Page 5

Temat numeru: rozwój lokalny Miasta w zwolnionym tempie. Marketing miejsc i idea slow cities

5

Miasta w zwolnionym tempie. Marketing miejsc i idea slow cities Z Markiem Sztarkiem rozmawia Jarema Piekutowski Marek Sztark - niezależny animator kultury i rozwoju lokalnego. Doradca, trener i wykładowca. Zarządzał instytucjami kultury: Miejskim Ośrodkiem Kultury w Szczecinie, Operą na Zamku w Szczecinie, Samorządową Instytucją Kultury SZCZECIN 2016. Kierował staraniami Szczecina o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Obecnie pełni funkcję koordynatora współpracy Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 z regionem Dolnego Śląska.

Jarema Piekutowski: Od czasu transformacji ustrojowej myślimy w Polsce coraz więcej o marketingu terytorialnym, marketingu miast, marketingu miejsc. Jak ocenia Pan zmiany w tym zakresie w ciągu ostatnich lat? Czy potrafimy to dobrze zrobić? Marek Sztark: W ciągu ostatnich 5 lat daje się zaobserwować w tym zakresie duży wzrost świadomości. Wiemy już, że miasta mogą mieć swoje marki, że można uprawiać taką praktykę jak marketing terytorialny. Potencjałem miejsc można się chwalić, sprzedawać ten potencjał. Dzięki wielu nowym kierunkom nauczania – na przykład studiom podyplomowym - pojawiło się wiele firm, które zajmują się tym procesem. JP: Od czego zależy dobra jakość marketingu terytorialnego? O czym trzeba pamiętać?

MS: W ostatnich latach pojawiły się też przykłady dobrych realizacji w tym zakresie. Dobrych, czyli pozytywnie ocenianych i dostrzeganych przez odbiorców z zewnątrz - ale niekoniecznie dobrych dla mieszkańców tych miast. Przede wszystkim należy pamiętać tu o dwóch kwestiach. Opowiadając osobom zarządzającym miejscowościami o marketingu terytorialnym, zwracam uwagę na zasadę jednolitej konwencji. Nie możemy o danym miejscu mówić na tysiąc sposobów. Jako mieszkańcy możemy opowiadać różne historie, ale jeżeli chcemy stworzyć świadomie markę miejsca, musimy wybrać styl mówienia, jedną opowieść, jednorodną narrację o miejscu, którą będziemy powtarzać wiele razy, by osiągnąć efekt. Jeżeli te opowieści będą się nawzajem znosić lub będą niespójne, wówczas taki komunikat nie będzie zrozumiały. Po drugie ważne jest uświadomienie, gdzie jest rynek zewnętrzny, do kogo chcemy mówić o tym mieście. To jest połowa sukcesu – umiejętność zdefiniowania rynku, środowiska, odbiorcy tej opowieści. JP: Jakie błędy są najczęściej popełniane w marketingu miejsc? MS: Słabości praktyk marketingowych najczęściej są wynikiem niezrozumienia istoty rzeczy i braku akceptacji przez samych mieszkańców. Jeżeli mieszkańcy nie identyfikują się w jakikolwiek sposób z wizją - opracowaną najczęściej na zlecenie, przez zewnętrznych wykonawców - to po prostu z tą wizją walczą. W niemal każdym mieście, w którym próbowano stworzyć markę, pojawia się pewien

Profile for Kaiser Boys

Kierunki Zmian 1/2015 (5)  

Gazeta "Kierunki Zmian"

Kierunki Zmian 1/2015 (5)  

Gazeta "Kierunki Zmian"

Advertisement