Page 1

Firmy rodzinne

Dzieło wizjonerów

Tydzień przedsiębiorczości

Forum OPOLSKIEGO BIZNESU

Miesięcznik Samorządu Gospodarczego ISSN 1732-4505 nr 12 (116) grudzień 2015

ŚWIATOWY TYDZIEŃ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI NA OPOLSZCZYŹNIE


Z DRUGIEJ STRONY

Gospodarka 4.

Światowy Tydzień Przedsiębiorczości na Opolszczyźnie

8.

Firmy rodzinne filarem polskiej gospodarki

11.

Spotkanie owocne dla wszystkich

Inwestycje 7.

Dzieło racjonalnych wizjonerów

Ekofob 12.

Stopień Wodny Chróścice po wielkiej modernizacji

14.

Zanim wybrukujesz ogród...

15.

Eko i zabawki małego Jasia

16.

Czy już czas na gospodarstwa ekologiczne ?

18.

Pelet - ekologiczne paliwo

19.

Zielone obligacje dla Odnawialnych Zródeł Energii

Innowacje

2 5.

Opolska Izba Gospodarcza Henryk Galwas Prezes

Rada Izby Przewodniczący: Marian Duczmal, Wiceprzewodniczący: Ryszard Błaszków, Wilhelm Beker, Andrzej Rybarczyk Sekretarz: Bartosz Ryszka Członkowie: Zdzisław Bąk, Andrzej Drosik, Jarosław Najczuk, Marian Siwon, Renata Gumała, Piotr Żur

Forum Opolskiego Biznesu Wydawca: Opolska Izba Gospodarcza 45-075 Opole, ul. Krakowska 39 tel./fax. 77 44 17 668, 77 44 17 669 www.oig.opole.pl

Redakcja, skład, reklama

Pelletmont - opolski przykład sukcesu

Felieton 10.

Spadochroniarze intratnych umów

45-272 Opole, ul. Sosnkowskiego 29 tel. 77 456 95 29 e-mail: biuro@komunikatorpr.pl www.komunikatorpr.pl

Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych, zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów, nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam i ogłoszeń.

Polub nas na: www.facebook.com/ForumOpolskiegoBiznesu

nr 12 (116) grudzień 2015

www.forumopolskiegobiznesu.pl


NA DOBRY POCZĄTEK Szanowni Państwo

Henryk Galwas Prezes Opolskiej Izby Gospodarczej

Za kilkanaście dni od ukazania się niniejszego FOB-u znowu będziemy o rok starsi. W krzątaninie przedświątecznych zakupów, w załatwianiu zaległych spraw nawet nie dostrzeżemy, że nam dzieci podorastały, że wnuki już mają własne zdanie, że jeden awansował, drugi zaś polecił ze stołka. W naszej głowie, jak w gorącym kotle, warzy się tysiące spraw, naszym zdaniem tych ważnych i najważniejszych. A może by tak przystopować, zastanowić się, jakoś opanować ten myślowy chaos. I w tym momencie przypomina się rozmowa sprzed laty z pewnym, mądrym stolarzem. Na moje pytanie na czym mu najbardziej zależy?, odpowiedział, że na robieniu prostych desek w tym krzywym świecie. To były jego cele, to była jego misja. Proste deski... Wynajduję w pamięci z tego roku kilka przykładów, które są przysłowiową oliwę laną na wzburzone fale emocji zarówno w tej sferze politycznej, jak i biznesowej. Ludzie, moim zdaniem, najbardziej potrzebują spokoju i stabilności oraz pewności, że w trudnych sytuacjach nie są sami, że to co robią jest ważne i potrzebne, jak przykład rzetelności zawodowej owego stolarza. Mój znakomity przyjaciel, człowiek biznesu przez duże „B”, będąc młodym, do znudzenia gadał tylko o jednym, że chce być bogatym i nim będzie. Tak też się stało...Niedawno, kiedy go spotkałem, zwierzył mi się, iż jego największą o b e c n ą satysfakcją jest fakt, że w swoim zakładzie, jednym z najnowocześniejszych na Opolszczyźnie, zatrudnił znowu kilkunastu ludzi i to – co najważniejsze – za godziwą stawkę. Ludzie stąd będą nareszcie pracować tutaj na miejscu, nie muszą za chlebem tułać się na koniec świata. Cieszę się, że poza zasobnym kontem, znalazło się miejsce na pewien altruizm. A to już tylko krok do wspólnej Wigilii.Niedawno dyrektor oddziału Opolskiej Izby Gospodarczej w Krapkowicach zorganizował spotkanie naszych przedsiębiorców z przedstawicielami tamtejszego samorządu. Byłem zbudowany postawą przedstawicieli władz gminnych i powiatowych. Na spotkanie przyszli przygotowani i odpowiedzialni za informacje, które wcześniej przygotowali. Być może owa wiedza „ z pierwszej ręki” niektórym biznesmenom, przedsiębiorcom z terenu powiatu krapkowickiego pozwoli skorygować, udoskonalić dotychczasową działalność, inaczej sformułować strategiczne cele, dążyć – często w pozornym chaosie – do stabilizacji, by osiągnąć – podkreślam to mocno – godziwy zysk, za którym nie stoi niczyja krzywda, cwaniactwo, czy też wyzysk. Bo chodzi o to, jak mawiał wspomniany wyżej stolarz, o proste deski w tym „krzywym” świecie. Nie wszędzie jest jednak aż tak różowo. Po szczegóły odsyłam do numeru Forum Opolskiego Biznesu. Z wyrazami szacunku

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

3


GOSPODARKA

4

ŚWIATOWY TYDZIEŃ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI NA OPOLSZCZYŹNIE

Po raz pierwszy na Opolszczyźnie odbył się Światowy Tydzień Przedsiębiorczości. Koordynatorem przedsięwzięcia w województwie opolskim był Kędzierzyńsko-Kozielski Park Przemysłowy Sp. z o.o. Jako opolski koordynator KKPP Sp. z o.o. zaprosił do udziału w ŚTP na Opolszczyźnie samorządy, instytucje samorządowe, stowarzyszenia i organizacje biznesowe, wyższe uczelnie, urzędy pracy, inkubatory przedsiębiorczości, instytucje otoczenia biznesu, media, firmy. W przedsięwzięciu uczestniczyło 4 partnerów honorowych, 6 sponsorów , 9 partnerów medialnych oraz 44 organizatorów wydarzeń. Światowy Tydzień Przedsiębiorczości na Opolszczyźnie w 2015 roku to wiele wydarzeń przygotowanych przez KKPP Sp. z o.o. lub partnerów, którzy organizowali je we własnym zakresie. Były to głównie skierowane do dzieci, młodzieży i biznesu: szkolenia, nr 12 (116) grudzień 2015

warsztaty, spotkania z ciekawymi ludźmi , konkursy, porady, zwiedzanie zakładów/laboratoriów, konferencje branżowe itp. Inauguracja ŚTP na Opolszczyźnie odbyła się w dniu 16 listopada 2015 r. w Hali Azoty w KędzierzynieKoźlu. Niezwykle. Wiele ciekawych imprez zorganizowano dla dzieci, jak na przykład wielkie targi rozmaitości, ogłoszono wyniki konkursu filmowego „Przedsiębiorczość oczami przedszkolaka”, przeprowadzono konkurs pn „Mój rodzic jest przedsiębiorczy” itp. Natomiast w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Opolu odbyły się liczne konkursy, spotkania wykłady, warsztaty, mara-


INNOWACJE ton filmowy itp. Gościły tu znane osobowości świata nauki, biznesu. Wiele ciekawych warsztatów zorganizowano dla młodzieży, chociażby prowadzone przez najmłodszego startupowca w Polsce 14 letniego Krystiana Gontarka. Młody człowiek przekonywał swoich rówieśników, by wymyślali i wprowadzali w życie nowe koncepcje biznesowe. Krystian Gontarek - dziecko uczące dzieci - mówił co zrobić, aby zacząć przekuwać marzenia w sukces. Dużym zainteresowaniem cieszyła debata społeczna z udziałem młodzieży, przedstawicieli biznesu i samorządu pn.: „Szanse i zagrożenia rozwoju przedsiębiorczości wśród młodych mieszkańców powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego”. Profesor Leszek Balcerowicz, ekonomista, były wicepremier i prezes Narodowego Banku Polskiego autor reform gospodarczych, które przestawiły polską gospodarkę na tory wolnorynkowe w Kędzierzynie-Koźlu, w ramach obchodów ŚTP, wygłosił referat pt.: „Co przed polską gospodarką?”. Jeden z najlepszych polskich specjalistów od organizacji i zarządzania firmami prof. Krzysztof Obłój,

mówił o strategii sukcesu firm. Niezwykle ciekawe było spotkanie młodych ludzi z Piotrem Klerem – założycielem jednej z największych polskich firm meblarskich. Przekonywał swoich słuchaczy, że praktycznie każdy może osiągnąć sukces. Kluczem do sukcesu jest wytrwałość i ciężka praca. Mariola Szymańska, pełnomocnik Koordynatora Klastra Chemii Specjalistycznej CHEM-STER: -W Światowym Tygodniu Przedsiębiorczości na Opolszczyźnie uczestniczyło ok. 1400 osób, gdzie przeważająca liczba osób nie przekroczyła wieku 30 lat. Jest to dowód na duże zainteresowanie młodzieży tematyką biznesową i startupową. Światowy Tydzień Przedsiębiorczości to miejsce promowania firmy oraz nawiązania nowych kontaktów i współpracy biznesowej. Duże zaangażowanie partnerów ŚTP na Opolszczyźnie w budowę przedsiębiorczej atmosfery tych dni, aktywne włączenie się w harmonogram organizowanych wydarzeń oraz ich wkład w rozwój i promocję przedsiębiorczości na Opolszczyźnie przekonał KKPP Sp. z o.o. do organizowania kolejnych tego typu wydarzeń w przyszłości. PROMOCJA

PELLETMONT – opolski przykład sukcesu

Pana Henryka Gogoloka poznałem pięć lat temu, w jego dzierżawionym sklepiku w Opolu przy ulicy 1Maja. W czasie kiedy jego firma – można by rzec raczkowała, a raczej stąpała po bardzo cienkim lodzie. Perspektywa opalania na szeroką skalę pelletem w woj.opolskim opolskim - a równiej krajowym rynku – posiadała nieodparte atuty po swojej stronie. Wówczas w sklepie stało tylko kilka wysokiej klasy pieców na pellet, wtedy jeszcze drogich. Potencjalni klienci oglądali je, od sprzedawców słuchali o ich cudownych właściwościach związanych zarówno z ich obsługą, jak i z właściwościami związanymi ze sprawnością spalania, garstką popiołu, rzadką i prostą obsługą .Dla wielu jakoś w to było trudno uwierzyć, iż ze zgranulowanej – z tartacznych

trocin, który w naturze pali się jak papier – tymi drobinkami 6 mln można ogrzać potężny wiejski dom. Po pierwsze,a jak zabraknie trocin, jak nam wytną lasy, jak padnie produkcja peletu, jak będzie za drogi? Zaś ja, klient – by wstawić drogi piec do swojej kotłowni na spalanie tego ekologicznego paliwa, musiałbym wyłożyć grube tysiące złotych. Że to czyste ryzyko. Czy nie lepiej czekać, grzejąc FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

5


INNOWACJE

6

się pewnie przy węglowym kopciuchu? Pan Henryk, po głębokiej analizie sprzedaży pieców i urządzeń do spalania pelletu, doszedł do wniosku, że to jeszcze nie pora zastosować nową technologię pozwalającą ogrzewać pomieszczenia nie tylko taniej niż węglem, olejem opalowym nie mówiąc o energii elektrycznej. Jednak przy takim podejściu czynsze nadal trzeba było płacić, dzieci nadal wysyłać do szkoły, ubierać się, jeść. A piece nadal stały bezczynnie w sklepie. Pan Henryk przyznaje, że w tym trudnym czasie żyli z pieniędzy żony, która podobnie jak on święcie wierzyła, że wkrótce los się odmieni i przyjdą lepsze czasy nie tylko dla nich, lecz dla pieców opalanych pelletem. Trzeba mocno było zaciskać pasa....Przesłanki powodzenia były jednak po mojej stronie, jako automatyk posiadałem niezbędną wiedzę, dwa fakultety, 28 procent zalesienia Polski, kraj jest ogromnym eksporterem mebli, tartatak przy tartaku, no i miłe kocioł, który mnie fascynował; Dodam, że na początku był to kocioł na ekogroszek, z którego wyrzuciłem ślimak i zamontowałem profesjonalny palnik do spalania mojego ukochanego peletu. Powiem szczerze tym kotłem palę do dziś. Po dwóch chudych latach wreszcie coś drgnęłoPanie redaktorze – zwierza się mój rozmówca – rozwój firmy w dużym stopniu zawdzięczam targom budowlanym. Ważnym, ale też kosztownym przedsięwzięciem, było wykupienie w kilku regionalnych rozgłośniach radiowych spotów, które w przystępnie i obrazowo przekonywały słuchaczy o idei nie tylko ekonomicznego, lecz ekologicznego spalania peletu, którym w Europa, a zwłaszcza W skandynawi, stosowano w latach 80. ubiegłego wieku. Obecnie różnorodność kotłów na pelet, które można można kupić na opolskim rynku jest co najmniej spora..Pan Henryk specjalizuje się w sprzedaży kotłów, które posiadają właściwości samoczyszczące z wysoką kontrolą samospalania. Sprawdzić to można przeprowadzając analizę spalania np. przykład tlenu czy też dwutlenku węgla. Kotły które sprzedajemy klientów, mają zagwarantować im jak najwyższy stopień wygody, czyli niskie oraz ekologiczne spalanie. - Nie przesadzę – mówi pan Gogolok – że nasi klienci rzadko schodzą do kotłowi raz w tygodniu, a czasami raz na kwartał. - Obecnie – informują, iż że obsługa tych skomplikowanych nr 12 (116) grudzień 2015

pieców wymaga fachowej pomocy. Dlatego stworzyliśmy nowatorską usługę kierowną do osób, które mają trudności ze swoim kotłem na pelety. Co to jest ta usługa „Doktor Pellet”? Wyjaśniamy. Na przykład: kupiłeś kocioł c.o. na pelety i masz wrażenie, że obecnie spala zbyt dużo paliwa? A może Twój kocioł po prostu nie działa prawidłowo? Chciałbyś to zmienić, ale nie wiesz jak, a firma, w której kupiłeś piec nie zapewnia ci odpowiedniego serwisu? Usługa „DoktorPellet” to wizyta w twoim domu naszego specjalisty. Wykwalifikowany serwisant pomoże obniżyć koszty ogrzewania poprzez pomoc w odpowiednim ustawieniu kotła. Usługa „DoktorPellet”trwa od 3 do 5 godzin. W tym czasie specjalista od spalania pelletu, uczy oszczędnego, bezpiecznego i czystego spalania. Usługa „Doktor Pellet to odpowiedź na liczne wezwania użytkowników, którzy nie mieli należytego wsparcia ze strony dostawcy kotła. Odpowiednia wiedza i wieloletnie doświadczenie naszych serwisantów przełożyło się na obniżenie spalania niektórych kotłów nawet o 50%. Jesteśmy pasjonatami kotłów na pelety, nieustannie pogłębiamy swoją wiedzę na ich temat, szkolimy się w Polsce i za granicą. Dodajmy, iż usługa „Doktor Pellet” zabezpieczona jest prawem ochronnym Urzędu Patentowego i została wyróżnione na 42. Targach Budownictwa w Opolu.


INWESTYCJE

DZIEŁO RACJONALNYCH

WIZJONERÓW

Fot.Przemysław Marcisz

Śp. Prezydent Ryszard Kaczorowski mówi o swoich wrażenia po zwiedzeniu Elektrowni Opole. Fot.Janusz Kalinowski.

Kiedy niedawno ujrzałem zalążek budowy bloku nr 5 Elektrowni Opole, przypomniał mi się obraz sprzed dwudziestu trzech lat. Przeraził mnie on wówczas swoim ogromem. Pomyślałem – ten olbrzymi 250 metrowy komin, te cztery 100 metrowe bloki, te dwie potężne berty – chłodnie kominowe – wymyślili oraz wybudowali jacyś mityczni herosi – ponosiła mnie fantazja. Dziś kiedy piszę ten artykuł, patrząc na zaczątek nowych bloków wiem, że to wszystko, co wyłania się z ziemi, rośnie w górę w wszerz i wzdłuż powstaje z codziennego mozołu pracy tysięcy pracowników, ich zaś dynamicznie zmieniające się dzieło, często bez względu na porę dnia czy nocy, utrwala pasjonat energetyk w słowie i obrazie – Przemek Marcisz. I dobrze, że taka jest kolej rzeczy, bo przecież na naszych oczach tworzy się historia tej największej inwestycji energetycznej w Polsce. Na początku swojej pracy, jako rzecznik prasowy i redaktor pisemka zakładowego, nie mogłem pojąć pewnej tajemnicę, którą doskonale znał ówczesny prezes elektrowni, wybitna i wspaniała osobowość polskiej energetyki - Józef Pękala. O ile mnie praca potężnej turbiny o mocy 360 MW odstraszała, on udowadniał, że jest inaczej – sztorcem na obudowie generatora stawiał monetę, kiedy wirnik osiągnął maksimum 3000 obrotów na minutę. A moneta stała jak zaczarowana. Wtedy zrozumiałem, że w tej prezentacji wcale nie chodziło o jakąś sztuczkę, lecz o udowodnienie czegoś głębszego, że ten generator stworzyli ludzie o olbrzymiej wiedzy,

że w swoje dzieło włożyli całe serce, że je precyzyjnie wykonali. Natomiast przekaz dla ówczesnych pracowników był czytelny. Powierzamy wam to cacko techniki – wtedy najsprawniejsze w kraju – byście je należycie eksploatowali, dbali o nie i byli za nie odpowiedzialni. Bo to właśnie wy jesteście właścicielami tego urządzenia, podobnie jak i innych elementów. Takie podejście i zależność zobowiązywała, gdyż urządzenie stawało się czymś więcej niż bezduszną maszyną. Miało konkretnego właściciela. A często było ono warte kilka lub kilkanaście milionów złotych. To również była skala pracowniczej odpowiedzialności. Pomimo tego, że prezes Pękala bardzo kochał elektrownię - była jego cudownym dzieckiem - aczkolwiek niedokończonym, to podmiotem byli przede wszystkim ludzie. Mniemam, iż – dzięki genialnej pamięci – znał nie tylko każdego pracownika, ale nawet ich problemy, które pomagał rozwiązywać. Jego paternalizm, przedsiębiorczość oraz rodzaj racjonalnego wizjonerstwa - pozwalał na realizację takich projektów, które w innych elektrowniach wręcz dech zapierały. Elektrownia miała najlepsze odpopielanie, pierwsza – wybudowaną przez Norgips z Dramen – instalację mokrego odsiarczania spalin - najsprawniejsze turbiny 360 MW. Spadał na nas wszystkich deszcz sukcesów w postaci certyfikatów, gratulacji i nagród. Pomimo początkowej niechęci sporej części okolicznej ludności, protestów ekologów, po uruchomieniu elektrowni okazało się, iż jest ona wręcz dobrodziejstwem Opolsz-

czyzny. Czy dziś ktoś wyobraża sobie pejzaż gospodarczo-społeczny województwa bez tej elektrowni? W owym czasie elektrownia miała nie tylko znaczenie gospodarcze. Stymulowała ona rozwój szkolnictwa wyższego – Wyższa Szkoła Inżynierska, Uniwersytet Opolski. Wspierała dziesiątki przedsięwzięć kulturalnych, była mecenasem opolskich pisarzy, malarzy itp. Elektrownię Opole odwiedziło wiele wybitnych osobistości na czele z arcybiskupem, Alfonsem Nossolem, zmarłym 10 kwietnia 2010 r. tragicznie, w katastrofie smoleńskiej, prezydentem Ryszardem Kaczorowskim oraz wieloma politykami z różnych partii i opcji. Piszę o tym wszystkim dlatego, że powstające na naszych oczach nowe dzieło polskiej energetyki w postaci 5 i 6 bloku energetycznego, nie wyrasta w szczerym polu, lecz zostało przygotowane wcześniej. Oczywiście nie umniejsza to roli dzisiejszych budowniczych, którzy muszą rozwiązywać problemy wcale nie mniejsze niż te z ubiegłego wieku. Zapewne każdy etap budowy nowych bloków będą skrupulatnie śledzić i odnotowywać zarówno regionalne, jak i krajowe środki masowego przekazu, gdyż jest to inwestycja ważna nie tylko dla polskiej energetyki, lecz przede wszystkim dla zwykłego mieszkańca Opolszczyzny. Dla wielu będzie to szansa na pracę, dla innych na stworzenie własnych przedsięwzięć. Jerzy Przyłucki

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

7


GOSPODARKA

FIRMY RODZINNE filarem polskiej gospodarki

8

Fot. Mariusz Przygoda

- Kiedyś firmy rodzinne rekrutowane do naszego projektu, pytane przez nas czy są rodzinne, odpowiadały: Nie, nie. My jesteśmy całkiem porządna firma – mówił prof. Andrzej Blikle referując wyniki badań firm rodzinnych. W Opolu (26-29.11.2015) odbył się VIII Ogólnopolski Zjazd Firm Rodzinnych. Zgromadził ok. 300 uczestników wśród których byli nie tylko przedstawiciele polskich firm rodzinnych, ale także osoby znane w świecie gospodarki: były wicepremier Jerzy Hausner czy Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Opole odwiedził również ambasador Danii Steen Hommel. - Firmy rodzinne są fundamentem polskiej gospodarki – mówił prof. Andrzej Blikle, prezes stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych (IFR). - Przez osiem lat udało nam się doprowadzić do tego, że są bardziej świadome swojej rodzinności - dodał. Podczas Zjazdu zaprezentowano wyniki badań przeprowadzonych IFR i TNS Polska. Wynika z nich, że firmy rodzinne są postrzegane pozytywnie, ale nie zawsze wykorzystują atut “rodzinności”. nr 12 (116) grudzień 2015

Według danych PARP firmy rodzinne stanowią w Polsce 78 proc. ogółu, co oznacza, że jest ich ok. 1,5 mln. Według prof. Bliklego w firmach nierodzinnych często zarząd tworzy plany na okres swojego kontraktu - 2-4 lata - albo od budżetu do budżetu. Prezes firmy rodzinnej planuje zaś na 25-40 lat. Firmy rodzinne więcej wysiłku wkładają w budowanie fundamentów, a mniej w “szybki zysk”. Ich głównym celem nie jest maksymalizacja zysków, ale zbudowanie solidnej firmy z myślą o tym, by przekazać ją dzieciom, ale też by mieć powód do dumy. Ponad połowa ankietowanych przez IFR i TNS uznała, że firmy rodzinne są w Polsce pozytywnie postrzegane. Polacy uważają je za autentyczne, godne zaufania, produkujące rzeczy wyższej jakości. Ciągle jednak są postrzegane jako małe, co nie jest zgodne z rzeczywistością. Mamy bowiem firmy rodzinne zatrudniające setki osób, np.: Galmet, Filplast czy Stegu na Opolszczyźnie. Ankietowani uznali też, że firmy rodzinne są ważne dla polskiej gospodarki i powinny być wspi-


GOSPODARKA erane przez administrację rządową, np. poprzez ułatwienia w zatrudnianiu pracowników czy kampanie społeczne na ich rzecz. Ową “rodzinność” warto także komunikować marketingowo czy np. w rozmowach z kontrahentami. Wśród wyzwań dla firm wymieniono proces przygotowania nowego, kompetentnego pokolenia do przejęcia i rozwijania biznesu rodziców, ale też restrukturyzację firm. W trakcie Zjazdu rozmawiano o kierunkach rozwoju firm rodzinnych, potrzebie ich integracji i budowaniu statutowych wartości IFR, którymi są: państwo prawa, społeczeństwo obywatelskie, etyka w biznesie i gospodarka rynkowa. W trakcie wielu paneli dyskusyjnych rozmawiano m.in. o tym jak odblokować przedsiębiorczość

w Polsce czy o tym jak z małej rodzinnej firmy uczynić światowego giganta. Ekspert KPMG, Tomasz Wiśniewski, jako przykłady podał firmy: Grupa Nowy Styl, Drutex, Solaris czy Inglot – które są markami liczącymi się na świecie. W trakcie jednego z sobotnich paneli dyskutowano o tym jak fundusze unijne pomogły rozwinąć się firmom rodzinnym. - Udało mi się pozyskać w sumie sześć unijnych dotacji na ponad 30 mln zł, dzięki którym firma bardzo się rozwinęła. W ciągu 10 lat udało się trzydziestokrotnie zwiększyć obroty oraz zatrudnienie. My nie tylko budujemy obiekty przemysłowe, ale także jesteśmy w stanie sobie sami wszystko do nich wyprodukować – przyznał Rajmund Adamietz, właściciel firmy budowlanej Adamietz. Maciej Nowak

9

Fot. Mariusz Przygoda

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU


FELIETON

SPADOCHRONIARZE INTRATNYCH UMÓW OSTATNIO PRÓBOWAŁEM ZASTANOWIĆ SIĘ NAD WSPÓŁCZESNYM DZIWOLĄGIEM JĘZYKOWYM TRĄCĄCYM MI ANGIELSZCZYZNĄ „ ZASOBY LUDZKIE”, KTÓRY BARDZO OCHOCZO PRZYJĘŁY W SWOIM NAZEWNICTWIE TAK ZWANE FACHOWE SFERY.

10

Mało tego-owe sfery są tak zafascynowane tymże dziwolągiem, iż stworzyły mu odpowiedniki w realu pod jakże „humanitarną nazwą…do spraw zasobów ludzkich (w miejsce kropek wstawić: prezes, dyrektor, kierownik itp.).

bykiem i drażni go czerwona płachta), proponuję inne wariacje z pogranicza biurokratycznej poezji„dyrektor do spraw bogactwa pracowniczego„dyrektor do spraw indywidualności pracowniczych”, albo nawet do spraw świeżego powietrza.

Niedawno czytając w jednym z portali o odwołaniu desygnatu ze stanowiska, powinno mi się zrobić żal konkretnego człowieka. Bazując jednak na ludowych mądrościach typu „Kruk krukowi…” itp. chyba mogę spać spokojnie, licząc, że ów konkretny człowiek - dzięki złotemu spadochronowi-nie wyląduje w kartoflisku.

I powiem szczerze, gdyby góra skrzywdziła takiego notabla, czyli ów desygnat nazwy stanowiska, szczerze bym zapłakał na nad jego losem, bo może skrzywdzono prawdziwego człowieka, poniżono go i upokorzono, chociaż hojnie nagrodzono za… ( w tym punkcie kolesie podpisujący umowy mają taką fantazję, z której zwykły robol żyłby w dostatku przez 10 lat).

Niegdyś zwykły szarak obdarzony filozoficznym stosunkiem do życia powiedziałby, że to co opisuję jest skomplikowane, a dzisiaj mówi się, że„porąbane!” Bo niby na świecie kryzys, a w Rzeczypospolitej? Tych co najbardziej zawalili – za pieniądze podatników – jeszcze ze sporą kasą odprawiają. Na pewno będzie coraz lepiej, bo w końcu pogoniono jednego wilka, który dotychczas strzegł stado baranów, we Wrocławiu jest tama na porno, zaś celebryci mniej pyszczą w TVP. A wracając do naszych konkretów:pomyśleć o ile zdrowiej dla rozumu byłoby ów„ zasób ludzki” tak normalnie nazwać po polsku: Na przykład „dyrektor personalny” A jeżeli jest to staroświeckie (ktoś jest

nr 12 (116) grudzień 2015

No i cóż – powiem z nutką zawiści (jakież to ludzkie!): Spadaj na tym złotym spadochronie, ty Zasobie Ludzki! Niestety ani to śmieszne, ani też tanie. Bo za takie swobodne spuszczanie nieudaczników z wyższych stanowisk płacimy również i my zwykli pracownicy, zwani „zasobami ludzkimi”.Nie chodzi tu bynajmniej o koszty zapłakanych chusteczek, ale o miliony złotych. Chodziłoby też o to, żeby na przykład jeden czy drugi koleś, który wczoraj sprzedawał buty, jutro nie podpisał kontraktu na budowę elektrowni jądrowej, w którym istotą byłby najważniejszy paragraf zwany odprawa...To tylko tyle.

Jerzy Przyłucki


GOSPODARKA

SPOTKANIE OWOCNE DLA WSZYSTKICH W ubiegłym miesiącu br. odbyło się cykliczne spotkanie, w hotelu “VERTIGO” w Gogolinie, przedsiębiorców, przedstawicieli firm członkowskich Opolskiej Izby Gospodarczej Oddziału w Krapkowicach i Kędzierzyna-Koźla z władzami samorządowymi, Starostwa, Gmin i Zarządu OIG. Podczas tego owocnego spotkania prezes zarządu Opolskiej Izby Gospodarczej, Henryk Galwas, podsumował dotychczasowe dokonania Izby, przedstawił jej dalsze plany rozwoju, zwracając szczególną uwagę na szeroko rozumiane wspieranie regionalnej przedsiębiorczości poprzez stałą merytoryczną pomoc. Niezwykle cenne informacje zebranym przekazał Roland Wrzeciono - dyrektor Opolskiego Centrum Rozwoju Gospodarczego, przedstawiając m. in. perspektywę finansową przedsiębiorstw w rozdaniu unijnym 2014-2020. Odpowiedział zainteresowanym na wiele bardzo szczegółowych pytań, m.in. dotyczących warunków i czasu przyjmowania wniosków dotyczących dofinansowań. Duże zainteresowaniem przedsiębiorców ciszyło się wystąpienie Joachima Wojtali, burmistrza Gogolina, który poinformował - w sposób niezwykle rzeczowy- o sprawach podatkowych od nieruchomości, o wysokości podatku gruntowego, czy też o planowanych zmianach bądź utrzymaniu na dotychczasowym poziomie obowiązujących opłat. Na przykład w gospodarce wodno -ściekowej. Zdaniem naszych członków, prowadzących działalność na tym terenie, uzyskane informacje z tzw. „pierwszej ręki” od ważnego przedsta-

wiciela władzy samorządowej, pozwolą im przyjąć odpowiednią strategię działania w przyszłym roku, tak potrzebną w dążeniu do stabilności. Aneta Spałek przedstawiła planowane działania w 2016 roku Krapkowickiego Urząd Pracy wspierające przedsiębiorców. Marian Pecela sekretarz Sądu Arbitrażowego, przypomniał naszym przedsiębiorcom o możliwości pomocy w rozstrzyganiu spornych spraw gospodarczych, nie ponosząc przy tym wysokich kosztów Ważną kwestią poruszoną na spotkaniu okazał się projekt ustawy o podatku od handlu detalicznego. Na etapie konsultacji społecznych Zarząd OIG podjął się zorganizowania spotkania z nowo wybranymi posłami w celu przedstawienia uwag w tej sprawie. Dyrektor Oddziału OIG Krapkowice, Władysław Śmigiel, podziękował przybyłym przedstawicielom władz samorządowych i przedsiębiorcom za głos w dyskusji, podsumował działania za mijający rok i nakreślił plany na rok przyszły pracy Oddziału, zachęcając jednocześnie do wspólnego informowania się o bieżących potrzebach i formułowania pytań pod adresem władz samorządowych. FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

11


Stopień Wodny Chróścice po wielkiej modernizacji

Pod koniec ubiegłego miesiąca br. zakończono projekt gruntownej modernizacji Stopnia Wodnego Chróścice poprawiającego nie tylko żeglowność na tym odcinku rzeki Odry, lecz również podnoszącej bezpieczeństwo powodziowe regionu. Inwestycję kosztującą około 80 mln zł zrealizował Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

12

Zakończenie tej ważnej inwestycji w gminie Dobrzeń Wielki połączono z jej uroczystym otwarciem, w którym udział wzięli m.in.: prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej - Witold Sumisławski, dyrektor RZGW we Wrocławiu, Edward Nawirski, wicemarszałek województwa opolskiego - Antoni Konopka oraz przedstawiciele firm wykonawczych. Merytoryczna konferencja poświęcona realizacji projektu odbyła się w Opolu, po czym zaproszeni goście udali się do Chróścic na terenową wizję lokalną połączoną z oficjalnym otwarciem i uroczystym przecięciem wstęgi. Stopień Wodny Chróścice znajduje się na 168,30 km Odry w miejscowości Chróścice (gmina Dobrzeń Wielki - województwo opolskie). Jest jednym z 16 skanalizowanych obiektów tego typu na opolskim odcinku Odry.Od rzecznika prasowego RGW we Wrocławiu, Piotra Stachury, dowiedzieliśmy się o ciekawej historii tego stopnia. Już pod koniec XIX wieku powstał tu jaz kozłowo-iglicowy i mała śluza. W 1911 roku stopień wyposażono w większą śluzę o długości 187 m i szerokości 9,6 m. Podstawowym celem realizowanej od września 2011 roku modernizacji było przystosowanie Stopnia Wodnego Chróścice do III klasy żeglugowej. Inwestycja o łącznej wartości prawie 80 mln zł została wsparta dofinansowaniem ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowiska - kwota dotacji sięgnęła prawie 52 mln zł. Generalnym wykonawcą projektu była firma SKANSKA S.A.Edward Nawirski, Dyrektor RZGW we Wrocławiu:- To kolejne niezwykle istotne przedsięwzięcie RZGW we Wrocławiu, którego efektem jest zastąpienie archaicznego jazu kozłowoiglicowego nowoczesną i niezawodną konstrukcją nr 12 (116) grudzień 2015

wyposażoną w automatycznie sterowane zamknięcia klapowe. Dzięki zastosowaniu takiej technologii uzyskaliśmy znaczne skrócenie czasu przywracania i likwidacji piętrzenia na jazie. Klapy bardzo usprawniają pracę i są zdecydowanie mniej awaryjne, dlatego stopniowo przebudowujemy w ten sposób nasze kolejne obiekty hydrotechniczne . W ramach projektu w Chróścicach wybudowany został nowy jaz klapowy z przepławką dla ryb dwuśrodowiskowych, z nowoczesną sterownią jazową, nadbudówkami maszynowni i stalową kładką pieszo-rowerową wraz z podjazdami dla niepełnosprawnych. Obiekt powstał powyżej istniejącego do tej pory jazu iglicowego, który został rozebrany. Nowy jaz składa się z trzech przęseł  - każde z nich mierzy 32 metry. Zastosowano w nich wspomniane zamknięcia klapowe wraz z niezbędnym, w pełni zautomatyzowanym osprzętem napędowym i sterującym. W ramach inwestycji przeprowadzony został także gruntowny remont istniejącej dużej śluzy - objął on podwyższenie i przebudowę głów, modernizację obu ścian komory wraz z peronami i kanałów obiegowych wraz z wymianą wyposażenia technologicznego i komunikacyjnego oraz modernizację awanportów i dalb cumowniczych, dzięki którym przepływające przez stopień wodny statki będą mogły bezpiecznie oczekiwać na prześluzowanie.Na czas przebudowy dużej śluzy pociągowej do regularnej eksploatacji, przystosowano do śluzowania małą śluzę, poprzez odmulenie jej awanportów i komory oraz naprawę wrót i ich napędów. W dalszej części realizacji projektu mniejsza śluza również została poddana kapitalnemu remontowi w części konstrukcyjnej (naprawa głów, ścian i peronów komory). Wykonano też regulację lewego brzegu powyżej i poniżej jazu wraz z budową nabrzeża przeładunkowego.- Zakres naszego projektu przewidział też dwie przystanie kajakowe ze slipami teraz kajakarze znacznie łatwiej będą mogli wydostać się na ląd, by pokonać przegradzający rzekę jaz. Kładka technologiczna poprowadzona po koronie jazu zapewni komunikację pieszo-rowerową między miejscowościami Chróścice i Narok. Te elementy


C.D

Stopień Wody Chróścice po wielkiej modernizacji

inwestycji z pewnością poprawią atrakcyjność turystyczno-rekreacyjną tego odcinka rzeki -poinformował Mariusz Skrzypczak, kierownik jednostki realizującej projekt Chróścice. Witold Sumisławski, prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej: - To naprawdę piękny obiekt, który wprowadza nad Odrę technologię XXI wieku. Tak nowoczesne jazy klapowe mamy już w podwrocławskich Janowicach i w samym Wrocławiu - na Opatowicach, Różance i przy elektrowni Wrocław I. Wkrótce zakończymy też przebudowę jazu zasuwowego w Brzegu Dolnym, a to nie koniec planów inwestycyjnych na Odrze. RZGW ma już przygotowane projekty modernizacji trzech kolejnych opolskich jazów - w Januszkowicach, Wróblinie i Zwanowicach, a także trzech śluz w Januszkowicach, Krapkowicach i Opolu 

13

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU


Zanim wybrukujesz ogród...

Ostatnio z niepokojem można zaobserwować, że niektórzy właściciele wiejskich domostw na Opolszczyźnie bez umiaru wykładają podwórza, obejścia gospodarskie kostką brukową, nie mówiąc już o skrajnych przypadkach, jak betonowanie, asfaltowanie. Robią to niby dla lepszej estetyki.

14

Inni zabrukowanie obejścia tłumaczą zwykłą wygodą – nie trzeba tak jak dotychczas kosić trawy, siać kwiatów, sadzić krzewów. Niby same korzyści, ale czy na pewno?

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu

Staw, jezioro, a nawet oczko wodne w ogrodzie to największy skarb dla organizmów , które nie mogą się Wydaje się, że poprzez tak pojętą estetyka nie tracą obejść bez wody. Zbiornik pozwoli zasiedlić się w ogrotylko oni, ale my wszyscy. Nie będę wyliczał o ile hek- dzie żabom, ropuchom. Ptaki natomiast z chęcią zażyją tarów w ten sposób pomniejsza się areał zielonych wodnej kąpieli w upalny dzień. terenów, ilość pożytecznych drzew, jak dużo eliminuje Nawet w najmniejszym ogrodzie możemy posadzić się owadów, ptaków, żab itp. mnóstwo roślin. Na tarasie lub murku przed domem poObecnie w zimowe wieczory, zanim podejmiemy de- stawmy donice z kwiatami jednorocznymi, które wabią cyzję o „upiększaniu” naszego obejścia kostką brukową, pszczoły. Słodki, bogaty w cukier nektar skutecznie wabi betonem czy nawet asfaltem, pomyślmy raczej o korzy- do ogrodu owady zapylające, dlatego tak ważne jest, aby ściach, które dałby nam ekologiczny ogród. urozmaicać kompozycje. Warto postawić na kwiaty jedPodstawą ekologicznego ogrodu jest skomponowa- noroczne (maki, groszek pachnący, łubin), które wydają nie jego elementów tak, żeby się stały nieodłączną cząst- nasiona będące idealnym jesiennym pokarmem dla ptaką większego ekosystemu. Nawet na niewielkim, wydzie- ków. Owoce oraz nasiona są bogate w składniki odżywlonym obszarze możemy stworzyć warunki, w których cze potrzebne do przetrwania – zwłaszcza teraz – zimą. Im większa różnorodność gatunków, tym więcej okazów przyroda będzie rozwijać się we własnym rytmie. dzikiej przyrody zagości w naszym ogrodzie. Jednym słoWażnym elementem takiego ekoogrodu jesteśmy wem same korzyści – dla wszystkich. my sami – opiekunowie i strażnicy przyrody. Powinniśmy umożliwić dzikiej przyrodzie zasiedlić się w naszym ogrodzie poprzez najprostsze zabiegi. Czasem dla przyrody zbawienna jest nawet nasza bezczynność. Warto zazielenić każdy centymetr ogrodu, nie przycinać, gdy nie trzeba, nie nawozić preparatami chemicznymi. Zamiast ścieżek, najdroższej kostki, zastosujmy drewniane kładki. W gąszczu drzew i krzewów jest miejsce dla fruwających przyjaciół ogrodu. Zostawmy w nim strefy z roślinami, których nie musimy przycinać. Miejscem na gniazdowanie może być zarówno bujny żywopłot, jak i kompostownik, zarośla czy wysoka trawa.

nr 12 (116) grudzień 2015


Eko zabawy i zabawki małego Jasia

Nierzadko zaskakuje nas widok przydrożnych rowów. Aż trudno uwierzyć ile nich różnorakich śmieci – plastikowe butelki, plastikowe torby, butelki po piwie, stare opony, części obić tapicerskich, fragmenty zderzaków i czort wie jeszcze czego. Kto to wyrzuca i dlaczego?

do trzech, pokażmy mu, gdzie ma wrzucić ogryzek po jabłuszku, skórkę po bananie,a nawet plastikową torebkę. Te proste zasady – jeśli nasz Artykuł dofinansowany ze środków Jaś będzie miał szczęście – dalej uzuWojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska pełnią mu w główce- ekologicznie i Gospodarki Wodnej w Opolu mądre przedszkolanki, nauczyciele, być może sąsiedzi, różne instytucje. bardziej lub mniej ważne. zgniatają plastikowe butelki, kartony Z odrazą pośpiesznie opuszcza15 my zaśmiecony leśny parking, na Jednym z najprostszych sposo- po sokach itd. którym relaks w czasie podróżny bów wyedukowania małego Jasia Stał się prawdziwy cud, worek zamiast odprężenia u jednych rodzi w domu i przedszkolu jest zabawa. stał się o połowę mniejszy. Ale żeście złość na zacofanych ekologicznie Oto przykład:w kluczborskiego mi pomogli – chwali nauczyciel i dorodaków. Inni pocieszają się, iż być przedszkola. Na zajęciach z 6 latka- daje:Możecie też pomóc rodzicom, może na wschodzie lub południu mi pn. „Zgnieść śmieć”, nauczyciel, wystarczy powiedzieć im, że opakoEuropy bywa gorzej. chcąc osiągnąć zamierzone cele, wania przed wrzuceniem do śmietzastosował bardzo prosty środek nika należy pozgniatać. Podobnych Obraz z innej rzeczywistości: obodydaktyczny - przyniósł 60 litrowy eko-zabaw nie tylko w przedszkolach jętnie przyglądamy się jak sąsiad worek wypełniony odpadami. Były i szkołach można tworzyć dziesiątki. w trakcie jesiennych porządków w nim plastikowe butelki, pojem- Mogą to być również eko- teatrzyki, wzniecił ognisko wysokie na kilka niczki po jogurtach, opakowania kar- eko-zagadki, eko-konkursy plastyczmetrów, inny pali plastikowe butelki, tonowa po syropach, po ryżu, kaszy, ne Od czegoś trzeba zacząć... a nawet o zgrozo stare samochodoherbacie , butach, kartoniki po pawe opony, a jeszcze inny, na wiosnę, Zbliżają się święta, a z nimi zaczaście do zębów, sokach itp. Opowieznowu będzie zawartością domorowany świat prezentów. Zanim Jadział zebranej grupce, że to są śmiewego szamba nawoził „ekologiczną” siowi kupimy zabawkę, przyjrzyjmy ci, że do takich worków w naszych marchew. Ale my milczymy. Ej! Pora się z czego jest wykonana, gdzie ją domach też je się wrzuca. A później więc zacząć coś robić. wyprodukowano. Bo są kraje i konwywozi na śmietnisko. Nam ludziom tynenty, gdzie przy jakiejkolwiek proNajlepiej zacząć od małego Jasia, zależy na tym, żeby tych śmieci było dukcji ochrona środowiska w ogóle który się był właśnie urodził. Naj- jak najmniej. Co wy byście zrobiły? się nie liczy. pierw zasadźmy drzewko, a później - pyta opiekun - by worek ten był zróbmy najprostszą rzecz, w jego dużo mniejszy? Następnie wypakoPonadto czy Jasio musi mieć pięć, imieniu, wrzućmy pieluchę do od- wuje śmieci z worka. Dzieci myślą. a nawet dziesięć zabawek, które powiedniego pojemnika na odpady, Jaś podnosi dwa palce i odpowiada: prędzej – raczej prędzej – trafią do nie pozostawiając jej na parkowej Należy te śmieci zgnieść! Dzieci śmietnika. ławce. Kiedy już Jaś nauczy liczyć się

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU


Czy już czas na gospodarstwa ekologiczne?

Kilkunastu moich znajomych zapytanych czy chciałoby spożywać produkty pochodzące z gospodarstw prowadzących ekologiczną produkcję bez wahania odpowiedziało, że owszem, ale...

16

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu

I to ich „ale” przede wszystkim dotyczyło tego, że produkty z tych gospodarstw zarówno na rynku polskim, jak i opolskim generalnie są od kilku do kil- Kontynentu: Australia, Argentyna, Stany Zjednoczone kunastu procent droższe. i …Chiny. Według powyżej przywoływanego raportu pod Wielu innych uważało, że pod przykrywką ekologicz- względem wielkości areału ekogospodarstw w Europie nego produktu na przykład razowego chleba na zakwa- wyprzedzają nas wciąż Francja, Włochy, Wielka Brytania, sie kryje się zwykły szwindel farbowany karmelem, że Hiszpania i Niemcy. cudowny pomidor został wyhodowany metodą kropelkową na materiale, którym budowlańcy ocieplają nasze chałupy, że zdrowe norweskie łososie w swojej barwie mają więcej sztucznej czerwieni niż znana starszemu pokoleniu czerwona gwiazda upadłego Sojuza.

Rozwojowi ekorolnictwa w Polsce sprzyjać też będzie właśnie bliskość rynków zachodnioeuropejskich, szczególnie niemieckiego, bo mieszkańcy tych krajów już dziś kupują naprawdę dużo żywności ekologicznej. Według raportu „The Wolrd of Organic Agriculture 2012” wartość sprzedaży ekologicznych produktów żywnościowych w Niemczech wyniosła w 2010 r. 6 mld euro (w tej branży to drugi pod względem wielkości rynek na świecie), we Francji – 3,4 mld euro, w Wielkiej Brytanii – 2 mld euro, we Włoszech – 1,55 mld, w Hiszpanii – 900 mln, a w Szwecji 804 mln.

Jednak powyższe prawdziwe bądź fałszywe dywagacje – prędzej czy później trafią do lamusa – zaś potrzeby rynku, związane również ze wzrostem zamożności rodaków sprawią, iż owe produkty w stu procentach będą pochodziły z certyfikowanych gospodarstw ekologicznych. Nota bene wolę zjeść pięć deko ekologiczne, pachnącej i smacznej szynki, niż dziesięć razy więcej Polska wydaje się w tym gronie Kopciuszkiem, bo naszpikowanego całą tablicą Mendelejewa tzw. wyrobu u nas sprzedaż ekożywności sięgnęła w tym okresie mięsnego, w który jest pięć procent... mięsa! jedynie 59 mln euro. Czyli wielokrotnie mniej niż w wieSzkoda jednak, że na dziś owych gospodarstw ekolo- lu dużo mniejszych i mniej ludnych od nas krajach – gicznych, zarówno na Opolszczyźnie jak i w kraju, w nie- w Szwajcarii było to aż 1,18 mld euro, w Austrii - 986 stety niewiele.Aktualnie Polska jest na drugim miejscu mln euro, w Danii – 791 milionów, w Holandii – 657 mln, na świecie pod względem wzrostu areału gospodarstw a w Belgii – 421 mln. Bierze się to z dwóch przyczyn. Po ekologicznych. W latach 2008-2011 liczba gospodarstw pierwsze zachodnioeuropejscy konsumenci zarabiają ekologicznych w Polsce podwoiła się. Dziś mamy ich już dużo więcej od polskich, dzięki czemu dużo większy niż 23 tysiące, a ich łączna powierzchnia to 574 tys. hektarów u nas odsetek tamtych społeczeństw może pozwolić sobie na kupowanie żywności ekologicznej, która jest drożZ drugiej jednak strony trzeba jednak powiedzieć, że sza od konwencjonalnej. Po drugie tamtejsi konsumenci jeszcze daleko nam do liderów rolnictwa ekologicznego są bardziej uświadomieni ekologicznie od naszych, wciąż w Europie, w której ten segment produkcji rolnej rozwija częściej niż my stawiają na zdrowy styl życia, w który się obecnie najszybciej na świecie. Wciąż jednak świato- wpisuje się spożywanie zdrowej żywności (i za którą ta wymi liderami w ekorolnictwie są państwa spoza Starego ekologiczna, oczywiście, uchodzi). nr 12 (116) grudzień 2015


C.D

Czy już czas na gospodastwa ekologiczne?

To jednak zmienia się w oczach, bo Polska zamożnieCzym jest ów cudowny wynalazek? Surowcem do je, a Polacy są coraz lepiej wykształceni i coraz bardziej produkcji peletu może być praktycznie każdy rodzaj roświadomi ekologicznie. Znajduje to odzwierciedlenie śliny. Najcenniejszym i najbardziej kalorycznym materiatakże w krajowym rynku żywności ekologicznej, który ro- łem są trociny drzewne, ścinki i wióry. Właśnie maszyna śnie u nas po kilkadziesiąt procent rocznie. Według firmy do produkcji tego opału formuje granulki bez dodatku badawczej Inquiry sprzedaż ekologicznych produktów jakiegokolwiek lepiszcza – tym samym otrzymujemy żywnościowych w Polsce wzrosła w zeszłym roku o 25 produkt ekologiczny, nie posiadający w swoim składzie proc. Mogłaby rosnąć szybciej, gdyby nie fakt, że polskie żadnej chemii. sklepy z ekożywnością stosują często bardzo wysokie, Właśnie to ta mała granulka o średnicy 6 mm pozwodochodzące do 100 proc. marże, a duża część ich oferty liła zautomatyzować spalanie. Spalanie peletu nie wpro- 17 to drogie, importowane towary (wydaje się, że właściwadza do środowiska naturalnego żadnych szkodliwych ciele owych sklepów zakładają, iż ich klient to klient zasubstancji, zaś spaliny z dobrego peletu to para wodna możniejszy, mniej wrażliwy na ceny), co z kolei znacząco i dwutlenek węgla. Dwutlenek węgla wydzielany w trakzmniejsza popyt na sprzedawane tam produkty. cie spalania peletów to dokładnie ten sam CO2, który Rynkowi żywności ekologicznej sprzyjać będą w Pol- rośliny zasymilowały w trakcie wzrostu, co powoduje sce jeszcze dwa czynniki. To, że można już u nas na tym zbilansowanie go w atmosferze, Pelety mają znaczącą biznesie przyzwoicie zarabiać, że jest w tej branży coraz przewagę nad paliwami kopalnymi: nie wytwarzają szkowięcej ludzi, którzy odnieśli spektakularny sukces zawo- dliwych oparów, nie brudzą powstające podczas spaladowy i finansowy. Dobrym tego przykładem jest polska nia niewielkie ilości popiołów mogą być wykorzystane do rodzina firma , wytwarzająca m.in. ekologiczny makaron. nawożenia ogródka. W pierwszym roku swej działalności roku sprzedała tonę Na przykład wykorzystując pelet jako źródło ciepła produktów, a dziś dochodzi do 500 ton rocznie. w domu o pow. 150 m2 zmniejszamy roczną emisję CO2 Drugim sprzyjającym rozwojowi tej branży czynni- o około 3,9 tony w stosunku do emisji podczas ogrzekiem jest to, że rolnik ekologiczny nie musi stosować wania domu o podobnej powierzchni za pomocą oleju nawozów sztucznych i chemicznych środków ochrony opałowego lub gazu nie mówiąc już o ekogroszku. roślin. Te drugie są dziś bardzo drogie i dalej drożeją, Czy pelet jaka jedna z alternatyw dla innych źródeł drastycznie obniżając zyski konwencjonalnych gospoenergii ma przyszłość w naszym kraju? Głównym źródarstw. Drewno do ogrzewania domów służyło ludziom dłem peletów są lasy, które w Polsce rosną na 9 mln od niepamiętnych czasów. Służy aż do dziś, pomimo że ha, czyli pokrywają ponad 28 procent powierzchni kraju pojawił się „wygodniejszy” węgiel, gaz ziemny, czy olej i tym samym stanowią gwarancję dostępu do surowca. opalowy . Starsi pamiętają obraz staruszka, który siedzi Istotne jest to, że pelety produkowane są lokalnie (blisko sobie na stołeczku i siekierką rąbie drewka, a następnie Drewno do ogrzewania domów służyło ludziom od niedorzuca je do domowej kuchni, lub żeliwnej kozy. Prakpamiętnych czasów. Służy aż do dziś, pomimo że pojawił tycznie dziadzio, żeby rodzina nie zamarzła w srogie zimy, się „wygodniejszy” węgiel, gaz ziemny, czy olej opalowy robił to nieomal bez przerwy. Ot, taki ludzki automat... . Starsi pamiętają obraz staruszka, który siedzi sobie na Nam wówczas jeszcze się nie śniło, że dziadzia, drew- stołeczku i siekierką rąbie drewka, a następnie dorzuca no i siekierkę oraz prymitywną kozę zastąpi, dzięki po- je do domowej kuchni, lub żeliwnej kozy. Praktycznie stępowi– w wielu tysiącach opolskich domostw – proces dziadzio, żeby rodzina nie zamarzła w srogie zimy, robił spalania peletu. to nieomal bez przerwy. Ot, taki ludzki automat...

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU


Pelet – ekologiczne paliwo

18

Drewno do ogrzewania domów służyło ludziom od niepamiętnych czasów. Służy aż do dziś, pomimo że pojawił się „wygodniejszy” węgiel, gaz ziemny, czy olej opalowy . Starsi pamiętają obraz staruszka, który siedzi sobie na stołeczku i siekierką rąbie drewka, a następnie dorzuca je do domowej kuchni, lub żeliwnej kozy. Praktycznie dziadzio, żeby rodzina nie zamarzła w srogie zimy, robił to nieomal bez przerwy. Ot, taki ludzki automat... Nam wówczas jeszcze się nie śniło, że dziadzia, drewno i siekierkę oraz prymitywną kozę zastąpi, dzięki postępowi– w wielu tysiącach opolskich domostw – proces spalania peletu. Czym jest ów cudowny wynalazek? Surowcem do produkcji peletu może być praktycznie każdy rodzaj rośliny. Najcenniejszym i najbardziej kalorycznym materiałem są trociny drzewne, ścinki i wióry. Właśnie maszyna do produkcji tego opału formuje granulki bez dodatku jakiegokolwiek lepiszcza – tym samym otrzymujemy produkt ekologiczny, nie posiadający w swoim składzie żadnej chemii. Właśnie to ta mała granulka o średnicy 6 mm pozwoliła zautomatyzować spalanie. Spalanie peletu nie wprowadza do środowiska naturalnego żadnych szkodliwych substancji, zaś spaliny z dobrego peletu to para wodna i dwutlenek węgla. Dwutlenek węgla wydzielany w trakcie spalania peletów to dokładnie ten sam CO2, który rośliny zasymilowały w trakcie wzrostu, co powoduje zbilansowanie go w atmosferze, Pelety mają znaczącą przewagę nad paliwami kopalnymi: nie wytwarzają szkodliwych oparów, nie brudzą powstające podczas spalania niewielkie ilości popiołów mogą być wykorzystane do nawożenia ogródka. nr 12 (116) grudzień 2015

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu

Na przykład wykorzystując pelet jako źródło ciepła w domu o pow. 150 m2 zmniejszamy roczną emisję CO2 o około 3,9 tony w stosunku do emisji podczas ogrzewania domu o podobnej powierzchni za pomocą oleju opałowego lub gazu nie mówiąc już o ekogroszku. Czy pelet jaka jedna z alternatyw dla innych źródeł energii ma przyszłość w naszym kraju? Głównym źródłem peletów są lasy, które w Polsce rosną na 9 mln ha, czyli pokrywają ponad 28 procent powierzchni kraju i tym samym stanowią gwarancję dostępu do surowca. Istotne jest to, że pelety produkowane są lokalnie (blisko klienta), w stolarniach, tartakach co korzystnie wpływa na koszty wytwarzania i zagospodarowania odpadów. Bazując na kaloryczności można obliczyć porównywalnie pod względem energetycznym ilości innych paliw i peletu, i tak: 1000 litrów gazu płynnego odpowiada około 1,05 tony peletu, Tysiąc litrów oleju opałowego to około 2,10 tony peletu, 1000 m3 gazu ziemnego odpowiada około 1,95 tony peletu, zaś 1000 kWh energii elektrycznej odpowiada 1,85 tony peletu. Jak widać z przeliczeń, pelet zyskuje na atrakcyjności i popularności, może stać się paliwem przyszłości, przynajmniej jednym z nich, biorąc pod uwagę rosnące ceny oleju i gazu.


Zielone obligacje dla Odnawialnych Źródeł Energii?

Na terenie województwa opolskiego są obecnie wykorzystywane różne formy odnawialnych źródeł energii. Największy w niej udział ma biomasa stała, która jest wykorzystywana głównie do produkcji elektrycznej we współspalaniu w energetyce zawodowej np. w elektrowni Opole oraz do celów technologicznych (np. współspalanie paliw alternatywnych) i grzewczych (suszarnie ziarna, co i cwu).Na drugim miejscu znajduje się energetyka wodna. Niewielki udział mają natomiast energetyka wiatrowa, słoneczna czy też energia z biogazu. Zwiększenie do poziomu 20 procent udziału odnawialnych źródeł energii w bilansie energetycznym do 2020 r. będzie dla Polski, w tym także dla naszego województwa, nie lada wezwaniem, tym bardziej iż nastąpił – twierdzi prezes zarządu DNB Bank Polska, Artura Tomaszewskiego – przejściowy regres systemu wsparcie tego sektora energetyki. Nowy zaś jeszcze nie wszedł w życie. Zdaniem prezesa inwestycje hamuje spadek cen zielonych certyfikatów, przez co produkcja energii odnawialnej jest nierentowna. Problemem jest także długi termin finansowania większości projektów, który wynosi 13-14 lat, co przy niepewnych warunkach rynkowych znacząco utrudnia szacowanie ich zyskowności. Problemy z finansowaniem w ramach obecnego prawa są łagodzone przez wsparcie m.in. ze strony Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, także Polskie Inwestycje Rozwojowe zastanawiają się nad stymulowaniem inwestycji w OZE. Inną bardziej rynkową alternatywą są zielone obligacje, które pozwalają pozyskać kapitał na inwestycje w OZE.

Artykuł dofinansowany ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu

Eksperyment z tego typu obligacjami zastosowano 19 w Skandynawii, gdzie cieszyły się one ogromnym powodzeniem. A to dzięki zagwarantowaniu, że pieniądze z tych obligacji będą przeznaczone wyłącznie na finansowanie odnawialnych źródeł energii. Sprawiło to, że ich ceny były stosunkowo niskie,a inwestorzy mogli pozyskiwać tanie finansowanie. W kwietniu ubieglego roku firma Arise Windpower wyeemitowala 5-letnie zielone obligacje na refinansowanie istniejących farm wiatrowych na południu Szwecji. Aktywa w postaci turbin wiatrowych są jednocześnie zabezpieczeniem tych papierów dłużnych. Dzięki emisji spółka zebrała równowartość 167 mln dolarów. Tomaszewski uważa, że zwiększenie skali rynkowego finansowania dla OZE jest możliwe pod warunkiem zagwarantowania odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa tych projektów, zarówno dla inwestorów jak i banków je finansujących. Zdaniem prezesa DNB Bank Polska musimy mieć do czynienia z długoterminowymi umowami na odbiór energii, które zagwarantują wolumeny oraz – w dużym stopniu – cenę.

FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU


SZANOWNI PAŃSTWO! Informujemy Państwa, że przy OIG działa Sąd Polubowny (Arbitrażowy) z siedzibą w Opolu ul. Krakowska 39, tel. 77 44 17 666, lub kom. 519 517 215. Podstawa prawna powołania tego Sądu wynika z  części V Kodeksu Postępowania Cywilnego art. 1154 do 1217) w brzmieniu nadaniu tym przepisom ustawą z 28.07.2005 r. (Dz. Ust 178 poz. 1478 z późn. zm.). Poddanie sporów gospodarczych orzecznictwu sądów arbitrażowych wymaga umieszczenia przez strony w umowie gospodarczej wyraźnego jasnego zapisu na sąd arbitrażowy. Przykładowy zapis w takiej umowie winien brzmieć:

20

„Wszelkie spory wynikające z niniejszej umowy będą rozstrzygane przez Sąd Arbitrażowy przy Opolskiej Izbie Gospodarczej w Opolu zgodnie z regulaminem tego Sądu”. Dokonanie takiego wspólnego zapisu może wprawdzie nastąpić później jednak praktyka wykazała, że udaje się to stronom najbardziej na początku współpracy przy zawieraniu umowy. W świetle przepisów wyroki sądu polubownego (arbitrażowego) mają moc prawną równą wyrokom sądu powszechnego (art. 1212 kpc). Czas uzyskania wyroku w sądzie polubownym (arbitrażowym) jest wielokrotnie krótszy. Opłata za postępowanie jest znacznie niższa, niż w sądach powszechnych. Największe oszczędności występują w sporach o zapłatę dużych kwot powyżej 500.000 zł, przy których opłata wynosi od 2,5% do 1% za każdą instancję, a w sądach powszechnych opłata stała wynosi 5% w każdej instancji. Korzystanie z  sądownictwa arbitrażowego zapobiega poza tym zrywaniu istniejących między podmiotami gospodarczymi więzi gospodarczych. Dla zapewnienia wysokiej jakości wyrokom Opolskiego Sądu Polubownego (Arbitrażowego) prezydium tego sądu zaproponowało pięć List Arbitrów Rekomendowanych i Mediatorów, na których znajdują się między innymi nazwiska sędziów Sądu Najwyższego i Sądu Okręgowego w Opolu w stanie spoczynku oraz nazwiska byłych długoletnich sędziów, którzy następnie przeszli do pracy w kancelariach adwokackich i radców prawnych oraz praktyków gospodarczych. POSTĘPOWANIE PRZED SĄDEM ARBITRAŻOWYM MOŻE BYĆ DWUINSTANCYJNE. Zapraszamy do rozstrzygania sporów poprzez umieszczanie w/w klauzul w umowach i rozstrzyganie ich w Sądzie Arbitrażowym działającym przy OIG w Opolu. Szczegóły działania Sądu Arbitrażowego znajdziecie Państwo na stronie internetowej: www.oig.opole.pl Zarząd OIG w Opolu

nr 12 (116) grudzień 2015


LAURY 2015 Szanowni Państwo. Z przyjemnością informujemy, że rozpoczęła się XVI edycja Gali Laurów Umiejętności i Kompetencji. Kolejny raz nagradzać będziemy ludzi wybitnych, którzy swoją pracą i talentami kreują sukces w swoich firmach i organizacjach. Kolejne edycje poszerzają ich zasięg w kierunku zjednoczonej Europy i świata. Przemiany w sferze politycznej, gospodarczej i społecznej ostatnich lat wymagają nadania nowej rangi przedsiębiorcom, kadrom zarządzającym, działaczom samorządowym, ludziom nauki, kultury i sztuki. Od 2011 roku w Opolu wręczany jest również Kryształowy Laur, który przyznawany jest wybitnym Mężom Stanu, nieprzeciętnym osobowościom, których działalność ma wymiar ponadregionalny i międzynarodowy. Wartości płynące z ich pracy są uniwersalne, godne naśladowania i tworzą atmosferę szczególnego szacunku. 

Finał tegorocznej edycji odbędzie się 5 stycznia 2016 roku w Filharmonii Opolskiej im. J. Elsnera w Opolu. W Gali uczestniczyć będzie ponad 500 przedsiębiorców co daje możliwość nawiązania kontaktu z największymi przedsiębiorstwami opolszczyzny, jest to również doskonała okazja do zaprezentowania Państwa firmy. Uczestnictwo w wystawie jest odpłatne. Poniżej przedstawiamy naszą ofertę i propozycję współpracy: • udostępnienie miejsca w Filharmonii Opolskiej na umieszczenie materiałów reklamowych;  • umieszczenie na stronie internetowej www.oig.opole.pl informacji o udziale firmy w gali; • rozmowy z kluczowymi klientami podczas gali–możliwość prezentacji oferty firmy; • prezentacja w specjalnym wydaniu Forum Opolskiego Biznesu, który będzie rozdawany m.in. podczas gali.

Zapraszamy do rozmów TERMIN SKŁADANIA OFERT: 10.12.2015 r. Liczba miejsc jest ograniczona

Osoba do kontaktu z ramienia OIG – Lilianna Łuczkiewicz tel. 77 441 76 68 |

e-mail: l.luczkiewicz@oig.opole.pl FORUM OPOLSKIEGO BIZNESU

21


Forum

22

OPOLSKIEGO BIZNESU

nr 12 (116) grudzień 2015

Forum Opolskiego Biznesu - grudzien 2015  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you