Page 1

Nowoczesna

stacja paliw

nr:

03/2015

Magazyn branży paliwowej

Myjnia

Jak inwestować, żeby mądrze eksploatować

Ludzie

Najważniejszy czynnik sukcesu stacji

tankowanie

przyszłości • Nowy format stacji Shella • Nowy prezes Statoila • Nowa marka sklepów Orlenu


spis treści Nowoc

zesna

stacja pa l

iw

Magazyn

branży

nr:

03/201 5

paliwow

ej

MyjN ia

jak mądrzinwestować e eks ploato, żeby wać

Ludzie

nowoc zesna stacja paliw

czynni

03/2015

POZN AJ NO W JAKO ŚĆ ST Ą ACJI PA TWÓJ LIW PART

Na k suk jważniejszy cesu stacji

LOTO S–

NER W

Dbam yo Zatrzymajkomfort Twoj coś pysz się na stacj ej podróży, nieustann i Troszczy nego z ofert LOTOS, napij ie dosk y Cafe my się Punkt. się aromatycz onaląc nasz czeka o wszy misk ą ofert nej kawy stkich ę. Podróżuje a ze świe pasażerów i zjedz sz moto żą wodą. , dlate i rabat go na y na paliw cyklem? Twojego o z kartą Mamy dla pupila Navigator Ciebie liczn e udog . odnienia www.loto

PODR ÓŻY

W NUMERZE

s.pl

3/2015

NSP_21 0x297.in

dd 1

19/08/15

• Now 13:45

przys złości

y form at stac ji She lla • Now

taNk OwaN ie

y prez es Stat oila •

fot. na okładce: Petair fotolia

Nowa marka sklepów Orlenu

Szanowni Czytelnicy! Mijałem ją przedwczoraj, po drodze do Krakowa. Bezimienna, opuszczona stacja benzynowa jak sceneria z amerykańskiego filmu katastroficznego. Na otoku zachowały się resztki barw jednego z koncernów. Wparcie wielkiej firmy nie wystarczyło, żeby ocalić lokalizację. Kolejną mijałem w drodze powrotnej, już w Warszawie. Zdałem sobie sprawę, że w ciągu ostatniej dekady zniknęły moje wszystkie ulubione miejskie stacyjki: ta przy Nowym Zjeździe z trasy W-Z, ta na skarpie niedaleko Uniwersytetu i jeszcze jedna, niedaleko, przy Kopernika. Nigdy chyba na żadnej nie tankowałem, chyba że napoje energetyczne w czasach studenckich. Dzisiaj samochodów jest więcej, ale palą trochę mniej niż kiedyś, a my w ogóle jesteśmy bardziej mobilni. Stacje pod domem nie są już tak potrzebne. Te same choroby wieku dziecięcego przeżywają dzisiaj paliwa alternatywne. Samochód elektryczny na jednym ładowaniu może przejechać ok. 270 kilometrów (chociaż Audi odgraża się, że lada chwila podwoi ten wynik). Niby nie tak mało, ale wygoda takiego rozwiązania zależy od tego, ile gniazdek jest w Polsce – a nie jest ich jeszcze zbyt wiele. A co jeśli samochód zatrzyma się po drodze? Dziś po prostu dolewamy benzyny z kanistra, czy w elektrycznej przyszłości samochody assistance będą jeżdżącymi powerbankami? Do tego gniazdka nie muszą, choć mogą, być zlokalizowane na stacji, co czyni konkurencję na rynku jeszcze bardziej skomplikowaną. A jakie będzie prawdziwe zasilanie przyszłości? Być może będzie miało postać wymiennych pojemników? Będziemy je zamawiać przez internet, jak dziś zamawiamy kartridże do drukarki, a później wymieniać kiedy diodka zamiga. Jak w tej sytuacji zmienią się stacje paliw? Jedną z osób, które mają dać na to odpowiedź, jest brytyjski architekt sir Norman Foster wspierany przez koncern motoryzacyjny Nissan. Cekawe, co zaprezentuje i jak to się będzie miało do rzeczywistej przyszłości. Zapraszam do lektury! Przemysław Bociąga redaktor naczelny

Wieści z branży 4-17. m.in.

Shell: integracja sieci w Polsce

Koncern przedstawił pierwszą spośród nowych koncepcji stacji

Orlen testuje O!Shopy

Na stacjach PKN-u spotkamy sklepy pod własną marką

20. urodziny BP w Polsce

Pierwsza polska stacja w Gliwicach otwarta została dwie dekady temu

Wywiad 18-20. Przyglądamy się temu, co się

dzieje w świecie

Dyrektor operacyjny sieci stacji BP opowiada nam o przyszłości stacji paliw w kilku perspektywach czasowych

Temat numeru 22-25. Tankowanie przyszłości

Wszystko się zmienia – samochody, biznes – a więc także paliwa. Co będziemy sprzedawać na stacjach za kilka lat, a co w bardziej odległej przyszłości?

Zarządzanie 26-29. Motywować i karać

W zarządzaniu ludźmi stosuje się metodę kija i marchewki. Ale lepiej mniej kija, a więcej marchewki

3

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

Finanse 30-31. Kapitał dostępny od ręki

Pozyskiwanie finansowania na inwestycje w paliwowy biznes

Sklep na stacji 32-33. Pod własną marką

Sprzedawanie produktów tzw. private labels może być sposobem na zwiększenie zysków i promocję biznesu

Gastronomia 34-37. Świeże kanapki na stacji

Ma być świeżo i różnorodnie – to dwa najważniejsze tajniki doskonałej gastronomii w podróży

Myjnie 38-39. Inwestycja w myjnię

Jak kupować wyposażenie, żeby w przyszłości oszczędzić na eksploatacji urządzeń

40-41. Wymogi środowiskowe dla

myjni

Analiza ścieków – podstawowe informacje dla właścicieli myjni

Stacja po godzinach 42. Paliwa naprawdę płynne Biznes jak benzyna – unosi się na wodzie

Nowoczesna

stacja paliw Redakcja redaktor naczelny Przemysław Bociąga p.bociaga@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 30 www.e-stacjapaliw.pl Korekta Piotr Schmidtke Redakcja internetowa Wiktor Kołakowski w.kolakowski@pws-promedia.pl Współpracownicy Filip Brunelewski, Igor Mlądzki, Andrzej Jarczewski

Studio graficzne Dyrektor artystyczny: Dominika Adamczyk Grafik: Elżbieta Grudzień Druk Drukarnia Jantar

Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o. ul. Paca 37, 04-386 Warszawa biuro@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 00 faks +48 22 333 88 82 Zarząd prezes – Małgorzata Windorbska członek zarządu – Helena Głuc członek zarządu – Krzysztof Gonciarek Reklama Małgorzata Grenda (kierownik) m.grenda@pws-promedia.pl tel. +48 22  333 88 02 Wioleta Wiater (z-ca kierownika) w.wiater@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 10 Mira Włodarczyk m.wlodarczyk@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 04 Anna Januszewska tel. a.januszewska@pws-promedia.pl +48 22 333 88 06 Faktury/kadry Marzena Michalik kadry@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 14 Prenumerata i kolportaż Monika Sadowska-Kłakus prenumerata@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 26 faks +48 22 333 88 82 Pu­bli­ka­cja jest chro­nio­na prze­pi­sa­mi pra­wa au­tor­skie­go. Wy­ko­ny­wa­nie kse­ro­ko­pii lub po­wie­la­nie in­ną me­to­dą oraz roz­po­wszech­nia­nie bez zgo­dy Wy­daw­cy w ca­łości lub części jest za­bro­nio­ne i pod­le­ga od­po­wie­dzial­no­ści kar­nej. Re­dak­cja za­strze­ga so­bie pra­wo skra­ca­nia i ad­iu­sta­cji tek­stów oraz zwro­tu ma­te­ria­łów za­mó­wio­nych, a nieza­twier­dzo­nych do dru­ku. Ma­te­ria­łów nie­za­mó­wio­nych nie zwra­ca­my. Nie po­no­si­my od­po­wie­dzial­no­ści za treść za­miesz­cza­nych re­klam.

e-stacjapaliw.pl


wieści z branży

Shell:

integracja sieci w Polsce Słuchamy naszych klientów i to właśnie z myślą o ich „misjach zakupowych” przebudowujemy nasze stacje – przekonuje koncern Shell. Na początku września w Krakowie zaprezentował on jeden z czterech nowych formatów. Stacja typu „kawiarnia” przy ul. Stojałowskiego 1 ruszyła po remoncie.

W

ciągu najbliższych kilku lat Shell ma zacząć działać w  Polsce według jednego z  czterech formatów, określanych jako „kawiarnia”, „sklep osiedlowy”, „podstawowe odświeżenie” i  „format rozbudowany”. Zostały one zaprojektowane na podstawie badań, w których najważniejszym pytaniem było: czego klienci oczekują po stacji w danej lokalizacji i  jak najlepiej zaspokoić ich potrzeby.

Stacja to „kawiarnia” i „sklep” A zatem kawiarnia to miejsce stworzone z myślą o jak najszerszej ofercie gastronomicznej, lecz także o  spotkaniach biznesowych czy dłuższej przerwie w podróży. Możliwość skorzystania z szybkiej przekąski przydaje się tam, gdzie klienci mogą spotkać się na stacji, porozmawiać o interesach, a następnie rozjechać się każdy w  swoją stronę. – Ale

4

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

odkryliśmy też, że w zagłębiach biurowych pracownicy często przychodzą do nas po drugie śniadanie – tłumaczy Agata Hinz, rzecznik prasowy Shella. W sklepiku osiedlowym zaś klienci potrzebują kupić piwo albo napój po godzinach

800

transakcji dziennie notuje stacja Shella przy Stojałowskiego w Krakowie zamknięcia sklepów albo uzupełnić codzienne, a nawet cotygodniowe zakupy. Jeśli chodzi o  tę pierwszą potrzebę,

stacje są wręcz stworzone, by ją zaspokajać, ale teraz kierunek ich rozwoju wskazuje, że mają rozszerzyć swoją funkcję. Skoro kierowca może po drodze z pracy jednocześnie zatankować i zrobić zakupy na kolację, dlaczego mu tego nie umożliwić? W  spadku po Neste Shell dostał wiele niewielkich działek, na których niewiele da się pomieścić. W trosce o utrzymanie m.in. na nich pełnego zakresu usług stworzono format basic refreshment, czyli podstawowego odświeżenia. Kierowcy mają tam zaspokoić swoje podstawowe potrzeby. Lokalizacje te działają przeważnie w otoczeniu innych punktów usługowych, więc mogą skupić się na motoryzacyjnym aspekcie potrzeb kierowcy. W tym wariancie ważna jest też szybkość obsługi, np. dużo kas. Czwarta kategoria stacji to tzw. full format. Jest on, w  uproszczeniu, połączeniem

e-stacjapaliw.pl


wieści z branży

dwóch pierwszych – kawiarni i sklepu – według proporcji, które mają odzwierciedlać „misję zakupową” klienta w danym miejscu.

FOT. przemysław bociąga, shell

Jak wygląda „kawiarnia” W Krakowie odsłonięto pierwszy z konceptów przyszłości – „kawiarnię”. Trzeba przyznać, że zmian jest dużo i są widoczne gołym okiem już od wejścia, a nawet wcześniej. Ale o  tym, co wcześniej, to później. Przestrzeń sklepu podzielona jest regałami w ten sposób, że klient musi przejść między „impulsowymi” regałami, by dotrzeć do kasy. To zwiększa szansę na sprzedaż tych produktów, a jednocześnie ustawia jedną kolejkę do wszystkich kas, co działa na klientów uspokajająco. Najczęściej wybierane produkty, takie jak napoje, ustawione są dalej. Jest to kolejny sposób na wciągnięcie klientów do wnętrza sklepu. Kącik gastronomiczny jest zaciszny, umieszczony blisko kas, daleko zaś od wejścia. Stacja oferuje szerokopasmowy internet, więc daje dobre warunki dla spotkań biznesowych. Nowością jest kawa serwowana w porcelanowych kubkach (niezależnie od vendingowego automatu Costa Coffee), dystrybutor z  napojami firmy Coca-Cola oraz świeże kanapki, przygotowywane z wybranych przez klienta składników. – Badaliśmy, czego od oferty gastronomicznej na stacji oferują ludzie i wyniki są jasne: świeżości i wyboru. Z  tych składników jesteśmy w  stanie przygotować 80 tys. wariantów kanapki – tłumaczy Łukasz Kalisz, zajmujący się w Shellu ofertą spożywczą. Oprócz tego można skorzystać z  gotowych przekąsek typu grab and go albo zjeść hotdoga. Do obsługi klientów zamawiających jedzenie oddelegowanych jest dwóch pracowników. To powoduje, że klienci zamawiający jedzenie nie wyłączają na dłużej kasy sklepowej i  nie powodują narastania kolejki. Oczywiście jest to kosztowne rozwiązanie, ale stacja, którą zaprezentował Shell (w czasie prezentacji normalnie pracowała) obsługuje dziennie nawet do 800 transakcji. W tych warunkach i w tej lokalizacji pracownicy „kuchni” mieli pełne ręce roboty.

e-stacjapaliw.pl

Układ regałów tworzy wężyk do kas

Wartość jednego parkowania Oprócz tego są zmiany wspólne dla wszystkich formatów Shella. Na wszystkich stanowiskach tankowania wprowadzono wszystkie pięć paliw, co, jak informuje zajmujący się siecią stacji Paweł Odrzywołek, zwiększyło udział paliw premium w strukturze zakupowej. – Oznacza to, że klienci chcą częściej tankować paliwa szlachetne, tylko trzeba dać im tę możliwość – tłumaczy Odrzywołek. Dodaje, że dla funkcjonowania rozbudowanych stacji ważne jest tzw. customer value service – rozmaite usługi, które pozwalają klientowi bardziej skorzystać z każdej wizyty na stacji. Należą do nich bankomaty, paczkomaty (przy stacji na Stojałowskiego znajduje się też pralniomat), możliwość odbioru awizo na stacji (współpraca w tym temacie prowadzona jest z firmą DHL) i tym podobne usługi. Im więcej klient zyska na jednym parkowaniu, tym lepiej. Shell łączy to dodatkowo z  obecnością placowych (która podnosi bezpieczeństwo i  zadowolenie klientów, a  sieci obniża statystykę oszustw i  napadów), czystymi i dobrze wyposażonymi łazienkami, samoobsługą w zakresie tak ważnego w Polsce tankowania LPG i energooszczędnym oświetleniem LED.

– Po modernizacji tego obiektu liczba transakcji szybko wróciła do poprzedniego poziomu, a wartość notowana na ofercie gastronomicznej wzrosła dwukrotnie. Oznacza to, że klientom podobają się zmiany i  daliśmy im to, czego potrzebowali – tłumaczy Odrzywołek. Do końca roku mają pojawić się pierwsze stacje wszystkich nowych formatów, a do końca przyszłego zakończy się pierwsza tura przebudowy wytypowanych do remontu stacji. Wprowadzanie nowych formatów jest kolejnym krokiem integracji sieci Shella w Polsce po tym, jak zakończył się proces przejmowania stacji Neste pod żółto-czerwone barwy.

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

5


wieści z branży

Orlen testuje też własny format sklepu Już od kilku miesięcy trwają testy przystacyjnych sklepów Orlenu działających pod markami Tesco Express oraz Delikatesy Centrum. Teraz sieć dołączyła do nich własną markę: O!Shop. – Sprawdzamy różne możliwości – tłumaczy zarząd Orlenu.

N

ajlepsze lokalizacje na rynku stacji paliw są już od dawna zajęte. I choć zdaniem niektórych rynek ten ma jeszcze potencjał wzrostu, to najistotniejsze wydaje się, by zyskać jak najwięcej z każdej już istniejącej lokalizacji. Z tego założenia w każdym razie wychodzą sieci paliwowe, które skupiają się na ciągłej optymalizacji sklepów i  poszerzaniu oferty gastronomicznej. Orlen, który niedawno uruchomił pilotażową współpracę z  dwoma partnerami z  segmentu FMCG – Tesco Express i Delikatesami Centrum – powołał ostatnio do życia jeszcze jeden format, tym razem własny. Nazwano go O!Shop. Pierwsze sklepy formatu uruchomione zostały w  Warszawie – przy ul. Suro­wieckiego, Postępu i Grzybowskiej. Kolejne pojawiać się mają do końca roku. O!Shop ma rozwijać dotychczasową formułę sklepu typu convenience przy stacji paliw. Oprócz artykułów pierwszej potrzeby znajdują się tam świeże pieczywo, warzywa, owoce czy nabiał. Przestrzeń sklepu jest też zintegrowana z gastronomią: format przewiduje możliwość zjedzenia na miejscu kupionych w  sklepie przekąsek,

6

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

Odido proponuje zaawansowaną franczyzę wypicia np. świeżo wyciskanego soku albo gorącego napoju itp. Pod koniec ubiegłego roku informowaliśmy o innych testach Orlenu – sprawdzane są efekty współpracy z Tesco i Delikatesami Centrum (ta ostatnia marka należy do firmy Eurocash). – Sprzedaż pozapaliwowa – e-commerce, usługi finansowe i ubezpieczeniowe, Stop Cafe, umowy z  Pocztą Polską itp. – to ważny element strategii naszego rozwoju – tłumaczy Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes PKN Orlen ds. finansowych, zapytany o powody wprowadzenia marki O!Shop. – Do końca roku podsumujemy efekty współpracy z partnerami, ale na tym etapie nie komunikujemy naszego zadowolenia z  działania formatu O!Shop – zapowiada. Jak tłumaczy Jędrzejczyk, format własny i partnerskie nie różnią się od siebie zbyt wiele. – Chcemy mieć do 10 stacji z O!Shopem i sprawdzić, na ile współpraca z partnerem wnosi coś do biznesu – mówi. Nowe możliwości współpracy dla właścicieli sklepów zaprezentował też format Odido, należący do potentata branży Makro. W  czerwcu i  lipcu podczas serii dwudniowych konferencji w kilku miastach

pracownicy sieci prezentowali nowy model „zaawansowanej franczyzy” sieci.– Zaawansowany model franczyzy to silne wsparcie biznesu klienta przy zachowaniu przez niego niezależności. W ramach nowego modelu Makro zapewnia m.in. inwestycję o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych w wyposażenie, dzielenie się swoim knowhow oraz współpracę na partnerskich zasadach. Ponadto nasi klienci otrzymają pakiet rozwiązań promocyjnych dedykowanych wyłącznie sklepom Odido oraz wsparcie komunikacyjne w mediach – mówi Roman Krucki, kierownik ds. grupy klientów Trader. W ramach zaawansowanego modelu franczyzy Makro zainwestuje w kluczowe elementy wyposażenia sklepu franczyzobiorcy, o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ponadto firma zapewni efektywne promocje oraz indywidualne wsparcie oparte na swoim know-how. Ważnym aspektem zaawansowanej franczyzy jest również współpraca na zasadach partnerskich – franczyzobiorca zobowiązany jest do zachowania kluczowych standardów, ale ma swobodę w dopasowaniu sklepu do lokalnych potrzeb.

e-stacjapaliw.pl

fot: pkn orlen, makro

Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes PKN Orlen


wieści z branży

Nowy prezes Statoila

– jak zwykle z Litwy

Statoil w Polsce ma nowego prezesa. Jest nim Litwin Giedrius Bandzevičius, który wcześniej piastował to samo stanowisko w swojej ojczystej spółce koncernu Statoil.

fot: statoil

G

iedrius Bandzevičius objął nowe stanowisko w sierpniu. Przed rozpoczęciem pracy w Statoil Fuel & Retail Polska przez ostatnie trzy lata był prezesem zarządu firmy Statoil Fuel & Retail Lietuva. Wcześniej kierował w tej firmie Działem Paliw i Sprzedaży B2B. Doświadczenie zawodowe zdobywał także, pracując w innych firmach na stanowiskach związanych z transportem, logistyką, sprzedażą i marketingiem na Litwie. Giedrius Bandzevičius ma 41 lat i jest absolwentem Gediminas Technical University w Wilnie, na której to uczelni uzyskał tytuł inżyniera. Posiada również dyplom MBA (Business Management) uzyskany na tej

uczelni oraz dyplom EMBA z Baltic Management Institute na Litwie. – Jestem zaszczycony, że zostałem mianowany na stanowisko prezesa zarządu firmy Statoil Fuel & Retail Polska. To kolejny krok w mojej karierze zawodowej i  fakt, że mogę być częścią większego i znacznie bardziej złożonego biznesu, jest dla mnie bardzo ważny – mówi Giedrius Bandzevičius. Poprzednikiem Bandzevičiusa na stanowisku prezesa Statoil Fuel and Retail Polska był 50-letni Tom Graven-Lauritzen, Duńczyk, który piastował to stanowisko przez ostatnie trzy lata. On również był wcześniej prezesem litewskiego Statoila.

Stanowiska prezesów Statoil Fuel and Retail na Litwie i w Polsce łączy najwyraźniej nie tylko jasna ścieżka kariery. Innym wspólnym elementem jest na przykład to, że na obu rynkach jednym z graczy jest Orlen. Na Litwie ma on – według stanu z 2013 roku – 35 stacji i 3,4 proc. udziału w sprzedaży detalicznej. Do najważniejszych graczy obok Statoila należą tam Łukoil i Neste. Firma Statoil Fuel & Retail Polska została założona w 1992 roku. Firma posiada sieć 353 stacji paliw w Polsce i jest częścią Statoil Fuel & Retail (SFR). Nie jest za to powiązana kapitałowo z globalnym koncernem Statoil. RE

K

LAMA


wieści z branży

Nowe stacje Moya. Pierwsza prywatna sieć o trzycyfrowej liczebności

Lokalizacja: Sztum, DK55, wjazd do miasta od strony Malborka Stacją otwartą jako setna pod logo Moya okazała się sztumska stacja należąca do firmy RS Oil. Stacja przygotowana jest do obsługi ciężarówek, sprzedaje np. AdBlue z pojemników. Wewnątrz działa koncept gastronomiczny Caffe Moya. Właściciel stacji, firma RS OIL, planuje dalsze inwestycje w infrastrukturę obiektu. Otwarcie: czerwiec 2015 Forma własności: stacja partnerska Lokalizacja: Turek, woj. wielkopolskie Stacja w  Turku, własność firmy MIRO Mirosława Jasiaka, to obiekt nowo wybu-

dowany. Stacja położona jest przy wschodniej obwodnicy miasta, na trasie łączącej drogę krajową 72 i drogę wojewódzką 470. W ofercie posiada benzynę 95, ON, ON Moya Power oraz LPG. Na stacji działa Caffe Moya, dostępna jest sieć WiFi, kierowcy korzystać mogą z kompresora i  odkurzacza. Na stacji działa również trzystanowiskowa myjnia bezdotykowa z wysięgnikiem dla samochodów ciężarowych. Stacja pracuje całodobowo. Otwarcie: lipiec 2015 Forma własności: stacja partnerska Lokalizacja: Pruchnik, woj. podkarpackie, DW 881 Łańcut-Przemyśl Z kolei stacja w Pruchniku, własność firmy FHU BIS Bożeny Kuźmy, to obiekt po rebrandingu. Stacja zlokalizowana jest przy drodze wojewódzkiej 881, łączącej Łańcut z  Przemyślem. W  swojej ofercie

Moya w Warszawie

posiada wszystkie rodzaje paliwa (95, 98, ON i LPG), prowadzi też sprzedaż AdBlue w pojemnikach. W budynku stacji działa Caffe Moya, dostępna jest sieć WiFi. Stacja czynna jest w godz. 7-21. Otwarcie: lipiec 2015 Forma własności: stacja partnerska Lokalizacja: Warszawa, ul. Rzeźbiarska 3 To perła w koronie sieci Moya, pierwsza stołeczna lokalizacja firmy – choć tak naprawdę na przedmieściach, w Wawrze. Obiekt obsługuje ruch z  ulic Szpo­ tańskiego i Patriotów – ciągów komunikacyjnych prowadzących z południowo -wschodniej części miasta, z  Otwocka i Józefowa, do centrum Warszawy. Stacja czynna jest całodobowo. W ofercie ma benzynę 95 i 98, ON, uszlachetniony ON Moya Power oraz LPG. Na stacji działa koncept gastronomiczny Caffe Moya, kierowcy korzystać mogą z kompresora, odkurzacza, a także z myjni bezdotykowej. Stacja, dzięki dodatkowym udogodnieniom, jest obiektem przyjaznym dla motocyklistów – posiada wieszaki na kaski i kurtki, specjalne miejsca parkingowe i drewnianą ławkę do wypoczynku. Właścicielem stacji jest firma SP Wawer. Otwarcie: czerwiec 2015 Forma własności: stacja partnerska

Lotos. Cztery nowe optimy, razem 450 stacji

Druga stacja w Kaliszu działa w formacie Lotos Optima. Jest typową stacją miejską, z czterema stanowiskami do tankowania, w tym możliwością zatankowania autogazu oraz paliw premium. Stacja akceptuje karty flotowe Lotos Biznes i  Karty Dużej Rodziny.

8

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl

fot: Moya, total

Lokalizacja: ul. Godebskiego 1, Kalisz, skrzyżowanie DK 12 i 25


wieści z branży

Lokalizacja: Maliszew, Sosnowa 11, DK 50 Ciechanów-Ostrów Mazowiecka

Stacja Total w Mirosławicach

Jak przystało na stację przy trasie tranzytowej, także i ta optima pozwala zatankować zarówno samochód osobowy (także paliwami premium i LPG), jak też Tira. Kierowcy ciężarówek, którzy zatrzymają się tam na parkingu, mogą skorzystać z gastronomii, sklepu oraz prysznica. Honorowane są karty UTA, DKV i  Lotos Biznes. Otwarcie: kwiecień 2015 Lokalizacja: Mały Płock, ul. Kochanowskiego 33, DK 63 Węgorzewo-Sławatycze Stacja w Małym Płocku przygotowana jest do obsługi tirów (odmierzacz HSD, parking dla ciężarówek). Akceptuje też karty flotowe (UTA, DKV, Lotos Biznes) i karty Navigator oraz Kartę Dużej Rodziny. Udogodnienia znajdą tam podróżni z dziećmi (przewijak) i zwierzętami (miski z wodą). Otwarcie: kwiecień 2015 Lokalizacja: Wrocław, ul. Awicenny 47 Wrocławska stacja przy ulicy nazwanej imieniem wybitnego średniowiecznego arabskiego filozofa daje możliwość zatankowania ciężarówki, ale zdecydowanie bardziej nastawiona jest na obsługę kierowców indywidualnych. To dla nich udostępniono paliwa premium, LPG, kącik gastronomiczny oraz sklep, w  którym można płacić kartą (i  dostać zniżkę na Kartę Dużej Rodziny). Oczywiście można też zadbać o samochód – umyć szyby czy dopompować koła. Otwarcie: kwiecień 2015

Total. Podwaja liczebność sieci Lokalizacja: Mirosławice, woj. dolnośląskie Wyróżnikiem stacji Total w Mirosławicach jest to, że jest „jedynym takim obiektem w  regionie”. Obiekt przystosowany jest również do potrzeb większych samochodów i posiada parking TiR. Stacja zapewnia też dostęp do WiFi i kącika Pause Cafe. Otwarcie: lipiec 2015 Forma własności: stacja franczyzowa

e-stacjapaliw.pl

Lokalizacja: Zielona Góra Obiekt w stolicy woj. lubuskiego położony jest w  pobliżu drogi krajowej nr 32, która łączy aglomerację poznańską z zielonogórską oraz prowadzi do granicy z  Niemcami. Kierowcy mają do swojej dyspozycji m.in. myjnię TiR, w  którą wyposażone są tylko nieliczne stacje paliwowe w  Polsce. Zgodnie ze swoją zasadą dbałości o wygodę klienta, także tutaj zaoferowano dostęp do bezprzewodowego internetu oraz kącik kawowomultimedialny Pause Cafe. Otwarcie: 1 lipca 2015 Forma własności: franczyza

zowana. DTŚ jest trasą przelotową, dlatego wybudowana przy niej stacja oprócz ośmiu stanowisk tankowania paliw ropopochodnych i dwóch – LPG, oferuje dwustanowiskowy dystrybutor TIR HS, parking, sklep i kawiarenkę Wild Bean Cafe. A oprócz tego odkurzacz i kompresor. Otwarcie: 15 maja 2015 Forma własności: stacja własna.

Stacja Total w Zielonej Górze

Dwie nowe stacje. Mało jak na BP Lokalizacja: Gatniki, woj. świętokrzyskie Nowa stacja w Gatnikach oferuje dwa dystrybutory wieloproduktowe, dwuwężowy dystrybutor LPG przystosowany do samoobsługowego tankowania oraz odmierzacz i  parking dla TIR-ów. Przy stacji działa sklep, a w budowie jest także automatyczna myjnia samochodowa. Otwarcie: 11 kwietnia 2015 Forma własności: stacja partnerska Lokalizacja: Ruda Śląska, al. Powstań Śląskich 45 Sam koncern BP w komunikatach nazywa tę stację „BP Deteeśka” od Drogowej Trasy Średnicowej, przy której jest ona zlokali-

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

9


wieści z branży

Statoil:

eurosuper będzie milesem 26 maja stacje Statoil w Polsce rozpoczęły sprzedaż nowych paliw pod marką miles. „Dzięki wzbogaconej formule i nowym dodatkom uszlachetniającym zawartym w paliwach miles, można pokonać do 3 proc. dłuższą trasę bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów” – czytamy w komunikacie.

10

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

Karta Dużej Rodziny także na Orlenie

Sieć stacji paliw PKN Orlen przystąpiła do programu Karta Dużej Rodziny. Od 1 września na stacjach z logo orła rodziny mające co najmniej trójkę dzieci, które posiadają tę kartę, mogą korzystać ze zniżek. Program ma jednak ramy czasowe: potrwa rok.

W

szyscy posiadacze Karty Dużej Rodziny będą mogli skorzystać ze zniżek na blisko 1,5 tys. obiektów Orlen w Polsce. Zniżki obejmą rabat na zakup paliw (5 gr w przypadku paliw standardowych i 10 gr dla Vervy) oraz 20-procentową zniżkę przy zakupie produktów z oferty Stop Cafe oraz usługi myjni. Ogólnopolska Karta Dużej Rodziny to system zniżek i dodatkowych uprawnień dla rodzin z co najmniej trójką dzieci, działający zarówno w  instytucjach publicznych, jak i  w  firmach prywatnych. Jej posiadacze mają możliwość tańszego korzystania z oferty instytucji kultury, ośrodków rekreacyjnych czy księgarni na terenie całego kraju. Posiadanie karty ułatwia więc dużym rodzinom dostęp do rekreacji oraz obniża koszty codziennego życia. Przysługuje ona niezależnie od dochodu rodzinom z  przynajmniej trójką dzieci. Spersonalizowana karta wydawana jest bezpłatnie każdemu członkowi rodziny wielodzietnej. Ustawa o Karcie Dużej Rodziny została uchwalona na początku grudnia ubiegłego roku. Konkurencyjny wobec Orlenu Lotos włączył się w sieć honorujących ją punktów zaraz po rozpoczęciu jej działania, o  czym informowaliśmy w „Nowoczesnej Stacji Paliw” nr 4/2014. Co ciekawe, system rabatowy (5 gr na litrze zwykłego paliwa, 10 gr dla paliwa premium i 20 proc. zniżki w sklepie) jest w obu sieciach taki sam. Wg GUS tylko 9,5 proc. gospodarstw domowych typu 2+3 deklaruje brak możliwości zakupu samochodu osobowego z  powodów finansowych. Natomiast Ministerstwo Pracy i  Polityki Społecznej informuje, że w ciągu najbliższych lat z karty może korzystać 3-4 mln osób, w tym 2 mln dzieci. Może ją bowiem otrzymać każdy członek rodziny wielodzietnej – rodzice dożywotnio, a dzieci do 18 roku życia lub dłużej, jeśli studiują.

e-stacjapaliw.pl

fot: statoil

P

rodukty miles firmy Statoil Fuel & Retail zostały opracowane na bazie unikalnej specjalistycznej wiedzy, doświadczeń oraz wieloletnich prac badawczo-rozwojowych koncernu i współpracujących z nim instytutów – wyjaśnia Krzysztof Starzec, dyrektor ds. rynku paliw w Statoil Fuel & Retail Polska. Jak zapewnia sieć, dla nowo opracowanych paliw miles zmniejszenie zużycia paliwa i emisji spalin oraz poprawa parametrów pracy silnika zostały potwierdzone przez niezależny Instytut Badań i  Rozwoju Motoryzacji BOSMAL w  Bielsku-Białej. Paliwa miles i milesPLUS poddano badaniom porównawczym z  paliwami standardowymi bez dodatków, spełniającymi polskie i europejskie normy EN-590 oraz EN-228. Statoil zapewnia, że miles i milesPLUS gwarantują wydajność większą od poprzedników o 3 proc. na litrze. Testy zostały przeprowadzone zgodnie z Rozporządzeniem Europejskiej Komisji Gospodarczej (UNECE) oraz ściśle określonymi metodami i  procedurami na kilku rodzajach silników, reprezentujących około jedną piątą wszystkich typów pojazdów poruszających się po europejskich drogach. Łącznie przeprowadzono 357 pomiarów wielkości zużycia paliwa. W  celu oszacowania średniego obniżenia zużycia paliwa testy zostały przeprowadzone na różnych typach pojazdów, przy różnych stylach jazdy, w zróżnicowanych warunkach pogodowych i drogowych oraz z różną częstotliwością użycia paliw miles. – Wyniki badań wykazały kluczowe zalety paliw miles, tj. zmniejszenie zużycia oleju napędowego średnio do 3 proc., a maksymalnie nawet do 4,2 proc. oraz zmniejszenie zużycia benzyny średnio do 3,3 proc., a maksymalnie nawet do 4,8 proc. na tym samym zbiorniku paliwa. Dodatkowa korzyść to mniejsza emisja spalin – mówi Rafał Droździak, senior fuel product manager w Statoil Fuel & Retail Polska. Nazwa miles sięga do norweskich korzeni firmy Statoil Fuel & Retail (SFR) oraz jej zaangażowania w zwiększanie wydajności paliwa. Już w 1922 r. w Norwegii oferowano wysokiej jakości benzynę pod nazwą MIL, pochodzącą od słupków milowych, używanych do oznakowania dróg w Norwegii. Z dniem 26 maja b.r. dotychczasowe nazwy paliw oferowanych w sieci stacji Statoil: Eurosuper 95, Suprema 98, SupraDiesel, DieselGold, zmieniają się na nowe: miles 95, milesPLUS 98, miles diesel i milesPLUS diesel.


wieści z branży

Gastronomia:

więcej Panosów na Łukoilach Sieć Łukoil rozszerza ofertę świeżych przekąsek sprzedawanych w kącikach gastronomicznych Panos. Pojawiły się też nowe przekąski z „własnego” repertuaru – szaszłyk i tortilla.

J

ak stwierdzili redaktorzy portalu e-petrol, Łukoil zamierza dołączyć do sieci Panos dwa kolejne swoje obiekty. Widać to po przetargach, które rozpisane zostały na modernizację kącików gastronomicznych. Panos to marka należąca do firmy La Lorrain, belgijskiego producenta kanapek, ciast francuskich i piekarni. Na całym świecie sieć ma ponad 130 punktów sprzedaży. Jak informuje Łukoil na swojej stronie internetowej, restauracje sieci Panos są „stopniowo wprowadzane” na jej stacjach. Łukoil stara się zaspokajać więcej gustów gastronomicznych – „ od amatorów świeżych bagietek i zapiekanek, przez zwolenników gril-

lowanych kiełbasek i typowo polskich dań, po tych, którzy chcą mieć szeroki wybór spośród słodyczy”. Dlatego prowadzi także restauracje szybkiej obsługi z dużą, dobrze widoczną ladą chłodniczą i przygotowywaniem potraw na oczach klientów. Od czerwca oferta tych ostatnich poszerzyła się o szaszłyk oraz tortillę. Wieprzowy szaszłyk serwowany jest w chrupiącej bułce. Tortilla z kurczakiem ma być zaś odpowiedzią na potrzeby amatorów niskokalorycznych posiłków. Według danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, Łukoil ma w Polsce niezmienną od kilku lat liczbę 116 stacji paliw.

Lotos próbuje z Costa Coffee Sieć stacji paliw Lotos nawiązała współpracę z brytyjską siecią kawiarni. Dzięki niej na stacjach Lotosu pojawiają się automaty z kawą pod dobrze rozpoznawalną marką Costa Coffee. Na podobny ruch dwa lata wcześniej zdecydował się polski Shell.

fot: lotos

P

ierwsze testy nowego formatu ruszyły w czerwcu w Miejscu Obsługi Podróżnych Brwinów-Północ, a do końca roku mają się one poszerzyć o „kilka stacji”. – Costa Express zaproponowała ciekawy model współpracy operacyjno-finansowej, która pozwala ograniczać koszty związane z serwisem technicznym kawomatów – mówi Irmina Karpińska, kierownik działu sklepów i  usług w  spółce Lotos Paliwa. – Sprawdzamy również, jak kawa Costa dopełni ofertę gastronomiczną Cafe Punktów. Costa Coffee to brytyjska firma, która przejęła silną polską markę sieci kawiarni CoffeeHeaven i  połączyła ją z  rozwijaną w  Polsce siecią własnych kawiarni. Od niedawna wszystkie działają pod wspólnym logo. Teraz logo to zostało przeniesione na automaty z kawą, za której jakość ręczy Costa. Pomysł ten testowano wcześniej na brytyjskim rynku, między innymi z siecią BP. Właściciel marki, firma CHI Polska, pozostaje zarządcą automatów ustawionych na stacjach Lotos, a do jego zadań należy między innymi kontrola stanu technicznego maszyn oraz ich wypełnienia surowcami. Raportowanie stanu urządzenia odbywa się online. Kontrolowane są wszystkie parametry urządzenia, stan zapasów, generowane są również zamówienia, których dostarczaniem zajmuje się Costa Express. Firma oferuje także wszelkie niezbędne narzędzia online, które pozwalają zarządzającemu stacją na maksymalizację sprzedaży. – Costa Express to prawdziwy mercedes wśród kawomatów. Zaoferowanie naszym klientom dostępu do znanej marki i  kawy z najwyższej jakości sprzętu pozwala osiągać dobre wyniki, a nierzadko jest też czynnikiem decydującym o  tym, którą stację wybiorą

e-stacjapaliw.pl

podróżujący. Wierzę, że marka Costa doskonale wpisze się w koncept sieci Lotos i  zostanie tak dobrze przyjęta przez konsumentów, jak w  innych miejscach Polski i  świata – podkreśla Wiktor Sawoniaka, development director Costa Express w CHI Polska. Jak deklaruje spółka, do końca bieżącego roku finansowego (kończącego się w lutym 2016 r.) w Polsce działać będzie już ok. 115 kawiarni Costa Coffee i  ok. 220 maszyn Costa Express. W  kolejnych latach dynamika rozwoju wzrośnie, czego efektem będzie kilkanaście otwarć rocznie. W perspektywie 5-7 lat liczba kawiarni się podwoi, a liczba urządzeń vendingowych – potroi. Kawa Costa Coffee na bazie mieszanki Mocha Italia pochodzącej prosto z Londynu będzie oferowana w ok. 800 punktach w całym kraju.

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

11


wieści z branży

DCC

zwiększa obroty podczas wakacji

12

odatkowe usługi dostępne w terminalach płatniczych Polcard okazują się szczególnie użyteczne w trakcie sezonu turystycznego. Docenią je przedsiębiorcy oraz ich klienci, płacący kartą za zakupy lub usługi.

D

stacji benzynowej najważniejszą korzyścią są dodatkowe przychody z prowizji za realizację płatności w walucie karty. – Usługa DCC unowocześnia wizerunek firmy i  pomaga zbudować nowy segment klientów – przekonuje Polcard.

DCC unowocześnia firmę

Cash back

Dynamic Currency Conversion (DCC), czyli dynamiczna wymiana walut umożliwia posiadaczom zagranicznych kart płatność w ich macierzystej walucie. Kwota do zapłaty widnieje na wyświetlaczu terminala. Cash back pozwala klientom wypłacić gotówkę podczas zakupów opłacanych kartą. Dotyczy to wszystkich kart debetowych i niektórych kredytowych. – Wakacje to jeden z  najbardziej gorących okresów w handlu, szczególnie w miejscowościach turystycznych. Uruchomienie w  terminalach płatniczych Polcard dodatkowych usług, takich jak cash back lub DCC, to najlepszy sposób na zwiększenie obrotów punktu sprzedaży podczas sezonu urlopowego – mówi Arkadiusz Kazanecki, dyrektor handlowy First Data, właściciela marki Polcard. Według szacunków Ministerstwa Sportu i  Turystyki, w  2014 roku do Polski przyjechało około 16,5 mln turystów, którzy wydali łącznie 4,8 mld euro. Z kolei Główny Urząd Statystyczny policzył, że cudzoziemcy wydali w I kw. 2015 r. około 8,4 mld zł – więcej o 10,5 proc. niż w poprzednim kwartale. Około 64 proc. przyjazdów cudzoziemców do Polski związanych było z dokonaniem zakupów. Najwięcej wydali na towary nieżywnościowe (54 proc.), na usługi (21 proc.) oraz żywność i napoje bezalkoholowe (10 proc.). GUS podaje, że w I kw. 2015 roku, cudzoziemiec wydał średnio 494 zł. Cudzoziemcy chętnie korzystają z kart płatniczych. Dlatego wielkim udogodnieniem i dla nich, i dla przedsiębiorców jest aktywacja usługi DCC. Umożliwia ona dokonanie płatności w walucie, w jakiej jest prowadzony rachunek karty. Aktywacja DCC w terminalu Polcard jest szybka i bezpłatna. Dzięki niej właściciel karty w zagranicznej walucie ma gwarantowany niski kurs wymiany waluty stosowany przez Polcard i nie musi wymieniać walut w banku lub kantorze, a także dokładnie wie, jaką kwotą zostanie obciążony jego rachunek. Dla właściciela

Raport Narodowego Banku Polskiego pokazuje, że w ubiegłym roku zainteresowanie usługą cash back, czyli wypłatą gotówki z terminala, wyraźnie wzrosło. Liczba transakcji w całym 2014 roku zwiększyła się o 42 proc., do 4,7 mln, a ich łączna wartość o 39 proc., do prawie 530 mln zł. Według danych NBP, w pierwszym kwartale br. usługa osiągnęła kolejne rekordowe wyniki – 1,5 mln wypłat na kwotę blisko 158 mln zł. Organizacja MasterCard zleciła także badanie opinii wśród przedsiębiorców oferujących cash back na temat tej usługi. Więcej niż połowa z  nich twierdzi, że był to dobry pomysł, a  wśród korzyści wymieniają pozyskanie nowych klientów i  lojalność obecnych, co przełożyło się na zwiększenie obrotów. Co więcej, z badania MasterCard wynika, że 28 proc. klientów przychodzi do sklepu tylko po wypłatę gotówki i przy okazji robi zakupy. Maksymalna kwota wypłaty gotówki w ramach usługi cash back to 300 zł. Usługa jest dostępna dla posiadaczy debetowych kart Visa i  MasterCard. Cash back można aktywować i  używać bezpłatnie, kontaktując się z przedstawicielem Polcard. Z usługi cash back na koniec ubiegłego roku można było korzystać w około 72 tysiącach terminali w całej Polsce. To 140 proc. więcej niż rok wcześniej. Na koniec marca 2015 – już blisko 80 tys. terminali obsługiwało cash back. To oznacza, że punktów wypłaty gotówki jest już prawie cztery razy więcej niż bankomatów. Według danych NBP za IV kw. 2014, średnia wartość wypłaty podczas zakupów kartą w sklepie wyniosła 108 zł, a w I kw. 2015 – 105 zł. First Data ma w skali świata ponad 6 mln klientów z branży handlowej i bankowej. Działa w 35 krajach. W Polsce firma jest właścicielem marki Polcard i Payeezy, świadczące usługi płatności odpowiednio w terminalach POS i w internecie.

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl

FOT. first data

Badania firmy First Data potwierdziły, że podczas wakacji wyraźnie wzrasta liczba transakcji kartowych z zastosowaniem dwóch możliwości: DCC, czyli umożliwienia rozliczenia płatności w walucie właściwej dla karty, oraz cash back, czyli wypłaty gotówki w kasie sklepu w czasie płatności za zakupy. First Data podkreśla, że zwiększone zainteresowanie usługą oznacza jej przydatność dla przedsiębiorców.


wieści z branży

Orlen Paliwa przejmuje Orlen Gaz W sierpniu podano do wiadomości, że dwie spółki PKN Orlen, zajmujące się – dotychczas osobno – dystrybucją paliw, staną się jedną spółką. Oznacza to, że gaz będziemy od tej pory kupować od Orlenu Paliwa.

P

ołączenie spółek nastąpi w ten sposób, że Orlen Paliwa przejmie 100 proc. udziałów w dotychczasowej Orlen Gaz, a ta zostanie zlikwidowana. Nie powstanie w ten sposób żaden nowy podmiot, a marka Orlen Paliwa pozostanie bez zmian. Jej kapitalizacja jednak wzrośnie – z 38 mln do przeszło 81 mln złotych, poprzez utworzenie 4 295 nowych udziałów o wartości 10 tys. złotych każdy. Orlen Gaz był podmiotem o nieco większej wartości niż jego paliwowa odnoga – kapitały własne firmy wyceniane były na 132 mln złotych wobec 118 mln Paliw. Ponieważ obie firmy działały w ramach jednej grupy kapitałowej, zgoda Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie była wymagana. W opublikowanej przez dziennik Rzeczpospolita i  firmę Deloitte Liście 500 największych Przedsiębiorstw Europy Środkowo-Wschodniej spółka Orlen Paliwa uplasowała się na 44 pozycji z przychodami ze sprzedaży 3 mld euro w 2014 roku. To awans o dwie pozycje względem ubiegłorocznego rankingu. Orlen Paliwa dysponuje siecią 1,8 tys. stacji paliw w Polsce. Tymczasem w Płocku ruszyło Laboratorium Centralne Grupy Orlen. Zakończył się tym samym proces koncentracji analityki pięciu laboratoriów terenowych Orlen Laboratorium w jednej centralnej placówce. Obiekt powstał w ramach inwestycji Płockiego Parku Przemysłowo-

Technologicznego przy dofinansowaniu ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Założeniem inwestycji była optymalizacja procesów analitycznych, efektywniejsze wykorzystanie sprzętu laboratoryjnego oraz usprawnienia logistyczne poprzez koncentrację analityki dla różnych obiektów badań w ramach Grupy Orlen w jednej lokalizacji. W Laboratorium Centralnym pracuje ponad 180 pracowników w ramach kilku laboratoriów - Paliw i Aromatów, Chromatografii, Przerobu Ropy, Benzenu Butadienu Tlenku Etylenu i Fenolu. Swoją siedzibę ma tu również Dział Logistyki liczący 43 osoby, który jest odpowiedzialny za specjalistyczny pobór i transport próbek. Łącznie w budynku pracuje ok. 230 osób. W Laboratorium Centralnym wykonywany jest dotychczasowy zakres badań przeniesionych ze wspomnianych laboratoriów, a więc: analizy paliw i olejów, produktów petrochemicznych, surowców, strumieni międzyoperacyjnych, asfaltów i inne. Uruchomienie placówki wymagało koordynacji wielu obszarów oraz dużych nakładów pracy. Pracownicy spółki na bieżąco uczestniczyli zarówno w pracach projektowych, jak i w realizacji całej inwestycji, a także w procesie zakupu specjalistycznego sprzętu stanowiącego wyposażenie budynku laboratorium. RE

K

LAMA


nowości produktowe

Sezon targów zakończony Za nami dwie paliwowe imprezy targowe. Pierwsze to warszawskie targi organizowane przez Polską Izbę Paliw Płynnych, w znanej formule, odbywające się od przeszło dwóch dekad, jak zwykle w hali Expo XXI na Woli. Drugie to debiutujące targi we Wrocławiu, organizowane przez firmę Information Market i zapowiedziane na przyszły rok, ale... w nowym terminie.

Powerbank

dla każdego posiadacza smartfonu

P

owerbank to gadżet stosunkowo nowy na polskim rynku. Kształtem i wielkością przypomina zazwyczaj telefon. W środku urządzenia znajduje się akumulator podobny do tego, który jest w naszych telefonach. Taki przenośny powerbank możemy naładować w domu i zabrać ze sobą, by w razie potrzeby móc podłączyć do niego smartfon, tablet bądź inne urządzenie. GP produkuje także modele solarne, które pozwalają ładować telefon energią słoneczną.

N

ie da się nie zauważyć, że targi paliwowe nie należą do najbardziej obleganych na świecie. Dostawcy usług i produktów, wyposażenia stacji i towaru do sklepów, prezentują swoją ofertę. Najbardziej aktywne są sieci paliwowe, które szukają nowych partnerów w odwiecznej rywalizacji o liczbę punktów handlowych. Nowością na warszawskich targach była rozbudowana strefa usług doradczych, gdzie przy stoliku można było porozmawiać z  doradcami prawnymi, inwestycyjnymi czy technicznymi. Można było nawet, i to w głównej hali, skorzystać z... siłowni (na dodatek plenerowej, choć tym razem wyjątkowo pod dachem), którą jako propozycję zagospodarowania terenu stacji przedstawiała fundacja Trucker’s Life. Hala targów Expo XXI jest jednak relatywnie duża jak na obecne zainteresowanie tymi targami, zwłaszcza że część ekspozycji musi siłą rzeczy znajdować się na terenie otwartym – myjnie, dystrybutorzy cystern itp. nie mieszczą się pod dachem. Odwrotnie było podczas pierwszej edycji kameranych targów Stacja i Biznes Przyszłości we Wrocławiu. Odbywały się one w stuletniej już Hali Stulecia, która jak na dzisiejsze standardy nie jest wielką powierzchnią wystawienniczą. Jednak kameralny charakter tych targów bardzo dobrze wpływał na owocność rozmów, co podkreślało wielu wystawców. Swoją ofertę franczyzową prezentowały Moya, Total, Shell czy Orlen. Stoiska miało także, oczywiście, wiele firm zaprzyjaźnionych z „Nowoczesną Stacją Paliw”. Był też, oczywiście, teren otwarty, gdzie mogli prezentować się dostawcy sprzętu myjniowego. Łącznie wystawców na tych nowych targach było przeszło 60. Dziękujemy za wszystkie udane spotkania w nieformalnej atmosferze i do zobaczenia za rok. A w 2016 roku będziemy mieli aż dwa sezony targowe: wiosenny i jesienny. Warszawskie targi Stacja Paliw 2016 jak co roku 11-13 maja, zaś wrocławskie Stacja i Biznes Przyszłości przeniesione zostały na 5-6 października.

14

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

Lampy z akumulatorem – warto mieć je w aucie

P

rzenośne modele lamp SolarLite to wysokiej wydajności lampy LED zapewniające oświetlenie oraz energię w różnych sytuacjach. Mogą być używane nie tylko jako oświetlenie awaryjne, lecz również jako magazyn zapasowej energii, np. dla telefonu komórkowego. Energia, którą wykorzystują, gromadzi się w czasie ładowania lampy baterią słoneczną. Produkt oznaczony jest znakiem outdoor, co oznacza, że jest wytrzymały na rozmaite warunki atmosferyczne i trwały.

Mobilne ładowarki Skross

S

zwajcarska firma Skross prezentuje ładowarkę sieciową Euro USB Charger wyposażoną w dwa porty USB. Dzięki niej można szybko naładować smartfon, tablet i każde inne urządzenie USB. Gwarancję szybkiego uzupełnienia baterii daje wysoka moc wyjściowa obu portów USB generujących 2100 mA jednocześnie. Ładowarka jest kompatybilna ze wszystkimi adapterami tej marki. Skross Euro USB Charger waży 44 gramy. Urządzenie objęte jest 24-miesięczną gwarancją producenta. Sugerowana cena detaliczna to 59 zł, dostępne także w pakiecie Skross Travel Kit. To zestaw czterech urządzeń: dwubiegunowy adapter MUV Micro, ładowarka samochodowa USB, kabel micro USB. Skross Travel Kit kosztuje w detalu ok. 199 zł.

e-stacjapaliw.pl


nowości produktowe

Benito Urban

– lampy oświetleniowe i meble miejskie

A

lumast SA – producent i dostawca rozwiązań kompozytowych dla budownictwa, energetyki i  kolejnictwa – we współpracy z Benito Urban prowadzi wspólną sprzedaż gotowych rozwiązań oświetleniowych oraz infrastruktury miejskiej, np. słupów kompozytowych, wkopywanych w grunt lub na fundament, wyposażonych w źródła światła LED lub oprawy sodowe

Czyste Auto z PSP Huzar

FOT. materiały prasowe

C

zyste Auto to nowatorska linia produktów do pielęgnacji samochodu. Składają się na nią kosmetyki do czyszczenia i konserwacji wnętrza auta, a  także jego zewnętrznych e lem entów. Formuły, w jakie zostały wzbogacone, mają zapewnić maksymalną satysfakcję z  użycia całej linii przy niewielkim wysiłku podczas czyszczenia pojazdu. Seria Czyste Auto składa się z  dziewięciu kosmetyków przeznaczonych do mycia poszczególnych elementów samochodu. Takie zróżnicowanie ma pomóc klientom dostosować wybór do ich indywidualnych potrzeb.

e-stacjapaliw.pl

oraz mebli miejskich, takich jak ławki, kosze i słupki. Zestawy oświetleniowe, na które składają się słupy kompozytowe oraz źródła światła LED i  oprawy sodowe Benito Urban dostępne będą we wszystkich kanałach dystrybucji Alumastu oraz Elektroskandii w Polsce. Ceny zestawów zaczynają się od 1551 złotych. Słupy kompozytowe spełniają najwyższe wymagania dotyczące norm bezpieczeństwa biernego konstrukcji drogowych i są produkowane zgodnie z  normą PN-EN 40-7; są lekkie, łatwe w transporcie i montażu oraz charakteryzują się dużą wytrzymałością (opierają się wiatrom o  prędkości sięgającej do 200 km/h, choć szybkie prądy powietrza nie występują w Polsce); nie wymagają malowania ani konserwacji, co wpływa na niski koszt eksploatacji; nie ulegają korozji, są odporne na sól drogową, inne środki stosowane przy czyszczeniu ulic oraz zanieczyszczenia powstałe w ruchu ulicznym.

Cydr Lubelski

– teraz w puszkach

A

mbra wprowadza do sprzedaży nowy format cydru – półlitrową puszkę. Półlitrowe opakowanie puszki Cydru Lubelskiego, dostępne wkrótce również w wygodnych czteropakach, to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na lekki, orzeźwiający alkohol w opakowaniu, które jest bezpośrednią alternatywą dla piwa. Badania konsumenckie pokazują, że cydr stał się już niezwykle cenionym i rozpoznawalnym napojem alkoholowym. To najszybciej rosnący segment rynku w  Polsce, który od dwóch lat wrasta w tempie 400 proc. rocznie.

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

15


wieści z branży

BP dwóch dekad w Polsce już od

Pomarańczowe cepeeny, niebieskie petrochemie i liczne niezależne stacje – tak wyglądał rynek handlu paliwami 20 lat temu. 5 sierpnia 1995 pojawiły się w Polsce nowe barwy – biało-żółto-zielone. Dwie dekady po tym otwarciu władze i pracownicy BP w Polsce, partnerzy firmy z organizacji społecznych i branżowych i dziennikarze spotkali się, by obchodzić dwudzieste urodziny pierwszej stacji. Imprezę na stacji BP Gliwice Sikornik prowadził dziennikarz motoryzacyjny Witold Odrobina.

5

sierpnia 1995 r., Gliwice, ul. Rybnicka 150. Zbliża się godzina 12. Dla BP to bardzo ważna chwila – właśnie ma zostać otwarta pierwsza polska stacja koncernu. Krzysztof Kozłowski, który nadzorował jej budowę, liczy na to, że wszystko odbędzie się zgodnie z planem i wieczorem będzie mógł świętować swój sukces na

16

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

koncercie Rolling Stonesów w Pradze. Niestety, życie koryguje jego plany – pojawiają się problemy techniczne i cała uroczystość zostaje przesunięta na godziny popołudniowe. Z koncertem trzeba się pożegnać. Te drobne „premierowe” problemy nie miały wpływu na dalsze funkcjonowanie stacji, która nieprzerwanie od 20 lat towa-

rzyszy kierowcom. Rolling Stonesów też udało się posłuchać – dwa lata później, na koncercie w Chorzowie. – Otwarcie w Polsce pierwszej stacji było dla nas bardzo ważnym momentem, nowym etapem dla oddziału globalnej firmy. Mieliśmy świadomość szans, jakie to nam dawało, ale i odpowiedzialności – logo BP

e-stacjapaliw.pl


FOT. materiały prasowe

wieści z branży

jest synonimem wysokiej jakości. Wiedzieliśmy, że również w Polsce musimy utrzymać te najwyższe standardy – mówi Piotr Pyrich, dyrektor generalny BP w Polsce. Połowa lat 90. to był w  Polsce czas transformacji ustrojowej – wdrażano demokratyczne procedury, powstawały nowe instytucje, budowano wolny rynek. Do Polski przyjeżdżali zagraniczni inwestorzy, otwierano oddziały zachodnich firm, takich jak BP. Tworzyła się nowa rzeczywistość. – To był trudny, ale niezwykle ekscytujący czas – wspomina Krzysztof Kozłowski, wówczas kierujący projektem budowy pierwszej stacji, dziś dyrektor zarządzający siecią stacji partnerskich BP. – Od swojego szefa, austriackiego inżyniera, dostałem dwa manuale i polecenie: „Zamawiaj wyposażenie”. Pytanie tylko, jak? Jednym z  głównych narzędzi komunikowania się wciąż pozostawał faks, poczta mailowa dopiero raczkowała, a  telefony komórkowe były duże, ciężkie i niezbyt przyjazne w  użyciu. A  stacja niemal w całości budowana była z elementów przywożonych z  Austrii, Niemiec czy Wielkiej Brytanii – wspomina.

e-stacjapaliw.pl

Do końca roku otwarto jeszcze pięć stacji w barwach BP: w  Gubinie, we Wrocławiu, w  Bydgoszczy, Lubinie i  Krakowie. Korzystając z  globalnego doświadczenia w  ciągu dwóch kolejnych dekad BP, zbudowało blisko pół tysiąca stacji, jednocześnie wprowadzając wiele innowacyjnych rozwiązań, które wpłynęły na podniesienie standardów w całej branży paliwowej. – Zrezygnowaliśmy z paliw ołowiowych, wprowadziliśmy normy HACCP, zbudowaliśmy największą i najnowocześniejszą sieć myjni, jako pierwsi wprowadziliśmy na stacje własny koncept gastronomiczny Wild Bean Cafe – wylicza Piotr Pyrich. – Myślę, że możemy być dumni z tego, jak wiele udało się zmienić na lepsze. Nasza pierwsza stacja wciąż działa i podobnie jak setki innych stacji naszej sieci jest otwarta dla kierowców 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, oferując najwyższą jakość usług. Mam nadzieję, że będziemy mogli się tu spotkać za kolejnych 20 lat – kończy Pyrich. Impreza odbywała się w palącym sierpniowym słońcu pod namiotem rozbitym na parkingu stacji. Sam sklep nie przestał działać, przeciwnie – wysocy rangą przedstawiciele koncernu obsługiwali tego dnia kierowców, wcielając się w  placowych –

Rozwój gospodarczy, wzrost PKB, budowa infrastruktury drogowej – to wszystko zmiany, jakie zachodzą w Polsce od 25 lat, od momentu rozpoczęcia przemian społeczno-gospodarczych. BP chce ten potencjał wykorzystać, dlatego planuje swoje inwestycje w Polsce na kolejne lata. Obecność stacji przy powstających autostradach, drogach ekspresowych i obwodnicach to ważny czynnik oferty firmy, która chce zapewnić klientom jak najlepszą obsługę. – Kierujemy się potrzebami naszych klientów. To jest nasz priorytet – mówi Piotr Pyrich, dyrektor generalny BP w Polsce. – Dlatego to właśnie kierowcy będą wyznaczali trendy, kierunki, w jakich będą zmieniały się stacje benzynowe. BP deklaruje również wsparcie dla działań Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, szczególnie tych, których celem jest walka z  szarą strefą, czyli wyłudzeniami w obrocie paliwami. Z powodu unikania płacenia podatku VAT czy akcyzy na paliwa polski budżet co roku traci kilkanaście miliardów złotych. – To dziś największy problem branży paliwowej – mówi Pyrich. wyręczali kierowców w tankowaniu, myli szyby, proponowali promocje. A ponieważ nie ma urodzin bez tortu, był też i  on – uformowany w kształt cysterny i stworzony przez lokalną, gliwicką cukiernię. Aby nie spłynął przed pokrojeniem, tort przechowywany był... w myjni. Urodziny pierwszej stacji w Polsce były okazją do spotkań. Jedno z nich – z dyrektorem ds. rozwoju sieci Tadeuszem Sławikiem – spędziliśmy na rozmowie o przyszłości sieci. Wywiad na ten temat prezentujemy na kolejnych stronach.

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

17


wywiad

Podczas jubileuszu BP dyrektor Sławik sam pracował na placu

Przyglądamy się temu, co dzieje się w świecie

18

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

lokalizacji stricte autostradowych obciążonych dużymi kosztami narzuconymi przez państwowego zarządcę. W przypadku stacji partnerskich chcemy być dostępni dla aktualnych i potencjalnych klientów BP na terenie całego kraju. Widzimy tutaj przestrzeń dla inwestycji, także dla nowych inwestycji. Kierowanie się potrzebami kierowców to dla nas priorytet. Wiec finalnie to kierowcy wyznaczą kierunek, w jakim zmieniać się będą stacje paliw. BP intensywnie walczyło o lokalizacje w Miejscach Obsługi Podróżnych. Czy to rzeczywiście takie dobre miejsca? Sieć stacji operujących przy autostradach rozwija się stopniowo – wg raportu POPIHN-u tylko w 2014 roku pojawiło się 16 takich stacji. Kolejne stacje są już w  budowie, a  GDDKiA przygotowuje nowe przetargi. BP planuje dalsze inwestycje – budowę nowych stacji, w  tym również przyautostradowych – obecność

e-stacjapaliw.pl

FOT. bp polska

Co myśli ojciec w dniu dwudziestych urodzin pierwszego dziecka i jak widzi przyszłość swojej wielkiej rodziny? O to pytamy Tadeusza Sławika, dyrektora operacyjnego sieci stacji paliw BP w Polsce, w dniu dwudziestej rocznicy otwarcia pierwszej stacji BP w naszym kraju.

N

Najstarsza stacja BP w Polsce świętuje dziś 20. urodziny. Łatwo celebrować coś, co ma się już za sobą, trudniej prognozować kolejne dwie dekady. Jak wygląda przyszłość rynku z  perspektywy BP? Chcemy być przez kolejne lata obecni na polskim rynku i  chcemy korzystać ze wzrostu polskiej gospodarki, który, w przeciwieństwie do wielu innych krajów europejskich, jest tu w  ostatnich latach widoczny. Chcemy wykorzystywać możliwości związane z rozwojem infrastruktury drogowej. Jesteśmy przekonani, że inwestowanie w  Polsce jest opłacalne i potrafimy to robić. Mamy dobre doświadczenia, zarówno w  budowie własnych stacji, jak i w rozwoju sieci franczyzowej. Następne lata to plany budowy kolejnych stacji, głównie na autostradach i na drogach ekspresowych, a także w lokalizacjach miejskich. Przyglądamy się lokalizacjom w węzłach autostradowych, które są dobrą alternatywą w  stosunku do


wywiad

przy autostradach czy drogach ekspresowych to dla każdej firmy paliwowej ważny element biznesu. Takie obiekty mają ogromny potencjał. W Polsce inwestowanie w tego typu infrastrukturę jest jednak niezwykle skomplikowane, a oczekiwania stawiane operatorom duże – krótki czas na realizację inwestycji, wysokie wymagania co do zakresu wyposażenia MOP-ów, wyśrubowane warunki naliczania opłaty dzierżawnej. Przetargi na tego typu inwestycje są jednak otwarte, może do nich przystąpić każdy podmiot prowadzący działalność, jeśli spełnia określone w przetargu warunki.

Częściowo są to nowe inwestycje prywatnych przedsiębiorców, jak również nawiązanie współpracy ze stacjami niezależnymi, które szukają większej pewności funkcjonowania biznesu i dodatkowego obrotu związanego z mocną marką, którą dana stacja będzie miała.

To kiedy może nastąpić przesycenie rynku? Wielkość sieci stacji paliw na koniec 2014 roku wynosiła 6479 obiektów, to około 270 stacji mniej niż rok wcześniej. Głównym powodem, wg raportu POPiHN-u, było wejście w życie rozporządzeń dostosowujących wyposażenie stacji do wymogów środowiskowych. Nie zmieniała się liczba stacji własnych koncernów, ale jedynie zmalała ilość stacji patronackich (o 9 proc.) i jednocześnie wzrosła liczba stacji operujących w formule franczyzy – o 3,5 proc. Jednak szanse na rozwój rynku są duże. Prognozy dla rynku polskiego do roku 2025 mówią o wzroście zapotrzebowania na paliwa ciekłe. Ciągle istnieje więc przestrzeń do wzrostu całkowietej liczby stacji. Z drugiej strony będziemy obserwowali dalszy proces optymalizacji i konsolidacji rynku.

A format stacji przyszłości? Zmienia się struktura konsumpcji paliw, coraz częściej pojawiają się silniki hybrydowe... Co będziemy kupować na stacjach za pięć lat? BP na świecie na bieżąco prowadzi rozmowy z producentami samochodów, więc wiemy, jakie modele są opracowywane i co wybierają klienci. Staramy się dostosowywać do zmieniającej się sytuacji. Jeśli chodzi o  światowe tendencje, to Paul Appleby, group head of energy economics BP twierdzi, że póki co hybrydy i samochody elektryczne są w mniejszości. Poza tym hybrydy jednak potrzebują tradycyjnego paliwa, siłą rzeczy więc trafiają na stacje paliw. Poza tym stacje paliw to nie tylko benzyna, ropa i  LPG, ale i  wiele innych usług. Dopóki kierowcy przyjeżdżają na stacje, biznes może się rozwijać. Za pięć lat klienci w Polsce będą tak jak dziś kupowali benzynę bezołowiową, diesel i  autogaz. Przy czym to, w  jakim stopniu będą kupowali autogaz, jest zależne od państwa jako regulatora i od akcyzy, jaka jest związana ze sprzedażą tego produktu. Zakładamy dziś, że te warunki z  perspektywy pięciu lat nie ulegną zmianie.

Samochody mają przecież coraz większy zasięg na jednym baku, więc mogą tankować dalej od domu. To prawda. Jednak, kiedy popatrzymy na takie podstawowe wskaźniki, jak ilość samochodów na tysiąc mieszkańców, wzrost zamożności Polaków, rozwój infrastruktury drogowej, to widzimy potencjał rozwoju rynku paliwowego w Polsce. Z drugiej strony obserwujemy proces zamykania stacji najmniej efektywnych. Udział stacji niezależnych z roku na rok maleje, ale tempo spadku zmniejszyło się w ostatnich latach. Jest to przestrzeń do rozwoju firm koncernowych, dla nas w tym obszarze ważnym elementem są właśnie stacje partnerskie.

e-stacjapaliw.pl

A jaki udział w polskim rynku paliwowym zakłada BP? BP chce być wśród liderów polskiego rynku. Aby utrzymać czołową pozycję w rankingu firm paliwowych w naszym kraju, trzeba mieć kilkanaście procent w rynku i o to walczymy.

A z perspektywy dwudziestu? Porzucenie tradycyjnych paliw nie nastąpi na pewno przed rokiem 2035, czyli tam, gdzie sięgają prognozy BP, szczegółowo opisane w  raporcie grupy BP Energy Outlook 2035. Uważamy także, że co najmniej do tego czasu najbardziej rozsądnym, optymalnym wyborem, będzie wciąż właśnie silnik spalinowy i samochody hybrydowe. Tak więc udział paliw

Chcemy być wśród liderów. Aby utrzymać tę pozycję wśród firm paliwowych w naszym kraju trzeba mieć kilkanaście procent udziału w rynku. O to walczymy kopalnych w transporcie samochodowym do roku 2035 będzie wciąż znaczący, sięgający nawet 80 procent. Wciąż ogromne znaczenie ma transport kołowy, odbywający się właśnie pojazdami spalinowymi. Tak więc do roku 2035 rządzić będą samochody spalinowe i hybrydowe. Potem – zobaczymy. To znajdźmy złoty środek. Taką myśl strategiczną: produkty czy usługi, których jeszcze nie wdrażacie, ale przyglądacie się im. Przyglądamy się temu, co się dzieje w świecie. Istniały stacje wodorowe – ale ten segment nie rozwija się w  tym momencie jakoś istotnie. Są kraje, w których rozwija się produkcja samochodów na gaz ziemny; trudno przewidzieć dokładnie, jak ten sektor rozwinie się w  Polsce. Myślę, że w  przewidywalnej przyszłości zostajemy przy dotychczasowym miksie paliw. Będąc globalnym graczem, mamy dostęp do każdego z rynków, na których jest obecny koncern BP. Jeżeli gdziekolwiek pojawi się trend, który będziemy w stanie przewidzieć czy zaprojektować jako ten, który dotyczy polskiego rynku, na pewno to zrobimy. Dzisiaj nie ma takiej propozycji, o której wiemy, że za 7, 8, 10 lat będzie nowym standardem w świecie i na polskim rynku. A gniazdka do ładowania aut elektrycznych? Orlen testuje je właśnie w  Niemczech. Co z  takim rodzajem klienta? W  opinii analityków na przełom w  tym zakresie trzeba poczekać jeszcze około 10 lat. Być może w przyszłości samochody ładowane energią elektryczną staną się ważnym segmentem rynku, jednak dzisiaj

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

19


wywiad

Ale biznes na poziomie koncernowym, takim jak BP, nie lubi stagnacji. To nie jest prywatne przedsięwzięcie człowieka, który mówi „starczy mi, co mam”. W takim razie gdzie szukać wzrostu? Uważam, że oferta pozapaliwowa na stacjach już jest naszą mocną stroną. Na przykład w  obszarze myjni, które już rozwijamy i będziemy rozwijać, pojawiają się nowe technologie, można rozbudowywać dotychczasową ofertę o nowe usługi. Na dwóch rynkach wprowadziliśmy automatyczne myjnie bezdotykowe i to jest kierunek, który obraliśmy. Takie myjnie z  zewnątrz niewiele się różnią od dotychczasowych, ale samochód jest myty pod ciśnieniem, a szczotki służą jedynie do polerowania. Na wymagających rynkach jest to ciekawa usługa, my to testujemy. Testujemy też bardziej wyrafinowane techniki wosko-

20

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

wania samochodów. W obszarze myjni są innowacje, które warto rozwijać i my to robimy. Innym obszarem jest Wild Bean Cafe. Po pierwsze inwestujemy we wzrost sieci, tym samym zwiększamy dostępność naszej oferty dla klientów, po drugie nasze kawiarenki nie są jeszcze obecne na wszystkich stacjach partnerskich, a naszą aspiracją jest to, żeby większość sieci partnerskiej również miała tę ofertę. Rozwijamy też ofertę produktową naszych kawiarenek. Obserwujemy rynek światowy, to co robi Starbucks, Costa Coffee i inni gracze na rynku paliw w Europie czy w świecie. Jakie to trendy, w hasłach? Powiedziałbym, że jest to uczynienie oferty kawiarenki, którą mamy, jeszcze bardziej dostosowaną do oczekiwań wymagającego klienta. Standardowa kawa z ekspresu nie jest już wystarczającą ofertą. Klient już zna tę ofertę i  jest otwarty na to, że może dostać więcej

w ramach marki, którą zna i do której ma zaufanie. Inne eksperymenty, które widać na rynku, odbywają się nad ofertą sklepową – współpracą z sieciami, rozwijaniem własnych sklepów. BP ma w  tym obszarze swoje doświadczenia. Pod koniec 2012 roku zakończony został testowy etap programu realizowanego od 2011 roku na dziesięciu stacjach BP. Po przeprowadzonej analizie współpracy wspólnie z  Carrefour podjęliśmy decyzję o jej zakończeniu. W Wielkiej Brytanii z powodzeniem istnieje współpraca z  Marks & Spencer, teraz testy przeprowadza BP na rynku portugalskim, holenderskim czy niemieckim. Nasza dewiza brzmi: Kierujemy się tobą, stacje to centrum obsługi kierowcy, jak wcześniej mówiłem, to nasi klienci, kierowcy, wyznaczają trendy. Uważnie obserwujemy rynek, przeprowadzamy badania konsumenckie i wyciągamy wnioski. To, że inne sieci również testują koncepcje partnerskie, niekoniecznie znaczy, że docelowo wejdą w taką współpracę. Mamy świadomość, że oferta sklepowa jest bardzo ważna dla naszego klienta i będziemy ją z pewnością dalej rozwijać.

e-stacjapaliw.pl

FOT. bp polska

trzeba to rozwiązanie traktować jako testowe. BP jest firmą innowacyjną. Zawsze chętnie testowaliśmy różne nowe technologie. Taka jest logika biznesu: są pewne ścieżki, które warto sprawdzać, ale nie zawsze biznes podąża później tymi ścieżkami.

Oferta pozapaliwowa na stacjach już jest naszą mocną stroną. Stawiamy na myjnie i kawiarenki WBC


wywiad

e-stacjapaliw.pl

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

21


temat numeru

Tankowanie

przyszłości

P

Perspektywa krótkoterminowa

Ropa tanieje, benzyna nie bardzo Pod koniec sierpnia padł kolejny rekord: ostatnim razem poniżej 43 dolarów za baryłkę ropy płaciliśmy pod koniec 2008 roku. W wigilię Bożego Narodzenia tamtego roku długookresowe minimum wynosiło 36 dolarów, po spadku o 110 dolarów w ciągu pół roku. Amerykanie przesiedli się wtedy z  sześciolitrowych terenowych dodge’ów do małolitrażowych toyot. Zaś poniżej 36 dolarów za baryłkę byliśmy ostatnio w lipcu 2004 roku, zanim cena ropy w ogóle zaczęła się wspinać. Innymi słowy: jesteśmy na poziomie lokalnych, szokujących, krótkotrwałych maksimów z... 1990 roku. Przez całe lata 90. cena ropy wynosiła średnio 18 dolarów. Kto nam zafundował tę wycieczkę w przeszłość? Do winowajców, których wymienialiśmy przy ostatnich spadkach (do ponad 50

22

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

dolarów za baryłkę) w numerze 4/2014, doszły Chiny. Obawy o tamtejszą gospodarkę wyrażane były już od jakiegoś czasu, ale dewaluacja juana z połowy sierpnia została uznana za ich nieoficjalne potwierdzenie. Rozpoczął się spadek na giełdzie w Szanghaju, z którym związana była wyprzedaż ropy. Chiny są jej tak wielkim odbiorcą, że pogorszenie się klimatu gospodarczego Państwa Środka odbija się czkawką wszędzie. A ponieważ Chiny ratują juana wyprzedając rezerwy dolarowe, można spodziewać się obniżki ceny amerykańskiej waluty. To daje perspektywy dalszych spadków cen, bo to właśnie w dolarach rozliczane są transakcje dotyczące ropy naftowej. W Polsce zawsze jakoś tak się składało, że kiedy ropa była tania, to dolar był drogi, co przejadało oszczędności dla kierowców. Ale, jak zawsze, głównym przejadającym te oszczędności jest kto inny: rafinerie. Orlen i Lotos w komunikatach dla inwestorów co i  rusz raportują zadowalającą, a  nawet rekordową marżę rafineryjną. Lotos w  pierwszym kwartale ubiegłego roku na

e-stacjapaliw.pl


temat numeru

przerobie baryłki ropy zarobił pięć dolarów. W analogicznym okresie tego roku – prawie dziewięć i pół. W samym marcu było to ponad 10 dolarów. W Orlenie relacja ta wyniosła 7,5 dolara wobec 1,3 dolara rok wcześniej. Co na to benzyna? Tanieje, ale – zdaniem wielu – raczej opornie. Polska Izba Paliw Płynnych, która śledzi wahania cen, porównała różnice między początkiem a końcem wakacji. Dziewięćdziesiątka piątka staniała między początkiem lipca a 21 sierpnia o 19 groszy, z  4,97 do 4,78. W  tym samym czasie baryłka ropy BRENT poszła w dół o 17 dolarów, z 62 do 45 USD. W procentach: kiedy baryłka ropy tanieje o 27 proc., to litr benzyny przeceniany jest o zaledwie 4%. Na znacznie mniejszą elastyczność cen wpływ ma oczywiście skala obciążeń podatkowych, oscylująca wokół połowy ceny na pylonie. Jeśli cena hurtowa ma wynosić 40 proc. ceny detalicznej, to obniżka cen ropy o  27 proc. powinna się była przełożyć na odczuwalną przez kierowców przecenę o 10 proc. Skoro te spadki nie zostały wyzyskane przez stacyjników, to znaczy, że oprócz stabilizującego wpływu polityki fiskalnej, usztywniająco na cenę benzyny działa również oligopol polskich rafinerii. A zatem: czy cena paliw będzie w najbliższym czasie wpływać na model biznesowy stacji? Raczej nie należy się przywiązywać do tej tezy.

FOT. materiały prasowe

Co będziemy sprzedawać? – W perspektywie średnioterminowej miks paliw pozostanie bez zmian – mówi nam w wywiadzie Tadeusz Sławik z BP. I na pewno ma rację – w ciągu najbliższych kilku lat będziemy sprzedawać benzynę 95 i 98, olej napędowy i autogaz. W jakich proporcjach? Liczby pojawiają się np. w  dorocznym raporcie OtoMoto Internetowy samochód roku. Wynika z nich, że w marcu 2013 wśród samochodów poszukiwanych przez użytkowników tego popularnego serwisu benzyna (z możliwością przerobienia na LPG) straciła palmę pierwszeństwa na rzecz ON (a przejęła ją po drastycznych podwyżkach cen paliw w 2010 roku, kiedy oszczędności na paliwie przestały rekompensować wyższy koszt zakupu dieslowskiego auta). Dwa ubiegłe lata mijają więc pod znakiem dominacji benzyny nad dieslem oraz większego lub mniejszego wzrostu sprzedaży aut z LPG. Ten ostatni coraz popularniejszy jest zresztą nie tylko w wariancie przerobionym w wyspecjalizowanym warsztacie, ale także jako fabryczne auto LPG, na co zwracał uwagę w  wywiadzie dla „Nowoczesnej Stacji Paliw” dyrektor Polskiej Organizacji Gazu Płynnego Andrzej Olechowski. Warto zaznaczyć, że co piąty nabywca używanego samochodu rozważa auto na gaz. Żadna z nowo otwieranych lub modernizowanych stacji raczej nie wyłamuje się z  trendu, który każe montować stanowiska dla LPG. Zmieniają się za to nieco pojazdy, które tankujemy, co też w jakiś sposób wpłynąć może na marketing paliw. W  ubiegłym roku znowelizowano prawo, które dopuszcza teraz posiadaczom prawa jazdy kategorii B (czyli na samochód osobowy) prowadzić jednoślady do pojemności silnika 125 cm sześc. – Motocykliści to coraz większa grupa klientów stacji paliw w sieci Lotos – mówi Ewa Pupek, szef marketingu w spółce Lotos Paliwa. – Liczba motocyklistów na polskich drogach rośnie z miesiąca na miesiąc. Obecnie mamy do czynienia z prawdziwym moto-

e-stacjapaliw.pl

Dwa ubiegłe lata mijają więc pod znakiem dominacji benzyny nad dieslem oraz większego lub mniejszego wzrostu sprzedaży aut z LPG. Ten ostatni coraz popularniejszy jest zresztą nie tylko w wariancie przerobionym w specjalizowanym warsztacie, ale także jako fabryczne auto LPG. Co piąty nabywca używanego samochodu rozważa zakup auta «w gazie». Każda nowo otwierana stacja ma moduł LPG cyklowym boomem – dodaje. Z kwietniowego raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że tylko w pierwszym kwartale 2015 roku zarejestrowano ponad 17 tys. nowych i używanych motocykli, to jest o ponad 51% więcej niż w roku ubiegłym. W marcu br. odnotowano najwyższą od 7 lat rejestrację nowych motocykli. PZPM informuje również, że bardzo duży wzrost sprzedaży 125-tek przełożył się na udział tych motocykli w rynku. Lotos dostosował się do nowych warunków, wprowadzając Kartę Motocyklisty (dającą zniżki na paliwie przy tankowaniu jednośladu) i znosząc limit minimalnego tankowania, za które przyznawane są punkty. Jako ciekawostkę dodajmy, że miks paliw zmienia się także... na wodzie. Od wielu lat na szlakach śródlądowych coraz popularniejsze robią się czterosuwowe silniki w  miejsce starszych dwusuwów. Jednak, jak zauważa Lotos, operujący dwiema stacjami paliw nad morzem, w Gdyni stacja paliw znajduje się bezpośrednio w porcie jachtowym, natomiast w Gdańsku na Motławie, tuż obok mariny cumuje jedyna nad polskim wybrzeżu pływająca stacja paliw. Ich pracownicy zauważają, że rośnie tam zapotrzebowanie, ale nie tylko. Zmienia się też struktura rodzaju sprzedawanych paliw. W portach Trójmiasta cumują nie tylko starsze jachty z  silnikami diesla. Zauważyć można coraz więcej jednostek tankujących benzynę bezołowiową. Częstymi klientami stacji przy marinach są paliwożerne skutery. O  wiele większe jachty motorowe z  kilkusetkonnymi silnikami potrafią spalić nawet 100 litrów paliwa na godzinę.

Perspektywa średnioterminowa Czy wchodzimy w erę prądu?

Podobno paliwem przyszłości jest prąd, ze względu na jego ekologiczność. Oczywiście jeśli spojrzeć globalnie, wszystko zależy od tego, skąd się ten prąd uzyskuje – w Polsce na przykład jego źródłem jest węgiel, który, delikatnie mówiąc, nie jest najbardziej ekologicznym paliwem znanym ludzkości. Ważne,

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

23


temat numeru

że zamożni miłośnicy aut elektrycznych lubią świadomość braku muszą... być stacjami paliw. Pierwszy punkt Supercharger rury wydechowej w aucie, którym jadą. A  gdzie są zamożni powstaje właśnie w Poznaniu, na parkingu pięciogwiazdkowego hotelu City Park i jego restauracji. Niestety może się okazać, miłośnicy aut elektrycznych? W Niemczech. Z takiego w każdym razie założenia wyszedł Orlen, który pilotażowo wprowadził że posiadacz Tesli chętniej wybierze espresso i przekąskę w takim możliwość „e-tankowania” aut na tym właśnie rynku. Według miejscu niż hotdoga i kawę z automatu na stacji benzynowej. A  to oznacza, że jeśli chodzi o  konkurencję, nadchodzą dla analiz koncernu, obecnie na świecie sprzedaje się rocznie około stacyjników ciężkie czasy. 300 tys. pojazdów elektrycznych, a światowa sieć punktów Na szczęście nie wszystkie auta ładowania tego typu pojazelektryczne jeżdżą w  całości dów liczy już prawie 100 tys. na prąd. Według portalu obiektów, z czego w Europie mytesla.com.pl po polskich – 22 tys. Według ekspertów drogach na stałe jeździ raptem w 2020 roku światowa sprzekilkadziesiąt aut tej marki, za to znacznie więcej widuje się daż w tym segmencie wyniesie samochodów tzw. hybrydo7 mln samochodów rocznie, wych. – Przyszłość aut hybryco stanowi 10 proc. łącznej dowych jest dość problemasprzedaży samochodów osobowych, a  liczba punktów tyczna, bo jako jeden z niewiedoładowań wzrośnie do kilku lu krajów europejskich Polska milionów. nie wprowadziła żadnych przyPierwsze punkty elektrycznewilejów, które dodawałyby go ładowania właśnie pojawitym samochodom atrakcyjnoły się na należących do Orlen ści – wyjaśnia w  rozmowie – Uważamy, że infrastruktura zwiąDeutschland stacjach marki z  agencją informacyjną zana z  tankowaniem przyszłości star. Obiekty w  miejscowośNewseria Biznes Jan Okulicz, ciach Grimmen w  Meklem­ ekspert Polskiej Izby Mo­­to­ powinna iść w kierunku integrowaburgii–Pomorzu Przednim ryzacji. – Poszczególne rządy nia i  angażowania lokalnych śroi Uckerfelde w Branderburgii, dosyć mocno broniły się przed dowisk w  nowy sposób, tworząc przy granicy z Polską, są obecwprowadzaniem ustaw, które nie wyposażane przez firmę by premiowały właścicieli w ten sposób energetyczny i spoTesla w najszybsze na świecie takich samochodów tak, jak to łeczny węzeł [hub] dla współczesporty służące do ładowania ma miejsce na świecie. nych społeczności – twierdzi Nissan. elektrycznego maksymalnie Jak wynika z danych Instytutu do 4 samochodów. Punkty Samar, w I połowie roku rynek Firma motoryzacyjna we współpraSupercharger umożliwiają bezsamochodów hybrydowych cy ze znanym biurem architektokosztowe doładowanie aut wzrósł o 51 proc. w porównanicznym Normana Fostera projekniu z  analogicznym okresem Tesla Model S w  niecałe 30 w 2014 roku. Od stycznia do minut, co pozwala na przejetuje stację paliw przyszłości chanie nawet 270 kilometrów. czerwca 2015 roku zarejestroW  40 minut możliwe jest już wano 2458 hybryd, a  w  tym naładowanie 80 proc. baterii, a  w  75 minut do 100 proc. samym półroczu rok wcześniej było ich tylko 1624. Łącznie takich Pojedyncze doładowanie baterii pozwala na przejechanie do aut jest u nas ok. 10 tys. Jednak w pięcioletniej perspektywie 460 km. Ładowanie takie jest darmowe. posiadaczy aut jeżdżących na prąd może znacznie przybyć ze – Nie ulega wątpliwości, że wśród światowych firm motoryzawzględu na pewne ułatwienia dla nich. Jan Okulicz przypomina cyjnych na sile przybiera trend związany z produkcją samochoo dyrektywach unijnych, które właśnie do 2020 roku nakazują dów zero- i  niskoemisyjnych. Naszą odpowiedzią na nadchorozwinąć infrastrukturę z myślą o takich autach, zwłaszcza sieć dzące zmiany jest współpraca z  firmą Tesla – mówi Marek punktów ładowania. Podstawa, członek zarządu ds. sprzedaży w PKN Orlen. Równolegle trwają analizy dotyczące uruchomienie testowych Paliwa ropopochodne bez ropy stacji do ładowania samochodów w Polsce i Czechach. Ostateczne Jednak ekologiczność samochodów może się wyrażać jeszcze w  inny sposób. Trwają bowiem prace nad udoskonaleniem decyzje podjęte zostaną do końca tego roku. i  wprowadzeniem technologii tworzenia „tradycyjnych” paliw A  zatem: zapewniamy klientowi prąd za darmo (sieć stacji w wersji e-, czyli syntetyzowanych, a nie rafinowanych z ropy Supercharger rozwija tak naprawdę sama firma Tesla), ale w zamian zatrzymujemy go na naszej stacji. Wydaje się zyskowne, naftowej. Jak poinformował ostatnio koncern Audi, jego ośrodek bo klient choćby z  nudów zje sałatkę albo kupi sobie gazetę. badawczy w  Dreźnie rozpoczął ostatnio produkcję e-diesla Problem jednak polega na tym, że stacje ładowania Tesli nie wytwarzanego z  wykorzystaniem dwutlenku węgla. Wkrótce

24

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl


temat numeru

część dwutlenku węgla pozyskiwana będzie z powietrza metodą opracowaną przez partnera technologicznego Audi, firmę Climeworks z Zurychu. Jak wykazały testy laboratoryjne prowadzone przez Audi, nowy e-diesel nadaje się do mieszania z tradycyjnym olejem napędowym, a  wg przewidywań wkrótce będzie można go używać również jako samodzielnego paliwa. Niezależnie od tej kooperacji, koncern od 2009 r. angażuje się w prace nad stworzeniem paliw neutralnych pod względem CO2, czyli Audi e-fuels. Wytwórnia e-gazu w Werlte produkuje Audi e-gaz, czyli syntetyczny metan, który kierowcy mogą kupować, korzystając ze specjalnej karty do tankowania. Wspólnie z francuskim przedsiębiorstwem Global Bioenergies Audi prowadzi również badania w zakresie produkcji syntetycznej benzyny. Współpracuje też z amerykańskim przedsiębiorstwem Joule, które za pomocą mikroorganizmów produkuje syntetyczne paliwo e-diesel i e-etanol. Wszystkie te eksperymenty obarczone są problemem wewnętrznej niekompatybilności systemów: syntetyczny metan dostępny jest posiadaczom tylko jednej wersji Audi A3, a Supercharger to projekt ładowarek Tesli. Ale osiągnięcie konwergencji technologicznej, pozwalającej na tankowanie równie elastyczne jak dziś (kiedy każdy samochód można zatankować na dowolnej stacji) to kwestia znacznie dłuższego terminu niż najbliższa pięciolatka. Tak czy inaczej nowa generacja e-paliw może dać właścicielom stacji nadzieję, że tradycyjny rynek tego typu obiektów nie zginie w najbliższym czasie.

w wyniku reakcji chemicznej uwalniają wodór, dając w postaci spalin tlenek glinu – materiał, z  którego można z  powrotem odzyskać aluminium.

Perspektywa długoterminowa

A co ze stacjami?

Czy nastanie era wodoru?

Już od dawna wygląda na to, że paliwem przyszłości – tej prawdziwej przyszłości, a nie tej, którą mamy tuż za progiem – będzie wodór. Jest on najbardziej wydajnym energetycznie surowcem nieotrzymywanym w reakcji jądrowej – daje aż 33 kWh z jednego kilograma. Jest powszechnie dostępny, bo każda cząsteczka wody na świecie to dwa atomy wodoru. Wreszcie – jest przyszłościowy także w tym sensie, że może służyć do magazynowania zielonej energii. Dajmy bowiem na to, że jeden bardzo udany słoneczny dzień pozwala nam wyprodukować dużo energii solarnej – tyle, ile sami naraz nie jesteśmy w  stanie skonsumować. Co z nią zrobić? Uzyskać z niej wodór! Pozyskiwanie wodoru z  elektrolizy wody nie było dotychczas zbyt ekologiczne, bazowało bowiem na prądzie, który na przykład w Polsce pochodzi niemal wyłącznie z paliw kopalnych. Jednak pojawiają się właśnie nowe technologie, jak np. zastosowanie platyny jako katalizatora, co pozwoli zmniejszyć 30-krotnie czas potrzebny na otrzymanie czystego wodoru. Problem przechowywania i tankowania wodoru wiąże się też z jego objętością – litr wodoru to zaledwie 0,1 g gazu. A skroplenie go w temperaturze -250 stopni wiąże się z niebezpieczeństwem choćby przy tankowaniu. Także w tym względzie warto poczekać na innowacje, które już powoli nadchodzą. Oczywiście są też inne pomysły. Na przykład pomysł izraelskich naukowców – woda z cząsteczkami aluminium, czyli glinu, które

e-stacjapaliw.pl

A może nic? A może... nic? Przecież w niskoemisyjności nie chodzi o to, co będzie spalane, ale w jakiej ilości: niewielkiej. Dlatego dziś rozmaite konkursy i wyzwania konstruktorów sprowadzają się do tego, by skonstruować pojazd, który zużyje jak najmniej paliwa – obojętne, jakie paliwo miałoby to być. Efekty potrafią być naprawdę smutne, dla właścicieli stacji paliw oczywiście. Na przykład studenci zajmujący się na Politechnice Warszawskiej aerodynamiką pojazdów stworzyli wehikuł o nazwie Kropelka 2, który na litrze paliwa przejechał ponad 650 km. Na przyszły rok planują pobicie tego rekordu wynikiem 1000 km. Takie akcje promuje m.in. koncern Shell, który organizuje doroczny Eco-marathon. W tym roku w europejskiej edycji konkursu w kategorii benzyna wygrała drużyna o nazwie TED, której auto zdołało przejechać 2308 km na litrze paliwa. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Shell promuje taką oszczędność wbrew swoim interesom. A może po prostu koncern nie boi się przyszłości? Wszystkie samochody zgłoszone w konkursie to prototypy. Co więcej – prototypy budowane z myślą o tym, by bić rekordy – a nie by wozić ludzi, a tym bardziej towary. Dodajmy, że najlepszym paliwem alternatywnym okazał się etanol – na litrze spirytusu Hiszpanom udało się przejechać półtora tysiąca km.

Oczywiście zaprojektowanie paliwa przyszłości to tylko wstęp do rozważań dotyczących tego, jak będą wyglądały stacje, na których będziemy je tankować. Jeden z producentów e-samochodów Nissan, by lepiej wyobrazić sobie tę przyszłość, wszedł we współpracę z renomowaną pracownią architektoniczną Foster + Partners. Szkic stacji przyszłości ma się pojawić już w tym roku. Skoro jeszcze go nie ma, trudno omawiać jego cechy – bazować możemy raczej na tym, co wiemy po otwierających się dziś nowoczesnych stacjach, takich jak Shell z nowymi rozwiązaniami (omówionymi wcześniej w tym numerze „Nowoczesnej Stacji Paliw”). Jakie są jednak założenia projektu Nissana i Normana Fostera? „Nissan uważa, że infrastruktura związana z tankowaniem przyszłości powinna iść w kierunku integrowania i angażowania lokalnych środowisk w  nowy sposób, tworząc w  ten sposób energetyczny i społeczny węzeł [hub] dla współczesnych społeczności (...). Koncept będzie umocowany w  świecie, który troszczy się o bezemisyjne społeczzeństwo, połączone społeczności, korzysta z autonomicznej jazdy i internetu rzeczy [czyli świata, w którym różne urządzenia, jak samochody, inteligentne domy czy ekspresy do kawy, podłączone są do sieci – red.]” – napisano w komunikacie. – Nowe podejście do projektowania stacji przełoży się na bardziej integrujące i wspólnotowe funkcje stacji paliw przyszłych pokoleń – dodał David Nelson, head of design w  pracowni projektowej Foster + Partners. Być może o tych społecznościowych funkcjach stacji warto pomyśleć już dziś, nie czekając na paliwo przyszłości? Filip Brunelewski

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

25


zarządzanie

Pra cow nik ów

trzeba pilnować i edukować

26

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl


zarządzanie

Właściwy nadzór nad pracownikami i motywowanie ich do właściwej i wydajnej pracy pozornie kosztują – czas, uwagę, czasem także pieniądze. Jednak dużo większe koszty ponosi właściciel stacji, który tych czynności zaniedbuje.

S S

łowo „nadzór” kojarzy się paskudnie i część przedsiębiorców nie lubi się z  nim utożsamiać. Stawiają oni przy tym na układanie się z  pracownikami na zasadach partnerstwa. Istnieje także inna grupa – osób, które wydają się stworzone do dyscyplinowania, czując się przy tym jak ryba w  wodzie. Tymczasem partnerstwo i nadzór to dwie strony tego samego medalu, o  czym przekonuje praktyka przedsiębiorców.

Nadzorować i karać Jak twierdzą eksperci od organizacji przestrzeni sklepowych, jedną z podstawowych metod zabezpieczania się przed kradzieżami w takich obiektach jest założenie monitoringu wizyjnego. Dziś za sprawą postępów technologicznych łatwo jest zamontować kamery, które rejestrują wszystko, co się dzieje w  sklepie. Kamery takie pracują obecnie w oparciu o te same technologie, które umożliwiają nam np. odebranie maila od dziecka z wakacji, zdalną zmianę ceny benzyny na dystrybutorze albo ustalenie poziomu wypełnienia zbiorników paliwa nawet podczas urlopu w nadmorskim hotelu. Owszem, kamery systemu IP są droższe niż wcześniejsze, analogowe urządzenia, ale dzięki lepszym parametrom technicznym można zamontować ich mniej, co w  sumie obniży koszty systemu monitoringu. Ale ostatecznie po co je montujemy? Żeby obniżyć ryzyko kradzieży, to pewne. Drobni złodzieje kradnący batoniki czy młodzi kierowcy tankujący„na zryw” to zmora właścicieli stacji i  przystacyjnych sklepów. Smutna prawda jest jednak taka, że część naszych przeciwkradzieżowych wysiłków należy poświęcić na zabezpieczenie się przed nierze-

e-stacjapaliw.pl

telnymi pracownikami. Zaufanie jest ważne, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Problem zresztą narasta, jeśli nasza stacja zatrudnia pracowników i często i łatwo się ich pozbywa – dlatego rzetelna praca nad wiernością personelu jest ściśle związana z nadzorem pracowników. Zresztą nawet tych spośród zatrudnionych na stacji, którzy nie mają złych zamiarów, należy nadzorować. Problemy dla przedsiębiorcy mogą wynikać nie tylko ze złej woli ludzi, których zatrudnia, lecz także z ich niekompetencji czy zwyczajnych błędów. Przekonał się o tym właściciel stacji benzynowej, który został oskarżony o przestępstwo skarbowe polegające na tym, że jego pracownik-kasjer nie wydał klientowi paragonu fiskalnego. Sprawa zakończyła się w sądzie apelacyjnym, z  którego przedsiębiorca wyszedł obronną ręką, ale nie bez szwanku. Został uznany winnym tego, że „będąc zobowiązanym jako właściciel do nadzoru nad przestrzeganiem reguł obowiązujących w  działalności stacji paliw, nieumyślnie dopuścił do popełnienia przez zatrudnionego przez siebie pracownika (...) sprzedaży paliwa z  pominięciem kasy rejestrującej” (SO w Sieradzu, sygnatura akt II Ka 277/14). Skończyło się na grzywnie w wysokości 500 złotych i 140 złotych kosztów procesu. W uzasadnieniu sąd napisał jednak, że „można byłoby ewentualnie zastanowić się nad odpowiedzialnością oskarżonego za zarzucane mu wykroczenie, gdyby okazało się, że jako pracodawca nie uprzedził pracownika stacji (...), iż ma on obowiązek rejestrować transakcje zakupu paliwa na kasie fiskalnej i wydawać klientom paragony, oraz że za ich niewydawane może grozić odpowiedzialność dyscyplinarna. Tymczasem [pracownik] otrzymał pisemne pouczenie o obowiązku ewidencjonowania każdej sprzedaży towaru”. Okazuje się, że nadzór nad pracownikiem to jedno, ale regularne informowanie go o jego obowiązkach, a także kontrola nad tymi informacjami (w tym wypadku pisemna informacja) to inna ważna sprawa. Aby upewnić się, że pracownicy właściwie rozumieją i  wypełniają swoje obowiązki, przynajmniej te względem klientów, warto posłużyć się metodą tajemniczego klienta. Jak

sama nazwa wskazuje, polega ona na tym, że osoba robiąca normalne zakupy na naszej stacji, jednocześnie obserwuje i wydaje ocenę o tym, jak została obsłużona, a  w  raporcie sugeruje zleceniodawcy badania, co w przyszłości należy poprawić. Jest to popularne narzędzie badawcze, dające przedsiębiorcom całościowy obraz tego, co dziś nazywa się „doświadczeniem klienta” – łączy w sobie to, jak swoje obowiązki wypełniają ekspedienci, jak klient czuje się w naszym sklepie, czy łatwo mu zrobić zakupy, czy czuł się skuszony na promocje. Przedstawiciele branży badań rynku często podkreślają, że pełne badania metodą tajemniczego klienta to nie taka prosta sprawa: trzeba mieć ustaloną metodę badawczą, dobrze wyszkolonych ankieterów wybranych na podstawie reprezentatywnej próby klientów, osoby obiektywne i znające się na swoim fachu. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy – oczywiście traktując wyniki z odpowiednim dystansem – korzystali z  pomocy znajomych, „nasyłając ich” na naszą stację. Warto też pytać osoby, które przyznają się do kupowania u  nas, o  ich odczucia i  sugestie tego, co można by poprawić. Może zbierze się z tego pakiet wskazówek dotyczących tego, w jakim kierunku instruować i szkolić personel?

Motywować pozytywnie Bo tak naprawdę kluczem jest właśnie szkolenie. A szerzej mówiąc – motywowanie pozytywne. Dziś tzw. zarządzanie zasobami ludzkimi przestało być zajęciem, które powierza się kadrowym, odpowiedzialnym głównie za

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

27


listę płac, ewidencję czasu pracy i rachubę wykorzystanych dni urlopowych. Nowo­ cześni „haerowcy” (HR to human resources, czyli zasoby ludzkie) to w  dużym stopniu psychologowie zajmujący się takimi zjawiskami, jak wypalenie zawodowe, przestrzeganie tzw. kultury firmy czy motywacja właśnie. A psychologia mówi, że najskuteczniejszym systemem motywowania człowieka jest wzmacnianie jego pozytywnych cech: nie tylko (a  nawet nie przede wszystkim) system zakazów, kar i nagan, ale pochwały, docenianie, powierzanie odpowiedzialnych zadań, czasem premie różnego rodzaju. Ludzie rzadko kiedy pracują tylko dla pieniędzy – przeważnie w grę wchodzą rozmaite inne czynniki, począwszy od tak trudno uchwytnych, jak satysfakcja z pracy, z wywiązywania się z obowiązków, kontakt z rzeczą, którą się lubi, ale skończywszy na tak namacalnych, jak elastyczność czasu pracy czy dobry dojazd. Dlatego ani motywowanie pozytywne pracowników nie musi sprowadzać się do premii, ani sama premia nie musi być wyrażana w pieniądzach.

28

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

Budowanie odpowiedniej kultury firmowej niewątpliwie pomaga w motywowaniu pracowników. Wiedzą o tym w koncernach, dlatego stosują tam częste szkolenia, system mentorski i rozmaite inne techniki, które związują człowieka z firmą Zbudowanie odpowiedniej kultury firmowej z pewnością pomaga w utrzymaniu wartościowych pracowników. Taką politykę często przyjmują koncerny, np. BP. – U nas nie ma wyraźnych podziałów, często mówimy do siebie na ty, skracamy dystans między pracownikami różnych szczebli, dbając jednak poziomy odpowiedzialności i decyzyjności

– tłumaczy Krzysztof Kozłowski, odpowiedzialny za segment stacji partnerskich BP. Sam pracuje w firmie od ponad dwudziestu lat. Był kierownikiem pierwszej stacji paliw koncernu, która otwierała się w Polsce, zna więc zarządzanie ludźmi na każdym szczeblu tej branży. Dziś, po 20 latach od tamtego otwarcia, jedna z  jego ówczesnych podwładnych (wciąż zatrudniona w BP), trzyma w szafie dawno wycofany z użycia uniform służbowy. To chyba miara sukcesu w polityce personalnej firmy. Jak go osiągnąć? – Pracownicy czują się związani z firmą, a praca sprawia im przyjemność – mówi Kozłowski. Tłumaczy też, że w  BP dobrze sprawdza się system mentorski. – Pracownik może mieć swojego mentora czy coacha (coach – trener), osobę, do której może się zwrócić w każdej sprawie, nie tylko zawodowej, ale także z  prośbą o poradę osobistą – wyjaśnia. Sam też ma takiego mentora, obecnie pracującego na wysokim szczeblu w portugalskim oddziale firmy. Mają bardzo dobry kontakt, a Krzysztof Kozłowski często dzwo-

e-stacjapaliw.pl

FOT. Pixabay

zarządzanie


zarządzanie

ni do niego przed podjęciem ważnej decyzji zawodowej. – Teraz zbliża się już do końca swojej kariery w BP i przejścia na emeryturę, ale tak właśnie ludzie pracują w naszej firmie, od młodości do starości – tłumaczy Krzysztof Kozłowski. Oczywiście coaching, w którym do jednego pracownika przypisany jest na długi czas jeden trener, to dość radykalna forma szkolenia. Oprócz niej ważne są też bieżące okazje do rozwoju w poszczególnych obszarach. Pracownik zwiększając zakres kompetencji lepiej czuje się na swoim stanowisku, z  większą łatwością wykonuje swoje obowiązki, a  zatem ma poczucie, że z  coraz większą łatwością przychodzi mu jego zarobek. Takie czynności Krzysztof Kozłowski określa jako tworzenie partnerskich relacji między firmą i pracownikiem. I wymienia: treningi, szkolenia sprzedażowe, podnoszenie umiejętności, ale też samooceny. – Samo­ kształcenie na każdym poziomie, od pracowników stacji, poprzez pracowników biura, managementu, szkolenia ogólnorozwojowe. U  nas wszyscy się szkolą, mają możliwość pogłębienia swoich umiejętności. Nie tylko tych związanych z pracą, ale także ogólnorozwojowo – wylicza. Takie „demokratyczne” podejście do zagadnienia motywowania zespołu sprawia, że pracownicy niższych szczebli łatwiej utożsamiają się z zespołem. Niektóre firmy w trosce o to poczucie tożsamości stawiają na większą przejrzystość działania, w mniejszym lub większym stopniu informują cały personel o planach firmy na najbliższy czas czy jej wynikach, choćby finansowych. To ma jeszcze jedno istotne uzasadnienie: jeśli manager chce uczynić pracowników odpowiedzialnymi za wyniki firmy (np. przyznawać premie za wykonanie jakiegoś planu sprzedażowego), musi jednocześnie udostępnić pracownikom informacje o  tym, czy cele te są wykonywane, a  jeśli nie – ile do ich wykonania brakuje. Pozwala to wskazać obszary, w których coś zostało jeszcze do poprawy. A  każdy, kto jest oceniany, chce być oceniany według jasnych i czytelnych kryteriów. Klarowność powinna też obowiązywać w sferze podziału obowiązków. Dzięki temu, że każdy wie, za co jest odpowiedzialny, pracownicy nie kłócą się ze sobą, a  jeśli do jakiejś kłótni dojdzie, łatwo ustalić, kto nie dopełnił swoich obowiązków.

e-stacjapaliw.pl

Świecić przykładem W poprzednim numerze „Nowoczesnej Stacji Paliw” pisaliśmy o  wynikach kontroli Najwyższej Izby Kontroli w  urzędach miar w  jednym z  regionów Polski. Okazało się w niej, że kontrolerzy odmierzaczy są zupełnie nieprzygotowani do tego, by wywiązywać się ze swoich obowiązków. W raporcie zaznaczone było, że bardzo niewiele stacji zostało przyłapanych na wskazywaniu niewłaściwych odczytów z  odmierzaczy, w tym żadna – na nieprawidłowościach na

Managerowie stacji paliw to jedna z tych grup, których uczciwość bywa podważana, jak taksówkarze czy mechanicy korzyść kierowców. Podkreślono też, że w niezapowiedzianych kontrolach nieprawidłowości odkryto w  aż 14 proc., bo te rutynowe zapowiadane są z tygodniowym wyprzedzeniem. Jak media podchwyciły ten temat? Tak, jak należało się tego spodziewać, głównym tematem rozważań dziennikarzy stało się to, że jesteśmy oszukiwani i nie wiemy nawet jak bardzo, bo kontrolerzy są nieudolni, a ich podstawy prawne – pobłażliwe. W skrócie: kierowcy są okradani. Managerowie stacji paliw to jedna z  tych grup zawodowych – obok np. taksówkarzy czy handlarzy używanymi autami – których uczciwość często jest podważana. Dość powiedzieć, że często informacje o rzekomych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu stacji – sprzedawaniu benzyny 95 w  cenie 98, fałszowaniu liczników i  tym podobnych „usterkach” – uprzejmie donoszą... właśnie pracownicy stacji. Oczywiście część z nich to przypadki zmyślone lub wręcz niemożliwe do wyobrażenia, jednak zdarzają się wśród nich także te, które

u podstaw mają choćby ziarno prawdy. Okazuje się zatem, że pracownicy stacji chętnie utożsamiają się z  klientami, na których rzecz potrafią działać – wbrew naszym interesom. Pracownik, który wynosi na zewnątrz negatywną informację o firmie, czuje się przy tym jak Janosik – jakby oddawał to, co zostało niesłusznie zabrane przez właściciela stacji. Dlatego ważna jest przejrzystość działań, dzięki której możemy jednoznacznie pokazać, że nasz biznes jest uczciwy – nie oszukuje nikogo, ani pracowników, ani ich krewnych czy przyjaciół, którzy przecież na co dzień są klientami naszej stacji. Specjaliści od zarządzania mówią czasami, że pracownik jest „klientem wewnętrznym” firmy, w której pracuje. Ma on bowiem duży wpływ na to, co mówi się o tej firmie, więc wobec niego – tak samo jak wobec „klientów zewnętrznych” – należy prowadzić działania reklamowe, PR czy marketingowe. To podejście szczególnie ważne jest tam, gdzie występuje tzw. rynek pracownika, czyli to pracownik może dyktować warunki zatrudnienia, ponieważ pracy jest mniej niż gotowych ją podjąć osób. Tam szczególnie należy pamiętać, że zwolniony w  złej atmosferze pracownik albo nawet kandydat do pracy, który źle potraktowany został w  czasie rozmowy kwalifikacyjnej, przekazuje swoją opinię dalej – znajomym, a  czasem także na forach internetowych, przez co zmniejsza szansę, że przyjdą do nas inni wartościowi kandydaci. W wielu miejscach w Polsce na najniższych szczeblach pracy na stacji paliw trudno oczywiście mówić o  rynku pracownika. Jednak nawet w  takich miejscach taniej utrzymać pracownika niż rekrutować nowego. Na tę oszczędność składają się koszty wdrożenia nowo zatrudnionego do pracy (szkolenia obowiązkowe i  nauka obsługi rozmaitych obecnych na stacji urządzeń), czas, kiedy pracownik dopiero zaczyna być wydajny (kiedy np. nauczy się, co gdzie leży na półkach), całe doświadczenie i  dobre nawyki w obsłudze klienta. Dodając do tego czasu „przyuczenia” faktyczny czas potrzebny na znalezienie odpowiedniej osoby, widzimy, że faktyczne „przestojowe” może trwać nawet kilka miesięcy. W porównaniu z tym koszt utrzymania dobrego, zmotywowanego i wyszkolonego pracownika prawie zawsze jest niższy. Filip Brunelewski

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

29


finanse

KAPITAŁ w zasięgu ręki

N N

ieodzownym elementem, który musi towarzyszyć rozwojowi firmy, niezależnie od tego, czy jest to branża paliwowa, czy inna, jest kapitał. Mowa tu nie tylko o kapitale jako finansach, ale również o ludziach, z którymi przedsiębiorcy decydują się współpracować. Dopiero połączenie tych dwóch rodzajów „zasobów” pozwala na spektakularny sukces. Na szczęście obecnie na rynku jest wielu specjalistów, którzy zajmują się w doradztwem, również finansowym, dostosowanym niemalże indywidualnie do potrzeb klientów.

Korzystna inwestycja Z punktu widzenia inwestorów mamy doskonały czas na podejmowanie decyzji finansowych i pozyskiwanie nowych środków na rozwój firmy. Właśnie teraz bowiem, decyzją Rady Polityki Pieniężnej, odnotowujemy najniższe od wielu lat stopy procentowe, co wpływa na zdolność kredytową potencjalnych kredytobiorców. Należy jednak pamiętać, że w dłuższej perspektywie

30

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

RPP zacznie podnosić stopy procentowe, co znacząco przełoży się na cenę kredytów oraz wysokość miesięcznych rat. Dlatego kiedy rozważamy zdobycie dodatkowych środków, warto skonsultować się z doradcą finansowym, który zaproponuje najlepszą i  najbardziej dopasowaną do potrzeb danego przedsiębiorcy ofertę. Jedną z wielu możliwości dla przedsiębiorcy będzie kredyt w rachunku bieżącym lub obrotowy, który pozwoli regulować zobowiązania bez obawy o terminowość ich realizacji. Niezwykle istotny jest również cel, jaki stawia sobie firma. Jeżeli na przykład chce inwestować w modernizację infrastruktury, zakup lub wymianę maszyn czy nieruchomości, to rozwiązaniem będzie między innymi kredyt inwestycyjny, który może być udzielony nawet na 25 lat z odroczoną spłatą kapitału w obcej walucie. Jest to korzystne rozwiązanie w przypadku firm, które mają zagranicznych kontrahentów i  przychód np. w  euro, ponieważ regulują zobowiązanie w walucie, w której zarabiają.

Wnioskując o kredyt inwestycyjny, przedsiębiorca powinien wiedzieć, że takie finansowanie łączy się zarówno z bieżącą, jak i przyszłą działalnością potencjalnego inwestora. W zależności więc od tego, czy zamierzamy kupić działkę, na której postawimy fabrykę, stację benzynową lub konkretne maszyny usprawniające działanie linii montażowej, możemy dostosować ofertę do swoich potrzeb. Tym, co odróżnia oferty banków, jest przede wszystkim cena kredytu, w  tym wysokość marży, która jest stała przez cały okres finansowania pod warunkiem, że kredytobiorca wywiązuje się z zapisów umowy kredytowej. Kolejnymi aspektami są maksymalny okres kredytowania, minimalna i  maksymalna kwota, jaką możemy uzyskać oraz staż działalności przedsiębiorstwa. Istotne jest, żeby firma, która wnioskuje o  kredyt, przede wszystkim nie miała zaległości w  urzędzie skarbowym oraz Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Można powiedzieć, że jest to podstawowa zasada, kolejna to rentowność.

e-stacjapaliw.pl

FOT. picjumbo

Na rynku paliw od wielu lat nieprzerwanie obserwujemy dynamiczny rozwój. Wiąże się to zarówno z rosnącym popytem na coraz szerszą ofertę firm działających w tym sektorze, jak i ze skutecznym pozyskiwaniem finansów na realizację inwestycji.


finanse

Jeżeli wystąpiła strata, to należy solidnie udokumentować, z czego wynikała (może np. z  jednorazowego zaksięgowania zakupu maszyny, przez którą to transakcję wynik finansowy był ujemny). Co ważne, nie musi być to kryterium odrzucenia wniosku o kredyt. Firmy z krótkim stażem (poniżej 12 miesięcy) muszą się liczyć z koniecznością przedstawienia dodatkowego zabezpieczenia, np. poręczyciela lub większej wysokości wkładu własnego, ponieważ z punktu widzenia banków są one objęte większym ryzykiem niewypłacalności. Jednym z zabezpieczeń kredytu inwestycyjnego dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą są również papiery wartościowe, m.in. weksle. W  bankowości weksel stanowi bowiem jedną z chętniej wykorzystywanych form zabezpieczenia kredytu. Aby jednak weksel był ważny, bezwzględnie musi zawierać nazwę „weksel” w  samym tekście dokumentu, w  języku, w  jakim go wystawiono, polecenie bezwarunkowe zapłacenia oznaczonej sumy pieniężnej, nazwiska osoby, która ma zapłacić (trasata), jak i  osoby, na której rzecz lub na której zlecenie zapłata ma być dokonana, oznaczenie miejsca i  terminu płatności, datę i miejsce wystawienia weksla, a także podpis wystawcy weksla.

Leasing: inwestycja „bez kapitału” Według danych opublikowanych przez Związek Polskiego Leasingu w pierwszym kwartale tego roku branża odnotowała trzyprocentowy wzrost, liczony w  skali całego roku. Leasing to w uproszczeniu połączenie dzierżawy i kredytowania określonych dóbr. Według danych ZPL polscy przedsiębiorcy najczęściej korzystają z  leasingu, jeśli ich inwestycje dotyczą floty samochodowej (pojazdów osobowych, dostawczych i ciężarowych), zakupu urządzeń i maszyn (również technologii IT), a także transportu ciężkiego (czyli samochodów ciężarowych, naczep i  przyczep, autobusów, samolotów itp.). Dlaczego leasing jest tak popularny? Główne argumenty to m.in. fakt, że klienci nie muszą angażować własnego kapitału, a  sposób finansowania jest bardzo uproszczony. Uzyskanie leasingu pozwala również rozwinąć firmy klientom, którzy nie uzyskali kredytu w banku. Przed zawarciem umowy leasingowej inwestor musi być świadomy, że na potrzeby podatku

e-stacjapaliw.pl

VAT leasing może być rozumiany jako świadczenie usług lub dostawa towarów. Ze względu na brak spójności w prawie cywilnym, podatkowym i  ustawie o  rachunkowości odpisy amortyzacyjne i  świadczenie usług, w  zależności od konstrukcji umowy, mogą leżeć po stronie korzystającego lub finansującego. Różnice dostrzeżemy również w świetle ustawy o rachunkowości, zgodnie z którą przedmiot leasingu może być traktowany jako środek trwały wykazywany w bilansie finansującego lub korzystającego. W  celu usystematyzowania zasad leasingu przeważnie stosuje się podział na leasing operacyjny i finansowy. Nie chodzi tu jednak głównie o cel zawierania takiej umowy, a o to, która strona umowy ma prawo dokonywać odpisów amortyzacyjnych od danego dobra. Jeśli leży to po stronie finansującego, mówimy o leasingu operacyjnym, a jeśli po stronie korzystającego – finansowym.

Szansa dla mikroprzedsiębiorstw Przepisy bankowe i obostrzenia związane z przyznawaniem wysokich kredytów uniemożliwiają często pozyskanie finansów na inwestycje mikroprzedsiębiorstwom i firmom z sektora MŚP. W tym przypadku rozwiązaniem jest inicjatywa JEREMIE, czyli „wspólne zasoby dla małych i średnich przedsiębiorstw”. Jest to preferencyjna pożyczka lub poręczenie finansowe, które można otrzymać, jeśli firma zatrudniania od 1 do 250 pracowników, posiada siedzibę w województwie, w którym jest realizowana inicjatywa, a  także obrót nieprzekraczający 50 mln euro rocznie. Inicjatywa JEREMIE pozwala na sfinansowanie zarówno budowy, jak i rozbudowy działającego przedsiębiorstwa. Pozyskany kapitał może być przeznaczony np. na powiększenie floty samochodowej, parku maszynowego, tworzenie miejsc pracy lub wdrażanie nowych rozwiązań technologicznych i  informatycznych. Pożyczka nie może być natomiast przeznaczona na spłatę innego kredytu bądź opłaty związane z  najmem nieruchomości i  mediami. Oferta finansowa JEREMIE jest różna w zależności od województwa, a szczegółowe informacje o niej dostępne są m.in. w internecie.

Faktoring i inwestycje bez zahamowań Niejednokrotnie zdarza się, że choć inwestor mógłby podejmować kolejne decyzje o roz-

woju swojego przedsiębiorstwa, to ma związane ręce przez niewypłacających się odbiorców. Warto wtedy sięgnąć po narzędzie, jakim jest faktoring. Daje on możliwość kontroli przez firmę faktoringową nieprzeterminowanych wierzytelności, a co za tym idzie, utrzymania płynności finansowej faktoranta. Oferta ta dotyczy głównie przedsiębiorstw wystawiających faktury z  odroczonymi terminami płatności, współpracującymi ze stałymi odbiorcami i z dużym zapotrzebowaniem na elastyczne finansowanie. Dzięki temu rozwiązaniu już w  momencie wykonania usługi, firma dostaje do 90 proc. wartości faktury, a  pozostałe 10 proc., gdy kwota wpłynie na konto faktora. Co ważne, również w  branży paliwowej, usługa ta dotyczy także współpracy inwestorów z jednostkami samorządowymi. Wtedy mamy do czynienia z faktoringiem samorządowym. Jest to wykupywanie zobowiązań np. gmin, powiatów, województw czy miast wobec przedsiębiorstw i  opłacanie faktur przewidzianych na przyszłość, np. w związku z długoterminowymi inwestycjami.

Przezorny zawsze ubezpieczony Doradca finansowy powinien zwracać też uwagę klientów, by bardzo dokładnie czytali umowy. Niezwykle ważna, choć wcale nie tak oczywista, jak mogłaby się wdawać, jest kwota, którą pożyczamy, wszystkie opłaty dodatkowe, rzeczywiste oprocentowanie, wysokie zabezpieczenia oraz braki w umowach. Przestrzegam i namawiam do ostrożności inwestorów, którzy planują skorzystać z oferty firm pożyczkowych. W odróżnieniu od banków nie są one objęte nadzorem Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. Jak ostrzega UOKiK, firmy te niejednokrotnie wprowadzają konsumentów w błąd w swoich reklamach, podsuwają do podpisania niekompletne dokumenty, a nawet nie przekazują klientowi umowy w formie pisemnej. Współpraca z  doradcą kredytowym daje gwarancję, że umowa z  bankiem będzie rzetelnie przedstawiona inwestorowi i  nie będzie w  niej żadnych ukrytych zapisów. W  razie wątpliwości przedsiębiorca zawsze może zwrócić się z problemem do Rzecznika Konsumentów. Piotr Kępa jest właścicielem niezależnej firmy doradztwa finansowego GO Brokers, zajmującej się pośrednictwem w dziedzinie kredytów, nieruchomości i inwestycji www.gobrokers.pl

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

31


sklep na stacji

Własne

Logo

na etykiecie

Sprzedaż artykułów wyprodukowanych na zamówienie konkretnego sklepu to domena dużych sieci handlowych. Jednak skorzystać na niej mogą także niewielkie, a nawet pojedyncze sklepy, pod warunkiem, że zrobią to z głową.

Duży rynek

Jeśli chodzi o zwykły handel detaliczny, Polacy kochają marki własne, a w szczególności kochają w nich to, że można na nich oszczędzić. To właśnie na sprzedawaniu produktów pod własnym logo fortunę robią największe sieci handlujące tzw. dobrami szybkozbywalnymi (FMCG, fast-moving consumer goods), czyli żywnością i artykułami do domu. Jednak tam pod markami własnymi jest niemal wszystko i  prawie zawsze jako najtańszy albo jedyny artykuł w danej kategorii. Nic dziwnego, że to się opłaca – zwłaszcza wielkim sieciom. Oferują bowiem klientowi niską cenę, a obniżają ją, kupując od producenta sam produkt, nieobarczony wielkimi nierzadko nakładami na reklamę i promowanie marki. Według danych Portalu Spożywczego w 2014 roku jedna trzecia handlu w  sieciach należała do marek własnych. Private labels mają

32

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

nawet swoje własne targi – w listopadzie już po raz drugi odbędzie się w Lublinie Private Label Show, targi producentów marek własnych. Jeśli chodzi o stacje benzynowe, rynek ten wygląda inaczej niż w wypadku molochów z branży handlowej i nie liczy się tu tak bardzo zysk, za to w grę wchodzi promocja.

Co własnego sprzedawać Sieci paliwowe skupiają się głównie na najbardziej kojarzących się z nimi produktach. Częstym wyborem są napoje energetyczne, które w swojej ofercie mają choćby Orlen, Lotos czy Moya. Produkty takie kojarzą się z prowadzeniem samochodu, są jednocześnie modne i przywodzą na myśl rozrywkę („nowoczesny” napój gazowany, dodatkowo cieszący się popularnością wśrod imprezowiczów i studentów). Orlen sprzedaje np. kawy mrożone i energetyk pod marką Verva, taką samą, jaką noszą paliwa premium tego dystrybutora, ale – jak zapowiada sieć – brane jest pod uwagę rozszerzenie oferty w segmencie gastronomii. Znacznie większy asortyment jest w sieci Moya. – Napój energetyczny Moya Energia, płyny do spryskiwaczy w wersji letniej i  zimowej, zawieszki zapachowe i  zapalniczki – to produkty sprzedawane na stacjach Moya pod marką własną – wylicza Monika Ostaszewska, kierownik działu marketingu sieci. – To asortyment szybko rotujący, zgodny z  oczekiwaniami klientów – stąd pierwsza

e-stacjapaliw.pl

FOT. materiały prasowe

Z Z

asada jest bardzo prosta: producent wytwarza jakiś produkt, np. puszkę napoju energetycznego, ale zamiast umieszczać na niej swoje logo, drukuje logo zleceniodawcy – sieci handlowej. Ta sieć sama bierze na siebie sprzedaż produktu, zamawia tanio duże partie i, jeśli współpraca się układa, wraca po więcej. Na tej zasadzie działa wiele dużych sieci handlowych, ale w pewnym ograniczonym stopniu taki model biznesowy mogą zastosować mniejsze sieci, a nawet pojedyncze punkty. Tylko czy to się opłaca?


sklep na stacji

Wydaje się, że te dwie sieci są przykładem tego, jak różnie można korzyść z ich wprowadzenia, czyli lepsze wyniki sprzedaży. Napój używać marki jako narzędzia. Dla Orlenu, który pod względem liczby energetyczny i płyny do spryskiwaczy oferujemy w konkurencyjnych cenach, a  jakością nie ustępują swoim znanym odpowiednikom – stacji jest niekwestionowanym liderem w Polsce, energetyki Verva i cała zapewnia. Dla przykładu: producentem płynu ta marka służą do podtrzymywania dominacji do spryskiwaczy jest firma Organika, znany na rynku. Znak firmowy uszlachetnionego Napoje energetyczne wytwórca chemii samochodowej. paliwa angażowany jest wszędzie tam, gdzie Mówi się o nich, że składają się z wody, cukru i marketingu, ale coś kojarzy się z  dynamiką – do napojów Podobnie na sprawę patrzy Arkadiusz Ciesielski kierowcy i  studenci w  czasie energetycznych, wydarzeń sportowych czy z biura prasowego Orlenu. – Produkty marki sesji uwielbiają ich działanie. biegów ulicznych. własnej, które gwarantują klientowi dobrą W  2010 roku, kiedy odbywała Z kolei Moya to sieć, która w ciągu kilku ostatjakość na poziomie pozostałych produktów się „bitwa” między firmami nich lat coraz bardziej się rozwija, ale – zbudobrandowych za niższą cenę, są chętnie wybieMaspex i FoodCare o najpopularniejszą wówczas w tym segwana od zera – osiągnęła dopiero liczbę stu rane przez konsumentów. To oczywiście mencie markę Tiger, 70 proc. stacji, czyli średnio po kilka w województwie. pozytywnie wpływa na uzyskiwaną sprzedaż rynku podzielone było między Żeby się rozwinąć, potrzebuje ona rozpoznai marżę. Jednakże ciężar czy też koszt ich protrzech producentów. Na drugim walności, ale przede wszystkim ekonomicznej mocji oraz dotarcia do konsumenta spoczywa miejscu był bowiem popularny na spółce. opłacalności działania, która przyciągnie kolejaustriacki Red Bull, a na trzecim Coca-Cola z  napojem Burn. Nie należy bowiem zapominać, że w wypadku nych partnerów. I to jest dla Moyej cel, który Pozostaje jednak 30 proc. rynku, zamówienia produktu z własnym logo stacyjnik stoi przed wszystkimi aspektami jej oferty, także na którym panowało duże rozniejako zobowiązuje się przejąć na siebie przed ofertą private labels. drobnienie – od produkującego – Produkty pod marką własną stanowią więc koszty dystrybucji. W negocjacjach z dostawcą „naturalne” energetyki ciekawe uzupełnienie oferty sklepowej, przyważna jest więc liczba sztuk, jaką trzeba zamóHerbapolu po... skierowany do rolników Ursus Energetic. nosząc korzyści wizerunkowe. Jednak priorywić, ale istotny jest też właściwy dobór produktetem dla nas jest negocjowanie korzystnych tu. Takim dobrze wytypowanym towarem mogą umów centralnych z dostawcami FMCG, dzięki czemu partnerzy sieci okazać się rzeczy niedrogie, np. zapalniczki. Moya sprzedaje takie pod własną marką, ale bariera finansowa jest tu niewielka. Jest to jeden Moya otrzymują szeroki wybór asortymentu czołowych producentów, z artykułów pierwszej potrzeby (kiedy klient kupuje papierosy i potrzena preferencyjnych warunkach handlowych – podsumowuje Monika Ostaszewska. buje do nich ognia), a do tego należy do najczęściej sprzedawanych Filip Brunelewski towarów tzw. okołokasowych. Jak informuje Portal Spożywczy rynek jednorazowych zapalniczek w Unii Europejskiej jest wart 0,5 mld euro, RE K L AMA a sprzedaż wynosi miliard sztuk rocznie. Co więcej, w ubiegłym roku sprzedaż w analizowanych punktach – salonach prasowych Kolportera i Top-pressu, wzrosła o 4 proc. Zapalniczka jest niepozorną królową handlu pozapaliwowego na stacjach, jednak sprzedawanie takich pod własną marką może dodać korzyści ekonomicznych.

Chodzi o wizerunek Ekonomicznych, a  także wizerunkowych. Bo choć na produktach własnych da się zrealizować większe marże, to przy tej skali handlu chodzi raczej o marketing. Na przykład świadomość marki. – Naszym celem jest zaoferowanie klientom produktów o wysokiej jakości w konkurencyjnej cenie, a także wzrost świadomości i popularności marek Orlenu wśród konsumentów. Sprzedaż tego typu produktów wpisuje się w  elementy strategii konsumenckiej koncernu, w  tym głównie posiadanych marek, takich jak Verva oraz Stop Cafe, które są dobrze znane konsumentom z innych kategorii, takich jak paliwa czy gastronomia – tłumaczy Arkadiusz Ciesielski. – Własne produkty, szczególnie napój energetyczny, łatwo jest nam też włączyć do akcji promocyjnych na stacji, w sklepie i w Caffe Moya (np. napój do zestawu, napój za tankowanie itd.). Napoje i płyny wykorzystujemy również w  organizowanych konkursach sprzedażowych dla stacji, udoskonalając tym samym umiejętności kasjerów w dziedzinie aktywnej sprzedaży – tłumaczy Monika Ostaszewska. – Ale nie bez znaczenia są i  korzyści wizerunkowe – napój energetyczny w  ręku, zawieszka zapachowa w aucie czy zapalniczka w kieszeni klienta stanowią mobilną reklamę naszej sieci, pozwalają popularyzować naszą markę w miejscach, gdzie produkty trafią.

e-stacjapaliw.pl

Techniczna Obsługa Stacji Paliw „BAZ-PAL” Sp. j. Józef i Marek Liber 33-386 Podegrodzie 193A tel./fax 018/445 98 44, tel. 018/445 98 37 e-mail: bazpal@onet.pl

Oferujemy: wykonanie instalacji paliwowych stacji paliw nowych i modernizowanych, modernizację zbiorników – wykonanie drugiego stalowego płaszcza wewnątrz zbiornika, podział zbiornika na dodatkowe komory, zbiorniki paliwowe i LPG, dystrybutory, dostawa, montaż, serwis, naprawę i remonty zbiorników, urządzenia do monitoringu szczelności i sygnalizacji wycieków, urządzenia do pomiaru i monitorowania stanu magazynowanych produktów w zbiornikach, czyszczenie i litrażowanie zbiorników na paliwa płynne, wykonanie hermetyzacji instalacji paliwowych, armaturę zbiorników i osprzęt instalacji: – zawory oddechowe, – przerywacze płomienia i bezpieczniki antydetonacyjne, – szybkozłącza i osprzęt do hermetyzacji, – zawory zabezpieczające przed przepełnieniem.

Posiadamy uprawnienia uDT do wykonywania: prób szczelności zbiorników naprawy i modernizacji zbiorników


gastronomia

Kanapki na bieżąco

J J

ak piszemy w tym numerze „Nowoczesnej Stacji Paliw”, Shell zdecydował się niedawno na zaprezentowanie nowych formatów swoich stacji w  Polsce. Jeden z  modeli nazywa się „kawiarnia”, a jednym z elementów tej kawiarni są świeże kanapki, przygotowy-

34

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

wane na oczach klientów ze składników prezentowanych na ladzie chłodniczej. Nie jest to na pewno jedyny, za to bardzo wyrazisty przykład tego, w jakim kierunku zmierza gastronomia na stacjach, przynajmniej na tych z największym ruchem klientów.

Świeżo znaczy z przyszłością Przygotowywanie świeżych potraw na oczach klienta, który je zamawia, to przyszłość gastronomii w ogóle. Jako konsumenci coraz więcej słyszymy o zagrożeniach dla zdrowia wynikających z technik produkcji elementów żywieniowych,

e-stacjapaliw.pl

FOT. materiały prasowe

Preferencje klientów zmieniają się właściwie na naszych oczach. Jeśli chodzi o gastronomię, sieci paliwowe uczą się od najlepszych – czyli od najbardziej rozbudowanych barów szybkiej obsługi. A te stawiają na rozbudowaną ofertę świeżych produktów i dopasowanie do gustu klienta. Jak właściwie się od nich uczyć?


gastronomia

o nowej chemii, która pozwala oszukać trochę oko, ale nie oszuka niestety organizmu narażonego na jej trawienie. Obserwujemy różnice jakości między delikatesowymi a dyskontowymi wariantami tych samych produktów. Chcemy mieć pewność, że to co jemy jest świeże i „naturalne”. A  cóż może być bardziej świeżego i  naturalnego niż kanapka z  właśnie upieczonej bułki, wypełniona wędliną, serem i warzywami, które tak apetycznie poukładane kuszą nas zza chłodniczej lady? To prawda, choć może tylko częściowo – rzeczywiście, jeśli zdecydujemy się oferować klientom kanapki przygotowywane na miejscu, możemy podwyższyć jakość potraw. Nie musimy bowiem, jak w wypadku kanapek zapakowanych w plastikowe opakowania z nadrukowaną odległą datą przydatności do spożycia, stawiać na konserwanty. Nie jesteśmy skazani na gazy konserwujące pieczywo, agresywniej opryskiwane warzywa, które nie mogą wyglądać na zwiędłe nawet po kilku dniach. Jednak zaspokajanie tak wysublimowanych

apetytów ma swoją cenę. I choć ostatecznie ta cena sprowadza się do pieniędzy, to kosztowna jest na wiele różnych sposobów. Dochodzi do tego drugi trend – personalizacja. Dziś spersonalizowane jest wszystko – smartfony i internet dostarczają nam świat szyty na naszą miarę. Nie musimy oglądać prognozy pogody w  telewizji, poznając temperaturę w miejscach, do których się nie wybieramy, komórka wyświetla nam informację dotyczące miejsca, gdzie jesteśmy. Zamiast statycznego rozkład jazdy podpowiada nam autobus, który będzie w  najbliższym czasie. Dlaczego zatem mielibyśmy jeść to, co wszyscy? Inna sprawa, że coraz głośniej mówi się o nietolerancjach pokarmowych i uczuleniach. Zgodnie z  wytycznymi Unii Europejskiej restauracje są od niedawna zmuszone do informowania klientów o  alergenach zawartych w  jedzeniu: glutenie, orzechach czy rybach. Dlaczego w takim razie na stacji mielibyśmy zadowolić się tym, co przygotował ktoś, kto wcale nas nie zna? Dlaczego nie mieli-

byśmy móc zamówić kanapki greckiej, z fetą i z oliwkami, ale bez cebuli? Tylko że takie podejście rodzi dodatkowe koszty.

Wyższa szkoła jazdy A to przede wszystkim dlatego, że decydując się na serwowanie świeżych kanapek, stajemy się producentem, a nie tylko dystrybutorem wyrobów spożywczych. To bardzo wyraźna różnica, jeśli chodzi o  przepisy chociażby. W  grę wchodzą uzgodnienia z Sanepidem, BHP, certyfikat HACCP. Jako sprzedawca hotdogów z  roller-grilla jedynie podgrzewamy gotowe produkty i sprzedajemy je. Podobnie jest z zapakowanymi wyrobami gotowymi – za ich jakość i warunki fitosanitarne odpowiedzialność rozkłada się między sprzedawcę, koncern, do którego on ewentualnie należy, a także producenta, który dostarczył nam produkt. Ale jeśli w  grę wchodzą świeże kanapki – stajemy się już nie dystrybutorem, a  producentem żywności. A  to oznacza obowiązek wyznaczenia przeRE

K

L

AMA


gastronomia

strzeni czystej, gdzie przygotowywana jest żywność. Odpowiednio zaprojektowany ciąg technologiczny. Kontrolę warunków, w których przechowujemy produkty serwowane w  kanapkach. Wreszcie odpowiedzialność za jakość składników, które otrzymujemy od wyspecjalizowanych dostawców. Właśnie, dostawcy. Pamiętać należy, że logistyka produktów świeżych to zadanie o wyższym poziomie komplikacji. Aby serwować apetyczne warzywa i  świeżą, różową a  nie szarą szynkę, musimy zagwarantować sobie dobrego dostawcę. Solidnego, który kiedy ma przyjechać danego dnia, jest w stanie bez względu na wszystko wypełnić to zobowiązanie, a  nie machnąć ręką przy pierwszej trudności, uznając, że „najwyżej straci te parę złotych”. Trzeba przy tym zauważyć, że sama stacja musi być zlokalizowana tak, żeby dostawy docierały do niej regularnie. I często – przynajmniej dwa, a może nawet trzy razy w tygodniu. Na szczęście można już znaleźć na polskim rynku ogólnokrajowe firmy, które są w stanie ten ciężar na siebie wziąć, a dodatkowo dać nam gwarancję jakości popartą odpowiednimi certyfikatami. To ważne, bo jako producent żywności odpowiadamy za jej jakość, musimy też zgromadzić odpowiednią dokumentację. Stworzyć projekt ciągu produkcyjnego, opisać procedury, posługiwać się żywnością kupioną z pewnych źródeł i wstępnie przetworzoną. Jeśli ogórki czy pomidory – to umyte i  w  plasterkach. Wędlina – porcjowana. Pieczywo – do odpieku. Dresingi możemy przygotowywać sami, ale koniecznie ze składników tak samo przebadanych i certyfikowanych. Oczywiście, można pokusić się o zakup sałaty czy marchwi bezpośrednio od rolnika i  z  pewnością będzie to tańsze niż kupno gotowych produktów u dystrybutorów. Jednak wtedy wygospodarować trzeba osobne pomieszczenia do mycia, obierania, a później składowania tych produktów, a następnie stworzyć dodatkowe ciągi produkcyjne. Kosztuje to – jak wszystko, tym razem zarówno pieniądze (na wyposażenie takiego stanowiska), jak i miejsce, którego jako stacja nie mamy w nadmiarze.

36

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

Stacje stają się celem spacerów np. pracowników biurowych, którzy po świeżą kanapkę czy sałatkę zachodzą tam w godzinach pracy albo przed jej rozpoczęciem. Tam, gdzie jest duży ruch klientów, duża gastronomia się opłaca Pracownik w gastronomii Osobną sprawą są pracownicy. Stacje o  bardziej rozbudowanym zapleczu gastronomicznym, nawet jeśli składa się ono tylko z  podstawowego zestawu – rollera i ekspresu do kawy – ale wydaje dużo porcji na godzinę, i  tak mają pracownika oddelegowanego jako pracownik gastronomii. Ci jednak, którzy jeszcze nie stworzyli takiego stanowiska, będą musieli się liczyć z  kosztami pracowniczymi. Pracownik taki musi znać receptury i sprawnie przygotowywać kanapki. Musi być w kontakcie z klientem – Shell chwali się, że ze zgromadzonego w  jednej ladzie chłodniczej asortymentu można przygotować... 80 tys. wariantów kanapki. To oznacza, że aby wykorzystać ten potencjał, trzeba reagować na indywidualne życzenia klienta dotyczące poszczególnych elementów składowych potrawy. Musi wreszcie kontrolować pracę pieca, który odpieka pieczywo, przygotowywać kawę itp. Bo piec, jak już pisaliśmy w „Nowoczesnej Stacji Paliw” 3/2014, jest jednym z centralnych elementów nowoczesnego kącika gastronomicznego. Piece typu turbochef czy merrychef pozwalają jednorazowo upiec kilka sztuk pieczywa różnego rodzaju, co może wydawać się niewielką ilością. Ale trwałość takiego pieczywa wynosi raptem kilka godzin, a  sam proces pieczenia nie jest długi, dlatego można często przygotowywać

świeże kanapki. Wszystkie nowoczesne piece mają predefiniowane programy przygotowywania takich bułek. A dodatkowa korzyść z nich jest taka, że aromatyczny zapach świeżego pieczywa wypełnia stację, oddziałując na naszych klientów. Jeśli dołożymy do tego jeszcze zapach przygotowywanej świeżo kawy, mamy idealną kombinację, która rozbudza apetyt. W porze śniadaniowej wystarczy tylko przygotować kilka takich kanapek, które – razem ze świeżymi, soczystymi warzywami – będą stanowiły silny bodziec wizualny, i klienta mamy właściwie złapanego w sieć.

Rozwiązanie dla obleganych stacji I to niekoniecznie kierowcę. Jak podkreśla rzecznik Shella Agata Hinz, z doświadczeń sieci wynika, że stacje stają się obiektem spacerów np. pracowników biurowych, którzy po świeżą kanapkę czy sałatkę zachodzą tam w godzinach pracy albo przed jej rozpoczęciem. Bo, jak głosi znane powiedzenie, kluczem do sukcesu w biznesie gastronomicznym są trzy wyznaczniki: lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. W tej chwili, przy obecnym stanie rynku i świadomości konsumenckiej, na tak rozbudowany format gastronomiczny nadają się stacje o  dużym ruchu klientów. Mogą to być kierowcy – np. w lokalizacjach tranzytowych, ale mogą też być rowerzyści, pracownicy okolicznych biurowców, zwykli przechodnie. Z  pewnością trudniejsze lokalizacje są tam, gdzie klienci mają nawyk jedzenia w  domu i  nie są przekonani do płacenia kilkunastu złotych za kanapkę. Należy więc dokładnie rozważyć, z jaką lokalizacją mamy do czynienia. Jeśli źle ją ocenimy – zagrożenie jest niemałe. Koszt inwestycji jest bowiem wysoki, a  dochodzą do niego jeszcze koszty utrzymania stanowiska, włącznie z oddelegowanym pracownikiem. Jeśli ten nie będzie miał co robić – ponudzi się w  swoim miejscu pracy, a  po pół roku i tak trzeba będzie podjąć decyzję o przeformatowaniu kącika gastronomicznego. Należy więc pamiętać o wszystkich kosztach i  powyższych trudnościach, bo gastronomia w ogóle generuje wysokie

e-stacjapaliw.pl


gastronomia

koszty, a zaawansowana gastronomia na stacji to koszty bardzo wysokie. Nie należy jednak traktować tego jako przeszkody, a jedynie jako barierę, którą warto się starać przekroczyć. Bo jeśli rozbudujemy nasz „hotdogowy” koncept o  świeże kanapki robione na bieżąco i zgodnie z życzeniem głodnego gościa, otrzymamy rozbudowaną i pełną ofertę, która zaspokoi naprawdę wybrednych.

Już nawet w fastfoodach O tym, że gastronomia przyszłości jest gastronomią opartą na modyfikacji potraw według uznania klientów, przekonali się już chyba wszyscy, skoro jest do tego przekonana nawet największa sieć barów szybkiej obsługi – McDonald's. A przekonana najwyraźniej jest, ponieważ właśnie postawiła kolejny duży krok w kierunku odchodzenia od podstaw biznesu opartych na szybkich i zunifikowanych daniach wydawanych w kilkadziesiąt sekund – przecież tak opisano założenia tego formatu kilkadziesiąt lat temu. Potem pojawiły się opcje, dodatki, kanapki, promocje

i wszystko powoli zaczęło się zmieniać. Po raz kolejny zmieniło się 11 września tego roku. Od tej jesieni McDonald's Polska proponuje swoim klientom możliwość konfiguracji dań według ich uznania, usługę znaną pod nazwą Create your own taste. Klienci McDonalda mogą dzięki temu stworzyć własnego burgera z dowolnej kombinacji kilkudziesięciu składników. Co ciekawe, McDonald's wprowadził też ofertę serwowania jedzenia do stolika, co jest kolejnym dowodem, że jego sposób na biznes nie jest już prawdziwie szybkim jedzeniem. Proces zamawiania jedzenia wspomagają najnowsze rozwiązania techniczne, takie jak ekrany dotykowe. McDonald's testuje nowe rozwiązanie w trzech swoich lokalach – dwóch w Warszawie i jednym w Bielawie. We wszystkich spośród nich wyznaczono osobny zespół projektu, który składa się z wybranych pracowników. Każda z restauracji została przebudowana, a ich wnętrza wzbogacono o nowe elementy wystroju. Ale to nie koniec wzbogacania.

Za pomocą ekranu klienci skonfigurować mogą hamburgera z wybranych składników, a zamówienie trafi do kuchni. Co ciekawe, jest to rozwiązanie bardzo zbliżone do innowacji w ofercie Shella – na nowo przebudowanych stacjach takie ekrany dotykowe zlokalizowane są tuż przy dystrybutorach. Dzięki nim klient może zamówić zapiekankę albo kanapkę zanim jeszcze zacznie tankować, dzięki czemu obsługa znacznie się skraca. Wracając jednak do nowinek McDonalda – należą do nich także składniki. Koncernowy hamburger to już coś więcej niż pomidor i korniszon. Teraz można wybierać także spośród takich składników, jak marynowany burak, ostre papryczki jalapeño czy poszerzony wybór sosów. Oczywiście dla tych, którzy nie mogą się zdecydować, przygotowano także gotowe kompozycje szefa kuchni". Brzmi nie" McDonaldowo? Cóż, biznes to elastyczność. Jakub Urbaniak, Shop-up Przemysław Bociąga RE

K

L

AMA


myjnia

Inwestycja w myjnię inne koszty Przedstawiciele firm handlujących sprzętem do myjni skarżą się często, że klienci patrzą tylko na cenę sprzętu. A przecież na ostateczny koszt inwestycji składa się znacznie więcej czynników, które należy wziąć pod uwagę przy rozważaniu opłacalności inwestycji. Zapytaliśmy dostawców, jakie to elementy.

Z Z

aczyna się, a w każdym razie powinno się zaczynać, zawsze tak samo – od biznesplanu. To dokument, który ma nam pokazać, ile groszy z każdej wrzuconej do automatu dwuzłotówki faktycznie zostanie w  naszej kieszeni. I  z  pewnością to właśnie pokaże – pod dwoma wszakże warunkami: po pierwsze, że założymy właściwą liczbę klientów, czyli że interes się przyjmie, a lokalizacja nie zawiedzie. A po drugie – że poprawnie wypełnimy wszystkie rubryczki po stronie kosztów. Nie tylko te dotyczące zakupu sprzętu, lecz także jego eksploatacji czy opłat związanych z gruntem.

należą awarie związane z jakością dostarczanej wody i jej ciśnieniem na wejściu do urządzenia – tłumaczy Tomasz Szlachciak z Petronovy. – Dobrze obsługiwane serwisowo urządzenie będzie służyło przez wiele lat, a jego żywotność zależy też w znaczącej mierze od jakości dostarczanej przez sieć wody – dodaje. Kolejnym kosztem związanym z nieruchomością jest jej zagospodarowanie. Kostka brukowa nie wydaje się droga, jednak koszty potrafią przez nią wzrosnąć. – Wszystko

Pozwolenia też kosztują Po pierwsze, aby wybudować myjnię należy uwzględnić koszt gruntu, na którym myjnia ta ma się znajdować. – Koszt działki w atrakcyjnych lokalizacjach jest bardzo duży, jednak należy traktować to jako trwałą inwestycję. Następnie trzeba uzyskać pozwolenie na budowę myjni. W  zależności od tego, czy działka, na której ma powstać myjnia, jest objęta planem zagospodarowania przestrzennego czy też nie, koszt uzyskania pozwolenia na budowę będzie różnie się kształtować. Jeśli należy uzyskać warunki zabudowy, operat wodnoprawny i pozwolenie na budowę, koszt takiej formalności będzie kształtował się w granicy kilkunastu tysięcy złotych – tłumaczy Michał Dobrański z Corrimexu. Oczywiście z kwestią samej nieruchomości wiąże się też sprawa lokalizacji, która w wypadku punktu takiego jak myjnia może się okazać sprawą kluczową. Jest jednak coś jeszcze. – Spośród awarii sprzętu, które oceniamy na 1-2 proc., do najczęstszych

38

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

do

40%

przychodu myjni wynosić powinny koszty eksplatacyjne: zasilanie, woda, detergenty

to, co na naszym terenie otacza myjnię: kostka brukowa, drogi dojazdowe, krawężniki, ciągi piesze oraz powierzchnia biologicznie czynna, ma swój udział w kosztach. Koszt zagospodarowania takiej działki zależy oczywiście od jej powierzchni, jednak z pewnością należy go liczyć w dziesiątkach tysięcy złotych – wyjaśnia Michał Dobrański. Ekspert firmy Corrimex kontynuuje: – Następnym dość znaczącym kosztem jest koszt zadaszenia w  przypadku w myjni samoobsługowej lub koszt budynku przypadku myjni automatycznej. Samo zadaszenie powinno być wyposażone w attykę (otok)

ze względów marketingowych. W tym przypadku również ceny kształtują się dość różnie, w  zależności od tego, czy chcemy napis podświetlaną ze świecącą tubą LED, czy też zwykły, wyklejony otok prosty. Posadzka myjni to również dość znaczący koszt, bo ponad 15 tys. zł za jedno stanowisko. Łatwo policzyć, że stanowi on znaczną część inwestycji.

Części, które wytrzymają Oczywiście najważniejszym elementem zagospodarowania terenu myjni jest jednak samo urządzenie. Jak zauważa Michał Dobrański, pomiędzy poszczególnymi firmami występują różnice w cenie nawet do kilkudziesięciu procent. Klienci często kierują się właśnie tą ceną, choć narzekają na to niektórzy właściciele firm myjniowych. Dlaczego? Bo niska cena może przekładać się na niższą jakość, która zaowocuje większymi kosztami działania, części zamiennych itp. – Nasze myjnie są tak ekologiczne, że przy inwestycji nie trzeba się ubiegać o pozwolenie wodnoprawne – przekonuje Przemysław Michalak z CMK Myjnie. Również przedstawiciele firmy Nosmann podkreślają, że z  pewnością da się znaleźć tańszą ofertę na rynku, ale ona nie będzie ekonomiczna. Jeśli chodzi o koszty eksploatacyjne, to jak zauważa Michał Dobrański, w większości są one wprost proporcjonalne do obrotów myjni i  wynoszą pomiędzy 30 a  40 proc. przychodu. Są to koszty prądu, gazu ziemnego, LPG lub oleju opałowego, wody, ścieków oraz środków chemicznych. – Jednak biorąc pod uwagę rentowność myjni, należy uwzględnić koszty nieprzewidywal-

e-stacjapaliw.pl


myjnia

ne – takie jak awarie, wandalizm czy uszkodzenia mechaniczne. Dlatego polecamy inwestorom założenie 50 proc. kosztów eksploatacyjnych – czyli zysk byłby połową obrotów wypracowanych przez myjnie – tłumaczy Michał Dobrański.

FOT. Pixabay

Jakość serwisu Co z tymi awariami? Zdarzają się. Podobnie jak to, że części z czasem się zużywają. Jak tłumaczy Tomasz Szlachciak z  Petronovy, newralgicznymi częściami są te funkcjonujące poza kontenerami lub szafami technicznymi. – Mam tu na myśli węże, lance i  szczotki myjące. Ich jakość pozwala na długie i bezawaryjne działanie, ale oczywiście są podatne na akty wandalizmu czy użycia niezgodnego z  przeznaczeniem. Warto zadbać, by te elementy były wysokiej jakości. Inne części mające wpływ na bezawaryjną pracę to filtry oraz pompa ciśnieniowa. Stała kontrola stanu oleju w pompie gwarantuje jej długowieczność, a sprawdzanie czystości

e-stacjapaliw.pl

Dobra jakość wężów, lanc myjących czy szczotek pozwala na ich długie bezawaryj­ ne działanie. Oczy­ wiście gwarancja ta nie dotyczy wandali­ zmu czy nieumiejęt­ nego użycia filtrów pozwala na bezawaryjną pracę myjni i dobrą jakość mycia. – Ważną sprawą jest przestrzeganie okresów pomiędzy przeglądami serwisowymi, co pozwala na czas reagować na drobne uszkodzenia i  może skutkować uniknięciem poważnych awarii w przyszłości – poucza Tomasz Szlachciak. Zdarza się też, że wewnętrzny system raportowania błędów pozwala pracownikom serwisu na zdiagnozowanie usterki i pokierowanie naprawą przez telefon, bez konieczności przyjazdu. Ale nawet jeśli serwisant musi przyjechać, zwykle usuwanie awarii trwa nie dłużej niż dobę. Aby tak było,

należy upewnić się, że nasz dostawca ma odpowiednio rozbudowaną sieć serwisową. – Są drobne naprawy i czynności serwisowe, które można, a nawet trzeba wykonać we własnym zakresie, jednak w  przypadku awarii poważniejszych rekomenduję wezwanie serwisu, który fachowo usunie usterkę i co ważne, da gwarancję na swoją usługę – mówi Tomasz Szlachciak. Aby usterki zdarzały się jak najrzadziej, trzeba zadbać o  właściwe przeszkolenie pracowników myjni, które – ze względu na potrzebny czas – również jest elementem inwestycji. – Oferujemy pełne szkolenie podczas instalacji urządzenia. Zawiera zarówno informacje związane z funkcjonowaniem poszczególnych podzespołów, jak i  programowaniem myjni. Wskazujemy również, jak skutecznie i  ekonomicznie stosować preparaty chemiczne, łącznie z ustawianiem odpowiedniego dawkowania na pompach dozujących. Szkolenie takie jest bezpłatne – zapewnia przedstawiciel Petronovy.

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

39


myjnia

Analiza ścieków z myjni - co mówi prawo

S S

tacji benzynowych w Polsce jest już ponad sześć i  pół tysiąca. Jednym z częstszych kierunków rozwoju stacyjnego biznesu jest uzupełnienie go o zlokalizowaną obok myjnię samochodową. Obiekty tego typu podlegają nadzorowi administracyjnemu, dlatego też wymagane jest uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego.

Ścieki z myjni są przemysłowe Do wniosku o wydanie pozwolenia wodnoprawnego należy dołączyć operat wodnoprawny, który będzie zawierał: schemat technologiczny wraz z istotnym z punktu widzenia wymagań ochrony środowiska bilansem masowym, rodzajem wykorzystanych materiałów i surowców,

40

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

określenie ilości oraz jakości ścieków, ze szczególnym uwzględnieniem obecnych substancji szkodliwych, dokładny opis urządzeń służących do gromadzenia ścieków zgodę właściciela urządzeń kanalizacyjnych na wprowadzanie wytwarzanych ścieków. Rozporządzenie Ministra Środowiska z 24 lipca 2006 roku w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzaniu ścieków do wód lub do ziemi oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego, zawiera wytyczne co do konieczności badania substancji obecnych w ściekach. Ścieki odprowadzane z myjni są traktowane jako ścieki przemysłowe, które ze względu na swój zróżnicowany skład wymagają wstęp-

nego podczyszczenia, dopiero wówczas mogą być odprowadzone do urządzeń kanalizacyjnych. Mogą one zawierać substancje szkodliwe dla środowiska, takie jak: detergenty, które są środkami powierzchniowo-czynnymi, substancje ropopochodne pochodzące ze smarów, olejów i benzyny liczne inne zanieczyszczenia. W większości są to substancje odporne na procesy rozkładu biochemicznego, które w wyższych stężeniach mogą być trujące. Stosowanymi w myjniach samochodowych środkami czyszczącymi są środki powierzchniowo czynne, które odpowiedzialne są za wytwarzanie piany. Wśród nich można wyróżnić związki anionowe, kationowe oraz niejo-

e-stacjapaliw.pl

FOT. Pixabay

Stacji benzynowych w Polsce jest już ponad sześć i pół tysiąca. Jednym z częstszych kierunków rozwoju stacyjnego biznesu jest uzupełnienie go o zlokalizowaną obok myjnię samochodową. Obiekty tego typu podlegają nadzorowi administracyjnemu, dlatego też wymagane jest uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego.


myjnia

nowe. Niezależnie od ich rodzaju utrudniają pracę oczyszczalni ścieków. Dodatkowo stosowane są środki zwiększające rozpuszczalność, środki antykorozyjne oraz liczne aromaty i barwniki. Myjnie samochodowe są również jednym z  głównych źródeł cynku dostarczanego do oczyszczalni ścieków, prawdopodobnie również kadm może pochodzić z tego typu punktów usługowych. Ponadto wśród spłukiwanych zanieczyszczeń w  okresie zimowych obecne są znaczne ilości chlorków pochodzących z soli używanej do posypywania jezdni, obecny może być też ołów, który pochodzi z okładzin hamulcowych i opon.

ków pod kątem obecności węglowodorów ropopochodnych, fosforu i jego związków oznaczanych jako fosfor ogólny. Ponadto stosowana w myjniach woda przemysłowa może zawierać zanieczyszczenia mikrobio-

Ścieki należy przebadać

logiczne. Tworzy to potencjalne zagrożenie, związane z tworzeniem się bioaerozoli ułatwiających roznoszenie grzybów, bakterii takich jak legionella, oraz wirusów. Należy o tym pamiętać w trosce o bezpieczeństwo zarówno personelu, jak i klientów. Częstotliwość przeprowadzania badań jakości jest podana w uzyskanym pozwoleniu wodnoprawnym, w  innym wypadku należy postępować zgodnie z rozporządzeniem Ministra Budownictwa z dnia 14 lipca

Ze względu na obecność w ściekach pochodzących z myjni dużej ilości zawiesin, w procesie podczyszczania ważne jest zastosowanie odpowiedniego flokulanta, który umożliwi wytrącenie fosforanów do postaci trudno rozpuszczalnego osadu. Natomiast zastosowanie odpowiednich koagulantów ma wpływ na zawartość suchej pozostałości zawiesin. Ze względu na stosowane w myjniach substancje należy przeprowadzić badania ście-

Jeśli ścieki zawierają substancje szkodliwe, ich pobór i analizę należy wykonywać co najmniej raz na trzy miesiące

2006 roku w sprawie sposobu realizacji obowiązków dostawców ścieków przemysłowych oraz warunków wprowadzania ścieków do urządzeń kanalizacyjnych. Zazwyczaj należy przeprowadzić badania ścieków pod kątem temperatury (nie może przekraczać 35 stopni Celsjusza), a  ich odczyn musi mieścić się w przedziale od 6,5 do 9,5, za wyjątkiem ścieków zawierających cyjanki. Jeśli ścieki zawierają substancje szkodliwe (m.in. rtęć, kadm, HCH, CCl4, PCP, PCB, HCB), wówczas pobór i  analizę ścieków należy wykonywać co najmniej raz na trzy miesiące. W  przypadku pozostałych substancji zanieczyszczających, wymienionych w załączniku 2 ww. rozporządzenia, pomiary powinny być wykonywane nie rzadziej niż dwa razy w roku. Zwykle ścieki pochodzące z myjni samochodowych są badane pod względem obecności węglowodorów ropopochodnych, fosforu i jego związków oznaczanych jako fosfor ogólny. dr izabela biedroń, dyrektor działu badawczo-rozwojowego JARS sp. z o.o. R

e-stacjapaliw.pl

E

K

L

A

M

A

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

41


stacja po godzinach

Paliwa dosłownie

płynne

Placowy na stacji benzynowej to przydatna funkcja, a czasem wręcz niezbędna. Na przykład gdyby ostatnio pracownik Orlenu nie wyszedł do naszego pojazdu z bosakiem i nie odebrał cumy, niechybnie mielibyśmy problem. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło dla całej załogi.

O

rlen ma ich siedem – jedną nad Zalewem Zegrzyńskim i jedną w  Pucku, pozostałe pięć na Mazurach właśnie: w  Giżycku, Szty­ norcie, Węgorzewie, Pięknej Górze i  Mikołajkach. Chociaż działają od 2002 roku, wyglądają jak przejęte po CPN-ie i mają piękne tzw. daszki łupinowe. Takie projektowało się w latach 60. – wystarczy spojrzeć na przystanki kolei średnicowej w  War­ szawie. Nawodne stacje to jedne z niewielu, które w ogóle mają jakąś architekturę. I żeglarze je kochają!

N

o dobra, kochają je też za to, że nie muszą nosić kanistra na plecach, jak zdarzyło się to, kiedy nawodny Orlen w Miko­ łajkach zamknięto w sezonie w maju 2015. Bo na stacjach nawodnych obowiązuje sezon tankowania – od końca kwietnia do końca października. W  tym „dobrym” sezonie Orlen sprzeda kilkadziesiąt litrów paliwa dziennie i domieszki do dwusuwów,

42

NR 3 (10) 2015 nowoczesna stacja paliw

może trochę piwa, bo żeglarze i piwo to ta sama bajka. Stacje są zamykane na noc, o 21. Po zmroku i tak nie można pływać.

J

ak Orlen wychodzi z tym na zero? Podobno kiedyś działalność tych stacji wrzucona była w koszty marketingu. A marketing – wiadomo, pochłonie każde pieniądze, które w  niego wrzucić. Na przykład promocję obecności sieci w  miejscu rekreacji połączoną ze sprzedażą benzyny po cenach rynkowych. Ładnie brzmi, prawda?

B

o to faktycznie odmienny rodzaj działalności, ważny chociażby dla środowiska. Kiedy stacja w Mikołajkach pozostawała zamknięta, bardzo nasiliło się indywidualne tankowanie z kanistra, przez co na jeziorach znacznie częściej unosiły się tęczowe plamy rozlanej benzyny. Kiedy tankujemy prosto z  pistoletu, pracownik stacji zakłada nań specjalną poduszkę, która pochłania ewentualne rozlania benzyny.

J

aka jest ogólna wielkość rynku pływającego tankowania? Jeden z motorowodniaków w  2010 roku napisał tak: „Miałem okrutnie paliwożerny silnik o  mocy 140 KM w  motorówce. Sumarycznie, w  ostatnim sezonie, na benzynę do niej wydałem około 17 tys. złotych”. Takich łodzi jak ta jest na Mazurach około 200. Od tego czasu mogło przybyć ich dwukrotnie, ale przemnóżmy same te liczby i dodajmy 10 proc. różnicy w cenie benzyny: wychodzi rynek wart trzy i pół miliona z samych dużych motorówek, na którym operuje pięć stacji. Może jest to jakiś pomysł na urlop nad wodą?

e-stacjapaliw.pl

FOT. przemysław bociąga

w W

takich stacjach jak ta życie toczy się dość leniwie. Żeglarze lubią pływać na żaglach właśnie, a „dizelgrota” używają tylko w  razie konieczności. Pięciolitrowy bak i dwudziestolitrowy kanister powinny wystarczyć na weekend pływania, przynajmniej na dużych, północnych jeziorach. Co innego motorówki, paliwożerne tak, że potrafią zawstydzić czołg T-34. Pokonują w  kilka godzin trasę, która żeglarzom starcza na dwutygodniowy urlop. Na stację podpływają kilka razy dziennie.



POZNAJ NOWĄ JAKOŚĆ STACJI PALIW LOTOS – TWÓJ PARTNER W PODRÓŻY Dbamy o komfort Twojej podróży, nieustannie doskonaląc naszą ofertę. Zatrzymaj się na stacji LOTOS, napij się aromatycznej kawy i zjedz coś pysznego z oferty Cafe Punkt. Troszczymy się o wszystkich pasażerów, dlatego na Twojego pupila czeka miska ze świeżą wodą. Podróżujesz motocyklem? Mamy dla Ciebie liczne udogodnienia i rabaty na paliwo z kartą Navigator.

www.lotos.pl

Nowoczesna Stacja Paliw 3'2015  

Specjalistyczny kwartalnik dla właścicieli i kadry zarządzającej stacjami paliw.

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you