{' '} {' '}
Limited time offer
SAVE % on your upgrade.

Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

P O L I S H NUMER 1326 (1626)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

8 LUTEGO 2020

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

í Luksus i przepych – str. 2 í Jak osoby z trwa³¹ niezdolnoœci¹ do pracy... – str. 5 í PO-Budka w Platformie – str. 6 í Z alkoholizmu mo¿na siê wyleczyæ – str. 12 í Mniej emerytury po sprzeda¿y domu – str. 13 í Amerykañski Marsz dla ¯ycia – str. 15 FOT. WERONIKA KWIATKOWSKA

Tomasz Bagnowski

Blama¿ demokratów Fatalny pocz¹tek prawyborów w Partii Demokratycznej. Stan Iowa, który tradycyjnie rozpoczyna prawybory (zarówno w Partii Demokratycznej jak i republikañskiej), kampanii zwyciêskiego kandydata powinien nadaæ rozmachu i rozpêdu. Nie tylko dlatego, ¿e jest to pierwszy realny sprawdzian popularnoœci pretendentów do prezydentury, ale równie¿ dlatego, ¿e stan ten w przesz³oœci czêsto typowa³ tych, którzy ostatecznie zdobywali partyjn¹ nominacjê. Sprawdza siê to szczególnie w przypadku demokratów. Dla przyk³adu: Barack Obama w 2008 roku pokona³ w Iowa Hillary Clinton i ostatecznie to on zdoby³ nominacjê. W 2016 roku w Iowa wygra³a z kolei Clinton i to ona jako kandydatka Partii Demokratycznej walczy³a póŸniej o prezydenturê. Kontynuacjê tej tradycji pod znakiem zapytania stawia kompromituj¹ca wpadka, do której dosz³o u demokratów podczas prawyborów, rozegranych w miniony poniedzia³ek. Na skutek wadliwie dzia³aj¹cego programu komputerowego, który mia³ u³atwiæ liczenie g³osów, og³oszenie wyników znacznie siê opóŸni³o. Zamiast w poniedzia³ek wyniki i to tylko czêœciowe, podano dopiero we wtorek wieczorem. Odpowiedzialni za liczenie g³osów mieli k³opoty nie tylko z zalogowaniem siê do programu, ale nawet z sam¹ jego instalacj¹. W rezultacie czêœæ wyników zosta³a przes³ana do centrali Partii Demokratycznej w Iowa komputerowo, a czêœæ przekazana telefonicznie. Co

gorsza w przypadku niektórych okrêgów wyborczych dane gromadzone za pomoc¹ programu komputerowego nie pokrywa³y siê z fotokopiami formularzy, na których spisywano wyniki g³osowania. Powsta³ trudny do opanowania galimatias. W mediach spo³ecznoœciowych wielu uczestników prawyborów wyra¿a³o frustracjê, czêœæ zastanawia³a siê nawet nad rzetelnoœci¹ podanych wyników. Z ca³¹ pewnoœci¹ w prawyborach dobrze wypadli Pete Buttigieg i Bernie Sanders, którzy zajêli dwa pierwsze miejsca. S³abiej Elizabeth Warren i Joe Biden. Bior¹c jednak pod uwagê wpadkê z liczeniem. g³osów trudno uznaæ, ¿e Iowa nada³a rozpêdu kampanii wyborczej któremukolwiek z tych kandydatów. K³opotami demokratów posili³ siê za to prezydent Donald Trump. Prawybory Partii Republikañskiej, które pomimo, ¿e by³y w³aœciwie tylko formalnoœci¹ odby³y siê w Iowa w tym samym czasie co demokratyczne, da³y obecnemu prezydentowi poparcie na poziomie 97 procent g³osów. Trump nie musia³ wiêc martwiæ siê konkurencj¹ w GOP i móg³ poœwiêciæ czas na wykpiwanie demokratów na Twitterze, przypominaj¹c problemy administracji Baracka Obamy z uruchomieniem strony internetowej dotycz¹cej nowego ubezpieczenia zdrowotnego i sugeruj¹c, ¿e partia, która ma trudnoœci ze sprawnym przeprowadzeniem prawyborów, í3 nie nadaje siê do rz¹dzenia krajem.

u

Bryant Park.

Podró¿e nie tylko kulinarne Rozmowa z Aleksandr¹ August, aktork¹, prowadz¹c¹ program Flavor of Poland.

u

Aleksandra August - Wychowywa³am siê w podwójnej rzeczywistoœci.

Ogl¹daj¹c Pani¹ w programie nie mogê nie zapytaæ: jakim cudem mówi Pani zupe³nie bez akcentu? Po angielsku bez akcentu rozumiem, bo mieszka Pani w Stanach Zjednoczonych, ale ¿e Pani polski jest tak dobry? Urodzi³am siê w Tuchowie, miasteczku niedaleko Tarnowa, którego historia siêga XIV wieku, ale w wieku trzech lat przyjecha³am z rodzicami do Ameryki. Mieszkaj¹c w okolicach Chicago wychowywa³am siê w podwójnej rzeczywistoœci. Wszystko poza domem by³o amerykañskie. Przekracza³am progi domu – tu by³a Polska. Jestem z rodziny polskich patriotów – mówimy po polsku, zachowujemy polskie zwyczaje. Ani dla mnie ani dla mojego rodzeñstwa nigdy nie by³o kwestii abyœmy zapomnieli sk¹d przybyliœmy. Znam jêzyk polski w mowie i piœmie, zdawa³am polonijn¹ maturê w Szkole Dokszta³caj¹cej im. Emilii Plater.

No dobrze, ale znamy naszych rodaków, którzy po dwóch pobytu w Stanach, „bardzo cienszko mówiæ po polski”… Jedn¹ nog¹ stojê mocno w Ameryce, drug¹ jednak wci¹¿ jestem w Polsce. Choæ moje pe³ne nazwisko brzmi Augustyñska, dla celów praktycznych, jako aktorka, u¿ywam wersji skróconej, August. Ale jestem dumna z mojej podwójnej to¿samoœci. „Flavor of Poland” to 13-odcinkowa telewizyjna seria w modnej formule programu podró¿niczo-kulinarnego. Zadebiutowa³ w styczniu w amerykañskiej telewizji publicznej, American Public Television/ Public Broadcasting System. To mo¿liwoœæ dotarcia do setek lokalnych stacji w ca³ej Ameryce z piêknym przekazem o Polsce. Dlaczego zdecydowaliœcie siê Pañstwo na realizacjê takiego programu. í 12


KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

2

Sztuka zapomniana

www.kurierplus.com

Czes³aw Karkowski

Luksus i przepych Hans Makart – malarz kobiet, przepychu i luksusu ¿ycia. A któ¿ z malarzy akademickich tak nie malowa³? Kobiety, najchêtniej m³ode i roznegli¿owane – ze zrozumia³ych wzglêdów. Na taki towar artystyczny zawsze by³ popyt. „Przepych i luksus ¿ycia”? Oczywiœcie, klientela artystów, ludzie na ogó³ majêtni, lubili na obrazach ogl¹daæ to, co ich otacza³o, czyli zbytek i komfort, tote¿ artyœci zapewniali im stosowne widoki na p³ótnie. Niekoniecznie zawsze; pamiêtam interesuj¹cy obraz Jean-Leona Gerome’a przedstawiaj¹cy Diogenesa w beczce w towarzystwie psów. Cynicy wiedli egzystencjê surow¹ i prost¹, obraz jest oszczêdny w œrodkach. Ale to raczej wyj¹tek ni¿ regu³a. Poza tym przepych malowanej sceny pozwala³ na zagospodarowanie powierzchni du¿ych z regu³y p³ócien. Na ka¿dym centymetrze musia³o siê coœ dziaæ. Bogactwo przedstawienia pozwala³o na rozmieszczenie rozmaitego rodzaju detali i stwarza³o iluzjê pe³ni obrazu. I wreszcie, artysta akademicki chcia³ i musia³ zademonstrowaæ sw¹ sztukê, pokazaæ warsztatowe umiejêtnoœci nie tylko w doskona³ym malowaniu postaci i rzeczy, ale i w doborze kolorów. Im wiêcej tym lepiej. Woleli wiêc komponowaæ wielkie ludne i strojne sceny (historyczne czy mitologiczne), bo stwarza³y okazjê do popisu i olœnienia widzów sztuk¹ malarsk¹. Zadziwiaæ mi³oœników malarstwa wielu akademików potrafi³o, wœród nich jednym z pierwszych by³ Austriak Hans Makart, o którym jeden ze wspó³czesnych mu krytyków napisa³, i¿ „jest niew¹tpliwie najwiêkszym koloryst¹”; a inny: „Makart wywo³a³ w malarstwie rewolucjê nieco analogiczn¹ do spowodowanej przez Wagnera w muzyce”. To s³owa entuzjastów. By³ podziwiany i ceniony w Wiedniu, gdzie siê ostatecznie osiedli³. By³ nie tylko wysoce cenionym artyst¹, ale i malarzem modnym. Poniewa¿ jego specjalnoœci¹ by³y portrety kobiece, wiêc damy z wiedeñskiego towarzystwa ustawia³y siê w kolejce do jego studia. A wybudowa³ wspania³¹, okaza³¹ pracowniê na sporym kawa³ku ziemi ofiarowanym mu przez cesarza w uznaniu zas³ug dla narodu i korony. By³ profesorem wiedeñskiej Akademii Sztuk, nie móg³ opêdziæ siê od zamówieñ, nie tylko na obrazy, ale te¿ i na dekorowanie wnêtrz pa³acu w Petersburgu i willi lokalnych potentatów.

Hans Makart – Charlotte Wolter jako Messalina.

Hans Makart – Wjazd cesarza Karola V do Antwerpii.

Jeden z bardziej znanych jego obrazów nosi tytu³ „Wjazd cesarza Karola V do Antwerpii”. Scena dotyczy ma³o znanego i nieistotnego przecie¿ epizodu z dziejów tego w³adcy, który zasadniczo rezydowa³ w Hiszpanii, ale nie mia³ stolicy i przemieszcza³ siê wraz z dworem z miasta do miasta swego królestwa. We wrzeœniu 1549 r. przyby³ witany owacyjne do Antwerpii. Nic wielkiego siê nie zdarzy³o w czasie tego przybycia, ale z niewiadomych powodów Makart uzna³ tê okolicznoœæ za dobry temat dla swojego obrazu. Dzie³o to zaprezentowane na wystawie œwiatowej w Pary¿u w 1878, a wczeœniej – w Wiedniu, wzbudzi³o wielkie kontrowersje. £atwo siê domyœleæ, dlaczego. Przedstawia ono m³odego Habsburga na czarnym koniu w otoczeniu bogato ubranych poddanych i wielu nagich, b¹dŸ pó³nagich kobiet. Orszak idzie ulic¹ us³an¹ kwiatami, nad ni¹ dominuje czerñ wysokich budynków. Jak siê mo¿na domyœlaæ, krytyczne uwagi skierowano g³ównie przeciwko tym go³ym paniom jako „ozdoby” – ani historycznie nieuzasadnionej, ani jako niew³aœciwej dla budowy narodowej dumy Austrii: ród Habsburgów rz¹dzi³ w koñcu ce-

sarstwem od wieków i takie frywolne przedstawienie uznano za afront dla panuj¹cego domu, dla kraju. Jak zauwa¿y³ z³oœliwie jeden z krytyków: Antwerpia jest miastem pó³nocnym i w pod koniec wrzeœnia jest tam zwykle doœæ zimno – panie musia³yby potê¿nie zmarzn¹æ, gdyby rzeczywiœcie powita³y w negli¿u swego króla. Poza tym, co wywo³a³o dodatkowe zgorszenie, twarze owych dam do z³udzenia przypomina³y oblicza kobiet z wiedeñskiego towarzystwa. Hans Makart, czo³owy austriacki malarz akademicki, ceniony dodatkowo za to, i¿ bezpoœrednio zainspirowa³ wspania³e malarstwo secesyjne tego kraju, wywar³ bezpoœredni wp³yw na twórczoœæ Gustava Klimta, który mia³ jednak w³asn¹ wizjê sztuki. Nie historyczna dok³adnoœæ, ani narodowe uczucia nim kierowa³y. Najwa¿niejszy dlañ by³ efekt kontrastu uzyskanego dziêki po³¹czeniu i przeciwstawieniu zarazem dwóch gatunków malarstwa – kostiumowego wizerunku i aktu. Na „WjeŸdzie cesarza…” mamy przede wszystkim osza³amiaj¹co obfit¹ sceneriê – bogate stroje, lœni¹c¹ sierœæ i sute przybrania koni, b³yszcz¹ce zbroje, nadzwyczaj barwne ubrania orszaku i gapiów. A jednoczeœnie biel nagich cia³. A wszystko to jakby na jednym, pierwszym planie. Makart nie stara siê o z³udzenie g³êbi, zachowanie perspektywy – jednego z podstawowych warunków akademizmu w sztuce. Jego obraz jest bujnym, ozdobnym gobelinem, piêknym przedmiotem, który ma cieszyæ oko, a nie intelekt sprawdzaj¹cy wy³¹cznie zgodnoœæ przedstawienia z histori¹, z zasadami geometrii, moralnoœci¹. „Wjazd cesarza...” nale¿y ogl¹daæ jako swoist¹ fantazjê na ulubiony temat Makarta – przepychu, luksusu, feerii barw i bogactwa. Takie by³o jego malarstwo, st¹d i nie brakowa³o g³osów krytycznych pod adresem jego sztuki. Najczêstszy zarzut dotyczy³ braku uduchowienia postaci. Makart, skar¿ono siê, zadowala siê zewnêtrznym wygl¹dem przedstawianych osób. Piêkno ich powierzchownoœci, kszta³tne figury, zw³aszcza jeœli nagie, luksusowe stroje, bogate kosztownoœci, wspania³e wnêtrza i nic poza tym. ¯adnej psychologii postaci,

¿adnych uczuæ, nic z uduchowienia. Zmys³owoœæ nade wszystko. W zwi¹zku z tym, co podnoszono jako drugi zarzut, fascynacja artysty kolorem, palet¹ barw. Gotów by³ poœwiêciæ sens, prawdê historyczn¹, zdroworozs¹dkow¹ znajomoœæ rzeczy, tak¿e moralne przes³anie dla wzrokowego efektu. Feeria barw przede wszystkim, tematyka zaœ jakby na drugim miejscu, podporz¹dkowana kolorystyce. Mówiono, ¿e marnuje swój talent: miast przedstawienia – doznanie przede wszystkim. Ani on tak nie s¹dzi³, ani póŸniejsi historycy sztuki. Makart, który by³ bardzo p³odnym artyst¹ i malowa³ z natury, z ksi¹¿ek – sceny z literatury (z Dantego, Z „Fausta” Goethego), cykle symboliczne (siedem grzechów, piêæ zmys³ów, etc.) nie narzeka³ na brak zamówieñ. Jak wspomnia³em, by³ niezmiernie wziêtym artyst¹, chêtnym na jego obrazy podoba³o siê to, co tworzy³. Tylko krytycy byli niezadowoleni. Ale to ju¿ ich rola… m

Hans Makart – Ma³gorzata przy studni.


KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

www.kurierplus.com

3

Blama¿ demokratów í1 Przesuniêcie og³oszenia wyników spowodowa³o równie¿, ¿e informacje na ten temat musia³y konkurowaæ w mediach z doniesieniami o orêdziu o stanie pañstwa, które Trump wyg³osi³ w tym samym czasie. W efekcie przys³owiowego „momentum” uwagê skupi³a kampania o jego reelekcjê, a nie demokratyczne prawybory. Trumpowi wizerunkowo pomóg³ te¿ nieskuteczny impeachment. W sonda¿u Gallupa poparcie dla prezydenta wzros³o, osi¹gaj¹c nienotowany od pocz¹tku objêcia przez niego urzêdu poziom 49 procent. Donald Trump przystêpuje wiêc do walki o reelekcjê w dogodnej dla siebie sytuacji. Demokraci s¹ w defensywie, Partia Republikañska stoi za nim murem, nazwisk rywali, którzy konkurowali z nim w Iowa (m. in. Bill Weld i Joe Walsh) nikt nie bierze powa¿nie, po ponad trzech latach sprawowania w³adzy ogólne poparcia dla niego wzros³o, a poparcie wœród republikanów osi¹gnê³o prawie sto procent. Czy wszystko to oznacza, ¿e Trump na pewno wygra? Tego dzisiaj oczywiœcie nie wiemy. Badaniom opinii publicznej trudno do koñca zaufaæ, zw³aszcza maj¹c w pamiêci jak bardzo rozminê³y siê one z rzeczywistoœci¹ podczas poprzednich wyborów prezydenckich. Po drugie ogólne badanie preferencji wyborczych nie odzwierciedla dok³adnie nastrojów w poszczególnych stanach, a w ostatecznej rozgrywce to w³aœnie one s¹ kluczowe. System wyborczy

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

dyrektor artystyczny Marek Rygielski

Pete Buttigieg i Bernie Sanders.

USA sprawia, ¿e prezydentem zostaje nie ten kto zgromadzi ogóln¹ wiêkszoœæ g³osów, ale ten kto zdobêdzie wiêksz¹ liczbê g³osów Kolegium Elektorskiego, formalnie wybieraj¹cego prezydenta. W poprzednich wyborach Hillary Clinton uzyska³a o bliskotrzy miliony g³osów wiêcej ni¿ Trump. W Kolegium Elektorskim to jednak on by³ wyraŸnie gór¹: 306 do 232 g³osów. W tej fazie wyborów, poza wymienionymi ju¿ atutami i przewag¹ w postaci sprawowanego urzêdu, Trump mo¿e po swojej stronie zapisaæ jeszcze niez³¹ sytuacjê gospodarcz¹ i najni¿sze od dziesiêcioleci bezrobocie. Z drugiej strony faktem jest, ¿e za jego prezydentury republikanie stracili wiêkszoœæ w Izbie Reprezentantów. Mo¿e to œwiadczyæ o tym, ¿e czêœæ wyborców,

któr¹ Trump „odbi³” demokratom w 2016 roku (wygra³ przecie¿ m.in. dziêki poparciu by³ych wyborców Obamy w tzw. wahaj¹-

sta³a wspó³praca

korespondenci z Polski

Maria Bielski, Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Ma³gorzata Ka³u¿a, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

Jan Ró¿y³³o

fotografia

Zosia ¯eleska-Bobrowski

wydawcy

John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

cych siê stanach) wraca do tej partii lub przynajmniej rozwa¿a tak¹ mo¿liwoœæ.

Tomasz Bagnowski

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

4

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Ks. Ryszard Koper

Prawdziwa œwiat³oœæ Jezus powiedzia³ do swoich uczniów: Wy jesteœcie sol¹ ziemi. Lecz jeœli sól utraci swój smak, czym¿e j¹ posoliæ? Na nic siê ju¿ nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteœcie œwiat³em œwiata. Nie mo¿e siê ukryæ miasto po³o¿one na górze. Nie zapala siê te¿ lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na œwieczniku, aby œwieci³a wszystkim, którzy s¹ w domu. Tak niech wasze œwiat³o jaœnieje przed ludŸmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie. (Mt 5, 13-16)

S

³ysz¹c s³owo „koœció³” nie tylko dzieci, ale i doroœli w pierwszym odruchu kojarz¹ je z budynkiem koœcielnym, a dopiero potem przychodzi refleksja koœcio³a jako wspólnoty, o którym Katechizm mówi: „Koœció³ jest owczarni¹, której jedyn¹ i konieczn¹ bram¹ jest Chrystus. Jest trzod¹, której sam Bóg zapowiedzia³, ¿e bêdzie jej pasterzem i której owce, chocia¿ rz¹dzone przez pasterzy – ludzi, s¹ jednak nieustannie prowadzone i karmione przez samego Chrystusa, Dobrego Pasterza i Ksiêcia pasterzy, który odda³ swoje ¿ycie za owce”. A zatem serce Koœcio³a bije w sercach jego cz³onków. Nie w budynkach koœcielnych, nie w strukturach Koœcio³a, chocia¿ jedne i drugie s¹ potrzebne.

W

czasie ostatnich wakacji z grup¹ podró¿ników odwiedzi³em najpiêkniejsze zak¹tki naszej ojczyzny. Poœród wielu wspania³ych zabytków, koœcio³y zajmuj¹ wyj¹tkowe miejsce. Nie tylko ze wzglêdu na architektoniczne i artystyczne piêkno, ale przede wszystkim na obecnoœæ w nich sacrum. Wierni nie szczêdz¹ wydatków, aby ich koœcio³y wygl¹da³y jak najokazalej. I rzeczywiœcie w wiêkszoœci wypadków lœni¹ czystoœci¹, s¹ rozœwietlone i zadbane. Przyjemnie wejœæ do takiej œwi¹tyni. Zapewne to œwiat³o i jasnoœæ koœcio³a s¹ tak¿e mi³e Bogu, ale któ¿ to wie, bo przecie¿ Bóg inaczej widzi ni¿ cz³owiek, patrzy na to co jest w sercu cz³owieka. To ca³e piêkno i œwiat³oœæ œwi¹tyñ wpadaj¹ w fa³szywe tony, gdy zabraknie w nich œwiat³oœci, któr¹ maj¹ promieniowaæ cz³onkowie wspólnoty koœcio³a, uczniowie Chrystusa. O tej œwiat³oœci mówi prorok Izajasz w pierwszym czytaniu: „Wtedy twoje œwiat³o wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie”. Prorok

konkretnie wskazuje jakiego rodzaju jest to œwiat³o: „Dziel swój chleb z g³odnym, do domu wprowadŸ biednych tu³aczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwracaj siê od wspó³ziomków. Jeœli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz groziæ palcem i mówiæ przewrotnie, jeœli podasz twój chleb zg³odnia³emu i nakarmisz duszê przygnêbion¹, wówczas twe œwiat³o zab³yœnie w ciemnoœciach, a twoja ciemnoœæ stanie siê po³udniem”.

W

Ewangelii Chrystus zwraca siê do swoich uczniów: „Wy jesteœcie œwiat³em œwiata. Rozmodlony cz³owiek jest wspania³ym œwiadkiem prawdy Bo¿ej, ale nie to pochwala Chrystus w dzisiejszej Ewangelii. Wybudowanie œwi¹tyni, dbanie o ni¹ to piêkna rzecz, ale Chrystus w dzisiejszej Ewangelii zwraca nasz¹ uwagê na coœ innego. Piêkne i przekonywuj¹ce g³oszenie s³owa Bo¿ego to te¿ bardzo wa¿ny element naszego apostolstwa, ale Chrystus mówi, ¿e jest coœ wa¿niejszego w naszym œwiadczeniu o Nim. Pisanie niedzielnych rozwa¿añ mo¿e byæ pobo¿n¹ lektur¹, ale Chrystus wskazuje na skuteczniejsze sposoby g³oszenia Ewangelii. Najwa¿niejsze s¹ dobre uczynki: „aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”. Wtedy to zapalamy na œwiecie œwiat³o, o którym mówi tak¿e prorok Izajasz. Jeœli autentycznie nape³ni³y siê Chrystusem, to niejako automatycznie zaczniemy œwieciæ dobrymi czynami. Nape³nieni œwiat³em mamy je rozsiewaæ w otaczaj¹cym nas œwiecie: „Tak niech wasze œwiat³o jaœnieje przed ludŸmi”.

C

zyn jest najskuteczniejszym sposobem niesienia œwiatu œwiat³a Ewangelii. Wszystkie nasze religijne poczynania maj¹ prowadziæ do dobrego czynu, a jeœli jest inaczej to znaczy, ¿e w tych naszych poczynaniach tkwi b³¹d. Ana Mendez Ferrell w ksi¹¿ce „Œwiat³o Bo¿e” pisze: „Byæ œwiat³em znaczy ¿yæ w szczeroœci i prawdzie. Jedna z zasad duchowego ¿ycia brzmi: ciemnoœæ traci formê w obecnoœci œwiat³a. Nie muszê krzyczeæ na ciemnoœæ przez trzy godziny, za ka¿dym razem, gdy zapalam œwiat³o w moim domu. Ciemnoœæ znika automatycznie, w momencie pojawienia siê œwiat³a. I tak, jeœli Jezus jest œwiat³em, które w nas mieszka, to dlaczego ciemnoœæ wokó³ nas nie znika automatycznie? Odpowiedzi¹ na to pytanie jest to, ¿e du¿a czêœæ œwiat³a jest ci¹gle przys³oniêta prawdziwymi, trwa³ymi strukturami, które diabe³ zbudowa³ za pomoc¹ ludzi. Takie zas³ony ciemnoœci s¹ jak twarda skorupa za³o¿ona na ¿arówkê. Œwiat³o istnieje. Jest realne. Mieszka w wierz¹cych, ale jest przys³oniête mocami nieprawoœci i strukturami myœli, w których zostaliœmy wychowani, a które s¹ sprzeczne z prawd¹ Chrystusa. W zwi¹zku z tym jedn¹ spraw¹ jest obecnoœæ œwiat³a w ¿yciu tych, którzy zostali uczynieni synami Bo¿ymi, a drug¹ spraw¹ jest widzialna manifestacja tego œwiat³a w ¿yciu tych, którzy wierz¹”.

P

o II Wojnie Œwiatowej ksi¹dz Kazimierz Majdañski, by³y wiêzieñ obozu koncentracyjnego w Dachau, póŸniejszy arcybiskup uda³ siê do Weissenburgu w Niemczech, aby odwiedziæ Heinricha

Stoehra, swojego obozowego anio³a. Heinrich ju¿ nie ¿y³, wiêc ks. Majdañski odwiedzi³ jego grób, na którym by³ napis: „Wasze ¿ycie by³o walk¹, Wasze czyny dobrem. Niezrównane Wasze umi³owanie ludzi”. W obozie niemieccy lekarze prowadzi nieludzkie eksperymenty na wiêŸniach. Takim eksperymentom zosta³ poddany Kazimierz Majdañski, który by³ wtedy klerykiem. Majdañski zosta³ celowo zara¿ony ropnic¹. Grozi³a mu œmieræ w mêczarniach i wtedy pojawi³ siê Heinrich Stoehr prze³o¿ony pielêgniarzy. Powiedzia³ do kleryka: „Chcia³bym ciê uratowaæ. Ale masz obowi¹zek milczeæ o tym najzupe³niej, bo gdyby sprawa wysz³a na jaw, mnie zdejm¹ g³owê, a ty zginiesz”. Stoehr w tajemnicy przed doktorem Heinrichem Schuetzem poda³ Majdañskiemu seriê zastrzyków, które uratowa³y mu ¿ycie. Nawet w tak mrocznym miejscu, nawet pod tak¹ presj¹ mo¿na przez dobre czyny zapaliæ œwiat³o w mrokach obozowego piek³a. Oprawca z tego samego obozu w Dachau dr Heinrich Schuetz usprawiedliwia³ siê z braku dobrych czynów sytuacj¹ w jakiej siê znalaz³. W paŸdzierniku 1975 r. w Monachium odby³ siê proces tego okrutnego zbrodniarza. W akcie oskar¿enia czytamy: „Zabija³, bo ¿ycie tych, na których wykonywano eksperymenty, by³o dla niego bezu¿yteczne i bezwartoœciowe. Swoim ofiarom zadawa³ cierpienie i ból, kieruj¹c siê obojêtnoœci¹, okrucieñstwem i fanatyzmem rasowym”. Na proces przyjecha³ arcybiskup Majdañski, który spotka³ twarz¹ w twarz swojego oprawcê i poda³ mu rêkê w geœcie przebaczenia. Abp Majdañski wspomina: „Dr Schuetz nie chcia³ puœciæ ze swych d³oni mojej prawicy, gdy mu na sali s¹dowej powiedzia³em: Przecie¿ mo¿emy spojrzeæ sobie w oczy! I szepta³: Musia³em. Ale czyni³em mniej ni¿ musia³em... Czy zbrodniarz nie nale¿y do najbiedniejszych istot, jakie nosi ta ziemia?”. Rzeczywiœcie biednym jest cz³owiek, który zamiast œwiat³a dobrych czynów rozsiewa wokó³ siebie ciemnoœæ piek³a. Œw. Jan Paw³ II mówi³, ¿e Ÿród³em mocy œwiadczenia œwiat³em dobrego czynu jest Chrystus i otwarcie siê ma dzia³anie Ducha Œwiêtego: „Aby œwiadczyæ o Chrystusie, cz³owiek musi sam Go spotkaæ i rozwijaæ osobist¹ wiêŸ z Nim przez modlitwê, Eucharystiê i sakrament pojednania, czytanie i rozwa¿anie s³owa Bo¿ego, studium chrzeœcijañskiej nauki, s³u¿bê innym. Zawsze te¿, jeœli œwiadectwo to jest autentyczne, jest dzie³em Ducha Œwiêtego w znacznie wiêkszej mierze ni¿ cz³owieka”. m

Zapraszamy na stronê Autora: www.ryszardkoper.com.pl


KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

www.kurierplus.com

5

Jak osoby z trwa³¹ niezdolnoœci¹ do pracy, potwierdzon¹ przez Workers’ Compensation i oczekuj¹ce na dalsz¹ operacjê, mog¹ zatroszczyæ siê o swoje prawa? W jakimœ momencie niemal ka¿dego roszczenia o œwiadczenia pracownicze, czyli tzw. Workers’ Compensation, zostaje podniesiona kwestia czy osoba poszkodowana w wypadku w pracy dozna³a trwa³ej niepe³nosprawnoœci. Kwestia ta jest czêsto poruszana przez ubezpieczyciela, który, aby rozwi¹zaæ ostatecznie problem trwa³ej niepe³nosprawnoœci, bêdzie najczêœciej upiera³ siê, ¿e dalsze aktywne leczenie poszkodowanego pracownika nie przyniesie mu korzyœci. Innymi s³owy, ubezpieczyciel bêdzie stara³ siê jak najszybciej po wypadku wnieœæ do s¹du sprawê odnoœnie trwa³ego inwalidztwa, aby w ten sposób zmniejszyæ koszty opieki medycznej, za któr¹ musi p³aciæ. Lekarze zatrudnieni przez firmy ubezpieczeniowe dobrze zdaj¹ sobie sprawê z tego, ¿e ubezpieczyciel chce obni¿yæ koszty leczenia i dlatego wydaj¹ opinie dla niego korzystne. Niezale¿nie od tego, w jaki sposób poruszona jest kwestia trwa³ej niepe³nosprawnoœci, stan zdrowia wielu poszkodowanych ostatecznie w trakcie leczenia stabilizuje siê i osi¹ga tak zwan¹ maksymaln¹ poprawê medyczn¹. To oznacza, ¿e lekarze stwierdzili, ¿e dalsze aktywne leczenie nie poprawi stanu poszkodowanego i ¿e potrzebna bêdzie jedynie opieka medyczna utrzymuj¹ca obecny stan zdrowia.

Osoba wystêpuj¹ca z roszczeniem, która dozna³a trwa³ego urazu niektórych czêœci cia³a (zazwyczaj g³owy, szyi lub pleców) zostanie zakwalifikowana przez komisjê jako poszkodowana ze sta³¹ niepe³nosprawnoœci¹. Ta sama komisja ustali równie¿ poziom utraty zarobków spowodowany przez wypadek, który, jest uzgadniany procentowo przez strony lub przez sêdziego pracowniczych œwiadczeñ kompensacyjnych. Do tego bêd¹ niezbêdne opinie lekarzy obu stron, a tak¿e podsumowanie tzw. czynników zawodowych, takich jak wiek poszkodowanego, jego wykszta³cenie i wczeœniejsze doœwiadczenie zawodowe. Co wa¿ne, poszkodowany musi zawsze dowodziæ, ¿e utrata jego zarobków jest jak najwy¿sza. Wynika to z faktu, ¿e im wy¿sza utrata zarobków stwierdzona przez sêdziego œwiadczeñ kompensacyjnych, tym wy¿sze bêd¹ tygodniowe œwiadczenia i d³u¿szy okres ich wyp³acania przez ubezpieczyciela. Po ustaleniu przez komisjê poziomu utraty zarobków z powodu trwa³ego inwalidztwa, firma ubezpieczeniowa jest proszona o wyp³atê odszkodowania wed³ug okreœlonej stawki tygodniowej przez okreœlon¹ liczbê tygodni. Ta liczba tygodni nazywa siê ograniczeniem tygodniowych œwiadczeñ. W niektórych przypadkach, ju¿ po ustaleniu poziomu utraty zarobków, stan

Chcê ci powiedzieæ...

zdrowia poszkodowanego pogarsza siê jednak do tego stopnia, ¿e potrzebna jest nowa operacja. Kiedy musi on byæ poddany zabiegowi ju¿ po ustaleniu poziomu utraty zarobków, koniecznie jest podjêcie pewnych kroków w celu ochrony jego praw. W niedawnym takim przypadku, rozstrzygniêtym przez zarz¹d komisji œwiadczeñ kompensacyjnych, zwanym Full Board Review, stwierdzono, ¿e koniecznoœæ operacji zaistnia³a po ustaleniu poziomu utraty zarobków, nie wstrzymuje ograniczenia przywileju kontynuowania pobierania œwiadczeñ przez poszkodowanego. W tej decyzji komisja obali³a to, co kiedyœ by³o powszechn¹ praktyk¹ polegaj¹c¹ na nienaliczaniu iloœci tygodni powrotu do zdrowia po operacji w stosunku do ograniczenia œwiadczeñ dla ubiegaj¹cych siê osób, które cierpi¹ z powodu utraty zdolnoœci zarobkowania. Komisja podkreœli³a równie¿, ¿e jeœli wnioskodawca chcia³by ponownie poddaæ ocenie swój poziom straconych zarobków po przejœciu operacji, to musi on podnieœæ tê kwestiê przed s¹dem, zanim wyczerpie siê limit jego œwiadczeñ. Ta decyzja pokazuje, jak wa¿ne jest, aby poszkodowany pracownik mia³ doœwiadczonego adwokata, który wystêpowa³by w jego imieniu w komisji pracowniczych œwiadczeñ kompensacyjnych. Dziêki wiedzy na temat tego rodzaju z³o-

¿onych problemów, doœwiadczony prawnik mo¿e w niektórych okolicznoœciach uzyskaæ znacznie wiêksze odszkodowanie dla poszkodowanego. Dlatego bardzo wa¿ne jest, aby osoba wystêpuj¹ca z roszczeniem jak najszybciej po wypadku skonsultowa³a siê z prawnikiem specjalizuj¹cym siê w sprawach zwi¹zanych z Workers” Compensation. m Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu, który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie, w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ.

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, NY, NY 10004 www.plattalaw.com tel. 212 – 514 – 5100

Ojciec Pawe³ Bielecki

Dobrze jest siê spotkaæ! W ubieg³¹ niedzielê na kartach ewangelii dosz³o do niesamowitego SPOTKANIA Symeona oraz prorokini Anny z Jezusem. Symeon w koñcu spotka³ Jezusa, na którego czeka³… Dosz³o do spotkania cz³owieka z Bogiem. Dosz³o do spotkania cz³owieka z Mi³oœci¹. Dosz³o do spotkania cz³owieka z Nadziej¹. Dosz³o w koñcu do spotkania cz³owieka z TYM, który daje odpowiedzi. Dosz³o do spotkania cz³owieka z TYM, który jest niewyra¿alny, ale OBECNY! Dosz³o w koñcu do spotkania cz³owieka z ¯YCIEM. A kiedy TY przyjacielu zechcesz spotkaæ siê z: – Mi³oœci¹ – Nadziej¹ – ¯yciem Czemu s³u¿¹ nam SPOTKANIA z Bogiem? Te spotkania budz¹ nas z rutyny wiary. Dziêki tym spotkaniom stajemy siê wra¿liwsi na sprawy wa¿ne. Twoje prywatne spotkanie z Bogiem to Twój czas na to, ¿eby dorosn¹æ. Mo¿esz mieæ 40-50-60-70 lat, ale wci¹¿ mo¿esz zachowywaæ siê jak dziecko, bo czekasz na cud na przyk³ad, ale nie zdajesz sobie sprawy, ¿e czekasz na cud, którego wcale nie potrzebujesz, bo prosisz nie o to, czego Ci tak naprawdê trzeba. Ÿle diagnozujesz swoje w³asne potrzeby. Dlatego w³aœnie musisz tak jak Symeon wejœæ do œwi¹tyni i czekaæ na spotkanie z Bogiem, który PRZYJDZIE DO CIEBIE, bo czekasz… i On o tym wie. I wtedy to ON w³aœnie podpowie Ci jak siê pozbieraæ. Nie daj siê zatem zimowym smutkom, b¹dŸ proszê dobrej myœli. Symeon uzbroi³ siê w cierpliwoœæ wiary i w koñcu spotka³ Boga. ¯yczê Ci tej cierpliwoœci wiary… Trzymaj siê dzielnie kimkolwiek jesteœ Drogi Czytelniku! m Grupa Pro-Life œw. Maksymiliana Kolbe zaprasza do udzia³u w Krucjacie Ró¿añcowej Matki Bo¿ej z Fatimy w Obronie ¯ycia Poczêtego, 13 lutego, czwartek, o 12:00 pm przed koœcio³em Œw. Antoniego i Alfonsa, Greenpoint. Bêdziemy siê modliæ z transparentami o "Zaniechanie aborcji, eutanazji, ma³¿eñstw tej samej p³ci; o powrót Ameryki do Boga". Info: brat Jan 347 938 8362

Katolicki Klub Dyskusyjny œw. Jana Paw³a II zaprasza Cz³onków i Sympatyków w niedzielê 9 lutego o 12.00 PM na spotkanie po Ofierze Mszy Œwiêtej. Podczas prelekcji Ojciec Tadeusz Olzacki (OSPPE) poruszy zagadnienia katechizmu. Serdecznie zapraszamy! Koœció³ Œw. Stanis³awa B. i M. 101 E 7 Str., Manhattan miêdzy 1 Av i Av A. Info: facebook.com/KKDSJP2 kkdsjp2@gmail.com tel. 718 820 6290


KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

6

Widziane z Providence...

www.kurierplus.com

Kazimierz Wierzbicki

PO-Budka w Platformie. Walka o s¹dy Cz³onkowie Platformy Obywatelskiej wybrali nowego przewodnicz¹cego partii. Zosta³ nim znany dzia³acz ugrupowania, z wygl¹du przypominaj¹cy nieco m³odego Lenina – Borys Budka. Za kandydatur¹ nowego prezesa opowiedzia³o siê 79 procent g³osuj¹cych. Budka jest stosunkowo m³odym politykiem. Urodzi³ siê w 1978 r. a wiêc w czasie obrad okr¹g³ego sto³u i pierwszych, czêœciowo wolnych wyborów mia³ zaledwie 11 lat. Mo¿na zatem stwierdziæ, ze epokê komunizmu zna z ksi¹¿ek, filmów i opowiadañ. Jest produktem III RP. Studiowa³ na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Œl¹skiego. Po ukoñczeniu studiów pracowa³ jako radca prawny a w roku 2011 uzyska³ doktorat z nauk ekonomicznych. Nowy przewodnicz¹cy jest pos³em na Sejm od roku 2011 a w latach 2015 – 2016 pe³ni³ funkcjê ministra sprawiedliwoœci w rz¹dzie Ewy Kopacz. Obecnie jest równie¿ szefem klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Budka sprawia wra¿enie zdolnego, inteligentnego polityka. Jest dobrym mówc¹. Pod tym wzglêdem przewy¿sza swego poprzednika w PO Grzegorza Schetynê, który pope³ni³ sporo b³êdów i zostawi³ partiê w doœæ trudnej sytuacji. Platformie brak to¿samoœci i jasnego programu. Wewn¹trz ugrupowania tocz¹ siê

walki frakcyjne. Budka bêdzie mia³ trudne zadanie poprawy wizerunku Platformy i uzyskania dla niej wiêkszego poparcia. Pierwszym, powa¿nym sprawdzianem bêd¹ wybory prezydenckie. Mo¿na przypuszczaæ, ¿e kandydatka PO Ma³gorzata Kidawa-B³oñska zmierzy siê w drugiej turze z Andrzejem Dud¹. Kidawa-B³oñska nie ma wiêkszych szans na zwyciêstwo ale wa¿ne jest czy przegra niewielk¹ ró¿nic¹ g³osów, czy te¿ zostanie zdecydowanie pokonana. Zale¿y to równie¿ w du¿ym stopniu od nowego prezesa. Jako ciekawostkê mo¿na dodaæ, ¿e Borys Budka jest namiêtnym biegaczem na d³ugich dystansacha jego rekord ¿yciowy w maratonie wynosi 2 godziny 39 minut. * Trwa spór kompetencyjny miêdzy Sejmem i prezydentem, a S¹dem Najwy¿szym. 28 stycznia zebra³ siê Trybuna³ Konstytucyjny w celu rozwi¹zania tego konfliktu. 23 stycznia S¹d Najwy¿szy podj¹³ uchwa³ê w postêpowaniu w sprawie podwa¿enia statusu sêdziów powo³anych z udzia³em obecnej Krajowej Rady S¹downictwa. Ministerstwo Sprawiedliwoœci og³osi³o, ¿e uchwa³a SN jest niezgodna z Konstytucj¹ RP. Marsza³ek Sejmu El¿bieta Witek skierowa³a sprawê do Trybuna³u Konstytucyjnego. TK do czasu rozstrzygniêcia sprawy postanowi³ „tymczasowo uregulowaæ kwestie sporne” i wstrzymaæ wykonywanie przez S¹d Najwy¿szy kompetencji do wydawania uchwa³, je¿eli mia³yby dotyczyæ zgodnoœci z prawem krajowym, miêdzynarodowym oraz orzecznictwem s¹dów miêdzynarodowych.

Trybuna³ wstrzyma³ tak¿e stosowanie uchwa³y trzech Izb SN: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeñ Spo³ecznych z 23 stycznia 2020 r., pocz¹wszy od dnia jej wydania. Jak wskazano, oznacza to, ¿e niedopuszczalne jest stosowanie przepisów Kodeksu postêpowania karnego oraz Kodeksu postêpowania cywilnego w rozumieniu przyjêtym w uchwale SN. Kompetencja do orzekania przez sêdziego powo³anego przez prezydenta na wniosek KRS nie mo¿e byæ ograniczana, a orzeczenia wydane przez sk³ady orzekaj¹ce, w których zasiadali tacy sêdziowie, maj¹ moc obowi¹zuj¹c¹. TK wyznaczy³ datê rozstrzygniêcia sporu kompetencyjnego na 25 lutego br. Wielu komentatorów podkreœla, ¿e S¹d Najwy¿szy wyraŸnie nadu¿ywa swoich uprawnieñ wkraczaj¹c w kompetencje w³adzy ustawodawczej. Dalsze utrzymywanie takiej sytuacji mo¿e doprowadziæ do anarchii w resorcie sprawiedliwoœci. Prezydent Andrzej Duda podpisa³ ustawê o ustroju s¹dów powszechnych uchwalon¹ przez Sejm jeszcze w grudniu. Ustawa, nazywana przez opozycjê „restrykcyjn¹” lub „kagañcow¹”, przewiduje kary dyscyplinarne dla sêdziego, który przekracza swoje uprawnienia i narusza porz¹dek prawny. Pierwszym efektem nowej ustawy jest zawieszenie w czynnoœciach orzekania kontrowersyjnego sêdziego Paw³a Juszczyszyna. * W pi¹tek, 31 stycznia, zakoñczy³a siê rozprawa profesor Ewy Budzyñskiej przed komisj¹ dyscyplinarn¹ Uniwersytetu Œl¹skiego. Komisja nie podjê³a decyzji o losie profesor, oskar¿onej o rzekome przewinienia „homofobii”, prezento-

wanie „pogl¹dów radykalno-katolickich” i nauczanie o rodzinie jako wspólnocie opartej na ma³¿eñstwie kobiety i mê¿czyzny. Podczas rozprawy profesor Budzyñska udzieli³a szczegó³owych, rzeczowych informacji o treœci i naukowych podstawach swojego wyk³adu, który sta³ siê pretekstem dla oskar¿eñ ze strony radykalnej, lewicowej grupy studentów. Z przyczyn formalnych i w celu przes³uchania kolejnych œwiadków rozprawê odroczono do 13 marca. Sprawa profesor Budzyñskiej rozpoczê³a siê rok temu, gdy po wyk³adach z socjologii rodziny niewielka grupka studentów z³o¿y³a do rektora donos, w którym przypisano jej narzucanie studentom „ideologii anti-choice, pogl¹dów homofobicznych, antysemityzmu, dyskryminacji wyznaniowej, informacji niezgodnych ze wspó³czesn¹ wiedz¹ naukow¹ oraz promowanie pogl¹dów radykalno-katolickich”. Rzecznik dyscyplinarny Uniwersytetu Œl¹skiego profesor Wojciech Popio³ek po rocznym postêpowaniu wyjaœniaj¹cym, uznawszy zarzuty „antysemityzmu” i „nienaukowoœci” za fa³szywe, jednoczeœnie za¿¹da³ dla profesor Budzyñskiej dyscyplinarnej nagany. Uzasadni³ to miêdzy innymi „prewencj¹ ogóln¹”, czyli koniecznoœci¹ przestrze¿enia innych wyk³adowców i badaczy przed powtarzaniem „b³êdów” pani profesor. Ponad 33 tysi¹ce podpisów pod petycj¹ w obronie Ewy Budzyñskiej trafi³o do rektora Uniwersytetu Œl¹skiego. Petycja przygotowana przez organizacjê Ordo Iuris oraz Centrum ¯ycia i Rodziny wzywa w³adze uczelni do niezw³ocznego zakoñczenia postêpowania. m

Tydzieñ na kolanie pionego do jego grzbietu, przed jego pyskiem… Sobota Boli wszystko, co jest zwi¹zane z mi³oœci¹ w³asn¹. Od razu niepewnoœæ, lêk, poczucie odrzucenia. Wszystko, co nie jest Bogiem, nie pozwala ogarn¹æ pe³ni, zawsze daje poczucie niepewnoœci, niepe³noœci. Zatrzyma³em siê na s³owach Jezusa do Alicji Lenczewskiej: „Ka¿dego cz³owieka zazwyczaj boli w³asny egoizm – brak zaspokojenia go (…) ¯ertw¹ ofiarn¹ jesteœ, a to boli, dopóki jest w tobie mi³oœæ w³asna. Im wiêcej bêdzie w tobie mi³oœci czystej, tym wiêkszy bêdzie pokój i wiêksze ukojenie, a nawet radoœæ. Oczyszczenie kosztuje ka¿dego. Ale przecie¿ cel wa¿niejszy jest ni¿ œrodek”. Niedziela Cz³owiek wybieraj¹cy namiêtnoœci zawsze zostanie przez nie poch³oniêty. To natura rzeczy, które nie maj¹ oparcia w Nieœmiertelnoœci. S¹ pogoni¹ za namiastk¹, której nigdy nie mo¿na osi¹gn¹æ, a która jest przecie¿ marnym odbiciem. Jak pies goni¹cy za kawa³kiem kie³basy, zwisaj¹cym z patyka przycze-

Poniedzia³ek Z zapisków Gustawa Herlinga-Grudziñskiego. „Dziennik pisany noc¹” z 20 kwietnia 1987 r. o nihilistach z powieœci „Ojców i dzieci” Iwana Turgieniewa: – Dzia³aæ, burzyæ – naciera³ Pawe³ Kirsanow na nihilistê Bazarowa. – Ale jak mo¿na burzyæ, nie wiedz¹c po co i dlaczego? – Burzymy, poniewa¿ jesteœmy si³¹ – wtr¹ci³ m³ody Kirsanow, uczeñ Bazarowa. – Tak, si³¹, a si³a nie potrzebuje usprawiedliwienia. – Jest was, panowie si³acze, raptem czterech i pó³, tych zaœ, co nie dopuszcz¹, abyœcie zdeptali ich najœwiêtsze przekonanie, tych co was zdusz¹, s¹ miliony. – Jeœli zdusz¹, to trudno – powiedzia³ Bazarow. – Tylko na dwoje babka wró¿y³a. Nie tak nas ma³o, jak pan przypuszcza. – Co? Czy pan ¿artuje, czy doprawdy pan s¹dzi, ¿e dacie sobie radê z ca³ym narodem? – Pan wie, ¿e Moskwa sgorie³a ot kopiejecznoj swieczi. Herling dodaje, ¿e powieœciowo w 1860 r., owa œwieczka nihilizmu pokopci³a trochê i zgas³a zatopiona w bur¿uj-

skim ¿yciu. Dziesiêæ lat póŸniej – jak pisze – „zap³onê³a ju¿ wy¿szym p³omieniem w Biesach Dostojewskiego”, ale to w³aœnie Turgieniew „dostrzeg³ pierwszy: si³a nie potrzebuje ¿adnego usprawiedliwienia, si³a jest swoim w³asnym usprawiedliwieniem”. Ach, ta piêkna literatura rosyjska z jej „przeklêtymi problemami”. Wizjonerska. Bolszewicy, komuniœci przeprowadzili dok³adnie to, co wielcy rosyjscy pisarze Turgieniew i Dostojewski wyczuli ca³e lata wczeœniej… Co ciekawe, jak bardzo to wszystko pasuje do naszej wspó³czesnoœci, jak bardzo. Œroda popo³udniem Trump uniewinniony przez Senat. Koniec impeachmentu zgodnie z przewidywaniami. Od samego pocz¹tku wszyscy grali znaczonymi kartami – i Demokraci oskar¿aj¹cy Trumpa, i broni¹cy go Republikanie. Wszystko by³o wiadomo. Co za strata czasu i œrodków, które mo¿na by spo¿ytkowaæ lepiej choæby na naprawê infrastruktury czy systemu zdrowia. Ale lepiej jest mówiæ, udawaæ œwiête oburzenie, graæ w polityczne gierki przed kamerami w telewizji na ¿ywo. Znaczy ³atwiej. Ech, szkoda gadaæ i pisaæ.

Œroda noc Ile razy trzeba przypominaæ sobie, ¿e jak nie masz wp³ywu na coœ, musisz to zaakceptowaæ i koncentrowaæ siê tylko i wy³¹cznie na w³asnej reakcji? Tylko w filmie albo w ksi¹¿ce s¹ skróty akcji. W rzeczywistoœci musisz prze¿yæ ka¿d¹ minutê, ka¿d¹ godzinê. Nie ma skrótów, nie ma monta¿u najlepszych kawa³ków ¿ycia, po prostu nie ma. Czwartek Bia³aczka wróci³a! Ta zbiórka to ostatnia szansa na ¿ycie Olka! Trwa dramatyczna walka z czasem o ¿ycie Olka! WZNOWA Bia³aczki – oznacza, ¿e jego si³y w³aœnie siê skoñczy³y – bez pomocy nie bêdzie mia³ ¿adnych szans! W Œwiêta uruchomiliœmy zbiórkê ostatniej szansy dla Olka! Rak mo¿e uderzyæ w ka¿dej chwili! Poniewa¿ wszystkie dotychczasowe metody leczenia zawiod³y, lekarze zdecydowali siê na now¹ w Polsce terapiê CAR-T. Poprzez pocztê elektroniczn¹ Realny Œwiat mocno dobija siê do moich oczu i g³owy…

Jeremi Zaborowski


KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

www.kurierplus.com

7

Kartki z przemijania S³oneczne dni i s³oneczne godziny w Nowym Jorku, zatem chodzê i chodzê. Chodzê, bo muszê, chodzê, bo lubiê, chodzê bom perypatetyk. Jak chodzê to intensywniej myœlê i wiêcej tematów przychodzi mi do g³owy. Tyle spraw chcia³bym jeszcze poruszyæ, tyle osób opisaæ. Dawnych i obecnych. Chodz¹c, rozmawiam w myœlach z bliskimi mi osobami i ze swymi polemistami. Rozmawiam tak¿e sam ze sob¹, bywa ¿e pó³g³osem. Kiedy siê na tym przy³apujê, przypomina mi siê Sokrates – pytany dlaczego mówi na ulicach sam do siebie, odpowiada³, ¿e musi czasem porozmawiaæ z kimœ inteligentnym. Spokojnie, nie jestem a¿ takim zarozumialcem i pamiêtam o proporcjach miêdzy mn¹ a Mistrzem, porównujê ino sytuacjê. Sokratesa wielbiê. Œwietn¹ jego biografiê napisa³ profesor Ryszard Legutko, nazywaj¹c j¹ „Filozofi¹ mê¿a sprawiedliwego”. Wspaniale wyrzeŸbiona twarz tego filozofa wisi u mnie na honorowym miejscu, naprzeciwko p³askorzeŸby przedstawiaj¹c¹ Erazma z Rotterdamu, do którego te¿ mam szczególny stosunek, zw³aszcza do „Pochwa³y g³upoty”.

$

Wierzê w promieniowanie portretów malarskich i rzeŸbiarskich, odczuwam promieniowanie portretów fotograficznych. Nawet tych bardzo dawnych. Serio! Przedziwne to doznanie. Cudowne niekiedy.

$

Beata Szpura, nasza wspania³a ilustratorka i malarka, ponownie dos³oneczni³a moj¹ duszê i moje mieszkanie. Ofiarowa³a mi na urodziny akwarelê przedstawiaj¹c¹ s³oñce nad œwierkami i nad zarysem domku z bali. Poprzednio podarowa³a mi z tej okazji akwarelê z drog¹ ku s³oñcu. Natomiast na jednoczesne imieniny dosta³em od niej mój filuterny portret na tle œwidermajerowskiego domku z werandami, za którym p³ynie rzeka Œwider. Na lewym planie w tym¿e tle oddzielaj¹ mnie od tego¿ domku i tej¿e rzeki ocean i Statua Wolnoœci. Pod ni¹ s¹ symbolicznie zaznaczone postacie z naszej nowojorskiej „rodziny”, jak sama j¹ okreœli³a, na czele z panuj¹c¹ nam mi³oœciwie królow¹ Jagod¹ Przybylak, nestork¹ polskiej fotografii artystycznej. Ow¹ rodzinê stanowi¹ m.in. tzw.

Andrzej Józef D¹browski

córeczki królowej, czyli prawniczka Urszula Adamska, autorka obrazu Beata Szpura i profesor matematyki Gra¿yna Niezgoda. Czujê siê zaszczycony, ¿e do tej¿e rodziny zosta³em przyjêty, mimo ¿e nie ulegam kaprysom królowej. Na tym¿e portrecie oczka moje czujnie œwidruj¹ oblicza ogl¹daj¹cych. Œwidruj¹ tak, jakby chcia³by przeœwidrowaæ ich duszê na wylot i poznaæ prawdziwe ich myœli. Uœmiech, który mam na twarzy, wskazuje na niedowierzanie. Jak¿e s³usznie. Okazuje siê, ¿e malarka uchwyci³a we mnie coœ, co wydawa³o mi siê dotychczas niewidoczne dla innych.

$

Janusz Kapusta, znakomity rysownik, filozof i wynalazca K-dronu podarowa³ mi swój najnowszy rysunek przedstawiaj¹cy pisz¹c¹ rêcznie postaæ pt. „Historie zapisane ¿yj¹ d³u¿ej”. To prawda. Wiem o tym dobrze. To spostrze¿enie œwietnie wspó³brzmi z mottem wspomnianej Jagody Przybylak – „Chwila przeminie, zdjêcie pozostanie”. W dedykacji Janusz ¿yczy mi, ¿eby moje zapisane historie „¿y³y jak najd³u¿ej”. To marzenie, zwa¿ywszy, ¿e ostatnio ukazuj¹ siê w „Kartkach z przemijania”.

$

Skoro jesteœmy przy artystach tak wybitnych, to nie obni¿ajmy lotów i przyjrzyjmy siê przez chwilê relacji twórców tak s³awnych jak Wis³awa Szymborska i Zbigniew Herbert. Na szczêœcie s¹ to zapisane historie. Takie, jakie mia³ na myœli Janusz Kapusta. Nie s¹ one jednak w cyklach o przemijaniu, tylko w listach. Wisia do Zbyszka – „Zbyszku Kochany! Schnê bez Ciebie, ale to trudno, widocznie tak byæ musi, przeznaczenie jest nieub³agane. Natomiast nie mogê siê pogodziæ z faktem, ¿e nie przysy³asz nic do „¯ycia” [„Literackiego – ajd]. B¹dŸ tak dobry i wydziel cz¹stkê swoich arcydzie³ dla naszego pisma. Z radoœci wepnê kwiaty we w³osy i bêdê pl¹saæ klaszcz¹c w rêce. Naprawdê, przyœlij mi koniecznie kilka nowych wierszy! A przy okazji napisz, co u Ciebie s³ychaæ i czy jesteœ smutny, czy weso³y. U mnie panuje stan poœredni. Postanowi³am zachowaæ go jak najd³u¿ej. Gdybyœ jednak przyjecha³ do Krakowa, odst¹piê od zasad na rzecz euforii. Twoja wielbicielka – W.” (18.8.1962). Zbyszek do Wisi – „Kochana Wise³ko, Ty, która jesteœ Mi³oœci profilem! W pierwszych s³owach mego listu dziêkujê Ci z ca³ego serca za cudowny naprawdê tom Twych wierszy. Zaraz chcia³em napisaæ, ale nie mog³em, bo dotychczas ¿yjê jak we œnie i zupe³nie nie potrafiê daæ sobie rady z t¹ s³on¹ magi¹. To jest najlepszy tom wier-

szy, jaki ukaza³ siê po wojnie mo¿esz mi wierzyæ. Jest to tak oczywiste, ¿e nawet Przybunio [chodzi zapewne o poetê Juliana Przybosia – ajd] musia³ skapitulowaæ i paœæ na klêczki. Pad³, ale wsta³. A ja wci¹¿ na klêczkach, dlatego zapewne trudno pisaæ mi nie tylko listy, ale nawet wiersze. Piszê to niby tak lekko i dowcipnie (?) ale w³aœciwie wobec tego, co za Twoj¹ spraw¹ siê sta³o istnieje tylko jedno wyjœcie – pójœæ i utopiæ siê. Ale ja tego nie zrobiê, bo nie jestem zazdrosny a przeciwnie gratulujê i cieszê siê z ca³ego serca. Wykupujê „Sól” [tom poezji Szymborskiej – ajd] jak na wojnê i posy³am moim przyjacio³om na Wschodzie i Zachodzie, ¿eby wiedzieli jak, siê pisze. Wise³ko, Wise³ko, œciskam Ciê, tulê, zatulam, ogarniam i wielbiê. U mnie nic nowego ani w sensie rêkopisów, ani w sensie koncepcji, poza tym, ¿e chcê za³o¿yæ pismo. Bêdzie siê nazywa³o „Postêpy neurastenii”. Potrzebne, nie? Przyjm od Twego kochaj¹cego Ciê gor¹co serdeczne ¿yczenia noworoczne. Do stóp kornie siê chylê. (27 grudnia 1962).

$

Ciekawe, ¿e o tym wzajemnym uwielbieniu Szymborskiej i Herberta ma³o siê mówi i pisze. Ciekawe te¿, ¿e z powodów ideowych i politycznych wielu ludzi – z prawa i z lewa – przeciwstawia ich sobie. Bezsens absolutny. Tych, którzy chc¹ zg³êbiæ temat odsy³am do tomu ich korespondencji z lat 1955 -1996 wydanego pod wymownym i jak¿e pouczaj¹cym tytu³em – „Jacyœ z³oœliwi bogowie zakpili z nas okrutnie”. Sporo interesuj¹cych informacji o ich relacjach mo¿na te¿ znaleŸæ w biografii Herberta autorstwa Andrzeja Franaszka i w nowym wydaniu monografii Joanny Siedleckiej „Pan od poezji”.

$

Ma³o kto wie, ¿e Herbert chcia³ napisaæ ksi¹¿kê o Powstaniu Styczniowym ze szczególnym uwypukleniem postaci Romualda Traugutta, który by³ dlañ postaci¹ kultow¹ jako bohater i jako cz³owiek. Herbert uto¿samia³ siê z postaw¹ Traugutta, który zgodzi³ siê zostaæ przywódc¹ Powstania, kiedy ju¿ wiedzia³, ¿e bêdzie ono przegrane i póŸniej walczy³ do koñca. To by³ dlañ przyk³ad w³aœciwie pojêtego cz³owieczeñstwa w beznadziejnej sytuacji, w jakiej znalaz³a siê ojczyzna. Etyka Conrada i Jana Józefa Szczepañskiego te¿ by³y Herbertowi bardzo bliskie. Równie ma³o kto pamiêta, ¿e w rozmowie z Adamem Michnikiem, przeprowadzonej w 1980 roku Herbert, objawi³ siê jako przeciwnik pañstwa jednolitego narodowo i religijnie. m

Koncert kolêd polskich chórów

Chór Aria, dyryguje B. Miluk-Kolasa.

Chór Jutrzenka, dyryguje I. Kobus-Salkin.

W pierwsz¹ niedzielê lutego Zwi¹zek Œpiewaków Polskich w Ameryce zorganizowa³ koncert kolêd w Koœciele Œw. Stanis³awa Kostki na Greenpoincie.

Zagórskiego z Pensylwanii, chór mêski „Chopin” pod dyrekcj¹ Anthonego Tabisha oraz chór mieszany „Aria” pod dyrekcj¹ Barbary Miluk-Kolasy, oba z New Jersey. Roman Markowicz akompaniowa³ wspólnym œpiewom na Mszy Œwiêtej oraz chórowi „Jutrzenka” i Zespo³owi „Wianek” w czasie koncertu. Dla s³uchaczy i widzów by³o wielkie i wzruszj¹ce prze¿ycie. Polskie kolêdy w wykonaniu tylu wspania³ych chórów piêknie brzmia³y w piêknej scenerii Koœcio³a Œw. Stanis³awa Kostki.

Wziê³o w nim udzia³ siedem chórów: Chór mieszany „Polonia – Paderewski” pod dyrekcj¹ Klaudii Naumowicz Niewiadomskiej z Connecticut, chór ¿eñski „Jutrzenka” oraz Zespó³ dzieciêcy „Wianek” oba pod dyrekcj¹ Izabelli Kobus-Salkin z Nowego Jorku, chór mieszany „Hejna³” pod dyrekcj¹ Janusza Sporka z Nowego Jorku, chór ¿eñski „Marcella Kochañska-Sembrich” pod dyrekcj¹ Davida

Chór Chopin, dyryguje A. Tabish.

Tekst i zdjêcia: Zosia Zeleska-Bobrowski

Chór Hejna³, dyrygent Janusz Sporek.

Chór Polonia-Paderewski, dyryguje K. Naumowicz Niewiadomska.

Zespó³ Wianek, dyryguje I. Kobus-Salkin.

Chór Marcella Kochañska-Sembrich, dyryguje D. Zagórski.


Nr 156

Nowy Jork

8 lutego 2020

100-lecie zaœlubin Polski z morzem

Jedyne znane zdjêcie z uroczystoœci zaœlubin Polski z morzem, 10 lutego 1920 r.

100 lat temu, 10 lutego 1920 roku, genera³ Józef Haller dokona³ symbolicznych zaœlubin Polski z Morzem Ba³tyckim. Tym samym potwierdzono wykonanie jednego z punktów postanowieñ Traktatu Wersalskiego przyznaj¹cego Polsce odcinek 147 kilometrów wybrze¿a. Burzliwe by³y losy Pomorza Gdañskiego. Co najmniej od czasów Mieszka I by³o ono w posiadaniu Piastów. Rycerze zakonni wydarli je podstêpem w 1308 roku. Od 1466 r., od zwyciêstwa nad Krzy¿akami w wojnie trzynastoletniej, nale¿a³o do Rzeczypospolitej. Utraciliœmy je w 1772 r. w pierwszym rozbiorze Polski na rzecz Prus. 3 czerwca 1918 r., jeszcze podczas trwania I wojny œwiatowej, szefowie rz¹dów Anglii, Francji i W³och og³osili deklaracjê, w której czytamy: „Utworzenie zjednoczonego i niepodleg³ego pañstwa polskiego z dostêpem do morza stanowi jeden z warunków trwa³ego i sprawiedliwego pokoju oraz rz¹dów prawa w Europie”. 28 czerwca 1919 r. w podparyskim Wersalu zwyciêskie mocarstwa potwierdzi³y polskie prawa do wybrze¿a Morza Ba³tyckiego. Na mocy postanowieñ pokojowego Traktatu Wersalskiego Polska odzyska³a znaczn¹ czêœæ ziem zabranych jej przez Niemcy w czasie rozbiorów: wiêksz¹ czêœæ Wielkopolski oraz znaczn¹ czêœæ by³ych Prus Królewskich z niewielkim skrawkiem zaniedbanego gospodarczo wybrze¿a Ba³tyku, oko³o 147 km morskiej linii brzegowej: 74 kilometry brzegu Pó³wyspu Helskiego, 24 kilometry otwartego morza i 49 kilometrów brzegu Zatoki Puckiej. W jej granicach nie znalaz³ siê jednak ¿aden wielki port. Krótkowzroczna ówczesna polityka angielska pozbawi³a Polskê miasta Gdañsk z jej na-

salski wszed³ w ¿ycie, Polturalnym portem. Powsta³o ska mog³a rozpocz¹æ przej„Wolne Miasto Gdañsk” mowanie od zaborcy przyo charakterze odrêbnego znanych ziem na Pomopañstwa pod protektorarzu. Zgodnie z planem, tem Ligi Narodów, ale przejmowanie ziem od wyz w³¹czeniem w sk³ad tecofuj¹cych siê wojsk nierytorium celnego Polski mieckich rozpoczê³o siê i zapewniaj¹cym jej sze18 stycznia 1920 r. Na rokie uprawnienia w porPomorze, zajmuj¹c w pierwcie gdañskim. szej kolejnoœci Toruñ, wkroZapisy traktatu nie byczy³y: 2 Dywizja Strzelców ³y jednak gwarantem fakPieszych, 2 Dywizja Strzeltycznego stanu granic. O te ców Wielkopolskich, Dywizja trzeba by³o upominaæ siê Strzelców Pomorskich, IV Grupa z broni¹ w rêku. W zwi¹zku Lotnicza, grupa gen. Stanis³awa z tym w paŸdzierniku 1919 r. Pruszyñskiego oraz 5 Brygada z rozkazu Józefa Pi³sudskiego Jazdy w sk³adzie: 1 Pu³k U³anów utworzono Front Pomorski, nad Krechowieckich, 12 Pu³k U³aktórym dowództwo obj¹³ genera³ Józef Haller. Po 10 stycz- Odznaka pami¹tkowa nów Podolskich i 2 Pu³k Szwonia 1920 r., gdy Traktat Wer- Frontu Pomorskiego. le¿erów Rokitniañskich.

Julian Fa³at, który by³ uczestnikiem tej uroczystoœci, stworzy³ jeszcze w tym samym roku dzie³o, upamiêtniaj¹ce t¹ niezwykle wa¿n¹ dla historii kraju chwilê. Obraz Juliana Fa³ata „Zaœlubiny Polski z morzem” przez wiele dziesiêcioleci pozostawa³ w zapomnieniu. Dzie³o znajdowa³o siê w rêkach prywatnych, nie pojawia³o siê na wystawach i by³o nieznane szerszej publicznoœci. Dzisiaj w Galerii Morskiej Narodowego Muzeum Morskiego w Gdañsku.

Pomimo kilku incydentów odzyskiwanie Pomorza dla Polski przebiega³o bez wiêkszych zak³óceñ. Polscy ¿o³nierze stopniowo przejmowali od wycofuj¹cych siê jednostek niemieckich miejscowoœci, które mia³y znaleŸæ siê w granicach RP. Wkraczaj¹cych wojskowych witali wiwatuj¹cy Polacy, którzy zamieszkiwali te tereny. 11 lutego pododdzia³y niemieckie wycofa³y siê z Gdañska, ostatniego punktu na Pomorzu przez nich zajmowanego. W Dowództwie Frontu Pomorskiego jeszcze 3 lutego zaplanowano przebieg uroczystoœci zwi¹zanej z wkroczeniem wojsk genera³a Józefa Hallera do Pucka i symbolicznych „zaœlubin Polski z morzem”. 10 lutego, piêæ minut po pó³nocy, poci¹g genera³a wyruszy³ z Torunia do Gdañska. Dowódcy Frontu Pomorskiego towarzyszy³a dwudziestoosobowa delegacja Sejmu, przedstawiciele rz¹du, miêdzy innymi minister spraw wewnêtrznych Stanis³aw Wojciechowski, wicepremier Wincenty Witos, wojewoda pomorski Maciej Rataj, kontradmira³ Kazimierz Porêbski oraz dyplomaci: szef misji brytyjskiej i attache wojenno-morski USA, marynarze i artyœci, Julian Fa³at i Wanda Che³moñska. Poci¹g specjalny z goœæmi przyby³ najpierw na dworzec gdañski, Tam genera³ spotka³ siê z lokaln¹ poloni¹ oraz zagranicznymi delegatami. Wœród odwiedzaj¹cych znalaz³ siê starosta dr Józef Wybicki, który wrêczy³ gen. Hallerowi dwa platynowe pierœcienie z napisem „Gdañsk – Puck 10 lutego 1920”, wykonane specjalnie na ceremoniê zaœlubin z morzem na koszt gdañskiej Polonii. Nastêpnie delegacja pojecha³a do Pucka. W dniu zaœlubin ju¿ od godzin porannych do Pucka przybywa³y liczne oddzia³y i orkiestry wojskowe, poczty sztandarowe oraz duchowieñstwo. Pieszo, na sa-


piêknie udekorowanym namiotem odprawiona zosta³a msza œw. celebrowana przez Dziekana Frontu Pomorskiego ksiêdza Wryczê. Po mszy œw. jeszcze przejecha³em przed frontem oddzia³ów ustawionych wzd³u¿ wybrze¿a. Na prawym skrzydle sta³ 1-szy pu³k U³anów Krechowieckich. Przegl¹da³em wojsko przy dŸwiêkach hymnu narodowego i salucie armatnim wje¿d¿aj¹c przytem w wodê morza czêœciowo zamarzniêtego: lód ³ama³ siê pod nogami koñskimi. Na samym wybrze¿u na piêknie wybudowanym postumencie drewnianym sta³ stary stra¿nik polskiego morza – kaszubski rybak, w stroju rybackim z wios³em na ramieniu i m³ody marynarz nowej wojennej marynarki polskiej. Na mój znak zosta³a podniesiona bandera wojenna, która uroczyœcie wznios³a siê na maszt przy salutach armatnich i dŸwiêku hymnu narodowego; wszystkie oddzia³y wraz z ca³¹ ludnoœci¹, odda³y honory z odkrytymi g³owami; a radosne ³zy b³yszcza³y w oczach. Po uciszeniu przemówi³em krótko wskazuj¹c na ten dzieñ powrotu nad morze: „Dzisiaj od wiernego Kaszuby stra¿nika tego Ba³tyku odbiera morsk¹ stra¿ polski marynarz. Na znak œlubu Ba³tyku z Rzeczypospolit¹ wrzucam jeden z pierœcieni danych mi przez polsk¹ ludnoœæ Gdañska w nurty Ba³tyku”. Pamiêtam jak pierœcieñ potoczy³ siê po tafli lodu by wnet znikn¹æ w morzu. Wyrwa³o siê kilku m³odych rybaków chc¹cych go uchwyciæ, a gdy powracali – na moje zapytanie czy chwycili go – odpowiedzieli „nie pan genera³, ale bêdziemy go mieli w Szczecinie”. I jakby wyprorokowali. Dziœ Szczecin jest polskim portem.” Ca³¹ uroczystoœæ zaœlubin upamiêtni³o wkopanie pami¹tkowego, drewnianego s³upa, z wyrzeŸbionym od strony morza Or³em Jagiellonów, a od l¹du Gryfem Pomorskim i napisem: „Roku pañskiego 1920, 10 lutego Wojsko Polskie z genera³em Hallerem na czele objê³o na wieczyste posiadanie polskie morze”.

Okolicznoœciowy akt erekcyjny, którego graficzn¹ oprawê przygotowa³ malarz, a zarazem porucznik Wojska Polskiego Henryk Uziemb³o, uczestnik uroczystoœci. Widaæ na nim podpisy genera³a Hallera, Stanis³awa Wojciechowskiego, póŸniejszego prezydenta RP oraz admira³a Kazimierza Porêbskiego.

niach i furmankach docierali do Pucka mieszkañcy okolicznych wiosek i osad rybackich oraz Kaszubi z najodleglejszych zak¹tków regionu. Lutowy mróz i œnieg nie zdo³a³ ich powstrzymaæ. Na puckim dworcu, przyozdobionym flagami narodowymi, na przybycie specjalnego poci¹gu z gen. Hallerem oczekiwa³y pododdzia³y wszystkich rodzajów broni ze sztandarami i orkiestrami, w tym równie¿ marynarze I Batalionu Morskiego, formacje szwole¿erów oraz u³anów, dygnitarze pomorscy i zas³u¿eni dzia³acze kaszubscy z wielkim patriot¹ Antonim Abrahamem na czele, który wed³ug legendy poczêstowa³ gen. Hallera swoj¹ s³ynn¹ tabak¹, oraz t³umy ludnoœci cywilnej, liczne delegacje wiêkszych miast, wœród których nie zabrak³o te¿ przedstawicieli œwiata artystycznego. Dowódcê Frontu Pó³nocnego powitano hucznymi okrzykami i oklaskami. Œwiêtowanie obchodów zak³óci³a nieco pogoda. Warszawski „Kurier Poranny” donosi³: „Wjazd do Pucka nast¹pi³ wczoraj o godzinie 2 po po³udniu przy strasznym deszczu. Mimo to t³umy gdañszczan i tutejszej ludnoœci wita³y entuzjastycznie przybywaj¹ce do Pucka wojska polskie i przedstawicieli w³adz pañstwowych […] Brniêto przez okropne b³oto nad brzeg zatoki. Trzygodzinna uroczystoœæ odbywa³a siê wœród nieustannego deszczu.” Wed³ug relacji naocznych œwiadków bior¹cych udzia³ w uroczystoœci, zaœlubiny mia³y miejsce na terenie koszar Morskiego Dywizjonu Lotniczego w pobli¿u hangarów lotniczych, u wylotu zeœlizgu wodnosamolotów do morza. Dooko³a wysokiego masztu ustawili siê chor¹¿owie ze sztandarami pu³kowymi, nad brzegiem morskim stan¹³ I-szy batalion morski oraz u³ani krechowieccy z artyleri¹. Zwracaj¹c siê do zgromadzonych gen. Haller mówi³: „Oto dzisiaj dzieñ czci i chwa³y! Jest on dniem wolnoœci, bo roz-

Opr. J. Szczepkowska

Odezwa genera³a Józef Hallera do ¿o³nierzy Frontu Pomorskiego z 12 stycznia 1920 r.

postar³ skrzyd³a Orze³ Bia³y nie tylko nad ziemiami polskimi, ale i nad morzem polskim. Naród czuje, ¿e go ju¿ nie dusi hydra, która dotychczas okrêca³a mu szyjê i piersi. Teraz wolne przed nami œwiaty i wolne kraje. ¯eglarz polski bêdzie móg³ dzisiaj wszêdzie dotrzeæ pod znakiem Bia³ego Or³a, ca³y œwiat stoi mu otworem”. Po przemówieniu duchowni dokonali poœwiêcenia bandery morskiej Polski, która wœród huku salw armatnich i przy dŸwiêkach hymnu narodowego zosta³a wci¹gniêta na maszt. ¯o³nierze oddali honory, a chor¹¿owie pochylili sztandary ku falom morskim, zanurzaj¹c je czêœciowo na znak powitania morza. Po podniesieniu bandery celebrowano uroczyst¹ mszê œw. przy o³tarzu polowym, w czasie której gor¹cy orêdownik polskoœci na Pomorzu, zaciekle przeœladowany

Plan uroczystoœci zaœlubin Polski z morzem, który powsta³ w biurze Dowództwa Frontu Pomorskiego, 5 lutego 1920 r.

ZDJ. NAC

przez policjê prusk¹, skazany zaocznie na œmieræ, ks. kapelan Józef Wrycza wyg³osi³ homiliê podkreœlaj¹c bohatersk¹ postawê, ofiarnoœæ i patriotyzm ludnoœci Pomorza w walce przeciwko germanizacji i terrorowi okupantów pruskich oraz swoisty „manifest kaszubski” dotycz¹cy nie- Platynowa obr¹czka z delikatnymi zdobieniami zwyk³ych zas³ug Kaszubów w zachowaniu i wygrawerowanym napisem: Gdañsk/10.2.1920 polskoœci. Po zakoñczeniu mszy gremial- Puck, znajduje siê w Muzeum im. ks. Józefa Janie udano siê nad brzeg morza, aby doko- rzêbowskiego w licheñskiej bazylice. Pierœcieñ ten od dnia symbolicznych zaœlubin, gen. Józef naæ w³aœciwego aktu zaœlubin. Genera³ Józef Haller w asyœcie wy¿- Haller nosi³ na swoim palcu a¿ do œmierci. szych oficerów sztabu skierowa³ siê w stronê pochylni wodnosamolotów i wjecha³ Adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2 , konno na skraj zamarzniêtej Zatoki Puc17 Irving Place, New York, NY 10003 kiej. Gdy koñ stan¹³, genera³ patrz¹c e-mail: pava-swap@kurierplus.com, w stronê morza wypowiedzia³ nastêpuj¹ce tel. (212) 358-0306, www.pava-swap.org s³owa: „W imieniu Najjaœniejszej Rzeczypospolitej Polskiej ja, genera³ broni Józef Redakcja: Jolanta Szczepkowska Haller obejmujê w posiadanie ten oto nasz prastary Ba³tyk s³owiañski”. Nastêpnie odebra³ od adiutanta dwa platynowe pierœcienie – dar gdañskiej Polonii, z których jeden trzymaj¹c w palcach wzniós³ wysoko ponad g³owê i z rozmachem rzuci³ w morze, a drugi – identyczny, na³o¿y³ sobie na palec i nosi³ ten pierœcieñ do koñca swojego ¿ycia. Po up³ywie 33 lat od wydarzenia genera³ Józef Haller wspomina³ uroczysty moment „zaœlubin Polski z morzem”: „W Pucku na stacji kolejowej dosiad³szy konia ruszy³em têgim k³usem w otoczeniu szwadronu kawalerii. Delegacja rz¹du i wojska dojecha³a samochodami do portu, gdzie pod Gen Haller wœród Kaszubów. 10 lutego 1920 r.


KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

10

GRUBE RYBY I PLOTKI

www.kurierplus.com

Weronika Kwiatkowska

Artyœci przybyli na tegoroczne Grammy oddali ho³d tragicznie zmar³emu koszykarzowi NBA, Kobe Bryantowi.

Galê Grammy prowadzi³a Alicia Keys.

Lizzo odebra³a trzy statuetki Grammy.

Grammy to najwa¿niejsze nagrody przemys³u muzycznego, nazywane równie¿ „muzycznymi Oscarami”. Przyznawane s¹ od 1959 roku przez amerykañsk¹ Narodow¹ Akademiê Sztuki i Techniki Rejestracji i honoruj¹ artystów wyró¿niaj¹cych siê nadzwyczajnymi osi¹gniêciami w dziecinie muzyki. Tegoroczna, 62. ceremonia, odby³a siê w Los Angeles, w hali klubu koszykarskiego Los Angeles Lakers. Galê po raz kolejny poprowadzi³a amerykañska wokalistka, Alicia Keys (laureatka piêtnastu nagród Grammy), a statuetki przyznano ³¹cznie a¿ w 84 kategoriach obejmuj¹cych takie gatunki jak pop, rock, rap, jazz, country, gospel, a tak¿e muzykê alternatywn¹ i filmow¹. Imprezê tradycyjnie uœwietni³y wystêpy najwiêkszych gwiazd muzyki. Na scenie zaœpiewali m.in. Ariana Grande, Run-D. M. C., Lizzo, Gwen Stefani, Aerosmith i John Legend. Wœród osobistoœci wrêczaj¹cych statuetki znaleŸli siê m.in. Stevie Wonder, Ellen DeGeneres, Shania Twain oraz Ozzy i Sharon Osbourne. W tym roku gala Grammy mia³a inny charakter, ni¿ wszystkie poprzednie. Odby³a siê bowiem w cieniu ogromnej tragedii. Na kilka godzin przed rozpoczêciem imprezy œwiat obieg³a wstrz¹saj¹ca wiadomoœæ o katastrofie helikoptera, w której zgin¹³ legendarny koszykarz NBA, Kobe Bryant, a tak¿e jego trzynastoletnia córka, Gianna. Maszyna, któr¹ lecieli rozbi³a siê ok. 50 kilometrów od Los Angeles, a œmieræ ponios³o ³¹cznie dziewiêæ osób. Organizatorzy w ostatniej chwili postanowili zmieniæ plan imprezy, aby w odpowiedni sposób uhonorowaæ legendê sportu. Wszyscy artyœci zgromadzeni w hali Los Angeles Lakers oddali wiêc ho³d zmar³emu sportowcowi zarówno minut¹ ciszy, jak i poruszaj¹cymi przemówieniami oraz wystêpami. Tym bardziej, ¿e tegoroczna feta odby³a siê w hali macierzystego klubu Bryanta, Los Angeles Lakers, w którym na co dzieñ gra³ i œwiêci³ swoje najwiêksze triumfy. „Jesteœmy tutaj razem, by œwiêtowaæ najwa¿niejsz¹ noc w muzyce oraz uhonorowaæ artystów, którzy graj¹ j¹ najle-

niem ksi¹¿ek, choæ jak sam twierdzi, z tego fachu trudno wy¿yæ. „Trzy miesi¹ce temu wyda³em moj¹ ósm¹ ksi¹¿kê. Od d³u¿szego czasu jestem cz³onkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, aktorstwem nie zajmujê siê od przesz³o 10 lat”- mówi aktor. „Ostatni¹ ksi¹¿kê wyda³em w moim wydawnictwie, Oficynie Jana, i zobaczymy co z tego wyniknie. Nosi tytu³ „Moje psie myœli” – bardzo fajny, pojemny tytu³ wymyœlony przez mojego wnuka. Co wa¿niejsze, tak jak z Krakowa siê cz³owiek na dobr¹ sprawê nigdy nie wyprowadzi, tak aktor nigdy nie przestanie byæ aktorem. Zawsze nim pozostaje. To tylko kwestia tego, w jakim wymiarze i w jakimœ sensie, z jakiego powodu. Ostatnio odpowiedŸ na to pytanie siê nieco zdewaluowa³a”- twierdzi artysta. „Granie ról zamieni³o siê w „roloróbstwo”. Odejœcie od tego jest z mojej strony zabiegiem czysto estetycznym. Nie wynika z koniecznoœci. Aktorem siê nie przestaje byæ równie¿ ze wzglêdu na wiek. Jeœli ktoœ ma trochê zdrowia i rozumu, zawsze mo¿e ten zawód uprawiaæ. W ostatecznoœci mo¿na zrobiæ monodram, albo – jak niektórzy moi koledzy – zrobiæ coœ we dwójkê, albo trójkê dobraæ jakiegoœ znanego starca, takiego jak ja, albo jakieœ „œwie¿e miêso” z telewizyjnego serialu i gotowe. Tylko ruszaæ z tym w Polskê! Pojawia siê jednak wówczas pytanie, czy my uprawiamy w tym przypadku zawód? To, ¿e ktoœ nas rozpozna z serialu, nie oznacza od razu, ¿e wykonujemy zawód aktora. Przesta³em siê tym zajmowaæ, choæ wci¹¿ otrzymujê wiele propozycji”- przekonuje. Zapytany, czy zamierza wydaæ autobiografiê, odpowiada: „Móg³bym napisaæ – dodaj¹c do tego coœ zmyœlonego – ksi¹¿kê, która zosta³aby bestsellerem. Ale nie na tym to polega. Nie pisze siê tylko dlatego, ¿eby sprzedaæ ksi¹¿kê. Musi chodziæ o coœ wiêcej, musi byæ powód. Jedna z moich ksi¹¿ek pod tytu³em „Bia³e walce” dotyczy staroœci. Piszê o niej, bo coraz lepiej siê na niej znam. Trzeba wci¹¿ wymyœlaæ coœ nowego, to szalenie odm³adza”- twierdzi Nowicki. Czy aktorowi powiod³o mu siê w nowej roli? Mo¿ecie Pañstwo przekonaæ siê sami. m

Podczas imprezy wyst¹pili m.in. Gwen Stefani i Blake Shelton oraz grupa Aerosmith.

piej. Ale tak naprawdê wszystkich nas przepe³nia wielki smutek, poniewa¿ Los Angeles, Stany Zjednoczone oraz ca³y œwiat straci³ dzisiaj prawdziwego bohatera” – mówi³a Keys, nie kryj¹c wzruszenia. „Tylko muzyka mo¿e nas utrzymaæ razem. Muzyka posiada najwiêksze w³aœciwoœci lecznicze na œwiecie. Stoimy tutaj, ze z³amanym sercem, w domu zbudowanym przez Kobego Bryanta. W tej chwili Kobe, jego rodzina oraz wszyscy, którzy zginêli tragicznie, s¹ w naszych duszach, naszych sercach, naszych modlitwach, s¹ w tym budynku”- powiedzia³a przejêta artystka. Gwiazda, która zdoby³a najwiêcej wyró¿nieñ w 2020 roku to Lizzo, a w³aœciciwe Melissa Jefferson, bo tak naprawdê nazywa siê amerykañska raperka, która do pierwszej ligi show biznesu przebi³a siê utworem „Truth Hurts”, który w serwisie YouTube odtworzono prawie 180 milionów (!) razy. Zmagaj¹ca siê latami z ostracyzmem przemys³u muzycznego ze wzglêdu na swoj¹ figurê artystka odebra³a w niedzielny wieczór a¿ trzy statuetki Grammy. W jej rêce powêdrowa³y nagrody za „Najlepsze wykonanie solowe” w kategorii Pop, „Najlepsze tradycyjne wykonanie R&B” oraz „Najlepszy album wspó³czesny”.

* „W ponurych czasach komunizmu mieliœmy poczucie, ¿e byæ aktorem znaczy³o wiêcej ni¿ tylko robiæ miny przed kamer¹ czy widowni¹. By³o to oczywiœcie poczucie z³udne, ale jednak bardzo silne i wierzyliœmy w to”- mówi Jan Nowicki. „Byliœmy m³odzi, wierzyliœmy w te z³udzenia, wydawa³o nam siê, ¿e mówimy coœ wa¿nego o Polsce, przekazujemy jak¹œ wa¿k¹ prawdê. Tak w ka¿dym razie by³o w Teatrze Starym w Krakowie, z którym by³em zwi¹zany. By³ to niegdyœ jeden z najlepszych teatrów w Europie ze wzglêdu na nazwiska artystów, jacy w nim pracowali: Wajda, Jarocki, Swinarski, Hubner. Wspaniali scenografowie, muzycy, aktorzy i niezwykle wymagaj¹ca widownia. Ona nas w gruncie rzeczy wychowywa³a. My – widzów, a widzowie – nas. Bycie aktorem wtedy, mimo ¿e zarabialiœmy niewiele, znaczy³o znacznie wiêcej ni¿ znaczy dzisiaj”- dodaje. Aktor znany z ról w takich filmach jak „Wielki Szu” czy „Sanatorium pod klepsydr¹” na ekranie pojawia siê ju¿ bardzo rzadko. „Pope³ni³em na przestrzeni ostatnich 6 lat dwa epizodziki w „11 minutach” Jerzego Skolimowskiego i „Panu T.” Marcina Krzyszta³owicza, ale to z uwagi na d³ugoletni¹ znajomoœæ”- t³umaczy. Artysta zaj¹³ siê pisa-

Jan Nowicki zrezygnowa³ z aktorstwa, teraz pisze ksi¹¿ki, choæ jak twierdzi, z tego fachu trudno wy¿yæ.


KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

www.kurierplus.com

Stany wewnêtrzne

Weronika Kwiatkowska

Wewte Wydawa³oby siê, zwyk³a niedziela. Puste ulice ciê¿ko podnosz¹cego siê ze snu miasta. Smutni okularnicy w wydzierganych niechlujnie czapkach i poplamionych spodniach czekaj¹cy na kawê. „Czapyszka na czubyszku” pobrzêkuj¹ w g³owie s³owa ojca, który naœmiewa³ siê z naszego nastoletniego sznytu. Wtedy te¿ by³y modne nakrycia g³owy w odcieniu wœciek³ego ró¿u i seledynu. Tylko mia³y dodatkowo trzy paski i logo kangurka. Szczêœliwcy posiadali komplet oryginalny. Zza ¿elaznej kurtyny. Kupiony gdzieœ w Berlinie Zachodnim, a mo¿e i na tureckim straganie. Ja mia³am podróbkê. W kolorze gumy do majtek. Z rozdêtym, wyszytym - zdaje siê br¹zow¹ nitk¹ - pokracznym torbaczem. Kangur na miarê naszych, peerelowskich, mo¿liwoœci. Lekko zwichniêty, z krótkim ogonem. Do kompletu by³ szalik. I spodnie piramidy. Albo marmurki. Jakie ma na sobie zgarbiona nastolatka w rogowych okularach, która patrzy têpo w

11

ekran najnowszej wersji iPhone’a. Jeœli wraca moda na to, co nosiliœmy jako dzieciaki, to znaczy, ¿e jesteœmy starsi ni¿ nam siê wydaje - myœlê. I przez moment czujê coœ na kszta³t niepokoju. Ale szybko powœci¹gam panikê. Powtarzaj¹c za M³ynarskim: jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy. Anorektyczna blondynka z kilkucentymetrowym odrostem, kolczykiem w nosie, w za du¿ym p³aszczu, kiwa niespokojnie stop¹ obut¹ w ciê¿kie trapery, na które mój ojciec, z luboœci¹ u¿ywaj¹cy poznañskiej gwary, mia³ jedno, piêknie brzmi¹ce s³owo: sztekle. Pierwsze kupi³am po maturze. Za swoje. Krótkie. Z blach¹. W kolorze przecieranego bordo. Potem wysokie, typowe glany. Czarne. Zazdroœci³am kole¿ance, która ju¿ w liceum nosi³a prawdziwe Martensy. Pomarañczowe! Pamiêtam, jak urwa³yœmy siê podczas wycieczki szkolnej do Trójmiasta, ¿eby z czeluœci niewielkiego sklepu typu prywaciarz, wydobyæ okaz przeszmuglowany z dalekich Wysp. Och, by³y doskona³e. Ze swoj¹ ¿ó³t¹ nitk¹ i jêzorem metki nonszalancko wypuszczonym z cholewki. Z monotonnoœci szarych chodników wyrasta³y jak kwiaty. Pocztówka z innego, lepszego œwiata.

* Wydawa³oby siê, zwyk³a niedziela. Matka z wózkiem. Bezdomny z wózkiem. Grzechocz¹ butelki. Jak kostki lodu we wczorajszym, wypitym pospiesznie, drinku. Ale to w³aœnie dzisiaj zdarza siê niecodzienne. Nie doœæ, ¿e Dzieñ Œwistaka, to jeszcze pierwszy od 909 lat dzieñ palindromiczny, kiedy zapisan¹ datê: 02 02 2020 mo¿na czytaæ wte i wewte, obojêtnie czy zapisujemy miesi¹c, czy dzieñ z przodu. Nie bardzo wiem, co zrobiæ z t¹ nagle pozyskan¹ i ca³kowicie nieprzydatn¹ wiedz¹. Oraz faktem, ¿e wieczorem „prawdziwi Amerykanie” bêd¹ ogl¹daæ Super Bowl, a w przerwie meczu wyginaj¹c¹ siê na rurze J. Lo, jeœæ skrzyde³ka kurczaka i popijaæ napojami wysoce s³odzonymi, które dla potencjalnych cukrzyków, ofiar wylewów oraz zawa³ów, jawi¹ siê jako „wyskokowe”. Do¿yliœmy czasów, gdy picie coca-coli wydaje siê bardziej wywrotowe ni¿ czystej z ziemniaków. Cukier uzale¿nia. Równie mocno co etanol. I gnieŸdzi siê wszêdzie. Nawet w produktach, po których nikt nie spodziewa siê takiej dezynwoltury. Podstêpem. Pod wieczkiem. Drobnym druczkiem. Atakuje. Osacza. * Wydawa³oby siê, zwyk³a niedziela. W komunikacji miejskiej ludzie w maseczkach chirurgicznych. Myœl¹, ¿e skrawek materia³u ocali ich przed wirusem

z Wuhan. Nawet lokalny Ptasiek, czarnoskóry mê¿czyzna na rowerze, z przytroczonymi do ubrania i pojazdu kolorowymi piórami, ma zakryte usta. Na jego maseczce, czarnym flamastrem, wypisana jest obelga pod adresem urzêduj¹cego prezydenta. Reszta, czyli têczowa pompka, z³ote szprychy, siode³ko z wydzierganym rêcznie pokrowcem, sztuczne kwiaty, pióra i wst¹¿ki - bez zmian. Wieczorem, zamiast ekscytowaæ siê blokiem reklamowym podczas œwiêta amerykañskiego footballu, ogl¹dam ostatnie odcinki „Succession”. Historia obrzydliwie bogatej rodziny z „górnego procenta jednego procenta” zasysa. Jest tu wszystko: œwietny scenariusz, wybitni aktorzy, perfekcyjna realizacja. Król Lear i Saturday Night Live w jednym. Jêdrne, pog³êbione psychologicznie postaci. I fabu³a, która w najmniej spodziewanym momencie robi fiko³ka w ty³. Ogl¹dam kompulsywnie. PóŸno w noc. A¿ do napisów koñcowych. W asyœcie lamentuj¹cych kotów, których miski stoj¹ puste zbyt d³ugo. Kotka po jedzeniu przybiera pozê Starej Michalaczki. Sadowi siê pod krzes³em i opiera ³apki na szczebelku. Brakuje tylko poduszki i mog³aby œmia³o udawaæ madonnê parapetow¹. Usypia na siedz¹co. * Wydawa³oby siê, zwyczajna niedziela. A tyle znaków. Tyle cudów. m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.stanywewnetrzne.com

¯ycie w tropikach Jan Latus Felieton ten piszê przed po³udniem, gdy¿ nie jestem typem pisarza nocnego. Mózg, jeœli mi pracuje, to tylko rano. Teraz mam jednak i inne powody. Godziny nocne i poranne to jedyna pora, kiedy da siê wytrzymaæ w mieszkaniu. W nocy jest 24–26 C, czasem wieje wiatr i w maj¹cym wiele okien mieszkaniu robi siê przyjemny przeci¹g. Jednak¿e w ci¹gu dnia temperatura w styczniu w Bangkoku jest zawsze taka sama: 3236 C, przy wilgotnoœci od 60 do 80 procent, co podnosi subiektywne odczuwanie upa³u o kolejne kilka stopni. S³oñce œwieci ca³y czas, a deszcz w zimie jest rzadkoœci¹. Nawet w porze deszczowej temperatura znacz¹co nie spada, a wilgotnoœæ nie pozwala nawet na chwilê odczuæ ulgi. Wiatr wiej¹cy przez otwarte okna i du¿y wentylator na pod³odze przypominaj¹, ¿e mieszkam teraz w tropikach. Gdy jednak upa³ w mieszkaniu staje siê zbyt dokuczliwy, zamykam szczelnie okna i drzwi balkonowe, a nastêpnie w³¹czam klimatyzacjê. W³aœciwie mog³aby pozostaæ w³¹czona ca³y czas, przynosz¹c sprzyjaj¹cy myœleniu lodowaty ch³ód. Nie czu³bym siê jednak jak pisarz na wygnaniu w tropikach, lecz jak rozpieszczony bubek z Zachodu, który musi mieæ wszêdzie komfort, na-

wet kosztem odizolowania siê od otoczenia, odg³osów ulicy i przyrody (koguty, pozytywka lodziarza i karaoke). W tropikach wiatrak powinien, po grafomañsku pisz¹c, „mieliæ gêste, wilgotne powietrze”. Do pomieszczenia powinny wpadaæ motyle i komary, po œcianie wdrapywaæ siê gekon. Pisarz w mokrej od potu koszuli z bia³ego lnu ma pisaæ powieœæ siêgaj¹c po napój brytyjskich kolonistów, scotch and soda. Zaczynam siê uginaæ i poddawaæ wp³ywowi nieustaj¹cego gor¹ca i s³oñca. Do tej pory zarzeka³em siê, ¿e upa³y dobrze znoszê – wszystko, byleby nie polska listopadowa szaruga oraz nowojorskie œnie¿yce i mroŸny wicher! Wydawaæ by siê mog³o, ¿e ludzie tu urodzeni s¹ przystosowani do klimatu, tak jak s¹dzimy, ¿e wszyscy mieszkañcy Syberii k¹pi¹ siê w przerêblu i chodz¹ bez czapki, gdy jest tylko minus 20C. A przecie¿ Ryszard Kapuœciñski w swoim reporta¿u z Syberii pisa³ o tamtejszym zimnie jako czymœ morderczym, nie dla cz³owieka. Byæ mo¿e tak nale¿a³oby myœleæ o upa³ach. Polak i Szwed co prawda ciesz¹ siê z dwóch tygodni na pla¿y lecz dla autochtonów upa³ i s³oñce s¹ takim niebezpieczeñstwem, jak ostry mróz dla Sybiraka. Wbrew temu, co moglibyœmy s¹dziæ, Tajowie, Filipiñczycy ale te¿ Egipcjanie i mieszkañcy Dubaju uciekaj¹ przez gor¹cem i upa³em. Oni wiedz¹: ¿e mo¿na dostaæ udaru, odwodniæ siê, spaliæ sobie skórê, spociæ siê i zmêczyæ. Temperatury w Tajlandii i na Filipinach, zw³aszcza przy du¿ej wilgotnoœci, s¹ szkodliwe i niebezpieczne. Trójka Tajów, którzy byli w Polsce i Nowym Jorku, stwierdzi³a zgodnie, ¿e

Bangkok jest fajny, ale te nieustanne (bo nie ma od nich wytchnienia) upa³y ich dobijaj¹. Polska im siê podoba³a, bo we wrzeœniu by³o tam nie za ciep³o, jak w sam raz. I t³umacz im, ¿e w zimie bêd¹ ju¿ mieli doœæ polskiego klimatu! W tropikach cz³owiek toczy nieustann¹ walkê z natur¹. Œciany i sufit mojego mieszkania z¿era grzyb. Wszystkie powierzchnie: farby, tynki, chrom poddawane s¹ niszcz¹cemu wp³ywowi paruj¹cego powietrza, w dodatku jeszcze zanieczyszczonego. Szyby trzeba nieustannie przecieraæ, ubrania próbowaæ suszyæ na balkonie. Fotografowie chroni¹ w tropikach swój sprzêt przed niszczycielsk¹ wilgoci¹, gor¹cem, sol¹ od morza i piaskiem. Ludzie zakrywaj¹ g³owy s³omkowymi kapeluszami (tak poznamy wieœniaczkê) lub parasolami. Chodz¹ po zacienionej stronie ulicy. A w ogóle to nigdzie nie chodz¹ tylko je¿d¿¹ motorami, taksówkami, autobusami i metrem. Niezrozumia³y jest dla nich wysi³ek mój i innych turystów którzy, spoceni i poczerwieniali, z plecakami dzielnie przemierzaj¹ ulice wybetonowanego Bangkoku. Moja filipiñska przyjació³ka, choæ w odró¿nieniu ode mnie ma na g³owie grube, czarne w³osy, natychmiast zas³ania³a siê rêk¹ od grzej¹cego s³oñca i prosi³a mnie o po¿yczenie czapki. Spokornia³em. Rozumiem ju¿ sens sjesty w ci¹gu dnia. Wiem, ¿e wczesnym rankiem powietrze jest jeszcze w miarê rzeœkie i ¿e tylko wieczorami i noc¹ mo¿na z pewn¹ przyjemnoœci¹ przybywaæ na zewn¹trz. To dlatego rozkwita tu noc¹ barowe, restauracyjne i targowe ¿ycie. To dlatego w ci¹gu dnia

ludzie przebywaj¹ najchêtniej w klimatyzowanych megastrukturach galerii handlowych, sch³odzonych biurach i sklepach. To dlatego zakrywaj¹ nogi i rêce lekkimi materia³ami, chodz¹ powoli, oszczêdzaj¹ si³y. Próbujê dostosowaæ tryb dnia do tego upa³u. Nie jestem ju¿ chojrakiem i muszê dbaæ o zdrowie, bo kto inny za mnie zadba? Nie jestem turyst¹, który musi wszystko zaliczyæ w tydzieñ. Widzê ju¿, ¿e wyjazd rano do centrum miasta i przebywanie tam ca³y dzieñ to dla mnie za du¿o, to zbyt mêcz¹ce, bo mieszkam doœæ daleko (autobus i metro, razem 50 do 90 minut jazdy). Chcia³oby siê, pochodziwszy w ostrym s³oñcu po ulicach, wpaœæ w œrodku dnia do mieszkania lub pokoju hotelowego, wzi¹æ kolejny zimny prysznic, napiæ siê mro¿onej herbaty, zdrzemn¹æ siê. Mo¿e trzeba wyje¿d¿aæ na miasto wczesnym rankiem? Ale potem co, wracaæ w ci¹gu dnia do domu i wyje¿d¿aæ znowu wieczorem? Dodam, ¿e w godzinach szczytu: 7-9 rano i potem 16-19, poci¹gi i ulice s¹ niemi³osiernie zat³oczone. Czêsto spêdzam wiêc przedpo³udnia w mieszkaniu ale mam poczucie, ¿e ucieka mi w ten sposób ¿ycie, ¿e nie korzystam z atrakcji miasta. Gdy zaœ wychodzê wieczorem, gdy jestem gotów wracaæ do domu w nocy, koñczy siê to taksówk¹, opcj¹ zbyt kosztown¹ na ka¿dy wieczór. Zrozumia³em: ¿ycie w tropikach, w roz¿arzonym s³oñcu te¿ jest trudne. Trzeba wiêc spokornieæ, przyjrzeæ siê mieszkañcom i nie wywa¿aæ otwartych drzwi, lecz ¿yæ jak oni. m


12

KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

www.kurierplus.com

Z alkoholizmu mo¿na siê wyleczyæ, ale to d³uga i mozolna droga Z doktorem Romanem Pabisem, psychiatr¹ i psychologiem, za³o¿ycielem kliniki Unitas, rozmawia Ma³gorzata Ka³u¿a. Alkohol to element naszej kultury i cywilizacji. Towarzyszy cz³owiekowi od tysiêcy lat. Równie¿ w Biblii, znajdujemy wiele odniesieñ do alkoholu. Jezus dokona³ pierwszego cudu na weselu w Kanie Galilejskej, przemieni¹c wodê w wino. Œwiêty Pawe³ Aposto³ w liœcie do Tymoteusza zlecal mu spo¿ywanie wina w celach zdrowotnych. Jednak Biblia wyraŸnie potêpia upijanie siê. Œwiêty Pawe³ upomina chrzeœcian, ¿eby nie upijali siê, bo wtedy trac¹ kontrolê nad swoimi czynami. Upijanie siê jest grzechem i zamyka kontakt z Duchem Œwiêtym – naucza³. Alkohol pijemy z ró¿nych powodów. Topimy w nim z³e myœli, oblewamy radosne chwile. Nie by³oby w tym nic z³ego gdyby nie to ¿e alkohol ma zdradzieck¹ moc. Zdarza siê, ¿e stajemy siê jego niewolnikami. £apie nas w swoje sid³a, zmienia myœlenie, wyrywa nas z realnego œwiata i przychodzi taki dzieñ, ¿e nie mo¿emy bez niego ¿yæ. W USA ponad 15 milionów ludzi ma problem z uzale¿nieniem od alkoholu, w tym piêæ milionów to kobiety ale leczy siê tylko osiem procent. Panie doktorze jak to jest z alkoholem? Siêga po niego wiêkszoœæ z nas. Kiedy mo¿na powiedzieæ, ¿e zaczynamy mieæ problem? Wtedy, kiedy nie mo¿emy doczekaæ siê chwili, w której siêgniemy po kieliszek. Kiedy odkrywamy, ¿e picie alkoholu nie tylko dostarcza nam przyjemnych doznañ, ale tak¿e ³agodzi przykre stany emocjonalne; stres, stany lêkowe, zdenerwowanie. Kiedy zauwa¿ymy, ¿e wzrasta nasza tolerancja na alkohol, to znaczy, kiedy pijemy coraz wiêcej i coraz czêœciej. To jest tak zwana faza wstêpna – przedalkoholowa. Jeœli po przyjœciu do domu wypijamy kilka piw a póŸniej pó³ butelki wina do kolacji a przed telewizorem s¹-

czymy jeszcze drinka to mamy problem z alkoholem czy nie? Jeœli robimy to regularnie, przez d³u¿szy czas, jeœli zamiast pó³ butelki zaczynamy wypijaæ ca³¹ i zamiast jednego drinka trzy, to s¹ to pierwsze sygna³y, ¿e coœ z nami nie tak. Jeœli nie wyhamujemy, to ¿eby osi¹gn¹æ przyjemne doznania zaczniemy piæ coraz wiêcej. Tego potrzebuje nasz organizm, na który ma³e dawki ju¿ nie dzia³aj¹. A przyjemne doznania bêd¹ przychodzi³y wolniej. Pijemy coraz wiêcej a¿ dochodzimy do momentu, w którym urywa nam siê film, pojawiaj¹ siê luki w pamiêci. I to jest czerwone œwiate³ko, ¿e weszliœmy w tzw. fazê ostrzegawcz¹. Taki stan mo¿e trwaæ miesi¹cami a nawet latami. I nie ma znaczenia czy pijemy piwo, wino czy wódkê. Pijemy napoje, które zawieraj¹ alkohol. To jest etap, w którym cz³owiek jeszcze normalnie funkcjonuje. Jeœli pije po pracy, nie dociera do niego, ¿e problem narasta. Zazwyczaj mówi - „po prostu lubiê wypiæ, a alkohol mi nie przeszkadza ani w pracy ani w ¿yciu prywatnym”. Jeœli nie zachowuje siê agresywnie wobec rodziny, nie przepija wszystkich pieniêdzy to najbli¿si nie podejrzewaj¹, ¿e ma problem. Mówi¹, ¿e lubi wypiæ albo, ¿e jest pijakiem. I jakoœ go akceptuj¹. A on powtarza, ¿e w ka¿dej chwili mo¿e przestaæ. Jednak dopóki nie ma nacisków z pracy, dopóki nie z³apie go policja kiedy po pijanemu prowadzi samochód, to najczêœciej nie widzi powodu aby powiedzieæ sobie – stop. Przyjdzie moment, ¿e czo³owiek straci kontrolê nad piciem. Co wtedy? Bêdzie siê staczaæ. To jest etap, w którym alkohol kontroluje cz³owieka. Jedni staczaj¹ siê szybciej, drudzy wolniej. To zale¿y od organizmu, od psychiki. Jest jest to tzw. faza krytyczna, czyli etap picia, w którym cz³owiek traci kontrolê nad alkoholem. Pije, bo nie mo¿e bez tego ¿yæ. Wykorzystuje ka¿d¹ sytuacjê, ¿eby siê na-

piæ. Pora dnia i miejsce nie maj¹ znaczenia. Czêsto pije do utraty œwiadomoœci, w samotnoœci. Im d³u¿ej i wiêcej pije tym ma wiêkszy g³ód alkoholowy. Jeœli nie wypije, trzês¹ mu siê rêce, ca³e cia³o, ma zaburzenia neurologiczne, pracy mózgu i innych organów. W zaawansowanej fazie choroby alkoholowej potrzeba picia wzrasta, ale organizm jest coraz mniej odporny, alkohol go zatruwa. Pojawiaj¹ siê zaburzenia psychiczne, tzw. psychozy alkoholowe, pog³êbiaj¹ siê problemy z pamiêci¹. To jest etap, w którym chory najczêœciej traci pracê i rozpada mu siê rodzina. Trzeba pamiêtaæ, ¿e alkoholicy s¹ mistrzami kamuflarzu, manipulacji. Jeœli jeszcze jakimœ cudem utrzymuj¹ siê w takim stanie w pracy, to chodz¹ do niej z piersiówk¹ i w przerwach, ratuj¹ siê kilkoma ³ykami wódki, któr¹ zagryzaj¹ miêtowymi cukierkami. ¯eby tylko przetrwaæ te osiem godzin. A póŸniej upijaj¹ siê na umór. Przed rodzin¹ próbuj¹ problem ukryæ. Chowaj¹ butelki z alkoholem w szafkach, w ³azience, pod zlewem, pod ³ó¿kiem. Wykazuj¹ siê niezwyk³¹ pomys³owoœci¹. I zawsze powtarzaj¹, ¿e nie maj¹ problemu z piciem. Ale w koñcu nie mog¹ ju¿ d³u¿ej krêciæ i kombinowaæ. Przychodzi taki moment, ¿e wpadaj¹ w ci¹g. Taki ci¹g mo¿e trwaæ kilka tygodni lub kilka miesiêcy. To jest ju¿ faza przewlek³a. W tej fazie, najbardziej zaawansowanego alkoholizmu, najczêœciej wystêpuj¹ ró¿nego rodzaju powik³ania psychiczne o charakterze psychotycznym i fizyczne. Uzale¿nienie powoduje, ¿e cz³owiek rozpada siê psychiczne i fizycznie, cierpi na depresjê, na padaczkê alkoholow¹, ma myœli samobójcze, czuje siê osamotniony i nieszczêœliwy. Szwankuje mu serce, w¹troba, pojawia siê ostre zapalenie trzustki. Wysiada uk³ad nerwowy. Inne problemy, to zaburzenia równowagi oraz niezbornoœæ ruchów. Czasami alkoholik dostrzega, ¿e picie wymyka mu siê spod kontroli i próbuje sobie udowodniæ, ¿e nie jest

chory. Próbuje odstawiæ alkohol, jednak próby te zwykle koñcz¹ siê niepowodzeniem. I pije jeszcze wiêcej. Czy z alkoholizmu mo¿na siê wyleczyæ? Oczywiœcie. Ale to d³uga i mozolna droga. Schorzenie to stanowi nie tylko fizyczne uzale¿nienie od alkoholu, ale równie¿ uzale¿nienie psychiczne. Trzeba bardzo chcieæ wyjœæ z tego zaklêtego krêgu. Pierwszy krok jest najtrudniejszy. Trzeba przyznaæ siê, ¿e jest siê alkoholikiem i szukaæ profesjonalnej pomocy w klinikach licencjonowanych przez stanowe agencje jak np. w stanie Nowego Jorku przez Office of Alacohol and Substance Abuse; Department of Health, Office of Mental Health. Chory czo³owiek musi zdecydowaæ siê na detoksyfikacjê, czyli odtrucie organizmu. Odtruæ alkoholika w warunkach szpitalnych jest stosunkowo ³atwo ale to nie wystarczy, ¿eby przestaæ piæ. Potrzebna jest d³ugotrwa³a terapia, przestawienie myœlenia. Uœwiadomienie sobie, ¿e alkohol jest trucizn¹, która niszczy jego ¿ycie i ¿ycie najbli¿szych. Chory musi zaakceptowaæ, ¿e ju¿ nigdy w ¿yciu nie mo¿e dotkn¹æ alkoholu. Bowiem alkoholikiem jest siê do koñca ¿ycia. Ale mo¿na byæ trzeŸwym alkoholikiem. Mamy teraz du¿o lekarstw, które pomagaj¹ w kontrolowaniu tej choroby. Jednak najwa¿niejsza jest psychoterapia indywidualna i grupowa. Bardzo pomocne s¹ kluby AA, Anonimowych Alkoholików i wsparcie rodziny, przyjació³. Czêsto pokutuje przekonanie, ¿e na³óg stanowi zwyk³¹ s³aboœæ lub wadê charakteru, tymczasem nie wszyscy zdaj¹ sobie sprawê, ¿e jest to skomplikowana fizyczne i psychiczne przewlek³a choroba, któr¹ podobnie jak np. cukrzycê czy choroby serca, trzeba leczyæ.

Ma³gorzata Ka³u¿a Unitas 57 Saint Mark’s Place (212)982-3470

Podró¿e nie tylko kulinarne í1 Kilkakrotnie odwiedza³am rodzinê w Tuchowie i pobliskiej Iwkowej, sk¹d pochodzi moja mama, ale muszê powiedzieæ, ¿e realizacja serialu „Flavor of Poland” by³a dla mnie samej odkryciem jak wiele Polska ma do zaoferowania turystom. Czas, aby Amerykanie uzyskali tê wiedzê. Nawet ja sama by³am zaskoczona i zafascynowana jak ró¿norodna jest Polska. Krêciliœmy serial przez trzy lata. Przez ten czas mia³am okazjê naprawdê poznaæ kraj, sk¹d pochodz¹ moi rodzice i gdzie siê urodzi³am. ¯eglowa³am po Mazurach, tam gdzie kiedyœ jachtem p³ywa³ mój tata. Jad³am wyœmienit¹ pieczon¹ kaczkê na krakowskim Starym Rynku. Próbowa³am s³ynnej „zupy bursztynowej” mistrza kuchni Andrzeja £awniczaka z najsmaczniejszych ryb z³owionych w Ba³tyku. Pi³am wino z polskich winnic, jad³am uszka, delektowa³am siê polskimi zio³ami i grzybami. Dla Amerykanów polskie jedzenie to czêsto tylko pierogi, p¹czki, schabowy z kapust¹, a przecie¿ mamy niezliczon¹ iloœæ regionalnych potraw i tradycji. Czyli przez prezentacjê lokalnych przysmaków do serc, a tak¿e portfeli, Amerykanów? Generalnie chcemy pokazaæ Amerykanom jak zró¿nicowanym i piêknym krajem

jest Polska. Kuchnia jest do tego pretekstem. Zale¿a³o nam na odmitologizowaniu przyjêtych stereotypów, ¿e np. polska kuchnia jest ciê¿kostrawna i ma³o zró¿nicowana. Warto wiêc zobaczyæ wszystkie 13 odcinków i przekonaæ siê samemu. Raki, œlimaki, ryby ³owione przeze mnie w Ba³tyku. Przepyszna kwaœnica, burgery z bizona, sêkacz czy cebularz lubelski. Dodatkowo to przewodnik po wspania³ych restauracjach i ich szefach kuchni. Odwiedziliœmy Wojciecha Modesta Amaro nagrodzonego gwiazdk¹ Michelin i Macieja Nowickiego, który w warszawskim Wilanowie w Villa Intrata propaguje staropolskie i szlacheckie potrawy. Zobaczycie Pañstwo jako powstaj¹ s³ynne steki Anny Stra¿yñskiej z Tawerny Kapitañskiej w Œcinawie Polskiej pod O³aw¹. Poznacie specja³y Bogdana Ga³¹zki, które z pietyzmem odtwarzane, pojawia³y siê kiedyœ na sto³ach œredniowiecznego Malborka. O wspomnianej ju¿ zupie bursztynowej z Gdañska wiêkszoœæ Amerykanów mog³aby tylko pomarzyæ… Wszystko ³adnie, tylko czy nie za w¹sko? Polska jako miejsce kulinarnych wypraw brzmi dobrze, ale czy wystarczaj¹co, aby zachêciæ ko-

goœ nie zwi¹zanego z Polsk¹, do wyprawy przez ocean? Choæ dobre jedzenie jest g³ównym tematem „Flavor of Poland”, to przy okazji pokazujemy kulturê i historiê Polski. Fakt, ¿e pomimo setek lat wojen, najazdów i okupacji, Polacy utrzymali swoj¹ to¿samoœæ. Tyle razy, przez tyle lat musieliœmy walczyæ, aby polska to¿samoœæ nie zginê³a. Dla mnie absolutnym symbolem tej zwyciêskiej walki, okupionej tak straszliwymi ofiarami, jest Warszawa i to przez co przesz³a. Zrównana z ziemi¹, wymordowana i wysiedlona, dzisiaj znów pulsuje ¿yciem i dobrze sobie radzi. Dlatego Warszawa zawsze zajmowa³a i bêdzie zajmowaæ specjalne miejsce w moim sercu. Gdzie mo¿na obejrzeæ program „Flavor of Poland”? Szukajcie Pañstwo nasszego programu w lokalnych stacjach amerykañskiej telewizji publicznej American Public Television/PBS. W aglomeracji nowojorskiej wszystko zale¿y od miejsca, w którym mieszkacie oraz firmy, która dostarcza telewizjê kablow¹. Program jest nadawany w ka¿dy poniedzia³ek o godz. 15:00 w NYC Media, na kanale 22 lub 25 w zale¿noœci od ustawieñ nadawcy. Szczegó³owe infor-

macje o miejscach i godzinach emisji znajdziecie tak¿e na naszej stronie internetowej www.flavorofpoland.com. S³yszeliœmy, ¿e program powsta³ w oparciu o fundusze Polonii amerykañskiej… „Flavor of Poland” powsta³y g³ównie dziêki wsparciu polonijnych instytucji. Jako autorzy programu, chcieliœmy szczególnie podziêkowaæ Polsko-S³owiañskiej Federalnej Unii Kredytowej, która by³a z nami od samego pocz¹tku, a wiêc od czterech lat. Bez wsparcia i pieniêdzy Naszej Unii, „Flavor of Poland” po prostu by nie powsta³. Podziêkowania nale¿¹ siê tak¿e Baron Chocolatier. Z Polski jedynie Polskie Linie Lotnicze LOT wspomog³y produkcjê na jej ostatnim etapie, czyli tzw. postprodukcji.

Z Aleksandr¹ August rozmawia³ Mariusz Kwiatek


KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

www.kurierplus.com

El¿bieta Baumgartner radzi

13

Emilia’s Agency

Mniej emerytury po sprzeda¿y domu?

576 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555

3 ROZLICZENIA PODATKOWE 3 NUMER PODATNIKA - ITIN - z potwierdzeniem

3 T£UMACZENIA DOKUMENTÓW 3 WYSY£KA PIENIÊDZY I PACZEK

3 PE£NOMOCNICTWA - APOSTILLE

3 EMERYTURY AMERYKAÑSKIE 3 MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY

3 SPONSOROWANIE RODZINNE

3 NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji)

autentycznoœci kopii paszportu

p³ac¹ obecnie do 144.60 dol. miesiêcznie za czêœæ B (na lekarza) i œrednio trzydzieœci dolarów za czêœæ D (na leki z przepisu lekarza). Dop³ata dotyczy tylko 5 proc. najzamo¿niejszych emerytów, których przychody przekraczaj¹ $87,000 w 2020 roku.

3 OBYWATELSTWO i inne formy

Agencja otwarta siedem dni w tygodniu.

Ile p³acimy za czêœæ B Medicare w roku 2020 Dochód na rozliczeniu podatkowym z roku 2018 osób samotnych Pani Barbara sprzeda³a kilkurodzinny dom. Po dwóch latach zosta³a bardzo zaskoczona, gdy zaczê³a dostawaæ mniej emerytury Social Security. Spyta³a o przyczynê swego ksiêgowego, który powiedzia³, ¿e gdy sprzeda siê dom, to emerytura Social Security jest pomniejszana. Znajoma pani Barbary nigdy domu nie mia³a, ale zlikwidowa³a swoje znaczne konto emerytalne i po jakimœ czasie jej emerytura te¿ sta³a siê mniejsza. Pani Barbara nic z tego nie rozumie i prosi o wyjaœnienie. Przecie¿ emerytura jest wypracowana i powinna byæ taka sama do koñca ¿ycia. Kiedy Medicare dro¿eje Pani Barbara powinna wiedzieæ, ¿e to nie wysokoœæ emerytury Social Security ulega zmianie wraz z podwy¿szeniem przychodu w danym roku, lecz dro¿ej¹ sk³adki na ubezpieczenie zdrowotne seniorów Medicare. Te konsekwencje wynikaj¹ nie tylko po sprzeda¿y nieruchomoœci, lecz tak¿e po wyp³acie znacznych kwot z programów emerytalnych, czy w konsekwencji otrzymania innego znacznego przychodu, który podlega opodatkowaniu. Oto dlaczego. Ubezpieczenie seniorów Medicare jest bardzo subsydiowane, bowiem sk³adki pokrywaj¹ zaledwie 25 proc. kosztów. Medicare Modernization Act pocz¹wszy od 2007 roku wprowadzi³ dop³atê do Medicare (Medicare surcharge) dla bogatych seniorów, dziêki której sk³adki pokrywaæ maj¹ w sumie oko³o 80 procent kosztów ubezpieczenia starszej populacji. Od tej pory za czêœæ B i D Medicare p³aci siê miesiêczne sk³adki zale¿ne od zarobków. Wiêkszoœæ emerytów, którzy maj¹ roczny dochód poni¿ej 87,000 dol. rocznie,

Poni¿ej $87,000 Od 87,000 do 109,000 Od 109,000 do 136,000 Od 136,000 do 163,000 Od 163,000 do $500,000 Ponad $500,000

Dochód na rozliczeniu z roku 2018 ma³¿eñstw rozliczaj¹cych siê razem Poni¿ej $174,000 Od 174,000 do 218,000 Od 218,000 do 272,000 Od 272,000 do 326,000 Od 326,000 do $750,00 Ponad $750,000

Miesiêczna op³ata za czêœæ B Medicare w roku 2020 $144.60 202.40 289.20 376.00 462.70 491.60

Miesiêczna op³ata za czêœæ D Medicare w roku 2020 Sk³adka twego ubezpieczenia Sk³adka + $57.80 Sk³adka + $144.60 Sk³adka + $231.40 Sk³adka + $318.10 Sk³adka + $347.00

Ÿród³o: www.medicare.gov/your-medicare-costs/part-b-costs/part-b-costs.html

Cena za czêœæ B Medicare zale¿y od przychodu i statusu ma³¿eñskiego oraz wynosi odpowiednio 144.40, 202.40, 289.20, 376,00, 462.70 oraz 491.60 dol. miesiêcznie dla najbogatszych, co ilustruje za³¹czona tabela. Dop³atê tê SSA nazywa Medicare Income-Related Monthly Adjustment Amount (IRMAA). Kto p³aci wiêcej za Medicare Mo¿na mieæ ma³o wspó³czucia dla milionera, maj¹cego regularny przychód id¹cy w setki tysiêcy dolarów rocznie, za to, ¿e p³aci za Medicare o 200 czy 300 dol. miesiêcznie wiêcej od najni¿szej sk³adki. Ale czêsto niezamo¿ne osoby maj¹ jednorazowy przychód, który w danym roku przekracza limit 87,000 czy 174,000 dol. dla ma³¿eñstwa. Dzieje siê tak, gdy ktoœ wyp³aci³ du¿¹ kwotê z konta emerytalnego, wygra³ na loterii, albo sprzeda³ akcje, fundusze powiernicze, kilkurodzinny dom czy inn¹ inwestycjê. Nie jest uwzglêdniany przychód nie podlegaj¹cy opodatkowaniu, np. odszkodowanie z polisy na ¿ycie. Uwaga: Po sprzeda¿y domu jednorodzinnego, w którym mieszkaliœmy przez dwa z ostnich piêciu lat, mamy zwolnienie z podatku od zysku w wysokoœci 250,000 na osobê, czyli 500,000 dol. na ma³¿eñstwo. Z tego powodu sprzeda¿ przeciêtnego jednorodzinnego domu nie powoduje podro¿enia Medicare, bowiem

Nie ubiegaj siê o emeryturê zanim nie poznasz przepisów i pu³apek

Labirynt podwójnych emerytur wyjaœniaj¹ unikalne ksi¹¿ki El¿biety Baumgartner „Emerytura polska i amerykañska” – ich ³¹czenie i skutki Umowy o zabezpieczeniu spo³ecznym. $35 + $5 „WEP: Jak walczyæ z redukcj¹ Social Security dla Polaków”. Unikalne informacje. Cena $30 + $5.

zysk do granicy æwieræ albo pó³ miliona dolarów nie jest uwa¿any za przychód podlegaj¹cy opodatkowaniu i nie figuruje na podatkowej deklaracji. Który rok jest uwzglêdniany Co rok Administracja Social Security oblicza dop³atê IRMAA, wiêc pyta IRS o przychód MAGI sprzed dwóch lat ka¿dego emeryta czy rencisty. MAGI – to Modified Adjusted Gross Income. Jest to Adjusted Gross Income (AGI) z do³u pierwszej strony podatkowego zeznania, powiêkszony o wp³aty na konta emerytalne i inne dosyæ rzadkie odpisy. Dla wiêkszoœci seniorów MAGI równy jest dochodowi brutto AGI. Tak wiêc dop³ata do Medicare bazuje na przychodzie z twojego zeznania podatkowego sprzed dwóch lat. A¿eby ustaliæ sk³adki na Medicare na rok 2020, SSA rozpatrzy twój przychód z roku 2018. Jak d³ugo trwa dop³ata? Podwy¿ka sk³adek na Medicare trwaæ bêdzie ca³y rok i zniknie sama, gdy w kolejnym roku (2019) wyka¿esz przychód poni¿ej limitu. Przyk³ad: W roku 2018 sprzeda³eœ kamienicê z du¿ym zyskiem i zadeklarowa³eœ wysoki przychód. W roku 2020 podniesiono ci sk³adki na Medicare. Ale rok póŸniej pobieraæ bêdziesz ju¿ tylko sam¹ emeryturê i niewielkie odsetki z banku, wiêc w roku 2021 sk³adki Medicare powróc¹ do najni¿szego poziomu. Jak siê broniæ? Je¿eli sprzedajesz akcje, fundusze powiernicze czy dom z du¿ym zyskiem, albo planujesz wyp³atê z kont emerytalnych, to oszacuj uwa¿nie twój przychód w danym

roku. Je¿eli zanosi siê, ¿e niewiele przekroczysz limity, spytaj swego ksiêgowego, jak przychód obni¿yæ. Mo¿esz na przyk³ad wyp³aciæ mniejsz¹ kwotê z emerytalnego konta, jakiœ przychód prze³o¿yæ na przysz³y rok, albo zrealizowaæ kapita³ow¹ stratê. Nie uda siê? Trudno. Ciesz siê przychodem – w porównaniu z nim dop³ata do Medicare to niewielka kwota. Innym rozwi¹zaniem jest z³o¿enie wniosku o waiver. Istniej¹ okolicznoœci, kiedy podwy¿ka sk³adek Medicare mo¿e byæ anulowana osobom, które doœwiadczy³y jednorazowego skoku przychodu, a którym przychód potem spad³ z powodu ¿yciowych okolicznoœci, zwanych life changing events, takich jak œmieræ w rodzinie, ma³¿eñstwo, rozwód, utrata pracy czy inne finansowe losowe straty. Wype³niasz wtedy formularz SSA-44: Medicare Income-Related Monthly Adjustment Amount – Life Changing Event, www.ssa.gov/forms/ssa-44-ext.pdf Wiêcej informacji znajdziesz w witrynie www.SSA.gov. m El¿bieta Baumgartner nie jest prawnikiem, a artyku³ ten nie powinien byæ uwa¿any za poradê prawn¹. Jest autork¹ wielu ksi¹¿ek-poradników, m.in. „Ubezpieczenie spo³eczne Social Security”, „Jak chowaæ pieni¹dze przed fiskusem”, „Podrêcznik ochrony maj¹tkowej” i wiele innych. S¹ one dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492, www.PoradnikSukces.com

Centrum Polsko-S³owiañskie zaprasza na

„Ubezpieczenie spo³eczne Social Security”. Dowiedz siê, jak maksymalizowaæ œwiadczenia swoje i rodziny. $35 +$5.

zabawê karnawa³ow¹

Równie¿: „Powrót do Polski” ($30), „Emerytura reemigranta w Polsce” ($35), „Obywatelstwo z przeszkodami” ($35)+po $5.

sobota 22 lutego 2020 r. od 7:00 pm do 1:00 am

Ksi¹¿ki s¹ uaktualnione na rok 2019 i dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy: Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492, www.PoradnikSukces.com, poczta@poradniksukces.com

176 Java Street, Brooklyn NY 11222

ñ gor¹ce dania ñ ciasta ñ kawa, herbata ñ bar ñ loteria fantowa

Serdecznie Zapraszamy !

Bilety w cenie $90 od osoby do kupienia: Albatross Travel Agency Inc., 74 Nassau Ave, Brooklyn, NY 11222, tel. (718) 383-0083 PSC Cafeteria, 177 Kent St, Brooklyn, NY 11222, tel. (718) 349-1033 Polish Slavic Center, 176 Java St, Brooklyn, NY 11222, pokój 6, tel. (718) 383-5159 Music Planet GAMES AND RECORDS, 649 Manhattan Ave # A, Brooklyn, NY 11222, tel. (718) 383-2051


KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

14

Anna-Pol Travel WYCIECZKI AUTOBUSOWE: Niagara, Waszyngton, Boston

Œrodki transportu posiadaj¹ zezwolenia i licencje federalne (US Department of Transportation) oraz wymagane ubezpieczenia.

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

Promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat

u

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo

www.kurierplus.com

Og³oszenia drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

Nauka gry na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu

Kobo Music Studio Szko³a z tradycjami Rejestracja Bo¿ena Konkiel

tel. 718-609-0088 Kurier Plus w internecie: www.kurierplus.com

PRACA ZA $18.50 Mo¿esz pomóc ludziom, których kochasz i otrzymywaæ za to dobre wynagrodzenie. Jeœli Twoi rodzice, krewni, przyjaciele, s¹siedzi otrzymuj¹ Medicaid lub Medicare, mo¿na zacz¹æ pracowaæ dla nich jako asystent lub pomoc domowa. Nie wymagane certyfikaty. Nasza agencja pomo¿e Ci w tym. Wynagrodzenie $18.50 za godzinê.

Zadzwoñ: tel. 347-462-2610 HYDRAULICY POSZUKIWANI Zatrudnimy fachowców z doœwiadczeniem i pozwoleniem na pracê. AMN Corporation Plumbing & Heating Contractor 53-28 61st Str., Maspeth, NY 11378

Tel. 718-326-9090/2795

896 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT Us³ugi w zakresie:

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni. LECZY: l katar sienny l bóle pleców l rwê kulszow¹ l nerwobóle l impotencjê zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp. l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com

3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

Email: Info@mpankowski.com

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan

Business Consulting Corp.

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

Ewa Duduœ - Accountant Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi:

3 Rozliczenia podatków indywidualnych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), 3 Pe³n¹ ksiêgowoœæ 3 Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

Radio RAMPA na fali 620 AM

11 0 N o r m a n Av e , B r o o k l y n , N Y 11 2 2 2 ( 718-383-0043 lub 917-833-6508

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz

Zapraszamy do s³uchania Radio RAMPA na czêstotliwoœci WSNR 620 AM w NY, NJ, CT w ka¿d¹ sobotê od godz.15:00 do 21:00. Zasiêg Radio RAMPA 620 AM to piêæ dzielnic Nowego Jorku, a tak¿e Long Island, stany New Jersey i Connecticut, czyli najwiêksze skupiska Polonii

na Pó³nocno-Wschodnim Wybrze¿u USA. Ponadto, sobotni¹ audycjê, bez zmian, s³uchaæ bêdzie mo¿na za poœrednictwem naszej strony internetowej www. RadioRAMPA.com oraz aplikacji RAMPA na telefony komórkowe. Wszystko bezp³atnie. m


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

15

Amerykañski Marsz Dla ¯ycia

W Waszyngtonie odby³ siê czterdziesty siódmy „Marsz dla ¯ycia”. Warto przypomnieæ historie tych niesamowitych spotkañ m³odzie¿y i doros³ych, katolików oraz wyznawców innych religii chrzeœcijañskich. Wspólnym celem jest ochrona nienarodzonych dzieci. Mobilizacja i edukacja ludzi broni¹cych ¿ycia poczêtego, przeciwników aborcji. Wszystko zaczê³o siê 22 stycznia 1974 roku, kiedy to dzia³aczka antyaborcyjna Nellie Gray zebra³a oko³o 20.000 ludzi przy zachodnich schodach Kapitolu w Waszyngtonie na pierwszym Marszu dla ¯ycia aby zaprotestowaæ przeciwko uchwalonej rok wczeœniej ustawie S¹du Najwy¿szego o prawie do aborcji na ¿¹danie, w sprawie „Roe przeciw Wade”. Pierwotnie, Marsz mia³ byæ wydarzeniem jednorazowym, jednak z pocz¹tkiem marca 1974 roku sta³o siê jasne, ¿e w dalszym ci¹gu troska o dzieci nienarodzonych nie by³a brana pod uwagê. Wówczas g³ówna inicjatorka wiecu, zdecydowa³a i¿ wydarzenie to bêdzie odbywaæ siê co roku, dopóki ustawa aborcyjna w Stanach Zjednoczonych nie zostanie uniewa¿niona. Tegoroczny „Marsz dla ¿ycia” by³ pod wieloma wzglêdami wyj¹tkowy. Wœród licznych grup Amerykanów przybywaj¹cych z innych stanów nie zabrak³o akcentu polskiego. Do Waszyngtonu przyjecha³a ponad 40 osobowa grupa Polaków skupiona wokó³ Amerykañskiej Czêstochowy w Doylestown Pa. Przewodniczy³ jej paulin ojciec Tymoteusz

Tarnacki. Mocne grono stanowi³y osoby zwi¹zane z Klubem Gazety Polskiej w Filadelfii. Grupa z Pensylwanii nie by³a jedyn¹ grup¹ polonijn¹ wœród uczestników marszu, których razem by³o oko³o 300 tysiêcy. Podczas Marszu zauwa¿yliœmy wiele polskich symboli. Spotkaliœmy miêdzy innymi przedstawicieli Misji Polskiej z Orchard Lake w Michigan z ksiêdzem kanclerzem Miros³awem Królem, reprezentantów Ko³a Przyjació³ Radia Maryja z Perth Amboy w New Jersey, liczn¹ grupê lokalnej Polonii z Waszyngtonu DC oraz wielu przedstawicieli innych polskich oœrodków polonijnych ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. W pi¹tkowy ranek 24 stycznia br. spotkaliœmy siê na Mszy œw. odprawionej w Kaplicy Matki Bo¿ej Czêstochowskiej a nastêpnie ruszyliœmy w czterogodzinn¹ trasê do Waszyngtonu. Po dotarciu na miejsce rozlokowaliœmy siê na National Mall, nieopodal pomnika Waszyngtona. Zabraliœmy ze sob¹ polsk¹ flagê, która przez ca³y czas powiewa³a nad naszymi g³owami, zwracaj¹c uwagê przechodz¹cych obok nas ludzi. Spotykaliœmy siê z bardzo ciep³ymi reakcjami ze strony Amerykanów podzielaj¹cych te same wartoœci co my. Wiec otworzy³a witaj¹c wszystkich Jeanne Mancini, przewodnicz¹ca ruchu „March for Life”. Modlitwê na rozpoczêcie spotkania poprowadzi³ prawos³awny biskup Apostolos z Medeia. Pozdrowienia za poœrednictwem life–video przekazali wiceprezydent USA Mike Pence wraz z ma³¿onk¹ Karen.

Historycznym faktem by³a wizyta i przemówienie 45-tego prezydenta Stanów Zjednoczonych. To istotna obecnoœæ, poniewa¿ ¿aden z urzêduj¹cych dotychczas prezydentów nie pojawia³ siê osobiœcie na wiecu Pro-Life. Donald Trump zosta³ przywitany owacjami, swoj¹ obecnoœæ na marszu nazwa³ g³êbokim prze¿yciem. „Nienarodzone dzieci nigdy nie mia³y silniejszego obroñcy w Bia³ym Domu. …Wszyscy dziœ tutaj rozumiemy wieczn¹ prawdê, ¿e ka¿de dziecko jest cennym i œwiêtym darem od Boga” – powiedzia³, obiecuj¹c ochronê œwiêtoœci i godnoœci ka¿dego ludzkiego ¿ycia. Nawi¹zuj¹c do Biblii powiedzia³ „Kiedy widzimy obraz dziecka w ³onie matki, dostrzegamy majestat Bo¿ego stworzenia”. Prezydent Trump podziêkowa³ m³odym przywódcom pro-life za przewodzenie nastêpnemu pokoleniu dzia³aczy mówi¹c, ¿e „M³odzi ludzie s¹ sercem Marszu dla ¯ycia. To wasze pokolenie jest pro-life i pro-rodzinie”. Doceni³ równie¿ rolê kobiet i matek, podkreœli³ ich walkê o prawa dla nienarodzonych dzieci – „Sprawiacie, ¿e misj¹ waszego ¿ycia jest pomoc w szerzeniu ³aski Bo¿ej”, powiedzia³ Trump, …wszystkie matki s¹ bohaterkami!”- doda³. Obieca³ te¿, ¿e bêdzie nadal walczy³ o kwestie pro-life, pomimo ataków ze strony lewicy, doda³ „atakuj¹ mnie, bo walczê o was i o tych, którzy nie maj¹ g³osu”. Ostro skrytykowa³ opozycjê amerykañsk¹ – „Jeœli chodzi o aborcjê... Demokraci zajêli najbardziej radykalne i skrajne stanowisko”.

Po wyst¹pieniu prezydenta g³os zabrali kolejni mówcy. Miêdzy innymi senator Luizjany z ramienia partii demokratycznej Katrina R. Jackson, kongresmen Steve Scalise, kongresmen Chris Smith, Melissa Ohden – niedosz³a ofiara aborcji, za³o¿ycielka The Abortion Survivors Network, Claire Culwell bliŸniaczka, która prze¿y³a aborcjê, Catalina Scheider Galinanes m³oda katoliczka, dzia³aczka pro-life pochodz¹ca z Wirginii. Po przemówieniach pastor David Platt zakoñczy³ wiec modlitw¹. Ostatnim punktem programu by³ wspólny marsz, wszyscy w œwietnych nastrojach i uzbrojeni w pozytywn¹ energiê ruszyliœmy tradycyjn¹ tras¹ pod Kapitol. * Rok 2020 to setna rocznica 19. Poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, która nada³a kobietom w Ameryce prawo g³osu. W tym momencie nasuwa siê analogia do historii polskich kobiet, które z chwil¹ odzyskania niepodleg³oœci przez Polskê w 1919 roku otrzyma³y prawa wyborcze. Œwiêtuj¹c ten wa¿ny moment w historii Ameryki, nale¿y pamiêtaæ o prawdziwych prekursorkach ruchów feministycznych, które uzna³y godnoœæ nienarodzonych dzieci i ¿e aborcja nie tylko zakoñczy³a ¿ycie wielu niewinnych istot, ale by³a przyczyn¹ traumy wielu kobiet. Ruch na rzecz obrony ¿ycia kontynuuje swoje dziedzictwo, podkreœlaj¹c ¿e równe prawa zaczynaj¹ siê w ³onie matki. Ma³gorzata Bojko


16

KURIER PLUS 8 LUTEGO 2020

www.kurierplus.com

Profile for Kurier Plus

Kurier Plus - e-wydanie 8 lutego 2020  

Kurier Plus - e-wydanie 8 lutego 2020  

Advertisement