Page 1

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

ER KURI P L U S

P O L I S H NUMER 1213 (1513)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

PE£NE E-WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

í í í í í

Programy stypendialne – str. 3, 9 Polska siê zbroi – str. 6 Wielomilionowa wygrana – str.7 W Tobie jest œwiat³o – str.9 Jesieñ Literacka w CPS – str. 19

M A G A Z I N E

TYGODNIK

2 GRUDNIA 2017

Tomasz Bagnowski

Kim testuje Trumpa Korea Pó³nocna w miniony wtorek przeprowadzi³a kolejn¹ próbê miêdzykontynentalnej rakiety balistycznej. Wed³ug niektórych analityków jesteœmy obecnie bli¿ej wojny z tym krajem ni¿ kiedykolwiek. Prezydent Donald Trump przemawiaj¹c we wrzeœniu w ONZ zapowiedzia³, ¿e jeœli re¿im Kim Dzong Una bêdzie kontynuowa³ swój program nuklearny Stany Zjednoczone nie bêd¹ mia³y innego wyjœcia jak tylko „ca³kowicie zniszczyæ” Koreê Pó³nocn¹. W swoim przemówieniu Trump przyklei³ te¿ Kimowi jedn¹ ze swoich etykietek nazywaj¹c go „przegranym terroryst¹” i okreœlaj¹c mianem rocket man. Nie by³o to pierwsze tego rodzaju wyst¹pienie Donalda Trumpa. Po jednej z wczeœniejszych prób rakiety balistycznej przeprowadzonych przez Koreê Pó³nocn¹ prezydent powiedzia³, ¿e jeœli w strategii tego kraju nic siê nie zmieni USA bêd¹ musia³y zareagowaæ „ogniem i furi¹”. Twarde s³owa Trumpa nie zrobi³y jak widaæ na Kim Dzong Unie najmniejszego wra¿enia. Po wtorkowej próbie miêdzykontynentalnej rakiety, która po przeleceniu blisko 1000 km spad³a do Morza Japoñskie-

go, re¿imowa telewizja tego kraju oznajmi³a, ¿e jest ju¿ obecnie w stanie dosiêgn¹æ rakietami z ³adunkiem atomowym kontynentalnych Stanów Zjednoczonych. Wed³ug ekspertów groŸby Kim Dzong Una s¹ ca³kowicie realne. Prowadzony przez Koreê Pó³nocn¹ od dziesiêcioleci program nuklearny, mimo sankcji gospodarczych nak³adanych przez spo³ecznoœæ miêdzynarodow¹, w ostatnich latach posun¹³ siê bardzo do przodu. Przeprowadzane obecnie próby pokazuj¹, ¿e rakiety posiadane przez ten kraj lec¹ coraz d³u¿ej i coraz dalej. „To naprawdê imponuj¹ce” – powiedzia³ David Wright z Union of Concerned Scientists, oceniaj¹c ostatnia próbê. Wed³ug tego eksperta rakiety Kima mog¹ potencjalnie przelecieæ ponad 12 tys. kilometrów i raziæ cele zarówno na wschodnim jak i zachodnim wybrze¿u USA. í8

W Nowym Jorku w Rockefeller Center zapalono choinkê, rozpoczynaj¹c oficjalnie sezon swi¹teczny.

FOTO: AGNIESZKA DWORAK

Królowa Jesieni Tradycj¹ imprez andrzejkowych na Ridgewood sta³ siê wybór Królowej Jesieni. W tym roku zosta³a ni¹ mieszkanka tej dzielnicy Paulina Wilczêga. Tytu³, który otrzyma³a by³ dla niej zupe³nym zaskoczeniem i mi³¹ niespodziank¹.

u

Paulina Wilczêga.

Koñcówka listopada w polonijnym œrodowisku zdominowana jest przez imprezy andrzejkowe zwi¹zane z jednym z najpopularniejszych polskich imion. Prawie ka¿da polska parafia organizuje wtedy ró¿ne bale i imprezy by wspólnie z solenizantami celebrowaæ ich œwiêto, a jednoczeœnie hucznie zabawiæ siê przed rozpoczynaj¹cym siê adwentem. W ró¿nych miejscach ró¿nie wygl¹da program tego typu zabaw, co sprawia, ¿e ich bywalcy maj¹ szeroki wybór. Andrzejki organizowane na Ridgewood przez Polonijny Komitet Parafialny dzia³aj¹cy przy koœciele œw. Macieja charakteryzuj¹ siê nie tylko wyró¿nieniem solenizantów w nich uczestnicz¹cych, ale tak¿e wyborem Królowej Jesieni. W przeciwieñstwie do popularnych wyborów Miss Polonii i Junior Miss Polonii w konkursie tym mog¹ wzi¹æ udzia³ doros³e, a nawet dojrza³e panie, które bior¹ udzia³ w imprezie, ale niekoniecznie mieszkaj¹ na Ridgewood. W przesz³oœci wœród laureatek by³y ju¿ reprezentantki Maspeth, a nawet Greenpointu. Dominowa³y jednak panie po-

chodz¹ce z Ridgewood, i w w³aœnie w tym roku, podczas zabawy andrzejkowej, która odby³a siê w sobotê, 25 listopada, Królow¹ Jesieni zosta³a mieszkanka tej dzielnicy – Paulina Wilczêga. Królewski tytu³ ten by³ dla niej zupe³nym zaskoczeniem i du¿¹ niespodziank¹ poniewa¿ wybieraj¹c siê na tê imprezê nic nie wiedzia³a o odbywaj¹cym siê konkursie, a w dodatku po raz pierwszy uczestniczy³a w zabawie zorganizowanej w audytorium szko³y dzia³aj¹cej przy parafii œw. Macieja na Ridgewood. Na pewno nie bêdzie to dla niej pierwsza i ostatnia zabawa taneczna w tym miejscu poniewa¿ jedn¹ z nagród jakie otrzyma³a by³o zaproszenie na bal sylwestrowy, który tam siê odbêdzie 31 grudnia, a poza tym sama stwierdzi³a, ¿e z przyjemnoœci¹ bêdzie uczestniczy³a w podobnych imprezach organizowanych przez Polonijny Komitet Parafialny. Wraz z Paulin¹ w konkursie startowa³y równie¿ Anita JaŸwiñska, Aleksandra Rogala oraz Aleksandra Wójtowicz. í 13


2

KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

www.kurierplus.com

ZAPROSZENIE Od œrody 29 listopada do koñca grudnia 2017 r. zapraszamy do greenpoinckiego oddzia³u Citibank na zbiorow¹ wystawê malarstwa pt. „Paintings From Happines”, w której udzia³ bior¹: Beata Szpura, Valerie Sokolova, Maria Majka Nowak, Zbigniew Nowosadzki, Maksymilian Starzec, Janusz Skowron, Artur Skowron, Artur Popek i Aleksander Majerski. Organizatorzy wystawy: Halina Wójtowicz i Janusz Skowron Adres: Citibank, 836 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 u

Halina Wójtowicz i Janusz Skowron.


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

www.kurierplus.com

3

Od redakcji Drodzy Pañstwo, jutro, w pi¹tek 1 grudnia o godz. 19:00 rozpoczynamy sezon œwi¹teczny nasz¹ doroczn¹ imprez¹ Sztuka pod choinkê. Dziœ zawieszamy ostatnie prace, dekorujemy jedlin¹ nasz¹ Ma³¹ galeriê, zapalamy œwiate³ka... Sztuka pod choinkê to okazja do kupienia œwietnych œwi¹tecznych prezentów i poznania tworz¹cych w naszym œrodowisku artystów. W tym zacnym gronie znalaz³o siê kilku dobrych portrecistów, bêdzie wiêc okazja, ¿eby zamówiæ konterfekt bliskiej osoby lub w³asny. Na wystawie du¿o jest tak chêtnie kupowanych kwiatów i pejza¿y – jestem przekonana, ¿e znajd¹ uznanie w oczach naszych goœci. S¹ te¿ nowe prace znanych artystów, którzy maj¹ ju¿ swoich kolekcjonerów – bêdzie w czym wybieraæ. Jak ju¿ informowa³am wczeœniej, Monika Matuszek poka¿e swoj¹ najnowsz¹ ceramikê, w tym unikatow¹ bi¿uteriê, a Uta Szczerba szalone, odlotowe, kapelusze. Bêd¹ te¿ rêcznie malowane kartki œwi¹teczne – dzie³a sztuki w miniaturze. Spotkanie uprzyjemni mini koncert kolêd w wykonaniu braci Zarkowskich z Kobo Music Studio. Serdecznie zapraszamy Korzystam z okazji, ¿eby przypomnieæ siê Pañstwu ze sk³adaniem ¿yczeñ œwi¹tecznych na ³amach Kuriera Plus. To w polonijnej prasie stary zwyczaj pozwalaj¹cy w okresie œwi¹tecznym zasiliæ redakcyjn¹ kasê. Wielu w³aœcicieli biznesów przez ca³y rok dostaje nieodp³atnie nasz tygodnik. Œwiêta, to dobra okazja na ma³y rewan¿. W sprawie ¿yczeñ czekamy na telefony (718) 389.3018. Zofia K³opotowska

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

sta³a wspó³praca

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

sk³ad komputerowy

korespondenci z Polski

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny Marek Rygielski

Jan Ró¿y³³o

Czytaj nas w internecie: www.kurierplus.com

fotografia

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street

wydawcy

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 Fax: (718) 389-3140 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com

Zosia ¯eleska-Bobrowski John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Brooklyn, NY 11222

Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

4

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Nie przeœpij najwa¿niejszego Uwa¿ajcie i czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo KS. RYSZARD KOPER rzecz ma siê podobWWW.RYSZARDKOPER.COM.PL nie jak z cz³owiekiem, który uda³ siê w podró¿. Zostawi³ swój dom, powierzy³ swym s³ugom staranie o wszystko, ka¿demu wyznaczy³ zajêcie, a odŸwiernemu przykaza³, ¿eby czuwa³. Czuwajcie wiêc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o pó³nocy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodziewanie przyszed³szy, nie zasta³ was œpi¹cych. Lecz co wam mówiê, do wszystkich mówiê: Czuwajcie. Mk 13, 33-37

P

odziwiamy, a nieraz zazdroœcimy ludziom, którym wed³ug nas wszystko wychodzi i osi¹gnêli sukces. Zapewne do ludzi sukcesu nale¿y brytyjski miliarder Richard Branson, który fascynuje ludzi nie tyle bogactwem co swoj¹ osobowoœci¹. Mimo ogromnego sukcesu jaki odniós³ w ¿yciu, cechuj¹ go niezwyk³a szczeroœæ, uczciwoœæ i pokora. Branson jest wra¿liwy na ludzk¹ biedê. W maju 2008 roku wybudowa³ i wyposa¿y³ now¹ szko³ê w Masai Mara w Kenii. W ksi¹¿ce „Zaryzykuj – Zrób to. Lekcje ¯ycia” daje dziesiêæ rad jak owocnie i szczêœliwie prze¿yæ ¿ycie, wykorzystuj¹c swoje talenty. 1. Uwierz, ¿e jest to mo¿liwe. „Nigdy nie mówiê, ¿e nie mogê czegoœ zrobiæ tylko dlatego, ¿e nie wiem jak. Po prostu próbujê. Nie pozwalam, aby coœ mnie powstrzymywa³o.” 2. Miej cele. „Je¿eli jest coœ, co naprawdê chcesz zrobiæ, zrób to! Jakikolwiek jest twój cel b¹dŸ pewien, ¿e nigdy go nie osi¹gniesz, je¿eli nie pokonasz strachu i nie odbijesz od brzegu.” 3. B¹dŸ odwa¿ny. „Je¿eli masz jakieœ marzenie, pod¹¿aj za nim. B¹dŸ œwiadomy, ¿e ryzyko jest czasem trudne do przewidzenia, ale pamiêtaj – jeœli chcesz wygodnego ¿ycia, to nigdy nie bêdziesz wiedzia³, jak smakuje zwyciêstwo.” 4. Nigdy siê nie poddawaj. „Stawiaj sobie wyzwania, a bêdziesz siê rozwijaæ. Twoje ¿ycie siê zmieni, twoje myœlenie siê zmieni. Nie zawsze ³atwo jest osi¹gaæ cele, ale to nie jest powód, ¿eby siê poddawaæ.” 5. B¹dŸ zawsze dobrze przygotowany. „Zawsze mówiê ludziom, ¿e je¿eli chc¹ coœ zrobiæ dobrze, musz¹ siê najpierw dobrze przygotowaæ.” 6. Wierz w siebie. „Sukces to coœ wiêcej ni¿ ³ut szczêœcia. Musisz wierzyæ w siebie i sprawiæ, ¿eby sta³ siê on twoim udzia³em. Dziêki temu równie¿ inni bêd¹ ci ufaæ.” 7. Nie ogl¹daj siê wstecz. „Gdy ju¿ zdecydowa³eœ, aby coœ zrobiæ, nigdy tego nie ¿a³uj, nie ogl¹daj siê za siebie. Czasami wygrywamy, innym razem przegrywamy. Ciesz siê ze zwyciêstw i nie ¿a³uj, jeœli prze grasz. Przesz³oœci i tak nie zmienisz, ale mo¿esz siê z niej uczyæ.” 8. B¹dŸ uczciwy. „Jeœli zaczyna³byœ swój biznes i zapyta³ mnie o jedn¹ radê powiedzia³bym, ‘B¹dŸ uczciwy we wszystkim co robisz. Nastaw siê na zwyciêstwo, ale nie oszukuj”. Nigdy nie rób niczego, co nie pozwoli ci spokojnie spaæ w nocy”. 9. Dbaj o bliskich i pomagaj innym.

„Gdyby ktoœ zapyta³ co jest dla mnie najwa¿niejsze, odpowiem zawsze, ¿e rodzina. Bez wsparcia rodziny i przyjació³ nie osi¹gn¹³bym tyle ile uda³o mi siê osi¹gn¹æ.” 10. Zmieniaj œwiat na lepsze, nawet jeœli ma to byæ tylko maleñka kropla w morzu. „Zosta³em wychowany w przeœwiadczeniu, ¿e mogê zmieniaæ rzeczywistoœæ. Wierzê, ¿e jest naszym obowi¹zkiem pomaganie innymi i czynienie dobra zawsze, kiedy tylko mo¿emy. Skala tej zmiany nie ma znaczenia; ludzie maj¹ znaczenie.”

Z

pewnoœci¹ powy¿sze rady mog¹ byæ po¿yteczne w ziemskim spe³nieniu, a niektóre z nich mog¹ pomóc nam w osi¹gniêciu ostatecznego celu ¿ycia, który wyznacza Bóg, udzielaj¹c nam swojej wiecznoœci. W d¹¿eniu do ostatecznego celu nie kroczymy po omacku. Bóg rozœwietla nasz¹ drogê swoimi przykazaniami i radami, aby jak najbezpieczniej i najszczêœliwiej dotrzeæ do tego celu. Jednak cz³owiek znaj¹c cel, znaj¹c drogê, bardzo czêsto ulega s³aboœci, ulega z³u. Kilkaset lat przed narodzeniem Chrystusa prorok Izajasz wo³a³: „Ty, Panie, jesteœ naszym ojcem, odkupiciel nasz – to Twoje imiê odwieczne. Czemu, o Panie, pozwalasz nam b³¹dziæ z dala od Twoich dróg, tak i¿ serca nasze staj¹ siê nieczu³e na bojaŸñ przed Tob¹? Odmieñ siê przez wzgl¹d na Twoje s³ugi i na pokolenia Twojego dziedzictwa. Obyœ rozdar³ niebiosa i zst¹pi³ – przed Tob¹ zatrzês³yby siê góry”. Nad Betlejem Bóg rozdar³ niebiosa i zst¹pi³ na ziemiê w Jezusie Chrystusie, aby zaradziæ naszej grzesznoœci i obdarzyæ nas ³ask¹ wybaczenia i zbawienia. Zaœ œw. Pawe³ w Liœcie do Koryntian z drugiego czytania pisze jakie ³aski otrzymujemy w Chrystusie: „W Nim to bowiem zostaliœcie wzbogaceni we wszystko: we wszelkie s³owo i wszelkie poznanie, bo œwiadectwo Chrystusowe utrwali³o siê w was. Nie doznajecie tedy braku ¿adnej ³aski, oczekuj¹c objawienia siê Pana naszego, Jezusa Chrystusa. On te¿ bêdzie umacnia³ was a¿ do koñca, abyœcie byli bez zarzutu w dzieñ Pana naszego, Jezusa Chrystusa”. W Chrystusie otrzymujemy wszystko, co jest konieczne, aby osi¹gn¹æ nie tylko „sukces” doczesny, ale przede wszystkim wieczny, którym jest nasze zbawienie.

C hrystus w Ewangelii na dzisiejsz¹

niedzielê przypomina nam, ¿e w tym przygotowaniu nie mo¿emy zmarnowaæ ani jednej chwili, mamy pod¹¿aæ za Nim ca³e nasze ¿ycie. A uœwiadamia nam to, mówi¹c: „Czuwajcie wiêc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o pó³nocy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszed³szy, nie zasta³ was œpi¹cych. Lecz co wam mówiê, do wszystkich mówiê: Czuwajcie!” £aciñskie s³owo vigilate znaczy tyle co uwa¿ajcie, czuwajcie. Tym s³owem staro¿ytni Rzymianie nazywali trzy czêœci, na jakie by³a podzielona noc przy zmianie warty ¿o³nierzy i stra¿ników. Chrzeœcijanie terminem wigilia okreœlaj¹ czas przygotowania do wiêkszych uroczystoœci, przygotowania przez modlitwê i post. To okreœlenie u¿ywane jest tak¿e w ¿yciu codziennym. Mówi siê o czuwaniu nad cenami poprzez ich kontrolowanie, o zaostrzeniu czujnoœci wobec zagro¿enia terrorystycznego i tak dalej. Termin vigilare nie oznacza w pierwszym rzêdzie powstrzymania siê od snu, ale nadzorowanie, trwanie w gotowoœci, bycie przygotowanym, by nie daæ siê zaskoczyæ przez nadchodz¹ce wydarzenia.

W

Ewangelii s³owo „czuwaæ” zwi¹zane jest z innymi czasownikami, które ukazuj¹ g³êbsze znaczenie czuwania: „Czuwajcie i b¹dŸcie uwa¿ni”, „Czuwajcie, by nie ulec pokusie”, „Czuwajcie i módlcie siê”, „Czuwajcie i b¹dŸcie trzeŸwi”, „Czuwajcie i b¹dŸcie gotowi”. Mamy byæ gotowi na powtórne przyjœcie Chrystusa na koñcu œwiata. Niekoniecznie musi to oznaczaæ koniec œwiata w wymiarze kosmicznym, bo prawdopodobnie takiego nie doczekamy, ale na pewno doczekamy naszego osobistego koñca œwiata, kiedy ziemskie œwiat³a zagasn¹ w naszych oczach, a zgromadzeni przy nas bêd¹ prosiæ o inne œwiat³o: „A œwiat³oœæ wiekuista niechaj mu œwieci”. T¹ œwiat³oœci¹ bêdzie Chrystus, który wyjdzie na nasze spotkanie. A na to spotkanie winniœmy byæ przygotowani przez czujnoœæ, do której wzywa nas Chrystus. To czuwanie nie polega na bezczynnoœci, pozostawieniu spraw ich w³asnemu biegowi, ucieczce przed ¿yciem, na które sk³ada siê codziennoœæ. Czuwanie wyra¿a siê w odpowiedzialnym wype³nianiu zadañ i obowi¹zków. W wiernoœci poleceniom Chrystusa i jego przykazaniom.

Krucjata Ró¿añcowa Grupa Pro-Life Sw.M.Kolbe zaprasza do udzia³u w Nabo¿eñstwie I Soboty M-ca, 2 grudnia, 2:15 po poludniu, do dolnego koœcio³a Œw.Antoniego i Alfonsa. Bêdziemy wynagradzaæ Niepokalanemu Sercu Marii za zniewagi tych, ktorzy chca zaszczepiæ w sercach Jej dzieci obojêtnoœæ, wzgardê, a nawet nienawiœæ do Matki Najœwiêtszej! Info: Brat Jan (347) 938-8362

Klub Jana Paw³a II Na zakoñczenie jubileuszu Objawieñ Fatimskich mamy zaszczyt przedstawiæ Pañstwu najnowszy film "Fatima - orêdzie wci¹¿ aktualne", który mia³ premierê w Polsce we wrzeœniu bie¿¹cego roku. Ostatnie w tym roku spotkanie Klubu wraz z projekcj¹ filmu 10 grudnia po Mszy Œw, o 12.00 3 grudnia zapraszamy na Mszê Œw. o 12.00 PM i spotkanie po¿egnalne z o. Tadeuszem Liziñczykiem, który opuszcza parafiê i obejmuje urz¹d Prowincja³a Prowincji Amerykañskiej Zakonu Paulinów. Serdecznie zapraszamy!. Koœció³ Œw. Stanis³awa B. i M. 101 E 7 Street, Info: facebook.com/KKDSJP2 oraz kkdsjp2@gmail.com

R

adosne oczekiwanie dnia Bo¿ego Narodzenia oraz pe³ne nadziei i g³êbokiego pokoju adwentowe dni upewniaj¹ nas, ¿e nasze oczekiwanie na ostateczne spotkanie z Chrystusem mo¿e byæ pe³ne pokoju i radoœci. Przepiêkne dekoracje, zwyczaje bo¿onarodzeniowe i kolêdy mog¹ pobrzmiewaæ radoœci¹ w naszej duszy ka¿dego dnia, który odchodz¹c przybli¿a nas do ostatecznego spotkania z Chrystusem. Zewnêtrzne piêkno adwentowych przygotowañ przes¹czone duchowym nawróceniem, dobrem i mi³oœci¹ przygotuje nas na dzieñ Bo¿ego Narodzenia, które po raz kolejny wpisywaæ siê bêdzie najcudowniejszymi zg³oskami w nasz¹ nadziejê spotkania Chrystusa w czasach ostatecznych. m

BUDUJEMY SIEROCINIEC W TANZANII Ofiary pieniê¿ne docieraj¹ do Siostry Rut w Tanzanii w stu procentach. Ani jeden ofiarowany cent nie jest wykorzystany na cel inny ni¿ misja ratowania g³oduj¹cych dzieci. Ofiary mo¿emy przekazywaæ na: KONTO # 1337538 POLISH&SLAVIC FCU 140 GREENPOINT AVE BROOKLYN, NY 11222 ABA # 2260082022 Podczas osobistych wp³at gotówki na konto dopuszczalna kwota wynosi $100. CZEKI WYPISUJEMY NA: NATIVITY BLESSED VIRGIN MARY CHURCH. W MEMO DOPISEK: AFRICAN ORPHANAGE CHARITY i przesy³amy na adres: Nativity BVM Church, African Orphanage Charity, 101-41 91st Street, Ozone Park, NY 11416. Z³o¿one ofiary mo¿na odliczyæ od podatków. Bóg zap³aæ. Z³o¿one ofiary mo¿na sprawdziæ na stronie www.nytravelclub.com.pl w sekcji Afrykañskie misje > Dziêkujemy ofiarodawcom. Wgl¹d w tê listê ma Siostra Rut.


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

Chcê ci powiedzieæ...

Adwentowe czekanie

Adwent to radosny czas oczekiwania na… NA KOGO? Na Zbawiciela? Na Syna Bo¿ego? A mo¿e po prostu czekasz ale nie wiesz na kogo? Ojciec PAWE£ BIELECKI A d w e n t prze¿ywasz ka¿dego roku. Po co? W³aœnie po to, ¿eby siê zastanowiæ czy TY CI¥GLE CZEKASZ? Czy Ty wci¹¿ pragniesz czekaæ na Jezusa, który nie przyjdzie do Twojego ¿ycia na si³ê, wbrew Twojej woli. Mo¿esz wys³uchaæ wielu rekolekcji adwentowych, mo¿esz œpiewaæ kolêdy tu i tam, ale to nie wystarczy. Czy chcesz, ¿eby Jezus by³ domownikiem w Twoich sprawach? Kolêdy czy choinka nie sprawi¹, ¿e zrozumiesz siebie w jeden wigilijny wieczór, ale codzienna rozmowa z Bogiem, choæby parê minut, mo¿e pomóc Ci odczytaæ Ciebie na nowo. Wiara to sukcesy i pora¿ki. Nie frustruj siê, proszê. Nie zachowuj siê jak nietoperz, który nie doœæ, ¿e nie widzi to jeszcze siê czepia. Popatrz na siebie z nadziej¹ bo czas Bo¿ego Narodzenia to czas nadziei, ¿e wszystko siê u³o¿y. Zobacz, ¿e przychodzisz na ten œwiat z jak¹œ misj¹ do wykonania. Nie jesteœ przypadkowym zbiegiem okolicznoœci.

Pan Bóg Ciê stworzy³ z mi³oœci, obdarzy³ talentami, które chowasz przed œwiatem bo albo siê ich wstydzisz, albo nie masz czasu, albo po prostu lenistwo Ciê dopad³o. Bo¿e Narodzenie jest dla tych co siê chc¹ narodziæ na nowo. To jest czas dla tych co chc¹ czegoœ wiêcej ni¿ tylko nudnego kazania w niedzielê i pierogów na œwiêta. To czas dla tych, co chc¹ powiedzieæ NOWO NARODZONEMU Jezusowi dobrze, ¿e jesteœ, zostañ proszê. Proszê Ciê wiêc zastanów siê NA KOGO CZEKASZ w tym Adwencie? Co mia³oby siê zmieniæ w Twoim ¿yciu? Jakiego Adwentu chcesz? Standardowego i przewidywalnego? Adwentu w biegu? A mo¿e Adwentu, gdzie na chwilê znajdziesz siê w pustym koœciele by powiedzieæ Jezusowi TAK, JESTEM, nie mam siê dziœ za dobrze, ale szukam Ciebie. Amen. Czy potrzeba wiêcej s³ów? ¯yczê Ci Przyjacielu w³aœnie takiego Adwentu z Bogiem, który CZEKA NA CIEBIE bo nie chce byæ samotnym Bogiem. Wystarczy, ¿e TY jesteœ samotny w Twoich zmaganiach, sporach codziennych, ¿yciu… Szukaj w Adwencie chwil z NIM, to siê liczy tak naprawdê, a wtedy Bo¿e Narodzenie dokona siê w Tobie, bo chcesz, bo pragniesz, bo czekasz i ju¿ wiesz na kogo… Trzymaj siê dzielnie, kimkolwiek jesteœ drogi czytelniku! m

Czytaj nas w internecie: www.kurierplus.com

Jazzowe kolêdowanie to próba wyjœcia poza tradycjê a jednoczeœnie wspólnie bycie razem by zachwyciæ siê z Bogiem, który rodzi siê dla nas z mi³oœci.

Sanktuarium o. Pio na Manhattanie zaprasza na Jazzowe Kolêdowanie. Koncert kolêd odbêdzie siê w sobotê, 9 grudnia. Msza Œw. o godz. 6pm, a koncert po mszy œw. czyli oko³o godz. 6.45pm. Zaprasza o. Pawe³. Adres: 213 W 30th St, New York, NY (miêdzy 7 a 8 Avenue). Przynieœ z sob¹ dobry humor!

5

ŒWIÊTY FRANISZEK Z DZIECI¥TKIEM. ILUSTRACJA: O. PAWE£

www.kurierplus.com


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

6

Widziane z Providence…

Polska siê zbroi Ca³y nasz wysi³ek nakierowany jest na to, ¿eby Polska by³a bezpieczna, ¿eby polska armia by³a zdolna wype³niæ swe konstytucyjne obowi¹zki czyli byæ tak silna, tak KAZIMIERZ WIERZBICKI sprawna i tak potê¿na, by byæ zdoln¹ do obrony naszej ojczyzny. Antoni Macierewicz Min. Obrony Narodowej RP

Sprawa obronnoœci kraju jest obecnie jednym z najwa¿niejszych zadañ rz¹du polskiego. Przez szereg lat w³adze nie poœwiêca³y tej kwestii zbyt du¿o uwagi. Skala zagro¿eñ ze strony Rosji nie by³a w³aœciwie oceniana. Wydaje siê, ¿e wiêcej troszczono siê o s³u¿bê polskich ¿o³nierzy na Bliskim Wschodzie w ramach si³ ONZ lub NATO. Rok 2014 zmieni³ ca³kowicie sytuacjê w Europie Wschodniej. Zajêcie Pó³wyspu Krymskiego przez Rosjê oznacza bezprawn¹ aneksjê czêœci suwerennego kraju – Ukrainy. GroŸba tej agresji polega m.in. na tym, ¿e jest to pierwszy tego typu przypadek w Europie w ci¹gu 72 lat od zakoñczenia II wojny œwiatowej. Dzia³ania zaopatrywanych przez Moskwê rosyjskich rebeliantów

we wschodniej Ukrainie zaostrzy³y jeszcze bardziej i tak groŸn¹ sytuacjê. Rz¹d ukraiñski straci³ kontrolê nad niektórymi rejonami na wschodzie kraju a ponad 10 tys. ¿o³nierzy ukraiñskich zginê³o w walkach z rosyjskimi separatystami od wiosny 2014 r. Moskwa nie ukrywa ju¿ jawnej ingerencji na terytorium swego s¹siada. Ostatnio w kontrolowanym przez rebeliantów £ugañsku pojawili siê nieoznakowani ¿o³nierze rosyjscy okreœlani czêsto jako „zielone ludziki”. W rejon Donbasu wjecha³y rosyjskie czo³gi i pojazdy opancerzone. Przeprowadzone niedawno przez Rosjê i Bia³oruœ manewry Zapad-17 by³y æwiczeniami ofensywnymi i odbywa³y siê na rozleg³ym froncie od Oceanu Lodowatego do Morza Czarnego. G³ównym celem polityki prezydenta W³adimira Putina jest odbudowanie imperium rosyjskiego w dawnych granicach Zwi¹zku Sowieckiego. Oznacza³oby to wch³oniêcie przez Federacjê Rosyjsk¹ nie tylko Ukrainy ale równie¿ krajów ba³tyckich – Litwy, £otwy, Estonii. Nie dosz³o do tego tylko dlatego, ¿e pañstwa te nale¿¹ od kilkunastu lat do Sojuszu Pó³nocnoatlantykiego. Szczyt NATO, który odby³ siê w Warszawie w lipcu 2016 r., podj¹³ wa¿ne decyzje dotycz¹ce wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu m.in. na terenie Polski. W okolicach Orzysza, w pobli¿u granicy z nale¿¹cym do Rosji okrêgiem kaliningradzkim, rozmieszczono jedn¹ z czterech

Tydzieñ na kolanie

Niedziela BBC Four zrobi³a kilka lat temu film o George’u Orwellu. Znalaz³o siê w nim ostatnie przes³anie pisarza. Piêkne s³owa, nagrane w ostatnich miesi¹cach, a mo¿e tygodniach ¿ycia. Widoczna gruŸlica, wywiad w ³ó¿ku, pe³ny dramat. Ale jak to zwykle bywa, „zbyt piêkne aby by³o prawdziwe” – to tylko udramatyzowane wyst¹pienie na potrzeby filmu. Podobnie jak ostatnie s³owa Orwella – zosta³y sklejone z wypowiedzi pisarza. Nie ma ¿adnych filmowych ujêæ Orwella (nie zachowa³y siê) ani zapisów dŸwiêku, tak wiêc autorzy fabularyzowanego dokumentu BBC „George Orwell: A Life in Picture Full Documentary” musieli je stworzyæ. Zrobili to tak sugestywnie, ¿e na ten klip – jako rzekomo prawdziwy – da³o siê nabraæ wiele osób, ze mn¹ – pocz¹tkowo – w³¹cznie. To tak a propos #FakeNews... Ale s³owa warto zacytowaæ. Odpowiada filmowy Orwell pytany o ocenê swojej ksi¹¿ki „1984”, s³owami sklejonymi ze swoich wypowiedzi na piœmie: „Bior¹c pod uwagê, ¿e ksi¹¿ka by³a przede wszystkim parodi¹, coœ takiego jak opisa³em w powieœci ‘1984” mo¿e siê tak naprawdê staæ. To kierunek w którym dzisiaj zmierza œwiat. W naszym œwiecie, nie bêdzie innych emocji jak: strach, gniew, poczucie triumfu... Po¿¹danie seksualne bêdzie zlikwidowane, powinniœmy zlikwidowaæ te¿ orgazm. Nie bêdzie ¿adnej innej lojalnoœci z wyj¹tkiem lojalnoœci wobec Partii. Zawsze bêdzie upojenie w³adz¹. Zawsze, w ka¿dej chwili, rozkosz zwyciêstwa, wspania³e uczucie deptania bezsilnego wroga. Jeœli chcesz wyobraziæ sobie przysz³oœæ, pomyœl o bucie depcz¹cym twarz cz³owieka, depcz¹cym ca³y czas. Mora³ z tego koszmaru jest prosty: nie dopuœæ do tego, aby to siê sta³o. To

zale¿y od ciebie.” Orwell sta³ siê znów popularny wœród amerykañskiej lewicy po zwyciêstwie Trumpa, gdy¿ rzekomo miliarder w Bia³ym Domu ma przynieœæ zamordyzm i koniec demokracji. Œmiem w¹tpiæ. Jeœli zamordyzm siê zrealizuje, to w³aœnie pod has³ami kawiorowej lewicy, która niczym walec walcuje wszystkich myœl¹cych inaczej. Jakie by nie by³y powody, dobrze ¿e pisarstwo Orwella wraca, bo to wielka rzecz. Uczciwe, do bólu, nawet czêsto wbrew lewicowym inklinacjom autora. Jak sam pisa³, pisanie jest „przedsiêwziêciem strasznym, wyczerpuj¹c¹ walk¹”, jak zmagania z ciê¿k¹ chorob¹. Dlaczego napisa³ „1984”? Pisarze s¹ pró¿ni i leniwi, wiêc musi byæ jakaœ tajemnica i si³a, która ci¹gnie. Po szkole, zamiast na uniwersytet po ekskluzywnym Etonie, pojecha³ szukaæ tyranii, do której lgn¹³ niczym æma do œwiat³a. Zobaczy³ Birmê i d³u¿ej nie móg³ s³u¿yæ imperializmowi przez piêæ lat by³ cz³onkiem systemu opresyjnego. Od wieku piêciu lat wiedzia³, ¿e bêdzie pisarzem. Przez pracê w Birmie próbowa³ uciec od przeznaczenia, ale nie da³o siê. W 1929 r. wraca do Wielkiej Brytanii. Od lat dwudziestych ci¹g³e choroby p³uc, prawdopodobnie gruŸlica, ale ba³ siê zg³osiæ na badania ze wzglêdu na zagro¿enie kwarantann¹. Underclass czyli biedni i pó³ kryminaliœci w zachodnim Londynie, w Pary¿u dorabia³ wœród biedoty – pod koniec swoich lat dwudziestych pisa³ o biedakach. Jego dzie³o „Down and Out in Paris and London”: chcia³ ucieæ przed jak¹kolwiek dominacj¹ cz³owieka nad cz³owiekiem. W 1933 r. powsta³ George Orwell – po piêciu latach s³u¿by Imperium oraz kilku latach z biedakami i odrzuconymi. PóŸniej by³a Hiszpania, gdzie walczy³ z faszy-

www.kurierplus.com

grup bojowych eFP (enhanced Forward Presence). Zosta³a ona utworzona przez Stany Zjednoczone przy udziale wojsk z Rumunii, Wielkiej Brytanii oraz Chorwacji. W efekcie polsko-amerykañskich uzgodnieñ, w ramach operacji Atlantic Resolve, do Polski trafi³a Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa, której wojska stacjonuj¹ w ¯aganiu, Œwiêtoszowie, Skwierzynie i Boles³awcu. W trakcie budowy jest równie¿ baza obrony przeciwrakietowej w Redzikowie, która zapewni obronê Polski i czêœci europejskiego terytorium Sojuszu Pó³nocnoatlantyckiego przed ograniczonym atakiem rakiet balistycznych. Kilka tygodni temu podpisana zosta³a umowa o dostawie amerykañskich wyrzutni Patriot, które maj¹ pojawiæ siê w Polsce w ci¹gu dwóch lat. Jest to efekt przyspieszenia rozmów z Waszyngtonem i poparcia negocjacji przez samego Donalda Trumpa. Rz¹d Beaty Szyd³o dzia³a w kierunku zwiêkszenia wydatków na potrzeby si³ zbrojnych oraz ich reorganizacjê i unowoczeœnienie. Przez ostatnie dwa lata Ministerstwo Obrony zawar³o 250 umów na modernizacjê armii, lotnictwa i marynarki wojennej na ³¹czn¹ sumê 20 miliardów z³otych. Wiêkszoœæ z tych umów ulokowano w polskim przemyœle na kwotê ponad 13 mld z³. W ci¹gu najbli¿szych lat wydatki na zbrojenia maj¹ osi¹gn¹æ 2.5% PKB. Warto zauwa¿yæ, ¿e wiêkszoœæ pañstw-cz³onków NATO wydaje na potrzeby wojskowe mniej ni¿ 2% PKB. Zgodnie z koncepcj¹ obrony Rzeczpospolitej opracowan¹ przez MON, nowoczesne wojsko musi byæ elastyczne i odpowiadaæ na coraz bardziej zró¿nicowane zagro¿enia. Podstaw¹ Si³ Zbrojnych RP pozostan¹ wojska operacyjne wspierane przez Woj-

ska Obrony Terytorialnej czyli formacje ochotnicze. Liczba chêtnych do udzia³u w WOT ci¹gle wzrasta. Planuje siê, ¿e za trzy lata w jednostkach tych bêdzie s³u¿yæ 53 tys. ¿o³nierzy-ochotników. W tym roku wydatki na obronê terytorialn¹ zosta³y zwiêkszone z 400 mln do 1 mld z³. Przysz³e zadania na rzecz obronnoœci bêd¹ wype³niane nie tylko na polu walki, ale równie¿ w cyberprzestrzeni. Przewiduje siê, ¿e wzroœnie rola uzbrojenia i sprzêtu wojskowego nie wymagaj¹cego bezpoœredniego sterowania przez cz³owieka. Dynamiczny rozwój technologii odkryje nowe mo¿liwoœci w prawie ka¿dym aspekcie obronnoœci. Potwierdzi³ to prezydent Andrzej Duda w swoim tegorocznym wyst¹pieniu z okazji Œwiêta Wojska Polskiego: „Musimy w tym kierunku dzia³aæ, modernizowaæ polsk¹ armiê, wzmacniaæ j¹, wzmacniaj¹c tym samym bezpieczeñstwo Polski. (…) Wierzê w to, ¿e bezpieczeñstwo to ju¿ w najbli¿szym czasie bêdzie wzmacniane coraz bardziej”.

zmem. Ale tam w³aœnie, w Katalonii, zobaczy³ zamordyzm i terror sowiecki, wprowadzony przez doradców z Sowietów w imiê... walki z niedobrymi faszystami. I tak narodzi³ siê prawdziwy Orwell-pisarz, zwalczaj¹cy totalitaryzm bez wzglêdu na barwy ideolo.

ta Materializmu. By³em tam. Zapewniam, nie uzyska siê prawdziwego szczêœcia zaliczaj¹c kolejne seksualne podboje czy trac¹c trzeŸwoœæ w ten czy inny sposób. Na koñcu drogi zawsze jest „wiêcej”, bo tak dzia³a fizyczne uzale¿nienie, chemia g³owy, po³¹czenia neuronowe. I wielka pustka kamuflowana pytaniem: „to tak mia³o wygl¹daæ moje ¿ycie”? Bez Boga prawdziwego ani rusz. Bo jak napisa³ G. K. Chesterton: „Jeœli ktoœ przestaje wierzyæ w Boga, niebezpieczne nie jest to, ¿e on zacznie wierzyæ w nicoœæ, ale ¿e uwierzy w cokolwiek.”

Niedziela noc Z pokory bierze siê cierpliwoœæ. Niecierpliwoœæ, moja ci¹g³a zmora, zawsze niszczy naturalny bieg rzeczy. Ale trzeba zaufaæ, aby byæ cierpliwym. Nie wyprzedzê siebie, aby zrobiæ zadania i rzeczy, które nie s¹ mi przypisane. Mogê tylko zniszczyæ Jego plany, poprzez niezgodê i niecierpliwoœæ. Jak do tej pory, mam ¿ycie sk³adaj¹ce siê z setki, mo¿e wiêcej, pora¿ek. Lepiej jednak s³uchaæ m¹drych ludzi. W internecie wpis osoby, która wie: „Moja ob³o¿nie chora pacjentka mówi mi dziœ: ca³e ¿ycie zabiegamy o chwile, a na koniec potrzebujemy tylko œwie¿ej poœcieli i ¿yczliwej d³oni”. Wtorek „Czarny pi¹tek” czy „Cyber poniedzia³ek”, ciê¿kie prze¿ycie psychiczne. Dla mnie, przybysza z przednowoczesnej Polski, jednym z najwiêkszych zderzeñ jest kontakt ze œwiatem totalnie zmaterializowanym, gdzie nie ma w³aœciwie ¿adnej duchowoœci, a jedynie ¿¹dze doczesnoœci. Nie mówiê o pobo¿nych miejscach chrzeœcijañskiej gorliwoœci – których w Ameryce wiele – ale wspó³czesnym filmie czy kulturze pop, gdzie postaci smêdz¹ siê kln¹c, robi¹c heheszki ze wszystkiego, ale tak naprawdê czuæ wielk¹ pustkê, której nie zape³ni¹ kolejne wypite piwa, zapalona trawka czy seks z przyjació³mi albo nieznajomymi. Ani nawet zagadania komediantów czy pe³ne obelg dowcipy telewizyjnych szo³menów. W tym œwiecie sukces mierzy siê materialnoœci¹ i dobrym samopoczuciem feeling good. A œwiêta jeœli s¹ w ogóle, zamieniaj¹ siê w wielkie Œwiê-

* W wieku 80 lat zmar³a dr Ligia Urnia¿-Grabowska – lekarz medycyny, aktywna dzia³aczka „Solidarnoœci” oraz opozycji demokratycznej w latach 80.. Po wprowadzeniu stanu wojennego pracowa³a w Prymasowskim Komitecie Pomocy wspieraj¹cym wiêŸniów politycznych. Po œmierci zamordowanego przez SB Grzegorza Przemyka opiekowa³a siê jego matk¹ Barbar¹ Sadowsk¹. W roku 1985, z ramienia Episkopatu obserwowa³a proces zabójców b³. Ks. Jerzego Popie³uszki. By³a senatorem RP IV kadencji. m

Œroda Kolejne doniesienia o seksualnych nadu¿yciach w pracy albo naoko³o pracy zmiataj¹ kolejne grube ryby szo³biznesu. To poczucie pychy wynikaj¹ce z faktu, ¿e ogl¹daj¹ Twoj¹ twarz miliony, musi byæ cholernie mocne, skoro ci ludzie ryzykuj¹ wszystko, aby podupczyæ nawet z podw³adnymi w pracy. A mo¿e to poczucie bezkarnoœci? Fakt, wali siê ten œwiatek – bo w bajerki, ¿e tu nikt nic nie wie, nie s³yszano, w ogóle tabula rasa – to chyba uwierzy³yby przedszkolaki. Œwiêty Pawe³ dobrze to chwyta, pisz¹c: „lecz znikczemnieli w swoich myœlach i zaæmione zosta³o bezrozumne ich serce. Podaj¹c siê za m¹drych stali siê g³upimi. I zamienili chwa³ê niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy œmiertelnego cz³owieka, ptaków, czworono¿nych zwierz¹t i p³azów.” Czy¿ nie wspania³y opis celebryckich gwiazd i bóstw? Rzekoma nowoczesnoœæ, unurzana w gus³ach i wierze w talizmany, pierœcienie na palcach, tatua¿e, jakieœ przes¹dy czy pootwierane czakramy, wszystko przykryte najlepszymi kosmetykami i szmatkami od wszystkich Versace tego œwiata. A w œrodku serce zatwardzia³e, ¿¹dza panowania, poni¿ania, deptania, choæ na buzi wymalowany piêkny uœmiech z rzêdem b³yskaj¹cych zêbów.

Jeremi Zaborowski


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

www.kurierplus.com

Kilkumilionowa wygrana Zgodnie z najnowszymi statystykami to obiekty spadaj¹ce z wysokoœci na nieodpowiednio zabezpieczonych placach budowy s¹ najczêstsz¹ przyczyn¹ bardzo powa¿nych obra¿eñ cia³a u pracowników, w tym d³ugofalowych uszkodzeñ mózgu i krêgos³upa. Za przyk³ad mo¿e s³u¿yæ sprawa trzydziestoletniego spawacza, który spad³ z drabiny po tym jak zosta³ uderzony w g³owê dwustupiêædziesiêciofuntow¹ stalow¹ rur¹. Pracownik wskutek silnego uderzenie straci³ przytomnoœæ. Zosta³ przewieziony do szpitala, gdzie po wykonaniu podstawowych badañ diagnostycznych zosta³ zwolniony do domu. Poszkodowany po kilku dniach wróci³ na teren budowy, gdzie przez dwa tygodnie wykonywa³ l¿ejsze czynnoœci. Z up³ywem czasu poszkodowany mia³ coraz wiêksze problemy z kontynuowaniem pracy. Dotkliwy ból w krzy¿u i czêste zawroty g³owy sprawi³y, ¿e pewnego dnia nie by³ ju¿ w stanie wykonywaæ pracy fizycznej, dlatego zdecydowa³ siê na wszczêcie dwóch procedur prawnych. Pierwsz¹ z nich by³o postêpowanie przed Workers” Compensation, a drug¹ sprawa cywilna o odszkodowanie. W rozstrzygniêciu sprawy przed Workers” Compensation zas¹dzono mu czêœciowy zwrot utraconych zarobków i niezbêdn¹ opiekê medyczn¹. W pozwie cywilnym przeciwko generalnemu wykonawcy oraz w³aœcicielowi budynku poszkodowany dochodzi³ odszkodowania za ból i cierpienie oraz straty ekonomiczne poniesione w zwi¹zku z wypadkiem. Pamiêtajmy, ¿e najbardziej chronione

s¹ upadki z wysokoœci i uderzenia przez obiekt, który spad³ z wysokoœci (Regulowane przez artyku³ 240 (1) Prawa Pracy). W tego typu przypadkach prawo najbardziej chroni poszkodowanego. Generalny wykonawca i w³aœciciel budynku ponosz¹ wówczas absolutn¹ odpowiedzialnoœæ. Przyczyni³a siê do tego tak¿e i nasza kancelaria, wygrywaj¹c sprawê przed S¹dem Apelacyjnym dla stanu Nowy Jork i doprowadzaj¹c do zmiany prawa na korzystniejsze. Sta³o siê tak po zaciek³ej s¹dowej batalii prawnej prowadzonej na rzecz naszego klienta (sprawa Wiliñski przeciwko 334 East 92 Housing development Fund Corp.). W tej sprawie, poszkodowany z³o¿y³ tak¿e wniosek o wydanie bezpoœredniego wyroku w kwestii odpowiedzialnoœci pozwanych. Sêdzia przychyli³ siê do wniosku, orzekaj¹c, ¿e pozwani naruszyli przepis prawa Pracy (240 (1)) i byli odpowiedzialni za wypadek oraz powsta³e u poszkodowanego obra¿enia. Ubezpieczalnia pozwanych zaproponowa³a negocjacje dotycz¹ce wysokoœci odszkodowania. Zaproponowana kwota nie satysfakcjonowa³a poszkodowanego, w zwi¹zku z czym sprawa zosta³a skierowana na wokandê. Poszkodowany wskaza³, ¿e w wyniku wypadku w jego krêgos³upie piersiowym powsta³a przepuklina. Kilkuletnie leczenie, w tym zastrzyki w krêgos³up i fizykoterapia nie pomog³y, w zwi¹zku z czym musia³ przejœæ skomplikowan¹ operacjê. Niestety zabieg siê nie powiód³. Dosz³o do komplikacji. Potrzebna by³a kolejna operacja i wymiana wczeœniej wbudowanego implantu czêœci krêgos³upa. Po

drugiej operacji ból siê zmniejszy³, ale poszkodowany nie by³ ju¿ w stanie wróciæ do wykonywania zawodu spawacza. Poszkodowany przyzna³, ¿e odby³ szkolenie potrzebne do przekwalifikowania do pracy siedz¹cej. Wskaza³, ¿e jego mo¿liwoœci zarobkowe znacznie siê zmniejszy³y. Jako spawacz zarabia³ $50 za godzinê pracy, $100 za ka¿d¹ nadgodzinê oraz otrzymywa³ oko³o $30 dodatkowego œwiadczenia za ka¿d¹ godzinê pracy. Prawnicy pozwanych próbowali udowodniæ, ¿e obra¿enia krêgos³upa nie by³y zwi¹zane z wypadkiem. Ich zdaniem poszkodowany dozna³ jedynie wstrz¹œnienia mózgu. Neurolog pozwanych uzna³, ¿e poszkodowany nie dozna³ trwa³ego uszczerbku na zdrowiu i móg³ wróciæ do pracy spawacza. W odpowiedzi poszkodowany zezna³, ¿e nigdy wczeœniej nie mia³ problemów z krêgos³upem i nie potrzebowa³ leczenia. Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu 212-514-5100, emailowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www. plattalaw. com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ. Na naszej stronie internetowej mog¹ Pañstwo (po lewej jej stronie) sami sprawdziæ status swojej sprawy s¹dowej

Na tropach polskoœci „Na tropach polskoœci”, „Œladami Polaków”, „Polonia na œwiecie”, „Nad Amazonk¹ JAN LATUS rozbrzmiewa nasza mowa”. Takie to pretensjonalne tytu³y dawaliœmy relacjom z odleg³ych miejsc, w których mieszkaj¹ Polacy. Relacje te by³y popularne równie¿ w prasie polonijnej. Nie wiedzieæ czemu, dziennikarzom i czytelnikom nie wystarcza³o, ¿e wiêkszoœæ objêtoœci pism poœwiêcona jest sprawom polskim i polonijnym, w naszym przypadku – Polonii w Ameryce. Chcieli czytaæ o Greenpointach na ca³ym œwiecie, o Ridgewood w Londynie, o Garfield wœród australijskich stepów, o polskim Latarniku na Bia³orusi. Wydawa³o siê dziennikarzom, ¿e te tematy powinny byæ nam bliskie, gdy¿ emigranci wszêdzie w œwiecie maj¹ podobne problemy adaptacyjne, spotykaj¹ siê z dyskryminacj¹ lub przynajmniej traktowani s¹ przez autochtonów z góry. Opisywano te¿ – podobne wszêdzie – finansowe problemy, zw³aszcza na pocz¹tu emigracji, i têsknotê za ojczyzn¹. Wedle opisuj¹cych i czytaj¹cych te historie, emigracja jest bowiem cierpieniem, niesieniem krzy¿a, poœwiêceniem siê, na przyk³ad dla rodziny. Jest smutn¹ koniecznoœci¹, historycznym uwarunkowaniem, ekonomicznym przymusem. Sylwetki bohaterów by³y podobne: opis trudnych warunków lub przeœladowañ w PRL-u a nawet jeszcze pod zaborami, ³zawa historia wyjazdu, ciê¿kie

pierwsze dni a nawet lata, momenty za³amania i rezygnacji, myœli o powrocie. Nieudane biznesy, osoby (Polacy?), które nie pomog³y a czasem zazdroœci³y i niszczy³y. Przypadkowe prace, degradacja spo³eczna, próby przekwalifikowania siê, nowe studia i kursy. Wa¿nym i obowi¹zkowym punktem jest opis dzieci wychowywanych w duchu polskoœci i mówi¹cych po polsku jak profesor Miodek, a tak¿e znaczenie religii w podtrzymywaniu ducha polskiej rodziny na uchodŸstwie. Obecne ¿ycie takiego emigranta opisywane bywa³o w tonie konsyliacyjnym. Co by³o a nie jest, w koñcu przecie¿ sobie poradzi³. Szanuje i polubi³ nowy kraj ale o OjczyŸnie zawsze bêdzie pamiêta³. JeŸdzi tam, wspó³pracuje, ma spotkania autorskie/funduje szpitale/otwiera firmy/odwiedza dziadków na wsi. Wœród reporta¿y o Polakach za granic¹ trafiaj¹ siê bowiem i takie, w optymistycznym tonie. Owszem, udrêki pocz¹tków emigracji s¹ opisane jak trzeba, ale k³adzie siê nacisk na póŸniejsze sukcesy naszego rodaka – finansowe, zawodowe, polityczne. Ponawiam pytanie: dlaczego mieszkaniec Greenpointu mia³by byæ ciekawy ¿ycia w polskiej dzielnicy Londynu, zamiast czytaæ plotki o rodzinie królewskiej? Zapewne uwa¿a siê, ¿e czytelnik amerykañski znajdzie gdzieœ bliŸniacze do swoich historie. Przy okazji bêdzie porównywa³ losy swoje z losami rodaków w innych krajach – i dziêki temu te kraje porównywa³. Omijaj¹c opisy starganej psychiki Polaka w Szwecji bêdzie podkreœla³ w tekœcie, jakie prace s¹ tam dostêpne i ile p³ac¹. S³owem, czy warto siê

tam przenieœæ z Ameryki skoro ta, jak wiadomo, siê wali. Nie wiem, czy w amerykañskiej prasie polonijnej ci¹gle ukazuj¹ siê takie reporta¿e. Pewnie jest ich mniej, bo te¿ dziennikarze polonijni cienko dziœ przêd¹ i raczej nie lataj¹ prywatnie, tym mniej – s³u¿bowo do Brazylii, by poznaæ Poloniê w Kurytybie, a nawet do Arizony by napisaæ profil polskiej agentki nieruchomoœci. Pora teraz wyjawiæ kolejn¹ – i zapewne najwa¿niejsz¹ – przyczynê tropienia i opisywania Polaków za granic¹: bo nas za darmo przenocuj¹. By³o tak zawsze, za PRL-u jeszcze bardziej. Nawet gdy pisarz czy filmowiec wybiera³ siê na reporta¿, stara³ o paszport i dofinansowanie ze strony ministerstwa czy wydawnictwa, musia³ wyjazd ideologicznie uzasadniæ. Chêæ poznania Pary¿a nie by³a wystarczaj¹cym powodem. Opis trudnych warunków ¿ycia Polonii w tym mieœcie by³ ju¿ niez³¹ podk³adk¹. Dziêki takim wydumanym, patriotycznym pomys³om niejeden fotograf i dziennikarz polecia³ do Australii i zwiedzi³ Stany. Jeœli nawet w³adza da³a paszport, b³ogos³awieñstwo i minimalne diety, nadal codzienne mieszkanie w hotelach by³o poza mo¿liwoœciami reporterskiej ekipy. (No i by³a silna pokusa zaoszczêdzenia diet, ¿eby za nie postawiæ sobie w Polsce dom.) Dlatego te¿ nasi pisarze-globtroterzy zawczasu wynajdowali organizacje polonijne w Nowej Zelandii, polskiego misjonarza w Boliwii, Polaka z Los Angeles znaj¹cego gwiazdy filmu. Przed ca³e dekady polscy i polonijni reporterzy koczowali na kanapach Polonusów na ca³ym œwiecie. Czasem powracali do niech wielokrotnie; bywa³o, ¿e

7 Wskaza³, ¿e aktualnie nie jest w stanie przenosiæ ciê¿szych zakupów, wykonywaæ drobnych napraw w domu, czy nawet odkurzyæ lub wyrzuciæ œmieci. Oœwiadczy³, ¿e codziennie musi przyjmowaæ leki przeciwbólowe i pomimo chêci nie jest w stanie powróciæ do pracy. Twierdzi³, ¿e przez ca³e ¿ycie pracowa³ fizycznie i nic innego nie potrafi. Wspó³pracownik poszkodowanego zezna³, ¿e przed wypadkiem poszkodowany by³ w stanie wykonywaæ nawet najciê¿sze, czynnoœci. £awnicy wydali werdykt na korzyœæ poszkodowanego, przyznaj¹c mu odszkodowanie w wysokoœci ponad piêciu milionów dolarów, w tym blisko dwa miliony dolarów za ból i cierpienie przez nastêpne 38 lat jego ¿ycia, ponad dwa miliony dolarów za utracone zarobki w przysz³oœci oraz ponad milion dolarów za utratê przysz³ych dodatków pracowniczych. m (prowadzonej nawet przez inn¹ kancelariê), po wpisaniu numeru akt s¹dowych (index number) swojej sprawy w istniej¹ce tam pole. Ta czêœæ strony jest skonfigurowana bezpoœrednio z oficjalnym systemem s¹dowym stanu Nowy Jork, dziêki czemu wiadomoœci jakie uzyskaj¹ tam Pañstwo na temat swoich spraw s¹ oficjalnymi danymi s¹dowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie uda³o siê Pañstwu odnaleŸæ swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnoœci¹ pomo¿emy j¹ odnaleŸæ telefonicznie.

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, New York, NY 10004 www.plattalaw.com tel. 212-514-5100 szczerze siê zaprzyjaŸniali. Nagrod¹ za to by³y piêkne, czasem podretuszowne wizerunki tych ludzi w polskich mediach. Nie tylko o pieni¹dze chodzi³o. Obracanie siê wœród Polaków w danym kraju by³o mniej stresuj¹ce i prostsze. Mo¿na by³o dogadaæ siê po polsku, mieszkaj¹cy od lat rodak wszystko pokaza³, obwióz³ samochodem, pomóg³ za³atwiæ sprawy, komentowa³ fachowo sprawy swojego kraju. Dziœ takich reporta¿y w krajowej prasie jest mniej ale nadal ukazuj¹ siê ksi¹¿ki o Polakach mieszkaj¹cych za granic¹ – lub przez nich samych pisane (to jednak inny w¹tek). Bywaj¹ wœród nich pozycje bardzo dobre, jak zbiór sylwetek Polaków na wyspach brytyjskich pióra Ewy Winnickiej. Wy¿ywam siê na dziennikarzach a przecie¿ nie tylko oni korzystaj¹ z sieci Polaków rozsianych po œwiecie. Piszê czêsto o tanich lotach miêdzynarodowych z Polski. Jaki¿ jednak by³by po¿ytek z biletów za sto z³otych do Londynu, Dublina i Pary¿a gdyby wszêdzie tam trzeba by³o wynajmowaæ drogi hotel? Jeœli podró¿uj¹cy s¹ m³odzi, mo¿e nie przeszkadzaj¹ im niewygody wieloosobowych pokoi i wspólnych sanitariatów w schroniskach. Inni jad¹ w grupie i wynajmuj¹ na spó³kê mieszkania. Jeszcze inni korzystaj¹ z couch surfing, czyli ³aduj¹ siê, za darmo, na kanapê jakiegoœ obcego goœcia. Na pewno jednak w wiêkszoœci nasi jad¹ do naszych. Skoro setki tysiêcy Polaków mieszkaj¹ w Irlandii i Anglii, to do nich za bezcen przylatuj¹ ich ziomale, kuzyni i kumple ze studiów. Czy – niewysok¹ – cen¹ za darmowy nocleg i odbiór z lotniska nadal bêd¹ artyku³y i filmy dokumentalne? Raczej nie. Nikt te¿ nie pochwali gospodarzy w Internecie i nie zamieœci na fejsie selfies razem z nimi – po co inni maj¹ siê dowiedzieæ o darmowej chacie w Barcelonie? m


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

8

Kartki z przemijania S³oneczne dni w Nowym Jorku, choæ ju¿ koñcówka listopada. Kiedy dzieñ jest s³oneczny, to i ja jestem s³oneczny a jak ponury, to i ja wpadam w ciemne nastroje. Jestem wprost proporcjonalnie uzale¿niony od pogody. Œwiêto Dziêkczynienia tak¿e by³o s³oneczne. Lubiê je. W pewnym stopniu sta³o siê i moANDRZEJ JÓZEF D¥BROWSKI im œwiêtem. Wszak napracowa³em siê w tym mieœcie bardziej ni¿ w Polsce. Napisa³em w nim setki artyku³ów, przeprowadzi³em dziesi¹tki wywiadów, zredagowa³em ponad tysi¹c tekstów, opublikowa³em dziesi¹tki wspomnieñ i portretów, wyg³osi³em kilka prelekcji i wyk³adów. W telewizji prezentowa³em wydarzenia literackie i kulturalne a dla radia przygotowa³em ponad dwieœcie programów o tematyce spo³ecznej i polonijnej. By³em równie¿ licealnym polonist¹ i wychowawc¹ maturzystów. Przez ostatnich piêæ lat opracowa³em ponad tysi¹c dokumentów historycznych. A by³y te¿ inne prace w okresach banicji i walki o przetrwanie. Niekiedy ciê¿kie.

$

W wie¿owcu, w którym mieszkam odby³o siê wielogodzinne przyjêcie dziêkczynne nie tylko dla samotnych lokatorów, ale tak¿e dla wszystkich chêtnych. Œwietna inicjatywa. Smakowite zapachy z sal recepcyjnych na parterze dochodzi³y a¿ na moje 15 piêtro. W windach wzmo¿ony ruch z garnkami i formami do pieczenia. Nie uczestniczy³em w tym¿e przyjêciu, bo mia³em kilka innych zaproszeñ. Bardzo kusz¹cych. Zdecydowa³em siê spêdziæ pierwsz¹ czêœæ tego dnia w Centrum Rehabilitacyjnym „Archcare”, prowadzonym na Upper East Side przez Karmelitanki Obute. Po operacji kolana przebywa tam zaprzyjaŸniona Dama z Zakonu Kawalerów Maltañskich. Wieczorem zaœ wraz z przyjació³mi œwiêtowa³em ju¿ tradycyjnie u Maleny Zawadzkiej, powszechnie lubianej artystki, uprawiaj¹cej malarstwo naiwne i aktorstwo kabaretowe. Podczas obu przyjêæ nie sk¹piono dobrych win, zatem wpad³em w znakomity nastrój. Nie straszne mi by³y nawet spory polityczne, które zarysowa³y siê u Maleny przy deserach. Na szczêœcie nikt siê na nikogo nie obrazi³ i nikt z nikim nie zerwa³. Wszyscy pozostali przy swoich zdaniach. I – co najdziwniejsze – sprawiali wra¿enie, ¿e nadal siê lubi¹ nawzajem.

$

W Centrum Archcare podziwia³em owe Karmelitanki Obute komenderuj¹ce stanowczo wszystkimi i wszystkim. Pochyla³y siê z trosk¹ nad pacjentami na wózkach inwalidzkich, sprawdzaj¹c, czy niczego im nie brakuje. Kelnerki podawa³y plasterki lekkostrawnie przyrz¹dzonego indyka z warzywami. Dla wegeterian by³a ryba, tak¿e w warzywach. Szef kuchni kr¹¿y³ miêdzy stolikami i pyta³ z uœmiechem, czy potrawy smakuj¹. Uœmiech wywo³ywa³ uœmiech i wkrótce wszyscy siê do siebie nawzajem uœmiechali. Wolontariusze dbali, ¿eby kieliszki nie by³y puste, z czego skwapliwie korzysta³em, obserwuj¹c bacznie wszystko dooko³a. Wœród biesiadników widzia³em rodziny cierpliwie karmi¹ce swoich bliskich cierpi¹cych na schorzenia koñczyn górnych. Przy sto³ach by³y równie¿ osoby samotne, którym apetyt nader dopisywa³, jak podejrza³em. Pa³aszowa³y jedn¹ potrawê po drugiej, nie ¿a³uj¹c sobie napitków. Czasem nawet wysokoprocentowych. Humory z kwadransa na kwadrans stawa³y siê coraz bardziej szampañskie, zaœ dowcipne komentarze dobarwia³y okolicznoœnoœciowe rozmówki. Obserwuj¹c rozkosz, z jak¹ jad³a krucha starowinka siedz¹ca obok, przypomnia³em sobie zawo³anie pewnej markizy francuskiej – „Czujê ¿e umieram. Szybciej podawajcie deser!”. Do pe³noœci obrazu dodam, ¿e starowinka, malutka jak piêæ minut, wytrwa³a przy stole o wiele d³u¿ej ni¿ wszyscy pozostali biesiadnicy.

$

Karmelitanki Obute dbaj¹ nie tylko o dobre samopoczucie pacjentów, ale tak¿e o sprawnoœæ ich umys³u i strawy duchowe. W piêknej œwietlicy odbywa³y siê popisy wirtuozerskie i wokalne rekonwalescentów oraz ich goœci a w programie tygodniowym s¹ m.in. koncerty muzyczne, filmy, gry w karty, bingo i wieczorne æwiczenia, tak¿e medytacyjne. Osoby wierz¹ce mog¹ uczestniczyæ w mszach lub wieczorach szabasowych.

$

Wspomniana Dama z Zakonu Kawalerów Maltañskich jest bardzo interesuj¹c¹ osobnic¹. Przed laty by³a rzecznikiem medialnym Teatru Grotowskiego, potem pisa³a artyku³y i wyk³ada³a na wydziale dziennikarstwa. Ma te¿ swoje udzia³y m.in. w powstaniu filmu „Jan Pawe³ II – szuka³em was”, serialu „Kryminalni” i filmu o Krzysztofie Kamilu Baczyñskim w re¿yserii Kordiana Piwowarskiego. Zna równie¿ niejedn¹ frapuj¹c¹ tajemnicê owego Zakonu Kawalerów Maltañskich, zatem zamieniam siê w s³uch. Wszelkie bowiem tajemnice zakonne bardzo mnie interesuj¹. Bardzo! Znam ju¿ nie-

które. Jeden z rozdzia³ów z dziejów tego¿ Zakonu zaprowadzi nas na Maltê. Najpierw w przenoœni a potem dos³ownie. Ju¿ dziœ siê cieszê.

$

U Maleny indyk siê uda³. Upiek³a go moja warszawska rodaczka ze Starych Bielan. Wprawdzie jej idolem jest niezmiennie Janusz Korwin-Mikke, ale jakoœ siê nie k³ócimy. Pyszne by³y te¿ wszystkie dodatki przygotowane przez inne panie – marchewka z pomarañczami, ziemniaki z miodem, ¿urawiny na ró¿ne sposoby, buraczki z granatem – d³ugo by wymieniaæ, nie pomijaj¹c s³odkoœci. Dzie³em sztuki by³a zupa z dyni ugotowana przez Ewê Zeller, znakomit¹ malarkê. Jacek Szymula zapewni³ oryginalne chleby. Wœród goœci by³a Uta Szczerba, dobrze znana nowojorczykom inicjatorka s³awetnych œniadañ wielkanocnych pod pomnikiem króla W³adys³awa Jagie³³y i zarazem plastyczka o niepospolitej wyobraŸni. Wspólnie opiliœmy æwieræwiecze jej pobytu w Ameryce, w której znalaz³a siê za moj¹ spraw¹. Wspominaliœmy czasy gdañskiej podziemnej Solidarnoœci, które nas do siebie zbli¿y³y. To w³aœnie w pracowni Uty zatrzymywa³em siê, kiedy kursowa³em raz po raz do Wa³êsy lub ksiêdza Jankowskiego a póŸniej do innych dzia³aczy trójmiejskiej Solidarnoœci. Uta zapewnia³a mi tak¿e ciep³¹ strawê i odpowiednie kontakty. Gotowa³a nie tylko dla mnie, ale i dla mojej psinki Filipinki, w której kocha³ siê jej bokser Barnaba. Du¿o by pisaæ… Ale kiedyœ trzeba bêdzie to zrobiæ. W koñcu ponad osiem lat podziemnej dzia³alnoœci to spory rozdzia³ ¿ycia. Podczas biesiadowania u Maleny wspomniane spory polityczne ust¹pi³y miejsca weso³oœci. Humory wszystkim dopisywa³y, ka¿dy opowiada³ coœ dowcipnego i œmialiœmy siê raz po raz. Nie chcia³o siê wracaæ do domu.

$

Bardzo lubiê siê œmiaæ i bardzo œmiechu potrzebujê. Im jestem starszy, tym bardziej. W tej materii wszystkim polecam rodzimy film „Sztuka kochania” w re¿yserii Marii Sadowskiej. Œmia³em siê na nim jak dzika norka. Jest to nakrêcona na weso³o biografia Michaliny Wis³ockiej, naszej s³awnej seks-terapeutki.

Kim testuje Trumpa 1í Inny z ekspertów, Joshua Pollack z Middlebury Institute for International Studies ostrzega, ¿e rakieta uzbrojona w ³adunek nuklearny, gdyby spad³a na przyk³ad na Manhattanie, zabi³aby natychmiast oko³o 180 tys. ludzi i rani³a ok. 300 tys. Atak na Los Angeles spowodowa³by œmieræ co najmniej 100 tys. osób, a na Waszyngton oko³o 80 tys. Pollack podkreœla przy tym, ¿e podawane przez niego szacunki odnosz¹ siê wy³¹cznie do jednego ³adunku atomowego. Wystrzelenie jednoczeœnie kilku rakiet oczywiœcie odpowiednio zwielokrotni³oby liczbê ofiar. Wœród ekspertów nie ma jednoœci co do tego jak skuteczny by³by faktyczny atak Korei Pó³nocnej. Rakieta miêdzykontynentalna by dolecieæ do USA musia³aby po wystrzeleniu opuœciæ atmosferê ziemsk¹, a póŸniej ponownie w ni¹ wejœæ. To technologicznie trudne zadanie. Ìle zaprojektowana rakieta sp³onê³y wraz z ³adunkiem w atmosferze na d³ugo przed dosiêgniêciem celu. W¹tpliwoœci ekspertów dotycz¹ te¿ zdolnoœci re¿imu Kima do miniaturyzacji ³adunku nuklearnego po to by zmieœci³ siê on w rakiecie i dok³adnego trafienia w zamierzony cel. Próbne rakiety wystrzeliwane przez Koreê Pó³nocn¹ spadaj¹ do morza trudno wiêc oceniæ ich celnoœæ. Rakieta musia³aby wreszcie pokonaæ

amerykañski system obrony, który mo¿e zestrzeliæ pociski balistyczne znajduj¹ce siê w powietrzu. Testy tego systemu nie napawaj¹ jednak optymizmem. W wiêkszoœci przypadków nie potrafi³ on unieszkodliwiæ wystrzelonego pocisku. USA wobec Korei Pó³nocnej stosuj¹ jak na razie system z³ego i dobrego policjanta. Tê pierwsz¹ rolê pe³ni Donald Trump, który grozi. W dobrego funkcjonariusza wciela siê Rex Tillerson. Po ostatniej próbie koreañskiej rakiety sekretarz stanu powtórzy³, ¿e „dyplomatyczne sposoby rozwi¹zania napiêcia wci¹¿ s¹ mo¿liwe do zastosowania”. Jak dot¹d Korea Pó³nocna nie reaguje jednak ani na jedno, ani na drugie i oprócz wystrzeliwania próbnych rakiet przeprowadza równie¿ próbne wybuchy nuklearne. Kim Dzong Un nie przejmuje siê te¿ specjalnie epitetami, którymi obdarza go prezydent USA. Ostatnio w odpowiedzi na przydomek rocket man nazwa³ on Donalda Trumpa „opóŸnionym w rozwoju umys³owym zramola³ym starcem”. Inwektywy pozostaj¹ inwektywami. Faktem jest, ¿e pomimo œwiatowych protestów, ostatniego roku Korea Pó³nocna testowa³a ca³¹ seriê coraz lepszych rakiet dalekiego zasiêgu. Ostatnie nazywa siê ju¿ miêdzykontynentalnymi.

Tomasz Bagnowski

$

Jacques Derrida przywo³uje rytua³ Jom Kipur i anegdotê o dwóch zapiek³ych wrogach, którzy ka¿dego roku w synagodze sk³adaj¹ sobie te same ¿yczenia: „¯yczê ci tego samego, co i ty mnie ¿yczysz”. „Znowu zaczynasz?” – pyta drugi. m

u Kim testuje kolejne rakiety.


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

www.kurierplus.com

9

W Tobie jest œwiat³o Przynosimy dzisiaj do naszego koœcio³a betlejemskie œwiat³o pokoju. Wêdruje ono po œwiecie wœród ludzi dobrej woli od 1986 roku. Inicjatorami rozprowadzania tego symbolu ciep³a, mi³oœci, pokoju i nadziei, które tradycyjnie stawiane jest na wigilijnym stole, by³o i jest harcerstwo. Ogieñ z groty narodzin Pana Jezusa zapalony na pocz¹tku Adwentu dotar³ do Nowego Jorku samolotem. „W Tobie jest œwiat³o” to has³o przyœwiecaj¹ce tegorocznej sztafecie Betlejemskiego Œwiat³a Pokoju. W tym roku po raz trzydziesty harcerze i harcerki bêd¹ stra¿nikami œwiat³a, które jest symbolem nadziei i pokoju miêdzy narodami. Mêdrzec kiedyœ powiedzia³: „Wiara jest œwiat³em, które zapala siê od œwiat³a.” My harcerki i harcerze powinnyœmy mieæ za zadanie natchn¹æ wiar¹ innych, nieœmy œwietliste promiene Œwiate³ka Betlejemskiego wszystkim dooko³a. Ponad sto lat temu Lord Baden Powell, za³o¿yciel skautingu, przekaza³ cz³onkom organizacji skautowych: „Starajcie siê zostawiæ ten œwiat choæ trochê lepszym, ni¿ go zastaliœcie.” Staraj¹c siê byæ coraz lepszym, korzystajmy z œwiat³a pokoju. B¹dŸmy tymi, w których to œwiat³o œwieci mocno abyœmy mogli je przekazywaæ innym. Œwieæmy dobrym przyk³adem zawsze i wszêdzie. A w okresie œwi¹tecznym, s³u¿my bliŸnim przekazuj¹c p³omieñ z Betlejem, który jest symbolem pokoju.

* Po raz 30 delegacje skautów z ca³ej Ameryki odebra³y ¿ywe œwiat³o Betlejemskie na lotnisku Kennedy w sobotê, 25-go listopada. W tym roku 12 letni ch³opiec z Betlejem, Tubias, odpali³ p³omieñ w grocie Narodzenia Pana Jezusa. Nastêpnie przewieziono p³omieñ z Betlejem do Tel Avivu, drog¹ która zawsze jest niepewna i niebezpieczna. Stamt¹d samolotem do Wiednia, gdzie odebra³y go grupy skautów z Europy, miêdzy innymi Polskie Harcerstwo. Nastêpnie p³omieñ dotar³ do Kaplicy Matki Bo¿ej Podniebnej /Our Lady of the Skies/ na lotnisku w Nowym Jorku. Uroczystoœæ w kaplicy jest zawsze wzruszaj¹ca. Przemawiali ksiê¿a i diakoni z diecezji brooklyñskiej, intonuj¹c modlitwy i pieœni. O drodze p³omienia opowiada³ sam kapitan, który go przywióz³ liniami austriackim. Du¿o do powiedzenia mia³ komitet starszyzny skautowej odpowiedzialny za rozprzestrzenianie Œwiate³ka w Ameryce. Kaplica by³a zape³niona po brzegi jednostkami skautów z NY, okolic, nawet z Atlanty, i Massachusetts, które przynios³y pojemniki z lampami aby przewieŸæ ¿ywy ogieñ do swoich oœrodków. Ze zdjêæ na portalu Peacelight widaæ, ¿e Œwiate³ko dotar³o ju¿ do Indiany, New Hampshire, Chicago, Arizony i wêdruje dalej na zachód. Nasza delegacja Zwi¹zku Harcerstwa

u

Delegacja harcerzy z NY z komitetem i kapitanem.

Polskiego przyniesie Œwiate³ko do ró¿nych parafii naszej Metropolii. Ju¿ w tê niedzielê, 3-go, w Koœciele Œw. Stanis³awa Biskupa i Mêczennika na Staten Island, oraz u Œw. Cyryla i Metodego na Greenpoincie. 10 grudnia Betlejemskie Œwiat³o Pokoju przywêdruje do Parafii Œw. Stanis³awa Kostki na Greenpoincie, a 17-go do Œw. Franciszki de Chantal na Boro Parku. Bêdzie tak¿e na rekolekcjach w Parafii Matki Boskiej Czêstochowskiej i na Choince Szczepów Harcerskich 17-go grudnia w sali szkolnej parafii Œw. Stanis³awa Kostki. Ka¿dy mo¿e przyjœæ i zapaliæ od Œwiate³ka w³asn¹ œwieczkê, aby podzieliæ siê Œwiat³em Betlejemskim ze swoj¹ rodzin¹ przy stole wigilijnym. Czuwaj!

Maria Bielska, hm.

Pulaski Association of Business and Professional Men, Inc.

FUNDACJA STYPENDIALNA

Organizacja Pulaski Association of Business and Professional Men, Inc. oraz Pulaski Association Endowment Fund, Inc. z przyjemnoœci¹ informuj¹ o ufundowaniu stypendiów w wysokoœci $4,000, $2,000 i $1,000. O stypendia mog¹ siê ubiegaæ uczniowie szkó³ œrednich rozpoczynaj¹cy wy¿sze studia w nadchodz¹cym roku szkolnym (High School Senior) lub studenci pierwszego i drugiego roku studiów (College Freshman i Sophomore) na akredytowanych uczelniach. Ka¿dy aplikant musi byæ przynajmniej czêœciowo polskiego pochodzenia (jedno z dziadków). Ubieg³oroczni stypendyœci nie mog¹ sk³adaæ aplikacji ponownie. Aplikacja musi byæ starannie i dok³adnie wype³niona i zawieraæ nastêpuj¹ce dane: 1. Imiê i nazwisko, adres zamieszkania, adres emailowy i numer telefonu 2. Data i miejsce urodzenia oraz pochodzenie 3. Informacje o aktualnie uczêszczanej szkole œredniej (High School) lub studiach (College) 4. Index z ostatniego semestru lub roku szkolnego 5. Wyniki testu SAT/ACT 6. Krótki esej na temat jak polskie pochodzenie mo¿e w³yn¹æ na twoje ¿ycie zawodowe czy spo³eczne (nie wiêcej ni¿ dwie strony) Aplikacje i dokumenty prosimy wys³aæ pod adres: Pulaski Association of Business And Professional Men, Inc. Romuald P. Magda, Esq. 776 A Manhattan Avenue Brooklyn, NY 11222 Z dopiskiem: Scholarship Fund Wszystkie materia³y musz¹ byæ dostarczone pod powy¿szy adres do 10 stycznia 2018. Zwyciêzcy stypendiów zostan¹ poinformowani telefonicznie i musz¹ osobiœcie odebraæ swoj¹ nagrodê w dniu 3 lutego 2018 w czasie Gali organizowanej przez Pulaski Association of Business and Professional Men, Inc., w Russo’s on the Bay, 162-45 Cross Bay Blvd. Howard Beach, NY 11414. W godzinach 7-12 pm. Prosimy o pobranie aplikacji na stronie internetowej www.pulaskiassociation.com. Wszelkie pytania w sprawie aplikacji prosimy kierowaæ na email Pulaskiassociation1@gmail.com

Program Oprawa muzyczna – Zespó³ „The Masters” s Program artystyczny przygotowany przez przedszkole „Skrzacik” w Ozone Park s Program artystyczny przygotowany przez dzieciêcy zespó³ folklorystyczny „Wianek” s Program artystyczny przygotowany przez grupê muzyczn¹ „Gaudete” s Odwiedziny œw. Miko³aja – ka¿de dziecko otrzyma paczkê od Miko³aja z Przedszkola „Skrzacik” s

Przedszkole „Skrzacik” przygotuje tak¿e poczêstunek dla dzieci s Degustacja potraw

wigilijnych z ró¿nych regionów Polski. Jeœli ktoœ mo¿e przygotowaæ jakieœ wigilijne danie, to

prosimy o kontakt: Tel. 347 683 2630 (Ma³gorzata), 347 876 3738 (ks. Ryszard)

s Prezentacja najnowszej ksi¹¿ki ks. Ryszarda Kopera „Okruchy m¹droœci III” s Wigilijny dar artystów dla afrykañskich sierot. Do tej pory ofiarowali swoje prace prof. Artur Popek, Artur Skowron, Janusz Skowron, Aleksandra Mróz i Maksymilian Starzec s Chwila wspomnieñ wigilijnych – opowieœci o tradycjach i zwyczajach w naszych rodzinnych domach s Wspólne

œpiewanie kolêd

u

Zapalanie harcerskich lampionów.


NOWY JORK

NR 44

IGNACY JAN PADEREWSKI I JEGO ROLA W CZYNIE ZBROJNYM C.D. Paderewski z wizyt¹ w Obozie Koœciuszko. 21 listopada 1917 r. do Obozu Koœciuszki w Niagara on the Lake wraz z wieloma polonijnymi dzia³aczami przyby³ Ignacy Paderewski, który wyg³osi³ krótkie przemówienie i wrêczy³ trzeciemu batalionowi bojowy sztandar z bia³ym or³em, ufundowany przez chicagowskie Polki, a wyhaftowany rêkami Agnieszki Wis³y. Na sztandarze widnia³ napis „Dla 1-go Pu³ku Armii Polskiej w Ameryce”, a na odwrocie „O zjednoczon¹ i niepodleg³¹ Polskê”. Sztandar ten szczêœliwie przetrwa³ obie wojny i teraz znajduje siê w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, jako dowód patriotyzmu Polonii amerykañskiej. „Godzina pierwsza – podaje sprawozdawca prasowy – zagra³y pobudki. Oficerowie i podoficerowie szykuj¹ swoje szeregi. Obszerne pole æwiczebne zape³ni³o siê kolumnami, na czele których starych spotyka³em ¿o³nierzy. Tu rozbrzmiewa g³os Albrychta: „Dru¿yna, bacznoœæ”, tam krótki donios³y g³os Skarzyñskiego przecina powietrze „Spocznij”. Wszêdzie woko³o tylko komendy, które ¿o³nierz polski w lot wykonuje. Pochód na miejsce uroczystoœci prowadzi pierwszy batalion. Ten ju¿ dzisiaj mo¿e porwaæ za karabin i z czerwonymi bawarskimi diab³ami mo¿e siê zmierzyæ. To Pittsburgh i Chicago. Batalion drugi, to przewa¿nie Nowa Anglia, Wisconsin i Pensylwania. W niczym nie ustêpuje pierwszemu, choæ o dwa tygodnie m³odszy. Trzeci Batalion by³ pieszczochem publicznoœci, wszak to jemu miano wrêczyæ sztandar ofiarowany przez Wydzia³ Narodowy. Wszyscy szczêœliwi i z tak¹ dum¹ patrz¹cy, jak ongiœ w 1831 roku na nasz s³awny trzeci pu³k z ¿ó³tymi rabatami. Czwarty batalion to jeszcze „bejbiki”, którzy przygotowuj¹ siê na ¿o³nierski chrzest i w duchu przysiêgaj¹ sobie, ¿e wszystkich przewy¿sz¹, boæ to „Czwartacy”, nasza niezwyciê¿ona piechota polska. Pierwsze trzy bataliony s¹ ju¿ kompletnie umundurowane. Czwarty musi parê dni poczekaæ na mundury, lecz nie dlatego, aby ich nie by³o, ale jak mnie oficerowie poinformowali, piersi ch³opaków s¹ za szerokie, tak ¿e krawcy na gwa³t musz¹ szyæ nowe. W czwartym batalionie spotkaæ mog³eœ dru¿yny z Ambridge, Beaver Falls, Carnegie, McKeesport, New Kensington, Chicago, s³owem ze wszystkich Centrów Rekrutacyjnych. W przeci¹gu niespe³na godziny uszeregowa³ siê czworobok dooko³a flagi polskiej powiewaj¹cej nad obozem. Na platformie stan¹³ mistrz Paderewski ze swoj¹ ma³¿onk¹, pan Aleksander Znamiêcki, kapelan obozu ks. Jaworski i ks. J. Dekowski, porucznik ksi¹¿ê Poniatowski i najstarsi oficerowie angielscy z pu³kownikiem Le Pan na czele. Komendê obj¹³ nad wszystkimi batalionami major Noble. Komenderowa³ po polsku i tak doskonale wymawia³ polskie s³owa, ¿e nie

chcia³o siê wierzyæ, ¿e to Kanadyjczyk. Po lewej stronie platformy ustawi³ siê pierwszy batalion ze sztandarem swoim, po prawej drugi, na wprost platformy trzeci, a w tyle czwarty. W samym œrodku olbrzymiego czworoboku sta³o czterech ¿o³nierzy z karabinami, a poœrodku nich druh Wiêckus ze sztandarem trzeciego batalionu. Orkiestra odegra³a hymny: polski, francuski, amerykañski i angielski. Chor¹¿y trzeciego batalionu wyst¹pi³ naprzód, a kapelan pierwszego batalionu ks. Jaworski, dokona³ aktu poœwiêcenia. Zabra³ g³os mistrz Paderewski, przemawiaj¹cy po raz pierwszy jako cz³onek najwy¿szej w³adzy narodowej, Komitetu Narodowego Polskiego, zatwierdzonego urzêdownie przez wszystkie rz¹dy pañstw sprzymierzonych: „Witam was drodzy ¿o³nierze Polski, witam was jako przedstawiciel Polskiego Komitetu Narodowego, witam was jako przedstawiciel i pe³nomocnik Wydzia³u Narodowego. Szczêœliwy jestem, ¿e przemawiam do ¯o³nierzy Armii Polskiej, nadziei naszej. Szczêœliwy jestem i serce moje dum¹ jest przepe³nione, bom s³ysza³ pochwa³y o was. S³ysza³em pochwa³y z ust waszych prze³o¿onych oficerów, s³ysza³em pochwa³y od Komisji Wojskowej, której reprezentanta widzicie tu¿ obok mnie, w osobie mojego serdecznego przyjaciela, pana Aleksandra Znamiêckiego. Chcia³em z wami iœæ i z wami pospo³u dzieliæ trudy i niewygody, lecz nie pozwolono mi. Komitet Narodowy Polski poleci³ mi staæ na stra¿y sprawy polskiej w stolicy Stanów Zjednoczonych. Jestem duchem moim, ¿o³nierzem, wiêc s³uchaæ muszê. Wy, drodzy moi ¿o³nierze, jesteœcie dum¹ silnych, nadziej¹ w¹tpi¹cych, mi³oœci¹ ca³ego narodu polskiego. Szczêœliwy jestem, ¿e widzê was w tym szeregu, bo widzê w tym polskiego zwyciêstwa zapowiedŸ. Ojczyzna ¿¹da od was wielkich ofiar, ale czeka was wielka nagroda, bo od waszego mêstwa zale¿y wolnoœæ i niepodleg³oœæ zjednoczonej Polski. Dziœ œwiêcicie sztandar III batalionu. Pomnijcie, ¿e sztandar to Ojczyzna, ¿e sztandar to jej czeœæ, to jej wszystkie cnoty, ¿e sztandar to symbol karnoœci, w imiê której pod nim musicie staæ i broniæ go do upad³ego. IdŸcie z wiar¹ w zwyciêstwo, a Bóg najwy¿szy niech wam szczêœci i b³ogos³awi. Niech ¿yje wielka, niepodleg³a i wolna Polska”. Po tych s³owach przyst¹pi³ mistrz Paderewski do chor¹¿ego, uca³owa³ go; jako te¿ i sztandar. Zabrzmia³y wojskowe komendy i przy dŸwiêkach orkiestry przedefilowali wszyscy ¿o³nierze polscy, oddaj¹c czeœæ sztandarowi i temu cz³owiekowi, który ca³¹ swoj¹ jaŸñ z³o¿y³ na mêczeñskim o³tarzu Ojczyzny, byle tylko zobaczyæ j¹ w rzêdzie wolnych i niepodleg³ych pañstw.” W tym miejscu przytoczê s³owa kapitana H. Stephan, marsza³ka polowego w polskim obozie, który niedawno przyby³ oddaæ swe us³ugi, wiedzê i doœwiadczenie ¿o³nierskie, zrywaj¹cej siê do boju

Agnieszka Wis³a prezentuje wyhaftowany przez siebie sztandar.

2 grudnia 2017


Polski. S³owa jego brzmia³y nastêpuj¹co: „Dotychczas najlepszym ¿o³nierzem na froncie by³ Kanadyjczyk, ale ci ch³opacy (rzek³ wskazuj¹c na Polaków) odbior¹ mu s³awê. Du¿o widzia³em ¿o³nierzy, ale takich jak Polaków nigdy. Wspania³a budowa, rozwiniêta pierœ, karnoœæ, a przy tym nieoceniony entuzjazm. Do tej chwili nie mia³em ¿adnej trudnoœci w utrzymaniu porz¹dku”. Francuski pu³kownik Martin, tak mnie poinformowa³ o polskim ¿o³nierzu, gdy do obozu przyjecha³em: „Tylko najlepsze pu³ki francuskie, jak Legion Cudzoziemski i ¯uawi mog¹ iœæ w porównanie z tym dzielnym i karnym narodem”. Pragn¹c mieæ dostêp wszêdzie i móc spisaæ dla polskiej prasy szczegó³y ¿ycia obozowego, uda³em siê do g³ównej kwatery. I znowu spotka³a mnie tam niespodzianka. Bo oto major Young, szef kancelarii obozowej, tak mnie o polskim ¿o³nierzu poinformowa³. „Powiedz pan swoim rodakom, ¿e jak d³ugo jestem ¿o³nierzem, nie spotka³em siê jeszcze nigdy z równie wytrzyma³ym ochotnikiem, jakim jest Polak. Mimo, ¿e ¿ycie obozowe, zw³aszcza w chwili tak poœpiesznej rekrutacji jak wasza, nastrêcza z koniecznoœci wiele niewygód. Polski ¯o³nierz nie ugi¹³ siê i nie os³ab³. Doœæ powiedzieæ, ¿e na 4500 ludzi by³o tylko 18 wypadków zas³abniêæ i to spowodowanych widocznie zbyt ciê¿k¹ prac¹ po fabrykach.” (Sprawozdanie prasowe, „Dziennik Zwi¹zkowy”, 27 listopada 1917, nr 299, s. 3. „Z Obozu Armii Polskiej”. Mistrz Paderewski wrêcza Sztandar III-mu Batalionowi. Niagara-onthe-Lake, Ont. Kanada, 21 listopada 1917, zaczerpniete z: J. Walter „Czyn zbrojny wychodŸstwa polskiego w Ameryce). Paderewski na wieœæ o zawieszeniu broni ruszy³ do Polski. Jego przyjazd do Poznania sta³ siê iskr¹ powstania w Wielkopolsce. Przyby³ do Warszawy i pod hotelem „Bristol“ witany przez wielotysiêczny t³um, mówi: „Nie przyszed³em po dostojeñstwa, s³awê, zaszczyty lecz aby s³u¿yæ, ale nie jakiemuœ stronnictwu. Szanujê wszystkie stronnictwa, lecz nie bêdê nale¿a³ do ¿adnego. Stronnictwo powinno byæ jedno: Polska, i temu jednemu s³u¿yæ bêdê do œmierci“. Z chwil¹ zakoñczenia wojny, nie zaprzesta³ dzia³alnoœci politycznej. To dziêki jego staraniom, w wyg³oszonym 8 stycznia 1918 roku orêdziu prezydenta USA do Kongresu, znalaz³ siê punkt dotycz¹cy odbudowy niepodleg³ej Polski,

KALENDARZ WETERANA 2 grudnia 1914 – I wojna œwiatowa: Pocz¹tek bitwy pod Limanow¹, w której Legiony Polskie u boku wojsk austro-wêgierskich walczy³y przeciwko armii rosyjskiej. 3 grudnia 1940 – Premier rz¹du RP na uchodŸstwie gen. W³adys³aw Sikorski mianowa³ Cyryla Ratajskiego Delegatem Rz¹du RP na Generalne Gubernatorstwo; a nastêpnie na ca³y kraj. 4 grudnia 1941 – Gen. W³adys³aw Sikorski i Józef Stalin podpisali deklaracjê, w której Polska zobowi¹za³a siê stan¹æ po stronie aliantów i prowadziæ wojnê z Niemcami. W zamian liczy³a na wsparcie ZSRR podczas ustalania po wojnie nowego porz¹dku w Europie. Jak siê póŸniej okaza³o i Sikorski, i Stalin treœæ porozumienia rozumieli zdecydowanie inaczej.

Ignacy Jan Paderewski z ¿on¹ w Obozie Koœciuszko w Niagara on the Lake.

a w deklaracji z 3 czerwca 1918 roku – Wielka Brytania, Francja i W³ochy uznawa³y powstanie zjednoczonej i wolnej Polski za warunek sprawiedliwego i trwa³ego pokoju w Europie. Jak wielk¹ rolê spe³nia³ Ignacy Paderewski dla Ojczyzny, jakie mia³ zas³ugi i jak wielkim by³ cz³owiekiem, niech potwierdz¹ s³owa Roberta Lansinga, sekretarza stanu w administracji Wilsona: „Polska w jego osobie mia³a najlepszego ad-

wokata swej niepodleg³oœci, potrafi³ on bowiem ³¹czyæ geniusz muzyczny z wysokimi kwalifikacjami mê¿a stanu, które pozwoli³y mu wykorzystaæ udzia³ Stanów Zjednoczonych w wojnie dla narodowych celów Polski.”

Przygotowanie i opracowanie T. Lachowicz i J. Szczepkowska. Wykorzystano: J. Walter „Czyn zbrojny wychodŸstwa polskiego w Ameryce Fot. SWAP

1942 – W Warszawie przy Delegaturze Rz¹du na Kraj powsta³a Rada Pomocy ¯ydom „¯egota” – jedyna w okupowanej przez Niemców Europie instytucja pañstwowa ratuj¹ca ¯ydów od zag³ady. 5 grudnia 1867 – W Zu³owie na WileñszczyŸnie urodzi³ siê Józef Pi³sudski, m¹¿ stanu, wspó³twórca niepodleg³ej Polski; cz³onek PPS od 1893 r., jeden z przywódców PPS Frakcji Rewolucyjnej; wspó³za³o¿yciel i komendant g³ówny Zwi¹zku Walki Czynnej; komendant g³ówny Zwi¹zku Strzeleckiego; dowódca I Brygady Legionów Polskich (1914-1916), inicjator utworzenia Polskiej Organizacji Wojskowej; cz³onek Tymczasowej Rady Stanu (1917); po odzyskaniu niepodleg³oœci Naczelnik Pañstwa i Naczelny Wódz (1918-1922), marsza³ek Polski; w 1926 r. dokona³ zamachu stanu, w wyniku którego przej¹³ w³adzê w pañstwie; dwukrotny premier (1926-1928 i 1930), Generalny Inspektor Si³ Zbrojnych i minister spraw wojskowych w latach 19261935; zmar³ 12 maja 1935 r. w Belwederze. 6 grudnia 1916 – W Warszawie genera³-gubernatorzy niemiecki i austriacki powo³ali Tymczasow¹ Radê Stanu, której zadaniem mia³o byæ tworzenie administracyjnych podstaw przysz³ego Królestwa Polskiego. 7 grudnia 1941 – Japoñski atak na amerykañsk¹ bazê morsk¹ Pearl Harbor na Hawajach. W odpowiedzi na agresjê Stany Zjednoczone wypowiedzia³y wojnê Japonii i rozpoczê³y dzia³ania zbrojne na Pacyfiku.

Dyplom Cz³onkostwa Honorowego dla Ignacego Jana Paderewskiego od Zwi¹zku Polskich Towarzystw Gimnastycznych „Sokó³” – Jan Styka.

8 grudnia 1941 – W Che³mnie nad Nerem zacz¹³ dzia³aæ niemiecki obóz zag³ady KL Kulmhof – przywieziono do niego pierwszy transport 700 ¯ydów z Ko³a; do kwietnia 1944 r. w obozie Niemcy zamordowali oko³o 200 tys. ¯ydów.

KSIÊGARNIA Obóz Koœciuszko w Niagara on the Lake.

ANDRZEJ PITYÑSKI ODZNACZONY ORDEREM OR£A BIA£EGO

Andrzej Pityñski, twórca s³ynnych rzeŸb pomnikowych, zosta³ w sobotê 11 listopada 2017 r. odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudê Orderem Or³a Bia³ego. Uroczystoœæ odbywa³a siê w Pa³acu Prezydenckim w Warszawie.

Order Or³a Bia³ego to najstarsze i najwy¿sze odznaczenie pañstwowe Rzeczypospolitej Polskiej, nadawane za znamienite zas³ugi cywilne i wojskowe dla po¿ytku Rzeczypospolitej Polskiej, po³o¿one zarówno w czasie pokoju, jak i w czasie wojny. Nadawany jest najwybitniejszym Polakom oraz najwy¿szym rang¹ przedstawicielom pañstw obcych. Mówi¹c o Andrzeju Pityñskim, Andrzej Duda podkreœli³, ¿e to znakomity artysta, twórca polskiej kultury budowanej dla pokrzepienia serc, dla podtrzymania pamiêci, dla budowy mitu wolnej Rzeczpospolitej. Zdaniem prezydenta niezwykle wymowne obrazy i rzeŸby pokazuj¹ g³êbiê naszej kultury. Przypomnia³, ¿e dzie³a Pityñskiego po-

wstawa³y m.in. w USA, gdzie artysta od wielu lat tworzy. „Jest pan w tym sensie symbolem polskiej emigracji, która przechowywa³a dla nas ten skarb polskiej kultury”- oceni³ prezydent, przypominajac jednoczesnie, ¿e artysta jest synem ¯o³nierzy Niez³omnych: „Rodzice wpoili panu nieustanne d¹¿enie do wolnej suwerennej Polski za ka¿d¹ cenê. Tak pan dzia³a³ i dzia³a. Choæ nie karabinem, szabl¹, ale d³utem, obrazem, niezwykle wymownym. Buduj¹cym serca, buduj¹cym nasz¹ to¿samoœæ, buduj¹cym nasz¹ tradycjê, ale równie¿ i buduj¹cym nas jako naród dumny, który poprzez pañsk¹ twórczoœæ jest przez inne narody postrzegany”- stwierdzi³.

PR

Zbigniew S. Siemiaszko Narodowe Si³y Zbrojne Londyn, 1982 Cena $20.00 (z wysy³k¹ $25)

Adam Strzembosz, Andrzej PrzewoŸnik Genera³ Nil Warszawa, 1999 Cena: $10 (z wysy³k¹: $15)

Czeki z zamówieniem prosimy wystawiaæ na: P.A.V.A., District 2. i wys³aæ na adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2 17 Irving Place, New York, NY 10003 e-mail: pava-swap@kurierplus.com tel. (212) 358-0306 www.pava-swap.org Redakcja: Jolanta Szczepkowska


12

KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

RYBY

i

PLOTKI

Weronika Kwiatkowska

FOTO: INSTAGRAM

FOTO: FRYTA 73 [CC BY-SA 2.0], VIA FLICKR

GRUBE

www.kurierplus.com

u

Emil Hajdar – by³y narzeczony.

Doda zatrzymana! – krzycza³y w minion¹ œrodê nag³ówki gazet, paski na ekranie telewizorów i wpisy w internecie. „Znana piosenkarka Dorota R. us³ysza³a w Prokuraturze Okrêgowej zarzut wp³ywania groŸb¹ na œwiadka, za co grozi do piêciu lat wiêzienia. Pe³nomocnik pokrzywdzonego Roman Giertych zapewnia, ¿e w s¹dzie bêdzie chcia³ uzyskaæ zmianê zarzutu na wymuszenie rozbójnicze” – podano do wiadomoœci. Prokuratura zatrzyma³a wokalistkê 22 listopada. Policjanci zapukali do drzwi piosenkarki o 6 rano, ale ta „broni³a siê” dzielnie przez cztery godziny i zosta³a wyprowadzona dopiero o 10. Na koncercie, na którym dwa dni póŸniej wystêpowa³a z Maryl¹ Rodowicz, opowiedzia³a szczegó³owo o zatrzymaniu: „Czy ty teraz wstajesz o szóstej rano. Czy oni walili kolbami? – zapyta³a Rodowicz. Nie wiem, bo spa³am – odpar³a Doda, a publicznoœæ zaczê³a siê g³oœno œmiaæ. Ale powiedzia³aœ im, ¿eby jeszcze zrobili sobie kawê, ¿ebyœ mog³a dospaæ? Ale to cztery godziny trwa³o, to pewnie jakieœ œniadanie wypasione? – dopytywa³a Rodowicz. Jak ju¿ siê obudzi³am, to sama zaproponowa³am herbatkê. To nie trwa³o a¿ czterech godzin, ale taka czterogodzinna herbata u Dody, to by by³o ca³kiem nieŸle – odpowiedzia³a Rabczewska, a Maryla dopytywa³a, czy policjanci chcieli robiæ sobie z ni¹ zdjêcia. – Ju¿ wczeœniej chcieli, my ju¿ siê znamy! – przyzna³a Doda. W pewnym momencie jedni mieli, a inni nie, bo chcieli byæ na zdjêciach – odpowiedzia³a Doda, zapytana o to, czy funkcjonariusze mieli kominiarki. Skuli ciê? – dr¹¿y³a Rodowicz. A chcia³abyœ? S¹ fajniejsze momenty, by u¿ywaæ kajdanek! – za¿artowa³a Doda. Gdy przeczyta³am o tym wszystkim pomyœla³am, „Matko, co ona prze¿y³a!” – wyzna³a Rodowicz. Nie jest to najfajniejsze prze¿ycie, nikomu tego nie ¿yczê. Wolê staæ na scenie, przynajmniej sobie na to zapracowa³am i zas³u¿y³am. I mam nadziejê, ¿e na niej zostanê – doda³a Rabczewska. Jestem o tym przekonana! Bo oni siê odgra¿aj¹, ¿e ciê wsadz¹, ale po prostu nie wiedz¹, z kim maj¹ do czynienia! – powiedzia³a Rodowicz. Przede wszystkim nie maj¹ powodów, by tak zrobiæ, a ja muszê do tego czasu wydaæ jeszcze dziesiêæ p³yt – zakoñczy³a rozmowê Doda”. Jednak sprawa wygl¹da doœæ powa¿nie. Dla niezorientowanych krótkie streszczenie dramatu: w 2015 roku Doda zarêczy³a siê z Emilem Haidarem. Byli par¹ przez rok, zwi¹zek zakoñczy³ siê kilka miesiêcy po przyjêciu przez wokalistkê pierœcionka z brylantem. Rozstanie by³o burzliwe, o jego kulisach obie strony opowiada³y szczegó³owo w mediach. W paŸdzierniku ubieg³ego roku s¹d orzek³ wyrok, w którym nakaza³ Dodzie zwrócenie Haidarowi pierœcionka zarêczynowego o wartoœci oko³o 200 tysiêcy z³otych. D³ugo te¿ trwa³ proces, który Haidar wytoczy³ Dodzie za porysowanie mu samochodu. Ostatecznie s¹d zdecydowa³, ¿e wokalistka musi zap³a-

u

Waleczna Doda.

ciæ 10 tysiêcy z³otych grzywny, podobn¹ kwotê za naprawê auta oraz ponad 6 tysiêcy z³. kosztów s¹dowych. W miêdzyczasie w ¿yciu wokalistki pojawi³ siê Emil Stêpieñ, producent filmów „Pitbull. Nowe porz¹dki” i „Pitbull. Niebezpieczne kobiety”, z którym przez jakiœ czas by³a zwi¹zana. Na pocz¹tku wrzeœnia producent zosta³ zatrzymany przez policjê. Przedstawiono mu zarzut „pod¿egania oraz posiadania œrodka odurzaj¹cego w postaci kokainy w iloœci trzech gramów”. Emil S. przyzna³ siê tylko do drugiego zarzutu i wyszed³ za kaucj¹ 100 tysiêcy z³otych. „Przez d³ugi czas w mediach pojawia³a siê informacja o tym, jakoby eks – narzeczony Dody Emil Haidar mia³ j¹ nêkaæ i nachodziæ, a w rzeczywiœci to w³aœnie ona i jej ówczesny narzeczony, Emil S., nachodzili braci H. Posunêli siê nawet do tego, ¿e nas³ali bandytów z broni¹, którzy przychodzili do biura z ¿¹daniem okupu. Od miesiêcy prowadzone jest œledztwo w tej sprawie” – czytamy. Jaka jest prawda? Tego – jak zapewnia prokuratura – dowiemy siê niebawem. Tymczasem „oskar¿ona” próbuje wykorzystaæ zainteresowanie mediów i przedstawiæ siebie, jako pokrzywdzon¹, która jednak zamierza walczyæ o swoje prawa: „W zwi¹zku z moj¹ obecn¹ sytuacj¹, otrzymujê wiadomoœci na Facebooku i telefony ze wsparciem i zrozumieniem, za które serdecznie pragnê podziêkowaæ” – napisa³a Doda. „Domniemam, ¿e to w³aœnie przez nag³oœnienie przez media moich problemów prywatnych, dosta³am te¿ mnóstwo wiadomoœci z proœb¹ o pomoc od kobiet, bêd¹cych w podobnej sytuacji – nêkania przez mê¿czyzn rêkami prawa. Przeczyta³am kilka maili od instytucji zajmuj¹cych siê ochron¹ praw kobiet w Polsce z proœb¹, bym doda³a kobietom otuchy i si³y. W koñcu przechodzimy przez to samo” – doda³a. „Ja mam od jednego gentlemana szeœæ spraw w s¹dzie. Przemyœla³am temat i chcia³abym

wesprzeæ takie dzia³ania. Postaram siê pomóc jak bêdê tylko mog³a! Skoro moja sytuacja i moja osoba mo¿e komuœ pomóc to wiecie, ¿e zawsze jestem do dyspozycji. Z tego miejsca zapraszam fundacje do kontaktu z moim mened¿erem. Dziewczyny! Nie dajcie siê” – zaapelowa³a wokalistka. „Ciekawe ile tych pokrzywdzonych dziewczyn nasy³a³o gangsterów z ganami na eks – boyfriendów albo w³amywa³o siê do gara¿u, ¿eby porysowaæ lakier na samochodzie za pó³ miliona” – podsumowa³a jedna z internautek. Wygl¹da na to, ¿e wersja Dody cieszy siê coraz mniejszym poparciem opinii publicznej, a „królow¹ mafii” – jak ¿artuje o sobie wokalistka, czeka proces i – byæ mo¿e – powa¿ne konsekwencje. Mecenas Emila Haidara, Roman Giertych w rozmowie z serwisem gazeta.pl powiedzia³: „Nie wolno mi mówiæ o szczegó³ach, w tym o materiale dowodowym, bo sprawa jest jeszcze na etapie postêpowania przygotowawczego. Jednak w mojej ocenie dowody s¹ po prostu

mia¿d¿¹ce. Dla mnie nie ma ¿adnej w¹tpliwoœci co do winy sprawców, umyœlnego dzia³ania, a tak¿e co do motywacji”. Z kolei adwokat Dody uwa¿a, ¿e „to prywatna wojna, toczona rêkami organów pañstwa” i dodaje, ¿e „od dwóch lat to pani Dorota jest ofiar¹”. W oficjalnym oœwiadczeniu mo¿emy przeczytaæ, ¿e „Dorota Rabczewska nie mia³a œwiadomoœci w zakresie dzia³añ podejmowanych w Jej imieniu, bêd¹c w istocie zamieszana w ca³¹ sytuacjê bez wiedzy i wbrew w³asnej woli. Równie¿ Emil Stêpieñ – podejrzany w tym samym postêpowaniu – potwierdza fakt, i¿ Dorota Rabczewska o dzia³aniach osób obecnych w siedzibie firmy Emila Haidara, dowiedzia³a siê kilka tygodni po zdarzeniu i nie mia³a z nimi nic wspólnego”. Wygl¹da na to, ¿e spe³ni siê marzenie Dody o aktorstwie i celebrytka jeszcze d³ugo bêdzie wystêpowaæ w roli g³ównej g³oœnego serialu kryminalnego, œledzonego przez ca³¹ Polskê. m

STOMATOLOGIA LASEROWA I ESTETYCZNA

DR WANDA ARDEN tel. (718) 894-1516 LASEROWE LECZENIE ZÊBÓW BEZ U¯YCIA IGIE£ SZEROKI ZAKRES US£UG DENTYSTYCZNYCH: * DZIECI I DOROŒLI ORAZ NOWI PACJENCI MILE WIDZIANI * LECZENIE PROFILAKTYCZNE, ENDODONCJA, PERIODONCJA, CHIRURGIA I PROTETYKA * ORTODONCJA - NOWOCZESNA METODA INVISALIGN * WYBIELANIE ZÊBÓW METOD¥ OPALESCENCE * AKCEPTUJEMY WIÊKSZOŒÆ UBEZPIECZEÑ ORAZ PRYWATNYCH PACJENTÓW * MÓWIMY PO POLSKU BOTOX I JUVADERM – WYPE£NIACZE NIE TYLKO DLA URODY ALE RÓWNIE¯ DLA ZDROWIA 59-77 58TH AVENUE, MASPETH NY 11378 www.queenslaserdentist.com


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

Powtórka z historii

Pañstwo podziemne Po zajêciu Rzeczpospolitej przez Niemcy i Sowiety jesieni¹ 1939 r., ponad 80 tys. polskich ¿o³nierzy i oficerów przedosta³o siê przez Rumuniê i Wêgry do Francji. W³adze rumuñskie internowa³y na swym terytorium prezydenta Moœcickiego, marsza³ka Rydza-Œmig³ego oraz szereg ministrów rz¹du. Wielu innych polityków zdo³a³o siê jednak przedostaæ na Zachód. We Francji powsta³ rz¹d polski na wychodŸstwie z genera³em W³adys³awem Sikorskim na czele. W sk³ad gabinetu wesz³y osoby z partii opozycyjnych wobec sanacji – PPS, Stronnictwa Narodowego, Stronnictwa Ludowego oraz Stronnictwa Pracy. Rz¹d ten zosta³ uznany przez Francjê, Wielk¹ Brytaniê i Stany Zjednoczone. Istnienie legalnych, polskich w³adz uznawanych przez mocarstwa zachodnie oznacza³o kontynuacjê egzystencji pañstwa polskiego mimo, ¿e jego terytorium znajdowa³o siê pod okupacj¹. Jesieni¹ 1939 r. powsta³a w Warszawie tajna organizacja wojskowa – S³u¿ba Zwyciêstwu Polsce. W grudniu SZP zosta³a ona przekszta³cona w Zwi¹zek Walki Zbrojnej, którego komendantem mianowano pu³kownika Stefana Roweckiego „Grota”. W roku 1942 ZWZ zosta³ przemianowany na Armiê Krajow¹ (AK). Ludowcy zorganizowali w³asne podziemie zbrojne pod nazw¹ Batalionów Ch³op-

skich (BCh). Pod koniec wojny BCh podporz¹dkowa³y siê dowództwu AK. Po³¹czone formacje osi¹gnê³y w roku 1944 liczbê 400 tys. cz³onków. By³a to najwiêksza organizacja ruchu oporu w okupowanej Europie. ZWZ i AK prowadzi³y szkolenia wojskowe, gromadzi³y broñ, zajmowa³y siê dzia³alnoœci¹ wywiadowcz¹ na rzecz aliantów zachodnich. Przez pierwsze 2-3 lata wojny, wobec olbrzymiej przewagi Niemców, unikano otwartej walki zbrojnej oszczêdzaj¹c si³y na bardziej dogodny moment. W³adze cywilne pañstwa podziemnego reprezentowane by³y przez podleg³¹ rz¹dowi RP na wychodŸstwie Delegaturê Rz¹du na Kraj, która podzielona by³a na departamenty odpowiadaj¹ce ministerstwom. W³adza s¹downicza wykonywana by³a przez s¹dy obywatelskie dzia³aj¹ce we wszystkich regionach okupowanej Polski. Na pocz¹tku 1940 r. przedstawiciele trzech najwiêkszych partii politycznych: SL, SN oraz PPS, która przybra³a nazwê „Wolnoœæ, Równoœæ, Niepodleg³oœæ”, utworzy³y podziemny parlament. Pod koniec wojny parlament ten zosta³ rozszerzony o kilka mniejszych ugrupowañ i przybra³ nazwê Rady Jednoœci Narodowej (RJN). Olbrzymim sukcesem pañstwa podziemnego by³o stworzenie tajnego syste-

mu nauczania. Jak wiadomo, Niemcy zlikwidowali szkolnictwo wy¿sze i œrednie (poza zawodowym). Tajna Organizacja Nauczycielska stworzy³a sieæ nauczania z którego korzysta³y setki tysiêcy m³odzie¿y. Równie¿ najwiêksze polskie uniwersytety – w Warszawie, Krakowie, Wilnie i Lwowie – wznowi³y konspiracyjn¹ dzia³alnoœæ. Na uwagê zas³uguje podziemna dzia³alnoœæ wydawnicza. Komenda G³ówna AK i Delegatura Rz¹du wydawa³y „Biuletyn Informacyjny” i „Rzeczpospolit¹ Polsk¹”, które rozchodzi³y siê w dziesi¹tkach tysiêcy egzemplarzy. Prawie ka¿de ugrupowanie konspiracyjne wydawa³o swoj¹ prasê, nierzadko po kilka tytu³ów. Ukazywa³y siê pisma artystyczne, literackie, satyryczne. Pod koniec 1941 r. publikowano w okupowanej Polsce ponad 300 tytu³ów podziemnych wydawnictw. Dzia³alnoœæ podziemn¹ prowadzi³ Zwi¹zek Harcerstwa Polskiego, który przybra³ konspiracyjn¹ nazwê Szarych Szeregów. Harcerze zajmowali siê g³ównie tzw. ma³ym sabota¿em. By³o to malowanie na murach hase³ patriotycznych, w tym s³ynnej kotwicy – symbolu Polski Walcz¹cej – kolportowanie prasy podziemnej, wywieszanie narodowych flag, itp. Czêœæ dzia³aczy obozu narodowego utworzy³a Narodowe Si³y Zbrojne (NSZ), które w czasie najwiêkszego rozwoju osi¹gnê³y liczbê ponad 100 tys. ¿o³nierzy. NSZ uznawa³y koncepcjê dwóch wrogów: Niemcy hitlerowskie i Zwi¹zek Sowiecki by³y traktowane równo jako przeciwnicy niepodleg³oœci Rzeczpospolitej.

13 Oddzia³y NSZ prowadzi³y niejednokrotnie walkê z polsk¹ partyzantk¹ komunistyczn¹ oraz z jednostkami sowieckimi. Do ataku Hitlera na Zwi¹zek Sowiecki w czerwcu 1941 r., podlegli Moskwie komuniœci polscy uznawali tocz¹c¹ siê wojnê, zgodnie z polityk¹ Stalina, jako „konflikt imperialistyczny” i nie anga¿owali siê w ¿adn¹ dzia³alnoœæ konspiracyjn¹ przeciwko Niemcom. Dopiero na pocz¹tku 1942 r. pojawili siê na ziemiach polskich agenci sowieccy, którzy utworzyli tzw. Polsk¹ Partiê Robotnicz¹ (PPR) oraz jej zbrojne ramiê – Gwardiê Ludow¹. PPR-owcy nawo³ywali do „masowej akcji zbrojnej” przeciwko hitlerowcom i oskar¿ali Armiê Krajow¹ o „stanie z broni¹ u nogi”. W sytuacji, kiedy front wschodni znajdowa³ siê setki kilometrów od Polski a front zachodni jeszcze nie istnia³, dzia³ania takie by³yby niezwykle ryzykowne i mog³yby spowodowaæ krwawy odwet okupanta na ludnoœci cywilnej. * Polskie pañstwo podziemne by³o najwiêkszym i najlepiej zorganizowanym podziemiem antyhitlerowskim w okupowanej Europie. Tysi¹ce osób ryzykowa³o codziennie ¿yciem dzia³aj¹c w jego strukturach. Wielu dzia³aczy podziemia zginê³o w niemieckich wiêzieniach i obozach. Najciê¿sze ofiary nie powstrzyma³y konspiratorów w pracy dla przysz³ej Polski. W niezwykle trudnych warunkach bronili naród przed wewnêtrznym rozk³adem i przygotowywali przes³anki odrodzenia pañstwowego.

Kazimierz Wierzbicki FOTO: AGNIESZKA DWORAK

Królowa Jesieni Solenizanci – wszyscy Andrzeje – obecni na imprezie wznieœli toast z uczestnikami zabawy. u

u

Królowa Jesieni - Paulina Wilczêga wraz z pozosta³ymi kandydatkami.

1í Wszystkie kandydatki mia³y za zadanie sprzedaæ jak najwiêksz¹ iloœæ bilecików upowa¿niaj¹cych do udzia³u w loterii fantowej, dziêki czemu ka¿dy z uczestników zabawy andrzejkowej nie tylko móg³ wygraæ atrakcyjne nagrody, ale tak¿e mia³ wp³yw na wybór Królowej Jesieni. W sumie wszystkie kandydatki zebra³y 1555 dolarów z czego najwiêcej bilecików rozprowadzi³a Paulina Wilczêga uzyskuj¹c z ich sprzeda¿y 515 dolarów. Tym samym zdoby³a tytu³ Królowej Jesieni 2017. W nagrodê, prócz wspomnianego zaproszenia na bal sylwestrowy otrzyma³a równie¿ kosz z owocami symbolizuj¹cymi jesieñ, a przede wszystkim specjaln¹ pelerynê w jesiennych kolorach, w której paradowa³a do koñca imprezy. Poza tym, podobnie jak pozosta³e uczestniczki konkursu otrzyma³a od organizatorów butelkê wina stanowi¹cego podziêkowanie za zaanga¿owanie w pozyskiwanie funduszy,

które podobnie jak pozosta³e pieni¹dze pochodz¹ce ze sprzeda¿y biletów wstêpu oraz alkoholu przeznaczone bêd¹ na renowacjê zabytkowego koœcio³a œw. Macieja maj¹cego ju¿ ponad sto lat i bêd¹cego jedn¹ z najpiêkniejszych nowojorskich œwi¹tyñ. Polonijny Komitet Parafialny dzia³aj¹cy przy tym koœciele podczas Andrzejek stara siê równie¿ w szczególny sposób traktowaæ panów nosz¹cych to imiê. Tradycyjnie s¹ oni zapraszani na œrodek sali po czym wszyscy uczestnicy imprezy wznosz¹ wraz z nimi toast oraz odœpiewuj¹ „sto lat” dla solenizantów. Tak by³o i tym razem, w dodatku panie z komitetu organizuj¹cego zabawê wrêczy³y wszystkim Andrzejom piêkne herbaciane ró¿e. By³y równie¿ grupowe jak i indywidualne ¿yczenia, a przede wszystkim dominowa³a œwietna zabawa, bowiem do tañca przygrywa³ lubiany i doskonale znany zespó³

The Masters. W imprezie – jak stwierdzili organizatorzy – wziê³o udzia³ oko³o 180 osób. Pojawi³ siê tak¿e Wielki Marsza³ek Parady Pu³askiego 2017. Mecenas S³awomir Platta przyby³ na tê imprezê by podziêkowaæ mieszkañcom Ridgewood za liczny udzia³ w tegorocznej paradzie, która jak podkreœli³ nale¿a³a do rekordowych je¿eli chodzi o iloœæ osób maszeruj¹cych Pi¹t¹ Alej¹. Impreza andrzejkowa by³a równie¿ okazj¹ do spotkania siê ksiê¿y zwi¹zanych z parafi¹ œw. Macieja z mieszkañcmi

Ridgewood. Pojawi³ siê bp Neil Tiedemann pe³ni¹cy tam funkcjê proboszcza, a tak¿e administrator tej parafii ks. Dariusz Blicharz. Przybyli tak¿e kap³ani, którzy jako wikarzy, diakoni lub klerycy byli zwi¹zani z koœcio³em œw. Macieja. Warto podkreœliæ, ¿e Andrzejki na Ridgewood to nie tylko zwyk³a „potañcówka” – jak niektórzy okreœlaj¹ tego typu zabawy, ale wa¿ne wydarzenie polonijne w jednej z najpopularniejszych obecnie wœród Polaków nowojorskich dzielnic.

Agnieszka Dworak

Imprezê swoj¹ obecnoœci¹ zaszczyci³ mec. S³awomir Platta, Wielki Marsza³ek Parady Pu³askiego 2017. u

u

Do tañca gra³ zespó³ The Masters.


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

14

www.kurierplus.com

Nowa powieϾ w odcinkach

Tadeusz Do³êga Mostowicz

Pamiêtnik pani Hanki

odc. 15

Powieœæ pod powy¿szym tytu³em, to ostatnia i jak wielu krytyków uwa¿a, najlepsza ksi¹¿ka niezwykle popularnego w okresie miêdzywojennym pisarza Tadeusza Do³êgi Mostowicza. Napisana jest w formie dziennika. Autor œwietnie oddaje w niej klimat przedwojennej Warszawy i ¿ycie ówczesnych elit. G³ówna bohaterka – ¿ona polskiego dyplomaty wpl¹tuje siê w aferê... – Wyœmienite, ale honorarium inkasujê z góry. To powiedziawszy obj¹³ mnie i poca³owa³ w usta. Chocia¿ by³o to ca³kiem niespodziewane, wcale nie mogê powiedzieæ, by by³o przykre. Ci starsi panowie maj¹ jednak klasê w stosunku do kobiet i umiej¹ pozwoliæ sobie nawet na bardzo œmia³e gesty w sposób jakiœ naturalny i ujmuj¹cy. – Czy wiesz, sk¹d wracam? – zapyta³ przysuwaj¹c mi fotel. – Sk¹d¿e mogê wiedzieæ. – Otó¿ by³em na uroczym spacerze, na przeuroczym spacerze z pewn¹ czaruj¹c¹ dam¹. Rzadko która dziewczyna ma tyle wdziêku. A w dodatku inteligencja! Nieprzeciêtna, nic nie przesadzê, gdy powiem, ¿e nieprzeciêtna. Jak na Angielkê zw³aszcza. Bo ze smutkiem muszê ci wyznaæ, ¿e dotychczasowe doœwiadczenia nie wyrobi³y we mnie zbyt wygórowanego mniemania o inteligencji Angielek. Serce zaczê³o mi mocno waliæ w piersi: – Stryju – szepnê³am – stryj j¹ pozna³? Zrobi³ zdziwion¹ minê. – Tê pani¹, z któr¹ by³em na przechadzce?... Ale¿ oczywiœcie, moja ma³a. Czy wyobra¿asz sobie, ¿e damy, których towarzystwa szukam, mog¹ nale¿eæ do kategorii kobiet spaceruj¹cych z nieznajomymi panami? – Niech¿e stryj mnie nie mêczy – jêknê³am ¿a³oœnie. – Czy ta pani to ona? – Nie wiem, kogo masz na myœli, ale nie potrzebujê z tego robiæ ¿adnej tajemnicy. Angielka owa nosi dŸwiêczne imiê Elisabeth i u¿ywa nazwiska Normann. – Ach, mój Bo¿e! I jak¿e stryj j¹ pozna³? Jaka ona jest? Co mówi³a? Czy nie wspomnia³a o Jacku? – Zaczekaj, ma³a – uœmiechn¹³ siê. – Najpierw ustalmy chronologiê i hierarchiê twoich pytañ. Wiêc przede wszystkim jesteœmy z ni¹ jeszcze (mam nadziejê, ¿e wolno mi u¿yæ pocieszaj¹cego s³ówka „jeszcze”), jesteœmy z ni¹ jeszcze na stopie bardzo oficjalnej. Jak siê pani podoba Warszawa?... Czy pani du¿o podró¿uje? I tak dalej w tym guœcie. Tote¿ na jakieœ wspominanie o Jacku co najmniej za wczeœnie. Chocia¿ nastrêcza³a siê do tego wspania³a i ca³kiem niespodziewana okazja. Czy ty wiesz, ¿e Jacek jest w Warszawie? – Jak to jest? – zaniepokoi³am siê powa¿nie. – Najzwyczajniej w œwiecie. Widzia³em go przedwczoraj na w³asne oczy, gdy wsiada³ w „Bristolu” do windy i nastêpnie, gdy z tej¿e windy wysiada³ wraz z miss Elisabeth Normann. – Wiêc widzia³ siê z ni¹! – S¹dzê, ¿e doœæ dok³adnie, i mam prawo przypuszczaæ, ¿e nie odmawia sobie tej przyjemnoœci w dalszym ci¹gu. – Myli siê stryj – odpowiedzia³am trochê zirytowana. – Jacek bawi³ w Warszawie dos³ownie kilka godzin. Wezwano go z Pary¿a w sprawie jakichœ dokumentów i musia³ tego¿ wieczora wracaæ. Z ca³¹ pewnoœci¹ wiem, ¿e wyjecha³. – Mniejsza o to – zgodzi³ siê stryj Albin. – W ka¿dym razie widzia³ siê z ni¹. Z wielkim trudem zdoby³am siê na pytanie: – A czy... czy d³ugo by³ u niej?... Stryj niedelikatnie zaœmia³ siê.

– Ach, o to ci chodzi! No, jakby ci to okreœliæ? Zabawi³ w jej pokoju coœ oko³o godziny. Znaj¹c go lepiej ode mnie, ³atwiej wysnujesz z tego jakieœ wnioski. Spojrza³am nañ prawie ze z³oœci¹. Cieszy³ siê, najwyraŸniej cieszy³ siê moim niepokojem. Widocznie wyobra¿a³ sobie, ¿e jestem zazdrosna. Wcale nie jestem, ale to przecie nie nale¿y do przyjemnoœci, gdy m¹¿ na ca³¹ godzinê zamyka siê w numerze hotelowym z jak¹œ rud¹ przyb³êd¹! – Znowu siê stryj myli! – powiedzia³am ch³odno. – Wiem doskonale, ¿e Jacka z ni¹ nie mo¿e ju¿ nic ³¹czyæ... – W najmniejszym stopniu nie zamierzam podwa¿aæ twojej wiary w obyczaje ma³¿onka – wtr¹ci³ z powag¹ zakrawaj¹c¹ na szyderstwo. – Bo nic jej nie zdo³a podwa¿yæ – zaakcentowa³am, lecz na wszelki wypadek, ostro¿nie, by stryj tego nie dostrzeg³, trzy razy stuknê³am palcem w drzewo. – Tym lepiej – skin¹³ g³ow¹. – Zreszt¹ i ja w danym przynajmniej wypadku nie ¿ywi³em ¿adnych podejrzeñ. Jacek wychodz¹c z ni¹ by³ blady, z³y i widocznie z trudem panowa³ nad sob¹. Robi³o to takie wra¿enie, jakby mieli wcale nie zanadto przyjemn¹ rozmowê. – Tylko nie rozumiem, dlaczego – zauwa¿y³am – odbywali tê rozmowê w numerze, a nie w hallu czy w restauracji. – To mnie wcale nie dziwi – wzruszy³ ramionami stryj. – Domyœlamy siê, co by³o tematem ich rozmowy, a takie tematy, przyznasz, nie lubi¹ nara¿aæ siê na pods³uchiwanie, chocia¿by ze strony s³u¿by czy przygodnych s¹siadów. Je¿eli o mnie chodzi, bynajmniej nie zmartwi³em siê ich spotkaniem. – Dlaczego? – Dlatego, moja ma³a, ¿e przy nadarzaj¹cej siê sposobnoœci, zapytam j¹ o Jacka. – Powie stryj, ¿e go zna? – Ale¿ uchowaj Bo¿e! Powiem, ¿e widzia³em j¹ w towarzystwie m³odego d¿entelmena, którego czasami spotykam. I postaram siê z niej wydobyæ, co o nim s¹dzi. W ten sposób nawi¹zaæ bêdzie mo¿na rozmowê na interesuj¹cy temat. Poniewa¿ zaœ dam uroczej Betty do zrozumienia, ¿e moja ciekawoœæ ma pod³o¿e zazdroœci, w niedyskretnych pytaniach bêdê siê móg³ posun¹æ doœæ daleko. Omówiliœmy te sprawy jak najszczegó³owiej. Gdy ju¿ wychodzi³am, stryj mnie zatrzyma³. – Aha, moja ma³a. Pozwól, ¿e ci zwrócê z podziêkowaniem po¿yczkê. Oto jest tysi¹c z³otych. Wcale tego siê nie spodziewa³am i próbowa³am oponowaæ. – Ale¿, stryju, mnie wcale nie s¹ potrzebne teraz pieni¹dze. To wcale nie jest rzecz pilna... – Nie, nie – upiera³ siê. – Najpilniejsza. Gdyby nie to, ¿e na recepisie nadawczym trzeba podaæ nazwisko wysy³aj¹cego, przekaza³bym ci te pieni¹dze poczt¹ do Ho³dowa. – Musia³o siê stryjowi ostatnio powodziæ – zauwa¿y³am chowaj¹c banknoty do torebki. – Tak, kochanie. Widocznie tylko twoja obecnoœæ w Warszawie przynosi szczêœcie w grze Totowi. Obêbni³em go na wcale okr¹g³¹ sumkê. Jego i jego przy-

jació³. To s¹ nader poczciwi ludzie. Teraz dopiero przypomnia³am sobie Tota. A¿ sama siê zdziwi³am, ¿e mog³am o nim na tak d³ugo zapomnieæ. W istocie nale¿a³o nad tym g³êbiej siê zastanowiæ. W³aœciwie mówi¹c Toto jest nudny. O czym z nim mo¿na rozmawiaæ?... Interesuje siê sprawami, które mnie w gruncie rzeczy nic nie obchodz¹. Zabawny bywa tylko wtedy, gdy udajê obojêtn¹, zamyœlon¹ czy zajêt¹ kimœ innym. Wtedy umie siê zdobyæ na ¿ywsze odruchy. Jeden ma walor niezaprzeczony: gest. Przed rokiem, gdyœmy z Jackiem byli w Taorminie i napisa³am do Tota, ¿e têskniê za Bloomsem (wówczas ¿y³ jeszcze mój kochany Blooms), Toto w przeci¹gu jednego dnia wzi¹³ paszport, wizy i przywióz³ mi samolotem Bloomsa. On, który tak nie lubi psa nawet w samochodzie! WieŸæ go z Warszawy a¿ na Sycyliê. I nie zapomnia³ o rurkach z kremem. Tak, on stanowczo ma swoje zalety. Ale nie potrzebujê ukrywaæ tego przed sob¹, ¿e ju¿ mi siê trochê znudzi³. Wówczas w Taorminie zaimponowa³ nawet Jackowi, który ostatecznie przyzwyczajony jest do objawów adoracji dla mnie ze strony wielu mê¿czyzn. Pamiêtam, ¿e powiedzia³ mi wówczas: – Myœla³em, ¿e on ci tylko nadskakuje, ale zdaje mi siê teraz, ¿e to musi byæ jakieœ powa¿niejsze uczucie. Nie pos¹dza³em go o zdolnoœæ do prze¿ywania uczuæ powa¿niejszych. Odpowiedzia³am mu krótko: – Ja go i nadal nie pos¹dzam. To uspokoi³o Jacka. Z powag¹ poca³owa³ mnie w rêkê, mówi¹c: – Zawsze wierzy³em w twój instynkt i w twój dobry gust. Poniewa¿ Toto wieczorem wyjecha³ z powrotem do Warszawy, wiêcej ju¿ o tym nie mówiliœmy. To by³ gest. Co prawda z Bloomsem w drodze powrotnej mia³am moc k³opotu. Zgin¹³ nam w Neapolu i Jacek musia³ go przez ca³y dzieñ szukaæ. W rezultacie spóŸniliœmy siê na poci¹g. W Wenecji skoczy³ biedaczek do wody za jak¹œ mew¹, a poniewa¿ zbli¿a³ siê w³aœnie vaporetto i ba³am siê, ¿e go przejedzie, Jacek i jeden pan z tamtejszego konsulatu wskoczyli do kana³u na jego ratunek. To by³o bardzo rycerskie z ich strony. Przykro mi by³o tylko, ¿e na brzegu zebra³ siê t³um g³upio rozeœmianych ludzi. Co prawda obaj wygl¹dali rzeczywiœcie doœæ œmiesznie w ociekaj¹cych wod¹ ubraniach. Wszystko siê skoñczy³o pomyœlnie i ca³a podró¿ ³¹cznie z k³opotami, narobionymi przez Bloomsa, zostawi³aby mi najmilsze wspomnienia, gdyby nie z³y humor Jacka. Nic mi wprawdzie nie powiedzia³, ale domyœla³am siê, ¿e znowu zaczê³a go trapiæ zazdroœæ o Tota. Z tego powodu nawet dla Bloomsa nabra³ niechêci, a gdy Toto spotka³ nas na dworcu w Warszawie, przywita³ siê z nim z tak¹ oziêb³¹ uprzejmoœci¹, ¿e Toto by³ nawet trochê wystraszony. Uk³ada³am sobie, ¿e wcale go nie zawiadomiê o swoim przyjeŸdzie z Ho³dowa. Niestety, spotka³a mnie przykra niespodzianka: gdy zadzwoni³am do Roberta, telefon odebra³a pokojówka i poinformowa³a mnie, ¿e pan od dwóch dni jest poza Warszaw¹. Zdaje siê, ¿e we Lwowie,

ale ona na pewno nie wie. Nie wiedzia³a równie¿, kiedy wróci. Poniewa¿ wieczór mia³am wolny, poszliœmy z Totem na kolacjê. A póŸniej z wiêkszym towarzystwem do niego na kieliszek szampana. Ju¿ póŸn¹ noc¹ zjawi³ siê W³adek Brzeski i przyprowadzi³ ze sob¹ dwie tancerki, które kiedyœ wystêpowa³y w „Adrii”, m³ode i ³adne Wêgierki, bardzo zabawne. Zademonstrowa³y nam kilka tañców, takich oczywiœcie, których nie mo¿na pokazywaæ w lokalach publicznych. By³o to porz¹dnie nieprzyzwoite, ale bardzo interesuj¹ce. Tula upi³a siê nieludzko. Upar³a siê, ¿e ze starsz¹ z tych dziewcz¹t zatañczy to samo. Oczywiœcie wyszed³ z tego koszmar. Panowie pêkali ze œmiechu. Przyznam siê, ¿e mia³am wielk¹ ochotê równie¿ zaryzykowaæ, ale mia³am tremê, a poza tym po nieudanej próbie Tuli towarzystwo ju¿ by³o zbyt rozbawione. Rozmawia³am du¿o z tymi Wêgierkami. Swoj¹ drog¹ ich rodzaj ¿ycia jest nies³ychanie barwny i urozmaicony. Znaj¹ ju¿ ca³y œwiat bez ma³a. Tañczy³y w Tokio i w Bombaju, w Melbourne i w Ottawie, w Limie i Bóg wie gdzie. Poznaj¹ tylu interesuj¹cych mê¿czyzn, wci¹¿ nowych. Dla jednej z nich zastrzeli³ siê pewien farmer na Filipinach. M³odsz¹ porwa³ w Szanghaju jakiœ koreañski milioner, który siê w niej zakocha³. Obie s¹ mniej wiêcej w moim wieku, a tyle ju¿ zd¹¿y³y prze¿yæ. W dodatku pochodz¹ z bardzo przyzwoitej rodziny wêgierskiej. Mówi³y mi nazwisko, ale ju¿ nie pamiêtam. Ich ojciec by³ nawet ministrem. Co prawda Toto wyœmiewa³ mnie, ¿e w to wierzê, ale dlaczego nie mam wierzyæ. S¹ doskonale u³o¿one i bardzo rasowe. Na drogê kabaretu pchnê³o je bankructwo i ruina materialna. Mia³y wówczas jedna szesnaœcie, a druga osiemnaœcie lat. Pomyœla³am wówczas, jak potoczy³oby siê moje ¿ycie, gdyby na przyk³ad moi rodzice umarli i stracili maj¹tek. Naturalnie zaopiekowa³aby siê mn¹ rodzina, ale mog³oby siê zdarzyæ, ¿e sta³oby siê inaczej. Mo¿e musia³abym sama zarabiaæ na chleb. Wówczas oczywiœcie tysi¹c razy wola³abym tañczyæ, ni¿ siedzieæ w jakimœ nudnym biurze i przepisywaæ papiery czy na przyk³ad zostaæ nauczycielk¹. Od jak drobnych okolicznoœci zale¿y ca³a przysz³oœæ cz³owieka! Za du¿o pi³am kawy tego wieczora i nie³atwo mi bêdzie zasn¹æ. Na dworze jeszcze zupe³nie ciemno, chocia¿ to ju¿ szósta rano. Zostawi³am w jadalni kartkê, by w ¿adnym wypadku nie budzono mnie przed pierwsz¹, ale obawiam siê, ¿e ta jêdza bêdzie umyœlnie trzaska³a drzwiami. Stanowczo muszê za¿¹daæ od Jacka, by wymyœli³ jakiœ pretekst i babê wyprawi³ na wieœ. Ju¿ wolê sama zajmowaæ siê gospodarstwem, chocia¿ okropnie to mnie mêczy. Ciotka z tego tytu³u, ¿e wyda parê dyspozycji s³u¿bie i zadzwoni do kilku sklepów, uwa¿a, ¿e jest przepracowana. To nie jest ¿adna praca. Jadwiga sama potrafi³aby za³atwiæ wszystko. Ostatecznie mo¿na wzi¹æ jak¹œ gospodyniê. Za kilkadziesi¹t z³otych bêdê mia³a to samo bez perspektywy plotek i ci¹g³ego wtr¹cania siê do mego prywatnego ¿ycia. Trzeba siê bêdzie nad tym zastanowiæ.


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

www.kurierplus.com

15

Podwójne ¿ycie Weroniki K.

Babilon

Jesteœmy sami. O tej porze dnia zwykle nie ma W ERONIKA K WIATKOWSKA gdzie usi¹œæ. Wagon metra jest przepe³niony. Pasa¿erowie wpadaj¹ na siebie. Walcz¹ o miejsce siedz¹ce, kawa³ek metalowej rurki, której mo¿na siê chwyciæ. ¯eby nie uton¹æ. W znêkanej masie pracowników przymusowych. Bojak podaj¹ statystyki - tylko niewielki procent spe³nia siê zawodowo. Reszta czeka na pi¹tek. Wakacje. D³ugi weekend. Œwiêta. Pracuje bo musi. Zarabiaæ. Op³acaæ rachunki. Czymœ siê zaj¹æ. Tak jest skonstruowany ten system. Wszyscy jesteœmy ofiarami Babilonu - myœlê. Patrz¹c na czarnoskórego mê¿czyznê, który siedzi naprzeciwko. Ma dreads’y grube na palec, przypominaj¹ce dobrze skrêconego jointa i wielk¹ rastafariañsk¹ czapê w czterech kolorach. Odwraca g³owê, kiedy udajê, ¿e nie robiê zdjêcia. Uœmiecha siê nieœmia³o. Jedziemy. Na kolejnym przystanku wsiada kilka osób. Wszyscy smutni. I jakoœ nieobecni. Dzisiaj Œwiêto Dziêkczynienia. Miasto wyjecha³o z miasta. Usiad³o za sto³em i czeka, a¿ po kilku godzinach z pieca wychynie indycze truch³o. O z³otej, chrupi¹cej skórce. I jeœli mia³o siê doœæ czasu i kulinarnego zaciêcia, aromatycznym,

wilgotnym œrodku. Do tego s³odkie ziemniaki, sos ¿urawinowy, a na deser ciasto z dyni. Komu chcia³oby siê pracowaæ, kiedy mo¿na piæ od rana, a wieczorem oddawaæ niezak³óconej konsumpcji? Nie ma nic boleœniejszego, ni¿ odliczanie godzin w pustym biurze, sklepie, do którego nikt nie zagl¹da, punkcie us³ugowym oferuj¹cym niepotrzebny nikomu serwis. Melancholia pustych korytarzy. Otêpia³e spojrzenie odŸwiernych wypatruj¹cych œladów ¿ycia na wyludnionej ulicy. Splin zgnuœnia³ych ekspedientek obgryzaj¹cych tipsy. Zrezygnowani rikszarze. Zziêbniêci restauracyjni naganiacze mówi¹cy do pleców turystów; rzucaj¹cy za nimi wyœwiechtane how are you, lub ciao bella z ciê¿kim, albañskim akcentem. I ca³a reszta nieudaczników, którzy zamiast siedzieæ w piêknych okolicznoœciach suto zastawionego sto³u, musz¹ odbiæ kartê na zak³adzie; odbêbniæ swoje osiem - albo wiêcej - godzin, wype³niæ obowi¹zek pracy. I nie myœlê tu o tak zacnych profesjach jak dy¿urny pogotowia, neurochirurg, policjant czy stra¿ak. Ale o ca³ej rzeszy wykonuj¹cej durn¹, niskop³atn¹ pracê, bez której - tego jednego dnia w roku - reszta mog³aby siê obyæ. Ale siê nie obywa. Krwio¿erczy kapitalizm w wersji nowojorskiej nie uznaje œwi¹t. Nasza firma otwarta jest 365 dni w roku wyg³asza dumna z siebie trzeŸwa alkoholiczka, która jeden na³óg zamieni³a na in-

ny, i teraz zamiast æpaæ i chlaæ, pracuje bez przerwy. Dlaczego chcesz obchodziæ Thanksgiving? Przecie¿ nie jesteœ Amerykank¹. Nie idŸ do pracy. Ukryj twarz w poduszce. Nie idŸ do pracy. Tam czai siê nic. Mówiê Œwietlickim, który uwa¿a, ¿e „potwór to te¿ koniecznoœæ chodzenia do pracy” i w którymœ momencie ¿ycia postanawia, ¿e „nie bêdzie nigdzie robi³”. Oczywiœcie pracuje. Pisze. Wystêpuje. Prowadzi audycje radiowe. Ale zrywa siê ze smyczy etatów. Rzuca dykty, jak s³ynny Cygan z Torunia, elektryk wysokich napiêæ; niepokorny s³up og³oszeniowy, który podczas wywiadu z m³odymi dziennikarzami, postanawia zerwaæ jarzmo ucisku. Zostaje na chwilê gwiazd¹ YouTube’a. Ogl¹da go kilka milionów osób. Autorzy próbuj¹ coœ jeszcze wycisn¹æ z lokalnego noœp³ata, ale kolejnym nagraniom brakuje pierwotnej autentycznoœci i gwiazda Cygana gaœnie. Na szczêœcie zostaje poezja. I kolejne pokolenia cytuj¹ Jacka Podsiad³o. Zdania, które nadaj¹ siê na koszulki. I sztandary. O tym, ¿e pewnego dnia wypierdol¹ nas z pracy i znów staniemy siê wolni. Niezadowolenie z wykonywanego zajêcia jest uznawane za osobist¹ pora¿kê. Masz pracê, która nie daje ci satysfakcji? Zmieñ j¹. Zawalcz. O sukces. O spe³nienie. Szczêœcie zale¿y tylko od ciebie - krzycz¹ has³a z poradników. Jesteœ kowalem swojego losu - powtarzaj¹ doradcy zawodowi, i life-coach’e, których ostatnio zatrzêsienie. „Przekonuj¹, ¿e sukces jest efektem indywidualnych starañ. ¯e mo¿esz osi¹-

gn¹æ wszystko, jeœli tylko weŸmiesz siê do roboty. To kompletna bzdura”- twierdzi Kamil Fejfer – analityk rynku pracy i nierównoœci spo³ecznych, autor ksi¹¿ki <Zawód>. „Wiêkszoœæ ludzi sukcesu, o którym wspominaj¹ mówcy motywacyjni, tego z drogimi samochodami, wakacjami pod palmami i domami z basenami, po prostu nigdy w ¿yciu nie zazna. Bo to odstêpstwo, a nie regu³a. Regu³¹ jest zwyk³e ¿ycie. Takie piêtnaœcie razy zwyklejsze, ni¿ pokazuj¹ w telewizji – w ma³ych kawalerkach z popsutymi zêbami i w znoszonych butach”. I dodaje: „Nauczono nas wyolbrzymiaæ wp³yw, jaki mamy na w³asne ¿ycie. Przeceniamy swój wk³ad we w³asne osi¹gniêcia, a nie doceniamy wk³adu innych osób, czêsto tych, którym siê nie uda³o. […] Tymczasem ludzie s¹ bogaci albo biedni w zale¿noœci od tego, w jakich gospodarkach przysz³o im ¿yæ i pracowaæ, w jakich rodzinach siê urodzili, w jakim momencie historycznym, kiedy by³ ostatni kryzys. Nak³adaj¹ siê na to tysi¹ce makroczynników zupe³nie niezale¿nych od naszych dzia³añ”. Wracam do domu. Obok mnie kolorowa dziewczyna w pielêgniarskim uniformie, dwie starsze Latynoski objuczone siatami, i para zakochanych hipstersów w drodze na imprezê. Jacek Skubikowski œpiewa³ kiedyœ piosenkê, o niepoprawnie politycznym tytule, „Polski Bia³y Murzyn”. Nucê pod nosem refren. Ale wcale mi nie do œmiechu. Napisz do autorki: podwojnezycieweronikik@gmail.com

El¿bieta Baumgartner radzi

Uwa¿aj na pu³apki kredytowe Min¹³ czarny pi¹tek, cybertetyczny poniedzia³ek, trwa przedœwi¹teczny sezon zakupów. Im bli¿ej Bo¿ego Narodzenia, tym wiêcej sklepów chce nam daæ swoje towary (na razie) bez pieniêdzy. Banki wciskaj¹ nam karty kredytowe, dealerzy samochodowi id¹ na ustêpstwa, ¿ebyœmy tylko nabyli ich auto. Domy towarowe daj¹ nam kredyt od rêki. Wiadomo, ¿e instytucje finansowe ¿yj¹ z udzielania kredytów, a placówkom handlowym krêci siê interes wtedy, gdy klienci kupuj¹. Niestety, przez nieprzemyœlane zakupy mo¿emy nabawiæ siê k³opotów. Bezprocentowe finansowanie Sklepy kusz¹ nas has³ami: „Kup teraz, zap³aæ za rok!”, albo „Bez oprocentowania przez trzy lata!”. W ofertach takich przeœcigaj¹ siê sklepy meblowe, gospodarstwa domowego, sprzêtu elektronicznego szczególnie przed œwiêtami. Odroczenie p³atnoœci polega na tym, ¿e dobrzy klienci mog¹ zabraæ towar natychmiast, a zap³aciæ za niego lub zacz¹æ p³aciæ dopiero za rok. Je¿eli rachunek jest op³acony na czas, klient nie ponosi ¿adnych dodatkowych kosztów. Pu³apki Dlaczego sklepy daj¹ takie korzystne warunki? Po to, ¿eby przyci¹gn¹æ klientów, oczywiœcie. Wielu nabywców decyduje siê na zakup tylko dlatego, ¿e odroczenie p³atnoœci im ten zakup umo¿liwia. Czy wobec tego warto rzucaæ siê na ka¿d¹ ofertê „kup teraz, p³aæ póŸniej”? Radzê najpierw uœwiadomiæ sobie jej pu³apki.

1. Zakup z odroczon¹ p³atnoœci¹ polega na udzieleniu klientowi kredytu. Kredyt ten jest bezprocentowy, ale zostanie udzielony tylko osobie z dobr¹ wierzytelnoœci¹ kredytow¹. Nie masz dobrej punktacji FICO, zostaniesz odprawniony z kwitkiem. 2. Zakup z odroczon¹ p³atnoœci¹ ma sens tylko wtedy, gdy zap³acimy nale¿noœæ w terminie. Sprzedawca mo¿e „zapomnieæ” powiedzieæ nam o tym, ¿e opóŸnienie p³atnoœci spowoduje naliczenie drakoñskich odsetek wstecznie, od daty odebrania towaru, a kontrakt wspomina o tym ma³ym drukiem. 3. Oprocentowanie kredytu konsumenckiego jest bardzo wysokie, nawet powy¿ej dwudziestu procent, czyli wiêcej ni¿ na kartach kredytowych. 4. Z odroczon¹ p³atnoœci¹ mo¿na zakupiæ tylko niektóre towary, pewnie te, na które nigdy byœmy siê nie zdecydowali, gdyby nie specjalna oferta. Sklepy staraj¹ siê pozbyæ niechodliwych produktów przez oferowanie ich na dogodnych warunkach. 5. Za rok, kiedy po¿yczkê trzeba bêdzie sp³aciæ, mo¿esz byæ w jeszcze trudniejszej sytuacji ni¿ teraz. Mo¿esz straciæ pracê, mieæ wydatki medyczne czy inne d³ugi do sp³acenia. Niedotrzymanie terminu spowoduje naliczenie drakoñskich odsetek za ca³y czas wstecz i koniecznoœæ zwrotu kwoty znacznie wy¿szej ni¿ po¿yczy³eœ. I tak wpadasz w spiralê d³ugów, z której trudno siê wydobyæ. Kto wpada w sid³a Teraz staje siê zrozumia³e, dlaczego sklepy uparcie uszczêœliwiaj¹ klientów

odroczeniem p³atnoœci. Po pierwsze, na zakup decyduj¹ siê ludzie, którzy w normalnej sytuacji na zakup by siê nie zdobyli. S¹ to czêsto osoby lekkomyœlne czy ju¿ zapo¿yczone. Statystyka wykazuje, ¿e od 30% do 50% klientów nie sp³aca kredytu w terminie, czy to z powodu nadmiernego zad³u¿enia, utraty pracy czy innych k³opotów. Ale to sklepów wcale nie martwi, przeciwnie, licz¹ one na to, bo inkasuj¹ wysokie odsetki. Samoobrona: Je¿eli korci ciê nabycie 500-kana³owej anteny satelitarnej lub superwie¿y radiowej, pamiêtaj, by kupiæ tylko to, na co ciê staæ. A je¿eli decydujesz siê na odroczon¹ p³atnoœæ, to dowiedz siê dok³adnie, kiedy masz zap³aciæ nale¿noœæ i co ci grozi, je¿eli tego nie uczynisz na czas. I pamiêtaj – nie podpisuj ¿adnego dokumentu, którego nie rozumiesz. Banki lubi¹, gdy grzêŸniemy w d³ugach Równie¿ w interesie banków jest wpychanie klientów coraz g³êbiej w d³ugi. Minimalna sp³ata d³ugu na karcie kredytowej jest skalkulowana na takim poziomie, ¿e zwrot po¿yczki zajmuje d³ugie lata. Niektóre banki daj¹ klientom o napiêtym bud¿ecie mo¿liwoœæ opuszczenia p³atnoœci, co nazywa siê skip a payment. To mi³e, gdy bank jest elastyczny, ale z propozycji takiej korzystaj¹ przewa¿nie ludzie bez finansowej dyscypliny, którzy coraz g³êbiej ton¹ w d³ugach. Opuszczenie raty powoduje przed³u¿enie terminu po¿yczki i powiêkszenie jej kosztu. Trudno siê dziwiæ, prawie milion Amerykanów rocznie deklaruje upad³oœæ.

Zaciœnij pasa Nie rób zakupów, za które nie mo¿esz zap³aciæ gotówk¹. Nie dopuœæ do tego, ¿eby brakowa³o ci pieniêdzy do wyp³aty. Stwórz bud¿et, który pozwoli ci podo³aæ wydatkom z obecnym przychodem. Spisuj ile wydajesz. Zorientuj siê, jakie s¹ twe wydatki w ci¹gu miesi¹ca i roku. Nie wyrzucaj ¿ywnoœci, nie marnotraw energii. Odk³adaj nawet ma³e kwoty, bo, jak mówi przys³owie: „od grosza do grosza zbierze siê pó³ trzosa”. Stopniowe oszczêdnoœci dadz¹ ci z czasem finansowe zabezpieczenie na czarn¹ godzinê. Jeœli potrzebujesz pomocy w opracowaniu swego bud¿etu lub planu sp³aty zad³u¿enia, to siêgnij po ksi¹¿kê pt. ¯ycie od nowa: Jak uporz¹dkowaæ problemy w urzêdach. W ka¿dym stanie istniej¹ nie nastawione na zysk organizacje (consumer credit counseling services), które œwiadcz¹ doradztwo kredytowe bezp³atnie lub za nisk¹ op³at¹. Znajdziesz je w witrynie National Foundation for Credit Counseling: www.nfcc.org. m El¿bieta Baumgartner jest autork¹ wielu ksi¹¿ek-poradników m.in. “Ubezpieczenie spo³eczne Social Security”, „Powrót do Polski”, Emerytura reemigranta w Polsce. S¹ one dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio od wydawcy: Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 1-718-224-3492 www.PoradnikSukces.com.


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

16

www.kurierplus.com

Polsko S³owiañska Federalna Unia Kredytowa

Œwi¹teczny Uœmiech Dziecka – na rzecz chorych maluchów Serdecznie zapraszamy Pañstwa do udzia³u w dorocznej akcji charytatywnej Œwi¹teczny Uœmiech Dziecka. Celem organizowanej wspólnie z nowojorsk¹ Children’s Smile Foundation akcji, jest zbiórka funduszy na pomoc potrzebuj¹cym dzieciom w Stanach Zjednoczonych oraz dla trzech wybranych hospicjów dla dzieci w Polsce. Fundacja Uœmiechu Dziecka otworzy³a w Naszej Unii cztery oddzielne konta, na które prosimy kierowaæ wp³aty: – Fundacja Uœmiechu Dziecka (konto PSFCU nr. 1337946) – wszystkie œrodki zostan¹ przeznaczone na koszty leczenia dzieci z rodzin polonijnych w Stanach Zjednoczonych; – Fundacja Œl¹skie Hospicjum dla Dzieci w Tychach (konto PSFCU nr. 1337958) – to pierwszy na Œl¹sku zespó³ opieki paliatywnej przeznaczony wy³¹cznie dla dzieci. Placówka rekomendowana przez Pierwsz¹ Damê RP, Agatê Kornhauser-Dudê; – Lubelskie Hospicjum dla Dzieci im. Ma³ego Ksiêcia (konto PSFCU nr. 1337952) – jedyne w Polsce po³udniowo-wschodniej domowe i stacjonarne hospicjum dla dzieci; – Fundacja Warszawskie Hospicjum dla Dzieci (konto nr. 1337961) – zespó³ domowej opieki paliatywnej nad nieuleczalnie chorymi dzieæmi w Warszawie i okolicach. Aby dokonaæ wp³aty, prosimy wype³niæ kupon dostêpny w oddzia³ach PSFCU lub na stronie www.NaszaUnia.com i dostarczyæ go do kasy w jednej z placówek Naszej Unii. Wp³aty mog¹ te¿ byæ dokonane jako transfery pomiêdzy kontami przy u¿yciu Bankowoœci Internetowej lub aplikacji Bankowoœci Mobilnej PSFCU. Akcja rozpoczê³a siê w pi¹tek po Œwiêcie

u

Zbiórka w oddziale Bridgeview, IL.

Dziêkczynienia i potrwa do koñca roku. To ju¿ czwarta edycja wspólnej akcji Polsko-S³owiañskiej Federalnej Unii Kredytowej wraz z nowojorsk¹ Fundacj¹ Uœmiechu Dziecka. – Sta³o siê ju¿ tradycj¹, ¿e przed Œwiêtami Bo¿ego Narodzenia Cz³onkowie Naszej Unii oraz pracownicy zbieraj¹ pieni¹dze na chore dzieci w Stanach Zjednoczonych i w Polsce. Przez trzy lata uda³o siê zebraæ ju¿ prawie 400 tysiêcy dolarów – powiedzia³ Kurierowi dyrketor wykonawaczy PSFCU Bogdan Chmielewski.

Jak do tej pory wsparcie w ramach akcji Œwi¹teczny Uœmiech Dziecka otrzyma³y: hospicjum dzieciêce w Rzeszowie, hospicjum „Pomó¿ im” w Bia³ymstoku, hospicjum dla dzieci „Alma Spei” w Krakowie, hospicjum „Gajusz” w £odzi, hospicjum im. Ks. Józefa Tischnera w Krakowie oraz hospicjum im. b³ogos³awionego ks. Micha³a Sopoæki w Wilnie. Co wa¿ne: PSFCU nie pobiera ¿adnych op³at w zwi¹zku ze zbiórk¹, tak ¿e sto procent zebranych œrodków trafi na wskazane konta.

PR

FOTO: HISTORICAIRCRAFTCOLLECTION.COM

Zmar³ ostatni dowódca polskiego dywizjonu z okresu II wojny œwiatowej 16 listopada br. zmarl w Wielkiej Brytanii Franciszek Kornicki, ostatni z ¿yj¹cych dowódców polskich eskadr lotniczych okresu II wojny œwiatowej. Urodzi³ siê 18 grudnia 1916 roku we Wreszczynie na Lubelszczyznie, uczêszcza³ do szkó³ w Hrubieszowie, a nastêpnie do „Szko³y Orl¹t” w Dêblinie, ktktór¹ ukoñczy³ w marcu 1939 roku z trzeci¹ lokat¹ na 173 kadetów. Franciszek Kornicki bra³ udzia³ w walkach powietrznych we wrzeœniu 1939 r. i mimo brawury lotników wynik starcia z nowoczesn¹ Luftwaffe by³ przes¹dzony. Po inwazji sowieckiej 17 wrzeœnia, wraz z innymi personelem, otrzyma³ rozkaz ewakuacji do Rumunii. Stamtad przedosta³ siê statkiem do Marsylii, gdzie podj¹³ dodatkowe szkolenie na maszynach wchodz¹cych w sk³ad wyposa¿enia francuskiego lotnictwa. Po kapitulacji Francji, wraz z grup¹ kolegów, przekroczy³ granicê hiszpañsk¹ i drog¹ morsk¹ przedosta³ siê do angielskiego Liverpoolu. Lata³ w s³ynnym Dywizjonie 303, zostal nastepnie przydzielony w lutym 1941 roku do Dywizjonu 315, gdzie najpierw pilotowal myœliwce „Hurricane” a nastêpnie „Spitfire”, lataj¹c z misjami rozpoznania nad Francjê. W lutym 1943 r. zo-

u

Franciszek Kornicki wtedy i w 2010 roku.

sta³ mianowany dowodc¹ Dywizjonu 308, który stacjonowa³ w podlondyñskim Northolt, jednak ju¿ dwa miesi¹ce pó¿niej zosta³ przeniesiony na stanowisko dowódcy Dywizjonu 317, wielokrotnie wykonujac loty nad okupowan¹ Europ¹. W styczniu 1944 roku Kornicki zosta³ czlonkiem sztabu polskich si³ lotniczych w Wielkiej Brytanii, a po kursach sztabowych w lecie 1944 r. znalaz³ siê kolejno w Belgii, Holandii i Niemczech. Po wojnie podzielil los wielu Polakow – pozosta³ w Anglii, o¿eni³ siê z Brytyjk¹

i prowadzi³ hotel. Jednak w lecie 1951 roku powróci³ do latania, tym razem w brytyjskich barwach RAF-u, s³u¿¹c kolejno na Malcie, Cyprze i w Adenie a¿ do 1972 roku. Franciszek Kornicki zostal kawalerem Virtuti Militari oraz Polonia Restituta. W czasie obchodów 70-lecia Bitwy o Angliê w roku 2010, Kornicki spotka³ dawnych kolegów z bazy Northold i ponownie wzlecia³ w niebo zachowanym egzemplarzem „Spitfire’a”, który ongiœ wchodzi³ w sk³ad jego w³asnego Dywizjonu 317.

Kornicki by³ skromnym cz³owiekiem, ale zosta³ doceniony przez Wyspiarzy: muzeum RAF w swojej ankiecie przyzna³o mu tytu³ „the People’s Spitfire Pilot”, jego sylwetkê wielokrotnie prezentowano w czasie obchodow stulecia RAF, a jeszcze wiosn¹ 2017 r., w wieku 101 lat by³ goœciem szko³y pilotów RAF w Cranwell, spotykaj¹c siê z jej s³uchaczami. Pozostawi³ ¿onê Pat i dwóch synów.

PK


17

KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

www.kurierplus.com

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz

Princess Manor Excellence in Catering Every Occasion Specjalizujemy siê w przyjêciach weselnych w stylu polskim.

Emilia’s Agency 574 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-609-1675; 718-609-0222; Fax: 718-609-0555

LOTERIA WIZOWA DV od 18 paŸdziernika do 22 listopada (zdjêcia i skan na miejscu)

3 ROZLICZENIA PODATKOWE 3 NUMER PODATNIKA - ITIN - posiadamy uprawnienia IRS do potwierdzania paszportów bez wizyty w konsulacie.

3 KOREKTA DANYCH W SSA 3 PE£NOMOCNICTWA - APOSTILLE 3 SPONSOROWANIE RODZINNE

3 OBYWATELSTWO i inne formy 3 T£UMACZENIA DOKUMENTÓW 3 ZASI£KI DLA BEZROBOTNYCH 3 BILETY LOTNICZE 3 WYSY£KA PIENIÊDZY I PACZEK 3 EMERYTURY AMERYKAÑSKIE 3 MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY 3 NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji) Zapraszamy od poniedzia³ku do soboty.

Greenpoint Properties Inc. Real Estate Diane Danuta Wolska, broker Victor Wolski, associate broker Specjaliœci od sprzeda¿y nieruchomoœci Greenpoint, Williamsburg i okolice.

Na sprzeda¿ na Greenpoincie: PRZYJÊCIA OKOLICZNOŒCIOWE NA KA¯D¥ OKAZJÊ

cell. 917-608-5344

Najwiêksza sala bankietowa na Greenpoincie

WYCENA DOMÓW I MIESZKAÑ WYNAJMUJEMY MIESZKANIA NOTARIUSZ

Informacje i rezerwacje z Biurze Princess Manor: 92 Nassau Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-389-6965 www.princessmanor.com

Anna-Pol Travel ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat u

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda 821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423 E-mail:annapoltravel@msn.com

u

All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699 WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo

Pijawki Pijawki medyczne stawiane na wszelkie schorzenia Oczyœæ swoje cia³o, pozbêdziesz siê chorób. Pijawki z hodowli, stawiane tylko jeden raz.

(646) 460 4212

Gabinety znajduj¹ siê w Greenpoint, NY, Garfield, NJ

* Diamond St - 2- rodzinny, ³adny ogród, bez lokatorów: $1,650.000 * 6 rodzinny, murowany: $2,350.000 (w kontrakcie) * 119 India Street - 2-rodzinny: $1,675.000

933 Manhattan Ave. (pom. Kent St. & Java St. www.greenpointproperties.com tel. 718-609-1485

CARING PROFESSIONALS, INC. 70-20 Austin St, suite 135, Forest Hills, NY 11375 (718) 897-2273 wew.114 (F do 71 Ave. Forest Hills) * Oferujemy prace dla opiekunek posiadaj¹cych legalny pobyt i certyfikat HHA. * Wszyscy, którzy kiedyœ u nas pracowali s¹ równie¿ mile widziani.

Oferujemy prace we wszystkich dzielnicach. Rejestracja w poniedzia³ki i œrody od godz. 10 am. Po informacje prosimy dzwoniæ od poniedzia³ku do pi¹tku w godz. 10 am - 4 pm. Mówimy po polsku.

Chcemy zareklamowaæ Twoj¹ firmê! Kurier Plus, tel. 718-389-3018


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

18

Og³oszenia drobne

96 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222

8

Cena $10 za maksimum 30 s³ów

Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT Us³ugi w zakresie: 3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

Email: Info@mpankowski.com

www.kurierplus.com

NIERUCHOMOŒCI – Wycena – Sprzeda¿ – Kupno. Queens – Nassau – Suffolk – Brooklyn. Cezary Doda – Licencjonowany Associate Broker z Charles Rutenberg Realty Inc. www.cezarsells.com kom. 917-414-8866 24-GODZINNY SERVICE, RYSZARD LIMO: us³ugi transportowe, wyjazdy, odbiór osób z lotniska, œluby, komunie, szpitale, pomoc jêzykowa w urzêdach, szpitalach oraz bardzo drobne przeprowadzki. Tel. 646-247-3498

PRACA ZA $13.20 Mo¿esz pomóc ludziom, których kochasz i otrzymywaæ za to dobre wynagrodzenie. Jeœli Twoi rodzice, krewni, przyjaciele, s¹siedzi otrzymuj¹ Medicaid lub Medicare, mo¿na zacz¹æ pracowaæ dla nich jako asystent lub gospodyni domowa. Nie wymagane certyfikaty. Nasza agencja pomo¿e Ci w tym. Wynagrodzenie $13.20 za godzinê.

Zadzwoñ: tel. 347-462-2610

www.kurierplus.com

Business Consulting Corp.

Ewa Duduœ - Accountant Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi:

3 Rozliczenia podatków indywidualnych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), 3 Pe³n¹ ksiêgowoœæ 3 Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów

110 Norman Ave, Brooklyn, NY 11222 ( 718-383-0043 lub 917-833-6508 Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni.

Fortunato Brothers 289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.

Nauka gry na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu Kobo Music Studio. Bo¿ena Konkiel,

tel. 718-609-0088

POLONEZ Z GREENPOINTU BIURO PONOWNIE OTWARTE ZAPRASZAMY WSZYSTKICH BY£YCH I NOWYCH KLIENTÓW

* paczki do Polski i Europy * transfer pieniêdzy USME * bilety * notariusz 159 Nassau Avenue Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-389-6001 polonez159@gmail.com

LECZY: l katar sienny l bóle pleców l rwê kulszow¹ l nerwobóle l impotencjê zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp. l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan


KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

www.kurierplus.com

19

Jesieñ Literacka w Centrali Polskich Szkó³ Dokszta³caj¹cych Ju¿ od ponad dziesiêciu lat, uczniowie szkó³ polonijnych zrzeszonych w Centrali Polskich Szkó³ Dokszta³caj¹cych maj¹ okazjê spotkaæ siê z wybitnymi przedstawicielami œwiata kultury, nauki i sztuki w ramach Jesieni Literackiej, imprezy promuj¹cej polsk¹ literaturê dla dzieci i m³odzie¿y, której pomys³ zrodzi³ siê w momencie przyst¹pienia Centrali do Miêdzynarodowego Konkursu Literackiej Twórczoœci Dzieci i M³odzie¿y im. Wandy Chotomskiej. Jest to konkurs, który istnieje od 1984 roku, zapocz¹tkowany przez Szko³ê Podstawow¹ Nr 4 w S³upsku, obecnie Gimnazjum Nr 2, im. ks. Jana Twardowskiego, który dziêki swojej popularnoœci zdobywa³ coraz wiêcej wp³ywowych sponsorów, a z incjatywy dr Marianny Borawskiej, która rozpropagowa³a jego ideê wœród œrodowisk polonijnych, urós³ do rangi miêdzynarodowej. Uczniowie szkó³ polonijnych ze Wschodniego Wybrze¿a Stanów Zjednoczonych przystêpuj¹ do tego konkursu od 2007 roku, kiedy to pani Renata Jujka, prezes terenowy CPSD, nawi¹za³a wspó³pracê z organizatorami w S³upsku i jest koordynatorem ca³ego przedsiêwziêcia do chwili obcnej. Punktem kulminacyjnym Jesieni Literackiej jest Gala wrêczenia nagród laureatom i uczestnikom konkursu w Konsulacie Generalnym RP w Nowym Jorku, która w tym roku mia³a miejsce 9 listopada, a na której obecni byli: vice-konsul d/s wspó³pracy z Poloni¹ Mateusz Gmur, wice-konsul Alicja Tunk oraz goœcie zaproszeni z Polski: Barbara Kosmowska, znana pisarka dla dzieci, m³odzie¿y i doros³ych, od wielu lat zwi¹zana z CPSD, Micha³ Ogórek, dziennikarz i felietonista, Jerzy Kisielewski, dziennikarz radiowy i telewizyjny oraz Wojciech Wid³ak, autor serii ksi¹¿ek dla dzieci „Pan Kuleczka i przyjaciele”. M³odzi literaci otrzymali gratulacje od wszystkich goœci, jak równie¿ dyplomy oraz pokonkursowy tomik z wierszami i opowiadaniami tegorocznych laureatów i wyró¿nionych, pt. „Do œwiata dziecka wchodzi siê boso”, który jest ju¿ 26-tym w historii konkursu, a tytu³ jak zwykle zosta³ zapo¿yczony z konkursowego utworu, tym razem z wiersza Emilii Dzimitrowcz ze szko³y podstawowej w Zielonej Górze. Dodatkow¹ atrakcj¹ podczas Gali by³ wystêp zespo³u „Krakowiacy” z Pañstwowej Szko³y Europejskiej w Berlinie, który przebywa³ w Nowym Jorku od 8

u Laureaci Literackiego Konkursu Dzieci i M³odzie¿y im.Wandy Chotomskiej z goœæmi honorowymi i cz³onkami zarz¹du CPSD.

do 13 listopada na zaproszenie Centrali Polskich Szkó³ Dokszta³caj¹cych. Nale¿y podkreœliæ, ¿e spotkanie w Konsulacie nie by³o jedyn¹ okazj¹ do zapoznania siê z goœæmi z Polski, czy z Berlina. Nasi polscy artyœci mieli wype³niony grafik od chwili przyjazdu do USA, do momentu wyjazu – podczas dziesiêciodniowego pobytu odbyli spotkania z dzieæmi, m³odzie¿¹ i doros³ymi w Bostonie, MA, Derby, CT, Clark, NJ oraz w wielu szko³ach w Nowym Jorku. Pan Micha³ Ogórek i pan Wojciech Wid³ak byli tak¿e uczestnikami warsztatów folklorystycznych pod has³em „£¹czy nas wspólna pasja” zorganizowanych przez CPSD i Centrum Polsko-S³owiañskie z udzia³em zespo³u „Krakowiacy” z Berlina oraz miejscowych zespo³ów dzia³aj¹cych przy polonijnych szko³ach, takich jak: „Maki”, „Wianki”, „Krakus”, „Iskierki”, a nastêpnego dnia, 12 listopada, zespó³ „Krakowiacy”, na zaproszenie PSD im. œw. Faustyny z Ozone Park, wyst¹pi³ w auli koœcio³a œw. Stanis³awa Bi-

u Zespó³ „Krakowiacy” z konsul Alicj¹ Tunk. skupa i Mêczennika. Tegoroczna, bardzo intensywna, Jesieñ Literacka dobieg³a koñca, pozostawiaj¹c setkom szczêœciarzy, którzy mieli okazjê w niej uczestniczyæ, wspania³e wra¿enia, w wielu przypadkach ciekaw¹

„Rodzicielstwo to wyzwanie. Uwa¿aj, ¿eby czegoœ nie przegapiæ” - nowa kampania Fundacji Dajemy Dzieciom Si³ê A¿ jedna czwarta nastolatków (23,1%) przyznaje, ¿e zdarzy³o im siê spotkaæ z osob¹ doros³¹ poznan¹ w internecie. 39% z nich poinformowa³o o tym rodziców, 29% nie poinformowa³o nikogo (NASK, 2016). Tymczasem z roœnie liczba ujawnianych przypadków uwodzenia dzici online. Kampania „Uwa¿ni Rodzice”, realizowana przez Fundacjê Dajemy Dzieciom si³ê w partnerstwie z Fundacj¹ Orange, zwraca uwagê na kluczow¹ rolê rodzicielskiej uwa¿noœci w ochronie dzieci przed zagro¿eniami online. Przekazy akcji koncentruj¹ siê na problemie manipulowania dzieæmi w celu nak³aniania ich do tworzenia i przesy³ania materia³ów o charakterze erotycznym, a czasem równie¿ spotkania w celu wykorzystania seksualnego dziecka. Has³o kampanii „Rodzicielstwo to wyzwanie. Uwa¿aj, ¿eby czegoœ nie przegapiæ” pokazuje, jak wa¿ny jest realny kontakt rodzica

z dzieckiem dla zapewnienia mu bezpieczeñstwa. Od czerwca 2010 roku uwodzenie dzieci w internecie to przestêpstwo, a mimo to ka¿dy kolejny rok przynosi rosn¹ca liczbê wszczêtych z tego przepisu postêpowañ. W roku 2016 odnotowano ich a¿ 529. Sprawcy manipulacji online wybieraj¹ zazwyczaj na swoje ofiary dzieci potrzebuj¹ce uwagi, docenienia, uznania swojej wartoœci, samotnie mierz¹ce siê z problemami. Pozorne wsparcie dziecka przez sprawcê staje siê czêsto mechanizmem wik³ania go w zagra¿aj¹c¹ relacjê. Nasze doœwiadczenia wskazuj¹, ¿e przypadki uwodzenia dzieci trafiaj¹ce na œcie¿kê prawn¹ to jedynie wycinek realnej skali problemu – mówi £ukasz Wojtasik, inicjator akcji z Fundacji Dajemy Dzieciom Si³ê. Co prawda blisko po³owa rodziców (43%) uznaje niebezpieczne

znajomoœci, w tym ataki ze strony pedofilów, za najpowa¿niejsze zagro¿enie dla dzieci online (CBOS 2015), jednak jedynie 27% rodziców dzieci w wieku 10-15 lat ustala ze swoimi podopiecznymi zasady zwi¹zane z kontaktami z obcymi w sieci. Uwa¿ny rodzic to taki, który buduje pog³êbion¹ relacjê ze swoim dzieckiem. Ciekawy jest doœwiadczeñ i opinii dziecka, jego uczuæ, marzeñ, pomys³ów i tego, jak rozumie œwiat. Nie koncentruje siê wy³¹cznie na realizowaniu celów wychowawczych. Du¿e znaczenie ma dla niego budowanie emocjonalnego porozumienia z dzieckiem, opartego na szacunku i zaufaniu. Kampania „Uwa¿ni Rodzice” realizowana jest przez Fundacjê Dajemy Dzieciom Si³ê prowadzona jest w Polsce. Piszemy o niej, zeby zwróciæ uwagê na problem rodziców dzieci polonijnych.

PR

lekturê, a m³odym, aspiruj¹cym literatom, byæ mo¿e nowe natchnienia, które zaowocuj¹ w nastêpnym konkursie literackim.

Bo¿ena Mahmoud


20

KURIER PLUS 2 GRUDNIA 2017

www.kurierplus.com

Kurier Plus - 2 grudnia 2017  
Advertisement