Issuu on Google+

Izabela Kowalska Gimnazjum w Lelowie ul. Szczekocińska 41 42-235 Lelów Nauczyciel języka polskiego – mgr Agnieszka Kowalik

Katyń – tyle spojrzeń na śmierć.. 1. Pamiętnik żołnierza zabranego do sowieckiej niewoli 17 IX 1939 r. 17. IX.1939 Dziś Sowieci wkroczyli na teren Rzeczpospolitej. Zdradzili nas. Mieli być przyjaciółmi, okazali się wrogami. Pojmali wszystkich żołnierzy. Począwszy od szeregowców, aż do pułkowników. Ponadto są tu z nami policjanci, nauczyciele, księża, profesorowie. Nikt nie wie co z nami zrobią. Siedzimy pod gołym niebem, czekamy. Niepewni, przerażeni. Chodź to wstyd dla żołnierza – boję się. Nie wiem co z nami zrobią.

27.IX.1939 Rozdzielili nas. Nie wiem na ile grup. Przewieźli nas pociągiem do przewozu bydła do miejscowości Starobielsk. Jesteśmy w Klasztorze Pokrowskim Bożej Matki. Jest ze mną 8 generałów, bardzo wielu oficerów służby czynnej i rezerwy. Łącznie około 3800 osób. Jest tu bardzo ciasno, mało jedzenia i wody. Wielu z nas wierzy, że już niedługo nas uwolnią, do formowania Armii Polskiej. Nie wiem dlaczego, ale Sowieci nazywają nas jeńcami wojennymi choć z nimi wojny nie było..

16. X. 1939 Jest coraz gorzej, coraz mniej jedzenia, wody. Na dworze coraz zimniej, a tu żadnego pieca. Mróz straszny. Zaczynamy się gubić, kłócimy się między sobą. To przykre, ale nie jesteśmy już tymi samymi żołnierzami co przed dwoma miesiącami. Staliśmy się zaborczy, butni. Doskwiera nam straszny głód, ale oprócz bólu fizycznego, dochodzi też ten psychiczny. Tęsknię za rodziną. Za żoną Marią, mamą Heleną, i Honoratką... moja mała córeczka, ma dopiero 8 lat. Tak bardzo mi ich brakuje, ale mam nadzieję że nie wiedzą co się ze mną dzieje, bo pękłyby im serca, gdyby wiedziały jak tu się żyje.

24. XII. 1939 Wigilia. Atmosfera jest okropna. Niby wszyscy śpiewają kolędy, składają


życzenia... ale czego tu życzyć? Zdrowia? Spełnienia marzeń? Tęsknię za domem, dłońmi Marii... Tu już nie da się wytrzymać. Już prawie ze sobą nie rozmawiamy, już prawie nikt nie ma nadziei.. ani siły by ją w nas wzbudzać.

3. I.1940 Sowieci zaczynają coraz częściej gdzieś wyjeżdżać, ogółem ruch jest coraz większy. W obozie dalej kłótnie, spory... niektórzy wmawiają sobie, że już niedługo nas uwolnią. I wtedy ci, którzy stracili nadzieję całkowicie zaczynają na nich wrzeszczeć. A ja ... ? Ja kiedyś żyłem szybciej niż ktokolwiek mógł sobie przyśnić. Byłem odważny, bystry, gotowy zginąć w służbie sprawy... a teraz się siebie wstydzę. Dlaczego ? Bo gdyby tylko nadarzyła się okazja – uciekłbym.

18. II. 1940 Nie rozmawiamy już ze sobą. Podzieliliśmy się na grupy po cztery – sześć osób. Każdy ma inny pogląd na to, co Sowieci z nami zrobią i dlatego się kłócimy. Tak bardzo bym chciał żeby ten koszmar się skończył. Głód, mróz... i tęsknota. Nie mogę już tego znieść. Dom..

7. IV. 1940 Siedzimy w karetce, wiozą nas gdzieś. O ile się nie mylę to Charków niedaleko Katynia. Stanęliśmy... cisza. Otwarli drzwi karetki, wyciągają z niej jednego z oficerów. Wiążą mu ręce, zamykają drzwi auta... słychać jeden strzał. Wśród nas przerażenie. I znowu otwierają drzwi, szarpią mnie... Boże zmiłuj się nad nami...

2. Zwierzenia Marii Kiedy zabrali Jurka, myślałam, że to szybko się skończy. W końcu Rosjanie byli naszymi przyjaciółmi. Dopiero w 1943 dotarło do mnie jak bardzo się myliłam. Jurka brakowało mi na każdym kroku. W domu było tak pusto. Mama lamentowała, Honorata cały czas pytała „gdzie tatuś ?” A co ja miałam powiedzieć kilkuletniemu dziecku ? Że tatusia porwali nasi przyjaciele ? Że już może do nas nie wrócić? Nie przeczytać jej bajki na dobranoc? Mała płakała po kątach, a ja nic nie mogłam zrobić. Chciałam wierzyć, że wróci i wszystko będzie dobrze, ale logika mi nie pozwalała.


Gdy opublikowano Listę Katyńską nie miałam już złudzeń. Mój mąż zginął w służbie ojczyzny. Mama, gdy się dowiedziała, przestała mówić. Powtarzała tylko „Juruś, Jureczku...oni ci pistolet zabrali”. Łzy napływały mi do oczu, gdy to słyszałam. Najtrudniejsza była jednak rozmowa z Honoratką. Miała wtedy 12 lat, nie mogłam już opowiedzieć jej bajki , że tatuś poszedł do nieba. Musiałam powiedzieć prawdę. Że został zabity... tylko przez kogo ? Rosjanie oskarżyli o zbrodnię Niemców, ci zaś odpierali zarzuty, twierdząc, że to Rosjanie wymordowali Polaków.

3.Uczucia Honoratki Tatusia nie było bardzo długo. Mama mówiła przez pewien czas, że tatuś jest rycerzem i walczy gdzieś daleko ze złym królem. Z czasem jednak świat fantazji przestał mi wystarczać. Dopytywałam, co naprawdę stało się z tatą. W 1943 została opublikowana tzw. Lista Katyńska. Znajdowały się na niej nazwiska żołnierzy, których ciała znaleziono w masowych grobach niedaleko Katynia, Charkowa i Twera. Był tam też ojciec. Mama nie wiedziała jak mi to powiedzieć, wiem ,że było to dla niej bardzo trudne. A ja tak bardzo tęskniłam za tatą... za jego uśmiechem, za tym jak co rano pytał mnie, co chcę na śniadanie, jak po południu szedł ze mną na spacer, jak wieczorem czytał o Królewnie Śnieżce. Tęskniłam nawet za kosmykiem włosów który zwija ł się na jego karku. Tak bardzo mi go brakuje, nawet teraz ..

4. Uczucia Mamy Jurka Mój syn został zamordowany przez Sowietów ! I ja to wiem ! Choć trwa spór, Niemcy czy Sowieci, ja wiem ,że ci drudzy. Zabrali mi mojego Jureczka. Mojego jedynego syna ! Nigdy im tego nie wybaczę. W domu jest bez niego tak pusto, szaro... brakuje kogoś, kto był częścią mnie. Odszedł on, odszedł kawałek mnie...

5. Fakty historyczne Katyń: Miejscowość w okręgu smoleńskim RFSRR , miejsce masowych grobów kilku tys. oficerów polskich internowanych od 1939 w ZSRR a wymordowanych przez hitlerowców po zajęciu tych terenów. Taką informację na temat zbrodni katyńskiej można było przeczytać w


Małej Encyklopedii Powszechnej PWN z 1959 r. W późniejszych encyklopediach z czasów PRL –u nie usiłowano przedstawiać nawet tej, kłamliwej wersji wydarzeń w Katyniu. Hasła "Katyń" po prostu w nich nie było. Przez 45 lat komuniści próbowali wymazać słowo „Katyń” ze świadomości Polaków, z przeciwnym skutkiem – słowo to, nabrało magicznego znaczenia. Prawda o zbrodni Katyńskiej została ujawniona przez ZSRR dopiero w 1990 r. Uznano, ze jeńców wymordowało NKWD wiosną, 1940 roku. Dokumenty sprawy katyńskiej zostały przekazane stronie polskiej podczas oficjalnej wizyty prezydenta Rosji Borysa Jelcyna w Polsce w 1995 r. Po wielu latach sporów, światło dzienne ujrzała notka wysłana przez Ławrientija Beria do Józefa Stalina 5 marca, 1940 roku :

„W obozach NKWD ZSRR dla jeńców wojennych i w więzieniach zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi w chwili obecnej przetrzymywana jest wielka liczba byłych oficerów armii polskiej, byłych pracowników polskiej policji i organów wywiadu, członków polskich nacjonalistycznych k[ontr] - r [ewolucyjnych] partii, członków ujawnionych k[ontr] - r [ewolucyjnych] organizacji powstańczych, uciekinierów i innych.. Wszyscy oni są zawziętymi wrogami władzy radzieckiej , pełnymi nienawiści do ustroju radzieckiego. Jeńcy wojenni, oficerowie i policjanci, przebywający w obozach, próbują kontynuować działalność k[ontr] - r[ewolucyjną], prowadzą agitację antyradziecką. Każdy z nich oczekuje oswobodzenia, by uzyskać możliwość aktywnego włączenia się w walkę przeciwko władzy radzieckiej. (...) Biorąc pod uwagę, że wszyscy oni są zatwardziałymi, nie rokującymi poprawy wrogami władzy radzieckiej, NKWD ZSRR uważa za niezbędne: I. Polecić NKWD ZSRR: 1) Sprawy znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych 14 700 osób, byłych polskich oficerów, urzędników, obszarników, policjantów, agentów wywiadu, żandarmów, osadników i służby więziennej, 2) jak też sprawy aresztowanych i znajdujących się w więzieniach w zachodnich obwodach Ukrainy i Białorusi 11 000 osób, członków różnorakich k[ontr] - r[ewolucyjnych] organizacji, byłych obszarników, fabrykantów, byłych polskich oficerów, urzędników i uciekinierów - rozpatrzyć w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary - rozstrzelanie. II. Sprawy rozpatrzyć bez wzywania aresztowanych i bez przedstawiania zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia - w następującym trybie: a) wobec osób znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych - na podstawie informacji


przekazanych przez Zarząd do Spraw Jeńców Wojennych NKWD ZSRR, b) wobec osób aresztowanych - na podstawie informacji przekazanych przez NKWD USRR i NKWD BSRR III. Rozpatrzenie spraw i podjęcie uchwały zlecić trójce w składzie: Mierkułow, Kobułow i Basztakow. (Naczelnik 1 Wydziału Specjalnego NKWD ZSRR)”.

6.Porównanie przeżyć członków rodzin wymordowanych w 1940 roku z prawdą polityczną : Spór o to , kto dopuścił się Zbrodni Katyńskiej trwał nieprzerwanie przez 50 lat. W końcu, po uznaniu winy Rosjan, o sprawie katyńskiej zaczęto mówić otwarcie. Na miejscu grobów żołnierzy umieszczono tablice pamiątkowe, w miastach polskich ( i nie tylko ) zaczęto stawiać pomniki ku czci Ofiar Katynia. Zastanówmy się jednak, czy to było w stanie wynagrodzić rodzinom ofiar mordu to cierpienie i ból? Tęsknotę... Na pewno nie. Bo ile razy każda żona wchodziła do sypialni przypominała sobie zmarłego męża, ile razy matka cerowała suknie synowej, przypominał sobie jak cerowała sweter syna, i ile razy córka wychodząc ze szkoły widziała koleżankę z tatą, przypominała sobie ojca. One nie zapomną, bo mają od tamtego czasu swoje własne światy. Szukają wspomnień, oczami wyobraźni obserwują dni spędzone

razem,

nasłuchują tonu głosu mężczyzny wchodzącego do domu... wiele osób mówiło, że rozumie co one czują, ale to nieprawda! Nikt nigdy nie poczuje tego , co czuły opuszczone kobiety. A one musiały być silne, zamknąć rozdział i żyć dalej mimo wszystko . I za to należy im się wszystko co najlepsze. Bo kobiety cierpią bardziej... Bibliografia: Jan Wendt „Przez Wiek” podręcznik do historii klasa III, wyd ROŻAK, W-wa 2005 http://plwikisource.org


Iza Kowalska