Issuu on Google+

2 (23)/2011


Pałac Dunajewskiego ekskluzywne apartamenty w sercu krakowa

www.dunajewskiego4.pl PLOMBA S.C. os. Boh. Wrzesnia 81/26 31-621 Kraków tel. 12 643 75 15 biuro@plombasc.pl


aktualny numer sponsoruje literka p Gdyby najnowszy numer „Trendów” miał zapach, pachniałby soczystą pomarańczą. W numerze zanurzamy się w wielkim błękicie, analizujemy dzikość serca i elementy mechanicznej pomarańczy.

spis treści

Zapach pomarańczy –

Witamy na naszych łamach agde, autorkę znanego blogu Piksele. Andrzej Drobik towarzyszy Halinie Mlynkowej w „Bitwie na głosy” i wypytuje o szczegóły jej powrotu na scenę muzyczną. W dodatku ślubnym doradzamy, jak nie zwariować przed przyjęciem weselnym. Pozostajemy cały czas kulturalni: zapraszam do przeczytania kwestionariusza fotografa Kuby Dąbrowskiego i filmoznawczego starcia Kasi Wilk i Marcina Mroczka – (zdradzę, że polała się krew ;). A Magda Hutny odkrywa przed nami sekrety fenomenu szczęki Ridga’a Forrestera. Smacznego! Katarzyna Kasprzyk redaktor prowadząca

Spis treści: 4

czytajcie i wygrywajcie!

8

rekomendacje kulturalne

SYLWETKA 9

powrót Haliny Mlynkovej

MODA 12 14 16 22

mechaniczna pomarańcza na dodatek kolor dzikość serca moda męska

ŚLUBNE TRENDY 25 30 34

ślub perfekcyjny Anna Kara – suknie ślubne stylowe przyjęcie weselne

ZDROWIE I URODA 46 48

STYL ŻYCIA 50 52 56 58

Maniewski Luxury Night Cracow Fashion Awards

kartki z podróży wina z Gruzji brunch na leniwą niedzielę kwestionariusz fotografa – Kuba Dąbrowski

DESIGN 62

gadżety

KULTURA 64 66

niezależny głos z OFFu popkulturalnie – „Moda na sukces”

68

Wilk kontra Mroczek – filmoznawcze konfrontacje

74

z prowincji

KALEJDOSKOP 40 44

wielki błękit i odrobina... olśnij bielą na wiosnę

3


konkursy

Jak zawsze mamy dla Was kilka niespodzianek. Aby je wygrać, Napiszcie do nas maila z prawidłową odpowiedzią na adres trendy@kgm.pl, w temacie wpisując tytuł wybranego konkursu. Tylko nie zapomnijcie podać nam swoich danych kontaktowych! na odpowiedzi czekamy do 20 maja.

agazyn Tre ndy wraz z partnerami cyjne konk przygotowa ursy. Na o ³ dla czyteln dpowiedzi w ys³aæ ma iczekamy d ila na adre o koñ s trendy@kg anego konk m.pl w tytu ca lipca. ursu. le wpisuj¹c

Możecie w yg Atlraaćntim ness lub si c iesiqęucz rnet na fitłownię asnhy &kaW cz tere ch w kluS stro n śwże llness b ie A tlantic. Weys iata zn aj uj ¹c ym d jest ziecie Klub Atzlantic, w tarczy, sy lwetkê? n as sk ³a fa d n kt p p ór O ag o eg ludp ka æ na st e o chodzi o- ie Tre si³ownia, ho bic ro nie inte squash ac tel i strefa re na Fw n e d b y i w rn yś lak et owej su, znajdujeooku, , tness, lecie do nas grod y w ko siê w odleg³ nkur sie toz inform ac ją w ia ja a. d ki 5 ości: 20 omość bo nów je0stmW M ed ic al Sp etró wzoduW as a. luaw bioelnu b. 30 0 met rów od Waw y sport:) el c. 50 0 met

rów od Waw

u elu

Podpowiedź na stronie w w w.atla dami w ko ntic klub.p nkursie s¹ l Nagro dwa miesiê tness&gy czne karnet m. y open

w ygrać ix możesz F a e Id ie IEŚ SPO W konkurs CZ YLI... W , U LR P AR DV D „CZ Ł A” IEŚ WESO W , A N J ie awaryjO K : „W yjśc y lm fi a”. ra ie „Konopielk Box zaw cnych” i eo s m ży a re m z ymienis w ne”, „Nie ilu a m , że w W ystarczy lmów. fi h c ty rów

Wymień 2 metody wybielania zębów w gabinecie stomatologicznym. Nagrodą jest zabieg wybielania zębów lampą Beyond w gabinecie PerioCare, ul. Poznańska 8.

o war to ści ponad anie:

Galaktyka K obiet

Odpowiedz na py tanie: Jakie trz y rz¹ Galak ty ofer ty twokê Kobiet? W nagrod karnet wst ê otrz ymas êpu na 10 z zajêæ jogi or w Galak ty ganizowanyc ce Kobiet. h Odpowiedz nie w w w.g i szukaj na alak tyka naczelna: Katarzyna Kasprzyk (kasia@kgm.pl). stro -Redakcja: kobiet.com

Redaktor Bartek Jaźwiński, Andrzej Drobik, Iga Zawadzka. Współpraca: Rafał Stanowski, Paulina Klepacz, Paweł Zegarow (dział moda), Magdalena Sawkiewicz, Agnieszka Steczkiewicz. Wydawca: Krakowska Grupa Multimedialna sp. z o.o. ul. Ślusarska 9/28, 30-702 Kraków tel.: 12 257 12 35 fax: 12 257 00 04 e-mail: trendy@kgm.pl. Prezes Zarządu: Jarosław Knap

dialna ul. Lip owa 4, 30 -702 Kraków Marketing: Diana (dyrektor działu, diana@kgm.pl) tel.: 12Łomnicka p Redak 257 12 35 tor prSkład, owadz¹grafika: fax: 12 257 Dominik Detka. cy 00 04 e- m : An dr zej Drob Dyc Wsp ail: trendy@ ik Redak ó³praca: Kata kgm.pl cja: Iga Zawad rz yna Kasp rz yk, Rafa ³ zka, Bartek ski Sk³ad Stanowski, , graka: Do Jaźwiñski Armin Kura minik Detk sz , Agnieszka a (trendydt Steczkiewicz p@kgm.pl) ,

4

Magdalena Dyc (public relations, magda@kgm.pl).


konkursy

isko sze nam nazw a d o p ra któ he Olive, Dla osoby, otelowej T h ji c lny ra u ta res na niedzie fa kuchni proszenie za e jn ó w . mamy pod Sheratonie krakowskim brunch w

Podaj nazw ę turnieju, kt w Krakowie ó w dniu 15 m ry odbędzie się aja 2011 r. gó ły w mag (szcze az ynie). Na tych, któ rz y odpowie czekają dw dzą prawid ie torby tre ningowe: cz łowo, nii dla kobie arna t i zielona z linii dla mężc z liNagrody w zyzn. postaci tore ufundował b treningow Showroom ych Björn Borg Fashion, ul. /Focus Zwierz ynie cka 22. w w w.bjorn borgbags.p l

Jeśli macie ochotę prz o świecie ecz y tać re z perspekt fleksje y w y psa, nam odpow prześlijcie iedź na py tanie: jak m jamnik, boh a na imię ate Doroty Sum r książki „Świat wed ług psa” ińskiej.

afe lację w C s tak że ko raz wejście a W la d Mamy i 10 0 zł o !). o wartośc ości 20 0 zł Ristorante ś o ć (o wart zn c łą y w do SPA na zrobić? am , Co należy apiszcie n @kgm.pl n y ku , d o n o e b tr e c s a Na adre nd y na F re T e g a p n a fa ilu fanów m proste? że , a d praw

CAFE

NT E

RISTORA

Wsz yscy ci , którz y chci e o war tości 10 0 zł na za liby w ygrać bon biegi w sa SPA New Im lonie & age, prosze ni sie z nami swoimi dom są o podzielenie ow ymi spo na dbanie o sobami urodę. Najciekawsz e opublikuje lejnym w yd my tak że w aniu Trendó ko w:)

5


rekomendacje

REKOMENDACJE Kilka wydarzeń, których nie powinniśmy ominąć. Katarzyna Kasprzyk

Niezbędnik projektanta

Nie zapomnij o Basi i Zuzi Ballady i Romanse, czyli siostrzany duet Basia i Zuzia Wrońskie wydały debiutancką płytę w 2007 roku. Nagrały ją w domu, używając do tego niekonwencjonalnych instrumentów m.in. sprzętów AGD. Duet okrzyknięto polskim CocoRosie. „Zapomnij” to kolejna dobra płyta Basi i Zuzi. Tym razem nagrana w profesjonalnym studiu, ale nadal niekonwencjonalna i lekka. Teksty Zuzanny pełne są ironii, trafnej metafory i poezji. Do posłuchania. Ballady i Romanse, „Zapomnij”, Chaos Management Group

Blisko czterdzieści tekstów, zwięzły przegląd teorii i historii dizajnu ostatnich stu lat, lecz tak naprawdę – niezbędnik każdego projektanta i niewyczerpane źródło inspiracji. To nie jest kolejna książka z obrazkami. To eseje, apele i polemiki najważniejszych teoretyków i praktyków projektowania graficznego. Jedyne, co może zirytować bardziej niż zapomnienie lub zignorowanie cię przez następne pokolenia, to przyglądanie się, jak powtarzają twoje głupie błędy – pisze Jeffery Keedy. Po raz pierwszy polscy czytelnicy mają okazję prześledzić gorące dyskusje towarzyszące kształtowaniu się nowoczesnego dizajnu. Antologia jest bardzo różnorodna, znajdują się w niej zdyscyplinowane naukowe rozważania, jak i zabawne, lekkie teksty. Do przeczytania :) WIDZIEĆ/WIEDZIEĆ. Wybór najważniejszych tekstów o dizajnie, wydawnictwo Karakter, kwiecień 2011

„Sanatorium Pod Klepsydrą” na Podgórzu „Sanatorium pod Klepsydrą” to dzieło zapisane w polskiej twórczości zarówno słowem jak i obrazem. Niezwykła poetycka proza Brunona Schulza, w 1972 roku została podjęta przez Wojciecha Hasa w jego filmowej interpretacji. To wtedy w starym krakowskim kamieniołomie na Krzemionkach wzniesiono ‘schulzowskie’ miasto, nad którym górowało tytułowe Sanatorium pod Klepsydrą. Na planie zdjęciowym filmu, obok wielkich znakomitości polskiego kina, Gustawa Holoubka, Jerzego Treli, pojawił się ze swym pentaconem Wojciech Plewiński. Przez pryzmat swojego spojrzenia uwiecznił na fotografiach klimat miasta zawieszonego w czasoprzestrzeni, splótł wizje artystów, tworząc niepowtarzalne obrazy z pogranicza światów. Do obejrzenia. Wystawa czynna do 14 maja 2011. Podgórski Dom Fotografii, ul. Limanowskiego 11, www.domfotografii.com.pl

6


Bonarka ul. Kamieńskiego Henryka 11, Kraków


8

sylwetka


sylwetka

Kiedy odchodziła z Brathanków, media rozpisywały się o rychłym zakończeniu kariery. Dzisiaj wraca – odmieniona, dojrzalsza i błyszcząca jeszcze mocniej. Nagrywa nową płytę i dominuje w telewizyjnym show „Bitwa na głosy”. Zapraszamy na rozmowę z Haliną Mlynkovą. 9


sylwetka

Ci, którzy pamiętają Halinkę Młynkovą z momentu odejścia z Brathanków, widzą dzisiaj zupełnie inną osobę. Dużo się zmieniło od tego czasu?

W jednym z wywiadów powiedziała Pani, że na płycie „nie będzie łomotu, ale będzie siła”. Co to znaczy? Wraca Pani do folkowych korzeni?

Przez tych parę lat musiałam zrozumieć, że moje miejsce zawsze będzie w muzyce etnicznej. Przeszłam długą drogę szukania siebie muzycznie, zresztą i tak zawsze ciągnęło mnie do klimatów etnicznych. Podkreślam - etnicznych, niekoniecznie bałkańsko - folkowych…

Uwielbiam etniczne instrumenty, których nie może zabraknąć na mojej płycie. Poza tym tworzymy zgrany zespół z Jackiem Królikiem, byłym gitarzystą Brathanków, i również dzięki niemu płyta nabiera wyjątkowości - bardzo się cieszę, że jest ze mną. Unikam słowa folk, bo kojarzy mi się z inną muzyką niż ta, którą mam zamiar prezentować. Ja lubię muzykę pełną energii. Kojarzy mi się z optymizmem, siłą, jaką chcę dawać ludziom na koncertach.

A prywatnie? Przede wszystkim udało nam się z Piotrkiem i Łukaszem stworzyć dość zgraną rodzinę.  Siedem lat, to bardzo długi czas. Każdy się zmienia, dojrzewa. Nie lubię siebie oceniać - niech zrobią to inni. Ja trzymam się swoich zasad, nie ulegam wpływom, jestem bardziej pewna i świadoma siebie.

Trwają prace nad nową płytą. Kiedy  będzie można ją usłyszeć? Już niebawem w rozgłośniach radiowych pojawi się pierwsza piosenka. 

10

Przez tych parę lat musiałam zrozumieć, że moje miejsce zawsze będzie w muzyce etnicznej. Przeszłam długą drogę szukania siebie muzycznie, zresztą i tak zawsze ciągnęło mnie do klimatów etnicznych. Nie podchodzę zatem do „Bitwy” jako do show jednego z wielu, ale czuję, że dzięki takiemu programowi możemy nie tylko pomóc finansowo ale też zwrócić uwagę  na ten problem. Walczymy zatem o finał i liczymy na wsparcie widzów.

Dzieciństwo na Zaolziu, szkoła w Cieszynie, studia w Krakowie, Chciałbym zapytać też o „Bitwę na praca i życie w Warszawie - czuje Pani mocny związek z Zaolziem głosy”: telewizyjne show, są dzisiaj dobrym sposobem, żeby trafić i Ziemią Cieszyńską, czy może nie na pierwsze strony gazet. Decyzja myśli Pani w tych kategoriach? o wzięciu  udziału w „Bitwie” jest przemyślaną strategią związaną ze Zaolzie i Ziemia Cieszyńska zawsze będą w moim sercu na zbliżającą się premierą płyty? pierwszym miejscu, gdziekolwiek bym nie mieszkała. Tu są moje Nie będę udawała, że nie. Ale wspomnienia z dzieciństwa, głównym motorem napędowym liceum... Do miejsca pochodzenia był dla mnie szczytny cel, na przywiązujemy się, jak do matki. który mają zostać przeznaczone Na zawsze… pieniądze. W naszym wypadku, Rozmawiał: pomagamy ludziom chorym na Andrzej Drobik stwardnienie rozsiane. Choroba ta dotyka ludzi w młodym wieku sesja zdjęciowa: Krzysztof Opaliński i wymaga leczenia do końca życia.


moda

Gorący total look albo jedynie pikantny akcent – pomarańczowego koloru wiosną nie może zabraknąć w szafie!

Stuprocentowa siła rażenia.

1. sukienka Monnari 2. okulary D&G 3. spódnica Solar 4. zegarek Nixon 5. kolczyki Kate&Kate 6. kurtka Monnari 7. bransoleta Monnari 8. H&M 9. torebka Topshop 10. okulary Ray Ban 11. sandały Nine West

12


13

moda


moda

Wiosenne buty i torebki wysuwają się na pierwszy plan dzięki wyrazistym, neonowym kolorom.

Daj się im uwieść!

1. torebka Gino Rossi 2. kopertówka Topshop 3. torebka HEGO’S & Braccialini 4. HEGO’S & Raton 5. szpilki HEGO’S & Fornarina 6. szpilki Via Roma. 7. DanHen 8. szpilki BATA 9. torebka HEGO’S & Braccialini

14


Vissavi

www.vissavi.pl Kraków - Bonarka

- najwiêkszy wybór sukienek w mieście


moda

Bezkonkurencyjne w tym sezonie wzory to miks dżungli, dzikiej natury i azjatyckich ogrodów. Tropikalne kwiaty i zwierzęce motywy dodają kobiecości i pewności siebie w miejskiej dżungli.

16


1. bluzka Custo Barcelona 2. Monnari 3. koturny Stylowe Buty 4. sukienka H&M 5. torebka HEGO’S & Braccialini 6. fot. Wioletta Kawulak, stylizacja Anna Zając, wizaż Sabina Gołąbek 7. bluzka Custo Barcelona 8. torebka me&BAGS 9. szorty Adidas by Stella McCartney

Najnowsze kolekcje marki Sandwich ul. Karmelicka 17 (w oficynie) tel. 12 422 08 29 pon - pt 11.00 - 18.00. sobota 11.00 - 14.00 (pon - pt 14.00 - 14.30 PRZERWA)

moda

spring 2011

17


moda

Fotograf: Agnieszka Cudak Modelka: Jola K./ REKLAMEX Fryzury: Jan Bochniarz/ Klub Fryzjerski Maniewski Make-up: Agnieszka Leśniakiewicz Stylizacja: Kasia Kamień Produkcja: KGM Dziękujemy Monice Liber za udostępnienie studia do sesji.

1. Sweter- Ice Iceberg Bonarka 2. Sukienka- Ice Iceberg Bonarka 3. Buty- Zara 4. Pierścionek- Kate&kate

18


moda 1. Apaszka- Ice Iceberg Bonarka 2. Tank top- własność stylistki 3. Bransoletka- Kate&kate 4. Jeansy- Ice Iceberg Bonarka 5. Buty- D&G

19


moda

1. Bluzka- Ice Iceberg Bonarka 2. Naszyjnik- Kate&kate 3. Spodenki- własność stylistki 4. Buty- H&M

20


moda 1. Bluzka- Ice Iceberg Bonarka 2. Bikini- Ice Iceberg Bonarka 3. Buty- H&M

21


moda

Dodatkowe kilogramy negatywnie wpływają na Twoje samopoczucie i skutecznie obniżają samoocenę? Głowa do góry! Oto 10 sprawdzonych sposobów, dzięki którym będziesz wyglądał szczuplej i czuł się o wiele atrakcyjniej. Twoja sylwetka posiada niedoskonałości, które należy tuszować walory, które warto eksponować. Na szczęście istnieje mnóstwo trików, dzięki którym będziesz wyglądał na wyższego i szczuplejszego. SPOSÓB 1 Noś T-shirty i swetry z kołnierzykiem typu V-neck. W przypadku koszul pamiętaj, żeby rozpiąć 1 lub 2 guziki na górze. Tego rodzaju wcięcie optycznie wysmukli i wydłuży każdą szyję. SPOSÓB 2 Chcesz ukryć zbędne kilogramy? Noś ubrania w ciemnych kolorach, które pochłaniają znacznie więcej światła niż kolory jasne. Dzięki temu pokryte nimi powierzchnie wydają się znacznie mniejsze niż są w rzeczywistości. Sprawdź, to naprawdę działa. SPOSÓB 3 Zaprzyjaźnij się z krawatami i szalikami. Wszelkie swobodnie zwisające, pionowe elementy garderoby nadadzą Twojej sylwetce nie tylko lekkość, ale i modny wygląd. SPOSÓB 4 Ciemne spodnie + buty w podobnym kolorze. To niezwykle skuteczny sposób na optyczne wydłużenie nóg i wysmuklenie sylwetki. SPOSÓB 5 Czapki, kapelusze, kaszkiety sprawią, że urośniesz o kilka centymetrów i optycznie wydłużysz swoją sylwetkę.

SPOSÓB 6 Pionowe paski są najlepszym wyborem dla mężczyzny o krągłych kształtach. Noś koszule w ciemne drobne paski na jasnym tle. Pamiętaj – poziome pasy są surowo zabronione. SPOSÓB 7 Noś rozpięte bluzy, swetry i koszule, oczywiście w ciemnych kolorach. Bez ściągaczy, dużych wzorów (np. kratka) oraz rzucających się w oczy aplikacji. SPOSÓB 8 Jednorzędowa, bez nakładanych kieszeni, z 3 guzikami, z wąskimi klapami i rozcięciami po bokach. Cóż to takiego? Marynarka, w której będziesz wyglądał najlepiej. SPOSÓB 9 Ciemny T-shirt + ciemne spodnie + jasna rozpięta koszula, najlepiej w pionowe paski – nic tak optycznie nie zmniejszy Twojego brzucha, jak to połączenie. Trzymaj się tego przy komponowaniu zestawów. SPOSÓB 10 Dobrze dopasowany, ale nie obcisły sweter (koniecznie bez ściągacza) + wystająca spod niego koszula. To kolejny sprawdzony sposób, który optycznie wydłuży Twoje nogi. Paweł Zegarow

22


Ślub perfekcyjny Stylowe przyjęcie

weselne


24

ślubne trendy


ślubne trendy

(3 miesiące dwa tygodnie i jeden dzień do ślubu Księżniczki Zia)

Blogerka Zia86 o ślubach wie wszystko. Swój z detalami planuje od 2,5 roku. Paula Stadler, bo tak naprawdę nazywa się Zia86, stała się forumową celebrytką. Jedno jest pewne - jej blog to kopalnia wiedzy dla wszystkich narzeczonych.

Na

trop Zii86 natknęliśmy się na stronach wykop.pl, gdzie internauci zbiorowo ją zlinczowali, uważając dziewczynę z Krakowa, za osobę eufemistycznie mówiąc nieodpowiedzialną (bo wydaje pieniądze na bardzo wystawne przyjęcie), dziecinną (bo wśród dekoracji będą motyle) i szaloną (za całokształt). Akurat na wykop.pl taka reakcja w sumie nikogo nie dziwi, ale Zia86 z podobną spotyka się na forach typowo ślubnych. Koleżanki śledzą prawie 3-letnie przygotowania, komentując skrupulatnie wybór każdego detalu. Doradzają, oceniają i krytykują, bo do tego służy forum. Niektórzy jednak ślub i wesele Zii, traktują bardzo emocjonalnie. Mają pretensję o wybór tortu, odwołanie poprawin, zbyt drogie kolczyki dla panny młodej, zbyt tanie dla druhen, za pomysł obdarowania gości lizakami itd… W wątku możemy też zaobserwować polski zwyczaj zaglądania do portfeli i oceniania praktyk religijnych. Dyskusja na temat wyższości kursu w kościele przygotowującego do małżeństwa w tydzień nad tym weekendowym, przyjmowała niekiedy wymiar moralnej krucjaty. Ta rozmowa okołoślubna stała się dla wielu osób rytuałem jak oglądanie „Mody na Sukces” czy po-

ranna prasówka. Ja, przygotowując się do rozmowy, dowiedziałam się co to jest rybka lub syrenka, co znaczy skrót PM, że w kolorystyce sukien dla PM nowym trendem są pastele i że istnieje coś takiego jak suwaczek ślubny. Oprócz swoistego fenomenu socjologicznego, Paula, jakby tego nie oceniać, stała się ekspertką od ślubnych detali. Zapraszamy więc do zapoznania się z weselnymi trendami 2011 za pośrednictwem tegorocznej panny młodej. Trendy: To od początku… Paula: Jako pierwsi wśród znajomych zdecydowaliśmy się na ślub, nie mieliśmy w związku z tym żadnego doświadczenia w tym względzie. Zaczęłam więc przeglądać Internet, zagraniczne portale ślubne i założyłam wątek na forum nie mając pojęcia jakie to przyniesie konsekwencje ;). Dla mnie taka dyskusja na forum to jak kawa ze znajomymi. Tematyka ślubna, a szczególnie dobór przeróżnych detali szybko mnie wciągnął. Zresztą już jako 8-latka organizowałam swoje urodziny dla kolegów, sama robiąc zaproszenia. Chcieliśmy z narzeczonym urządzić wyjątkowe przyjęcie, na którym nasi znajomi dobrze by

25


ślubne trendy

się bawili. Nie podoba nam się zwyczaj zapraszania kuzynów piątej wody po kisielu, nie chcieliśmy mieć tradycyjnego wesela w sali za balonikami i z tortem z tzw. rurą i lukrowanymi różyczkami, choć absolutnie nie uważam, że to coś złego. Wychodzę z założenia, że każda PM powinna przeżyć ten dzień, jak jej się wymarzy. Nigdy nie chciałam być też „forumową celebrytką”. Trendy: Jakie zmiany na polskim rynku ślubnym zaszły w trakcie waszych 2, 5 letnich przygotowań? Paula: Co sezon daje się zauważyć zmiany w cenach, idą one w górę o 15-10%. Można zaobserwować rozwarstwienie się usług, na te podstawowe i te dla bardziej wymagających. I zdecydowana zmiana na lepsze: państwo młodzi stali się bardziej wybredni, może dlatego, że w końcu mają z czego wybierać. Trendy: Od czego należy zacząć przygotowania do ślubu? Paula: Od formatu: liczby gości i budżetu. Potem należy rozejrzeć się za pasująca nam salą. Dobrać fotografa i zespół, bo ci najlepsi są dużo wcześniej rozchwytywani. Później zadbajmy o nauki i rezerwację kościoła. O niektórych sukienkach należy myśleć wcześniej niż pół roku po ślubie, np tych amerykańskich projektantów, w „Madonnie” wystarczy te 6 miesięcy wcześniej zamówić sukienkę. Następnie równie ważny jest strój pana młodego, mamy do wyboru garnitury szyte na miarę (należy je zamówić około 4-5 miesięcy przed uroczystością) oraz ze

sklepu (tutaj przeważnie wystarczy jedno wyjście do galerii handlowej). Później zostają nam już dodatki, samochód, dekoracje, cukiernia, poligrafia… Trendy: Jakie nowe tendencje zauważyłaś na amerykańskich portalach ślubnych, które są godne polecenia? Paula: Wśród słodkości pojawiły się torty babeczkowe, a także tort pana młodego. Ciekawym rozwiązaniem jest „męski kącik” z cygarami, whisky itd. My zaaranżowaliśmy go we własnym klimacie fantasy (tort pana młodego w kształcie smoka, pilnującego zamku, gdzie znajdują się karteczki ze specjalnymi zadaniami dla gości, jako alternatywa dla konkursów oczepinowych). Organizuje się specjalne placyki dla dzieci, pojawiają się tzw. kąciki photo

booth – zdjęcia lub filmiki kręcone przez gości, które po zmontowaniu składają się na filmową księgę gości, ślubne strony internetowe. Modne są też piątkowe spotkania, przyjęcie zaręczynowe, jako ostatnia kolacja przed ślubem. Jeśli chodzi o stylizacje całego ślubu i wesela, króluje styl vintage, czyli tonacja ubrań w pastelach, wszechobecne są dodatki retro, ciekawym akcentem może być stara maszyna do pisania jako sposób na księgę gości. Od dwóch sezonów modne są również wesela ekologiczne, wtedy winietki możemy powiesić na małych drzewkach (dla niewtajemniczonych: winietka to karteczka na stole z nazwiskiem gościa weselnego - przyp. red.), podziękowania dla gości mogą mieć formę sadzonek. Niektóre pary decydują się na symboliczne, wspólne posadzenie drzewa.

26


Paula: Na początku należy przymierzyć kilka rodzajów, modeli, żeby wybrać, w którym czujemy się i wyglądamy dobrze. Warto liczyć na porady pań w salonach sukien ślubnych, one zazwyczaj mają duże doświadczenie, ewentualnie można skorzystać z porady stylisty. W tym sezonie wracają do łask suknie w typie królewskim, może ze względu na zbliżający się ślub księcia Williama i Kate Middleton w tym sezonie modne są sukienki królewskie. Bogatych ozdób nie łączymy jednak z tak imponującym fasonem. Wracają tiary, ale wtedy sukienka powinna być skromniejsza. Do łask wracają też sukienki kolorowe, tym razem pastelowe, w tonacji pudrowego różu, jasnego błękitu. Na głowie panuje całkowita dowolność: możemy założyć welon, woalkę, ozdobny stroik. Wiadomo też, że przy wyborze sukni nie kierujemy się modą, sukienkę trzeba poczuć. Nie należy też kierować się założeniem, że jak sukienka jest tania, to nie może być piękna. Trendy: To całkiem pożyteczna moda :) A inne stylizacje, mniej lub bardziej ekscentryczne?

Trendy: Co sądzisz o konsultantkach ślubnych i rynku wedding plannerów?

Paula: Mniej ekscentryczne, a na pewno bardzo stylowe są śluby minimalistyczne, z zachowaniem oszczędnej i eleganckiej estetyki, np. z biało-czarnymi anemonami na stołach. Kwiaty są często niedocenianym elementem, zgodnie z zasadą, że kwiatków się nie je, więc po co na nie wydawać pieniądze. Na pewno oszczędnym i fajnym pomysłem jest wesele „zrób to sam”, z własnoręcznie zrobionymi dekoracjami i z kwiatami polnymi, które też może być piękne. Takie wesela przeważnie są bardzo urocze i jest w nich cząstka pary młodej. Polne kwiaty w małych wazonach lub butelkach możemy też wykorzystać na przyjęciu w stylu rustykalnym, elementami przewodnimi mogą być owoce, np. winietki wbite w jabłka, słoje z drzewa. Można też urządzić sobie szlacheckie wesele z prawdziwą ucztą, panem młodym w kontuszu i z wystrzałem armatnim. Organizowane są też śluby związane z pasją, modne są też przyjęcia w stylu lat 20-tych 30-tych i wtedy naprawdę ważna jest dbałość o detale, bo to one tworzą całość

Paula: Sama korzystam z takich usług. Konsultantki nie są tylko dla bogatych, często mają zniżki wśród firm oferujących usługi weselne i koszty się zwracają. To dobry wybór dla par, które nie mają czasu, wedding plannerzy robią za nich research i dostosowują się do ich budżetu. Po moim ślubie ja również zresztą postanowiłam wykorzystać doświadczenia i założyć sieć usług wedding planner w Krakowie, Warszawie i na Śląsku.

ślubne trendy

Trendy: Jak wybrać odpowiednią suknię ślubną?

Trendy: Twoja największa ekstrawagancja ślubna to…? Paula: Jest ich kilka. ;) Nietypowe słodkości, już wspomniany tort Pana Młodego, lounge w klimacie japońskim, bardzo rozbudowane dekoracje. Myślę, że największym szaleństwem, ale też naszym spełnionym marzeniem jest robiona na zamówienie poligrafia. Trendy: Pozostaje nam życzyć bajkowego ślubu i powodzenia w realizacji życiowych planów. rozmawiała Katarzyna Kasprzyk

Znany florysta i plastyk p. Mariusz Nawalny zaprasza. • artystyczne bukiety ślubne • dekoracje samochodów • dekoracja kościołów • kompozycje okolicznościowe • aranżacja wnętrz roślinami • serwis kwiatowy w kraju i za granicą

Rondo Czyżyńskie pawilon 10, tel.: 686-00-55, 686-00-56 pon.-pt. 9.00-19.00, sob. 9.00-17.00, niedz. 10.00-14.00 27


ślubne trendy

SYRIA KRAKÓW, ul . DIETLA 46, WWW.ANNAKARA.PL, STUDIO@ANNAKARA.PL, +48 692 147 713 28


ślubne trendy

BRYZEJDA KRAKÓW, ul . DIETLA 46, WWW.ANNAKARA.PL, STUDIO@ANNAKARA.PL, +48 692 147 713 29


ślubne trendy

MITRA KRAKÓW, ul . DIETLA 46, WWW.ANNAKARA.PL, STUDIO@ANNAKARA.PL, +48 692 147 713 30


ślubne trendy

HYDRA KRAKÓW, ul . DIETLA 46, WWW.ANNAKARA.PL, STUDIO@ANNAKARA.PL, +48 692 147 713 31


ślubne trendy

LEANDER KRAKÓW, ul . DIETLA 46, WWW.ANNAKARA.PL, STUDIO@ANNAKARA.PL, +48 692 147 713 32


ślubne trendy

GELANOR KRAKÓW, ul . DIETLA 46, WWW.ANNAKARA.PL, STUDIO@ANNAKARA.PL, +48 692 147 713 33


ślubne trendy

Agnieszka Cudak, fotografia ślubna

Sala weselna, zespół muzyczny, samochód do ślubu, dekoracje, fotograf… Każdy z tych elementów powinien być dobrze dobrany, by przyjęcie weselne miało klasę i styl. Przygotowania do ślubu stają się czasami skomplikowaną operacją logistyczną. Zebraliśmy więc kilka porad profesjonalistów ślubnych z różnych branż, którzy podpowiedzą jak można ułatwić sobie życie i przygotować stylowe wesele. 34


Jedną z pierwszych i ważniejszych decyzji jest wybór sali ślubnej. Jeżeli marzymy o lekkiej stylizacji, wybierzmy przeszkloną salę i okrągłe stoliki. Bardzo istotne i to nie tylko w lecie jest otoczenie wybranego przez nas lokalu. Goście na pewno będą zachwyceni, gdy za oknem zobaczą las, jezioro czy zadbany ogród. Gdy preferujemy tradycję i klasyczny styl, możemy zdecydować się na wynajęcie sali we dworku. Nowoczesna formuła przyjęcia świetnie sprawdzi się w minimalistycznej sali. Pamiętajmy też, że proste sale można prawie dowolnie udekorować samemu i wyczarować specjalny klimat, wymaga to jednak zaangażowania i czasowego i często finansowego. Piękną i kuszącą alternatywą dla sali są przyjęcia w ogrodzie. Można wynająć namioty i całą infrastrukturę oraz liczyć na dobrą pogodę.

ślubne trendy

Zdecyduj gdzie

Moda przemija, styl pozostaje Charles-Maurice de Talleyrand kiedyś powiedział „Połączenie elegancji z prostotą stanowi o szlachectwie każdej rzeczy i persony”. Można było przekonać się o tym 18 lutego 2011 roku w salonie SOBIESŁAW ZASADA w Krakowie. Premiera nowego modelu CLS marki Mercedes połączona została z pokazem mody projektantów Fulara & Żywczyk na sezon Wiosna – Lato 2011 pod nazwą „dreaming of...”. Po pokazie odbył się bankiet, na którym zaproszeni goście mogli porozmawiać z projektantami na temat trendów na nadchodzący rok, jak również dowiedzieć się więcej na temat nowego modelu Mercedesa. Projektanci Fulara & Żywczyk na wiosnę - lato proponują barwy szarości, delikatne róże, przełamane niekiedy różnymi odcieniami zieleni. Prezentowane ubiory miały prosty niewymuszony styl. Linia wieczorowa to sukienki pełne barw. Podkreślają one naturalny kobiecy wdzięk. Ten styl sprawi, że kobiety w tym sezonie znajdą kreacje na co dzień jak i również na wieczorne okazje.Projektanci postawili na naturalność – dowodziły tego także lekkie fryzury, z którymi każda kobieta może się poczuć równocześnie pięknie i na luzie. Projekty łączą szlachetną klasykę z najnowszymi trendami. Kolekcja sygnowana nazwiskami Fulary & Żywczyka jest idealna dla kobiet nowoczesnych, które stawiają na elegancję, ale jednocześnie uwielbiają bawić się modą. Kolekcja przeznaczona jest zarówno dla dojrzalszych, jak i młodych klientek.

Fryzury - M.P. Babicz. Modelki - Fashion Color. Makijaż - Joanna Majdra. Zdjęcia: Andrzej Szopa, Odys Korczyński

35


ślubne trendy

domie potrafi ocenić, co jest dobre i wcale nie musi być równocześnie krytykiem muzycznym. Szukajmy nagrań wideo. Wysłuchanie nagrań mp3, da ogólny obraz możliwości i warsztatu zespołu. Niech Wam nie umkną umiejętności posługiwania się językiem angielskim i dykcja wokalistów. Jeśli do zespołu ma być zaangażowany DJ, polecamy wizytę u niego. Zwykle krótka rozmowa rozwieje ewentualne wątpliwości co do jego kultury osobistej i późniejszych poczynań w roli prowadzącego. Zdecydowanie odradzamy ustalanie szczegółowej listy odtwarzanych piosenek. Lepiej zasugerować ogólną, ulubioną stylistykę muzyczną i zdać się na DJ-a. - Przepis na udaną imprezę weselną i dobrą zabawę to mariaż wysokiej jakości artystycznej, kultury muzycznej i komunikatywnego konferansjera - radzi młodej parze Andrzej Kusza.

36

Dobra zabawa

Zadbaj o wspomnienia

Wiele osób poszukuje alternatywy dla tradycyjnego wesela z orkiestrą przygrywającą przyśpiewki i co jakiś czas oznajmiającą: „a teraz idziemy na jednego”. Czym kierować się w doborze zespołu, jeżeli chcemy zorganizować wesele z klasą? - Generalnie nowożeńców możemy podzielić na trzy grupy. Pierwsza grupa to, ci którzy decydują się na tradycyjną obsługę z popularnym repertuarem (typowa muzyka rozrywkowa, ew. biesiada na zamówienie). Druga grupą klientów są ci, którzy nie potrafią dokładnie sprecyzować swoich potrzeb – wtedy staramy się dobierać repertuar muzyczny na podstawie doświadczeń zdobytych na innych imprezach. I wreszcie trzecia grupa, oczekująca muzyki bardziej wyszukanej (swing, jazz, ambitny pop rock). Nie ukrywam, że ci klienci są nam szczególnie bliscy z racji upodobań artystycznych - mówi Andrzej Kusza, który kieruje firmą Muzyczne Centrum – Artyści Wyjątkowi! (www.fruitymusic.org). Oczywiście należy pamiętać, że mamy do czynienia z imprezą weselną, dlatego oprócz zespołu warto zadbać też o DJ-a, by wypełnić przerwy między utworami. Jak dobrze wybrać zespół? Przeglądając serwisy internetowe, kierujmy się intuicją. Każdy z nas podświa-

Nie zapominajcie o sesji fotograficznej. Dobre zdjęcia to pamiątka na lata i dobry sposób na odświeżanie miłych wspomnień. Spytaliśmy znaną ślubną fotografkę jaki jest jej sposób na wyjątkowe zdjęcia - Do każdej sesji plenerowej staram się podchodzić indywidualnie. Najważniejsze to uwzględnić marzenia pary młodej - mówi Aga Cudak (blog.agacudak.com) - Jeżeli para nie ma pomysłów, to ja coś proponuję. Bardzo milo wspominam sesję Joli i Tomka w stylu hiszpańskim, w stylizacji pomagała mi wizażystka Ania Oramus. Lubię takie łączone sesje, częściowo stylizowane, a częściowo w ślubnych kreacjach. Niesamowitym dla mnie przeżyciem było wesele zorganizowane w stodole, państwo młodzi jechali do ślubu warszawą, a ich goście autobusem-ogórkiem. W trakcie wesela zorganizowaliśmy niezapomnianą sesję plenerową wspomina Aga Cudak. Pamiętajcie, że najważniejsze jest to, by wesele oddawało charakter młodej pary. Wtedy impreza naprawdę będzie niepowtarzalna. KK


Najnowszy trend na wiosnę/lato Kraków - ul. Rynek Główny 13, Pasaż 13 - I piętro, tel. 504 333 633 Kraków - ul. Rakowicka 11 tel.: +48 501 234 603 Bielsko-Biała - ul. 11 Listopada 60-62 Pasaż pod Orłem, tel. 506 171 470 www.maniewski.pl

photo by Sylwia Gaczorek

U nasady ciemna baza na końcach „światło”. Pragniesz wyjątkowego wyglądu? Przyjdź do nas! Serdecznie zapraszamy. Ponadto do każdej dekoloryzacji włosów oraz innowacyjnej metodzie ściągania koloru (Kromaklin, metoda nieinwazyjna)

szampon Kemon Colore Brillante w prezencie!!!


kalejdoskop

„From Cocktail to Party”po krakowsku Moda na tę amerykańską specjalność na przełomie XIX i XX wieku opanowała także Europę. Jak się okazuje, moda na cocktaile nie ominęła także Polski, a w Krakowie, gdzie cocktail clubów jest najwięcej można mówić o prawdziwym trendzie. Ich liczba ciągle rośnie. Właśnie na mapie Krakowa pojawił się nowy i stylowy Celebrities Cocktail & Music Club.

CMC (Celebrities Cocktail & Music Club) to nowa cocktailowa i klubowa perełka na mapie Krakowa, położona zaledwie 200 metrów od Rynku Głównego, na ulicy Mikołajskiej. Zlokalizowana tak, aby ci którzy lubią uciekać przed zgiełkiem wielkiego miasta i największego rynku w Europie mogli się schować, odetchnąć i oddać się przyjemności nieśpiesznego sączenia wykwintnych cocktaili oraz zabawie do białego rana, bo CMC działa wg zasady „From Cocktail to Party”. Przejście z cocktailowej atmosfery do totalnego parkietowego szaleństwa staje się naturalnie płynne, a raczej jedno wynika z drugiego. - Intrygujące alkoholowe mieszanki są smaczne, kolorowe i orzeźwiające i dzięki temu doskonale urozmaicają każde spotkanie, nadają mu klasy i wyrazu – mówi Artur Piasta, barman z Celebrities Cocktail & Music Club, nowego krakowskiego klubu, który powstał z myślą, aby serwować tylko same wyszukane i zaskakujące rodzaje cocktaili. – Przyrządzamy je tylko na bazie świeżych owoców. Lubimy rozpieszczać wybredne podniebienia krakowskich smakoszy – dodaje Piasta. W karcie cocktaili CMC znajdują się wszystkie najbardziej znane cocktaile świata. Nie brakuje także tych najbardziej popularnych z filmów i seriali, jak i tych bardziej wyszukanych i zwariowanych autorskich miksów.

38

Zachowane w klimacie swobodnego luksusu, trzypoziomowe wnętrze w stylu lounge & fashion, cocktail bar i dancefloor, w sąsiedztwie Rynku Głównego w Krakowie – to propozycja dla wszystkich, którzy cenią sobie nowoczesne i kameralne wnętrza. CMC otwarty jest od środy do soboty od godz. 20:00. W CMC znajdują się 2 vip roomy i 3 bary - po jednym na każdym poziomie. Na poziomie - 1 znajduje się sala dla palących, a na poziomie - 2 dancefloor. Muzyka: od dancefloor music/best of 70’s, 80’s i 90s’s/r’n’b po komerycyjny house i funky/latino i sexy vocal house.

Selekcja na wejściu. Strój: smart casual. www.celebritiesclub.pl Profil na Facebooku www.facebook.com/CelebritiesClub Kanał na YouTube www.youtube.com/user/KlubCelebrities


kalejdoskop

Wybory najpiękniejszej góralki - Miss Podhala 2011 Na galę, którą zorganizowała Podhalańska Agencja Reklamowo Artystyczna - Para w restauracji Góralska Strawa przybyło 350 gości. - Nie spodziewałam się wygranej - mówi nowa Miss Podhala. - Na pewno ogromnie się cieszę. W ogóle niespodzianką było dla mnie to, że trafiłam już do tego 17-osobowego finału. Paulinę Sikorę, która na co dzień uczęszcza do Technikum Odzieżowego w Nowym Targu, do startu w wyborach namówił chłopak. 18-latka z Sieniawy, czyli najpiękniejsza góralka 2011 ma 169 cm wzrostu i wymiary 81-62-94. W sumie w tegorocznych eliminacjach wzięło udział 80 dziewczyn. Z tej właśnie grupy sześciosobowe jury pod przewodnictwem Jana Trebunia - Tutki wybrało trzy najpiękniejsze góralki. - W lipcu będą one brały udział już w finale wojewódzkim, który odbędzie się w Zakopanem - mówi Piotr Malinowski z Agencji Para. - Pojawią się tutaj dziewczyny, które zwyciężyły w eliminacjach w całej Polsce. AS

Tomasz Jacyków na otwarciu sklepu Parfois w Krakowie Parfois szturmem zdobywa Kraków. Przy Floriańskiej otwarto w lutym trzeci butik tej marki w Krakowie. Parfois to portugalska marka dodatków i modnej biżuterii, a swoją popularność na świecie zyskała dzięki przystępnym cenom oraz dużej różnorodności produktów. Za unikalny styl szerokiej gamy dodatków dla kobiet, tj. torebek, butów, pasków, apaszek, okularów, zegarków i biżuterii, odpowiedzialni są projektanci z Porto i Barcelony. Kraków jest dla nas bardzo ważnym miastem. Ulica Floriańska jest najlepszym miejscem dla butiku, podobnie jak nasze sklepy flagowe w Madrycie, które usytuowane są przy głównych ulicach - Fuencarral, Goya i Preciados. Te inwestycje, choć kosztowne, przynoszą wielkie korzyści nie tylko sprzedażowe, ale także wizerunkowe dla całej sieci Parfois w Hiszpanii, a teraz także w Polsce. Po butiku przy ulicy Chmielnej w Warszawie wybraliśmy ulicę Floriańską w Krakowie, która jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych ulic w tym mieście, idealnie łączącą ekskluzywne butiki z turystycznymi atrakcjami. Właśnie dlatego jest to naturalna lokalizacja kolejnego sklepu Parfois - mówi Dimitri Dias, Country Manager Parfois w Polsce. Parfois ma w Krakowie już dwa butiki. Jeden znajduje się w Galerii Krakowskiej, a drugi w Bonarka City Center. LB

39


kalejdoskop

Pokazy mody, celebryci, zakąski i dobre wino. Tak Kraków świętował otwarcie trzeciego salonu fryzjerskiego Maniewski. Imprezę poprowadził Oliwier Janiak Lokalizacja salonu - Pasaż 13 to wybór nieprzypadkowy - marzeniem mistrza od dawna było stworzyć w tym miejscu wyjątkowy salon, w otoczeniu pięknych i luksusowych wnętrz. 8 marca budynek trzynastki przemienił się w wieczorowy klub. Udało się to za pomocą specjalnej dekoracji oraz tańczących na linach nad głowami ludzi baletnic. Impreza rozpoczęła się od występu piosenkarki Moniki Gawrońskiej. Kolejnym punktem programu był pokaz ubrań firmy ICEBERG i butów Bagatt. Kulminacyjnym momentem był show projektantki mody Renaty Molik stanowiący odpowiednią oprawę dla fruzur wyczrowanych przez pracowników salonu. Wzięły w nim udział nie tylko modelki ale również tancerki i skrzypaczki. Pokaz ten nosił nazwę „Future and Past”. Łączył w sobie futurystyczne stroje zaprojektowane przez Renatę, których dopełnieniem były stylizacje fryzjerskie Klubu Maniewski. Uwieńczeniem tego wydarzenia był recital Patrycji Markowskiej. AS fot. Maciej Grzymek

40


41

kalejdoskop


kalejdoskop

Beach Party ROYAL PALM 2011 Zapraszamy na Beach Party na pierwszej w Polsce i jednocześnie największej w Europie plaży miejskiej. Impreza odbędzie się 7 maja w Krakowie na Bulwarze Wołyńskim na brzegu Wisły, rozpocznie się o godzinie 21.00 i będzie zwieńczeniem najlepszych w Polsce zawodów z serii CRACOW NIGHT OF CHAMPIONS, w całości poświęconych fitness, w czasie której odbędzie się pokaz bielizny, pokaz strojów bikini, pokaz strojów amerykańskiej marki Under Armour oraz rzeźbienie figur lodowych przez ICE24. Później organizatorzy zapraszają na imprezę, na której zagra gwiazda 2B3 oraz DJ NOVY, konkursy z nagrodami od sponsorów i welcom drink dla każdego. Atrakcją wieczoru będzie pokaz flair oraz pierwsze w Polsce plażowe wybory MISS BIKINI Royal Palm 2011. Szczegóły imprezy znajdują się na stronie FACEBOOK/Cracow Night of Champions 2011 Zgłoszenie udziału w imprezie można wysłać na adres: biuro@in-space.pl Organizatorem Głównym jest Krzysztof Walaszek z AOX Solutions Polska.

42


Focus Fashion oraz Akademia Tennis Player zapraszają na turniej tenisowy dla dzieci Björn Borg Cup, który odbędzie się w dn. 15 maja 2011 na kortach Wola Sport Paradise. Szczegóły/zgłoszenia na turniej: www.tenisdladzieci.pl

Boutique me&BAGS ul. Sławkowska 19/Kraków www.mebags.pl


kalejdoskop

15 edycja Cracow Fashion Awards już za nami. Młodzi projektanci Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru zaprezentowali dokładnie pięćdziesiąt jeden różnorodnych kolekcji dopracowanych w każdym szczególe. Spektakularna podróż przez różne style, tendencje, epoki i inspiracje. Krakowskie święto mody tradycyjnie wyłoniło największe talenty, a ponad tysięczną publiczność przeniosło na kilka godzin w zupełnie inny świat. Świat niezwykłej wyobraźni, bajkowych kolorów i form. Kolekcje zaprezentowały modelki Agencji Promocji Mody Reklamex.

Prace absolwentów oceniały dwa gremia jurorów: Rada Wysokich Krawców, w której skład wchodzili projektanci: Jerzy Antkowiak, Ilona Kanclerz, Ewa Minge, Monika Onoszko, Joanna Błażejowska, Christophe Gaillet – znany kreator fryzur, Dorota Wróblewska i Karolina Sołtan - przedstawiciel Głównego sponsora pokazu - firmy LPP S.A. producenta marek Reserved, Cropp, House, Mohito; oraz Rada Mediów, w której zasiedli przedstawiciele mediów i patronów medialnych pod przewodnictwem Michała Zaczyńskiego z magazynu „Newsweek Polska”. Tytuł Kolekcji Roku oraz statuetkę SAPU zdobył Łukasz Stachowicz, który zaprojektował 16 wysmakowanych, sylwetek unisex inspirowanych podróżami i babcinym strychem. Do swojej kolekcji zatytułowanej „Lamperia” miał specjalnie skomponowaną muzykę oraz zapach, który odzwierciedlał jej nastrój. Również Rada Mediów przyznała Łukaszowi Stachowiczowi pierwsze miejsce. Nagrodę magazynu „Trendy”, patrona medialnego pokazu, otrzymała Monika Jaworska. Jej kolekcję będzie można zobaczyć w letnim wydaniu „Trendy”. LB

44


kalejdoskop

Nowa klasa C debiutuje na rynku Odmieniona, bardziej sportowa i zadziorna Klasa C została zaprezentowana na początku kwietnia w krakowskim salonie Sobiesław Zasada Automotive. Prezentacji nowej Klasy C towarzyszył cykl prestiżowych imprez. Nowe modele wyróżnia przede wszystkim zupełnie nowa stylistyka deski rozdzielczej i wnętrza. Zastosowano nowe rozwiązania ergonomiczne i najwyższej jakości materiały. Faceliftingowi uległo też nadwozie – nowe lampy i spojlery podkreślają sportowy charakter auta. Bezpieczeństwa podróżujących może strzec aż do 10 różnych systemów. Nowością jest system kontroli koncentracji kierowcy i asystent martwego pola. BJ

31-062 Kraków, ul. Krakowska 39 tel. 12 422 10 53

45


zdrowie i uroda

Nowości kosmetyczne

1. Pachnące lakiery do paznokci

4. Nurkowanie w oceanie


Brzoskwinia, mango, kokos, papaja lub guma balonowa. Tak pachną nowe lakiery do paznokci firmy Revlon. Oprócz zapachu mają zdecydowane kolory i pielęgnujące proteiny jedwabiu...

Nowa odsłona klasyki Cool Water Davidoffa. Tym razem to Summer Dive i nuty melona, ananasa, mięty, fiołka, lotosu, irysa i nuta drzewna.

Lakiery Revlon, 19,90 zł

2. Egzotyczne lato na Goa

5. Soczyste pocałunki

Podstawę zapachu Taj Sunset stanowi duża dawka nut owocowo-kwiatowy: mango, czerwona pomarańcza, w nucie serca bukiet lilii wodnej, słodkie jabłko pomarose, maliny, a w bazie przede wszystkim mleczko kokosowe… Tak pachną wakacje.

Soczysty błyszczyk z pigmentami rozświetlającymi 3D daje efekt pełnych, gładkich ust. Odżywia, naprawia i chroni usta podczas stosowania. Twój uśmiech jest jeszcze bardziej pociągający.

Taj Sunset, Escada, 161 zł/30 ml

3. Śródziemnomorski masaż Śródziemnomorski błękit masażu ma głęboko zrelaksować i odświeżyć stopy. Ekstrakt z owoców pomarańczy i mentolu przyjemnie pobudzi receptory zimna, dając poczucie przyjemnego chłodu. Escyna zlikwiduje obrzęki i uczucie ciężkich nóg. Dr Irena Eris Spa Resort, Śródziemnomorski masaż stóp i łydek, 200 ml 


46

Summer Dive, Davidoff 195 zł/100 ml

Clarins, Eclat Minute, Instant Light Natural Lip Perfector, 64 zł


zdrowie i uroda

6. Rafa koralowa 
 L’ Eau D’ Isse - perlisty i delikatny - zapach emanuje zmysłową słodyczą wody różanej zharmonizowanej z soczystą gruszką. W nucie głębi wyłania się zmysłowa i harmonijna woń kwiatów osmanthusa i dogrzanego ciepłem drogocennego drewna. L´Eau d´Issey, 295 zł / 100 ml

7. Mandarynkowy prysznic Pieniący się, oczyszczający i delikatny żel-peeling do ciała usuwa wysuszone partie skóry i sprawia, że skóra staje się miękka i gładka. Nadaje się do codziennego użytku do kąpieli lub pod prysznic. Dla skóry normalnej. The Body Shop, 65 zł/200 ml

New Image Salon & Spa ul. Dobrego Pasterza 27 tel. (12) 418 41 91 kom. +48 692 990 199 email:newimage1@op.pl

8. Bukiet kwiatu pomarańczy Boss Orange Sunset to mieszanka kremowych i zmysłowych nut. W nowym zapachu silniej zaznacza się kusząca nuta tropikalnej marakui, która miesza się z wyraźnie kwiatowym sercem. Boss Orange Sunset, 174 zł/30 ml

godziny otwarcia: poniedziałek: 14.00-20.00 wtorek - piątek: 08.00-20.00 sobota: 08.00-14.00 - zabiegi pielęgnacyjne twarzy i ciała - manicure - pedicure klasyczny i leczniczy - peeling chemiczny - masaż:klasyczny, relaksacyjny, sportowy, terapia manualna - drenaż limfatyczny

więcej informacji na stronie www.newsalon.pl

Atrakcyjne ceny!

47


48

styl Ĺźycia


49

styl Ĺźycia


styl życia

Nigdy słowo pustynia nie wywoływało we mnie większych emocji, ewentualnie emocje agorafobiczne. Kojarzyło mi się jedynie z niekończącym się pustkowiem i nie da się ukryć z … nudą. Będąc przekorną nawet wobec samej siebie, złakniona nowych wrażeń i nauczona, że wszystko może mieć drugie oblicze, zgodziłam się na podróż w stronę piaszczystych krain.

I tak

oto jestem na skraju pustyni Atacama u podnóża potężnych Andów w miejscowości San Pedro de Atacama. Pustynia rzeczywiście okazała się niespodzianką, tym większą, że choć na pustyni nie ma wody, nas przywitał deszcz... zbawienny dla mieszkańców, a nam ukazujący złowrogie kolory nieba połączone z tęczą na tle pięciotysięczników. Widok budzący zachwyt. Aby dostać się tutaj ze stolicy Chile, Santiago De Chile należy pokonać autobusem 24-godzinną trasę. Obawiałam się, iż będzie to kompletna katorga dla ciała i duszy. Jednakże po 10 godzinach jazdy, gdy otworzyłam nad ranem oczy, oniemiałam z wrażenia. Od tego momentu, aż do zmierzchu mijaliśmy jedynie pustkowia otoczone wysokimi, równie

50

opustoszałymi szczytami skalistych gór. Po drodze co jakiś czas pojawiały się skupiska 5 -10 domów, czy raczej pakamer, gdyż trudno nazwać je domami. Ich właściciele wydają się być ludźmi o szeroko rozwiniętej fantazji lub geniuszami budującymi domy z niczego. Budyneczki sklecone są z blachy, elementów murowanych, desek lub plandek. Miałam wrażenie, że najmniejszy podmuch wiatru mógłby je zwiać. Podobnym okazało się także duże miasto, które mijaliśmy - Antafagast. Takie same budynki, lecz niektóre pomalowane na mocne, radosne kolory i wybudowane jeden na drugim, jakby rozmnażały się przez pączkowanie. Do celu naszej wielogodzinnej podróży udało nam się dotrzeć w środku nocy, więc jego prawdzi-


styl życia Choć są tu restauracje i sklepy, to zachowały one swój lokalny charakter. Na niewielkim rynku jest strefa wi-fi, w domach świecą się energooszczędne żarówki, uliczkami przejeżdżają najnowsze samochody, a mimo to charakter tego miasta jest wspaniale zachowany.

we oblicze poznałyśmy dopiero dnia następnego. San Pedro de Atacama jest miastem trochę jak z opowieści o Dzikim Zachodzie pomieszanym z legendami o górskich wioskach indiańskich. Śnieżnobiały kościół wzniesiony w centralnym miejscu otoczony niskimi gliniano-ceglastymi domami pokrytymi strzechą. Asfaltu nie ma, z dróg wzbijają się tumany kurzu, a wszystko wkoło ma kolor brunatnordzawy: drogi, domy, place i ziemia przede wszystkim. Ta pustka i monotonność brązu łączącego się z ostrym błękitem nieba ma jednak w sobie coś wyjątkowego. Wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju jest też niebo nocą, pokryte tysiącem gwiazd jak wzory na indiańskich ponczach. Rdzenni mieszkańcy są ludźmi skromnymi i łatwo ich speszyć. Mają w sobie pewną niewinność i nadal hołubią swoje tradycje lokalne. Mijałam ulicą starszą Indiankę, która w swych długich kruczoczarnych włosach wplecione miała tradycyjne pompony. Ludzie nadal noszą charakterystyczne kapelusze z dużym rondem, a domy nadal są budowane w sposób tradycyjny. Ciekawym, że to miasteczko przeszło pewną transformację, której nie widać na pierwszy rzut oka. Wkroczyła do niego bardzo delikatnie współczesna cywilizacja. Jakby była tu zawsze i nie potrzebna jej była żadna rewolucja kulturowa czy społeczna.

Mieszkańcy wykorzystują większość materiałów wtórnie, jakby przeskoczyli do nowej ery ekologii połączonej z nowoczesnością i zachowaniem własnej tożsamości. Mam nadzieję, że nie jest to jedynie stan przejściowy, jak w wielu miejscach, do których dotarł przemysł turystyczny, a który jest tu już bardzo profesjonalnie zorganizowany. Sama nie wiem czy ujęło mnie to pustkowie, żar brunatnej ziemi, czy bezkonfliktowa koegzystencja dwóch światów - świata indiańskich wierzeń ze światem internetowej cywilizacji. Prócz wzniosłości powyższych rozważań, miejsce to dostarcza wiele przyziemnych, ale jakże miłych ciału i duszy atrakcji. Jest tu mnóstwo klimatycznych restauracji czy barów, w których można wypić chilijskie pisco, czy ukochane na całym świecie mojito. Można tu pozjeżdżać na desce z wydm pustynnych, czy wykąpać się w termach na wysokości 4000 m. n.p.m. San Pedro de Atacama to ponadto miejsce wypadowe dla kolejnych atrakcji, jakich dostarczają pobliskie tereny. W zasięgu zaledwie 100 km, podążając w każdym z kierunków świata, znajdziemy różnego rodzaju niespodzianki. Na południu najbardziej sucha pustynia Atacama, słone jezioro oraz przepiękna laguna, będąca domem dla wielu gatunków ptaków w tym flamingów. Na zachodzie znajdują się dwie doliny o tłumaczących wiele nazwach - Dolina Śmierci i Dolina Księżyca, z której ogląda się płomienne zachody słońca. Na północy coś dla milusińskich lubiących wysokie temperatury - gorące źródła, wulkan i gejzery El Tatio, które zwiedza się o wschodzie słońca. Na wschodzie to już inna historia. Tam już granica boliwijska, którą przekroczymy jutro w poszukiwaniu nowych wrażeń… Anna Maria Kwiatek

51


styl życia

Gruzja. Kraina niezwykłej wręcz gościnności, wina, wspaniałych zabytków. To kraj, który uznać można za kolebkę wina, jeden z najstarszych na świecie krajów uprawy winorośli oraz produkcji wina. Gruzja ma więc kawał winiarskiej historii, której tradycje w pełni tu zachowano - do dziś wino odgrywa niezwykle istotną rolę w kulturze tego gościnnego kraju, integralnie łącząc się z inną - żywiołową i radosną - kulturą stołu.

W

Shulaveri we wschodniej Gruzji (Kachetia) odnotowano znaleziska archeologiczne – gliniane naczynia i pestki winogron, które po pieczołowitym przebadaniu metodą datowania radiowęglowego wykazały, że już około 5-6 tysięcy lat przed naszą erą na terenach Gruzji ówcześni mieszkańcy musieli uprawiać winorośl właściwą (vitis vinifera). Inne odkrycia (Mtskheta, Trialeti, Pitsunda) także wskazywały na ten fakt, znaleziono bowiem specjalne noże do zbiorów winogron, fragmenty kamiennych pras, gliniane naczynia na wino i ozdoby wykorzystujące motywy winiarskie, które datuje się między 3000 a 2000 lat przed Chrystusem. Najstarsze znalezione, typowe dla Gruzji fragmenty glinianych kadzi kwevri – przeznaczonych do produkcji wina liczą sobie 3 tysiące lat.

52


styl życia Gruzja to wdzięczny temat dla poszukiwaczy nietuzinkowych smaków i win. Ciekawe, endemiczne odmiany winorośli, wyrazisty czasem również nieokrzesany charakter i niekonwencjonalna konstrukcja aromatów i smaków, to tylko niektóre z interesujących podniebienie parametrów. Spośród ponad 500 odmian winorośli typowych wyłącznie dla Gruzji, do produkcji wina wykorzystywane jest 38, jednak na szczególną uwagę zasługują dwie: rkatsiteli, produkujące rześkie,  białe wina oraz saperavi produkujące czerwone wina o długim potencjale starzenia. Gruzja dzieli się na 4 zasadnicze obszary winiarskie: Kachetia, Kartlia (okolice Tbilisi, południowa Gruzja), Imeretia (bardziej na zachód), Racha-Lechkhumi (północna część). Najważniejszym regionem jest Kachetia – to tutaj rośnie 70 procent upraw, z których owoce przeznaczone są na produkcję wina i słynnej gruzińskiej brandy. Kachetia to prawdziwa duma winiarska Gruzji usadowiona na południowym wschodzie kraju w dolinach Alazani i Iori. Ze względu na mezoklimat i typ produkowanych tu win  możemy wyróżnić tu trzy makroregiony i ponad 25 mikroregionów (m.in. Tsinandali, Kvareli-Kindzmarauli, Manavi, Napareuli, Akhmeta). Najważniejsze dla produkcji wina są obszary: Telavi, Sagaredzho, Gurdzhaani, Kvareli, Akhmeta i Signagi. Jeśli chodzi o odmiany winorośli w Kachetii, prym wiodą saperavi i cabernet sauvignon z czerwonych, a z białych rkatsiteli i kakhuri mtsvane. Silnie zakorzeniona kultura winiarska w Gruzji pozwoliła przetrwać tamtejszej winorośli nieje-

53


styl życia

den kryzys. Winiarze i lokalni konsumenci wierzą w gruzińskie wina, są z nich po prostu dumni. Budują tożsamość win na historycznych siedliskach uprawy winorośli i produkcji wina, jak np. Kachetia: Tsinandali, Teliani, Napareuli, Vazisubani, Mukuzani, Akhasheni, Gurdzhaani, Kardenakhi, Tibaani, Kindzmarauli, Manavi, Kvareli, Gremi, Eniseli i Akhmeta; Imeretia: Sviri, Sazano, Obcha, Vani czy Racha -Lechkhumi: Khvanchkara, Tvishi, Okureshi i Orbeli. Wina z tych obszarów chętnie kupowane są przez kraje byłych republik radzieckich (przy czym pamiętać trzeba o embargu nałożonym przez Rosję, m.in. na gruzińskie wina). Gruzja coraz chętniej spogląda w stronę zachodnich rynków, oferując im własny styl win. Swoje nadzieje lokalni winiarze wiążą z Kachetią, podobnie jak i zagraniczni inwestorzy, którzy pojawili się tutaj na początku lat 90. ubiegłego wieku. To ten region staje się areną gruzińskiej rewolucji w winie. Modernizuje się tu bowiem technologię i nawiązuje do bardziej nowoczesnego charakteru win. Producenci zainteresowani zachodnim rynkiem już dawno zainwestowali w nowoczesny sprzęt i dębowe beczki. Wina zyskały na technologicznej czystości i uzyskały bardziej uniwersalny styl, nie tracąc w większości wypadków nic z gruziń-

skiej tożsamości. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że tradycyjnie Gruzja słynie z win słodkich i półsłodkich, zachowany cukier resztkowy łagodzi ich nieco szorstki wyraz. Nie można też mówić o winach Gruzji bez tamtejszej wspaniałej kuchni, która fundamentalnie związana jest z kulturą tego gościnnego kraju. Bogactwo przekąsek, mięs (np. świetna baranina), serów np. (sulguni, czy dojrzewający pleśniowy ser dambali chaczo), słynny serowy placek chaczapuri, mnogość aromatycznych przypraw, duża ilość warzyw (w duszonej i surowej formie) czynią tę kuchnię wdzięczną do łączenia z winem. Kultura stołu, kultura wina, kultura gościny i biesiady jest tu głęboko zakorzeniona i ma swoją specyfikę. Kto miał choć raz przyjemność uczestniczyć w gruzińskiej uczcie wie, jakie temu towarzyszą obyczaje i odpowiednia ceremonia i jak ważną rolę spełniają toasty oraz tradycyjny „moderator” spotkania – tamada. Jedno jest pewne - kto wybierze się do Gruzji, długo tej wyprawy nie zapomni. Mariusz Kapczyński www.vinisfera.pl

PRZEKĄSKI PLAC WOLNICA 4 ,KRAKÓW TEL 12 423 24 24

54


styl życia Przez ducha kuchni fusion rozumiemy łączenie w ramach jednego dania składników, przypraw i metod kulinarnych pochodzących z różnych krajów, a nawet kontynentów. Tak naprawdę z rozmaitymi tendencjami fusion gastronomia zapoznała się dziesiątki lat wcześniej, przed spopularyzowaniem tego terminu. Czym bowiem, jak nie duchem fusion przesiąknięta jest sztuka mixowania wieloskładnikowych drinków, czym też kierował się w połowie XIX wieku chiński kucharz, tworząc słynne chop suey, będące połączeniem amerykańskich i chińskich półproduktów.

I choć w Japonii najbardziej szanujące się sushibary serwują głównie staromodne, tradycyjne sushi, to przecież w tych nowocześniejszych spotkać się możemy na co dzień z majonezem, kremowym serkiem, fuagura / foie gras /, wędzonym łososiem, rosyjskim kawiorem czy koreańskim kim chi. Wydaje się nawet, że jednym z głównych czynników, który wpłynął na tak wielką popularność sushi w świecie / w tym i w Polsce…/ jest fakt, iż ta wielowiekowa, sformalizowana i pełna rytualnych ruchów sztuka jest z drugiej strony nadal sztuką żywą, otwartą na nowe pomysły, smaki i formy.

Wydawać by się mogło, że skodyfikowana w uświęconych wiekową tradycją przepisach kuchnia konserwatywnej, długo izolującej się Japonii będzie wolna od takich tendencji. Nic bardziej mylnego! Wszak nawet potrawy, będące „ wizytówką” tej kuchni często rodowód swój wywodzą z kontynentu azjatyckiego, dalekiej Europy a nawet Ameryki. Pewne jest na przykład, że sushi jako metodę konserwowania surowych ryb w ryżu stosowano ok. 1000 lat temu w północnych Chinach, skąd wraz z buddyjskimi zakonnikami trafiła do Japonii.

Idea kuchni fusion nabrała realnych kształtów w nowo otwartej restauracji Edo Fusion. W menu Edo Fusion znajdą więc Państwo ciekawe potrawy o niewątpliwie japońskiej proweniencji, wzbogacone jednak smakami i aromatami przywodzącymi na myśl reminiscencje tajskie, meksykańskie, a może i śródziemnomorskie. Mamy nadzieję, że skosztowanie gołąbków RŌRU KYABETSU z nadzieniem mięsno-krewetkowym z sosem kolendrowokokosowym z japońskimi grzybami eringi okaże się ze wszech miar ciekawym, niezapomnianym doświadczeniem kulinarnym.

Tempura, doprowadzona w ciągu 4 wieków przez japońskich mistrzów do doskonałości, stanowi rozwinięcie postnej potrawy portugalskich misjonarzy, zaś shabu-shabu to nic innego jak nieco uproszczona i zjaponizowana wersja mongolskiego, zwanego też pekińskim- kociołka. W sztuce kulinarnej Japonii istnieje nawet kategoria potraw, określonych słowem „nanban” /„pochodzące od południowych barbarzyńców”/, która to nazwa sugeruje ich obce, kojarzące się z południową Azją pochodzenie. Znakomitym przykładem otwartości kuchni japońskiej na obce wpływy są zachodnie w formie lody lub biszkopty przyprawiane zieloną herbatą matcha.

Kuchnia fusion nie jest kuchnią łatwą. Filet ze strusia duszony w żubrówce z trawą cytrynową, podany z pieczonym oscypkiem może, ale nie musi okazać się udaną kompozycją. Ważna jest inwencja, wyobraźnia i doświadczenie kucharza, który dania te kreuje przeważnie od podstaw. O tym, że jest to możliwe, świadczy światowy sukces duetu Nobu, który to – pozostając w zasadzie wierny konwencji kuchni japońskiej- swobodnie żongluje ingrediencjami pochodzącymi z kuchni południowej Europy, Azji Południowo - Wschodniej i Ameryki Środkowej.

ul. Miodowa 8, 31-055 Kraków, tel.: 12 426 24 24

55


styl życia

O brunchu - leniwym posiłku złożonym z rozmaitych przysmaków, o coraz lepszej edukacji kulinarnej Polaków i nowych smakowych trendach opowiada nam szef kuchni hotelu Sheraton Kraków, Tomasz Leśniak

jak ewoluowała koncepcja brunchu Tomasz Leśniak: Brunch, czyli połączenie śniadania z lunchem wywodzi się z tradycji anglosaskiej. Brunch w restauracji hotelowej The Olive wprowadziliśmy po raz pierwszy w 2005 roku, początki do najłatwiejszych nie należały, co wynikało przede wszystkim z pewnej nieśmiałości wobec nowatorskiego pomysłu, który na rynku krakowskim był wówczas mało znany. Jednak z każdym dniem sympatyków przybywało. Dzisiaj wiemy już, że nasz brunch na stałe wpisał się w niedzielny kalendarz gości. Rosnące zainteresowanie stało się inspiracją do urozmaicenia i dostosowania konceptu do upodobań Polaków. Obecnie brunch oferuje zdecydowanie mniej potraw śniadaniowych, a więcej lunchowych, bo to one spotkały się z zainteresowaniem gości – wśród których znaczna większość to rodziny z dziećmi.

56

Pomyśleliśmy także o tych najmłodszych, komponując specjalne dziecięce menu, aranżując kącik zabaw i opiekę. Decydujący wpływ na kształt brunchu oraz tworzone menu, ma jego odbiorca. Dlatego też proponujemy tzw. „otwartą kuchnię”, w której każdy sam wybiera rodzaj ryby lub mięsa, który przygotowywany jest według życzenia, z różnymi rodzajami dodatków i sosów.

brunch, znaczy różnorodnie Tomasz Leśniak: Co tydzień nasze menu jest inne. Zaczynaliśmy od kuchni tradycyjnej, polskiej, na dzień dzisiejszy mamy kuchnię troszkę zwariowaną, bardziej trendy. Podczas brunchu można spróbować każdego rodzaju potraw, zaczynając od kuchni polskiej, poprzez śródziemnomorską, a kończąc na smakach azjatyckich. Kącik azjatycki wywodzi się z projektu Silk Road, czyli Jedwabny Szlak - była to


Staram się wyszukiwać nowe smaki. Kuchnia jest niesamowita, gdy potrafimy się nią cieszyć.

od schabowego do brunchu, czyli kulinarna edukacja Tomasz Leśniak: Na początku przygody z brunchem, kultura wychodzenia do restauracji nie była tak powszechna w Krakowie jak przykładowo w stolicy. Z biegiem czasu krakowianie polubili restauracje, a niedzielne popołudnie „poza domowym stołem”, stało się idealnym sposobem spędzania wolnego czasu. Polska kuchnia uległa ewolucji, przyjęła znacznie wyższą, rzekłbym nawet wysublimowaną formę. Przykładowy schabowy z kapustą odszedł już w niepamięć, teraz w domach przygotowuje się obiad z przystawką, daniem głównym i deserem, dobiera do nich wina. Zwraca się też większą uwagę na jakość wykorzystywanych produktów - ja jestem dobrym przykładem, jak działa taka zdrowa dieta. W ciągu dwóch lat schudłem 29 kilo, bez ćwiczeń, na które nigdy nie mam czasu. Zwracam uwagę, jak dobieram składniki. W mojej kuchni na pewno nie znajdzie się nic, co jest w proszku, główną przyprawą jest sól i pieprz. Człowiek, nie używając sztucznych składników, nie puchnie. Tę samą zasadę stosuję, dobierając składniki do menu restauracji.

styl życia

droga, którą pokonywali kupcy od krajów azjatyckich do Europy. Na bufecie znajdują się potrawy z akcentami tajskimi, chińskimi, hinduskimi i arabskimi. Egzotyczne smaki przyciągają liczne grono gości, którzy wiedzą, że tu właśnie spróbują zupy z mleka kokosowego albo humusu. Nie brakuje także klasyki, aczkolwiek jest ona utrzymana w stylu fusion. Jestem zwolennikiem zmian i nie lubię w kuchni nudy, np. tatar wołowy podaję w sosie sojowym z imbirem i wasabi, kaczkę w mięcie tzw. mojito, przekształcając klasyczny drink w danie.

Nasza świadomość kulinarna zmieniła się, gdy pojawiły się restauracje, w których można dobrze zjeść i zainspirować się nowym smakiem. Dużą rolę odegrały też programy kulinarne. Modne stało się gotowanie mężczyzn. To jest właśnie moja grupa docelowa - mężczyzna, który przygotuje coś więcej niż jajecznicę staje się bardziej atrakcyjny dla swojej partnerki. Często pojawiają się pytania o przepisy, panowie pytają „jak to się robi, bo chcę zaskoczyć dziewczynę”. Odpowiedź jest prosta, nie trzeba być wirtuozem kulinarnym, wystarczy odwaga i odrobina chęci. Podróżując z reprezentacją (Tomasz Leśniak jest kucharzem polskiej reprezentacji piłki nożnej - przyp. red.), zawsze powracam z głową pełną nowych, kulinarnych pomysłów. W Portugalii urzekł mnie dorsz, w Tajlandii zainspirowały marynaty, bogactwo przypraw. Na podstawie zdobytych doświadczeń i inspiracji można odtwarzać, zmieniać i kreować swój wyjątkowy rodzaj kuchni. Chcę, aby nasze potrawy miały w sobie coś charakterystycznego, coś takiego, że każdy kto ich raz spróbuje zapamięta ten smak, który jak déjá vu kiedyś powróci, przywołując wspomnienia potrawy, którą jadło się w krakowskim Sheratonie. W brunchu ważna jest także różnorodność, kiedyś policzyłem, że na bufetach można odnaleźć ponad 150 rodzajów potraw, które goście dowolnie komponują, a wszystko to w cenie 135 zł od osoby. Tak więc to nie tylko jakość, ale fakt, że jednego dnia rozkoszujesz się bogactwem różnych smaków.

Wszystkich spragnionych kulinarnych wrażeń zachęcam do odwiedzenia naszego blogu: www. akademia-kulinarna.pl, gdzie podaję nie tylko przepisy, ale całe aranżacje kulinarne, które śmiało można przygotować w domu. Np. w walentynki pisałem o oliwie, akurat w zastosowaniu innym niż typowo kulinarne;). Dzielę się tam nie tylko przepisami, ale historiami, praktycznymi poradami. Czasami podaję całe tło kulinarne, zasady savoir-vivru, sposoby na wyjątkowe podanie posiłku, ale przede wszystkim piszę o radości z eksperymentowania, bo o tym właśnie jest kuchnia. Gotujący mężczyźni, smaki z Jedwabnego Szlaku, leniwy, niedzielny brunch… „Trendy” zdecydowanie to lubią! The Olive ul. Powiśle 7, krakowski hotel Sheraton. W każdą niedzielę, w godzinach 12:00-17:00 serwowany jest tutaj prawdziwy niedzielny brunch.

57


styl życia

Jeden ze zdolniejszych młodych fotografów, Kuba Dąbrowski, odpowiada na fotograficzny kwestionariusz „Trendów”.

Kim (lub czym) chciałbym być, gdybym nie był tym, kim jestem: Kuba Dąbrowski: Chciałbym grać w NBA. „Nie ma niczego dziwniejszego w tym, ze fotograf zostaje fotografem, niż w tym, że treser lwów zostaje treserem lwów”. (Dorothea Lange): Dzisiaj raczej dziwne jest, że ktoś nie zostaje fotografem. Główna cecha twojego charakteru:

Nie jestem tak empatyczny jak Diane Arbus, nie mam takich pięknych intencji. Bardziej myślę w kategoriach „estetyzacji życia codziennego”, robienia z rzeczywistości filmowej fabuły.

„Fotografia w wykonaniu większości ludzi wcale sztuką nie jest. Stanowi przede wszystkim rytuał społeczny, ochronę przed lękiem i narzędzie władzy” - uważała Susan Sontag. Co sądzisz o wszechobecności aparatów fotograficznych w codziennym życiu i robieniu zdjęć przez wszystkich wszystkiemu?

Chciałbym powiedzieć na przykład: „pracowitość”. „Chcę przyjść do twojego domu i wysłuchać historii twojego życia, mój aparat jest moim alibi” - mówiła Diane Arbus. Czym jest dla Ciebie fotoreportaż, dokument?

58

Nie kupuję takiego myślenia, nie lubię intelektualizowania i okrągłych zdań. Prawie wszystko jest narzędziem władzy, mało rzeczy jest sztuką, a i tak trzeba jakoś żyć.


styl życia

Kuba Dąbrowski skończył socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim i fotografię w czeskiej Opavie. Specjalizuje się w dokumencie, jego twórczość własna to jak sam mówi: dokument w 1 osobie, zawodowo – czasami Afganistan, a czasami szminki dla Chanel. Prowadzi stałą rubrykę w „Przekroju” - STOPKLATKA. W ubiegłym roku wydał swoją pierwszą fotograficzną książkę „Western”, w której zdjęcia opowiadają o zimie w wielkim mieście.

fot. Michał Zięba – Studio Proste

Firma WINNACJA zajmuje się importem oraz dystrybucją win z Gruzji i krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Naszym celem jest wyszukiwanie, propagowanie i odkrywanie na nowo win wytwarzanych głównie z lokalnych, endemicznych odmian, win mających wielkie walory zdrowotne, win oddających specyfikę lokalnej, wielowiekowej kultury, win produkowanych nowocześnie ale na bazie starych receptur i win od małych, niszowych producentów. W ofercie posiadamy wina z Gruzji, Rumunii, Macedonii, Mołdawii, Bułgarii, Czarnogóry, Bośni i Hercegowiny, Węgier a także z polskich winnic! Zapraszamy do składu hurtowego i sklepu detalicznego w Krakowie, przy ulicy Lipowej 6E, na Zabłociu, koło Fabryki Schindlera i Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK. Paweł Woźniak

Tel. 601 886 209 e-mail: sklep@winnacja.pl www.winnacja.pl

W sklepie czynna jest galeria malarstwa - od lutego do kwietnia wystawa prac Iwo Birkenmajera. Od lutego zapraszamy na cykl prelekcji: „Wino jako element kultury człowieka – powrót do źródeł” 59


styl życia

„Zawsze uważałam, że fotografia jest czymś nieprzyzwoitym - i była to jedna z jej cech, które mnie najbardziej pociągały - pisała Diane Arbus - a gdy po raz pierwszy zrobiłam zdjęcie, czułam się bardzo dwuznacznie”. Fotografowanie daję wyimaginowaną władzę? Mnie nie daje. Raczej daje mi pretekst do bycia gdzieś, podglądania, robienia rzeczy, których nie mając aparatu bym nie zrobił. Co byłoby dla ciebie największym nieszczęściem? Gdyby bliscy cierpieli z mojego powodu, odpowiedzi nie muszą być oryginalne. Słowa, których nadużywasz: „Yyyyy”, ale to chyba nie jest słowo.

60

Ulubieni fotografowie: Jacques Henri-Lartigue, Robert Frank, Martin Munkacsi, Moriyama Daido. Widzimy tylko to co jesteśmy gotowi dostrzec. Widz na zdjęcie patrzy sam, wyłapuje tylko (czasami aż) to, co jest w stanie dostrzec. Zgadzasz się z tym? W fotografii fajne jest to, że nie wybiera - zapisuje wszystko, co znajdzie się w polu widzenia obiektywu. Mój tato, który jest elektrykiem oglądając zdjęcia Augustisa zwraca na przykład uwagę na to jak w Białymstoku w dwudziestoleciu stawiano słupy elektryczne. Te zdjęcia nie są o słupach, ale słupy również na nich są. Są też rowery, ubrania, fryzury, architektura, liternictwo szyldów. Każdy bierze coś dla siebie.


styl życia Wystawy indywidualne – Galeria Arsenał Białystok WAŻNE PYTANIA 2004 i PIĆ Z TOBĄ colę 2008, Point galery Tokio EVERYTHING 2007, Lefttanker Tokio FAUNA & FLORA 2007, Platan Budapeszt FONTOS KERDESEK 2005, Zero Berlin WAS DICH NERVT 2005, Ha-art Bukareszt TRIST KARAOKE 2007, MFK Kraków FAUNA I FLORA 2006, Festiwal Fotografii w Łodzi CHCIAŁBYM UMRZEĆ JAK JAMES DEAN 2008, ZPAF i SKA KOLEDZY Kraków 2009, TR PREZENTY 2009

Czego nie cierpisz ponad wszystko?

„czułości”, tak żebym mógł normalnie uczestniczyć w świecie, a nie tylko go obserwować.

Ładnych wydmuszek. Zdjęcie, które chciałbyś zrobić? „Fotografuję coś, żeby się przekonać, jak to będzie wyglądało na zdjęciu” - Garry Winogrand. „Rutynowo fotografuje w myśli wszystko, co widzę” - mówi Minor White, czy masz podobnie ciągle „nastawioną czułość” na rzeczywistość? Kiedy wyciągam aparat i przełączam się na tryb „on”, automatycznie staję obok rzeczywistości. Muszę uważać, żeby z tym nie przesadzać. Staram się trenować w sobie umiejętność wyłączania tej

Skoro nie zagram w NBA, to mógłbym przynajmniej sfotografować jakieś finały. Obecny stan twojego umysłu? Jest dobrze.

rozmawiała Katarzyna Kasprzyk

61


design

Gadżety

Nowoczesne ujęcie tradycji Czyli nietypowe lalki z przesłaniem. Tradycyjna japońska lalka kokeshi jest doskonałym przykładem tego uproszczonego piękna Wschodu. Sztuka tworzenia lalek kokeshi sięga XIX wieku. Były pierwotnie ręcznie wykonywane przez chłopów i rozdawane jako talizmany miłości i przyjaźni. Prawdziwe znaczenie lalki kokeshi było najważniejszym celem przy tworzeniu Kimmidoll. Ideą było stworzenie szeregu bardziej współczesnych lalek, z których każda w indywidualny sposób wyraża jedną z prawdziwych wartości życia. Lalki Kimmidoll to obszerna kolekcja, każda kokeshi ma swoje imię i afirmację. Kolekcja Kimmidoll to również praktyczne gadżety dla pań - breloki, lusterka, kosmetyczki. Produkty dostępne na stronie www.sushisklep.pl

Konsola do gier w formie sztaby złota Czyli problemy wychowawcze arabskiego szejka Postawmy się przez chwilę w miejscu arabskiego szejka. Taki szejk ma wiele problemów. Na przykład, co kupić w prezencie swoim dorastającym dzieciom. Jeśli jest się szejkiem, zakupienie banalnej, wykonanej ze słabej jakości plastiku konsoli jest co najmniej nietaktowne. Z odsieczą w tym kłopocie przychodzi brytyjski jubiler Stuart Hughes. Wykonana przez niego konsola, oparta jest na bazie popularnego modelu Wii firmy Nintendo. Obudowa urządzenia została pokryta ważącą 2,5 kilograma warstwą złota, a przyciski na froncie obudowy wysadzane są 78 diamentami o łącznej wadze 19,5 karata. Koszt jak dla szejka niewielki – ledwie 300 000 funtów.

62


design

Nowa propozycja z serii Philips Fidelio Czyli bezprzewodowo i designersko Fidelio SoundSphere to nowy produkt z serii bezprzewodowych głośników – tym razem są to dwa dwudrożne monitory. Jako że bezpośrednio łączą się z siecią wi-fi i wedle producenta współpracują ze wszystkimi produktami Apple, nie ma konieczności podłączania iPoda czy iPhone’a do specjalnej stacji dokującej. Wystarczy zainstalować aplikację AirPlay. W korzystaniu z zestawu nie jesteśmy na szczęście ograniczeni do produktów firmowanych przez Steve’a Jobsa – producent zapewnia, że głośniki współpracują z większością urządzeń, potrafiących przesyłać muzykę przez sieć wi-fi. Oznacza to, że mogą być kuszącym rozwiązaniem przy konstruowaniu zestawu kina domowego. Zazwyczaj jednak przy tego typu urządzeniach są dwa haczyki. Po pierwsze zestaw kosztuje 799 euro. Po drugie, jako tradycjonaliści, mamy wątpliwości co do jakości dźwięku.

Wyścigu Samsunga z Apple odsłona druga Czyli, co wybiorą klienci – niedrogiego Galaxy Tab, czy gadżeciarskiego iPada? W szranki stają dwa modele tabletu Samsunga – mniejszy Galaxy Tab 8.9 i większy Galaxy Tab 10.1. Oba wyposażone będą w wyświetlacz o rozdzielczości 1280x800 pikseli, dwurdzeniowy procesor o taktowaniu 1GHz i baterię wystarczającą na 10 godzin pracy. Galaxy Tab 8.9 jest mniejszy i lżejszy od iPada 2, wyposażony jest w specjalnie przygotowaną wersję oprogramowania Android 3.0, a także port USB i dwie kamery wideo. W przypadku iPada rozdzielczość ekranu jest mniejsza - 1024 na 768 pikseli, podobnie jak w poprzedniej wersji. Mniejsza też będzie rozdzielczość kamery. Ceny nowych tabletów Samsunga to od $470 do $570 za mniejszą i od $500 do $600 za większą wersję urządzenia.

Bartek Jaźwiński

63


kultura

8-17 kwietnia 2011 4. edycja Międzynarodowego Festiwalu Kina Niezależnego OFF PLUS CAMERA

100 premierowych filmów z całego świata w ciągu 10 dni… Nie jesteśmy w stanie obejrzeć ich wszystkich, dlatego watro przejrzeć program i wyselekcjonować filmy, na które się wybierzemy. Wśród nich są te nagrodzone i docenione na największych festiwalach filmowych m. in. na Sundance Film Festival, który jest partnerem Off Plus Camera.

4. edycję otworzy najnowszy film australijskiego reżysera Petera Weira – „Niepokonani”. Nowości programowe tegorocznej Off Plus Camera to m.in. „Filmowe oblicza kobiet”. W nowej sekcji zaprezentowane zostaną filmy poruszające, kontrowersyjne; o kobietach, ale nie tylko dla kobiet. Niekonwencjonalne podejście do kobiety w roli artystki i aktorki proponuje Ma�wenn w „Les Bal des Actrices”. Reżyserka wykorzystuje zabieg „filmu w filmie”- gra samą siebie kręcącą dokument o „prawdziwym” życiu aktorek. Z kolei „The Runaways” Florii Sigismondi to wciągający, inteligentny i seksowny film o jednym z pierwszych dziewczęcych zespołów rockowych, a równocześnie krytyka showbiznesu, zdominowanego przez mężczyzn. W rolach głównych gwiazdy amerykańskich nastolatek: Kristen Stewart i Dakota Fanning, dla których film był niepowtarzalną okazją zerwania z wizerunkiem dziecięcych gwiazd. Tematykę homoseksualizmu porusza „80 dni” Jona Garaño i José Marii Goenagi. To ciepła i subtelna opowieść o ponadsiedemdziesięcioletnich kobietach znajdujących się na rozdrożu oraz o tym, że w życiu nigdy nie jest za późno na wielką miłość, jednak zawsze trzeba liczyć się z konsekwencjami. W sekcji tej pokazany zostanie również debiut fabularny amerykańskiej aktorki Drew Barrymore – „Whip It”.

Do Krakowa zjadą się polskie i zagraniczne gwiazdy: Przewodniczącym głównego konkursu został Jerzy Skolimowski, jednak najbardziej seksowną jurorką będzie zdecydowanie Rose McGowan, czyli kobieta z karabinem zamiast nogi z „Grindhouse” Rodrigueza i Tarantino. W Krakowie pojawi się również Richard Jenkins i America Ferrera (słynna Brzydula Betty) z filmem swojej produkcji. Off Camera proponuje nam w tym roku seanse w plenerze: na dachach krakowskich kamienic. Przez pięć dni festiwalowa publiczność będzie mogła oglądać filmy na dachach kamienic przy ulicach Szczepańskiej, Szerokiej i Senackiej. Zaprezentowany zostanie m.in. kontrowersyjny projekt Caseya Afflecka i Joaquina Phoenixa „I’m Still Here”. Opowiada on o 12 miesiącach z życia Phoenixa, który rozpoczyna fikcyjną hip-hopową karierę aktora. Film pokazuje jak niewielkim kosztem można manipulować widzem. Inspiracją dla „dachowania” jest nowojorski festiwal Rooftop. W lipcu 1997 roku, Mark Elijah Rosenberg wyniósł projektor na swój dach i zapraszał każdego, kogo napotkał, na seans filmowy. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, więc zapraszamy w kwietniu na krakowskie dachy i liczymy na dobrą pogodę. KK

64


65

kultura


kultura

Można krzywić się z niesmakiem i ziewać, spoglądając na kolejną bezproduktywną dyskusję, jednak „Moda na sukces” od lat gości w domach milionów fanów. Może zatem warto przyjrzeć się regułom obowiązującym w tym niezwykłym świecie? Osoby cierpliwe (i odporne na brak choćby śladowych ilości prawdopodobieństwa w fabule) odkryją, że „Moda na sukces” rządzi się zdumiewającymi prawami.

Kilka liczb

Serial pojawia się na ekranach telewizorów od 24 lat. „Modę na sukces” ogląda codziennie ok. 26 milionów ludzi na całym świecie. 1 kwietnia 2011 r. TVP wyemitowała odcinek 5400; 7 lutego 2011 r. widzowie amerykańskiej stacji CBS obejrzeli odcinek numer 6000. 4 marca 2001 r. szczęka Ridge’a Forrestera skończyła 59 lat.

N

ajbardziej skomplikowanym z żywiołów mieszających w życiu bohaterów nie jest wcale (jak mogłoby się wydawać) zaburzona gospodarka hormonalna, ale… czas. Brooke Forrester wygląda teraz młodziej niż 20 lat temu. Dzieci przez długie lata pozostają w wieku wczesnoszkolnym, by nagle objawić się jako panny na wydaniu i kawalerowie do wzięcia. Szczęka Ridge’a Forrestera wydaje się funkcjonować niezależnie od upływu czasu. Nawet osoby, które nie zagłębiają się w fabułę, znają Taylor, rywalkę Brooke w walce o ciało i duszę Ridge’a. Z tą postacią wiąże się kolejna właściwość świata „Mody na sukces”. Otóż Taylor jest nieśmiertelna. Ginęła już dwa razy, ale za każdym razem zaświaty znajdowały się w Maroku. I można było z nich wrócić. Wspominając o związkach między Brooke, Taylor i Ridgem, wchodzimy na grząski grunt. Warto jednak prześledzić te relacje; może się to przydać zwłaszcza genealogom i pracownikom sądów rodzinnych. Romans z pasierbem byłego męża, któ-

66

ry to pasierb jest równocześnie przyszywanym bratem tegoż męża (byłego) i chłopakiem córki (obecnej)? Dla scenarzystów „BATB” nie ma konfiguracji niemożliwych. Co szczególnie ważne dla pełnego obrazu relacji miłosnych w świecie „Mody na sukces”, natychmiast po randce, wspólnej nocy itp. należy zameldować o tym wydarzeniu rodzicom, którzy z kolei opowiedzą o nim innym, aby wszyscy (podczas dyskusji na forum i w podgrupach) mogli się zastanowić, co zrobić dalej. Jak widać, świat „BATB” jest pełen cudownych i niezwykłych wydarzeń, a fantazja scenarzystów nie zna granic. W tym kontekście Stanisław Olejniczak, lektor polskiej wersji od 1994 r., zyskuje miejsce w panteonie polskich bohaterów narodowych, obok Adama Małysza i Marii Skłodowskiej -Curie, która przez lata badała nieznane a groźne dla zdrowia substancje. Magda Hutny


67

kultura


kultura

Przedstawiamy dwa spojrzenia na filmowe premiery i serialowe nowości. Na pierwszy ogień recenzenckiej krytyki Katarzyny Wilk i Marcina Mroczka idzie „Sala samobójców” Jana Komasy i serial „Czysta krew”, produkcji HBO. Zapraszamy na filmoznawczą konfrontację

Pokolenie otwartych granic W „Sali samobójców” uwagę przykuwa tytuł, kojarzący się na pierwszy rzut oka z więzienną celą. Choć szybko okazuje się, że film Jana Komasy nie ma z tematyką penitencjarną nic wspólnego, to skojarzenie wydaje się być jednak trafne, bo młody debiutujący reżyser pokazał nam film o potrzebie ograniczeń w świecie, który staje się być pozornie nieograniczoną wolnością, o balansowaniu między zamknięciem a otwartą przestrzenią. Film o potrzebie barier. O grze pozorów. Hamletyczny, a raczej hamletyzujący bohater Dominik żyje w świecie wydawałoby się idealnym, który w rzeczywistości jest nowobogackim bezdusznym gettem. Młody, przystojny, bogaty, inteligentny. Ma wszystko - powodzenie u dziewczyn, prywatnego szofera, wieczory na premierach w operze, a na studniówkę najmodniej skrojony garnitur od topowych krawców. Tylko jemu to pozorne „wszystko“ nie wystarcza. Niczym szekspirowski bohater ucieka w szaleństwo, by zwrócić na siebie uwagę rodziny. A raczej na problem, który zdaje się trawić nasze społeczeństwo, w którym pieniądz zastąpił emocje.

68

Dominik ucieka ze złotej klatki, w jakiej zamknęli go rodzice, do świata wirtualnego, świata, który wydaje mu się realniejszy, bo tam znalazł kogoś, komu jego rozbuchana dojrzewająca emocjonalność nie jest obojętna, a potrzeba bliskości nie odbija się od zamkniętych drzwi gabinetu wiecznie zapracowanej matki czy chłodnych zdawkowych, uwag cierpiącego na manię prześladowczą ojca. Na tyle realny, że gotów jest zaryzykować własnym życiem w imię tej namiastki prawdziwej aż do bólu miłości, którą jak mu się wydawało tam właśnie odnalazł. Gdy zorientuje się, że internetowy świat awatarów też go zwiódł, będzie już za późno. Komasa niewiele, bo dekadę starszy od swojego bohatera, w sposób niezwykle wnikliwy portretuje świat roczników dziewięćdziesiątych, ludzi, którzy urodzili się już w wolnej Polsce i bezgraniczną dostępność do wszystego traktują jak stan naturalny. Ale głos reżysera nie jest głosem pokolenia. To raczej głos w sprawie. „Sala samobójców” to film ważny i odważny. Odważny, bo jego twórcy odnaleźli dla tej historii ciekawą, choć ryzykowną formę, która bez wątpienia się sprawdziła. Ważny, bo stawia pytania, ale nie podaje odpowiedzi na tacy. W tym to najważniejsze pytanie, z którym Komasa zostawia widza: czy jego bohater miał jeszcze szansę na ocalenie i jeśli tak, to co ją zaprzepaściło? I co tak naprawdę jest tytułową salą samobójców? Katarzyna Wilk


- że animacja dobra choć technicznie lekko myszką trąci

Dawno nie było na ekranach kin filmu rodzimej produkcji, który tak podzieliłby publiczność. Kto widział, głos w dyskusji zabiera, ilu widzów tyle opinii. Skromnym słowem pozwolę sobie i ja dorzucić z mentorskim zacięciem od G. zapożyczonym, że:

Film ni to dla starych ni dla młodych. Pojawił się zdecydowanie za późno, internetowa Ameryka już została w kinie odkryta. Jednakże Komasa odwalił dobrą robotę. Pokazał, że ma bogatą popkulturową wyobraźnię i świetne wyczucie stylu. Wyłożył się jednak na obrazkach z „rzeczywistości”. Banał goni banał, dialogi są sztampowe, scenariusz do bólu przewidywalny. Z drugiej strony ta historia miała właśnie taka być, w końcu ilustruje zjawisko społecznej alienacji, samotności w tłumie, o którym w kontekście postmodernizmu mówi się już od dziesięcioleci. Z ciekawością wyczekuję jego kolejnego filmu. Po sukcesie komercyjnym „SS” nie powinien mieć problemów z zebraniem funduszy na co tylko będzie chciał.

- że Roma Gąsiorowska dobrą aktorką jest - że Gierszałt też daje radę (kto wytyka mu sztywność w grze, zaprawdę powiadam - dajcie dojrzeć twórczo człowiekowi, wszak dopiero kształci się w zawodzie) - że film okropne dłużyzny ma - że zdjęcia dobre - że montaż świetny - że postaci wyraziste - że smaczków z przenikaniem świata wirtualnego i realnego jest sporo co filmowi na plus wychodzi (np pomysłowe przenikanie się twarzy realnej i avatarowej Sylwii - Dominik nigdy nie wie, z którą właśnie rozmawia) - że odważnie i ciekawie porusza kwestię tworzenia się tożsamości seksualnej (scena zapasów przejść do historii polskiego kina winna)

Wampiry czystej krwi „Są gorący, są seksowni, są niemartwi“, a na dodatek całkiem nadzy i ociekający krwią. Tak przedstawił bohaterów serialu „Czysta krew” (True blood) na okładce sierpniowego wydania magazyn „The Rolling Stone”. Pomysłodawca i współreżyser serii, Allan Ball (znany m.in. jako scenarzysta American Beauty i twórca kultowego serialu „Sześć stóp pod ziemią”), nie kryje, że jego intencją nie było zrobienie łzawej, anachronicznej i sentymentalnej bajeczki w stylu prozy klasyków gatunku, a nowoczesnej opowieści o – jakkolwiek irracjonalnie to brzmi – wampirach z krwi i kości. Wampirach, które znudzone romantycznym sztafażem trumien, cmentarzy i zaciemnionych piwnic, chcą żyć razem z ludźmi. Pomóc ma im w tym japoński wynalazek w postaci syntetycznej krwi – napój „true blood“. W efekcie powstał na wskroś amerykański w najlepszym tego słowa znaczeniu serial, którego najlepszą wizytówką może być już sama czołówka (nagrodzona zresztą Emmy) –

- że rodzice winni obejrzeć, by wiedzieć - że kasa to nie wszystko, a dzieci kochać trzeba; - że trzeba zobaczyć choćby po to, by znienawidzić;

kultura

Cierpienia młodego Emo(tikona)

- że trzeba zobaczyć choćby po to, żeby pokochać ;

Marcin Mroczek

Sala samobójców, reż. Jan Komasa, Polska 2011, 120‘

kompaktowy portret amerykańskiej prowincji, pełen seksu, przemocy, zepsucia i dewocji, będący jednocześnie tłem serialowych zdarzeń, które toczą się w małym miasteczku Bon Temps w stanie Luizjana. W barze Merlotte’s, w którym pracuje młodziutka dziewczyna o telepatycznych zdolnościach, Sookie Stackhaus (grana przez Annę Paquin, którą pamiętamy z oskarowej roli dziewczynki w filmie „Fortepian”, a ostatnio jako odtwórczynię tytułowej roli w „Dzieciach Ireny Sendlerowej”), pojawia się wampir Bill – pierwsza osoba w jej życiu, której myśli nie potrafi odczytać. To spotkanie na zawsze zmieni jej życie, a także życie jej najbliższych i całego miasteczka. Każda z dotychczas emitowanych trzech serii stanowiła odrębną fabularną całość, w każdej mieszkańcy Bon Temps stawiali czoła innym ponadnaturalnym, choć koegzystującym z nimi stworzeniom: przyjaznym, choć egoistycznym wampirom, morderczym menadom i zaborczym wilkołakom. W czwartej serii, na którą smakosze „Czystej krwi“ już ostrzą sobie zęby, a której premierę HBO zapowiada na początek lata 2011, główni bohaterowie będą mieli okazję stawić czoła kolejnym nieludzkim istotom nawiedzającym ich miasteczko.

Katarzyna Wilk

69


kultura

Vampires Sucks Miałem 7 lat, gdy swojej starszej o 2 lata sąsiadce sprezentowałem na szyi mieniąca się wszystkimi odcieniami purpury „malinkę”. Co oczywiste jej mama podniosła wielki raban - przy moim bezdyskusyjnym zboczeniu, zarzucała mi zwykłą złośliwość - owego haniebnego czynu dopuściłem się na 4 dni przed I komunią świętą sąsiadki. Na nic zdały się moje tłumaczenia o „wypadku przy pracy” - bawiliśmy się w wampiry, a ja jako żywo nauczony obrazami zaczerpniętymi z TV, wgryzłem się w szyję i ssałem. Przez kolejne kilka lat, wszystkie dziewczynki z podwórka miały zakaz kontaktów ze mną... Jako fan wampirów, powinienem zatem być również wielkim fanem serialu „True Blood” produkcji stacji HBO. Niestety, nie do końca tak jest. HBO słynie z dobrych seriali. Dysponując pokaźnym budżetem, potrafi przyciągnąć dobrych scenarzystów, znanych reżyserów czy nawet aktorów z hollywoodzkiej czołówki na co dzień gardzących produkcjami telewizyjnymi. „Rodzina Soprano”, „Kompania braci”, „Rzym”, „Deadwood”, „Boardwalk Empire”, „Carnivale” czy „Sześć stóp pod ziemią” imponowały rozmachem, humorem, wyrazistymi postaciami, a przede wszystkim oddawały klimat epok w jakich rozgrywały się fabuły, ukazując jednocześnie specyfikę niecodziennych zajęć bohaterów. W „Czystej krwi „ pozbawiono wampiry aury gotyckiego mistycyzmu z całą jego romantyczna aurą. Na próżno szukać obnażania sekretów wampirzego życia, smaczków dopełniających wampirzą legendę. Geneza pośmiertnego życia głównych bohaterów

70

po macoszemu rzucona nam jest w retrospekcjach dopiero pod koniec drugiej serii. Z niektórych interesująco nakreślonych w pierwszych odcinkach wątków zrezygnowano pod wpływem badań focusowych przeprowadzanych każdorazowo po emisji premierowych odcinków. Kwestia tożsamości (kulturowej, seksualnej), tolerancji czy poszanowania praw obywatelskich rozmywa się w połowie pierwszej serii. Rozwój fabuły serialu podyktowany został zatem gustami publiczności, niestety, w dodatku amerykańskiej. Ta nie oszczędziła również postaci, boleśnie je spłycając. Fabułę zdominowała brazylijska obyczajówka, do której twórcy dokładają nam coraz to nowe fantastyczne postaci: wróżki, strzygi, wilkołaki, zmiennokształtni. Twórcy eufemistycznie nazywają „Czystą krew” popcornem dla intelektualistów. Dla mnie pulpa zawsze będzie pulpą i dopiero przyjmując taką optykę, serial ogląda się w miarę dobrze. Dowcipne dialogi, brak dłużyzn i dobre aktorstwo to zalety serii. Szwed Alexander Skarsg�rd jest świetny w roli wyrachowanego Erica, a Nelsan Ellis brawurowo gra tak lubianą przez Amerykanów postać „dowcipnego czarnego” - w tym przypadku kucharza, dilera i geja - Lafayette’a. Wisienką na torcie jest Anna Paquin jako Sookie - naiwne dziewczę proste w myśleniu, mowie i obyciu. Słuchając jej luizjanskiego akcentu, zdań wypowiadanych ze swadą typowego Rednecka, czuje się atmosferę amerykańskiej prowincji ukazanej w świetnej skądinąd czołówce (dziecko jedzące truskawkę w kontekście wampirów – bezcenne). Szkoda jedynie iż owa atmosfera, jak wszystko co początkowo dobre w tym serialu, gdzieś po drodze się rozmywa... Marcin Mroczek


71

kultura


kultura

Spektakl „Przyjazne dusze” W Kijów.Centrum

6 czerwca KIJÓW.CENTRUM zaprasza na spektakl „Przyjazne dusze” autorstwa Pam Valentine. Wystąpią m.in. Paweł Małaszyński, Lucyna Malec, Grzegorz Wons i Ewa Wencel oraz gościnnie - Jan Kobuszewski. Do urokliwego domu pod Londynem, będącego właśnie do wynajęcia, wprowadza się młoda para, Mary i Simon. On – początkujący pisarz powieści kryminalnych, ona – ciepła, dobra, kochająca swego męża dziewczyna. Jest w ciąży. Poprzednimi właścicielami domu byli tragicznie zmarli Jack i Suzie. W spektaklu obserwujemy ewolucję stosunku duchów – Jacka i Suzie do młodych - Mary i Simona. Duchy orientują się z czasem, że młoda para reprezentuje sobą to, czego im, którzy ze świata odeszli, nie udało się na ziemi zrealizować. Postanawiają im pomóc, przy wsparciu anioła stróża. „Przyjazne dusze” to pogodna komedia która w niebanalny sposób mówi o tym, co w życiu najważniejsze. Spektakl budzi refleksje nad przemijaniem i utraconymi szansami, ale jednocześnie dostarcza ogromną dawkę optymizmu. Bilety do nabycia w kasie kina. Więcej na www.kijow.pl

72

Spektakl „Przez Park Na Bosaka” W Kijów.Centrum KIJÓW.CENTRUM zaprasza 9 maja o godz. 17:00 i 20:30 na spektakl „Przez park na bosaka” warszawskiego Teatru Kwadrat. Sztuka autorstwa Neila Simona cieszy się niesłabnącą popularnością od prawie pół wieku. Na scenie w KIJÓW.CENTRUM wystąpią Andrzej Nejman, Ilona Chojnowska, Ewa Wencel, Marek Siudym i Andrzej Szopa.

„Przez park na bosaka” to teatralna komedia romantyczna, w której autor za pomocą dowcipu i ironii rozprawia się ze schematami życia klasy średniej i z konsumpcyjnym stylem życia. Sztuka Simona to historia Corie i Paula - świeżo upieczonego małżeństwa. Ich wiara w świetlaną przyszłość jest na razie niezachwiana. Jednak kamienica przy Czterdziestej Ósmej już wkrótce skonfrontuje ich z zaskakującą rzeczywistością... Neil Simon jest najczęściej wystawianym dramaturgiem na świecie. To jedyny żyjący pisarz, który na Broadwayu ma teatr swojego imienia. W jego komediach grali m.in.: Jack Lemmon, Peter Sellers, Peter Falk czy sam Woody Allen. A sztuką, która jako pierwsza przyniosła mu powszechne uznanie, jest właśnie „Przez park na Bosaka”. Ta romantyczna komedia była trzykrotnie nominowana do prestiżowych teatralnych nagród Tony Awards, rozsławiając takie gwiazdy, jak Robert Redford, Jane Fonda, czy późniejszy reżyser „Absolwenta”, Mike Nichols. Sztuka „Przez park na bosaka” znalazła się w pierwszej dziesiątce najdłużej granych sztuk w historii Broadwayu. Jeste¬śmy przekonani, że i w naszym kraju bardzo długo będzie śmie¬szyć, bawić i rozpalać emocje…


kultura

teatr w centrum

al. Krasińskiego 34, Kraków, www.kijow.pl

9.05.2011 Przez park na bosaka 6.06.2011 Przyjazne dusze

73


z prowincji

felieton_z prowincji

Prawdziwych krakusów już nie ma?

A

w każdym razie jest ich coraz mniej... Może te słowa są z mojej strony pewnym nadużyciem, ale mam wrażenie, że znaczna część „krakowian”- jak ich niedawno zdefiniowała lokalna Gazeta Wyborcza „nowych mieszczan”, to ludzie napływowi, którzy dość szybko asymilują się z miastem. A może miasto przystosowuje się do nich? Tak już jakoś mam, że kwestia pochodzenia i tożsamości jest dla mnie w życiu dość ważna. Tam skąd pochodzę, istnieje pojęcie „stela”. To słowo jest kluczem do zrozumienia regionu w którym się wychowałem, choć jego odpowiedniki funkcjonują pewnie też w innych regionach Polski. „Stela” to gwarowe określenie „kogoś stąd”. Urodzonego tutaj, w pełni akceptowanego przez społeczeństwo. To określenie, to klucz do zrozumienia relacji na mojej prowincji. Ktoś „stela” może więcej, łatwiej jest uznać go za autorytet w jakiejś sprawie. Przyjezdnemu o taką pozycję znacznie trudniej, choć oczywiście zdarzają się przypadki przyjezdnych, którzy uznawani są za swoich. W Krakowie jest zupełnie inaczej. Zawsze, kiedy poznaję nowych ludzi, pytam ich skąd są, mając na myśli pochodzenie. Często zdarzało się, że po odpowiedzi „z Krakowa” dopiero później, w toku rozmowy, okazywało się, że nowo poznany przeze mnie „krakowianin” pochodzi z Białegostoku, Kędzierzyna-Koźla, Bochni, czy innej, bardziej lub mniej odległej od Krakowa miejscowości. Często nawet osoby, które wydawały mi się czystymi krakowianami, esencją tego miasta, okazywały się być ludnością napływową. Długo tego nie rozumiałem i dopiero ostatnio zdałem sobie sprawę, że zostanie krakowianinem wcale nie jest takie trudne. Wystarczy skończyć tu studia, popracować kilka lat, kupić mieszkanie i… gotowe. Być może tęsknota za rodzinnymi stronami zostaje, ale to Kraków staje się domem, miejscem, z którym zaczynamy się utożsamiać. Ostatnio zastanawialiśmy się z przyjaciółmi, skąd w Krakowie boom na knajpy z lokalnymi piwami. Odpowiedź jest prosta – z jednej strony to pewnie moda, ale z drugiej, masa ludzi, która przychodzi do takiej knajpy napić się piwa z regionu, z którego pochodzi. Bo przecież w takiej masie “nowych mieszczan” muszą się znaleźć tacy, którzy tęsknią za domem. A może jest jeszcze inaczej? Może tak doceniana dzisiaj przez pracodawców mobilność sprawia, że nie będziemy

74

już myśleli o miejscu pochodzenia, o swoich związkach z miastem czy wsią rodzinną? Może żyjemy już w modelu: wczoraj w domu rodzinnym, dzisiaj w Krakowie, jutro w Warszawie? Kraków jest w dużej mierze miastem przyjezdnych (tych na stałe i tych przelotem) i rdzenni krakowianie muszą ten fakt zaakceptować, tym bardziej, że w coraz większym stopniu to właśnie przyjezdni zmieniają miasto. Ale nie ma co z tego powodu narzekać – właśnie przez to miasto jest ciekawe i tak szybko potrafi zmienić swoje oblicze (wystarczy popatrzeć na Kazimierz kilkanaście lat temu i na to, co dzisiaj dzieje się z Podgórzem). Nowe pokolenia, w dużej mierze „nowych krakusów” przynoszą nowe mody i zmieniają klimat miasta. To właśnie według mnie esencja Krakowa. A tych, którzy się z tym nie godzą, zapraszam na prowincję.


WADOWSCY Autoryzowany Dealer Volvo ul. Łokietka 83, 31–280 Kraków, tel. (12) 415 27 00,

www.wadowscy.dealervolvo.pl



Trendy- Moda i Styl Życia 2/2011