Issuu on Google+

The Cross-Culture Warsaw Festival 13–19.09.2009

Honorary Patronage: Hanna Gronkiewicz-Waltz The President of the Capital City of Warsaw 2

Cross-Culture Warsaw Festival


Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur 13–19.09.2009

Patronat honorowy: Hanna Gronkiewicz-Waltz Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

3


Spis treści / Contents: O Festiwalu / About the Festival 5 Artyści Festiwalu / Festival Artists 8 Warsztaty muzyczne / Music workshops 62 Mistrzowie / The Masters 64 Dzieci Świata na Skrzyżowaniu Kultur / Children of the World at Cross-Culture 68 Filmy dokumentalne / Documentaries 70 Wystawa fotografii / Photo exhibition 71 Rada Programowa / Programme Board 72 Muzyka krzyżujących się kultur / Music of Crossing Cultures – M. Garztecki 73 Folk? A cóż to takiego? / Folk? What Is That? – W. Ossowski 77 Spotkania na Skrzyżowaniu Kultur / Meetings at Cross-Culture – M. Pomianowska 81 Kulturowe Trans-Fuzje – M. Szajkowski / Cultural Trans-Fusions – M. Szajkowski 88 Ankieta: Cudze chwalicie, swego nie znacie / Survey: Grass Is Always Greener on the Other Side...Or Is It? 92 Informacje / Info 110

4

Cross-Culture Warsaw Festival


fot. Jerzy Gnatowski

Andrzej Matusiak Dyrektor Stołecznej Estrady (organizator Festiwalu)

Andrzej Matusiak Director of Stołeczna Estrada (organizer of the Festival)

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur istnieje na kulturalnej mapie stolicy od pięciu lat. W tym roku Festiwal przechodzi ważny etap swojej ewolucji. Stworzymy nie tylko przestrzeń współistnienia tradycji muzycznych z różnych stron świata, ale skonfrontujemy te tradycje jak nigdy wcześniej ze współczesnością. Zależy nam też na tym, żeby Festiwal był inicjatorem nowych, niepowtarzalnych projektów na scenie world music, które współtworzyliby muzycy polscy wraz z artystami z innych krajów. To byłaby wyjątkowa wartość Festiwalu i samej Warszawy, rodzaj nowego towaru eksportowego w dziedzinie kultury. Spodziewam się, że tego typu inicjatywy przyczynią się do stworzenia w stolicy ważnego ośrodka współpracy artystycznej.

Cross-Culture Warsaw Festival has existed on our capital’s cultural map for five years. This year the Festival has made an important step in its evolution. Not only will be created a space of co-existence of musical traditions from different parts of the world, but we will confront those traditions with contemporaneity as never before.

Bezcenna jest prowadzona przez nas w coraz szerszym zakresie działalność edukacyjna i warsztatowa.

We want the Festival to initiate new, unique world music projects, created by Polish musicians together with artists from other countries. This would constitute the Festival’s and Warsaw’s exceptional value, a sort of new cultural export good. We expect this kind of initiatives to contribute to creating an important centre of artistic collaboration in Warsaw. Our educational and workshop activity, each time on a wider scale, is invaluable as well.

Główną gwiazdą Festiwalu będzie w tym roku Youssou N’Dour z Senegalu, jedna z największych postaci współczesnej muzyki świata, artysta uchodzący obecnie za najwybitniejszego wokalistę Czarnej Afryki. Jego koncert – pierwszy w Polsce! – odbędzie się 13 września w Sali Kongresowej. To na pewno będzie wspaniałe wydarzenie.

The main star of this year’s Festival is Youssou N’Dour from Senegal, one of the greatest figures of contemporary world music, an artist acclaimed as today’s most eminent vocalist of Black Africa. His concert – first one in Poland! – will take place on September 13 in Sala Kongresowa and is bound to be a superb event.

Jestem przekonany, że w tym roku proponujemy publiczności naprawdę wyjątkowy program, który jest świetną kontynuacją naszych dotychczasowych działań, a równocześnie odważnym spojrzeniem w przyszłość. Serdecznie zapraszamy wszystkich mieszkańców i gości Warszawy na naszą wielokulturową fiestę w połowie września.

I am convinced that what we offer our audience this year is a truly exceptional programme, a magnificent continuation of what we have done so far and at the same time, a brave look into the future. We warmly invite all Warsaw’s inhabitants and visitors to our multi-cultural fiesta in mid-September.

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

5


Our mission The Cross-Culture Warsaw Festival, initiated by the capital city’s authorities in 2005 and Since the very beginning organized by Stołeczna Estrada, is a presentation of the most interesting phenomena within the field of world culture and music. It is one of the biggest such events in Poland, as well as in Central and Eastern Europe. During the past four years of its existence, the Festival permanently fit into the cultural landscape of Warsaw, worked out its character and prestige, and deserved its own trusty audience. Over 100 individual artists and groups from over 40 countries have presented their art within the Festival so far. The main idea and mission of the Festival is to make Warsaw citizens and visitors open to the cultural variety of modern world. The Festival wants to be like Warsaw itself and like today’s world – more and more open and sensitive to cultural and artistic variety, interested in the others and interesting for the others. It wants to be an event that is continuously developing and searching. The 5th edition of the Festival is an important part of that search for several reasons. In 2009 and in further future, the September events in the Festival Center in front of the Palace of Culture and Science will feature mainly world music. The city center will be not only space where various traditions from all over the world co-exist side by side, but also time when those traditions meet the modernity. For that reason the Festival will surely keep its hitherto audience, often attached to root world music, but it will also open a window to new audience interested in fresh trends on this stage. The calendar of the September events will also include the so far standard Festival educational elements which this time will take form of the Festival Academy of Music. There will be musical workshops with world-class masters for volunteers and a special offer for children. Spectators will also have an opportunity to see an exibition of photography set in the festival tent for the duration of the event. The Festival organisers’ particular intent for the nearest future is to make the event an initiator of new, unique cooperative projects of Polish and foreign musicians on the world music stage. Those projects would certainly become a special value of the Festival and of Warsaw itself, their export goods and a cultural signature, as well as a factor revitalizing Polish millieu and the world music market. 6

Cross-Culture Warsaw Festival


Misja Festiwalu Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur, zainicjowany przez władze Stolicy w 2005 roku, a organizowany od początku przez Stołeczną Estradę, to prezentacja najciekawszych zjawisk z zakresu muzyki i kultury świata, jedno z największych wydarzeń tego rodzaju w Polsce i w naszej części Europy. W ciągu czterech lat istnienia Festiwal trwale zaistniał na kulturalnej mapie Warszawy, zbudował swój charakter i prestiż, a także stworzył własny, wierny krąg odbiorców. W jego ramach swoją twórczość zaprezentowało dotychczas ponad 100 artystów indywidualnych i grup z ponad 40 krajów. Głównym założeniem i misją Festiwalu jest otwieranie Warszawiaków i gości Stolicy na bogactwo kultur współczesnego świata. Festiwal chce być taki, jaka jest sama Warszawa i cały współczesny świat: coraz bardziej otwarty i wrażliwy na kulturową i artystyczną różnorodność, jeszcze ciekawszy innych i jeszcze ciekawszy dla innych. Nieustannie poszukujący i rozwijający się. Piąta edycja Festiwalu to kolejny, z kilku względów bardzo ważny etap jego rozwoju i poszukiwań. Skrzyżowanie Kultur będzie w 2009 roku i w przyszłości wydarzeniem kładącym nacisk przede wszystkim na koncerty world music. Miasteczko festiwalowe pod Pałacem Kultury i Nauki stanie się nie tylko przestrzenią, w której współistnieją tradycje różnych stron świata, ale także czasem, w którym te tradycje spotykają współczesność. Dzięki temu Festiwal z pewnością zachowa swoją dotychczasową publiczność, przywiązana często do tego, co w obszarze world music korzenne, ale otworzy się również na publiczność nową, ciekawą najnowszych trendów na tej scenie. W kalendarium wrześniowych wydarzeń w 2009 roku nie zabraknie również charakterystycznych do tej pory dla imprezy warsztatów muzycznych prowadzonych przez światowej klasy mistrzów, tak jak przed rokiem pojawi się specjalna oferta dla dzieci. Widzowie będą mogli także obejrzeć w namiocie festiwalowym wystawę fotograficzną w formie stałej ekspozycji. Szczególną intencją organizatorów Festiwalu jest, by w niedalekiej przyszłości stał się on inicjatorem nowych, niepowtarzalnych projektów muzycznych na scenie world music, które współtworzyliby muzycy polscy i zagraniczni. Projekty te z pewnością stałyby się wyjątkową wartością imprezy i samej Warszawy, ich towarem eksportowym i kulturalną wizytówką na świecie, a także czynnikiem ożywiającym polskie środowiska i rynek muzyki świata. Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

7


Children of the World at Cross-Culture (Burkina Faso, Poland)

Tcheka (Cape Verde) Youssou N’Dour (Senegal)

Márcio Faraco (Brazil) Ana Moura (Portugal)

Sister Fa (Senegal) Orishas (Cuba)

Kwadrofonik (Poland) Master Musicians of Jajouka featuring Bachir Attar (Morocco)

Mosaic (Poland) Al Andaluz Project (Spain/France/Germany)

Indialucia (Poland/Spain/India) Vishwa Mohan Bhatt (India)

Farafina (Burkina Faso) Music workshops Finale

Colours of traditions – exhibition by Jola Lipka Documentaries 8

Cross-Culture Warsaw Festival


Dzieci świata na Skrzyżowaniu Kultur (Burkina Faso, Polska)

Tcheka (Wyspy Zielonego Przylądka) Youssou N’Dour (Senegal)

Márrcio Faraco (Brazylia) Ana Moura (Portugalia)

Sister Fa (Senegal) Orishas (Kuba)

Kwadrofonik (Polska) Master Musicians of Jajouka featuring Bachir Attar (Maroko) Mosaic (Polska) Al Andaluz Project (Hiszpania/Francja/Niemcy)

Indialucia (Polska/Hiszpania/Indie) Vishwa Mohan Bhatt (Indie)

Farafina (Burkina Faso) Finał warsztatów muzycznych

Barwy tradycji – wystawa Joli Lipki Filmy dokumentalne Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

9


fot. Galilea Nin

10

Cross-Culture Warsaw Festival


Youssou N’Dour

et le Super Etoile de Dakar (Senegal)

Urodzony w 1959 r. w Dakarze w Senegalu kompozytor, wokalista i instrumentalista, uznawany za najwybitniejszego współczesnego muzyka pochodzącego z Czarnej Afryki. Youssou N’Dour po raz pierwszy zasłynął jako dwunastolatek śpiewający podczas ceremonii religijnych. W wieku 16 lat był już w zasadzie gwiazdą i śpiewał w jednym z najpopularniejszych zespołów lat 70., Etoile De Dakar. W latach 80. jako lider grupy Super Etoile de Dakar stworzył nowy gatunek afrykańskiej muzyki znanej pod nazwą mbalax, będący połączeniem lokalnych tanecznych rytmów z elementami muzyki Zachodu (jazzu, rocka, funku) i brzmień latynoskich. Na światowym rynku N’Dour zaistniał dzięki nawiązaniu współpracy z Peterem Gabrielem, udziale w światowym tourneé „Human Rights Now!” Amnesty International u boku gwiazd takich jak Bruce Springsteen, Tracy Chapman i Sting oraz sukcesowi wydanego w 1994 r. singla 7 Seconds, nagranego w duecie z Neneh Cherry. Swoją nowo pozyskaną publiczność, która spodziewała się kolejnych popowych przebojów, artysta wbrew oczekiwaniom szybko wciągnął w krainę tradycyjnej senegalskiej muzyki (album Nothing’s In Vain, 2002) i islamskiej duchowości (album „Egypt” nagrany we współpracy z Fathy Salama Orchestra, 2004). W 2005 r. N’Dour jako jedyny Afrykańczyk wystąpił na londyńskiej scenie Live 8, gdzie wykonał 7 Seconds wraz z Dido. Koncert potwierdził jego status najważniejszego współczesnego muzyka Czarnej Afryki. Rokku Mi Rokka („Dawaj i bierz”), najnowsza płyta artysty z 2007 r., jest kontynuacją jego przygody z muzyką tradycyjną, choć tym razem N’Dour podążył w nieco innym kierunku. Na płycie można usłyszeć elementy bluesa, trochę reggae i odrobinę muzyki kubańskiej. Podczas nagrań płyty Youssou N’Dour powrócił do składu, który stworzył ćwierć wieku temu – Super Etoile de Dakar – i do starych przyjaciół: Habiba Faye’a (gitara basowa), Babacara „Mbaye Dieye” Faye’a (perkusja) i Papy Oumara Ngomy (gitara), który towarzyszył Youssou w jego muzycznej podróży przez ponad 20 lat. Galowy koncert Youssou N’Doura podczas 5. Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur (13.09., Sala Kongresowa) będzie jego pierwszym występem w Polsce. www.youssou.com Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

11


Youssou N’Dour et le Super Etoile de Dakar (Senegal)

Born in 1959 in Dakar, Senegal. Composer, vocalist and instrumentalists, considered the most eminent contemporary musician from Sub-Saharan Africa. Youssou N’Dour first achieved fame as a 12-year-old who sang at religious ceremonies; by 16 he was de facto a star, singing with one of the most popular bands of the 1970s, Etoile de Dakar. In the 1980s, as the leader of Super Etoile de Dakar, he developed a new African form of music known as mbalax – a medley of local dance rhythms, Western music influences (rock, jazz, funk) and latin sounds. Thanks to the global hit single 7 Seconds, recorded with Neneh Cherry, as well as cooperation with Peter Gabriel and taking part in Amnesty International campaign “Human Rights Now!” along with Bruce Springsteen, Tracy Chapman and Sting, Youssou achieved his goal of reaching out to the whole world. But with the planet waiting for another 7 Seconds, he turned his back on making pop records and drew his new audience into the world of traditional Senegalese music (on Nothing’s In Vain, 2002) and islamic spirituality (on „Egypt”, a collaboration with the Fathy Salama Orchestra, 2004). In 2005, he was the sole African to sing on the London stage of Live 8, where he performed 7 Seconds with Dido. The concert cemented Youssou’s position as the most important African musician of his time. On latest Rokku Mi Rokka (2007), he continues his adventures in traditional music, but with a blues, reggae and Cuban twist. For the music, Youssou returned to the band he helped form a quarter of a century ago, Super Etoile, and old friends Habib Faye (bass), Babacar “Mbaye Dieye” Faye (percussion) and Papa Oumar Ngom (guitar), who have been part of Youssou’s journey for more than 20 years. The gala concert of Youssou N’Dour during the 5th Cross-Culture Warsaw Festival (September 13, Congress Hall) will be his first performance in Poland. www.youssou.com 12

Cross-Culture Warsaw Festival


fot. Youri Lenquette

fot. Robert Wolański

Podczas koncertu inauguracyjnego Anna Maria Jopek wykona wspólnie z Youssou N’Dourem przebój 7 Seconds. Anna Maria Jopek (Polska) Zadebiutowała w 1997 r. płytą Ale jestem. Później wydała jeszcze kilkanaście albumów, m.in. Bosą (2000), Nienasycenie (2002), Upojenie (wspólnie z P. Metheny, 2002), Niebo (2005), ID (2007). Jej płyty wielokrotnie zdobywały status złota i platyny, a sama artystka była nagradzana prestiżowymi wyróżnieniami. Pojawiała się na deskach Carnegie Hall, Hollywood Bowl czy słynnego tokijskiego klubu Blue Note. Nagrywała i koncertowała z wieloma wybitnymi artystami, takimi jak J. Przybora, T. Stańko, M. Grechuta, G. Turnau, S. Soyka, L. Możdżer, U. Dudziak, P. Metheny, R. Bona, B. McFerrin, B.Marsalis, I. Lins, Ch. Botti, M. Cinelu i D. Youssef. www.anna-maria-jopek.com

During The Opening Concert Anna Maria Jopek will perform 7 Seconds with Youssou N’Dour. Anna Maria Jopek (Poland) She had her debut in 1997 with the album Ale jestem. Later she published more than 15 CDs, for example, Bosa (English version Barefoot, 2000), Nienasycenie (2002), Upojenie (with P. Metheny, 2002), Niebo (2005), and ID (2007). Her albums achieved golden and platinum status many times and the artist herself was was awarded such prestigeous prizes. She sang in Carnegie Hall, Hollywood Bowl, the famous Tokyo Blue Note Club. She has recorded and gave concerts with many eminent artists, such as J. Przybora, T. Stańko, M. Grechuta, G. Turnau, S. Soyka, L. Możdżer, U. Dudziak, P. Metheny, R. Bona, B. McFerrin, B. Marsalis, I. Lins, Ch. Botti, M. Cinelu and D. Youssef. www.anna-maria-jopek.com Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

13


fot. Robert Wolański

Youssou N’Dour (ur. 1959) Wokalista, autor tekstów i kompozytor Pomimo popularności w świecie zachodnim nadal mieszka w Senegalu, gdzie się urodził. Wykonuje mbalax, skomplikowaną rytmicznie mieszankę tradycyjnej muzyki swojego regionu i współczesnych brzmień elektrycznych. Pierwszy „odkrył” go Paul Simon, zapraszając do współpracy przy legendarnym albumie Graceland (1986). Następny był Peter Gabriel, zafascynowany głosem Senegalczyka do tego stopnia, że powierzył mu solowe partie wokalne w swojej ścieżce dźwiękowej do filmu Ostatnie kuszenie Chrystusa. Wspólnie wykonali m.in. piosenkę In Your Eyes. Nagrywał ze Stingiem, ma też na koncie wielki przebój, 7 Seconds – duet z Neneh Cherry. Jego 4-oktawowy głos zabrzmiał najpiękniej na płycie „Egypt” (2004), nagrodzonej Grammy w kategorii „najlepszy album world music”. Zaangażowany w rozwiązywanie problemów afrykańskich, jest ambasadorem dobrej woli UNESCO, bierze udział w kampanii na rzecz walki z malarią, zakłada Internet w Dakarze oraz innych regionach Senegalu. Dzięki wybitnym osiągnięciom kulturalnym oraz działalności humanitarnej znalazł się w gronie „100 najbardziej wpływowych ludzi świata” magazynu Time na rok 2007. Jego ostatni album Rokku Mi Rokka ukazał się nakładem wytwórni Nonesuch w 2007 roku. Mbalax wymawia się [um-ba-lak].

14

Cross-Culture Warsaw Festival

YOUSSOU N’DOUR – NAJWAŻNIEJSZY GŁOS AFRYKI

Rozmowa z Danielem Wyszogrodzkim „ZWIERCIADŁO”, 2007 Genialny wokalista z Senegalu – jego śpiewem fascynują się Peter Gabriel i Sting – znalazł się w 2007 roku na liście „100 najbardziej wpływowych ludzi świata” magazynu Time. Spotkałem się z nim w Paryżu. Jakie to uczucie być jednym ze „100 najbardziej wpływowych ludzi świata”? W świecie rozlega się wiele głosów. Tak się stało, że usłyszano mój głos z Afryki. Cieszy mnie to, bo wiem dokładnie, co się dzieje w moich stronach. Zarazem jest to ogromna odpowiedzialność, a ja nie jestem politykiem – jestem piosenkarzem. Wiem jednak, czego potrzeba moim ludziom. Bardzo dużo podróżuję – także po Afryce – i staram się dzielić z pobratymcami moimi obserwacjami i przemyśleniami. Kiedy zaś pojawiam się na Zachodzie, staję się głosem z Afryki. Jestem więc „pośrednikiem”. Oczywiście takie wyróżnienie umożliwiło mi dotarcie do wielu innych osób z setki „ludzi wpływowych”, większości z nich wcześniej nie znałem. Pomaga mi to. Jak teraz postrzegasz swoją misję „ambasadora dobrej woli”? Jest wielu mądrych ludzi, którzy mają właściwą wizję świata i sensowne poglądy, pozbawieni są jednak możliwości, aby ich poglądy dotarły do innych. Korzystam więc ze swojej szansy i przekazuję poglądy mieszkańców Afryki ważnym ludziom Zachodu. Jak widać „pośrednik” to jednak właściwie słowo, opisujące to co robię poza muzyką. Oczywiście to działa w obie strony, jak każda wymiana – mam coś do zaoferowania i mogę się czegoś nauczyć. Jest jeszcze kwestia wartości tej wymiany. Oferujemy głównie naszą kulturę, a nie dla wszystkich przedstawia ona jakąś wartość. Udało ci się współpracować z kilkoma ważnymi twórcami zachodnimi... Uważam muzykę afrykańską za źródło całej współczesnej muzyki popularnej. To nie tylko moja opinia. Europejska muzyka klasyczna to zupełnie co innego, ale cały pop ma korzenie w Afryce. Ja miałem to szczęście, że stałem się kilka razy pomostem pomiędzy Afryką a Zachodem – muzycznym pomostem. Zaczęło się od albumu Graceland Paula Simona, to była bardzo ważna płyta. Jako pierwsza otworzyła zachodnią widownię na afrykańskie brzmienia. No i stała się naprawdę popularna. Potem były nagrania z Peterem Gabrielem i ze Stingiem. Najważniejsza okazała się moja współpraca z Gabrielem, ponieważ Peter nie ograniczył się do muzyki, ale zaangażował się w wiele spraw humanitarnych. Jego zainteresowanie problemami Afryki wykracza daleko poza naszą sztukę. Sting to wielki talent, ale przede wszystkim jest muzykiem. Natomiast Peter to myśliciel. Filozof.


Muzyka to uniwersalny język, a muzyka afrykańska przede wszystkim. Muzyka, którą wykonuję, jest charakterystyczna dla Senegalu, nie ma jednego rodzaju muzyki typowego dla całej Afryki. Nazywa się mbalax i jest wykonywana na współczesnych instrumentach, ale sama muzyka jest bardzo tradycyjna. Zwłaszcza w warstwie perkusyjnej, która jest bardzo złożona, nawet jak na muzykę afrykańską. Przed mbalax jedynie reggae zdobyło światową popularność jako muzyka „etniczna”. Zgadza się. I są pewne elementy wspólne – jak perkusyjna rola instrumentów klawiszowych – jednak różnic jest znacznie więcej. Reggae to muzyka niezwykle prosta. Cały zespół zawsze wchodzi na „raz”: um pa-pa. W naszej muzyce nawet nie sposób policzyć na „raz”, po prostu nie ma wspólnego taktu. Zasadą jest polirytmia. To dlatego nagrywasz inne płyty dla publiczności zachodniej, inne dla afrykańskiej? Może nie wypada mi tego mówić, ale nasza muzyka – w czystej postaci – jest dla zachodniej publiczności zbyt trudna. Nasz styl w naturalnej postaci zachowujemy dla siebie. A wam prezentujemy nieco „wygładzoną” wersję. Wiąże się to wyłącznie ze stopniem złożoności warstwy rytmicznej. Europejskie czy amerykańskie ucho nie jest przygotowane do odbioru rytmów tak skomplikowanych, chociaż byli i są w jazzie perkusiści stosujący polirytmię. Zabawne, ale nam przychodzi to zupełnie naturalnie. Oczywiście jest to kwestia tradycji. Wyrastamy w takiej muzyce i rozumiemy ją. A co się stało po 7 Seconds? Dlaczego nie chciałeś zostać gwiazdą? Ta piosenka przyniosła nam wielki sukces, zwłaszcza w Europie. I można powiedzieć, że spełniła swoją rolę, bo stałem się rozpoznawalny. Ale nie chciałem wchodzić dalej w pop, nie mam takiej potrzeby. Duet z Neneh Cherry sprawił, że zawsze można o mnie powiedzieć: to ten facet od 7 Seconds. To mi w zupełności wystarczy. Moim przeznaczeniem jest moja muzyka, nie chcę wchodzić dalej na obcy grunt. Na płycie „Egipt” osiągnąłeś poziom uduchowienia na miarę dzieł Bacha... To zupełnie inna płyta. Nie wszyscy zwrócili uwagę, że dałem tytuł w cudzysłowie. Przecież tu nie chodzi o Egipt, chociaż nagrałem ją z egipską orkiestrą. To jest płyta panafrykańska, w tym sensie, że spotyka się na niej tradycja wschodu i zachodu, mówię o wschodzi i zachodzie Afryki, ale także islamu. Bo to islam jest jej głównym tematem, zaś w warstwie muzycznej – zbliżenie oddalonych regionów kontynentu.

Pomówmy o islamie – nie widzisz konfliktu pomiędzy poligamią a prawami kobiet? Odpowiem tak: nie powinno być żadnego konfliktu. Religia jest dla muzułmanów podstawową wartością i nie możemy podchodzić do niej wybiórczo, bo dopiero wtedy popadniemy w konflikt. Poligamia nie jest sprawą nadrzędną i wcale nie jest często praktykowana. Zresztą tylko ludziom Zachodu może się wydawać, że chodzi w niej o seks. Religijne przesłanki poligamii są inne: chodzi o duże, silne rodziny, bez których nie można było utrzymać więzów plemiennych. Sytuacja kobiet zmienia się w Afryce na korzyść. A konflikt z prawami kobiet? Nawet w poligamii nie narusza się praw człowieka, jeżeli tylko każda z żon traktowana jest z szacunkiem. Kiedy brak szacunku do kobiety, monogamia w niczym nie pomoże. Co jeszcze zmienia się w Afryce na korzyść? Co jest warunkiem tych zmian? Niewątpliwie jest to kontynent największych przeciwieństw. Piękno i wspaniała kultura mieszają się tu z ubóstwem, korupcją i przemocą. Niestety w świecie istnieje raczej jednostronny obraz Afryki, która automatycznie kojarzy się z głodem i z AIDS. To oczywiście prawda, ale tylko częściowa. Wielu ludziom powodzi się bardzo dobrze. Optymistyczne jest dzisiaj to, że młodzi zaczynają myśleć w kategoriach kontynentu – wychodząc ponad plemię i ponad własny kraj, zaczynają czuć identyfikację z całą Afryką. To powolny proces, ale też jedyna dobra droga dla nas wszystkich. A moja misja polega na ciągłym powtarzaniu: warunkiem rozwoju Afryki jest edukacja. Od edukacji wszystko się zaczyna. Ale co dalej? Jak wyobrażasz sobie przyszłość? Kolejną sprawą jest prawo. Dobre prawo. Ale co nam z tego, że w Senegalu wejdzie w życie dobre prawo, skoro nie będzie ono obowiązywać w sąsiednich krajach? Tak więc najlepszą koncepcją jest dla nas coś w rodzaju Stanów Zjednoczonych Afryki. Przy pełnym poszanowaniu naszej odrębności – inne języki i rozmaite tradycje, to nasze bogactwo, nie róbmy z tego problemu. Nie należy również osądzać Afryki z europejskiego punktu widzenia. Nie zrozumie się kultury tak odmiennej z takiej odległej perspektywy. Dopiero z bliska wszystko nabiera właściwych proporcji. Przyszłość Afryki wygląda pięknie, niestety nie jest to bliska przyszłość.

Rozmawiał Daniel Wyszogrodzki „ZWIERCIADŁO”, 2007 Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

15


Youssou N’Dour (born in 1959) Vocalist, songwriter and composer In spite of his popularity in the Western world, he still lives in Senegal where he was born. He performs mbalax, a rhythmically complicated blend of his land’s traditional music and the contemporary electronic sounds. The first to „discover” him was Paul Simon, who invited him to collaborate on his legendary album, Graceland (1986). Then came Peter Gabriel, fascinated with the Senegal artist’s voice so much he entrusted him with the vocals on his soundtrack to The Last Temptation of the Christ. Together they performed In Your Eyes, among other songs. He recorded with Sting, he also had a great hit, 7 Seconds, in duet with Neneh Cherry. His four-octave voice sounded most beautifully on the Grammy award – winning as Best World Music Album, „Egypt” (2004). Committed to solving Africa’s problems as UNESCO Goodwill Ambassador, he participates in the campaign for fighting malaria, he sets up Internet in Dakar and other regions of Senegal. Thanks to his outstanding cultural achievements and his humanitarian activity he made the Time’s “100 Most Influential People” list for 2007. His latest album, Rokku Mi Rokka, was released by Nonesuch recording label in 2007. Mbalax is pronounced [umm-bal-laakh].

YOUSSOU N’DOUR – AFRICA’S MOST IMPORTANT VOICE

Interview held by Daniel Wyszogrodzki “ZWIERCIADŁO”, 2007 A genius vocalist from Senegal, whose singing fascinates Peter Gabriel and Sting, made the Time’s “100 Most Influential People” list for 2007. I met him in Paris. How does it feel to be one of the “100 most influential people” in the world? Many voices can be heard in the world. It so happened that my voice was heard from Africa. That makes me happy, because I know exactly, what is happening in my homeland. At the same time, it’s a huge responsibility and I’m not a politician, I’m a singer. Still, I know what my people need. I travel a lot – also in Africa – and I try to share my observations and thoughts with my countrymen. When I come to the West, I become the voice of Africa. I’m a kind of an “intermediary”. Of course, this distinction made it possible for me to reach many other of the “100 influential people”, most of whom I didn’t know before. It helps a lot. How do you see your mission as “Goodwill Ambassador” now? There are many wise men, who have the right vision of the world and reasonable ideas, but no possibility to reach others with those ideas. So I take advantage of the opportunity I was given and I transmit the Africans’ ideas to important people of the West. As you see, “intermediary” actually is the right word to describe what I do, besides music. Of course, this works both ways, as any exchange: I have something to give and something to learn. There’s also the question of quality of this exchange. What we offer is mostly our culture and not to everyone it’s valuable. You have collaborated with several very important Western artists... I believe African music is the source of all contemporary popular music. And it’s not just my opinion. European classical music is a totally different matter, but the entire pop has its roots in Africa. I was lucky enough to become several times a bridge between Africa and the West – a musical bridge. It all began with Paul Simon’s album Graceland, a very important album. The first to open the western audience to African sounds. And it became incredibly popular. Then came the recordings with Peter Gabriel and Sting. My collaboration with Gabriel was crucial, since Peter did not limit himself to music, but he also became involved with many humanitarian activities. His interest in Africa’s problems goes way beyond our artwork. Sting is a great talent, but he is mostly a musician. Peter is a thinker. A philosopher.

16

Cross-Culture Warsaw Festival


Music is a universal language, especially African music. My music is typical for Senegal, there is no one kind of music typical for the entire Africa. It’s called mbalax and it uses contemporary instruments, but the music itself is very traditional. Especially on the percussion level, very complex, even for African music. Before mbalax, only reggae gained worldwide popularity as „ethnic” music. That’s right. And they have some things in common, such as the keyboard instruments playing the role of percussion, but there are even more differences. Reggae is very simple. The entire band always comes in on “one”: umm pah-pah. In our music, it’s not even possible to count on “one”, there’s just no common measure. The general rule is polyrhythm. Is that why you make different albums for Western audiences and different for the African? Maybe I shouldn’t say this, but our music – in its pure form – is too difficult for Western audience. We keep our style in its natural form to ourselves. And we give you a slightly “polished” version of it. It has to do exclusively with the complexity of the rhythm. A European or an American ear is not prepared to perceive such complicated rhythms, although there were and there are jazz drummers using polyrhythm. Funny as it may seem, it comes completely naturally to us. Of course, it is a question of tradition. We grow up with this music and we understand it. What happened after 7 Seconds? Why didn’t you want to be a star? This song was a huge success, especially in Europe. You could say it completed its task, because it made me recognisable. But I never wanted to go more into pop, I don’t feel the need for that. Singing a duet with Neneh Cherry made me that guy who sang 7 Seconds. And it’s perfectly enough for me. My destiny is my music, I don’t want to explore unfamiliar grounds. On the album „Egypt”, you reached the spiritual level comparable with the works of Bach... It’s a completely different album. Not everyone noticed that the title comes in quotation marks. It’s not about Egypt, although I did record it with an Egyptian orchestra. It’s a pan-African album, in the way that it joins the traditions of East and West, meaning East and West of Africa, but also Islam. Islam is the main theme here, and on the musical level – bringing close the distant regions of the continent.

Let’s talk about Islam – don’t you see a conflict between polygamy and women’s rights? Let me put it like this: there shouldn’t be any conflict. Religion is the fundamental value for Muslims and we cannot approach it selectively, because that would be a conflict. Polygamy is not a priority and it’s not practiced that often. Besides, only people from the West could think that polygamy is about sex. Religious premise of polygamy is different: it’s about big, strong families, without which it resulted impossible to maintain tribal ties. The situation of women in Africa is changing for the better. And as for the conflict with women’s rights – even in polygamy human rights are not violated, as long as each wife is treated with respect. When there is no respect for a woman, monogamy won’t help. What else changes for the better in Africa? And what determines those changes? Undoubtedly, it’s the continent of most contradictions. Beauty and wonderful culture are mixed with poverty, corruption and violence. Unfortunately, the vision of Africa in the world is rather one-sided and it’s automatically related with famine and AIDS. It is certainly true, but only partially. Many people are wealthy and lead a good life. What’s optimistic nowadays is that young people begin to think about the continent, they see beyond the tribe, beyond the country and begin to identify with the whole Africa. It’s a slow process, but it’s the only good way for all of us. And my mission is to keep repeating: the main condition for Africa to develop is education. Education is the beginning. What’s next? How do you see the future? Next thing is the law. A good law. But what does it matter if we introduce a good law in Senegal, if it’s not in force in neighbouring countries? The best idea for us would be something like the United States of Africa. With full respect towards our autonomy – different languages and traditions are our treasure, let’s not make a problem of it. Neither should we judge Africa from a European point of view. You cannot comprehend such a completely different culture from such a distant perspective. Only from up close everything is given the right proportions. The future of Africa looks beautiful, unfortunately, it’s not a near future.

Interview held by Daniel Wyszogrodzki “ZWIERCIADŁO” magazine, 2007 Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

17


fot. Eric Mulet

18

Cross-Culture Warsaw Festival


Tcheka

(Wyspy Zielonego Przylądka) Tcheka urodził się pod imieniem Manuel Lopes Andrade w 1973 r. w małej miejscowości Ribeira da Barca na północno-wschodnim wybrzeżu wyspy Santiago, będącej częścią Republiki Zielonego Przylądka. Był przedostatnim dzieckiem w dużej rodzinie, w której muzyka była głównym źródłem utrzymania od lat. Jego ojciec, Nhô Raul Andrade, który był znanym w okolicy skrzypkiem, nauczył gry swoich synów i stworzył mały rodzinny zespół grający na miejscowych weselach, pogrzebach i chrzcinach. Tcheka, jak sam mówi, uczył się gry na gitarze akustycznej pod przymusem w wieku ośmiu lat, a w wieku dziewięciu grał już w rodzinnym zespole prowadzonym twardą ręką jego ojca. Wkrótce zaczął też komponować własne piosenki. W 1991 r., w wieku 18 lat, Tcheka dostał pracę w charakterze asystenta operatora w państwowej telewizji w stolicy Republiki Zielonego Przylądka, Praia (również na wyspie Santiago). W latach 1991–2000 pracował jako operator kamery, nocami grając z przyjaciółmi w małych barach, hotelach i restauracjach w okolicach stolicy. Jego pierwsze nagranie pt. Ma’n ba des des kumida da? („Czy będą zbiory tym razem?”) pojawiło się na składance stanowiącej charytatywny projekt Cap Vert Les Enfants (1999). Punktem zwrotnym w jego karierze było wydanie w 2000 r. kolejnej składanki pt. Ayan: New Music from Cape Verde. Wydanie pierwszego albumu artysty pt. Argui („Wstań”) w 2002 r. utrwaliło jego reputację na Wyspach Zielonego Przylądka jako wirtuoza gitary i oryginalnego, poetyckiego autora piosenek. Sukces płyty wymusił niejako na Tchece zawodowe zajęcie się muzyką. W 2005 r. wziął udział w prestiżowym konkursie Radio France International Découverte Musiques du Monde w Dakarze w Senegalu, gdzie stanął w szranki z czołowymi artystami współczesnej muzyki afrykańskiej. Wrócił do domu z pierwszą nagrodą i zasłużoną opinią krajowej i regionalnej gwiazdy. Jednak to album Nu Monda („Pielmy”) (2005), znakomicie przyjęty przez publiczność i krytykę, wyniósł go na wyżyny world music i spowodował, że zarówno w rodzinnym kraju, jak i za granicą, został okrzyknięty prawdziwym muzycznym ambasadorem Wysp Zielonego Przylądka. www.myspace.com/tchekacaboverde Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

19


Tcheka

(Cape Verde)

Tcheka was born as Manuel Lopes Andrade in 1973, in Ribeira da Barca, a small rural town on the northeastern coast of Santiago, ann island being a part of Cape Verde. He was the second-to-last child in a large musical family – music being the family’s principal source of income for many years. His father, Nhô Raul Andrade, was a renowned violinist in the area who taught music to his sons and eventually created a small family band that played at local weddings, funerals and baptism festivities. Tcheka says that he learned to play the acoustic guitar under duress when he was eight years old, and by the age of nine, he was playing in the family band under the stern direction of his father. It was during this period that he also began composing songs. In 1991, at the age of 18, he got a job as a camera assistant at the national television station (then TNCV) in Cape Verde’s capital city, Praia (also located in Santiago). From 1991 to 2000, Tcheka worked as a cameraman while playing nightly gigs with friends in small bars, hotels and restaurants around the capital. His first recording Ma’n ba des des kumida da? (“Will there be a harvest this time?”) appeared on the benefit compilation CD Cap Vert Les Enfants (1999). A major turning point in his career came in 2000 with the release of another compilation CD Ayan: New Music from Cape Verde. The release of Argui (“Get up”) (2002), his first solo album, solidified his reputation in Cape Verde as a guitar virtuoso and an original, soulful songwriter and its success forced Tcheka into taking a full time musical job. In 2005, he entered the prestigious Radio France International Découverte Musiques du Monde Competition held in Dakar, Senegal, and competed against some of the leading artists in contemporary African music. Needless to say, he returned home to Cape Verde with first prize and, finally, national and regional stardom. It was, however, the critically acclaimed Nu Monda (“Let’s weed”) (2005) that shot him into the stratosphere of world music, and won him fame at home and abroad of being the true vanguard of Cape Verdean music.

www.myspace.com/tchekacaboverde 20

Cross-Culture Warsaw Festival


fot. Eric Mulet

Festiwal Warszawski SkrzyĹźowanie Kultur

21


fot. Paulo Segad達es

22

Cross-Culture Warsaw Festival


Ana Moura (Portugalia)

Ana Moura urodziła się w 1980 r. w portugalskim Santarém. Uchodzi obecnie za jedną z najważniejszych przedstawicielek młodego pokolenia fado. Jako nastolatka miała okazję zaśpiewać na przyjęciu bożonarodzeniowym, na którym znalazło się wielu fadistas (śpiewaków fado) i gitarzystów. Los chciał, że wśród publiczności była sławna Maria da Fé, na której występ Any zrobił duże wrażenie. Jeszcze tego samego wieczora zaprosiła ona Anę, by ta zaśpiewała w jej domu w Sr. Vinho. Był to punkt zwrotny w karierze młodej wokalistki. W 2003 r. ukazał się pierwszy solowy album Any pt. Guarda-me a Vida na Maoî. Płyta zebrała znakomite recenzje, została świetnie przyjęta przez publiczność zarówno portugalską, jak i międzynarodową. Wokalistka ruszyła w trasę koncertową, śpiewając między innymi w prestiżowym Town Hall w USA. W czasie, gdy jej europejskie koncerty okazywały się raz za razem niewiarygodnymi sukcesami, Ana zaczęła pracować nad swoim kolejnym albumem zatytułowanym Aconteceu (2004). Dwupłytowe wydawnictwo składa się z dwóch krążków: A Porta do Fado, zawierającego wykonania klasycznego fado, oraz Dentro de Casa z fado tradycyjnym. Album ten, tak jak poprzedni, został zaaranżowany i wyprodukowany przez Jorge Fernando. W momencie, gdy płyta Aconteceu wchodziła na rynek, Ana Moura została zaproszona do słynnego Carnegie Hall w Nowym Jorku oraz do kilku innych amerykańskich miast. Odbyła również trasę koncertową po Holandii, dała także koncerty we Francji i w Chinach. Mniej więcej w tym samym czasie Tim Ries, saksofonista The Rolling Stones, zachwycony głosem Any, który usłyszał na płycie kupionej w Japonii, zaprosił ją do współtworzenia drugiej płyty w ramach The Rolling Stones Project. Przyjaźń z gigantami rocka zaowocowała udziałem Tima Riesa w pracy nad trzecim albumem Any Moury, Para Além da Saudade, który ukazał się w pierwszej połowie 2007 r. Rok 2008 rozpoczął się europejską trasą Moury po Holandii, Belgii, Francji, Niemczech i Hiszpanii, a także kilkoma koncertami w Portugalii. Artystka zdobyła także tego roku Podwójną Platynową Płytę za sprzedaż 40 tys. egzemplarzy Para Além da Saudade, które stało się jedną z najpopularniejszych płyt z muzyką fado w historii. www.myspace.com/anamourafado Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

23


Ana Moura (Portugal)

Ana Moura was born in 1980, in Portuguese Santarém. At present, she is considered one of the most prominent fado singers of the young generation. In her late teens, she sang at a Christmas party that was attended by a lot of fadistas (fado singers) and guitarists. As fate would have it, a noted fado vocalist Maria de Fé was in the audience and was truly impressed. Later that evening, Ana Moura was invited to sing at her Fado house – Sr. Vinho. It was a turning point in Ana’s career. In 2003, her first solo album was realeased. Guarda-me a Vida na Maoî has received great reviews from the media, but was also greatly accepted by the audience, both Portuguese and international. She starts to tour throughout the world, having performed at the prestigious Town Hall, in the United States. At the same time as the tremendous success of her European concerts, Ana Moura began to work on her next album, Aconteceu, released in 2004. The selection of songs resulted in a double record divided in two different theme areas: the first CD, called A Porta do Fado, approaches the classic fado and the second CD, named Dentro de Casa, is all about traditional fado. Jorge Fernando, who also made most of the arrangements, was the producer, like in her first album. As the release of Aconteceu was taking place, Ana Moura was invited to perform at the prominent Carnegie Hall in New York, as well in some other North American cities. It’s about that time that Tim Ries (Rolling Stones saxophonist who was delighted with Ana’s voice, which he met through a record he bought in Japan) invited Ana Moura to participate in the 2nd volume of the Rolling Stones Project conceived by himself. Her friendship with rock giants resulted in the participation of Tim Ries in the preparation of the third album of Ana, Para Além da Saudade, released in the first half of 2007. 2008 started with an European tour around Holland, Belgium, France, Germany and Spain and also concerts in Portugal. She was also awarded with a Double-Platinum record, making Para Além da Saudade one of the most successful Fado albums ever.

www.myspace.com/anamourafado

24

Cross-Culture Warsaw Festival


fot. Paulo Segadães

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

25


fot. Leo Aversa

26

Cross-Culture Warsaw Festival


Márcio Faraco (Brazylia)

Márcio Faraco to spadkobierca prestiżowej linii twórców nowych nurtów muzycznych i interpretatorów bossa novy, urodzony 45 lat temu w Alegrete w najbardziej wysuniętej na południe części Brazylii, niedaleko granicy z Argentyną. Jego ojciec, zawodowy żołnierz, przemieszczał się wraz z rodziną od garnizonu do garnizonu. Z powodu tego wędrownego trybu życia Márcio stał się „brazylijski do kwadratu” – przesiąknięty różnymi tradycjami muzycznymi (baiao, samba, toada itp.) pochodzącymi z miejsc bardzo zróżnicowanych geograficznie. Duży wpływ miał na niego także sam ojciec, który dbał o zaznajomienie syna z tradycją dawnego stylu choro, z którego później powstała samba. W 1991 r. Márcio przeprowadził się do Francji, gdzie po siedmiu latach pisania i komponowania zwrócił na siebie uwagę wytwórni Universal Jazz. Owocem współpracy z wytwórnią były trzy albumy: Ciranda (2000), Interior (2002) i Com Tracição (2005). W 2007 r. wytwórnia Chant du Monde / Harmonia Mundi wydała nagrane w kameralnym składzie Invento. Ostatni album Faraco, Um Rio, wydany we Francji pod koniec października 2008 r., także w wytwórni Chant du Monde / Harmonia Mundi, raz jeszcze przekonał słuchaczy o nieodpartym uroku brazylijskiego śpiewaka i gitarzysty. Tego delikatnego albumu, który jest swoistym hołdem złożonym na 50-lecie bossa novy, słucha się niczym czytanej z pięknych kartek poezji. By się o tym przekonać, wystarczy pierwszy utwór z płyty pt. Kanoê, w którym harmonijnie współgrają dźwięki pianina, saksofonu, instrumentów perkusyjnych i bębnów. Na 5. Festiwalu Warszawskim Skrzyżowanie Kultur Márcio Faraco pojawi się ze specjalnym programem poświęconym właśnie 50-leciu brazylijskiej bossa novy. www.marciofaraco.com Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

27


Márcio Faraco (Brazil)

Márcio Faraco is heir to a prestigious line of musical trend-setters and interpreters of bossa nova. Born 45 years ago in Alegrete in the southernmost part of Brazil, close to the border with Argentina. His father, soldier of career, moved from garrison to garrison taking his family with him. Due to this nomadic life, Márcio became “hyper-Brazilian” – impregnated with various musical traditions (baiao, samba, toada, etc.) from geographically diversed places. His father had also great influence on shaping of Márcio’s musical tastes by presenting him choro, an ancestral style which generated the samba. In 1991, Márcio moved to France where – after seven years of writing and composing – he finally grasped the attention of the Universal Jazz label. As a result of this cooperation three albums were produced: Ciranda (2000), Interior (2002), and Com Tracição (2005). In 2007, the Chant du Monde / Harmonia Mundi label released Invento – an album recorded in small line-up. Faraco’s latest album, Um Rio, released in France in October 2008, also produced by Chant du Monde / Harmonia Mundi label, one more time ensured the listeners that the Brazillian guitarist and singer has irresistible charm. This gentle album, resembling a beautiful book of poetry, is a tribute for bossa nova 50th anniversary. A proof for that is already in the first song called Kanoê, in which piano, saxophone, percussions, and drums are in perfect harmony. During the 5th Cross-Culture Warsaw Festival, Márcio Faraco will perform the very special program designed for the 50th anniversary of bossa nova. www.marciofaraco.com 28

Cross-Culture Warsaw Festival


fot. Leo Aversa

Festiwal Warszawski SkrzyĹźowanie Kultur

29


fot. Edouard Salier

30

Cross-Culture Warsaw Festival


Orishas (Kuba)

Tworzący Orishas Roldán, Ruzzo i Yotuel urodzili się w Hawanie, spotkali w Paryżu, a ich muzyka i sława narodziły się w Europie, gdzie w rewolucyjny sposób połączyli hip-hop i kubańskie korzenie muzyczne. W maju 1999 r. grupa wydała swój pierwszy album pt. A lo cubano, który stał się pierwszym nagraniem hip hopowym, które zdobyło w Hiszpanii Platynową Płytę. Krążek osiągnął również status Złotej Płyty we Francji i w Szwajcarii. Po zagraniu ponad 200 koncertów na całym świecie w kwietniu 2002 r. Orishas wydali drugą płytę pt. Emigrante. Album promowała trasa koncertowa po 10 krajach. W 2003 r. Orishas byli już zespołem o światowej sławie. Magazyn „Time” uznał grupę za jedną z najważniejszych grup zagranicznych obok U2, Radiohead i Pulp, a „Rolling Stone”, „The Source”, „Vive” i inne magazyny zamieściły znakomite recenzje Emigrante. W tym samym roku zespół zdobył nagrodę Latin Grammy w kategorii Najlepszy Album Rap/Hip-Hop oraz został nominowany do nagrody Grammy w kategorii Najlepszy Alternatywny Rock Latynoski. W lutym 2005 r. Orishas wydali swój trzeci album pt. El kilo, który zdobył hiszpańską nagrodę Premio de la Música w kategorii Najlepszy Album Hip-Hopowy, uzyskał status Złotej Płyty w Szwajcarii, Portugalii i Hiszpanii oraz został nominowany do Nagrody Grammy i Latin Grammy. W 2007 r. zespół wydał pierwszą kompilację swoich największych przebojów i najbardziej popularnych piosenek pt. Antidiótico. Był to dla grupy kolejny dobry rok, który przyniósł trzy nominacje do Latin Grammy oraz nagrodę Latin Grammy w kategorii Najlepsza Piosenka Miejska za utwór pt. Pal norte nagraną we współpracy z Calle 13. Kolejna płyta Orishas, Cosita Buena, była kontynuacją idei muzycznej fuzji stylów. To idealnie naoliwiona muzyczna maszyna napędzana popularną tradycją i miejską awangardą. W kubańskim folklorze słowo „Orishas” (pochodzące z języka plemienia Yoruba z Afryki Zachodniej) oznacza emisariuszy Olodumare’a lub Boga Wszechmogącego, który rządzi prawami natury i sprawami ludzkości. www.myspace.com/orishasofficial Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

31


Orishas (Cuba)

Roldán, Ruzzo and Yotuel were born in Havana, met each other in Paris and their music and fame began to grow in Europe, where their revolutionary fusion of hip hop and Cuban roots is considered one of the great artistic contributions of recent years. In May 1999, Orishas published their first album, A lo cubano, that became the first hip hop record to earn a Platinum Album in Spain. It also won a Gold Album in France and Switzerland. After more than 200 concerts worldwide, in April 2002, Emigrante was published. The album was launched during a tour around ten countries. By 2003, Orishas was a world-renowned band, chosen by “Time” magazine as one of the major foreign groups, alongside U2, Radiohead and Pulp and with excellent reviews in “Rolling Stone”, “The Source”, “Vive” etc. That year, Orishas won the Latin Grammy for the best Hip Hop / Rap album and was nominated for the Grammy awards in the Best Alternative Latin Rock category. On February 2005, Orishas released El kilo, their third album, which won Spain’s Premio de la Música award for the best Hip Hop Album, reached Gold status in Switzerland, Portugal and Spain, and was nominated for the Grammy and Latin Grammy awards, and definitively planting their music worldwide. In 2007, Antidiótico was launched, the first collection of their hits and most popular and representative songs, in another great year for the trio, with three nominations for the Latin Grammys and a Latin Grammy awarded for the Best Urban Song in their collaboration with Calle 13 in the song Pal norte. Their next album, Cosita buena, was a continuation of the idea of musical fusion of styles. It is a perfectly greased musical machine fuelled by popular tradition and the urban vanguard. According to Cuban folklore, the “Orishas” (word of Yoruba origin, a West African religion and tribe) are the emissaries of Olodumare or God Almighty, who govern the forces of nature and matters of humanity. www.myspace.com/orishasofficial 32

Cross-Culture Warsaw Festival


fot. Edouard Salier

Festiwal Warszawski SkrzyĹźowanie Kultur

33


fot. Michael Mann

34

Cross-Culture Warsaw Festival


Sister Fa (Senegal)

Fatou Mandiang Diatta, znana pod pseudonimem Sister Fa, urodziła się w kwietniu 1982 r. w Dakarze w Senegalu. Pierwsze kroki na polu muzyki rap postawiła w 2000 r., nagrywając kasetę demo i poznając senegalską społeczność raperów. W 2002 r. Sister Fa otrzymała zaproszenie do udziału w nagraniach składanki Art City z udziałem francuskich i senegalskich raperów, wydawanej przy wsparciu francuskiej organizacji na rzecz rozwoju i środowiska ENDA Tiers Monde. W tym samym roku raperka reprezentowała Senegal na międzynarodowym festiwalu kobiecego rapu w stolicy Gwinei, Konakry. W 2003 r. podpisała kontrakt z wytwórnią FN’F (Fight n’Forget) i nagrała utwory do kilku składanek. 8 sierpnia 2005 r. został wreszcie wydany w Senegalu długo oczekiwany solowy album artystki, który sama wyprodukowała. W grudniu tego samego roku na piątej gali Senegalese Hip-Hop Awards otrzymała pierwszą nagrodę w kategorii Debiut Roku. W marcu 2006 r. Sister Fa przeprowadziła się do Berlina, by mieszkać z mężem, austriackim etnologiem i dokumentalistą. W niemieckiej stolicy wzięła udział w nagrywaniu składanki Bundeszentrale für politische Bildung z tematem przewodnim „Pop i islam”, która została wydana przez wytwórnię Piranha pod tytułem Many Lessons. Od samego początku pobytu w Niemczech raperka dużo koncertowała: wystąpiła jako gość na Ethno-Film-Festival w dzielnicy Berlin-Dahlem w 2006 r., regularnie grała z muzykiem reggae Luisem Yeanem w klubie Yaam w Berlinie i w innych miejscach. W międzyczasie założyła własny zespół. Wiosną 2009 r. Sister Fa zadebiutowała na światowych rynkach wydaną przez wytwórnię Piranha płytą Sarabah. Sister Fa jest raperką zdecydowanie zaangażowaną w działania społeczne. Aktywnie walczy z powszechnymi w Afryce praktykami okaleczania kobiecych genitaliów. W styczniu 2008 r. spędziła trzy tygodnie, podróżując po swojej ojczyźnie z nadzieją uwrażliwienia rodaków na ten problem. Projekt został zrealizowany przy wsparciu Instytutu Goethego w Dakarze. www.sisterfa.com Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

35


Sister Fa (Senegal)

Fatou Mandiang Diatta, known under the name Sister Fa, was born on April 1982, in Dakar, Senegal. Sister Fa takes her first steps in rap-music in 2000, recording her first demo-tape and getting to know the Senegalese rap-community. At the beginning of 2002 she is invited to participate in a music compilation called Art City with French an Senegalese Rap-musicians that is produced with the help of ENDA Tiers Monde, a French organisation for development and environment. In the same year, she represents Senegal at the Festival de Rap Feminine International in Guinea Conakry. In 2003, she joins the label FN’F (Fight n’ Forget) where she participates on several compilations. In march 2006, Sister Fa moves to Berlin, Germany to live with her husband, an Austrian ethnologist and documentary filmmaker. In Berlin she has already participated in a compilation of the Bundeszentrale für politische Bildung on the subject “Pop and Islam” which was released under the title Many Lessons by Piranha label. Since the beginning, Sister Fa has also played concerts. She was a performing guest at the Ethno-Film-Festival in Dahlem, Berlin, 2006 and she played regularly with a reggae musician Louis Jean in the Yaam in Berlin and at other places. In the meanwhile, she has founded her own band. In autumn 2009 Sister Fa celebrated her international debut album Sarabah released by Piranha. Sister Fa is a rapper strongly involved in social issues. She makes every effort to fight against female genital mutilation, a common practice in many African countries. For three weeks in January 2008, she through Senegal with the wish to sensitise the population of her homeland. The project was conducted with the support of the Goethe-Institute in Dakar. www.sisterfa.com 36

Cross-Culture Warsaw Festival


fot. Michael Mann

Festiwal Warszawski SkrzyĹźowanie Kultur

37


38

Cross-Culture Warsaw Festival


Master Musicians of Jajouka

featuring Bachir Attar (Maroko)

Jajouka jest prastarą wioską położoną nad długą doliną w górach Rif w północnym Maroku. Rodzina założycieli Master Musicians of Jajouka, Attarowie, podtrzymuje jedną z najstarszych i najbardziej unikatowych tradycji muzycznych na świecie. Muzyka i sekrety Jajouki są przekazywane z ojca na syna od pokoleń, a ich początki według niektórych źródeł sięgają ponad 1300 lat wstecz. Bachir Attar i Master Musicians of Jajouka występują poza Marokiem od 1980 r., kiedy odbyli cieszącą się ogromnym powodzeniem trasę koncertową z poprzednim liderem grupy Hadjem Abdesalamem El Attarem, ojcem Bachira. Wraz z nadejściem nowego tysiąclecia muzycy zaczęli koncertować w Europie, Kanadzie, Hong-Kongu, Maroku i w Stanach Zjednoczonych. Zachodni świat po raz pierwszy usłyszał Masters Musicians of Jajouka na płycie pt. Brian Jones Presents the Pipes of Pan At Jajouka wydanej przez Rolling Stones Records w 1971 r. Muzyka artystów z Jajouki szybko zyskała uznanie pokolenia muzyków i doprowadziła do ważnego nagrania z Ornettem Colemanem na płycie pt. Dancing In Your Head (1973). Następnie Joel Rubin wyprodukował album pt. Master Musicians of Jajouka. Nowe pokolenie zapoznało się z twórczością Bachira Attara i Master Musicians of Jajouka dzięki albumowi Rolling Stonesów pt. Steel Wheel (1989). W 1992 r. marokańska grupa wydała album Acopolypse Across the Sky, wyprodukowany przez Billa Laswella. Podczas trasy koncertowej w 1995 r. muzycy nagrali album pt. Jajouka Between The Mountains w Real World Studios Petera Gabriela. W 2000 r. Talvin Singh przedstawił twórczość Muzyków-Mistrzów z Jajouki i Bachira Attara całkiem nowej publiczności, łącząc ją z elektroniką na płycie pt. The Master Musicians of Jajouka featuring Bachir Attar. Jako artysta solowy Bachir Attar nagrywał i koncertował z wieloma artystami, m.in. z Maceo Parkerem, Billem Laswellem, grupami The Rolling Stones i Critters Buggin’, Steve’em Laceyem, Deborah Harry, Ornettem Colemanem i Lee Ronaldo z grupy Sonic Youth. Podczas 5. Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur Master Musicians of Jajouka featuring Bachir Attar zagrają wspólnie z polskim kwatetem Kwadrofonik. www.jajouka.com Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

39


Master Musicians of Jajouka featuring Bachir Attar (Morocco)

Jajouka is an ancient village perched above a long valley in the Rif Mountains in northern Morocco. The founding members of the village of Jajouka, the Attar family, maintain one of the oldest and most unique surviving musical traditions known on Earth. The music and secrets of Jajouka have been handed down through generations from father to son, by some accounts for as long as 1300 years. Bachir Attar and The Master Musicians of Jajouka have been performing outside of Morocco since 1980, when they completed a successful European tour under the leadership of Bachir’s father, Hadj Abdesalam El Attar. Since the arrival of the new millenium, the Musicians have been touring in Europe, Canada, Hong Kong, Morocco and the United States. The Master Musicians of Jajouka were first heard by the western world on Brian Jones Presents the Pipes of Pan At Jajouka released in the Rolling Stones Records in 1971. The music of the Master Musicians soon captivated a generation of musicians and led to seminal recordings with Ornette Coleman on 1973’s Dancing In Your Head and on Master Musicians of Jajouka produced by Joel Rubin. The Master Musicians of Jajouka with Bachir Attar were introduced to a new generation in 1989, appearing on The Rolling Stones Steel Wheels album. In 1992, the Master Musicians featuring Bachir released the Bill Laswell produced Acopolypse Across the Sky on Laswell’s Axiom imprint. While touring in 1995, the Master Musicians of Jajouka recorded Jajouka Between the Mountains in Peter Gabriels’ Real World Studios. In 2000, Talvin Singh introduced a whole new audience to the Master Musicians and Bachir Attar with the electronica – tinged The Master Musicians of Jajouka featuring Bachir Attar. As a solo artist, Bachir Attar has recorded and toured with many artists including Maceo Parker, Bill Laswell, The Rolling Stones, Critters Buggin’, Steve Lacey, Deborah Harry, Ornette Coleman and Sonic Youth’s Lee Ranaldo. At the 5th Cross-Culture Warsaw Festival Master Musicians of Jajouka featuring Bachir Attar will perform together with Polish quartet Kwadrofonik. www.jajouka.com

40

Cross-Culture Warsaw Festival


Festiwal Warszawski SkrzyĹźowanie Kultur

41


fot. Dariusz Senkowski

42

Cross-Culture Warsaw Festival


Kwadrofonik (Polska)

Zespół Kwadrofonik powstał w 2006 roku w wyniku połączenia dwóch duetów: perkusyjnego i fortepianowego. Magdalena Kordylasińska i Miłosz Pękala (Hob-beats Duo) oraz Emilia Sitarz i Bartłomiej Wąsik (Lutosławski Piano Duo) tworzą jedyny taki kwartet w Polsce i jeden z niewielu na świecie. Wspólnie wykonują muzykę XX i XXI wieku, utwory komponowane specjalnie dla zespołu, transkrypcje utworów symfonicznych, a także kompozycje, które są efektem pracy całego kwartetu. Każdy koncert zespołu ma doskonałą konstrukcję dramatyczną i staje się zarazem spektaklem muzyczno-teatralnym. Precyzja wykonania, żywiołowość, dar nawiązywania bezpośredniego kontaktu z publicznością dają pełną gwarancję satysfakcji uczestników dźwiękowego widowiska tworzonego przez grupę. Muzycy w czasie pracy nad swoimi utworami często podążają drogą improwizacji, doświadczeń i poszukiwań dźwiękowych, mających na celu maksymalne wykorzystanie możliwości dwóch fortepianów i perkusji. Autorski projekt zespołu – własne opracowania pieśni ludowych – spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem na 9. Festiwalu Muzyki Folkowej Polskiego Radia Nowa Tradycja, na którym muzycy otrzymali Grand Prix, Nagrodę Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy i „Burzę Braw” – Nagrodę Publiczności. Debiutancka płyta grupy pt. Folklove otrzymała tytuł Folkowego Fonogramu Roku 2008. Ponadto w 2007 r. Kwadrofonik został laureatem prestiżowej Nagrody Specjalnej 3. Konkurs Europejskiej Unii Radiowej EBU Svetozar Stracina. Nagroda za nowoczesność, innowacyjność i wierność tradycji została przyznana po raz pierwszy w historii tego konkursu i ustanowiona za sprawą wyjątkowości zespołu. Z uznaniem została przyjęta niedawno także propozycja opracowań muzyki Karola Szymanowskiego, w nowatorski sposób interpretująca wybrane Mazurki op. 50 i fragmenty muzyki do baletu Harnasie. Podczas 5. Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur kwartet wystąpi wspólnie z legendarnym marokańskim zespołem Master Musicians of Jajouka featuring Bachir Attar. www.kwadrofonik.pl Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

43


Kwadrofonik (Poland)

Kwadrofonik was founded in 2006, as a result of a fusion of two duets: a percussion and a piano one. Magdalena Kordylasińska and Miłosz Pękała (Hob-beats Duo) and Emilia Sitarz and Bartłomiej Wąsik (Lutosławski Piano Duo) form the only quartet of this kind in Poland and one of few in the world. They play the music of the 20th and 21st century, pieces composed especially for the quartet, as well as those which result from the group’s collective work. Every concert of the band has perfect dramatic construction and becomes a spectacle fusing music and theatre. Precision of interpretation, impetuousness, the gift of establishing direct contact with the audience guarantee full satisfaction for the participants of the sound performances created by the quartet. While working on their pieces, the musicians often chose improvisation and sound experiments to make the maximum use of two pianos and a percussion. The quartet’s authorial project – own studies of folk songs – was enthusiastically received at the 9th New Tradition Polish Radio Folk Music Festival at which the musicians were awarded Grand Prix, the Mayor of the City of Warsaw award and “Storm of Applause” – the audience’s award. Critics found the quartet innovative and blazing a trail in folk music. Their Folklove debut CD was awarded with the Folk Recording of the Year 2008. In 2007, Kwadrofonik became the winner of the prestigious Special Award at the 3rd Competition of European Broadcasting Union Svetozar Stracina in Bratislava. The award for modernity, innovation and faithfulness to tradition was given for the first time in history of the competition and established due to uniqueness of the group. Their new idea for interpretation of classical music of Karol Szymanowski was also very well received. The project consists of innovative interpretations of selected mazurkas from Mazurki, op. 50 and tunes from Harnasie ballet. At the 5th Cross-Culture Warsaw Festival the quartet will perform together with the legendary Moroccan group Master Musicians of Jajouka featuring Bachir Attar. www.kwadrofonik.pl 44

Cross-Culture Warsaw Festival


fot. Dariusz Senkowski

Festiwal Warszawski SkrzyĹźowanie Kultur

45


46

Cross-Culture Warsaw Festival


Al Andaluz Project

(Hiszpania/Francja/Niemcy)

W epoce Al Andalus (lub Al-Ándalus) mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego wyznający islam, judaizm i chrześcijaństwo żyli razem w społeczeństwie słynącym z tolerancji, dostatku, kwitnących sztuki i nauki. Projekt Al Andaluz ma na celu przywołanie na nowo tych aspektów życia w dawnej Hiszpanii. Współpraca trzech zespołów, które miały znaczący wkład w odrodzenie muzyki średniowiecznej (Estampie), śródziemnomorskiej (L’Ham de Foc) i sefardyjskiej (Amán Amán) dojrzała podczas wzajemnych wizyt w Walencji, Sewilli i Monachium.Trzy całkowicie różne kobiece głosy (Sigi Hausen z Estampie, Mara Aranda z L´Ham de Foc i Iman al Kandoussi), śpiewając na przemian solowe linie wokalne i partie chórków, reprezentują trzy różne kultury oraz trzy odmienne sposoby odczuwania i przekazywania emocji poprzez muzykę. Wielkie umiejętności i charyzma muzyków służą budowaniu zespołu bez utraty głębi i autentyczności ich sztuki, a za to z ogromnym szacunkiem dla sefardyjskiego, arabskoandaluzyjskiego i chrześcijańskiego dziedzictwa muzycznego. Podczas 5. Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur zespół wystąpi wspólnie z polską grupą Mosaic.

www.myspace.com/alandaluzproject1 Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

47


Al Andaluz Project

(Spain/France/Germany)

During the Al Andalus (or Al-Ándalus) era, Spanish people of Arabic, Jewish and Christian religion lived together in a society known for its tolerance, scholarship, prosperity, trade and flourishing arts. The Al Andaluz Project aims to revive these aspects for today`s world. The collaboration of three groups who have made significant contributions to the renewal of medieval (Estampie), Mediterranean (L´Ham de Foc) and Sephardic (Amán Amán) music grew up during mutual visits to Valencia, Sevilla and Munich. The three completely different female voices (Sigi Hausen from Estampie, Mara Aranda of L´Ham de Foc, Iman al Kandoussi) alternate solo and background interpretation, representing three different cultures and ways to feel and transmit emotions through music. Great individual skills and leadership qualities of the musicians are put at the service of a group experience, without losing the depth and authenticity of their art, and with great respect towards the original tunes of the Sephardic, Arabo-Andalusian and Christian musical heritage. During the 5th Cross-Culture Warsaw Festival Al Andaluz Project will perform together with the Polish group Mosaic.

www.myspace.com/alandaluzproject1

48

Cross-Culture Warsaw Festival


Festiwal Warszawski SkrzyĹźowanie Kultur

49


fot. Iza Waśkiewicz

50

Cross-Culture Warsaw Festival


Mosaic (Polska)

Mosaic to zespół funkcjonujący na pograniczu muzyki dawnej (średniowiecza i renesansu) i tradycyjnej, przede wszystkim polskiej, ale także bałkańskiej czy bliskowschodniej. W repertuarze grupy znajdują się barwne autorskie aranżacje utworów z różnych tradycji i czasów. Muzycy grają na zrekonstruowanych instrumentach dawnych oraz instrumentach tradycyjnych. Poszukują niebanalnych akustycznych brzmień. Wśród artystycznych programów zespołu szczególne miejsce zajmują dwa projekty: Zamość. Czas wielu kultur (muzyka renesansowego miasta wielu narodowości) oraz Polska orientalna (egzotyczna muzyka dawnych Kurpiów i Lubelszczyzny, w której zachowały się archaicznie i zarazem orientalnie brzmiące skale). W 2008 r. zespół został zwycięzcą Festiwalu Muzyki Ludowej Mikołajki Folkowe oraz laureatem Festiwalu Muzyki Folkowej Polskiego Radia Nowa Tradycja. Na 5. Festiwalu Warszawskim Skrzyżowanie Kultur zespół wystąpi z hiszpańskim Al Andaluz Project. www.mosaic.art.pl

Mosaic (Poland)

Mosaic is a band functioning on the perimeters of old (Mediaeval and Renaissance) and traditional music, mainly Polish, but with Balkan and Middle-Eastern strain. The group’s repertoire includes colorful arrangements of tunes from various traditions and times. The musicians play reconstructed, as well as traditional instruments. Mosaic searches for non-obvious acoustic sounds. Among its artistic programs, prominent are two projects. First, Zamość. The Time of Many Cultures presents the music of multiethnic city, founded in the 16th century, at some point inhabited by Greeks, Armenians, Sephardic Jews, Italians, Ukrainians, even Scots. Second, Oriental Poland is an exotic music of old Kurpie and Lubelszczyzna regions, preserving the archaic scales with Oriental flavor. This new way of interpretation was acknowledged by the jury and audience of the 11th New Tradition Polish Radio Folk Music Festival 2008, as well as the Traditional Music Festival Mikołajki Folkowe 2008. At the 5th Cross-Culture Warsaw Festival the group will perform together with Al Andaluz Project. www.mosaic.art.pl Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

51


52

Cross-Culture Warsaw Festival


Vishwa Mohan Bhatt (Indie)

Vishwa Mohan Bhatt, urodzony 12 lipca 1952 r. w Dżajpurze w indyjskiej prowincji Radżastan, oczarował świat swoją nieskazitelnie czystą, delikatną, choć jednocześnie gorącą muzyką. Indyjski muzyk, dzięki swoim pionierskim wysiłkom, stworzył na bazie gitary hawajskiej nowy instrument o nazwie Mohan Veena. Artysta zdobył po licznych koncertach uznanie publiczności zarówno w Stanach Zjednoczonych, Europie, krajach wokół Zatoki Perskiej, jak i w rodzimych Indiach. Wyjątkowe cechy stylu Bhatta to jego naturalna zdolność do gry na Mohan Veena zarówno w stylu Tantrakari Ang (styl instrumentalny), jak i Gayaki Ang (styl wokalny). Vishwa Mohan Bhatt zdobył w 1994 r. statuetkę Grammy, najważniejszą nagrodę muzyczną na świecie, za nagrany z Ryem Cooderem album pt. A Meeting by the River, czym zyskał nie tylko status gwiazdy, ale również uznanie jako improwizator i wrażliwy kompozytor. Indyjskie instrumenty strunowe w ciągu wieków przeszły liczne przemiany. Wiele zachodnich instrumentów muzycznych, takich jak skrzypce, fisharmonia, mandolina, gitara akustyczna i elektryczna zostało zaadaptowanych do klasycznej muzyki indyjskiej. Vishwa Mohan Bhatt stworzył i nazwał swoim imieniem hybrydową gitarę, która została wpisana na listę indyjskich instrumentów klasycznych. Bhatt gra instrumencie, trzymając go na kolanach. Ma on 19 strun: trzy melodyczne i cztery burdonowe, które są mocowane na kołkach na główce gryfu, oraz 12 strun rezonansowych umocowanych na dodatkowym kawałku drewna doczepionym z boku gryfu. Górna płyta instrumentu jest z rzeźbionego świerkowego drewna, tył, boki i gryf z mahoniu, a płaska, bezprogowa podstrunnica z drewna różanego. Mohan Veena podlega ogromnym napięciom – całkowity naciąg strun osiąga ponad 226 kilogramów. Dzięki temu wysokiemu napięciu strun osiągnięto niesamowity dźwięk, rozbrzmiewający rezonansem sąsiednich strun i wzmacniający każdą graną nutę. Jest to głośny instrument, stworzony, by radzić sobie ze słabym nagłośnieniem. www.vishwamohanbhatt.com

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

53


Vishwa Mohan Bhatt (India)

Vishwa Mohan Bhatt, born on July 12th 1952 in Jaipur in Indian province of Rajasthan, has mesmerized the world with his pristine pure, delicate yet fiery music. It is due to Vishwa’s maiden effort that he rechristened Hawaiian guitar as Mohan Veena. Artist’s electrifying performance always captivates the audience whether in the United States of America, Europe, the Gulf countries or his motherland India. Outstanding features of Bhatt’s style are his natural ability to play the Tantrakari Ang (instrumental) and incorporate the Gayaki Ang (vocal) on Mohan Veena. Vishwa Mohan won the highest music award of the world, the Grammy Award, in 1994 along with Ry Cooder for their world music album, A Meeting by the River, thus enhancing his celebrity status not only as a star performer but also as an improviser and a soulful composer. Indian stringed instruments have undergone many changes throughout history. Many western musical instruments like violin, harmonium, mandolin, archtop guitar and electric guitar have come to be accepted in Indian classical music. Vishwa Mohan Bhatt developed and named this hybrid slide guitar which now is on the list of Indian classical instruments. The Mohan Veena is a highly modified concord archtop, which Bhatt plays lap-style. It has 19 strings: three melody strings, four drone strings coming out of the peg heads, and 12 sympathetic strings mounted to a piece of wood added to the side of the neck. The instrument has a carved spruce top, mahogany back and sides, a mahogany neck, and a flat, fretless, rosewood fingerboard. The Mohan Veena is subject to tremendous tension; the total pull of its strings exceeds 500 pounds. Due to this high tension the sound is incredible – enriched by the vibration of the sympathetic strings which strengthens each note played. It is a loud instrument made to cope with low amplification. www.vishwamohanbhatt.com 54

Cross-Culture Warsaw Festival


Indialucia

(Polska/Hiszpania/Indie) Indialucia to projekt muzyczny łączący dwa fascynujące style muzyczne: muzykę indyjską oraz flamenco. Bierze w nim udział wielu znakomitych muzyków z obu kontynentów. Pomysłodawcą, producentem oraz szefem artystycznym grupy jest Michał Czachowski, polski gitarzysta flamenco. Rezultatem wielu lat jego pracy jest album, który po raz pierwszy w historii ukazuje, jak wiele wspólnego mają flamenco i jego dalekie, indyjskie korzenie. Album Indialucia został nagrodzony Wirtualnymi Gęślami oraz uhonorowany w 2005 r. przez Polskie Radio tytułem Folkowego Fonogramu Roku. Był także nominowany do nagrody Fryderyki 2006 w kategorii Album Roku – Folk/Etno. Michał Czachowski to gitarzysta, kompozytor, publicysta, architekt, który od urodzenia wychowywał się w otoczeniu muzyki flamenco. W wieku 12 lat rozpoczął naukę gry na gitarze klasycznej u Gerarda Drozda, następnie zgłębiał tajniki gry flamenco podczas corocznych wyjazdów do Hiszpanii. Swoje umiejętności rozwijał m.in. u boku takich gitarzystów flamenco jak Rafael Cortés, Gerardo Nunez i Salva del Real. W 1992 r. utworzył zespół Szybki Lopez, stopniowo rozszerzając skład od duetu do septetu. Od 1997 r. grupa występuje pod nową nazwą Viva Flamenco! i święci triumfy jako laureat kilkunastu konkursów muzycznych, stając się najlepszą tego typu formacją w kraju. Czachowski po latach działalności scenicznej stał się prawdziwym wirtuozem gitary flamenco. Jako solista zdobył pierwszą nagrodę na konkursie młodych talentów muzycznych organizowanym przez Radio Katowice w 1997 r. Rok później otrzymał Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki, a wkrótce po występie na międzynarodowym festiwalu w Cabella Ligure we Włoszech, otrzymał zaproszenie od Akademii Muzycznej w Nagpur w środkowych Indiach. Tam pracował jako nauczyciel gitary, uczył się gry na tradycyjnym, indyjskim instrumencie strunowym – sitarze i nagrywał materiał z muzykami indyjskimi. Michał Czachowski występował wspólnie z gwiazdami flamenco takimi jak Eduardo el Clavijo, Teo Barea, Carlos Troya i Maite Saez (tancerze), Rafael Cortés, Gerardo Nunez, Rafael Cuen Garibi (gitarzyści), Ricardo Espinosa (cajonista) czy Pierluca Pineroli (wirtuoz instrumentów perkusyjnych) oraz z mistrzami muzyki indyjskiej: tancerzem Pratapem Pawarem, sitarzystą Avaneendra Sheolikarem, mistrzem sarodu Mukeshem Sharmą tablistą Sandeshem Popatkarem, znakomitym śpiewakiem Prasadem Khapardem oraz wirtuozem skrzypiec L. Subramaniamem. W latach 2004 i 2005 był wybierany przez czytelników pisma „Gitara i Bas” najlepszym polskim gitarzystą flamenco. www.indialucia.com Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

55


Indialucia

(Poland/Spain/India) Indialucia is a musical project which fuses two fascinating styles of music: Indian and Flamenco music. It includes the work of many prominent musicians from both continents. The idea, production, and artistic direction belongs to Michał Czachowski, a Polish flamenco player. This album is the result of the years of work, which for the first time demonstrates the common elements of flamenco and its Indian roots fused into one art form. Indialucia was distinguished with the Wirtualne Gęśle and Polish Radio Best Folk Album 2005 title, it was also nominated to Fryderyki 2006 in Album Of The Year – Folk/Ethno category. Michał Czachowski is a guitarist, composer, journalist and architect, who was born in 1974 into a family of flamenco lovers where he was raised in a flamenco music environment. At the age of 12 he began learning to play the guitar. After his initial studies he took master classes from professional flamenco players such as Rafael Cortés, Salva del Real and Gerardo Núñez, which solidified his complete dedication to flamenco. In 1992, he formed a flamenco group gradually enlarging the numbers of the artists from a duo to septet. His group Viva Flamenco! plays both traditional and contemporary flamenco mixed with influences of Indian and Jazz music. Performing both as a solo artist and also with his musical group, Michał has won first prizes in many folk festivals and is now the leading flamenco player in his country. After many years of stage activities he became a true flamenco guitar virtuoso. As a solo player, he received 1st prize in the Young Talents competitions organized by the Radio Katowice in 1997. A year later, he was awarded with the Minister of Culture and Art award, and soon after a performance in Italy, he was invited to India to teach flamenco guitar at the Academy of Music and Fine Arts in Nagpur. There he started studying Indian music, learning to play the sitar under the guidance of Avaneendra Sheolikar. His fascination with flamenco and Indian music inspired him to go back to the roots of the Gypsy music. Michał Czachowski performed with such flamenco stars as Eduard el Clavijo, Teo Barea, Carlos Troya and Maite Saez (dancers), Rafael Cortes, Gerardo Nunez, Rafael Cuen Garibi (guitarists), Ricardo Espinosa (cajon player) and Pierluca Pineroli (master percusionist), as well as Indian music virtuosos: Pratap Pawar (dancer), sitar player Avaneendra Shelikar, master of sarod Mukesh Sharma, tabla player Sandesh Piopatkar, a great singer Prasad Khapard and violinist L. Subramaniam. In 2004 and 2005 chosen as the best Polish guitar player by the readers of “Guitar and Bass” magazine. www.indialucia.com 56

Cross-Culture Warsaw Festival


Festiwal Warszawski SkrzyĹźowanie Kultur

57


58

Cross-Culture Warsaw Festival


Farafina

(Burkina Faso)

Farafina powstała we wczesnych latach 80. w Burkinie Faso. Od samego początku grupa była entuzjastycznie przyjmowana przez publiczność, zafascynowaną umiejętnościami i scenicznym charakterem muzyków. Nagrywała z takimi muzykami i grupami jak Jon Hassell, The Rolling Stones, Ruyichi Sakamato, Daniel Lanois, Billy Cobham, Joji Hirota. Kilkakrotnie występowała na Montreux Jazz Festival, brała również udział w słynnym koncercie urodzinowym dla Nelsona Mandeli na stadionie Wembley w Londynie przed 72 tysiącami widzów. Muzyka Farafiny łączy złożone i potężne rytmy oraz linie melodyczne wykonywane na balafonach, fletach i korach, wzbogacanych współczesnymi dźwiękami gitary i instrmentów klawiszowych. Zwieńczeniem całości jest żeński głos wokalistki, który wprowadził nowy koloryt do tego tradycyjnie męskiego zespołu. Podczas swojej 30-letniej historii grupa przeszła wiele zmian. W 1991 r. odszedł założyciel zespołu, Mahama Konaté. Inni przychodzili i odchodzili, jeszcze inni umierali. Do grupy dołączali nowi i młodsi muzycy. Wszyscy oni przeszli „szkołę Farafiny”, która stanowi przedłużenie afrykańskiej tradycji, zgodnie z którą dzieci przychodzą na koncerty doświadczonych muzyków, starając się powtarzać muzykę, którą słyszą przez cały dzień. Muzyka krajów ościennych, melodie ludów Mali, Nigru, legendy Konga, zaśpiewy i bębny Ghany i Beninu, odkryte na nowo poprzez spotkania z nowoczesnością – wszystko to stanowi o bogactwie twórczości Farafiny.

www.myspace.com/farafina Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

59


Farafina

(Burkina Faso)

Farafina was founded in the early 1980s in Burkina Faso. Right from the beginning they were enthusiastically welcomed by their audiences, fascinated by so much virtuosity. They recorded with musicians such as Jon Hassell, the Rolling Stones, Ryuichi Sakamato, Daniel Lanois, Billy Cobham, Joji Hirota. They played several times at the Montreux Jazz Festival, and for 72 000 listeners at the famous Nelson Mandela’s birthday concert in the London Wembley Stadium. Their music interweaves complex and forceful rhythms, and is carried by the melodic lines of balafons, flute and koras with an addition of contemporary sounds of guitar and keyboard. The arrival of a female voice introduced a new color to this up till now male only ensemble. During their odyssey of 30 years, the group naturally underwent some changes. Its founder Mahama Konaté left the group in 1991. Others came and went, and still others died. New and younger musicians have joined the group. All came in through the so-called “Farafina school” which continues the African tradition of having the children, from their youngest age on, attend the concerts of their elders and trying to repeat the music they hear all day long. The music of Burkina Faso’s neighboring countries, the melodies of the people of Mali, Niger and the legends of Kong and the chants and drums of Ghana and Benin, all contribute to the richness of Farafina’s s work. www.myspace.com/farafina

60

Cross-Culture Warsaw Festival


Festiwal Warszawski SkrzyĹźowanie Kultur

61


Cross-Culture music workshops The 5th edition of Cross-Culture Warsaw Festival is not only about concerts of stars, but also – like in previous years – a chance to play for everyone, in addition under the supervision of world class masters. This year’s workshops are entitled Multiculturalness and identity. For last 20 years communities of different traditions, languages, habits or religions emerged in Poland. The problem of multiculturalness implicates directly the problem of identity – self-identification in context of other people and cultures they come from. Communal dances, composing, improvising and discussions are the next step in opening up to the contemporary world and its challenges. This year worhshops will be conducted in seven classes.

African Rhythms and Dancing Class Masters from the legendary group Farafina (Burkina Faso) Dance Academy in the Palace of Culture and Science, September 14–18, 16:00–18:00 Rhytmic Improvisation Class – percussion instruments Master: Muthu Kumar (India) – tabla Master: Rama Gurudutt Kalyanpur (India) Collegium Civitas in the Palace of Culture and Science, room no. 1254, September 14–18, 11:00 –14:00 Historical Polish Dances Class Master: Romana Agnel (Poland) Dance Academy in the Palace of Culture and Science, September 14–18, 11:00–14:00 Melodic Improvisation Class – string instruments Master: Maciej Filipczuk (Poland) – violin, genuine oberkas, 15:00–16:00 Master: Georgi Iordanov Petrov (Bulgaria) – gadulka, Bulgarian melodies, 16:00–17:00 Master: Roozbeh Asadian (Iran) – kamacheh, Iranian melodies, 17:00–18:00 Collegium Civitas in the Palace of Culture and Science, room no. 1254, September 14–18, 15:00–18:00 attention: it’s possible to participate in workshops with any instrument or without instrument Bulgarian Vocal Class Master: Elena Kostadinowa Kanevska-Andreeva (Bulgaria) – vocal Master: Georgi Iordanov Petrov (Bulgaria) – gadulka Collegium Civitas in the Palace of Culture and Science, room no. D1, September 14–18, 11:00 –14:00 Slovak Koncovka (Whistle) Class Master: Miro Žiarislav Švický (Slovakia) – melodic improvisation, old Slavic rituals Collegium Civitas in the Palace of Culture and Science, room no. D1, September 14–18, 15:00 –18:00 Cross-Culture Folk Orchestra Class Master: Maria Pomianowska (Poland) Collegium Civitas in the Palace of Culture and Science, room no. 1226, September 14–18, 16:00 –18:00

The Finale Concert of the Cross–Culture Folk Orchestra on September 19 at 17:00 62

Cross-Culture Warsaw Festival


Warsztaty muzyczne 5. edycja Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur to nie tylko koncerty gwiazd, ale także – podobnie jak w latach poprzednich – szansa na muzykowanie dla każdego, w dodatku pod okiem światowej klasy mistrzów. Tegoroczne warsztaty są organizowane pod hasłem Wielokulturowość a tożsamość. Przez ostatnie 20 lat w Polsce przybyło społeczności o odmiennych od naszych tradycjach, językach, obyczajach czy religiach. Z problemu wielokulturowości wyłania się bezpośrednio problem tożsamości, czyli samookreślenia w kontekście innych ludzi i kultur, z których się wywodzą. Wspólne tańce, komponowanie, improwizowanie i dyskusje to kolejny krok w otwieraniu się na współczesny świat i jego wyzwania. W tym roku zajęcia warsztatowe odbędą się w siedmiu klasach.

Klasa Rytmu i Tańca Afrykańskiego Mistrzowie z legendarnego zespołu Farafina (Burkina Faso) Akademia Tańca w Pałacu Kultury i Nauki, 14–18 września, godz.16:00–18:00 Klasa Improwizacji Rytmicznych – instrumenty perkusyjne Mistrz: Muthu Kumar (Indie) – tabla Mistrz: Rama Gurudutt Kalyanpur Collegium Civitas w Pałacu Kultury i Nauki, sala nr 1254, 14–18 września, godz. 11:00–14:00 uwaga: uczestnicy powinni mieć swoje instrumenty perkusyjne Klasa Historycznych Tańców Polskich Mistrzyni: Romana Agnel (Polska) Akademia Tańca w Pałacu Kultury i Nauki, 14–18 września, godz. 11:00–14:00 Klasa Improwizacji Melodycznych – instrumenty smyczkowe Mistrz: Maciej Filipczuk (Polska) – skrzypce, oberki prawdziwe, godz. 15:00–16:00 Mistrz: Georgi Iordanov Petrov (Bułgaria) – gadułka, melodie bułgarskie, godz.16:00-17:00 Mistrz: Roozbeh Asadian (Iran) – kamancze, melodie irańskie, godz. 17:00–18:00 Collegium Civitas w Pałacu Kultury i Nauki, sala nr 1254, 14–18 września, godz. 15:00–18:00 uwaga: można uczestniczyć w zajęciach z dowolnym instrumentem lub bez instrumentu Klasa Śpiewów Bułgarskich Mistrzyni: Elena Kostadinova Kanevska-Andreeva (Bułgaria) – śpiew Mistrz: Georgi Iordanov Petrov (Bułgaria) – gadułka Collegium Civitas w Pałacu Kultury i Nauki, sala D1, 14–18 września, godz. 11:00–14:00 Klasa Końcówek – Słowackiech Piszczałek Mistrz: Miro Žiarislav Švický (Słowacja) – improwizacje melodyczne, prasłowiańskie rytuały Collegium Civitas w Pałacu Kultury i Nauki, sala D1, 14–18 września, godz. 15:00–18:00 Klasa Orkiestry Folkowej Skrzyżowania Kultur Mistrzyni: Maria Pomianowska (Polska) Collegium Civitas w Pałacu Kultury i Nauki, sala 1226, 19 września, godz. 16:00–18:00

Koncert Finałowy Orkiestry Folkowej Skrzyżowania Kultur – 19 września, godz. 17:00 Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

63


Mistrzowie warsztatów muzycznych Farafina (Burkina Faso) – mistrzowie klasy rytmu i tańca afrykańskiego. Farafina powstała we wczesnych latach 80. w Burkinie Faso. Od samego początku grupa była entuzjastycznie przyjmowana przez publiczność, zafascynowaną umiejętnościami i scenicznym charakterem muzyków. Nagrywała z takimi muzykami i grupami jak Jon Hassell, The Rolling Stones, Ruyichi Sakamato, Daniel Lanois, Billy Cobham, Joji Hirota. Kilkakrotnie występowała na Montreux Jazz Festival, brała również udział w słynnym koncercie urodzinowym dla Nelsona Mandeli na stadionie Wembley w Londynie przed 72 tysiącami widzów. Muzyka Farafiny łączy złożone i potężne rytmy oraz linie melodyczne wykonywane na balafonach, fletach i korach, wzbogacanych współczesnymi dźwiękami gitary i instrumentów klawiszowych. Zwieńczeniem całości jest żeński głos wokalistki, który wprowadził nowy koloryt do tego tradycyjnie męskiego zespołu. Podczas swojej 30-letniej historii grupa przeszła wiele zmian. W 1991 r. odszedł założyciel zespołu, Mahama Konaté. Inni przychodzili i odchodzili, jeszcze inni umierali. Do grupy dołączali nowi i młodsi muzycy. Wszyscy oni przeszli „szkołę Farafiny”, która stanowi przedłużenie afrykańskiej tradycji, zgodnie z którą dzieci przychodzą na koncerty doświadczonych muzyków, starając się powtarzać muzykę, którą słyszą przez cały dzień. Muzyka krajów ościennych, melodie ludów Mali, Nigru, legendy Konga, zaśpiewy i bębny Ghany i Beninu, odkryte na nowo poprzez spotkania z nowoczesnością – wszystko to stanowi o bogactwie twórczości Farafiny. Muthu Kumar (Indie) – mistrz klasy improwizacji rytmicznych Jeden z najsłynniejszych tablistów i nauczycieli z Bangaloru, członek trzech zespołów, muzyk, który miał rzadkie szczęście być uczniem zarówno Ustada Allaha Rakhy, jak i Zakira Hussaina. Muthu Kumar gra na tabli od piątego roku życia, kiedy to zafascynowany dźwiękiem tego instrumentu podczas jednej z częstych sesji bhajan odbywających się w domu jego matki poprosił o tablę dla siebie. Pochodzi z bardzo muzykalnej rodziny. Jego babcia, Nagammal, była muzykiem karnatackim (południowoindyjski styl w klasycznej muzyce indyjskiej), dziadek, słynny „Murugadas”, reżyserował legendarne filmy takie jak Nandanar, a brat gra na fisharmonii, lecz główną inspiracją była dla niego zawsze matka żywo interesująca się muzyką.

64

Cross-Culture Warsaw Festival

Muthu Kumar jest członkiem trzech zaspołów: Kumar and Friends (www.kumarandfriensd.com), dziewięcioosobowej formacji, w skład której wchodzi również jego żona Priya Kalyanpur, utalentowana wokalistka, Taalization oraz Atmic Vision (www.atmicvision.com) z instrumentarium w postaci tabli, fletu bambusowego i kontrabasu (debiutancki album pt. Expanding Horizons został wydany w tym roku). Kumar ma ponad sześćdziesięciu uczniów, a ponadto uczy również poprzez swoją stronę internetową: www.singingdrums.com. Uwielbia uczyć, ponieważ “wspaniale jest widzieć, jak uczeń dobrze gra, a przy tym można też samemu ćwiczyć podstawy”. Romana Agnel – mistrzyni klasy tańców historycznych Tancerka, choreograf, historyk sztuki, założycielka jedynego w Polsce profesjonalnego Baletu Dworskiego „Ardente Sole”. Od 2006 roku, wraz z powołaniem nowej instytucji kultury Miasta Krakowa jest Dyrektorem Naczelnym i Artystycznym Baletu Dworskiego „Cracovia Danza”, bezpośredniego kontynuatora działalności „Ardente Sole”. Jest absolwentką Społecznej Szkoły Baletowej (klasa prof. Marty Mirockiej) w Krakowie, ale swoje umiejętności w zakresie tańca charakterystycznego oraz tańców historycznych i dworskich zdobyła we Francji. Tutaj poznała tańce różnych narodów świata, m.in. węgierskie, rosyjskie, cygańskie (w zespole Les Romani), meksykańskie i flamenco, by w końcu jej zainteresowania zawodowe zogniskowały się wokół tańców historycznych. Miała okazję wielokrotnie pracować wspólnie z wybitnymi osobowościami świata baletu i muzyki, m.in. z dyrygentami Vincentem de Kortem i Kaiem Baumannem, jako choreograf, współreżyser i tancerka uczestniczyła w przygotowaniu przedstawień operowo baletowych pod dyrekcją Jeana-Clauda Malgoire’a. Prezentowała także tańce historyczne z towarzyszeniem znakomitych solistów, m.in z Jaap’em Ter Lindenem – wirtuozem wiolonczeli barokowej, Urszulą Bartkiewicz – klawesynistką oraz kompozytorką, wokalistką, instrumentalistką – Marią Pomianowską. Georgi Iordanov Petrov (Bułgaria) – mistrz klasy improwizacji melodycznych i klasy śpiewów bułgarskich Światowej sławy instrumentalista, mistrz bułgarskiej gadułki. Urodził się w 1962 r. w Sinagowci (płn.-zach. Bulgaria). Tradycje muzyczne wyniósł z domu rodzinnego – jego ojciec był słynnym w regionie muzykiem (grał na kawalu i duduku), matka – pochodząca z regionu Pirin – śpiewała tradycyjne pieśni. Jako siedmioletni chłopiec został nagrodzony złotym medalem na najbardziej prestiżowym bułgarskim festiwalu muzycznym w Kopriwszticy. Ukończył klasę gadułki na Bułgarskiej Akademii Folkloru w Płowdiwie.


W 1988 r. zdobył specjalną nagrodę (Adjudicator’s Special Award) na International Radio Competition w Bratysławie. W latach 1990–1996 był koncertmistrzem w słynnej Orkiestrze Narodowej Radia Sofijskiego, równocześnie koncertował z zespołem Traki oraz wokalnym triem wybitnych sióstr Biserov. Od wielu lat współtworzy projekty muzyczne z innymi artystami, występując na najważniejszych scenach word music na świecie. Swój wyjątkowy kunszt wykonawczy przekazuje, prowadząc warsztaty instrumentalne (min. z Rossem Daly). Ma na swoim koncie bogatą dyskografię – udział gościnny w wielu światowych projektach muzycznych oraz solową płytę After Sunset. Roozbeh Asadian (Iran) – mistrz klasy improwizacji melodycznych Urodził się w 1973 r. w Teheranie. W wieku 12 lat zaczął grać na kamancze (instrument smyczkowy) jako samouk, następnie szkolił się u mistrzów Akbara Shekorchiego i Ardeshira Kamkara. Wyższe wykształcenie muzyczne na kierunku kompozycji zdobył w Akademii Sztuk w Teheranie, na której studia rozpoczął w 1994 r. Tam swoją wiedzę i umiejętności pogłębiał pod okiem kolejnych mistrzów, m.in. Ahmada Pezmona, Hosejna Dehlaviego, Taleba Khana Shahidiego. Występował w Iranie i za granicą, wydał dwie płyty. Komponuje muzykę inspirowaną ludowymi melodiami Iranu, a także w stylu europejskiej muzyki klasycznej. Maciej Filipczuk (Polska) – mistrz klasy improwizacji melodycznych Twórca grupy muzycznej Lautari, skrzypek, podróżnik. Współpracował z Orkiestrą p.w. św. Mikołaja oraz zespołami: Hojra, Harom Jó Barát, Labusznik, Hałas Trio, Teatrem Pieśń Kozła i kapelą Domu Tańca – Poznań. Współtwórca grupy Transkapela. Uczestnik projektu Podróżny Kolektyw Skrzypcowy. Stypendysta Ministra Kultury w ramach projektu „Arche Vivum”, uczeń skrzypka Kazimierza Meto z Gliny. Inspiracje muzyczne czerpie ze spotkań z tradycyjnymi muzykami podróżując do Rumunii, Gruzji, Albanii, Armenii, na Węgry, Ukrainę, Litwę. Zajmuje się również kulturą i muzyką Romów i Żydów aszkenazyjskich, a także sakralną muzyką polifoniczną. Elena Kostadinova Kanevska-Andreeva (Bułgaria) – mistrzyni klasy śpiewów bułgarskich Śpiewaczka ludowa, folklorystka i pedagog, kierownik zespołów muzyki tradycyjnej. Sceniczną karierę rozpoczęła w wieku 10 lat, występując w dziecięcomłodzieżowym zespole ludowym Orfej w Smoljan (płd. Bułgaria). Ukończyła słynną szkołę muzyki tradycyjnej we wsi Sziroka Łyka, następnie Akademię Muzyki i Tańca oraz Uniwersytet w Płowdiwie (na wydziale psychologii społecznej). Od wielu lat łączy działalność artystyczną z pracą dydaktyczną.

Śpiewa w folklorystycznych zespołach Rodopa i Trakja. Z pasją oddaje się nauczaniu dzieci i młodzieży tradycyjnego śpiewu oraz teorii bułgarskiego folkloru muzycznego, a także prowadzeniu zespołów kameralnych w szkole w Sziroka Łyka i Smoljan. Osiąga sukcesy jako kierownik zespołów muzyczno-tanecznych, nagradzanych na najważniejszych festiwalach folklorystycznych (m.in. na Festiwalu Ziem Górskich w Zakopanem). Miro Žiarislav Švický (Słowacja) – mistrz klasy końcówek – słowackich piszczałek Muzyk, multiinstrumentalista i piosenkarz, wytwórca muzycznych instrumentów, publicysta, pisarz, z wykształcenia geolog. Żyje w odludnym miejscu Słowacji, Stolicznych Wierchach, gdzie prowadzi proste związane z przyrodą życie. Oprócz twórczości artystycznej zajmuje się hodowlą zwierząt, wyrobem sera, pieczeniem chleba. Rozpoznawany jest nie tylko jako wybitny muzyk, ale etnograf i etnomuzykolog. Stara się odtworzyć pierwotną, słowiańską kulturę, widząc w niej lek na bolączki współczesnego świata. Žiarislav upodobał sobie szczególnie słowackie piszczałki. Najprostszą z nich, końcówkę, uważa za instrument wyjątkowy. Jej pełne alikwot brzmienie i prosty sposób gry stawia ją pośród ludowych instrumentów muzykoterapeutycznych, mających charakter relaksacyjny i leczniczy. Maria Pomianowska (Polska) – mistrzyni klasy Orkiestry Folkowej Skrzyżowania Kultur Kompozytorka, wokalistka, instrumentalistka, pedagog. Z wykształcenia wiolonczelistka, absolwentka Akademii Muzycznej im. F. Chopina, z zamiłowania etnomuzykolog. W 1980 r. rozpoczęła badania nad teorią i praktyką wykonawczą klasycznej muzyki Indii oraz kultur Bliskiego Wschodu. W 1984 r. wyjechała do Indii, gdzie studiowała grę na jednym z najtrudniejszych instrumentów indyjskich – sarangi – u legendarnego artysty Pandita Ram Narayana. Zdobyła unikalne umiejętności i wiedzę, stając się jedynym specjalistą w Polsce i jednym z niewielu w Europie w zakresie archaicznej techniki gry na instrumentach smyczkowych zwanej paznokciową, występującej do dziś w kulturach Indii, Azji Centralnej i Bałkanów. Po skończeniu studiów Maria Pomianowska zaczęła badać różne techniki grania na instrumentach smyczkowych z Chin, Korei i Bliskiego Wschodu. Wspólnie z doc. Ewą Dahlig i lutnikiem Andrzejem Kuczkowskim podjęła zakończone sukcesem prace nad rekonstrukcją zapomninych polskich instrumentów ludowych – suki biłgorajskiej i fideli płockiej.W 1994 r. stworzyła Zespół Polski, z którym grała koncerty w różnych krajach Europy, w Japonii i na Tajwanie. Współpracowała z różnymi muzykami i kompozytorami muzyki klasycznej, folkowej, jak również jazzowej. Napisała również muzykę do kilku sztuk teatralnych i filmów. Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

65


Masters of musical workshops Farafina (Burkina Faso) Farafina was founded in the early 1980s in Burkina Faso. Right from the beginning they were enthusiastically welcomed by their audiences, fascinated by so much virtuosity. They recorded with musicians such as Jon Hassell, the Rolling Stones, Ryuichi Sakamato, Daniel Lanois, Billy Cobham, Joji Hirota. They played several times at the Montreux Jazz Festival, and for 72 000 listeners at the famous Nelson Mandela’s birthday concert in the London Wembley Stadium. Their music interweaves complex and forceful rhythms, and is carried by the melodic lines of balafons, flute and koras with an addition of contemporary sounds of guitar and keyboard. The arrival of a female voice introduced a new color to this up till now male only ensemble. During their odyssey of 30 years, the group naturally underwent some changes. Its founder Mahama Konaté left the group in 1991. Others came and went, and still others died. New and younger musicians have joined the group. The music of Burkina Faso’s neighboring countries, the melodies of the people of Mali, Niger and the legends of Kong and the chants and drums of Ghana and Benin, all contribute to the richness of Farafina’s work. Muthu Kumar (India) – master of the class of musical improvisation He is one of Bangalore’s best-known tabla players and teachers, member of three bands who has had the rare distinction of being taught by both Ustad Allah Rakha and Zakir Hussain. Muthu Kumar has been playing tabla since he was five, when fascinated by its sound in the bhajan sessions that were a routine in his mother’s Puttaparthi household, he asked for one for himself. Muthu comes from a very musical family: his grandmother Nagammal was a Carnatic musician, his grandfather, the famous “Murugadas”, directed legendary musical films such as Nandanar, his brother plays the harmonium, and above all, his mother, keenly interested in music, has always been an inspiration Muthu is a member of three bands: Kumar and Friends (www.kumarandfriends.com), a nine-member band that includes his wife Priya Kalyanpur, an accomplished singer, Taalization, and Atmic Vision (www.atmicvision.com), a tabla, bamboo flute, and double bass ensemble, whose first album Expanding Horizons was released this year. Muthu also has around 60 students and also teaches through his website: www.singingdrums.com. He loves teaching, because “seeing a student playing well is great, and I get to strengthen my basics”. 66

Cross-Culture Warsaw Festival

Romana Agnel (Poland) – master of the class of historical dances Dancer, choreographer, art historian and founder of the only one in Poland professional Courtroom Ballet „Ardente Sole”. Chief and Artistic Director of the Coutroom Ballet „Cracovia Danza” since 2006, when this new cultural institution of the city of Cracow was created. Graduated from the Social Ballet School (class of PhD Marta Mirocka) in Cracow; acquired her skills in pas de caractère, historical and courtroom dances in France. There she also learned various folk and national dances, for example, Hungarian, Russian, Rom (in Les Romani dance ensemble), Mexican, and flamenco, to finally focus her attention on historical dances. She has had many opportunities to collaborate with eminent personas of ballet and musical millieu, e.g., with a conductor Vincent de Kort and Kai Baumann. She worked as a choreographer, co-director, and dancer in opera-ballet performances directed by Jean-Claude Malgoire. She has also presented historical dances together with great soloists, such as Jaap Ter Linden – virtuoso of Baroque viola, Urszula Bartkiewicz – harpischord player, and Maria Pomianowska – composer, vocalist, and instrumentalist. Georgi Iordanov Petrov (Bulgaria) – master of the class of melodic improvisation and the Bulgarian vocal class World-famous instrumentalist, master of Bulgarian gadulka. Born in 1962, in Sinagovci (south-western Bulgaria). He grew up in a musical family – his father was a musician famous in the region (played the kaval and the duduk), mother – coming from Pirin region – was a traditional singer. As a seven-yearold boy, he was awarded gold medal at the most prestigeous Bulgarian music festival in Koprivshtitsa. He graduated from gadulka class at the Bulgarian Academy of Folklore in Plovdiv. In 1988, he was awarded Adjudicator’s Special Award at the International Radio Competition in Bratislava. In the years 1990–1996, he was a concertmaster of the famous National Orchestra of the Sofia Radio, and at the same time, he played concerts with Traki group and with vocal trio of the eminent Biserov sisters. For many years, he has been collaborating with many other musicians and has been performing at the most important worl-music stages around the world. He passes his extraordinary performative maestry during instrumental workshops (e.g, with Ross Daly). He has participated as a guest artist in production of many albums and has recorded his solo album After Sunset.


Roozbeh Asadian (Iran) – master of the class of melodic improvisation Born in 1973, in Teheran. At the age of twelve, he began to play the kamanche (string intrument) as a self-thaught, and then he studied at master Akbar Shekorchi and master Ardeshir Kamkar. He graduated from the faculty of composition at the Teheran Academy of Art, where he began his studies in 1994. He polished his skills there at such masters as Ahmad Pezmon, Hosseyn Dehlavi, and Taleb Khan Shahidi. He has performed in Iran and abroad and has recorded two albums. He composes music inspired by Iranian folk tunes and by European classical music. Maciej Filipczuk (Poland) – master of the class of melodic improvisation Founder of the Lautari group, fiddler, and traveller. Collaborated with The Saint Nicholas Orchestra and such groups as Hojra, Harom Jó Barát, Labusznik, Hałas Trio, Song of the Goat Theatre, and House of Dance – Poznań folk band; co-founder of Transkapela group, member of Podróżny Kolektyw Skrzypcowy musical project; scholar of the “Arche Vivum” project of the Polish Minister of Culture; student of Kazimierz Meto – fiddler form Glina village. He draws musical inspirations from meetings with traditional musicians during his travels to Romania, Georgia, Albania, Armenia, Hungary, Ucraine, and Lithuania. He is also interested in the culture and music of Roms and Ashkenazi Jews as well as in sacral polyphonic music. Elena Kostadinova Kanevska-Andreeva (Bulgaria) – master of the Bulgarian vocal class Folk singer, folklorist and pedagogue, leader of traditional music bands. She began her stage career at the age of ten in a children and youth folk ensemble Orfej in Smolyan (southern Bulgaria). She graduated from the famous school of traditional music in Shiroka Lyka and then from the Academy of Music and Dance and the Plovdiv University (at the social psychology faculty). For many years, she has been combining artistic work with didactic activity. She sings in folk bands Rodopa and Trakja. She teaches children and teenagers traditional singing and theory of Bulgarian folklore with great passion and directs chamber bands at Shiroka Lyka and Smolyan schools. She is a very successful director of music and dance ensembles which win prizes at the most important folklore festivals, such as International Festival of Highland Folklore in Zakopane.

Miro Žiarislav Švický (Slovakia) – master of the class of Slovak whistles Musician, multi-instrumentalist, singer, maker of musical instruments, publicist, writer, geologist by education. Lives in a secluded place in Slovakia – Stolitchne Verhy, where he leads simple life in tune with nature. Apart from artistic activity he also breeds animals, makes cheese, and bakes bread. He is recognised not only as an eminent musician, but also as an ethnographer and ethnomusicologist. He makes efforts to recreate primal Slavic culture and believes it may be a cure for the ailments of the modern world. Žiarislav has special sentiment for various kinds of Slovak whistle. The simplest one, called koncovka, is exceptional for him. Its sound full of aliquots and its simple mode of play makes it one of the relaxing and therapeutic folk instruments which are perfect for musicotherapy. Maria Pomianowska (Poland) – master of Cross-Culture folk orchestra class Composer, vocalist, instrumentalist and pedagogue. By education a cellist, graduated from F. Chopin Musical Academy, by passion an ethnomusicologist. 1980 she started research on theory and practice of classical Indian music and on cultures of Middle East. Since 1984, she has been studied unique techniques of performance on Asian musical instruments and has travelled to India to study the playing technique of sarangi – one of the most difficult Indian instruments – with a legendary artist Pandit Ram Narayan. She gained unique skills and knowledge, becoming the only specialist in Poland and one of few in Europe in ancient technique of playing string instruments called nail technique. After having studies finished, she started studying techniques of playing for instruments from China, Korea and Middle East. Together with Ewa Dahlig and Andrzej Kuczkowski she reconstructed the performative technique and the repertoire of two lost old Polish string instruments – suka biłgorajska and padudla (fidel płocka). In 1994 she founded Zespół Polski (Polish Ensemble). The Ensemble gave concerts in many countries of Europe, as well as in Japan and Taiwan. She cooperated with various composers of classical, folk and jazz music. She wrote music for few theatre plays and films.

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

67


Children of the World at Cross-Culture Before in Sala Kongresowa and in the 5th Cross- Culture Warsaw Festival Tent music stars from all over the world appear, we invite you to see the concert of Polish and African children. This event, entitled Children of the World at Cross-Culture, will be held on September 13, at 11:00 in Warsaw’s Lalka Theatre. The concert will be accompanied by the finale of the So different, so alike – foreigners in Poland contest, organised by the Polish unit of the International Organization for Migration. Maria Pomianowska – the author of the idea for the concert, musician, ethno-musician and educator – is driven by her need of educating through culture. She states that a conscious audience should be educated from the early years of age. She emphasises that through interest in art: music, dance and theatre, children learn how to create their reality. They learn creativity and sensitivity in perception of the world. Those abilities become useful in their adult life: children, induced to creative activity later become successful businessmen, scientists, etc. This common Polish-African project with the children’s participation is, in reality, a simple message about the universal language of music. It’s an attempt to meet and find common joy of creating and breaking cultural barriers. ‘Children, taught to open their minds to different ways of thinking about the world, without race prejudice, have no problem in establishing good relations with other people, even those from very remote cultures’, affirms Pomianowska. On the stage of Lalka Theatre, children from Burkina Faso will present their own songs, dances and instruments, such as the balafon, the koras and the djembe drums. They will come to Poland with a professional musician, who in his country chose this talented group 68

Cross-Culture Warsaw Festival

from school children. On the stage, there will also appear – with their own repertory – children of the same age from Poland, members of various folk bands. Children of the World at Cross-Culture want to teach Warsaw’s youngest audience both Polish and African rhythms, they want to show how dancing and spending free time together – a constant element of African culture – can be implemented in Poland. The concert will be accompanied by the finale of the artistic-multimedia contest for high schools and junior high school of Mazovia: So different, so alike – foreigners in Poland. The Polish unit of the International Organization for Migration organised this contest as part of the Intercultural School in Multicultural City project, co-financed by the European Fund for the Integration of the Third-Country Nationals. As stated by Anna Rostocka, the head of the Organization’s Warsaw Office, despite the rather intense time in schools, due to the final exams and the end of the school year, a variety of interesting projects were sent in. ‘Our satisfaction is even greater, as those projects were often prepared by groups of children from different countries, studying in the same class’, adds Rostocka. Apart from announcing the winner of the contest and presenting the awards, after the concert a small exhibition of the awarded works will be held, that will include a presentation of drawings, photo reports and computer animations.


Dzieci świata na Skrzyżowaniu Kultur Zanim w Sali Kongresowej i w namiocie festiwalowym 5. Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur pojawią się muzyczne gwiazdy z całego świata, swój koncert dadzą polskie i afrykańskie dzieci. Impreza zatytułowana Dzieci Świata na Skrzyżowaniu Kultur odbędzie się 13 września o godz. 11.00 w warszawskim Teatrze Lalka. Koncertowi będzie towarzyszyć rozstrzygnięcie konkursu Tacy różni, a tacy podobni – cudzoziemcy w Polsce organizowanego przez polski oddział Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji. Maria Pomianowska – pomysłodawczyni koncertu, muzyk, etnomuzykolog i pedagog – kieruje się przy jego organizacji potrzebą edukacji przez sztukę, twierdząc, że świadomą publiczność powinno się kształcić od najmłodszych lat. Podkreśla również, że poprzez zainteresowanie sztuką, w tym muzyką, tańcem czy teatrem dzieci nabywają umiejętność kreowania rzeczywistości. Uczą się tworzyć oraz w niezwykle wrażliwy sposób odbierać rzeczywistość. Te umiejętności okazują się przydatne w życiu dorosłym – dzieci pobudzone do kreatywnego działania stają się potem dobrymi biznesmenami, naukowcami itd. Wspólny projekt polsko-afrykański z udziałem dzieci to w istocie prosta informacja na temat uniwersalnego języka muzyki. – Jest to próba spotkania się i odnalezienia wspólnej radości tworzenia oraz przełamywania międzykulturowych barier. Dzieci uczone otwarcia na inne sposoby myślenia o świecie, pozbawione uprzedzeń rasowych nie mają większego problemu z nawiązywaniem dobrych relacji z ludźmi, także z tymi z odległych kultur – twierdzi Pomianowska.

i bębny djembe. Do Polski przyjadą z profesjonalnym muzykiem, który w swoim kraju wybrał tę uzdolnioną grupkę spośród dzieci w wieku szkolnym. Na scenie pojawią się również z własnym repertuarem ich rówieśnicy z Polski, występujący na co dzień w kilku różnych zespołach folkowych. Dzieci Świata na Skrzyżowaniu Kultur chcą nauczyć najmłodszą warszawską publiczność polskich i afrykańskich rytmów, chcą też pokazać, że wspólny taniec i spędzanie wolnego czasu razem – będące stałym elementem kultury afrykańskiej – można zaszczepić w Polsce. Koncertowi będzie towarzyszył finał konkursu plastyczno-multimedialnego dla mazowieckich szkół podstawowych i gimnazjów Tacy różni, a tacy podobni – cudzoziemcy w Polsce. Polski oddział Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji zorganizował konkurs w ramach projektu Międzykulturowa Szkoła w Wielokulturowym Mieście współfinansowanego przez Europejski Fundusz na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich. Jak mówi Anna Rostocka, dyrektorka warszawskiego biura Organizacji, mimo gorącego czasu w szkołach związanego z egzaminami i zakończeniem roku szkolnego, napłynęło wiele bardzo ciekawych i zróżnicowanych prac. – Mamy tym większą satysfakcję, że były one często przygotowywane przez zespoły dzieci pochodzących z różnych krajów, a uczące się w jednej klasie – dodaje Rostocka. Oprócz ogłoszenia wyników konkursu i wręczenia nagród po koncercie odbędzie się miniwernisaż nagrodzonych prac – rysunków, fotoreportaży i animacji komputerowych.

Na scenie Teatru Lalka dzieci z Burkiny Faso zaprezentują własne piosenki, tańce i grę na instrumentach takich jak balafony, kory Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

69


Filmy dokumentalne

Documentaries

Youssou N’Dour: I Bring What I Love Reżyseria: Elizabeth Chai Vasarhelyi USA 2008, 102 min. 25.08. (środa), godz. 13:00, Kino Kultura 4.09. (piątek), godz. 18:00, Kino.Lab

Youssou N’Dour: I Bring What I Love Directed by Elizabeth Chai Vasarhelyi USA 2008, 102 mins 25.08. (Wed), 13:00, Kino Kultura 4.09. (Fri), 18:00, Kino.Lab

Główną osią dokumentu Youssou N’Dour: I Bring What I Love jest okres powstawania i promocji albumu „Egypt”. Płyta była projektem ambitnym, przekraczającym granicę muzyki rozrywkowej. N’Dour zapragnął uczcić nim święte miejsca i najważniejsze postaci senegalskich muzułmanów. Miała to być muzyka, której Senegalczycy mogliby słuchać w okresie ramadanu, czasie wyciszenia i oddawania się religijnej refleksji. Dla wielu z nich płyta stała się jednak naruszeniem tabu. Strach przed krytyką był tak wielki, że ludzie bali się nie tylko słuchać, ale też rozmawiać o płycie. Film rejestruje obszerne fragmenty koncertów, pokazuje pasję i zaangażowanie N’Doura w walkę z uprzedzeniami.

Youssou N’Dour: I Bring What I Love documentary is set around the time of making and promoting N’Dour’s album “Egypt”. The album was an ambitious project, crossing the border of pop music. N’Dour wanted it to be a tribute to Senegal’s holy places and the most significant Muslim personages. It was meant to be the kind of music people of Senegal would listen to during Ramadan, the time of inner calming and religious reflection. For many of them, however, the album became a violation of a taboo. The fear of criticism was so great, people were not only afraid to listen to the album, but to even talk about it. The film is a recording of great parts of concerts and it shows N’Dour’s passion and commitment to fighting prejudice.

Film został nagrodzony m.in. Nagrodą Publiczności na Sao Paulo International Film Festival oraz Nagrodą Specjalną Jury na Middle East International Film Festival.

Bab Sebta Reżyseria: Pedro Pinho, Frederico Lobo Maroko/Portugalia 2008, 110 min. 17.09. (czwartek), Kino.Lab

Bab Sebta Directed by: Pedro Pinho, Frederico Lobo Morocco/Portugal 2008, 110 mins 17.09. (Thu), Kino.Lab

Przejście graniczne pomiędzy Marokiem i Ceutą to miejsce, gdzie spotykają się dwa kontynenty. Bab Sebta – czyli drzwi do Ceuty w języku arabskim to ostatnie miejsce, gdzie nielegalni emigranci z najróżniejszych części Afryki spotykają się aby przekroczyć Saharę i walczyć o rozpoczęcie swojego życia w Europie. W 2005 roku w lasach przygranicznych Ceuty i Melili, hiszpańskich eksklaw w północnej Afryce, życie w przeludnionych i nielegalnych obozowiskach stało się nie do zniesienia. W październiku tego roku około 400 przybyszów z Afryki starało się nielegalnie przekroczyć granicę używając ręcznie zrobionych drabin. Na skutek tych wydarzeń, marokańskie i europejskie władze rozpoczęły masowe deportacje na pustynne tereny w głębi kraju. Pościgi zmusiły podróżujących do ukrywania się na peryferiach wielkich miast oraz do szukania nowych sposobów dostania się do Europy.

The frontier between Morocco and Ceuta is a place where two continents meet. Bab Sebta – the doors to Ceuta in Arabic – is the last place where illegal emigrants from different parts of Africa meet to cross Sahara and fight to begin a new life in Europe. In 2005 in the border forests of Ceuta and Melilla, Spanish enclaves in North Africa, the life in overpopulated illegal camps became unbearable. In October that year, around 400 Africans tried to illegaly pass the frontier with hand-made ladders. As a result of this, the Moroccan and European authorities began mass deportations to the inland desert territories. The pursuits forced the travellers to hide in the big-city suburbs and to search for new ways of getting into Europe.

Śledząc główne etapy podróży i prezentując, nagrywane bez żadnego wartościowania głosy, tych zazwyczaj pozbawionych głosu ludzi, ten niezwykle oddziałujący na emocje dokument ukazuje ich odwagę i człowieczeństwo w momencie gdy walczą o swoje prawo do lepszego życia. Film zdobył m.in. nagrodę dla najlepszego portugalskiego dokumentu na festiwalu Doc Lisboa w roku 2008. Pokaz filmu poprzedzi spotkanie ze specjalistami pracującymi na co dzień z uchodźcami w Polsce.

70

The film was awarded, among others, with the Audience Award at the Sao Paulo International Film Festival and with a Special Jury Prize at the Middle East International Film Festival.

Cross-Culture Warsaw Festival

Following the main stages of the journey and presenting the evaluation-free recording of the voices of the voiceless, this incredibly moving documentary shows their courage and human nature at the very moment they are fighting for their right to a better life. The film was, among others, awarded as Best Portuguese Documentary at the 2008 Doc Lisboa Festival. The screening of the film will be preceded by a meeting with experts working daily with refugees in Poland.


Wystawa fotografii

zgodnie z dawnymi zwyczajami w obu krajach. W ramach obchodów 50. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską i Marokiem Cykl zostanie zaprezentowany w Polsce oraz w trzech miastach marokańskich. www.jolalipka.com

Jola Lipka (Poland)

Jola Lipka (Polska) Prawnik z wykształcenia i fotograf z powołania. Od kilkunastu lat z licznymi sukcesami utrwala wizerunki znanych i mniej znanych osób, fascynujących miejsc i przedmiotów. Swoje umiejętności doskonaliła, współpracując z uznanymi nowojorskimi fotografami (Thaddeus Harden, Rick Becker, Charlie Maraia, David Bishop czy Colin Cooke). Dwukrotnie zwyciężyła w Fotograficznych Mistrzostwach Polski w kategoriach: fotografia studyjna (portret Szeherezada, 2001) i fotografia ogólna (praca Chicago, 2002). Odnosiła również sukcesy w konkursach International Photo Art Exhibition w Wielkiej Brytanii (dwukrotna laureatka głównej nagrody). W Polsce odbyły się dwie autorskie wystawy tematyczne artystki, na których zaprezentowane zostały portrety (Warszawa, 2001) i fotosy filmowe przedstawiające głównie dynamiczne zdjęcia z udziałem koni (Regetów, 2002). Prezentowany podczas Festiwalu projekt Barwy Tradycji został zapoczątkowany trzy lata temu w Maroku i dokumentuje życie codzienne, kulturę, stare rzemiosła i tradycje kultywowane w tym kraju do dziś. Praca nad marokańskim projektem stała się inspiracją do poszukiwania starych rzemiosł i tradycji również w Polsce. Autorka dotarła do autentycznych twórców i sportretowała ich codzienną pracę, bez zbędnej zmiany stroju czy pozorującego „prawdziwą ludowość” odłączania napędów elektrycznychod urządzeń. Na tych zdjęciach zobaczymy wyłącznie prawdę na temat współczesnego procesu powstawania tradycyjnych wyrobów i obchodzenia świąt

Lawyer by education and photographer by passion. For over a dozen years, she has been portraiting famous as well as less kown people, fascinating places and objects. She perfected her skills by working with renowned New York photographers (Thaddeus Harden, Rick Becker, Charlie Maraia, David Bishop, and Colin Cooke). She won Photographic Championships of Poland twice in the following sections: studio photography (for a portrait Shahrazad, 2001) and general photography (for her Chicago, 2002). She also scored success in competitions during the International Photo Art Exibition in Great Britain (laureate of the 1st prize twice). In Poland she had two thematic exhibitions at which she presented portraits (Warsaw, 2001) and photos from film sets predominantly showing dynamic pictures of horses (Regetów, 2002). The Colours of Tradition project, presented during the Festival, originated three years ago in Morocco and it documents everyday life, culture, old crafts, and traditions cultivated in that country till this day. Her work on the Moroccan project became an inspiration for looking for old crafts and traditions also in Poland. The author reached authentic creators and made portraits of their everyday work without unnecessay change of clothes or unplugging mechanical devices to fake “genuine folklore”. In these photographs we will see nothing but truth about contemporary prosesses of making traditional articles and celebrating holidays according to old customs in both countries. The Cycle will be presented in Poland and in three Moroccan cities within the celebrations of the 50th anniversary of establishing diplomatic relations between Poland and Morocco. www.jolalipka.com

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

71


Rada programowa

Rock: od Presleya do Santany, haseł w Wielkiej Encyklopedii Muzyki PWN oraz encyklopedii afrykanistycznej Africa: South of Sahara. Wykładał gościnne na uczelniach takich jak Harvard (USA), Yale (USA), Claire College (Cambridge, W. Brytania), Trinity College (Dublin, Irlandia), McGill (Montreal, Kanada), Aahus (Dania). Członek m.in. Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Królewskiego Towarzystwa Afrykanistycznego, Międzynarodowego Towarzystwa Socjologicznego i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Członek władz naczelnych Polskiej Partii Socjalistycznej. Ma dwoje dzieci: syna Seana-Paula i córkę Karolinę. Marek Garztecki Head of the Programme Board

Marek Garztecki Przewodniczący Rady Programowej Ur. 8 stycznia 1947 r. w Rzymie. Absolwent Wydziału Socjologii i Filozofii UW. Pracownik naukowy, publicysta, działacz społecznopolityczny. Współtwórca polskiego ruchu kontrkulturowego w połowie lat 60. W latach 1969–1981 prezenter radiowy i recenzent („Polityka” i „Przekroj”), w latach 1992–1995 londyński korespondent „Rzeczpospolitej” i TVP. Od 1996 roku specjalny korespondent „World Link”, organu Światowego Forum Ekonomicznego i jego ekspert ds. Afryki. W latach 1997–1998 analityk w Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych w Londynie. Współpracownik wielu pism brytyjskich i międzynarodowych (m.in. „The Times”, „The Independent”, „Corporate Location”, „Management and Technology” i „Jazzwise”) oraz polskich („Dziennik”, „Przekrój”, „Jazz Forum”), okazjonalny komentator radiowy i telewizyjny (m.in. dla BBC World Service, Radia Jazz, TVP Kultura). Od 2002 r. wykładowca afrykanistyki i socjologii kultury masowej w Collegium Civitas w Warszawie. Od 2005 r. pracownik naukowy w Instytucie Studiów Politycznych PAN (specjalizacja: bezpieczeństwo międzynarodowe). Autor i współautor szeregu publikacji z tematyki muzycznej, politologicznej, militarnej i afrykanistycznej, m.in. książki 72

Cross-Culture Warsaw Festival

Born on January 8, 1947, in Rome, graduated from the Faculty of Sociology and Philosophy at the Warsaw University. He is a research worker, publicist and social-political activist. Co-creator of Polish counterculture movement in mid 1960s. Between 1969 and 1981 he was a radio announcer and reviewer (“Polityka” and “Przekrój” magazines). In the years 1981–1988 he was the chairman of of the information agency of NSZZ Solidarność based in London, and then he became a London correspondent for “Rzeczpospolita” and Polish Television. Since 1996, he has worked as a special correspondent for “World Link”, an agency of World Economic Forum, and as their expert on African issues. Between 1997 and 1998, he was an analyst in the International Institute for Strategic Studies in London. He is a journalist working for many British and international magazines (e.g. “The Times”, “The Independent”, “Corporate Location”, “Management and Technology”) as well as for Polish ones (“Dziennik”, “Przekrój”, “Jazz Forum”). Occasionally he works as radio and TV commentator (e.g. in BBC World Service, Radio Jazz, TVP Kultura). He keeps his own column TAMA in the leading British musical magazine “Jazzwise”. Since 2002 he has been a lecturer on African studies at Warsaw Collegium Civitas. Since 2005 he has been a research worker


in the Institute of Political Studies at PAN (specialization: international safety). He is an author and co-author of numerous publications on music, political studies, military issues and Africa, e.g. Rock: from Presley to Santana, entries in The Great Encyclopedia of Music issued by Polish PWN, and in encyclopedia Africa: South of Sahara. He has been a visiting professor in such universities as Harvard (the USA), Yale (the USA), Claire College (Cambridge, Great Britain), Trinity College (Dublin, Ireland), McGill (Montreal, Canada), and Aahus (Denmark). Member of the Royal Institute of International Affairs, the Royal African Society, the International Sociological Association, and Polish Society of Professional Journalists; also a member of supreme authorities of the Polish Socialist Party. He has two children: a son, Sean-Paul, and a daughter, Karolina.

Marek Garztecki

Muzyka krzyżujących się kultur Pojęcie „muzyki świata”, będące dosłownym tłumaczeniem angielskiego terminu „world music”, jest wyjątkowo pojemne, ale równie nieprecyzyjne. Czasem łatwiej powiedzieć, czym ona nie jest, niż poprawnie określić jej zakres. A więc nie jest to europejska muzyka „poważna” („klasyczna”) ani też „muzyka dawna”, ani muzyka akademicka innych kultur, jak np. indyjskie ragi. Nie jest to też tradycyjny folklor, przechowywany dziś w formie muzealnego zabytku bądź odtwarzany jako turystyczna atrakcja. Natomiast z wszystkich wyżej wymienionych muzyka świata czerpie inspiracje, przetwarzając je jednak w twór na wskroś współczesny, żywy, rozwijający się. I tak np. mbalax jest w Senegalu muzyką popularną, tańczoną w klubach, ale poza Senegalem jest uważany za jedno z najciekawszych zjawisk muzyki świata. Podobnie z kuduro w Angoli,

bhangrą w Indiach czy cumbią w Kolumbii. Jest to więc współczesna muzyka popularna – w dobrym tego słowa znaczeniu – powstała poza zachodnią machiną produkcji muzyki konsumpcyjnej: popu, rocka czy rapu. Pewnym przybliżeniem może być dla nas zamiennie używana etykietka „neo-folk”. Początki muzyki świata związane są bowiem ściśle z działalnością amerykańskiej grupy folkowej The Weavers, która w latach 50-tych wylansowała jako wielkie (popowe!) przeboje miedzy innymi południowoafrykańską piosenkę Wimoweh i żydowską balladę Tzena, Tzena. Występujący solowo były członek tej grupy, Pete Seeger, spopularyzował szereg innych piosenek „ze świata”, między innymi kubańską Guantanamerę. Sukces Seegera przełożyli na kasowy sukces tacy wykonawcy komercyjnej wersji muzyki folk, jak Harry Belafonte, Trini Lopez czy Jose Feliciano. Opiece pierwszego z nich należy jednak zawdzięczać wylansowanie w Stanach Zjednoczonych południowoafrykańskiej wokalistki Miriam Makeby. Jej nagranie Pata Pata było chyba pierwszym utworem wykonawcy z krajów Trzeciego Świata, który w 1967 roku zawojował anglosaskie listy przebojów w oryginalnej wersji i oryginalnym wykonaniu. Gwoli zachowania chronologii dodajmy, że przełom lat 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku to okres światowej kariery brazylijskiej bossa novy. Jej sprawcami byli tym razem amerykańscy jazzmani: saksofonista Stan Getz i gitarzysta Charlie Byrd. Beatlemania i towarzysząca jej eksplozja popularności rocka lat 60-tych na pewien czas zepchnęła muzykę świata, podobnie zresztą jak jazz i konwencjonalny pop, w głęboki cień. Paradoksalnie jednak to właśnie muzykom rockowym zawdzięcza ona swój ponowny rozkwit, datujący się od początku lat 70-tych. Pionierską rolę odegrali tu gitarzyści George Harrison (The Beatles) Brian Jones (The Rolling Stones). Pierwszy z nich nie tylko rozpoczął modę na muzykę hinduską, ale i walnie przyczynił się do międzynarodowej kariery słynnego sitarzysty Ravi Shankara. Drugi dokonał w Maroku historycznych nagrań Master Musicians of Jajouka, które koledzy z zespołu wydali już po jego śmierci. Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

73


W latach 70-tych pojawia się też cała fala brytyjskich zespołów folk-rockowych, takich jak The Pentangle, Steeleye Span, Lindisfarne czy Strawbs, które „elektryfikują” stare angielskie, szkockie czy irlandzkie kompozycje ludowe. Połączenie tradycyjnych utworów czy teraźniejszych kompozycji o tradycyjnej melodyce ze współczesnymi rytmami – zwykle afro-amerykańskiej proweniencji – staje się jedną z cech charakterystycznych muzyki świata. Na naszym polskim gruncie rolę pioniera wypada przypisać, jak się wydaje, założonemu przez niżej podpisanego, w 1967 roku, klubowi muzyki folk „Jajo Pełne Muzyki”. Ze środowiska „Jaja” wywodzi się szereg muzyków, popularyzatorów i organizatorów polskiego życia muzycznego, w tym osoby, których dziś nikt by nie kojarzył z folkowymi korzeniami jak choćby Zbigniew Hołdys. W klubie tym udzielali się też Włodzimierz Kleszcz – mój następca na stanowisku szefa „Jaja” – i Tadeusz Konador, czołowi animatorzy polskiej sceny neo-folkowej. Ostateczne ukształtowanie się pojęcia muzyki świata związane jest z pojawieniem się w pierwszej połowie lat 70-tych koncepcji multikulturalizmu, to znaczy współżycia różnych grup etnicznych na obszarach – głównie wielkomiejskich – zaawansowanych cywilizacyjnie państw zachodnich. Multikulturalizm zakłada, że osiedlający się na tych terenach przybysze z krajów rozwijających się nie muszą, a nawet nie powinni przejmować w całości kultury przyjmującego ich kraju, bowiem ich kulturowa odmienność go wzbogaca. Jazz, sam będący afro-europejską hybrydą, był pierwszym gatunkiem muzyki, w którym koncepcja to znalazła swe ucieleśnienie. Już w latach 50-tych tacy jazzmani jak trębacz Dizzy Gillespie eksperymentowali z rytmami latynoskimi. Klasyczna muzyka Indii wywarła przemożny wpływ na muzykę Johna Coltrane’a, bodaj najsłynniejszego saksofonisty jazzowego. Najistotniejszą postacią na tym polu był jednak awangardowy trębacz amerykański Don Cherry, który już w połowie lat 70-tych regularnie koncertował z muzykami z całego niemal świata, także z Polakami. Nagrany przez grupę muzyków z Zachodniej Afryki z gościnnym 74

Cross-Culture Warsaw Festival

udziałem Cherry’ego album Mandingo Griot Society jest jedną z pierwszych manifestacji muzyki świata tak, jak ją dziś pojmujemy. W Polsce koncepcje Dona Cherry’ego realizowała istniejąca i koncertująca pod dzień dzisiejszy grupa Osjan. Motywy „światowe” można też bez trudu znaleźć w muzyce innych polskich jazzmanów, jak choćby Zbigniewa Namysłowskiego. Od końca lat 70-tych coraz więcej młodych polskich muzyków, zafascynowanych muzyką innych kultur, uzupełnia swoje konserwatoryjne wykształcenie studiami „terenowymi” w Indiach, Afryce czy krajach latynoskich. Wymienić tu wypada grającego na instrumentach perkusyjnych Jerzego Bartza, zmarłego niedawno pianistę Sławomira Kulpowicza, multiinstrumentalistkę Marię Pomianowską czy – reprezentującego najmłodszą generację – gitarzystę Michała Czachowskiego. Wspomniany uprzednio Włodzimierz Kleszcz stał się inspiratorem jednego z najciekawszych multikulturowych projektów muzycznych, i to na skalę co najmniej europejską: wspólnych nagrań góralskiej kapeli Trebunie-Tutki z grającymi jamajskie reggae czarnoskórymi Twinkle Brothers. Wypada tu od razu wspomnieć o istnieniu drugiego, bardziej „korzennego” nurtu współczesnej muzyki folkowej, jaki reprezentuje w Polsce na przykład Radiowe Centrum Kultury Ludowej czy pismo „Gadki z Chatki”. Nurt ten za swe główne przesłanie uważa przede wszystkim kultywowanie muzyki poszczególnych grup etnicznych i regionów, współcześnie interpretowanych, ale jak najbliższych ludowym pierwowzorom. W erze szybko postępującej globalizacji zachowanie jakiegokolwiek folkloru z stanie czystym wydaje się jednak coraz mniej prawdopodobne. Na szczęście są młodzi polscy artyści, którzy potrafią już świetnie łączyć szacunek dla tradycji z poszukiwaniem nowych, na wskroś nowoczesnych środków jej interpretacji. Przykładem mogą być tu zespoły takie jak Kapela ze Wsi Warszawa i Bester Quartet (dawny Cracow Klezmer Band). Nie jest też przypadkiem, że właśnie te dwa polskie zespoły odnoszą największe międzynarodowe sukcesy.


Marek Garztecki

Music of crossing cultures The term: „world music” is very capacious and probably as imprecise. Sometimes it is easier to say what it isn’t rather than describe what it contains. Therefore, it is not the European “classical” music; it is not “old-time” music, either; and neither is it the academic music of other cultures, like for instance, Indian ragas. It is not the traditional folklore, preserved today as an antique that belongs in a museum or played as a tourist attraction. However, all of the above are an inspiration for world music, transforming it into something contemporary throughout, vivid and evolving. And so, for instance, mbalax is in Senegal part of popular music people dance to in clubs, but outside Senegal, it is considered one of the most interesting examples of world music. The same goes for kuduro in Angola, bhangra in India or cumbia in Colombia. It is, therefore, contemporary popular music – in a good way – invented outside the western consumer musicproducing machine which gave us pop, rock or rap. To bring it somewhat closer, it was also given a different label of „neo-folk.” The beginnings of world music are closely connected with the activity of the American folk group, The Weavers, which in 1950s promoted as great (pop!) hits such pieces as a South-African song Wimoweh and a Jewish ballad Tzena, Tzena. Ex-member of the group, now a solo artist, Pete Seeger, popularised several other world music songs, among them the Cuban Guantanamera. Seeger’s success was turned into a box-office success by such commercial folk singers as Harry Belafonte, Trini Lopez and Jose Feliciano. The first one also takes credit for promoting in the US the South-African vocalist, Miriam Makeba. Her song, Pata Pata was probably the first piece by a Third World singer that in 1967 took the Englishspeaking hit lists by storm in the original version and in the original performance. To maintain the chronology, we should add that the turn of 1950s and 1960s was the time of the

worldwide career of the Brazilian bossa nova, which owes its success to American jazzmen: saxophonist Stan Getz and guitarist Charlie Byrd. The Beatlemania and the accompanying explosion of popularity of 1960s rock music, pushed world music aside for a while, as well as jazz and conventional pop music. Ironically, it was rock musicians that revived it at the beginning of 1970s, the key role being played by guitarists George Harrison (The Beatles) and Brian Jones (The Rolling Stones). The first one not only made Indian music fashionable, but he also contributed into the famous sitar-player Ravi Shankar’s international career. The second one made the historical recordings of Master Musicians of Jajouka in Morocco, which his band-colleagues released after his death. In 1970s, there also came a folk-rock band wave, bringing such artists as The Pentangle, Steeleye Span, Lindisfarne or Strawbs, which “electrify” the old English, Scottish and Irish folk compositions. The combination of traditional pieces or contemporary compositions with traditional melodies with contemporary rhythms – usually of an Afro-American origin – becomes one of the world music distinctive features. On our Polish ground, the pioneer role was played, as it seems, by the 1967-formed (by yours truly) folk music club „Jajo Pełne Muzyki” (“Egg Full of Music”), in Staromiejski Dom Kultury in Warsaw. The “Egg” milieu gave us quite a number of musicians, promoters and organisers of Polish musical life, including people no one would relate with folk roots today, like Zbigniew Hołdys. The club also counted with the presence of Włodzimierz Kleszcz – who replaced me as the “Egg’s” manager – and Tadeusz Konador, Polish neo-folk scene top animators. The final shaping of the world music term has to do with the appearance of the idea of multi-culture in the mid-1970s, multi-culture meaning the co-existence of different ethnic groups on the territories – mostly big cities – of the civilisation-advanced western countries. Multi-culture assumes that the immigrants from the developing countries, settling on those territories, need not or even should not adopt Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

75


the entire culture of the welcoming country, because their cultural difference enriches it. Jazz, being an Afro-European hybrid itself, was the first music genre to embody this concept. Already in 1950s, such jazzmen as trumpeter Dizzy Gillespie experimented with Latin American rhythms. Classical Indian music had an enormous influence on John Coltrane, perhaps the most famous jazz saxophonist. However, the most important personage in this field was the avant-garde American trumpeter, Don Cherry, who already in the mid-1970s regularly performed with musicians from all over the world, including Poland. The album Mandingo Griot Society, recorded by a group of West-African musicians and featuring Cherry, is one of the first demonstrations of world music as we understand it. In Poland, Don Cherry’s ideas were implemented by the still-existing and performing group Osjan. “World” motives can also easily be found in the music of other Polish jazzmen, such as Zbigniew Namysłowski. Since the end of 1970s, more and more young Polish musicians, fascinated with the music of other cultures, complement their conservatory education with “local” studies in India, Africa or Latin American countries. We should mention here e.g. percussionist Jerzy Bartz, the late pianist Sławomir Kulpowicz, multiinstrumentalist Maria Pomianowska or – representing the youngest generation – guitarist Michał Czachowski. The aforementioned Włodzimierz Kleszcz inspired one of the most interesting multi-cultural musical projects, on an at least European scale: bringing together Polish highland-originated folk-music group Trebunie-Tutki and the Jamaican reggae black group Twinkle Brothers. Here we should mention the existence of another, more “root” stream of the contemporary folk music, presented in Poland for instance by the Radiowe Centrum Kultury Ludowej (Radio Folk Culture Centre) or the magazine „Gadki z Chatki.” This stream considers its primary mission to cultivate the music of particular ethnic groups and regions, interpreted in a contemporary way, but as close as possible to their folk prototypes. 76

Cross-Culture Warsaw Festival

In the times of fast progressing globalisation, preserving any type of folklore in a pure state seems less and less probable. Luckily, there are young Polish artists who know how to combine respect for tradition with searching for new, modern throughout means of its interpretation. Those artists are, for example, The Warsaw Village Band and Bester Quartet (formerly known as Cracow Klezmer Band). It is also no coincidence that those groups are most successful internationally.


Wojciech Ossowski Członek Rady Programowej Ur. 4 marca 1961 r. w Warszawie. W latach 1981–1986 studiował muzykologię i etnografię na Uniwersytecie Warszawskim. Jeszcze podczas studiów, w 1985 roku, związał się z radiową Trójką, gdzie zaczynał audycjami o muzyce tradycyjnej i folkowej (Folk – muzyka z przyszłości, Folk w Pigułce.) Przez lata prowadził audycje na wszystkich antenach Polskiego Radia i własne programy telewizyjne dla nieistniejącej już TVM. Obecnie działa w ramach Radiowego Centrum Kultury i Akademii Muzycznej Trójki. Autor jedynej w swoim rodzaju Encyklopedii Polskiego Folku, zwanej Ossowerem. Pomysłodawca pionierskich koncertów muzyki folk (wioska folkowa) na FAMIE i w Jarocinie. Incydentalnie występuje jako producent płyt i przedsięwzięć koncertowych, skupiając się raczej na twórczej krytyce i szeroko pojętej filozofii tej sztuki. Od lat członek Panelu World Music w Europejskiej Unii Radiowej. Prywatnie hodowca psów Rhodesian Ridgeback i wolontariusz w schronisku na Paluchu.

Wojciech Ossowski Programme Board Member Born on the 4th of March, 1961, in Warsaw. Between 1981 and 1986, he studied musicology and ethnography at the Warsaw University. Still while studying, in 1985, he began working for Polish Radio Three making broadcast about traditional and folk music

(Folk – the music from the future and Folk in a Nutshell). He had broadcast at all Polish Radios and had had his own TV programme for channel TVM which ceased to exist. At present, he works in Radiowe Centrum Kultury Ludowej (Radio Folklore Center) and Akademia Muzyczna Trójki (Musical Academy of Radio Three). He wrote one of a kind Encyclopaedia of Polish Folk called Ossower. He came up with the idea of pioneer concerts of folk music (folk village) at FAMA (the International Artistic Campus) and in Jarocin (music festival). Incidentally, he is also a musical and concert producer focused mainly at creative critique and philosophy of art in its broad meaning. For years, he has been a member of the world music panel in the European Broadcast Union. In private life he breeds Rhodesian Ridgeback dogs and does non-profit work in Paluch animal shelter.

Wojciech Ossowski

Folk? A cóż to takiego? Jako student dorabiałem sobie, pracując fizycznie. W południe z premedytacją włączałem tranzystor. Gdy tylko pierwsze nuty zadzierżystej poleczki czy oberka wylewały się z głośnika, majster ogłaszał „fajrant”, bo „nie szło robić w takich warunkach”. Dziś, trzymając w ręce Muzykę Źródeł, płyty Radiowego Centrum Kultury Ludowej, czy podziwiając płyty i książki profesora Andrzeja Barmińskiego, aż trudno uwierzyć, że niegdyś społeczny odbiór tej sztuki daleki był od życzliwej tolerancji. W połowie lat 80-tych trafiłem do radiowej „Trójki”. Andrzej Jakubowicz, autor cyklu Folk – muzyka włóczęgów wyjechał 12 grudnia (roku pamiętnego) do NY i z przyczyn oczywistych nie powrócił. Paweł Sztompke, odpowiedzialny za muzykę w Trójce, szukał jakiegoś „wariata od folku”. Znalazł i zostałem tam po dziś dzień. Problem z tym, że folk polski, ten z lat 70tych, podziemny, nieoficjalny, spod znaku Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

77


Folk Blues Meeting w Poznaniu, w stanie wojennym, jeszcze bardziej się schował. Marek Śnieć, jeden z najlepszych gitarzystów tamtego pokolenia, jeździł ciężarówkami, a gitarę wrzucił na pawlacz. Wielu poszło w jego ślady. Inni, jak Andrzej Jakubowicz czy Elżbieta Mielczarek, wyjechali... W latach 80-tych powstała pustka. Gdy przychodziłem do radia jako student (etno)muzykologii, w pierwszych programach prezentowałem muzykę ludową i np. klasyczną indyjską (ech, były czasy, że można było w Trójce o niezłej porze, usłyszeć 30-minutowe ragi czy pieśni poławiaczy pereł skądś tam). Powstał jednak pewien problem z nazwą. Muzyka ludowa – hasło powodowało dziki wyścig rąk ku gałkom, w celu wyłączenia/ przełączenia na inną falę. Postanowiliśmy chwycić się podstępu. Ktoś zaproponował: – Folk – Dlaczego? – Bo nie wiadomo, co konkretnie miałoby to znaczyć. Istotnie, ręka przez moment zawisała w powietrzu, słuchacz wahał się przez moment i mieliśmy szansę zainteresować go zjawiskiem (i chyba się udało). Nie sądziłem jednak, że po latach jak bumerang pytanie to mnie dogoni i że będę miał sporo trudności z odpowiedzią. Czymże jest bowiem folk? Dla pokolenia stanu wojennego, formą kontrkultury, muzyką, jaka pozwalała ludziom bez paszportów, siedzących w szarych blokowiskach (tak, to nie tylko problem hip-hopowców) emigrować wewnętrznie (określenie z epoki). Ale wówczas folk to nie tylko muzyka Jorgów, Varsovii, Sierry, Ragi Sangit, Open Folku i kilku składów flamenco. To wspólny zachwyt nad realizmem magicznym w prozie iberoamerykańskiej, odkrywanie kina Herzoga. To była jakaś filozofia życiowa. Zespoły powstawały lawinowo. Można było je spotkać na górskich szlakach, w przejściu podziemnym w centrum Warszawy nieopodal toalety (rano) i w Filharmonii (wieczorem) – jak w przypadku Varsovii. 78

Cross-Culture Warsaw Festival

Władza nie miała pomysłu na folk – niby przyzwalała, ale zespoły grające na Starówce nie raz ganiały się z milicją, kończąc recital w autobusie czy tramwaju. Trudno też mówić o zespołach muzycznych – nie było wielkiej różnicy między publicznością a artystami. To była jedna wielka rodzina. Zresztą, zespoły urządzały warsztaty, które wyglądały raczej jak spotkanie taboru cygańskiego i z przyjaciół tworzyły się kolejne zespoły-klony... Nie ukrywam, że prowadząc Trójkowe audycje Folk – muzyka z przyszłości (proroczy tytuł), Folk w pigułce czy Klub Folkowy, obserwowałem to co działo się na naszych scenach i że podobało mi się to. W jakimś sensie – w swoich programach starałem się nawiązywać do tego nurtu. Przyszła jednak nowa era. Golec, Brathanki, Kayah i Krawczyk z Bregovicem, Zakopower i parę innych formacji. Pojawiła się tendencja, by folk – jak w czasach 2+1, No To Co, Bractwa Kurkowego i Skaldów, powrócił do głównego nurtu. Pojawiły się nawet na liście przebojów hity, ba – mega hiciory. Kilka zespołów miało swoje pięć minut, ale moda szybko wybucha i szybko mija. Dziś, jak sądzę, krajobraz na scenie folkowej, przypomina krajobraz po wielkim wybuchu. Nie wydaje mi się, by dziś folk był jakimś konkretnym pomysłem artystycznym, by tworzył środowisko. Rozpękł się na kilka nurtów, które określane mianem tym samym, skupiają artystów o absolutnie innym widzeniu świata i sztuki. Część nie porzuciła kontrkulturowego matecznika i „robi swoje”, część uznała nową rzeczywistość i próbuje się do niej dopasować. To tylko folk – a gdy podrzucimy hasło „world music” – to mamy gatunek (?), zjawisko obejmujące wszystko nieomal, od muzyki ludowej, przez folk, po etnicznie zabarwiony jazz, „inteligentny” pop, hip-hop, reggae i pochodne... Jak Państwo zauważyliście pewnie, zmieniła się też rzeczywistość radiowa. Z jednej strony muzyka folk traci swoje audycje,


z drugiej strony wlewa się do audycji z muzyką najróżniejszą i prezentowana jest bez skrępowania jako równoprawny element. Nikt dziś nie wątpi w talent Cesarii, Buena Visty czy Madredeusa. Gdy pojawiła się możliwość współpracy przy tym Festiwalu, podjąłem ją z ochotą, chcąc, by stał się on miejscem, w którym każdy odnajdzie swój folk i ten bliższy dzisiejszym, popowym trendom i ten „oldschoolowy”. Spektrum mamy imponujące: od etnicznego hip-hopu po muzykę ludową. Jeśli jednak chciałbym, by pozostało coś po latach 80-tych i tamtym folku, to bez wahania powiedziałbym: wspólnota, niemalże rodzinna więź. Dlatego, warto byłoby poznać i Państwa zdanie, opinie i sugestie, dlatego też liczę na Państwa odpowiedź na pytanie: – Folk. A cóż to takiego? wojciech.ossowski@polskieradio.pl

Wojciech Ossowski

Folk? What Is That? As a student, I earned money as a physical worker. At noon, I used to deliberately switch on my radio. As soon as the first notes of an energetic polka or oberek poured out of the speaker, the foreman would announce „time-out,” as „there was no way of working in those conditions.” Today, when I hold in my hands Muzykę Źródeł “Music of the Sources”, the albums of the Radio Centre of Folk Culture, or admire the records and books by Professor Andrzej Barmiński, I find it hard to believe that once, the social perception of this art was so far from benevolent tolerance. In the mid-1980s, I began working in „Trójka” radio station. Andrzej Jakubowicz, the author of the “Folk – the music of the tramps” radio show left on December 12 (of that year to remember) for NY and for obvious reasins, he never came back. Paweł Sztompke, who was

in charge of music in Trójka, was searching for some „crazy folk man”. He found me and I am here since then. The problem is that the Polish folk, that from 1970s, underground and unofficial, represented by the Poznań Folk Blues Meeting during the martial state hid even deeper. Marek Śnieć, one of the best guitarists of that generation, drove trucks and put his guitar away into a closet. Many followed his footsteps. Others, like Andrzej Jakubowicz or Elżbieta Mielczarek, left... in the 1980s, there was a void. When I came to the radio, as a student of (ethno)musicology, in my first programmes I presented folk music and, e.g. classical Indian music (eh, there were times when in Trójka, at a decent hour, you could hear 30 minutes of ragas or songs of the pearl-divers from somewhere). However, a problem came up with the name. The words: folk music caused an immediate mad race of hands towards the tuning knobs in order to turn off/turn away to a different station. So, we decided to trick our way out of it. Someone suggested: – Folk – Why? – Because nobody knows what that means exactly. Indeed, the hand would hang in the air for an instant, the person listening would hesitate for a moment and we had an opportunity to interest him in the thing (and it worked, so it seems). I’ve never thought, though, that this question would catch up with me years later like a boomerang and that I would have quite a hard time answering it. For what is folk? For the martial state generation it’s a form of counter-culture, music that allowed people without passports, sitting around in the grey block of flats (that’s right, it’s not only the hip-hoppers’ problem) “emigrate internally” (as we used to say then). But at that time, folk wasn’t just the Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

79


Jorgis, Varsovia, Sierra, Raga Sangit, Open Folk and several flamenco groups. It was a common rapture over the magic realism in Latin American prose, discovering Herzog’s cinematography. It was a philosophy of life. Groups were formed one after another. You could meet them on mountain tracks, in Warsaw centre’s underground passage near the toilets (in the morning) and in the concert hall (in the evening) – like it was with Varsovia. The authorities had no idea what to do with folk – they kind of allowed it, but the bands playing it in Warsaw’s Old Town more than once had to run from the police, ending their performances on a bus or on a tram. It’s really hard to talk about actual music bands – there was no real difference between the audience and the artists. It was one big family. Besides, the groups organised workshops that were more of a gypsy camp reunion and friends would form more clone-bands... I admit that when I made my Folk – music of the future (what a prophetic title), Folk in a Nutshell and Folk Club programmes in Trójka, I observed what was happening on our music scene and I liked it. In a way, in my programmes I tried to refer to it. But then came a new era. Golec, Brathanki, Kayah and Krawczyk with Bregovic, Zakopower and several others. The attempts were made to return folk to its main stream, like it was in the times of 2+1, No To Co, Bractwo Kurkowe and Skaldowie. Folk hits began to appear on hit lists – even great power-plays. Several groups celebrated their five minutes of fame, but a trend appears quickly and disappears just as fast. Today, I believe, the folk-scene landscape resembles a landscape after a huge explosion. I don’t think that folk today is a particular artistic idea nor does it create any milieu. It broke into various streams which, despite using the same name, gather artists of a completely different vision of the world and of art. Some of them never left their counter-cultural lair and they just “do their thing”, some recognised the 80

Cross-Culture Warsaw Festival

new reality around them and try to fit in. It’s just folk – and if you add the keyword “world music” you get a genre (?), a phenomenon that includes almost everything, from traditional popular music, through folk, to ethnic jazz, “intelligent” pop, hip-hop, reggae and derivatives... As you have probably noticed, the radio reality has also changed. On one hand, folk music loses its own programmes, on the other – it pours into those that present a variety of music and it’s presented freely and equally. Today, no one questions such talents as Cesaria, Buena Vista or Madredeus. When the opportunity arose to collaborate at this Festival, I took it gladly, wanting it to become a place where everyone could find their own folk: the one closer to today’s pop trends and the old school one. The range we have in impressive: from ethnic hip-hop to traditional folk music. If I wanted anything to be left form the 1980s and its folk music, I wouldn’t hesitate for a moment and say: the community, the almost family bond. Therefore, I would like to know your opinion and hear your suggestions – that’s why I count on you answering the question: – Folk. What is that? wojciech.ossowski@polskieradio.pl


W 1988 r. zdobył specjalną nagrodę (Adjudicator’s Special Award) na International Radio Competition w Bratysławie. W latach 1990–1996 był koncertmistrzem w słynnej Orkiestrze Narodowej Radia Sofijskiego, równocześnie koncertował z zespołem Traki oraz wokalnym triem wybitnych sióstr Biserov. Od wielu lat współtworzy projekty muzyczne z innymi artystami, występując na najważniejszych scenach word music na świecie. Swój wyjątkowy kunszt wykonawczy przekazuje, prowadząc warsztaty instrumentalne (min. z Rossem Daly). Ma na swoim koncie bogatą dyskografię – udział gościnny w wielu światowych projektach muzycznych oraz solową płytę After Sunset. Roozbeh Asadian (Iran) – mistrz klasy improwizacji melodycznych Urodził się w 1973 r. w Teheranie. W wieku 12 lat zaczął grać na kamancze (instrument smyczkowy) jako samouk, następnie szkolił się u mistrzów Akbara Shekorchiego i Ardeshira Kamkara. Wyższe wykształcenie muzyczne na kierunku kompozycji zdobył w Akademii Sztuk w Teheranie, na której studia rozpoczął w 1994 r. Tam swoją wiedzę i umiejętności pogłębiał pod okiem kolejnych mistrzów, m.in. Ahmada Pezmona, Hosejna Dehlaviego, Taleba Khana Shahidiego. Występował w Iranie i za granicą, wydał dwie płyty. Komponuje muzykę inspirowaną ludowymi melodiami Iranu, a także w stylu europejskiej muzyki klasycznej. Maciej Filipczuk (Polska) – mistrz klasy improwizacji melodycznych Twórca grupy muzycznej Lautari, skrzypek, podróżnik. Współpracował z Orkiestrą p.w. św. Mikołaja oraz zespołami: Hojra, Harom Jó Barát, Labusznik, Hałas Trio, Teatrem Pieśń Kozła i kapelą Domu Tańca – Poznań. Współtwórca grupy Transkapela. Uczestnik projektu Podróżny Kolektyw Skrzypcowy. Stypendysta Ministra Kultury w ramach projektu „Arche Vivum”, uczeń skrzypka Kazimierza Meto z Gliny. Inspiracje muzyczne czerpie ze spotkań z tradycyjnymi muzykami podróżując do Rumunii, Gruzji, Albanii, Armenii, na Węgry, Ukrainę, Litwę. Zajmuje się również kulturą i muzyką Romów i Żydów aszkenazyjskich, a także sakralną muzyką polifoniczną. Elena Kostadinova Kanevska-Andreeva (Bułgaria) – mistrzyni klasy śpiewów bułgarskich Śpiewaczka ludowa, folklorystka i pedagog, kierownik zespołów muzyki tradycyjnej. Sceniczną karierę rozpoczęła w wieku 10 lat, występując w dziecięcomłodzieżowym zespole ludowym Orfej w Smoljan (płd. Bułgaria). Ukończyła słynną szkołę muzyki tradycyjnej we wsi Sziroka Łyka, następnie Akademię Muzyki i Tańca oraz Uniwersytet w Płowdiwie (na wydziale psychologii społecznej). Od wielu lat łączy działalność artystyczną z pracą dydaktyczną.

Śpiewa w folklorystycznych zespołach Rodopa i Trakja. Z pasją oddaje się nauczaniu dzieci i młodzieży tradycyjnego śpiewu oraz teorii bułgarskiego folkloru muzycznego, a także prowadzeniu zespołów kameralnych w szkole w Sziroka Łyka i Smoljan. Osiąga sukcesy jako kierownik zespołów muzyczno-tanecznych, nagradzanych na najważniejszych festiwalach folklorystycznych (m.in. na Festiwalu Ziem Górskich w Zakopanem). Miro Žiarislav Švický (Słowacja) – mistrz klasy końcówek – słowackich piszczałek Muzyk, multiinstrumentalista i piosenkarz, wytwórca muzycznych instrumentów, publicysta, pisarz, z wykształcenia geolog. Żyje w odludnym miejscu Słowacji, Stolicznych Wierchach, gdzie prowadzi proste związane z przyrodą życie. Oprócz twórczości artystycznej zajmuje się hodowlą zwierząt, wyrobem sera, pieczeniem chleba. Rozpoznawany jest nie tylko jako wybitny muzyk, ale etnograf i etnomuzykolog. Stara się odtworzyć pierwotną, słowiańską kulturę, widząc w niej lek na bolączki współczesnego świata. Žiarislav upodobał sobie szczególnie słowackie piszczałki. Najprostszą z nich, końcówkę, uważa za instrument wyjątkowy. Jej pełne alikwot brzmienie i prosty sposób gry stawia ją pośród ludowych instrumentów muzykoterapeutycznych, mających charakter relaksacyjny i leczniczy. Maria Pomianowska (Polska) – mistrzyni klasy Orkiestry Folkowej Skrzyżowania Kultur Kompozytorka, wokalistka, instrumentalistka, pedagog. Z wykształcenia wiolonczelistka, absolwentka Akademii Muzycznej im. F. Chopina, z zamiłowania etnomuzykolog. W 1980 r. rozpoczęła badania nad teorią i praktyką wykonawczą klasycznej muzyki Indii oraz kultur Bliskiego Wschodu. W 1984 r. wyjechała do Indii, gdzie studiowała grę na jednym z najtrudniejszych instrumentów indyjskich – sarangi – u legendarnego artysty Pandita Ram Narayana. Zdobyła unikalne umiejętności i wiedzę, stając się jedynym specjalistą w Polsce i jednym z niewielu w Europie w zakresie archaicznej techniki gry na instrumentach smyczkowych zwanej paznokciową, występującej do dziś w kulturach Indii, Azji Centralnej i Bałkanów. Po skończeniu studiów Maria Pomianowska zaczęła badać różne techniki grania na instrumentach smyczkowych z Chin, Korei i Bliskiego Wschodu. Wspólnie z doc. Ewą Dahlig i lutnikiem Andrzejem Kuczkowskim podjęła zakończone sukcesem prace nad rekonstrukcją zapomninych polskich instrumentów ludowych – suki biłgorajskiej i fideli płockiej.W 1994 r. stworzyła Zespół Polski, z którym grała koncerty w różnych krajach Europy, w Japonii i na Tajwanie. Współpracowała z różnymi muzykami i kompozytorami muzyki klasycznej, folkowej, jak również jazzowej. Napisała również muzykę do kilku sztuk teatralnych i filmów. Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

65


Masters of musical workshops Farafina (Burkina Faso) Farafina was founded in the early 1980s in Burkina Faso. Right from the beginning they were enthusiastically welcomed by their audiences, fascinated by so much virtuosity. They recorded with musicians such as Jon Hassell, the Rolling Stones, Ryuichi Sakamato, Daniel Lanois, Billy Cobham, Joji Hirota. They played several times at the Montreux Jazz Festival, and for 72 000 listeners at the famous Nelson Mandela’s birthday concert in the London Wembley Stadium. Their music interweaves complex and forceful rhythms, and is carried by the melodic lines of balafons, flute and koras with an addition of contemporary sounds of guitar and keyboard. The arrival of a female voice introduced a new color to this up till now male only ensemble. During their odyssey of 30 years, the group naturally underwent some changes. Its founder Mahama Konaté left the group in 1991. Others came and went, and still others died. New and younger musicians have joined the group. The music of Burkina Faso’s neighboring countries, the melodies of the people of Mali, Niger and the legends of Kong and the chants and drums of Ghana and Benin, all contribute to the richness of Farafina’s work. Muthu Kumar (India) – master of the class of musical improvisation He is one of Bangalore’s best-known tabla players and teachers, member of three bands who has had the rare distinction of being taught by both Ustad Allah Rakha and Zakir Hussain. Muthu Kumar has been playing tabla since he was five, when fascinated by its sound in the bhajan sessions that were a routine in his mother’s Puttaparthi household, he asked for one for himself. Muthu comes from a very musical family: his grandmother Nagammal was a Carnatic musician, his grandfather, the famous “Murugadas”, directed legendary musical films such as Nandanar, his brother plays the harmonium, and above all, his mother, keenly interested in music, has always been an inspiration Muthu is a member of three bands: Kumar and Friends (www.kumarandfriends.com), a nine-member band that includes his wife Priya Kalyanpur, an accomplished singer, Taalization, and Atmic Vision (www.atmicvision.com), a tabla, bamboo flute, and double bass ensemble, whose first album Expanding Horizons was released this year. Muthu also has around 60 students and also teaches through his website: www.singingdrums.com. He loves teaching, because “seeing a student playing well is great, and I get to strengthen my basics”. 66

Cross-Culture Warsaw Festival

Romana Agnel (Poland) – master of the class of historical dances Dancer, choreographer, art historian and founder of the only one in Poland professional Courtroom Ballet „Ardente Sole”. Chief and Artistic Director of the Coutroom Ballet „Cracovia Danza” since 2006, when this new cultural institution of the city of Cracow was created. Graduated from the Social Ballet School (class of PhD Marta Mirocka) in Cracow; acquired her skills in pas de caractère, historical and courtroom dances in France. There she also learned various folk and national dances, for example, Hungarian, Russian, Rom (in Les Romani dance ensemble), Mexican, and flamenco, to finally focus her attention on historical dances. She has had many opportunities to collaborate with eminent personas of ballet and musical millieu, e.g., with a conductor Vincent de Kort and Kai Baumann. She worked as a choreographer, co-director, and dancer in opera-ballet performances directed by Jean-Claude Malgoire. She has also presented historical dances together with great soloists, such as Jaap Ter Linden – virtuoso of Baroque viola, Urszula Bartkiewicz – harpischord player, and Maria Pomianowska – composer, vocalist, and instrumentalist. Georgi Iordanov Petrov (Bulgaria) – master of the class of melodic improvisation and the Bulgarian vocal class World-famous instrumentalist, master of Bulgarian gadulka. Born in 1962, in Sinagovci (south-western Bulgaria). He grew up in a musical family – his father was a musician famous in the region (played the kaval and the duduk), mother – coming from Pirin region – was a traditional singer. As a seven-yearold boy, he was awarded gold medal at the most prestigeous Bulgarian music festival in Koprivshtitsa. He graduated from gadulka class at the Bulgarian Academy of Folklore in Plovdiv. In 1988, he was awarded Adjudicator’s Special Award at the International Radio Competition in Bratislava. In the years 1990–1996, he was a concertmaster of the famous National Orchestra of the Sofia Radio, and at the same time, he played concerts with Traki group and with vocal trio of the eminent Biserov sisters. For many years, he has been collaborating with many other musicians and has been performing at the most important worl-music stages around the world. He passes his extraordinary performative maestry during instrumental workshops (e.g, with Ross Daly). He has participated as a guest artist in production of many albums and has recorded his solo album After Sunset.


Roozbeh Asadian (Iran) – master of the class of melodic improvisation Born in 1973, in Teheran. At the age of twelve, he began to play the kamanche (string intrument) as a self-thaught, and then he studied at master Akbar Shekorchi and master Ardeshir Kamkar. He graduated from the faculty of composition at the Teheran Academy of Art, where he began his studies in 1994. He polished his skills there at such masters as Ahmad Pezmon, Hosseyn Dehlavi, and Taleb Khan Shahidi. He has performed in Iran and abroad and has recorded two albums. He composes music inspired by Iranian folk tunes and by European classical music. Maciej Filipczuk (Poland) – master of the class of melodic improvisation Founder of the Lautari group, fiddler, and traveller. Collaborated with The Saint Nicholas Orchestra and such groups as Hojra, Harom Jó Barát, Labusznik, Hałas Trio, Song of the Goat Theatre, and House of Dance – Poznań folk band; co-founder of Transkapela group, member of Podróżny Kolektyw Skrzypcowy musical project; scholar of the “Arche Vivum” project of the Polish Minister of Culture; student of Kazimierz Meto – fiddler form Glina village. He draws musical inspirations from meetings with traditional musicians during his travels to Romania, Georgia, Albania, Armenia, Hungary, Ucraine, and Lithuania. He is also interested in the culture and music of Roms and Ashkenazi Jews as well as in sacral polyphonic music. Elena Kostadinova Kanevska-Andreeva (Bulgaria) – master of the Bulgarian vocal class Folk singer, folklorist and pedagogue, leader of traditional music bands. She began her stage career at the age of ten in a children and youth folk ensemble Orfej in Smolyan (southern Bulgaria). She graduated from the famous school of traditional music in Shiroka Lyka and then from the Academy of Music and Dance and the Plovdiv University (at the social psychology faculty). For many years, she has been combining artistic work with didactic activity. She sings in folk bands Rodopa and Trakja. She teaches children and teenagers traditional singing and theory of Bulgarian folklore with great passion and directs chamber bands at Shiroka Lyka and Smolyan schools. She is a very successful director of music and dance ensembles which win prizes at the most important folklore festivals, such as International Festival of Highland Folklore in Zakopane.

Miro Žiarislav Švický (Slovakia) – master of the class of Slovak whistles Musician, multi-instrumentalist, singer, maker of musical instruments, publicist, writer, geologist by education. Lives in a secluded place in Slovakia – Stolitchne Verhy, where he leads simple life in tune with nature. Apart from artistic activity he also breeds animals, makes cheese, and bakes bread. He is recognised not only as an eminent musician, but also as an ethnographer and ethnomusicologist. He makes efforts to recreate primal Slavic culture and believes it may be a cure for the ailments of the modern world. Žiarislav has special sentiment for various kinds of Slovak whistle. The simplest one, called koncovka, is exceptional for him. Its sound full of aliquots and its simple mode of play makes it one of the relaxing and therapeutic folk instruments which are perfect for musicotherapy. Maria Pomianowska (Poland) – master of Cross-Culture folk orchestra class Composer, vocalist, instrumentalist and pedagogue. By education a cellist, graduated from F. Chopin Musical Academy, by passion an ethnomusicologist. 1980 she started research on theory and practice of classical Indian music and on cultures of Middle East. Since 1984, she has been studied unique techniques of performance on Asian musical instruments and has travelled to India to study the playing technique of sarangi – one of the most difficult Indian instruments – with a legendary artist Pandit Ram Narayan. She gained unique skills and knowledge, becoming the only specialist in Poland and one of few in Europe in ancient technique of playing string instruments called nail technique. After having studies finished, she started studying techniques of playing for instruments from China, Korea and Middle East. Together with Ewa Dahlig and Andrzej Kuczkowski she reconstructed the performative technique and the repertoire of two lost old Polish string instruments – suka biłgorajska and padudla (fidel płocka). In 1994 she founded Zespół Polski (Polish Ensemble). The Ensemble gave concerts in many countries of Europe, as well as in Japan and Taiwan. She cooperated with various composers of classical, folk and jazz music. She wrote music for few theatre plays and films.

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

67


Children of the World at Cross-Culture Before in Sala Kongresowa and in the 5th Cross- Culture Warsaw Festival Tent music stars from all over the world appear, we invite you to see the concert of Polish and African children. This event, entitled Children of the World at Cross-Culture, will be held on September 13, at 11:00 in Warsaw’s Lalka Theatre. The concert will be accompanied by the finale of the So different, so alike – foreigners in Poland contest, organised by the Polish unit of the International Organization for Migration. Maria Pomianowska – the author of the idea for the concert, musician, ethno-musician and educator – is driven by her need of educating through culture. She states that a conscious audience should be educated from the early years of age. She emphasises that through interest in art: music, dance and theatre, children learn how to create their reality. They learn creativity and sensitivity in perception of the world. Those abilities become useful in their adult life: children, induced to creative activity later become successful businessmen, scientists, etc. This common Polish-African project with the children’s participation is, in reality, a simple message about the universal language of music. It’s an attempt to meet and find common joy of creating and breaking cultural barriers. ‘Children, taught to open their minds to different ways of thinking about the world, without race prejudice, have no problem in establishing good relations with other people, even those from very remote cultures’, affirms Pomianowska. On the stage of Lalka Theatre, children from Burkina Faso will present their own songs, dances and instruments, such as the balafon, the koras and the djembe drums. They will come to Poland with a professional musician, who in his country chose this talented group 68

Cross-Culture Warsaw Festival

from school children. On the stage, there will also appear – with their own repertory – children of the same age from Poland, members of various folk bands. Children of the World at Cross-Culture want to teach Warsaw’s youngest audience both Polish and African rhythms, they want to show how dancing and spending free time together – a constant element of African culture – can be implemented in Poland. The concert will be accompanied by the finale of the artistic-multimedia contest for high schools and junior high school of Mazovia: So different, so alike – foreigners in Poland. The Polish unit of the International Organization for Migration organised this contest as part of the Intercultural School in Multicultural City project, co-financed by the European Fund for the Integration of the Third-Country Nationals. As stated by Anna Rostocka, the head of the Organization’s Warsaw Office, despite the rather intense time in schools, due to the final exams and the end of the school year, a variety of interesting projects were sent in. ‘Our satisfaction is even greater, as those projects were often prepared by groups of children from different countries, studying in the same class’, adds Rostocka. Apart from announcing the winner of the contest and presenting the awards, after the concert a small exhibition of the awarded works will be held, that will include a presentation of drawings, photo reports and computer animations.


Dzieci świata na Skrzyżowaniu Kultur Zanim w Sali Kongresowej i w namiocie festiwalowym 5. Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur pojawią się muzyczne gwiazdy z całego świata, swój koncert dadzą polskie i afrykańskie dzieci. Impreza zatytułowana Dzieci Świata na Skrzyżowaniu Kultur odbędzie się 13 września o godz. 11.00 w warszawskim Teatrze Lalka. Koncertowi będzie towarzyszyć rozstrzygnięcie konkursu Tacy różni, a tacy podobni – cudzoziemcy w Polsce organizowanego przez polski oddział Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji. Maria Pomianowska – pomysłodawczyni koncertu, muzyk, etnomuzykolog i pedagog – kieruje się przy jego organizacji potrzebą edukacji przez sztukę, twierdząc, że świadomą publiczność powinno się kształcić od najmłodszych lat. Podkreśla również, że poprzez zainteresowanie sztuką, w tym muzyką, tańcem czy teatrem dzieci nabywają umiejętność kreowania rzeczywistości. Uczą się tworzyć oraz w niezwykle wrażliwy sposób odbierać rzeczywistość. Te umiejętności okazują się przydatne w życiu dorosłym – dzieci pobudzone do kreatywnego działania stają się potem dobrymi biznesmenami, naukowcami itd. Wspólny projekt polsko-afrykański z udziałem dzieci to w istocie prosta informacja na temat uniwersalnego języka muzyki. – Jest to próba spotkania się i odnalezienia wspólnej radości tworzenia oraz przełamywania międzykulturowych barier. Dzieci uczone otwarcia na inne sposoby myślenia o świecie, pozbawione uprzedzeń rasowych nie mają większego problemu z nawiązywaniem dobrych relacji z ludźmi, także z tymi z odległych kultur – twierdzi Pomianowska.

i bębny djembe. Do Polski przyjadą z profesjonalnym muzykiem, który w swoim kraju wybrał tę uzdolnioną grupkę spośród dzieci w wieku szkolnym. Na scenie pojawią się również z własnym repertuarem ich rówieśnicy z Polski, występujący na co dzień w kilku różnych zespołach folkowych. Dzieci Świata na Skrzyżowaniu Kultur chcą nauczyć najmłodszą warszawską publiczność polskich i afrykańskich rytmów, chcą też pokazać, że wspólny taniec i spędzanie wolnego czasu razem – będące stałym elementem kultury afrykańskiej – można zaszczepić w Polsce. Koncertowi będzie towarzyszył finał konkursu plastyczno-multimedialnego dla mazowieckich szkół podstawowych i gimnazjów Tacy różni, a tacy podobni – cudzoziemcy w Polsce. Polski oddział Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji zorganizował konkurs w ramach projektu Międzykulturowa Szkoła w Wielokulturowym Mieście współfinansowanego przez Europejski Fundusz na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich. Jak mówi Anna Rostocka, dyrektorka warszawskiego biura Organizacji, mimo gorącego czasu w szkołach związanego z egzaminami i zakończeniem roku szkolnego, napłynęło wiele bardzo ciekawych i zróżnicowanych prac. – Mamy tym większą satysfakcję, że były one często przygotowywane przez zespoły dzieci pochodzących z różnych krajów, a uczące się w jednej klasie – dodaje Rostocka. Oprócz ogłoszenia wyników konkursu i wręczenia nagród po koncercie odbędzie się miniwernisaż nagrodzonych prac – rysunków, fotoreportaży i animacji komputerowych.

Na scenie Teatru Lalka dzieci z Burkiny Faso zaprezentują własne piosenki, tańce i grę na instrumentach takich jak balafony, kory Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

69


Filmy dokumentalne

Documentaries

Youssou N’Dour: I Bring What I Love Reżyseria: Elizabeth Chai Vasarhelyi USA 2008, 102 min. 25.08. (środa), godz. 13:00, Kino Kultura 4.09. (piątek), godz. 18:00, Kino.Lab

Youssou N’Dour: I Bring What I Love Directed by Elizabeth Chai Vasarhelyi USA 2008, 102 mins 25.08. (Wed), 13:00, Kino Kultura 4.09. (Fri), 18:00, Kino.Lab

Główną osią dokumentu Youssou N’Dour: I Bring What I Love jest okres powstawania i promocji albumu „Egypt”. Płyta była projektem ambitnym, przekraczającym granicę muzyki rozrywkowej. N’Dour zapragnął uczcić nim święte miejsca i najważniejsze postaci senegalskich muzułmanów. Miała to być muzyka, której Senegalczycy mogliby słuchać w okresie ramadanu, czasie wyciszenia i oddawania się religijnej refleksji. Dla wielu z nich płyta stała się jednak naruszeniem tabu. Strach przed krytyką był tak wielki, że ludzie bali się nie tylko słuchać, ale też rozmawiać o płycie. Film rejestruje obszerne fragmenty koncertów, pokazuje pasję i zaangażowanie N’Doura w walkę z uprzedzeniami.

Youssou N’Dour: I Bring What I Love documentary is set around the time of making and promoting N’Dour’s album “Egypt”. The album was an ambitious project, crossing the border of pop music. N’Dour wanted it to be a tribute to Senegal’s holy places and the most significant Muslim personages. It was meant to be the kind of music people of Senegal would listen to during Ramadan, the time of inner calming and religious reflection. For many of them, however, the album became a violation of a taboo. The fear of criticism was so great, people were not only afraid to listen to the album, but to even talk about it. The film is a recording of great parts of concerts and it shows N’Dour’s passion and commitment to fighting prejudice.

Film został nagrodzony m.in. Nagrodą Publiczności na Sao Paulo International Film Festival oraz Nagrodą Specjalną Jury na Middle East International Film Festival.

Bab Sebta Reżyseria: Pedro Pinho, Frederico Lobo Maroko/Portugalia 2008, 110 min. 17.09. (czwartek), Kino.Lab

Bab Sebta Directed by: Pedro Pinho, Frederico Lobo Morocco/Portugal 2008, 110 mins 17.09. (Thu), Kino.Lab

Przejście graniczne pomiędzy Marokiem i Ceutą to miejsce, gdzie spotykają się dwa kontynenty. Bab Sebta – czyli drzwi do Ceuty w języku arabskim to ostatnie miejsce, gdzie nielegalni emigranci z najróżniejszych części Afryki spotykają się aby przekroczyć Saharę i walczyć o rozpoczęcie swojego życia w Europie. W 2005 roku w lasach przygranicznych Ceuty i Melili, hiszpańskich eksklaw w północnej Afryce, życie w przeludnionych i nielegalnych obozowiskach stało się nie do zniesienia. W październiku tego roku około 400 przybyszów z Afryki starało się nielegalnie przekroczyć granicę używając ręcznie zrobionych drabin. Na skutek tych wydarzeń, marokańskie i europejskie władze rozpoczęły masowe deportacje na pustynne tereny w głębi kraju. Pościgi zmusiły podróżujących do ukrywania się na peryferiach wielkich miast oraz do szukania nowych sposobów dostania się do Europy.

The frontier between Morocco and Ceuta is a place where two continents meet. Bab Sebta – the doors to Ceuta in Arabic – is the last place where illegal emigrants from different parts of Africa meet to cross Sahara and fight to begin a new life in Europe. In 2005 in the border forests of Ceuta and Melilla, Spanish enclaves in North Africa, the life in overpopulated illegal camps became unbearable. In October that year, around 400 Africans tried to illegaly pass the frontier with hand-made ladders. As a result of this, the Moroccan and European authorities began mass deportations to the inland desert territories. The pursuits forced the travellers to hide in the big-city suburbs and to search for new ways of getting into Europe.

Śledząc główne etapy podróży i prezentując, nagrywane bez żadnego wartościowania głosy, tych zazwyczaj pozbawionych głosu ludzi, ten niezwykle oddziałujący na emocje dokument ukazuje ich odwagę i człowieczeństwo w momencie gdy walczą o swoje prawo do lepszego życia. Film zdobył m.in. nagrodę dla najlepszego portugalskiego dokumentu na festiwalu Doc Lisboa w roku 2008. Pokaz filmu poprzedzi spotkanie ze specjalistami pracującymi na co dzień z uchodźcami w Polsce.

70

The film was awarded, among others, with the Audience Award at the Sao Paulo International Film Festival and with a Special Jury Prize at the Middle East International Film Festival.

Cross-Culture Warsaw Festival

Following the main stages of the journey and presenting the evaluation-free recording of the voices of the voiceless, this incredibly moving documentary shows their courage and human nature at the very moment they are fighting for their right to a better life. The film was, among others, awarded as Best Portuguese Documentary at the 2008 Doc Lisboa Festival. The screening of the film will be preceded by a meeting with experts working daily with refugees in Poland.


Wystawa fotografii

zgodnie z dawnymi zwyczajami w obu krajach. W ramach obchodów 50. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską i Marokiem Cykl zostanie zaprezentowany w Polsce oraz w trzech miastach marokańskich. www.jolalipka.com

Jola Lipka (Poland)

Jola Lipka (Polska) Prawnik z wykształcenia i fotograf z powołania. Od kilkunastu lat z licznymi sukcesami utrwala wizerunki znanych i mniej znanych osób, fascynujących miejsc i przedmiotów. Swoje umiejętności doskonaliła, współpracując z uznanymi nowojorskimi fotografami (Thaddeus Harden, Rick Becker, Charlie Maraia, David Bishop czy Colin Cooke). Dwukrotnie zwyciężyła w Fotograficznych Mistrzostwach Polski w kategoriach: fotografia studyjna (portret Szeherezada, 2001) i fotografia ogólna (praca Chicago, 2002). Odnosiła również sukcesy w konkursach International Photo Art Exhibition w Wielkiej Brytanii (dwukrotna laureatka głównej nagrody). W Polsce odbyły się dwie autorskie wystawy tematyczne artystki, na których zaprezentowane zostały portrety (Warszawa, 2001) i fotosy filmowe przedstawiające głównie dynamiczne zdjęcia z udziałem koni (Regetów, 2002). Prezentowany podczas Festiwalu projekt Barwy Tradycji został zapoczątkowany trzy lata temu w Maroku i dokumentuje życie codzienne, kulturę, stare rzemiosła i tradycje kultywowane w tym kraju do dziś. Praca nad marokańskim projektem stała się inspiracją do poszukiwania starych rzemiosł i tradycji również w Polsce. Autorka dotarła do autentycznych twórców i sportretowała ich codzienną pracę, bez zbędnej zmiany stroju czy pozorującego „prawdziwą ludowość” odłączania napędów elektrycznychod urządzeń. Na tych zdjęciach zobaczymy wyłącznie prawdę na temat współczesnego procesu powstawania tradycyjnych wyrobów i obchodzenia świąt

Lawyer by education and photographer by passion. For over a dozen years, she has been portraiting famous as well as less kown people, fascinating places and objects. She perfected her skills by working with renowned New York photographers (Thaddeus Harden, Rick Becker, Charlie Maraia, David Bishop, and Colin Cooke). She won Photographic Championships of Poland twice in the following sections: studio photography (for a portrait Shahrazad, 2001) and general photography (for her Chicago, 2002). She also scored success in competitions during the International Photo Art Exibition in Great Britain (laureate of the 1st prize twice). In Poland she had two thematic exhibitions at which she presented portraits (Warsaw, 2001) and photos from film sets predominantly showing dynamic pictures of horses (Regetów, 2002). The Colours of Tradition project, presented during the Festival, originated three years ago in Morocco and it documents everyday life, culture, old crafts, and traditions cultivated in that country till this day. Her work on the Moroccan project became an inspiration for looking for old crafts and traditions also in Poland. The author reached authentic creators and made portraits of their everyday work without unnecessay change of clothes or unplugging mechanical devices to fake “genuine folklore”. In these photographs we will see nothing but truth about contemporary prosesses of making traditional articles and celebrating holidays according to old customs in both countries. The Cycle will be presented in Poland and in three Moroccan cities within the celebrations of the 50th anniversary of establishing diplomatic relations between Poland and Morocco. www.jolalipka.com

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

71


Rada programowa

Rock: od Presleya do Santany, haseł w Wielkiej Encyklopedii Muzyki PWN oraz encyklopedii afrykanistycznej Africa: South of Sahara. Wykładał gościnne na uczelniach takich jak Harvard (USA), Yale (USA), Claire College (Cambridge, W. Brytania), Trinity College (Dublin, Irlandia), McGill (Montreal, Kanada), Aahus (Dania). Członek m.in. Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, Królewskiego Towarzystwa Afrykanistycznego, Międzynarodowego Towarzystwa Socjologicznego i Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Członek władz naczelnych Polskiej Partii Socjalistycznej. Ma dwoje dzieci: syna Seana-Paula i córkę Karolinę. Marek Garztecki Head of the Programme Board

Marek Garztecki Przewodniczący Rady Programowej Ur. 8 stycznia 1947 r. w Rzymie. Absolwent Wydziału Socjologii i Filozofii UW. Pracownik naukowy, publicysta, działacz społecznopolityczny. Współtwórca polskiego ruchu kontrkulturowego w połowie lat 60. W latach 1969–1981 prezenter radiowy i recenzent („Polityka” i „Przekroj”), w latach 1992–1995 londyński korespondent „Rzeczpospolitej” i TVP. Od 1996 roku specjalny korespondent „World Link”, organu Światowego Forum Ekonomicznego i jego ekspert ds. Afryki. W latach 1997–1998 analityk w Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych w Londynie. Współpracownik wielu pism brytyjskich i międzynarodowych (m.in. „The Times”, „The Independent”, „Corporate Location”, „Management and Technology” i „Jazzwise”) oraz polskich („Dziennik”, „Przekrój”, „Jazz Forum”), okazjonalny komentator radiowy i telewizyjny (m.in. dla BBC World Service, Radia Jazz, TVP Kultura). Od 2002 r. wykładowca afrykanistyki i socjologii kultury masowej w Collegium Civitas w Warszawie. Od 2005 r. pracownik naukowy w Instytucie Studiów Politycznych PAN (specjalizacja: bezpieczeństwo międzynarodowe). Autor i współautor szeregu publikacji z tematyki muzycznej, politologicznej, militarnej i afrykanistycznej, m.in. książki 72

Cross-Culture Warsaw Festival

Born on January 8, 1947, in Rome, graduated from the Faculty of Sociology and Philosophy at the Warsaw University. He is a research worker, publicist and social-political activist. Co-creator of Polish counterculture movement in mid 1960s. Between 1969 and 1981 he was a radio announcer and reviewer (“Polityka” and “Przekrój” magazines). In the years 1981–1988 he was the chairman of of the information agency of NSZZ Solidarność based in London, and then he became a London correspondent for “Rzeczpospolita” and Polish Television. Since 1996, he has worked as a special correspondent for “World Link”, an agency of World Economic Forum, and as their expert on African issues. Between 1997 and 1998, he was an analyst in the International Institute for Strategic Studies in London. He is a journalist working for many British and international magazines (e.g. “The Times”, “The Independent”, “Corporate Location”, “Management and Technology”) as well as for Polish ones (“Dziennik”, “Przekrój”, “Jazz Forum”). Occasionally he works as radio and TV commentator (e.g. in BBC World Service, Radio Jazz, TVP Kultura). He keeps his own column TAMA in the leading British musical magazine “Jazzwise”. Since 2002 he has been a lecturer on African studies at Warsaw Collegium Civitas. Since 2005 he has been a research worker


in the Institute of Political Studies at PAN (specialization: international safety). He is an author and co-author of numerous publications on music, political studies, military issues and Africa, e.g. Rock: from Presley to Santana, entries in The Great Encyclopedia of Music issued by Polish PWN, and in encyclopedia Africa: South of Sahara. He has been a visiting professor in such universities as Harvard (the USA), Yale (the USA), Claire College (Cambridge, Great Britain), Trinity College (Dublin, Ireland), McGill (Montreal, Canada), and Aahus (Denmark). Member of the Royal Institute of International Affairs, the Royal African Society, the International Sociological Association, and Polish Society of Professional Journalists; also a member of supreme authorities of the Polish Socialist Party. He has two children: a son, Sean-Paul, and a daughter, Karolina.

Marek Garztecki

Muzyka krzyżujących się kultur Pojęcie „muzyki świata”, będące dosłownym tłumaczeniem angielskiego terminu „world music”, jest wyjątkowo pojemne, ale równie nieprecyzyjne. Czasem łatwiej powiedzieć, czym ona nie jest, niż poprawnie określić jej zakres. A więc nie jest to europejska muzyka „poważna” („klasyczna”) ani też „muzyka dawna”, ani muzyka akademicka innych kultur, jak np. indyjskie ragi. Nie jest to też tradycyjny folklor, przechowywany dziś w formie muzealnego zabytku bądź odtwarzany jako turystyczna atrakcja. Natomiast z wszystkich wyżej wymienionych muzyka świata czerpie inspiracje, przetwarzając je jednak w twór na wskroś współczesny, żywy, rozwijający się. I tak np. mbalax jest w Senegalu muzyką popularną, tańczoną w klubach, ale poza Senegalem jest uważany za jedno z najciekawszych zjawisk muzyki świata. Podobnie z kuduro w Angoli,

bhangrą w Indiach czy cumbią w Kolumbii. Jest to więc współczesna muzyka popularna – w dobrym tego słowa znaczeniu – powstała poza zachodnią machiną produkcji muzyki konsumpcyjnej: popu, rocka czy rapu. Pewnym przybliżeniem może być dla nas zamiennie używana etykietka „neo-folk”. Początki muzyki świata związane są bowiem ściśle z działalnością amerykańskiej grupy folkowej The Weavers, która w latach 50-tych wylansowała jako wielkie (popowe!) przeboje miedzy innymi południowoafrykańską piosenkę Wimoweh i żydowską balladę Tzena, Tzena. Występujący solowo były członek tej grupy, Pete Seeger, spopularyzował szereg innych piosenek „ze świata”, między innymi kubańską Guantanamerę. Sukces Seegera przełożyli na kasowy sukces tacy wykonawcy komercyjnej wersji muzyki folk, jak Harry Belafonte, Trini Lopez czy Jose Feliciano. Opiece pierwszego z nich należy jednak zawdzięczać wylansowanie w Stanach Zjednoczonych południowoafrykańskiej wokalistki Miriam Makeby. Jej nagranie Pata Pata było chyba pierwszym utworem wykonawcy z krajów Trzeciego Świata, który w 1967 roku zawojował anglosaskie listy przebojów w oryginalnej wersji i oryginalnym wykonaniu. Gwoli zachowania chronologii dodajmy, że przełom lat 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku to okres światowej kariery brazylijskiej bossa novy. Jej sprawcami byli tym razem amerykańscy jazzmani: saksofonista Stan Getz i gitarzysta Charlie Byrd. Beatlemania i towarzysząca jej eksplozja popularności rocka lat 60-tych na pewien czas zepchnęła muzykę świata, podobnie zresztą jak jazz i konwencjonalny pop, w głęboki cień. Paradoksalnie jednak to właśnie muzykom rockowym zawdzięcza ona swój ponowny rozkwit, datujący się od początku lat 70-tych. Pionierską rolę odegrali tu gitarzyści George Harrison (The Beatles) Brian Jones (The Rolling Stones). Pierwszy z nich nie tylko rozpoczął modę na muzykę hinduską, ale i walnie przyczynił się do międzynarodowej kariery słynnego sitarzysty Ravi Shankara. Drugi dokonał w Maroku historycznych nagrań Master Musicians of Jajouka, które koledzy z zespołu wydali już po jego śmierci. Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

73


W latach 70-tych pojawia się też cała fala brytyjskich zespołów folk-rockowych, takich jak The Pentangle, Steeleye Span, Lindisfarne czy Strawbs, które „elektryfikują” stare angielskie, szkockie czy irlandzkie kompozycje ludowe. Połączenie tradycyjnych utworów czy teraźniejszych kompozycji o tradycyjnej melodyce ze współczesnymi rytmami – zwykle afro-amerykańskiej proweniencji – staje się jedną z cech charakterystycznych muzyki świata. Na naszym polskim gruncie rolę pioniera wypada przypisać, jak się wydaje, założonemu przez niżej podpisanego, w 1967 roku, klubowi muzyki folk „Jajo Pełne Muzyki”. Ze środowiska „Jaja” wywodzi się szereg muzyków, popularyzatorów i organizatorów polskiego życia muzycznego, w tym osoby, których dziś nikt by nie kojarzył z folkowymi korzeniami jak choćby Zbigniew Hołdys. W klubie tym udzielali się też Włodzimierz Kleszcz – mój następca na stanowisku szefa „Jaja” – i Tadeusz Konador, czołowi animatorzy polskiej sceny neo-folkowej. Ostateczne ukształtowanie się pojęcia muzyki świata związane jest z pojawieniem się w pierwszej połowie lat 70-tych koncepcji multikulturalizmu, to znaczy współżycia różnych grup etnicznych na obszarach – głównie wielkomiejskich – zaawansowanych cywilizacyjnie państw zachodnich. Multikulturalizm zakłada, że osiedlający się na tych terenach przybysze z krajów rozwijających się nie muszą, a nawet nie powinni przejmować w całości kultury przyjmującego ich kraju, bowiem ich kulturowa odmienność go wzbogaca. Jazz, sam będący afro-europejską hybrydą, był pierwszym gatunkiem muzyki, w którym koncepcja to znalazła swe ucieleśnienie. Już w latach 50-tych tacy jazzmani jak trębacz Dizzy Gillespie eksperymentowali z rytmami latynoskimi. Klasyczna muzyka Indii wywarła przemożny wpływ na muzykę Johna Coltrane’a, bodaj najsłynniejszego saksofonisty jazzowego. Najistotniejszą postacią na tym polu był jednak awangardowy trębacz amerykański Don Cherry, który już w połowie lat 70-tych regularnie koncertował z muzykami z całego niemal świata, także z Polakami. Nagrany przez grupę muzyków z Zachodniej Afryki z gościnnym 74

Cross-Culture Warsaw Festival

udziałem Cherry’ego album Mandingo Griot Society jest jedną z pierwszych manifestacji muzyki świata tak, jak ją dziś pojmujemy. W Polsce koncepcje Dona Cherry’ego realizowała istniejąca i koncertująca pod dzień dzisiejszy grupa Osjan. Motywy „światowe” można też bez trudu znaleźć w muzyce innych polskich jazzmanów, jak choćby Zbigniewa Namysłowskiego. Od końca lat 70-tych coraz więcej młodych polskich muzyków, zafascynowanych muzyką innych kultur, uzupełnia swoje konserwatoryjne wykształcenie studiami „terenowymi” w Indiach, Afryce czy krajach latynoskich. Wymienić tu wypada grającego na instrumentach perkusyjnych Jerzego Bartza, zmarłego niedawno pianistę Sławomira Kulpowicza, multiinstrumentalistkę Marię Pomianowską czy – reprezentującego najmłodszą generację – gitarzystę Michała Czachowskiego. Wspomniany uprzednio Włodzimierz Kleszcz stał się inspiratorem jednego z najciekawszych multikulturowych projektów muzycznych, i to na skalę co najmniej europejską: wspólnych nagrań góralskiej kapeli Trebunie-Tutki z grającymi jamajskie reggae czarnoskórymi Twinkle Brothers. Wypada tu od razu wspomnieć o istnieniu drugiego, bardziej „korzennego” nurtu współczesnej muzyki folkowej, jaki reprezentuje w Polsce na przykład Radiowe Centrum Kultury Ludowej czy pismo „Gadki z Chatki”. Nurt ten za swe główne przesłanie uważa przede wszystkim kultywowanie muzyki poszczególnych grup etnicznych i regionów, współcześnie interpretowanych, ale jak najbliższych ludowym pierwowzorom. W erze szybko postępującej globalizacji zachowanie jakiegokolwiek folkloru z stanie czystym wydaje się jednak coraz mniej prawdopodobne. Na szczęście są młodzi polscy artyści, którzy potrafią już świetnie łączyć szacunek dla tradycji z poszukiwaniem nowych, na wskroś nowoczesnych środków jej interpretacji. Przykładem mogą być tu zespoły takie jak Kapela ze Wsi Warszawa i Bester Quartet (dawny Cracow Klezmer Band). Nie jest też przypadkiem, że właśnie te dwa polskie zespoły odnoszą największe międzynarodowe sukcesy.


Marek Garztecki

Music of crossing cultures The term: „world music” is very capacious and probably as imprecise. Sometimes it is easier to say what it isn’t rather than describe what it contains. Therefore, it is not the European “classical” music; it is not “old-time” music, either; and neither is it the academic music of other cultures, like for instance, Indian ragas. It is not the traditional folklore, preserved today as an antique that belongs in a museum or played as a tourist attraction. However, all of the above are an inspiration for world music, transforming it into something contemporary throughout, vivid and evolving. And so, for instance, mbalax is in Senegal part of popular music people dance to in clubs, but outside Senegal, it is considered one of the most interesting examples of world music. The same goes for kuduro in Angola, bhangra in India or cumbia in Colombia. It is, therefore, contemporary popular music – in a good way – invented outside the western consumer musicproducing machine which gave us pop, rock or rap. To bring it somewhat closer, it was also given a different label of „neo-folk.” The beginnings of world music are closely connected with the activity of the American folk group, The Weavers, which in 1950s promoted as great (pop!) hits such pieces as a South-African song Wimoweh and a Jewish ballad Tzena, Tzena. Ex-member of the group, now a solo artist, Pete Seeger, popularised several other world music songs, among them the Cuban Guantanamera. Seeger’s success was turned into a box-office success by such commercial folk singers as Harry Belafonte, Trini Lopez and Jose Feliciano. The first one also takes credit for promoting in the US the South-African vocalist, Miriam Makeba. Her song, Pata Pata was probably the first piece by a Third World singer that in 1967 took the Englishspeaking hit lists by storm in the original version and in the original performance. To maintain the chronology, we should add that the turn of 1950s and 1960s was the time of the

worldwide career of the Brazilian bossa nova, which owes its success to American jazzmen: saxophonist Stan Getz and guitarist Charlie Byrd. The Beatlemania and the accompanying explosion of popularity of 1960s rock music, pushed world music aside for a while, as well as jazz and conventional pop music. Ironically, it was rock musicians that revived it at the beginning of 1970s, the key role being played by guitarists George Harrison (The Beatles) and Brian Jones (The Rolling Stones). The first one not only made Indian music fashionable, but he also contributed into the famous sitar-player Ravi Shankar’s international career. The second one made the historical recordings of Master Musicians of Jajouka in Morocco, which his band-colleagues released after his death. In 1970s, there also came a folk-rock band wave, bringing such artists as The Pentangle, Steeleye Span, Lindisfarne or Strawbs, which “electrify” the old English, Scottish and Irish folk compositions. The combination of traditional pieces or contemporary compositions with traditional melodies with contemporary rhythms – usually of an Afro-American origin – becomes one of the world music distinctive features. On our Polish ground, the pioneer role was played, as it seems, by the 1967-formed (by yours truly) folk music club „Jajo Pełne Muzyki” (“Egg Full of Music”), in Staromiejski Dom Kultury in Warsaw. The “Egg” milieu gave us quite a number of musicians, promoters and organisers of Polish musical life, including people no one would relate with folk roots today, like Zbigniew Hołdys. The club also counted with the presence of Włodzimierz Kleszcz – who replaced me as the “Egg’s” manager – and Tadeusz Konador, Polish neo-folk scene top animators. The final shaping of the world music term has to do with the appearance of the idea of multi-culture in the mid-1970s, multi-culture meaning the co-existence of different ethnic groups on the territories – mostly big cities – of the civilisation-advanced western countries. Multi-culture assumes that the immigrants from the developing countries, settling on those territories, need not or even should not adopt Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

75


the entire culture of the welcoming country, because their cultural difference enriches it. Jazz, being an Afro-European hybrid itself, was the first music genre to embody this concept. Already in 1950s, such jazzmen as trumpeter Dizzy Gillespie experimented with Latin American rhythms. Classical Indian music had an enormous influence on John Coltrane, perhaps the most famous jazz saxophonist. However, the most important personage in this field was the avant-garde American trumpeter, Don Cherry, who already in the mid-1970s regularly performed with musicians from all over the world, including Poland. The album Mandingo Griot Society, recorded by a group of West-African musicians and featuring Cherry, is one of the first demonstrations of world music as we understand it. In Poland, Don Cherry’s ideas were implemented by the still-existing and performing group Osjan. “World” motives can also easily be found in the music of other Polish jazzmen, such as Zbigniew Namysłowski. Since the end of 1970s, more and more young Polish musicians, fascinated with the music of other cultures, complement their conservatory education with “local” studies in India, Africa or Latin American countries. We should mention here e.g. percussionist Jerzy Bartz, the late pianist Sławomir Kulpowicz, multiinstrumentalist Maria Pomianowska or – representing the youngest generation – guitarist Michał Czachowski. The aforementioned Włodzimierz Kleszcz inspired one of the most interesting multi-cultural musical projects, on an at least European scale: bringing together Polish highland-originated folk-music group Trebunie-Tutki and the Jamaican reggae black group Twinkle Brothers. Here we should mention the existence of another, more “root” stream of the contemporary folk music, presented in Poland for instance by the Radiowe Centrum Kultury Ludowej (Radio Folk Culture Centre) or the magazine „Gadki z Chatki.” This stream considers its primary mission to cultivate the music of particular ethnic groups and regions, interpreted in a contemporary way, but as close as possible to their folk prototypes. 76

Cross-Culture Warsaw Festival

In the times of fast progressing globalisation, preserving any type of folklore in a pure state seems less and less probable. Luckily, there are young Polish artists who know how to combine respect for tradition with searching for new, modern throughout means of its interpretation. Those artists are, for example, The Warsaw Village Band and Bester Quartet (formerly known as Cracow Klezmer Band). It is also no coincidence that those groups are most successful internationally.


Wojciech Ossowski Członek Rady Programowej Ur. 4 marca 1961 r. w Warszawie. W latach 1981–1986 studiował muzykologię i etnografię na Uniwersytecie Warszawskim. Jeszcze podczas studiów, w 1985 roku, związał się z radiową Trójką, gdzie zaczynał audycjami o muzyce tradycyjnej i folkowej (Folk – muzyka z przyszłości, Folk w Pigułce.) Przez lata prowadził audycje na wszystkich antenach Polskiego Radia i własne programy telewizyjne dla nieistniejącej już TVM. Obecnie działa w ramach Radiowego Centrum Kultury i Akademii Muzycznej Trójki. Autor jedynej w swoim rodzaju Encyklopedii Polskiego Folku, zwanej Ossowerem. Pomysłodawca pionierskich koncertów muzyki folk (wioska folkowa) na FAMIE i w Jarocinie. Incydentalnie występuje jako producent płyt i przedsięwzięć koncertowych, skupiając się raczej na twórczej krytyce i szeroko pojętej filozofii tej sztuki. Od lat członek Panelu World Music w Europejskiej Unii Radiowej. Prywatnie hodowca psów Rhodesian Ridgeback i wolontariusz w schronisku na Paluchu.

Wojciech Ossowski Programme Board Member Born on the 4th of March, 1961, in Warsaw. Between 1981 and 1986, he studied musicology and ethnography at the Warsaw University. Still while studying, in 1985, he began working for Polish Radio Three making broadcast about traditional and folk music

(Folk – the music from the future and Folk in a Nutshell). He had broadcast at all Polish Radios and had had his own TV programme for channel TVM which ceased to exist. At present, he works in Radiowe Centrum Kultury Ludowej (Radio Folklore Center) and Akademia Muzyczna Trójki (Musical Academy of Radio Three). He wrote one of a kind Encyclopaedia of Polish Folk called Ossower. He came up with the idea of pioneer concerts of folk music (folk village) at FAMA (the International Artistic Campus) and in Jarocin (music festival). Incidentally, he is also a musical and concert producer focused mainly at creative critique and philosophy of art in its broad meaning. For years, he has been a member of the world music panel in the European Broadcast Union. In private life he breeds Rhodesian Ridgeback dogs and does non-profit work in Paluch animal shelter.

Wojciech Ossowski

Folk? A cóż to takiego? Jako student dorabiałem sobie, pracując fizycznie. W południe z premedytacją włączałem tranzystor. Gdy tylko pierwsze nuty zadzierżystej poleczki czy oberka wylewały się z głośnika, majster ogłaszał „fajrant”, bo „nie szło robić w takich warunkach”. Dziś, trzymając w ręce Muzykę Źródeł, płyty Radiowego Centrum Kultury Ludowej, czy podziwiając płyty i książki profesora Andrzeja Barmińskiego, aż trudno uwierzyć, że niegdyś społeczny odbiór tej sztuki daleki był od życzliwej tolerancji. W połowie lat 80-tych trafiłem do radiowej „Trójki”. Andrzej Jakubowicz, autor cyklu Folk – muzyka włóczęgów wyjechał 12 grudnia (roku pamiętnego) do NY i z przyczyn oczywistych nie powrócił. Paweł Sztompke, odpowiedzialny za muzykę w Trójce, szukał jakiegoś „wariata od folku”. Znalazł i zostałem tam po dziś dzień. Problem z tym, że folk polski, ten z lat 70-tych, podziemny, nieoficjalny, spod znaku Folk Blues Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

77


Meeting w Poznaniu, w stanie wojennym, jeszcze bardziej się schował. Marek Śnieć, jeden z najlepszych gitarzystów tamtego pokolenia, jeździł ciężarówkami, a gitarę wrzucił na pawlacz. Wielu poszło w jego ślady. Inni, jak Andrzej Jakubowicz czy Elżbieta Mielczarek, wyjechali... W latach 80-tych powstała pustka. Gdy przychodziłem do radia jako student (etno)muzykologii, w pierwszych programach prezentowałem muzykę ludową i np. klasyczną indyjską (ech, były czasy, że można było w Trójce o niezłej porze, usłyszeć 30-minutowe ragi czy pieśni poławiaczy pereł skądś tam). Powstał jednak pewien problem z nazwą. Muzyka ludowa – hasło powodowało dziki wyścig rąk ku gałkom, w celu wyłączenia/ przełączenia na inną falę. Postanowiliśmy chwycić się podstępu. Ktoś zaproponował: – Folk – Dlaczego? – Bo nie wiadomo, co konkretnie miałoby to znaczyć. Istotnie, ręka przez moment zawisała w powietrzu, słuchacz wahał się przez moment i mieliśmy szansę zainteresować go zjawiskiem (i chyba się udało). Nie sądziłem jednak, że po latach jak bumerang pytanie to mnie dogoni i że będę miał sporo trudności z odpowiedzią. Czymże jest bowiem folk? Dla pokolenia stanu wojennego, formą kontrkultury, muzyką, jaka pozwalała ludziom bez paszportów, siedzących w szarych blokowiskach (tak, to nie tylko problem hip-hopowców) emigrować wewnętrznie (określenie z epoki). Ale wówczas folk to nie tylko muzyka Jorgów, Varsovii, Sierry, Ragi Sangit, Open Folku i kilku składów flamenco. To wspólny zachwyt nad realizmem magicznym w prozie iberoamerykańskiej, odkrywanie kina Herzoga. To była jakaś filozofia życiowa. Zespoły powstawały lawinowo. Można było je spotkać na górskich szlakach, w przejściu podziemnym w centrum Warszawy nieopodal toalety (rano) i w Filharmonii (wieczorem) – jak w przypadku Varsovii. 78

Cross-Culture Warsaw Festival

Władza nie miała pomysłu na folk – niby przyzwalała, ale zespoły grające na Starówce nie raz ganiały się z milicją, kończąc recital w autobusie czy tramwaju. Trudno też mówić o zespołach muzycznych – nie było wielkiej ró��nicy między publicznością a artystami. To była jedna wielka rodzina. Zresztą, zespoły urządzały warsztaty, które wyglądały raczej jak spotkanie taboru cygańskiego i z przyjaciół tworzyły się kolejne zespoły-klony... Nie ukrywam, że prowadząc Trójkowe audycje Folk – muzyka z przyszłości (proroczy tytuł), Folk w pigułce czy Klub Folkowy, obserwowałem to co działo się na naszych scenach i że podobało mi się to. W jakimś sensie – w swoich programach starałem się nawiązywać do tego nurtu. Przyszła jednak nowa era. Golec, Brathanki, Kayah i Krawczyk z Bregovicem, Zakopower i parę innych formacji. Pojawiła się tendencja, by folk – jak w czasach 2+1, No To Co, Bractwa Kurkowego i Skaldów, powrócił do głównego nurtu. Pojawiły się nawet na liście przebojów hity, ba – mega hiciory. Kilka zespołów miało swoje pięć minut, ale moda szybko wybucha i szybko mija. Dziś, jak sądzę, krajobraz na scenie folkowej, przypomina krajobraz po wielkim wybuchu. Nie wydaje mi się, by dziś folk był jakimś konkretnym pomysłem artystycznym, by tworzył środowisko. Rozpękł się na kilka nurtów, które określane mianem tym samym, skupiają artystów o absolutnie innym widzeniu świata i sztuki. Część nie porzuciła kontrkulturowego matecznika i „robi swoje”, część uznała nową rzeczywistość i próbuje się do niej dopasować. To tylko folk – a gdy podrzucimy hasło „world music” – to mamy gatunek (?), zjawisko obejmujące wszystko nieomal, od muzyki ludowej, przez folk, po etnicznie zabarwiony jazz, „inteligentny” pop, hip-hop, reggae i pochodne... Jak Państwo zauważyliście pewnie, zmieniła się też rzeczywistość radiowa. Z jednej strony muzyka folk traci swoje audycje, z drugiej strony wlewa się do


audycji z muzyką najróżniejszą i prezentowana jest bez skrępowania jako równoprawny element. Nikt dziś nie wątpi w talent Cesarii, Buena Visty czy Madredeusa. Gdy pojawiła się możliwość współpracy przy tym Festiwalu, podjąłem ją z ochotą, chcąc, by stał się on miejscem, w którym każdy odnajdzie swój folk i ten bliższy dzisiejszym, popowym trendom i ten „oldschoolowy”. Spektrum mamy imponujące: od etnicznego hip-hopu po muzykę ludową. Jeśli jednak chciałbym, by pozostało coś po latach 80-tych i tamtym folku, to bez wahania powiedziałbym: wspólnota, niemalże rodzinna więź. Dlatego, warto byłoby poznać i Państwa zdanie, opinie i sugestie, dlatego też liczę na Państwa odpowiedź na pytanie: – Folk. A cóż to takiego? wojciech.ossowski@polskieradio.pl

Wojciech Ossowski

Folk? What Is That? As a student, I earned money as a physical worker. At noon, I used to deliberately switch on my radio. As soon as the first notes of an energetic polka or oberek poured out of the speaker, the foreman would announce „time-out,” as „there was no way of working in those conditions.” Today, when I hold in my hands Muzykę Źródeł “Music of the Sources”, the albums of the Radio Centre of Folk Culture, or admire the records and books by Professor Andrzej Barmiński, I find it hard to believe that once, the social perception of this art was so far from benevolent tolerance. In the mid-1980s, I began working in „Trójka” radio station. Andrzej Jakubowicz, the author of the “Folk – the music of the tramps” radio show left on December 12 (of that year to remember) for NY and for obvious reasins, he never came back. Paweł Sztompke, who was

in charge of music in Trójka, was searching for some „crazy folk man”. He found me and I am here since then. The problem is that the Polish folk, that from 1970s, underground and unofficial, represented by the Poznań Folk Blues Meeting during the martial state hid even deeper. Marek Śnieć, one of the best guitarists of that generation, drove trucks and put his guitar away into a closet. Many followed his footsteps. Others, like Andrzej Jakubowicz or Elżbieta Mielczarek, left... in the 1980s, there was a void. When I came to the radio, as a student of (ethno)musicology, in my first programmes I presented folk music and, e.g. classical Indian music (eh, there were times when in Trójka, at a decent hour, you could hear 30 minutes of ragas or songs of the pearl-divers from somewhere). However, a problem came up with the name. The words: folk music caused an immediate mad race of hands towards the tuning knobs in order to turn off/turn away to a different station. So, we decided to trick our way out of it. Someone suggested: – Folk – Why? – Because nobody knows what that means exactly. Indeed, the hand would hang in the air for an instant, the person listening would hesitate for a moment and we had an opportunity to interest him in the thing (and it worked, so it seems). I’ve never thought, though, that this question would catch up with me years later like a boomerang and that I would have quite a hard time answering it. For what is folk? For the martial state generation it’s a form of counter-culture, music that allowed people without passports, sitting around in the grey block of flats (that’s right, it’s not only the hip-hoppers’ problem) “emigrate internally” (as we used to say then). But at that time, folk wasn’t just the Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

79


Jorgis, Varsovia, Sierra, Raga Sangit, Open Folk and several flamenco groups. It was a common rapture over the magic realism in Latin American prose, discovering Herzog’s cinematography. It was a philosophy of life. Groups were formed one after another. You could meet them on mountain tracks, in Warsaw centre’s underground passage near the toilets (in the morning) and in the concert hall (in the evening) – like it was with Varsovia. The authorities had no idea what to do with folk – they kind of allowed it, but the bands playing it in Warsaw’s Old Town more than once had to run from the police, ending their performances on a bus or on a tram. It’s really hard to talk about actual music bands – there was no real difference between the audience and the artists. It was one big family. Besides, the groups organised workshops that were more of a gypsy camp reunion and friends would form more clone-bands... I admit that when I made my Folk – music of the future (what a prophetic title), Folk in a Nutshell and Folk Club programmes in Trójka, I observed what was happening on our music scene and I liked it. In a way, in my programmes I tried to refer to it. But then came a new era. Golec, Brathanki, Kayah and Krawczyk with Bregovic, Zakopower and several others. The attempts were made to return folk to its main stream, like it was in the times of 2+1, No To Co, Bractwo Kurkowe and Skaldowie. Folk hits began to appear on hit lists – even great power-plays. Several groups celebrated their five minutes of fame, but a trend appears quickly and disappears just as fast. Today, I believe, the folk-scene landscape resembles a landscape after a huge explosion. I don’t think that folk today is a particular artistic idea nor does it create any milieu. It broke into various streams which, despite using the same name, gather artists of a completely different vision of the world and of art. Some of them never left their counter-cultural lair and they just “do their thing”, some recognised the 80

Cross-Culture Warsaw Festival

new reality around them and try to fit in. It’s just folk – and if you add the keyword “world music” you get a genre (?), a phenomenon that includes almost everything, from traditional popular music, through folk, to ethnic jazz, “intelligent” pop, hip-hop, reggae and derivatives... As you have probably noticed, the radio reality has also changed. On one hand, folk music loses its own programmes, on the other – it pours into those that present a variety of music and it’s presented freely and equally. Today, no one questions such talents as Cesaria, Buena Vista or Madredeus. When the opportunity arose to collaborate at this Festival, I took it gladly, wanting it to become a place where everyone could find their own folk: the one closer to today’s pop trends and the old school one. The range we have in impressive: from ethnic hip-hop to traditional folk music. If I wanted anything to be left form the 1980s and its folk music, I wouldn’t hesitate for a moment and say: the community, the almost family bond. Therefore, I would like to know your opinion and hear your suggestions – that’s why I count on you answering the question: – Folk. What is that? wojciech.ossowski@polskieradio.pl


fot. Andrzej Łojko

Maria Pomianowska Programme Board Member

Maria Pomianowska Członkini Rady Programowej Kompozytorka, wokalistka, instrumentalistka, pedagog. Z wykształcenia wiolonczelistka, absolwentka Akademii Muzycznej im. F. Chopina, z zamiłowania etnomuzykolog. W 1980 r. rozpoczęła badania nad teorią i praktyką wykonawczą klasycznej muzyki Indii oraz kultur Bliskiego Wschodu. W 1984 r. wyjechała do Indii, gdzie studiowała grę na jednym z najtrudniejszych instrumentów indyjskich – sarangi – u legendarnego artysty Pandita Ram Narayana. Zdobyła unikalne umiejętności i wiedzę, stając się jedynym specjalistą w Polsce i jednym z niewielu w Europie w zakresie archaicznej techniki gry na instrumentach smyczkowych zwanej paznokciową, występującej do dziś w kulturach Indii, Azji Centralnej i Bałkanów. Po skończeniu studiów Maria Pomianowska zaczęła badać różne techniki grania na instrumentach smyczkowych z Chin, Korei i Bliskiego Wschodu. Wspólnie z doc. Ewą Dahlig i lutnikiem Andrzejem Kuczkowskim podjęła zakończone sukcesem prace nad rekonstrukcją zapomnianych polskich instrumentów ludowych – suki biłgorajskiej i fideli płockiej. W 1994 r. stworzyła Zespół Polski, z którym grała koncerty w różnych krajach Europy, w Japonii i na Tajwanie. Współpracowała z różnymi muzykami i kompozytorami muzyki klasycznej, folkowej, jak również jazzowej. Napisała również muzykę do kilku sztuk teatralnych i filmów. Prywatnie matka dwóch synów.

Composer, vocalist, instrumentalist and pedagogue. By education a cellist, graduated from F. Chopin Musical Academy, by passion an ethnomusicologist. 1980 she started research on theory and practice of classical Indian music and on cultures of Middle East. Since 1984, she has been studied unique techniques of performance on Asian musical instruments and has travelled to India to study the playing technique of sarangi – one of the most difficult Indian instruments – with a legendary artist Pandit Ram Narayan. She gained unique skills and knowledge, becoming the only specialist in Poland and one of few in Europe in ancient technique of playing string instruments called nail technique. After having studies finished, she started studying techniques of playing for instruments from China, Korea and Middle East. Together with Ewa Dahlig and Andrzej Kuczkowski she reconstructed the performative technique and the repertoire of two lost old Polish string instruments – suka biłgorajska and padudla (fidel płocka). In 1994 she founded Zespół Polski (Polish Ensemble). The Ensemble gave concerts in many countries of Europe, as well as in Japan and Taiwan. She cooperated with various composers of classical, folk and jazz music. She wrote music for few theatre plays and films. Privately she is a mother of two sons.

Maria Pomianowska

Spotkania na Skrzyżowaniu Kultur Moja podróż „na skrzyżowaniu kultur” trwa już 20 lat. Spotykam ludzi, poznaję nowe instrumenty, inne kanony piękna, rytmy, barwy dźwięku. Ta inność wciąż mnie fascynuje, a jednocześnie prowokuje do zadania sobie pytania o moją własną tożsamość. Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

81


Gdy jako małe dziecko dowiedziałam się w szkole, że ziemia jest okrągła, poczułam nieodpartą chęć pójścia w siną dal. Czułam już wtedy, że im szybciej to zrobię, tym pewniej odnajdę drogę do miejsca w którym się urodziłam, poznając je z zupełnie innej strony, na nowo. Pierwsze kroki W latach 80-tych, wyjeżdżając do Indii, rozpoczęłam 10-letni okres studiów nad teorią i praktyką muzyki zarówno klasycznej, jak i ludowej. Zetknęłam się z zupełnie innym niż uczono mnie w Europie podejściem do zjawiska, które nazywamy muzyką. Zafascynował mnie fakt, że w Azji muzyka jest stałym elementem w kulturze, bez którego ludzie nie wyobrażają sobie życia. Bardzo poważnie podchodzą do muzyki i powszechnej edukacji muzycznej. Muzyka jest obowiązkowym przedmiotem w programie wszystkich szkół powszechnych. Jeśli ktoś chce być profesjonalnym muzykiem, przechodzi specjalną edukację. Uczy się bezpośrednio od mistrza-guru, tak jak było w dawnych czasach. Społeczeństwa Azji integrują się wokół muzyki. Potrzeba muzykowania jest u nich bardzo głęboko zakorzeniona, niezbędna do codziennego życia jak woda i powietrze. Mistrz–uczeń Podczas wieloletnich badań kultur pozaeuropejskich uderzyła mnie relacja mistrz–uczeń, która jest wręcz magiczna. Nauczyciel gry na instrumencie nie tylko uczy techniki grania. Jest przewodnikiem życiowym, duchowym doradcą, autorytetem. Publiczność–artysta Fascynujące były obserwacje bliskiej więzi pomiędzy artystami a ich publicznością. Kiedyś w Indiach rozmawiałam z pewnym fanem mojego profesora P. Ram Narayana po koncercie mistrza. Zauważyłam, że wielbiciel sztuki Pandita z dumą opowiadał o swoim uczestnictwie w koncercie w charakterze publiczności. Nie bardzo rozumiałam, z czego był tak dumny. Szybko wyjaśnił mi, że w Azji odpowiedzialność za dobry lub zły koncert rozkłada się na artystów i publiczność. Gdy przychodzi dobra publiczność, koncert nawet mniejszej gwiazdy może być wielkim, prawie 82

Cross-Culture Warsaw Festival

mistycznym wydarzeniem. Ważne jest dobre nastawienie słuchaczy oraz ich umiejętność odróżniania dobrej muzyki od tandetnej. W trakcie improwizacji podczas koncertu wyobraźnia i potencjalne twórcze możliwości odbiorców wręcz pomagają materializować się muzyce, która powinna zbliżyć się do doskonałości. Międzykulturowe bariery Gdy w 1984 roku założyłam swój pierwszy zespół Raga Sangit, rozpoczęłam pionierską pracę polegającą na prezentacji form muzycznych i instrumentarium Indii oraz Bliskiego Wschodu w Polsce. Ta działalność uświadomiła mi poważne międzykulturowe bariery istniejące pomiędzy Europą a Azją. Różnice wiązały się zarówno z inną barwą brzmienia instrumentów, nieznanymi u nas technikami wydobycia dźwięku, jak też kompletnie innym przepływem czasu i pojęciem piękna w muzyce. Jak pamiętam, były to elementy dość trudne do zaakceptowania przez polskiego odbiorcę jeszcze 20 lat temu. Z obiektywnych zatem przyczyn zaistniały warunki zmuszające mnie do tworzenia nowych eksperymentalnych technik grania, tworzenia nowych form muzycznych i międzykulturowych projektów. Nie przeczuwałam wtedy, że będzie to punkt wyjścia do powrotu do muzyki polskiej i że dzięki tym doświadczeniom zrekonstruuję technikę grania na dwóch polskich zapomnianych instrumentach smyczkowych: suce biłgorajskiej i fideli płockiej. Odkrywanie nowych lądów W latach 90-tych, podróżując do Indii, Korei, Japonii, Chin, Afryki czy na Bliski Wschód coraz częściej odnosiłam wrażenie, że wspinam się na wysoką górę, z której każdego dnia wyraźniej widać było te elementy mojej własnej tradycji muzycznej, których nigdy wcześniej nie udało mi się dostrzec. Było to jak odkrywanie nowych lądów. Im więcej spotkań, tym częściej pojawiało się pytanie: czym ja i moja kultura różnimy się od tych, które spotykam? Co nas łączy, co dzieli? Nie tylko w warstwie zewnętrznych kształtów i barw, ale też na poziomie emocji, potrzeb i oczekiwań względem muzyki.


Japonia Pięć lat, które spędziłam w Japonii, pogłębiły moje doświadczenia. Ludzie, których spotykałam – prości, z małych miasteczek i wsi Japonii i ci z najwyższych sfer: dworu cesarskiego, dyplomacji, świata muzycznego z czołowymi gwiazdami muzyki klasycznej, jazzowej, folku, world music kształtującymi gusta i potrzeby publiczności na całym świecie – przewijali się jak w kalejdoskopie. Kiedy YoYo Ma poprosił mnie o skomponowanie dla niego utworów i wspólne występy, wydawało mi się, że śnię A jednak było to wspaniałe artystyczne doświadczenie i wyzwanie. Powstał wtedy program Chopin na Dalekim Wschodzie grany na tradycyjnych japońskich, chińskich, koreańskich instrumentach i projekt Suita Jedwabnego Szlaku. Przygotowanie ich wspólnie z dziećmi japońskimi otworzyło mi oczy na nowe formy międzykulturowej edukacji przez muzykę. Niewiedza Nadal największą przeszkodą na drodze do zaakceptowania istnienia różnych kultur (sposobów komunikowania) są uprzedzenia wynikające z niewiedzy. Ona zaś rodzi dezaprobatę i wrogość. Nieznajomość kultury, tradycji, obrzędu czy języka innych narodów, społeczności lub grup może prowadzić do negatywnych zachowań. Poznawanie zaś – najlepiej poprzez sztukę – może wyzwolić postawę otwarcia i przyjaźni. Tego nauczyły mnie dzieci, z którymi przez lata pracowałam: japońskie, afrykańskie, polskie. Bez znajomości języków obcych błyskawicznie dogadują się ze sobą poprzez muzykę i rytm. Wielokulturowość i dzieci Wielokulturowość to ostatnio bardzo modne hasło. Ostatnie 20 lat w Polsce dość intensywnie przybywa społeczności o odmiennych od naszych tradycjach kulturowych, języku, obyczajach czy religii. Dla naszych dzieci to wspaniała szansa na wzbogacanie sposobu życia przez czerpanie ze skarbnicy innych kultur. Poprzez zainteresowanie sztuką innych kultur, w tym muzyką, tańcem, teatrem, dzieci nabywają umiejętności wrażliwego odbierania i kreowania rzeczywistości. Te umiejętności okazują się przydatne w życiu dorosłym – dzieci

pobudzone do kreatywnego działania są na przykład dobrymi, kreatywnymi biznesmenami i naukowcami. Uczone od najmłodszych lat otwarcia na inne sposoby myślenia o świecie, nie maja większego problemu z nawiązywaniem dobrych relacji z ludźmi, także tymi z odległych kultur. Edukacja i integracja przez sztukę Nauka języka wielokulturowości poprzez sztukę to w moim odczuciu najprostsza i najbardziej fascynująca droga dorastania do nowych czasów. Gdy w 2005 roku poproszono mnie o stworzenie formuły warsztatów w ramach Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur i artystyczną opiekę nad nimi, miałam gotowy projekt, który praktycznie formował się ostatnie kilkanaście lat. Taka forma edukacji miała być dostępna dla wszystkich: amatorów i profesjonalistów, w przedziale wiekowym od 0 do 100 lat. Obejmowała wspólne tańce, komponowanie, improwizacje melodyczne i rytmiczne. W czasach tzw. „globalnej wioski” miała szansę ukazania człowieczeństwa polegającego na wzajemnym uznaniu, tam gdzie obcość jest trudna do zniesienia. W 2006 roku zaprosiliśmy mistrzów z Indii, Tuwy (Syberia), Iranu, Burkiny Faso (Afryka) i Grecji. Artyści podczas sześciodniowych zajęć i koncertów kilka godzin dziennie prezentowali melodie i rytmy składające się na tradycję kulturową, z której przybyli do Polski. Uczyli, jak śpiewać, muzykować i rytmizować po azjatycku i afrykańsku. Efektem zajęć był koncert finałowy. Oprócz prezentacji własnych kultur zaproszeni muzycy przygotowali tradycyjne polskie melodie w stylu cross-over wspólnie z udziałem publiczności. Niezapomniana stała się polska pieśń ludowa Hula gąski w międzynarodowym wykonaniu. Rok 2007 przyniósł poszerzenie formuły warsztatów o klasy tańca i klasy filozofii sztuki. Duży nacisk został położony na relacje mistrz– uczeń. Powstały klasy, w których zaistniała możliwość nauczenia się w tym samym miejscu i prawie w tym samym czasie śpiewu gardłowego, tańca indyjskiego, gry na wielu egzotycznych instrumentach. Wyzwoliło to w uczniach chęć tworzenia nowych zespołów i programów muzycznych. Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

83


Koncert finałowy był podsumowaniem i prezentacją efektów pracy na warsztatach. Artystami na scenie byli prawie wyłącznie uczestnicy zajęć. Publiczność mogła zatem usłyszeć 40-osobową orkiestrę perską, kameralne grupy grające i śpiewające pieśni indyjskie, mistyczny spektakl uczniów Olgi Szwajgier, szamańskie śpiewy i rytuały uczniów Gendosa, energetyczne rytmy djembe rodem z Czarnego Lądu i taneczny spektakl z Południowych Indii. Centralnym punktem koncertu stał się Mazurek op. 33 nr 2 Fryderyka Chopina zagrany na instrumentach perskich, afrykańskich, polskich i – co najbardziej unikalne – zatańczony stylem Bharata Natyam pochodzącym z południa Indii. Mazurek wzbudził wielkie emocje i owacje publiczności. W 2008 Warsztaty zaproponowały nowe, ciekawe klasy. Chętnym, którzy poznawali muzykę Norwegii, oprócz praktycznej nauki rytmów i melodii Północy przedstawione zostały ścisłe historyczne związki z tradycyjną muzyką polską. Sięgają one XVI w. W klasie Olgi Szwajgier zajęcia wzbogacone zostały o doświadczenia mistrzyni z podróży do Indii. Nauka stylu gospel i spritual możliwa była w klasie Radhy Botofasiny z USA. Klasy gitary flamenco i bębnów obręczowych wzbogaciła wiedzę uczniów o improwizację melodyczną i rytmiczną. Zainteresowani poznali tańce greckie pod okiem Savvasa Chadzigeorgiou i Gioty Konstantinou. Najbardziej tajemniczą była klasa wirujących derwiszy Selcuka Gureza z Turcji. Gdy mistrz na zakończenie koncertu finałowego w towarzystwie dwóch flecistów z Iranu i Polski grających na trzcinowych neyach zawirował do mazowieckiego oberka, owacjom publiczności nie było końca. W roku 2009 od połowy września znów dla wielu zacznie się fascynująca podróż muzyczna dookoła świata. Otworzone zostaną klasy, w których uczestnicy warsztatów poznają taniec afrykański, polskie tańce ludowe i historyczne, śpiewy bułgarskie, improwizacje rytmiczne i prasłowiańskie rytuały przy akompaniamencie słowackich piszczałek. Nowością będzie stworzenie unikatowej Orkiestry Folkowej Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur. Obok instrumentów znanych, pochodzących 84

Cross-Culture Warsaw Festival

z kultury europejskiej, zagrają etniczne z przeróżnych zakątków świata. Jak co roku na koncercie finałowym nie zabraknie niespodzianki. Od kilku lat podczas Warsztatów obok nauki umiejętności czysto muzycznych czy tanecznych zawiązują się międzynarodowe przyjaźnie, powstają nowe zespoły, krzyżują się kultury, emocje, doświadczenia. Za każdym razem okazuje się, że muzyka czy taniec to język uniwersalny, którego może nauczyć się każdy bez względu na wiek, rasę czy kulturowe uwarunkowania. Co więcej, spotkania z mistrzami i innymi uczestnikami Warsztatów integrują mieszkańców Warszawy wokół idei otwarcia na innych ludzi odmiennych kulturowo, tworzą relacje wzajemności i równości, umożliwiają przekraczanie granic własnej tradycji, pozwalając jednocześnie na odkrycie tych elementów rodzimej kultury, które świadczą o jej unikalności i wkładzie w dziedzictwo kulturowe świata. Aby powiedzieć „ja”, musimy mieć jakiś punkt odniesienia. Poznając inne kultury świata, możemy powiedzieć „ty” i odnaleźć na nowo swoją własną tożsamość.


Maria Pomianowska

Meetings at Cross-Culture My „cross-culture” journey has now lasted 20 years. I meet people, I get to know new instruments, different beauty canons, rhythms, tones, sounds. This variety keeps fascinating me and at the same time, it provokes me to ask myself questions about my own identity. When as a child I found out in school that the Earth is round, I felt the compelling desire to go far away. I felt already then that the sooner I did it, the more certainly I would find my way to the place I was born in, getting to know it from a different, new side. First steps In the 1980s, when I left for India, I began a 10-year long period of studying theory and practice of music, both classical and folk. I also discovered a completely different than the one I’d been taught in Europe approach to the phenomenon we call music. I was fascinated by the fact that in Asia, music is a constant element of the culture that people cannot imagine their lives without. They take music and musical education very seriously. Music is a compulsory subject in the elementary school programme. If you want to be a professional musician, you undergo a special education programme. You learn directly from a master-guru, like in the old days. Asian society integrate around music. The need to make music is deep inside them, indispensable in their everyday life just as much as water and air. Master–pupil During many years of studying extra-European cultures, I was stunned by the master–pupil relation which is simply magical. A musical instrument teacher not only teaches the technique. He is a guide in life, a spiritual advisor, an authority.

Audience–artist It was fascinating to watch the close bond between the artists and their audiences. Once in India, I talked to a fan of my Professor, P. Ram Narayan, after the master’s concert. I noticed that fan of Pandit’s art spoke with great pride of his participation in the concert in the audience. I couldn’t understand what it was he was so proud of. He explained to me that in Asia, the responsibility for a good or a bad concert lies both on the artists and the audience. When a good audience comes, the concert of the smallest star can be a huge, even mystical event. What matters is the audience’s attitude and their ability to tell good music from rubbish. During an improvised performance at a concert, the imagination and the creative potential of the audience helps the music materialise and come close to perfection. Intercultural barriers When in 1984, I formed my first band, Raga Sangit, I’ve began a pioneer work on presenting musical forms and instruments from India and Near East in Poland. This activity made me realise the significant intercultural barriers that exist between Europe and Asia. The differences have to do both with the different sound of the instruments, the unknown in our country sound-making techniques and with the completely different timing and idea of beauty in music. As I recall, those elements were rather hard to accept for a Polish audience 20 years ago. Therefore, for objective reasons I was forced to create new experimental playing techniques, creating new musical forms and intercultural projects. I didn’t realise thenthat it would be a starting point for a return to Polish music and that thanks to that experience I would reconstruct the technique of playing on two Polish forgotten string instruments: suka biłgorajska and fidel płocka. Discovering new lands In the 1990s, while travelling to India, Korea, Japan, China or to Near East, I would each time get more of the impression that I was climbing this high mountain from which I could see more and more clearly those elements of my own musical traditions that I hadn’t been Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

85


able to see before. It was like discovering new lands. The more meetings, the more often the question arised: how am I and my culture different from those I meet? What do we have in common and what makes us different? Not only on the external level of shapes and colours, but also on the level of emotions, needs and expectations towards music. Japan The five years I spent in Japan deepened my experience. The people I met – simple, from small towns and villages of Japan and those from the high society: the Emperor’s court, the world of diplomacy, the music world with the top stars of classical, jazz, folk, world music, shaping audience tastes and needs all over the world – they would move like in a kaleidoscope. When I was asked by YoYo Ma to compose for him and to perform with him, I thought I was dreaming. And still, it was a marvellous artistical experience and a great challenge. That’s how the Chopin in the Far East programme was created, played on traditional Japanese, Chinese and Koreans instruments, and the project Silk Road Suite. Preparing those together with Japanese children opened my eyes to new forms of intercultural education through music. Ignorance The biggest obstacle still on the way to accept the existence of different cultures (ways of communication) is prejudice coming from ignorance. Ignorance gives way to disapproval and hostility. Not knowing the culture, the tradition or the language of another nation, society or group can lead to negative attitude. Knowing it – preferably through art – can help the open and friendly attitude. That’s what I was taught by children I worked for years with: Japanese, African and Polish. Withouth knowing foreign languages, they easily communicate through music and rhythm. Multi-culture and children Multi-culture is a trendy lemma lately. The last 20 years in Poland were the time when societies have begun to grow with different cultural traditions, languages, customs and religion. This is a great opportunity for our children to enrich their lives by taking from the 86

Cross-Culture Warsaw Festival

treasury of other cultures. Through their interest in the art of other cultures, like music, dance, theatre, children gain the ability to perceive with sensitivity and create reality. Those abilities result very useful in adult life: children induced to act creatively are good, creative businessmen and scientists. Taught from early age to be open to different ways of thinking of the world, they have no problem establishing good relations with people, even those from very remote cultures. Education and integration through art Workshops at Cross-Culture Learning the language of multi-culture through art is, in my opinion, the easiest and the most fascinating way to grow into the new times. When in 2005 I was asked to create a workshop formula for the Cross-Culture Warsaw Festival and to take the artistic patronage of it, I had a project ready which had been forming for the previous several years. This form of education was to be available to everyone: amateurs and professionals, from 0 to 100 years old. It included dancing together, composing, melodic and rhythmical improvisations. In the times of the so called „global village” it was the opportunity to show human nature based on mutual esteem where strangeness is hard to bear. In 2006, we invited masters from India, Tuva (Siberia), Iran, Burkina Faso (Africa) and Greece. For six days of classes and concerts, the artists took several hours a day to present melodies and rhythms of the cultural traditions they came from to Poland. They taught how to sing, how to make music and rhythm in Asian and African way. The outcome was the final concert. Apart from the presentation of their own culture, the invited musicians prepared traditional Polish melodies in cross-over style, with the participation of the audience. The international performance of the Polish folk song Hula gąski was unforgettable. The year 2007 brought the widening of the workshop formula with dancing classes and art philosophy classes. The relations master–pupil were emphasised. There were classes created where there was a possibility to learn in the


same place and almost at the same time guttural singing, Indian dancing, playing many exotic instruments. It brought out in the pupils the desire to make new music groups and programmes. The final concert was a recap and a presentation of the results of the workshops. The artists on the stage were mostly the participants of the classes. The audience could hear a 40-strong Persian orchestra, chamber groups playing and singing Indian songs, a mystic play by Olga Szwajgier’s pupils, shaman chanting and rituals by Gendos’ pupils, energetic djembe rhythms from the Black Continent and a dancing show from South India. The centre point of the concert was the performance of Frederic Chopin’s Mazurek Op. 33 no. 2 in Persian, African and Polish instruments and – what was most unique – danced in South Indiaoriginated Bharata Natyam style. It caused great emotions and raised a huge applause. In 2008, the workshops offered new, interesting classes. Those that wanted to get to know Norwegian music, apart from learning the rhythms and the melodies of the North, had the opportunity to find out about its tight historical relations with traditional Polish music. They go back as far as the 16th century. Olga Szwajgier’s classes were expanded by the mistress’ experiences from her journey to India. Radha Botofasina from the US led the class of gospel and spiritual. The flamenco guitar and membranophone class offered the knowledge of melodic and rhythmical improvisation. Those interested could learn Greek dances from Savvas Chadzigeorgiou and Giota Konstantinou. The most mysterious was the whirling dervish class led by Selcuk Gurez from Turkey. When at the end of the final concert, accompanied by two flautists from Iran and Poland, playing hollow cane neys, the master whirled to a Mazovia oberek, he was rewarded with an endless applause.

Slovakian pipes. A new element introduced this year will be the creating a unique CrossCulture Warsaw Festival Folk Orchestra. Apart from wide-known instruments deriving from European culture, there will be ethnic instruments from various corners of the world. As every year, we hold a surprise for the final concert. For several years, during the Workshops, aside from learning new musical and dancing skills, international frienships are established, new bands are formed, cultures, emotions and experiences cross. Every time it turns out that music and dance are a universal language that anyone can learn, regardless of age, race or cultural condition. Moreover, meeting the masters and maestros and the other participatns integrates the inhabitants of Warsaw around the idea of opening up to other people, different in terms of culture, it’s a source of reciprocity and equality, allowing to overcome the borders of own tradition and at the same time, discover those elements of our culture that prove its uniqueness and show its contribution to world’s cultural legacy. In order to say “me” we need to have a point of reference. Getting to know other cultures of the world, we can say “you” and find yet again our own identity.

In 2009, from mid-September, for many a fascinating musical journey around the world will begin again. Classes will be open where the participants will be able to learn African dancing, Polish folk and historical dances, Bulgarian singing, rhythmic improvisations and pre-Slavic rituals accompanied by Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

87


Od 2000 roku organizator cyklu koncertów Muzyka w Muzeum w Muzeum Etnograficznym w Warszawie (www.muzykawmuzeum.serpent.pl). Prezes Stowarzyszenia „Transetnika” (www.transetnika.serpent.pl), które organizuje festiwale Ethnopolis (www.ethnopolis.festiwal. warszawa.pl), a także cykl Jedna Europa, wiele kultur, muzyczny przegląd stolic Europy. Maciej Szajkowski Progamme Board Member

Maciej Szajkowski Członek Rady Programowej Ur. W 1975 r. w Warszawie, absolwent Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, muzyk, politolog, producent, wydawca, dziennikarz, manager. Redaktor muzyczny Polskiego Radia, autor audycji w Polskim Radiu Euro (www.polskieradioeuro.pl), współpracownik Radiowego Centrum Kultury Ludowej. Założyciel i muzyk Kapeli ze Wsi Warszawa (www.kzww.pl). Popularyzator muzyki etnicznej. Współzałożyciel zespołów Antidotum (hardcore/punk), Yuva Shakti, Bractwo Wianki Samgri (folk/etno) oraz kolektywu Masala Soundsystem (uhonorowanego przez Stowarszyszenie „Nigdy Więcej” tytułem „Antyfaszysty roku 2005”). Współtwórca i muzyk elektroetnicznego projektu Village Kollektiv (www.vk.com.pl). Producent, wydawca i założyciel wytwórni płytowej i agencji impresaryjnej Open Sources (www.opensources.pl) zajmującej się m.in. takimi zespołami jak Lao Che, Masala Soundsystem, Psio Crew, Dig It All Love, Village Kollektiv, Bester Quartet, Skinny Patrini, Frutti Di Mare, Kochankowie Gwiezdnych Przestrzeni, Gadająca Tykwa, Lady Aarp i innymi. Dziennikarz i współpracownik dzienników „Express Wieczorny”, „Sztandar”, periodyków, m.in. „Antena Krzyku”, „Nowa Wieś”, „Machina”, „Gadki z Chatki”, „Puls Świata”. Autor publikowanego w „Gadkach z Chatki” cyklu Muzykanty przedstawiającego sylwetki polskich muzyków tradycyjnych i kapele ludowe. 88

Cross-Culture Warsaw Festival

Born in Warsaw, in 1975, graduated from the Faculty of Political Science and Journalism at the Warsaw University. Musician, expert on political studies, producer, publisher, journalist, and manager. He also works as a musical editor in the Polish Radio, the author of a broadcast in Polish Radio Euro (www.polskieradioeuro.pl), and collaborates with Polish Radio Folklore Center. He is the founder and a member of the Warsaw Village Band (www.kzww.pl), a member of Antidotum band (hardcore/punk), Yuva Shakti, Bractwo Wianki Samagri (ethno/folk), and Masala Soundsystem group. He co-funded and performs with an electro-ethnic project Village Kollektiv (www.vk.com.pl). He produces and publishes for the Open Sources label (www.opensources.pl), which he also co-founded. He collaborates as a journalist with dailies “Express Wieczorny”, “Sztandar”, and “Dziennik”, and magazines such as “Antena Krzyku”, “Nowa Wieś”, “Machina”, “Gadki z Chatki”, and “Puls Świata”. He created a cycle entitled Muzykanty about Polish traditional musicians and folk bands. Since 2000, he has been organizing cyclical concerts Music at Museum. (www.muzykawmuzeum.serpent.pl) in the National Ethnographic Museum in Warsaw.Chairman of “Transetnika” Association (www.transetnika.serpent.pl), which organizes “Ethnopolis” festivals (www.ethnopolis.festiwal.warszawa.pl) as well as of the cycle “One Europe, Many Cultures”, a musical overview of European capital cities.


Maciej Szajkowski

Kulturowe Trans-Fuzje Tuwińskie alikwoty z wrzaskiem Maorysów, podprogowym szeptem słowiańskich szeptunek, growlem nordyckich metalowców. Do tego slapy gwinejskich djembe, teentale indyjskich tabli i deszczowe dźwieki zambijskich mbir. Ekstatyczne zawołania muezzinów, w dubowyh podkładach cygańskich raperów, do melodii orawskich zbójników! Brzmi kuriozalnie? Ale to jest właśnie Skrzyżowanie Kultur XXI wieku! Bo w muzyce rewolucja wybucha permanentnie. Od generacji beat lat 50-tych, hipisów, reggae, punk-rocka, metalu, hip hopu, cybernetycznego techno, po globalne fuzje Nowej Ery. Odmienność gatunkowa stała się anachronizmem bronionym przez zgredziałych purystów. Dziś muzyka nie zna i nie uznaje granic. Parafrazując ideę Rasta – ONE LOVE, one world, ONE ROOTS! Śmiesznie i jak nierealnie brzmią dziś akademickie spory co jest folkowe, a co już jazzowe czy rockowe. Nie chodzi bynajmniej o szerzenie relatywizmu, propagowanie postmodernizmu czy wypaczanie i tak przecież mało wysublimowanych, per saldo gustów Polaków. Wystarczy przyjrzeć się światu, a zwłaszcza przysłuchać muzyce świata. To nie współczesny internacjonalizm, czy budowanie kolejnej wieży Babel, jak widzą fenomen łączenia kultur tradycjonaliści. To naturalny proces zachodzący we współczesnym świecie! Do tego trwający od zarania dziejów, dziś eksplodujący ze szczególną siłą. Możemy stawiać barykady, krzyczeć „nie!”, i zamykać się w quasi sekciarskich komunach wzajemnej adoracji w izolacji. Powodzenia! Wolny wybór. Z drugiej strony, możemy też ze świata bez granic czerpać nieskończenie wiele korzyści. Poznawać i fascynować się najdalszymi kulturami, przeżywać egzotyczne rytuały. I cieszyć się różnorodnością ludzi i Ziemi.

dalekim sobie kulturom. Tworzy to krajobraz specyficznej – „muzycznej globalnej wioski”. Lista analogii jest nieskończenie długa, praktycznie każdy rodzaj muzyki ma jakieś odniesienia do innych. W wypadku Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur przyjrzymy się tym elementom baczniej. Bez wątpienia jednym z fundamentalnych aspektów będzie transowość. Tak w muzyce ludowej Północnej Afryki, jak i Europy Środkowo-Wschodniej, transowość należy do atrybutów nadrzędnych. Jej kontekst bardziej rytualny czy ludyczny, ma w wypadku festiwalowej sceny drugorzędne znaczenie. Poznanie oraz stworzenie uniwersalnej formy transowości dalekich sobie obszarów, pozostawimy erudytom muzycznym – grupie Kwadrofonik. Ich spotkanie z Berberami z Maroka, których sztuka muzyczna uchodzi za jedną z najstarszych na świecie i najbardziej fascynujących, może być prawdziwym objawieniem. Drugim mariażem będzie spotkanie warszawskiej grupy Mosaic z legendarnymi muzykami L’Ham de Foc, dziś w międzynarodowej koalicji jako Al Andaluz Project. Do tego dream teamu dołączają zdolni polscy muzycy, w pionierski sposób interpretujący muzykę dawną i tradycyjną. Śródziemnomorskie pieśni i tańce oraz słowiańskie impresje – to może być kolejne fascynujące spotkanie! Piąta edycja Festiwalu Warszawskiego Skrzyżowanie Kultur zapowiada się fenomenalnie!

W każdej, nawet najbardziej archaicznej formie muzycznej, możemy znaleźć elementy wspólne, bądź podobne, wielu nieraz biegunowo

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

89


Maciej Szajkowski

Cultural Trans-Fusion Tuvan aliquotes with Maori scream, subliminal whisper of Slavic whisperers and Nordic metalheads’ growl. Add to that the slapping of the Guinea djembe, Indian tabla teentalas and the rain-like sound of Zambian mbiras. Muezzins’ extatic cries in Gypsy rappers’ dub background music, to melodies of Orava outlaws! Sounds peculiar? But that is what Cross-Culture of the 21st century is! Because in music there is a permanent revolution. From the beat generation of 1950s, through the hippies, reggae, punk – rock, metal, hip-hop, cybernetic techno, to the New Age global fusions. Genre divisions become anachronic. Today, music knows no boundaries, recognises no boundaries. To paraphrase the Rasta concept: ONE LOVE, ONE WORLD, ONE ROOTs! All those academic disputes about what is folk and what is jazz or rock sound ridiculous and absurd now. And it’s not about spreading relativism, promoting post-modernism or distorting the already little sublime per saldo Polish tastes. It is enough to take a look at the world and especially, to listen to world music. It’s not a modern internationalism or an attempt to build another Tower of Babel, as the phenomenon of uniting cultures is seen by traditionalists. It is a natural process that takes place in the contemporary world! And it’s been like that since the dawn of history, only today it explodes with extraordinary power. We can put up barricades, cry: „no!” and close ourselves in quasi-sectarian communes of mutual adoration in isolation. Good luck! It’s your choice. On the other hand, we can also benefit a lot from the world without frontiers. We can meet and be fascinated by the most remote cultures, experience exotic rituals. And enjoy the variety of people and Earth. In every single, even most archaic music form, we can find elements common for or similar in many cultures, sometimes even very remote

90

Cross-Culture Warsaw Festival

to each other. It creates a landscape of a particular “music global village”. The list of analogies is endless and practically every kind of music refers in one way or another to others. We will take a closer look at those elements at the Cross-Culture Warsaw Festival. One of the fundamental aspects, aside rhythm, will without a doubt be trance. Both in the ritual music of North Africa and in the folk music of Central and East Europe, trance is one of primary attributes. It’s rather religious or entertainment context is secondary in case of a festival scene. Knowing and creating a universal trance form of distant territories is something we leave to musical erudites – the group Kwadrofonik. Their encounter with the Berbers from Morocco, whose musical art is considered one of the oldest and most fascinating in the world, can be a true revelation. After all, the masters from Jajouka are the fathers of world music! Another “marriage” will be the encounter of the Warsaw band, Mosaic, with the legendary musicians from L’Ham de Foc, Aman Aman and Estampie, today in an international coalition as Al Andaluz Project. This dream-team is joined by the talented Polish musicians, interpreting traditional music and music of the old in a pioneer way. Mediterranean, Sephardi and Renaissance chants and dances meet Slavic impressions – this might just be one more fascinating encounter. The 5th edition of the Cross-Culture Festival promises to be fenomenal!


Festiwal Warszawski SkrzyĹźowanie Kultur

91


Cudze chwalicie, swego nie znacie

Grass Is Always Greener on the Other Side... Or Is It? 92

Cross-Culture Warsaw Festival


Bogdan Bracha

Bogdan Bracha

W moim rodzinnym domu słuchało się… tego, co nadawały nieliczne dostępne media. Siostra kupowała płyty i słuchała Marka Grechuty i Anawa.

In my family home we listened to… whatever the few available media would play. My sister would buy records and listen to Marek Grechuta and Anawa.

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… podeszłym wiekiem muzyków wzbudzających coś między szacunkiem a litością.

Polish folk music is associated with… old age of musicians that inspire something between respect and pity.

– założyciel i lider Orkiestry św. Mikołaja

– founder and leader of Orkiestra św. Mikołaja

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Zdecydowanie inspiracje. Nie rozumiem tych muzyków, którzy uparcie chcą być wierni oryginałowi, ale za to bardzo lubię ich słuchać…

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? I definately prefer inspirations. I don't understand those musicians that insist on being faithful to the original, but I very much enjoy listening to them...

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… Uważam, że nie jest rozpoznawalna. Tak było przynajmniej dwadzieścia lat temu. Wiele razy doświadczyłem tego, grając na ulicach na zachodzie Europy. Zdecydowana większość naszych słuchaczy twierdziła, że jesteśmy Rosjanami. Jak jest teraz – nie wiem. Niestety, gram już tylko oficjalne koncerty, gdzie każdy może sobie przeczytać na plakacie o tym, skąd przyjeżdżamy.

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… I believe it is not recognisable. At least it wasn't 20 years ago. Many times I felt it playing on the streets of western Europe. Vast majority of our audience claimed we were Russians. How things are now – I don't know. Unfortunately, I only play official concerts now, where everyone can read on a poster where we come from.

Naszym towarem eksportowym w zakresie kultury tradycyjnej może być… Niejeden chciałby to wiedzieć… Rzecz w tym, że kulturze eksportuje się to, co inni nagle chcą importować – całkiem jak w handlu. Trzeba próbować różnych sposobów, może się uda. Najbardziej spektakularny sukces polska muzyka odniosła w okresie Potopu Szwedzkiego, kiedy to zaraziliśmy trójdzielnym rytmem i naszą melodyka całą Skandynawię tak, że do dziś polska to najbardziej znana tam tradycyjna forma muzyczna. Jak to się stało? Nikt nie wie. Samo jakoś tak… i tak to niestety już jest z kulturą.

Our “export good” in traditional culture could be... Many would like to know that... The thing is, in culture you export what others suddenly desire to import – just like in trade. We need to try many ways, maybe we'll succeed. The most spectacular success of Polish music was the time of the Swedish Deluge, when we infected with the entire Scandinavia with triple-meter rhythm and our melodies to the extent that until this day, Polish isthe most recognised musical form there. How did that happen? Nobody knows. It just did... and that's how it unfortunately is with culture. A way for our native music and tradition to revive is… There is none.

Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… Nie ma takiego sposobu. Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

93


Joszko Broda

Joszko Broda

W moim rodzinnym domu słuchało się… bajek, muzyki ludowej, filmowej i trochę jazzu.

In my family home we listened to… fairy tales, folk music, film music and a bit of jazz.

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… moim dzieciństwem.

Polish folk music is associated with… my childhood.

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Obie sprawy są tak samo ważne.

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? Both are equally important.

– multiinstrumentalista, współautor licznych nagrań muzyki folk

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… Uważam, że nie jest rozpoznawalna w Europie.

94

– multi-instrumentalist, co-author of many folk recordings

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… I think it's not recognisable in Europe.

Naszym „towarem eksportowym” w zakresie kultury tradycyjnej może być… muzyka ludowa, rękodzieło i architektura ludowa.

Our “export good” in traditional culture could be... folk music, handicraft and folk architecture.

Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… kampania promocyjna w mediach, ale przede wszystkim ogólnopolski program edukacyjny na poziomie wszystkich szkół, zaczynając od przedszkola. Niezwykle ważne jest wspieranie lokalnych twórców i ich działań.

A way for our native music and tradition to revive is… a promotional campaign in the media, but most of all, a national education programme in all school levels, beginning with nursery schools. It is crucial to support local artists and their activities.

Cross-Culture Warsaw Festival


Urszula Dudziak Urszula Dudziak – wokalistka jazzowa i kompozytorka

– jazz vocalist, composer

W moim rodzinnym domu słuchało się… przedwojennych nagrań ze starych płyt. Jako nastolatka słuchałam jazzu w audycjach Willisa Conovera w Głosie Ameryki i Radia Luxembourg.

In my family home we listened to… pre-war recordings from old albums. As a teenager, I used to listen to jazz in Willis Conover's programmes in Voice of America (Głos Ameryki) and Radio Luxembourg.

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… radością, tańcem, kolorytem ubrań ludowych, a przede wszystkim z miejscem, z którego pochodzę – ze Straconką w Beskidzie Śląsko-Żywieckim.

Polish folk music is associated with… joy, dance, colourful clothes and most of all, with the place I come from: Straconka in Beskid Śląsko-Żywiecki.

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Inspiracje. Przełożyłam nawet na „na swój język” i włączyłam do repertuaru melodie ludowe.

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? I prefer inspirations. I even translated folk melodies to “my own language” and included them in my repertory.

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… muzyce Chopina, zespołom Śląsk i Mazowsze.

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… Chopin's music and groups Śląsk and Mazowsze.

Naszym „towarem eksportowym” w zakresie kultury tradycyjnej może być… na przykład muzyka filmowa czerpiąca inspiracje z muzyki ludowej.

Our “export good” in traditional culture could be... film music inspired by folk music.

Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… wprowadzenie atrakcyjnych lekcji muzyki w szkołach. Weźmy przykład ze Szwecji, gdzie istnieje obowiązek nauczania muzyki ludowej. Tamtejsi nauczyciele są specjalnie przygotowani do zawodu i już w najmłodszych klasach uczą śpiewać i w prostych rytmach przemycają muzykę ludową. Osłuchane dzieci biorą udział w warsztatach, festiwalach.

A way for our native music and tradition to revive is… introducing interesting music classes in schools. Let's follow the example of Sweden, where folk music classes are compulsory. Teachers there are prepared to teach this particular subjects and already in the youngest years, they teach to sing and they “smuggle” folk music in simple rhythms. Children are familiar with it and later, participate in many workshops and festivals.

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

95


Karol „Karol“ Ejgenberg – pasjonat muzyki folk, założyciel forum muzykant.folk.pl

W moim rodzinnym domu słuchało się… pianina, kołysanek, telewizora (według relacji rodziców śpiewałem pod nim m.in. Te opolskie dziouchy, wielkie paradnice zespołu No To Co). Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… pejzażem, zasłuchaniem, temperamentem, Chopinem, Wieniawskim. Różnie mi się kojarzyła w różnych latach życia, na bazie różnych doświadczeń i form kontaktu z nią; różnie jej zakres można definiować. Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Bliższe mi jest granie i słuchanie świadomie i pięknie, z szacunkiem, wrażliwością, dbałością o zrozumienie i zachowanie źródeł, z subtelnym, twórczym, mądrym ich adaptowaniem, a precz z dyskoteką! Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… jeśli w ogóle jest (nie wiem, rzadko bywałem), to dzięki muzyce poważnej. Roozbeh Asadian, gdy pierwszy raz był w Polsce (na festiwalu Skrzyżowanie Kultur w 2006 r.), pierwszą rzeczą, o którą mnie zapytał, był kontakt ze Zbigniewem Preisnerem, bo jego muzyka filmowa bardzo inspiruje kompozytorów na uniwersytecie w Teheranie. Ale to akurat nie są inspiracje muzyką ludową. Najbardziej mnie ujmuje, że zespoły Ahmed má hlad z Czech, Burdon z Ukrainy, Dżam-bi-bumz Białorusi i – w szczególny sposób – Sugalló z Węgier opracowały po swojemu wiązanki piosenek Orkiestry św. Mikołaja, a zespół Lakocia z Rosji oraz orkiestra Bobana Markovicia zaadoptowały utwór Czas zespołu Kroke. Raduza śpiewa prywatnie pieśni kurpiowskie od Swoją Drogą. Muzycy Osimira z Białorusi mówili mi o oglądaniu w TV Polonia Trebuniów-Tutków i słuchaniu płyt Kwartetu Jorgi. Niezwykłego dzieła dokonała białoruska WZ Orkiestra, przygotowując cały program pieśni łemkowskich 96

Cross-Culture Warsaw Festival

na podstawie nagrań polskich. Muzycy i animatorzy kultury z różnych krajów są stałymi uczestnikami corocznych warsztatów przy polskich festiwalach i innych spotkaniach folkowych, zwłaszcza Taboru Domu Tańca, festiwali „Rozstaje” i „Mikołajki Folkowe”. Naszym „towarem eksportowym” w zakresie kultury tradycyjnej może być… Mogą być uczniowie i kontynuatorzy Bractwa Ubogich, Zespołu Polskiego, Orkiestry św. Mikołaja, Kwartetu Jorgi, a jeśli to pytanie poszerzyć o nie tylko tematy z tradycyjnej muzyki polskiej, to w imponująco długiej liście przykładów warto m.in. podkreślić, że projekt Indialucia jeszcze więcej płyt niż w Polsce sprzedał w ojczyźnie flamenco, Hiszpanii. Rok temu niezwykle oryginalne i efektowne wspólne granie i tańce górali z Psio Crew z gruzińskimi z Chveneburebi. Takich międzynarodowych przykładów jest więcej. Może najlepiej „eksportować” nie tyle lub nie tylko formę muzyki, polskie melodie, co świeżość ducha i nonkonformizm poszukiwań naszych muzyków – nie bójmy się własnej drogi! Unikalną formą „podpowiadania” polskich tematów muzykom zagranicznym są spotkania przy warsztatach festiwalu Skrzyżowanie Kultur, a najbardziej niezwykłym takim wydarzeniem była na finale w 2006 r. wspólna adaptacja pieśni Hula gąski, hula przez dyrygowaną przez Marię Pomianowską orkiestrę muzyków z Indii, Iranu, Grecji (Ross Daly), Tuwy i Burkina Faso (przy czym muzycy ci nauczyli się na warsztatach i włączyli do zwrotki afrykańskiej tuwińską technikę śpiewu khoomei). Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… na Nowej Tradycji laureat nagrody specjalnej w Fonogramie Źródeł, prof. Andrzej Bieńkowski, na podobne pytanie odpowiedział, parafrazując słowa K.I. Gałczyńskiego: „o literaturze mówią grafomani, a prawdziwi pisarze tylko o pieniądzach”. Ja, poza ogólnym wezwaniem „słuchać, grać, pomagać innym wrażliwym i poszukującym”, od 1997 r. zapraszam na rozważanie takich zagadnień i rozwijanie pokrewnych dróg kontaktu z tą muzyką, porównywanie doświadczeń i nawiązywanie współpracy oraz oczywiście opisywanie efektów, w tym też kolejnych festiwali Skrzyżowanie Kultur i audycji Wojtka Ossowskiego, na internetową listę informacyjno-dyskusyjną Muzykant.


Karol „Karol“ Ejgenberg – great amateur of folk music, founder of the message board: muzykant.folk.pl

In my family home we listened to… the piano, lullabies, TV (my parents say I would sit under it and sing Te opolskie dziouchy, wielkie paradnice by No To Co). Polish folk music is associated with… the landscape, intense listening, temper Chopin, Wieniawski. I associated it with different things in different periods of my life, based on diverse experiences and the form of contact I had with it. It can be defined in different ways. Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? I prefer to play and to listen consciously and beautifully, with respect, sensitivity, care for understanding and keeping the sources and adapting them in a subtle, creative and wise manner. And to hell with the disco! Polish music is recongnisable in Europe thanks to… if it is (I don't know, I have rarely visited), it's thanks to classical music. Roozbeh Asadian, when he was here for the first time (at Cross-Culture Festival 2006), the first thing he asked of me was a way to contact Zbigniew Preisner, as his film music inspires the composers at the University of Tehran. But those are not folk inspirations. I am very touched by the fact that such bands as Ahmed má hlad from Czech Republic, Burdon from Ukraine, Djam-bi-bum from Belarus and – especially – Sugalló from Hungary, prepared their own interpretations of songs by Orkiestra św. Mikołaja, and Lakocia from Russia and Boban Markovic's orchestra perfom Czas by Kroke. Raduza privately sings songs from Kurpie by Swoją Drogą. Osimir's musicians from Belarus told me about watching Trebunie-Tutki on TV Polonia and about listetning to Kwartet Jorgi's albums. WZ Orkiestra from Belarus has done an

amazing thing by preparing an entire programme of Lemkos songs, based on Polish recordings of those. Musicians and culture animators from different cultures participate on regular basis in workshops prepared for Polish festivals and folk meetings each year, especially by Tabor Domu Tańca, „Rozstaje” festivals and Mikołajki Folkowe. Our “export good” in traditional culture could be... It could be the students and followers of Bractwo Ubogich, Zespół Polski, Orkiestra św. Mikołaja, Kwartet Jorgi, and if I broaden this question by themes outside of traditional Polish music, the impressive list of examples should include Indialucia project which sold more albums in the land of flamenco, Spain, than in Poland. A year ago, we could admire the extraordinary music and dance performances by Psio Crew with Georgian highlanders from Chveneburebi. And there are more of such international examples. Maybe we should “export” not just the musical form, not just the Polish melodies, but the freshness of spirit and nonconformism of our musicians' search – let's not be afraid of our own path! A unique form of “suggesting” Polish themes to foreign musicians is offered by the Cross-Culture Festival workshops, and the most extraordinary was the 2006 final concert, when the song Hula gąski, hula was performed by an orchestra, conducted by Maria Pomianowska, which consisted of musicians from India, Iran, Greece (Ross Daly), Tuva and Burkina Faso (and those musicians during the workshops learnt and later used in the African stanza the Tuvan singing technique khoomei). A way for our native music and tradition to revive is… at the New Tradition, the winner of the Special Prize in Fonogram Źródeł, Professor Andrzej Bieńkowski, answered a similar question, paraphrasing K.I. Gałczyński: “only scribblers speak of literature, true writers only talk about money.” I, beside a general call to “listen, play, help other sensitive people in their search,” since 1997 invite everyone to discuss such matters and develop similar ways of contact with this music, compare experiences and establish cooperation, and naturally, to describe the outcome, including the Cross-Culture festivals and Wojtek Ossowski's programmes, on the internet info and discussion board Muzykant. Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

97


Paweł Golec

Paweł Golec

W moim rodzinnym domu słuchało się… głównie jazzu. Mieliśmy płyty m.in. Set Off, String Connection, Henryka Majewskiego. Nie było sklepów muzycznych, nie można było kupić płyt z muzyką góralską.

In my family home we listened to… mostly to jazz. We had albums by Set Off, String Connection, Henryk Majewski. There were no music stores so traditional highlands music wasn't available to buy.

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… czymś pięknym i szczerym.

Polish folk music is associated with… something beautiful and genuine.

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Niezwykle sobie cenię korzenną muzykę ludową.

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? I appreciate to great extent the root folk music.

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… kilku muzykom jazzowym, którzy trafili na muzyczny rynek dzięki temu, że mają wyrobione własne brzmienie. Jak mawiał Miles Davis: „najcenniejsze w sztuce jest umieć stworzyć swój własny język”. Możemy pochwalić się kompozytorami muzyki filmowej: Wojciech Kilar, Zbigniew Preisner, Michał Lorenc.

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… several jazz musicians who made it to the music market with their own sound. As Miles Davis used to say: “what matters in art is that you create your own language”. We can be proud of our composers of film music: Wojciech Kilar, Zbigniew Preisner, Michał Lorenc.

– lider zespołu Golec uOrkiestra, muzyk sesyjny

Naszym „towarem eksportowym” w zakresie kultury tradycyjnej może być… Kapela ze wsi Warszawa, która godnie nas reprezentuje. Polskie zespoły nie powinny unikać festiwali folkowych. Golec uOrkiestra występuje na festiwalach organizowanych na Słowacji, Węgrzech, w Niemczech. Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… Po pierwsze: popularyzować ją w mediach. Trzeba wziąć przykład z Francji, gdzie Prezydent Sarkozy ustawą medialną zagwarantował 60% czasu antenowego dla rodzimej muzyki. Po drugie: edukacja. Od 2003 roku w Fundacji Braci Golec uczymy dzieci gry na instrumentach ludowych, wydajemy też cykl książek: Stroje ludowe w Karpatach Polskich.

98

Cross-Culture Warsaw Festival

– leader of Golec uOrkiestra, session musician

Our “export good” in traditional culture could be... The Warsaw Village Band which represents us well. Polish groups shouldn't run away from folk music festivals. Golec uOrkiestra performs at festivals organised in Slovakia, Hungary and Germany. A way for our native music and tradition to revive is… Firstly, promote it in the media. We should follow the example of France, where President Sarkozy, by means of a media law, guaranteed 60% of air time for native music. Secondly, education. Since 2003, in Golec Brothers Foundation we teach children to play traditional folk instruments, we've also released a series of books entitled: Folk Clothes in Polish Carpathians.


Martyna Jakubowicz

Martyna Jakubowicz

W moim rodzinnym domu słuchało się… muzyki poważnej, religijnej, piosenki poetyckiej.

In my family home we listened to… classical music, religious music, poetic singing.

– wokalistka, kompozytorka muzyki z pogranicza bluesa, rocka i amerykańskiego folku

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… muzyką Fryderka Chopina, muzyką góralską, a także z zespołem Mazowsze.

– vocalist, composer of music crossing perimeters of blues, rock and American folk

Polish folk music is associated with… Frederic Chopin's music, music from Polish highlands and Mazowsze group.

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Jedno i drugie.

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? Both.

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… Kapeli ze wsi Warszawa.

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… The Warsaw Village Band.

Naszym „towarem eksportowym” w zakresie kultury tradycyjnej może być… Są nim Kapela ze wsi Warszawa i Fryderyk Szopen.

Our “export good” in traditional culture could be... They are The Warsaw Village Band and Frederic Chopin.

Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… zmiana systemu edukacji i wspieranie tradycji rodzinnej.

A way for our native music and tradition to revive is… to change the education system and support family tradition.

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

99


Włodzimierz Kleszcz

– dziennikarz Radiowego Centrum Kultury Ludowej, producent W moim rodzinnym domu słuchało się... radia, muzyki klasycznej z płyt na 78 obrotów i muzyki z pocztówek dżwiękowych: Rewii Piosenek Lucjana Kydryńskiego, 30 minut rytmu z RH, Radia Luxembourg i w końcu pocztówek z muzyką rock’n’rollową, i płyt bluesowych, jazz-rockowych, które zdobywałem sam z wymiany i od przyjaciół. W sklepach nie było prawie nic z tego co mnie interesowało. Tylko - Elvis Regresa i Big-Beat Sextet. Jako ludzie z klasy robotniczej byliśmy wykorzenieni ze swojej tradycji i kochaliśmy tę „bajkę” z zachodu. Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z... propagandowym totalitarnym „dorzynaniem” polskiej tradycji na „Dożynkach”, na Stadionie X-lecia i zamkniętym skansenem sztuki ludowej, której nie wolno – wg wielu autorytetów – dotykać, by rozwijać na swój sposób i tworzyć to „nowe” atrakcyjne ze źródeł z uwzględnieniem gwary, artykulacji. Dopuszczalne są wg nich tylko zabiegi marketingowców. Dziś jedynie autentyczna i niezmiennie atrakcyjna wydaje mi się – ludowa muzyka góralska. Najbardziej ją lubię z kręgu tzw. „muzyki ludowej”. Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Uwielbiam Folk-Blues, ale i “Mayallizm” Blues Breakers wg Otisa Rusha, a także przeboje rock’n’rollowe Elvisa ze standardów Folk-Bluesa, Epokę – Fathers & Sons of the Blues w Chicago. Moja miłość do nowego bluesa kończy się wraz z odejściem Milesa Davisa. W Polsce nie mamy takiej płynnej kulturowej kontynuacji, jak Afro-Amerykanie czy Afrykanie ze względu na multimedialne wykorzenienie. Osobiście lubię niektóre wykonania polskiej muzyki roots, a więc źródłowej – pierwotnej, a także niektóre kreacje z tradycji. To już rzecz mojego gustu. Ogólnie nie lubię bezdusznej podróby i kiczu. 100

Cross-Culture Warsaw Festival

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki... naszym kompozytorom muzyki współczesnej, ale przede wszystkim wielkiemu Fryderykowi Chopinowi pierwszemu takiemu awangardowemu twórcy „Polish world music”. Dziś godnymi ambasadorami polskiej kultury w świecie są także muzycy jazzowi, tacy jak Tomasz Stańko, Leszek Możdżer, Vitold Rek i wielu innych, ale najbardziej słuchani i rozpoznawalni jako artyści z naturalnym polskim dziedzictwem to: The Warsaw Village Band, Kroke, Trebunie-Tutki, Kwadrofonik, Nina Stiller, St. Nicolaus Orchestra. Naszym towarem eksportowym w zakresie kultury tradycyjnej może być... nowoczesne rękodzieło artystyczne z wzornictwem analogicznie stylizowanym ze żródła, jak np. norweskie swetry. Kiedyś cudownie stylizowali swoje ubiory z tradycji łowickiej – Małgorzata Braunek i ze wschodniej kresowej – Czesław Niemen. Może być także muzyka autentyczna, ale odpowiednio wyeksponowana – jak dzika, urzekająca bajka. Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to... wprowadzenie sztuki do powszechnego obiegu, godnych wzorców nowoczesnej transkrypcji tradycji z przywróceniem jej funkcji rozrywkowej lansując modę na taniec, np. oberek. Wystarczyło tylko kiedyś poprosić Bregovicia, by zagrał pare oberków ze swoją orkiestrą. Jednym słowem potrzebna jest nienachalna, ale atrakcyjna i „waleczna” i z duchem edukacja medialna na poziomie światowym. Pokazywanie światowych kultur – barwnych i na najwyższym poziomie w kontekście naszej kultury na poziomie swiatowym, bez atrapy, mrygawy i minoderii. Dowartościowanie w naszej mentalności – dziedzictwa przodków, ale na miarę naszych czasów.


Włodzimierz Kleszcz

– journalist from Polish Radio Folklore Centre, producer In my family home we listened to… the radio, classical music from vinyl records of 78 R.P.M. and to music from sound postcards: Rewia Piosenek by Lucjan Kydryński, 30 minut rytmu from RH, Radio Luxembourg and finally, rock'n'roll music sound postcards and bluess and jazz-rock records I got myself in exchange or from friends. In stores, there was nothing that would interest me. Only Elvis Regresa and Big-Beat Sextet. As working-class people, we were eradicated from our tradition and we loved the western “fairy-tale”. Polish folk music is associated with… the propaganda totalitarian “murder” of Polish tradition during the Harvest Festival in Stadion X-lecia and with the closed folk art heritage museum. This art, according to many, should not be touched by anyone who would want to develop it in their own way or create something new and attractive, using it as source, taking into account the dialect and the articulation. Only marketing procedures are allowed by those. Today, the only genuine and unwaveringly attractive to me is the folk music from highlands. It's my favourite out of all folk music. Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? I love folk-blues, as well as “Mayallizm” of Blues Breakers by Otis Rush, and Elvis' rock'n'roll hits from folk-blues standards. I also love the era – Fathers & Sons of the Blues in Chicago. My love for the new blues ends with Miles Davis. In Poland, we don't have this fluent cultural continuity that Afro-Americans and Africans have, due to the multi-media eradication. Personally, I like some performances of Polish root music – the original one, and some tradition creations. It's the matter of my taste. In general, I don't like soulless copies and kitsch.

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… our contemporary music composers, but most of all, thanks to the great Frederic Chopin, the first such avant-garde “Polish world music” creator. Today, the worthy ambassadors of Polish culture in the world are also jazz musicians, such as Tomasz Stańko, Leszek Możdżer, Vitold Rek and many others, but the most listened to and most recognised as artist with natural Polish legacy are The Warsaw Village Band, Kroke, TrebunieTutki, Kwadrofonik, Nina Stiller, Orkiestra Św. Mikołaja. Our “export good” in traditional culture could be... modern artistic handicraft based on the sources, just like, say, Norwegian sweaters. Before, we had wonderfully self-styled artist, like Małgorzata Braunek who based her clothing style on Łowicz traditions and Czesław Niemen who based his on East Kresy. It could also be the genuine music, adequately exposed – like a wild, enchanting fairy tale. A way for our native music and tradition to revive is… to introduce art to common circulation, worthy models of modern transcription of tradition, returning its entertainment function, setting a fashion for dances such as oberek. It would have been enough to ask Bregovic to play a few obereks with his orchestra. In other words, we need a non-impudent, but attractive and “brave” world-class media education. Presenting world cultures, colourful and top-class, in the context of our culture world-class. With no poor copy and without wheedling. Revalorise the legacy of our forefathers in our mentality, on our times scale.

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

101


Tadeusz Konador

Tadeusz Konador

W moim rodzinnym domu słuchało się… dużo muzyki popularnej, ludowej – szczególnie ukraińskiej.

In my family home we listened to… a lot of popular and folk music, particularly Ukrainian.

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się ze… wsią.

Polish folk music is associated with… the country side.

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Jak najbardziej inspiracje.

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? I absolutely prefer the inspirations.

– właściciel Muzycznej Galerii Folkowej, wokalista zespołu Werchowyna

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… Ludowa – dzięki charakterystycznej melodii i rytmom. Naszym towarem eksportowym w zakresie kultury tradycyjnej może być… muzyka, malarstwo na szkle, koronkarstwo, wycinanki i garncarstwo. Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… większa obecność w radiu, telewizji i prasie, większa ilość koncertów. Obecność muzyki ludowej w szkołach, szczególnie muzycznych (obowiązkowa nauka gry na jakimś instrumencie ludowym).

102

Cross-Culture Warsaw Festival

– owner of the Musical Folk Gallery, Werchowyna vocalist

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… Folk music – thanks to its distinctive melody and rhythms. Our “export good” in traditional culture could be... music, painting on glass, lace-making, cut-outs and pottery. A way for our native music and tradition to revive is… to be more present in radio, television, press, to play more concerts. The presence of folk music in schools, particularly music schools (compulsory learning to play a folk instrument).


Milo Kurtis

Milo Kurtis

W moim rodzinnym domu słuchało się… muzyki greckiej i bułgarskiej. Mnie udawało się słuchać w Polskim Radio polskiej muzyki ludowej, choć w tamtym czasie był to obciach wśród moich znajomych (lata 60-te).

In my family home we listened to… Greek and Bulgarian music. I managed to listen to Polish folk music in Polish Radio, although it was considered lame among my friends at that time (in the '60s).

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… radością, smutkiem, niezależnością, jak każda inna muzyka ludowa.

Polish folk music is associated with… joy, sadness, autonomy, just like any other folk music.

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Inspiracje.

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? I prefer inspirations.

– perkusista i multiinstrumentalista zespołu OSJAN, obecnie lider grupy Drum Freaks

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… Tak naprawdę nie jest rozpoznawalna. Naszym „towarem eksportowym” w zakresie kultury tradycyjnej może być… tylko Kapela ze Wsi Warszawa. Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… pozbycie się kompleksów.

– percussionist and multi-instrumentalist of OSJAN, at present, leader of Drum Freaks

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… In reality, it is not recognisable. Our “export good” in traditional culture could be... only The Warsaw Village Band. A way for our native music and tradition to revive is… to get rid of complexes.

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

103


Maria Rumińska Maria Rumińska – pianistka, kompozytorka, wokalistka zespołu Shannon

– pianist, composer and vocalist of Shannon

W moim rodzinnym domu słuchało się… jazzu, muzyki folkowej polskiej i ze świata, muzyki poważnej, funku, czasem popu.

In my family home we listened to… jazz, folk music from Poland and all over the world, classical music, funk, sometimes pop.

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… przestrzenią, drewnem, kolorami.

Polish folk music is associated with… space, wood, colours.

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Inspiracje.

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? Inspire.

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… Chopinowi. Naszym „towarem eksportowym” w zakresie kultury tradycyjnej może być… warmiński projekt muzyczno-kulturowy Hoboud. Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… czerpanie z tradycji w codziennym życiu. Łączenie tradycji z nowoczesnością. Oswajanie jej – rozmawianie o przeszłości, propagowanie zespołów, które wykorzystują zarówno „odtwórcze” podejście do muzyki źródeł, jak i jej swobodne aranżacje. Na całym świecie nowoczesne wersje folkloru przedostają się do mass-mediów i osiągają sukces, promując region poza granicami własnego kraju. Świadomość własnych korzeni sprawia, że ludzie prezentują ją z dumą. Słuchają nowoczesnej muzyki, w której wyraźnie słychać wpływy folku ze swojego regionu. Noszą ubrania stylizowane wzornictwem tradycyjnym itp. Nie rumienią się i nie wstydzą, używając naleciałości wynikających z mówienia w gwarze.

104

Cross-Culture Warsaw Festival

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… Chopin. Our “export good” in traditional culture could be... the Warmia musicalcultural project, Hoboud. A way for our native music and tradition to revive is… taking from tradition in everyday life. Combining tradidion with modernity. Accustoming it – talking about the past, promoting groups that use both the “re-creative” approach to source music and its free arrangements. All over the world, modern versions of folklore make it to mass media and are successful, promoting their region outside their own country. Being aware of your own roots makes people proud to show it. They listen to modern music with clear folk influences from their region. They wear clothes styled in traditional design, etc. They don't blush and are not ashamed to sometimes use their dialect when talking.


Maciej Rumiński Maciej Rumiński – założyciel i lider zespołu Shannon, kompozytor, multiinstrumentalista

– founder and leader of Shannon band, composer, multi-instrumentalist

W moim rodzinnym domu słuchało się… muzyki popowej i rockowej.

In my family home we listened to… pop and rock music.

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… komuną i Zespołem Pieśni i Tańca Mazowsze (niestety).

Polish folk music is associated with… commune and Song and Dance Troupe Mazowsze (unfortunately).

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Inspiracje.

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? Inspire.

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… mozolnej i heroicznej pracy zbyt małej grupy ludzi. Naszym „towarem eksportowym” w zakresie kultury tradycyjnej może być… warmiński zespół Hoboud. Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… uświadomienie polskiemu społeczeństwu, że istnieje coś takiego, oprócz pop-kulturowej papki serwowanej przez media 24 godziny na dobę i zespołów z Podhala. Większy nacisk na edukację kulturową na wszystkich płaszczyznach od najmłodszych lat. Popularyzacja tradycji nie tylko podczas gminnych dożynek. Stworzenie czysto folklorystyczno-folkowych rozgłośni radiowych w całej Polsce.

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… arduous and heroic work of a too little group of people. Our “export good” in traditional culture could be... the band from Warmia, Hoboud. A way for our native music and tradition to revive is… making Polish society realise that something like that exists, aside the pop-cultural pulp served by the media 24 hours a day and bands from Podhale. Putting more emphasis on cultural education at all levels from the youngest age. Popularising tradition, not only during harvest festival. Creating pure folcroristic-folk radio stations all over Poland.

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

105


Maciej Rychły

Maciej Rychły

W moim rodzinnym domu słuchało się… Beethovena.

In my family home we listened to… Beethoven.

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się ze… światem wciąż nieodkrytym.

Polish folk music is associated with… a world yet to be discovered.

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? I tu, i tu mamy wspaniałych twórców.

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? We have great artists in both.

– lider Kwartetu Jogi, propagator kultury ludowej

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… Fryderykowi Chopinowi.

106

– leader of Kwartet Jorgi, folk culture promoter

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… Frederic Chopin.

Naszym „towarem eksportowym” w zakresie kultury tradycyjnej może być… muzyka folkowa, ale rozumiana jako współczesna kontynuacja tradycji.

Our “export good” in traditional culture could be... folk music understood as a modern continuation of tradition.

Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… W wolnym kraju to budowanie rynku poprzez poszerzanie oferty obejmującej festiwale, wydawnictwa i warsztaty oraz stworzenie systemu edukacji, który w atrakcyjny sposób będzie rozwijał tradycyjne wątki.

A way for our native music and tradition to revive is… In a free country, it's building the market by broadening the offer that includes festivals, publications and workshops and creating an education system that would elaborate the traditional themes in an attractive way.

Cross-Culture Warsaw Festival


Joanna Słowińska

Joanna Słowińska

W moim rodzinnym domu słuchało się... śpiewało się i grało. A słuchało się? Siebie nawzajem.

In my family home we listened to… we sang and played. And we listened to each other.

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się… ze skrzypcami, przemijaniem, tożsamością, codziennością.

Polish folk music is associated with… violin, passing of time, identity, everyday life.

– pieśniarka i skrzypaczka zespołu Muzykanci

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Muzyka ludowa jest „niezapisywalna”. Przypisana do wykonawcy. Niemożliwa do odtworzenia. Bliska mi jest muzyka, która jest sztuką. Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… Chopinowi, Szymanowskiemu, Góreckiemu, Pendereckiemu… Naszym towarem eksportowym w zakresie kultury tradycyjnej może być… chleb razowy. Mazurki Janusza Prusinowskiego. Joanna Słowińska z zespołem. Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… grać, śpiewać, słuchać siebie nawzajem. W domu rodzinnym.

– singer, violinist of Muzykanci

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? Folk music is “unregisterable”. It is appointed to the performer. Impossible to recreate. I like music which is an art itself. Polish music is recongnisable in Europe thanks to… Chopin, Szymanowski, Górecki, Penderecki... Our “export good” in traditional culture could be... wholemeal bread. Janusz Prusinowski's mazurkas. Joanna Słowińska and the band. A way for our native music and tradition to revive is... to play. To sing, to listen to each other. In family home.

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

107


Tomasz Szwed

Tomasz Szwed

W moim rodzinnym domu słuchało się… Grało się muzykę klasyczną i przedwojenne przeboje, a słuchało tego, co prezentował 1 Program PR. Czyli również muzyki popularnej i ludowej. Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… wiejskimi weselami, z zabawami „na deskach”, z tempem i rytmem, który teraz określiłbym jako transowy. Ze światem moich obserwacji, który powoli odchodzi. Ale również z niezbyt przemawiającymi do mnie orkiestrowymi opracowaniami zespołów Feliksa Dzierżanowskiego, Ciukszy, „Mazowsza”i „Śląska”, z całym szacunkiem dla ich artystycznych dokonań. Z audycjami Polskiego Radia w senne i nudne letnie niedziele. Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? I jedno, i drugie jest niezbędne. I rekonstrukcja, i inspiracja. Odtwarzanie czasu, który minął, i wykorzystywanie jego elementów we współczesnej muzyce, by budować nowe wartości odrębne od popularnego mainstreamu. Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… A jest rozpoznawalna? I jaki jej typ? Rozrywkowa, oparta na anglosaskich wzorcach, chyba tylko na rynek krajowy? Może Nowa Tradycja, ale czy ktoś ją promuje, skoro nawet w misji publicznej niewiele o niej słychać? Naszym „towarem eksportowym” w zakresie kultury tradycyjnej może być… Nowa Tradycja właśnie. Rekonstrukcje i artystyczne opracowania. Bez „wymyślanego” folkloru, zabaw z kamerą pogłosową i wykorzystywania wzorców world music. Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… Promocja Nowej Tradycji w mediach, lansowanie mody na nowe brzmienia. Budzenie tożsamości regionalnej. Promocja zespołów regionalnych kultywujących tradycję we współczesnych utworach muzycznych. Wymiana międzyregionalna, integrujące warsztaty muzyczne. Organizacja biblioteki archiwalnych nagrań. Konkursy dla kompozytorów, autorów, twórców wykorzystujących tradycję muzyczną.

In my family home we listened to… We played classical music and pre-war hits and listened to what Polish Radio Programme 1 presented. Also popular and folk music. Polish folk music is associated with… countryside wedding receptions, parties “on wooden floors,” with pulse and rhythm today I would describe as trance. With the world of my observations that is slowly going away. But also with the orchestral works I don't really get by Feliks Dzierżanowski, Ciuksza, “Mazowsze” and “Śląsk,” with all due respect. With Polish Radio programmes on lazy and boring summer Sundays. Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? Both the reconstruction and the inspiration are indispensable. The recreation of time that has passed and using its elements in contemporary music to build new values, separate from the popular main stream. Polish music is recongnisable in Europe thanks to… Is it recognisable? Which type? Pop music based on Western models, only for internal market, I think? Maybe New Tradition, but is there anyone who promotes it, if we don't hear much of it even in the so called public mission? Our “export good” in traditional culture could be... Precisely New Tradition. Reconstructions and artistic versions. Without the “invented” folklore, without playing with echo-camera and using world music patterns. A way for our native music and tradition to revive is… To promote New Tradition in the media, to set a trend for new sounds. To awaken the regional identity. To promote local groups cultivating tradition in contemporary music pieces. Inter-regional exchange, integration music workshops. Organising libraries of archival recordings. Contests for composers, writers, creative artists using music tradition.

– piosenkarz country i folk, pasjonat szant i muzyki celtyckiej

108

Cross-Culture Warsaw Festival

– country and folk singer, passionate of shanties and Celtic music


Krzysztof Trebunia-Tutka

Krzysztof Trebunia-Tutka

W moim rodzinnym domu słuchało się… muzyki góralskiej.

In my family home we listened to… music of the Polish highlands.

Polska muzyka ludowa kojarzy mi się z… zaskakującą różnorodnością.

Polish folk music is associated with… surprising variety.

Czy są ci bliższe inspiracje muzyką ludową, czy wierne jej odtwarzanie? Jedno i drugie – we właściwym miejscu i czasie.

Do you prefer to inspire yourself with folk music or to recreate it faithfully? Both, each in the right time and place.

Polska muzyka jest rozpoznawalna w Europie dzięki… oryginalnym instrumentom i charakterowi wykonania oraz specyficznej liryce i temperamentowi.

Polish music is recongnisable in Europe thanks to… original instruments and the character of performance, as well as particular lyrics and temper.

Naszym towarem eksportowym w zakresie kultury tradycyjnej może być… dobry zespół folkowy, ale i folklorystyczny.

Our “export good” in traditional culture could be... a good folk and folkloristic group.

Sposób na odrodzenie rodzimej muzyki i tradycji to… najlepiej przez właściwe wychowanie w domu rodzinnym, a systemowo – przez edukację szkolną i pozaszkolną.

A way for our native music and tradition to revive is… the best way would be through the proper up-bringing at home, and system-wise: through education, both at school and out of it.

– założyciel lider zespołu Trebunie-Tutki

– founder and leader of Trebunie-Tutki

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

109


Organizator / Organizer

Mecenas / Main Patron

Festiwal finansowany ze środków Miasta st. Warszawy The Festival is funded by the Capital City of Warsaw

Patroni Medialni / Media Patrons

Partoni Honorowi / Honorary Patrons

Partnerzy / Partners

110

Cross-Culture Warsaw Festival


Organizator Festiwalu / Festival Organizer: Stołeczna Estrada Instytucja Kultury m. st. Warszawy / Cultural Institiution of the Capital City of Warsaw Dyrektor / Director: Andrzej Matusiak Biuro Festiwalowe / Festival Office: Stołeczna Estrada ul. Marszałkowska 77/79 00-683 Warszawa +48 22 628 44 40/50 biuro@festival.warszawa.pl Twórcy Festiwalu / Festival Creators: Rada Programowa Festiwalu / Programme Board of the Festival: Marek Garztecki (Przewodniczący / Head of the Programme Board), Maria Pomianowska, Wojciech Ossowski, Maciej Szajkowski Kierownictwo Produkcji / Festival Production: Wiesława Tyszkiewicz Booking Managers: Marta Dobosz, Anna Mamińska, Antoni Pomianowski Biuro Festiwalowe / Festival Office: Paweł Uszyński, Joanna Bilska Biuro Prasowe / Press Office: Alicja Leszczyńska Reklama i Promocja Festiwalu / Festival Advertisement and Promotion: Katarzyna Adamska, Rawa Joanna Kiersztajn Projekty i opracowanie graficzne Festiwalu / Visual identification and graphic layouts of the Festival: Katarzyna Rogowiec Redakcja materiałów festiwalowych / Festival texts edition: Katarzyna Adamska / Paweł Uszyński Koncepcja katalogu / Catalogue concept: Katarzyna Adamska Korekta / Adjustment: Paweł Uszyński Tłumaczenie materiałów festiwalowych / Written translations: Małgorzata Villatoro, Agnieszka Śmiechowska-Kłoczko Druk / Print: Drukarnia No Problem Copyright: Stołeczna Estrada 2009 www.festival.warszawa.pl

Festiwal Warszawski Skrzyżowanie Kultur

111


katalog_SK 2009