Page 1

º N

11/12

wydawca ISSN 1231-1049 20,0 zł

m a g az yn info rm a cyjny 2 0 1 6

Ż y c z y m y Wy d a w c o m szczęśliwego Nowego 2017 roku i setek pomysłów na nowe książki

n

n n n n

n

n n

n

n n

n

n n n


/3

SPIS TREśCI OD REDAKCJI

3–8

od redakcji

Drodzy czytelnicy, To ostatni za 2016 rok numer „Wydawcy”. Tym samym udało nam się po raz pierwszy od lat wydać sześć numerów naszego pisma. Ostatni co prawda z opóźnieniem, ale zawsze... Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim naszym prenumeratorom i sponsorom, bez których wsparcia finansowego „Wydawca” by się nie ukazywał. Liczymy, oczywiście, na dalszą współpracę i pracujemy dalej. Mam nadzieję, że 2017 rok będzie dla nas lepszy. Znów wydamy sześć zeszytów, z czego dwa (na targi książki w Warszawie i Krakowie) tradycyjnie wydrukujemy w zwiększonym nakładzie. W końcu ruszymy z od dawna zapowiadnym cyklem „Redagowanie Tekstów” oraz cyklem dotyczącym współczesnej poligrafii. W tym zakresie tak wiele zmieniło się w ostatnich latach, że należy wrócić do tematu. Poza tym jak dotychczas: „Ludzie Polskiej Książki”, całoroczny Konkurs EDYCJA, Ranking Polskich Drukań Dziełowych, prezentacja polskiej poligrafii, rozmowy z wydawcami, księgarzami, hurtownikami. Kolegów i koleżanki z branży wydawniczej wciąż pytamy, co sądzą o ustawie o książce. Wszyscy są za, tylko że co z tego. Nie mamy przebicia w parlamencie i choć sejm i senat pracują ponoć jak burza, przyjmując jedną ustawę za drugą, to na naszą nie mają czasu – może nie czytają książek? A co w tym numerze naszego pisma? Tak jak od lat rozstrzygnięcie Konkursu EDYCJA, w dalszym ciągu drążymy temat problemów polskiego rynku księgarsko-hurtowego, piszemy o typografii – polecam bardzo ciekawę rozmowę Katarzyny Wójcik z mistrzem ogonków w polskich literach Adamem Twardochem. Na zakończenie zachęcam do prenumeraty „Wydawcy” w 2017 roku. Druk zamówienia znajdziecie państwo w tym numerze „Wydawcy”, prościej jednak pobrać go z naszej strony www.wydawca.com.pl i wysłać pocztą e-mail. Zostańcie z nami. Korzystając z okazji składam Wszystkim naszym Czytelnikom spóźnione, ale równie serdeczne życzenia Szczęśliwego Nowego 2017 Roku. Redaktor naczelny Andrzej Palacz

Magazyn „Wydawca” na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie

10–13

– Rozstrzygnięcie Konkursu EDYCJA – Ranking Polskich Drukarń Dziełowych – Seminarium Poligraficzne – Krótko o Targach

Spróbujmy ocenić (konkurs Edycja ) – tempus fugit. o czasie i przemijaniu (MCK) – KOCIA KSIĄ ŻK A (Oficyna Wydawnicza Wilk i Król) – SEJSMOGR AF DUSZ Y. KINO WOBEC MARII KORNATOWSKIEJ (PWSFTviT im. L. Schillera w Łodzi, Muzeum Kinematografii w Łodzi)

14-17 super Siódemk a na super?

Poznańska hurtownia książek w ubiegłym roku obchodziła 20-lecie swego istnienia. Krótka rozmowa z jej właścicielem Lucjanem wypychem

22–25

18–21 „ MODA na CZY TANIE” w DOMU JABŁKOWSKICH

O księgarni „Moda na Czytanie ” i księgarstwie rozmowa z Piotrem Bagińskim

LITERA TO SZTUK A

Adam Twardoch opowiada o tym, z czego żyje i co go fascynuje ‒ o fontach i ogonkach do polskich liter

27–36 NOTKI NIE PLOTKI

Zbiór najciekawszych informacji z branży: Edytorstwo/Konkursy/Targi/Poligrafia

Patronem niniejszego w ydania „Wydawcy ” jest firma Heidelberg Polska


/4

TARGI MTK w Krakowie

EDYCJA, Ranking, seminarium poligraficzne – „Wydawca” na Targach Książki w Krakowie

Prawie od samego początku istnienia krakowskiego święta książki redakcja ,,Wydawcy” dzięki uprzejmości dyrekcji Targów w Krakowie organizuje podczas MTK (Międzynarodowych Targów Książki) w Krakowie trzy poważne imprezy. Rozstrzygnięcie Konkursu EDYCJA, podanie wyników Rankingu Polskich Drukarń Dziełowych oraz seminarium poligraficzne (wspólnie z Sekcją Poligrafów SIMP). Tak też było w tym roku.

EDYCJA 2015/2016

KONKURS

EDYCJA

Anno Domini 2015/2016

W 2016 roku Konkurs EDYCJA przeszedł całkowitą metamorfozę. Decyzją jury Konkursu w składzie: prof. Lech Majewski (przewodniczący), Michał BÜthner-Zawadzki (Arctic Paper), Andrzej Palacz („Wydawca”) zrezygnowano z przyznawania wyłącznie jednej nagrody głównej ‒ Za Książkę Edytorsko Doskonałą, a wprowadzono kilka kategorii, które mają odzwierciedlać etapy pracy nad książką, ich elementy składowe określające wygląd zewnętrzny (ilustracja, kreacja, forma, poligrafia, typografia itp), charakter merytoryczny (np. edukacja, album),

działania okołoksiążkowe (np. promocja edytorstwa, wydarzenia). To decyzją jury zgłoszone publikacje będą przypisywane do poszczególnych kategorii, które zresztą mogą stale ulegać zmianie. Z grona nagrodzonych książek wydawnictwo jednej z nich otrzymywać będzie nagrodę specjalną ‒ od samego początku trwania Konkursu jest nią paleta papieru z firmy Arctic Paper Polska, liczymy, że dołaczą do niej kolejni sponsorzy. Po co ta zmiana? Po kilkuletnim doświadczeniu jury doszło do wniosku, że przy niezwykle zróżnicowanym charakterze wydawanych książek przyznawanie pierwszego miejsca w Konkursie wyłącznie jednej książce/wydawnictwu jest umniejszeniem znaczenia pracy innych twórców ‒ mających często równie interesujące pod różnym względem pomysły na książkę. Na tegoroczny Konkurs książki nadesłało 31 wydawnictw. Wykaz wszystkich książek (69 tytułów) zamieściliśmy w targowym (Nr 10) numerze „Wydawcy”. A oto wyniki tegorocznego Konkursu w poszczególnych kategoriach:

◄► Dokument Ośrodek „Brama Grodzka ‒ Teatr NN” Teatr w budowie. Dziennik podróży autor: Bolesław Stelmach opracowanie graf iczne i skład: kilku.com (Idalia Smyczyńska, Paweł Szarzyński, Robert Zając) druk i oprawa: Petit sp. kom. (Lublin) za umiejętne dopasowanie charakteru publikacji (koncepcja graficzna i oprawa) do jej tematu ‒ budowy gmachu, w tym przypadku teatru.

Promujemy książki edytorsko doskonałe Organizatorzy i sponsorzy Konkursu:


/5 ◄► Edukacja Wydawnictwo Wytwórnia Magdalena Kłos-Podsiadło Co słychać a u t or : Anna Czerwińska-Rydel pr o je k t g r a f ic z ny : Monika Hanulak, Małgorzata Gurowska r y s u n k i : Monika Hanulak g r a f i k a : Małgorzata Gurowska d r u k i o pr aw a : Olsztyńskie Zakłady Graficzne OZGraf S.A. za trafne literacko i graficzne oddanie dzieciom trudnego tematu muzyki, umiejętne przełożenie języka muzycznego na język plastyczny. ◄► Forma Muzeum Warszawy Legendy warszawskie. Antologia w ybór legend: Anna Marta Zdanowska, opracowanie i redakcja: Julia Odnous ilustracje i opracowanie graf iczne książki: Wojciech Pawliński redaktor prowadząca: Małgorzata Mycielska noty rozdziałowe: Łukasz Bukowiecki, Zuzanna Flisowska, Marcin Gołąb, Agnieszka Witkowska-Krych druk i oprawa: Petit sp.k. (Lublin) za przypomnienie wspaniałych legend Warszawy, koncepcję graficzną i edytorską (w tym ilustracje i oprawa) książki. NAGRODA SPECJALNA (paleta papieru od koncernu Arctic Paper).

◄► Kreacja Wydawnictwo Bosz Szymanik i wspólnicy sp.j. Karpacki świat Bojków i Łemków fotograf ie: Roman Reinfuss opracowanie merytoryczne, w ybór zdjęć, tekst: Zbigniew Libera, Hubert Ossadnik projekt graf iczny i skład: Błażej Ostoja-Lniski d r uk i oprawa: Drukarnia Skleniarz (Kraków) za przypomnienie świata, którego już nie ma, graficzne opracowanie albumu i wspaniały druk.


/6 ◄► Ilustracja Wydawnictwo Dwie Siostry Pszczoły t e k s t i i lu s t r a c je : Piotr Socha d r u k i o pr aw a : Perfekt (Warszawa) za wspaniałe ilustracje pełne radości tworzenia, optymizmu i miłości życia.

◄► Poligrafia Drukarnia im. A. Półtawskiego (Kielce) w yd awc a : Wydawnictwo Jedność o pr a c ow a n ie : praca zbiorowa o pr a c ow a n ie t e c h n ic z ne : Marcin Satro pr o je k t ok ł a d k i : Justyna Kułaga za druk i oprawę książki Biblia. Nowy Testament ilustrowany mozaikami z Bazyliki św. Marka w Wenecji.

◄► Promocja edytorstwa Oficyna Wydawnicza ATUT Typografia kompletna. Kultura książki w twórczości Leona Urbańskiego a u t or : Ewa Repucho opr acow a n ie g r a f iczne: Andrzej Tomaszewski dr uk i opr awa: Drukarnia Pozkal sp. z o.o., sp.kom. za przypomnienie postaci i twórczości mistrza typografii i pięknej książki.

◄► Typografia Muzeum Warszawy Sprawozdanie Muzeum Warszawy 2015 koncepcja i opracowanie redakcyjne (na podstawie materiałów opracowanych przez pracowników Muzeum): Małgorzata Mycielska projekt graf iczny, skład i przygotowanie do druku: Anna Piwowar druk i oprawa: Argraf sp. z o.o. (Warszawa) za umiejętne połączenie ogromu różnorodnej informacji w spójną i interesującą całość.


/7 ◄► WYDARZEnIE MuZEuM NARODOWE W WARSZAWIE W muzeum wszystko wolno koncepcja książki: Marta Bukowska, Anna Kiełczewska projekt graf iczny, projekt okładki: Maria Bukowska druk i oprawa: Petit sp.kom. (Lublin) za piękne podsumowanie i udokumentowanie akcji przybliżającej dzieciom zbiory Muzeum.

uroczystość wręczenia dyplomów i Nagrody Specjalnej odbyła się pierwszego dnia trwania Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie 27.10. W obecności ponad 100 osób dyplomy odebrali wydawcy, drukarze, graficy książek. Trzykrotnie po dyplom wychodził szef lubelskiej drukarni Petit Wojciech Guz, oprawy książek której zwróciły uwagę jury Konkursu; nagrodę w kategorii Poligrafia odebrał dyrektor zarządzający Drukarni imienia A. Półtawskiego Adam Ogonowski. W imieniu Muzeum Warszawy ‒ uhonorowanego dwoma nagrodami oraz Nagrodą specjalną ‒ paletą papieru (a właściwie certyfikatem na jej odebranie) ‒ nagrodę odebrała redaktor Julia Odnous, z Warszawy przyjechał również grafik i ilustrator książki ‒ Wojciech Pawliński. Warto dodać, że wyróżnione Nagrodą Specjalną Legendy Warszawy to praca magisterska tego młodego plastyka i pierwsze jej konkursowe wyróżnienie. Nagrodę Specjalną wręczył prezes Arctic Paper Polska Andrzej Kuczborski. Spotkanie prowadził red. naczelny „Wydawcy” Andrzej Palacz. KONKuRS NA KSIĄŻKĘ EDYTORSKO DOSKONAłĄ „EDYCJA” przeprowadzany jest od 2000 roku.

Od lewej: prezes Arctic Paper Polska Andrzej Kuczborski, grafik Wojciech Pawliński, red. Julia Odnous

Jego organizatorem jest magazyn „Wydawca” we współpracy z Międzynarodowymi Targami Książki w Krakowie i firmą Arctic Paper Polska.

.............................. RAnKIng PolSKICH DRuKARŃ DZIEłoWYCH 2015/2016 Konkursowi Edycja od zawsze towarzyszy rozstrzygnięcie Rankingu Polskich Drukarń Dziełowych. W tym roku po laur najlepszej polskiej drukarni w tej kategorii sięgnęły Białostockie Zakłady Graficzne S.A. To już drugie z rzędu zwycięstwo tego zakładu. Miejsce drugie zajęła Drukarnia Pozkal

z Inowrocławia, trzecie krakowski Colonel. Wyniki Rankingu 2015/2016 przedstawiliśmy w ubiegłym numerze „Wydawcy”. Dyplomy odebrali: Antonina Kuchlewska (BZGraf), Artur Chęsy (Pozkal), Marcin Ciałowicz (Colonel).


/8 towanego przez naszą redakcję wspólnie z Sekcja Poligrafów SIMP oraz zaproszoną w charakterze prelegenta firmę Scorpio z łodzi. Słowo wstępne wygłosił red. naczelny „Wydawcy” Andrzej Palacz, pokrótce omawiając tradycyjne metody uszlachetniania opraw. Z głównym wykładem wystąpił Krzysztof Pisera, dyrektor ds. zarządzania ofertą w Scorpio. Zaprezentował technologie lateksowego zadrukowania specjalnych podłoży introligatorskich, w tym z użyciem nowych ploterów firmy Ricoh, omówił technologie produkcji okładek z zadrukiem uV czy też ze znaczkiem 3D ‒ coraz bardziej popularnej formy uszlachetniania okładek. Technologia ta, tzw. doming (naklejka żywiczna), polega na

Od lewej: Artur Chęsy ‒ Drukarnia Pozkal, Antonina Kuchlewska ‒ BZGraf, Marcin Ciałowicz ‒ Colonel

Od ubiegłego roku zwycięstwo w Rankingu związane jest też z nagrodą. Przedstawiciel firmy Scorpio, dyrektor handlowy Piotr Ronke, wręczył laureatowi certyfikat na odbiór dowolnych materiałów z oferty firmy na kwotę 3 tysięcy zł. Mamy nadzieję, że Scorpio również w przyszłym roku wesprze nagrodą nasz Ranking; prowadzimy rozmowy z kolejnymi sponsorami. Na zakończenie uroczystości pani prezes BZGraf-u zaprosiła zebranych gości na lampkę wina i wspaniały tort z logo drukarni. nałożeniu na kolorowy wydruk cyfrowy warstwy żywicy poliuretanowej, która nadaje mu wyrazistość koloru i głębię obrazu. Z dużym zainteresowaniem licznie zgromadzeni goście (głównie uczniowie krakowskiego Zespołu Szkół Poligraficzno-Medialnych) przeglądali próbki uszlachetnianych w tych technologiach okładek.

................ KRÓTKo o TARgACH

................ SEMInARIuM PolIgARFICZnE

„Tradycyjne i Nowoczesne Technologie uszlachetniania Opraw (w tym w Druku Cyfrowym)” to nazwa tegorocznego seminarium poligraficznego przygo-

► W dniach 27-30 października 2016 r. EXPO Kraków odwiedziło ponad 68 tysięcy osób. Swoja ofertę przedstawiło 700 wystawców z 25 krajów, w kilkuset spotkaniach udział wzięło 759 autorów z kraju i zagranicy. To porównywalne wyniki z rokiem ubiegłym. ► Gościem honorowym był Izrael. Tradycyjną formułę otwarcia Targów wygłosiła ambasador tego państwa w Polsce Anna Azari. Wśród biorących w Targach udział izraelskich autorów był Meir Shalev, laureat najbardzie prestżowej nagrody


/9 literackiej tego kraju oraz autorka licznych bestellerów Zeruya Shalev. ► Z okazji jubileuszu Targi przygotowały specjalną publikcję pt. Jesienny, mglisty poranek w Galicji, na który złożyły się opowiadania dwudziestu pisarzy (m.in. Sylwii Chutnik, Marty Guzowskiej, Beaty Pawlikowskiej i Krzysztofa Zajasa). Książka wydana została w nakładzie 1 tys. egz. ► uczestnicy Targów mieli zapewniony bezpłatny przejazd halą pomiędzy EXPO a spotkaniami Festiwalu Conrada. ► Laureatką najważniejszego konkursu Targów ‒ Nagrody im. Jana Długosza ‒ została Anna Machcewicz za książkę Bunt. Strajki w Trójmieście. Sierpień 1980 (wyd. Europejskie Centrum Solidarności). ► Tytuł ambasadorów Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie, wyróżnienie przyznawane od 2011 osobom wspierającym ideę Targów oraz promujące czytelnictwo, otrzymali: były przewodniczący krakowskiego oddziału PIK Zbigniew Iwański, wicedyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego odpowiedzialny za program Kraków Miasto Literatury uNESCO Robert Piaskowski, bibliotekoznawca i literaturoznawca Jacek Wojciechowski. Tytuł czytelników-internautów otrzymała podróżniczka i dziennikarka Martyna Wojciechowska. Z rąk Przemysława Trawy (prezes Polskiej Izby Przemysłu Targowego) tytuł Honorowego Ambasadora Targów otrzymał Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. ► Z autorów zagranicznych z czytelnikami spotkali się m.in. Richard Flanagan z Australii (autor m.in. Ścieżki nocy oraz Williama Goulda księga ryb), amerykanin Michael Cunningham (autor m.in. nagrodzonej Pulitzerem powieści Godziny, inspirowanej życiem i twórczością Virginii Woolf), pisarz francuski Romain Puertolas (podpisywał swoje znane i cenione za humor powieści Niezwykła podróż Fakira, który utknął w szafie Ikea oraz O dziewczynce, która połknęła chmurę tak wielką jak wieża Eiffla. ► Z polskich autorów warto wymienić Olgę Tokarczuk, Sylwię Chutnik, Wojciecha Kuczoka, Filipa Springera, mistrzów kryminału: Katarzynę Bondę, Marka Krajewskiego, Vincentego Severskiego, Remigiusza Mroza. Gościem Targów była Anna Dymna, dziennikarz Kamil Durczok. świat sportu reprezentowali na Targach m.in. znany komentator Adam Zimoch czy Dariusz Tuzimek, dziennikarz i autor książki Lewandowski. Wygrane marzenia. Nie zabrakło też mistrzów kuchni ‒ Mateusza Gesslera, Ewy Wachowicz. ► Tegorocznym targom towarzyszyły salony: Wydawców Akademickich, Wydawców Religijnych, Nowych Mediów, Książki Dziecięcej i Młodzieżowej. Po raz drugi w historii tej imprezy zorganizowano cieszące się zainteresowaniem fanów Salon Komiksu.

Kolejne, 21 Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie odbędą się w dniach 26-29 października 2017 roku.


/10

EDYTORSTWO Konkurs EDYCJA

Spróbujmy ocenić ANDRZEJ PALACZ Z 69 książek nadesłanych na Konkurs EDYCJA 2015/2016 wybrałem jeszcze kilka, które aż się proszą o szersze zaprezentowanie. Tempus fugit. O czasie i przemijaniu redaktor prowadzący: Marzena Daszewska teksty: Karolina Grodziska, Paweł Mościcki, Anna Olszewska, Jacek Purchla, Jan Woleński wydawca: Międzynarodowe Centrum Kultury projekt graficzny: Krzysztof Radoszek druk i oprawa: Drukarnia Skleniarz

Album ten towarzyszył kolejnej wystawie zorganizowanej przez Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie oraz Bibliotekę Naukową PAU i PAN w Krakowie prezentującej część zbiorów Gabinetu Grafiki PAN. Gabinet założony został w 1935 roku przy Polskiej Akademii Umiejętności (nosił wówczas nazwę Gabinet Rycin) i słusznie porównywany był ze zbiorami lwowskiego Ossolineum oraz kolekcją króla Stanisława Augusta w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Podstawę jego zbiorów tworzy kilka kolekcji osób prywatnych, w tym rodziny Muszyńskich oraz Biblioteki Polskiej w Paryżu, na którą z kolei składają się trzy mniejsze kolekcje. Z chwilą założenia Gabinetu PAU stała się właścicielką ponad 45 tys. rycin głównie autorów zagranicznych (w tym np. 64 oryginalnych prac Dürera) tworzących przegląd rozwoju grafiki europejskiej od XV do XIX wieku. Lata wojny kolekcja przetrwała bez większych strat (około 700 rycin), zbiory przejęła nowo powołana Akademia Nauk, a ściślej jej Biblioteka w ramach IV Działu noszącego nazwą Gabinet Grafiki PAN. Od 1995 roku, po nawiązaniu współpracy Biblioteki z MCK w Krakowie, zbiory Gabinetu Grafiki prezentowane są w ramach całego cyklu wystaw. Za każdym razem towarzyszy im stosowny album. Wystaw, a tym samym albumów było już 9. Wystawy są monotematyczne, zapoczątkowała je prezentacja prac Francesco Bartolozziego, jednego z najwybitniejszych grafików europejskich przełomu XVIII i XIX wieku, ostatnia (wiosna 2016 roku) poświęcona była przemijaniu czasu. Jej kuratorką była Anna Olszewska. Tempus fugit ‒ łac. czas ucieka. Ta sekwencja była mottem wystawy, jest


/11

mottem albumu wydanego przez MCK w Krakowie. Wyszukanie z ogromnych zbiorów Gabinetu Grafiki prac, które w jakiś sposób nawiązują do wybranego tematu musiało być zadaniem nie lada: ruiny antycznych budynków, szkielety zwierząt, alegorie śmierci, etapy ludzkiego życia, starość i młodość, portrety ludzi, znanych i tych maluczkich, po których został dziś tylko proch... Widzowie wystawy mieli okazję poznać oryginały tych prac, a my otrzymaliśmy z wielkim kunsztem zaprojektowany, przemyślany, doskonale wydrukowany album. Wyklejka to jakby fragment ponurego, fioletowo-czarnego materiału z dyskretnym wzorem z katafalku, strona przedtytułowa ‒ zanikający, wtapiający się w biel papieru tekst tytułu ‒ tak jak z czasem zanika pamięć o wszystkim co nas otacza. Tytuł zajmuje pełnę rozkładówkę. Na jej stronie prawej powtórzenie tekstu ze strony pierwszej, tylko już wyraźnego, na lewej ‒ podtytuł książki i wystawy oraz zarys klepsydry, w której górna część to oczy młodej osoby, a dolna to szczęka kościotrupa. Na rozwarciu jakby przegnicie papieru przenikające z grzbietu książki i rozlewające się po

całej książce ‒ zgnilizna cmentarna? Brrrr! Ten element graficzny powtarza się w całej książce. Układ albumu dwułamowy, jeden dla tekstu polskiego, drugi dla angielskiego. Ciekawie umieszczone inicjały rozpoczynające poszczególne rozdziały ‒ to jakby ta górna część klepsydry ze wstawioną literą, wmontowaną jednak nie przy wierszu rozpoczynającym akapit, a nad nim. Oryginalne miejsce znalazła w części tekstowej albumu pagina cyfrowa ‒ pośrodku stron, między łamami. Ładnie dobrany krój pisma ‒ to Trivia Serif 10, piękne pismo dwuelementowe z szeryfami, z dość mocno skontrastowanymi liniami. Nawiązuje do antykwy Didota (projekt Františka Štorma, 2012 roku) i idealnie pasuje do charakteru XVIII-wiecznych grafik. Każdej z prezentowanych prac przeznaczono jedną rozkładówkę. Prawą zajmuje sama grafika ustawiona na osi kolumny i w miarę możliwości na jej szerokość, lewą opis prac ‒ tytuł pracy wersalikami o dużym stopniu pisma (jakieś 36 p.), jej opis kursywą małym stopniem (ok. 7 p.), tekst autorski pismem prostym ok. 9 p. To zróżnicowanie wielkości bloków tekstu tworzy

ładny kontrast, pięknie współgrając z matem bieli papieru, który w tym przypadku odgrywa ważną rolę ‒ to światło, które otacza dzieło sztuki, jego passe-partout. Pomiędzy kolumnami tekstu znalazło się miejsce na drobny znak graficzny podkreślający ich rozdzielenie ‒ to zamknięty w dolnej części klepsyderki fragment samej pracy ‒ tu w lekko zielonawej kolorystyce kontrastowej w stosunku do oryginału. Mały element ale wprowadzający pewne ożywienie kolorystyczne na w sumie monumentalnej rozkładówce. Od czasu do czasu spotykamy w albumie pełne rozkładówki z fragmentem poprzedzającej pracy. To również element mający nas zaskoczyć, odświeżyć nasz odbiór kolejnych grafik. W sumie praca poważna, a efekt wspaniały ‒ moc ukłonów w stronę pana Krzysztofa Radoszka, twórcy strony graficznej albumu. Oceniając Tempus fugit... nie sposób przemilczeć jakości przygotowania poligraficznego i druku. Czarno-białe z reguły grafiki wydrukowano z pełnego koloru, dzięki czemu doskonale oddano ich niuanse tonowe, pięknie dobrano papier (SORA MATT PLUS


/12 ‒ bezdrzewna, matowa kreda objętościowa w kolorze naturalnej bieli, z jednokrotnym dwustronnym powleczeniem) o dość dużej jak na album gramaturze ‒ jakieś 150 g/m2. Dopasowane kolorystycznie do wyklejki kapitałka i zakładka, wytłoczony na okładce folią tytuł książki, to drobne elementy podkreślające dbałość o elegancję i jakość wykonania poligraficznego, która jest tu zasługą drukarni pana Włodzimierza Skleniarza. Dodam tylko, że Drukarnia Skleniarz specjalizuje się w produkcji wysokiej jakości albumów i robi je na szóstkę z plusem.

Kocia książka autor: Jarosław Iwaszkiewicz ilustracje: Jarosław Iwaszkiewicz i Alicja Rosé wydawca: Oficyna Wydawnicza Wilk i Król opracowanie: Anna Król druk i oprawa: Drukarnia Wydawnicza im. W.L. Anczyca S.A. Historia tej książki jest niezwykła. Przez kilka lat Jarosław Iwaszkiewicz był dyplomatą w Kopenhadze. Przeprowadził się tam z całą rodzina i chcąc umilić córkom pobyt w obcym kraju „zaadoptował” kotkę ‒ Bukasię. Już wkrótce zwierzątko stało się ulubienicą wszystkich, dziewczynki nazywały ją nawet siostrzyczką. W trakcie trzyletniego kontraktu dzieci wyjeżdżały z matką na lato do Polski, a stęskniony ojciec słał do nich listy. „Pisała” też kotka, oczywiście nie sama, ale ręką wielkiego pisarza. Donosiła o swych psotach, jak jej upływają dni bez towa-

rzystwa przyjaciółek. Listy nie były zbyt długie, jako że łapka ją bolała od pisania. Po wyjeździe Iwaszkiewiczów z Danii kotka musiała zostać na miejscu. Znalazła nowy dom u przyjaciół pisarza. W Polsce, w rodzinnych Stawiskach, Iwaszkiewicz wraz z córkami napisali wspólnie dziełko ‒ Kocią książkę. Sami ją zilustrowali własnymi rysunkami i wycinkami z gazet, a następnie „wydali” domowym sposobem w jednym egzemplarzu w eleganckim zeszycie z twardą okładką. Na karcie tytułowej widnieje odręczna adnotacja: Kocia książka wydana w Kocienhadze roku 1933 i 34. W ten oto sposób powstała trzyczęściowa opowieść, złożona z ballady o ukochanej kotce, zbioru rodzinnych powiedzonek i wygrzebanych z gazet kocich ciekawostek oraz anegdot. Po latach Anna Król

(autorka książek i scenariuszy, reżyserka spektakli teatralnych i projektów audiowizualnych, wydawca, pomysłodawca i dyrektor Big Book Festival) podczas jednej z wielu wizyt w Stawiskach wyszperała w jednej z tysiąca teczek archiwum Iwaszkiewicza Kocią książkę i... postanowiła udostępnić ją szerokiej publiczności. Wydała jednak nie jej reprint, a pewien amalgamat z oryginalnych ilustracji i wpisów oraz współczesnych rysunków Alicji Rosé (poetka, tłumaczka, ilustratorka). Sama też książkę opracowała graficznie i chyba udało jej się oddać klimat oryginału ‒ miłości do ukochanego kotka i w ogóle do zwierząt. Książka jest dla wszystkich. Dla dorosłych czytelników to odkrycie nieco innego Iwaszkiewicza ‒ nie wielkiego pisarza, a człowieka z nutką humoru, czułego ojca. Dla dzieci to zabawa z odkrywaniem wciąż czegoś nowego, jako że każda tu strona zaskakuje nowym rysunkiem, kolorystyką, zdjęciem, historyjką. Klimat tworzą tu wtopione w seledynowe tło ilustracje ‒ te wzięte z oryginału, jak i Alicji Rosé, kreślone taką trochę jakby dziecięcą kredką. Są wyraziste choć nieco nieporadne, ale miny przedstawianych zwierząt mówią za wszystko ‒ proszę choć przyjrzeć się kotkowi z perfumami „Coty”. Kocie psoty zalewają całe strony, wni-


/13

kają w tekst. Na jednej kot obserwuje ptaszki, na innej zdobywa ich pióra, na trzeciej pisze list, na trzeciej już wysyła go pocztą gołębią... Kot zamyślony, kot skupiony, kot rozmarzony... Oryginalnie rozwiązana okładka. Na pierwszej stronie ciekawski łepek kota patrzy na nas znad tytułu. Na stronie ostatniej już spod niego ‒ ot psotnik! Zaskakuje brak na okładce kodu kreskowego z ISBN-em; znajdziemy go na ostatniej stronie wnętrza ‒ jak z tym radzą sobie w księgarniach nie mam pojęcia. Seledynowa okładka, seledynowa wyklejka, seledynowe wnętrze książki ‒ kolorystyka ciepła i miła ‒ jak kotek. Książkę (oprawa twarda) ładnie wydrukowała Drukarnia Wydawnicza im. W.L. Anczyca z Krakowa. Całość na piątkę. Gratulacje dla jej twórców, a dla pani Anny Król podziękowanie za odkrycie nieznanego „dzieła” mistrza prozy, jedynej jego książki dla dzieci.

Sejsmograf duszy. Kino według Marii Kornatowskiej autorzy: praca zbiorowa pod redakcją Tadeusza Szczepańskiego wydawca: Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. L. Schillera w Łodzi, Muzeum Kinematografii w Łodzi projekt graficzny, ilustracje, skład i łamanie: ACAPULCO Studio ‒ Małgorzata Nowak i Agata Dudek druk i oprawa: ReadMe (Łódź) Publikacja poświęcona pamięci zmarłej w 2011 roku Marii Kornatowskiej ‒ eseistki i charyzmatycznej wykładowczyni łódzkiej PWSFTviT; to wybór jej prac z setek esejów, recen-

zji i wywiadów przeznaczonych dla polskich oraz polonijnych periodyków kulturalnych i filmowych (z czasopism najbliżej współpracowała z miesięcznikiem „Kino”, gdzie przez lata zasiadała w kolegium redakcyjnym), wspomnienia ludzi z nią związanych: przyjaciół, studentów, współpracowników. Niezwykłą wykładowczynię, barwną i piękną postać Szkoły Filmowej, wspominają m.in.: Agnieszka Holland, Gabriele Iacovone, Grażyna Torbicka, Elżbieta Wittlin-Lipton, Tadeusz Szczepański, Filip Bajon, Andrzej Kołodyński, Lech Majewski, Mitko Panov, Zbigniew Rybczyński, Tadeusz Sobolewski. Od strony graficznej Sejsmograf duszy to kolaż tekstu i ilustracji budowany na zdecydowanych kontrastach. Książka nie pozwala się nudzić. Co nuż trafiamy na kolorowe przerywniki, ustawiane na spad barwne linie, kółka, różnorodne, rzucane jakby od niechcenia na stronę elementy graficzne. Ilustracje ‒ w większości pełne rozkładówki ‒ to kompozycje zdjęć bohaterki książki, rysunków, listów i dokumentów z nią związanych, dorysowanych ręką grafika elementów. Te materiały same w sobie byłyby pewnie nudne ale wprowadzenie do nich wyrazistych kolorystycznie elementów ożywiło je, wniosło pewien niepokój. Tytuły rozdziałów zawsze z lewej strony, raz na karminowej, raz na granatowej apli pięknie kontrastującej z lekko kremową barwą papieru z tekstem głównym na stronie prawej. Tytuły podrozdziałów złożone jednoelementowym, bezszeryfowym, mocnym w rysunku pismem podkreślone są grubą linią.

W ten sposób wyraźnie oddzielają je od tekstu głównego złożonego już pismem dwuelementowym z szeryfami. To kolejny kontrast. Książka obszerna (560 stron ‒ sygnowanych od strony 3 jako 1), podzielona na 6 rozdziałów. Format wydłużony ‒ 160 x 250 mm (wielkość twardej okładki). Ładnie zaprojektowane, w duchu wnętrza oklejka. Zastrzeżenia? Tylko jedno i aż jedno ‒ grafika okładki, choć z pięknym portretem Marii Kornatowskiej, zbyt cukierkowa, pasująca raczej do jakiegoś tandetnego romansidła. Ale to wyłącznie moja opinia.

Opracowanie graficzne książki jest rezultatem pracy Acapulco Studio ‒ „ilustracyjnej kolaboracji i studia”, jak o swojej firmie założonej w 2012 roku piszą Małgorzata Nowak i Agata Dudek, dwie absolwentki wydziału grafiki Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Książkę ładnie wydrukowała i oprawiła łódzka drukarnia ReadMe.


/14

KSIĘGARSTWO runek hurtu

Super Siódemka na super? W 2016 roku znana i ceniona na polskim rynku hurtownia książek Super Siódemka obchodziła swoje 20-lecie. Podczas październikowych targów we Włocławku, które firma zorganizowała dla księgarzy oraz właścicieli sklepów papierniczych i z zabawkami, które zakończyły się uroczystym bankietem z urodzinowym tortem, prezes firmy, luCJAn WYPYCH, znalazł chwilę aby z nami porozmawiać.

Lucjan Wypych, prezes hurtowni Super Siódemka

Przygoda z książką zaczęła się dla Lucjana Wypycha w roku 1995, gdy razem z Mirosławem Paszkiem założyli firmę Siódemka. Po ponad roku rozstali się, każdy z nich poszedł własną drogą – pierwszy z nich założył Super Siódemkę, drugi – Paszek Siódemkę (firma już nie istnieje). Super Siódemka zaczynała od wynajmowanego przy ul. Towarowej w Poznaniu skromnego magazynu wielkości 200 m2. W ciągu kolejnych lat przejmowała sąsiednie magazyny tak, że po pewnym czasie dysponowała już powierzchnią ponad jednego tysiąca metrów kwadratowych. Do przemiany jakościowej w działaniu logistycznym firmy doszło w 2010 roku po wybudowaniu własnej hali magazynowej o powierzchni 3 tys. m2 przy ulicy Opłotki 23. Był to ogromny krok naprzód, warunki w nowej siedzibie są nieporównywalne do tych, które panowały przy ulicy Towarowej. Stopniowo powstawały też oddziały (biura handlowe) w kolejnych miastach Polski – Gdańsk, Kraków, łódź, Wrocław, Warszawa. Firma zatrudnia także kilku mobilnych przedstawicieli handlowych. W ubiegłym roku spółka poczyniła kolejną ważna inwestycję, kupując od hurtowni Hasta z Wrocławia halę magazynową w Komornikach przy ulicy Kolejowej 181. Magazyn ma powierzchnię 2,5 tys. m2 .przeznaczony jest pod sprzedaż artykułów papierniczych i zabawek. Początkowo Super Siódemka miała zajmować się wyłącznie sprzedażą podręczników szkolnych, i choć był to bardzo trudny i wymagający rynek, świetnie się na nim odnajdywała. Obecnie należy do ścisłej czołówki polskich dystrybutorów książek różnego już typu, a od kilku lat, w związku ze zmianami w sposobie dystrybucji podręczników, rozszerza swoją ofertę o artykuły szkolne, biurowe oraz zabawki. Rekordowym rokiem w działalności firmy był rok 2014, kiedy to obroty sięgnęły około 180 mln. zł. W kolejnym obroty spadły, co spowodowane było poważnymi zmianami na rynku podręczników szkolnych, lecz już w 2016 spadek został wyhamowany, a w roku 2017 firma zamierza powrócić na ścieżkę wzrostu. Super Siódemka jest również udziałowcem Przedsiębiorstwa Dom Książki z siedzibą w Warszawie, będącego właścicielem sieci księgarni BookBook. Pozostałymi udziałowcami są wydawnictwa


/15

Czarna Owca, Helion, Prószyński, Publicat, Rebis, Zysk oraz dwie osoby fizyczne (Kristof Zorde i Elżbieta Pustoła). Super Siódemka wielokrotnie była nominowana do różnych nagród, między innymi rok rocznie jest laureatem konkursu Gazele Biznesu.

................

Rozmawiamy tuż przed bankietem. Do końca zbliża się pierwszy dzień z dwudniowych targów we Włocławku. Redakcja: organizowane przez was targi dla waszych odbiorców cieszą się dużym zainteresowaniem. Jak często je przeprowadzacie? Targi organizowane są dwa razy w ciągu roku, wiosną i jesienią. Zapraszamy na nie wydawców i pro-

ducentów branży papierniczej, biurowej, artykułów szkolnych i zabawek. Oferta na targach wiosennych jest skierowana głownie na asortyment szkolny oraz zabawkowy (co związane jest ze zbliżającym się Dniem Dziecka). Na targach jesiennych koncentrujemy się na grach, puzzlach, zabawkach i wszystkim co wiąże się z nadchodzącymi świętami. Koniec pierwszego dziesięciolecia XXI wieku to okres spektakularnych bankructw hurtowni książek. Wam jakimś cudem udało się przeżyć. To przede wszystkim efekt pracy całego naszego zespołu. Staraliśmy się także jak najbliżej i na w pełni partnerskich zasadach współpracować z naszymi odbiorcami, tak aby zawsze sprostać ich oczekiwaniom. Dbaliśmy także o to aby nasza oferta była jak najszersza i aby nasz asortyment docierał do naszych klientów zawsze na czas.

Hala Super Siódemki przy ul. Opłotki 3; obok powyżej ‒ hala w Komornikach; na samej górze ‒ siermiężne początki firmy przy ulicy Towarowej


/16

Podręczniki odeszły, co zostało? Beletrystyka. Dokładamy wszelkich starań, aby nasz udział w tym segmencie rynku stale się podnosił. Rozszerzamy również nasz asortyment, tak by w kompleksowy sposób móc zaopatrywać naszych odbiorców, którymi są przede wszystkim sklepy tradycyjne. Otwieramy się jednak także na nowe kanały dystrybucji i nowy asortyment. Czy Super Siódemka oczekuje od wydawnictw rabatów rzędu 50% ‒ tak jak inne hurtownie ? Warunki handlowe na jakich współpracujemy z naszymi dostawcami są poufne i niestety nie mogę niczego więcej na ten temat powiedzieć. Biorąc pod uwagę średnią wielkość marży na rynku wydaje się, że wydawcy płacą za wszystko. Chciałoby się, aby hurtownia czy księgarnia ponosiły odpowiedzialność finansową za wziętą przez siebie książkę. na razie tego nie ma. Tak nie jest. Rynek książki w Polsce, jest rynkiem bardzo specyficznym i trudnym. upadek wielu hurtowni i księgarń w ciągu ostatnich lat świadczy o tym, że odpowiedzialność finansowa na nich ciążąca jednak istnieje.

Wnętrze hali Super Siódemki przy ul. Opłotki 3 w Poznaniu

Jubileuszowy tort podczas targów Super Siódemki we Włocławku

Co pan sądzi o ustawie o książce? Jestem zdecydowanie „ZA”. Mam nadzieje, że ustawa ta stworzy porównywalne warunki dla wszystkich podmiotów zajmujących się sprzedażą książki i da szansę na to aby małe księgarnie mogły także konkurować na tym rynku. Czym chcecie wyróżnić się od innych? W tej chwili jesteście normalną hurtownią. Takich jest kilka. Myślę, że wyróżnia nas jednak to, iż sami nie wkraczamy na rynek detaliczny tylko staramy się wspomagać naszych klientów, traktując ich jako naszych partnerów w biznesie. Dziękujemy za rozmowę. (rozmawiał ap)


/18

KSIĘGARSTWO sprzedaż detaliczna

„Moda na czytanie” w Domu Jabłkowskich Warszawiacy pamiętają olbrzymią księgarnię w Domu Jabłkowskich na rogu Chmielnej i Brackiej, kilka pięter regałów z książkami, prasą i multimediami, na ostatnim kawiarnia, w której od czasu do czasu odbywały się promocje nowości wydawniczych. Traffic Club, bo o nim mowa, skończyła niechlubnie. Za niepłacenie czynszu komornik eksmitował ją w 2013 roku, księgarnia też nie rozliczała się z wydawcami ( jak choćby z naszym wydawnictwem). Miejsce Trafficu zająć miał Matras. Do tego nie doszło, natomiast na parterze rozlokowała się inna księgarnia ‒ „Moda na Czytanie”. Prowadzi ją, razem ze współpracownikami, znany doskonale na rynku wydawniczym Piotr BaGiŃski ‒ wydawca, księgarz, wcześniej dyrektor handlowy W.A.B., a dziś Wydawnictwa Czarne. Zajmująca parter Domu Jabłowskich księgarnia „Mody na Czytanie”

Andrzej Palacz: Po usunięciu z Domu Jabłkowskich księgarni Traffic na parterze powstało coś na kształt księgarni. omijałem je, bo zapowiadało się na coś tymczasowego, na przetrwanie, raczej podkreślenie, że w tym miejscu, w przyszłości, być może, powstanie księgarnia z prawdziwego zdarzenia. Piotr BaGiŃski: Bo to było tymczasowe. Rozmowy Jabłkowskich z Matrasem w sprawie księgarni w tym miejscu przeciągały się. Lokal stał pusty. Wpadłem więc na pomysł uruchomienia w tym miejscu kiermaszu świątecznego ‒ był to październik 2013 roku. Pomysł spodobał się właścicielom Domu i w ciągu dwóch tygodni zorganizowaliśmy kiermasz z prawdziwego zdarzenia. Wkrótce, po informacji, że Matras kupuje pan Jerzy Kowalewski, czyli były właściciel Trafficu, Jabłkowscy zrezygnowali ze współpracy z tą firmą. Od tego czasu jesteśmy tu na stałe. Mówię jesteśmy, bo „Modę na Czytanie” założyliśmy we trójkę: ja, Martyna Zagrzejewska i Jacek Kochanowski. Powiedz coś o swoich partnerach w biznesie. Z Martyną znamy się z wydawnictwa W.A.B. ‒ była tam, a potem w kilku innych wydawnictwach, dyrektorem promocji. Teraz również tym się zajmuje. Natomiast z Jackiem Kochanowskim współpracowałem

od dawna w wielu różnych firmach. W spółce MNC ‒ skrót od „Mody na Czytanie” Jacek zajmuje się sprawami organizacyjnymi. Wasza księgarnia robi wrażenie. Przestronne pomieszczenie, świetny dobór tytułów... To nie jest to samo, oczywiście, co Traffic, który zajmował dwa piętra. My mamy tylko 120 m2. To jest inna skala przedsięwzięcia. Masz ogromne doświadczenie w sprzedaży książek. Z pewnością wskażesz przyczyny obecnego załamania się całego rynku księgarskiego, w tym hurtowni. W PRL-u księgarnia była instytucją kultury. Dziś ‒ to handel. Boom na książki w latach 90. spowodował, że za ich sprzedaż wzięli się ludzie spoza branży, traktując słowo drukowane jako zwykły towar. W momencie gdy zainteresowanie książką spadło, właściciele księgarń rekompensowali straty podręcznikami. Teraz szukają innych możliwości: zabawki, artykuły papiernicze itd. Dziś księgarstwo wraca do normy ‒ aby sprzedawać książki, trzeba się na nich znać. Nie można tu mieć nastawienia wyłącznie biznesowego, trzeba myśleć też o promowaniu czytelnictwa. Dużo złego wniosły sieci księgarskie. Jak każda inna sieć sprzedają to, na co jest największe zapotrzebowanie. Tam jest ważna wydaj-


/19

ność z metra kwadratowego. W naszym biznesie nie jest to ważne. Oczywiście zarobek jest niezbędny, ale priorytety są inne. Co dla Ciebie jest ważne w prowadzeniu księgarni. Czym Wasza placówka wyróżnia się wśród innych? W Polsce co roku ukazuje się około 30 tys. nowości. Rzeczą oczywistą jest, że żadna sieć nie jest w stanie zaoferować czytelnikom takiej oferty. A tym bardziej pojedyńcza księgarnia. My wprost mówimy wydawcom, że jeśli promują jakąś książkę w Empiku bądź w Matrasie, to nam na niej nie zależy. Dla nas ważne są właśnie te książki, które nie są tam eksponowane. Nasi klienci cenią to, że znajdują u nas inne książki, niż w sieciówkach, czy innych księgarniach. Oczywiście, jeśli chcą kupić coś, czego nie mamy, to błyskawicznie ściągniemy na zamówienie z hurtowni.

Piotr Bagiński

A wracając do twojego pytania ‒ dla mnie najważniejszy jest klient. Jakby to trywialnie nie brzmiało. Chciałbyś mieć taką powierzchnię jak Traffic? Jest to kwestia rachunku ekonomicznego. W takim miejscu, w centrum Warszawy jest to nierealne. Traffic po prostu nie płacił czynszu. W ten sposób można robić wszystko. Natomiast patrząc realnie, trudno


/20

wyobrazić sobie, aby księgarnia o takim metrażu mogła normalnie funkcjonować. Musiałby to być lokal w doskonałym miejscu, z dobrze zorganizowaną komunikacją i, oczywiście, z rozsądnym czynszem. Nie ukrywam, rozglądam się za takim lokalem.

A co do czynszu! Jest rozsądny, to znaczy ustalany procentowo od obrotu księgarni. To najuczciwsza opcja. Wiadomo, że w tym biznesie odczuwamy pewną sezonowość. Poza tym obie strony zainteresowane są tym, aby w budynku był jak największy ruch.

Jak ci się współpracuje z właścicielami? Jaki jest czynsz? Współpracuje się bardzo dobrze. Jabłkowscy kochają książki. Przecież równie dobrze mógłby być w tym miejscu butik, chętnych jest mnóstwo. Wybrali księgarnię.

Masz jakąś receptę na sukces księgarni? Sukcesem jest już to, że nasza księgarnia działa i zarabia na siebie. Wydaje mi się, że marka „Moda na Czytanie” jest już rozpoznawalna. To też sukces. A jak do tego dojść?: robić swoje ‒ to moja dewiza. Nie oglądać się na innych, kto co robi. Rozmawiać z klientami, poznawać ich zainteresowania. Do każdego miejsca dociera inny klient. Posłużę się przykładem. Gdy zaczynaliśmy była akurat premiera książki Dana Browna Inferno ‒ od połowy listopada do końca roku sprzedaliśmy jakieś 10-15 egzemplarzy. Równocześnie pojawiła się książka Karola Modzelewskiego Zajeździmy kobyłę historii ‒ sprzedaż wyniosła... 70 egzemplarzy. To był świetny test oceniający naszego klienta. Teraz już wiemy jakie książki się u nas sprzedają. I klienci często chwalą nas za ofertę. Faktycznie, na witrynie widzę książki naprawdę z „górnej półki”, pięknie wykonane albumy, książki historyczne. Wydaje mi się, że w dobie rozwijającego się coraz bardziej rynku e-booków książka musi być dobrze wydana. Dla naszego klienta oprócz ceny ważna jest strona edytorska książki ‒ ona musi być naprawdę piękna. Wówczas nawet mimo wysokiej ceny znajdzie swojego nabywce. Oczywiście jest to specyfika miejsca tej księgarni. W marketach np. musi być tania. Dużo książek kupują u nas osoby przyjezdne, często na stałe mieszkające za granicą. Oni raczej nie zwracają uwagi na cenę, ale kupują książki dobrze wydane, pięknie zaprojektowane i zilustrowane. Na charakter zainteresowania naszych klientów ma z pewnością wpływ obecność pod naszym bokiem księgarni Dedalus z tanią książką. My nie zamierzamy z nimi konkurować. Nasza księgarnia jest przede wszystkim księgarnią literacką w szerokim rozumieniu. Czytelnicy znajdą tu literaturę z górnej półki, literaturę faktu, biografie, książki historyczne, bardzo dużo varsavianów.


/21 Oczywiście, jak każda dobra Księgarnia, musimy mieć dział książki dziecięcej. Trochę mamy poradników, książek dla ludzi interesujących się turystyką ‒ przewodniki, mapy itd. Istotnym dla nas jest dział poezji, tego typu pozycje trudno gdziekolwiek znaleźć ‒ cieszy się on całkiem sporym zainteresowaniem. Mamy też spory regał z komiksami. I to tak z grubsza. Współpracujecie z konkretnymi hurtowniami czy z wydawcami? Księgarnia nie jest w stanie współpracować z tysiącem wydawców, staramy się więc ograniczać ich ilość do minimum. Książki zamawiamy w Azymucie, w Motylach Książkowych, w Dictum. Rozmawiamy jeszcze z paroma hurtowniami. To rozsądny kierunek działania. A co z kiermaszami? Ostatni kiermasz w DTBJ urządziliśmy w 2015 roku, zajmując drugie piętro budynku. Nie dał on oczekiwanego efektu. Natomiast z chęcią włączamy się do innych imprez, niekoniecznie branżowych, organizując dla wydawców zbiorcze stoiska. na koniec ostatnie pytanie. Co sądzisz o ustawie o książce? Jest niezbędna. Powinna uregulować i uspokoić rynek. Między innymi zlikwiduje nadużycia w sferze

księgarń internetowych, które często, działając na marży 1-2-procentowej, powstają tylko po to, aby wypromować swoją markę, a potem ją sprzedać za przyzwoite pieniądze. To niszczy prawdziwe księgarstwo. Dziękuje za rozmowę.

Jesteśmy dynamicznie rozwijającą się drukarnią cyfrową wyspecjalizowaną w druku publikacji, czasopism, katalogów i instrukcji. nasz sukces zawdzięczamy młodej i doświadczonej kadrze wspartej nowoczesnymi systemami druku cyfrowego Konica Minolta Bizhub Press C1085, OCE VarioPrint 6000 ultra+ oraz w pełni wyposażonej introligatorni. Dzięki systemowi sprzedaży online i profesjonalnej obsłudze działu handlowego realizujemy zamówienia w doskonałej jakości i krótkich terminach na terenie kraju i Europy.

Zapraszamy do naszej drukarni! Druk-24h.com.pl 15-703 Białystok, ul. Zwycięstwa 10 tel./fax: 85 653 78 04 bok@druk-24h.com.pl; www.druk-24h.com.pl


/22

TYPOGRAFIA

Litera to sztuka

Abc

Z Adamem Twardochem – „działaczem typograficznym”, projektantem ogonków, dyrektorem produktów w FontLab i współpracownikiem MyFonts rozmawiamy o potrzebie ewolucji w liternictwie i położnictwie duchowym typografów. Redakcja: FontLab to najpopularniejszy i najbardziej dostępny program do tworzenia liter. Dlaczego zająłeś się tworzeniem narzędzi, a nie samym projektowaniem liter? Adam Twardoch: Bardzo lubię ładne litery, a sam niekoniecznie takie rysuję [śmiech]. Ale są inni, którzy potrafią. Dlatego postawiłem sobie za cel zorganizować im scenę i warsztat pracy, czyli tworzyć dobre narzędzia. Żeby przy ich pomocy mogli szybciej i ładniej tworzyć rzeczy, które w ostateczności będą mnie cieszyć. Przy rysowaniu liter trzeba się bardzo napracować. Poza tym jest to nudne i żmudne, dlatego podziwiam ludzi którzy to robią z samozaparciem, takich jak Łukasz Dziedzic. Mnie średnio to wychodzi, więc zawsze jak zabieram się do rysowania, to po chwili mam dość. Z drugiej strony – kiedy już zaczynałem rysować jakiś zalążek cyfrowego kroju za pomocą narzędzi, które istniały, zaraz przychodziły mi do głowy pomysły, jak można by te narzędzia usprawnić. Kiedy pojawił się na rynku rosyjsko-amerykański FontLab 3.0 w 1997 roku, kupiłem na niego licencję i stwierdziłem, że jest to pierwszy dobrze napisany program tego typu. Między innymi dlatego, że napisali go Rosjanie, w związku z tym obsługiwał różne

Fot. Marc Eckardt

wywiady

Adam Twardoch

kodowania znaków. Można było tworzyć litery innych alfabetów niż łaciński, na przykład cyrylicy, w taki sam sposób jak zachodnioeuropejskie. To był pierwszy edytor fontów obsługujący globalny standard kodowania znaków Unicode. Miałem pomysły ulepszenia FontLaba i dzieliłem się nimi z jego głównym programistą Jurijem Jarmołą. Nawiązaliśmy nieformalną – na początku – współpracę. Pierwsze zlecenia związane z tworzeniem fontów realizowałem właśnie przy pomocy tego programu. Wysyłałem autorowi sugestie usprawnień; on je implementował i dzięki temu miałem dla siebie co chwilę lepsze


/23 narzędzie. Współpraca rozwinęła się do tego stopnia, że w 2004 roku na jednej z konferencji Jurij i jego amerykański wspólnik Ted zaproponowali mi stałą kooperację. Ulepszaliśmy więc wspólnie ten program coraz bardziej, pojawiła się wersja 5., za którą po raz pierwszy współodpowiadałem. Kilka lat temu rozpoczęliśmy zupełnie nowy projekt. Jest to Fontlab VI i jest napisany zupełnie od zera. Sam nie programuję – piszę specyfikacje, coś proponuję. Przede wszystkim rozmawiam – z jednej strony z użytkownikami, nie tylko z Łukaszem Dziedzicem, choć on wniósł bardzo dużo pomysłów, ale też wieloma innymi projektantami liter – a z drugiej strony z programistami. Jestem kimś w rodzaju tłumacza idei. Oprócz firmy FontLab współpracujesz też z MyFonts – chyba największym sklepem internetowym z fontami, skupiającym projektantów krojów pism, twórców zarówno znanych jak i tych, którzy dopiero zaczynają literniczą działalność. Współpracuję z nimi właściwie niemal od początków istnienia strony, która pojawiła się w 2000 roku. To było wtedy coś zupełnie świeżego. Wiele rzeczy jeszcze nie działało, ale te, które działały, bardzo mi się spodobały. Miałem jednak sugestie co by można poprawić. Historia się powtórzyła: wysłałem do autorów cztery czy pięć długich maili z różnymi pomysłami i dostałem odpowiedź: interested in work? Pomyślałem: jak pytają czy chcę dla nich pracować, to już niech tak będzie! Brytyjsko-amerykańskiemu zespołowi bardzo się przydał ktoś, kto miał trochę wiedzy na temat niełacińskich alfabetów, a wiedza o nich nie była zbyt rozpowszechniona. Formy pisma łacińskiego doprowadzono do takiego poziomu, że usprawnić albo ulepszyć można tylko detale. Dodanie czegoś naprawdę nowego lub elementów podnoszących funkcjonalną jakość jest trudne. Natomiast w alfabetach niełacińskich jest do zrobienia ogromnie dużo. Mnie zawsze interesowały te aspekty typografii, które były trochę ignorowane, na uboczu, w których mógłbym coś wnieść. Zacząłem od znaków diakrytycznych w alfabetach narodowych używających pisma łacińskiego, a w zasadzie od polskich ogonków. Różni ludzie rysowali je często brzydkie i niepasujące do reszty liter, więc ja – inspirowany z początku głównie przez pierwszego zawodowego typografa, jakiego spotkałem w życiu, Stefana Szczypkę – zrobiłem stronę internetową, na której tłumaczyłem jak należy rysować te wszystkie ł, ą, ę. Okazało się że zainteresowani chętnie korzystają z takiego kawałka wiedzy, bo wcześniej go po prostu nie mieli. Dzięki temu powstawały coraz ładniejsze ogonki. Później angażowałem się w różne dyskusje związane z cyrylicą. Rosjanie bywają dość konserwatywni w projektowaniu swoich liter. U nich na przykład litera ma określony kształt i wszelkie odstępstwa sprawiają, że w ich opinii „przestaje być tą literą”.

Bułgarzy czy Serbowie są liberalniejsi w tym zakresie. Nie mają tak silnej scentralizowanej tradycji jak Rosjanie, są bardziej elastyczni. Spore zasługi na tym polu ma doskonały typograf i kaligraf serbski, Jovica Vejlović. Jego kroje, nie tylko łacińskie, ale również cyrylickie, są bardzo swobodne i wynikają z pisma ręcznego. Zakłada on, że choć istnieją pewne wzorce i kody kulturowe, to gdyby wzorzec był niezmienny, byłoby nudno i np. w Europie Zachodniej używalibyśmy wciąż fraktury czy innych pism gotyckich. To samo założenie musi dotyczyć także innych alfabetów. W dyskusjach z rosyjskimi typografami udaje mi się częściowo przełamać ich opór przed zmianami w projektowaniu liter, co mnie bardzo cieszy. Może dlatego, że staram się z nimi rozmawiać po rosyjsku, bardzo lubię ten język, rozumiem ich poczucie humoru ‒ widzą we mnie bardziej sojusznika niż konkurenta. Staram się poznać tło kulturowe ludzi z różnych krajów, z którymi rozmawiam, zrozumieć ich sposób myślenia i przyjąć, że nawet gdy ja się z nimi nie zgadzam, to oni też mają swoje racje. Dążę do tego, by w każdej dyskusji szukać podobieństw, zamiast nakręcać spór. Dopiero wtedy mam szansę, by przekonać kogoś do przyjęcia choćby części moich postulatów. Rozwój, ewolucja, jest konieczna w każdym systemie pisma. Pismo łacińskie w kulturowo-narodo-


wym znaczeniu nie ma jednego właściciela, grupy czy narodu, do której wyłącznie należy. Natomiast pismo cyrylickie, greckie czy arabskie jest przypisane konkretnemu regionowi i społeczności. Niektóre grupy uważają, że mają większe prawo do decydowania o kierunku rozwoju danego alfabetu niż inni – uważają, że to oni znajdują się w centrum kulturowym, a inni są gdzieś na poboczu. Osoby ustanawiący normy najczęściej bywają konserwatywni. W ten sposób blokują ewolucję pisma, a gdy ktoś z zewnątrz rysuje litery w sposób odmienny od ich myślenia, mówią że to się nie nadaje. Tak bywa z pismem cyrylickim, arabskim, greckim. Taka stagnacja z jednej strony mnie śmieszy, z drugiej przeraża. W piśmie łacińskim nikomu by do głowy nie przyszło powiedzieć że „takich liter robić nie wolno”. Owszem, należy szanować tradycję, ale ewolucja w typografii jest tak samo konieczna, jak zmiany w języku mówionym. łukasz Dziedzic, z którym współpracuję, czasami wymyśla jakieś rozwiązania liternicze i niekiedy zdaje mu się, że to coś zupełnie nowego. Kiedyś byliśmy w gościach u Andrzeja Tomaszewskiego; w pewnym momencie nasz przemiły gospodarz wyjął z półki Alfabetum Romanum Felice Feliciano i łukasz zobaczył, że jego własne nowatorskie pomysły realizowano już w czasach renesansu. Ponad sto lat temu wybitny amerykański typograf Frederic Goudy powiedział: „Tamci starcy ukradli nasze najlepsze pomysły”. Najlepiej jest łączyć oba podejścia: czerpać z tradycji, ale być świadomym współczesnych zmian i odpowiadać na ich potrzeby. Mówisz o sobie „działacz typograficzny”. Jak to rozumieć? Współpracuję z wieloma typografami i projektantami liter, najściślej z łukaszem Dziedzicem, i na jego przykładzie najłatwiej zobrazować do czego współpraca się sprowadza. Każdy kolejny projekt łukasza jest dużo bardziej ambitny i skomplikowany od poprzedniego. Mimo, że czasem trudno sobie wyobrazić jakie kolejne wyzwanie może postawić przed sobą liternik, on zawsze coś wynajdzie. To mnie fascynuje. Poza tym jest dla mnie ważne – tak samo jak w przypadku firm FontLab i MyFonts – żeby robić coś wartościowego, a przy okazji zabawnego. Dlatego zacząłem pracować z projektantami, z łukaszem, na zasadzie doradczej – oni coś rysują, a ja mówię co o tym sądzę z technicznego punktu widzenia. Czasami znajduję rzeczy, które moim zdaniem są niekonsekwentne, albo że coś trzeba narysować inaczej. Trochę się spieramy, ale zawsze projektant podejmuje końcową decyzję. To jest to, co Sokrates nazywał „położnictwem duchowym”? Tak, właśnie tak! To działa też w drugą stronę – przyjmuję uwagi i propozycje poprawek od typogra-

Fot. Andrzej Odyniec

/24

Adam Twardoch z Andrzejem Tomaszewskim podczas konferencji TeX-owej w Bachotku (2016 r.)

fów i projektantów. Dzisiaj jestem w kwestii projektowania liter liberalniejszy niż kiedyś. Kilkanaście lat temu uważałem, że trzeba robić właśnie „tak”, a jakkolwiek inaczej jest „źle”. Tak było z Albertem-Janem Poolem, który zaprojektował geometryczną rodzinę kroju FF DIN. Wymyślił własną formę ogonków w „ą” i „ę”, choć inni mówili, że tak „nie wolno”. Ale on cały czas wierzył, że podstawowy wariant znaków diakrytycznych, który zrobił, jest konsekwentniejszy w powiązaniu z pomysłem graficznym tego kroju. Dziś uważam, że miał rację. Nie wszystkie ogonki muszą być rysowane tak samo. W myśl reguły Leona urbańskiego: zasady trzeba znać po to, żeby móc je świadomie łamać i się z nimi spierać. urok pracy z łukaszem polega na tym, że jego spojrzenie jest świeże. Choć ma dużą wiedzę w wielu dziedzinach, zwykle pasjonują go różne nowe odkrycia. Lubi opowiadać o astrofizyce, z zapartym tchem śledził odkrywanie bozonu Higgsa. Natomiast historia pisma i paleografia nigdy go za bardzo nie interesowały, dlatego czasami wpada samodzielnie na rozwiązania, które już istnieją. Działa w sposób intuicyjno-emocjonalny, a ja mu czasem mogę uprzytomnić, dlaczego jakiś element jego nowego kroju jest niespójny z modelem historycznym, do którego ten krój się odwołuje. Trzeba się liczyć z przyzwyczajeniami czytelniczymi odbiorców projektowanych krojów pisma, choć jeśli dana niekonsekwencja jest świadomym zabiegiem, który ma wprowadzić do litery trochę „smaku”, wtedy zwykle to popieram. Czy nie masz wrażenia, że fontów dostępnych w Internecie jest za dużo? że robi się z tego trochę śmietnisko? Tak, trochę tak jest. Ale posłużę się tu analogią: w XIX wieku powstało bardzo dużo powieści; sto lat później pozostały w obiegu tylko najbardziej wartościowe z nich. Z krojami pism jest podobnie. Część z nich przetrwa, a część jest efemerydą. Nie da się tego w żaden sposób przewidzieć. Kroje pism, jak wszystko inne, podlegają pewnym modom. Większość z nich po pewnym czasie odchodzi w zapomnienie, pojawiają się inne, a część bywa wręcz przed czasem. Niektóre są jednymi z najbardziej


/25

EDYCJA promujemy książki edytorsko doskonałe

Ranking Drukarń

Konkurs

EDYC EDYCJA

Ranking Drukarń

Książka ukazała się dzięki wsparciu Białostockich Zakładów Graficznych, firm Panta, Heidelberg Polska i Huber Polska.

Dziękuję za rozmowę. (rozmawiała Katarzyna Wójcik)

Konkurs

Konkurs

trwałych artefaktów kultury, które istnieją od czasów renesansu do dzisiejszych. Na początku XVI wieku francuski twórca czcionek drukarskich Claude Garamond stworzył krój, który stał się podstawą wielu współczesnych cyfrowych rodzin fontów – niektóre to dosłowne adaptacje. Ten sam wzorzec alfabetu był czytelny pięćset lat temu i jest popularnym krojem książkowym do dziś. Jednak w czasach Garamonda inni też tworzyli litery, ale znajdziemy je dziś wyłącznie w historycznych opracowaniach. Czasami ktoś je odkryje, stwierdzi że to jest fajne, narysuje to cyfrowo, doda coś od siebie – i w ten sposób powstanie „nowy stary” krój. Jeszcze kilkanaście lat temu mogłem rozpoznać każdy krój pisma. Teraz jest ich tak dużo, że nie sposób odgadnąć je wszystkie. Jeszcze w XX wieku kroje pism tworzyli tylko ci, którzy pracowali dla odlewni czcionek lub producentów wielkich maszyn drukarskich. Pracowali w dużych studiach, mieli dostęp do specjalizowanej technologii, a cały proces wdrożenia nowego kroju był bardzo kosztowny. To byli często wybitni projektanci, jak zmarli w zeszłym roku Hermann Zapf i Adrian Frutiger, wspomniani wcześniej Goudy, Veljović, Carter. Projektów rzeczywiście marnych w ogóle nie wdrażano, więc pozostały w szufladach. Dzisiaj, dzięki powszechności dostępu do Internetu i dość łatwych w użyciu cyfrowych narzędzi do tworzenia fontów jak FontLab, szanse na to, by zrobić coś naprawdę fajnego w typografii, mają ludzie na całym świecie. I dzieła takich właśnie ludzi gromadzi MyFonts, które było pierwszą tego typu platformą. Obok znanych od kilkudziesięciu lat klasycznych krojów, jak Garamond, Plantin, Frutiger, Helvetica, oferujemy na sprzedaż kroje zupełnie świeżych literników, którzy w ten sposób mają szansę zaistnieć – na przykład z Bułgarii albo z Argentyny. Z jednej strony pojawiają się kroje wybitne, z drugiej — sporo krojów miernych, które kiedyś nie weszłyby do produkcji. Jednak klienci kupujący fonty w MyFonts dokonują głosowania portfelem: bestsellerowe kroje pism w MyFonts to niemal bez wyjątku pisma bardzo dobre. Litery marne trafiają co prawda na sprzedaż, ale nikt ich nie kupuje, a więc też nie używa. Można je więc znaleźć w katalogu pism, ale napisu złożonego tymi literami w naszym otoczeniu (na plakacie, szyldzie, w gazecie, na stronie internetowej) raczej nie zobaczymy. Inaczej mówiąc: w Internecie jest dostępna masa fontów, i to zarówno komercyjnych, jak i darmowych. Jednak większość z nich w ogóle nie jest używana. używamy właściwie wyłącznie tych lepszych – nie tylko tych najwybitniejszych, ale i tych choćby przyzwoitych.

Kolejny tom „Pocztu Wydawców Książki Polskiej” autorstwa Jana Okopienia i Joanny Czarkowskiej tym razem dot. dwudziestolecia międzywojennego. Do tego tomu autorzy wybrali najbardziej wartościowe i reprezentatywne, ich zdaniem, firmy i postaci, których działalność rozpoczęła się w Polsce niepodległej lub tuż przed odzyskaniem przez nasz kraj wolności. Znajdziemy tu więc Bibliotekę Polską Władysława Kościelskiego, słynny T.E.M. Trzaski, Everta i Michalskiego, Wydawnictwo Polskie Rudolfa Wegnera, ale też mniej znane, jak Instytut Bałtycki czy Instytut Śląski. Oprawa złożona, f-t B-5, 280 stron. Wydawca: Inicjał Andrzej Palacz Zamówienia: www.inicjal.com.pl, wydawca.com.pl wydawca@go2.pl, tel. 601 989 057


/26

Notki

notki nie plotki

NOTKI NIE PLOTKI RYNEK WYDAWNICZY

DEBIUT WYDAWNICTWA [ZE SŁOWNIKIEM] W Rudzie Śląskiej powstało nowe wydawnictwo. Nazwa oficyny ‒ [ze słownikiem]. Wydawnictwo oferuje unikalne na polskim rynku publikacje w języku angielskim wraz z podręcznym słownikiem angielsko-polskim. Marka [ze słownikiem] należy do istniejącej na polskim rynku od 2012 roku spółki eVirtualis. Seria publikacji opracowanych i wydanych przez [ze słownikiem] ma na celu ułatwienie zrozumienia czytanych powieści. Poza oryginalnym tekstem powieści każda książka zawiera trzy słowniki: 1. Słownik najczęściej występujących i najprostszych słów w danej publikacji. Znajomość słownictwa z tego słownika pozwala na zrozumienie ponad 80 % treści książki. 2. Podręczny słownik na marginesie każdej strony – zawiera wszystkie nowe słowa, które nie zostały ujęte w słowniku najczęściej występujących słów. 3. Kompletny słownik wszystkich słów i form, które wystąpiły w danej publikacji pozwala na odnalezienie nieznanego słowa jeżeli czytelnik zapomniał wcześniej wyjaśnionego znaczenia. Więcej na: http://zeslownikiem.pl (info zeslownikiem.pl)

tkań towarzyszących targom: na otwarciu ogłoszono wyniki trzech konkursów, były panele dyskusyjne dla wydawców (i nie tylko), promocje książek i pokaz filmowy, spotkanie na temat twórczości i najnowszego dzieła ilustracyjnego Józefa Wilkonia oraz sesja szkoleniowa dla dyrektorów placówek oświatowych i nauczycieli, a także wykłady oraz konkurs recytatorski dla licealistów organizowany przez Instytut Filologii Słowiańskiej UAM oraz studencki kiermasz „Książka za książkę”. Targi odbyły się w Holu Wielkim Collegium Maius, wzięło w nich udział 56 wydawnictw. Oprócz oficyn z najważniejszych ośrodków naukowych z całej Polski do Poznania zjechali również wydawcy książek popularnonaukowych (Bellona, Ossolineum, Państwowy Instytut Wydawniczy, Prószyński Media, Publicat, słowo/obraz terytoria, Wydawnictwo Muzeum Historii Polski, Wydawnictwo Sic!, wydawnictwa Grupy Świadomych Wydawców: Amaltea, Blue Bird, Claroscuro, Cyklady, Dialog, Oficyna Naukowa, Poławiacze Pereł i Sedno). Podczas Jubileuszowej Dwudziestki przedstawiono także nowy pomysł na Poznańskie Dni Książki nie tylko Naukowej. Pod nową nazwą ‒ Poznańskie Targi Książki Naukowej i Popularnonaukowej, targi odbędą się w dniach 24-26 marca 2017 roku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. (info WN UAM)

T A R GI

POZNAŃSKIE DNI KSIĄŻKI NIE TYLKO NAUKOWEJ ZA NAMI W tym jubileuszowym roku (20-lecie) odbyło się wiele różnorodnych spo-

XXV TARGI KSIĄŻKI HISTORYCZNEJ 225 wystawców, 28 tys. zwiedzających, 220 spotkań autorskich, debat, konferencji, wydarzeń towarzyszą-

cych w tym rekonstrukcji historycznych. To tegoroczny efekt Targów Książki Historycznej organizowanych tradycyjnie już w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie, w tym roku w dniach 24-27 listopada. Tegoroczna, jubileuszowa edycja Targów nieco zawiodła. Oprócz bogatej jak zawsze oferty polskich wydawców, co prawda zbyt zdominowanej tematami nośnymi, w tym roku przypomnieniem tragedii wołyńskiej i lotniczego wypadku pod Smoleńskiem, całkowicie nie udane było wystąpienie naszych sąsiadów zza miedzy. Nie wypalił finansowany przez Polskie MSZ Salon Książki Ukraińskiej, na którym mało co było do zobaczenia, zabrakło zbiorowego stoiska rosyjskiego (dwa małe stoiska wiosny nie czynią), szkoda że nie było Białorusinów, wśród oferty których zawsze trafiały się cenne pozycje. Mamy nadzieję, że w roku przyszłym będzie ciekawiej. (info ap)

REKORD FREKWENCJI NA TARGACH DOBRYCH KSIĄŻEK WE WROCŁAWIU W ciągu czterech dni targowych (1-4 grudnia, Hala Stulecia), mimo fatalnej pogody, z ofertą 151 wystawców zapoznało się 60 tys. zwiedzających! To około 5 tysięcy więcej niż w roku ubiegłym. Mimo obaw, że targi zginą w przestrzeni hali, nie było tak źle, a te trochę wolnego miejsca zajmą w przyszłym roku kolejni wystawcy. Można więc powiedzieć, że jublleuszowe 25. Wrocławskie Targi Dobrej Książki zakończyły się sukcesem. Tłumy odwiedziły 25. WTDK zwłaszcza w sobotę i niedzielę. Czwartek i piątek przeznaczony był głównie


Seminarium wrocławskiego oddziału Sekcji Poligrafów SIMP podczas 25. WTDK

dla grup zorganizowanej młodzieży szkolnej, dla której seminarium przygotował również wrocławski oddział Sekcji Poligrafów SIMP. Z wykładem o historii introligatorstwa i dniu dzisiejszym tej części poligrafii Jerzy Okupnik, o najcenniejszych zbiorach opraw mówił kusztosz Muzeum Sztuki Książki (oddział Muzem Narodowego we Wrocławiu) Wojciech Kaczorowski. Setki dzieci wzięło udział także w warsztatach i kreatywnych zajęciach wchodzących w program Targów. Kolejki ustawiały się po autografy m.in. do Tomasza Zimocha, Marka Kamińskiego, Tadeusza Rolke, profesorów Miodka i Markowskiego, Adama Wajraka, Tomasza Szczygła czy Wojciecha Malajkata. Tradycyjnie podczas WTDK rozstrzygnięto konkurs edytorski Pióro Fredry 2016 (patrz dalej), przeprowadzono grę miejską „Litera-tu-GRA!” inspirowaną motywami literackimi oraz wydarzeniami kulturalnymi z programu Europejskiej Stolicy Kultury. Rozstrzygnięto pierwszą edycja nowego ogólnopolskiego konkursu na opowiadanie ,,Pisać każdy może...” skierowanego do młodzieży ponadgimnazjalnej. (info WTDK)

RÓŻNE

DEKRET GRACJANA na WYSTAWIE na ZAMKU KRÓLEWSKIM w WARSZAWIE Do końca stycznia w ramach wystawy „100 na 100. Sto najcenniejszych dzieł sztuki ze zbiorów KUL na stulecie KUL” zorganizowanej na Zamku Królewskim w Warszawie można oglądać m.in. obiekty ze zbiorów specjalnych Biblioteki Uniwersyteckiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Do najcenniejszych z nich należy Dekret Gracjana ‒ rękopiśmienny, iluminowany kodeks pergaminowy, zbiór prawa kanonicznego autorstwa bolońskiego mnicha Gracjana. Sam tekst powstał około 1150 roku, natomiast jej wariant lubelski pod koniec wieku XIII. Na świecie zachowało się ponad 600 egzemplarzy Kodeksu Gracjana (w Polsce przed II wojną światową przechowywano dwanaście; cztery uległy zniszczeniu bądź rabunkowi w czasie wojny). Kodeks lubelski, między innymi ze względu na bogate, wysokiej klasy artystycznej zdobienia, jest jednym z cenniejszych. Pełny tytuł księgi to Concordia discordantium canonum (czyli Harmonia nieuzgodnionych kanonów). Jej wersja „lubelska” powstała pod koniec XIII w. najprawdopodobniej w Paryżu lub w warsztacie działającym pod wpływem paryskim. Świadczy o tym przede wszystkim pismo, jakim przepisano kodeks: Lettera parisiensis, średnie pismo kodeksowe, stosowane w środowisku uniwersyteckim do pisania dzieł naukowych i podręczników. Związek ze środowiskiem paryskim potwierdzają jednak przede wszystkim miniatury figuralne, stanowiące najbardziej charakterystyczny element Dekretu Gracjana. Jest ich 38,

zakomponowane zostały w prostokątnych polach, obwiedzionych ozdobną bordiurą. Miniatury te świadczą o wysokiej klasie artystycznej mistrzów wykonujących kodeks. Zdobienia księgi dopełniają liczne drolerie, umieszczone na marginesach, oraz ozdobne inicjały barwne i filigranowe. Uniwersytecka kolekcja muzealna zapoczątkowana została w 1932 roku, obecnie liczy ponad 1700 eksponatów. Ekspozycja stanowi zapowiedź obchodów jubileuszu 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który przypada w 2018 roku. (info wg KUL; na zdjęciu: Lubelski Kodeks Gracjana, strona internetowa KUL)

WARSZAWSKA GALERIA EKSLIBRISU ZAPRASZA Warszawska Galeria Ekslibrisu zaprasza na wystawę pt. „Wysokie góry, słoneczna Italia i nie tylko...” w grafice Joanny Makuch-Folwarskiej. Wernisaż odbył się we wtorek 6 grudnia 2016 roku. Joanna Makuch-Folwarska ukończyła studia w Instytucie Wychowania Artystycznego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w 1982 r. Dyplom z grafiki uzyskała w pracowni litografii prof. Danuty Kołwzan-Nowickiej. Wystawiała swoje prace na wystawach zbiorowych studentów Instytutu i na wystawach indywidualnych. Od roku 1998 jest pracownikiem Muzeum Drukarstwa Warszawskiego, gdzie opiekuje się zbiorami technik drukarskich i technik druku artystycznego. Drukarstwo, a zwłaszcza druki artystyczne, spowodowały powrót do grafiki warsztatowej. Najchętniej stosuje dwie techniki: linoryt i miedzioryt. (info Biblioteka „Pod Skrzydłami”)

WYSTAWA ‒ „POETA ODCHODZI. TADEUSZ RÓŻEWICZ” W grudniu mieszkańcy i goście stolicy mieli okazję zaopoznać się z niezwykle interesującą wystawą w Muzeum

Fot. ze strony internetowej KUL)

/27


/28

Notki

notki nie plotki

Literatury im. Adama Mickiewicza poświęconą Tadeuszowi Różewiczowi. Wystawa jest opowieścią o artyście, który wobec dramatycznych dylematów współczesności wskazuje zagrożenia i szuka drogi ocalenia. Źródłem tegoż ocalenia stała się dla niego sztuka, pomogła w poszukiwaniu sensów, odbudowywaniu etycznego i metafizycznego wymiaru w świecie „bez”. Obecność dzieł wybitnych twórców (m.in. Jerzego Nowosielskiego, Jerzego Tchórzewskiego, Andrzeja Wróblewskiego) w przestrzeni ekspozycji jest istotnym świadectwem głębokich relacji osobistych poety, który stronił od literackich środowiskowych „pułapek”. Podczas otwarcia wystawy utwory Tadeusza Różewicza czytał Jerzy Trela przy akompaniamencie Aleksandra Dębicza (fortepian). (info Muzeum Literatury)

ZJEDZ ŚNIADANIE z MICKIEWICZEM i SŁOWACKIM! Na niedzielę 15 stycznia wrocławski klub PROZA zaplanował kolejną edycje Śniadania Literackiego organizowanego przez Wrocławski Dom Literatury. Od stycznia zmienia się nieco jego formuła i oprócz pysznego jedzenia, gości czekają specjalne atrakcje i niespodzianki. W drugą niedzielę stycznia można będzie zjeść śniadanie w towarzystwie wielkich poetów romantyzmu: Mickiewicza i Słowackiego (w roli poetów wystąpią aktorzy: Błażej Michalski jako Adam Mickiewicz i Michał Szwed jako Juliusz Słowacki). Literaci nie tylko zasiądą do stołu z gośćmi klubu Proza, ale również podejmą przy stole rozmowy na bliskie im tematy tj. miłość, ojczyzna, czy mistycyzm. Poeci chętnie będą również pozować do zdjęć – to okazja, by wzbogacić swoją kolekcję selfie o fotkę z Mickiewiczem i Słowackim. Na stole pojawi się kilkanaście smacznych i świeżych potraw, doskonałych na późne niedzielne śniadanie lub lunch. Całe menu inspirowane będzie literaturą: opisami, postaciami, czy

tytułami książek. Można będzie wybrać zarówno ciepłe, jak i zimne przekąski a nawet desery – sami decydujemy czego i w jakiej ilości skosztujemy. Przygotowane zostaną m.in. potrawy takie jak: „poranek w Nawłoci”, „półmisek Sędziego, „nie zawsze musi być kawior”, „sałatka selerowa hrabiego Berchtolda”, „malinowy chruśniak”, czy „deser Bilbo Bagginsa”. Na życzenie zamówimy również „jajecznicę kryminalną”. Dodatkowo na uczestników czekać będą miłe niespodzianki od Muzeum Pana Tadeusza i Wrocławskiego Domu Literatury. Cena śniadania to 25 zł (bufet, napoje wliczone w cenę). (info Wrocławski Dom Literatury)

CZY WARSZAWA MOŻE MIEĆ SWÓJ KRÓJ PISMA? Może i ma – i to nie jeden, a dwanaście. Są one efektem niekomercyjnego projektu „Warszawskie Kroje”, w którym, pod okiem doświadczonych typografów i grafików – Michała Jarocińskiego, Viktoriy Grabowskiej, Łukasza Dziedzica, Adama Twardocha, Jana Franciszka Cieślaka oraz Rene Wawrzkiewicza – młodzi projektanci pism mieli okazję wykazać się pomysłowością i talentem, łącząc wykonane ręcznie historyczne liternictwo z cyfrowym opracowaniem ich nowych, rozbudowanych wersji. Stworzone w ten sposób kroje mają ścisły związek ze stolicą – za ich podstawę posłużyły litery z warszawskich szyldów, reklam, napisów na witrynach, a także murali powstałych od roku 1920 do czasów PRL włącznie. Autorami nowych krojów są: Ania Wieluńska, Beata Kurek, Joanna Angulska, Ludmiła Niezgoda, Maciej Połczyński, Maciej Włoczewski, Mateusz Machalski, Rafał Buchner, Robert Jarzec, Szymon Sznajder, Zuzanna Rogatty. Efekty pracy młodych projektantów można było podziwiać do 16 grudnia w Muzeum Warszawskiej Pragi. Są one również za darmo dostępne na stronie www.kroje.org. (kw)

KSIĄŻKA DO ZROBIENIA – WYKŁADY OTWARTE POŚWIĘCONE PROJEKTOWANIU GRAFICZNEMU Arctic Paper Polska wspólnie z D2D.pl i Wydawnictwem Dwie Siostry – wydawcą Książki do zrobienia Aleksandry Cieślak rozpoczyna cykl wykładów otwartych poświęconych tworzeniu książki od koncepcji po formę. Pierwsze spotkanie odbędzie się 19 stycznia 2017 roku w Galerii Dizajn we Wrocławiu przy ulicy Świdnickiej 2-4 w godzinach 15.00–19.00. Tematy wykładów: – Michał Büthner-Zawadzki „Jak ustrzec się błędów przy produkcji książki. Tips & hints” – Aleksandra Cieślak „To, co jest, ma takie samo znaczenie, jak to, czego nie ma. Człowiek w przestrzeni książki. Odczuwanie w projektowaniu. O tworzeniu autorskiej książki ilustrowanej” – Robert Oleś „Książka do zrobienia z mojego punktu widzenia. Opowieść o siłach i zamiarach” Kolejne spotkania: ► Kraków – MOCAK – 16 lutego 2017 roku. ► Warszawa – Nowy Teatr – brak termonu. ► Poznań – School of Form – brak terminu. (info Arctic Paper Polska)

50 LAT BWA W ZAMOŚCIU W 2017 roku mija 50 lat istnienia zamojskiego Biura Wystaw Artystycznych. Ta zasłużona dla kultury polskiej publiczna galeria sztuki, należy do znaczących instytucji wystawienniczych, dawnej sieci BWA.


/29 BWA Galeria Zamojska zajmuje zabytkową kamienicę usytuowaną przy jednym z najpiękniejszych rynków na świecie. Wspaniałe i przestronne wnętrza galerii są celem prezentacji liczących się artystów i stanowią niezwykłą wizytówkę twierdzy Zamość. W przeszłości swe prace prezentowali tu wybitni polscy artyści tacy jak np. Antoni Fałat, Kiejstut Bereźnicki, Stasys Eidrigevicius, Franciszek Maśluszczak, Józef Wilkoń i inni. BWA Galeria Zamojska słynie z bogatych zbiorów ilustracji (ponad 3 tysiące oryginalnych egzemplarzy), organizując doroczne międzynarodowe plenery ilustratorów, jak i kolekcję współczesnego malarstwa polskiego. W roku jubileuszowym BWA przygotowało bogaty program działań i wystawienniczy, w którym zarówno mieszkańcy, jak i turyści, znajdą dla siebie coś interesującego. (info BWA Galeria Zamojska)

KONKURSY

KONKURS NA NAJLEPSZĄ KSIĄŻKĘ AKADEMICKĄ Podczas tegorocznych, jubileuszowych XX Poznańskch Dni Książki nie Tylko Naukowej tradycyjnie wybrano najlepszą książkę akademicką. A oto wynik Konkursu (podajemy tylko nagrody). Nagroda Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego ► Wydawnictwo Lekarskie PZWL Wiktora Degi ortopedia i rehabilitacja. Wybrane zagadnienia z zakresu chorób i urazów narządu ruchu dla studentów i lekarzy” pod redakcją Jacka Kruczyńskiego i Andrzeja Szulca.

Nagroda Jm Rektora Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu ► Fundacja na rzecz Nauki Polskiej Złoty kciuk. Młyn i młynarz w kulturze zachodu autorstwa Krzysztofa Rzepkowskiego. Nagroda dziennikarzy ► Oficyna Wydawnicza ATUT Typografia kompletna. Kultura książki w twórczości Leona Urbańskiego autorstwa Ewy Repucho. Nagroda specjalna (darmowe stoisko podczas 21. Poznańskich Targów Książki Naukowej i Popularnonaukowej) ► Wydawnictwo słowo/obraz/terytoria i Fundacja „Terytoria Książki” za wysoki poziom merytoryczny i edytorski zgłoszonych do konkursu publikacji. Konkurs na najlepszą książkę popularnonaukową Nagroda Prezydenta miasta Poznania ► Wydawnictwo Tatrzańskiego Parku Narodowego i Muzeum Tatrzańskiego za najwyższy poziom edytorski za publikacje: ‒ Sztuki Piękne pod Tatrami autorstwa Teresy Jabłońskiej, ‒ Magia nart. Czas pionierów autorstwa Beaty Słamy i Wojciecha Szatkowskiego, ‒ Żywot górala poczciwego. Spojrzenie po latach autorstwa Wojciecha Brzegi.

Nagroda specjalna za podjęcie niedostrzeganego tematu ► Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu Zabawka – przedmiot ludyczny i obiekt kolekcjonerski pod redakcją Katarzyny Kabacińskiej-Łuczak i Doroty Żołądź-Strzelczyk. Konkurs o Nagrodę Stowarzyszenia Wydawców Szkół Wyższych im. ks. Edwarda Pudełki Nagroda główna ► Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego Relacja pierwsza z ksiąg O obrotach Mikołaja Kopernika autorstwa Jerzego Joachima Retyka, w przekładzie Ignacego Lewandowskiego; wstęp i komentarz Jarosław Włodarczyk. Nagroda pozaregulaminowa ► Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego ‒ Historia w Uniwersytecie Lwowskim. Badania i nauczanie (do 1939 roku) pod redakcją Jerzego Maternickiego, Joanny Pisulińskiej oraz Leonida Zaszkilniaka; ‒ Złote lata polonistyki lwowskiej (1919-1939) autorstwa Mariusza Chrostka.

NAGRODA KLIO 2016 W tym roku na Konkurs KLIO wydawcy zgłosili 180 książek historycznych. Tradycyjnie jury przyznało nagrody w trzech kategoriach – autorskiej i monografii naukowych, edytorskiej oraz varsaviana. Wręczenie nagród odbyło się w Sali Wielkiej na Zamku Królewskim w Warszawie. Uroczystość rozpoczęła 25. Targi Książki Historycznej. A oto wyniki: Kategoria autorska i monografie naukowe: Nagroda I stopnia (10 tys. zł) Zbigniew Ogonowski – za książkę Socynianizm. Dzieje. Poglądy. Oddziaływanie (Instytut Historii Nauki im. Ludwika i Aleksandra Birkenmajerów PAN, Towarzystwo Naukowe Warszawskie, Oficyna Wydawnicza ASPRA)


/30

Nagroda II stopnia (dwie nagrody po 5 tys. zł): ‒ Andrzej Nowak – za książkę Pierwsza zdrada Zachodu. 1920 – zapomniany appeasement (Wydawnictwo Literackie) ‒ Tadeusz Wolsza – za książkę „To co widziałem przekracza swą grozą najśmielsze fantazje”. Wojenne i powojenne losy Polaków wizytujących Katyń w 1943 roku (Instytut Historii PAN, Wydawnictwo Neriton, Polskie Towarzystwo Historyczne). Kategoria edytorska (6 równorzędnych wyróżnień): ‒ Centralna Biblioteka Wojskowa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego za książkę Plakat wojskowy w zbiorach specjalnych CBW , ‒ Instytut Pamięci Narodowej, Oddział w Białymstoku za książkę Nowe zniewolenie. Obława Augustowska lipiec 1945, ‒ Międzynarodowe Centrum Kultury za książkę Katedra ormiańska we Lwowie i jej twórcy, ‒ Narodowe Centrum Kultury za książkę Lafit. Ludzie „Kultury” o sobie, ‒ Wydawnictwo Arkady za książkę Piotra Marczaka Dzieje Polski w obrazach, ‒ Wydawnictwo BOSZ za książkę Zapomniana wojna 1914–1918. Front wschodni. Kategoria varsaviana (pięć równorzędnych nagród po 4 tys. zł):

‒ Agnieszka Cubała za książkę Sten pod pachą, bimber w szklane, dziewczyna i… Warszawa. Życie codzienne powstańczej Warszawy (Bellona SA), ‒ Aleksander Łupienko za książkę Kamienice czynszowe Warszawy 1864–1914 (Instytut Historii PAN), ‒ Tadeusz Ruzikowski za książkę Międzyzakładowy Robotniczy Komitet „Solidarności”. Warszawa Nie?pokonana (Instytut Pamięci Narodowej), ‒ Magdalena Stopa za książkę Przed wojną i pałacem (Dom Spotkań z Historią), ‒ Hanna Węgrzynek za książkę Regestr osób żydowskich spisany w miesiącu styczniu roku 1778 w Warszawie (Instytut Historii PAN, Centrum im. Anielewicza Instytut Historyczny UW)

mentowanej zdjęciami reporterskiej opowieści o przemyślanej edytorskiej formie; za stawianie fundamentalnych pytań o upływ czasu, rozczarowania i szanse, przed jakimi stanęli mieszkańcy ̒archipelagu’, czyli trzydziestu jeden ośrodków, które utraciły status metropolii”. Podczas gali pokazano także zwycięski projekt ekslibrisu 25. WTDK autorstwa Klaudii Puchalskiej. Z okazji jubileuszu prof. Andrzej Zawada (dyrektor Wrocławskiego Domu Literatury) oraz Anna Morawiecka (dyrektor Targów Dobrych Książek) wręczyli dwadzieścia pięć specjalnych wyróżnień ‒ jubileuszowych Piór Fredry ‒ osobom i instytucjom, które towarzyszyły Targom i brały czynny udział w ich tworzeniu od początku istnienia imprezy. W gronie tym znalazło się m.in. Wyd. Arkady (nagrodę odebrał Tadeusz Deptuła); imiennie otrzymał ją Bogdan Mazurek z tejże oficyny. (info WTDK, ap)

Nagrody sfinansowali: miasto stołeczne Warszawa, ZAIKS Stowarzyszenie Autorów, Fundacja Historia i Kultura (info organizatora)

ZNAMY LAUREATA PIÓRA FREDRY Podczas otwarcia 25. Wrocławskich Targów Dobrych Książek, statuetkę Książka Roku ‒ Pióro Fredry 2016 wręczono Wydawnictwu Karakter za książkę Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast Filipa Springera. Tytuł przyznano za „nakreślenie obrazu stolic, dziś już nieistniejących województw, w znakomicie udoku-

NAGRODA im. JULIANA TUWIMA 2016 Prof. Michał Głowiński, pisarz, teoretyk literatury, autor podręczników dla studentów polonistyki, prozy wspomnieniowej i esejów, odebrał 10 grudnia w Teatrze Nowym im. Kazimierza Dejmka tegoroczną Łódzką Nagrodę Literacką im. Juliana Tuwima. Nagroda to 50 tys. zł i statuetka autorstwa Zofii Lisiewicz. Jury Nagrody doceniło twórczość laureata m.in. za „standardy nie tylko literackie, również etyczne” oraz „zaangażowanie w sprawy świata”. Laudację wygłosiła prof. Krystyna Pietrych, kierownik Interdyscyplinarnego Centrum Badań Humanistycznych Uniwersytetu Łódzkiego.


/31 W poprzednich latach laureatami wyróżnienia byli Magdalena Tulli, Hanna Krall i Jarosław Marek Rymkiewicz.

– Marcin Szczygielski za książkę Teatr Niewidzialnych Dzieci (Instytut Wydawniczy „Latarnik”).

(info wg „Dziennik Łódzki”)

PISAĆ KAŻDY MOŻE „Pisać każdy może...” to konkurs literacki skierowany do młodzieży ponadgimnazjalnej organizowany przez Wrocławski Dom Literatury. Z dwustu nadesłanych powiadań jury wybrało cztery prace. Nagrodą główną nagrodzono Magdalenę Garulę za pracę Pokój w Nowym Jorku (II LO im. Janusza Korczaka w Bolesławcu), przyznano trzy wyróżnienia. Wrocławski Dom Literatury planuje wydać na przyszłoroczną edycję Wrocławskich Targów Dobrych Książek publikację ze wszystkimi nagrodzonymi opowiadaniami. (info WTDK)

KONKURS JASNOWIDZE 2016 Zakończył się nabór projektów na drugą edycję Konkursu. W sumie nadesłano 380 zgłoszeń aż z 34 krajów, w tym 280 z Polski. Dotarły prace z najdalszych zakątków świata: od Australii przez Uzbekistan, aż po Kanadę. Obrady jury w lutym, a oficjalne ogłoszenie wyników – 15 marca 2017 r. (info Dwie Siostry)

KSIĄŻKA ROKU PS IBBY 30 nominowanych książek, 9 wyróżnionych, 4 z tytułem Książki Roku Polskiej Sekcji IBBY – to efekt kilkumiesięcznej pracy profesjonalnego jury literackiego i graficznego. PS IBBY tytuł Książka Roku przyznała po raz 28. Listę wyróżnionych oraz nagrodzonych w konkursie ogłoszono 8 grudnia 2016 roku podczas uroczystej gali, która odbyła się w Multimedialnej Bibliotece dla Dzieci i Młodzieży nr XXXI w Warszawie.

Nagrody główne (tytuł „Książka Roku”) Kategoria literacka – Marcin Szczygielski za książkę dla dzieci Klątwa dziewiątych urodzin (Wydawnictwo Bajka), – Joanna Fabicka za książkę dla młodzieży Rutka (Wydawnictwo Agora). Kategoria graficzna – Małgorzata Gurowska, Monika Hanulak, Marta Ignerska, Agnieszka Kucharska-Zajkowska, Anna Niemierko, Gosia Urbańska-Macias, Justyna Wróblewska za ilustracje i projekt graficzny do książki Kern. Wiersze dla dzieci (Wytwórnia), – Agata Dudek i Małgorzata Nowak za ilustracje i projekt graficzny do książki Daję słowo. Wędrówki po języku i literaturze (Wydawnictwo Tamaryn). Nagrodę za upowszechnianie czytelnictwa zarząd PS IBBY przyznał Beacie Jewiarz, która prowadzi autorski program „Niedzielny Poranek” w rozgłośni RDC. Dziennikarka podejmuje problemy z obszaru literatury, kultury dla dzieci i młodzieży, edukacji oraz rodzicielstwa. Wyróżnienia (literatura) – Grażyna Bąkiewicz za książkę Mówcie mi Bezprym (Wydawnictwo Literatura), –  Jarosław Mikołajewski za książkę Wędrówka Nabu (Austeria), – Anna Onichimowska za książkę Prawie się nie boję… (Ezop), – Dorota Suwalska za książkę Czarne jeziora (Nasza Księgarnia),

Wyróżnienia (grafika): Kategoria książka obrazkowa Monika Hanulak, Grażka Lange za książkę Wytwórnik. Kalendarz 2017 (Wytwórnia). Kategoria ilustracje – Wojciech Pawliński za ilustracje i projekt graficzny do książki Legendy warszawskie. Antologia (Muzeum Warszawy), – Joanna Czaplewska, Katja Widelska za ilustracje do książki Trzy, dwa, raz, Günter Grass (Oficyna Gdańska), – Maria Dek za ilustracje do książki Czary na Białym (Wrocławski Dom Literatury). Na tegoroczny konkurs przysłano ponad 230 tytułów. (info PS IBBY)

XII NAGRODA LITERACKA GDYNIA Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek ogłasza XII edycję ogólnopolskiego konkursu Nagroda Literacka GDYNIA dla najlepszych książek ubiegłego roku w czterech kategoriach: proza, poezja, eseistyka, przekład na język polski. Książki muszą być napisane w języku polskim i wydane po raz pierwszy w 2016 roku. Nagroda w każdej kategorii wynosi 50 tys. zł. Finał konkursu odbędzie się we wrześniu 2017 roku. Kandydatury do Nagrody można zgłaszać do 31 stycznia 2017 r. za pośrednictwem Sekretarza Kapituły: Natalia Gromow Miejska Biblioteka Publiczna w Gdyni, ul. Świętojańska 141-143, 81-401 Gdynia tel. (58) 622 73 55, sekretariat@bibliotekagdynia.pl

Zasady zgłaszania kandydatur określa Regulamin Nagrody dostępny na stronie www.nagrodaliterackagdynia.pl w zakładce „Nagroda”. Wszelkich informacji udziela Sekretarz Kapituły. (info organizatora)


/32 KSIĄŻKA ROKU wg PORTALU GRANICE.PL Do 25 stycznia 2017 trwa głosowanie w plebiscycie portalu granice.pl na najlepszą książkę 2016 roku (http:// www.ksiazkiroku.pl). Celem konkursu jst wyłonienie i nagrodzenie najlepszych książek w poszczególnych kategoriach konkursowych (proza polska, proza obca, powieści obyczajowe, poradniki, podróże literackie, perły z lamusa, literatura faktu, kryminałsensacja-thriller, fantastyka, literatura dla dzieci, literatura dla młodzieży). Książki wybierane są z grona już nagrodzonych w roku 2016 w ramach rankingów „Najlepsze książki na wiosnę”, „Najlepsze książki na lato”, „Najlepsze książki na jesień” oraz „Najlepsze książki na zimę” – w sumie 92 tytuły. Znalazły tam się m.in. Stan podgorączkowy Renaty Chołyj (Edipresse Książki), Czarna biel. Wspomnienia Mariana A. Noconia (Szara Godzina), Życie pechowej emigrantki Martyny Flemming (Czarna Kawa), Zbrodnia hrabiego Neville’a Amélie Nothomb (Wydawnictwo Literackie). Wyboru najlepszych książek dokona profesjonalne Jury, w którego skład wchodzą specjaliści, autorytety w dziedzinie literatury, krytycy literaccy i recenzenci oraz przedstawiciele wortalu Granice.pl. Swój wybór wskażą też internauci. (info wg granice.pl)

Rusza druga edycja Nagrody Literackiej „Juliusz” Drugą edycję Górnośląskiej Nagrody Literackiej „Juliusz” ogłosił samorząd Rybnika. Wyróżnienie w wysokości 40 tys. zł jest przyznawane corocznie za najlepszą książkę napisaną i wydaną po polsku w poprzednim roku. Nagradzane są książki promujące miasta regionu, ale też podejmujących tematykę powiązaną z ideami mniejszościowymi, w tym m.in. etnicznymi. Termin zgłoszeń upływa 23 lutego 2017 r. W pierwszym etapie kapituła wytypuje pięć nominacji do nagrody, ogłasza-

jąc je w drugim kwartale roku. W drugim etapie konkursu spośród nominowanych wybrany zostanie laureat. Nagroda to statuetka „Juliusza” oraz 40 tys. zł. W przypadku książki autorstwa kilku twórców nagroda dzielona jest w równych częściach. Po raz pierwszy „Juliusza” przyznano w październiku 2016 roku podczas 47. Rybnickich Dni Literatury. Otrzymał ją wydany rok wcześniej przez Wydawnictwo Czarne esej biograficzny o Katarzynie Kobro – awangardowej artystce, jednej z prekursorek modernizmu. Tytu książki Kobro. Skok w przestrzeń, autorka – Małgorzata Czyńska. (info wg PAP)

Odnalezione w tłumaczeniu W dniach 6-8 kwietnia 2017 roku Gdańsk gościć będzie tłumaczy w ramach trzeciej edycji Gdańskich Spotkań Tłumaczy Literatury „Odnalezione w tłumaczeniu”. Spotkania odbywają się co dwa lata, naprzemiennie z festiwalem Europejski Poeta Wolności. Tematem każdej edycji jest inny obszar językowy: w roku 2013 były to języki skandynawskie, w 2015 – język angielski. Tym razem rozmowa dotyczyć będzie wielkiej literatury, która powstaje w językach reginalnych. W trakcie festiwalu wręczona zostanie Nagroda za Twórczość Translatorską im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Po raz pierwszy zostanie przyznana w dwóch kategoriach: za przekład pojedynczego dzieła oraz za całokształt twórczości. Nagroda została ustanowiona przez Prezydenta Miasta Gdańska w 2013 roku. Organizatorem festiwalu jest Instytut Kultury Miejskiej. Więcej na stronie http://odnalezionewtlumaczeniu.pl/

cy i ich rodzice. Nagroda zostanie wręczona 2 kwietnia. „Przecinek i Kropka” to konkurs, w którym liczy się wszystko, co w książkach dla dzieci najważniejsze – jakość literacka, dbałość o ilustracje, innowacyjność i wartość edukacyjna. Do 13 stycznia wydawcy mogą zgłaszać tytuły, które następnie będą weryfikowane przez jury składające się ze znawców literatury dziecięcej. 1 lutego komisja wybierze 5 najlepszych książek, a miesiąc później (1 marca) rozpocznie się głosowanie internautów, które potrwa do 14 marca. 2 kwietnia dowiemy się, która książka dziecięca jest najlepsza. W zeszłym roku tytuł zdobyły Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych) autorstwa Justyny Bednarek i Daniela de Latoura Wydawnictwa Poradnia K. Dla zwycięskiego tytułu znów zostanie przygotowana specjalna promocja w salonach Empik i na empik.com, a autor i ilustrator zwycięskiego tytułu otrzymają nagrody pieniężne w wysokości 10 tysięcy złotych. W zmaganiach mogą brać udział publikacje dedykowane dzieciom w wieku 5-8 lat, które po raz pierwszy ukazały się na polskim rynku drukiem i miały swoją premierę w 2016 roku. Zgłoszenia do nagrody mogą dotyczyć również nowych tłumaczeń książek obecnych już na rynku wydawniczym oraz utworów ukazujących się w nowej szacie graficznej. W plebiscycie mogą brać udział nie tylko formy literackie (bajka, baśń, opowiadanie, zbiór wierszy), ale również poradniki i książki edukacyjne (z konkursu wyłączone są podręczniki szkolne i słowniki językowe). Szczegółowe informacje na stronie www.przecinekikropka.pl. (info Empik)

(info Instytut Książki)

kadry

Przecinek i Kropka 2016

ZMIANY KADROWE W GRUPIE WYDAWNICZEJ FOKSAL

Wystartowała nowa edycja empikowego konkursu „Przecinek i Kropka”. Wyróżnienie przyznają mali czytelni-

Empik S.A. – od sierpnia 2016 roku wyłączny udziałowiec Grupy Wydawniczej Foksal – ogłasza o zmianach


/33 kadrowych. Na stanowisko prezesa GWF z dniem 15 listopada został powołany Krzysztof Leśniewski, a nowym dyrektorem wydawniczym został Marcin Meller. GWF to jeden z największych wydawców na polskim rynku, w portfolio skupia renomowane oficyny wydawnicze obecne na rynku od ponad 20 lat: W.A.B., Buchmann oraz Wilgę. Wśród najważniejszych zadań dla nowego Prezesa i Dyrektora Wydawniczego prezes Empiku, Ewa Szmidt-Belcarz wymienia: zbudowanie atrakcyjnej oferty dla czytelników, zaproszenie do współpracy nowych autorów i wzmocnienie wizerunku należących do Grupy brandów wydawniczych. Krzysztof Leśniewski – związany z rynkiem wydawniczym od 2000 roku – najpierw z Wydawnictwami Szkolnymi i Pedagogicznymi, a od 2009 roku jako Prezes Zarządu z Wydawnictwem Zielona Sowa sp. z o.o., w którym z sukcesem przeprowadził proces restrukturyzacji, a oficyna znalazła się w czołówce wydawnictw dziecięcych. Marcin Meller – popularny dziennikarz, felietonista i autor książek. (info Business & Culture)

ZMIANY W GRUPIE PWN Zarząd Grupy PWN podjął decyzję o powierzeniu z dniem 1 stycznia 2017 roku funkcji Prezesa Zarządu Wydawnictwa Lekarskiego PZWL i Dyrektora Zarządzającego Wydawnictwa Naukowego PWN Dorocie Twarowskiej, od ponad czterech lat związanej z Grupą jako Prezes Zarządu PWN Wydawnictwa Szkolnego. Dorota Twarowska zastąpi na tym stanowisku Michała Skubę – dotychczasowego Prezesa Zarządu Wydawnictwa Lekarskiego PZWL, Prezesa Zarządu Domu Wydawniczego PWN oraz Dyrektora Zarządzającego Wydawnictwa Naukowego PWN, który złożył rezygnację z zajmowanych stanowisk z powodów osobistych.

Zarząd DW PWN pozostanie dwuosobowy (Lidia Banach i Natalia Wojciechowska). W skład Grupy PWN wchodzi kilkanaście różnych spółek, wśród których znajdują się, m.in. Wydawnictwo Naukowe PWN, PWN Wydawnictwo Szkolne, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Dom Wydawniczy PWN, największy dystrybutor w branży wydawniczej – OSDW Azymut oraz odpowiedzialna za e-commerce Grupy spółka Ravelo. W ostatnim roku Grupa PWN rozszerzyła swoją działalność w sektorze usług edukacyjnych: w Warszawie zostało otwarte Dwujęzyczne Przedszkole PWN, w roku szkolnym 2017/2018 rozpocznie działalność Dwujęzyczna Szkoła Podstawowa PWN. W ramach Grupy działa również ogólnopolska sieć szkół językowych Mała Lingua. (info wg Grupa PWN)

O deszli od n as

KRYSTYNA KOLIŃSKA 29 października 2016 roku zmarła Krystyna Kolińska, ważna i sympatyczna postać życia literackiego stolicy. Urodzona w Częstochowie, filologię polską ukończyła w Poznaniu, ale w Warszawie mieszkała, pracowała i tworzyła nieprzerwanie ponad sześćdziesiąt lat. Przez piętnaście lat była redaktorką „Stolicy” (1969-84). Pracowała też wiele lat jako redaktor książek w LSW ( 1953-58) oraz w Wydawnictwie „Sport i Turystyka”. (1958-63). Była autorką ponad dwudziestu książek obyczajowo-biograficznych i historyczno-literackich, np. Stachu, jego kobiety, jego dzieci; Szatańska księżniczka: Opowieść o Izabeli Czajce-Stachowicz; Córka smutnego szatana (biografia Stanisławy Przybyszewskiej); Orzeszkowa. Złote ptaki i terroryści; Szaniawski. Zawsze tajemniczy; Ziemskie anioły... i in.. Swoje dziewięćdziesiąte urodziny pisarka uczciła nową książką wydaną przez Wyd. Iskry – reteksty do wspomnień (2014). Za całokształt twórczo-

ści otrzymała nagrodę ZAIKS-u im. Karola Małcużyńskiego oraz Związku Rzemiosła Polskiego im. Władysława Reymonta, w 2009 minister kultury uhonorował ją medalem Gloria Artis. (b, foto ze strony www.iskry.com)

pol i g ra f i a

STRATEGICZNA ZMIANA ANTALIS POLAND Od 1 stycznia 2017 roku firma Antalis Poland zamierza skoncentrować swoją działalność na strategicznie wybranych obszarach, spójnych na wszystkich 43 rynkach. W praktyce oznacza to rezygnację w ramach Sektora VisualCommunication z obsługi segmentu przemysłowo-budowlanego i położenie nacisku na rozwój innych obszarów m.in. segmentu reklamowego „Z punktu widzenia strategii całej korporacji tzw. segment budowlany nie pasuje do naszego businessu. Chcemy się skoncentrować na rozwoju obszarów, w których mamy większe kompetencje, czyli np. na segmencie reklamowym – i w ten business będziemy inwestować” – powiedziała odpowiedzialna za rozwój businessu Visual Communication w Europie Centralnej, Południowej i Wschodniej Joanna Smolińska, która jednocześnie zapewnia, że wszystkie wcześniejsze zobowiązania w stosunku do partnerów biznesowych firmy zostaną wypełnione zgodnie z ustalonym harmonogramem. Antalis jest największym europejskim i czwartym na świecie dystrybutorem materiałów służących do komunikacji wizualnej, prowadzi swoją działalność w 43 krajach. Antalis Poland stanowi kluczową część koncernu w Europie. (info Antalis Poland)

PIERWSZA W POLSCE INSTALACJA LINII HOHNER HSB 9000 Zainstalowana w listopadzie 2016 roku w krakowskiej drukarni Beltrani linia zbierająco-szyjąca Hohner HSB 9.000 to nie tylko premierowa w Polsce, ale również jedna z pierwszych na świecie instalacji tego modelu, wpro-


/34

Adam Cichocki (z lewej) i Andrzej Ćwikliński (dyr sprzedaży systemów produkcyjnych w firmie KDS) przy zakupionej przez Akcydens maszynie

Fragment linii zbierająco-zszywającej Hohner HSB. 9000

wadzonego na rynek podczas tegorocznych targów drupa. Linia Hohner HSB 9.000 to – jak podkreśla dostawca (firma Avargraf) – idealne rozwiązanie dla firm poszukujących wszechstronnej maszyny do oprawy zeszytowej średnich i dużych nakładów. Przygotowanie maszyny do pracy odbywa się bez użycia narzędzi, co pozwala zaoszczędzić czas, a co za tym idzie zwiększyć efektywność jej produkcji. Wydajność sprzętu – 9 tys. broszur na godzinę. Drukarnia Beltrani powstała w 2007 roku, specjalizuje się w produkcji szeroko pojętego akcydensu: plakaty, ulotki, foldery, broszury oraz katalogów, książek i czasopism. Kilka lat temu firma postawiła na intensywny rozwój wykorzystując do tego m.in. fundusze europejskie. Zakupiła nowe maszyny drukujące, system CtP oraz wiele urządzeń introligatorskich, co pozwoliło jej na zwiększenie wydajności i konkurencyjności. (info printinpoland.pl)

Akcydens z nową maszyną cyfrową Licząca sobie 35 lat drukarnia Akcydens z podwarszawskich Lasek wciąż inwestuje. Po niezbyt udanej próbie z drukiem cyfrowym sprzed kilku lat wraca do tej technologii druku. Jej nanowszy nabytek to maszyna cyfrowa firmy Konica Minolta – model PRESS c1085. To reprezentant z najwyższego segmentu tonerowych urządzeń produkcyjnych z oferty tego producenta (z serii C1085/1100). Urządzenie dostarczyła firma DKS z Gdańska.

Akcydens zajmuje się obecnie realizacją szeroko rozumianej produkcji akcydensowej: druków reklamowych, folderów, broszur, kalendarzy, ulotek, ale też czasopism i książek. Jej właścicelem i szefem jest Adam Cichocki. „DKS bardzo sobie ceni współpracę z drukarnią Akcydens – mówi Andrzej Ćwikliński, dyrektor sprzedaży systemów produkcyjnych w firmie DKS. (info printinpoland.com)

NOWA KOLEKCJA WZORNIKÓW – ARCTIC PAPER DESIGN COLLECTION

wzorniki łączą się w jeden zestaw zebrany w starannie zaprojektowanym pudełku. Nowa kolekcja jest ucztą dla zmysłów wzroku i dotyku oraz hołdem dla poligraficznego rzemiosła. Sama w sobie będąc przedmiotem projektu pokazuje jak dzięki wysokiej jakości papierowi i odpowiedniemu doborowi technik introligatorskich można oczarować odbiorcę. Nasze marki papierów będąc synonimem jakości oraz przyjaznego dla środowiska procesu produkcji, nieustannie przybliżają i łączą temat papieru, natury, komunikacji i dizajnu. Kolekcja dostępna jest w limitowanym nakładzie (info Arctic Paper)

Ideą przy projektowaniu nowej kolekcji wzorników było stworzenie pomostu łączącego to co rzeczywiste i namacalne, z tym co wirtualne. Prezentujemy w niej wszystkie odcienie i powierzchnie papierów niepowlekanych z kolekcji Munken Design oraz powlekanych Arctic Volume. Kolekcja daje pełny przegląd oferowanych papierów i ma za zadanie ułatwić Projektantom dobór idealnego papieru do ich prac. Zadaniem fotografii reprezentujących poszczególne rodzaje papierów było uchwycenie przejścia ze świata naturalnego do cyfrowego. Oprawa ma minimalistyczną formę, a pojedyncze

OTRZĘSINY POLIGRAFÓW NA KONWIKTORSKIEJ 16 grudnia 2016 roku w Zakładzie Technologii Poligraficznych (Politechnika Warszawska) odbył się „Chrzest Poligrafów”. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele władz uczelni, Polskiej Izby Druku, Stowarzyszenia Absolwentów Poligrafii pracownicy ZTP oraz, oczywiście studenci – kandydaci na poligrafów ! Po uroczystym przywitaniu przez kierownika ZTP dr hab. inż. G. Petriaszwili, studenci złożyli uroczyste ślubowanie a tym samym zostali przyjęci do grona przyszłych mistrzów czarnej sztuki. Część nieoficjalną rozpoczął występ dr inż. Marty Gajadhur i studenta Krzysztofa Kołodzieja. A co było dalej... Super zabawa!


ŻY I E I K Z Ż D Ą I O KS , MŁ I RG IECI A T DZ ICÓW a skie roku l ń 7 a 1 Z d n 0 z OD 26 marca 2 e Targi Po R i 24dow

w w w.tar giksi azki .pl

naro

y Międz

Organizatorzy: Polskie Towarzystwo Wydawców Książek, Międzynarodowe Targi Poznańskie, Centrum Kultury ZAMEK K o m i s a r z T a r g ó w : Olcha Wierzbowska-Sikorska – wiceprezes PTWK, prezes Oddziału Poznańskiego PTWK D y r e k t o r p r o j e k t u : Zofia Strzyż – MTP


Fot. strona Faceboo k Zakładu Technologii Poligrafiicznych PW

/36

Otrzęsiny w Zakładzie Technologii Poligraficznych Politechniki Warszawskiej

Sponsorami wydarzenia była firma Heidelberg Polska Sp. z o.o. oraz Stowarzyszenie Absolwentów Instytutu Poligrafii PW. (info ZTP)

Opole czyta cały 2017 rok ‒ Kalendarz Opolgrafu Drukarnia Opolgraf co roku próbuje zaskoczyć oryginalnym kalendarzem. Ten na rok 2017 pt. „Opole czyta cały rok 2017” jest już bardziej typowy – trójdzielny, ale z dosłownie fantastystycznym zdjęciem. Przedstwia panoramę Opola z ratuszowej wieży, której blanki przypominają otwarte książki, a piękny zachód stwarza romantyczny klimat. Autorem zdjęcia jest Paweł Uchorczak. Dla prezesa drukarni Opolgraf Mirosława Szewczyka księgi to symbol otwartości, nowości i gotowości na nowe wyzwania. Opolgraf chce zdobyć miano lidera oprawy twardej, stać się centrum druku lentikularnego 3d, poprowadzić kolejny Festiwal Książki. Autor zdjęcia tak wspomina moment wykonania zdjęcia: ,,Znalazłem się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Rok temu trafiłem na

Redakcja: Andrzej Palacz – redaktor naczelny kom.: 601  989  057 Barbara Petrozolin-Skowrońska – z-ca redaktora naczelnego kom. 601  044  837; e-mail: bepees@go2.pl Galina Palacz – kom. 601   243  030

KONFERENCJA POLSKIEJ IZBY DRUKU 11 kwietnia 2016 roku w Warszawie, w hotelu Golden Tulip Warsaw, Polska Izba Druku organizuje konferencję poligraficzną pt. „Współczesna branża poligraficzna – Efektywniejsi dzięki technice. Case Studies” Współczesna poligrafia rozwija się w wielu kierunkach, choć oczywiście są obszary gdzie postęp jest bardzo widoczny i takie, gdzie udaje się udoskonalać zaledwie drobne szczegóły, a zmiany mają charakter raczej ewolucyjny niż rewolucyjny. Wiele zależy nie od samych prac badawczo-rozwojowych, odkryć w dziedzinie technologii i środków na wdrażanie nowości, ale przede wszystkim od potrzeb rynkowych. Różnorodność możemy zauważyć śledząc poszczególne technologie, segmenty rynku i trendy ale nie mniej istotne są poszczególne rozwiązania i pomysły, które mogą być zastosowane w najbardziej niekonwencjonalny sposób, gdy swoje siły połączą różni producenci. Dziś mówimy najczęściej o opakowaniach (ciągły rozwój, różne segmenty i nisze), współistnieniu druku tradycyjnego i cyfrowego (różne podejścia i zastosowania), automatyzacji i autonomizacji procesów produkcyjnych (w tym ogromnym rozwoju w zakresie oprogramowania i całych systemów informatycznych i przemyśle 4.0), o powstawaniu nowych generacjach materiałów eksploatacyjnych (podłoża, farby, lakiery) w kontekście bezpieczeństwa produkcji, wydajności, efektywności, zrównoważonego rozwoju, ekologii i CSR. Warto i chcemy się przyjrzeć różnorodności rozwiązań właśnie poprzez spojrzenie z bliska na szczegóły praktycznych zastosowań. Poprzez prezentacje wybranych case studies konferencja powinna pokazać współczesną poligrafię, jej rozwój i możliwość zwiększenia konkurencyjności przedsiębiorstw dzięki zastosowaniu konkretnych rozwiązań. Partnerami Konferencji są: AGFA Graphics NV S.A.; Digiprint Sp. z o.o.; Heidelberg Polska Sp. z o.o.; Hubergroup Polska Sp. z o.o.; Muller Martini sp. z o.o. Patronat medialny: Drukarnie.com.pl, druk.info.pl, Opakowanie, Packaging Polska, Poligrafika, Print & Publishing, PrintinPoland.com, Świat Druku, Świat Poligrafii Professional, Vidart, Wydawca.

wieżę opolskiego Ratusza, gdzie zaciekawił mnie widok z niej na miasto i kształt blanków. Miałem szczęście – tego dnia był przepiękny zachód słońca”. Co czeka opolską drukarnię i Fundację Fabryka Inspiracji PL w przyszłym Nowym Roku 2017? Z pewnością Festiwal Książki, który odbędzie się w pierwszy weekend czerwca, Wielki Test Wiedzy o Opolu oraz ciągły rozwój możliwości drukarskich.

Prenumerata: 2017 rok – 120,0 zł (w tym 5% VAT) Konto: 26 1050 1025 1000 0022 9278 0570 ISSN 1231-1049 / cena det. 20,00 zł D r u k : Mazowieckie Centrum Poligrafii www.drukksiazek.pl

[Opracowanie graficzne numeru wg koncepcji K atarzyny Cendrowskiej]

INICJAŁ Andrzej Palacz 03-130 Warszawa ul. A. Kamińskiego 20 a/39 kom. 601  989  057 e-mail: wydawca@go2.pl www.wydawca.com.pl

Wydawca 6 2016  
Wydawca 6 2016  

Branżowe pismo dla wydawców i ludzi kochających książki.

Advertisement