Page 1

2. konferencja kultura i roz w贸j


2. konferencja kultura i roz w贸j 25 listopada 2014 Warszawa


M

apa to nie jest terytorium” pisał rok temu Edwin Bendyk w katalogu towarzyszącym pierwszej Konferencji Kultura i rozwój. Dia„ gnoza ta mówi, że opisując kulturę poprzez jej oczywiste i dobrze rozpoznane instytucje oraz powszechnie przyjęte i praktykowane formy działania, nie oddajemy pełnego obrazu miejsc i całych obszarów, gdzie dziś rzeczywiście kultura się dzieje. I tego w jaki sposób się wydarza, z jakich pobudek, czyich potrzeb i dla jakiego odbiorcy. Czym jest i winna być żywa kultura? I do czego jest nam ona na co dzień potrzebna? To ostatnie pytanie wydaje się kluczowe. W język opisu pola kultury już dawno włączone zostały słowa naprowadzające nas na inny niż pasywny kod dostępu. Mówimy o uczestnictwie i współtworzeniu, działaniach partycypacyjnych, angażujących i aktywizujących. O włączaniu obywateli, inicjatywach oddolnych, dążeniu ku zmianie społecznej, wywieraniu wpływu. Braniu spraw w swoje ręce, wspólnie, razem. Zainicjowany w 2012 roku przez prof. Jerzego Hausnera program Kultura i rozwój przyjął za cel przyjrzenie się, co to wszystko oznacza w praktyce, gdzie leżą ukryte potencjały kultury rozumianej jako motor codziennej ludzkiej aktywności, jak kształtują się nowe relacje pomiędzy zawodowo przygotowanymi artystami i animatorami a otoczeniem, w którym działają. Jakie osoby i grupy realizują się w twórczym działaniu, po co i dla kogo, w ramach jakich – formalnych bądź nieformalnych – struktur się poruszają. I wreszcie, co z tego wszystkiego wynika? Celem programu Kultura i rozwój jest odsłonięcie praktyk kulturalnych pomijanych w dominujących opisach pola kultury oraz pokazanie relacji pomiędzy kulturą a rozwojem, które pozytywnie oddziałują na system społeczno-gospodarczy i poprawiają jakość naszego życia. W wykładzie otwierającym cykl seminariów 2014 / 2015 Jerzy Hausner sformułował tezę, że kultura rozumiana jako postawa wobec rzeczywistości, z towarzyszącymi jej pytaniami o sens i etyczny wymiar działania oraz modelami pracy nietracącymi jako podstawowej perspektywy interesu wspólnoty, to ścieżka wyjścia ze społeczno-gospodarczego kryzysu ostatnich lat. „To kultura – wspólne wartości, kody zachowań, kody symboliczne, rozumienie znaczeń przekazywane i kształtowane od początku procesu socjalizacji – decyduje o poziomie kapitału społecznego, kreatywności, zaufaniu, spójności społecznej, społecznej aktywności i partycypacji; kształtuje to, co niematerialne i zarazem szczególnie istotne we współczesnej gospodarce. Wszystko to, co w XXI wieku decydować będzie o osiąganiu trwałej przewagi konkurencyjnej”. Słowem, jaka kultura dziś, taki rozwój jutro.

3


Podczas ubiegłorocznej Konferencji Kultura i rozwój zaprezentowanych zostało 13 inicjatyw kulturalno-społecznych, rozwijanych w ramach publicznych instytucji kultury, organizacji pozarządowych, jak również przez grupy nieformalne. Efektem konferencji było zainaugurowanie programu badawczego, którego celem jest wnikliwe przyjrzenie się wybranym inicjatywom pod kątem ich potencjału rozwojowego. Uczestnicy projektu badawczego wypracowali kategorie rozwojowe, które stały się ramą do analiz studiów przypadku. Te kategorie to: podmiotowość, wspólnotowość, partycypacja, podtrzymywalność oraz autorefleksyjność. Przyjmując za wiodące pytanie o potencjał rozwojowy badanych inicjatyw, opracowanych zostało 6 studiów przypadku: Autonomiczne Centrum Społeczne Cicha4 (Lublin), Fundacja Cohabitat (Łódź), Koło Gospodyń Wiejskich (Lesznowola), Praska Biblioteka Sąsiedzka (Warszawa), Stowarzyszenie De-novo (Dynów) i Teatr Łaźnia Nowa (Kraków / Nowa Huta). Tegoroczna konferencja Kultura i rozwój poświęcona jest prezentacji wyników wymienionych case studies. Zagadnienie relacji pomiędzy kulturą a rozwojem społeczno-gospodarczym jest coraz szerzej analizowanym fenomenem, a naszą ambicją jest stworzenie platformy wymiany doświadczeń i kompetencji wypracowanych w ramach różnych projektów. Obok refleksji i działań prof. Jerzego Hausnera oraz jego współpracowników, miejsce szczególne w omawianej domenie zajmują prace Edwina Bendyka prowadzone m.in. w ramach programu badawczo-konwersatoryjnego Fraktale. W stronę metakultury rozwoju, zainaugurowanego przez Fundację Nowej Kultury Bęc Zmiana i Narodowe Centrum Kultury. Podczas Konferencji 2014 Edwin Bendyk wygłosi referat podsumowujący jego poszukiwania. Interesuje nas również umiejscowienie naszej pracy w szerszym kontekście przemian cywilizacyjnych, w tym celu zwróciliśmy się do prof. Moniki Kostery, by w ramach wykładu inaugurującego podzieliła się z uczestnikami konferencji refleksjami na temat teorii organizacji świata społecznego oraz systemów zarządzania, nieuznającymi za swój główny cel osiąganie zysku i maksymalnej finansowej korzyści.

my przedstawienie wyreżyserowane przez Michała Borczucha Lepiej tam nie idź. Zmiany oraz projekt fotograficzny Oni i My przygotowany przez Jacqueline Sobiszewski, zrealizowane z udziałem dzieci i młodzieży z Szamocina i Studzieńca. Słowo wstępu przed spektaklem wygłosi Agata Siwiak – kuratorka przedsięwzięcia. Program seminariów Kultura i rozwój prof. Jerzego Hausnera, program badań realizowanych przez jego seminarzystów, doktorantów i współpracowników oraz cykl konferencji przygotowywany przez zespół Instytutu Studiów Zaawansowanych w Warszawie stawia sobie zadanie stworzenia mapy nowych praktyk kulturowych oraz scharakteryzowania ich pod kątem oddziaływania pro-rozwojowego. Ma to na celu sformułowanie wizji kultury wpływającej pozytywnie na zmianę społeczną oraz uruchomienie procesów rozwojowych poprzez zakorzenienie jej w zbiorowej świadomości, rozwiązaniach legislacyjnych i instytucjonalnych. Igor Stokfiszewski, Izabela Jasińska Instytut Studiów Zaawansowanych w Warszawie

Orientacja na kulturę każe ze szczególną atencją potraktować artystyczne praxis. Gościem specjalnym ubiegłorocznej konferencji był Teatr Łaźnia Nowa z Krakowa / Nowej Huty, który zaprezentował jedno z najważniejszych osiągnięć teatru partycypacyjnego minionych lat – spektakl Klub miłośników filmu „Misja” w reżyserii Bartosza Szydłowskiego z udziałem mieszkańców Nowej Huty i aktorów krakowskich scen. W tym roku zwróciliśmy się w stronę projektu Wielkopolska: Rewolucje, który od 2012 roku oddziałuje lokalnie poprzez prace artystyczne na terenie województwa wielkopolskiego. Na zamknięcie 2. Konferencji Kultura i rozwój zobaczy2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

5


program

rejestracja uczestników godz. 9.30–10.00 miejsce: Marzyciele i rzemieślnicy. Dom innowacji społecznych, ul. Bracka 25, Warszawa Sesja poranna godz. 10.00–10.15 Otwarcie konferencji: prof. Jerzy Hausner, Igor Stokfiszewski oraz Krzysztof Dudek – dyrektor Narodowego Centrum Kultury godz. 10.15–11.00 Wykład inaugurujący: prof. Monika Kostera Interregnum i co dalej? godz.11.00–11.45 Referat: Edwin Bendyk W stronę metakultury rozwoju, podsumowanie projektu Fraktale godz. 11.45–12.00 przerwa godz. 12.00–14.00 Prezentacje case studies: • Praska Biblioteka Sąsiedzka (Warszawa) Marcin Wroński, Piotr Więcek • Stowarzyszenie De-novo (Dynów) Anna Świętochowska • Fundacja Cohabitat (Łódź) Bartłomiej Orlicki moderacja sesji : agnieszka krzyżak godz. 14.00–15.00 przerwa obiadowa

Sesja popołudniowa godz. 15.00–17.00 Prezentacje case studies: • Koło Gospodyń Wiejskich (Lesznowola) Jan Mencwel • Autonomiczne Centrum Społeczne Cicha4 (Lublin) dr Agnieszka Ziętek, dr Rafał Czekaj • Teatr Łaźnia Nowa (Kraków / Nowa Huta) Krzysztof Malczyk, Łukasz Maźnica, Marek Oramus, Jan Strycharz, dr Barbara Worek moderacja sesji : joanna kasha godz. 17.00–17.15 przerwa godz. 17.15–18.30 Panel zamykający: Edwin Bendyk, prof. Monika Kostera, uczestnicy i uczestniczki konferencji; moderacja Igor Stokfiszewski Wydarzenia towarzyszące godz. 19.15–20.30 miejsce: Teatr Studio, PKiN, pl. Defilad 1, Warszawa, wstęp wolny Lepiej tam nie idź. Zmiany, reż. Michał Borczuch, spektakl z udziałem dzieci związanych ze Stacją Szamocin oraz z Domu Dziecka w Szamocinie, prezentowany w cyklu Wielkopolska: Rewolucje 2014. Wstęp do spektaklu oraz prezentacja cyklu Wielkopolska: Rewolucje – Agata Siwiak, kuratorka programu. Oni i My – Prezentacja zdjęć zrealizowanych w ramach projektu fotograficznego z udziałem dzieci i młodzieży z Placówki OpiekuńczoWychowawczej w Studzieńcu. Koncepcja artystyczna: Jacqueline Sobiszewski, Michał Marczak, Aleksandr Prowaliński


WYKŁAD INAUGURUJĄCY prof. Monika Kostera Interregnum i co dalej?

Po epoce nowoczesności „stałej” i „płynnej”, w terminologii wybitnego polskiego i brytyjskiego socjologa, Zygmunta Baumana, przyszedł czas załamania prawidłowości i mechanizmów społecznych, ekonomicznych i organizacyjnych, czas swego rodzaju pustki systemowej, określanej niekiedy metaforycznie jako Interregnum. Zarządzanie: nauka, praktyka i ideologia, pełniło znaczącą rolę w obu poprzednich epokach; często rola ta widziana jest jako kolonizatorska. Poziom społeczny średni, należący do świata organizacji, rozwijał się niezwykle dynamicznie przez całe ubiegłe stulecie, Charles Perrow wręcz mówił o społeczeństwie organizacji (society of organizations). Na podstawie badań terenowych prowadzonych wśród organizacji zorientowanych na wartości, znajdujących się poza głównym neoliberalnym nurtem zarządzania, definiującym cel organizowania jako zysk i maksymalizację finansowej korzyści, proponuję kilka jednocześnie starych i nowych idei do zastosowania w świecie po Interregnum, gdy na nowo przyjdzie nam konstruować społeczny świat. Inspiracje i przydatne pomysły znaleźć można w naukach i praktykach zarządzania humanistycznego, które cieszy się coraz większą popularnością, tak w naszym kraju, jak na świecie.

REFERAT Edwin Bendyk W stronę metakultury rozwoju podsumowanie projektu Fraktale, prowadzonego przez Fundację Nowej Kultury Bęc Zmiana oraz Narodowe Centrum Kultury Cykl konwersatoriów Fraktale zorientowany był na dyskutowanie wybranych aspektów problemu uobecniania, legitymizacji i animacji praktyk kulturowych, z różnych względów umykających uwadze badaczy, nie znajdujących miejsca w dyskursie publicznym i pomijanych w publicznych politykach. Konwersatoria służyły sformułowaniu odpowiedzi na pytanie: Czy możliwe jest wypracowanie zbioru uniwersalnych reguł prowadzących do stworzenia metakultury rozwoju na czas, gdy kluczowym pytaniem jest kwestia „pułapki średnich dochodów” oraz rosnące zróżnicowanie Polski w wymiarze regionalnym? W konsekwencji zaś konwersatoria służyły zdefiniowaniu modelu teoretycznego, odsłaniającego bariery epistemologiczne oraz założenia metakultury rozwoju.

9


Charakterystyka założeń i metodologii badań programu kultura i rozwój opracowanie Maria Rogaczewska Dla potrzeb seminarium Kultura i rozwój stworzono – przy aktywnym udziale jego uczestników i uczestniczek – ramy metodologiczne do prowadzonych badań case studies. Każda z inicjatyw jest opisana w postaci studium przypadku, poprzedzonego rozległymi, własnymi badaniami terenowymi, wykonanymi przez samego badacza, uzupełnionymi przez analizę dokumentów, analizę prasy, komunikacji w Internecie, a także innych materiałów, które mogły rzucać światło na charakter danej inicjatywy kulturalnej. Badacze zostali przeszkoleni z metodologii prowadzenia badań jakościowych w typie case studies (jak przygotować badanie, postępowanie w terenie, dobór respondentów, pozyskiwanie materiału badawczego, (auto)refleksyjność badacza, typy wywiadów indywidualnych i grupowych, partycypacyjne metody badań, action research i obserwacja uczestnicząca). Po zebraniu materiałów (nagrań, zdjęć, video, dokumentów, analiz, raportów, statystyk), zaproponowano ujednoliconą strukturę raportu, w obrębie której opisane zostały następujące elementy inicjatywy kulturalnej: • Kontekst – podstawowe informacje o inicjatywie kulturalnej, czasie i przestrzeni, w której inicjatywa jest usytuowana. • Charakterystyka kluczowych aktorów: twórców i odbiorców inicjatywy kulturalnej, a także jej otoczenia instytucjonalnego (aktorzy instytucjonalni). • Charakterystyka inicjatywy kulturalnej pod kątem podtrzymywalności i zasobów – z jakich środków jest utrzymywana, z jakich zasobów (ludzkich, materialnych, niematerialnych) korzysta, jakie zasoby potrafi dodatkowo mobilizować, jak wyglądają społeczne sieci wsparcia tej inicjatywy, struktura instytucjonalna, finansowanie, wolontariat etc. • Charakterystyka wybranej inicjatywy kulturalnej pod kątem kluczowych kategorii rozwojowych: 1 ) podmiotowość (ekspresja podmiotowości, indywidualna kreatywność, zasoby indywidualne, własność prywatna); 2 ) wspólnotowość (interakcja, komunikacja, współpraca, zaufanie, nastawienie mediacyjne, praktyki wzajemnościowe, wymiana, poszanowanie dla indywidualności, nastawienie na różnorodność, zasoby wspólne, własność wspólna); 3 ) partycypacja (mechanizmy uczestnictwa, realny wpływ na decyzje, współzarządzanie, inkluzywność, dostępność, otwartość, odpowiedzialność w stosunku do interesariuszy i respektowanie ich stanowiska);

2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

4 ) odpowiedzialność społeczna i ekologiczna, mechanizmy postępowania z dostępnymi zasobami, horyzont ponadpokoleniowy; 5 ) autorefleksyjność – zdolność do rozszerzonej refleksji nad zmianą społeczną, do refleksji krytycznej. Badaczom zasugerowano, aby dokonali bardzo przemyślanej selekcji, które z tych kategorii da się w ogóle odnieść do danej inicjatywy kulturalnej – na pewno nie wszystkie dotyczyły każdego przypadku. W raportach zamieszczone zostały wnioski końcowe, w których poproszono o analizę długofalowego wpływu inicjatywy kulturalnej na rozwój ( społeczny, ekonomiczny, kulturalny, etyczny, obywatelski etc.). Poproszono autorów i autorki badania, aby zastanowili się nad kwestią dobrego opisu długofalowej ZMIANY, jaka dzieje się w konsekwencji działań liderów danej inicjatywy, czyli nad pytaniem, do jakiej zmiany oryginalnie dążyli twórcy inicjatywy (jaka była ich WIZJA zmiany), a jaka zmiana zaszła realnie? W badaniu chodziło o bardzo szerokie rozumienie zmiany, na przykład, powstanie nowej infrastruktury materialnej; nowej infrastruktury technologicznej; powstanie nowej sieci połączeń między ludźmi, instytucjami, grupami; zmiana świadomości; zmiana realnych zachowań; zmiana nawyków, zwyczajów; zmiana w sercach ludzi; lepsza artykulacja interesów różnych grup. Uczulono też badaczy na perspektywę krytyczną (na przykład na fakt, że optyka analizy kulturowej nie pozwala na dostrzeganie sprzeczności i konfliktu interesów, gry rynkowej – niektóre inicjatywy „grają z rynkiem”, inne ignorują reguły rynkowe, jeszcze inne funkcjonują tak jakby zasad rynkowych nie było). Zachęcono badaczy i badaczki, by się zastanowili, jaki jest stosunek każdej z inicjatyw do tej rzeczywistości: czy jest to ignorowanie, czy to jest samowykluczanie, czy to jest bunt, czy jest to proponowanie zasad alternatywnych (np. ekonomia dzielenia się – shared economy, ekonomia komunii, barter bezpieniężny etc.), czy też jest to czasem po prostu brak kompetencji finansowych, brak zdolności artykulacji interesów. Raporty z badań programu Kultura i rozwój zebrane zostaną w publikacji, która ukaże się w 2015 roku.

11


STUDIA PRZYPADKU Praska Biblioteka Sąsiedzka Stowarzyszenie De-novo Fundacja Cohabitat Koło Gospodyń Wiejskich Autonomiczne Centrum Społeczne Cicha4 Teatr Łaźnia Nowa


Praska Biblioteka Sąsiedzka, Warszawa miejsce: ul. Okrzei 28/14, Warszawa aktywność: od 2012 forma organizacyjna: Fundacja Zmiana www.bibliotekisasiedzkie.org zespół badawczy: Marcin Wroński, Piotr Więcek opracowanie prezentacji: Martyna Wolny reprezentantki inicjatywy: Maria Dąbrowska-Majewska, Weronika Majewska

Biblioteka o sobie:

Praska Biblioteka Sąsiedzka wywodzi się z myślenia o rewitalizacji społecznej jako rzeczywistym włączeniu mieszkańców w proces decyzyjny. Funkcjonuje w miejscu i z osobami, które nie są już jedynie defaworyzowane, są wielokrotnie wykluczane – z systemu edukacji, pomocy społecznej, tożsamości kulturowej; nie są jedynie zmarginalizowane, są spychane na margines. Książki miały być, i są nadal, pretekstem i wstępem do rozmowy. W międzyczasie stały się także: najprostszym i najtańszym dostępem do kultury, wstępem do kultury w ogóle, znakiem lokalnej tożsamości („bycie z biblioteki”, to zupełnie coś innego od „bycia z bramy”), źródłem inspiracji do twórczych inicjatyw, produktem, który MY możemy DAĆ! Praska Biblioteka Sąsiedzka jest ściśle związana z miejscem swojego funkcjonowania, dzieje się „po sąsiedzku”. Po dwóch latach sąsiedztwo zatacza coraz szersze kręgi, nie dotyczy jedynie podwórka, powoli zaczyna być sąsiedztwem praskim. Rok temu pisaliśmy: „Biblioteka stała się przykładem działań wspierających rozwój małych wspólnot w dużym mieście”; dzisiaj wiemy, że naszym udziałem nie jest „wsparcie w rozwoju”, ale tworzenie bezpiecznej pod każdym względem, małej wspólnoty. Wspieramy się i popieramy, tworzymy koterie, lobbujemy, nie boimy się posądzenia o nepotyzm. Jesteśmy z BIBLIOTEKI (to najczęściej używana nazwa), z bramy: przez którą wjeżdżają i wyjeżdżają książki do bibliotek w zakładach karnych w całej Polsce, odbywa się Noc Muzeów i Czytanie w Bramie ma Branie. Pakujemy książki do pudeł, dyskutujemy o książkach, walczymy z wilgocią na ścianach, wymieniamy się kluczami, piszemy pisma do sądu, oglądamy filmy, kłócimy się i rozmawiamy. Aha, jeszcze jedno: czasami przykładamy zimne kompresy, obmywamy krew i polewamy rany wodą utlenioną. Jak w życiu – wszędzie.

15


Wyniki case study:

Przeprowadzone pomiędzy połową lipca a końcem września 2014 roku badanie Praskiej Biblioteki Sąsiedzkiej obejmowało okres od września 2012 (rozpoczęcie działalności) do września 2014. Przedmiotem badania był ogół działań PBS będącej podmiotem hybrydalnym, na który składają się, oprócz – szczególnie uwzględnionego w badaniach – programu „Książki w Pudle” (wraz z akcją nieformalnych grup kibiców Legii Warszawa „Książki w Pudle – dla wszystkich braci po drugiej stronie krat”), następujące elementy: gromadzenie oraz udostępnianie książek w siedzibie Biblioteki, pozyskiwanie i przekazywanie potrzebującym przedmiotów codziennego użytku, wsparcie osób tego potrzebujących w sprawach typu urzędniczego, sądowego, życiowego oraz organizacja wydarzeń społecznych i kulturalnych. Motywacją badaczy było lepsze poznanie i zrozumienie wpływu kultury na rozwój społeczno-gospodarczy. Omawiana inicjatywa społeczno-kulturalna jest pro-rozwojowa, ponieważ wytwarza i zwiększa różnorodność, poprawia alokacje, ogranicza negatywne skutki wykluczenia, tworzy nowe modele funkcjonowania, kooperowania, współpracy i interakcji, pokazuje jak działać w warunkach wysoce ograniczonych zasobów. Efekty pro-rozwojowe wytwarzają się i ulegają wzmocnieniu dzięki powstawaniu sprzężeń. Tolerancyjność wspiera, podtrzymuje i potencjalnie zwiększa różnorodność, która z kolei zwiększa ilość możliwych konfiguracji czynników współpracujących, współdziałających, kooperujących, wchodzących w interakcje, co dzięki wytwarzającym się efektom synergii zwiększa efektywność działań, co razem daje impulsy oraz efekty pro-rozwojowe. Najbardziej widoczne efekty działań Praskiej Biblioteki Sąsiedzkiej występują w obrębie projektu „Książki w Pudle”, działającego w skali całego kraju, który najbardziej się rozwinął, generując mechanizm poprawy alokacji zasobów, wspierając poprzez zwiększanie liczby książek dostępnych dla więźniów proces resocjalizacji, tworząc nowe konfiguracje kooperacji czynników. Badana inicjatywa społeczno-kulturalna pokazuje, że włączanie czynników, fragmentów, elementów kultury w różnorakie procesy społeczno-gospodarcze daje pozytywne efekty dla tych procesów. Marcin Wroński, Piotr Więcek

2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

17


Stowarzyszenie De-novo, Dynów miejsce: ul. Piłsudskiego 85, Dynów, woj. podkarpackie aktywność: w latach 2003 – 2007 jako grupa nieformalna, od 2007 jako stowarzyszenie forma organizacyjna: Stowarzyszenie De-novo www.de-novo.org.pl autorka badania: Anna Świętochowska reprezentantki inicjatywy: Magdalena Miklasz, Ewa Woźniak

Stowarzyszenie o sobie:

Jesteśmy grupą ludzi różniących się od siebie wszystkim, czym tylko można się różnić. Pochodzimy z różnych stron Polski i świata, mamy przeróżne zainteresowania, profesje, charakteryzuje nas zróżnicowanie w wyglądzie, zachowaniu, wieku, a nawet światopoglądzie. Kto wie, być może nigdy byśmy się nie spotkali, nie rozmawiali ze sobą, a nawet nie zwrócilibyśmy na siebie najmniejszej uwagi gdyby nie to, co wydarzyło się kilkanaście lat temu… Małe podkarpackie miasteczko zostało zaatakowane przez kilka zdeterminowanych osób, których absurdalnym marzeniem było zrealizowanie wielkiego plenerowego Snu nocy letniej właśnie w Dynowie. Teatr to choroba zakaźna. Obsesja na punkcie spektaklu dopadła najbardziej sceptycznych mieszkańców Dynowa i tak to właśnie w 2003 roku powstał nasz pierwszy, dziewiczy, dynowski spektakl! Od tej pory, każdego lata do Dynowa zjeżdżają na cały miesiąc przeróżne indywidua, pragnące współtworzyć z mieszkańcami spektakle plenerowe. Pęcznieją one z roku na rok. Przybywa talentów, pracy, odkryć, ton materiału i kilogramów drutu, rąk do pracy, żołądków do wykarmienia, a wyludniający się Dynów zamiast załamywać się brakiem perspektyw dla mieszkańców, jest niewyczerpanym źródłem inspiracji. Nowe idee wypełzają z każdej najmniejszej krzywej uliczki, wyłaniają się z Sanu i sfruwają z pagórków. W spektaklach bierze udział około 100 osób. Tworzymy też specjalnie na ten czas dwie orkiestry, które grają na żywo. Spektakle stały się teatralnym świętem w Dynowie. Przez trzy letnie noce mieszkańcy mogą spędzić wyjątkowe wieczory. Uczestniczą w wydarzeniu, które jest stworzone specjalnie dla nich i wobec którego nie mogą zostać obojętni. Próby trwające ponad miesiąc często są otwarte, ponieważ odbywają się w plenerze, w związku z czym mieszkańcy mają szanse obserwować proces twórczy, przez co akcja staje się rodzajem miesięcznego performance’u. Okres miesięcznej pracy nad spektaklem obfituje w różne towarzyszące głównej akcji wydarzenia kulturalne, bardziej lub mniej spontanicznie

19


wytwarzane. W każdy lipcowy weekend odbywają się na okupowanej przez nas stacyjce kolejki wąskotorowej w Dynowie koncerty, spektakle, warsztaty, pokazy filmów, a klimat stacyjki wzbogaca letnia kawiarenka de-novo. Inicjatorkami i głównymi organizatorkami akcji dynowskich są Magdalena Miklasz – reżyserka, Ewa Woźniak – scenografka, Aneta Pepaś – animatorka kultury. A współpracują z nami od samego początku istnienia, współtworząc klimat całej akcji: Marek Pyś, Wiesław Hadam, Tomasz Tereszak, Janusz Miklasz, Mateusz Mikoś i dziesiątki innych twórczych osób…

Wyniki case study:

Stowarzyszenie De-novo od 11 lat w niezwykły sposób realizuje letnie, plenerowe spektakle teatralne, cieszące się uznaniem zarówno krytyków, jak i publiczności – poza formalnymi strukturami i przy bardzo niskich nakładach finansowych, angażując lokalną społeczność oraz profesjonalnych artystów z całej Polski. O wpływie prowadzonej rokrocznie akcji na rozwój można mówić w kilku wymiarach: 1 ) stymuluje kreatywność i stanowi platformę realizacji potrzeb jednostek, tworząc znakomitą przestrzeń rozwoju osobistego; 2 ) sposób organizacji pracy powoduje, że wszyscy uczestnicy czują się odpowiedzialni za powierzone im zadania, a współpraca oparta jest na zaufaniu, tym samym inicjatywa nie tylko zaspokaja potrzeby wspólnotowe, ale także kształtuje kapitał społeczny; 3 ) jest to także niezwykle interesujące artystycznie przedsięwzięcie, co powoduje wzrost atrakcyjności Dynowa zarówno dla osób przyjezdnych, jak i samych mieszkańców. Inicjatywa Stowarzyszenia jest przede wszystkim znakomitym przykładem organizacji funkcjonującej jako otwarty system, zarządzany partycypacyjnie i dostosowujący się do otoczenia. Jedynym zagrożeniem dla kontynuacji działań jest ewentualne zniechęcenie liderów, które może być spowodowane przede wszystkim formalizacją i instytucjonalizacją działań, wyznaczaniem zewnętrznych, normatywnych celów, brakiem kompetencji i przychylności administracji publicznej oraz czynnikami osobistymi, w dużej mierze wynikającymi z sytuacji materialnej artystów w Polsce. Anna Świętochowska

2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

21


Fundacja Cohabitat, Łódź miejsce: ul. Piłsudskiego 135, Łódź aktywność: od 2007 jako grupa nieformalna, od 2012 jako fundacja forma organizacyjna: Fundacja Cohabitat, koordynująca sieć organizacji i nieformalnych grup maker’ów https://pl-pl.facebook.com/CohabitatGroup www.cohabitat.net autor badania: Bartłomiej Orlicki reprezentant inicjatywy: Paweł Sroczyński

Cohabitat o sobie:

W 2008 Paweł Sroczyński zainicjował działanie think-tanku Cohabitat, projektu który wyszedł na przeciw potrzebom geometrycznie wzrastającego środowiska ludzi, którzy pragną redefiniować znaczenie pojęcia postępu i przywrócić równowagę w ich relacjach ze środowiskiem i społeczeństwem. W latach 2011– 2013 całe środowisko oddolnie sfinansowało organizację trzech festiwali poświęconych tej tematyce bijąc ówczesne rekordy zbiórek crowd-funding w Polsce. Cohabitat silnie przyczynił się do powstania innych organizacji, takich jak Ogólnopolskie Stowarzyszenie Budownictwa Naturalnego czy Fundacja Fab Lab Łódź. Obecnie zespół rozkręca działania szkoły praktycznych umiejętności, gdzie uczestnicy poznają w formule DIY (sami robimy) podstawy ciesielstwa, elektroniki, budowy maszyn, budowania domów, tynkowania czy budowy piecy. Organizacja od niedawna wydaje magazyn ludzi konstruktywnych „wyTwórcy” oraz niszowe publikacje.

Wyniki case study:

Od dekady obserwowany jest dynamiczny rozwój zjawiska społecznego określanego ruchem maker’ów (z ang. maker movement) albo kulturą DIY. Na całym świecie spontanicznie zakładane są pracownie-warsztaty zwane Fab-Labami lub Hackerspace’ami, w których amatorzy i pasjonaci samodzielnie tworzą rozmaite, w tym bardzo zaawansowane technologicznie obiekty. Ruch postuluje otwieranie zasobów, ekonomię społeczną i demokratyzację technologii. Łódzki Cohabitat jest jedną z pierwszych w Polsce inicjatyw wpisujących się w to zjawisko. Głównym obszarem działań Fundacji Cohabitat jest promocja i rozwój budownictwa naturalnego i samowystarczalności energetycznej. Regularnie prowadzi wykłady, warsztaty i akcje poświęcone takim zagadnieniom, jak rolnictwo miejskie, co-housing, odnawialne źródła energii itp. Zbudowała i opublikowała na otwartej licencji kilka prototypów budynków oraz urzą-

23


dzeń do produkcji energii. Fundację charakteryzuje hybrydowość, zatarcie granic między tradycyjnym NGO, przedsiębiorstwem prywatnym i nieformalną społecznością internetową, propaguje się tu otwarte modele współpracy, często sięga do techniki smart crowd. Z drugiej strony – zarząd jest niewielki, zamknięty i kierowany przez silnego lidera. Rozmycie granic i technologiczne zaawansowanie wydają się wskazywać, że Cohabitat to organizacja nowego typu, która samą siebie postrzega jako rodzaj „wirutalnego operatora” – platformy, która nie posiadając bazy materialnej łączy ludzi i idee i prowadzi do realizacji ważnych społecznie projektów. Minimalistyczna struktura i innowacyjne techniki umożliwiają efektywne działanie. Zapewniają znaczną samowystarczalność. Ambicją organizacji jest jednak zbudowanie dużej, istniejącej fizycznie struktury – ZOE Campus. Ma to być permakulturowa farma przystosowana do prowadzenia działań edukacyjnych i badawczych z aulą wykładową, warsztatem fabrykacji, prototypowanią (farm-lab) i zapleczem noclegowym. Problematyczne jest, czy obecny model funkcjonowania wystarczy do sfinansowania, realizacji i zarządzania takim obiektem. Bartłomiej Orlicki

2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

25


Koło Gospodyń Wiejskich, Lesznowola miejsce: ul. Szkolna 56, Lesznowola, powiat grójecki, woj. mazowieckie aktywność: od 2009 jako grupa nieformalna, od 2012 jako stowarzyszenie forma organizacyjna: Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich Lesznowola www.kgwlesznowola.pl autor badania: Jan Menwel reprezentantki inicjatywy: Marta Daniło, Jolanta Gretka

KGW o sobie:

Koło Gospodyń Wiejskich zrodziło się z przyjaźni i wzajemnego wsparcia. Są wśród nas dziewczyny, które zajmują się aktywnie rolnictwem i prowadzą swoje gospodarstwa sadownicze, ale też nie brakuje kobiet biznesu, księgowych czy też mam na etacie w domu. Mamy też w swojej grupie artystkę malarkę, grafika komputerowego, stylistkę, makijażystkę, psychiatrę, psychologa, lingwistkę, logopedę… Naszym hasłem jest Sportowo-Ludowo i tak też się realizujemy, organizując zajęcia sportowe, wycieczki kajakowe, rowerowe. Organizujemy ponadto warsztaty artystyczne dla dzieci (ozdoby choinkowe, zdobienie jaj, lepienie pierogów, pieczenie pierniczków) i szereg innych wydarzeń. Zaczęło się od Zumby, gdzie kilka z nas chodziło na zajęcia. Wyróżniamy się chyba tym, że uprawiamy dużo różnych i nietypowych jak na baby sportów. Latem pływamy na wakeboardzie i nartach wodnych, startując z sukcesami w zawodach. Przez cały rok pływamy kajakami (zarówno latem, i jak i zimą), mamy bliski dostęp do rzeki Pilicy i Jeziorki oraz niezbędnego sprzętu. Sporo z nas uwielbia off-road, dzięki czemu powstał rajd Kobiety na Traktory. Kilka z nas też nurkuje. Uwielbiamy bawić się artystycznie: decoupage, meble z palet, odnawianie staroci, aranżacje wnętrz, ogrodów i zieleni. Uwielbiamy modę, wiele z nas kocha gotować, lubimy też oczywiście dobry film, książki i podróże. Od lat też wspieramy Sołtysa Stanisława Chruścika organizując spotkania wiejskie, na które ściągaja coraz więcej ludzi, którzy nie chcą być bierni. Prowadzimy kampanie informacyjne dotyczące np. funduszu sołeckiego i tego, że włączając się w działania, mamy realny wpływ na to co się wokół nas dzieje. Napisałyśmy wiele pism i zebrałyśmy wiele podpisów w różnych ważnych i też drobnych sprawach dla naszej wsi. Z naszej inicjatywy powstał spowalniacz przed szkołą, a wydawało się, że sprawa jest nie do załatwienia. Planujemy w najbliższym czasie założyć przez Stowarzyszenie działalność gospodarczą, abyśmy mogły sprzedawać projektowane i szyte przez

27


nas stroje i w ten sposób pozyskiwać środki na realizację naszych celów statutowych, podążając za naszą ideą „ludowo–sportowo”, chcemy stworzyć kolekcję sportowych ubrań z motywem ludowym: bawełniane bluzy z kapturem, koszulki typu longsleeve i t-shirt, również dla Panów, którzy o nie dopytują. W naszych odległych planach jest postawienie wyciągu wakeboardowego w Lesznowoli. Koła Gospodyń są naszym zdaniem bardzo potrzebne. Tak jak kiedyś, rolą Koła jest aktywizacja i integracja społeczności. Nasza wieś jest specyficzna, ponieważ rdzenni mieszkańcy stanowią tylko część, druga to przyjezdni z różnych stron Polski, którzy kupili tu domy i zdecydowali się osiedlić. Ich liczba stale wzrasta, gdyż Lesznowola cały czas się rozwija i dużo się tutaj buduje. Na początku zdecydowanie czuć było podział na „tych z nowych domków”, jak mówili starzy mieszkańcy i miejscowych. I wtedy pojawiłyśmy się my – Koło Gospodyń, które połączyło kobiety z tych dwóch krańców. Pokazałyśmy, że można i trzeba się poznać, działać razem i współpracować.

Wyniki case study:

Koło Gospodyń Wiejskich w Lesznowoli jest przykładem tego, jak tradycyjna forma może być nośnikiem nowoczesnych, żywych treści, wzbogacających życie kulturalne, tworzących nowe więzi społeczne i przyczyniających się do rozwoju instytucji. Przykład KGW Lesznowola pokazuje, że nie warto deprecjonować tych form organizacji społecznej, które stereotypowo są postrzegane jako „relikt przeszłości”. To właśnie więź z przeszłością, twórcza reinterpretacja tradycji stanowi o sile organizacji z Lesznowoli. Jest to przykład bardzo cenny biorąc pod uwagę to, jak postrzegane jest pojęcie „modernizacji” (a więc „rozwoju”) we współczesnej Polsce. W imię źle pojmowanego rozwoju likwiduje się często to, co „stare”, zastępując to „nowym” bez refleksji nad takimi pojęciami, jak zakorzenienie, ciągłość, rola tradycji. Towarzyszy temu często narracja o „relikcie przeszłości”, drzemiącym rzekomo w społeczeństwie, który nosi nazwę „homo sovieticus”, i którego trzeba wyplenić. Nie bierze się przy tym pod uwagę autentycznych źródeł różnych zjawisk, które uznaje się za szkodliwe, ale także tego, jaki będzie społeczny odbiór zmian i jak zostaną one przyswojone przez daną społeczność. Czy zostaną uznane za własne, czy odrzucone jako obce i narzucone z góry? Tymczasem dobrze rozumiany rozwój powinien brać pod uwagę potencjał drzemiący w tym, co zastane – nie traktując istniejącej sytuacji społecznej jako bariery, ale jako wyzwania i szansy, materiału do twórczej pracy i powolnych zmian. Powinien wykorzystywać język zrozumiały dla osób, których zmiany mają dotyczyć. Odwoływać się do czytelnych, wspól2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

29


nych symboli, zamiast udowadniać, że są nieaktualne i należy je zastąpić nowymi. Powinien wreszcie odbywać się w sferze, która sprzyja spotkaniu między ludźmi i oswojeniu się ze sobą oraz z tym, co nowe. Wnioski z mojego badania pozwalają stwierdzić, że działania KGW Lesznowola stanowią przykład tak właśnie rozumianego rozwoju. Jan Mencwel

Autonomiczne Centrum Społeczne Cicha4, Lublin miejsce: ul. Cicha 4, Lublin aktywność: od 2013 forma organizacyjna: nieformalna grupa inicjatyw społecznych i kulturalnych zajmująca budynek przekazany jej nieodpłatnie przez właściciela www.cicha4.org zespół badawczy: dr Agnieszka Ziętek, dr Rafał Czekaj (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie) reprezentantka inicjatywy: Magdalena Łuczyn

Cicha4 o sobie:

Cicha4 jest działającym w Lublinie niezależnym centrum społeczno-kulturalnym, skupiającym kilkanaście oddolnych inicjatyw, grup – formalnych i nieformalnych. Miejsce ma przede wszystkim wspierać działalność tych grup oraz tworzyć nowe możliwości rozwoju. We wrześniu 2013 roku zajęliśmy opuszczoną od ponad 10 lat zabytkową kamienicę w centrum miasta. Własnymi siłami odświeżyliśmy budynek, by zapełnić go aktywnością i działaniami. Budynek został nam przekazany do użytkowania legalnie i nieodpłatnie przez osobę prywatną. Działamy według zasady „zróbmy to RAZEM!”, skupiając się na akcjach społecznych, prezentowaniu kultury społecznie zaangażowanej oraz nowych, ciekawych inicjatyw, których jeszcze do tej pory w Lublinie nie było. Cicha4 to miejsce tworzone oddolnie, społecznie, powstałe z pasji i determinacji grupy zaangażowanych osób. One je tworzą i prowadzą. Cicha4 to samorozwój, wymiana doświadczeń i współpraca. Na Cichej odbywa się cały szereg wydarzeń, m.in. spotkania, warsztaty, dyskusje, pokazy filmów, wystawy, pikniki i wiele innych. Jesteśmy otwarci na współpracę, nowe działania i inicjatywy. Szczególnie takie, które nie znajdą swojego miejsca w murach „instytucji kultury”. Współdziałamy z naszymi sąsiadami i staramy się dbać o dobre codzienne relacje oraz wspólną przestrzeń. Obecnie w Centrum Cicha4 działają inicjatywy: bezgotówkowa kawiarnia „Miłość”, darmowy Rowerowy Warsztat DIY, Brain Damage Gallery – galeria street artu, Crossroads – pracownia artystyczna, Jedzenie Zamiast Bomb, Queerowe Ambulatorium – grupa feministyczna, Czytelnia „Wolność”, „Słoneczny Pokój”, TuTarg, Grupa szermiercza, Fight Cave, Amnesty International Lublin, Federacja Anarchistyczna, Viva – Akcja dla zwierząt, Fantasy Crew, Kino na Cichej, zajęcia Jogi, wegańska kuchnia. 2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

31


Wyniki case study:

Generalną zasadą obowiązującą wszystkie podmioty współtworzące Autonomiczne Centrum Społeczne jest rezygnacja z działalności komercyjnej. Nawet takie inicjatywy jak kawiarnia „Miłość”, czy zakład naprawy rowerów (ale także inne), świadczą usługi poza obiegiem gotówkowym – głównie na zasadzie wzajemności. Ilościowe nasilenie takich praktyk ma podważać przeświadczenie o niemożliwości wyjścia poza logikę zysku ekonomicznego. Realność i możliwość realizacji tej idei jest również podkreślana przez fakt całkowitej niezależności finansowej od podmiotów/organów publicznych i prywatnych (władz miasta, firm, przedsiębiorstw). Wszelkie potrzeby rzeczowe lub finansowe realizowane są przez samych członków wspólnoty oraz zaprzyjaźnione środowisko osób. Część podmiotów realizuje także praktykę opartą na DIY (Do It Yoursefl). Przy wymianie różnych kompetencji twórczych wzmocnieniu ulega samowystarczalność społeczności. Istotnie jest w tym działaniu również funkcja ekologiczna. Istotną cechą wspólnoty, w znacznym stopniu wpływającą na kształt jej działania jest także niehierarchiczna struktura wewnętrzna. Brak wyraźnego lidera pobudza oraz wzmacnia odpowiedzialność oraz zaangażowanie członków wspólnoty w realizowane zadania. Agnieszka Ziętek, Rafał Czekaj

2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

33


Teatr Łaźnia Nowa, Kraków / Nowa Huta miejsce: os. Szkolne 25, Kraków-Nowa Huta aktywność: w latach 1996 – 2005 jako niezależna scena w dzielnicy Kazimierz prowadzona przez Stowarzyszenie Teatralne Łaźnia, od 2005 jako miejski teatr w dzielnicy Nowa Huta forma organizacyjna: miejska instytucja kultury www.laznianowa.pl zespół badawczy: Krzysztof Malczyk (Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie), Łukasz Maźnica (Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie), Marek Oramus (Małopolska Szkoła Administracji Publicznej), Jan Strycharz (Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie), dr Barbara Worek (Uniwersytet Jagielloński) reprezentanci inicjatywy: Bartosz Szydłowski, Małgorzata Szydłowska

Teatr o sobie:

Teatr Łaźnia Nowa to prężnie działający krakowski teatr, mieszczący się w wyremontowanej, postindustrialnej przestrzeni dawnych hal warsztatów szkolnych Zespołu Szkół Mechanicznych w Nowej Hucie. Podczas dziewięciu lat istnienia Łaźnia Nowa wypracowała solidną markę na polskim rynku teatralnym. Wykreowała między innymi: Festiwal Teatralny Genius Loci, Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia, Festiwal Mrożkowski. Teatr nie posiada stałego zespołu, do współpracy zaprasza chętnych aktorów i reżyserów. Dogodne warunki pracy znajdują w nim twórcy uznani, a także ci, którzy jeszcze poszukują własnego języka teatralnego. Spektakle zrealizowali tu m.in.: Michał Borczuch, Łukasz Czuj, Iga Gańczarczyk, Paweł Kamza, Marcin Liber, Paweł Passini, Wiktor Rubin, Monika Strzępka, Marcin Wierzchowski, Paweł Świątek, Weronika Szczawińska, Michał Zadara. W latach 2005 – 2014 Łaźnia Nowa wyprodukowała ponad czterdzieści spektakli, sama, bądź w koprodukcji z partnerami z całej Polski – Teatrem im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu, Teatrem Współczesnym w Szczecinie, Teatrem Dramatycznym w Warszawie Teatrem Montownia i Teatrem Imka. Jej przedstawienia są pokazywane i nagradzane na licznych polskich przeglądach oraz festiwalach teatralnych (Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej Interpretacje w Katowicach, Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port w Gdyni, Festiwal Prapremier w Bydgoszczy, Wałbrzyskie Fanaberie Teatralne, Gliwickie Spotkania Teatralne). Łaźniowe spektakle można zobaczyć również za granicą, były już m.in. w Berlinie, Madrycie, Meksyku, Singapurze.

35


Z uwagi na wyjątkową przestrzeń, poddającą się rozmaitym modyfikacjom, (dwie sceny, mogące pomieścić kilkuset widzów, obszerne foyer), w Łaźni Nowej chętnie goszczą najciekawsze spektakle europejskie. Odbywają się w niej również koncerty czołowych wokalistów i zespołów rockowych z kraju i zagranicy. Różnorodna działalność Łaźni Nowej przeczy stereotypom o gorszym charakterze nowohuckiej dzielnicy, w której nie można niczego dokonać. Determinacja, wiara w siłę kreatywną człowieka i bezpośredniość pomogły teatrowi zakorzenić się w nowohuckim pejzażu i pozyskać wiernych widzów, pozwalają też odważnie patrzeć w przyszłość.

Wyniki case study:

Krakowski Teatr Łaźnia Nowa to dobry przykład tego, jak splot przypadku w połączeniu z otwartością na eksperyment, gotowością do zmian i z realnym zaangażowaniem, wpływa na rozwój instytucji nakierowanej na zmianę społeczną. Subtelną zmianę, która dzieje się przy wykorzystaniu wehikułu pracy scenicznej jako narzędzia otwierania i uruchamiania człowieka. Historia rozwoju tego przedsięwzięcia dobrze unaocznia, jak można uruchamiać ukryte kapitały rozwojowe poprzez ich dostrzeżenie, zrozumienie i systematyczne przełamywanie barier. Warto podkreślić, że wszystko to dzieje się w ramach publicznego sektora kultury, tworząc tym samym nowy model teatru na kulturalnej mapie Krakowa. Studium przypadku Łaźni Nowej koncentruje się na dwóch wybranych projektach, Partycypacje oraz Uniwersytet Patrzenia, realizowanych przez krakowski Teatr Łaźnia Nowa w latach 2011– 2013. Oba te projekty łączy fakt zaangażowania amatorów w czynne działania teatralne, którzy – jak sami relacjonują – doświadczają przemiany w wyniku tych działań. Jako badacze próbujemy opisać sekwencyjność działań i ich wpływ na zmianę społeczną. Jako ekonomiści mamy jednak również ambicję postawić kolejny krok w poszukiwaniu odpowiedzi na coraz częściej podnoszoną kwestię racjonalności ekonomicznej publicznego wsparcia dla kultury – szczególnie w perspektywie budowania rozwoju społeczno-gospodarczego. Krzysztof Malczyk, Łukasz Maźnica, Marek Oramus, Jan Strycharz, dr Barbara Worek

2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

37


WYDARZENIA TOWARZYSZĄCE Wielkopolska: Rewolucje Lepiej tam nie idź. Zmiany Oni i My


Wielkopolska: Rewolucje

Zainicjowany przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego w 2012 roku program Wielkopolska: Rewolucje narodził się z niezgody na centralistyczną wizję kultury. Jego celami są integracja i twórcza prowokacja lokalnych społeczności, łączenie pokoleń, definiowanie tożsamości poprzez miejsce zamieszkania, a także przełamanie stereotypu, że poza centrum nie ma potencjalnych odbiorców (i współtwórców) sztuki awangardowej, krytycznej. Obecnie odbywa się trzecia i zarazem ostatnia edycja Rewolucji, podobnie jak w zeszłym roku organizowana w ramach Budzika kulturalnego. Programu działań promujących i aktywizujących kulturę Wielkopolski, realizowanego przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007–2013. Koordynatorem Budzika jest Departament Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Organizator projektu: Samorząd Województwa Małopolskiego, kuratorka: Agata Siwiak. Agata Siwiak, kuratorka programu Wielkopolska: Rewolucje: Wielkopolska: Rewolucje to spotkanie dwóch odległych, funkcjonujących w innych porządkach społeczno-kulturowych, rzeczywistości. Eksperymentujący twórcy, gwiazdy swoich środowisk, jadą do małych miejscowości, by pracować z ich mieszkańcami. Bez protekcji, bez taryfy ulgowej. Bywa że te spotkania wywracają świat do góry nogami – czasem tym światem jest jedna wioska, czasem miasteczko lub pojedynczy człowiek. Trudno powiedzieć, kto bardziej zmienia się w tym procesie – artyści czy pracujący z nimi ludzie. Większość działań jest kontynuowana także po zakończeniu projektu. Zacieramy podziały na edukowanych i edukujących, obca nam jest idea „niesienia kaganka oświaty”, zakładająca hierarchiczny podział na elitarystyczną sztukę i nieprzygotowaną do  jej odbioru prowincję. Zakrzewscy seniorzy tańczyli swoje spektakle w wybitnych polskich instytucjach kultury – w Nowym Teatrze Krzysztofa Warlikowskiego, w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i na Malta Festivalu w Poznaniu. Dzieci z szamocińskiego Domu Dziecka i młodzież związana z Teatrem Stacja Szamocin zostały zaproszone ze swoim przedstawieniem do Narodowego Starego Teatru w Krakowie. W Rzgowie powstała Świetlica Kultury zaprojektowana przez architekta, który pracuje głównie we Francji i Belgii, a Orkiestra Dęta Ochotniczej Straży Pożarnej w Słupcy doczekała się długich owacji na stojąco w Filharmonii Poznańskiej. Jak bohaterowie filmu braci Wachowskich Matrix: Rewolucje, do którego nawiązuje tytuł projektu, artyści i mieszkańcy wielkopolskich wsi i miasteczek zmieniają rzeczywistość, w  której żyjemy. Uwalniają myślenie od schematów, wychodzą poza system i pokazują, że w sztuce nie ma spotkań niemożliwych. 2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

41


Lepiej tam nie idź. Zmiany, reżyseria: Michał Borczuch Spektakl z udziałem dzieci związanych ze Stacją Szamocin oraz z Domu Dziecka w Szamocinie. W spektaklach Michała Borczucha centralne miejsce zajmuje dzieciństwo, z perspektywy którego opisuje współczesną kulturę. Tym razem artysta podjął ten temat nie w przedstawieniu wyprodukowanym w repertuarowym teatrze, lecz w przygotowanym z samymi dziećmi. W zeszłym roku wyreżyserował w Szamocinie spektakl Lepiej tam nie idź w konwencji RPG (ang. Role-playing game), dla którego luźną inspiracją było opowiadanie Howarda Philipsa Lovecrafta Zew Cthulhu. W przedstawieniu wzięły udział dzieci z miejscowego domu dziecka oraz dzieci i młodzież związane z teatrem Stacja Szamocin, prowadzonym przez lokalną społeczniczkę i artystkę Lubę Zarembińską. Dziecięcy aktorzy wcielili się w rozmaite potwory – szalone, dziwne, piękne, a czasem przerażające – toczące symboliczną walkę dobra ze złem. W procesie improwizacji powstało przedstawienie z jednej strony baśniowe i oniryczne, z drugiej ostro wydobywające temat biedy i niesprawiedliwości świata. W tym roku po raz kolejny dzieci i młodzież razem z zespołem dorosłych twórców współtworzyli scenografię, światła i materiały audiowizualane do nowej wersji spektaklu Lepiej tam nie idź. Zmiany. W przedstawieniu partnerowali im Anna Kłos-Kleszczewska i Krzysztof Zarzecki (aktor Narodowego Starego Teatru w Krakowie). Lepiej tam nie idź. Zmiany; Reżyseria: Michał Borczuch; Scenografia: Dorota Nawrot; Wideo: Małgorzata Mazur; Artyści z Szamocina i okolic (aktorzy oraz współautorzy scenografii i wizualizacji): Marlena Cholewa, Krystyna Kogut, Leszek Kogut, Jan Koplin, Weronika Popkowska, Marlena Szymanowska, Mateusz Szymanowski, Laura Ścigała, Maxym Ścigała, Aleksander Śróda, Jakub Świątek, Patrycja Świątek, Kacper Wysocki, Patryk Tadych; Gościnnie: Anna Kłos-Kleszczewska, Krzysztof Zarzecki. Premiera: 6 lipca 2014 w siedzibie Społecznego Stowarzyszenia Edukacyjno-Teatralnego „Stacja Szamocin”; Czas trwania spektaklu: ok. 60 min. Spektakl przeznaczony dla dorosłych oraz dzieci i młodzieży powyżej 12 roku życia. Projekt powstał w ramach programu Samorządu Województwa Wielkopolskiego Wielkopolska: Rewolucje, którego kuratorką jest Agata Siwiak.

2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

43


Oni i My, koncepcja artystyczna: Jacqueline Sobiszewski, Michał Marczak, Aleksandr Prowaliński Prezentacja zdjęć zrealizowanych w ramach projektu fotograficznego z udziałem dzieci i młodzieży z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Studzieńcu. Podczas tegorocznych działań w ramach Wielkopolska: Rewolucje w Szamocinie zaangażowana została jeszcze jedna grupa dzieci – mieszkańcy znajdującej się w Studzieńcu nieopodal Szamocina Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej. W Studzieńcu pracowała  Jacqueline Sobiszewski – artystka, która zeszłego lata wspierała Rewolucje w pracy nad spektaklem Lepiej tam nie idź jako reżyserka światła i autorka zdjęć. Tym razem Sobiszewski przeprowadziła autorski projekt fotograficzny Oni i My z udziałem dzieci, którego finałem była wystawa. Premiera nowej wersji spektaklu i pokaz efektów warsztatów odbyły się tego samego wieczora na Stacji Szamocin, dzięki czemu dzieci z dwóch miejscowości miały możliwość poznać się, zobaczyć rezultaty swoich twórczych działań i w końcu wspólnie świętować. Oni i My; Koncepcja artystyczna: Jacqueline Sobiszewski, Michał Marczak, Aleksandr Prowaliński; Uczestnicy warsztatów: Aleksandra Chomont, Patryk Cholewiński, Sandra Cholewińska, Jan Kiełbowski, Mirka Kiełbowska, Przemek Kogut, Paulina Ludowicz, Danusia Peksa, Grzegorz Peksa, Małgosia Peksa, Mateusz Peksa, Renata Strzępka, Patryk Tadych, Kacper Wędzicki; Współpraca: Dom Dziecka w Szamocinie, Społeczne Stowarzyszenie Edukacyjno-Teatralne „Stacja Szamocin”, Placówka OpiekuńczoWychowawcza w Studzieńcu, Szamociński Ośrodek Kultury. Projekt powstał w ramach programu Samorządu Województwa Wielkopolskiego Wielkopolska: Rewolucje, którego kuratorką jest Agata Siwiak.

FUNDUSZE EUROPEJSKIE – DLA ROZWOJU INNOWACYJNEJ WIELKOPOLSKI Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007– 2013

2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

45


Kultura, gospodarka, roz wój prof. Jerzy Hausner Tekst stanowi fragment artykułu Kultura jako ścieżka wyjścia z kryzysu.


Kultura a zmiana społeczna Ma rację Nicolas Bourriaud [2012: 30], że żyjemy w świecie, którego wymiar intelektualny syntetycznie opisuje przedrostek „post” – postmodernizmu, postkolonializmu, postfeminizmu, posthumanizmu, posthistoryzmu, czyli w epoce, w której dostrzegamy, że co uprzednie jest w kryzysie i rozkładzie, skończyło się. I pozostajemy w oczekiwaniu na nową syntezę, globalną wizję świata i nową epokę. Pisze on: „Przedrostek ,post’ będący przecież wielkim mitem końca XX wieku, odsyła w ten sposób do pewnej minionej sytuacji, poza którą lub z której nie można wyjść, a której teraźniejszość nie jest autonomiczna i której skutki trzeba przepracować”. Pozostając w takim stanie ducha rezygnujemy z aktywnego przezwyciężenia otaczającego nas kryzysu, co najwyżej za pomocą wcześniej opanowanych i intuicyjnie dobieranych technik staramy się łagodzić jego przejawy i następstwa. Zdajemy się na to, że kryzys się sam wypali i będzie jak było, albo też ktoś zrobi z tym wszystkim porządek. A jeśli już szukamy jakiegoś wyjścia, to w ucieczce do przodu, w myśleniu o ekspansji i możliwej jej przestrzeni, choć problem w tym, że nie bardzo wiadomo, gdzie obecnie jest przód i kto we współczesnym świecie mógłby i miałby go wyznaczyć. Bourriaud [tamże: 31-2] przekonuje, że to nie ma sensu i nie pomoże. I zamiast maszerować naprzód, nie wiedząc dokąd, rozsądniej jest sięgnąć w głąb, do korzeni, po to, aby wniknąć w tożsamość znanych nam instytucji, rozpoznać ich rzeczywistą treść i dokonać jej głębokiej źródłowej, istotnościowej rewizji. Nie będzie to szeroka droga naprzód, lecz raczej labiryntowa, nielinearna i czasoprzestrzenna wędrówka, po której świat społeczny stanie się raczej archipelagiem niż nowym kontynentem. Może nie jest to wizja ewangeliczna, ale niekoniecznie musi być intelektualnie pusta, zwłaszcza gdyby miało się okazać, że liczne wyspy społecznego archipelagu są dobrze ze sobą skomunikowane i potrafią nie tylko współistnieć, ale też skutecznie współdziałać. Aby dokonać znaczącej zmiany społecznej nie musimy świata społecznego wymyślać od nowa i całościowo planować, według z góry przyjętej idei. Skutecznie i bezpiecznie możemy to uczynić, łącząc i wykorzystując dostępne zasoby i środki według innej niż dotychczas dominująca formuła. Nie musimy koniecznie podbijać cudze lub eksplorować nowe terytoria. Wystarczy uruchomić refleksję i dialog odnoszący się do twórczego zagospodarowania tego, czym już dysponujemy oraz instytucjonalnych warunków, które to uczynią możliwym. Przywołałem w tym miejscu poglądy Bourriaud – wybitnego krytyka kultury i kuratora sztuk wizualnych – bo stanowią dobry punkt wyjścia do zajęcia się kulturą jako źródłem zmiany społecznej. 2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

W podejściu do kultury dominuje myślenie o stanie a nie procesie. Uwaga zainteresowanych jest na ogół skoncentrowana na zastanych i okrzepłych formach aktywności kulturalnej, na – jak w Polsce przyjęło się mówić – instytucjach kultury i relacjach między nimi. W konsekwencji postrzegamy kulturę jako składową reprodukcji a nie zmiany społecznej – emergencji [Burszta, Czubaj 2012]. Mnie z kolei interesuje to, czy i jak kultura może być źródłem systemowej (instytucjonalnej) i rozwojowej zmiany. I dlatego poniższe zastanawianie się nad związkiem instytucji i kultury. Instytucje z zasady „posiadają” wiedzę i charakteryzują się zarazem ignorancją, co oznacza, że ich uczestnicy są otwarci na określoną informację, ale inną pomijają. Są w zakresie wiedzy trwale selektywne. Mają zatem ograniczoną refleksyjność. Zarazem jednak są zasobem określonej wiedzy i jej generatorem. Ta myśl wskazuje na to, że aby mogła się dokonać instytucjonalna zmiana jej intelektualne źródło musi – choćby po części – pojawić się poza istniejącym układem instytucjonalnym lub przynajmniej poza wyodrębnionym obszarem rzeczywistości społecznej, który określony segment instytucjonalny „kontroluje” i stabilizuje. Takim źródłem może być „kultura żywa”, rozumiana jako całokształt autonomicznych praktyk kulturowych, bazujących na nieskrępowanej wyobraźni i twórczej energii. Drugim istotnym warunkiem zmiany instytucjonalnej (społecznej) jest występowanie komunikacyjnych konektorów (interfejsów) między różnymi i względnie niezależnymi strukturami świata społecznego. Pozwalają one transferować i aktywować zasoby wiedzy ukrytej, uwspólniać istniejącą i generować nową wiedzę społeczną. Przy czym te społeczne komunikacyjne konektory są aktywizowane także za sprawą kultury, twórczego napięcia i energii, które wywołuje. Dzięki wpływowi kultury i działaniu społecznych komunikacyjnych konektorów instytucje mogą się zmieniać ewoluować. A tym samym mogą przysłużyć się nie tylko reprodukcji, ale także rozwojowi świata społecznego. Andrzej Bukowski [2013] słusznie uznaje, że społeczne interakcje – komunikowanie się i interpretowanie znaczeń, to zasadniczy mechanizm formowania się ładu instytucjonalnego. Jeśli zanika kulturowa wspólnotowość, a tym samym słabnie w danej zbiorowości współdziałanie jednostek, to dokonuje się w konsekwencji deinstytucjonalizacja. Jeśli natomiast kulturowa wspólnotowość przeobraża się, rozwija i poszerza, to w rezultacie z czasem zachodzi reinstytucjonalizacja danej zbiorowości, co jest w moim przekonaniu synonimem zmiany społecznej, czyli rekonfiguracji społeczeństwa. Stwierdzając to, chcę zasygnalizować, że tak jak kultura „czyni” zbiorowość wspólnotą, ład instytucjonalny czyni wspólnotę społeczeństwem, które jest specyficzną społeczną całością (systemem).

49


Uważam zatem, że każda instytucja ma swój kulturowy komponent. I jeśli zmianę społeczną rozumieć jako zmianę instytucjonalną, to nie może się ona dokonać pozakulturowo. Oczywiście zmiana społeczna dotyczy nie tylko kultury, ale zarazem i cywilizacji, dokonuje się równolegle w obu tych wymiarach, ale bez składnika kulturowego nie zachodzi. Problem w tym, że większość ekonomistów tego nie dostrzega i nie przyjmuje. Żywią się przekonaniem o uniwersalnych (powszechnych i wiecznych) motywach zachowania jednostek, które stanowią fundament konstrukcji „człowieka racjonalnego”. Nie są zatem skłonni przyjąć, że mechanizm rynkowy jest instytucją, ma społeczną naturę. I dlatego wymaga kulturowej podbudowy. A także podlega społecznej ewolucji.

Ekonomiczne i pozaekonomiczne wartości kultury* Problem współczesnej ekonomii polega między innymi na braku adekwatnej teorii dóbr i waloryzacji (wartościowania), która dostrzegałaby i respektowała odmienność cywilizacji i kultury. Teoria dóbr bazuje na anachronicznym podziale dóbr na dobra prywatne (dostarczane zasadniczo przez rynek) oraz dobra publiczne (dostarczana zasadniczo przez państwo). Natomiast wartościowanie ekonomiczne jest w ekonomii głównego nurtu sprowadzone do rynkowej wyceny, tym samym co nie ma ceny nie jest uznawana za ekonomicznie wartościowe. Nieadekwatność ekonomicznej teorii dóbr wynika i z tego, że współczesna gospodarka to gospodarka usług a nie produkcji. Istotne jest i to, że w coraz większym stopniu są to usługi intelektualne a nie materialne. W konsekwencji coraz więcej ważnych dla rozwoju społeczno-gospodarczego dóbr będzie miało mieszany charakter; nie będą czystymi dobrami prywatnymi, ani czystymi dobrami publicznymi. Będą tworzone prywatnie z myślą o ich spieniężeniu, ale z ich konsumpcji z różnych powodów nie da się i nie powinno się wyłączać tych, którzy nie są w stanie za nie zapłacić rynkowej ceny. Kwestia ta wiąże się szczególnie z problemem praw własności intelektualnej. Własności intelektualnej nie można chronić tak jak własności materialnej. Zapewniając jej ekskluzywność doprowadzono by do prywatyzacji kultury i wiedzy, co zahamowałoby rozwój, blokując ludzką kreatywność i innowacyjność. Ostrym przejawem tego zjawiska jest blokowanie przez wielkie korporacje medialne swobody obiegu treści w Internecie, co nie tylko ogranicza * W tym punkcie wykorzystałem opracowane przeze mnie zakończenie podręcznika Kultura a rozwój [Hausner, Karwińska, Purchla 2013]. 2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

indywidualną ekspresję twórców-amatorów, ale – co gorsza – oddziela ich od innych uczestników wirtualnego świata, ograniczając jego kulturotwórczą ekspansję. Zasadniczo hamuje to formowanie się nowych ważnych ról w społecznym obiegu kultury – „zaangażowanych przetwórców” czy „sieciowych dystrybutorów” [Filiciak i in. 2012: 12 –14]. Gdy w rezultacie zanikają kanały obiegu równoległego i autonomicznego, skazani jesteśmy na oficjalny obieg kultury, które w warunkach braku alternatywy kostnieje. Słabnie też potencjał interaktywności, który ożywia kulturę. John Holden [2006] zaproponował często przywoływany podział wartości kultury na wartości samoistotne (intrinsic), instrumentalne (instrumental ) i instytucjonalne (institutional ). To niewątpliwie podział inspirujący i przydatny. Nawiązuję do niego, chcąc zająć się poniżej ekonomicznymi wartościami kultury. Sądzę przy tym, że te lokowano są dotychczas w obszarze określonym przez Holdena jako instrumentalny. Podczas, gdy – jak sądzę – ważniejsze jest dostrzeżenie ich w obszarze instytucjonalnym. W ostatnich latach w Polsce modne stało się hasło: „kultura się liczy”. Pokazuje ono i słusznie, że rośnie znaczenie kultury w gospodarce. Adwokaci tego hasła starają się przy tym wpływ kultury na gospodarkę zmierzyć. Przyczynia się to niewątpliwie do rozwoju ekonomii kultury. Myślenie o relacji pomiędzy kulturą, a sferą gospodarki zaczęło jednak zmierzać w niewłaściwym kierunku.     

Podkreślanie, że kultura się liczy, czyli ma wartość, powinno wiązać się z przyjęciem kilku podstawowych założeń: 1 ) Kultura wytwarza różnego rodzaju wartości, w tym ekonomiczne, ale oczywiście nie tylko ekonomiczne. Właśnie te nie-ekonomiczne są dla niej fundamentalne. Stanowią grunt, na którym mogą wyrastać wartości ekonomiczne. 2 ) Nie da się jednak określić, jakie wartości ekonomiczne wytwarza kultura, jeśli nie zdefiniuje się wpierw, jak rozumiemy gospodarkę (czyli tego, co ekonomiczne) oraz znajdzie odpowiedź na pytanie jak kultura wpływa na gospodarkę? 3 ) Ważniejsze od tego jak liczyć wartość kultury zdaje się to, po co liczyć, a tym samym co naprawdę warto i należy mierzyć w odniesieniu do kultury. Bowiem to co i jak mierzymy odzwierciedla rozumienie roli kultury w gospodarce. Wedle obecnie dominujących sądów, ekonomiczną wartością kultury jest przede wszystkim to, co możemy wyrazić w pieniądzu. Przedstawiciele różnych przedsiębiorstw z lubością prezentują dane pokazujące jak odpowiedni design ich produktów zwiększył sprzedaż. Badacze i analitycy rozwoju regionalnego wskazują na wartość renty monopolowej, jaką uzyskują po-

51


szczególne miasta/regiony, dzięki odpowiedniej biznesowej otoczce opartej na unikatowej tożsamości związanej z dziedzictwem kulturowym. Liczony jest także wkład przemysłów kreatywnych do PKB (przy wszystkich wadach i nieścisłościach związanych z metodami wyróżniania tego sektora). Wynika z tego, że związek kultury z gospodarką widzimy dotychczas zasadniczo w pryzmacie: a ) wzrostu gospodarczego (PKB), b ) konsumpcji dóbr kultury (np. wydatki gospodarstw domowych, uczestnictwo kulturalne), c ) udziału sektora kultury w strukturze gospodarki (np. przemysły kreatywne), d ) rynku dóbr kultury, w tym szczególnie dzieł sztuki (np. skala obrotów). A jeśli tak, to związek kultury z gospodarką postrzegamy głównie przez takie kategorie jak: rynek, obrót, zysk, wzrost gospodarczy i popyt. Ekonomia kultury stała się w praktyce składową neoliberalnego paradygmatu ekonomicznego. W ramach tego paradygmatu, kultura jest ujmowana jako czynnik wytwórczy i ewentualnie jako zasób ekonomiczny. Tym samym sprowadzamy jej znaczenie dla gospodarki do produktu (efektu). Jeśli wszystko traktujemy jako produkt i towar, to wszystko podlega rynkowej wymianie a stosunki między ludźmi sprowadzone zostają do ekonomicznych transakcji [Filiciak i inni, 2012: 6]. Hegemonia myślenia ekonomicznego w sferze publicznej prowadzi w prostej konsekwencji do niezdolności dostrzeżenia i uruchomienia innych niż rynkowe mechanizmy wartościowania oraz do sprowadzania dobra wspólnego do jednostkowego interesu. Dominujące dotychczas podejście do kultury jest zatem wielkim i niebezpiecznym dla kultury uproszczeniem. Trzymając się neoliberalno-rynkowego paradygmatu, liczymy ekonomiczną wartość kultury, aby stwierdzić, czy coś jest opłacalne, tym samym sprowadzamy ekonomiczną wartość kultury do wartości rynkowej, a dobra kultury do dóbr komercyjnych i prywatnych. Liczy się zatem to, czy kultura jest bezpośrednio dochodowa. Wartość kultury mierzymy i liczymy, aby móc decydować, co i jak finansować. W konsekwencji polityka kulturalna zostaje sprowadzona do publicznego finansowania organizacji prowadzących działalność kulturalną i wybranych dóbr kultury. Uważam, że związek kultury i gospodarki należy ujmować znacznie szerzej, rozumiejąc kulturę jako: a ) podglebie (społeczna podbudowa i obudowa) działalności gospodarczej, b ) zasób ekonomiczny, 2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

c) czynnik wytwórczy, d ) istotną składową mechanizmu rozwoju. Przy takim ujęciu patrzymy na związki kultury i gospodarki nie przez pryzmat wzrostu, rynku i popytu, ale znacznie szerzej poprzez jej odniesienie do rozwoju gospodarczego, ładu gospodarczego (instytucjonalnego układu gospodarki) oraz podaży różnych form kapitału rozwojowego. Trzeba przy tym pamiętać, że w przypadku dóbr kultury (symbolicznych) uczestnictwo jest jednocześnie ich konsumpcją i wytwarzaniem. A to oznacza, że zasoby kultury są niewyczerpywalnym zasobem ekonomicznym. Kultura jako zasób różni się od tradycyjnych surowców, nie tylko tym, że jest zasobem odnawialnym. Także tym, że jego wykorzystywanie oznacza zarazem jego pomnażanie. Włączanie zasobów kultury do działalności gospodarczej uruchamia równocześnie proces zmiany mechanizmu gospodarczego. W konsekwencji rodzi się możliwość szerszego sięgania po zasoby kultury i pomnażania ich. Przy takim podejściu mierzymy wartość kultury nie tyle po to, aby oceniać, co jest opłacalne a co nie, ale by móc stwierdzić – co i jak sprzyja rozwojowi, a co prowadzi do zastoju, co może być korzystne dla rozwoju, a co nie. A tym samym, zdobywamy wiedzę, która nie ma wyłącznie instrumentalnego charakteru i nie ma służyć podejmowaniu mikroekonomicznych decyzji, ale ma charakter tożsamościowy i umożliwiać może pobudzanie i ukierunkowanie rozwoju gospodarczego. Użytkownikiem tej wiedzy nie jest pojedynczy „homo oeconomicus” czy decydent publiczny, ale są nimi różne autonomiczne podmioty, które, pozostając w interakcji (współzarządzanie), wpływają na działalność gospodarczą, przede wszystkim kształtując ład instytucjonalny w gospodarcze, w taki sposób, aby służył on pomnażaniu i kapitalizacji zasobów ekonomicznych. Tym samym ekonomiczne znaczenie kultury tkwi przede wszystkim w procesach, które wywołuje i napędza, a nie w produktach, które wytwarza. Rozwoju nie można oceniać i mierzyć tylko przez stan osiągnięć, w wymiarze efektów, np. poziom dochodów gospodarstw domowych, ale koniecznie także przez to jak się dokonuje, bo to określa, czy jest samopodtrzymywalny (sustainable) – czyli w perspektywie długofalowych następstw. Waloryzacja rynkowa, polegająca na utowarowieniu dóbr i usług nie może być dalej uznawana za nadrzędny i dominujący oraz niczym nieograniczany mechanizm wytwarzania wartości ekonomicznej. Jest to mechanizm dla rozwoju gospodarczego konieczny, ale nie może on eliminować innych mechanizmów. Jeśli tak się dzieje, dochodzi do załamania gospodarki. Tak samo zresztą jak w przypadku gospodarki, w której rynkowy mechanizm waloryzacji zostanie władczo zmarginalizowany. Trzeba dzisiaj, doświadczając globalnego kryzysu, powiedzieć, że rynkowy mechanizm waloryzacji nie

53


będzie sprawny, jeśli nie dopuścimy innych mechanizmów tworzenia wartości dodatkowej (waloryzacji) i nie poszerzymy dla nich pola. Takie mechanizmy będą generowane tylko wówczas, gdy w przestrzeni działalności gospodarczej pojawią się ze znaczącym nasileniem różne i inne niż przedsiębiorstwa prywatne i komercyjne formy organizacyjne. Także w wyniku krzyżowania się różnych form organizacyjnych i powstawania form hybrydalnych. Aby jednak różne mechanizmy waloryzacji mogły współistnieć w danej gospodarce, muszą wystąpić sprzyjające temu systemowe warunki, jak np. edukacja kulturalna czy silny segment ekonomii społecznej. Generalnie, nie dostrzegamy tych innych, nowych możliwości głównie dlatego, że jesteśmy maruderami utartych ścieżek i więźniami dominujących myślowych schematów. Rozmowa ludzi kultury i ekonomii wiedzie siłą przyzwyczajenia do dwóch skrajności – albo przemysły kreatywne, czyli tak czy owak nowoczesna komercja, albo ucieczka w stronę państwowego mecenatu. Proponowane tu ujęcie nie prowadzi do przeciwstawienia ekonomicznej i pozaekonomicznej wartości kultury. Inaczej jest, gdy ekonomiczną wartość kultury utożsamiamy z wartością rynkową, co oznacza dążenie do jej maksymalnej komercjalizacji. Ta z kolei osłabia i marginalizuje wpływ kultury na rozwój gospodarczy. Neoliberalna rewolucja pchnęła współczesną gospodarkę w kierunku powszechnej komodyfikacji i nadmiernej konsumpcji napędzanej kredytem (kredytowany konsumeryzm). Odwrócenie tej tendencji warunkuje przezwyciężenie obecnego kryzysu. Będzie to możliwe jednak wtedy, kiedy sięgając po zasoby kultury otworzymy szeroko przestrzeń relacji między rynkiem, państwem i społeczeństwem obywatelskim, stwarzając różnym podmiotem możliwość stosowania różnych i ustanawiania nowych sposobów wytwarzania dóbr ekonomicznych i mechanizmów waloryzacji. Odwołujących się między innymi do partnerskiego łączenia zasobów kontrolowanych przez różnego rodzaju organizacje. Ekonomia głównego nurtu, która zdominowała przez dziesięciolecia kształcenie i badania ekonomiczne jest zasadniczo akulturowa. I jako taka nie jest w stanie dostrzec, że gospodarka jest zakorzeniona i zakodowana w kulturze. To kultura – wspólne wartości, kody zachowań, kody symboliczne, rozumienie znaczeń przekazywane i kształtowane od początku procesu socjalizacji – decyduje o poziomie kapitału społecznego, kreatywności, zaufaniu, spójności społecznej, społecznej aktywności i partycypacji; kształtuje to, co niematerialne i zarazem szczególnie istotne we współczesnej gospodarce. Wszystko to, co w XXI wieku decydować będzie o osiąganiu trwałej przewagi konkurencyjnej. Skuteczną reakcją na obecny globalny kryzys nie stanie się wspomaganie przemysłów kreatywnych. Kreatywna musi stać się gospodarka jako 2. KONFERENCJA KULTURA I ROZWÓJ

taka. Rynkowe systemy gospodarcze podlegają koniunkturalnym wahaniom i tego nie da się uniknąć. Nie muszą jednak podlegać głębokim załamaniom. Tego rodzaju odporność zyskują, jeśli występuje w nim podmiotowa różnorodność. Mogą wtedy uruchamiać różne i nowe sposoby reakcji na wyzwania strukturalne i kryzysy. Tym samym rozwijają się – ewoluują. Dzieje tak się tylko, jeśli w danym społeczeństwie występuje wystarczająco wysoki potencjał kreatywności. A ten wprost jest emanacją kultury. Tym samym przestrzeń kultury staje się przestrzenią rozwoju społeczno-gospodarczego, zaś oddziaływanie kultury na gospodarkę i rozwój dokonuje się za sprawą wysokich kulturowych kompetencji jednostek – obywateli.

Bibliografia Bourriaud, Nicolas [2012]: Estetyka relacyjna, Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie: Kraków Bukowski, Andrzej [2013]: Kultura, instytucje, władza: ciągłość i zmiana porządku instytucjonalnego, „Zarządzanie publiczne”, nr 2 – 3 (24 – 25), 63 –74 Burszta, Wojciech Józef, Mariusz Czubaj [2012]: Miasto – stadion – kultura: globalny przemysł sportowy i lokalne aspiracje, w : Wojciech Józef Burszta, Mariusz Czubaj, Kacek Drozda, Mirosław Duchowski, Aleksandra Litorowicz, Piotr Majewski, Jakub Myszkorowski, Elżbieta Anna Sekuła, Karolina Thel: Stadion – miasto – kultura: Euro 2012 i przemiany kultury polskiej, Euro przed „świętem” – rok 2011, Narodowe Centrum Kultury: Warszawa, 7 – 21 Filiciak, Mirosław, Michał Danilewicz, Anna Buchner, Katarzyna Zaniewska [2012]: Tajni kulturalni. Obiegi kultury z perspektywy twórców sieciowych węzłów wymiany treści, Centrum Cyfrowe: Projekt Polska, Warszawa Holden, John [2006]: Cultural Value and the Crisis of Legitimacy. Why culture needs a democratic mandate, Demos: London

55


2. Konferencja Kultura i rozwój 25 listopada 2014, Warszawa Opieka merytoryczna prof. Jerzy Hausner Igor Stokfiszewski Konsultacje programu badawczego prof. Anna Giza Maria Rogaczewska Koordynacja i organizacja Izabela Jasińska Pat Kulka Igor Stokfiszewski Organizatorzy Instytut Studiów Zaawansowanych Narodowe Centrum Kultury Krytyka Polityczna Partnerzy Open Society Foundations European Cultural Foundation Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana Miasto Stołeczne Warszawa Współpraca Marzyciele i rzemieślnicy. Dom innowacji społecznych Teatr Studio im. St. I. Witkiewicza Instytut Studiów Zaawansowanych ul. Foksal 16, Warszawa tel. +48 22 505 6690 www.instytut-studiow.pl

Katalog Teksty prof. Jerzy Hausner, Izabela Jasińska, Maria Rogaczewska, Igor Stokfiszewski W katalogu wykorzystano także teksty i fotografie nadesłane przez uczestników konferencji oraz zespoły badawcze. Zdjęcia Anna Cicha (s. 32), Rafał Klęk (s. 28), Aleksandr Prowaliński (s. 40), Jacqueline Sobiszewski (s. 44), Anka Straszyńska (s. 16), Ula Tarasewicz (s. 42), Tomasz Wiech (s. 36), Maciej Wyskiel (s. 20), archiwum Cohabitatu (s. 24) Identyfikacja, projekty graficzne, katalog Studio Noviki.net Organizatorzy: INSTYTUT STUDIÓW ZAAWANSOWANYCH

Partnerzy:

Współpraca: Marzyciele i rzemieślnicy. Dom innowacji społecznych


Warsz awa 2014

2. Konferencja Kultura i Rozwój  

Instytut Studiów Zaawansowanych

Advertisement