Page 1

KWIECIEŃ 2012 NR 4/2012 • ROK X ISSN 1773-0521

Ekonomia zakażeń szpitalnych Beata Ochocka

Konsultant Krajowy w Dziedzinie Pielęgniarstwa Epidemiologicznego

Chirurgia kręgosłupa Sprzęt i nowe metody leczenia Dodatek specjalny

Richard Fabian z Philips Healthcare o nowej hybrydzie PET MRI 3T marzec/med-info

1


spis treści


spis treści

Szanowni Państwo,

Panorama. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

W

Medycyna ratunkowa

Zapraszam do lektury

Zespół redakcyjny Marta Koblańska Dziennikarz m.koblanska@brogmarketing.pl tel. 22 571 13 54 Dział reklamy Magdalena Krupa Doradca Klienta m.krupa@brogmarketing.pl tel. 22 571 13 65 • Prenumerata roczna 12 wydań wynosi 168 zł brutto. • Redakcja nie odpowiada za treść materiałów reklamowych. • Druk: TAURUS • Reprodukcja lub przedruk wyłącznie za pisemną zgodą Wydawcy. © 2012 Co­py­ri­ght by BROG Marketing Sp. z o.o. All ri­ghts re­se­rved.

str. 21

Prof. Kristine Krueger oraz Dr Adam Domanasiewicz o endoskopii ratunkowej dla Medinfo. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 4

Anestezjologia i intensywna terapia Dr Mariola Kosowicz o emocjach i sztuce ich słuchania przed konferencją anestezjologiczną w Jachrance. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5

Zakażenia szpitalne przed XV Zjazdem Stowarzyszenia Pielęgniarek Epidemiologicznych Dr Anna Szczypta z Krakowskiego Szpitala Bonifratrów. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 11 Beata Ochocka, Konsultant Krajowy w Dziedzinie Pielęgniarstwa Epidemiologicznego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 12

Nowe technologie na świecie i w Polsce Richard Fabian, Dyrektor Generalny Działu Medycyny Nuklearnej Philips Healthcare. . . . . . 14

Zarządzanie wizerunkiem w Centrum Medycznym Katarzyna Spirydonow o empatii w komunikacji międzyludzkiej. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 34

Konferencje . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 17 Komentarze: Dorota Kilańska. . . . . . . . . . . . 35 Prawo i medycyna Finanse i zarządzanie Mec. Zenon Wasilewski o odpowiedzialności szpitala i lekarza . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 19

Wydawca BROG Marketing Sp. z o.o. S.K. Al. Jerozolimskie 180 02-486 Warszawa tel. 22 571 13 10, fax 22 571 13 11 biuro@brogmarketing.pl www.brogmarketing.pl

Dodatek specjalny: chirurgia kręgosłupa

Projekt okładki dodatku specjalnego: Wita Meczew-Bardecka

kwietniowym numerze Medinfo proponujemy chwilę zastanowienia nad planowaną na maj konferencja anestezjologiczną w Jachrance oraz refleksję nad nowymi możliwościami jakie daje połączenie badania PET z rezonansem magnetycznym 3T. Mówi o tym Richard Fabian, Dyrektor Generalny Działu Medycyny Nuklearnej Philips Healthcare. Proponujemy przyjrzenie się problemowi zakażeń szpitalnych poruszanego przez Beatę Ochocką oraz Annę Szczyptę oraz spojrzenie na zarządzanie placówką medyczną w ramach obowiązującego prawa. Dzięki Prof. Wojciechowi Klocowi specjalnie dla Medinfo artykuły przygotowali znakomici specjaliści chirurgii kręgosłupa. Mamy przyjemność gościć na naszych łamach znakomitych profesorów i lekarzy oraz prawników, a także psycholog Katarzynę Spirydonow oraz Prezes Zarządu Scanmed Multimedis Joannę Szyman. Wszyscy oni przekazują Państwu swoje doświadczenia i wiedzę.

8

Dodatek specjalny: chirurgia kręgosłupa Prof. Wojciech Kloc o małoinwazyjnych technikach operacyjnych w chirurgii kręgosłupa. . . . . . . . . 22 Prof. Leszek Sagan o chirurgii kręgosłupa u dzieci . . 24 Prof. Wojciech Maksymowicz o komórkach macierzystych w chirurgii kręgosłupa . . . . . . . . . 26 Prof. Andrzej Nowakowski o leczeniu skoliozy. . . . 27 Dr Dariusz Larysz o możliwościach leczenia technikami zachowania ruchomości segmentów. . 30 Ireneusz Kowalski, Wojciech Kloc, Piotr Siwik o nowoczesnej diagnostyce nieinwazyjnej u dzieci. . 32

Monika Tomaszewska i Krzysztof Kurek z Lux Med o uzupełnianiu edukacji i studiach z zarządzania. . . . 36 Joanna Szyman, Prezes Zarządu Scanmed Multimedis o odszkodowaniach i polisach ubezpieczeniowych. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 37 Prof. Jarosław J. Fedorowski o zarządzaniu ryzykiem w szpitalu. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 38

Komentarze: Anna Szczerbak,

Michał Raciborski, Prof. Jarosław J. Fedorowski. . . 39

Produkty. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41 Nowe technologie w Polsce. . . . . . . . . . 43 R E K L A M A

W wydaniu majowym publikacja specjalna!

Zintegrowany molekularny rezonans magnetyczny PET/MR 3T

Zapraszamy do odwiedzenia portalu rynku medycznego.

KW mIaErCzI e Ec Ń/med-info

3


medycyna ratunkowa

Źródło: prof. Kristine Krueger

Endoskopia ratunkowa powinna stać się standardem E

Prof. Kristine Krueger Kierownik Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Metabolizmu University of Louisville, Prelegent XXI Zimowego Sympozjum Medycyny Ratunkowej i Intensywnej Terapii w Karpaczu

ndoskopia ratunkowa wykony­ wana natychmiast powinna stać się standardem w centrum urazo­ wym podobnie jak szybkie badanie USG. Około 10 procent pacjentów więcej można uratować w razie szyb­ kiej identyfikacji miejsca krwawienia i zatamowania go. To zupełnie niedorzeczne, ze ograniczamy wykonywanie tej procedury, która może ura­ tować życie jedynie do wyse­ lekcjonowanych specjalistów, którzy nie praktykują w obsza­ rze ratownictwa medycznego. W Polsce 40 tys osób ulega krwawieniu wewnętrznemu z przewodu pokarmowego. Około 10 procent umiera, po­ nieważ gastroskopia nie jest wyko­ nywana szybko i na ratunek jest już za późno. Endoskopia powinna stać

się światowym standardem w proce­ durach medycyny ratunkowej i nie jest ważna liczba przeprowadzonych przez lekarza zabiegów z tego obsza­ ru, ale to, czy zostały wykonane do­

NFZ: 572 zł za nielegalną gastroskopię W Według ekspertów można przyjąć, że razie wystąpienia krwawienia wyko­ nywana jest endoskopia ratunkowa. W ramach hospitalizacji przeprowadzano gastroskopie także z powodu ostrego zapalenia trzustki w łącznie 2,5 tys. przypadków o wartości w sumie 12,3 mln zł. Z powodu wrzodów żołądka i dwunastnicy gastrosko­ pię wykonywano w ponad 2,7 tys.

Fot. Shutterstock

artość gastroskopii szpital­ nych sfinansowanych przez NFZ wyniosła 432 mln zł w 2011 roku. Koszt zabiegu to 572 zł. U ponad 2 tys. pacjentów gastrosko­ pię wykonano z powodu krwotoku z żołądka, co może wskazywać, że była zabiegiem ratującym życie. Gastroskopia w SOR może być nielegalna.

Dostęp do pracowni endoskopowej powinien być zapewniony całodobowo

4

med-info/KWIECIEŃ

przypadków. Ich łączna wartość wy­ niosła w 2011 roku około 4 mln zł. – Narodowy Fundusz Zdrowia nie prowadzi oddzielnej statystyki dla gastroskopii ratunkowych i wykony­ wanych w trybie planowym – mówi Agnieszka Długokęcka z NFZ. – Istnieje ogromna potrzeba za­ pewnienia na szpitalnych oddziałach ratunkowych możliwości wykony­ wania szybkiej gastroskopii w razie krwawienia z górnego odcinka części przewodu pokarmowego, które zdarza się 10 razy częściej a nawet więcej niż krwawienie z odbytu i wymaga często natychmiastowej interwencji i za­ta­ mo­wania krwawienia. W Polsce na przeprowadzanie gastroskopii trzeba posiadać certyfikat Sekcji Chirurgii Endoskopowej Polskiego Towarzystwa Chirurgów Polskich lub Towarzystwa Gastroenterologicznego – mówi dr Adam Domanasiewicz, ordynator SOR w Szpitalu Specjalistycznym w Trze­ bnicy. – Warunki uzyskania certyfikatu określają, że lekarz powinien posiadać uprawnienia we wszystkich możliwych zabiegach endoskopowych, co jest w warunkach szpitala powiatowego lub miejskiego praktycznie niewykonalne i w zasadzie niepotrzebne. Jednocześnie do endoskopowego tamowania krwa­ wienia mają uprawnienia osoby ze specjalizacją z gastroenterologii. Jest to wąska grupa, więc szansa, że taka osoba znajdzie się na dyżurze na SOR jest znikoma. Tymczasem 40 tys. osób

brze. Ćwiczyć można także na symulatorach, a dostęp do pracowni endoskopowej w centrum urazowym i tym samym do specjalisty, który po prostu jest w stanie wykonać zabieg endoskopowy, powinien być zapew­ niony 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. Krwotoki wewnętrzne dotyczą głównie osób po 65 roku życia. W Stanach Zjednoczonych przy 350 tys. przyjęć do centrów urazowych rocznie okazuje się, że pacjent krwawi z przewodu pokarmowego. To oznacza, że większość pacjentów urazowych potrzebuje tej procedury, po­ dobnie jak USG, które przecież jest wykonywane inaczej w medycynie ratunkowej, a inaczej w innych specjalnościach. To samo powinno mieć zastosowanie do endoskopii.

rocznie zgłasza się na ostry dyżur z ob­ jawami krwawienia z górnego odcinka przewodu pokarmowego. Gastroskopia powinna być wykonana w miarę pilnie lub bardzo pilnie, takie są wytyczne diagnostyki i leczenia tego schorzenia. Wobec tego wykonywane przez leka­ rzy dyżurnych w znakomitej większo­ ści nieposiadających w/w certyfikatów są z punktu widzenia prawa nielegalne. Rodzi to konflikt moralności i powin­ ności lekarskiej z prawem, ponieważ z jednej strony lekarz nie wykonując ga­ stroskopii ratunkowej, skutkiem czego może być narażenie pacjenta nawet na śmierć mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej; z drugiej strony w razie wystąpienia powikłań na przykład w postaci perforacji także jest pociągnięty do odpowiedzialności z powodu braku uprawnień. Trzeba więc dokonywać wyboru między dobrem pacjenta, a bezpieczeństwem lekarza. Lekarz jest zmuszony do prze­ prowadzenia zabiegu w razie zagro­ żenia życia, a z drugiej strony nie ma szansy na zdobycie uprawnień, z których większości tak naprawdę nie potrzebuje, żeby wykonywać dobrze jeden zabieg z puli endoskopii – ga­ stroskopię ratującą życie. Nawet pań­ stwa wyżej postawione cywilizacyjnie, jak USA nie są w stanie zapewnić 24 godzinnej dostępności pełni wy­ kwalifikowanych endoskopistów. Konieczne w tej sytuacji wydaje się znalezienie kompromisu.


XI Naukowy Zjazd Polskiego Towarzystwa USG Zastosowania diagnostyczne ultrasonografii 31.05.2012 – 02.06.2012, Olsztyn

Tegoroczny Zjazd Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego odbędzie się w dniach 31 maja – 2 czerwca w Olsztynie. Oprócz sesji poświęconych medycynie planowany jest także czas dla weterynarii. Przewodniczącym komitetu naukowego zjazdu jest prof. Wiesław Jakubowski. Tematyka zjazdu w części medycznej obejmuje zarówno sesje naukowe, jak i szkoleniowe. Poruszone zostaną zagadnienia związane z elastografią – współczesnymi zastosowaniami diagnostycznymi, kontrowersje wokół BIRADS USG. Odrębna sesja naukowa jest przewidziana dla Sekcji Echokardiografii i Kardiologii Prenatalnej PTU. Omówione zostaną nowe standardy w diagnostyce USG tarczycy i kwalifikowanie nieprawidłowych zmian w jej miąższu do BAAC, ultrasonograficzne środki kontrastujące także w pediatrii oraz współczesna diagnostyka USG stercza (obrazowanie

objętościowe, USK, elastografia), a także wysokoczęstotliwościowa i wysokorozdzielcza ultrasonografia skóry i tkanki podskórnej. Przedstawione zostaną wybrane zagadnienia z ultrasonografii narządu ruchu, przybliżona rola USG w anestezjologii i stanach zagrożenia życia, oraz zagadnienia związane z ultrasonografią objętościową na poziomie przepony miednicy mniejszej. Anna Komorowska, Małżonka Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego objęła patronatem honorowym XI Zjazd Naukowy Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego. Głównymi sponsorami konferencji są GE Healthcare, Philips oraz Siemens. Firmy planują zaprezentowanie nowego sprzętu podczas konferencji. Siemens zaprezentuje ultrasonograf Acuson. GE Healthcare omówi zastosowanie ultrasonografii w onkologii. Philips firmuje sesje m.in. elastografii w pediatrii.

Anestezjologia i Intensywna Terapia drugiej dekady – sztuka komunikacji z pacjentem umierającym XXI już konferencja „Anestezjologia i Intensywna Terapia drugiej dekady” w Jachrance w dniach 9–11 maja 2012 roku przybliży sztukę komunikacji z pacjentem umierającym. Konferencja jest przeznaczona dla lekarzy zajmujących się anestezjologią, intensywną terapią i leczeniem bólu Środa 9.05.2012

Wykład inauguracyjny – „Granice życia” – prof.dr hab.n.med. Leon Drobnik Ostre stany w anestezjologii – przewodniczący sesji Prof.dr hab.n.med. Leon Drobnik Nowe zasady reanimacji i resuscytacji – Prof. dr hab.n.med J.Andres Ostra niewydolność oddechowa – prof. dr hab.n.med D.Maciejewski Ostra niewydolność krążenia – doc. hab.med R.Drwiła Powikłania w anestezjologii – prof. dr hab.n.med P.Jałowiecki Śmierć mózgu – kryteria, oceny, akty prawne – prof. dr hab.n.med R.Bohatyrewicz

Czwartek 10.05.2012

SEPSA – przewodniczący sesji prof.dr hab.n.med. Andrzej Kübler Markery sepsy – dr n.med.U.Zielińska-Borkowska Pakiety septyczne – dr n.med. M.Mikaszewska-Sokolewicz Skuteczność antybiotykoterapii – dr n.med. B. Kowalska-Krochmal Płynoterapia w sepsie – dr n.med. M.Mikaszewska-Sokolewicz Terapia nerkozastępcza w sepsie – prof. dr hab.n.med T.Łazowski Czy pakiety septyczne mają zastosowanie u dzieci? – dr n.med. M.Rawicz Wytyczne postępowania w zespole ciężkiej sepsy – ustalenia polskich ekspertów i konsultantów – prof. dr hab. n.med A.Kübler Ból ostry przewodniczący sesji prof.dr hab.n.med. Ewa Mayzner-Zawadzka Nowe zalecenia w uśmierzaniu bólu ostrego – prof. dr ab.n.med J. Wordliczek Zastosowanie technik znieczulenia regionalnego w analgezji okołooperacyjnej – prof. dr hab.n.med H.Misiołek

Bezpieczeństwo farmakoterapii bólu ostrego – dr n.med. J.Woroń Nowe leki w farmakoterapii bólu ostrego – przypadki – dr n. med. M.Malec-Milewska dr A.RupniewskaŁadyko Leczenie bólu ostrego u dzieci – dr n.med M.Zielińska

Piątek 11.05.2012

Medycyna ratunkowa – przewodniczący sesji prof.dr hab.n.med. Wojciech Gaszyński Uraz czaszkowo-mózgowy – prof. dr hab.n.med L.Drobnik Wstrząs krwotoczny – prof. dr hab.n.med P.Paluszkiewicz Problemy okołooperacyjne u chorego po urazie wielonarządowym – prof. dr hab.n.med W.Gaszyński Ostre zaburzenia hemostazy u chorych po urazie – dr M.Złotorowicz Główne problemy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce i UE – Podinsp. K.Dymura WARSZTATY: środa – 15:00–19:00; czwartek – 10.00–13.00 i ??.00–18.30; piątek – 10:00–13:30 1. Prof. dr hab. med. M. Pirożyński: Bronchofiberoskopia XXI wieku – warsztaty 2. USG w obrazowaniu blokad nerwowych – warsztaty 3. Dr M. Kosowicz: Warsztaty psychologiczne – Samoświadomość drogą do poprawienia komunikacji w życiu zawodowym i osobistym (ilość miejsc ogra­ niczona – 4 warsztaty po 16 osób). KWIECIEŃ/med-info

5


zapowiedź konferencji anestezjologicznej

Bliskie towarzyszenie umierającemu

Mariola Kosowicz

Jak możemy uczestniczyć w umieraniu drugiej osoby? Przede wszystkim bycie z chorym, umierającym człowiekiem nazwałabym towarzyszeniem, gdzie każda ze stron ma prawo do swoich uczuć i ograni­ czeń. Spot­kanie człowieka zdrowego z czło­wie­k iem chorym, a szczególnie umierającym, to ogromne wyzwanie dla obydwu stron. Wymaga ono otwar­ tości i świadomości, że nigdy nie będzie to łatwe spotkanie. Niestety współcze­ sny świat nie za bardzo sprzyja otwarciu się na osobę, która odchodzi. Z jednej strony mamy hospicja, akcje umierać po ludzku, a z drugiej strony rzeczywistość wymaga pośpiechu, żyjemy szybko i intensywnie, wypieramy przemijanie. Mamy znieczulać się na sytuacje trud­ ne, w jakiś sposób chroniąc siebie i bliskich, ale wtedy nie ma czasu na my­ ślenie i zadumę. Nawet jeśli towarzyszy nam ból to też na chwilę. To chyba dobrze. Nie do końca. Jakaś dawka cier­ pienia, trudności musi towarzyszyć człowiekowi. Dzięki temu możemy być bardziej świadomi tego, co przeży­ wamy, co stanowi dla nas problem. I tak, np. rozmowy z człowiekiem umierającym mogą być trudne, a cza­ sem nawet bolesne, a lekki niepokój, który możemy przeżywać jest czymś naturalnym, a nawet bardzo wskaza­ nym, gdyż chroni nas przed rutyną. Chcąc znaleźć na wszystko odpowiedź lub rozwiązanie, możemy stracić z oczu to, co najważniejsze – sens to­ warzyszenia drugiemu człowiekowi. Świadomość skracającego się czasu, wyzwala u chorych wiele różnych emocji i zachowań, które z boku mogą 6

med-info/KWIECIEŃ

wydawać się niezrozumiałe lub przesa­ dzone w swojej ekspresji. Zbyt często w takiej sytuacji reagujemy nerwowo i za wszelka cenę chcemy pomóc cho­ remu zapominając, że ma on prawo do swoich trudnych myśli, do lęku przed tym, co nowe i tak bardzo trudne do ogarnięcia rozumem. Nie radząc sobie ze swoimi emocjami, zabieramy pacjentowi prawo do płaczu, gniewu, złości, a nawet chwilowej agresji, czy nienawiści, przez co wprowadzamy go w poczucie winy. Czy to źle, że tak bardzo chcemy pomóc? Kiedyś ludzie nie zadawali pytań na temat śmierci. Śmierć była częścią życia. Oni w najprostszych czynnościach byli wrażliwsi na potrzeby osoby umierającej. Dzieci uczestniczyły w pogrzebach. Dziś rodzice mówią, że nie zabiorą dziecka

Dotyk stanowi element w komunikacji emocji

na pogrzeb, bo obawiają się, że przeżyje traumę. Tak. Ale kiedy dziecko ma zdać sobie sprawę z tego jak blisko nas jest śmierć? A ona jest. Nawet w szkole pod­ stawowej, kiedy nagle umiera kolega. My skupiamy się na tym, co my uważamy, że jest potrzebne, na własnej ocenie tego, co według nas jest najlepsze dla osoby umierającej. Jak powinno być? Kiedyś napisałam takie słowa: będąc z osobą umierającą, postaraj się być dla niej uchem, które wysłu­ cha, ramieniem na którym może się wesprzeć i wypłakać, ciepłą, mocną dłonią, która przypomina dłoń bez­ piecznego rodzica. Umierający ludzie nie oczekują, że będziemy znali od­ powiedzi na wszystkie pytania. Jest wiele pytań dotyczących umierania, śmierci i tego, na które nikt nie zna

odpowiedzi. Umierająca osoba tak naprawdę prosi najczęściej o wysłu­ chanie, szczerą troskę oraz wsparcie. Umierający człowiek musi się zmie­ rzyć nie tylko z poczuciem wyraźnie zbliżającego się końca swojego losu, ale nierzadko odkrywa trudną praw­ dę o swoim życiu. To znaczy? W obliczu umierania przede wszystkim ujawnia się prawda o nas samych i naszym świecie, a widok tego, co naprawdę otacza umie­ rającego człowieka, może być dla niego bardziej bolesny niż sam fakt odchodzenia. Wiele spraw nabiera innego wy­ miaru, rzeczy, które kiedyś były ważne, przestają mieć jakiekolwiek znaczenie, a te, które wydawały się nieważne, wysuwają się na pierwszy

Fot. Shutterstock

Źródło: Mariola Kosowicz

O sztuce słyszenia emocji, widzeniu w drugim człowieka i umiejętności komunikacji z osobami bliskimi śmierci oraz o potrzebie obecności psychoonkologów w szpitalach mówi przed majową konferencją „Anestezjologia i intensywna terapia drugiej dekady” w Jachrance dr Mariola Kosowicz, Kierownik Zakładu Psychoonkologii Centrum Onkologii w Warszawie.


zapowiedź konferencji anestezjologicznej

W jaki sposób można usłyszeć emocje? Emocje towarzyszą nam na każ­ dym kroku. Widzimy je w mimice drugiego człowieka, słyszymy w jego głosie, słowach, gestach. Swoje własne odczuwamy najpierw w cie­ le. Czym trudniejsze tym większy dyskomfort. Pytanie, czy chcemy zobaczyć je w drugim człowieku i w sobie. Nie możemy traktować lu­ dzi odchodzących, jak przybyszów z innej planety. Oni nie tak dawno funkcjonowali wśród nas i mieli te same problemy, marzenia, smutki oraz radości co my. Teraz, kiedy są w trakcie odchodzenia pragną, aby widzieć w nich tych samych ludzi, którymi byli jeszcze chwile temu. Oczekują zrozumienia, że ich reakcje nie wynikają tylko z faktu umierania, ale z bycia naturalnymi ludzkimi reakcjami w obliczu bar­ dzo trudnej sytuacji. Co jeszcze? Nie zaprzeczać umieraniu, ale po­ zostawić choremu własną percepcję siebie i swojego stanu oraz tego, co dla niego jest ważne. Nawet jeżeli z naszej perspektywy mogłoby to wyglądać inaczej. To nie ja wiem, jak ma wyglądać czas oswajania się ze śmiercią, ale człowiek, który tego osobiście doświadcza. To on najle­ piej wie, co mu pomaga, co szkodzi, co stanowi dodatkowe obciążenie, a co przynosi ulgę. My możemy po­ dążać za nim w jego drodze i upew­ niać się, czy nasza pomoc, w takiej formie, w ja­k iej ją niesiemy, jest dla niego dobra i po­t rzebna. Umierający młody człowiek W młodym wieku był obarcza­ ny problemami rodziców. Wie, że umiera. Czas, który mu pozostał chce oddać synowi i żonie. Nie do­ puszcza do siebie rodziców z obawy, że zburzą jego spokój. Audycja w radiu na temat śmierci. Dzwoni mężczyzna i poprzez radio mówi

Fot. Shutterstock

plan rozważań i troski. . Przyjaciele niekoniecznie okazują się przyjaciół­ mi, mąż, żona nie są tak wspierający, jak tego oczekiwaliśmy, dzieci nie są z nami tak blisko, jak to sobie wyobrażaliśmy. Nierzadko umierający ludzie chcą się podzielić z drugim czło­ wiekiem swoimi uczuciami. W ta­ kich sytuacjach wystarczy słuchać i dać sobie prawo do bezradności. Nie należy niczego udawać. Nie wiem, jakiej rady udzielić, to po prostu to mówię.

Dotyk może być symbolem więzi

jak bardzo kocha zonę, choć wie, ze jego relacje z nią od wielu lat nie świadczyły o istnieniu miłości. Żona umiera w drugim pokoju na raka płuc. Jej oknem na życie jest radio. On do niej nie wchodzi. Synowie zajmujący się chorą, znie­ dołężniałą matką. Ktoś z zewnątrz mówi, że mogliby chociaż posprzą­ tać. A ja widzę ich starania, choć nie są po mojej myśli. W pokoju umiera dziecko. Rodzice w kuchni kłócą się o wszystko. Zaprzeczają umieraniu. Reagują tak, jak to robili zawsze przez stosowanie przemocy. Podobnie jak wściekłość dzieci na chorego ojca, ponieważ w ich przekonaniu unieszczęśliwił i przyczynił się do śmierci matki. Umierający pacjent na oddziale za­ stanawia się jaki kupi samochód po wyjściu ze szpitala. Lekarka mówi do niego: Pan umiera i potrzebuje Pan psychoonkologia. Dziewczyna z aktualnym badaniem PET świad­ czącym o rozprzestrzenianiu się ognisk choroby. Jej rodzina uważa, że to, co wykazuje aparatura to ślady po przebytych operacjach. Ona wie, że jest inaczej. W rozmowie z psy­­­choonkologiem postanawia się zmierzyć z nieodwracalną prawdą. Jest przerażona, a z drugiej strony czuje ulgę. Gdzieś głęboko wiedzia­ ła, że jest źle. Młoda matka umiera­ jąca na nowotwór. Zostawia synka i męża. Ma wokół siebie wielu ludzi, a czuje się samotna. Nikt z nią szcze­­r ze nie rozmawia o tym, co naprawdę się dzieje. Ona wie, oni wiedzą, ale wszyscy udają, że tego nie ma. Co to jest empatia? Mówiąc najprościej jest to odpo­ wiedź na emocje drugiego człowieka naszą wrażliwością. n KWIECIEŃ/med-info

7


panorama

Kompleksowa opieka nad dziećmi i młodzieżą

i Mlodzieży

Szpital Wojewódzki im. Św. Jadwigi w Rze­szowie oficjalnie otworzył Re­gio­ nalny Ośrodek Rehabilitacji dla Dzieci i Młodzieży powstały kosztem około 60 mln zł. Jest to pierwszy taki ośrodek w województwie podkarpackim i pierwszy wzorujący się na systemie holenderskim w Polsce. Ośrodek został otwarty dla pacjen­ tów 1 lutego 2012 roku. Już po miesiącu funkcjonowania zapisy przyjmowane są na czerwiec. To świadczy i wielkich po­ trzebach prowadzenia takiej działalności, tym bardziej, ze placówka zapewnia usługi rehabilitacyjne dla dzieci po urazach, zabiegach operacyjnych, wymagających rehabilitacji neurologicznej oraz pobytu stałego. Funkcjonuje jednak także oddział dzienny rehabilitacji. Centrum Rehabilitacji dla Dzieci i Mło­dzieży mieści się w kilkukondygna­ cyjnym budynku o powierzchni użyt­ kowej około 14 tys mkw. Wybudowano także specjalny basen do zajęć rehabili­ tacyjnych. Rehabilitacja stacjonarna jest prowadzona na 100 łóżkach. Placówka dysponuje także oddziałem rehabilitacji dziennej oraz szkołą, co oznacza, że

Fot. Szpital Wojewódzki im. Św. Jadwigi w Rzeszowie

Regionalny Ośrodek Rehabilitacji dla Dzieci

dzieci przebywające w ośrodku nie musza przerywać nauki. Planowana jest także budowa specjalnego łącznika między Ośrodkiem a szpitalem, aby ułatwić ko­ munikację między budynkami. – Realizację tego projektu rozpo­ czynała Fundacja Caritas. W wyniku porozumienia z samorządem, który zdecydował się partycypować w kosz­ tach oraz możliwości uzyskania dofi­ nansowania unijnego udało się pro­ jekt zakończyć – mówi Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. Św. Jadwigi w Rzeszowie, w struktu­ rze którego funkcjonuje Centrum. – Narodowy Fundusz Zdrowia od razu zakontraktował u nas świadcze­ nia na kwotę około 6 mln zł. Nie jest to wartość, mamy nadzieję, ostatecz­ na, tym bardziej, że potrzeby są duże nie tylko w naszym regionie. Centrum Rehabilitacji dla Dzieci i Młodzieży przyjmuje także dorosłych. Priorytet mają jednak dzieci. Organizacja Ośrodka jest wzorowana na systemie holenderskim, choć nie we wszystkich aspektach. W Holandii na przykład finan­ sowanie rehabilitacji dzieci odbywa się z centralnie wydzielonej puli budżetowej, a rodzice mają zapewniony transport w razie świadczenia usług w oddziale dzien­ nym. W Polsce problem dowozu dzieci na zajęcia rehabilitacyjne rozwiązuje Fundacja Caritas wspomagając rodzi­ ców, którzy nie dysponują finansami umożliwiającymi dowóz dzieci do ośrod­ ka we własnym zakresie. Ośrodek umoż­ liwia rodzicom pozostanie w warunkach hotelowych na czas rehabilitacji dziecka w wa­runkach stacjonarnych.

Jeden z oddziałów dziennych Centrum Rehabilitacji

Fot. Szpital Wojewódzki im. Św. Jadwigi w Rzeszowie

Fot. Szpital Wojewódzki im. Św. Jadwigi w Rzeszowie

Rzeszów: powstał Regionalny Ośrodek Rehabilitacji

Pracownia fizjoterapii Centrum Rehabilitacji

– Oferujemy kompleksowe świadczenia – mówi Janusz Solarz – Naczelną zasadą jest to, aby po poby­ cie u nas dziecko w miarę jak pozwala na to stan jego zdrowia mogło nor­ malnie funkcjonować. Choć wycena

świadczeń szczególnie tych, które są potrzebne w razie bardziej skompli­ kowanego schorzenia oraz konsultacji wielu specjalistów mogłaby być lepsza, to jednak mamy widoki na bilansowa­ nie placówki.

Finansowanie świadczeń zdrowotnych

Potrzebna kompleksowa rehabilitacja

dyr. Janusz Solarz, Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie

Pewną obawę może budzić sys­ tem wyceny rehabilitacji szczególnie tej stacjonarnej i całościowej. Nasza placówka jest zadowolona z uzy­ skanego finansowania NFZ, jednak wiemy, że nie ma wystarczających zachęt ekonomicznych do tworzenia w Polsce ośrodków kompleksowej rehabilitacji. Koszty opieki nad dzieckiem, szczególnie po przebytym urazie, czy też skomplikowanej operacji są wyższe niż w przypadku osoby dorosłej. Koszty opieki stacjonarnej 8

med-info/KWIECIEŃ

są wyższe niż koszty opieki dzien­ nej, ambulatoryjnej. Rehabilitacje prowadzi sie w wielu rozproszonych ośrodkach, a potrzebna jest kom­ pleksowa, całościowa opieka, i spe­ cjaliści wielu dziedzin dostępni na miejscu. Z jednej strony prowadzi­ my oddziały zabiegowe w szpitalu, w tym oddziały dziecięce, z drugiej strony otworzyliśmy Ośrodek Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży, aby w razie potrzeby od razu za­ pewniać świadczenia na miejscu. Na pewno NFZ w naszym regionie

widzi potrzebę zapewniania takich świadczeń. Możemy przyczynić się także do sprawowania opieki nad osobami spoza Podkarpacia. W krajach bogatszych od Polski jedno centrum rehabilitacji przypa­ da na milion mieszkańców. Często rehabilitacji potrzebują wcześniaki, które do prawidłowego wzrastania muszą mieć zapewnione świadczenia medyczne. W Polsce na razie brakuje środków, aby tak jak w Holandii za­ pewnić indywidualny tok prowadze­ nia dziecka od chwili jego urodzin aż

po uzyskanie przez niego dojrzałości. Choć NFZ określa maksymalne okresy pobytowe pacjentów, to jednak, w ra­ zie wskazań medycznych mogą one zostać przedłużone. Nie ma jednak ogólnopolskiego programu w sensie badań prawidłowości rozwoju dziec­ ka i kompleksowości opieki rehabili­ tacyjnej nad nim wzorem Holandii, czy Belgii. W Polsce rodzice muszą przebijać się przez gąszcz poradni chodząc od specjalisty do specjalisty. Próbą odpowiedzi na tą sytuację na Podkarpaciu jest nasz ośrodek.


panorama

Inwestycje szpitalne z przełożeniem na usługi

Sosnowiec: kardiologia i rehabilitacja za 6 mln zł Mirosław Rusecki

W skład zespołu terapeutycznego wchodzą lekarze specjaliści rehabilitacji medycznej oraz specjaliści neurologii, fizjoterapeuci, terapeuta zajęciowy, te­ rapeuta mowy, pielęgniarki, psycholog, neurologopeda, dietetyk. Jeśli takie są in­ dywidualne potrzeby pacjenta do zespołu mogą dołączyć technik ortopedyczny oraz pracownik socjalny. – Dzięki temu możemy sprawnie realizować indywidualnie dobierany program rehabilitacji. Stosowane w oddziale metody usprawniania mają na celu zmniejszenie stopnia dysfunk­ cji, a w przypadku utrzymujących się dysfunkcji adaptację chorego do nie­ pełnosprawności – wyjaśnia Elżbieta Kmiecik – Małecka, ordynator oddziału. Ćwiczenia siły mięśniowej prowa­ dzone są na przyrządach, w zamknię­ tych łańcuchach kinematycznych oraz z wykorzystaniem oporu elastycznego (UGUL, terapia Master, profesjonal­ ny cykloergometr, mini tensor). Do pionizacji i nauki czynności lokomocji wykorzystywane jest nowoczesne para­ podium z elektrycznym podnośnikiem, Task Force – stół pionizacyjny z opro­ gramowaniem komputerowym umożli­ wiającym ocenę wydolności organizmu, platforma stabilometryczna do ćwiczeń równoważnych z zastosowaniem metody “biofeedback”) oraz bieżnia rehabilitacyjna. Celem rehabilitacji ogólnoustrojowej w warunkach oddziału jest zmniejszenie dysfunkcji narządu ruchu, przywrócenie pełnej lub maksymalnej możliwej do osią­ gnięcia sprawności fizycznej i psychicznej, zdolności do brania czynnego udziału w życiu społecznym. Zakres rehabilitacji obejmuje fizjoterapię narządu ruchu. Szczególnie u pacjentów po urazach, zabiegach ortopedycznych oraz w przy­ padku przewlekłych schorzeń neurolo­ gicznych i reumatycznych. Finansowanie rehabilitacji ogólnoustrojowej z NFZ wynosi 2,7 mln zł.

Kardiologia

Olbrzymie zapotrzebowanie na nowo­ czesne usługi zdrowotne sprawiło, że szpital wzbogacił się o nowoczesną pracownię hemodynamiki wyposażoną w wie­­lo­­ funk­cyjny angiograf Simens Axiom Zee. Dzięki temu Szpital św. Barbary to jedyna

placówka w Sosnowcu posiadająca publicz­ ny oddział kardiologii inwazyjnej. Zarząd Województwa Śląskiego wraz z dyrekcją Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego rozszerzyli działal­ ność placówki o Kardiologię Inwazyjną. Oddział liczy w tej chwili 27 łóżek (doce­ lowo 32 łóżka) i jest wyposażony w 2 an­ giografy oraz pracownię hemodynamiki. Działalność Oddziału wspomaga także największy i najlepiej wyposażony w regionie Szpitalny Oddział Ratunkowy. –Tylko w dwóch pierwszych miesiącach roku Oddział przyjął około 150 pacjen­ tów. Praktyka pokazuje zatem, że to była dobra decyzja – mówi Iwona Łobejko, dyrektor WSS numer 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Oddział ruszył w listopadzie 2011 roku. Jednym z warunków koniecz­ nych do uzyskania kontraktu NFZ z zakresu kardiologii inwazyjnej było wyposażenie go w monitory kardiologiczne z możliwością wielu pomiarów funkcji życiowych, aparat USG, pompę do kontrapulsacji, dwa respiratory. – W pierwszych dwóch miesiącach wykonywaliśmy tylko za­ biegi ratujące życie licząc na finanso­ wanie z NFZ. Jednocześnie w ramach konkursu NFZ na lata 2012–2015 złożyliśmy ofertę, która w rankingu NFZ uplasowała się w ścisłej czołów­ ce – wspomina Piotr Pączek, ordyna­ tor oddziału. Kontrakt przyznano 1 stycznia 2012 roku i oddział ruszył pełna parą. Wykonywanych jest tu około 130 zabie­ gów miesięcznie. Wśród nich jest 90 przy­ padków ostrych zespołów wieńcowych. Finansowanie NFZ świadczeń kardiolo­ gicznych wynosi 21,6 mln zł. – Nie poprzestajemy tylko na kardio­ logii interwencyjnej. W dalszym ciągu przyjmujemy pacjentów z zaburzeniami rytmu oraz skrajne postaci niewydolności krążenia. Ponieważ jesteśmy placówką publiczną realizujemy również zadania terapeutyczne. Nawet w tych obszarach które są kosztochłonne. Z pominięciem baczenia wyłącznie na korzyści finansowe – mówi Piotr Pączek. W maju 2012 roku zostanie w nich zorganizowana druga pracow­ nia hemodynamiki wyposażona w angiograf Simens Axiom Artis. Dzięki posiadaniu 2 stołów angiograficznych

Fot. Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 w Sosnowcu

6 mln kosztował remont oddziału kardiologii oraz oddziału rehabilitacji zlokalizowanych na parterze Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 w Sosnowcu. Usunięto stare posadzki, tynki, instalacje. Została tylko konstrukcja budynku. Planowana jest druga pracownia hemodynamiki.

Zespół oddziału kardiologii

realne stanie się wykonywanie zabie­ gów implantacji rozruszników serca oraz kardiowerterów (patrz ramka). W dalszej perspektywie, ale jeszcze

w tym roku, planowane jest rozpo­ częcie najbardziej skomplikowanych form elektrofizjologicznych w tym ablacji i krioablacji. n

Oferujemy: •

rekrutację personelu medycznego • szkolenia dla lekarzy i pracowników działów personalnych

doradztwo w zakresie Zarządzania Zasobami Ludzkimi •

coaching

Zapraszamy do kontaktu 22 292 68 32 alicja.borkowska@neshealthcare.pl

www.neshealthcare.pl

KWIECIEŃ/med-info

9


panorama

Trudne warunki leczenia w placówce

Szpital Wolski: nowy plan rozwoju i rozbudowa

Fot. Szpital Wolski

Szpital Wolski w ciągu najbliższych miesięcy przygotuje 5-letni program swojego rozwoju. Wśród priorytetów znajdzie się w nim rozbudowa szpitala, w szczególności postulat wybudowania nowego pawilonu, w którym według wstępnych założeń mogłoby się znaleźć 200 łóżek.

Szpital Wolski – korytarz w oddziale internistycznym – luty 2012

– W Warszawie brakuje łóżek internistycznych, nie mówiąc już o geriatrycznych, bo w stolicy, jak i na całym Mazowszu, nie ma ani jednego oddziału geriatrycznego. Tymczasem,

w związku z gwałtownym starzeniem się mieszkańców, rośnie zapotrze­ bowanie na hospitalizacje. Problem ten jest u nas coraz bardziej odczu­ walny. Do SOR trafia coraz więcej

pacjentów, którzy wymagają leczenia szpitalnego w zakresie chorób we­ wnętrznych, i muszą być tu leczeni w oczekiwaniu na miejsce w oddziale docelowym. Dzieje się tak, ponieważ interny są ciągle przepełnione. Łóżka dostawiamy zarówno w salach cho­ rych, jak i na korytarzach, a szukanie dla tych chorych miejsca w innych szpitalach kończy się najczęściej niepowodzeniem. Dlatego, mimo wysiłków personelu, warunki diagno­ styczno - lecznicze w oddziale ratun­ kowym, który ma 11 łóżek a dostawek jest często nawet ponad 20, stają się coraz trudniejsze, a czas pobytu pa­ cjenta zbyt długi – mówi Barbara Lis – Udrycka, rzeczniczka szpitala.

O wybudowanie nowego pawilo­ nu placówka zabiega od 2006 roku, kiedy jej nowe kierownictwo przed­ stawiło „Program medyczny Szpitala Wolskiego na lata 2007–2011”, pierw­ szy tego typu dokument opracowany w szpitalu od wielu lat. Program, łącz­ nie z koncepcją budowy pawilonu, został wówczas poparty przez rady dzielnic Wola i Bemowo oraz Komisję Zdrowia m. st. Warszawy. Jednak budowę odłożono w czasie z powodu braku funduszy na ten cel w budżecie miasta. Tymczasem jest to sprawa klu­ czowa dla zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców z rejonu działania placówki, tj. Woli i Bemowa, a także innych warszawskich dzielnic.

Powstaje nowy ośrodek leczniczy

Nowy Sącz: 60 mln zł na wyposażenie onkologii

– Proces inwestycyjny związany z wyposażeniem budynku onkologii rozpocznie się w czerwcu i potrwa rok. Lista zakupów sprzętowych jest dłu­ ga. – mówi Agnieszka Zelek, rzecznik szpitala. – Szpital uzyskał już promesę Narodowego Funduszu Zdrowia na za­ kontraktowanie świadczeń. Planujemy rozpocząć przyjmowanie pacjentów we wrześniu 2013 roku, ale być może uda się zorganizować otwarcie ośrodka jeszcze w czerwcu. – Aplikujemy do Ministerstwa Zdrowia o środki na zakup dwóch akceleratorów wraz z liniami tera­ peutycznymi z Narodowego progra­ mu zwalczania chorób nowotowo­ rowych, a z innego programu mamy nadzieję na doposażenie w gammakamerę, tomograf komputerowy 10

med-info/KWIECIEŃ

i rezonans magnetyczny – mówi Artur Puszko, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Nowym Sączu. – Liczymy się z tym, że możemy otrzymać środki na jeden akcelerator oraz może nie uda nam się kupić to­ mografu, ponieważ jeden już mamy i być może środki zostaną przyznane tym szpitalom, które tego sprzętu nie mają, ale nasza rolą jest zabezpiecza­ nie jak najwieksze liczby chorych w populacji najbliższej w jak najwięk­ szym stopniu jednocześnie zwracjąc uwagę na koszty utrzymania naszej aparatury. Koszt budowy ośrodka onkologicz­ nego to około 50 mln zł. Nowy ośro­ dek onkologiczny w Nowym Sączu posiadał będzie oddziały chirurgii on­ kologicznej, ginekologii onkologicznej,

onkologii ogólnej oraz chemioterapii, hemato­ logii i radioterapii. Szpital prowadzi 17 oddziałów, w tym chirurgii urazowej i naczyniowej, oddział ne­ frologiczny i szpitalny oddział ratunkowy oraz zespół poradni specjalistycznych i laboratorium medyczne. Szpital Specjalistyczny w Nowym Sączu dysponuje kontraktem z Na­ro­ dowym Funduszem Zdrowia w wy­ sokości 79,36 mln zł w 2012 roku. Na leczenie szpitalne jest przeznaczone około 73,5 mln zł. Umowy o największej wartości obejmują świadczenia z zakre­ su chirurgii ogólnej – 6,7 mln zł, ortope­ dii i traumatologii narządu ruchu – 6,2 mln zł, neonatologii – 5,9 mln zł.

Fot. Shutterstock

Szpital Specjalistyczny w Nowym Sączu planuje w 2012 roku rozpocząć wyposażanie nowego Ośrodka Onkologii. Szacowany koszt przygotowania budynku na potrzeby leczenia wyniesie około 60 mln zł. Pieniądze mają pochodzić ze środków własnych placówki oraz Ministerstwa Zdrowia.

RTG jest często pierwszym badaniem wykrywającym patologię


zakażenia szpitalne

Brak ogólnopolskiego rejestru zakażeń szpitalnych

Fot. Anna Szczypta

O sytuacji w Polsce w zakresie zakażeń szpitalnych mówi Dr Anna Szczypta, pielęgniarka epidemiologiczna z Krakowskiego Szpitala Bonifratrów w Warszawie.

Dr Anna Szczypta

Ile jest w Polsce rocznie przypadków zakażeń szpitalnych i za jaką przyczyną najczęściej się zdarzają? Zakażenia szpitalne będą zawsze, ale istotne jest to w jakim odsetku one występują. Nadal jednak nie wiado­ mo dokładnie jaki procent chorych w Polsce zapada na zakażenie szpital­ ne. Rejestracja zakażeń prowadzona jest na poziomie lokalnym, czyli przez poszczególne placówki ochrony zdrowia. W chwili obecnej nie ma Narodowego programu rejestracji zakażeń, stąd trudno powiedzieć o skali zjawiska, jakim jest występo­ wanie zakażeń szpitalnych. Próbując jednak odpowiedzieć na postawione pytanie można odnieść się jedynie do doświadczeń z lat 90-tych. W 1997 roku Polskie Towarzystwo Zakażeń Szpitalnych opracowało i wdrożyło ogólnopolski program rejestracji zakażeń szpitalnych. Ten autorski program oparty został o najnowsze, narodowe programy amerykańskie i europejskie. W programie uczestni­ czyło kilkadziesiąt szpitali z różnych regionów Polski. Współczynnik za­ chorowalności w 1998 roku wyniósł 1,8 procent. W porównaniu do da­ nych amerykańskich, uzyskane dane były dużo niższe. Wpływ na to miała sama metoda rejestracji zakażeń – metoda bierna, której czułość wynosi zaledwie 20-30 procent jak i małe doświadczenie osób zbiera­ jących dane w szpitalach. Niemniej jednak po raz pierwszy w naszym kraju udało się ocenić skalę problemu zakażeń szpitalnych.

Jakie typy zakażeń najczęściej występują w Polsce? Najczęstszymi formami zakażeń, które rejestrowane są na świecie, w Polsce także to zakażenia krwi, zapalenia płuc, zakażenia układu moczowego oraz zakażenia miejsca operowanego. Występują one z różną częstotliwością w zależności od od­ działu. I tak w oddziałach chirurgicz­ nych na pierwszym miejscu plasują się zakażenia układu moczowego, a potem zakażenia miejsca opero­ wanego. W oddziałach intensywnej terapii natomiast dominują zapalenia płuc, na drugim miejscu zakażenia krwi. Należy jednak mieć świado­ mość, że sytuacja opisana powyżej może przedstawiać się różnie w róż­ nych placówkach ochrony zdrowia. Jakie oddziały medyczne sprzyjają zakażeniom i czy udało się obniżyć śmiertelność związaną z zakażeniami w ciągu ostatnich lat? Częstość występowania zakażeń pozostaje w ścisłym związku z rodza­ jem wykonywanych zabiegów diagno­ stycznych i leczniczych. W związku z tym w pewnych oddziałach szpital­ nych narażenie na wystąpienie za­ każenia będzie większe. Oddziałami obarczonymi wysokim ryzykiem nabycia zakażenia są oddziały inten­ sywnej terapii, oddział chirurgiczne w tym transplantologii, onkologicz­ ne, neonatologiczne. Jak kształtuje się sytuacja w Polsce na tle innych krajów w odniesieniu do zakażeń szpitalnych? W Polsce częstość występo­ wania zakażeń szpitalnych nie odbiega od danych światowych. Chociaż dane pochodzące z pierw­ szego Ogólnopolskiego Programu Rejestracji Zakażeń obarczone zostały 70 procent ryzykiem błędu, to próbując określić przybliżoną wartość częstości występowania za­ każeń szpitalnych w oparciu o metodę czynną, wartość ta nie przekraczałaby

10 procent. Uzyskane dane pozwalają nam stwierdzić, że epidemiologia za­ każeń szpitalnych w Polsce jest zbli­ żona do zjawisk występujących w szpitalach amerykańskich, czy w wybranych krajach europejskich. Jakie są koszty leczenia zakażeń szpitalnych i czy one rosną, czy spadają i dlaczego? Koszty leczenia zakażeń szpital­ nych muszą rosnąć. Związane to jest z rosnącymi kosztami bezpośrednimi, m.in. hospitalizacją, stosowaniem określonej aparatury medycznej, przeprowadzaniem zabiegów, zasto­ sowaniem leków. Jakie są roczne koszty zakażeń szpitalnych a jakie są koszty im zapobiegania? Porównując np. koszt 1 pary rękawi­ czek jednorazowych (20 groszy) z ty­ godniowym leczeniem antybiotykiem (kilkaset do kilku tysięcy złotych) na pewno obrazuje, że warto stawiać na profilaktykę. Podobnie jeśli chodzi o badania mikrobiologiczne. Koszt bada­ nia stanowi od mniej niż 1 procent do maksymalnie około 10 procent kosztu leczenia farmakologicznego pojedyn­ czego przypadku zakażenia. Czy umiemy skuteczniej leczyć zakażenia, czy raczej nie dopuszczać do nich? Zarówno leczenie zakażeń jak i ograniczanie ryzyka ich wystąpie­ nia to dwa ważne elementy strategii w nadzorze nad nimi. Z jed­nej strony posiadamy coraz więcej che­ mioterapeutyków i antybiotyków, które pozwalają leczyć pacjentów z zakażeniem, z drugiej jednak strony obserwuje się narastają­ cą oporność drobnoustrojów na antybiotyki. Czy wskaźnik zakażeń obrazuje postęp cywilizacyjny i czy można powiedzieć na jakim poziomie plasuje się Polska?

Współczesna medycyna stale się rozwija. Postęp medyczny jed­ nak niesie ze sobą szereg negaty w­ nych skutków. Jednym z nich jest zwiększona podatność pacjenta na zakażenie. Poza tym pojawiają się coraz to nowe postaci zakażeń szpitalnych, które związane są zarówno z pojawieniem się dotąd nie znanego czynnika patogen­ nego jak i dotąd nie znaną drogą przenoszenia zakażeń w szpitalu. Wpły w na w ystępowanie tego zja­ wiska ma wprowadzanie coraz to nowszych metod diagnostycznych i leczniczych , np. wideochirurgia, mikrochirurgia. Czy można powiedzieć, że określone osoby – dzieci, osoby starsze są bardziej podatne na zakażenia i czy w związku z tym wymagają szczególnej opieki? Zarówno małe dzieci, tj. dzieci do pierwszego roku życia jak i osoby powyżej 65 roku życia należą do grupy pacjentów bardziej narażo­ nych na zakażenie niż pozostała po­ pulacja. Wynika to z me­­­cha­n izmów odporności, które w przypadku ma­ łych dzieci nie zostały jeszcze w pełni ukształtowane. Natomiast u osób starszych obserwuje się fizjo­ logiczny spadek odporności. Ilu pacjentów umiera za sprawą zakażeń szpitalnych? Według danych amerykańskich, śmiertelność w grupie pacjentów z zakażeniem szpitalnym wynosi 1-5 proc. W Polsce według PTZSz wskaźnik śmiertelności dla wszyst­ kich rejestrowanych form klinicz­ nych zakażeń wyniósł 6,9 procent (dane z programu za 1998 rok.). Można więc powiedzieć, że prawie co dziesiąty pacjent z zakażeniem szpitalnym umiera. Pełne, rze­ czywiste, bieżące dane można by było uzyskać gdyby funkcjonował ogólnopolski program rejestracji zakażeń. n med-info/KWIECIEŃ

11


zakażenia szpitalne

Infekcje powodowane florą bakteryjną pacjenta to 90 procent zakażeń

Fot. Abeata Ochocka

O rodzajach zakażeń szpitalnych, znaczeniu zapobiegania infekcjom, kosztach zaniechań oraz roli pielęgniarki epidemiologicznej, która powinna pracować w randze specjalisty bezpośrednio podległego kierownictwu placówki medycznej, mówi przed Zjazdem Pielęgniarek Epidemiologicznych w Wiśle Beata Ochocka, Konsultant Krajowy w Dziedzinie Pielęgniarstwa Epidemiologicznego.

Beata Ochocka Konsultant Krajowy w Dziedzinie Pielęgniarstwa Epidemiologoicznego

Czy mogłaby Pani powiedzieć parę słów jak w obecnym systemie prawnym wygląda kwestia odpowiedzialności pielęgniarki za powstawanie zakażeń szpitalnych? Pielęgniarki stanowią najliczniej­ szą grupę zawodową personelu me­ dycznego W Polsce i wszystkie osoby pracujące w ochronie zdrowia są odpowiedzialne za bezpieczeństwo pacjenta i jakość opieki. Zgodnie z nową Ustawą o zawodach pielę­ gniarki i położnej istnieje szczególny obowiązek wykonywania tej pracy z należytą starannością, zgodnie z zasadami etyki, dbałości o bezpie­ czeństwo pacjenta. Zakażenie może powstać przez z pozoru drobne błędy i niedopatrzenie. A to jest niedopusz­ czalne i nieodpowiedzialne. Dlatego pielęgniarka powinna wykorzysty­ wać zdobytą wiedzę medyczną i sto­ sować się do wszelkich aktualnych wskazań w trosce o osoby przebywa­ jące na leczeniu w szpitalu. Te same zasady towarzyszą etyce lekarskiej. Drugim aktem prawnym, który nakłada na pielęgniarkę i położną odpowiedzialność za pacjenta jest Kodeks etyki zawodowej. W czym przejawia się ta odpowiedzialność? Przede wszystkim w wykorzysty­ waniu i stosowaniu najlepszej wie­ dzy, w postępowaniu aseptycznym, uczestniczeniu w szkoleniach i pod­ noszeniu swoich kwalifikacji. 12

med-info/KWIECIEŃ

Jak wielu pacjentów może ulec infekcji? Według szacunków Polskiego Towarzystwa Zakażeń Szpitalnych w Polsce u około 5 do 7 procent ogółu pacjentów hospitalizowanych występują zakażenie szpitalne. Nie dysponujemy w tej kwestii rejestrem, a problem istnieje i fakt niedorejestro­ wania zakażeń potwierdzany jest przez wielu badaczy, ot choćby na przykła­ dzie zakażeń odcewnikowych. Kolejne ustawy dotyczące chorób zakaźnych i zakażeń coraz odważniej próbu­ ją zniwelować dystans do Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej, które już dawno, dawno temu bezpie­ czeństwa i jakości leczenia osób z niedostatkiem zdrowia upatrywały w sprawnie działających systemach kontroli i rejestracji zakażeń. Na co powinny zwracać uwagę pielęgniarki w opiece nad pacjentem po przebytej operacji? Pacjent, u którego następuje in­ gerencja chirurgiczna musi zostać odpowiednio do niej przygotowany. Przeprowadzany jest cały proces przygotowania fizycznego, psychicz­ nego, a także w zakresie zapobiegania ZMO np. dekontaminacji skóry. Po zabiegu najważniejsza jest zaś ochro­ na pacjenta przed powikłaniami w tym infekcyjnymi. Należy postępo­ wać aseptycznie. Niezbędne jest za­ chowanie zasad higieny przy wykony­ waniu wszelkich czynności takich jak na przykład cewnikowanie pęcherza, zakładanie i pielęgnacja wkłuć dona­ czyniowych, zmiana opatrunku. Na redukcję ryzyka powstania zakażenia ma także wpływ niwelowanie bólu

pooperacyjnym. Osoby opiekujące się pacjentem muszą zwracać uwagę na higienę rąk, ponieważ to najlepszy sposób zapobiegania przenoszeniu zakażeń krzyżowych. Przede wszyst­ kim pacjent powinien przebywać w czystym środowisku, aby w jak największym stopniu móc zapobie­ gać odleżynom, zapaleniu płuc, czy zakażeniom odcewnikowym. Dlatego bardzo niebezpieczne jest zmniejszanie nakładów na środki higieny i wszel­k ie służące czystości zarówno pomiesz­ czeń placówek jaki ochronie pacjenta i personelu. Musimy stawiać na nowoczesność, dobre technologie, urządzenia do bezpiecznej dekonta­ minacji. Zapobieganie zakażeniom to po prostu higiena i czystość.

pacjenta niebezpiecznymi szczepami np. MRSA, VRE czy KPC. Wtedy wiemy jak przy obniżonej odporności zapobiec uaktywnieniu się infekcji. Potrafimy tak przygotować proce­ dury, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia zakażenia. Szczególnymi grupami są pacjenci leczeni na od­ działach intensywnej terapii, hemo­ dializowani, chorzy na jednostki on­ kologiczni, osoby po przeszczepach, które czasem muszą być izolowane. Jeżeli przeprowadzone badania wskazują, że w organizmie występują bakterie mogące stać się powodem zakażenia, wtedy pacjent jest podda­ wany dostosowanej do jego potrzeb terapii. bardzo ważne są także działa­ nia prewencyjne.

Co może być źródłem zakażenia? Źródłem zakażenia może być własna flora bakteryjna pacjenta lub mikroorganizmy, które przedostaną się od osłabionego organizmu z ze­ wnątrz, środowiska towarzyszącego pacjentowi np. w szpitalu. Źródłem zakażenia może być personel me­ dyczny jako bezobjawowy nosiciel pewnych szczepów bakterii, osoby odwiedzające, a nawet studenci i praktykanci. Zakażenia endogenne to 90 procent wszystkich infekcji. Dlatego staramy się zapobieganie rozpoczynać już od przygotowania pacjenta do przyjęcia i w dniu przyby­ cia do placówki.

Zawsze pojawia się pytanie o koszty. Zapobieganie zakażeniom szpi­ talnym zwyczajnie i po prostu się opłaca! W dzisiejszych czasach i przy ogromnych kosztach ponoszonych na leki, w tym antybiotyki warto in­ westować w profilaktykę! Owszem, potrzebne są pieniądze na dezynfek­ cje, materiały jednorazowego użytku, prawidłową odzież, środki higieny rąk, rękawice ochronne, detergenty. Specjaliści ds. epidemiologii do­ skonale wiedzą, że każda złotówka zainwestowana w profilaktykę zwraca się po wielokroć w zaoszczędzonych kosztach leczenia w postaci wydat­ ków na drogie antybiotyki. Koszty zakażenia szpitalnego zależą też od rodzaju oddziału, stosowanych an­ tybiotyków, stosowanych procedur, organizacji i ekonomiki pracy szcze­ gólnie personelu pielęgniarskiego.

W jaki sposób? W ostatnich kilku latach w pew­ nych sytuacjach okazała się w szpi­ talu konieczna kontrola kolonizacji


zakażenia szpitalne

Ceny leków ratujących życie np. prze­ ciwgrzybiczych sięgają kilkudziesię­ ciu tysięcy złotych. Należy więc ogra­ niczać ryzyko nabywania infekcji. Czy w mniejszych szpitalach jest to łatwiejsze? Na ryzyko zakażenia wpływa typ procedury medycznej, jej wy­ konanie, wiedza i umiejętności nie wielkość szpitala. Wpływa nań także ogólny stan pacjenta, który przy przyjmowaniu leków, sterydów, w ra­zie przewlekłej choroby może mieć obniżoną odporność, czy nawet, jak na przykład dzieje się u osób po przeszczepie, zupełny brak odporno­ ści. Dlatego mniejsze znaczenie ma wielkość, a większe to, czy w szpitalu funkcjonują wszystkie elementy nadzoru epidemiologicznego nad zakażeniami. Możemy mieć bowiem najlepszych lekarzy, ordynatorów, ale bardzo ważna jest osoba kierownika szpitala, która popiera konkretne zalecenia członków zespołu kontroli zakażeń szpitalnych. Chciałoby się powiedzieć mądry szef, słucha mądrej Pielęgniarki Epidemiologicznej. To świetny tandem na niebezpieczne czasy, mam oczywiście na myśli tan­ dem zawodowy, a także osiągnięcia drobnoustrojów, które zaręczam nie próżnują! Dodam, nie tylko słucha jej rad, ale docenia. Niektóre zakażenia są jednak nie do uniknięcia. Tak. Ale właśnie dlatego należy je dokumentować. Jeśli pojawia się zespół objawów wskazujących na zakażenie rozpoznania klinicznego i udokumentowania zakażenia do­ konuje lekarz. W tej chwili problem zakażeń szpitalnych staje się coraz bardziej złożony, ponieważ pojawiły się nowe szczepy chorobotwórcze, których źródło jest złożone. Dlatego zmianie także uległ obraz kliniczny zakażeń szpitalnych. Każde zakażenie, bez względu na to, czy jest endogenne, czy egzogenne powinno zostać udoku­ mentowane. Rozporządzenie Ministra Zdrowia nakłada taki obowiązek. Konieczna jest karta rejestracji zaka­ żeń szpitalnych zawierająca zakres podstawowych danych, dokumentuje­ my także drobnoustroje alarmowe. To zła wiadomość tym bardziej w kontekście wysokości składek na ubezpieczenie od niepożądanych zdarzeń medycznych, które zalicza do takich zakażenia szpitalne. Szpital musi zwracać uwagę na warunki, w jakich leczeni są pacjen­ ci: począwszy od prostych rzeczy-

czy chory posiada czystą pościel, czy personel pracuje we właściwym ubraniu ochronnym, czy i jak pra­ cuje w rękawiczkach ochronnych itd. Zakażenia to naturalny element medycyny naprawczej człowieka, były są i będą, polisa ma pozwolić pacjentom skrzywdzonym także poprzez zakażenia te szkody szyb­ ciej finansowo zrekompensować. Ubezpieczyciel przygląda się liczbie roszczeń oraz zwróci w przyszłości uwagę na przyczyny wypłat w razie zasądzenia odszkodowań. Pacjenci zdają sobie sprawę skąd się bierze wirusowe zapalenie wątroby, co to takiego szpitalne szczepy gronkowca złocistego i potrafią z precyzja bez małą detektywa udowadniać swoje racje przed obliczem temidy, a od nowego roku komisji wojewódz­ kiej. Od ekonomii nie uciekniemy i warto przyjrzeć się tym procesom tym bardziej w połączeniu z oce­ ną wzrastającej roli Pielęgniarki Epidemiologicznej – doradcy i spe­ cjalisty zapobiegania zakażeniom. Jak jednak odróżnić zakażenie zawinione od tego, którego nie sposób było uniknąć? Świadczyć o tym mogą zebrane dowody w sprawie. Jeżeli w danej pla­ cówce nie były stosowane zasady za­ pobiegania zakażeniom, a przeciwnie zanotowano zaniedbania, zaniecha­ nia wobec pacjenta i infekcja wynikła niezależnie od choroby, to możliwy stanie się osąd, że winę za powstałe zakażenie ponosi szpital. Takie do­ wody dostarcza także Państwowa Inspekcja Sanitarna włączając doku­ mentację z kontroli. Jeśli jednak szpi­ tal wykaże, że postępował zgodnie z najlepszymi standardami, a zakaże­ nie jest zależne od schorzenia to taka sytuacja nie obciąży placówki. Od lat wiemy jak zapobiegać wirusowym zakażeniom jatrogennym krwiopo­ chodnym, a jednak są one przyczyna setek nowych zakażeń. Pielęgniarki epidemiologiczne są więc bardzo potrzebne. Tak, to osoba nie do przecenienia. Pomimo, że nasza profesja cieszy się estyma i jest na nią duże zapotrzebo­ wanie istnieją też problemy. Z funkcją pielęgniarki epidemiologicznej nie mogą być łączone inne funkcje, to nieprawidłowe i przynoszące więcej szkody działania kierowników jed­ nostek. Jeden etat musi przypadać na 200 łóżek szpitalnych. Do tego pielęgniarka epidemiologiczna po­ winna dysponować odpowiednimi narzędziami i warunkami, które są

niezbędne w wykonywanie obo­ wiązków zawodowych Pielęgniarka epidemiologiczna jest jednym z głównych doradców szefa szpitala/ jednostki, podlegać mu służbowa, musi posiadać uprawnienia, aby prowadzić odpowiedzialnie proces zapobiegania zakażeniom szpital­ nym. Dlatego mniejsze znaczenie ma wielkość, a większe to, czy w szpitalu funkcjonują wszystkie elementy nadzoru epidemiologicznego nad zakażeniami. Możemy mieć bowiem najlepszych lekarzy, ordynatorów, ale bardzo ważna jest osoba kierownika szpitala, która popiera konkretne zalecenia członków zespołu kontroli zakażeń szpitalnych. Chciałoby się powiedzieć mądry szef, słucha mądrej Pielęgniarki Epidemiologicznej. To świetny tandem na niebezpieczne czasy, mam oczywiście na myśli tan­ dem zawodowy, a także osiągnięcia drobnoustrojów, które zaręczam nie próżnują! Dodam, nie tylko słucha jej rad, ale docenia. Niektóre zakażenia są jednak nie do uniknięcia. Tak. Ale właśnie dlatego należy je dokumentować. Jeśli pojawia się zespół objawów wskazujących na zakażenie rozpoznania klinicznego i udokumentowania zakażenia do­ konuje lekarz. W tej chwili problem zakażeń szpitalnych staje się coraz bardziej złożony, ponieważ pojawiły się nowe szczepy chorobotwórcze, których źródło jest złożone. Dlatego zmianie także uległ obraz kliniczny zakażeń szpitalnych. Każde zakaże­ nie, bez względu na to, czy jest endo­ genne, czy egzogenne powinno zostać udokumentowane. Rozporządzenie Ministra Zdrowia nakłada taki obowiązek. Konieczna jest karta rejestracji zakażeń szpitalnych zawie­ rająca zakres podstawowych danych, dokumentujemy także drobnoustroje alarmowe. To zła wiadomość tym bardziej w kontekście wysokości składek na ubezpieczenie od niepożądanych zdarzeń medycznych, które zalicza do takich zakażenia szpitalne. Szpital musi zwracać uwagę na warunki, w jakich leczeni są pacjen­ ci: począwszy od prostych rzeczyczy chory posiada czystą pościel, czy personel pracuje we właściwym ubraniu ochronnym, czy i jak pra­ cuje w rękawiczkach ochronnych itd. Zakażenia to naturalny element medycyny naprawczej człowieka, były są i będą, polisa ma pozwolić pacjentom skrzywdzonym także

poprzez zakażenia te szkody szyb­ ciej finansowo zrekompensować. Ubezpieczyciel przygląda się liczbie roszczeń oraz zwróci w przyszłości uwagę na przyczyny wypłat w razie zasądzenia odszkodowań. Pacjenci zdają sobie sprawę skąd się bierze wirusowe zapalenie wątroby, co to takiego szpitalne szczepy gronkowca złocistego i potrafią z precyzja bez małą detektywa udowadniać swoje racje przed obliczem temidy, a od nowego roku komisji wojewódz­ kiej. Od ekonomii nie uciekniemy i warto przyjrzeć się tym procesom tym bardziej w połączeniu z oce­ ną wzrastającej roli Pielęgniarki Epidemiologicznej – doradcy i spe­ cjalisty zapobiegania zakażeniom. Jak jednak odróżnić zakażenie zawinione od tego, którego nie sposób było uniknąć? Świadczyć o tym mogą zebrane dowody w sprawie. Jeżeli w danej pla­ cówce nie były stosowane zasady za­ pobiegania zakażeniom, a przeciwnie zanotowano zaniedbania, zaniecha­ nia wobec pacjenta i infekcja wynikła niezależnie od choroby, to możliwy stanie się osąd, że winę za powstałe zakażenie ponosi szpital. Takie do­ wody dostarcza także Państwowa Inspekcja Sanitarna włączając doku­ mentację z kontroli. Jeśli jednak szpi­ tal wykaże, że postępował zgodnie z najlepszymi standardami, a zakaże­ nie jest zależne od schorzenia to taka sytuacja nie obciąży placówki. Od lat wiemy jak zapobiegać wirusowym zakażeniom jatrogennym krwiopo­ chodnym, a jednak są one przyczyna setek nowych zakażeń. Pielęgniarki epidemiologiczne są więc bardzo potrzebne. Tak, to osoba nie do przecenienia. Pomimo, że nasza profesja cieszy się estyma i jest na nią duże zapotrzebo­ wanie istnieją też problemy. Z funkcją pielęgniarki epidemiologicznej nie mogą być łączone inne funkcje, to nieprawidłowe i przynoszące więcej szkody działania kierowników jed­ nostek. Jeden etat musi przypadać na 200 łóżek szpitalnych. Do tego pielęgniarka epidemiologiczna po­ winna dysponować odpowiednimi narzędziami i warunkami, które są niezbędne w wykonywanie obowiąz­ ków zawodowych Pielęgniarka epide­ miologiczna jest jednym z głównych doradców szefa szpitala/jednostki, podlegać mu służbowa, musi posiadać uprawnienia, aby prowadzić odpowie­ dzialnie proces zapobiegania zakaże­ niom szpitalnym. n med-info/KWIECIEŃ

13


wywiad miesiąca – nowe technologie

Łączymy najlepsze technologie dla ludzi

Fot. Philips

Philips zaoferował pierwszy na świecie system do badań całego ciała łączący obrazowanie tomografii pozytonowej PET z rezonansem magnetycznym MR. Technologia na razie stosowana w jedenastu placówkach na świecie to przyszłość badań obrazowych. Jej esencją jest precyzyjny pomiar czasu detekcji fotonów gamma oraz większa czułość detektora i tym samym lepszy kontrast w obrazach klinicznych PET.

Richard Fabian Dyrektor Generalny Działu Medycyny Nuklearnej Philips Heathcare

Fot. Philips

Czy mogłabym poprosić o kilka słów oceny Kongresu Radiologicznego w Wiedniu? Europejski Kongres Radiologiczny w Wiedniu okazał się wspaniałym wy­ darzeniem bardzo podobnym do tego, które odbywa się co roku w Chi­cago w USA. Nasze technologie zostały docenione przez środowisko i cieszy­ ły się olbrzymim zainteresowaniem ze strony klinicystów, którzy nie tylko zwwracają uwagę na samo zaawansowanie technologiczne pre­ zentowanych rozwiązań, ale także jakie one mają przełożenie na wyniki leczenia.

Nowy rezonans Philipsa PET MRI zwiększa wykrywalność zmian chorobowych o 30%

14

med-info/KWIECIEŃ

Na pewno podczas Kongresu zaprezentowaliście Państwo szereg nowych produktów. Tak. To wydarzenie było ku temu dobrą okazją, choć przedstawiliśmy tam kilka produktów, podczas gdy w ciągu ostatnich 12 miesięcy wypra­ cowaliśmy łącznie 33 nowe produkty łącznie z innowacjami i ulepszeniami tych istniejących. Ze swojej strony podczas Kongresu mogliśmy przy­ bliżyć naszą nową technologię iDose, czyli minimalnej dawki promienio­ wania jonizującego niezbędnej do przeprowadzenia badania tomografii komputerowej. Unikalność tego roz­ wiązania polega na frakcjonowaniu promieniowania, co przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa pacjenta

oraz dostarcza lepszą rozdzielczość przestrzenną obrazów. iDose to itera­ cyjna technika rekonstrukcji, umoż­ liwiająca klinicystom indywidualne ustawienie jakości obrazu w zależności od potrzeb klinicznych przy zastoso­ waniu niskiej dawki promieniowania. Przedstawiliście także Państwo pierwsze na świecie urządzenie do badań całego ciała łączące funkcjonalność PET wykorzystującego radiofarmaceutyki oraz rezonansu magnetycznego. Journal of Nuclear Medicine opisuje je jako wielką nadzieję medycyny nuklearnej w leczeniu nowotworów. Wiele zależy od tego, w jakim czasie zostaną opracowane aplikacje

kliniczne do tego urządzenia. Mamy nadzieję, że będą nad nimi pracować także Polacy, ponieważ Philips widzi tutaj ogromnie duży potencjał, jeśli chodzi o zasoby ludzkie. Miło to słyszeć. Na czym polega unikalność rozwiązań zastosowanych w kombinacji PET i rezonansu magnetycznego? Zasadnicza kwestia to integracja tych dwóch technologii: działanie detektora PET zostaje poddane wpływowi pola magnetycznego, a ob­ razowanie rezonansu magnetycznego współistnieje z procesem detekcji i konwersji promieniowania pozyto­ nowego na obraz. Drugą kwestią, o wiele bardziej istotną, jest połącze­ nie opcji obrazowania molekularnego i anatomicznego, co powoduje o 30 procent lepsze rozpoznawanie zmian patologicznych w tkankach, co poka­ zują badania przeprowadzone przez Massachusetts General Hospital. Te dwie technologie pracujące razem mogą wykryć schorzenia onkolo­ giczne, naczyniowe, czy też neuro­ logiczne z dokładnością wcześniej nieznaną. Wszystko to, co jest nie do odkrycia przez tomograf kompute­ rowy staje się wyraźne w rezonansie magnetycznym. Czy mógłby Pan jeszcze przybliżyć technologię Time of Flight? Stanowi esencję obrazowania PET. Została wynaleziona w latach 80-tych, ale Philips skomercjalizował ją jako pierwsza firma w 2006 roku. Technologia Time-of-Flight bazuje na bardzo precyzyjnym pomiarze czasu detekcji fotonów gamma powstających podczas koincydencji pozytonów z elektronami, co jest źródłem informa­ cji w tym obrazowaniu. Kluczową ko­ rzyścią jest większa czułość detektora i lepszy kontrast w obrazach kli­ni­cz­


finanse i zarządzanie

med-info/KWIECIEŃ

15


wywiad miesiąca – nowe technologie

nych PET, co ma przełożenie zarówno na czas badania, stopień możliwej redukcji dawki promieniowania joni­ zującego, jak i na możliwość wykrycia minimalnych zmian patologicznych. Jak już wspomniałem wcześniej, po­ prawia się ona o 30 procent, czyli o tyle procent mniejsze zmiany można uchwycić na obrazie.

Nowy PET MRI 3T został zainstalowany w 11 placówce na świecie

Kiedy technologia pojawi się w Polsce? Wierzymy, że w ciągu kilku lat. Rozumiemy uniwersalne pragnie­ nie lekarzy, aby leczyć lepiej i móc szybciej przeprowadzić rozpoznanie. Wszędzie na świecie obecny jest ten sam problem długich godzin pracy oraz pragnienia dostępu do informa­ cji i możliwości dzielenia się tą infor­ macją. Kiedyś, jeszcze w latach 50tych do zajrzenia w głąb ciała ludzkie­ go konieczne było przeprowadzenie rozpoznawczej operacji, czyli inge­ rencja w struktury tkankowe organi­ zmu. Obecnie możemy widzieć to, co się dzieje wewnątrz bez naruszania ciągłości powłok skórnych człowieka. Ma to ogromne znaczenie szczególnie przy diagnozowaniu dzieci.

Fot. Philips

Ile szpitali na świecie pracuje obecnie nad aplikacjami klinicznymi do PET MRI? Mamy 11 instalacji, nad dwunastą pracujemy. Na razie 100 procent in­ stalacji dokonano w celu prowadzenia właśnie badań naukowych. Jednak na pewno wielką wartością tego rozwią­ zania jest to, że w razie zaniechania lub przerwy w badaniach naukowych, rezonans może być wykorzystany do normalnej pracy charakterystycznej dla tego urządzenia.

Czy, zdaniem Pana, system finansowania ochrony zdrowia w Polsce sprzyja nowym technologiom? Na pewno potrzeby w segmencie PET/CT są duże. Także wiele gamma kamer to urządzenia 20-25 letnie. Czy system finansowania sprzyja no­ wym rozwiązaniom? Obecnie na całym świecie pojawił się problem możliwości finansowych rządów odnośnie zakupu nowych technologii. Ale zdajemy sobie sprawę z tego, że procent wydatków

na zdrowie w relacji do Produktu Krajowego Brutto kształtuje się w Polsce znacząco niżej niż w krajach bogatszych. Ale z drugiej strony rynek jest chłonny. Zgadza się. Tutaj także lekarze są zmęczeni stresującą, czasem 10-go­ dzinną pracą bez odpoczynku. My wychodzimy naprzeciw aplikacjami cyfrowymi takimi jak IntelliSpace Portal, który umożliwia zainstalowanie 4 stacji roboczych do obróbki obrazów

wykonywanych przez techników oraz lekarzy. Rozwiązanie stwarza ramy dla szybszego pozyskiwania i analizy infor­ macji. Umożliwia nakładanie obrazów, porównywanie oraz przesył elektro­ niczny. Rodzina rozwiązań IntelliSpace Portal obejmuje portfolio klinicznych systemów informatycznych i technolo­ gii leczenia pacjentów, które ułatwiają dostarczanie szczegółowych informacji o pacjentach, dzięki czemu ułatwiają klinicystom podejmowanie odpowied­ nich decyzji. n

Jak kształtują się koszty eksploatacji urządzeń medycyny nuklearnej? Niższa dawka promieniowania konieczna do uzyskania obrazu jak najlepszej jakości w PET/CT, mniej środków kontrastujących, techno­ logie przyjazne środowisku oraz jak najwyższa redukcja liczby artefaktów, czyli zakłóceń – to wszystko przy­ czynia się do ekonomiki eksploatacji. Możemy zaoferować technologie, które znajdą nabywców. 16

med-info/KWIECIEŃ

Hybryda PET MRI to lepsze badanie funkcjonalne

Fot. Philips

Czy planujecie Państwo zaoferować niższą cenę urządzenia dla Polski niż na przykład w USA i krajach Europy Zachodniej? Philips dostosowuje cenę do lo­ kalnych warunków, choć zasadniczo ustanawia ją w oparciu o uniwersalne wytyczne.


konferencje

Warsztaty z nowego prawa

Zwalczanie infekcji szpitalnych

11.04.2012, Warszawa

14–17.04.2012, Wisła

Ochrona danych osobowych w ZOZ

Centrum Edukacji Medycznej CEMED, organizator profesjo­ nalnych warsztatów i kursów dla kadry medycznej, kadry zarządza­ jącej służbą zdrowia, pracowni­ ków firm farmaceutycznych orga­ nizuje w ykłady na temat ochrony danych osobow ych w placówkach medycznych. Program obejmuje m.in. zakre­ sy dopuszczalnego przetwarzania danych osobowych, obowiązki informacyjne w związku z przetwa­ rzaniem danych osobowych, umowę powierzenia, archiwizowanie danych osobowych, udostępnienie danych osobowych medycznych.

Profesjonalne seminarium

Produkty ubezpieczeń zdrowotnych 11.04.2012, Warszawa

XV Zjazd Pielęgniarek Epidemiologicznych

Tematyka tegorocznego zjazdu obejmie różne aspekty zapobiegania zakażeniom szpitalnym. Sesje doty­ czące prewencji i zwalczania infekcji są planowane z podziałem na po­ szczególne rodzaje oddziałów szpital­ nych oraz w dużej części dotyczą osób starszych i nieuleczalnie chorych. Planowane są sesje na temat doku­ mentowania zakażeń szpitalnych oraz bezpiecznej pracy z lekiem. W trze­ cim dniu omówiona zostanie kwestia infekcji w oddziałach: intensywnej te­ rapii, pediatrycznych i położniczych oraz zabiegowych. W ostatnim dniu zjazdu poruszona zostanie tematyka zakażeń w uzdrowiskach, ale także w hospicjach, oddziałach geriatrycz­ nych i opiece długoterminowej.

Normy ISO w szpitalach

Warsztaty z zarządzania jakością w ochronie zdrowia 18.04.2012, Warszawa

Pierwsze w Polsce seminarium na temat ubezpieczeń zdrowot­ nych. Poprowadzi je Witold Paweł Kalbarczyk, lekarz i wieloletni praktyk. Absolwent Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Ekspert ochrony zdrowia, menedżer z wie­ loletnim doświadczeniem na rynku ubezpieczeniowym i emerytalnym. Program przewiduje omówienie prywatnych i społecznych ubezpie­ czeń zdrowotnych, typy prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych oraz zarządzanie portfelem prywat­ nych ubezpieczeń zdrowotnych. Seminarium jest adresowane do menadżerów i specjalistów, produk­ towych ubezpieczycieli, prawników, specjalistów marketingu i PR, mene­ dżerów struktur sprzedaży, agentów i brokerów, dyrektorów medycznych publicznych i niepublicznych pla­ cówek medycznych, właścicieli i me­nedżerów prywatnych placówek medycznych.

Centrum Edukacji Medycznej CEMED, organizator profesjonal­ nych warsztatów i kursów dla kadry medycznej, kadry zarządzającej służ­ bą zdrowia, pracowników firm farma­ ceutycznych organizuje 18 kwietnia 2012 roku wykłady na temat systemu zarządzania jakością w usługach medycznych. Spotkanie zostanie poprowadzone w konwencji warsztatowej tj. z moż­ liwością zadawania pytań w trakcie wykładów. Część teoretyczna poparta ćwiczeniami mającymi na celu przy­ jazne przyswojenie wiedzy z zakresu podstaw zarządzania jakością wg nor­ my ISO 9001:2008. Formuła spotkania pozwala na akty wny udział słuchaczy przez co na bieżąco można uzyskać

odpowiedź na każde pytanie przy okazji w ymieniając swoje spo­ strzeżenia z innymi uczestnikami warsztatu. Program obejmuje wprowa­ dzenie do systemów zarządzania jakością w usługach medycznych, zasady zarządzania jakością, in­ terpretację w ymagań normy ISO 9001 z punktu widzenia podmio­ tu leczniczego, etapy wdrażania systemu zarządzania jakością wg normy ISO 9001 w podmiotach leczniczych. Warsztat poprowadzi Artur Mączyński - absolwent Politechniki Poznańskiej (kierunek: Zarządzanie i Marketing). Od kilkunastu lat konsultant, audytor, trener, autor publikacji z zakresu ISO 9001, ISO 14001, OHSAS 18001, ISO/IEC 27001. Od 1997 r. doradza szpitalom jak skutecznie i efektywnie wdro­ żyć, utrzymać i doskonalić systemy zarządzania jakością. Zrealizował wiele projektów doradczych i szko­ leniowych z zakresu systemów za­ rządzania jakością, systemów zarzą­ dzania środowiskowego, systemów zarządzania bezpieczeństwem pracy, systemów zarządzania bezpieczeń­ stwem informacji.

Ochrona personelu medycznego

Kongres Ekspozycji Zawodowej 19.04.2012, Warszawa

Ogólnopolski Kongres Ekspozycji Zawodowej, podczas którego zostaną omówione m.in. zdrowotne, ekono­ miczne aspekty zranień narzędziami ostrymi personelu medycznego odbę­ dzie się w Warszawie. Polska przygo­ towuje się do wprowadzenia rozwią­ zań prawnych w tym zakresie. Program Kongresu obejmuje wystąpienia: Prof. Dr Hab. Andrzeja Gładysza, Doroty Kilańskiej, prezes Polskiego Towarzystwa Pielęgniarek, Dr Hab. Marii Gańczak, Dr Tomasza Sobierajskiego, Dr Pawła Grzesiowskiego, Lek. Med. Marcina Rybackiego, Mgr Anny Ziółko, Doroty Fal z PIU, lek. Med. Adama Szczeniowskiego, Dr Med. Pawła Ratajczyka, Mec Wojciecha Szefke z Izby POLMED.

Najlepsza wiedza dla pacjenta

Chirurgia kręgosłupa w Kołobrzegu

20–21.04.2012, Kołobrzeg

W dniach 20-21.04. 2012 roku odbędzie się w Kołobrzegu kon­ ferencja naukowo-szkoleniowa z zakresu leczenia schorzeń kręgosłu­ pa. Konferencję organizuje Polskie Towarzystwo Chirurgii Kręgosłupa oraz oddziały zachodniopomorski i kujawsko-pomorski Polskiego Towarzystwa Neurochirurgów. Przewodniczącym komitetu na­ ukowego jest prof. Wojciech Kloc. W skład komitetu wchodzą także dr hab. n. med. Leszek Sagan, prof. dr hab. med. Andrzej Nowakowski, prof. dr hab. med. Heliodor Kasprzak, prof. dr hab. med. Wojciech Maksymowicz. Komitet organizacyjny tworzą: dr hab. n. med. Leszek Sagan, dr n. med. Dariusz Larysz, prof. dr hab. n . med. Wojciech Kloc. Program wykładów obejmuje: Zastosowanie implantów w leczeniu operacyjnym skolioz idiopatycznych, omówienie chorób zwyrodnienio­ wych kręgosłupa – zastosowanie implantów, deformacje tułowia i krę­ gosłupa w nowoczesnej obiektywnej diagnostyce nieinwazyjnej, chirurgię kręgosłupa u dzieci, zastosowanie komórek macierzystych w chirurgii kręgosłupa, przykłady technik mało­ inwazyjnych w chirurgii kręgosłupa, gruźlicę kręgosłupa, stabilizację krę­ gosłupa z ujęciem miednic. KONTAKT DO ORGANIZATORÓW: leszekm.sagan@gmail.com, wojciechkloc@poczta.onet.pl

Technologie w diagnostyce obrazowej

Obrazowanie w onkologii – warsztaty TK organizowane przez GE 20-21.04.2012 Rawa Maz./ Hotel Ossa

VIII edycja warsztatów tomografii komputerowej przybliży postępy w tej dziedzinie oraz zwróci uwagę na obrazowanie w onkologii. Omówiona zostanie m.in. diagnostyka układu med-info/KWIECIEŃ

17


konferencje

ultrasonografii praktycznej w po­ł ożnictwie i ginekologii obej­ mujący m.in. echo serca płodu, ocenę ultrasonograficzną ciąży mnogiej, badania Dopplerowskie tętnic macicznych w czasie ciąży, obrazowanie trójwymiarowe płodu. Kontakt: m.jozwiak@elsevier.com. moczowego, nowotworów OUN oraz zaawansowane aplikacje onkologicz­ ne w rezonansie magnetycznym 3 T. Wykładowcami podczas warsztatów są m.in. prof. Urszula Grzesiakowska, prof. Lucyna Kępka, prof. Władysław Giedroyc, prof. Ryszard Pacho, prof. Piotr Potemski, prof. Marek Sąsiadek, prof. Olgierd Rowiński, prof. Jerzy Walecki. Ze strony GE wystąpi dyrektor gene­ ralny GE Healthcare North Eastern Europe - Habib Nehme. Tematyka warsztatów obejmuje m.in. podstawy opisu onkologicznego, obrazowanie przerzutów, PET/CT w raku oskrzeli, wykrywanie guzów jelita grubego w przeglądowym TK, zmiany w obrazowaniu po chemioi radioterapii, radiologię pediatryczną w onkologii, radiologię zabiegową w onkologii, guzy jajników, powikłania leczenia guzów klatki piersiowej, bra­ chyterapia w leczeniu zmian nowotwo­ rowych wątroby. Omówione zostaną przypadki kliniczne.

Wiedza medyczna w praktyce

Położnictwo i ginekologia w praktyce ambulatoryjnej

20–22.04.2012, Zamek Ryn W imieniu organizatorów kon­ ferencji Pana Prof. Przemysława Oszukowskiego i Pana Prof. Piotra Sieroszewskiego pragniemy gorąco zaprosić Państwa do wzięcia udzia­ łu w III konferencji naukowej pt.: „Położnictwo i ginekologia w prakty­ ce ambulatoryjnej”. Bogaty program obejmuje takie zagadnienia jak m.in. nadciśnie­ nie tętnicze i cukrzycę u kobiet w ciąży, standardy i certyfikaty w położniczej diagnostyce ultra­ sonograficznej, choroby wątroby u ciężarnych kobiet, zagadnienia związane z walka z rakiem szyjki macicy, nowotworami u ciężarnych kobiet, zachowaniami seksualnymi u kobiet w menopauzie, infekcjami dróg moczowych w ciąży. W pro­ gramie przewidziany jest także kurs 18

med-info/KWIECIEŃ

Leczenie mało inwazyjne

Kończyna górna: leczenie i rehabilitacja

21–22.04.2012 Ustroń Medyczne Szkolenia Podyplomowe organizują X Konferencję Okrągłego Stołu na temat diagnostyki, leczenia i reha­ bilitacji schorzeń kończyny górnej. Planowana jest także organizacja warsztatów na temat możliwości dia­ gnostycznych ultrasonografii barku oraz nadgarstka. Wydarzenie to przyciąga co roku zwolenników małoinwazyjnego, artroskopowego leczenia uszko­ dzeń stawu barku, łokcia, ramienia, nadgarstka. Patronat naukowy nad konfe­ rencja mają Sekcja Osteoporozy, Sekcja Chirurgii Barku i Łokcia, Sekcja Chirurgii Ręki PTOiT, Sekcja Chirurgii Urazowej TchP, Polskie Towarzystwo Transplantacyjne.

Aspekty prawne odszkodowań

Zdarzenia medyczne–możliwości zapobiegania 26.04.2012 Warszawa

Narodowy Instytut Zdrowia or­ ganizuje szkolenie w zakresie nowego trybu dochodzenia przez pacjentów roszczeń odszkodowawczych, które są konsekwencją zdarzeń medycznych. Tematyka obejmuje zasady, odszko­ dowania, zadośćuczynienie w świetle prawa.

Program obejmuje przedstawie­ nie definicji zdarzenia medycznego skutkującego postępowaniem przed wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycz­ nych, co zostanie omówione przez Ewę Berdygę z Kancelarii Radcy Prawnego Barbary Matysiak, a tak­ że sposobami zabezpieczenia przed roszczeniami pacjentów w ujęciu Elżbiety Buczak-Stec z Narodowego Instytutu Zdrowia - Państwowego Zakładu Higieny. Na pytanie jak zminimalizować ryzyko i liczbę zakażeń szpitalnych odpowie dr Katarzyna Semczuk z InstytutuPomnika Centrum Zdrowia Dziecka. Katarzyna Zacharczuk z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny przedstawi typy badań mozliwych do wykona­ nia w NIZP-PZH w przypadku podejrzenia ogniska zakażenia szpitalnego oraz zasady ich inte­ pretacji. Korzyści szpitala z badań mikrobiologicznych omówi dr Mag­ dalena Gudzińska-Adamczyk ze Szpitala Klinicznego im. ks Anny Mazowieckiej w Warszawie. www.pzh.gov.pl

kieruje się pacjent wybierając naszą Placówkę: m.in. pierwsze wrażenie, kreowanie pozytywnego wizerunku firmy, umiejętność wywierania do­ brego wrażenia (zachowanie, ubiór, wygląd, postawa, mowa ciała, budo­ wanie zaufania, zasady empatycznej obsługi pacjenta, znaczenie emocji w precyzyjnej komunikacji). Po­r u­ szone zostaną także zagadnienia związane z obsługą trudnego klienta, kwestie emocji i stresu, asertywności, sztuki autoprezentacji.

Aktualna wiedza ekonomiczna i operacyjna

VIII Ogólnopolskie Sympozjum Blok operacyjny – organizacja i funkcjonowanie

24-25.05.2012 Warszawa

Profesjonalna obsługa pacjenta

CEiB: Sztuka komunikacji w placówce medycznej 24.05.2012 Warszawa

Centrum Edukacji i Biznesu organizuje szkolenie skierowane do pielęgniarek, położnych, rejestratorek medycznych, sanitariuszy, ratowni­ ków i lekarzy państwowych i prywat­ nych placówek medycznych z zakresu profesjonalnej obsługi pacjenta. PROFESJONALNA OBSŁUGA PACJENTÓW – SKUTECZNA KOMUNIKACJA I BUDOWANIE WIZERUNKU pozwoli na zrozumie­ nie procesów komunikacji z pacjenta­ mi, poprawi poczucie odpowiedzial­ ności za jakość obsługi pacjentów oraz dbałość o wizerunek szpitala, placówki medycznej. Osoby zainte­ resowane warsztatem prosimy o kon­ takt telefoniczny 22 243-33-27 lub e-mailowy: szkolenia@ceib.com.pl Program obejmuje podstawowe potrzeby i wymagania pacjenta – motywy psychologiczne, jakimi

Celem autorów programu kon­ ferencji, którymi są prof. Krzysztof Bielecki i prof. Tadeusz Szreter jest zwrócenie uwagi na najważniejsze i aktualne kwestie związane z blokiem operacyjnym: wyposażenie, bezpie­ czeństwo, powikłania i zakażenia okołooperacyjne oraz zatrudnienie personelu. Chociaż w ostatnich latach, stało się oczywistym, iż blok operacyjny jest miejscem gdzie generowane są największe przychody szpitala, to cały czas priorytetowe finansowanie tej jednostki organizacyjnej nie jest stan­ dardem. Stąd aspekty finansowe będą poruszane w większości tegorocznych sesji. Rozpatrując zagadnienia związane z organizacją bloku operacyjnego, nie sposób pominąć problematyki zatrudnienia jego personelu. Zmiany właścicielskie szpitali i zmieniające się formy zatrudnienia, czynią to jak najbardziej zasadnym.


prawo i medycyna

Prawo kształtujące odpowiedzialność szpitala i lekarza

Fot. Zenon Wasilewski

W Polsce brakuje statystyki dotyczącej popełnianych błędów medycznych. Tymczasem liczba spraw sądowych dotyczących przyznawania odszkodowań w wyniku działania placówki medycznej lub samego lekarza wzrasta. Sprzyja temu większa świadomość praw samych pacjentów. Za błąd może odpowiedzieć lekarz, ale także szpital.

Mec. Zenon Wasilewski, ekspert BCC

Trochę statystyki

W 1991 r. do sądów rejonowych i okręgowych trafiło 260 pozwów, z czego 80 uznano za uzasadnione. Natomiast w roku 1999 roku wnie­ siono ich już 968 z których uwzględ­ niono 509. (w 32 przypadkach strony zawarły ugodę) zaś 207 pozwów oddalono. Natomiast w 2010 roku do sądów wpłynęło ogółem 2.159 spraw. Rozpatrzonych zostało 740. W 187 sprawach sądy uwzględniły w całości lub częściowo roszczenia powodów. Wzrastają również kwoty przyzna­ wanych rekompensat. Ponieważ wiele procesów trwa latami, zasądzone od­ setki mogą przekraczać wysokość żąda­ nego przez poszkodowanego pacjenta odszkodowania za sam błąd medyczny. Dostępne dane statystyczne nie obejmują niestety informacji dotyczą­ cych przyczyn oddalania przez sądy powództwa osób poszkodowanych w wyniku popełnionych błędów le­ karskich. Pobieżna analiza powyższych danych wskazuje, iż liczba wygranych spraw wnoszonych przez pacjentów przeciwko lekarzom oraz szpitalom jest procentowo niska w stosunku do wniesionych przez pacjentów skarg. Powyższa statystyka sądowa nie jest żadnym wiarygodnym miernikiem ilo­ ści wszystkich popełnianych corocznie błędów lekarskich. Znaczna ich część jest niestety ukrywana.

Trudne udowodnienie winy

Sprawy z tego zakresu są skompliko­ wane zarówno pod względem prawnym jak i medycznym. Każda sprawa jest

jednostkowo inna. W Polsce problem cywilnoprawnej odpowiedzialności lekarzy a przede wszystkim szpitali za wyrządzona szkodę medyczną w porów­ naniu do krajów Unii Europejskiej jest stosunkowo nowym zagadnieniem w praktyce sądowej. W odpowiedzi na po­ pyt na tego rodzaju usługi coraz więcej adwokatów specjalizuje się w sprawach dotyczących błędów medycznych. Poszkodowani pacjenci najczęściej skarżą się na przewlekłe procedury są­ dowe . Ich przyczyną jest przede wszyst­ kim brak odpowiedniej liczby biegłych i lekarzy sądowych oraz łamanie przysłu­ gującego pacjentom konstytucyjnego prawa do sprawiedliwego sądu. Stanowi to również naruszenie praw zawartych w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw i Podstawowych Wolności ratyfi­ kowaną przez Polskę w 1992 roku. Na jej podstawie, po wyczerpaniu krajo­ wych środków odwoławczych obywatele polscy ( indywidualnie lub zbiorowo ), mogą kierować i kierują skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z siedzibą w Strasburgu. . Średni czas oczekiwania na wyrok Trybunału to 4–5 lat. Polskę obecnie reprezentuje w nim profesor Leszek Garlicki.

Błąd lekarski

Wciąż aktualnym pozostaje: – Orzeczenie Sądu Najwyższego (nr IK 254/52/III) aż z 1952 roku, w którym czytamy: „błąd lekarski to błędne z punktu widzenia naukowego rozpoznanie i leczenie będące wyni­ kiem braku wiadomości wymaganych od każdego lekarza i braku należytej staranności przy zachowaniu której nie nastąpiłyby skutki ujemne dla zdrowia lub życia pacjenta”. a także: – Orzeczenie SN z dnia 1 kwietnia 1955 r (IV CR 39/54), w którym stwier­ dzono: „że błędem lekarskim jest czyn­ ność lekarza w zakresie diagnozy i terapii niezgodna z nauką medyczną w dostępnym dla lekarza zakresie.”

Wśród błędów lekarskich można wyróżnić błędy: diagnostyczne; tera­ peutyczne; profilaktyczne; techniczne; informacyjne i organizacyjne. Nie spo­ sób ich wszystkich opisać w krótkim opracowaniu.

Należyta staranność w świetle prawa

W znacznym uproszczeniu. Należyta staranność to obowiązek lekarza postę­ powania zgodnie z prawem, w sposób najlepszy z możliwych przy zachowaniu zdrowego rozsądku i wykorzystaniu posiadanej wiedzy medycznej oraz do­ świadczenia zawodowego. Najbardziej obrazowo pojęcie należytej staranności opisuje orzeczenie francuskiego Sądu Kasacyjnego z 20 maja 1936 r.:, w którym znajdziemy bardzo trafny opis pojęcia należytej staranności : lekarz zobowiązuje się wobec pacjenta do dania zabiegów sumiennych, uważnych i z zastrzeżeniem okoliczności wyjątko­ wych, zgodnych z zasadami wiedzy, a nie rezultatu”. Na gruncie prawa polskiego nale­ żyta staranność to staranność ogólnie wymagana w stosunkach danego rodzaju. Jest to pojęcie z zakresu pra­ wa cywilnego. Jej warunki określa częściowo art. 355 K.c. § 1. Dłużnik obowiązany jest do staranności ogólnie wymaganej w stosunkach danego rodzaju (należyta staranność; § 2. Należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności). Od lekarza ze względu na profesjo­ nalny charakter jego działań wymaga się staranności podwyższonej. O czym trak­ tuje wyrok SA w Krakowie z 2001 r. (Aca 124/01) „od lekarzy wymaga się staran­ ności wyższej niż przeciętna z uwagi na przedmiot ich zabiegów którym jest czło­ wiek i skutki , które często są nieodwra­ calne”. Natomiast w wyroku z 13 10 2005 r. (IV CK 161/05 ) SN stwierdził: „na lekarzu, jak na każdym profesjonaliście,

spoczywa obowiązek kompetencji. Chodzi przy tym o kompetencje rzeczy­ wiste, merytoryczne, nie zaś formalne stwierdzone jedynie dyplomem”. Szczególny wymóg profesjonalizmu działania dotyczy nie tylko lekarza, ale także każdej placówki leczniczej (szpitala), których błędy i uchybienia są zazwyczaj poważne w skutkach dla pa­ cjenta, a bywają często nieodwracalne.

Odpowiedzialność lekarza

Podstawowym aktem prawnym re­ gulującym odpowiedzialność zawodową lekarzy jest ustawa o izbach lekarskich. Lekarz podlega przede wszystkim odpo­ wiedzialności cywilnej (Kodeks cywil­ ny), zawodowej: deontologiczno-korpo­ racyjnej (Kodeks Etyki Lekarza), a tak­że karnej (Kodeks karny). Może również ponosić odpowiedzialność w try­bie postępowania dyscyplinarnego prowa­ dzonego przez pracodawcę (Kodeks pracy). Nie można zapominać także o bardzo istotnej odpowiedzialności moralnej. Zawarte w Kodeksie Etyki Lekarskiej normy etyczne stanowią podstawę do oceny postępowania lekarza także na gruncie innych obowiązujących norm prawnych . Odpowiedzialność zawodowa (korpo­ racyjna) jest, co do zasady, bardzo zbli­ żona do odpowiedzialności karnej. Różnica między odpowiedzialno­ ścią zawodową a karną polega na: – po pierwsze: jej podstawą jest na­ ruszenie normy zawodowej a nie wywołującej znamion przestępstwa. Przykładowo jest to naruszenie zasad etyki lekarskiej (godności zawodu), zła­ manie przepisów związanych z wyko­ nywaniem zawodu czy nieprzestrzega­ nie uchwał władz i organów samorządu zawodowego lekarzy. : – po drugie: naruszenie norm za­ wodowych i związane z tym sankcje nie są egzekwowane przez przymus państwowy, lecz wewnętrzne mecha­ nizmy korporacyjne. med-info/KWIECIEŃ

19


prawo i medycyna

Fot. Shutterstock

Odpowiedzialność szpitala

Konieczna jest ewidencja błędów medycznych

Odnosząc się do kwestii odpo­ wiedzialności karnej, którą regulują przepisy Kodeksu karnego oraz prawa medycznego, pokrzywdzony pacjent może w każdym przypadku powiadomić organy ścigania, opisując sytuację, która może wypełniać zna­ miona przestępstwa z art. 160 K.k. Odpowiedzialność karna jest zwią­ zana z popełnionym przez lekarza z winy nieumyślnej błędem medycz­ nym. Przykładowo: wykonanie inter­ wencji medycznej niezgodnie z aktualnym stanem wiedzy lub nie­ starannie. Obejmuje ona również inne czyny popełnione w związku z wykony­ waniem zawodu np.: leczenie bez zgody pacjenta bądź jego rodziny, nie udzie­ lenie pomocy, lub też niezachowanie tajemnicy lekarskiej. Aby ustalić, czy lekarz podlega od­ powiedzialności karnej, koniecznym

jest łączne wystąpienie następujących przesłanek: błędu, negatywnych skutków dla pacjenta oraz wykazanie związku przyczynowego w tym zakre­ sie. O winie lekarza i nieprawidłowo­ ściach w jego działaniu stanowiących bezpośrednią przyczynę narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia pacjenta, mogą przesądzać za­ równo działanie jak i przez zaniechanie. Pacjent, który udowodni lekarzo­ wi błąd w sztuce może starać się o odszkodowanie, zadośćuczynienie oraz również o uzyskanie comie­ sięcznej renty. Warunkiem odpo­ wiedzialności lekarza jest wyłącznie błąd zawiniony i potwierdzenie jego zaistnienia. Popełnienie błędu jest zawsze punktem wyjścia do ustale­ nia pozostałych przesłanek związa­ nych z odpowiedzialnością zawodo­ wą, cywilną i karną lekarza

Należy pamiętać, że błąd medyczny nie zawsze jest spowodowany przez lekarza. Odpowiedzialność szpitala dotyczy także przypadków (winy bezi­ miennej, anonimowej), w sytuacji gdy nie można ustalić, który z lekarzy lub z członków personelu medycznego do­ puścił się winy, a udowodnione zostanie bezspornie popełnienie zaniedbanie w skutek czego pacjent doznał był szkody. Warto zapoznać się z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 12 pazdziernika 2006 ( I ACa 377/06), w którym stwierdza, że: „Zakład opieki zdrowotnej (szpital) ponosi odpowie­ dzialność za błędy organizacyjne i za­ niedbania personelu medycznego oraz naruszenie standardów postępowania i procedur medycznych przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych czego skutkiem są poważne szkody doznane przez pa­ cjenta”. Organizacyjne błędy medyczne dotyczą m.in. błędnych decyzje przeło­ żonych; braków kadrowych oraz sprzę­ towych czy też wadliwie prowadzonej dokumentacji medycznej. Są one związa­ ne przede wszystkim ze złą organizacją pracy personelu medycznego, ale także pomocniczego (technicznego). Błąd medyczny lekarza nie rodzi wprost odpowiedzialności odszkodo­ wawczej (cywilnej) szpiala. Obowiązek naprawienia szkody powstaje wtedy, gdy

został on zawiniony przez lekarza (per­ sonel medyczny) i udowodniony oraz przy spełnieniu ogólnych warunków odpowiedzialności odszkodowawczej. W prowadzonym postępowaniu odszko­ dowawczym chodzi przede wszystkim o wykazanie nieprzestrzegania powszech­ nie uznawanych zasad wiedzy me­ dycznej. Bardzo często w tym zakresie konieczne są: opinia biegłego sądowego z zakresu medycyny, zeznania świad­ ków i potwierdzenie, że błąd medyczny stanowił następstwo braku należytej sta­ ranności lekarza. Potrzeby sądów w tym zakresie będą się zwiększały. Brakuje nie tylko biegłych, ale i lekarzy sądowych. Po wejściu w życie znowelizowanej 18 maju 2011 r ustawy o prawach pa­ cjenta i o Rzeczniku Praw Pacjenta droga pacjentów do uzyskania odszkodowania lub zadośćuczynienia za szkody powsta­ łe w wyniku błędu medycznego została znacznie uproszczona. Możliwe jest po­ minięcie ścieżki sądowej i dochodzenie swoich praw na drodze administracyjnej przed wojewódzką komisją ds. orzekania o błędach medycznych. Celem komisji jest ustalenie m.in. czy zaistniałe zdarze­ nie, które skutkowało szkodą majątkową lub niemajątkową, stanowiło zdarzenie medyczne. Nowe przepisy mają zasto­ sowanie do zdarzeń medycznych, będą­ cych następstwem udzielania świadczeń zdrowotnych w szpitalu, które zaistnia­ ły po dniu 1 stycznia 2012 roku. n

Prestiżowa nagroda dla medycyny i farmacji

Prix Galien po raz pierwszy w Polsce W 2012 roku, po raz pierwszy w Polsce odbędzie się I edycja prestiżowego międzynarodowego konkursu Prix Galien, który od ponad 40 lat nagradza najbardziej przełomowe osiągnięcia farmacji i medycyny. Zgłoszenia są przyjmowane do 31 lipca 2012 roku. Swój udział jako członków kapitały potwierdzili: prof. dr hab. Franciszek Józef Kokot, prof. dr hab. Andrzej Steciwko, prof. dr hab. n. med. Cezary Szczylik, prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska, prof. dr hab. Piotr Kuna, prof. dr hab. Janusz Rybakowski, prof. nadzw. dr hab. Piotr Wiland, dr hab. Jacek Rafał Imiela. Nazwa nagrody pochodzi od imienia greckiego lekarza i filozofa Klaudiusza Galena. Przyznawana jest firmom za opracowanie innowacyjnych produktów leczniczych i wyrobów medycznych oraz naukowcom za przełomowe dokonania. Tegoroczna I edycja konkursu Prix Galien Polska zostanie rozstrzygnięta w trzech kategoriach głównych oraz dwóch kategoriach specjalnych: KATEGORIE GŁÓWNE PRIX GALIEN: 1. Innowacyjny produkt leczniczy a. Innowacyjny produkt leczniczy stosowany w lecznictwie otwartym b. Innowacyjny produkt leczniczy stosowany w lecznictwie zamkniętym c. Innowacyjna szczepionka d. Innowacyjny sierocy produkt leczniczy 2. Innowacyjna praca badawcza 3. Innowacyjny wyrób medyczny 20

med-info/KWIECIEŃ

KATEGORIE SPECJALNE ELSEVIER PRIX GALIEN: 1.Innowacyjne rozwiązanie informatyczne dla medycyny 2. Innowacyjna terapia rehabilitacyjna Organizatorem polskiej edycji jest wydawnictwo Elsevier Urban&Partner – należące do Grupy Elsevier, największego na świecie wydawcy książek i czasopism medycznych – posiadające wyłączność na reprezentowanie w Polsce Prix Galien International. Partnerem prawnym konkursu jest Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy, która sprawuje merytoryczną opiekę nad jego organizacją i prawidłowym przebiegiem. Więcej informacji na: www.prixgalien.pl


finanse i zarządzanie

Dodatek specjalny: chirurgia kręgosłupa Minimalnie inwazyjna chirurgia kręgosłupa Prof. Wojciech Kloc . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Chirurgia kręgosłupa u dzieci Prof. Leszek Sagan . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Komórki macierzyste w chirurgii kręgosłupa – przyszłość chirurgii kręgosłupa Prof. Wojciech Maksymowicz . . . . . . . . . . . . . . . . . . Zastosowanie implantów w leczeniu operacyjnym skolioz idiopatycznych Prof. Andrzej Nowakowski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. Możliwości leczenia technikami zachowującymi ruchomość segmentów Dr Dariusz Larysz . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . Deformacje tułowia i kręgosłupa w nowoczesnej obiektywnej diagnostyce nieinwazyjnej Ireneusz M. Kowalski, Prof. Wojciech Kloc, Piotr Siwik . . . .

med-info/KWIECIEŃ

22 24

26

27

30

32

21


chirurgia kręgosłupa

Minimalnie inwazyjna chirurgia kręgosłupa

Fot. Philips

Prof. Wojciech Kloc Gdańszczanin, Prezydent Polskiego Towarzystwa Chirurgów Kręgosłupa, Przewodniczący Oddziału Kujawsko-Pomorskiego Towarzystwa Neurochirurgów, Profesor Nadzwyczajny Katedry Neurologii i Neurochirurgii na Wydziale Nauk Medycznych UWM w Olsztynie, Ordynator Oddziału Neurochirurgii Pomorskiego Centrum Traumatologii. Prowadzi badania naukowe w zakresie m.in. molekularnych i genetycznych podłoży guzów mózgu, krwawień podpajeczynówkowych w siódmej dekadzie życia. Członek Komitetu Redakcyjnego czasopisma międzynarodowego Nuclear Medicine Review oraz czasopism polskich.

Prof. Wojciech Kloc Prezydent Polskiego Towarzystwa Chirurgów Kręgosłupa

C

hirugia kręgosłupa, mimo wykonywania zabiegów operacyjnych już w starożyt­ ności, rozwinęła się dopiera z chwilą wprowadzenia dokładnych badań diagnostycznych takich jak mielo­ grafia i angiografia, a zwłaszcza od lat siedemdziesiatych ubiegłego wieku z chwilą rozpowszechnienia tomogra­ fii komputerowej i badań za pomocą rezonasu magnetycznego.

Odrębne dziedziny chirurgii

Skuteczne leczenie

Edukacja odgrywa ogromną rolę. Wymaga to od chirurgów i całego personelu, intensywnego uczenia się na kursach, stypendiach, zjazdach i sympozjach, aby zdobyć niezbęd­ ną wiedzę do wykonywania tych bardzo skomplikowanych procedur. Wiele procedur, które wykonuje się techniką małoinwazyjną, może być wykonana za pośrednictwem tra­ dycyjnych otwartych technik, jed­ nakże chirurdzy, którzy nauczyli się

operować małoinwazyjnie nie wraca­ ją do urazowych technik otwartych. Operaję można monitorować na każ­ dym etapie przy pomocy nawigacji i neuromonitoring śródoperacyjnego. Zapobiega to uszkodzeniom rdzenia, korzeni nerwowych, tętnic i żył. Pacjenci mający wybór między techniką małoinwazyjną, a otwartą najczęściej wybierają tą pierwszą, chociaż o wyborze sposobu lecze­ nia powinny decydować wskazania lekarskie. Zwiększenie wiedzy i zrozumienia na temat zasad i wy­ ników leczenia nałoinwazyjnego wraz z zaawansowaną technologią pozwalają nam na bardziej skutecz­ ne leczenie.

Specjalistyczna wiedza

Chirurgia kręgosłupa staje się obecnie jedną z wy­so­ko­spe­c ja­ li­stycz­nych dziedzin medycyny. Obserwujemy szybki rozwój nowych trendów takich jak endoskopowe i mikrochirurgiczne techniki opera­ cyjne, opracowanie ograniczonych i nowych dojść operacyjnych, en­ doprotezoplastyki (tzw. sztuczne dyski) oraz przezskórne przeszczepy chondrocytów. Operacyjne leczenie ma na uwa­ dze zapewnienie funkcji mechanicz­ nej, podtrzymującej i zapobieganie niestabilności kręgosłupa. Mikrosop zapewnia silne źródło światła, praw­ dziwe powiększenie, przestrzenne

Fot. Prof. Wojciech Kloc

Fot. Prof. Wojciech Kloc

W ciągu ostatnich 20 lat na świecie i 15 lat w Polsce, technika chirurgii kręgosłupa zmieniło się ogromnie. Wpływ na to miało lepsze zrozu­ mienie biomechaniki i patologii schorzeń, ziększenie wykrywalności chorób kręgosłupa z ich różnicowa­ niem, nowoczesne wyposażenie sal operacyjnych oraz wprowadzenie coraz lepszych narzędzi między inymi

mikroskopu. W ciągu ostatniej deka­ dy minimalnie inwazyjna chirurgia kręgosłupa powoli staje się odrębną dziedziną chirurgii. Zawdzięcza to technice operacyjnej, która zapewnia zachowanie normalnej, nieuszko­ dzonej anatomii, zmniejsza wielkość blizny pooperacyjnej i uszkodzeń mięśni, kości i stawów. Skraca okres rehabilitacji i wpływa na zmniejsze­ nie bólu około- i pooperacyjnego. Znacząco wpływa na skrócenie po­ pytów szpitalnych. Zmniejsza więc koszty leczenia szpitalnego i opieki poszpitalnej.

Śródoperacyjne zdjęcie z nawigacji kręgosłupa podczas jego stabilizacji

22

med-info/KWIECIEŃ


Ilustracja leczenia operacyjnego

i współosiowe widzenie oraz możli­ wość użycia narzędzi bagnetowych i retraktorów. Dzięki powiększeniu mamy dokładny wgląd w pole ope­ racyjne, oszczędne usunięcie kości, dokładną identyfikację struktur ana­ tomicznych takich jak korzenie i ży­ł y, możliwość respektowania na­ doponowej warstwy tłuszczu i bez­ pośredni wgląd w przestrzeń mię­ dzykręgową i zmniejszenie ryzyka infekcji. Wymaga to jednak doskona­ lenia koordynacji wzrokowo-ręcznej.

Lepsze wyniki leczenia

Techniki mało inwazyje pozwa­ lają leczyć kręgosłup w odcinku szyjnym, piersiowym i lędźwiowym. Takie schorzenia jak urazy, nowo­ twory, wrodzone deformacje czy zmiany zwyrodnieniowy na różnym poziomie zaawansowania można skutecznie leczyć metodami małoin­ wazyjnymi z lepszymi wynikami niż standardowe techniki. Metody te są

używane u pacjentów w różnym wie­ ku. Operacje można przeprowadzać w znieczuleniu ogólym i miejscowym. Zwłaszcza u osób starszych powyżej 90 roku życia. Użycie nowoczesnych biomateriałów skraca okres leczenia i rekonwalescencji. Operacje przeskórne można wykonywać w złamaniach osteopo­ rotycznych kręgosłupa za pomocą cementoplastyki i kyphoplastyki. Poważne złamania kręgosłupa bez przemieszczeń kostnych i uszkodze­ nia lub porażnienia rdzenia i korzeni również można stabilizować metoda­ miprzeskórnymi, małoinwazyjnymi. Tymi metodami można przywrócić fizjologiczne krzywizny kręgosłupa z zachowaniem jego funkcji statycz­ nych i dynamicznych. Wynik leczenia zależy więc od dobrego samopoczucia chorego, jego jakości życia, zdolności powrót do pracy i zachowanie dobrej funkcji kręgosłupa. n

Fot. Prof. Wojciech Kloc

Fot. Prof. Wojciech Kloc

Fot. Prof. Wojciech Kloc

chirurgia kręgosłupa

Ogólnopolska Izba Gospodarcza Wyrobów Medycznych POLMED w ramach projektu MedKompas Poland zaprasza na bezpłatne warsztaty

POLITYKA COMPLIANCE Prawne i etyczne aspekty odpowiedzialności lekarza i przedstawicieli przemysłu medycznego na gruncie obowiązującego prawa Warsztaty skierowane są do pracowników sektora medycznego, a w szczególności do: • przedstawicieli ochrony zdrowia (m.in. osób współpracujących regularnie z partnerami z sektora prywatnego, członków komisji przetargowych itp.) • przedstawicieli rynku wyrobów medycznych (m.in. przedstawicieli handlowych, osób organizujących imprezy i kongresy, osób realizujących i finansujących projekty badawcze, itp.) Najbliższe warsztaty odbędą się: • 17 kwietnia 2012 r. w Krakowie, 18 kwietnia 2012 r. w Tarnowie, 23 maja 2012 r. w Płocku • 24 maja 2012 r. w Białymstoku, 13 czerwca 2012 r. w Gorzowie Wlkp., 14 czerwca 2012 r. w Szczecinie. Daty kolejnych warsztatów publikowane będą na stronie internetowej www.medkompas.pl Za udział w warsztatach lekarze i lekarze dentyści otrzymują 4 punkty edukacyjne. kontakt: Elżbieta Karczmarska +48 606 780 842 biuro@medkompas.pl

WSPÓLNIE PROMUJMY ETYCZNĄ WSPÓŁPRACĘ! med-info/KWIECIEŃ

23


chirurgia kręgosłupa

Chirurgia kręgosłupa u dzieci Jednym z najczęstszych schorzeń kręgosłupa w wieku dziecięcym jest przepuklina oponowo-rdzeniowa. Występuje ona u 1 do 2 dzieci na 1000 urodzonych. Do zaburzeń postawy pod postacią skrzywienia kręgosłupa u dzieci i w wieku młodzieńczym prowadzić mogą różnorodne schorzenia układu nerwowego oraz kostnego. Ich leczenie operacyjne polegające na korekcji wady nie tylko zapewnia prawidłowy rozwój postawy, ale zapobiega licznym zaburzeniom, które bez tego rozwinęłyby się w życiu dorosłym. Urazy kręgosłupa u dzieci dotyczą zwykle złącza kręgowo-podstawnego i dwukrotnie częściej niż u dorosłych prowadzą do tragicznych następstw neurologicznych, nawet do porażenia.

C

horoby kręgosłupa u dzieci obejmują zupełnie odmienną tematykę niż w wieku dorosłym. Wynika to głów­ nie z niedojrzałości układu szkie­ letowo-mięśniowego oraz okresów przyspieszonego wzrostu, kiedy to rozwój masy mięśniowej w sposób istotny opóźnia się do wzrostu kostnego. Prowadzi to, do znacznie większej podatności kręgosłupa na destabilizację i zwiększa ryzyko uszkodzenia leżących w nim rdzenia i korzeni rdzenio­ wych. Szczególnego podkreślenia wymaga jednak fakt, że wiele z tych procesów pozostaje w po­ czątkowym okresie niezauważony­ mi, doprowadzając niepostrzeżenie do daleko idących zmian w obrębie układu nerwowego. Zmiany te w momencie ich manifestacji są już w dużym stopniu lub całkowicie nieodwracalne. Dlatego rolę nie do przecenienia odgrywa ich wczesna diagnostyka i leczenie. Wymaga to zarówno edukacji prowadzonej wśród opiekunów jak i dostępności do odpowiednich wysokospecjali­ stycznych ośrodków spełniających tak wymagania kadrowe jak i sprzętowe. Jednym z najpopularniejszych schorzeń kręgosłupa w wieku dzie­ cięcym jest przepuklina oponowordzeniowa. Występuje ona u 1 do 2 dzieci na 1000 urodzonych. Pod nazwą sugerującą schorze­ nie jednego odcinka kręgosłupa kryje się tu zespół wad dotyczą­ cych ośrodkowego i obwodowego

24

med-info/KWIECIEŃ

układu nerwowego. Zaopatrzenie operacyjne niezamkniętego na skutek nieprawidłowego rozwoju kręgosłupa nie rozwiązuje wszyst­ kich problemów związanych z tą chorobą. W trakcie rozwoju dziec­ ka oprócz wodogłowia dochodzi do poważnych zmian w obrębie miej­ sca połączenia kręgosłupa szyjnego z podstawą czaszki (złącze kręgo­ wo-podstawne), które manifestują się najczęściej pod postacią tzw. zespołu Arnolda-Chiariego typu II. Stwierdza się go u około 80% dzieci z przepukliną oponowordzeniową. Jeśli staje się objawowy, a dzieje się tak u ok. 20% chorych, stanowi bezpośrednie zagrożenie życia. Wychwycenie początkowych objawów zapowiadających jego uaktywnienie i podjęcie leczenia operacyjnego, pozwala na unik­ nięcie znacznego , trwałego pogor­ szenia stanu zdrowia lub śmierci dziecka. W rdzeniu kręgowym może dochodzić do powstawania jam ( jamistość rdzenia), które uciskając rdzeń od środka, dopro­ wadzają do jego powolnego zaniku. Zakończenie rdzenia, tzw. stożek rdzeniowy, otoczone bliznami po zamknięciu przepukliny oponowordzeniowej ulega unieruchomieniu i uniemożliwia przesuwanie się rdzenia do góry w obrębie kręgo­ słupa w trakcie wzrostu dziecka. Prowadzi to do pogłębiania się skrzywienia kręgosłupa i pogor­ szenia funkcji pęcherza a w następ­ stwie nerek. Zmiany te wychwy­ cone w odpowiednim momencie mogą być leczone operacyjnie, co pozwala na uniknięcie znacznie

gorszego funkcjonowania chorych w dalszym życiu. Urazy kręgosłupa u dzieci wy­ stępują nieco rzadziej niż u osób dorosłych. Jednak, ze względu na uwarunkowania anatomiczne o których wspominałem wcześniej,

dotyczą one zwykle złącza krę­ gowo-podstawnego i dwukrotnie częściej niż u dorosłych prowadzą do tragicznych następstw neurolo­ gicznych ( głębokie niedowłady lub porażenie wszystkich kończyn). Należy tu wspomnieć o urazach

Fot. Shutterstock

Prof. Leszek Sagan


chirurgia kręgosłupa

tzw. nieprzypadkowych, wywo­ łanych przez opiekunów, które są często elementem zespołu dziecka maltretowanego. Około 10% dzieci poniżej 5 r.ż. hospitalizowanych z powodu urazu, doznało go w ta­ kich właśnie okolicznościach. Uraz kręgosłupa szyjnego poniżej 9 r.ż. w 65% ma tło nieprzypadkowe. Niestabilność górnej części odcin­ ka szyjnego kręgosłupa wywołana może być także różnego rodzaju wadami wrodzonymi. I znów po­ wtarza się bardzo charakterystycz­ na dla wieku dziecięcego sytuacja kiedy to początkowo, wady te, jako skąpo objawowe mogą pozostać przez długi czas niezauważone. Wczesne leczenie operacyjne w tych przypadkach pozwala na uniknięcie powolnego uszkadzania dolnej części pnia mózgu i rdzenia. Do zaburzeń postawy pod po­ stacią skrzywienia kręgosłupa u dzieci i w wieku młodzieńczym prowadzić mogą różnorodne scho­ rzenia układu nerwowego oraz kostnego. Ich leczenie operacyjne polegające na korekcji wady nie tylko zapewnia prawidłowy rozwój

postawy, ale zapobiega licznym zaburzeniom, które bez tego rozwi­ nęły by się w życiu dorosłym. Leczenie opisanych schorzeń wymaga specjalistycznego sprzętu diagnostycznego oraz chirur­ gicznego. Często konieczne jest stosowanie wszczepów celem zabezpieczenia niestabilnego odcinka kręgosłupa lub korekcji jego nieprawidłowego kształtu (zapewnia to nie tylko prawidłową postawę, ale chroni też rdzeń krę­ gowy). Bardzo ważnym aspektem jest także szkolenie wysokospe­ cjalistycznej kadry przygotowanej na leczenie operacyjne skompliko­ wanych zaburzeń spowodowanych dysfunkcją układu nerwowego i kost­no-sta­w owego. Organizacja ośrodków spełniających takie wy­ magania wymaga w Polsce jeszcze wile wysiłku. Szczególnie trudna sytuacja pod tym względem istnie­ je w północnej części kraju. Nie ma tam bowiem w pełni działających ośrodków neurochirurgii dziecię­ cej, nie wspominając już o centrach kompleksowego leczenia schorzeń kręgosłupa w wieku dziecięcym. n

Prof. Leszek Michał Sagan Urodzony 26 stycznia 1966 roku w Szczecinie. Wydział Lekarski Pomorskiej Akademii Medycznej ukończył z wyróżnieniem w roku 1991. W trakcie studiów aktywnie działał w Studenckim Kole Neurochirurgicznym i za pracę o dynamice zmian ciśnienia wewnątrzczaszkowego otrzymał nagrodę Studenckiego Towarzystwa Naukowego. Od 1991 roku asystent w Klinice Neurochirurgii PAM. W latach 1993 i 94 zdał amerykańskie lekarskie egzaminy licencyjne (USMLE) i w roku 1996 otrzymał amerykański dyplom lekarski (Certificate of ECFMG). Pracę doktorską obronił w 1997 roku. Rok później zdał z wyróżnieniem egzamin specjalizacyjny II stopnia z neurochirurgii i otrzymał stanowisko adiunkta w Klinice Neurochirurgii PAM. W 1998 roku uzyskał staż kliniczny w Klinice Neurochirurgii Uniwersytetu Arizony, USA i przez dwa lata pracuje rotacyjnie w Oddziale Neurochirurgii Dziecięcej, Phoenix Children’s Hospital, Klinice Neurochirurgii, Tucson Medical Center oraz dwóch grupowych prywatnych praktykach neurochirurgicznych w Tucson. Po powrocie do kraju podejmuje ponownie pracę w Klinice Neurochirurgii PAM, swoje zainteresowania naukowe skupiając głównie na chirurgii kręgosłupa, neuroendoskopii i neurochirurgii dziecięcej. Zostaje wyróżniony naukową nagrodą zespołową Rektora PAM w 2007 i 2008r. Pełni stałą rolę wykładowcy w ramach Kursu Chirurgii Kręgosłupa Szyjnego, Uniwersytet Barcelony. W roku 2009 broni swojej tezy habilitacyjnej i otrzymuje tytuł doktora habilitowanego. W roku 2010 Wojewoda Zachodniopomorski powołuje go na stanowisko Konsultanta Wojewódzkiego w zakresie neurochirurgii. Jest członkiem kolegium redakcyjnego czasopism Polish Spine Jurnal oraz Opieka Okołooperacyjna. Pełni rolę Przewodniczącego Oddziału Zachodniopomorskiego Polskiego Towarzystwa Neurochirurgów. Jest członkiem Zarządu Oddziału Zachodniopomorskiego Polskiego Towarzystwa Neurologów Dziecięcych. Jest członkiem zwyczajnym Polskiego Towarzystwa Chirurgii Kręgosłupa oraz Congress of Neurological Surgeons. Rodzina: żona Aneta, dzieci: Karol, Bartłomiej, Anna, Michał, Natalia, Emilia.

med-info/KWIECIEŃ

25


chirurgia kręgosłupa

Fot. Prof. Wojciech Maksymowicz

Komórki macierzyste w chirurgii kręgosłupa – nadzieje i rozczarowania

Prof. Wojciech Maksymowicz Kierownik Kliniki Neurochirurgii Szpitala Uniwersyteckiego w Olsztynie

M

arzenie ludzi o możliwości regeneracji zniszczonej lub zwyrodniałej tkanki jest impulsem dla poszukiwania zastosowania komórek macierzy­ stych w medycynie regeneracyj­ nej. Dotyczy to także chirurgii kręgosłupa.

Badania naukowe

W tym wypadku badania dotyczą dwóch kierunków: 1) możliwości regeneracji kości kręgosłupa i dysków 2) naprawy uszkodzenia rdzenia kręgowego uszkodzonego na skutek urazu lub choroby zwyrodnieniowej. Trzeba tu wyraźnie podkreślić, że prawdziwa medycyna musi się strzec przed kuszącymi oddziaływa­ niami marketingowymi, dalekimi od bazowania na wynikach badań naukowych. Już nie tylko liczne nowe kosmetyki są reklamowane jako za­ wierające „kojące” komórki macierzy­ ste, ale podobnie zdarza się to w przy­ padku niektórych wyrobów medycz­ nych, bądź pseudonaukowych usług hodowania komórek macierzystych dla ich wprowadzania gdzie popadnie i dla leczenia wszystkiego. Już wiado­ mo, że komórki macierzyste z pewno­ ścią nie są panaceum. Publikowane są jednak prace z zakresu medycyny eksperymentalnej i obserwuje się pierwsze próby klinicznego zastoso­ wania komórek macierzystych dla uzupełnienia ubytków kości i regene­ racji dysków człowieka.

restytucję wielkości kompresyjnie złamanego trzonu. Jednocześnie dzię­ ki inżynierii genetycznej udało się znakować komórki tak, że dochodzi do utleniania lucyferyny i w efekcie emitowane jest światło możliwe do rejestracji w detektorze biolumine­ scencji (1). Pojawiają się próby zasto­ sowania mezenchymalnych komórek macierzystych pobranych od obcego dawcy jako swoisty allograft, efek­ tywnie wspomagający operacyjną fu­ zję sąsiednich trzonów, gdy zachodzi konieczność takiego leczenia (2). Znacznie trudniejszy cel niż efektywna fuzja przestrzeni między­ trzonowej stawiają sobie badacze sta­ rający się doprowadzić do regeneracji jądra miażdżystego.

Możliwości regenracyjne

W Laboratorium Badań nad Komórkami Macierzystymi Katedry Neurologii i Neurochirurgii Uni­ wersytetu Warmińsko-Ma­zur­skiego w Olsztynie przeprowadzono ekspe­ rymenty nad modelem regeneracji jądra miażdżystego świni, po wszcze­ pieniu mezenchymalnych komórek macierzystych wyselekcjonowanych z autologicznie pobranego szpiku i hodowanych w specjalnych wa­ runkach. Dzięki znakowaniu tych komórek za pomocą żelaza, możliwa była ich wizualizacja w badaniu za pomocą 3-teslowego rezonansu ma­ gnetycznego. Badania te stanowią

przygotowanie do implantacji ko­ mórek macierzystych do uszkodzo­ nego jądra miażdżystego chorych na zwyrodnieniową chorobę dyskową. Pierwsze próby pomyślnego efektu implantacji komórek macierzystych do zwyrodniałego jądra miażdży­ stego ludzi już są publikowane (3). Trzeba tu pamiętać, że jest to na całym świecie dopiero początek drogi i ko­ nieczne są bardzo staranne badania eksperymentalne i kliniczne. Dość przypomnieć, że tylko część komórek jądra miażdżystego ma cechy podobne do chondrocytów, a za zwyro­dnienie odpowiedzialny jest głównie ubytek specyficznych komórek notochordial­ nych, do których muszą się upodobnić odpowiednio wyselekcjonowane, przygotowane i małoinwazyjnie wpro­ wadzone komórki macierzyste.

Dla rdzenia kręgowego

Badania na zwierzęcych mode­ lach uszkodzenia rdzenia kręgowego, z użyciem różnego rodzaju komórek macierzystych (neuronalnych – NSCs, embrionalnych –ESCs, me­ zenchymalnych – MSCs, indukowa­ nych pluripotentnych – iPSCs), a także komórek węchowych (OECs), komórek Schwanna (SCs) i makrofagów, pokazały możliwość uzyskania poprawy czynności rdze­ nia i w efekcie zdolności ruchowych. Coraz liczniejsze doniesienia przy­ noszą jednak rozczarowanie

26

med-info/KWIECIEŃ

Piśmiennictwo: 1. Sheyn D., Kallai I., Tawackoli W. i inni: Gene-modified adult stem cells regenerate vertebral bone defect in a rat model. Mol. Pharmaceutics, 2011, 8 (5), 1592–1601, 2. Kerr EJ 3rd, Jawahar A., Wooten T. i inni: The use of osteoconductive stem-cells allograft in lumbar interbody fusion procedu­ res: an alternative to recombinant human bone morphogenetic pro­ tein. J Surg Orthop Adv. 2011 Fall; 20(3):193-7, 3. Yoshikawa T., Ueda Y., Miyazaki K., Koizumi M., Takakura Y.: Disc regeneration therapy using marrow mesenchymal cell transplanta­ tion: a report of two case studies. Spine (Phila Pa 1976). 2010 May 15;35(11): E475-80.

Fot. UWM w Olsztynie

Genetyka dla medycyny

Genetycznie modyfikowane me­ zenchymalne komórki macierzyste pobrane z tłuszczu świni były z po­ wodzeniem stosowane dla regeneracji kości trzonu kręgów szczura. Po 12 tygodniach obserwowano pełną

w związku z ograniczonymi możliwo­ ściami prostego uzupełnienia ubyt­ ków w obrębie uszkodzonych dróg nerwowych rdzenia kręgowego za pomocą przeszczepionych komórek. Pomimo to rodzi się nowa nadzieja wobec opisywanego wpływu neu­ roprotekcyjnego i obserwowanego pobudzania własnych zdolności rege­ neracyjnych endogennych komórek macierzystych, w wyniku oddziały­ wania licznych czynników wytwa­ rzanych przez komórki macierzyste, implantowane do uszkodzonego rdze­ nia. Obecnie prowadzone na całym świecie badania koncentrują się na: • ochronie komórek nerwowych, które przeżyły uraz rdzenia przed dalszym uszkodzeniem; • zastąpieniu zniszczonych neuronów nowymi; • stymulacji wzrostu aksonów z ukierunkowaniem właściwego ich łączenia się; • odbudowie sieci neuronalnej dla od­ zyskania uszkodzonej funkcji. n

Komórki macierzyste mogą przyspieszyć regenerację tkanek

4. Maksymowicz W., Wojtkiewicz J., Kozłowska H., Habich A., Lopaczynski W.: The perspectives of stem cell-based therapy in neu­ rological diseases. W: Srivastava R.K., Shankar S. (red.), Stem Cells and Human Diseases, 23DOI 10.1007/978-94-007-2801-1_2, © Springer Science+Business Media B.V. 2012: 23-60


chirurgia kręgosłupa

Zastosowanie implantów w leczeniu operacyjnym skolioz idiopatycznych

Prof. Andrzej Nowakowski Klinika Chirurgii Kręgosłupa, Ortopedii Onkologicznej i Traumatologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu

P

oczątkowe trudności z wpro­ wadzeniem śrub przeznasado­ wych w skoliozie wynikały z rotacji kręgów , którym towarzyszy duża torsja. Niedostateczne opano­ wanie posługiwania się ramieniem C i O. Projekcja a-p powinna być skorygowana o wielkość rotacji kręgu, połączenie nasady z trzonem – widoczne jako wyraźny „owal” na obrazie monitora. Ogólnie leczenie operacyjne sko­ lioz idiopatycznych jest wskazane w skrzywieniach większych niż 40º do 50º, lub gwałtownie postępujących. Celem leczenia chirurgicznego jest zapobieganie postępowi skrzywie­ nia, korekcja deformacji i uzyskanie spondylodezy. Obecne stosowane instrumenta­ rium wielosegmentowe tylne z uży­ ciem śrub przeznasadowych i prętów jest standardem postępowania. Umożliwia uzyskanie zadowalającej korekcji w płaszczyźnie czołowej i strzałkowej z odtworzeniem kom­ pensacji tułowia w obu płaszczy­ znach. Zastosowanie śrub przezna­ sadowych umożliwia lepszą korekcję i derotację, a w większości przypad­ ków pozwala na skrócenie długości spondylodezy w porównaniu do poprzednich systemów konstrukcyj­ nych opartych na hakach i drutach podblaszkowych. U szkieletowo niedojrzałych chorych uwolnienie

przednie i usztywnienie zabezpie­ cza kolumnę przednią kręgosłupa przed dalszym niekontrolowanym wzrostem i postępem skrzywienia pomimo prawidłowo wykonanej spondylodezy tylnej (crankshaft phenomenon). Dostęp przedni w chirurgii sko­ lioz ( głównie skoliozy piersiowo-lę­ dźwiowej i lędźwiowej) w większym stopniu umożliwia mobilizację seg­ mentów na szczycie skrzywienia, a co za tym idzie umożliwia lepszą derota­ cję i skrócenie zakresu spondylodezy. Idiopatycznej skoliozie u doro­ słych w odróżnieniu od chorych ze skoliozą młodzieńczą towarzyszą często dodatkowe objawy takie jak ból, deficyt neurologiczny będące odbiciem wtórnych zmian zwyrod­ nieniowych. Decyzja o leczeniu ope­ racyjnym idiopatycznej skoliozy u dorosłych ściśle zależy od „ukry­ tych” przyczyn.

Cel operacji

Głównym celem leczenia opera­ cyjnego skoliozy u tych chorych jest uzyskanie poprawnej kompensacji pooperacyjnej kręgosłupa, ustą­ pienie bólu z przywróceniem nor­ malnego statusu neurologicznego. Dekompresja korzenia nerwowego wtórnej stenozy kanału kręgowego, stenozy bocznej lub zachyłkowej jest możliwa u starannie wybranych cho­ rych mając ciągle na uwadze uzyska­ nie dobrej kompensacji pooperacyj­ nej kręgosłupa. Usztywnienie In situ i zastosowanie krótkosegmentowego instrumentarium jest obowiązkowe przy ekstensywnej dekompresji, aby zapobiec niestabilności kręgosłu­ pa. Leczenie operacyjne „a priori” zrekompensowanego kręgosłupa z wtórnymi zmianami zwyrodnie­ niowymi wymaga często rozległego uwolnienia tylnego, a w niektórych przypadkach nawet osteotomii

korekcyjnej z zastosowaniem instru­ mentarium wielosegmentowego i spondylodezy.

Znaczenie umiejętności

System fiksacji wielosegmentowej z użyciem śrub przeznasadowych obej­ muje trzy kolumny, większa odpor­ ność na siły ściskające i wyrywające, kręgosłup sam sobie znajduje najlepsze możliwości adaptacyjne podczas manewru derotacyjnego (pasywna elongacja), brak ingerencji implantatu do światła kanału kręgowego, wczesna pooperacyjna mobilizacja chorych, korzystna dla wytworzenia spondylo­ dezy, wyeliminowanie segmentowych sił dystrakcyjnych i kompresyjnych, zadowalająca kompensacja poopera­ cyjna w obu płaszczyznach (ważne zwłaszcza odtworzeniu profilu strzał­ kowego) większe bezpieczeństwo i ko­ rekcja 3D w stosunku do poprzednich systemów wewnętrznej stabilizacji wielosegmentowej kręgosłupa, zasto­ sowanie śrub na szczycie skrzywienia umożliwia segmentowe przemieszcze­ nie (translokację) większą derotację (zmniejszenie garbu żebrowego), jak w żadnym dotychczas stosowanym instrumentarium.

Prof. Andrzej Nowakowski Kierownik Kliniki Chirurgii Kręgosłupa, Ortopedii Onkologicznej Szpitala Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego Akademii Medycznej w Poznaniu. Jako pierwszy w Polsce w roku 2002 wszczepił wraz z zespołem protezę krążka międzykręgowego (sztuczny dysk), a 31 marca 2011 roku pierwszą ruchoma protezę krążka m/ kręgowego w części szyjnej kręgosłupa. Jest członkiem zespołu projektu rozwojowego przy współudziale z Politechniką Warszawską (Profesor Konstanty Skalski) i Instytutem Obróbki Plastycznej w Poznaniu (Profesor Maria Weinert) pierwszej polskiej protezy krążka m/kręgowego. Podczas swojej pracy zawodowej opublikował 236 prac naukowych z czego w 78 pracach jest jedynym lub pierwszym autorem. 179 prac ogłosił w recenzowanych czasopismach krajowych i zagranicznych.

kompensacja w płaszczyźnie strzałkowej. Nie zawsze należy stosować śruby przeznasadowe na każdym segmen­ cie (skoliozy korektywne) [13] . Nie stwierdza się wczesnej utraty korekcji. Łatwość usuwania instrumentarium. Należy z naciskiem podkreślić, że istotą umiejętnego stosowania in­ strumentarium wielosegmentowego opartego na śrubach przeznasado­ wych nie jest dążenie do uzyskania maksymalnej korekcji skrzywienia, ale wykorzystanie możliwości jakie

Technika śrub przeznasadowych

Początkowe trudności z wprowa­ dzeniem śrub przeznasadowych w skoliozie wynikały z rotacji krę­ gów, którym towarzyszy duża torsja. Niedostateczne opanowanie posługi­ wania się ramieniem C i O. Projekcja a-p powinna być skorygowana o wiel­ kość rotacji kręgu, połączenie nasady z trzonem – widoczne jako wyraźny „owal” na obrazie monitora. Fiksacja instrumentarium we względnej kifozie w części piersio­ wej zmusza segmenty poniżej do hiperekstensji (odtworzenia lordozy lędźwiowej) – lepsza pooperacyjna

Fot. Shutterstock

Fot. Prof. Andrzej Nowakowski

Głównym celem leczenia operacyjnego skoliozy u tych chorych jest uzyskanie poprawnej kompensacji pooperacyjnej kręgosłupa, ustąpienie bólu z przywróceniem normalnego statusu neurologicznego.

med-info/KWIECIEŃ

27


chirurgia kręgosłupa

daje połączony segmentowy manewr derotacyjny prowadzący do uzyska­ nia zadowalającej korekcji i kompen­ sacji kręgosłupa aż do czasu wytwo­ rzenia solidnej spondylodezy.

Powikłania neurologiczne

Wyeliminowanie dodatkowych sił dystrakcyjnych i kompresyjnych zmniejsza znacznie ryzyko występowa­ nia powikłań neurologicznych (rdzeń kręgowy „znajduje” swoją naturalną długość w kanale kręgowym podczas manewru derotacyjnego). Odtworzenie krzywizn strzałkowych (kifozy piersio­ wej i lordozy lędźwiowej) umożliwia wstępne ugięcie pręta „wklęsłego” (prebend rod). Odtworzenie lordozy lędźwiowej jest znacznie ważniejsze niż odtworzenie kifozy piersiowej w przywróceniu kompensacji krę­ gosłupa w płaszczyźnie strzałkowej. Wskazania do leczenia opera­c yj­nego

są nieco odmienne w zależności od specyficznych grup wiekowych i typu skrzywień.

Skolioza wczesnodziecięca i dziecięca (scoliosis infantilis and juvenilis)

U tych młodych chorych leczenie chirurgiczne wchodzi w grę w poważ­ nych postępujących skrzywieniach w nieskutecznym leczeniu nieopera­ cyjnym. Płuca, klatka piersiowa i kręgosłup są na etapie permanentnego wzrostu i z tego względu wielosegmen­ towa korekcja skrzywienia u chorych młodszych niż 5-6 lat nie jest wskazana. Bez względu na różnorodność syste­ mów operacyjnych (instrumentariów) ich stosowanie wiąże się z dużym ryzy­ kiem i wymaga kolejnych operacji , (co 6 miesięcy), aż do 8-10 roku życia kiedy możliwa jest definitywna korekcja skrzywienia i spondylodeza [11,15].

Zastosowanie instrumentarium kręgosłupowego bez usztywnienia jest chirurgicznym postępowaniem z wyboru w skrzywieniach niemowlę­ cych i dziecięcych. W ostatnich latach wprowadzono nowy sposób leczenia operacyjnego skoliozy nawet u 2-3 letnich dzieci z użyciem sztucznego tytanowego żebra po stronie wklęsłej skrzywie­ nia, rozprężającego klatkę piersiową (Vertical Expandable Prothetic Tytanium Rib – VEPTR) [5,6]. Zastosowanie sztucznego żebra hamuje postęp skrzywienia zapewnia lepszą kompensację moduluje postęp skrzywienia i umożliwia dalszy kon­ trolowany wzrost kręgosłupa, klatki piersiowej i płuc. Z innych współczesnych koncepcji leczenia operacyjnego skoliozy dzie­ cięcej należy wymienić stosowanie skobli międzykręgowych po wypu­ kłej stronie skrzywienia (tethering

effect) pojedynczych i podwójnych „rosnących” prętów (single and dual growing rood) z odroczoną ostatecz­ ną sondylodezą oaz technikę Shilla polegającą na spondylodezie szczytu skrzywienia z jednoczesną obustron­ ną fiksacją śrubami proksymalnymi i dystalnymi. Usztywnienie przednie i tylne. Optymalnym rozwiązaniem u dzieci 8 letnich jest jednoczasowe (podczas tej samej operacji) „uwolnienie” przednie i spondylodeza kręgosłupa z następową spondylodezą tylną. Takie postępowanie zapobiega rozwinięciu się także zespołu korbowodu (crancshaft phenomenon).

Skolioza młodzieńcza (scoliosis adolescentium)

Postępujące skrzywienia więk­ sze od 40° do 50° u szkieletowo niedojrzałych chorych (R=0-3) wy­ magają zwykle rozważenia operacji

Zakres spondylodezy tylnej w poszczególnych typach krzywień piersiowych wg Klasyfikacji Kinga Typ skrzywienia

Główne skrzywienie

Skrzywienie kompensacyjne

Zakres spondylodezy tylnej

I

Lędźwiowe skrzywienie lewostronne

Piersiowe skrzywienie prawostronne – korekcja o 50% i więcej, lub <40o na wyciągu lub przechyle bocznym

s-deza selektywna skrzywienia lędźwiowego

Lędźwiowe skrzywienie lewostronne

Piersiowe skrzywienie prawostronne-twarde

s-deza obu skrzywień

Piersiowe skrzywienie prawostronne

Skrzywienie lędźwiowe lewostronne – korekcja o 50% i więcej, lub <30o na wyciągu lub przechyle bocznym

s-deza selektywna skrzywienia piersiowego

Piersiowe skrzywienie prawostronne

Skrzywienie lędźwiowe lewostronne – twarde

s-deza obu skrzywień do kręgu stabilnego

III

Pierwotne skrzywienie piersiowe prawostronne

Brak, niewielka reakcja kompensacyjna

s-deza skrzywienia do kręgu stabilnego

IV

Pojedyncze skrzywienie piersiowolędźwiowe obejmujące kręg L4

Brak

s-deza skrzywienia do kręgu stabilnego

V

Piersiowe skrzywienie prawostronne

Skrzywienie piersiowe górne korekcja o 50% i więcej, lub <40o

s-deza prawego skrzywienia piersiowego

Piersiowe skrzywienie prawostronne

Skrzywienie piersiowe górne korekcja o 50% i więcej, lub <40o

s-deza obu skrzywień

II

28

med-info/KWIECIEŃ


chirurgia kręgosłupa

(zahamowanie postępu skrzywienia, korekcja skrzywienia, uzyskanie spondylodezy i pełnej kompensacji pooperacyjnej kręgosłupa). Należy zaznaczyć, że duże skrzywienia (przekraczające 70°i więcej stopni) mogą postępować nawet po zakoń­ czeniu dojrzałości kostnej [2,14,17] pomimo dokonanej spondylodezy (1° do 3° na rok). Progresja skrzy­ wienia wynika z biernego zapadania się krzywizn i postępujących zmian zwyrodnieniowych. Aspekt kosme­ tyczny odgrywa również bardzo ważną rolę we wskazaniach ope­ racyjnych szczególnie u dziewcząt tzw. „ostrym” garbem żebrowym przekraczającym 15°, asymetrią ustawienia barków i dekompensacją tułowia [9].

Ułożenie do operacji

Dostęp tylny obecnie przy za­ stosowaniu śrub przeznasadowych w skrzywieniach piersiowych, pier­ siowo-lędźwiowych i lędźwiowych dominuje obarczony mniejszym ry­ zykiem operacyjnym dostęp tylny. Dostęp przedni jest uzasadniony w krótkich i korektywnych skrzywie­ niach piersiowo-lędźwiowych i lędź­ wiowych bez współistniejącej kifozy piersiowej. Usztywnienie przednie kręgosłupa lędźwiowego powinno uwzględniać odtworzenie lordozy lędźwiowej. Umożliwia to uzyskanie kompensacji kręgosłupa w płaszczyź­ nie strzałkowej i jest ważniejsze od operacyjnej korekcji kifozy w obrębie kręgosłupa piersiowego. Kilkuletnie obserwacje wskazują, że dostęp przedni z torakoplastyką w tych skrzy­ wieniach niesie jednak za sobą duże

ryzyko ograniczające funkcję płuc i zmniejszenie pojemności życiowej w porównaniu z dostępem tylnym. Połączona spondylodeza przednia i tylna procedura ta ma uzasadnie­ nie w korekcji dużych skrzywień, „sztywnych”, „niedojrzałych” i zdekompensowanych u których przewiduje się prawdopodobieństwo rozwinięcia tzw. zespołu korbowodu – crankshaft phenomenon (R=0, kąt Cobba >90º – 100º, rotacja szczytu skrzywienia > 20º). Leczeniem chirurgicznym z wyboru jest w tym przypadku wy­ konanie ,,uwolnienia przedniego,, czyli przedniej wielopoziomowej discektomii i usztywnienia oraz zastosowanie jednoczasowo (w ob­ rębie tej samej procedury) spondy­ lodezy tylnej z użyciem instrumen­ tarium wielosegmentowego i śrub nasadowych.

Idiopatyczna skolioza u dorosłych (scoliosis adultorum)

Wskazania do leczenia operacyj­ nego zależą tutaj od współistnieją­ cych problemów takich jak ból i obecność deficytu neurologiczne­ go [1,3,4] W przypadku nakładających się zmian zwyrodnieniowych, które mogą towarzyszyć skoliozie od około 40 roku życia obowiązują zasady jak w postępowaniu chirurgicznym w skoliozie zwyrodnieniowej (De Novo scoliosis). Leczenie operacyjne polega na odpowiednio selektywnej dekom­ presji [1,16] struktur nerwowych lub wykonaniu spondylodezy z lub

Piśmiennictwo do artykułu prof. Andrzeja Nowakowskiego Zastosowanie implantów w leczeniu operacyjnym skolioz idiopatycznych 1. Aebi M.: The adult scoliosis. Eur.Spine J.:2005;14:925-948. 2. Ascani M., Bartolozzi P.,Logroscno C.A., Marchetti P.G., Ponte A., Savini R., Travaglini F.,Bnazzi R., Di SilvestreM.: Natural history of untreated idiopathic scoliosis after skeletar maturity. Spine.1986;11:784-789. 3. Boachie-Adjei O.,Gupta M.C.: Adult scoliosis and deformity. AAOS Instructional Course Lectures.1999;48:377-391. 4. Bradford D.S., Tay B.K., Hu S.S.: Adult coliosis:surgical indications, perative management, complications, and outcomes. Spine 1999;24:2617-2629. 5. Campbell R.M.: The treatment of thoracic insufficiency syndrome associated with progressive early onset scoliosis by opening wedge thoracostomy. In Annual Meeting of the Scoliosis Research Society,Miami 2005. 6. Campbell R.M.,Smith M.D., Hell-Vocke A.K.: Expansion thoracoplasty: the surgical technique of opening-wedge thoracostom. Surgical technique. J. Bone Joint Surg. Am.2004;86A:Suppl.,1:51-64. 7. Cotrel Y., Dubousset J.: Nouvelle technique d’osteosynthese rachidienne segmentoire par vol posterieure. Rev.,Chir.,Orthop.1984;70:489-494. 8.Dwyer A.F.,Newton N.C., Sherwood A.A.: An anterior approach to scoliosis. Apreliminary report. Clin. Orthop.;1969;62:192-202.

Skolioza wczesnodziecięca od 0 do 2 lat i 11 miesięcy (scoliosis infantilis)

brak współistniejących nieprawidłowości scoliosis idiopathica infantilis

Obserwacja

progresja

opatrunek gipsowy korekcyjny

progresja

leczenie op. VEPTR, epiphosiodesyis szczytu skrzywienia itp.

bez korekcji deformacji z użyciem śrub przeznasadowych i instru­ mentarium wielosegmentowego. Leczenie operacyjne jest ogólnie za­ rezerwowane dla chorych z nieustę­ pującym bólem korzeniowym (ból kończyn) i poważną dekompensacją

kręgosłupa w obu płaszczyznach. Głównym celem leczenia ope­ racyjnego jest uzyskanie dobrej kompensacji pooperacyjnej kręgo­ słupa, uwolnienie chorego od bólu i przywrócenie normalnego statusu neurologicznego. n

9. Halm H., Liljenqvist U., Castro W.H.Jerosch J.: Surgical treatment of idiopathic thoracolumbar scoliosis. Cotrel Dubousset instrumentation versus ventral derotation spondylodesis. Z Orthop. Ihre. Grenzgeb. 1995;133:282-288. 10. Harrington P.R.: The treatment of scoliosis. J.Bone ,Jt. Surg Am.1962;44:591610. 11. Klemme W.R., Denis F., Winter R.B.,Lonstein J.W.,Koop S.E.: Spinal instrumentation without fusion for progressive scoliosis in young children. J.Pediatr. Orthop.:1997;17:734-742. 12. Luque E.R.: The anatomic basis and development of segmental spinal instrumentation. Spine 1982;7:256-259. 13. Nowakowski A.: Obowiązujące zasad postępowania w skoliozach idiopatycznch. Diagnostyka i leczenie. Wydawnictwo Exemplum, BOiT –II-1:2010 14. Ponseti I.V., Friedman B.: Prognosis in idiopathic scoliosis. J. Bone Joint Surg.:1950;32A:381-395. 15. Rinsky L.A., Gamble J.G., Bleck E.E.: Segmental instrumentation without fusion in children with progressive scoliosis. J.Pediatr. Ortop.:1985;5:687-690. 16. Shapiro G.S., Taira G., Boachie-Adjei O.: Results of surgical treatment of adult idiopathic scoliosis with low back pain and spinal stenosis: a study of longterm clinical radiographic outcomes. Spine 2003;28:358-363. 17. Weinstein S.L., Zavala D.C., Ponseti I.V.: Idiopathic scoliosis. Long-term follow-up and prognosis in untreated patients. J.Bone Joint Surg. 1981: 63: 702-712. med-info/KWIECIEŃ

29


chirurgia kręgosłupa

Zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa. Możliwości leczenia technikami zachowującymi ruchomość segmentów

Fot. Dr Dariusz Larysz

Częstość zabiegów chirurgicznych wykonywanych na kręgosłupie i to zarówno lędźwiowo-krzyżowym, jak i szyjnym zdecydowanie wzrasta w ostatnich latach. Jest to spowodowane zwiększona zapadalnością, brakiem profilaktyki i trybem życia oraz wzrastającymi oczekiwaniami chorych co do poprawy jakości życia. Wzrostowi sprzyja także lepsza diagnostyka, dynamiczny rozwój technik operacyjnych, nowe możliwości instrumentacji, lepsze zrozumienie mechaniki kręgosłupa oraz możliwości leczenia choroby zwyrodnieniowej już we wczesnych etapach. Do wyboru w zależności od przypadku jest leczenie zachowawcze lub operacyjne.

Dr med. Dariusz Larysz Ordynator – Oddział Ortopedyczno-Urazowy im. A. Sokołowskiego w Szczecinie

Odcinek szyjny kręgosłupa

Fot. Prof. Dariusz Larysz

W przypadku zmian zwyrodnie­ niowych dysku i kręgosłupa w odcin­ ku szyjnym przyjęliśmy prosty sche­ mat postępowania. Objawy dzielimy na trzy zasadnicze grupy: osiowego bólu karku, radikulopatię i mielopa­ tię. W przypadku dwóch pierwszych najpierw podejmujemy próbę leczenia zachowawczego (niesterydowe leki przeciwzapalne, leczenie przeciwbó­ lowe, miorelaksacyjne, fizjoterapię itd.). W przypadku niepowodze­ nia, lub postępowania choroby, po

uzupełnieniu badań o rezonans ma­ gnetyczny, tomografię komputerową, badania elektrodiagnostyczne, kwa­ lifikujemy chorego do leczenia opera­ cyjnego polegającego na odbarczeniu struktur nerwowych i stabilizacji z usztywnieniem wybranego odcinka kręgosłupa. W przypadku wystą­ pienia mielopati, w zależności od stopnia jej nasilenia, po wykonaniu pogłębionej diagnostyki albo obser­ wujemy, gdy jej nasilenie nie jest duże albo przy średnim i ciężkom stopniu zaawansowania kwalifikujemy do leczenia operacyjnego. Rozlełość zabiegu operacyjnego zależy od wielu czynników. Najważniejsze to ilość

Ryc. 1. Usztywnienie segmentu po korporektomii i spondylodezie z użyciem przeszczepu autogennego kości gąbczastej

30

med-info/KWIECIEŃ

Fot. Prof. Dariusz Larysz

Specjalistycznego Szpitala

Ryc. 2. Przykłady zaopatrzenia przypadkach rewizji

dotkniętych chorobą segmentów oraz zachowanie, lub brak lordozy szyjnej. W przypadkach przebiegających z uciskiem rdzenia kręgowego możli­ we są dwie drogi postępowania. Jeżeli zmiana jest jednosegmentowa to kwa­ lifikujemy do odbarczenie i usztyw­ nienia z dostępu przedniego (ACDF) (Ryc. 1 i 2), lub gdy dominuje ucisk tylnych struktur kręgosłupa – do fo­ raminotomii lub laminotomii. W przypadku zmian wielopo­ ziomowych do dyspozycji mamy odbarczenie przednie ( wielopozio­ mowa ACDF lub korporektomia). W przy­padku zachowania lordozy i przy dominacji tylnej sten ozy chorych kwalifikujemy do lamino plastyki. W skrajnych przypadkach przebiega­ jących z patologią tkanki kostnej, lub w przypadku zabiegów rewizyjnych chorzy wymagają bardzo komplekso­ wego zaopatrzenia (Ryc. 3). Jak wspomniałem na wstępie wraz z postępem diagnostyki oraz świadomości, zarówno lekarzy

jak i pacjentów pozwala na szybsze wykrycie, pełną ocenę i prognozę progresji schorzenia. Niezwykle pomocna w takich przypadkach jest dyskografia. Leczenie takie odnosi się do wczesnych stadiów choroby dyskowej i pozwala prewencję póź­ niejszych zmian organicznych i czynnościowych. W odcinku szyj­ nym kręgosłupa niezwykle popu­ larna staje się artroplastyka krążka międzykręgowego. Genezą jest obserwacja wielu autorów progresji zmian neurologicznych i klinicz­ nych po wykonanym usztywnieniu (Gore, Hilibrandt) oraz narastanie zmian patologicznych w sąsiednich segmentach (Adjacent Segment Degeneration). W kwalifikowaniu do tego typu zabiegu przyjmujemy prosty algorytm. W przypadku prze­ pukliny dysku przebiegającej z radi­ kulopatią lub niewielką mielopatią, w przypadku niepowodzenia leczenia zachowawczego kwalifi­ kujemy chorego do artroplastyki


Fot. Prof. Dariusz Larysz

Fot. Prof. Dariusz Larysz

chirurgia kręgosłupa

Ryc. 3. Jednopoziomowa implantacja sztucznego szyjnego krążka międzykręgowego

Ryc. 4. Dwupoziomowa implantacja sztucznego szyjnego krążka międzykręgowego

w przypadku niewielkich zmian zwyrodnieniowych, oraz w tych przypadkach, w których proteza dysku utrzyma, lub jest w stanie odtworzyć lordozę. W pozostałych przypadkach, szczególnie u chorych z zaawansowanymi zmianami zwy­ rodnieniowymi kwalifikujemy do usztywnienia. Artroplastyka może być jedno (Ryc. 4.), dwu (Ryc. 5), lub maksymalnie trzypoziomowa. Artroplastyka posiada cały szereg zalet, z których najważniejsze to: za­ chowanie ruchu ( metoda fizjologicz­ na), zabezpiecza przed ryzykiem nie­ wgojenia się przeszczepu, wyklucza użycie przeszczepów kostnych, nie jest konieczne użycie dodatkowego unieruchomienia. Ponadto absorbuje siły osiowe. To wszystko umożliwia

Na każdym etapie leczenia przyjęte jest odpowiednie postępowanie, od pro­ stych discektomii do złożonych zabie­ gów przebiegających z odbarczeniem, usztywnieniem i stabilizacją wielu seg­ mentów kręgosłupa (Ryc. 6). Niezwykle ważne jest stosunkowo wczesne uchwycenie początku zmian patologicznych i w przypadku wskazań ( objawy neurologiczne|) podjęcie moż­ liwie szybkiego leczenia operacyjnego, jak najbardziej oszczędnego właściwego dla każdego etapu rozwoju choroby zwy­ rodnieniowej. W takich przypadkach ogromne znaczenie ma zastosowanie technik zachowujących ruchomość krę­ gosłupa. Najważniejsze z nich to: 1. Procedury przez skórne – nu­ kleotomie, laserowe discektomie, IDET ( IntraDiscal Electrothermal Therapy), podawanie chymopapainy. 2. W bardziej zaawansowanych przypadkach, którym towarzyszy silny ból dyskogenny przy jednocze­ snym obniżeniu wysokości krążka mniejszej niż 50% i braku niestabil­ ności, można zastosować implantację jądra miażdżystego. 3. Podobne wskazania z ciężkim bó­ lem dyskogennym obejmujących jeden lub dwa poziomy kręgosłupa pozwalają na wszczepienie sztucznych krążków międzykręgowych. Warunkiem nie­ zbędnym do tego jest brak istotnych zmian zwyrodnieniowych w stawach międzykręgowych. 4. Jedną ze stosowanych metod jest użycie wszczepów międzykolczystych (Interspinosus Process Spacers). Badania biomechaniczne wskazują, że te implanty redukują siły zgięcia i wyprostu bez wpły­ wu na rotację i skłony boczne. Sąsiednie dyski są nietknięte. Zaletą jest często

Odcinek lędźwiowokrzyżowy kręgosłupa

Fot. Prof. Dariusz Larysz

W odcinku lędźwiowo-krzyżo­ wym kręgosłupa zmiany patologiczne związane ze zwyrodnieniem i przecią­ żeniem mogą przybierać różne stopnie zaawansowania, od przepuklin dysków po zaawansowane wielopoziomowe zmiany zwyrodnieniowe ze strenozą kanału kręgowego, niestabilnością czy skoliozą degeneracyjną. Manifestacja objawów klinicznych może być także różna, od objawów związanych z uci­ skiem korzenia poprzez dolegliwości wynikające z niestabilności aż do cięż­ kich objawów zespołu ogona końskie­ go, czy trwałego uszkodzenia korzeni.

Ryc. 5. Odbarczenie wielopoziomowe usztywnienie TLIF połączone ze stabilizacją wielosegmentową

małoinwazyjność zabiegu. W ostatnim czasie podnoszone jest ryzyko kyfotyzacji odcinka LS kręgosłupa po wszczepieniu implantów. Mogą być one wsczepiane jedno lub dwupoziomowo. Do tej grupy zabiegów należą także przez nasado­ we stabilizacje dynamiczne. Choroby kręgosłupa są następstwem cywilizacji i jak można się spodziewać ilość zachorowań i związane z tym od­ setek ludzi niezdolnych do aktywności będzie wzrastał. „Złotym środkiem” leczenia tych zmian ciągle pozostaje odbarczenie, stabilizacja i spondylode­ za, osiągana różnymi obciążającymi procedurami medycznymi. Jednak rozwój techniki medycznej i wzrost świadomości pacjentów i leczących ich lekarzy pozwala na stosowanie już we wczesnym okresie rozwoju choroby technik oszczędnych, zachowujących ruchomość i pozwalających na znaczne zwolnienie dynamiki progresji zmian. n

Fot. Prof. Dariusz Larysz

wcześniejszy powrót chorego do aktywności.

Ryc. 6. Sztuczny krążek międzykręgowy lędźwiowy implantowany jedno- lub dwupoziomowo

med-info/KWIECIEŃ

31


chirurgia kręgosłupa

Deformacje tułowia i kręgosłupa w nowoczesnej i obiektywnej diagnostyce nieinwazyjnej Ireneusz M. Kowalski, Piotr Siwik – Katedra i Klinika Rehabilitacji, Wydział Nauk Medycznych, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. Wojciech Kloc – Katedra i Klinika Neurologii i Neurochirurgii, Wydział Nauk Medycznych, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. Publikacja finansowana w ramach projektu badawczego MNiSzW w latach 2011–2014 Epidemiologia

pozostałych odcinków narządu ru­ chu; kończyn dolnych i górnych wy­ noszą w sumie 45-55 procent ogółu deformacji tułowia. Na podstawie danych pocho­ dzących z Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ), sporządzonych w oparciu o druk Sprawozdanie o działalności i pracujących w podstawowej ambula­ toryjnej opiece zdrowotnej, w popula­ cji dzieci i młodzieży w Polsce w roku 2006 zdiagnozowano 420 989 rze­ czywistych zniekształceń kręgosłupa w postaci skoliozy i kyfoskoliozy, co stanowiło 5,115 procent populacji w wieku od 0 do 18 lat. Jest to wynik procentowy zbliżony do danych

naukowych opracowań europejskich (1–3 procent) oraz krajowych (3–14 procent).

Profilaktyka

Skuteczność działań profilaktycz­ nych opiera się w Polsce na systemo­ wym realizowaniu zadań zdrowot­ nych przez osoby odpowiedzialne za wszechstronny rozwój dzieci i mło­ dzieży w zakresie posiadanych przez te osoby uprawnień. Spodziewanymi efektami działań profilaktycznych będą; wzrost aktywności ruchowej dzieci i młodzieży, poprawa ogólnej sprawności fizycznej dzieci, zmniej­ szenie częstości występowania wa­ dliwych postaw ciała u dzieci, wzrost świadomości na temat wadliwych postaw ciała i zagrożeń z nich wyni­ kających, wykształcenie u dzieci i młodzieży umiejętności samooceny, samokontroli i korekcji postawy ciała.

Diagnostyka

Prawidłowe zachowawcze leczenie deformacji tułowia i patologii konfigu­ racji kręgosłupa zależy od właściwego zdiagnozowania typu i przyczyny zaburzonej postawy. Do tej pory po­ wszechnie stosowało się ocenę klinicz­ ną opartą na doświadczeniu lekarza wspomaganą w wybranych przypad­ kach badaniem radiologicznym (RTG, TK, MRI). Aktualnie w badaniach klinicz­ nych oraz doświadczalnych akcentuje się bezwzględną potrzebę oceny rzutu bocznego kręgosłupa jako naj­ ważniejszej płaszczyzny w której za­ chodzą pierwotne zmiany deformacji skoliotycznych i kyfoskoliotycznych kręgosłupa. Obiektywizacja pomiarów w pro­ cesie diagnozy i leczenia jest jednym z najważniejszych czynników wpły­ wających na sukces terapeutyczny.

Fot. SpinalMouse

Fot. Zebris

Występowanie deformacji tuło­ wia w wieku rozwojowym ocenia się w przybliżeniu na 50–60 procent populacji zależnie od regionu Polski. Z reguły są to wadliwe postawy na­ wykowe, które w znacznym stopniu wpływają na zwiększenie grupy osób z wadami postawy zwłaszcza zazna­ czonymi w rzucie bocznym, odnośnie zaburzeń fizjologicznych krzywizn kręgosłupa, które są wynikiem pato­ logicznego, pierwotnego ustawienia miednicy w tyłopochyleniu. Zaburzenia postawy ciała w ele­ mentach szkieletowych bezpośrednio związanych z kręgosłupem – klatka piersiowa, miednica oraz zaburzenia

Przyrząd SpinalMouse (MediMouse) sprzężony z komputerem bezprzewodowo

32

med-info/KWIECIEŃ

System ZERBIS CMS - kompaktowy trójwymiarowy system analizy postawy ciała


Fot. SpinalMouse

Fot. Zebris

chirurgia kręgosłupa

Przyrząd SpinalMouse (MediMouse) sprzężony z komputerem bezprzewodowo

System ZERBIS CMS - kompaktowy trójwymiarowy system analizy postawy ciała

Powtarzalne, obiektywne pomiary umożliwia system ZERBIS CMS – kompaktowy trójwymiarowy system analizy postawy ciała i ruchu bazujący na pomiarze czasu przejścia pulsów ultradźwiękowych. Urządzenie to oce­ nia całą sylwetkę oraz jej poszczególne elementy dając obraz przestrzenny cia­ ła. Badanie i pomiary są nieinwazyjne i nieobciążające dla pacjenta, co sta­ nowi istotną zaletę w porównaniu do tradycyjnego badania radiologicznego. Każde odchylenie od stanu prawidło­ wego w narządzie ruchu człowieka wpływa na zmianę sił działających na podłoże. Wpływ zaburzeń postawy ciała na zmianę gęstości rozkładu reakcji sił podłoża jest dokonywany przy użyciu wielofunkcyjnej plat­ formy ZEBRIS FDM-S. Natomiast zespół urządzeń do rejestracji napięć mięśni posturalnch tworzy system ZEBRIS do rejestracji i analizy EMG. Napięcie mięśni biorących

być w formie graficznej i matematycz­ nej z pomocą urządzenia MediMouse współpracującego z komputerem z wykorzystaniem specjalnego opro­ gramowania. Sukcesywnie wzrastające możliwości przetwarzania danych ze skomplikowanych detektorów położenia i ruchu stanowią podstawę konstruowania kolejnych urządzeń odwzorowujących przestrzenne usta­ wienie kręgosłupa w płaszczyznach: strzałkowej i czołowej oraz wzajemne położenie poszczególnych części ciała. Do takich urządzeń zaliczamy przyrząd SpinalMouse (MediMouse) sprzężony z komputerem bezprzewodowo. Do specjalistycznej obiektywnej oceny diagnostycznej wykorzystuje się także między innymi fotogrametrię. Jest to metoda uzyskiwania obrazu i po­ miarów fizycznych z wykorzystaniem rejestracji promieniowania elektroma­ gnetycznego w szerokim zakresie dłu­ gości fal. Zastosowanie fotogrametrii

Piśmiennictwo:

udział w utrzymaniu symetrycznej postawy pionowej można ocenić apa­ ratem EMG przy pomocy elektrod igłowych lub powierzchniowych. Te ostatnie znalazły zastosowanie w oce­n ie bioelektrycznej aktywności mięśni posturalnych w wie­k u rozwo­ jowym ze względu na nieinwazyjność badania. Badanie EMG powierzch­ niowego pozwala na pomiar i zapis aktywności mięśni w warunkach pra­ cy statycznej i dynamicznej. Analiza wyników tych pomiarów pozwala na identyfikowanie grup mięśnio­ wych narażonych na większą pracę i przeciążenie. W oparciu o aparat do powierzchniowego EMG prowadzić można terapię autokorekcji z wy­ korzystaniem zjawiska zastępczego sprzężenia zwrotnego. Zmiany krzywizn kręgosłupa w skrajnych pozycjach zgięcia, wyprostu i zgięcia do boku korelujące z ruchomo­ ścią kręgosłupa przedstawiane mogą

1. Giżewski T., Kowalski I.M., Zarzycki D., Radomska-Wilczewska A., Lewandowski R., Kotwicki T.: Model of self-learning system in medical diagnostics. Pol. Ann. Med., 2008; 15(1): 34-42. 2. Górecki A., Kiwerski J., Kowalski I.M., Marczyński W., Nowotny J., Rybicka M., Jarosz U., Suwalska M., Szelachowska-Kluza W.: Prophylactics of postural deformities in children and youth carried out within the teaching environment - experts recommendations. Pol. Ann. Med., 2009; 16(1): 168-177. 3. Kiebzak W., Kowalski I.M., Kassolik K., Opuchlik A., Zarzycki D., Kiljański M., Śliwiński Z.: Wpływ ustawienia miednicy na dolegliwości bólowe w okolicy serca. Kwart. Ortop., 2010; 77(1): 56-65.w 4. Kotwicki T., Durmała J., Czaprowski D., Głowacki M., Kołban M., Snela S., Śliwiński Z., Kowalski I.M.: Conservative management of idiopathic scoliosis – guidelines based on

w naukach biologicznych i w medycynie nosi nazwę biostereometrii. Metodą, która znalazła szerokie zastosowanie w ocenie zaburzeń postawy ciała jest technika oparta na załamywaniu wiązki światła za pomocą urządzenia zwane­ go rasterem. Dzięki temu urządzeniu powstaje obraz w układzie warstwi­ cowym, który może być następnie poddawany analizie matematycznej. Modernizując tę metodę zastosowano raster optyczny, który stanowi diapo­ zytyw prążków rzutowanych na ciało badanego z projektora. Obrazowanie cyfrowe przy zastosowaniu techniki komputerowej daje możliwości szybkiej aktywizacji, przetwarzania i automaty­ zacji pomiaru.

Wnioski

Nowoczesna diagnostyka niein­ wazyjna jest podstawą do obiektyw­ nej oceny zaburzeń budowy ciała człowieka. n

SOSORT 2006 Consensus. Ortop. Traumatol. Rehab., 2009; 11(5): 379-395. 5. Kowalski I.M.: Urządzenia pomiarowe i diagnostyczne w nowoczesnej rehabilitacji zaburzeń postawy ciała. Rehab. Prakt., 2011; 5(5): 18-20. 6. Kowalski I.M.: Wady postawy i skrzywienia kręgosłupa. W: Medycyna rodzinna Red. J.B. Latkowski, W. Lukas. PZWL, Warszawa, wyd. II 2009. 7. Nowotny J.: Podstawowe problemy diagnostyki i terapii wad postawy ciała. W: Wady postawy ciała u dzieci i młodzieży. Profilaktyka – Diagnostyka – Terapia. Red. J. Nowotny. Wyd. WSA, Bielsko-Biała 2009. 8. Reedukacja posturalna w systemie stacyjnym. Red. J. Nowotny. Wyd. WSA, BielskoBiała 2008. 9. Standardy i metodyka pracy pielęgniarki i higienistki szkolnej. Red. A. Oblacińska, W. Ostręga. Instytut Matki i Dziecka. Warszawa 2003. med-info/KWIECIEŃ

33


finanse i zarządzanie

Empatia w komunikacji międzyludzkiej – czy to łatwe?

Fot. Katarzyna Spiridonow

czy też inne emocje utrudniające konstruktywne działanie. Mówią, że empatia przeszkadza im w pracy – „bo nie mogę przecież płakać z każ­ dym, kto przychodzi do szpitala...”. To prawda. Warto wtedy zastanowić się, dlaczego ja to tak przeżywam, co dzieje się we mnie, co uruchamia się. Odpowiedź na to pytanie może być trudna, ale jest kluczowa, by empaty­ zując z czyimiś emocjami, odróżniać je od swoich własnych w danym momencie.

Po co jesteśmy wyposażeni w umiejętność jaką jest empatia? Katarzyna Spiridonow Certyfikowany Praktyk NLP i certyfikowany psychoterapeuta. Wykładowca, trener i twórca wielu programów szkoleniowych dla pracowników wszystkich szczebli i grup zawodowych w jednostkach służby zdrowia i opieki społecznej. Pracuje z klientami indywidualnymi i grupami na właściwie każdym poziomie inter- i intrapersonalnym, zależnie od potrzeb i gotowości klientów.

Co to jest empatia?

Zacznę od precyzyjniejszego zdefiniowania pojęcia empatia, po­ nieważ jest ono tylko pozornie pro­ ste. Otóż jest to umiejętność współ­ odczuwania z drugim człowiekiem, jednak z naciskiem bardziej na rozpoznanie jakie emocje odczuwa dana osoba w tym momencie, niż dosłownego ich czucia. Jest to o tyle ważne, że część osób mówi, że czuje się nadmiernie obciążonych swoją silną empatią, nie są w stanie słuchać o cudzych problemach, po­ nieważ czują się mini przytłoczeni, cierpią wraz z innymi. W efe­k cie izo­ lują się od emocji innych osób, nie chcą się w nie „zagłębiać”, nie chcą słuchać „żalów” swoich znajomych a tym bardziej nieznajomych... Nie chodzi więc o to, żeby czuć emo­ cje innych, ale żeby je rozpoznać i umieć się odpowiednio, „empatycz­ nie” zachować. Korzystać możemy tu ze swoich doświadczeń i wyobraźni. Zastanawiamy się przez moment co w tej sytuacji może czuć dana osoba, co ja bym czuł/a, co czułem/am kiedyś, będąc w po­ dobnej sytuacji. Przypominamy sobie te emocje i to, czego wówczas potrzebowaliśmy od osób z naszego otoczenia. To jest moment trudny dla części ludzi – zaczynają czuć tę rozpacz, wszechogarniający smutek 34

med-info/KWIECIEŃ

Nie będę w tym miejscu odwoły­ wać się do naszych doświadczeń jako niemowląt czy rodziców niemowląt. Jest to wprawdzie czas w którym empatia jest podstawowym sposo­ bem komunikacji między matką (rodzicem) a dzieckiem, ale jest ona potrzebna też w innych sytu­ acjach. Dzięki empatii wiemy jak się zachować wobec innych osób, aby nawiązać z nimi pozytywny kontakt. Jeśli jesteśmy pracownikami służby zdrowia, gdzie kontakt z drugim człowiekiem ma miejsce w często dość trudnym momencie dla niego bądź jego bliskich, empatia nabiera szczególnego znaczenia. Jeśli poczy­ tamy fora internetowe, gdzie pacjen­ ci wypowiadają się na temat opieki, jaką otrzymali w poszczególnych ośrodkach lub u określonego leka­ rza, zauważymy, że duża ich część odnosi się do sposobu w jaki zostali potraktowani przez osoby udziela­ jące im pomocy. Oceny dotyczące kompetencji, profesjonalizmu nie stanowią na pewno większości. Co więcej zdarza się, że za profesjonalne zachowanie lekarza czy pielęgniarki opiniodawcy uważają bycie miłym i współczującym. Nie sądzę, żeby pacjentom chodziło o to abyśmy razem z nimi płakali nad ich losem. Potrzebują od nas naszej siły, wiedzy, profesjonalizmu. Nie możemy tego jednak utożsamiać z byciem chłod­ nym fachowcem. Mamy do czynienia z człowiekiem cierpiącym lub z jego bezradną i będącą w panice rodziną. Dzięki empatii jaką mamy dla in­ nych potrafimy się zachować w sposób adekwatny do sytuacji i emocji osoby, którą napotykamy. Dzięki temu nawiązujemy z nią do­ bry kontakt, współpracę, powstaje relacja zaufania. Co to zmienia

w sytuacji opieki nad chorym? Że dla pacjenta jest to ważne, już pisałam. A dla personelu ośrodka zdrowia? Pacjent, z którym nawiążemy dobry kontakt, który poczuje się zrozumiany, będzie z nami lepiej współpracował a więc wzrośnie prawdopodobieństwo, że będzie stosował się do naszych zale­ ceń i leczenie przez nas zaordynowane będzie skuteczniejsze. Czy zależy nam na skuteczności? Odpowiedź pozosta­ wiam każdemu z Państwa.

Czego potrzebuje człowiek w lęku i niepokoju o swoje zdrowie?

Przychodzi do naszego ośrodka zdrowia więc najprawdopodobniej chce fachowej pomocy, wyleczenia, wskazówek – co robić. Czy tylko tego chce? Z opinii pacjentów wynika, że nie tylko. Często oczekuje troski, współczucia, wysłuchania. Zdarza się, że osoba uznawana na co dzień za opanowaną i rozsądną, w nagłej sy­ tuacji zagrożenia zdrowia lub groźby diagnozy, której boi się jak wyroku, zachowa się nieracjonalnie. Znamy sytuacje gdy pacjent płacze, rozpacza, nie rozumie co do niego mówimy, bądź też krzyczy i domaga się od nas ciągłej uwagi lub innych niemożliwych dzia­ łań. Niektórzy będą wciąż narzekać, krytykować naszą opieszałość, może nawet zarzucać nam niekompetencję. Są też osoby, które w milczeniu czekają na naszą pomoc, mając jedynie strach w oczach. Wielokrotnie w rozmowach z personelem szpitali czy przychodni słyszałam, że najłatwiej odczuć empatię i pomóc tym ostatnim – spokojnym, bezradnym, wystraszonym. Dlaczego? Odpowiedź jest dość oczywista. Ci pacjenci według nas, zachowują się najbardziej adekwatnie: czują lęk i go pokazują w sposób dla nas zrozumiały oraz nieinwazyjny. Pozostałe zachowa­ nia, świadomie bądź nie, odczuwamy jak atak na nas. Rzeczywiście nikt nie lubi jak się na niego krzyczy, popędza i krytykuje. Nie będę twierdzić, że to w porządku. Prawdopodobnie w tym miejscu przydałaby się rada, jak się zachować w sytuacji ataku. To też jest ważne zagadnienie. Ze względu na temat artykułu pozostanę jednak przy pytaniu jak i czy zastosować tu naszą umiejętność empatii.

Jak pozostać empatycznym?

To pytanie chcę podzielić na kilka kolejnych:

Kiedy jest nam łatwiej być em­ patycznym wobec drugiej osoby? Sądzę, że ułatwia to spełnienie kilku warunków. Ważne jest aby nasz stan emocjonalny był dobry. To znaczy, że jesteśmy w dość dobrym nastroju, czujemy się stabilnie i bezpiecznie, nic ważnego emocjonalnie nas nie obciąża. Drugą sprawą istotną dla odczucia empatii wobec osoby prze­ żywającej trudne chwile, jest zauwa­ żenie u niej emocji, wywołujących w nas współczucie i chęć pomocy. A w jaki sposób możemy zidentyfiko­ wać te emocje ? Dzięki zachowaniu tej osoby, werbalnym i niewerbal­ nym aspektom jej komunikatów, naszemu własnemu doświadczeniu w podobnych sytuacjach, doświad­ czeniu bliskich nam osób, naszym przekonaniom i normom zachowania w określonych sytuacjach. Pojawia się tu zagadnienie rozumienia, co dzieje się z drugą osobą. Jeśli ona w naszym rozumieniu zachowuje się niespójnie czy nieadekwatnie, to nie rozumiemy jej zachowania, a więc i emocji. Jeśli uważamy, że osoba cierpiąca i w lęku o zdrowie powinna być cicha, w niewielkim tylko stopniu okazująca niepokój, pokazująca niewerbalnie swoje zmartwienie i lęk, to takie zacho­ wanie zrozumiemy jako wyraz obawy i potrzeby pomocy. Wobec niej dość automatycznie uruchomi nam się empatia i konkretne działanie pomo­ cowe. Jednak gdy zobaczymy osobę marudzącą, dopominającą się ciągle czegoś, podnoszącą głos lub wręcz krzyczącą, to częściej zrozumiemy to jako „roszczeniowość” bądź atak na nas. Wtedy uruchomią się w nas raczej działania obronne bądź atak w odwecie. Nie zinterpretujemy tego automatycznie jako bólu, lęku i chęci uzyskania pomocy. Problem w tym, że z wielu powodów ludzie reagują w stresie bardzo różnie. To skąd mamy wiedzieć, że w danej chwili ten „atak” to nie atak? Niestety nigdy nie możemy być pewni, że adekwatnie interpretujemy czyjeś zachowania i emocje. Możemy czynić tylko pewne założenia. Ważne jest to, że tak czy inaczej mamy założenia, tylko kieru­ jemy się nimi na ogół nie świadomie i automatycznie. To co możemy zro­ bić, to zidentyfikować te, które mamy i zmodyfikować je tak, aby i nam i pacjentowi było łatwiej. Schematem, który w takich sytuacjach może pomóc, jest model komunikacji von Thun’a. Zakłada on, że każdy


finanse i zarządzanie

„Czy opłaca się” łagodzić?

Jaki jest bilans zysków i strat ? Co zyskamy a co stracimy jeśli niezależ­ nie od zachowania pacjenta (oczywi­ ście w rozsądnych granicach – ale o tym innym razem) zinterpretujemy je jak wołanie o pomoc, wyraz leku i bezradności. Jeśli pacjent jest dla nas co najmniej niemiły będzie to oczywiście trudne. Możemy poczuć się mimo wszystko wykorzystani, znieważeni, obrażeni. Czyli stratą, kosztem dla nas będą nasze nie­ przyjemne emocje. Co może być korzyścią? Po pierwsze jak uda się nam złagodzić zachowanie pacjenta, nie wdając się z nim w dyskusję, a tyl­ ko starając się zrozumieć jakie prze­ żywa emocje w związku ze swoją Firma Centrum Edukacji i Biznesu że od kilku lat zajmuje się przeprowadzaniem audytów oraz doradztwem organizacyjnym i personalnym w Ochro­nie Zdrowia. Organizuje dedykowane szkolenia m.in. z umiejętności interpersonalnych, komunikacji, wizerunku, autoprezentacji i zarządzania dla pracowników placówek medycznych w całej Polsce. Zapraszamy na stronę www.ceib.com.pl, gdzie znajdą Państwo więcej szczegółów na temat naszych działań i Klientów. Zapraszamy na najbliższe szkolenie warsztatowe pt. „Profesjonalna obsługa pacjentów – skuteczna komunikacja i budowanie wizerunku”, które odbędzie się 24 maja 2012 r. w Warszawie.

sytuacją, będziemy zadowoleni ze swojej skuteczności, umiejętności panowania nad sobą i sytuacją, dum­ ni ze swojej wnikliwości. Pacjent, który prawdopodobnie wbrew swoim oczekiwaniom, spotka się z naszym spokojem, tym bardziej może być nam wdzięczny – jeśli nie od razu to w momencie jak emocje same w nim wygasną. Prawdopodobnie także nasi współpracownicy zauważą i docenią nasze opanowanie w trudnej sytuacji. Sądzę też, że większość z nas ucieszy­ łaby się również gdyby i przełożony pochwalił naszą postawę. Nie rzadko bywa, że im bardziej inni uważają nas za opanowanych, tym bardziej tacy się stajemy – z korzyścią zarówno dla nas samych jak i dla instytucji w któ­ rej pracujemy.

Zakłucia i zranienia personelu medycznego

Bezpieczeństwo tańsze o 75 procent od narażenia

Pacjenci też przychodzą do nas z jakimiś założeniami.

Niestety w mediach o służbie zdrowia jeśli się mówi, to głównie nieprzychylnie. Tworzy to niestety złą atmosferę wokół nas. Może ona powodować, że część pacjentów idzie do ośrodka zdrowia z założeniem, że nie otrzyma tam niezbędnej pomocy, że spotka się z nieuprzejmością bądź niekompetencją. Mając takie przeko­ nanie idzie już z negatywnymi emo­ cjami. Na miejscu wystarczy drobna niedogodność, czy konieczność ocze­ kiwania dłużej niż 10 minut, żeby uznał, że jest tak, jak się spodziewał i awantura gotowa. Dużo przed nami pracy, cierpliwości i przełamywania tych przekonań, aby zmniejszyć ilość nieprzyjemnych sytuacji w pracy, a w efekcie sprawić, że zarówno my jako personel ośrodka, jak i pacjenci, będzie­ my zadowoleni. Na pewno personelowi szpitali i ośrodków zdrowia na każdym szczeblu, w tej trudnej drodze potrzeb­ ne jest (czasami fachowe) wsparcie. n

Fot. Dorota Kilańska

komunikat jest nadawany i ro­zumiany na czterech poziomach: rzeczowym, informacji o sobie, o relacji i apelu. Jeśli komunikat (czyli jakieś słowa i zachowania) rozumie­ my jak informację o relacji między nami a nadawcą bądź apel (oczekiwa­ nie) tej osoby do nas, najłatwiej o nasze zdenerwowanie i odczucie tego komunikatu jako atak na nas. Wtedy trudno o empatię a niezado­ wolenie nadawcy wzrasta. Niestety najczęściej na tych płaszczyznach właśnie nieświadomie rozumiemy komunikaty. Jeśli uda nam się, z tego co słyszymy i widzimy, wyodrębniać w większej mierze poziom rzeczowy (czyli suchą treść) i informację o nadawcy (o jego potrzebach i sta­ nach emocjonalnych), to łatwiej nam będzie zachować spokój, a w efekcie zrozumieć nawet niefortunnie wyra­ żoną potrzebę drugiej osoby. Nawet jeśli ta osoba z jakichś względów chciała nas zaatakować, to jeśli nie odpowiemy podobnym atakiem, ła­ twiej jest załagodzić sytuację.

Dorota Kilańska

B

adania hiszpańskie poka­ zują, że około 75 procent można zyskać w razie zakupu sprzętu zabezpieczającego personel medyczny przed zakłuciami i zra­ nieniami ostrymi narzędziami w po­ równaniu z kosztem postępowania poekspozycyjnego. W Polsce nie prowadzi się re­ jestru liczby zakłuć. Nie są także monitorowane koszty związane z koniecznością leczenia w razie zranienia, czy zakłucia, choć wia­ domo, ze koszty postępowania poekspozycyjnego leków mających chronić przed ewentualnym zaka­ żeniem organizmu to około 4 tys. zł na osobę (nie znam kosz­ tów leków). Wiadomo, że w USA o 70 procent spadła liczba zakłuć po zakupie sprzętu z odpowied­ nimi, zabezpieczającymi końców­ kami. Wiadomo też, ze personel często nie jest świadomy tego, że następuje zakłucie. Oczywiście i pielęgniarki i lekarze zdają sobie sprawę z ryzyka zawodowego, jakie ponoszą, ale w sytuacji, kiedy w dokumentacji nie są wpisywane informacje o chorobach zakaźnych, to ryzyko znaczenie wzrasta, nawet mino to, że pracownicy pracują tak, aby je minimalizować. Jednak bezpieczeństwo pracy zależy od unormowań prawnych, tym bardziej, że obecnie pra­ cownik często sam musi ponosić

koszty ekspozycji, szczególnie koszty emocjonalne i związane z rodziną i swoimi planami na przy­ szłość. Zarządzający placówkami nie biorą ich pod uwagę, podobnie jak utraty zasobów w ynikających z niemożności podjęcia pracy pod­ czas postępowania leczniczego (długotrwałe zwolnienia lekar­ skie). W razie przyjmowania leków organizm jest osłabiony i poja­ wiają się efekty uboczne. To są niezidentyfikowane koszty będące po stronie pracodawcy. Dzieje się tak zawsze, gdy pacjent odmawia poddania się badaniu stwierdzają­ cemu obecność zakażenia, perso­ nel i tak musi poddać się leczeniu ponieważ nie ma wiedzy czy nie uległ zakażeniu i nie może w yko­ ny wać czynności medycznych na­ rażeniem własnego zdrowia. Dlatego z nadzieją oczekuje­ my na implementacje wszystkich zapisów Dyrekty w y przyjęcie przez Polskę Dyrekty w y rady UE normującą ryzyko w ynikające z zakłuć narzędziami ostrymi za­ każenia wśród personelu medycz­ nego. Tym bardziej, że częstość w ystępowania wirusa zapalenia wątroby typu B (HBV), wirusa zapalenia wątroby typu C (HCV) i ludzkiego wirusa niedoboru odporności (HIV) jest znacznie w yższa w populacji szpitalnej niż w populacji ogólnej. Ponadto nie jest wykonalna, na podstawie oceny potencjalnego ry­ zyka, segregacja pacjentów. Zanim będzie wiadomo, że pacjenci, któ­ rymi się opiekujemy, są dotknięci ciężkim zakażeniem krwiopochod­ nym, będą oni już poddawani le­ czeniu. Z tego względu najbardziej odpowiednie jest zastosowanie uniwersalnych środków zapobie­ gania zranieniom narzędziami ostrymi. n

Główny Inspektorat Sanitarny pracuje obecnie nad projektem rozporządzenia odnośnie wymogów sprzętu ostrego używanego przez personel medyczny. KWIECIEŃ/med-info

35


finanse i zarządzanie

Dla pielęgniarki i dla menedżera

Fot. Krzysztfo Kurek

Fot. Monika Tomaszewska

O nowej ofercie kursów medycznych dla pielęgniarek, studiach dla menedżerów ochrony zdrowia, potrzebach rynku oraz możliwościach finansowania podnoszenia kwalifikacji mówią Medinfo Monika Tomaszewska, Z-ca Dyrektora Departamentu Medycznego ds. Pielęgniarstwa oraz Dr Krzysztof Kurek, Dyrektor Departamentu Medycznego Grupy LUX MED.

Monika Tomaszewska

Krzysztof Kurek

Co spowodowało, że Grupa LUX MED zdecydowała się na uruchomienie kursów specjalizacyjnych dla pielęgniarek? M.T. Na pewno zapotrzebowanie na takie kursy. Program został zaak­ ceptowany przez Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych. Każdy z kursów jest zareje­ strowany w okręgowych izbach właści­ wych dla danego miasta. Zajęcia prowa­ dzą pielęgniarki. Uzyskanie certyfikatu staje się potwierdzeniem konkretnych umiejętności. Tym bardziej, że obecnie prawo - np. ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaź­ nych u ludzi - wymaga, aby szczepienia ochronne były wykonywane przez oso­ by posiadające określone umiejętności. Posiadanie zaświadczenia z zakresu przeprowadzania i interpretacji badań EKG powoduje, że w razie potrze­ by pielęgniarka może sama szybko

zinterpretować wynik i stwierdzić, czy dalsze konsultacje lekarskie są potrzeb­ ne, czy też nie. Kurs daje wiedzę jaką jest ścieżka postępowania po przepro­ wadzeniu badania EKG. To ułatwia pracę. M.T. Bardzo. W oddziałach, na których wykonywanych jest wiele czyn­ ności jednocześnie i występuje koniecz­ ność podejmowania szybkich decyzji to nieoceniona umiejętność, ponieważ daje pielęgniarce większe uprawnienia. K.K. Przekłada się to przede wszyst­ kim na efektywną organizację pracy. Na oddziale chirurgicznym nierzadko na miejscu jest jedynie pielęgniarka, a lekarz jest zajęty na bloku operacyj­ nym. Umiejętność interpretacji zapisów EKG u pacjenta jest nie do przecenie­ nia. Wyzwaniem na oddziale staje się często znalezienie osoby, która taki zapis zinterpretuje.

Powoduje także większą samodzielność pielęgniarki. M.T. Można powiedzieć, że zmie­ rzamy w kierunku Europy i ku temu, aby pielęgniarka mogła wykonywać samodzielnie jak najwięcej czynności. Taki jest trend pielęgniarstwa w Polsce i dobrze, że tak się dzieje. Oferujecie Państwo szkolenia w największych miastach w Polsce. M.T. Tak. To zarówno Warszawa, gdzie organizujemy cały cykl szkoleń, po kilka edycji, jak i Kraków Gdańsk, Katowice, Poznań, Wrocław i Kraków, gdzie odbędzie się po jednej edycji każdego kursu. Nasza oferta obej­ muje kursy: Szczepienia ochronne, Wykonywanie i interpretacja zapisu EKG, Wykonywanie testów skórnych, Spirometrii i Podstawy audiometrii. Jak duża liczba pielęgniarek może uczestniczyć w szkoleniu? M.T. Na pojedynczą edycję przyj­ mujemy 40 - 45 osób. W sumie liczymy, że z kursów skorzysta około 700 pielę­ gniarek i położnych. Zainteresowanie jak najbardziej obserwujemy nawet wśród dużych szpitali klinicznych, tak­ że dziecięcych. Kursy zawierają także zagadnienia prawne związane z daną dziedziną.

Fot. Lux Med

Czy pielęgniarka samodzielnie musi sfinansować kurs? M.T. Samodzielnie, lub z dofi­ nansowaniem zakładu pracy i w zde­ cydowanej większości przypadków współfinansowaniem Okręgowych Izb Pielęgniarek i Położnych, które są bardzo otwarte na taką działalność. 36

med-info/KWIECIEŃ

Jesteśmy bardzo konkurencyjni ce­ nowo. Pracownicy naszej firmy mogą uczestniczyć w kursach bezpłatnie. Uruchamiacie także Państwo stu­ dia podyplomowe poświęcone prawu medycznemu właśnie dla personelu medycznego. M.T. Współpracujemy z Wyższą Szkołą Informatyki, Zarządzania i Administracji w Warszawie. Studia trwają rok. Ich zakres obejmuje głównie zagadnienia prawne w obszarze zarzą­ dzania placówką medyczną. K.K. Staramy się pokazać funkcjo­ nowanie w obecnym systemie finanso­ wania, w tym refundacji leków. Mamy doświadczenia, które chcemy i możemy przekazać, ponieważ doszliśmy już do takiego etapu rozwoju organizacji, że bez uszczerbku dla siebie możemy dzie­ lić się wiedzą z innymi. Oferujemy wie­ dzę z zakresu podstaw prawnych, zasad rachunku, budżetowania. A wszystko to z naciskiem na prawo medyczne, którego znajomość jest niezbędna do bezpiecznego zarządzania placówką. Studia to osobna jakość. K.K. To możliwość zdobycia umie­ jętności zarządczej. Podczas wykładów chcemy łączyć przekazywanie wiedzy z zakresu prawa medycznego i podstaw zarządzania z praktycznym doświad­ czeniem wykładowców. Omawiamy systemy finansowania ochrony zdrowia w różnych krajach, także na rynkach dojrzalszych od polskiego. To daje umiejętność widzenia procesów zacho­ dzących u nas, obserwacji oraz wycią­ gania wniosków, choć na pewno także świadomości, że w dalszym ciągu towa­ rzyszy nam pewna niestabilność. n


finanse i zarządzanie

Koszty odszkodowań a koszty polisy ubezpieczeniowej

Fot. Joanna Szyman

Zmiany rynkowe i prawne, które miały miejsce w sektorze usług medycznych pociągają za sobą konieczność adaptacji świadczeniodawców do nowych warunków – zarówno w zakresie organizacji i zarządzania, jak i rozwijania innowacyjności instytucji. Rosnące znaczenie mają zasoby o charakterze niematerialnym, wiedza organizacyjna oraz umiejętność kreowania wartości dla klienta.

Joanna Szyman Prezes Zarządu Scanmed Multimedis SA

N

owelizacja ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o pra­ wach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. z 2009 r. Nr 52 poz. 417 ze zm.) wprowadziła nowy rozdział (13a), poświęcony wojewódzkim komisjom do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych. W ustawie stworzono całkowicie odrębny tryb dochodzenia odszkodo­ wania z tytułu zdarzeń medycznych. Orzecznictwo w tym względzie spra­ wują specjalnie do tego powołane Wojewódzkie Komisje, działające przy wojewodach. Co więcej, od orze­ czeń komisji nie przysługuje odwoła­ nie do drugiej instancji, co oczywiście jest wątpliwe w świetle Konstytucji RP. Wysokość potencjalnego odszko­ dowania kształtuje się w zależności od poniesionej szkody: do 100 tys. zł przy zakażeniu, uszkodzeniu ciała lub rozstroju zdrowia oraz do 300 tys. zł przy śmierci pacjenta. Określenia wysokości i trybu wypłaty odszko­ dowania dokonuje ubezpieczyciel w granicach sumy ubezpieczenia, określonej w umowie ubezpieczenia. I tu pojawia się kolejna konsekwencja dla szpitali tj. konieczność zawarcia polisy ubezpieczenia. Ceny polis z uwagi na ukształtowany w akcie prawnym zakres odpowiedzialności sięgają poziomów kilkuset tysięcy złotych. Jednak nawet posiadanie tak drogiej polisy nie chroni przed ryzy­ kiem konieczności wypłat ze środków własnych nadwyżki odszkodowania ponad sumę ubezpieczenia określoną w polisie. Do tego dochodzi cały katalog konsekwencji, które może

wywołać brak ubezpieczenia, m.in. możliwość wszczęcia przez wojewodę postępowania w celu wykreślenia z rejestru podmiotów czy ewentualne konsekwencje, jakie z tego tytułu mogą być formułowane przez NFZ, włącznie z wypowiedzeniem umowy w trybie natychmiastowym.

80 procent reklamacji i roszczeń wynika ze złej komunikacji

Problematyka zarządzania kom­ petencjami pracowników oraz roz­ wijania ich umiejętności nabiera zna­ czenie w kontekście wspomnianego problemu jakim jest rosnąca liczba roszczeń i zaostrzające się zmiany w prawie. Należy zwrócić szczególną uwagę na umiejętności personelu medycznego w zakresie komunikacji interpersonalnej, jak wynika bowiem z przeprowadzonych badań aż 80 pro­ cent reklamacji i roszczeń jest zwią­ zanych z komunikacją w gabinecie. Praca z pacjentem wymaga nie tylko najlepszej wiedzy medycznej, ale rów­ nież rozbudowanych kompetencji in­ terpersonalnych. Umiejętność zbudo­ wania zaufania i współpracy z pacjen­ tem nierzadko jest kluczem do sukce­ su w procesie leczenia. Nowoczesne rozwiązania, na których opiera się również Scanmed Multimedis SA, w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi polegają nie tylko na posia­ daniu systemów ocen okresowych czy systemów motywacji, ale także na systematycznym badaniu satysfakcji zawodowej pracowników i wrażliwo­ ści na ich potrzeby, zwłaszcza potrze­ by szkoleniowe. Pielęgnujemy zasady

polityki kadrowej opartej o odpo­ wiedzialność i dbałość o budowanie relacji międzyludzkich. Kolejnym ważnym zagadnieniem, istotnym szczególnie z punktu wi­ dzenia świadczeniodawców szuka­ jących przewag konkurencyjnych, jest uwzględnianie wartości poza­ bilansowych w relacjach z innymi grupami interesariuszy, w szcze­ gólności z otoczeniem społecznym. Świadczeniodawca może eksponować realizowane w swojej działalności wartości, jak na przykład poprzez działalność profilaktyczną na rzecz społeczności lokalnej jako element wyróżniający na tle innych.

Implementacja nowych systemów IT oraz nowoczesne techniki komunikacji z Pacjentem

Jakość usług medycznych w istotny sposób jest wspierana przez technologię. Jedna ze zmian, do której powinni przy­ gotować się w najbliższym czasie świad­ czeniodawcy, wynika z ustawy z dnia 28 kwietnia 2011 r. o systemie informacji w ochronie zdrowia (Dz. U. z 2011 r. Nr 113 poz. 657). Ustawa weszła w życie z dniem 1 stycznia 2012 r. Jej celem jest stworzenie ogólnopolskiego katalogu danych niezbędnych do prowadzenia polityki zdrowotnej, podnoszenia jakości i dostępności świadczeń oraz finansowania zadań z zakresu ochrony zdrowia. System informacji będzie obejmował da­ ne o udzielonych, udzielanych i planowanych świadczeniach opie­ ki zdrowotnej, usługodawcach i pracownikach medycznych oraz

świadczeniobiorcach. Informacje będą pozyskiwane od świadcze­ niodawców oraz podmiotów zo­ bowiązanych do ich prowadzenia. Dla świadczeniodawców kluczowy jest ustanowiony ustawą obowią­ zek prowadzenia dokumentacji medycznej wyłącznie w formie elektronicznej począwszy od dnia 1 sierpnia 2014 r. Do tego czasu świadczeniodawcy muszą przygo­ tować się do prowa­d ze­n ia doku­ mentacji w formie elektronicznej.

Zasoby niematerialne

Rosnące znaczenie zasobów o charakterze niematerialnym, wie­ dza organizacyjna i umiejętności jej wykorzystania przez przedsiębior­ stwo w procesie kreowania wartości dla Klienta sprawiają, że technologie informacyjne oparte o Internet, umożliwiające przepływ informacji i dzielenie się wiedzą, nabierają co­ raz większego znaczenia w procesie zarządzania przedsiębiorstwem, a także w procesie komunikacji z Klientem. W swojej strategii dzia­ łania placówki medyczne m.in. Scanmed Multimedis S.A., inwestują w najnowsze kanały dotarcia do grup docelowych takie jak media społecz­ nościowe (Facebook, Nasza Klasa), marketing szeptany, narzędzia z zakresu e-PR ( akcje informacyjne i promocyjne wśród użytkowników internetu, czy blogi eksperckie). Prowadzone działania wzmacniają w istotny sposób tradycyjne sposoby komunikacji, poprawiają efektyw­ ność oraz skracają dystans w komu­ nikacji z Klientem. n KWIECIEŃ/med-info

37


finanse i zarządzanie

Zarządzanie ryzykiem w szpitalu

Fot. Prof. Jarosław Fedorowski

Akredytacja jakościowa nie może zastąpić systemu zarządzania ryzykiem w szpitalu. Jego postawę stanowi system informatyczny gromadzący informacje o błędach medycznych. Działania te powinny być prowadzone jednak w celu poprawy jakości opieki nad pacjentem, a nie ułatwiania uzyskiwania odszkodowań przez pacjentów. Odszkodowania za zdarzenia medyczne, błędy medyczne powinny być wypłacane z polis odpowiedzialności cywilnej, a nie dzielone na „orzecznicze” i „sądowe”.

Prof. Jarosław J. Fedorowski Prezes Polskiej Federacji Szpitali Gubernator Europejskiej Federacji Szpitali HOPE www.federacjaszpitali.pl

P

olska Federacja Szpitali została powołana do życia 10.10.2011 roku w Warszawie jako organizacja pracodawców sektora szpitalnego. Powstanie Federacji wynikało z braku reprezen­ tatywnego związku polskich szpitali, bez względu na model własnościowy na rynku krajowym. Ponadto, jako jedyny kraj EU nie mieliśmy repre­ zentacji w Europejskiej Federacji Szpitali HOPE obejmującej za­ sięgiem około 80 procent łóżek szpitalnych w UE. Członkowstwo to uzyskaliśmy 19 listopada 2011 roku podczas posiedzenia Rady Gubernatorów HOPE.

Nowe pojęcia

Powstanie Federacji zbiegło się z ważnymi wydarzeniami w ochro­ nie zdrowia, które w sposób istotny dotyczą działania szpitali. Jednym z takich wydarzeń jest nowa ustawa o działalności leczniczej, a w szcze­ gólności jej postanowienia doty­ czące obszaru odpowiedzialności cywilnej. Powstanie pojęcia zdarzeń medycznych oraz odpowiedzialności finansowej szpitali z nimi związanej, uruchomienie wojewódzkich komisji orzekających dało powód do wspól­ nego działania szpitali. Jednym z celów takiego działania, firmowa­ nym przez Polską Federację Szpitali jest stworzenie podstaw do organiza­ cji systemu zarządzania ryzykiem. W odniesieniu do praktyki medycz­ nej, zarządzanie ryzykiem ma na celu 38

med-info/KWIECIEŃ

aktywne oddziaływanie na przyczyny błędów, zabezpieczanie się przeciwko ich następstwom oraz ograniczanie rozmiaru strat. Do tej pory, w pol­ skich szpitalach nie tworzono odręb­ nych funkcji menedżerów ryzyka, jak to ma miejsce w wielu spółkach, a zadania z zakresu jakości wykonu­ je przede wszystkim wyższa kadra medyczna (ordynatorzy, kierownicy klinik, dyrektorzy medyczni). Należy wspomnieć , że mamy dobrze działa­ jący system akredytacji jakościowej szpitali, który z pewnością przyczynia się do wzrostu jakości opieki, a zara­ zem do ograniczania ryzyka, nie może jednak z definicji zastąpić systemu zarządzania ryzykiem.

Nowe zadania

Pierwszym etapem budowania grupowego systemu zarządzania ryzkiem w szpitalach powinno być wyznaczenie odpowiedzialnych osób, czyli szpitalnych menedżerów ryzyka. Wydaje się, że w większości polskich szpitali mogą być to zespoły złożone z dyrektora ds lecznictwa oraz dy­ rektora ds pielęgniarstwa. Ze strony centrali systemu powołany powinien być koordynator z doświadczeniem w zarządzaniu ryzykiem. Następnie trzeba opracować wytyczne oraz przeprowadzić szkolenia. Kolejnym etapem musi być budowa systemu informatycznego. Tylko skoordyno­ wana baza może umożliwić zbieranie danych o zaistniałych zdarzeniach medycznych, a także o potencjalnych zdarzeniach medycznych. W dalszej kolejności gromadzone muszą być dane o postanowieniach dotyczących zdarzeń medycznych oraz wypła­ conych odszkodowaniach. Budowa optymalnego systemu zarządzania ryzkiem w szpitalach jest oczywiście bardzo trudnym i dalekosiężnym

zadaniem, któremu podołać na na­ szym rynku mogą tylko większe gru­ py szpitali. Zbudowanie i utrzymanie systemu z pewnością przyczyni się do wzrostu jakości opieki nad pacjen­ tem, a także pozwoli na powstanie prawdziwie konkurencyjnego rynku ubezpieczeń od odpowiedzialności szpitali.

Zmiany w przepisach

Ponieważ powyżej opisane działania wymagają wspólnego działania dużej grupy szpitali, co jest możliwe w ramach ogólnopol­ skiej federacji pracodawców, Polska Federacja Szpitali na obecnym etapie rozwoju podjęła aktywne i konstruktywne działania nawiązu­ jąc współpracę z największą grupą brokerską w Polsce i we Francji – firmą Gras Savoy. Celem współ­ pracy jest dokonanie przełomu na polskim rynku ubezpieczeń szpitali. Obecnie tylko duża grupa brokerska mająca kontakty z międzynarodo­ wymi towarzystwami ubezpiecze­ niowymi, współpracująca z dyna­ micznie rozwijającą się narodową federacją szpitali, mającą oparcie w federacji europejskiej, ma poważne możliwości pozyskania konkuren­ cyjnych planów ubezpieczeniowych dla szpitali zrzeszonych w federacji.

System zarządzania ryzykiem

Dodatkowym motywatorem bę­ dzie oczywiście realna perspektywa zbudowania systemu zarządzania ryzykiem dla grupy szpitali. System zarządzania ryzykiem ma być na­ rzędziem do realizacji nadrzędnego celu zmian ustawowych, za jaki po­ winna być uważana poprawa jakości opieki nad pacjentem, a nie uła­ twienie uzyskiwania odszkodowań

przez pacjentów. Ponieważ tego na­ rzędzia na razie brakuje, Federacja złożyła postulat zmiany zapisów ustawowych do Ministerstwa Zdrowia. Wzorem innych krajów, Polska Federacja Szpitali stoi także na stanowisku, że wszystkie odszko­ dowania za zdarzenia medyczne, błędy medyczne, czy inne tego typy przypadki powinny być wypłacane z polis od odpowiedzialności cywil­ nej, a nie dzielone na te „orzeczni­ cze” i „sądowe”. Zgodnie z definicją odpowiedzialności cywilnej, która mówi o ujemnych konsekwencjach ponoszonych przez podmioty prawa w związku z zaistnieniem zdarzeń negatywnie ocenianych przez prawo, wydaje się, że zdarzenia medyczne pasują tutaj wręcz ideal­ nie. Pojawiły się zresztą już inter­ pretacje prawne popierające takie stanowisko.

Atuty Federacji

Polska Federacja Szpitali gorąco zachęca kolejne szpitale do członkow­ stwa i wspólnego działania także w obszarze ubezpieczeń i zarządzania ryzykiem. Jesteśmy organizacją „po­ nad podziałami”, jedyną tego typu w polskim sektorze szpitalnym. Należą do nas szpitale z całego kraju, szpitale duże i małe, szpitale klinicz­ ne, szpitale specjalistyczne i ogólne, szpitale prywatne, szpitale samorzą­ dowe działające jako SPZOZ oraz spółki, szpitale resortowe oraz szpita­ le działające w modelu operatorskim. Jesteśmy pozytywnie nastawieni do innych organizacji i stowarzyszeń funkcjonujących na rynku szpitalnym oraz szeroko rozumianym rynku ochrony zdrowia. Naszym celem jest doprowadzenie do prawdziwego part­ nerstwa podmiotów działających w obszarze ochrony zdrowia. n


finanse i zarządzanie

Nowy sposób wyceny świadczeń zdrowotnych

Suma środków NFZ na kardiologię bez zmian Anna Szczerbak Prezes Zarządu, Nafis SA

Fot. Anna Szczerbak

W

prowadzone zmiany w zakresie wyceny procedur kardiologicznych to bar­ dzo dobry przykład współdziałania Płatnika i Ministerstwa ze środo­ wiskiem lekarskim. Wprowadzenie nowych procedur pozwala m.in. na bardziej optymalne leczenie i precy­ zyjną kwalifikację pacjenta. Zmiany w katalogu polegające na zmniejszeniu wyceny zabiegów dotyczą przede wszystkim zabiegów z wszczepieniem stentu uwalniającego lek (DES). Z

dotychczasowych 15 tys zł., cena zabiegu spadła o 2,5 tys. zł. (ok. 17 procent); Wycena procedury leczenia inwazyjnego chorych z zawałem trwa­ jącym poniżej czterech dni spadła z 10 tys. zł do 9 tys. zł. Jednocześnie wpro­ wadzono do katalogu nową procedurę E20, która pozwoli bardziej kom­ pleksowo leczyć pacjentów z chorobą wielonaczyniową. Dotychczas wiele zabiegów podczas których pacjentom wszczepiano jeden stent uwalniający lek (DES) musiało mieć drugi etap, tj. pacjentów ponownie nakłuwano celem przeprowadzenia kolejnego etapu, z wszczepieniem kolejnego stentu DES.

Nowa procedura E20 rozwiązuje tę sytuację (E20 - angioplastyka wień­ cowa z implantacją nie mniej niż 2-ch stentów DES) i pozwala na wykonanie zabiegu bez rozkładania na etapy. Podsumowując, można powiedzieć, że taki katalog procedur pomoże skutecz­ nie leczyć pacjentów z zawałami, bez narażania szpitali na straty. W związku ze starzejącą się populacją i wykony­ waniem coraz trudniejszych zabiegów na coraz bardziej chorej populacji, liczymy w kolejnych latach na wprowa­ dzenie do katalogu nowych procedur związanych udrażnianiem tętnic (trombektomia), czy nowych leków.

Zmiany w organizacji ilościowej placówek medycznych

Konsolidacja szpitali zaczyna mieć miejsce Michał Raciborski Dyrektor Zarządzający CMC Consulting Group

Fot. Michał Raciborski

K

onsolidacja, czyli łączenie, to proces widoczny w wielu ob­ szarach gospodarki, a także zajwisko coraz bardziej obserwowal­ ne w polskim sektorze szpitalnym. Synergię przy łączeniu może zapew­ nić na przykład komplementarność usług i funkcji. Łączenie podmiotów ma na celu lepsze wykorzystanie istniejących zasobów i powinno nieść za sobą znaczące korzyści. Kluczowe przy konsolidacji szpitali jest uzyskanie

efektów synergii, które przewyższają koszty m.in. transakcyjne i inte­ gracji. Synergię może zapewnić na przykład komplementarność usług i funkcji. Dzieje się tak, ponieważ łączenie często oznacza większa specjalizację z racji redukcji dublują­ cych się obszarów w poszczególnych jednostkach. W małych placówkach efekt ten może być relatywnie bar­ dziej widoczny niż w większych, co jednak nie znaczy, że nie należy łączyć szpitali dużych. Dodatkowym elementem konsolidacji jest większa dostępność środków Narodowego Funduszu Zdrowia oraz zwiększenie

siły nabywczej, wynikającej ze zwiększonego efektu skali działalno­ ści. Poprawia się także pozycja nego­ cjacyjna wobec dostawców. Dobrze zaplanowana i prawidłowo przepro­ wadzona fuzja powinna pozwolić na uzyskanie wolnych środków, które mogą zostać przeznaczone, na przy­ kład na spłatę zadłużenia podmiotu, a także przyczynić się do polepszenia jakości świadczeń, co z kolei przekła­ da się na zadowolenie pacjenta. To stanowi właśnie o efekcie synergii, czyli wygenerowaniu wartości z racji zarządzania podmiotem w większej skali.

Kontraktowanie usług zdrowotnych

Małe szpitale są sprawniejsze organizacyjnie Prof. Jarosław Fedorowski Gubernator Polska Federacja Szpitali

Fot. Prof. Jarosław Fedorowski

M

niejsze jednostki szpi­ talne mają większą sprawność organiza­ cyjną, i mamy do czynienia z ich aktywnością i elastycznością, co jest widoczne przy kontraktowaniu usług. Przyszłość w medycynie na­ leży do kompleksowości świadczeń i zanikania podziału na placówki publiczne i niepubliczne. NFZ zacznie w pewnym momen­ cie brać pod uwagę kompleksowość

usług medycznych w danej placów­ ce i na pewno małe podmioty mogą być sprawniejsze przy poszerzaniu swojej oferty. Podział na szpitale niepubliczne, samorządowe, czy prywatne zaniknie. Już w tej chwili samorządy, które prowadzą szpitale rozglądają się za inwestorem i myślą o sprzedaży udziałów w utworzo­ nych podmiotach. Ustawa o działal­ ności leczniczej słusznie likwiduje podział ze względu na rodzaj wła­ ściciela placówki leczniczej. To czy szpital jest publiczny, czy prywatny nie jest aż tak bardzo

istotne. Najważniejsze jest właśnie to, czy w jednym miejscu można uzyskać świadczenia z zakresu medycyny prewencji i medycyny naprawczej, czy istnieje dostęp za­ równo do diagnostyki, jak i rehabi­ litacji. Znaczenie ma nie tylko wy­ konywanie konkretnych specjali­ stycznych świadczeń medycznych, ale także wysoka skuteczność pro­ wadzonego leczenia. Należałoby wreszcie odejść od nazywania i zaprzestania mówienia o szpita­ lach publicznych, niepublicznych, czy prywatnych. KWIECIEŃ/med-info

39


Osobista wymiana doświadczeń z przedstawicielami branży szanse związane z przekształceniami • gotowe rozwiązania bieżących problemów • innowacyjne źródła dodatkowych przychodów • sposoby na szukanie oszczędności • trendy i prognozy dotyczące rynku •

Budowa i zacieśnianie relacji biznesowych bezpośredni kontakt z decyzyjnymi • przedstawicielami branży możliwość prezentacji aktualnej oferty • kreowanie i umacnianie wizerunku • wśród liderów rynku

22 listopada 2012, Hotel Hilton, Warszawa

2012

FORUM POLSKICH SZPITALI NAJWAŻNIEJSZE SPOTKANIE KADRY ZARZĄDZAJĄCEJ SZPITALAMI W POLSCE

Organizator:

Patroni medialni: BROG Marketing Sp. z o.o. S.K., tel. 22 571 13 65, 22 571 13 54, www.brogmarketing.pl


produkty

Thopaz – pierwszy inteligentny system do drenażu klatki piersiowej

S

zwajcarska firma Medela wpro­ wadziła na rynek unikalny cyfrowy system do drenażu klatki piersiowej Thopaz. To niewielkie, bardzo lekkie i proste w obsłudze urządzenie umożliwia mobilność pacjentowi tuż po operacji. Zwiększa w ten sposób komfort pacjenta jed­ nocześnie odciążając personel me­ dyczny. Thopaz rejestruje i wyświetla parametry w czasie rzeczywistym, monitorując terapię pacjenta oraz dostarczając lekarzowi obiek­ tywnych danych.

Zestaw składa się z ze specjalnego modułu ssącego (o zakresie podci­ śnienia do 10 kPa i przepływie 5 l/min) z akumulatorem, panelem elektronicznym oraz jednorazowych kanistrów i drenów. Menu urządze­ nia umożliwia ustawienie żądanych parametrów drenażu oraz graficzne obrazowanie pomiarów z ostatnich 24 godzin. Dostarczane wraz z urzą­ dzeniem oprogramowanie pozwala analizować i przechowywać dane pacjenta i przebiegu terapii na PC. Thopaz oferuje znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa od konwen­ cjonalnych systemów z zaworem wodnym. Moduł elektroniczny dokonujący pomiarów alar­ muje o wszelkich nieprawi­ dłowościach. Urządzenie znacznie skraca okres hospitalizacji pacjenta. Wyłącznym dystrybu­ torem w Polsce jest fir­ ma Medela Polska. www.medela.pl

TMS Aquilion PRIME

A

quilion PRIME jest nowym 80 rzędowym skanerem, który zapewnia uzyskanie 160 warstw w ciągu jednego obrotu. Dzięki dużej prędkości obrotu zespołu lampadetektor oraz nowemu systemowi rekonstrukcji czas przeznaczony na diagnozę jest zmniejszony do mini­ mum co pozwala na duży przepływ pacjentów. Skaner ten jest systemem dedykowanym do dużych jednostek Szpitalnych oraz klinik medycznych do celów naukowych.

Aquilion PRIME jest najnow­ szym dzieckiem z rodziny Aquilion ONE posiadającym unikalne cechy do których należą: filtr adaptacyjny redukujący dawkę (AIDR), aktywny kolimator, nowy system rekonstruk­ cyjny, raport o dawce. Dodatkowe opcje aparatu umożliwiają wyko­ nanie: perfuzji głowy i całego ciała, badanie o dwóch energiach (Dual Energy), pomiary objętościowe płuc oraz badania kardiologiczne. www.tms.com.pl

Skaner CR 30-Xm Nowy aparat rentgenowski firmy Samsung: wybrane funkcjonalności • Najnowocześniejsze rozwiązania cyfrowego RTG • W pełni zmotoryzowana kolumna • Jeden detektor płaski 43x43 • Technologia „single element” • Antykolizyjny system 6 czujnikowy

• Monitor full LED 12” na kolimatorze • Dezynfekcja stanowiska pracy plazmą www.okmed.pl

S

kaner CR 30-Xm dzięki moż­ liwości obsługi zarówno płyt obrazowych dla radiologii ogólnej w różnych formatach, jak i płyt mammograficznych w rozdzielczości 20 pikseli/mm, jest urządzeniem wszechstronnym, co pozwala na jego wykorzystanie zarówno w radiologii ogólnej, mammografii, ortopedii, chiropraktyce, stomatologii, jak rów­ nież w ekspozycjach sylwetkowych typu FLFS (cała noga cały kręgo­ słup). Skaner jest oferowany ze stacją technika i oprogramowaniem NX. Oprogramowanie Agfa CR NX do narzędzie do identyfikacji pacjenta, obróbki obrazu z wykorzystaniem opatentowanego algorytmu obróbki o nazwie MUSICA2 oraz kontroli jakości. Dzięki zwartej i solidnej konstrukcji CR 30-Xm to urządzenie mobilne, zaprojektowane w oparciu o sprawdzone technologie i podze­ społy urządzeń Agfa HealthCare serii CR 30-X, stworzone z myślą o użyt­ kownikach ceniących sobie rozwiąza­ nia najwyższej jakości, wymagających

małej przestrzeni i prostych w obsłu­ dze. Uniwersalność zastosowania, konkurencyjna cena oraz gwarancja bezawaryjnej eksploatacji sprawia­ ją, że CR 30-Xm jest doskonałym wyborem. www.agfa.com

KWIECIEŃ/med-info

41


produkty

Pozytronowa Emisja Mammograficzna (PEM) zastosowana w urządzeniu do obrazowania piersi firmy Naviscan

W

rozpoznaniu i leczeniu raka piersi, określenie optymalnego rodzaju terapii zależy przede wszystkim od jakości uzyskanych informacji, na podstawie obrazowania. Sukces w dużej mierz, zależy od rozpoznania nieprawi­ dłowości, nawet w rozmiarze ziarnka ryżu, dlatego tak ważne jest, uzyskanie jak najbardziej dokładnych i szczegó­ łowych informacji, w celu postawienia prawidłowej diagnozy. Obrazowanie molekularne, może być zastosowane w celu dokładnego zidentyfikowania jakichkolwiek podejrzanych lub niepra­ widłowych tkanek, tym samym zwięk­ szając szansę, na wczesne wykrycie raka piersi oraz prawidłowe leczenie i unik­ nięcie niepotrzebnych operacji. Urządzenie to specjalnie zoptyma­ lizowany skaner, o wysokiej rozdziel­ czości PET, zapewniający wizualizację metaboliczną nieprawidłowej tkanki piersi. Badanie za pomocą skanera, ma na celu wesprzeć tradycyjne metody obrazowania, tak aby wykryć, zdiagno­ zować oraz skutecznie leczyć raka pier­ si, dokładniej, niż dotychczas. Dzięki unikalnemu połączeniu delikatnej kompresji z zaawansowaną technologią fotonową oraz przetwarzaniem obrazu, PEM umożliwia zwiększenie wczesne­ go wykrywania raka piersi, poprzez rozpoznanie zmian od 1,6 mm. www.timko.pl

Ok Medical z USG z elastografią Samsunga • Ekran 21,5” • Kolorowy touch screen • Obrazowanie 3D/4D • VSI TM (Volume Shade Imaging) • Elastografia bez ko­ nieczności ucisku gło­ wicy – Elastoscan www.okmed.pl

42

med-info/KWIECIEŃ

Drukarka DRYVIEW Chroma Imager firmy Carestream

N

owa, innowacyjna drukarka DRYVIEW Chroma Imager firmy Carestream drukuje obrazy medyczne zarówno na błonach filmowych, jak i na papierze. Utrwala czarno-białe i koloro­ we obrazy medyczne pochodzące z róż­ nych typów badań i systemów PACS oraz EMR w celach diagnostycznych i konsultacyjnych. DRYVIEW Chroma Imager elimi­ nuje potrzebę posiadania wielu drukarek i minimalizuje koszty operacyjne, wyko­ rzystując tanie materiały eksploatacyjne o niewielkich wymaganiach technicz­ nych. Drukarka ta umożliwia uzyskanie nie tylko wysokiej jakości wydruków ale także wyjątkową wygodę, podczas dia­ gnostyki, konsultacji, jak i drukowania archiwizacyjnego dla szpitali, pracowni RTG, gabine­ tów lekarskich czy innych ośrodków zdrowia na całym świecie.

Drukarka wykonuje wydruki badań PET/CT, MRI, medycyny jądrowej, USG, ogólnej radiografii CR i DR, systemów PACS i EMR w których przechowywane są ob­ razy medyczne. Obsługuje także aplikacje drukujące w stomatologii. Oprogramowanie do przetwarzania obrazów zintegrowane jest z inter­ fejsem DICOM w celu zoptymali­ zowania jakości obrazów. Jest także idealna do wydruków pochodzących z zaawansowanych narzędzi wizualiza­ cyjnych, takich jak renderowanie obra­ zów 3D, mapowanie kolorystyczne czy analiza naczyń. Urządzenie współpra­ cuje z filmami medycznymi w czterech rozmiarach oraz papierami w trzech rozmiarach, z połyskiem i matowymi. Carestream Health jest wiodącym producentem systemów obrazowania medycznego na świecie. Oferta obejmuje kompleksowe rozwiązania radiologicz­ ne zarówno dla największych klinik i szpitali jak i prywatnych pojedynczych gabinetów. www.carestream.pl


nowe technologie

Najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne dla ochrony zdrowia

Premiera ultrasonografu Siemensa klasy premium Acuson S1000 nastąpi w maju 2012 roku w Olsztynie System Siemensa Acuson S1000, dzięki pełnemu zestawowi głowic i możliwości przeprowadzenia 30 różnych typów badań, pozwala diagno­ zować pacjentów, o różnych budowach ciała, w tym otyłych, pod kątem całego wachlarza diagnostycznego począwszy od radiologii i obrazowania ogólnego, w tym wielospecjalistycznego, aż po ba­ dania ginekologiczno-położnicze i pediatryczne. W modelu Acuson S1000 wyko­ rzystano zaawansowaną platformę konstrukcyjną, pochodzącą z sys­ temu USG Acuson S2000, zalicza­ nego do najlepszych w całej branży. Generowany sygnał ultradźwiękowy zapewnia wysoką wierność obrazowa­ nia i umożliwia sprawne działanie róż­ nych aplikacji w czasie rzeczywistym, co ułatwia diagnozę w przypadkach typowych oraz skomplikowanych. W systemie wykorzystano też pe­ łen wachlarz opracowanych przez Siemensa technologii i funkcji, takich jak obrazowanie odkształceń struktur wewnątrztkankowych z technologią

elastograficzną eSie Touch, obrazo­ wanie z użyciem środka kontrasto­ wego i techniki sekwencjonowania impulsów kontrastowych Cadence oraz echokardiografia wewnątrz­ sercowa z wykorzystaniem cewni­ ka ultrasonograficznego Acuson AcuNav. Wykorzystywane mogą być też aplikacje usprawniające realizację zadań, takie jak protokoły eSie Scan i oprogramowanie do automatycznych pomiarów ginekologiczno-położ­ niczych syngo Auto OB. Narzędzia usprawniające realizację zadań, takie jak protokoły eSie Scan, zwiększają spójność badań, podobnie jak aplika­ cje wykorzystujące gromadzoną wie­ dzę w celu zwiększenia automatyzacji pomiarów płodu (pomiary syngo Auto OB) oraz wykonywania pomiarów powierzchniowych, obwodowych, liniowych i objętościowych (opro­ gramowanie do tworzenia obrysu zmian natywnych syngo® eSieCalcs). Oprócz tego metoda badania kontra­ stowego z użyciem sekwencjonowania impulsów kontrastowych Cadence

Ekspansja globalnego koncernu w Europie

Samsung: RTG i USG na polskim rynku

Koreański Samsung zaoferował urządzenia medyczne na polskim rynku w segmencie RTG oraz USG. Premiera pierwszych systemów medycznych Samsung w Polsce zo­ stała zaplanowana w czasie targów SALMED 2012. Dystrybutorem na polskim rynku jest OK Medical Systems.

Podczas targów SALMED 2012 OK Medical Systems zaprezentował nowoczesne, cyfrowe aparaty RTG (seria XGEO). – Przede wszystkim jest to sprzęt cyfrowy, co gwarantuje wysoką ja­ kość obrazów diagnostycznych i redukcję ryzyka niewłaściwej dia­ gnozy – mówi Remigiusz Dudek,

zwiększa skuteczność wykrywania zmian dzięki zastosowaniu sygnałów o wysokiej czułości, specjalnie dopa­ sowanych do środka kontrastowego. Inną funkcją jest echokardiografia wewnątrzsercowa z użyciem cewnika

ultrasonograficznego Acuson AcuNav, pozwalająca lekarzowi przeprowadzić pełne badanie ultrasonograficzne w trakcie procedur interwencyjnych, zanim jeszcze pacjent opuści pracow­ nię cewnikowania lub elektrofizjologii.

specjalista ds. PR. – To aparaty za­ projektowane z myślą o użytkowni­ ku. Wygodę i dobry przepływ pracy gwarantuje ergonomiczny design. Aparaty RTG firmy Samsung plasują się w segmencie premium i mogą konkurować zarówno o prywatnego, jak i publicznego klienta. Samsung Electronics podjął decyzję o wejściu na rynek sprzętu medycznego w grudniu 2010 roku. Wkrótce potem doszło do przeję­ cia pakietu kontrolnego w spółce Medison, która zajmuje się pro­ dukcją diagnostycznych urządzeń ultradźwiękowych. Zapowiedziano także kolejne przejęcia, co w połą­ czeniu z wielomiliardowymi inwe­ stycjami konsekwentnie umacniało pozycję firmy jako producenta sprzętu medycznego. Dziś Samsung wraz ze spółkami medycznymi do­ konuje z powodzeniem ekspansji na rynki zagraniczne, w tym na rynek polski.

Technologia firmy dla najmłodszych i starszych

Philips: defibrylator HeartStart XL+ dla szpitali

Philips wprowadza jednocześnie na całym świecie, w tym w Polsce defibry­ lator HeartStart do użytku w szpitalach i innych placówkach medycznych. Defibrylator typu AED może ratować zarówno niemowlaki, dzieci jak i osoby dorosłe. Dotąd urządzenia dla dzieci musiały być zapewniane osobno. Jest to jedyne urządzenie na rynku urządzenie, które można łatwo przesta­ wić na pracę w zależności od wieku i wagi pacjenta oraz rozmiaru jego ciała. Posiada funkcje przeznaczone specjal­ nie dla niemowlaków oraz dzieci. Z defibrylatorem zschynchronizowana jest kardiowersja, co powoduje, że moż­ liwe jest działanie szybkimi impulsami w czasie prowadzonej terapii. Inne funkcjonalności defibrylatora pozwalają na nieinwazyjny po­ miar ciśnienia tętniczego, czy pulsoksymetrię. Philips w ciągu ostatnich 12 miesięcy opatentował 33 nowe produkty łącznie z inno­ wacjami technologicznymi. KWIECIEŃ/med-info

43


1LHZLGRF]QHNRPyUNLQLHPXV]รถ SRZRGRZDรธZLGRF]Q\FKSUREOHPyZ =DDZDQVRZDQHWHFKQRORJLHGLDJQRVW\F]QH6LHPHQVDSRPDJDMรถOHNDU]RP ZF]HฤนQLHMZ\NU\ZDรธFKRURE\ฦ•Z\GฤงXล“DMรถล“\FLHL]PQLHMV]DMรถNRV]W\OHF]HQLD

*G\FKRURED]RVWDQLHZF]HฤนQLHZ\NU\WDSDFMHQFLPDMรถ ZLฤˆNV]HV]DQVHQDVNXWHF]QHOHF]HQLH2EHFQLH SU]HZDล“DMรถFDF]ฤˆฤนรธNRV]WyZRSLHNL]GURZRWQHMMHVW NLHURZDQDQDOHF]HQLHSyล‘Q\FKVWDGLyZWDNLFKVFKRU]Hฤฉ MDNQRZRWZRU\OXEFKRURE\VHUFD']LฤˆNL ]DDZDQVRZDQ\PWHFKQRORJLRPGLDJQRVW\F]Q\P

6LHPHQVDOHNDU]HPRJรถZF]HฤนQLHMZ\NU\ZDรธWHJR URG]DMXVFKRU]HQLDDWRR]QDF]Dล“HSDFMHQWV]\EFLHM ]RVWDQLHSRGGDQ\QLH]EฤˆGQHMNXUDFML:HIHNFLHUDWXMH VLฤˆล“\FLHFKRUHJRDNRV]W\OHF]HQLDVรถPQLHMV]H*G\ W\ONRSRMDZLDMรถVLฤˆWUXGQHS\WDQLDGRW\F]รถFHRSLHNL PHG\F]QHM]QDMGXMHP\QDQLHRGSRZLHG]L

siemens.com/answers

Medinfo 4/2012  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you