Page 1

Piotr Kończak. FOT: Monika S. Jakubowska

www.openscotland.pl ▶ ISSN ▶ 2052-2738 ▶ ISSUE ▶ 15 ▶ | 03 | 05 | 2013

OPEN ▶ POLISH MAGAZINE ▶ IN UK

Dziś wciąż budzący wiele kontrowersji temat botoksu i wypełniaczy zmaszczek. Dla niektórych zabiegi to już przysłowiowa “bułka z masłem”, inne kobiety wciąż mają obiekcje co do wstrzykiwania sobie jadu kiełbasianego w celu poprawy urody. Czy to boli, jak działa i jaką mamy alternatywę? z dr Piotrem Kończakiem,

BOTOKS ROZMAWIA | Gosia Szwed


SPIS TREŚCI ► 02

| W dzisiejszym numerze | | Str. 04 | Od redaktora naczelnego - Wstępniak. Tako rzecze...

| Str. 05 | Aktualności

- Bank żywności - Mity obalone - Edukacja seksualna - Przełomowe leczenie w Edynburgu - UFO... w Glasgow? - Miss Scotland? - H7N9 nie śpi

| Str. 08 | EKONOMIA Dziś wciąż budzący wiele KontrowerSJi teMat BOTOKSU i wyPełniaczy zMaSzczeK. dla nieKtórych zabiegi to Już PrzySłowiowa “bułka z masłem”, inne Kobiety wciąż MaJą obieKcJe co do wStrzyKiwania Sobie Jadu KiełbaSianego w celu PoPrawy urody. czy to boli, JaK działa i JaKą MaMy alternatywę? Z Dr Piotrem kończakiem,

BOTOKS ROZMAWIA | GOSIa SzwEd

OPEN POLISH MAGAZINE IN UK

Redaktor Naczelny | Damian Biliński | ip.openscotland@gmail.com | Tel: 07923378062 Z-ca Redaktora Naczelnego | Gosia Szwed | lejdiz.magazine@gmail.com Reklama i Marketing | Małgorzata Bilińska | mb.openscotland@gmail.com Skład i Grafika | Małgorzata i Damian Bilińscy | Wydawca | Interactive Publishing | SCOTLAND | Strona interneowa | www.openscotland.pl | Tel: 07923378062 Współpraca | Anna Kutera, Beata Waniek, Ela Rygas, Joanna Goldberg, Katarzyna Campbell, Małgorzata Bilińska, Marta Jadwiga Wiejak, Natalia Ślesińska, Sandra Paziewicz, Damian Świątek, Marek Wardęga, Mateusz Biskup, Piotr Reszczyński OPEN POLISH MAGAZINE jest redagowany przy współpracy z serwisami: Lejdiz Magazine.com | polsport.co.uk Poglądy zawarte w felietonach, opiniach i komentarzach są osobistymi przekonaniami autorów i nie zawsze pokrywają się z poglądami redakcji Open Polish Magazine. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i reklam. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do skracania i przeredagowywania tekstów. Publikowanie zamieszczonych tekstów oraz zdjęć bez wyraźnej zgody redakcji jest niezgodne z prawem.

- Zabezpiecz swoją firmę przed atakiem - Mało ambitni - Nowy banknot - Uniwersalny kredyt

| Str. 10 | POLITYKA

- Coraz większa nieufność Brytyjczyków

| Str. 11 | ZDROWIE

- Zakaz eksponowania tytoniu - Karmienie piersią dla wytrwałych - Problematyczny nastolatek

| Str. 21 | TEMAT NUMERU

- Botoks... nie taki straszny jak go malują

| Str. 27 | OPEN GALERIA

- Twarze zakochanej kobiety

| Str. 33 | Open kultura

- Odczarować “bestię” - felieton - Grzegorz Kapołka Trio - MUZYKA - Podrugiej stronie lustra - muzeum - National War Museum - Uciekinier z Laosu - HISTORIA - Dariusz Bereski - POEZJA - The Modern Scot - WYSTAWA

| Str. 50 | SPORT

- Ktos z Polaków spadnie - Ulga w Blackburn - Europa coraz dalej - Wpadki na koniec

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► SZTUKA ► KULTURA ► ROZRYWKA ► HISTORIA ► WYWIAD ► FELIETON

Piotr Kończak. FOT: Monika S. Jakubowska

www.openscotland.pl ▶ ISSN ▶ 2052-2738 ▶ ISSUE ▶ 15 ▶ | 03 | 05 | 2013

OPEN ▶ POLISH MAGAZINE ▶ IN UK


REKLAMA ► 03

OPEN POLISH MAGAZINE Czytelniku!

Open Polish Magazine to tygodnik ukazujący się tylko i wyłącznie w formie elektronicznej. Tygodnik przeznaczony jest dla osób poszukujących informacji, publicystyki, kultury i rozrywki. Open Polish Magazine to także miejsce na profesjonalną i skuteczną reklamę. Open Polish Magazine to miejsce, a raczej przestrzeń dla ludzi pozytywnie nastawionych, kreatywnych, ale przede wszystkim otwartych na człowieka, rzeczywistość oraz nowe technologie.

Fot: Fotolia

Zapraszamy w każdy piątek!

Zapraszamy w każdy piątek!

www.openscotland.pl

Czytelniku! Open Polish Magazine to tygodnik ukazujący się tylko i wyłącznie w formie elektronicznej. Tygodnik przeznaczony jest dla osób poszukujących informacji, publicystyki, kultury i rozrywki. Open Polish Magazine to także miejsce na profesjonalną i skuteczną reklamę. Open Polish Magazine to miejsce, a raczej przestrzeń dla ludzi pozytywnie nastawionych, kreatywnych, ale przede wszystkim otwartych na człowieka, rzeczywistość oraz nowe technologie.

www.openscotland.pl


SŁÓW KILKA ► 04

Dlaczego istnieje raczej coś, niż nic? Odnoszę nieodparte uczucie, iż znudziłem się własnymi myślami, ba, cudzymi również. Albo piszę o rzece Heraklita, płynności życia w sensie ogólnym, o społeczeństwie, relacjach, homo i hetero, mediach, czytelnictwie, zdrowiu i seksie, albo o sprawach nadprzyrodzonych, irracjonalnych jak politycy, polityka, wiara, nadzieja, duchy i kosmici. Jednym z moich marzeń jest napisać esej zupełnie o niczym, a w zasadzie idąc za myślą niemieckiego filozofa Leibniza, „Dlaczego istnieje raczej coś, niż nic”, móc tą tezę obalić. I choć wiem, że z punktu widzenia epistemologii na chwilę obecną jest to nie możliwe – chciałbym.

dla mieszkańców innych planet, spodziewa się, rzecz jasna, zrozumienia swoich dyrektyw, żądając i strasząc odległe planety. Król zdaje się być przekonany o sensowności podjętych kroków, ale niektórzy poddani (1/5 miliona?) mają sporo wątpliwości; zresztą nie tylko oni. Bowiem zarządzający innymi planetami kosmici dziwią się jeszcze bardziej. I chociaż kosmici, na chwilę obecną mają większość, to „Zjednoczone Królestwo” zawarło przymierze z kilkoma innymi mniej lub bardziej kosmicznymi przywódcami. Zdawać by się mogło, iż sprawa jest li tylko primaaprilisowym żartem, ale mamy Maj, a konkretnie jego początek i, jeśli ktoś tutaj żartuje to chyba pomylił pory i miesiące w roku, ruch planet, odległości, prędkości, innymi słowy – czarna dziura. Żart:

Jednak dzisiaj, z braku laku w mojej głowie, słów kilka popełnię (znowu) o kosmitach. Nie dlatego, żebym jakoś szczególnie w nich wierzył, ale coś jest na rzeczy. Dlaczego? Otóż nie dalej jak dwa miesiące temu, pisałem o znajomym, który doświadczył bliskiego (1km?) spotkania z obcym. Pisałem, że ziemię którą zamieszkuję, „obcy” odwiedzają statystycznie częściej niż inne tereny na kuli ziemskiej. I co ciekawe, znowu to zrobili. Kilka dni temu media doniosły o kolejnym incydencie. Otóż sprawa miała miejsce w Glasgow, a dokładnie 1200 metrów nad poziomem morza. O sprawie nieco szerzej pisze Anna Kutera. Natomiast, wierzcie mi lub nie, ale kosmitów widuję niemal codziennie, a na pewno słyszę. Nie żebym miał przesłyszenia, ale wystarczy włączyć BBC lub inne poważniejsze źródło informacji, aby usłyszeć to, co moje uszy usłyszały, a własne oczy przeczytały.

„Imigranci korzystają z praw, które przysługują im w ich nowych ojczyznach, jednak nie oferują nic w zamian. (…) Niektóre regiony są szczególnie obciążone. Obciążone są także system edukacji, opieki zdrowotnej, a dobrobyt społeczeństwa jest zagrożony”. Autorzy kosmicznego listu - sekretarz spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii Theresa May, ministrowie spraw wewnętrznych Austrii - Johanna Mikl-Leitner i Niemiec - Hans Peter Friedrich oraz minister ds. imigracji Holandii Fred Taven. I gdy słyszę, że naczelny „Zjednoczonego Królestwa” mówi: „Droga wolna dla tych, którzy chcą tu żyć i pracować, tak jak Brytyjczycy chcą mieszkać i pracować w Hiszpanii czy w innym miejscu (...)” - to ogarnia mnie szaleństwo, a za nim marazm i pustka. „Dlaczego istnieje raczej coś, niż nic” - nie wiem, ale wobec tego CZEGOŚ, wybieram NIC. Albo powinienem się leczyć? I nieco o leczeniu niniejszy numer jest poświęcony. A jeśli chodzi o referendum, to jest za – ale niepodległościowym Szkocji. Tako rzecze... Damian Biliński Redaktor Naczelny

Otóż historia dzieje się w Zjednoczonym Królestwie, w którym król ze swoją świtą wydaje, a nawet drukuje kosmiczne listy i przesyła ów słowa (światłowodem?) na inne dziwne planety. Król pisząc językiem nieco niezrozumiałym 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► SŁÓW KILKA


ANGLIA

AKTUALNOŚCI ► 05

MITY OBALONE

ANGLIA

» O obcokrajowcach, w tym Polakach,

niektóre Brytyjskie media zazwyczaj wypowiadają się jednoznacznie: bandyta, pijak, beneficiarz. O tym, że Polacy wykradli miejsca pracy, krzyczą nie tylko niektóre media, ale nawet ulica. Innymi słowy, złodziej.

Bank żywności » Według charytatywnej organizacji

Trussell Trust, w Wielkiej Brytanii powiększyła się liczba osób korzystających z tak zwanego „banku żywności”. Osoby, które korzystają z darmowego jedzenia, to przede wszystkim ludzie znajdujący się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Powodów jest wiele, ale wiodącymi są brak pracy, a także utrata świadczeń socjalnych. Według organizacji pod koniec marca bieżącego roku z „banku żywności” w całej Wielkiej Brytanii skorzystało 350 tys. osób. Należy wspomnieć, iż w roku ubiegłym takich osób było 130 tys. Blisko jedna trzecia ubiegających się o żywność zgłasza się z powodu nie otrzymania na czas zasiłku lub zapomogi, a także wstrzymania lub redukcji świadczeń socjalnych. Aby otrzymać żywność należy udać się po skierowanie do urzędu pośredniczącego w poszukiwaniu pracy w najbliższym miejscu swojego zamieszkania, albo urzędu miejskiego. Skierowania można również otrzymać od lekarza. Żywność jest zazwyczaj w postaci paczki z suchym prowiantem, a ilość paczek nie może przekroczyć 3 sztuk na osobę.

Tymczasem jak poinformował Brytyjski tygodnik „Observer”, okazuje się, że tam, gdzie w Wielkiej Brytanii po 2004 roku, osiedlili się imigranci z Europy Wschodniej, w tym Polacy, przestępczość nie tyle wzrosła, ile spadła. Badania wykazały, że jest mniej włamań, mniej przejawów wandalizmu, a nawet kradzieży pojazdów Co więcej, według badań, napływ imigrantów obniżył statystyki, w tak zwanej przestępczości pospolitej. Ciekawostką jest natomiast to, że wzrost liczby przestępstw zanotowano w miejscach, w których osiedlili się imigranci spoza Unii Europejskiej. Przede wszystkim przestępstwa miały charakter kradzieży mienia. Brian Bell, z LSE powiedział: - Fakty nie potwierdzają opinii, że obcokrajowcy popełniają więcej przestępstw. Imigranci są pod tym względem tacy sami, jak ludność miejscowa: jeśli mają dobrą pracę i dobry przychód, to nie popełniają przestępstw. Tekst | db | Fot | Fotolia

ANGLIA

EDUKACJA SEKSUALNA » Organizacja działająca pod nazwą

Sex Education Forum, chciałaby wprowadzić zagadnienie pornografii do szkół. Organizacja chciałaby wprowadzić na lekcje z wychowania seksualnego zagadnienia dotyczące pornografii, w celu obalenia mitów krążących wokół sfery seksualnej człowieka. Dzięki specjalnie przygotowanemu przewodnikowi, chciałaby pokazać młodym ludziom naturalną stronę ludzkiej natury, a także zachęcić nauczycieli do podejmowania trudnych tematów związanych np.: z sextingiem. Organizacja chciałaby, aby sprawy pornografii były traktowane w sposób otwarty, z zachowaniem dialogu z młodym człowiekiem. Sugerowany przewodnik miałby trafić do uczniów powyżej 11 roku życia. Pomimo, że lekcje z wychowania seksualnego w szkołach są dobrowolne, a o tym, czy dziecko powinno uczestniczyć w zajęciach decydują rodzice, inicjatywa Sex Education Forum spotkała się z głosami sprzeciwu nie tylko ze strony rodziców, ale także niektórych organizacji zajmujących się edukacją seksualną. Tekst | db | Fot | Fotolia

Tekst | db | Fot | Fotolia 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► AKTUALNOŚCI


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► AKTUALNOŚCI

AKTUALNOŚCI ► 06 „Jakość dźwięku jest teraz zdecydowanie lepsza, mogę też słyszeć hałasy z pewnych odległości, których wcześniej nie słyszałem. Implant prawie nic nie waży. Jestem niezmiernie wdzięczny lekarzom za to, że założyli mi to urządzenie.”

»

29-letni Brian Hogg, urodził się z zespołem Treacher Collins. Choroba ta przejawia się znacznie pomniejszoną żuchwą, zniekształconymi (skośnymi) oczami oraz zniekształconymi (lub brakiem) małżowinami usznymi. Zniekształcenia w obrębie uszu oznaczają, że nie może on nosić standardowych aparatów słuchowych.

SZKOCJA

Przełomowe leczenie w Edynburgu » Mieszkaniec Edynburga został jednym

z pierwszych pacjentów w Wielkiej Brytanii poddanym przełomowemu leczeniu utraty słuchu.

Lekarze z NHS Lothian przeprowadzili operację polegającą na założeniu Bonebridge device – implant naśladujący pracę bębenka. Jest to innowacyjna procedura, którą stosuje się u pacjentów niezdolnych do noszenia aparatów słuchowych. W tym samym czasie zrekonstruowali ucho Hogg’a, używając w tym celu fragmentu żebra pacjenta. Doktor Alex Bennett, który przeprowadził operację, opisuje działanie implantu: „Dyskretny procesor dźwięku przytwierdzony do głowy pacjenta odbiera fale dźwiękowe a następnie wzmacnia je i przekazuje do ucha środkowego poprzez kości czaszki. Fale dźwiękowe odczytywane są przez mózg jako konkretne dźwięki.” Sam Hogg, tak mówi o efektach operacji: „Jakość dźwięku jest teraz zdecydowanie lepsza, mogę też słyszeć hałasy z pewnych odległości, których wcześniej nie słyszałem. Implant prawie nic nie waży. Jestem niezmiernie wdzięczny lekarzom za to, że założyli mi to urządzenie.” Tekst | Anna Kutera Fot | Fotolia


SZKOCJA

AKTUALNOŚCI ► 07

MISS SCOTLAND?

ANGLIA

» Na co dzień jest znana po prostu jako

panna Brown – nauczycielka ucząca ośmiolatki w szkole w Broxburn. Ale kiedy milknie ostatni dzwonek, 23-letnia Laura Brown zmienia się w królową piękności.

UFO... W GLASGOW » Słońce, bezchmurne niebo… W takich wa-

runkach pogodowych do lądowania na lotnisku w Glasgow przygotowywała się 2 grudnia 2012 roku załoga Airbusa A320, kiedy tuż przed dziobem samolotu zobaczyła niewielki obiekt, który po chwili zniknął im z oczu.

Mieszkająca na stałe w Livingston nauczycielka startuje w wyborach Miss Szkocji. Brała udział już w wielu konkursach piękności, ma za sobą między innymi finał Miss West Lothian. Brown ma nadzieje, że fakt, iż dostała się do finałowej dziesiątki będzie dobrym przykładem dla dziewcząt – i chłopców- w jej klasie. „Muszę być wzorem do naśladowania, jako nauczyciel. Niektórzy mogą twierdzić, że udział w konkursach piękności to nie jest dobry przykład dla młodych dziewczynek. Ale one widzą mnie na co dzień, wiedzą, że nie jestem jakąś sztuczną, umalowaną dziewczyną, a prawdziwą osobą. A chłopcy może zrozumieją, że inne kobiety, które widzą w telewizji, to również przede wszystkim prawdziwe osoby.” Klasa panny Brown, pierwsza usłyszała, że udało jej się dostać do finałowej dziesiątki konkursu. Jak twierdzi, dzieci bardzo się ucieszyły. Dodaje, że uwielbia uczyć. Tekst | Anna Kutera | Fot | za scotsman.com

H7N9 NIE ŚPI » Otóż okazuje się, iż śmiertelny dla

człowieka wirus ptasiej grypy, który rozprzestrzenia się w Chinach, może wywołać globalną pandemię.

Po zdarzeniu ekipa natychmiast skontaktowała się z obsługą naziemną, pytając, czy w pobliżu samolotu znajdują się inne obiekty latające. Radary niczego jednak nie pokazywały. Nikt nie zarejestrował obiektu. Sprawą zajęła się specjalna komisja, która sklasyfikowała to wydarzenie jako spotkanie z ufo. W chwili zdarzenia Airbus znajdował się na wysokości ok 1200m nad ziemią i zniżał się do lądowania. W pewnej chwili piloci spostrzegli dziwny obiekt, niewiele większy od balona, znajdujący się około 100m przed dziobem samolotu. Obiekt miał mieć złocisty lub srebrny kolor. Piloci byli tak zaskoczeni tym wydarzeniem, że sami poinformowali komisję lotniczą Airprox. Śledczy nie znaleźli jednak żadnych śladów innych obiektów w tym rejonie. Oficjalnie zarejestrowano więc spotkanie jako zetknięcie z UFO.

W ciągu miesiąca nowa odmiana wirusa ptasiej grypy H7N9 objęła wszystkie 31 chińskich prowincji i zabiła 1/5 ze 125 zainfekowanych osób. Naukowcy informują, że wirusszybkosięmutujeimajużod2do5zmiangenetycznych niezbędnych do przenoszenia się między ludźmi. Biorąc pod uwagę powagę sytuacji, brytyjscy lekarze zostaną wyposażeni w specjalne instrukcje mówiące o tym jak rozpoznać nową odmianę choroby i jak postępować w przypadku jej odkrycia u pacjenta. Naukowcy ciągle prowadzą badania nad wirusem i starają się określić, czy może zmutować się tak, że będzie mógł przenosić się między ludźmi. Profesor Peter Openshaw z Imperial College London uważa, że okoliczność w której 100 osób zaraża się w tak krótkim czasie, nie należy do normalnej i nie budzącej obaw sytuacji. Ponadto profesor Openshaw twierdzi: - H7N9 to wirus, którym zdecydowanie powinniśmy być zaniepokojeni. Na razie nie ma przypadku przenoszenia go pomiędzy ludźmi, ale musimy być czujni.

Tekst | Anna Kutera | Źródło | TVN24 | Fot | Fotolia

Tekst | db |

SZKOCJA

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► AKTUALNOŚCI


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► EKONOMIA

EKONOMIA ► 08 Program, Innovation Vouchers, jest prowadzony przez brytyjską agencję rządową, Tchnology Strategy Board, która daje przedsiębiorstwom możliwość ubiegania się od 5000 do 500.000 funtów, w celu ulepszenia bezpieczeństwa cybernetycznego.

»

ANGLIA

Zabezpiecz swoją firmę przed atakiem » Innovation Voucher, program który pozwala firmom ubiegać się o dofinansowanie w celu poprawy ich bezpieczeństwa cybernetycznego ma zostać przedłużony. Najnowsze badania wykazały, że aż cztery z pięciu szkockich firm są dotknięte cyberprzestępczością.

Przeprowadzona sonda przez PwC and Infosecurity Europe ujawniła, że w zeszłym roku, aż 80 proc. firm doświadczyło znaczącego naruszenia bezpieczeństwa. Dlatego, rząd w Wielkiej Brytanii, chcąc chronić firmy, strony internetowe i własności intelektualne przedłuża formę pomocy jaką jest dofinansowanie w celu poprawy bezpieczeństwa. Badania wykazały, że blisko 79 proc. szkockich firm doświadczyło niedozwolonych ataków, takich jak hacking, wirusy lub złośliwe oprogramowanie. Prawie 60 proc. doświadczyło kradzieży lub oszustwa z wykorzystaniem komputerów. Przeprowadzone badania na zlecenie Departamentu ds. Biznesu, Innowacji i Umiejętności (BIS), ujawniły, że firmy bardziej niż kiedykolwiek stoją w obliczu groźby utraty poufnych informacji za pośrednictwem ataków cybernetycznych. Departament wylicza, że koszt naruszenia z tego tytułu szacuje się na 6 proc. obrotów firmy. Obliczono również, że średni koszt naruszenia bezpieczeństwa dla małych firm wynosił od 35 tys. do 65.000 tys. funtów, natomiast dla dużych firm straty sięgały pomiędzy 450 tys. a 850 tys. funtów. Nan Maguire, członek zespołu PwC and Infosecurity Europe, z siedzibą w Edynburgu, tłumaczy: – To oczywiste, że świat biznesu się zmienia: firmy, niezależnie od tego, jakiej są wielkości, w jakim kraju działają i, w jakiej branży, udostępniają informację za pomocą osobistych urządzeń, czy to z partnerami biznesowymi, czy pracownikami. Ale pomimo coraz bardziej zaawansowanej technologii zabezpieczającej, istnieje coraz bardziej zaawansowana technologia łamania ochrony bezpieczeństwa. Zagrożenie nie dotyczy tylko branży IT. Tekst | db | Fot | Fotolia


EKONOMIA ► 09

NOWY BANKNOT » Winston Churchill, który w 2002

w plebiscycie organizowanym przez BBC został uznany najwybitniejszym Brytyjczykiem wszech czasów, już nie długo pojawi się na banknocie o nominale 5 funtów.

ANGLIA

MAŁO AMBITNI » Jak donosi „Daily Mail” – przeprowa-

dzone ostatnio badania wykazały, iż jeden na pięciu Brytyjczyków w wieku 15 – 16 lat, chciałby podjąć pracę w branży medialnej lub sportowej. Niestety, dość nierealne oczekiwania młodych ludzi powodują, że w praktyce nie potrafią odnaleźć się na rynku pracy i podjąć jakąkolwiek aktywność zawodową. Pracodawców szokują również niektóre zachowania młodych kandydatów, którzy np.: w CV, zamiast formy oficjalnej stosują język używany w wiadomościach wysyłanych drogą komórkową; na spotkania przychodzą nieodpowiednio ubrani, a nawet nie potrafią określić, dlaczego chcieliby wykonywać pracę, o którą aplikują. Jak pisze Brytyjski dziennik „Daily Mail”, premier David Cameron jest wyraźnie sfrustrowany z powodu mało ambitnych młodych Brytyjczyków. Podczas wizyty w jednej szkół w Liberii dzieci powiedziały premierowi, że w przyszłości chciałyby zostać lekarzami albo prawnikami, na co premier miał skomentować: – zapytaj dziecko w Wielkiej Brytanii, a każde powie, że chce być gwiazdą estrady albo piłki nożnej.

Nowe banknoty o nominale 5 funtów mają pojawić się niebawem. Taką informację przekazał gubernator Banku Anglii, Mervyn King, który powiedział: – Nasze banknoty stanowią uznanie dla życia i twórczości wielkich Brytyjczyków. Winston Churchill był naprawdę wielkim brytyjskim liderem, mówcą i pisarzem. Winston Churchill, ma zastąpić na banknocie wielką filantropkę, reformatorkę więziennictwa i założycielkę Instytutu Pielęgniarek, Elizabeth Fry. Niestety, pieniądze z podobizną Elizabeth mają zostać wycofane w ciągu 2-3 lat. Na rewersie 5 funtów będzie portret Winston Churchilla, który został wykonany w Ottawie 30 grudnia 1941 przez Yousufa Karsha. W tle banknotu będzie również widok na Westminster oraz Big Bena wskazującego godzinę 15:00. Dlaczego? – 13 maja 1940 roku, około godziny 15:00 Winston Churchill wygłosił w Izbie Gmin jedno z przemówień, którego fragment znajdzie się na banknocie. Polityk miał wówczas powiedzieć: – Nie mam nic do zaoferowania, tylko krew, trud, łzy i pot. Tekst | db | Fot | Wikipedia

ANGLIA

ANGLIA

UNIWERSALNY KREDYT » Działający w Wielkiej Brytanii

związek zrzeszający pracowników administracji publicznej, zwany PCS krytykuje pomysł zastąpienia wielu kredytów jednym uniwersalnym. Rządowa reforma systemu socjalnego nie jest, zdaniem członków tego stowarzyszenia słuszna i nie przyniesie zapowiadanych korzyści. Kredyt uniwersalny ma zastępować co najmniej pięć świadczeń, które są wypłacane obecnie. Zasiłek ten, zdaniem niektórych ma zachęcić ludzi do aktywności zawodowej i nieustannych poszukiwań pracy. Zasiłek po tej reformie miałby być wypłacany raz w miesiącu i trafiać do rąk jednej osoby w rodzinie. Minister pracy i emerytur, Duncan Smith jest pozytywnie nastawiony do reformy zasiłków. „Kredyt uniwersalny to początek zmiany fundamentów narodowego systemu socjalnego. To zrewolucjonizuje sposób, w jaki ludzie korzystać będą z zasiłków. Przede wszystkim system będzie prostszy, łatwiej będzie zorientować się na jaką pomoc można liczyć i łatwiej będzie ją uzyskać. Wprowadzenia kredytu uniwersalnego na stałe możemy się spodziewać w październiku bieżącego roku. Wczoraj rozpoczął się program pilotażowy, który ma przeanalizować, jak funkcjonuje przydzielanie zasiłku socjalnego w jego nowym wydaniu. Tekst | db | Fot | Fotolia

Tekst | db | Fot | Fotolia 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► EKONOMIA


POLITYKA ► 10 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► POLITYKA

Parlamentowi Europejskiemu ufa 44% Europejczyków, nie ufa – 45%. Najwięcej zaufania do Parlamentu mają obywatele Danii (67%), Bułgarii (61%) oraz Luksemburga i Polski (po 60%). Najbardziej Parlamentowi nie ufają Grecy (70%), Hiszpanie (66%) oraz Brytyjczycy (65%).

»

ANGLIA

Coraz większa nieufność Brytyjczyków » Według najnowszyCH badań Eurobarometru, które były realizowane w listopadzie 2012 roku, zaufanie społeczne wobec Unii Europejskiej, w sześciu największych krajach Europy osiągnęło rekordowo niski poziom.

Najbardziej nieufnym krajem z wszystkich krajów Unii jest Grecja (UE nie ufa 81% obywateli), za nią Hiszpania (72%), Wielka Brytania (69%), Cypr (64)% i Szwecja (62%). 30% Europejczyków ma pozytywny obraz Unii Europejskiej, negatywny – 29%, neutralny – 39%. Najbardziej pozytywny obraz Unii mają mieszkańcy Bułgarii (56%), Rumunii (42%) i Polski (40%), najbardziej negatywny – Grecji (49%), Wielkiej Brytanii (48%) i Cypru (44%). Jak piszą eksperci think tanku: – to co uderza, to fakt, że wszyscy w Unii Europejskiej stracili wiarę w ten projekt: kredytodawcy i kredytobiorcy, kraje strefy euro, jej ewentualni członkowie i ci, którzy do niej wchodzić nie chcą. Wyniki skomentował również „The Guardian”: -po finansowym, walutowym i kredytowym kryzysie, z nadszarpniętym budżetem i cięciami finansowymi, na skutek finansowego wspierania biednych krajów przez bogate, w związku z oddaniem suwerennej władzy państwa do podejmowania decyzji politycznych międzynarodowym technokratom, eurosceptycyzm wzrósł do poziomu, który prawdopodobnie będzie pożywką dla populistycznej polityki antyunijnej i zniweczy starania europejskich liderów by powstrzymać upadek.” Dziennik nazywa wyniki badań Eurobarometru „koszmarem dla europejskich liderów”, wskazuje także, że kryzys zaufania jest jednocześnie kryzysem europejskiej polityki i demokracji. Pozostałe wyniki badań: Parlamentowi Europejskiemu ufa 44% Europejczyków, nie ufa – 45%. Najwięcej zaufania do Parlamentu mają obywatele Danii (67%), Bułgarii (61%) oraz Luksemburga i Polski (po 60%). Najbardziej Parlamentowi nie ufają Grecy (70%), Hiszpanie (66%) oraz Brytyjczycy (65%). Komisji Europejskiej ufa zaledwie 4 na 10 Europejczyków. Tekst | db | Fot | Fotolia


ZDROWIE ► 11 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► ZDROWIE

Trwają konsultacje w sprawie zakazu palenia papierosów w samochodach w obecności dzieci. Młode osoby przebywające w zadymionym samochodzie są narażone na poważne konsekwencje zdrowotne, gdyż jak wiadomo bierne palenie jest równie niebezpieczne

»

SZKOCJA

Zakaz eksponowania produktów tytoniowych » Zakaz eksponowania papierosów i innych

produktów tytoniowych w dużych sklepach w Szkocji, właśnie wszedł w życie. Minister Zdrowia Michael Matheson, powiedział, że nowe prawo pomoże uchronić młodych ludzi przed rozpoczęciem palenia:

– Wiadomo, że palenie papierosów związane jest z różnymi chorobami i jest jedną z głównych przyczyn zachorowań i przedwczesnej śmierci. Każdego roku, palenie papierosów związane jest z ponad 13 tys. zgonów oraz 56 tys. przypadków hospitalizacji w Szkocji – argumentował minister. Sklepy, które nie spełniają warunków sprzedaży nikotyny mogą zostać skazane za łamanie przepisów, a także otrzymają karę pieniężną. Anglia, Walia i Irlandia Północna już wprowadziły podobne zakazy, aby zapobiec eksponowaniu dużych zapasów papierosów i tytoniu. Propozycje zostały przyjęte przez Cancer Research Scotland, ale związek detalistów tytoniowych (TRA), który skupia blisko 26.000 drobnych sklepikarzy w całej Wielkiej Brytanii jest przeciwko ustawodawstwu. Federacja Szkockich sklepikarzy argumentuje, że nowe przepisy w efekcie będą oznaczały tylko dłuższy czas transakcji przy kasie, a zwolennicy palenia z nałogu nie zrezygnują. Jednakże nie zmienia to faktu, iż prawo weszło w życie i małe sklepy handlujące tytoniem muszą do 6 kwietnia 2015 roku, do przepisów się dostosować. Ale to nie koniec złych wieści dla palaczy. Trwają konsultacje w sprawie zakazu palenia papierosów w samochodach w obecności dzieci. Młode osoby przebywające w zadymionym samochodzie są narażone na poważne konsekwencje zdrowotne, gdyż jak wiadomo bierne palenie jest równie niebezpieczne. Jim Hume, przedstawiciel Liberalnych Demokratów powiedział, że pomysł zdobył poparcie wielu organizacji, w tym również Children in Scotland and the British Heart Foundation. Tekst | db | Fot | Fotolia


REKLAMA ► 12

FACEBOOK! Open Scotland.pl - Dołącz do nas!


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ►ZDROWIE

ZDROWIE ► 13

Artykuł ► Gosia Szwed

Fot: Fotolia

Mleko kobiece produkowane jest przez gruczoły mleczne w piersiach. To niezbędne pożywienie dla noworodków, które nie są w stanie w pełni trawić w zasadzie niczego innego. Dla nieco starszych dzieci to świetny uzupłęniający pokarm, naszpikowany dobrocią witamin, minerałów, nienasyconych kwasów tłuszczowych i hormonów.

KARMIENIE PIERSIĄ TYLKO DLA WYTRWAŁYCH!


ZDROWIE ► 14 Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia bobasa. Mleko nie tylko zaspokaja głód, ale także jest jednym z czynników zapobiegania śmierci łóżeczkowej, wspomaga rozwój inteligencji, redukuje podatność na infekcje, na otyłość w przyszłości. Dla mamy to sposób na spalanie kalorii, szybsze kurczenie się macicy, redukcję krwawienia poporodowego, a w późniejszym okresie ryzyka raka piersi. Kompozycja mleka to szereg substancji, niezbędnych do życia człowiekowi, w tym proteiny, węglowodany, nienasycone kwasy tłuszczowe, minerały, nawet kompleks kwasów zwany HAMLET, który zapobiega wszelkim formom raka u dzieci, zabijając komórki nowotworowe. Mleka zawiera także związki podobne w działaniu do marihuany, działające na neuroprzekaźniki i powodujące stany relaksacyjnoeuforyczne. To zupełnie inny typ mleka niż innych ssaków. Jest dużo bardziej wodniste niż np. krowie i znacznie od nie go słodsze.

krowiego. Powstały też słynne lody „Baby Gaga”, które wciąż trzymają się mocno na rynku Covent Garden w Londynie i inspirują innych producentów do badań nad nowym smakiem. Poczyniono też pierwsze próby wykonania mydła z kobiecego mleka! W Kostaryce trwają próby nad produkcją sera i waniliowego sosu z użyciem mleka z piersi jako alternatywy dla innych produktów do karmienia dzieci. Najnowsze dane dowodzą, że Twoja dieta nie wpływa znacząco na jakość mleka. Możesz pić małe ilości kawy czy herbaty z kofeiną, czy wypić okazyjnie lampkę wina! Zgodnie z badaniami Dr Katherine A. Dettwyler dowodzi, że kobiety na ubogiej diecie np. ryżowej, z maym dodatkiem warzyw, dostarczają podobnej lub nawet lepszej jakości mleka jak mamy spożywające bardziej zróżnicowane pokarmy. Zatem moje drogie mamy, nie dajcie się zwieść popularnym opiniom, że to co jecie trafia do mleka. To niedokładnie tak działa. Zdrowa dieta jest rekomendowana głownie ze względu na Ciebie, a nie na malucha. Mleko się nie zamieni magicznie w wodę ale Ty będziesz na pewno miała mniej siły, żeby opiekować się maluchem, jeśli zdecydujesz się na ubogie w witaminy jedzenie. Jednak spożywana ilość kalorii może mieć wpływ na ilość mleka. Jeśli zdecydujesz się np. na odchudzanie w czasie karmienia, dzidziuś na pewno będzie potrzebował nieco częstszego przystawiania. Np. Afrykańskie mamy, które spożywają mniej mięsa a za to więcej kasz, ryżu, kukurydzy mają mleko znacznie bardziej pożywne, bogate w kalorie niż mamy z wielkiego miasta. Kolejnym mitem jest sprawa dużych piersi. Oczywiście wielkość biustu nie wpływa na ilość mleka. Generalnie należy pamiętać o zasadzie, że im pełniejsza pierś, tym mleko bardziej wodniste. Najbardziej pożywne mleczko pojawia się wtedy, kiedy już pierś jest prawie pusta! Najważniejsze są jednak w diecie płyny, niekoniecznie woda, or-

Ponadto o czym nie każda z Was wie, można je używać jako naturalne lekarstwo na rany- jest antybakteryjne, sterylne i pomaga goić rany, łagodzi podrażnienia, ślady po ukąszeniach owadów, może pomóc w infekcjach dróg oddechowych. Nie udowodniono jeszcze, choć trwają intensywne badania, że mleko z piersi podawane chorym na raka, może uratować im zycie. Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej wymienione zalety kobeicego mleczka, coraz więcej restauracji i firm próbuje wykorzystać jego benefity w swoich punktach handlowych. Powstały restauracje np. pod Hansa Lochena w Szwajcarii czy Daniela Angerera z Austrii, który otworzył lokal w Nowym Jorku, które serwują produkty, z dodatkiem mleka z piersi jako altrenatywę dla innych produktów bez mleka 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► ZDROWIE


ganizm sam sobie przyswaja wodę z jakiegokolwiek płynu. Niektóre pokarmy są transferowane do mleka i w razie złego samopoczucia niemowlaka, reakcji na poszczególne składniki, należy je wyeliminować. Są to najczęściej mleczne proteiny z mleka krowiego, proteiny z orzechów, ryby z dużą zawartością merkurego.

Co zrobić jak dzidziuś nie przybiera odpowiednio szybko na wadze?

Po pierwsze się nie poddawać z karmieniem piersią. To normalne, że kobieta na samym początku ma zazwyczaj bardzo mało mleka ale za to jakiego pożywnego! Pamiętacie o zasadzie- im więcej mleka, tym gorsza jego jakość? Zatem nie szukaj wymówek, że mleko zniknęło. Nawte jeśli wyciskasz dwie krople, ono tam jest! Dziecko ma zapewne inny problem. Po prostu jest nieprawidłowo przystawiane do piersi. W 70 % jest to powód porażki przy karmieniu. Zwróć uwagę na pieluchy bobasa. Jeśli są mokre dość często, to znaczy że masz mleko i wszystko jest w porządku. Jesli dziecko nie przybywa na wadze, postaraj się najpierw poprosić o poradę specjalistów w klinice karmienia. Podczas mojego ostatniego pobytu w szpitalu widziałam jak bardzo jest to pożyteczne. Kobieta obok myślała, że nie ma zupełnie pokarmu. Jej córeczka płakała w niebogłosy z głodu. W końcu przyszła bardzo cierpliwa położna z kliniki karmienia i zajęła się nimi tak troskliwie, że w ciągu kilku godzin słyszałam już tylko mlaskanie. W 3 dobie kobieta zaczęła narzekać, że mała nie może się oderwać od piersi, a ona nic nie może zrobić i ma rany na sutkach. Niestety jeśli karmisz po raz pierwszy sprawa nie jest tak prosta jak mówią. Zazwyczaj będziesz miała rany w którymś momencie, stan przedzapalny w drugim, bóle w piersiach. Karmienie piersią to ciężka praca ale jak ze wszystkim, jak nabierzesz doświadczenia, to wszystko okaże się naturalnie łatwe.

Jeśli chcesz pomóc maluchowi przyzwyczaić się do karmienia, słuchaj go i obserwuj. Mały człowiek sam wybierze stronę, na której woli być karmiony, pory kiedy jest głodny. Nie pozwól nikomu Wam przeszkadzać. Często powodem niechęci do przystawienia w szpitalu są traumatyczne przeżycia noworodka np. odebranie od mamy, wsadzenie pod lampę naświetlającą na żółtaczkę, pobrania krwi, badania. Najważniejsze w karmieniu jest upewnienie się, że dziecko jest dobrze przystawione. Jeśli masz podejrzenia, że masz za mało mleka, kup pompkę elektryczną do odsysania i rób to regularnie. Im częściej to robisz, tym wiecej mleka zaczniesz produkować. Reszta, gwarantuję, przyjdzie sama. Zaufaj mi- wykarmiłam piersią troje dzieciJ Upewnij się, że dziecko nie ma innych medycznych problemów, np. z przełykiem czy nerkami, infekcji ucha, gardła, grzybicy czy alergii. To mogą być przyczyny dlaczego dziecko nie przybywa na wadze. Upewnij się także, że dziecko ma odpowiednio dużo miłosci i bliskości. Możecie np. spać razem w ciągu dnia, jeśli nie praktykujesz co-sleepingu w nocy. Możesz spróbować masażu dziecięgo, noszenia malucha ze sobą przez większośc dnia w nosidełku. Upewnij się, że pozwalasz dziecku opróżnić całą pierś i jak skończy oferuj drugą. Jak już wszystko zawodzi, możesz poprosić o leki, wspomagające laktację, pij herbatki na laktację np.Hipp. Dla podniesienia wagi malucha możesz także zastosować pięciominutowe odsysanie mleka tuż przed karmieniem, aby pozbyć się wodnistego, mniej wartościowego i podać już maluchowi to, co najlepsze. Materiał opracowany na podstawie licznych źródeł medycznych oraz Wikipedii przez Gosię Szwed Tablica wartości odżywczych mleka z piersi Źródło: Wikipedia

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► ZDROWIE

ZDROWIE ► 15


REKLAMA ► 16

www.openebusiness.biz

Fot: Fotolia

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► REKLAMA

OGŁOSZENIA DROBNE ORAZ KATALOG FIRM ZA DARMO NA STRONIE WWW.OPENEBUSINESS.BIZ

*

Nie piszemy małymi literkami! NASZA OFERTA DOSTĘPNA JEST PRZEZ CAŁY ROK! www.openebusiness.biz  www.openscotland.pl


ZDROWIE ► 17

Problematyczny nastolatek 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► ZDROWIE

Artykuł ► Gosia Szwed

Cechą wspólną młodzieży problemowej jest najczęściej depresja. Jej nasilenie zależy od sytuacji w szkole i w domu, od relacji z innymi, akceptacji, istnienia osób, którym można zaufać i pogadać o problemach. Jeśli znajomy wykazuje cechy depresyjne o dużym nasileniu, tj. sięganie po papierosy, alkohol, narkotyki i inne używki, żeby zapomnieć, do tego przestaje lubić rzeczy, które lubił dotychczas robić, opuszcza zajęcia, nie przychodzi do szkoły, mówi o sobie jako osobie złej, głupiej, nic niewartej, mówi o myślach samobójczych- to pora alarmowa dla ciebie. Depresja przyjaciela lub członka rodziny osiągnęła bardzo zaawansowane stadium, potrzebuje pilnej pomocy.Aby jednak wiedzieć co możesz zrobić, przeczytaj co uświadomić osobie z myślami autodestrukcyjnymi i jaka jest twoja w tym rola. Fot: Fotolia


ZDROWIE ► 18 „Mam przyjaciela, który jest uważany za jednego z największych drani. Nie łączy nas nic poza związkiem dusz. Niestety On zawsze jest w kłopotach. Jestem jedyną osobą, która wie co dzieje się u niego w domu. W szkole jest bardzo agresywny, wiecznie pakuje si w problemy. Nikt tak naprawdę nie wie co on czuje, co czuję ja- jego przyjaciółka, która patrzy na jego cierpienie i samodestrukcyjne zachowanie. Wiem, że nadużywa alkoholu choć ma dopiero 14 lat. Nie obce mu są papierosy i narkotyki. Zapytany dlaczego to robi, odpowiada, że to pomaga mu zapomnieć o problemach, że choć na chwilę czuje się wolny od złości, wolny od atmosfery domowej, która go przeraża i nastraja negatywnie. Mówi, że nie umie przestać. Wciąż powtarza, że nie chce już żyć. Boję się o niego. Poprosiłam go, żeby skontaktował się z jakimś psychologiem ale on reaguje na to bardzo negatywnie. Nie chce, żeby ktoś rozbijał mu rodzinę z jego powodu. Nie chce, żeby jego rodzice się rozstali, mimo że jego ojciec dużo pije i jest bardzo agresywny. Kocha ich. Nie wiem co robić, jak mu pomóc(...)”

re lubił dotychczas robić, opuszcza zajęcia, nie przychodzi do szkoły, mówi o sobie jako osobie złej, głupiej, nic niewartej, mówi o myślach samobójczych- to pora alarmowa dla ciebie. Depresja przyjaciela lub członka rodziny osiągnęła bardzo zaawansowane stadium, potrzebuje pilnej pomocy.Aby jednak wiedzieć co możesz zrobić, przeczytaj co uświadomić osobie z myślami autodestrukcyjnymi i jaka jest twoja w tym rola. Jak radzić sobie z myślami samobójczymi: 1. Uświadomić przyjacielowi, że zawsze jest inne wyjście z sytuacji. Nie ma takiego problemu, którego nie da się rozwiązać, sytuacji bez wyjścia. Najczęściej w takiej sytuacji górę biorą emocje. Te jednak przeminą a życia nikt nie wróci. 2. Myśli o samobójstwie nie sprawiają, że jesteś zły, nie zmieniają twojego charakteru, Zrobiłeś już odważny krok- powiedziałeś o problemie komuś. To znaczy, że chcesz o siebie walczyć. 3. Jeśli nie panujesz już nad myślami, czujesz obsesję śmierci, powiedz sobie, że dasz sobie ostatnie 24 godziny na rozpoznanie emocji, które Tobą kierują, koniecznie pogadaj z kimś. Nabierz dystansu do tego co czujesz w danej chwili. 4. Jesli obawiasz się, że nie możesz już nad sobą zapanować, nigdy nie zostawaj sam! Wyjdź ze znajomymi, pozostań w miejscach publicznych. Uciekaj od myśli, używek, poproś o wsparcie przyjaciela. Fot: Fotolia

Coraz częściej dostajemy tego typu listy. Ten zwrócił moją szczególną uwagę. Problem dotyczy bowiem nie tylko osoby piszącej , ale także jej przyjaciela i jego całej rodziny. Często, jako nastolatki, spotykamy się z tzw. trouble makers. Problem polega na tym, że nie bardzo wiemy dlaczego tak się zachowują i jak im pomóc. Zazwyczaj myślimy, że możemy to zrobić sami. W końcu jak wydać kolegę, że pali, że pije, wpakować go w problemy... Tymczasem zupełnie nie wiadomo co robić. W Wielkiej Brytanii i innych krajach na całym świecie istnieje wiele organizacji, które są pomocne w takiej sytuacji. Na jednej ze stron znalazłam następującą informację, dotyczącą pomocy młodym ludziom w ciężkiej sytuacji, z tendencją do samookaleczania. Cechą wspólną młodzieży problemowej jest najczęściej depresja. Jej nasilenie zależy od sytuacji w szkole i w domu, od relacji z innymi, akceptacji, istnienia osób, którym można zaufać i pogadać o problemach. Jeśli znajomy wykazuje cechy depresyjne o dużym nasileniu, tj. sięganie po papierosy, alkohol, narkotyki i inne używki, żeby zapomnieć, do tego przestaje lubić rzeczy, któ-

Jesli obawiasz się, że nie możesz już nad sobą zapanować, nigdy nie zostawaj sam! Wyjdź ze znajomymi, pozostań w miejscach publicznych. Uciekaj od myśli, używek, poproś o wsparcie przyjaciela.

Pamiętaj o zasadzie SAMOBÓJSTWO JEST TRWAŁYM ROZWIĄZANIEM CHWILOWEGO PROBLEMU! 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► ZDROWIE


ZDROWIE ► 19 Dlatego rób wszystko, żeby siebie ochronić, nie narazić ani na cierpienie, ani na trwałą utratę zdrowia czy na śmierć.

1. Nigdy nie odwracaj się od kogoś, kto obdarzył cię zaufaniem, wysłuchaj. Zapytaj zawsze: jka mogę ci pomóc?

Rodzice To zapewne ostatnie osoby, do których młody człowiek chce się zwrócić. Nam zawsze wydaje się, że sa naszymi wrogami, nudzą, wrzeszczą, zabraniają, wściekają się o byle co. Prawda jest jednak taka, że oni nie znoszą widzieć jak cierpisz, nie mogą się pogodzić z tym, że siebie okaleczasz czy narażasz się na niebezpieczeństwo. Złość i krzyk mogą wynikać ze zwyczajnej bezradności. Niektórzy rodzice nie wiedzą jak rozpoznać symptomy depresji a tym bardziej jak sobie z nią dać radę. Zatem zrozum ich reakcję i jeśli im nie ufasz, zwróć się o pomoc do kogo innego. Jeśli jednak to oni są problemem, nie zwracają na ciebie uwagi, dochodzi między nimi do przemocy, używają jej wobec ciebie- poszukaj pomocy na zewnątrz. Telefony zaufania, ktoś w rodzinie, przyjaciel rodziny, nauczyciel, grupy wsparcia, psycholog- to tylko niektóre osoby, które moga pomóc. Pamiętaj- musisz znaleźć kogoś! Musisz mieć kogoś, kto zawsze cię wysłucha. Jeśli nie oczekujesz pomocy, chociaż miej kogoś, kto wysłucha. To ważne kiedy poczujesz się gorzej. Musisz się poczuć akceptowany przez kogoś, niezależnie od tego jaki jesteś, co zrobiłeś, czuć że masz kogoś, kto cię akceptuje, wspiera jak poczujesz się źle i jak postanowisz sobie poradzić z problemem, kogoś kto cię do tego zmotywuje i przytrzyma w decyzji.

2. Uświadom sobie, że osoba, która darzy cie zaufaniem, nie oczekuje od ciebie rozwiązania wszelkich problemów. Po pierwsze oczekuje wysłuchania! 3. Postaraj się dodać odwagi przyjacielowi w szukaniu pomocy. Zaoferuj wsparcie w pójściu np. do psychologa, do lekarza. Uświadom mu, że nie jest jedyny, który ma problem i może dostać pomoc jeśli tylko takiej potrzebuje. 4. Bądź z nim. Depresja może być nieprzyjemna, przyjaciel moż esię okazać trudny ale jesli juz obdarzył cię zaufaniem, bądź dla niego, nie uciekaj. Upewnij się tylko, że ty także masz wsparcie. 5. Jeśli twój przyjaciel wspomniał o samobójstwie, działaj szybko. Nie czekaj, nie wysłuchuj godzinami, szukaj pomocy. Teraz i już. Natychmiast znajdź zaufanego dorosłego i podziel się swoimi obawami. Lepiej mieć przyjaciela, który będzie przez chwilę zły na ciebie za to, ze poszłaś szukać pomocy niż nieżywego! Organizacje, gdzie możesz sukać pomocy w przypadku chęci pomocy przyacielowi bądź sobie w ciężkiej sytuacji: YOUTH2YOUTH- wszystkie problemy młodych http://www.youth2youth.co.uk/?gclid=CLn-pe-J8rICFeTLtAod_CwA7Q

Przyjaciel potrzebny od zaraz! Rada dla przyjaciela: Fot: Fotolia

Postaraj się dodać odwagi przyjacielowi w szukaniu pomocy. Zaoferuj wsparcie w pójściu np. do psychologa, do lekarza. Uświadom mu, że nie jest jedyny, który ma problem i może dostać pomoc jeśli tylko takiej potrzebuje. 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► ZDROWIE

BEAT BULLYING- walka z obrażaniem, problemem z rasizmem, pomoc młodym z problem obrażania np. w szkole http://www.beatbullying.org/ To tylko niektóre organizacje, które mogą pomóc. Jeśli potrzebujesz pomocy lub ktoś Tobie bliski, skorzystaj z przewodnika organizacji pomocowych w wielkiej Brytanii, który znajdziesz tutaj i znajdź najodpowiedniejszą instytucję. Nie czekaj, działaj!


REKLAMA ► 20

Open Scotland.pl Serwis informacyjny: Open Scotland.pl, Open eBusiness.biz oraz tygodnik online Open Polish Magazine w Wielkiej Brytanii, to miejsca dla osób poszukujących informacji, publicystyki, kultury i rozrywki. To także miejsca na profesjonalną i skuteczną reklamę. To miejsca, a raczej przestrzeń dla ludzi pozytywnie nastawionych, kreatywnych, ale przede wszystkim otwartych na człowieka, rzeczywistość oraz nowe technologie. ZAPRASZAMY do współpracy

www.openscotland.pl Uwaga! Open Polish Magazine dostępny jest również na stronach: www.polsport.co.uk www.lejdizmagazine.com www.damianbilinski.com


BOTOKS

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► TEMAT NUMERU

TEMAT NUMERU ► 21

Nie taki diabeł straszny jak go malują Wywiad ► Gosia Szwed Dziś wciąż budzący wiele kontrowersji temat botoksu i wypełniaczy zmaszczek. Dla niektórych zabiegi to już przysłowiowa “bułka z masłem”, inne kobiety wciąż mają obiekcje co do wstrzykiwania sobie jadu kiełbasianego w celu poprawy urody. Czy to boli, jak działa i jaką mamy alternatywę? Rozmawiam z dr Piotrem Kończakiem, niewątpliwie jednym z najlepszych specjalistów z dziedziny medycyny estetycznej, chcąc usłyszeć z ust profesjonalisty jak to jest tak naprawdę z tym botoksem.


TEMAT NUMERU ► 22

Tak. Miałem dwukrotnie wykonane iniekcje botoxu. Po raz pierwszy przed 12 laty, w początkach mojej przygody z medycyną estetyczną, gdy dopiero uczyłem się stosowania tego cudownego leku- zachwycony byłem wówczas jego małą inwazyjnością, łagodnym początkiem działania oraz naturalnym efektem zrelaksowanej twarzy. Drugi raz miałem wykonany ten zabieg przed 2 laty, gdy to ja szkoliłem lekarzy w Podyplomowej Szkole Medycyny Estetycznej w Warszawiechciałem ukazać młodszym kolegom możliwości wykonania tego zabiegu w dość rzadkim wskazaniu u mężczyzn w średnim wieku. Nie mam wykonywanego jednak tego zabiegu regularnie co kilka miesięcy, abym moją mimiką mógł ukazać swoim pacjentkom (oraz oczywiście pacjentom) działanie mięśni twarzy i możliwe do uzyskania efekty. Zdradzić mogę jednak , że z botoxem zaprzyjaźnione są niemal wszystkie kobiety z mojej rodziny i bliskich znajomych. Dlaczego zajął się pan akurat medycyną estetyczną czy nie wolałby np. ratować ludzkie życie? Studia lekarskie ukończyłem w 1991 roku. W odległych czasach dyżurowałem w karetce reanimacyjnej. Jeszcze w czasie stażu pracę oraz specjalizację na swoim oddziale zaproponował mi doskonały chirurg dr Jan Wajs- wzór lekarza i humanisty, człowiek z którym praca ukształtowała mnie jako operatora, jako lekarza i jako człowieka. Pod jego kierunkiem, operując „ od stóp do głów” (czyli od żylaków po urazy czaszkowo-mózgowe), ukończyłem z wyróżnieniem w 1999 roku specjalizację z chirurgii. Byłem wówczas, w wieku lat 33, najmłodszym chirurgiem w Polsce z pełną specjalizacją II stopnia. Po 10 latach etatu (chociaż godzinowo wypracowałem chyba

w tym czasie 25 lat przy stole operacyjnym), mając na swoim koncie uratowanych wiele istnień ludzkich uświadomiłem sobie, że oprócz samego przeżycia dla każdego z moich pacjentów istotna jest także jakość życia. I to właśnie poprowadziło mnie ku medycynie estetycznej. Kiedyś ratowałem życie, obecnie efekty mojej pracy przywracają i utrzymują radość z życia, pozwalają żyć lepiej i wyglądać piękniej. Obecnie na rynku jest wiele kremów przeciwzmarszczkowych, producenci prześcigają się w ocenie niezawodności swoich preparatów. Czy to nie wystarczy do walki z procesem starzenia? Piotr Kończak. Fot: Monika S. Jakubowska

Witam Panie Doktorze, czy używał pan botoksu na sobie?

Odpowiedź krótka- jedna z nazw handlowych jadu kiełbasianego, zwiotczającego włókna mięśniowe. Odpowiedź dla bardziej dociekliwych- lek używany od lat 1960-tych w neurologii dziecięcej, od lat 1970-tych w okulistyce, od 1980-tych w medycynie estetycznej do relaksacji nadmiernie napiętych lub nadmiernie aktywnych mięśni.

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► TEMAT NUMERU

A czy oprócz past do zębów potrzebni są jeszcze dentyści? Kosmetyki mają do spełnienia ważną funkcję oczyszczania skóry, jej nawilżania oraz ochrony przed słońcem. Wg definicji kosmetyki nie mogą jednak naruszać ani funkcji, ani struktury skóry- tym bardziej tkanek głębszych. Tym zajmuje się medycyna estetyczna. A kto z definicji ma się zajmować medycyną? Tylko medycy. Czyli lekarze. Czym jest ten tajemniczy botoks i jak działa? Odpowiedź krótka- jedna z nazw handlowych jadu kiełbasianego, zwiotczającego włókna mięśniowe. Odpowiedź dla bardziej dociekliwych- lek używany od lat 1960-tych w neurologii dziecięcej, od lat 1970-tych w okulistyce, od 1980-tych w medycynie estetycznej do relaksacji nadmiernie na-


TEMAT NUMERU ► 23 piętych lub nadmiernie aktywnych mięśni. Mechanizm jego działania opiera się na blokowaniu przejścia impulsu z nerwu ruchowego na mięsień. Ja, w mojej praktyce, używam botoksu aby osłabić hiperaktywność tego mięśnia, którego ruch prowokuje uwidocznienie zmarszczki.

Szczerze... wyjątkowo rzadko. I w tym wypadku okazuje się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Sam zabieg powoduje oczywiście pewien dyskomfort. Jednak dyskomfort jest na tyle niewielki, że absolutnie wyjątkowo pacjentki proszą o znieczulenie przy kolejnym zabiegu związanym z iniekcją. Lecz jeśli ktoś bardzo boi się bólu- zapraszam. Tematem mojej pracy naukowej z roku 2004 było „Znieczulenie w medycynie estetycznej”. Jestem więc w tym temacie praktykiem z bardzo dobrymi fundamentami teoretycznymi. Czy botoks jest dla każdego, czy w pana kilkuletniej praktyce spotkał się pan z reakcją odrzucenia, alergii na preparat? Odrzucenia lub alergii- nie. Jednak kilkukrotnie spotkałem się z bardzo szybkim powrotem czynności mięśni mimicznych. W takich przypadkach należy użyć następnym razem innej prezentacji botuliny. Są to jednak przypadki naprawdę sporadyczne. Częściej natomiast zdarzają się pacjentki używające dodatkowo innych niż większość mięśni mimicznych. W takich przypadkach należy dodać niewielką już ilość botuliny w dodatkowe miejsce. Wizyta taka jest już bardzo krótka- oraz oczywiście dla pacjentki bezpłatna. Jaka jest alternatywa w takim razie w walce ze zmarszczkami?

Piotr Kończak. Fot: Monika S. Jakubowska

Nastrzykiwanie twarzy igłami wygląda dosyć przerażająco. Czy przed zabiegiem używa się znieczulenia?

Najważniejsze jest dużo uśmiechu i spokoju w sobie. Bardzo istotna jest radość życia dzielona z bliskimi nam ludźmi, równowaga między pracą, snem i relaksem, zrównoważona dieta i ochrona przed słońcem. A gdy zmarszczki i tak zaczną się pojawiać należy udać się do zaufanego lekarza medycyny estetycznej, aby właściwie nas zdiagnozował i właściwie wraz z nim wybrać właściwą metodę leczenia. Botoks jest rozwiązaniem, gdy przyczyną jest mimika, wypełniacze, gdy przyczyną jest utrata objętości twarzy lub głębokie zmarszczki, stymulatory kolagenu, gdy przyczyną jest wiotkość skóry. Metody fizyczne- lasery i radiochirurgia oraz metody chemiczne- peelingi, powinny także być stosowane przez lekarza lub pod jego kontrolą, ponieważ naruszyć łatwo mogą i funkcję, i strukturę twarzy. Co jest bazą wypełniaczy zmarszczek? Czy są bezpieczne? Bezwzględnie nie należy używać fillersów permanentnych, pozostających w tkankach na stałe, których bazą są poliamidy lub poliakylamidy (nawet reklamowane jako „sprawdzone prz międzynarodowych naukowców”). Po latach mogą dawać odczyny zapalne, stawać się ogniskiem infekcji i ulegać przemieszczeniu. Żele agarozowe z kolei pozostają w tkankach zbyt krótko. Podstawową i przeważającą grupą wypełniaczy są te, które wyprodukowano na bazie kwasu hialuronowego. Wybierać jednak należy produkty

Czy warto inwestować w siebie? Czy jest ktoś ważniejszy od nas samych? Nasz lepszy wygląd to także nasze lepsze samopoczucie, a nasze lepsze samopoczucie to nasze lepsze zdrowie i nasze lepsze relacje. Najprzyjemniejsze chwile w pracy lekarza medycyny estetycznej są wtedy gdy wchodzi uśmiechnięta, , rozpromieniona ,pewna siebie kobieta będąca przed kilkoma miesiącami „brzydkim kaczątkiem”. 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► TEMAT NUMERU


TEMAT NUMERU ► 24 sprawdzone i o właściwej gęstości oraz sieciowaniu. Zamiast tylko wypełniać, możemy u wielu pacjentek spowodować zanik zmarszczek po kilku iniekcjach kwasu polimlekowego, stymulującego wytwarzanie kolagenu w skórze i dającego efekt tzw. :” iniekcyjnego liftingu”. Obiecującą grupą są wypełniacze z hydroksyapatytem wapnia łączące niektóre zalety wypełniaczy ze stymulacją produkcji kolagenu. Jak widać jest to całkiem spora grupa całkowicie różnych produktów. Wiele państwowych instytucji zdrowotnych wydaje zalecenia, że właściwy dobór pod kątem wskazań i ryzyka może być dokonany tylko przez lekarza. Kiedyś, zakładając w Polsce pismo Dermatologica, miałam do czynienia z lekarzami medycyny estetycznej na porządku dziennym. Wówczas przyjrzałam się kilku metodom poprawy owalu twarzy i walki z oznakami starzenia. Efekty były niesamowite. Jednak kilka lat temu to był produkt luksusowy, przeznaczony jedynie dla celebrytek bądź zamożnych klientek. Z jakim kosztem musimy się liczyć dzisiaj, inwestując w wygląd twarzy? Oj, zdemokratyzowało się to bardzo w ostatnich kilkunastu latach mojej praktyki. Wśród moich pacjentów mam zarówno osoby ze świata naprawdę dużej finansjery i największego przemysłu, jak i dużą ilość ludzi wolnych zawodów, specjalistów. Większość jednak stanowią dbające o siebie kobiety (i oczywiście coraz częściej mężczyźni ) zarabiający średnio, mający jednak poczucie estetyki własnej osoby. Jedną z moich ulubionych pacjentek jest emerytowana położna pracująca w Anglii jako opiekunka obłożnie chorego pacjenta. Do jej możliwości również można dopasować terapię, aby efekty uznać za doskonałe. Czy wszyscy zajmujący się np. wstrzykiwaniem botoksu są lekarzami? Niewątpliwie wszyscy powinni być. Mit łatwego zarobku powoduję, że zajmują się tym też tzw. 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► TEMAT NUMERU


TEMAT NUMERU ► 25 „osoby po kursach”. Stosowanie botoksu i wypełniaczy przez inne osoby może skończyć się powikłaniami. I do kogo wówczas trafia pacjent? Czy rzeczywiście przed wizytą u lekarza musimy eksperymentować „na razie u miłej pani po kursach wstrzykiwania”? Czy silnikiem i hamulcami naszego auta dalibyśmy zajmować się komuś, kto pracuje przy samochodach ale np. zmienia opony? Omijanie specjalistów kosztuje więcej niż podwójnie. W wielu krajach instytucje regulujące rynek kosmetyczny i produktów zdrowotnych zastrzegają, że używać tych produktów mogą tylko lekarze.

wchodzi uśmiechnięta, , rozpromieniona ,pewna siebie kobieta będąca przed kilkoma miesiącami „brzydkim kaczątkiem”. Przykładów było by wiele, wiele… Czytałam wiele pozytywnych opinii na pana temat. Jakby pan się miał sam pochwalić - czym się różni dr Kończak od innych specjalistów medycyny estetycznej? A więc najważniejsze- lubię ludzi. Należę do tej bardzo wąskiej grupy lekarzy, którzy od lat zajmują się tylko medycyną estetyczną jako istotą pracy (nie jako” dorobieniem do etatu”). Medycyna estetyczna jest moją pasją. Aby dobrze leczyć potrafię dobrze zdiagnozować. Wcześniejsze ogromne doświadczenie w operacjach medycyny naprawczej oraz wiele tysięcy zabiegów estetycznych przez kilkanaście ostatnich lat pozwala mi potwierdzić przeczytane niegdyś słowa „There is no substitute for experience”.

Czy zabieg może się nie udać, co wówczas robić? Widziałam opadające powieki przez kilka miesięcy, dość powszechny jest widok zbyt powiększonych ust... W takiej sytuacji kobieta z miną zbitego psa szuka lekarza mówiąc „podkusiło mnie aby zaoszczędzić”,” coś mi odjęło rozum”, „czy da się coś z tym zrobić?”

Czy przeprowadzi się pan na stałę do Londynu?

W czym może pan pomóc i gdzie można pana znaleźć?

Na ile dobrze czytam swój los to tak. Moje ścieżki wiodą tu coraz częściej. Miastem jestem zachwycony, ludźmi oczarowany .

Zajmuję się medycyną estetyczną w pełnym zakresie jej zabiegów. W dobie Googla odpowiedź nie nastręczy problemów. Można mnie znaleźć zarówno w Polsce, jak i w Wielkiej Brytanii.

Jakie zabiegi będą dostępne dla Polek w Wielkiej Brytanii? Na teraz- zabiegi odmładzające i niwelujące zmarszczki, modelujące usta, zmniejszające wiotkość skóry i likwidujące przebarwienia. Wkrótce zabiegi laserowe i usuwanie znamion. Z czasem – wszystko co naprawdę działa w medycynie estetycznej

Czy warto inwestować w poprawę urody? Czy zna pan przypadki kobiet, które dzięki zabiegom, zmieniły zupełnie swoje życie? Czy warto inwestować w siebie? Czy jest ktoś ważniejszy od nas samych? Nasz lepszy wygląd to także nasze lepsze samopoczucie, a nasze lepsze samopoczucie to nasze lepsze zdrowie i nasze lepsze relacje. Najprzyjemniejsze chwile w pracy lekarza medycyny estetycznej są wtedy gdy

Dziękuję bardzo za rozmowę. Fot: Internet Zdjęcia: Monika S. Jakubowska, Rozmawiała: Gosia Szwed 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► TEMAT NUMERU


REKLAMA ► 26

OKO OKO OKO

OGŁOSZENIA DROBNE ORAZ KATALOG FIRM ZA DARMO NA STRONIE www.openebusiness.biz Open Scotland.pl Serwis informacyjny: Open Scotland.pl, Open eBusiness.biz oraz tygodnik online Open Polish Magazine w Wielkiej Brytanii, to miejsca dla osób poszukujących informacji, publicystyki, kultury i rozrywki. To także miejsca na profesjonalną i skuteczną reklamę. To miejsca, a raczej przestrzeń dla ludzi pozytywnie nastawionych, kreatywnych, ale przede wszystkim otwartych na człowieka, rzeczywistość oraz nowe technologie. ZAPRASZAMY do współpracy

www.openscotland.pl

Fot: Fotolia

Uwaga! Open Polish Magazine dostępny jest również na stronach:

www.polsport.co.uk www.lejdizmagazine.com www.damianbilinski.com


GALERIA ► 27 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► GALERIA

OPEN GALERIA TWARZE ZAKOCHANEJ KOBIETY

sukienka Paulina Palian, nakrycie głowy Philip Treacy


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► GALERIA

GALERIA ► 28

sukienka Paulina Palian, nakrycie głowy Philip Treacy

sukienka Paulina Palian DG2


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► GALERIA

GALERIA ► 29

sukienka Paulina Palian “HOP SA SA”, nakrycie głowy by Philip Treacy


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► GALERIA

GALERIA ► 30

sukienka Paulina Palian “HOP SA SA”, nakrycie głowy by Philip Treacy


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► GALERIA

GALERIA ► 31

Sabina jest po pierwsze kobietą, po drugie matką trójki dzieci i alternatywną modelką, żyjącą w Wielkiej Brytanii. Pracuje na pokazach mody i ze znakomitymi fotografami, przy różnego typu sesjach. Nie nosi rozmiaru ‘0’, jest kobietĄ z krwi i kości, z typowo kobiecymi krągłościami. Dla nas stała się również inspiracją. Dla Lejdiz poddała się metamorfozie Moniki Świątek i stylizacji Pauliny Palian. Oto efekty ich współpracy, utrwalone przez niezwykle utalentowanego fotografa młodej generacji- Ariela. Fotograf: Ariel Da Snapper Modelka: Sabina Gorczyk alias Sabien DeMonia Make up i włosy: Monika Świątek Stylizacja i pomysł sesji: Paulina Palian Podziękowania dla klubu Question Mark za użyczenie lokalu na użytek sesji QUESTION MARK BAR, 129 HIGH STREET, STOKE NEWINGTON, N16 0PH, LONDON sukienka Ian Stuart


REKLAMA ► 32

Open Scotland.pl Serwis informacyjny: Open Scotland.pl, Open eBusiness.biz oraz tygodnik online Open Polish Magazine w Wielkiej Brytanii, to miejsca dla osób poszukujących informacji, publicystyki, kultury i rozrywki. To także miejsca na profesjonalną i skuteczną reklamę. To miejsca, a raczej przestrzeń dla ludzi pozytywnie nastawionych, kreatywnych, ale przede wszystkim otwartych na człowieka, rzeczywistość oraz nowe technologie. ZAPRASZAMY do współpracy

www.openscotland.pl Uwaga! Open Polish Magazine dostępny jest również na stronach: www.polsport.co.uk www.lejdizmagazine.com www.damianbilinski.com


OPEN KULTURA

kalendarium | historia | książka | poezja | felieton | galeria | teatr | muzyka 03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA ► FOT ► FOTOLIA


[...] Jaki to musi być strach i skąd się bierze? Czy to wina złych ludzi? Nie strach przed bólem, chorobą, kalectwem, ale przed głupimi ludźmi, że zobaczą, obgadają. Lęk (w wypadku kobiet - przyp. aut.) przed mężczyzną, że porzuci, kiedy straciły atrybuty swojej kobiecości...” Zwierzenia Krystyny Kofty i Kamila Durczoka, to opowieści o życiu, o trzymaniu go na przekór wszystkiemu, o mądrym pogodzeniu się z własnym losem.

Felieton ► Beata Waniek

„Życie, to dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć. Ja, który mam sto lat, dobrze wiem o czym mówię. Im bardziej się człowiek starzeje, tym większym smakiem musi się wykazać, żeby docenić życie. Musi być wyrafinowany, stać się po trosze artystą. Byle kretyn może cieszyć się życiem w wieku dziesięciu, dwudziestu lat, ale kiedy człowiek ma sto lat, kiedy już nie może się ruszać, musi uruchomić swoją inteligencję.”

Powyższe słowa wypowiada bohater niewielkiej książeczki Erica-Emmanuela Schmitta pt: „Oskar i pani Róża”. Tytułowy Oskar, to dziesięcioletni chłopiec chory na białaczkę. Jego leczenie nie przynosi efektów i mały Oskar musi stanąć naprzeciw zbliżającej się śmierci. Zadanie niełatwe nawet dla dorosłego człowieka, a cóż dopiero dla kilkuletniego dziecka. Oskarowi pomaga wolontariuszka - pani Róża. Podczas rozmów z chłopcem proponuje mu zabawę, aby jeden dzień oznaczał dziesięć lat. W ten prosty sposób dziesięcioletni Oskar przeżywa w ciągu kilkunastu dni całe swoje życie pełne miłości, nienawiści, strachu, radości. Niewielka książeczka niemieckiego pisarza, to nie tylko wzruszająca historia o chorym chłopcu. To metaforyczna przypowieść o życiu każdego z nas.

„Białaczka”, „rak”, „nowotwór złośliwy”, to słowa, które wciąż wzbudzają nasze przerażenie. Wolimy ich nie wypowiadać, nie myśleć o ewentualności zachorowania, a tym samym lekceważymy wszelkie badania profilaktyczne. Jak wielu jest wśród nas takich, którzy uważają, że jeżeli będą unikać tematu, będą się w miarę dobrze czuli, czasem zażyją jakiś ogólnie dostępny kompleks witamin, to ta wywołująca nasz strach choroba, nigdy ich nie dopadnie. A jednak statystyki są nieubłagane. Okazuje się bowiem, że co czwarty Polak cierpi na chorobę nowotworową. Oznacza to, że kilka milionów rodaków każdego dnia staje na progu śmierci. Wciąż zbyt mały procent polskich pacjentów oddziałów onkologicznych wychodzi z tej, niewyobrażalnej dla zdrowych, walki zwycięsko. O wiele mniej niż na Zachodzie. Trudno sobie wyobrazić ogrom problemu. A przecież „im wcześniej wykryty nowotwór, tym większa jest szansa jego wyleczenia - to prawda, którą powinniśmy powtarzać nieustannie. Zbyt wielkie jest żniwo choroby nowotworowej w Polsce, byśmy mogli pozwolić sobie na milczenie.” W takiej rzeczywistości bardzo ważne są głosy osób publicznych, które zmagały się z chorobą, jak na przykład wyznanie Kamila Durczoka skierowane do milionów widzów. Przyznając się do choroby dziennikarz wykazał się niebywałą odwagą. Jego walka stała się sprawą publiczną. „To był komfort i dyskomfort. Cały szpital wiedział, kto leży w pokoju na czwartym piętrze. Ale w momentach trudnych, kiedy możesz tylko chodzić po ścianach z bólu, kiedy chce ci się tylko wymiotować, musisz robić dobrą minę do złej gry. Jedni są ciekawi, jak szybko się rozłożysz, inni szukają otuchy.[...] Ale w pamięci

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

Fot: Beata Waniek

Odczarować „bestię”

FELIETON ► 34


pozostaje niesamowite wrażenie ogromu ludzkiego współczucia i bezinteresownej solidarności.” Kamil Durczok nie tylko publicznie wyznał, że jest chory, ale po wygranej walce opowiedział o swoich zmaganiach w rozmowie z Piotrem Mucharskim. Dialog obu dziennikarzy ukazał się w formie książkowej pod wymownym tytułem: „Wygrać życie”. Swoją walkę z chorobą opisała też Krystyna Kofta w książce: „Lewa, wspomnienie prawej”. To, co uderza przy lekturze obu tomów, to fakt, że zarówno dziennikarz, jak i pisarka opowiadają o własnym cierpieniu, obawach bez nadmiernego dramatyzowania. To bardzo trudne tak mówić o chorobie, której ludzie wciąż się wstydzą, ukrywają przed innymi, jakby była karą, piętnem. „Kobiety wstydzą się przyznać, że wyłysiały po chemioterapii. [...] Jaki to musi być strach i skąd się bierze? Czy to wina złych ludzi? Nie strach przed bólem, chorobą, kalectwem, ale przed głupimi ludźmi, że zobaczą, obgadają. Lęk (w wypadku kobiet - przyp. aut.) przed mężczyzną, że porzuci, kiedy straciły atrybuty swojej kobiecości...” Zwierzenia Krystyny Kofty i Kamila Durczoka, to opowieści o życiu, o trzymaniu go na przekór wszystkiemu, o mądrym pogodzeniu się z własnym losem. „To rodzaj posługi dla tych, którzy będą musieli zmierzyć się z rakiem. Dla tych, którzy mają kogoś chorego blisko siebie. Ale także dla tych wszystkich, którzy chcą wiedzieć, kim jest człowiek w chorobie i jakie stany świadomości mu towarzyszą.” Ich historie pełne są nadziei dla każdego z nas. Pokazali światu, że walka jest możliwa i na pewno się opłaca. Za uwolnienie się od zżerającej ich od środka bestii, Kamil Durczok i Krystyna Kofta otrzymali w nagrodę poczucie wolności, niedoceniany smak życia. Oni, podobnie jak mały Oskar wiedzą, że „zawsze trzeba patrzeć na świat tak, jakbyśmy go widzieli po raz pierwszy.”

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

FELIETON ► 35


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

Grzegorz Kapołka Trio

MUZYKA ► 36

27 Kwietnia 2013 roku, o godiznie 19.30 w The Glasgow Sikorski Club odbył się kameralny koncert grupy blusowej Grzegorz Kapołka Trio. Grzegorz Kapołka jest absolwentem Wydziału Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach. W rankingu „Gitarowy Top” (2002) został uznany za najlepszego gitarzystę bluesowego w Polsce, natomiast płyta „Blue Blues II” zajęła 1 miejsce w kategorii „Najlepsza płyta gitarowa Blues”. „Blue Blues” została uznana przez prestiżowe czasopismo “Muzyk” za “najlepszą polską płytę bluesową jaka kiedykolwiek się ukazała”, a ostatnia płyta Tria otrzymała nominację do nagrody “Fryderyk” w kategorii ”Najlepszy album roku - Blues”. Grzegorz Kapołka, ma na swoim koncie 4 płyty autorskie, 2 koncertowe oraz ponad 50 krążków, na których udzielał się jako muzyk sesyjny. Oficjalna strona www Grzegorza – www.grzegorzkapolka.net. Fotografia i tekst | Piotr Reszczyński


Po drugiej stronie lustra, czyli - Camera Obscura show

MUZEUM ► 37

Jeśli znudziło nas tradycyjne zwiedzanie możemy oglądać Edynburg w nieco inny sposób. Z pomocą przychodzi nam World of Illusions i Camera Obscura. Jak sam termin mówi Camera Obscura to narzędzie optyczne, która pozwala uzyskać faktyczny obraz obserwowanej rzeczy.

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

Ten pierwowzór aparatu fotograficznego zbudowany jest z pudełka, które przyciemnia się w środku, by zredukować refleksy świetlne. Rolę obiektywu spełnia niewielki otwór znajdujący się na jednej ze ścian. Na drugiej zaś umieszczona jest matowa szyba, bądź kalka techniczna. Promienie światła, które wpadają przez otwór tworzą na matówce odwrócony i pomniejszony obraz bez zniekształceń, posiadający nieskończoną głębię ostrości. Takie urządzenie znajdujące się na poddaszu wiktoriańskiej izby pozwala oglądać panoramę stolicy Szkocji w całej okazałości. Do dyspozycji zwiedzających są również liczne teleskopy umieszczone na dachu budynku. Stamtąd możemy oglądać całą panoramę miasta. W budynku natrafiamy również na galerię ze starymi fotografiami miasta. Nie zabraknie dobrej zabawy w tunelu świetlnym i licznych luster. Osobną frajdą jest jeden z największych hologramów w Europie. Wyświetla on przeróżne obrazy co rusz to przyjmujące inny kształt. World of Illusions to świat iluzji cieszący zwiedzających już od 150 lat. Camera Obscura & World of Illusions to niesamowita przygoda dla wszystkich, którzy nie lubią zwiedzać miasta pieszo. To przygoda dla ciekawych świata i nowinek optycznych. To także wyjątkowa okazja na poznanie historii miasta i jego mieszkańców. Gdzie | Camera Obscura and World of Illusions Castlehill, Edynburg |Godziny | 09:30 do 18:00 Dorośli | £11.95 | Dzieci (5-15 lat) | £8.75 Dzieci poniżej 5 roku życia wstęp wolny Fot: Sheep Purple (CC BY 2.0)


National War Museum

MUZEUM ► 38

Na niezwykłą ekspozycję zaprasza Edynburskie Muzeum Wojny. Arctic Convoys to zbiór fotografii, listów oraz rzeczy osobistych marynarzy, biorących udział w jednej z najważniejszych operacji wojennych. To niezwykłe świadectwo odwagi i determinacji bohaterów wojennych.

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

Wystawa opowiada o odwadze i determinacji tychże bohaterów i rzuca nowe światło na kompanię morską i uczestniczących w niej Szkotów. Konwoje arktyczne podczas II wojny światowej – seria 78 konwojów morskich z okresu drugiej wojny światowej. Płynących z portów Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Islandii do Archangielska i Murmańska w Związku Radzieckim pomiędzy sierpniem 1941 a majem 1945 roku. W konwojach łącznie płynęło ok. 1400 frachtowców z zaopatrzeniem w ramach programu Lend – Lease Act, z czego w wyniku akcji nieprzyjaciela zatonęło 85 statków i 16 okrętów Royal Navy. Wystawa ma zwrócić uwagę zwiedzających na trudy marynarzy oraz zdradzieckie głębiny morskie. Osobną salę wyposażono w wywiady żyjących jeszcze świadków tego zdarzenia oraz na skalę operacji. Oprócz tego National War Museum zaprasza na swe stałe ekspozycje. A Nation in Arms, opowiadających o trudnych relacjach z Anglią i doświadczeniu militarnemu Szkotów. A grand life for a Scotsman. Opowiada o brytyjskich siłach zbrojnych. Część trzecia to Tools of the trade. To umundurowanie i jego historia. In Defence to następna propozycja opowiadająca o żołnierzach ochotnikach. Jednak najpiękniejszą i chyba najlepszą jest pomieszczenie Highland soldier - opowiadająca o żołnierzu w kilcie. Jego historia, tradycja i tożsamość narodowa. Tę i inne ekspozycje Muzeum Wojny zwiedza się z przyjemnością. Czerpiąc z bogatej wiedzy zborów i opowieści kustoszy. Podboje tegoż muzeum to prawdziwa gratka dla militarystów i wszelakiej maści poszukiwaczy przygód. Gdzie | Edinburgh Castle, Bilety | Bilet wstępu na zamek obejmuje także muzeum Fot: National War Museum, Edinburgh


Autor | Mateusz Biskup | Blog Biszopa http://blogbiszopa.pl/ Laos, okolice przełęczy Mu Gia, 1 lutego 1966 roku, godzina 11:00. Pilot Skyraidera próbował się wyprostować w ciasnej kabinie szturmowca. W końcu już ponad dwie godziny upłynęły od chwili, kiedy oderwał się kołami od pokładu lotniskowca USS „Ranger”. Wraz z nim na misję ruszyły trzy inne Skyraidery. Nie widział ich – ta cholerna mgła ograniczała widoczność do kilkudziesięciu metrów. Nagle przejaśniło się. Podporucznik Dengler zoba-

czył nie tylko samoloty trzech swoich towarzyszy, ale i cel ataku – przełęcz Mu Gia, gdzie krzyżowały się dwie ważne odnogi Szlaku Ho Chi Minha. Dowódca klucza wskazał dłonią w dół, po czym zanurkował w kierunku przełęczy. Pozostałe Skyraidery zrobiły to samo. Nagle odezwały się działa przeciwlotnicze. Obok amerykańskich szturmowców zaczęły wykwitać czarne obłoczki pocisków. Nie przerwało to jednak ich ataku. Maszyną podporucznika Denglera szarpnęła potężna eksplozja. Pilot spojrzał w bok i ujrzał, że jego samolot właśnie został pozbawiony ponad połowy prawego skrzydła. Natychmiast przerwał atak, oderwał się od szyku, zrzucił uzbrojenie i dodatkowe zbiorniki paliwa, po czym zwiększył moc silnika, by wspiąć się na jak największą wysokość. Może uda mu się lotem ślizgowym dotrzeć do Tajlandii… Próżne nadzieje. Skyraider pozbawiony większej części skrzydła nie miał wystarczającej powierzchni nośnej, by nawet marzyć o dotarciu w bezpieczne miejsce. Szturmowiec spadał korkociągiem w dół. Dieter Dengler urodził się w maju 1938 roku w niewielkiej miejscowości Wildberg w niemieckim Schwarzwaldzie. Nie zdołał zapamiętać swojego ojca, który wcielony siłą do Wehrmachtu poległ na froncie wschodnim. Kiedy miał sześć lat razem z bratem obserwował z okna na poddaszu alianckie bombowce lecące ze śmiercionośnym ładunkiem nad niemieckie miasta. Były one często osłaniane przez myśliwce. Od momentu kiedy pierwszy raz zobaczył Mustanga w locie koszącym wiedział już, że zostanie pilotem. Marzenie było jednak niemożliwe do spełnienia w Niemczech, które po przegranej wojnie nie miały

nawet cywilnego lotnictwa. W dodatku Dieter z braćmi i matką cierpieli straszną biedę. Został czeladnikiem w lokalnym warsztacie specjalizującym się w naprawie kościelnych zegarów, gdzie zarabiał równowartość 50 centów miesięcznie. Któregoś dnia wpadł mu w ręce jakiś amerykański magazyn, w którym zobaczył reklamę US Air Force. Nie znał ani słowa po angielsku, ale domyślił się, że zachęca ona młodych ludzi do wstępowania do Sił Powietrznych. Po pracy zaczął zbierać złom, by za uzyskane w ten sposób pieniądze kupić bilet do Ameryki. W 1956 roku, w dniu kiedy zdał egzamin czeladniczy ruszył w drogę. Autostopem dojechał do Hamburga, gdzie wsiadł na pokład transatlantyka płynącego do Nowego Jorku. Manhattan zrobił nieopisane wrażenie na biednym chłopaku z niemieckiej wsi, który nigdy w życiu nie oglądał domów wyższych, niż dwupiętrowe… Przez tydzień mieszkał na ulicy, aż w końcu trafił do punktu rekrutacyjnego US Air Force. Ledwo zdołał wydukać znudzonemu sierżantowi, że chce zostać pilotem. Ten dał mu do podpisania jakiś papier. Jeszcze tego samego dnia Dieter siedział w autobusie wiozącym rekrutów do bazy Sił Powietrznych Lackland w San Antonio. Tam, ku jego wielkiemu rozczarowaniu nie skierowano go na szkolenie na samolotach, lecz do kuchni. Przez następne dwa i pół roku obierał ziemniaki i szlifował angielski. W końcu z kuchni trafił do warsztatu, gdzie naprawiał samochody używane na terenie bazy. Kiedy jego kontrakt wygasł pojechał do San Francisco, gdzie zatrudnił się w piekarni i zapisał do lokalnego collegu na wydział aeronautyki. W międzyczasie uzyskał amerykańskie obywatelstwo. Po dwóch latach, z dyplomem w ręce zgłosił się ponownie do wojska – tym razem do lotnictwa Marynarki Wojennej i został przyjęty.

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

Uciekinier z Laosu

HISTORIA ► 39


HISTORIA ► 40

W tym czasie Stany Zjednoczone, poważnie zaangażowane już militarnie w Wietnamie, prowadziły tajną operację „Barrel Roll”, której celem było bombardowanie i przecinanie szlaków komunikacyjnych używanych przez północnowietnamskich komunistów na terenie Laosu oraz niszczenie baz Pathet Lao – komunistycznej partyzantki. Przez terytorium tego państwa przechodziła znaczna część Szlaku Ho Chi Minha, którym płynęło zaopatrzenie dla partyzantów Vietcongu działających w Wietnamie Południowym. Operacja była tajna, ponieważ Laos oficjalnie był państwem neutralnym, którego status został potwierdzony podczas konferencji w Genewie w 1954 roku. Wietnamczycy zapewne chętnie oskarżyliby Amerykanów o pogwałcenie jej postanowień, gdyby sami nie robili tego w jeszcze większym stopniu. Mimo swojej neutralności Laos ucierpiał w tej wojnie równie mocno, jak Wietnam… 1 lutego 1966 roku podporucznik Dieter Dengler zasiadł w kabinie swojego Skyraidera i razem z trzema innymi maszynami wzbił się w powietrze z pokładu lotniskowca operującego w Zatoce Tonkińskiej. Ich celem był konwój ciężarówek zaobserwowany na Szlaku Ho Chi Minha. Tego dnia jednak mgły zakryły część dżungli, gdzie miał nastąpić atak, więc szturmowce skierowały się ku celowi drugorzędnemu – skrzyżowaniu dróg na przełęczy Mu Gia. Dieter, dla którego była to pierwsza misja bojowa zanurkował ku celowi śladem swoich towarzyszy, kiedy maszyną targnął ogromny wstrząs. Pocisk z działa przeciwlotniczego oderwał większość prawego skrzydła. Skyraider wpadł w korkociąg, z którego tuż nad ziemią udało się go Dieterowi wyprowadzić. W zderzeniu z drzewem oderwało się lewe skrzydło, potem odpadł ogon, a dziób samolotu z kokpitem zarył w ziemię.

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

Już nie było obierania ziemniaków, tylko wstępne szkolenie na samolotach. Po jego ukończeniu trafił do bazy Corpus Christi w Teksasie, gdzie przeszedł intensywny trening na szturmowych Skyraiderach. W 1965 roku otrzymał przydział do dywizjonu VA-145 i wkrótce na pokładzie lotniskowca USS „Ranger” zmierzał do południowo-wschodniej Azji.

Szturmowy Douglas A-1 Skyraider był jednym z ostatnich samolotów śmigłowych użytych bojowo.

Dieter ocknął się na ziemi około trzydziestu metrów od płonącego wraku. Z trudem wstał na nogi i zaczął biec w dżunglę, jak najdalej od miejsca katastrofy. Przez dwa dni ukrywał się w gęstym, tropikalnym lesie. 3 lutego natrafił na niewielką polanę ze strumykiem. Bardzo chciało mu się pić, więc rozejrzał się uważnie dookoła, po czym wyszedł z dżungli i pochylił się nad wodą. W tej chwili usłyszał metaliczny trzask. Odwrócił się i spojrzał prosto w wylot lufy kałasznikowa trzymanego przez partyzanta Pathet Lao. - Nicht schiessen! – krzyknął przerażony Dieter w swoim ojczystym języku. Z dżungli wynurzyło się kilku innych partyzantów.

Obszukali dokładnie nieszczęsnego pilota i dźgając go lufami karabinów poprowadzili do wioski, do której dotarli wieczorem. Dieter starał się postępować tak, jak go uczyli podczas szkolenia. Nie wykonywał gwałtownych ruchów, nie patrzył swoim oprawcom w oczy i starał się nieśmiało uśmiechać, mimo faktu, że otaczający go ludzie nie byli, delikatnie mówiąc, przyjaźnie do niego nastawieni. Każdy z lotników Marynarki Wojennej musiał przejść trening SERE (Survival, Evasion, Resistance and Escape), podczas którego uczono jak przeżyć w dżungli i uniknąć schwytania, jak zachowywać się podczas przesłuchań i jak zaplanować ucieczkę z niewoli. Dieter podczas tego szkolenia wprawił instruktorów


w zdumienie – nie tylko dwa razy im uciekł, ale jako jedyny z uczestników kursu… przybrał na wadze. Jego dzieciństwo spędzone w skrajnej biedzie w powojennych Niemczech sprawiło, że w każdych warunkach potrafił znaleźć coś nadającego się do jedzenia. Kiedy znaleźli się w wiosce kazano mu położyć się na ziemi, po czym przywiązano jego ręce i nogi do czterech kołków. Zapadła noc i na rozciągniętego na ziemi pilota rzuciły się chmary moskitów. Rano był tak zapuchnięty od ukąszeń, że nie mógł otworzyć oczu. Tego dnia podjął pierwszą próbę ucieczki. Kiedy go odwiązano i pozwolono wstać wykorzystał chwilę nieuwagi partyzantów i rzucił się biegiem w kierunku dżungli. Daleko nie uciekł… Schwytany został dotkliwie pobity. Żeby mu wybić podobne pomysły z głowy Laotańczycy powiesili go za nogi z głową zanurzoną w mrowisku. Na noc zaś został opuszczony wgłąb wąskiej studni, gdzie nie mógł zmrużyć oka w obawie przed utonięciem. Dostał do podpisania dokument potępiający Amerykę i opisujący zbrodnie Jankesów w Wietnamie. Odmówił. Upór miał chyba w genach. Jego dziadek był swego czasu jedynym mieszkańcem Wildbergu, który otwarcie sprzeciwiał się Hitlerowi, za co był wielokrotnie szykanowany. Laotańczycy ukarali go wlokąc za wołem po całej wsi i wtykając odłamki bambusu w rany i pod paznokcie. Bambus bardzo szybko rósł, co potęgowało cierpienia jeńca. Po kilku tygodniach gehenny w wiosce zjawili się partyzanci Vietcongu, którzy zabrali go ze sobą. Kiedy maszerowali przez dżunglę jeden z nich siłą ściągnął Dieterowi z palca pierścionek zaręczynowy, który otrzymał od swojej narzeczonej Mariny. Poskarżył się o to dowódcy. Ten bez słowa podszedł do żołnierza, wyciągnął maczetę i odrąbał mu palec z pierścionkiem, który zwrócił Dieterowi. Odzyskał swoją własność, a jednocześnie dostał ważną lekcję: „Nie warto podskakiwać kolesiom z Vietcongu”. Po trzech tygodniach marszu znalazł się w małym

W chwili wyzwolenia podporucznik Dieter Dengler ważył około 40 kilogramów.

obozie jenieckim zagubionym w laotańskiej dżungli, niedaleko granicy z Wietnamem Północnym. Należał on do Pathet Lao, jednak zarządzali nim partyzanci Vietcongu. Poznał swoich towarzyszy niewoli – trzech Tajów, Chińczyka i dwóch Amerykanów: Duane’a Martina i Eugene’a LeBruina. Byli oni lotnikami Air America – linii lotniczej zarządzanej przez CIA, która wspierała tajne operacje amerykańskiego wywiadu w Laosie zaopatrując antykomunistycznych partyzantów z plemienia Hmong. Kiedy Dieter ujrzał ich po raz pierwszy zmartwiał z przerażenia. Jeden z nich, z niezagojoną dziurą w

brzuchu przytrzymywał wypływające jelita. Drugi nie miał zębów – wybił je sobie kamieniem, by dać upust ropie nagromadzonej w dziąsłach… Martin przebywał w niewoli od pięciu miesięcy, a LeBruin od ponad dwóch i pół roku. Miał teraz towarzyszy, ale gehenna trwała dalej. W obozie było bardzo mało żywności, więc strażnicy dawali jeńcom zaledwie garść ryżu do podziału na siedmiu. Prowadziło to do napięć i sporów. By nie umrzeć z głodu chwytali węże i szczury. Noce spędzali skuci ze sobą kajdankami, z nogami w drewnianych dybach. Cierpieli biegunkę, także rano budzili się pokryci ekskrementami swoimi i towarzyszy. O ile oczywiście udało się im zasnąć – noce były

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

HISTORIA ► 41


HISTORIA ► 42 Umazani błotem i krwią po dziesięciu dniach dotarli do niewielkiej rzeki. Ostatkiem sił zbudowali tratwę z bambusa i puścili się jej nurtem. Płynąc napotkali kilka wiosek, ale na szczęście nikt ich nie spostrzegł. Płynąc środkiem rzeki zauważyli opuszczoną wieś i postanowili przybić do brzegu. Wioska składała się z kilku zrujnowanych, zarośniętych bambusowych chatek i nie było w niej żywego ducha. Postanowili odpocząć w niej przez jakiś czas.

zastrzelić ich i wmówić przełożonym, że zostali zabici podczas próby ucieczki. Taj natychmiast przekazał informację towarzyszom. Nie było chwili do stracenia – ustalili, że uciekną następnego dnia rano. 29 czerwca 1966 roku kiedy kucharz zawołał partyzantów na śniadanie Dieter i jego towarzysze wydostali się z chatki przez przygotowaną wcześniej dziurę w podłodze i wpadli do szopy, gdzie ich oprawcy zostawili broń. Były tam karabiny M1 i jeden kałasznikow. Dieter chwycił kałasznikowa, rozdał resztę broni i uzbrojeni pobiegli w stronę kuchni. Wywiązała się chaotyczna strzelanina – okazało się, że jeden ze strażników wziął broń ze sobą na śniadanie. Dieter zastrzelił trzech ze swojego AK47, a jego towarzysze położyli trupem dalszych dwóch. Dwaj strażnicy zdołali uciec do dżungli. Jeńcy postanowili rozdzielić się na trzy grupy. Tajowie ruszyli razem w jedną stronę. Eugene LeBruin miał początkowo uciekać razem z Dieterem i Duanem, ale postanowił towarzyszyć Chińczykowi o imieniu To, który niedawno przeszedł ciężką gorączkę i sam nie miał żadnych szans. Dieter i Duane uciekali na zachód, by jak najszybciej dostać się do rzeki, która zaprowadzi ich do zbawczego Mekongu. Biegli boso przez dżunglę. Ich stopy bardzo szybko pokryły się krwawiącymi ranami, a między palce weszły insekty. Kilkakrotnie błądzili i kręcili się w kółko. Skromne zapasy zabrane z obozowej kuchni po zastrzeleniu strażników szybko się skończyły. Mieli co prawda ze sobą broń, ale bali się jej użyć do polowania, by nie ściągnąć so-

bie na kark pościgu. W końcu ją wyrzucili, bo nie mieli siły nieść ciężkich karabinów. Zaczęła się pora monsunowa z bardzo obfitymi opadami deszczu, który zmywał z gór ogromne ilości błota. Na noc obydwaj uciekinierzy musieli przywiązywać się do pni drzew, by uniknąć bycia zmytym z błotem. Robactwo podzwrotnikowej dżungli nie dawało im spokoju ani na chwilę. Każdy z nich pokryty był setkami małych pijawek. Umazani błotem i krwią po dziesięciu dniach dotarli do niewielkiej rzeki. Ostatkiem sił zbudowali tratwę z bambusa i puścili się jej nurtem. Płynąc napotkali kilka wiosek, ale na szczęście nikt ich nie spostrzegł. Płynąc środkiem rzeki zauważyli opuszczoną wieś i postanowili przybić do brzegu. Wioska składała się z kilku zrujnowanych, zarośniętych bambusowych chatek i nie było w niej żywego ducha. Postanowili odpocząć w niej przez jakiś czas. W wiosce znaleźli nieco żywności i zdołali rozpalić ogień pocierając o siebie dwa kawałki bambusa. Kiedy zapadł zmierzch usłyszeli huk silników. Na dość niskiej wysokości leciał transportowy Herkules. Szybko zmajstrowali prymitywne pochodnie i zaczęli nimi machać w kształcie liter S i O. Samolot okrążył opuszczoną wioskę i zrzucił kilka flar. Jeńcy wpadli w euforię – byli pewni, że zostali zauważeni. Niestety – przez cały następny dzień na darmo czekali na śmigłowce ratunkowe. Duane Martin wpadł w depresję. Miał początki malarii i czuł, że umiera. Postanowił przedostać się do najbliższej wioski, którą zauważyli płynąc rzeką i ukraść trochę jedzenia. Dieter próbował odwieść

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

bardzo chłodne, a oni nie mieli przecież żadnych kocy ani niczego, czym mogliby się okryć. Dieter niemal natychmiast po przybyciu do obozu rzucił pomysł ucieczki. Towarzysze odnieśli się do niego bardzo sceptycznie (początkowo podejrzewali nawet, że ich nowy kompan jest kapusiem). Jeden z Tajów poradził, by poczekali do pory monsunów, kiedy będzie pod dostatkiem wody. Rozmowy jeńców toczyły się przede wszystkim wokół tematu jedzenia. Opowiadali sobie nawzajem co znajdzie się w lodówkach w ich przyszłych domach i co zjedzą jako pierwszy posiłek po wyzwoleniu. Dieter odkrył sposób otwierania kajdanek za pomocą małego drucika, więc każdej nocy, przy zachowaniu największej ostrożności rozkuwał towarzyszy i razem pracowali przy obluzowywaniu desek tworzących podłogę, by ułatwić sobie przyszłą ucieczkę. Chata, w której byli więzieni była zbudowana na palach i między podłogą, a ziemią było około pół metra wolnej przestrzeni. Plan ucieczki przygotowali bardzo starannie. Obserwując strażników rozpracowali ich codzienną rutynę, godziny posiłków i uzbrojenie. Zauważyli, ze codziennie rano, w porze śniadania strażnicy zostawiają broń w jednej z chat i idą do kuchni na posiłek. Wtedy należało wydostać się z chatki, zdobyć broń, zastrzelić partyzantów podczas śniadania, zebrać możliwie najwięcej żywności i… w nogi. Ba, uciec, ale dokąd? Na wschód znajdowały się wysokie góry, a za nimi był Wietnam Północny. Na zachód leżała zbawcza Tajlandia, ale dzieliła ich od niej nieprzebyta laotańska dżungla. Postanowili dotrzeć do jednej z rzek i z jej nurtem dotrzeć do Mekongu, który stanowił naturalną granicę między Tajlandią, a Laosem. Termin ucieczki ustalili na początek pory monsunowej – deszcz zmyje ich ślady i dostarczy życiodajnej wody. Okoliczności zmusiły ich jednak do przyspieszenia ucieczki. Jeden z Tajów podsłuchał pewnego dnia rozmowę dwóch strażników. Mieli oni już dosyć siedzenia w dżungli i pragnęli wrócić do swoich wiosek. Na dodatek kończyły im się zapasy jedzenia. Postanowili więc wyprowadzić jeńców do dżungli,


go od tego szalonego planu twierdząc, że to samobójstwo, ale Duane był uparty. Chcąc nie chcąc Dieter poszedł razem z nim. Zbliżając się do wioski zauważyli małego chłopca bawiącego się z psem. Spostrzegł ich i rzucił się biegiem do wsi. Po chwili przybiegł człowiek z maczetą. Dieter i Duane próbowali się z nim porozumieć, złożyli ręce w błagalnym geście, ale w odpowiedzi wieśniak zamachnął się maczetą. Ostrze minęło Dietera o milimetry i ciężko zraniło Duana w udo. Kolejny cios odciął mu głowę. Dieter rzucił się na napastnika, wyrwał mu maczetę, ale ten zdołał się oswobodzić i uciec do wioski. Amerykanin nie miał siły, aby go gonić. Ukrył się w dżungli i przeczekał pościg. Zrozpaczony po utracie przyjaciela wrócił do opuszczonej wioski. Kiedy w nocy ponownie usłyszał huk silników Herkulesa podpalił bambusowe chatki. Podobnie jak kilka dni wcześniej samolot okrążył wieś, zrzucił flary i odleciał. Cały kolejny dzień Dieter próżno czekał na śmigłowce… Okazało się, że załoga Herkulesa po powrocie do tajlandzkiej bazy Ubon złożyła meldunek o napotkanym ogniu, ale dowództwo uznało, że nie jest to sygnał wezwania pomocy. Dieter odszukał zrzucone flary i pozbierał białe płachty spadochronów. Znowu zagłębił się w dżunglę. 20 lipca, po dwudziestu dwóch dniach od chwili ucieczki znalazł się nad jakaś rzeką. Idąc jej brzegiem usłyszał znajomy odgłos silnika. Korytarzem rzeki, na niewielkiej wysokości leciał Skyraider. Dowódca dywizjonu 1st Air Commando pułkownik Eugene Deatrick wracał właśnie z misji bombowej przeciwko obozom Vietcongu w Laosie, kiedy kątem oka zauważył postać machającą jakąś białą płachtą na brzegu rzeki. Początkowo zignorował ją i poleciał dalej. Jednak pewna myśl nie dawała mu spokoju. Przecież żaden laotański wieśniak nie machałby w ten sposób do amerykańskiego samolotu! Prędziej wygarnąłby do niego z jakiejś flinty… Zawrócił samolot i zauważył, że ów człowiek stoi pomiędzy dwiema literami S ułożonymi z płacht białego materiału i wywija nad głową jakąś szmatą.

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

HISTORIA ► 43

Ponieważ mieszkałem w Nowym Jorku wybrałem obrączkę poświęconą kapitanowi Walterowi Schmidtowi z Nassau w stanie Nowy Jork.

Skontaktował się z dowództwem i przekazał im co widzi. W odpowiedzi usłyszał, że… ma zignorować ten sygnał, bowiem żaden amerykański pilot nie został ostatnio zestrzelony w tym rejonie. - Ale ten człowiek wyraźnie wzywa pomocy! – krzyknął Deatrick. Dowództwo niechętnie zgodziło się wysłać na miejsce helikopter ratowniczy. Po około godzinie nad głową Dietera zaterkotał olbrzymi HH-3E „Jolly Green Giant”. Zanim jednak zrzucono z niego linę jeden z członków załogi uważnie przyglądał się szalejącej ze szczęścia postaci, a drugi wycelował w jej kierunku M-16. Zdarzało się bowiem, że samobójcy z Vietcongu wzywali amerykańskie śmigłowce, by je zniszczyć

wiązką granatów. Kiedy Dieter znalazł się już na pokładzie rzucił się na niego olbrzymi czarnoskóry ratownik i przygwoździł go do ziemi. Drugi rozerwał prowizoryczny plecak byłego jeńca. Wypadł z niego zjedzony do połowy wąż… - Jestem amerykańskim pilotem! Proszę, zabierzcie mnie do domu! – zdołał wystękać Dieter przygnieciony do podłogi przez wielkiego Murzyna. Dieter Dengler trafił do szpitala US Air Force w Da Nang, gdzie stał się sensacją. Był jedynym Amerykaninem, któremu udało się wyrwać z Laosu. Nastąpił konflikt między Siłami Powietrznymi, a Marynarką Wojenną na tle tego, kto ma zadbać o wyzdrowienie Dietera i kto ma prowadzić przesłucha-


HISTORIA ► 44 Kiedy mieszkałem w Stanach Zjednoczonych dość często odwiedzałem Waszyngton, gdzie obowiązkowo szedłem pod Czarną Ścianę – pomnik, na którym wypisane są imiona i nazwiska wszystkich żołnierzy poległych i zaginionych w Wietnamie. Nieopodal niego znajdują się stoiska, na których weterani z Wietnamu sprzedają różne gadżety. partyzantki. Informacja o lokalizacji obozu dotarła do CIA i w styczniu 1967 roku siły specjalne odbiły jego więźniów. Pisidhi mieszka do dzisiaj w Bangkoku. Los pozostałych dwóch Tajów i Chińczyka To pozostaje nieznany. Dieter Dengler został bohaterem dwóch filmów wyreżyserowanych przez swojego rodaka Wernera Herzoga – dokumentalnego „Little Dieter Needs To Fly” oraz fabularnego „Rescue Dawn” z 2006 roku, w którym rolę Dietera zagrał Christian Bale. W 2000 roku lekarze stwierdzili u Dietera stwardnienie zanikowe boczne. Choroba postępowała bardzo szybko. 7 lutego 2001 roku wyjechał na wózku inwalidzkim ze swojego domu i strzelił sobie w głowę. Został pochowany z honorami wojskowymi na cmentarzu Arlington. Podczas pogrzebu nad jego grobem przeleciał klucz myśliwców F-14. Kiedy mieszkałem w Stanach Zjednoczonych dość często odwiedzałem Waszyngton, gdzie obowiązkowo szedłem pod Czarną Ścianę – pomnik, na którym wypisane są imiona i nazwiska wszystkich żołnierzy poległych i zaginionych w Wietnamie. Nieopodal niego znajdują się stoiska, na których weterani z Wietnamu sprzedają różne gadżety. Jednym z nich jest Obrączka Pamięci – metalowa opaska z wyrytym nazwiskiem zaginionego pilota oraz datą jego zaginięcia. Dołączona jest do niej jego historia. Ponieważ mieszkałem w Nowym Jorku wybrałem obrączkę poświęconą kapitanowi Walterowi Schmidtowi z Nassau w stanie Nowy Jork. W dniu 9 czerwca 1968 roku pilotował samolot szturmowy

A-4 Skyhawk w misji bombowej w północnej części prowincji Thua Thien. Po zrzucie bomb jego szturmowiec został ostrzelany przez działo przeciwlotnicze i Walter musiał się katapultować. Po wylądowaniu nawiązał kontakt przez radio z towarzyszami, którym powiedział, że nie może się ruszać, ponieważ prawdopodobnie złamał nogę. Zauważono znaczne siły północnowietnamskie zbliżające się do miejsca, gdzie wylądował, więc przeprowadzenie natychmiastowej akcji ratunkowej było niemożliwe. Następnego dnia nie odnaleziono tam żadnych śladów po kapitanie Schmidcie. Otrzymał status Zaginionego w Akcji. W 1973 roku, kiedy z wietnamskich więzień zwolniono niemal sześciuset amerykańskich jeńców wojennych Waltera Schmidta nie było wśród nich. Wietnamczycy zaprzeczyli, że cokolwiek o nim wiedzą. W chwili zaginięcia miał 22 lata. Jego los pozostaje nieznany. Bardzo dziękuję Panu Pawłowi Dąbrowskiemu za zaproponowanie tematu. Źródło: Zoe Brennan, Tortured with razor-sharp bamboo and fed alive to ants: The story behind one PoW’s incredible escape from Vietnam, Daily Mail, 23.11.2007. Dieter Dengler, http://en.wikipedia.org, Dostęp 28.04.2013. Bruce Henderson, Hero Found: The Greatest POW Escape of the Vietnam War, Harper Collins 2011.

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

nia. US Navy z jakichś powodów bardzo chciała go mieć z powrotem, więc… wysłano oddział Navy SEALS do szpitala w Da Nang, który dosłownie ukradł byłego jeńca. Został przewieziony na USS „Ranger”, gdzie zgotowano mu gorące przyjęcie. Lekarze Marynarki Wojennej uznali jednak, że stan Dietera jest zbyt poważny, by leczyć go na lotniskowcu. Został więc odesłany do Stanów. Po wyzdrowieniu został jeszcze przez rok w Marynarce i przeszedł szkolenie na odrzutowcach. W 1968 roku wrócił do cywila i podjął pracę w liniach lotniczych TWA. Zamieszkał w San Francisco, w domu, w którym zgromadził olbrzymie zapasy żywności i którego lodówka była zawsze po brzegi pełna jedzenia. To częsta przypadłość ludzi, którzy przeszli przez koszmarny głód… Trzykrotnie się żenił i rozwodził. W 1977 roku wrócił do Laosu, gdzie dawni partyzanci z Pathet Lao… powitali go z wielkimi honorami. Po latach wielu Amerykanów, którzy walczyli w Wietnamie wróciło tam jako turyści. Byli niezwykle zaskoczeni, że dawni wrogowie przyjmują ich bardzo serdecznie. Kiedy senator John McCain ubiegał się o urząd prezydenta USA w 2008 roku jednym z ludzi, którzy trzymali kciuki za jego wygraną był… były komendant osławionego więzienia Hanoi Hilton, który trzymał go w niewoli przez ponad pięć lat. Nie wierzycie? To obejrzyjcie TUTAJ. Dieter Dengler był jedynym Amerykaninem, który kiedykolwiek zdołał się wyrwać z niewoli w Laosie. Eugene LeBruin został schwytany przez komunistycznych partyzantów i odesłany do obozu jenieckiego Muong Nong, z którego został przewieziony na teren Wietnamu Północnego. Odtąd wszelki słuch o nim zaginął. Z pozostałych towarzyszy laotańskiej niewoli na wolność zdołał się wyrwać tylko jeden z Tajów – Pisidhi Indradat. Drugiego dnia po ucieczce oddzielił się od swoich tajskich towarzyszy i przez 32 dni uciekał przez dżunglę, aż stracił przytomność. Schwytany przez komunistów został wysłany do obozu jenieckiego, gdzie przetrzymywano schwytanych Hmongów – członków antykomunistycznej


POEZJA ► 45

Poezja - Dariusz Bereski

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

(ur. 29 grudnia 1965 r. we Wrocławiu) - polski aktor teatralny i telewizyjny.


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

POEZJA ► DARIUSZ BERESKI

POEZJA ► 46 Dariusz Bereski (ur. 29 grudnia 1965 r. we Wrocławiu) - polski aktor teatralny i telewizyjny. Absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie wydziału zamiejscowego we Wrocławiu/1984-88/. W 1987 r. debiutował rolą Piotrusia w “Szaleństwie Macieja” J. Hreczucha w reż. W. Ziemiańskiego na scenie Teatru Kalambur we Wrocławiu. Występuje w programach muzycznych, specjalizuje się w prowadzeniu gal i jubileuszy, koncertów, recytacjach. Współpracuje z Filharmonią Pomorską w Bydgoszczy prowadząc i prezentując poezję i prozę z udziałem Bydgoskiej Orkiestry Symfonicznej. Od r. 1999 pracuje również w rozgłośniach radiowych (Radio Toruń, Radio Sfera, Radio GRA i Radio Color w Warszawie). Współpracuje z internetowymi Bankami Głosów (Mikrofonika, RPM). Należy do trzech agencji aktorskich: Edwinfilm z Wrocławia i Skene z Warszawy, Epizod - Warszawa. W 2006 r. rozpoczął współpracę z Masterfilmem w Warszawie, gdzie nagrywa dubbing do filmów. Najważniejsze nagrody i wyróżnienia : 1987 - Złota Iglica -Nagroda Publiczności, 1990 - Brązowa Iglica, 1991 - Brązowa Iglica, 1992 - Srebrna Iglica, 1993 - Srebrny Kluczyk, 2003 - Międzynarodowy Festiwal Sztuki Słowa ,,Verba Sacra’’- Nagroda Główna im. R. Brandstaettera. 2012 - Mistrz Mowy Polskiej Vox Populi, Kawaler Brązowego Medalu Gloria Artis - Zasłużony Kulturze Polskiej 2012- nadanego przez Ministra Kultury i Sztuki. Jesteśmy Jesteśmy duszą myślącą na progu życia, w otwartych drzwiach własnych słabości. Jesteśmy tymi, którzy nie mają nic, nic prócz miłości i myśli na kształt wierszy. Jesteśmy częścią historii i w nas jest ta pamięć, która tworzy tożsamość po wieki. Nie posiadamy wolności, lecz walczymy o nią każdego dnia, mając dekalog za oręż obrony własnej moralności.


POEZJA ► DARIUSZ BERESKI

POEZJA ► 47 Miłość jesieni życia Gdy mgła świtem zdyszana na polach rosą leniwie się kładzie, ja w zmęczonej pamięci słów niewybrednych szukam i w krótki poemat misternie układam. Jesień życia naszego, zmarszczki jak liście na twarzach szeptem nam układa i jak trawy źdźbła, pasemka białe we włosy wplata. Lecz ja ciągle widzę młodość, w naszym wnętrzu ukrytą i wciąż czuję miłość prawdziwą, za każdym razem, gdy oczy mimowolnie w twoją biegną stronę. Za każdym razem, gdy blisko jestem ciebie i gdy usta pragnieniem ust twoich drgają spragnione. Spragnione i głodne, pocałunków delikatnych i w dotyku subtelnych, jak jedwabne skrzydła motyla. I pocałunków dzikich, łapczywością płomiennych, co cichym krzykiem wzbijają się do lotu i budzą rozkosz w sercu uśpioną.

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

Ciemność duszna okrywa nasze ciała i rośnie w nas, burzową nocą naszych pragnień. Chłonę twoją uległość i wdycham wszystkie twoje słowa, gorące słowa, które echem eksplodują w mej głowie i rozniecają ogień, co ogarnia mnie pożogą. Każdego wieczoru stajemy się ubożsi o kolejny dzień naszego życia, lecz nie ważne, co zabiera nam czas, nie trwońmy łez. Odrzućmy rzeczywistość i ukryjmy się pod kocem zamyślonej ciszy, przed nami jeszcze wciąż to, co najpiękniejsze najpiękniejsze chwile wspólnie spędzonych dni. Ułóżmy nasze sekrety obok siebie, pod nieba gwiaździstym parasolem i trwajmy tak, niepokonani w zmysłów symbiozie. W oczach nieba Nie uwalniaj słów ustami, zostaw je w poezji ciał ukryte Spójrz, noc księżycowa w naszym ogrodzie nastała i w księżyca blasku miłosne łóżko się dla nas ścieli. Pod kocem nieba, ciepłem ze słów ciepłych, ogrzane będą nasze dusze. A z pragnień szeptanych i spojrzeń czułych, utkane będą nasze chwile.


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

POEZJA ► DARIUSZ BERESKI

POEZJA ► 48 Trwać będziemy w bezsenności naszej, oparami oddechów pijani, w krzyku istnienia, w wiecznym ciał nienasyceniu. Naszą miłością nakarmimy świt wygłodniały, który ciszą gęstnieje w swym oczekiwaniu. Spójrz, patrzą na nas gwiazdy – wartownicy naszych serc, magiczne oczy nieba. Niedoczekanie Imienia twojego szukam pośród innych imion i twarzy twojej, w twarzach innych kobiet. Czuję cię w mych ustach i mam na mych dłoniach, widzę cię w trenach z wierszy utkanych i w odległych chwilach wspólnej tożsamości. Chwile te, nazywam twoim imieniem, które jak portrety życia, wiszą na ścianach mego serca. Trwam tak, w niedoczekaniu, jedynego uśmiechu twego i ust twoich drżenia . Szeptem bezgłośnym, w ciszy nocy, wprost przez otwarte okno, szybują myśli moje. A ja, nienasycony chwilą naszego spełnienia, zasypiam patrząc w noc, która nie przynosi mi odpoczynku . Chwila zakochania Słońce powoli wstaje z lasów samotnych i zaraz zacznie schodzić ścieżką, wprost na zielone pola. W konwulsyjnym drżeniu krtani umiera nam noc, która łapie ostatni oddech naszego potu. Leżę obok ciebie, słaby i zmęczony, zagubiony bez końca, w melodii westchnień twoich. Na słabość moją, miłość twa lekarstwem jest, lecz ja nie płonę z miłości, nie spalam się na popiół i nie tęsknię do chłodu cienia ust twoich, choć usta me spalone są od szeptów cichych. Mógłbym tak trwać wieki całe w tej magicznej chwili życia, lecz ja, nie mam czasu dłużej cię kochać, bo zakochałem się tylko na chwilę.


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► KULTURA

GALERIA ► 49

► WYSTAWA

Alexander (Sandy) Moffat, Poets’ Pub

Percy Wyndham Lewis, (Lady) Naomi Mitchison, 1897 - 1999. Author

THE MODERN SCOT 1 grudnia 2011 − 31 grudnia 2013 | Scottish National Portrait Gallery | Edynburg W okresie ożywienia i ponownej oceny po pierwszej wojnie światowej (1914 - 1918), artyści stanęli przed problemem znalezienia środków twórczej ekspresji odpowiednio dla tak radykalnie zmienionego społeczeństwa. Odkryj, jak szkoccy artyści i pisarze wyrażali wyjątkową, nowoczesną wrażliwość

w pierwszych dekadach XX wieku. Wystawa wyposażona w tak słynne postacie jak: Hugh MacDiamid i JD Fergusson, przybliżają kreatywnych mężczyzn i kobiety, którzy obronili kulturę narodową, występując jako słyszalny głos Szkocji. Jedną z działających kobiet, przedstawioną przez Lewisa, była Naomi Mitchison, powieściopisarka i poetka, walcząca o sprawiedliwość i prawa kobiet. Urodziła się w

Edynburgu. Jej pierwsza powieść została opublikowana 1923 roku, kiedy miała 26 lat. Mitchison napisała ponad 70 książek, setki artykułów do gazet i czasopism. Przez 20 lat była radnym w szkockich Highlands. W 1981 roku odznaczona została CBE (Commander of the Most Excellent Order of the British Empire).


03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► SPORT

KTOŚ Z POLAKÓW SPADNIE Przynajmniej jedna drużyna z Polakiem w kadrze spadnie w tym sezonie z rozgrywek Championship. Tomasz Cywka oglądał z ławki konfrontację jego Barnsley z wiceliderem z Hull, który w razie zgarnięcia pełnej puli przyklepałby awans do ekstraklasy. Ale to gospodarze zwyciężyli 2-0, co daje im nadzieję na utrzymanie. The Tykes pozostaja w strefie spadkowej i będą pewni swego tylko w razie zwycięstwa w Huddersfield za tydzień. Przy innym rozstrzygnięciu ich los będzie zależał od wyników na innych boiskach. Czwarta porażka w pięciu spotkaniach (1-2 z Burnley u siebie, Sławomir Peszko nieobecny) niemal przesądza los Wolverhampton Wanderers. Do uniknięcia degradacji, drugiej z rzędu, Wilki potrzebują teraz swojej wygranej w Brighton oraz porażek Barnsley (w Huddersfield) i Peterborough (w Crystal Palace), przy czym muszą w sumie osiągnąć wynik o pięć goli lepszy od tej ostatniej drużyny.

Fot: Fotolia

Kolejne mecze z udzialem Polaków 4 maja: Nottingham – Leicester Brighton – Wolverhampton Huddersfield – Barnsley Birmingham – Blackburn (gb)


SPORT ► 51

ULGA W BLACKBURN

Ma trzy oczka przewagi nad Barnsley, otwierającym strefę spadkową, i najlepszą różnicę bramek spośród wszystkich zagrożonych ekip. Rovers spadną w sytuacji, gdy Barnsley pokona Huddersfield, swoje mecze wygrają Sheffield Wed, Millwall i Peterborough, a sami polegną w Birmingham aż piętnastoma golami. W spotkaniu z próbującym utrzymać miejsce w play-offach Crystal Palace (ósmy mecz bez wygranej), Grzegorz Sandomierski nie miał nic do powiedzenia, kiedy nieobstawiony Stephen Dobbie dał gościom prowadzenie, ponadto polskiego bramkarza dwa razy uratowała poprzeczka. Wyrównanie dla Blackburn zdobył przed przerwą niezawodny Jordan Rhodes – to było już 27. trafienie tego gracza w bieżącym sezonie. Nadzieje na udział w barażach podtrzymują piłkarze Nottingham Forest. Po wygranej w Londynie z Millwall 1:0 (pierwszy gol Leśników od czterech spotkań, i pierwsze zwycięstwo w siedmiu potyczkach) Radosław Majewski i spółka ustępują miejsca w czołowej szóstce drużynie Bolton gorszym (o trzy) bilansem bramek. Forest objęli prowadzenie w 8. minucie, niedługo potem polski pomocnik ostrym strzałem zmusił bramkarza gospodarzy do dużego wysiłku i spowodował zamieszanie w polu karnym. Majewski grał do 60. minuty. (GB)

Dwaj polscy bramkarze grający w dolnej połówce Football League nie będą mile wspominać ostatnich spotkań w sezonie.

Ambitny beniaminek z Highland pokonał The Tangerines pierwszy raz od piętnastu lat – w 1998 r. dwa gole obecnego menedżera Ross wyeliminowały zespół z Dundee z Pucharu Ligi. W miniony piątek Radosław Cierzniak nie mógł narzekać na brak zajęcia, a piłkę z siatki musiał wyciągnąć po lobie z boku pola karnego i dołożeniu głowy przez Ivana Sproule. Tuż przed końcem gości uratowała poprzeczka. Nieoczekiwana wygrana Motherwell nad Celtikiem (3:1, Łukasz Załuska był na rezerwie) dała gospodarzom gwarancję udziału w Lidze Europy. Kolejne mecze: Dundee Utd – St Johnstone (4 maja) Ross C. – Celtic (5 maja)

Notts County Bartosza Białkowskiego zakończyło rozgrywki League One na 11 miejscu, notując na finiszu trzy spotkania bez porażki. W ostatnim Sroki zremisowały u siebie 2:2 z innym średniakiem, Coventry. W 86. minucie polski bramkarz kiepskim wykopem sprokurował akcję, która doprowadziła do wyrównania przez gości. Niesamowity finał miała batalia o awans do Championship, pomiędzy Brentford i Doncaster. Kto wygrywał – awansował; remis premiował gości. Gospodarze mieli rzut karny w 94. minucie gry, lecz 20-letni Marcello Trotta huknął w poprzeczkę (trener wyznaczył do wykonania jedenastki 31-letniego Kevina O’Connora), po czym piłkarze Doncaster z kontrataku zdobyli gola. Przyjezdni wracają na zaplecze ekstraklasy po roku, towarzyszy im Bournemouth. W play-offach zagrają Brentford ze Swindon i Yeovil z Sheffield Utd. Z League One spadają Portsmouth (trzecia degradacja w ciągu czterech lat), Hartlepool, Bury i Scunthorpe. Artur Krysiak został pokonany aż cztery razy w spotkaniu Exeter w Chesterfield. Jego koledzy nie trafili do celu ani raz, to był siódmy z kolei mecz The Grecians w League Two bez zwycięstwa. W efekcie zdobyli w sumie 64 punkty i uplasowali się na 10. miejscu. Awans na trzeci szczebel rozgrywek wywalczyły Gillingham, Rotherham i Port Vale. W barażach zmierzą się Burton z Bradford i Cheltenham z Northampton. Profesjonalne rozgrywki opuszczają Aldershot oraz Barnet, któremu nie pomogło zatrudnienie w październiku, jako grającego menedżera, Holendra Edgara Davidsa.

(gb) Fot: Fotolia

(GB)

EUROPA CORAZ DALEJ Nadzieje Radosława Cierzniaka na występy w Lidze Europy w przyszłym sezonie są już iluzoryczne. Dundee Utd przegrało 0:1 z Ross County i na trzy kolejki przed końcem rozgrywek szkockiej ekstraklasy wciąż traci do pucharowego miejsca siedem oczek.

03 | 05 | 2013 | OPEN ► 15 ► SPORT

Po wyjazdowym zwycięstwie 2-1 z Millwall w tygodniu (udany rewanż za wyeliminowanie z Pucharu Anglii w marcowych ćwierćfinałach), gdzie Grzegorz Sandomierski wybronił „piłkę meczową”, oraz sobotnim remisie 1-1 ze wspomnianym Palace, spadkowicz z ekstraklasy zapewne uniknie kolejnej degradacji.

WPADKI NA KONIEC


OKO OKO OKO

INFORMACJE, PUBLICYSTYKA, KULTURA I ROZRYWKA www.openscotland.pl Open Scotland.pl Serwis informacyjny: Open Scotland.pl, Open eBusiness.biz oraz tygodnik online Open Polish Magazine w Wielkiej Brytanii, to miejsca dla osób poszukujących informacji, publicystyki, kultury i rozrywki. To także miejsca na profesjonalną i skuteczną reklamę. To miejsca, a raczej przestrzeń dla ludzi pozytywnie nastawionych, kreatywnych, ale przede wszystkim otwartych na człowieka, rzeczywistość oraz nowe technologie. ZAPRASZAMY do współpracy

www.openscotland.pl

Fot: Fotolia

Uwaga! Open Polish Magazine dostępny jest również na stronach:

www.polsport.co.uk www.lejdizmagazine.com www.damianbilinski.com

Open Polish Magazine  
Open Polish Magazine  

Open Polish Magazine

Advertisement