Page 1

Nr 26/2013 czerwiec 2013 - ISSN 1508-1877 - www.nowaczeladz.pl

Radni powiedzieli - STOP !

Czy Będzie referendum?

czerwca br. Rada Miejska w Czeladzi nie 24 udzieliła absolutorium burmistrzowi Teresie Kosmali. Za nieudzieleniem głosowało 11 radnych,

zaś przeciwnego zdania było 6 radnych. Tak złego wykonania budżetu nie było od lat, zatem decyzja Rady nie może dziwić. Na dodatek pojawił się szereg wątpliwości co do poszczególnych wydatków. Wystarczy przypomnieć: prywatno-służbowy samochód, uzbrojone prywatne działki budowlane, niezapłacony wóz gaśniczy, sowicie opłacany sztab doradców… Szczególnie uderzający jest tragiczny poziom wydatków inwestycyjnych. Dość powiedzieć, że to najniższy poziom inwestycji od 1996 roku, a w cenach stałych sięgnęliśmy absolutnego dna! Z kolei poziom wydatków na bieżące utrzymania miasta (42.580.408 zł) jest najgorszy od 2007r. Można powiedzieć: wiadomo - kryzys, ale jak wytłumaczyć, że jednocześnie wartość wynagrodzeń osiągnęła najwyższy poziom w całej historii czeladzkiego samorządu (39.954.231 zł). Jednym słowem szok! Więcej na ten temat na str.5.

PŁACE NA SZCZYCIE - INWESTYCJE NA DNIE Prezes CzSM odwołany GORZEJ BYĆ NIE MOŻE czerwca br. podczas Walnego Zgromadzenia Czeladzkiej Spółdzielni Mieszkaramach prac nad obywatelską strategią rozwoju miasta 21 niowej odwołano prezesa zarządu Zygmunta Kopczyńskiego. Obecna ekipa za- Wprzeprowadzone zostały badania ankietowe dotyczące rządzała spółdzielnią od blisko roku, a efekty ich nieudolnych rządów były widoczne oczekiwań mieszkańców. Wnioski z niej płynące są już ujęna każdym kroku. Nic więc dziwnego, że spółdzielcy postanowili położyć temu kres. W pierwszej części obrad nie udzielono absolutorium za 2012 rok byłej prezes Jolancie Bulskiej oraz byłemu wiceprezesowi Zygmuntowi Kopczyńskiemu. Co ciekawe absolutorium otrzymał były prezes Sławomir Święch. W związku z tym padł wniosek o odwołanie prezesa CzSM w głosowaniu tajnym. Wcześniej okazało się, że na dzień przed Walnym, rządząca w Radzie Nadzorczej większość powołała na to stanowisko Kopczyńskiego. Za jego odwołaniem zagłosowało 126 osób, przeciwko 103, zaś 5 głosów było nieważnych. Tym samym CzSM ponownie pozostała bez prezesa. Ponadto wpłynął wniosek o odwołanie 5 członków Rady Nadzorczej, należących do obozu obecnie rządzącego, w głosowaniu otrzymali oni wszyscy wotum nieufności, aczkolwiek zabrakło głosów do wymaganej większości 2/3. Nie obeszło się też, niestety bez incydentu związanego z atakiem na dziennikarza Nowej Czeladzi, jednak po interwencji Policji, nasz przedstawiciel mógł kontynuować swoją pracę. WM

te we wstępnym projekcie. Niejako przy okazji zapytaliśmy mieszkańców o ocenę obecnych władz samorządowych. Nie spodziewaliśmy się cudów, ale wynik nas zaskoczył. Otóż aż 85,5% ankietowanych źle oceniło burmistrz Teresę Kosmalę i nie odda na nią głosu w wyborach. Co ciekawe, najgorsze oceny „lider” naszego badania otrzymała na Piaskach! I to było dla nas jeszcze większym zaskoczeniem. Pani burmistrz po prostu zdystansowała badaną dwunastkę czeladzkich samorządowców. Dość powiedzieć, że zdobywczyni drugiego miejsca, Teresa Wąsowicz, tych ocen miała już tylko 20,3%, a brązowy medalista, Jakub Szurdyga, już tylko 16,3%. Badaliśmy też pozytywny stosunek do lokalnych liderów życia publicznego. W tym przypadku zaskoczenia nie było, ale napiszemy o tym następnym razem. WM

1


KroNIKa SĄdowa

jąc rozwój wydarzeń, będzie to ruch skuteczny. Kłamstwa nie tylko wyjdą na światło dzienne, ale i kłamcy zostaną surowo ukarani. Można też dalszym ciągu macierzysty komitet wybordodaTKowa KaSa pRezeSa liczyć, że wreszcie zatrumfuje sprawidliwość. Do czy pani Teresy Kosmali nie przeprosił pana sprawy jeszcze pewnie powrócimy i to nie raz. Marka Mrozowskiego za pomówienie. Wyrok w akończyła się sprawa byłego prezesa CTBS Tym bardziej, że wyrok nie jest prawomocny. tej sprawie jest prawomocny od dwóch lat, ale przeciwko byłej jego firmie. Prezes batalię osoby odpowiedzialne za publikację mają to głę- zakończył z tarczą. Teraz Spółka musi mu wypłaBezpodSTawne zwolnienia boko w nosie. Dla przypomnienia zamieszczamy cić odszkodowanie. Według niepotwierdzonych orzeczone sądownie przeprosiny. Będziemy to informacji ma to być ponad 100.000 zł. Gratulula odmiany, totalną klęską pani burmistrz robić aż do komorniczego wymuszenia egzekucji jemy obu stronom ekscytującego widowiska. Za okazało się starcie w Sądzie Pracy. Trzech wyroku. wspaniałą zabawę zapłacą podatnicy. zwolnionych ze swych funkcji pracowników musi powrócić na dotychczasowe stanowiska. Dwóm naGa pRawda z nich trzeba będzie zapłacić odszkodowania. Jako Komitet wyborczy Nie wspominając już o wcześniejszych przywrówyborców „Przyszłość Czeladzi” morzeniem zakończyła się sprawa oskarżenia ceniach i odszkodowaniach. Spraw związanych przepraszamy pana Marka byłego burmistrza Marka Mrozowskiego o z bezprawnym zwalnianiem z pracy jest coraz rzekomą napaść na dziennikarza-wiceburmistrza więcej. Nie ma jednak powodu do zmartwień. Za Mrozowskiego, kandydata na Jakuba Szurdygę. Po dwóch i pół roku badania do- wszystko zapłacą podatnicy. burmistrza miasta Czeladzi wodów Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie dał za rozpowszechnienie wiary oskarżeniu i postanowił, jak postanowił. W Uniewinniona takcie procesu wyszło na jaw, że oskarżenie ukrynieprawdziwych informacji na wało dowody, a jednocześnie część dokumentacji ukcesem pani burmistrz zakończyła się sprałamach publikacji „Przyszłość medycznej była spreparowana. Na dodatek sam wa z oskarżenia prywatnego byłego burmiCzeladzi” w wydaniu z „poszkodowany” nie umiał sprecyzować, co się strza. Została ona uniewinniona od stawianych tak naprawdę stało. Nie udało się też dotrzeć do jej zarzutów z art. 212 §1 i art. 216 §1 Kodeksu listopada 2010 roku, w oryginalnego nagrania całego zdarzenia, a w są- karnego. Chodziło o rzekome rozpowszechnianie artykule „Pełna lista kandydatów dzie przedstawiono jedynie zmontowaną kopię. pomówień jeszcze w okresie kampanii wyborczej. na burmistrza Zaś tajemnicą „poszkodowanego” pozostanie już Według Sądu Rejonowego w Katowicach, pani na zawsze, któż założył mu gips. Z materiału do- burmistrz działała jako dziennikarz i w związku z Czeladzi”, obraźliwych i wodowego wynika bowiem, że on sam. tym mogła bawić się w wieloznaczności i pytania godzących w jego dobre imię. Oczywiście na tym sprawa się nie kończy. Te- „retoryczne”. Sprawa będzie jednak miała swój raz ruch należy do byłego burmistrza i obserwu- ciąg dalszy w Sądzie Okręgowym.

W

Z

D

U

S

N I e P e w N a P r z yS z ło Ś Ć S z P I Ta L a

o nie tajemnica, że powiatowa służba zdrowia Tplacówek, ma poważne kłopoty finansowe. Ma je wiele choć są i takie, których kondycja bu-

dzić może zazdrość. Problem naszej publicznej służby zdrowia polega na braku pomysłu na jej restrukturyzację. Od wielu lat wiadomo co trzeba robić, ale kolejne zarządy powiatu odwlekają decyzję w czasie, licząc zapewne na cud. Od początku tej kadencji radni Platformy Obywatelskiej domagają się od starosty i jego współpracowników przygotowania jasnego i kompleksowego programu naprawczego. Niestety, starania te nie budzą zainteresowania. Tymczasem czas biegnie i już niebawem, czy pan starosta chce czy nie chce, będzie musiał wreszcie coś zdecydować. Oczywiście nie zrobi tego z własnej woli, ale wymusi to na nim ustawa o działalności leczniczej.

Ustawa mówi wyraźnie, że czas pozorowanych działań przechodzi do historii. Do końca września tego roku władze powiatu muszą zdecydować co dalej. W zasadzie mają trzy wyjścia: albo pozostawią służbę zdrowia bez zmian, albo funkcjonujące szpitale przekształcą w spółkę (lub spółki) kapitałową, albo dojdzie do jej likwidacji! W pierwszym przypadku konieczne jednak będzie pokrycie ubiegłorocznych strat, które osiągnęły kwotę ponad 6 mln zł, ałącznie ponad 32 mln! W budżecie nie zarezerwowano takich środków, stąd sprawa wydaje się jasna. Drugie, też będzie wymagać udziału finansowego, ale z opóźnionym działaniem. Z tego względu lewicowy starosta skłania się do komercjalizacji obu powiatowych szpitali. Z tym jednak, że szpital będziński ma być wydzierżawiony prywatnej spółce, czyli

uprzywilejowany. Dlaczego? Tego niestety nie wiadomo. Co ciekawe, nie wyklucza się upadłości powstałej szpitalnej spółki! Którą drogę wybierze lewicowa powiatowa większość? Zobaczymy już niebawem. W całej sprawie wydaje się, że pan Starosta został zaskoczony, i kondycją szpitala, i koniecznością przystosowania do nowych warunków, jak i ustawowymi terminami. Najwyraźniej przespał minione dwa i pół roku, a teraz podejmuje rozpaczliwe kroki wywołując jedynie chaos. Brak pomysłu na powiatową służbę zdrowia to poważne zagrożenie dla czeladzkiej placówki. W okresie kiedy sąsiednie gminy znacząco wspomagają finansowo swe szpitale, u nas ani starosta, ani burmistrz nie dostrzegają problemu i brną dalej z nadzieją, że jakoś to będzie. Czy i tym razem się uda? Zobaczymy niebawem. Krzysztof Majewski

powstaje bez władz Czeladzi C o N o w e G o w Mur uszyły prace związane z zabezpieczeniem usuwiska i muru przy kościele św. Stanisława. Nowy mur będzie miał około metra szerokości i kaskadową konstrukcję, tak aby lepiej stabilizować skarpę. S P r aw I e M u r u ? RParafi a nie może liczyć na pomoc ze strony władz Czeladzi, ale okazuje się , że dotację na odbudo-

wę może przyznać Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Parafia wnioskuje o kwotę 2 mln. zł. Mimo nacisków ze strony radnych, burmistrz Kosmala nie chce włączyć się w odbudowę muru przy kościele będącym wizytówką miasta. Tymczasem nie widzi problemu w inwestycjach prowadzonych na prywatnych działkach w innym rejonie miasta.

Koncerty i imprezy za murem

kwietnia w SDK ODEON odbył się kon26 cert charytatywny. Wystąpili między innymi: Zespół T-rust z Jaworzna oraz muzycy

2

wchodzący w skład lokalnych zespołów we wspólnym projekcie. Zobaczyliśmy członków zespołów: Konopians, Ziggie Piggie, Force of Gravity, Tequila Gerbils, Pockrockers, Raport Koronera, Pod Narkozą, Box Canyon oraz NaSenNie. Całość wpływów przeznaczono na odbudowę muru. Również w dniach 22-23 czerwca odbył się festyn na którym kwestowano na rzecz odbudowy. Na scenie pojawiło się kilka zespołów muzycznych, tancerze znani z programów „You Can Dance” i „Got to Dance. Tylko taniec”, a gwiazdą będzie Józef Skrzek, który zagra koncert organowy w kościele. Obie imprezy organizował Społeczny Komitet Odbudowy Muru pod przewodnictwem Jana Powałki. Może władze miasta z panią burmistrz na czele też wreszcie coś zrobią dla odbudowy muru?

WM


Czy da SIę wSPÓłPraCowaĆ z BurMISTrz?

Szanowni Państwo,

O

d dłuższego czasu Rada Miejska w Czeladzi jest celem wyjątkowo agresywnych ataków ze strony Pani Burmistrz i jej otoczenia. Jest to o tyle ciekawe, że radni nie dają jakichkolwiek powodów do takiego zachowania. Wykonują po prostu swoje ustawowe obowiązki. Pani Burmistrz najwyraźniej zapomina, że podstawą funkcjonowania samorządu jest równowaga pomiędzy organem stanowiącym, czyli Rada Miejską, a organem wykonawczym - Burmistrzem Miasta. Współpraca obu samorządowych instytucji jest podstawą płynnego rozwoju Czeladzi. Zawsze powinniśmy pamiętać, że jesteśmy powołani dla czynienia dobra wszystkim mieszkańcom naszego Miasta. To my radni mamy ich godnie i właściwie reprezentować. Nie zostaliśmy wybrani, aby bezczynnie przyglądać się temu, co dzieje się w mieście. Naszym obowiązkiem jest stać na straży praworządności. Niemal wszyscy radni mają tego świadomość. Ale czy posiada ją organ wykonawczy? Tu coraz częściej pojawiają się wątpliwości. Przez minione dwa lata Rada Miejska starała się wspierać działania Pani Burmistrz, udzielając tym

samym kredytu zaufania. Nie wszyscy z nas byli zwolennikami takiej postawy. Zwyciężyła jednak postawa „wyciągniętej ręki”, z nadzieją na wzajemność. Z umiarkowanym krytycyzmem przyjmowaliśmy kolejne projekty budżetu, uchwały, tolerowaliśmy naganne zachowania i niekompetencje władzy. Na próżno. Propozycje radnych polubownego załatwiania sporów odebrane zostały jako oznaka słabości. Zamiast zrozumienia i ożywionej współpracy mamy naciski, szkalowanie, nieinformowanie Rady o zamierzeniach czy wręcz działania niezgodne z wolą organu stanowiącego. Czy tak ma wyglądać współpraca? Zdaniem radnych - nie. W minionym roku wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na niebezpieczeństwa nadciągające na nasze Miasto. Szczególnie dotyczyło to gminnych finansów. Nasze obawy zostały jednak zignorowane. Zamiast realizacji uchwalonego budżetu spotkaliśmy się z finansową samowolą. Każda nasza uwaga kwitowana była większymi i mniejszymi złośliwościami i totalną medialną nagonką. Problem narastał i musiał osiągnąć stan krytyczny. Widząc samowolę, działanie na szkodę Miasta

w CIeNIu CzarowNICy

niekłamanym zaciekawieniem wziąłem do Z ręki Dziennik Zachodni, a ściślej mówiąc jego czeladzki, majowy dodatek Extra. W swoim zwy-

czaju, najpierw przejrzałem tytuły, by po chwili rzucić się w lekturę kolejnych artykułów. Czytam, czytam i ze zdumienia wyjść nie mogę. Przecież to nic innego, jak kolejne wcielenie Echa Czeladzi, tylko jakby sprzed trzech lat. No bo jak nie odnieść takiego wrażenia skoro czytam: „Tak będzie wyglądała Galeria Sztuki Współczesnej Elektrownia”, albo „Galeria Elektrownia dostanie drugą szansę!” Przecież to nic innego jak zapowiedzi byłego burmistrza Marka Mrozowskiego. Ale to nic, bo tuż obok ulegam zachęcie: „Inwestuj i mieszkaj w Czeladzi”. W podtekście dowiaduję się, że chodzi o sztandarowy mrozowski projekt Gospodarczej Bramy Śląska i przygotowane przez byłego burmistrza tzw. osiedle Dziekana IIIB. Co ciekawe, uwagę redaktora przykuł zapoczątkowany jeszcze przed wieloma laty program termomodernizacji Nowego Miasta. Potraktowano go skrótowo - „Zmiany na lepsze”. Oprowadzający panią redaktor Katarzynę Kapustę po Czeladzi, Jan Powałka stwierdza jednoznacznie - „Czeladź to inspirujące miasto dla rzemieślnika”. Jako początek wspólnego spaceru wybrał Studnię na

zrewitalizowanym Rynku. Odnowiony Rynek pozwolił na radosny okrzyk: „Będzie Straszny dwór na Rynku”. Co prawda w innym miejscu pani reaktor zastanawia się - „Co z tym targowiskami?” No cóż, odpowiedź zdaje się być prosta. Mrozowski wiedział, co robić i przygotował właściwy projekt, a obecna władza - to zaprzepaściła. Na osłodę „Urokliwy Pałacyk pod Filarami”. Czy to aby nie ten sam, który to były burmistrz odrestaurował, wzbogacając o sztukaterie i wyrafinowaną fontannę, wbrew SLD-owskiej większości w Radzie Miejskiej? Tak, to ten sam. I jeszcze sensacyjna informacja z ostatniej chwili - „Czeladzcy seniorzy pilnie studiują”. I tu znowu powrót do przeszłości, czyli do roku 2010. Czytając Dziennik Zachodni Extra nie można nie odnieść wrażenia, że gdyby nie były burmistrz, to w Czeladzi nie byłoby niczego. To niedobrze, bo z pewnością zniekształca to realny obraz współczesnego miasta. Na dodatek pani redaktor Katarzyna Kapusta poważnie przekroczyła granice niezależności dziennikarskiej. Pisząc, że „Nikt nie chce pomnika czeladzkiej czarownicy” jawnie

RAV4 PO RAZ CZWARTY

Niedawno zadebiutuowała nowa, czwarta generacja światowego hitu Toyoty – RAV4. Czego należy spodziewać się po nowym SUKontakt w sprawie sprzedaży cegiełek oraz V-ie Toyoty? Wszystkich zalet, które znamy z wszystkich spraw dotyczących Komitetu pod nr trzech poprzednich generacji modelu, zupełnie telefonów 606 635 899 oraz 601 310 447. Komitet zbiera również dobrowolne wpłaty na nowego wyglądu nadwozia i wnętrza, większej rzecz odbudowy muru na konto w Banku Pocz- przestronności kabiny i bagażnika oraz licznych nowinek technicznych. Nie zabraknie rewolutowym: Nr konta: 90 1320 1999 2337 6913 2000 0001 Przewodniczący Komitetu Jan Powałka

MureM za MureM

i coraz liczniejsze przypadki łamania prawa przez Burmistrza Miasta, Rada Miejska podjęła uchwałę o nieudzielaniu jej absolutorium. Jest to jedyna rozsądna, a także konieczna decyzja. Dzisiaj Rada Miejska stoi przed ważną decyzją - czy przerwać kadencję Burmistrz Miasta w drodze referendum. Dalsze przyzwalanie na dewastację gminnych finansów przynieść może niewspółmierne straty, które trudno będzie odpracować w następnych latach. Nie chcemy podejmować tej decyzji samodzielnie. Decydując się na rozpoczęcie procedury pragniemy mieć dodatkowy mandat społeczny. Z tego powodu przeprowadzimy konsultacje i badania sondażowe. Jeśli będziemy czuli wsparcie wyborców, łatwiej nam będzie podjąć działania porządkujące gminny samorząd. Dobre zarządzanie miastem nie jest jedynie domeną burmistrza, to prawo i obowiązek każdego obywatela. Każdy, kto sprawuje władzę, musi o tym pamiętać. W ostatnich latach w Czeladzi ktoś o tym zapomniał. Wydaje się, że czas to zmienić. Przewodnicząca Rady Miejskiej Jolanta Moćko

wkroczyła w lokalne życie polityczne. Czarownice mają grono swoich wielbicieli, którzy są zainteresowani ich trwaniem. I nie pomoże tu już hasło - „Ratujmy kościół św. Stanisława”. Pani Redaktor, dzisiaj trzeba ratować całe miasto, bo inaczej szanse na nowe wydanie DZ Extra jawią się marnie. Adam Woźniak cyjnych zmian. Dziś uterenowiona Toyota uchodzi za wzorzec miejskiego SUV-a. Chociaż każda kolejna generacja modelu wyraźnie różni się od poprzedniej, to wraz ze zmianami, definicja samochodu typu SUV rodziła się na nowo. Tak też będzie teraz, z czwartą odsłoną RAV4. Do dziś RAV4 wybrało ponad 4,5 miliona osób na całym świecie, z czego w samej Europie 1,2 miliona. Trudno o lepszą rekomendację. Łącznie RAV4 jest oferowany w ponad 150 krajach.

3


Jerzy BuzeK w CzeLadzI

budżetu Unii Europejskiej. Jerzy Buzek przybył do Czeladzi na zaproszenie posła Jarosława Pięty. Aula Kolegium wypełniła kwietniu prof. Jerzy Buzek odwiedził czeladz- ich funkcjonowania na gruncie zjednoczonej Eu- się po brzegi, nie tylko pracownikami i studenkie Kolegium Pracowników Służb Społecz- ropy. Dużo pytań dotyczyło też ewentualnego tami KPSS, ale również mieszkańcami i samorząnych, głównym powodem było poprowadzenie kształtu Kolegium jako wyższej szkoły zawodo- dowcami z Czeladzi. Pracowników Kolegium szczególnie interesodyskusji na temat roli pracowników socjalnych i wej, finansowanej ze środków pochodzących z wały możliwości funkcjonowania i finansowania placówki w ramach budżetów unijnych. Studenci zaś zadawali pytania dotyczące wsparcia jakie unijne organizacje udzielają tego typu placówkom. Pytali też jak unijne agendy starają się rozwiązać problemy z którymi spotykają się w społeczeństwie pracownicy socjalni i na jakie wsparcie mogą liczyć pracownicy ze strony Unii. Na spotkaniu nie zabrakło też Nowej Czeladzi, która przeprowadziła krótką rozmowę z prof. Buzkiem. Zapytaliśmy o potrzebę istnienia takiej placówki, a także o możliwości finansowania ze środków UE. Prof. Buzek mówił, iż jest już pomysł na funkcjonowanie, poprzez powołanie Instytutu Pracowników Społecznych, który byłby placówką badawczą zbierającą dane. Według standardów UE zdiagnozowanie problemów jest jedną z podstawowych funkcji ich rozwiązania. Padło też wyjaśnienie dlaczego placówka powstaje właśnie tutaj w Czeladzi, gdyż Zagłębie i Śląsk są najbardziej uprzemysłowionym rejonem i tutaj zjawiska wykluczenia występują najsilniej. - Taka placówka, tutaj w Czeladzi byłaby bardzo potrzebna - zakończył prof. Buzek. Wojciech Maćkowski

W

BudŻeT oBywaTeLSKI inicjatywy wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Dominika Z Penara w maju odbyło się spotkanie dotyczące stworzenia w Czeladzi budżetu obywatelskiego.

Budżet partycypacyjny jest szansą na zaangażowanie obywateli w proces decydowania o lokalnych wydatkach i tym samym sprawowania władzy w samorządach oraz większą przejrzystość działań samorządu terytorialnego. Gdy w 2011 roku w Sopocie wprowadzono pierwszy w Polsce budżet obywatelski, nikt nie spodziewał się, że eksperyment ten będzie się cieszył w naszym kraju taką popularnością. Choć zainteresowanie polskich miast budżetem partycypacyjnym jest coraz większe, niewiele jest krytycznych i rzetelnych analiz poświęconych tej tematyce. Czy również w Czeladzi mieszkańcy będą mogli sami brać udział w tworzeniu budżetu i bardziej efektywnie wpływać na kierunki rozwoju miasta? WM

radIo KaTowICe o TarGowISKu 22 kwietnia br. przy ul. Szpitalnej w Czeladzi swoje stanowisko rozbiło Radio Katowice. W ramach audycji – „Wszystko na temat”, rozmawiano o sprawie realizacji targowiska miejskiego, a raczej jego zaniechania przez obecne władze. Obecni byli zarówno przedstawiciele władzy jak i kupców, a przede wszystkim mieszkańcy. Tylko pani burmistrz nie znalazła czasu, za to przysłała doradców. Dziennikarze Radia Katowice usiłowali prześledzić sytuację i dowiedzieć się powodów obecnych zaniechań po stronie władzy. Mogliśmy wreszcie usłyszeć, że to co do tej pory w prasie podlegającej burmistrz Kosmali nazywano błędami w projekcie, wczoraj przestało być błędami, gdyż… „błędy to za dużo powiedziane”. W dyskusji wziął też udział Marek Mrozowski wskazując, że obecne władze nie mają woli działania, bo przez ostatnie dwa lata nic nie zrobiono, ani w sprawie targowiska, ani przystanku autobusowego. Mieszkańcy jasno określili działania burmistrz Kosmali: - Nic się nie dzieje – nic, cofamy się. Tu są tylko doradcy, jeden, drugi, trzeci - pieniądze umieją brać i więcej nic - mówili mieszkańcy na antenie Radia Katowice. - Nasz targ jest najgorszym targiem na

4

Teraz już wiemy ze burmistrz Kosmala oficjalnie zrezygnowała z realizacji targowiska i dofinansowania w wysokości 4,3 mln zł. Jaki zatem będzie jakim byłam. Nasza burmistrz nie walczy dla nas – los targowiska? dodawali kupcy. WM


WIELKA DEPRESJA !!!

edług szumnych zapowiedzi, budżet roku W 2012 miał być pierwszym, który wprowadzi Czeladź na nowe tory. Ten poprzedni, czyli za rok 2011, był z natury rzeczy zły. Co prawda realnie zaplanowany i wykonany z nawiązką, ale zły, bo przygotowany przez Marka Mrozowskiego. Zeszłoroczny, to co innego. Ten był opracowany przez najlepszych fachowców z burmistrzowskiego otoczenia Teresy Kosmali. Był zatem niemal doskonały, ale pomimo tego jego realizacja okazała się totalną porażką. Zacznijmy od tego, że zaplanowane w nim dochody (102.594.120 zł) wykonano w kwocie 88.018.849 zł, czyli jedynie w 85,8%! Tak złego wyniku nie notowaliśmy od lat. Warto odnotować, że podstawową przyczyną takiego stanu było katastrofalne wykonanie planu sprzedaży majątku. Z zaplanowanego dochodu 10.521.446 zł wykonano zaledwie 2.272.759 zł, czyli 21,6%. Tak to już jest, kiedy zamiast mobilizowania urzędników do intensywnej pracy prowadzi się z nimi nieustanną wojnę. Otaczanie się szczelnym kordonem doradców oraz asystentów może i stwarza burmistrzowi jakiś komfort pracy, ale w praktyce buduje świat ułudy i samorządowej fikcji. Problem w tym, że za tę zabawę zapłacimy my - czeladzianie. Z kolei słabe wykonanie dochodów odbiło się na wydatkach budżetowych. Z planowanych 100.425.733 zł wydatkowano 82.159.127 zł, czyli 81,8% planu. To też wynik zatrważający. Co ważniejsze, jest on natychmiast zauważalny „na mieście”. Szczególnie dotyczy to inwestycji. Z planowanego poziomu 14.508.516 zł wykonano jedynie 4.624.487 zł, czyli w 37,9%. To najgorszy wynik od roku 1996! Słabe dochody? Tak, ale jest jeszcze coś innego - indolencja władzy i podległych jej służb. Szczególnie dotyczy to zadania „Adaptacja i przebudowa Galerii Sztuki Współczesnej Elektrownia”, gdzie popełniono poważne błędy organizacyjne skutkujące opóźnieniem rozpoczęcia realizacji zadania i tym samym niewykonaniem planu pomimo wystarczającego zabezpieczenia finansowego. Przerzucanie dziś odpowiedzialności na wykonawcę jest próbą zaciemniania rzeczywistego obrazu. Jak bowiem wykonawca miał wykonać zadanie, skoro przekazano mu plac budowy dopiero w grudniu 2012r. DŁUGI NA STAŁYM POZIOMIE Przy okazji budżetu zawsze wspomina się o zadłużeniu. Na koniec ubiegłego roku osiągnęło one poziom 41.902.711 zł i coś nie chce maleć, pomimo tak „intensywnych”, choć werbalnych, działań władzy. Składają się na nie kredyty inwestycyjne z poprzednich kadencji (26.463.498 zł), kredyty zaciągnięte przez obecne władze (10.025.863 zł) oraz przeterminowane zobowiązania ubiegłoroczne (5.413.350 zł). Utrzymywanie się wysokiego poziomu zobowiązań najlepiej świadczy o fiasku populistycznej polityki budżetowej i konieczności poważnego potraktowania problemu. Dość powiedzieć, że wśród zobowiązań długoterminowych aż 3.325.171 zł to środki wykorzystane na poprawę płynności, a nie na inwestycje. To nic innego, jak tylko klasyczne „rolowanie” kredytów. Nie sadzę, aby radnym o to chodziło, gdy decydowali się na zaciągnięcie kolejnego zobowiązania. Ciekawie prezentuje się lista wierzycieli naszej gminy. Na jej czele znajdują się wspólnoty mieszkaniowe (1.614.641 zł). Władza, po prostu, nie płaci swojej składki na rzecz wspólnot i z tego powodu wstrzymany został cały program termomodernizacji gminnych osiedli. Zaszczytne drugie miejsce zajmuje Urząd Marszałkowski (1.497.787 zł). To kwota bezzasadnie pobranej zaliczki na realizację Galerii Sztuki Współczesnej Elektrownia. Na honorowym polu znalazła się również firma Wadmar - generalny wykonawca Gospodarczej Bramy Śląska (970.655 zł). Dlaczego gmina nie

zapłaciła i nie rozliczyła zadania? Tego nie udaSTRUKTURA ZADŁUŻENIA ło się ustalić. Kolejnym wierzycielem okazuje się Zakład Budynków Komunalnych, a raczej 63% najemcy mieszkań komunalnych (728.250 zł). Miasto oczywiście zbiera czynsze, ale dziwnym trafem nie 13% przekazuje ich na re24% monty mieszkań i zatrzymuje je sobie. To nowość w gospodarowaniu gminną kasą. Na liście instytucji, którym Urzad Miasta zalegał z zobowiązania wymagalne kadencja 2010/14 pieniędzmi są jeszcze kadencja2002/10 KZK GOP (308.552 zł), Zakład Inżynierii Komunalnej (159.263 zł) oraz nauczyciele, którym ul. Pustej i 3.Szyb (700.000,00 zł netto) w części nie wypłacono należnych nagród (134.203 zł). dotyczącej przebiegu wodociągu w terenie pryNOWY PODATEK watnym wraz z budową przyłączy do nowopowParanormalnym zjawiskiem w gminnej polityce stałych działek budowlanych. Burmistrz Miasta, finansowej jest traktowanie opłat czynszowych, pełniąca obowiązki Zgromadzenia Wspólników jako źródła dochodów. W roku 2012 z tego tytu- Zakładu Inżynierii Komunalnej Sp. z o.o., pomimo łu wpłacono do budżetu 6.541.640 zł, ale na cele uchwały radnych, zaaprobowała realizację zadamieszkaniowe (ZBK i CTBS) wydatkowano już tyl- nia wbrew ewidentnemu interesowi publiczneko 4.216.867 zł, czyli 64,5% wpływów. Pozostałe mu. Nie dość tego. Burmistrz Miasta zignorowała środki przeznaczono na inne cele niezwiązane uchwałę Rady Miejskiej. Wykreślona część zadaz gospodarką mieszkaniową. Jest to niedopusz- nia została zrealizowana na kwotę 125.407,16 zł czalne w szczególności, gdy weźmie się pod netto. Na marginesie należy dodać, że podana uwagę niedawną akcję propagandową, kiedy su- przez ZIK kwota jest niepewna ze względu na gerowano, że to Rada Miejska w Czeladzi zabiera nieuwzględnienie wszystkich kosztów zadania. Z pieniądze na utrzymanie mieszkań komunalnych. pomocą pieniędzy publicznych władza dopuściTeraz okazuje się, że to Burmistrz Miasta traktuje ła do realizacji zadania i podwyższenia wartości czynsze jako nową formę pozyskiwania środków działek prywatnych. Należy też dodać, że pani do budżetu, czyli de facto, podatku. burmistrz zaniechała wobec właściciela tych dziaNOWA WIZJA łek naliczenia opłat adiacenckich z tytułu wczeRok ubiegły dostarczył nam sporo atrakcji doty- śniejszego podziału nieruchomości i wydzieleniu czących Galerii Sztuki Współczesnej Elektrownia. działek budowlanych. Najpierw dowiedzieliśmy się, że oto niesamowiPUBLICZNO-PRYWATNE AUTO te błędy projektowe spowodowały konieczność Sprawą bulwersującą mieszkańców okazało się wykonania nowej dokumentacji architektonicz- również wykorzystywanie przez panią burmistrz no-budowlanej. Jej wartość wyceniona była na samochodu służbowego dla prywatnych celów. kwotę 258.006 zł, choć sama pani dyrektor ZBK Miejski Peugeot 406 codziennie parkuje w miejdowodziła, że było to 380.000 zł. Sprawę w obec- scu jej zamieszkania kłując w oczy samowolą ności dziennikarzy zgłoszono do prokuratury i władzy. Oczywiście nikt kosztów nie rozlicza i nie rozpisywano się na jej temat w nieskończoność. bada trasy przejazdów. Według niepotwierdzoTymczasem okazało się, że mieliśmy do czynienia nych informacji chodzi o 10.000 km rocznie. Auto jedynie z jedną wielką mistyfikacją. Prawdopo- władzy się należy i koniec dyskusji. Nie po to zodobnie komuś zmieniła się wizja przyszłej Gale- staje się burmistrzem, żeby jeździć za swoje. Za rii i postanowił udowodnić niezbędność swoich komfort płacić muszą wyborcy. Przecież w innym działań. W efekcie kilkaset tysięcy złotych zostało przypadku nie szanowaliby władzy. bezpowrotnie zmarnowanych. Zaś nowy projekt WSZYSTKO TAJNE wykonał już nowy projektant na zlecenie pani Bardzo niepokojącym wnioskiem płynącym dyrektor. Ma się ten gest. z opiniowania wykonania budżetu za rok 2012 GASZENIE ZAPAŁU jest utrudnianie przez panią burmistrz pracy W roku 2012 Rada Miejska udzieliła dotacji Ochot- Komisji Rewizyjnej i innych komisji Rady Miejniczej Straży Pożarnej na zakup wozu gaśnicze- skiej w Czeladzi. Przykładowo, pomimo podjęcia go. Kwota była nie mała (320.000 zł), bo i samo- działań kontrolnych w sprawie realizacji zadania chód nie byle jaki. Cóż jednak z tego, skoro pani „Adaptacja i przebudowa budynku Galerii Sztuki burmistrz nie wykonała uchwały i nie sporządziła Współczesnej Elektrownia w Czeladzi”, Zespołostosownej umowy. Strażacy za Mercedesa zapła- wi Kontrolnemu Komisji Rewizyjnej odmówiono cili połowę, a kiedy zjawił się w ich garażu, wystą- dostępu do dokumentów. Tym samym naruszopili o przekazanie obiecanych pieniędzy. No i co? no konstytucyjną zasadę kontroli społecznej nad No i nic. Władza zmieniła zdanie i pokazała figę. działalnością publiczną. Czegoś takiego w całej Zapewne gdyby uprzedziła o swym zamiarze, historii czeladzkiego samorządu jeszcze nie było. to strażacy nie zapłaciliby swojej połówki i jakoś Jest to proceder niedopuszczalny w demokrasprawa by się rozmyła. A tak, to nowiutki wóz ga- tycznym państwie prawa. śniczy ozdabia garaż, a jego dostawca nie może Mając to wszystko na uwadze Komisja Rewidoczekać się na resztę kasy. Tak się kończy nad- zyjna Rady Miejskiej w Czeladzi zaopiniowała mierna wiara w dobrą wolę władzy. negatywnie wykonanie budżetu Miasta Czeladź ZADOWOLONY SPONSOR za rok 2012 i zawnioskowała do Rady Miejskiej 29 marca 2012r. Rada Miejska w Czeladzi przy- o nieudzielanie absolutorium Burmistrz Miasta jęła Plan rozwoju i modernizacji urządzeń wo- Czeladź Teresie Kosmali, co ciekawe tego samego dociągowych i urządzeń kanalizacyjnych na lata zdania jest Regionalna Izba Obrachunko2012-2013. Przyjmując go skreśliła zadanie inwe- wa w Katowicach. stycyjne dotyczące budowy wodociągu w rejonie Kamil Kowalik

5


KO S Z T OW N Y B U B E L

rzed kilkoma tygodniami byliśmy świadkami P żenującego ataku pani burmistrz na czeladzkich radnych, którzy ośmielili się mieć inne zda-

nie na temat Studium uwarunkowań i kierunków rozwoju miasta. Krzyku było wiele, ale argumentów za grosz. Cóż się zatem stało? Skąd ten histeryczny wrzask władzy? Na te pytania postaram się odpowiedzieć. Zacznę od wyjaśnienia, co to takiego to Studium i dlaczego jest takie ważne. Otóż, stanowi ono podstawowy dokument planistyczny z zakresu kształtowania polityki prze-

tak ma wyglądać społeczeństwo obywatelskie? Moim zdaniem - nie. Z tego względu zwróciłem się do pani burmistrz z propozycją wspólnych konsultacji z mieszkańcami. Miałem nadzieję, że wspólne przedstawienie odmiennych koncepcji zagospodarowania miasta ułatwi porozumienie. Chciałem przedstawić mieszkańcom wizję radnych Platformy i skonfrontować ją z propozycją władzy. Niestety, na takie spotkania nie uzyskałem zgody. Dlaczego? Czyżby pani burmistrz miała coś do ukrycia?

Foto: Pracownia Urbanistyczna w Rybniku sp. z o.o. strzennej miasta. To w nim określa się docelową strukturę zagospodarowania przestrzeni. TROCHĘ HISTORII Pierwszy taki dokument został przygotowany w roku 1999, a następnie został zaktualizowany w roku 2005. Aktualizacja jest wykonywana co kilka lat. Pokazuje się w niej, co należy zmienić i dlaczego. Tak było w roku 2005. Burmistrz Marek Mrozowski przedstawił wówczas dziewięć propozycji zmian, nad którymi dyskutowała Rada Miejska. Niestety, obecna pani burmistrz uznała, że taka konwencja jest niewłaściwa i pomimo, że uchwała Rady Miejskiej z roku 2009 mówiła o aktualizacji, postanowiła wywrócić całą politykę przestrzenną do góry nogami i przygotowała projekt mający się nie nijak do pierwowzoru. Popełniono przy tym cały szereg błędów proceduralnych, które dyskwalifikują przedłożone Studium na całej linii. Ponieważ zakres proponowanych zmian był ogromny, przyjęcie ich spowodowałoby konieczność zmiany niemal wszystkich planów zagospodarowania przestrzennego. Kto miałby zapłacić kilka milionów złotych za beztroskę władzy? Tego radni się nie dowiedzieli. W TAJEMNICY PRZED MIESZKAŃCAMI Każdy dokument planistyczny winien być poddany szerokiej konsultacji społecznej. W szczególności Studium, które dotyczy każdego mieszkańca. Pani Burmistrz uznała jednak, że nie jest to konieczne i ograniczyła się do minimum. Czy

Co na to mieszkańcy:

UTRWALANIE GRANICY Przejdźmy jednak do najbardziej kontrowersyjnych zapisów Studium. Zacznę od utworzenia ogromnej strefy wyłączonej z jakiejkolwiek zabudowy. Trudno mi dociec, dlaczego tak znaczny fragment czeladzko-siemianowickiego pogranicza został potraktowany jako ziemia przeklęta. Jedne z najcenniejszych obszarów, będących do tego własnością miasta, miały leżeć odłogiem do końca świata. Dlaczego? Czy chodzi o to, że poprzednik miał tam ambitne plany nowego otwarcia miasta na kierunku katowickim? Czy chodziło jedynie o brudną politykę zatarcia śladów po człowieku, który tak wiele zrobił dla Czeladzi? A może o zahamowanie rozwoju i zmarginalizowanie najstarszego miasta Zagłębia? Niestety, trudno oczekiwałem wyjaśnień ze strony pani burmistrz. Nie miała nic do powiedzenia. NIE DLA BUDOWNICTWA W parze z wyłączeniami terenów z jakiejkolwiek zabudowy idzie przekształcenie dotychczasowych terenów budowlanych w inne. Trudno dociec - dlaczego? Tereny będące własnością gminy, czyli nas wszystkich, bardzo korzystnie położone, często już uzbrojone i skomunikowane - nagle straciły w oczach pani burmistrz na wartości i stały się bezużyteczne. Nie będę się zastanawiał, czy ma to związek z tak ochoczo uzbrajanymi działkami prywatnych sponsorów, ale nie jest wykluczone, że tak właśnie jest. Wiedzą coś na ten temat właściciele działek przy ul. Staszica, którym

i chcą go nam zdemolować? Teraz jestem tu z dzieckiem prawie codziennie i nie wyobrażam Marek Mrozowski, były burmistrz sobie tutaj jakichś samochodów. Niech pani burBulwersuje mnie zakaz zabudowy wzdłuż za- mistrz pod swoim nosem buduje drogi, a nie w chodniej granicy Czeladzi. To jakieś nieporozu- naszym parku. mienie. Zamiast dążyć do jego zagospodarowania, świadomie rezygnuje się z tego, na rzecz Pan Krzysztof, mieszkaniec ul. Wrzosowej utrzymywania nieużytków. Zadziwiająca wizja Nie po to budowaliśmy domy w spokojnej okoprzyszłości miasta. licy, żeby teraz nam budować autostradę. Trzy lata temu było spotkanie w Urzędzie Miejskim i Pani Katarzyna, mieszkanka Piasków zapewniano nas, że ta droga będzie lokalną i TICo? Droga przez nasz park? Żartuje pan? R-y tędy jeździć nie będą. I co? Znowu zostaliśmy Tutaj mamy tylko ten kawałek zieleni oszukani.

6

tak długo blokowano budowę osiedla domów jednorodzinnych. Widać nie wszyscy w Czeladzi są pełnoprawnymi obywatelami. Nie poszczęściło się też niektórym terenom zagospodarowanym już jako usługowe i przemysłowe. Dotyczy to przede wszystkim rejonu ul. Szybikowej. W tym przypadku autorzy Studium postanowili usunąć stąd dotychczasową działalność i zagospodarować na zielono. Podobnie się stało z rezerwą terenu pod budowę przepompowni ścieków. Co z miejscami pracy? Co z odszkodowaniami, które mieliby zapłacić wszyscy mieszkańcy? To jakby władzy nie zainteresowało. LIKWIDACJA OGRODÓW Można oczywiście się zastanawiać, czy aby nie chodzi tu o utworzenie w Czeladzi regionalnej oazy zieleni, by nie powiedzieć rezerwatu czy skansenu. Też się nad tym zastanawiałem, ale doszedłem do wniosku, że jednak nie. Bo jak wytłumaczyć decyzję o likwidacji rodzinnych ogrodów działkowych przy ul. Będzińskiej czy Legionów, a także przydomowych przy ul. Francuskiej? Ograniczenie powierzchni parku Prochownia i likwidację Parku Mickiewicza? Albo przekształcenie niektórych zielonych stref buforowych w centra usługowe? Czy też budowę dróg lokalnych przebiegających przez rodzinne ogrody działkowe przy ul. Wojkowickiej i Kościuszki, a nawet przez Prochownię? Nie, pomimo szczerych, chęci taka hipoteza odpada. Ciąg dlaszy na stronie 7. Pani Władysława, mieszkanka Piasków My tu wszyscy głosowaliśmy na panią burmistrz. Obiecała zrobić porządek na Piaskach. Nic nie robi i jeszcze chce Harcerską wyburzać? Ja już na pewno na nią nie zagłosuję. Pan Andrzej, działkowiec Niech tylko spróbuje nas ruszyć. Tyle lat dbam o działkę. Proszę, tu wszystko zadbane. Jestem samowystarczalny. Nie potrzebuję zapomóg, a tu jakieś sk… chcą mi to zabrać? Niedoczekanie ich. Mało im ziemi? Rozgrabili wszystko po „Świcie”, to teraz im działki przeszkadzają.


PrzySzłoŚĆ CzeLadzI wedłuG TereSy KoSMaLI

(NIedo)rozwÓJ PrzedSIęBIorCzoŚCI I zMNIeJSzeNIe BezroBoCIa eresa Kosmala idąc do wyborów posługiwała ły przeróżne prace porządkowe i budowlane. Tstwem się bezprzykładną krytyką poprzednika, kłam- Najbardziej znamiennym efektem tych działań i długą listą obietnic. Minęły już właśnie była przebudowa dawnego szpitala na budynek dwa i pół roku od wyborów. Krytyka okazała się bezpodstawna, kłamstwa powoli wychodzą na światło dzienne, a obietnice … No właśnie, co z obietnicami? Czy są realizowane? Powróćmy tym razem do rozwoju przedsiębiorczości i zmniej-

szenia bezrobocia. Zacznijmy od ograniczenia negatywnych skutków bezrobocia. Kiedy w 2002 roku bezrobocie przekroczyło 3.000 osób, nowy burmistrz Marek Mrozowski zdecydował o uruchomieniu robót publicznych w oparciu o miejskie jednostki budżetowe. W efekcie tych działań ponad 100 osób znalazło stałe zatrudnienie i nie były to sztuczne etaty urzędnicze. Brygady robocze wykonywa-

mieszkalny. Nic też dziwnego, że w krótkim czasie osób bez pracy było coraz mniej. Jak jest teraz, kiedy ponownie kryzys zajrzał nam w oczy? Jest nijak. Władze nie przejmują się tym faktem i pozostawiają bezrobotnych czeladzian samym sobie i Powiatowemu Urzędowi Pracy. W swym programie wyborczym, Teresa Kosmala obiecywała też pomoc w stworzeniu spółdzielni pracy bezrobotnych. Niestety, na obietnicach się skończyło. O spółdzielniach nikt nawet nie słyszał, a o realizacji tym bardziej. Dla odmiany, czeladzkim przedsiębiorcom deklarowała pomoc organizacyjną i ulgi podatkowe. Najwyraźniej sama dobrze nie zrozumiała swych postulatów, bo jakoś i z tego nic nie wyszło. Oczywiście są w Czeladzi „gospodarni” przedsiębiorcy, dla których pani burmistrz gotowa jest zrobić wszystko, ale przecież nie o taką pomoc chodziło. O ulgach podatkowych też nie ma sensu mówić, bo od początku kadencji nasza pani sternik nawet się nie zająknęła na ten temat i pewnie już się nie zająknie. O targowisku już pisaliśmy. Był projekt, były pieniądze, były chęci kupców, ale zabrakło woli działania władzy samorządowej. ożywienie terenów pokopalnianych też raczej nie wychodzi, a uzbrajanie się w przemysł wytwórczy pozostaje w sferze bajek z tysiąca i jednej nocy. No to może stworzenie warunków dla rozwoju inwestycji poprzez zmiany planów zagospo-

Ciąg dalszy ze strony 6.

najwyraźniej było to trudne do pojęcia i posta-

darowania przestrzennego hamujące rozwój? Niestety, i tu totalna porażka. Przygotowywane przez cztery lata(!) Studium uwarunkowań i kierunków rozwoju okazało się totalnym nieporozumieniem. To ono okazało się hamulcem w rozwoju, a nie plany. Nie mam pojęcia, co robili projektanci i specjalny doradca do spraw planowania, ale efekt jest zatrważający. Słusznie postąpili radni, które to dzieło arogancji władzy wyrzucili do przysłowiowego kosza. Pozostaje sprawa zmarnowanego czasu oraz straconych pieniędzy. Za to powinna zostać rozliczona pani Teresa Kosmala. Mam nadzieję, że niebawem to nastąpi. W tym miejscu należy podkreślić, że po poprzedniku pozostały dwa plany zagospodarowania, które miały być przyjęte przez Radę Miejską jeszcze w grudniu 2010 roku. Oba te plany zostały jednak odstawione ad acta, zaś jeden z uchwalonych już planów został uchylony. To niewiarygodne, ale po dwóch i pół roku działalności pani Teresy Kosmali cofnęliśmy się w sferze planowania przestrzennego o kilka lat! I pomyśleć, że obiecywano nam cuda. Reasumując, wniosek nasuwa się sam. Pani Teresa Kosmala nie realizuje swego programu wyborczego. Co więcej, pani burmistrz nie zrobiła dotąd niczego, aby to zmienić. Dlaczego? Bo Teresa Kosmala idąc do wyborów posługiwała się bezprzykładną krytyką poprzednika, kłamstwem i długą listą obietnic. Adam Woźniak

ograniczona zostanie do minimum. Mrozowski zapewniał, a jego następca już nie. Zapewne dlatego przyszła droga osiągnęła szerokość 35m! Oznacza to, że będzie jedną z głównych arterii wyprowadzających ruch kołowy z GBS, w tym ten najbardziej uciążliwy, transport ciężki. Nie dość tego, ruch ten wyprowadzany jest dalej na południe poprzez ul. Harcerską! Co na to mieszkańcy tej ulicy? Może rzeczywiście nie warto było pytać, bo przecież realizacja burmistrzowskich planów wymaga wyburzenia ich domów. Zatem problemu z uciążliwością nie będzie. STudIuM do PoPrawy Oczywiście takich rewolucyjnych pomysłów w Studium znalazło się więcej. Nie sposób o nich wszystkich powiedzieć. Dlatego kończąc swoją wypowiedź podczas majowej sesji Rady Miejskiej zaproponowałem powołanie zespołu roboczego, który zająłby się wszystkimi wątpliwościami. Efekt - podobny, jak w przypadku konsultacji - szybko i odmownie, jak przystało na prawdziwego gospodarza miasta. W tej sytuacji Rada Miejska przedłożony projekt Studium odrzuciła. Nie oznacza to jednak, że nie dysponujemy tym podstawowym dokumentem planistycznym. Mamy go. To ten z 1999r. z aktualizacją z roku 2005. Nie hamuje on rozwoju, a wręcz przeciwnie, wybiega śmiało w następne lata. Ten burmistrzowski, zaściankowy, HarCerSKa auToSTrada nowili utrzymać wcześniejszą koncepcję brnięcia trafił do kosza, a odpowiedzialność za nieudolne Wiele kontrowersji wzbudziła też koncepcja przez działki prywatne. Wiadomo, pani burmistrz planowanie spoczywa na barkach Teresy Kosmaukładu komunikacyjnego miasta. Pomimo likwi- raczej już niczego nie zbuduje, a ewentualne li. I nie pomogą tu krzyki ani jazgot popleczników dacji kolei piaskowej w rejonie Madery jej ślad konsekwencje spadną na następców. Nic tylko obecnej władzy, ani niewybredne epitety wynie został wykorzystany do budowy obwodnicy pogratulować przebiegłości. głaszane pod adresem przewodniczącej Jolanty północnej. Obowiązujące Studium to przewidyDużo wątpliwości budzi nowa wizja ul. „Pół- Moćko i innych radnych. Nie pomoże medialny wało. Zakładało bowiem, że po likwidacji kolei, jej nocnej”. Droga ta ma komunikować Śródmieście szum informacyjny. Obłuda i bezmyślność zostaśladem poprowadzona zostanie nowa droga. By- z Gospodarczą Bramą Śląska. Z tego względu, ły właściwie ocenione przez Radę Miejską. łoby to najmniej kolizyjne i uciążliwe dla miesz- jeszcze w poprzedniej kadencji, zapewniono Nadchodzi czas oceny przez wyborców. kańców. Dla pani burmistrz i jej projektantów mieszkańców ul Wrzosowej, że uciążliwość jej Kamil Kowalik

7


PuNKT PrzeSIadKowy - ParKuJ I JedŹ

Przeczytałem niedawno w Gazecie Wyborczej artykuł autorstwa Przemysława Jedleckiego, a dotyczący problemów części stolicy naszego województwa - „Południe Katowic szybko się rozwija. Stale przybywa nowych mieszkań. Tam gdzie jeszcze kilkanaście lat temu były pola lub nieużytki, wyrosły osiedla domów jednorodzinnych i apartamentowce. Nieruchomości są tutaj najdroższe. Ludzie chcą tu mieszkać, bo okolica jest spokojna, mnóstwo zieleni…”. Jedynym problemem zauważonym przez autora jest komunikacja. Z dalszej części dowiadujemy się o konkretnych rozwiązaniach, a wśród nich o transporcie szynowym, jako tym najbardziej racjonalnym. Choć red. Jedlecki skupia się na problemach mieszkańców prowincjonalnych rejonów Katowic, to w istocie ilustruje przebieg procesu deglomeracji wielkiego poprzemysłowego ośrodka. Przebiega on mniej więcej według schematu: koncentracja biurowców i ekskluzywnego handlu w centrum przy jednoczesnym jego wyludnianiu; rozwój handlu wielkopowierzchniowego przy głównych szlakach komunikacyjnych; rozpełzanie aglomeracji i rozwój osiedli mieszkaniowych na jej obrzeżach. I tu pojawiają się problemy komunikacyjne. Ludzie muszą jakoś dotrzeć do centrum do pracy. Tymczasem, według obliczeń prof. Kazimierza Kłoska, jeden pasażer jadący samochodem potrzebuje aż 50m2 jezdni, gdy ten sam pasażer jadący tramwajem już tylko 1m2! Ponadto „indywidualni” potrzebują jeszcze miejsc parkingowych w centrum, a „publiczni” - nie. Z tych względów bardziej opłacalnym rozwiązaniem jest budowa centrów przesiadkowych typu Park&Ride (parkuj i jedź) na obrzeżach kolejnych stref aglomeracji, aby nie kreować zbędnego ruchu w centrum. Co ciekawe, to owe centra przesiadkowe doskonale stymulują rozwój dzielnic peryferyjnych i tym samym stwarzają szansę na nowe miejsca pracy. Idea procesu deglomeracji, czyli stopniowego rozrzedzania się aglomeracji, stała u podstaw, nakreślonej w roku 1995 przez Marka Mrozowskiego, koncepcji Gospodarczej Bramy Śląska (Wschodniej Strefy Ekonomicznej) i później, gdy przedstawił zarys Punktu Przesiadkowego Parkuj i Jedź. Nie można w tym miejscu nie zauważyć, że tu w Czeladzi o punktach przesiadkowych dyskutuje się od lat, gdy w Katowicach dopiero od momentu wprowadzenia naszego projektu do planów Górnośląskiego Związku Metropolitalnego. Ale zostawmy Katowice i wróćmy do Czeladzi. Program Parkuj i Jedź jest jednym z ważniejszych określonych w Strategii Rozwoju Miasta przyjętej w roku 2004. Zakłada on budowę dworca komunikacji publicznej obsługującego transport szynowy (tramwaj, autobus szynowy) i autobusowy oraz zapewniający szybką komunikację do centrum Katowic i innych miast aglomeracji. Przy dworcu znajdować się ma wielki parking, a przy nim centra handlowo-usługowe. A zatem, nie chodzi jedynie o transport, ale i o nowe miejsca pracy w handlu i szeroko rozumianych usługach oraz rozwój budownictwa. Jako lokalizację przyjęto pogranicze czeladzko-siemianowickie, na terenach wykupionych wcześniej przez gminę. Tak oto zachodnia część miasta ma się w niedalekiej przyszłości przeobrazić w satelickie osiedle Katowic, równie atrakcyjne jak Ligota czy Piotrowice, ale lepiej skomunikowane i tym samym bardziej komfortowe. Koncepcja połączenia szynowego z Katowicami nie jest jedynie wymysłem Marka Mrozowskiego. Funkcjonuje ona w planach już od lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Została ona też pozytywnie zweryfikowana przez zespół pod kierownictwem prof. Marka Sitarza z Politechniki Śląskiej. Niestety, nie jest ona wśród priorytetów obecnych władz samorządowych. Czy wobec tego ma szansę na realizację? Raczej tak, ale już pod kierownictwem nowego burmistrza. Krzysztof Majewski

w kilku słowach: Pani Grażyna, mieszkanka osiedla Piłsudskiego No, nie wiem. Musiałabym coś więcej wiedzieć na ten temat. Z jednej strony, chciałbym mieć bliżej do Katowic, ale z drugiej, obawiam się większego ruchu samochodów. Również to centrum handlowe może być ciekawą propozycją. Trzeba to dokładnie przemyśleć.

Czasem dojść do domu nie można. Mieli budować nową drogę koło kościoła i czemu nie budują? A praca? To dla młodych. Ja jestem na emeryturze. Pani Joanna, mieszkanka osiedla Piłsudskiego, młoda matka Niedawno się tu wprowadziliśmy. Coś już słyszałam o tym punkcie przesiadkowym, ale nie bardzo wiem, gdzie on ma być. Pracuję w Katowicach i dlatego sądzę, że może to być korzystne i dla mnie. Jak nie spowoduje to nadmiernego hałasu, to jestem na tak.

Pan andrzej, mieszkaniec osiedla Piłsudskiego, emeryt A co mnie obchodzi jakiś tramwaj. Jestem na Pan Marek, mieszkaniec osiedla Piłsudskiego, emeryturze i albo siedzę w domu, albo na dział- student ce. Wyrzucilibyście te samochody z trawników. Byłoby OK. szybko dojechać do Katowic i szybko

zaPraSzaMy Na NaSzĄ STroNę

w w w.nowaczeladz.pl

wrócić. Wiem, że na trasie tego tramwaju jest Silesia, Punkt 44 i katowicki dworzec. To wystarczy żeby dotrzeć wszędzie, gdzie się chce. Często umawiam się z przyjaciółmi w Katowicach. Oni nie mają problemów z dojazdem, a ja zawsze coś. Dla mnie to dobry pomysł. Pani Krystyna, mieszkanka Nowego Miasta A nie można byłoby połączyć tego tramwaju z linią 22, albo wykorzystać to nieczynne torowisko? Wtedy i my mielibyśmy łatwiej z dojazdem do Katowic. Jak jeżdżę w tamte strony to korzystam z samochodu. Przy hipermarketach nie ma problemu, ale w centrum to mnie cholera bierze. Autobusem dawno nie jechałam, ale pamiętam, że od przystanku też jest wszędzie daleko. Taki szybki tramwaj mógłby to zmienić. Pani Jadwiga i pan Bogdan, mieszkańcy Katowic Przyjeżdżamy tu do córki. Nie korzystamy z komunikacji publicznej, ale gdyby takie centrum powstało, to kto wie? Z pewnością korzystalibyśmy z centrum handlowego. Lubimy te średnie, nie chce nam się chodzić po galeriach.

PLaTforMa SaMorzĄdowa

Nowa CzeLadŹ zaPraSzaMy do dySKuSJI Na:

8

www.czeladz-forum.com.pl

ISSN 1508-1877 rejestr dzienników i Czasopism pozycja Pr 2475 www.nowaczeladz.pl email: nowaczeladz@gmail.com redaktor naczelny: wojciech Maćkowski Nakład: 8000 egz. druk: Polskapresse Sp. z o.o. ul. Baczyńskiego 25 a 41-203 Sosnowiec

Nowa Czeladź nr 26 Czerwiec  

Nowa Czeladź nr 26 Czerwiec

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you