Issuu on Google+

n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n gazeta BEZPŁATNA n n n

NR 172

l

ROK VII

l

CZWARTEK 20 LUTEGO 2014

Poprawią statut Konina Jak poinformował portal LM. pl, na najbliższej sesji radni zajmą się zmianą Statutu Miasta Konina. Istniejący od kilkunastu lat dokument okazał się być niezgodnym z prawem.

Wojewoda wielkopolski przyjrzał się bliżej Statutowi Miasta Konina po tym, jak wpłynęła do niego skarga od Akcji Konin. Członków stowarzyszenia oraz mediów nie wpuszczono na posiedzenie komisji rewizyjnej, która badała sprawę dzierżawy willi przy ul. Staszica przez koniński SLD. Pod koniec stycznia wojewoda Piotr Florek stwierdził, że statut jest niezgodny z obowiązującymi przepisami prawa i zobowiązał Radę Miasta do dokonania zmian w zakresie dostępności mieszkańców do posiedzeń komisji. Jednocześnie podkreślił, że jeśli radni nie wyeliminują nieprawidłowości, sprawę skieruje do sądu. Konińscy radni przygotowali już uchwałę wprowadzającą zmiany reklama

w statucie. – Stwierdzono, że zapisy § 76 ust. 5, § 90, § 91 ust. 1, 2 i 4 w sposób istotny naruszają prawo. W związku z tym Komisja Statutowa, Regulaminowa i Spraw Radnych Rady Miasta Konina podjęła czynności mające na celu zmianę, wskazanych przez wojewodę, naruszających prawo przepisów – czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały. Najistotniejszą zmianą jest wprowadzenie zapisu mówiącego, że protokoły z posiedzeń rady i komisji mogą być udostępniane w biurze Rady Miasta. Nowy, poprawiony dokument zostanie poddany pod głosowanie podczas sesji, która odbędzie się już 26 lutego. ABRA

l

ISSN 1689-9563

Dwa miliony do konsultacji Koninianie będą mogli wnieść swoje uwagi do projektu budżetu obywatelskiego. Konsultacje w tej sprawie zaczynają się 22 lutego.

Projekt Konińskiego Budżetu Obywatelskiego opracował zespół, składający się z urzędników, radnych i przedstawicieli organizacji pozarządowych. Członkowie zespołu opracowali regulamin budżetu partycypacyjnego, zasady składania przez mieszkańców wniosków do budżetu oraz potrzebny do tego formularz i kartę wyboru zadań do realizacji. Teraz przyszedł czas na konsultacje społeczne. Pierwsze z trzech spotkań odbędzie się już 22 lutego o godz. 11 w sali ratuszowej. Kolejne 24 lutego o godz. 17.30 w sali Konińskiego Domu Kultury, a ostatnie 5 marca o godz. 9.00 w sali ratuszowej. Budżet Obywatelski ma wejść w życie w 2015 roku i będzie realizowany przez 5 lat. Każdego roku do dyspozycji mieszkańców będą 2 mln zł.

Wielkopolskie Centrum Ratownictwa Medycznego. Tak od 3 lutego nazywa się konińskie pogotowie. To pierwsza samodzielna tego typu placówka w kraju.

Konińskie pogotowie jest już spółką prawa handlowego. Poza nazwą jednak

Jeśli nie dojdzie do eksploatacji nowych złóż to około 2030 roku zabraknie węgla dla elektrowni w Pątnowie.

niewiele się zmieniło. Do pacjentów wyjeżdżają te same zespoły ratownictwa medycznego, a w stacji pracuje nadal 218 osób, z czego około setki to personel medyczny. – Wszyscy pracownicy przeszli do nowej spółki – zapewnia Barbara Szeflińska, prezes Wielkopolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego w Koninie.

Taką informację podał portal Cire. pl, powołując się na prezesa PAK Górnictwo Zbigniewa Bryję, który podzielił się nią z członkami sejmowej komisji ds. energetyki. W konińskich złożach do wydobycia jest jeszcze 80 mln ton surowca, a dla trzech nowych złóż rozpoczęto już procedury koncesyjne. Interesujące złoża znajdują się także w południowej Wielkopolsce, ale tam PAK Górnictwo napotyka na opór mieszkańców.

DOK. NA STR. 2

DOK

ABRA

Pogotowie to już spółka

Niejasna przyszłość energetyki

Fryderyk za Aurorę? Koninianin nominowany do Fryderyków 2014. O tegoroczną statuetkę będzie walczył skrzypek Janusz Wawrowski.

Na liście nominowanych do tegorocznych Fryderyków w kategorii „Album roku muzyka kameralna” znalazła się płyta „Aurora”, którą wspólnie nagra-

li Janusz Wawrowski (skrzypce) i Jose Gallardo (fortepian). Album z muzyką Karola Szymanowskiego, Witolda Lutosławskiego, Maurice'a Ravela i Eugène’a Ysaÿe’a został wydany w kwietniu 2013 roku i był pierwszym owocem współpracy Wawrowskiego z wytwórnią fonograficzną EMI Classics. O tym, czy koninianin otrzyma statuetkę, dowiemy się 24 kwietnia. ABRA

reklama

Tysiąc lat temu... Oprócz węgla brunatnego konińska kopalnia bywa również dostawcą zupełnie innego paliwa, które napędza rozwój nauki, w tym archeologii.

Najciekawsze znaleziska towarzyszyły budowie odkrywki Drzewce. Bilczew to jedno z nielicznych opracowanych cmentarzysk Wielkopolski okresu wczesnego średniowiecza. Stanowi szczególny przypadek także dlatego, że było użytkowane przed i po zmianie religii, zawiera zatem zarówno wcześniejsze pogańskie groby ciałopalne, jak i chrześcijańskie szkieletowe, wprowadzone pod koniec X wieku. WIĘCEJ – STR. 15 reklama


2 Aktualności

Szpital odbił się od dna Jeszcze dwa lata temu zobowiązania szpitala sięgały 39 mln zł. Na koniec 2013 roku wyniosły one 26 mln zł. Jak podkreśla dyrektor Łukasz Dolata, udało się to zrobić dzięki wysiłkowi pracowników oraz pieniądzom z NFZ. Fundusz zwrócił konińskiej placówce 4,5 mln zł za 2011 rok. Zalega jeszcze około 6,5 mln zł. Mimo to, sytuacja szpitala uległa znacznej poprawie. – Nie mamy już zobowiązań wymagalnych. To oznacza, że od 1 stycznia mamy pełną zdolność finansową, mo-

żemy na bieżąco regulować wszystkie zobowiązania i działa nam się znacznie lepiej – powiedział Łukasz Dolata. Poprawa finansów szpitala nie przekłada się w żaden sposób na sytuację pacjentów. Dyrektor podkreśla, że kontrakt z NFZ jest taki sam jak ubiegłoroczny. Polepszy się natomiast kwestia pozyskiwania leków i sprzętu, a przede wszystkim zwiększą się szanse placówki na jej rozwój. – Chcemy jeszcze w tym roku otworzyć onkolo-

Żelazny do poprawki W błocie i po lodzie Most żelazny w Koninie zostanie przebudowany jeszcze w tym roku. Właśnie ogłoszony został przetarg na realizację wartej około 15 mln zł inwestycji.

O konieczności modernizacji mostu im. J. Piłsudskiego wiadomo od dawna. Jego stan techniczny jest fatalny, dlatego wprowadzono na nim ograniczenie prędkości, a później tonażu. – Jeśli go nie wyremontujemy, będziemy musieli zamknąć most – mówił w ubiegłym roku wiceprezydent Marek Waszkowiak. Przebudowa rozpocznie się najprawdopodobniej w kwietniu. Miasto ogłosiło właśnie przetarg na jej realizację. Zakres inwestycji obejmuje roboty drogowo-mostowe, w tym czyszczenie konstrukcji mostu oraz jej zabezpieczenie. Poza tym modernizacji poddana będzie kanalizacja deszczowa, oświetlenie drogowe i iluminacyjne. Most żelazny ma zostać przebudowany do 31 października tego roku. ABRA

Wystawa Wenedy W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Koninie czynna jest wystawa poświęcona konińskiej pisarce – Janinie Perathoner (pseudonim literacki Weneda).

Zgromadzono tam zarówno książki, które napisała Weneda, jak i szereg dokumentów. Między innymi tableau z liogłoszenie własne wydawcy

Ogromna kałuża albo lodowisko. Tak od lat wygląda parking przy ul. Sosnowej w Koninie.

Każdej wiosny i jesieni na prowizorycznym parkingu zbiera się woda a zimą zamienia się w lodowisko. – To niebezpieczne. Można się przewrócić z dzieckiem na ręku – mówi jedna z koninianek. Niedaleko parkingu mieści się miejski żłobek, przedszkole, a także poradnia psychologiczno-pedagogiczna i centrum doskonalenia nauczycieli. Każdego dnia przechodzą tędy dziesiątki koninian. Dlaczego od lat nie można niczego zrobić? Okazuje się, że teren jest w części własnością miasta a w części Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu. Urząd Marszałkowski podkreśla, że Centrum Doskonalenia Nauczycieli przygotowywało się do budowy parkingu z odwodnieniem i oświetleniem. Koszt inwestycji opiewał jednak na 800 tys. zł i ze względu na brak pieniędzy budowa nie doszła do skutku. ABRA Film ilustrujący tę informację można obejrzeć na www.LM.pl/tv.

ceum w Kleczewie, w którym Janina Perathoner uczyła języka polskiego w roku 1953. Są także inne dokumenty. – To jest wyraz naszego hołdu dla pani Janeczki – powiedział Henryk Janasek, dyrektor MBP. – Zgłosiły się już do nas osoby, które chcą pisać o konińskiej pisarce prace licencjackie, a nawet magisterskie. Janina Perathoner zmarła 29 stycznia tego roku w wieku 88 lat. SKA

gię jednego dnia, przenieść oddział płucny na zakaźny do starego szpitala, a zakaźny przenieść na miejsce płucnego. To wymaga remontów i dużych nakładów finansowych. Jestem jednak optymistą i wierzę, że uda nam się pozyskać dofinansowanie – podkreślił Łukasz Dolata. Rotacja oddziałów pozwoliłaby dyrekcji sprzedać budynek, w którym teraz mieści się oddział zakaźny. Dyrektor Dolata podkreślił jednocześnie, że nie zamierza przenieść całego szpitala na ul. Szpitalną. Tak jak do tej pory, lecznica będzie działać w dwóch budynkach. ABRA

Naczelna zwolniona Jak poinformował portal LM. pl, Emilia Kin nie jest już naczelną pielęgniarek w konińskim szpitalu. Dyrektor rozwiązał z nią umowę o pracę.

W sierp niu 2012 ro ku Emi lia Kin wygrała konkurs na stanowisko naczelnej pielęgniarek w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Koninie. Mia ła tę funkcje peł nić do koń ca sierpnia 2018 roku. Niespodziewanie jednak dyrektor Łukasz Dolata rozwiązał z nią umowę o pracę. – Dokonałem głębokiej analizy i stwierdziłem, że zasiadanie pani naczelnej w Radzie Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych kłóci się z funkcją, jaką pełni ona w szpitalu – powiedział Łukasz Dolata. Emilia Kin była w Radzie Okręgowej również przed powołaniem jej na stanowisko naczelnej pielęgniarek. Zdaniem dyrektora Dolaty, to konflikt interesów. – Nie wyobrażam sobie, żeby naczelna pielęgniarka wykorzystywała do pracy w samorządzie informacje, które dyrektor naświetla na spotkaniach – mówił dyrektor szpitala. Nie wiadomo jeszcze, czy zostanie rozpisany konkurs na stanowisko naczelnej pielęgniarek. Decyzja w tej sprawie ma zapaść jeszcze w lutym. ABRA

Fot. A. Braciszewska

Koniński szpital wyszedł z zadłużenia. Wynik finansowy placówki po raz pierwszy od lat jest dodatni. – Nie boimy się windykatorów, ani komorników – zapewnił Łukasz Dolata, dyrektor WSZ w Koninie.

Konin będzie Happy!

Tańczy już cały świat. Zatańczy też Konin. Trwają zdjęcia do klipu „Konin is also happy”.

Światową karierę zrobił teledysk do piosenki Pharrella Williamsa pod tytułem „Happy”, w którym widać samych szczęśliwych ludzi. Moda na kręcenie własnych klipów do piosenki Williamsa przyszła również do Polski. Swoje filmy mają już między innymi Warszawa,

Łódź i Poznań. Do szczęśliwych miast dołączy też Konin. Organizatorzy informują osoby zainteresowane udziałem w tym projekcie, że można się z nimi skontaktować na facebooku. ABRA

Przybędzie parkomatów

Szkół im. M. Kopernika, wyznaczenie miejsc postojowych na ul. Obrońców Westerplatte oraz remont parkingu na ul. Hiacyntowej, Wyszyńskiego i przy Zespole Szkół Budowlanych. Podczas ubiegłorocznych konsultacji w sprawie SPP, które zostały zorganizowane z inicjatywy stowarzyszenia Akcja Konin, władze miasta zapewniały, że na razie planów rozszerzenia płatnej strefy nie ma. Tymczasem na stronie miejskiej pojawiło się zaproszenie dla mieszkańców na konsultacje w sprawie objęcia płatną strefą ulic Powstańców Styczniowych i Górniczej oraz włączenie do niej kolejnego parkingu przy ul. Chopina. Ogłoszenie opublikowano na sześć dni przed terminem – konsultacje odbyły się 19 lutego.

Strefa Płatnego Parkowania w Koninie będzie się nadal rozszerzać. Konsultacje w tej sprawie już się zaczęły.

Płatna strefa powstała w Koninie półtora roku temu. Od tej pory sukcesywnie jest rozbudowywana. W mieście ustawionych jest już 25 parkomatów, dzięki którym miasto tylko w 2013 roku zarobiło prawie 780 tys. zł. Pieniądze, jak poinformował koniński magistrat, zostały przeznaczone na przebudowę parkingu przy ul. Z. Urbanowskiej, utwardzenie parkingu przy ul. 11 Listopada, budowę parkingu przy ul. Sadowej i Zakole, wyznaczenie parkingu przy Zespole

Film ilustrujący tę informację można obejrzeć na www.LM.pl/tv.

ABRA

Pogotowie to już spółka DOK. ZE STR. 1

– W miarę rozwoju spółki kadra będzie się zwiększać – dodała. Komercjalizacja pogotowia ma dać mu większe możliwości pozyskiwania pieniędzy np. z Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. W spółce z jednoosobowym zarządem i radą nadzorczą decyzje o aplikowaniu po środki zewnętrzne będą podejmowane szybciej. Do tej pory wszystko musiała zatwierdzać rada społeczna, a decyzję podejmował zarząd wo-

jewództwa wielkopolskiego lub sejmik. – Z pozyskanych pieniędzy planujemy przede wszystkim wymianę sprzętu i ambulansów –zapowiedziała Barbara Szeflińska. Stacja pogotowia ratunkowego w Koninie zakończyła ubiegły rok zyskiem na poziomie 400 tys. zł. Miesięcznie zespoły ratownictwa medycznego wyjeżdżają do około 1500 zdarzeń. ABRA Film ilustrujący tę informację można obejrzeć na www.LM.pl/tv.


Aktualności 3

czwartek, 20 lutego 2014

Czyje rondo? Rondo imienia Tadeusza Mazowieckiego czy Lecha i Marii Kaczyńskich? Konińscy radni zadecydują jak się będzie nazywać rondo u zbiegu ulic: Kleczewskiej i F. Chopina w Koninie.

Nowe rondo na osiedlu Zatorze powstało przy okazji modernizacji wiaduktu Briańskiego. Zaraz potem zaczęły się spekulacje, ja je nazwać. Pojawiły się dwie formalne propozycje patronów: Tadeusza Mazowieckiego oraz Lecha i Marii Kaczyńskich. Nad wyborem nazwy konińscy radni będą głosować podczas najbliższej sesji, 26 lutego. Tadeusz Mazowiecki po 1989 r., pierwszy niekomunistyczny premier rządu III Rzeczypospolitej Polskiej – napisano w uzasadnieniu do projektu uchwały. – Wybitny polityk i publicysta. W czasach PRL działacz opozycji. Współtwórca oraz przewodniczący Unii Demokratycznej i Unii Wolności. Człowiek kompromisu, zwolennik pojednania, niekwestionowany autorytet moralny. Przez wielu nazywany jednym z Ojców polskiej demokracji. Z inicjatywą nadania rondu imienia

Tadeusza Mazowieckiego wystąpił mieszkaniec Konina oraz grupa radnych. Z inicjatywą obywatelską w sprawie nadania rondu nazwy Lecha i Marii Kaczyńskich wystąpili mieszkańcy Konina. – Był wielkim patriotą. Jego tragiczna śmierć w katastrofie pod Smoleńskiem przypomniała światowej opinii publicznej o ludobójstwie Katyńskim, dokonanym przez sowieckich oprawców na wybitnych polskich obywatelach – czytamy w uzasadnieniu propozycji. – Leciał do Katynia wraz z najważniejszymi ludźmi w państwie, aby oddać hołd zamordowanym Polakom. I tam zginął. Zawsze była przy nim Maria Kaczyńska – jego małżonka, która w najbardziej trudnych chwilach wspierała męża i była jego „Kają”.

Nie chcą spalarni

go typu inwestycja w kraju. Władze gminy Kazimierz Biskupi wydały już pozytywną opinię środowiskową dla budowy spalarni. Mieszkańcy zamierzają podważyć ją w Samorządowym Kolegium Odwoławczym.

Spalarnia plazmowa może powstać w Nieświastowie (gmina Kazimierz Biskupi). Mieszkańcy protestują.

Niebezpieczne, przemysłowe odpady przywożone nie tylko z Polski, ale też z zagranicy miałyby trafiać do spalarni w Nieświastowie. Byłaby to pierwsza te-

ABRA Film ilustrujący tę informację można obejrzeć na www.LM.pl/tv.

Fot. R. Olejnik

SKA Na stronie www.LM.pl można oddać głos w sondzie „Jakie imię powinno nosić nowe rondo na Zatorzu?”

Chór akademicki czeka Akademicki Chór Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Koninie zaprasza do uczestnictwa wszystkich chcących nauczyć się śpiewać i kochających muzykę.

Rekrutacja rozpocznie się 26 lutego 2014 r. Przystąpić do niej mogą uczniowie

szkół ponadgimnazjalnych, studenci, absolwenci i pracownicy PWSZ w Koninie. Chór poprowadzi prof. Andrzej Ryłko, wykładowca na Wydziale Społeczno-Humanistycznym PWSZ w Koninie oraz na Wydziale Pedagogiczno-Artystycznym w Kaliszu poznańskiego UAM. Za swoje dokonania artystyczne Andrzej Ryłko został wyróżniony wieloma nagrodam. SKA

reklama

Zamknie listę Kandyduje do Parlamentu Europejskiego i nie zamierza walczyć o fotel prezydenta Konina. Monika Kosińska zainicjowała swoją kampanię w towarzystwie Marka Siwca i szefa wielkopolskich struktur Twojego Ruchu.

Na liście Europy Plus Twój Ruch w Wielkopolsce dostała dopiero dziesiąte miejsce. Mimo to konińska radna i sekretarz Partii Demokratycznej Monika Kosińska nie składa broni. – Poseł Marek Siwiec otwiera listę, a ja ją zamykam – mówi z uśmiechem radna. – Chciałabym w Europarlamencie poruszać przede wszystkim sprawy energetyki. To ważne dla naszego regionu – dodała. Partia powoli przygotowuje się już do wyborów samorządowych. Jeszcze nie wiadomo kogo wystawi na prezydenta Konina. – Kandydata przedstawimy po wyborach do Europarlamentu – poinformowała. Monika Kosińska zadeklarowała, że nie wystartuje w wyścigu o prezydencki fotel. ABRA Film ilustrujący tę informację można obejrzeć na www.LM.pl/tv. reklama

Szukają przyjaznego miejsca Kącik dla malucha, możliwość wjazdu wózkiem dziecięcym oraz przyjazny personel. Takie powinno być miejsce przyjazne rodzicom i dzieciom. W Koninie trwa jego poszukiwanie.

Koniński magistrat wspólnie z rodzicami, biorącymi udział w ogólnopolskim projekcie „Mam dziecko-pracuję”, organizuje konkurs, w którym o miano miejsca przyjaznego rodzicom i dzieciom mogą walczyć wszystkie miejsca publiczne w mieście. Komisja konkursowa będzie poszukiwała najciekawszego, najbardziej kolorowego i spełniającego wszystkie kryteria miejsca w dwóch kategoriach. Pierwsza dotyczy urzędów, banków, przychodni i szpitali, natomiast druga miejsc rozrywki, kultury, sportu, bibliotek oraz obiektów handlowo-usługowych. W konkursie nie mogą uczestniczyć miejsca dla dzieci takie jak: place zabaw, kluby dziecięce, żłobki, przedszkola, czy sale zabaw. Ankiety dostępne na miejskiej stronie internetowej można przesyłać do 28 kwietnia. Rozstrzygnięcie konkursu planowane jest na 1 czerwca. Wyniki zostaną ogłoszone podczas miejskich obchodów Dnia Dziecka w konińskim parku im. F. Chopina. ABRA


4 Kurier kryminalny

Nowy sprzęt dla strażaków Nośnik kontenerów oraz samochód rozpoznawczo-ratowniczy zostały oficjalnie przekazane konińskiej komendzie straży pożarnej w ubiegłym tygodniu. Auto stanowiące wyposażenie bazy kontenerowej jest trzecim, które trafiło do jednostki. – To niezbędny sprzęt, żeby zawieźć na miejsce kontener, zostawić go i wracać po kolejny, jeśli będzie taka potrzeba. Trzeci nośnik był potrzebny ze względu na to, że baza kontenerowa jest w naszej komendzie rozbudowywana – tłumaczył Błażej Rakowski, komendant KM PSP w Koninie.

Auto kosztowało 550 tys. zł. Natomiast ok. 108 tys. zł kosztował samochód rozpoznawczo-ratowniczy z funkcją szybkiego przewozu sprzętu chemicznego. Dzięki niemu strażacy będą mogli szybko zlokalizować zagrożenie chemiczno-ekologiczne i wyznaczyć strefę zagrożenia. W tym roku konińska komenda nie planuje zakupu kolejnych samochodów. – Kupimy drobny sprzęt potrzebny do akcji i wyposażenie dla strażaków. Nasilimy też szkolenia w związku z powołaniem grup specjalistycznych, na które nałożone zostały nowe obowiązki – mówił Błażej Rakowski. Komendant podkreślił również, że trwać będzie remont jednostki. W ubiegłym roku udało się odnowić garaż, a w tym i kolejnym zmodernizowane mają zostać plac przed komendą oraz plac manewrowy. Całość inwestycji ABRA pochłonie 1,5 mln zł.

cydują, czy skierują do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. ABRA

Uderzył policjanta Prawie dwa promile alkoholu miał w organizmie dziewiętnastolatek, który rzucił się z pięściami na mundurowego ze Starego Miasta.

Morderca na obserwacji Pod koniec maja ma zakończyć się śledztwo w sprawie podwójnego zabójstwa w Ślesinie. Podejrzany o nie 27-letni Artur M. przebywa na obserwacji psychiatrycznej.

Zwłoki 74-letniej Wandy S., emerytowanej nauczycielki, zostały znalezione w maju ubiegłego roku. Kilka dni później w sąsiednim domu odkryto ciało 53-letniego Ryszarda M. Śledczy nie mieli wątpliwości, że obie ofiary zostały brutalnie zamordowane. Kobieta miała rany kłute głowy, a mężczyzna podcięte gardło. Po około tygodniu od tragicznych wydarzeń zatrzymany został 33-letni Tomasz N. i 27-letni Artur M. Starszy z mężczyzn przyznał się do zabójstwa Wandy S., natomiast Artur M. do obu zbrodni. – W krótkim czasie przebadano setki dowodów w postaci śladów biologicznych, linii papilarnych. Ponad 100 tys. zł wydano na badania biologiczne, mechanoskopijne i daktyloskopijne. To postępowanie pozwoliło wykluczyć jednego z oskarżonych – poinformował Wiesław Szerszeń, zastępca prokuratora okręgowego w Koninie. Śledztwo w sprawie Tomasza N. umorzono. Mężczyzna opuścił areszt w połowie października. Świadek, który rzekomo widział 33-latka na miejscu zbrodni, odpowiada teraz za składanie fałszywych wyjaśnień. Artur M., na wniosek śledczych, trafił na obserwację psychiatryczną. – Postępowanie jest przedłużone do 23 maja. Myślę, że do tego czasu uda się je zakończyć, jeśli nie wynikną nadzwyczajne czynności, związane z przedłużającą się obserwacją – dodał prokurator Szerszeń. Po zakończeniu obserwacji i zapoznaniu się z opinią biegłych, śledczy zde-

Policjant, wracający z nocnej służby, zatrzymał się na stacji paliw w Starym Mieście. Tam zauważył będącego pod wpływem alkoholu dziewiętnastolatka, który wsiadł do auta i odjechał. Mundurowy powiadomił dyżurnego i pojechał za nim. Kiedy samochód zatrzymał się przed jedną z posesji, policjant podbiegł do kierowcy i okazał legitymację służbową, informując dziewiętnastolatka o powodzie interwencji. Wtedy młody mężczyzna uderzył policjanta pięścią w twarz. Funkcjonariusz zdołał obezwładnić awanturnika, który został zabrany przez policyjny patrol do konińskiej komendy. Tam badanie wykazało ponad dwa promile alkoholu w organizmie kierowcy. Nastolatek usłyszał już zarzuty jazdy w stanie nietrzeźwości, znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza oraz utrudniania wykonywania czynności służbowych. Grozi mu do trzech lat więzienia. ABRA

Cztery promile za kierownicą Prawie 4,2 promila alkoholu miał w organizmie rekordzista zatrzymany za kierownicą w powiecie konińskim.

Tylko jednego dnia w około 50 miejscach na drogach powiatu konińskiego pojawiło się blisko 60 mundurowych. Funkcjonariusze skontrolowali 1500 kierowców. Wśród nich zatrzymano sześciu, którzy kierowali będąc pod wpływem alkoholu. Rekordzistą okazał się 55-latek z gminy Wierzbinek. Jadący daihatsu, prowadził auto, mając w wydychanym powietrzu aż 4,2 promila alkoholu. – To był stan zagrażający jego życiu – poinformował asp. Marcin Jankowski, rzecznik konińskiej policji.

Fot. A. Braciszewska

Ponad 650 tys. zł kosztowały dwa samochody, które będą wykorzystywane w pracy konińskich strażaków. Ich zakup dofinansowało Starostwo Powiatowe w Koninie, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska oraz Komenda Wojewódzka PSP w Poznaniu.

Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi do 2 lat więzienia i strata prawa jazdy nawet na 3 lata. Natomiast za spowodowanie wypadku, w którym ktoś zginął lub odniósł ciężkie obrażenia można trafić do więzienia nawet na 12 lat.

działu Kryminalnego ustalili i zatrzymali całą trójkę, mieszkańców starej części Konina w wieku: 27 i 19 lat. Wszyscy mieli już wcześniej konflikt z prawem. Funkcjonariusze odzyskali skradzione telefony. ABRA

ABRA

Ochotnicy podpalacze

Noże zamiast mandatu Kompletem noży próbowali przekupić konińskich policjantów obywatele Rumunii, którzy zostali zatrzymani przez partol drogówki.

Podczas akcji „Alkohol i Narkotyki” mundurowi kontrolowali kierowców w kilkudziesięciu punktach w powiecie konińskim. Patrol pojawił się również przy węźle autostrady A2 w Żdżarach. Tam policjanci zatrzymali osobowego opla, którym podróżowali dwaj obywatele Rumunii. Auto, którym jechali było wypożyczone, bez dokumentów i w złym stanie technicznym. – Miało pękniętą przednią szybę, wyciek oleju z silnika i pęknięty kierunkowskaz – poinformował asp. Marcin Jankowski, rzecznik konińskiej policji. Mundurowi zamierzali wystawić mandat w wysokości 200 zł. Chcąc uniknąć kary finansowej, mężczyźni zaproponowali policjantom komplet noży. Za próbę wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszom trafili do aresztu.

Podpalali, a potem gasili. Konińscy policjanci zatrzymali trzech strażaków ochotników ze Złotkowa w gm. Kleczew.

Trzy olbrzymie stogi siana spłonęły w ciągu ostatnich kilku miesięcy w gminie Kleczew. Pierwszy pożar wybuchł na początku sierpnia w Koziegłowach. Kolejne w październiku i listopadzie w Miłaczewie oraz Dankowie. Straty oszacowano na ponad 30 tys. zł. Mundurowi zajmujący się sprawą od początku podejrzewali, że żaden pożar nie był przypadkowy. W końcu policjanci dotarli do podpalaczy. Okazało się, że są nimi członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Złotkowie. – Mężczyźni podpalali, aby za chwilę wziąć udział w akcji gaśniczej i otrzymać za nią zapłatę – poinformował asp. Marcin Jankowski, rzecznik konińskiej policji. Zatrzymani mieszkańcy gm. Kleczew w wieku 20, 21 i 24 lat usłyszeli już zarzuty uszkodzenia mienia. Przyznali się do podpaleń. ABRA

ABRA

Bójka w dyskotece Do policyjnego aresztu trafił 22-latek, który dotkliwie pobił trzy lata młodszego mężczyznę w gm. Rychwał. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Do bójki doszło podczas dyskoteki w Woli Rychwalskiej. W trakcie zabawy, 22-latek nagle zaatakował tańczącego obok niego 19-latka. Złamał mu nos i spowodował wstrząśnienie mózgu. Młody mężczyzna trafił do szpitala, awanturnik natomiast do policyjnego aresztu. Badanie wykazało w jego organizmie prawie 1,7 promila alkoholu. Równie dotkliwie zostali pobici na ulicy 3 Maja dwaj 24-latkowie z Konina, którym trzech mężczyzn ukradło telefony komórkowe. Policjanci z Wy-

Ukradli kurtkę Na trzy miesiące trafiło do aresztu dwóch młodych mieszkańców Konina, którzy pobili i okradli przechodnia.

Do kradzieży doszło w okolicach ul. Przemysłowej. Ze znajdującego się tam klubu wracał 43-letni koninianin. W pewnym momencie podeszło do niego dwóch mężczyzn w wieku 22 i 23 lat. Między nieznajomymi doszło do kłótni, a potem bójki. Młodzi napastnicy zabrali 43-latkowi kurtkę, w której był portfel ze 110 zł oraz dokumenty. Straty oszacowano na ponad 300 zł. Po kilku dniach złodzieje wpadli w ręce policji. Przyznali się do winy i usłyszeli zarzut rozboju. ABRA

Groził metalową pałką Zarzut rozboju usłyszał 26-letni koninian, który groził pobiciem nastolatkowi.

W autobusie MZK do 15-letniego chłopaka podszedł 26-latek, który pokazał mu schowaną pod kurtką metalową pałkę. Grożąc nastolatkowi pobiciem, a nawet – jak informuje policja – zabiciem, zażądał telefonu komórkowego. Przerażony chłopak oddał telefon. – Zachował się bardzo dobrze. W takiej sytuacji zdrowie i życie jest najważniejsze – podkreślił asp. Marcin Jankowski, rzecznik konińskiej policji. Mundurowi dotarli do napastnika. Jak się okazało, był on już wcześniej karany za podobne przestępstwo. Mężczyzna przyznał się do winy. ABRA

Niebezpiecznie na drogach Mniej wypadków, ale więcej ofiar. Tak wyglądał pierwszy miesiąc 2014 roku w statystykach konińskiej policji.

W styczniu ubiegłego roku na drogach powiatu konińskiego doszło do ośmiu wypadków i 161 kolizji, w których rannych zostało 14 osób i nikt nie zginął. Niestety w tym roku już zginęły dwie osoby (jedna w wypadku samochodowym i jeden pieszy), a osiem zostało rannych. Jak wynika z policyjnego zestawienia, zmniejszyła się natomiast liczba wszystkich wypadków, których w styczniu było siedem oraz kolizji, których odnotowano 134. Wśród najczęstszych przyczyn wypadków policjanci wskazali niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu i niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami. Jeśli chodzi o wypadki śmiertelne to tutaj zawiniło nieostrożne wejście na jezdnię oraz nadmierna prędkość. Najwięcej, bo aż 12 kolizji odnotowano na ul. Przemysłowej oraz drodze krajowej nr 92, gdzie doszło do dwóch wypadków śmiertelnych i również 12 kolizji. Konińscy mundurowi tylko w styczniu zatrzymali 33 nietrzeźwych kierowców i 10 rowerzystów. ABRA


PAK KWB 5

czwartek, 20 lutego 2014 Wa cła wa Wa sza ka ko pal nia ne opo wie ści

Pierwszy kierował Wiesławem Do kopalni Wacław Waszak trafił w maju 1941 roku, a jeszcze wcześniej pracował w zespole wiertniczym inżyniera Tukacza, który badał zasobność gosławickiego złoża. Natomiast pod koniec 1943 roku został pierwszym polskim operatorem wieloczerpakowego Maksa. Urodził się i wychował w Licheniu pod opieką dwóch starszych sióstr, bo rodzice zmarli wcześnie: mama w 1916 roku, kiedy miał siedem lat, a ojciec sześć lat później. Na dwa lata przed wybuchem drugiej wojny światowej ożenił się i zamieszkał w Rudzicy, skąd pochodziła wybranka jego serca – Apolonia Wojda.

W tym samym czasie zatrudnił się przy budowie kanału Warta-Gopło i jako maszynista koparki wodnej pracował do 1940 roku. Jako głowa rodziny i ojciec dwójki dzieci nie mógł sobie pozwolić na zbyt długie pozostawanie bez pracy, więc przyłączył się do zespołu wiertniczego inżyniera Tukacza, który badał zasobność gosławickiego złoża węgla brunatnego. – Na Gosławicach wierciliśmy za wsią, koło wiatraka – wspominał po latach. Prawdopodobnie to wtedy poznał Szczepana Różańskiego, który wiosną 1940 roku został przez Niemców zabrany z Cukrowni Gosławice, gdzie wtedy pracował, i skierowany do pracy przy wierceniach badawczych. Zawiązana wtedy przyjaźń przetrwała lata, a w 1949 roku, kiedy obaj zamieszkali w domkach fińskich na Glince, scementowało ją bliskie sąsiedztwo.

Odkrywki jeszcze nie było Na odkrywkę w Morzysławiu Wacław Waszak trafił, jak wynika z jego wspomnień, w maju 1941 roku. „Kiedyś inżynier Tukacz zapytał, kto chce iść na kopalnię. Ja się zaraz zgłosiłem.” – napisał we wspomnieniach. Kiedy zjawił się na odkrywce, spotkał tam Antoniego Szulczyńskiego, który pracę w kopalni rozpoczął dwa miesiące przed nim. Obaj panowie (niemal rówieśnicy) mogli się znać jeszcze z Cukrowni Gosławice, gdzie Wacław Waszak pracował sezonowo przed 1937 rokiem. – Ojciec opowiadał, jak to do pracy chodził piechotą

Fot. Archiwum

Na koparce wodnej

Ausweis Wacława Waszaka z 1942 r.

– pamięta Halina Radolska. Kiedy Wacław Waszak rozpoczął pracę w Morzysławiu, odkrywki jeszcze nie było. Wspominał, że Niemcy („pierwsza firma nazywała się Karbicer” napisał, ale w „Okruchach kopalnianego czasu” Zygmunta Kowalczykiewicza można przeczytać, że była to Ostdeutsche Buunion) dopiero rozpoczęli budowanie pochylni i dojścia do węgla, co im się zresztą nie udało. Brakowało jeszcze odpowiedniego sprzętu i maszyn. „Była tylko jedna koparka o napędzie parowym, małe parowoziki i wozy tak zwane wywrotki o pojemności 1 metra kubicznego”. Kilka miesięcy po Wacławie Waszaku na odkrywkę trafił również Szczepan Różański, który podjął pracę w warsztatach, znajdujących się w pobliżu miejsca, gdzie dzisiaj stoi pomnik kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dopiero pod koniec 1941 roku do budowy kopalni przystąpili górnicy przybyli z Klettwitz we wschodnich Niemczech, z likwidowanej

wtedy kopalni węgla brunatnego, i ruszyło odwadnianie złoża, a w styczniu 1942 roku rozpoczęto wiercenia kontrolne na terenie późniejszej odkrywki Morzysław, czyli na polu Elwag I (od nazwy spółki Elektrizitätwerke Wartheland ELWAG, która przejęła budowę odkrywki). Z Klettwitz przyjechały również maszyny, między innymi dwie koparki o napędzie spalinowym.

Ausweis z Elwagu Nowa firma wystawiła Wacławowi Waszakowi ausweis, czyli zaświadczenie o zatrudnieniu. Z zachowanego przez Halinę Radolską dokumentu wynika, że jej ojciec był zatrudniony w Elwagu od 12 czerwca 1942 roku. Szefem kopalni w Morzysławiu był wtedy dyrektor Eggebrecht, ten sam, o którym Antoni Szulczyński pisał, że został zwolniony ze stanowiska po naradzie w Poznaniu, która zakończyła się zakrapianym alkoholem spotkaniem. Zwołani z całego woje-

W kopalnianym archiwum zachowały się tylko dwa zdjęcia koparki Wiesław – oba nie najlepszej jakości.

Wacław Waszak

wództwa dyrektorzy „zaczęli się sprzeczać pomiędzy sobą, kto wygra wojnę. Po tej kłótni rozjechali się. Nasz dyrektor Eggebrecht strasznie był zdenerwowany i powiedział w samochodzie (do kierowcy – dop. red.): – Słuchaj Szewczykowski, dzisiaj chyba ostatni raz mnie wieziesz, bo narozrabiałem z dyrektorami, których mianował Hitler. Powiedziałem im, że tak długo są dyrektorami, dopóki Hitler jest u władzy, ale niedługo to potrwa. No i na trzeci dzień dyrektor Eggebrecht znikł.” W maju 1942 roku przełożeni włączyli Wacława Waszaka do grupy składającej dwa titany, jednoczerpakowe koparki o napędzie elektrycznym. Po pół roku maszyny były gotowe do pracy, ale dopiero w styczniu 1943 r. wybudowano linię wysokiego napięcia, którą popłynął prąd z elektrowni we Włocławku. Ze wspomnień Wacława Waszaka wynika, że pierwsza koparka mogła już zacząć pracę w lutym 1943 r., ale z kolei nie były jeszcze gotowe tory do odwozu nadkładu (ziemi znad węgla) i brakowało trakcji dla elektrowozów. Nadkład zaczęto wreszcie odwozić w marcu 1943 roku.

Kopano w miejscu, gdzie jeszcze przed wojną Mojżesz Kapłan, właściciel folwarku i cegielni Glinka, dokopał się do węgla, czyli tam, gdzie dzisiaj stoi hala sportowa przy ulicy Popiełuszki. Ziemię odwożono niedaleko, kilkadziesiąt metrów na południe, gdzie dzisiaj na pokopalnianym wzniesieniu znajduje się osiedle domków jednorodzinnych, zwane górną Glinką. Operatorem jednego z titanów był Szczepan Różański.

Montował Maksa W kwietniu 1943 roku Niemcy sprowadzili z Klettwitz największą maszynę, jaka pracowała na Morzysławiu i Niesłuszu – wieloczerpakowego Maksa, który przeszedł wcześniej kapitalny remont. Jednocześnie zaczęto drążyć piętnastometrowy szyb (według Czesława Jankowskiego, który pracował w kopalni od lata 1943 r., wybudowano go gdzieś między stadionem PWSZ przy ulicy Popiełuszki a parkiem 700-lecia) i budować chodniki odwadniające. CIĄG DALSZY NA STR. 6


6 PAK KWB

CIĄG DALSZY ZE STR. 5

– Pracowałem przy montażu tej koparki – wspominał Wacław Waszak. Montaż maszyny zakończono w lipcu 1943 r. a już w następnym miesiącu Maks zaczął zbierać nadkład. Wyposażony w dwadzieścia cztery czerpaki o pojemności jednej piątej metra sześciennego każdy, Maks miał wydajność dużo większą od obu titanów razem wziętych, toteż od tej chwili tempo zbierania nadkładu, a co za tym idzie, zbliżania się do węgla, znacznie wzrosło i już w listopadzie zaczęto wydobywać brunatny surowiec.

Pomocnik smarownika Winklera Ze wspomnień Wacława Waszaka: „Pierwszymi operatorami koparek i maszynistami elektrowozów byli Niemcy. Niemców zabrali na front, a nas Polaków wzięli na operatorów.” – Ojciec miał smykałkę do maszyn i urządzeń, chętnie przy nich pracował i szybko się uczył – pamięta Halina Radolska. – Któregoś roku na Boże Narodzenie (zapewne 1943 r. – dop. red.) to Niemiec, ten operator koparki, pojechał do domu, ale ojca zostawił, żeby obsługiwał tę koparkę. Takie miał zaufanie. Wiosną 1944 r. do Wacława Waszaka dołączył 21-letni wtedy Mieczysław Bednarz, który najpierw był na Maksie pomocnikiem smarownika, Niemca nazwiskiem Winkler (Wacław Waszak również zaczynał pracę na koparce pod jego kierownictwem), z czasem został pomocnikiem operatora, a wreszcie samodzielnym operatorem maszyny. Rozpoczęte w pobliżu hali sportowej przy ulicy Popiełuszki roboty górnicze postępowały w stronę budynku szkoły. Polscy operatorzy usiedli za sterami Maksa zapewne dopiero, kiedy front robót zaczął posuwać się w kierunku obecnego parku 700-lecia, a już na pewno zbierali nadkład znad węgla, który zalegał w miejscu znajdującego się tam dzi-

siaj zbiornika wodnego. – Były dwa poziomy robocze – pamięta Czesław Jankowski. – Maks zbierał podsiębiernie na dolnym poziomie, już do samego węgla. Na polu A węgiel był gdzieś na 22 metrach, bo tutaj było dość wysoko. Na polu B (gdzie dzisiaj są ogródki działkowe „Hutnik” – dop. red.) było niżej, więc i węgiel był płyciej.

Ukradli pas i narzędzia 15 stycznia Wacław Waszak obserwował niemiecką ewakuację z wysokości przeładowni węgla na kolejkę linową, która znajdowała się mniej więcej w miejscu, gdzie dzisiaj stoi blok nr 41 przy ulicy Okólnej, na północ od siedziby Centrum Kultury i Sztuki. – Byliśmy wtedy na przeładowni na dyżurze. Prądu już nie było, a szosą jeden za drugim jechały samochody. Przyszedł Niemiec, żeby iść z nim – siedzibę mieli w Morzysławiu w szkole – aleśmy nie chcieli. O szóstej wychodzimy, a tu okopnicy, znaczy ci, co okopy kopali, mówią: Niemcy uciekli. Zajechałem do domu do Rudzicy – i z powrotem na kopalnię. Wacław Waszak wrócił na odkrywkę przede wszystkim ze względu na koparkę, z którą przez ponad rok pracy zdążył się zżyć. – Taki pas na niej był. Długi, skórzany. Pomyślałem – zdjąć go i schować – ale nie zrobiłem tego. Jak za trzy, cztery dni znów przyszedłem, pasa już nie było, wszystko było porozrzucane, narzędzia porozkradane.

Od razu inna robota Mówiono wtedy, że nie wiadomo, co będzie z zalaną kopalnią, brakowało fachowców i pieniędzy na wynagrodzenia, za które musiały wystarczyć rozdawane produkty spożywcze: chleb, mąka czy olej. Dopiero w kwietniu odwodniono odkrywkę i zaczęto ręcznie wydobywać węgiel, z którym, gdy było trzeba, sami górnicy musieli jeździć do odbiorców. – Koledzy namówili ojca, żeby szedł pracować na kolei, bo tam lepiej

płacą, a na kopalni wcale – wspomina Halina Radolska. – Pracował w SOK (Służba Ochrony Kolei – dop. red.) na dworcu w Koninie, ale po paru miesiącach stwierdził, że jednak woli kopalnię. Potrzebni byli operatorzy Wiesława (na cześć wicepremiera Władysława Gomułki Maks otrzymał nowe imię), więc przyjęto Wacława Waszaka z otwartymi ramionami. – Uruchomienie tej koparki nie było sprawą prostą, gdyż nie było do niej pasa – można przeczytać we wspomnieniach pana Wacława. – Zastosowaliśmy pas parciany, ale nie zdawał egzaminu. W marcu 1946 roku milicja skonfiskowała u jednego mieszkańca Konina duże ilości skóry. Między tymi skórami znalazł się również i pas z kopalni. Był to pas zapasowy, dany do naprawy do rymarza jeszcze za okupacji. Tylko ja wiedziałem, że były dwa pasy. Po zawiadomieniu milicji dyrektor Kozłowski wysłał mnie na komisariat, żebym zidentyfikował ten pas. Bez trudu podałem wymiary i wydano go kopalni. Jak założyliśmy ten pas, od razu była inna robota. Koparka została uruchomiona i zaczęła pracować na nadkładzie.

Rys. Jerzy Ryguła

Pierwszy kierował Wiesławem

Na schemacie sporządzonym przez inż. Jerzego Rygułę wyraźnie widać, że Wiesław poruszał się po trzech szynach.

Sabotaż i Glinka W 1949 roku Wacław Waszak przeprowadził się ze swoją rodziną do jednego z 42 domków fińskich, które kopalnia postawiła na terenie dawnego warzywniaka w majątku Mojżesza Kapłana. – Jak budowali to nowe osiedle, wybrałyśmy się z mamą, zobaczyć, gdzie to jest – wspomina Halina Radolska. – Pamiętam, że po drabinie weszłyśmy do czwartego domku, gdzie zamieszkali później Bobrowscy, bo schodów jeszcze nie było, i oglądałyśmy jak tam jest w środku. U nas w Rudzicy nie było wody ani światła, a tutaj nawet ubikacja w domu była. Dla nas to było jakbyśmy pana Boga za nogi złapali. Wiesław zaczął zbierać nadkład za dzisiejszym cmentarzem komunalnym, gdzie

Fot. Archiwum

W jednym z pierwszych numerów Głosu Górnika (z 1955 r.) ukazało się zdjęcie Wacława Waszaka z opisem sporządzonym językiem charakterystycznym dla tamtej epoki: „Tow. Waszak Wacław – przed wyzwoleniem był sezonowym robotnikiem w majątku hr. Kwileckiego. Od kilku lat jest przodującym pracownikiem, kierującym pracą czerparek – najważniejszych urządzeń naszej kopalni.”

Tak wyglądała odkrywka Morzysław tuż po zakończeniu robót górniczych

obecnie znajduje się drugi zbiornik wodny, pozostały po odkrywce Morzysław. Front robót przesuwał się w stronę ulicy Staromorzysławskiej i cmentarza parafialnego. Nadkład był tam zwarty, z przewagą glin i margli, narzekał po latach Wacław Waszak. – To była ciężka praca dla koparek – wspominał. – Kiedyś koparka o mało się nie przewróciła. Kiedy węgiel podchodzi pod górę, nadkład się obsuwa. DOK. NA STR. 16


Świętowali złote gody

Fot. A. Braciszewska

10 Rozmaitości Osiem par odebrało we wtorek z rąk prezydenta Konina medale za długoletnie pożycie małżeńskie.

Bastion dla studentów

W Urzędzie Stanu Cywilnego w Koninie stawiło się siedem par świętujących 50-lecie oraz jedna obchodząca 60-lecie zawarcia związku małżeńskiego. – Jesteście najlepszym przykładem, jak można pielęgnować miłość, wzajemny szacunek, i zgodnie żyć – powiedział Józef Nowicki, prezydent Konina. Życzenia jubilatom złożyła również Regina Raźna, kierownik konińskiego USC. Przypomniała przy tym, że świętujące długoletnie małżeństwo pary są wzorem dla przyszłych pokoleń. Przypieczętowaniem doniosłego wydarzenia był akt dekoracji. Medale otrzymali: Helena i Tadeusz Kobus, Bożena i Zygmunt Borkiewiczowie, Maria i Bogdan Gach (na zdjęciu), Stefania i Jan Trzmielewscy, Eryka i Marian Zdrojewscy, Marianna i Benon Hinc, Danuta i Stanisław Krauze oraz Bogusława i Henryk Czarneccy.

Nauka samoobrony, organizowanie gier miejskich i spotkania ze służbami mundurowymi. Tym zajmie się nowe koło naukowe „Bastion”, które działa w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Koninie.

ABRA

Studenci kierunku bezpieczeństwo wewnętrzne założyli w styczniu koło naukowe. Zamierzają zająć się przede wszystkim integracją środowiska studenckiego. Chcą też szkolić rówieśników z udzielania pierwszej pomocy i samoobrony, przeprowadzać ankiety i konkursy wiedzy o służbach mundurowych oraz współpracować z jednostkami paramilitarnymi, organizować konferencje, seminaria i dyskusje związane z działalnością koła. Członkowie koła „Bastion” spotkali się już z rektorem PWSZ Mirosławem Pawlakiem i powołali zarząd. W jego skład weszli studenci pierwszego roku: Barbara Lewandowska, Jakub Zomerfeld ABRA i Andżelika Świątnicka.

ogłoszenie

Zbierali śmieci z ościennych miejscowości, a kosztami obciążali gminę Rychwał. Sprawa trafiła do sądu.

Miało być tanio i rzetelnie. W połowie maja ubiegłego roku burmistrz Stefan Dziamara, ogłosił że Rychwałowi jako pierwszej gminie w powiecie konińskim udało się rozstrzygnąć przetarg na odbiór śmieci. Firma z Gizałek w powiecie pleszewskim złożyła najkorzystniejszą ofertę opiewającą na niespełna 110 tys. zł. – Ta firma działała już na naszym terenie i jest nam znana – mówił w maju Stefan Dziamara. Niestety okazało się, że stary znajomy zawiódł. Burmistrza Rychwała zastanowiła ilość śmieci wywieziona przez firmę w październiku. – Byliśmy zszokoogłoszenie

wani, bo w lipcu i sierpniu wywożonych było o prawie 90 ton mniej – mówi Stefan Dziamara. Po zgłoszeniu sprawy policji, skontrolowano śmieciarki. Firma przyznała się do trzech samochodów, które przyłapano na wwożeniu do gminy śmieci z ościennych miejscowości. Burmistrz Rychwała skierował już sprawę do sądu. Odbiorem odpadów z gminy zajmuje się teraz miejscowe Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej. ABRA Film ilustrujący tę informację można obejrzeć na www.LM.pl/tv.

Jak z komputera uczynić sprzymierzeńca w wychowaniu i gdzie szukać alternatyw dla wirtualnego życia dziecka będzie można się między innymi dowiedzieć na spotkaniu w Miejskiej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Koninie.

Organizując zajęcia warsztatowe dla rodziców i nauczycieli, Miejska Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Koninie dołącza do ogólnopolskiej akcji Dzień Bezpiecznego Internetu. – Zapraszamy 26 lutego na warsztaty „Oswojony Internet nie taki straszny” – zachęca psycholog Joanna Piotrowska, która poprowadzi tego dnia zajęcia w godzinach od 17.00 do 19.00. – Po warsztatach zapraszamy na konsultacje indywidualne. Wcześniej, od godziny 16.00, będzie prowadzona akcja informacyjna na temat działań poradni, związanych z profilaktyką uzależnienia od komputera, gier oraz nadmierną cyfryzacją życia codziennego. Podczas warsztatów będzie mowa między innymi o tym, jak z komputera uczynić sprzymierzeńca służącego edukacji i wychowaniu, jak być czujnym na potencjalne ryzyko uzależnienia, gdzie szukać alternatyw dla komputera w życiu dziecka, jak wspierać dziecko w komunikacji poza światem wirtualnym oraz co świadomy rodzic powinien umieć w zakresie obsługi komputera i Internetu. Udział w warsztatach jest bezpłatny. Zapisy przyjmowane są drogą mailową na adres: psycholog.konin@gmail.com lub telefoniczną pod numerem: 63 243 18 66. Organizatorzy proszą osoby zainteresowane o pozostawienie numeru telefonu kontaktowego. OLER

Z kamerą w gimnazjum Jak powstają materiały filmowe? Tego pod okiem fachowców uczyli się uczniowie Gimnazjum nr 2 w Koninie.

sto. Na zor ga ni zowa ne w szko le warsz ta ty fil mowe zgło si ło się 14 pierw szo kla si stów. Uczniowie naj pierw spotkali się z Andrzejem Mosiem, który opowiedział młodym ludziom m.in. o historii kina. Potem, pod okiem operatora por talu LM, uczestnicy warsztatów uczyli się obsługi kamery, kadrowania i montowania materiałów.

W konińskim gimnazjum mimo trwających ferii, wcale nie było pu-

Film ilustrujący tę informację można obejrzeć na www.LM.pl/tv.

Fot. Dorota Pasek

Śmieciowa afera

Żeby komputer nie pożarł dziecka


Rozmaitości 11

czwartek, 20 lutego 2014

Mniej skarg na pogotowie

Fot. A. Braciszewska

Trzykrotnie spadła liczba skarg, jakie wpływają do konińskiego pogotowia. Te, które się pojawiły, okazały się bezzasadne.

Na zdjęciu: maturzyści z I Liceum w Koninie

Bal na sto dni Dobiegły końca studniówki, na których od stycznia bawili się tegoroczni maturzyści. W lutym balowali trzecioklasiści I i II Liceum w Koninie oraz maturzyści szkoły górniczej.

Prawie 300 osób bawiło się na studniówce Zespołu Szkół Górniczo-Energetycznych w Koninie. W auli Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej na sto dni przed maturą spotkali się uczniowie z czterech klas technicznych, dwóch klas liceum ogólnokształcącego i dwóch klas liceum profilowanego. – Po raz ostatni w historii naszej szkoły na studniówce bawią się uczniowie liceum profilowanego. Taki typ kształcenia jest w całym kraju powoli wygaszany – mówił Janusz Kamiński, dyrektor ZSGE w Koninie. Mło-

Bookcrossing nie działa Biorą książki, ale nie zostawiają swoich. Bookcrossing w konińskim szpitalu się nie przyjął.

Pod koniec października ubiegłego roku w budynku przy ul. Szpitalnej w Koninie zainstalowano specjalną półkę do bookcrossingu. Jego ideą jest propagowanie czytelnictwa, ale też wymiana książek między czytelnikami. – Wygląda to inaczej niż sobie wyobrażaliśmy – powiedział Łukasz Dolata, dyrektor konińskiego szpitala. Książki na specjalnej półce zostawiają przede wszystkim pracownicy lecznicy. Te pozycje znikają, ale w zamian nie pojawiają się nowe. Natomiast w bookcrossingu chodzi o wymianę, o stworzenie ruchomej, wirtualnej biblioteki. – Apelujemy do osób, które przychodzą się leczyć, czy tych którzy odwiedzają tu bliskich, o przyniesienie jednej, dwóch książek i wyłożenie ich na tą półkę – Łukasz Dolata. ABRA

dzież rozpoczęła zabawę tradycyjnym polonezem. Tańczyło go blisko 40 wybranych uczniów, którzy ponad dziesięciominutowego poloneza ćwiczyli przez dwa miesiące. Prawie 350 osób, w tym 240 maturzystów bawiło się na Studniówce I Liceum w Koninie. Ostatni raz przez maturą ścięte włosy, bielizna ubrana na lewą stronę i koniecznie czerwona podwiązka. To tylko kilka ze studniówkowych symboli, które od lat towarzyszą maturzystom. One jak mówią młodzi ludzie, mają zagwarantować szczęście na egzaminie dojrzałości. Zgodnie z tradycją I Liceum, po polonezie uczniowie wykonali specjalnie przygotowany na tę noc taniec. Niespodzianką był występ szkolnego zespołu,

Cykliści będą się szkolić Przepisy ruchu drogowego i udzielanie pomocy przedmedycznej będą głównymi tematami tegorocznego szkolenia dla rowerzystów.

Kluby konińskich cyklistów „Sport Club Konin” i „Ciklo” wspólnie z Polskim Towarzystwem Turystyczno-Krajoznawczym i Wojewódzkim Ośrodkiem

który brawurowo wykonał „Everybody Needs Somebody” Blues Brothers. Maturzyści z ośmiu klas przypisując cechy filmowych postaci swoim wychowawcom, wręczyli im „Liceary”. W tym roku, licealiści po raz pierwszy przekazali również honorowego „Liceara” za całokształt. Otrzymała go anglistka – Grażyna Bonicka. Prawie pół tysiąca osób bawiło się na studniówce II Liceum w Koninie. To wyjątkowy, bo nie tylko maturalny, ale też walentynkowy bal, bowiem po raz pierwszy w historii II Liceum studniówka zbiegła się z dniem św. Walentego. Jak zapewniali maturzyści, taka data może przynieść im tylko szczęście na czekającym ich egzaminie dojrzałości. Ale czy bal studniówkowy i Dzień Zakochanych mogą iść w parze? – Nawet na tak dużej imprezie może być romantycznie – twierdzili licealiści. Filmy ilustrujące tę informację można obejrzeć na www.LM.pl/tv.

Ruchu Drogowego w Koninie tuż przed rozpoczęciem sezonu jak co roku organizują bezpłatne szkolenie dla rowerzystów. Miłośnicy jednośladów będą uczyć się przepisów ruchu drogowego, organizacji zbiorowej turystyki rowerowej i pierwszej pomocy przedmedycznej. Szkolenie odbędzie się 14 marca o godz. 16.30 w siedzibie WORD przy ul. Zakładowej w Koninie. ABRA reklama

Tablice jak nowe Na konińską przeprawę wróciły tablice informacyjne. Ich renowacja to prezent dla miasta.

Na początku lutego portal LM. pl poinformował, że tablice z nazwą mostu Unii Europejskiej zniknęły. Zaniepokojeni czytelnicy obawiali się, że zostały one skradzione i sprzedane na złom. Okazało się jednak, że oddano je do konserwacji. Teraz wróciły i odnowione – trzeba przyznać – dumnie się prezentują. Niektórzy złośliwi podejrzewali, że renowacja tablic to bezzasadny wydatek dla miasta. Nic bardziej mylnego. Przedsiębiorcy, którzy podjęli się zadania, zrobili to nieodpłatnie. ABRA

Jeszcze blisko 10 lat temu do konińskiego pogotowia wpływało od niezadowolonych pacjentów nawet kilkanaście skarg rocznie. W ubiegłym roku wpłynęło ich pięć. – Jest robiona analiza, wyjaśniamy całą sytuację i informujemy stronę o tym, dlaczego tak się stało, a jeśli jest nasza wina, potrafimy powiedzieć „przepraszam”. Takich sytuacji jednak nie było. Skargi nie były zasadne – poinformowała Barbara Szeflińska, prezes Wielkopolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego w Koninie.

Robert Mazurek, szef ds. medycznych w konińskim WCPR, podkreślił, że żadne pismo od niezadowolonych pacjentów nie dotyczyło ratownictwa medycznego. – Jeżeli pojawiają się problemy, to w momencie, kiedy nie wiadomo, kto ma pacjenta zabezpieczyć. Wiemy, że to nie jest ratownictwo medyczne i nie wiadomo czy pacjent powinien trafić do POZ, do specjalisty, czy jeszcze gdzieś indziej – mówi Robert Mazurek. – Trzy dziewiątki w telefonie są po to, żeby przyjechać i pomóc. I jeśli dyspozytor wskazuje inne drogi działania niż przyjazd karetki, to z tego tytułu mamy słowa niezadowolenia – dodał. Specjaliści przypominają, że zasadny wyjazd karetki pogotowia dotyczy udaru, zawału, osoby nieprzytomnej, tonącego człowieka, czy poszkodowanych w wypadku komunikacyjnym. ABRA


PAK KBW 15

czwartek, 20 lutego 2014

Tysiąc lat temu w Bilczewie Oprócz węgla brunatnego konińska kopalnia bywa również dostawcą zupełnie innego paliwa, które napędza... rozwój nauki, w tym archeologii.

Przy pracach archeologicznych w Boguszycach zatrudniono mieszkańców gminy Wierzbinek

Fot. Piotr Ordan

Sposób chowania zmarłych zależał od płci, mężczyźni leżeli głową na wschód, kobiety na zachód. Zmarłych układano na wznak z rękami wzdłuż ciała. Większość grobów wyposażona była w ozdoby, monety i przedmioty związane z magią oraz żelazne noże – mężczyźni mieli je złożone u lewego boku, a kobiety zawieszone na szyi. W męskich grobach znaleziono krzesiwa i bryłki krzemienia, co świadczy o roli mężczyzn w rozpalaniu ognia. Pozostałe elementy wyposażenia to paciorki szklane i srebrne, łańcuszki z brązu, przęśliki, żelazny topór typu wikińskiego i gliniana ceramika. W naczyniach umieszczano niewielką ilość pożywienia albo specjalnie przygotowany posiłek „pogrzebowy”. Naczynia z pożywieniem składano także jako ofiary pod domami. Najbogatszy jest grób sześcio-ośmioletniej dziewczynki, w którym znaleziono większość ozdób, co – zdaniem archeologów – może świadczyć o zamożności rodziców lub być związane ze zwyczajem chowania dziewcząt w stroju ślubnym. W grobie tym znajdowały się także orzechy laskowe, jako część ozdób. W Polsce, poza Bilczewem, znane są tylko dwa przypadki wyposażenia grobów w orzechy laskowe, które w tamtym czasie najpewniej pełniły rolę amuletów. Z analizy antropologicznej znalezionych szczątków wynika, że tysiąc lat temu mieszkańcy okolic Bilczewa nie mieli łatwego życia. Byli wzrostu raczej niskiego, średnia dla mężczyzn wynosi 166 cm, dla kobiet 154, choć jedna z nich miała zaledwie 147 cm. Szkielety cechuje delikatna, drobna budowa. Większość młodych osób to mężczyźni, kobiety umierały później, najczęściej już w wieku dorosłym, a nawet dojrzałym. Wśród dzieci powszechna była anemia, zakażenie pasożytami, niedożywienie i choroby zakaźne. Dorośli cierpieli z powodu postępujących z wiekiem chorób, a prawdopodobnie także na skutek ubóstwa i nadmiernej pracy fizycznej. I jeszcze ciekawostka: w grobie nr 17 znaleziono czaszkę kobiety ze śladami

Naczynia z grobów ciałopalnych

wyglądającymi na podwójny zabiegu trepanacji. Nietypowa lokalizacja otworów sugeruje, ze zabieg wykonano pośmiertnie. Badania archeologiczne, finansowane przez kopalnię Konin, rzucają ciekawe światło na życie naszych przodków i są cennym wkładem w wiedzę na temat

czasów wczesnego średniowiecza w Wielkopolsce. Jak piszą autorzy opracowania „wyjątkowość przedstawionych materiałów przy obecnym stanie badań na pewno umożliwi innym badaczom studiowanie wielu problemów zasygnalizowanych w tej pracy”. GE

Fot. Andrzej Żaczek

dzono tam wykopaliska w latach 198182 i później w latach 2000-01. Odkryto pozostałości grobów i ich wyposażenia, a po zakończeniu prac z najciekawszych eksponatów przygotowano wystawę, która najpierw zaprezentowana została mieszkańcom gminy Kramsk, a później przez dwa lata stanowiła część ekspozycji w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu. Zgromadzone artefakty i dokumentacja wykopalisk zostały wszechstronnie zanalizowane. Wyniki badań opublikowano w książce „Cmentarzysko wczesnośredniowieczne w Bilczewie, pow. Konin” autorstwa Krzysztofa Gorczycy i Katarzyny Schellner, konińskich archeologów z Muzeum Okręgowego. Jak podkreślają autorzy publikacji, Bilczew to jedno z nielicznych opracowanych cmentarzysk Wielkopolski okresu wczesnego średniowiecza. Stanowi szczególny przypadek także dlatego, że było użytkowane przed i po zmianie religii, zawiera zatem zarówno wcześniejsze pogańskie groby ciałopalne, jak i chrześcijańskie szkieletowe, wprowadzone pod koniec X wieku. „Zadziwiająca jest siła tradycji, która zmuszała miejscową ludność do chowania zmarłych na tym samym cmentarzu, mimo zmiany religii. Na innych terenach miejsca, w których chowano zmarłych w czasie reakcji pogańskiej, uważano za „locum profanum” – zauważają autorzy. Co wynika z analizy archeologów? Co wykopaliska powiedziały o dawnych mieszkańcach okolic Bilczewa? Większość mieszkała prawdopodobnie w osadzie w Pąchowie (gdzie prowadzono badania archeologiczne równolegle z bilczewskimi) i korzystała z nekropolii do XIII wieku, kiedy zbudowano kościół w Kramsku i przykościelny cmentarz. Odkryto sto trzy groby ciałopalne. Archeolodzy uznali, że obiekty te są na tyle unikatowe, że zaproponowali dla nich odrębną nazwę „typ Bilczew”. Drugi rodzaj znalezisk to 27 chrześcijańskich grobów szkieletowych.

Fot. Piotr Ordan

Do pierwszego poważnego odkrycia o charakterze naukowym (w tym przypadku paleozoologicznym) doszło w lutym 1984 roku na odkrywce Jóźwin, gdzie koparka nadkładowa natrafiła na kości słonia leśnego sprzed ponad 100 tys. lat. Słoń z Jóźwina okazał się jednym z najlepiej zachowanych i najbardziej kompletnych szkieletów w Europie. Okaz koniński jest też największy z dotychczas odnalezionych – zwierzę mierzyło 4,05 m. Kości słonia znajdują się obecnie w Muzeum Okręgowym w Koninie, a zrekonstruowana w skali 1: 1 makieta zwierzęcia stanowi jedną z głównych atrakcji stałej ekspozycji tej placówki. Dyscypliną, która sporo zyskuje na górnictwie odkrywkowym, jest właśnie archeologia. Przed przystąpieniem do budowy odkrywki prowadzone są, finansowane przez kopalnię, badania archeologiczne, które pozwalają stwierdzić, czy na terenie przeznaczonym pod odkrywkę znajdują się miejsca cenne historycznie. Jeśli tak, archeolodzy podejmują badania ratownicze. Taki właśnie charakter miały badania prowadzone w latach 2008-09 na terenie planowanej odkrywki Tomisławice, przy których pracowali nie tylko specjaliści, ale również mieszkańcy gminy Wierzbinek. W okolicach Boguszyc znaleziono pozostałości osad, zamieszkiwanych od czasów neolitu. Zdaniem archeologów najstarsza faza zasiedlenia, datowana na około 3700 lat p. n. e., należy do tak zwanej kultury pucharów lejkowatych. Z tego zamierzchłego okresu pochodzą fragmenty naczyń, narzędzi i broni. Odkryto także ślady późniejszego osadnictwa z czasów kultury przeworskiej (około 100-150 lat p. n. e.) i wczesnego średniowiecza. Najciekawsze znaleziska towarzyszyły budowie odkrywki Drzewce. Kiedy w 1980 roku w okolicach Bilczewa przypadkowo odkryto pozostałości cmentarzyska, nikt nie przypuszczał, że znalezisko okaże się tak cenne. W ramach archeologicznych badań ratowniczych prowa-

Czaszka z grobu nr 17


16 PAK KBW

Pierwszy kierował Wiesławem Przeprowadzka na Niesłusz Z końcem listopada 1953 roku zakończono zbieranie nadkładu na odkrywce Morzysław i rozpoczęła się przeprowadzka maszyn do Niesłusza. Oba titany i zakupiona już po wojnie skoda pojechały na własnych napędach, natomiast Wiesława trzeba było zdemontować. – Nas było dziewięciu, po trzech operatorów, smarowników i klapowych, po jednym na każdej zmianie, i ja dziesiąty. Podjęliśmy się tę koparkę zdemontować – to jedno z najważniejszych wspomnień Wacława Waszaka z jego pracy w kopalni. – Trudna to była sprawa, bo nie było dokumentacji. Ja byłem przy montażu tej koparki i pracowałem na niej jako operator przez dwa lata. Znałem każdą poszczególną cząstkę tej maszyny. Nie mieliśmy żadnych specjalnych urządzeń i dźwigów, tylko dwa lewarki śrubowe i kratki układaliśmy z podkładów. Musieliśmy radzić sobie sposobem. Opuszczaliśmy na milimetry, a jedna część 12 ton ważyła. Raz koparka się zachwiała, ludzie pozeskakiwali, ale nikomu nic się nie stało, nawet palca nikt nie skaleczył. – Jesienią rozbieraliśmy, przez zimę przewieźliśmy – uściślił terminy prac Wacław Waszak. – Najcięższe części przetransportowali ludzie z Poznania specjalną platformą, a te lżejsze sami końmi przewieźliśmy. Odległość była dwa kilometry, z kopalni przez całą wioskę Niesłusz pod Międzylesie. Tam na miejscu Wiesia zmontowaliśmy i poszedł do pracy na wiosnę.

Wiesław na złom W październiku 1955 roku zakończono montaż wieloczerpakowej koparki łańcuchowej Ds-1120, sprowadzonej w częściach ze wschodnich Niemiec (wtedy Niemieckiej Republiki Demokratycznej). To była maszyna z zupełnie innej epoki technologicznej niż poczciwy Wiesław. Wprawdzie tak samo jak on miała dwadzieścia cztery czerpaki, ale każdy z nich mógł nabrać prawie sześć razy więcej nadkładu (1120 litrów) niż Wiesław (200 litrów). Ta nowa była też od ważącego 250 ton Wiesława prawie pięciokrotnie cięższa (1100 ton). Zarówno Wacław Waszak jak i Mieczysław Bednarz przesiedli się na nową koparkę, która podjęła pracę na odkrywce Gosławice. Jednak z powodów zdrowotnych (choroba serca) ten pierwszy w październiku 1956 r. przeszedł do warsztatów odkrywki Gosławice, a funkcję przodowego (czyli brygadzisty) przejął Mieczysław Bednarz. Natomiast wysłużony (i zasłużony) Wiesław pracował do końca eksploatacji odkrywki Niesłusz, po czym w 1961 r. został oddany na złom.

W warsztacie „Jako brygadzista grupy remontu czerpaków niejednokrotnie ze złomu odtwarzał czerpaki, aby ratować sytuację i nie dopuścić do postoju koparek” – napisano kilkanaście lat później w opinii, załączonej do wniosku o odznaczenie Wacława Waszaka Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. – Dobrze mi się z nim pracowało – wspomina Ireneusz Jurczak, który

Fot. Archiwum

Posądzili mnie o sabotaż. Takie lata to były – że jak coś – to zaraz sabotaż. To im powiedziałem: ja sabotażu nie robię i robić nie będę; ja tu pracuję przez dzień i przez noc, spytajcie żony, ile razy mi tu obiad na kopalnię nosiła... – opowiadał o ciężkich chwilach Bognie Wojciechowskiej z Przeglądu Konińskiego.

Koparka kopała z miesiąc, zahaczyła o kamień, wszystko z wysięgnika zleciało na węgiel. Władysław Witek był wtedy kierownikiem robót górniczych. Mówię mu: o szóstej rano będzie kopać. Jak to zrobisz, dwa dni wolnego i premia, powiedział. I była premia. O piątej zadzwoniłem, że koparka kopie.

Z Wiesława Wacław Waszak przesiadł się na krótko na o wiele wększą koparkę Ds-1120 (na zdjęciu z lewej, w głębi widać brykietownię)

do warsztatów na Gosławicach przyszedł w 1958 r. – Wszyscy go lubili. Na nikogo nigdy niczego złego nie powiedział. To był naprawdę dobry człowiek. Miał doskonałą pamięć, bo kiedy odwiedzałem go w szpitalu opowiadał o wszystkim tak dokładnie, jakby w tej chwili wyraźnie to widział.

Następcy Ze względu na coraz bardziej niedomagające serce, na dwa lata przed osiągnięciem wieku emerytalnego Wacław

Fot. Archiwum

DOK. ZE STR. 6

Fot. Archiwum

Zaplecze warsztatowe odkrywki Gosławice, gdzie – ze względu na szwankujące zdrowie – w 1956 r. przeniósł się Wacław Waszak.

Wręczenie Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski – 1 maja 1969 r. Z lewej Edward Stankiewicz – dyrektor kopalni w latach 1967-69.

Waszak zdecydował się przejść na rentę chorobową. Trzy lata wcześniej, 1 maja 1969 r., został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W kopalni pozostawił następców. Pierworodny Wiesław (Wacław Waszak był dumny, że najważniejsza wtedy w konińskiej kopalni maszyna podstawowa nosi takie same imię jak jego syn) podjął pracę w kopalni w 1955 r. Przepracował w niej trzydzieści dziewięć lat. Na emeryturę odchodził jako sztygar zmianowy w warsztatach brykietowni. W 1959 r. do kopalni przyszła jego siostra Halina Radolska, która odeszła na emeryturę po trzydziestu siedmiu latach pracy w dziale spraw osobowych. Pracowała też tutaj krótko najmłodsza z rodzeństwa Barbara, ale zmieniła miejsce zatrudnienia, kiedy biurowiec został przeniesiony do Kleczewa. Rodzinne tradycje kontynuuje natomiast wnuczka Wacława Waszaka, a córka Haliny Radolskiej. Anna Dudkowiak już ponad dwie dekady pracuje w kopalnianym biurze zaopatrzenia materiałowego.

Śpiewająca emerytura Mi mo przej ścia na eme ry tu rę, Wacław Waszak wciąż był człowiekiem bardzo aktywnym. – Ojciec bardzo lubił śpiewać – wspomina Halina Radolska. – Przepisywał piosenki, nagrywał, ale w chórze pana Lika nie śpiewał, bo był po dob no za sta ry – śmieje się moja roz mówczy ni. – Śpiewał więc w chórze Klubu Senio ra przy Ko niń skiej Spół dziel ni Mieszkaniowej, jeździł z nimi na występy. W domu nigdy nie siedział. – Lubiłem swoją pracę, bardzo mi się podobała i ciekawiła mnie. A wiadomo, że jak się coś robi z ochotą i zainteresowaniem, to człowiek nie pyta: jak długo i za ile. Jestem zadowolony, że po mnie coś zostanie... – powiedział w 1984 roku Bognie Wojciechowskiej. Wacław Waszak zmarł w roku 2008, w wieku dziewięćdziesięciu dziewięciu lat. RO BERT OLEJ NIK


Ogłoszenia 17

czwartek, 20 lutego 2014

Fot. K. Boruczkowska

Przygarnij zwierzaka!

ADAŚ trafił do schroniska w Koninie w czerwcu 2009 roku. Był psem ufającym tylko jednej osobie. Po kilku miesiącach pod okiem szkoleniowca Adaś wrócił do schroniska jako bardziej przyjazny, łagodny pies. Adaś potrzebuje zasad, konsekwencji i okazywania miłości. Z większością psów żyje w zgodzie. Urodził się w 2007 r. Więcej zdjęć Adasia można zobaczyć na www.facebook.com/schroniskokonin i www.LM.pl/przygarnij_zwierzaka Adaś czeka na Ciebie w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Koninie (ul. Gajowa 7a), tel. 63 243-80-38. reklama

Okra dli Konwart Policyjny patrol zatrzymał na ulicy Przemysłowej w Koninie dwóch mężczyzn w wieku 34 i 37 lat, którzy ukradli około 30 kg aluminiowych przewodów z budynku po byłym Konwarcie. Mężczyźni zostali ukarani mandatami. SKA reklama

z Chcesz szybko lecz taniej sprzedać mieszkanie za gotówkę – zadzwoń. Oferty można składać pod numerem telefonu: 697 777 722. z Sprzedam mieszkanie, pow. 34m2, par ter. Konin, ul. Legionów. Telefon: 698095504. z Sprzedam mieszkanie o pow. 69 m2 na Zatorzu, 3-pokojowe lub zamienię na mniejsze 1 lub 2-pokojowe. Tel: 507745506. z Sprzedam mieszkanie rozkładowe z balkonem zlokalizowane w Koninie na os. V 48 m2, usytuowane na pierwszym piętrze w wieżowcu z windą. Do remontu. Nie odpowiadam na smsy. Cena: 140 000 zł. Telefon: 723-163-466. z Wynajmę mieszkanie: 2 pokoje, 33m2, atrakcyjnym miejscu w koninie. Cena: 500zł. + opłaty. Telefon: 503634611. z Wynajmę mieszkanie: 2 pokoje, 34m2. Cena: 800zł. Telefon: 693708254. z Wynajmę pokój jednej osobie Konin-Starówka. Centralne ogrzewanie, ciepła woda, bezpłatny dostęp do internetu, telewizor. Cena: 400 zł. Tel: 669 709 219. z Sprzedam dom w zabudowie szeregowej o pow. użytkowej 150 m. Par ter: salon, kuchnia, toaleta. Piętro 2: sypialnie, gabinet, łazienka. Poddasze: sypialnia z garderobą. W piwnicy: pralnia, 2 pomieszczenia gospodarcze, wc, garaż. Cena: 485 000 zł. Telefon: 508098976.

w obrocie nieruchomościami, znajomość obsługi komputera, urządzeń biurowych. CV ze zdjęciem na adres: posrednik@konsorcjuminvest.pl. z Przyjmę do pacy Pana. Wymagane prawo jazdy KAT: B, T. Mile widziana szkoła rolnicza. Info tel.: 606 28 74 66. z Firma Wigas Poszukuje od zaraz Mechanika Samochodowego. Aplikacje prosimy przesyłać na adres wigas1@02.pl. Aby dowiedzieć się więcej o firmie zajrzyj na wigas. pl. zToyota Kamiński w Koninie poszukuję osoby do promocji firmy przy ekspozycji samochodu w centrum handlowym. Mile widziana wiedza motoryzacyjna i znajomość gamy produktów Toyoty. Ofer ty proszę wysyłać na maila praca@toyota-konin.pl. z Firma budowlana zatrudni murarzy, glazurników, oraz osoby do wykończeń wnętrz. Praca w Koninie i okolicach Konina. Wymagane duże doświadczenie, dokładność i umiejętność pracy w zespole. Zainteresowane osoby prosimy o kontakt telefoniczny lub o przesłanie CV na adres e-mail. Tel: 509 077 071, email: azbudkonin@wp.pl. z Zatrudnię spawaczy MIG – spawanie aluminium. Kontakt: 533 316 612. z Zatrudnimy mechanika samochodowego z doświadczeniem. CV proszę przesyłać na biuro@helkris.pl. Firma sprzątająca zatrudni osoby z orzeczeniem o niepełnosprawności w wieku do 30lat. Atrakcyjne wynagrodzenie. Praca na cały etat. Tel: 660 567 123.

z Skup aut – kupimy każdą markę i każdy model

ogłoszenie własne wydawcy

z Fizyka …. Matematyka Pomogę wytłumaczyć materiał z matematyki, fizyki lub wykonać prace i każde zadanie. Email: fizyk78@autograf.pl. z Korepetycje z biologii, chemii Nauczyciel udzieli korepetycji z biologii, z chemii, na poziomie: od podstawówki po studia. Email: biologia12@opoczta.pl. z Rysunek techniczny 2D, 3D, ołówkiem lub tuszem. Telefon: 696-142-443. zAngielski-korepetycje. Nauczyciel-solidne przygotowanie do matury oraz pomoc w nauce. Zapewniam materiały do nauki. Telefon: 603136062. z Nauczycielka udzieli korepetycji z matematyki: podstawówka, gimnazjum, szkoła średnia /Stary Konin/. Telefon: 696 026 044 lub 63-244 54 24. z Korepetycje z chemii!. Udzielę korepetycji z chemii na poziomie podstawowym (gimnazjum i liceum poziom podstawowy) na terenie Konina. Koszt to 30 zł za pełną godzinę zegarową z dojazdem do domu ucznia / uczennicy. Zapraszam. Telefon: 538 315 816 z Witam, nauczycielka biologii udzieli korepetycji z biologii, przygotuje do matury w zakresie podstawowym lub rozszerzonym. Możliwość dojazdu. Cena 35 zł/60 min. Więcej informacji pod numerem 508093017.

pojazdu w każdym stanie technicznym i wizualnym. Gotówka od ręki. Sami zabieramy. Tel: 724414265. z Skup aut za gotówkę od ręki, dobrze zapłacę za auto: od 500 do 15000 tys zł, złomowanie, kasacja aut. Tel: 511 145 017. z Auta całe, sprawne, uszkodzone, skorodowane, wszystkie marki roczniki modele skupujemy. Zapewniamy dojazd do każdej miejscowości. Tel: 603255210. z Sprzedam Toyota Corolla 2.0. Cena: 17700zł. Telefon: 609192423. z Sprzedam VW LT 35. Zarejestrowany 1998/2000. Przebieg 274 tys km., nowe opony zimowe, abs, abd, 1x air bag, wspomaganie, stan bdb, po wymianie rozrządu przy 260 tys km, olej i filtry przy 270 tys km. Cena: 12900 netto do negocjacji. Telefon: 697528468. z Sprzedam Opel Corsa 96rok, 1.4 benzyna, 2x air-bak, 4 drzwiowa, przebieg 161 tys. Auto sprowadzone z Niemiec. Cena 2.400zł-do uzgodnienia plus opłaty. Tel: 665 204 766 lub 603 533 830. z Sprzedam mercedesa sedana 2003r, czarny perła, z Niemiec, niezarejestrowany, stan b. dobry. Cena: 25500zł. Telefon: 691660378. z Naprawa motocykli, skuterów i motorowerów, remon-

z Oferujemy pracę na stanowisku AGENT W OBROCIE NIERUCHOMOŚCIAMI. Od kandydatów wymagamy: wykształcenie minimum średnie, doświadczenie lub licencja zawodowa pośrednika

ty, przygotowanie motocykli do sezonu. Konin, ul. Jana Pawła II 49a. Telefon: 693 567 592. z Sprzedam motor, stan bardzo dobry, ETZ 150. Cena: 1200zł. Telefon: 607308111.

z Malowanie, szpachlowanie, panele podłogowe i ścienne. Regipsy (ścianki działowe, półki ozdobne, zabudowy) i wiele innych... Zapraszamy. Tel: 781 96 05 44. z Usługi transpor towe. Przeprowadzki małe i duże. Oferujemy fachową i solidną ekipę do pomocy. Pracujemy 7 dni w tygodniu. Zabieramy zużyty sprzęt AGD oraz meble! Tel: 536-544-117. zHydraulik. Zakładanie instalacji, przepychanie rur, biały montaż i usuwanie awarii. Telefon: 533199438. z Usługi kamieniarskie. Wykonujemy obudowy kominków, parapety, schody, blaty łazienkowe i kuchenne. Wykonujemy wszystkie prace kamieniarskie. Zakład kamieniarski Budmar. pl. Telefon: 606594241. z Kompleksowe pranie tapicerki domowej i samochodowej (24h). Pranie tapicerki samochodowej, dywanów, wykładzin, tapicerki meblowej. Sprzątanie po remontach, mycie okien. Telefon: 600925530. z Malowanie, szpachlowanie, tapetowanie, tynki, panele podłogowe, płytki oraz drobne usługi remontowe. Tel: 782-830-398. z Opiekun osób starszych w różnych stanach zdrowia z pięcioletnim doświadczeniem w Domach Opieki Społecznej. Dyspozycyjność, uczciwość, wysoka kultura osobista. Telefon: 886021548.

z Poczuj wiosnę w swoim sercu i zostaw samotność za progiem. Biuro matrymonialne „Rusałka” zaprasza osoby samotne w każdym wieku. Gwarantuję bezpieczeństwo, profesjonalizm i dyskrecję – Aneta Sierowa, tel. 662 400 165, www.biurorusalka.pl. z Kupię bursztyn. Tel: 660940810. z Kupie zboże: pszenica, owies, jęczmień, żyto, pszenżyto, kukurydze, łubin, bobik, itp. Min 24t. Zapewniam transport, płacę w dniu odbioru. Tel: 509942079. z Sprzedam maszynę do szycia ovelock Textima, trzynitkowa, stan bardzo dobry. Cena: 150zł. Telefon: 512127290. z Zamrażarka ZAMEX 205 L 300zł. W pełni sprawna. Cena: 300 zł. Telefon: 695 323 728. z Sprzedam kuchnie elektryczną Electrolux EKE 7100. Telefon: 661-109-693. z Sprzedam Nokie Asha 311, mało używana w bardzo dobrym stanie, 100% sprawna, działa w każdej sieci. Cena: 130zł do malej negocjacji. Tel: 697470366. z Sprzedam mikser Behringer Eurorack 1602. Sprzęt w bdb stanie, wszystkie potencjometry i suwaki sprawne, w zestawie zasilacz. 4 wejścia mikrofon, 4 keyboard, wejścia do efektu wokalowego i cinch. Tel: 692-233201. z Twist Handler do ćwiczeń. Sprzęt do ćwiczeń mięśni brzucha i nóg, bez uszkodzeń, mało używany bez wad ukrytych, elektroniczny wyświetlacz. Telefon: 693054878. z Mam na sprzedaż używane rolki, rozmiar regulowany do numeru mniej więcej 36/37, są widoczne ślady użytkowania. Cena: 50 zł. Tel: 608784250. z Witam mam do sprzedania stolik pod telewizor Polecam. Telefon: 881487485.


18 Informator ááá TELEFONY ALARMOWE

TELEFONY ALARMOWE Centrum Powiadamiania Ratunkowego 112 Pogotowie Ratunkowe 999, 63 246-76-80 Policja 997 Straż pożarna 998 Straż miejska 986

POMOC MEDYCZNA SZPITALNY ODDZIAŁ RATUNKOWY Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego ul. Szpitalna 45, tel. 63 240-46-03

POGOTOWIA Ciepłownicze 63 249-74-00 Gazowe 992 Energetyczne 991 Wodociągowe 994, 63 240-39-33 Pogrzebowe usługi całodobowe: Administracja cmentarza komunalnego w Koninie, tel. 63 243-37-11, 502-167-765

TELEFONY ZAUFANIA Alkoholizm: Telefon zaufania Anonimowych Alkoholików 723-100-973 Konińskie Stowarzyszenie Abstynentów „Szansa”, od pn. do pt. w godz. 18.00-20.00, tel. 63 242-39-35 Ośrodek Leczenia Uzależnień i Współuzależnień, od pn. do pt. w godz. 8.00-20.00, tel. 63 243-67-67 Amazonki Koniński Klub „Amazonki”, wtorki i czwartki w godz. 15.00-17.00,

tel. 63 243-83-00 Bezdomność Dom noclegowy i schronisko dla bezdomnych PCK w Koninie, ul. Nadrzeczna 56, tel. 63 244-52-95 Dzieci Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, Zarząd Oddziału Powiatowego, Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy TPD, Społeczny Rzecznik Praw Dziecka, ul. Noskowskiego 1A, 63 242-34-71 Narkotyki Punkt Konsultacyjny Stowarzyszenia Monar, ul. Okólna 54, od pn. do śr. i w pt. w godz. 10.00-18.00, tel. 63 240-00-66 Pogotowie „Makowe” 988 (od 9.00 do 13.00) Przemoc Jesteś bity, zastraszany, okradany, boisz się o tym powiedzieć w domu, w szkole wyślij anonimowego e-maila na adres: anonim@konin.policja.gov.pl Przemoc w rodzinie Bezpłatne poradnictwo prawne i obywatelskie, mediacje: od pn. do pt. w godz. 15.00-17.00 w Towarzystwie Inicjatyw Obywatelskich w Koninie, ul. PCK 13, tel. 62 240-61-93 Rodzina Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, ul. Przyjaźni 5, tel. 63 242-62-32 MOPR, Sekcja Poradnictwa Rodzinnego i Interwencji Kryzysowej, ul. Staszica 17, 63 244-59-16 (dyżur całodobowy), niebieska linia 0 801-141-286, od pn. do pt. w godz. 15.00-17.00

ááá PLACÓWKI KULTURALNE I MUZEA

Kolekcjoner wspomnień Roman Ziemlański. Wirtuoz gitary, balladzista, kompozytor, aranżer. Mistrz akompaniamentu, twórca własnego rozpoznawalnego stylu, opartego na klasyce gitarowej i flamenco.

Jest jednym z Wielkiej Trójki znakomitych polskich gitarzystów (Henryk Alber, Janusz Strobel, Roman Ziemlański), którzy bogatą działalnością koncertową sprawili, że gitara klasyczna znalazła swoje zasłużone miejsce na rodzimej scenie teatralnej i estradowej. Artysta koncertuje z własnymi recitalami balladowo-gitarowymi, jak ten który przywiezie do Konina – „Kolekcjoner Wspomnień” – poświęcony wielkiemu poecie i bardowi Bułatowi Okudżawie, a także instrumentalny, na który składają się utwory autorskie, muzyki klasycznej, hiszpańskiej i flamenco.

n Centrum Kultury i Sztuki, ul. Okólna 47a, czynne od poniedziałku do piątku w godz. 7.30-18.00, tel. 63 243 63 51 n Galeria CKiS „Wieża Ciśnień", ul. Kolejowa 1a, czynna od wtorku do piątku w godz. 10-18, soboty w godz. 10-14, tel. 63 242 42 12 n Biblioteka repertuarowa działająca przy CKiS, czynna w poniedziałki i czwartki w godz. 10–15, wtorki i środy w godz. 12–17. n CKiS Dom Kultury „Oskard”, Aleje 1 Maja 2, 63 242 39 40

Roman Ziemlański ma na swoim artystycznym koncie również spektakle słowno-muzyczne takie jak m. in.: „Msza wędrującego” (kultowy spektakl wg poezji Edwarda Stachury), „Życie to nie teatr” (recital Jacka Różańskiego, na który składają się piosenki napisane do najpiękniejszych wierszy Edwarda Stachury), czy „Piosenki, które kochamy” (recital Grażyny Łapińskiej w opracowaniu gitarowym i z towarzyszeniem akompaniamentu Romana Ziemlańskiego, na który składają się tak znane piosenki jak m.in. Do łezki łezka, Historia jednej znajomości, Nigdy więcej, Kasztany, Miłość Ci wszystko wybaczy, Love in Portofino, Uciekaj moje serce, Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma, Francois Villon (Modlitwa). Gdzie: Konin, Kościół św. Wojciecha Kiedy: 23 lutego, godz. 19.00 Wstęp: Wolny

n Koniński Dom Kultury, pl. Niepodległości 1, 63 211 31 30 Klub Energetyk, ul. Przemysłowa 3d, 63 243 77 17, 63 247 34 18

ááá BIBLIOTEKI

Następny numer Kuriera Konińskiego ukaże się 13 marca REDAKCJA: 62-510 Konin, ul. Przyjaźni 2 (IX piętro), tel. 63 2180054, fax 63 2180001 redakcja@kurierkoninski.pl

WYDAWCA Lokalne Media Sp. z o.o. na podstawie umowy franchisowej z Extra Media Sp. z o.o.

REDAGUJE ZESPÓŁ Aleksandra Braciszewska, Robert Olejnik (redaktor naczelny), Anna Pilarska, Bar tosz Skonieczny.

n Młodzieżowy Dom Kultury, ul. Powstańców Wielkopolskich 14, czynny od poniedziałku do piątku w godz. 8-18, 63 243 86 24 n Muzeum Okręgowe Konin-Gosławice, ul. Muzealna 6, czynne we wtorki, środy, czwartki i piątki w godz. 10-16, soboty w godz. 10-15, niedziele w godz. 11-15, bilet ulgowy: 5 zł, normalny: 10 zł, w niedziele: wstęp wolny na wystawy stałe, tel. 63 242 75 99. n Muzeum byłego Obozu Zagłady w Chełmnie nad Nerem czynne od poniedziałku do piątku w godz. 8-14, oddziały: las rzuchowski (tel. 501  610 710), teren dawnego pałacu (tel. 63 271 94 47) n Skansen Archeologiczny w Mrówkach koło Wilczyna czynny tylko w sezonie od 1 kwietnia do 30 września, codziennie w godz. 10-18.

BIURO REKLAMY: tel. 63 2180052, fax 63 2180001 reklama@kurierkoninski.pl www.kurierkoninski.pl Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam i ogłoszeń. Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania nadesłanych tekstów. Teksty sponsorowane oznaczamy skrótem TS.

n PUBLICZNA BIBLIOTEKA PEDAGOGICZNA, ul. Przemysłowa 7 (tel. 63 242-63-39), czynna w poniedziałki i wtorki oraz czwartki i piątki w godz. 8.00-19.00, soboty w godz. 8.00-14.00. Od 1 lipca do 31 sierpnia biblioteka czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00-15.00. n MIEJSKA BIBLIOTEKA PUBLICZNA, ul. Dworcowa 13 (tel. 63 242-85-37), czynna w poniedziałki, wtorki, środy, piątki w godz. 9.00–18.00, czwartki w godz. 12.0015.00, soboty w godz. 10.00-14.00. n Filia Starówka, ul. Zofii Urbanowskiej 1 (tel. 63 242-85-62), czynna w poniedziałki, wtorki, środy i piątki w godz. 9.00-18.00, czwartki w godz. 12.00-15.00, soboty w godz. 10.00-14.00. n Filia dla dzieci i młodzieży, ul. Powstań ców Wiel ko pol skich 14, tel. 63  242-38-30, czynna w poniedziałki, śro dy i piąt ki w godz. 10.30-17.15, wtor ki w godz. 9-15.30. n Filia Chorzeń, ul. Goździkowa 2 (tel.

63 245-01-85), czynna w poniedziałki, środy i piątki w godz. 10.30-18.00, wtorki w godz. 9.00-15.30, czwartki w godz. 12.00-15.30. n Filia Siódemka (bezpłatny Internet), ul. Sosnowa 16 (tel. 63 243-11-43), czynna w poniedziałki, środy i piątki w godz. 11.0018.00, wtorki w godz. 9.00-15.00, czwartki w godz. 12.00-15.00. n Filia Medyk, ul. Szpitalna 45 (tel. 63  240-45-05), czynna w poniedziałki i środy w godz. 9.00-18.00, wtorki i piątki w godz. 7.30-15.30 n Filia Gosławice-Zamek (bezpłatny Inter net), ul. Gosławicka 46 (tel. 63  24274-60), czynna w poniedziałki, środy i piąt ki w godz. 9.00-16.00, wtor ki w godz. 9.00-15.00 i w czwartki w godz. 12.00-15.00. nFilia Jedenastka, ul. Łężyńska 9 (tel. 63  242-79-85), czynna w poniedziałki i piątki w godz. 9.00-16.00, wtorki i środy 10.00-17.00 i czwartki 12.00-15.00.


Sport 19

czwartek, 20 lutego 2014

Dwucyfrówka Aptek

Fot. B. Skonieczny

Apteki Prima ustanowiły nowy rekord obecnego sezonu w strzelonych bramkach w jednym meczu. W meczu 21. kolejki piłka w bramce Warty Sławsk lądowała aż szesnaście razy.

Poprzedni rekord wynosił jedenaście goli i mogło poszczycić się nim kilka drużyn. Apteki poprawiły go o pięć bramek, pokonując Wartę Sławsk 16: 2 i zachowując fotel lidera ligi. Na krok nie ustępuje ich jednak SMAG, który wygrał 5: 4 ze Siestą Club i również ma 41 punktów na koncie (ale jedno spotkanie rozegrane więcej od Aptek). 39 oczek to natomiast dorobek Spedycji Relax, która wygrała z F Buty 6: 1.

Na czwarte miejsce awansował Motor MZK, pokonując Media Markt-Zet Gold 9: 1 (na zdjęciu). Umożliwił mu to Tom-Car, który tylko zremisował 4: 4 z Jacolem i nie zdołał utrzymać czwartego miejsca (oba zespoły mają taki samo dorobek punktowy). Jacol natomiast pozostaje na szóstej lokacie. Pozycję niżej jest Siesta Club z 21 punktami na koncie. Tyle samo oczek w dorobku ma Media Markt-Zet Gold.

Me dyk Ko nin

Finały nie dla MKS MOS Konińskie koszykarki nie zagrają w Final Four Pucharu Polski. W meczu VII rundy przegrały z Basketem ROW Rybnik 61: 72.

Pomimo, że spotkanie trzymało w napięciu i dostarczyło wielu emocji, ostateczne zwycięstwo należało do podopiecznych Agaty Nowackiej. Od początku pojedynek toczony był w bardzo szybkim tempie, akcje przenosiły się bez ustanku od jednego kosza do drugiego. Pierwsze minuty dały niewielkie prowadzenie Basketowi ROW, z czasem jednak ta przewaga znacznie się zwiększyła. Pomiędzy szóstą a dziewiątą minutą rybniczanki tra fi ły osiem punk tów z rzę du i ostatecznie wygrały kwar tę 21: 12. Przewa gą dru ży ny przy jezd nej z pewnością były rzuty z dystansu, w których brylowała przede wszystkim Rebecca Harris. Z dziesięciu celnych trójek w całym meczu Amerykanka zdobyła cztery. Koninianki notowały natomiast dużo strat, słabo spisywała się Elżbieta Paździer ska. Druga część meczu wygrana została również przez Rybnik 21: 16. Zupełnie inny przebieg miała natomiast kwar ta trzecia. Odmienione koszykarki Arkadiusza Konieckiego punktowały bezlitośnie zawodniczki z Rybnika. Cztery punkty w pierwszych mi nu tach zdo by ła Chan dra Harris, a kolejne siedem dołożyła Elżbieta Paździerska, pokazująca o niebo lepszy basket w porównaniu do tego z pierwszych kwart. Dokładając do tego dwie celne trójki Katarzyny Motyl otrzymać można było wygraną MKS MOS 23: 9 i remis w całym spotkaniu 51: 51. Następną kwar tę świetnie zaczęła Elżbieta Paździerska, która po trzech mi nu tach mia ła już sześć oczek na koncie. Później jednak coś w grze MKS MOS się zacięło, niecelne rzuty Mar ty Liber towskiej, Elżbiety Paździerskiej i Chandry Harris pozwoliły odskoczyć Rybnikowi. Od trzeciej minuty Basket ROW zdobył dziewiętnaście punktów wobec zaledwie dwóch oczek, zdobytych przez Milenę Krzyżaniak. To pozwoliło rybniczankom

wygrać kwar tę 21: 10, a w całym meczu triumfować 72: 61. Po raz kolejny rywalki MKS MOS okazały się lepsze w zbiórkach (38 do 26), decydujące były jednak rzuty z dystansu. Dziesięć celnych trójek Rybnika wobec pięciu drużyny z Koni na da ło przewa gę po zwa la ją cą na zwycięstwo w spotkaniu. Wśród koninianek najlepsza okazała się Elżbieta Paździerska z 20 oczkami i czterema zbiórkami, a w drużynie z Rybnika liderowały Rebecca Harris (piętnaście punktów, pięć zbiórek) i Agata Nowacka (piętnaście punktów, cztery asysty). – Z jednej i drugiej strony było sporo błędów i strat. Zespół z Konina przespał pierwszą połowę. W trzeciej kwarcie po szaleńczej pogoni udało się zniwelować tą stratę, zapłaciliśmy za to jednak zdrowiem w końcówce meczu. Nie mając war tościowych zmienników, dziewczyny nie były w stanie przeciwstawić się rywalkom. Ubolewam, że nie gramy w Final Four, byłoby to fajne zakończenie sezonu. Chciałbym pochwalić jednak dziewczyny za deter minację, którą pokazały w trzeciej kwarcie i jeżeli bylibyśmy w stanie na takim poziomie grać trzy kwar ty nie jedną, ten zespół byłby groźny – podsumował spotkanie trener MKS MOS Konin, Arkadiusz Koniecki. Porażka z Basketem ROW Rybnik oznacza pożegnanie MKS MOS z marzeniami o grze w Final Four Pucharu Polski. Kolejne spotkanie koninianki rozegrają 23 lutego, ponownie podejmując Basket ROW Rybnik. Będzie to przedostatnie spotkanie w obecnym sezonie Basket Ligi Kobiet. MKS MOS Konin – Basket ROW Ryb nik 61: 72 (12: 21, 16: 21, 23: 9, 10: 21) MKS MOS Konin: Elżbieta Paździerska (20), Katarzyna Motyl (13), Chandra Harris (10), Aleksandra Kaja (5), Iwona Płóciennik (4), Milena Krzyżaniak (4), Eliza Horodeńska (3), Mar ta Liber towska (2), Mar ta Mańkowska, Anita Szemraj. BAR TOSZ SKO NIECZ NY

Kolejne Niemki pokonane Drużyna FF USV Jena stała się kolejnym łupem konińskiego Medyka podczas zimowego okresu przygotowawczego. W meczu sparingowym podopieczne Romana Jaszczaka pokonały Niemki 5: 2.

Po drugoligowej Victorii Berlin przyszedł czas na o wiele bardziej wymagającego rywala – piąty zespół kobiecej Bundesligi FF USV Jena. Tym razem jednak również skład Medyka był o wiele silniejszy, do drużyny dołączyły bowiem nieobecne wcześniej krajowe reprezentantki. Jako pierwsze na prowadzenie wyszły Niemki, które już w czwartej minucie otworzyły wynik spotkania. Trzy minuty później wyrównanie medyczkom dała

Anna Gawrońska. W piętnastej minucie na 2: 1 podwyższyła Ewa Pajor. Przed przerwą hat-tricka skompletowała jeszcze kapitan Medyka Anna Gawrońska, strzelając bramki w 25. i 40. minucie meczu. Koninianki prowadziły 4: 1. Druga połowa przez długi czas nie przynosiła bramek, aż w końcu w 70. minucie drugie trafienie zdobyły zawodniczki z Jeny. Na odpowiedź Medyka nie trzeba było długo czekać – już pięć mi-

Pił ka ręcz na

po dwóch skutecznych atakach Patryka Krawczyka prowadzili 2: 0. Później jednak do głosu doszli koninianie, którzy rzucili pięć bramek z rzędu. Dobrą serię zaczął Grzegorz Stawicki, dwa kolejne trafienia po kontratakach dołożył natomiast Maciej Rolnik. W dziesiątej minucie po raz pierwszy swoją klasę w spotkaniu pokazał natomiast Jakub Kujawiński, broniąc rzut karny, wykonywany przez Macieja Pasierbka. Po bramce Grzegorza Stawickiego na 5: 2 do gry powrócili szczypiorniści Orlika, którzy w ciągu pięciu minut wyrównali stan meczu. Kolejne minuty to już gra punkt za punkt, zakończona remisem po pierwszej połowie 9: 9. Obraz gry po przerwie nie zmienił się znacznie. Twarda gra w obronie obu zespołów powodowała, że nie padało wiele bramek i żadna z drużyn nie potrafiła zbudować sobie większej przewagi. Świetnie w bramce Startu spisywał się Jakub Kujawiński, który w 36. i 39. minucie obronił dwa kolejne rzuty karne, wykonywane przez Bartosza Galara. W 40. minucie po rzucie Piotra Kołtuno-

Brzeg był tuż tuż Kolejny raz szczypiorniści Startu Konin dali sobie wydrzeć zwycięstwo w samej końcówce ligowego spotkania. Tym razem ulegli Orlikowi Brzeg 23: 25.

Sobotnim rywalem podopiecznych Radosława Wrzesińskiego był Orlik Brzeg, zespół ze środka tabeli II ligi. W pierwszym spotkaniu koninianie ulegli Orlikowi 17: 28. W drugim, po raz kolejny w tym sezonie, byli bliscy pierwszego zwycięstwa. Mecz lepiej zaczęli goście, którzy

Piąty nokaut Szymańskiego Kolejny raz koniński pięściarz Patryk Szymański zakończył swoją walkę przed czasem.

Amerykanin Daniel Hicks był drugim przeciwnikiem Szymańskiego w nowej kategorii wagowej – junior średniej. Po raz drugi pojedynek w tej wadze zakończył się dla Patryka zwycięstwem przed czasem. Podczas gali w Chicago koninianin pokonał rywala już w drugiej rundzie pojedynku. Grad ciosów, który posypał się na głowę Hicksa, spowodował zakończenie walki poprzez nokaut. Był to piąty KO Szymańskiego w zawodowej karierze i jednocześnie dziesiąte zwycięstwo w ringu. Koninianin wciąż jest niepokonany. BAS

22 lutego (sobota):

godz. 17.00: mecz piłki ręcznej (II liga): Żagiew Dzierżoniów – Start Konin, hala sportowa w Dzierżoniowie Półfinały Pucharu Ligi Futsalu, hala Rondo: godz. 17.00: Apteki Pri-

Trzy ostatnie miejsca niezmiennie należą do Warty Sławsk, F Buty i Armaserwis. Dzień wcześniej Motor pokonał Wartę 11: 1, a Spedycja Relax Jacola 10: 1. Siesta Club wygrała z Media Markt-Zet Gold 6: 3, SMAG pokonał Apteki Prima 4: 3. Armaserwis natomiast zremisował z F Buty 5: 5. Do końca rozgrywek ligowych pozostały już tylko trzy kolejki. Już w najbliższy weekend wszystkim fanów czekają kolejne emocje związane z futsalem, tym razem jednak w wydaniu pucharowym. W półfinałach Pucharu Ligi powalczą ze sobą Apteki Prima i Media Markt-Zet Gold oraz Motor MZK i Spedycja Relax. Finaliści znani będą już w niedzielę. BAS

nut później piątą bramkę dla koninianek zdobyła Marta Kieszkowska, ustalając jednocześnie wynik spotkania na 5: 2. Medyczki przygotowują się do drugiej części sezonu, która zacznie się dla nich pod koniec marca meczem ćwierćfinałowym Pucharu Polski z KKP Bydgoszcz. Rok temu medyczki zwyciężyły w rozgrywkach Pucharu Polski, pokonując w finale Unię Racibórz 2: 1. Medyk Polomarket Konin: Anna Szymańska –Jagoda Szewczuk, Radoslava Slavcheva, Laetitia Chapeh, Anita Piotrowska (46” Sandra Lichtenstein), Aleksandra Sikora, Patrycja Balcerzak (83” Aleksandra Sudyk), Anna Jankowska, (55” Dominika Latuszek), Marta Woźniak (80” Klaudia Łasicka), Ewa Pajor (65” Marta Kieszkowska), Anna Gawrońska. BAS

wicza Start wyszedł na prowadzenie 15: 12. Jedną bramkę dla Orlika odrobił Maciej Potępa, rzutu karnego nie wykorzystał natomiast Olgierd Piaskowski. Za to goście odrobili straty i wynik znów oscylował wokół remisu. Przełamanie przyszło dopiero w 53. minucie. Prowadzenie graczom z Brzegu dał Bartosz Galar a na 21: 19 podwyższył Piotr Sendra. W kolejnych minutach Orlik zdobył jeszcze trzy bramki pod rząd i wobec małej ilości czasu do końca spotkania Start był bez szans, by odrobić straty. Ostatecznie podopieczni Radosława Wrzesińskiego przegrali 23: 25. Kolejne spotkanie czeka na koninian już w najbliższą sobotę. Na wyjeździe Start zmierzy się z Żagwią Dzierżoniów. Start Konin: Jakub Kujawiński, Mateusz Pawlak – Adam Kujawiński (6), Grzegorz Stawicki (5), Olgierd Piaskowski (3), Marek Salzman (3), Tomasz Trojanowski (2), Maciej Rolnik (2), Piotr Kołtunowicz (1), Adam Pietrzyk (1), Maciej Roszak, Patryk Urbański, Marcin Mazurek, Patryk Stuczyński.

ma – Media-Markt Zet Gold  godz. 17.45: Motor MZK – Spedycja Relax  23 lutego (niedziela):

Półfinały Pucharu Ligi Futsalu, hala Rondo: godz. 13.00: Media Markt Zet Gold – Apteki Prima 

BAS

godz. 13.45: Spedycja Relax – Motor MZK godz. 17.00: Basket Liga Kobiet: MKS MOS Konin – Basket ROW Rybnik, hala Rondo godz. 17.00: mecz sparingowy: Górnik Konin – Lubuszanin Trzcianka


20 Reklama ogłoszenie własne wydawcy


172 Kurier Koniński