Issuu on Google+

bieg wydarzeń. Członkowie Bractwa, którzy nie zdążyli przybyć z pomocą na czas, zapewniali go, że nie. Na pewno nie bez specjalnego treningu. Mordercy nie próbowali ukrywać swoich czynów, raczej przechwalali się schwytaniem „niewiernych”. To Ojeda, wysoki mężczyzna o klatce piersiowej szerszej niż beczka, chłodnym spojrzeniu i równie chłodnym sercu, poprowadził atak. I to on stał za ojcem Tomásem de Torquemadą, kiedy ten potwór wydał wyrok na członków rodziny Aguilara, a potem ich spalił. Dla nich było już za późno na ratunek. Ale on wciąż mógł uratować samego siebie. Na początku Bractwo nie przyjęło go do swoich szeregów, powątpiewając w czystość jego intencji. Ale Maria dojrzała w jego sercu coś więcej niż tylko pragnienie zemsty. Przedarła się przez jego surową rozpacz oraz niepohamowany gniew i ujrzała w nim człowieka, który wcale nie był zaślepiony pragnieniem zemsty. Zobaczyła w nim człowieka, który rozumiał, że poza przywiązaniem do rodziny ważne jest także Credo. Coś, co przetrwa i jego, i ją; coś, co zostanie przekazane następnym pokoleniom. Dzieciom asasynów – takim jak on kiedyś. Rozpoczął trening. Z niektórymi zadaniami radził sobie z łatwością, błogosławiąc rodziców za to, że zachęcali go do takich zabaw. Inne zadania były trudniejsze i zostały mu po nich blizny przypominające o chwilach, kiedy był zbyt powolny, zbyt nieuważny lub po prostu zbyt zmęczony. Poznał historię swojego rodu i dowiedział się, czym jest odwaga, przez ludzi spoza ich kręgu, których serca nigdy 11


Assassin's Creed. Oficjalna powieść filmu | Christie Golden