a product message image
{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade

Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

NUMER 1332 (1632)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

D³awi¹cy wirus

21 MARCA 2020

í Badania ³¹cz¹ prace budowlane z... – str. 5 í Polacy i epidemia – str. 6 í Marsz, marsz Polonia – str. 8-9 í Czy odpiszesz od podatków... – str. 13 í Z czego robi siê sztukê – str. 15 í Akademizm, czyli poprawianie natury – str. 16

Tomasz Bagnowski

FOT. JANUSZ SKOWRON

P O L I S H

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

D³awi¹cy Amerykê i œwiat koronawirus mo¿e wywo³aæ gigantyczn¹ recesjê i bezrobocie siêgaj¹ce 20 procent. W wyniku epidemii, której skutki trudno dziœ do koñca przewidzieæ Ameryka praktycznie stanê³a. Nowy Jork, miasto szczyc¹ce siê tym, ¿e nigdy nie zasypia, zamkn¹³ ju¿ niemal wszystko co by³o do zamkniêcia. Szko³y, restauracje, bary, sale koncertowe i muzea. Swoje sklepy pozamyka³y te¿ wielkie sieci handlowe jak np. Macy’s. Odwo³ano równie¿ wszelkie imprezy masowe, a wkrótce wprowadzone mog¹ zostaæ ograniczenia w swobodnym poruszaniu siê mieszkañców. Podobnie jest w New Jersey, czy Connecticut i wielu innych stanach. Koronawirus wykryto ju¿ wszêdzie, równie¿ na Alasce, czy w Montanie, stanach o ma³ej koncentracji ludnoœci. Konsekwencje dla amerykañskiej gospodarki mog¹ byæ ogromne. Upadki ma³ych i œrednich biznesów, bankructwa du¿ych korporacji np. linii lotniczych, które oprócz zastopowania lotów zagranicznych wkrótce mog¹ równie¿ ograniczyæ loty krajowe. Zwolnienia, które ju¿ rozpoczê³y siê w bran¿y restauracyjnej czekaj¹ najpewniej miliony Amerykanów. Stanom Zjednoczonym zagra¿a recesja i bezrobocie siêgaj¹ce 20 procent. Rz¹d federalny ca³kiem siê w tej sytuacji pogubi³ i siêgaj¹c po bezprecedensowe w hi-

storii USA pomys³y, jak na przyk³ad bezpoœrednie wyp³aty dla wszystkich Amerykanów, próbuje desperacko ratowaæ sytuacjê. Najbardziej ze wszystkich pogubi³ siê zaœ prezydent Donald Trump. Prezydent stara siê dziœ wmawiaæ wszystkim, ¿e od pocz¹tku przewidywa³, i¿ bêdziemy mieli do czynienia z pandemi¹, podczas gdy przez wiele tygodni bagatelizowa³ sprawê i zapewnia³, ¿e wszystko jest pod kontrol¹ a wirus szybko minie. W minion¹ œrodê prezydent niespodziewanie oœwiadczy³: „czu³em, ¿e to bêdzie pandemia du¿o wczeœniej ni¿ nazwano to pandemi¹”. Fakty s¹ jednak zupe³nie inne. 22 stycznia Trump zapytany przez reportera CNBC czy obawia siê pandemii powiedzia³: „absolutnie nie. Mamy wszystko pod kontrol¹. Mamy jeden przypadek osoby, która przyjecha³a z Chin. Wszystko bêdzie w porz¹dku.” 26 lutego, podczas konferencji w Bia³ym Domu, prezydent mówi³: „wkrótce bêdziemy mieli tylko piêæ przypadków i zaraz potem dwoje, jedn¹ osobê chor¹. Mamy wiêc du¿o szczêœcia.” Na pocz¹tku marca Trump przekonywa³ reporterów, ¿e epidemia sama zniknie. „To zniknie jak cud, zniknie.” í6

u

Nareszcie wiosna.

¯ycie to pasja

Ma³gorzata Ka³u¿a

Mówi, ¿e w ¿yciu najwa¿niejsze s¹ pasja i balans. Projektowa³ amerykañskie elektrownie atomowe. Biega, tañczy tango, rysuje. Niedawno skoñczy³ 85 lat. Na poczatku tego roku od New York Road Runners Club otrzyma³ tytu³ "Runner of the year". Tytu³em biegacza roku wyró¿niono go po raz 30. Nazywa siê Witold Bia³okur. Przyjaciele mówi¹ do niego Wito.

u

Bieganie i tango nadaj¹ sens ¿yciu Witolda Bia³okura.

Witold Bia³okur jest legend¹ New York Road Runners Club. ¯artuje, ¿e coraz czêœciej wygrywa z m³odszymi, bo... w jego grupie wiekowej chêtnych do biegania coraz mniej. Musi wiêc œcigaæ siê z m³odszymi. I wygrywa. Raz dobiegnie do mety pierwszy a czasami drugi. Ci¹gle jest jednak w czo³ówce. – Co jest najtrudniejsze w bieganiu? – zastanawia³a siê Wito, piek¹c kie³baski przy kominku. – Wyjœcie z domu, a póŸniej ju¿ jakoœ idzie. Opowiem ci wiêcej jak zjemy – mówi Wito. Kie³baski pieczone w kominku to tradycja zimowych spotkañ w domu Witolda Bia³okura. O amerykañskim ¿yciu opowiada chêtnie i barwnie. O wojennych czasach z niechêci¹... Urodzi³ siê na Wo³yniu, w Starym Konstantynowie. Ojciec, legionista by³ dyrektorem szko³y, matka nauczycielk¹. M³oda rodzina, trójka dzieci, praca, ma³y maj¹tek. Wszystko wskazywa³o na to, ¿e czeka ich spokojne ¿ycie na kresach. Po zakoñczeniu wojny polsko-bolszewickiej

zaczê³y siê jednak problemy. Miasto znalaz³o siê w granicach ZSRR. Rozpoczê³y siê czystki, aresztowania. NKWD szala³o. – Pamiêtam jak aresztowano mojego ojca – wspomina Wito. – Wychodz¹c z domu powiedzia³ do mnie: „Synu ja do ciebie wrócê“. Nie wróci³. Zes³ano go na Sybir. Mia³em wtedy trzy lata i to pamiêtam. Zabrano nam wszystko, a matkê z trójk¹ dzieci przesiedlono gdzieœ pomiêdzy Charków i Po³tawê na ukraiñskie stepy. By³ rok 1938. Co jeszcze pamiêtam? Nasz¹ cha³upê – lepiankê i g³ód. Chyba wtedy zacz¹³em biegaæ, po to ¿eby gdzieœ z pola przynieœæ kartofla czy marchew. A jak uda³o sie znaleŸæ kartofla, to musia³em uciekaæ przed innymi dzieæmi, ¿eby mi go nie zabra³y. Wtedy szybko siê dorasta³o. Kiedy przyszli Niemcy mia³em szeœæ lat. Z tego okresu pamiêtam jeszcze wiêcej. Nie lubiê wspominaæ, up³ynê³o ju¿ tyle czasu a mnie dalej œni¹ siê obrazy z tego straconego dzieciñstwa. í 12


2

KURIER PLUS 21 MARCA 2020

www.kurierplus.com


KURIER PLUS 21 MARCA 2020

www.kurierplus.com

3

Informacje nowojorskiego konsulatu W zwi¹zku z pandemi¹ koronawirusa, pracownicy konsulatu prosz¹ o przek³adanie umówionych wizyt, jeœli nie s¹ bardzo wa¿ne, na póŸniejsze terminy, a tak¿e, jeœli to mo¿liwe, za³atwianie spraw telefonicznie lub internetowo. Poniewa¿ sytuacja jest dynamiczna zachêca siê te¿ mieszkaj¹cych tu Polaków do œledzenia aktualnych wiadomoœci na stronie konsulatu www.gov.pl/web/usa Poni¿ej informacje jak w zwi¹zku z obecn¹ sytuacj¹ wyjechaæ z USA do Polski. Informacja dotycz¹ca mo¿liwego powrotu do Polski Informacje dla obywateli polskich przebywaj¹cych czasowo w USA w zwi¹zku z sytuacj¹ epidemiologiczn¹ 1) SPECJALNE LOTY CZARTEROWE Z USA DO POLSKI Polskie urzêdy konsularne w USA informuj¹, ¿e LOT organizuje powrotne loty czarterowe do Polski z ró¿nych miast na terenie USA (w zale¿noœci od zapotrzebowania): æ Bilety na dostêpne rejsy czarterowe mo¿na wyszukaæ i zakupiæ po zrycza³towanych cenach bezpoœrednio na stronie lot.com æ Jeœli nie znajdziemy odpowiadaj¹cego nam rejsu, zapotrzebowanie na lot mo¿na zg³osiæ na stronie lotdodomu.com UWAGA! Rejestracja na stronie lotdodomu.com NIE JEST równoznaczna z zarezerwowaniem biletu, a jedynie daje przewoŸnikowi informacjê dok¹d kierowaæ specjalne rejsy. Bilety mo¿na rezerwowaæ wy³¹cznie na stronie lot.com, któr¹ nale¿y œledziæ w poszukiwaniu dostêpnego dogodnego po³¹czenia. Oferta LOT-u skierowana jest do nastêpuj¹cych osób: æ obywateli polskich æ ma³¿onków obywateli polskich, æ dzieci obywateli polskich, æ posiadaczy Karty Polaka, æ osób posiadaj¹cych prawo sta³ego lub czasowego pobytu na terenie RP lub pozwolenie na pracê. Warunki przelotu, w tym cena biletu, znajduj¹ siê na stronie przewoŸnika. Przypominamy, ¿e ka¿da osoba wracaj¹ca do Polski zostanie przebadana i skierowana na obowi¹zkow¹ 14-dniow¹ kwarantannê. W chwili obecnej nie posiadamy informacji o planowanych po³¹czeniach LOTu

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

dyrektor artystyczny Marek Rygielski

z USA z lokalizacji innych ni¿ Chicago i Nowy Jork. Je¿eli przebywaj¹ Pañstwo na Zachodnim Wybrze¿u, na po³udniu (np. w Teksasie) lub po³udniowym wschodzie USA (np. na Florydzie) i maj¹ Pañstwo szansê potwierdzonego opuszczenia USA innym lotem rejsowym do Europy, nale¿y j¹ powa¿nie rozwa¿yæ. Nale¿y równie¿ powa¿nie rozwa¿yæ skorzystanie z ewentualnych po³¹czeñ LOTu ze Wschodniego Wybrze¿a USA. Kluczowe jest bie¿¹ce œledzenie strony LOTu (lot.com, lot.com/pl/pl/lot-do-domu), gdzie mog¹ pojawiaæ siê nowe po³¹czenia do kraju z USA. 2) INNE MO¯LIWOŒCI POWROTU DO POLSKI Je¿eli podró¿ujesz w ramach zorganizowanej wycieczki, skontaktuj siê z organizatorem – powinien pomóc w powrocie do kraju. Je¿eli podró¿ujesz na w³asn¹ rêkê, postêpuj zgodnie z procedurami linii lotniczej. Ustal z ni¹ mo¿liwoœæ zmiany biletu na lot do innego pañstwa Unii Europejskiej, z którego bêdziesz móg³ dostaæ siê do Polski drog¹ l¹dow¹ (samochodem osobowym, busem lub autokarem). Na tê chwilê jedyn¹ mo¿liwoœci¹ jest wjazd z terenu Niemiec. Skontaktuj siê z ubezpieczycielem w celu przed³u¿enia polisy i ustalenia mo¿liwoœci pokrycia kosztów zmian i przed³u¿aj¹cego siê pobytu. Je¿eli koñcz¹ ci siê pieni¹dze na dalszy pobyt za granic¹, skontaktuj siê z bliskimi. Konsul mo¿e udzieliæ pomocy finansowej tylko w wyj¹tkowych przypadkach, osobom, które nie maj¹ ¿adnej mo¿liwoœci uzyskania jej od bliskich: gov.pl/web/dyplomacja/jakiej-pomocy-moze-udzielic-konsul 3) WIÊCEJ INFORMACJI Aktualne komunikaty Ambasady RP w Waszyngtonie dla obywateli polskich przebywaj¹cych na terenie USA znajduj¹ siê na stronie: www.gov.pl/web/usa Przydatne informacje i odpowiedzi na najczêœciej zadawane pytania dotycz¹ce wszystkich aspektów dzia³añ urzêdów konsularnych w USA mo¿na znaleŸæ w zak³adce informacje konsularne: www.gov.pl/web/usa/informacje-konsularne Aktualne informacje dotycz¹ce sytuacji epidemiologicznej w USA znajduj¹ siê na stronach Centers for Disease Control and Prevention (CDC): www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/index.html m

sta³a wspó³praca

Maria Bielski, Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Ma³gorzata Ka³u¿a, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

St. Mark’s Institute for Mental Health - UNITAS Tel: 212-982-3470 Adres: 57 Saint Mark’s Place (8 Ulica) Manhattan pomiêdzy 1 a 2 Avenue

W zdrowym ciele zdrowy duch Klinika Unitas jest jedyn¹ placówk¹ w Nowym Jorku, otwart¹ 37 lat temu dla Polonii, specializuj¹c¹ siê w leczniu chorób psychicznych, uzale¿nienia od alkoholu i narkotyków, jak równie¿ ogólnej opiece medycznej. Posiadamy specjalne uprawnienia przyznane przez New York State Office of Mental Health, Office of Substance Abuse oraz Department of Health. Nasz zespó³ kliniczny liczy ponad 40 uprawnionych terapeutów i szeœciu dyplomowanych lekarzy. Godziny otwarcia: Od poniedzia³ku do pi¹tku od 8:30 rano do 9:00 wieczorem Sobota od 9:00 rano do 7:00 wieczorem Jeœli masz problemy emocjonalne, umys³owe, jesteœ uzale¿niony od narkotyków czy alkoholu, nie wahaj siê. Skontaktuj siê z nami. Udzielamy informacji w jêzyku polskim i angielskim. korespondenci z Polski Jan Ró¿y³³o

fotografia

Zosia ¯eleska-Bobrowski

wydawcy

John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 21 MARCA 2020

4

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Ks. Ryszard Koper

Drogami przejrzenia Jezus, przechodz¹c, ujrza³ pewnego cz³owieka, niewidomego od urodzenia. Splun¹³ na ziemiê, uczyni³ b³oto ze œliny i na³o¿y³ je na oczy niewidomego, i rzek³ do niego: „IdŸ, obmyj siê w sadzawce Siloe” – co siê t³umaczy: Pos³any. On wiêc odszed³, obmy³ siê i wróci³, widz¹c. A s¹siedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako ¿ebraka, mówili: „Czy¿ to nie jest ten, który siedzi i ¿ebrze?” Jedni twierdzili: „Tak, to jest ten”, a inni przeczyli: „Nie, jest tylko do tamtego podobny”. On zaœ mówi³: „To ja jestem” (J 9, 1. 6-9)

W³aœnie wróci³em z pielgrzymki do

Ziemi Œwiêtej. By³a to ju¿ moja dziesi¹ta pielgrzymka do tych œwiêtych miejsc. Jednak dopiero tym razem zatrzyma³em siê z pielgrzymami z Nowojorskiego Klubu Podró¿nika nad sadzawk¹ Siloe, o której mówi dzisiejsza Ewangelia. Znajduje siê ona w kompleksie Miasta Dawida w Jerozolimie. Odwiedziliœmy to miejsce, bo okolicznoœci zwi¹zane z koronawirusem nie pozwala³y nam realizowaæ zaplanowanego wczeœniej programu. Odczuwaliœmy, ¿e Ktoœ inny pisze dla nas program pielgrzymki. Dziœ wiemy, ¿e ten program pisany przez Opatrznoœæ by³ duchowo o wiele bogatszy od przygotowanego przez nas. Program Opatrznoœci zaprowadzi³ nas m.in. do sadzawki Siloe, o której czytamy w dzisiejszej Ewangelii. Œw. Jan wyjaœnia znaczenie nazwy: „IdŸ, obmyj siê w sadzawce Siloam – co siê t³umaczy: Pos³any”. Chrystus nawi¹zywa³ tak¿e do symboliki sadzawki Siloe. Œw. Jan Ewangelista pisze: „A w ostatnim wielkim dniu œwiêta Jezus stan¹³ i zawo³a³, mówi¹c: Je¿eli kto pragnie, niech do mnie przyjdzie, a pije. Kto wierzy we mnie, jak mówi Pismo, rzeki wody ¿ywej pop³yn¹ z jego wnêtrza. A to mówi³ o Duchu, którego otrzymaæ mieli ci, co w Niego uwierzyli”. Okazj¹ wyg³oszenia powy¿szych s³ów by³ obrzêd obmycia w ostatnim dniu Œwiêta Namiotów, obchodzonego na pami¹tkê pobytu na pustyni po opuszczeniu Egiptu. W tym dniu kap³ani, otoczeni ludem, graj¹cymi na harfach i fletach lewitami, zd¹¿ali do sadzawki Siloe. Tam czerpano z³otym dzbanem wodê i wnoszono uroczyœcie do œwi¹tyni, wchodz¹c przez bramê, któr¹ z tej racji nazwano,, bram¹ wody''. Odœpiewanie przez obecnych tzw. wielkiego Halleluja koñczy³o uroczystoœci.

Chrystus nawi¹zuj¹c do tego obrzêdu, porówna³ siebie samego do sadzawki Siloe, z której piæ bêd¹ wierz¹cy w Niego. On bowiem jest ,,Pos³anym'', który mo¿e zaspokoiæ wszelkie ludzkie pragnienia. Cud uzdrowienia niewidomego jest potwierdzeniem prawdziwoœci s³ów Jezusa. Œw. Ireneusz tak wyjaœnia obrzêd uzdrowienia niewidomego przez pomazanie jego oczu glin¹: „Otó¿ owe dzie³a Bo¿e to ukszta³towanie cz³owieka, o którym powiada Pismo: I wzi¹³ Bóg gliny z ziemi i ukszta³towa³ cz³owieka. W³aœnie dlatego Pan splun¹³ na ziemiê i uczyni³ glinê i na³o¿y³ j¹ na oczy niewidomemu. Odwo³uj¹c siê do pierwszego stworzenia cz³owieka, pokazuje wszystkim, którzy potrafi¹ to zrozumieæ, tê Rêkê Bo¿¹, która ukszta³towa³a cz³owieka z gliny. Ten sam Rzemieœlnik, który dozwala kszta³towaæ siê p³odowi w ³onie matki, dope³nia swojego dzie³a na oczach wszystkich: aby objawi³y siê dzie³a Bo¿e. Ta sama Rêka Bo¿a, która ukszta³towa³a nas na pocz¹tku i kszta³tuje cz³owieka w ³onie matki, w tych czasach ostatecznych szuka nas zagubionych, odnajduje swoj¹ zagubion¹ owieczkê, bierze j¹ na ramiona i ku radoœci wspó³towarzyszy przywraca wspólnocie, w której króluje na wieki”.

N

asze pielgrzymowanie po Ziemi Œwiêtej prowadzi³o nas do pe³niejszego odkrywania w Chrystusie œwiat³a i Ÿród³a wody zaspakajaj¹cej nasze najg³êbsze pragnienia. A doœwiadczenia zwi¹zane z koronavirusem upewnia³y nas, ¿e Ktoœ nas prowadzi swoimi œladami do pe³niejszego przejrzenia. Dlatego chcê siê podzieliæ naszymi odczuciami z pielgrzymkowego szlaku. Mo¿na powiedzieæ, ¿e mieliœmy wyj¹tkowe szczêœcie, które odbieraliœmy jako dar Opatrznoœci Bo¿ej.

Z lotniska przyjechaliœmy do Betlejem (Autonomia Palestyñska). I tu dowiedzieliœmy siê o zakazie wjazdu do miasta. Na szczêœcie mogliœmy opuœciæ Betlejem. Przez okna autobusu widzieliœmy, jak Palestyñczycy zas³aniali twarze, omijali nielicznych pielgrzymów, zamykali przed nimi drzwi swoich sklepów i restauracji, przez okna samochodów krzyczeli w ich kierunku „korona, korona”. Okaza³o siê, ¿e kilka grup by³o zmuszonych do pozostania w Betlejem. Po trzech nocach spêdzonych w hotelu, bez mo¿liwoœci wyjœcia, pod eskort¹ policji autokary przewioz³y pielgrzymów na lotnisko. Zatrzymaliœmy siê w Nazarecie. Odwiedziliœmy œwiête miejsca w Galilei i sanktuaria nad Jeziorem Galilejskim. Po dwóch dniach udaliœmy w kierunku granicy jordañskiej. Na miejscu okaza³o siê, ¿e nie zostaniemy wpuszczeni do Jordanii. Kolejny zawód, ale na drugi dzieñ okaza³o siê, ¿e by³a to ³aska, poniewa¿ ka¿dy kto wjecha³ do Jordanii i chcia³ wróciæ do Izraela musia³ przejœæ 14-dniow¹ kwarantannê. My zostaliœmy w Izraelu, gdzie znajduj¹ siê prawie wszystkie najwa¿niejsze œwiête miejsca dla chrzeœcijan. Pozostaliœmy w kraju, który by³ bezpieczniejszy od USA i Polski, jeœli chodzi o pandemiê koronawirusa. W Jerozolimie zatrzymaliœmy siê w piêknie po³o¿onym na szczycie Góry Oliwnej hotelu. I tam pozostaliœmy do koñca naszej pielgrzymki. Wykorzystaliœmy ka¿d¹ chwilê na modlitewne skupienie w œwiêtych miejscach.

W

przedostatnim dniu pielgrzymki nasz przewodnik musia³ wróciæ do kraju, by³a to ostania szansa wylotu do Polski. Zosta³a nam jeszcze niedziela. W drodze na lotnisko mieliœmy odwiedziæ Emaus

i Jaffê, gdzie przewidziany by³ obiad i Msza œw. Jednak rankiem dotar³y do nas informacje, ¿e stara Jerozolima zosta³a zamkniêta dla pielgrzymów i turystów i ¿e wszyscy obcokrajowcy maj¹ opuœciæ Izrael do poniedzia³ku, 16 marca. Obawialiœmy siê, ¿e podobnie mo¿e byæ w Jaffie, dlatego zdecydowaliœmy siê na Mszê œw. i obiad w Jerozolimie. Ostatni¹ pielgrzymkow¹ Mszê œw. sprawowaliœmy na zboczu Góry Oliwnej w koœciele Dominus Flevit w którym, gdy stoimy przy o³tarzu, przez olbrzymie okno-witra¿ ogl¹damy panoramê Jerozolimy. Widzimy drogê Krzy¿ow¹, Bazylikê Golgoty i Zmartwychwstania Chrystusa. To by³a niezwyk³a Msza œwiêta. Od strony o³tarza widaæ miejsca, gdzie dokona³a siê krwawa ofiara Chrystusa, której w sposób bezkrwawy doœwiadczaliœmy podczas Mszy œw. Widaæ tak¿e Miasto Dawida, w którym jest sadzawka Siloe. Po Mszy œw. i obiedzie wyruszyliœmy w kierunku lotniska. Po drodze odwiedziliœmy Emaus i pobliski klasztor trapistów oraz Jaffê. Na lotnisku pustki. Bez problemów przeszliœmy wszystkie kontrole. W samolocie by³a tylko nasza grupa, prawdopodobnie ostatnia, która opuszcza³a Ziemiê œw. Wracaliœmy w towarzystwie m³odzie¿y ¿ydowskiej, która nic sobie nie robi³a z koronawirusa. Na lotnisku Kennedy’ego nie by³o dodatkowych kontroli np. mierzenia temperatury - bez problemów dotarliœmy do naszych domów. By³a to nadzwyczajna pielgrzymka nie tylko dlatego, ¿e zobaczyliœmy tak wiele najœwiêtszych miejsc, ale dlatego, ¿e przebiega³a ona w nadzwyczajnych warunkach, które wymaga³y wielu zabiegów logistycznych od organizatorów, a uczestnikom dostarcza³y dreszczyku niepewnoœci, co bêdzie nastêpnego dnia, dreszczyku, który mobilizowa³ nas do jeszcze wiêkszego zaufania Bogu i pe³niejszego przejrzenia. m

Zapraszamy na stronê Autora: www.ryszardkoper.com.pl

Katolicki Klub Dyskusyjny Szanowni Cz³onkowie i Sympatycy Katolickiego Klubu Dyskusyjnego, decyzj¹ w³adz koœcielnych zawieszona jest dzia³alnoœæ wspólnot parafialnych, spotkania klubowego planowanego na niedzielê 22 marca nie bêdzie. £¹czymy siê z Parafi¹ i Duszpasterzami we wspólnej modlitwie. Czytelnikom ¿yczymy ³aski zdrowia!


KURIER PLUS 21 MARCA 2020

www.kurierplus.com

5

Badania ³¹cz¹ prace budowlane z nadu¿ywaniem substancji narkotycznych Zawody bran¿y budowlanej to zajêcia wymagaj¹ce wysi³ku fizycznego o najwy¿szej intensywnoœci i dodatkowo, nios¹ce ze sob¹ wysokie ryzyko wypadków, nawet œmiertelnych. Najnowsze badania wskazuj¹, ¿e pracownicy budowlani nara¿eni s¹ tak¿e na zwiêkszone ryzyko uzale¿nienia od narkotyków. Rezultaty opublikowane przez Centrum Badañ nad Narkomani¹ i HIV/HVC Uniwersytetu Nowojorskiego w periodyku Alkoholizm i Narkomania pokazuj¹, ¿e pracownicy budowlani s¹ grup¹ zawodow¹, w której prawdopodobieñstwo uzale¿nienia od kokainy i regulowanych opiatów jest najwy¿sze. Bran¿a budowlana jest jedn¹ z najwiêkszych w USA i specyficzne dla niej ryzyko zwi¹zane z prac¹ na wysokoœciach, przemêczeniem i wypadkami spowodowanymi pos³ugiwaniem siê maszynami i narzêdziami sprawia, ¿e odsetek obra¿eñ jest wysoki. Obra¿enia te czêsto wymagaj¹ interwencji medycznej, kiedy to przepisywane s¹ leki przeciwbólowe zawieraj¹ce opiaty w celu zmniejszenia tymczasowego lub chronicznego bólu. Poniewa¿ substancje te szybko doprowadzaj¹ do uzale¿nienia, nadu¿ywanie ich mo¿e trwaæ d³ugo po okresie, na który zosta³y przepisane. Ponadto, tak samo jak kokaina i marihuana, opiaty za¿ywane s¹ czêsto bez medycznie uzasadnionej potrzeby, czasami tylko po to, aby doœwiadczyæ ich euforycznego dzia³ania. Badania wykaza³y, ¿e pracownicy budowlani maj¹ najwiêkszy odsetek nadu¿ywania opiatów w porównaniu do innych grup zawodowych (3,4% do 2%). Ponad-

to, pracownicy ci maj¹ najwiêksz¹ wystêpowalnoœæ u¿ywania kokainy w porównaniu do innych zawodów (1,8% do 0,8%), jak równie¿ drug¹ najwy¿sz¹ u¿ywalnoœæ marihuany (12,3% do 7,5%). Wyniki og³oszone przez naukowców NYU bazowa³y na danych zgromadzonych w latach 2005-2014. Pracownicy budowlani stanowili 5,6% próby statystycznej z 293,500 pracowników. Porównanie obejmowa³o równie¿ 13 innych grup zawodowych. Wyniki by³y zbie¿ne z poprzednimi badaniami pokazuj¹cymi, i¿ odsetek przedawkowañ wœród pracowników budowlanych by³ od szeœciu do siedmiu razy wy¿szy od œredniej. Kierownik grupy badawczej, Danielle Ompad, stwierdzi³a, ¿e wysoki stopieñ zagro¿enia i wymagaj¹ca natura prac budowlanych stanowi¹ najbardziej prawdopodobne przyczyny u¿ywania narkotyków. „Doœwiadczaj¹ oni bólu doœæ czêsto, i to nie koniecznie w zwi¹zku z obra¿eniami”, powiedzia³a Ompad. „Myœlê, ¿e wielu z nich otrzymuje recepty na opiaty, a kiedy lekarze przestaj¹ je przepisywaæ, ale ból nie ustêpuje, kontynuuj¹ ich za¿ywanie mimo wszystko”. Ompad wyrazi³a ona tak¿e przypuszczenie, ¿e pracownicy u¿ywaj¹ kokainy, aby zwalczyæ zmêczenie. „Chodzi o to, aby byæ produktywnym” stwierdzi³a. „S¹ zmêczeni. To jest ciê¿ka praca. Myœlê, ¿e kokaina pomaga niektórym osobom pracowaæ lepiej lub d³u¿ej”. U¿ywanie marihuany ma prawdopodobnie zwi¹zek ze stresem zwi¹zanym z prac¹, lub z okresami bezrobocia lub niepe³nego zatrudnienia. Badania wykaza³y, ¿e prawdopodobieñstwo u¿ycia mari-

Chcê ci powiedzieæ...

Ojciec Pawe³ Bielecki

Pobudka Nie, nie bêdê pisa³ o wirusie czy te¿ o pandemii - napiszê dziœ o przebudzeniu dobra. Zobacz jak wielu ludzi dzisiaj nagle uœwiadamia sobie, ¿e si³a jest w nas, gdy dobrem obdarowujemy innych. Nagle dzisiaj media spo³eczne zamiast opluwaæ innych kreuj¹ grupy wsparcia. Telewizja zamiast pseudorozrywki mówi nam, ¿e przejdziemy przez kryzys razem, ¿e trzeba sobie pomagaæ. Nagle edukujemy siê nawzajem dobrem, które ZAWSZE w nas by³o. Dzisiaj edukujemy siebie ¿yczliwoœci¹, która ZAWSZE w nas by³a, ale jej nie u¿ywaliœmy, bo œwiat nas do³owa³ przemoc¹, dobija³ gniewem, dzieli³ siê tylko rozpacz¹… Nagle okazuje siê, ¿e po raz pierwszy od dawna mamy czas by poczytaæ razem z bliskimi, porozmawiaæ w kuchni przy kawie bez telefonu w rêce, medytujemy, s³uchamy muzyki, mamy w koñcu ten czas gdzie siê zatrzymaliœmy. Obudziliœmy siê w nowej rzeczywistoœci,

gdzie jeszcze bardziej widaæ jakimi ludŸmi naprawdê jesteœmy, jakie motywacje nami rz¹dz¹, jakie postanowienia wielkopostne s¹ tak naprawdê wa¿ne… Obudziliœmy siê w nowym dla nas œwiecie gdzie jak siê okazuje wci¹¿ jeszcze s¹ dobrzy ludzie wokó³ i TY jesteœ jednym z nich, prawda? ¯yczê Ci cierpliwoœci do siebie, do bliskich, do nowej sytuacji gdzie relacje miêdzyludzkie s¹ wa¿niejsze ni¿ kiedyœ. Dasz radê! Nowy zawirusowany œwiat w którym siê obudziliœmy pyta Ciebie i mnie co jeszcze mo¿na zrobiæ by dobro sta³o siê codziennoœci¹? Nasze NIEZAWIRUSOWANE sumienia pytaj¹ jak mo¿na obudziæ w nas jeszcze wiêcej serdecznoœci… by siê dzieliæ mi³oœci¹… OdpowiedŸ nale¿y tylko do Ciebie! Trzymaj siê dzielnie kimkolwiek jesteœ Drogi Czytelniku. Bêdzie dobrze! m

huany lub opiatów przez pracowników niepracuj¹cych w poprzednim tygodniu lub pracuj¹cych dla trzech lub wiêcej pracodawców by³o wy¿sze. Badania pokaza³y równie¿, ¿e przepisy przeciwnarkotyczne obowi¹zuj¹ce w miejscu pracy, zw³aszcza testy na obecnoœæ narkotyków przy przyjmowaniu do pracy i wyrywkowe testy na obecnoœæ alkoholu i narkotyków w czasie pracy, efektywnie redukuj¹ nadu¿ywanie tych substancji. Przepisy okaza³y siê szczególnie efektywne przy walce z u¿ywaniem marihuany. Co bardzo istotne, lekarze mog¹ równie¿ dopomóc w opanowaniu nadu¿ywania narkotyków poprzez kierowanie pracowników na leczenie nie oparte na stosowaniu substancji narkotycznych, jak fizjoterapia, akupunktura i masa¿e. Pracownicy budowlani s¹ ¿ywotn¹ grup¹ naszego spo³eczeñstwa, oni dos³ownie buduj¹ nasz¹ przysz³oœæ. Powinniœmy wszyscy czyniæ wysi³ki, aby byli jak najbezpieczniejsi i jak najzdrowsi. m

Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu, który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie, w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ.

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, NY, NY 10004 www.plattalaw.com tel. 212 – 514 – 5100

Apel waszyngtoñskiego Kongresu Droga Polonio Kszta³tujmy nasz¹ przysz³oœæ poprzez wziêcie udzia³u w Spisie Ludnoœci 2020! Poka¿my si³ê Polonii! Spis Ludnoœci polega na policzeniu ka¿dej osoby doros³ej, dziecka i niemowlêcia mieszkaj¹cych w Stanach Zjednoczonych. Liczenie odbywa siê raz na dziesiêæ lat, a przeprowadza je Urz¹d Spisu Ludnoœci USA, który jest agencj¹ rz¹dow¹. Tylko jedna osoba z ka¿dego domu wype³nia kwestionariusz spisu ludnoœci online, telefonicznie lub wysy³a go poczt¹. W razie jakichkolwiek problemów, mo¿esz uzyskaæ pomoc pod numerem: 844 479 2020. Po³¹czenia odbierane s¹ tak¿e w jêzyku polskim! Dlaczego to takie wa¿ne? Dane z Censusu 2020 nie tylko pomog¹ wytyczyæ granice nowych dystryktów wyborczych, ustaliæ liczbê przys³uguj¹cych ka¿demu stanowi przedstawicieli w Kongresie, ale tak¿e zdecyduj¹ o podziale publicznych pieniêdzy. Miliardy dolarów funduszy federalnych przeznacza siê corocznie na szpitale, stra¿ po¿arn¹, szko³y, drogi i inne wa¿ne cele. Ustawodawcy, w³aœciciele firm, nauczyciele i wiele innych osób korzysta z tych danych ka¿dego dnia, aby œwiadczyæ us³ugi, tworzyæ produkty i zapewniaæ wsparcie Twojej spo³ecznoœci. Bior¹c udzia³ w Spisie Ludnoœci 2020 nie musisz obawiaæ siê o bezpieczeñstwo Twoich danych osobowych, poniewa¿ udzielone przez Ciebie odpowiedzi s³u¿¹

wy³¹cznie do utworzenia danych statystycznych. Zgodnie z Tytu³em 13 Kodeksu Stanów Zjednoczonych, Urz¹d Spisu Ludnoœci zobowi¹zany jest do ochrony udzielonych przez Ciebie odpowiedzi oraz zachowania ich w œcis³ej poufnoœci. Wype³niaj¹c kwestionariusz Census 2020, pamiêtaj, ¿eby w odpowiedzi na pytanie numer 9 wpisaæ: POLISH. Nie b¹dŸmy obojêtni na przysz³oœæ. Policzmy siê i poka¿my ilu jest mieszkañców polskiego pochodzenia w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Ju¿ dzisiaj wejdŸ na stronê: 2020census.gov/pl i wype³nij kwestionariusz. Wp³ynie to pozytywnie na decyzje zwi¹zane z wieloma aspektami Twojego ¿ycia, dlatego nie zwlekaj.

Klara Z. Wiœniewska NARODOWE BIURO KONGRESU POLONII AMERYKAÑSKIEJ W WASZYNGTONIE D. C.


KURIER PLUS 21 MARCA 2020

6

Widziane z Providence...

www.kurierplus.com

Kazimierz Wierzbicki

Polacy i epidemia Po zamkniêciu placówek oœwiatowych, uczelni, kin i teatrów, rz¹d podj¹³ decyzjê o zaprzestaniu dzia³alnoœci restauracji, barów, kawiarñ a tak¿e sklepów i domów towarowych poza sklepami spo¿ywczymi i aptekami. W³adze apeluj¹ o pozostanie w domu i wychodzenie tylko w celu dokonania niezbêdnych zakupów. Pracodawcy s¹ proszeni o umo¿liwienie zatrudnionym (je¿eli istnieje taka opcja) pracy „z domu”. W niedzielê (03.15) o pó³nocy zamkniête zosta³y granice RP dla cudzoziemców. Wstrzymano wszystkie loty miêdzynarodowe i po³¹czenia kolejowe z innymi krajami. Obywatele Polski bêd¹ mieli mo¿liwoœæ powrotu do domu, lecz po przyjeŸdzie musz¹ siê poddaæ 14-dniowej kwarantannie. PLL „Lot” zorganizowa³ specjalne przeloty czarterowe dla tysiêcy Polaków, którzy pozostali zagranic¹. Dotyczy to przede wszystkim Wielkiej Brytanii, USA, Irlandii, Cypru i Malty. Polska jest jednym z pierwszych krajów europejskich, który zamkn¹³ granice.

Zosta³o to poddane krytyce przez niektórych polityków zarówno krajowych jak i zagranicznych. Jednak kilka dni póŸniej œladem Polski posz³y Niemcy i Francja a we wtorek og³oszono zamkniêcie zewnêtrznej granicy Unii Europejskiej. Wczesne decyzje dotycz¹ce powstrzymania rozprzestrzeniania siê choroby przynosz¹ pozytywne efekty. Liczba zachorowañ i zgonów jest w Polsce du¿o mniejsza ni¿ w wielu krajach Europy zachodniej. W œrodê, 18. marca, liczba potwierdzonych przypadków wynosi³a ponad 250 z tego piêæ osób zmar³o. We W³oszech stwierdzono 31,500 zachorowañ i prawie trzy tysi¹ce zgonów. We Francji liczby te wynosz¹ 7,700 i 175, a w Niemczech 9,500 i 29. Przewa¿a opinia, ¿e rz¹d spe³nia pozytywn¹ rolê w tych trudnych dniach. Du¿ym uznaniem cieszy siê minister zdrowia £ukasz Szumowski. Jego wyst¹pienia przyjmowane s¹ jako profesjonalne i precyzyjne. W œrodê odby³a siê Rada Gabinetowa (prezydent plus rz¹d). Zdecydowano o utworzeniu pakietu pomocowego dla mniejszych przedsiêbiorstw w wysokoœci 212 mld z³. Pakiet ma na celu m.in. utrzymanie zatrudnienia pracowników oraz odroczenie sp³at kredytowych. Politykê Warszawy pochwali³ m.in. w³oski eurodeputowany Mario Borghe-

D³awi¹cy wirus í1 Przyk³adów takich wypowiedzi mo¿na by przytoczyæ du¿o wiêcej, chyba jednak nie warto. Pokrzykiwania Trumpa, zza pleców wiceprezydenta Mike’a Pence’a, który oficjalnie koordynuje wysi³ki rz¹du w walce z epidemi¹, brzmi¹ wystarczaj¹co groteskowo. Ameryka ca³kowicie przespa³a moment kiedy rozprzestrzenianie siê wirusa mo¿na by³o powstrzymaæ lub przynajmniej znacznie spowolniæ. Niestety nie zrobiono prawie nic. Przede wszystkim zaœ nie robiono testów. We wszystkich krajach dotkniêtych epidemi¹ w³adze natychmiast zaczê³y testowaæ obywateli na du¿¹ skalê, po to by oszacowaæ zakres pandemii, odizolowaæ chorych od zdrowych i skierowaæ si³y i œrodki tam gdzie s¹ potrzebne najbardziej. Dziêki temu Korea Po³udniowa, znajduj¹ca siê w bezpoœredniej bliskoœci Chin epidemiê powœci¹gnê³a. Tam wykonywano jednak ponad 5 tys. testów na 1 mln mieszkañców. W USA takich testów robiono 100 na 1 mln. W Nowym Jorku na przyk³ad do 6 marca, kiedy z powodu epidemii zmar³o ju¿ w ca³ych stanach kilkanaœcie osób, przetestowano mniej ni¿ stu chorych. Tê trudn¹ wrêcz do uwierzenia indolencjê amerykañskie w³adze medyczne jak Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) próbowa³y ukryæ usuwaj¹c ze swojej oficjalnej strony liczbê przeprowadzonych badañ. CDC zachowa³a siê tak jak kiedyœ w³adze PRL-u blokuj¹ce wiadomoœci o ska¿eniu spowodowanym przez katastrofê w elektrowni j¹drowej w Czarnobylu. Obecnie testów robi siê ju¿ na szczêœcie wiêcej. Wraz z nimi lawinowo roœnie te¿ liczba osób, u których wykryto wirusa. Wci¹¿ jednak nie mamy wiedzy o skali epidemii. 18 marca oficjalnie zanotowano w Stanach Zjednoczonych prawie 7 tys.

W wyniku epidemii, której skutki trudno dziœ do koñca przewidzieæ Ameryka praktycznie stanê³a. Wszyscy czekamy na szczepionkê.

chorych. W stanie Nowy Jork prawie dwa tysi¹ce, z czego zdecydowan¹ wiêkszoœæ w mieœcie Nowy Jork. Przewidywania na przysz³oœæ nie s¹ uspokajaj¹ce. Wirusa, którym zaraziæ siê mo¿na nie tylko przez kontakt z osob¹ chor¹, ale równie¿ po przeniesieniu go do organizmu po dotkniêciu zaka¿onej powierzchni, np. metalowej porêczy w metrze czy autobusie, nie da siê ³atwo powstrzymaæ. Wed³ug informacji nowojorskich w³adz miejskie szpitale nie bêd¹ w stanie poradziæ sobie z nawa³em chorych i trzeba bêdzie wybieraæ, który z pacjentów ma szansê na przetrwanie, a którego ju¿ leczyæ nie warto. Szczególnie zagro¿eni s¹ starsi i osoby z chorobami przewlek³ymi, jak nadciœnienie, czy cukrzyca. Miasto przygotowuje siê na najgorsze, szpitale naprêdce wznosz¹ na parkingach namioty do przyjmowania chorych. Powstaj¹ te¿ mobilne punkty testowania pacjentów. Ci, którym uda siê nie zachorowaæ, powinni byæ przygotowani na d³ugi okres restrykcji i obostrzeñ.

Tomasz Bagnowski

zio, który zaznaczy³: „Polska ma rz¹d, który broni dumy narodowej i interesów narodowych. Powinniœmy braæ przyk³ad z rz¹du w Polsce. Nauczyæ siê z powrotem, jak byæ rz¹dem, który broni s³usznych interesów w³asnego narodu”. * W sytuacji szybkiego rozwoju epidemii nale¿y wystrzegaæ siê fa³szywych i nieœcis³ych informacji. Przyk³adowo, od d³u¿szego czasu mówi siê, ¿e zwyk³a grypa zabiera wiêcej ofiar ni¿ koronawirus. Taka sytuacja nie zawsze jest zgodna z prawd¹. W Polsce na grypê chorowa³o w lutym tego roku ok. 800 tys. osób a zmar³o w rezultacie tego tylko 23. Jest to proporcja odpowiadaj¹ca u³amkowi promila. Tymczasem w ostatnich tygodniach we W³oszech nast¹pi³ zgon czterech procent ludzi spoœród ogólnej liczby zara¿onych koronawirusem. * Warszawa i inne metropolie wygl¹daj¹ w tych dniach jak wymar³e miasta. Na ulicach i placach mo¿na zauwa¿yæ gdzieniegdzie pojedyñcze osoby. Komunikacja miejska kursuje ale korzysta z niej minimalna iloœæ pasa¿erów. Kierownictwo episkopatu wyda³o instrukcjê aby w œwi¹tyniach podczas nabo¿eñstw nie by³o wiêcej ni¿ 50 osób. W mszach pogrzebowych mo¿e braæ udzia³ jedynie najbli¿sza rodzina zmar³ego. Koœcio³y s¹ jednak otwarte ca³y dzieñ. Niektórzy artyœci organizuj¹ wzorem w³oskim tzw. koncerty balkonowe. Pierwszy tego rodzaju wystêp odby³ siê w ubieg³¹ niedzielê na warszawskim Muranowie. Scena balkonowa to pomys³, który wymyœli³y siostry Marta i Dominika Matuszak. W pierwszym koncercie udzia³ wziêli znakomici artyœci: Iwona Handz-

lik (sopran), Gosia Zalewska Guthman (harfa) i Gary Guthman (tr¹bka). Koncert zosta³ zorganizowany spontanicznie, w kilka godzin. Organizatorzy podkreœlaj¹, ¿e jest to czas, kiedy ka¿dy z nas powinien pomyœleæ, jak mo¿e pomóc, daæ coœ od siebie innym: „Chcemy wys³aæ trochê pozytywnej energii s¹siadom, wszystkim zamkniêtym w swoich domach, ale tak¿e tym, którzy przez przypadek utknêli gdzieœ daleko w œwiecie” – zaznaczyli. * Z wiadomoœci zebranych od mojej rodziny w Warszawie dowiedzia³em siê, ¿e w ubieg³¹ sobotê mieszkañcy stolicy ruszyli hurmem na zakupy. Przed niektórymi supermarketami ludzie gromadzili siê przed ich otwarciem o godzinie 7:00. Najbardziej wykupowano suche produkty – kasze, ry¿, makaron, konserwy i oczywiœcie papier toaletowy. W niektórych miejscach pojawi³y siê pewne braki ale w poniedzia³ek zosta³y uzupe³nione. We wtorek by³o ju¿ mnóstwo towaru i bardzo niewielu kupuj¹cych. Moj brat spêdzi³ weekend w Sopocie i opowiada³, ¿e w niedzielê, przy piêknej pogodzie, na pla¿y przy Grand Hotelu by³o zaledwie kilka osób. Wraca³ poci¹giem do Warszawy siedz¹c w prawie pustym wagonie. * Ostatnie dni pokaza³y, ¿e Polacy zachowuj¹ siê odpowiedzialnie. Zdecydowana wiêkszoœæ spo³eczeñstwa pogodzi³a siê z restrykcjami i utrudnieniami, których wprowadzenia wymaga nadzwyczajna sytuacja. Rz¹d wype³nia swe funkcje prawid³owo troszcz¹c siê o zdrowie i bezpieczeñstwo obywateli. Oby tak dalej. m

Tydzieñ na kolanie Poniedzia³ek noc Zbigniew Herbert w „Pismach rozproszonych”: „St¹d postulat prostoty, który najpiêkniej wyrazi³ w swojej modlitwie Tomasz Morus, i bardzo siê dziwiê, ¿e nie stanowi³a ona dotychczas wa¿nej czêœci manifestu poetyckiego: Zechciej mi daæ duszê, której obca jest nuda, która nie zna szemrania, wzdychañ i u¿alañ, i nie pozwól, a¿ebym k³opota³ siê zbyt wiele, wokó³ tego panosz¹cego siê czegoœ, które nazywa siê >ja<. Panie, obdarz mnie zmys³em humoru, daj mi ³askê rozumienia siê na ¿artach; a¿ebym zazna³ w ¿yciu trochê szczêœcia a innych móg³ nim obdarzyæ. Generalnie z Herberta zostaj¹ frazy, który cz³owiek nosi w sobie na zawsze. Œwiadectwo mocy lapidarnego s³owa Wielkiego Poety…

Gdyby na tym skoñczyæ, by³by ³adny epizod – historia œwiata w paru s³owach. Ale to siê powtarza w nieskoñczonoœæ z bezmyœln¹, upart¹ dok³adnoœci¹ – wulkan, zakochani, ksiê¿yc. Nie mo¿na bardziej obraziæ œwiata (Chiñska tapeta) on sam roœnie we mnie jemy nasze klêski wybuchamy œmiechem gdy mówi¹ jak ma³o trzeba aby siê pojednaæ. (O ojcu) przywróciæ g³os wielkim niemowom historii, ludom, którym nie powiod³o siê w dziejach (Labirynt nad morzem) Jeszcze jedno ouzo ¿eby poczuæ ciep³¹, szorstk¹ skórê ¿ycia (Mistrz z Delft i inne utwory odnalezione). nie chce jednak odpowiadaæ za to co w miesiêczniku „Freedom” napisz¹ brodacze o nik³ej wyobraŸni przyjmuje rolê poœledni¹ nie bêdzie mieszka³ w historii. (Gra Pana Cogito)


KURIER PLUS 21 MARCA 2020

www.kurierplus.com

7

Kartki z przemijania Albert Camus, autor „D¿umy” – „Zaraza nie jest na miarê cz³owieka”. Ano nie jest. W ka¿dym razie nie na moj¹. Przerastaj¹ mnie równie¿ zagadnienia globalne, takie jak walka z g³odem, wojny religijne, czy problem uchodŸców z Afryki i krajów arabskich. Nie mam pomys³ów, jak mo¿na im skutecznie zaradziæ i czujê siê wobec nich kompletnie pokonany. Niemniej obchodz¹ mnie. Niekiedy myœlê, ¿e milczenie w tej mierze najpotê¿niejszych mózgów œwiata wynika, nie tyle z obojêtnoœci, co bezradnoœci w³aœnie.

$

„Dekameron” Boccaccia i „Dekameron” Pasoliniego. W sam raz na obowi¹zkowe siedzenie w domu w czasie zarazy, bo dobrze jest sobie przypomnieæ, ¿e nie jesteœmy pierwsi ani zapewne ostatni, których ona dopad³a. Jednak najbardziej po¿¹dane s¹ nie przypowieœci, nawet te frywolne i dowcipne, tylko weso³e komedie, bo œmiech jest zaraŸliwy i terapeutyczny. Mam na myœli oczywiœcie œmiech na odpowiednim poziomie a nie rechot z byle czego. Œwietn¹ inicjatywê wykaza³ Teatr Telewizji Polskiej przypominaj¹c w Internecie swe wspania³e przedstawienia. Œwiatowe opery robi¹ to samo. Jest co ogl¹daæ!

$

W pierwsz¹ rocznicê œmierci Andrzeja Wajdy obejrza³em ponownie jego „Kana³”. Ponownie, czyli niemal po pó³ wieku. Scenariusz zda³ mi siê tym razem naiwny, re¿yseria taka sobie a aktorstwo wrêcz s³abe, poza rol¹ Tadeusza Janczara. Mimo tych zastrze¿eñ, jest to film wybitny, bo wci¹ga widza najg³êbiej w sytuacjê ludzi bez wyjœcia. W sensie dos³ownym i w wymiarze historiozoficznym. Mo¿na wrêcz powiedzieæ, ¿e klasycznie egzystencjalnym. „Kana³” jest bowiem dzie³em na miarê tragedii antycznych. Daje mo¿liwoœæ wielorakich interpretacji. Po wielu latach obejrza³em tak¿e „Popio³y”, œledz¹c w nich m.in. w¹tki masoñskie i zastanawiaj¹c siê, dlaczego film ten wywo³a³ po premierze gwa³towne spory i ataki na Wajdê. Nie mniejsze od tych, jakie wywo³ywa³a onegdaj twórczoœæ ¯eromskiego „rozdrapuj¹ca rany polskie, by nie zabliŸni³y siê blizn¹ pod³oœci”, zestawiana z wzorcem, jakim mia³y byæ krzepi¹ce serca historyczne powieœci Sienkiewicza. Wajdzie mo¿na to i owo zarzuciæ w jego rozprawianiu siê ze stereotypami i podwa¿aniu mitów narodowych, nie sposób jednak odmówiæ

Upad³ z jej kolan jak k³êbek w³óczki. Rozwija³ siê w poœpiechu i ucieka³ na oœlep. Trzyma³a pocz¹tek ¿ycia. Owija³a na palec serdeczny jak pierœcionek, chcia³a uchroniæ (Matka). Rów w którym p³ynie mêtna rzeka nazywam Wis³¹. Ciê¿ko wyznaæ na tak¹ mi³oœæ nas skazali tak¹ przebodli nas ojczyzn¹ (Prolog) Kr¹¿yli wokó³ Ciebie sofiœci i ci którzy myœl¹ m³otem Dialektyczni szalbierze wyznawcy nicoœci (Do Henryka Elzenburga w stulecie Jego urodzin) (…) kurz tutaj nie zazna nigdy spokoju. Drobne przypadki, ma³e, uliczne u³omki rzeczywistoœci. (Martwa natura z wêdzi³em) Kiedy opad³a groza pogas³y reflektory odkryliœmy ¿e jesteœmy na œmietnisku w bardzo dziwnych pozach jedni z wyci¹gniêt¹ szyj¹ drudzy z otwartymi ustami z których s¹czy³a siê jeszcze ojczyzna (Przebudzenie) w pewnym okresie ¿ycia Pan Cogito zauwa¿y³ naprzód ze zdziwieniem a potem z oburzeniem

Andrzej Józef D¹browski

mu ¿arliwego patriotyzmu w romantycznym rozumieniu tego pojêcia. Odmawiali mu go jednak najpierw narodowcy z PZPR-u, zwani moczarowcami a póŸniej prawicowcy narodowi, rozkwitaj¹cy w nowej Polsce. Sam Wajda po latach wspomina³ „Atakowano mnie bardzo ostro i demagogicznie: jak mo¿na pokazywaæ tragediê San Domingo, Polaków gwa³c¹cych hiszpañskie kobiety, rozstrzeliwuj¹cych powstañców w Madrycie? No, tylko problem w tym, ¿e ¯eromski to naprawdê opisa³, a ja nie filmowa³em Sienkiewicza, tylko ¯eromskiego w³aœnie i z ca³¹ œwiadomoœci¹ przedstawi³em œwiat, który on przedstawi³ w „Popio³ach”„.

bo powiedz¹, ¿eœ lewak lub libera³, nie zwalczaj opozycji, bo nazw¹ ciê PiSioRem (PiS i ojciec Rydzyk) lub PiSlamist¹. Nie zwalczaj te¿ nacjonalistów, bo bêd¹ kwestionowaæ twoj¹ polskoœæ, nie krytykuj dzia³añ mniejszoœci seksualnych, bo zostaniesz ciemniakiem, nie popieraj jednak¿e tych¿e dzia³añ, bo œci¹gniesz na siebie najró¿niejsze podejrzenia. Pamiêtaj równie¿, i¿ nie nale¿y Ÿle pisaæ o polityce historycznej tworz¹cej mitologiê, wystêpnych ksiê¿ach oraz o ob³udzie i podwójnych standardach w polityce. A ju¿ nie daj Bo¿e nie napisz, ile dobrego masoni i wolnomyœliciele zrobili dla Polski. Unikaj tematów – raf i staraj podobaæ siê wszystkim a wtedy bêdziesz mile widziany i doceniany.

Ach ten ¯eromski! W oczach prawicowców i endeków by³ lewicowcem, pokazuj¹cym nas w niekoniecznie pozytywnym œwietle, tymczasem niemieccy krytycy literaccy uwa¿ali go za polskiego nacjonalistê i utr¹cali jego kandydaturê do Nagrody Nobla.

Z inicjatywy Beaty Szpury, znakomitej malarki i ilustratorki, obejrza³em na Rutgers University œwietn¹ wystawê poœwiêcon¹ Jerzemu Giedroycowi i dziejom kierowanego przez niego Instytutu Literackiego, wydaj¹cego parysk¹ „Kulturê” i „Zeszyty Historyczne”. O¿y³y wspomnienia, albowiem pocz¹wszy od lat studenckich czyta³em ow¹ „Kulturê” przemycan¹ do Polski i czyta³em te¿ ksi¹¿ki wydawane przez ten¿e Instytut. Mam ich ca³y zbiór. W podparyskim Maisons-Laffitte odwiedza³em parokrotnie siedzibê tej niezwyk³ej placówki, rozmawiaj¹c w niej m.in. z Jerzym ksiêciem Giedroycem, jego bratem Henrykiem, Zofi¹ Hertz i pracuj¹cymi tam redaktorami. Jako goœæ uczestniczy³em w codziennym ¿yciu Soplicowa, jak nazywa³a dom w Maisons-Laffitte pani Zofia. Ksi¹¿ê redaktor wypytywa³ mnie szczegó³owo o wszystko i zachêca³ do napisania ksi¹¿ki o Henryku Józewskim, zaœ jego brat chcia³, abym zosta³ w Maisons-Laffitte na d³u¿ej, mo¿e nawet na rok, i napisa³ dzieje tej placówki. Stchórzy³em jak zwykle, czego dziœ bardzo ¿a³ujê. Zawsze wydaje mi siê, ¿e du¿e zamówienia przerastaj¹ moje mo¿liwoœci. Na wystawie spogl¹daj¹ na nas z fotograficznych portretów wielkie postacie zwi¹zane z Instytutem, takie jak rodzeñstwo Maria i Józef Czapscy, Gustaw Herling-Grudziñski, Konstanty Jeleñski, Zygmunt Hertz oraz pisarze, m.in. Czes³aw Mi³osz, Witold Gombrowicz, Stanis³aw Vincenz, Stefan Kisielewski i Jakub Karpiñski. Jak¿e oni wszyscy mnie fascynowali! Józefa Czapskiego i Kota Jeleñskiego wrêcz pokocha³em. Nikogo z nich ju¿ nie ma. £za siê w oku krêci.

$ $

Ksi¹dz Andrzej Luter o Andrzeju Wajdzie – „Mia³ w sobie wspania³¹ si³ê przek³uwania, i to w formie artystycznie doskona³ej, nabrzmia³ych balonów narodowych, czym wywo³ywa³ i wywo³uje wœciek³oœæ”. Bardzo trafne spostrze¿enie, bardzo! W pe³ni zgadzam siê te¿ ze spostrze¿eniem ksiêdza Lutra, i¿ po œmierci Wajdy „powsta³a wyrwa, której nie da siê niczym zasypaæ, wyrównaæ, przyklepaæ, albowiem by³ on artyst¹ niepowtarzalnym, zakorzenionym w polskoœci na dobre i na z³e. Mi³oœæ i bunt by³y u niego nierozerwalnie zwi¹zane ze sob¹. Jak u Mickiewicza, Wyspiañskiego, Mi³osza i Gombrowicza. Wajda by³ artyst¹ tej samej miary”. To prawda.

$ $

Im wiêcej goryczy w krytyce tego, co w nas Polakach naganne, tym g³êbszy patriotyzm. Ceniê publicystykê ksiêdza Andrzeja Lutra. I to nie tylko tê w katolickiej „Wiêzi”, ale tak¿e tê w œwieckich pismach, takich jak „Kino”, portal e-teatr. pl, „Dialog”, „Teatr”, „Notatnik Teatralny”. Niemal zawsze siê z nim zgadzam. On ma odwagê napisaæ to, co i ja chcia³bym napisaæ, gdybym mia³ odwagê. Kiedy go czytam, wiem, ¿e w swym myœleniu i odczuwaniu nie jestem sam.

$

Przestrogi dla siebie samego: nie pisz krytycznie o rodakach, bo oskar¿¹ ciê o antypolskoœæ, nie pisz krytycznie o ¯ydach, bo rozg³osz¹, ¿eœ antysemita, nie pisz Ÿle o PiSie,

¿e prawie wszyscy s¹ m³odsi od niego (Pan Cogito a m³odzi – szkic wiersza) Dziêkujê tobie Adamie za kartkê z Fryburga a której Anio³ w kome¿ce ze œniegu wielk¹ tr¹b¹ obwieszcza natarcie ohydnych bloków mieszkalnych Przekroczy³y horyzont zbli¿aj¹ siê nieuchronnie aby zdobyæ twoj¹ i moj¹ katedrê (Widokówka od Adama Zagajewskiego) Wtorek Koronawirus. Widaæ, ¿e przed nim nie uciekniemy – ju¿ ca³a Ameryka znajduje siê w narzuconej dobrowolnie izolacji. Najgorsze dopiero przed nami. A lista tych, co trac¹ jest d³uga. Oczywistoœæ: wszystkie lokalne, ma³e i wiêksze biznesy, oparte przecie¿ na kontakcie twarz¹ w twarz, albo przynajmniej bliskoœci cz³owieka. Restauracje, bary, knajpki, kawiarnie, fryzjerzy, kosmetyczki itp. Które sektory dostan¹ najmocniej? Restauracje, bary – wiadomo, bartenderzy i kelnerzy maj¹ przer¹bane, bo jeœli jest biznes, to tylko na wynos. Bran¿a hotelowa – 45 proc. redukcje zatrudnienia. Linie lotnicze – loty ob³o¿one w 20-30 procentach, co oznacza utratê zarobków dla milionów ludzi od pilotów i stewardess,

$

$

Panu Ryszardowi Janowi Niebrzydowskiemu, kolekcjonerowi pami¹tek historycznych i naszemu sta³emu czytelnikowi, z serca dziêkujê za przys³anie mi w podarunku znaczków pocztowych z roku 1927 z wizerunkiem Fryderyka Chopina. To wspania³y dar, który wzbogaci moje chopiniana. m

poprzez obs³ugê lotów i lotnisk. W³aœciciele kin oraz hal widowiskowych – wszystkie mecze profesjonalnych lig NBA, NHL, MLS czy koszykarskie odwo³ane. Zwolnienia i bankructwa dotkn¹ sektor wydobycia ropy naftowej – to akurat skutek bezwzglêdnej wojny cenowej pomiêdzy Arabi¹ Saudyjsk¹ a Rosj¹… Recesja wydaje siê nieunikniona. Pytanie czy nie zmieni siê fundamentalnie styl naszego ¿ycia. Administracja Donalda Trumpa chce w trybie natychmiastowym uruchomiæ pakiet stymulacji gospodarki – w wysokoœci tysi¹ca miliardów dolarów (tak, jedynka z dwunastoma zerami). Ustawê musi uchwaliæ Kongres, ale wœród pomys³ów – czek dla ka¿dego Amerykanina w wysokoœci tysi¹ca dolarów oraz subsydia dla sektorów gospodarki. Jeœli nie, recesja i bezrobocie nawet do... 20 proc. (obecnie 3,5 proc.). Strachy na Amerykany i próba wymuszenia dzia³ania przez Kongres czy nowe realia? Szybko siê o tym przekonamy… Œroda œrodek nocy Samodzielnie narzuconej, ale zalecanej kwarantanny dzieñ kolejny siê zacz¹³. Otworzy³em okna, aby do domu wdar³o siê ostre, marcowe powietrze. Nie zad¿umione, ale œwie¿e. Wczoraj pada³ deszcz. Stanowczo lepszy dzieñ do umierania – znaczy bardziej pasuj¹cy – ni¿ sobotnio-niedzielne nas³onecznione, wiosenne dni. Tak,

Drogi Czytelniu, ktoœ tam z powodu tego koronowirus umiera dzisiaj i to „s¹ zwyczajne dzieje”. W wygodnym œwiecie, znieczulonym internetowo-milenialsow¹ opowieœci¹, dawno ju¿ zapomnieliœmy o memento mori, które towarzyszy³o cz³owiekowi przez tysi¹clecia. Mikrob zrodzony w Wuhan, choæ Chiñczycy ju¿ opowiadaja¹ o rzekomym spisku CIA i Pentagonu, próbuj¹c oddaliæ prawdê o swoim komuszym pañstwie k³amstwa i manipulacji, tê prawdê znów nam brutalnie przypomina… Byæ mo¿e dla ukrycia w³asnych b³êdów i zaniechañ na pocz¹tku pandemii chiñscy komuniœci nie zamierzaj¹ odpuszczaæ. W odpowiedzi na ograniczenie iloœci dziennikarzy w USA zwi¹zanych z mediami rz¹dowymi, Pekin zarz¹dzi³ wydalenie z Chin dziennikarzy pracuj¹cych dla „New York Timesa”, „Wall Street Journal” i „Washington Post” a posiadaj¹cych obywatelstwo amerykañskie. Ostro te¿ przeciwstawia siê nazywaniu – choæby przez prezydenta Trumpa – koronawirusa „chiñskim wirusem”, szermuj¹c has³em… rasizmu. Zabawne, bior¹c pod uwagê, jak Chiñczycy zwykli siê wyra¿aæ o innych nacjach. Mniej zabawne, gdy uœwiadomimy sobie, ¿e pandemia tylko przyspiesza proces nieuchronnego wzrostu napiêcia i nadchodz¹cej konfrontacji pomiêdzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami…

Jeremi Zaborowski


Nr 162

Nowy Jork

21 marca 2020

Obchody Narodowego Dnia Pamiêci ¯o³nierzy Wyklêtych w Filadelfii W niedzielê 1 marca 2020 r. w Filadelfii odby³y siê uroczyste obchody Narodowego Dnia Pamiêci ¯o³nierzy Wyklêtych, zorganizowane przez Komitet Obchodów Rocznicy Katastrofy Smoleñskiej i Ludobójstwa Katyñskiego, Okrêg 10 SWAP, we wspó³pracy z Domem Polskim w Filadelfii. Uroczystoœæ rozpoczê³a siê msz¹ œwiêt¹ w Koœciele œw. Jana Kantego na Bridesburgu w Filadelfii. Mszê koncelebrowali dwaj ksiê¿a: dr Konstanty Pruszyñski kapelan Placówki 12 SWAP oraz o. Jaros³aw Zachariasz, Franciszkanin z Krakowa, obecnie pe³ni¹cy pos³ugê w Oxford w Anglii. We mszy brali udzia³ weterani z nastêpuj¹cych Placówek SWAP: 12 w Bensalem, 51 w Jersey City, 81 w Trenton, 99 w Harrison i 123 w Nowym Jorku. Obecni te¿ byli: p³k. Karol Budniak – zastêpca Attache Wojskowego przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie, przedstawiciele Polonii w Filadelfii, m³odzie¿ szkolna, harcerze z dru¿yny przy Koœciele œw. Jana Kantego, Klub Gazety Polskiej, Reduta Dobrego Imienia oraz zaproszeni goœcie z Polski: redaktor Witold Gadowski i redaktor Ma³gorzata Fuchner- Puternicka. Podczas mszy okolicznoœciowe kazanie wyg³osi³ ojciec Jaros³aw Zachariasz, który podkreœli³ historyczny udzia³ ¯o³nierzy Wyklêtych w walce o niepodleg³oœæ Polski. Wa¿ne jest pamiêtaæ o nich i nie pozwoliæ zapomnieæ o ich ofierze, jak¹ ponieœli aby Polska by³a woln¹ i niezale¿n¹. Liturgiê s³owa odmówi³ Marian Szumal – dyrektor Placówki 12. Na zakoñczenie mszy œwiêtej Tadeusz Antoniak I-wicekomendant naczelny SWAP odczyta³ Apel Pamiêci, w którym wspólnie uczestniczyli wszyscy zgromadzeni. Po zakoñczeniu Apelu Pamiêci uczestnicy uroczystoœci przeszli na pobliski cmentarz, gdzie zosta³ z³o¿ony wieniec na grobie Hilarego Skwierzyñskiego, weterana Powstania Styczniowego z 1863 r., by³ego cz³onka Placówki 12 SWAP, któremu oddano nale¿ny ho³d. Nastêpnie uczestnicy uroczystoœci udali siê do Domu Polskiego w Filadelfii, gdzie

Koledzy weterani podczas mszy œw. w koœciele œw. Kantego.

odby³a siê uroczysta akademia. Prowadz¹cy uroczystoœæ Tadeusz Antoniak dokona³ krótkiego wprowadzenia, przypominaj¹c historiê obchodów Dnia ¯o³nierzy Wyklêtych oraz podkreœli³ wsparcie tej idei przez amerykañsk¹ Poloniê. Po odegraniu hym-

Grób Hilarego Skwierzyñskiego.

nów narodowych (polskiego i amerykañskiego) modlitwê w intencji zebranych odmówi³ ks. dr Konstanty Pruszyñski – kapelan Placówki 12 SWAP. Nastêpnie dr Janusz Romanski I-wicekomenmdant Okrêgu 10 SWAP powita³ przyby³ych goœci we-

d³ug nastêpuj¹cej listy: Goœæ Honorowy – Marian Dorr-Dorynek – ¿o³nierz Brygady Œwiêtokrzyskiej Narodowych Si³ Zbrojnych, ks. dr Konstanty Pruszyñski – kapelan Placówki 12 SWAP, p³k Karol Budniak (z-ca Attache Wojskowego przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie), red. Witold Gadowski – publicysta z Polski, red. Ma³gorzata Fuchner-Puternicka – publicystka z Polski, Stanis³aw Bañkowski- komendant Kadetów Pu³askiego z Perth Amboy, Jaros³aw Wojno – komendant Kadetów Pu³askiego z Nowego Jorku, Andrzej Maciejewicz – dyrektor wykonawczy Fundacji SWAP, dr Teofil Lachowicz – redaktor miesiêcznika „Weteran”, Andrzej Wiœniewski – prezes Domu Polskiego w Filadelfii, Henryk Siemianowski – prezes Zwi¹zku Polaków w Ameryce z Perth Amboy, Ma-

Po z³o¿eniu wieñca na grobie Hilarego Skwierzyñskiego, powstañca styczniowego z 1863 r. W centrum, w ciemnych okularach kolega Czes³aw B. Gajownik, który odnalaz³ ten zapomniany grób w styczniu 2009 r.


ciej Rusiñski – koordynator Klubów Gazety Polskiej w USA i Kanadzie, Jacek Szklarski – Reduta Dobrego Imienia w Filadelfii, Grzegorz Tymiñski – prezes Stowarzyszenia Pamiêæ US, dr Józef RzeŸnik – prezes Honorowy Polskiego Uniwersytetu Ludowego w Filadelfii, Krzysztof Czuj – Historyczna Grupa Rekonstrukcyjna, Stanis³aw Jarz¹bek – komendant Placówki 99 SWAP w Harrison, Stefan Radgowski – komendant Placówki 81 w Trenton, Tadeusz Guzik – komendant Placówki 12 SWAP w Bensalem, Zbigniew Wrzos – komendant honorowy Placówki 12, dr Janusz Romañski – prezes honorowy „Polonia Technica”, dr Ma³gorzata Romañska – zas³u¿ony dzia³acz PUL-u w Filadelfii, Adam Stêpieñ – zas³u¿ony dzia³acz Zwi¹zku Polaków w Ameryce z Perth Amboy, Grupa Historyczna „Inwazja 1939”, przedstawiciele zespo³u tanecznego Polskiego Kó³ka Miêdzykolegialnego w Filadelfii. Na wstêpie zabra³ g³os Tadeusz Antoniak I-wicekomendant SWAP, który odczyta³ oficjalny list od Kamila Henne, konsula z Nowego Jorku, skierowany do uczestników uroczystoœci. Konsul Henne podkreœli³ du¿e znaczenie organizowanej uroczystoœci obchodów Narodowego Dnia ¯o³nierzy Wyklêtych dla budowy niezafa³szowanej historii Polski. Podziêkowa³ organizatorom za wk³ad pracy wniesiony w przygotowanie bogatego programu tych obchodów oraz za przes³ane zaproszenie, z którego ze wzglêdów s³u¿bowych nie móg³ skorzystaæ. W imieniu gen. Cezarego Wiœniewskiego, Attache Wojskowego przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie, przemawia³ p³k Karol Budniak – zastêpca Attache Wojskowego. Mówca przekaza³ okolicznoœciowe przes³anie gen. Cezarego Wiœniewskiego, który podziêkowa³ organizatorom i weteranom za organizacjê uroczystych obchodów Dnia ¯o³nierzy Wyklêtych i z³o¿y³ ¿yczenia dalszej owocnej pracy dla dobra Polonii w USA i Polski. Zgodnie z programem g³os zabra³ Grzegorz Tymiñski – prezes Stowarzyszenia Pamiêæ US, który przedstawi³ prezentacjê medialn¹ pt. Brygada Œwiêtokrzyska i jej szlak bojowy. S³uchacze mogli siê dowiedzieæ, ¿e Brygada Œwiêtokrzyska powsta³a w sierpniu 1944 r. w regionie kieleckim, w maj¹tku Lasocin, z po³¹czenia 204 batalionu piechoty, grup akcji specjalnych Narodowych Si³ Zbrojnych i oddzia³ów partyzanckich operuj¹cych w kieleckim. Jej stan liczebny w maju 1945 r. wynosi³ 1418 ¿o³nierzy. Celem tej formacji by³a realizacja programu politycznego i wojskowego Narodowych Si³ Zbrojnych. Dowódc¹ Brygady Œwiêtokrzyskiej by³ pu³kownik Antoni Szacki ps. „Bohun-D¹browski”. W czasie okupacji brygada prowadzi³a dzia³ania obronne ludnoœci cywilnej przed Niemcami oraz akcje przeciwko oddzia³om komunistycznym. Gdy Armia Czerwona zbli¿y³a siê do terytorium Polski, przywódcy NSZ na polecenie w³adz londyñskich podjêli decyzjê o ewakuacji brygady na terytoria kontrolowane przez zachodnich aliantów. W styczniu 1945 r. rozpocz¹³ siê odwrót brygady przez Œl¹sk do Protektoratu Czech i Moraw. Brygada zosta³a zaatakowana przez Niemców, poniewa¿ nie posiada³a niemieckiego zezwolenia na przemarsz. W dniu 15 stycznia uzyskano niemieck¹ zgodê i kontynuowano odwrót na Zachód. 5 maja 1945 r. brygada uwolni³a filiê kobiecego obozu koncentracyjnego Flossenbürg w Holýšovie, po czym 6 maja 1945 r. nawi¹za³a kontakt z Amerykañsk¹ Trzeci¹ Armi¹ gen. Pattona. Wraz z ¿o³nierzami Drugiej Dywizji Piechoty US Army uczestniczy³a w ataku na Pilzno, które po wyzwoleniu wróci³o do Czechos³owacji. Brygada Œwiêtokrzyska by³a dobrze wyszkolona, wyposa¿ona i zaopatrzona w broñ. Wiele kontrowersji istnieje na temat wspó³pracy dowództwa brygady z Niemcami. Historycy maj¹ wiele odmiennych opinii na ten temat. Po zakoñ-

Na spotkaniu w Domu Polskim publicznoœæ dopisa³a.

Przemawia p³k pil. Karol Budniak.

Janusz Romañski przedstawia goœcia honorowego Mariana Dorr-Dorynka, b. ¿o³nierza Brygady Œwiêtokrzyskiej NSZ, cz³onka Placówki 123 SWAP w Nowym Jorku. Obok stoi Tadeusz Antoniak, 1-wicekomendant naczelny SWAP.

Marian Dorr-Dorynek otrzymuje z r¹k Grzegorza Tymiñskiego pami¹tkowy ryngraf. Z prawej, Jacek Szklarski.

Marian Dorr-Dorynek i Tadeusz Antoniak.

Grupa Historyczna „Inwazja 1939”.

czeniu wojny brygada zosta³a rozwi¹zana, a wielu jej ¿o³nierzy wyemigrowa³o do ró¿nych krajów œwiata wiedz¹c, ¿e w Polsce komunistycznej mog¹ siê spodziewaæ jedynie wiêzienia i œmierci. Przez wiele lat dawni ¿o³nierze Brygady Œwiêtokrzyskiej utrzymywali ze sob¹ kole¿eñskie kontakty, miêdzy innymi w USA. Dodaæ nale¿y, ¿e do medialnej prezentacji zosta³y u¿yte ciekawe oryginalne zdjêcia z okresu wojny i dzia³añ bojowych Brygady Œwiêtokrzyskiej. Nastêpnie g³os zabra³ Goœæ Honorowy Marian Dorr-Dorynek – ¿o³nierz tej formacji zbrojnej, który w ciekawej opowieœci przedstawi³ przebieg swojej s³u¿by wojskowej. By³ ¿o³nierzem Brygady Œwiêtokrzyskiej w oddziale Bema. Przeszed³ ca³y szlak bojowy brygady. Po zakoñczeniu wojny wyemigrowa³ z Niemiec do USA. Mówca rozpocz¹³ swoje opowiadanie od momentu, gdy jako 17-letni ch³opak podj¹³ decyzjê, ¿e zostanie partyzantem, aby walczyæ o woln¹ Polskê. Opisa³ swój chrzest na partyzanta oraz dalsze doœwiadczenia z pola walki, udzia³ w codziennym ¿yciu partyzanckiego oddzia³u, ukaza³ jak kszta³towa³ siê jego charakter ¿o³nierza. Bardzo ujmuj¹ce by³o jego wspomnienie o udziale w egzekucji wykonanej na niemieckich ¿o³nierzach i wyzwoleniu kobiecego obozu koncentracyjnego w Holýšovie. Nastêpnie mówca przedstawi³ swój udzia³ w uroczystoœci otwarcia wystawiy zatytu³owanej Droga do Wolnoœci ¯o³nierzy Brygady Œwiêtokrzyskiej Narodowych Si³ Zbrojnych, jaka zosta³a zorganizowana przez Bibliotekê Jagielloñska 20 paŸdziernika 2005 r. w Krakowie. W holu biblioteki przy udziale pocztów sztandarowych

oddzia³ów Brygady Œwiêtokrzyskiej Narodowych Si³ Zbrojnych z Polski, USA, Kanady, Austrii, Australii i w obecnoœci wielu goœci zosta³o przekazane do zbiorów Biblioteki Jagielloñskiej historyczne archiwum Brygady Œwiêtokrzyskiej w celu dalszego opracowania jej historii. Na zakoñczenie mówca zwróci³ siê do m³odego polonijnego pokolenia w nastêpuj¹cych s³owach: „Nowe pokolenie – mówiê do Was m³odych – wychowanych w okresie postkomunistycznym, w okresie materializmu i konsumpcji, jesteœcie tymi, którzy odradzaj¹ polskoœæ. My sk³adamy tê nasz¹ cz¹stkê, te fakty historycznej prawdy dla Was, abyœcie u¿yli tê prawdê do budowy Polski”. Wyrazy serdecznego podziêkowania mówca przekaza³ 1-wicekomendantowi naczelnemu SWAP Tadeuszowi Antoniakowi za zaproszenie i umo¿liwienie wyg³oszenia swojej prezentacji. Nastêpnie odby³a siê sesja pytañ i odpowiedzi. Zainteresowani mogli otrzymaæ pisemny zarys wspomnieñ Mariana Door-Dorynka z okresu jego s³u¿by w Brygadzie Œwiêtokrzyskiej pt. Przeb³yski Partyzanta. Po zakoñczeniu dyskusji g³os zabra³ Grzegorz Tymiñski, który poinformowa³ zebranych, ¿e cz³onkowie Komitetu Smoleñsko-Katyñskiego wyst¹pili z wnioskiem o wyró¿nienie Mariana Dorr-Dorynka oficjalnym Ryngrafem Honorowym upamiêtniaj¹cym ¯o³nierzy Wyklêtych. Ryngraf ten zosta³ wrêczony sêdziwemu weteranowi. Na tarczy ryngrafu widnieje wizerunek pomnika postawionego na polonijnym cmentarzu w Amerykañskiej Czêstochowie, którego oficjalnego ods³oniêcia dokona³ Prezydent RP Andrzej Duda

we wrzeœniu 2016 r. w asyœcie w³aœnie Pana Mariana Dorr–Dorynka oraz Grzegorza Tymiñskiego przy licznym udziale Polonii. Nastêpne Ryngrafy Honorowe zosta³y wrêczone: Tadeuszowi Guzikowi (komendantowi Placówki 12 SWAP) i Stefanowi Radgowskiemu (komendantowi Placówki 81 SWAP) jako wyraz podziêkowania weteranom z tych placówek za wieloletni¹ pomoc przy organizowaniu obchodów Narodowego Dnia Pamiêci ¯o³nierzy Wyklêtych na wschodnim wybrze¿u USA. Wrêczenia ryngrafów dokonali: Grzegorz Tymiñski i Jacek Szklarski. Tadeusz Antoniak przypomnia³, ¿e oprócz du¿ej grupy Polonii, która przyczyni³a siê do budowy pomnika ¯o³nierzy Niez³omnych w Amerykañskiej Czêstochowie, którego twórcami s¹ artyœci Bo¿ena i Andrzej Praszczykowie, najwiêkszymi sponsorami byli: Ava i Adam B¹kowie, Polsko-S³owiañska Federalna Unia Kredytowa (PSFUK), firmy Windows – Okna i Piast Co. PSFUK by³a równie¿ g³ównym sponsorem niedzielnego wydarzenia. Na zakoñczenie uroczystoœci wszyscy uczestnicy zostali zaproszeni na tradycyjny poczêstunek.

Opracowa³: Janusz Romañski, Wspó³praca: Tadeusz Antoniak ZDJÊCIA: RYSZARD DZIEDZIC, TEOFIL LACHOWICZ

Adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2 , 17 Irving Place, New York, NY 10003 e-mail: pava-swap@kurierplus.com, tel. (212) 358-0306, www.pava-swap.org Redakcja: Jolanta Szczepkowska


KURIER PLUS 21 MARCA 2020

10

GRUBE RYBY I PLOTKI W czasach pandemii wszyscy mówi¹ tylko o jednym: koronawirusie. Zaraza nie omija piêknych i bogatych. Jednym z pierwszych celebrytów, którzy oznajmili œwiatu, ¿e zostali zaka¿eni COVID-19 by³ Tom Hanks i jego ¿ona. Aktor poinformowa³ o wyniku testu w mediach spo³ecznoœciowych. „Rita i ja jesteœmy w Australii. Poczuliœmy siê zmêczeni, by³o nam zimno, mieliœmy jakieœ bóle. (...) Aby dochowaæ wszelkich standardów obecnych na œwiecie, zostaliœmy przebadani na obecnoœæ koronawirusa. Wynik testów okaza³ siê pozytywny” – poinformowa³ Tom Hanks na Instagramie. Aktor niedawno ujawni³ równie¿, ¿e zmaga siê z cukrzyc¹. Zdaniem naukowców stawia to gwiazdora w grupie podwy¿szonego ryzyka i dlatego zara¿enie koronawirusem mo¿e byæ dla niego szczególnie niebezpieczne. „Chcielibyœmy podziêkowaæ wszystkim, którzy tak dobrze siê tu o nas troszcz¹. Mamy COVID-19 i jesteœmy w izolacji, byœmy nie przenosili wirusa na inne osoby. S¹ tacy, u których wirus mo¿e wywo³ywaæ powa¿ne choroby” – napisa³ aktor. Gwiazdor zaapelowa³ tak¿e o rozs¹dek i wspó³pracê ze s³u¿bami medycznymi. „S¹ rzeczy, które wszyscy mo¿emy zrobiæ i to jest stosowanie siê do zaleceñ ekspertów, dbanie o siebie i innych, prawda? Pamiêtajcie, bez wzglêdu na to, co siê dzieje, nie ma p³aczu w baseballu” – za¿artowa³. * Aby powstrzymaæ rozprzestrzenianie siê COVID-19 trzeba koniecznie ograniczyæ kontakty ze œwiatem zewnêtrznym do minimum. Dobre rady daje Szymon Majewski, w swoim krótkim wierszyku:

Tom Hanks z ¿on¹ Rit¹ s¹ ju¿ zdrowi.

Gdy po miastach kr¹¿y wirus Nie zachowuj siê jak œwirus Tylko zmuœ siê do wysi³ku: SiedŸ na ty³ku! Choæ przyroda s³onkiem nêci Fauna æwierka, kwitn¹ chêci Chocia¿ myœli masz najg³upsze SiedŸ na kuprze! Choæ nie s³ychaæ ¿adnych kroków Na ulicach brak jest t³oku Wiec ty móg³byœ wyjœæ w zasadzie SiedŸ na zadzie! Czyœ jest m³ody, czy te¿ stary Czy stanowisz fragment pary Solo, czy te¿ w wiêkszej grupie SiedŸ na du…! * Jeden z koronowirusowych memów kr¹¿¹cych po sieci brzmi: Czy ktoœ powiadomi³ Amishów?

www.kurierplus.com

Weronika Kwiatkowska

* O pandemii nie mieli równie¿ pojêcia uczestnicy niemieckiego Big Brothera. Choæ w ich kraju liczba potwierdzonych zachorowañ przekroczy³a ju¿ 7000 osób i jest to od tygodni temat numer jeden, czternaœcioro uczestników 13. edycji programu d³ugo pozostawa³o odciêtych od informacji na ten temat. Stacja SAT. 1, która emituje popularny reality show zwleka³a z przekazaniem mieszkañcom prawdy na temat epidemii koronawirusa. Producenci zaznaczali, ¿e podjêli stosowne œrodki, aby ochroniæ uczestników programu przed zaka¿eniem, choæ nie doprecyzowali jakie. Ich decyzja spotka³a siê z ostr¹ krytyk¹ widzów, którzy argumentowali, ¿e mieszkañcy domu Wielkiego Brata powinni mieæ mo¿liwoœæ upewnienia siê, czy ich bliscy s¹ bezpieczni. Dopiero po burzy, jaka rozpêta³a siê w mediach spo³ecznoœciowych, we wtorek 17 marca, podczas programu na ¿ywo, mieszkañcy dowiedzieli siê, jak wygl¹da rzeczywistoœæ za murami ich luksusowej willi. W domu pojawi³ siê lekarz, który wyjaœni³ uczestnikom Big Brothera wszelkie w¹tpliwoœci zwi¹zane z koronawirusem. Producenci show przygotowali specjalne nagrania, w których krewni wystêpuj¹cych w programie opowiadaj¹ o bie¿¹cych wydarzeniach. Relacje bliskich doprowadzi³y gwiazdy programu do ³ez. Jednak wœród komentuj¹cych nie zabrak³o opinii, ¿e uczestnicy show tak naprawdê znaleŸli siê w najlepszej sytuacji z mo¿liwych: spêdzaj¹ kwarantannê w luksusowych warunkach, maj¹ dostarczane jedzenie i picie, a nad ich zdrowiem czuwa zespó³ lekarzy. S¹-

w przeciwieñstwie do rodaków „na wolnoœci”- bezpieczni. * W ramach akcji „Zostañ w Domu” instytucje kultury zachêcaj¹ do darmowego uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych, muzea zapraszaj¹ na wirtualne zwiedzanie, teatry proponuj¹ spektakle online, autorzy czytaj¹ swoje ksi¹¿ki, a Empik udostêpni³ wszystkim bezp³atny dostêp do 11 tysiêcy ebooków i audiobooków. „Aby aktywowaæ swój darmowy kod, wystarczy wejœæ na stronê: www.empik.com/czas-w-domu. Daje on miêdzy innymi 60 dni na odkrywanie tysiêcy audiobooków i e-booków oraz dostêp do szerokiej oferty s³uchowisk i podcastów w aplikacji Empik Go” – czytamy. I to nie wszystko. Poniewa¿ w czasie narodowej kwarantanny nie odbywaj¹ siê wydarzenia kulturalne, koncerty, zamkniête s¹ kina, teatry i biblioteki, Empik przygotowa³ wybrane wydarzenia w alternatywnej wersji online. „Przez trzy dni, miêdzy 24 a 26 marca, o godz. 18: 00 na profilu Empiku na Facebooku bêdzie mo¿na œledziæ na ¿ywo spotkania z pisarzami. Pomyœlano równie¿ o warsztatach online dla dzieci i rodziców pod has³em „W domu jest fajnie, i kropka!”. Na warsztatach podsuniête zostan¹ inspiracje do zabawy oraz ciekawych i wa¿nych rozmów. M³odzi naukowcy ze Stowarzyszenia Rzecznicy Nauki poka¿¹, jak przeprowadziæ kapitalne eksperymenty naukowe z wykorzystaniem rzeczy, które mamy w domu. Szczegó³ów szukajcie na stronie: www.przecinekikropka.pl” – zachêcaj¹ organizatorzy. m


KURIER PLUS 21 MARCA 2020

www.kurierplus.com

11

Stany wewnêtrzne

Weronika Kwiatkowska

Spa³am gdy siê koñczy³ œwiat* W miasteczku nad rzek¹ Hudson nikt jeszcze nie s³ysza³ o wirusie. A jeœli s³ysza³, to nie uwierzy³. A jeœli nawet uwierzy³, to tylko wzruszy³ ramionami. Albo splun¹³. Za lewe. Lub prawe. W zale¿noœci od zapatrywañ politycznych. By³a s³oneczna sobota. Uliczka schodzi³a w dó³. Zza dziewiêtnastowiecznych kamieniczek wyrasta³y góry. O tej porze roku wygl¹da³y jak poroœniête futrem. Mieszkañcy i przyjezdni przechadzali siê niespiesznie. S¹czyli kawê przy mosiê¿nych stolikach. Wyprowadzali psy na spacer. Wracali ze szlaków. Robili zdjêcia witrynom sklepowym i niecodziennym szyldom: „Naprawa lalek”, „Lekcje szycia patchworków”. W magazynie ze starociami, w którym przed laty kupi³am torebkê wyszywan¹ z³otymi cekinami, natrafi³am na ¿eliwne figurki kotów. Od wielu miesiêcy poszukiwa³am odpowiedniej wielkoœci pos¹¿ka, który móg³by zamieszkaæ w drewnianej kapliczce, spe³niaj¹c rolê bóstwa ogniska domowego. Zielony kot nadawa³ siê idealnie. Dystyngowana pani w dyskretnym makija¿u i naszyjniku z pere³ wy-

da³a resztê. Zabrzêcza³y bransoletki na szczup³ych nadgarstkach. Zapamiêta³am jej d³ugie, smuk³e palce. I plamy w¹trobowe na jasnej skórze. Rozmawia³yœmy chwilê o adopcji bezpañskich. I ¿e obcowanie ze zwierzêtami leczy. Kiedy zapyta³am, czy zamierza zamkn¹æ z powodu pandemii, zaœmia³a siê nerwowo mówi¹c, ¿e to wcale nie takie groŸne. I nie ma co panikowaæ. Podobnego zdania by³ w³aœciciel sklepu z p³ytami. Siedzia³ na zydelku, w skórzanej kurtce i brzd¹ka³ na gitarze. W powietrzu unosi³y siê drobinki kurzu. Czas sta³ w miejscu. A mo¿e nawet siê cofa³. W „Foundry Cafe” zajêtych by³o wiêkszoœæ stolików. Siwa, ¿ylasta kobieta za barem, skrzywi³a siê us³yszawszy obco brzmi¹cy akcent. Schyli³a ostentacyjnie g³owê, daj¹c do zrozumienia, ¿e mówiê w jakimœ dziwnym narzeczu. A mo¿e chodzi³o o plakietkê Trumpa, któr¹ mia³am przyczepion¹ do kurtki? G³owa mi³oœciwie panuj¹cego ze z³otym kopcem ekskrementów zamiast mózgu opalizowa³a w ciep³ym œwietle poranka. W koñcu uda³o mi siê z³o¿yæ zamówienie. Na herbatê miêtow¹, kubek kawy i kawa³ek domowego ciasta. Zwolni³o siê miejsce przy oknie. Rozgoœciliœmy siê w surowym wnêtrzu, które z powodzeniem mog³oby udawaæ scenografiê do jednego z odcinków „Przystanku Alaska”. Zreszt¹ kelnerka, która zamaszystym ruchem œciera³a okruszki z obrusa, przypomina³a nieco

Ruth-Anne, w³aœcicielkê tamtejszej trafiki. Skrzypi¹ca, drewniana pod³oga. Koœlawe krzes³a. £uszcz¹ce siê farba framugi. Plamy wybielacza na spranych serwetach. Cicho gadaj¹ce, analogowe radio. Intensywny zapach œwie¿o zaparzonych ziaren w oldschool’owej kawiarce. I obcesowoœæ obs³ugi. Wszystko œwiadczy³o na korzyœæ. Zapewnia³o o autentycznoœci tego miejsca. ¯e nie próbuje siê nikomu podlizywaæ. Ani udawaæ czegoœ, czym nie jest. Puszysty sernik z dyniowym spodem te¿ wygl¹da³ na rzetelne piêæset kalorii. Nikt tu nie s³ysza³ o bezglutenowej m¹ce, mleku owsianym do kawy i tofu udaj¹cym nabia³. A nawet jeœli s³ysza³, to nie uwierzy³. * W koñcu dotarliœmy na szlak. Wspinaj¹c siê mozolnie na szczyt mijaliœmy pojedyncze osoby. Miêdzy bezlistnymi ga³êziami po³yskiwa³a woda. W oddali majaczy³y niebieskie wzgórza. Zanim weszliœmy na pierwsze piêtro Bull Hill kilkanaœcie razy zd¹¿y³am zadaæ pytanie: daleko jeszcze? By³o dalej, a w³aœciwie wy¿ej, ni¿ siê spodziewa³am. Ale by³o piêknie. Spod oderwanych strupów ziemi wy³azi³a ¿ó³ta glina. Skalista œciana okala³a wyschniête koryto jeziora. Patrzyliœmy w dó³. W rude trawy. Czubki rachitycznych drzew, które

z tej wysokoœci przypomina³y elementy makiety. Oddycha³am ³apczywie. Na zapas. Œwie¿e powietrze uderza³o do g³owy. I przez chwilê to, co w dole, wydawa³o siê takie odleg³e. Nierealne. Te wszystkie wykresy, tabelki, prognozy, proroctwa; liczby zara¿onych i liczby zgonów, tykaj¹ce bomby. Wystarczy³o odci¹æ internet, by zniknê³y. Wy³¹czyæ jak nu¿¹cy film s-f klasy B. Tylko, ¿e tym razem Ameryka nie uratuje œwiata - pomyœla³am. Mo¿e nawet nie uratuje siebie. * A potem wróciliœmy do Miasta. W t³umy objuczone pó³tonowymi opakowaniami ry¿u i paletami makaronu. W sam œrodek walki o papier toaletowy. Zgrzewkê wody. Wiaderko lodów owocowych. Zaszy³am siê w domu. Dni up³ywa³y miêdzy powœci¹gliw¹ panik¹, a niedowierzaniem. Ulg¹, ¿e nie trzeba chodziæ do pracy i ryzykowaæ zara¿enie, a groz¹ kolejnych tygodni, mo¿e miesiêcy, bez wyp³aty. Patrzy³am jak wiosna przedziera siê przez betonowy gorset chodników. Karmi³am koty i oposy. Czyta³am ksi¹¿ki. I myœla³am, ¿e koniec œwiata wydarza siê mimochodem. *Katarzyna Nosowska, B³ysk. m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.stanywewnetrzne.com

Po¿egnanie z Bangkokiem Jan Latus Kto z Polaków nie by³ w Tajlandii? Wszyscy byli. Najczêœciej przylatywali najpierw do stolicy i zwykle spêdzali w niej kilka dni. Ogl¹dali to, co nale¿a³o: œwi¹tynie buddyjskie, zw³aszcza pos¹gi Buddy: Le¿¹cego, Z³otego, Emeraldowego i jeszcze jakiegoœ, Pa³ac Prezydencki, turystyczn¹ dzielnicê Khao San. Zobaczyli targ, przejechali siê ³odzi¹ pasa¿ersk¹ po kanale, z pewnym niesmakiem spêdzili wieczór w jednej z dzielnic „czerwonych latarñ”. Potem jednak jechali dalej: na pla¿e, na wyspy. Przecie¿ Bangkok to tylko miasto, przy tym du¿e, g³oœne, mêcz¹ce, brudne i brzydkie. Kto leci przez pó³ œwiata, ¿eby ogl¹daæ miasta? Leci siê przecie¿ przez pó³ œwiata, ¿eby ogl¹daæ pod wod¹ ryby. Albo pop³ywaæ na desce, albo na nartach wodnych. Albo ¿eby pojeŸdziæ na motorku. Istot¹ wakacji jest przecie¿ kontakt z przyrod¹ i zachwyt nad ni¹. Miastami zachwycaæ siê nie mo¿na, bo s¹ brzydkie i z³e. W miastach mieszka du¿o ludzi, a to od nich przecie¿ uciekamy w czasie wakacji. Gdy¿ my jesteœmy dobrzy, wra¿liwi i m¹drzy, a inni ludzie – nie. A ja lubiê miasto. Przyroda jest niezale¿nym od cz³owieka tworem, miasta tworzymy my. Obserwuj¹c miasto, obserwujemy ludzi, spo³eczeñstwo jakie tworz¹, system jaki zbudowali, politykê

jak¹ toleruj¹, obyczaje które buduj¹ ich odrêbnoœæ. Miasta s¹ te¿ szalenie ciekawe ze wzglêdu na stê¿enie, intensywnoœæ informacji. Wystarczy podnosiæ g³owê i zagl¹daæ w nocy w okna mieszkañ, obw¹chiwaæ uliczne stragany z ¿ywnoœci¹, rozgl¹daæ siê jad¹c autobusem i metrem. Bangkok daje mo¿liwoœci takiej obserwacji. Ta dziesiêciomilionowa metropolia oferuje rozmaitoœæ i energiê porównywaln¹ z Nowym Jorkiem, który pozostaje dla mnie uniwersalnym punktem odniesienia. Nie ma tu mo¿e tylu jêzyków i narodowoœci, choæ Tajowie te¿ ró¿ni¹ si¹ kolorem skóry i co za tym czêsto idzie, przynale¿noœci¹ do okreœlonej klasy spo³ecznej. Gdy siê jednak mieszka d³u¿ej, jak ja przez dwa miesi¹ce, mo¿na ju¿ te subtelnoœci trochê rozumieæ. Mieszka³em na przyk³ad w odleglejszej dzielnicy, wiêc tañszej, zamieszka³ej przez ludzi z ni¿szych klas lub nap³ywowych. W moim szeœciopiêtrowym budynku ca³e rodziny zajmowa³y ma³e mieszkanka, w zasadzie kawalerki, do których otwiera³y drzwi na korytarz, pozostawiaj¹c zamkniête drugie, z metalowej kratownicy. Tak jak w wiosce, nie chcieli mieæ bariery miêdzy prywatnoœci¹ mieszkania a ¿yciem ulicy, w tym przypadku – korytarza. Na uliczce obok biednych, drewnianych domków pobudowano eleganckie, nowoczesne wille. Przed rodzinnymi sklepikami z myd³em i powid³em siedzieli w³aœciciele, a wieczorem panowie popijali lokalny rum i palili papierosy. Pozdrawialiœmy siê uœmiechaj¹c i kiwaj¹c g³ow¹. Obok by³ targ na którym próbowa³em wszystkiego po kolei do jedzenia, p³ac¹c za michê makaronu lub talerz ry¿u z miêsem i warzywami 1-2 dolarów.

Potem œmiej¹ca siê z nieœmia³oœci dziewczyna (nie zna³a s³owa po angielsku), za dolara robi³a mi jedyn¹ rzecz, któr¹ potrafi³a robiæ: deser z wiórków kokosa, skondensowanego s³odzonego mleka i skruszonego lodu. A inny pan robi³ mi, te¿ za dolara, mro¿on¹ kawê z mlekiem po tajsku. A obok bezzêbna staruszka, któr¹ co wieczór widzia³em, jak pcha ulic¹ stragan na kó³kach, struga³a mi misternie mi¹¿sz z ca³ego ananasa. Za dolara. Wsiada³em w potwornie zdezelowane autobusy, bez klimatyzacji, z otwartymi na przestrza³ oknami i wentylatorkami pod sufitem. Pani konduktorce mówi³em: „Stacja metra” i wydziera³a mi bilet za 30 centów. W jad¹cym do centrum metrze – eleganckim, supernowoczesnym, jecha³a na ogó³ klasa œrednia: panowie zawsze w d³ugich spodniach i zakrytych butach (szorty i sanda³y s¹ dla wieœniaków i zagranicznych turystów), kobiety w kostiumikach korporacyjnych albo prostych sukienkach. Gdy doje¿d¿a³em do jednej z najwa¿niejszych ulic, Sukhumvit, by³ tu znowu inny œwiat: eleganckich, ogromnych hoteli, biurowców, licznych, ubranych jak do tropikalnego biura (drogie d¿insy, niebieska koszula z d³ugim rêkawem, torba na laptop), pracuj¹cych na kontraktach Anglików czy Amerykanów. W nocy ta ulica stawa³a siê traktem dla zagranicznych turystów i seksturystów, skoro od wschodu i zachodu zamyka³y j¹ dwie dzielnice rozpusty, Soi Cowboy i Nana Plaza. Ta czêœæ miasta by³a koncentratem Bangkoku: bary czynne do rana, tak¿e stoiska z alkoholem na wózku ustawionym na trotuarze, puby, stragany z Viagr¹, podróbkami szwajcarskich zegarków i w³oskich koszul, krawcy szyj¹cy na po-

czekaniu garnitury, setki restauracji z kuchni¹ tajsk¹, hindusk¹, arabsk¹ i europejsk¹. JeŸdzi³em od siebie prawie co wieczór w tê czêœæ miasta, niczym w odleg³ej przesz³oœci z Wilanowa do „pawilonów” przy Nowym Œwiecie. W Warszawie z okien autobusów widzia³em wymar³e osiedla i szare niebo, gna³em wiêc do tych barów jak æma do jedynego œwiate³ka. W Bangkoku mia³em wokó³ siebie Las Vegas, East Village, South Beach. Wielkie azjatyckie metropolie bij¹ dziœ na g³owê resztê œwiata polorem, oœwietleniem, barwnoœci¹. Ruch na ulicach nie ustaje, obrysy wie¿owców oœwietlone s¹ efektownymi neonami. Ci¹gle na ulicy ktoœ coœ sprzedaje, sma¿y, nalewa, je, pije. Do tej typowo azjatyckiej egzotyki: zgie³ku, intensywnoœci bodŸców dochodzi te¿ ostatnio rozmach, rozwój ekonomiczny. Warszawa czy nawet bogate Monachium nie umywaj¹ siê do Bangkoku, gdy idzie o skalê nowych projektów: poci¹gów na estakadach, nowych dworców kolejowych, gigantycznych, ultraluksusowych galerii handlowych. Polskich turystów, którzy przebieraj¹ nogami, by czym prêdzej wyjechaæ z Bangkoku i zobaczyæ rybki zachêcam, ¿eby nie ograniczyli siê do przeja¿d¿ki zabytkow¹ ³odzi¹, lecz tak¿e pop³ynêli promem rzek¹ Chao Praya i zobaczyli, jak wzd³u¿ niej roœnie las efektownych apartamentowców, hoteli i centrów handlowych. Ogl¹da³em to wszystko z rozdziawion¹ gêb¹, bo zawsze zachwyca mnie rozwój i m¹dre kierowanie energi¹ obywateli. Dlatego do tego miasta na pewno nied³ugo wrócê. m


12

KURIER PLUS 21 MARCA 2020

www.kurierplus.com

¯ycie to pasja í1 Po kilku latach spêdzonych na ukrainskich stepach znowu zmieniliœmy miejsce pobytu. Niemcy za³adowali nas w bydlêce wagony i pojechaliœmy z powroten na Wo³yñ. W naszym domu by³ jakiœ magazyn, mieszkali inni ludzie. Wszystko by³o rozkradzione. Ulokawaliœmy siê w przybudówce. Wokó³ by³o piek³o i strach. Nie by³em w stanie ogl¹daæ filmu „Wo³yñ” a ty mnie zmuszasz do tych wspomnieñ. No dobrze, powiem jeszcze kilka zdañ i zamkniemy ten rozdzia³. Matka robi³a co mog³a, ¿eby nas z tego piek³a wyrwaæ i jakimœ cudem, dziêki kontaktom kuzyna z Krakowa, Mariana Szczuckiego, uzyskaliœmy zgodê Niemców na wyjazd do Krakowa. Jechaliœmy przez ca³y miesi¹c, w bydlêcych wagonach, brudni, g³odni, przera¿eni ale w koñcu dotarliœmy na miejsce. Najgorsze piek³o by³o za nami. W Krakowie te¿ by³o ciê¿ko ale wszystko by³o lepsze od stepów ukraiñskich i Wo³ynia. W Krakowie te¿ biega³em. Matka robi³a jakieœ kanapki, a ja z ch³opakami biega³em ¿eny przerzuciæ je do getta. Pamiêtam jak matka powtarza³a – „Oni maj¹ jeszcze gorzej, zanieœ, trzeba siê dzieliæ w biedzie. Mo¿e twojemu ojcu na tej Syberii te¿ ktoœ da kawa³ek chleba“. Nie bêdê wiêcej wspomina³ tych potwornoœci – zdecydowanym g³osem mówi Wito. Przynosi butelkê agentyñskiego wina i w³¹cza argentyñskie tanga. Ze starej, dziœ bezcennej, winelowej p³yty rozbrzmiewaj¹ kompozycje najs³ynniejszego komozytora tanga Astora Piazzolli. Wito opowiada o Piazzollim, o Argentynie, o tangu, które po bieganiu, jest jego drug¹ pasj¹. Zarazi³ t¹ pasj¹ ¿onê – Urszulê. I tañcz¹ razem. Kiedy przeszed³ na emeryturê i przesta³ projektowaæ elektrownie atomowe, zacz¹³ uczyæ tanga. Przez dziesiêæ lat, razem z ¿on¹, byli instruktorami tañców towarzyskich na najwiêkszych statkach wycieczkowych. Tañczyli i zwiedzali œwiat. Jeœli schodzili na l¹d to Wito zawsze biega³. Mówi, ¿e przebieg³ chyba wszystkie karaibskie wyspy. A tañczyæ zacz¹³ w czasach studenckich, w Krakowie. U s³ynnego mistrza tañca Mariana Wieczystego. – Wtedy nie mia³em jednak du¿o czasu na tañce ale po³kn¹³em bakcyla – wspomina Wito. Studia na Politechnice Krakowskiej i sport wype³nia³y mu ca³e dnie. – Marzy³em jednak o studiach na Akademii Sztuk Piêknych, ju¿ wtedy malowa³em i rysowa³em. Ale moja, racjonalnie myœl¹ca matka powtarza³a – in¿ynier to powa¿ny zawód a ze sztuki to nawet kota nie utrzymasz. No i poszed³em na politechnikê – mówi. – Studiowa³em i cierpia³em. I wtedy nie przychodzi³o mi do g³owy, ¿e to cierpienie otworzy mi drogê do pracy przy elektrowniach atomowych. Ukoñczy³em Wydzia³ Mechaniczny i zacz¹³em pracowaæ w Oœrodku Ch³odnictwa i Klimatyzacji. Praca zawodowa okaza³a sie ciekawsza ni¿

Witold Bia³okur otrzyma³ tytu³ "Runner of the year" od New York Road Runners Club.

Wito z grup¹ biegaczy w 1980 roku.

studia. Ale ca³y czas towarzyszy³ mi sport. Próbowa³em si³ jako zawodnik, uprawia³em wiele konkurencji z piêciobojem na czele i biega³em. W klubie Crakovia rzuca³em oszczepem, kilka razy zdoby³em mistrzostwo wojewódzwtwa krakowskiego w wieloboju. Zacz¹³em równie¿ myœleæ o trenerstwie. Ukoñczy³em Studium Trenerskie na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego i otrzyma³am uprawnienia. I tutaj zacz¹³em odnosiæ du¿e sukcesy. Szybko wychowa³em wybitnych biegaczy Cracovii: min. Janka Balachowskiego, Mleczkê, Jakubasa. Praca trenera sprawia³a mi du¿¹ frajdê. Odnosi³eœ sukcesy jako in¿ynier i jako trener. Ale jednego dnia rzuci³eœ to wszystko i uciek³eœ z Polski. – Bo zacz¹³em siê w Polsce dusiæ, izolacja od Zachodu i to co dzia³o siê w kraju podcina³o mi skrzyd³¹. Zim¹ 1969 roku, spakowalismy z Urszul¹ ca³y nasz dobytek do trabanta i wyruszyliœmy w œwiat, po przygodê i nowe ¿ycie. Najpierw do Pary¿a

Przez dziesiêæ lat, Wito razem z ¿on¹ Urszul¹, byli instruktorami tañców towarzyskich na najwiêkszych statkach wycieczkowych. Tañczyli i zwiedzali œwiat.

a póŸniej do Wiednia. I w Wiedniu, ku mojemu zaskoczenieu szybko znalaz³em pracê jako in¿ynier. ¯ycie w Wiedniu to wspania³e doœwiadczenie. Wysoki standard, kultura, elegancja. W Wiedniu urodzi³a siê nasza córka. Gdyby nie to, ¿e na obywatelstwo austryiackie trzeba by³o d³ugo czekaæ to nigdy byœmy z Wiednia nie wyjechali. Jak trochê okrzepliœmy w Wiedniu, podjêlismy jednak decyzjê o dalszej przygodzie. Ameryka zapewnia³a szybki start i obywatelstwo wiêc wyjechaliœmy do Ameryki. I znowu zaczynaliœmy od zera. Trzeba by³o uczyæ siê jêzyka. Okaza³o siê, ¿e po Wiedniu Nowy Jork nie by³ zbyt atrakcyjny. I gdyby nie to, ¿e uda³o mi siê znaleŸæ znakomit¹ pracê, gdyby nie to ¿e Amerykanie szybko docenili moje technicze wykszta³acenie i umiejêtnoœci, to pewnie wrócilibyœmy do Austrii. I tak zostaliœmy w Nowym Jorku. I tutaj znowu wróci³eœ do sportu. – To nie by³o ³atwe. Musia³em stan¹æ na nogi. Wyrobiæ sobie pozycjê zawodow¹. Przecie¿ do Ameryki ludzie przyje¿dzaj¹ po sukces. Trwa wyœcig szczurów. Dopiero jak stan¹³em mocno na nogi wróci³em do biegania. Na Queensie za³o¿y³em Witold`s Runners. I znowu biega³em i trenowa³em. To by³a i jest dzia³anoœæ spo³eczna, pasja. Uda³o mi siê zgromadziæ spor¹ grupê zawodników. Wiêkszoœæ z nich to byli Amerykanie. I zacz¹³em wy³awiaæ talenty. Wychowa³em dwóch olimpijczyków, Rossa Doneghue i Billa Martin`a. Obaj reprezentowali USA na igrzyskach w Los Angeles w 1984 roku. Ówczesny burmistrz Nowego Jorku, David Dinkins, przyzna³ mi póŸniej nagrodê Cz³owieka Roku. Za olimpijczyków i za promowanie biegania. Dzisiaj w Widold`s Runnes jest wiêkszoœæ Polaków a Amerykanie sprowadzaj¹ biegaczy z Afryki. Czasy siê zmieniaj¹ a ja ci¹gle biegam. Kiedy przekroczy³em 70-tkê przeszed³em na emeryturê i mam w koñcu trochê wiêcej czasu dla siebie. Wróci³em do rysowania, do malowania.

Mo¿e kiedyœ zrobiê wystawê moich prac. No i mam czas ¿eby jeŸdziæ do Krakowa. Tam mnie ci¹gle pamiêtaj¹. W ubieg³ym roku zosta³em wpisany do Z³otej Ksiêgi wybitnych absolwentów Politechniki Krakowskiej. To by³a wzruszaj¹ca uroczystoœæ. Ile nagród i wyró¿nieñ wybiega³eœ? – Obiecujê sobie, ¿e któregoœ dnia je policzê. Na pewno grubo ponad dwieœcie. A to jest ostatnia. Dosta³em j¹ od New York Road Runners Club, najwiêkszej na œwiecie organizacji biegaczy. Medal i kryszta³ od Tiffaniego z wygraferowanym moim nazwiskiem. Bieganie nadaje mojemu ¿yciu sens. I tango. Raz w tygodniu obowi¹zkowo chodzimy z ¿on¹ do klubu i tañczymy. To mi dodaje dobrej energii. Tak samo jak podró¿e. Zwiedzi³em kawa³ œwiata a teraz marzy mi siê Australia. ¯ycie to niekoñcz¹ca siê przygoda. Ma³gorzata Ka³u¿a

FOT. WITOLDRUNNERS - TWITTER, PATRICK KEANE - FACEBOOK

Witold Bia³okur z wpisem do Z³otej Ksiêgi z Politechniki Krakowskiej.


KURIER PLUS 21 MARCA 2020

www.kurierplus.com

El¿bieta Baumgartner radzi

Czy odpiszesz od podatków koszt po¿yczki hipotecznej?

Przez wiele dekad odpowiedŸ by³a pozytywna. W³aœciciele domów mogli odpisywaæ liczne koszty wynikaj¹ce z posiadania domu czy mieszkania. Reforma podatkowa wniesiona ustaw¹ Tax Cut and Jobs Act spowodowa³a, ¿e pocz¹wszy od roku 2018 rozliczamy siê inaczej. Zmiany odczuwaj¹ szczególnie w³aœciciele domów. Je¿eli kupi³eœ dom, albo planujesz go kupiæ i liczysz na odpisy, to ten artyku³ jest dla ciebie. Kogo dotycz¹ zmiany W³aœciciel domu, w którym mieszka sam (nie wynajmuje go lokatorom), mo¿e odj¹æ od podstawy podatkowej koszt po¿yczki hipotecznej, koszt po¿yczki pod zastaw domu (home equity loan), koszt ubezpieczenia PMI (primary mortgage insurance) oraz podatki od nieruchomoœci. Rozliczenia dokonuje siê na formularzu Schedule A, Itemized Deductions. Je¿eli twoje wyliczone odpisy s¹ wiêksze od standardowego, to pomniejszaj¹ twój dochód podlegaj¹cy opodatkowaniu. I tu pojawi³ siê szkopu³. Reforma podatkowa zlikwidowa³a zwolnienie osobiste (personal exemption), a podwy¿szy³a odpis standardowy (standard deduction), który w roku podatkowym 2019 (za który rozliczamy siê taraz) wynosi 12,200 dolarów dla osoby samotnej, 24,400 dol. dla ma³¿eñstwa rozliczaj¹cego siê razem i jeszcze wiêcej dla seniorów. Tak wiêc ma³¿eñstwa przewa¿nie skorzystaj¹ z odpisu standardowego, bo ten wyliczany (itemized) bywa ni¿szy. IRS podaje, coraz wiêkszy procent amerykañskich podatników nie wylicza odpisów (bo s¹ one mniejsze od standardowych), wiêc nie skorzysta z ulg dla posiadaczy domów. Odsetki po¿yczki hipotecznej W³aœciciele domów, którzy wyliczaj¹ swoje odpisy (itemize), w poprzednich la-

Szukam pracy Zaopiekujê siê starsz¹ pani¹. Posiadam certyfikat HHA (Home Health Aide), ponad dwudziestoletnie doœwiadczenie oraz doskona³e referencje. Proszê dzwoniæ:

646-245-2542

tach mogli odj¹æ od dochodu odsetki po¿yczki hipotecznej wartej do miliona dolarów. Do tego dochodzi³a po¿yczka pod zastaw domu (home equity loan) do 100,000 dolarów. Dla w³aœcicieli, którzy nabyli dom po 31 grudnia 2017 roku, górna granica po¿yczki hipotecznej spada do $750,000, a odsetki od home equity loan zupe³nie nie s¹ odpisywane (wyj¹tki s¹ opisane dalej). Ponadto, po¿yczka, od której odsetki s¹ odpisywane, nie mo¿e przekroczyæ kosztu domu. Odsetki od po¿yczki na budowê (construction loan) s¹ tax-deductible od momentu rozpoczêcia budowy. W³aœciciele domów kupionych wczeœniej, przed rokiem 2018, zachowuj¹ prawo do poprzedniego hojniejszego odpisu. Zapoznaj siê z IRS Publication 936, Home Mortgage Interest Deduction. Koszt po¿yczki pod zastaw domu W przesz³oœci odpisem by³y odsetki od home equity loan (w skrócie HEL), czyli po¿yczki zaci¹gniêtej pod zastaw domu do wysokoœci 100,000 dol. Uzyskane œrodki mog³eœ wydaæ na dowolny cel: na samochód, nowy biznes, studia dzieci, wakacje, czy sp³atê d³ugów, a odsetki odpisywaæ od dochodu. Teraz jest trochê inaczej. Od 1 stycznia 2018 roku koszt po¿yczki pod zastaw domu te¿ mo¿e byæ odpisem, ale tylko wtedy, gdy: æ œrodki wydasz na naprawê albo ulepszenie domu oraz æ suma po¿yczki hipotecznej (mortgage) oraz po¿yczki pod zastaw domu (HEL) nie przekraczaj¹ 750,000 dol. Powodem jest fakt, ¿e przepisy mówi¹, ¿e limit 750,000 dol. stosowany jest do sumy po¿yczek, które u¿yte zosta³y na „zakup, budowê albo znacz¹ce ulepszenie g³ównego albo drugiego domu podatnika (to buy, build or substantially improve the taxpayer’s main home and second home). Ubezpieczenie po¿yczki hipotecznej Private mortgage insurance (PMI) – to ubezpieczenie, jakie w³aœciciele domów musz¹ wykupiæ i op³acaæ, je¿eli po¿yczyli w banku wiêcej ni¿ 80 proc. wartoœci domu. PMI ubezpiecza bank na wypadek niewyp³acalnoœci klienta, a kosztuje od 0.5 do 1 proc. salda po¿yczki hipotecznej. Ju¿ kilka razy odpis kosztu PMI mia³ byæ zniesiony, ale Kongres przed³u¿a³ ten przywilej. To samo sta³o siê teraz i nasi ustawodawcy przed³u¿yli odpis na rok 2019. Co bêdzie w przysz³oœci – zobaczymy.

13

Emilia’s Agency 576 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555

3 ROZLICZENIA PODATKOWE 3 NUMER PODATNIKA - ITIN - z potwierdzeniem

3 T£UMACZENIA DOKUMENTÓW 3 WYSY£KA PIENIÊDZY I PACZEK

3 PE£NOMOCNICTWA - APOSTILLE

3 EMERYTURY AMERYKAÑSKIE 3 MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY

3 SPONSOROWANIE RODZINNE

3 NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji)

autentycznoœci kopii paszportu

3 OBYWATELSTWO i inne formy

Agencja otwarta siedem dni w tygodniu.

Przyk³ad: Powiedzmy, ¿e jesteœ w zwi¹zku ma³¿eñskim, odsetki twojej po¿yczki hipotecznej wynosz¹ w roku dziesiêæ tysiêcy dolarów, a PMI – tysi¹c, a podatki szeœæ tysiêcy dolarów. Masz do odpisu 17,000 dol., co jest mniej ni¿ odpis standardowy dla ma³¿eñstwa, wiêc kosztów posiadania domu nie mo¿esz odj¹æ od podstawy podatkowej. P³acisz wiêc takie same podatki, co znajomi wynajmuj¹cy mieszkanie, mimo ¿e twoje koszty utrzymania s¹ niewspó³miernie wiêksze. Podatki stanowe i lokalne W przesz³oœci mog³eœ odpisaæ od dochodu lokalne i stanowe podatki dochodowe, od nieruchomoœci czy sprzeda¿y (state and local taxes w skrócie SALT), niezale¿nie od tego, ile one wynios³y. Nowe przepisy zezwalaj¹ odpisaæ na SALT tylko do 10,000 dol., co bêdzie ciosem dla osób miszkaj¹cych w drogich rejonach kraju albo maj¹cych du¿e rezydencje. Najbardziej ucierpi¹ mieszkañcy stanu Nowy Jork (gdzie przeciêtne podatki SALT wynosz¹ ponad 22,000 dol.), Connecticut (prawie 20,000 dol.), Kalifornia (18,500 dol.), New Jersey (17,900 dol.), Washington DC (16.500 dol.), Illinois (12,500 dol.).

Wniosek Reforma podatkowa wnios³a wiêcej zmian ni¿ te omówione powy¿ej. Opisa³am je dok³adnie w ksi¹¿ce „Jak oszczêdzaæ na podatkach”, a tak¿e w tekstach, które mo¿na znaleŸæ w sieci. Kto zyska³, a kto straci³ z powodu nowelizacji przepisów podatkowych? Dla wszystkich podwy¿szona zosta³a kwota wolna od podatków, ale w³aœciciele domów w drogich czêœci kraju nie maj¹ powodów do radoœci. m El¿bieta Baumgartner nie jest prawnikiem, a artyku³ ten nie powinien byæ uwa¿any za poradê prawn¹. Jest autork¹ wielu ksi¹¿ek-poradników, m.in. „Jak chowaæ pieni¹dze przed fiskusem”, „Jak kupiæ dom m¹drze i nie przep³aciæ”, „Podrêcznik w³aœciciela domu” i wiele innych. S¹ one dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492, www.PoradnikSukces.com

Czy pracowa³eœ w Polsce? Mo¿e nale¿eæ ci siê emerytura albo renta od ZUS albo KRUS. Pomog¹ ci ksi¹¿ki El¿biety Baumgartner: „Emerytura polska i amerykañska, ich ³¹czenie i skutki Umowy o zabezpieczeniu spo³ecznym”. Cena $35. Informacje, adresy, formularze, porady. „WEP: Jak walczyæ z redukcj¹ Social Security dla Polaków”. Pobierasz ZUS czy KRUS? Przeczytaj przed z³o¿eniem wniosku o Social Security! $30. Równie¿: „Emerytura reemigranta w Polsce” – porady dla seniorów powracaj¹cych do kraju. $35. Nale¿y do³¹czyæ po $5 od ksi¹¿ki na przesy³kê. Ksi¹¿ki s¹ uaktualnione na rok 2020 i dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo od wydawcy: Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 718-224-3492 www.PoradnikSukces.com

Odwo³ane spotkania æ Szanowni Pañstwo, W nawi¹zaniu do bie¿¹cych okolicznoœci zarówno krajowych, jak i zagranicznych zwi¹zanych z wirusem SARS-CoV-2 pragniemy poinformowaæ, ¿e wystawa Janusza Kapusty planowana na 20 marca br. w Centrum Polsko-S³owiañskim zosta³a odwo³ana. O ewentualnej nowej dacie wydarzenia zostan¹ Pañstwo poinformowani. æ W zwi¹zku z sytuacj¹ zwi¹zan¹ z wirusem CONVID-19 wszystkie spotkania w Instytucie Józefa Pi³sudskiego w Nowym Jorku s¹ obecnie zawieszone. Biuro Instytutu jest zamkniête dla korzystaj¹cych i odwiedzaj¹cych.

Pracujemy nad nowymi datami spotkañ, prosimy o kontakt via e-mail: office@pilsudski.org ¯yczymy wszystkim du¿o zdrowia. æ Z powodu koronowirusa i zamkniêcia na miesi¹c lotnisk w Stanach Zjednoczonych dla samolotów z Europy, zosta³o odwo³ane Przytulisko Literackie, zaplanowane na 27 marca tego roku, z Barbar¹ Caillot i z Aleksandr¹ Karkowsk¹, autorkami ksi¹¿ki „Marsz, marsz Batory” za co wszystkich przepraszamy. æ Odwo³ane zosta³y te¿ spotkania ze Stanem Borysem. m


KURIER PLUS 21 MARCA 2020

14

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz

www.kurierplus.com

Og³oszenia drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

Nauka gry na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu

Kobo Music Studio Szko³a z tradycjami Rejestracja Bo¿ena Konkiel

tel. 718-609-0088 Kurier Plus w internecie: www.kurierplus.com

PRACA ZA $18.50 Mo¿esz pomóc ludziom, których kochasz i otrzymywaæ za to dobre wynagrodzenie. Jeœli Twoi rodzice, krewni, przyjaciele, s¹siedzi otrzymuj¹ Medicaid lub Medicare, mo¿na zacz¹æ pracowaæ dla nich jako asystent lub pomoc domowa. Nie wymagane certyfikaty. Nasza agencja pomo¿e Ci w tym. Wynagrodzenie $18.50 za godzinê.

Zadzwoñ: tel. 347-462-2610 HYDRAULICY POSZUKIWANI Zatrudnimy fachowców z doœwiadczeniem i pozwoleniem na pracê. AMN Corporation Plumbing & Heating Contractor 53-28 61st Str., Maspeth, NY 11378

Tel. 718-326-9090/2795

896 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni. LECZY: l katar sienny l bóle pleców l rwê kulszow¹ l nerwobóle l impotencjê zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp. l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan

Business Consulting Corp.

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT Us³ugi w zakresie: 3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

Email: Info@mpankowski.com

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042

Ewa Duduœ - Accountant

CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi: 3 Rozliczenia podatków indywidualnych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), 3 Pe³n¹ ksiêgowoœæ 3 Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

11 0 N o r m a n Av e , B r o o k l y n , N Y 11 2 2 2 ( 718-383-0043 lub 917-833-6508

Anna-Pol Travel WYCIECZKI AUTOBUSOWE: Niagara, Waszyngton, Boston

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

Promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

Radio RAMPA na fali 620 AM

Œrodki transportu posiadaj¹ zezwolenia i licencje federalne (US Department of Transportation) oraz wymagane ubezpieczenia.

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat

u

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo

Zapraszamy do s³uchania Radio RAMPA na czêstotliwoœci WSNR 620 AM w NY, NJ, CT w ka¿d¹ sobotê od godz.15:00 do 21:00. Zasiêg Radio RAMPA 620 AM to piêæ dzielnic Nowego Jorku, a tak¿e Long Island, stany New Jersey i Connecticut, czyli najwiêksze skupiska Polonii

na Pó³nocno-Wschodnim Wybrze¿u USA. Ponadto, sobotni¹ audycjê, bez zmian, s³uchaæ bêdzie mo¿na za poœrednictwem naszej strony internetowej www. RadioRAMPA.com oraz aplikacji RAMPA na telefony komórkowe. Wszystko bezp³atnie. m


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 21 MARCA 2020

Rytmy nowojorskie

15

Gra¿yna Drabik

Z czego robi siê sztukê? FOT. CAROL ROSEGG

Jest taki wspania³y wiersz Czes³awa Mi³osza, który wychwala wyj¹tkowe zalety ludzkiego rozumu. Spokojnym tonem og³asza jak to rozum prowadzi nas ku dobru i chroni od rozpaczy. Wytycza porz¹dek w nieporz¹dku niezgód i braku rozs¹dku. Pozwala dojrzeæ szansê wyzwolenia z okowów tego, co ju¿ siê sta³o i mo¿liwoœæ przemiany. Mi³osz opublikowa³ wiersz po raz pierwszy w tomiku „Miasto bez imienia”, a w póŸniejszych przedrukach troskliwie opatrzy³ dat¹ i miejscem, gdzie go pisa³: Berkley, 1968. Kampus Uniwersytetu Kalifornijskiego, gdzie Mi³osz uczy³, buzowa³ wtedy od studenckich protestów, hippisowskich uniesieñ i wszelkich mo¿liwych ekscesów: kolorów. Narkotyków ³agodnych i ostrych. Mocnych rytmów muzyki. Sam poeta by³ ju¿ cz³owiekiem niem³odym, z latami ¿yciowych doœwiadczeñ, dobrze œwiadom, ¿e ujmuje w s³owa ¿yczenie serca raczej ni¿ traktat o sile logicznego rozumowania. Tym mocniej wiêc s³ychaæ w wywa¿onych kadencjach ten element „czynienia czarów”. Tytu³ zaœ wiersza przemienia deklaracjê „tak jest” w rodzaj proœby, a nawet modlitwy: oby tak by³o. Obyœmy mogli w to uwierzyæ. Oby nasza „mi³oœæ m¹droœci” wzmog³a si³ê rozumu. Cudowny paradoks poezji. Zaklêcie Piêkny jest ludzki rozum i niezwyciê¿ony. Ani krata, ni oddanie ksi¹¿ek na przemia³, Ani wyrok banicji nie mog¹ nic przeciw niemu. On ustanawia w jêzyku powszechne idee I prowadzi nam rêkê, wiêc piszemy z wielkiej litery Prawda i Sprawiedliwoœæ, a z ma³ej k³amstwo i krzywda. On ponad to co jest wynosi co byæ powinno, Nieprzyjaciel rozpaczy, przyjaciel nadziei. On nie zna ¯yda ni Greka, niewolnika ni pana, W zarz¹d oddaj¹c nam wspólne gospodarstwo œwiata. On z plugawego zgie³ku drêczonych wyrazów Ocala zdania surowe i jasne. On mówi nam, ¿e wszystko jest ci¹gle nowe pod s³oñcem, Otwiera d³oñ zakrzep³¹ tego co ju¿ by³o. Piêkna i bardzo m³oda jest Filo-Sofija I sprzymierzona z ni¹ poezja w s³u¿bie Dobrego. Natura ledwo wczoraj œwiêci³a ich narodziny, Wieœæ o tym górom przynios³y jednoro¿ec i echo. S³awna bêdzie ich przyjaŸñ, ich czas nie ma granic. Ich wrogowie wydali siebie na zniszczenie.

Stanley Townsend w INCANTATA.

FOT. RUSS ROWLAND

* Inscenizacja poematu przygotowazwyczaj prostych a jednoczeœnie tajemnina przez Sama Yatesa jest tryumfem wyczych. Widaæ to wyraziœcie w jednym obraŸni, natchnionym przeniesieniem z jej póŸniejszych obrazów „P³ody zies³owa ze strony ksi¹¿ki w trójwymiaromi”, rzecz o krajobrazie czy odbiciu w¹ przestrzeñ sceny. Yates znalaz³ idealw wodzie; studium pulsuj¹cego rytmu nego partnera w doœwiadczonym ir– horroru t³ocz¹cych siê robaków czy te¿ landzkim aktorze, Stanleyu Townsend. piêkna jakiœ nieznanych ¿yj¹tek; mo¿e Mocno ju¿ naznaczony wiekiem, niby próba odczytania zapisu hieroglificznego. oci¹¿a³y i niezbyt atrakcyjny aktor, przeD³ugi i skomplikowany wiersz Muldomienia siê si³¹ swego g³osu i przekazu ona oddaje jego fascynacjê sztuk¹ Mary w rodzaj demiurga w s³u¿bie ducha. Farl Powers. Sk³ada ho³d jej odwadze Niewa¿ne jak wygl¹da. Niewa¿ne jak i uporowi poszukiwañ. Jest tak¿e zapisem zgrzebne s¹ sk³adniki, z których buduje obich intymnoœci, œwiadectwem wspólnych raz: kartoflane usypisko w rogu sceny; starozmów, podzielanych lektur i ulubionej ry p³aszcz zwieszaj¹cy siê smêtnie z wiemuzyki, odnoœników do swojskich dla obojga malarzy i pisarzy. W¹tki z mitów Javier Muñoz w A Sign of the Times. szaka lub prawie czule otulaj¹cy puste krzes³o; arkusze bia³ego papieru; monotogreckich splataj¹ siê z celtyckimi. Postacie z Becketta w³¹czaj¹ w dialog miêdzy narratorem i Ma- nia powtarzanych – raz jeszcze, raz jeszcze – odbitek z kartory, ¿yw¹ i bardzo obecn¹. Lecz tak¿e w przywo³ywania fla rozwieszanych na œcianie. Rozmazana szminka przemienia jego rozpacz w patetyczny grymas b³azna. Lecz to te¿ Podobnych „zaczarowañ” dokonuje irlandzki poeta Paul przez narratora ducha osoby ju¿ nieobecnej. Bowiem „Incantata” jest przede wszystkim protestem niewa¿ne. Liczy siê tylko ten ¿ar, który czujesz w s³owach. Muldoon w elegii „Incantata” dedykowanej pamiêci Mary Farl Powers, jego przyjació³ki i sprzymierzeñca na froncie przeciw tej nieobecnoœci. Prób¹ oporu i zaprzeczeniem. Porywaj¹cy rytm protestu i zaklêcia, który unosi tekst, aktoNiezgod¹. „Widzê ciê znowu”… powtarza poeta. Widzê ra, i ciebie ponad niesk³adn¹ rzeczywistoœæ fizycznego bytu. sztuki, która umar³a zbyt m³odo, w wieku 44 lat, w 1992 r. Tej w³aœnie si³y – twórczego przetworzenia dezorientaUrodzona w Saint Cloud w Minnesocie, Powers od twoj¹ szczuplutk¹ sylwetkê…. Widzê jak siê pochylasz dziecka wykazywa³a du¿y talent i dedykacjê sztuce wizu- nad metalow¹ p³yt¹, która przygotowujesz do obróbki cji, bólu i cierpienia w rytm sztuki – zabrak³o tekstowi Stealnej. Jej rodzice (oboje zawodowi pisarze) w latach 1950- chemicznej… Widzê, jak polerujesz kamieñ… Widzê, phena Lloyda Helpera. „A Sign of Times” opowiada historiê klêski pewnego cz³owieka mocno doœwiadczonego tych przenieœli rodzinê do Irlandii. Przez wiele lat prowa- a wiêc jesteœ. Sztukê robi siê z nieszczêœcia. I z zaklinania nieszczê- przez los i w³asn¹ nieudolnoœæ: œmieræ dziecka, samotnoœæ dzili nie³atwe ¿ycie pó³-nomadów, miêdzy Europ¹ i Stanami, ucz¹c na uniwersytecie tu i ówdzie, ³ataj¹c bud¿et za- œcia. Z bólu i ¿a³oœci nad samym sob¹. Z ¿alu nad tym bólu, rozbita rodzina, strata pracy, b³¹d za b³êdem… Chroni liczk¹ od wydawcy czy jak¹œ dotacj¹. Kiedy w koñcu ju¿ drugim cz³owiekiem, który nadal jest ¿ywy w tobie, lecz siê on w prostych zadaniach nowej pracy jako kontroler ruradykalnie przenosili siê z powrotem do Minnesoty, m³o- którego ju¿ nie ma obok ciebie. Z dzikiej têsknoty i nie- chu. Stara siê stawiæ czo³a klêsce, naprawiæ b³êdy. Chcia³mo¿liwoœci jej wype³nienia. Ze byœ mu towarzyszyæ w tych dzielnych próbach. Wiesz, ¿e dziutka Mary, zwi¹zana z Graphics zbyt g³êbokiego zranienia. I z wy- nale¿y mu siê wspó³czucie. Niestety. Tekst osiada ciê¿ko, Studio w Dublinie, zdecydowa³a lizywania tej rany. Usypywania przyt³acza aktora i nas. Wszystko tu jest zbyt dos³owne, siê pozostaæ sama w Irlandii. ziarenek pamiêci. Robienia „po- zbyt dopowiedziane i wyt³umaczone. Smêtne raczej ni¿ traJej artystyczn¹ œcie¿kê wyznagiczne. I jeszcze do tego podkreœlone niefortunnie dobranymnika z bicia serca”. czy³y eksperymenty w dziedzinie liI z nadziei, nieprawdopodobnej, mi rekwizytami i uproszczon¹ analogi¹. Ech, szkoda Javietografii, poszukiwania prowadz¹ce wrêcz niemo¿liwej, ale pozwalaj¹- ra Muñoza, dobrego aktora znanego z tak popularnych muj¹ od sztuki figuratywnej w kieruncej ci prze¿yæ, koñczy poemat sicali jak „In the Heights” i „Hamilton”. ku abstrakcji coraz bardziej jakby m Muldoon. Bo mo¿e ta „incantata” „czystej” i radykalnej. Fascynuj¹ce – ta zaklinaj¹ca œmieræ kantata serie rysunków i grafik nad miniPaul Muldoon, Incantata. Re¿yseria: Sam Yates, scenografia i kostiumy: – przywo³uj¹c imiê nieobecnej, jej maln¹ form¹, poœwiêcone np. jedpamiêæ, przywo³a tak¿e osobê: nemu „ziarnu fasoli”, pozwala³y jej Rosanna Vize, oœwietlenie: Paul Keogan, in¿ynieria dŸwiêku: Sinéad Diskin, „¿e byæ mo¿e podniesiesz wzrok projekcja video: Jack Phelan, muzyka: Teho Teardo. Monodram w wykonaodkrywaæ ca³y œwiat ukryty pod posponad tej p³yty miedzianej czy niu Stanleya Townsenda. Inscenizacja w ramach Galway International Arts wierzchni¹, objawiaj¹cy siê powoli cynkowej pod uwa¿n¹ obserwacj¹ niewidzialFestival, w 2018 r. Nowojorska premiera 23 lutego, przedstawienia do 15 na której wyry³aœ rz¹d po rzê- marca, w Irish Repertory Theatre 132 W. 22 St., przy 7 Avenue, Chelsea. nych pocz¹tkowo mo¿liwoœci. dzie Fascynowa³o j¹ pogranicze czeStephen Lloyd Helper, A Sign of Times. Re¿yseria: Stephen Lloyd armiê robaków, ¿e mo¿e wyci¹- Helper, kostiumy: Soule Golden, oœwietlenie: Caitlin Smith Rapaport, ingoœ prawie nie-do-uchwycenia, jak gniesz ku mnie rêkê, moja mi³a, chêæ uwidocznienie perfekcji syme¿ynieria dŸwiêku i muzyka: David van Tieghem Monodram w wykonaniu by wzi¹æ w swoje tuszem po- Javiera Muñoza. Premiera 27 lutego, przedstawienia do kwietnia, Thetrii poprzez konstrukcjê æmy i „cieplamione rêce moj¹ rêkê nazna- ater 511 w Ars Nova 511 W. 54 St., przy 10 Avenue, Zachodnia stronia æmy”. Stwarza³a w³asny jêzyk graficzny, z³o¿ony ze znaków nad- Mary Farl Powers, P³ody ziemi (akwaforta, 1981). czon¹ tuszem” na Manhattanu, Midtown.


KURIER PLUS 21 MARCA 2020

16

Sztuka zapomniana

www.kurierplus.com

Czes³aw Karkowski

Akademizm czyli poprawianie natury I z powrotem do mêskiego œwiata sztuki akademickiej XIX wieku. Jean-Auguste-Dominique Ingres, uwa¿any za najwiêkszego francuskiego malarza XIX wieku, uznawa³ Théodore Chassériau za swego najwybitniejszego ucznia, godnego spadkobiercê klasycznego dziedzictwa akademizmu. Ale losy sprzysiêg³y siê przeciwko takiej roli m³odego artysty, urodzonego na dzisiejszej Dominikanie, ale wychowanego we Francji, a kszta³conego w sztuce przede wszystkim w pracowni Ingresa w Rzymie. Po powrocie do Pary¿a Chassériau znalaz³ upodobanie w nowej estetyce romantyzmu i fascynacjê – w malarstwie Eugene Delacroix. Nastêpnie uleg³ wp³ywom modnego orientalizmu, stanowi¹cego czêœæ romantycznej fantazji. Z tego w³aœnie nurtu twórczoœci malarza pochodzi jeden z jego najbardziej znanych obrazów, „Toaleta Ester” – wystawiony na paryskim Salonie 1842. Nie mo¿na powiedzieæ, ¿eby krytycy byli zachwyceni. Jeden ze znawców skar¿y³ siê na têp¹, beznamiêtn¹ fizjonomiê bohaterki dzie³a – ¯ydówki szykuj¹cej siê do prezentacji przez wielkim w³adc¹ ziem od Indii po Etiopiê, Aswerusem. Inspiracje do tego malunku Chassériau znalaz³ w Ksiêdze Estery ze Starego Testamentu, gdzie czytamy, m.in: „Estera by³a bardzo piêkna i pe³na wdziêku (…) Dziewczyna spodoba³a siê (…) i pozyska³a sobie jego wzglêdy, a on troszczy³ siê o to, aby dostarczono jej wszystkiego, co s³u¿y pielêgnowaniu urody. (…) Nieco póŸniej kaza³ umieœciæ j¹ sam¹ oraz jej s³u¿ebnice w najpiêkniejszej czêœci Pa³acu Kobiet.” (KE, 2: 7-9) Inny z krytyków wyszydzi³ wyd³u¿on¹ figurê Estery, „te dzikie oczy, ten barbarzyñski wygl¹d”. Zw³aszcza ramiona dziewczyny, grube, muskularne jak u mê¿czyzny – podkreœlano – zupe³nie nie przystaj¹ do wizerunku kobiecej urody. PóŸniej jednak doceniono ten obraz, nawet naœladowano kompozycjê przedstawienia. Chassériau uchodzi³ tedy za romantyka, ale w Rzymie i okolicach – za malarza sprzyjaj¹cego klasycyzmowi. Mia³ doskona³e koneksje, na brak zamówieñ nie narzeka³, pracowa³ jako artysta nad si³y. Nie móg³ siê zdecydowaæ, czy bêdzie romantycznym malarzem, czy klasycyzuj¹cym twórc¹ ozdabiaj¹cym koœcio³y, pa³ace, dwory mo¿nych. Zmar³ w wieku 37 lat

Théodore Chassériau – Siostry artysty.

Théodore Chassériau – Estera.

i krótki okres jego twórczoœci sprawi³y, i¿ nie spe³ni³ pok³adanych w nim przez Ingresa nadziei. Nie zd¹¿y³. Czy by³ malarzem akademickim? Jak najbardziej, podobnie jak dotychczas omawiani twórcy oraz ci, których planujê przedstawiæ w tym dalszej czêœci tego krótkiego, 26-odcinkowego cyklu. Czym wiêc jest ów „akademizm”, jeœli nie jedynie i wy³¹cznie swoist¹ technik¹ przedstawiania na p³ótnie wygl¹dów rzeczy? Doskona³¹ umiejêtnoœci¹ oddania postaci rzeczy? Oczywiœcie sama instytucja Akademii odgrywa³a wa¿n¹ rolê; instytucja, czyli gremium sêdziów sztuki kodyfikuj¹cych i reguluj¹cych ¿ycie artystyczne – od kompozycji malarskiej po sprzeda¿ i oficjalne prawo do nauczania. Pierwsz¹ akademiê za³o¿y³ Giorgio Vasari w 1563 r. we Florencji. By³ to rodzaj cechu artystów, gdy¿ w tamtych czasach wci¹¿ jeszcze uwa¿ano malarzy bardziej za rzemieœlników ni¿ artystów w dzisiejszym tego s³owa znaczeniu – natchnionych twórców posiadaj¹cych talent, jakiego zwykli ludzie raczej nie maj¹. Dopiero Akademia Francuska utworzona w 1648 r. na³o¿y³a surowe wêdzid³a na sztukê malarsk¹. Oczywiœcie, rygory zmienia³y siê wraz z kszta³tuj¹cymi siê nowymi pr¹dami artystycznymi. Ale jedno podstawowe przeœwiadczenie pozostawa³o niezmienne – a¿ do czasu impresjonistów. W szko³ach, pracowniach artystycznych uczono i bezwzglêdnie wpajano przekonanie, i¿ wielk¹ sztukê osi¹gn¹æ mo¿na nie przez naœladownictwo natury. Nie wolno jej imitowaæ niewolniczo. Rzeczywistoœæ wymaga poprawy na p³ótnie, udoskonalenia, oczyszczenia jej z brudu i ba³aganu codziennoœci, przypadkowej brzydoty i nieforemnych kszta³tów

Ca³y obraz winien byæ podporz¹dkowany wybranemu w¹tkowi i wszystkie elementy na p³ótnie winny s³u¿yæ tej jednej tematyce; winny j¹ wzmacniaæ, podkreœlaæ, intensyfikowaæ. Artysta akademicki musi umieæ „prze³o¿yæ” ludzkie uczucia na jêzyk obrazu. Innymi s³owy, winien byæ badaczem emocji i ich ekspresji na twarzy, w pozie cia³a, uk³adzie r¹k. Ten w³aœnie zewnêtrzny wyraz wewnêtrznych doznañ – smutku, radoœci, rozpaczy, mi³oœci, etc. musi byæ oddany trafnie. Nie mo¿e byæ w¹tpliwoœci, co do uczuæ, jakie ¿ywi¹ i jakie powinni ¿ywiæ aktorzy przedstawionej sceny. St¹d, na przyk³ad, niezadowolenie krytyków z beznamiêtnej fizys Ester: ¿ydowska piêknoœæ licz¹ca na wzglêdy potê¿nego w³adcy, powinna, wed³ug znawców, mieæ inny wyraz twarzy – oczekiwania, napiêcia, nadziei albo podobnie, a nie obojêtnoœci, jakby jej nie zale¿a³o, co król Aswerus powie o jej urodzie. Jeszcze innymi s³owy: sztuka akademicka to umiejêtnoœæ pos³ugiwania siê jêzykiem gestów i wyrazu twarzy, pokazania, jak nale¿y wygl¹daæ w okreœlonym stanie psychicznym. Uwa¿ano te trzy „jêzyki” – zewnêtrznych wygl¹dów, wewnêtrznych nastrojów oraz s³ownych ekspresji za równoleg³e i doskonale przek³adalne jeden na drugi. Artyœcie nie wolno siê pomyliæ. Op³aca³ wiêc modeli, którzy w pracowni przyjmowali okreœlone pozy (nie mam pojêcia, czy robili te¿ stosowne miny) do odwzorowania na obrazie. Trafnoœæ historycznych kostiumów, dawnych scenerii winna byæ œciœle przestrzegana. Mo¿e nawet nie tyle sz³o o wiernoœæ dos³own¹, choæ artyœci czêsto podejmowali odpowiednie studia przed przyst¹pieniem do malowania, ile koniecznoœæ przedstawienia tak, jak sobie wyobra¿ano „wygl¹d” wybranej epoki, czyli, mówi¹c proœciej – jak powinna ona wygl¹daæ, aby spe³nia³a oczekiwania odbiorcy. St¹d wyidealizowana Grecja, teatralny dawny Rzym, „œredniowieczne” biblijne sceny. Ale w tym nakazie by³o coœ jeszcze wiêcej: postaci nale¿y przedstawiaæ, jak powinny wygl¹daæ – godnie, dostojnie, majestatycznie. Nale¿y unikaæ, chyba, ¿e jest konieczne dla tematu, wygl¹dów które nie licowa³yby z przeœwiadczeniem o wznios³oœci ludzkich zachowañ, powadze, przystojnoœci. Wspó³czesny mi³oœnik sztuki mo¿e zapytaæ: czy wszechobecna golizna jest stosowna wobec wznios³ego, wysoce moralnego postêpowania? Odpowiadano bez wahania: jak najbardziej, w ten przecie¿ sposób staro¿ytni i póŸniejsi mistrzowie sztuki przedstawiali postaci ludzkie. Tak wygl¹da piêkno w swej najczystszej formie. m

otoczenia. Tak jak to czynili antyczni artyœci. Ich rzeŸby ucieleœniaj¹ piêkno doskona³e, bo czyste, idealne. Na odlewach tych rzeŸb adepci sztuki musz¹ siê uczyæ, jak malowaæ; nale¿y kopiowaæ, szkicowaæ, rysowaæ pod³ug dawnych, doskona³ych wzorów. W ten sposób przysz³y artysta nauczy siê, jak powinna wygl¹daæ rzeczywistoœæ: szlachetna, majestatyczna, godna, piêkna po niezbêdnej korekcie twórczej, usuniêciu tego, co Akademia pod¹¿aj¹c œladem staro¿ytnych mistrzów uwa¿a za defekt. Mocarne rêce Estery na obrazie Chasseriau nie pasuj¹ do idea³u kobiecej urody. Ta podstawowa zasada by³a zgodna ze wskazówk¹ Arystotelesa w „Fizyce”, i¿ sztuka czêœciowo uzupe³nia to, czego nie dokoñczy³a natura. Z czasem przybywa³o mistrzów godnych naœladowania – ju¿ nie tylko staro¿ytnych twórców, ale i wielkich twórców w³oskiego Renesansu, francuskich akademików, których sztukê w³¹czono do panteonu idea³ów. Nastêpny krok w edukacji – temat: zaczerpniêty z dawnej historii, z Pisma Œwiêtego, z poezji. Winien to byæ motyw, który komunikuje uniwersalne doœwiadczenie heroizmu; winien uwznioœlaæ, pouczaæ, wskazywaæ wzór do naœladowania, jak postêpowaæ, jakim cnotom ho³dowaæ w cierpieniu zw³aszcza, w smutku, niepewnoœci co do moThéodore Chassériau – Makbet i Banko spotykaja trzy czarownice. ralnego wyboru.

Profile for Kurier Plus

Kurier Plus - e-wydanie 21 marca 2020  

Kurier Plus - e-wydanie 21 marca 2020  

Advertisement