymieniana jest w jednym rzêdzie ze zbrodni¹ w Katyniu. Opr. Jolanta Szczepkowska

ZDJ. IPN, NAC

Adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2 , 17 Irving Place, New York, NY 10003 e-mail: pava.swap@gmail.com tel. (212) 358-0306, www.pava-swap.org Prace ekshumacyjne w 1946 roku.

Redakcja: Jolanta Szczepkowska Teofil Lachowicz


KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

10

GRUBE RYBY I PLOTKI „Osoba, z któr¹ spêdzi³em w niedzielê kilka godzin na sympatycznej rozmowie w zamkniêtym pomieszczeniu (...) i która by³a obecna na pogrzebie Jerzego Pilcha – które to wydarzenie okaza³o siê byæ w ramach ostatniego ¿artu Wielkiego Z³oœliwca ogniskiem pandemii – jest chora na koronawirusa” – poinformowa³ Zygmunt Mi³oszewski. Do warszawskiego sanepidu zg³osi³y siê trzy osoby, które potwierdzi³y, ¿e uczestniczy³y w uroczystoœciach pogrzebowych Jerzego Pilcha i z tym faktem prawdopodobnie wi¹¿¹ swoje zaka¿enie – poda³a Joanna Naro¿niak, rzeczniczka prasowa mazowieckiej inspekcji sanitarnej. Co wiêcej, osoby te zg³osi³y siê do powiatowego sanepidu niezale¿nie od siebie. „Dwie z tych osób przebywaj¹ w izolacji domowej, jedna jest hospitalizowana w szpitalu zakaŸnym. Trwa dochodzenie, w przypadku kilku osób ma jeszcze zostaæ zastosowana kwarantanna” – doda³a. Podobno przypadków w œrodowisku literackim jest znacznie wiêcej. Mi³oszewski przyzna³, ¿e w korespondencji prywatnej w œrodowisku przewija siê temat „zarazy kieleckiej” i „kl¹twy Pilcha”. „Wychodzi na to, ¿e to œrodowiska górników i literatów s¹ obecnie najwiêksz¹ wylêgarni¹ koronawirusa w Polsce. Na razie, póki nikt nie jest powa¿nie chory, podchodzimy do tego z dystansem” – zaznaczy³. I za¿artowa³, ¿e „posz³o po œrodowisku jak ogieñ po buszu”. Autor bestsellerowego „Ziarna prawdy” uda³ siê na izolacjê do pustego mieszkania rodziców i u¿ywaj¹c mediów spo³ecznoœciowych zdaje codzienne rela-

cje: „Dziœ niedziela, a wiêc z uroczystym namaszczeniem zaprawdê powiadam Wam: noœcie, kurna, te maseczki. Nie chcecie ze wzglêdów zdrowotnych? Okej, noœcie ze wzglêdów ¿yciowych. Ja siê narazi³em, poniewa¿ wiele osób mia³o gdzieœ. ¯a³obnicy na pogrzebie Pilcha mieli gdzieœ. Osoba, która siê ze mn¹ widzia³a mia³a gdzieœ. I oczywiœcie ja te¿ mia³em gdzieœ. Mog³em zaproponowaæ rozmowê na œwie¿ym powietrzu, mog³em pogadaæ przez skypa, mog³em w koñcu za³o¿yæ tê maseczkê. Wypadkow¹ wspólnej g³upoty mojej oraz znakomitych kole¿anek i kolegów ze œrodowiska literackiego jest to, ¿e: 1. Siedzê sam w pustym mieszkaniu rodziców. 2. By³em sam w premierê swojej ksi¹¿ki w œrodê. 3. Nie spêdzi³em z ¿on¹ jej wczorajszych urodzin. 4. Nie pojecha³em na zaplanowany od dawna wyjazd. 5. A jeœli jutro siê oka¿e, ¿e jestem chory, nara¿ê na kwarantannê rodzinê, przyjació³ i swojego wydawcê. Plus zostanê zamkniêty na kolejne dwa tygodnie. Okej, nie trafia do Was argument zdrowotny (nies³usznie, znajoma osoba ze œrodowiska literackiego le¿y z covidem w szpitalu, a nie jest to schorowany staruszek), niech trafi organizacyjny: mo¿ecie sobie cholernie skomplikowaæ ¿ycie. Ja siê mam dobrze, jestem pisarzem, wiêc siedzenie w domu na dupie mnie nie przera¿a. Ale gdybym by³ walcz¹cym o przetrwanie recesji rzemieœlnikiem? Gdybym w³aœnie wy³¹czy³ swój warsztat

www.kurierplus.com

Weronika Kwiatkowska

roba przebiega bezobjawowo. Mam nadziejê, ¿e tak bêdzie do wyzdrowienia” – poinformowa³ skoczek. Do zaka¿enia mog³o dojœæ np. w momencie kontaktu z burmistrzem Wis³y, który te¿ jest zaka¿ony. Jego choroba potwierdzi³a siê cztery dni wczeœniej i mog³a byæ efektem wizyty na uroczystoœciach pogrzebowych Jerzego Pilcha, który – podobnie jak Ma³ysz – pochodzi³ z Wis³y. Na szczêœcie s³ynny zawodnik i dyrektor reprezentacji Polski, po mo¿liwym momencie zaka¿enia nie mia³ stycznoœci z polskimi skoczkami narciarskimi, wiêc miejmy nadziejê, ¿e kolejn¹ grup¹ nara¿on¹ na COVID-19 nie bêdzie kadra sportowa.

Zygmunt Mi³oszewski.

na dwa tygodnie? Gdybym nie móg³ wys³aæ zamówienia, od którego zale¿¹ losy mojej firmy? By³bym wtedy powa¿nie wkurzony. Na swoj¹ w³asn¹ g³upotê, ale te¿ na tych, którzy maj¹ gdzieœ. Nie b¹dŸcie jak ja. Nie wkurzajcie ludzi. Noœcie maseczki” – zaapelowa³ do swoich czytelników. Ale „kl¹twa Pilcha” zatacza coraz szersze krêgi. W poniedzia³ek Adam Ma³ysz napisa³ na Facebooku: „Witajcie, kochani. Tydzieñ zaczynam niezbyt dobr¹ wiadomoœci¹. Po tym, jak jedna z osób, z którymi mia³em kontakt w ostatnich dniach, mia³a pozytywny wynik testu na Covid-19, zdecydowa³em poddaæ siê badaniu. Okaza³o siê, ¿e zachorowa³em na koronawirusa. Na szczêœcie na razie cho-

* W k¹ciku kulturalnym polecamy serial „Mrs. America” (platforma Hulu). Akcja toczy siê w latach 70. XX wieku i przypomina postaæ Phyllis Schlafly, kobiety, która doprowadzi³a do odrzucenia poprawki do konstytucji USA gwarantuj¹cej równoœæ p³ci. W roli konserwatywnej pani domu (z politycznymi ambicjami) wystêpuje wspania³a Cate Blanchett. Na ekranie pojawia siê legendarna Gloria Steinem, pomys³odawczyni najbardziej znanego amerykañskiego magazynu feministycznego czy Betty Friedan, autorka kultowej „Mistyki kobiecoœci”, od której rozpoczê³a siê tzw. druga fala feminizmu. Poza genialnym t³em historycznym, pojawia siê wiele soczystych w¹tków obyczajowych. Dziewiêcioodcinkowy, œwietnie obsadzony serial, „uczy i bawi”. A stroje z epoki dodaj¹ ca³oœci charakteru. m


KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

www.kurierplus.com

Stany wewnêtrzne

Weronika Kwiatkowska

Brama Mynia. Taki mia³ pseudonim, gdy wystêpowa³ ze swoj¹ kapel¹ w Jarocinie. I w klubie studenckim „Sêk” gra³ fajfy, zamiast chodziæ na wyk³ady I roku prawa. Na fotografii przystojny ch³opak w modnych okularach. Go³a kostka. Bia³y golf. Siedzi za perkusj¹. Skupiony. W 1973 roku z zespo³em „Dlaczego” wygrywa Wielkopolskie Rytmy M³odych. Za kilka lat festiwal przepoczwarzy siê w Ogólnopolski Przegl¹d Muzyki M³odej Generacji, a w latach 80. bêdzie najwa¿niejsz¹ scen¹ rockow¹ w kraju. Jarocin obroœnie legend¹. Stanie siê symbolem. Mekk¹ dla kontestuj¹cych system. Wentylem bezpieczeñstwa dla znêkanych proz¹ PRL-owskiego ¿ycia dzieciaków. Ale to póŸniej. Teraz ch³opcy wracaj¹ do Wrzeœni ze statuetk¹ Z³otego Kameleona. I jak podaj¹ Ÿród³a, na wieœæ o sukcesie prze³o¿eni dr¹ zwolnienia dyscyplinarne, które wystawili orientuj¹c siê, ¿e Mynia wraz z kolegami dopuœci³ siê samowolki ina festiwal pojecha³ ze sprzêtem nag³aœniaj¹cym wyniesionym cichaczem z zak³adu pracy. Trwa

11

dobra passa. Grupa wystêpuje w poznañskim Pa³acu Kultury jako support zespo³u Anawa (w którym œpiewa³ wtedy Andrzej Zaucha). Za wygrane pieni¹dze muzycy kupuj¹ niezbêdn¹ aparaturê, a podczas sesji w Rozg³oœni Polskiego Radia w Poznaniu rejestruj¹ nagrodzony kawa³ek. „Jesteœ jeszcze taka m³oda” ma premierê w Programie I Polskiego Radia, gra j¹ te¿ Trójka. Autorem tekstu jest Robert Kwiatkowski. Mój ojciec. Przegl¹dam ksi¹¿kê Rafa³a Szamburskiego „Od big beatu do punka. Opowieœæ o muzycznej Wrzeœni sprzed lat” wêsz¹c za historiami, które znam od dziecka. Wracam do czasów, gdy rodzice byli par¹ zakochanych w sobie gówniarzy. I zamiast w rytm marsza Mendelssohna, szli do œlubu przy dŸwiêkach Procol Harum „A Whither Shade of Pale”, a do Urzêdu Stanu Cywilnego udali siê wozem drabiniastym, w orszaku dzikiej ferajny; kolegów udaj¹cych damski zespó³ pieœni i tañca. A wszystko to dzia³o siê w prowincjonalnym, zainfekowanym komun¹, mieœcie. W poczuciu beznadziei i duchoty lat 70-tych. Ch³onê³am rodzinne legendy, nasi¹ka³am historiami. Na szafie w przedpokoju sta³ przepastny karton, wype³niony setkami zdjêæ. Z wielkoformatowych fotosów patrzy³a m³odziutka Mama. Wygl¹da³a jak gwiazda filmowa. Jeden z portretów

by³ zreszt¹ zabawnie podpisany przez Ojca: „Uwiedziona Za M³odu. Film w³oski”. W stanie wojennym trzeba by³o sprzedaæ profesjonalne aparaty, ¿eby utrzymaæ szeœcioosobow¹ rodzinê. Najm³odsza siostra, która przysz³a na œwiat piêæ lat po mnie, nie rozumia³a dlaczego nie ma jej na ¿adnym z tych czarno-bia³ych zdjêæ. Któryœ z braci wymyœli³, ¿e to dlatego, ¿e by³a adoptowana. Dzieci bywaj¹ okrutne. W szufladzie kuchennej szafki, razem z ksi¹¿eczkami zdrowia, aktami chrztu i œwiadectwami z czerwonym paskiem, le¿a³y listy ojca z Finlandii, dok¹d wyjecha³ na „tournée” w „74. Pamiêtam kartkê, która sk³ada³a siê w harmonijkê, i po roz³o¿eniu mia³a pó³ metra d³ugoœci. Z jednej strony narysowana by³a ¿yrafa, z drugiej Tata swoim niepodrabialnym pismem (zawsze drukowane litery!) wyznawa³ mi³oœæ, têsknotê i inne uczucia, które targa³y nim podczas siedmiomiesiêcznej roz³¹ki. Na zdjêciu spod ko³a podbiegunowego ma rêce w kieszeniach, delikatnie zarysowany drugi podbródek i w¹sy. Przypomina m³odego Wa³êsê. W 1977 przysz³am na œwiat. Rok po drugim w kolejnoœci bracie. By³am dzieckiem niespodziank¹. Pierwsz¹ dziewczynk¹ w rodzinie. Ulubienic¹ tatusia. Rozpuszczon¹ jak dziadowski bicz – powtarza³a mama. Kiedy trochê uros³am, odwiedza³am pracowniê plastyczn¹, w której „Mynia” kaligrafowa³ szyldy, zanim jeszcze pojawi³y siê komputery i plotery

do wycinania liter. Pamiêtam rulony papieru. Intensywny zapach olejnych farb i profesjonalnych flamastrów, od którego krêci³o siê w g³owie. W szkole nauczycielki prosi³y, by zdolny tata wykona³ plakat na gazetkê œcienn¹ i pomóg³ w prowadzeniu kroniki klasowej. Pamiêtam zachwyt, z jakim œledzi³am pewny ruch rêki na nieobjêtej przestrzeni, jak¹ wtedy wydawa³a siê pusta kartka A4. * Jest wtorek, 23 czerwca 2020 roku. Dzieñ Ojca. Trudno uwierzyæ, ¿e minê³o piêtnaœcie lat odk¹d widzieliœmy siê po raz ostatni. Przez ten czas setki razy wyobra¿a³am sobie scenê powrotu do domu. Zawsze wygl¹da³a podobnie: Stojê pod blokiem. Œrodkowa klatka. Czwarte piêtro. Nikt na mnie nie czeka, bo to niespodzianka. Wchodzê po schodach. Mijam skrzynkê na listy. Ogl¹dam kwiatki doniczkowe na pó³piêtrach. I zakurzone firanki. W koñcu stajê pod drzwiami. Kiedyœ wyci¹gnê³abym klucz spod wycieraczki. Teraz pukam cicho. I nas³uchujê kroków. Wyobra¿am sobie, ¿e ojciec drzemie na kanapie, przed telewizorem. Bo to niedziela. Godziny popo³udniowe. Pachnie roso³em, który s¹siadka ugotowa³a na obiad. S³ychaæ dŸwiêki polskich seriali. Œmiech dzieci na podwórku. Ujadanie psa. Czekam. I wszystko we mnie œpiewa. Zaraz uchyli siê brama. Do dzieciñstwa. m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.stanywewnetrzne.com

Malezja wstaje z kolan Jan Latus Malezja wraca powoli do ¿ycia. A wraz z ni¹ – ja. Nie chcê siê dopisywaæ do wielu pamiêtników kwarantanny i izolacji. Miliony ludzi na ca³ym œwiecie dziel¹ siê z innymi swoimi wra¿eniami z domowego aresztu. Psychologowie i socjologowie ju¿ przewiduj¹ trwa³e zmiany w naszej psychice i funkcjonowaniu w spo³eczeñstwie, zw³aszcza w miejscu pracy. Nie mam takich doœwiadczeñ. Jako cz³owiek przedwczeœnie wys³any na ¿yciow¹ odstawkê, od d³u¿szego czasu nic nie robiê, a jeœli coœ jednak robiê (pisanie i t³umaczenie), ma to miejsce najczêœciej w domu. Postanowi³em pomieszkaæ sobie w Azji, ale nie pracujê w ¿adnej miejscowej firmie, nie mam tu rodziny ani w ogóle sta³ych interakcji z ludŸmi. Jestem nomadem, ekspatem, rentierem. Tak wiêc ¿yjê w izolacji nawet jeœli wêdrujê z kraju do kraju i z hotelu do hotelu. Lubiê nawi¹zywaæ – i nadal to robiê – kontakty z ludŸmi, ale s¹ to gadki z portierem hotelu, codziennie kilka s³ów z recepcjonistk¹, uœmiech do kucharza knajpki, do której czêsto chodzê. No nie jest to normalne ¿ycie. Normalne ¿ycie ma byæ w swoim kraju, z ¿on¹ i dzieæmi, z prac¹ od poniedzia³ku do pi¹tku i msz¹ a potem roso³em w niedzielê. No có¿, tak mi siê ¿ycie (nie) u³o¿y³o.

Pandemia dopad³a mnie w Azji. W Tajlandii wydawa³a siê czymœ odleg³ym, dotycz¹cym innych krajów – a¿ ich zaatakowa³a i sparali¿owa³a ca³e pañstwo. Malezjê zamro¿ono, gdy nastêpnego dnia mia³em przelecieæ z miasta Penang do Kuala Lumpur, tam spêdziæ dzieñ i polecieæ na dwa tygodnie do Kambod¿y, a stamt¹d wróciæ na Filipiny, do których (i jej jednej mieszkanki) ju¿ siê stêskni³em. Cudem wróci³em do Kuala Lumpur i od tej pory siedzê tam w hotelach. Ostatni to luksusowy apartament z kuchni¹, za grosze. Tak wiêc krzywda mi siê tu nie dzieje. Pocz¹tkowo mogliœmy wychodziæ z hotelu tylko by kupiæ jedzenie w najbli¿szej jad³odajni. Albo odebraæ je od kuriera na motocyklu firmy Food Panda. Nie mo¿na by³o wychodziæ poza dzielnicê, a w nocy nale¿a³o siedzieæ w hotelu. Moja okolica, œrednio bogata dzielnica zamieszka³a w wiêkszoœci przez Malajów pochodzenia chiñskiego, ale i hinduskiego, przedstawia³a smutny widok. Azja stoi przecie¿ ma³ym biznesem: prowadzonymi przez rodzinê jad³odajniami z kilkoma stolikami na zewn¹trz, zak³adami naprawy, sklepikami spo¿ywczymi. Akurat w tej okolicy mieœci siê wiele firm poligraficznych. Wszystkie te miejsca zosta³y zamkniête. Otwarty by³ jeden supermarket wewn¹trz galerii handlowej, ale inne sklepy w tym budynku by³y zaryglowane. Kupowaliœmy wiêc przywiêd³e warzywa i dwa na krzy¿ gatunki wina w supermarkecie albo chodziliœmy do tych kilku jad³odajni, które siê nie podda³y. Wytworzy³y siê nici uzale¿nienia emocjonalnego. Kobieta w turbanie, nie mówi¹ca ani s³owa po angielsku, tak b³a-

galnie siê do mnie uœmiecha³a, ¿e z litoœci kupowa³em u niej (np. fura ry¿u, w¹tróbka i serca kurze, bak³a¿an albo ryba, ostry sos, razem $1,50). Albo za rogiem m³oda grubaska sma¿y³a dla mnie makaron z kurczakiem lub krewetkami ($2). Chodzi³em na kawê ze skondensowanym, s³odzonym mlekiem, w foliowej torebce i ze s³omk¹, za 75 c. Kawa jest wymieszana (podobnie robi¹ w Indonezji i Tajlandii) ze sproszkowan¹ czekolad¹. Pozna³em kilku innych wiêŸniów w hotelu: Anglika, Francuza, malezyjskiego Chiñczyka z ¿on¹. Z ostatni¹ par¹ siê zaprzyjaŸniliœmy. To Jason by³ moim przewodnikiem. T³umaczy³ na angielski komunikaty w³adz, doradza³ co i gdzie kupiæ i za³atwiæ. Ja im po¿ycza³em pieni¹dze, bo nie mieli na hotel i jedzenie (bank by³ zamkniêty wiêc nie mogli podj¹æ pieniêdzy). Oni z wdziêcznoœci wieczorem przynosili mi w³asnorêcznie ugotowane dania. Wszystko siê otwiera, miasto wraca do ¿ycia. Gdy to piszê, Malezja (3/4 ludnoœci Polski) mia³a osiem tysiêcy zachorowañ i ledwie 125 ofiar œmiertelnych, a wiêc dziesiêæ razy mniej ni¿ Polska, o Nowym Jorku nie wspominaj¹c. Pozwolono na otwarcie firm i sklepów, uruchomiono krajowe loty i po³¹czenia autobusowe. Jedyne czego nie mo¿na to wylecieæ z kraju (to znaczy mo¿na, ale nie bardzo jest gdzie, bo s¹siednie pañstwa nadal nie wpuszczaj¹). Malezyjczycy okazali siê bardzo zdyscyplinowanym spo³eczeñstwem, bez szemrania s³uchaj¹cym poleceñ w³adz i policji. Nikomu do g³owy nie przyjdzie, aby wdaæ siê w dyskusjê z mundurowym. Ludzie grzecznie stoj¹ w kolejkach utrzymuj¹c dystans i wszyscy nosz¹ ma-

seczki które, podobnie jak odka¿acze, s¹ powszechnie dostêpne i tanie. Cieszy widok otwieranych miejsc. Teraz ju¿ ka¿da witryna na parterze œwieci siê, ruszy³y garkuchnie, piece w piekarniach, maszyny poligraficzne. Na ulice wróci³y samochody i motocykle. Ludzie siedz¹ póŸno w nocy, kiedy upa³ jest mniejszy, przed knajpkami i popijaj¹ kawê albo piwo. Wraca ruch, rejwach, krz¹tanina, energia. Ludzie potracili du¿o. Widzia³em desperackie ruchy w³aœcicieli knajpek, którzy trzymali je otwarte kilka dni – ale nie by³o klientów (wszystko by³o na wynos), wiêc jedzenie stawa³o siê nieœwie¿e. Tak wiêc zamykali lokal, aby po dwóch tygodniach – spêdzonych na nic nierobieniu w domu – znowu podj¹æ ryzyko, usma¿yæ kilka dañ i liczyæ, ¿e ktoœ je kupi. I by znowu potem siê poddaæ i knajpê zamkn¹æ. Po pierwszym z³agodzeniu przepisów ustawi³y siê kolejki przed – otwartymi wreszcie – bankami. Wszyscy mieli ten sam pomys³: wyj¹æ pieni¹dze z konta, ¿eby mieæ na ¿ycie, skoro nie zarabiaj¹. I bankom… zabrak³o pieniêdzy. Wyznaczano limity jednorazowej wyp³aty (np. 1000 dolarów) i wyznaczano odleg³e terminy, kiedy mo¿na to zrobiæ. Ci¹gle przed bankami s¹ kolejki, ale teraz to ju¿ na rozruch firm. Ludzie kupuj¹ surowce, narzêdzia, ¿ywnoœæ, odzie¿. Zaczn¹ odrabiaæ straty. Ich twarze ju¿ nie s¹ tak przybite. W knajpkach siedzi ju¿ sporo osób, kucharze siê uwijaj¹. Ja jednak najczêœciej bywam w tych, które siê nigdy nie podda³y i pozosta³y otwarte. A ich w³aœciciele to doceniaj¹ i mnie ju¿ rozpoznaj¹. Bo w ogóle to mnie ju¿ znaj¹ na dzielnicy. m


KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

12

www.kurierplus.com

Rytmy nowojorskie

Gra¿yna Drabik

W najd³u¿szy dzieñ roku

Pier I, 21 czerwca.

wisz, jeœli x jest prawdziwe i y jest prawdziwe, to znaczy, ¿e x i y jest prawdziwe. Ursula von Rydingsvard: Tak, a sztuka nie rozwija siê w ten sposób. Lecz my oboje sk³adamy ho³d naturze, oboje j¹ obserwujemy. Ty przygl¹dasz siê jej zupe³nie inaczej ni¿ ja, ale ja te¿ tyle z niej biorê dla siebie, czy to z obserwacji ptaków, czy roœlin. Z tego, co chmury robi¹, co siê dzieje na niebie. Natura jest moim wielkim nauczycielem. Paul: Mnie interesuj¹ przyczyny kszta³towania siê chmury. Przyczyny, które powoduj¹ jej rozproszenie. Ty zastanawiasz siê, jak zrobiæ piêkn¹ chmurê. Ursula: Nie staram siê jej imitowaæ. Po prostu przygl¹dam siê jej, widzê w chmurze coœ, co wydaje mi siê wa¿ne. Jest niemo¿liwym stworzenie czegoœ, co natura stwarza, bo natura jest tak skomplikowana, tak niezmiernie skomplikowana… Nie próbujê jej kopiowaæ. Zbieram, co mi potrzebne. Czêsto w ogóle nie zdajesz sobie sprawy z tego, ¿e to robisz. Gromadzisz i trzymasz gdzieœ tam w swoim mózgu, siêgaj¹c po to i ¿ywi¹c siê. Splatasz razem w coœ mniej lub bardziej abstrakcyjnego, po¿yczaj¹c i kradn¹c z natury… Tak naprawdê to ja nie znoszê s³owa „piêkno” Czujê siê bardzo nieswojo przy-

wo³uj¹c je, poniewa¿ nikt nie wie, co ono oznacza. Ka¿dy ma swoje w³asne rozpoznanie piêkna. To rodzaj wyidealizowanego stanu rzeczy, i wcale nie jestem pewna, czy coœ takiego w ogóle istnieje. Nie ma jednoznacznych kryteriów dla piêkna. A tak ogólniej mówi¹c, nie ma te¿ kryteriów dla sztuki. Paul: Nie mo¿na piêkna zdefiniowaæ, lecz – Ursula: Nie mo¿na go zdefiniowaæ. Paul: – lecz zacz¹³em chodziæ z tob¹, bo jesteœ piêkna. A wiêc istnieje. (Oboje d³ugo i serdecznie siê œmiej¹.) Czas nie stan¹³, p³ynie dalej. I piêkno przychodzi ró¿nie. Czasem cierpliwie wyszukiwane. Czêsto niespodziewanie. Nawet w czasie epidemii, pomiêdzy Faz¹ I a Faz¹ II otwierania miasta. Miêdzy jednym a drugim dniem protestów. Miêdzy zmartwieniem o pracê a zmêczeniem po ciê¿kim dniu pracy. Wbrew ha³asom nielegalnych petard, co uprzykrzaj¹ ¿ycie, i bêd¹ tak uprzykrzaæ noc po nocy, a¿ do 4 lipca, kiedy to ju¿ legalnie i spodziewanie nieznoœny ha³as przemieni siê w kwadrans nieprawdopodobnie wspania³ych fajerwerków. I po cichutku, na kocich ³apach. W dzieñ zwyk³y, na przyk³ad w poniedzia³ek 22 czerwca, kiedy Nowy Jork zacz¹³ siê

FOT. G. DRABIK

Tak w³aœnie przez wiele dni towarzyszy³o mi echo pewnej rozmowy zarejestrowanej na filmie o monumentalnych rzeŸbach Ursuli von Rydingsvard. Artystka siedzia³a przy drewnianym stole razem z mê¿em, Paul Greengardem. Zza ich pleców wygl¹da³y jakieœ niewielkie figurki afrykañskie ustawione na pó³eczce, fragmenty jej w³asnych prac zawieszonych na œcianie. Oboje ju¿ mocno starsi, lecz w œwietnej kondycji, szczupli, ubrani po nowojorsku na czarno. Przystojni, choæ wiek du¿o bardziej zaznaczy³ twarz Paula, starszego o 16 lat. Rozmowa musia³a siê odbywaæ nied³ugo przed jego odejœciem; ukoñczony film zosta³ zadedykowany jego pamiêci. Spotkali siê stosunkowo póŸno w ¿yciu, ju¿ jako doroœli. Oboje z doœwiadczeniem poprzednich ma³¿eñstw i bycia rodzicami. Ró¿nica wieku pewnie wymaga³a sztuki budowania pomostów nad czasem. Jeszcze bardziej znacz¹cy by³ fakt, ¿e potrafili porozumieæ siê ponad ró¿nic¹ w wyborze œcie¿ek ¿yciowych, w rytmie swych zawodowych karier. On – naukowiec, kiedy siê spotkali na pocz¹tku lat 1980-tych ju¿ z du¿ym dorobkiem, z doœwiadczeniem pracy w najbardziej presti¿owych instytucjach. Studia podyplomowe w Europe, w Cambridge University i na Uniwersytecie Amsterdamskim; po powrocie do Stanów dyrektor oddzia³u badañ w firmie farmaceutycznej Geigy; od 1968 r. profesor w Szkole Medycznej na Yale University… Ona – artystka, niedawno mia³a swoj¹ pierwsz¹ indywidualn¹ wystawê, niedawno dosta³a pierwsz¹ „prawdziw¹” pracê na wydziale sztuki w Yale, ze sta³¹ pensj¹ i ubezpieczeniem… A jednak z sukcesem wytyczyli wspóln¹ ¿yciow¹ œcie¿kê. Jedn¹ z pierwszych wielkich rzeŸb Rydingsvard, z przeznaczeniem do ustawienia wœród otwartych elementów natury, by³ wydr¹¿ony, wydrylowany i wyczarowany w cedrze wielo-pieñ – potê¿ny, otwarty i z tajemnic¹ nieznanego wnêtrza: „Dla Paula”, 1992. (Storm King Art Center, Mountainville, NY.) Kiedy Greengard otrzyma³ Nobla w 2000 r. za odkrycia w medycynie, za badania nad formami komunikacji miêdzy neuronami w mózgu, razem zdecydowali przeznaczyæ ca³¹ otrzyman¹ sumê na ufundowanie nagrody dla kobiet wyró¿niaj¹cych siê w badaniach bio-medycznych. W intymnym, „domowym” momencie uchwyconym na filmie, wplecionym miêdzy imponuj¹ce sceny pracy w ogromnym studio Rydingsvard w Bushwick czy w odlewni metali, rozmawiaj¹ o logice nauki i nie-logice sztuki, o bogactwie natury i piêknie. Przyœwiadczamy fragmentom ich ciekawej rozmowy, jak po ponad trzech dekadach wspó³¿ycia ró¿ni¹ siê w podejœciu do œwiata i wzajemnie s³uchaj¹ z uwag¹. Myœlê, ¿e co mnie tak zachwyci³o, to ich ³atwy wspólny œmiech. Przyjemnoœæ odmiennoœci, która nie ró¿ni, lecz siê dope³nia. Paul Greengard: Talent artystyczny jest w jednej po³owie mózgu, a logika w drugiej. Ale jedno i drugie s¹ procesami twórczymi. Myœlenie naukowe jest bardzo logiczne; mó-

FOT. BASIA NIKONOROW

Czasem pozostaje ci coœ niespodziewanego, czy to z ogl¹danego filmu, premiery sztuki, czy nowej wystawy. Coœ z boku g³ównego nurtu wydarzenia. Mo¿e nawet bardziej kontrapunkt ni¿ w¹tek najwa¿niejszego tematu, ale kontrapunkt, który nabiera szczególnego znaczenia.

otwieraæ, ju¿ poza niezbêdne „koniecznoœci”. Kiedy znowu wystawiono stoliki na chodniki. Ciesz¹ oko te zajête przez chêtnych i kusz¹ te puste, w cieniu parasoli. Kiedy sklep z ¿ywnoœci¹ dla psów i kotów znów siê otworzy³. W witrynie t³usty kot wygrzewa siê tak samo, jak siê wygrzewa³, gdy sklep by³ zamkniêty, ale ciesz¹ otwarte drzwi, a kot wydaje siê ³adniejszy. I dzieñ wczeœniej, w przedostatni¹ czerwcow¹ niedzielê, gdy s³oñce nic sobie nie robi¹c z tego, ¿e wed³ug wszelkich prognoz deszcz powinien padaæ, ani z tego, ¿e nieco wczeœniej ono samo jak i ca³e niebo by³o pokryte chmurami, a wiêc wbrew zapowiedziom, tylko wed³ug w³asnej logiki i logiki nieba, co lubi bawiæ siê w zmiennoœæ chmur i œwiat³a, zdecydowa³o oferowaæ miastu – w przeddzieñ przejœcia do Fazy II – pe³ny splendor wolnego pokazu. Nie znam przyczyn uformowania siê popo³udniowych chmur, ani przyczyn ich wieczornego rozproszenia. Pewno mog³abym znaleŸæ niejeden wyk³ad on-line na ten temat. Wiem, ¿e s³oñce zasz³o o 8:31 p.m. w Nowym Jorku. (W Warszawie, prawie godzinê póŸniej.) W alei przy parku cienie k³ad³y siê przyjaŸnie. Przechodnie wy³apywali ostatnie promienie s³oñca. Grajek d³ugo jeszcze pieœci³ jazzowe rytmy na saksofonie. Poni¿ej, na brzegu Hudsonu, otwarta przestrzeñ rozjaœni³a siê jasno-niebiesko, jakby chc¹c przywo³aæ wspomnienie poranka. Œwiat³o siê oci¹ga³o. Przed³u¿a³o swoj¹ obecnoœæ, ju¿ zza horyzontu, odbiciem na najdalszej chmurze, b³yskiem na tafli wody. Spokojny wieczór, w najd³u¿szy dzieñ roku. Tak, piêkno jest. m „Ursula von Rydingsvard: Into Her Own” dokument Daniela Trauba (Icarus Films, 2019) – recenzja w zesz³ym tygodniu, tu dla przypomnienie: film jest dostêpny do wypo¿yczenia do domowej projekcji do 30 czerwca. vimeo.com/ondemand/ursulaatfilmforum

Wieczorny koncert.

grazynafdrabik@gmail.com


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

13


KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

14

Og³oszenia drobne

PRACA ZA $18.50

Cena $10 za maksimum 30 s³ów

Nauka gry na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu

Kobo Music Studio Szko³a z tradycjami Rejestracja Bo¿ena Konkiel

tel. 718-609-0088 Kurier Plus w internecie: www.kurierplus.com

Mo¿esz pomóc ludziom, których kochasz i otrzymywaæ za to dobre wynagrodzenie. Jeœli Twoi rodzice, krewni, przyjaciele, s¹siedzi otrzymuj¹ Medicaid lub Medicare, mo¿na zacz¹æ pracowaæ dla nich jako asystent lub pomoc domowa. Nie wymagane certyfikaty. Nasza agencja pomo¿e Ci w tym. Wynagrodzenie $18.50 za godzinê.

Zadzwoñ: tel. 347-462-2610 HYDRAULICY POSZUKIWANI Zatrudnimy fachowców z doœwiadczeniem i pozwoleniem na pracê. AMN Corporation Plumbing & Heating Contractor 53-28 61st Str., Maspeth, NY 11378

www.kurierplus.com

Emilia’s Agency 576 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555

3 ROZLICZENIA PODATKOWE 3 NUMER PODATNIKA - ITIN - z potwierdzeniem autentycznoœci kopii paszportu

3 T£UMACZENIA DOKUMENTÓW 3 WYSY£KA PIENIÊDZY I PACZEK 3 EMERYTURY AMERYKAÑSKIE

3 PE£NOMOCNICTWA - APOSTILLE

3 MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY

3 SPONSOROWANIE RODZINNE

3 NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji)

3 OBYWATELSTWO i inne formy

Agencja otwarta siedem dni w tygodniu.

Tel. 718-326-9090/2795

896 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT Us³ugi w zakresie: 3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni.

Email: Info@mpankowski.com

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

Anna-Pol Travel WYCIECZKI AUTOBUSOWE: Niagara, Waszyngton, Boston

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

Promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

Œrodki transportu posiadaj¹ zezwolenia i licencje federalne (US Department of Transportation) oraz wymagane ubezpieczenia.

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat u

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo

LECZY: l katar sienny l bóle pleców l rwê kulszow¹ l nerwobóle l impotencjê zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp. l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan

Business Consulting Corp.

Ewa Duduœ - Accountant Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi:

3 Rozliczenia podatków indywidualnych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), 3 Pe³n¹ ksiêgowoœæ 3 Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów

11 0 N o r m a n Av e , B r o o k l y n , N Y 11 2 2 2 ( 718-383-0043 lub 917-833-6508

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

15


16

KURIER PLUS 27 CZERWCA 2020

www.kurierplus.com

Profile for Kurier Plus

Kurier Plus - e-wydanie 27 czerwca 2020  

Kurier Plus - e-wydanie 27 czerwca 2020  

Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded