Page 157

pędzi tańczyć, ciągnąc Jędrka za sobą. Bujają się blisko, wśród mężczyzn o lśniących, nastroszonych włosach, ze złotymi łańcuszkami wypuszczonymi na cienkie golfy. Beata pyta, co jest, czemu Jędrek nie może się rozruszać, piosenka za piosenką odpycha ich od siebie, łoskoty gromów i bębny z Ibizy, aż wreszcie Rhythm Is a Dancer oddziela ich zupełnie. Jędrek kołysze się w miejscu, sam dla siebie. Spogląda na swoje dłonie, w tym świetle białe i żylaste. Na ubraniu dostrzega mnóstwo rozjarzonych paproszków i próbuje je strącać. Nie traci z oczu Beaty. Dziewczyna co chwila wyrzuca dłonie wysoko w powietrze, a chłopcy zmieniają się przy niej kawałek za kawałkiem. Wyrasta przed nim kruszynka z czarnymi włosami do ramion. Body w panterkę lepi się do ciała. Bliżej i dalej, jakby tańczyła na lodzie. Z pierwszymi taktami As Long As You Love Me zarzuca mu ręce na szyję i przesłania parkiet, tak że Jędrek traci z oczu Beatę. Uwolniony przepycha się, roztrąca tańczących. Beata, złowiona promieniem lasera, natychmiast rozpływa się w powietrzu. Ludzie zaczynają skakać, przesłaniają widok, gra: Jolka Jolanta, nie miała amanta Ja też nie miałem nikogo, ona była moją połową. Jędrek dociera prawie pod konsoletę, zawraca i sunie bokiem, gdzie na ławach siedzą pigularze z rozszerzonymi źrenicami; odpalają szluga od szluga i pocą się jak myszy. U stóp leżą im niedopałki i puste kufle. Zwala jednego prosto w ten szajs, wskakuje na ławę i patrzy ponad głowami tańczących. Skacze w tłum, nim zachwycony pigularz pozbiera się z ziemi. Jolka Jolanta nie miała amanta Chodziliśmy razem do Molo mówiła do mnie „mój kolo”. Beata stoi w kolejce do ubikacji. Jędrek napiera plecami na ścianę i próbuje odepchnąć nażelowanego chłopaka w białych dżinsach i ciemnych okularach, który klei się do jej bioder. Wali go w pysk, tak że okulary idą w drzazgi, facet pada na podłogę. Jędrek ujmuje Beatę za dłoń. – Nic ci nie zrobił? Idziemy… Zacina deszcz. Taksówką ruszają na pełnej kurwie. 22. Jędrek zastaje pana Artura w progu pomalowanego pokoju. Siedzi na stołku i coś kreśli w notatniku. Nie może się zdecydować: biurko przy ścianie czy

Inna dusza lukasz orbitowski  
Advertisement