Issuu on Google+

Cal kątem oka zauważył na ekranie eleganckiego, dobiegającego czterdziestki mężczyznę o ciemnych oczach i ostrych rysach twarzy.  – Obserwując szerzącą się przemoc, można odnieść wrażenie, że ludzkość świadomie zmierza ku samozagładzie. Jestem przekonany, że jeśli nie zdołamy dotrzeć do pierwotnych źródeł naszej agresywnej natury, nastąpi nieunikniony koniec cywilizacji w takim jej kształcie, jaki obecnie znamy. Ale w Abstergo Industries pracujemy nad wyodrębnieniem głównego czynnika… Facet ględził, Cal przestał zwracać uwagę na jego słowa i ruszył dalej. W domu panował mrok, ale nie było w tym nic niezwykłego; letnie miesiące były tu wyjątkowo upalne, a ciemność dawała przyjemny chłód. Tym razem miała ona jednak w sobie coś nieprzyjaznego i Cal zdał sobie sprawę, że jego dłonie są lepkie od potu. Kiedy wszedł do salonu, spojrzał w stronę kuchni i dostrzegł tam siedzącą na krześle matkę; jej sylwetka rysowała się wyraźnie na tle okna. Cal poczuł ulgę i już chciał coś do niej powiedzieć, ale słowa nieoczekiwanie uwięzły mu w gardle. Uświadomił sobie nagle, że jego matka siedzi w dziwnej pozycji: była nienaturalnie odchylona do tyłu, a jej ramiona zwisały bezwładnie po bokach. Nie ruszała się. Była absolutnie, kompletnie nieruchoma. Cal także zastygł w bezruchu i wpatrywał się intensywnie w ciało na krześle, a jego mózg rozpaczliwie usiłował znaleźć jakieś wyjaśnienie. Po chwili jego oczy zarejestrowały ruch – z ręki matki coś powoli kapało na podłogę. 23


Assassin's Creed. Oficjalna powieść filmu | Christie Golden