Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

P O L I S H NUMER 1321 (1621)

W E E K L Y ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

4 STYCZNIA 2020

PE£NE WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

í Najwiêkszy malarz Francji – str. 2 í Jak najd³u¿ej utrzymaæ œwiadczenia... – str. 5 í Putin zmienia historiê – str. 6 í Marsz, marsz Polonia – str. 8-9 í Szlakiem piramid do Guadalupe – str. 10 í Czy szczêœcie mo¿na kupiæ – str. 11

Tomasz Bagnowski

Partyjny impeachment Œciœle wed³ug partyjnego podzia³u Izba Reprezentantów przeg³osowa³a impeachment prezydenta Donalda Trumpa. Podczas procesu w Senacie bêdzie on zapewne uniewinniony. Demokraci zag³osowali za dwoma artyku³ami, które wed³ug nich powinny przes¹dziæ o usuniêciu z urzêdu prezydenta USA. Pierwszy to nadu¿ycie w³adzy, drugi – utrudnianie pracy Kongresowi. Za impeachmentem, który przeszed³ stosunkiem g³osów 230 do 197 nie zag³osowa³ ¿aden republikanin. Jedynie trzech demokratów by³o przeciw. Partyjny podzia³ w tym g³osowaniu odzwierciedla podzia³ w amerykañskim spo³eczeñstwie, w którym niewielka wiêkszoœæ opowiada siê za impeachmentem, a ok. 47 procent uwa¿a, ¿e nie ma do tego podstaw. Demokraci uznali, ¿e Donald Trump dopuœci³ siê nadu¿ycia w³adzy domagaj¹c siê od prezydenta Ukrainy Wo³odymyra Ze³enskiego wszczêcia œledztwa wobec swojego politycznego rywala Joe Bidena i uzale¿niaj¹c od tego amerykañsk¹ pomoc finansow¹ dla tego kraju. PóŸniej zaœ Trump mia³ wed³ug nich z³amaæ konstytucjê blokuj¹c dochodzenie ustawodawców poprzez wstrzymywanie dokumentów i zabranianie œwiadkom zeznawania w Kongresie. Adam Schiff, przewodnicz¹cy komisji nadzoruj¹cej pracê wywiadu, która sformu-

³owa³a zarzuty wobec prezydenta powiedzia³, ¿e Donald Trump musi byæ usuniêty z urzêdu, bo jego postêpowanie stanowi bezpoœrednie zagro¿enie dla amerykañskiej demokracji. Republikanie broni¹cy prezydenta podczas debaty poprzedzaj¹cej g³osowanie twierdzili natomiast, ¿e ca³a sprawa nie ma nic wspólnego z obron¹ demokracji, a jest tak naprawdê prób¹ anulowania wyborów prezydenckich, z których wynikiem demokraci wci¹¿ nie mog¹ siê pogodziæ. Podobnych argumentów u¿ywa³ te¿ sam Donald Trump, który od pocz¹tku ca³ego procesu twierdzi³, ¿e jego rozmowa z prezydentem Ukrainy by³a ca³kowicie zgodna z prawem. Prezydent zarzuci³ te¿ demokratom, ¿e to oni naruszaj¹ demokracjê i amerykañsk¹ konstytucjê fabrykuj¹c zarzuty przeciwko niemu. Donald Trump jest trzecim w historii USA prezydentem, który zosta³ poddany impeachmentowi. Andrew Johnson i Bill Clinton, których spotka³o to przed nim, zostali uniewinnieni przez Senat. Prezydent Richard Nixon poda³ siê do dymisji zanim impeachment zosta³ przeg³osowany. í3

Du¿o szczêœcia w Nowym Roku

FOT. WOJCIECH JACHYRA

Najwa¿niejsze jest spotkanie z cz³owiekiem

u

Artur Gotz - Lubiê stawaæ na krawêdzi.

Z Arturem Gotzem, wokalist¹, aktorem, absolwentem krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanis³awa Wyspiañskiego – Filii we Wroc³awiu, o ¿yciowych inspiracjach, marzeniach, krzewieniu polskiej kultury na œwiecie oraz piêknie polskiej piosenki, rozmawia Katarzyna Zió³kowska. Niedawno by³eœ w Stanch Zjednoczonych. Jak wra¿enia po spotkaniach z publicznoœci¹? Jestem w Stanach trzeci raz, nie jestem tak¹ œwie¿ynk¹. Bardzo lubiê byæ za granic¹. Czasami warunki techniczne nie s¹ wymarzone, ale nie to jest najwa¿niejsze, bo najwa¿niejsze jest spotkanie z ¿ywym cz³owiekiem. Polonia jest niezwyk³a, opiekuje siê nami, zabiera nas na wycieczki, dba o nas. Widzê te¿ tê radoœæ, ¿e œpiewam na ¿ywo nie z playbacku. Jestem artyst¹, który lubi ³¹czyæ przyjemne z po¿ytecznym, czyli nie organizujê trasy koncertowej, która trwa tydzieñ i podczas, której gram dzieñ w dzieñ nie maj¹c czasu na oddech. Mam kolegów, którzy to lubi¹. Ja wolê tak zagospodarowaæ czas, ¿eby móc pozwiedzaæ, przyjrzeæ siê z bliska miejscu, w którym siê zatrzyma³em, poczuæ miasto, w którym siê znajdu-

jê, pobyæ z ludŸmi. Polonia ró¿ni siê. Ta w Europie jest inna ni¿ ta w Stanach. Od 20 lat latam do Londynu, bo tam mieszka moja mama, tam Polonia ma Polskê na wyci¹gniêcie rêki, wiêc ta têsknota nie jest tak g³êboka i tak silna. W Stanach i w Australii jest inaczej, bo Polska jest daleko. Co czerpiesz od tej g³odnej koncertów Polonii? Ten g³ód jest widoczny szczególnie wœród ludzi starszych. Z takimi spotka³em siê w³aœnie na pocz¹tku grudnia 2019 w Klubie Amber w Nowym Jorku. Widzia³em wzruszenie w ich oczach, znali wiêkszoœæ piosenek Kabaretu Starszych Panów. Pamiêtam kiedyœ, gdy by³em w Australii poprosozno mnie, abym wyst¹pi³ w polskim Domu Spokojnej Staroœci. í 15


KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

2

www.kurierplus.com

Sztuka zapomniana

Czes³aw Karkowski

Najwiêkszy malarz Francji I pomyœleæ, ¿e dopiero po wystawieniu w paryskim Salonie w 1824 roku obrazu „Œluby Ludwika XIII” Jean Auguste-Dominique Ingres zosta³ przyjêty przychylnie przez krytykê i publicznoœæ. Przez ponad 20 lat znawcy, specjaliœci, eksperci i odmawiali mu talentu, umiejêtnoœci i poczucia smaku. Ten dziœ uwa¿any za jednego z najwybitniejszych malarzy Francji i klasycznej sztuki zachodniej, nie mia³ ³atwego ¿ycia. Utrudniano mu je do tego stopnia, ¿e po osiedleniu siê we W³oszech nie chcia³ wracaæ d kraju. Nie¿yczliwe uwagi krytyczne rzutowa³y nawet na jego ¿ycie osobiste – sfrustrowany artysta zerwa³ zobowi¹zania narzeczeñskie i przez nastêpne lata pozosta³ kawalerem-odludkiem. A kiedy po 1815 roku skoñczy³a siê napoleoñska dominacja nad W³ochami i pozosta³ bez œrodków do ¿ycia, zacz¹³ zarabiaæ jako uliczny rysownik portretów, g³ównie wizerunków angielskich turystów. Utrzymywa³ siê tak, jak robi¹ to dziœ pod Metropolitan Museum czy w innych miejscach Nowego Jorku, m³o- Jean Auguste Dominique Ingres – Poselstwo od Agamemnona. dzi zwykle artyœci za parê dolarów szkicuj¹cy podobizny chêtnym przechod- j¹ce jeden z fragmentów „Iliady”, kiedy ny, obdarzany zaszczytami, musia³ jednak niom. Ingres wykona³ oko³o 500 takich zdesperowany wódz Agamemnon wysy³a nieustannie walczyæ o uznanie dla neoklarysunków, dziœ w wielkiej cenie. Pomyœl- trójkê swych parlamentariuszy, aby prze- sycyzmu. „Walczyæ” nie tylko s³owem, my o tym, kiedy przechodzimy obok ta- b³agali Achillesa i sk³onili go do powrotu ale przekonywaæ obrazami, swoj¹ sztuk¹. kiego chodnikowego twórcy. A nu¿ wes- do greckich szeregów. Malowa³ du¿o, specjalizowa³ siê w portreprzemy nieznan¹ dziœ s³awê… Przedstawiona scena razi sztucznoœci¹ tach. By³ niezrównanym mistrzem tej „Œluby Ludwika XIII” zdoby³y natych- a¿ zêby bol¹, a jej absurd siêga szczytów. sztuki. Przynosi³a nie tylko podziw i uznamiastowy poklask. Obraz przedstawia kró- Z lewej Achilles zrywa siê na powitanie nie, ale tak¿e i dobre pieni¹dze. la Francji œlubuj¹cego poœwiêcenie kraju goœci, obok stoi serdeczny jego przyjaciel Celem zaspokojenia wymogów cz³onMatce Boskiej. Namalowany w stylu Ra- Patroklos, te¿ go³y, ale nie wiedzieæ cze- ków Akademii malowa³ sceny historyczne faela z charakterystyczn¹ „miêkkoœci¹” mu w he³mie na g³owie. albo mitologiczne, zaœ ¿y³ dostatnio i wywizerunku zapowiada³ triumf neoklasycyPrzybysze to kolejno od lewej Odysseusz godnie w³aœnie z portretowania ludzi gozmu, czyli nawi¹zania w malarstwie do w czerwonej opoñczy, stary Fojniks i golas towych do zap³acenia sporo za podobiznê sztuki dawnych mistrzów jako do wzoru, Ajas, ustawiony ty³em w pozie starogreckiej wykonan¹ rêk¹ najlepszego z fachowców. który nale¿y naœladowaæ. A Ingres chcia³ rzeŸby. Na dalszym planie biegaj¹ jakieœ Jako uzupe³nienie do tego tekstu zaw³aœnie ten idea³ przywróciæ twórczoœci. osoby, naturalnie tak¿e nagie. Miêdzy mieszczam trzy obrazy artysty. Mo¿e Z wielkim powodzeniem, choæ nie bez sztywnymi postaciami na p³ótnie nie ma po dwóch z nich nie widaæ tego profesjotrudnoœci, bo akurat w tym czasie nowe ¿adnego zwi¹zku, tak jakby artysta w pra- nalizmu. Niestety, czytelnikowi „Kuriera pr¹dy estetyczne, nowy gust, torowa³ sobie cowni ustawi³ i nienaturalnie upozowa³ gip- Plus” musz¹ wystarczyæ moje zapewnienia drogê – romantyzm. Jeden z jego pierw- sowe figury, by nastêpnie je namalowaæ. o artyzmie Ingresa, a tak¿e wskazówka szych wyznawców, Eugene Delacroix, sta³ Niew¹tpliwie nie by³o to udane dzie³o, „nie wprost”: o wiêkszoœci twórców akasiê zarazem wielkim wrogiem artysty ale o dziwo zyska³o pochwa³ê Akademii demickich zapomniano, natomiast Ingres (choæ prywatnie siê bardzo powa¿ali). i Ingres zdoby³ najbardziej po¿¹dane wy- jest wci¹¿ i nieustannie postaci¹ pierwszej Ingres chcia³ zostaæ twórc¹ na wskroœ ró¿nienie – Nagrodê Rzymsk¹, czyli cztero- wielkoœci w malarstwie zachodnim. akademickim. Malowaæ sceny antyczne, letni, w pe³ni op³acony pobyt we W³oszech Francuski malarz uwa¿any jest za odhistoryczne, najwy¿ej cenione przez celem pog³êbienia studiów malarskich. nowiciela klasycyzmu w sztuce – nurtu Akademiê. W stylu dostojnym, uroczyDo Francji wróci³ na dobre dopiero nawi¹zuj¹cego do dokonañ dawnych Grestym, wznios³ym. Jako pocz¹tkuj¹cy ar- w 1841 r. Zasta³ ju¿ inny kraj – ponapole- ków i Rzymian, a nade wszystko do renetysta przedstawi³ wprost okropne malo- oñski, w którym szerz¹ siê romantyczne sansowego odkrycia staro¿ytnoœci i ówwid³o „Poselstwo do Achillesa” – ilustru- pr¹dy. Coraz bardziej ceniony i uznawa- czesnych, zw³aszcza w³oskich, analiz i poszukiwañ w tej dziedzinie. Klasycyzm to sztuka elegancji, proporcji i równowagi; równomiernego oœwietlenia przedstawianej sceny, raczej statycznej. Pod³ug rozs¹dku i umiaru, wystudiowanej u staro¿ytnych anatomii ludzkiego cia³a, prezentowanej w sztuce zgodnie z matematycznym, geometrycznym wzorem. Rozum, nie namiêtnoœci, nauka, nie wyczucie, wieczne, niezmienne kryteria, nie doraŸny kaprys rz¹dz¹ twórczoœci¹ artystyczn¹. I tych zasad Ingres siê trzyma³, choæ nie zawsze niewolniczo. Niekiedy górê bra³o jego artystyczne wyczucie, co wywo³ywa³o wzburzenie krytyków: „sprzeniewierzy³ siê klasycyzmowi” – g³osili jedni; „za ma³o romantyczny” – ubolewali drudzy. Trudno by³o zadowoliæ wszystkich, tote¿ niezadowolonych by³o zwykle Jean Auguste Dominique Ingres – Wielka odaliska. wiêcej ni¿ usatysfakcjonowanych.

Ju¿ nie tyle krytykê, ale wprost szyderstwa spad³y nañ za obraz „Wielka odaliska” namalowany w 1814 r., czyli w okresie w³oskim, nim jeszcze uznano jego malarstwo. Jej plecy s¹ o trzy krêgi za d³ugie – obœmiewa³ dzie³o jeden z krytyków dowodz¹c, i¿ Ingres po prostu nie umie malowaæ. Faktycznie zgodnie z zasadami akademickiej miary i proporcji modelka wygl¹da nieco karykaturalnie. Odaliska le¿y naga w klasycznej pozie (po przek¹tnej), kompozycji sprawdzonej przez malarzy w³oskiego renesansu. Rzeczywiœcie, jej plecy wraz z szyj¹ wydaj¹ siê nadmiernie wyd³u¿one, ale Ingres nie by³ pierwszym, który modyfikowa³ proporcje dla efektu estetycznego. Z powodzeniem stosowa³ ów chwyt malarz w³oskiego Odrodzenia, Sandro Botticelli; równie¿ nauczyciel Ingresa, Jean Luis David. Proszê siê przyjrzeæ nienaturalnie d³ugim rêkom Hersilii, kobiety rozdzielaj¹cej walcz¹ce wojska Sabinów i Rzymian na omówionym wczeœniej obrazie. Gdyby opuœci³a te rêce, siêga³yby jej do kostek nóg. Potwór nie kobieta! Mo¿e Ingres chcia³ wyeksponowaæ najwa¿niejsze – jego zdaniem – elementy kobiecego cia³a, takiej w³aœnie „wielkiej” odaliski. Artysta siêgn¹³ po orientalny w¹tek i nada³ mu nowe sensy. By³ odnowicielem w XIX wieku tego nurtu w sztuce (pisa³em o tym fenomenie przy okazji malarstwa Jean-Leon Gerome’a). W poprzednim stuleciu orientalizm kojarzono z m¹droœci¹ (Wschodu), zdrowym rozs¹dkiem, trafnoœci¹ s¹du, fantastycznymi krajami do tego stopnia, ¿e nierzeczywistymi. Od naszego malarza po ca³y XIX wiek orientalizm to egzotyka, zacofaniem, podstêp i zdrada. Zarazem ziemie kobiet wielkiej urody, swobody obyczajowej, braku zahamowani, erotyki. Byæ mo¿e na ten temat jeszcze innym razem. m

Jean Auguste Dominique Ingres – Hrabina d'Haussonville. Jeden z licznych portretów, dziœ w nowojorskim Frick Collection. Artysta nie ceni³ sztuki portretowania, ale w ten sposób zarabia³ i to dobrze, na ¿ycie.


KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

www.kurierplus.com

3

Drodzy Czytelnicy, Szanowni Pañstwo Autorom, Czytelnikom, Reklamodawcom i Przyjacio³om Kuriera dziêkujê za dobry, wspólnie prze¿yty, miniony rok. £atwo nie by³o, ale przecie¿ daliœmy radê. Przed nami kolejne wyzwania. Co przyniesie naszemu niespokojnemu œwiatu nowy 2020 rok? Eskalacjê, czy mo¿e wyciszenie napiêæ? Raczej trzeba siê przygotowywaæ na wstrz¹sy ni¿ stagnacjê. To zreszt¹ maj¹ do siebie ciekawe czasy. W pracy zawodowej ¿yczê wszystkim realizacji za³o¿onych celów, a prywatnie dobroci, tolerancji, wyrozumia³oœci, szacunku dla innych przekonañ i dobrych ludzi wokó³.

Zofia K³opotowska

Partyjny impeachment í1 Trump równie¿ bêdzie zapewne uniewinniony. Republikanie, którzy maj¹ wiêkszoœæ w Senacie stoj¹ z nim murem. Problem w tym, ¿e na razie nie wiadomo kiedy proces przeciwko prezydentowi formalnie siê rozpocznie. Nancy Pelosi, liderka demokratycznej wiêkszoœci w Izbie Reprezentantów, wstrzyma³a bowiem przes³anie sprawy do Senatu, chc¹c upewniæ siê, ¿e sprawa bêdzie rozpatrzona zgodnie z regu³ami gry. Tak czy inaczej, Trump mo¿e spaæ spokojnie. Próba usuniêcia go z urzêdu wrêcz zjednoczy³a republikanów. Obecnie broni¹ go nawet ci z polityków GOP, którzy mieli w¹tpliwoœci co do jego prezydentury, a przypomnijmy, ¿e na pocz¹tku by³o ich ca³kiem sporo. Zjednoczenie Partii Republikañskiej wobec Donalda Trumpa to pierwszy z politycznych efektów impeachmentu. Drugim mo¿e byæ zjednoczenie wokó³ niego wyborców, którzy popierali go przed pierwsz¹ kadencj¹ i którzy teraz, z jeszcze wiêksz¹ si³¹, popr¹ go na drug¹ kadencjê. Elektorat Trumpa pozostaje mniej wiêcej na tym samym poziomie. Poparcie dla niego nie maleje, a wspieraj¹cy go wyborcy s¹ przekonani, ¿e impeachment to jedynie polityczna zagrywka demokratów. Trumpowi sprzyja równie¿ dobra koniunktura gospodarcza. Bezrobocie w USA jest najni¿sze od dziesiêcioleci, prezydentowi w ci¹gu pierwszej kadencji uda³o siê doprowadziæ do podpisania nowego porozumienia handlowego z Meksykiem i Kanad¹, które w niewielkim stopniu, ale jednak, jest korzystniejsze dla USA ni¿ poprzednie. Wiele wskazuje na to, ¿e przeci¹gaj¹cy siê spór handlowy z Chinami równie¿ zostanie zakoñczony

Wszystko wskazuje na to, ¿e Donald Trump mo¿e spaæ spokojnie.

po myœli Donalda Trumpa. Prezydent ma wiêc argumenty w rêku by walczyæ o ponowny wybór. Próba impeachmentu mo¿e nawet wzmocniæ jego szanse w wyborach, czyli spowodowaæ efekt odwrotny do zamierzonego przez demokratów. Wynik wyborów prezydenckich nie jest jednak przes¹dzony. Poparcie dla Donalda Trumpa utrzymuje siê mniej wiêcej na tym samym poziomie, ale te¿ nie roœnie. Kluczowe bêdzie zachowanie wyborców w wahaj¹cych siê stanach takich jak Pensylwania, Michigan czy Minnesota. W ostatecznej rozgrywce mog¹ oni oddaæ g³os na kandydata o stosunkowo konserwatywnych obyczajowo pogl¹dach, który jednoczeœnie bêdzie gwarantowa³ wiêksz¹ stabilizacjê ni¿ Donald Trump.

Tomasz Bagnowski

Spotkanie Rodzin Radia Maryja Zarz¹d Katolickiego Klubu Dyskusyjnego organizuje wyjazd na spotkanie op³atkowe Rodzin Radia Maryja. Spotkanie odbêdzie siê w niedzielê 18 stycznia. Szczegó³owe informacje pod numerem telefonu

(718)437.6099 NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

dyrektor artystyczny Marek Rygielski

sta³a wspó³praca

Maria Bielski, Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Ma³gorzata Ka³u¿a, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

korespondenci z Polski Jan Ró¿y³³o

fotografia

Zosia ¯eleska-Bobrowski

wydawcy

John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

4

Na drogach Prawdy Bo¿ej

www.kurierplus.com

Ks. Ryszard Koper

Nasza gwiazda Gdy Jezus narodzi³ siê w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mêdrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony Król ¿ydowski? Ujrzeliœmy bowiem Jego gwiazdê na Wschodzie i przybyliœmy oddaæ Mu pok³on”. Skoro to us³ysza³ król Herod, przerazi³ siê, a z nim ca³a Jerozolima. zebra³ wiêc wszystkich arcykap³anów i uczonych ludu i wypytywa³ ich, gdzie ma siê narodziæ Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: „W Betlejem judzkim, bo tak zosta³o napisane przez Proroka: a ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteœ zgo³a najlichsze spoœród g³ównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie w³adca, który bêdzie pasterzem ludu mego, Izraela” (Mt 2, 1-6).

6

stycznia w koœciele katolickim obchodzimy uroczystoœæ Objawienia Pañskiego, inaczej Trzech Króli. Tymczasem, po 40-dniowym poœcie, chrzeœcijanie obrz¹dków wschodnich, zgodnie z kalendarzem juliañskim zasiadaj¹ do wigilijnej wieczerzy. Prawos³awni œwiêtuj¹ narodziny Jezusa przez trzy dni. Wierni obrz¹dków wschodnich sk³adaj¹c sobie ¿yczenia i prze³amuj¹ siê pszenicznym chlebem, zwanym prosfor¹, który najczêœciej spo¿ywany jest z miodem. W moim rodzinnym domu op³atki spo¿ywaliœmy tak¿e z miodem. Zapewne by³o to wynikiem przenikania siê tradycji religijnych na wschodnich terenach, gdzie obok siebie mieszkali i wspólnie œwiêtowali Bo¿e Narodzenie katolicy i prawos³awni. Na prawos³awnych sto³ach jest 12 postnych potraw, z których ka¿da coœ symbolizuje np. kutia to bogactwo, a barszcz to dobrobyt. Po wieczerzy w cerkwiach odbywaj¹ siê liturgie o nazwie Wielkie Powieczerze, w czasie których odczytywane jest m.in. proroctwo Izajasza o narodzinach Zbawiciela. W moich rodzinnych roztoczañskich stronach, piêædziesi¹t lat temu, prawie zawsze w tym czasie panowa³y siarczyste mrozy. Niejednokrotnie œnieg tak zasypywa³ wrota wjazdowe, ¿e mo¿na by³o saniami przejechaæ ponad nimi. A ludzie we wsi powtarzali, ¿e jest to normalne, bo na „ruskie” œwiêta jest zawsze najzimniej. W tym mroŸnym i zasypanym œniegiem krajobrazie pojawiali siê z gwiazd¹ ostatni kolêdnicy, trzej królowie: Kacper, Melchior i Baltazar. Przypominali oni wydarzenie, które mia³o miejsce ponad dwa tysi¹ce lat temu. Wtedy to wype³ni³o siê proroctwo Izajasza, które s³yszymy w pierwszym czytaniu na dzisiejsz¹ uroczystoœæ: „Powstañ! Œwieæ, Jeruzalem, bo przysz³o twe œwiat³o i chwa³a Pañska rozb³yska nad tob¹. Bo oto ciemnoœæ okrywa ziemiê i gêsty mrok spowija ludy, a ponad tob¹ jaœnieje Pan, i Jego chwa³a jawi siê nad tob¹. I pójd¹ narody do twojego œwiat³a, królowie do blasku twojego wschodu. Rzuæ okiem doko³a i zobacz: ci wszyscy zebrani zd¹¿aj¹ do ciebie”. Ewangelia zaœ opisuje wype³nienie tego proroctwa:

„Gdy Jezus narodzi³ siê w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mêdrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: ‘Gdzie jest nowo narodzony Król ¿ydowski? Ujrzeliœmy bowiem Jego gwiazdê na Wschodzie i przybyliœmy oddaæ Mu pok³on”.

A

stronomowie, uczeni tworz¹ ró¿ne hipotezy odnoœnie gwiazdy, któr¹ ujrzeli trzej mêdrcy, zwani tak¿e królami. Kojarzono z ni¹ kometê Halleya, która pojawia siê na niebie co 76 lat. Kometa w tamtych czasach uwa¿ana by³a za z³y znak, symbol nadci¹gaj¹cych nieszczêœæ, a jednak mêdrcy zinterpretowali j¹ zupe³nie inaczej, jak uwa¿a dr Jaros³aw W³odarczyk, z Instytutu Historii Nauki PAN. Niektórzy uwa¿aj¹, ¿e by³ wybuch supernowej, gigantyczna eksplozja gwiazdy, która mo¿e byæ widoczna bardzo d³ugo. Najwiêcej zwolenników ma hipoteza wybitnego astronoma z Gdañska, Jana Keplera, który opieraj¹c siê na œredniowiecznych kronikach odkry³, ¿e w czasie narodzin Jezusa, mia³a miejsce tzw. koniunkcja Jowisza i Saturna. Dwie planety ustawiaj¹ siê w jednej linii z Ziemi¹ w stosunku do S³oñca, tak ¿e wydaje siê, jakby by³y jedn¹, wielk¹, mocno œwiec¹c¹ gwiazd¹. Jednak te naukowe teorie nie s¹ dla nas wa¿ne, chocia¿ mog¹ byæ pomocne ma drodze prowadz¹cej do spotkania nowonarodzonego Chrystusa. Zapewne dla mêdrców ze wschodu wa¿niejsza by³a gwiazda, która zap³onê³a w ich sercu i która doprowadzi³a ich do pe³niejszego poznania Boga. To ona zmobilizowa³a ich do podjêcia dalekiej, trudnej podró¿y, ona te¿ by³a natchnieniem Bo¿ym w rozpoznaniu w tym Dzieciêciu zapowiadanego Mesjasza, Króla.

G

wiazdê betlejemsk¹ na naszym duchowym niebie zapalili rodzice, dziadkowe, ksi¹dz, katecheci a mo¿e jeszcze ktoœ inny. Wiemy, gdzie siê narodzi³ Jezus. Mo¿e odbyliœmy pielgrzymkê do miejsca Jego narodzenia i z wielkim wzruszeniem dotykaliœmy srebrnej gwiazdy, która wyznacza miejsce z³o¿enia Nowonarodzonego. Jednak nie musi to oznaczaæ, ¿e spotkaliœmy Chrystusa. Takim podró¿om, pielgrzymkom musi towarzyszyæ podró¿ duchowa. Tak jak trzej królowie nieraz trzeba opuœciæ wygodne swoje królestwo zbudowane w rzeczywistoœci materialnej i wyruszyæ w drogê, na której napotykaæ bêdziemy wiele przeszkód. Spotkamy na niej tak¿e Herodów, którzy bêd¹ nas podstêpnie wypytywaæ o wiele rzeczy, judaszowo siê przymilaæ, aby tylko zabiæ Jezusa, który rodzi siê w naszym sercu w czasie duchowego pielgrzymowania do miejsca Jego narodzenia. Jednak, gdy wyruszymy za swoj¹ gwiazd¹ betlejemsk¹ i konsekwentnie bêdziemy za ni¹ pod¹¿aæ z pewnoœci¹ spotkamy Chrystusa i rozpoznamy w Nim naszego Zbawcê.

M

ówimy o kimœ, ¿e jest urodzony pod szczêœliw¹ gwiazd¹. Dla nas tak¹ gwiazd¹ jest gwiazda betlejemska, któr¹ rozpali³ dla nas Jezus. Ona prowadzi nas szczêœliwie na spotkanie z Nim, gdy dobiegnie koñca nasza ziemska pielgrzymka w kierunku nieba. Niebo jest jedno i gwiazda betlejemska jest jedna, ale ró¿ne s¹ drogi pod¹¿ania za betlejemsk¹ gwiazd¹. Tak jak dla Boga jesteœmy jedyni i niepowtarzalni, tak te¿ i nasza droga jest jedyna i niepowtarzalna. Wa¿ne, aby j¹ rozpoznaæ w g³osie naszego sumienia.

Bóg nieraz w zadziwiaj¹cy sposób prowadzi nas do siebie. Zadziwia nas samych i tych, którzy nas znaj¹, tak jak to by³o w ¿yciu popularnego aktora Kuby Strzeleckiego, o którym mówiono, ¿e ma wszystko, czego potrzebuje m³ody aktor, ¿eby zostaæ gwiazd¹: wielki talent, urodê amanta i charyzmê. Tymczasem on po ukoñczeniu studiów postanowi³ zostaæ zakonnikiem. Od dzieciñstwa marzy³ o aktorstwie. Marzenia zaczê³y siê spe³niaæ, gdy dosta³ siê do ³ódzkiej szko³y filmowej. Dwa lata przed ukoñczeniem studiów dosta³ g³ówn¹ rolê w serialu „Dwie strony medalu”, gdzie zagra³ rolê niezapomnianego Sebastiana ¯elazka. Zanim w 2010 roku odebra³ dyplom magistra zaœwiadczaj¹cy, ¿e jest zawodowym aktorem mia³ ju¿ na swoim koncie kreacje m.in. w „Teraz albo nigdy!”, „Czasie honoru”, „39 i pó³”, „Prosto w serce”, „Samym ¿yciu”, „Na dobre i na z³e” i „M jak mi³oœæ”. Krytycy wró¿yli mu wielk¹ karierê, a fanki szala³y na jego punkcie. A on tymczasem id¹c za przewodem swojej duchowej gwiazdy, uzna³ ¿e jego miejscem jest klasztor, a powo³aniem nie aktorstwo, ale stan duchowny. W 2014 roku Kuba Strzelecki wst¹pi³ do zakonu Ojców Bernardynów. Postulat odby³ w Warcie pod Sieradzem, a potem nowicjat w Le¿ajsku, a we wrzeœniu 2016 roku z³o¿y³ pierwsze œluby zakonne, przyjmuj¹c imiê zakonne Tobiasz. Poczu³, ¿e musi coœ zmieniæ w swoim ¿yciu, bo praca w filmie nie dawa³a mu radoœci. Zainspirowa³a go postaæ i ¿ycie œwiêtego Franciszka. Po odbyciu postulatu stwierdzi³, ¿e wreszcie odnalaz³ swe powo³anie. Po z³o¿eniu pierwszych œlubów Jakub Strzelecki rozpocz¹³ studia w Wy¿szym Seminarium Duchownym oo. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Przed Wielkanoc¹ 2017 roku po raz pierwszy wcieli³ siê w rolê Jezusa podczas corocznych misteriów pasyjnych odbywaj¹cych siê w Kalwarii Zebrzydowskiej w Wielkim Tygodniu. Rola w Pasji harmonijnie wspó³gra³a z autentycznym spotkaniem Jezusa na drodze pod¹¿ania za swoj¹ gwiazd¹ betlejemsk¹. m

Zapraszamy na stronê Autora: www.ryszardkoper.com.pl

Grupa Pro-Life zaprasza Nabo¿eñstwo Pierwszej Soboty Grupa Pro-Life œw. Maksymiliana Kolbe, zaprasza do udzia³u w Nabo¿eñstwie Pierwszej Soboty miesi¹ca, 4 stycznia o 2:15 pm w dolnym koœciele Œw. Antoniego i Alfonsa, Greenpoint. Msza w intencji wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Marii, za zniewagi tych, którzy staraj¹ siê zaszczepiæ w sercach Jej dzieci obojêtnoœæ, wzgardê, a nawet nienawiœæ do Najœwiêtszej Marii Panny. Info: brat Jan 347 938 8362


KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

www.kurierplus.com

5

Jak najd³u¿ej utrzymaæ na najwy¿szym poziomie œwiadczenia z tytu³u ubezpieczenia pracowniczego po przebytej operacji? Zdarza siê, ¿e powa¿nie poszkodowanym pracownikom zaleca siê operacjê. Podjêcie decyzji o poddaniu siê operacji wymaga dokonania dosyæ trudnego wyboru: czy le¿y w ich najlepszym interesie poddanie siê operacji, która poprawi ich stan zdrowia, ale spowoduje wyd³u¿enie okresu niezdolnoœci do pracy? Chc¹c odpowiedzieæ na to pytanie, nale¿y wzi¹æ pod rozwagê koszty utrzymania, w³¹czaj¹c w to wspó³ma³¿onka i dzieci. Poszkodowany powinien równie¿ rozwa¿yæ mo¿liwoœæ pozyskania dodatkowych przychodów, uzupe³niaj¹cych p³atnoœci ubezpieczyciela za utracone zarobki, takie jak œwiadczenia inwalidzkie od Social Security (Social Security Disabilty) lub inne œwiadczenia inwalidzko-rentowe. Mimo, i¿ zasadnoœæ poddania siê operacji jest kwesti¹ natury medycznej i najlepiej przedyskutowaæ j¹ z lekarzem, osoba poszkodowana powinna zawsze skontaktowaæ siê z prawnikiem w celu omówienia skutków prawnych planowanej operacji. Je¿eli poszkodowany pracownik, w wyniku odniesionych obra¿eñ stanowi¹cych podstawê roszczenia, zdecyduje siê na operacjê, operacja taka musi zostaæ zatwierdzona przez ubezpieczyciela. Wiele z nich wymaga pisemnego zezwolenia, choæ niektóre s¹ zatwierdzane automatycznie, je¿eli poszkodowany spe³nia kryteria medyczne. W przypadku uzyskania zezwolenia, ubezpieczyciel jest zobowi¹zany do pokrycia kosztów

operacji, leczenia pooperacyjnego oraz do rekompensaty utraty zarobków spowodowanych operacj¹. Gdy przeprowadzenie zatwierdzonej operacji skutkuje utrat¹ czasu zatrudnienia, poszkodowany powinien otrzymaæ maksymaln¹ stawkê rekompensaty wyliczon¹ na podstawie œredniej stawki tygodniowego wynagrodzenia w ci¹gu roku przed wypadkiem. Przyjmuje siê, i¿ od momentu operacji do czasu wystawienia zaœwiadczenia lekarskiego stwierdzaj¹cego rzecz przeciwn¹, pracownik pozostaje osob¹ tymczasowo i ca³kowicie niezdoln¹ do pracy. Zdarza siê czêsto, ¿e jeszcze przed operacj¹ poszkodowany pracownik jest na zwolnieniu lekarskim i otrzymuje œwiadczenia. W tej sytuacji, ubezpieczyciel jest zobowi¹zany do zwiêkszenia kwoty cotygodniowego œwiadczenia do maksymalnej kwoty nale¿nej poszkodowanemu na podstawie roszczenia. Po zawiadomieniu o operacji, ubezpieczyciel zazwyczaj kieruje poszkodowanego kilka tygodni po operacji na badanie do swojego konsultanta medycznego. Jego celem jest ocena zakresu niezbêdnego leczenia oraz zdolnoœci poszkodowanego do pracy. Je¿eli lekarz uzna, i¿ poszkodowany jest zdolny do pracy w jakimkolwiek zakresie, ubezpieczyciel bêdzie wnioskowaæ o redukcjê tymczasowego, maksymalnego œwiadczenia nale¿nego po operacji. Poszkodowany mo¿e podj¹æ kroki, aby zapewniæ sobie otrzymywanie maksymalnej stawki rekompensaty przez maksymalnie d³ugi okres. Po pierwsze,

poszkodowany powinien zawiadomiæ ubezpieczyciela o dacie operacji i przekazaæ raport pooperacyjny natychmiast po jego sporz¹dzeniu przez lekarza, co spowoduje, ¿e stawka zostanie podniesiona do maksymalnego poziomu tak szybko jak jest to mo¿liwe. Jest rzecz¹ jeszcze wa¿niejsz¹, aby z³o¿yæ wniosek do Rady Ubezpieczeñ Pracowniczych (Workes Compensation Board) o przes³uchanie w sprawie pooperacyjnej stawki wyp³acanego œwiadczenia. Przes³uchanie takie jest bardzo istotne dla ochrony poszkodowanego pracownika przed dalszymi redukcjami kwoty œwiadczenia. Na takim przes³uchaniu, tak dalece jak zostan¹ przedstawione dowody ca³kowitej tymczasowej niezdolnoœci do pracy po operacji oraz, ¿e niezdolnoœæ ta zwi¹zana jest z obra¿eniami stanowi¹cymi podstawê roszczenia, sêdzia pracowniczego prawa ubezpieczeniowego naka¿e ubezpieczycielowi kontynuowanie wyp³at œwiadczenia na ich maksymalnym poziomie. Taki nakaz sêdziego chroni interesy poszkodowanego w bardzo istotny sposób, gdy¿ w póŸniejszym czasie ubezpieczyciel nie mo¿e obni¿yæ stawki œwiadczenia bez ponownej decyzji sêdziego zezwalaj¹cej na jej redukcjê. Tak wiêc je¿eli, miesi¹ce po operacji, poszkodowany zostanie zbadany przez lekarza ubezpieczyciela i stwierdzi on, ¿e pracownik mo¿e powróciæ do pracy, ubezpieczyciel musi z³o¿yæ do s¹du

wniosek zanim zredukuje stawkê wyp³acanego œwiadczenia. W sytuacji, je¿eli przes³uchanie nie mia³oby miejsca, ubezpieczyciel mo¿e obni¿yæ stawkê natychmiast po otrzymaniu opinii lekarskiej. Tak wiêc, przes³uchanie to chroni poszkodowanego przed przysz³ymi obni¿kami œwiadczenia bez pe³nego i bezstronnego przes³uchania przed sêdzi¹ w sprawie stawki œwiadczenia i stanu niezdolnoœci do pracy. m Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto potrzebuje pomocy prawnej po wypadku, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji pod numerem telefonu 212-514-5100, emaliowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www.plattalaw.com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu, który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie, w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ.

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, NY, NY 10004 www.plattalaw.com tel. 212 – 514 – 5100

UWAGA!

Chcê ci powiedzieæ...

Pani mecenas przyjmuje pod adresem:

Ojciec Pawe³ Bielecki

Dobry Bóg celebruje z Tob¹ PRZYSZ£OŒÆ, a nie przesz³oœæ! Niech ten Nowy Rok 2020 bêdzie dla Ciebie Przyjacielu pocz¹tkiem zmian w sposobie myœlenia o tym co wiara nam podpowiada. A podpowiada nam: ¿e czas ucieka, ¿e gniewu ze starego 2019 roku nie przenosimy do nowego 2020, ¿e bliscy s¹ z nami tylko przez chwilê, korzystaj zatem z ich obecnoœci, ¿e Twoja modlitwa to ka¿da dobra myœl skierowana do drugiego cz³owieka, ¿e czasem ciemnoœæ budzi nas z duchowego lenistwa, ¿e dobry Bóg celebruje z Tob¹ PRZYSZ£OŒÆ, a nie przesz³oœæ, ¿e Pan Bóg nie jest nudny, nudne s¹ raczej Twoje powroty do analizowania przesz³oœci chocia¿ ju¿ dawno przebaczona, ¿e dziœ trzeba zadaæ sobie pytanie kim chcesz byæ w tym nowym roku? Lepszym ojcem, lepsz¹ matk¹, lepszym dziadkiem, cierpliwsz¹ babci¹ b¹dŸ cioci¹. ¯e Twoja dusza potrzebuje pokarmu a jest nim cicha i prywatna rozmowa z Bogiem, dobra religijna ksi¹¿ka, film z przeslaniem, kawa z przyjació³mi. ¯e nie mo¿esz wci¹¿ ¿yæ w murach opinii s¹siadów o Tobie czy o Twoich sprawach. ¯e jutro bêdzie lepiej, bo Ty bêdziesz ju¿ wiedzieæ co wa¿ne w Twoim ¿yciu. ¯e nadzieja Bo¿ego Narodzenia to nasze œwiêto z Bogiem, który wraca… Trzymaj siê dzielnie kimkolwiek jesteœ Drogi Czytelniku! m

122 Nassau Avenue, Brooklyn, New York 11222 tel. (718) 349-2300, fax: (718) 349-2332 e-mail: joannagwozdzlaw@gmail.com

NIE POZWÓL, aby Twój maj¹tek przej¹³ dom starców, by Twoi najbli¿si byli pozbawieni spadku. NIE DOPUŒÆ, aby Twoje niepe³nosprawne dziecko straci³o œwiadczenia socjalne. PORADY W ZAKRESIE: TESTAMENTY TRUSTS HOME CARE MEDICAID NURSING HOME MEDICAID v POWER OF ATTORNEY v v v v

v HEALTH CARE PROXY v PRAWO SPADKOWE v NIERUCHOMOŒCI


KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

6

Widziane z Providence...

www.kurierplus.com

Kazimierz Wierzbicki

Putin zmienia historiê 20 grudnia ubieg³ego roku V³adimir Putin spotka³ siê w Petersburgu z przywódcami by³ych sowieckich republik – miêdzy innymi Bia³orusi, Kazachstanu, Armenii, Azarbejd¿anu, Mo³dawii. W trakcie spotkania prezydent Rosji wyg³osi³ przemówienie poœwiêcone przyczynom II wojny œwiatowej. Mia³a to byæ odpowiedŸ na niedawn¹ rezolucjê parlamentu Unii Europejskiej potêpiaj¹c¹ pakt Ribentrop – Mo³otow z sierpnia 1939 r. Parlament Unii Europejskiej zadeklarowa³, ¿e pakt ten przyczyni³ siê do podzia³u Europy wschodniej miêdzy dwa totalitarne re¿imy i by³ bezpoœredni¹ przyczyn¹ wybuchu wojny. Putin zaznaczy³, ¿e pakt z Niemcami hitlerowskimi podpisa³y wczeœniej inne kraje europejskie. Na pierwszym miejscu wymieni³ Polskê, która podpisa³a pakt o nieagresji z Berlinem w 1934 r. Rosyjski prezydent okreœli³ to porozumienie jako pakt Hitler – Pi³sudski (!) nie wspominaj¹c przy tym, ¿e podobn¹ umowê Rzeczpospolita zawar³a z Moskw¹ w roku 1932. Jak wiadomo obydwa pakty odnosi³y siê do polityki zachowania równowagi w relacjach z potê¿nymi s¹siadami, któr¹ prowadzi³ marsza³ek Pi³sudski.

Putin oskar¿y³ równie¿ mocarstwa zachodnie o d¹¿enie do zmowy z Hitlerem czego przyk³adem mia³ byæ uk³ad monachijski z 1938 r. Rosyjski przywódca uwa¿a, ¿e Zwi¹zek Sowiecki nie mia³ innej alternatywy latem 1939 r. ni¿ podpisanie uk³adu z Berlinem. Dotyczy to równie¿ porozumienia w sprawie podzia³u Europy Wschodniej zawartego w tajnym protokole do³¹czonym do uk³adu. W kwestii wkroczenia Armii Czerwonej do Polski 17 wrzeœnia 1939 r. Putin powtarza stare argumenty propagandy sowieckiej mówi¹c, ¿e pañstwo polskie przesta³o istnieæ a rz¹d RP uciek³ do Rumunii. Jednoczeœnie przypomina, ¿e Zachód okreœli³ inwazjê z 17 wrzeœnia jako agresjê na Polskê. Jednak wed³ug Putina to Polska pierwsza dokona³a agresji, zabieraj¹c Zaolzie Czechos³owacji jesieni¹ 1938 r. 22 grudnia, w programie „Wiadomoœci Tygodnia” kana³ 1 TV Rosja poœwiêci³ sporo miejsca wyst¹pieniu Putina. Redaktorzy programu sugerowali jakoby Polska by³a praktycznie sojusznikiem Berlina w latach 30. Dla potwierdzenia tej tezy podano, ¿e Hitler przyby³ na pogrzeb Pi³sudskiego w 1935 r. i w czasie mszy ¿a³obnej zasiada³ na honorowym miejscu. Jest to oczywiœcie k³amstwo, poniewa¿ wódz III Rzeszy nigdy nie pojawi³ siê w Polsce przed wybuchem wojny w 1939 r. Zdjêcie, które Rosjanie pokazali w wiadomoœciach telewizyjnych pochodzi z koœcio³a Œw. Jadwigi w Berlinie, gdzie od-

prawiono nabo¿eñstwo w intencji marsza³ka po jego zgonie. Czêœæ polskich mediów okreœli³a przemówienie w Petersburgu jako wyst¹pienie w stylu stalinowskim. Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP oraz Instytut Pamiêci wyda³y oœwiadczenie krytykuj¹ce treœæ przemówienia i zawarte w nim argumenty. Ambasador Rosji w Warszawie zostal wezwany do MSZ. Przedstwiono mu stanowczy sprzeciw rzadu RP wobec insynuacji historycznych prezentowanych przez Putina. * Historycy s¹ na ogó³ zgodni, ¿e bez podpisania uk³adu ze Stalinem Hitler nie rozpocz¹³by wojny we wrzeœniu 1939 r. Dyktator III Rzeszy musia³ siê upewniæ co do intencji w³adców Kremla. W tym sensie Stalin jest odpowiedzialny na równi z Hitlerem za wywo³anie najstraszliwszego konfliktu militarnego w dziejach ludzkoœci. Porównanie zajêcia Zaolzia przez Polskê w 1938 r. do agresji z 17 wrzeœnia 1939 r. jest ca³kowicie chybione. Zaolzie by³o zamieszkane w wiêkszoœci przez ludnoœæ polsk¹ i nie wesz³o w sk³ad II Rzeczpospolitej tylko dlatego, ¿e zosta³o przy³¹czone do Czechos³awacji kiedy Polska zmaga³a siê z nawa³¹ bolszewick¹ w 1920 r. Ani Putin, ani rosyjskie media nie wspomnia³y nic o wywózkach tysiêcy Polaków na Syberiê i do Kazachstanu w latach 1940 – 1941. Nie przypomniano równie¿ zbrodni dokonanej na tysi¹cach polskich oficerów w Katyniu i innych miejscach.

Tezy o winie mocarstw zachodnich i Polski za uklady z Hitlerem i rozpêtanie wojny powtórzy³ Putin kilka dni póŸniej na zebraniu Ministerstwa Obrony Rosji w Moskwie. Rosyjski prezydent deklarowa³ równie¿, ¿e ani Zwi¹zek Sowiecki ani wspó³czesna Rosja nie zagra¿a³y nigdy ¿adnemu narodowi. Jest to zwyk³e k³amstwo. W ci¹gu ostatnich kilkudziesiêciu lat Zwi¹zek Sowiecki i Federacja Rosyjska zaatakowa³y lub interweniowa³y zbrojnie w nastêpuj¹cych krajach: Polska i Finlandia (1939), Litwa, £otwa, Estonia, Rumunia (1940), Wêgry (1956), Czechos³owacja (1968), Afganistan (1979), Gruzja (2008), Ukraina (2014). * Wszystko wskazuje na to, ¿e przemówienia Putina w Petersburgu i w Moskwie s¹ czêœci¹ przygotowañ do 75. rocznicy zwyciêstwa Armii Czerwonej w II wojnie œwiatowej, która w sowieckiej i rosyjskiej historiografii znana jest jako „wojna ojczyŸniana”. Media kontrolowane przez Kreml powtarzaj¹ znane tezy propagandy komunistycznej – Zwi¹zek Sowiecki by³ ofiar¹ zdradzieckiej napaœci Niemiec a Armia Czerwona ponosi g³ówn¹ zas³ugê w pokonaniu wojsk hitlerowskich w 1945 r. Przy takiej retoryce nie ma miejsca na potwierdzenie faktu, ¿e Stalin by³ lojalnym sojusznikiem Hitlera do czerwca 1941 roku. Nie pozostaje nic innego jak powiedzieæ – na Wschodzie bez zmian. m

Tydzieñ na kolanie podgl¹dania jeszcze wiêcej, jeszcze mocniej. Pasza dla oczu na sterydach. Ból patrzolubstwa. Ostatni dzieñ 2019 Refleksji kilka w zwi¹zku z koñcem czasu w kolejnym roku. Wszystko ma swój czas. Rana boli, zbiega siê, ale potem wszystko odpada, jak strup. Zostaje œlad, odciœniêta pamiêæ, ale fizycznie ju¿ nie czuæ. Cierpienie, œmieræ po d³ugotrwa³ej chorobie… Niby wszystko wiemy, ale jednak zaskakuje. Tych, co zawczasu nie przygotowuj¹ siê, wiedz¹c ¿e naprawdê jesteœmy tylko elementem przechodnim. Zdziwienie. „To co, oni ju¿ nie bêd¹ mnie ratowaæ?” Jêk „ratuj, niech mnie pani ratuje” z regu³y przychodz¹ wtedy, gdy jest za póŸno. S³owa, które nagle zyskuj¹ prawdziwe, bolesne znaczenie… Generalnie jak w ogóle mo¿na narzekaæ, cokolwiek mówiæ, maj¹c najwiêkszy skarb w swoim sercu? Duchowe ¿ycie. Reszta jest tylko maleñk¹ niestrawnoœci¹, niewielkim niepowodzeniem. Bo z tego patrzenia na zdjêcia, reprodukowane tysi¹cami, na szczêœliwe twarze – czêsto przecie¿ kreacje speców od manipulacji albo zwyk³ych pikusi, którzy chc¹ podkolorowaæ swoj¹ egzystencjê, s³owem piêkn¹, ale nieprawdê – rodzi siê prawdziwy ból. Pasza kolorowych, podretuszowanych obrazów powoduje… chêæ ogl¹dania,

Nowy Rok Kolejny rok za nami. Zabawne, jak wszyscy przem¹drzali podsumowuj¹ „dekadê” lat nastych XXI wieku, jakby zapominaj¹c, ¿e 2020 jest… ostatnim rokiem mijaj¹cej dekady, a nie pierwszym nowej. Zupe³nie tak samo by³o z Millenium, które mia³o nast¹piæ 1 stycznia 2000 r. a przecie¿ powinno byæ w 2001 r. A to wszystko na co dzieñ takie zadufane, takie „naukowe”, takie pewne, ¿e wszystko oparte na ludzkim rozumie i nauce... Uprzedzam, to ¿e „siê przyjê³o” jest s³abym t³umaczeniem, takim, jakby to powiedzieæ, ma³o racjonalno-naukowym… Ale czegó¿ wymagaæ od ludzi, dla których autorytetem jest nastoletnia Grecia (zreszt¹ z lekka autystyczna – hañba, rodzicom, którzy zrobili z niej Pacynkê Prawdziwego Postêpu), która zamiast chodziæ do szko³y, podró¿uje po œwiecie jachtem dla bogaczy, g³osi Apokalipsê, ale nie dla wszystkich, gani¹c tylko tych, których „wolno”: a wiêc przebrzyd³ych kapitalistów z Zachodu prawdziwych trucicieli i brudasów klimatycznych jak Chiny, Indie czy Rosja, zostawiaj¹c w spokoju… Wiêkszoœæ rzeczy, które sprzedaje siê masom jako wielki postêp i „wolnoœæ”,

to wielka œciema i maszynka do wyciskania kasy. Choæby media spo³ecznoœciowe. Niby wolnoœæ ekspresji, samego siebie i jeszcze wiêkszej wolnoœci, a jakby zamordyzm w tle zwiêkszaj¹cy siê za ka¿dym klikniêcie. Google, Facebooki czy inne Twittery na potêgê gromadz¹ dane, po czym bez skrupu³ów je wykorzystuj¹. Czy to na handelek danymi (z Chiñczykami czy innymi zamordystami, nie ma znaczenia) czy do dalszego upupiania nas i osaczania kolejnymi zakupami. Inne m¹dralki z netu jak Amazon, wykorzysta³y dekady nie p³acenia ¿adnych podatków (bo z Internetu) do zbudowania Behemota, który teraz swoj¹ wielkoœæ zabija „naziemn¹” konkurencjê. Najzabawniejsze, ¿e ci „wolnoœciowcy” z netu, to bezwzglêdni korporacyjni gracze, zupe³nie jak… te „naziemne” korpy, wydaj¹c wielkie pieni¹dze na lobbing i pomagania samym sobie. Te op³ywaj¹ce w miliardy dolców biedactwa ci¹gle p³acz¹, ¿e p³ac¹ za du¿e podatki i w tej sprawie uczyni¹ wszystko. Na zewn¹trz, jak na postêpowców przysta³o, nie lubi¹ niedobrego prezydenta Trumpa. Ale jeœli chodzi o ich biznesik, wiadomo, nawet z diab³em. Wiêc wspieraj¹, wp³acaj¹, na koniec, musi siê przecie¿ zgadzaæ korpo-kasa. Nie wierzycie? Polski rz¹d duka³ coœ o mo¿liwoœci opodatkowania wielkich gigantów z sieci… jedno tupniêcie Waszyngtonu i inter-

wencja niezawodnej ambasador USA w Warszawie i… ju¿ podatku nie ma. Francja go wprowadzi³a, W³ochy zamierzaj¹, ale trwa oczywiœcie ostry lobbing i dyplomatyczne wykrêcanie r¹czek, aby jednak go nie by³o. No i na sam koniec: Internet, zw³aszcza spo³ecznoœciówki, to rak. Oczywiœcie s¹ korzyœci i to wielkie, ¿ycie jest ³atwiejsze, ale to jak z jedzeniem – jest du¿o szybkiego i taniego, co nie znaczy, ¿e to nas – jako spo³eczeñstwa czy cywilizacji – nie zabija. Popatrzcie na nastolatków z palcami biegaj¹cymi po ekranach komórek, spróbujcie z nimi pogadaæ gdy lajkuj¹ b¹dŸ szeruj¹, zobaczcie jak d³ugo mog¹ siê skupiæ na jednej sprawie. Zreszt¹ nie trzeba, wystarczy spojrzeæ na siebie. Nic dziwnego, lekarze alarmuj¹, ¿e Internet stymuluje mózg niczym dobra kokaina, tak samo te¿ uzale¿nia. ¯eby nie by³o, ¿e rzucam pierwszy kamieniem… sam mam g³owê zainfekowan¹ spo³ecznoœciówkowym rakiem, z przerzutami do serca, walki ¿yciowej i woli dzia³ania, wiêc jako objêty tym nowotworem sam, raczej wiem co piszê. Coœ z tym bêdzie trzeba zrobiæ, ale… wiecie, jak to jest, jak mówi³ bard, „ponieœmy za ideê œmieræ/ œmieræ tak/ ale nie teraz”. Czyli pewnie wyjdzie jak zwykle „nie teraz”… A poza wszystkim, Szczêœliwego Nowego Roku, ostatniego drugiej dekady XXI stulecia.

Jeremi Zaborowski


KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

www.kurierplus.com

7

Kartki z przemijania Wci¹¿ nie mogê siê oswoiæ z nowojorskim zwyczajem usuwania choinek z mieszkania ju¿ 26 grudnia. Wiêkszoœæ z tych, które widzê w pobli¿u wie¿owca, w którym mieszkam, jest jeszcze ca³kiem œwie¿a i mog³aby staæ w domach co najmniej do Nowego Roku. Tymczasem le¿¹ ko³o œmietników lub odnoszone s¹ do pobliskich parków. Niektóre jeszcze intensywnie pachn¹. Co kraj, to obyczaj, powtarzam sobie to banalne porzekad³o, patrz¹c co roku na wyrzucone choinki i co roku jest mi ich po prostu ¿al, bo zawsze wydaje mi siê, ¿e choæ œciête, mog³yby jeszcze trochê po¿yæ. Wiem, ¿e to absurd, ale jestem w duszy przekonany, ¿e choinka ¿yje, dopóki jest w domu.

$

Bardzo lubiê kolêdowe wystêpy góralskich dzieci z Ma³ej Armii Janosika w koœciele w Rabie Wy¿nej. Kiedy na nie patrzê i kiedy s³ucham, jak one graj¹ i œpiewaj¹, mam nieodparte wra¿enie, ¿e obcujê z najbardziej krystalicznym i wzruszaj¹cym przejawem polskiego ducha. Przejmuje mnie to do szpiku.

$

Z polskich kolêd przejmuje mnie najbardziej „Bóg siê rodzi” a z amerykañskich „Little Dummer Boy”.

$

Dziesi¹tki ¿yczeñ œwi¹teczno-noworocznych wysy³am i tyle¿ dostajê. Do niektórych nadawców chcia³oby siê natychmiast pofrun¹æ i zobaczyæ z nimi osobiœcie. To samo pragnienie odczuwam podczas rozmów telefonicznych z przyjació³mi w Polsce. I zawsze czujê zak³opotanie, kiedy pada pytanie, dlaczego nie wracasz, przecie¿ na ciebie czekamy.

$

Od dwóch kuzynek rodem z Poniatowej dosta³em na gwiazdkê piêkne tondo z p³askorzeŸb¹ przedstawiaj¹c¹ Henryka IV Wielkiego – króla Nawarry i Francji. Jest tak misterne i piêkne, ¿e nie mo¿na oderwaæ odeñ oczu. Niestety autor nie podpisa³ siê nawet inicja³ami. Mo¿e dlatego, ¿e króla otoczy³ wieñcem nimf z obna¿onymi biustami i ba³ siê nastêpstw. Z tymi¿ kuzynkami, odnalezionymi po przesz³o czterdziestu latach, wspominamy naszych wspólnych przodków wywodz¹cych siê z ziemi lubelskiej. Wspomnienie rodzi wspomnienie, rodz¹ siê pytania o losy tych cz³onków rodziny, którzy gdzieœ przepadli bez wieœci. ¯al serce œciska, ¿e tyle osób ju¿ nie ¿yje. Cieszymy siê jednak, ¿e najniespodziewaniej trafiliœmy na siebie w Nowym Jorku. Wspomnieñ s³uchaj¹ przedstawiciele nastêpnego pokolenia, próbuj¹c zapamiêtaæ linie i stopnie pokrewieñstwa. Stó³ ugina siê siê od pyszot. O œledzikach pod ró¿nymi kolorowymi pierzynkami, roladzie szpinakowej i serach z kwiatami po-

Andrzej Józef D¹browski

winienem napisaæ poemat, ale Bozia niestety w tym wzglêdzie talentu mi posk¹pi³a.

$

Kiedy jestem przekonany, ¿e ju¿ wszystko zrobi³em, okazuje siê, ¿e zapomnia³em o tym i o tamtym. Nigdy nie jest tak, ¿e nie ma jeszcze czegoœ do zrobienia. Dawniej mnie to stresowa³o, teraz ju¿ jestem mniej pedantyczny, acz nadal obwiniam sam siebie. Najbardziej mêczy mnie œwiadomoœæ, ¿e nie napisa³em tego, co powinno byæ napisane, a co przypomnia³o mi siê dopiero, kiedy rzecz zosta³a ju¿ wydrukowana. Chcia³bym w koñcu napisaæ do koñca to, co we mnie siedzi i to, co powinienem napisaæ o innych.

$

Wies³aw Myœliwski – „Tylko przez opowieœæ o w³asnym ¿yciu mo¿liwa jest opowieœæ o œwiecie. Œwiat naprawdê dotkliwy, prze¿ywany – jest tylko w nas. Poza nami œwiat jest encyklopedi¹, podrêcznikiem, niczym wiêcej. I tak¿e jedynie sami w sobie mo¿emy pytaæ o sens ¿ycia. Nie ¿ycia, czy œwiata w ogóle, bo choæby wszyscy wokó³ zaklinali, ¿e œwiat i ¿ycie maj¹ sens, dla ka¿dego cz³owieka istotne jest znalezienie swojego jednostkowego sensu”.

$

W minion¹ wigiliê profesor Maria Janion, wybitna znawczyni literatury i kultury polskiej, obchodzi³a 90 urodziny. Dziêki jej ksi¹¿kom wiem, ¿e w swym myœleniu nie jestem sam. W pe³ni podzielam jej spostrze¿enie, ¿e w Polsce „obracamy siê w zaklêtym krêgu kompleksów, poczucia wy¿szoœci i ni¿szoœci i ¿e niemo¿liwoœæ wyjœcia z tych opozycji jest dla narodu zgubna”. Podzielam te¿ jej przekonanie, i¿ „mesjanizm jest naszym przekleñstwem, t³umi nasz rozwój, bowiem ci, którzy kultywuj¹ myœl o w³asnej ofierze, s¹ zwykle obojêtni na cierpienia innych”. Podobnie jak ona nie jestem przekonany, ¿e jesteœmy narodem do czegokolwiek wybranym ani szczególnie umi³owanym przez Boga. Wiem, ¿e wyznaj¹c to nara¿am siê wyznawcom Mickiewicza, wierz¹cym najg³êbiej, ¿e Polska jest „Chrystusem narodów”, ale trudno. Ju¿ jestem przyzwyczajony do tego, ¿e ci¹gle siê nara¿am. SnadŸ taki mój los. Wiem te¿, ¿e jestem w mniejszoœci, ale uwa¿am za swój publicystyczny obowi¹zek dzielenie siê odczuwanymi niepokojami i wskazywanie zagro¿eñ.

$

Mnie samego Mickiewicz tak¿e ukszta³towa³ w niema³ym stopniu i jestem z niego, „jak my wszyscy” – jak zauwa¿y³ to Zygmunt Krasiñski. Oddaj¹c ho³d wieszczowi, przypomnê wspomnienie œwiadka, jak wygl¹da³o od-

s³oniêcie jego pomnika w Warszawie przy Krakowskim Przedmieœciu. Odby³o siê ono w setn¹ rocznicê urodzin Mickiewicza, czyli 24 grudnia 1898 roku. W ten dzieñ by³y równie¿ jego imieniny. Otó¿, kiedy z pomnika opad³o spowijaj¹ce go p³ótno, „jednoczeœnie – jakby na umówiony znak – obna¿y³y siê wszystkie g³owy, na ca³ej przestrzeni od kolumny króla Zygmunta na placu Zamkowym do pomnika Kopernika przed Pa³acem Staszica! Wszystkie serca zabi³y ¿ywiej, wszyscy stali z zapartym oddechem, ze wzrokiem utkwionym w pomnik, i ponad tym kilkunastotysiêcznym t³umem zaleg³a taka cisza, ¿e o niej pojêcia mieæ nie mog¹ ci, co jej nie byli œwiadkami”. Przypomnê, ¿e nasz pierwszy wieszcz stoi na cokole nie tylko w ojczyŸnie, albowiem ma tak¿e ponad 70 pomników poza Polsk¹, m.in. na Bia³orusi, Litwie, Ukrainie, w Niemczech, Czechach, Francji, Rosji i USA. Z pomników, które widzia³em, najbardziej do mnie przemawia „Mickiewicz budz¹cy ducha poezji” wyrzeŸbiony wedle projektu Antoniego Popiela i usytuowany na placu Mariackim we Lwowie. Lubiê te¿ „Mickiewicza jako pielgrzyma” – dzie³o Antoine’a Bourdelle’a stoj¹ce w paryskim parku przy Cours Albert. Niestety jest tam ono ma³o widoczne i s³abo podœwietlone.

$

„Jesteœ kobiet¹, która wychodz¹c z samochodu, czyni ulicy zaszczyt, st¹paj¹c po niej.” – napisa³ Ernest Hemingway w liœcie do 54-letniej Marleny Dietrich. I w rzeczy samej, w sposobie chodzenia tej legendarnej aktorki by³o coœ niezwyk³ego, czego nie umiem nazwaæ. Mog³em siê o tym przekonaæ obserwuj¹c j¹ w 1964 roku w warszawskim Hotelu Bristol.

$

Fred Astaire o swojej sztuce – „Po prostu unoszê stopy w powietrze i nimi poruszam”. Uwielbiam od dziecka tego wielkiego tancerza i choreografa.

$

Postanowienie na nowy rok – ¿yæ wolniej. m


Nowy Jork

Nr 151

4 stycznia 2020

Œwiêta Bo¿ego Narodzenia nad Berezyn¹ w 1919 roku kompanji kolejowej, kapitan J. Wyporek przyjecha³, a¿eby nas wraz z dwoma wagonami skarbów ¿o³nierskich przewieŸæ szczêœliwie na miejsce przeznaczenia. Kiedyœmy tam przybyli, by³o ju¿ za póŸno na rozdawanie podarków, postawiono wiêc przy wagonach siln¹ stra¿, mnie zaœ zabrano na wspóln¹ kolacjê wigilijn¹ oficerów, z któr¹ wstrzymano siê umyœlnie a¿ do naszego przyjazdu. Wieczerzê wigilijn¹ zastawiono w wagonie towarowym (sta³ej mena¿y oficerskiej), a z³o¿y³y siê na ni¹ dania nie bylejakie: zupa grochowa bez soli, œledzie, czarny chleb, równie¿ bez soli i herbata bez cu22-go grudnia wieczorem powierzono kru. Podczas gdy siê posilaliœmy, srogi mi dwa wagony tych nieocenionych dla mróz, dochodz¹cy do 30 stopni ni¿ej zera, ¿o³nierza darów, miêdzy którymi najpierw- wzi¹³ tê okolicê w swe objêcia, nie bacz¹c sze miejsce zajmowa³y naturalnie papiero- na to, ¿e nasi ¿o³nierze w papierowych sy. Z powodu nader przykrych warunków mundurkach**, w wiêkszoœci bez p³asztransportowych, dotar³am z tymi skarbami czów i nawet bez butów (nogi s³om¹ podo Miñska dopiero w sam wieczór owijane), w podziemnych lochach wigilijny, o godzinie 19-ej. czuwaæ musieli, by w granice Z Miñska do Borysowa mo¿Polski nie wpuœciæ dziczy bolna by³o dojechaæ tylko za speszewickiej. Widoczne jednak cjalnem pozwoleniem doi moskaluszkom by³o doœæ wództwa frontu, na mocy któzimno, gdy¿ pozwolili naszym rego dostawa³o siê te¿ lokoch³opcom przez ca³e œwiêta motywê wojskow¹, któraby spokojnie odpoczywaæ. nas i nasze skarby zaci¹g³a Nazajutrz, po otrzymaniu od do Borysowa. Nie chcia³am dowództwa dywizji, mieszjednak w ten œwiêty wieczór cz¹cego siê w Smalewiczach, Odznaka Polskiego Bia³ego Krzy¿a. wigilijny nikogo nagabywaæ listy rozmieszczonych odi gotowa³am siê do od³o¿enia dzia³ów i iloœci ¿o³nierzy, dalszej jazdy do nastêpnego rana. Szczêœli- rozpoczêliœmy rozdawanie podarków wy traf zrz¹dzi³ jednak, ¿e jeden z podofi- w sam dzieñ Bo¿ego Narodzenia. Oddziacerów 13-ej kompanji wojsk kolejowych, ³om najbli¿szym wydawa³o siê dary któremu tak¿e przysz³o spêdziæ wiljê wprost z wagonów, zaœ rozmieszczonym na dworcu, z dala od swoich, ucieszy³ siê na dalszych odcinkach dowoziliœmy koñniezmiernie kiedy nas zobaczy³, zaraz bo- mi tak, ¿e z bardzo nielicznymi wyj¹tkami wiem wykombinowa³, ¿e przez nas i on do- ka¿dy ¿o³nierzyk otrzyma³ z r¹k naszych stanie siê do swojej kompanji. Porozumia³ swoj¹ paczkê. Naturalnie, ³atwo sobie wysiê natychmiast telefonicznie z dowódz- obraziæ, co to by³a za radoœæ... twem i w przeci¹gu pó³torej godziny nie Przy tej okazji mia³am najlepsz¹ okazjê tylko parowóz, ale nawet dowódca owej zapoznania siê z ¿yciem i zapatrywaniami

FOT. ARCHIWUM SWAP Legitymacja PBK Agnieszki Wis³y nr 1538.

FOT. ARCHIWUM SWAP

Polski Bia³y Krzy¿, zorganizowany przez pani¹ Helenê Paderewsk¹ a zasilany datkami Polonji* amerykañskiej, pragn¹c ul¿yæ doli polskiego ¿o³nierza – wysy³a³ podarki gwiazdkowe wszystkim najbli¿ej frontu stoj¹cym oddzia³om. Mnie powierzono przewiezienie tych podarków dla drugiej dywizji, która pod dowództwem genera³a Minkiewicza trzyma³a front litewsko-bia³oruski nad Berezyn¹ w pobli¿u miejsca pamiêtnej bitwy armji Napoleona w zimie 1812 r. – wspomina Agnieszka Wis³a.

Autorka wspomnieñ, Agnieszka Wis³a, 1921 r. „Zrozpaczona nieczynnoœci¹, kiedy ca³y œwiat walczy³ o wolnoœæ, wst¹pi³am do specjalnego Oddzia³u Kobiet, jaki zorganizowa³a p. Helena Paderewska, i po krótkim przeszkoleniu zosta³am wys³ana do Francji jako Polish White Cross, a po przybyciu do Francji przydzielona do Francuskiego Czerwonego Krzy¿a, do zajêcia siê polskimi ¿o³nierzami walcz¹cymi obok aliantów, ochotnikami z Ameryki”.

naszego ¿o³nierza i mogê z przyjemnoœci¹ i dum¹ stwierdziæ, ¿e mimo tak nieznoœnych dla istoty ludzkiej warunków, w jakich siê on wówczas znajdowa³ – spotyka³am siê z tak¹ wyrozumia³oœci¹, z takim poœwiêcenia pe³nym zapa³em dla tej przez wszystkich ukochanej Ojczyzny Polski, ¿e jestem pewna, i¿ ¿aden na œwiecie naród nie móg³by siê poszczyciæ takim ¿o³nierzem. By³a to dla mnie olbrzymia przyjemnoœæ – mimo wielkich niewygód, przykroœci i niebezpieczeñstw – ¿e mog³am takim zuchom choæ odrobinê w tym ich nadludzkim wysi³ku dopomódz, nios¹c im nie tylko papierosy, ale i dobre ciep³e s³owo kobiety polskiej, które tak bardzo sobie cenili. Trzeba, by tutejsze spo³eczeñstwo polskie przy nadchodz¹cym Nowym Roku zrobi³o rachunek sumienia, a potem dobre postanowienie, ¿e siê zajmie tymi nieszczêœliwymi, którzy w tak nieznoœnych znajduj¹c siê warunkach, os³aniaj¹c nas piersi¹ swoj¹ przed bolszewizmem i barbarzyñstwem, sterali swoje zdrowie i dziœ

znaleŸli siê w ró¿nych przytuliskach. Przecie¿ nadzwyczajnych rzeczy siê od nas nie spodziewaj¹, ale oczekuj¹ odrobiny ciep³ego serca, które mo¿emy im okazaæ odwiedzaj¹c ich od czasu do czasu i dostarczaj¹c im polskie ksi¹¿ki, pisma, ciep³¹ bielizn¹ i inne najpotrzebniejsze w codziennem ¿yciu przedmioty. Najlepiej mo¿na im okazaæ tê pomoc przez wstêpowanie do Korpusów Pomocniczych przy Stowarzyszeniu Weteranów Armii Polskiej i popieranie ich dzia³alnoœci, a Korpusy te, maj¹c za sob¹ poparcie spo³eczeñstwa, bêd¹ mog³y otoczyæ tych naszych bohaterów nale¿yt¹ opiek¹. * zachowano pisowniê oryginaln¹ ** mundurach letnich

Agnieszka E. Wis³a, prezeska Korpusu Pomocniczego przy Okrêgu I S. W. A. P. „Weteran”, grudzieñ, 1927 r.


FOT. MUZEUM NARODOWE W WARSZAWIE Pierwszy projekt i wersja or³a Polskiego Bia³ego Krzy¿a, wykonany w firmie Allavoine w Pary¿u, autor nieznany. Ze zbiorów prywatnych Wojciecha Budzyñskiego.

Polski Bia³y Krzy¿

Odezwa Heleny Paderewskiej, w której nawo³uje o wsparcie osobowe oraz materialne dla polskich ¿o³nierzy walcz¹cych w czasie I wojny œwiatowej.

FOT. HISTORIAPOSZUKAJ. PL

Organizacja Polskiego Bia³ego Krzy¿a powsta³a dziêki staraniom Heleny Paderewskiej 2 lutego 1918 roku w Stanach Zjednoczonych. Jej celem by³o niesienie pomocy ofiarom wojny poprzez zbieranie funduszy i darów od Polonii amerykañskiej na rzecz polskich ¿o³nierzy walcz¹cych na frontach I wojny œwiatowej oraz stworzenie oddzia³ów sanitariuszek. Koniecznoœæ stworzenia Polskiego Bia³ego Krzy¿a wynika³a z faktu, ¿e nie maj¹ca pañstwowoœci Polska nie mog³a mieæ swej reprezentacji w miêdzynarodowych strukturach Czerwonego Krzy¿a. Helena Paderewska w 1917 roku w Stanach Zjednoczonych stara³a siê o przekszta³cenie i uznanie za³o¿onej i prowadzonej przez ni¹ w Stanach Zjednoczonych organizacji pn. Komitet Opieki nad Polskimi ¯o³nierzami w polskie stowarzyszenie krajowe Czerwonego Krzy¿a. Polski Czerwony Krzy¿ nie móg³ jednak powstaæ na ziemi amerykañskiej, poza granicami Polski, gdy¿ jednym z warunków powstania krajowego stowarzyszenia Czerwonego Krzy¿a, jakie stawia³ Miêdzynarodowy Komitet Czerwonego Krzy¿a w Genewie, by³o podpisanie

Portret zbiorowy sanitariuszek Polskiego Bia³ego Krzy¿a z przewodnicz¹c¹ Helen¹ Paderewsk¹, 1918 r., Nowy Jork.

FOT. MUZEUM EMIGRACJI W GDYNI

W stuletniej historii niepodleg³ej Polski pomoc rannym ¿o³nierzom na ró¿nych frontach wojennych nios³y 3 organizacje humanitarne: Polski Czerwony Krzy¿, Polski Bia³y Krzy¿ i Polski Zielony Krzy¿. Polski Bia³y oraz Zielony Krzy¿ powsta³y w oparciu o za³o¿enia ruchu czerwonokrzyskiego z potrzeby niesienia pomocy poszkodowanym w czasie dzia³añ wojennych ¿o³nierzom i ludnoœci cywilnej. Sposób ich zorganizowania i funkcjonowania wzorowany by³ na Polskim Czerwonym Krzy¿u.

Helena Paderewska wraz z kolekcj¹ lalek ratuj¹cych ¿ycie, 1918, Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Archiwum I. Paderewskiego. Ma³o znanym epizodem z ¿ycia Heleny Paderewskiej by³a akcja pozyskiwania funduszy dla PBK, podczas kwest czy koncertów charytatywnych organizowanych w Ameryce Pó³nocnej, na których gra³ Ignacy Jan Paderewski, poprzez sprzeda¿ lalek, które sprowadza³a z Pary¿a od Stefanii £azarskiej. By³y to lalki-szmacianki ubrane w stroje z ró¿nych regionów Polski. Najwiêksz¹ popularnoœci¹ cieszy³ siê Jaœ ogrodnik i jego przyjació³ka Halka. Czêœæ lalek mia³a stroje sanitariuszek. Sprzedawano je podczas kwest i koncertów Paderewskiego w cenie od trzech do dwustu dolarów, co na tamte czasy by³o sum¹ wrêcz zawrotn¹.

FOT. DESA.ART.PL

Konwencji Genewskich przez rz¹d pañstwa niepodleg³ego, samodzielnego, dzia³aj¹cego na w³asnym terytorium. W roku 1917 r. Polska nie istnia³a na mapie œwiata, nie mog³a byæ wiêc sygnatariuszem miêdzyna- walcz¹cych w kraju oraz ochotników arrodowych umów. mii tworzonej we Francji bieliznê, sweWobec odmowy Miêdzynarodo- try, materia³y opatrunkowe, skarpety, wego Komitetu Czerwonego Krzy- myd³o, tytoñ. Do akcji w³¹czy³y siê te¿ ¿a utworzenia polskiej filii tej orga- polskie parafie. Szczególn¹ opiek¹ Bia³y nizacji w Stanach Zjednoczonych, Krzy¿ otacza³ rodziny ochotników, Helena Paderewska zorganizowa³a i finansowa³a nabór ochotniczek do s³u¿by pielêgniarskiej, by wysy³aæ je w miejsca, gdzie podczas pierwszej wojny œwiatowej walczyli Polacy wcieleni do trzech armii – rosyjskiej, niemieckiej i austriackiej. Organizacja dzia³a³a na pocz¹tku w Stanach Zjednoczonych, gdzie licznie Poster Wspierajcie „Polski Bia³y Krzy¿”, Wojciech Kos- zgromadzone cz³onkinie sak, 1919 r. Z portalu artmaniak.pro. gromadzi³y dla ¿o³nierzy Legitymacja cz³onkowska Polskiego Bia³ego Krzy¿a.

zw³aszcza w sytuacji œmierci lub kalectwa ojca rodziny. Równoleg³ym zadaniem stowarzyszenia, z którego Bia³y Krzy¿ sta³ siê szczególnie znany, by³o szerzenie kultury i oœwiaty, rozbudzanie postaw patriotycznych oraz œwiadomoœci narodowej i obywatelskiej wœród ¿o³nierzy polskich s³u¿¹cych w armiach zaborczych, a po zakoñczeniu I wojny œwiatowej wœród ¿o³nierzy s³u¿by zasadniczej Wojska Polskiego. m

Adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2, 17 Irving Place, New York, NY 10003 e-mail: pava-swap@kurierplus.com, tel. (212) 358-0306, www.pava-swap.org Redakcja: Jolanta Szczepkowska


10

KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

www.kurierplus.com

Szlakiem piramid do Guadalupe

1 grudnia 2019 roku cz³onkowie Nowojorskiego Klubu Podró¿nika wyruszyli na odpust do najwiêkszego na œwiecie Sanktuarium Maryjnego w Guadalupe w Meksyku. W 2019 roku odwiedzi³o to miejsce dwadzieœcia jeden milionów pielgrzymów i turystów. Nasza grupa przemierzy³a prawie ca³y Meksyk od wschodu na zachód. Rozpoczêliœmy od Jukatanu, gdzie Majowie stworzyli jedn¹ z najbardziej rozwiniêtych cywilizacji Mezoameryki z g³ównym oœrodkiem w Chichen Itza. Szlak cywilizacji indiañskiej zakoñczyliœmy w azteckim Teotihuacan, mieœcie, które od I do VII wieku po Chrystusie by³o najwa¿niejsz¹ potêg¹ polityczn¹ i religijn¹ Ameryki Œrodkowej. W XV wieku, po upadku Tolteków i Tepaneków najpotê¿niejszym ludem Mezoameryki sta³o siê wojownicze plemiê Azteków, zwanych tak¿e ludem Mexica, które zaw³adnê³o tym miastem. Po drodze kontemplowaliœmy cudown¹ przyrodê, wspania³e zabytki cywilizacji prekolumbijskiej i kolonialnej oraz fascynuj¹c¹ kulturow¹ ró¿norodnoœæ tego niezwyk³ego kraju. Zobaczyliœmy prawie wszystkie niezwyk³e piramidy i inne zabytki cywilizacji prekolumbijskiej, które prawie zawsze mia³y charakter religijny. Poznawaliœmy przy tym wierzenia Indian. Wiara w bóstwa by³a bardzo wa¿na i to jej Indianie podporz¹dkowywali ca³e swoje ¿ycie. Urzeczeni piêknem wszechœwiata

i swojej ziemi, stworzeniom oddawali czêœæ bosk¹. S³oñce, ksiê¿yc, gwiazdy stawa³y siê dla nich bogami. Nie znaj¹c pe³nego objawienia, zawartego w Biblii, byli przekonani, ¿e bogowie oczekuj¹ od nich nawet krwawych ofiar z ludzi. Poœród wielu bóstw oddawali tak¿e czêœæ Quetzalcoatlowi, Pierzastemu Wê¿owi, który nie ¿¹da³ krwawych ofiar. Potêpia³ wojny i g³osi³ mi³oœæ. Wypêdzony przez mrocznego boga, mia³ powróciæ. Czekano na niego z utêsknieniem, szczególnie pod koniec ka¿dego 52-letniego cyklu czasowego. W pewnym sensie te oczekiwania zaczê³y siê spe³niaæ wraz z objawieniami Matki Bo¿ej w Guadalupe, które wydatnie przyczyni³y siê do przyjêcia przez Indian wiary w Chrystusa. Owoce g³oszenia Ewangelii wœród Azteków i innych plemion Mezoameryki na pocz¹tku by³y marne. Piêkna nauka nowej wiary o mi³oœci niejednokrotnie by³a szerzona by³a przez chciwych konkwistadorów ogniem i mieczem. Cortes budowa³ na pogañskich miejscach kultu nowe œwi¹tynie katolickie, ale by³y one jakby martwymi znakami wiary, w których brakowa³o ludzkich serc, têtni¹cych mi³oœci¹ Boga i ludzi. RozdŸwiêk miêdzy konkwistadorami, którzy chciwie wyci¹gali rêce po azteckie bogactwa, a ludnoœci¹ tubylcz¹ pog³êbia³ siê coraz bardziej. Niektórzy z konkwistadorów na swoje usprawiedliwienie g³osili, ¿e Indianie nie maj¹ duszy, a zatem nie s¹ ludŸmi. Gorliwi misjona-

rze stawali w obronie Indian. P³acili nieraz za to najwy¿sz¹ cenê, ale ich mêczeñska œmieræ wydawa³a owoce. B³agali oni Boga o znak, który sprawi³by, ¿e na nowych ziemiach zapanuje prawo Ewangelii, jednocz¹ce wszystkich mieszkañców. Modlitwy w tej intencji zanoszono miêdzy innymi w Hiszpanii, w sanktuarium Matki Bo¿ej z Guadalupe. Modlitwa zosta³a wys³uchana. Nad piramidami Azteków, w roku 1531, pojawi³a siê niewiasta obleczona w s³oñce z ksiê¿ycem pod stopami. Maryja objawi³a siê Indianinowi Janowi Diego. Poœród wielu cudownych zdarzeñ Maryja zostawi³a na jego p³aszczu swoj¹ podobiznê, która jest czczona w tym sanktuarium. Na owoce tych objawieñ nie trzeba by³o d³ugo czekaæ. Maryja w cudownym wizerunku przemienia³a serca konkwistadorów i otwiera³a dusze Indian na Chrystusa. W œwietle Chrystusowej Ewangelii ³atwiej by³o dojrzeæ w bliŸnim brata, obojêtnie, czy by³ on Hiszpanem, czy Indianinem. W ci¹gu siedmiu lat od objawieñ Matki Bo¿ej uwierzy³o w Chrystusa osiem milionów Indian, choæ przez dziewiêæ lat poprzedzaj¹cych objawienia tylko niewielka garstka miejscowej ludnoœci przyjê³a chrzest. Jak zadziwiaj¹cy by³ nag³y upadek imperium azteckiego, tak póŸniej w zadziwiaj¹cym tempie ros³a liczba wyznawców Chrystusa. Nad ewangelizacj¹ Meksyku rozci¹gnê³a swój p³aszcz Matka Bo¿a z Guadalupe. Powtarzano opowieœæ

o niezliczonych cudach, które dokona³y siê za Jej wstawiennictwem. Jedno z podañ mówi o wskrzeszeniu m³odego Indianina, który póŸniej razem z Janem Diego opiekowa³ siê sanktuarium Matki Bo¿ej z Guadalupe. Najwa¿niejsza uroczystoœæ Matki Bo¿ej wypada 12 grudnia i jest rocznicowym wspomnieniem objawieñ Matki Bo¿ej w Guadalupe. Jest to jedyne i niepowtarzalne wydarzenie, misterium religijne. Poczynaj¹c od 1 grudnia na drogach ca³ego Meksyku prowadz¹cych do Guadalupe widzimy pe³ne kolorów pielgrzymki: piesze, rowerowe, z p³on¹cymi pochodniami, samochodowe. Piêkne udekorowane samochody ciê¿arowe staj¹ siê pielgrzymkowymi domami na kó³kach. 12 grudnia o godzinie 12:00 ma miejsce najwa¿niejsza Msza œwiêta, na której rozdawane s¹ ró¿e przypominaj¹ce pierwszy cud zwi¹zany z objawieniem cudownego Obrazu. Niezapominania liturgia, niezapomniane prze¿ycie religijne. Aby tego doœwiadczyæ trzeba tam po prostu byæ. Na placu przed bazylik¹ nieprzebrane t³umy ludzkie. Buduj¹ tymczasowe obozowiska, gdzie œpi¹, modl¹ siê, œwiêtuj¹. Niezwyk³e wra¿eni robi¹ wystêpy ró¿nych zespo³ów indiañskich. Mo¿na dostaæ oczopl¹su, obserwuj¹c to kolorowe widowisko. W swoich regionalnych strojach, tañcach, œpiewach Indianie kultywuj¹ stare tradycje, które zawierzaj¹ Matce Bo¿ej z Guadalupe. Ks. Ryszard Koper


KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

www.kurierplus.com

El¿bieta Baumgartner radzi

Czy szczêœcie mo¿na kupiæ? Wniosek: Skoro wiemy, ¿e zdrowie, rodzina i przyjaciele s¹ niezbêdni nam do szczêœcia, wydawajmy nasze pieni¹dze tak, by pielêgnowaæ zdrowie, mieæ wolny czas i spêdzaæ go z najbli¿szymi.

Korzystaj¹c z nadejœcia nowego roku, zastanówmy siê: czy mo¿emy kupiæ szczêœcie? Porzekad³o mówi, ¿e pieni¹dze szczêœcia nie daj¹. Od wieków debatowali nad tym filozofowie, a od drugiej po³owy XX wieku za temat wziêli siê socjologowie i ekonomiœci. Relacja miêdzy szczêœciem a bogactwem nie jest prosta. Kto mo¿e kupiæ szczêœcie? Dane Gallupa z badañ dla 124 krajów potwierdzaj¹, ¿e pieni¹dze daj¹ szczêœcie, ale tylko ubogim, bo pozwalaj¹ im zaspokoiæ podstawowe potrzeby ¿yciowe. Po ich zaspokojeniu dalszy wzrost zamo¿noœci nie wp³ywa ju¿ liniowo na dobrostan psychiczny. Uwa¿a siê, ¿e w Stanach Zjednoczonych wzrost dochodów rodziny ponad 75,000 dol. rocznie nie zwiêksza ju¿ poczucia szczêœcia. Paradoks ten i jego liczne wyj¹tki opisane zosta³y przez profesora Janusza Czapiñskiego z Uniwersytetu w Warszawie w jego opracowaniu pt. „Ekonomia szczêœcia i psychologia bogactwa” (www.pan.poznan.pl/nauki/N_112_05_Czapinski. pdf). Czy to znaczy, ¿e biedny ma szansê kupiæ szczêœcie, a osoba zamo¿na ju¿ nie, niezale¿nie od gruboœci portfela? Niekoniecznie. Maj¹c pieni¹dze, mo¿emy stworzyæ okolicznoœci, w których ¿yæ siê nam bêdzie wygodniej, bezpieczniej, robi¹c to, co daje nam pradziw¹ satysfakcjê. Zdrowie, rodzina, przyjaciele Ró¿ne czynniki maj¹ korelacjê z poczuciem ¿yciowej satysfakcji. ¯adne pieni¹dze nie zapewni¹ ci szczêœcia, je¿eli bêdziesz chory i samotny. Badania wielu ekonomistów wykaza³y, ¿e do dobrostanu psychicznego przyczyniaj¹ siê inne czynniki, takie jak udane ma³¿eñstwo, przyjaciele, dobre wykszta³cenie i praktyki religijne. Negatywnie natomiast wp³ywa nadu¿ywanie alkoholu, bezrobocie, wiek i palenie papierosów. Profesor Czapiñski podaje, ¿e w Polsce nie status spo³eczno-ekonomiczny decyduje najbardziej o poczuciu zadowolenia z ¿ycia, lecz relacje spo³eczne (przyjaciele, ma³¿eñstwo, dzieci). Ludzie s¹ dla nas wa¿niejsi od pieniêdzy.

Statysfakcja z pracy, nie tylko kasa Neuropsychologiczne badania Kenta Berridge’a dowodz¹, ¿e pieni¹dze mog¹ sprzyjaæ szczêœciu tylko wtedy, je¿eli s¹ wynikiem starañ, a nie wtedy, gdy s¹ starañ celem. Zastanówmy siê nad tym. Gdy lubimy pracê i odnosimy w niej sukcesy, miesiêczny czek daje nam du¿¹ statysfakcjê. Ale je¿eli pracy nie znosimy, wtedy wynik starañ nas nie uszczêœliwia, mimo ¿e daje godziwe utrzymanie. Wniosek: Je¿eli jesteœ ju¿ zabezpieczony finansowo, to nie pozostawaj w nielubianej pracy. Staæ ciê na zmianê posady, nawet na mniej pop³atn¹, albo na wczeœniejsze przejœcie na emeryturê. Kupuj bezpieczeñstwo Moc pieniêdzy polega na tym, ¿e daj¹ poczucie wolnoœci, bezpieczeñstwa i stabilnoœci tobie i twojej rodzinie. Ale gdy materialna konsumpcja przekracza przychody (wysoka po¿yczka hipoteczna, wygórowane koszty utrzymania), to nawet zamo¿na osoba czuje siê zagro¿ona. Wniosek: Niezale¿nie od twojej finansowej sytuacji, ¿yj „poni¿ej stanu”, miej finansow¹ poduszkê i stosowne polisy ubezpieczeniowe. Kupuj doznania, nie rzeczy Materiale przedmioty dadz¹ radoœæ na krótko (albo wcale). Badania wyraŸnie pokaza³y wy¿szoœæ doœwiadczanych prze¿yæ nad rzeczami. Bezcenne s¹ dla nas chwile z bliskimi, realizowanie pasji, rozszerzanie wiedzy i zainteresowañ. Niektóre z tych celów nie wymagaj¹ nawet pieniêdzy. Wniosek: Je¿eli kupimy now¹ kamerê czy komplet do golfa, to nie same materialne gad¿ety dadz¹ nam trwa³¹ radoœæ, lecz fakt, ¿e umo¿liwiaj¹ realizacjê naszych pasji. Kupuj czas Czas, to pieni¹dz, mówi przys³owie. Wynika z tego, ¿e pieni¹dz to czas. Stracone pieni¹dze mo¿na nadrobiæ, ale nie odzyskamy zmarnowanych dni. Wydawaj wiêc pieni¹dze na to, co pozwala ci zyskaæ czas. Warto skróciæ dojazdy, zredukowaæ czas pracy, unikaæ stania w kolejkach. Nie gotuj obiadów z trzech dañ, uproœæ porann¹ toaletê, nie b¹dŸ pedantk¹. Zyskasz czas dla bliskich, dla dzieci i dla siebie – na swoje zainteresowania, sport, hobby. Poczujesz siê szczêœliwa. Wydawaj pieni¹dze na innych Naukowcy z University of British Columbia ustalili, ¿e wydawanie pieniêdzy

11

Emilia’s Agency 576 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-609-1675, 718-609-0222, Fax: 718-609-0555

3 ROZLICZENIA PODATKOWE 3 NUMER PODATNIKA - ITIN - z potwierdzeniem autentycznoœci kopii paszportu 3 PE£NOMOCNICTWA - APOSTILLE

3 T£UMACZENIA DOKUMENTÓW 3 ZASI£KI DLA BEZROBOTNYCH 3 WYSY£KA PIENIÊDZY I PACZEK

3 SPONSOROWANIE RODZINNE

3 EMERYTURY AMERYKAÑSKIE 3 MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY

3 OBYWATELSTWO i inne formy

3 NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji)

Agencja otwarta od poniedzia³ku do soboty.

nas uszczêœliwia, gdy wydajemy je nie na siebie, lecz na innych. Wyniki badañ potwierdzi³y, ¿e najszczêœliwsze by³y te osoby, które kupowa³y prezenty innym i anga¿owa³y siê w dzia³alnoœæ charytatywn¹. Przyk³ad: Wrzuæ kilka monet do pude³ka Armii Zbawienia, a poczujesz siê znakomicie. Kup kwiatek ¿onie, weŸ j¹ na wycieczkê za miasto. Czy szczêœcie daje pieni¹dze? Coraz liczniejsze badania sugeruj¹, ¿e w istocie szczêœliwi ludzie czêsto ciesz¹ siê lepsz¹ sytuacja materialn¹ ni¿ nieszczêœliwi. Profesor Ed Diener z Uniwersytetu Illinois wykaza³ tê prawid³owoœæ na przestrzeni 20 lat. Udokumentowa³, ¿e studenci, którzy charakteryzowali siê pogod¹ ducha w pierwszym roku studiów, po 19 latach osi¹gali wy¿sze dochody ni¿ ich mniej pogodni koledzy. Równie¿ badania profesora Czapiñskiego wskazuj¹, ¿e to w³aœnie pieni¹dze bardziej zale¿¹ od dobrostanu psychicznego ni¿ dobrostan psychiczny od pieniêdzy. Dzieje siê tak, bo osoby szczêœliwe, panuj¹ce nad swoim losem, odnosz¹ wiêcej sukcesów finansowych od osób niezadowolonych, nie maj¹cych poczucia kontroli nad swoim ¿yciem.

Wniosek Jeœli chcemy sobie „kupiæ” szczêœcie, nie kupujmy samych materialnych rzeczy, lecz inwestujmy w to, co nas i rodzinê wzbogaca. ¯eby tak siê sta³o, pieni¹dze przeznaczamy na cel, który zaspokaja jedn¹ z trzech najwa¿niejszych potrzeb cz³owieka: zachowanie wiêzi miêdzyludzkich, poczucie autonomii (poczucie kontrolowania w³asnego ¿ycia) oraz samodoskonalenie (wiedza i umiejêtnoœci). A bêd¹c zadowoleni i pewni siebie, œmielej stawiamy czo³a przeciwnoœciom i ³atwiej odnosimy ¿yciowe i finansowe sukcesy. m El¿bieta Baumgartner nie jest prawnikiem, a artyku³ ten nie powinien byæ uwa¿any za poradê prawn¹. Jest autork¹ wielu ksi¹¿ek-poradników, m.in. “Jak u³atwiæ dzieciom ¿yciowy start”, “¯ycie od nowa”, oraz “Ubezpieczenie spo³eczne Social Security” i wiele innych. S¹ one dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492, www.PoradnikSukces.com

Nie ubiegaj siê o emeryturê zanim nie poznasz przepisów i pu³apek

Labirynt podwójnych emerytur wyjaœniaj¹ unikalne ksi¹¿ki El¿biety Baumgartner „Emerytura polska i amerykañska” – ich ³¹czenie i skutki Umowy o zabezpieczeniu spo³ecznym. $35 + $5 „WEP: Jak walczyæ z redukcj¹ Social Security dla Polaków”. Unikalne informacje. Cena $30 + $5. „Ubezpieczenie spo³eczne Social Security”. Dowiedz siê, jak maksymalizowaæ œwiadczenia swoje i rodziny. $35 +$5. Równie¿: „Powrót do Polski” ($30), „Emerytura reemigranta w Polsce” ($35), „Obywatelstwo z przeszkodami” ($35)+po $5. Ksi¹¿ki s¹ uaktualnione na rok 2019 i dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy: Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492, www.PoradnikSukces.com, poczta@poradniksukces.com


KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

12

www.kurierplus.com

I po œwiêtach Jan Latus Po raz pierwszy w ¿yciu spêdzi³em œwiêta Bo¿ego Narodzenia oraz Sylwestra na zupe³nym luzie. Trzeba by³o jednak w tym celu wyjechaæ na kraj œwiata. Po raz pierwszy nie wykona³em 412 obowi¹zkowych czynnoœci, rytua³ów, zakupów i zaklêæ. Œwiêta spêdzane w Polsce, gdy jeszcze ¿yli moi rodzice, pamiêtam jako d³ug¹ sekwencjê zadañ, celów, czynnoœci, z których ka¿da by³a œciœle skodyfikowana, mia³a swoje okreœlone miejsce, czas i formê. S¹dzê, ¿e w przypadku mojego domu – domu jakich wiele, katolickiego, niechêtnego komunie, zarazem jednak drobnomieszczañskiego w nawykach – zakres przygotowañ by³ tak ogromny, ¿e czasem umyka³o prawdziwe znaczenie œwi¹t. Przede wszystkim przed Bo¿ym Narodzeniem – i przed Wielkanoc¹ – przeprowadza³o siê gruntowne porz¹dki. Te cotygodniowe polega³y na przejechaniu pokoi odkurzaczem i œcierk¹ od kurzu i na przetarciu ³azienki i kuchni. Przed œwiêtami czyœci³o siê za to wszystko: ¿yrandole i wnêtrze apteczki, my³o okna, pra³o firanki, zas³ony i poœciel, a i my sami pucowaliœmy siê, szliœmy do fryzjera, zak³adaliœmy najlepsze ubrania. To czyszczenie mia³o podobno jak¹œ wartoœæ symboliczn¹, przynosi³o oczyszczenie wewnêtrzne i dawa³o wra-

¿enie, ¿e ¿ycie zaczyna siê na nowo. Lepsze, œwiêtsze, czyœciejsze ¿ycie. By³y te¿ niezliczone rytua³y choinkowo-gastronomiczne: drzewko kupowa³o siê du¿o wczeœniej, ale dekorowa³o 23 grudnia. Wieczerza wigilijna zaczyna³a siê wczesnym wieczorem, pasterka o pó³nocy. Potraw mia³o byæ dwanaœcie i to takich dok³adnie, jakie jada³o siê w danej rodzinie. By³ okreœlony repertuar kolêd, potem oczekiwane menu w czasie Bo¿ego Narodzenia. Podanie jedenastu b¹dŸ trzynastu potraw wigilijnych traktowane by³o niemal na równi ze z³amaniem boskich przykazañ. Zaserwowanie miêsa b¹dŸ alkoholu tak¿e niweczy³o œwiêtoœæ chwili. Gospodynie nie tylko zasklepia³y siê na daniach znanych z ich dzieciñstwa (wiele by³o ma³¿eñskich sporów o odpowiednie dania na wigiliê). Dyskutowa³y tak¿e o szczegó³ach przyrz¹dzenia. W galarecie czy faszerowana? Dodaæ rodzynek do kapusty czy nie? Karp z chlebem czy ziemniakami? Jeszcze bardziej szczegó³owy harmonogram – i bardziej powi¹zany z rytua³ami koœcielnymi – obowi¹zywa³ przed Wielk¹ Noc¹. Ciekawe, ¿e Polacy na emigracji straszn¹ wagê przyk³adali zawsze do tych, w sumie ma³o wa¿nych, obyczajów i nawyków. Wk³adali nieproporcjonalnie du¿o wysi³ku, ¿eby pod palmami Hawajów czy w gastronomicznej pustyni Ohio odtworzyæ dwanaœcie wigilijnych potraw, zdobyæ op³atek i sianko pod obrus, przegraæ polskie kolêdy. Potem ponarzekaæ, ¿e z amerykañskiej m¹ki jednak nie bêdzie dobrego makowca – i pop³akaæ siê rzewnymi ³zami nad losem rodziny oraz zniewolonej Ojczyzny.

Nawet Sylwester nosi³ w Polsce sztywny gorset oczekiwanych atrakcji. Obowi¹zkowy by³ szampan, wyjœcie gdzieœ do ludzi lub zaproszenie goœci i akurat o pó³nocy wyg³oszenie banalnych formu³ek ¿yczeñ. Tak siê wszyscy zawsze spinali przed œwiêtami, ¿e osoby samotne prze¿ywa³y to w dwójnasób. Pozbawione zajêcia, nie musz¹c lepiæ dla rodziny pierogów, pozostawa³y w domu, pop³akuj¹c nad swoim smutnym losem. I niestety zaniedbuj¹c czyszczenie apteczki oraz reszty domu. Na szczêœcie rodzina i przyjaciele za wszelk¹ cenê ratowali samotnika przed smutnym wieczorem i na wyprzódki zapraszali go na œwiêta – i na gotowe, skoro wszystko by³o ju¿ wyprane, wymyte, upieczone i pokrojone. A na Filipinach na œwiêta ludzie jedz¹ chipsy i pij¹ colê. Do tego, w najwiêkszym skrócie, sprowadza siê scenariusz obchodów najœwiêtszego dnia w roku. Mo¿na narzekaæ na filipiñski brak wyrafinowania i wiêkszych potrzeb – szykujê siê o tym napisaæ – ale dziêki temu tumiwisizmowi œwiêta nie maj¹ polskiej dramatycznoœci, napiêcia oraz podskórnego – nieuzasadnionego okazj¹ – smutku. Filipiñczycy ostatnie tygodnie przed œwiêtami spêdzali w galeriach handlowych, w których restauracji jest niemal tyle, co sklepów. Tyle¿ wiêc kupowali podarki co – ca³ymi rodzinami – zasiadywali przy sto³ach wcinaj¹c takie same, jak przez resztê roku, ¿arcie: ry¿, sma¿one miêso, s³odkie napoje i desery. Gdy Polacy zamartwiali siê, ¿e nie zd¹¿¹ dokupiæ sa³atki œledziowej wiêc wigilia bêdzie niewa¿na, Filipiñczycy z ferworem ³adowali do wózków w supermarkecie ha³dy chipsów ziemniaczanych, kruchych ciastek oraz napojów

GRUBE RYBY I PLOTKI Œwiêta to czas, kiedy z luboœci¹ oddajemy siê rytua³owi. Pielêgnujemy tradycjê. A przedmioty, których czêsto u¿ywamy tylko podczas Bo¿ego Narodzenia, przenosz¹ nas, niczym magdalenka Prousta, do przesz³oœci. O takim wyj¹tkowym artefakcie opowiada Mariusz Szczygie³. „To kufel, w którym tata pi³ piwo w jakiejœ budce piwnej w Jeleniej Górze. Chyba zabra³ go z rozmys³em, czyli ukrad³. Pozna³ moj¹ mamê 19 marca 1955 roku w Józefa, a w paŸdzierniku wniós³ go jako jedyn¹ w³asn¹ rzecz do ma³¿eñstwa. Nie mia³ nic wiêcej poza ubraniem”- wspomina pisarz. „Kufel sta³ w naszym mieszkaniu w Z³otoryi przez ca³e lata. Jak wyprowadza³em siê na studia do Warszawy, zabra³em go ze sob¹. I zacz¹³em u¿ywaæ nie do picia piwa, bo nie lubiê, tylko do parzenia kawy. Od matury pi³em tylko kawê z ekspresu, a tu nagle, zupe³nie odruchowo siêgam po kufel, wsypujê kawê, zalewam j¹ gor¹cym mlekiem, przykrywam talerzykiem na dziesiêæ minut i pijê ca³e pó³ litra. Z³apa³em siê na tym, ¿e kawa w tym kuflu jest mi niezbêdna w okreœlone dni i w okreœlonym stanie ducha. To znaczy – gdy orientowa³em siê, ¿e mam w rêku kufel z kaw¹, dociera³o do mnie, ¿e coœ jest ze mn¹ nie tak. Albo zaczyna siê przeziêbienie, albo czujê jakieœ wewnêtrzne, psychiczne zimno, poczucie niepewnoœci. A kufel jest takim lekarstwem na ca³e z³o. Daje poczucie bezpie-

Weronika Kwiatkowska

Mariusz Szczygie³.

czeñstwa, ukojenie, si³ê”- t³umaczy reporter. „Kojarzy mi siê z czymœ dobrym. Jest symbolem domu rodzinnego, czegoœ piêknego. Ma te¿ zwi¹zek z moim ojcem. Piszê o naszej relacji w ksi¹¿ce „Nie ma”. Mój tata ka¿dego dnia dzwoni do mnie, „bo chcia³em us³yszeæ twój g³osik, syneczku”. Mimo ¿e mieszkaj¹ teraz z mam¹ w Warszawie, 500 metrów ode mnie. Ale nie zawsze tak by³o. Jako nastolatek nie przepada³em za nim, nie ceni³em go. Myœla³em: „Po co mi tata, przecie¿ wystarczy³aby mi mama”. No, ale przyszed³

gazowanych. Im bardziej kolorowe opakowanie oraz niezdrowa i sztuczna zawartoœæ, tym bardziej radowa³o ich to w dniu narodzenia Pana. A na œwiêta po prostu jechali do rodziny albo przyjmowali j¹ w domu. A tam: ry¿, sma¿one miêcho, spaghetti, cola, piwo. Symboliczne prezenty, ale bez przesady. Nikt tu nie czeka³ na pierwsz¹ gwiazdkê z nieba, nie zarywa³ nocy, aby do koœcio³a pójœæ o pó³nocy, nikt nie ch³odzi³ radzieckiego szampana. Lokalny rum te¿ siê nada³. I gdy w Polsce galerie handlowe, ciemne, zamkniête na cztery spusty, przypomina³y wszystkim, ¿e jest czas pracy i zabawy, ale i czas obowi¹zkowej modlitwy oraz religijno-patriotycznej refleksji, na Filipinach ludzie dziwili siê moim pytaniom, czy na œwiêta centra handlowe bêd¹ otwarte. – Pewnie ¿e bêd¹, przecie¿ to jest Christmas! Jak inaczej, jak przyjemniej mo¿na spêdziæ z rodzin¹ œwi¹teczny czas? Tak¿e w koœcio³ach by³o weselej. Gdy Polacy wpadali œpiewaj¹c kolêdy w elegijny nastrój i generalnie rozczulali siê nad smutnym losem marzn¹cego w ¿³óbku w Palestynie Dziêci¹tka, Filipiñczycy szli do koœcio³ów – jeœli w ogole szli – aby tam sobie weso³o poœpiewaæ, wys³uchaæ p³omiennej oracji ksiêdza, a potem wróciæ do swojego b³ogostanu sma¿onej wieprzowiny z ry¿em. I chipsów. Osoby, które mieszkaj¹ tu d³ugo, przestrzegaj¹ przed gro¿¹cym mi stêpieniem zmys³ów, atrofi¹ zainteresowañ i potrzeb. Faktycznie brzmi to groŸnie. W te œwiêta jednak, taki luz i beztroska by³y mi potrzebne i tak te¿ œwiêtowa³em. Mam nadziejê, ¿e nie pójdê za to do – polskiego – piek³a. m

taki moment, ¿e siê w tacie zakocha³em. Kufel go uosabia. Gdybym mia³ ratowaæ coœ z mieszkania, to w pierwszej kolejnoœci by³by ten kufel”. * O trudnej sztuce kupowania prezentów opowiada Justyna Sobolewska, dziennikarka i krytyczka literacka: „Najbli¿szym kupujê zazwyczaj zapachy, ³adne ubrania. Ale dalsza rodzina i przyjaciele rzeczywiœcie dostaj¹ ode mnie ksi¹¿ki. Na jesieni, kiedy wychodzi coœ fajnego – nie tylko

dobrego literacko, ale i piêknego – od razu zapala mi siê lampka: prezent. I notujê w pamiêci co dla kogo. Osobny rozdzia³ to prezenty dla dzieci. Starszy syn sk³ada zamówienia, realizujemy je. Ksi¹¿ki, oczywiœcie, te¿ pod choink¹ s¹. I zdarzaj¹ siê takie, które z punktu wci¹gaj¹. Na przyk³ad „Niæ Ariadny” Jana Bajtlika czy inne wydawane przez Dwie Siostry – tak spektakularne, ¿e syn od razu zaczyna czytaæ. A dziecko z ksi¹¿k¹ w œwiêta to ³adny obrazek”- przekonuje. „Nigdy nie daliœmy w prezencie konsoli, ale raz starszy syn dosta³ od nas wymarzon¹ grê fabularn¹ na komputer. Robi³am wtedy wywiad z Nathanem Hillem, autorem „Niksów”, które s¹ powieœci¹ o graczach, o ¿yciu w grze. I zapyta³am o tê konkretn¹. Pomyœla³am, ¿e poradzê siê go jako fachowca od œwiata gier. Powiedzia³, ¿e jest w porz¹dku, wiêc kupi³am z czystym sumieniem. W moim dzieciñstwie, oczywiœcie, wygl¹da³o to inaczej. Jak dosta³am maleñkie lego z Peweksu, to by³o czyste szczêœcie. Albo inny cudowny prezent: paczuszka dziesiêciu gum do ¿ucia Donald. To nieŸle pokazuje, jak zmieni³y siê czasy”- ¿artuje Sobolewska. „Królem prezentów mojego dzieciñstwa, urzeczywistnieniem marzeñ by³ du¿y szpital z klocków Lego. Wola³abym dostaæ domek, ale nie wiem, mo¿e ich wtedy nie by³o. A ja i tak by³am szczêœliwa. Mam zwyczaj, ¿e czêœæ prezentów kupujê w dniu Wigilii. Nienawidzê zakupów w t³umie, a tego


KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

www.kurierplus.com

13

Stany wewnêtrzne

Weronika Kwiatkowska

Noworoczny Przewodnik Kulturalny Nowy Rok to czas podsumowañ. Niestrudzeni krytycy uk³adaj¹ listy najlepszych ksi¹¿ek, filmów, seriali. Co wybraæ spoœród g¹szczu propozycji? Czego nie wolno przegapiæ? Oto mini-ranking zesz³orocznych oczarowañ:

1. Literatura: Aleksandra Szar³at, ¯u³awski. Szaman. Biografia s³ynnego re¿ysera i pisarza. Erudyty. Intelektualisty. Diab³a wcielonego. Cz³owieka, który zagl¹da³ pod podszewkê. Widzia³ wiêcej ni¿ inni. Demaskowa³. Szokowa³. Uwodzi³ i wykorzystywa³. To opowieœæ skrz¹ca siê od anegdot, pe³na nietuzinkowych postaci i zwrotów akcji. Zasysaj¹ca. Hipnotyzuj¹ca. Jak twarz re¿ysera „Opêtania” spogl¹daj¹cego z ok³adki. Mimo s³usznych gabarytów zabiera³am j¹ do torby i czyta³am w drodze do pracy. Dwa razy zdarzy³o mi siê przegapiæ przystanek. I niemal¿e straciæ ¿ycie przechodz¹c przez ulicê z nosem w ksi¹¿ce. Nie tylko dla mi³oœników kina. dnia t³umy znikaj¹. Idê rano do Wola Parku, snujê siê po nim prawie sama i spokojnie wybieram coœ ³adnego. Nie zdarzy³o mi siê jeszcze, ¿eby to wigilijne kupowanie nie wypali³o. W Wigiliê prezenty dostaje ca³a rodzina, a wiêc tak¿e koty. I zawsze czekamy na pó³noc z nadziej¹, ¿e tym razem coœ nam powiedz¹. Parê razy by³o blisko”- ¿artuje. * Œwiêta to czas, w którym warto pomyœleæ o tych, którzy mieli w ¿yciu mniej szczêœcia od nas. Katarzyna Dowbor zachêca, ¿eby wesprzeæ program UNICEF

Justyna Sobolewska.

Sigrid Nunez, Przyjaciel. Historia pisarki, która po samobójczej œmierci przyjaciela otrzymuje w spadku psa. I to nie byle jakiego. Dog arlekin jest ogromny. I wygl¹da na to, ¿e ma depresjê. Podobnie jak jego nowa opiekunka. Która nie radzi sobie ze strat¹. A jednak potrafi opowiadaæ o procesie ¿a³oby w fantastycznie dowcipny sposób. Przy okazji opisuj¹c nowojorski œwiatek literacki i pracê ze studentami, która jest Ÿród³em niewyczerpanej frustracji, ale te¿ kopalni¹ zabawnych historii. Jest w tej ksi¹¿ce wszystko. Inteligentny humor. Frapuj¹ca fabu³a. Refleksja. Ironia. A przede wszystkim to, o czym w mowie noblowskiej mówi³a Olga Tokarczuk: czu³oœæ.

2. Film: Jan Komasa, Bo¿e cia³o. Polski kandydat do Oscara. Film, który zdoby³ wszystkie mo¿liwe nagrody, choæ nie jest typowym wyciskaczem ³ez, ani skrojon¹ pod masowe gusta hollywoodzk¹ bajeczk¹ o dobru i z³u. Historia ch³opaka z poprawczaka, który gdzieœ na dalekiej prowincji udaje ksiêdza, jest opowieœci¹ o potrzebie duchowoœci i odbudowania wspólnoty. Kameralna, poruszaj¹ca, uniwersalna opowieœæ ze znakomit¹ rol¹ Bartosza Bieleni. Ciary. Pedro Aldomovar, Ból i blask. Autobiograficzny. Obna¿aj¹cy. Odwa¿ny. Wzruszaj¹cy. Perfekcyjnie zainscenizowany. Nasycony kolorami. Bólem. I blaskiem. Okrzykniêty najdojrzalszym i jednym z najlepszych filmów Ponadczasowi, polegaj¹cy na zapisaniu w testamencie funduszy na pomoc w dostarczaniu ¿ywnoœci terapeutycznej dla g³oduj¹cych dzieci. „Spisa³am testament, zabezpieczy³am rodzinê i zwierzêta. Dlaczego wiêc nie wesprzeæ dzieci, które ¿yj¹ w nêdzy?”- pyta dziennikarka. „Pomaganie jest dobre. Powinniœmy pomagaæ, bo Bóg ka¿e kochaæ bliŸniego, a mi³oœæ oznacza pomoc. Mo¿na te¿ mieæ œwiadomoœæ, ¿e mamy uprzywilejowane ¿ycie i ¿yjemy w bezpiecznym kraju, a zatem powinniœmy siê dzieliæ z ludŸmi, którzy ¿yj¹ w strefach wojennych, klêsk ¿ywio³owych czy w re¿imach i nie maj¹ szansy

hiszpañskiego re¿ysera. Wbijaj¹cy w fotel. Zatrzymuj¹cy na d³u¿ej. W roli g³ównej, powracaj¹cy w wielkim stylu Antonio Banderas, jakiego nie znacie. Greta Gerwig, Little Women. „Ma³e kobietki” doczeka³y siê kolejnej ekranizacji. Ostatnia z 1994 roku zosta³a okrzykniêta kultow¹, najnowsza wchodzi do kina 25 grudnia. W rolach g³ównych miêdzy innymi Emma Watson oraz genialny Timothée Chalamet, w którym zakocha³am siê po wstrz¹saj¹cym „Call Me by Your Name” Luci Guadagnino i przejmuj¹cym „Beautiful Boy” Felixa van Groeningen’a. W obu obrazach talent m³odziutkiego aktora olœniewa³. I przyæmiewa³ kreacje du¿o bardziej doœwiadczonych artystów. Zapamiêtajcie to nazwisko. A star was born.

3. Seriale: Phoebe Waller-Bridge, Fleabag. B³yskotliwy, ciêty, sarkastyczny, brytyjski humor. Fenomenalne dialogi, za którymi stoi niemo¿liwie utalentowana Phoebe Waller-Bridge. Aktorka, komiczka, scenarzystka i producentka. Obsypane nagrodami „Fleabag” to niestety tylko dwa sezony, po szeœæ krótkich odcinków w ka¿dym. Przygotujcie siê, ¿e nie odejdziecie od ekranu przez kilka godzin. Chuck Lorre, The Kominsky Method. Czy rozmowy o prostacie, kolonoskopii, tabletkach na potencjê i nietrzymaniu moczu mog¹ stanowiæ kanwê jednego z najlepszych mini-seriali ostatnich lat?

Phoebe Waller-Bridge w serialu Fleabag.

Owszem! Jeœli w rolach g³ównych wystêpuj¹ dwaj zgryŸliwi tetrycy: ci¹gle nieziemsko przystojny Michael Douglas i partneruj¹cy mu, 85-letni (!!!) Alan Arkin. Ogl¹dajcie, póki jeszcze ¿yj¹! Peter Morgan, The Crown. Trzeci sezon dowiód³, ¿e historia brytyjskiej monarchii to nadal klejnot w netflix’owej koronie. Choæ piêkn¹ Claire Foy zast¹pi³a Olivia Colman i pocz¹tkowo mog³o siê wydawaæ, ¿e postaæ Królowej El¿biety II nieco na tej zamianie straci, to po pierwszym odcinku wszyscy s¹ raczej zgodni, ¿e nie ma mowy o ¿adnej pomy³ce. Nadal produkcja zachwyca rozmachem, dba³oœci¹ o detal, wyœmienit¹ obsad¹ i ciekawym scenariuszem. A na deser fenomenalna Helena Bohnam Carter w roli Ksiê¿nej Ma³gorzaty, która ma problemy z alkoholem, niewiernym mê¿em i byciem „zawsze t¹ drug¹”. Nie pozostaje nic innego, jak rozsi¹œæ siê wygodnie w fotelu, unieœæ kielich i wznieœæ toast: Long live the Queen! m

Zapraszamy na stronê Autorki: www.stanywewnetrzne.com sami sobie pomóc. Mo¿na te¿ chcieæ daæ dobry przyk³ad swoim dzieciom i wnukom”- wylicza. „Czy spisanie testamentu ma sens, gdy cz³owiek nie jest bardzo zamo¿ny? Oczywiœcie! Wiêkszoœæ z nas coœ posiada, czy to mieszkanie, czy samochód, bi¿uteriê, oszczêdnoœci. Testament zabezpiecza rodzinê, pomaga unikn¹æ oczekiwania na s¹dowe uprawomocnienie spadku, niweluje koszty notarialne. Jestem pewna, ¿e nasi potomkowie doceni¹ gest dobrej woli, jakim jest zapisanie czêœci maj¹tku na pomoc najbiedniejszym dzieciom. Nie trzeba byæ milionerem! Ka¿da z³otówka siê liczy, bo zebrane razem z³otówki daj¹ miliony z³otych, które ratuj¹ dzieci ka¿dego dnia. Wystarczy odrêcznie zapisaæ kwotê, na jak¹ nas staæ, na rzecz UNICEF i pomoc trafi tam, gdzie jest najbardziej potrzebna”- t³umaczy dziennikarka. „Jaki sens ma ¿ycie, w którym jesteœmy skoncentrowani wy³¹cznie na sobie? Troszczê siê nie tylko o bliskich, ale i o innych ludzi i zwierzêta. Pomaganie mam we krwi. Moja mama jest bardzo siln¹ kobiet¹, jako ma³e dziecko straci³a na wojnie rodziców, a jednak nigdy siê nie podda³a. Biorê z niej przyk³ad, nie narzekam. Gdy coœ siê nie udaje, zakasujê rêkawy i robiê swoje. Mam œwiadomoœæ, ¿e nie ka¿dy ma tak¹ si³ê. Albo warunki ¿yciowe odebra³y mu nadziejê i energiê. Takim ludziom nale¿y pomóc. Staram siê to robiæ na miarê swoich mo¿liwoœci”- t³umaczy. „S¹ ludzie, którzy nie maj¹ domów i jeszcze d³ugo nie bêd¹ ich mieli, bo na ich miasta i wsie spadaj¹ bomby. Oczywiœcie nie mogê po-

Katarzyna Dowbor.

móc wszystkim, dlatego wspar³am UNICEF. To miêdzynarodowa organizacja, która dociera tam, gdzie ja osobiœcie nie mogê dotrzeæ, np. do Jemenu. W Jemenie 80 procent dzieci potrzebuje pomocy humanitarnej! Czy mog¹ to sobie pañstwo wyobraziæ? Wiele tysiêcy dzieci w tym kraju cierpi na skutek ostrego niedo¿ywienia. O ¿ycie walcz¹ równie¿ ich rodzice i dalsza rodzina. Bomby, które niszcz¹ ich domy, nie tylko odbieraj¹ im maj¹tek i godnoœæ, lecz tak¿e wystawiaj¹ na dzia³anie ¿ywio³ów: pal¹cego s³oñca czy deszczu. Jak mo¿na ¿yæ w takich warunkach?”- pyta retorycznie i zachêca by w œwiatecznym czasie ka¿dy z nas wybra³ instytucjê charytatywn¹ i wspar³, choæby najmniejszym, datkiem. Pomaganie ma sens! m


KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

14

Anna-Pol Travel WYCIECZKI AUTOBUSOWE: Niagara, Waszyngton, Boston

Œrodki transportu posiadaj¹ zezwolenia i licencje federalne (US Department of Transportation) oraz wymagane ubezpieczenia.

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

Promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat

u

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo

www.kurierplus.com

Og³oszenia drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

Nauka gry na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu

Kobo Music Studio Szko³a z tradycjami Rejestracja Bo¿ena Konkiel

tel. 718-609-0088 Kurier Plus w internecie: www.kurierplus.com

PRACA ZA $18.50 Mo¿esz pomóc ludziom, których kochasz i otrzymywaæ za to dobre wynagrodzenie. Jeœli Twoi rodzice, krewni, przyjaciele, s¹siedzi otrzymuj¹ Medicaid lub Medicare, mo¿na zacz¹æ pracowaæ dla nich jako asystent lub pomoc domowa. Nie wymagane certyfikaty. Nasza agencja pomo¿e Ci w tym. Wynagrodzenie $18.50 za godzinê.

Zadzwoñ: tel. 347-462-2610 HYDRAULICY POSZUKIWANI Zatrudnimy fachowców z doœwiadczeniem i pozwoleniem na pracê. AMN Corporation Plumbing & Heating Contractor 53-28 61st Str., Maspeth, NY 11378

Tel. 718-326-9090/2795

896 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222 Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT Us³ugi w zakresie:

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni. LECZY: l katar sienny l bóle pleców l rwê kulszow¹ l nerwobóle l impotencjê zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp. l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com

3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

Email: Info@mpankowski.com

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan

Business Consulting Corp.

Ewa Duduœ - Accountant Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi:

3 Rozliczenia podatków indywidualnych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), 3 Pe³n¹ ksiêgowoœæ 3 Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów

11 0 N o r m a n Av e , B r o o k l y n , N Y 11 2 2 2 ( 718-383-0043 lub 917-833-6508

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

15

Wystêpujesz na scenie od 11 roku ¿ycia. Jak zaczê³a siê twoja przygoda ze œpiewem? Wszystko zaczê³o siê od teatrzyków kukie³kowych robionych w domu, oko³o 25 lat temu. Zawiesza³em koc, robi³em kukie³ki, przychodzili koledzy, siadali na ³ó¿ku piêtrowym i ogl¹dali. Potem zacz¹³em wystêpowaæ w zespo³ach amatorskich, zosta³em zaproszony do programu „5, 10, 15”. Za³o¿y³em swój zespó³, zdobywaliœmy nagrody na festiwalach, na przegl¹dach. Pani Stanis³awa Szarek, która prowadzi³a zespó³, pilnowa³a nas bardzo. Jak ktoœ mia³ s³uch to œpiewa³, jak nie to mia³ role mówione. Ja dostawa³em piosenki, wiêc jakieœ ziarenko talentu by³o, ale wtedy œpiewanie mnie jeszcze nie krêci³o. Jak mia³em 15 lat, pani dyrektor polsko-angielskiego teatru w Londynie, The Imagination zaprosi³a mnie do wspó³pracy, a gdy mia³em 16 lat to w³aœnie tam odby³a siê moja pierwsza premiera. By³ to cykl „Legendy polskie”. Miesiêczna trasa po Wielkiej Brytanii skoñczy³a siê wielkim sukcesem i potemrok rocznie przygotowywa³em tam kolejne premiery: „Wars i Sawa”, „Toruñskie pierniki”. W roku 2002 dosta³em siê do Szko³y Teatralnej we Wroc³awiu. Ale muszê jeszcze wróciæ do szko³y podstawowej. Kiedyœ nauczycielka przynios³a nagrania piosenek Ewy Demarczyk. Najpierw przerabialiœmy wiersz Pawilkowskiej – Jasnorzewskiej „Poca³unki”, a potem Baczyñskiego i „Deszcze” w wykonaniu Ewy Demarczyk. Siedzia³em jak zahipnotyzowany. Poprosi³em mamê, ¿eby mi koniecznie kupi³a kasetê z piosenkami Ewy Demarczyk. S³ucha³em jej z otwart¹ buzi¹. Potem uda³o mi siê jeszcze zobaczyæ trzy koncerty Ewy Demarczyk. Na pierwszym koncercie w 1997 mia³em 14 lat. Siedzia³em jak zamurowany, pomimo, ¿e pani Ewa nie mia³a ju¿ takiego g³osu jak kiedyœ. Na mnie jej œpiew robi³ tak wielkie wra¿enie, ¿e postanowi³em, ¿e te¿ bêdê œpiewa³. Kiedy trzeba by³o napisaæ pracê magistersk¹ nie musia³em siê zastanawiaæ – „Teatr piosenki Ewy Demarczyk” - to bylo oczywiste. A potem ¿ycie zatoczy³o ko³o, bo po Szkole Teatralnej trafi³eœ do Piwnicy pod Baranami. Tak. By³ wtedy jubileusz 50-lecia Piwnicy, podczas którego wystêpowali Halina Wyrodek, Grzegorz Turnau, Jacek Wójcicki i Anna Sza³apak. W Piwnicy by³em krótko, ale to by³y wspaniale chwile, a wspó³praca z kompozytorem Zygmuntem Koniecznym niezapomniana. A potem trzy p³yty: rok 2010 – „Obiekt seksualny”, rok 2015 – „Mê¿czyzna

prawie idealny” i rok 2018 – trzeci solowy album „Kabaret Starszych Panów. Przeboje wszech czasów œpiewa Artur Gotz”. To siê uk³ada w pewien ci¹g... Masz racjê, najpierw obiekt seksualny, potem mê¿czyzna prawie idealny i wreszcie starsi panowie (œmiech). Starsi panowie byli trochê moim wybrykiem, bo - tu ciê zaskoczê - nie lubi³em Kabaretu Starszych Panów. To, co ciê zainspirowa³o? W liceum fascynowa³y mnie Piwnica, Ewa Demarczyk, Anna Sza³apak, Kasia Groniec. A tak¿e mocny rock gotycki – Anja Orthodox i zespó³ Closterkeller, nazywana zreszt¹ rockow¹ Ew¹ Demarczyk. Moja mama natomiast ogl¹da³a Kabaret Starszych Panów, a ja marudzi³em – jakie to nudne. Potem w Szkole Teatralnej tak siê z³o¿y³o, ¿e na pierwszym roku by³ przedmiot technika wokalna i dosta³em do wykonania „Addio, pomidory”. Ja po prostu pocz¹tkowo nie rozumia³em tego kabaretu, bli¿szy by³ mi Kraków. Po latach jednak zacz¹³em szperaæ w dorobku Starszych Panów. Potem zacz¹³em œpiewaæ „Balladê z trupem” i znowu up³ynê³o sporo czasu. Trzy lata temu mia³em w Australii du¿¹ trasê koncertow¹. Poproszono mnie, ¿eby przygotowaæ kilka piosenek Starszych Panów. By³y to takie grzeczne aran¿acje jazzowo-swingowe. Okaza³o siê jednak przed koncertem, ¿e dostaliœmy malutki instrument klawiszowy, a sala by³a sprzedana na 200 miejsc. Postanowiliœmy pójœæ na ¿ywio³, zrobiæ pastisz i tak powsta³a szalona wersja utworu „Ju¿ k¹piesz siê nie dla mnie” i by³ sza³ zarówno na scenie, jak i na widowni. Po koncercie publicznoœæ podchodzi³a do nas i pyta³a –„

FOT. OLGA CIEŒLAR

í1 Œrednia wieku by³a 90-95. Ba³em siê jak seniorzy na mój wystêp zareaguj¹. Tymczasem by³ to jeden z moich najbardziej niezwyk³ych koncertów. Jedna pani powiedzia³a: „Mieszka³am na ulicy Marsza³kowskiej, tego domu ju¿ nie ma, ale pan tak zaœpiewa³ jakbym tam znowu wróci³a, teraz bêdê mog³a spokojnie umrzeæ.” By³o to mi³e, ale jednoczeœnie smutne i chwytaj¹ce za serce. Bêd¹c za granic¹ koncerty rozpoczynam zazwyczaj piosenk¹, któr¹ rzadko œpiewam w Polsce – „Tango na g³os, orkiestrê i jeszcze jeden g³os”, bardziej znan¹ poprzez jej refren „Ty to masz szczêœcie, ¿e w tym momencie ¿yæ ci przysz³o w kraju nad Wis³¹, ty to masz szczêœcie.” Ci¹gle doœwiadczam mocy tego tekstu. Ostatnio œpiewa³em go w Skolimowie, podesz³a do mnie zap³akana pani Zofia Kucówna i wiedz¹c, ¿e nastêpnego dnia lecê do Stanów powiedzia³a: „Bo¿e jak pan zaœpiewa³ tê piosenkê, ca³a siê trzêsê, niech pan tê nasz¹ polsk¹ kulturê krzewi na ca³ym œwiecie.

FOT. K. PI¹TEK

Najwa¿niejsze jest spotkanie z cz³owiekiem

Czy te piosenki te piosenki s¹ nagrane? Potem w Telewizji Polonia zaœpiewa³em te piosenki ponownie i znowu proszono mnie o nagranie p³yty, bo materia³ jest nowy, odœwie¿ony. Okaza³o siê, ¿e to by³ strza³ w dziesi¹tkê, tylko w ubieg³ym roku mia³em 116 koncertów w Polsce, w Australii i w Nowej Zelandii. Pierwsza p³yta to piosenki o tematyce damsko-mêskiej, druga to piosenki satyryczne napisane przez Agnieszkê Chrzanowsk¹ – bardziej kobiece. Rok 2018 – trzeci solowy album to zupe³nie inny kierunek. Lubisz próbowaæ nowych smaków? Ka¿da moja p³yta jest coraz bardziej odwa¿na. Lubiê stawaæ na krawêdzi. Mo¿na odcinaæ kupony, a ja wolê za ka¿dym razem lekkie ryzyko, wyzwanie. Lubiê siê uczyæ czegoœ nowego. Dowodem na to, ¿e siê nie boisz ryzykowaæ by³ m.in. teledysk do „Ju¿ k¹piesz siê nie dla mnie” bardzo oryginalny, wrêcz odwa¿ny. Dziêkujê. Robi¹c Kabaret Starszych Panów stara³em siê znaleŸæ do tego klucz, bo mo¿na by³o paœæ przed nim na kolana. Poprosi³em mojego przyjaciela, Adama Biernackiego, by wyre¿yserowa³ teledysk do piosenki „Ju¿ k¹piesz siê nie dla mnie”, ale tak, ¿eby ten kabaret trochê „zrzuciæ z pomnika”, by go „odœwie¿yæ”, pokazaæ na nowo. Tylko dziêki temu udaje siê trafiæ do innego, m³odszego widza. Jak oceniasz polsk¹ piosenkê dzisiaj? Staram siê nie oceniaæ. Ka¿de wyjœcie na scenê kosztuje. Jest wielu artystów, którzy próbuj¹ trzymaæ poziom. To raczej radio i telewizja nie chc¹ puszczaæ polskich piosenek. Tu tkwi b³¹d. W Grecji, Francji, nawet w Niemczech i w Rosji jest inaczej. A my przez to ma³powanie tracimy to, co cenne, bo nasze – polskie. Dla ka¿dego powinno byæ miejsce. Niech bêdzie tej muzyki, ró¿nych jej gatunków, pe³en worek. Czy ró¿ne przestrzenie twego zawodowego ¿ycia - œpiew, teatr, film - dope³niaj¹ siê nawzajem? One gdzieœ siê pokrywaj¹. Czêsto gram w spektaklach muzycznych. Wszystko jest ze sob¹ powi¹zane. Nie potrafi³bym zrezygnowaæ z ¿adnej z tych przestrzeni. Choæ teraz teatr jest trochê dalej, œpiew i estrada zdecydowanie wygrywa. Zagra³eœ w popularnych serialach telewizyjnych m.in.: „Na Wspólnej”, „Barwy szczêœcia”, „Ojciec Mateusz”, „Klan”, „M jak mi³oœæ”, „Fala zbrodni”, „Pierwsza mi³oœæ” i „Œwiêta wojna”. Masz w swoim dorobku kilkanaœcie ról

filmowych m.in. reportera Dzikowskiego w „Wielkich ucieczkach”, Wojtka Wystracha w „Œcianie œmierci” czy seminarzystê Jurija Nogê w filmie „Karol – cz³owiek, który zosta³ papie¿em”. Lubiê graæ w serialach, ale ¿eby w nich graæ trzeba byæ dyspozycyjnym, a ja prawie non stop jestem w trasie lub na koncertach. W³aœnie ostatnio otrzyma³em propozycjê, ¿eby zagraæ w pewnym serialu, ale niestety w tym czasie by³em tu na Florydzie. Ka¿dy z nas ma swojego mistrza. Czy taki pojawi³ siê w twoim ¿yciu? Na pewno wielkim autorytetem by³a Ewa Demarczyk. W Szkole Teatralnej we Wroc³awiu nie dane mi by³o spotkaæ mistrza. Zazdroœci³em kolegom z Krakowa, z Warszawy, którzy mieli tak¹ mo¿liwoœæ. Moim najwiêkszym mentorem okaza³ siê Zygmunt Konieczny. Nauczy³ mnie jak pracowaæ z tekstem, jak interpretowaæ piosenkê. Spotkañ i lekcji z nim nigdy nie zapomnê. Drug¹ tak¹ osob¹ by³ Roman Ko³akowski, wieloletni dyrektor Przegl¹du Piosenki Aktorskiej we Wroc³awiu. Za jego czasów Przegl¹d to by³o œwiêto. To on za³o¿y³ Teatr Piosenki. Zrobi³em z nim wiele piosenek, widowisk teatralnych i telewizyjnych, piosenki na p³yty. Niestety odszed³ w styczniu 2019. To by³a niezwyk³a osobowoœæ, osoba, która dopuszcza³a do siebie m³odych artystów. Liczy³a siê u niego jakoœæ, to czy ma ktoœ coœ do powiedzenia. Da³ mi naprawdê wielk¹ szansê, mo¿liwoœæ rozwoju, spotkania z wielkimi artystami na du¿ych scenach m.in. z Krzysztofem Cugowskim, Markiem Piekarczykiem, z Olg¹ Boñczyk i Natali¹ Sikor¹. Bycie w „jego stajni” to by³ ogromny zaszczyt. Jerzy Przybora powiedzia³ kiedyœ: „Ja zawsze by³em wiosn¹. Bez wzglêdu na porê roku”. Jak¹ jesteœ por¹ roku? Albo wiosn¹, albo latem, bo lubiê rozkwitaæ. Najciekawsza jest chyba wiosna, gdzie jest i deszcz, i burza, i wszystko kwitnie, i nie wiadomo, co siê wydarzy. Lato mo¿e byæ za ciep³e. Jesteœ nienasycony? Ca³y czas, chocia¿ nie do koñca, tak jak w mojej piosence. Zawodowo jestem nieustannie nienasycony, dlatego te¿ ci¹gle nagrywam, ci¹gle muszê siê dosycaæ. Nie siadam na laurach i nie odcinam kuponów. W jaki sposób zaspokajasz ten g³ód? Poprzez nagrywanie kolejnych p³yt, wspó³pracê z fajnymi ludŸmi, poznawanie nowych ludzi, zwiedzanie œwiata. W Nowym Jorku zaspokoi³em g³ód nienasycenia na musicalu „Tina”. Pomimo, ¿e by³em bardzo zmêczony by³em szczêœliwy, ¿e mog³em tam byæ. Spektakl niezwyk³y, momentami wzruszaj¹cy, kolejny hit. Marzenia na 2020 rok. Prywatnie fajna wycieczka. Zawodowo w po³owie przysz³ego roku, maj/czerwiec, uka¿e siê moja czwarta p³yta - bêdzie to taki trochê vintage pop. Igor Jaszczuk pisze dla mnie s³owa i muzykê. Igor pisa³ dla wspania³ych artystów m. in.: Haliny Fr¹ckowiak, Violetty Villas, Micha³a Wiœniewskiego, Stachursky’ego i Golec Orkiestra. Rozbie¿noœæ du¿a, a gatunków wiele. Igor doskonale wyczuwa ka¿dego artystê, Jest ju¿ pierwsza piosenka singiel „Janusz i Gra¿yna”. Gra¿ynê zagra³a Sabina Michalska, a Janusza – Micha³ Wiœniewski. Do dziœ ponad pó³ miliona wyœwietleñ. Nie wiem jeszcze jaki bêdzie tytu³ p³yty, ale niech to bêdzie niespodzianka.

Rozmawia³a: Katarzyna Zió³kowska


16

KURIER PLUS 4 STYCZNIA 2020

www.kurierplus.com

Profile for Kurier Plus

Kurier Plus - e-wydanie 4 stycznia 2020  

Kurier Plus - e-wydanie 4 stycznia 2020  

Advertisement