Page 1


 


Raport
z
badań
w
rejonie
Pałacu
Kultury
i
Nauki
 Aga
Skorupka,

Joanna
Szczepańska



Badania
były
prowadzone
w
okresie
04‐05.2008
przez
zespoły
badawcze
psychologów
środowiskowych
z
Grupy
Urbanika,
Lifespace,
Stowarzyszenia
Miastosfera
w
składzie:
 koordynatorzy:
Aga
Skorupka,
Joanna
Szczepańska
 Agata
Maksimowska,
Tomasz
Duda,
Dominik
Owczarek,
Katarzyna
Kuzko,
Katarzyna
Przedpełska,
Dorota
Waśniewska,
Anna
Wieczorek



 



2

1.

Założenia
badawcze
 Nie
każdą
przestrzeń
można
nazwać
miejscem.
Jest
to,
bowiem,
przestrzeń
niosąca
jakieś
znaczenie
dla
każdej
osoby,
która
w
niej
przebywa.
 Klasyczne
teorie
miejsca
(Canter,
Tuan)
mówią
o
tym,
że
miejscem
można
nazwać
taką
przestrzeń,
która
pozostawia
obraz
w
naszej
 świadomości.
Miejsce
to
więc
nie
tylko
struktura
fizyczna,
ale
też
takie
komponenty
jak
rytuały
i
aktywności
w
tym
miejscu
oraz
znaczenie
tego
 miejsca,
emocje
jakie
przywołuje.
Dopiero
wszystkie
te
wymiary
razem
decydują
o
tożsamości
miejsca.
Te
niefizyczne
wymiary
miejsca
możemy
 zbadać
i
przeanalizować
za
pomocą
metodologii
psychologii
środowiskowej.
Wiedza
o
tym,
jak
miejsce
faktycznie
„żyje”,
jakie
wzbudza
emocje
 pozwala
potem
za
pomocą
interwencji
architektonicznych
lub
innych
działań
świadomie
kształtować
od
fizycznych
aż
do
tak
emergentnych
 wymiarów
jak
atmosfera
miejsca,
czy
wizerunek,
a
to
wszystko
w
celu
tworzenia
pełnowymiarowych
miejsc.

 Współcześni
teoretycy
mówią
o
kreowaniu
przestrzeni
publicznych
jako
demokratycznych
miejscach
tętniących
życiem
(Sorkin,
Gehl).

Aby
 przestrzeń
stała
się
dla
nas
takim
miejscem,
musi
mieć
to
“coś”,
co
zachęci
nas
do
zatrzymania
się.
Dobra
przestrzeń
publiczna,
powinna
być
 właśnie
takim
demokratycznym
miejscem,
gdzie
każdy
obywatel
chce
i
może
się
zatrzymać,
usiąść,
spotkać
się
ze
znajomymi
ale
też
napotkać
 nieznajomych.
Tylko
w
takich
przestrzeniach,
powstaje
społeczeństwo
prawdziwie
obywatelskie.

 
 W
badaniach
kierowaliśmy
się
nie
tylko
podejściami
teoretycznymi,
ale
przede
wszystkim
modelami
kreowania
miejsca
stosowanymi
i
 sprawdzonymi
na
świecie.
Głównym
punktem
odniesienia
dla
założeń
badawczych
był
model
stworzony
przez
Project
for
Public
Spaces
z
 Nowego
Jorku,
amerykańskiej
organizacji
non‐profit,
prowadzącej
od
30
lat
działania
na
rzecz
rewitalizacji
miejskich
przestrzeni
publicznych
 (PPS,
2008).
 
 PPS,
przedstawia
kilka
elementarnych
błędów
w
funkcjonowaniu
przestrzeni,
które
nie
pozwalają
na
to,
aby
miejsce
zaczęło
tętnić
życiem:
 przerost
formy
i
estetyki
nad
funkcją,
 ścieżki
czy
przejścia
prowadzące
nie
tędy,
gdzie
ludzie
chcieliby
chodzić, zdominowanie
przestrzeni
przez
ruch
kołowy,
 złe
ulokowanie
przystanków
komunikacji
miejskiej,
 brak
aktywności
(rekreacji,
wydarzeń
kulturalnych,
jedzenie,
zakupy,
festiwale
etc).

 
 Z
drugiej
strony,
jak
wynika
z
wieloletnich
badań
PPS
kreowanie
miejsc,
które
będą
stanowiły
dobrą
przestrzenią
publiczną,
obejmuje
cztery
 podstawowe
wymogi.
(1)
Aby
miejsce
mogło
tętnić
życiem,
powinno
sprzyjać
interakcjom
społecznym,
a
także
być
miejscem
przyjaznym
dla
 różnych
grup
społecznych
(osoby
starsze,
rodzice
z
dziećmi,
młodzież,
osoby
niepełnosprawne).
(2)
Przestrzeń
taka
powinna
pozwalać
a
nawet
 zachęcać
do
najróżniejszych
form
aktywności.
(3)
Niezmiernie
istotne
jest
też
to,
jaki
jest
wizerunek
miejsca,
czyli
obraz,
które
dane
miejsce
 pozostawia
w
naszej
świadomości.
Nie
chodzi
tu
tylko
o
to
czy
postrzegamy
daną
przestrzeń
jako
miejsce
czyste,
bezpieczne,
z
dużą
ilością
 Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



 



 



 



 



3

zieleni.
Ważna
jest
też
tu
swoista
tożsamość
miejsca,
jego
wymiar
symboliczny
i
historyczny.
(4)
Miejsce
powinno
być
dostępne
dla
każdego,
z
 dobrą
siatką
połączeń
i
ciągłości
przestrzennej.

 
 W
planowaniu
przestrzeni
wokół
PKiN
jako
miejsca,
warto
odwołać
się
więc
do
tego
jak
ta
przestrzeń
funkcjonuje
teraz.
Dlatego
celem
badań
 było
zebranie
rzetelnych
danych
a
następnie
zestawienie
ich
z
wiedzą
ekspercką
na
temat
dobrych
przestrzeni
publicznych.
 
 Wychodząc
z
tego
założenia,
zadaliśmy
dwa
pytania:
 
 Jak
ta
przestrzeń
funkcjonuje
jako
miejsce?

 
 Jakim
miejscem
powinna
się
stać?

 
 


Badanie



 obszar
badań:

 
 
 
 
 osoby
badane:

 
 
 
 
 metody:

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


pomiędzy
Al.
Jerozolimskimi
i
Świętokrzyską,
oraz
pomiędzy
Emilii
Plater
i
ul.
Marszałkowską
oraz
margines
przestrzenny
 dla
kontekstu,
czyli
obszaru
poza
tym
kwartałem.

 50
osób.
Wszystkie
osoby
przebywały
w
trakcie
badania
na
obszarze
wokół
PKiN.
Średnia
wieku
osób
badanych
to
33
lata,
 najstarsza
osoba
miała
69
lat,
najmłodsza
15
lat.
 narzędzia
oparte
o
model
PPS
:
kwestionariusze
oraz
mapy
ewaluatywne,
metodę
wprowadzona
przez
Petera
Goulda

 (1982),
rozwiniętą
przez
Pracownię
Badań
Środowiskowych
UW
(Adam
Foland)
do
zbierania
danych
na
temat
cech
i
ocen
 przypisywanych
miejscom.
Wykorzystano
głównie
metodologię
jakościową,
pozwalającą
jednak
na
przeprowadzenie

 wstępnej
analizy
ilościowej.



Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



 



 



 



 



4

Wyniki



 1.

Kontakty
społeczne
 
 (Wstęp)

 Przyświecała
nam
idea
przestrzeni
demokratycznej,
tętniącej
życiem,
gdzie
różni
ludzie,
z
różnych
grup
i
warstw
społecznych
mają
 okazję
na
to
żeby
współistnieć
i
korzystać
z
tego
co
oferuje
im
przestrzeń
miejska.
Nawet
jeśli
jedyne
co
nam
w
danym
momencie
oferuje
to
 obserwowanie
innych
ludzi.
Naukowcy
z
resztą
dawno
odkryli,
że
obserwowanie
ludzi
jest
jednym
z
naszych
ulubionych
zajęć
(Whyte,
1980).
 Ponadto,
pomimo,
że
kulturowo,
jesteśmy
daleko
od
obywatelskich
społeczeństw
np.
USA,
gdzie
ludzie
aktywnie
angażują
się
w
działania
 społeczności
lokalnej,
a
przechodząc
obok
siebie
często
pozdrawiają
się
chociażby
uśmiechem,
nawet
w
naszych
warunkach
kulturowych
samo
 współistnienie
we
wspólnej
przestrzeni,
pozwala
na
oswojenie
się
z
innością,
uczy
tolerancji
i
wrażliwości.
Zanim
jednak
osiągniemy
tą
 różnorodność,
podstawowym
warunkiem
jednak
jest
to,
aby
mieszkańcy
w
ogóle
chcieli
przyjść
do
tego
miejsca.
Aby
stanowiło
czasem
cel
sam
w
 sobie
na
drodze
ich
miejskich
wędrówek.

 
 (Wyniki)

 Czy
okolice
PKiN
są
teraz
takim
miejscem?
Z
naszych
badań
wynika
że
niestety
nie
do
końca.
Przestrzeń
publiczna
wokół
PKiN
 rzadko
jest
celem
samym
w
sobie.
Z
jednej
strony
ma
duży
potencjał
by
stać
się
takim
miejscem.
Najwięcej
osób
badanych
przyznało,
że
 wyznacza
tu
punkt
spotkań
ze
znajomymi.
Jest
to
dość
oczywiste,
że
najbardziej
popularnymi
punktami
spotkań
są
okolice
stacji
metra
Centrum
i
 Rotundy,
ulokowanej
tuż
obok
badanego
przez
nas
obszaru.
Niestety,
z
naszych
badań
wynika,
że
po
spotkaniu
udajemy
się
gdzieś
dalej:
a
to
do
 Złotych
Tarasów,
Domów
Centrum
albo
KDT
na
zakupy
(ponad
połowa
osób
badanych),
albo
do
instytucji
kulturalnych
(mieszczących
się
 głównie
w
PKiN).

 Niewiele
osób
określiło
okolice
PKiN
jako
miejsce,
gdzie
przychodzi
się
pospacerować.
Jedynym
obszarem,
w
którym
chodzi
się
dla
przyjemność
 a
nie
z
przymusu
(czyli
nie
przechodząc
w
jakimś
konkretnym
celu)
jest
Park
Świętokrzyski,
gdzie
można
przyjść
na
spacer
z
psem
czy
pobawić
 się
z
dzieckiem
przy
fontannie.
Wiele
osób
też
podkreślało,
że
czasem
korzysta
z
ławek
ustawionych
nie
tylko
w
parku
ale
też
w
innych
częściach
 tego
kwartału.
Ludzie
siadają
by
odpocząć,
poczytać
książkę,
poobserwować
ludzi.
Jednocześnie
jednak
prawie
w
tym
samym
stopniu
te
same
 osoby
badane
zaznaczały,
że
ilość
ławek
i
innych
miejsc
do
siedzenia
nie
jest
wystarczająca.
 
 Niestety,
mało
kto
z
pytanych
osób
mówił
o
innych
możliwościach
spędzania
czasu
ze
znajomymi
czy
nawiązywaniu
kontaktów
z
innymi
ludźmi.
 Są
instytucje
w
PKIN,
które
na
to
pozwalają,
zimą
jest
lodowisko,
ale
poza
tym,
przestrzeń
publiczna
w
obszarze
wokół
PKIN
nie
sprzyja
 kontaktom
społecznym.
W
drugiej
części
badań,
chcieliśmy
się
dowiedzieć,
czy
to
jest
coś,
czego
Warszawiacy
rzeczywiście
chcą.
Dlatego
 najpierw
zamiast
pytać
o
to
jak
ta
przestrzeń
miałaby
fizycznie
wyglądać,
zapytaliśmy
o
to
„coś”,
mniej
namacalnego,
jak
klimat,
czy
też
 atmosfera
jaką
miałoby
to
miejsce
mieć
w
przyszłości.


Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



 



 



 



 



5

Brak
ławek
i
innych
miejsc
siedzących
w
okolicach
PKiN.


Powinno
być
to
miejsce
bardziej
społeczne,
bardziej
towarzyskie,
powinny
być
ogródki
(...)
 
 Oczywiście
mówienie
w
kategoriach
społecznych,
gdy
rozmawiamy
o
przestrzeni
nie
przychodzi
tak
łatwo
jak
mówienie
w
kategoriach
 fizycznych.
A
jednak,
większość
osób
przez
nas
zapytanych
podkreślała,
że
najważniejsze
jest
dla
nich
to,
aby
móc
czuć
się
tu
dobrze,
przestrzeń
 ta
musi
stać
się
miejscem
spotkań.
Powinno
się
wyczuwać
atmosferę
spotkań
i
rekreacji.
Warszawiacy
chcieliby,
aby
było
to
miejsce
bardziej
 towarzyskie,
żeby
kręcili
się
tu
ludzie.
Kręcili,
nie
przechodzili.
Osoby
badane
chciałyby
żeby
coś
się
działo,
żeby
było
więcej
skupisk
ludzi,
można
 było
posłuchać
interesujących
przemówień
czy
pobawić
się
z
dziećmi
na
placu
zabaw.

 (Wskazówki
projektowe)
 
 Jak
to
osiągnąć?
Jedna
z
osób
badanych
wyraziła
życzenie,
żeby
tu
przechodnie
się
fajnie
witali.
Z
jednaj
strony
 ani
architekci
ani
planiści
nie
mogą
zmienić
naszych
przyzwyczajeń
kulturowych,
ale
mogą
razem
z
politykami,
pomóc
w
planowaniu
 przestrzeni,
w
których
będziemy
się
lepiej
czuli
a
może
nawet
częściej
do
siebie
uśmiechali.
Pomimo,
że
nie
można
całkowicie
zaprogramować
 zachowań
mieszkańców
naszego
miasta,
można im
dostarczyć
scenografii,
w
której
te
zachowania
będą
miały
szansę
się
ujawnić.

 Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



 



 



 



 



6

Brak
miejsc
siedzących
sprzyjającym
kontaktom
społecznym.
Dla
porównania
meble
miejskie
(krzesła
i
stoliki)
w
Bryant
Park
w
Nowym
Jorku.




Warto
zaprojektować
przestrzeń
publiczną
w
taki
sposób
aby
nie
stanowiła
przeszkody
a
raczej
wspierała
kontakty
społeczne.
Wyniki
badań
 psychologii
środowiskowej
wiele
mówią
na
temat
cech
przestrzeni
fizycznej,
które
mogą
sprzyjać
interakcjom
społecznym:
jest
to
gradacja
 przestrzeni
(od
publicznej
do
prywatnej),
„soft
edges”
(Gehl,
1987)
czyli
płynne
przechodzenie
pomiędzy
rodzajami
przestrzeni,
personalizacja
 itp.
Co
więcej, jeśli
chcemy
żeby
aby
przechodnie
zatrzymywali
się
w
tej
przestrzeni,
warto
dać
im
możliwość
do
zatrzymania
się
i
odpoczynku.
 Proponujemy
wstawić
więcej
mebli
miejskich,
najlepiej
takich,
których
ustawienie
można
by
zmieniać
w
miarę
potrzeb.
Ale
można
by
też
 zaproponować
alternatywne
miejsca
do
siedzenia.
W
szczególności
takie,
które
albo
można
by
ustawiać
samemu
albo
ewentualnie
usytuowane
 w
taki
sposób,
który
sprzyja
kontaktom
społecznym.
Można
się
tutaj
odwołać
do
klasycznych
już
badań
Roberta
Sommera
na
temat
 dospołecznych
i
odspołecznych
ustawień
ławek.
Usytuowanie
nowych
ławek
powinno
też
pozwalać
na
obserwowanie
innych
ludzi,
a
także
 podziwianie
atrakcyjnych
wizualnie
widoków.
 
 Z
wyników
badań
można
odczytać,
jak
zachęcić
i
przyciągnąć
mieszkańców
do
tego
obszaru
bo
zapytaliśmy
ich
dokładnie
o
to
co
chcieliby
móc
 robić
w
tej
części
miasta
(o
tym
poniżej).
 Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



 



 



 



 



7

2.
Różne
formy
aktywności
 
 
 (Wstęp)

 Wyniki
badań
społecznych
oraz
model
tworzenia
miejsc
PPS
wiele
mówią
na
temat
tego
jakie
kryteria
powinny
spełniać
dobrze
 funkcjonujące
pod
względem
aktywności
miejsca.
Wyniki
i
wieloletnia
praktyka
podają,
że
najważniejsza
dla
dobrze
funkcjonującego
miejsca
jest
 różnorodność
aktywności
oraz
afordancje
(Gibson,
1966
za:
Greeno,
1994)
czyli
możliwości
„robienia
w
czegoś”,
jakich
dostarcza
nam
dane
 miejsce.
Jak
podają
wyniki
badąń
psychologii
środowiskowej:
im
bardziej
dane
miejsce
jest
różnorodne
pod
względem
funkcjonalnym,
im
więcej
 oferuje
możliwości
robienia
różnych
rzeczy
przez
różnorodnych
użytkowników
tym
lepiej,
ponieważ,
ma
ono
większą
szansę
przyciągnąć
 różnych
ludzi,
tętnić
życiem
oraz
zamiast
ulegać
degradacji
i
konkurencji
z
innymi
miejscami,
rozkwitać
w
miarę
upływu
czasu.
Warto
jeszcze
raz
 podkreślić
rolę
afordancji
czyli
możliwości
robienia
różnych
rzeczy
w
danym
miejscu
na
przykład
w
parku,
w
opozycji
do
ściśle
 zaprojektowanych
obiektów
poświęconych
określonym
funkcjom.

 (Wyniki)

 Osoby
badane
w
większości
narzekają,
że
wokół
Pałacu
Kultury
nie
ma
 gdzie
usiąść.
Główne
aktywności
w
tym
miejscu
to
aktywności
generowane
przez
 instytucje:
KDT,
Kinoteka,
Teatr
Studio
i
Dramatyczny,
PKIN.
Brakuje
możliwości
 dowolnej,
bezpłatnej,
spontanicznej
aktywności
charakterystycznej
dla
przestrzeni
 publicznej.
To,
co
robimy
wokół
PKIN
to
głównie
przechodzenie,
siedzenie
i
czekanie
na
 pociąg
lub
na
znajomych,
by
potem
przenieść
się
gdzieś
indziej.
Korzystamy
też
z
parku,
 spacerując.
Obecność
wszystkich
choć
skromnych
w
liczbie
aktywności
jest
potencjałem
 do
wykorzystania
w
projekcie
przestrzeni
publicznej
wokół
PKIN.
Tych
użytkowników,
 którzy
traktują
tę
przestrzeń
tranzytowo
warto
zatrzymać,
a
tym,
którzy
już
tu
 przebywają,
uatrakcyjnić
czas.

 
 Osoby
badane
chciałyby,
by
przede
wszystkim
było
gdzie
się
w
tym
miejscu
 zatrzymać.
Wszyscy
badani
w
okolice
Pałacu
Kultury
chcieliby
przede
wszystkim
 przychodzić
wypocząć,
zarówno
aktywnie
jak
i
pasywnie,
duchowo
i
fizycznie.
Dla
 badanych
najważniejsze
jest
by
otoczenie
PKIN
było
miejscem
przyjaznym,
miało
ciepły
 klimat
i
więcej
luzu.
By
było
różnorodne,
żeby
coś
się
działo,
żeby
było
więcej
atrakcji.
 Wypoczywanie
oznacza
dla
osób
badanych
wiele
rzeczy:
sport
i
rekreację,
kulturę
i
 rozrywkę,
zarówno
zieleń,
fontannę,
jak
i
boisko
czy
muzeum.

 Mapa
przebywania.
Mapa
przedstawia
profil
użytkowania
badanego
 obszaru.
Białe
dziury
aktywności
to
głównie
Plac
Defilad,
gdzie
dziś
 mieści
się
parking,
hala
Markpolu
oraz
ciąg
wzdłuż
ul.
Marszałkowskiej.


Najczęściej
wymienianymi
pożądanymi
aktywnościami
w
tym
miejscu
były:
rekreacja
i
 sport.
Rekreacja
rozumiana
szeroko
jako:
wydarzenia
kulturalne
(wymiar
kulturalny
 otoczenia
PKIN
jest
ceniony
przez
mieszkańców
i
chcieliby
by
został
zachowany
i


Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



 



 



 



 



8

wzmocniony),
najchętniej
na
świeżym
powietrzu,
takie
jak
przedstawienia,
festyny,
kino
polowe,
przemówienia
itp.
Niektórzy
nostalgicznie
 wspominają
wydarzenia
kulturalne
w
Pałacu
Kultury
i
Nauki,
szeroko
reklamowane
i
odwiedzane
tłumnie
targi
i
wystawy.
Wyniki
sondaży
 internetowych
pokazały,
że
mieszkańcy
Warszawy
przede
wszystkim
chcieliby
w
otoczeniu
Pałacu
Kultury
widzieć
instytucje
kultury.
Z
naszych
 badań
wynika,
że
chcieliby
również,
by
te
instytucje
kultury
wychodziły
w
przestrzeń
ze
swoimi
działaniami,
by
kultura
rozgrywała
się
nie
tylko
 w
murach
budynków
ale
i
w
przestrzeni
publicznej,
na
ulicy.
To
ważny
punkt,
dla
organizatorów
wydarzeń
w
PKIN,
Rady
Programowej
Muzeum
 Sztuki
Nowoczesnej
oraz
dla
projektantów
otoczenia
PKIN.
By
takie
wydarzenia,
mniejsze
i
większe,
organizowane
odgórnie,
czy
spontaniczne,
 jak
taniec
na
ulicy
mogły
zaistnieć
potrzebna
jest
odpowiednia
przestrzeń.

 
 ...grupy
taneczne,
muzyka,
więcej
skupisk
ludzi,
folk,
przemówienia
interesujące,
żeby
coś
się
działo..
 
 Osoby
badane
za
najważniejsze
w
tym
miejscu
uznają
kawiarenki,
restauracje
i
puby
oraz
parki.
Kawiarenki
szczególne:
z
ogródkami,
żeby
 można
było
wypić
kawę
na
słońcu
,
określane
przez
badanych
jako
widokowe,
dla
pokreślenia,
że
siedzenie
w
nich
ma
być
doświadczeniem
 przyjemnym
również
wizualnie,
żeby
można
było
popatrzeć
na
ludzi,
jakieś
wydarzenie,
zieleń,
ładną
alejkę
czy
tętniący
życiem
deptak.
 Najbardziej
chcielibyśmy,
alby
w
okolicy
PKIN
było
dużo
ławek
i
fontann
oraz
zieleni.
Marzy
nam
się
extra
park,
czyli
taki,
w
którym
będzie:
 woda
(jeziorko,
fontanny),
kwiaty,
alejki,
plac
zabaw,
obiekty
sportowe,
kawiarenki,
który
będzie
czysty,
bezpieczny,
spokojny
i
osłonięty
od
 hałasu,
z
zadbaną
zielenią.
Badania
podają,
że
w
celu
przyciągnięcia
młodzieży
do
Parku,
najlepiej
stworzyć
jak
najwięcej
afordancji,
a
nie
 skończonych
obiektów,
które
jako
właściwe
dla
młodzieży
najczęściej
wskazują
dorośli
(Gearin
i
Kahle,
2006)
Sport
to
ostatnia
z
najczęściej
 wymienianych
pożądanych
aktywności
w
otoczeniu
PKIN.
Chcielibyśmy,
by
na
przykład
powstały
tu
miejsca
do
gry
w
koszykówkę
lub
siatkówkę
 czy
też
alejki
do
jazdy
na
wrotkach,
żeby
to
miejsce
stwarzało
możliwość
aktywnego
wypoczynku.
 ....bardziej
zielono,
bardziej
jakby
centrum,
żeby
ludzie
się
tu
spotykali,
kafejki
i
obiekty
sportowe,
słońce..
 Podsumowując,
Warszawiacy
w
centrum
stolicy
chcieliby
przede
wszystkim
korzystać
z
życia
miejskiego
które
rozgrywa
się
w
przestrzeni
ulicy:
 chciałabym
siedzieć,
wypoczywać.
Nie
przychodzić
pracować
czy
załatwiać
sprawy
ale
wypoczywać,
czy
to
w
formie
fizycznej,
aktywnej:
trenując
 sport,
grę
w
piłkę,
jeżdżąc
na
łyżwach,
biernej:
spacerując,
jedząc
obiad
w
restauracji
czy
pijąc
kawę
na
słońcu,
rozrywkowej:
bawiąc
się
w
 nocnym
klubie,
uczestnicząc
w
festynie
na
na
świeżym
powietrzu
czy
duchowej:
na
spektaklu
w
teatrze
czy
wystawie
w
muzeum.
Chcielibyśmy
 móc
też
przebywać
wśród
ludzi,
obserwować
ich,
żeby
był
ruch,
możliwość
wszystkiego
i
przyjazny
klimat.
Zaskakującym,
choć
może
nie
tak
 bardzo,
po
dłuższym
zastanowieniu
czy
zestawieniu
z
założeniami
teoretycznymi,
ideałem
miejsca
dla
niektórych
badanych
jest
Rotunda
wraz
z
 okolicami:
bo
to
oś
wszystkiego,
można
poczekać
na
znajomych,
poobserwować
ludzi,
zjeść
coś.
Okolice
Rotundy
to
nie
Warszawski
salon,
daleko
 im
do
ładnej
estetyki,
ale
można
tam
zrobić
wszystko,
zjeść,
pójść
do
teatru,
klubu,
na
wystawę,
można
popatrzeć
na
ludzi
i
być
wśród
ludzi.
 Rotunda
znajduje
się
na
przecięciu
ważnych
szlaków,
a
otoczona
panoramą
Warszawy
znajduje
się
jakby
w
centrum
wydarzeń
miasta.
Jest
na
 granicy
obrazoburstwa
postulowanie
by
nowy
plan
rejony
PKIN,
dążył
do
bycia
„miejsca
pod
Rotundą”
ale
na
pewno
warto
wyciągnąć
wnioski
o
 tym
co
lubimy
i
co
przyciąga
ludzi
do
miejsc.

 Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



 



 



 



 



9

(Wskazówki
projektowe)

 
 Proponując
nowe
rozwiązania
projektowe
dla
tego
obszaru
warto
wyjść
od
afordancji,
czyli
możliwości,
które
 przestrzeń
niesie
ze
sobą
pozwalając
na
różne
aktywności.
Przyjrzyjmy
się,
w
jaki
sposób
można
decyzjami
projektowymi
i
instytucjonalnymi
 odnieść
się
do
postulatów
użytkowników.
 


Przykłady
aktywności.
Powyżej
młodzież
grająca
w
zośkę
 w
okolicach
dworca
Śródmieście.
Poniżej:
Berlin.
Okolice
 Alexander
Platz.
Elementy
środowiska
natralnego
takie
jak
 woda
stanowią
nie
tylko
doskonały
widok
dla
dorosłych.
 Angażują
też
dzieci,
które
chętnie
się
bawią
wodzie
w
 szczególnie
w
ciepłe
dni.


Aktywności
i
wydarzenia
kulturalne.
Warto
udostępnić
przestrzeń
zewnętrzną
instytucjom
 zlokalizowanym
w
tym
obszarze.
Uzgodnić
w
jaki
sposób
mogłyby
one
wychodzić
do
 użytkowników,
i
jakie
formy
przestrzenne
najbardziej
by
im
odpowiadały.
Należy
tu
przede
 wszystkim
pamiętać
o
skali
przestrzennej
i
dostosować
ją
nie
tylko
do
wielkości
instytucji
ale
też
 do
użytkowników.
Wielkie
puste
place,
pomimo,
że
teoretycznie
pozwalają
na
niezliczone
formy
 aktywności,
przez
przerost
skali,
zniechęcają
użytkowników
do
korzystania
z
nich.
Lepszym
 rozwiązaniem
okazują
się
różnorodne
miejsca
mniejszej
skali,
adaptowane,
tak
aby
mogły
w
nich
 mieć
miejsce
różne
wydarzenia
kulturalne
(wystawy,
projekcje
filmów
na
świeżym
powietrzu,
 przedstawienia
teatralne,
czy
nawet
takie
aktywności
jak
nauka
tańca)
dla
zróżnicowanej
liczby
 osób.
Przestrzeń
ta
mogłaby
być
też
spontanicznie
wykorzystywana
przez
użytkowników
w
 innych
celach.
Możemy
sobie
np.
wyobrazić
pokazy
breakdance
czy
młodzież
grającą
w
zośkę
(tak
 jak
już
ma
to
miejsce
czasem
w
pobliżu
PKiN
–
zdjęcie
obok).

 
 Zabawy
dziecięce.
Proponujemy
zaplanowanie
przestrzeni
przeznaczonej
dla
dzieci,
placu zabaw,
niekoniecznie
w
tradycyjnym
sensie
tego
słowa
z
dużymi
huśtawkami
i
ślizgawkami.
 Warto
rozwiązać
tą
przestrzeń
bardziej
kreatywnie
proponując
rozwiązania,
która
angażowałaby
 najmłodszych
mieszkańców
naszego
miasta
nie
tylko
sensomotorycznie
ale
też
poznawczo
i
 społecznie.
Dlatego
zalecamy
rozwiązania
projektowe
które
zachęcają
swoją

formą
do
zabawy
w
 której
uczestniczy
kilkoro
dzieci,
i
które
pozwalają
na
“odkrywanie
świata”.
Ważnymi
elementami
 takiego
krajobrazu
architektonicznego
powinny
być
naszym
zdaniem
elementy
środowiska
 naturalnego,
wywołujące
ciekawość
i
angażujące
dzieci

poznawczo.
 
 Gry
zespołowe
takie
jak
koszykówka
czy
siatkówka.
Proponujemy
zaplanowanie
przestrzeni
 tak
aby
użytkownicy
mieli
możliwość
gier
zespołowych.
Nie
koniecznie
musi
to
być
jeden
 centralny
obiekt
sportowy
z
wieloma
boiskami.
Lepszym
rozwiązaniem


 mogłoby
być
takie
rozplanowanie
przestrzeni
wokół
PKiN,
które
pozwalałoby
na
różne
formy
 sportów
w
(zależności
od
potrzeb
użytkowników).
Byłyby
to
swego
rodzaju
“place
zabaw”
dla
 dorosłych,
rozmieszczone
w
różnych
lokalizacjach,
stanowiące
jednocześnie
centra
aktywności


Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



 



 



 



 



10

tych
obszarów,
angażujące
nie
tylko
tych
wypoczywających
aktywnie,
ale
także
tych
użytkowników,
dla
których
atrakcją
jest
sama
obecność
i
 aktywność
innych
ludzi.

 
 Oprócz
tych
bardziej
punktowych
interwencji
zalecamy
też
aby
cały
obszar
wokół
PKiN
był
przyjazny
użytkownikom
w
różnym
wieku
i
sprzyjał
 ich
rekreacji.
Badani
wyrazili
na
przykład
chęć
jazdy
na
rolkach
czy
wrotkach.
Można
to
uwzględnić
projekcie
ścieżek
i
alejek,
i
wprowadzić
takie
 rozwiązania
projektowe
które
będą
pozwalał
a
nie
utrudniały
aktywny
ruch
użytkowników,
jak
np.
specjalna
nawierzchnia,
czy
ścieżki
 “szybkiego”
ruchu
(dla
rowerzystów,
osób
uprawiających
jogging
czy
jeżdżących
na
rolkach
czy
wrotkach).
 Z
tego
powodu,
ze
badani
chcieliby
by
było
zarówno,
spokojnie
i
ładnie
oraz
różnorodnie
i
więcej
atrakcji
oraz
biorąc
po
uwagę
wyniki
badań
 psychologicznych,
które
mówią
o
tym,
że
dobremu
funkcjonowaniu
miejsc,
sprzyja
różnorodność,
bogata
oferta
możliwości
oraz
 heterogeniczność
czyli
obecność
różnorodnych
użytkowników,
proponujemy,
by
może
w
projektowaniu
rejonu
PKIN
określić
różnorodne
strefy
 funkcjonalne
o
odmiennym
charakterze,
klimacie,
możliwych
aktywnościach,
tak
by
ten
rejon
przyciągał
różnorodnych
użytkowników.
 
 Badania
pokazują
że
ludzie
zdecydowanie
preferują
obszary
nasłonecznione
i
częściej
z
nich
korzystają
(np.
Whyte,
1980)
dlatego
postulujemy
 aby
wszelkie
propozycje
projektowe
uwzględniały
analizę
nasłonecznienia
(w
zależności
od
pory
dnia
i
roku).

 


Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



 



 



 



 



11

2.
Wizerunek
miejsca
 
 
 Na
wizerunek
miejsca
składa
się
wiele
rzeczy.
To
jaki
obraz
dane
miejsce
pozostawia
w
naszej
świadomości
zależy
od
różnych
czynników,
które
 można
porównać
do
hierarchii
potrzeb
Maslowa,
począwszy
od
tych
najbardziej
pierwotnych
tak
jak
możliwość
zrealizowania
podstawowych
 potrzeb
poprzez
bezpieczeństwo
i
wygodę,
po
bardziej
wysublimowane
potrzeby,
jak
na
przykład
potrzeby
poznawcze
czy
estetyczne.
Model
 PPS
wyróżnia
tu
następujące
cechy
przestrzeni
istotne
przy
kreowaniu
dobrej
przestrzeni
publicznej:

 ‐
Bezpieczeństwo

 ‐
Czystość
 ‐
Zieleń
 ‐
Walkability
i
Sitability1
 ‐
Tożsamość
symboliczna
i
historyczna

 
 
 (Wyniki)

 W
naszych
badaniach
zaczęliśmy
od
ogólnych
ocen
przestrzeni
publicznej
wokół
PKiN,
które
pozwoliły
nam
następnie
na
bardziej
 szczegółową
analizę
wizerunku
tego
miejsca
na
wspomnianych
wymiarach
składających
się
na
wizerunek
miejsca.

 Ze
zbiorczych
map
ewaluatywnych
jasno
wynika,
że
to,
co
użytkownicy
lubią
najbardziej
to
zieleń
w
mieście
i
ośrodki
aktywności,
gdzie
„coś
się
 dzieje”:
 − tereny
zielone
:
wokół
Pałacu
lubimy
najbardziej
Park
Świętokrzyski
,
jedyny
taki
w
okolicy,
(narzekamy
jednak
na
to,
że
wieczorami
nie
 jest
bezpieczny,
że
nie
jest
czysty
i
że
jest
dosyć
hałaśliwy,
Park
od
strony
Świętokrzyskiej,
gdyby
nie
było
brudu,
byłby
ok.)
oraz
tereny
zielone
 pomiędzy
PKiN
a
Dworcem
Śródmieście,
 − PKiN
­
lubimy
Pałac,
głównie
ze
względu
na
atrakcje
i
możliwości
rozrywki
jakie
oferują
instytucje
w
nim
ulokowane
(osoby
badane
 wymieniały
np.
teatry
i
zajęcia
dla
dzieci
organizowane
w
PKiN),
budynek
to
kloc,
jednak
nie
jest
posępny
i
komunistyczny
 − plac
przy
metrze,
metro,
kwiaty
i
upominki
przy
metrze,‐
jest
jednym
z
miejsc
w
których
często
przebywamy
i
je
lubimy
je
za
różnorodność
i
 bo
można
obserwować
ludzi,
lubimy
oglądanie
tańczących
kolesi,
dobrą
bułkę
za
złotówkę
 − Galeria
Centrum
(dawne
domy
centrum)
i
Pasaż
Wiecha.
 


1

Na
komfort
przebywania,
według
Project
for
Public
Spaces,
składają
się
też
takie
cechy
przetrzeni
jak
Walkability
i
Sitability.
Piszemy
na
ten
temat
więcej
w
innych
rozdziałach
 naszego
raportu


Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



12

Choć,
jak
wynika
z
badań,
pobliskie
centrum
handlowe,
jest
jednym
z
najczęstszych
celów
naszych
miejskich
wycieczek,
budzi
tak
sprzeczne
 uczucia
wśród
użytkowników
(nawet
tych,
którzy
często
tam
przebywają),
że
w
ogólnych
wynikach
jego
końcowa
ocena
zeruje
się
kompletnie
 pomiędzy
zwolennikami
i
przeciwnikami.
Jest
to
też
przestrzeń
w
dużym
stopniu
sprywatyzowana
i
jako
taka
nie
może
zostać
uznana
za
 demokratyczną
przestrzeń
publiczną.



Zbiorcza
mapa
ewaluatywna.
 Kolor
niebieski
obrazuje
miejsca
nielubiane,
kolor
czerwony
przedstawia
 miejsca
lubiane
przez
użytkowników.




Miejsca
oceniane
negatywnie
przez
użytkowników.




 
 Najbardziej
nielubiane
przez
nas
obszary
to
KDT,
które
osoby
badane
określały
jako
potworną
budę,
którą
trzeba
jak
najszybciej
rozebrać.
 Podobne
uczucia
wzbudza
Marcpol
oraz
Dworzec
Centralny.
Nie
lubimy
też
parkingów,
w
szczególności
parkingu,
którym
stał
się
właściwy
 Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



13

Plac
Defilad
oraz
przestrzeni
przeznaczonej
na
miejsca
parkingowe
przy
ul.
Emilii
Plater.
Osoby
badane
postulowały
zlikwidowanie
miejsc
 parkingowych
w
okolicach
Pałacu.
Z
badań
wynika,
że
obszar
wokół
PKiN
wzbudza
mieszane
uczucia.
Niektóre
części
tego
obszaru
ewidentnie
 nie
wzbudzają
pozytywnych
emocji
(tak
jak
KDT
czy
Marcpol),
inne
z
kolei,
takie
jak
np.
Park
Świętokrzyski,
pomimo
tego
że
użytkownicy
lubią
z
 nich
korzystać,
wzbudzają
zastrzeżenia.
Przyjrzyjmy
się
dokładniej
poszczególnym
elementom
wymiaru
PPS
oraz
zmianom
jakie
należałoby
 wprowadzić
aby
poprawić
wizerunek
tego
miejsca
w
oczach
mieszkańców
Warszawy.

 
 
 Komfort
przebywania
 
 ...żeby
czuć
się
dobrze,
żeby
nie
było
dyskomfortu...
 
 Bezpieczeństwo.
Ogólnie
postrzegany
poziom
bezpieczeństwa
w
okolicach
PKiN
jest
niski.
Obszar
ten,
w
szczególności
przejścia
podziemne
i
 okolice
pobliskiego
Dworca
Centralnego,
oraz
okolice
fontanny
w
Parku
Świętokrzyskim,
postrzegane
są
jako
niebezpieczne.
Jest
to
duży
 problem
w
szczególności
po
zmroku.
Okolice
te
postrzegane
są
jako
swoiste
siedlisko
elementu
przestępczego,
miejsce
w
którym
często
 przebywają
osoby
bezdomne
i
uzależnione
od
narkotyków
i
alkoholu.
Z
drugiej
strony
wielu
użytkowników,
w
szczególności
w
godzinach
 nocnych,
przebywa
w
tym
obszarze
będąc
pod
wpływem
alkoholu,
ponieważ
korzystają
oni
(np.
komunikacji
miejskiej,
np.
autobusów
nocnych,
 które
zatrzymują
się
przy
Emilii
Plater
i
Dworcu
Centralnym).

 ...nie
lubię
się
spotykać
w
centrum,
bo
jest
tu
huk
i
głośno... Zanieczyszczenia
środowiska
miejskiego.
Użytkownicy
często
narzekają
na
bodźce
wzrokowe,
węchowe
i
słuchowe
jakich
doświadczają
w
tej
 przestrzeni.
Jest
to
przede
wszystkim
przestrzeń
brudna
i
o
nieprzyjemnym
zapachu.
Dotyczy
to
głównie
przejść
podziemnych,
choć
nie
tylko.
 Niektórzy,
po
raz
kolejny,
wskazywali
na
osoby
bezdomne
jako
przyczynę,
niektórzy
podawali
inne
powody,
takie
jak
np.
brak
bezpłatnych
toalet
 publicznych
(te,
notabene,
choć
nie
całkiem
publiczne,
ale
bezpłatne,
znajdują
się
w
Złotych
Tarasach.
Użytkownicy
zaznaczali
że
właśnie
tam
 często
korzystają
z
toalet).
Hałas
to
kolejny
powód
dla
którego
nie
lubimy
okolic
PKiN.
Prawie
połowa
badanych
uważa
ten
obszar
za
zbyt
 hałaśliwy.
Badani
postulowali
aby
w
jakiś
sposób
odgrodzić
tą
przestrzeń
od
hałasu
pobliskich
ulic.
Proponowano
na
przykład
ekrany
 akustyczne.

 ...klimat
ciepły,
oświetlone,
zachęcające,
parkowo­
rekreacyjne..
 (Wskazówki
projektowe)
 
 Podniesienie
poziomu
bezpieczeństwa
jest
warunkiem
koniecznym
do
stworzenia
tu
bardziej
przyjaznej
 przestrzeni
publicznej.
Wiele
osób
sugerowało
pozbycie
się
“meneli”
z
tego
rejonu.
My
jesteśmy
dalecy
od
proponowania
rozwiązań
 projektowych
mających
na
celu
wygonienie
tej
społeczności
z
centrum
miasta.
W
naszym
rozumieniu,
przestrzeń
publiczna
powinna
być
 dostępna
dla
wszystkich,
bez
wyjątku.
Tym
się
różni
od
przestrzeni
prywatnej,
którą
znamy
z
centrów
handlowych,
że
osoby
“niepożądane”
mają
 Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



14

prawo
w
niej
przebywać.
I
tylko
wtedy
jest
to
przestrzeń
prawdziwie
demokratyczna.
Z
drugiej
strony,
w
okolicach
PKiN,
często
przestrzeń
 zostaje
zdominowana
przez
osoby
bezdomne,
przez
co
przestaje
być
przestrzenią
przyjazną
i
dostępną
dla
innych
użytkowników.
 


Okolice
PKiN
od
strony
Emilii
Plater.



 Obecność
służb
porządkowych,
które
na
razie
koncentrują
swoją
aktywność
na
karaniu
osób,
które
przechodzą
w
niedozwolonym
miejscu,
 wpłynęłaby
pozytywnie
na
poczucie
bezpieczeństwa
na
tym
obszarze.
Jednocześnie
zbyt
oczywista
i
opresyjna
obecność
policji
nie
wpływa
 pozytywnie
na
wizerunek
przestrzeni,
dlatego
też
warto
zaproponować
inne
formy
podwyższenia
bezpieczeństwa,
takie
jak
monitoring
czy
np.
 ułatwiony
kontakt
i
dostęp
do
służb
porządkowych.

 Jak
dowodzą,
na
przykład,
już
klasyczne
badania
Oscara
Newmana,
nt.
defensible
space,
jednym
z
najważniejszych
czynników,
który
sprzyja
 zarówno
bezpieczeństwu
a
także
porządkowi
w
przestrzeni
miejskiej
jest
poczucie,
że
przestrzeń
ta
jest
czyjąś
własnością
i
ktoś
(indywidualnie
 lub
instytucjonalnie)
o
nią
dba.
Warto
więc
na
przykład
egzekwować
kary
za
zaśmiecanie
(w
tym
również
za
niesprzątanie
po
psach).
 Postulujemy
wstawienie
toalet
(najlepiej
bezpłatnych),
oraz
większej
ilości
koszy
na
śmieci.

 
 Najważniejszym
jednak,
w
naszym
mniemaniu
zabiegiem,
byłoby
zatrudnienie
kilku
osób
odpowiedzialnych
za
utrzymanie
czystości
w
tym,
 Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



15

reprezentacyjnym
w
końcu
rejonie
stolicy.
Istotne
aby
były
to
osoby
widoczne
dla
przechodniów
i
zdefiniowane
jako
osoby
odpowiedzialne
za
 porządek
i
utrzymanie
zieleni
w
rejonie
PKiN.
Ponadto
dodatkowe
oświetlenie
obszaru
wokół
PKiN,
a
w
szczególności
przejść
podziemnych
z
 pewnością
podwyższyłoby
zarówno
postrzegany
jak
i
rzeczywisty
poziom
bezpieczeństwa
w
tym
obszarze.
Cytowany
już
przez
wcześniej
 przykład
Bryant
Parku,
jest
doskonałym
dowodem
na
to,
jak
drobne
zmiany
architektoniczno
‐
urbanistyczne
połączone
z
taką
właśnie
 interwencją
instytucjonalną,
potrafią
zamienić
park
zdominowany
przez
handlarzy
narkotyków
i
prostytutki
w
przyjazną
przestrzeń
miejską.

 
 


...więcej
zieleni,
mniej
szarości....
 Zieleń.
Większość
badanych
przez
nas
osób
podkreślało,
jak
niezwykle
ważnym
elementem
w
przestrzeni
miejskiej
jest
zieleń.
Potwierdzają
to
 także
mapy
ewaluatywne,
na
których
najbardziej
lubianymi
obszarami
wokół
PKiN
są
właśnie
tereny
zielone.

 Tą
wyniki
znajdują
także
potwierdzenie
w
wielu
badaniach
naukowych,
które
potwierdzają
zbawienny
wpływ
przyrody
na
samopoczucie
 człowieka
(np.
Ulrich,
1979,
1984,
1991).


(Wskazówki
projektowe)
 
 Użytkownicy
oczekują,
że
wokół
PKiN
pojawi
się
jeszcze
więcej
terenów
zielonych
i
przyrody,
a
ta
która
jest
 zostanie
doprowadzona
do
porządku.
Chcemy
nie
tylko
terenów
zielonych
ale
też
innych
elementów
przyrody,
takich
jak
woda
(jezioro,
albo
 chociażby
fontanny).
Użytkownicy
zachwalają
te
istniejące
elementy
przyrody,
w
szczególności
zadbane
trawniki
z
klombami
pomiędzy
PKiN
a
 Dworcem
Śródmieście
ale
wyrażają
też
potrzebę
bardziej
dostępnej
zieleni,
trawników
po
których
można
chodzić
i
usiąść
i
gdzie
dzieci
mogą
się
 bawić;
zieleń,
w
pobliżu
której
staną
np.
kawiarniane
stoliki.

 
 Zieleń
jest
często
postrzegana
przez
użytkowników
jako
przeciwwaga
do
miejskiej
szarości
budynków,
w
szczególności
szarości
PKiN.
Można
to
 wykorzystać
w
nowym
planie
zabudowy
PKiN
i
zamiast
zasłaniać
Pałac
wieżowcami,
użyć
miejskiej
zieleni,
która
zrównoważy
w
sensie
 psychologicznym
ogrom
szarości
jakim
jest
dla
mieszkańców
PKiN
czy
pobliskie
dworce.
Warto
tu
też
podkreślić,
że
badania
naukowe
pokazują,
 iż
sama
obecność
przyrody
(drzewa
i
trawniki)
przyczyniają
się
do
wzrostu
postrzeganego
poczucia
bezpieczeństwa
(Kuo
et
al.
1998).

 
 Proponujemy,
za
Kaplanami
(Kaplan
i
Kaplan,
1975)
wprowadzenie
takiej
architektury
krajobrazu,
która
odpowiadałaby
podstawowe
 preferencje
człowieka:
środowisko,
które
zapewni
odpowiedni
widok
‐
czyli
możliwość
niezakłóconego
obrazu
środowiska
oraz
schronienie
‐
 bezpieczne,
odosobnione
miejsca.
Nie
może
to
być
sceneria
zbyt
prosta,
a
raczej
taka
która
zaangażowałaby
poznawczo
użytkowników.

Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



16

Tożsamość
miejsca
 ....PKiN­może
zostać,
to
wyróżnik
Warszawy,
ale
trzeba
go
umyć....
 Obszar
wokół
PKiN
nie
ma
spójnego
wizerunku
i
nie
funkcjonuje
w
świadomości
mieszkańców
Warszawy
jako
miejsce.
Pytając
o
ten
obszar,
nie
 sugerowaliśmy
nazwy
a
osoby
badane
miały
trudności
z
nazwaniem
go.
Osoby
badane
używały
czasem
nazwy
Plac
Defilad,
wielu
jednak
 zaznaczało,
że
nazwa
ta
odnosi
się
tylko
to
wschodniej
części
pomiędzy
PKiN
a
ul.
Marszałkowską.
Z
drugiej
strony
obszar
ten
wzbudza
bardzo
 konkretne
i
silne
skojarzenia.
Okolice
PKiN
kojarzą
się
przede
wszystkim
z
komunizmem.
Pomimo
tego,
że
to
głównie
PKiN
budzi
takie
 skojarzenia,
w
ostatecznej
ocenie
wypada
on
pozytywnie.
Mieszkańcy
Warszawy
lubią
Pałac
(głównie
za
atrakcje
i
możliwości
jakich
on
 dostarcza).
Postrzegają
ją
jako
swojego
rodzaju
wizytówkę
Warszawy
i
symbol
komunizmu.
Jednocześnie
jednak
Pałac
dominuje
ten
obszar
 swoją
szarością.

 
 Komunistyczna
scheda
Pałacu
Kultury
to
tylko
jeden
w
wymiarów
tożsamości
historycznej
tego
obszaru.
Starsi
mieszkańcy
Warszawy
 wspominali
jak
ten
obszar
wyglądał
i
jaki
miał
charakter
jeszcze
przed
wybudowaniem
Pałacu.
W
mówieniu
o
historii
tego
obszaru
i
dyskusjach
 o
nawiązaniach
do
przeszłości
i
charakterze
zabudowy
istniejącej
tu
przed
wojną
warto
pamiętać,
o
historii
powojennej,
jeszcze
nie
tak
odległej,
 która
zaczyna
już
stawać
się
przedmiotem
nostalgii
i
wspomnień
mieszkańców
oraz
o
„małej
historii”
czyi
indywidualnych
historii
mieszkańców
 związanych
z
tym
obszarem.
Badania
pokazują,
że
historia
tego
obszaru
rozpoczęła
nowy
wątek,
to
już
nie
tylko
kamienice
i
życie
przedwojennej
 Warszawy:
wojna
dużo
zniszczyła,
bo
tu
były
inne
domy,
ulica,
kapela
warszawska,
wspaniała,
z
Warszawy..,
wojna
i
okres
komunizmu,
które
 wywarły
znaczący
wpływ
na
funkcjonowanie
centrum
Warszawy,
ale
historia
jeszcze
nieodległa,
a
już
nasycona
wspomnieniami,
w
których
 głównym
bohaterem
codziennego
życia
po
zawirowaniach
wielkiej
historii
jest
właśnie
Pałac
Kultury.
Badani
nie
lubią
Pałacu
z
zewnątrz
bo
to
 gmaszysko
ale
lubią
i
wspomnianą
to,
co
dzieje
i
działo
się
w
Pałacu
bo
kojarzy
się
z
wcześniejszymi
czasami,
ze
spacerami,
z
księgarnią,
z
 wystawami..
bo
było
dużo
przyciągających
rzeczy,
przed
laty
kiermasze
książki
i
prasy
pod
Pałacem.
Mówią
nie
tylko
o
„wielkiej
historii”,
okresie
 komunizmu
i
wojnie
ale
też
o
tym
co
było
potem,
o
tym
co
było
codziennością
tego
miejsca
w
cieniu
wielkich
wydarzeń.
To
indywidualne
historie
 mieszkańców
tzw.
„mała
historia”,
która
buduje
nasze
więzi
z
miejscem,
przywiązanie
do
miejsca,
a
nawet
odpowiedzialność
za
nie,
i
chęć
 działania
na
jego
rzecz
(Low
i
Altman,
1992)
,
ktoś
tu
poznał
męża,
ktoś
chodził
do
szkoły,
ktoś
przychodził
na
targi.
Mamy
więc
nową
historię
 Pałacu
i
jego
otoczenia,
niezwiązaną
z
okresem
przedwojennym
czy
komunistyczną
pozostałością,
historię
budowaną
przez
codzienność,
 wydarzenia
samego
życia
wolnej
Warszawy.
 
 (Wskazówki
projektowe)

 
 Kreowanie
miejsca
polega
między
innymi
na
zastosowaniu
takich
zabiegów
i
ingerencji
przestrzennych,
które
 spowodują,
że
dana
przestrzeń
będzie
miała
konkretny
wizerunek
i
tożsamość
historyczną.
Do
wszystkich
wymiarów
tej
tożsamości
warto
się
w
 działaniach
instytucjonalnych
i
projektach
zagospodarowania
tego
obszaru
odwołać,
bo
jesteśmy
na
tych
samych
śmieciach
i
to
jest
atrakcyjne.
 Przywoływanie
wspomnień,
pozytywnych
emocji
związanych
z
danym
miejscem,
sprzyja
budowaniu
przywiązania
do
danego
miejsca,
więzi
z
 miejscem.
Odwołując
się
do
kolektywnych
przyjemnych
wspomnień
Warszawiaków
i
pamiętając
o
nich
kształtując
przestrzeń,
możemy
sprzyjać
 Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



17

ich
poczuciu
więzi
ze
swoją
stolicą.
 Badani
chcieliby
by
przyszłe
miejsce
miało
wizerunek
nowoczesny,
żeby
było
kulturalnie
i
zachodnio,
żeby
była
przestrzeń
pełna
dobrej,
 nowoczesnej
architektury,
żeby
było
bardziej
nowocześnie,
Dworzec
Śródmieście
i
Centrum,
żeby
wyglądały
bardziej
nowocześnie,
żeby
czuć
było
 Europę,
Zachód.
Żeby
było
ładnie,
zielono
i
spokojnie,
ale
też
i
różnorodnie,
atrakcyjnie
i
ciekawie,
a
przede
wszystkim
żeby
to
było
przyjazne
 miejsce.
I
jeszcze
raz
proponując:
być
może
warto
w
projektach
zagospodarowania
wyróżnić
heterogeniczne
strefy
funkcjonalne
i
odmienne
 wizerunkowo
wokół
PKIN,
części
spokojniejsze
i
zielone,
różnorodne
i
dynamiczne,
zapraszając
do
korzystania
z
tego
miejsca
różnych
 użytkowników,
o
różnych
potrzebach
i
preferencjach.


Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



18

3.
Dostępność
i
ciągłość
przestrzenna


Których
ścieżek
używają
Warszawiacy?


Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com


Których
ścieżek
i
połączeń
brakuje
Warszawiakom?



19

(Wstęp)

 Jedną
z
najważniejszych
cech
dobrze
funkcjonujących
przestrzeni
jest
walkability
(Leyden,
2003)
czyli
orientowanie
organizacji
 danego
obszaru
na
ruch
pieszy.
Obszary
zorientowane
na
ruch
pieszy,
to,
taki,
na
których
ośrodki
oferujące
możliwości
różnych
aktywności
i
 spełnienia
podstawowych
potrzeb,
rozmieszczone
są
w
odległości
pieszego
dystansu.
Oczywiście
nie
da
się
w
mieście
osiągnąć
stanu,
w
którym
 mieszkańcy
będą
wszędzie
poruszali
się
pieszo.
Jednak
wartość
swobodnego
ruchu
pieszego
dla
miasta
jest
niedyskutowana,
dlatego
Nowy
 Urbanizm
dzieli
miasto
na
regiony
połączone
korytarzami,
a
tworząc
przestrzenie
publiczne
w
mieście
dba
się
o
jakość
ciągów
pieszych.
Na
 decyzję
o
tym,
czy
człowiek
pójdzie
pieszo
czy
użyje
jakiegoś
rodzaju
transportu
wpływają
takie
cechy
przestrzeni
jak:
wielość
atrakcyjnych
 (estetyka,
bezpieczeństwo,
stymulacja)
ścieżek,
minimalizowanie
fizycznych
i
psychologicznych
barier
(przejść
przez
ulice
szybkiego
ruchu,
 miejsc
niebezpiecznych,
nieatrakcyjnych,
przejść
podziemnych,
zamkniętych
obszarów
itp.),
odpowiednie
projektowanie
wystroju
i
pierzei
ulic
 w
celu
zapewnienia
poczucia
bezpieczeństwa
(oświetlenie,
oświetlone
gabloty
wystawowe
w
parterach
itp.)
oraz
komfortu
(osłona
przed
 niekorzystnymi
warunkami
pogodowymi:
silnym
słońcem,
deszczem
itp.),
różnorodne
funkcje
w
budynkach
(mieszkaniowa,
handlowa,
 usługowa
itp.)
(Alfonzo,
2005).
Żeby
ludzie
chodzili
miejsca
powinny
być
więc
połączone
odpowiednimi,
o
wyżej
wymienionych
cechach,
 ścieżkami.
Przestrzeń
publiczna
w
mieście
działa,
po
pierwsze,
gdy
zachowuje
ciągłość,
a
ruch
ludzi
pomiędzy
atrakcyjnymi
miejscami
 publicznymi
w
danym
obszarze
miasta
odbywa
się
płynnie
i
swobodnie
nie
napotykając
na
żadne
bariery
blokujące
ten
przepływ.
Tworzy
się
 swego
rodzaju
siatka,
gdzie
węzłami
są
elementy
przestrzeni
publicznych:
place,
ulice,
połączone
atrakcyjnymi
korytarzami,
które
same
w
sobie
 są
również
przestrzeniami
publicznymi.
Według
modelu
PPS,
aby
miejsce
tętniło
życiem
musi
być
również
dobrze
skomunikowane
i
dostępne
 dla
wszystkich.
 (Wyniki)
 Z
codziennych
obserwacji
potwierdzonych
przez
wyniki
badań,
wynika,
ze
wokół
Pałacu
Kultury
i
Nauki
przecina
się
wiele
 szlaków
łączących
ważne
funkcjonalnie,
komunikacyjnie
i
atrakcyjne
miejsca:
Dworzec
Centralny,
Złote
Tarasy,
Domy
Centrum,
a
za
nimi
Nowy
 Świat,
przystanki
autobusowe,
stacje
metra
itp.
Na
drodze
do
swobodnego
przepływu
ruchu
pieszego
i
ogólnej
dostępności
stoją
bariery.
Osoby
 badane
wymieniają
przede
wszystkim
przejścia
podziemne.
Możne
się
w
nich
zgubić,
brak
jest
oznaczeń,
wprawiają
w
dezorientację.
Większość
 badanych
narzeka
też
na
estetykę
przejść,
na
to
że
jest
tam
brudno
i
brzydko
pachnie.
Są
też
trudno
dostępne
dla
osób
starszych,
które
chętnie
 skorzystałyby
ze
schodów
ruchomych,
Wydłużają
też
dystans
psychologiczny,
dlatego
mieszkańcy,
postulują
zmienić
je
na
przejścia
piesze.
 Potwierdzają
to
zbiorcze
mapy
poleczeń,
których
brakuje
użytkownikom.
W
szczególności
wyraźnie
rysują
się
połączenia
i
przejścia
na
ulicy
 Emilii
Plater.
Barierami
są
też
niezdefiniowane,
nieatrakcyjne
miejsca,
przez
które
nie
chcemy
przechodzić,
na
przykład
tereny
pomiędzy
 metrem
Świętokrzyska
i
Centrum,
gdzie
znajduje
się
obecnie
parking,
a
pustka
skutecznie
odstrasza
przechodniów.
Osoby
badane
chciałyby
 również,
by
istniejące
lub
nowo
projektowane
szlaki,
nie
prowadziły
tylko
z
celu
do
celu,
ale
były
alejkami.
Miały
oprawę,
scenografię,
były
 zdefiniowane
i
czytelne
oraz
generowały
przyjemne
doświadczenia.
 


Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



20

(Wskazówki
projektowe)


 Warto
istniejące,
uczęszczane
szlaki
i
połączenia
pomiędzy
atraktorami
wykorzystać
w
kształtowaniu
nowej
 formy
architektonicznej
otoczenia
PKIN.
Jest
to
bowiem,
wykorzystanie
istniejącej
wartości
miejsca,
ruchu
pieszego,
który
już
tam
dobrze
 funkcjonuje.
Nie
jest
łatwo
stworzyć
nowy
szlak,
który
będzie
intensywnie
używany
i
stanie
się
nowym
Nowym
Światem.
Takie
miejsca,
często
 tworzą
się
latami,
dlatego
warto
w
nowym
planie
miejscowym
wykorzystać
istniejącą
obecność
ruchu
pieszego.
Interwencja
projektowa
 mogłaby
polegać
na
obudowie
istniejących
szlaków
pierzejami,
stworzenie
nowych
szlaków,
ale
łączących
istniejące
atraktory
(np.
Złote
tarasy
i
 Metro
Centrum)
zgodnie
z
wcześniejszymi
postulatami
o
ciągłości
i
minimalizowaniu
barier.
 
 


Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



21

Bibliografia:
 Alfonzo,
M.
A.
(2005).
To
walk
or
not
to
walk.
The
hierarchy
od
walking
needs.
Environment
and
Behaviour.
37,
6,
808,
‐
836.
 Canter,
D.
(1997).
The
Facets
of
Place.
In
E.
H.
Zube
&
G.
T.
Moore
(Eds.),
Advances
in
environment,
behavior,
and
design
(pp.
110‐145).
New
 
 York:
Plenum
Press.
 Gehl,
J.
(1987).
Life
between
buildings.
New
York:
Van
Nostrand
Reinhold
 Gerain,
E.,
Kahle,
Ch.
(2006).
Teen
and
adult
perception
of
Urban
Green
Spaces
in
Los
Angeles.
Children,
Youth
and
Environments,
16,
1
 Gibson,
J.
J.
(1986).
The
ecological
approach
to
visual
perception.
Hillsdale,
N.J.:
Lawrence
Erlbaum
Associates.
 Project
for
Public
Spaces
(Ed.).
(2000).
How
to
turn
a
place
around
:
a
handbook
for
creating
successful
public
spaces.
New
York,
NY:
Project
for
 Public
Spaces.
 Greeno,
J.
G.
(1994).
Gibson's
affordances.
Psychological
Review,
vol.
101,
no.
2,
336
–
342
 Leyden,
K.
M
(2003).
Social
capital
and
the
build
environment.
American
Journal
of
Public
Health,
1546
‐
1551.
 Tuan,
Y.‐F.
(1977).
Space
and
place
:
the
perspective
of
experience.
Minneapolis:
University
of
Minnesota
Press.
 Ulrich,
R.
Q.,
Xiaobo;
Zimring,
Craig;
Joseph,
Anjali;
Choudhary,
Ruchi.
(2004).
The
Role
of
the
Physical
Environment
in
the
Hospital
of
the
21st
 Century:
A
Once­in­a­Lifetime
Opportunity.
 Whyte,
W.
H.
(1980).
The
social
life
of
small
urban
spaces.
Washington,
D.C.:
Conservation
Foundation.



 


o

zespołach,
prowadzących
badania
można
poczytać:
 
 www.grupaurbanika.com



 
 www.lifespace.pl



 



 www.miastosfera.pl



 
 Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.

 kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com



22


Badania
okolic
PKiN
według
modelu
miejsca
Project
for
Public
Spaces.



kontakt:
Aga
Skorupka:
info@lifespace.pl
,
Joanna
Szczepańska:
joanna@grupaurbanika.com


Badania PKiN  

Raport z badań w rejonie Pałacu Kultury i Nauki

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you