Page 1

Miejska Biblioteka Publiczna w Krakowie

BIULETYN INFORMACYJNO* INSTRUKCYJNY


Sekretarz redakcji STANISLAV KASZYŃSKI

Redakcja:


KOLOKWIUM POLSKO-BELGIJSKIE (MBP Kraków, 24-28 VI 1991)

Międzynarodowe kolokwium polsko-belgijskie, zorganizo­ wane w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Krakowie w dniach od 24 do 28 czerwca 1991 r. nt. Czytelnictwa dzieci i mło­ dzieży w Polsce i w Belgii, to nie tylko formalne wypeł­ nienie zobowiązań umowy o współpracy między Miejską Bi­ blioteką Publiczną w Krakowie a Biblioteką Chiroux-Croisiers w Liège» To również akt odwzajemnienia szczególnie serdecznego przyjęcia naszej delegacji w Centrum ds. Kul­ tury, Młodzieży i Kształcenia Ustawicznego Wspólnoty Fran­ cuskiej Belgii, w niezapomniane dni spędzone pracowicie w Liège i okolicy między 7 a 10 maja 1990 r. (Wyniki tego spotkania zostały zaprezentowane po polsku w wyborze w "Biuletynie" nr 3/163 z 1990 r., zaś całość materiałów w językowej wersji francuskiej wydana przez Gospodarzy do­ stępna jest w periodyku belgijskim "Collection Propos" nr 4 z 1990 r. pt# "La lecture dans la Yie quotidienne en Belgique et en Pologne"), Motywy tego spotkania bibliotekarskiego przedstawicie­ li Polski i Belgii oraz wyboru tematyki kolokwium wywodzą się z autentycznej potrzeby wymiany doświadczeń organiza­ cyjnych i metodycznych, zawodowych spostrzeżeń i refleksji na temat miejsca i roli książki w życiu współczesnego człowieka, se szczególnym uwzględnieniem stosunku do le­ ktury dzieci i młodzieży współczesnej* Nie trzeba - sądzę - dowodzić, że praca z dziećmi i młodzieżą w każdym zakresie społecznego oddziaływania była i jest niezwykle doniosła i odpowiedzialna. Zakres tej od­ 3


powiedz!alności rośnie w miarę rozwoju cywilizacyjna go i przeobrażeń społecznych« stanowiących jedno z istotniej­ szych uwarunkowań stosunku młodych do lektury* Jednym z tych czynników wpływających na odmienność zachowań współ­ czesnej młodzieży wobec lektury jeet ogromny nacisk niegraficznych środków przekazu na świadomość młodych poko­ leń. Nasze polskie doświadczenia w tym zakresie są jeszcze niewielkie w porównaniu z polem obserwacji kolegów biblio­ tekarzy w Liege. Dlatego zaplanowane formy wymiany doświadczeń w zakre­ sie organizacyjno-metodycznym, studyjne wyjazdy, seminaria i kolokwium wydają się najpełniej odpowiadać potrzebie rozpoznawania nowych uwarunkowań czytelniczych w obu kra­ jach« Wybrane do publikacji materiały mają charakter podsu­ mowujących spojrzeń na rolę szkoły i biblioteki w kształ­ towaniu techniki i kultury czytania w Belgii (C. Deregowski), zakres i formy współpracy bibliotek publicznych i szkolnych w rozwijaniu czytelnictwa w Polsce (J. Zając). Całość materiałów z kolokwium polsko-belgijskiego opubli­ kujemy w specjalnym wydawnictwie. Mamy nadzieję, że ich lektura zachęci Koleżanki i Ko­ legów do krytycznej refleksji i wymiany uwag lub własnych przenyśleń dotyczących podjętej problematyki. Redakcja


ACTES DU COLLOQUE LIEGE : 7-10 MAI 1990

Service des Affaires culturelles de la Province de Liôge Rue des Croisière, 15 - 4000 LIEGE D / 1991 4540 04 « Collection Propos » ne 4


TADLE DES MATIERES

Ouverture du colloque, par C. DEREGOWSKI

P- 3

Organisation de la lecture publique en Pologne, par J. ZAJAC

P- 7

Organisation et situation de la lecture publique en Communauté française de Belgique, par D. DEMOULIN

p. 23

Comment les bibliothèques se (ont-elles connaftre du public en Communauté française de Belgique, par R. MAHIEU

P- 29

Comment les bibliothèques se font-elles connaftre du public en Pologne, par J. ZAJAC

P- 39

La culture sur roues : les bibliothèques itiné­ rantes dans notre Communauté, par A. CANONNE

P- 49

Les bibliothèques itinérantes en Pologne, par J. ZAJAC

P- 57

Education permanente et bibliothèque, par Mme PIENIĄŻEK

p. 65

Bibliothèque et éducation permanente : introduc­ tion à un projet d'agence pour le développe­ ment de la lecture, par J.P. NOSSENT

P- 77

Les paralittératures, par J. DE CALUWE

p. 83

Paralittératures, par M. GARC^YNSKA

P- 93

Que lisent les Polonais, par M. GARCZYNSKA

p.101

Que lisent les Belges LEROY et G. THOVERON

francophones,

par

P. p.113

Conclusions du colloque, par C. DEREGOWSKI

P-131

Synthèse du colloque, par G. GERARD

P-134

Clôture du colloque, par V. FEAUX

P-137


ZWIĄZKI MIĘDZY SZKOŁĄ A BIBLIOTEKAMI PUBLICZNYMI NE WSPÓLNOCIE FRANCUSKIEJ W BELGII Ciekawa jest spostrzeżenie, że ani dekret z 28 lutego 1978 r., powołujący Publiczną Służbę Czytelniczą, ani też uchwała władzy wykonawczej Wspólnoty Francuskiej z 6 li* stopada 1967 r. dotycząca utworzenia tejże służby, a usto­ sunkowująca się do wyżej wymienionego dekretu, nie napoaykają o uprzywilejowaniu kontaktów, jakie biblioteki publi­ czne winny by utrzyiąywać z placówkami szkolnymi, położonymi na terenie tych samych miejscowości. Co więcej, słowo "szkoła" nie istnieje w ogóle w tych tekstach* Sytuacja taka, co najmniej dziwna, pozwoliłaby uwierzyć w brak dia­ logu pomiędzy bibliotekarzami, dysponującymi "narzędziami" - w danym przypadku chodzi o książki - a tymi, którzy są zobowiązani do posługiwania się nimi, a mianowicie przede wsaystkim nauczycielami» la odwrót, program studiów nauczania początkowego1 w rozdziale poświęconym wysławianiu się i porozumiewaniu, zatytułowanym "Odbiorca", przypomina o istnieniu bibliote­ ki dzięki fotografii, przedstawiającej dziecko odkrywające książkę w bibliotece« Jeśli zaś chodzi o rodzaje aktywności, zawarte w sło­ wie "lektura”, tekst wyjaśnlas "Lektura a upodobania, ^ Materiały i programy. Ministerstwo Bdukacji ffarodowej. 1985» a. 92 - refT512/15 - Generalna Dyrekcja Organiza­ cji Studiów, Struktur, programów, Metod i Dokumentacji Pedagogicznej - Bd Pachęco 34*1000 Bruielles 7


gdzie się odnajdują intywne powiązania przyjemności czyta*» nia ze wzbogacaniem się, jakie niesie za sobą oała lektora inteligentna, doprowadzi naturalnie dziecko do biblioteki (szkolnej, publicznej «««), pobudzi je do utworzenia swojej własnej« osobistej biblioteki”« Tekst proponuje nauczającym rozszerzenie pola czytel-* nietwa dzieci przez wywołanie innych miejso lektury* W rozdziale poświęconym językowi ojczystemu biblioteka lub centrum dokumentacji są wymienione jako miejsca stoso<» wania w praktyoe pedagogicznej aktywnej i wcielania w ty­ cie funkcjonalnej nauki języka« Trzeba stwierdzić, że pro­ gram studiów w sposób dość lakoniczny nadmienia o istnie­ niu bibliotek. KRÓTKI RYS HISTORYCZHY Jak to się stało w rzeczywistości, że nie doceniamy się aż do tego stopnia? Od 1980 roku Belgia jest zorgani­ zowana według struktur, które opierają się na podłożu te­ rytorialnym i językowym« I tak Istnieją obecnie trzy współ noty: Wspólnota Francuska, niderlsndzkojęzyczna i niemiec­ kojęzyczna oraz trzy regiony: waloński, flamandzki i bruk­ selski« Uprawnienia prswodawcze są przekazane każdej i tych nowych instytuoji, a kompetencje swe sprawują one autonomicznie« Obdarzone są osobowością prawną, odrębną od państwa, dysponują one organami prawodawczymi i wykonaw­ czymi* Wspólnota Francuska ma kompetencje w zakresie spraw kultury, polityki młodzieżowej, ustawicznego kształcenia# sportu, wypoczynku, turystyki, badań i wynalazczości, na^ uczania ««« Przed utworzeniem Wspólnoty władza centralna oddzieli­ ła edukację od kultury, którymi zarządzały, według porząd­ ku językowego, dwa różne ministerstwa« Wie było między ni­ mi łączności, każde zachowywało i wzmacniało swoje przywi­ 8


leje« Tak dalece, ta Kdukacja i Kultura rozwijały alf rów­ nolegle 1 w odosobnieniu, każda według awoich własnych prawideł« WSPÓLNY MIANOWNIK: CZYTELNICTWO Chociaż zola naliczania ozytanla przypada szczególnie szkole, niekoniecznie musi ona dysponować "narzędziami” wystarczająco atrakcyjny«!, zachęcającymi dale ci do lektury. Bardzo często teksty do czytania, jakie im się propo­ nuje, pisane aą prze« kalkę lub fotografowane, nie mają w sobie nic przyciągającego. Szkoła ogranicza się przede wszystkim do techniki czytania« Jeśli elementarz przetrwał w nauczaniu początkowy« aż do początku lat 1960, to tech­ nika przeżyła jeszcze dłużeji niektórzy nauczyciele pra­ ktykują ją aż po dziś dzień« Zwolennicy tej metody mocno krytykowani i na tę krytykę zasługujący z niejednego tytu­ łu, twierdzą, te była ona podłożem ukształtowania wybit­ nych techników i zarządzających przedsiębiorstwami« I nieodwołalnie otwieramy się na pojęcie czytelnictwa i na obowiązek sprecyzowania dynamiki, jaką posiąga za so­ bą to słowo« Jeśli czytania nie traktowad jako wyjąkiwania lub odszyfrowywania tekstu niezgrabnie z wahaniem, czytać to też nie znaczy odkrywać słowa bez zrozumienia związków, jakie zachodzą między nimi« Każdy zgodzi się z twierdzeniem, że czytać to znaczy zapoznać się z sensem i treścią tekstu« "Prawdziwa lektura polega na zdolności rozumienia, a uprawianie ćwiczeń le­ ktury ma ugruntować i kontrolować to zrozumienie1”« Te nieomal "Szkolne” definicje lektury nie satysfa­ kcjonują mnie w pełni, w miarę jak sytuują sam akt lektury ^ Materiały i programy Ministerstwa Edukacji narodowej 1985 9


wyłączni« na poziomie technicznym iszkoinym; i nie otwie­ rają się na aspekt kulturowy, charakteiyzujący się przyje­ mnością czytania» V jaki sposób chcecie określić przyje­ mność, jeśli nie panujecie nad wielką ilością mechanizmów dostrzegalnych i twórczych« "Proces lektury jawi się jako niemal "elektroniczne zamiatanie" tekstu, które porównuje wyobrażenia, oparte na wiedzy i doświadczeniu z tekstem istotnie drukowanym« Układ ten zwalnia czytelnika od czytania wszystkiego! przechodzi on od sensu (odtworzonego) do sensu (przewidzia nego), poprawiając się za pomooą słów, które nu służą do korygowania i zmiany orientacji na domysł« Lektura staje się tym samym poszukiwaniem istoty rzeczy* Proces czytania jawi się jako "zamiatanie po przekąt­ nej", oparte na "mechanizmie zależnym od przypadku", po­ trafiącym przewidzieć teks w dzięki prawdopodobieństwu po­ jawiania się struktur lingwistycznych i stylistycznych i korygującym swoje przypuszczenia za pomocą znaków wybra­ nych w taki sposób, by pozwoliło to na powrót do tyłu, to znaczy sposób zakładający pewną "giętkość”1. Istotnie, jeśli lektura je3t wspólnym mianownikiem Edukacji i Kultury, trzeba stwierdzić, że to samo słowo niekoniecznie musi wyrażać ten sam sens: zrozumienie le­ ktury to wcale nie znaczy giętkość« SZKOŁA I BIBLIOTEKA. DOPEŁNIAJĄ SI? Wykraczając poza teksty regulaminowe z zakresu czytel­ nictwa publicznego, takie jak wspomniane na początku tych rozważań, każdy zgadzający się z twierdzeniem, że teksty prawne są często tylko opóźnionym tłumaczeniem praktyki istniejącej w terenie, dojdzie do wniosku, że w dzisiejt*

■■■■■■ ■ ■■ ■■ Marc Soriano. Przewodnik literatury dla młodzieży. Plammarlon 1975* 568 s.

10


szej dobie konoepcja bibliotek publicznych jak i obiektów szkolnych ulega poważnym zmiano nu Pomimo wszystko pozosta­ ją one nie wystarczająoe« Jedni, odchodząc od koncepcji biblioteki jako miejsca dystrybucji książek, otwierają się na koncepcję książki jako narzędzia ustawicznego kształce­ nia i rozwoju osobowości: inni wyrzekają się stopniowo praktykowania lektury jako celu samego w sobie, by trakto­ wać ją jako sposób na doskonalenie się« Biblioteka posiada zasćb książek często wzbogacony i przyjmowany przez czytelników w każdym wieku, wykwalifiko­ wany personel, minimalną infrastrukturę, którą, by roze­ znać się w jakości biblioteki lokalnej, winna, być specjal­ nie zorganizowana w różne sekcje, a pomiędzy nimi co naj­ mniej: sekcję dorosłych, młodzieżową, czytelnię1« Wyposażenie bibliotek, wykształcenie zawodowe biblio­ tekarza są czynnikami dominującymi, ale nie wystarczający­ mi do ożywienia struktury bibliotekonomlcznej« Czy jeszcze trzeba dokładniej określić koncepcję roli bibliotekarza? Oczywiście bibliotekarz nie jest nauczycielem i na odwrót« Tym niemniej jest wielu nauczycieli, którzy pełnią funkcję bibliotekarza« Lecz i bibliotekarz jest czymś więcej niż "prostym" dystrybutorem książek, doradza zarazem lekturę, jest animatorem kulturalnym« Tak więc przyczynia się i do edukacji« Co do wyposażenia szkolnego, duża ilość klas szkolnych posiada jakiś zasób książek, posegregowanych na rodzaje lektury, ustawionych na regale, bądś w głębi szafy« Książ­ ki te nie zawsze wzbudzają wyraśne zainteresowanie i koja­ rzą się często z koncepcją nauczania minionych czasów« Tymczasem szkoły wyszły już daleko poza tę koncepcję 1 określiły nowe miejsce lektur - biblioteka szkolna, bądi r ■— .■ ■■ ..... - ■■ Uchwała władzy wykonawczej Wspólnoty Francuskiej z 6«11« 1987 r« dotycząca organizacji Publicznej Służby Czytel­ nictwa (art. 6)

11


zebrały wszystkie książki z dziedziny rozrywki i dokumen­ tacji, dostępne dla ogółu dzieci w szkoło* niezależni« od pozioma ioh lektur* 1 efekcie biblioteka i szkoły tyspoimją książkami, wykwalifikowanym personele«1 i zajmują się tym sasymi rozwijaniem czytelnictwa, świadomi tej sytuacji jaka zaistniała we Wspólnocie Francuskiej, nieodzowni par­ tnerzy na zóżnych konferencjach na temat "Szkoła i biblio* teki" rozwijali to zagadnienie pod koniec lat osiemdzle* siątyeh, a pomiędzy tymi dyskusjami wspomnijwj konferencję międzynarodową z 21 kwietnia 1989 roku w Brukseli, która określiła doświadczenia między szkołą a biblioteką i oce­ niała wyniki socjo-kulturalne czytelnictwa jako niezbędne do ćwiczeń demokracji i prawa ekspresji. Pewna rozprawa studencka, napisana dla otrzymania tytułu bibliotekarza dokumentalisty, usiłowała znaleść punkt 8tyczny w istniejących uk>adach między bibliotekarzami a nauczycielami, nazywanych mistrzami kultury i wiedzy2* Objętych ankietą było 163 bibliotekarzy dla młodzieży, jak i z wszystkich innych bibliotek, posiadających dział młodzieżowy* przedmiotem pytań było wyłuskanie, na ile to możliwe, relacji, jakie zachodzą między bibliotekami i szkołami. Z rezultatu osiągniętego po sprawdzeniu uzyskanych od­ powiedzi, napływających z różnych prowincji (56 lub 34 % co już uchodzi za naukowo wystarczające, by rozważać re­ fleksję), można wnioskować, żes e bibliotekarze chętniej nawiązują kontakty ze szkołami o większej ilości uczniów (ponad 200), r" ' V Belgii okres trwania studiów kształceniowych jest idea tyczny dla nauczyciela, jak i dla otrzymania stopnia bi­ blio tekonomis ty 2 Harie-Prance Gielen. Biblioteka dla młodzieży i środowi­ sko szkół początkowych. 1986 , 218 s. - praca dla uzyska­ nia stopnia w Prowincjonalnym Instytucie Studiów i Po­ szukiwań Biblio te konomic sny oh. 12


sytuacja geograficzna bibliotek szkół już nie wpływa dostatecznie na obecność lub nieobecność kontaktów, e godziny otwarcia bibliotek dla publiczności wydają się nie być przewidziane dla ułatwienia kontaktów ze szkołą e istniejący personel biblioteczny wystarczy zaledwie do dystrybucji książek: wobec tego trudno go jeszcze wcią­ gać do ożywienia aktywności na terenie biblioteki. Czę­ sto do tej działalności powołuje się osoby wspomagające e nie zabraknie argumentów, by stwierdzić, że nauczyciele nie są w stanie mieć bibliotekarza w swoim zakładzie, e dla większości klas wizyta w bibliotece stanowi okazję do uczestniczenia w godzinie ba.iek. Taka działalność cieszy się uznaniem wśród uczniów, przede wszystkim najmłodszych i stanowi zjawisko przyciągające i zachę­ cające dziecko do bardziej chętnego sięgnięcia po ksią­ żkę, e nauczyciel podporządkowuje książkę celowi praktycznopoznawczemu, dokumentacji szkolnej: bibliotekarz zaś pokazuje książkę w chwili odprężenia. Rzeczywiście brakuje prób zróżnicowania książek na tym poziomie» tfawet, jeśli nie zawsze książki są wysokiej ja­ kości, nauczyciele są jednomyślni w opinii, że dzieci sta­ ją się entuzjastami odkrywania książki i w ten sposób roz­ winięta energia daje nowy rozmach do kontynuowania innej aktywności« W ramach tej samej pracy Inspektorzy Szkolnictwa Pod­ stawowego odpowiedzieli na serię pytań, a odpowiedzi ich można podsumować następująco: * nie istnieje żadne prawodawstwo w tej dziedzinie. Za­ wsze chodzi tu o prywatne Inicjatywy bibliotekarzy bądź nauczycieli. Czasami przebiega to równolegle, #

inspektorzy oświaty mają inną formę kontaktów z tymi instytucjami. Chodzi tu o dni pedagogiczne«

13


Temat wielu konferencji w latach 1984-1985 często do­ tyczył książki i czytelnictwa. Omawiano też stosunki mię­ dzy biblioteką a szkołą. Broszury odnoszące się do tygodni pedagogicznych były wydawane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Wszystkie odpowiedzi są jednomyślne, konferen­ cje pedagogiczne odgrywają główną rolę w przekazywaniu po­ leceń i wiadomości. W środowisku szkolnym inspektorzy mają okazję do wprowadzania bezpośredniej i konkretnej akcji, zachęcając szkoły do korzystania z usług sąsiednich bi­ bliotek: - zbiorowe wizyty, by zachęcić do wizyt indywidualnych, - seanse żywej lektury, godziny bajek w szkole lub bi­ bliotece, - czytanie książek, a następnie wspólnie zaprojektowana interpretacja (dramatyzacja, ilustracje, montaż audio­ wizualny) , - Inspektorzy oświaty także wprowadzają innowację, zajmu­ jąc się problemem od początku: "Przedwczesne sięganie po podręczniki szkolne nie musi prowadzić koniecznie do tworzenia postaw czytelników książek".. P o d s u m o w u j ą c tę bardzo interesującą pracę, można wnioskować, że: • Inspektorzy oświaty są świadomi problemu, jaki niesie za sobą czytelnictwo i mobilizują się do konkretnych czynności w służbie nauczycieli. Organizacja dni peda­ gogicznych, gdzie dyskutują na ten temat, jest tego wy­ raźnym dowodem, e z innej strony inspektorzy biblioteczni są także świa­ domi wagi tych związków, wiedząc, że osiągnięcia zależą od mocy organizacyjnej biblioteki i chęci współpracy ze strony nauczycieli, e ograniczona współpraca jest niezbędna pomiędzy dwoma stronami« Każdy powinien wiedzieć, na czym ma polegać organizacja. Nałożenie obowiązku działania na nauczy­ 14


cieli nie zarazę było korzystne dla uczniów* Wypadałoby więc bardzie] uczulić bibliotekarzy i nauczycieli na samo wykonywanie ich zawodu* HAUCZTCIBLE I BIBLIOTEKARZE JAKO PARTNERZY Dzięki przenikliwości władzy publicznej komunalnej bądź wspólnotowej istnieją liczne inicjatywy, sprzyjające kontaktom między bibliotekarzami a nauczycielami* 1. Bibliobuay Podczas konferencji belgijsko-polskiej o bibliotekach publicznych* która odbyła się w maju 1990 r*, nieodżałowa­ nej pamięci Andre Canonne, Dyrektor Centrum Czytelnictwa Publicznego Wspólnoty Francuskiej przedstawił raport o udziale bibliobusów w rozwoju polityki czytelnictwa i o społecznym projekcie demokracji kulturalnej* "Pochodzący z silnych prowincji» ożywionych tradycjami i walkami robotniczymi, niezbędni dla planowania społecz­ nego i kulturalnego świadomych przedstawicieli i funkcjo­ nariuszy władzy, wędrujący bibliotekarze z Liege i Hainaut stworzyli szkołę, czym wyprzedzili Wspólnotę i inne pro­ wincje* W wyniku przemyśleń w prowincji i przekonania o odpowiedzialności w dziedzinie propagowania czytelnictwa przeniosły one książkę tam, gdzie był jej niedostatek i gdzie, nie tak dzisiaj jak niegdyś, stała struktura czy­ telnictwa nie posiadała żadnej szansy przetrwania* Tak więc wędrujące biblioteki są faktem politycznym, ważnym i odczuwanym jako taki przez zarządzających prowincjami, wy­ borców i w końcu podatników1"* Trzeba przypomnieć, że w przeddzień pierwszej wojny światowej zarządzający wymienionymi prowincjami, zatroska^ A* Canonne* Biblioteki wędrujące we Wspólnocie Francus­ kiej w Belgii* - Przegląd Czytelniczy 1968, nr 42

15


ni faktem, że odtąd pracownicy nie podołają już długim go­ dzinom pracy, zachęcali ich do "rozumnego i owocnego ko­ rzystania z wolnego czara, jaki redukcja godzin czasu pra­ cy pozostawia do ich dyspozycji. Odtąd stwierdzić można, że świat robotniczy będzie traktowany tak, jak na to za­ sługuje1". Aktualnie bibliobusy prowincji i Wspólnoty Francuskiej wypełniają różne misje, w* tym: e bezpośrednie pożyczanie książek na przystankach, • depozyt książek w bibliotekach, • depozyty szkolne, • depozyty sezonowe (np. place zabaw). Tytułem przykładu w prowincji Liege bibliobusy reali­ zują depozyty książek przez przydział, odpowiedni do wieku dzieci i odnawiają dwa razy do roku - szkołom, które złożą takie zapotrzebowanie. W roku 1989 z wypożyczeń dla młodzieży (141,275)» do­ konanych na około 190 stacjach i zatrzymujących się na 4.180 przystankach, większość stanowiły depozyty szkolne, zbierając 27.630 książek i obejmując 302 klasy. Bibliobusy we Wspólnocie Francuskiej przybywają na po­ moc istniejącym bibliotekom szkolnym lub są bazą do ich tworzenia. Biorą udział w uwrażliwieniu młodych na litera­ turę dla młodzieży. Te bardzo interesujące inicjatywy nie są bardziej ko­ sztowne niż utworzenie sekcji dla młodzieży w istniejących już bibliotekach. Aby w pełni osiągnąć cel planów kulturalnych w dzie­ dzinie czytelnictwa, wypadałoby wyjść.poza istniejącą sy­ tuację. Istotnie, moim zdaniem, chodzi tu o etap tymczaso­ wy, który musiałby przekształcić się w akcję bardziej glo­ Cytat z obraz posiedzenia Rady Prowincjonalnej Liege, z 11 lipca 1919 r. 16


balną wewnątrz zakładu szkolnego, licząc się z tym, że po­ ziom lektury nie zawszę wzrasta razem z rozwojem szkolnym ucznia: Jedno niekoniecznie idzie w parze z drugim# Po­ dobnie jak pływanie, przyjemność czytania nie zawsze wiąże się ze znajomością matematyki« Jeśli chce się pobudzić tę funkcję, nie należy jej krępować wypowiedziami w stylu: "Poczekaj, jesteś jeszcze za młody", albo wręcz: "To nie jest lektura na twój wiek". Obok różnorodnych form ożywienia kulturalnego i uwrażliwiania na lekturę i książkę, uprawianych z inicjaty­ wy prowincji w środowiskach szkolnych, do władz pedagogi­ cznych należy zebranie ich w sposób aktywny, naturalne rozwijanie, które miałoby swoje początki w bibliotekach centrach dokumentacji. Istnieją już nieśmiałe próby w tym zakresie. 2* Biblioteką- centrum dokumentacji: bardzo interesujące doświadczenie, które polega na dostępności do książki od najmłodszego wieku. W Charleroi rozwinęła się próba bi­ blioteki - centrum dokumentacji, wychodząc z założenia, że lektura nie łączy się bezpośrednio ze stopniem rozwoju szkolnego. Ma ona wiele racji istnienia dzięki: * zezwalaniu dzieciom na bezpośredni dostęp do książki w każdjtm momencie dnia, * unikaniu wielokrotnych wypożyczeń tej samej książki i dublowania wypożyczeń w tej samej klasie. W planie pedagogicznym postępowanie takie jest w pełni uzasadnione, bo podnosi ono wartość lektury w szkole i przygotowuje tym samym dzieci do odwiedzania lokalnych bi­ bliotek publicznych. Ponadto zresztą dzieci są wtajemni­ czone w zarządzanie biblioteką - centrum dokumentacji.

Pierwsza z tego rodzaju bibliotek publicznych we Współ nocie Francuskiej ujrzała światło dzienne w Jemeppe-sur17


lląuse w 1970 r, 1 została uznana za przykładowy instrument działalności kulturalnej. Zwraca się ona do studiujących w najszerszym tego słowa znaczeniu, zarówno do tych, którzy kontynuują studia, jak i do badaczy, samouków, doskonalą­ cych się zawodowo z własnej woli, rodzioów, interesujących się studiami swoich dzieci, wszystkich, których czeka egza min zawodowy. Inicjatorzy Biblioteki Studenta poddali się oryginal­ nemu zabiegowi: jeśli kształcący się nie zjawią się w bi­ bliotece, wówczas biblioteka wyjdzie ku nim, tworząc nowe, uprzywilejowane związki z obowiązkowym miejscem postoju: szkołą. Wypadałoby zatem utworzyć zbiory książek, które odpowiadałyby programom szkolnym, a prócz tego byłyby do­ stępne dla młodzieży i doprowadziłyby ją do wyrobienia ciekawości intelektualnej. Wszystko to ma się odbywać oczy wiście bez zaniedbywania aspektu "przyjemności czytania"• Niektórzy mogliby odwrócić argumenty: ale dlaczego po­ zornie zastępować struktury już istniejące, chociażby bi­ blioteki szkolne? Od początku swego istnienia Bibfioteka Studenta miała być uzupełnieniem, a nie konkurencją dla bibliotek szkolnych. I rzeczywiście przeprowadzona swego czasu ankieta wykazała, że wśród uczących się istnieje po­ trzeba dostępu do źródeł dokumentacji i informacji innych niż prezentowane w szkołach. Prócz tego pragnienie wyjścia poza szkołę było wyrażone przez połowę ankietowanej mło­ dzieży, bo jest ona odczuwana jako związana z przymusem i obowiązkiem. Tak więc zarówno nauczyciele, jak i bibliotekarze są świadomi ograniczeń biblioteki szkolnej, która jest odbie­ rana prawie nieodwołalnie jako obowiązkowe przedłużenie lekcji. Jak więc w takich ramach godzić ze sobą przyje­ mność lektury z przymusowym poszukiwaniem dokumentacyjnym, nieodłącznym z aktualną koncepcją nauczania? Wydaje się, że miejsce tego "pojednania" winno się u­

18


sytuować poza Aurami szkoły f pozwalając tym samym na wię­ ksze otwarcie na ¿wiat zewnętrzny zapewne studiującym, ale też nauczycielom i bibliotekarzom« Biblioteka Studenta musi funkcjonować rzeczywiście na sposób przebojowy, aby tylko istniała współpraca i wymiana Współpraca ta może się objawiać na różne sposoby: od wi?7ty w bibliotece zorganizowanej przez profesorów do upowszechniania w szkole list książek na aktualne tematy, od obecności Biblioteki Studenta na imprezach szkolnych do ożywionych dyskusji w oparciu o książkę w klasach, wspólna praca rozwinęła się stopniowo, starając się uczynić z książki nie tylko zwykłe źródło informacji, lecz także źródło przyjemności i wzniosłych przeżyć« Wydaje się, że to oryginalne doświadczenie jest sukce­ sem, mogę tylko wyrazić żal, że nie ma więcej Bibliotek Studenta we wszystkich miejscach o dużym skonceuYiuwaułu młodych ••• Na długo przed dekretem z 28 kwietnia 1976 r* o usta­ wicznym kształceniu, poprzedzającym dekret o czytelnictwie publicznym, inicjatorzy Biblioteki Studenta zrozumieli po­ trzebę traktowania książki jako narzędzia ustawicznego kształcenidt i dodajmy jeszcze - ciągłego rozwoju« Zwiastun niezbędnego przekształcania bibliotek - Bi­ blioteka Studenta, ustanowiła ścisłą relację z sektorem nauczania« Bibliotekarze i nauczyciele są jak dwa różne światy, które niekoniecznie muszą się ocierać o siebie, ale których powołanie zawodcre ma na celu wychowanie i po­ budzenie świadomości« Próby spotkań, pobudzane poprzez pękanie struktur, świadczą o woli wyjścia poza koncepcję "każdy u siebie" i tłumaczą ten rozwój intensywnej i niezbędnej współpracy “ między tymi dwoma światami z samą korzyścią dla studentów«

19


WNIOSKI

Chociaż związek pomiędzy szkołą a bibliotekami publi­ cznymi we Wspólnocie Francuskiej nie jest regulowany tek­ stami ustawowymi» prawdą pozostaje» że istnieje on rzeczy­ wiście. Wynika to przede wszystkim z woli wyrażonej przez niektórych prekursorów edukacji» bibliotekarzy bądź nau­ czycieli» którzy uważają.» że pomiędzy innymi zajęciami trzeba znaleźć miejsce na czytelnictwo* Nauczyciele i bibliotekarze są uprzywilejowanymi par­ tnerami w służbie czytelnictwa. Staje się nieuchronną ko­ niecznością by w przeddzień trzeciego tysiąclecia mogli oni ustanowić zgodny cel do osiągnięcia, który będzie po­ legał przede wszystkim na umiejętności "czytania między wierszami". Chodzi tu o zjawisko przyswojenia kultury» która winna być dostępna jak największej ilości ludzi. Jeśli pozostaje takie pragnienie» by nie rozwijać lu­ dzi dla nich samych» lecz po to» by obejmowali oni i pia­ stowali stanowiska w systemie demokratycznym, jest nie­ zbędne, t>y mogli rozumieć i Interpretować komunikację pi­ saną* To ostatnie nie musi być przywilejem mniejszości. "Tradycyjna koncepcja przedstawiała kulturę jako rze­ czywistość na_zewn§trz każdego z nas: nauczanie oparte na autorytecie kazało uważać nasze arcydzieła za dziedzictwo» które pozostaje nam koniec końców obce1". Istnieją narzędzia przeobrażania postaw i zachowań wo­ bec czytelnictwa: ewoluują one ku funkcji organizacji spo­ tkań, rozmów» wspólnego tworzenia bardziej całościowych działań» oczekiwanych przez ludzi* Tłumaczyła: Grażyna Dobreńko-Falecka ^ Sozlano Marc. Przewodnik literatury dla młodzieży. Edi­ tion Flammarion 1975 20


JOZEF ZAJĄC

MBP Kraków

WSPÓŁPRACA BIBLIOTEK PUBLICZNYCH ZE SZKOLNYMI W POLSCE Problematykę zakreśloną tytułem chciałbym przedstawić w t r z e c h a s p e k t a c h : • miejsca tych instytucji w systemie informacyjno «wycho­ wawczym, • zakładanych celów współdziałania, • podejmowanych prób i pojawiających się trudności w świe tle doświadczeń praktycznych i analiz badawczych. Organizacyjno-prawny i metodyczny punkt widzenia znaj­ dzie odzwierciedlenie w opracowaniu mgr Marii Pieniążek i mgr Ewy Me tych.

1. IDEA BIBLIOTEK PUBLICZNYCH DLA DZIECI i ich miejsce w systemie informacyjno-wychowawczym w Polsce wyznaczone zo­ stały w historycznej decyzji pierwszego w Europie mini­ sterstwa oświaty - Komisji Edukacji Narodowej, w zarządze­ niu z 1774 r. Jej źródłem była troska o dostęp mieszkańców ówczesnych miast i osiedli wiejskich do książek, jako nie­ zastąpionych środków przekazu wiedzy, istotnego czynnika zaspokajania potrzeb duchowych, aktywizacji postaw obywa­ telskich, stymulatora rozwoju powszechnej oświaty i kultu­ ry w społeczeństwie. Z tych założeń wywiedziona idea biblioteki szkolnej, jako podstawowej pracowni oświatowej dla uczniów i nauczy­ cieli - w intencji autorów ustawy - miała być wzbogacona działalnością czytelniczą bibliotek publicznych. Dramaty21


czny rozwój historii Polski przekreślił realizację tej idei aa ponad 125 lat, ale jej nie zniweczył, Z rozwojem systemu szkolnictwa polskiego i nowoczesnej gospodarki, odzyskującego wolność narodu polskiego pó pierwszej wojnie światowej, wiążą się pierwsze próby wy* odrębniania bibliotek publicznych dla dzieci w Łodzi (1922), Warszawie (1925)» Poznaniu (1925)» Krakowie (1931) i innych miastach Polski międzywojennej* Ich narodzinom patronowały ruchy społeczno-oświatowe, nadające tworzony* książnicom charakter oświatowo-wychowawczy. Pełne podstawy organizacyjno-prawne rozwoju idei bi* bliotek szkolnych i publicznych dla dzieci, jako dopełniających się ogniw systemu kształcenia ogólnego i zawodowego wychowania społecznego i kulturalnej rozrywki uczniów szkół różnych typów i poziomów nauczania oraz dzieci i młodzieży określonego terenu, stworzył "Dekret o bibliote­ kach i opiece nad zbiorami bibliotecznymi" z 17 kwietnia 1946 r,, a podtrzymała "Ustawa o bibliotekach" z 9 kwiet­ nia 1968 r. W obu regulacjach prawnych przewiduje się ist­ nienie bibliotek szkolnych» zapewniających uczniom i na­ uczycielom lektury, związanej z nauczaniem i wychowaniem, oraz bibliotek powszechnie dostępnych (publicznych), dy* sponujących wyodrębnionym księgozbiorem i innymi materia­ łami uwzględniającymi "szczególne potrzeby czytelnicze dzieci 1 młodzieży"*• 2« OBA TYPY BIBLIOTEK z czasem znalazły się w odrębnych sieciach organizacyjnych, podległych różnym resortom, ó specyficznych właściwościach, rzutujących na ich podstawo­ we funkcje. Bibliotekom szkolnym i pedagogicznym oraz innych placówek oświatowo-wychowawczych wyznaczono ustawowo rolę *art. 26 p, 2 Ustawy z dnia 9 kwietnia 1968 r, o biblio tekach /Dz, U. nr 12, poz, 63/. 22


służebną w realizacji programów nauczania i wychowania uczniów oraz wspomagania kształcenia i doskonalenia zawo­ dowego nauczycieli» bibliotekom publicznym dla dzieci i młodzieży - zaspokajanie szczególnych potrzeb czytelni­ czych tej grupy odbiorców« W podstawowych zakresach działania różnice sprowadzały się głównie do profilu gromadzonych zbiorów oraz wyakcen­ towania podstawowych funkcji« Biblioteki szkolne koncentrowały swą uwagę na publi­ kacjach» wchodzących w obowiązujący kanon lektur szkol­ nych i literatury pomocniczej w rozwijaniu wiadomości i kształcenia postaw (wychowania) młodzieży oraz dostarcza­ nia źródeł informacji i piśmiennictwa metodycznego» wspo­ magającego procesy oświatowo-wychowawcze nauczycieli« Blisko 46 lat realizacji postanowień Dekretu i 23 lata Ustawy o bibliotekach przyniosło znaczące efekty w postaci ponad 20«000 bibliotek szkolnych» funkcjonujących w szko­ łach o różnych poziomach (podstawowych» ponadpodstawowych i średnich) oraz zróżnicowanych profilach (liceum ogólno­ kształcące» średnie szkoły zawodowe i specjalistyczne) - w całości nastawione na obsługę dla dzieci do lat 14 1 mło­ dzieży od 15-19* V bibliotekach publicznych liczących-bli­ sko 10«000 placówek obsługę czytelniczą dzieci 1 młodzieży pełni 373 filie dla dzieci (3*6 % ) oraz 941 oddziałów dla dzieci (8»3 7.)* Ich zasoby biblioteczne (głównie książki 1 czasopisma) liczyły około 23 % ogółu zbiorów bibliotek pu­ blicznych» które w 1986 r« zawierały blisko 134 min« wolu­ minów« Z bibliotek publicznych dla dzieci korzystało ponad 2.891*000 czytelników do lat 15 (37% ogółu czytelników)» którzy dokonali blisko 38,4 Z ogółu wypożyczeń (156.639000). Ponadto obsługę czytelniczą młodzieży od 15-19 lat pełniły liczne filie specjalizujące się w pracy z tego ty­ pu grupą wiekową oraz większość bibliotek filialnych dla dorosłych i uniwersalne biblioteki na wsi. Młodzież akade-

23


■Icka w wielkomiejskich ośrodkach może czerpać literaturę ęwiązaną ze studiami z bibliotek naukowych» natomiast le­ kturę osobistych zainteresowań z bibliotek publicznych uniwersalnych, bądź wypożyczalni studenckich, organizowanych w domach akademickich* Podstawowe wskaźniki stanu liczbowego tych bibliotek na tle sieci bibliotek w Polsce przedstawia tabela nr 1# Biblioteki publiczne * dla dzieci podjęły działania» wspomagające szkołę w zapewnieniu lektury szkolnej informacyjno-dydaktycznej i metodycznej» wynikającej z ustawo­ wego obowiązku oświatowo-dydaktycznego» lecz za podstawowy cel swoich działań przyjęły szeroko pojęte zaspokajanie potrzeb czytelniczych dzieci i młodzieży nie związanych z obowiązkiem szkolnym» lecz wynikających ze spontanicznych zainteresowań otaczającym światem» uwarunkowaniami życia» a nade wszystko z potrzeb psychicznych» inspirowanych nie powtarzalnym rozwojem osobowości ludzkiej* W ten sposób oba typy bibliotek znalazły swe miejsce w szeroko rozumianym systemie oświatowo-informacyjnym z za« kresami działań w części pokrywającymi się* W czterozakresowym m o d e l u tego a y s t e m u opartym na bioflzycznych fazach rozwoju osobniczego i hi­ storycznie ukształtowanych formach oddziaływań intersubiektywnych» biblioteki szkolne uczestniczą głównie w fazie drugiej» czyli w kształceniu 1 wychowywaniu szkolnym, pod­ czas gdy biblioteki publiczne mają swój udział zarówno w fazie wychowywania i kształcenia przedszkolnego» jak i w późniejszym okresie kształcenia poszkolnego (ciągłego)» a także w formach kształcenia równoległego (pozaszkolnego), Z logicznego układu funkcjonalnego systemu i teorety­ cznie uzasadnionego podziału zadań» a w szczególności ze społecznych oczekiwań wobec poszczególnych instytucji wy­ nika konieczność współpracy i współdziałania między bi­ bliotekami szkolnymi i publicznymi dla dzieci» działają­ cych w środowisku lokalnym. 24


Tabela nr 1

Rodzaj Lp. bibliotek (sieć) 1. naukowe 2» publiozne 3« pedagogioane

PODSTAWOWE WSKAŹNIKI BIBLIOTEK f POLSCE (wg etanu na 31,12.1988)

Ilość ogółem %

Podstawowe wska4¿ni ki wypożycze­ liozba obeł. nia w czytelników % % w tys. tys* wol.

zbiory w tys. wol.

221 0,6

56.197.8 15,6

10*248 29,6

133.753,2 37,6

363 1,1

937.0

%

na 1 czytel­ nika

5,6

8.035.5

3.0

8.5

7.857,2 . 47,6

158.784,6

59,4

20,2

3.8

391.0

2.5

3.648,9

1,4

9,3

133.456,1 37,4

6.648,4

40,2

90.720,7

33,9

13,6

13.249.8

Uwagi

5. fachowe

2.467 7,2

10.093.7

2.8

302,7

1,8

2.896,1

1.1

*m roku szkolnym 1984/85 9.6

6. ośrodki inte

1*412 4,0

10.025.8

2,8

374,6

2,3

3.077.6

1,2

8,2

Ogółem w Polsce

34.579 100

356.774,4

100

16.310,9

100 267.163,4

100

16,2

4« szkolne*

19.868 57,5

W TH! DZIECI I MŁODZIEŻ 1

w bibliotekaóh * publicznych

2

w bibliotekaoh • szkolnych

373 filie 941 oddz. 19.868

30.820,0

2.891,0

60.149,4

20,8 w 1966 *

133.465,1

6.648,4

90.720,7

13,6 w 1984/85

ŹRÓDŁOi Rocznik statystyczny kultury. Warszawa 1989


PROVINCE DE LIEGE

INSPECTION GENERALE de la Culture, de la Jeûnasse et de l’Education permanente


3. SPOSOBY I ZAKHES REALIZACJI WSPÓŁPRACY bibliotek pu­ blicznych ze szkołami w Polsoe mają swój wymiar praktyczny wynikający ze świadomych poszukiwań przez ambitniejszych bibliotekarzy obu typów bibliotek skuteczniejszych fozm pomocy młodym czytelnikom nie tylko efektywnego spełniania powinności szkolnych* lecz także odkrywania i wzbogacania ich osobowości przez lekturę* Wyniki tych poszukiwań prze« kazywane w seminaryjnych formach wymiany doświadczeń bi­ bliotekarzy, specjalizujących się w pracy z młodym czytel­ nikiem* bądi opisywane na łamach periodyków zawodowych* zostały uogólnione w formie poradników metodycznych* Ich urzędowej o b i e k t y w i z a c j i w formie ramowych wytycznych współpracy "publicznych bibliotek dla dzieci z bibliotekami szkolnymi** (1952 r»)* bądi "zasad współpra­ cy bibliotek publicznych z bibliotekami szkolnymi 1 peda­ gogicznymi”^ 1900 r*) dokonało Ministerstwo Kultury i Sztu ki w porozumieniu z Ministerstwem Oświaty i Wychowania* Za nadrzędny cel zalecanej współpracy omawianych sieci bibliotek uznano "zapewnienie społeczeństwu, a szczególnie młodzieży szkolnej* nauczycielom i osobom kształcącym* się* pogłębiającym kwalifikacje zawodowe - dogodniejszych wa­ runków korzystania z bibliotek oraz lepszego i pełniejsze­ go zaspokajania ich potrzeb czytelniczych"* Możliwości współpracy poszukiwano e racjonalizacji rozwoju placówek korzystania i doskonalenia ich e koordynacji procesu gromadzenia

*

w: bibliotecznych oraz wy­ basy materialnej* i opracowania zbiorów,

Pismo Ministra Kultury i Sztuki, Centralnego Związku Bibliotekarzy z 2 maja 1952 r* (Nr B-V-10*/11 J. : Zob*: Przepisy prawne dla bibliotek publicznych .Oprać*: ?* Zarzębskl. W-wa 1965, e. 204-206 »« zob.: załącznik do plama MK1S z 17 llpca 1980 r. /DBSIH-530-7/80 wt Przepisy prawne dla bibliotek publicz­ nych. Zebrał i oprać.: T. Zarzębskl* W-wa 1989 8*52-55 27


udoskalanlu dostępu do lektury 1 rozwijaniu działalno­ ści informacyjno-bibliograficznej «. • korelacji oddziaływań oświatowo-wychowawczych, popula­ ryzacji czytelnictwa i kształtowaniu kultury odbioru» e doskonaleniu zawodowym bibliotekarzy. 3*1* Dążenia do rozwijania* doskonalenia organizacji do­ stępu do lektury wychodziły w latach pięćdziesiątych od postulatu wypożyczenia szkołom potrzebnych kompletów ksią­ żek« bądź organizacji w gmachach szkolnych bibliotek pu­ blicznych dla dzieci oraz nawiązywanie przez biblioteki publiczne dla dzieci systematycsnych kontaktów z przykła­ dowymi bibliotekami szkolnymi« Propozycje Ministerstwa Kultury i Sztuki z 1980 r. po­ szły w tym zakresie o wiele dalej« zachęcając do powoływa­ nia w niewielkich ośrodkach wiejskich połączonych biblio­ tek publiczno-szkolnych« Zaletą tego typu rozwiązań miało być pełniejsze i sprawniejsze zaspokajanie potrzeb czytel­ niczych przez połączenie zbiorów obu bibliotek» aktywiza­ cję czytelniczą części niewykorzystanych zasobów (np« le­ ktur szkolnych)« racjonalniejsze wykorzystanie personelu« lokali« wyposażenia (zwłaszcza sprzętu reprograficznego i audiowizualnego« telefonów« teleksów) oraz środków na działalność. Łączenie bibliotek miało także umożliwić spe­ cjalizację usług czytelniczo-informacyjnych przez organi­ zację czytelni« wypożyczania międzybibliotecznego czy ośrodków informacji bibliotecznej« f wyniku reformy administracyjnej kraju w 1975 r« i jej wpływu na stan organizacyjny system oświaty (powołanie zbiorczych szkół gminnych) Minister Kultury i Sztuki oraz Minister Oświaty 1 Wychowania zawarli p o r o z u m i e n i e w sprawie realizacji wspólnych zamierzeń dydakty­ cznych 1 wychowawczych na terenie gmin*« Praktycznym wyra• Porozumienie z 12 stycznia 1976 r. cytowana w piśmie Mi­ nistra Kultury i Sztuki 28


sem współdziałania w tym zakresie miała być budowa wspól­ nych bibliotek publiczno-szkolnych lub bibliotek publicz­ nych przy zbiorczych szkołach gminnych« Inicjatywę tę pod­ jęły biblioteki w województwie olsztyńskim* Eksperyment, polegający na ujednoliceniu układu zbiorów, katalogów i powiązaniu wspólnego programu działania, przy zachowaniu odrębności majątkowej, nie zyskał aprobaty pracowników bi­ bliotek publicznych ani szkolnych* Inicjatorom próby prze­ szczepienia wzorów skandynawskich na grunt polski zarzuca­ no wówczas pominięcie Istotnych różnic w celach, formach działania i warunkach pracy obu typów bibliotek, z prze­ kreśleniem sensu biblioteki szkolnej jako integralnej czę­ ści instytucji oświatowo-wychowawczej, podporządkowanej w całości realizacji statutowych zadań szkoły*» W argumentacji przeciw łączeniu bibliotek podkreślano tak­ że niechętnie nastawienie, czy wręcz uprzedzenie dorosłego społeczeństwa i młodzieży, która szkołę ukończyła, do kon­ tynuacji kontaktu ze szkołami*** Himo tych opinii temat integracji bibliotek publicz­ nych ze szkolnymi wraca obecnie co raz częściej w dysku­ sjach władz samorządowych w najmniej korzystnej perspekty­ wie» Cytowane porozumienie warunkowało łączenie bibliotek z zapewnieniem odpowiedniego lokalu bibliotecznego w szko­ le lub w bezpośrednim sąsiedztwie, odpowiedniej organiza­ cji i dobrze przygotowanej kadry. Propozycje władz samorządowych zmierzają do minimali­ zowania kosztów utrzymania instytucji oświatowo-kultural­ nych, w tym bibliotek, w kryzysowej sytuacji kraju. I to jest niepokojące, gdyż najczęściej oznacza to likwidację *

P. Choryński. Problemy współpracy bibliotek szkolnych i pedagogicznych z bibliotekami publicznymi. Por. Blbl* 1981 nr 1 s. 3 ** E. Bigajówna. Jeszcze o współpracy bibliotek publicz­ nych z bibliotekami szkolnymi i szkołami. Por.Bibl.1977 nr 7 s. 99 29


jednej * placówek bibliotecznych, ograniczenie zakup* zbiorów i zmniejszenie zatrudnienia« Zakładane oele racjo* nalizacyjno-funkcjonalne schodzą niestety na dalszy plan« jeśli w ogóle wchodzą w rachubę« 3.2« Koordynacja procesu gromadzenia i pełniejszego wyko« rzystania zbiorów bibliotek publiczno-szkolnych, postulo­ wana w formie uwzględnień wzajemnych potrzeb i określenia typu oraz profilu gromadzonych dokumentów, międzybibliote­ czną wymianę wartościowych druków tzw« "zbędnych” lub rzadko wykorzystywanych, z uwagi na zmiany programowe, za pośrednictwem wspólnych bibliotek składowych« Procesy te w praktyce nie wykraczają poza pojedyńcze inicjatywy bi­ bliotekarzy, częściej ze strony bibliotek publicznych, nie zawsze odwzajemnianych przez biblio tekarzy-nauczy cieli« Ich przyczyny wywodzą się nie tyle z niechęci do wzajemnej współpracy, co ze swoistej inercji zawodowej, oraz nad­ miernego skrępowania przepisami« Każdy dokument bibliote­ czny, niezależnie od jego wartości finansowej, traktowany jest jako składnik majątkowy, a jego wycofanie ze zbiorów obwarowane zostało nadmiernie pracochłonnym trybem postę­ powania (wyłączenie ze zbiorów, motywowanie nieprzydatno­ ści, wycena, opiniowanie komisyjne, decyzja, odpisywanie z ewidencji zbiorczej i jednostkowej, protokół przekazania, rozliczenie z ewidencją księgową itp«)« 3*3« W obsłudze czytelnika postulowane zasady współpracy przewidywały: e koordynację dni i godzin otwarcia bibliotek najbardziej dogodnych dla czytelników i dających możliwość lepszego wykorzystania bibliotek obu typów, e doskonalenie służby, informacyjnej przez uwzględnianie opracowań bibliograficznych i metodycznych, kartotek zagadnieniowych, a także

30


wymianę posiadanych materiałów bibliograficznych i me« todycznych»

Fundamentem tych działań winna być wymiana obserwacji e zainteresowaniach czytelniczycht poczytności książek i zaobserwowanych uwarunkowaniach* Realizacja tych założeń przebiegała rozmaicie w zale­ żności od sytuacji środowiskowych» V ośrodkach wiejskomiejskich» dysponujących z reguły rozbudowaną siecią bi­ bliotek szkolnych i publicznych (bądź odrębnych placówek filialnych dla dzieci i młodzieży, bądź wyodrębnionymi zestawami książek w bibliotekach uniwersalnych)» spotyka się często przykłady kontaktów bibliotekarzy obu typów biblio­ tek» których celem najczęstszym są wzajemne informacje o czytelnikach, pomoc w rewindykacji zaległości, bądź wymia­ na informacji o organizowanych imprezach bibliotecznych i zapraszanie do udziału w nich czytelników, aktywu czytel­ niczego lub wybranych klas najbliższych szkół» 3*4» Koordynacja działalności oświatowo-wychowawczej, po­ pularyzacyjnej i kulturalnej w koncepcjach programowych i w szerokiej praktyce bibliotek polega na: e uzgadnianiu planu działalności, e udzielaniu wzajemnej pomocy w ich realizacji, e wymianie planów, scenariuszy lub innych pomocy metody­ cznych, e wypożyczaniu wzajemnym sprzętu lub materiałów audiowi­ zualnych, e organizowaniu wspólnych imprez» wystaw i konkursów» W ostatnich latach charakteryżujących się stopniowym zmniejszaniem się zainteresowań dzieci, a zwłaszcza mło­ dzieży, przeciążonej różnymi obowiązkami w pozaszkolnych formach zainteresowań (nauka języków obcych, zajęcia hob­ bistyczne, koła miłośnicze itp.) praca oświatowo-czytelnicza bibliotek publicznych 1 szkolnych ogranicza się do


programowych form przysposobienia bibliotecznego i czytel­ ni czo-inf o rmacyjne go» ujętego w program ministerialny*« V czytelniach bibliotek miejskich młodzież szkół śred­ nich uzyskuje potrzebne publikacje zwarte i materiały in­ formacyjne do pisania referatów i przygotowania zagadnień w procesie nauczania problemowego« Mniej rozpowszechnioną» lecz stosowaną sporadycznie formą jest wypożyczanie z bi­ bliotek publicznych materiałów do olimpiad przedmiotowych» obchodów lub konkursów« W praktyce krakowskich bibliotek formy te wzbogacona są wykładami cyklicznymi z historii literatury dla mło­ dzieży klas maturalnych» udostępnianiem płyt muzycznych i językowych oraz wideokaset« Zamiarem organizatorów jest wdrażanie młodych odbiorców do równorzędnego korzystania z różnych form przekazu (języko­ wych» dźwiękowych)» kształtowanie selektywnego wyboru naj­ odpowiedniejszego kodu informacyjnego« 3«5* W niektórych ośrodkach kraju były i są nadal organi­ zowane wspólne narady metodyczne lub seminaria dla praco­ wników bibliotek publicznych» specjalizujących się w pracy z dziećmi i bibliotekarzy-nauczycieli» pracujących w bi­ bliotekach szkolnych lub dla bibliotekarzy obu typów bi­ bliotek i nauczycieli przedmiotów humanistycznych« Ich te­ matyka z reguły związana jest zagadnieniami czytelniczymi» metodyką pracy z czytelnikiem dzlecięoym i młodzieżowym» fazami rozwoju psychicznego i odpowiadającymi im wyborami lekturowymi« Wnioski z tych narad» seminariów i konferencji zmie­ rzają do wyjaśnienia roli i form pracy bibliotekarzy szkol: nych i publicznych dla dzieci w indywidualnej pracy z ucz*

32

Program szkoły podstawowej« Przysposobienie czytelnicze i informacyjne« W-wa 1983


nlami zdolnymi, bądź pozyskiwania dla książek i czytelni­ ctwa dzieci i młodzieży rzadko sięgającej po lekturę*. Mniej korzystnie kształtuje się działalność oświatowo-popularyzacyjna bibliotek w małych miejscowościach i wios­ kach, w których niedostatek lokali, funduszy i właściwie przygotowanej kadry składają się na stosunkowo niski sto­ pień organizacyjny bibliotek szkolnych i czasami publicz­ nych# 4. STATYSTYCZNY WYRAZ ZASIĘGU WSPÓŁPRACY bibliotek pu­ blicznych dla dzieci ze szkołami w skali ogólnokrajowej przedstawia tabela nr 2, z której wynika, że w sprawozda­ niach za 1974 r. na 682 biblioteki publiczne dla dzieci tylko 84,2 % deklarowało współpracę ze szkołani, a w ta­ kich województwach jak krakowskie i poznańskie współpracy tego typu nie prowadzi 50 % i więcej bibliotek# Jeśli weźmiemy pod uwagę domniemanie, że deklarowana współpraca ogranicza się do sporadycznych kontaktów, inspirowanych z reguły przez bibliotekę publiczną dla dzieci, związanych z doraźnie organizowanymi imprezami okolicznościowymi, to stosunek rzeczywistych dokonań w tym zakresie okaże się odwrotnie proporcjonalny do założeń programowych# "Odnosi się niepokojące wrażenie - pisze autorka spra­ wozdania z badań z roku 1974/75 nad współdziałaniem bi­ bliotek publicznych dla dzieci ze szkołą** - że mimo ofi­ cjalnych rozporządzeń i deklarowanej chęci współpracy, kontakty między szkołą a biblioteką pozaszkolną są spora­ dyczne, wynikają z indywidualności bibliotekarza szkolne­ go, a najczęściej konkretnego nauczyciela". Dzieje się tak z ewidentną stratą dla 9zkoły i dla rozwoju osobowości uczniów, gdyż wspólne działanie wszyst*

B# Białkowska. Biblioteka Publiczna dla dzieci# Wybra­ ne zagadnienia. W-wa 1980 s# 102

** j.w. 33


34 29 53 26 42 42 35 23 19 24 30 17 29 21 39 37 37 28 87 80

94,1 44,8 84,9 100,0 88,1 71,4 82,9 100,0 100,0 O

Łódź m. Poznań m. W-wa ro. st. białostockie bydgoskie gdańskie katowickie kieleokie koszalińskie krakowskie lubelskie łódzkie olsztyńskie opolskie poznańskie rzeszowskie szozeoińskie warszawskie wrooławskie zielonogórskie

56,7 94,1 65,5 52,4 92,3 100,0 o o o

1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16. 17. 18. 19. 20.

Liczba bibl. ze szko­ z domami dzieoięc, łami kultury

VJ1 O

Lp. Województwo

% *

% *

% % % % % % % % % % % % % %

85,7 93,1 % 100,0 %

5,9 % 11,1 % 1,9 % 69,2 % 26,2 % 19,0 % 40,0 % 17,4 % -

25,0 % 6,7 % 58,8 % 3,4 % 14,3 % 51,3 % 32,4 % 32,4 % 46,4 % 31,0 % 34,7 %


ze ¿wie­ z klu­ tlicami bami 11,9 10,3 34,0 23,1 9,5 9,5 5,7 17,4 20,B 6,7 17,6 24,1 14,3 17,9 18,9 8,1 25,0 20,7 10,0

z ogroda­* innymi mi jorda­instytu­ nowskimi cjami

z ZHP

% 17,6 X 26,5 * 6,9 * 13,8 * 3,8 * 15,1 * 34,6 * 100,0 * 16,7 X* 45,2 * 11,9 X 16,7 * 5,7 * 60,0 * 8,7 * 17,4 5,3 X 36,8 % 4,2 X 16,7 * 13,3 X 60,0 % iue % 70,6 X 6,9 * 41,4 % 38,1 X 42,9 * 17,9 X 46,2 X 16,2 X 48,6 X 5,4 * 18,9 X 25,0 * 35,7 X 16,1 X 32,2 X 20,0 * 6,7

X * * X

* * X

X X * * X X X X X * X

* *

5,9 6,9 19,2 2,4

* * X X

-

5,7 * -

5,3 X -

-

-

12,8 X 7,1 * 3,4 X -

33,4 17,2 13,2 26,9 35,7 19,0 28,6 30,4 15,8 8,3 40,0 29,4 41,4 66,7 46,2 27,0 24,3 53,6 17,2 16,7

X X X

* * X X

* X X X

* * * X X X X X

*


kich instytucji oświatowych środowiska wychowawczego, op­ tymalizacja społecznego obiegu książki»* czasopisma i in­ nych środków przekazu» skuteczne formy realizacji programu przysposobienia biblioteczno-informacyjnego oraz kształce­ nia kultury odbioru czytelniczego dzieci i młodzieży - to warunek rozwoju nowoczesnego systemu oświaty i wychowania przygotowującego młodych ludzi do życia w nieznanych im warunkach cywilizacyjno-społecznycłu 5. WSPdŁCZEŚHS BIBLIOTEKI SZKDIBB I PUBLICZNE OLA DZIECI w Polsce stanęły przed nowym wyzwaniem» wynikającym z na­ turalnych uwarunkowań cywilizacyjno-technicznych oraz z zasadniczych przemian społeczno-gospodarczych kraju« Kon­ sekwencją pierwszego trendu rozwojowego jest konieczność wprowadzenia do szkół i bibliotek wszystkich środowisk no­ woczesnych środków przekazu słowa» obrazu» dźwięku jako mediów równorzędnych z tradycyjnymi przekazami drukowymi. W oprzyrządowaniu pracy bibliotek winien się znaleźć kom­ puter» a w zasobach bibliotecznych taśmy magnetyczne lub dyskietki z różnymi oprogramowaniami« Czy tradycyjne opracowanie i gromadzenie zbiorów o na­ stawieniu dotąd humanistyczno-historycznym nie powinno szybko ulec rozszerzeniu o dokumenty dyskograficzne» płyty kompaktowe, kolorowe przeźrocza i fotografie trójwymiaro­ we» Tideotaśo^» mikrofisze lub mikrokasety łącznie ze wspoumianymi dyskietkami programów komputerowych? Tu nie chodzi tylko o przygotowanie bibliotek i ich pracowników do partnerskiej współpracy z bibliotekami JSuropy lub świata* Główne zadanie środowiska wychowawczego wobec młodych pokoleń wprowadzanych w życie polega na wdrożeniu ich do sprawnego posługiwania się nowoczesnymi źródłami przekazu» w zdobywaniu wiedzy o otaczającej ich rzeczywistości i

35


umiejętne włączanie się w wielokierunkowe nurty informa­ cyjne współczesnego świata« Problem ten narasta nie tylko z wagi na nową strate­ gię rozwoju gospodarczego kraju, przeorientowaną na cywi­ lizacyjnie wyprzedzający nas świat Zachodu, ale także na wzrastające naciski zachodniego rynku informatyczno-tech­ nicznego, wywołujące napływ urządzeń i nośników do indywi­ dualnych odbiorców. Biblioteki, z natury nastawione na wyrównywanie dys­ proporcji społecznych w dostępie do źródeł kultury i cy­ wilizacji, winny uwzględnić i te potrzeby społeczne, nie tylko jako unowocześnianie tradycyjnych form działania, ale głównie jako obowiązek infórmacyjno-oświatowy.

36


„Biblioteka w Szkole” Miesięcznik nauczycieli bibliotekarzy. Redaguje zespół. Redaktor naczelny — Juliusz Wasilewski Zespól doradczy: Maria Krajewska, Wiesława Papierska, Barbara Tomkiewicz. Redakcja odpowiada na listy, a materiały nie zamówione albo wykorzystuje, albo odsyła do autorów. Wydawca: Agencja „SUKURS”. Adres korespondencyjny redakcji i wydawcy: ul. Bytomska 9/4, 01- 612 Warszawa. Tel. 33 31 40 Skład: No Futurę — Warszawa Druk: „Reprint” Warszawa, Krakowskie Przedmieście 71 Cena 10.000 zł. W prenumeracie kwartalnej — 9.000 zł Ceny ogłoszeń do negocjacji Za treść ogłoszeń redakcja nie odpowiada PRENUMERATĘ PROWADZĄ:

% RSW PRASA-KSIĄŻKA-RUCH — prenumerata kwartalna (od III kwartału) —zamówienia w oddziałach „RUCH" lub urzędach pocztowych. Indeks 352853. Cena — 33 000 zł. O AGENCJA „SUKURS" (adres korespondencyjny: ul. Bytomska 9/4. 01-612 Warszawa, konto PKO II O/Warszawa, nr 1528-154279-136) — prenumerata miesięczna i kwartalna. Wpłaty przyjmowane są do dnia 20 miesiąca poprzedzającego okres prenumeraty. Cena prenumeraty kwartalnej (od 111 kwartału) — 33 000 zł, prenumeraty miesięcznej —10 000 zł (nr 5 i 6/91). 12 000 zł (od nr 7/91). Dla odborców indywidualnych (osób fizycznych) — odpowiednio 27 000 zł i 10 000 zł. Przy większych zamówieniach przez jednego odbiorcę stosujemy zniżki — powyżej 15 egz. — 10%, powyżej 30 egz. — 20%, powyżej 50 egz. — 25%. powyżej 100 egz. — 30%. DYSTRYBUCJĘ NUMERÓW ARCHIWALNYCH PROWADZI WYDAWCA.


S.O.S. dla bibliotek Skutki decyzji w sprawie bi­ Sytuacja btbttotak pabttcznych bliotek nie dały na siebie długo w Polać* Jest dUi di. Jak ma czekać. Proces rozpadu rozpoczął być dobrze, akoto środki, Jaki* otrzymują biblioteki, wystarczają się jui pod koniec 1990 r. W zal*dwi* na horrendalna czjrnaaa, pierwszej kolejności likwidacji uległy punkty biblioteczne (War­ «a«r*i« elektryczną, na Świadcze­ to tu dodać, ż* ogólny koszt wy­ nia i plac*. Nic już prawi« om pożyczenia książki w punkcie bi­ zostaje na zakup książek, uzu­ bliotecznym wynosi około 190 zł, pełniani* i odnawiani* księgo­ w bibliotece 7 tys. zł). Na około zbiorów, na prenumeratą czaso­ 22 tys. punktów bibliotecznych pism. przestało istnieć ponad 0 tysięcy. Jen» w □ półroczu 1980 ro­ Jak twierdzi zastępca dyrekto­ ku Centralny Fundusz Rozwoju ra Biblioteki Narodowej. Jan Kultury skuteczni* wspierał bi­ Wołosz, wszystko wskazuj* na blioteki Z chwilą Jego likwida­ cji 1 przekazania bibliotek sa­ to. ź* do końca roku pozostanie morządom terytorialnym rozpo­ Ich jui niewiele. Punkty obsłu­ giwały przede wszystkim czy­ czął 4ę proces upadku tych pla­ telników wiejskich. Ich likwida­ ców* k. Początkowo bibliotekarze mieli nadzieję, i* niezb^dn* wy­ cja pogłębi i tak jui dostatecz­ nie głęboką przepaść cywilizacyj­ datki pokryte zostaną ze środ­ ków uzyskanych z nadwyżek ni jaka dzieli polską wtal oi budżetowych gmin. Ale wkrótce wsi wielu krajów Europy, okazało się, te na ogół gminne N1* tylko zresztą punkty M* kasy są puste i w najbliższych blioteczn* padają ofiarą doko­ latach nic nie zapowiada, aby nywanych anlan. LUrwldow«n* są mis3y być napełnione. W terenie równiei biblioteki na wsi i w Jest mora* potrzeb, począwszy miastach. W ubiegłym roku od zharatany ch Jezdni, skończy­ 41, w bieżącym (tylko do czerw­ wszy na płacach dla nauczycieli ca) ponad 250 (pfedokrotay szkół podstawowych, które, po­ wzrost). Notuje tlę gwałtowny dobnie jak biblioteki, przekazane spadek czytelnictwa książek, a zostały przez państwo samorzą­ taki* 1 prasy wskutek wffostu dom bez dostatecznego zabezpie­ cen. Mogłyby tu ratować sytua­ czenia finansowego. cję biblioteki i kluby praiy. 38


Tych ostatnich została garstka, a biblioteki na prasę niemają grosza. N{k w województwie biel­ sko-bialskim w 70 bibliotekach nie zaprenumerowano ani jednej gazety, bibliotekach woje­ wództwa ciechanowskiego (na 48 bibliotek) w 38 nie zakupiono i ni« będą w tym roku kupowa­ ne ładne książki. Z tego samego powodu (brak pieniędzy) z bibliotek zwalniani są bibliotekarze z wieloletnim stażem. W ostatnim kwartale w woje­ wództwach: podlaakobialskim, kieleckim, lubelskim, skiernie­ wickim, tarnowskim zlikwidowa­ no kolejne 50 bibliotek publicz­ nych, a liczba rozwiązywanych punktów bibliotecznych — idzie w tysiące*Sytuacja jest alarmująca. Sto­ warzyszenie Bibliotekarzy Pol­ skich zwróciło się z dramatycz­ nym listem do premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego, sygnali­ zując głęboki niepokój. W obec­ nej chwili ważą się losy ! przy­ szłość polskiego bibliotekarstwa. Bibliotekarze domagają się ja­ snego postawienia sprawy: określenia miejsca bibliotek w procesie reform i w tyciu kul­ turalnym narodu. Są enl także zwolennikami reform i zabiegają e doetoeowanie przestarzałej struktury bibliotek do nowych czeiAw. Oczywiste Jasi, te biblioteki stanowią istotny «łamani w ca*

w

łym systemie nowoczesnej infor­ macji. Tak jest dzil na całym świede. Również bez dostępu do piśmiennictwa światowego i bez zgromadzania w księgozbiorach nowoczesnej myśli* cywilizacyjny rozwój naszego państwa nie bę­ dzie po prostu możliwy. Refor­ mą bibliotek należałoby zacząć od ustanowienia właściwych praw. Mamy wprawdzie uchwa­ loną niegdyś przez Sejm ustawę o bibliotekach. Jest ona jednak dziś dalece niedoskonała, nie ułatwia pracy bibliotekarzom i nie chroni tego specyficznego zawo­ du. Dlatego środowisko to pro­ ponuje, by jak najszybciej do­ konać jej nowelizacji. Ma na­ wet przygotowany własny pro­ jekt ustawy o bibliotekach. Nie­ stety. Jak dotychczas, sprawa nie ruszyła z miejsca. Najpoważniejsze jednak dzia­ łanie, które należałoby podjąć, to odnowienie związania (choćby tylko na czas okrzepnięcia samo­ rządów) bibliotek publicznych z budżetem państwa« Trzeba w tym miejscu powtó­ rzyć truizm o wyższości mece­ natu państwa nad każdym In­ nym. Bo kultura, jak przekonu­ jmy się na wtaanej skórze, nie mote być poddana wyłącznie pra­ wom rynku i komercjalizacji. I to jest brutalna prawda dla tych, którzy problemu jakby nie do­ strzegają. ANTONI LEWANDOWSKI Dziennik Polski 22 VII 1991 nr 167 s.6

39


LIST OTWARTY

ZARZĄDU GŁÓWNEGO STOWARZYSZĘ W dniu 19 czerwca 1991 r* na plenarnym posie­ dzeniu ZG SEP, omawiając aktualną sytuację pol­ skiego bibliotekarstwa, postanowiono wystosować w tej sprawie list do premiera Rządu RP, oraz list otwarty do samorządów lokalnych, który niżej pu­ blikujemy* Kopie listu do premiera otrzymali rów­ nież ministrowie edukacji narodowej, kultury i sztuki oraz przewodniczący sejmowej i senackiej Komisji ds* Kultury i Środków Przekazu« Autorzy listów słusznie dostrzegają, iż w tej trudnej sy­ tuacji niezbędna jest większa aktywność naszego środowiska oraz intensywne poszukiwanie sojuszni­ ków naszej sprawy, dotyczącej w istocie całego społeczeństwa* Przy okazji reprodukujemy jako historyczną cie­ kawostkę o d e z w ę Rady Związku Bibliotekarzy Polskich z 1926 roku, a więc liczącą już 65 lat*

DO SAMORZĄDÓW LOKALNYCH Zwracamy się do Państwa w sprawie bibliotek* Proces zmian, który prowadzi do gospodarki rynkowej, demokracji i unowocześnienia naszego kraju, przebiega w atmosferze krytyki i przewartościowania dotychczasowych zasad i rozwiązań funkcjonujących we wszystkich dziedzi­ nach życia społecznego* Jest to nieuniknione i konieczne* Nie może być tematów tabu, bo wówczas ograniczone zostały­ by możliwości racjonalizacji i skutecznego rozwiązywania problemów* Dotyczy to także bibliotek* V warunkach braku środków finansowych w budżetach gminnych, władze samorządowe często zmuszone są poszukiwać drastycznych oszczędności* Ich uwaga kierowana jest także na biblioteki - instytucje, które od zarania dziejów *łu-


IA BIBLIOTEKARZY POLSKICH żyły ludziom przekazem wiedzy, upowszechnianiem kultury, dostarczaniem użytecznej informacji. Pomimo wielkich kłopotów i trudności gmin decyzji nie­ przemyślanych a dotyczących likwidacji bibliotek nie odno­ towujemy - na szczęście - wiele. Jeśli już dochodzi do zlikwidowania biblioteki jest to na ogół poprzedzone ana­ lizą sytuacji, wysłuchaniu opinii miejscowych biblioteka­ rzy oraz opinii biblioteki wojewódzkiej, która jest zobo­ wiązana udzielać pomocy i wsparcia bibliotekom terenowym. Niestety, są jednak przypadki decyzji niewłaściwych, a nawet gorszących. Za takie decyzje uznajemy likwidację bi­ bliotek, często poparte bezrozumnym oświadczeniem, że "nam bibliotek nie potrzeba". Oznacza to likwidację możliwości dostępu do książki mieszkańców, a zwłaszcza dzieci i mło­ dzieży, ale także prowadzi do zmarnowania gromadzonego przez eałe lata księgozbioru, którego wartość z reguły przekracza sumę ćwierć miliarda złotych. Sygnalizowane są przypadki, że takie księgozbiory są rozdrapywane przez członków komisji likwidacyjnych* Krótkowzroczność takich decyzji jest zadziwiająca. Przecież wkrótce mieszkańcy wymuszą utworzenie biblioteki, lecz będzie to już przedsięwzięcie kosztowne. Poniesione nakłady muszą być kilkakrotnie większe i nie przyniosą od razu efektów, jakie daje dobrze zorganizowana i prowadzona biblioteka* Trzeba wiec nie likwidować e przekształcać bibliotekę w podstawowy ośrodek informacji dla mieszkańców i władz w centrum kultury dla społeczności lokalnej. Jednocześnie chcielibyśmy zwrócić uwagę na konieczność ocalenia punktów bibliotecznych* Te placówki dostarczały


do niedawna lekturę 40 % mieszkańców wsi« Udostępniały książkę tanio« Z wyliczeń w jednej z gmin w Lubelskiem wynika, że koszt wypożyczenia 1 książki z punktu bibliote­ cznego wynosił 147 zł, podczas gdy jej wypożyczenie z bi­ blioteki gminnej kosztuje wielokrotnie więcej« Tymczasem punkty likwidowane są masowo i bez świadomości, że w odle­ głych od siedziby gminy wsiach powstaje pustynia, na któ­ rej możliwość dostępu do książki zanika« Apelujemy więc o rozwagę, o rzetelną ocenę sytuacji książki i bibliotek w środowisku i o wsparcie dla tych placówek, bez których - jak dowodzi także doświadczenie innych krajów - rozwój i postęp jest mało realny« B i b l i o t e k a w z a m o ż n y c h k r a ­ j a c h Z a c h o d u j e s t c e n t r u m kul­ t u r y i i n f o r m a c j i w ś r o d o w i ­ s k u i o t a c z a n a j e s t s z c z e g ó l ­ n ą o p i e k ą m i e s z k a ń c ó w i władz« Jeśli chcemy dorównać zamożnym krajom zachodnim, nie spro­ stamy im bez tego ważnego elementu infrastruktury informa­ cyjnej i kulturalnej, jakim jest dobra biblioteka« Liczymy na doświadczenie i mądrość ludzi rządzących w gminie* Jesteśmy przekonani, że w organizacji życia kultu­ ralnego możecie Państwo’zawsze liczyć na nasze środowisko. Zanim nadejdą tłuste lata, dziś kiedy wszystkim ;*at trud­ no - nie możemy zgubić z pola naszego widzenia spraw kul­ tury, a szczególnie bibliotek«

Zarząd Główny Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich

Warszawa, lipiec 1991 r. 42


iepodległość Polski pchnęła naprzód życie całego Narodu. Olbrzymie zastępy społeczeństwa, które za czasów niewoli żyły w martwocie i zastoju, wyszły na światło dnia i stanęły do zbiorowej pracy nad budową odrodzonego życia państwowego. Praca ta jednak toczy się bardzo powoli wśród

N

wielu niepowodzeń. Brak w niej przewodnika, któ-. ryby wielkie siły twórcze narodu przeistaczał w udatne dzieła. Tym brakującym przewodnikiem, tą pomo­ cą niezastąpioną w życiu i pracy jest KSIĄŻKA. W książce utrwalone zostały na wieki wieczne WIEDZA I SZTUKA. Książka roznieca w my­ ślach i w duchu światło, które pozwala nam w ro­ zumny sposób ^organizować do pracy naszą wolę twórczą i nasze zdolności. Kto wzgardza obcowaniem z książką, ten zara­ bia sobie na najstraszniejsze jarzmo, jarzmo ciemnoty, które pociąga za sobą wszystkie inne postacie niewoli. Jakże musimy się wobec tego trwożyć, widząc dziś w całym kraju porażkę książki wśród jej daw­ nych przyjaciół i niedostateczny rozwój czytelnictwa w pokoleniu, które wzrosło po wojnie. Stan rzeczy jest taki, że grozi nam zanik zupełny książki i zaprzepaszczenie kultury narodu, który


nawet w czasach niewoli starał się utrzymać zami­ łowanie do czytania na poziomie europejskim. Przyczyny zła są różne. Jedni z nas w gonitwie za łatwym zyskiem i w gorączce powierzchownego życia zatracili potrzebę doznawania głębszych i szlachetniejszych wzruszeń, inni łakną oświaty, ale nie wiedzą, gdzie jej szukać — KSIĄŻKA NIE MA DO NICH DOSTĘPU. Musimy dostęp ten stworzyć. Niema siły, któraby mogła stanąć na drodze społeczeństwa, o ile pragnie ono bezwarunkowo, zawzięcie i żarliwie coś przeprowadzić. Niech przeświadczenie o niezbędności, czytel­ nictwa doda nam potrzebnych sił. Musimy pokryć siecią bibljotek i czytelń całą Polskę. Niech książka leży na drodze każdego — niech nikt nie może się wymówić, że do niej trudno trafić. Otwórzmy jej szeroko drzwi naszych domów, naszych gmin, stowarzyszeń i szkół. I zarazem uczyńmy tak, aby czytelnie i bibljoteki nasze nie bytowały niedołężnie, jak się to często zdarza. Niech one będą pałającemi ogniskami propa­ gandy czytania. Niech szerzą naokoło siebie nieodpartą miłość do książki.


Niech docierają z wiadomością o tem, czem książ­ ka jest na świecie, do wszystkich, którzy o jej war­ tości nic nie wiedzą. A wartość ta jest nieoszacowana. Wszak książka piękna działa jak najskuteczniej­ szy bodziec życiowy, wzmaga nasze siły i ożywia nasze nadzieje,, poi nas radością i weselem. Książka pożyteczna rozszerza naszą wiedzę o ży­ ciu i o świecie, zwiększa naszą sprawność życiową, przygotowuje nas lepiej do pracy, podnosi nasz dobrobyt. Książka trwa przy nas, jak zawsze wierny sojusz­ nik i przyjaciel. Niema takiej klęski, z którejby dobra książka nie mogła nas dźwignąć na duchu. Książka nie zna różnic pomiędzy ludźmi i każdy może z niej czerpać szczęście, pociechę i naukę jak z wiecznie bijącego źródła. Zatem wszyscy, którzy stanowimy społeczeństwo i pomyślnie odbudowane Państwo Polskie, stańmy do walki o zwycięstwo KSIĄŻKI. Nie zajmie sobą dużo miejsca a serca nasze roz­ szerzy w nieskończoność.


JAKUTA KASIA WBP Tarnów

DROGI KU SAMORZĄDNOŚCI

Gdy wiosną 1990 roku w grupie tarnowian przebywałam na szkoleniu samorządowym we Praneji9 zwiedzając biblioteki małych gnin i dużych miast Regionu Centre oraz Orleans, nie przypuszczałam, że kiedyś stanę przed zadaniem organi­ zacji nowych struktur samorządowych bibliotek* Zadanie ta­ kie otrzymałam w myśl porozumienia zawartego 2 stycznia br pomiędzy Zarządem Miasta Tamowa a Wojewódzką Biblioteką Publiczną, obejmując funkcję Z-cy Dyrektora WEP do spraw bibliotek miejskich« Wynikła stąd konieczność bliższego przyjrzenia się aktualnej sytuacji sieci miejskiej, jako że dotychczas sprawy te były mi znane w sposób ogólny« Celem opracowania koncepcji docelowej funkcjonowania bi­ bliotek w układzie samorządowym należało, moim zdaniem, poznać dokładnie s t a n f a k t y c z n y dotychcza­ sowych placówek pod względem bazy lokalowej, aktualnej sieci i jej funkcjonowania oraz posiadanego księgozbioru« Istotnym tutaj czynnikiem jest znajomość środowiska pod względem zapotrzebowania, zainteresowania i oczekiwań. V związku z tym: e spowodowałam opracowanie dokumentacji szczegółowej po­ szczególnych filii pod względem architektonicznym, tech­ nicznym oraz wyposażenia wnętrz (z pomocą włączyli się studenci Policealnego Studium Zawodowego przy Zespole Szkół Budowlanych, którzy w ramach praktyk semestral­ nych opracowali powyższe prace), e opracowałam mapę miasta Tanowa z naniesionymi punktami filii miejskich, co pozwoliło mi spojrzeć na sieć do­ 47


tychczasową z punktu widzenia nasypania struktury mia* sta usługami bibliotecznymi w stosunku do terenów osie­ dli mieszkaniowych, e przygotowałam i przeprowadziłam ANKIETĘ wśród czytelni­ ków wszystkich filii oraz uczniów szkół średnich, któ­ rej wyniki przybliżyły mi środowisko odbiorców naszych usług* Ankieta ujmowała charakterystykę czytelnika, jego zainteresowania, upodobania oraz uwagi i życzenia odnośnie działalności istniejącej sieci miejskiej i jej przyszłości. Wydaje mi się, iż wnioski z tak przyjętego toku postę­ powania pozwolą opracować koncepcję docelową struktury bi­ bliotek samorządowych - w sposób optymalny dla odbiorców, którą przedłożę Zarządowi Miasta do akceptacji. Sposobów podejścia do tworzenia nowych struktur jest zapewne wiele, a interpretacja wyników poszczególnych eta­ pów jest zwykle w jakiś sposób zabarwiona subiektywnie. Ja przybliżę wnioski z wyżej wymienionych prac, które dzięki zaangażowaniu przyjaciół zostały ukończone, a byó może wzbudzą zainteresowanie; nam pozwoliły spojrzeć na temat bibliotek miejskich w Tarnowie bez różowych okularów, ale też nie bez nadziei na lepsze jutro. 1. BAZA LOKALOWA Głównym obiektem bibliotecznym na terenie Tarnowa jest obiekt przy ul. Staszica - wpisany chlubnie w działalność kulturalną miasta jako wieloletnia siedziba Miejskiej Bi­ blioteki Publicznej od przekazania przez Wiceprezydenta Miasta Ob. Jana Pałkę w dniu 4 maja 1948 roku. Od momentu powołania województwa tarnowskiego w budynku tym mieści się Wojewódzka Biblioteka Publiczna. Obiekt w bardzo do­ brym stanie technicznym, w pełni uzbrojony, wielokrotnie remontowany, w którym zlokalizowane sąt wypożyczalnia dla dorosłych, oddział dla dzieci i młodzieży (wypożyczalnia 48


i czytelnia), dział starodruków, dział informacyjno-biblio­ graficzny, dział instrukcyjno-metodyczny, administracja i księgowość* Pozostałą b a z ę l o k a l o w ą na terenie mia­ sta stanowią filie zlokalizowane w różnych jego częściach, o różnym stanie technicznym i różnym uzbrojeniu* Od pomie2 szczenią o powierzchni 18,0 m , bez wody i kanalizacji, do A filii o pow. 185,7 m w pełni uzbrojonej (Hr 2)» General­ nie sieć miejską stanowi 15 filii, w tym 5 bez uzbrojenia w wodę 1 kanalizację (30 %)9 jedna w ogóle bez lokalu (w Szpitalu Zespolonym, posiadająca jedynie w kilku miejscach na różnych oddziałach szafy z książkami) oraz jedna wypo­ życzająca książki mówione (kasety)« Kilka filii wymaga na­ tychmiastowego remontu lub zmiany lokalizacji« Jedna jest zlokalizowana w piwnicy bloku mieszkalnego, a księgozbiór na półkach, zdeponowany w krajobrazie rur centralnego ogrzewania, jest dodatkowo często zalewany z uwagi na niski poziom piwnicy* Taki jest stam techniczny filii sieci miejskiej« Tanowskie pod względom posiadanego k s i ę g o ­ z b i o r u wg sprawozdania na koniec 1990 roku znajduje się na XI? miejscu w kraju« Miasto Tarnów w ilości wolumi­ nów przypadających na 100 mieszkańców wśród miast naszego województwa zajmuje TI miejsca po Dąbrowie Tarnowskiej, Pilśnie, Radomyślu Wielkim, Bochni i Żabnie. W okresie 1986-1989 w Tanowie zlikwidowano trzy filie o księgozbio­ rze łącznym 35*000 woluminów« Obecnie, przyjmując stan placówek, które winny być zamknięto lub poddane natychmia­ stowemu remontowi, zagrożonych jest kolejne 81 «652 wolu­ miny (PiIle nr 1, 3, 7, 10, 11). Ba oddzielną uwagę zasługuje b a z a m a g a z y ­ n o w a księgozblon zlokalizowana w trzech magazynach o równie zróżnicowanym stanie technicznym w oddzielnych czę­ ściach miasta« Częściowo baza ta również wymaga natychmia­ stowych dscyzjl likwidacyjnych, zważywszy że książki prze­ 49


chowywane są np. w byłym przedszkolu» Jctóre obecnie z uwa­ gi na stan techniczny zagraża bezpieczeństwu. Podsumowując - stan ilościowy i techniczny obiektów nie jest budujący. 2.

MAPA MIASTA

Nanosząc filie na napę Tamowa i różnicując je w zale­ żności od stanu technicznego rysuje nam się o b r a z f a k t y c z n y u s ł u g z zakresu bibliotekarstwa. Widzimy jasno niestety i w tej dziedzinie duże "białe pla­ my" , szczególnie w rejonie o silnie skoncentrowanej zabu­ dowie w osiedlach nowych» dzielnicach» gdzie zapotrzebowa­ nie na książkę jest największe» zważywszy na ilość mło­ dzieży tam mieszkającej* Tak więc miasto wymaga lokaliza­ cji jeszcze wielu nowych placówek, odpowiadających współ­ czesnym wymogom technicznym*

50


3. inzsn Ankieta obejmowała w zasadzie t r z y g r u p y z a g a d n i e ń } e informacje o czytelniku (wiek» płeć, zawód, jego upodo­ bania» zainteresowania), e jego stosunek do bibliotek, czytelni - sposoby korzystania, jego udział w spotkaniach i innych formach pra­ cy bibliotski i czytelni naukowej, • propozycje i uwagi odnośnie spraw funkcjonowania na­ szych placówek, ich zasobów» form pracy i przyszłej or­ ganizacji. Ankietę przeprowadzono w czerwcu 1991 roku przed koń­ cem roku szkolnego, w ¿ość krótkim czasie« Objęto nią wszystkie filie oraz młodzie* szkół średnich, w których badano klasy przedostatnie« Uzyskano 696 odpowiedzi, w większości sygnowanych imiennie« Wyniki opracowano w dwóch grupach: 1« ■łodzie* młodsza, która przeważała w filiach i w tej grapie znalazła się młodzie* z wypożyczalni dla mło­ dzieży WBP (487 odpowiedzi), 2« młodzież szkół średnich Tamowa (4 licea ogólnokształ­ cące, Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych, Zespół Szkół Budowlanych - 209 odpowiedzi)« W tak przyjętych grupach widać zróżnicowanie tak w dziedzinie upodobań, jak również form korzystania z bi­ bliotek i czytelni« Poniżej podaję pełne w y n i k i a n k i e t y w ujęciu procentowym dla całości ankietowanych« Oddzielnie poszczególne działy analizuję w grupach: ZAIHTEBSSOWAHIA, PISARZE, POECI, CZASOPISMA, gdyż wnioski z tych odpowiedzi są istotne dla prowadzenia polityki gromadzenia księgo­ zbiorów i czasopism« Wiele uwag ankieterzy przekazali odnośnie pracy, spo­ sobu organizacji placówek oraz sprmrn związanych z konta51


Płeć: 11 - 39 #, K - 61 #, wlekt18,7 lat Uwaga: wszystkie dane lięztowe_ankiet^_podano_w_%

1. Jakie książki p/p czyta« literaturę piękną polską obcą popularnonaukową reportaże 2» Jakie czasopismo P/P czyta« 3. Twój ulubiony pisarz« 4* Twój ulubiony poetas

56,7 50,1 41,2 26f 3

DZIEWCZYNA HENRYK SIENKIEWICZ KRZYSZTOF KAMIL BACZYÄSKI

5« Twoje zainteresowania« rozrywka sport historia sztuka zoologia technika geografia psychologia

59,5 49.4 34,3 26.9

22,2

21.5 19.6 18.9

religia matematyka medycyna botanika fizyka filozofia oświata

6. Czy posiada P/P własną bibliotekęt tak - 78,6

17,1 16.5 14.6 14.3 11.4 10,7 10.4 nie - 19,3


7* Czy korzysta P/P z bibliotek: systeinatyoznl« doraźnie z Jednej więcej niż jednej 8. Czy korzysta P/P z katalogu» 9* Czy zna P/P sieć publicznych bibliotek Tamowa«

39 »7 22,7 21,2 52,6

tak - 50,5

nie - 47,6 tak - 57 »7 nie - 36,5

10. Czy korzysta P/P z czytelni naukowejttak - 33,4 nie - 63,6 11. Czy uozestniozy P/P w spotkaniach organizowanych przez WfiPi autorekioh tak - 14,2 nie - 50,7 literaokioh tak - 12,1 nie - 79,0 12. Ozy godziny otwaroia filii bibliotek są wystarozająoes 13. Czy należy zwiększyć ilość tytułów czasopism w czytelni (kąciku czytelniczym filii)»

tak - 78,8 nie - 11,4 tak - 69,5 nie - 19,0

14. Czy czytelnia naukowa w Tarnowie winna być jedna ogólna w centrum miasta kilka specjalistycznych w różnych ozęćoiaoh miasta 15. Jakie nowe formy pracy filii P/P proponujet 16. Inne uwagi dotycząoe biblioteki, ozytelni, księgozbioru itp.

20,3 63,3


ktoś biblio tekarz-czy te Inik« Wśród powtarzających alf p o0 tu 1 a t 6 w należy wymienić: * akzóoenie czasu oczekiwania na nowości wydawnicze w bi­ bliotece 9 * zwiększenie informacji o nowych wyoawmctwacn i auto­ rach 9 * powiększenie ilości lektur« * zwiększenie ilości czasopism z wprowadzeniem nowych» oraz wiele innych bardziej azczegółowych, które zostaną wykorzystane pray pracy nad strukturą bibliotek. W y n i k i a n k l a t y poswoliły ml spojrzeć bardziej wnikliwie na nasasgo odbiorcę pod kątem jego po­ trzeb i oczekiwań« a. ZAINTERESOWANIA Przy zainteresowaniach ankietowani nie li do wyboru podane 17 określonych działów wiedzy« Istniała możliwość dopisania przez czytelników dziedaln szczególnie ich inte­ resujących« V obu grupach d o a l a u j ą r o z r y w ­ k i i s p o r t9 dopiero na dalszych miejscaoh poja­ wia się zróżnicowanie zainteresowań« V grupie czytelników słodszych przeważają zainteresowania odpowiadające przed■lotos w azkole9 a u młodzieży starszej pojawiają aię nowe bardziej ogólne« Podaję 10 pierwssyoh działów w dwu gru­ pach i zainteresowanie (w %)t młodzież nłodsza rozrywka sport hiatoria zoologia geografia toztuka matematyka religia botanika psychologia

54

młedależ starsza 5690 % 51,7 * 35,1 * 25 »0 % 23,2 % 22f1 % 18,4 % 18f2 * 15,6 % H#9 %

zozrjwka 8pOrt sztuka historia psychologia technika medycyna filozofia zoologia religia

63,6 40,6 36,3 30,1 26,7 19,1 19,1 14,8 14,3 13,3

% % * * * * % * * %


b. PISARZE Wśród ankietowanych w oba grapach wiekowych w rubryce ulubiony pisarz zdecydowany prym wiedzie Henryk Sienkie­ wicz« Znaczący niewątpliwie jest tutaj wpływ szkoły * obowiązujący« kanonem lektur* ■**.* Prawdą jest, że już tak jak w szkole nigdy Sienkiewicza czytać sio *i* będzie, pa­ sja i uniesienie przy lekturze jego utworów są przywilejem młodości.”* W dalszych lokatach widoczne są pewne różnice* I tak w grapie czytelników młodszych (szkoła podstawowa) tuż za Sienkiewiczem uplasowali się pisarze tak popularni jak Zbigniew Sienacki, Karol May - autorzy książek przygo­ dowych oraz Hanna Ożogowska, Krystyna Siesicka - autorki książek obyczajowych* Wśród czytelników nieco starszych (szkoła średnia) najwyższe miejsce zajmują po Sienkiewiczu Małgorzata Musierowicz, Krystyna Siesicka, Joanna Chmiele­ wska, Marla Bodziewiczówna, Alistair MacLean, a zatem pi­ sarze, których książki najczęściej widzi się w tak zwanym "handlu stolikowym” nę, ulicy* Ankietowani wymienili w tej dziedzinie 155 autorów* Poniżej pierwsze dziesiątki w poszczególnych grupach wie­ kowych z ukazaniem zainteresowania (w ł): młodzież starsza

młodzież młodsza Henryk Sienkiewicz 23,4 Zbigniew Nienacki 4,3 Małgorzata Musierowicz3,9 Hanna Ożogowska 3,4 Krystyna Siesicka 3,4 Maria Rodziewiczówna 3f0 Karol May 2,8 Józef I* Kraszewski 2,6 Alistair MacLean 2,8 Stanisława Fleszarowa 2,2

% % % % % % % % % %

Henryk Sienkiewicz 76,0 % Małgorzata Musierowicz16,0 % Krystyna Siesicka 14,3 % Joanna Chmielewska 12,9 % Zbigniew Nienacki 11,0 % Alistair MacLean 10,5 * Maria Bodziewiczówna 10,5 % Hanna Ożogowska 9,5 % Stefan Żeromski 9,0 % Karol May 8,6 %

c* POECI Wyrafne ukierunkowanie przez szkołę widoczne jest rów* nież w percepcji poezji* Zdecydowane znaczenie ma tutaj 55


wiek ankietowanych* Uczniowie szkoły podstawowej w przy­ tłaczającej większości opowiadają się aa twórczością poe­ tów epoki Romantyzmu* Adamem Mickiewiczem, Juliuszem Słowackl*, Cyprianem K* Norwidem* Bliska jast im takie twór­ czość poetów pokolenia międzywojennego (Julian Tuwim)* Wy­ krystalizowane zainteresowania ujarifeia starsza młodzież w drugiej grupie ankietowanych se szkół średnich* Najbardziej popularna jest twórczość czołowego liryka czasów woj­ ny Krzysztofa Kami la Baczyńskiego* Również poezja Edwarda Stachury, od lat idola młodzieży, jest w głównym nurcie za­ interesowań młodych ludzi* Chętnie czytana jest poezja Ta­ deusza Różewicza i Czesława Miłosza* Poetka miłości - Ka­ rla Paw Ilkowska-Jasnorzewska czytana jest w równym stopniu przez obie grupy ankietowanych* V ankietach znalazły się 54 nazwiska poetów, z których w poszczególnych grupach pierwsze dziesięć miejsc w udzia­ le % zajęli: młodzież młodsza

młodzież starsza

Adam Mickiewicz 17,2 % Juliusz Słowacki 5,9 % Julian Tuwim 5,1 % Czesław Miłosz 4,9 % Konstanty I* Gałczyński 4,7 % Jan Kochanowski 3,9 % Cyprian K* Norwid 3,2 % Maria PawlikowskaJasnorzewska 3,0 % Krzysztof Baczyński 2,8 % Władysław Broniewski 2,4 %

Krzysztof K* fiaczyAki 15,7 % Adam Mickiewicz 13,3 % Edward Stachura 7,1 % Jan Kochanowski 6,2 % Cyprian K* Norwid 5,7 % Tadeusz Różewicz 5,2 % Leopold Staff 4,7 * Konstanty I* Gałczyński 4,3 % Juliusz Słowacki 4,3 % Czesław Miłosz 3,8 %

d* CZASOPISMA Powtarzające się wielokrotnie tytuły czasopism w obu grupach wiekowych świadczą o ich popularności* Młodzież chętnie sięga po wszelkie nowinki ukazujące się na rynku prasowym* Wśród nowych pism zdecydowanie prowadzą magazyny "Dziewczyna" i "Popcorn"* Wśród dzieci młodszych ciągle "świat Młodych" oraz "Pło^rk® aą plamami najbardziej czy­ 5*


tanymi, w tej grapie również tygodniki lokalne Bają wielu zwolenników (Tarnowskie Echo - Magazyn Informacyjny, Tar­ nowski Magazyn Informacyjny TeMI). Od lat niesłabnącym po­ wodzeniem cieszy się miesięcznik "Jestem* - organ PCK dla starszej młodzieży oraz "Filipinka". V obu grupach ankie­ towanych' pisma tę znajdują się na czołowych lokatach. Starsza młodzież sięga również chętnie po pisma "Ha Prze« łaj” i ”Iie z Tej Ziemi". Czytelnicy starsi sięgają po znane i sprawdzone od lat pisma typu "Przekrój", "Kobieta i Życie" oraz dzienniki i tygodniki regionalne. Ankietowani wykazali zainteresowania 125 tytułami cza­ sopism. lajbardziej popularne* czasopisma wydają się być niestety spójns z wykazanymi niezbyt ambitnymi zaintereso­ waniami młodzieży. A oto pierwsza dziesiątka tytułów w dwu grupach wiekowych wg wykazanego zainteresowania ankietowa­ nych! młodzież młodsza "świat Młodych" "Popcorn" "Dziewczyna" "Jestem" ■Przyjaciółka" "TeMI" "Kobieta i Życie" "Przekrój" "Pi lipinka" "Płomyk"

ał od siei ataraza 14.0 12.1 8.6 7.3 7.1 6.3 4,9 4.7 4,5 4.1

% % % * % % * * * *

"Dziewczyna" "Jeate*" "Popcorn" "filipinka" "lie z Tej Zieai" "TM" "Ha Przełaj" "Przyjaciółki? "*to«I" "Przekrój"

29.1

27.2

13,8

12,4 7.6

6,2 5’7

5.7 % 5.2 * 4.3

I jeszcze jedna uwaga na koniec o nawiania ankiety. Szczegółowe analizowanie wyników w rozbiciu na poszczegól­ ne szkoły daje ciekawe wyniki. Jest to materiał do nie­ jednej dyskusji wśród psychologów, pedagogów i nauczycieli. Jestea pewna, li celowe jeat powtarzanie co jakiś czas podobnego sondażu - dla porównania wyników. Uwagi z oma­ wianej ankiety, oprócz tego, że wykorzystań je - tworząc model struktury, prześle do zainteresowanych szkół i kura­ torium. 57


4» LEPSZE JUTRO Analizując aktualny stan usług kultury w zakresie bi­ bliotek publicznych, ich bazę lokalową, ilość księgozbioru rozmieszczenie - zdajemy sobie sprawę, iż odbiega on zna­ cznie od aspiracji Tarnowa - miasta, które szczyciło się znaną Miejską Biblioteką Publiczną ze sprawnie działającą czytelnią w centrom miasta« Jak dzisiaj widziana jest dzia­ łalność biblioteki publicznej przez mieszkańców - pokazuje ankieta« A jak widzą ją dzisiejsze władze miasta? Wypada na ten temat powiedzieć kilka słów« Samorząd Miasta przydzielił bibliotece nowe pomiesz­ czenia z przeznaczeniem na C z y t e l n i ę Nauko­ w ą , funkcjonującą już przy ul« Krakowskiej w centrum mia­ sta, nieopodal ul« Staszica« Powróciła zapomniana z uwagi na kilkuletnią lokalizację peryferyjną placówka, która za­ wsze cieszyła się dużym powodzeniem,szczególnie wśród mło­ dzieży. Czytelnia posiada 28 miejsc, a jej współczesne wnę­ trze zaprojektowane przez arch.Andrzeja Trytulskiego f przy. stosowane do różnych form pracy, może zmieniać się raz w salę ekspozycyjną, salę spotkań autorskich, czy mamy na­ dzieję rideo« Prowadzi się tu również u s ł u g i k s e r o g r a f i c z n e« I co nie jest bez znaczenia posiada oddany tej funkcji personel, który włącza się aktywnie w życie kulturalne miasta, służy pomocą filiom« Wydaje się tutaj b i b l i o g r a f i e związane z okresowymi ro­ cznicami, plakaty, i rozsyła je do pozostałych placówek miejskich« Na szczególną uwagę zasługuje wydana w niewiel­ kim nakładzie pod redakcją kierowniczki Czytelni pani Iza­ beli Skrzyńskiej bibliografia utworów Papieża Jana Pawła II oraz książek poświęconych jego działalności« Wydanie to» oprócz bogatej części ilustracyjnej, zawiera wybór poezji autora, ukazując jego poetycką sylwetkę« Łącznie z okoli­ cznościowym plakatem była w Tarnowie elementem wykorzysta­ nym do przygotowań przedpielgrzymkowych« Czytelnia to tylko jeden ze zwiastunów lepszego jutra« 58

Ocr  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you