Page 1

Szkoła polska w sztokholmie

DAWNA *THE SZKOŁA TIMES*

Numer; 2 Kwartalnik CZERWIEC 2012

B

i

u

l

e

t

Cena: 10 sek.

y

n

W tym numerze: - Wywiad z Grażyną Barszczewską -Wywiad z Januszem Bukowskim -Kolumna tryumfów -Brawo Rafał -Dyskoteka Walentynkowa -Dzień Matki -Plotki *Nasze Echo* -Kącik Humorystyczny -Krzyżówki i rebusy

Od 40 lat dla Polonii. Szkolny Punkt Konsultacyjny przy Ambasadzie RP w Sztokholmie będzie obchodził w przyszłym roku 40-lecie działalności. W związku z tym Szkole Polskiej zostanie nadane imię Katarzyny Jagiellonki oraz sztandar, na który wciąż zbieramy datki. Pieniądze są zbierane podczas obchodów świąt narodowych oraz podczas różnych imprez, m.in: szkolnych takich jak dyskoteka. Szkoła Polska to przede wszystkim działalność oświatowa. Placówka współpracuje z organizacjami polonijnymi, na terenie całej Szwecji. Szkoła nie tylko zajmuje się nauczaniem i krzewieniem polskich tradycji, ale również stara się wspierać i pomagać polskim rodzinom, które nie dawno przyjechały do Szwecji.


Szkoła polska w sztokholmie

Drodzy Czytelnicy! Witam Państwa serdecznie i zachęcam do przeczytania naszej gazetki ”Echo szkoły”. Jest to nasz drugi numer, który powstał z inicjatywy uczniów. Chciałbym przybliżyć Państwu, co będzie zawarte w tym numerze: liczne wywiady, artykuły o ważnych wydarzeniach szkolnych i historycznych, rebusy oraz krzyżówki. Chcielibyśmy przypomnieć Państwu, że szkoła to nie tylko nauka, ale rownież wesoła zabawa i miłe chwile w czasie zajęć w SPK. Stawiamy na promocję Szkoły -wiemy, że to, co robimy jest cenne i pozwala nam realizować siebie. W skład redakcji wchodząnajbardziej zaangażowani uczniowie. Naszym pragnieniem jest, aby ”Echo szkoły” ukazywało się jako kwartalnik, czyli co 3 miesiące. "

Na koniec chciałbym zaprosić wszystkich uczniów do

współpracy z nami. Umiesz pisać teksty? Umiesz ładnie malować? Pisać wiersze? Lubisz robić zdjęcia? Nie marnuj swojego czasu przed komputerem! Przyjdź do nas i pomóż nam w tworzeniu ”Echa Szkoły”! Z wyrazami szacunku, red. nacz. Szymon Brzozowski

©kamilsec


Szkoła polska w sztokholmie

Szwecja to kraj pełen ciekawostek czyli wywiad z Grażyną Barszczewską Po skończonym przedstawieniu „Sceny niemalże małżeńskie” wchodzę za zatłoczone kulisy. Pełno tu ludzi ważnych dla środowiska polonijnego. Jest Pan Konsul Wojciechowski z żoną i panie z PolArt, które to sprowadzają „gwiazdy” do Sztokholmu. Przy lustrze wypatruję mojego dzisiejszego rozmówcy. Aktorka siedzi plecami do mnie i rozmawia z ludźmi otaczającymi ją z każdej strony. Tu Pan Konsul, tu wywiad dla Polonii Info, tam rozmowa z kimś jeszcze. W końcu czas i na mnie. Podchodzę mocno zestresowana, bo to mój pierwszy wywiad i zależy mi na nim. Gdzieś zgubiłam kartkę z pytaniami, tu znów wypada mi długopis. W końcu zbieram się na odwagę i przedstawiam się: Dobry wieczór! Nazywam się Paula Kiełczewska i jestem z gazetki Szkoły Polskiej „The Times” (poprzednia nazwa gazetki- dop. autora) czy ma Pani chwilkę, żeby udzielić odpowiedzi na parę pytań? Wtedy widzę, że Pani Grażyna Barszczewska, bo o niej mowa, uśmiecha się ciepło i zaprasza w najcichsze miejsce w garderobie. Tam siadamy wygodnie i zaczynamy wywiad: Paula Kiełczewska: Jak się Pani podoba Sztokholm? Grażyna Barszczewska: Jestem już po raz szósty tutaj, więc znam wiele atrakcji i jeszcze wiele przede mną. Sztokholm jest i piękny i różnorodny. Posiada też wiele ciekawostek, zabytków i myślę, że rzeczywiście jest tutaj co robić, bo nawet gdybym była tutaj dziesiąty raz, to i tak coś nowego bym odkryła. Jeżeli będę tu następnym razem, to z chęcią wybiorę się na szwedzką prowincję, bo myślę, że to też jest troszkę inny świat niż centrum i te dzielnice, w których byłam. W każdym razie myślę, że wiele przed nami. P.K.: Czy chciałaby Pani przyjechać tutaj prywatnie? G.B: Przyjadę tutaj prywatnie i mam taki zamysł, żeby wyskoczyć gdzieś na dalszą prowincję i potem tam, w górę, aż do Norwegii. P.K.: Jak spisała się tutejsza publiczność? G.B: Publiczność jak zwykle wspaniała, cudowna. Tę widownię, którą mieliśmy na pierwszym, jak i na drugim przedstawieniu, to bez bicia mogę powiedzieć, ze była fantastyczna. Potrafili wszystko zrozumieć: każdą metaforę, groteskę, żarty abstrakcyjne. Potrafili bawić się słowem, sensem, przesłaniem. Po prostu świetna, inteligentna publiczność, która potrafi się bawić; wzrusza tym, co my aktorzy robimy. P.K.: Jak wiadomo, pracuje Pani najczęściej w teatrach, ale można Panią zobaczyć też na małym ekranie, np. w serialu „Plebania”, „Londyńczycy” czy „Kariera Nikodema Dyzmy”... G.B.: No, wie Pani- w „Plebanii” zagrałam dosyć dużą rolę, ale niestety już od kilku lat nie występuję tam, ale za to można mnie zobaczyć w „Londyńczykach”. Zagrałam też w wielu innych serialach czy też takich prawdziwych filmach, ale jest tego dosyć sporo, więc nie ma co wyliczać. Nie wiem, czy ktoś jeszcze pamięta, ogląda serial „Kariera Nikodema Dyzmy”, który ni jak ma się do dzisiejszych seriali, telenowel. Uważam, że to był film pocięty po prostu na kawałki. Rzeczywiście, w zeszłym roku zagrałam w dwóch dużych filmach fabularnych, więc chyba nie czuję się taka osierocona, jeśli chodzi o film. Zobaczymy, zobaczymy. A w teatrze rzeczywiście dużo gram.


Szkoła polska w sztokholmie

P.K.: Która forma pracy Pani bardziej odpowiada: ta w teatrze czy może film/serial? G.B.: To wszystko zależy od materiału, który mi proponują. Oczywiście, są to inne środki: innych się używa do produkcji filmu czy serialu, a innych w teatrze, ale myślę, że ważne jest to, jaka rola to jest, z kim, jaki materiał, kto reżyseruje itd. P.K. Czy lubi Pani swoją pracę? G.B.: Tę pracę uprawiam od 40 lat i gdybym nie lubiła, to byłoby to pewnie krócej. Jestem w jakiś sposób uzależniona. Ciągle intensywnie pracuję, ciągle na szczęście mam propozycje i nie ze wszystkich korzystam. Myślę, że tak trzeba podchodzić do tego, co się robi w życiu, bo trudno by było wytrzymać przez 40 lat w pracy, której się nie tylko nie lubi, ale która nie sprawia nam radości i nie jest w pewnym sensie narkotykiem. Co nie znaczy, że ta praca jest łatwa, prosta i przyjemna, bo nie zawsze tak jest. P.K.: Chodziła Pani do szkoły teatralnej w Krakowie. Czy ma Pani jakieś szczególnie miłe wspomnienia stamtąd? G.B.: Oczywiście. Lata studiów to są zawsze bardzo ważne lata. Pierwsze kontakty, pierwsze miłości, pierwsze zawody. Ten rodzaj wrażliwości, który się chłonie w tamtych latach, jest bardzo ważny, bardzo wpływa na nasz organizm. P.K. Dziękuję Pani za rozmowę. Było mi bardzo miło Panią poznać. G.B.: I ja dziękuję i pozdrawiam Polonię w Szwecji.

Paula Kiełczewska

Podziękowania dla Agencji PolArt za zaproszenie.


Szkoła polska w sztokholmie

Bardzo wiele uczuć Z Januszem

Bukowskim,

właścicielem Galeria Bukowski, produkującej unikatowe maskotki oraz darczyńcą Szkoły Polskiej rozmawia Bartłomiej Marszałek i Konrad Guzior z kl. II G

Dz.: Od kiedy prowadzi Pan swoją działalność? J.B.: Od 1990 roku, czyli 22 lata. Dz.: Dlaczego akurat misie? J.B.: To pytanie do mojej żony. Właściwie trochę przypadku, ale również jej zainteresowania. Przypadek zrządził, że żona już jako mała dziewczynka lubiła szyć lalki. Szyła też misie dla naszych synów, kiedy się urodzili. Na którejś z wypraw żona zobaczyła misia, który jej się bardzo spodobał, przerobiła go na swój sposób i potem pokazywaliśmy go na targach i zdobył tak dużą popularność, że ukierunkowało to naszą działalność. Dz.: Czy czerpie Pan jakąś satysfakcję lub inne korzyści z obdarowywania Szkoły Polskiej misiami? J.B.: Zawsze czerpię satysfakcję, jeżeli chodzi o moją działalność. Jednak naszym najważniejszym priorytetem są dzieci- jest to jedyny właściwy cel, który warto wspierać. Trudno powiedzieć, że to jest satysfakcja, a pewnego rodzaju obowiązek i jakby taka chęć pomocy tam, gdzie ta pomoc jest potrzebna. Dzieci są tu najważniejsze. Dz.:Czy trudno jest się przebić przy tylu konkurencyjnych firmach? J.B.: Obecnie widać postępujące ujednolicenie i rywalizację, dlatego ludzie tęsknią za zindywidualizowaniem swojego życia. Każdy ma inne marzenia, które są wyrażane uczuciami. Żona nie traktuje misi jako artykułów do sprzedaży- ona wkłada w nie bardzo dużo uczuć i te misie są bardzo unikatowe. One się nie mieszczą w tak zwanych „soft toys”. One po prostu żyją swoim życiem. To są misie, które coś mówią. Są pełne uczyć i myślę, że to jest tajemnicą. Wyprodukować można wszystko, możliwości są nieograniczone. Każdy może to zrobić. Do robienia misiów wkładane jest bardzo dużo energii i kreatywności. Powoduje to, że ludzie je chcą. Przy tej masie misiów nie jesteśmy największymi na tym rynku, ale jeśli chodzi o tak zwane „misie designerskie”, które mają własny, unikatowy design, myślę, że jesteśmy jedną z największych firm na tym rynku. Dz.: Dziękujemy za rozmowę!


Szkoła polska w sztokholmie

KOLUMNA TRIUMFÓW

Wiktor Bobowski jest zdobywcą srebrnego medalu w zawodach międzyklubowych Judo w Skarpnäck 2012.

Monika Mizgalewicz, Magda Kapłan i Paulina Ibek z V SP otrzymały wyróżnienia w konkursie „Być Polakiem”.

Nikola Karczewska jest uczennicą kl. II SP. Nikola trenuje gimnastykę akrobatyczną. W ubiegłym roku zajęła pierwsze miejsce w zawodach w Södertälje. Poza tym brała udział w zawodach grupowych w Tullinge, Täby i Eskilstunie. Także w szkole uzyskuje świetne wyniki.

Monika Mizgalewicz oraz Magdalena Kapłan, obecnie w kl. I LO, na zakończenie roku szkolnego 2010/2011 otrzymały nagrodę od Ambasadora Polski w Sztokholmie. Nagroda Ambasadora to nowa forma motywowania uczniów kończących drugi lub trzeci etap edukacjidostają ją osoby ze świetnymi wynikami w nauce nie tylko w Szkole Polskiej, ale i w szwedzkiej; udzielające się społecznie, na forum klasy i szkoły; zaangażowane w życie kulturalne i same będące kulturalnymi. Konrad Guzior z kl. II G został szkolnym Mistrzem Szymon Brzozowski to zdobywca Ortografii w Ogólnopolskim Teście Ortograficznym. Konrad aktywnie udziela się w klasie i w szkole. drugiego miejsca w turnieju MMA Wśród uczniów naszej Szkoły są także Magdalena w Norrköping. Mieszane sztuki walki (MMA, Mixed Martial Arts) Kapłan (I LO) i Paula Kiełczewska (III G), które zajęły drugie i trzecie miejsce w Konkursie Wiedzy o Historii – dyscyplina w której zawodnicy Polski. Laureatki zostały nagrodzone cennymi nagrodami, sztuki sportów walki walczą wręcz a pozostała szóstka naszych uczniów, którzy przy dużym zakresie dozwolonych technik (w zasadzie zakwalifikowali się do finału konkursu otrzymali bilety do kina, książki i dyplomy. dopuszcza się wszystkie techniki dozwolone w innych sportach walki bez broni) Karol Michalski


Szkoła polska w sztokholmie

BRAWO RAFAŁ

Oj, szalałaś, szalałaś...! 13 lutego 2012 roku odbyła się po raz pierwszy w naszej Szkole Dyskoteka Walentynkowa. Organizatorami byli uczniowie z Samorządu Uczniowskiego przy ogromnym zaangażowaniu Rady Rodziców. Za symboliczną opłatą mogliśmy bawić się i skosztować ciast i ciasteczek zrobionych przez uczniów. Prowadzącymi całą imprezę byli Szymon Brzozowski z II LO oraz Agnieszka Kubik z I G. Para znakomicie spisała się w roli showmenów. Kierownik SPK, Elżbieta Stencel wręcza nagrodę Rafałowi

Uczniowie Szkoły Polskiej: Michał Radoszewski, Natalia Wójcik, Zuzanna Korba, Rafał Milewski wzięli udział w w Symboliczna opłata za „wejściówkę” zostanie przekazana na sztandar szkoły. W sumie zebraliśmy 560 kr. Dziękujemy serdecznie Pani Kierownik Elżbiecie Stencel za wsparcie oraz Radzie Rodziców za pomoc w przygotowaniach, a także Uczniom za to, że przyszli i świetnie się bawili. Paula Kiełczewska Zdjęcia; Kamil Witas

międzynarodowym konkursie plastycznym pt. ,,Życie na wsi inspirowane poezją Czesława Miłosza’’. Celem konkursu było zapoznanie się z twórczością Czesława Miłosza,zainteresowanie dzieci dziedzictwem kulturowym i rozwijanie zamiłowania do kultury naszej Ojczyzny. W ogólnym rankingu III miejsce zajął uczeń klasy IV B Rafał Milewski. Gratulacje!!!

Karol Michalski


Szkoła polska w sztokholmie

Dzień Matki w Polskiej Szkole! Dzień Matki – święto obchodzone corocznie w Polsce 26 maja jako wyraz szacunku dla wszystkich matek. W tym dniu są one zwykle obdarowywane laurkami, kwiatami oraz różnego rodzaju prezentami przez własne dzieci, rzadziej inne osoby. To święto ma na celu okazanie matkom szacunku, miłości, podziękowania za trud włożony w wychowanie. Nasi najmłodsi uczniowie z klas I w dniu 28 maja zorganizowali święto dla swoich Mam. Uczniowie przebrali się w kolorowe stroje oraz urządzili pokaz dla swoich rodziców. Dużo śmiechu, żartów oraz dobrej zabawy towarzyszyło rozdaniu mamom ręcznie zrobionych laurek przez uczniów. Cały pokaz oraz poczęstunek, który przygotowali uczniowie przy pomocy nauczycieli przebiegał w dobrej i wesołej atmosferze.

PRZEDSTAWIENIE NA MEDAL 6 maja 2012 r. grałem w przedstawieniu pt. „Kot w butach".Przedstawienie zostało wystawione przez Polskie Towarzystwo Teatralne "Saga" w reżyserii pani Ewy Nordin w Vår Teater w Årsta w Sztokholmie było na medal!W spektaklu grałem strażnika i chłopa, więc wielokrotnie musiałem się przebierać. Przy okazji na bieżąco widziałem, co dzieje się za i przed kulisami. Samo przedstawienie zaczęło się o 15tej, jednak aktorzy mieli być na miejscu już o 11, by wziąć udział w próbie generalnej. Na początku myśleliśmy, że to będzie klęska - wszystko wydawało się niedopracowane. Było sporo problemów ze scenografią i fotelami dla publiczności, ale poradziliśmy sobie. Już na próbach widzieliśmy, że jest dużo zamieszania z tekstem, scenografią, strojami i z oprawą muzyczną. Muzyka była tym, czego najbardziej się obawialiśmy, jednak podczas przedstawienia wszystko poszło pomyślnie. Trema trzymała wszystkich za gardła. Większość cierpiała nagle na bóle brzucha i każdemu brakowało "języka w gębie". Ja nie miałem tremy, traktowałem to jak wielką przygodę. Samo przedstawienie było o kocie, który swatał córkę króla z udawanym Markizem, który w rzeczywistości był zwykłym chłopem. Kota dostał w spadku i jak się okazało - było to jego największe bogactwo... To, co najważniejsze dla nas, było po samym przedstawieniu, to duma z osiągniętego sukcesu- widownia długo biła brawa, a p. Ewa Nordin wychwalała nas w niebogłosy. Paweł Chyliński.


Szkoła polska w sztokholmie

Zabawny kacik Rozwiaz krzyzówke, a dowiesz sie o czym marza i uczniowie i nauczyciele!

1. Woła nas, gdy lekcje czas zacząć. 2. Najgorszy koszmar uczniów. 3. Piszemy nim, ale na pewno nie w zeszycie! 4. Służy do maczania pióra. 5. Epitet, alegoria i onomatopeja, są to środki... 6. Artystyczna forma wyrażania myśli. 7. Czasem ją odczuwamy, gdy do szkoły trzeba iść.

Humor z zeszytów - Co to jest dziedziczność? - pyta nauczyciel ucznia. - Dziedziczność to jest wtedy, gdy uczeń dostaje dwóję za wypracowanie, które napisał jego ojciec.

Rozwiaz rebusy, a poznasz imiona trzech zasluzonych Polaków!

- Jasiu, powiedz jakieś zdanie w trybie oznajmiającym. - Koń ciągnie furę. - A teraz w trybie rozkazującym. - Wio!

NIK

- Nigdy nie należy całować zwierząt, bo w ten sposób roznosi się zarazki. Czy ktoś może dać przykład? - Moja ciocia często całowała swojego pieska ... - I co się stało? - Piesek zdechł … - Przeczytałeś trylogię Sienkiewicza? - To trza było przeczytać? - Tak, na dzisiaj. - Kurna, a ja przepisałem...

Plotki :

• • • • • • • • • • • • •

SKI STA → S

E

ECHO Plotkarskie Hubert z IIIG znany byl z tego, że na lekcjach odpowiadał tylko ”tak” lub ”nie”. W ostatnim czasie rozwinął swoje wypowiedzi do ”nie wiem”. Agnieszka z IG ”czuje sie goła” gdy na lekcji siedzi kolo ściany. Szymon z II Lo lubi bawić się w króla w toalecie. Siedzi na tronie, dzierży berło, a podnosząc klapę mówi ”Wysoka Izbo, Panie Marszałku”. Gosia z IG robi karierę na www.wiocha.pl Alan z klasy V ma duże powodzenie u dziewczyn. Starcie tytanów: p.Dagmara kontra Jonatan Juszczyński- kto wygra? Szymon z IIIG poszerzył swoj slownik o słowo ”sympatyczny” oraz przeczytał streszczenie noweli ”Janko Muzykant”. Szkoła trzyma za Ciebie kciuki. Robert z IIIG wysyła serduszka do Almy. W klasie V sieje spustoszenie Natalia. Ola z klasy IIG za niegrzeczne zachowanie wychodzi na 120 sekund za drzwi. Kilku chlopców z IIG specjalizuje się w wydawaniu różnych dzwieków natury. Kuba z Iig ma skłonności do podrywania zajętych dziewczyn :) Kinga z IG wierzy, ze nikt jej nie widzi, kiedy zamyka oczy i nakrywa sie kapturem. Kinga chce zdac maturę. Życzymy powodzenia ! :)


Szkoła polska w sztokholmie

Rada Rodziców OFIARODAWCY I SPONSORZY SZKOŁY POLSKIEJ W SZTOKHOLMIE.

SupermarketPOLONIA w Sätra

www.smpolonia.se

KW Städ www.facebook.com/KW.Stad

Monika Miszczuk Kazaniecka

Bukowski Design www.bukowski.se/se

Dziekujemy!!!

nasza redakcja Redakcja: Redaktor naczelny: Szymon Brzozowski - II LO

Opiekun Gazetki: Dagmara Rugała - Nauczyciel

Zastępca red. naczelnego: Paula Kiełczewska - III G

Opracownie Szaty i Grafiki: Kamil Witas-(KamilSec)

Dziennikarze: Patryk Chyliński - I G

Rada Rodziców www.szkolapolska.se

Aleksandra Gałek - II G Konrad Guzior - II G Magdalena Kapłan - I LO Bartłomiej Marszałek - II G Karol Michalski - III G

Już niebawem Szkołę Polską znajdziesz w serwisach:

Echo Szkoly  

Szkola Polska w Sztokholmie

Advertisement