Page 1

KONKURS tylko w Polsce można zobaczyć jak...

news

Automatycznie po polsku

news

Dobra widoczność w trasie

porady


konkurs | 2

Startuje druga edycja wakacyjnego konkursu K2. Tym razem prosimy chętnych o baczne zwracanie uwagi na zabawne sytuacje na rodzimych drogach :) Interesują nas wszelkie ciekawe, absurdalne, śmieszne i budzące krew w żyłach zdarzenia, budowle, remonty, czy oznaczenia drogowe zaobserwowane przez Was w trakcie wakacji. Konkurs nosi nazwę Tylko w Polsce można zobaczyć jak…, a dokończenie tego zdania jest drugą częścią Waszych zgłoszeń. Chcemy bowiem poznać Wasze uzasadnienie do zdjęcia. Można przesłać do pięciu zdjęć i zwiększyć szansę na zwycięstwo :) Do wygrania są, podobnie jak w pierwszej edycji, cenne nagrody. Zgłoszenia do konkursu prosimy przesyłać do 10. września 2011 r. poprzez specjalnie stworzoną aplikację w Klubie K2: http://klub.k2.com.pl/ludzie/ludziedzialy/galeria.html Zdjęcia muszą być dodane do do galerii konkurs fotograficzny. Aby wziąć udział w Konkursie musicie w okresie od 11 sierpnia do 10 września 2011 spełnić łącznie następujące warunki: - stworzyć autorskie zdjęcie w tematyce absurdalnych, ciekawych, zabawnych lub groźnych sutuacji, zdarzeń, budwoli, zachowań na polskich drogach - założyć konto w portalu społecznościowym – www.klub.k2.com.pl - zamieścić zdcjęcia w specjalnie przygotowanej aplikacji pod adresem: http://klub.k2.com.pl/ludzie/ludziedzialy/galeria.html Zdjęcia muszą być dodane do galerii konkurs fotograficzny - przesłać wraz ze zdjęciem dokończenie zdania „Tylko w Polsce można zobaczyć jak” będące Waszym komantarzem do przesyłanej fotografii - przesłać link do zdjęcias w profilu Klubu K2 wraz z podpisem na adres: blog@k2.com.pl :) Warunki i regulamin konkursu znajdziecie na stronie http://blog.k2.com.pl/konkurs-regulamin

28 metrowa rzeźba Jaguara Aż 28-metrowy, futurystyczny Jaguar E-type, wykonany z metalowych profili, stanął przed Goodwood House jako główna atrakcja Goodwood Festival of Speed. To hołd dla modelu, który w tym roku obchodzi swoje okrągłe, pięćdziesiąte urodziny. Aż 28-metrowy, futurystyczny Jaguar E-type, wykonany z metalowych profili, stanął przed Goodwood House jako główna atrakcja Goodwood Festival of Speed. To hołd dla modelu, który w tym roku obchodzi swoje okrągłe, pięćdziesiąte urodziny.

„E-type słynie ze swojego kształtu, dlatego chciałem wyrazić jego czystą formę, bez żadnych upiększeń. Każdy rozpoznaje ten model, jego sylwetka mówi sama za siebie” – powiedział Garry Judah, brytyjski artysta i projektant, twórca rzeźby E-type.

Subtelne wypukłości i zmysłowy kształt E-type zostały wiernie oddane przez artystę Gerrego Judaha, który pracował nad projektem od stycznia 2011 roku.

To wyjątkowe dzieło sztuki zostało stworzone ze stalowych rur o grubości 12 mm, które wykorzystywane są do budowy gazociągów. Do rzeźby zużyto ponad pół kilometra materiału,


konkurs

Tylko w Polsce

2

2

3 | w numerze news

Śmiesznie, ale z satysfakcją

z loga

28 metrowowa rzeźba Jaguara

porady

Widzieć więcej,

podróżować bezpieczniej

4

6

Automatycznie, po Polski news

przekazanego przez koncern Tata Steel. Metalowy E-Type waży 150 ton, dlatego do jego postawienia zaangażowano firmę specjalizującą się w budowie mostów. To nie jedyny akcent Jaguara na

Wiatr wolności we włosach

12 news

8

10

news

Moto trendy - samochód gadżetem

news

AutoGadżet (nie)zbędny

tegorocznym Goodwood Festival of Speed. Uczestnicy będą mieli wyjątkową okazję zobaczyć na żywo połączenie przeszłości z teraźniejszością w wydaniu kultowej brytyjskiej marki. Poza rzeźbą E-type na wyścigu zagoszczą także historyczne

14

auta: słynny C i D-Type oraz sportowy XK120 oraz współczesne modele: XF, XJ i XK. Niewątpliwą atrakcją będzie także pojawienie się koncepcyjnego Jaguara C-X75, który od swojej premiery na Targach Motoryzacyjnych w Paryżu w 2010 roku, zachwyca zarówno specjalistów, jak i entuzjastów motoryzacji.


porady | 4

Widzieć więcej, podróżować bezpi Mniej samochodów, wyraźnie mniejsze korki - to oznaki wakacji w mieście. Duże natężenie ruchu, wielokilometrowe korki, zatory przed wjazdem do miejscowości wypoczynkowych - to oznaki wakacji na drogach krajowych i przy głównych kurortach. Wszędzie jednak trzeba dojechać, a pełna widoczność to sprawa podstawowa. Przyjrzyjmy się zatem produktom poprawiającym komfort jazdy w tym aspekcie. Słońce przyczyną wypadków? Niestety statystyki policyjne nie kłamią i powinny być przestrogą dla wszystkich kierowców. Najwięcej najtragiczniejszych zdarzeń drogowych ma miejsce w piękne, słoneczne dni, kiedy widoczność jest doskonała, a jezdnie suche. Wpływ na taki stan rzeczy mają prędkość i poczucie pełnej przyczepności. Ale nie można zapominać także o widoczności, która w pogodne dni jest dużo lepsza nić przy opadach deszczu, śniegu czy zamgleniach. Jednak słońce także stanowić może czynnik ograniczający widoczność, szczególnie w połączeniu z... zabrudzeniami. W komunikatach często słyszy się, że przyczyną wypadków jest niedostosowanie prędkości do panujących warunków. Na nie jednak składa się nie tylko pogoda. Pół centymetra równe kilku metrom Słońce i deszcz wywołuje tęczę, a słońce i zabrudzenia powodują niebezpieczne pogorszenie widoczności. Pozostałości po owadach, smugi lub zaschnięte brudne krople załamują bowiem światło. Szczególnie w godzinach wczesnoporannych, popołudniowych i przy zachodzie słońca,

kiedy promienie świecą kierowcom wprost w oczy. Zabrudzenia szyby, w takich warunkach, nie pozostają bez wpływu na ludzkie oko. Nie chodzi jedynie o ciągłą zmianę ostrości. Przysłonięcie 0,5 cm2 na szybie, może oznaczać, że w rzeczywistości nie widzimy obszaru ok. 2-3 metrów znajdującego się kilkaset metrów dalej. Przy prędkościach rozwijanych na obszarze niezabudowanym jest to kilka do kilkunastu sekund. Metody na dobrą widoczność Na czystą szybę, a co za tym idzie dobrą widoczność, składa się wiele czynników. Podstawowy to płyn do spryskiwaczy. Nie może zabraknąć go podczas żadnej podróży, a w lecie jest bardzo potrzebny. Przejechanie 100 kilometrów w trasie skutkuje kilkunastoma, bądź kilkudziesięcioma pozostałościami po owadach na przedniej szybie, czy reflektorach. Niezmyte od razu zasychają i są trudne do usunięcia. Niektóre, szczególnie tańsze płyny do spryskiwaczy, nie radzą sobie z takimi zabrudzeniami, dlatego też warto wcześniej kupić specjalny dodatek, który swobodnie rozpuszcza pozostałości po owadach. K2 Nuta Max to koncentrat dolewany wprost do zbior-

nika płynu. Może być mieszany także z wodą. Dzięki aktywnym składnikom skutecznie usuwa resztki owadów i inne zabrudzenia z szyb. Nie pozostawia zacieków, czy smug. Nie niszczy także karoserii, elementów gumowych i plastikowych. W przypadku trudniejszych zabrudzeń, z którymi nie można uporać się przy pomocy płynu do spryskiwaczy i wycieraczek, rozwiązaniem jest płyn Nuta Anti Insect. Dostępny w atomizerze 700 ml pozwala usunąć najtrudniejsze zabrudzenia. Wystarczy spryskać szybę, a po 2 minutach przetrzeć gąbką lub ścierką. Wszelkie pozostałości po owadach zostaną usunięte. Produkt także jest bezpieczny dla lakieru, uszczelek i szyb. Idealnie nadaje się do zmywania kloszy reflektorów, które dzięki temu nie rozpraszają światła. Nie będziemy zatem oślepiać kierowców jadących z naprzeciwka, sami zachowując pożądaną widoczność w nocy. Woda spływa sama Przy okazji tematu widoczności i szyb warto także wspomnieć o produkcie K2 Vizio. Jego nanotechnologiczna formuła sprawia, że po nałożeniu na powierzchnię szklane wytwarza się niewidoczna powłoka, dzięki której


5 | porady

ieczniej

woda swobodnie po niej spływa. W przypadku przedniej szyby, już przy prędkości ok 50-60 km/h podczas deszczu nie ma potrzeby korzystania z wycieraczek. Krople bowiem same spływają pod wpływem pędu. Dodatkowo zabezpieczająca powłoka chroni także przed osadzaniem się i wysychaniem owadów lub soków z drzew na powierzchni szyby. Wydzielające się płyny pozostają na warstwie ochronnej produktu Vizio i są łatwiejsze do usunięcia. Widoczność i sprawny samochód Okresowy serwis samochodu jest bardzo ważny, ale chwilowy stan pojazdu, w zakres którego wchodzi właśnie m.in. czystość szyb, wszystkie płyny eksploatacyjne pozwalające na bezpieczną jazdę, jest równie istotny. Każdy kierowca powinien mieć tego świadomość. Pomimo ogólnego wrażenia, że jest to błahe zagadnienie i „da się” jeździć z brudną szybą pełną smug i zabrudzeń, szczególnie przed długimi wyjazdami, warto przyjrzeć się temu elementowi.

F1 Black Gold przywraca oponom oryginalny wygląd. zawarte w nim polimery silikonowe gwarantują głęboki połysk nawet po 25 myciach samochodu. w odróżnieniu od tanich produktów, nie zawiera oleju, dlatego nie przyspiesza degradacji i nie powoduje odbarwień. Nie wymaga polerowania —wystarczy spryskać i gotowe.


news | 6

Automatycznie po polsku

Wciąż w przeważającej liczbie aut na polskich drogach króluje tradycyjna, manualna skrzynia biegów. Wynika to z kilku czynników, np.: z przyzwyczajenia kierowców, dużej ilości starych pojazdów, czy też zwykłej obawy przed nieznanym. Obecnie na rynku jest kilka rodzajów skrzyni. Możemy wybierać wśród tradycyjnej manualnej i klasycznej automatycznej, ale również do wyboru jest 6-biegowa przekładnia sportowa, skrzynie zautomatyzowane, dwusprzęgłowe lub też automatyczne z opcją ręcznej zmiany biegów i automatyczne tzw. CVT. Przeważnie przeciętny kierowca rozważa zakup w kontekście jedynie manualnej i tradycyjnego automatu. To na jaką się zdecydować zależy tylko i wyłącznie od

niego i od tego czego on oczekuje od samochodu. Każde z proponowanych rozwiązań ma oczywiście swoje wady i zalety. Zaletą manualnej skrzyni biegów jest rzecz jasna cena, odporność na przeciążenia i łatwość naprawy. Jest jednak wrażliwa na złą technikę jazdy, a dodatkowo skupia uwagę kierowcy podczas konieczności zmiany biegu. Jej złe wykorzystanie może powodować szarpnięcia, a to

z kolei przekłada się na żywotność silnika. Osiąga jednak lepsze wyniki przyspieszenia niż skrzynia automatyczna. Na przykładzie Skody Superb z identycznymi silnikami i róznymi rodzajami skrzyń biegów (automatyczna, nie była skrzynią typu DSG) różnica wynosiła prawie 1,5 sekundy do 100 km/h. W przypadku automatycznej skrzyni niepodważalnym plusem jest wygoda. Kierujący do prowadzenia


7 | news auta używa jednej nogi, gdyż nie ma pedału sprzęgła, a podczas ruszania pod górkę nie musi obawiać się, że pojazd się cofnie lub też, że zgaśnie silnik. Może on również bardziej skupić się na drodze, ponieważ nie musi zmieniać pozycji drążka. Osoby, które na co dzień spędzają czas, stojąc w korkach, dzięki automatowi docenią także komfort jaki daje to rozwiązanie. Natomiast płynność zmiany przekładni pozytywnie wpływa na trwałość silnika. Ze względu na skomplikowaną budowę automat to bardziej kosztowny wybór. W razie awarii trzeba się też liczyć z wysokim kosztem naprawy i trudnością jej przeprowadzenia. W Polsce nadal dosć mało jest mechaników, którzy specjalizują się w remontach automatycznych skrzyń. Dodatkową wadą, ale jedynie w starszych modelach samochodów jest większe zużycie paliwa. Ten problem nie występuje w nowszych autach. Decydując się na automatyczną wersję, ale w małych samochodach warto upewnić się, czy to faktycznie automat, czy jedynie zautomatyzowana skrzynia mechaniczna, której sterowniki zmieniają biegi. To o tyle ważne, że w tym drugim przypadku nie będzie można mówić o pełnym komforcie podczas jazdy. Prym wśród automatycznych skrzyni biegów wiedzie opracowany przez koncern Volskwavega system DSG. Przekładnia kolejny raz z rzędu zdobywa nagrody za bardzo dobre osiągi, elastyczność i ergonomię. Ten typ przekładni montowany jest w wielu modelach należących do grupy Volkswagena. Przy ostatecznym wyborze pamiętajmy, że prowadzenie pojazdu ma być przede wszystkim dla kierowcy przyjemnością i to właśnie powinno pomóc. Automat wybiera także wiele kobiet, pytane nie chciały jednak zdradzić dlaczego...


news | 8

Śmiesznie, ale z satysfakcją

Szczególne umiłowanie auta przez właściciela jest dość powszechnym zjawiskiem. Przypadkowego przechodnia lub obserwatora nie dziwi zatem widok osoby nadgorliwie dbającej o wygląd swojego pojazdu. Nie dziwią już też częste wizyty w myjni, czy również duże zakupy środków do pielęgnacji samochodów. Są jednak i tacy, których chęć zwrócenia na siebie uwagi i ich wyobraźnia sprawiają, że nie sposób przejść koło ich „zabawek” obojętnie. Śmieszny, więc wyróżniony Motocykl z futrzanymi owiewkami, samochody dostawcze zaaranżowane na wygląd domowego zwierzątka i stylizacje polskiego Fiata 126p na auta z półki luksusowego Mercedesa. Większość tego typu aut to oryginalne, choć kiczowate przeróbki starych modeli. Samochody bez tego typu – upiększenia, na pewno na ulicy nie zwróciłyby niczyjej uwagi. Są to przeważnie wiekowe, zardzewiałe i uszkodzone pojazdy. Być może pojedyncze osoby odebrałyby je w kontekście sentymentu i ciekawostki historycznej, a może i w kontekście prześmiewczym. Jeśli zatem ludzie nie mogą podziwiać samochodu ze względu na jego nowoczesną sylwetkę, luksusowe wyposażenie lub po prostu moc silnika, to na pewno ich wzrok przykuje śmieszna bryła. To jest ten czynnik, który może motywować właścicieli czterech kółek do ich metamorfozy.

Zazwyczaj nie wiąże się to z dużymi kosztami, co dla takich osób jest kolejną zaletą. W łatwy sposób i szybko można pojawić się na miejskich ulicach i obserwować reakcję lokalnej społeczności. Reakcję najczęściej okraszoną głośnym śmiechem. O to jednak chodzi, by się pokazać, by poczuć, że dany pojazd jednak czymś się wyróżnia. Zarobić na inności Na pierwszy rzut oka takie rozwiązanie wydaje się szalone. Ma jednak też i racjonalne zalety. Mianowicie na tym można zarabiać. Wystarczy, że auto będzie przerobione w tak przemyślany sposób, by swoim wyglądem nie tylko zwracało uwagę mijających go osób, ale również aby można było na nim eksponować markę lub konkretny produkt. Dzięki temu dana firma zyskuje oryginalną formę reklamy i ciekawy ambient.

Podróżowanie takim wozem przynosi natomiast właścicielowi nie tylko przyjemność i satysfakcję ale również wymierne korzyści finansowe lub materialne. Tym samym połączenie zwariowanej fantazji z wątkiem czysto ekonomicznym pozwala znaleźć sposób na życie. Motyw banalny W wielu przypadkach modyfikacja własnego samochodu ma jednak banalny motyw. To po prostu zwykły impuls, spontaniczny ruch, być może wywołany codzienną nudą. Nikt wówczas nie myśli o reak-


9 | news

cjach osób z zewnątrz lub o tym, czy przyniesie to jakieś zyski. W tej chwili liczy się tylko chęć działania i realizacja pomysłu. Nie zapominajmy, że podróżowanie samochodem ma przede wszystkim dostarczać przyjemności, a czy to będzie w tradycyjnym pojeździe prosto z taśmy produkcyjnej, samochodem wieloletnim, czy też autem poddanym zabiegom wspomnianego „upiększania”, to nie ma znaczenia. Jest to zawsze kwestia indywidualnego podejścia do tematu przez użytkownika pojazdu.


news | 10

Wiatr wolności we włosach Wakacje to czas na odpoczynek, relaks, czas na uwolnienie się od szarej codzienności. Jeśli zaś mówimy o wolności, szczególnie tej motoryzacyjnej, to nie sposób pominąć... kabrioletów. Te auta mają coraz większe grono zwolenników, ale też wielu rezygnuje z nich ze względu na nasz klimat. Kiedy na zewnątrz panuje żar, to mogą pojawić się myśli o zakupie cabrio. Wbrew pozorom to wcale nie musi być drogi zakup. Dobre kabriolety można bowiem znaleźć już za 10 tysięcy złotych, ale musimy się liczyć z ich wiekiem. Są to zazwyczaj samochody z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych, a wśród nich możemy znaleźć np. Audi 80, Ford Escort Cabrio, Mazda MX-5, czy też Renault Megane Cabrio. Niemniej jeśli uda się trafić na odpowiednio zadbane i serwisowane auto, to przyjemność z jazdy mamy zagwarantowaną. Drugim czynnikiem po cenie, który wpływa na ostateczną decyzję o zakupie lub jego braku, jest wspomniany już klimat. Niestety w Polsce okres kiedy możemy cieszyć się z jazdy kabrioletami jest dość krótki. Nawet latem pogoda

potrafi być chimeryczna i trudno dokładnie ją przewidzieć. Niektórzy uważają zaś, że nie da się nimi jeździć zimą. Ich użytkownicy zapewniają, że przy wielkich mrozach wewnątrz wcale nie jest chłodniej niż w typowym pojeździe. Są osoby, którym pogoda nie przeszkadza lub też jako alternatywę mają drugie tradycyjne auto. W ostateczności można osłonić się dachem. W przypadku kabrioletów mamy dwa rodzaje dachów. Miłośnicy tradycyjnego cabrio nie wyobrażają sobie, by w tego typu samochodzie mógł być inny dach niż taki wykonany z materiału. Dla bardziej liberalnych użytkowników kilka lat temu wprowadzono składane dachy z blachy, takiej samej jak pozostała część karoserii. Dzięki temu samochód jest bardziej uniwersalny i bardziej przydatny w naszych,


11 | news

polskich warunkach atmosferycznych. Konserwatyści jednak twierdzą, że to nie to samo, a wiadomo z gustami się nie dyskutuje i każdy swoje zdanie na ten temat ma. Pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa. Wydawać by się mogło, że w przypadku chociażby dachowania kierowca i pasażer są bardziej narażeni niż ci, którzy wybrali zwyczajny typ samochodu, z pełnym nadwoziem. Tak do końca jednak nie jest. Przednia szyba kabrioletów jest osadzona w specjalnie wzmacnianych słupkach. Nie ma prawa wylecieć przy uszkodzeniu, a słupki stanowią w większości przypadków pełną ochronę dla pasażerów. To na nich opiera się cały ciężar samochodu podczas dachowania, dlatego nie mogą się odkształcać i giąć.

Stając się właścicielem cabrio, nieformalnie taka osoba staje się też częścią społeczności miłośników tego typu pojazdów. Każdego roku w różnych miejscach Polski odbywają się zloty, na których można podziwiać najróżniejsze kabriolety. Na przykład w 2010 roku Poznań opanowało ponad 150 takich aut. Były to zarówno antyki, jak i najnowsze modele. Ci, którzy są w posiadaniu cabrio, solidarnie przyznają, że to co ich kręci najbardziej podczas jazdy to rzecz jasna poczucie wolności, wyjątkowości, a przede wszystkim... wiatr we włosach. Dodać należałoby także chyba najważniejszy czynnik, który pozostaje tajemnicą poliszynlea - wzrok przechodniów ;)


news | 12

Moto trendy - samochód gadżetem - ułatwienie czy odebranie przyjemności z jazdy?

Szeroko rozumiany rynek motoryzacyjny, projekty aut i seryjne produkcje ciągle zaskakują innowacją. Dynamicznie rozwijająca się branża, postęp technologiczny, kreowane przez koncerny motoryzacyjne nowe potrzeby użytkowników i odpowiadanie na ich rosnące oczekiwania tworzą pewne trendy w motoryzacji. Obok najszerzej omawianych ekotrendów - eko-jazdy, aut o napędzie hybrydowym, elektrycznym, dostrzec można trendy w stylizacji i designie. Dostrzec można również trend czyniący z auta gadżet, mający na celu ułatwienie poruszania się, który w praktyce może odbierać przyjemność z jazdy. Różnicę u podstaw zastosowania innowacyjnych rozwiązań oraz zjawisko można porównać do znanych rozważań na temat zalet i wad jazdy autem z manualną lub automatyczną skrzynią biegów. Sytuacja się zmienia, ponieważ dodatki praktyczne, m.in. system GPS (testowy system Fiata) czy czujniki parkowania (znane z aut grupy Volkswagena opisane dalej) ewoluują i ... być może wkrótce same poprowadzą auto, wyręczając kierowcę! System automatycznego, samoczynnego parkowania auta przedstawiono już w 2008 roku na targach w Hanowerze. Wtedy kierowca w Passacie Variant z systemem „Park Assist Vision” zbliżył się do odwiedzających targi, po czym wysiadł, zamknął drzwi i odszedł


13 | news Kolejną przełomową nowinką są polecenia głosowe sterujące autem. Ułatwia to obsługę pojazdu, odnalezienie się w przyciskach kokpitu i opcjach sterowania. Również ta funkcja zmienia podejście do obsługi i kierowania auta. Wiemy, że w ewolucji opcji z czasem najważniejsze mechanizmy znalazły się na kierownicy. Następnie wprowadzano system „jednego przycisku”, które znane są m.in. z BMW (iDrive) i Audi (MMI). Kolejnym etapem pracy nad rozwiązaniem problemu są prace nad systemem poleceń głosowych. Działa to w prosty sposób - wydajemy polecenie systemowi, który reaguje włączając lub wyłączając żądaną funkcję. od auta. Następnie wycelował pilotem w samochód, który sam zaparkował pomiędzy dwoma autami. Potem wyłączył silnik i zablokował drzwi. Działanie systemu od strony użytkowej jest bardzo proste. Kierowca chcąc zaparkować auto wybiera jedynie zaproponowane miejsce na monitorze systemu nawigacji, przestawia dźwignię automatycznej skrzyni biegów (DSG) na „P” i .... nie musi martwić się o parkowanie. Auto również parkuje prostopadle i samoczynnie wyjeżdża z miejsca parkingowego. Jak to wygląda w praktyce od strony technicznej? Komputer analizuje sygnały wideo z zamontowanych kamer umieszczonych m.in. w lusterkach zewnętrznych odpowiedzialnych za pomiar wielkości luki parkingowej i przejmuje sterowanie nad układem kierowniczym oraz napędowym. Po uruchomieniu przez kierowcę procesu parkowania „Park Assist Vision”, wykorzystując elektromechaniczne wspomaganie układu kierowniczego, elektroniczny hamulec postojowy, skrzynię biegów DSG i pracę silnika, system parkuje według obliczonego przedtem kursu. Dwie dalsze kamery z przodu i z tyłu oraz czujniki ultradźwiękowe nadzorują manewr i zatrzymują auto, gdy jest to konieczne. Kierowca może w każdej chwili przerwać ten proces pilotem.

Do innych systemów, gadżetów, które są nowinkami technologicznymi, a które są przełomem w motoryzacji zaliczyć można m.in. system, który nie pozwala zjechać z toru jazdy po przekroczeniu białej linii na jezdni (lane Innym kierunkiem rozwoju technoloassist) oraz kontrolka sygnalizująca gicznego aut utrzymanym w trendzie optymalny moment zmiany biegu (z auta jako pewnego rodzaju gadżetu, ekonomicznego punktu widzenia). jest rozwój systemu GPS i jego kompatybilność z innymi funkcjami auta, jak np. systemem kierowniczym. Innowacje ułatwiają poruszanie się Koncepcyjny system nawigacyjny szczególnie w ruchu miejskim. Ich AIDA 2.0 (Affective Intelligent Driving zastosowanie wydaje się logicznym Agent) wykorzystuje przestrzeń deski następstwem rozwoju i zmechanizorozdzielczej samochodu do wyświet- wania. Jednak dają do myślenia czy lania trójwymiarowej grafiki obrazują- nowoczesne samochody będą miały cej ustaloną trasę. tzw. „duszę” oraz czy niezbyt bardzo wyręczają, czy zupełnie zastepują człoInny system związany z nawigacją, wieka w roli kierowcy. Wydaje się, że w której automatyczny pilot czyta mapę niedalekiej przyszłości rolę kierowcy jest testowany w najnowszym Fiacie czeka również przedefiniowanie. Bravo:


news | 14

AutoGadżet (nie)zbędny

Jak się nie ma auta, które wyróżnia się w natłoku pozostałych pojazdów, to często sięga się po gadżety, by choć odrobinę nadać pojazdowi indywidualizmu. Rzecz w tym, że wiele gadżetów jest tak naprawdę zbędnych, kiczowatych lub po prostu dziwnych.

przed czymś konkretnym. Kultowa stała się już wisząca na lusterku wstecznym płyta CD. Jej zadanie jest odbijanie wiązek laserów z fotoradarów, tak by nie zostać złapanym na przekroczonej prędkości. Rzecz w tym, że jak to pokazali choćby prowadzący popularny program telewizyjny TopGear, to się kompletnie nie sprawdza i można to traktować w kategoriach mitów. Innym przykładem ochronnego gadżetu są pokrowce na opony, które mają zniechęcać potencjalnego złodzieja. Polega to na tym, że na pokrowcach naniesiona jest fotografia, która Z pozoru praktyczne Kierowca wybierając gadżet do swojego samochodu nie zawsze musi wybierać go pod wpływem impulsu. Zdarza się, że zakup bywa przemyślany pod względem praktyczności i użyteczności. Czy faktycznie dana rzecz potem się taka okazuje, to już kwestia sporna. Niemniej na rynku jest kilka artykułów, które przyciągają uwagę zainteresowanych osób. Jednym z nich jest strach na zwierzaki. Niewielkie urządzenie, którego głównym celem jest odstraszanie wszelkich futrzanych istot, by te nie robiły szkód swoją obecnością w silnikach lub elementach podwozia auta. Ponoć działa, ale chyba można się obejść i bez tego. Tym bardziej, że w kategoriach tzw. lansu raczej nie wypada to najokazalej. Szpan, lans itp. W tej materii znacznie popularniejsze są różnego rodzaju naklejki, figurki,

czy też wisiorki. W ostatnim czasie wielu decyduje się np. na naklejenie na karoserii samochodu imitacji śladów po kulach z broni palnej. Rzecz w tym, że chęć bycia częścią świata pełnego pościgów i gangsterskich pojedynków przy równoczesnym zestawieniu z rzeczywistym zasobem mechanicznym, może wyglądać nieco komicznie. Należy zatem wcześniej się zastanowić, czy jest to aby właściwa forma prezentacji swoich pozamotoryzacyjnych zainteresowań. Bardziej neutralnym rozwiązaniem są naklejki typu „Baby on board”, których wydźwięk ostrzegawczy dla innych trudno jednak sprawdzić albo też pieski z ruchomymi głowami, które specjalnie nikomu nie przeszkadzają, ale już zaczynają się nudzić. Ochronne Zdarza się, że gadżet znajduje się w aucie tylko po to, by chronić kierowcę


15 | news

cie. Tabliczkę z imieniem ukochanej córki lub synka umieszczają zatem na szybie, w miejscu, które zwykle, a jakże - w foteliku, zajmuje ich pociecha.

sprawia wrażenie, że pojazd nie ma już kół. Nie ma pewności czy to zadziała, ale sam pomysł można wykorzystać przy chociażby akcjach ambientowych w reklamie. Hitem ostatnich miesięcy są także zaczerpnięte z kultury kierowców TIRów tabliczki imienne. Panowie w szoferce wkładali za szybę grawerowane i pod-

świetlane w nocy kawałki pleksi, które pomagały w bezpośrednim porozumiewaniu się kierowców pomiędzy sobą przy użycia radia CB. Obecnie tabliczki zobaczyć można także w cywilnych pojazdach, nie tylko w tych, z wystającą anteną CB. Coraz częściej rodzice pokazują przez nie całemu światu, że w rodzinie jest małe szczęś-

W samochodach wciąż króluje jednak inny gadżet, który przez wielu uznawany jest niemal za talizman. Jest to podobizna Sw. Krzysztofa - patrona kierowców. Jeśli jednak pomaga to w lepszej, bezpiecznej jeździe i w jakimś stopniu pomaga zmniejszać liczbę wypadków, jesteśmy jak najbardziej za. Kończąc - nie ma rad, nie ma podśmiechiwania się. Dla nas każdy samochód mógłby wyglądać na wskroś indywidualnie, jeśli tylko będzie w dobrym stanie technicznym, a jego kierowca nie będzie stwarzał zagrożenia na drodze.


MOTOTREND lipiec-sierpien  

Wakacyjna dawka motoryzacyjnych emocji oraz konkurs z atrakcyjnymi nagrodami

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you