Page 1

niedziela częstochowska

Mamy program, spe Z poseł Jadwigą Wiśniewską, kandydatką PiS do Sejmu z ziemi częstochowskiej, rozmawiają ks. inf. Ireneusz Skubiś oraz ks. prał. Ksawery Sokołowski podniosła je i uderzyły one w najbiedniejszych. Polska Akcja Humanitarna podaje zatrważające dla Polski dane, które mówią, że ponad 23 proc. dzieci w Polsce żyje w ubóstwie. Mamy tyle dzieci głodnych, a rząd od wielu lat nie zmienia kryterium uprawniającego do pomocy dzieciom. Głodne dzieci są zbyt bogate na bezpłatną zupę i kanapkę w szkole. Tego typu problemów, które dotykają przeciętnego Polaka, jest bardzo dużo. Widać to też po tym, co ostatnio działo się z przedszkolami. Zgłosiliśmy dobry projekt nowelizacji, który porządkuje tę sytuację, i mamy nadzieję, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu będzie on procedowany. Donald Tusk tych wszystkich problemów w sposób skuteczny i radykalny nie rozwiąże. Ufam, że 9 października Polacy zagłosują na Prawo i Sprawiedliwość.

JADWIGA WIŚNIEWSKA: – Gdybym takiego przekonania nie miała, pewnie bym się tego zadania nie podjęła. Jestem liderem częstochowskiej listy Prawa i Sprawiedliwości. Mam nadzieję, że wszyscy, którzy znaleźli się na niej, mają świadomość, że tylko wspólna praca przynosi sukces. Kiedy w 2005 r. kandydowałam do Sejmu RP pierwszy raz, z 3. miejsca, moim mottem były słowa Pascala: „Aby szerzyło się zło, wystarczy żeby dobrzy ludzie nic nie robili”. Odpowiadał mi program PiS-u, w pełni się z nim identyfikowałam. Wystartowałam, nie mając doświadczenia politycznego. W 2007 r. startowałam z 2. miejsca. W stosunku do 2005 r. miałam 3,5-krotny przyrost głosów i byłam najlepszą „dwójką” na listach PiS-u w skali kraju. Prawo i Sprawiedliwość ma dobrą ofertę dla Polski. Nie tylko wiemy, co należy zrobić, żeby w Polsce żyło się lepiej i przede wszystkim godnie, ale wiemy też, jak to zrobić. Jesteśmy partią programową. Chcemy Polski nowoczesnej, solidarnej i bezpiecznej.

Ks. I. S.: – Czy jednak ewentualne zwycięstwo nie może się okazać pyrrusowym... Czego by nie dotknąć, wszystko jest w stanie rozkładu... KS. KSAWERy SOKOŁOWSKI: – Rozsądek nakazywałby może trochę poczekać z przejmowaniem władzy. Trzeba byłoby mieć bowiem jakiś cudowny program wyjścia z tej zapaści, w którą wprowadza się – jak widać, z rozmysłem – kraj, i to na płaszczyźnie życia politycznego, społecznego, kulturalnego...

– Rzeczywiście, gdy przyjrzymy się poszczególnym resortom, ministerstwom, to w naszej ocenie w każdym panuje chaos. Nasi konkurenci polityczni mówią, że Polska jest „w budowie”. My mówimy, że Polska jest w bałaganie. 1 proc. wykorzystanych środków na modernizację infrastruktury kolejowej jest przykładem tego, jak rząd nie wykorzystuje szans rozwojowych. Mając górę unijnych pieniędzy, mogliśmy w tym czasie zrobić cywilizacyjny skok. Te zaprzepaszczone szanse są ciężkim grzechem rządu PO-PSL, bo niewykorzystane środki unijne nie będą nam dane po raz kolejny i po 2013 r. będą o wiele mniejsze. Przyjrzyjmy się np. resortowi edukacji – to co robi min. Hall: wepchnięcie sześciolatków do nieprzygotowanych szkół, drogie podręczniki, wdrożenie bardzo złej reformy programowej. Ogranicza się nauczanie historii, doprowadza do sytuacji, że licea ogólnokształcące po wdrożeniu reformy min. Hall będą ogólnokształcącymi tylko

II

NIEDZIELA NR 39 (957) • 25 września 2011

jadwigawisniewska.pl

KS. IRENEUSZ SKUBIŚ: – Pani Poseł startuje ponownie do parlamentu, tym razem z numerem 1 na częstochowskiej liście PiS-u. Czy jest Pani do tej działalności przekonana?

Ks. I. S.: – Mamy tu duży problem prawdy...

Poseł Jadwiga Wiśniewska

i wyłącznie z nazwy, gdyż wąskie profilowanie następuje już w II i III klasie, a nie wiem, czy czytelnicy „Niedzieli” wiedzą, że w liceach pojawi się teraz przedmiot „przyroda” z takimi modułami, jak m.in. wróżbiarstwo i różdżkarstwo. Brzmi to wręcz nieprawdopodobnie! Naprawdę trzeba będzie wielkiej pracy, żeby przywrócić w szkołach porządek, żeby zatrzymać realizowanie złej reformy. W innych dziedzinach nie jest lepiej. Chaos, który mamy obecnie na drogach, wynika z tego, że min. Grabarczyk kompletnie sobie nie radzi. Służba zdrowia – ludzie czekają w wielomiesięcznych kolejkach do lekarzy specjalistów... Ale poziom dobrego samopoczucia tego rządu jest bardzo wysoki, choć sytuacja w kraju jest bardzo ciężka. Ten rząd zadłużył Polskę w sposób katastrofalny. Statystyczny Polak – a więc i dziecko, które urodziło się przed chwilą – ma ponad 20 tys. zł długu. Prof. Balcerowicz w centrum Warszawy włączył zegar długu publicznego. Tempo zadłużania państwa za czasów Tuska jest takie, jak za Gierka. I mimo że jest ogromna góra unijnych pieniędzy, państwo zadłuża się w bardzo szybkim tempie, a my, obywatele, nie widzimy, żeby to wszystko przekładało się na poprawę jakości naszego życia. Czyli – te pieniądze wydawane są w sposób nieefektywny. W tej kadencji w administracji rządowej zatrudniono ponad 70 tys. nowych ludzi. Czy przybyło nam tyle zadań w administracji, żeby zatrudnić taką armię urzędników, której utrzymanie kosztuje ponad 5 mld zł? Platforma szła do wyborów z programem obniżania podatków,

– Cisną mi się na usta słowa Norwida, że „nie trzeba „kłaniać się Okolicznościom, a Prawdom kazać, by za drzwiami stały”. Bywa tak, że ludzie nie reagują, a nawet boją się dzisiaj przyznać do popierania Prawa i Sprawiedliwości, bo obawiają się szykan w pracy. Jestem przekonana, że w tej kampanii uda nam się dotrzeć do ludzi z prawdziwym przekazem. A jest on taki, że Donald Tusk i jego ekipa doprowadzili państwo na skraj przepaści. Dzisiaj nie wiemy, jaki jest stan finansów publicznych. Spodziewaliśmy się, że na koniec tej kadencji każdy z ministrów przedstawi dorobek czterech lat sprawowania swojej funkcji ministerialnej, powie, co się udało, a czego nie udało się zrobić. Niestety, żadna debata w Sejmie nie była ze strony rządowej merytoryczna, ale polityczna, koncentrowano się przede wszystkim na ataku na Prawo i Sprawiedliwość. Ks. I. S.: – Rzeczywiście, padały propozycje przedwyborczej debaty publicznej w telewizji. Szef PiS-u podkreślał, że takiego audytu powinni dokonać ministrowie, gdyż oni są najbardziej zorientowani w swoich dziedzinach. Byłby to rzeczywiście sposób na to, żeby Polacy dowiedzieli się prawdy. Do tego jednak nie dochodzi. Jak wobec tego chcecie Państwo zadziałać, żeby prawda o polskiej rzeczywistości dotarła do społeczeństwa? Ks. K. S. – Czy nie powinniście raczej mówić: Widzimy, żę stan kraju jest fatalny i dlatego nie wolno dopuścić do dalszego pogarszania się sytuacji, bo potem go z niej nie wyprowadzimy; wszystkich rzeczy nie wiemy, są skrzętnie ukrywane, ale podejmujemy się rządów, bo trzeba ratować kraj...

– Jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi, musimy zatem zrobić wszystko, żeby zły rząd odsunąć od władzy, by nie doprowadził do całkowitego

wisniewska1  

– Jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi, musimy zatem zrobić wszystko, żeby zły rząd odsunąć od władzy, by nie doprowadził do całkowitego II Pose...