Page 7

krajów świata, a wśród nagrodzonych znalazło się dwóch Polaków – Filip Ćwik za fotoreportaż o polskiej żałobie narodowej po katastrofie w Smoleńsku i Tomasz Gudzowaty za fotoreportaż o amatorskich wyścigach samochodowych odbywających się w Meksyku. Niewątpliwie inicjowanie tak dużej ilości ważnych wydarzeń musi Państwu przynosić wiele satysfakcji. Jakie jeszcze korzyści przynosi sponsoring? Oczywiście – jak już wcześniej wspominałem – celem jest też sukces marketingowy. Każda impreza zostaje zanalizowana i oceniona pod tym kątem przez odpowiednie jednostki należące do spółki. Istnieją wskaźniki, na podstawie których ocenia się każdą zainwestowaną w marketing złotówkę, i niewątpliwie stanowią one mniej szlachetną stronę sponsoringu. Jako spółka giełdowa jesteśmy jednak zobowiązani do racjonalnego gospodarowania ka-

kultura

przyświecające całemu przedsięwzięciu – „Gazem do teatru”. Do współpracy namówił nas prezes Fundacji, pan Romuald Grząślewicz, którego energia i oddanie sprawiły, że uczestniczymy w projekcie już trzeci sezon. Z kolei drugim projektem, który zamierzamy kontynuować, jest Polska Akademia Gitary, przygotowywana przez nas wraz z Agencją Artystyczną POP-ART oraz fundacją BONA FIDE. Dyrektorem artystycznym tego przedsięwzięcia jest Łukasz Kuropaczewski, znakomity polski gitarzysta, który ma już za sobą występy m.in. w słynnej Carnegie Hall w Nowym Jorku. Stanowi on też gwarancję, że do Poznania przyjedzie elita światowej sceny gitarowej – przykładem choćby Los Angeles Guitar Quartet, powszechnie uważany w tej chwili za najlepszy kameralny kwartet gitarowy na świecie, który po raz pierwszy zagrał w Polsce, dając niesamowity koncert w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Warto też zaznaczyć, że wydarzenia w ramach Polskiej Akademii Gitary odbywają się nie tylko w Poznaniu, ale również na terenie całej Wielkopolski. Osobiście miałam okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu w zamku w Gołuchowie. Tak, poza tym koncerty odbywały się w  Jarocinie, Gnieźnie, Turku, Pniewach, Puszczykowie. Ważnym wydarzeniem był maraton gitarowy na Starym Rynku w Poznaniu, w ramach którego każdy, kto przyszedł ze swoją gitarą, mógł dołączyć do wspólnego grania utworu Stinga „Shape of My Heart”. W  zeszłym roku, podczas Poznań Live Festival, furorę zrobił zespół Paco Peńa Flamenco Dance Company. Było to pierwsze w  Polsce wystąpienie tego zespołu w  towarzystwie Chóru

Kameralnego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza pod dyrekcją Krzysztofa Szydzisza. Kapitalnie wykonali „Mszę Flamenco”. Z innych imprez niedawno sponsorowaliśmy także cykl koncertów w restauracjach Sioux’a, podczas których wystąpili między innymi John Porter z Anitą Lipnicką, zespoły Dżem oraz Lady Pank. Było to czysto rozrywkowe przedsięwzięcie. Na drugim biegunie znajduje się festiwal muzyki sakralnej, który będziemy realizować w tym roku. Festiwal, organizowany przez zespół pasjonatów ze Stowarzyszenia Miłośników Muzyki Świętogórskiej im. Józefa Zeidlera, odbędzie się w Bazylice na Świętej Górze niedaleko Gostynia. W tym roku będziemy wspierać tę imprezę po raz pierwszy. Znaczna większość sponsorowanych przez Państwa projektów ma charakter muzyczny i nie sposób nie zauważyć dużego bogactwa gatunków: od muzyki typowo rozrywkowej, przez flamenco, aż po pieśni sakralne.

Msza Flamenco – Paco Peña Flamenco Dance Company Rzeczywiście. Z wydarzeń kulturalnych innego typu należy wymienić choćby wystawę dzieł sztuki przeznaczoną dla osób słabowidzących, która odbędzie się jesienią tego roku w Muzeum Narodowym w  Poznaniu. Podczas wystawy przy każdym dziele sztuki zostanie umieszczony odtwarzacz audio, z którego będzie można odsłuchać fragment opisujący dane dzieło. Żeby dopełnić obrazu, muszę wspomnieć o  wystawie World Press Photo. Rozpocznie się ona pod koniec kwietnia i będzie się odbywać, jak co roku, w Centrum Kultury ZAMEK. To prestiżowe przedsięwzięcie. To prawda. W  2010 roku na konkurs wpłynęło prawie sto dziesięć tysięcy zdjęć. Autorami byli artyści i  amatorzy ze 125

pitałem, a zatem wydatki ponoszone na sponsoring również muszą zostać uważnie przeanalizowane. Na koniec pozwolę sobie jeszcze zapytać o  kwestię nurtującą wiele osób. Od kogo zależy zagospodarowanie Starej Gazowni? Rzeczywiście sprawa jest bardzo skomplikowana i  niesie ze sobą dużo emocji. Moim zdaniem należy wykorzystać jakoś to miejsce, czy to na organizację imprez kulturalnych, czy na realizację innego rodzaju przedsięwzięć komercyjnych. Szkoda by było, gdyby tak ogromny potencjał został zmarnowany. Zdjęcia udostępnione przez PGNiG S.A. Wielkopolski Oddział Obrotu Gazem

7

Merkuriusz 03/2011  
Merkuriusz 03/2011  

Merkuriusz