Page 55

schodach. Jędrek odprowadza ją wzrokiem i idzie do siebie. Drzwi otwiera bardzo cicho, jakby liczył, że wszyscy jeszcze śpią. Ojciec siedzi przy stole, nad gazetą. Matka rozkłada talerze, musztardę, chrzan i chleb. Jędrek wita się z rodzicami i mówi, że zaraz usiądzie, tylko chciałby wziąć prysznic. Pan Ryszard nic nie odpowiada, tylko patrzy na zegarek i kręci głową. Jędrek znika w łazience, rozbiera się i wchodzi pod prysznic. Nie potrafi określić temperatury wody, nie wie, czy jest ciepła, czy zimna. Mydli się w pośpiechu. Woda zalewa mu twarz. Jędrek wyciera się niedbale, owinięty ręcznikiem pędzi do swojego pokoju. Chwilę później zasiada z rodzicami. Różową dłonią sięga po chleb. Na twarzy pana Ryszarda pojawia się coś miękkiego, jakby topił się od środka. Pan Ryszard cieszy się z powrotu syna i ma nadzieję, że ten dobrze się bawił. Tak właśnie mówi i sięga po parówkę. Jędrek wstaje i mocno obejmuje ojca. Ten jest tak zaskoczony, że nie odwzajemnia uścisku. Jędrek szepcze: – Boję się, tata. Co ze mną będzie?

Inna dusza lukasz orbitowski