Issuu on Google+


Z C Ą Ł DO

S A N O D

E I N A D Z E J O W S O K Ź S A I W O WYR D O R Ś Ć Z S A U S I P POR J I N Z C ZA

ć smyra b u l e tc na kar ć a b o r oś do sać, sk c i p z s z a s i m z b bywas yślisz i enę. Lu o m w b l i o a ł ż s a u y ie hufc z pom tury. D s c a i a y ż w . m a ć i l l a ow Jeś ze k więcej n o b j u c l a l t klawis e a sz 16 l ubisz r a L . M a . i ń n łaś/eś e e a z z i r d z a e d d i e y i pow rum w odpow z a r w cent j bie. jmnie e a i n C y to do z a ć r l a p d ł s t a y s i e n żesz w WZK j o e pyta ż a m j y c k w a a i o k ap k czy s ma. co - re s a i ą T p z ? Jeśli n d h z r s c e je twi a łama n zanotu ł ś u o k c y t i r Twój a czasam y o k m l e y j t e .pl publiku A moż o a , n.zhp s i a l b n u k@l y na Czekam

WZK

z

Ciebie w

2014

© all rights reserved Okładka: Krzysztof Marciniak Redaktorzy numeru: Honorata Kopycka, Małgorzata Wyrostek, Mateusz Rak, Katarzyna Kowalczyk, Dorota Borecka Skład graficzny: Wiktoria Drozd, Krzysztof Marciniak, Kontakt: wzk@lublin.zhp.pl


XVIII Festival Piosenki Har w Ĺšwidniku


rcerskiej i Turystycznej

XXVII Festiwal Piosenki Harcerskiej i Turystycznej w Świdniku DMB 2014 Każdy z nas uwielbia świętować urodziny. Dostajemy prezenty, znajomi składają nam życzenia. Jest jednak taki jeden dzień w roku, kiedy wszyscy harcerze obchodzą urodziny i to nie swoje, tylko sir Roberta Baden Powella. Co roku 22 lutego skauci świata składają sobie życzenia i rozdają badenpowellki. W tym roku w naszym hufcu postanowiliśmy jeszcze bardziej wykorzystać to święto i w ciągu trzech dni od 21 do 23 lutego 2014 wcielać w życie idee Dnia Myśli Braterskiej na XXVII Festiwalu Piosenki Harcerskiej i Turystycznej w Świdniku. Wszystko dzięki PZD w Świdniku, który od paru miesięcy w pocie czoła przygotowywał tę imprezę. Oprócz drużyn i gromad z naszego hufca, odwiedzili nas także znajomi – 10 Łebska Drużyna Starszoharcerska „Leśni Łowcy” i 5 Wielopoziomowa Drużyna Harcerska im. Emilii Plater z Borkowic. Konkurs piosenki odbył się w świdnickim kinie w sobotę, a przybyło na niego aż 180 harcerzy. Uczestniczy występowali w 4 kategoriach: drużyny, gromady, zespoły i soliści. Tematem przewodnim była tematyka dnia czyli idee harcerskie. Uczestnicy WW hity „To jest DIOX”. Między występami można było wziąć udział w najróżniejszych konkursach, a w przerwach udać się do kawiarenki pod Tygryskiem lub wziąć udział w organizowanych tańcach. Występy były na wysokim poziomie, więc nasze Jury miało ciężką decyzję do podjęcia. Zwycięzcami byli: Maja Pastusiak w kategorii soliści, ZH Ilma w kategorii zespoły, 24 ŚGDH Żywioły w kategorii drużyny i 12 ŚGZ Rozbrykane Tygryski w kategorii gromady.


Konkurs piosenki odbył się w świdnickim kinie w sobotę, a przybyło na niego aż 180 harcerzy. Uczestniczy występowali w 4 kategoriach: drużyny, gromady, zespoły i soliści. Tematem przewodnim była tematyka dnia czyli idee harcerskie. Uczestnicy najdowolniej interpretowali temat od świetnie znanych „Harcerskich ideałów”, aż po hiphopowe hity „To jest DIOX”. Między występami można było wziąć udział w najróżniejszych konkursach, a w przerwach udać się do kawiarenki pod Tygryskiem lub wziąć udział w organizowanych tańcach. Występy były na wysokim poziomie, więc nasze Jury miało ciężką decyzję do podjęcia. Zwycięzcami byli: Maja Pastusiak w kategorii soliści, ZH Ilma w kategorii zespoły, 24 ŚGDH Żywioły w kategorii drużyny i 12 ŚGZ Rozbrykane Tygryski w kategorii gromady. Oprócz festiwalu piosenki nasi uczestnicy mogli wziąć udział w wielu innych atrakcjach. W piątek wieczorem udali się na poszukiwanie kapelusza sir Roberta podczas gry „BiPi mój ziom”. Nocami mogli rozśpiewać się w harcerskim czajnisie. Aby jeszcze bardziej uczcić Dzień Myśli Braterskiej, o godz. 18:30 na placu 3 maja spotkaliśmy się razem z pozostałymi drużynami naszego hufca na uroczystym apelu, po którym zostaliśmy obdarowani i sami wręczyliśmy wiele badeopowellek z przeróżnymi cytatami. Wieczorem mieliśmy okazję udać się na warsztaty o harcerskiej tolerancji „Każdy inny, Wszyscy równi”. Uczestniczyliśmy w zajęciach na 3 tematy: „Organizacje skautowe Świata” – gdzie mogliśmy próbować dogadać się w 5 językach, „Polskie organizacje harcerskie” – na których poznaliśmy harcerki z FSE i dowiedzieliśmy się o ich zwyczajach, „Drużyny nieprzetartego szlaku” – gdzie dowiedzieliśmy się trochę o życiu ludzi niepełnosprawnych. W niedzielę wszystko zakończyła Msza Św. , na której śpiewali harcerze z naszego hufca. Weekend pełen wrażeń i niezapomnianych przygód. Na pewno długo będziemy go wspominać, a już za rok zapraszamy na kolejną edycję Świdnickiego Festiwalu.

Sam. Katarzyna Kowalczyk


Harcerze dla Ukrainy!

Skauci z Płasta - Narodowej Organizacji Skauto poszkodowanym w wyniku nadzw wydarzeń w ich ojczyźnie. Zbieramy śro na zakup najpotrzebniejszych rzecz ich pełną poświęcenia służbę dzisiaj, Pomóż ukraińskiej społeczności - każda

Tytuł przelewu: UKRAINA Odbiorca: Związek Harcerstwa Polskiego, ul. M. Konopnickiej 6, 00-491 Warszawa Bank: mBank S.A. Oddział Korporacyjny Warszawa, ul. Królewska 14 SWIFT: BREXPLPW Wpłaty w zależności od waluty na konto: PLN: 70 1140 1010 0000 5392 2900 1026 EUR: 21 1140 1010 0000 5392 2900 1035 GBP: 91 1140 1010 0000 5392 2900 1036 CHF: 64 1140 1010 0000 5392 2900 1037 CAD: 52 1140 1010 0000 5392 2900 1059


owej Ukrainy niosą pomoc zwyczajnych odki, które pozwolą zy by wesprzeć jutro i pojutrze. a złotówka się liczy!


XXII - czyli harcerze z naszego hufca spotkali się już po raz 22. Czy to dużo? No cóż, większości z nas nie było jeszcze na świecie podczas pierwszej edycji ;) Ogólnopolskie - nowy przymiotnik w nazwie. Muszę przyznać, że zrobił on niemałe zamieszanie w charakterze imprezy, ale o tym później. Jesienne w kalendarzu hufca co roku, niezmiennie, ogromna dawka pozytywnej energii na jesienną chandrę. Spotkania - z muzyką, z harcerzami, ze śpiewem i graniem, z braterstwem i pozytywnością, i jeszcze z wieloma rzeczami, chociaż twórcy pierwszej edycji doszli do wniosku, że najbardziej z…Piosenką - tu już chyba tłumaczyć nic nie trzeba. Jak zawsze udowadniamy, że śpiewać każdy może, jeden trochę gorzej, a lubcyjny. Organizatorzy stworzyli kawał świetnej imprezy i zawiesili poprzeczkę naprawdę wysoko. Nie było czasu na nudę ani powodów do narzekań. Czy da się to przebielscy harcerze coraz lepiej. W dniach 22-24 listopada 2013 r. odbyły się XXII Ogólnopolskie Jesienne Spotkania z Piosenką. Od dłuższego czasu w hufcu, w każdym możliwym miejscu, wisiały plakaty Jesiennych. Na obozie zagościły dwa banery, które w te wakacje zwiedziły całą Polskę, od Zlotu Grunwaldzkiego po Wędrowniczą Watrę. Strona ZHP, strona Jesiennych, fanpage hufca, fanpage ZHP, kalendarz ZHP na rok 2013/2014 – to tylko niektóre z internetowych witryn, na których pojawiły się informacje o Jesiennych. Byliście w obozowym ki-

nie „Pod Sosnami”? Jeżeli tak, to nie mogliście przegapić reklam przed filmem:) Myślę, że nie dało się znaleźć osoby, która nie słyszałaby o tej imprezie. I co dalej? Harcerze z Hufca Lublin pokazali poziom, jeżeli chodzi o przygotowane występy. Natomiast organizatorzy… dali nam niezapomnianą imprezę, na bardzo wysokim poziomie. Czegoś takiego jeszcze nie było! Po zgłoszeniu się w szkole, każdy uczestnik dostawał imienny identyfikator, opaskę na rękę oraz śpiewnik. Chwila na rozpakowanie się i ruszyliśmy na miasto! Wszyscy udaliśmy się do klubu Shine, gdzie czekała nas wyjątkowa harcoteka z andrzejkowymi wróżbami i zumbą. W samej szkole też nie brakowało atrakcji w postaci czajnisu, radia i gry, podczas której można było dowiedzieć się ciekawych rzeczy o Lublinie. W sobotę rano szybko pojechaliśmy do Chatki Żaka. Część harcerzy ruszyła na warsztaty, a reszta miała ostatnią chwilę na to, aby ćwiczyć swoje piosenki. Cały dzień odbywały się też próby sprzętu, a następnie przesłuchania. Po obiedzie natomiast wszyscy uczestnicy próbowali się dowiedzieć „Kim był Józeq?” na grze opartej na kodach QR. W niedzielę zaś po porannej mszy wszyscy po raz kolejny udali się do Chatki Żaka, aby poznać wyniki Festiwalu oraz posłuchać jeszcze raz zwycięzców. Niewątpliwie ten festiwal był wyjątkowy i innować? Zobaczymy już za 8 miesięcy. Do zobaczenia na kolejnych Ogólnopolskich Jesiennych Spotkaniach z Piosenką!


To już było...

Zimno. Z ust wydobywają się obłoczki pary. Wszyscy grzeją przemarznięte dłonie kubkami z kawą w McDonaldzie na Krupówkach. Właśnie wróciliśmy z uroczystości złożenia kwiatów na grobie Małkowskich. Wszystko wygląda tak nierealnie, idąc ulicami Zakopanego, co chwilę spotyka się harcerzy, a zewsząd słyszy się gromkie „Czuwaj”. Człowiek czuje się jak w innej, alternatywnej rzeczywistości, gdzie pomiędzy świątecznymi dekoracjami uwijają się jak w ukropie druhny i druhowie niczym świąteczne elfy. Zacznijmy jednak od początku… Swój udział w Zlocie Betlejemskim rozpoczęłam dopiero w sobotę (14 grudnia), chociaż już w piątek można było harcować w schronisku na Głodówce. W sobotni poranek powitało nas słońce i błękitne niebo – idealna pogoda. Wszyscy mieli okazję poznać trochę Zakopanego w trakcie gry. Odwiedzali najróżniejsze punkty, gdzie mogli znaleźć kolejne strony Księgi Ocalenia. W biurze Zlotu powitały mnie uśmiechnięte druhny z Hufca Podhalańskiego. Dostałam swoją wyprawkę, w której znalazłam identyfikator, całe masy naklejek i wiele innych gadżetów. Zaraz po tym wyruszyłam na podbój miasta, czyli musiałam znaleźć cmentarz, co nie okazało się aż tak trudne. Samo złożenie kwiatów było bardzo klimatyczne. Mrok, zimno, dużo śniegu. Wszyscy trzęśli się z zimna, a jednak tam byli, żeby uczcić pamięć Małkowskich. Przybywały kolejne delegacje , ustawiały się w szyku. Rozpoczęła się uroczystość. Była modlitwa i krótkie przemówienie nowego przewodniczącego ZHP, hm. Dariusza Supła. Następnie nastąpiło złożenie kwiatów i zniczy. Zaraz po tym odbywały się różne warsztaty na bardzo ciekawe i trudne czasami tematy: wiara w ZHP, sztuka, itp. Jednak ja wtedy udałam się na Krupówki, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Wszyscy, którzy czekali na warsztaty lub się na nie załapali, udali się właśnie tam. Usiadłam wygodnie w McDonaldzie z dużą kawą i obserwowałam. Na sali pojawiali się kolejni zziębnięci harcerze. Na dole za oknem przechodzili inni, raz pojawił się nawet ktoś z gitarą i wszyscy zaczęli śpiewać. Uśmiech co rusz pojawiał mi się na twarzy. Z McDonalda żwawym krokiem ruszyłam na Krzeptówki. Było już za

późno, by spotkać na ulicy przypadkowego przechodnia, ale ciągle mijali mnie harcerze. Dotarłam na miejsce, przy ognisku w Ogrodach Fatimskich gromadziło się coraz więcej ludzi. Do garnków z bigosem już dawno ustawiły się długie ogonki. Kiedy patrzyłam na to wszystko, śmiały mi się oczy. Tyle osób połączonych wspólnym celem, ideą, braterstwem. Grzaliśmy się przy ognisku, pląsaliśmy, śpiewaliśmy kolędy: góralskie, a nawet słowackie razem ze skautami zza naszej południowej granicy, którzy tłumnie przybyli na przekazanie. Po ciepłym posiłku poszliśmy na koncert do kościoła. Przy wejściu każdy dostał małą świeczkę, żeby ogień dotarł do każdego z nas. Piosenki wpadały w ucho i rozgrzewały w tak mroźną noc. Już po chwili wszyscy poderwali się i klaskali w rytm. A sama msza była równie nastrojowa. Na samym początku Światło od Słowaków odebrała nasza Naczelniczka, hm. Małgorzata Sinica. Później wszystko potoczyło się spokojnym rytmem. Po raz pierwszy w trakcie mszy śpiewałam „Harcerskie ideały” i „Ogień” i słyszałam czytania w języku słowackim. Zanim rozeszliśmy się, żeby wreszcie pójść spać (było już dawno po północy), Światło odebrali przedstawiciele wszystkich pionów wiekowych i przekazali je pozostałym zebranym, w tym Związkowi Harcerstwa Rzeczypospolitej. Zatrwożona wyszłam z kościoła. Wiało mocno, a ja starałam się utrzymać Światełko. Na szczęście szybko zamknęłam je w latarence i dowiozłam do Bukowiny Tatrzańskiej, gdzie się zatrzymałam. Od razu poszłam spać, bo kolejny dzień nie miał się szybko skończyć. Ledwo udało mi się wstać na mszę na Głodówce. Wbiłam się szybko w mundur i wyjrzałam przez okno. Dostałam się do schroniska, znalazłam kaplicę, która oczywiście znajdowała się na dworze, ale niestraszna była nam pogoda. Może i nie pojawiło się tylu śmiałków, ilu na poprzedniej mszy na Krzeptówkach, jednak było nas trochę. Atmosfera była inna, stonowana, ale i bardziej intrygująca. Coś jak cicha radość w środku serca otulona mgiełką spadających płatków. Zlot Betlejemski oficjalnie już się skończył, ale moja przygoda trwała nadal. Czekało mnie kolejne 400 km, tym razem ze Światłem, żeby i nasz Hufiec mógł się cieszyć jego ciepłem.


Zimowisko minęło jak jeden dzień. HAZ 2014 był długo wyczekiwanym wydarzeniem. Sztab, rady drużyn i komenda ciężko pracowali, aby przygotować tydzień świetnej zabawy dla głodnych przygód harcerzy i zuchów. Plan został wykonany w 100%. Pierwszego dnia, od razu po przyjeździe, drużyny zostały zakwaterowane w dwóch budynkach. Po kolacji na uczestników czekały już pierwsze atrakcje. Zimowisko zostało oficjalnie rozpoczęte apelem. Następnie uczestnicy udali się do sali gimnastycznej, gdzie przygotowany był dla nich koncert. „Emocjonalia 2014” poprowadziła dwójka konferansjerów: Ewelina Romańczuk i Mateusz Rak. Po krótkim wprowadzeniu i rozmowie ze zgro-

madzonymi fanami nadszedł czas na gwiazdy wieczoru. Na scenie pojawili się Jarosław Piętas i Mateusz Gnieciak. Ten duet elektryczno-basowy sprawił, że szkoła w Biłgoraju odleciała. Widać było zadowolenie na twarzach zgromadzonych pod sceną ludzi, którzy domagali się bisu. Po tej formie na osoby ciągle pełne sił czekał Czajnis, gdzie można było napić się dobrej herbaty, pośpiewać i porozmawiać. Od następnego dnia harcerze zaczęli realizować program przygotowany przez ich rady drużyn. Wielkimi krokami zbliżało się jednak sprawdzenie wiedzy harcerskiej, umundurowania i musztry w ramach „Primus Inter Pares”. Każda drużyna miała za zadanie przygotować krótki pokaz komend


i zaprezentować się przed Komendantką, a następnie odpowiedzieć na pytania z wiedzy harcerskiej. Wieczorem nastąpiło oficjalne otwarcie Games Roomu, w którym można było wypożyczyć grę i razem ze swoimi kompanami zagłębiać się w fabułę danego wytworu. Zimowisko trwało w najlepsze. Między uczestnikami zawiązywały się nowe więzi i znajomości. W czwartek 29.01. w drugim bloku programowym odbyły się warsztaty prowadzone przez instruktorów. Można tam było dowiedzieć się m.in. jak radzić sobie z agresją lub poznać rozmaite techniki relaksacyjne. Zajęcia były podzielone na dwa piony - dla zuchów i harcerzy oraz dla harcerzy starszych i wędrowników. Każdy uczestnik zajęć dostał bilet

imienny z wyznaczonymi zajęciami. Nieubłaganie zbliżał się koniec Harcerskiej Akcji Zimowej. W sobotę wieczorem zostały przyznane nagrody „Emocjusze” dla najciekawszych ludzi zimowiska. Warto wspomnieć o zadaniu przedzimowiskowym. Każda drużyna miała wykonać rzeźbę wybranej emocji. Po wystawieniu przeróżnych wyrobów zadaniem innych osób było odgadnięcie, co dana rzeźba przedstawia. Ostatniego dnia, po uroczystym zakończeniu wyjazdu, zuchy i harcerze zawiązali krąg, pożegnali się z przyjaciółmi i wrócili do domów. Zimowisko było udane, a wiele osób żałowało, że tak szybko się skończyło.


Subiektywne rozważania o 1. Harcerz sumiennie wypełnia swoje obowiązki wynikające z Przyrzeczenia Harcerskiego. Zastanawiając się nad znaczeniem powyższego punktu Prawa Harcerskiego, należy przede wszystkim zrozumieć wspomniane obowiązki wynikające z Przyrzeczenia Harcerskiego. Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu. Jak czytamy, naszymi obowiązkami po złożeniu Przyrzeczenia jest służba Bogu, Polsce i bliźniemu, czyli podstawa harcerskiego postępowania. W swojej codziennej pracy mamy pamiętać o Ojczyźnie, o drugim człowieku, a wszystko ma być czynione na chwałę Boga. Brzmi bardzo górnolotnie, ale to powinno być w naszym postępowaniu oczywiste i naturalne, wypracowane podczas zbiórek, biwaków, obozów, a potem przenoszone na normalne życie. Dla każdego pionu wiekowego ta służba wyraża się inaczej. Dla zucha czy harcerza codzienny dobry uczynek, sumienna nauka, modlitwa będzie harcerską służbą. W gimnazjum harcerze starsi zderzają się z innymi modelami postępowania i to wtedy kształtuje się nasza postawa wobec tych wartości i ideałów, które przyrzekamy kultywować, wypowiadając słowa roty Przyrzeczenia Harcerskiego. Wiele osób odchodzi w tym czasie od Boga. W ZHP możliwe jest składanie Przyrzeczenia będąc ateistą, nie przyrzekając służby Bogu. Oczywiście trzeba mieć deklarację od rodziców, jeśli nie jest się pełnoletnim, ale w mojej opinii w harcerstwie, w którym pełno polskich tradycji powinniśmy w szczególnym miejscu stawiać Boga i Kościół, który zawsze był blisko naszego narodu, szczególnie w czasach niewoli, wojny, okupacji. Nie chodzi o to, że wszyscy muszą być katolikami, jak ogół spo-

łeczeństwa, ale o kształtowanie człowieka w oparciu o cele wyższe niż tylko życie doczesne. Współcześnie to właśnie harcerstwo ma niezwykle ważne zadanie stać na straży rozwoju duchowego wśród młodych ludzi, którzy bombardowani są kulturą konsumpcjonizmu, życia chwilą, hedonizmem bez poruszania nurtujących problemów, spraw ważnych i istotnych, takich, jaką w moim odczuciu jest wiara. Harcerz starszy, służąc Ojczyźnie, powinien pamiętać o nauce, rozwijaniu się, pomagać bliźnim, ale jego najważniejsze zadanie to dawanie świadectwa swoją postawą, tym, że stara się być wierny Prawu i Przyrzeczeniu, że cały czas nad sobą pracuje. Wędrownicy, akademicy, instruktorzy – ich służba Ojczyźnie jest wyrażana przez naukę i pracę, która sprawi, że w Polsce będzie się żyło lepiej. Powinni być też świadkami historii wśród społeczeństwa, to bardzo ważny obowiązek wobec pokoleń Polaków tę chlubną historię tworzących. Osoba w wieku wędrowniczym poszukuje; to kwintesencja tego pionu - być stale w drodze, na której przeżywa się wiele i wiele doświadcza, co skłania ku przemyśleniom. Służba Bogu jest polem bardzo osobistym i delikatnym, nie można nakreślić tu modelu postępowania, efekty rozwoju duchowego nie są do końca mierzalne… Wędrownik służy Bogu swoją postawą, gdy stara się być blisko Niego i pokazuje to innym na tyle, na ile potrafi. Szukając miejsca w społeczeństwie jest patriotą. Chociaż nieraz jest ciężko, podejmuje pracę na rzecz wspólnego dobra, bo wie, że bycie Polakiem to nie tylko przywileje, ale też obowiązki, które nie mogą być zaniedbane. Wędrownik jest cierpliwy, pokornie służy każdemu bliźniemu, czy to pełniąc funkcje instruktorskie, czy po prostu ustępując staruszce miejsca w autobusie. Ważne jest, żeby dbać o swoją wrażliwość na innych właśnie w takich drobnych, codziennych sprawach. Należy zwrócić uwagę, że Prawo i Przyrzecze-


o prawie harcerskim nie są ze sobą ściśle związane. W Przyrzeczeniu mowa jest o tym, że wypełniamy je w 100% tylko gdy przestrzegamy Prawa Harcerskiego. Z kolei już pierwszy punkt Prawa przypomina o Przyrzeczeniu. Zatem nie da się wypełniać Prawa nie przestrzegając Przyrzeczenia i na odwrót.

2. Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy. Pięknie sformułowany punkt, bo nawiązujący do tradycji rycerskiej, postaci niezłomnego Zawiszy Czarnego z Garbowa, który był wzorem cnót rycerskich, takich jak honor, odwaga, altruizm.Prawo Harcerskie zobowiązuje nas do bycia prawdomównym, ale nie tylko. Oczywiście, harcerz nie może kłamać, ale ten punkt jednocześnie mówi o obowiązku bycia odpowiedzialnym za swoje słowa. Harcerz nie rzuca słów na wiatr, jego słowa mają moc i niosą ze sobą prawdę. Nie chodzi tu tylko o obietnice czy dawane przyrzeczenia. Ważna jest każda, codzienna rozmowa. Jeżeli chcemy, aby harcerstwo nie było postrzegane tylko jako zabawa, ale jako świadomy styl życia, musimy dawać świadectwo także słowem – zwłaszcza instruktorzy i wędrownicy. Zawsze musimy mieć na uwadze, co mówimy i po co mówimy – tak, żeby odbiorca był pewien, że może mieć do nas zaufanie. Obecnie harcerze starają się dbać o dawane obietnice, wywiązują się z nich, starają się nie zawieść swoich przełożonych, jak i podwładnych. A jak zachowują ten punkt w codziennym życiu? W rodzinie, względem rodziców, rodzeństwa – wtedy o wiele trudniej o dotrzymanie słowa. Uważam, że bycie harcerzem powinno być widoczne począwszy właśnie od naszej rodziny, co odnosi się do wszystkich punktów Prawa Harcerskiego. Rodzice powinni

widzieć zmiany, jakie się w nas dokonują dzięki temu, że jesteśmy w drużynie harcerskiej. Gdy będą wiecznie tylko odwozić nas na zbiórki i wyjazdy, po powrocie z których nie będziemy mieli czasu z nimi porozmawiać, nie poczują, że mają harcerza w domu. A przecież my zawsze możemy na nich polegać, niech poczują, że do nas też mogą mieć zaufanie!

Pwd. Honorata Kopycka


Środkowoeuropejskie Jamboree odbywają się co 2 lata w jednym z państw grupy W4 – Polsce, Czechach, Słowacji bądź Węgrzech. W tym roku w terminie 3-9 sierpnia. Jest to niesamowita okazja do przeżycia międzynarodowej przygody w towarzystwie 4 tysięcy skautów przede wszystkim z tych właśnie krajów, ale także gości z całego świata. Jeżeli w dniu rozpoczęcia Zlotu będziesz miał 12-17 lat – jedź jako uczestnik, dla osób z ukończonym 18 rokiem życia czeka miejsce w IST – czyli służbie zlotowej. Koszt obejmujący pobyt z pełnym wyżywieniem i atrakcyjnym programem na zlocie wyniesie ok. 120 €, plus koszty transportu z Polski. ALE UWAGA! Jest jeszcze dużo czasu, jeżeli uda nam się zebrać patrol, postaramy się akcjami zarobkowymi zdobyć jak najwięcej funduszy, które pozwolą nam uczestniczyć w zlocie płacąc jak najmniej. Zapraszam do poczytania: www.cej2014.cz Jeżeli jesteś zainteresowany, masz wątpliwości, pytania, albo jesteś w 100000% pewny, że chcesz przeżyć tą przygodę pisz: Honorata Kopycka – opiekun patrolu honorata.kopycka@lublin.zhp.pl


„Wyjdź na szlak”- czyli Kur Drużynowych „Siedmioro wspaniałych”- tak chciałoby się napisać o pierwszym biwaku kursu, który odbył się w hufcu przy ulicy Lwowskiej. Trzech mężczyzn i trzy kobiety (jedna dojechała następnego dnia o poranku), którzy planują w przyszłości zostać drużynowymi, pełni werwy, humoru oraz dobrych pomysłów, stawili się w wyznaczonym terminie na zakwaterowanie. Nie wiedzieli jeszcze, co ich czeka. Celem kursów jest wykształcenie „przewodnika”, który będzie umiał poprowadzić swoją drużynę po „drodze” poprzez nabyte umiejętności,

posiadaną wiedzę i harcerski system wartości, który pomoże mu być przykładem dla swoich podopiecznych. Do tego także nawiązuje motto – „Wyjdź na szlak”. Instruktorzy prowadzący zajęcia wybierają tematykę tak, aby umożliwić kursantom samorealizację oraz zaangażowanie w formy. Przykładem może być zadanie, aby przeprowadzić piętnastominutowe zajęcia ze wskazanej techniki harcerskiej, mając godzinę na przygotowanie konspektu. Odbywające się szkolenia są świetną akcją przeprowadzoną przez hufiec, patrząc z per-


rs Przewodnikowski i spektywy młodych ludzi chętnych do samorealizacji, na polu służby, jakim jest prowadzenie drużyny. Każdy z nich wytycza swoją własną drogę, ale czy wszyscy zdołają przez nią przejść?


Patria mea totus hic mun Turcja

Przekraczanie granicy – od razu inac fy Schengen w Polsce, na Słowacji, na wanie paszportów, sprawdzanie samoch nie paszportów i naklejanie naklejek, bez Mimo, że Stambuł to europejska część Turcji, c krajów nie czułam się źle będąc ubrana w szorty które spotykam, są zakryte od kostek po czubek g tami w mozaice ulic miasta. Wszędzie dominują m na bazarach. Kobieta w tureckiej codzienności jes Celem dzisiejszego dnia jest Hagia Sophia – Kościół Cesarstwa Bizantyjskiego. Pierwsza budowla powsta na. Drewnianą konstrukcję w 404 r. strawił pożar, póź czas powstania Nika w 532 r. Pięć lat później cesarz Jus W kolejce przeważają Europejczycy. Bladzi An chać z daleka, paru Polaków. Oczywiście nie mo łu aparatami. W tym tłumie czuję się nieco pew my na zakup biletów, ciągle podchodzą sprzeda -Ruski? – Turek podaje m - Nie ruski, polski. – podnoszę głowę i odwracam si - Polski, polski, barszo proszę 10 lira – uśmiecha się, wcisk tam coś więcej o zwiedzanym obiekcie. Odchodzi jakby większości sklepów nie ma przy produktach cen, nie mów tonie targowanie się o cenę za pokój. Turcy to takie targow

Bazylika robi wrażenie. Obecnie jest to czwarty co do wielkośc w Londynie, Bazylika Św. Piotra w Rzymie i katedra Duomo w M wiające sceny biblijne zostały w XV wieku pokryte warstwą wap tan Mehmet II rozkazał to, gdyż Islam zabrania modlitwy w pomie Niektóre mozaiki odkryto ponownie. Z satysfakcją zauważam og tam gdzie kiedyś znajdował się ołtarz. Najbardziej podobają mi wyłożone autentycznym złotem. Kopuła bazyliki jest jedną z pię sprowadzono specjalne cegły i „esówki” z Rodos (jak wiele innych e bazylika jest jedynie muzeum. Podejrzewam, że gdyby był tu czyn


ndus est

czej. Nie przypomina to nawet odpraw sprzed strea Węgrzech. Musieliśmy minąć 5 bramek – legitymohodu, bagaży, kupowanie wizy, końcowe sprawdzaktórych 5 km od granicy policjanci wlepiają mandat. czuć kulturę odmienną od naszej. W żadnym z europejskich y i bluzkę na ramiączkach w 40-stopniowym upale. Kobiety, głowy i nadgarstki. To nie mity. Z resztą, są rzadkimi elemenmężczyźni. Prowadzą sklepy, hotele, restauracje, sprzedają st przede wszystkim matką i żoną - czasami którąś z kolei. ł Mądrości Bożej. Legendarna bazylika, kwintesencja sztuki ała w tym miejscu w 360 roku, z rozkazu cesarza Konstantyźniej odbudowano ją, aby znowu została zniszczona podstynian wystawił nowy kościół, który podziwiamy do dziś. nglicy, pewni siebie Niemcy, Włosi, których słyoże zabraknąć Japończyków z gotowymi do strzawniej w sukience na ramiączkach. Kiedy czekaawcy badziewnych zabawek oraz przewodników. mi przewodnik pisany cyrylicą. ię od handlarza. On jednak nie daje za wygraną. kając mi przewodnik. Płacę mu, bo z chęcią przeczyniepocieszony… zapomniałam się potargować! W wiąc o bazarach. Nawet w hotelu nie będzie w złym we przekupki, po prostu kolejna z cech ich kultury.

ci kościół świata , wyprzedzają go katedra St. Paul Mediolanie. Niestety, przepiękne mozaiki przestapna, gdy bazylikę przekształcono na meczet. Sułeszczeniach ozdobionymi obrazami religijnymi. gromną postać Maryi i Jezusa w głównej nawie, się sklepienia. Utrzymane w ciepłej tonacji są ęciu największych na świecie. Do jej budowy elementów w konstrukcji kościoła). Obecnie nny meczet nie weszłabym tam tak łatwo…


Zdecydowanie Hagia Sophia jest je dąc w Istambule. Na szczęście Kośc ne są niedaleko siebie, więc nie muszę Meczet Sultanahmet – inaczej Błękitny w latach 1609-1617. Oprócz świątyni dołą lea, karawanseraj, medresa oraz fontannę innych meczetów osmańskich w Stambul ływania wiernych na modlitwę przez mue nia powstanie sześciu minaretów. Mówi on tekta) wybudowania meczetu ze złotymi m „altɪn” – wydawały się zbyt wystawne i drog bem meczet Sułtana Ahmeta jest drugim po M Swoją drugą nazwę – Błękitny Meczet – świąty budowli znajduje się 21 043 (według przewodn przedstawiających arabeski – kompozycje kwiató

Pałac Tokapɪ był centrum administracyjnym jed 400 lat i sercem państwa osmańskiego. Dzięki te ropy i przyciąga rocznie półtora miliona turystó Pałac otacza mur długości 5km, a całkowita jego p wierzchnia Watykanu i połowa Księstwa Monako. Zn stwo ekspozycji (porcelany, powozów sułtańskich, dy tach sułtana. Spędzam w pałacu dwie godziny, ale to i bronią – rękojeście wysadzane są szlachetnymi kamie – szatami, hełmami ceremonialnymi, jest tu nawet spe bardziej spodobał mi się jednak Harem. Słowo „harem” m określano miejsca, przeznaczone wyłącznie dla sułtana na te tereny oraz poruszać się za przewodnikiem. Harem pozwolenie na wejście otrzymywali tylko członkowie na wpuszczani w ściśle określone dni do niektórych pomiesz zycy zapraszani na uroczystości. Niewyobrażalnym było w Islam. W Haremie mieszkały kobiety i mężczyźni, usługują która niepodzielnie panowała w haremie mając do dyspozyc z sułtanów utrzymywali związki tylko z czterema kobietami, wały się setki kobiet – dlatego określenie to jest używane w na które zezwala religia. Harem zajmuje powierzchnię 6 700 m tureckich, 4 małe kuchnie, dwa meczety, sześć spiżarni, basen marmury, kość słoniowa, fajansowe kafle – jak w arabskiej bajce Nieustannie wybuchały kłótnie wśród zamieszkujących go dzie przechodziła z ojca na najstarszego syna, celem każdej niewolni zdobycie w ten sposób pozycji najważniejszej żony. Tylko taka k

Mam za sobą męczący dzień, więc postanawiam wrócić do hotelu. Na także rejs promem przez cieśninę Bosfor – w kierunku Azji. Im bardziej od kosmitą z jasnymi włosami i karnacją. W cukierni przy moim hotelu kupu którego obowiązkowo trzeba spróbować zwiedzając ten kraj. Jest to cias norodnymi orzechami. Cóż, podróże nie tylko uczą, ale także tuczą. Do bak Nie mam pojęcia, jak ją zaparzają, ale nigdzie nie piłam tak dobrej herbaty.


ednym z trzech zabytków, które koniecznie trzeba odwiedzić bęciół Mądrości Bożej, Błękitny Meczet oraz Pałac Tokapɪ usytuowaę wsiadać do dusznego tramwaju, aby szybko znaleźć się ich pobliżu. Meczet został wzniesiony na rozkaz sułtana osmańskiego Ahmeta I ączono do kompleksu także jadłodajnię dla ubogich, szkołę, mauzoę. Niezwykłością Meczetu Seltanahmet, która wyróżnia go spośród le i Turcji, jest liczba minaretów – wieżyczek służących do nawoezina. Jest ich sześć. Legenda przekazywana z ust do ust wyjaśna, że sułtan Ahmet I zażądał od Mehmeta Ağa (głównego archiminaretami. Jednak architektowi minarety ze złota – po turecku gie. Przyjął więc słowa sułtana jako „altɪ” czyli sześć. Tym sposoMeczecie Kaaba pod względem minaretów (który ma ich siedem). ynia zawdzięcza niezwykłemu wnętrzu. Na ścianach i kopułach nika) kafli fajansowych w zielonych oraz niebieskich odcieniach, ów i figur geometrycznych. Przyznam, że wyglądają przepięknie.

dnego z trzech największych imperiów świata przez prawie emu jest jednym z najczęściej odwiedzanych muzeów Euów, zajmując pierwsze miejsce wśród muzeów tureckich. powierzchnia to 700 000 m2 – dwukrotnie więcej niż ponajdują się tu: biblioteki, arsenał, skarbiec, basen oraz mnóywanów, zegarów) rozparcelowanych w dawnych komnai tak za mało. Zachwycam się porcelaną, bogato zdobioną eniami w zadziwiających wielkościach, a także relikwiami ecjalna kołyska przeznaczona dla następcy tronu. Najma źródłosłów arabski, gdzie oznacza „zabronione”. Tak a i jego rodziny. Muszę kupić osobny bilet żeby wejść m był całkowicie zamknięty dla świata zewnętrznego; ajbliższej rodziny sułtana i służba. Jedyni mężczyźni, zczeń to lekarze, nauczyciele młodych książąt i muwpuszczenie do Haremu wyznawcy innej wiary niż ący żonom sułtana i ”Valide Sultan” matce sułtana, cji ok. 40 komnat i całą armię służących. Niektórzy na co pozwala Islam, w haremach innych znajdokontekście muzułmańskich domów publicznych, m2. Oprócz 300 pokoi jest w nim 46 toalet, 8 łaźni n i szpital. Zewsząd otaczają mnie złote mozaiki, e. Jednak życie w haremie daleko było do bajki. ewcząt. Jako że władze w dynastii osmańskiej icy było urodzenie sułtanowi pierworodnego i kobieta mogła zabezpieczyć sobie przyszłość.

a jutro zostawiam sobie zakupy na bazarach, a ddalam się od centrum, tym większym czuję się uję jeszcze baklawę – tradycyjny turecki deser, sto przesiąknięte miodem i przekładane różklawy najlepsza jest mocna turecka herbata. . Idę spać, bo jutro o 6 obudzi mnie muezin.


XXIII Gra Lubelska

Czy wiecie, że Gra Lubelska jest starsza od więks

Gra Lubelska to impreza organizowana od 1988 dzie po raz 23. Tego roku spojrzymy na historię Lublina z persp pospolita została zaatakowana przez obu sąsiadów, a mim ło do obrony. Nie może Cię tam zabraknąć!


szości harcerzy naszego Hufca? roku. 26 kwietnia 2014 r. odbywać się bę-

pektywy września 1939 roku, kiedy to Rzecz-

mo to wielu Polaków nieustraszenie stanę-



Wzkamarzec