Page 1

N ume r 10 ( 67 ) • 1 4 c z e r wc a 2 0 1 8 • Ro k I V • u l . K rakows k a 2 0 -2 2 , 4 6 - 1 0 0 N amys ł ów • tel. : 884 085 398

Miała być hala, a została szopka

Budowa hali widowiskowo-sportowej w Namysłowie, to była sztandarowa obietnica burmistrza Juliana Kruszyńskiego z kampanii samorządowej 2014 roku Wielu, w tym piszący te słowa, pukało się w czoło, gdzie taka inwestycja w Namysłowie, skoro ta infrastruktura sportowa, która już jest rozsypuje

W TYM NUMERZE:

Remont ważnych zabytków

O wyglądzie naszego atrakcyjnego miasteczka, oprócz położenia i otaczającej zewsząd przyrody, stanowią zabytki, których nie brakuje w Namysłowie. Do tych najbardziej rozpoznawalnych pojawia-

• redakcj a@namyslowski. info

Los dzieci zależny od losowania

Dla każdego rodzica najważniejsze jest dobro dzieci, to oczywiste. Utrzymanie dziecka, jego rozwój, i dalsze kształcenie, jest zależne od możliwości �inansowych rodziców. Nic dziwnego, że mamy aktywne zawodowo chciałyby wrócić do pracy zawodowej. W

str. 2 się? Nowa władza, z burmistrzem na czele, po wygranych wyborach parła jednak do budowy hali, jak czołg T-34 ze słynnych „Czterech pancernych”. Było przy tym tyle blichtru, gale, debaty, zdjęcia, krawaty, szampany, sesje, wypowiedzi, goście z pierwszych stron gazet, gremialne wizyty w ministerstwie sportu… Co zostało dziś z hali sportowej? Tylko szopka. r ek l a m a

str. 10 str. 5 jących się na kartkach pocztowych, niewątpliwie można zaliczyć fontannę stojącą w centrum miasta oraz Bramę Krakowską.

sytuacji, gdy wtedy nikt z rodziny nie może zaopiekować się maluchem, to jedynym ratunkiem pozostaje żłobek. W Namysłowie to nie jest oczywiste. Rodzice chętni do skorzystania w tym roku ze żłobka musieli mieć sporo szczęścia, ponieważ o przyjęciu do tej placówki decydowało w tym roku losowanie.


2

14 czerwca 2018

NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

FELIETON. CO ZE SZTANDAROWĄ OBIETNICĄ WYBORCZĄ JULIANA KRUSZYŃSKIEGO?

Miała być hala sportowa, została tylko szopka Budowa hali widowiskowo-sportowej w Namysłowie, to była sztandarowa obietnica burmistrza Juliana Kruszyńskiego z kampanii samorządowej 2014 roku Wielu, w tym piszący te słowa, pukało się w czoło, gdzie taka inwestycja w Namysłowie, skoro ta infrastruktura sportowa, która już jest rozsypuje się? Nowa władza, z burmistrzem na czele, po wygranych wyborach parła jednak do budowy hali, jak czołg T-34 ze słynnych „Czterech pancernych”. Było przy tym tyle blichtru, gale, debaty, zdjęcia, krawaty, szampany, sesje, wypowiedzi, goście z pierwszych stron gazet, gremialne wizyty w ministerstwie sportu… Co zostało dziś z hali sportowej? Tylko szopka.

Już w lipcu 2015 r., na łamach NTO, w artykule pt.: „Namysłów doczeka się hali sportowej?”, roztaczano wizję raju dla sportowców w Namysłowie. Brano wówczas pod uwagę dwie lokalizacje hali, na terenie stadionu oraz za parkiem, przy drodze na Kowalowice. Koncepcja budowy hali przy Pułaskiego zakończyła się pięknymi wizualizacjami, i wyrzuceniem w błoto 155 tys. zł na projekt. Sprawę badała Prokuratura, która stwierdziła, w skrócie podsumowując, że burmistrz mógł nie wiedzieć, że nie da się tam wybudować hali, i dochował wszelkiej staranności wykonując nikomu niepotrzebną dokumentację. 155 tys. zł w budżecie nie ma, i nikt nie jest temu winny. Zwiastunem nadchodzących szopek w sprawie budowy hali była już debata w NOK, zorganizowana przez burmistrza 6 października 2016 r. Dotyczyła ona m.in. szansy rozwoju Namysłowa r ek l a m a

po powstaniu kompleksu sportowo-widowiskowego. W dyskusji brał udział burmistrz, ekspert od wszystkiego, w tym sportu – Zabielny, Dyrektor Hali w Częstochowie Lewandowski, specjalista PR Sikorski, ekonomista dr Potwora, i Marcin Urbaś, a wszystkiemu patronowała „Gazeta Wyborcza”. Po debacie pozostała tylko garść plew, no i oczywiście koszty, bo do dziś nie wiemy ile debata kosztowała, i za ile goście do Namysłowa przyjechali. Kto z mieszkańców Namysłowa nie pamięta uroczystej gali na rynku, kiedy to podpisywano 17 czerwca 2017 r. „Akt poparcia przez ludzi sportu budowy kompleksu sportowo-rekreacyjnego im. Ireny Szewińskiej w Namysłowie”. Pod namiotem na rynku, przy stoliczkach zasiadł wtedy burmistrz Kruszyński, Przewodniczący Rady Sylwester Zabielny, i plejada sportowców – Irena Szewińska, Władysław Kozakiewicz, Henryk Olszewski, Tomasz Majewski, Janusz Szewiński, Janusz Trzepizur i Marek Wrzesiński. Burmistrz opowiadał o hali, kompleksie sportowym, który będzie budował z takim rozmachem. Całą galę pięknie opisano, ze zdjęciem celebrytów, w artykule „Lekkoatleci popierają budowę hali” („Gazeta Namysłowska”, Nr 5(96)/2017, czerwiec 2017, s. 5). Burmistrz lubi „ogrzewać się” w świetle gwiazd i celebrytów. Sprowadzani do Namysłowa aktorzy kosztują budżet NOK ponad 60 tys. zł każdego roku, co daje około 200 tys. zł w przeciągu trzech lat. Ciekawe ile kosztowały nas wizyty sportowców? No, ale dobrze, cel uświęca środki, burmistrz wybuduje nam halę. W grudniu 2017 r., na sesji Rady Miejskiej burmistrz Julian Kruszyński złożył sprawozdanie

Adres redakcji: UL. KRAKOWSKA 20-22 46-100 NAMYSŁÓW, tel.: 884 085 398

dotyczące planów rozpoczęcia budowy całego kompleksu sportowego w 2018 r. Według tego, co burmistrz wówczas opowiadał, to budowa namysłowskiego Ośrodka Sportu miała rozpocząć się od budowy hali sportowej. Zgodnie z założeniami, obiekt przewidziany miał być na 800 miejsc siedzących stacjonarnych z możliwością powiększenia widowni do

takie, że do 15 stycznia 2018 r. projekt zostanie złożony w Ministerstwie Sportu. Następnie po jego zakwalifikowaniu, gmina złoży wniosek na który liczyła, że otrzyma co najmniej 50% dofinansowania. Najpóźniej do 28 lutego 2018 r. burmistrz chciał złożyć projekt budowlany, aby uzyskać pozwolenie na budowę. I tutaj mamy popis nieudolności gminnej

2000 miejsc siedzących. Koszt budowy samej tylko hali burmistrz wycenił na 20-22 mln zł. Cały kompleks obiektów sportowych, czyli hala widowiskowosportowa oraz stadion lekkoatletyczny, wraz z planowaną niezbędną infrastrukturą, miał kosztować aż 35 mln zł. Pojawił się w głowie burmistrza pomysł, aby pieniądze na budowę obiektu zdobyć z obligacji wyemitowanych przez spółkę gminną NOSiR lub samą gminę Namysłów. Chodziło zapewne o to, że nasza, i tak już bardzo zadłużona gmina, nie otrzymałaby kredytu na taką inwestycję, bo nie miałaby zdolności kredytowej. Przypomnijmy, już w tym roku raz radni pozwolili burmistrzowi na zaciągniecie 20 mln zł kredytu na inne wydatki, niż hala. Przedstawiane w grudniu 2017 r. plany burmistrza Kruszyńskiego były

władzy, jest już początek czerwca 2018 r., a gmina do tej pory nie potrafiła uzyskać pozwolenia na budowę, pomimo iż powinna procedury załatwić w około 60 dni. Co gorsze, 5 czerwca 2018 r. spadła na burmistrza, jak grom z jasnego nieba, informacja zamieszczona na stronach Ministerstwa Sportu, że projekt budowy hali w Namysłowie nie został zakwalifikowany do dofinansowania. Jakże groteskowo wyglądają teraz wizyty burmistrza ze świtą namysłowskich przybocznych „ekspertów” od sportu w Warszawie, w celu załatwienia pieniędzy na halę. 20 grudnia 2017 r. burmistrz chwalił się swoją wizytą z Ministerstwie Sportu, pisał wtedy w mediach społecznościowych: „Działamy. W poniedziałek wraz z kierownictwem

mail: redakcja@namyslowski.info Zespół redakcyjny: Michał Zaczyk (redaktor naczelny),

Agata Sznayder Druk: Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Poligrafia Wrocław

NOSiR gościliśmy w Ministerstwie Sportu i Turystyki i w Polskim Związku Lekkiej Atletyki. Zabiegamy o dofinansowanie powstania nowoczesnej bazy sportowej w Namysłowie. Spotkaliśmy się z wiceministrem Janem Widerą i wicedyrektorem departamentu infrastruktury sportowej w MSiT oraz z prezesem PZLA Henrykiem Olszewskim. W rozmowach bardzo wspiera nas nasza Honorowa Obywatelka Namysłowa, legendarna sportsmenka i działaczka Irena Szewińska. To były bardzo udane rozmowy. Szczegóły już niebawem”. Jak do tej pory dowiedzieliśmy się jednego szczegółu, że hali nie ma, i nie ma pieniędzy na jej budowę. Ciekawe ile kosztowały te wyjazdy burmistrza, wraz z namysłowskim „ekspertami” od sportu, w celu załatwienia funduszy na halę? Gdzie jeszcze jeździli, i kiedy? Ile nas te delegacje kosztowały? Ze wsparcia sympatycznej Ireny Szewińskiej pozostało tylko imię, jakie nosi rozpadający się namysłowski stadion NKS Start. Ciekawe, czy burmistrzowi nie wstyd, że ta sportowa ruina nosi imię legendy polskiego sportu? Opisane tutaj zostały tylko niektóre wydarzenia, związane z projektem budowy hali, ułomna ludzka pamięć nie jest w stanie przypomnieć sobie wszystkich wydarzeń, koncepcji i pomysłów z tym związanych. Miała być hala sportowa, została tylko szopka. Zresztą szopki stały się elementem szarej codzienności udręczonej wizjonerskimi pomysłami burmistrza gminnej rzeczywistość

WP

Felieton zawiera osobiste przemyślenia autora. Redakcja „Kuriera Lokalnego” nie ponosi odpowiedzialności za jego treść.

Wydawca: RADIO SUD Sp. z o.o. AL. MARCINKOWSKIEGO 12K 63-600 KĘPNO

Reklama: UL. KRAKOWSKA 20-22 46-100 NAMYSŁÓW tel.: 884 085 398


NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

r ek l a m a

14 czerwca 2018

3

PRODUCENT MEBLI

POSZUKUJE PRACOWNIKÓW =$'=:2ē 627910020

/8%2':,('ħ1$6=Ą ),50ĉ32'$'5(6(0 TURKOWY 65A

reklama w kurierze? zadzwoń: 884 085 398


4

14 czerwca 2018 NAMYSŁÓW

Nowy szef Rady Rynku Pracy 22 maja na Przewodniczącego Rady Rynku Pracy, dawnej Powiatowej Rady Zatrudnienia, został wybrany wicestarosta Konrad Gęsiarz. Rada Rynku Pracy jest organem opiniodawczo - doradczym ministra pracy w sprawach polityki rynku pracy. Została utworzona na mocy przepisów znowelizowanej ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy,

także o kompetencji dotyczącej składania wniosków i wydawania opinii dotyczących kierunków kształcenia, szkolenia zawodowego oraz zatrudnienia - mówi wicestarosta Gęsiarz. Do kompetencji Rady Rynku Pracy, zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy należy w szczególności inspirowanie przedsięwzięć zmierzających do pełnego i produktywnego zatrudnienia i rozwoju zaso-

NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

NAMYSŁÓW. PROBLEMY CIĄGNĄ SIĘ OD CZASU MODERNIZACJI

Odczuwalny brak kąpieliska Problemy z namysłowskim basenem pojawiają się niemal od początku powstania czy raczej modernizacji ośrodka rekreacji, z której korzysta coraz mniej użytkowników. .

Pomysł z otwarciem krytej jak i otwartej części kąpieliska wydawał się strzałem w dziesiątkę. Z nowym basenem wiązano wiele ambitnych planów nie tylko rekreacyjnych, lecz co istotne również sportowych. Niestety ośrodek ów dla części jest inwestycją cieszącą się nikłym zainteresowaniem, choć oczywiście nie brakuje też ciepłych słów pod adresem kompleksu, który jak się okazuje nie zawsze spełnia swoją funkcję. Oprócz wielu zaniedbań związanych głównie z utrzymaniem czystości w newralgicznych punktach budynku z szatniami czy samym zbiornikiem włącznie, o czym na prośbę mieszkańców

apelowaliśmy do dyrekcji ośrodka „Delfin”, pojawiają się również inne, bardziej złożone. Jednym z najważniejszych problemów jest utrudniony dostęp do części otwartej kąpieliska, która w obliczu upalnych dni była niestety niedostępna. Gro mieszkańców nie pozostawiła suchej nitki na administratorach kąpieliska, którzy ich zdaniem wykazali się wyjątkowym brakiem wyczucia utrudniając dostęp do wspomnianej części kompleksu. Należy zatem zadać sobie pytanie co jest powodem takiego stanu rzeczy? Być może jak zwykle chodzi o oszczędności? W rzeczywistości ów kompleks, przynajmniej jeśli chodzi o sferę techniczną kuleje. Popękane kafle w korycie basenu pozostawiają wiele do życzenia. Coraz bardziej w oczy rzuca się brak drobnych napraw, które z racji zaniedbań urastają do rangi problemu. Być może zwłoka w

wypełnieniu niecek jest na rękę administratorom Centrum Turystyki i Rekreacji w Namysłowie. Pytanie tylko w jaki sposób basen ma zarabiać na siebie skoro zamyka się na potrzeby mieszkańców, dla których został zmodernizowany. Miniony długi weekend z Dniem Dziecka, mógłby stanowić przyczynek do otwarcia sezonu. Byłoby to niewątpliwie bardziej opłacalne od niezrozumiałego i trochę zachowawczego działania, które niestety nie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom mieszkańców. Tymczasem czerwcowa pogoda w dalszym ciągu rozpieszcza, zachęcając do zażywania wszelkich uciech wodnych. W opinii niezadowolonej części mieszkańców namysłowski „Delfin” nie spełnia swojej funkcji jako ośrodka rekreacji, skoro korzystanie z niecek znajdujących się na terenie obiektu, ograniczone jest do niezbędnego

minimum. Może warto wykazać się pewną elastycznością i w możliwie najbliższym czasie udostępnić zamkniętą cześć kompleksu, na którą czekają niemal całe rodziny, które póki co muszą się zadowolić zbiornikami wodnymi w pobliżu lub poza granicami naszego powiatu. Dbałość o utrzymanie ośrodków sportowych na terenie naszej gminy, powinno skłaniać naszych włodarzy do większego wysiłku i działań na rzecz rozwoju takowych miejsc, tym bardziej, iż coraz większa część społeczeństwa zmieniła własny często niezdrowy tryb życia na bardziej aktywny i wyczynowy, o czym możemy przekonać się widząc zainteresowanie samych mieszkańców naszego miasta sportem z widoczną troską o obiekty sportowe z centrum Turystyki i Rekreacji „Delfin” włącznie. AM

Dostępność rozumiana wielorako: po pierwsze przestrzenna, to znaczy można na mapie Polski znaleźć miejsca, gdzie mamy białe plamy, jeżeli chodzi o dostępność opieki przedszkolnej, ale również dostępność pod względem finansowym. Te osoby, które nie są w stanie sobie w 100 procentach opłacić opieki w prywatnych żłobkach, mają duże problemy. Problem niestety dotyka również i naszą gminę, która nie jest odosobniona w tym temacie. Z braku miejsc w namysłowskich żłobkach, władza wpadła na dość oryginalny pomysł. O dostaniu się do żłobka miał zadecydować łut szczęścia w wyniku losowania. Można sobie zatem wyobrazić jaka reakcja nastąpiła po losowaniu, które wyłoniło szczęśliwców mających na co

dzień zapewnioną opiekę. Niestety w dużej mierze poza „pulą” znalazły się dzieci rodziców będących zmuszonych wrócić do pracy. Jest to zatem poważny problem z jakim borykają się ci drudzy. W wyniku zaistniałej sytuacji gro mieszkańców postanowiło skierować do burmistrza petycję, którą poparł również pan poseł Bartłomiej Stawiarski. Zdruzgotani całą sprawą rodzice proszą w niej pana Juliana Kruszyńskiego o zorganizowanie przez gminę miejsc dziennej odpłatnej opieki żłobkowej w Namysłowie dla dzieci z terenu gminy. Zdaniem autorów petycji żłobki i przedszkola stanowią nieodzowny element sprawnie funkcjonującej gminy, przyjaznej rozwojowi dziecka i rodziny. Autorzy petycji przekonani są również co do tego,

iż gmina posiada wystarczające środki finansowe oraz zaplecze techniczno – organizacyjne do zrealizowania zadania polegającego na utworzeniu i prowadzenie na terenie Namysłowa żłobka, lub żłobków, które są wstanie zająć się grupą około 250 dzieci. Widać zatem determinację niezadowolonej z zaistniałej sytuacji znacznej grupy rodziców, których potrzeby traktowane są po macoszemu. Apelujemy więc w imieniu rodziców dzieci, które nie dostały się do żłobków o zwrócenie szczególnej uwagi na poważny problem i przedsięwzięcie wszelkich możliwych środków w celu zapewnienia opieki żłobkowej dla znacznej części pokrzywdzonych w wyniku losowania dzieci oraz ich rodzin. AM

NAMYSŁÓW. CORAZ BARDZIEJ DOSKWIERA BRAK MIEJSC DLA NAJMŁODSZYCH

która obowiązuje od 27 maja 2014 r. „Rada Rynku Pracy na szczeblu powiatu pełni przede wszystkim funkcję organu doradczego i opiniodawczego, w sprawach dotyczących lokalnego rynku pracy. - Za jej najważniejsze zadania osobiście uznaję inspirowanie działań zmierzających do poprawy stanu zatrudnienia oraz ocenę racjonalności działań Powiatowego Urzędu Pracy. W tym miejscu chcę podkreślić, że wysoko oceniam pracę tej jednostki, i dyrektora Zbigniewa Juzaka. Nie należy zapominać

bów ludzkich. Do zadań rady należy także opiniowanie projektów oraz sprawozdań z pracy Powiatowego Urzędu Pracy, a także wypowiadanie się na temat podziału środków i planu ich wydatkowania funduszy będących w dyspozycji Powiatowego Urzędu Pracy w Namysłowie. W skład rady wchodzą przedstawiciele różnych sektorów związanych z lokalnym rynkiem pracy, a więc samorządowcy, związkowcy, przedstawiciele organizacji pracodawców i biznesu.

reklama w kurierze? zadzwoń: 884 085 398 r ek l a m a

red.

Narasta problem braku żłobków Choć z roku na rok rośnie liczba żłobków i klubów dziecięcych w naszym kraju, to jednak miejsc w placówkach, które zapewniają opiekę nad dzieckiem do trzeciego roku życia, wciąż jest zbyt mało.

Wciąż niewystarczający poziom miejsc dla maluchów, to wynik przede wszystkim wieloletnich zaniedbań. Ministerstwo Pracy zajęło się poważnie tym tematem od 2008 roku. Wcześniej Ministerstwo Zdrowia nadzorowało żłobki jako podmioty o charakterze leczniczym, co bardzo blokowało ich funkcjonowanie. Statystyki poprawiają się, te wskaźniki dotyczące liczby miejsc w żłobkach. Natomiast w stosunku do realnych potrzeb to jest bardzo niewielki procent zaspokojenia.


NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

14 czerwca 2018

r ek l a m a

5

ENERGIĄ W CHOROBY W CHORO

ENERGI¥

TELEFON: 603 740 985

ROMAN bioenergotera ponadz 20-letnim doœw ROMANM¥CZKA MĄCZKA to to bioenergoterapeuta poP nad o s i20-letnim a d a C edoświadczeniem. r t y f i k a t y KPosiada l a s y cerMiêdzyna tyfikaty Klasy Międzynarodowej. Przyje¿d¿aj¹ do niego ludzie z ca³ej Polski, jak równie¿ z in Przyjeżdżają np. do zniego ludzie całej Polski, jak odpowiedn europejskich, Niemiec czy zHolandii. Poprzez również z innych krajów europejskich, np. z Nied³oni naczy ciele chorego wyczuwa nieprawid³owoœci miec Holandii. Poprzez odpowiednie położenie w organizm dłoni na ciele chorego wyczuwa nieprawidłowoodblokowaæ przep³yw energii, która przepływ pomo¿e zwalczy ści w organizmie i pomaga odblokować Y B energii, która pomoże zwalczyć chorobę. Dzięki chorym m Dziêki wieloletniemu doœwiadczeniu potrafi pomóc RO HO C wieloletniemu doświadczeniu potrafi pomóc choW narym : alergie, bóle g³owy, nieprawid³owe I¥ międzyprostatê, innymi na: alergię, prostatę, bóle gło-ciœnienie, s G R E wy, nieprawidłowe ciśnienie, schorzenia układu i uk³adu od EN uk³adu moczowego i nerek, zaburzenia kr¹¿enia moczowego i nerek, zaburzenia krążenia i układu oddechowego. Znikają guzy, torbiele iPomaga mięśniaki. Znikaj¹ guzy, torbiele i miêœniaki. Wzmacnia uk³ad odpornoœciowy. na dolegliwo Wzmacnia układ odpornościowy. Pomaga na dolegliwości kobiece, nerwice, bóle głonerwice, g³owy, astmê oskrzelow¹, kr¹¿enia i pracy uk³adu oddechoweg wy, astmębóle oskrzelową, zaburzenia krążeniazaburzenia i pracy układu oddechowego. W czasie zabiegu najpierw rozpoznaje zaburzenia energetyczne, a następnie przywraca swozabiegu najpierw rozpoznajê zaburzenia energetyczne, a nastêpnie przywraca swobod bodę przepływu energii pomiedzy odpowiednimi poziomami i warstawami aury, cenenergii pomiedzy odpowiednimi poziomami i warstawami aury,wywołuje centrami energ trami energetycznymi i poszczególnymi organami. Przepływająca energia mrowienie, chłód i ciepło naprzemian. Nie sprawia jednak bólu. Bioenergoterapia jesti ciep³o nap poszczególnymi organami. Przep³ywaj¹ca energia wywo³uje mrowienie, ch³ód najstarszą metodą leczenia i co najważniejsze nieinwazyjną. O skuteczności uzdrawiającej mocy energii trzeba nikogo przekonywać. sprawia jednakbólu. Bioenergoterapia jestnie najstarsz¹ metod¹ leczenia iNajlepiej co najwa¿niejsze n zaświadczą o tym opinie osób, które korzystają z umiejętności Romana Mączki. Pani Oz Opola skutecznoœci uzdrawiaj¹cej mocyPoenergii nie trzeba nikogo przekonywa Helena miała osiem torbieli na nerkach. trzech wizytach torbiele zniknęły. Pan Anatol z Kolumny prostatę. Na piątą wizytę przyniósł potwier- Roman korzystaj¹ z wynik umiejêtnoœci œwiadcz¹ o tym chorował opinie naosób, które dzający całkowite uzdrowienie. Po czterech zabiegach okulista 9-letniej Oli odwołał -operację Pani Helena Opola osiem Otorbieli na nerkach. Po trzech torbie oczu. Toztylko kilkamia³a przykładów. jego skuteczności przekonały się jużwizytach ty-siące Pan chorych. Anatol z Kolumny chorowa³ na prostatê. Na pi¹t¹ wizytê przyniós³ wynik potwierdzaj¹ ca³kowite uzdrowienie.

NAMYSŁÓW: Namysłowski Ośrodek Kultury - Po czterech zabiegach okulista 9-letniej Oli odwo³a³ operacjê oczu. Plac To tylko kilka przyk³adów.

Powstańców Śl. 2 Najbliższe terminy przyjęć: O jego skutecznoœci przekona³y siê ju¿ tysi¹ce chorych. 19 :czerwca, 3 lipcaKultury w Namys³owie, Plac Powstañ Najbli¿sze terminy przyjêæ Namys³owski Oœrodek Zapisy i informacje tylko telefonicznie: 31 marca 2015 ; 14 kwietnia 2015 ; 28 kwietnia 2015 77 464 78 23 telefonicznie / 605 080 061 Zapisy i informacje tylko : 77 464 78 23 / 605

NAMYSŁÓW. NOWA ŚWIEŻOŚĆ ZABYTKOWYCH WIZYTÓWEK MIASTA

Remont kluczowych zabytków

O wyglądzie naszego atrakcyjnego miasteczka, oprócz położenia i otaczającej zewsząd przyrody, stanowią zabytki, których nie brakuje w Namysłowie.

Do tych najbardziej rozpoznawalnych pojawiających się na kartkach pocztowych, niewątpliwie można zaliczyć fontannę stojącą w centrum miasta oraz Bramę Krakowską. Pierwszy z zabytków od dłuższego czasu straszący swoim wyglądem, zmienia się nie do poznania. Wszystko to za sprawą przeprowadzanych remontów, które decyzją Urzędu Miasta przywracają jej dawny blask. Niegdyś w jednym z naszych numerów poruszaliśmy temat złego stanu zaniedbanej konstrukcji, przytaczając jej arcyciekawy rys historyczny. Tym razem warto przybliżyć historię drugiego z kluczowych zabytków, będących niejako wizytówką naszego miasta. Otóż wspomniana wyżej Brama Krakowska, spośród 45 wież jakie strzegły średniowiecznej warowni, była najwyższą. Z jej szczytu można było zobaczyć nacierającego wroga. Obecnie służy, albo raczej powinna służyć podobnie jak w średniowieczu do obserwacji tyle, że miasta. Wieża określana jest jako baszta znajdująca się przy Bramie Krakowskiej. Dzisiaj mówimy o wieży, iż jest to baszta prochowa stojąca przy bramie wjazdowej. Wzniesiono ją pomiędzy 1359 a 1371

rokiem wraz z tworzeniem się fortyfikacji średniowiecznych. Wieża nosi nazwę prochowej dlatego, że stanowiła miejsce, z którego prowadzono obserwa-

cję a potem ostrzał wroga zbliżającego się do miejskich murów. Jeszcze nawet w XVIII wieku pełniła funkcje obronne o czym świadczą chociażby daty wyryte na cegłach przez strażników pełniących na niej wojskową wartę. Można je zobaczyć zwiedzając

zabytek. Jednak obecny wygląd wieża zawdzięcza przeprowadzonej kilka lata temu restauracji. Gmina wówczas z ogromnym rozmachem wzięła się za doprwadzenie do porządku jednego z najznakomitszych zabytków świadczących o świetności Namysłowa. Prace pochłonęły grubo ponad milion złotych a ich efekt robi całkiem imponujące wrażenie. Wieża zyskała spadzisty dach kryty blachą stylizowaną na średniowiecze. Na zachodniej ścianie, od strony rynku, zamontowano stylizowane schody, których 146 stopni prowadzi na punkt widokowy. Panoramę miasta można podziwiać z poziomu 26 metrów, czyli takiej samej wysokości z jakiej dawni strażnicy mieli baczenie na okolicę. Toczący się obecnie remont wspomnianych schodów powtórnie zablokował turystom wejście na wieżę widokową. Można rzez o wyjątkowym pechu, górującej nad miastem konstrukcji, na którą jedynie od święta wspinają się

głównie goście szukający jakiejkolwiek krajoznawczej rozrywki. Niestety na co dzień wieża nie jest dostępna dla naszych mieszkańców. Oczywiście możliwe jest zorganizowanie wycieczki składającej się z co najmniej kilku osób, po uprzedniej telefonicznej rezerwacji. Dziwi zatem zły stan niedawno odrestaurowanej baszty, po której wspięło się niewielu turystów, bacząc na okres w jakim została oddana do użytku. Mieszkańcy naszego miasta nie mogą korzystać z wieży widokowej racząc się pięknym miejskim pejzażem. Jest to przywilej zarezerwowany głównie dla wspomnianych wycieczek, ewentualnie delegacji odwiedzających nasze miasto. Zwykło się mówić, iż nieużywany sprzęt niszczeje. Nic zatem dziwnego w przypadku nieszczęsnych schodów, że nie mogły przez lata spełniać swojej funkcji w sposób należyty. Problem remontu pięknych schodów stanowi pewien paradoks o czym mówią sami mieszkańcy mający utrudniony wstęp na wieżę widokową. Może tym razem po finalizacji owego przedsięwzięcia, uda się udostępnić wieżę widokową, która będzie działała niezależnie od kaprysu władz czy administratorów z pracownikiem oprowadzającym włącznie. Tymczasem pozostało nam cierpliwie poczekać na finalny koniec koniecznej restauracji imponującej konstrukcji. PJ

REGION

Niespokojny długi weekend Kolejny długi weekend za nami. W naszym powiecie nie należał do spokojnych. Policjanci wyjeżdżali do 4 wypadków drogowych, w których ucierpiały 4 osoby i do 6 kolizji. Mundurowi sprawdzili stan trzeźwości ponad 500 kierujących z czego 3 próbowało jazdy na podwójnym gazie. Nadmierna prędkość, nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu oraz alkohol to wciąż główne przyczyny zdarzeń na drodze. Dla policjantów ruchu drogowego każdy długi weekend na drogach to czas intensywnej pracy. Pod lupę brana jest

trzeźwość kierujących, prędkość pojazdów i bezpieczeństwo pasażerów. Tegoroczna aura sprzyjała kierowcom, ale nie wszyscy wzięli pod uwagę apele o bezpieczną i rozważną jazdę. Czerwcowy długi weekend na drogach naszego powiatu nie należał do spokojnych. Od czwartku (31 maja) na terenie naszego powiatu doszło do 4 wypadków drogo-

wych, w których ucierpiały 4 osoby oraz 6 kolizji. Najczęstszymi przyczynami tych zdarzeń to nadmierna prędkość i nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu. Policjanci wykonali ponad 500 badań stanu trzeźwości kierowców. Z tej liczby 3 osoby usiadły za kierownicę po alkoholu. Jeden z nich nie zatrzymał się do kontroli drogowej i policjanci ruszyli za nim w pościg ulicami Namysłowa. Okazało się, że 34-latek miał blisko promil alkoholu w organizmie i był już wcześniej karany za tego typu przestępstwa. Dodatkowo nie miał prawa jazdy a w samochodzie przewoził 3 młode osoby. Funkcjonariusze ruchu dro-

gowego w trakcie długiego weekendu nałożyli blisko 100 mandatów karnych, głównie za zbyt szybką jazdę i niekorzystanie z pasów bezpieczeństwa. Policjanci zatrzymali także 10 dowodów rejestracyjnych. 4 kierujących straciło uprawnienia za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/ h w terenie zabudowanym.

KPP Namysłów

masz sprawę lub ciekawy temat na artykuł? zadzwoń do nas! tel.: 884 085 398


6

14 czerwca 2018 NAMYSŁÓW

Ruszył nabór do HŚP Środowiskowy Hufiec Pracy w Namysłowie jest placówką opiekuńczo- wychowawczą, która w obecnym roku szkolnym przyjęła pod swoje skrzydła pond stu młodych ludzi w wieku do 15 do 18 lat. Z murów hufca odejdzie niemalże trzydziestu tegorocznych absolwentów, którzy tym samym ustąpią miejsca swoim nowym kolegom, którzy zasilą szeregi ŚHP w nowym roku szkolnym. Uczestnictwo w hufcu daje możliwość uzyskania zawodu i ukończenia szkoły, tym którym grozi wypadnięcie z systemu edukacyjnego. Pobyt w placówce jest bezpłatny. Młodzież, która uczęszcza do jednostki w Namysłowie korzysta z szerokiej gamy zajęć pozalekcyjnych, tj. profilaktyczno - resocjalizacyjnych, plastyczno - manualnych, z zakresu promocji zdrowia czy też sportowych. - Namysłowski hufiec daje również możliwość rozwinąć skrzydła dzieciom z ubogich domów, czy też takim których wciąga złe towarzystwo - jak mówi komendant ŚHP Malwina Jabłońska. Jednym z ważnych elementów działalności OHP jest fakt, iż młodzi ludzie uczą się zawodu lub zdobywają wiedzę z zakresu przygotowania do zawodu w zależności od typu szkoły jaki realizują. Bowiem po reformie oświaty hufiec

przyjmuje młodzież, która podejmie naukę w klasie VII i VIII szkoły podstawowej, III gimnazjum jak również na poziomie zasadniczej szkoły zawodowej. - Po wieloletnim doświadczeniu mogę stwierdzić, że hufiec staje się drugim domem dla moich uczestników, widzę jak z nieporadnych i przestraszonych, często pokiereszowanych przez los

dzieci wyrastają na pełnowartościowych, dojrzałych młodych ludzi, gotowych podjąć samodzielne, dorosłe życie - dodaje Jabłońska. Hufiec w Namysłowie to „pomocna dłoń” przede wszystkim w postaci wykfalifikowanej kadry dla tych młodych ludzi, którym los rzuca przysłowiowe „kłody pod nogi”. Więc jeśli uważasz, że znasz takie dziecko to z pewnością powinno ono trafić do tej placówki.

masz sprawę lub ciekawy temat na artykuł? zadzwoń do nas! tel.: 884 085 398

r ek l a m a

Malwina Jabłońska

NAMYSŁÓW. 100 LAT NIEPODLEGŁEJ POLSKI

NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

Patriotyczna wystawa w centrum

W 100 rocznicę odzyskania przez nas niepodległości, w centralnych punktach wielu miast oraz miasteczek zrobiło się biało - czerwono. Wszystko to za sprawą pięknej niepodległościowej wystawy, która pojawiła się również w naszym mieście. Na płycie deptaka od wschodniej strony namysłowskiego ratusza, mieszkańcy mogą dostrzec sporych rozmiarów wystawę przedstawiającą sylwetki architektów niepodległości Polski oraz informacji na temat kształtowania się sytuacji politycznej, a także niezwykle istotnych dla nas granic. Wystawa ta jest wynikiem Ogólnopolskiego projektu edukacyjny IPN „Akademia Niepodległości”, którego celem jest upowszechnianie wiedzy historycznej oraz promowanie postaw obywatelskich opartych na patriotyzmie, szacunku dla niepodległościowej tradycji i przywiązania do Ojczyzny. Wystawa dotarła do prawie 130 miast i miasteczek w całym kraju. Historycy IPN pragną pokazać ją w niewielkich miasteczkach, ponieważ w takich właśnie miejscowościach działy się równie ważne dla naszej niepodległości wydarzenia. Każde z takich miejscowości ma swoją historię. Ukazując ojców niepodległości, historycy IPNI chcą zachęcić te małe społeczności, które pielęgnują swoją lo-

kalną historię, do wydobywania często z niepamięci albo odkrywania ich lokalnych bohaterów, którzy dla tej niepodległości poświęcili swoje życie. Prelekcje, które w różnych miastach Polski poprowadzą m.in. historycy z IPN, przypomną polską drogę

setki wydarzeń. Tematyka wykładów uwzględni m.in. szlaki bojowe Legionów Polskich, Błękitnej Armii czy Korpusów Polskich na Wschodzie, udział polskich dyplomatów na Konferencji Wersalskiej oraz walki o granice II Rzeczypospolitej,

do odzyskania niepodległości – wychodząc od przedstawienia roli XIX-wiecznych powstań narodowych w podtrzymywaniu polskości, poprzez omówienie zabiegów dyplomatycznych w latach I wojny światowej oraz wysiłku zbrojnego z tego okresu, kończąc na próbie dokonania bilansu niepodległej II Rzeczypospolitej. W całym kraju IPN prowadzi również „Akademię Niepodległości”, debaty historyków oraz konkursy historyczne takie jak „Niezwyciężeni 19182018”, „Pokolenia Niepodległej” czy „O Naszą Niepodległą!”. To

toczące się do 1922 r. Nie zabraknie omówienia sylwetek Ojców Niepodległości – wybitnych mężów stanu, którzy walczyli o „sprawę polską” zarówno orężem, jak i słowem. W gronie tym znajdują się m.in. Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Ignacy Jan Paderewski, Wojciech Korfanty, Józef Haller, Ignacy Daszyński czy Wincenty Witos, osoby o różnych poglądach politycznych, różniących się przynależnością społeczną i religią, urodzonych pod różnymi zaborami, a mimo to potrafiących zjednoczyć się wokół jednego, nadrzędnego

rozwoju zawodowego i osobistego”. Był realizowany w latach 2016-2017. Łączna wartość projektu wyniosła 199 033 €. - Podczas praktyk zawodowych w Bolonii (Włochy) i Walencji (Hiszpania) uczniowie technikum

elektronicznego, logistycznego, handlowego, ekonomicznego i mechanicznego zdobyli dodatkowe umiejętności i kwalifikacje zawodowe potwierdzone Europassem-Mobilność otwierającym im drogę do pracy w krajach UE -

NAMYSŁÓW. PRAKTYKI WŁOSKO - HISZPAŃSKIE ERAZMUS +

celu, jakim była niepodległość. Jest to zatem piękna i żywa historia, która w okolicznościach przedziwnej walki politycznej powinna z jednej strony uczyć w jaki sposób działać wspólnie dla dobra naszego kraju, z drugiej zaś zawstydzać tych, którzy dla własnych celów oraz korzyści zapomnieli na czym polega służba państwu. Niestety z podobnymi, jakże niechlubnymi postawami możemy zetknąć się również w naszej lokalnej społeczności. Wzajemne oskarżanie, gloryfikacja własnych dokonań kosztem przeciwników politycznych, to tylko niektóre z negatywnych zachowań charakterystyczne dla naszych lokalnych działaczy chcących przekonać ogół społeczeństwa do własnych racji. Trudno więc dostrzec postawy godne zaprezentowanych na wystawie bohaterów, którzy pomimo wspomnianych różnic i przekonań, potrafili działać wspólnie dla dobra naszego narodu. Zapraszamy mieszkańców Namysłowa do zapoznania się z wystawą. Apelujemy również do nauczycieli historii o zorganizowanie lekcji plenerowej historii, która w obliczu podręcznikowych treści może okazać się znacznie ciekawsza. Warto bowiem wszelkimi metodami kształtować postawę patriotyczną i uczyć prawdziwej niczym nie skrępowanej historii.

AM

Podsumowanie praktyk w ZSM

30 maja w auli Zespołu Szkół Mechanicznych w Namysłowie dyrekcja szkoły podsumowała projekt Erasmus+. Projekt przebiegał pod nazwą „Praktyki zagraniczne szansą

powiedział dyrektor szkoły Bartosz Medyk. W miłej atmosferze uczniowie z radością i wnikliwością wspominali zawodowe, kulturowe i osobiste doświadczenia, które nabyli podczas praktyk.

dete


NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

14 czerwca 2018

7

REGION. KTO MA SIĘ ZAJĄĆ DZIKĄ ZIELENIĄ NA TERENIE MIASTA?

Brak kontroli nad miejską zielenią

Dbałość o zieleń miejską, to częsty problem gospodarzy niejednej polskiej aglomeracji. Miasta, w których coraz bardziej widoczny jest de�icyt zwiazany z upragnionym przez mieszkanców skrawkiem zieleni, wiosną mogą pochwalić się bujnie kwitnącą przyrodą.

Na brak przesytu w owej materii nie może narzekać również nasze urokliwe miasteczko, które boryka się się z opanowaniem rozsiewającej się zewsząd roślinności. Nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie fakt braku kontroli nad owym zjawiskiem, wymykającym się spod kontroli �irmom odpowiedzialnym za

utrzymanie właściwego stanu czy proporcji powierzchni obdzielonych bujną roślinnością. Zaniedbaniom nie ma końca. Nie chodzi tu jedynie o pobocza, o których na prośbę kierowców pisaliśmy w jednym z poprzednich numerów. Temat dotyczy również chodników, zbiorników wodnych, parkingów deptaków i szeregu innych elementów składających się na nasza miejską infrastrukturę. Fosa płynąca leniwie wzdłuż ulicy Sikorskiego w wyniku bujnych porostów znika z oczu mieszkańców, dzieląc się swoim niespecjalnie ciekawym zapachem, a miejscami nawet fetorem. Chodniki wzdłuż wspomnianej ulicy w niektórych odcinkach

tworzą tor przeszkód, na który składają sie nisko opadające gałęzie przydrożnych drzew, uniemożliwiających pieszym oraz rowerzystom swobodne poruszanie się po nich. Niemal każdy skrawek pobocza wymaga interwencji i dbałości o czym zdaje się zapomniały wszelkie instytucje odpowiedzialne za zaistniały stan. Jaki udział w pracach porządkowych ma namysłowski EKOWOD, o którym za sprawą licznych zaniedbań i niezrozumiałych działań zrobiło się dość głośno? Wydawałoby sie, że po pechowej dlań zimy, problemy tej mało prężnej szukającej zewsząd oszczędności instytucji skończą się z nadejściem wiosny. Niestety

nic bardziej mylnego. Jak widać działalność polityczna szefa owej instytucji pochłania go na tyle, że trudno jest znaleźć czas na działania, dla których instytucja ta została powołana. O pomstę do nieba woła wygląd ważnych dla naszych mieszkańców odcinków drogi, pasów zieleni, parków oraz deptaków czy miejsc z przeznaczeniem rekreacyjnym. O widocznych zaniedbaniach może świadczyć coraz mniej widoczne rondo im. Żołnierzy Wyklętych, w centrum którego beztrosko porasta bujna roślinność przysłaniająca użytkownikom jakąkolwiek widoczność. Widok pożałowania godny, zważywszy na reprezentacyjny odcinek naszego miasta,

usytuowany wzdłuż głównej i najbardziej użytkowanej drogi. Nie wystarczy bowiem złożyć kwiaty ku pamięci wspomnianych bohaterów w centrum nieszczęsnego ronda. Warto może zadbać o jego wygląd, który miejscami przypomina dziką porośniętą chaszczem łąkę. Jest to rzecz zupełnie skandaliczna, tym bardziej, że podobnych miejsc w naszym mieście przybywa. Może stosowne instytucje jak zawsze szukają oszczędności, a zatem starają sie jak zresztą przeczekać na rozwój wypadków? Skoro zimą drogi oraz chodniki mogą być nie odśnieżone stwarzając zagrożenie dla kierowców oraz pieszych, to dlaczego wiosną czy latem

miałoby się coś zmienić? Przecież konserwacja kosiarek czy urządzeń przeznaczonych do zadań z utrzymaniem właściwej zieleni nie mówiąc już o cenach paliw, które owe urządzenia zasilają, generują spore koszty. Jak długo zatem będzie trwał taki stan rzeczy? Czy istnieją jakiekolwiek szanse na reakcję ze strony wspomnianej instytucji, która bierze niemałe pieniądze za usługi, których nie wykonuje. Apelujemy do władz naszego miasta o reakcję w rozwiązaniu problemu, który w opinii mieszkańców gwałci poczucie estetyki nie mówiąc już o praktycznej stronie zaistniałego zjawiska..

masz ciekawy temat na artykuł? zadzwoń: 884 085 398

r ek l a m a

reklama w kurierze? zadzwoń: 884 085 398

PJ


8

14 czerwca 2018 NAMYSŁÓW

Chciał uprawiać samemu Namysłowscy kryminalni zatrzymali 20-latka, który posiadał narkotyki. Namysłowianin postanowił sam uprawiać konopie w domu, aby zaoszczędzić na kupowaniu suszu. Usłyszał już dwa zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Teraz jego sprawą zajmie się sąd. Kryminalni z namysłowskiej komendy, podczas długiego weekendu, zatrzymali mężczyznę, przy którym znaleźli narkotyki. Wstępne badania narkotestem potwierdziły, że jest to marihuana. Funkcjonariusze z zespołu do walki z przestępczością narkotykową postanowili sprawdzić jego mieszkanie. Podczas przeszukania, w pokoju 20-latka policjanci znaleźli jeszcze 6 krzaków konopi, które uprawiał samemu. Jak tłu-

maczył, chciał w ten sposób zaoszczędzić na kupnie kolejnych porcji narkotyku. 20-latek usłyszał już 2 zarzuty,

posiadania i uprawiania środków odurzających, do których się przyznał. Teraz grozi mu kara do 3 lat więzienia. KPP Namysłów

NAMYSŁÓW

Rowerzyści po egzaminach Namysłowscy policjanci spotykali się z uczniami podczas egzaminów na kartę rowerową. Pod okiem mundurowych dzieci pisały test wiedzy z ruchu drogowego i wykazywały się umiejętnościami jazdy na rowerze. Dla tych, co pozytywnie zdali egzaminy, były upominki i książeczki „Bezpieczny rowerzysta”. Policjanci z ruchu drogowego, w ramach działań pro�ilaktycznych uczestniczyli w egzaminach na kartę rowerową. W kilku szkołach, na terenie powiatu namysłowskiego, mundurowi mieli możliwość porozmawiania z młodymi rowerzystami i przypomnienie im o najważniejszych przepisach ruchu drogowego. Głównym celem takich wizyt jest propagowa-

nie bezpieczeństwa na drodze wśród najmłodszych użytkowników dróg. Przystąpienie do egzaminu na kartę rowerową dzieci poprzedziły długimi przygotowaniami. Nauczyły się przepisów i doskonaliły technikę jazdy rowerem. Po pozytywnym zaliczeniu testu pisemnego, dzieci wyposażone w kaski ochronne, wykazały się umiejętnościami jazdy na rowerze. Mimo emocji i stresu uczniowie poradzili sobie świetnie. Dla tych co pozytywnie przeszli wszystkie etapy, policjanci wręczyli upominki i książeczki „Bezpieczny rowerzysta”. Na zakończenie funkcjonariusze młodym kierowcom złożyli gratulacje i życzyli zawsze szerokiej i bezpiecznej drogi. KPP Namysłów

ZAMÓW REKLAMĘ W KURIERZE! NAMYSŁÓW, UL. KRAKOWSKA 20-22 TEL.: 884 085 398 r ek l a m a

NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

NAMYSŁÓW. OSTRZEŻENIA I WYŻSZE MANDATY NIC NIE DAJA

Groźny wypadek na Oleśnickiej

Problem z piratami drogowymi nasila się, wymuszenia pierwszeństwa, zajeżdżanie drogi, wyprzedzanie „na trzeciego”, to tylko część przewinień. Niestety pomimo zaostrzenia przepisów w ruchu drogowym plaga pseudokierowców wcale nie maleje.

Jazda pod wpływem alkoholu, to bodajże najczęstsze przewinienie beztroskich i nieodpowiedzialnych kierowców, którzy za nic mają ludzkie życie. Do tej niechlubnej brawury niewątpliwie zaliczają się bardzo młodzi kierowcy szybkich samochodów, którzy niemal w każdym miejscu próbują stworzyć sobie przestrzeń do wypróbowania prędkości własnego pojazdu. Jak się okazuje za nic mają własne oraz innych bezpieczeństwo czyniąc z ulic w obrębie domostw tor wyścigowy. Najczęściej tej dzikiej rozrywce towarzyszy grupa podekscytowanych przyjaciół, której szaleńcza jazda współtowarzysza zupełnie nie przeszkadza. Jest to całkowicie niezrozumiałe. Tym bardziej, że o�iar z udziałem młodych ludzi w naszym regionie wciąż przybywa. Jest to więc niechlubna i budząca trwo-

gę statystyka. O zupełnym braku myślenia i zdrowego rozsądku mogli przekonać się świadkowie bardzo groźnego wypadku na skrzyżowaniu przy ulicy Oleśnickiej, gdzie rozpędzony samochód marki BMW uderzył w Opla Za�irę. Kierowca BMW z nadmierną prędkością próbował pokonać odcinek wzdłuż szpitala. Niestety zabawa w wyścigi z bliżej niezidenty�ikowanym widmem skończyła się bardzo groźną kolizją. Młody kierowca wiozący grupę przyjaciół uderzył w stojącego na podporządkowanej drodze Opla Za�irę, którą prowadziła młoda kobieta. Uderzenie było tak silne, że prowadzony przez kobietę pojazd stanął w płomieniach, zaś kierowca BMW zatrzymał się na sporych rozmiarów słupie prowadzącego na prywatną posesję, który rozpadł się na drobne kawałki. Na szczęście „napastnik” zachował resztki przyzwoitości, odciągając na wpół przytomną kobietę od dymiącego się auta. Całe zderzenie obserwowali mieszkający przy skrzyżowaniu świadkowie, którzy przytomnie zareagowali na ten drastycznie wyglądający incydent. Ich szybka reakcja i próba ugaszenia palącego się

samochodu zasługuje na pochwałę. Nie zabrakło również policji, która tej feralnej nocy była niedaleko wypadku. Szybka akcja w wykonaniu namysłowskich funkcjonariuszy usprawniła znacznie akcję ratunkową i pomoc poszkodowanym. Jak się okazało pomoc ta była o tyle istotna, że na przyjazd karetki uczestnicy wypadku musieli czekać przeszło poł godziny, choć wypadek miał miejsce około 40 metrów od budynku szpitalnego. Pokazuje to jedynie kolejną patologię służby zdrowia i brak właściwej organizacji nie wspominając już o de�icycie karetek, których w naszym regionie jest jak na lekarstwo. Pomimo poważnie wyglądającego wypadku, jego uczestnicy nie ponieśli poważniejszych obrażeń. Warto nadmienić iż w samochodzie prowadzonym przez kobietę policja natra�iła na fotelik dziecięcy, co w obliczu słabej widoczności spowodowanej późną porą wstrzymało oddech biorącym udział w akcji ratunkowej. Na szczęście w foteliku oraz w jego pobliżu nie znaleziono dziecka, co niewątpliwie poprawiło nastroje interweniujących. O mały włos nie doszło do tragedii.

Trzeba sobie zadać pytanie co by było, gdyby ów wypadek zdarzył się kilka godzin wcześniej, kiedy całe grupki pracowników opuszczają pobliski zakład, kończąc drugą zmianę? Niestety kierowca BMW nie pomyślał o tak oczywistej sprawie narażając inne osoby. Do czego musi zatem dojść, by nie dochodziło w przyszłości do podobnych incydentów? Jak długo przyjdzie nam tolerować podobne wybryki piratów drogowych i czy można okiełznać ich mordercze zapędy podsycane podnieceniem oraz adrenaliną w obliczu przekraczania kolejnych życiowych rekordów prędkości. Może warto więc zjednoczyć siły i wypowiedzieć żądnym przygód piratom drogowym totalną wojnę. Będzie to możliwe tylko wtedy, kiedy świadkowie szaleńczych szarż zainterweniują w sposób właściwy i zgłoszą wszelkie nieprawidłowości odpowiednim organom ścigania. Nie możemy pozostać bierni w obliczu incydentów, których zazwyczaj jesteśmy świadkami. Tylko nasza zdecydowana reakcja oraz postawa może przyczynić się do wyeliminowania patologii na drodze.

czyk Komendant Powiatowy Policji, Wiesław Kwiecień - Prezes ZOG ZOSP RP w Wilkowie. Strażacy z jednostek OSP w Bukowiu są jednymi z najlepiej wyposażo-

zbędny jest nowoczesny sprzęt, który nie tylko ułatwi im pracę, ale również pozwoli na szybszą interwencję w sytuacjach zagrożenia. Dlatego na potrzeby OSP

nych i wyszkolonych druhów w Powiecie Namysłowskim, czego dowodem jest zajmowanie przez nich wysokich miejsc w przeglądach i zawodach, jak również potwierdza to duża ilość wyjazdów dla ratowania życia i mienia ludzkiego. Jednak by mogli poprawiać efektywność swoich działań, nie-

został zakupiony nowy samochód bojowy MAN TGM 18.340. Dzięki temu zakupowi znacznie zwiększyły się możliwości bojowe OSP Bukowie. Nowy nabytek nadaje się do akcji w różnych sytuacjach, nie tylko do pożarów, ale np. do usuwania skutków wypadków drogowych. Pojazd jest w pełni wyposażony

w nowoczesny sprzęt ratowniczo - gaśniczy: zbiorniki wody o pojemności 4500 litrów, zbiornik środka pianotwórczego o pojemności 450 litrów, autopompę o wydajności 3000 l/min, maszt oświetleniowy, wyciągarkę o sile uciągu 8 ton. Za kwotę 61 452,00 zł (dotacja przekazana przez Gminę Wilków, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu oraz Fundację VELUX) samochód został doposażony m.in. w: aparaty powietrzne, pilarki do drewna, stali i betonu, kamerę termowizyjną, de�ibrylator wraz z zestawem ratownictwa medycznego, agregat prądotwórczy, motopompę pływającą, drabiny pożarnicze, sprzęt pomiarowy i wykrywczy oraz armaturę do podawania wody i piany gaśniczej, sprzęt hydrauliczny do ratownictwa technicznego. Dzięki napędowi 4×4 strażacy będą mogli nieść pomoc także w trudniejszym terenie. W kabinie samochodu przewidziane jest miejsce dla 6 strażaków.

BUKOWIE. POŚWIĘCENIE NOWEGO SAMOCHODU MIEJSCOWEJ OSP

AM

Jest nowy wóz bojowy

W sobotnie popołudnie 9 czerwca przy pięknej słonecznej pogodzie przy remizie OSP w Bukowiu odbyło się uroczyste poświęcenie zakupionego w pełni nowoczesnego wozu ratowniczo - gaśniczego zabudowanego na podwoziu MAN TGM 18.340, którego dokonał proboszcz Para�ii Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny w Bukowiu ksiądz Andrzej Stefanów. W tej niecodzennej uroczystości zorganizowanej na Boisku Sportowym w Bukowiu wzięło udział wielu znamienitych gości, m.in: Stanisław Rakoczy Wicemarszałek Województwa Opolskiego, Krzysztof Kuchczyński Prezes NCZ w Namysowie, Bronisława Mela Wiceprzewodczaca Rady Powiatu, Wojciech Próchnicki, który reprezentował Posła na Sejm RP Bartłomieja Stawiarskiego, Tadeusz Kmieć - Komendant Powiatowego PSP w Namysłowie, Henryk Seruga - Prezes ZOP ZOSP RP w Namysłowie, nadkomisarz Andrzej Ostrychar-

red.


NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

14 czerwca 2018

9

NAMYSŁÓW. NIEGDYŚ PRAWIE NIEUCZĘSZCZANA ULICA, DZIŚ STAŁA SIĘ NIEBEZPIECZNYM MIEJSCEM

WILKÓW

Niebezpieczny zakręt w centrum Obok absurdów drogowych, których nie brakuje w naszym mieście o czym niejednokrotnie pisaliśmy na łamach naszego dwutygodnika, nie lada problem stanowią również niebezpieczne odcinki dróg.

Użytkownicy tychże martwią się o własne bezpieczeństwo, tym samym zwracają się do Redakcji Kuriera o interwencję czy choćby przybliżenie problemu szerszej grupie odbiorców. Sprawa dotyczy ulicy Staromiejskiej, która niegdyś uchodziła za najmniej uczęszczaną, obecnie jednak z powodu postępującej „kolonizacji”, stała się szlakiem komunikacyjnym łączącym miasto z niezwykle spokojnym sielskim krajobrazem. Krajobraz ów przyciąga niemal całe rodziny, które w wolnych chwilach z weekendem włącznie przemierzają wspomnianą ulicę, w celu wydostania się z miasta czy też wypoczynku na jego rubieżach. Niestety wzmożony ruch nie sprzyja bezpieczeństwu przejezdnych jak i samych mieszkańców. Niebezpieczeństwo poruszania się po wspomnianym odcinku drogi wzrasta w obliczu nieprzemyślanej brawurze piratów drogowych, którzy nie baczą na innych użytkowników chcących spokojnie dotrzeć do celu. Dodatkowy problem generuje również niebezpieczny łuk, który spędza sen z powiek kierowcom dwuśladów oraz samym spacerowiczom. Niebezpieczny zakręt rozciąga się na dystansie kilkunastu metrów ograniczając

widoczność, którą utrudnia dodatkowo budynek mieszkalny wraz z rozbudowaną zabudową, rozciągający się wzdłuż drogi. Kolejnym problem stanowi również zachodzące słońce, które swoim

ną uwagę i ostrożność, by pokonać tych kilka niezwykle stresujących kroków. O niepokoju i panice mogą mówić również matki z wózkami, które z wytężoną uwagą nasłu-

V Festiwal Kultury Ludowej

oślepiającym blaskiem drażni się z przypadkowym kierowcą. Niestety w wyniku kończącej się drogi, niemal u podstawy niebezpiecznego zakrętu, chcący dostać się na drugą stronę drogi piesi, zmuszeni są zachować szczegól-

chują dźwięk silnika, bowiem o jakiejkolwiek widoczności nie ma w ogóle mowy. Niestety do dnia dzisiejszego niebezpieczny zakręt nie doczekał się jakiegokolwiek lustra, które choćby w małym stopniu mogło popra-

wić bezpieczeństwo na drodze. Nawet w obliczu niedawnego wypadku z udziałem rowerzysty sytuacja nie uległa zmianie. Pomimo zachowanej prędkości kierowca nie widzący nadjeżdżający z przeciwka jednoślad nie mógł w porę zareagować, co skończyło się dotkliwą kolizją, w wyniku której nieszczęsny rowerzysta doznał poważnych obrażeń. Choć podobnych miejsc w naszym mieście jest więcej, to jednak długi i niebezpieczny łuk na Starym Mieście należy do tych szczególnie niebezpiecznych i niewygodnych tak dla kierowców jak i pieszych, którzy zmuszeni są pokonać jezdnię, by znaleźć się na przeciwległym chodniku. Należy również podkreślić, iż umowne skąd inąd pasy, po których w sposób intuicyjny przechodzą dzieci zmierzające niemal każdego dnia do szkoły, nigdy nie zostały zdefiniowane. Są one wynikiem kończącego się chodnika zapraszającego pieszych do kontynuacji spaceru wzdłuż najbardziej niebezpiecznego odcinka wspomnianej drogi. Tym samym w imieniu mieszkańców prosimy zarząd dróg o interwencję w działaniach na rzecz modernizacji nieszczęsnego zakrętu z wszelkimi udoskonaleniami mogącymi usprawnić właściwą komunikację. Warto również pomyśleć o przejściu dla pieszych z lustrem włącznie, co niewątpliwie wpłynie na poprawę bezpieczeństwa pieszych oraz kierowców pojazdów wszelkiej AM maści.

Wielu rodziców zostało na lodzie, czemu dają wyraz w oficjalnych komentarzach. - Zostaliśmy na lodzie z naszymi dziećmi. Moja żona od września wraca do pracy i nie mam co zrobić z maluchem. Nie wiem, mam zaprowadzić do biura panu burmistrzowi?” – komentuje Marcin Surmacz z Kowalowic. Inny rodzic z Namysłowa dodaje – „Obiecuje nam się taką inwestycję od 3-4 lat i nic się nie dzieje. Przekazano grunty i tyle. Już wiadomo, że zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami taka placówka nie ruszy od września [2018 r.]”. Niektórzy rodzice zwracają także uwagę, że problem będzie narastał – „Będzie coraz gorzej, bo w naszej gminie rokrocznie rodzi się około 500 dzieci. Zaraz pojawią się problemy w przedszkolach, bo zabraknie miejsc, ale o tym później. Teraz musimy powalczyć o nowy żłobek”. Sprawę skomentował także w mediach burmistrz Julian Kruszyński, tłumacząc, że inwestycja jest czasochłonna: „[…] od trzech lat pracujemy nad projektem i powstaniem nowego żłobka. Jesteśmy bliscy tego finału. […] żłobek integracyjny powstanie, najszybszy termin, to będzie styczeń, być może luty przyszłego roku [tj. 2019 r.]”. Włodarz Namysłowa zapomniał jednak, co pisał jego bliski współpracownik – redaktor Sławomir Stramski – w gminnym informatorze w maju 2017 r.: „Burmistrz Julian Kruszyński wspólnie z prezydentem Fundacji […] Jabłońskim podpisał umowę, dzięki której w najbliższym czasie ruszy budowa żłobka integracyjnego w Namysłowie […]” („Gazeta Namysłowska”, maj 2017, s. 5). Nie można oprzeć się wrażeniu, że cała sprawa to typowa „gra

na czas”, skoro w maju 2017 r. gminna gazeta podała, że „w najbliższym czasie” miała ruszać budowa żłobka. Z kolei teraz dowiadujemy się, że prace nad projektem trwają 3 lata, a żłobek powstanie może w przyszłym roku.

giami budowany i powstanie w 3-4 miesiące, a teraz opowiada ze w 3 lata się nie da... żałosne. My rodzice musimy walczyć o normalne dzieciństwo dla dzieci, dlatego My rodzice czas aby to się zmieniło... i to w tym roku!!!”.

NAMYSŁÓW. NIEKOŃCZĄCA SIĘ HISTORIA

Los dzieci zależny od losowania! Dla każdego rodzica najważniejsze jest dobro dzieci, to oczywiste. Utrzymanie dziecka, jego rozwój, i dalsze kształcenie, jest zależne od możliwości finansowych rodziców. Nic dziwnego, że mamy aktywne zawodowo chciałyby wrócić do pracy zawodowej. W sytuacji, gdy wtedy nikt z rodziny nie może zaopiekować się maluchem, to jedynym ratunkiem pozostaje żłobek.

W Namysłowie to nie jest oczywiste. Rodzice chętni do skorzystania w tym roku ze żłobka musieli mieć sporo szczęścia, ponieważ o przyjęciu do tej placówki decydowało w tym roku losowanie. Miejsc w namysłowskim żłobku jest na dzień dzisiejszy 100, około połowa dzieci kontynuuje korzystanie z placówki na podstawie przydziału z poprzednich lat. Niektórzy rodzice szacują zapotrzebowanie na miejsca żłobkowe na poziomie 250. Nie dostały się do żłobka nawet dzieci matek samotnie wychowujących. Rodzice mają pretensje, bo burmistrz Julian Kruszyński obiecywał, że we wrześniu 2018 r. zostanie uruchomiony nowy żłobek, wybudowany we współpracy z Veluxem. Rodzice są rozżaleni, bo nic z tych planów nie wyszło, placówka zostanie oddana do użytku najwcześniej w pierwszym kwartale 2019 r. Kiedy zostanie wyposażona, i kiedy będzie zatrudniona odpowiednia kadra wychowawcza? Tego nikt jeszcze nie wie. Rodzice apelują do burmistrza o zapewnienie miejsc żłobkowych dla dzieci z gminy Namysłów, pod petycją w tej sprawie podpisało się ponad 1000 osób, co świadczy o gigantycznej skali problemu, jaki stworzyły wieloletnie zaniedbania władz Namysłowa.

Trochę to przypomina serial z budową hali sportowej. Tylko, czy ta „gra na czas” ma szansę na przetrwanie jesiennych wyborów samorządowych? Sprawę komentują także internauci w mediach społecznościowych. Małgorzata Szczepaniak napisała np.: „Urodziło się 500 dzieci, 250 zapisano do żłobka, a było 50 miejsc wolnych. Katastrofa, pozamykali przedszkola wysprzedali budynki, a teraz problem”. Zbigniew Kosmala dodaje: „Obiecanki od 3-4 lat a tu burmistrz ma czelność mówić, że się w 3 lata żłobka nie da zbudować... prosty budynek z kilkoma pomieszczeniami... znów kiełbasa wyborcza i nic więcej. Na koniec 2017 były zapewnienia ze żłobek na 1000% ruszy we wrześniu, ze będzie nowymi technolo-

Ewa Michalska podsumowuje: „A miało być tak dobrze żłobków, przedszkole miało być zapewnione miejsca no i co o wszystko trzeba walczyć taka jest prawdą”. Tego typu komentarzy oburzonych internautów jest więcej.

W tym całym zamieszaniu ktoś z władz Namysłowa najwyraźniej zapomniał o najważniejszej kwestii – wartości uniwersalnej, jaką jest dobro dzieci. Nie wspominając już umożliwieniu rodzicom kontynuowania pracy i kariery zawodowej. Nie jest to z całą pewnością zachęta ze strony burmistrza Namysłowa do zakładania rodzin, i życia na terenie gminy…

WP

Już po raz V Gmina Wilków będzie organizatorem Festiwalu Kultury Ludowej w Wilkowie. W tym roku wydarzenie to połączone będzie z obchodami 100 Rocznicy Odzyskania Niepodległości. W tegorocznej edycji na scenie wilkowskiego Domu Kultury zaprezentuje się 16 zespołów ludowych z terenu Lokalnej Grupy Działania Dobra Widawa oraz Powiatu Namysłowskiego. Podczas tego niezapomnianego wydarzenia kulturalnego będzie można wysłuchać prezentacji artystycznych wykonanych przez zespoły ludowe i folklorystyczne. W związku z powyższym pragnę bardzo serdecznie zaprosić wszyst-

kich Państwa 24 czerwca o godz. 13,00 na to kulturalne wydarzenie, które z roku na rok zyskuje coraz większą popularność.

Bogdan Zdyb, Wójt Gminy Wilków

NAMYSŁÓW

Sprawozdanie z działalności MRM Sprawozdanie z Działalności Młodzieżowej Rady Miejskiej w Namysłowie w pierwszym półroczu 2018 roku. Młodzieżowa Rada Miejska w Namysłowie zdecydowała przeznaczyć środki w wysokości 43 000 zł na rozpoczęcie budowy Skate Parku w Namysłowie przy ulicy kolejowej. Po odbytych konsultacjach społecznych w szkołach niejednokrotnie  pojawiał się temat braku takiej infrastruktury w naszym mieście. Osoby trenujące spory wyczynowe m.in. skateboarding czy  bmx  zmuszone są do korzystania z przeszkód własnej konstrukcji, niejednokrotnie  niespełniających  w najmniejszym stopniu

wymogów bezpieczeństwa. Jeżdżą na przysłowiowej desce po ulicach, parkingach, czy opuszczonych placach. Dlatego też, oprócz naszych środków, zdecydowaliśmy się na przygotowanie wniosku do Namysłowskiego Budżetu Obywatelskiego 2018 o nazwie Skate Park Namysłów- Etap I. Kamienna CUP 2018 również nie będzie bez naszego udziału, z uwagi na to, że zdecydowaliśmy się zostać współorganizatorem tej imprezy i wspomóc jej organizację. Turniej z roku na rok coraz bardziej się rozwija, poziom rozgrywek jest coraz wyższy, a sama impreza, można stwierdzić, że jest już swojego rodzaju tradycją. Na początku roku została przeprowadzona akcja edukacyjna, na temat umiejscowienia defibrylatorów AED w Namysłowie, które zostały zakupione w 2017 roku z Budżetu Młodzieżowej Rady Miejskiej w Namysłowie. W gablotach informacyjnych w Namysłowie oraz w szkołach znajdujących się w naszej gminie pojawiły się plakaty, właśnie z informacjami, do czego służy AED oraz gdzie się znajduje w naszym mieście tj. na dworcu PKP, w Urzędzie Miejskim w Namysłowie, w budynku Namysłowskiego Ośrodka Kultury oraz w Budynku Basenu Miejskiego w

Namysłowie. Mieliśmy okazję brać udział w otwarciu Siłowni Na Powietrzu w Parku Północnym w Namysłowie, która została również dofinansowana z budżetu MRM  na rok 2017. Bardzo się staramy, by dokładać swoją cegiełkę wszędzie tam, gdzie młodzież tego potrzebuje, dlatego tak bardzo nas cieszy otwarcie kolejnego miejsca, w którego stworzenie mieliśmy wkład. W kwietniu po raz trzeci odbył się Turniej Tenisa Stołowego o Puchar Młodzieżowej Rady Miejskiej w Namysłowie, kolejny turniej, który cieszył się sporym zainteresowaniem. Turniej stał się jednym, ze sztandarowych dla Młodzieżowej Rady, dlatego też jego III edycja w tym roku. Dzięki

takiemu wydarzeniu widać, jakim zainteresowaniem w naszym mieście cieszy się pingpong. Odwiedziliśmy Milicz w Składzie przewodniczący Sebastian Warowy oraz Dawid Dziuba, gdzie zaprzyjaźnionej Radzie Młodych mieliśmy okazje przekazać trochę cennych informacji na temat naszej działalności, która w całej Polsce jest niejednokrotnie przywoływana jako przykład prężnie działającej młodzieżowej rady. Miły akcent pojawił się również w FORUM MŁODZIEŻY SAMORZĄDU WOJEWÓDZTWA OPOLSKIEGO, gdzie przewodniczącym II kadencji tego forum został Sebastian Warowy. W ubiegłym roku jako jedynego przedstawiciela z województwa opolskiego wydelegowaliśmy Sebastiana Warowego  do Projektu Start 5 B, który zakłada zmiany w  Art.5b  Ustawy o samorządzie gminnym, który w całości odnosi się do Młodzieżowych Rad na terenie Polski. Kontynuację tego mieliśmy w marcu we Wrocławiu w postaci spotkania regionalnego Opolskie - Dolny Śląsk Start  5b, gdzie jednym z koordynatorów spotkania był Sebastian Warowy. MRM


10

14 czerwca 2018

NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

NAMYSŁÓW. WANDALE PODPALAJA ALTANY NA OGRÓDKACH DZIAŁKOWYCH

Seria niebezpiecznych pożarów na terenie gminy W ostatnim czasie w naszej społeczności lokalnej coraz częściej dochodzi do aktów wandalizmu. Powyginane znaki drogowe, zdewastowane przystanki, pomalowane pomniki czy potłuczone gabloty informacyjne, to tylko niektóre przykłady z bardzo długiej listy negatywnych incydentów z udziałem oprychów niszczących wszystko na swej drodze. Tym razem nie są to zwykłe zniszczenia czy żarty niezwykle niskich lotów. Na przestrzeni całkiem krótkiego czasu doszło do podpalenia kilku altanek działkowych.

Strawione przez pożar altany spłonęły w rejonie działek przy ulicy Jana Pawła II, a następnie przy ulicy Reymonta. Nie ma tu zatem mowy o nieszczęśliwych wypadkach oraz zaniedbaniach ze strony właścicieli nieszczęsnych altanek. Masowość tych niezwykle niebezpiecznych incydentów wskazuje na świadome działanie osoby, lub grupy osób, które niewątpliwie czerpią satysfakcję z dokonanych zniszczeń. Niestety brak wyobraźni nienasyconych podpalaczy, stwarza zagrożenie dla życia ludzkiego. Masowe podpalenia w sprzyjających warunkach atmosferycznych z wysoką temperaturą włącznie, mogą

doprowadzić do większej tragedii, w której oprócz strawionych połaci terenu mogą ucierpieć również ludzie. Być może takiego scenariusza nie przewidzieli sami podpalacze albo nie mogli dojść do takiego wniosku z racji braku szarych komórek. Niestety w ręce bliżej nieokreślonych piromanów wpadł samochód, którego wartość oszacowana przez rzeczoznawców wyniosła 10 tysięcy złotych. Ten nikomu niewadzący pojazd stanął w płomieniach i podzielił los wcześniej podpalonych altanek. Mieszkańcy Namysłowa odczuwają z tego powodu niepokój, nie wiedzą bowiem jaki los spotka ich mienie skoro w dalszym

ciągu powtarzają się owe incydenty, zaś sprawców podpaleń w dalszym ciągu nie ujęto. Podpalenie jest przestępstwem i w każdym przypadku jest ścigane przez prokuratora. Niezależnie od tego czy dotyczy budynku mieszkalnego, gdzie występuje zagrożenie dla ludzkiego życia lub zdrowia, czy też podpalona zostanie np. szopa stojąca na odludziu. Prawo jest surowe i każdy taki czyn zagrożony jest karą więzienia. Prawo jest bardzo surowe, jeśli sprawca wywołuje pożar, który zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach (tzn. którego wartość przekracza obecnie 1 mln zł.). Wówczas podlega

karze pozbawienia wolności od roku aż do 10 lat. Jeśli zostanie ustalone, że sprawca podpalenia działał nieumyślnie grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 3. Z kolei, jeśli ktoś sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo pożaru podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Zachowania takie są nierzadkie i polegają na tym, że np. sprawca rozlał substancję łatwopalną, bądź zerwał przewody wysokiego napięcia, ale do wypadku nie doszło, albo rzucił palący się niedopałek papierosa w lesie, czy też jak to się często zdarza wypalał trawy w pobliżu zabudowań, ale na szczęście ogień nie rozprzestrzenił się i

nie doszło do wybuchu pożaru. Najsurowszą karę ustawodawca przewidział dla sprawcy, jeśli wywołany przez niego pożar spowodował śmierć człowieka lub ciężkie obrażenia wymagające długotrwałego leczenia. Wówczas sąd może wymierzyć sprawcy od dwóch, aż do 12 lat więzienia. Apelujemy zatem do mieszkańców naszego miasta o bezwzględną współpracę z policją, a co za tym idzie czujność i podejście do tematu z ogromną powagą. Warto zwrócić szczególną uwagę na choćby najmniejszy element czy czynnik, który może doprowadzić do zatrzymania bezwzględnych piromanów.

dziecięce lub samych seniorów. Takich przedsięwzięć również nie brakuje w naszej gminie czy na terenie powiatu. Niestety solidarność z własnym regionem, wsią czy miasteczkiem zobowiązuje, co niewątpliwie ma znaczący wpływ na ostateczną ocenę wyników owych konkursów. Przykładem może być ważny dla naszych mieszkańców konkurs ATA, który pomimo bardzo ciekawych nadesłanych do komisji prac z zakresu malarstwa czy poezji, wyłonił głównie artystów związanych ze środowiskiem Namysłowskiego Ośrodka Kultury. Sprawa stała się o tyle głośna, że postanowiliśmy ongiś poruszyć ten temat. Niestety na niewiele się to zdało. Podobne sytuacje powtarzają się w dalszym ciągu tyle, że w

mniej popularnych konkursach. Przykładem może być choćby ostatni z nich, na którym pojawiły się zespoły seniorów wykonujących muzykę minionej dekady. Festiwal ów przyciągnął kilka zespołów z naszego regionu. Niestety również w tym przypadku sympatie i solidarność regionalna wzięły górę. Gospodarze konkursu seniorów, zajęli dwa pierwsze miejsca pomimo świetnego przygotowania zespołów sklasyfikowanych niżej. Jury składające się z osób biorących czynny udział w rozwoju kultury w gminie, doceniły wysoko zespoły działające w obrębie tejże. Tak więc na ostatnim miejscu podium oraz poza nim znalazły się zespoły z sąsiednich gmin. Nikt oczywiście nie podważa decyzji szanownej

komisji, która zdecydowała o kolejności miejsc. Zastanawia jednak fakt dlaczego grupy wokalne biorące na warsztat ambitne i wymagające utwory wykorzystując harmonię głosu, przegrywają z zespołami działającymi przy Namysłowskim Ośrodku Kultury, który wykonuje mało wymagające utwory bez jakichkolwiek ewolucji głosowych. Oczywiście można spierać się w sytuacjach gdzie poziom wykonań jest zbliżony. Niestety trudno obronić decyzję jury w obliczu tak wyraźnych różnic w doborze repertuaru czy technice śpiewania. Podczas wielu konkursów, w których udział biorą również młodzi ludzie sytuacja bardzo często powtarza się ku zdumieniu zasiadających na widowni wykwalifikowanych mu-

zyków, zdziwoinych oceną jury. Niestety nie ma tu znaczenia w jakich kategoriach odbywa się artystyczna rywalizacja. Liczy się głównie pochodzenie zespołu, sympatie regionalne czy przynależność do określonej instytucji. Niestety taka teza przyświeca biorącym w konkursach uczestnikach nie mówiąc już o wykwalifikowanych muzykach zszokowanych całą sytuacją. Na czym więc polegają nasze cieszące się coraz większym zainteresowaniem lokalne konkursy? Jaka jest idea krzewienia kultury? Wreszcie jaki jest sens organizowania takowych, skoro zwycięzcy zostają wyłonieni zanim konkurs w ogóle się rozpocznie? Są to niezwykle ważne pytania, które zadają sobie tak uczestnicy jak i sami obserwa-

torzy. Występowanie opisanych wyżej zjawisk działają deprymująco na artystów amatorów, którzy często spotykają się z bardzo widocznym problemem w dziedzinie, która powinna być wolna od układów, faworyzacji czy niezrozumiałych ocen nie mogących się wybronić w obliczu poziomu zaprezentowanych umiejętności. Tak długo będzie trwał ów proceder, jak długo pozwolą na to sami artyści godząc się z zaistniałą sytuacją. Być może jedynym wyjściem, o czym wspominają działacze i animatorzy kultury, będzie bojkot imprez, festiwali czy konkursów, w których zwycięzcy niezależnie od poziomu własnych umiejętności oceniani są podłóg pewnych kluczowych AM czynników.

NAMYSŁÓW. CO Z SOLIDARNOŚCIĄ Z MIESZKAŃCAMI MIASTA I REGIONU?

Kontrowersyjne decyzje jury podczas ATA Konkursy lokalne mają szczególne znaczenie dla artystów niemal w każdym wieku. Tym samym cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Niedoświadczeni, zakochani w swojej pasji artyści pragną przekonać się czy ich umiejętności wokalne, malarskie, literackie to nie dzieło przypadku. Uczestnikami takowych są więc dzieci, młodzież oraz osoby w dojrzałym wieku. W tym celu tworzone są różne kategorie wiekowe pomagające we właściwej ocenie zdolności artystycznych. Oczywiście niektórzy organizatorzy w realizacji konkursów, koncentrują się tylko na określonej grupie. Przykładem mogą być np. konkursy

masz sprawę lub ciekawy temat na artykuł? zadzwoń do nas! tel.: 884 085 398

reklama

WYNAJEM POWIERZCHNI BIUROWYCH

WYNAJEM POWIERZCHNI MAGAZYNOWYCH

AM


NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

14 czerwca 2018

NAMYSŁÓW. BEZPIECZNE MIEJSCE DO ZABAW DLA NAJMŁODSZYCH??

Otwarcie nowego placu zabaw

3 czerwca o godzinie 16, plac zabaw przy ulicy Bolesława Prusa zgromadził dziesiątki dzieci wraz z rodzicami, które długo czekały na jego otwarcie. Gospodarzem i głównym sprawcą całego zamieszania był Burmistrz Namysłowa pan Julian Kruszyński, który zaprosił najmłodszych na wspaniałą uroczystość otwarcia nowego placu zabaw.

Zebrani mieszkańcy osiedla mogli spędzić wspaniały czas wraz z dziećmi, które pochłonięte zabawą nie chciały opuszczać intrygującego dlań miejsca. Wśród licznych, przygotowanych przez organizatorów trakcji nie zabrakło konkursów malarskich dla dzieci o tematyce „Nasz plac zabaw” oraz wyścigów w workach. Rozentuzjazmowani chłopcy mogli nacieszyć się wspaniałym

wodnym pokazem wozu strażackiego, a także pokazem kołowego transportera opancerzonego – Rosomak. Najmłodsi miłośnicy militariów mogli poczuć się wyjątkowo siadając za sterem wozu bojowego. Dużym zainteresowaniem cieszył się również przejazd motocyklowy, co niewątpliwie wzbogaciło program przygotowany dla uczestników imprezy. Obok atrakcji motoryzacyjnych przygotowano również pokaz opolskiej grupy poszukiwawczo – ratowniczej, co wzbudziło niemałe emocje. Podczas otwarcia nowego placu zabaw można było zrelaksować się słuchając piosenek w wykonaniu Małgorzaty Jaźwy. Impreza, która stała się niejako przedłużeniem Dnia Dziecka wprawiła w wyśmienity nastrój zgromadzone na niej dzieci, któ-

re nie szczędziły czasu oddając się zabawie w obrębie stojącej w centralnym punkcie placu konstrukcji. Niestety obok jak się okazuje ważnego wydarzenia, w którym wzięli udział mieszkańcy wspomnianego wyżej osiedla, gro jego uczestników dostrzegło pewne mankamenty towarzyszące imprezie. Dało się zatem dostrzec czynniki kolidujące z bezpieczeństwem, które winno towarzyszyć takim miejscom. Mowa oczywiście o braku chodników w obrębie placu, ogólnym nieporządku oraz niebezpiecznie porozrzucanych kawałków szkła, stanowiących nie lada zagrożenie dla bawiących się dzieci. Kłopotliwe wydaje się również sąsiedztwo „mini parku”, w którym można dostrzec odchody ludzi jak i zwierząt, co ewidentnie zakłóca klimat miejsca nie mówiąc już

jako jedna ze sztuk pięknych rozwija, uczy i bawi zarazem. Aby śpiewać na określonym poziomie potrzebna jest koordynacja słuchowo - głosowa. Mówimy, słychać nas, mamy barwę głosu mniej lub bardziej charakterystyczną; słyszymy, czyli mamy możliwość odbierania dźwięków jakie nas otaczają.

w domach słucha się muzyki, czy ktoś z rodziny śpiewa bądź gra na instrumencie. Im wcześniej zaczniemy muzykować (np. zajęcia umuzykalniające w przedszkolach, rytmika, wspólne śpiewanie czy granie w domach) tym większa jest szansa, że nasz słuch, poczucie rytmu i sam głos będą się rozwijać, co

DĄBROWA NIEMODLIŃSKA. WOJEWÓDZKI FESTIWAL ARTYSTYCZNY

re klam a

11

o nieprzyjemnym fetorze unoszącym się nad nowo otwartym placem zabaw. Nie są to oczywiście przeszkody, którym nie można byłoby zaradzić. Szkoda tylko, że w dniu otwarcia nie przygotowano terenu czy też zabezpieczono go w celu wyeliminowania przykrych niespodzianek, mogących zaburzyć sprzyjający wówczas klimat. Wracamy się zatem do organizatorów placu zabaw o interwencję w uprzątnięciu niepożądanych gadżetów i zabezpieczeniu terenu, tak aby użytkownicy nie natrafiali na pozostawione w trawie czy zaroślach odchody. Pomimo tych rażących niedociągnięć, dziękujemy organizatorom za przygotowanie wspaniałej imprezy, która wywołała zadowolenie i radość zwłaszcza tych najmłodszych.

AM

Zwycięstwo zespołu GAMA

W maju bieżącego roku zespół wokalny GAMA reprezentujący Szkołę Podstawową nr 4 w Namysłowie oraz Namysłowski Ośrodek Kultury, wziął udział w XIX Wojewódzkim Festiwalu Artystycznym „Liść Dębu” w Dąbrowie Niemodlińskiej.

Wśród 8 zespołów w kat. klas 4-6 GAMA okazała się najlepszym zespołem zdobywając 1 miejsce za wykonanie piosenki „Wędruj z nami”. Jury postanowiło przyznać zespołowi dodatkową nagrodę – nagrodę Marszałka Województwa Opolskiego. Instruktor zespołu otrzymał nagrodę Filharmonii Opolskiej. Jednak Głównymi bohaterami okazali się członkowie zespołu, którzy zachwycili piękną barwą harmonizujących ze sobą głosów w składzie: Monika Adamczyk, Amelia Kowalczyk, Julia Cebula, Natalia Nowak, Mateusz Antosik, Maja Kocot, Amelia Zwiernik i Dorota Gąszczak. Warto zaznaczyć, iż zespół reprezentujący namysłowską szkołę niejednokrotnie stawał na najwyższym podium konkursów wokalnych, zachwycając swoimi umiejętnościami wokalnymi komisję konkursową. Piękno muzyki i jej ważkość w rozwoju młodego człowieka jest niewątpliwie wartością samą w sobie. Muzyka r ek l a m a

Teoretycznie podstawowe warunki spełnia prawie każdy. Ale czy umiemy podporządkować dźwięk tonacji, zaśpiewać w sposób właściwy określona melodię? Nie każdy to potrafi. Słuch można wykształcić, głos również (fałdy głosowe to nic innego jak mięśnie). Często wiele zależy też od tego ile wspólnego mamy z muzyką w dzieciństwie, czy

ułatwia w późniejszym czasie pracę nad głosem. Śpiew jest o tyle trudniejszy od gry na instrumencie, że nie pomogą nam w poprawnym śpiewaniu zdolności manualne. Jeśli wiemy gdzie na gitarze, fortepianie czy też innym instrumencie znajdują się poszczególne dźwięki możemy nauczyć się ich używać. Z głosem jest o wiele trudniej, dlatego, że

nie ma np. klawisza, który pozwoli nam wydobyć pożądany dźwięk, wiele więc zależy od naszej świadomości muzycznej, wyobraźni no i od wyćwiczenia tego jak używać zdrowo i poprawnie swojego instrumentu. Tym bardziej ogromne gratulacje należą się naszej drogiej młodzieży, która lubi śpiewać i jest przy tym obdarzona talentem. Dodatkowo również angażuje się biorąc udział w konkursach międzyszkolnych, mogąc zaprezentować własne umiejętności oraz pasje. Śpiewanie o czym warto wspomnieć, to najbardziej przystępna forma aktywności muzycznej, a jak wiadomo muzyka ma duży wpływ na ogólny rozwój człowieka (koncentracja, myślenie abstrakcyjne, wrażliwość itd.). Przy okazji można poprzez muzykę dać upust swoim emocjom. Więc jeśli tylko są chęci, to każdy śpiewać powinien, niekoniecznie zawodowo. Jak w każdej dziedzinie, edukacja muzyczna to złożony proces. Umiejętności muzyczne rozwijają się każda w swoim czasie. Gratulujemy kolejnego wokalnego osiągnięcia młodzieży ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Namysłowie, życząc dalszych sukcesów podczas licznych konkursów na poziomie szkolnym AM oraz regionalnym..

reklama w kurierze? zadzwoń:

884 085 398

Jeśli chcesz przedstawić swoją sprawę, zapytać o pomoc prawną czy zwyczajnie porozmawiać. Przedstawiciele Stowarzyszenia Wspólnota Obywatelska 2006 zapraszają w każdy czwartek w godz. 17:00-18:00 do Ratusza w Namysłowie II piętro DYŻURY PEŁNIĄ: Artur Masiowski, Bogdan Zdyb, Jadwiga Bartosińska, Andrzej Galla Piotr Lechowicz, Agnieszka Domaleczna, Barbara Bednarz oraz Mariusz Jabłoński

Klub Honorowych Dawców Krwi Polskiego Czerwonego Krzyża „PERŁY ŻYCIA” w Namysłowie zaprasza na pobór krwi TEL. 71 314 71 30 TEL. 534 061 346

Zatrudnimy przedstawiciela tel. 501 188 816

Ostatni piątek miesiąca w Domu Kultury w Namysłowie w godzinach od 9 do 12


12

14 czerwca 2018

NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

zamieść ogłoszenie w kurierze namysłowskim Wyślij SMS-a o treści: SUD KURIER + treść ogłoszenia pod numer 73601 (koszt 3,69 zł brutto) OGŁOSZENIE UKAŻE SIĘ W JEDNYM WYDANIU KURIERA. Oferta dotyczy tylko Klientów Indywidualnych. Usługa ogłoszeń drobnych nie dotyczy oferowania usług, zatrudnienia pracowników, wynajęcia lokalu pod działalność. W tych przypadkach prosimy o kontakt z Biurem Reklamy, tel.: 884 085 398

PRACA Firma zatrudni osobę do działu księgowości. Praca w branży meblowej; tel.: 666602244 Fabryka Mebli Laski Kaczorowski zatrudni na bardzo dobrych warunkach pracy i płacy: tapicerów oraz osoby do przyuczenia w zawodzie tapicer. Dodatkowe informacje w siedzibie firmy w Laskach, ul. Kępińska 21 lub pod numerem telefonu; tel.: 691501511 i 603117609 Firma Arkos Arkadiusz Pietrus w Trębaczowie zatrudni tapicerów na bardzo dobrych warunkach pracy i płacy. Kontakt pod numerem tel. lub osobisty w siedzibie firmy Trębaczów 69; tel.: 623224037 Kierowca BC z doświadczeniem poszukuje pracy; tel.: 602491692

MOTORYZACJA Sprzedam Opla Corsę, rok produkcji 1993, poj silnika 1.2, cena do negocjacji; tel.: 533307346 Sprzedam Toyotę Aven-

sis Verso: 7 foteli, 2002 rok, 172.000km (udokumentowany), 2.0 D4D, wnętrze jak nowe, bogato wyposażona; tel.: 605296346 VW Polo 1400ccm, 75KM benz., 2004r., 95 tys. km, srebrny met. 3 – drzwiowy, klimat, el. szyby, ABS, wspom. Kierownicy, cen. zamek, ks. serwisowa, 2 kluczyki, garażowany, cena 10.750zł., Kępno; tel.: 502225730 Sprzedam samochod IVECO TURBO DAILY 3512 rok 1997 kontener poj.2800 Diesel wazny przeglad i OC samochod w ciaglej eksploatacji cena 5.800(do malej negocjacji); tel.: 728144666

ROLNICZE Sprzedam gospodarstwo rolne o powierzchni 8, 60 h, wraz z domem w Głuszynie tel. 530 596 738, 660 916 275 Sprzedam świnki wietnamki oraz króliki w Namysłowie tel. 501 247 358 Sprzedam ciagnik Zetor k25 z silnikiem 30 bromy 5 kultywator plug cena

5000 tel 508476240 Sprzedam rozrzutnik obornika dwuosiowy, 2 tony po 570zł. za tonę i 2 tony pszenicy po 600zł za tonę; tel.: 667562173

mysłowie tel. 501 247 358 Pan bez nałogów, pozna Panią bez nałogów w wieku 55- 65 lat tel. 511 46 97 42

Sprzedam dmuchawę do siana, komplet; tel.: 793401586

Kupie rogi jelenia, starocia, rzeczy z czasow PRL. Tel 783484945.

Sprzedam mieszankę zbożową, 3 tony, 650zł./t oraz siano w balotach, 50zł./ sztuka; tel.: 693529239

Sprzedam toaletę drewnianą z deski sosnowej 2,5 cm, kryta papą, uchylny tył, zaimpregnowana, wys. 220-200cm, szer. 95cm, dł. 95cm, cena 510zł.; tel.: 539353697

Sprzedam rozrzutnik obornika dwuosiowy, 2 tony pszenżyta po 570zł. za tonę i 2 tony pszenicy po 600zł. za tonę; tel.: 667562173 Sprzedam przegrabiarke 5 gwiazdowa stan bardzo dobry,cena 400zł,i kultywator 2,10m cena 1,200zł; tel.: 530111059 Sprzedam Ursus C-360, zarejestrowany, stan dobry; tel.: 532543671 Sprzedam mieszankę, 600zł./tona; tel.: 790577694

RÓŻNE Sprzedam świnki wietnamki oraz króliki w Na-

Sprzedam stemple budowlane (drewniane, grube), długość 3m, ok. 120 szt. oraz szalunki na wieniec; tel.: 665694704 Kupię każda ilość jagód; tel.: 796616538 Sprzedam kariery lub zamienię za kingi; tel.: 881629617

NIERUCHOMOŚCI Działka o powierzchni ok. 9ar, zlokalizowana w miejscowości Chwałowice, gm. Jelcz-Laskowice! Cena: 75 000 zł Telefon: 887 30 50 60

Dom wolnostojący o pow. ok. 100m2, usytuowany na działce o pow. ok.70ar w gminie Pokój! Cena: 249 000 zł Telefon: 887 30 50 60

Mieszkanie 2 pokojowe z balkonem o pow. 39m2, w nowym bloku z windą! OSIEDLE MAGNOLIA! Cena: 130 000 zł Telefon 667 06 50 60

Dom wolnostojący o pow. 115m2, usytuowany na działce ok. 26 ar w Lubnowie, gm. Pokój! Cena: 160 000 zł Telefon 887 30 50 60

Na sprzedaż parterowy dom o pow. mieszkalnej 100m2 z garażem położony na ok.6ar w Namysłowie. Cena: 299 000 zł Telefon 667 06 50 60

Rozkładowe 3 pokojowe mieszkanie o pow.66,2 m2 do zamieszkania, zlokalizowane na I piętrze w Wilkowie! Cena: 160 000 zł Telefon: 667 80 50 60

Sprzedam gospodarstwo rolne o powierzchni 8, 60 h, wraz z domem w Głuszynie tel. 530 596 738, 660 916 275

Wolnostojący dom o pow. 110m2 gotowy do wprowadzenia! Duża działka o pow.53arów. Tylko 11km od Namysłowa! Cena: 209 000 zł Telefon 667 80 50 60 Rozkładowe 3 pokojowe mieszkanie w gminie Wilków o pow. 64,5m2! I piętro, 2 garaże i 2 działki! Cena 85 000 zł Telefon 667 80 50 60 Do wynajęcia lokal handlowo – usługowy o pow. ok 44m2 w pasażu handlowym „Pasaż Reymonta” w Namysłowie! Cena: 1 500 zł/mc Telefon 667 06 50 60

Sprzedam las o powierzchni 1,85 ha, tel.: 504006654 Sprzedam dom do remontu 150 m2 w Strzelcach koło Domaszowic tel. 511 469 742 Sprzedam działkę w Perzowie, 1,3 ha pod budowę; tel.: 606443619 Sprzedam działkę budowlaną o powierzchni użytkowej 0.986 ha w Trzcinicy; tel.: 691967238 reklama w kurierze? zadzwoń: 884 085 398


NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

14 czerwca 2018

POKÓJ. XV FESTIWAL MUZYKI ZABYTKOWYCH PARKÓW I OGRODÓW

SPORT

Festiwal von Webbera już za nami Po raz 15 odbył się Festiwal Muzyki Zabytkowych Parków i Ogrodów im. Carla Marii von Webera w Pokoju.

Festiwal, podobnie jak w latach ubiegłych, trwał trzy dni. W tegorocznym programie, oprócz muzyki Carla Marii von Webera miłośnicy muzyki klasycznej mo-

Pokoju, tradycyjną muzyką w plenerze wykonaną prze Zespół Instrumentów Dętych Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Fryderyka Chopina w Opolu, oraz koncertem A-dur J.S. Bacha, Kantata „Ich habe genung” i melodiami śląskimi. W piątek 1 czerwca o godz. 17.00 koncerty przeniosły się do zabyt-

gli usłyszeć utwory twórców takich, jak: Johann Sebastian Bach, Johann Pachelbel, Carl Reinecke, Carl Julius Adolph Hugo Hoffmann, a także muzykę współczesnych polskich kompozytorów: Henryka Wieniawskiego, Witolda Lutosławskiego, Grażyny Bacewicz. Szczególny aplauz zebrał młody kompozytor - Marcin Markowicz wykonując Suitę for four. Festiwal rozpoczął się w czwartkowe popołudnie 31 maja br. o godz. 15.30 w Kościele ks. Zofii w

kowego Ewangelickiego Domu Parafialnego w Pokoju gdzie wykonane zostały koncerty e-moll i C-dur Carla Maria von Webera, a także Carla Juliusa Hoffmanna i Litania Loretańska. Zwieńczeniem festiwalu był koncertem symfoniczny w Kościele Katolickim pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Pokoju z udziałem Jasnogórskiego Chóru Chłopięco-Męskiego zakończony kilkuminutową owacją publiczności na stojąco.

ju), ich rodziny i licznych gości. Przemówienia oraz komentarze dotyczące muzyki są tłumaczone na język niemiecki. Carl Maria von Weber, wybitny niemiecki kompozytor romantyczny i pianista, przebywał w Pokoju na przełomie 1806 i 1807 roku, na zaproszenie dworu Württembergów, gdzie napisał dwie Symfonie oraz na podstawie pobytu w Pokoju stworzył operę „Wolny strzelec” („Freischütz”). Głównym celem Festiwalu, oprócz prezentacji twórczości wybitnego kompozytora C.M. von Webera, jest promocja zabytko-

Gminną Biblioteką Publiczną w Pokoju, Zakładem Komunalnym „Pokój” Sp. z o.o. Kurier Namysłowski objął festiwal patronatem medialnym. Koncerty weberowskie corocznie przyciągają do Pokoju byłych mieszkańców Carlsruhe (Poko-

wego parku w Pokoju, który ze względu na walory przyrodnicze i historyczne stanowi ogromną, niedocenianą atrakcję Opolszczyzny, a przede wszystkim wielkie dziedzictwo kulturowe byłych i obecnych mieszkańców Pokoju.

NAMYSŁÓW. PODPISALI JEDNĄ UMOWĘ, DRUGĄ… A ŻŁOBKA NIE MA

1000 podpisów w tydzień

Petycja ponad 1000 mieszkańców gminy Namysłów w sprawie zapewnienia przez burmistrza Kruszyńskiego miejsc żłobkowych dzieciom, które nie zostały wylosowane do tej placówki, musiała zrobić na władzach gminy ogromne wrażenie. Trudno się dziwić, bo to sytuacja bez precedensu, że w tydzień czasu, tj. od 1 do 8 czerwca, zorganizowano tak wielkie poparcie dla petycji. Nie dziwi więc panika burmistrza i jego otoczenia. W wielkim pośpiechu, już 12 czerwca w Urzędzie Miejskim burmistrz podpisał umowę na budowę żłobka, wraz z Prezydentem Fundacji „Elementarz” Andrzejem Jabłońskim oraz z Prezesem firmy „Ekoinbud” Tomaszem Balcerowskim. Na swoim oficjalnym profilu Kruszyński zakomunikował, że „żłobek powinien być gotowy do użytku na początku 2019 roku”. Stoi to w ewidentnej sprzeczności z wcześniejszymi deklaracjami Kruszyńskiego, że żłobek będzie gotowy już na wrzesień 2018 r. 12 czerwca burmistrz napisał

na swoim profilu również, że „po skompletowaniu niezbędnej dokumentacji i pozwoleń, budowa ruszy pełną parą”. Obecne deklaracje Juliana Kruszyńskiego nie wyglądają zbyt poważnie, jeśli weźmiemy do ręki numer „Gazety Namysłowskiej” z maja 2017 r. Rzecznik Prasowy burmistrza Sławomir Stramski opublikował wtedy artykuł pt.: „Coraz bliżej budowy żłobka”. Już na okładce informatora wydawanego przez gminę napisano: „Kolejny, ważny krok do powstania nowoczesnego żłobka w Namysłowie już za nami. Burmistrz Julian Kruszyński wspólnie z prezydentem Fundacji Ekologicznej Wychowanie i Sztuka „Elementarz” Andrzejem Jabłońskim podpisał umowę, dzięki której w najbliższym czasie ruszy budowa żłobka”. Ci, którzy czytali wpis z 12 czerwca 2018 r., i wydanie „Gazety Namysłowskiej” z maja 2017 r., mogli popaść w schizofrenię. W maju 2017 r. podpisano umowę na budowę żłobka, a w czerwcu 2018 r. kolejną umowę… na budowę żłobka! Normalny czytelnik, i obserwator życia publicznego, a tym bardziej rodzic dziecka w

Nasi na mistrzostwach

Festiwal poprowadził Hubert Prochota, kierownik artystyczny Festiwalu Muzyki Zabytkowych Parków i Ogrodów im. Carla Marii von Webera w Pokoju. Organizatorem Festiwalu Muzyki Zabytkowych Parków i Ogrodów im. Carla Marii von Webera w Pokoju jest Stowarzyszenie Pokój Organizacja Pożytku Publicznego w Pokoju we współpracy z Urzędem Gminy Pokój, Rzymskokatolicką Parafią Podwyższenia Krzyża św. w Pokoju, Parafią Ewangelicko-Augsburską w Pokoju, Gminnym Ośrodkiem Kultury, Sportu i Rekreacji w Pokoju,

wieku żłobkowym, powinien zadać sobie pytanie, ile razy można podpisywać umowę na budowę żłobka w Namysłowie? I kiedy wreszcie ten żłobek powstanie?

Ile jeszcze zostanie umów podpisanych przed jego budową? Z artykułu z maja 2017 r. dowiadujemy się, że „Gmina Namysłów przeznaczyła na to przedsięwzięcie atrakcyjny grunt, a inwestycja zostanie sfinansowana przez Fundacje VELUX”. Piszący te słowa założy się o przysłowiowego konia z rzędem, że burmistrz Kruszyński będzie twierdził, że musi być wybrany na kolejną kadencję, aby tę ważną inwestycję zakończyć sukcesem. Pytanie tylko, gdzie był przez ostatnie 4 lata, skoro inwestycja ma być zrealizowana dopiero w pierwszym kwartale 2019 r.? Zresztą Julian Kruszyński tego nie ukrywa, i mówi w mediach, że „od trzech lat pracujemy [czyli współpracownicy burmistrza] nad projektem i powstaniem nowego żłobka”. Mam wrażenie, że zadanie to gigantyczne, prawie budowa Tamy w Asuanie, że tyle lat trzeba „pracować” nad projek-

JJ

tem żłobka. Czy planowana od lat inwestycja jest skomplikowana? Sprawdziliśmy. Budowa żłobka zdaniem ekspertów z Fundacji „Elementarz” jest bardzo prosta. – „Ponieważ budynek powstanie z prefabrykatów drewnianych, to na postawienie takiego budynku nie potrzeba więcej niż 1-2 miesięcy” – mówiła w styczniu 2018 r. Dominika Kuźniar z „Elementarza”. Nasuwa się więc oczywiste pytanie, skąd te 3-4 lata „prac” ze strony gminy i burmistrza Kruszyńskiego nad projektem? Po czyjej stronie leży wina za ewidentne, gigantyczne opóźnienia? Czy burmistrz Kruszyński nie powinien się uderzyć w pierś? Zwykłe przepraszam pod adresem dzieci i rodziców z całą pewnością by nie zaszkodziło… Ale może i do tego trzeba podpisać kilka umów i opublikować kilka artykułów w gazetach… WP reklama

13

28 kwietnia 2018 r. w Kaliszu odbyła się główna impreza w sezonie tj. Mistrzostwa Polski w Taekwon-do, w których udział brało blisko 600 zawodników i zawodniczek reprezentujących kluby Taekwon-do z całego kraju. Podczas trwania mistrzostw wyłoniono Kadrę Narodową, która w sezonie 2018/2019 będzie reprezentowała nasz kraj na zawodach międzynarodowych. Opolski Klub Sportów Walki reprezentowało 87 zawodników i zawodniczek trenujących w naszych sekcjach w Grodkowie, Nysie, Brzegu, Kędzierzynie-Koźlu, Korfantowie, Namysłowie, Oławie, Raciborzu, Głuchołazach i Prudniku. Do Mistrzostw Polski przygotowywaliśmy przez się cały sezon uczestnicząc w wybranych zawodach cyklu Pucharu Polski tj. Mistrzostwach Opolszczyzny, Mistrzostwach Dolnego Śląska i Mistrzostwach Wielkopolski. Na wszystkich imprezach nasi zawodnicy pokazywali wysoki poziom umiejętności zajmując czołowe miejsca. Poziom ten potwierdzili również podczas występów na Mistrzostwach w Kaliszu. Nie wszyscy nasi zawodnicy wrócili z medalami odpadając w eliminacjach, jednakże zaprezentowali się z dobrej strony zdobywając doświadczenie, które na pewno zaprocentuje w przyszłości. W bardzo wielu walkach finałowych bój pomiędzy sobą toczyli zawodnicy z naszego klubu zajmując 1 i 2 miejsce. Zdarzało się również, że nasi zawodnicy zajmowali całe podium. W sumie zdobyliśmy 32 złote, 31 srebrnych i 24 brązowych medali, a dodatkowo piątka naszych zawodników otrzymała powołania do Kadry Narodowej. Rywalizacja sportowa odbywała się na wielu płaszczyznach. Najmłodsi nasi zawodnicy czyli młodzicy

młodsi i młodzicy tj. dzieci w wieku 5-10 lat rywalizowali w walkach Bong Matsogi ( walka miękką pałką), technikach szybkościowych oraz układach formalnych. Starsi zawodnicy tj. kadeci, juniorzy młodsi, juniorzy i seniorzy rywalizowali w walkach kontaktowych w formule ciągłej i przerywanej, układach formalnych oraz technikach specjalnych. Zawodnicy, którzy zakwalifikowali się do Kadry Narodowej, tj. Tymoteusz NOWAK z Prudnika, Jakub GĘBALA z Głuchołaz, Oliwia RADUCHOWSKA z Namysłowa, Jowita SZYLAR i Adam JANISZEWSKI z Grodkowa już 29 sierpnia 2018 r. wezmą udział w zgrupowaniu Kadry Narodowej, które odbędzie się w Węgierskiej Górce w pięknym hotelu Beskidian, przygotowując się do pierwszego wyjazdu międzynarodowego, które będzie miał miejsce jesienią. Na Mistrzostwa Polski z naszego klubu powołania otrzymało również 11 sędziów narodowych, którzy pokazali wysoki kunszt i profesjonalizm. Należy również podkreślić, iż jeden z naszych sędziów, Grzegorz KULPA z Nysy, po Mistrzostwach otrzymał powołanie na jednego z trzech Sędziów Międzynarodowych z Polski na sezon 2018/2019 i razem z Kadrą Narodową będzie uczestniczył w imprezach zagranicznych. . Należy również docenić ciężką pracę naszych trenerów, którzy przygotowywali zawodników do wszystkich imprez w tym sezonie tj. Marek WYKA 5 dan (Grodków, Nysa), Mateusz ROJOWSKI 4 dan ( Namysłów), Rafał WILK 2 dan (Prudnik, Kędzierzyn), Michał ŻURAWIECKI 1 dan (Brzeg, Głuchołazy, Racibórz), Damian WALASZEK 1 dan ( Korfantów), Paweł KLIMCZAK 1 dan ( Oława). Wszystkim zawodnikom gratulujemy sukcesów. red

masz sprawę lub ciekawy temat na artykuł? zadzwoń do nas! tel.: 884 085 398


14

14 czerwca 2018

NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

NAMYSŁÓW

VELUX asem ekologii Pod koniec ubiegłego roku w namysłowskiej fabryce okien do poddaszy Velux realizowany był jeden z największych i najważniejszy projekt energetyczny fabryki – instalacja bio-kotła. Wraz z inwestycją fabryka stała się ważnym graczem na europejskim rynku energii odnawialnej. Proekologiczna inwestycja ogranicza całkowite zużycie energii zakładu oraz poziom emisji CO2. W zakładzie w wyniku procesu produkcyjnego

generuje się ponad 3500 ton drewnianego odpadu w postaci wiórów, które po wprowadzeniu bio-kotła, stanowią źródło energii odnawialnej. Przetworzone w energię wióry pokrywają zapotrzebowanie zakładu do ogrzewania budynków oraz w zakresie technolo-

gicznym. Stopien redukcji CO2 szacowany jest na 2500 ton, co stanowi ponad połowę rocznej emisji z ogrzewania zakładu. Projekt został nagrodzony przez Powiat Namysłowski nagrodą ”As Ekologii” ustanowionej z inicjatywy rady powiatu dla przedsiębiorców w celu wspierania lokalnych, zrównoważonych inicjatyw. Podczas ceremonii wręczenia nagrody podkreślono, że tak znacząca redukcja CO2 świadczy o dużej świadomości ekologicznej ze strony firmy i zwraca uwagę na zmniejszenie lokalnego od-

działywania na środowisko. Velux Namysłów wyróżniony został także nagrodą STENA Circular Economy Award, promująca przedsiębiorców wdrażających innowacyjne rozwiązania w obszarze gospodarki o obiegu zamkniętym.

JJ

NAMYSŁÓW

Barszcz Sosnowskiego atakuje Jest rośliną, nazywa się dziwacznie i wygląda niegroźnie, a w rzeczywistości może wywołać poważne problemy ze zdrowiem, w tym oparzenia II i III stopnia. Pochodzi z rejonu Kaukazu. W czasach PRL została sprowadzona do Polski z ZSRR jako tania pasza dla zwierząt. Jednak zamiast pomóc rolnikom, tylko im zaszkodziła. Roślina okazała się bardzo inwazyjną, niezwykle trudną do zwalczenia zarówno chemicznie, jak i mechanicznie. Ponadto powoduje degradację środowiska przyrodniczego i ogranicza dostępność terenu zielonego. Mowa o barszczu Sosnowskiego, który kolejny dokonuje inwazji w wielu miejscach Namysłowa. Barszcz Sosnowskiego, to roślina, która może osiągać wysokość 5 metrów, a czasem nawet więcej. Łodyga barszczu ma grubość 8 -12 cm,. Roślina ta posiada bardzo duże liście, osiągające długość 1,5 metra. Ogromne blachy kwiatów przypominające dojrzały koperek w kolorze białym lub różowym mogą osiągać wielkość 30 - 75 cm. Kwiaty wydzielają specyficzny zapach, przypominający świeżo skoszone siano (kumaryna). Obecnie nie ma skutecznego preparatu, który byłby w stanie zwalczyć tę roślinę. Nawet jeśli się go na chwilę zniszczy, to odrasta, ponieważ ma bardzo silny system korzeniowy. Toksyczna roślina ma już na koncie kilka ofiar. W zeszłym tygodniu odnotowano w gminie przypadek oparzenia skóry u mężczyzny, który zetknął się z rośliną podczas koszenia trawy. Kontakt z barszczem Sosnowskiego może powodować rozległe poparzenia skóry. Włoski na łodygach i liściach wydzielają parzącą substancję która u zwierząt powoduje podrażnienie przewodu pokarmowego,

biegunkę, nudności, krwotoki wewnętrzne zaś u ludzi - zapalenie skóry, powstawanie pęcherzy, zapalenie spojówek. Uczulenie skóry podobne jest do oparzenia, w wyniku którego powstają trudno gojące się rany. W najlepszym wypadku kontakt z barszczem Sosnowskiego skończy się wysypką, której ostatnie ślady mogą zniknąć po kilku miesiącach, w gorszym scenariuszu wylądujemy w szpitalu z oparzeniem III stopnia, czyli takim, gdy pojawia się otwarta rana i pękające pęcherze. Roślina może być także zabójcza dla alergików, gdyż pod wpływem ciepła wydziela olejki eteryczne, które powodują uczulenie na skórze i górnych drogach oddechowych. Zawarta w roślinie funokumaryna powoduje też zwiększenie wrażliwości komórek na promieniowanie słoneczne. Gdy po kontakcie z rośliną nasza skóra poddana jest ekspozycji na promieniowanie UV lub światło widzialne, dochodzi do uszkodzenia struktur komórkowych i rozwoju ostrej reakcji zapalnej. Pierwsze objawy kontaktu z barszczem są widoczne od 30 minut do 2 godzin po ekspozycji. Każdy kontakt z rośliną powinien być skonsultowany ze specjalistą. Jeżeli już doszło do kontaktu z rośliną, należy niezwłocznie i dokładnie obmyć skórę wodą z mydłem i unikać ekspozycji podrażnionych miejsc na słońce przynajmniej przez 48 godzin. W przypadku kontaktu soku roślin z oczami, należy je przemyć dokładnie wodą lub solą fizjologiczną i chronić przed światłem (nosić okulary z filtrem chroniącym przed ultrafioletem). Jeśli pojawiają się problemy z oddychaniem, natomiast wezwać pogotowie.Każde zauważenie w okolicy barszcz Sosnowskiego należy zgłosić służbom miejskim, które wytną roślinę.

JJ

ZAPASY. OGÓLNOPOLSKA OLIMPIADA MŁODZIEŻY

Zapaśnicy wrócili ze złotem Nasi wspaniali sportowcy reprezentujący namysłowskiego „Orła”, po raz kolejny pokazali próbkę swoich umiejętności na majowych turniejach, które należy uznać za bardzo udane. 12 maja bieżącego roku w Łodzi odbyły się zawody zapaśnicze dzieci i młodzików w zapasach w stylu wolnym pod nazwą „1 Łódzki Wir Zapaśniczy”.

Bratosiewicz, kat. wag. do 51 kg - 3 miejsce, a także Paweł Gąsior, kat. wag. do 57 kg - 5 miejsce. Na tym jednak nie koniec spektakularnych sukcesów naszych utalentowanych zapaśników. W dniach 18-22 maja 2018 roku w Krotoszynie odbyły się finały XXIV Ogólnopolskiej Olimpiady

zy czterech zawodników i jedna zawodniczka. W turnieju stylu wolnego brało udział ostatecznie 160 zapaśników z 57 klubów, natomiast w zapasach kobiet 140 zawodniczek z 50 drużyn. Podczas zmagań na OOM arbitrami sędziującymi pojedynki młodych zapaśników w stylu wolnym byli

Impreza zgromadziła na starcie 140 zawodników z 18 klubów. Organizatorem turnieju był K.S. SHARK Łódź. LKS „Orzeł” Namysłów pod czujną opieką trenera Radka Marcinkiewicza wystawił do walk sześciu młodych zapaśników, którzy w punktacji drużynowej wywalczyli piątą lokatę. Najlepszym zawodnikiem turnieju został wybrany zawodnik z „Orła” Adrian Sikora. Bardzo dobre lokaty w grupie dzieci wywalczyli: Piotr Warcholiński, kat. wag. do 33 kg - 1 miejsce; Gracjan Matyjasek, kat. wag. do 43 kg - 1 miejsce. W starszej grupie młodzików o medale zawalczyli: Adrian Sikora, kat. wag. do 39 kg - 1 miejsce; Wiktor Bender, kat. wag. do 45 kg - 1 miejsce; Patryk

Młodzieży – Wielkopolska 2018. Zawody te poprzedzone ogólnopolskimi eliminacjami były zarazem Mistrzostwami Polski juniorów młodszych do lat 17 w zapasach w stylu wolnym i zapasach kobiet. Chłopcy rywalizowali w dniach 18-20 maja, natomiast dziewczęta od 20 do 22 maja. LKS „Orzeł” Namysłów pod okiem trenera Marcina Marcinkiewicza reprezentowało podczas impre-

podopieczni wywodzący się z namysłowskiego „Orła” Przemysław Komsa oraz aktualny Prezes Opolskiego Związku Zapaśniczego Pan Dariusz Stępień. Po bardzo dobrych i zarazem dramatycznych walkach po srebrny medal sięgnął Kacper Bieleń w kat. wag. do 80 kg. Także srebrny krążek wywalczył w kat. wag. do 51 kg zaledwie piętnastoletni Marcin Stanek. Na trzecim miej-

wa Kaczmarka odnieśli niemałe sukcesy. Wśród ekipy dziewcząt dobre starty odnotowały: Julia Stańczyk, która w biegu na 100 m zajęła III miejsce z czasem (14,10). W biegu na 300 metrów

ciwniczki zdeklasowała Martyna Furmańska zajmując najwyższy stopień podium. Poza podium znalazły się zawodniczki rywalizujące w skoku w dal: Milena Stocka, Martyna Jo-

na V miejscu zakwalifikowała się Amelka Małko zajmując V lokatę z czasem (55,60). Na większym dystansie 600 metrów świetny czas (1:43) wywalczyła Oliwia Chowanek zdobywając I miejsce (1:43). Tuż za nią z czasem (1:49) znalazła się Aleksandra Witoś zajmując drugie miejsce. Obok biegów na różnych dystansach nie zabrakło również medali w kategorii skoków wzwyż gdzie z wynikiem (150 cm) swoje prze-

han oraz Julia Stolarczyk zajmując kolejno VI, V oraz VII miejsca. Bardzo dobry start odnotowała również sztafeta 4 x 100 w osobach: Julia Czuczwara, Oliwia Chowanek, Hanna Sarnicka oraz Julia Stańczyk, które wywalczyły II miejsce z wynikiem (56,89). W rywalizacji chłopców w biegu na 100 metrów nie miał sobie równych Adrian Chuć zdobywając I miejsce. Również na najwyższym stopniu podium stanął Igor Fiała

zdobywając złoty medal w skoku wzwyż. Złoto przypadło także Bartłomiejowi Furmańskiemu, który w biegu na 600m nie dał szans swoim przeciwnikom. Na tym samym dystansie z brązowym medalem zakończył swój bieg Marek Głąb. Świetnie zaprezentował się również Wiktor Kołcz –zdobywając I miejsce w biegu na 300 m, oraz w biegu na 200 m.przez płotki. Na tym jednak nie koniec sukcesów uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 2. Na długim dystansie 1000 metrów brązowy medal zdobył również Antoni Paradowski. Opiekunem drużyny chłopców był wspomniany wyżej pan Mirosław Kaczmarek. Serdecznie gratulujemy wspaniałej postawy uczniów z „dwójki”, a także ich trenerom. Życzymy również dalszych sukcesów w rywalizacji sportowej na płaszczyźnie powiatu oraz województwa. Warto wspomnieć, iż uczniowie wspomnianej szkoły niemal z każdej imprezy sportowej przywożą liczne medale, co świadczy o bardzo dobrym przygotowaniu i ciężkiej pracy opatrzonej pasją. AM

(słabszych, mniej sprawnych, mniej zaradnych, integrują środowisko, uczą empatii, większej wrażliwości na potrzeby i problemy innych, a przede wszystkim tego, że wspólnie możemy zrobić więcej. Taka właśnie idea przyświecała organizatorom Drugiego Biegu Krasnala, który odbył się 10 czerwca bieżącego roku w Kamiennej. Organizatorami tego wspaniałego przedsięwzięcia było sołectwo Kamienna oraz Activrun Namysłów. W biegu mogły wziąć nawet dzieci z rocznika 2014, co jeszcze bardziej uatrakcyjniło ów bieg. Obok przewidzianej rywalizacji imającej niejako drugorzędne znaczenie niezabrakło licznych atrakcji dla najmłodszych. Tak więc dzieci oraz młodzież mogli wziąć udział w zabawach z animatorami, zaś

bardziej odważni zaprezentowali swoje umiejętności wokalne przy akompaniamencie przygotowanych przez siebie podkładów muzycznych. Obok zabaw i popisów artystycznych, uczestnicy wydarzenia mogli delektować się również słodkościami przygotowanymi specjalnie na tą okazję. Każdy startujący w biegu uczestnik, mógł wpłacić dobrowolną kwotę na wózek inwalidzki dla Ani, która cierpi na niedowład nóg. W tym celu została przeprowadzona również licytacja, z której zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na charytatywny cel. II Bieg Krasnala przebiegał w bardzo przyjaznej i miłej atmosferze przy dopisującej pogodzie, która pozwoliła uczestnikom biegu, a także organizatorom na zreali-

zowanie najważniejszych celów. Gratulujemy wszystkim ludziom dobrej woli uczestnictwa w tej niezwykle ważnej imprezie, która z jednej strony pomaga tym najbardziej potrzebującym, z innej zaś uczy wrażliwości, empatii prowokując do głębokiej refleksji nad potrzebą bycia dla drugiego człowieka. Dziękujemy zatem za te niezwykle piękne chwile spędzone w gronie najbliższych oraz przyjaciół, podczas których można było dostrzec uśmiech i radość na twarzach dzieci uczestniczących w ważnym społecznie przedsięwzięciu. Liczymy również, iż uda się zebrać wymaganą sumę dla potrzebującej Ani, dla której gro ochotników zechciało wziąć udział w pięknym, pełnym wzruAM szeń biegu.

LEKKA ATLETYKA. DOBRA POSTAWA „CZWÓRKI” NA ZAWODACH POWIATOWYCH

scu podium w najliczniejszej kat. wag. do 60 kg uplasował się również piętnastolatek Krystian Krupiński. Dla wszystkich młodych namysłowskich medalistów były to pierwsze zdobyte krążki w zawodach o tak wysokiej randze w grupie juniorów młodszych, co jest ich wielkim sukcesem, choć apetyty jak przystało na ambitnych sportowców były znacznie większe. Nieudany start zanotował natomiast wyraźnie niedysponowany tego dnia jeden z faworytów do podium w kat. wag. do 60 kg, brązowy medalista OOM z 2017 roku Mateusz Buczkowski zajmując ostatecznie jedenastą lokatę. Także nie na miarę swoich możliwości walczyła V-ce Mistrzyni Polski młodziczek z 2017 roku, debiutantka na OOM Aleksandra Witoś. Ola rywalizująca w nowej dla siebie kat. wag. do 57 kg odpadła z turnieju po fazie eliminacyjnej. W klasyfikacji drużynowej stylu wolnego LKS „Orzeł” zajął siódme miejsce z 22 pkt. do ogólnopolskiego współzawodnictwa dzieci i młodzieży. Brawa dla naszych wspaniałych sportowców, trenerów, działaczy, sympatyków oraz rodziców. AM

Dobry start uczniów z SP 4 Zawody w lekkiej atletyce od zawsze budziły ogromne emocje wśród uczniów szkół, którzy kochają zdrową rywalizację. Jest to wyśmienita okazja do integracji międzyszkolnej, a także do kształtowania właściwych postaw w duchu fair play. Rywalizujący ze sobą uczniowie często wspierają się dopingując oraz motywując do pokonywania własnych słabości czy poprawiania życiowych rekordów.

Ważna, jak się okazuje jest również przynależność do drużyny, która stanowi istotny element w kontekście współpracy, co niewątpliwie wpływa pozytywnie na rozwój dziecka. Tym samym w drugiej połowie maja bieżącego roku na stadionie miejskim w Namysłowie odbyły się Powiatowe Indywidualne Mistrzostwa w LA. Impreza sportowa zgromadziła uczniów niemal wszystkich szkół znajdujących się na terenie powiatu. Szkoła Podstawowa nr 2 w Namysłowie pod czujnym okiem nauczycieli wychowania fizycznego panów Wojciecha Chwiołki oraz Mirosła-

KAMIENNA. II CHARYTATYWNY BIEG KRASNALA

Pobiegli dla potrzebującej Ani Niezależnie od pogody, płci i wieku, coraz więcej ludzi biega: dla przyjemności, figury, kondycji. Maratony i półmaratony przestały być niszowymi imprezami dla fachowców. Na fali biegowej mody pojawiły się akcje charytatywne, gdzie każdy pokonany kilometr niesie pomoc najbardziej potrzebującym.

W imprezach biegowych dostrzeżono ogromny potencjał i stały się one narzędziem do promowania idei charytatywnych, a nawet przyczynkiem do zbierania realnej ilości środków finansowych dla potrzebujących. Praca dla innych uczy nas pokory wobec życia. Podjęte działania wzbudzają poczucie własnej wartości, uwrażliwiają na potrzeby innych


NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

ZAPASY. NAMYSŁOWSCY ZAPAŚNICY NA KOLEJNEJ MIĘDZYNARODOWEJ IMPREZIE

14 czerwca 2018

15 IV liga opolska

Turniej z okazji Dnia Dziecka 26 maja 2018 roku w Gogolinie odbył się IV Międzynarodowy Turniej Zapaśniczy w stylu wolnym i zapasach kobiet z okazji Dnia Dziecka pod patronatem Burmistrza tego miasta.

Wśród 186 zawodników i zawodniczek reprezentujących szesnaście klubów, w tym dwóch drużyn z Czech nie mogło zabraknąć młodych namysłowskich zapaśników i zapaśniczek. 28 osobowa reprezentacja tym razem startująca jako LUKS „Orły” pod okiem trenerki Pani Edyty Marcinkiewicz dobrze zaprezentowała się na matach Gogolina, zajmując trzecie miejsce w klasyfikacji drużynowej za Gospodarzami oraz klubem „Rokita” Brzeg Dolny. Sędzią głównym imprezy był aktualny Prezes Opolskiego Związku Zapaśniczego oraz także trener i Prezes LUKS „Orły” Namysłów Pan Dariusz Stępień. Arbitrem podczas zawodów był także jeszcze czynny zawodnik klubu Przemek Komsa. Warto dodać, że dla wielu naszych młodych sportowców były to pierwsze zawody w ich krótkiej karierze. W grupie dzieci – chłopców roczniki: 2009-2010 pierwsze miejsca zdoby-

li: Jakub Sikora (do 22 kg), Igor Stępień (do 32 kg) oraz Piotr Łebzuch (do 43 kg). Z drugiego miejsca mogli się cieszyć Dorian Wajs (do 35 kg), a także Ksawery Sołtysiak (do 43 kg). Na trzecim miejscu uplasowali się Łukasz Stefański (do 24

drugim miejscu uplasowali się Piotr Warcholiński (do 33 kg) oraz Adrian Paszkowski (do 48 kg). Na trzecim miejscu podium stanęli: Maksymilian Marcinkiewicz (do 33 kg), Piotr Picheta (do 38 kg), Dawid Łebzuch (do 41 kg), Szymon Sygulski (do 41

kg) oraz Marcin Marcinkiewicz (do 32 kg). Poza podium na V miejscu zawody zakończył Olaf Fras (do 35 kg). W grupie dzieci - chłopcy roczniki: 2007-2008 najlepiej spisał się zdobywca złotego medalu Gracjan Matyjasek (do 41 kg). Tuż za nim na

kg), Aleksander Kita (do 48 kg) oraz Antoni Ausfeld (do 55 kg). V miejsce po dobrych walkach zajął Witold Kozłowski (do 48 kg). W zawodach udział wzieły również dziewczynki. Zatem w grupie dzieci - dziewczynki roczniki: 2007-2008 drugie miejsce

bowiem punkty w bezpośrednim starciu z Polonią Nysa, z którą zremisowała po bardzo dobrej i pięknej walce. Zatem o zdobyciu najwyższego trofeum zdecydował stosunek bramek. Pomimo wysokiej wygranej w ostatnim meczu z Rodło Opole 5 – 2, zabrakło zaledwie jednej bramki, która mogłaby przesądzić o zdobycie przez namysłowskich piłkarzy pucharu mistrzostw. Można więc pogratulować wspaniałej postawy naszym drogim piłkarzom nie pozostawiającym złudzeń swoim sportowym rywalom. Dla rocznika 2007 jest to już 5 z kolei medal zdobyty w Mistrzostwach Opolszczyzny, co potwierdza jedynie świetną dyspozycję i nie lada umiejętności naszych dzielnych sportowców. Jak dotąd reprezentanci NKS Namysłów stali na podium we wszystkich kategoriach wiekowych w jakich rywalizowali.

Warto wspomnieć, iż w swojej kolekcji posiadają 1 brązowy medal, 3 srebrne oraz 1 złoty. Podczas Klubowych Mistrzostw Opolszczyzny wyprzedzili Odrę Opole oraz Rodło Opole. Ulegli jedynie Polonii Nysie o czym zdecydowała wspomniana wyżej punktacja. Na sukces naszej drużyny oprócz trenerów pana Kamila Bilińskiego i Jakuba Drapiewskiego złożyli się: Wąsik, Klim, Kozyra, D. Romaniuk, Borczyk, Spór, Leszczyńskie, M. Romaniuk, Andruszków oraz Furmański. Życzymy naszym piłkarzom dalszych sukcesów tak wojewódzkich jak i krajowych. Warto również podkreślić, że drużyna z rocznika 2007, jest jednym z najlepszych zespołów reprezentujący NKS Start Namysłów. Być może w szeregach młodych piłkarzy znajdują się przyszłe gwiazdy futbolu, o których być może w niedalekiej przyszłości

PIŁKA NOŻNA. KLUBOWE MISTRZOSTWA OPOLSCZYZNY

zajęła Wiktoria Marcinkiewicz (do 30 kg), która była jedyną medalistką w tej grupie wiekowej. W starszej grupie wiekowej Młodzików i Młodziczek złoto w bardzo dobrym stylu wywalczył Adrian Sikora - kat. wag. do 38 kg. Z drugiego miejsca mogli się cieszyć Wiktor Bender (do 48 kg), a także jego klubowy kolega Paweł Gąsior (do 57 kg). Na trzecim miejscu uplasowali się: Patryk Bratosiewicz (do 48 kg), Patryk Bratosiewicz (do 48 kg) oraz Agnieszka Czyżowicz (do 54 kg). Na piątym miejscem zawody ukończyli: Piotr Balcerzak (do 38 kg), Denis Denisiewicz (do 44 kg) oraz Jakub Kędzior (do 52 kg). Najlepszym zawodnikiem turnieju został wybrany zwycięzca kat. wag. do 38 kg młodzików wychowanek naszego klubu Adrian Sikora. Jest to bardzo perspektywiczny zawodnik, o którym pewnie jeszcze nie raz usłyszymy. Gratulujemy bardzo udanych i obfitych w trofea występów naszych młodych sportowców. Życzymy naszym najmłodszym zapaśnikom dalszych sukcesów i wspaniałych spektakularnych występów na matach krajo wych oraz zagranicznych.

Srebrny medal naszych piłkarzy Jakiś czas temu na łamach naszego periodyku prezentowaliśmy bardzo wyniki naszych młodych piłkarzy z rocznika 2007. Wygrane w pięknym stylu mecze, zaprowadziły naszą drużynę na podium podczas kilku ważnych turniejów, w których można było dostrzec przebłyski nie lada umiejętności młodziutkich zawodników. Nie inaczej było i tym razem.

26 maja podczas rozgrywanych Klubowych Mistrzostw Opolszczyzny Orlików (U-11). Piłkarze z NKS Namysłów pod czujnym okiem trenera pana Kamila Bilińskiego jak zwykle sprawili kibicom sporą niespodziankę, zdobywając II miejsce. Nasi piłkarze podczas tych mistrzostw nie przegrali żadnego meczu, zaś zdobyte przez nich srebro było wynikiem punktacji. Nasza drużyna straciła r ek l a m a

AM

usłyszymy. Patrząc na wyniki starszych zespołów można odczuwać pewien niedosyt, tym bardziej sukcesy i wspaniała postawa naszych młodych pasjonatów jest dla nas powodem do dumy i radości. Kto wie, może sukcesy młodziutkich piłkarzy reprezentujących namysłowski klub będzie przyczynkiem do odrodzenia tego niezwykle popularnego sportu w naszym mieście, który w latach 90 dostał się niemal na szczyt drugoligowej tabeli. Wielu Namysłowian z nostalgią wraca do tego pięknego okresu, kiedy to wierni kibice wypełniali stadion po brzegi wspierając swoją ukochaną drużynę. Tym bardziej należy wspierać naszych młodych piłkarzy, a co z tym idzie tworzyć również dogodne warunki treningowe, tak aby właściwy system szkoleniowy mógł przynieść AM oczekiwany efekt.

Kolejka 34 9 czerwca LZS Kup 0-3 wo Kędzierzyn-Koźle Piast Strzelce Opolskie - Polonia Nysa Start Namysłów 4-0 Sparta Paczków Skalnik Gracze 3-1 Unia Kolonowskie MKS Gogolin 4-0 KS Krapkowice Swornica Czarnowąsy 1-5 Porawie Większyce LZS Starowice 6-0 KS Krasiejów LZS Gronowice 1-3 Agroplon Głuszyna OKS Olesno 2-2 Małapanew Ozimek 1. Agroplon Głuszyna 34 82 93-23 2. LZS Starowice 34 72 86-30 3. Małapanew Ozimek 34 70 74-44 4. KS Krapkowice 34 69 81-50 5. Polonia Nysa 33 68 66-30 6. Swornica Czarnowąsy 34 57 71-59 7. Chemik Kędzierzyn-Koźle 34 56 67-47 8. Piast Strzelce Opolskie 33 54 59-45 9. Porawie Większyce 34 53 68-62 10. Start Namysłów 34 45 44-46 11. Skalnik Gracze 34 38 44-58 12. MKS Gogolin 34 35 47-61 13. OKS Olesno 34 33 43-62 14. Unia Kolonowskie 34 31 37-77 15. Sparta Paczków 34 29 38-75 16. LZS Gronowice 34 28 44-69 17. KS Krasiejów 34 28 43-97 18. LZS Kup 34 18 25-95

klasa okręgowa opolska - grupa I Kolejka 30 2 czerwca Naprzód Jemielnica 2-1 Start Jełowa 9-1 LZS Rudniki 0-3 LZS Kościeliska 4-2 LZS Chrząstowice 2-1 Smarchowice Śląskie 4-2 TOR Dobrzeń Wielki 1-0

Silesius Kotórz Mały Olimpia Lewin Brzeski Victoria Chróścice LZS Mechnice LZS Piotrówka Hetman Byczyna Śląsk Łubniany

1. TOR Dobrzeń Wielki 2. Victoria Chróścice 3. Hetman Byczyna 4. Start Jełowa 5. LZS Chrząstowice 6. Żubry Smarchowice Śląskie 7. LZS Mechnice 8. Olimpia Lewin Brzeski 9. LZS Piotrówka 10. LZS Rudniki 11. Rodło Opole 12. Naprzód Jemielnica 13. Śląsk Łubniany 14. Silesius Kotórz Mały 15. LZS Kościeliska

28 28 28 28 28 28 28 28 28 28 28 28 28 28 28

70 69 63 45 42 42 39 38 32 31 30 30 29 23 23

82-24 96-34 103-43 77-59 64-63 69-71 50-51 53-61 57-70 60-73 45-75 50-70 48-82 51-82 47-94

klasa A, grupa I Kolejka 25 9/10 czerwca MKS Wołczyn 6-1 Widawa Wilków 1-1 LZS Kujakowice 2-2 Prosna Zdziechowice 2-2 LZS Rożnów 5-1 Budowlani Strojec 4-2 Stobrawa Ligota Dolna 3-0 wo 1. MKS Wołczyn 2. LZS Ligota Oleska 3. LZS Kujakowice 4. Widawa Wilków 5. Stobrawa Ligota Dolna 6. LZS Uszyce 7. Piast Gorzów Śląski 8. Prosna Zdziechowice 9. Budowlani Strojec 10. LZS Kuniów 11. Sokół Bierdzany 12. LZS Rożnów 13. Znicz Włochy 14. LZS Krzywiczyny

LZS Uszyce LZS Kuniów LZS Ligota Oleska Piast Gorzów Śląski Znicz Włochy Sokół Bierdzany LZS Krzywiczyny 25 25 25 25 25 25 25 25 25 25 25 25 25 25

53 52 48 46 45 39 36 35 33 33 29 21 21 11

71-41 58-46 71-38 48-25 43-23 50-47 55-53 40-41 57-53 41-53 56-54 35-62 43-73 21-80

Kolejka 26 LZS Uszyce - Stobrawa Ligota Dolna 17 czerwca, 17:00 LZS Krzywiczyny - Budowlani Strojec Sokół Bierdzany - LZS Rożnów 17 czerwca, 17:00 Znicz Włochy - Prosna Zdziechowice 17 czerwca, 17:00 Piast Gorzów Śląski - Kujakowice 17 czerwca, 17:00 LZS Ligota Oleska - Widawa Wilków 17 czerwca, 17:00 LZS Kuniów - MKS Wołczyn 17 czerwca, 17:00

klasa B, grupa I Kolejka 22 3 czerwca Rolnik Wierzbica Górna 3-2 Bizon Bąkowice 4-5 Biestrzykowice-Miodary 3-6 Unia Murów 2-0 LZS Ligota Wołczyńska 3-1

LZS Radomierowice Burza Gręboszów LZS Łączany Orzeł Pokój Agroplon II Głuszyna

1. Polonia Domaszowice 2. LZS Ligota Wołczyńska 3. Agroplon II Głuszyna 4. Burza Gręboszów 5. LZS Łączany 6. LZS Radomierowice 7. Unia Murów 8. LZS Biestrzykowice-Miodary 9. Orzeł Pokój 10. Bizon Bąkowice 11. Rolnik Wierzbica Górna

20 20 20 20 20 20 20 20 20 20 20

50 49 34 32 32 23 23 22 18 17 14

69-28 61-22 56-29 44-28 41-34 46-51 33-52 46-67 35-62 35-58 29-64


16

r ek l a m a

14 czerwca 2018

NAMYSŁOWSKI KURIER LOKALNY

OFERUJEMY SYSTEM RATALNY!

KURIER NAMYSLOWSKI 67  

KURIER NAMYSLOWSKI 67

KURIER NAMYSLOWSKI 67  

KURIER NAMYSLOWSKI 67

Advertisement