Page 1

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.1 1

2009-12-22 10:20:02


Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.2 2

2009-12-22 10:20:03


Zbyszko Melosik

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant

Kraków 2010

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.3 3

2009-12-22 10:20:03


© Copyright by Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2010

Redakcja wydawnicza: Beata Bednarz

Projekt okładki: Ewa Beniak-Haremska

ISBN 978-83-7587-250-7

Oficyna Wydawnicza „Impuls” 30-619 Kraków, ul. Turniejowa 59/5 tel. (12) 422-41-80, fax (12) 422-59-47 www.impulsoficyna.com.pl, e-mail: impuls@impulsoficyna.com.pl Wydanie I, Kraków 2010

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.4 4

2009-12-22 10:20:03


Spis treści Wstęp ..........................................................................................................

7

1

Rozdział Ciało, społeczeństwo i władza Ciało jako miejsce wpisywania znaczeń ....................................................... 9 Ciało jako spektakl i powierzchnia wydarzeń .............................................. 18

2

Rozdział Konstruowanie kobiecości i „męskie oko” Piękno, kobiecość i przemoc ........................................................................ Męskie spojrzenie jako metanarracja ........................................................... Czarne kobiety i oko białego mężczyzny ..................................................... Tyrania szczupłego ciała i jej konsekwencje ................................................ Ideał szczupłego ciała. Dyskurs diety i jedzenia ..................................... Anoreksja jako odpowiedź na wymagania kulturowe ............................. Dieta, ciało i władza ............................................................................... Chirurgia plastyczna, ciało i tożsamość ....................................................... Kobiecość i konstelacje dyskursów mody ..................................................... Moda, władza i tożsamość kobiet ........................................................... Moda i eksploatacja odmienności ........................................................... Feministyczne kontrowersje wokół mody ............................................... Konstruowanie kobiecości a problem emancypacji ...................................... Czy „męskie oko” można zakwestionować? ............................................ Komercyjne wykorzystywanie feminizmu ............................................... Postfeminizm i „nowa kobieta” .............................................................. Seksualność kobiety wyzwolonej ............................................................

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.5 5

21 27 39 45 46 60 66 72 85 85 106 111 118 118 123 128 133

2009-12-22 10:20:03


6

Spis treści

3

Rozdział Społeczne rekonstrukcje tożsamości mężczyzn Kontrowersje wokół feminizacji męskości ................................................... Mężczyzna i supermarket ....................................................................... Męskość, medykalizacja i Prozac ............................................................ Ciało mężczyzny jako obiekt seksualny .................................................. Strojenie i perfumowanie męskości ........................................................ Męskość i niepokoje wokół heteroseksualizmu .......................................... Konstruowanie seksualnej nieadekwatności mężczyzn ................................ Viagra, konsumpcja seksu i walka płci ......................................................... Dyskursy męskości dominującej .................................................................. Krytyka feminizmu, feministów i idea „powrotu do tradycji” ................. Mężczyzna sukcesu ................................................................................. Kulturystyka i zawodowe zapasy: męskość jako fizyczność ..................... Rambo i Rambolina ............................................................................... Macho – apogeum męskiej dominacji nad kobietą ................................. Playboy i uprzedmiotowienie ciała kobiecego ......................................... Czarne męskie ciało i kryzys białej męskości ............................................... Męskość i seksturystyka ............................................................................... Rekonstrukcje męskości i paradoksy socjalizacji .......................................... Męskość śmiertelna – generacja World Trade Center ............................ Męskość w pułapce socjalizacyjnej ..........................................................

141 141 145 149 154 160 171 175 187 187 190 194 206 212 222 226 233 237 238 240

Bibliografia ................................................................................ 243

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.6 6

2009-12-22 10:20:03


Wstęp Książka Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant jest próbą prezentacji współczesnego pejzażu kobiecości i męskości. Składają się na nią – poprawione i ułożone według odmiennej logiki narracyjnej – teksty, które były uprzednio zamieszczone w publikacjach Tożsamość, ciało i władza (1996) oraz Kryzys męskości w kulturze współczesnej (2002, 2006). Jestem jednak przekonany, że ten tom ma swoistą, nową jakość – daje obraz (pełnej sprzeczności) dynamiki społeczno-kulturowej zmiany w sferze kobiecej i męskiej tożsamości, seksualności oraz cielesności.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.7 7

2009-12-22 10:20:03


Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.8 8

2009-12-22 10:20:03


Rozdział

1

Ciało, społeczeństwo i władza

Ciało jako miejsce wpisywania znaczeń Przez długi okres nauki społeczne próbowały dowiedzieć się jak najwięcej – aby użyć sformułowania Z. Baumana – o „człowieku utkanym z przędzy myśli i uczuć: o człowieku bezcielesnym”. Ciało pozostawało domeną biologów, jak gdyby nie było ono w żaden sposób kształtowane przez społeczeństwo i wrażliwe na jego przemiany. „Dzieje ciała ludzkiego wpisują się wtedy w czas ewolucji biologicznej, a nie w czas historii ludzkiej kultury”. Zapytajmy jednak za Z. Baumanem: „A co, jeśli przyjąć, że ciało ludzkie, podobnie jak myśli i uczucia, jest wystawione na działanie społeczeństwa? Że na ciele [...] społeczeństwo odciska swój kształt, że w tworzywie dostarczonym przez ewolucję gatunków rzeźbi ono coraz to nowe postacie, wedle coraz to nowych modeli i z pomocą coraz to nowych dłut? Że ciało [...] jest wytworem społecznym i że sens »bycia wytworem« ma swą historię w przypadku ciała, podobnie jak ma ją w przypadku myśli i uczuć? Czy i jak zmieni się wówczas nasza opowieść o najnowszej historii człowieka, społeczeństwa i ich wzajemnym stosunku?”1. Jestem przekonany, że gdy w naszych rozważaniach zwrócimy człowiekowi jego cielesność, okaże się, iż bardzo często „staje się” on poprzez swoje ciało. Doświadczenie jednostki jest w dużym stopniu ucieleśnione. Społeczna historia człowieka jest także historią jego ciała, a historia ciała z kolei ma swoje wymiary społeczne. To przeświadczenie dotyczy także kategorii nieodłącznie z ciałem związanych, czyli kobiecości, męskości oraz seksualności. W dominującym przez długi czas podejściu były one traktowane jako esencjalne i naturalne. Uważano, że możliwe jest jasne określenie, co oznacza być kobietą i być mężczyzną. Przyjęte kryteria 1

Z. Bauman, Ciało i przemoc w obliczu ponowoczesności, Toruń 1995, s. 70.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.9 9

2009-12-22 10:20:03


10

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant

były postrzegane jako uniwersalne, stałe i statyczne, co pozwalało – jak wierzono – na wykorzystanie ich do wszystkich społeczeństw i jednostek. Nabierały one w konsekwencji charakteru „analitycznego” – służyły do rozróżniania, różnicowania i kategoryzowania2. Jednocześnie, w swojej postaci „naturalnej dychotomii”, zachodnia konstrukcja męskości i kobiecości zarówno wytwarzała, jak i potwierdzała esencjalne różnice osobowościowe między przedstawicielami obu płci3. Ponowoczesne podejście do kobiecości i męskości oraz seksualności kwestionuje powyższe założenia. Punktem wyjścia jest w nim dekonstrukcja niegdyś esencjalnego pojęcia „człowiek”. Jego zakres określony jest zawsze przez praktyki społeczne definiujące, co oznacza być człowiekiem. Z perspektywy ponowoczesnej nie ma esencjalistycznej lub uniwersalnej natury ludzkiej. W społeczeństwach trwa walka o zdefiniowanie granic tej natury (jej skutkiem jest wykluczanie niektórych grup ludzi i praktyk; barbarzyńcy, niewierzący, obłąkani, kryminaliści, dewianci, kobiety, czarni byli wykluczani zarówno semantycznie, jak i funkcjonalnie w różnych epokach i miejscach). Nie znaczy to jednak, że nie ma „natury ludzkiej”. Przeciwnie, istnieje ona zawsze, lecz jest też zawsze „różna”. Takie partykularne, historycznie artykułowane pojęcie natury ludzkiej jest zawsze efektywne i uprawomocnione (choćby z tego powodu, że skutecznie „działa”). Jest rzeczywiste, choć nie jest ani uniwersalne, ani transcendentne4. Takie samo założenie przyjmowane jest przez zwolenników podejścia ponowoczesnego w odniesieniu do kobiecości, męskości oraz seksualności. Według poststrukturalistów, są to „nazwy, które mogą być nadawane konstruktom historycznym”. Dlatego należy zaakceptować różnorodne sposoby przejawiania się płciowości i seksualności oraz niestabilny charakter obu pojęć. D. Halperin pisze w związku z tym o konieczności badania historycznych i społecznych sposobów konstruowania i warunków wyłaniania się kobiecości, męskości i seksualności5. Takie stanowisko nie oznacza, że to, co ma charakter biologiczny, przestaje istnieć. Biologia pozostaje bardzo ważnym punktem wyjścia oraz zmienną, której w żadnym wypadku nie można lekceważyć. Jednak to właśnie czynniki kulturowe i społeczne, umieszczając cechy biologiczne w „tu i teraz”, nadają im znaczenie. Kobiecość i męskość, tak jak przejawiają się w życiu społecznym, są wyznaczone przez interakcję natury i kultury. Niekiedy kultura potrafi sprawić, że cechy biologiczne (jako wyróżnik płci) rozpraszają się, a nawet ulegają inwersji. To, co w jednym miejscu i czasie może być uznawane za przejaw „stuprocentowej” kobieco-

2 3 4 5

D. C. Stanton, Introduction: The Subject of Sexuality [w:] Discourses of Sexuality. From Aristotle to AIDS, red. D. C. Stanton, Minneapolis 1992, s. 3. H. Gremillion, Letter to the Editor, „Transcultural Psychiatric Research” 1994, nr 31, s. 317–319. Por. L. Grossberg, We Gotta Get Out of this Place. Popular Conservatism and Postmodern Culture, New York 1992, s. 117. Por. D. C. Stanton, Introduction..., op. cit., s. 3–4.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.10 10

2009-12-22 10:20:03


Rozdział 1. Ciało, społeczeństwo i władza

11

ści, w innym jest postrzegane jako cecha męska (dotyczy to zarówno wizualnego image’u, jak i tożsamości). I odwrotnie. Choć cechy biologiczne wyznaczają płeć w chwili narodzin, jej kształt społeczny urzeczywistnia się w trakcie socjalizacji. Biologiczna kobieta i biologiczny mężczyzna stają się społecznymi przedstawicielami tych płci, jeśli egzemplifikują społeczne (zmienne w czasie i pełne sprzeczności) znaczenia, które wyznaczają kobiecość i męskość w danym społeczeństwie. Innymi słowy, nie wystarczy urodzić się kobietą lub mężczyzną, aby nimi być. To zdolność jednostki do ucieleśnienia aktualnych oczekiwań przesądza o usytuowaniu jej na społecznie skonstruowanym kontinuum męskość – kobiecość. Upragniony przez wielu ideał „stuprocentowego” osobnika danej płci nie jest stały. We współczesnych społeczeństwach Zachodu zmienia się on z dekady na dekadę. Określają go coraz to inne cechy ciała i tożsamości. Sukces jednostki w sferze stawania się kobietą czy mężczyzną zależy przy tym także od tego, czy jej predyspozycje genetyczne nakładają się na oczekiwania społeczne (doskonale widać to na przykładzie obowiązującego obecnie „ideału szczupłego ciała” kobiety, który jest osiągany tylko przez nieliczne z nich bez wysiłku; wiele kobiet prowadzi beznadziejną walkę ze swoją biologią w celu jego uzyskania). Podsumowując, można powtórzyć za D. Kevinem, że kobiecość i męskość to procesy, w trakcie których jednostki zdobywają kategorie postrzegania świata i nadawania znaczeń doświadczeniom życiowym6. Zaprezentowane wyżej podejście do kategorii płci stanowi punkt wyjścia do interpretacji społecznych kontekstów ciała. Przestaje być ono traktowane jako naturalne i neutralne. Staje się tekstem, w który wpisywane są różnorodne konfiguracje społecznie konstruowanych znaczeń męskości i kobiecości. Stąd ciało można „czytać”. Odczytywanie społecznych znaczeń ciała, wpisywanych w nie kształtów i konturów, kolorów oraz różnorodnych symboli dokonuje się w życiu codziennym nieustannie. W kulturze współczesnej (re)prezentowane są przy tym różne dyskursy ciała, które prowadzą ze sobą walkę o uzyskanie statusu „ciała uniwersalnego” (idealnego czy „obowiązującego”, które wszyscy powinni ucieleśniać). Każdy z tych dyskursów dąży do uzyskania statusu „transcendentnego ciała”, dlatego skrzętnie ukrywa, że jest on tylko ostatnim hitem na aktualnej liście przebojów modnych wersji ciała (w jednym z czasopism dla kobiet zadano bynajmniej nieretoryczne pytanie, „jakie ciało nosi się w tym sezonie?”). Decydujące znaczenie mają więc zdolność danego dyskursu do wejścia w życie codzienne i zdrowy rozsądek ludzi. Wówczas dyskurs staje się niewidzialny – zostaje zniesiona możliwość uzyskania krytycznego dystansu wobec niego. W przypadku ciała kluczowe wydaje się – w omawianej walce dyskursów – opanowanie sfery kultury popularnej, która kształtuje aktualnie modne przekonania na temat ciała.

6

D. Kevin, Advertising Masculinity: The Representation of Males in Esquire Advertisements, „Journal of Communication Inquiry” 1990, nr 14/1, s. 52.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.11 11

2009-12-22 10:20:04


12

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant

Odczytywanie znaczeń ciała nie ma charakteru „neutralnego”. Opiera się bowiem zawsze na określonej (akceptowanej w danym miejscu i czasie) wiedzy dotyczącej tego, czym ciało jest i powinno być. Mimo że taką wiedzę prezentuje się niemal zawsze jako obiektywną i uniwersalną, to jednak nie jest ona niczym innym jak partykularną, dyskursywną konstrukcją. Wiedza na temat ciała, która jest obowiązująca w danej epoce czy dekadzie, często wkrótce traci ten status i staje się „wiedzą przestarzałą” (a jednak w sprzyjających okolicznościach znowu może powrócić do kanonu). Można to pokazać na przykładzie opalenizny (jest chyba oczywiste, że opalone ciało stanowi możliwy do odczytania tekst; jest źródłem wiedzy o ciele i tożsamości człowieka). Przez długi okres obowiązująca w klasach wyższych wiedza na temat „odpowiedniego ciała” zawierała w sobie zasadniczą krytykę opalenizny. Wpisywana przez słońce w ciało farmera lub robotnika budowlanego pełniła funkcję klasyfikacyjną: dzieliła ludzi na klasę pracującą, która musiała pracować fizycznie, aby zdobyć środki na utrzymanie, oraz na tych, którzy pochodzili z wyższych sfer. Ludzie sukcesu unikali zatem słońca, a ich ciało musiało być perfekcyjnie białe. W latach dwudziestych ubiegłego wieku gwiazdy Hollywoodu zaczęły jednak prezentować swoje opalone twarze zarówno na filmach, jak i w życiu towarzyskim. W konsekwencji już w 1929 roku w jednym z tekstów prasowych można było przeczytać, że „skóra przeciętnego, przesadnie zakrywającego swoje ciało mężczyzny jest biała, pokryta krostami i nieelastyczna, podczas gdy skóra zdrowego mężczyzny jest brązowa, gładka i lśniąca”. W okresie międzywojennym opalenizna i plaża stały się symbolami udanych wakacji i udanego życia7. Kształt wiedzy dotyczącej właściwego koloru ciała uległ więc zmianie. Ta preferująca opaleniznę wiedza panuje do dzisiaj. Opalenizna stanowi jeden z najbardziej dostępnych i uniwersalnych znaków. W powszechnym przekonaniu wymaga ona porzucenia pracy i korzystania ze słońca. Mieszkaniec miasta, który wraca opalony z wakacji, symbolizuje kontakt z naturą, zdrowie fizyczne oraz psychiczne. Jest gotowy do eksponowania swojego wyglądu. Dzięki temu wnosi do kultury to, co naturalne8. Ostatnio jednak dyskurs plażowej i wakacyjnej opalenizny znajduje się w pewnej defensywie. Powstaje bowiem nowa forma obowiązującej wiedzy, która głosi, że bezmyślne poddawanie się działaniu słońca może spowodować raka skóry. Opalenizna nadal jednak zachowała swoją wakacyjno-seksualną symbolikę; pełni też do pewnego stopnia funkcję stratyfikacyjną, ponieważ osoby „blade” nie mogą – jak się uważa – pozwolić sobie na udane

7

8

M. Featherstone, The Body in Consumer Culture [w:] The Body. Social Process and Cultural Theory, red. M. Featherstone, M. Hepworth, B. S. Turner, London 1993, s. 181. Wszystkie cytowane teksty i fragmenty wypowiedzi z obcojęzycznych stron WWW i publikacji podaję w tłumaczeniu własnym. J. Fiske, Reading the Popular, London 1994, s. 46; S. Veijola, E. Jokinen, The Body in Tourism, „Theory, Culture and Society” 1994, t. 11, s. 138.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.12 12

2009-12-22 10:20:04


Rozdział 1. Ciało, społeczeństwo i władza

13

wakacje (bądź nie mają wyrobionego smaku estetycznego). W związku z tym stosuje się różnego typu strategie zastępcze na rzecz uzyskania pożądanego koloru ciała i związanych z nim znaczeń. Jedną z nich jest wykorzystywanie kosmetyków – samoopalaczy. Kiedy indziej używa się kremów ochronnych lub balsamów („Opalać się? Tak! Ale tylko z...”). Najogólniej rzecz ujmując, na płaszczyźnie kultury popularnej dominuje dziś ta forma wiedzy, która kładzie nacisk na „rozsądne opalanie” (w jednej z reklam napisano: „dowiesz się, jak uzyskasz piękną i trwałą opaleniznę, zachowując zdrowie”). Opalenizna jest przykładem dowodzącym, że znaczenia są w tekst ciała wpisywane i możliwe do odczytania; ponadto daje możliwość wprowadzenia kolejnej kategorii analitycznej. W przypadku ciała potwierdza się znakomicie Foucaultowska koncepcja nierozerwalnych związków między wiedzą a władzą9. Powtórzmy raz jeszcze: w każdym społeczeństwie toczy się „walka” różnych form wiedzy o to, która z nich jest prawdziwą wiedzą o ciałach. Te formy wiedzy stanowią część dyskursów biologii, medycyny, psychologii, pedagogiki, filozofii, sztuki i oczywiście tego, co potoczne, codzienne oraz zdroworozsądkowe. Cel walki jest jasny: uzyskanie statusu prawdy i dzięki temu możliwości definiowania ciała – jakie ma być, aby zostało uznane za właściwe czy nawet wspaniałe (również w kontekście wpisywanych w nie znaczeń męskości i kobiecości). Walka o kształt obowiązującej wiedzy na temat ciała jest więc jak gdyby walką o władzę nad tym ciałem, o uzyskanie prawa do kształtowania go i wpisywania w nie „odpowiednich” znaczeń. Ciało nie istnieje samo w sobie, wyłącznie jako biologiczna całość. Nie ma ciała „naturalnego” – jest ono zawsze definiowane przez kulturowe i społeczne procesy. W trakcie nich (re)konstruowana jest „prawdziwa” wiedza o ciele. Społeczna presja wywierana na jednostki powoduje, że wiedza ta jest przez nie akceptowana i ucieleśniana w ciałach. Wiedza dotycząca tego, jakie ciało ma być (aby było podziwiane i pożądane, a przede wszystkim po prostu „normalne”), ma charakter normatywny i dyscyplinujący. Wyznacza kryteria analizy, wartościowania i klasyfikowania ciał. W konsekwencji zmusza jednostki do tego, aby zaprzeczały swojemu ciału, jeśli nie odpowiada ono obowiązującym normom, zaprasza je natomiast do kultywowania tych jego cech, które uosabiają aktualny ideał. W przeszłości dyscyplinowanie ciała odbywało się często za pomocą przemocy i przymusu – niekiedy bezpośredniego i fizycznego. Władza normy i prawdziwej wiedzy była wówczas bardzo wyraźna. Warto za M. Foucualtem podać przykład takiej wiedzy/władzy nad ciałem. Oto osiemnastowieczne prezentowanie broni jako forma wpisywania znaczeń w ciało:

9

Na temat Foucaultowskiej koncepcji wiedzy/władzy pisałem szeroko w tekście Poststrukturalizm i społeczeństwo (refleksje nad myślą M. Foucaulta) [w:] Edukacja wobec zmiany społecznej, red. J. Brzeziński, L. Witkowski, Poznań – Toruń 1994.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.13 13

2009-12-22 10:20:04


14

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant

„Prawą ręką w wyrżnięciu kolby chwyta się za broń, zamek się płazem w pole obraca lewą ręką, bez poruszenia palców z kolby. Broń się żywo prawą ręką z ramienia zrywa i przed usta się przenosi, wraz z lewą ręką za nią się chwyta z uderzeniem, a to tak, aby mały lewey ręki palec na sprężynie się od zamku oparł, wielkii zaś iey palec aby na przeciwko ust przyszedł. Kolba trzeba żeby w płask przystała do ciała, i broń bez naymniejszego ruszenia, zamkiem w pole, prosto trzymana była, bez podnoszenia łokciów. Prawa noga w tył się szypko cofa, tak aby korek za korek przyszedł. Broń bez zamachu, bez podnoszenia łokciów, krótko przy ciele w dół przez lewą nogę się zrywa, i tak się, bez puszczenia lewey ręki, wykręca, iżby kurek do ciała, a bigiel w pole przyszedł, prawą rękę wyciąga się tak iak może na dół wystarczyć, a palce iey w piędź się składają, wielkim i pierwszym palcem pod kurkiem ująwszy”10. Z perspektywy współczesnej pedagogiki symbolem dyscyplinowania ciała i tożsamości jest dawna szkoła. Zobaczmy, w jaki sposób, pod czujnym okiem nauczyciela, konstruowano w klasie szkolnej ciała posłuszne i odpowiednie. Oto zasady ćwiczenia kaligrafii. Należy „mieć ciało wyprostowane, nieco przygięte i obrócone w lewo, odrobinę pochylone do przodu, iżby położywszy łokieć na stole, można było oprzeć podbródek o pięść [...]; lewa noga ma być nieco bardziej wysunięta pod stołem niż prawa. Pomiędzy stołem a ciałem zostawić trzeba przerwę na dwa palce [...] Lewa ręka od łokcia po dłoń musi leżeć na stole. Prawe ramię musi być odsunięte od ciała na jakieś trzy palce i wystawać na jakieś pięć palców poza stół, na którym ma się lekko wspierać [...]11. Obecnie dyscyplinowanie ciała (poprzez wpisywanie w nie „prawdziwej wiedzy”) odbywa się bardziej subtelnie. Władza nad ciałem praktykowana jest w sposób rozproszony; często trudno jest znaleźć jej źródła i cel. Przestaje być widzialna i jednoznaczna (w interesie jakiejś jednostki lub grupy). Dryfuje i przemieszcza się. O ile kiedyś wykorzystywała metody łatwe do uchwycenia i opisania (od tortur do kar fizycznych w klasie szkolnej), dziś bawi się z człowiekiem i jego ciałem w „kotka i myszkę” – zmienia swój kształt i oczekiwania. A jednak nadal ma dyscyplinujący charakter, chociaż działa głównie poprzez kontekstualizację swojej normatywności w idei wolnego wyboru jednostki; jest bardziej z wnętrza jednostki niż z zewnątrz. Oto instrukcja: „Stań prosto z nogami rozstawionymi na szerokość barków. Kolana rozluźnione, mięśnie brzucha napięte. Weź sztangę nachwytem i umieść ją na barkach. Dłonie rozstawione na odległość nieco większą od szerokości barków. Mając plecy wyprostowane, a klatkę piersiową wysuniętą do przodu, ugnij kolana i opuszczaj tułów do momentu, gdy będą ustawione niemal równolegle do podłogi. Wyprostuj nogi, następnie wyciągnij ręce do góry, wyciskając sztangę 10 11

M. Foucault, Nadzorować i karać. Narodziny więzienia, tłum. T. Komendant, Warszawa 1993, s. 182–183. Ibidem, s. 182.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.14 14

2009-12-22 10:20:04


Rozdział 1. Ciało, społeczeństwo i władza

15

ponad głowę. Trzymając sztangę w górze, powróć do przysiadu, następnie ugnij łokcie i ponownie oprzyj sztangę na barkach. Powróć do pozycji wyjściowej i powtórz ćwiczenie określoną ilość razy”. Instrukcja ta nie jest bynajmniej punktem wyjścia treningu ciężarowców przygotowujących się do mistrzostw świata. Przedstawione ćwiczenie („przysiad z wyciskaniem”), wzmacniające „mięśnie czworogłowe, tylną grupę mięśni ud, górne partie grzbietu i barki” ma na celu „podkreślenie naturalnej urody ciała kobiecego”12. Jako jedno z setek do wyboru ćwiczeń, opisanych szczegółowo w popularnym czasopiśmie dla pań, dyscyplinuje ciało kobiece. Ma ono urzeczywistnić normę fitness, tzn. nową wersję prawdziwej wiedzy o tym, kim powinna być współczesna kobieta. Nietrudno dostrzec drobiazgowy charakter dyscyplinowania ciała w trakcie przedstawionej wyżej procedury prezentowania broni. Czy jednak naprawdę zabieg pedicure’u różni się tak bardzo od niego? Podaję za „ELLE” znacznie skróconą wersję oryginalnej instrukcji13: „Przez 10–20 minut mocz nogi w wodzie z dodatkiem zwykłego mydła lub specjalnego żelu do zrogowaciałej skóry. Skóra gotowa do pedicure przybiera biały kolor. Dokładnie wysusz stopy. Starannie zmyj stary lakier zmywaczem, najlepiej bezacetonowym. Obetnij paznokcie. Podważając dłutkiem ich boki, sprawdź, czy nie wrastają. Następnie opiłuj je pilnikiem. Przy obcinaniu i opiłowywaniu pamiętaj, by robić to »w kwadrat«, a nie półkoliście. Drewnianym patyczkiem lub szpatułką odciągnij skórki. Bardzo delikatnie usuń cążkami skórki. Nie wycinaj ich za mocno. Wytrzyj do sucha miejsca między palcami i posyp je talkiem. Specjalną metalową tarką usuń zrogowaciałą skórę na spodzie stopy. Wmasuj krem do stóp. Pomyśl o relaksującym uciskaniu każdej stopy. Malując paznokcie, pamiętaj o lakierach podkładowych. Pedicure będzie trwały, a paznokcie pozbawione brzydkich przebarwień. Baza doskonale też wygląda na paznokciach jako lakier bezbarwny. Dokładnie wysusz lakier na paznokciach, gdyż łatwo się niszczy”. Różnica między prezentowaniem broni a pedicure’em polega przede wszystkim na tym, że w drugim przypadku wpisywanie norm obowiązującego ciała odbywa w sposób bardziej subtelny (choć równie drobiazgowy). Władza/wiedza o tym, jak(ą) być kobietą, zostaje wkomponowana w codzienność poprzez przyjemność kontaktu ze wspaniałym czasopismem i dokonywania wyborów z przedstawionej tam bogatej oferty – kobieta może wybierać spośród różnych rodzajów aktywności. Jednak oferta ta zawiera wiedzę przede wszystkim na temat form i sposobów oddziaływania głównie na ciało – po to, aby stać się wspaniałą kobietą. Inne formy wiedzy są wykluczane lub marginalizowane. W ten sposób świat kobiecego ciała staje się dla czytelniczki niekiedy jedynym z możliwych światów; inne nie mieszczą się w kanonie „ELLE” (lub istnieją na jego marginesie). Warto 12 13

„Lady Fitness”, XII 1994. Kalendarz urody „ELLE”, wiosna–lato 1996.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.15 15

2009-12-22 10:20:04


16

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant

podać tu inny jeszcze i trudny do uchwycenia przykład dyscyplinującego działania wiedzy/władzy na współczesną kobietę: „Górną część policzków przykryj grubą warstwą sypkiego pudru. To zabezpieczy cerę przed »kleksami« z osypujących się cieni. Tęczówkę do oka podkreśla złamana brązem zieleń. W zewnętrznych kącikach oczu nałóż ciemniejszy cień. Rozprowadź go pędzelkiem tylko do połowy powieki. »Połówki« powiek sąsiadujące z nosem umaluj jaśniejszym cieniem. Połącz obydwa, rozcierając ich granicę serdecznym palcem. Z kolorem cieni współgra ołówek w kolorze śliwki złamanej brązem. Kreskę ciągnie się od zewnętrznego kącika ku środkowi oka, stopniowo zmniejszając jej grubość”14. Przedstawiony zabieg (tylko części makijażu „prawdziwej kobiety”) stanowi, jakby powiedział W. G. Staples, mały, pozornie łaskawy rytuał władzy, będący przejawem kolonizacji codziennego życia15. Trzeba dodać, że omówione wyżej przykłady, niezależnie od stopnia widzialności i bezpośredniości działania wiedzy/władzy, łączy jeden fakt. Ich istotą jest ćwiczenie, jako „technika, za pomocą której narzuca się ciału zadania powtarzające się i różnorodne, choć zawsze stopniowalne”. Każdy przypadek to część znacznie szerszego układu dyscyplinujących praktyk (ileż jest technik makijażu, które są z kolei tylko fragmentem całego systemu tyranii piękna, młodości i szczupłego ciała, której podlega współczesna kobieta). „Nakłaniając do zachowań obliczonych na ostateczny efekt, ćwiczenie pozwala na nieustanną charakterystykę jednostki – czy to wobec owego finału, czy to wobec innych jednostek, czy to wobec typu przerabianego programu. Tym samym zapewnia – ciągłością i przymusem – przyrost, obserwację i kwalifikację”. Uzyskane w ten sposób „zdyscyplinowane ciało tworzy operacyjny kontekst dla najmniejszego gestu”16. Dyscyplina „wytwarza ciała podporządkowane i wyćwiczone, ciała posłuszne”17. Ta teza M. Foucaulta jest potwierdzana w trakcie analizy wielu innych, zorientowanych na dyscyplinowanie ciała praktyk kulturowych. Przykładem mogą być testy sprawności kobiet wykonujących ćwiczenia typu fitness – w jednym z nich kobieta przerabiająca określony program sprawdzana była za pomocą trzyminutowego testu na stopniu, miała wykonać jednominutowe: pompki, skłony w pozycji leżącej oraz inne ćwiczenia. Cała procedura była bardzo skwantyfikowana, a stopień skuteczności kształtowania posłusznego ciała był określany w siedmiostopniowej skali (od „jesteś wspaniała” do „jesteś bardzo słaba”)18. W każdym z przedstawionych wyżej przypadków wiedza/władza działa – jakby powiedział Foucault – poprzez „organizowanie i regulowanie przestrzeni i ru-

14 15 16 17 18

„Twój Styl”, IX 1995. W. G. Staples, Small Acts of Cunning: Disciplinary Practices in Contemporary Life, „The Sociological Quarterly” 1994, t. 95, s. 648–649. M. Foucault, Nadzorować..., op. cit., s. 182, 192. Por. D. Kirk, The Body Schooling and Culture, Geelong 1993, s. 13. „Lady Fitness”, II 1995.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.16 16

2009-12-22 10:20:04


Rozdział 1. Ciało, społeczeństwo i władza

17

chu w naszym codziennym życiu”. Ciała są kształcone i kształtowane, wpisuje się w nie piętno „przeważających historycznych form tożsamości, pragnień, męskości i kobiecości”19. Znaczenia ciała pięknego i brzydkiego, zdrowego i chorego, wypielęgnowanego i zaniedbanego, muskularnego i zwiotczałego wynikają ze specyfiki aktualnych stosunków społecznych. Ich wytwarzanie i rozpowszechnianie jest nieodłącznie związane z praktykowaniem władzy społecznej20. Władza działa tu na mikropoziomie ciała. Ciało jest miejscem, w którym konstruowana jest tożsamość poprzez ucieleśnianie – jako prawdziwych – różnych dyscyplinujących dyskursów prawdy21. S. Hesse-Biber zwraca nawet uwagę, że rozproszone i nieformalne mechanizmy władzy nad ciałem stają się centralnymi środkami wykorzystywanymi przez dzisiejsze systemy do uzyskiwania kontroli nad ludźmi22. Sprawowanie władzy nad ciałem jest więc równoznaczne w dużej mierze z posiadaniem władzy nad tożsamością (zostanie to pokazane szczegółowo w różnych miejscach tej książki). Dlatego celem badacza przemian kultury współczesnej byłaby próba stwierdzenia, jakie formy wiedzy/władzy wpisywanej w ciało konstytuują tożsamość ludzi. Przedstawione wyżej przykłady nie pozostawiają wątpliwości. Stanowią racjonalną – w ramach obowiązującej wiedzy dotyczącej pożądanego kształtu tożsamości – formę konstruowania posłusznego ciała żołnierza, ucznia i pięknej kobiety. Wynika z tego, że władza/wiedza jest wszechobecna, choć ukrywa się dziś być może głębiej, tam, gdzie może się ukryć – w nas samych. Jesteśmy przesyceni nią do tego stopnia, że trudno jest to sobie uświadomić. Niekiedy wprost wcielamy się w normę. Kontrolowanie tożsamości odbywa się obecnie poprzez pozornie banalne praktyki kulturowe, które zastępują pokaz siły na paradach wojskowych i nocne pukanie do drzwi „agentów bezpieczeństwa”. Komentując specyfikę dyscyplinujących technologii władzy, N. Fraser podkreśla, że współczesna władza nie wymaga już używającego siły podmiotu. Utrzymuje ona „niski profil”, nie potrzebuje spektakularnych manifestacji, typowych dla władzy praktykowanej w przeszłości. Jej główny obszar działania to pragnienia i zwyczaje ludzi. Dzięki temu jest „bardziej penetrująca”23. Często sami jesteśmy dla siebie przedstawicielami władzy. Jak to znakomicie ujmuje T. Szkudlarek: „podmiotowość tworzona w dyskursie wiedzy/władzy jest 19 20 21 22 23

Por. S. Bordo, Unbearable Weight. Feminism, Western Culture and the Body, Berkeley 1993, s. 165–166. J. Fiske, Understanding Popular Culture, London 1991, s. 92. K. Davis, Reshaping the Female Body. The Dilemma of Cosmetic Surgery, New York 1995, s. 47. S. Hesse-Biber, Women, Weight and Eating Disorders. Socio-cultural and Political-Economic Analysis, „Women’s Studies International Forum” 1991, nr 3, s. 174–175. N. Fraser, Unruly Practices: Power, Discourse and Gender in Contemporary Social Theory, Minneapolis 1989, s. 23–24.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.17 17

2009-12-22 10:20:04


18

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant

zatem ogniwem władzy. Stosując się do reguł dyskursu, czyli mówiąc prawdę, podmiot kontynuuje ów dyskurs, przekazuje relację władzy innym członkom społeczności, przyczyniając się do procesu konstruowania ich podmiotowości. Poprzez wiedzę władza wpisuje się w tkanki podmiotowości, w ciało, w obyczaje, w przekonania i praktyki codziennego życia”24. Obecnie władza przyjmuje postać wolnego wyboru. Przestaje być w prosty sposób wyprowadzana z „góry”, z „centrum”, skąd zwykle była „stopniowo rozprzestrzeniana do najniższych poziomów stratyfikacji społecznej”, do „mikroelementów układu społecznego” (przecież to nie prawo lub możnowładca nakazuje kobietom stosować się do określonej procedury malowania powiek; nikt nie egzekwuje za pomocą mandatów czy egzekucji wykonania przedstawionych wyżej instrukcji). Z tego względu w badaniach nad przemianami kultury współczesnej trzeba zrezygnować z binarnej struktury dominujący/zdominowani i poszukiwania „stałego i globalnego rodzaju dominacji”, którą jedna osoba lub grupa sprawuje nad innymi25. Władza działa często w sposób niehierarchiczny. Jej analizy powinny zatem wychodzić od poziomu mikro w celu ujawnienia „partykularnych historii władzy”, a także związanych z nią technik i taktyk26.

Ciało jako spektakl i powierzchnia wydarzeń W przeszłości dominujący etos dążył często do „przezwyciężenia ciała” i podporządkowania go „wyższym celom duchowym”27. Współcześnie ludzie coraz częściej postrzegani są przez pryzmat swoich ciał. Jak zauważa S. Seidman, „ciało zaczęło wkraczać w przestrzeń społeczną w coraz bardziej widzialny i głośny sposób. Wraz z powstaniem kultury hedonistycznej ciało zostało ponownie potwierdzone jako integralny aspekt jaźni”28. W kulturze współczesnej tożsamość jest więc stopniowo wymywana z tego, co tradycyjnie nazywano umysłem lub duszą, i przenoszona „na powierzchnię” – zaczyna być odgrywana poprzez ciało. Niekiedy w procesach wizualizacji ciała tożsamość staje się ciałem. Tożsamość ciała staje się ciałem tożsamości. Tożsamość jest wówczas uosabiana poprzez wizualne reprezentacje, które z kolei są prezentacją obowiązujących form wiedzy/władzy dotyczących ciała. 24 25 26 27 28

T. Szkudlarek, Wiedza i wolność w pedagogice amerykańskiego postmodernizmu, Kraków 1993, s. 40. Por. uwagi K. Racevskisa, Michel Foucault and the Subversion of the Intellect, Ithaca 1983, s. 91–94. Por. B. Smart, Michel Foucault, London 1985, s. 79. M. Featherstone, The Body..., op. cit., s. 182. Podaję za: P. E. S. Freund, Bringing Society Into Body. Understanding Socialized Human Nature, „Theory and Society” 1988, nr 17, s. 840.

Melosik_Tozsamosc - 22 XII 2009.18 18

2009-12-22 10:20:04

Profile for Oficyna Wydawnicza "Impuls"

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant  

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant  

Tożsamość, ciało i władza w kulturze instant

Profile for impuls53b
Advertisement