Page 1

ER KURI

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

P L U S

P O L I S H NUMER 1303 (1603)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E

TYGODNIK

24 SIERPNIA 2019

PE£NE E-WYDANIE KURIERA W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.COM

í Przed burz¹ – str. 2 í Jak w³aœciciele budowy unikaj¹ odpowiedzialnoœci... – str. 5 í Wyprawa kijowska 1920 – str. 6 í Marsz, marsz Polonia – str. 8-9 í Wróci³y listy no-much – str. 13 í Rytmy podró¿ne – str.15 FOT.: KATARZYNA BUCZKOWSKA

Tomasz Bagnowski

Rosja w grupie G7? Prezydent Donald Trump zaproponowa³ ponowne w³¹czenie Rosji do grupy najbardziej rozwiniêtych krajów œwiata G7. Cokolwiek robi W³adimir Putin, robi to bardzo dobrze. Rosja pod jego przywództwem powraca do grona najwa¿niejszych œwiatowych graczy, pomimo mizernej gospodarki i malej¹cego przyrostu naturalnego, który dodatkowo os³abia perspektywy rozwoju. Dziêki zrêcznoœci Putina stanowisko Rosji liczy siê dziœ w Syrii, gdzie wspiera on zwalczanego przez Zachód prezydenta Baszszara al-Asada, w Wenezueli, gdzie sta³ siê sojusznikiem Nicolasa Maduro, a nawet w Turcji, która pomimo, ¿e jest krajem NATO zdecydowa³a siê w³aœnie od Rosji kupiæ system rakietowy S-400, zaprojektowany specjalnie do zwalczania samolotów Sojuszu Pó³nocnoatlantyckiego. Okreœlenie zrêcznoœæ nie jest byæ mo¿e w tym kontekœcie najbardziej odpowiednie. Wbrew temu co czêsto pisz¹ komentatorzy Putin nie porusza siê po œwiatowej scenie jak mistrz szachów, lecz raczej jak zawodnik judo, w którym to sporcie nawiasem mówi¹c mia³ jako m³ody cz³owiek spore osi¹gniêcia. Tak przecie¿ trzeba interpretowaæ jego decyzjê o aneksji Krymu i wspieranie separatystów we wschodniej Ukrainie. Tak te¿ trzeba patrzeæ na akcjê propagandow¹ maj¹c¹ na celu wywarcie wp³ywu na wynik wyborów w USA, czy próbê wbicia klina pomiêdzy kraje Unii Europejskiej, poprzez wspieranie antyunijnych

partii jak Liga Mateo Salviniego we W³oszech, czy Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen (dawniej Front Narodowy) we Francji. Putin w³aœnie niczym zawodnik judo, pomimo relatywnie w¹t³ej postury potrafi powaliæ na matê teoretycznie silniejszych przeciwników. Nie ma w¹tpliwoœci, ¿e chwyty stosowane przez prezydenta Rosji przynosz¹ zamierzone efekty, co widaæ miêdzy innymi po propozycji Donalda Trumpa zg³oszonej niedawno w Bia³ym Domu. Przy okazji spotkania z przywódc¹ Rumunii prezydent USA powiedzia³: „spokojnie mogê sobie wyobraziæ grupê G7 znów jako grupê G8. Bardzo du¿o spraw jakie mamy do za³atwienia w tym gronie ma zwi¹zek z Rosj¹” – stwierdzi³ Trump, t³umacz¹c swoj¹ koncepcjê. To niew¹tpliwie prawda. Problem w tym, ¿e Rosja w 2014 roku zosta³a wykluczona z tego grona w³aœnie na skutek brudnych chwytów Putina. Szczyt pañstw G8, który pierwotnie mia³ siê odbyæ w Soczi zosta³ wówczas odwo³any i spotkanie grupy G7 (bez Rosji) odby³o siê w Brukseli. Donald Trump swoj¹ propozycjê zg³osi³ nie po raz pierwszy. To samo mówi³ rok temu przed spotkaniem G7 w Kanadzie. W trakcie kampanii wyborczej tak¿e wzywa³ í 11 do polepszenia stosunków z Rosj¹.

u

Œwiêto ¯o³nierza. Genera³ Cezary Wiœniewski wrêcza porucznikowi Antoniemu Chroœcielewskiemu akt mianowania na stopieñ kapitana. Wiêcej na stronach 8-9.

FOT.: CHRISTOPHER KURAS

Lubiê rzucaæ siê na g³êbok¹ wodê Z Ani¹ Matlewsk¹ tancerk¹ i piosenkark¹, o ambicjach, radoœciach, rozczarowaniach i budowaniu siebie, rozmawia Katarzyna Zió³kowska. Twoja przygoda z Ameryk¹ zaczê³a siê od udzia³u w programie You Can Dance. Mia³aœ wtedy 16 lat i zajê³aœ drugie miejsce. Dla mnie to drugie miejsce, pomimo, ¿e wszyscy mi gratulowali to by³a ¿yciowa pora¿ka. Zamiast siê cieszyæ rzewnie p³aka³am – „Bo¿e, zawiod³am wszystkich, zawiod³am siebie. Mamo, jestem druga – przepraszam”. By³am tak ambitna, ¿e we wszystkim, czego dotknê³am chcia³am byæ najlepsza. Nie cieszy³o mnie, ¿e by³am najm³odsz¹ finalistk¹, bo chcia³am byæ najm³odsz¹ finalistk¹, która zdobywa pierwsze miejsce. Dziœ patrzê na to inaczej.

u

Ania Matlewska: Muzyka mnie uszczêœliwia, jest moj¹ terapi¹.

Kiedy po You Can Dance udziela³aœ wywiadu przed kamerami zobaczyliœmy delikatn¹, nieœmia³¹ nastolatkê, a dzisiaj ta sama Ania to przebojowa kobieta wulkan. Oj, du¿o siê zmieni³o. Ogromny wp³yw na to, kim jestem dzisiaj, mia³y moje nie zawsze fortunne zwi¹zki, w które wpada³am z w³asnej winy i z braku doœwiadczenia.

Mi³oœæ jest œlepa. Zgadza siê. Trochê siê wtedy pogubi³am. Wydawa³o mi siê, ¿e jestem bardzo silna, nikt nie mo¿e mi powiedzieæ, co mam robiæ. Wszêdzie wchodzi³am jak nie drzwiami to oknem. Teraz jestem spokojniejsza, bardziej zdystansowana. Ale brakuje mi tego ognia, który mia³am w wieku nastu lat. Po You Can Dance anonimowy sponsor zafundowa³ ci stypendium w Nowym Jorku. Zawsze marzy³am o wielkim mieœcie. Najpierw trafi³am do Teatru Roma w Warszawie, gdzie gra³am w musicalu, póŸniej wziê³am udzia³ w polskiej siódmej edycji programu You Can Dance. Zaczê³am zastanawiaæ siê, co jeszcze mogê zrobiæ? W teatrze by³am, w telewizji by³am. Zaczê³am szukaæ nowych wyzwañ. Dok³adnie w tym momencie skontaktowa³ siê ze mn¹ anonimowy sponsor ze Stanów Zjednoczonych i ufundowa³ mi trzymiesiêczne stypedium w Nowym Jorku. Jaka to by³a radoœæ! í 12


KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

2

www.kurierplus.com

80. rocznica wybuchu II wojny œwiatowej

Przed burz¹

(Czêœæ pierwsza)

Wy w wojnê beze mnie nie leŸcie, Wy j¹ beze mnie przegracie. Józef Pi³sudski Pokój wersalski zawarty w 1919 r. zezwala³ Niemcom na posiadanie zawodowej armii, nie wiêkszej ni¿ sto tysiêcy ¿o³nierzy i oficerów. Armia ta mia³a byæ pozbawiona czo³gów i samolotów bojowych. Liczba okrêtów marynarki wojennej mia³a byæ powa¿nie zredukowana. Wkrótce po dojœciu do w³adzy w 1933 r. Hitler, ³ami¹c postanowienia uk³adu pokojowego, poleci³ rozbudowê przemys³u zbrojeniowego, w tym produkcji czo³gów i ciê¿kiej artylerii. W roku 1935 dyktator III Rzeszy przywróci³ obowi¹zek powszechnej s³u¿by wojskowej a rok póŸniej wojska niemieckie wkroczy³y do zdemilitaryzowanej strefy Nadrenii. W roku 1938 Berlin dokona³ aneksji Austrii gwa³c¹c ponownie regu³y traktatu pokojowego z roku 1919. Anglia i Francja, które mia³y staæ na stra¿y równowagi politycznej w Europie, zajête by³y swymi problemami wewnêtrznymi i ogranicza³y siê we wszystkich wymienionych przypadkach do protestów dyplomatycznych. Europa wychodzi³a z wielkiego kryzysu gospodarczego i kwestia odradzania siê niemieckiego militaryzmu by³a problemem mniejszej wagi. Rz¹dy wielu krajów obawia³y siê wzrostu nastrojów rewolucyjnych podsycanych przez Zwi¹zek Sowiecki. W 1936 r. rozpocze³a siê w Hiszpanii wojna domowa miêdzy si³ami lewicowymi i narodow¹ prawic¹ genera³a Franco. Wielu polityków uwa¿a³o, ¿e Hitler mo¿e odegraæ rolê skutecznego straszaka na komunistów i radykalnych socjalistów. * W latach 30. polityka zagraniczna rz¹du polskiego polega³a na utrzymaniu równowagi w stosunkach z najwiêkszymi s¹siadami: Niemcami i Zwi¹zkiem Sowieckim. Od 1932 r. funkcjê ministra spraw zagranicznych RP sprawowa³ pu³kownik Józef Beck, który doprowadzi³ do podpisania traktatów o nieagresji z Moskw¹ i Berlinem. Jednoczeœnie II Rzeczpospolita utrzymywa³a przyjazne i sojusznicze relacje z Francj¹ i Wielk¹ Brytani¹. Na tego typu polityce zagranicznej opiera³a siê strategia marsza³ka Józefa Pi³sudskiego. Niestety, w 1935 r. legendarny komendant i faktyczny przywódca narodu zmar³. Jego nastêpcy byli politykami du¿o mniejszej rangi, pozbawionymi wizji, któr¹ posiada³ Pi³sudski. * Kolejn¹ ofiar¹ Hitlera mia³a byæ Czechos³owacja. Dyktator III Rzeszy d¹¿y³ do zajêcia rejonu czeskich Sudetów zamieszka³ych w wiêkszoœci przez ludnoœæ niemieck¹. Pomimo protestów rz¹du w Pradze, we wrzeœniu 1938 r. Francja i Wielka Brytania podpisa³y z Berlinem uk³ad w Monachium, który zezwala³ Niemcom na zajêcie Sudetów. Hitler uroczyœcie obieca³, ¿e jego ¿¹dania zosta³y ca³kowicie zaspokojone. Brytyjski premier Chamberlain zapewnia³, ¿e Europa zyska³a pokój na wiele nastêpnych lat. Ju¿ kilka miesiêcy póŸniej Hitler z³ama³ swoje obietnice. W marcu 1939 r. armia nie-

u

Adolf Hitler dokonuje przegl¹du wojsk, 1938 r. Z lewej Heinrich Himmler.

miecka wkroczy³a do Pragi a na S³owacji utworzono marionetkowe pañstwo podporz¹dkowane Berlinowi. W tej sytuacji Polska zosta³a okr¹¿ona z trzech stron. Rz¹d w Warszawie móg³ mieæ powa¿ne powody do obaw. Wkrótce Hitler za¿¹da³ „powrotu” Gdañska do Rzeszy oraz zgody na przeprowadzenie przez obszar polskiego Pomorza eksterytorialnej autostrady, maj¹cej po³¹czyæ Niemcy z Prusami Wschodnimi. Pod koniec marca premier Chamberlain wyst¹pi³ z propozycj¹ bezwarunkowej gwarancji stwierdzaj¹cej, ¿e Wielka Brytania uczyni „wszystko, co w jej mocy” aby odeprzeæ atak Niemców przeciwko Polsce. Brytyjski premier wiedzia³, ¿e udzielenie praktycznej pomocy Polsce jest nierealne. Anglia nie mia³a odpowiednich œrodków (w ludziach i w uzbrojeniu) aby interweniowaæ w Europie Œrodkowej. Chamberlain chcia³ nie tyle pomóc Polsce, ile odstraszyæ niemieckiego dyktatora. W kwietniu Hitler og³osi³ zerwanie paktu o nieagresji z Rzeczpospolit¹. 5 maja minister Beck w swym historycznym przemówieniu stwierdzi³: „Od Ba³tyku Polska odepchn¹æ siê nie da! My w Polsce nie znamy pojêcia pokoju za wszelk¹ cenê. Jest jedna tylko rzecz w ¿yciu ludzi,

narodów i pañstw, która jest bezcenna. T¹ rzecz¹ jest honor”. Przemówienie Becka spotka³o siê z powszechnym poparciem spo³eczeñstwa. Dokonywano masowych wp³at na rzecz Funduszu Obrony Narodowej (FON). Polska przygotowywa³a siê do wojny, chocia¿ potencja³ military Rzeczpospolitej by³ œrednio czterokrotnie mniejszy od niemieckiego. Pomimo to w kraju panowa³y optymistyczne, bojowe nastroje podgrzewane przez obóz rz¹dowy. Naczelnym has³em by³y s³owa: „Silni, zwarci, gotowi” a marsza³ek Œmig³y-Rydz g³osi³ dumnie, ¿e nie oddamy nawet „guzika od munduru”. Tymczasem mocarstwa zachodnie próbowa³y szukaæ porozumienia z Moskw¹. Przez kilka miesiêcy toczy³y siê rozmowy w sprawie wspólnej akcji przeciwko ewentualnej agresji niemieckiej. Stalin nie mia³ jednak zamiaru zawierania sojuszu z Angli¹ i Francj¹. W rzeczywistoœci sowiecki dyktator prowadzi³ podwójn¹ grê i czeka³ na sygna³ z Berlina. W lipcu niemiecki minister spraw zagranicznych Ribbentrop oœwiadczy³, ¿e nie istniej¹ ¿adne problemy w stosunkach sowiecko-niemieckich, których nie da³oby siê rozwi¹zaæ polubownie. 23 sierpnia 1939 r. dosz³o do podpisa-

u

23 sierpnia 1939 r. w Moskwie dosz³o do podpisania traktatu o nieagresji miêdzy Zwi¹zkiem Sowieckim i III Rzesz¹, zwanego paktem Ribbentrop-Mo³otow.

nia w Moskwie traktatu o nieagresji miêdzy Zwi¹zkiem Sowieckim i III Rzesz¹ zwanego potocznie paktem Ribbentrop-Mo³otow. Traktat zawiera³ dodatkowy protokó³, który by³ œciœle utajnony. Przewidywa³ on podzia³ Europy Œrodkowo-Wschodniej miêdzy dwa pañstwa zawieraj¹ce uk³ad. W Polsce linia podzia³u mia³aby przebiegaæ wzd³u¿ rzek: Narwi, Wis³y i Sanu. Warto zauwa¿yæ, ¿e w takiej sytuacji po stronie sowieckiej znalaz³yby siê Lublin, Bia³ystok, £om¿a a byæ mo¿e równie¿ prawobrze¿na Warszawa. Uk³ad ten by³ w istocie wyrokiem œmierci na Polskê i oznacza³ czwarty rozbiór Rzeczpospolitej. Informacja o treœci dodatkowego protoko³u zostala przekazana Warszawie przez wywiad francuski. Nawet ma³o doœwiadczony polityk móg³by siê spodziewaæ, ¿e atak na Polskê mo¿e nast¹piæ w ci¹gu najbli¿szych dni. Niektórzy historycy sugeruj¹, ¿e rz¹d w Warszawie mia³ niewielk¹ szansê unikniêcia wojny gdyby przyj¹³ w tym momencie warunki Hitlera w sprawie Gdañska i autostrady. Jak wiadomo, dyktator niemiecki obawia³ siê rozpoczêcia wojny. Wszystkie jego podboje do tej pory mia³y charakter „pokojowy”. Trudno powiedzieæ czy zrezygnowa³by z agresji na Polskê gdyby przyjêto jego ¿¹dania. Gdyby jednak tak siê sta³o, wybuch wojny zosta³by przesuniêty co najmniej do wiosny 1940 r. a w miêdzyczasie mog³oby siê wiele wydarzyæ. Inwazja Polski okreœlana kryptonimem „Fall Weiss” mia³a siê rozpocz¹æ 26 sierpnia 1939 r. Dzieñ wczeœniej podpisany zosta³ traktat o wzajemnej pomocy miêdzy Polsk¹ i Wielk¹ Brytani¹. Uk³ad ten nie mówi³ ju¿ nic o udzieleniu Polsce wszelkiej mo¿liwej pomocy. Anglia zobowi¹zywa³a siê jedynie do niezawierania z pañstwem trzecim uk³adu, który narusza³by polsk¹ integralnoœæ terytorialn¹. W tym samym czasie sojusznik Hitlera, rz¹d faszystowskich W³och, zawiadomi³ Berlin, ¿e nie jest gotowy do wziêcia udzia³u w wojnie. Hitler zawaha³ siê i odwo³a³ rozpoczêcie ofensywy na kilka dni. Ostatecznie atak na Polskê zosta³ wyznaczony na pierwszy dzieñ wrzeœnia.

Kazimierz Wierzbicki (cdn)


KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

www.kurierplus.com

3

Tydzieñ z Plusem

Powrót do koloru Z przyjemnoœci¹ zapraszamy naszych Czytelników i sympatyków, na kolejn¹ wystawê Edmunda Korzeniewskiego zatytu³owan¹ „Powrót do koloru“. Wernisa¿ odbêdzie siê 6 wrzeœnia 2019, od godz. 19:00 do 21:00, w Galerii Kuriera Plus. Wystawê bêdzie mo¿na ogl¹daæ do 20 wrzeœnia. Jej kuratorem jest Janusz Skowron. Edmund Korzeniewski po wieloletnim pobycie w Nowym Jorku wróci³ do rodzinnego E³ku, gdzie zorganizowa³ w³asn¹ galeriê i ca³kowicie poœwiêci³ siê pracy artystycznej. „Powrót do koloru“ to druga nowojorska wystawa Edmunda, po powrocie do ojczyzny. 145 Java Street Greenpoint (718)389.3018 PE£NE E-WYDANIE KURIERA

• MASSACHUSETTS • CONNECTICUT • NEW JERSEY NEW YORK • PENNSYLVANIA

í Wygrana Kownackiego – str . 15 í Naprzód mars z! – str . 16

M A G A Z I N E

TYGODNIK

17 SIERPNIA 2019

FOT.: LORE CROGHAN

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

11 sierpnia 2019 r. zmar³a w wieku 91 lat

í Marsz, marsz Polonia – str . 8-9 í Wolny strzelec w Ameryce – str . 13

P L U S

NUMER 1302 (1602)

M W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.CO

.5 í Wypadek wypadkowi nierówny – str í Straszenie spo³eczeñstwa – str . 6

KURIER P O L I S H

Edmund Korzeniewski „The destroyed Sunflowers“

Tomasz Bagnowski

Ciê¿ka wojna celna

w przed niezadowoleniem konsumentó Pod presj¹ biznesu i z obawy nowych ce³ wobec Chin. Donald Trump od³o¿y³ wprowadzenie prezydenta,

Wa¿niejsze od zmiany zdania C³a, tym razem obejmuj¹ce m.in. zabaw przywódcom, mia³y za - co przecie¿ zdarza siê wielu ki, telefony komórkowe i laptopy co innego. Donald Trump wpro1 wrzeœnia. W miniony jest jednak cz¹æ obowi¹zywaæ wadzaj¹c pierwsz¹ partiê taryf by³ przekona prze³o¿y³ wtorek prezydent nieoczekiwanie ³atwo poradz¹ so z jego ny, ¿e Stany Zjednoczone jednak ich wprowadzenie. Zgodnie celne s¹ korzystne ¿ycie 15 bie z Chinami. „Wojny oœwiadczeniem c³a te maj¹ wejœæ w to ówczesne s³owa podykto- i ³atwe do wygrania” – wszystkie mo¿ grudnia. Decyzja Donalda Trumpa bizne - prezydenta, cytowane przez jest wana by³a obawami amerykañskiego media. Pytanie czy Trump nadal liwe w czasu o straty, które mog³yby wywo³aæ. Sklepy przekonany, ¿e to prawda? Od³o¿enie swoje zaczynaj¹ bowiem ju¿ teraz wype³niaæ czyæ odwrotnym. sie ce³ mo¿e œwiadczyæ o c ym, Chiz sporze magazyny towarami z myœ l ¹ gor¹ w O tym, ¿e jego determinacja siê przedœwi¹tecznym okresie zakupów. Tak nami zaczyna s³abn¹æ. o sk³ada, ¿e du¿¹ czêœæ tych towarów stanowi¹ Nawet gdyby tak nie by³ o to decyzja w³aœnie by produkty sprowadzane z Chin, np. prze³o¿eniu ce³ pokazuje, ¿e wojny celne nie s¹ . Jak komputery lub „komórki.” raz najmniej ³ a twe do wygrania Prezydent og³aszaj¹c swoj¹ decyzjê po uda³o siê w ¿ad wszyst - na razie przynajmniej nie pierwszy przyzna³ oficjalnie to co dla do przyjêcia ko c³a bez - nym stopniu zmusiæ Chin Ameryki kich by³o oczywiste od pocz¹tku, e¿ USA. rzystniejszych z punktu widzeniacz prze poœrednio obci¹¿aj¹ konsumentów w warunków wzajemnego handlu. Wrê swoje „ C zê œ æ ludzi mog³ a by to odczuæ , musimy ciwnie, Chiñczycy usztywnili raczej nie wiê c opó Ÿ n iæ wprowadzenie ce³ , ¿ e by a nawet zaczêli groziæ wiêkszy stanowisko, okre ecznym t i¹ w przedœ mia³y one wp³ywu w mi obostrzeniami wobec amerykañskich oœwiadczy³ Donald Trump. sie zakupów” – firm prowadz¹cych interesy w ich kraju. a inna. Wczeœ n iej narracja prezydenta by³ Chiny oczywiœcie równie¿ ponosz¹ kosz ce³ mówi³ wp³ywów Po wprowadzeniu pierwszej partii 120 ty wojny celnej w postaci spadku gospoon: n„ asz kraj bêdzie otrzymywa³ rocznie z eksportu i w efekcie spowolnienia przez mld dolarów z tytu³u taryf, p³aconych darczego. ¿e jest í 15 Chiny, nie nas. Niektórzy wskazuj¹, odwrotnie, ale c³a ostatecznie p³ac¹ Chiny.”

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

u

P O L I S H

Podgl¹danie Ameryki

PE£NE E-WYDANIE KURIERA

KURIER

Newtown Barge Park na Greenpoincie.

P L U S

W E E K L Y

ê wiêzienia Spotka³am w³aœcicielk W Rosji Putina NUMER 1300 (1600)

ROK ZA£O¯ENIA 1987

M A G A Z I N E í Jak znaleŸæ konto po zmar³ym w Polsce? – str

TYGODNIK

Betty Lou McBride - w³aœcicielka wiê

-

dw ó temat sytuacji w Rosji. Pretekst – bojowym stanê³y w minion¹ sobotêwiosek y¯ cie jestnapiêkne! zjazdy do sennych przeciw - sfa³szowanie Kolejne siê przyjaŸ w pod uœmiecha ko listami poparcia demonstrantom oda kelnerkapodpisó wnastolicy 11.ruch M³dla Rosji. W zjazd numer ich ckandydatur. i miasteczek. szybko posz³Czekam rachunek. To nic, ¿e niektórzy z y pa³ki i gaz ³zawi¹jest cy. CracNiektó nie - przynosz¹ nich pojawili miasteczku Bloomsburg Tam przed komisj¹ wyborcz¹ rzy w z manifestantó d jesteœcie? – siê pyta. wStore, œciganimoje byli ulubione po ulicach – Sk¹ z osobami, rych ipodpisy Barell Country - mówimy ker z Polskizakwestionowano Moskwy, inni spokojnie czekali – Z NowegoktóJorku w wypadó na aresztozapewniaj¹cymi, ¿e o ¿adnym fa³szerstwie postojowe podczas miejsce wanie czytaj¹ c a stodo³ g³ o sa konstytucjê sk³adaj¹ca siê. Osta -zgodnie. nie mababcia To du¿na mowy.te¿Wz efekcie relaks. po Polski -wodpowiada tecznie wyborach do 45 ponad 1300 manifestantów zakuto w – Moja osobowej Polsce, bê d ¹ sklepu ii restauracji. ze w am raz kandydowaæ te¿ by³miasta kajdanki – Jarady zatrzymano. To tylko Store czêœæ mo¿ z -po-po g³polsku. Country w ó nie zwolennicy coœ W Cracker Barell przyniosê adimira wam traktowanych Putina. ymstoku. Zaraz W³ w ten asposó - w Bia³T b ludzi,pach których , ciasteczka, powid³ „ o na g³ówkupiæ nym lokalne przewinieniem drogê. coœ okropnego. Mam wra¿enie, e¿ y¿ na jemy by³choinkê talerze o , to, ¿ e g³ o œ n o na i k anio³ a, k pod myde³ kubkiokupacj¹ nace przynosi zosta³ dwa nam nikt na kowyra¿ali protest przeciwko jawnym Po chwili wraca i. Nie niemal go moglibyœ ¿eliwne patelnie, country-style w skoguty, y g³. osowaæ” – fa³ kaw¹ skomentowa³a zerstwom wki z m wyborczym dzy. Policja -reklamó na biegunachw³iapatriotyczne sytuacjêgojedna - e¿ gna spódnice, ³ afotele z uczestniczek w Pensylwanii rozpoczê moskiewskiego aresztowania ju¿ nazapomnieæ – Mi³e pobytu klika dni protestu. A co najwa¿niejsze, Wed³ug innych gwa³towna reakcja gad¿ety. przed sam¹ demonstracj¹ z uœmiechem. . Zatrzymano barell`s wówco- - naspolicji i zjeœæ Cracker dro na pokojow¹ o odchudzaniu przygrzewa, demonstracjê czas dalej. S³oñce , to przejaw znanych opozycjonistó Jedziemy farmerw, by uniemo¿ li - strachu breakfast! To prawdziwe przed rz¹dz¹cW untry ychkoñcu przed pojawia utrat¹ w³siê wiæ im boy adzy. udzia³ oczona. wsk³amanifestacji. jajecznicy, wiêzienia ga zat³ daj¹ce sie z Do Demonstracja nœ iadanie skiem.in. w to Jim Thorpe. Moskwie trafi³ nie by³a pierw napis: Welcome Aleksiej sma¿ g³ówek, nysosu w tej nami onych jab³ szym protestem kartofli, Nawalny, pensylwañsma¿onych wyrwanektózrego chwili wyra¿ano wróg W³ Miasteczko jakbypodczas, adimira Putina, wszystI a czek. tak¿ e bu³ e i kilku szynki niezadowolenie wiejskiej dolinie, gravy, krytyków prezydenta Po³o¿one ww innych kraju. Do spontarzeczywistoœzci.sytuacji skiej ików Rosji: Z g³onœDmitrij z lokalnych farm. nicznychgówybuchó ko pochodzi w gniewu magiczw -Rosji dochodzi Gudkow, rami, jakieœ czy Iwan Zhadow. otoczone Strait, King of Country, swój ostatnio coraz czêœciej, g³ównie w í 12 iewa George pœ Podczas zwi¹zku zagubione. demonstracjiYour Me.a ne, Love With has³ z pogarszaj¹c¹ siê sytuacj¹ materialn¹ obywa j, Carrying skandowano stary przebó krytykuj¹ ce Putina i ogólnie w³adze pañstwo - teli. To w du¿ej mierze wynik sankcji we. Najbardziej noœnym okaza³ siê gospo slogan: darczych na³oo¿ nych na Rosjê przez M „ y kochamy Rosjê, oni kochaj¹ pieni¹ kraje za dze.” chodnie w zwi¹zku z aneksj¹ Krymu Bezpoœrednim powodem protestu by³ i wspiey jednak raniem separatystów we wschodniej tym razem wybory lokalne, do w³ Ukrainie. adz rady miasta. Do udzia³u w nich nie dopuszczono W¹tpliwe jednak by rz¹dz¹cy, tak jak s¹dz¹ niektórzy z manifestantów, rzeczywi wielu kandydatów znanych z krytycznych po- cœ ie obawiali siê utraty w³adzy. í3

zienia.

œ.p.

. 13

í Na harcerskim szlaku – str . 16

3 SIERPNIA 2019

Tomasz Bagnowski

siê wœród pól i lasów Pensylwanii. Autostrada I-80 na zachód wije Polskê. Dopiero póŸniej wy³aniaj¹ Krajobraz trochê przypomina mijamy jakieœ farmy . T³ o k raz do czasu czasu Rosji aresztowa³ gó r y . wOd siê Policja a ponad 1300 osób, któ u ga. T rzeba demon . Do Jim Thorpe drogared³podczas stracji w Moskwie raz wiê k szy domaga³ mniejszy, y siê uczciwych wyborów . . jakieœ trzy godziny ziæ za kierownic¹ spêdKordony funkcjonariuszy w rynsztunku gl¹

u

W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.CO M

í W ho³dzie Powstaniu i Powstañcom – str . 2 í Prace budowlane podlegaj¹ odszkodowaniom – str . 5 í Kto tu rz¹dzi? – str . 6 í Marsz, marsz Polonia – str . 8-9

u

WANDA PAULINA WOŒ – LORENC „JULITA”

1 sierpnia. 75. rocznica Powstania Warszawskiego przed siedzib¹ PSFUK na Greenpoincie. Flagê z powstañ cz¹ kotwic¹ wci¹ga na maszt Mieczys³aw Madejski o ¿ n ³ ierz batalionu Z „ oœka“, wspiera go Franciszek R. Piwowarczyk z Rady Dyrektorów Unii.

Z mi³oœci do tañca i

fitnessu

Z Justyn¹ Bolek -Adamek, tancerk¹ , choreografem i za³o¿ycielk¹ Slavica Dance Fitness, o mi³oc œ i do tañca, cechach instruktora fitness, c ¹³ zeniach w œ iatów i spe³niaj¹cych siê marzeniach, rozma wia Katarzyna Ziók ³ owska. Kto ciê zarazi³ mi³oc œ i¹ do tañca? Mój starszy brat. To on wci¹g¹³ mnie do zespo³u tañca ludowego, w którym wy stêpowa³. Podziwia³am ich piêkne stroje i imponowa³ o mi, ¿ e je¿ d ¿ ¹ po ca³ y m œwiecie poznaj¹c folkow¹ kulturê innych krajów. Mia³am 15 lat. Modny by³ wtedy: hip-hop, jazz, taniec towarzyski, a ja tañczy³am taniec ludowy. Moim marzeniem by³o dostaæ siê do zespo³u Mazowsze, ale wtedy, e¿ by wzi¹æ udzia³ w castingu trzeba by³o mieæ 170 cm wzrostu, a ja mam ledwie 157 cm. (œmiech). Moja przygoda z folklorem trwa³a 13 lat. Dziœ jestem in struktorem fitness, trenerem, magistrem wychowania fizycznego i odnowy biologicznej oraz doktorantk¹ na gdañskiej Akademii Wychowania Fizycznego.

u

Justyna Bolek-Adamek - Zawsze ci¹

Sk¹d pomys³ na Slavica Dance? Zawsze chcia³am zrobiæ coœ, co wywróc i do góry nogami moje y¿ cie, ale te¿ wp³y nie na y¿ cie innych. W dzieciñstwie trenowa³ am lekkoatletykê i jak moja mama chcia³ am zo -

gnê³o mnie gdzieœ dalej.

staæ nauczycielk¹ wychowania fizycznego. Uda³o mi siê zrealizowaæ moje marzenie i przez dwa lata pracowalam w szkole, lecz zawsze ci¹gnêo³ mnie gdzieœ dalej, gdzieœ gdzie bêdê samodzielna i odwa¿na. Pewnego dnia obudzi³am siê z myœl,¹ e¿ stworzê coœ swojego. Wiedzia³am, czego chcê. Nie mia ³am ¿adnych w¹tpliwoœci i od 2015 roku sukcesywnie zaczêa³ m wdra¿aæ markê Slavi ca Dance, czyli po³c¹ zenie dwóch w œ iatów: tañca ludowego i fitness. Dodatkowym bakcylem do dzia³ania by³a wspóp³ raca z Donatanem i Cleo, która trwa³a w latach 2013 do po³owy 2015. Nabra³am wiatru w a¿ gle! Zaczêo ³ siê od tego, e ¿ twoja, nawi¹ zuj¹ca do ludowoœci, seksowna choreografia z zespo³em cheerleaderek zosta³a zauwa¿ona przez Donatana. To prawda. To on pomóg³ mi przecie raæ szlaki. Filmik z moj¹ aran¿acj¹ i choreografi¹ trafi³ na Youtube, a Donatan udostêpni³ go na swoim facebookowym profilu. í 12

Czytaj nas w internecie: www.kurierplus.com • MASSACHUSETTS • CONNECTICUT • NEW JERSEY NEW YORK • PENNSYLVANIA

KURIER P O L I S H NUMER 1298 (1598)

M W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.CO

– str

.6

í Polacy przeciwko... „Szeœciopak“ Schetyny . 12 doœæ – str í Pi³sudski na Syberii. Skradziona m³o P L U S str . 13 í Jak dorabiaæ nie wychodz¹c z domu – M A G A Z I N E í Nasze dzielne zuchy – str . 16

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

PE£NE E-WYDANIE KURIERA

2 í Letnie atrakcje Nowego Jorku – str . í Feralny karambol – str . 5

TYGODNIK

¯o³nierz Narodowych Si³ Zbrojnych, uczestniczka Powstania Warszawskiego, wiêŸniarka obozów koncentracyjnych w Niemczech. Uczestniczka wielu spotkañ w szko³ach polonijnych, Bohaterska, pogodna, ¿yczliwa.

20 LIPCA 2019

Tomasz Bagnowski

Niech odpoczywa w pokoju!

Irañski dysonans

utrzymaæ w mocy porozumienie Europa, odwrotnie ni¿ USA, chce nuklearne z Iranem. poziom

nych miesi¹cach bêdzie stale zwiêksza³ mo¿e Zebrani na pocz¹tku tygodnia w Brukseli wzbogacania uranu, który z jednej strony krajó w ministrowie spraw zagranicznych elektrowniach atomo kroki po - byæ wykorzystywany w broni j¹drowej. Unii Europejskiej zadeklarowali, e¿ ce wy - wych, ale z drugiej do produkcji czynione ostatnio przez Iran, stanowi¹ Warto podkreœliæ, e¿ decyzja ministrów UE nie s¹ na USA i ³om w porozumieniu nuklearnym, - zosta³a podjêta pomimo presji ze strony nia tyle powa¿ne, by ob³oy¿ æ ten kraj miêdzyna e¿ ostatnie dzia³a w efekcie Izraela, które wskazuj¹, rodowymi sankcjami. Konkluzja ta œ iadcz¹ o d¹e¿ niu przez ten kraj pod - Iranu jasno w przed³ua¿ obowi¹zywanie porozumienia do wyprodukowania takiej broni. kszym przedstawiciel pisanego w 2015 roku, które w najwiê wysoki Mogherini, Federica skrócie, mia³o doprowadziæ do porzucenia za Unii do spraw zagranicznych i polityki bezzamian w UE przez Iran ambicji nuklearnych, w pieczeñ s twa, po spotkaniu ministró do zniesienie sankcji gospodarczych. - oœwiadczy³a, ¿e opieraj¹c siê na danych w z krajó Stanowisko Europy jest ca³kowicie sprzecz - stêpnych w chwili obecnej “¿aden ne z kursem objêtym przez Stany Zjednoczo cia Iranu by³y zna rok temu UE nie uwa¿a by posuniê ne. Prezydent Donald Trump ponad okre - cz¹cym z³amaniem umowy.” jednostronnie zerwa³ umowê z Iranem, Niemal natychmiast po tym oœwiadczeniu Ne lœ aj¹c j¹ jednym z n“ ajgorszych porozumieñ odezwa³ siê premier Izraela Benjamin w historii” i ob³oy¿ ³ ten kraj jeszcze bardziej - tanjahu, który uwa¿a Iran za najwiêksze za zawar i najwiêk dotkliwymi sankcjami ni¿ przed jej w hi- gro¿enie dla œwiatowego pokoju najgorsze jest Trumpa dla co To ciem. szego wroga Izraela. opcj¹ storii, dla krajów UE jest jedyn¹ realn¹ “ dpowiedŸ Unii Europejskiej na a³ manie O euro przypopowœci¹gaj¹c¹ Iran - wynika z zebrania przez Iran porozumienia nuklearnego nazi pejskich ministrów w Brukseli. mina mi europejsk¹ politykê a³ godzenia Miêdzynarodowa Agencja Energii Atomowej rzy w Europie po - stów w latach 30-stych. Niektó kiedy kontroluj¹ca przestrzeganie porozumienia obudz¹ siê pewnie dopiero wówczas ich kra twierdzi³a, e¿ Iran, zgodnie z zapowiedziami irañskie rakiety spadn¹ na terytoria ³ og³oszonymi po posuniêciach USA, rozpocz¹ jów. Wtedy bêdzie ju¿ jednak za póŸ w í6 uzdatnianie uranu ponad granicê przewidzian¹ - no” - oœwiadczy³ Netanjahu. kolej umowie. Iran zapowiedzia³ równie¿, e¿ w

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

u

KURIER

Billy Johnson Playground w Central

Parku. Wiêcej o lecie w mieœcie na

stronie 2.

P L U S

Od korzeni nie mo¿na uciekaæ P O L I S H NUMER 1299 (1599)

W E E K L Y

ROK ZA£O¯ENIA 1987

PE£NE E-WYDANIE KURIERA

í Marsz, marsz Polonia – str . 8-9

M A G A Z I N E í Józef Pi³sudski na Syberii. Zimowy o¿ n³ ierz – str 27 LIPCA 2019 í Jak dorabiaæ w wolnym czasie? – str . 13

TYGODNIK

FOT.: SYLWEK WOSKO

Polakiem, wymarzonej Kownackim, o dumie z bycia Tomasz Bagnowski Z Adamem Katarzyna Zió³kowska. walce i ciê¿kiej pracy rozmawia

. 12

Domino Park, Brooklyn

Anglia w rêkach “BoJo”

w Maspeth twojej któ r zy byli na festiwalu siê ich Ju¿ nied³ugo kolejny krok na - znam prywatnie, uda³ o mi œ iata wagi ciê¿ drodze do mistrza w jednym miejscu Center wszystkich spotkaæ w w Barclays Boris 3 sierpnia Johnson, kiej. czyli popularny woJo” czasie. Fajnie by³ o pi¹ t kê jednym , zdecydowany zwolennik siê z Chrisem Arreola. Je- “B nie bre zmierzysz xitu, zosta³ przybiæ i porozmawiaæ, bo normalnie nowym premierem Wielkiej Brytanii. . Je steœ gotowy? ma czasu siê ze wszystkimi widywaæ trochê czasu, o mi rywal zosta³ Jeremy Jeszcze Hunt, Tak. ostatni bycia Polakiem. Od koJohnsona do dumny stemczy siê tylkoz Johnson. etap przygotoprzejêciasparingi, schedy poostatni kolejne Theresie . cŒ iœlej mówi¹c nie wszy Maytreningi, po kilku pu-rzeniscy mo¿na uciekaæ nieBrytyjczycy, a jedynie cz³onkowie Partii dziennie razy blicznych debatach . Dwa-trzy wañ i wewnê trznym g³osowaniu Konserwatywnej, którzy po dymisji May na skupienie tylko cz³ teraz o nkó w Partii Konserwatywnej zosta³ poko wybiezero atrakcji, ma³y Adaœ? Czy ju¿ marzy³przywó -O czym rali nowego Nowy dcê. ¿eDopó ¿ iej k i ciêw i niekie nany. Liderem bêdzie no jedzeniu Torysó dobrym i pracy. , bêdkzie premierem wiedzia³ dziecka za- od wych wyboró w to jednak w³anœ ie Torysi maj¹ nami, aleWielkiej Brytanii od wieczoru walka minionegoprzed etap, wtorku jest by³y mini -dyœ w³ bokserem? znanym a dzê i to na nich ci¹y¿ odpowiedzialnoœæ - spotkania ster spraw pi - promocjaWielkiej to nast¹zagranicznych nim ¿ e nie wiedzia³ . Moje zre c ie, Brytanii Oczywiœ alizowania decyzji o brexicie, podjê bêdzie coœ nowego. Sam y burmistrz ToLondynu. tej w czerwdania kibicami. zi by³ siê podczas ogl¹ o ogó marzenie cu 2016zrodzi³ roku, w jest lnokrajowym siê mn¹ referendum. „BoJo” wkracza em ¿ e ludzie fakt, na interesuj¹ Podziwia³ ty. o Downing Street Go³ Andrzeja Boris tego 10 na ringu Johnson, z pewnoœci¹ najbarwniej siê do w wa¿nymmi³historycznym y , choæ trzeba bardzo momencie swojego jego ludzi myœli, e¿ to nic Wielu obecnie szywalki. i najbardziej ej wieczoru tym znany brytyjski kraju. . Im bli¿ W przededniu piê - poliprzyzwyczaiæ opuszczenia na ring, pomachaæ przez Brytyj- wielkiego æ historiê tyk ma d³wyjœ u g¹ iej. wypowiedzi œ n o g³ zie d czykó bê w na Unii temat Europejskiej, po dziesiêcioleciach o naszej walce æ pieni¹dze. Do potem zgarn¹ cœ iami, Iranuai procesu opuszczenia UE.pracy, cz³onkostwa w tej wspólnocie i w okresie Problem po¿ iej ciêk to wymaga ile na legawiem - brze jednak tym, ¿e wœródpojawi¹ Tob¹ by³o wi narastaj¹ konfliktu z Iranem, zainteresowanie Tocego . Zanim s³uchaczy nie który po zajêciu poœma eñ, wyrzeczeñ wiêckonsensusu Kultury co do tegookupione przez tenin nanale¿XXV kraj daæ m. c¹ ego Festiwalu do Wielkiejd³Brytanii æ lata jakie dok³adnie ma musz¹ min¹ siêwpieni¹ tychdze sprawach pogl¹dy. Polonia ugo tankowca Maspeth. e a³ two Polskiejmo¿na przerodziæ siê w i ³zami. Ci¹gle siê rozwi wojnê. krwi¹Stephens, potem, Michael sportowego któreyj prawdzi by³ wspóp³ racow- swojego Kandydatura a na Borisa czeka³ Johnsona bli¿ naz stanowisko ,ê e¿ jestemwju¿okresie MyœlJohnsona nikiem nas jam. jednym kierowania przez premiera . Jesteœ jeszcze „ b ohatera” do niedawna by³a ojczyzn¹ ni¿ dalej. w Wielkiej wego niegosukcesu ministerstwem spraw zagranicznych, Brytanii ¿yj¹cym nie do pomyœ – Polakiem lenia.poza On sam zreszt¹ nie a obecnie jest ekspertem w brytyjskim Zjednoczonych. dawa³ sobie w Stanach wiêkszych szans think tutaj i u¿ywaj¹c tu mi³oœci¹ do tankuzarazi³ Royal ciê z ro-- Kto United em charak Services o. Przyjecha³ terystycznych Institute, í 15 mówi: dla mi³ Bardzo mi siebie efektownych poróludzi, boksu? do œ i¹ wszystkich oc sportu, n„ awet pomi³tych o wnañ debatach nie wiem twierdzi³ em siedem lat. Du¿zostania , ¿e mia³ prawdopodobieñstwo dzin¹ jak za czym on siê opowiada.” przez niego premierem jest mniej wiê cej takiej Johnson dopiero w ostatniej chwili przed jak to, e¿ u„ da siê na reMarsie odnaleŸæ Elvisa ferendum do³¹czy³ do zwolenników Presleya.” Po blama¿u Theresy May, któ brexitu ra przez i jak twierdz¹ jego przeciwnicy zrobi³ trzy lata nie by³a w stanie zrealizowaæ to jedy swojej nie z powodów koniunkturalnych. Teraz obietnicy i wynegocjowaæ satysfakcjonuj¹ jed cego nak mówi zdecydowanie” „brexit i dla wszystkich stron porozumienia zatwierdzaj¹ koniec”, - nawet bez a¿ dnej umowy z Uni¹ cego opuszczenie UE Brytyjczycy uznali, Eu e¿ li - ropejsk¹. í5

- Ci¹gle siê rozwijam... u Adam Kownacki

W INTERNECIE: WWW.KURIERPLUS.CO M

í Pomoc aliantów dla Powstania W arszawskiego – str . 2

í Eksperci procesowi s¹ wa¿ni – str . 5 í Co to by³o Œwiêto Lipcowe? – str .6

FOT.: KLAUDIA KUREK

Muzyka nie mo¿e staæ w miejs cu Z Marcinem Patrza³kiem, niezwyk³ ym gitarzyst¹, kompozytorem i Katarzyna Zió³kowska.

Kiedy po raz pierwszy wzi¹e ³ œ gitarê do rêki? Moja przygoda z muzyk¹ zaczê³a siê , gdy mia³em dziesiêæ lat, teraz mam lat 18. Sta³o siê to doœæ przypadkowo. Po prostu by³y wakacje nudzi³em siê, tato chcia³ mi znaleŸæ zajêcie. Zapisa³ mnie na dziesiê ciodniowy kurs gitary klasycznej w Stu-

u

Marcin Patrza³ek - Wiem ju¿ o co walczê .

dium Gitary Klasycznej pana Jerzego Pikora. Zainteresowanie dŸwiêkami wykazy wa³em ju¿ wczeœniej. Wakacyjny kurs po kaza³ szybko, ¿ e mam predyspozycje do gry na gitarze. Pan Pikor okqaza³ siê twardym i ostrym nauczycielem. Jest to cz³ o wiek kochaj¹ c y muzykê klasyczn¹ do szpiku koœci. Bardzo mnie motywowa³ . Pocz¹tki grania na gitarze klasycznej s¹ ¿mudne, a æwiczenia monotonne. Jednak dziêki jego wsparciu i oczywiœcie dziêki moim rodzicom przebrn¹e³ m okres pocz¹ t kowy i po trzech miesi¹cach nauki gry na gitarze klasycznej wygra³em swój pierw szy konkurs. Potem by³y kolejne, coraz wiêcej gra³em i coraz wiêksze odnosi³ em sukcesy. Ale zawsze wiedzia³em, e¿ chcê robiæ coœ wiêcej ni¿ tylko muzyka klasycz na, bo wydawa³ o mi siê , ¿ e pomimo

ogromnej wartoœci tego gatunku, klasyka jednak trochê ogranicza. Zacz¹³em graæ nowe style, zacz¹e³ m graæ flamenco, czyli styl hiszpañski. Dostrzeg³ mnie wtedy wir tuoz gitary flamenco z Hiszpanii – Carlos Piñ ana. Jak ci siê uda³o nawi¹zaæ z nim kontakt i przekonaæ go do prywatnych lekcji na Skypie? Pojecha³em na warsztaty gitary klasycznej do Krzy¿owej, a pan Piñ ana by³ tam zaproszony jako goœæ honorowy, taki guru gitary flamenco. Od razu zapisa³e m siê do niego na lekcje. Mia³em wtedy 12 albo 13 lat. Carlosowi bardzo spodoba³ o siê moje podejœcie do gitary, bo by³o trochê inne od tradycyjnego. Powiedzia³ mi wte dy, e¿ podoba mu siê jak gram i e¿ za rok prawdopodobnie znowu przyleci do Polski. Da³ mi nuty do jednego ze swoich trudniejszych utworów. Wróci³em do domu i utwór „Farruca” æwiczy³em jak wa riat. Bardzo mi siê to spodoba³o; nowy styl, nowy œ w iat, wszystko inne, takie ogniste i dynamiczne. By³em wniebowziê ty i po roku znowu pojecha³em do Krzy¿ o -

aran¿erem muzycznym, rozmawia wej, tym razem umiej¹ c tê „ F arruce” na pamiê.æ Carlos Pi ñ ana by³ pod ogromnym wra¿eniem i sam zaproponowa³ , ¿e chcia³by mieæ ze mn¹ lekcje przez Skypa. Nigdy nie przysz³o by mi do g³owy, e¿ by go prosiæ o takie lekcje. Carlos jest wyk³a dowc¹ na uczelni w Hiszpanii i koncertuj¹cym muzykiem, który jeŸdzi po ca³ym œwiecie i gra z wielkimi orkiestrami. Takiego cz³ o wieka nie prosi siê o lekcje. Fakt, ¿e on sam z czymœ takim wyszed³ by³ absolutnie cudown¹ niespodziank¹. Nasze skypowe spotkania trawa³y cztery -piêæ lat. To bardzo wymagaj¹cy nauczy ciel, ale to bardzo dobrze. Tu chodzi o dyscyplinê, bo jednak gra na instrumencie solo jest strasznie wymagaj¹ca. Ka¿dy b³¹d jest widoczny. Wszystko tak naprawdê za le¿y od szeœciu strun. Dyscyplina, któr¹ nak³adali na mnie nauczyciele bardzo mi pomog³a, lubi³em to. Za pierwszym podejœciem do Must be the music nie przeszed³eœ do kolejnego etapu. Po dwóch latach wróc i³eœ i wygra³e.œ Sk¹d si³a i zapa³, e ¿ by siê nie poddawaæ? í 15

NEW YORK • PENNSYLVANIA • CONNECTICUT • NEW JERSEY • MASSACHUSETTS

KURIER P L U S

P O L I S H

W E E K L Y

M A G A Z I N E

redaktor naczelny

Zofia Doktorowicz-K³opotowska

dyrektor artystyczny Marek Rygielski

Szczere, z serca p³yn¹ce, wyrazy wspó³czucia

Rodzinie i Bliskim

Sk³ada dr Dorota Andraka - prezes CPSD z zarz¹dem oraz ca³¹ spo³ecznoœci¹ szkó³ polonijnych wschodniego wybrze¿a Stanów Zjednoczonych sta³a wspó³praca

Andrzej Józef D¹browski, Agata Galanis, Ma³gorzata Ka³u¿a, Czes³aw Karkowski, Krzysztof K³opotowski, Bo¿ena Konkiel, Weronika Kwiatkowska, Katarzyna Zió³kowska

korespondenci z Polski Jan Ró¿y³³o

fotografia

Zosia ¯eleska-Bobrowski

wydawcy

John Tapper Zofia Doktorowicz-K³opotowska Adam Mattauszek

Kurier Plus, Inc. Adres: 145 Java Street Brooklyn, NY 11222

Tel: (718) 389-3018 (718) 389-0134 Fax: (718) 389-3140 E-mail: kurier@kurierplus.com Internet: www.kurierplus.com Redakcja nie odpowiada za treœæ og³oszeñ.


KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

4

www.kurierplus.com

Na drogach Prawdy Bo¿ej

Na drodze zwyciêzców KS. RYSZARD KOPER WWW.RYSZARDKOPER.COM.PL Raz ktoœ Go zapyta³: „Czy tylko nieliczni bêd¹ zbawieni?” On rzek³ do nich: „Usi³ujcie przejœæ przez ciasne drzwi; gdy¿ wielu, powiadam wam, bêdzie chcia³o wejœæ, a nie zdo³aj¹. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stoj¹c na dworze, zaczniecie ko³ataæ do drzwi i wo³aæ: Panie, otwórz nam, lecz on wam odpowie: nie wiem sk¹d jesteœcie. Wtedy zaczniecie mówiæ: Przecie¿ jadaliœmy i piliœmy z Tob¹, i na ulicach naszych naucza³eœ. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem sk¹d jesteœcie. Odst¹pcie ode Mnie wszyscy dopuszczaj¹cy siê niesprawiedliwoœci!” (£k 13, 22- 27).

O

koñcu œwiata i s¹dzie ostatecznym zacznê na weso³o. Ksi¹dz g³osi³ p³omienne kazanie nawi¹zuj¹c do Ewangelii zacytowanej na wstêpie. Ostrzega³ wiernych przed wiecznym potêpieniem, cytuj¹c s³owa Jezusa: „Tam bêdzie p³acz i zgrzytanie zêbów”. Po czym wymownie zawiesi³ g³os, co wykorzysta³a babcia siedz¹ca w pierwszej ³awce, mówi¹c: „Ale ja nie mam zêbów”. Na co kaznodzieja ze stoickim spokojem odpowiedzia³: „Nie przejmuj siê, wstawi¹ ci je za darmo”.

S

¹dzê, ¿e na s¹dzie ostatecznym nie bêdzie nam za bardzo do œmiechu. Nawet, gdy najlepiej jesteœmy przygotowani do egzaminu szkolnego, to jednak mamy pewne obawy, a có¿ dopiero, gdy bêdziemy zdawaæ egzamin z ¿ycia, maj¹c nawet œwiadomoœæ, ¿e Bóg jest nie tylko sêdzi¹, ale tak¿e mi³osiernym Ojcem. Koniecznoœæ takiego s¹du wydaje siê oczywista i konieczna nawet z perspektywy ziemskiej. Buntujemy siê na myœl, ¿e zbrodniarz nie ¿a³uj¹cy swoich czynów otrzyma³by tak¹ sam¹ nagrodê, jak cz³owiek uczciwy, który kierowa³ siê w swoim ¿yciu prawem mi³oœci Boga i bliŸniego. Zapewne taka œwiadomoœæ towarzyszy³a cz³owiekowi z t³umu, który zada³ Jezusowi pytanie: „Czy tylko nieliczni bêd¹ zbawieni?” Jezus nie odpowiada wprost w perspektywie liczbowej: ma³odu¿o, ale wskazuje na ciasne drzwi, przez które mamy przejœæ. Odpowiada cz³owiekowi z t³umu: Nie pytaj, ile osób bêdzie zabawionych, ale ty „Staraj siê wejœæ przez w¹sk¹ bramê”. Zbawienie Bo¿e jest otwarte dla wszystkich. Od nas zale¿y, czy przy bramie bêdziemy zwyciêzcami, czy przegranymi.

K

iedyœ czyta³em artyku³ o ró¿nicy w postepowaniu zwyciêzcy i przegranego. Oto jego fragment w wolnym t³umaczeniu: „Zwyciêzca jest zawsze czêœci¹ odpowiedzi. Przegrany jest zawsze czêœci¹ problemu. Zwyciêzca zawsze ma program. Przegrany ma zawsze wymówkê. Zwyciêzca mówi: ‘Pozwól, ¿e to zrobiê dla ciebie”; Przegrany mówi: ‘To nie jest moja praca”. Zwyciêzca ma odpowiedŸ na ka¿dy problem. Przegrany ma

problem z ka¿d¹ odpowiedzi¹. Zwyciêzca mówi: ‘Mo¿e to byæ trudne, ale mo¿liwe”. Przegrany mówi: ‘To jest mo¿liwe, ale jest zbyt trudne”. Kiedy Zwyciêzca pope³nia b³¹d, mówi: ‘Myli³em siê”; Przegrany zaœ t³umaczy siê: ‘To nie by³a moja wina”. Zwyciêzca realizuje zobowi¹zania. Przegrany tylko obiecuje. Zwyciêzca ma marzenia. Przegrany ma schematy postêpowania. Zwyciêzca mówi: ‘Muszê to zrobiæ”. Przegrany: ‘Coœ trzeba zrobiæ. Zwyciêzca jest czêœci¹ zespo³u. Przegrany jest poza dru¿yn¹. Zwyciêzca widzi zysk. Przegrany widzi stratê. Zwyciêzca widzi mo¿liwoœci. Przegrany widzi tylko problemy. Zwyciêzca wierzy w wygran¹. Przegrany uwa¿a, ¿e wygraæ mo¿na tylko kosztem innego. Zwyciêzca widzi potencja³ w przysz³oœci. Przegrany wraca w przesz³oœæ. Zwyciêzca jest jak termostat. Przegrany jak termometr. Zwyciêzca wybiera to, o czym mówi. Przegrany mówi, o tym co wybiera. Zwyciêzca u¿ywa mocnych argumentów wyra¿anych w ³agodnych s³owach. Przegrany u¿ywa s³abych argumentów, które wyra¿a w twardych s³owach. Zwyciêzca broni najwa¿niejszych wartoœci, ale gotowy jest do kompromisu w drobnych sprawach; Przegrany jest stanowczy w b³ahych rzeczach, ale idzie na kompromis, gdy chodzi o najwa¿niejsze wartoœci. Zwyciêzca kieruje siê filozofi¹ empatii: ‘Nie czyñ innym tego, czego nie chcesz, aby i oni ci czynili”. Przegrany w przypadku zagro¿enia postêpuje zgodnie z filozofi¹: „Zrób to innym, zanim oni uczyni¹ to tobie”. Zwyciêzcy robi¹ wszystko, aby to siê wydarzy³o. Przegrani pozwalaj¹ na to”. To porównanie zwyciêzców i przegranych w pewnych wymiarach ma te¿ zastosowanie naszej drodze zbawienia, która stawia nas przed w¹sk¹ bram¹, przez któr¹ mamy przejœæ jako zwyciêzcy. Droga zwyciêzców jest piêkniejsza, ale trudniejsza. Autor Listu do Hebrajczyków

z pierwszego czytania pisze, ¿e wymogi na drodze zwyciêzców mog¹ byæ odbierane jako karcenie. Ale to „karcenie” jest konieczne, aby siêgn¹æ po wy¿sze dobro: „Wszelkie karcenie na razie nie wydaje siê radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doœwiadczyli, b³ogi plon sprawiedliwoœci. Dlatego wyprostujcie opad³e rêce i os³ab³e kolana!” Na tej drodze mamy osi¹gn¹æ nie tylko „b³ogi plon sprawiedliwoœci”, ale zostawiæ œlady, aby inni id¹c za nami dotarli jako zwyciêzcy do ewangelicznej w¹skiej bramy: „Proste œlady czyñcie nogami, aby kto chromy, nie zb³¹dzi³, ale by³ raczej uzdrowiony”.

M

o¿emy przytoczyæ tysi¹ce przyk³adów ludzi, którzy zostawili po sobie czytelne œlady prowadz¹ce nas do bramy zbawienia. Nale¿y do nich œw. Jan Pawe³ II. Na portalu œci¹ga. pl m³ody cz³owiek pisze: „W dzisiejszych czasach dla wielu ludzi licz¹ siê tylko rzeczy materialne. Ci ludzie zapomnieli o innych, potrzebuj¹cych naszej pomocy. Skupili siê na sobie i w³asnych potrzebach. Ale przecie¿ œwiata nie tworzy jeden cz³owiek, lecz wszyscy: wierz¹cy i niewierz¹cy. Wyznawcy ró¿nych religii czêsto walczyli ze sob¹, krzywdz¹c przy tym niewinnych. Jeden cz³owiek zdo³a³ przerwaæ tê bezsensown¹ walkê i zjednoczyæ nas. Pozornie zwyk³a osoba, a zdo³a³a dokonaæ tyle niezwyk³ych rzeczy. W mojej pracy postaram siê udowodniæ, ¿e Papie¿ Jan Pawe³ II jest wzorem do naœladowania dla wspó³czesnego cz³owieka. Jan Pawe³ II zawsze solidaryzowa³ siê z tymi, których doœwiadczy³ los. Przypomina³ im: ‘Wobec pytania o sens cierpienia Bóg daje jedyn¹ odpowiedŸ, jak¹ jest Jezus Chrystus. On uzdrawia cz³owieka u samych korzeni, w ciele, jak i na duchu...”. Papie¿ robi³, co móg³, by wspomóc potrzebuj¹cych. Spotyka³ siê z nimi podczas pielgrzymek, przynosi³ im mo-

dlitwê i s³owa otuchy. Sam Papie¿ równie¿ cierpia³. Na jego twarzy czêsto pojawia³ siê grymas bólu. Nie kry³ go, nie maskowa³ pozorami uœmiechu. Jakby chcia³ pokazaæ, ¿e cierpienie jest wpisane w ludzki los. Swoim cierpieniem dodawa³ otuchy ludziom ciê¿ko chorym. Nie ba³ siê pokazywaæ ³ez i wzruszenia podczas pielgrzymek do Ojczyzny, prezentuj¹c postawê patrioty”.

Z

wrócê uwagê na jeszcze jeden bardzo wa¿ny element na drodze zwyciêzców. Gillian McKeith napisa³ ksi¹¿kê „Jesteœ tym, co jesz”. W Wielkiej Brytanii sprzedano ponad dwa miliony egzemplarzy tej ksi¹¿ki. A w reklamach mo¿na wyczytaæ: „Dziêki tej ksi¹¿ce poznasz tajemnice fantastycznej diety i zmienisz swoje ¿ycie, bêdziesz zdrowszy i szczêœliwszy. Przestrzegaj¹c prostych rad Gillian McKeith, ju¿ wkrótce bêdziesz siê czu³ i wygl¹da³ wspaniale. Bêdziesz zdumiony, jak wielkie znaczenie mo¿e mieæ kilka drobnych zmian i jak ³atwo je przeprowadziæ”. Z w³asnego doœwiadczenia wiemy, ¿e to jest prawda, która odnosi siê przede wszystkim do naszego cia³a, naszej psychiki. A co z dusz¹? Przecie¿ nawet najszczuplejszego cia³a nie da siê przemyciæ na druga stronê w¹skiej bramy. Duszê te¿ trzeba odpowiednio karmiæ. Czasami przegl¹dam jakiœ profil na FB. Niektóre a¿ ociekaj¹ nienawiœci¹, wulgaryzmem, nie znajdziesz tam pozytywnej myœli, mi³oœci, dobra. I zazwyczaj te profile nale¿¹ do ludzi bardzo nieszczêœliwych. Trudno siê temu dziwiæ. Jeœli karmisz siê takim œmieciem, to normalne, ¿e serce i chuderlawa dusza staje siê œmietnikiem. Chrystus g³osi Dobr¹ Nowinê, której najwa¿niejszym prawem jest mi³oœæ Boga i bliŸniego. Kto karmi siê tymi wartoœciami mo¿e byæ pewien, ¿e jest na drodze zwyciêzców. m


www.kurierplus.com

KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

5

Jak w³aœciciele budowy unikaj¹ odpowiedzialnoœci za wypadek? Pracownik budowlany dozna³ obra¿eñ cia³a w trakcie wykonywania prac renowacyjnych w szkole. W czasie pracy na rusztowaniu, platforma, na której sta³, runê³a na ziemiê a on sam spad³ z du¿ej wysokoœci i dozna³ obra¿eñ. W wyniku wypadku skierowa³ on pozew do s¹du przeciwko w³aœcicielowi budowy, domagaj¹c siê odszkodowania za doznane obra¿enia cia³a oraz straty ekonomiczne. Prawo Pracy w artykule 240(1) stanowi o ochronie prawnej pracowników budowlanych w wypadkach, kiedy doznaj¹ obra¿eñ cia³a na skutek upadku z wysokoœci lub uderzenia przedmiotem, który spad³ z wysokoœci. Prawo to stanowi, i¿ w³aœciciele obszaru budowy oraz g³ówny wykonawca prac budowlanych s¹ odpowiedzialni za wszelkie wypadki, niezale¿nie od tego czy kontrolowali pracê, która by³a wykonywana w czasie wypadku. Jakakolwiek czêœciowa wina poszkodowanego pracownika nie mo¿e byæ brana pod uwagê, co czyni ten artyku³ bardzo przyjaznym dla poszkodowanych osób. Jednak¿e s¹ oczywiœcie pewne granice tej ochrony. Aby móc wnieœæ pozew s¹dowy o pogwa³cenie przepisu 240(1) Prawa Pracy, pracownik musi udowodniæ, ¿e w momencie wypadku wykonywa³ jedn¹ z czynnoœci budowlanych chronionych tym¿e prawem. W przypadku pracownika, który spad³ z rusztowania, zaraz po fazie rozpoznaw-

czej postêpowania, zosta³ z³o¿ony wniosek o automatyczne uznanie pozwanych winnymi spowodowania tego wypadku. Jako podstawê tego wniosku wniesiono dowody na to, i¿ rusztowanie runê³o bez ¿adnego powodu, w czasie, kiedy poszkodowany pracownik na nim przebywa³. W³aœciciel budowy broni³ siê argumentuj¹c, i¿ to pracownik by³ ca³kowicie odpowiedzialny za spowodowanie wypadku, poniewa¿ nie u¿y³ klipsów do zabezpieczenia platformy rusztowania. W wyniku tego argumentu, sêdzia oddali³ wniosek poszkodowanego robotnika i skierowa³ sprawê na proces z ³awnikami. Ranny pracownik zdecydowa³ siê na wniesienie apelacji od tej decyzji. Sêdziowie apelacyjni przychylili siê do argumentacji pracownika i uchylili wczeœniejsz¹ decyzjê sêdziego ni¿szej instancji. Uznali ponadto, i¿ Prawo Pracy 240(1) nak³ada nieusuwalny obowi¹zek na w³aœcicieli budowy, aby dostarczyæ rusztowania, które umo¿liwi¹ w bezpieczny sposób wykonywanie prac na wysokoœciach przez wszystkich pracowników. Upadek rusztowania w tym wypadku wytworzy³o domniemanie prawne, ¿e rusztowanie to nie zabezpieczy³o w odpowiedni sposób poszkodowanego pracownika. Poniewa¿ zaœ pracownik ten wykonywa³ prace chronione przepisem Prawa Pracy, jego argumentacja dotycz¹ca wypadku okaza³a siê wystarczaj¹c¹ do uznania pozwanych winnymi spowodowania tego wypadku.

Chcê ci powiedzieæ...

Nie banda¿uj w³asnych ran gniewem! Mijaj¹c ludzi z ró¿nymi problemami humanitarnymi, niewa¿ne czy to Jordania, Sudan czy Liban, widzê coraz bardziej, ¿e z³e myœlenie o innych – gniew – czyni nas jeszcze bardziej okrutnymi ludŸmi. Gdy s¹dzimy innych z³ymi myslami tylko dlatego, ¿e jesteœmy zagniewani to jak w lustrze widaæ nasz¹ ma³ostkowoœæ. Wszystko co nas irytuje w innych przekladamy na ich ranienie. Pytanie tylko po co? Jeœli rozdrabniasz siê na codzienne os¹dzanie innych to niestety zapominasz o sobie, zapominasz o tym, co w Tobie jest wartoœciowe a dajesz siê zwariowaæ przeciêtnoœci. Plotka, któr¹ rozpowszechniasz, wycelowana w innych wróci do Ciebie szybciej ni¿ myœlisz. Ktoœ ma Ciê te¿ na celowniku... Nie wiadomo dlaczego przek³adasz w³asn¹ mi³oœæ nad mi³oœæ tych którzy chc¹ Ci pomóc. Niczym karabinem celujesz w nich z³em czy obmow¹, bo zwyczjanie nie kochasz siebie. Nienawiœæ, któr¹ czujesz do siebie bo coœ posz³o nie tak w ¿yciu jest Twoim motorem powtarzaj¹cych siê pomy³ek. Ci¹gle zastanawiam siê dlaczego stawiamy nasz¹ mi³oœæ do z³a ponad mi³oœæ do dobra. To jak nas traktuj¹ inni zale¿y tylko od nas. To jak my traktujemy innych tak¿e zale¿y od nas. Mo¿-

budowie. To oœwiadczenie sporz¹dzone 2,5 roku po wypadku, nie precyzowa³o jakiego rodzaju poszukiwania by³y zrobione, aby okreœliæ czy tego rodzaju klipsy by³y dostêpne czy te¿ nie. Dodatkowo brak tych klipsów nie by³ zaznaczony w ¿adnym z trzech oddzielnych raportów sporz¹dzonych przez tego prze³o¿onego w ci¹gu kilku dni po wypadku. Sêdziowie apelacyjni uznali równie¿ stwierdzenie prze³o¿onego, ¿e „gdyby klipsy zosta³y u¿yte to platforma by nie spad³a” oraz ¿e „platforma by³a niew³aœciwie ustawiona na rusztowaniu”, za niewystarczaj¹ce do odrzucenia wniosku poszkodowanego pracownika. W zwi¹zku z tym s¹d apelacyjny zmieni³ decyzjê sêdziego ni¿szej instancji i zatwierdzi³ wniosek poszkodowanego o automatyczne uznanie w³aœciciela budowy winnym spowodowania tego wypadku. Na tej podstawie skierowano sprawê do rozstrzygniêcia przez ³awników, ale wy³¹cznie jeœli chodzi o wysokoœæ wygranej. m

Sêdziowie apelacyjni uznali równie¿, i¿ prawnicy w³aœciciela budowy nie byli w stanie stworzyæ jakiejkolwiek w¹tpliwoœci prawnej, która mog³aby zaskutkowaæ skierowaniem tej sprawy do rozstrzygniêcia przed ³awnikami. Jakakolwiek wina pracownika nie jest bowiem wystarczaj¹c¹ obron¹ w sprawach wypadkowych w których obowi¹zuje artyku³ 240(1) prawa pracy. Jedynie w przypadku, kiedy ca³kowita wina za spowodowanie wypadku spoczywa na pracowniku, w³aœciciel budowy mo¿e wyjœæ z takiego wypadku obronn¹ rêk¹. W tej sprawie argument w³aœciciela budowy, i¿ poszkodowany pracownik by³ wy³¹cznym sprawc¹ wypadku, poniewa¿ nie u¿y³ on klipsów do zabezpieczenia platformy rusztowania, by³ nieprzekonywuj¹cy dla sêdziów apelacyjnych. Na podtrzymanie swojego argumentu, w³aœciciel budowy dostarczy³ jedynie oœwiadczenie prze³o¿onego poszkodowanego pracownika, w którym stwierdzono, i¿ klipsy tego rodzaju by³y niedostêpne na

sprawdziæ status swojej sprawy s¹dowej (prowadzonej nawet przez inn¹ kancelariê), po wpisaniu numeru akt s¹dowych (index number) swojej sprawy w istniej¹ce tam pole. Ta czêœæ strony jest skonfigurowana bezpoœrednio z oficjalnym systemem s¹dowym stanu Nowy Jork, dziêki czemu wiadomoœci jakie uzyskaj¹ tam Pañstwo na temat swoich spraw s¹ oficjalnymi danymi s¹dowymi. Gdyby z jakiegokolwiek technicznego powodu nie uda³o siê Pañstwu odnaleŸæ swojej sprawy w tym systemie, to z przyjemnoœci¹ pomo¿emy j¹ odnaleŸæ telefonicznie.

Jeœli Pañstwo sami stali siê ofiar¹ wypadku, lub znaj¹ kogoœ kto ma problem ze swoim wypadkiem, to zapraszamy do bezp³atnej konsultacji prawnej pod numerem telefonu 212-514-5100, emailowo pod adresem swp@plattalaw.com, lub w czasie osobistego spotkania w naszej kancelarii na dolnym Manhattanie. Mo¿ecie Pañstwo równie¿ zadaæ nam pytania bezpoœrednio na stronie internetowej (www. plattalaw. com) u¿ywaj¹c emaila lub czatu który jest dostêpny dla Pañstwa 24 godziny na dobê. Zawsze udzielimy Pañstwu bezp³atnej porady w ka¿dej sprawie w której bêdziemy mogli Pañstwa reprezentowaæ. Na naszej stronie internetowej mog¹ Pañstwo (po lewej jej stronie) sami

The Platta Law Firm, PLLC 42 Broadway, Suite 1927, NY, NY 10004 www.plattalaw.com tel. 212 – 514 – 5100

Ojciec PAWE£ BIELECKI na toksycznym ludziom wokó³ powiedzieæ stop. Jezus wypomina³ Faryzeuszom, ¿e s¹ jak „groby pobielane” bez ¿ycia, bez nadziei, bez intencji dobra... Jezus mia³ czasami doœæ naszej krótkowzrocznoœci i ci¹gle przypomina³ nam, ¿e z ka¿dego s³owa beêdziemy s¹dzeni. Krwawimy, bo zamiast szukaæ uzdrowienia w nadziei i przebaczeniu, wybieramy celebracjê z³a, celebracjê gniewu, celebracjê pustki wewnêtrznej. Nie da siê zabanda¿owaæ naszych zranieñ gniewem czy chêci¹ zemsty. Tu potrzeba Twojej i mojej zgody na uzdrowienie jakie przynosi ciche spotkanie z Bogiem. Jesli masz swoj¹ w³asn¹ wizjê duchowego uzdrowienia to zrozum, proszê, ¿e ta wizja przychodzi od Boga wiêc siê nie frustruj, ¿e inni jej nie widz¹. Bóg da³ Tobie wizjê pomocy czy twego uzdrowienia. Nie da³ jej Twoim bliskim by Ci o niej opowiedzieli. Dal j¹ TOBIE. Ciesz siê ni¹, zaakceptuj, delektuj siê ni¹ i zrób z niej u¿ytek. Wtedy banda¿e stan¹ siê przesz³oœci¹... Trzymaj siê dzielnie kimkolwiek jestes Drogi Czytelniku! m

UWAGA! Pani mecenas przyjmuje pod adresem:

122 Nassau Avenue, Brooklyn, New York 11222 tel. (718) 349-2300, fax: (718) 349-2332 e-mail: joannagwozdzlaw@gmail.com

NIE POZWÓL, aby Twój maj¹tek przej¹³ dom starców, by Twoi najbli¿si byli pozbawieni spadku. NIE DOPUŒÆ, aby Twoje niepe³nosprawne dziecko straci³o œwiadczenia socjalne. PORADY W ZAKRESIE: v v v v v v v v

TESTAMENTY TRUSTS HOME CARE MEDICAID NURSING HOME MEDICAID POWER OF ATTORNEY HEALTH CARE PROXY PRAWO SPADKOWE NIERUCHOMOŒCI


KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

6

www.kurierplus.com

Widziane z Providence...

Wyprawa kijowska 1920 r. KAZIMIERZ WIERZBICKI Ubieg³otygodniowe obchody 99. rocznicy bitwy warszawskiej 1920 r., zwanej równie¿ cudem nad Wis³¹, by³y okazj¹ do wielu dyskusji i komentarzy. Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi prof. Uniwersytetu Jagielloñskiego i radykalnie lewicowy komentator „Polityki” Jan Hartman stwierdzi³, ¿e w 1920 r. to Polska by³a agresorem. „W sprawie wojny z bolszewick¹ Rosj¹ w 1920 r. to tylko chcia³em nieœmia³o przypomnieæ, ¿e to Polacy napadli na Rosjê, a nie odwrotnie. Mieliœmy niezbyt m¹dry obyczaj rajdów na wschód, a potem siê oburzaliœmy, ¿e zabory, ¿e inwazje. Trza w domu siedzieæ” – napisa³ na Twitterze. Profesor Hartman zgadza siê, ¿e Polska walczy³a o granice na Wschodzie i ¿e czêœæ Kresów nale¿a³a siê Polakom. Natomiast kwestia przynale¿noœci Kijowa to wed³ug niego zupe³nia inna sprawa. W jednym z wywiadów zaznaczy³: „... Nie by³a to ju¿ kolejna potyczka s³u¿¹c¹ wytyczeniu granic miêdzy Polsk¹ a Ro-

sj¹. Przecie¿ Kijów nie by³ ¿adnym terytorium spornym! Ta ryzykowna i z pewnoœci¹ zaczepna operacja stwarza³a dla bolszewików doskona³y pretekst, ¿eby zaatakowaæ Rzeczpospolit¹”. Hartman jest wyk³adowc¹ filozofii. Na historii Polski zna siê niewiele. Mo¿e warto by przypomnieæ mu podstawowe fakty. Przed rozbiorami, wiêkszoœæ Ukrainy i Bia³orusi nale¿a³a do Rzeczpospolitej. Równie¿ Kijów znajdowa³ siê w granicach pañstwa polsko-litewskiego przez kilkaset lat. Jednak¿e pod koniec XVII w., w rezultacie d³ugoletnich wojen polsko-rosyjskich, miasto zosta³o przekazane cesarstwu moskiewskiemu. Po I wojnie œwiatowej nast¹pi³ rozpad Rosji carskiej. Kijów mia³ byæ stolic¹ rodz¹cej siê, niepodleg³ej Ukrainy. W ówczesnej sytuacji, ani Polska, ani Rosja nie mia³y uzasadnionych praw do zajêcia Kijowa. Odrodzona Rzeczpospolita nie wysuwa³a zreszt¹ roszczeñ do miasta nad Dnieprem. Naczelnik Pañstwa Józef Pi³sudski, który traktowa³ Rosjê (carsk¹ lub sowieck¹) jako wroga numer jeden, uwa¿a³, ¿e Polska powninna byæ oddzielona od niej niepodleg³¹ Ukrain¹ i Bia³orusi¹, które to kraje powi¹zane by³yby z Polsk¹ wêz³ami federacji. W tym celu, ju¿ w kwietniu 1919 r., przysz³y marsza³ek rozpocz¹³ ofensywê przeciw bolszewikom na wileñszczyŸnie i Bia³orusi. W kwietniu wyzwolone zosta³o Wilno a w sierpniu Miñsk bia³oruski. Politykê Pi³sudskiego wobec ziem wschodnich najlepiej oddaj¹ s³owa wy-

g³oszone przez niego po zajêciu Miñska: „Na tej ziemi, jakby przez Boga zapomnianej, musi zapanowaæ swoboda (…) Chcê daæ wam mo¿noœæ rozwi¹zania spraw wewnêtrznych, narodowoœciowych i wyznaniowych tak, jak sami sobie tego ¿yczyæ bêdziecie”. Jednoczeœnie trwa³y walki z bolszewikami na Ukrainie. W walkach tych uczestniczy³y równie¿ oddzia³y Ukraiñskiej Republiki Ludowej pod dowództwem atamana Semena Petlury. Ukraiñcy d¹¿yli do wyzwolenia zajêtego przez Armiê Czerwon¹ Kijowa. W kwietniu 1920 r. dosz³o w Warszawie do podpisania umowy polsko-ukraiñskiej, w której polska uzna³a niepodleg³oœæ Ukrainy na wschód od dawnej granicy rosyjsko-austriackiej na rzece Zbrucz. W³adze niepodleg³ej Ukrainy na czele z Petlur¹ zrzek³y siê pretensji do Galicji Wschodniej i czêœci Wo³ynia. Obie strony przyzna³y wzajemne, pe³ne prawa kulturalno-narodowe ludnoœci polskiej i ukraiñskiej na swych terytoriach. Umowa ustanawia³a równie¿ sojusz wojskowy miêdzy si³ami zbrojnymi obu narodów maj¹cy na celu wspólne dzia³ania przeciw bolszewikom. Po wykonaniu zadañ operacyjnych wojska polskie mia³y byæ wycofane z Ukrainy. Pod koniec kwietnia, uprzedzaj¹c spodziewan¹ ofensywê sowieck¹, wojska polsko-ukraiñskie przyst¹pi³y do ofensywy na Kijów. 7 maja czo³owe oddzia³y armii polskiej wkroczy³y do miasta. Jednoczeœnie Pi³sudski wyda³ odezwê do „Do

mieszkañców Ukrainy”, która g³osi³a, ¿e wojska polskie usun¹ obcych najeŸdŸców z terenów zamieszka³ych przez naród ukraiñski. Odezwa stwierdza³a, ¿e ¿o³nierze polscy pozostan¹ na Ukrainie do czasu objêcia w³adzy na jej ziemiach przez prawowity rz¹d ukraiñski. Jak wiadomo, idea federacji polsko-ukraiñskiej nie zosta³a urzeczywistniona. Kontrofensywa Armii Czerwonej o ma³o nie zakoñczy³a siê utrat¹ niepodleg³oœci przez Polskê. Tylko dziêki zwyciêstwu Polaków w bitwie warszawskiej bolszewicy zostali pokonani i odrzuceni na wschód. W paŸdzierniku nast¹pi³o na froncie wschodnim zawieszenie broni a w marcu 1921 r. podpisano w Rydze traktat pokojowy. Wojska atamana Petlury prowadzi³y w dalszym ci¹gu beznadziejn¹ walkê z bolszewikami. Nie maj¹c szans na sukces z du¿o silniejszym przeciwnikiem, Ukraiñcy wycofali siê do Polski gdzie zostali rozbrojeni i internowani. Takie by³y wymogi polsko-sowieckiego porozumienia o zawieszeniu broni. Na po¿egnalnym spotkaniu z ukraiñskimi oficerami Józef Pi³sudski zaznaczy³: „Ja was panowie przepraszam, ja was przepraszam”. W roku 1920 Polska nie by³a agresorem i nie zamierza³a zaj¹æ Ukrainy wraz z Kijowem. Polacy próbowali jedynie pomóc swym s¹siadom w utworzeniu niepodleg³ego pañstwa. O tym prof. Hartman powinien wiedzieæ. m

Rachunek ekonomiczny Amerykañsk¹ wojnê handlowo-celn¹ z Chinami przyjêto w USA jako zwiastun nadci¹gaj¹cej recesji. Media, specjaliœci, znawcy ekonomii nieustannie od wyboru Donalda Trumpa na prezydenta zapowiadaj¹ kryzys ekonomiczny USA. By³a to i jest jedna z form straszenia spo³eczeñstwa: do wszelkich nieszczêœæ jakie spadn¹ na ten kraj dojdzie jeszcze wielka katastrofa gospodarcza. Oznaki jego zbli¿ania siê autorytety dostrzegaj¹ w ka¿dym spadku notowañ gie³dowych: za tydzieñ akcje zwy¿kuj¹, wtedy nacisk zostaje po³o¿ony na perturbacje spowodowane przez potê¿ne gospodarczo Chiny. Poniewa¿ Ameryka wywioz³a tam w minionych dziesiêcioleciach ca³y przemys³, wiêc teraz jest ca³kowicie od tego kraju uzale¿niona oraz od jego zakupów produktów rolnych. Wojna handlowa z Chinami jest szaleñstwem – powiadaj¹. Musi skoñczyæ siê Ÿle dla spo³eczeñstwa. Owi eksperci maj¹ pewn¹ racjê, choæ ich analizy i opinie ska¿one s¹ skrajnie tendencyjnym podejœciem, które w praktycznym czytaniu nale¿y prze³o¿yæ na ¿yczenie: oby mu (prezydentowi) wreszcie siê nie uda³o, bo recesja gospodarcza to sympatyczny dla nich prognostyk jego klêski wyborczej w 2020 roku. Niekoniecznie tak siê musi staæ. Na razie gospodarka funkcjonuje dobrze, a poza tym Donalda Trumpa wybrano na podstawie zasadniczo trzech punktów jego programu: powstrzymania nielegalnej emigracji z po³udnia, rewizji nieko-

rzystnych umów handlowych i zmiany stosunków miêdzynarodowych, relacji USA ze œwiatem. Raczej poœrednio maj¹ one zwi¹zek z gospodark¹. Dwa ostatnie punkty s¹ jakby podobne, ale o ile w pierwszym wyraŸnie nacisk jest po³o¿ony na renegocjacjê porozumieñ gospodarczych, o tyle w ostatnim – na wycofanie siê na ile to mo¿liwe z interwencji w œwiecie – bezpoœrednich, militarnych czy poœrednich. Ameryka, wed³ug Bia³ego Domu, ma siê zamkn¹æ we w³asnych granicach, prowadziæ izolacjonistyczn¹ politykê, to znaczy obliczon¹ tylko na w³asny interes. Zaj¹æ siê odbudow¹ infrastruktury, o¿ywieniem gasn¹cego przemys³u, niezbêdnymi reformami spo³ecznymi. Daremne próby zaprowadzania pokoju w Azji i w Afryce, œpieszenia z pomoc¹ œwiatowym biedakom, winny zostaæ maksymalnie ograniczone. Miêdzynarodowa wspó³praca w dziele emancypacji ludzkoœci, to w istocie tylko szumne has³a okrywaj¹ce niepiêkn¹ rzeczywistoœæ cynizmu pañstw, korporacji i organizacji, wyzysku i okazji do w³asnej ekspansji. Amerykañska pomoc gospodarcza dla krajów zacofanych jest zasadniczo marnowana, rozkradana. Na przyk³ad, prowadzona od dziesi¹tków lat polityka wydŸwigniêcia pañstw Ameryki £aciñskiej nie sprawdzi³a siê. Kraje te nieustannie pogr¹¿one s¹ w biedzie; korupcja jest niebywa³a, a indolencja lokalnych polityków – niewiarygodna. Zamiast prosperity mamy degrengoladê spo³eczn¹, wzrost przestêpczoœci, masow¹ ucieczkê do USA.

Bia³y Dom zapowiedzia³, ¿e miliardy dolarów przeznaczone w tym roku na pomoc zagraniczn¹ i ju¿ zaaprobowane przez Kongres zostan¹ obciête. Stany Zjednoczone winny raczej skoncentrowaæ siê na inwestycjach wewnêtrznych ni¿ marnowaæ pieni¹dze z przeznaczeniem dla biedaków œwiata, bo ta pomoc i tak do nich nie dociera. Amerykañskie fundusze s¹ po prostu marnowane albo rozkradane. Bieda jak by³a 50 lat temu, tak i jest dzisiaj. Nieludzki kapitalista Trump chce pozbawiæ nêdzarzy i tak skromnego wsparcia? Raczej coœ innego, fragment ogólnej polityki prezydenta USA. Jednym z g³ównych jego zamierzeñ jest zburzenie œwiatowego porz¹dku, tworzonego od dziesiêcioleci. Nie sprawdzi³ siê albo po prostu w nowych czasach nie ma ju¿ zastosowania. Nie mo¿na dalej brn¹æ w dysfunkcjonalny system. Poza tym, tak naprawdê w grê nie wchodz¹ jakieœ wygórowane sumy. Jeden procent bud¿etu przeznaczony zostaje rokrocznie na pomoc zagraniczn¹. Bia³y Dom chce obci¹æ z tego tylko jedn¹ dziesi¹t¹, zw³aszcza na zbiurokratyzowane programy ONZ i dzia³alnoœæ miêdzynarodowych organizacji. Na wszystkie bol¹czki prezydent Trump ma jedno remedium – ekonomiczny rachunek zysków i strat. Miast polityki Waszyngtonu prowadzonej wieloma kana³ami: gospodarczym, politycznym, kulturalnym, etc., ma on jedn¹ prost¹ formu³ê – finansow¹. Przekazywana przez dziesiêciolecia pomoc zosta³a zmarnotrawiona. Nie bêdzie jej ju¿ wiêcej.

Nauczcie siê gospodarzyæ, b¹dŸcie uczciwsi w interesach. Oraz, co wa¿ne w jego polityce: niech inne pañstwa, których politycy maj¹ usta pe³ne szczytnych frazesów, teraz rusz¹ do dzia³ania zamiast USA. Chcecie pomocy militarnej, parasola przeciwatomowego i ochrony przed zakusami wrogów, obecnoœci wojsk amerykañskich? Zap³aæcie – mówi przywódcom od Korei P³d. po Europê Zachodni¹. Opieka „za darmo” skoñczy³a siê. Nie zachowujecie siê zgodnie z miêdzynarodowymi zasadami wspó³pracy i dobros¹siedzkich stosunków – spotkaj¹ was sankcje. Jest to broñ, któr¹ Donald Trump szermuje bardzo szeroko, coraz wiêcej pañstw œwiata objêtych zostaje jakimiœ gospodarczymi restrykcjami. Nadu¿ywacie miêdzynarodowych porozumieñ, wykorzystujecie je dla w³asnej korzyœci, a ze szkod¹ dla Stanów Zjednoczonych. Trzeba po³o¿yæ kres tym umowom – od Miêdzynarodowej Organizacji Handlowej po paryskie porozumienie klimatyczne i szereg drobniejszych umów Stany Zjednoczone rezygnuj¹ z udzia³u w tych gremiach. Ryzykowne przedsiêwziêcie, prawda, bo przecie¿ w koñcu mo¿e obróciæ siê przeciw Ameryce? Byæ mo¿e, ale obecna polityka zaanga¿owania w œwiatowe sprawy na pewno nie sprawdzi³a siê albo wyczerpa³a tkwi¹cy w niej potencja³. Trzeba spróbowaæ czegoœ nowego. Odœwie¿yæ, przewietrzyæ gabinety, zreformowaæ politykê, na zdrowych zasadach ustanowiæ stosunki miêdzynarodowe. Miros³aw Solecki


KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

www.kurierplus.com

7

Wœród artystów fajnie jest na urodziny, z wdziêcznoœci za wsparcie, na po¿egnanie. Autorzy pozbywali siê swoich dzie³ czêsto nie znaj¹c ich dok³adnej wartoœci rynkowej, gdy¿ nie sprzedawali wiele. Czasem utrzymywali siê z innej pracy. Nie byli pupilami nowojorskiego rynku sztuki, osadzonymi w ¿yciu towarzysko-erotycznym w³aœcicieli galerii. Byli – z wyj¹tkami – znani przede wszystkim Polonii amerykañskiej. Wisz¹ teraz ich prace na œcianie naprzeciw ³ó¿ka. Wpatrujê siê w wizje œwiata ograniczone ramkami. Ale patrzê te¿ na nie jak na galeriê powiêkszonych zdjêæ – scen z m³odoœci. Przypominaj¹ mi siê twarze autorek i autorów, ich sympatyczne cechy, talent, dzielnoœæ w kontynuacji swojej pasji. Spozieraj¹c na te obrazki s³yszê te¿ dŸwiêki. Gwar rozmów, œmiechy, brzêk kieliszków z niedrogim winem. Jestem na wernisa¿u – w „Kurierze”, „Nowym Dzienniku”, u Andrzeja Kendy, w konsulacie, PIN... lub w galeriach prywatnych, które siê ju¿ zamknê³y. W udostêpniaj¹cej œciany artystom kawiarni Starbucks, klubie nocnym „Europa”, jakimœ oœrodku kultury w New Jersey lub Connecticut. ¯ycie artystyczny by³o wa¿n¹ czêœci¹ mojego imigranckiego ¿ycia w Ameryce. Zdajê sobie sprawê, ¿e w ogóle to moje ¿ycie nie by³o jak na imigranta typowe. W koñcu z pracy dla mediów, choæby tylko polonijnych ale zawsze, utrzymywa³o siê mo¿e kilkadziesi¹t osób. Wspó³pracowa³o z nimi parê setek. Niemniej wydaje mi siê, ¿e ca³a reszta Polonii, czyli ci wszyscy wykonuj¹cy lepiej p³atne od dziennikarskiej, bardziej normalne prace: kierowcy, budowlañca, opiekunki, kelnerki – te¿ uczestniczyli chêtnie w ¿yciu artystycznym. Polacy na imigracji têsknili – przynajmniej na pocz¹tku pobytu – do kraju.

Lgnêli do swojego towarzystwa. Poniewa¿ wtedy nie by³o jeszcze tak rozpowszechnione jak dziœ – na szczêœcie! – ¿ycie osobne z ekranem laptopa lub telefonu przed sob¹ – ludzie szukali towarzystwa drugiego cz³owieka. Wernisa¿ by³ pretekstem, ¿eby spotkaæ siê z polskimi znajomymi, podgryŸæ sera, napiæ siê za darmo wina. Na obejrzenie prac brakowa³o czasem czasu i skupienia. Ale có¿ – takie s¹ przecie¿ wernisa¿e. Niemniej – zawsze by³o to obcowanie ze sztuk¹. Specyficzny obyczaj zapraszania wszystkich do pomieszczenia z neutralnymi bia³ymi œcianami, gdzie oœwietlone punktowymi reflektorami dzie³a zaprasza³y do przeniesienia siê w inny, dziwniejszy i piêkniejszy od realnego, œwiat. Nie by³o wœród nas wielu znawców sztuki ale wielu takich, którzy po prostu sztukê szanowali, rozumieli jej wagê – oraz presti¿ poznania artysty, otarcia siê o wielki œwiat. Mówi¹æ potocznie, mo¿na by³o siê na takim wernisa¿u „odchamiæ” po dniu, niekoniecznie honorowej i inspiruj¹cej, pracy. Dla wielu bywalców wystaw wa¿ne by³o to, ¿e zna³o siê osobiœcie artystê. Tak to bowiem bywa³o wœród imigrantów, ¿e i artyœci – jak my wszyscy – mieli problem ze zrobieniem kariery i maj¹tku pracuj¹c w swoim zawodzie. Wielu ima³o siê przypadkowych zajêæ; tylko kilku uda³o siê zaistnieæ na amerykañskim rynku jako ilustratorzy, graficy, malarze, rysownicy, fotograficy, rzeŸbiarze (znamy wszyscy ich nazwiska). Inni klepali biedê, byli jednymi z nas. Nietypowy by³ te¿ rynek zbytu dzie³ sztuki. Wiadomo, ¿e celowano w wielkie galerie i bogatych amerykañskich kolekcjonerów. Czêœciej jednak bywali to bonzowie polonijnego biznesu azbestowo-

-wódczanego. A najczêœciej – prywatne osoby, zwykli imigranci, którzy decydowali siê któregoœ dnia ozdobiæ swój amerykañski dom, skoro stawa³ siê coraz mniej tymczasowy, jakimœ obrazkiem lub fotogramem za co najwy¿ej kilkaset dolarów. Te obrazy przypominaj¹ mi nietypowy charakter polskiej emigracji do Ameryki. W latach 80-tych, w grupie uchodŸców „solidarnoœciowych”, by³o proporcjonalnie wielu artystów. Z PRL-u i lat w konspiracji przywieŸliœmy przeœwiadczenie o wyj¹tkowej wadze w ¿yciu wykszta³cenia i sztuki (dziœ ta waga jest niepomiernie mniejsza). Dlatego – wbrew radom pragmatycznych Amerykanów – próbowaliœmy uporczywie zak³adaæ galerie, pisma, telewizje, stacje radiowe. Poniewa¿ wówczas pracowa³o siê w redakcjach w grupie, i poniewa¿ mieszkaliœmy zwykle blisko siebie – wiedliœmy ¿ycie towarzyskie wespó³ z artystami. I zachowywaliœmy siê w ¿yciu jak artyœci nie bêd¹c nimi z umiejêtnoœci i wykszta³cenia. Tym samym urzeczywistnialiœmy – mo¿e po raz ostatni w dziejach – ideê bohemy, ¿ycia artystycznego w materialistycznym i pragmatycznym œwiecie. Nie musieliœmy ju¿ zdychaæ z g³odu – Ameryka pozwala³a utrzymaæ siê wykonuj¹c zwyk³e prace. Nadwy¿kê pieniêdzy mogliœmy wydawaæ na swoje pasje – lub wspieraæ innych pasjonatów. Obok dzie³ moich amerykañskich przyjació³ zawis³ obrazek poznanej ju¿ w Warszawie dziewczyny, artystki z ducha ale bez dyplomu ASP. Mo¿e to jej pierwszy w ogóle sprzedany obraz? Mam nadziejê, ¿e zarobione pieni¹dze wyda na farby malarskie. Albo na piwo – to te¿ czêœæ artystycznego ¿ycia w pragmatycznym œwiecie. m

Tydzieñ na kolanie

ró¿niejszych konfiguracjach), przeskakiwanych kana³ów telewizyjnych, wreszcie ¿arcia, tak menu z restauracji, prze³ykanych z dobrym winem, bo przecie¿ ¿arcie jawi siê jako niemal etap docelowy cywilizacji. Bo ¿arcie zaspokaja na wielu poziomach: od zape³nienia kiszek, poprzez ca³¹ gamê chemikaliów w g³owie daj¹cych poczucie szczêœcia, wreszcie jak cz³ek na¿arty, ³atwiej akceptuje status quo… „Nic ju¿ nie mog³o zahamowaæ mojego staczania siê w niebyt” biadoli bohater powieœci na stronie 292, ju¿ niedaleko koñca opowieœci. Monotonnie, niczym opis obs³ugi kaloryfera albo innej maszyny, id¹cy ku staroœci. Totalnie wyprany z duchowoœci, pogr¹¿ony w Materialnym, choæ czuje, ¿e g³êbia jest tam, gdzie duchowe, jednak ju¿ zrezygnowany, bez nadziei ¿e ogarnie, ¿e warto w ogóle próbowaæ. Lubiê wszystkie powieœci Houellebecqa. Nikt tak nie umie odmalowaæ Pustki Wspó³czesnoœci. I tam, jest mo¿liwy ma³y cud ¿ycia, jak dostêp do wi-fi, do Internetu. „Dostêp by³, co stanowi³o dobr¹ nowinê, bo mog³o j¹ zaj¹æ na ca³y wieczór” jak na stronie 35. Z ma³ej litery, dobr¹ nowin¹, bo na tej pustyni materializmu dla Dobrej Nowiny miejsca brak.

Kolorowa, zawarta w papierze nadzieja… Pozosta³y tony, po¿ó³k³ego gdzie niegdzie od s³oñca, papieru. Na co komu to wszystko? – myœlê wiedz¹c z pewnoœci¹, ¿e ju¿ nie przeczytam wiêkszoœci z nich. Zreszt¹ i po co? Teraz dopiero widaæ, ¿e wiêkszoœæ to wytwór wielkiego Ego, wiêc tym bardziej po co? Jest tylko Nadzieja, j¹ warto zg³êbiaæ, reszta jest… no w³aœnie, tonami po¿ó³k³ego papieru, pokrywaj¹cego siê zwolna kurzem, nawet nie wiemy co siê sta³o w miêdzyczasie z latami naszego ¿ycia, gdy ten kurz siê nazbiera³.

JAN LATUS W moim warszawskim mieszkaniu, w którym zapewne dokonam kiedyœ smutnego ¿ywota, pojawi³y siê nie tylko kompakty i trochê ksi¹¿ek na pó³kach. Przyjecha³y tak¿e z Ameryki dzie³a sztuki plastycznej. Niektóre by³y ju¿ oprawione, inne, zwiniête w rulon, czeka³y na dzieñ, kiedy wreszcie zawisn¹ na œcianie wywo³uj¹c przyjemnoœæ, a mo¿e i refleksje, u ogl¹daj¹cego. Te obrazy przele¿a³y trzy lata w piwnicy u przyjació³. No bo gdzie mia³em je œci¹gaæ, skoro nie mia³em domu, wiêc i œcian? Dzie³a sztuki zosta³y wreszcie godnie potraktowanie. W drogiej galerii sztuki w Warszawie pani dobra³a ze mn¹ odpowiednie ramy. Teraz mam mini galeriê sztuki, nawet w sypialni. Potrzebn¹ dawkê koloru w ponure miesi¹ce. Niech krytycy sztuki oceni¹ wartoœæ tych obrazów – olejnych, akwareli, grafik, rysunków. Dla mnie maj¹ walor sentymentalny: znam osobiœcie ich autorów. Najstarszy obrazek – z dedykacj¹ – ofiarowa³ mi æwieræ wieku temu imigrant z Afryki. Nie wiem, co siê dalej z nim dzia³o. Z innymi artystami – Polakami mieszkaj¹cymi w Ameryce i w swoim kraju – mam jakiœ kontakt. Z niektórymi siê nadal przyjaŸniê, do innych tylko czasem coœ napiszê, przypomnê siê. Wiele tych obrazków dosta³em w prezencie:

Wtorek Piêknie o powstañcach œl¹skich, tych co sto lat temu odebrali Niemcom Górny Œl¹sk, pisze w „Tygodniku TVP” Wojciech Stanis³awski. Tygodnik jest w internecie (wpisujemy w wyszukiwarkê: tygodnik.tvp.pl), wiêc mo¿na sobie poguglaæ. Reszta jest Wojtkowym pisaniem: „Sk¹d siê wziêli? St¹d – spomiêdzy Pszczyny, Bytomia i Tarnowskich Gór. Polska wyobraŸnia przez ostatnich nostalgicznych dwieœcie lat tak zajada siê wizj¹ Kresów Wschodnich, z ich tutejszymi, niepewnymi, czy s¹ polscy, ruscy, katoliccy czy radziwi³³owscy, ¿e nie starcza jej ju¿ miejsca na dostrze¿enie innych tutejszych. Z ich mowy, imion, z przeplatania siê germañskiego i s³owiañskiego idiomu robiono sobie ¿artów bez liku, ale ten splot mia³ miejsce, bez ¿adnych przerysowañ, w rzeczywistoœci. Zerknijmy na „Spis sztabu III baonu 2. Pu³ku Strzelców Rybnickich” sporz¹dzony po upadku I powstania œl¹skiego, czyli nieca³ych sto lat temu – starannie zachowuj¹c (za „Archiwum Powstañ Œl¹skich, seria I, t.1”, wydanym w 2017 przez Muzeum Œl¹skie) pisowniê i interpunkcjê orygina³u: Dow. baonowy Wanczura Jerzi robotnik; Ogiermann Alois zast.; adiut. Ciencialla Franz rolnik; feldwebel baonu I Buchta Andreas mularz;, ordynans Labza Alois robotnik; ordynans Plechorz Franz robotnik; ordynans Kempny Pieter robotnik koleowy; ordynans Kuczka Paul robotnik koleowy; pisarz Kopel Ruffin musykant; pisarz Czylok Josef pisarz; prowiant. Kruppa Wilhelm

kowal; prowiant Kempny Jósef robotnik koleowy. Nieslanczyk Paul rolnik; prowiant. Goliasz August robotnik; prowiant. Neiduch Szepon robotnik; prowiant. Raiwa Jahn rolnik; prowiant. Raiwa Ludwig robotnik. Najkrócej: po pierwsze, kilkadziesi¹t lat polskiej szko³y ludowej i polskiego (choæ czêsto g³osz¹cego kazania mocno gwarowe lub zgo³a po niemiecku) ksiêdza. Ta szko³a, nadzorowana przez pañstwo pruskie, nie uczy³a, bo i jak, ani o Mickiewiczu, ani o Stefanie Batorym pod Pskowem. Dawa³a jednak œwiadomoœæ odrêbnoœci: jêzyka, spo³ecznoœci i obyczaju. Tê odrêbnoœæ umacnia³a równie¿ – nie bójmy siê tego s³owa – œwiadomoœæ wyzysku. Trzej bracia Raiwa, trzej prowiantowi III baonu 2. Pu³ku Strzelców Rybnickich, s¹ jak obrazek socjologiczny: wyszli z jednej chaty, dziœ jeden jest rolnikiem, drugi robotnikiem, trzeci górnikiem. ¯aden nie mia³ szans na zostanie urzêdnikiem, policjantem czy bodaj sztygarem – i to tamci trzej uosabiaj¹ w ich oczach w³adzê, szczególnie ciê¿k¹ po przegranej wojnie i w obliczu apetytów wielkich przemys³owców (…) Nie ma siê co ³udziæ: zryw Górnego Œl¹ska wyrasta zarówno na pod³o¿u narodowym, co spo³ecznym. Powstañcy nie chc¹ Niemca – ale te¿ nie chc¹ nieprawdopodobnego wyzysku.” Œroda „Serotonina” Michela Houellebecqa. Czyli Francuz znów nie zawodzi. Jego technika opisu Pustki Zachodniej Cywilizacji pierwszej dekady XXI w. to nieustaj¹cy, monotonny opis. Przepisów, regulacji, instrukcji obs³ugi, aktów seksualnych (w naj-

Czwartek Dobrze po pó³nocy. Dotykanie grzbietów nagromadzonych ksi¹¿ek. Podró¿ w przesz³oœæ, czasy gdy cz³owiek jeszcze wierzy³, ¿e jest przysz³oœæ. ¯e mo¿e wszystko, zmiana jest mo¿liwa. Jak œpiewa³ onegdaj zespó³ „Dezerter”: Wasze zmiany nic nie zmieniaj¹ K³amstwa i bzdury to pokarm dla mas Wasze zapewnienia s¹ gówno warte Zmiany s¹ konieczne - ocal¹ nas

* * * Trochê póŸniej. Zastanawiam siê czasem nad ludŸmi skompromitowanymi. Tak na ostro, do cna. Jeœli s¹ starzy, pó³ biedy, niewiele im zosta³o do zdania sprawy przed Panem. Jeœli wiedz¹ za du¿o, jak ostatnio oskar¿ony o sypanie i gwa³ty na nieletnich Mr. Epstein, mog¹ spotkaæ siê z Wêdrownym Samobójc¹. Ale mnie raczej chodzi o tych przeciêtnych skandalistów, tyle ¿e m³odych. Skompromituje siê taki, a tu do prze¿ycia jeszcze ze trzydzieœci, czterdzieœci lat. ¯e nie myœli, kiedy czyni, zaœlepion, to raczej pewne. Mimo wszystko, mimo wszystko, tracisz twarz, nie masz twarzy, a ¿yæ d³ugie lata trzeba… Choæ patrz¹c na losy niektórych publicznych figur w dzisiejszych czasach myœlê, ¿e oni za wszelk¹ cenê chc¹ zaistnieæ, niech chocia¿ nazwisko poprawnie pisz¹, wymawiaj¹… S¹ jednak dzieci, rodzina, ¿ony, mê¿owie… ¿ycie bez twarzy, z piêtnem jest ciê¿kie, gdy przywala ego. Jedynym rozwi¹zaniem oddanie tego dla czegoœ wiêkszego, transformacja, przemiana, wreszcie Odkupienie sprawia, ¿e warto mimo wszystko ¿yæ. Tak myœlê.

Jeremi Zaborowski


Nowy Jork

Nr 133

24 sierpnia 2019

Œwiêto ¯o³nierza Polskiego w Amerykañskiej Czêstochowie ¯o³nierza polskiego, uosobienie orê¿a polskiego, broni¹cego integralnoœci i niepodleg³oœci Polski uroczyœcie uczci³a Polonia. W niedzielê, 18 sierpnia 2019 r., Polonia ze Wschodniego Wybrze¿a Ameryki i Kanady, mimo upalnego dnia, przyby³a do Narodowego Sanktuarium Matki Bo¿ej Czêstochowskiej w Doylestown w Pensylwanii by w Dzieñ ¯o³nierza upamiêtniæ setn¹ rocznicê powrotu Armii B³êkitnej z Francji do Polski. Uroczystoœæ rozpoczê³a siê na cmentarzu narodowym o godzinie 11:00. Delegacje wojskowe, konsularne, przedstawiciele organizacji polonijnych oraz m³odzie¿ harcerska z³o¿yli wieñce na grobie dr. Teofila Starzyñskiego, prezesa Zwi¹zku Sokolstwa Polskiego w USA, oraz pod pomnikiem „Husarza”.

Gen. dyw. pil. Cezary Wiœniewski, goœæ honorowy Œwiêta ¯o³nierza w Amerykañskiej Czêstochowie.

Nastêpnie przed sanktuarium Matki Boskiej Czêstochowskiej, na wielkim placu z którego widaæ zalesion¹ górzyst¹ panoramê Pensylwanii, odby³ siê uroczysty apel. Wieñce spoczê³y pod pomnikiem Matki Bo¿ej Hetmañskiej, jako ¿e sierpieñ to miesi¹c maryjny. Genera³ Cezary Wiœniewski, goœæ honorowy dnia, dokona³ przegl¹du pododdzia³ów. Apel poleg³ych czyta³ Teofil Lachowicz z Okrêgu 2. SWAP. Salwê honorow¹ oddali przedstawiciele Placówki Nr 99 SWAP w Harrison, NJ. W defiladzie, któr¹ prowadzi³ Antoni Plotka, komendant Okrêgu 10. SWAP, maszerowa³y nastêpuj¹ce placówki SWAP: Pl. Nr 12 w Filadelfii, PA, Pl. Nr 21/201 w Nowym Jorku, NY, Pl. Nr 24 w Bridgeport, CT, Pl. Nr 36 w Clifton, NJ, Pl. Nr 81 w Trenton, NJ, Pl. Nr 99 w Harrison, NJ, Pl. Nr 111 w New Britain, CT, Pl. Nr 119 w Hartford, CT, Pl. Nr 123 w Nowym Jorku, NY. Tu¿ za nimi ze sztandarami szli Kadeci Pu³askiego, cz³onkinie Korpusu Pomocniczego Pañ przy SWAP; harcerki z hufca Podhale i harcerze z hufca Warmia. Podczas Mszy œwiêtej koncelebrowanej w Sanktuarium Matki Bo¿ej

Konsul Mateusz Gmura sk³ada wieniec pod pomnikiem „Husarza”.

Przegl¹d pododdzia³ów przez gen. Cezarego Wiœniewskiego i Zygmunta Bielskiego SWAP.

Zygmunt Bielski adiutant finansowy Okrêgu 2. SWAP, Timothy Kuzma, prezes Polish Falcons of America, Pittsburgh, PA i Stephen Flor, dzia³acz Polish Falcons of America, Rochester, NY, sk³adaj¹ wieniec na grobie dr Teofila Starzyñskiego.

Jasnogórskiej, paulin o. Tadeusz Liziñczyk, kapelan Okrêgu 2. SWAP, wyg³osi³ kazanie, w którym zachêca³ s³uchaczy do prób ³agodzenia batalii wœród najbli¿szych i d¹¿enia do pielêgnowania mi³oœci, której uczy³ Jezus Chrystus. Jakkolwiek, duchowny zaznaczy³, w drodze do poszukiwania prawdy cz³owiek musi byæ przygotowany na roz³am. Uroczyst¹ akademiê otworzy³ dr Teofil Lachowicz z Okrêgu 2. SWAP, który przywita³ dostojnych goœci i Poloniê, a szczególnie delegacjê Wojska Polskiego, któr¹ stanowili: gen. dyw. pil. Ceza-

ry Wiœniewski, attache obrony przy Ambasadzie RP w Waszyngtonie; doradcy wojskowi Sta³ej Misji Rzeczypospolitej Polskiej przy ONZ w Nowym Jorku: p³k Dariusz Kacperczyk i pp³k Jaros³aw Oleœkiewicz oraz p³k Maciej Klisz z Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT), który obecnie przebywa na szkoleniu w U. S. Army War College w Carlisle w Pensylwanii. W ¿yczeniach z okazji Œwiêta ¯o³nierza dominowa³a wdziêcznoœæ tym ¿o³nierzom polskim, którzy wywalczyli woln¹ Polskê, a tak¿e tym w s³u¿bie czynnej, którzy obecnie czuwaj¹ nad jej pokojem i suwe-


FOT. GRZEGORZ WORWA Gen. Cezary Wiœniewski wrêcza akt mianowania na stopieñ kapitana por. Antoniemu Chroœcielewskiemu.

W imieniu Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej i Korpusu Pomocniczego Pañ, Zygmunt Bielski i Helena Knapczyk sk³adaj¹ wieniec pod pomnikiem Matki Bo¿ej Hetmañskiej.

rennoœci¹. Silny by³ tak¿e sentyment, by weterani Armii B³êkitnej znaleŸli nale¿yte miejsce w historii. Wœród sk³adaj¹cych ¿yczenia byli: wicekonsul RP w Nowym Jorku Mateusz Gmura, Timothy Kuzma, prezes Zwi¹zku Sokolstwa Polskiego w Ameryce, dyrektor wykonawczy Polsko-S³owiañskiej Unii Kredytowej Bogdan Chmielewski, Helena Knapczyk, naczelna prezeska KPP przy SWAP. O aktualnych kwestiach dotycz¹cych Polskich Si³ Zbrojnych i decyzji militarnych Stanów Zjednoczonych wobec Polski mówi³ gen. Cezary Wiœniewski, prosz¹c s³uchaczy o anga¿owanie siê wtedy, gdy g³osy Polonii maj¹ moc sprawcz¹ dla dobra Polski. Goœæ honorowy wrêczy³ akt mianowania na stopieñ kapitana por. Antoniemu Chroœcielewskiemu, nadany przez ministra obrony narodowej Mariusza B³aszczaka. Komendant Okrêgu 2. SWAP, który bra³ udzia³ w walce o Monte Cassino, by³ wyraŸnie wzruszony. Do podnios³ego charakteru akademii przyczyni³ siê œpiew chóru Angelus pod dyrekcj¹ Izabelli Grajner-Partyki, który wykona³ pieœni ¿o³nierskie. Dwa ¿o³nierskie klasyki: „Czerwone maki na Monte Cassino” i „Marsz Pierwszej Brygady” obecni wys³uchali na stoj¹co i obdarzyli chórzystki i chorzystów mocnymi brawami.

Przedstawiciele Polsko-S³owiañskiej Federalnej Unii Kredytowej z dyrektorem wykonawczym Bogdanem Chmielewskim (z prawej).

Niespodziank¹ uroczystoœci by³ wystêp zespo³u wokalno-tanecznego „RadoœæJoy” z Mississaugi w Kanadzie, pod kierownictwem artystycznym Anny Piwowarczyk. M³odzie¿ zaprezentowa³a wi¹zankê pieœni ¿o³nierskich, a poruszaj¹c siê w pomys³owych choreograficznych kombinacjach, stworzy³a kalejdoskop barwnych figur w podhalañskich, krakowskich

Harcerki zaprezentowa³y strój sióstr Polskiego Bia³ego Krzy¿a, organizacji za³o¿onej przez Helenê Paderewsk¹.

Zespó³ „Radoœæ-Joy” z Mississaugi w Kanadzie uczestniczy³ we wszystkich czêœciach uroczystoœci.

Delegaci wojskowi nios¹ wieniec pod pomnik Matki Bo¿ej Hetmañskiej.

i rzeszowskich ubiorach. Obecni nagrodzili goœci z Kanady burz¹ oklasków. „Za zgod¹ SWAP, zaprosiliœmy siê na tê uroczystoœæ sami, by pokazaæ jak pielêgnujemy polsk¹ tradycjê” – powiedzia³a Piwowarczyk. „Mój ojciec by³ w 2. Korpusie” – doda³a, sugeruj¹c istotne dla niej znaczenie udzia³u w Œwiêcie ¯o³nierza po raz pierwszy w Amerykañskiej Czêstochowie. By przywo³aæ pamiêæ o ochotniczkach Polskiego Bia³ego Krzy¿a, organizacji za³o¿onej w 1918 r. w Stanach Zjednoczonych przez Helenê Paderewsk¹, która w okresie I wojny œwiatowej nios³a nieodzown¹ pomoc ochotnikom armii tworzonej we Francji oraz otacza³a szczególn¹ opiek¹ rodziny ochotników, harcerki zaprezentowa³y ich strój: charakterystyczn¹ d³ug¹ szar¹ spódnicê i naszywki z emblematem bia³ego krzy¿a. Na koniec akademii, b³ogos³awieñstwa wiernym udzieli³ o. Krzysztof Drybka, przeor Amerykañskiej Czêstochowy. Po uroczystoœciach, na rozleg³ym cmentarzu weterañskim widnieli spacerowicze, którzy teraz w refleksyjnej ciszy wczytywali siê w napisy imion, nazwisk i dat na polskich nagrobkach. Tekst i zdjêcia Katarzyna Buczkowska

Paulin o. Tadeusz Liziñczyk, kapelan Okrêgu 2. SWAP, wyg³asza kazanie na Mszy Œwiêtej.

Adres redakcji: P.A.V.A. of America, District 2 , 17 Irving Place, New York, NY 10003 e-mail: pava-swap@kurierplus.com, tel. (212) 358-0306, www.pava-swap.org Redakcja: Jolanta Szczepkowska

Chór Angelus pod dyrekcj¹ Izabeli Grajner-Partyki wykonuje pieœni ¿o³nierskie.


KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

10

GRUBE

RYBY

„Lubi³a chodziæ na bardzo d³ugie spacery, a w³aœciwie ³aziæ, w³óczyæ siê, do niczego i nikogo nie spieszyæ. D³ugo milczeæ, krótko gadaæ, byæ z zieleni¹. […] Mia³a zanikaj¹c¹ zdolnoœæ skupiania uwagi na drugim cz³owieku, uwa¿nego s³uchania, obserwowania, darowania mu natychmiastowego s³oñca do chleba, jeœli czu³a, ¿e tego potrzebuje. Nie rozmawia³a z ludŸmi „przez ³añcuch”, jeœli ju¿ rozmawia³a. Chyba, ¿e by³a bardzo chora, a stara³a siê to ukryæ. By³a dobrym cz³owiekiem”- pisa³a o Agnieszce Osieckiej jej przyjació³ka Magda Umer. „Czêsto podkreœla³a, ¿e mia³a w ¿yciu w³aœciwie tylko jednego wroga – siebie sam¹. Czytaj¹c m¹dre ksi¹¿ki zrozumia³am, ¿e Agnieszka mia³a osobowoœæ wielorak¹”doda³a artystka. Czy twórcom serialu biograficznego o polskiej poetce i autorce tysiêcy tekstów, który niebawem ma pojawiæ siê na ma³ym ekranie, uda siê pokazaæ z³o¿one losy „poetki z³amanego koloru” jak nazywa³ autorkê Jan Kott? Telewizja Polska ju¿ od dawna mia³a w planach zrobienie serialu o Osieckiej „Scenariusz ju¿ powsta³, jest tak¿e producent, s¹ nawet pewnie œrodki w TVP” – zdradzi³a w ubieg³ym roku przyjació³ka rodziny Osieckiej. „Wszystko jednak odwleka siê w czasie za spraw¹ córki zmar³ej artystki, Agaty Passent. Ostatecznie wyrazi³a ona zgodê na prace nad produkcj¹”- czytamy. O rolê walczy³y Ma³gorzata Socha oraz Magdalena Cielecka. Agata Passent wspiera³a drug¹ kandydaturê. „Magda ma taki talent, ¿e mog³aby zagraæ wiele twarzy. Do tego ma dobre ucho, a to musi byæ film, który jest opowiedziany piosenkami, bo nie wyobra¿am sobie, by piosenki nie by³y w tym filmie aktorkami. Ja kocham siê w Magdzie Cieleckiej” – powiedzia³a. Jednak ostateczny wybór pad³ na Magdalenê Pop³awsk¹ i Elizê Rycembel, która zagra m³od¹ Agnieszkê. „Fabu³a serialu obejmie zarówno m³odoœæ Agnieszki Osieckiej – miêdzy innymi moment, gdy spotyka³a siê z Markiem H³ask¹ – ale te¿ póŸniejsze lata jej ¿ycia. St¹d wybrano do tej roli dwie aktorki. Prace nad scenariuszem do serialu rozpoczê³y siê ju¿ dwa lata temu. Na razie nie potwierdzono daty premiery produkcji”. Serial wyre¿yseruj¹ Robert Gliñski („Czeœæ Tereska”) i Micha³ Rosa („Pi³sudski”, „Bodo”). Autorami scenariusza s¹ Maciej Karpiñski, Maciej Wojtyszko, Henryka Królikowska i Robert Gliñski. „¯ycie artystki zostanie przedstawione w trzynastu odcinkach. Ka¿dy z nich stanowiæ bêdzie odrêbny epizod tej fascynuj¹cej biografii ukazanej na tle artystycznego, obyczajowego, ale tak¿e politycznego ¿ycia swoich czasów, od edukacji w komunistycznej szkole przez studia

u

i

PLOTKI

w ³ódzkiej Szkole Filmowej, kolorowy œwiat studenckich teatrzyków – warszawskiego STS-u i gdañskiego Bim-Bomu, a¿ po olœniewaj¹ce sukcesy artystyczne, ale i pora¿ki, zarówno w walce z cenzur¹, jak i wynikaj¹ce z nietrafionych ¿yciowych wyborów” – czytamy w informacji prasowej TVP. Trzymajmy kciuki, ¿eby tego nie zepsuto. * Lider metalowej grupy Behemoth Adam „Nergal” Darski zosta³ wyrzucony z si³owni YMCA podczas amerykañskiej czêœci trasy koncertowej zespo³u. Powodem by³a koszulka norweskiej grupy Darkthrone, któr¹ artysta mia³ na sobie, a tak¿e deklaracja muzyka, ¿e nie czci Jezusa Chrystusa. „Jezu! To oznacza wojnê! Mo¿ecie cenzurowaæ moj¹ sztukê, ci¹gaæ mnie po s¹dach, wzywaæ swoich synów do bojkotowania koncertów Behemotha... ale odp*** siê od mojego treningu!” – napisa³ muzyk w mediach spo³ecznoœciowych, komentuj¹c awanturê w si³owni YMCA. „To norweski black metal, najbardziej przyjazna muzyka na œwiecie, a oni mieli z ni¹ problemy. To g³upie” – skomentowa³ muzyk. Behemoth, którego liderem jest Darski, jest obecnie w Stanach Zjednoczonych, towarzysz¹c Slipknotowi w trasie koncertowej „Knotfest Roadshow”. Stowarzyszenie YMCA

WYCIECZKI AUTOBUSOWE: Niagara, Waszyngton, Boston

E-mail:annapoltravel@msn.com

Œrodki transportu posiadaj¹ zezwolenia i licencje federalne (US Department of Transportation) oraz wymagane ubezpieczenia.

ATRAKCYJNE CENY NA: Bilety lotnicze do Polski i na ca³y œwiat u

WWW.ANNAPOLTRAVEL.COM

Promocyjne ceny przy zakupie biletu przez internet

Weronika Kwiatkowska

Agnieszka Osiecka.

Anna-Pol Travel

821 A Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-349-2423

www.kurierplus.com

Pakiety wakacyjne: Karaiby, Hawaje, Floryda All-inclusive: Punta Cana, Meksyk od $699

v Rezerwacja hoteli v Wynajem samochodów v Notariusz v T³umaczenia v Klauzula “Apostille” v Zaproszenia v Wysy³ka pieniêdzy Vigo

u

Pedro Almodóvar i Antonio Banderas.

(Zwi¹zek Chrzeœcijañskiej M³odzie¿y Mêskiej) to miêdzynarodowa organizacja, propaguj¹ca wartoœci chrzeœcijañskie. Obecnie dzia³a w 130 krajach, prowadzi m.in. centra kultury i si³ownie. „Nie wiem, czy mam siê œmiaæ, czy p³akaæ” – podsumowa³ Nergal w mediach spo³ecznoœciowych. Sprawa sta³a siê g³oœna po dwóch stronach oceanu. * „Pierwszy raz dotar³o do mnie, czym jest potêga sztuki, kiedy mia³em piêæ lat. Doskonale pamiêtam dzieñ, w którym mama odprowadza³a mnie do szko³y przez Plaza de la Merced i powiedzia³a z dum¹: „Tutaj urodzi³ siê Picasso. Wtedy myœla³em, ¿e bycie artyst¹ to najwiêkszy zaszczyt, jakiego mo¿na w ¿yciu dost¹piæ. Oczywiœcie wtedy jeszcze nie wiedzia³em, ¿e w mojej rodzinnej Maladze to jedyny cz³owiek, który zrobi³ miêdzynarodow¹ karierê”wspomina Antonio Banderas. „On tak jak ty mia³ dwie rêce i nogi i patrz, co osi¹gn¹³! Ty te¿ mo¿esz”- mama czêsto mi powtarza³a. Zreszt¹ wywró¿y³a mi to, bo rzeczywiœcie tak siê sta³o. Zagra³em go w serialu.”- œmieje siê aktor. Dzisiaj rodzice z Malagi za wzór swoim dzieciom stawiaj¹ Banderasa, jednego z niewielu latynoskich aktorów, którzy s¹ znani na ca³ym œwiecie. Aktor zagra³ w³aœnie w najnowszym filmie Pedro Almodóvara „Ból i blask”, który ju¿ zosta³ okrzykniêtym najlep-

szym w karierze re¿ysera i najbardziej osobistym. Kreacja Antoniego Banderasa zosta³a uznana za wybitn¹ i aktor otrzyma³ statuetkê w Cannes. O filmie krytycy pisz¹, ¿e „jest to pe³ne emocji dzie³o na miarê „Osiem i pó³” Felliniego, w którym hiszpañski re¿yser po raz kolejny zachwyca swoj¹ niepowtarzaln¹ wra¿liwoœci¹ wizualn¹ i w kapitalny sposób ³¹czy wielk¹ czu³oœæ z poczuciem humoru”. Zapytany o to, czy symbolowi seksu trudno by³o wcieliæ siê w rolê geja, odpowiedzia³: „Ja sam doskonale wiem, kim jestem. Jestem pewny swojej seksualnoœci, nie muszê siê o ni¹ w ¿aden sposób obawiaæ, czy czegoœ udowadniaæ. W „Bólu i blasku” jest scena, która wzruszy³a mnie do ³ez”- mówi Banderas. „To moment, kiedy mój bohater spotyka swojego by³ego kochanka Federico, w którym by³ bez pamiêci zakochany. Nadal zreszt¹ coœ do niego czuje. Federico mówi, ¿e mieszka teraz w Argentynie, gdzie ma ¿onê i dwójkê dzieci. Na planie, kiedy tê scenê krêciliœmy, poczu³em siê, jakbym dosta³ obuchem w g³owê. Waga tych s³ów by³a tak wielka, ¿e ³zy w jedn¹ sekundê nap³ynê³y mi do oczu, chocia¿ scenariusz wcale tego nie zak³ada³. By³em przekonany, ¿e Pedro przerwie ujêcie, ale tego nie zrobi³. A ja nie wiedzia³em jak siê opanowaæ. To jest moment filmu, o którym powinno dyskutowaæ Cannes i nie tylko”- przekonuje aktor. Warto wybraæ siê do kina. m


KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

www.kurierplus.com

11

Kartki z przemijania Lubiê Lublin. Za ka¿dym pobytem w tym mieœcie odkrywam coœ nowego. A to uliczkê, a to zau³ek, a to placyk. Tym razem natrafiam w starych czêœciach œródmieœcia na oficyny i maleñkie domki ukryte w drugich i trzecich podwórkach starych kamienic. Jakoœ przedtem ich nie widzia³em. Jeden z takich domków wygl¹da ANDRZEJ JÓZEF D¥BROWSKI jak ilustracja do bajki – pierwsze podwórko – ciemna studnia z kapliczk¹ z Matk¹ Bosk¹ i pojemnikami na œmiecie, drugie podwórko – jeszcze ciemniejsza studnia z trzepakiem i wspóln¹ ubikacj¹, trzecie podwórko – studnia z wielkim kasztanem a pod nim domeczek z mansardk¹. Jest tak ma³y, ¿e ledwie go widaæ zza krzewów, które go otaczaj¹. Sprawia wra¿enie domku wybudowanego jako miejsce zabaw dla dzieci, ale w œrodku jest zamieszka³y. Widzê w nim telewizyjn¹ poœwiatê i s³yszê k³ótniê kobiety z mê¿czyzn¹. Ona chcia³aby ju¿ spaæ a on ogl¹da krymina³ i chce wiedzieæ, kto zabi³. Jest druga w nocy. Nie czujê zmêczenia zatem szwendam siê po znajomych i nieznajomych zakamarkach zanurzonych w ciemnoœci i ciszy. Zagl¹dam do miejsc zwi¹zanych z moj¹ mam¹, która w Lublinie siê urodzi³a i wychowa³a, patrzê w okna kolejnych mieszkañ jej rodziców, zagl¹dam na podwórka, gdzie bawi³a siê kole¿ankami i wdycham dawnoœæ. W Lublinie jest to mo¿liwie, albowiem miasto to wysz³o wzglêdnie obronn¹ rêk¹ z kolejnych dzia³añ wojennych i bombardowañ. Jedynie dzielnica ¿ydowska w ca³oœci zosta³a obrócona w perzynê. Zatem ta dawnoœæ, ze swoim klimatem, bywa dzisiaj t³em w filmach. Staje siê star¹ Warszaw¹, Wilnem i Lwowem.

$

W nocy z soboty na niedzielê Lubelskie Stare Miasto i przylegaj¹ce doñ okolice têtni¹ ¿yciem i pobrzmiewaj¹ ró¿nymi jêzykami. Restauracje, kawiarnie i piwiarnie pe³ne s¹ rozeœmianych m³odych ludzi. Najmodniej ubranych i obutych, a jak¿e. Widzê sporo ³adnych dziewcz¹t, zdarzaj¹ siê i dorodni m³odzieñcy. Niekiedy ca³e rozradowane grupy przenosz¹ siê z lokalu do lokalu. Tu wódeczka, tam zak¹seczka a bywa i trawka oraz cosik, co nie tylko poprawia nastrój, ale i daje kopa. Pijanych nie widaæ, nikt siê nie awanturuje. Policja i nocna stra¿ miejska nie maj¹ co robiæ, poza przeganianiem bezdomnych œpi¹cych na placu Li-

tewskim obok konnego pomnika marsza³ka Pi³sudskiego. Taksówki wciskaj¹ siê wszêdzie poluj¹c na klientów, poluj¹ na nich tak¿e i wiadome panie oferuj¹ce swoje us³ugi. W owych kawiarniach i restauracjach atrakcji kulinarnych nie brakuje, nie wy³¹czaj¹c regionalnych specja³ów. Drinki z ca³ego œwiata. Kelneruj¹ urodne dziewczêta i równie urodni ch³opcy. Ceny przystêpne dla œredniej kieszeni.

$

Nocne iluminacje lubelskich zabytków, wydobywaj¹ z nich to, czego nie widaæ tak dobrze za dnia. Gra cieni te¿ robi swoje. Zamek potê¿nieje, Katedra bieleje niczym hostia, fasada Koœcio³a Dominikanów sprawia wra¿enie bardziej spiêtrzonej, Brama Grodzka staje siê przytulniejsza, zaœ Brama Trynitarska zdaje siê jeszcze smuklejsza i zaprasza, ¿eby to w³aœnie z jej szczytu ogl¹daæ panoramê Lublina „by night”. A w tej¿e panoramie zachwycaj¹ podœwietlone pere³ki architektoniczne na wzgórzach i skarpach oraz s³ynne lubelskie attyki renesansowe i manierystyczne. Piêknie odnowione kamieniczki zachwycaj¹ inkrustacjami i freskami, zaœ z okien kamieniczek czekaj¹cych na odnowienie patrz¹ na przechodniów ich dawni ¿ydowscy mieszkañcy uwiecznieni na wielkich fotografiach. Nie powiem, przejmuj¹cy to widok… Przypomnia³y mi siê opowiadania mojej mamy o jej ¿ydowskich kole¿ankach i nauczycielkach, przypomnia³y mi siê utwory lubelskiej literatki Franciszki Arnsztajnowej i podziêkowania pana W³odzimierza N. za pomoc w przetrwaniu w Lublinie czasu Zag³ady. Przypomnia³ mi siê równie¿ ten oto fragment wspomnieñ Jakuba Gladsztajna – „Lublinie, moje œwiête ¿ydowskie miasto, miasto wielkiej ¿ydowskiej nêdzy i radosnych ¿ydowskich œwi¹t. Twoja ¿ydowska dzielnica pachnia³a œwie¿ym razowym i sitkowym chlebem, kiszonymi ogórkami, balsamink¹, œledziem i ¿ydowsk¹ wiar¹. Bo¿nice chasydów synagogi Maharema Maharszala, bo¿nice i bo¿niczki rzemieœlników okrywa³y, rzec mo¿na, aur¹ œwiêtoœci powszedni handel. Om¹czeni tragarze, którzy stali w oczekiwaniu na parê groszy, wpadali od czasu do czasu do ¿ydowskiego domu modlitwy nacieszyæ siê at³asowym brzemieniem œpiewnych g³osów”.

$

Oczywiœcie nie by³bym sob¹, gdybym nastêpnego dnia znów nie zboczy³ z turystycznych szlaków i nie zanurzy³ siê w poboczne mikroœwiaty. A tam sporo kontrastów. Rozsypuj¹ce siê domy z oknami zabitymi paŸdzierzowymi p³ytami a obok podwóreczka z drewnianymi kru¿gankami i ukwieconymi kawiarenkami. Poczu-

Rosja w grupie G7? í 1 Pomijaj¹c wewnêtrzny spór jaki toczy siê w USA co do powodów, dla których Trump jest tak otwarty wobec Rosji, warto zadaæ pytanie czy polityka taka jest s³uszna? Czy najsilniejsze gospodarczo kraje œwiata powinny wyci¹gaæ rêkê do Putina, czy te¿ raczej karaæ go izolacj¹ na arenie miêdzynarodowej i próbowaæ w ten sposób zahamowaæ prowadzon¹ przez niego agresywn¹ politykê? Nie ma w¹tpliwoœci, ¿e ponowne rozszerzenie grupy G7 o Rosjê teraz, bez zmiany jej postawy wobec Ukrainy, by³oby przyznaniem siê Zachodu do pora¿ki. Pod znakiem zapytania musia³yby wówczas stan¹æ tak¿e inne posuniêcia wobec Rosji, przede wszystkim sankcje gospodarcze. By³oby to równie¿ wyraŸnym sygna³em dla W³adimira Putina, ¿e jego marzenia o ponownej dominacji Europy Wschodniej byæ mo¿e dadz¹ siê zrealizowaæ we wcale niedalekiej przysz³oœci. Wiêkszoœc krajów tworz¹cych grupê G7 oficjalnie takiej postawy na razie nie prezentuje. Prezydent Emmanuel Macron, który bêdzie gospodarzem najbli¿szego szczytu w malowniczej miejscowoœci Biarritz w po³udniowej Francji, podczas niedawnego spotkania z Putinem

³em siê trochê jak w Palermo, gdzie wspania³e pa³ace s¹siaduj¹ z pa³acami bez drzwi i okien. Przypomina³ mi siê tak¿e Neapol w klatkami schodowymi biegn¹cymi wokó³ podwórka na których nieustannie susz¹ siê przeœcierad³a, oraz mêskie i damskie majtki. Na jednym z takich podwórek natrafiam na napis „Witaj w krainie, gdzie obcy ginie”. Obok jest dom, w którym urodzi³a siê pisarka pisarka Janina Poraziñska a nieopodal kamieniczka, w której Boles³aw Prus mieszka³ w latach swej licealnej m³odoœci.

$

Wœród kontrastów lubelskich mo¿na dostrzec na ty³ach g³ównego o³tarza Katedry ogródek pe³en œmieci oraz butelek po wódce a obok niego napis „Tylko Bóg mo¿e nas s¹dziæ”. Kto nie wierzy, s³u¿ê zdjêciami. Przy Alei Andersa, obok bardzo zadbanego cmentarza rzymsko-katolickiego, jest dawny cmentarz ¿ydowski. Na grobach jest teraz olbrzymia ³¹ka okolona macewami, które przetrwa³y wojnê. Pod skromnym pomnikiem Ofiar Zag³ady walaj¹ siê butelki po piwie, a pod zabytkow¹ i zarazem symboliczn¹ menor¹ za³atwiaj¹ siê przechodnie.

$

W Lublinie pokocha³ moj¹ mamê kapitan Józef Millert, póŸniejszy charyzmatyczny dowódca Armii Krajowej w okrêgach W³odawa i Che³m Lubelski, zamordowany w 1944 roku przez wys³anników z Armii Ludowej. W tym mieœcie zakocha³ siê w niej tak¿e Antoni G. elegancki i piêkny absolwent Wydzia³u Elektrycznego Politechniki Gdañskiej, wysiedlony jako Polak z tego miasta i przymusowo zatrudniony w Lublinie w firmie niemieckiej. Obaj panowie pisali do mamy poetyckie listy mi³osne. Mam je w swoim warszawskim archiwum. W Lublinie oszala³ na punkcie mamy tak¿e porucznik Józef D¹browski, bohater Bitwy pod Lenino. Ocali³ j¹ od uwiêzienia na wspomnianym Zamku za wspó³pracê z AK i wyci¹gn¹³ z tego¿ straszliwego miejsca jej AKowskich przyjació³, którzy cudem uniknêli œmierci z r¹k Niemców i którzy zostali ponownie aresztowani przez bolszewików. Niemieckie a potem bolszewickie tortury, jakie tam im zadano sta³y siê traum¹ na ca³e ¿ycie. Mama ba³a siê, ¿e podzieli ich los. Porucznik D¹browski do tego nie dopuœci³. Wkrótce w tym¿e Lublinie poj¹³ j¹ za ¿onê. 2 marca 1945 oboje znaleŸli siê w ruinach stolicy, na których i wœród których budowali swe ma³¿eñskie gniazdo. Lublin w ¿yciu mamy sta³ siê przesz³oœci¹. Wraca³a doñ w licznych wspomnieniach, które do dziœ ¿yj¹ we mnie. m

Aplikacja dla niepe³nosprawnych

oœwiadczy³, ¿e Rosja mo¿e do³¹czyæ do tego grona tylko po zmianie swojej postawy i zakoñczeniu konfliktu na Ukrainie. Podobne stanowisko, przynajmniej w œwietle reflektorów, prezentuje kanclerz Niemiec Angela Merkel. Nie jest jednak tajemnic¹, ¿e jednoœæ Europy w tej sprawie zaczyna pêkaæ. Do zniesienia sankcji gospodarczych wobec Rosji otwarcie wzywa Salvini, który po ostatnich zawirowaniach we W³oszech ma du¿e szansê objêcia stanowiska premiera. Dobre stosunki z Rosj¹ i Putinem osobiœcie ma Marine Le Pen, której partia korzysta³a jakiœ czas temu z rosyjskiej po¿yczki i która w sonda¿ach depcze po piêtach Macronowi. Sympatykiem Putina jest równie¿ premier Wêgier Viktor Orban. Jego zdaniem Unia Europejska powinna przestaæ patrzeæ na tego polityka jak na „diab³a z kopytami i rogami” i zaakceptowaæ fakt, ¿e „uczyni³ on swój kraj na nowo wielkim, a Rosja znów jest znacz¹cym graczem na arenie miêdzynarodowej.” Wszystko to, plus postawa Donalda Trumpa, niew¹tpliwie umacnia Rosjê. Z punktu widzenia Polski to raczej kiepska perspektywa.

Tomasz Bagnowski

ParrotOne to startup z Polski, który pomaga osobom maj¹cym trudnoœci ze sprawnoœci¹ r¹k. Wed³ug ich statystyk, tylko w Polsce mo¿e pomóc nawet 2,5 milionom osób. ParrotOne to nowa aplikacja na urz¹dzenia mobilne (telefony, tablety). Jest ona darmowa, choæ u¿ytkownicy mog¹ równie¿ zdecydowaæ siê na wykupienie subskrypcji premium. Aplikacja zosta³a stworzona z myœl¹ o osobach, które maj¹ problemy manualne z obs³ug¹ klawiatur dotykowych w ró¿nych urz¹dzeniach. Nie da siê ukryæ, ¿e nie ka¿dego s¹ one wygodne, wiêc pomys³odawca, Piotr Lewandowski, postanowi³ coœ z tym zrobiæ. Sam doskonale zna takie problemy. – Jestem nie tylko twórc¹ aplikacji, ale tak¿e jej pierwszym u¿ytkownikiem. Wskutek niepe³nosprawnoœci coraz wiêksz¹ trudnoœæ zaczê³o mi sprawiaæ pisanie na klawiaturze. Projektuj¹c ParrotOne myœla³em o rozwi¹zaniu swoich problemów, ale okaza³o siê, ¿e taka aplikacja mo¿e pomóc milionom ludzi na œwiecie. Zatem ten projekt to dla mnie nie tylko praca, ale te¿ mo¿liwoœæ niesienia pomocy innym, co daje ogromn¹ satysfakcjê – mówi Lewandowski. W jaki sposób ParrotOne dzia³a? Aplikacja opiera siê na uproszczonej obs³udze,

w której treœci mo¿emy wpisywaæ za pomoc¹ pojedynczych klikniêæ. Po naciœniêciu jednej litery, z boku ekranu pojawi siê lista sugerowanych czêœci lub ca³ych zdañ, a nad klawiatur¹ proponowana lista s³ów. Na przyk³ad, po wybraniu literki C u¿ytkownik bêdzie móg³ wybraæ zwrot Czeœæ, co u Ciebie? To pokazuje, jak proces jest u³atwiony i pomaga potrzebuj¹cym. Interfejs zosta³ stworzony z myœl¹ o ludziach borykaj¹cych siê ze spastycznoœci¹, przykurczami, dr¿eniem r¹k czy wadami wzroku. Na razie ParrotOne wspiera funkcjê t³umacza i trzy jêzyki: polski, angielski i hiszpañski. Wa¿n¹ opcj¹ pozostaje tak¿e ta, która umo¿liwia publikowanie postów na dedykowanym portalu spo³ecznoœciowym. Ma to u³atwiæ niepe³nosprawnym nawi¹zywanie kontaktów czy poszukiwanie pracy. Aplikacja jest do pobrania na urz¹dzenia z systemem Androida.

Albert Lewandowski


12

KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

www.kurierplus.com

Lubiê siê rzucaæ na g³êbok¹ wodê í 1 Bra³am lekcje aktorstwa i œpiewu. Ukoñczy³am kursy w takich szko³ach jak Broadway Dance Center, New York City’s Broadway Artists Alliance, American Academy of Dramatic Arts – art conservatory i Martha Graham School. Wróci³am i oznajmi³am mamie, ¿e sk³adam aplikacje na studia w Nowym Jorku i jak siê dostanê to lecê ponownie i nic mnie tu nie zatrzyma. Mama podesz³a do tego doœæ sceptycznie, ale mnie wspiera³a. Z³o¿y³am aplikacjê, przesz³am etap internetowy, zaprosili mnie na casting w Nowym Jorku i zosta³am. Mama zadzwoni³a do mnie i powiedzia³a: „Dziecko, wróæ i przynajmniej zdaj maturê, bo bêdzie wstyd na ca³¹ okolicê. U nas wszyscy w rodzinie maturê maj¹, studia pokoñczone”. Przylecia³am, zda³am maturê, a na drugi dzieñ po maturze mia³am ju¿ samolot. Od samego pocz¹tku by³am zachwycona Nowym Jorkiem, pomimo, ¿e nie zna³am prawie angielskiego. Lubiê siê rzucaæ na g³êbok¹ wodê. Dwa lata studiowa³am w Martha Graham School, pozna³am mnóstwo ludzi, praca jedna, druga, castingi – uwielbia³am to. Zanim trafi³am do tej szko³y nie mia³am pojêcia, na czym polega technika Marthy Graham, w Polsce o niej nie s³ysza³am. Chcia³am byæ gdzieœ, gdzie jeszcze Polki nie by³o. To by³y dla mnie totalne nowoœci taneczne, przekona³am siê jednak, ¿e ta technika nie jest do koñca tym, co lubiê i co czujê. Jednak ka¿de doœwiadczenie uczy. W tym samym czasie, kiedy studiowa³aœ w Martha Graham School odkry³aœ swoj¹ drug¹ pasjê, jak¹ jest dziennikarstwo radiowe. Dosta³am pracê w Radio Rampa i pracowa³am tam przez piêæ lat. Zawsze ci¹gnê³o mnie do telewizji, do wywiadów przed kamer¹, uwielbia³am to, czu³am siê w tym swobodnie. Monika z Radia Rampa bardzo du¿o mnie nauczy³a. Dziêki niej pozna³am warsztat dziennikarski, redagowanie tekstów, technikê przeprowadzania wywiadów, montowanie filmów, pracê z kamer¹. Rozmawia³am ze znanymi ludŸmi, miêdzy innymi z Czes³awem Mozilem, Maryl¹ Rodowicz, Edyt¹ Górniak, Ann¹ Much¹, zespo³em Enej, congresswoman Carolyn Maloney, prezydentem Andrzejem Dud¹, konsulami generalnymi i innymi. Chcia³am wiedzieæ wszystko. Nie chcia³am byæ tylko pani¹, która stoi przed kamer¹, chcia³am te¿ wiedzieæ jak siê t¹ kamer¹ operuje. To by³o naprawdê coœ piêknego. Ta przygoda siê skoñczyla i zacz¹³ siê nowy etap. W 2017 roku wraz z Marcinem Nickiem Nicponiem za³o¿yliœcie zespó³ Green Secret i bardzo szybko nagraliœcie wasz pierwszy singiel „Losing myself”. Dziœ sk³ad zespo³u to Marcin Nicpoñ, Valerio Fluido i Tony Eboli – zar¹biœci muzycy. Ceniê ich za to jak graj¹, jaki maj¹ s³uch, jakie maj¹ pomys³y. Artystycznie dobra³am sobie piêkn¹ ekipê. Zawsze chcia³am mieæ zespó³, nagraæ p³ytê. Muzyka nas ³¹czy. U nas jest tak, ¿e Marcin najpierw komponuje, potem ja, czerpi¹c inspiracje z tej muzyki, piszê tekst. Dope³niamy siê.

w którym siê z nimi ³¹czê. Lubiê pracê w studiu, ale koncerty s¹ najpiêkniejsze. Zawsze po nich jestem na³adowana pozytywn¹ energi¹, pe³na ¿ycia. Moja mama powiedzia³a mi kiedyœ: „Niewa¿ne ile przyjdzie osób na koncert, nawet jak przyjd¹ dwie to tym dwóm nale¿y siê dwieœcie procent. Nigdy nie wiesz, kto ciebie ogl¹da. To mo¿e byæ twoje piêæ minut“. Ale œpiewasz te¿ „I’m lonely” („Jestem samotna”). Ta piosenka powsta³a po dwóch latach pobytu w Philadelphii. Napisa³am j¹ dla moich pseudoprzyjació³. Mia³am ich wokó³, a czu³am siê bardzo samotna. u

Koncert to nie tylko uczta dla ucha, ale tak¿e dla oka.

Czy ³atwo wybaczasz? Za ³atwo. Zawsze ludzi t³umaczê, dajê im sto szans. Ale takich wra¿liwców ludzie wykorzystuj¹. Uwa¿a³am, ¿e muszê byæ dojrzalsza ni¿ moi rówieœnicy, ¿e muszê daæ sobie radê i muszê udowodniæ mojej mamie, nawet w wieku kilkunastu lat, ¿e umiem siê sob¹ zaj¹æ, ¿yæ jak doros³a. Po wygranej w You Can Dance powiedzia³aœ w jednym z wywiadów, ¿e pomimo i¿ wygl¹dasz tak m³odo i tak niewinnie, nie jesteœ zwyk³¹ szesnastolatk¹. Bo du¿o przesz³am prywatnie. Zle siê dzia³o w mojej rodzinie. Czu³am, ¿e muszê szybciej wydoroœleæ, ¿e muszê pomóc mamie. Ona mia³a wtedy mnóstwo swoich problemów, chcialam jej udowodniæ, ¿e sobie poradzê, ¿e chcê, ¿eby ona zajê³a siê sob¹. Mama jest moj¹ najwiêksz¹ si³¹, jest moj¹ najlepsz¹ przyjacio³k¹ – zrobi³abym dla niej wszystko. Jest tak¹ waleczn¹ lwic¹.

Któr¹ cechê lwicy-mamy najbardziej cenisz? Determinacjê i poszukiwanie motywacji. Kiedyœ mia³am podobniale. Przez te siedem lat w Stanach gdzieœ to zgubi³am, czujê, ¿e nie mam tego ognia, który kiedyœ w sobie mia³am, ¿e muszê go gdzieœ w moim wnêtrzu odnaleŸæ. I zapaliæ na nowo. Tak, bo za du¿o osób go zgasi³o. Przyci¹ga³am z³ych ludzi do siebie i nieustannie pojawia³o siê pytanie – dlaczego? Wiele razy zastanawia³am siê dlaczego ja chodzê z sercem na d³oni, a jest tyle gorszych ode mnie kobiet, które trafiaj¹ lepiej. Fizycznie sklejam siê ³atwo. Tylko w g³owie i w sercu pozostaje mêtlik. Zawsze czu³am potrzebê zbawiania innych, ¿e jak ktoœ ma problem, to ja mu pomogê, wyci¹gnê go z tego. Mama mówi³a mi wtedy: „Córcia, musisz byæ trochê egoistk¹, skup siê na sobie.” Odpowiada³am: „Mama, ja tego nie umiem, ja siê tego dopiero uczê.” Dziœ ju¿ potrafiê powiedzieæ – nie. Kiedyœ jak odmawia³am, mia³am poczucie winy, ¿e zawiod³am. Robi³am wszystko, ¿eby inni byli szczêœliwi. Ostatnio te¿ doœwiadczy³am gorzkiej lekcji, zawiod³am siê na wielu, jak myœlalam, bliskich mi osobach, które wtedy, gdy ich najbardziej potrzebowa³am odwróci-

Oprócz œpiewania tañczysz. Uwielbiam i jedno i drugie. Przeprowadzaj¹c siê do Philadelphii, po tylu latach w Nowym Jorku, nie bardzo wiedzia³am co tam z sob¹ zrobiæ. Zawsze mi siê marzy³o, ¿eby mieæ swój biznes, wiêc otworzy³am Anna Dance & Fitness – szko³ê tañca dla dzieci i doros³ych. Mam mnóstwo studentów. Robiê to co kocham i co potrafiê najlepiej. Ciê¿ko jest ciebie zatrzymaæ? Ciê¿ko, a nawet jak siê komuœ uda, a tak prywatnie bywa³o, ¿e mnie faceci zatrzymywali, to bardzo szybko próbowa³am siê z tego wykrêciæ. Lubiê niezale¿noœæ.

³y siê do mnie plecami. Zrozumia³am, ¿e nie zas³ugiwa³y na to, ¿eby byæ w moim ¿yciu. Muszê przeprowadziæ selekcjê i otoczyæ siê tymi, którzy chc¹ byæ wokó³ mnie, dla mnie. Bo ka¿dy jest przy mnie, jak mi siê dobrze wiedzie, jak s¹ koncerty w Nowym Jorku, kiedy nagrywam teledyski. Kiedy jest fajnie. Wtedy jestem klepana po plecach. Ale gdy mój œwiat obróci³ siê w gruzy okaza³o siê, ¿e tych ¿yczliwych mi ludzi jest niewielu. Nie lubiê prosiæ o pomoc, ale kiedy ju¿ o ni¹ poproszê i drzwi przed moim nosem zamykaj¹ siê z trzaskiem – to boli. Jesteœ bardzo otwart¹ osob¹. To prawda. I czêsto mi siê to zarzuca. Czêsto jestem pytana dlaczego tylu ludziom opowiadam o swoim prywatnym ¿yciu? Traktujê ludzi jak przyjació³, ³atwo potrafiê siê otworzyæ, sprawiam, ¿e inni otwieraj¹ siê przede mn¹ – taka jestem. Przy mnie mo¿na siê wy¿aliæ, pozwierzaæ, poczuæ siê komfortowo. To dzia³a w dwie strony. £atwo obdarzam ludzi zaufaniem. Wiesz, ¿e nie wszyscy s¹ gotowi na prawdê. Jeœli ktoœ nie by³ w twoich butach to ciê nie zrozumie. Ludzie boj¹ siê sytuacji, których nie znaj¹. Czasami daj¹ rady nie maj¹c pojêcia o tym przez co przesz³am. Niech za³o¿¹ moje buty, przejd¹ moj¹ drog¹ i wtedy radz¹. Jedni mówi¹, ¿e opowiadanie o moim ¿yciu to wada, inni, ¿e s³aboœæ, ja uwa¿am, ¿e to si³a. St¹d teksty twoich piosenek? Poprzez moje piosenki chcê otworzyæ oczy innym kobietom. Spotka³am wiele kobiet, które przesz³y przez to, co ja, wiêc jeœli mogê doradziæ, to robiê to. Uczê siê te¿ od innych kobiet. Mówiê kobietom niewa¿ne przez co przesz³aœ, dasz radê, staniesz na nogi, bêdzie ok! I mówiê to z w³asnego doœwiadczenia. Œpiewam „You strong enough, you have to stand up on your feet, don’t be afraid”. Wchodzê na scenê i zostawiam wszystko za sob¹, muzyka mnie ratuje, zbawia, jest moj¹ terapi¹. To mnie uszczêœliwia, czujê siê wolna. Dajê siebie ca³¹: otwart¹, prawdziw¹, tak¹ jak¹ mnie widzicie. Kiedy ludzie œpiewaj¹ ze mn¹, p³acz¹ podczas moich wystêpów to jest cudowne. To moment,

Wœród twoich piosenek znajduj¹ siê te¿: „I’m lossing myself”, „Abuser”, „Ready to love”,”Kochaj”. Jeœli siê ustawi te tytu³y w³aœnie w tej kolejnoœci to jest w nich pewna ci¹g³oœæ. „Kochaj” to jest piosenka napisana dla mojej mamy. Pewnego dnia powiedzia³a: „Dziecko, o czym ty œpiewasz? Sk¹d tyle smutku? Napisz jedn¹ weso³¹ piosenkê.” Ja na to: „Mamo ja œpiewam tylko o tym, co przesz³am. Jak by siê dzia³o dobrze to bym pisa³a weso³e piosenki.” Pos³ucha³am jednak mamy, wziê³am kartkê i zaczê³am pisaæ: „Kochaj mnie, kochaj mnie, bo ja kocham ciê”. Marcin skomponowa³ muzê i jest. Dziœ ta piosenka robi furorê na koncertach. Twój wokal to jedno, ale jego dope³nieniem s¹ niesamowite, szalone stroje. Wychodzê z za³o¿enia, ¿e koncert to nie tylko uczta dla ucha, ale tak¿e dla oka. Dla mnie to, co siê dzieje na scenie jest bardzo wa¿ne. Jestem wielk¹ fank¹ Madonny. Od dzieciaka uwielbia³am j¹, Michaela Jacksona, Whitney Houston i Tinê Turner. Jednak Madonna jest moim guru. Chocia¿ nie jest najlepsz¹ wokalistk¹ na œwiecie, to jej wystêp jest zawsze wielkim show. Marz¹ mi siê koncerty, gdzie mam wokó³ siebie 20-tu tancerzy, zmieniam stroje, zje¿d¿am na linach. Chcia³abym móc dawaæ takie koncerty, ¿e po wyjœciu z nich ludzie bêd¹ w szoku artystycznym, ¿e zapytani „Jaki by³ koncert?” nie bêd¹ w stanie wydobyæ s³owa tak jak ja po moim pierwszym koncercie Madonny. Mam zar¹bist¹ krawcow¹ – Barbarê Wojtach. Zanim przyjecia³am do Stanów wszystkie moje stroje szy³a moja matka chrzestna – Edyta. Sukienki, które mia³am na sobie w You Can Dance by³y jej projektu. Niestety tu w Stanach jej nie mam i nawi¹za³am wspó³pracê z Basi¹, z czego siê bardzo cieszê. Ona potrafi dokonaæ cudów, rozumie mnie jak nikt. Make up robi³a mi wczeœniej moja kole¿anka Magda Wyszyñski. Teraz wspó³pracujê z Aga- Make Up. Obie s¹ rewelacyjne. Green Secret wystêpowa³ na koncertach przed Micha³em Szpakiem zespo³ami Bajm i Perfect oraz Sylwi¹ Grzeszczak. Nied³ugo wyst¹picie przed Natali¹ Kukulsk¹. Bardzo du¿o siê uczê od artystów, którzy przylatuj¹ z Polski i wystêpuj¹ tutaj. To jest wspania³e doœwiadczenie. Plany na przysz³oœæ? Teraz muszê siê skupiæ na sobie, to jest mój czas. Lubiê wizualizowaæ, mam w g³owie plan. Chcê graæ w Madison Square Garden, chcê otwieraæ amerykañskie wielkie imprezy i œpiewaæ na nich hymn. Jestem gotowa na ka¿d¹ opcjê i ka¿de wyzwanie. Bêdê walczy³a o siebie, spe³niê swoje marzenia. Chcê zostawiæ po sobie œlad.

Rozmawia³a: Katarzyna Zió³kowska u

Green Secret.

ZDJÊCIA CHRISTOPHER KURAS


El¿bieta Baumgartner radzi

Wróci³y listy no-match o niezgodnoœci numerów Social Security pracowników by³ spokój, po czym przychodzi³ kolejny list tej samej treœci i gra w kotka i myszkê zaczyna³a siê od nowa.

Administracja Social Security zaczê³a rozsy³aæ listy do pracodawców, którzy zg³aszaj¹ dane p³acowe pracowników nie pokrywaj¹ce siê z kartotekami SSA. Listy te, zwane Employer Correction Requests, a popularnie – no-match letters, s³ane by³y od 1993 roku, ale zaprzestane za administracji Obamy w roku 2012. Teraz, po siedmiu latach, powróci³y, siej¹c pop³och wœród pracowników-imigrantów. Oto, co powinieneœ na ten temat wiedzieæ. Obieg informacji o pracowniku Pracodawca œle informacje o tobie i twoich zarobkach do Urzêdu Social Security (SSA) na drukach W2 i innych. Je¿eli twoje dane: imiê, nazwisko i numer Social Security, przesy³ane przez pracodawcê, nie pokrywaj¹ siê z informacjami w bazie danych SSA, urz¹d œle pracodawcy tzw. no-match letter. Jego wzór mo¿na znaleŸæ w internecie. Najczêœciej dane w kartotekach SSA nie zgadzaj¹ siê z powodów b³êdów w pisowni danych personalnych, przestawienia cyfr numeru Social Security, zmiany nazwisk przez kobiety, kradzie¿y to¿samoœci, a tak¿e w przypadkach nielegalnych imigrantów pracuj¹cych na fa³szywe lub cudze numery Social Security (Social Security Numbers – SSN) albo numery podatkowe (ITIN). Je¿eli twój pracodawca otrzyma³ no-match letter na twój temat, i je¿eli masz legalny status imigracyjny uprawniaj¹cy ciê do pracy, to nie masz siê czym martwiæ. SSA rozsy³a rocznie ponad sto tysiêcy takich listów. Je¿eli jednak da³eœ pracodawcy „lewy” numer Social Security albo numer podatkowy (Individual Taxpayer Identification Numer), to jesteœ w k³opocie. Oto, co mówi¹ przepisy. Nowe przepisy przeciwko zatrudnianiu nielegalnych æ Jak by³o kiedyœ: Administracja SSA s³a³a listy od lat, ale z niewielkim skutkiem. Niektórzy pracodawcy lekcewa¿yli te listy, inni dawali je pracownikowi. Ten przynosi³ jak¹œ kartê Social Security czy dokumenty identyfikacyjne, wiêc pracodawca odpisywa³ do SSA, ¿e wszystko siê zgadza. Przez rok

13

KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

www.kurierplus.com

æ Jak jest teraz: Pracodawca musi przedsiêwzi¹æ pewne kroki, by nie byæ winnym œwiadomego zatrudniania nielegalnego imigranta. Je¿eli pracodawca mia³ „domnieman¹ znajomoœæ” (constructive knowledge) faktu, ¿e zatrudnia pracownika bez prawa do pracy, nara¿a siê na dotkliwe grzywny. Wskutek nacisków organizacji chroni¹cych praw imigrantów, od 2019 roku listy o niezgodnoœci SSN s¹ inne ni¿ poprzednio. Nie podaj¹ bowiem nazwisk pracowników, których dane siê nie zgadzaj¹, tylko ich liczbê. Pracodawca dostaje instrukcje, ¿e musi uzyskaæ poroblematyczne nazwiska z systemu zwanego SSA’s Business Services Online („BSO”). Zarejestrowanie siê tam jest k³opotliwe i zajmuje co najmniej dwa tygodnie. Obowi¹zki pracodawcy Po otrzymaniu listu no-match pracodawca musi znaleŸæ w systemie SSA nazwiska pracowników oraz sprawdziæ ich kartotekê, czy nie nast¹pi³ b³¹d w pisowni nazwiska czy numeru Social Security pracownika w komunikacji z SSA. Je¿eli powsta³ b³¹d, to trzeba go naprawiæ, poinformowaæ. Pracodawca musi zanotowaæ sposób naniesienia korekty i datê. Je¿eli pracodawca nie znajdzie b³êdu u siebie, to musi poprosiæ pracownika o weryfikacjê jego danych. Gdy pracownik dostarczy poprawione informacje, pracodawca poprawia swoje kartoteki i informuje urz¹d. Je¿eli pracownik potwierdzi poprawnoœæ danych posiadanych przez pracodawcê, to pracodawca musi poprosiæ pracownika, by sam rozwik³a³ sprawê z SSA. Termin wynosi 120 dni od daty wp³yniêcia listu no-match. Sprawa bêdzie uznana za zamkniêt¹ dopiero wtedy, gdy pracodawca dostanie od SSA potwierdzenie, ¿e nazwisko i dane pracownika zgadzaj¹ siê z kartotek¹ tego urzêdu. Je¿eli dochodzenie wykaza³o, ¿e pracodawca nie mo¿e potwierdziæ prawa do pracy ani to¿samoœci pracownika, ma on do wyboru: zwolniæ pracownika albo z³amaæ prawo, za co grozi mu dotkliwa grzywna. Wiêcej przeczytaæ mo¿na w intrukcjach przygotowanych przez SSA: www.ssa.gov/employer/notices/EDCOR.pdf Czy mo¿esz zostaæ zwolniony z powodu listu od SSA? Listy no-match nie sugeruj¹, ¿e pracownik lub pracodawca celowo poda³ b³êdne dane lub, ¿e pracownik nie ma pozwolenia na pracê. Mo¿e byæ wiele przyczyn rozbie¿noœci danych.

Emilia’s Agency nowy adres 576 Manhattan Avenue, Brooklyn, NY 11222 Tel. 718-609-1675; 718-609-0222; Fax: 718-609-0555

3 ROZLICZENIA PODATKOWE 3 NUMER PODATNIKA - ITIN - z potwierdzeniem

autentycznoœci kopii paszportu 3 PE£NOMOCNICTWA - APOSTILLE 3 SPONSOROWANIE RODZINNE 3 OBYWATELSTWO i inne formy

3 T£UMACZENIA DOKUMENTÓW 3 ZASI£KI DLA BEZROBOTNYCH 3 WYSY£KA PIENIÊDZY I PACZEK 3 EMERYTURY AMERYKAÑSKIE 3 MIÊDZYNARODOWE PRAWO JAZDY 3 NOTARY PUBLIC (zawsze w agencji)

Agencja otwarta od poniedzia³ku do soboty. Zak³ad mo¿e pracownika zwolniæ w ka¿dej chwili, je¿eli stwierdzi, ¿e on nie ma prawa do pracy albo pracownik siê sam do tego przyzna. Jednak prawnicy przestrzegaj¹, by zak³ady nie zwalnia³y ludzi pochopnie, bo mog¹ naraziæ siê na pozwy s¹dowe za dyskryminacjê ze wzglêdu na pochodzenie czy rasê. Faktem jest, ¿e pracodawcy nie wolno zatrudniaæ pracownika, gdy wie, ¿e nie ma on prawa do pracy w Stanach Zjednoczonych, innymi slowy, ma „domnieman¹ wiedzê” (constructive knowledge) o nielegalnoœci pracownika. Z drugiej strony, pracodawca nie ma obowi¹zku prowadziæ dochodzeñ. æ Wniosek: Gdy pracodawca zrobi, co do niego nale¿y, nie bêdzie poci¹gany do odpowiedzialnoœci. Ponadto, prawo nigdzie nie nakazuje denuncjacji nielegalnego pracownika do urzêdu imigracyjnego, ani nawet tego nie sugeruje. W tych okolicznoœciach staje siê jasne, ¿e mog¹ wyjœæ z ukrycia osoby pracuj¹ce ci¹gle na „kupiony” numer, mimo ¿e zalegalizowa³y swój status. Ani SSA ani DHS nie maj¹ nic przeciw temu, ¿e kwestionowany

numer Social Security bêdzie zast¹piony legalnym, je¿eli pracownik przed³o¿y wa¿ne dokumenty poœwiadczaj¹ce prawo do pracy. Przepisy dotycz¹ce listów no-match czêsto siê zmieniaj¹. Aby sprawdziæ bie¿¹ce informacje odwiedŸ stronê internetow¹ National Immigration Law Center www.nilc.org. Warto te¿ porozmawiaæ z prawnikiem na temat swojej w³asnej sytuacji. m

El¿bieta Baumgartner jest autork¹ wielu ksi¹¿ek-poradników, m.in. ksi¹¿ki pt. „Otwieram biznes”, „Praca w Ameryce”, „Podrêcznik ochrony maj¹tkowej”, „Jak inwestowaæ w fundusze powiernicze”. S¹ one dostêpne w ksiêgarni Polonia, 882 Manhattan Ave., Greenpoint, albo bezpoœrednio u wydawcy: Poradnik Sukces, 255 Park Lane, Douglaston, NY 11363, tel. 718-224-3492, www.PoradnikSukces.com

Zainteresownych prenumerat¹ tygodnika

KURIER PLUS informujemy, ¿e roczny abonament wynosi $80, pó³roczny $40, a kwartalny $25

ANIA TRAVEL AGENCY 57-53 61st Street, Maspeth, N.Y. 11378 Tel. 718-416-0645, Fax 718-416-0653 3 Bilety Lotnicze 3 Wysy³ka pieniêdzy i paczek 3 T³umaczenia 3 Sprawy imigracyjne 3 Notariusz


14

KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

96 Manhattan Avenue Suite 27 (na piêtrze) - Brooklyn, NY 11222

8

Tel: (718) 609-1560, (718) 383-6824, Fax: (718) 383-2412

MICHA£ PANKOWSKI TAX & CONSULTING EXPERT

www.kurierplus.com

Og³oszenia drobne Cena $10 za maksimum 30 s³ów

24-GODZINNY SERVICE, RYSZARD LIMO: us³ugi transportowe, wyjazdy, odbiór osób z lotniska, œluby, komunie, szpitale, pomoc jêzykowa w urzêdach, szpitalach oraz drobne przeprowadzki. Tel. 646-247-3498

Us³ugi w zakresie: 3 Ksiêgowoœæ 3 Rozliczenia podatkowe indywidualne i biznesowe, w tym samochodów ciê¿arowych

3 Rejestracja biznesu i licencje 3 Konsultacje 3 Bezpodatkowa zamiana domów 3 #SS - korekty danych

Email: Info@mpankowski.com

PRACA ZA $18.50 Mo¿esz pomóc ludziom, których kochasz i otrzymywaæ za to dobre wynagrodzenie. Jeœli Twoi rodzice, krewni, przyjaciele, s¹siedzi otrzymuj¹ Medicaid lub Medicare, mo¿na zacz¹æ pracowaæ dla nich jako asystent lub pomoc domowa. Nie wymagane certyfikaty. Nasza agencja pomo¿e Ci w tym. Wynagrodzenie $18.50 za godzinê.

Zadzwoñ: tel. 347-462-2610 POTRZEBNA KELNERKA do pracy w polskiej restauracji

POLONEZ 159 Nassau Ave Brooklyn NY 11222 Tel. 718 - 389 - 6001 polonez159@gmail.com www.polonez shipping.com

Plan wycieczek 2019: m

Dooko³a USA w 16 dni

25 maja,16 lipca, 27 lipca, 7 wrzeœnia, 28 wrzeœnia

Dooko³a USA w 19 dni Podró¿ Marzeñ 13 sierpnia do 31 sierpnia m Niagara – od maja do paŸdziernika m Waszyngton, Filadelfia, Floryda, inne atrakcje m

Paczki lotnicze do Polski i Europy Przesy³ki pieniê¿ne USME, Apostille

Zapraszamy

na Greenpoicie tel. 646-785-6954

Acupuncture and Chinese Herbal Center Dr Shungui Cui, L.Ac, OMD, Ph.D – jeden z najbardziej znanych specjalistów w dziedzinie tradycyjnych chiñskich metod leczenia. Autor 6 ksi¹¿ek. Praktykuje od 47 lat. Pracowa³ we W³oszech, Kuwejcie, w Chinach. Pomaga nawet wtedy, gdy zawodz¹ inni. LECZY: katar sienny bóle pleców rwê kulszow¹ nerwobóle impotencjê zapalenie cewki moczowej l bezp³odnoœæ l parali¿ l artretyzm l depresjê l nerwice l zespó³ przewlek³ego zmêczenia l na³ogi l objawy menopauzy l wylewy krwi do mózgu l alergie l zapalenie prostaty l rekonwalescencja po chorobach nowotworowych z zastosowaniem chiñskiego zio³olecznictwa itp. l

l

l

l

l

l

Do akupunktury u¿ywane s¹ wy³¹cznie ig³y jednorazowego u¿ytku 144-48 Roosevelt Ave. #MD-A, Flushing NY 11354 Poniedzia³ek, œroda i pi¹tek: 12:00 - 7:00 pm; tel. (718) 359-0956 1839 Stillwell Ave. (off 24th. Ave.), Brooklyn, NY 11223 Od wtorku do soboty: 12:00-7:00 pm, w niedziele 12:00 - 3:00 pm (718) 266-1018 www.drshuiguicui.com Akcetujemy ubezpieczenia: 1199, Aetna, BCBS, Cigna, Elder Plan, Liberty, Magnacare, Multiplan, Triad Health (VHS), UHC Empire Plan

Radio RAMPA na fali 620 AM

HYDRAULICY POSZUKIWANI Zatrudnimy fachowców z doœwiadczeniem i pozwoleniem na pracê. AMN Corporation Plumbing & Heating Contractor 53-28 61st Street, Maspeth, NY 11378

Tel. 718-326-9090/2795

Kurier Plus w internecie: www.kurierplus.com

NAUKA GRY na fortepianie, gitarze i skrzypcach oraz lekcje œpiewu

Kobo Music Studio Szko³a z tradycjami Rejestracja Bo¿ena Konkiel tel. 718-609-0088

Business Consulting Corp.

Ewa Duduœ - Accountant Firma z wieloletnim doœwiadczeniem prowadzi:

3 Rozliczenia podatków indywidualnych i biznesowych (jeden w³aœciciel, partnerstwo, korporacja), 3 Pe³n¹ ksiêgowoœæ 3 Rejestracjê i rozwi¹zywanie biznesów

110 Norman Ave, Brooklyn, NY 11222 ( 718-383-0043 lub 917-833-6508

Fortunato Brothers Zapraszamy do s³uchania Radio RAMPA na czêstotliwoœci WSNR 620 AM w NY, NJ, CT w ka¿d¹ sobotê od godz.15:00 do 21:00. Zasiêg Radio RAMPA 620 AM to piêæ dzielnic Nowego Jorku, a tak¿e Long Island, stany New Jersey i Connecticut, czyli najwiêksze skupiska Polonii

na Pó³nocno-Wschodnim Wybrze¿u USA. Ponadto, sobotni¹ audycjê, bez zmian, s³uchaæ bêdzie mo¿na za poœrednictwem naszej strony internetowej www. RadioRAMPA.com oraz aplikacji RAMPA na telefony komórkowe. Wszystko bezp³atnie. m

Czytaj nas w internecie: www.kurierplus.com

289 MANHATTAN AVE. (blisko Metropolitan Ave.) BROOKLYN, N.Y. 11211; Tel. 718-387-2281 Fax: 718-387-7042 CAFFE - PASTICCERIA ESPRESSO - SPUMONI GELATI - CAKES

W³oska ciastkarnia czynna codziennie do 11:00 wieczorem, a w weekendy do 12:00 w nocy. Zapraszamy.


KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

www.kurierplus.com

15

Rytmy podró¿ne

Kopenhaga 1, czyli o Syrence, bogini Gefion i dobrym piwie To jedna z bardziej kontrowersyjnych baœni Andersena. Nie tyle sama opowieœæ duñskiego mistrza, co interpretacje nak³adaj¹ce siê w ci¹gu jego niewygasaj¹cej przez tak d³ugie ju¿ czasy popularnoœci. Baœñ gra na swojskich romantycznych motywach, z echem w wielu wersjach ludowego folkloru. W szczêœliwym podwodnym królestwie, w pa³acu Króla Morza zarz¹dzanym przez m¹dr¹ Królow¹-Babciê, mieszka sobie m³odziutka syrenka, razem z piêcioma starszymi siostrami. Wszystkie s¹ piêkne, maj¹ wspania³e d³ugie w³osy i wspania³e mocne g³osy, a najbardziej z kunsztu œpiewu znana jest w³aœnie ta najm³odsza, Lille Havfrue. Ma³a Syrenka nie mo¿e siê doczekaæ kiedy bêdzie mog³a, jak jej starsze siostry, wyp³yn¹æ na powierzchniê morza. Ka¿da bowiem ma prawo raz do roku przyjrzeæ siê œwiatu zwyk³ych œmiertelników. Nadchodz¹ wreszcie upragnione urodziny, kiedy jako piêtnastolatka mo¿e ju¿ na w³asne oczy zobaczyæ ten œwiat dot¹d jej znany tylko z opowieœci sióstr. No i los sprawia, ¿e kiedy Syrenka wynurza siê ponad fale widzi – ach, tak, mo¿na przecie¿ zgadn¹æ: radosne celebracje urodzin piêknego królewicza. Przyjêcie odbywa siê na statku, a tu w³aœnie zrywa siê wichura, morze burzy siê groŸnie… Podsumowuj¹c pokrótce zawi³oœci baœni: Syrenka ratuje Królewiczowi ¿ycie, sk³ada go nieprzytomnego w nadbrze¿nej œwi¹tyni. Wraca do podwodnego królestwa, ale ju¿ z bezbrze¿n¹ têsknot¹ w sercu do tego innego œwiata i do posiadania ludzkiej duszy. Pe³na mi³oœci dla m³odego cz³owieka, którego wyrwa³a z objêæ œmierci, a który nic o niczym nie wie. Przeciwnie, kiedy Królewicz siê obudzi, zobaczy inn¹ pannê pochylaj¹c¹ siê nad nim troskliwie. Bajka, jak wiele opowieœci Andersena, jest wcale niedziecinna. Przeciwnie, mówi o cierpieniu, o niezawinionych nieporozumieniach i o wysokiej cenie p³aconej

u

Hans Christian Andersen, Plac Ratuszowy.

u

za spe³nienie marzeñ. Syrenka zawiera okrutny pakt z Morsk¹ Czarownic¹. Oddaje swój g³os i œpiew w zamian za mo¿liwoœæ chodzenia po ziemi i osza³amiaj¹c¹ umiejêtnoœæ tañca. Jeœli Królewicz j¹ pokocha, byæ mo¿e jego dusza stanie siê i jej dusz¹. Jeœli o¿eni siê z inn¹, Syrenka rozp³ynie siê niewidzialnie w powietrzu, zginie w plusku morskich fal. Pierwsza wersja baœni zmierza³a nieuchronnie ku tragedii. Lecz w opublikowanej w 1832 r., ostatecznej wersji Andersen zrobi³ radykalny unik i da³ Syrence szansê na pozyskanie duszy – i to nie otrzymanej niejako w darze od Królewicza, ale zdobytej samodzielnie, w³asn¹ decyzj¹ i odwa¿nym, dobrym czynem. Zdarza siê, ¿e stare baœnie maj¹ swoje niespodziewane „drugie” ¿ycie. I tak sta³o siê z Lille Havfrue. Na pocz¹tku 20-tego wieku, popularny duñski muzyk, Fini Henriques, w dobrych uk³adach z choreografem Hansem Beckem, komponuje muzykê do baletu Ma³a Syrenka dla Duñskiego Baletu Królewskiego, a szczególnie dla utalentowanej baleriny Ellen Price. Stop. W tym momencie trzeba do sentymentów dodaæ nuty realizmu. Jesteœmy przecie¿ z wizyt¹ w Kopenhadze, mieœcie portowym na skrzy¿owaniu wa¿nych szlaków handlowych, znanym nie ze wzlotów Sztuki, lecz wielkiego handlu, wielkiej wygody i dobrego piwa. A wiêc, w 1909 r. odbywa siê w królewskich salach premiera baletu. Tañcem Ellen Price w roli Syrenki zachwyca siê Carl Jacobsen. A zachwyt pana Jacobsena, syna J. C. Jacobsena, ma donios³e znaczenie. Odziedziczy³ fortunê, rozbudowa³ lokalny browar w wielki koncern, ma smyka³kê do kolekcjonowania dóbr artystycznych, i do tego jeszcze lubi dawaæ dary swemu miastu. Jego zachwyt zamieni siê w zamówienie u rzeŸbiarza Edwarda Eriksona na nowy pos¹g. Modelk¹ bêdzie Ellen Price, choæ tancerka przyzwoli tylko na wyrzeŸbienia swojej g³owy. Nie godzi siê pozowaæ nago. Ma³a Syrenka wiêc, ods³oniêta 23 sierpnia 1913 r., choæ spogl¹da na spaceruj¹cych Promenad¹ Lingelinie

Ma³a Syrenka – Den Lille Haufrue, Langelinie.

oczami Ellen Price, przywo³uje pamiêæ sylwetki Eline Erikson, ¿ony rzeŸbiarza. Ledwie parê lat wczeœniej, w 1908 r., by uczciæ piêædziesi¹t¹ rocznicê za³o¿enia s³ynnej firmy Carlsberg, Carl Jakobsen postawi³ na przyportowym nadbrze¿u, tu¿ obok cytadeli Kastellet, Fontannê Gefion. Gefion, bogini z nordyckiego panteonu, z królestwa wielkiego Odina, boga przyjaznego ludziom, trzyma mocn¹ rêk¹ rw¹cy do przodu zaprzêg czterech potê¿nych wo³ów. Legenda powiada, ¿e boski Odin wys³a³ j¹ z serca duñskiej ziemi, z pó³wyspu jutlandzkiego, na pó³noc, na odleg³e tereny zwanej dzisiaj Szwecj¹. Bogini zabawi³a siê z królem Gylfi. Za mi³o spêdzony wspólny czas Gylfi podarowa³ jej „to, co sobie wyorze w ci¹gu jednej nocy”. Gefion nie obruszy³a siê na lekcewa¿¹cy ton szwedzkiego króla, nie obrazi³a za mizerny dar. Zaprzêg³a wo³y do p³uga. Zabra³a do roboty. P³ug wrzyna³ siê coraz g³êbiej, wyrysowywa³ coraz szerszy kr¹g. Nad ranem wielka wyrwa w ziemi wype³ni³a siê wod¹, przemieni³a w jezioro – jedni powiadaj¹, ¿e to jezioro Mälaren. Inni, ¿e olbrzymie jezioro Vänern, o kszta³cie uderzaj¹co podobnym do wyspy Zelandia. A potê¿ny kawa³ ziemi wyrwany z g³êbi szwedzkiego królestwa bogini Gefion rzuci³a na Morze Duñskie, pomiêdzy Skaniê i wyspê Fioniê. Parê wieków póŸniej po tych czasach opiewanych w staroskandynawskich eposach, na wschodnim brzegu Zelandii, przy niewielkim rybackim osiedlu Havn

(port), biskup Absalon za³o¿y³ w 1167 r. nowe miasto: Kopenhavn, portowe targowisko pomiêdzy dwoma wa¿nymi biskupstwami duñskimi, w Roskilde i Lund. Teraz Gefion spogl¹da tryumfalnie na nadbrze¿e z wysokoœci imponuj¹co potê¿nej, granitowej fontanny, niedostêpna i odœwie¿ona w tryskaj¹cej pianie i kaskadach wody. A tam poni¿ej, na niewielkim kamieniu, siedzi œliczna, lecz smêtna Syrenka. Myœlê sobie, ¿e jej smêtek nie wynika z melancholijnego tonu opowieœci Andersena. Traf sprawi³, ¿e znalaz³a siê zbyt blisko brzegu, zbyt blisko œwiata ludzi. Ci¹gle ktoœ przepycha siê do niej, poklepuje jak bezdomnego psa, ob³apia za ramiona. Ci¹gle ktoœ przytula siê jakby j¹ zna³, jakby mia³ prawo do poufa³oœci. Najazd t³umów. Ka¿dy chce mieæ zdjêcie. Chce dotkn¹æ, pog³askaæ, zagarn¹æ dla siebie. Wcale nie musi wiedzieæ, czemu ta Syrenka tak zadumana. Kto to jest ten wysoki pan, który przysiad³ przy Ratuszu. Z laseczk¹. W cylindrze na g³owie. Z ksi¹¿k¹ w rêku. Dobrze, ¿e on choæ spogl¹da ku górze. Mo¿e udawaæ, ¿e nie widzi obojêtnych pl¹cz¹cych siê mu przy kolanach.

Gra¿yna Drabik

u

Fontanna Gefion – Gefjun Springvandet.


16

KURIER PLUS 24 SIERPNIA 2019

www.kurierplus.com

„Jutrzenka“ zaprasza

Z okazji 85. rocznicy dzia³alnoœci ¿eñski chór „Jutrzenka”, PSAA # 226, serdeczne zaprasza na Uroczysty Obiad. Uroczystoœæ odbêdzie siê w niedzielê, 8 wrzeœnia 2019 r. od godz. 13:00 do 17:00 w 476 Bay Ridge Manor, 76 Street, Brooklyn, NY, 11209

Bilety w cenie 80 dolarów od osoby.

Chór „Jutrzenka” dedykuje tê uroczystoœæ Œw. Pamiêci Barbarze R. Blyskal Rezerwacje do 26 sierpnia. Informacje: 516-568-0367; 917-439-5163; 917-913-3133

Profile for Kurier Plus

Kurier Plus - e-wydanie 24 sierpnia 2019  

Kurier Plus - e-wydanie 24 sierpnia 2019  

Advertisement