Page 1

www.openscotland.pl ▶ ISSN ▶ 2052-2738 ▶ ISSUE ▶ 16 ▶ | 10 | 05 | 2013

OPEN ▶ POLISH MAGAZINE ▶ IN UK

Codziennie wiele z nas otrzymuje zapytania, prośby, nagabywania od Polaków z ojczyzny, którzy wyrażają chęć wyjazdu z kraju. Jest to nieodłączny element naszego istnienia poza granicami Polski, swoisty test na lojalność w stosunku do tych, którzy pozostali za nami. Nagle okazuje się, że mamy więcej przyjaciół...

SORRY

FOT: FOTOLIA

TEKST| Gosia Szwed

POLSKO


| W dzisiejszym numerze | | Str. 04 | Od redaktora naczelnego - Wstępniak. Tako rzecze...

| Str. 05 | Aktualności

- Skandal z lekarzem - Marsz imigrantów - Polityk gwałciciel? - Musli może doprowadzić do śmierci - 3 Maja w Glasgow - Bogata Anglia - Wyjść czy nie wyjść? Oto jest pytanie.

| Str. 08 | EKONOMIA

COdzIENNIE wIELE Z NAS OTrZyMUjE ZAPyTANIA, prośby, NAGAbywANIA Od POLAKów z ojczyzny, którzy wyrażają chęć wyjAZdU Z KrAjU. Jest to nieodłączny ELEMENT NASZEGO ISTNIENIA POZA GrANIcAMI polski, SwOISTy TEST NA lojalność w stosunku do tych, KTórZy POZOSTALI ZA NAMI. NaGlE okazuje się, że mamy więceJ przyJaciół...

SORRY TEKST| GOSIa SzwEd

FOT: FOTOLIA

SPIS TREŚCI ► 02

POLSKO

OPEN POLISH MAGAZINE IN UK

Redaktor Naczelny | Damian Biliński | ip.openscotland@gmail.com | Tel: 07923378062 Z-ca Redaktora Naczelnego | Gosia Szwed | lejdiz.magazine@gmail.com Reklama i Marketing | Małgorzata Bilińska | mb.openscotland@gmail.com Skład i Grafika | Małgorzata i Damian Bilińscy | Wydawca | Interactive Publishing | SCOTLAND | Strona interneowa | www.openscotland.pl | Tel: 07923378062 Współpraca | Anna Kutera, Beata Waniek, Ela Rygas, Joanna Goldberg, Katarzyna Campbell, Małgorzata Bilińska, Marta Jadwiga Wiejak, Natalia Ślesińska, Sandra Paziewicz, Damian Świątek, Marek Wardęga, Mateusz Biskup, Piotr Reszczyński OPEN POLISH MAGAZINE jest redagowany przy współpracy z serwisami: Lejdiz Magazine.com | polsport.co.uk Poglądy zawarte w felietonach, opiniach i komentarzach są osobistymi przekonaniami autorów i nie zawsze pokrywają się z poglądami redakcji Open Polish Magazine. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i reklam. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do skracania i przeredagowywania tekstów. Publikowanie zamieszczonych tekstów oraz zdjęć bez wyraźnej zgody redakcji jest niezgodne z prawem.

- Czy małe (mieszkanie) jest piękne? - Nowe połączenia - Systemowa reforma - Pomysł na “bank” - Kredyty i zadłużenie zmorą szkotów

| Str. 11 | POLITYKA

- Bezrobocie w strefie euro bije rekordy - Nowe restrykcje i ograniczenie imigracji

| Str. 13 | ZDROWIE

- Historia w gorzkiej pigułce Czyli o medycynie w wydaniu szkockim

| Str. 16 | rozmowa

- Matylda Setlak - właścicielka agencji PR

| Str. 21 | temat numeru - Sorry Polsko

| Str. 26 | Open galeria - Wspomnienie z Namibii

| Str. 35 | Open kultura

- Ci co wiedzą lepiej - felieton - Wiosna, wiosna ach to TY - felieton - O krok od wojny - HISTORIA - Marta Grzebuła - POEZJA - MAN RAY PORTRAITS - WYSTAWA

| Str. 47 | SPORT

- KONKURS! - Wygraj bilety na Speedway! - Zagrał Załuska. Cierzniak poza pucharami - “Święta” wojna w barażach - Cieślewicz nie awansował - Cywka uratowany

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► SZTUKA ► KULTURA ► ROZRYWKA ► HISTORIA ► WYWIAD ► FELIETON

www.openscotland.pl ▶ ISSN ▶ 2052-2738 ▶ ISSUE ▶ 16 ▶ | 10 | 05 | 2013

OPEN ▶ POLISH MAGAZINE ▶ IN UK


REKLAMA ► 03

www.openebusiness.biz

Fot: Fotolia

OGŁOSZENIA DROBNE ORAZ KATALOG FIRM ZA DARMO NA STRONIE www.openebusiness.biz

*

Nie piszemy małymi literkami! NASZA OFERTA DOSTĘPNA JEST PRZEZ CAŁY ROK! www.openebusiness.biz  www.openscotland.pl


Prawda, dobro i... użyteczność Szukając inspiracji, aby napisać słów kilka, zajrzałem chyba wszędzie: do szuflady, lodówki, szafy, kosza na śmieci, internetu, książek a nawet zajrzałem do siebie, wszak jak mówił Św. Augustyn: „Wejdź w samego siebie, we wnętrzu człowieka mieszka prawda”. Inspiracją Augustyna, był starożytny grecki filozof Sokrates, który ów maksymę poetycko skracał: „Poznaj samego siebie”. Kim i czym inspirował się Sokrates? Prawdą, dobrem i użytecznością, ale przede wszystkim człowiekiem. O Sokratesie krążą różnego rodzaju anegdoty: prawdziwe, i te które z prawdą się mijają. Ale na pewno są inspirujące.

w Polsce normalne życie. Moje myślenie nie było wyjątkowe. Podobnie myślały miliony Polaków upakowanych w samochodach, autokarach i samolotach. Potem przyszła rzeczywistość. Ciężka i wytężona praca, nie rzadko upokarzająca, w wątpliwych warunkach sanitarnych i wynagradzana stawką minimalną, za którą niejednemu rodowitemu Brytyjczykowi (acz, nie tylko) ruszyć by się nie chciało. Ale Polak potrafi, chce i robi. I choć trudno to zrozumieć niektórym tubylcom, Polakowi z jakichś tam powodów się opłaca.

Pewnego dnia Sokrates spotkał znajomego, który koniecznie chciał opowiedzieć o jednym z uczniów mistrza: - Sokratesie, czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów? - Zaczekaj chwilę – przerwał mu Sokrates – zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem „Potrójnego filtru”? - Potrójny filtr? - Dokładnie – kontynuował Sokrates – Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to, co chcesz mi powiedzieć. - Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to, co słyszałeś o moim studencie jest w 100% prawdziwe? - No nie, właściwie to tylko to słyszałem… - Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda, czy fałsz… Przejdźmy do filtru drugiego, filtru dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć, jest czymś dobrym? - Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego. - Czyli chcesz mi powiedzieć o nim coś złego, nie wiedząc nawet, czy to jest prawda. Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem, a Sokrates kontynuował: - Nadal możesz pomyślnie zdać ten test, bo mamy trzeci filtr: użyteczności. Czy to, co chcesz mi powiedzieć o moim studencie, jest dla mnie użyteczne?

- Niespecjalnie. - Zatem – podsumował Sokrates – jeżeli chcesz mi powiedzieć coś, o czym nie wiesz czy jest prawdziwe, ani dobre, ani też użyteczne dla mnie… to po co mi to w ogóle mówić? Gdy wyjeżdżałem z Polski bezrobocie sięgało 25%. Wiedziałem, że lekko nie będzie, ale wiedziałem, że uczciwie i ciężko pracując zdołam sprowadzić żonę z dzieckiem. Wiedziałem, że i żona będzie musiała pracować, i że dzięki temu, dziecko pójdzie do szkoły, a po szkole również i ono zajmie się pracą. Byłem przekonany, że dzięki mojej uczciwości odwdzięczę się Wielkiej Brytanii za możliwość rozwoju i, co by nie mówić, bardziej niż

Dzisiaj mamy kryzys. W Hiszpanii, Portugalii na Cyprze i w Grecji bezrobocie bije kolejne rekordy porównywalne z rekordami, które Polska biła na początku 2000 roku. Jednak z jakichś powodów ani bezrobotnym Hiszpanom, Portugalczykom ani Cypryjczykom i Grekom do Wielkiej Brytanii przyjechać się nie opłaca, choć bilety lotnicze są tańsze, niż te z Polski do Wielkiej Brytanii i odwrotnie. Nie będę wymyślał przyczyn ani snuł teorii spiskowych o słońcu, plaży i piłce nożnej. Nie będę, bo przyczyn prawdziwych nie znam. Zastanawia mnie jednak z jakich powodów tylu Brytyjczyków wyemigrowało do wspomnianych (i nie tylko) przeze mnie krajów. Nie chcę powiedzieć czegoś, o czym nie mam 100% pewności, o czymś co nie jest prawdziwe, dobre i użyteczne. Nie znam się, to się nie wypowiem. Natomiast na temat imigrantów (Polski, Czech, Słowenii, Słowacji, Węgier, Bułgarii, Rumunii, i... ) między wierszami wypowiedział się Rząd Wielkiej Brytanii. Jednak między wierszami zabrakło Moskwy, Pekinu, Islamabadu i Delhi, egzotycznych w rozumieniu zjednoczonej Unii Europejskiej, stolic. Być może dlatego, że Unia Europejska dla Wielkiej Brytanii przestała być prawdziwa, dobra i użyteczna. Albo, Rząd Wielkiej Brytanii jak znajomy Sokratesa, nie wie, o czym chciałby na 100% powiedzieć. Tako rzecze...

Damian Biliński Redaktor Naczelny

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► SŁÓW KILKA

SŁÓW KILKA ► 04


SZKOCJA

marsz imigrantów

AKTUALNOŚCI ► 05 ANGLIA

» w WIELKIEJ BRYTANII, KOLOROWA, RÓŻNOBARWNA, WIELOKULTUROWA ULICA NIKOGO NIE DZIWI, ALE NAUKOWCY BIJĄ NA ALARM. WEDŁUG PROGNOZ W 2040 ROKU ILOŚĆ IMIGRANTÓW BĘDZIE TAK DUŻA, ŻE ZACZNIE STANOWIĆ 1/3 POPULACJI.

skandal z lekarzem » Całkiem niedawno media rozpisywały się

o niemieckim lekarzu, który z powodu niewystarczającej znajomości języka angielskiego doprowadził pacjenta do śmierci. Tym razem przyszła kolej na lekarza z Polski.

Sprawa doktora Włodzmierza Szepiełowa, neurologa ze szpitala Ninewells Hospital Dundee jest nie mniej bulwersująca, niż lekarza z Niemiec. Według mediów sprawą ma zajać się specjalna komisja i zbadać nieprawidłowości w szpitalu. Ale o co chodzi? Okazuje się, że po tym, jak zmarł pacjent, lekarz został jedynie zawieszony w obowiązkach i warunkowo pozwolono mu pracować pod stałym nadzorem. Jednakże po teście kwalifikacji zawodowych, podczas którego zdobył zaledwie 17,5 proc. punktów - minimum potrzebne, by zdać test, wynosiło 52 procent - lekarz został zawieszony. Po teście egzaminator miał skomentować: - „Nigdy w mojej karierze nie spotkałem się z tak niskimi wynikami i to u lekarza z takim stażem”. Lekarzowi grozi pozbawienie prawa do wykonywania praktyki. db | Fot | Fotolia

Natomiast jeszcze gorszą perspektywę naukowcy rysują na rok 2066, w którym Brytyjczycy mają być mniejszością narodową we własnym kraju. Naukowcy nie mają wątpliwości, że jest to wynik procesów globalizacyjnych i intensywnej imigracji. Powód jest prosty: ruchy migracyjne kierują ludność pochodzącą z krajów biednych do tych o wyższym statusie ekonomicznym i gospodarczym. Według szacunków rodzicami co trzeciego urodzonego na terenie Wielkiej Brytanii dziecka będą imigranci. W 2011 roku ten odsetek wynosił 18,1 % w odniesieniu do obojga rodziców będących cudzoziemcami. Z kolei dzieci pochodzących z małżeństw mieszanych, w których jedno z rodziców jest imigrantem, drugie zaś rodzimym Brytyjczykiem było 12,9 %. „Jeśli ta tendencja się utrzyma, to populacja w Europie będzie coraz bardziej zróżnicowana pod kątem etnicznym. db | Fot | Fotolia

ANGLIA

polityk gwałciciel? » do wszelakich skandali opinia publiczna

jest już przyzwyczajona, a kolejne doniesienia na temat : księża pedofile, artyści, publicyści i celebryci - nie są wielkim zaskoczeniem. tym razem w wielkiej brytanii na pierwszych stronach gazet pojawił się polityk. i to nie byle jaki polityk - konserwatywny. Zastępca przewodniczącego brytyjskiej Izby Gmin został aresztowany pod zarzutem gwałtu i napaści seksualnej na mężczyzn. Nigel Evans z rządzącej Partii Konserwatywnej został zatrzymany w swoim domu w północnej Anglii. Jednakże policja wydała jedynie krótkie oświadczenie o jego aresztowaniu, informując o zarzutach kierowanych przeciwko parlamentarzyście. Według Brytyjskich mediów, polityk swoich czynów miał dokonać na dwóch młodych mężczyznach w latach 2009-2013. Co ciekawe, Evans otwarcie przyznaje się do swojej homoseksualnej orientacji. W 2010 roku zrobił to po raz pierwszy w rozmowie z The Mail on Sunday. Jednakże Nigel Evans, zaprzecza oskarżeniom. db | Fot | Fotolia

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► AKTUALNOŚCI


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► AKTUALNOŚCI

AKTUALNOŚCI ► 06 Niektórzy z producentów jedzenia dla królików już zrezygnowali z produkcji szkodliwego pożywienia. Ogłoszenie wyników badań zbiega się w czasie z rozpoczynającym się właśnie Rabbit Awareness Week, podczas którego weterynarze w całej Szkocji oferują darmowe badania królików.

»

SZKOCJA

Musli może doprowadzić do śmierci

» Naukowcy ostrzegają : musli może doprowadzić do śmierci króliki. To ważna informacja dla tych, którzy hodują w domu króliki. Naukowcy z University of Edinburgh ostrzegają, że karmienie tych zwierząt popularnym musli może doprowadzić je do śmierci.

Wszystko przez płatki owsiane – główny składnik popularnych mieszanek. W trakcie badań, szkoccy uczeni odkryli, że karmienie nimi królików może doprowadzić do śmiertelnych problemów z ich układem pokarmowym. Przez wiele lat posiadacze popularnych zwierzątek karmili swoje pupile owymi mieszankami, co – zdaniem badaczy – przyczyniało się do częstych chorób i przedwczesnej ich śmierci. W związku z odkryciem właściciele sklepów zoologicznych naciskani są do zrezygnowania ze sprzedaży mieszanek dla królików, które są podobne w składzie do musli. Niektórzy z producentów jedzenia dla królików już zrezygnowali z produkcji szkodliwego pożywienia, a większość właścicieli na wiadomość o wynikach zaprzestało karmienia królików podobnym do musli pokarmem. Ogłoszenie wyników badań zbiega się w czasie z rozpoczynającym się właśnie Rabbit Awareness Week, podczas którego weterynarze w całej Szkocji oferują darmowe badania królików. Info: Królik prawdopodobnie po raz pierwszy został udomowiony w Hiszpanii. Po podbiciu Hiszpanii przez Rzymian hodowla królików została przeniesiona na teren imperium rzymskiego. Początkowo celem hodowli królików było tylko zwiększenie masy ciała. Z czasem zaczęto je hodować również dla wełny i skór. Królik ma nie tylko znaczenie gospodarcze, jest również wykorzystywany jako zwierzę laboratoryjne i coraz częściej pełni funkcję zwierzęcia domowego, trzymanego dla towarzystwa. Anna Kutera | Fot | za scotsman.com


SZKOCJA

AKTUALNOŚCI ► 07

BOGATA ANGLIA?

ANGLIA

» jak zostać jednym z najbogatszych ludzi

na świecie? to proste. wystarczy przyjechać do wielkiej brytanii, i pracować tak, aby zarobić 25 tys.funtów rocznie.

3 Maja W GLASGOW » Uroczyste Obchody Trzeciomajowe w Domu Polskim im. Gen. Władysława Sikorskiego w Glasgow.

Obchody 3-majowe rozpoczęły się w Niedzielę 5 Maja 2013 roku, o godzinie 12.00 od mszy Świętej w kościele Św. Szymona, celebrowanej przez ks. Mariana Łękawę z udziałem kombatantów polskich. Po uroczystej mszy zgromadzeni przeszli do domu Generała Sikorskiego, gdzie odbyło się uroczyste złożenie kwiatów przed tablicą upamiętniającą męczeństwo i walkę polskich żołnierzy w czasie II Wojny Światowej. Odbyły się również uroczyste przemówienia organizatorów obchodów, a także zostały odśpiewane polskie i międzynarodowe pieśni patriotyczne. Spotkanie zakończyło się wykładem pod tytułem „Konstytucja Trzeciego Maja i jej upadek: katastrofa czy zamach?” poprowadzonym przez Mirosława Pukacza. Dom Polski, jak również organizatorzy zapewnili drobny posiłek wraz z kawą lub herbatą do wyboru. Więcej informacji na temat uroczystości można znaleźć na oficjalnej stronie The Glasgow Sikorski Club - http://www.sikorskipolishclub.org.uk/ Tekst i zdjęcie | Piotr Reszczyński

Według portalu www.globalrichlist.com, który tworzy listę najbogatszych ludzi, i który zestawił wynagrodzenia z różnych krajów na świecie, jeśli zarabiasz 25 tys. funtów rocznie, to należysz do ścisłej czołówki najbogatszych ludzi na Ziemi. Z przeprowadzonych zestawień wynika również, że najbogatszym człowiekiem na Wyspach jest właściciel klubu piłkarskiego Arsenal Londyn, Alisher Usmanov, który zgromadził fortunę wartą 13,3 mld funtów. Ale ludzi z olbrzymim majątkiem na Wyspach jest znacznie więcej. Łączna wartość ich stanu posiadania to 414 mld funtów - o 5% więcej, niż w ubiegłym roku, pomimo trwającego kryzysu. Portal Globalrichlist.com twierdzi, że biorąc pod uwagę zarobki osób z różnych krajów świata, wielu Brytyjczyków powinno czuć się bogatymi, bowiem przeciętne wynagrodzenie na Wyspach wynosi obecnie, mimo kryzysu, 26,5 tys. funtów rocznie. db | Fot | Fotolia

ANGLIA

wyjść czy nie wyjść? » O wyjściu Wielkiej brytanii z unii europej-

skiej zaczynamy słyszeć nie tylko z mediów ale chyba już z lodówek. innymi słowy zewsząd. czy jest w wielkiej brytanii choć jedna siła polityczna, która chciałaby pozostać w unii? Jeden z liczących się niegdyś polityków Nigel Lawson uważa, że Wielka Brytania więcej zyska niż straci dzięki wyjściu z Unii. Nigel Lawson, jeden z najbliższych współpracowników byłej premier Margaret Thatcher, przekonuje w „The Times”, że obecna sytuacja UE, którą rządzą kraje pogrążone w kryzysie strefy euro, bardzo szkodzi Wielkiej Brytanii. Zdaniem Lawsona, „zasadniczo zmienił się sam charakter Unii oraz charakter jej stosunków z Wielką Brytanią. (...) Jesteśmy coraz bardziej marginalizowani, a tym samym konsekwentnie przegłosowywani przez blok strefy euro. I właśnie dlatego, tak jak w 1975 roku opowiedziałem się za przystąpieniem do UE, tak w 2017 będę głosować za wyjściem ze wspólnoty” - dodaje polityk. db | Fot | Fotolia

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► AKTUALNOŚCI


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► EKONOMIA

EKONOMIA ► 08 Królewski Instytut Brytyjskich Architektów zauważa związek pomiędzy rozwodami, chorobami oraz problemami edukacyjnymi młodzieży a zbyt małą powierzchnią mieszkalną. Okazuje się bowiem, że brak naturalnego światła – czytaj, zbyt małe okna – mogą prowadzić do osłabienia systemu odpornościowego, cukrzycy, nadwagi, bezsenności i przedwczesnego starzenia się.

» Ponadto, raport udowadnia, że zbyt małe po-

ANGLIA

Czy małe (mieszkanie) jest piękne? » Według niedawno opublikowanego raportu, spośród wszystkich krajów Europejskich, Wielka Brytania buduje najmniejsze domy, w których Brytyjczykom nie żyje się najlepiej. W związku z istniejącym problemem, ma rozpocząć się kampania na rzecz podniesienia minimum lokalowego – informuje Daily Mail

mieszczenia, w których mieszkają Brytyjczycy, przyczyniają się do wielu chorób, w tym depresji. Dla przykładu: Irlandczycy mają domy większe o 15 proc., a Holendrzy i Skandynawowie o 80 proc., tj. aż o 137 metrów. Tymczasem przeciętny brytyjski dom, w którym mieszka typowa rodzina, w ciągu ostatnich 30 lat zmniejszył się z 85 do 76 metrów kwadratowych. Aż 75 proc. badanych przyznaje, że głównym problemem w ich domu jest to, że jest w nim za mało miejsca. Według raportu, powodów dla takiego stanu rzeczy należy upatrywać w ustawie z 1980 roku, (Town and Country Planning Act) która miała na celu redukcję powierzchni mieszkalnych na rzecz naturalnych pasów zieleni. Innym, nie mniej uciążliwym problemem są deweloperzy i landlordzi, którzy chcąc zarobić jak najwięcej pieniędzy, upychają coraz większą liczbę ludzi na coraz mniejszych powierzchniach. Problem nie jest błahy, gdyż nawet Królewski Instytut Brytyjskich Architektów zauważa związek pomiędzy rozwodami, chorobami oraz problemami edukacyjnymi młodzieży a zbyt małą powierzchnią mieszkalną. Okazuje się bowiem, że brak naturalnego światła – czytaj, zbyt małe okna – mogą prowadzić do osłabienia systemu odpornościowego, cukrzycy, nadwagi, bezsenności i przedwczesnego starzenia się. Raport podkreśla również, że zbyt małe powierzchnie uniemożliwiają komfortowe życie rodzinne, ale także – co ważne – życie towarzyskie. db | Fot | Fotolia


EKONOMIA ► 09

systemowa reforma » Brytyjskie ministerstwo pracy i emerytur

intensywnie pracuje nad przełomową reformą systemu zasiłkowego. zlikwidowane mają zostać Jobseeker’s Allowance, Employment and Support Allowance, Income Support, Child Tax Credit, Working Tax Credit oraz Housing Benefit.

ANGLIA

nowe połączenia » Irlandzka linia lotnicza Ryanair może

pochwalić się kolejnymi połączeniami z Polski, a także do Anglii. 30 kwietnia po raz pierwszy miały wylecieć samoloty na trzech trasach:

Poznań – East Midlands, Szczecin – Bristol, oraz Rzeszów – Oslo. Loty mają odbywać się regularnie dwa razy w tygodniu: we wtorki i w sobotyKomentując tę informację przedstawicielka Ryanaira – Małgorzata Wrzesińska powiedziała: – Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że możemy obserwować start lotów inauguracyjnych z Poznania do East Midlans, z Rzeszowa do Oslo oraz ze Szczecina do Bristolu. Dzięki tym połączeniom pasażerowie mają dziś szansę dotrzeć bezpośrednio do nowych europejskich miast. Z pewnością nowe kierunki będą się cieszyć dużą popularnością i powodzeniem. Z okazji otwarcia nowych połączeń przewoźnik oferował ponad 100 000 biletów, których ceny zaczynały się od 19 zł za podróż po Europie w maju oraz czerwcu. Według przewoźnika oferta miała zawierać wszystkie podatki i opłaty.

Zamiast sześciu zasiłków, zostanie wprowadzona tylko jedna forma – Universal Credit. Świadczenia będą wypłacane raz w miesiącu. Jeżeli pomoc otrzymują osoby pozostające w związku wypłata będzie przypadała tylko na „gospodarstwo domowe”. Pieniądze będą trafiały na rachunek bankowy.Jeżeli świadczenie polega na dopłacie do czynszu pieniądze wpłacane będą na prywatny rachunek bankowy beneficjenta/beneficjentów. System będzie w całości skomputeryzowany, co oznacza m.in., że wnioski o świadczenia trzeba będzie składać on-line. Pracodawcy będą mieli obowiązek na bieżąco informować o wynagrodzeniu osób pobierających zasiłki. Wysokość dochodów będzie mieć wpływ na wysokość otrzymywanego świadczenia. System nie będzie uniemożliwiał osobie otrzymującej zasiłek podjęcia pracy w wymiarze większym niż 16 godzin. db | Fot | Fotolia

ANGLIA

db | Fot | Internet 10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► EKONOMIA

ANGLIA

pomysł na „bank” » Pomysłowość banków na przyciągnięcie

klienta zdaje się być nieograniczona. elektryzujące oferty w telewizji, radiu i prasie. a wszystko po to, aby zadowolić samopoczucie i kienta i ... banku. O tym, że hamburgera, czy inne produkty spożywcze możemy kupić z samochodu wszyscy wiedzą, ale czy można z samochodu zapłacić rachunek za prąd, albo wyciagnąć pieniądze z bankomatu? Otóż okazuje się, że jak najbardziej. Pierwszą w Wielkiej Brytanii placówkę bankową typu „drive-through” uruchomiono w mieście Slough, w hrabistwie Berkshire. Pomysłowym bankiem okazał się Metro Bank, który oferuje dogodne dla klientów godziny otwarcia: codziennie – również w weekendy – od 8.00 do 20.00. Bank drive-through w Slough ma dwa stanowiska dla kierowców zmotoryzowanych, ale także „normalne” kasy dla klientów wchodzących do banku w sposób klasyczny. Ponadto Metro Bank widać z daleka, bowiem wyróżnia się jaskrawymi kolorami, a także przestronnością. Banki typu drive-through są popularne w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza wśród klientów biznesowych. Czy pomysł Metro Banku, chwyci w Wielkiej Brytanii? db | Fot | Fotolia


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► EKONOMIA

EKONOMIA ► 10 „Nie wiem, jak CAB zamierza sobie z tym problemem poradzić. Sytuacja jeszcze się pogorszy, kiedy wejdzie w życie zmiana w ustawie o opiece społecznej”. Jeżeli zmiany w ustawie o opiece społecznej staną się realne, będzie to wielki dramat dla tysięcy rodzin o niskim dochodzie.

»

SZKOCJA

Kredyty i zadłużenie zmorą Szkotów » Tysiące mieszkańców Edynburga tonie w długach. Citizens Advice Scotland (CAB) opublikował dane, z których wynika, że ponad 10 tys osób skorzystało z pomocy biura w związku z długami, które zaciągnęły. Zakłada się, że dane te jeszcze wzrosną.

Organizacja Christians Against Poverty (CAP) ostrzega, że lawinowo wzrastające zadłużenie mieszkańców Edynburga doprowadza wielu ludzi na skraj samobójstwa, odbijając się negatywnie na związkach, relacjach rodzinnych a także zdrowiu. Wiele rodzin zmuszone jest korzystać z banków żywności, a także z tzw „payday loans”pożyczek z wysokim oprocentowaniem, które na dłuższą metę pogłębiają tylko finansowe problemy. Annie Lawson z CAP jest bardzo zaniepokojona tymi danymi, jak również tym, jak zadłużenie wpływa na ludzi.” Wielu z nich – twierdzi – myśli o samobójstwie, bo nie widzą wyjścia ze swojej sytuacji. Rozmawiałam z kilkoma osobami, które planowały się zabić. Teraz każdego klienta pytam, czy ma takie myśli” Lawson opisuje również inne przypadki: „Rozmawiałam z ojcami, którzy, po rozstaniu z partnerkami, nie mogą nawet zobaczyć swoich dzieci, bo nie stać ich na bilet. Problemy finansowe uniemożliwiają im normalne kontakty z rodziną. Znam też mężczyznę, który na przeżycie tygodnia – jedzenie i rachunki- ma jedynie 20 funtów”. Dodaje: „Nie wiem, jak CAB zamierza sobie z tym problemem poradzić. Sytuacja jeszcze się pogorszy, kiedy wejdzie w życie zmiana w ustawie o opiece społecznej”. Jeżeli zmiany w ustawie o opiece społecznej staną się realne, będzie to wielki dramat dla tysięcy rodzin o niskim dochodzie. Już teraz ponad 13% mieszkańców stolicy jest praktycznie pozbawiona jakichkolwiek dochodów. Anna Kutera | Fot | Fotolia


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► POLITYKA

POLITYKA ► 11 Według raportu, najbardziej dotknięci kryzysem i brakiem zatrudnienia są osoby poniżej 25 roku życia, a stopa bezrobocia wśród młodzieży w strefie euro jest na rekordowym poziomie i wynosi w chwili obecnej 24%. Dane podkreślają również rozbieżne warunki gospodarcze w bloku strefy euro,

»

EUROPA

Bezrobocie w strefie euro bije kolejne rekordy » Dane Eurostatu ukazują przerażające statystyki.

Okazuje się, że gospodarka Hiszpanii kurczy się już siódmy kwartał z rzędu. Rządy państw strefy euro ponownie liczą koszty społeczne kryzysu finansowego po informacji o tym, że bezrobocie w bloku walutowym osiągnęło nowy rekord, napędzany głównie przez rosnące bezrobocie wśród młodzieży.

Według Eurostatu, urzędu statystycznego Unii Europejskiej, bezrobocie w strefie euro wzrosło do 12,1% w marcu, i cały czas utrzymuje się na wysokim poziomie. Natomiast w obszarze 27 krajów UE, stopa bezrobocia wyniosła 10,9%. Ekonomiści podkreślają, że dane, które zbiegły się z siódmym z kolei kwartałem kurczenia się gospodarki w Hiszpanii i obniżeniu oceny ratingowej dla Słowenii, zakwestionowały pogląd EBC, jakoby gospodarka miała rozpocząć wychodzenie z recesji w tym roku. Z oficjalnych danych strefy euro wynika, że inflacja cen konsumpcyjnych w kwietniu była na poziomie 1,2%, czyli znacznie poniżej celu EBC. Eksperci twierdzą, że EBC będzie musiała dostarczyć więcej argumentów, niż tylko zwiększenie zaufania: – Jeśli w najbliższym czasie EBC nie obniży stóp procentowych i nie ogłosi bardziej niekonwencjonalnej strategi w celu zwiększenia akcji kredytowej banków, będzie to dużym rozczarowaniem – ogłosiła Jennifer McKeown Capital Economics. Według raportu, najbardziej dotknięci kryzysem i brakiem zatrudnienia są osoby poniżej 25 roku życia, a stopa bezrobocia wśród młodzieży w strefie euro jest na rekordowym poziomie i wynosi w chwili obecnej 24%. Dane podkreślają również rozbieżne warunki gospodarcze w bloku strefy euro, gdzie w Niemczech i Austrii, bezrobocie wśród młodzieży stoi na poziomie 7,6%, we Włoszech utrzymuje się na poziomie 38,4%, natomiast w Grecji, w styczniu, wynosiło, aż 59,1%. Piotr Reszczyński | Fot | Fotolia


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► POLITYKA

POLITYKA ► 12 Wnioski o przyznawanie świadczeń socjalnych będą rozpatrywane bardziej restrykcyjnie; zasiłek dla bezrobotnych będzie przyznawany tylko na okres 6 miesięcy; zmniejszenie zasiłków w przypadku, gdy jeden z opiekunów wraz z dzieckiem mieszka poza Wielką Brytanią; o mieszkanie socjalne będzie można się ubiegać po przepracowaniu co najmniej dwóch lat;

» Mowę tronową odczytała królowa, ale w prak-

ANGLIA

Nowe restrykcje i ograniczenie imigracji » Przewodnim tematem podczas wygłaszania środowej mowy tronowej przez królową Elżbietę II, była przygotowana przez premiera Camerona wizja ograniczania imigracji.

tyce tekst opracowany był przez premiera. Ciekawostką jest to, że bez wygłoszenia mowy tronowej parlament nie może rozpocząć swoich prac. Brytyjskie media donoszą, że przemowa koncentrowała się nad praktykami stosowanymi przez nieuczciwych pracodawców wobec imigrantów, ale także nad wzmocnieniem uprawnień do deportacji zagranicznych przestępców. Wiadomo również, że regulacje wobec imigrantów zostaną zaostrzone. Jakie? Chodzi o sprawy związane z dostępem do opieki zdrowotnej, zasiłków i mieszkań komunalnych. Ponadto, jeśli ktokolwiek nie będzie płacił podatków, czy składek na National Insurance, to dostęp do usług publicznych również nie będzie tak powszechny jak do tej pory. Innymi słowy, „musisz dać coś od siebie, by potem coś otrzymać”. I tak np.: wnioski o przyznawanie świadczeń socjalnych będą rozpatrywane bardziej restrykcyjnie; zasiłek dla bezrobotnych będzie przyznawany tylko na okres 6 miesięcy; zmniejszenie zasiłków w przypadku, gdy jeden z opiekunów wraz z dzieckiem mieszka poza Wielką Brytanią; o mieszkanie socjalne będzie można się ubiegać po przepracowaniu co najmniej dwóch lat; właściciele mieszkań prywatnych będą musieli sprawdzić, czy lokatorzy przebywają w kraju legalnie; zaostrzenie kar za nielegalne zatrudnianie; a także zaostrzony dostęp do kart kredytowych, kredytów i prawa jazdy. I choć nowe regulacje brzmią groźnie, to każdy kto będzie chciał zamieszkać w Wielkiej Brytanii, będzie chciał uczciwie pracować i płacić podatki, będzie mile widziany w kraju – podkreśla rząd i jego ministrowie. | db | Fot | za BBC


HISTORIA W GORZKIEJ PIGUŁCE, CZYLI O MEDYCYNIE W WYDANIU SZKOCKIM

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► ZDROWIE

ZDROWIE ► 13

Kiedy wracam sobie ze szkockiej przychodni albo wysłuchuję jakże barwnych opowieści znajomych o tym, jak wyglądały ich przeprawy ze szkockimi lekarzami pierwszego bądź też ósmego kontaktu, nachodzą mnie różne ponure myśli, okraszone wieloma mięsistymi epitetami. „Jakże to tak?” - dumam - „Czyliż prawdą jest, że złamana kość zrasta się dzięki regeneracyjnej mocy paracetamolu? Czy rację ma ten (tu następuje wyżej wspomniany epitet) konował twierdzący, iż uporczywy, rwący ból żołądka jest z gatunku tych doznań, co to się czasem zdarzają i same przechodzą? Czy to, że w Polsce lekarze kierują pacjenta na badania i dodatkowe testy laboratoryjne, nie jest czasem objawem niekompetencji, nieporadności i jakiejś takiej niepewności, skoro tu wystarczy nieraz chwila rozmowy z pacjentem, jeden bystry rzut oka, by stwierdzić, że nie cierpi on na nic poważnego?”.

Fot: Fotolia

Artykuł ► Natalia Ślesińska


ZDROWIE ► 14 wadził więc na swoim oddziale w Glasgow zasadę dezynfekcji rąk i narzędzi oraz używania rękawic podczas operacji. Spotkało się to z niechęcią jego współpracowników i protestem ówczesnego Angielskiego Towarzystwa Medycznego, jednak do czasu; po dwóch latach od wprowadzenia zaleceń Lisnera na jego oddziale śmiertelność spadła do 15 %. To Lisner odkrył, że roztwór kwasu karbolowego likwiduje zgorzel i udowodnił to, aplikując substancję na głęboki wrzód 11-letniego chłopca. Po czterech dniach infekcja całkowicie ustąpiła, a dziecko uniknęło amputacji nogi. To Lisner znacząco udoskonalił techniki mastektomii i wprowadził do chirurgii używane po dziś dzień tzw. katgut – struny z baranich jelit.

Wiliam Hunter był fizjologiem, chirurgiem i położnikiem, zwolennikiem porodu naturalnego, bez używania narzędzi chirurgicznych. Jego bardziej znany brat, John, uważany jest za twórcę naukowej chirurgii. Ten anatom wniósł niezwykle cenny wkład do fizjologii, stomatologii, patologii i biologii.

W tym panteonie medycznych odkrywców najbardziej znany jest Alexander Fleming – jednak mało kto wie, że i ten laureat Nagrody Nobla był Szkotem. Wynalezienie penicyliny zawdzięczał on przypadkowi i bałaganiarstwu – zauważył, że na pozostawionych na dłuższy czas brudnych naczyniach, piętrzących się na stole, bakterie gronkowca zostały zniszczone i zastąpione przez zielonkawą pleśń. Wobec takich okoliczności Fleming skomentował swoje odkrycie następująco: „To natura wyprodukowała penicylinę, ja ją tylko odkryłem”. Ciekawostką jest fakt, że wszystkie naturalne penicyliny obecne na rynku pochodzą od owego pierwszego szczepu ze stołu laboratoryjnego Fleminga.

John Scott Haldane – na przełomie XIX i XX wieku stał się międzynarodowym autorytetem w dziedzinie układu oddechowego, zagadnień eteru i oddziaływania różnych rodzajów gazów na organizm człowieka. To ten pan wynalazł maskę przeciwgazową, zaprojektował – i skonstruował! - pierwszą komorę dekompresyjną oraz respirator. Za sprawą odkryć Haldane’a w kopalniach pojawiły się... kanarki; stanowiły one żywe detektory zabójczego gazu (dopiero w 1986 roku ptaszki zastąpiono detektorami). Uczony eksperymentował nie tylko na zwierzętach, ale i na sobie.

Ten, o którym mówi się potocznie w chirurgii: „ Medycyna przed Listerem i po Listerze” - chirurg John Lister. Osobistość zaiste imponująca. Działając jeszcze przed odkryciami L. Pasteura nabrał przeświadczenia, że to drobnoustroje i brak higieny powodują ponad 50% śmiertelność pacjentów. Wpro-

Fot: Fotolia

Kardiolog James MacKenzie prowadził pionierskie badania arytmii serca. Jako pierwszy dokonał zapisu fal tętna w tętnicach i żyłach w celu oceny pracy serca. Jak na ironię, sam cierpiał na schorzenie kardiologiczne. Ataki serca nie przeszkodziły mu jednak w pracy naukowej.

To opisy osiągnięć tylko kilku szkockich medyków. Wymieńmy jeszcze innych: Andrew Duncan, William Cullen (fizyk,chemik i lekarz, zbadał i kategoryzował wiele chorób psychicznych; to on ukuł termin: „nerwica”), Robert Liston, James Esdaile, James Young Simpson (opracował pierwsze środki znieczulające i odkrył dla chirurgii chloroform), John Beard (na pocz. XX wieku wymyślił przełomową i skuteczną enzymową terapię chorych na raka) czy też John James Richard Macleod (laureat Nagrody Nobla za odkrycie insuliny).

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► ZDROWIE

A przecież historia tutejszej medycyny jest równie długa, jak oczekiwanie na przyjęcie na oddział pogotowia. Z portretów wybitnych szkockich lekarzy można by utworzyć imponujących rozmiarów galerię – w tej małej, wietrznej i deszczowej krainie nieprzerwanie rodzili się ludzie, którzy zrewolucjonizowali lecznictwo na światową skalę, szczególnie od końca XVIII do początków pierwszej połowy XX wieku.


Lista imponująca, i to wcale nie kompletna. Przez ostatnie stulecia medycyna światowa wiele, bardzo wiele zyskała nie tylko dzięki odkryciom szkockich lekarzy – ale także dzięki ich poświęceniu (rozumianemu przenośnie, jak i dosłownie), dążeniu do pogłębienia wiedzy i wierności przysiędze Hipokratesa. A dzisiaj?

Jeśli już zaś mowa o udzielaniu pomocy lekarskiej, to warto nadmienić, że tylko w ubiegłym roku w szkockich szpitalach doszło do ponad 100 bulwersujących wypadków. Sprawą zajęło się BBC, bo mowa tu o incydentach naprawdę skandalicznych. Przykłady: w jednej z placówek pacjent zmarł na zapalenie płuc, bo przez 9 dni jego pobytu w szpitalu po prostu nie otrzymywał lekarstwa; zanotowano zgony z powodu wygłodzenia i odwodnienia – personel chyba nie wiedział, że unieruchomieni, sędziwi podopieczni muszą jeść i pić, aby egzystować. W ciągu ostatnich trzech lat szkocki NHS zapłacił 120 milionów funtów (sic!) wskutek pozwów, wniesionych przez poszkodowanych. Jednak wydaje się, że na urzędnikach nie robi to wrażenia, skoro do tej pory w Szkocji brak nakazu raportowania przypadków błędnych diagnoz... a te (według BBC Scotland) są stawiane w przypadku aż 15% pacjentów przychodni i szpitali – przy czym liczba ta obejmuje jedynie wypadki dotyczące poważnego uszczerbku na zdrowiu, bowiem ogólny procent nieprawidłowo zdiagnozowanych jest o wiele wyższy. Jeszcze o procentach i statystykach: Szkocja, po-

Fot: Fotolia

Jak podają brytyjskie media, szkoccy lekarze nie zamierzają wypełniać żadnego powołania. Dyspozycyjność przez całą dobę – to nie dla nich. W wielu regionach Szkocji – głównie wiejskich (a takich tu wszak przewaga) wieczorami, nocami i w święta – mieszkańcy pozostają praktycznie bez opieki medycznej.

dobnie jak i cała Wielka Brytania, szczyci się niezwykle niską śmiertelnością noworodków. Niewątpliwie dzieje się tak za sprawą umiłowania prawa selekcji naturalnej – przeżywają najsilniejsi. Jak już przyszłej mamie w Szkocji nie zechce się aborcji (o co jest przez lekarza pytana), i nie poroni (ciążę podtrzymuje się dopiero po trzecim miesiącu), to dzidziuś już się jakoś urodzi. A jak już urośnie, to może mieć poważny problem ze znajomością podstawowych zasad higieny i prewencji zdrowotnej – w Szkocji rośnie liczba zachorowań na kiłę (poziom najwyższy od 60. lat) i inne choroby weneryczne. Owszem, można się leczyć; tylko, broń Boże, nie prywatnie. O ile bowiem mieszkaniec Polski może jeszcze jakoś wyściubić te 100-200 złotych na wizytę w prywatnym gabinecie lekarskim, to już wydatek nawet ok. 250 funtów – jedynie za konsultację – poważnie narusza domowy budżet przeciętnego zjadacza chipsów. Wystarczy prześledzić cenniki prywatnych szkockich klinik i gabinetów, by włosy stanęły dęba (cena banalnej gastroskopii? – voila, należy się 1150 funtów). Wielu polskich lekarzy, którym dane było pracować w Wielkiej Brytanii, wraca do Polski, bo – jak mówią – system NHS wiąże ręce tym, którzy naprawdę chcą leczyć, a nie odsyłać pacjenta z kwitkiem. Moja znajoma stwierdziła, że pionierzy szkockiej medycyny popchnęli naukę do przodu, lecz to reszta świata skorzystała, a ich ojczysta kraina została w tyle. Może to mocno powiedziane, ale niewątpliwie coś w tym jest. Chciałoby się jednak spotkać lekarzy, którzy nie będą z przemiłym uśmiechem mówić, że Twoja dolegliwość to coś zupełnie normalnego; lekarzy, którzy dociekają i drążą; lekarzy, którzy przypomną, że kiedyś, dawno temu, szkocka medycyna czyniła piorunujące postępy i przełomowe odkrycia. Póki co, pozostaje nam łykać gorzką pigułkę.

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► ZDROWIE

ZDROWIE ► 15


„na początku wykonywałam tzw. odd jobs, czyli pracowałam jako data entry clerk w banku Barclays, potem jako kelnerka na pociągach pierwszej klasy Virgin Trains. Nie przyznałam się rodzicom do kelnerowania - było mi wstyd, jestem piekielnie ambitna. Do problemów zawsze podchodzę proaktywnie, dlatego gorączkowo zastanawiałam się nad tym, co zrobić”. Z Matyldą Setlak właścicielką agencji PR Think Big Comms ROZMAWIA | GOSIA SZWED

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► ROZMOWA

Matylda Setlak właścicielka agencji PR

Fot: Matylda Setlak


ROZMOWA ► 17 Jak zaczęła sie Twoja przygoda z Wielką Brytanią?

marzeniem jest prowadzenie kolumny w kolorowym miesięczniku dla kobiet. Czy jest to pasja do pisania czy raczej zainteresowanie sprawami kobiet?

Banalnie, zdecydowałam się na przylot, ponieważ razem ze swoim ówczesnym chłopakiem Michałem nie wierzyliśmy, że uda się nam żyć w Polsce tak, jak to sobie wymarzyliśmy. Wprawdzie pracowałam w swoim zawodzie, czyli jako specjalista ds. PR, ale nie byłam zadowolona z osiąganych zarobków, ani z atmosfery w miejscu pracy. Michał był w trakcie kończenia studiów na wydziale Psychologii Stosowanej na UJ. Kończyliśmy studia w momencie gdy, na rynek pracy wchodzili „dwukierunkowcy”, wakatów było tyle, co kot napłakał, a zarobki nadal były bardzo niskie. Powiedzieliśmy sobie – „raz kozie śmierć” i przyjechaliśmy.

I jedno i drugie. Świat kobiet jest fascynujący, pełen emocji, relacji, różnorodny i piękny. Za żadne skarby nie chciałabym być mężczyzną. Nawet przez sekundę. Jednym z moich marzeń jest napisać książkę właśnie o kobietach. Taką pozytywną, dającą nadzieję, pełną humanizmu, którego moim zdaniem brakuje współczesnej kulturze. Na bezludną wyspę zabrałabym ze sobą… Michała – mojego męża i dobrą, grubą książkę. No i komórkę z dostępem do Facebook’a (uśmiech). Chyba się uzależniłam…

Czy od razu założyłaś agencję i postanowiłaś działać w PR?

W jednym z wywiadów powiedziałaś, że Twoim

Fot: Matylda Setlak

Nie, na początku wykonywałam tzw. odd jobs, czyli pracowałam jako data entry clerk w banku Barclays, potem jako kelnerka na pociągach pierwszej klasy Virgin Trains. Nie przyznałam się rodzicom do kelnerowania - było mi wstyd, jestem piekielnie ambitna. Do problemów zawsze podchodzę proaktywnie, dlatego gorączkowo zastanawiałam się nad tym, co zrobić. Ktoś zupełnie przypadkiem zainspirował mnie do założenia tego typu firmy. Z właściwym sobie optymizmem, nie zważając na brak środków, kontaktów i doświadczenia zrobiłam to w zaledwie 10 miesięcy po przylocie. Wcześniej pisywałam artykuły do tutejszych polskich mediów. PR wygrał jednak z dziennikarstwem. Zresztą już wtedy wiedziałam, że chcę mieć dzieci, sądziłam, że prowadzenie firmy łatwiej uda mi się pogodzić z macierzyństwem, niż pracę na etacie.

Jak wygląda Twój dzień?

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► ROZMOWA

Wstaję około 8 rano - to przywilej prowadzenia własnej firmy. Po śniadaniu, około 9 sprawdzam w kalendarzu, co zaplanowałam sobie poprzedniego wieczoru do zrobienia. Odpowiadam na e-maile, a potem koordynuję i nadzoruje działania agencji oraz zajmuje się New businessem. Odbieram ogromne ilości e-maili, telefonów oraz widomości na komunikatorach. Zazwyczaj koordynujemy kilka kampanii jednocześnie, więc muszę pamiętać o ogromniej ilości spraw. Czasem zastanawiam się, jak mi się to udaje. Wieczorami czytam książki, oglądam filmy z mężem na DVD, gimnastykuję się słuchając plików audio Robbinsa, Tracego i innych guru rozwoju osobistego. W weekendy z dziką pasją zamieniam się w panią domu - dopieszczam nasze gniazdko, gotuję, robię zakupy i spotykam się z przyjaciółmi w restauracji czy w naszych domach.


ROZMOWA ► 18 Co mogłabyś powiedzieć Polkom, które myślą o założeniu swojego biznesu w UK, ale wciąż nie mają wystarczająco dużo odwagi, żeby wystartować?

promis i robić coś, w czym nie czuję się jak ryba w wodzie. Są w życiu rzeczy, z których nie wolno rezygnować. Czy masz jakiś wzorzec, który Cie inspiruje i napędza do osiągania sukcesu?

Your moment of power is now. A poza tym… najpierw warto sobie zadać pytanie, czy istnieje zapotrzebowanie na nasze usługi lub produkty. Ludziom czasem wydaje się, że może być na coś popyt, jednak rzeczywistość okazuje się zupełnie inna. Należy zastanowić się nad naszą unique selling proposition oraz nad tym, jak dotrzemy do potencjalnych klientów z informacją o naszym produkcie lub usłudze. Profesjonalny marketing to podstawa. Prowadzenie biznesu z pewnością nie jest dla wszystkich. Trzeba mieć w sobie naprawdę dużo determinacji oraz być piekielne pracowitym i odpornym psychicznie na porażki, które muszą przecież wystąpić - zwłaszcza w początkowej fazie. Właściwie słowo porażka należy zastąpić słowem feedback. Dobrze jest mieć kogoś, kto doradzi i powie nam, co robimy nie tak, jak trzeba. Bardzo istotne jest autentyczne dbanie o klientów, przemyślana i aktualizowana strategia, nieustanne podnoszenie jakości produktów lub usług, odpowiednie zarządzanie cashflowem, umiejętność zjednywania sobie ludzi, wsparcie najbliższych oraz umiejętne dobieranie współpracowników. Bez tego nie ma mowy o sukcesie w biznesie.

Interesująca jest praca psychologa lub coacha, ale wiem, że się do tego nie nadaję. Dopiero całkiem niedawno posprzątałam w swojej głowie. Praca dziennikarza również może być bardzo pasjonująca. Tak zwana kariera jest dla mnie niesamowicie ważna. Nie potrafiłabym iść na kom-

Jakie wady ma Matylda Setlak? Nie znoszę czekać. Za bardzo się przejmuję, ale coraz rzadziej. Jestem za bardzo emocjonalna, czasem trudno opanować mi emocje. Zdarza się, że umykają mi szczegóły. Zapominam o imieninach i urodzinach… Co pasjonuje Cię poza pracą? Gdzie najchętniej spędzasz czas?

Fot: Matylda Setlak

Z kim zamieniłabyś się na role (zawodowo)?

Jest wiele takich osób – m.in. Anthony Robbins. Mam zaszczyt przyjaźnić się z wieloma wspaniałymi osobami, które mnie inspirują i uczą. Nie chcę wymieniać nazwisk, ale przyciągam naprawdę interesujące osobistości.

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► ROZMOWA

Psychologia. NLP. Rozwój osobisty, szczególnie Anthony Robbins. Nałogowo czytam książki o biznesie, psychologii, rozwoju osobistym oraz klasykę literatury. Obok mojego łóżka zawsze leży sterta książek. Lubię również oglądać filmy na DVD z mężem Michałem w naszym salonie. Oglądam niemal wszystko - klasykę, filmy historyczne, komedie. Planuję coraz więcej podróżować. Coraz bardziej lubię również pichcić, zdrowo i smacznie, dużo warzyw, ryb i sałatek. Czym Matylda chciała by się pochwalić? Opowiedz nam o swoich największych sukcesach i jaką drogą do nich doszłaś? Sukces jest zawsze under construction. Moim sukcesem jest to, że jestem w wyjątkowym związku z


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► ROZMOWA

ROZMOWA ► 19 Prowadząc firmę, nauczyłam się być bardziej pewna siebie, asertywna, przekonywać innych, zarządzać swoim czasem, budować relacje z innymi i efektywnie się z nimi komunikować. Determinacja, proaktywność, nieustanne uczenie się, analizowanie rzeczywistości oraz szukanie rozwiązań, pozytywne podejście do innych do siebie i świata, bez tego sukces nie jest możliwy.

Nie znoszę rywalizacji, dlatego nieraz zastanawiam się, co robię w tej branży. Bliska jest mi idea etycznego biznesu, dlatego nie stosuję ciosów poniżej pasa. Twoje ulubione filmy, książki, kosmetyki...

Fot: Matylda Setlak

moim mężem, że robię to, co lubię, i że mi za to płacą. Również to, że mam przyjemność przebywać wśród osób, które mnie napędzają i uczą. Sukcesem jest również to, że naszymi klientami były organizacje takie jak Gangmasters Licensing Authority, czy firmy takie jak: Alico Life, Zepter oraz Codemasters. Całkiem niedawno PR Week zamieścił artykuł na nasz temat, każda brytyjska agencja PR marzy o czymś takim! Wkrótce rozpoczynamy kampanię media relations dla pewnej bardzo popularnej polskiej piosenkarki. Droga do sukcesu nigdy nie jest ani krótka, ani prosta. Jeśli ktoś uważa inaczej, to jest w błędzie. Nie możesz też osiągnąć sukcesu, jeśli samemu się nie rozwi-

jasz. Prowadząc firmę, nauczyłam się być bardziej pewna siebie, asertywna, przekonywać innych, zarządzać swoim czasem, budować relacje z innymi i efektywnie się z nimi komunikować. Determinacja, proaktywność, nieustanne uczenie się, analizowanie rzeczywistości oraz szukanie rozwiązań, pozytywne podejście do innych do siebie i świata, bez tego sukces nie jest możliwy. Świat marketingu bywa niestety fałszywy, pełen obłudy i dążenia do celu po tzw. trupach. Do czego posunęłabyś się, aby osiągnąć wyznaczony cel?

W Internecie czuję się jak ryba w wodzie, ale książka to nadal najbliższe mi medium. Nałogowo kupuję kosmetyki. Nie mam żadnych ulubionych marek. Uwielbiam zakupy ciuchowe i planowanie tego, co założę. Ostatnio zrobiłam remanent w szafie. Część rzeczy oddalam do lokalnego charity, resztę zostawiłam i zaplanowałam sobie, co potrzebuję jeszcze dokupić. Nie podążam ślepo za modą - mam swój własny styl. Określiłabym go jako kobiecy, czasem z nutką seksapilu, a czasem ekstrawagancji. Co zawiera torebka Matyldy Setlak? Telefon komórkowy (Samsung Wave), kalendarz z pomocą którego planuje każdy swój dzień, kilka błyszczyków do ust, lusterko, parasol i koniecznie długopis i notatnik. Uwielbiam gryzmolić, zapisuję nowe pomysły, czy też rzeczy, które planuję zrobić. Kompromis czy dążenie do celu za wszelka cenę... Jedno i drugie, sztuka wiedzieć, kiedy co…


REKLAMA ► 20

Open Scotland.pl Serwis informacyjny: Open Scotland.pl, Open eBusiness.biz oraz tygodnik online Open Polish Magazine w Wielkiej Brytanii, to miejsca dla osób poszukujących informacji, publicystyki, kultury i rozrywki. To także miejsca na profesjonalną i skuteczną reklamę. To miejsca, a raczej przestrzeń dla ludzi pozytywnie nastawionych, kreatywnych, ale przede wszystkim otwartych na człowieka, rzeczywistość oraz nowe technologie. ZAPRASZAMY do współpracy

www.openscotland.pl Uwaga! Open Polish Magazine dostępny jest również na stronach: www.polsport.co.uk www.lejdizmagazine.com www.damianbilinski.com


Fot: Fotolia

SORRY

TEMAT NUMERU ► 21

POLSKO

Codziennie wiele z nas otrzymuje zapytania, prośby, nagabywania od Polaków z ojczyzny, którzy wyrażają chęć wyjazdu z kraju. Jest to nieodłączny element naszego istnienia poza granicami Polski, swoisty test na lojalność w stosunku do tych, którzy pozostali za nami. 10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► TEMAT NUMERU

TEKST| Gosia Szwed


Fot: Fotolia

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► TEMAT NUMERU

TEMAT NUMERU ► 22 i stawia drinki. Pamiętaj, że ona także najprawdopodobniej zaczynała od przysłowiowego zmywaka, mieszkania w slumsie z grupą innych, wspaniałych dyplomowanych rodaków, którzy pochowali swoje insygnia mędrców i zasuwali na budowie. Musiała ze sobą przytaszczyć worek z pieniędzmi, który zagwarantował jej ciasny pokoik w przybudówce, opłacony za miesiąc z góry wraz z depozytem za £800. Musiała pogodzić się z faktem, że jej nazwisko nie znaczy nic, że przyjeżdża jako biała karta, że jej doświadczenie w Koszalinie, zdobyte jako asystentka prezesa czy reporterka lokalnej gazety, znaczy tyle, co nic i przyszło jej zakasać rękawy i biegać 14 godzin dziennie przez 6 dni w tygodniu w restauracji, gdzie przerwa to pojęcie abstrakcyjne, a zapłata przyszła dopiero po dwóch miesiącach bo nie posiadała odpowiednich dokumentów i konta w banku.

Droga przez mękę

Codziennie wiele z nas otrzymuje zapytania, prośby, nagabywania od Polaków z ojczyzny, którzy wyrażają chęć wyjazdu z kraju. Jest to nieodłączny element naszego istnienia poza granicami Polski, swoisty test na lojalność w stosunku do tych, którzy pozostali za nami. Nagle okazuje się, że mamy więcej przyjaciół, robimy się popularni, co z natury ludzko próżnej, wielu z nas odpowiada. Jednak wobec nawału takowych zapytań, zjawisko staje się nieco uciążliwe, szczególnie wtedy, kiedy zajmujemy się pomaganiem ludziom, którzy naprawdę tego potrzebują, którzy walczą o życie, godność czy zwyczajnie dach nad głową. Problemy bowiem nie znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po wyjeździe z ojczyzny. Nie każdy ma na tyle silną osobowość, żeby poradzić

sobie w pierwszych miesiącach, czasami latach emigracji. Nie każdy jest gotowy na upokorzenie, pracę poniżej kwalifikacji, puszczenie w niepamięć, choć na chwilę, samorealizacji, rozwoju, nie wspominając już o przyjaznych kontaktach z najbliższymi.

Emigrant czyli kto? W społeczeństwie polskim wciąż pokutuje mit doskonale uposażonego emigranta, który nagle po wyjeździe, dostaje w prezecie: benefity, dom, szczęśliwe i dostatnie życie. Zatem moi drodzy Polacy, to niestety bujda na kółkach. Co z tego, że Kowalska przyjeżdża z zagranicy i wydaje 1000zł na kosmetyczkę i fryzjera, nosi markowe ubrania,

Rodaku drogi, jeśli myślisz, że łaska spływa z nieba, nie łudź się. Nawet założenie konta potrafi być drogą przez mękę, nie wspominając o numerze ubezpieczenia społecznego NIN, Home Office, rejestracji w przychodni w razie konieczności czy załatwieniu niecierpiącej zwłoki sprawy urzędowej. Do wyżej wymienionych czynności musisz już mieć wynajęte mieszkanie, wysłany list pod podany adres, rachunek jakiś i adres pracodawcy. Dla początkującego emigranta wszystko brzmi jak oksymoron. Manna, o której myslisz, w postaci benefitów, to marzenie w ciągu pierwszego roku. Te przysługują zazwyczaj po utrzymaniu stanu zawieszenia i pokonaniu wszelkich trudności, dopiero po 12 miesiącach i to pod warunkiem ciągłości pracy w owym okresie. Wielu poznałam Polaków, którzy po kilku miesiącach mieszkania w grupie, w warunkach przypominających zapadłą wioskę polską, po prostu się poddali i wrócili. Zatem ostrzegam was drodzy rodacy, jeśli nie macie „twardego tyłka”, oszczędności na przeżycie pierwszych przynajmniej dwóch miesięcy,


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► TEMAT NUMERU

TEMAT NUMERU ► 23 ści od położenia strefowego, czyli odległości od centrum. Jak już podpiszesz wymarzony kontrakt, najczęściej możesz zapomnieć o wieszaniu obrazeczków, zdjęć opuszczonej rodziny, czy zmianie koloru ścian. Ordnung muss sein! Ściany w kolorze magnolia, dwa krany do ciepłej i zimnej wody, bojlery z organiczoną ilością wody na 1.5 kąpieli, 3 szafki w kuchni i wszechobecne carpety! Jednak jak tu narzekać na takie drobiazgi , jak mamy wreszcie po tygodniach szukania, zaciskania kciuków i wpłaceniu oszczędności życia, wynajęte M?!

Fot: Fotolia

Łatwe życie upadłym mitem

emigracja nie jest dla was. Pamiętajcie, że nawet zwykły hamburger kosztuje w Wielkiej Brytanii około 10-20 zł, przeciętny posiłek z napojem w restauracji szybkiej obsługi to wydatek rzędu 70zł. Oczywiście pozostają do wyboru tanie puszki z Lidla czy Icelandu, ale biorąc pod uwagę, że człowiek potrzebuje czasami spożycia świeżej strawy, trzeba być przygotowanym na wydatek około 30zł na domowy obiad. Ponadto nie licz za bardzo na pomoc tubylców. Nie wynika to zazwyczaj ze złej woli mieszkańców już osiedlonych, a zwyczajnie z niemożności pomocy. Pracy szukamy także my, podobnie jest z mieszkaniami, pokojami. To nie jest bułka z masłem.

Wolność Tomku w swoim domku?

Wynajęcie mieszkania w Wielkiej Brytanii to zupełnie inna historia niż w Polsce. Nie wystarczy pełny portfel. Praktycznie każdy lokal wynajmowany jest dopiero kiedy wykażemy się zdolnością kredytową, dostaniemy odpowiednie referencje od poprzednich właścicieli, referencje charakterologiczne od zaprzyjaźnionych ludzi na stanowiskach, dowód zarobków rocznych w wysokości 13x czynsz i zapłacimy depozyt w wysokości 1.5 czynszu plus miesięczny czynsz z góry. Oczywiście system referencyny obejmuje wszystkich przyszłych mieszkańców. Zatem jeśli jeden element układanki nie będzie pasował, szansa na wynajęcie domu czy mieszkania przepada. Koszt jednosypialnianego mieszkania w Londynie oscyluje w granicach od £700 do £1000, w zależno-

Zatem obraz szybkiego zarobku i łatwego życia nieco się zamazuje. Oczywiście jeśli znajomy/ma pracuje akurat w miejscu gdzie rekrutacja jest na porządku dziennym, o wiele łatwiej jest pomóc nowym przybyszom. Znam nieliczne przypadki, które przyjechały na tzw. gotowe, podjęli pracę niemal natychmiast, pokój czekał ze świeżą pościelą i przyjazna, pomocna dłoń przyjaciela, który przeprowadził przez tajniki zdobywania dokumentacji niezbędnej do istnienia. Podkreślam jednak, to są przypadki. Większość z nas o pracę musiała starać się sama, chodzić od drzwi do drzwi, pukać, sprzedawać siebie jako luksusowy i niepowtarzalny towar. To z pewnością uczy hartu ducha i jest niezwykle potrzebne w procesie tworzenia charakteru i odporności na życiowe problemy. Jednak nie każdy dobrze znosi szczepionki. Pamiętajcie o tym, drodzy rodacy. Do tego pozostaje dodać, że życie poza Polską nie jest dla nieśmiałych i zakompleksionych, obciążonych syndromem gorszego narodu. Wobec konkurencji z całego świata, musisz stać się przebojowa/y, ująć pracodawcę nie tylko ciężką pracą, ale także przekonać, że to właśnie ty jesteś najlepszą osobą na dane stanowisko. Powiesz - truizm... w Polsce także mam konkurencję 400 podań o pracę i nie mam żadnych perspektyw, więc wolę wyjechać i godnie żyć poza jej granicami, nawet wykonując podstawowe prace. Przygotuj się!


TEMAT NUMERU ► 24 Bądź twardy i przetrwaj

Zmień miejsce albo myślenie

Fot: Fotolia

Kiedyś miałam przyjemność pracowania w jednej z restauracji przy Oxford Street, w Londynie. Ci, którzy byli kiedyś w owym mieście, wiedzą że to miejsce jest najpopularniejsze i trafia tu praktycznie każdy turysta, czy rezydent miasta. Do naszych drzwi pukało średnio 15-20 osób dziennie w poszukiwaniu pracy. Teraz przemnóż to przez ilosć dni i masz obraz sytuacji. Pracodawca ma do wyboru nie tylko kilkaset podań, dodatkowo musi dopasować osobę do zespołu, pracujących nacji i atmosfery panującej w lokalu. Po latach dowiedziałam się dlaczego przyjęto akurat mnie i bynajmniej nie miało to związku z doświadczeniem nabytym w Polsce. Zostałam kelnerką bo byłam uśmiechnięta, dynamiczna i...interesowałam się modą! Okazało się bowiem, że jeden z managerów prowadził po godzinach agencję modelek i to właśnie on zadecydował, że znajdę się w multikulturowym zespole, mimo że nie potrafiłam nosić 4 talerzy w jednym ręku. W zespole znaleźli się także: włoski informatyk, szwedzkie studentki, brazylijscy absolwenci ekonomii, algierski muzyk, francuski projektant mody, brazylijska tancerka, koreańska studentka marketingu, francuska działaczka społeczna, polski prawnik, stewardessa itd. Każdy z nich szukał szczęścia, rozwoju i możliwości zaistnienia. Niektórym się udało, inni wrócili już do swoich krajów. Nie wytrzymali presji, nie wytrzymali upokorzenia, poddali się. Projektant, choć marzył, żeby być kolejnym McQueenem, dziś po wystawieniu kilku kolekcji na London Fashion Week, znowu pracuje w barze. Koszty życia w Wielkiej Brytanii sprowadzają nas bowiem do praktycznego poszukiwania możliwości zarobku, czasami porzucenia marzeń i planów na przyszłość, powrotu do pracy u podstaw. Zatem do ciebie, drogi rodaku, należy decyzja czy

chcesz być sprzedawczynią w markecie w Polsce, otoczona rodziną i przyjaciółmi, czy jesteś gotowy na ciężką, często niewdzięczną pracę podobnego pokroju w obcym kraju, otoczona wszelkimi narodami, narażona na większą konkurencję i zmuszona do nieustannej walki o swoje stanowisko, bo za rogiem już czeka kłębiący się tłum konkurencji z całego świata. Benefitów nie dostaniesz na starcie, więc przygotuj także całkiem pokaźny worek oszczędności, który będzie topniał w zastraszającym tempie, naucz się cierpliwości, samodzielności, zaradności i pozytywnego myślenia. Nic nie spada z nieba, na wszystko trzeba solidnie zapracować, niezależnie od tego, gdzie jesteś.

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► TEMAT NUMERU

Zanim zatem pomyślisz o emigracji i zaczniesz szukać na liście facebookowej odpowiednich przyjaciół, zmień siebie i swoje myślenie o życiu. Nagle Polska może się okazać się rajem na ziemi. Nie proś o pomoc przyjaciół, czy fundacji pomagających Polakom. Oni są po to, żeby wspomóc potrzebujących na miejscu, a zaufajcie nam, jest ich bardzo wielu. Poza tym znam wiele historii Polaków, którzy starali się jak mogli, aby pomóc nowemu przybyszowi, a efektem była utrata przyjaźni, bo nie mogli zrobić więcej niż zrobili, nie podołali wymaganiom i ograniczeniom osoby, która od nich zbyt wiele oczekiwała. To nie jest zła wola czy brak solidarności narodowej, to najczęściej przyjazny gest, mający na celu uświadomienie wam, że pora zmienić tok myślenia. Fundacje powstają po to, żeby ratować życie, a nie być agencjami pośrednictwa pracy. Pamiętaj o tym, rodaku, zanim postanowisz zaśmiecić skrzynkę mailową jednej z nich. Te kilka minut bowiem może uratować czyjeś życie, kogoś kto naprawdę potrzebuje pilnej pomocy tu i teraz.


REKLAMA ► 25

OKO OKO OKO

OGŁOSZENIA DROBNE ORAZ KATALOG FIRM ZA DARMO NA STRONIE www.openebusiness.biz Open Scotland.pl Serwis informacyjny: Open Scotland.pl, Open eBusiness.biz oraz tygodnik online Open Polish Magazine w Wielkiej Brytanii, to miejsca dla osób poszukujących informacji, publicystyki, kultury i rozrywki. To także miejsca na profesjonalną i skuteczną reklamę. To miejsca, a raczej przestrzeń dla ludzi pozytywnie nastawionych, kreatywnych, ale przede wszystkim otwartych na człowieka, rzeczywistość oraz nowe technologie. ZAPRASZAMY do współpracy

www.openscotland.pl

Fot: Fotolia

Uwaga! Open Polish Magazine dostępny jest również na stronach:

www.polsport.co.uk www.lejdizmagazine.com www.damianbilinski.com


OPEN GALERIA Wspomnienia z Namibii

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► GALERIA

– wizyta w wiosce Himba


…Dwie blondynki, dwóch blondynów (w tym jeden bardzo nieletni), terenówka i sześć tysięcy kilometrów do przejechania w 12 dni… Jednym ze szczególnych punktów naszej wyprawy do Namibii była wizyta w jednej z wiosek w której mieszkają plemiona Himba. Himba prowadzą koczowniczy tryb życia i zajmują się głównie pasterstwem. Na początku XX wieku byli ofiarą eksterminacyjnej polityki prowadzonej przez niemieckie wojska kolonialne. W latach 80 kiedy to długotrwała susza doprowadziła do redukcji stad bydła o 90% Himba byli bliscy wyginięcia. Jednakże udało im się ostatecznie przetrwać, a wielu z nich obecnie zamieszkuje specjalnie wydzielone rezerwaty. Najwięcej jest ich w rejonie Kaokoland, ale można ich spotkać również w pobliżu Etosha w okolicach Kamanjab. Istnieją dwie zasadnicze cechy wyróżniające Himba od innych plemion. Pierwsza to włosy, które zaplatane są w warkocze pokryte mieszaniną ochry, popiołu i tłuszczu. Mieszaniną tą pokrywają również swoje ciała – chroni ona skórę przed insektami oraz prażącym namibijskim słońcem. Fryzury dziewczynek niegotowych do małżeństwa zaplatane są w warkocze zakrywające twarz, natomiast fryzury zaplecione z tyłu oznaczają gotowość do małżeństwa. Zamężne kobiety noszą na czubku głowy skórzane ozdoby. Drugą cechą wyróżniającą Himba spośród innych plemion jest niekonwencjonalny sposób utrzymywania higieny osobistej, który wynika z braku swobodnego dostępu do wody. Z tego powodu Himba myją się ziemią, a intymne części ciała okadzają. W utrzymaniu higieny pomaga również pasta pokrywająca ciało i włosy – wchłania ona pot i nieprzyjemny zapach. Pranie odzieży odbywa się w podobny sposób, jest to raczej wietrzenie (czy też może wędzenie) niż konwencjonalne pranie. Czy te zabiegi są skuteczne? No cóż, moim zdaniem nie aż tak skuteczne jak woda… Zapraszam go galerii zdjęć z naszej wizyty w wiosce Himba. Tekst: Agnieszka Malonik Autorka jest obecnie rezydentką RPA, więcej informacji znajdziesz na jej blogu: http://wkrainieteczy.wordpress.com/cos-o-mnie

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► GALERIA

GALERIA ► 27


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► GALERIA

GALERIA ► 28


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► GALERIA

GALERIA ► 29


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► GALERIA

GALERIA ► 30


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► GALERIA

GALERIA ► 31


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► GALERIA

GALERIA ► 32


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► GALERIA

GALERIA ► 33


Open Scotland.pl Serwis informacyjny: Open Scotland.pl, Open eBusiness.biz oraz tygodnik online Open Polish Magazine w Wielkiej Brytanii, to miejsca dla osób poszukujących informacji, publicystyki, kultury i rozrywki. To także miejsca na profesjonalną i skuteczną reklamę. To miejsca, a raczej przestrzeń dla ludzi pozytywnie nastawionych, kreatywnych, ale przede wszystkim otwartych na człowieka, rzeczywistość oraz nowe technologie. ZAPRASZAMY do współpracy

www.openscotland.pl Uwaga! Open Polish Magazine dostępny jest również na stronach: www.polsport.co.uk www.lejdizmagazine.com www.damianbilinski.com


OPEN KULTURA

kalendarium | historia | książka | poezja | felieton | galeria | teatr | muzyka 10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA ► FOT ► FOTOLIA


Oni po prostu nie muszą szafować tytułem przed własnym nazwiskiem, nie muszą otaczać się zbędnymi rzeczami, żeby poczuć się silniejszymi, nie krytykują na powitanie innych. Wiedzą, że „człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł”.

Felieton ► Beata Waniek Pamiętam, jak do domu mojej babci przyjeżdżał na krótki odpoczynek z Warszawy wuj Ryszard. Niezwykle spokojny człowiek, niewybredny, nie narzekający na trudy wiejskiego życia. Uśmiechnięty, zawsze z książką, papierosem i kawą. Uznany naukowiec, wywodzący się z dobrej szlacheckiej rodziny. Człowiek, który mógłby bardzo łatwo dać odczuć innym, że jest od nich lepszy, mądrzejszy. Nigdy tego nie zrobił. Byłam wtedy dzieckiem, ale doskonale pamiętam słowa pewnej starszej kobiety, z którą długo rozmawiał, siedząc na ławeczce przed domem: „niezwykły, wielki człowiek” - mówiła - „on profesor rozmawia ze mną, prostą, wiejską kobietą po siedmiu klasach, jak równy z równym”. Starsza pani była zdziwiona, bo pewnie, jak wielu z nas, zadawała sobie pytanie, jaki wspólny temat mogą znaleźć ludzie wywodzący się z tak różnych

światów? I jak trzeba być zwykłym-niezwykłym człowiekiem, żeby umieć zatrzeć te różnice. Ta rozmowa i wypowiedź, która po niej nastąpiła, to wielka lekcja skromności, pokory, tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka. Przypomniałam sobie tą historię, bo obserwując dzisiejszy świat i żyjących na nim ludzi, odnoszę wrażenie, że coraz mniej wokół osób na podobieństwo wuja Ryszarda. W zatrważającym tempie rośnie liczba tych, którzy są „lepsi” od innych. „Lepsi”, bo urodzili się w mieście, a nie na wsi, „lepsi”, bo mają droższy samochód, markowe ciuchy, „lepsi”, bo mają pracę, „lepsi”, bo są bardziej cwani, przebiegli, bo znają „odpowiednio lepszych”, „lepsi” bo skończyli studia i przed nazwiskiem mogą sobie postawić skrót „mgr”. Długo by jeszcze wymieniać powody, dla których można czuć się kimś lepszym, ważniejszym od innych. Cechą charakterystyczną ich wszystkich jest brak skromności i pokory. Wszystko wiedzą lepiej. Łatwo przychodzi

im krytykowanie, zanim sami jeszcze pokażą na co ich stać. Bez trudu patrzą z góry na drugiego człowieka. To właśnie ci wszyscy „lepsi” poznając ludzi, wchodząc w nowe układy służbowe, koleżeńskie, od razu dają do zrozumienia, że potrafiliby wszystko lepiej zorganizować, zrobić. Oni nie przyjmują do wiadomości, że zawsze, w każdym miejscu znajdzie się ktoś lepszy. Sami sobie biją brawa, sami sobie przyznają nagrody. Pewność siebie, to w dzisiejszych zwariowanych czasach cecha niezwykle pożądana. Jednak ja osobiście staram się unikać zbyt pewnych siebie. Źle się przy nich czuję, a poza tym zwykle okazuje się, że nie są tacy wspaniali, mądrzy i „lepsi”, jak o sobie myślą. Kiedy spada z nich maska doskonałości, w którą sami bezkrytycznie wierzą, stają się zwyczajnie śmieszni. Paradoksalnie, tak to już jest na tym świecie, że ci naprawdę wielcy, mądrzy nigdy takimi się nie czują, a już na pewno nie dają tego do zrozumienia słabszym. Spotkałam w swoim życiu wielu bardzo różnych ludzi. Świetnych muzyków, aktorów, plastyków, ludzi nauki i ludzi związanych z prowadzeniem domu, prowadzących różne interesy i siedzących na budżetowej posadce. Od każdego można się czegoś nauczyć. Każdy potrafi robić coś lepiej od innych. Na przykład kobieta zajmująca się domem zawsze będzie mi imponować zorganizowaniem i świetną kuchnią. Wiem jedno, że ludzie, którzy naprawdę coś potrafią robić nigdy się nie czują z tego powodu lepsi. Mają świadomość własnej wartości, ale pozostają zwyczajni. Oni po prostu nie muszą szafować tytułem przed własnym nazwiskiem, nie muszą otaczać się zbędnymi rzeczami, żeby poczuć się silniejszymi, nie krytykują na powitanie innych. Wiedzą, że „człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł”.

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA

Fot: Beata Waniek

Ci co wiedzą lepiej

FELIETON ► 36


FELIETON ► 37

Felieton ► Gosia Szwed Przyszłaś. Trochę się spóźniłaś ale niech i tak będzie. Pora pozamiatać stare niewygodności, problematyczne zdołowania i wypielić ogródek wspomnień. Detoks zarządzam uroczyście. Czas oczyszczania otoczenia i ciała. Pobiegam może z kadzidełkami, oczyszczę kąty ze złych demonów, złogi perfidnie kryjącej się dobrej energii obudzę? A rzeka płynie...jak płynęła. Lody puściły już dawno. Mrozek ocucił pierwsze kwiatostany, wykorzystał gwałtem pukle świeżej trawy. Tak mija chwila za chwilą, rok za rokiem, kwitnienie sezonowe. Budzę się do życia, haustem łapię tlen, dusząc się świeżością. Pyli. Niezwykły to czas na świecie nastał. Krzyczący o tolerancji, nie tolerują już samych siebie. Wojownicy światłości umysłu, odkrywają pokłady ciemnoty. Onomatopeja życia. Wrrr, brrrr, zimno. Ciepłem powiało ze Wschodu tym razem. Piękni ludzie bowiem walczą o życie. Marzenka- żona Hodgkina- powoli uwalnia się myślą od toksycznego związku. Akcja Rakija nabiera tempa. I dobrze. My kochamy dobre zakończenia, a tym bardziej wspaniałych przyjaciół, którzy widzą więcej niż kawał własnej dupy. Nie ma bowiem w dupie poezji. Kiedy przychodzi czas na pomaganie, każdy ma swoje prawa. Jeden będzie patrzył na swoją, inny mimo niedogodności wszelkich, swoją odda na cel społeczny. Medialna pedofilia trzyma się mocno. Coraz młodsze pokolenia twierdzą, że seks to sposób

na życie. A ci, którzy z natury wszystko co świeże lubią, przytakują wdzięcznie latami, aby później zasłynąć na szklanym ekranie „z miłości do świeżości”. Wiosna przyszła bowiem. Czas odnowy. Zadziwiające jest to, że mijają kolejne a świat milczy, oczy zamyka, usta knebluje, a ofiar przybywa. Fenomen rododendrona. Obsypuje się dojrzałym, niezwykle pięknym kwieciem, zanim wypuści pierwsze listki. Ot pokazuje najlepszą twarz bez pardonu, dominację i doskonałość w czystej postaci. Kiedy opada pachnący płaszcz, zostaje mizerny krzaczek, który niczym się nie wyróżnia, nie wybija się już niczym ponad przeciętność. To żywy dowód na to, że piękna okładka nie zawsze gwarantuje niezwykle ciekawe wnętrze. Wobec panoszącego się ostatnio gospodarczego kryzysu, ekonomicznie oko biegnie w stronę

Afryki i Azji. I tu także nadeszła wiosna. Tam, gdzie o wodę czystą trudno było, panoszyć zaczęła się Coca Cola. Ten bowiem trunek jest najpopularniejszy na ciepłym kontynencie. Podobnie mają się Nike i Toyota. Kongo, Ghana, Kenia, Nigeria, Południowa Afryka, Tanzania, Uganda i Zambia kochają także McDonalda i Heinekena, Mercedesy, Hondy i telewizory LG. Świat zrozumiał- kolonizacja afrykańskich konsumentów to przyszłość dla upadających rynków europejskich. Oczywiście na korupcję i polityczne nieczystości miotła euro poprawności już nic nie poradzi, a z pewnością oko przymknie i z aprobatą system wykorzysta. Nadeszła bowiem era nowej kolonizacji, poprawnej, w czystych, białych rękawiczkach, nie zbroczonych krwią, a umysłem zaślepionym. Afryka dziś przypomina nieco Polskę po 1989 roku. Konsumenci dostają na półkach popularne etykietki, psychologia produktów mąci racjonalne wybory. Wszystko to pod etykietką „afrykański konsument staje się coraz bardziej brand conscious”. Z tego miejsca już tylko krok do „I” rewolucji. Wkrótce wyginą dzikie słonie i tygrysy, ale za to każde dziecko będzie obsługiwać własny Ajfon. Azjatyckie rynki podbijają serca tanią siłą roboczą, wciąż produkując towary dzisięciokrotnie taniej niż Europa. Chiny natomiast, zamiast zarażać świat wirusem pracowitości, ostatnio wysyłają w świat kolejne patogeny ptasiej grypy. Ewolucja niedługo przyniesie nam wirusy przenoszone drogą mrówczą, bowiem wszystko co zwierzęce było nam jeszcze kilka lat temu obce. Dziś jednak strach przejść obok świni czy krowy, nie wspominając już o drobiu. Świat definitywnie błaga o detoks. Wiosna przyszła, ach to TY!

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA

Wiosna, wiosna ach to TY


FACEBOOK! Open Scotland.pl - Dołącz do nas!


O krok od wojny Autor | Mateusz Biskup | Blog Biszopa http://blogbiszopa.pl/

Spojrzał na ledwo żywego oficera politycznego Iwana Semionowicza Maslennikowa. Ten słabo skinął głową. Sawicki wsunął klucz do gniazda. Na pulpicie zapaliła się czerwona lampka z napisem „Wyrzutnia nr 1″. Spoczywała w niej gotowa do odpalenia torpeda wyposażona w głowicę jądrową RDS-9 o sile 11 kiloton. Jeden ruch i torpeda opuści wyrzutnię i pomknie ku powierzchni. Tam eksploduje i zamieni amerykańskie okręty w obłoki radioaktywnej pary. - Stój!

W październiku 1962 roku Zimna Wojna o mały włos nie zamieniła się w gorącą. Związek Radziecki rozpoczął instalację wyrzutni rakiet balistycznych średniego zasięgu na Kubie, tuż pod nosem Amerykanów. Prezydent Kennedy odpowiedział całkowitą blokadą morską wyspy. Dwa supermocarstwa stanęły na krawędzi wojny. Związek Radziecki postanowił zapewnić wsparcie swoim jednostkom wiozącym części wyrzutni na Kubę. Na początku października z bazy Floty Północnej na Półwyspie Kolskim wypłynęły cztery okręty podwodne należące do 69 Brygady Podwodnej. Maszyny o oznaczeniach B-4, B-36, B-59 i B-130 były okrętami klasy Foxtrot o napędzie dieslowo-elektrycznym. Miały dotrzeć do kubańskiego portu Mariel i operując stamtąd zapewnić bezpieczeństwo innym jednostkom płynącym na wyspę. Każdy z okrętów oprócz torped konwencjonalnych miał na wyposażeniu pocisk RDS-9 – potęż-

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA

Sawicki obrócił się. Przed nim stał wiceadmirał Wasilij Aleksandrowicz Archipow, dowódca grupy okrętów i zastępca dowódcy floty. On też musiał wyrazić zgodę na odpalenie torpedy. A najwyraźniej nie miał takiego zamiaru. - Ależ Wasiliju Aleksandrowiczu…. - Bez dyskusji! Nie wyrażam zgody! Proszę o klucz! Nie czekając na reakcję kapitana wiceadmirał podszedł do pulpitu i wyciągnął klucz. Czerwona lampka zgasła. Schował klucz do kieszeni. I ani przez moment nie pomyślał, że prawdopodobnie w tej chwili ocalił świat.

Ocean Atlantycki na północny wschód od Bahamów, 27 października 1962 roku, godzina 16:00. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin radziecki okręt podwodny B-59 zamienił się w zanurzoną komorę gazową. W dodatku podgrzewaną. Toksyczne wyziewy z niemal kompletnie wyczerpanych baterii truły powietrze, a temperatura wewnątrz tej stalowej trumny rosła z minuty na minutę. W przedziale maszynowym było już niemal 70 stopni Celsjusza, a w przedziałach najbardziej od niego oddalonych – „zaledwie” 40 stopni. Połowa marynarzy straciła już przytomność, a reszcie niewiele brakowało. Ciała oblewały się potem, skóra pokryta wrzodami swędziała, a języki przysychały do podniebień. No i ta świadomość, że nie ma dokąd uciec… Na powierzchni ścigały ich amerykańskie okręty wojenne. W pobliżu co chwila eksplodowały niewielkie głębinowe ładunki wybuchowe. Nie mogły uszkodzić okrętu, ale odgłosy wybuchów doprowadzały wymęczonych marynarzy do szaleństwa. I nie tylko ich. Na mostku kapitan Walentin Grigoriewicz Sawicki przetarł spoconą twarz i nagłym ruchem zerwał z szyi klucz służący do odpalania torped. - Dość tego! Rozwalę ich wszystkich! My zginiemy, ale i oni też!

HISTORIA ► 39


ną torpedę z głowicą atomową. Rosjanie przetestowali takie torpedy kilka lat wcześniej na poligonie atomowym na Nowej Ziemi. Eksplozja pocisku wystrzelonego przez zanurzony okręt podwodny niszczyła wszystko co pływało w promieniu kilku mil. Dowództwo radzieckiej marynarki wojennej pozostawiło decyzję o ich użyciu w gestii kapitanów. Droga na Karaiby miała zająć około czterech tygodni. Misja oczywiście była tajna. Okręty płynęły w na głębokości peryskopowej wysuwając jedynie chrapy ponad powierzchnię oceanu. Okręty klasy Foxtrot były maszynami o napędzie dieslowo-elektrycznym. Silnik spalinowy diesla napędzał generator elektryczny ładujący akumulatory. Te z kolei dostarczały energii silnikom elektrycznym, które napędzały okręt. Silnik diesla wymagał jednak stałego dostępu do powietrza atmosferycznego – w innym przypadku wyssałby je z wnętrza okrętu zabijając całą załogę. W tym celu na okrętach tej klasy stosowano tzw. chrapy – rury wystające ponad powierzchnię wody, które dostarczały powietrze do silników i jednocześnie pozwalały na ograniczoną wentylację wnętrza okrętu. Pływanie z wysuniętymi chrapami było dość niebezpieczne – okręt znajdujący się na niewielkiej głębokości był łatwy do wykrycia przez samoloty. Po dotarciu w pobliże Kuby okręty otrzymały rozkaz udania się na wyznaczone rejony patrolowe o promieniu 25 mil. Aktywność jednostek amerykańskich spowodowała, że pływanie na głębokości peryskopowej z wysuniętymi chrapami stało się ogromnie niebezpieczne. Akumulatory ładowane były tylko do poziomu niezbędnego minimum, a możliwość wentylacji dusznego wnętrza okrętu została znacznie ograniczona. 24 października 1962 roku prezydent Kennedy wprowadził całkowitą blokadę morską Kuby.

Radziecki okręt podwodny B-59 na powierzchni Atlantyku. Nad nim widoczny śmigłowiec US Navy.

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA

HISTORIA ► 40


Amerykańskiemu wywiadowi nie uszedł fakt, że w pobliżu wyspy znajdują się radzieckie okręty podwodne. Rozpoczęło się gigantyczne polowanie. Do akcji weszły dwie grupy zwalczania okrętów podwodnych skupione wokół lotniskowców USS „Randolph” i USS „Essex”. Niebo było przeczesywane przez samoloty patrolowe Orion i Neptun startujące z baz na lądzie. Wykrycie radzieckich jednostek podwodnych było kwestią czasu. Wieczorem 25 października samolot patrolowy odnalazł okręt B-59 płynący w wynurzeniu około 350 mil na południowy zachód od Bermudów. Kapitan Sawicki nakazał natychmiastowe zanurzenie. Na miejsce ruszyła grupa niszczycieli z grupy Alfa skupionej wokół lotniskowca USS „Randolph”. Samoloty startujące z jego pokładu zrzuciły boje sonarowe. Rankiem 27 października jedna z nich wykryła radziecki okręt. Detektory anomalii magnetycznych zainstalowane na samolotach potwierdziły sygnał. B-59 został wykryty. Amerykanie rozpoczęli śledzenie okrętu. Wiedzieli, że wcześniej, czy później musi się wynurzyć w celu doładowania baterii. Tymczasem wewnątrz radzieckiej jednostki rozgrywały się dantejskie sceny. Część marynarzy straciła przytomność z powodu braku tlenu i trujących wyziewów z baterii. Wszystkich męczyło straszne pragnienie – od dłuższego czasu każdy z nich dostawał tylko szklankę wody dziennie. Ciała pokryły się swędzącą wysypką, a potworna duchota i temperatura sięgająca 70 stopni doprowadzały do utraty zmysłów. Stężenie dwutlenku węgla osiągnęło niemal zabójczy poziom. Amerykanie zaczęli obrzucać zanurzony okręt niewielkimi ładunkami wybuchowymi, by zmusić go do wynurzenia i identyfikacji. Była to standardowa procedura US Navy w tamtym czasie. Na całe szczęście jeszcze przed kryzysem zdążyli

przesłać na Kreml zestaw procedur stosowanych w takich sytuacjach. Radzieckie dowództwo marynarki powiadomiło o nich dowódców okrętów podwodnych. Ładunki miały mniej więcej siłę granatu. Nie uszkadzały okrętu, ale skutecznie zwiększały cierpienie umęczonych marynarzy. Na domiar złego zamiast przewidzianych procedurą pięciu ładunków Amerykanie słali pod wodę jeden po drugim chcąc za wszelką cenę zmusić B-59 do wynurzenia. Nie zdawali sobie, że igrają z ogniem. Nie wiedzieli, że okręt ma na wyposażeniu torpedę z głowicą atomową. I że kilkadziesiąt metrów pod powierzchnią oceanu kapitan Sawicki zaczął tracić kontrolę nad sobą… W pewnym momencie zdecydował się odpalić nuklearną torpedę. W ostatniej chwili powstrzymał go wiceadmirał Wasilij Archipow. Według procedury także i on musiał wyrazić zgodę na atak. W tych piekielnych warunkach zdołał jednak zachować trzeźwość umysłu i dosłownie w ostatnim momencie zapobiegł katastrofie. Gdyby torpeda została odpalona wówczas amerykańskie okręty zostałyby unicestwione, a na powierzchni oceanu wyrósłby olbrzymi atomowy grzyb. W odpowiedzi USA wystrzeliłyby międzykontynentalne pociski balistyczne na Związek Radziecki, który zrewanżowałby się w identyczny sposób. Rozpoczęłaby się Trzecia Wojna Światowa. Późnym wieczorem 27 października 1962 roku okręt B-59 wypłynął w końcu na powierzchnię. Ogromne stalowe cygaro zostało natychmiast oświetlone reflektorami ustawionymi na pokładach amerykańskich okrętów. Wymęczeni radzieccy marynarze zaczęli powoli wychodzić na powierzchnię. Jeden z amerykańskich niszczycieli nadał lampą sygnałową żądanie identyfikacji „What ship?”. Rosjanie odpowiedzieli

Wiceadmirał Wasilij Archipow (1926-1998) – człowiek, który najprawdopodobniej zapobiegł wybuchowi Trzeciej Wojny Światowej.

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA

HISTORIA ► 41


HISTORIA ► 42

Wieczorem 28 października radar amerykańskiego niszczyciela USS „Charles P. Cecil” wykrył niewielki obiekt w odległości 15 tysięcy jardów i rozpoczął śledzenie go. Były to chrapy kolejnego radzieckiego okrętu – B-36. Ładował właśnie akumulatory i wskutek awarii radaru nie zauważył zbliżającego się amerykańskiego niszczyciela. USS „Charles P. Cecil” zbliżył się na odległość kilku tysięcy jardów i wezwał samolot patrolowy Neptun, którego detektor anomalii magnetycznych zlokalizował okręt. B-36 był śledzony przez 35 godzin. Wynurzył się rankiem 31 października około 300 mil na północ od Puerto Rico i przez następne dwa dni ładował akumulatory pilnowany przez amerykański niszczyciel. W tym samym czasie rosyjska załoga dostosowała urządzenia pozorujące do częstotliwości amerykańskich radarów. Kiedy w pobliżu nie było samolotów patrolowych okręt zanurzył się i uruchomił pozoratory, które zmyliły sonary przeciwnika. USS „Charles B. Cecil” stracił kontakt z okrętem podwodnym. Kolejnym okrętem zmuszonym do wynurzenia był B-130. Samolot patrolowy Marlin startujący z bazy na Bermudach zlokalizował go w odległości około 420 mil na północny wschód od Puerto Rico 24 października. Grupa niszczycieli grupy Bravo skupionej wokół lotniskowca USS „Essex” ruszyła na miejsce. Radar niszczyciela USS „Blandy” znalazł wynurzony okręt rankiem 30 października. B-130 natychmiast zanurzył się i zszedł na głębokość 250 metrów. Załoga uruchomiła pozorujące urządzenia akustyczne. Na

W pewnym momencie zdecydował się odpalić nuklearną torpedę. W ostatniej chwili powstrzymał go wiceadmirał Wasilij Archipow. Według procedury także i on musiał wyrazić zgodę na atak. W tych piekielnych warunkach zdołał jednak zachować trzeźwość umysłu i dosłownie w ostatnim momencie zapobiegł katastrofie. Gdyby torpeda została odpalona wówczas amerykańskie okręty zostałyby unicestwione, a na powierzchni oceanu wyrósłby olbrzymi atomowy grzyb. W odpowiedzi USA wystrzeliłyby międzykontynentalne pociski balistyczne na Związek Radziecki, który zrewanżowałby się w identyczny sposób. Rozpoczęłaby się Trzecia Wojna Światowa. pokładzie USS „Blandy” odebrano je jako odgłosy wystrzeliwanych torped i o mały włos nie obrzucono zanurzonego okrętu bombami głębinowymi. Po czternastu godzinach B-130 pojawił się na powierzchni. Okazało się, że wszystkie trzy silniki spalinowe były uszkodzone i nie były w stanie doładować akumulatorów. Dowódca Nikołaj Szumkow musiał wezwać holownik, by okręt mógł w ogóle wrócić do ZSRR. Na pokładzie B-130 doszło przez chwilę do groźnej sytuacji, podobnej do tej, która miała miejsce na B-59. Szumkow kazał uzbroić torpedy, włącznie z tą nuklearną. Na szczęście nie zdecydował się na jej użycie wiedząc, że byłoby to równoznaczne z samobójstwem. Jedynym radzieckim okrętem, który uniknął wykrycia przez Amerykanów był B-4 „Czelabiński Komsomolec” dowodzony przez kapitana Aleksieja Dubiwko. Kryzys kubański zakończył się pod koniec października 1962 roku. Kennedy dzięki informacjom od superszpiega Olega Pieńkowskiego zmusił ra-

dzieckiego przywódcę do ustępstw. Chruszczow zgodził się zdemontować wyrzutnie na Kubie w zamian za likwidację podobnych instalacji amerykańskich w Turcji. Wydarzenia na radzieckim okręcie B-59 zainspirowały hollywoodzkiego reżysera Tony’ego Scotta do nakręcenia w 1995 roku filmu pt. „Karmazynowy przypływ” z Denzelem Washingtonem i Genem Hackmanem w rolach głównych.

Źródło: Jan Drent, Confrontation in the Sargasso Sea: Soviet Submarines During The Cuban Missile Crisis, The Northern Mariner, http://www.cnrs-scrn.org/northern_mariner/vol13/tnm_13_3_1-19. pdf, Dostęp 30.09.2012. Kryzys kubański, http://pl.wikipedia.org, Dostęp 30.09.2012. Vasili Arkhipov – The Man Who Saved The World, http://www.sonicbomb.com, Dostęp 30.09.2012.

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA

„Korabl X” („Okręt X”). Przez następne 48 godzin B-59 ładował swoje akumulatory w asyście kilku amerykańskich niszczycieli. 29 października pilnowany przez USS „Barry” radziecki okręt niespodziewanie zanurzył się i ruszył na wschód. Amerykanie śledzili go jeszcze przez tydzień.


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA

POEZJA ► MARTA GRZEBUŁA

POEZJA ► 43 MARTA GRZEBUŁA z d. Łukomska Pseudonim Jarzębina ur. 22 listopada 1960 roku we Wrocławiu. Tu ukończyła Szkołę Podstawową i Studium Medyczne. Pozostaje pod wpływem poezji J. Słowackiego, A. Mickiewicza czy A. Asnyka. Pisze od 13 roku życia, w Jej zbiorach jest - 400 wierszy. Debiut w 2010 r. Tomikiem poezji: „W cieniu Jarzębiny - Wydaw. Black Unicorn. Następny to: „Owoce Jarzębiny” Wydaw. Radwan.. Wydane powieści to: „Pomarańczowe ogrody” „To, co mogło się zdarzyć” „Westchnienie Amandy” – Wyd. RADWAN „Epizod na dwa serca”, “Kobieta z okna”, „Dzień, który nie miał jutra” Warszawska Firma Wydawnicza sc J. Majedcki i J. Wernik oraz „Zapomnę imię twoje” „Dotykając Nieba” Wydawnictwo „ASTRUM” z Wrocławia. Wydawnictwo Evanart“Joker” “Kiedy ktoś nocą puka do drzwi”. Autorka tekstu do piosenki, zespołu „Wilczyca” są to połączone dwa wiersze „Wilk wilkowi” i „W galopie” muzykę skomponował Tomasz Derach. Ponadto w formie e-book wydane są takie powieści jak : “Dzieci Komuny”, “Przepaść samobójców”. Autorka w swoich powieściach i wierszach, przeprowadza Czytelnika, po świecie, zmagań, wyrzeczeń, prawd, miłości, zdrad, śmierci w taki sposób, by ten zagłębiając się w kolejne strony, odczuwał nie tylko wzruszenie, sympatię do bohaterów, ale budzi w czytelniku jeden z największych darów, jaki sądzi, że posiada człowiek, empatię. Marta Grzebuła, sama mówi: „ Sercem do serc, piszę” i to jest chyba najlepsze, podsumowanie, jej twórczości. A tak bardziej osobiście mówiąc o mnie. Od dziecka kochałam książki, to jest chyba charakterystyczne dla osób zajmujących się w późniejszym okresie pisarstwem. Mnie zauroczył i rozkochał w sobie PAN TADEUSZ - i tak zaczęła się moja przygoda z literaturą, poezją i trwa ona do dziś. Mam to szczęście, iż mogę o sobie powiedzieć, że jestem spełniona. Mam kochająca rodzinę, choć kiedyś, wcześniej, życie, los pokazało mi swoje najczarniejsze, najsmutniejsze oblicze. Udało mi się wyrwać z tej matni. I dziś, od ponad 6 lat, mogę stwierdzić, że jestem szczęśliwa. Do tego wykonuję zawód, który kocham. Pomagam ludziom zdrowieć a nawet ratuję ich życie. Pracując na oddziale reanimacji pod niemal 30 lat wiem co to znaczy “wygrać ze śmiercią” lecz wiem też co znaczy przegrać. To mój zawód nauczył mnie pokory i szacunku do życia. Dojrzewałam wraz płynącym czasem i przewartościowałam swoje życie. Dlatego moje pisarstwo oscyluje w tej tematyce. Przetrwania, wiary, nadziei i miłości. To te trzy ostatnie słowa, jak dla mnie magiczne i mi pomogły przetrwać. W moim domu wraz ze mną i mężem oraz pasierbicą mieszkają trzy kotki i pies. Wszystkie te zwierzęta są ze schroniska. Kocham je i rozpieszczam. A one oddają mi swą miłość z nawiązką. Moi trzej synowie są moją dumą i miłością. Są wspaniali, wspierają mnie i to dzięki ich namowom odważyłam się wydawać, a mój kochany mąż Henryk od 6 lat, naszych wspólnych lat, dopinguje mnie i bardzo pomaga. Gdybym mogła coś zmienić w swoim życiu to przyznam szczerze, że mimo wszystko niczego bym nie zmieniała. Przeszłam to, co musiałam, aby być może docenić to, co mam dziś. To moja druga maksyma życiowa. Pierwsza to - sercem do serc...piszę.


POEZJA ► MARTA GRZEBUŁA

POEZJA ► 44 A kiedy podkradnę promienie … A kiedy podkradnę złociste promienie, słońcu, co ma ich w nadmiarze. I kiedy poproszę o zieleń soczystą, Natura mi hojność okaże. Rozłożę na palecie wszystkie barwy lata, a płótno w sztalugi oprawię. Potem ramę naszykuję srebrną I pędzel z promieni szybko sobie sprawię. I jednym pociągnięciem lato wskrzeszę znowu. Rozbłyśnie milionem barw. Błękitem się będzie wylewać zza ramy. Zielenią soczystą traw trwać. Konwalią zapachnie i słodką czereśnią. Zatrzymam zefirka, co gna. Rozkołyszę drzewa melodią radości. A ptaków śpiew wypłynie zza ram. A W MOICH SNACH A w moich snach jest pięknie, wciąż latem słońce trwa, wciąż zieleń się zieleni, a woda srebrem tka.

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA

Przeplata stoki górskie i leśny toczy szlak, i pluszcze w takt wesoło, a w drzewach śpiewa ptak. Wsłuchuję się w melodię przyrody – śpiewu ton, wsłuchuję się i w ciszę, gdy już zapada zmrok. Gwiazdeczko Gwiazdeczko miła, co mrugasz na niebie, jakże daleko mi dzisiaj do ciebie. Jakże daleko od ciebie mam żyć, jakże boleśnie o tobie jest śnić. Niesiesz mi w darze nadzieję malutką, niesiesz mi w darze piosenkę cichutką. Tyś panią na niebie, tyś panią wśród gwiazd, spełnij me marzenie, co w mym sercu trwa.


POEZJA ► MARTA GRZEBUŁA

Podobieństwo Nie wymyśliłam tego wszystkiego… i nie stworzyłam czegoś nowego… przecieram tylko utarte szlaki, poznaję barwy i życia smaki. I nie ja pierwsza jestem wzgardzona, ani też pierwsza słowem zraniona, nigdy też o tym nie pomyślałam, że moja miłość to wielka sprawa. Jestem kim jestem, ale prawdziwa. Pozornie tylko w życiu szczęśliwa… A jeśli myślisz, że to mój portret, to siądź przed lustrem i sam to oceń… Masz inne imię i inną twarz, ale w cierpieniu tym samym trwasz. Prawda czy fałsz jest słowo które nie rozbrzmiewa uśmiech którego nie będzie jest łza co nocą nie błyśnie i miłość bez kresu trwająca jest dar co nie jest ci darem przekleństwo co nie jest przekleństwem jest wrogość co serce wypełnia i dobroć co nie chce się spełniać jest wiele i mało zarazem i burza co nie ma pioruna i deszcz co błotem wciąż spływa jak radość co fałszem opływa

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA

człowiek to istny labirynt prawd kłamstw i piękna zarazem brzydoty co kwieciem oplata jak bluszcz co pełza po trawie człowiek to taka istota co prawdę wypowie przypadkiem człowiek to taka osoba co zrani całkiem otwarcie Wolna Rozpostarłam dłonie i sięgnęłam nieba palcami muskałam błękit od niechcenia ptaki łapałam za skrzydła ich szare co w słońcu mieniły się tęczą wytrwale Wspięłam się na palce by sięgnąć i gwiazd księżyc się poruszył mrugnął do mnie raz potem kiedy ciemność całkiem mnie objęła poczułam się wolna i całkiem bezpieczna Wiem że się dziwią ci co kroczą w piachu ci co mówią wróć tu nie patrz nie łap wiatru ale po co mam schodzić z mojej wysokości po co mam odczuwać ten ból mej nicości? Tam jestem gołębiem jaskółką lub orłem tam płynę lub frunę jak chcę to dowolne tam mnie nic nie trzyma duszy mej nie więzi więc w mej wyobraźni sięgam do potęgi… Słowa…

POEZJA ► 45


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► KULTURA

GALERIA ► 46

Man Ray | Catherine Deneuve (1968)

Man Ray | Solarised Portrait of Lee Miller (1929) Man Ray | Self-Portrait with Camera (1930)

► WYSTAWA ► MAN RAY PORTRAITS MAN RAY PORTRAITS 22 czerwca 2013 – 08 września 2013 Edynburg | Scottish National Portrait Gallery Man Ray Portraits, dzięki współpracy z National Portrait Gallery w Londynie, jest pierwszą, ważną wystawą w muzeum bardzo wpływowego artysty – fotografa

portretów. Przedstawia ponad 100 prac z jego kariery w Ameryce i Paryżu, obejmując lata 1916/68. Prace uzyskane z kolekcji New York’s The Museum of Modern Art and Metropolitan Museum of Art ukażą centralną pozycję wśród najważniejszych artystów dadaizmu i surrealizmu. Znajdziemy portrety kochanek, przyjaciół

i rówieśników, zaczynając od dwóch jego najważniejszych muz, Lee Miller i Kiki de Montparnasse, po kolegów artystów, jak Pablo Picasso i Salvador Dali, oraz amerykańskiego pisarza, Ernesta Hemingwaya. Wystawa będzie kluczowym punktem Galerii w sezonie letnim, następnie pojedzie do Moskwy, do The Pushkin Museum of Fine Arts.


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► SPORT

Zagrał Załuska. Cierzniak poza pucharami

Fot: Fotolia

Po trzech miesiącach przerwy, mecz w bramce Celtiku rozegrał Łukasz Załuska. Etatowy bramkarz Dundee Utd – Radosław Cierzniak, ostatecznie pożegnał się marzeniami o występach w europejskich pucharach. Celtic Glasgow już obronił tytuł mistrzowski, a przed biało-zielonymi finał Pucharu Szkocji (26 maja), więc trener Neil Lennon pozwala grać rezerwowym. Załuska, który poprzednio w I zespole wystąpił 3 lutego, w niedzielę w Dingwall zagrał ósmy raz w sezonie. Celtowie zremisowali z Ross County 1-1, a Polak miał parę okazji do wykazania się, gdyż piłkarze beniaminka wciąż jeszcze liczą na miejsce w europejskich pucharach. W sobotę definitywnie przestali o tym marzyć w ekipie Dundee Utd. Mandarynki przegrały u siebie (pierwszy raz w ciągu 13 lat) z St Johnstone 0-1; była to trzecia porażka Radosława Cierzniaka i spółki w trzech spotkaniach rozegranych w top six (tj. po podziale ligi). To, co pokazali piłkarze z Dundee, mocno wkurzyło ich trenera, Jackie’ego McNamarę. – Zanim nastanie nowy sezon, piłkarze muszą zmienić podejście do gry. Brakuje zaangażowania, koncentracji, pasji – wymieniał grzechy podopiecznych. – Nie czepiam się defensywy, a wręcz żal mi naszego bramkarza. Cierzniak przepuścił gola w 38. minucie, a w końcówce obronił woleja z 9 metrów. Był najjaśniejszą postacią wśród gospodarzy – nie pierwszy raz… Kolejne mecze: 11 maja: Celtic – St Johnstone, Inverness – Dundee Utd. (GB)


10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► SPORT

SPORT ► 48

K NKURS Wygraj bilety na Speedway Grand Prix w Cardiff! Już 1 czerwca w Cardiff na Millenium Stadium po raz kolejny zobaczymy najlepszych żużlowców świata. Dla naszych czytelników mamy pięć podwójnych bezpłatnych wejściówek na to wyjątkowe wydarzenie. Speedway Grand Prix w Cardiff to dla fanów czarnego sportu w Wielkiej Brytanii wydarzenie, na którym obecność jest wręcz obowiązkowa. Przez kilka ostatnich lat impreza odbywała się pod koniec czerwca, w zeszłym roku w sierpniu, a tym razem najlepsi żużlowcy świata na Millenium Stadium pojawią się w Dzień Dziecka. Sportowa rywalizacja będzie bardzo zacięta. O cenne punkty do klasyfikacji generalnej walczyć będą również nasi rodacy: Tomasz Gollob, Jarosław Hampel oraz Krzysztof Kasprzak. Będzie to dzień pełen sportowych emocji i jedyna okazja, aby zobaczyć całą światową czołówkę żużla, którzy ścigają się na motorach bez hamulców, z przyspieszeniem większym niż samochody Formuły 1. Zabawa rozpocznie się już przed południem. Od godziny 11:00 do 16:30 na St Mary Street można wizytować specjalnie utowrzony FanZone, poźniej otwarte zostaną bramy stadionu, gdzie również atrakcji nie zabraknie. Po emocjach związanych z rywalizacją w SGP organizatorzy - tradycyjnie już - przygotowali piękny pokaz fajerwerków.

Wspólnie z organizatorami przygotowaliśmy dla Was wejściówki na to wspaniałe wydarzenie. Wystarczy odpowiedzieć na pytanie: Kto wygrał pierwszy turniej z cyklu SGP 2013? Odpowiedzi prosimy nadsyłać drogą elektroniczną na adres: konkurs@polsport.co.uk Zgłoszenie powinno zawierać Państwa dane kontaktowe: imię i nazwisko, adres zamieszkania/wysyłki biletu, nr telefonu. W tytule wiadomości prosimy wpisać: OPEN SCOTLAND Termin nadsyłania odpowiedzi upływa 20 maja 2013. Bilety można również kupić poprzez strony internetowe speedwaygp.com oraz www.seetickets.com oraz telefonicznie pod numerem 0844 858 8879 / +44 115 912 9000


„Święta wojna” w barażach!

Cywka uratowany

Scenariusz walki o awans do Premier League nie mógł być dla kibiców Brighton bardziej dramatyczny: zespół Tomasza Kuszczaka zagra w play-offach ze swoim największym rywalem – Crystal Palace. Radosław Majewski i jego Nottingham Forest w barażach nie wystąpią.

Barnsley FC pozostaje w Championship. Drużyna Tomasza Cywki była kilka minut od degradacji.

Brighton, który czwarte miejsce w końcowej tabeli zapewnił sobie tydzień wcześniej, pokonał u siebie w ostatniej kolejce Wolverhampton 2-0, wbijając gwóźdź do trumny Wilków. Goście, mający przed meczem iluzoryczne nadzieje na utrzymanie, początkowo atakowali i Tomasz Kuszczak musiał kilka razy pokazać swój kunszt. Jednak dwa gole Kazengi LuaLua w I połowie zgasiły zapał Wilków, wśród których znów zabrakło Sławomira Peszki. Wolverhampton, ubiegłoroczny spadkowicz z ekstraklasy, będzie grać w trzeciej lidze pierwszy raz od 1989 roku. Nottingham Forest potrzebowali swojej wygranej nad Leicester oraz potknięcia Boltonu z Blackpool, by znaleźć się w strefie play-off. Nie wyszło – gol na 2-3, stracony w 91. minucie gry, przesądził o tym, że Leśnicy w przyszłym sezonie znów będą się bić w Championship. Można to złożyć na karb zniżki formy w ostatnich tygodniach (jedno zwycięstwo w ośmiu meczach); z drugiej strony, Leicester wywalczyło miejsce w barażach (zmierzy się z Watfordem), choć sobotni triumf był ich ledwie trzecią wygraną w 17. ostatnich spotkaniach! Forest kończą rozgrywki na ósmym miejscu, z dorobkiem 67 punktów – o jeden mniej niż Leicester. Radek Majewski grał w sobotę od 33. minuty. W 72., przy stanie 2-2, był bliski szczęścia – główkował z bliska obok słupka. Terminy play-offów: 9 maja: Leicester – Watford 10 maja: Crystal Palace – Brighton 12 maja: Watford – Leicester 13 maja: Brighton – CP 27 maja: finał na Wembley Nie działa zasada wyjazdowych goli. Jeśli po 90 minutach rewanżowego meczu bilans z dwóch spotkań jest równy, dochodzi do dogrywki (2x15 minut), następnie ew. do konkursu rzutów karnych. (GB)

Cieślewicz nie awansował Wrexham FC nadal będzie grać w lidze Conference. W finale play-off na Wembley zespół Adriana Cieślewicza przegrał z Newport County 0-2. Smoki dominowały na początku meczu i ich strzelec nr 2, Brett Ormerod, miał trzy okazje do zdobycia gola (m.in. przeniósł piłkę nad poprzeczką będąc w polu bramkowym). Później konfrontacja „najlepszej linii pomocy” i „drugiego najlepszego ataku” w piątej lidze była wyrównana. Cieślewicz pojawił się na boisku w 68. minucie, zastępując grającego trenera Andy’ego Morrella, by zwiększyć tempo gry skrzydeł Wrexham. Nic to nie dało, natomiast do siatki trafili rywale. Newport zdobyło gola w 86. minucie, przetrwało późniejsze liczne dośrodkowania w pole karne (m.in. strzał Cieślewicza został zablokowany), a w 94. minucie wyprowadziło zabójczy kontratak. Piłkarze z południa Walii awansowali do zawodowej ligi wraz z Mansfield, które triumfowało w zasadniczym sezonie. Newport County – klub, który zbankrutował w 1989 r. i wznowił ligowe występy cztery ligowe szczeble niżej – zagra w Football League po 25-letniej przerwie. Wrexham poległo w play-offach trzeci raz z rzędu. Rok i dwa lata temu The Reds odpadli w półfinałach z Luton Town. (GB)

Barnsley zremisował 2-2 na boisku innej zagrożonej ekipy, Huddersfield. Ten punkt był wystarczający tylko przy porażce Peterborough z Crystal Palace. W Londynie gospodarze, którym jedynie wygrana gwarantowała zachowanie miejsca w play-offach, zdobyli gola na 3-2 w 89. minucie. Ostatecznie degradacja dotknęła Peterborough Utd, którzy w tym sezonie w meczach z czołową szóstką ligi zdobyli 17 oczek na 36 możliwych (m.in. dwa razy ograli triumfatorów z Cardiff). – Mission Impossible wykonana – stwierdził po ostatnim spotkaniu David Flitcroft, menedżer Barnsley. W sobotę wpuścił on Tomasza Cywkę na boisko w 84. minucie; polski pomocnik zaliczył jeden strzał, obroniony przez bramkarza gospodarzy. Blackburn Rovers, z Grzegorzem Sandomierskim w bramce, zakończyli rozgrywki remisem 1-1 w Birmingham. Polski bramkarz był w opałach dwukrotnie, zanim musiał sięgnąć za siebie na kilka minut przed przerwą, po zmianie stron również dwa razy został zmuszony do wysiłku. Gola dla Rovers zdobył w II połowie niesamowity Jordan Rhodes. 23-letni Anglik strzelił w sumie 29 goli w tym sezonie – więcej (32) zdobył tylko Glenn Murray z Crystal Palace. Blackburn, spadkowicz z Premier League, uzbierał w Championship 58 punktów i uplasował się na 17. pozycji w końcowej tabeli. Barnsley, z 55 punktami, zajęło 21. miejsce – ostatnie bezpieczne. Oprócz Peterborough Utd (prowadzonych przez syna Alexa Fergusona – Darrena), z Championship spadają Bristol City oraz klub Sławomira Peszki, Wolverhampton Wanderers. Trudno powiedzieć, by polskiego pomocnika degradacja ta mocno dotknęła – ostatni raz w barwach Wilków wystąpił on 16 lutego, w sumie zagrał tylko 16 razy (licząc dwa mecze w Pucharze Ligi i jeden w Pucharze Anglii), a że jest na wypożyczeniu z FC Koeln, trudno się go spodziewać w Wolverhampton w przyszłym sezonie. Z drugiej strony, w piłkarskim CV Sławek ma teraz dwie degradacje z rzędu: rok temu zleciał z Koziołkami z Bundesligi… (GB)

10 | 05 | 2013 | OPEN ► 16 ► SPORT

SPORT ► 49


OKO OKO OKO

INFORMACJE, PUBLICYSTYKA, KULTURA I ROZRYWKA www.openscotland.pl Open Scotland.pl Serwis informacyjny: Open Scotland.pl, Open eBusiness.biz oraz tygodnik online Open Polish Magazine w Wielkiej Brytanii, to miejsca dla osób poszukujących informacji, publicystyki, kultury i rozrywki. To także miejsca na profesjonalną i skuteczną reklamę. To miejsca, a raczej przestrzeń dla ludzi pozytywnie nastawionych, kreatywnych, ale przede wszystkim otwartych na człowieka, rzeczywistość oraz nowe technologie. ZAPRASZAMY do współpracy

www.openscotland.pl

Fot: Fotolia

Uwaga! Open Polish Magazine dostępny jest również na stronach:

www.polsport.co.uk www.lejdizmagazine.com www.damianbilinski.com

Open Polish Magazine  
Open Polish Magazine  

Open Polish Magazine

Advertisement