Page 1

Nowoczesna

stacja paliw

nr:

02/2016

Magazyn branży paliwowej

• Dobry program lojalnościowy • Satysfakcja klienta • Elastyczne programy myjni


spis treści nr:

li w ja pa stac

016 02/2

a

zesn

oc Now

zyn

Maga

branży

W NUMERZE

wej

paliwo

nowo czesn a stacj a paliw 6 02/201

2/2016

fot. na okładce: promocja moya bry • Do

owy lności m loja progra

• Sat

nta • ja klie ysfakc

jni my my progra czne Elasty

Szanowni Czytelnicy! – Jeśli stacyjnik ma świadomość, że jest coś takiego jak farba i pędzel, to dziś brak międzynarodowej marki mu nie przeszkadza – tak mówi mi Marek Pietrzak ze Stowarzyszenia Niezależnych Operatorów Stacji Paliw. Mam nadzieję, że ma rację, choć sam niestety wierzę w siłę rozpoznawalnej, międzynarodowej marki. Żyjemy coraz szybciej, żeby utrzymać swój stan posiadania musimy pracować coraz więcej, a więc oszczędzać czas, który później poświęcimy na pracę, a więc przemieszczać się szybciej. Mimo że polskimi drogami jeździ się dziś bez porównania szybciej niż 10 lat temu, coraz bardziej niechętnie robimy sobie przystanki. Kogo stać na to, żeby zatrzymać się na stacji dwa razy, bo, na przykład, pierwszy raz wybraliśmy źle i już po zatrzymaniu stwierdziliśmy, że chcemy jednak jechać gdzie indziej? Przecież samo zatrzymanie z prędkości 150 kilometrów na godzinę, a później, co gorsza, rozbujanie auta z powrotem do tej szybkości, zajmuje cenne sekundy. Sekundy, podczas których wyprzedzą nas raz wyprzedzone tiry czy inne zawalidrogi, a komputer pokazujący spalanie będzie wyświetlał niepokojące liczby. A więc może lepiej na koncernową stację, gdzie zawsze dostaniemy taką samą, według podręcznika skrojoną usługę, i taki sam towar? Ciekaw jestem, jak sami Państwo podejmujecie decyzję, kiedy jesteście w trasie z dala od własnych stacji? Czy zatrzymujecie się na stacjach spod tego samego brandu, który sami macie we franczyzie? Czy karmicie niezależnych kolegów po fachu, wybierając stacyjki o nieznanych nazwach i napisach „Paliwa dostarcza Orlen” na zwykłym, brezentowym bannerze? Czy stawiacie na Polskiego Operatora, ze względu na modny ostatnio patriotyzm gospodarczy? Jaka nie byłaby odpowiedź, warto zadać sobie w ogóle takie pytanie. Spójrzmy na własne nawyki, a lepiej zrozumiemy nawyki innych – w tym naszych klientów, którzy też zjeżdżając na naszą stację podejmują jakąś, dla nas ważną decyzję. Zapraszam do lektury! Przemysław Bociąga redaktor naczelny

Wieści z branży

Programy lojalnościowe nie są dziś zarezerwowane wyłącznie dla dużych sieci. Pojedynczy sprzedawcy mogą się do nich podłączyć dzięki nowym technologiom

Rynek w liczbach, faktach, prognozach i opiniach

Sklep na stacji 32-34. Pokaż, że jesteś, powiedz „dzień dobry”

Na razie nazwa spółki – nowe faktury są już od kwietnia wystawiane przez Circle K. Teraz czas na zmianę marki na stacjach paliw Z raportów i podsumowań wyłowiliśmy najciekawsze wątki, które mówią o stanie polskiego rynku paliw i jego perspektywach

Wywiad 18-21. Jesteśmy konkurencją dla stacji koncernowych

Prezes Stowarzyszenia Niezależnych Operatorów Stacji Paliw Marek Pietrzak tłumaczy, dlaczego warto być niezależnym operatorem stacji paliw

Architektura stacji 22. Jak modernizować oświetlenie? Kompleksowo

Podświetlenie wiaty, wnętrza sklepu i elementów logo – wszystko to musi działać razem, by przyciągnąć klienta na stację

Zarządzanie 24-25. Umowa leasingu: uważaj, co podpisujesz

Podpisanie protokołu zdawczo-odbiorczego, kiedy przedmiot leasingu nie został jeszcze dostarczony, może być przyczyną późniejszych problemów

4

26-29. Lojalność wielu sprzedawcom

Statoil oficjalnie zniknął z Polski

5-17. m.in.

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

Tak niewiele potrzeba, by zapewnić sobie satysfakcję klienta, a w konsekwencji zwiększyć obroty. Firma badawcza Daymaker zbadała, jak ta satysfakcja wygląda w polskich sieciach

36-37. Dekalog satysfakcji klienta stacji

paliw

Czystość, dobra obsługa, smaczna kawa – to niektóre z elementów, które są potrzebne, by stacja paliw przyciągała klientów i czyniła ich lojalnymi

Myjnie 38-40. Mycie może być zabawą

Interaktywne myjnie podłączone do sieci mogą zachęcić kierowców do skorzystania z ich usług, a właścicielom ułatwić zarządzanie

Stacja po godzinach 42. Paliwa alternatywne

Co w Polsce jest paliwem podstawowym, a co alternatywnym? Czy elektryczne auta jeżdżą na prąd i czy w przyszłości będziemy tankować... kurierem?

Nowoczesna

stacja paliw Redakcja redaktor naczelny Przemysław Bociąga p.bociaga@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 30 www.e-stacjapaliw.pl Korekta Katarzyna Niementowska Redakcja internetowa Wiktor Kołakowski w.kolakowski@pws-promedia.pl Współpracownicy Filip Brunelewski, Igor Mlądzki, Mateusz Sikora, Andrzej Jarczewski

Studio graficzne Dyrektor artystyczny: Dominika Adamczyk Grafik: Elżbieta Grudzień Druk Drukarnia Jantar

Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o. ul. Paca 37, 04-386 Warszawa biuro@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 00 faks +48 22 333 88 82 Zarząd prezes – Małgorzata Windorbska członek zarządu – Helena Głuc członek zarządu – Krzysztof Gonciarek Reklama Małgorzata Grenda (kierownik) m.grenda@pws-promedia.pl tel. +48 22  333 88 02 Wioleta Wiater (z-ca kierownika) w.wiater@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 10 Mira Włodarczyk m.wlodarczyk@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 04 Anna Januszewska tel. a.januszewska@pws-promedia.pl +48 22 333 88 06 Faktury/kadry Marzena Michalik kadry@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 14 Prenumerata i kolportaż Monika Sadowska-Kłakus prenumerata@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 26 faks +48 22 333 88 82 Pu­bli­ka­cja jest chro­nio­na prze­pi­sa­mi pra­wa au­tor­skie­go. Wy­ko­ny­wa­nie kse­ro­ko­pii lub po­wie­la­nie in­ną me­to­dą oraz roz­po­wszech­nia­nie bez zgo­dy Wy­daw­cy w ca­łości lub części jest za­bro­nio­ne i pod­le­ga od­po­wie­dzial­no­ści kar­nej. Re­dak­cja za­strze­ga so­bie pra­wo skra­ca­nia i ad­iu­sta­cji tek­stów oraz zwro­tu ma­te­ria­łów za­mó­wio­nych, a nieza­twier­dzo­nych do dru­ku. Ma­te­ria­łów nie­za­mó­wio­nych nie zwra­ca­my. Nie po­no­si­my od­po­wie­dzial­no­ści za treść za­miesz­cza­nych re­klam.

e-stacjapaliw.pl


wieści z branży

Statoil oficjalnie zniknął z Polski Choć dla niektórych brzmiało to jak prima aprilis, nie jest to żart. Właśnie 1 kwietnia dotychczasowa nazwa spółki Statoil Fuel & Retail Polska zmieniła się na Circle K Polska. Formalna zmiana nazwy spółki jest początkiem procesu rebrandingu marki stacji Statoil w Europie na Circle K. Nowa marka to Circle K

FOT. materiały prasowe

P

roces ten rozpoczyna się już w maju w krajach skandynawskich, a w połowie 2017 roku ma się zacząć w Polsce. Do tego czasu sieć stacji na polskim rynku będzie nadal funkcjonować pod logo Statoil. Firma podkreśla, że zmiana nazwy nie ma wpływu na obowiązujące umowy z klientami, partnerami czy dostawcami firmy, ani na funkcjonowanie programu lojalnościowego Statoil Extra. Od 1 kwietnia nowa nazwa pojawia się za to na fakturach, paragonach i  oficjalnych pismach spółki. Statoil Fuel & Retail Polska, obecna w  Polsce od 1992 roku, prowadzi sieć liczącą 357 stacji paliw i jest częścią Alimentation Couche-Tard (ACT), jednej z  największych na świecie spółek akcyjnych handlu detalicznego z obszaru convenience, która prowadzi działalność w Ameryce Północnej, Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie. Ta kanadyjska spółka posiada na świecie około 15 tys. sklepów typu convenience i  stacji paliw oraz zatrudnia ponad 100 tys. pracowników. Akcje Alimentation Couche-Tard notowane są na giełdzie w Toronto (TSE). Zgodnie z  obowiązującymi przepisami prawa zmiana nazwy spółki w Polsce stanie się skuteczna z chwilą zarejestrowania nowej nazwy w rejestrze przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego. Firma Statoil Fuel and Retail jest własnością Couche-Tard od 2012 roku. Couche-Tard zapłaciła za nią wtedy 2,8 mld dolarów, by dwa lata później sprzedać sektor paliwa lotniczego firmie British Petroleum. Prawo do używania marki Statoil na otokach stacji firma zagwarantowała sobie do 2019 roku.

Jak zapewnia Statoil – dzisiejszy Circle K – przyjęcie jednej globalnej marki dla działalności convenience i paliwowej firmy ma wzmocnić jej postrzeganie wśród klientów i pomóc „wzmocnić kulturę efektywności operacyjnej w  ramach całej grupy, która dziś liczy blisko 15 tys. sklepów typu convenience oraz stacji paliw i zatrudnia ponad 100 tys. pracowników”. Firma Alimentation Couche-Tard została założona w 1980 roku w kanadyjskim Quebecu przez Alaina Boucharda i w dalszym ciągu nie jest spółką giełdową. Sam Bouchard dopiero niedawno ustąpił z  funkcji prezesa, ale dalej zachowuje wpływ na bieżące decyzje dotyczące firmy – a jedną z nich jest ekspansja na kolejne rynki z ofertą sklepową i paliwową. Już na początku maja oczekiwane są pierwsze stacje pod marką Circle K w Skandynawii, choć żałoba narodowa w Danii spowodowana katastrofą śmigłowca opóźniła inaugurację pierwszej z  nich. Oficjalny rebranding sieci w  Polsce rozpocząć się ma w maju przyszłego roku i zakończyć w ciągu dwunastu miesięcy, osiągając tempo 25-30 stacji miesięcznie. Jednak Statoil wie dobrze, czym jest szybki rebranding stacji, ponieważ właśnie zakończył w swoich obiektach wprowadzanie marki Miles. RE

K

L

AMA

Techniczna Obsługa Stacji Paliw „BAZ-PAL” Sp. j. Józef i Marek Liber 33-386 Podegrodzie 193A tel./fax 018/445 98 44, tel. 018/445 98 37 e-mail: bazpal@onet.pl

Oferujemy: wykonanie instalacji paliwowych stacji paliw nowych i modernizowanych, modernizację zbiorników – wykonanie drugiego stalowego płaszcza wewnątrz zbiornika, podział zbiornika na dodatkowe komory, zbiorniki paliwowe i LPG, dystrybutory, dostawa, montaż, serwis, naprawę i remonty zbiorników, urządzenia do monitoringu szczelności i sygnalizacji wycieków, urządzenia do pomiaru i monitorowania stanu magazynowanych produktów w zbiornikach, czyszczenie i litrażowanie zbiorników na paliwa płynne, wykonanie hermetyzacji instalacji paliwowych, armaturę zbiorników i osprzęt instalacji: – zawory oddechowe, – przerywacze płomienia i bezpieczniki antydetonacyjne, – szybkozłącza i osprzęt do hermetyzacji, – zawory zabezpieczające przed przepełnieniem.

e-stacjapaliw.pl

Posiadamy uprawnienia uDT do wykonywania: prób szczelności zbiorników naprawy i modernizacji zbiorników


wieści z branży

Rynek w liczbach,

faktach, prognozach i opiniach Coraz więcej wiemy o 2015 roku na polskim rynku paliw. Jak co roku swój punkt widzenia przedstawiły nie tylko koncerny, lecz także organizacje zrzeszające największe firmy z branży. Wiemy więc już nie tylko, świadkami jakich procesów byliśmy w 2015 roku, lecz także jakie prognozy na przyszłość rysują się przed rynkiem paliw. Oto nasz subiektywny przegląd wszystkiego, co warto wiedzieć o rynku paliw dziś i jutro. Diesel znów tańszy niż eurosuper Najbardziej zauważalnie spada w ciągu wielu ostatnich miesięcy cena ropy. Względem roku 2014 wynosi już ułamek ówczesnej kwoty – z  ponad 110 dolarów za baryłkę osiągnęła poziomy 30, a czasem mniej USD/bbl. Jednak inne ceny spadają niewspółmiernie. Na przykład paliwa: w 2015 roku udawało się utrzymać

średnie ceny poniżej 5 złotych, ale kolejna „magiczna” bariera 4,5 zł osiągalna była jedynie w przypadku oleju napędowego. Ten kosztował bowiem średnio 4,48 zł, 75 groszy taniej niż w 2014 roku. Znacznie mniej zauważalne (niż dziś na pylonach) były widełki między dieslem i benzyną – ta ostatnia (eurosuper 95) kosztowała bowiem średnio 4,61 zł, czyli 65 groszy mniej niż przed rokiem. Zaledwie 13 groszy rozbieżności to mniej niż na początku maja 2016, kiedy (według danych Polskiej Izby Paliw Płynnych) wynoszą 35 groszy (4 zł za diesla wobec 4,35 za benzynę). Marża także w dół Kiedy wydawało się, że już nie może być gorzej, spadły dodatkowo średnie marże na

6

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

paliwach – o cztery-pięć groszy. Zarówno na Pb95, jak i na ON, zarobiliśmy w 2015 roku średnio 14 groszy na litrze, co w  wypadku tego ostatniego paliwa oznacza spadek o jeden grosz. Wzrosła za to marża rafineryjna, która podnosi rentowność z działalności przetwórczej. Wszystko to – według danych Polskiej Organizacji Przemysłu i  Handlu Naftowego, która zrzesza największych producentów i dystrybutorów. Większa sprzedaż paliw premium POPiHN notuje ożywione zainteresowanie paliwami uszlachetnionymi, takimi jak Pb98 i ON premium. W 2015 roku firmom ze świecznika udało się sprzedać tego ostatniego aż o  ponad 8 proc. więcej. Wyraźne wzrosty widać oczywiście od września, kiedy klienci bardziej doceniają uszlachetniacze zawarte w paliwie. Oznaczać to może, że powrót cen niższych od tych, do których przyzwyczajeni byliśmy przez ostatnie lata, sprawia że z większym zrozumieniem podchodzimy do nieco wyższych opłat wymaganych za „luksusy”. Na pewno na dobrą opinię o wysokooktanowych paliwach wpływ ma niższa zwartość biokomponentów, wobec których kierowcy pozostają nieufni. Popyt: w 2018 odrobimy straty Rekordowym rokiem dla popytu na paliwa ciekłe był jak dotąd 2011. Sprzedano wtedy ponad 26 mln metrów sześciennych, milion więcej niż rok później i ponad dwa miliony więcej niż w 2013 czy 2014 roku. Dziś powoli odrabiamy straty, ale jeśli spróbować narysować z  tego jakąś krzywą, to wariant bazowy (taki ani optymistyczny, ani pesymistyczny) dopiero za dwa lata wzniesie się ponad linię wyznaczoną przez sprzedaż z 2011 roku.

Gaz LPG Zużycie gazu wciąż rośnie I to drugi raz z rzędu. Globalnie w 2015 roku zużyliśmy ponad 2,2 tys. ton błękitnego paliwa, a to oznacza kolejny rok wzrostów. Oczywiście popyt na gaz do napędzania samochodów znajduje się w awangardzie globalnego popytu (choć wzrost nie jest dramatyczny, wynosi bowiem 0,3 proc.), zważywszy że w silnikach samochodowych spalane jest ponad ¾ błękitnego paliwa. Sprzedawcom gazu nie straszne więc łagodne zimy (a  tegoroczna należała do niezwykłych pod tym względem) ani spadek sprzedaży butli gazowych (których sprzedaż spadła o 0,6 proc.). Ubywa stacji tankowania Na porządku dziennym są już dystrybutory LPG będące elementem zwyczajnej wyspy tankowania na stacji. Coraz mniej też zatem

tzw. modułowych stacji LPG, choć i te na trwałe wpisały się już w  krajobraz naszych miast i miasteczek. W ubiegłym roku można było zatankować LPG do samochodu na 5420 stacjach, co oznacza, że pożegnaliśmy kolejnych 40 takich punktów. Ale w takim tempie ostatecznie znikną za... 135 lat.

e-stacjapaliw.pl

FOT. pixabay

Paliwa ropopochodne


wieści z branży

Przybyło 150 tirów na gaz Ciągle przybywa nie tylko przerabianych dziesięcioletnich golfów „w benzynce” lecz także samochodów o szerokim spektrum: po pierwsze, nowych, z fabryczną instalacją. Wśród nich przybyło aż 147 ciągników siodłowych z  silnikami przystosowanymi do napędu gazowego. A ciężarówek o ładowności większej niż 1500 kg jest już ponad 8,2 tys. Raport POGP wymienia też szerokie gamy pięciu marek samochodowych (Dacii, Kii, Hyundaya, Renaulta i Opla), które oferowane są z preinstalowanym napędem LPG. A  więc – co obserwujemy nie od dziś – obecnie „w gazie” dostępna jest nie tylko piętnastoletnia astra, lecz także nowa z salonu insignia. A łącznie według szacunków to już 2,91 mln aut na gaz, co oznacza wzrost netto o niemal 70 tysięcy. W przeliczeniu na punkty tankowania – 537 samochodów na jeden. Czy to wystarczy, aby utrzymać punkt tankowania?

wszelką wątpliwość, że za smog w metropoliach odpowiadają stare i dymiące instalacje grzewcze w  domach oraz samochody. LPG jest, w  sławnych słowach wicepremiera Waldemara Pawlaka, „po zielonej stronie

14gr

na litrze – tyle wyniosła średnia marża na litrze paliwa (Pb95 i ON) w 2015 roku. To spadek o 4-5 gr wobec 2014

Litr LPG tańszy niż połowa EU95 Jeśli każdy z tych 537 samochodów zatankował na naszej stacji raz w roku 30 litrów, oznaczało to dla nas obrót 31,5 tys. złotych oraz zarobek w kwocie 3,5 tysiąca. Bowiem, według danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego średnia cena litra autogazu wyniosła w 2015 roku 1,96 zł (spadek o 61 groszy, czyli 23,7 proc.). A marża – 22 grosze, spadek o dwa, czyli o 10 proc. Na szczęście cena netto też spadła, i  to najbardziej – o  34 proc. Ta średniomiesięczna cena oznacza, że LPG w dalszym ciągu utrzymuje się poniżej połowy ceny jego podstawowej alternatywy – benzyny 95, która przy średniej cenie 4,61 była droższa o prawie 70 groszy więcej niż dwukrotność litra gazu. Tymczasem przy modelowaniu tankowania POGP zakłada spalanie gazu jedynie o 10 proc. większe od benzyny.

mocy”, emitując znacznie mniej tlenków azotu, ale przede wszystkim oszczędzając nam cząstek stałych, które w powietrzu tworzą zawiesinę z  mgłą. Polityka klimatyczna ma więc wiele – a może mieć coraz więcej – do powiedzenia przy popularyzacji gazu, zwłasz-

W listopadzie spadają ceny Analiza cen netto z  ostatnich czterech lat wskazała, że listopad 2015 na równi z  tym samym miesiącem 2013 roku należały do najtańszych, jeśli chodzi o ceny hurtowe LPG. Ale tak poza tym, to lato jest okresem najniższych średnich cen hurtowych gazu dla stacji paliw.

cza że miasta takie jak Londyn czy Rzym również opowiedziały się po stronie aut napędzanych LNG, CNG i LPG właśnie. Warto zauważyć, że w  Polsce 2015 rok był rokiem nowelizacji Ustawy o ochronie środowiska, która dała sejmikom wojewódzkim możliwość wprowadzania ograniczeń lub zakazów, jeśli chodzi o posługiwanie się instalacjami, w których następuje spalanie paliw. Może to oznaczać powolny koniec pieców na węgiel w Krakowie, ale może być też jaskółką zmian, jeśli chodzi o paliwa także dla samochodów. Jako pierwszy skorzystał Kraków właśnie – podjął uchwałę dotyczącą ograni-

LPG na froncie walki ze smogiem 2015 był rokiem ożywionej dyskusji o stanie powietrza w  miastach. Inicjatywy takie jak Krakowski Alarm Smogowy rozszerzyły się na inne miasta, przy czym stwierdzono ponad

e-stacjapaliw.pl

czania użytku niektórych instalacji już od 2019 roku. LPG znalazło się w gronie docenionych. W europejskich stolicach to samo dzieje się już z samochodami – np. w Londynie auta na gaz są zwolnione z opłat za wjazd do centrum, a w Rzymie mają preferencyjne stawki. Opłata zapasowa dla nieistniejących stawek Na wprowadzenie z  początkiem 2015 roku opłat za zapasy obowiązkowe mówiło się w branży z dużym wyprzedzeniem i nikt nie był zdziwiony pojawieniem się kwoty 99 złotych od tony. Zaskoczeniem były jednak wskaźniki ekonomiczne, które zmieniły się między projektem a  wprowadzeniem go w życie, a mianowicie znaczna przecena tony LPG oraz zmiana kursu dolara. Kiedy Minister Gospodarki ustalał wartość opłaty zapasowej, za punkt wyjścia przyjmował cenę 90 dolarów za baryłkę ropy oraz kurs USD/PLN 3,4 zł. Agencja Rezerw Materiałowych miała zaś zaspokajać się kwotą, która będzie przeliczana co kwartał. I tak opłata 99 złotych za tonę została, mimo że ropa poszła w międzyczasie w dół trzykrotnie, a dolar zdrożał zauważalnie. POGP szacuje, że branża gazowa zapłaciła przez to o 20 proc. więcej niż ARM potrzebowała. Niska konkurencyjność gazu ziemnego znów uderza zaś w klientów, czyli gospodarstwa domowe, także w tankujących. LPG zagrożony podatkiem od handlu W  dalszym ciągu nikt nie wie, jak będzie wyglądał podatek od sprzedaży detalicznej. Miał już różne projekty, tak jak różne miał nazwy – bo przecież z  początku miał być zaledwie podatkiem od hipermarketów, wzmacniającym sklepy o  niewielkiej powierzchni. Ostatnie projekty zdają się przeczyć tym założeniom, a los handlu paliwami w  tym wszystkim nie jest znany. Być może będzie wyłączony, ale tylko ten niewielki? Tak czy inaczej, LPG nie jest w tej chwili wyłączony spod definicji towaru, a przywilej taki spotkał inne formy energii – elektryczną, gaz ziemny, wodę czy ciepło systemowe. Tymczasem LPG w dalszym ciągu – mimo że, jak zauważyliśmy, to się zmienia – jest paliwem w  pewnym stopniu osób mało zamożnych i okładanie go dodatkowym podatkiem stoi w sprzeczności z  socjalną polityką gospodarczą państwa. Dodatkowo gaz ten to prawdziwe paliwo alternatywne – zastępuje bowiem wiele innych źródeł „niesystemowego” ciepła, jak gaz ziemny czy powodujący smog węgiel.

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

7


wieści z branży

Flota Orlen po raz kolejny zwycięzcą Fleet Awards Polska Program Flota po raz drugi z rzędu wygrał w kategorii Karty paliwowe w plebiscycie Fleet Awards Polska. Wcześniej nagradzane były także inne produkty Orlenu, takie jak skierowana do małych przedsiębiorstw Mikroflota.

P

rogram Flota z portfolio PKN Orlen to narzędzie ułatwiające zarządzanie wydatkami samochodowymi w firmie. Obok możliwości bezgotówkowych zakupów paliw i usług w największej sieci stacji paliw

w Polsce czy otrzymania e-faktur z odroczonymi terminami płatności, program oferuje szereg usług dodatkowych, takich jak płatności za parkowanie czy monitoring GPS. Dodatkowymi usprawnieniami są płatności za autostrady i viaTOLL, obsługa serwisowa Motointegrator czy międzynarodowa karta Open Drive. – Cieszymy się, że po raz kolejny Program Flota został wyróżniony dzięki głosom fleet managerów. Cały czas staramy się udoskonalać nasz program tak, żeby był to najlepszy produkt na rynku. Dzięki wdrażanym innowacyjnym usługom dodatkowym jest to produkt szyty na miarę, wyróżniający się na rynku i  odpowiadający potrzebom klientów. Każda firma znajdzie u nas rozwiązanie dostosowane do swoich wymagań

i oczekiwań. – podkreślił Sergiusz Kucharz, dyrektor Działu Sprzedaży Kart Flotowych PKN Orlen. Plebiscyt Fleet Awards Polska, organizowany przez Magazyn Flota, to jedno z najważniejszych wydarzeń branży flotowej. Od kilkunastu lat w konkursie wyróżniane są najlepsze samochody flotowe i  produkty oraz usługi rynku CFM. Wyboru laureatów dokonują praktycy, którzy na co dzień zajmują się zarządzaniem samochodami i korzystają z  produktów nominowanych do plebiscytu. Karty paliwowe PKN Orlen były kilkakrotnie nagradzane we Fleet Awards. W 2013 roku zwyciężyła karta Open Drive, a  w  edycji z  2014 roku triumfowała karta Mikroflota. W 2011 i 2015 triumfatorem był także Program Flota.

Lotos rozbudowuje sieć myjni Do końca 2016 roku na stacjach Lotosu ma być ok. 30 pierwszych ręcznych myjni samoobsługowych – poinformowała spółka. W komunikacie podkreślono, że modernizowane są też starsze urządzenia. Głównym partnerem gdańskiego koncernu w myjniowych wdrożeniach jest firma WashTec.

8

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

Myjnie automatyczne działające w sieci Lotos wyposażone są w  oczyszczalnie i zamknięty obieg wody. Minimalizuje to zużycie wody, ograniczając je do ok. 15 litrów czystej wody na jedno mycie. Dla stacji myjnia automatyczna to podwójna korzyść. – Czas przeznaczony na automatyczne mycie klient może wykorzystać na przykład na kawę w Cafe Punkt – podkreśla spółka. Aby to podkreślić, zorganizowano promocję: do końca kwietnia na wybranych stacjach sieci Lotos działa ona pod hasłem Myjesz i jesz. Oznacza to, że przy zakupie programu premium klient otrzymuje gratis hot doga, a w przypadku programu mycia perfect – przekąskę razem z kawą.

Klienci mogą szukać myjni w atlasie stacji paliw pod adresem stacje.lotos.pl oraz w aplikacji mobilnej Lotos dla kierowcy. Pod koniec 2015 roku działało w  Polsce 476 stacji Lotosu. 90 myjni oznacza, że funkcjonują one przy co piątej z nich.

FOT. materiały prasowe

P

rzy stacjach sieci Lotos działają głównie myjnie automatyczne, jest ich już niemal 90. Od kilku miesięcy spółka Lotos Paliwa inwestuje jednak także w ręczne myjnie samoobsługowe. Do końca 2016 r. liczba takich obiektów ma wzrosnąć do ok. 30, co oznacza, że będą stanowiły jedną czwartą myjni w sieci Lotos. – Oprócz prowadzenia nowych inwestycji sukcesywnie wymieniamy starsze urządzenia. Średni wiek myjni to nieco ponad 5 lat – informuje Adam Augustyniak, menadżer ds. zarządzania kategorią w spółce Lotos Paliwa. – Głównym producentem myjni sieci Lotos jest firma WashTec.

e-stacjapaliw.pl


wieści z branży

Tankowanie wodoru? W Niemczech już za kilka lat

Po 2025 roku coraz trudniej będzie zarobić na paliwie

O tytuł paliwa przyszłości spiera się dzisiaj zaskakująco dużo substancji i technologii. Do gry włącza się też wodór. W ciągu najbliższych kilku lat w Niemczech ma być już kompletna sieć 400 stacji, które będą umożliwiały zasilanie nim samochodów.

Na

Tak zapowiada BP w swoim raporcie Energy Outlook 2035, który jest próbą uchwycenia przemian zachodzących na rynku energetycznym i prognozowania zużycia na przyszłość. Zdaniem firmy popyt na energię będzie rosnąć, ale zużycie paliw ropopochodnych nie będzie się zmniejszać.

chodzi o infrastrukturę wodorową, ale inne kraje, takie jak Wielka Brytania, Francja, kraje skandynawskie czy Stany Zjednoczone także wykazują się zaangażowaniem – dodaje. Do 2023 roku w Niemczech ma się pojawić do 400 stacji tankowania wodorem, co ma zapewnić równomierne pokrycie kraju siatką takich stacji. Infrastruktura ma się rozwijać w kilku stadiach. Niezależnie od liczby zarejestrowanych samochodów na wodór, H2 Mobility będzie uruchamiała i zarządzała do siecią do 100 stacji w centrach Berlina, Frankfurtu, Hamburga czy Monachium oraz zagłębia Ruhry i  w  Stuttgarcie. Stacje będą się też pojawiać wzdłuż głównych dróg łączących te miasta. Firma H2 będzie odpowiedzialna za całość planowania i zarządzania stacjami, włącznie z projektem sieci oraz budową do 400 stacji, systemem płatności oraz „zarządzaniem wiedzą”. W  połowie czerwca na targach Uniti zobaczymy dystrybutory wodoru oraz samochody nim zasilane. Uniti Expo to trzydniowe targi branży paliwowej oraz myjni w  Europie. Odbywają się one co dwa lata w  centrum wystawienniczym Stuttgart Exhibition Centre. W tym roku mają miejsce w dniach 14-16 czerwca.

Jeśli spojrzeć na zużycie energii w milionach ton ekwiwalentu ropy (MTOE), to różnica w zużyciu między ubiegłymi dwiema a następnymi dwiema dekadami jest niewielka: łącznie na ropę naftową i gaz ziemny przypada w obu okresach po 100 MTOE, z niewielkim wzrostem udziału gazu kosztem paliw ropopochodnych. Znacznie większe ruchy wykazują pozostałe składniki miksu energetycznego. W  dalszym ciągu maleć będzie znaczenie węgla, a nieznacznie rosnąć energii atomowej. Jednak najbardziej ekspansywnym sektorem miksu energetycznego są źródła odnawialne i  to właśnie ich udział każe zastanowić się nad przyszłością stacji i tankowania w ogóle. Wzrost globalnego zużycia paliw płynnych jest oczywiście napędzany głównie przez transport i przemysł, ale w dwóch trzecich ten pierwszy element. Pojazdów w dalszym ciągu przybywa, co ma dodatkowy wpływ na zwiększone zapotrzebowanie na kopalne paliwa płynne. Warto jednak zwrócić uwagę, że osiągnięcia w zakresie energooszczędności samochodów spowalniają nieco wzrost tego sektora i będzie się tak dziać dalej. BP prognozuje wzrost tego trendu po 2025 roku. Dziesięć lat później, w  roku 2035, w  dalszym ciągu jednak to paliwa ropopochodne będą odpowiadały w  skali świata za 88 proc. transportu. Alternatywne metody napędu wzrosną za to z 7 proc. w 2014 do 12 proc., przy czym najszybciej nabierającym popularności paliwem okazać się może zdaniem BP naturalny gaz ziemny. Energy Outlook zwraca jednak uwagę, że znakomita większość wzrostu zapotrzebowania na paliwo do transportu pochodzi z krajów rozwijających się. W Indiach i Chinach liczba samochodów na 1 tys. mieszkańców rosnąć będzie bowiem dynamicznie, w USA, Japonii i Europie zaś prawie wcale. Za to właśnie tutaj spalanie samochodów będzie drastycznie spadać.

odbywających się w połowie czerwca w Stuttgarcie targach Uniti Expo jednym z  bohaterów ma być wodór traktowany jako paliwo. Firma H2 Mobility Deutchland zapowiedziała, że wystawi się tam po raz pierwszy w swojej historii, a zaprezentuje technologię stacji obsługi, umożliwiającą dostawy, przechowywanie, „tankowanie” oraz przyjmowanie płatności za wodór używany do napędzania samochodów.– Technologia wodorowa dokonała niezwykłego postępu w ostatnich latach. Zarówno indywidualne komponenty techniczne, jak również całe stacje są dostosowane do codziennego użytku i mogą być zintegrowane w inne funkcje stacji paliw – mówi cytowany przez Forecourt Tradera Nikolas Iwan, dyrektor zarządzający H2 Mobility. – Niemcy wytyczają szlaki, jeśli

e-stacjapaliw.pl

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

9


wieści z branży

Dobra zmiana

w koncernach paliwowych

i gazu w Polsce i zagranicą, co pozytywnie wpływa na budowę wartości dla akcjonariuszy oraz wspiera budowę niezależności energetycznej naszego kraju – podsumował swoją dotychczasową pracę w oświadczeniu wydanym w czerwcu 2014 roku, kiedy tygodnik „Wprost” opublikował nagrania z  jego spotkań z  rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem i  ministrem skarbu Włodzimierzem Karpińskim.

Prezes Orlenu: zaufany biznesmen PiS

Po nominacji Jasińskiego na prezesa Orlenu giełda zareagowała spadkami. – Jeszcze nie rządzi, a już ma wpływ na finanse – szydzili dziennikarze

J

acek Krawiec kierował PKN Orlen przez siedem lat, czyli od 2008 roku. – PKN Orlen jest firmą o szczególnym znaczeniu dla polskiej gospodarki. W ostatnich latach pozycja spółki w regionie znacznie się umocniła, co potwierdzają niezależne instytucje badawcze, analitycy rynku i  agencje ratingowe. Z  firmy niedawno jeszcze nadmiernie zadłużonej i  osłabionej w  wyniku światowego kryzysu finansowego, po latach ciężkiej pracy udało się stworzyć narodowego championa, która może być powodem do dumy. Firmę, która inwestuje w  energetykę, wydobycie ropy

10

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

Wcześniejsze doświadczenie biznesowe Jacka Krawca obejmuje inne spółki – np. przez 4 lata (1998-2002) był prezesem i dyrektorem generalnym Impexmetalu, a później prezesem Elektrimu. Wojciech Jasiński, który go zastąpi, ma za to większe doświadczenie w polityce: w latach 2000-2001 był wiceministrem sprawiedliwości. Potem został posłem na sejm, gdzie zasiadał praktycznie nieprzerwanie, zajmując się w komisjach gospodarką i  finansami publicznymi. W  czasie poprzedniej kadencji PiS, od lutego 2006 do października 2007, był też ministrem skarbu państwa, co jest funkcją bezpośrednio powiązaną ze spółkami należącymi do skarbu. Jeśli zaś chodzi o doświadczenie biznesowe, to Jasiński ma tylko kilkuletnie, i to też „upolitycznione” – w  latach 1997-2000 pracował w spółce Srebrna, o której mówi się, że jest zapleczem finansowym Prawa i  Sprawiedliwości, a  zajmuje się m.in. działalnością deweloperską. – Wojciech Jasiński ma poglądy bardzo państwowe i  jeśli dobierze sobie znakomitą ekipę, to może być bardzo dobrym prezesem

– powiedział jeszcze przed nominacją na antenie radiowej „Trójki” Henryk Kowalczyk, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. Początki kariery Jasińskiego również związane były z Płockiem. Pochodzi z okolic, więc zaczynał tam m.in. w NBP, Urzędzie Miejskim i Izbie Skarbowej, a na początku lat 90. był delegatem Pełnomocnika Rządu ds. Reformy Samorządu Terytorialnego w  woj. płockim. Za zmianami na stanowisku prezesa poszły w  Orlenie i  inne. W  grudniu ze składu Rady Nadzorczej odwołani zostali Adam Ambrozik, Cezary Banasiński, Grzegorz Borowiec, Cezary Możeński oraz Leszek Pawłowicz. W ich miejsce zostali powołani: Mateusz Henryk Bochacik, Adrian Dworzyński, Agnieszka Krzętowska, Remigiusz Nowakowski oraz Arkadiusz Siwko. A dalej – marcowe zmiany w zarządzie: wiceprezesem został Mirosław Kochalski, a nowym członkiem zarządu – Zbigniew Leszczyński. Z  posady odwołany został Marek Podstawa, który w zarządzie zajmował się sprzedażą, a więc także stacjami paliw. Kochalski pracował już w Orlenie w latach 1999-2002 jako dyrektor Biura Dostaw i  Zakupów Pozapaliwowych, a  potem przeniósł się do administracji miasta Warszawy – jako szef Biura Zamówień Publicznych i sekretarz miasta. Pełnił też funkcję prezydenta miasta po tym, jak zatrudniający go Lech Kaczyński został prezydentem Polski. Był też prezesem Ciechu (2006-2008), skąd odszedł po tym, jak nie otrzymał od walnego zgromadzenia akcjonariuszy absolutorium,

e-stacjapaliw.pl

FOT. orlen

Zarówno Orlen, jak i Lotos, dostały po wyborach nowych prezesów. Orlenem sterował będzie teraz były minister w rządzie PiS, ze stanowiska ustępuje też długoletni prezes Lotosu Paweł Olechnowicz. Przetrwał 14 lat i wiele zmian władzy. Jego odejście to koniec i początek zmian w koncernach.


wieści z branży

a następnie członkiem Rady Zamówień Publicznych. Zbigniew Leszczyński do Płocka przeniesie się z  Opola, gdzie od 2014 roku był prezesem Zarządu Wodociągów i  Kanalizacji. Wcześniej jako wiceprezes zarządu fundacji Warsaw Institute był ekspertem w  zakresie górnictwa, nafty, gazu i energetyki, kierował pionem sprzedaży w  Kompanii Węglowej i  zespołem Wisła Płock. Był też jednak związany z Orlenem jako kierownik Działu Kanałów Dystrybucji i  Administracji Sprzedaży (2008-2009), a  wcześniej w  Orlen PetroCentrum (2001-2008).

Prezes Lotosu: pięć lat doświadczenia Również prezesa drugiego koncernu paliwowego odwołała po wyborach rada nadzorcza. Paweł Olechnowicz pożegnał się z gabinetem prezesa Lotosu w kwietniu, po 14 latach na stanowisku. Cytowany przez „Rzeczpospolitą” minister Dawid Jackiewicz powiedział, że koncern potrzebuje „świeżej krwi”, „nowych pomysłów”. Obowiązki po Olechnowiczu przejął Robert Pietryszyn, do tej pory przewodniczący rady nadzorczej koncernu. Jako przykład słabości Lotosu minister Jackiewicz podał fakt, że zadłużony koncern od kilku już lat nie wypłaca dywidendy. Jednak jak podkreślają eksperci (oraz sam Lotos w raportach), w kadencji Pawła Olechnowicza liczne kosztowne inwestycje uczyniły rafinerię w  Gdańsku jedną z najnowocześniejszych w Europie. Dzięki realizowanemu w czasach Olechnowicza programowi 10+, Lotos zwiększył przerób ropy naftowej z 6 do ponad 10 mln ton rocznie, co znacznie zwiększyło jego konkurencyjność wobec rafinerii zachodnioeuropejskich. Razem z  Pawłem Olechnowiczem z zarządu Lotosu odchodzą wiceprezes ds. strategii i  rozwoju Marek Sokołowski oraz wiceprezes ds. p o s z u k i w awc z o - w yd o by wc z yc h Zbigniew Paszkowicz. Nowy zespół uzupełniał będzie już nowy prezes, wybrany w  konkursie. A  kandydatów może być wielu: aby ubiegać się o  fotel prezesa, należy mieć tytuł magistra (preferowane prawo lub ekonomia), pięcioletni staż pracy (dodatkowym atutem będą trzy lata na stanowiskach kierowniczych) i pełnię praw publicznych oraz niekaral-

e-stacjapaliw.pl

Rafineria w Płocku należy do największych i najbardziej wydajnych w naszej części Europy. Lotos przeprowadził program 10+, by też taki być

ność. No, dodatkowym atutem może być też znajomość angielskiego – być może zostaniemy z niej przepytani na rozmowie kwalifikacyjnej. Nowy prezes obejmie władzę w spółce w przełomowym dla niej momencie. Lotos wrócił niedawno do indeksu WIG20, prestiżowej grupy polskich spółek giełdowych. Grupa Lotos po sesji 18 marca będzie ponownie notowana w indeksie największych i najbardziej płynnych spółek na warszawskiej giełdzie. Dla międzynarodowych i krajowych inwestorów indeks WIG20, który generuje gros obrotów na GPW, jest punktem odniesienia przy inwestycjach, a  dla spółki to zachęta do dalszej budowy wartości dla akcjonariuszy. Grupa LOTOS znajdzie się w  indeksie WIG20 w  następstwie rewizji rocznej indeksów, dokonanej przez Zarząd Giełdy Papierów Wartościowych. Wartość obrotów akcjami Grupy Lotos w ciągu ostatnich 12 miesięcy wyniosła 2,27 mld zł. Udział Spółki w  indeksie WIG20 wyniesie 1,36 proc. Grupa Lotos zakończyła 2015 rok z  rekordowym w  swojej historii oczyszczonym wynikiem EBITDA w kwocie 2,156 mld zł oraz rekordowym przerobem ropy na poziomie 10,2 miliona ton.

Spółka zrealizowała cele założone w strategii na lata 2011-2015. Zgodnie ze strategią Lotos założył wzrost wydobycia węglowodorów do poziomu 24 tys. boe/d (zrealizowano 28,4 tys. boe/d) oraz uzyskanie udziałów w hurtowym i detalicznym rynku paliw odpowiednio na poziomie 30 proc. i 10 proc. W  przypadku rynku hurtowego na koniec 2015 r. wypracowano udział na poziomie 31,1 proc. a detalicznego – 10,5 proc., co przekłada się na liczbę 476 stacji (oczywiście wskaźnik udziału w  rynku liczony jest w oparciu o inne parametry, bo licząc stacje paliw, udział Lotosu w rynku detalicznym wynosi nieco ponad 7 proc. Lotos jest też nagradzany za swoje działania z  zakresu odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstw oraz wskazywany jako rzetelny pracodawca. RE

K

PRODUCENT KOSZY

L

NA

AMA

ŒMIECI

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

11


wieści z branży

Moya IQ Europe: europejska karta polskiej sieci Na ponad 1,2 tys. stacji paliw w Unii Europejskiej akceptowane są już nowe karty flotowe Moya IQ Europe. Międzynarodowe karty powstały dzięki współpracy sieci Moya z austriackim operatorem kart flotowych IQ Card. Karty flotowe Moya IQ Europe akceptowane są w większości krajów Unii Europejskiej (m.in. Beneluks, Niemcy, Francja, Austria, Dania, Hiszpania, Bułgaria, Rumunia, Węgry, Słowenia oraz stacje Moya w Polsce), a w kolejnych są w trakcie dostosowywania (np. Włochy, Litwa). Uiszczać płatności nimi można na ok. 1,2 tys. stacji przyjmujących karty IQ Card. Zaletami kart Moya IQ Europe, poza ich europejskim zasięgiem, są uproszczone procedury zwią-

zane z odliczeniem VAT, niższe ceny paliw, brak opłat za wyrobienie, użytkowanie i wymianę kart, przejrzysty system rozliczeń i  fakturowania, a  także powiadomienia o transakcjach przesyłane drogą mailową. – Szczególny nacisk kładziemy na bezpieczeństwo naszych klientów. To oznacza, że każde tankowanie pojawia się natychmiast w indywidualnym panelu e-commerce IQ Card NETService, a właściciel firmy może w każdej chwili zablokować i odblokować kartę, zmienić PIN, ustawić limit dobowy, złożyć zamówienie na kolejne karty – tłumaczy Marcin Puchalski, manager ds. sprzedaży kart flotowych

w sieci Moya. IQ Card to karta paliwowa oferowana na rynku austriackim od 2007 roku. Wprowadziła ją firma Julius Stiglechner GmbH dla klientów biznesowych, a w szczególności dla małych i średnich firm. Obecnie rozwojem karty zajmuje się IQ Card Vertriebs GmbH – spółka córka będąca w  całości własnością zlokalizowanej w Linzu hurtowni olejów mineralnych Julius Stiglechner GmbH, która od 1923 roku należy do rodziny Stiglechner. Poza dystrybucją IQ Card firma Stiglechner zajmuje się w szczególności prowadzeniem stacji paliw. Sieć obejmuje 180 stacji paliw IQ i Shell w całej Austrii.

Zbliżeniowo na wszystkich Statoilach

M

ożliwość płatności zbliżeniowej jest bardzo wygodnym rozwiązaniem, które pozwala klientowi na zaoszczędzenie czasu podczas dokonywania płatności kartą. Na części stacji Statoil w Polsce udogodnienie to zostało wprowadzone już w 2014 roku. Statoil (znany szerzej jako Circle K Polska) konsekwentnie stara się eliminować zbędne sekundy z  procesu zakupowego poprzez ułatwienie poszczególnych czynności, które wykonujemy tankując czy robiąc zakupy. Przykładem takiego rozwiązania jest wprowadzona do programu lojalnościowego Statoil Extra możliwość zastąpienia karty lojalnościowej płatniczą. Klient nie musi mieć przy sobie specjalnej karty lojalnościowej, a może posłużyć się każdą kartą płatniczą,

12

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

którą może powiązać ze swoim kontem. Co więcej, czynności tej może dokonać na stacji paliw i online. Polska konsekwentnie utrzymuje się na pozycji lidera, jeśli chodzi o wdrożenie płatności bezstykowych w kraju. Visy oraz Mastercardy z technologią zbliżeniową obecne są w ofercie bodaj wszystkich banków, a firmy pośredniczące w płatnościach kartowych konsekwentnie wymieniają w podległych sobie sklepach terminale na takie, które umożliwiają tę płatność. Ostatnio jednak rodzi się nieufność wobec tej technologii, która pozwala okradać karty płatnicze schowane w portfelach, kieszeniach czy torebkach. Zwykły terminal może stać się dzięki tej technologii narzędziem przestępstwa.

e-stacjapaliw.pl

FOT. materiały prasowe

Od lutego 2016 roku na wszystkich 357 stacjach Statoil w Polsce możliwe jest dokonywanie płatności zbliżeniowych. Dzięki płatności zbliżeniowej klienci nie muszą przeciągać karty przez czytnik i podawać kodu PIN. W przypadku kwot do 50 złotych płatność zostaje dokonana już po zbliżeniu karty do czytnika.


wieści z branży

Nowy trend: własna kawa na zimno Sieć Starbucks wprowadziła właśnie do swojej oferty cold brew – kawę przygotowywaną metodą ekstrakcji na zimno. Skoro serwuje ją już taki gigant, można mówić o trendzie.

C

old brew to sposób przygotowania kawy polegający na ekstrakcji aromatu na zimno. Jej miłośnicy cenią ją za pełny, głęboki smak. Naprzeciw nim wychodzi Starbucks, który tej wiosny wprowadza cold brew do swojej oferty. Cold Brew, czyli kawa parzona na zimno, popularność zyskuje dzięki orzeźwiającym właściwościom. – Cold Brew nie zawiera tyle intensywnej goryczy, co kawa parzona standardowo. Jest naturalnie słodsza – tłumaczy Aleksandra Stępień, Starbucks coffee master. – Warto pamiętać, że kawa ta ma niską kwasowość, co jest korzystniejsze dla żołądka, a jednocześnie uwalnia

też większą ilość kofeiny, co sprawia, że świetnie sprawdza się jako napój pobudzający – wyjaśnia. Cold Brew jest łatwa do przygotowania w domu, ale wymaga czasu. Rezultat może być też różny w zależności od sposobu filtrowania, długości procesu parzenia czy rodzaju wykorzystanych ziaren. Starbucks stworzył mieszankę specjalnie odpowiadającą wymogom tej receptury. Połączenie ziaren pochodzących z  Ameryki Południowej i  Afryki w Starbucks Cold Brew Blend nadaje jej czekoladowy smak z cytrusową nutą, który rozkwita dzięki wielogodzinnemu parzeniu na zimno.

Coraz więcej Subwayów przy stacjach

P

oprzez współpracę z Subway chcemy wspierać ofertę gastronomiczną naszej marki własnej Cafe Punkt, aby jeszcze lepiej dopasować ją do oczekiwań klientów – mówi Irmina Karpińska, kierownik Działu Sklepów i Usług Lotos Paliwa. – Rozwój na stacjach paliw to bardzo ważna część naszej strategii bycia bliżej naszych klientów – w  miejscach, gdzie nie spodziewają się typowej restauracji Subway. Na świecie działa ponad 4 tys. restauracji Subway zlokalizowanych na stacjach paliw i  w  autostradowych strefach odpoczynku. Współpraca z siecią LOTOS jest zgodna z  tą strategią i  daje wiele możliwości – mówi Martin Princ, Subway CEE Area Development Manager. Subway na stacji paliw Lotos to szósta restauracja amerykańskiej sieci w  Poznaniu i  116. restauracja w  Polsce. Obiekt znajduje się przy ul. Jana Pawła II 2, w samym centrum stolicy Wielkopolski, tuż przy Rondzie Środka – kilkaset metrów od Uniwersytetu Adama Mickiewicza. To typowa lokalizacja miejska, odwiedzana

14

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

nie tylko przez kierowców, ale także pasażerów komunikacji miejskiej czy pieszych. W ciągu kilku najbliższych tygodni planowane jest otwarcie następnej – czwartej restauracji Subway w sieci Lotos – tym razem na terenie stacji tranzytowej przy drodze S8 – MOP Emilianów k. Warszawy. W całym 2016 r. Lotos planuje otwarcie kilkunastu restauracji sieci Subway. Prócz Lotosu bary kanapkowe Subwaya otwiera także polska sieć koncernu BP. Subway to sieć barów kanapkowych pochodzących z  USA, dziś obecna na całym świecie – w  40 tys. punktów w  ponad 100 krajach. Rozwija się na zasadzie franczyzy. Nazwa kanapki sub pochodzić ma od kształtu przypominającego okręt podwodny (ang. submarine). Klienci mogą samodzielnie komponować kanapki na bazie dawanych im do wyboru pieczyw, opcji farszu i dodatków. Firma elastycznie reaguje na zmiany rynkowe, wprowadzając do swojej oferty częste nowości.

Ostatnio do jej linii kanapek dołączył sub Falafel. Smażony kotlecik z ciecierzycy przyprawiony orientalnymi mieszankami ziół przywędrował do Polski z Bliskiego Wschodu, a jego wynalazek przypisują sobie Palestyńczycy, Egipcjanie, mieszkańcy Libanu i Izraela. Dotychczas w  restauracjach Subway dostępne były dwa bezmięsne sandwicze – Veggie Delite z  warzywami i  Veggie Patty, którego trzon stanowi sojowy burger z  warzywami. Falafel to serwowane na chrupiącym pieczywie z dodatkiem świeżych warzyw kotlety z ciecierzycy. Moda na zrównoważone odżywianie sprawia, że wzrasta zapotrzebowanie na produkty o  niskiej zawartości tłuszczu oraz niewielkiej liczbie kalorii. Najnowszą propozycję, zanim trafiła do punktów Subway w Europie Środkowo-Wschodniej, testowali konsumenci z Polski. To wyniki tych testów przekonały firmę, że nowa kanapka warta jest wprowadzenia do szerszej oferty.

e-stacjapaliw.pl

FOT. materiały prasowe

Na stacji paliw Lotosu w Poznaniu otwarto kolejną restaurację sieci Subway. W całym 2016 r. Lotos planuje otwarcie kilkunastu kolejnych restauracji amerykańskiej sieci.


wieści z branży

Grillowane kanapki – nowy pomysł Moyej Panini, czyli włoskie kanapki grillowane, zapiekanka z bekonem, a na słodko – sernik. To wiosenne nowości w menu konceptu gastronomicznego Caffe Moya.

P

anini dostępne są w dwóch wersjach – z kurczakiem lub z chorizo. Pierwsza z kanapek przygotowywana jest na ciemnej bułce, a serwowany jest do niej dip czosnkowy, ser gouda, warzywa, kukurydza i rukola. Kanapka z chorizo, czyli z kiełbasą z wieprzowiny, przygotowywana jest na bułce jasnej, a zawiera dip salsa, plastry sera cheddar i gouda oraz czerwoną papryką konserwową i rukolę. Moya zaproponowała także nową zapiekankę góralską – z bekonem i serem wędzonym (oscypkiem), z  dodatkiem pieczarek, czerwonej cebulki i  przypraw. Ceny nowych przekąsek ustalone zostały na 7,49 zł, a w zestawie z kawą lub czekoladą - za 9,99 zł. Słodką nowością w  Caffe Moya jest zaś Sernik Babuni. Przygotowany na okrągłym, biszkoptowym blacie, pokrojony jest na 12 porcji i obsypany cukrem. Cena porcji to 6,99 zł, a w zestawie - 9,99 zł. Po włosku słowo panino określa kanapkę, ale dzięki amerykańskiej gastronomii słowo to przyjęło się na określenie włoskich przekąsek-kanapek z bułki przekrojonej wzdłuż i wypełnionej nadzieniem. W USA pojawiły się one w latach 50. XX wieku. RE

K

L

AMA


wieści z branży

UDT i PIPP

o bezpieczeństwie butli

Drabina do pracy przy dużych autach

D

rabina Krause stworzona została z myślą o obsłudze cysterny: napełnianiu, pobieraniu próbek, konserwacji i  czyszczeniu. Podsta­ wową zaletą drabiny jest zapewnienie szybkiego dostępu do stanowisk pracy położonych na wysokości. Bezpieczeństwo wykonywanych zadań gwarantują kosz ochronny (w wersji okrągłej o średnicy 1,5 m i narożnej – 2,3 x 1,5 m) oraz profilowane szczeble zespawane z podłużnicą i obustronne poręcze. Wypo­ sażona jest też w wózek jezdny z ocynkowanej stali z uchwytem do przesuwania oraz daleko wysuniętą platformę roboczą o wymiarach 50 x 90 cm z obustronnymi barierkami zabezpieczającymi, dzięki której nie ma konieczności wprowadzania podstawy konstrukcji pod cysternę czy silosy kolejowe. Wysokość platformy można regulować za pomocą korby oraz zębatki, przesuwając położenie każdorazowo co 280 mm (co szczebel).

Lanca-medalistka od Kärchera

Z

łoty Medal Międzynarodowych Targów Poznańskich to wyróżnienie, które od 1979 roku jest przyznawane najlepszym, najbardziej innowacyjnym produktom. W tym roku medalem nagrodzono lancę wielofunkcyjną 3 w 1 marki Kärcher. Lanca jest wyposażona w  dwie dysze i  służy nie tylko do nakładania aktywnej piany i wysokociśnieniowego mycia zasadniczego, ale także do nakładania wosku na gorąco pod niskim ciśnieniem. Przełączanie kolejnych trybów pracy lancy odbywa się poprzez przesunięcie części roboczej w przód lub w  tył. Produkt daje możliwość umycia pojazdu za pomocą tylko jednego narzędzia myjącego.

16

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

Moya znowu sprzedaje ubezpieczenia Ubezpieczenia komunikacyjne Link4 pozostają w ofercie pozapaliwowej sieci stacji Moya. Podobnie jak miało to miejsce w roku ubiegłym, klienci ubezpieczyciela pozyskani na stacjach paliw otrzymają bony paliwowe.

W

ramach wspólnego projektu sprzedawcy na wszystkich stacjach Moya proponują klientom zapoznanie się z ofertą ubezpieczenia Link4. Klienci mogą to zrobić wysyłając SMS-a z podanym przez kasjera numerem danej stacji. To wystarczy, by z zainteresowanym skontaktował się przedstawiciel ubezpieczyciela i na podstawie zebranych informacji przedstawił kalkulację ubezpieczenia. Klient stacji Moya, który w ten sposób zawrze umowę z Link4, otrzyma bon na paliwo o wartości od 50 do 200 zł (w zależności od wartości wykupionego ubezpieczenia). – Jesteśmy otwarci na innowacyjne pomysły z obszaru affinity, które często powstają dzięki współpracy z brokerami. W tym przypadku to firma Anwim, operator sieci stacji paliw Moya. Jesteśmy zadowoleni z tego programu, dlatego postanowiliśmy kontynuować go także w  tym roku – powiedział Mariusz Rosa, dyrektor ds. sprzedaży B2B w Link4. Współpraca z Link4 przynosi również korzyści dla stacji paliw – klienci wracają na nie, by zrealizować bony paliwowe. Stacje o najlepszych wynikach w danym okresie konkursowym otrzymują nagrody finansowe, a najlepsi w danym roku – nagrodę główną (w roku ubiegłym był to rejs po Morzu Śródziemnym). – Zachęceni dobrymi wynikami w roku 2015, ale też pozytywnymi opiniami klientów stacji, wspólnie z  naszym partnerem zdecydowaliśmy się na kontynuację współpracy i w tym roku – motywuje tę decyzję odpowiedzialny za projekt ubezpieczeń Marek Parzyński z sieci Moya.

e-stacjapaliw.pl

FOT. materiały prasowe

U

rząd Dozoru Technicznego i Polska Izba Paliw Płynnych porozumiały się co do współpracy w ramach kampanii edukacyjnej, która ma na celu popularyzację wiedzy o bezpiecznej eksploatacji butli LPG. Według danych Polskiej Organizacji Gazu Płynnego w  2014 roku sprzedano w Polsce 295 tys. ton gazu w butlach, co oznacza spadek o ponad 3 proc. w porównaniu do roku 2013 i wyznacza stały trend spadkowy. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 7 grudnia 2012 butle gazowe jako zbiorniki ciśnieniowe przenośne o pojemności powyżej 0,35 dm sześc. i nadciśnieniu wyższym niż 0,5 bara podlegają dozorowi technicznemu sprawowanemu przez Urząd Dozoru Technicznego.


wieści z branży

Franczyza czeka na projekt podatku obrotowego

Liczba systemów franczyzowych w Polsce może się zwiększać

Na polskim rynku działa 1,1 tys. systemów franczyzowych, w ramach których funkcjonuje 68,4 tys. sklepów i punktów usługowych. Obecnie franczyza pozostaje jedną z głównych dróg rozwoju małych firm i daje pracę nawet 460 tys. osób – wynika z raportu Rynek franczyzy 2016 firmy doradczej Profit system oraz portalu Franchising.pl.

W

2015 roku we franczyzie zadebiutowało 121 nowych marek, zaś 69 poniosło porażkę. Rynek urósł więc o 52 marki franczyzowe. Przeważająca większość franczyz (ok. 80 proc.) to rodzime marki, które skupiają 86 proc. wszystkich placówek franczyzowych. W 2015 roku przybyło też 2,5 tys. sklepów i  punktów usługowych. Ich łączna liczba przekracza 68,4 tys. Najwięcej systemów franczyzowych działała w branży gastronomicznej – ich liczba sięgnęła 176. Rynkiem najliczniej reprezentowanym przez franczyzobiorców od lat pozostaje natomiast branża artykułów spożywczych i przemysłowych – 154 handlowe marki skupiają aż ponad 36 tys. placówek na licencji. – Franczyza stanowi atrakcyjny model rozszerzania skali działalności wśród przedsiębiorców nad Wisłą - mówi Anna Smolińska, redaktor naczelna portalu Franchsing.pl – Z  drugiej strony cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród przyszłych franczyzobiorców, bowiem wielu Polaków marzy o  własnej firmie, ale

obawia się ryzyka. Franczyza to ryzyko istotnie obniża. Na rynku franczyzy pojawiły się również nowe charakterystyczne trendy. Do tej pory franczyza była kojarzona z klasycznymi sklepami i punktami usługowymi działającymi wyłącznie w realu. Teraz coraz więcej sprzedaży sieci franczyzowe realizują on-line. Franczyzodawcy zakładają bowiem centralne platformy sprzedaży w  sieci, a  za realizację sprzedaży i  dostaw lokalnie odpowiadają franczyzobiorcy. Z takiego rozwiązania korzysta m.in. Telepizza, gdzie zamówienie internetowe realizuje lokalna pizzeria, czy Intermarche, gdzie zamówienie dokonane przez internet klient może odebrać w wybranym punkcie typu „drive” przy dowolnym, lokalnym supermarkecie. Koszt wejścia we franczyzę waha się od kilkunastu tysięcy po kilkanaście milionów złotych. Według ekspertów Profit system przeciętny koszt uruchomienia placówki franczyzowej (nie uwzględniając hoteli) wynosi obecnie blisko 160 tys. zł netto. Coraz więcej franczyzodawców podejmuje jednak

działania mające na celu obniżenie kwoty inwestycji. Jedni biorą na siebie koszty zatowarowania bądź współfinansują zakup wyposażenia lokalu, inni optymalizują powierzchnię sklepów lub zapewniają zewnętrzne dofinansowanie inwestycji franczyzobiorcy. Sposobem na ułatwienie wejścia we franczyzowy biznes może być również bezkosztowy start na zasadzie agencji z możliwością przejęcia biznesu po kilku latach. Część franczyzodawców udziela również gwarancji spłaty kredytu zaciągniętego przez franczyzobiorcę. Eksperci PROFIT system i portalu Franchising. pl przewidują, że rynek franczyzy utrzyma wzrostową dynamikę. Na koniec 2016 roku liczba jednostek franczyzowych może wzrosnąć do 71 tys. Na rynku funkcjonuje bowiem ponad 100 krajowych i zagranicznych marek franczyzowych, które planują pozyskać swojego pierwszego franczyzobiorcę. Warunkiem tego scenariusza jest jednak jak najszybsze pozytywne rozstrzygnięcie kwestii podatku od sieci handlowych

Jednolity plik kontrolny już od 1 lipca

FOT. fotolia

Ma

być łatwiej, szybciej, bezpieczniej i taniej – takie cele przyświecają systemowi pod nazwą jednolity plik kontrolny, wprowadzanemu właśnie przez służby skarbowe. Chodzi o stworzenie jednolitego elektronicznego formatu danych, dzięki którym przedsiębiorca będzie mógł szybciej dostarczyć do kontroli takie dane, jakich wymaga kontrolujący. Od pierwszego lipca tego roku obowiązek dostarczania danych w jednolitym formacie dotyczyć będzie tylko dużych przedsiębiorców – dla mniejszych do 2018 będzie to fakultatywne. Tymczasem, jak się okazuje, wciąż duży odsetek firm nie jest przygotowanych do wprowadzenia nowych przepisów. Jak wynika z sondażu firmy Sage, na który powołuje się infor.pl, większość

e-stacjapaliw.pl

badanych przedsiębiorców uważa swoją wiedzę na temat nowych przepisów za niewystarczającą. Na początku marca na stronie Ministerstwa Finansów pojawiły się ostateczne dokumenty zatytułowane „Struktury logiczne postaci elektronicznej ksiąg podatkowych oraz dowodów księgowych”. To zestaw wymogów dotyczących tego, jak powinny wyglądać dane przekazywane do kontroli urzędnikom ministerstwa. Duże firmy, jako pierwsze objęte obowiązkiem, będą musiały przekazywać dane w nowym, ujednoliconym elektronicznym formacie już od 1 sierpnia. Na mniejszych podatników obowiązek poczeka do 2018 roku. Należy oczekiwać, że struktura jednolitego pliku kontrolnego będzie wprowadzona do programów komputerowych, których używamy dziś do prowadzenia księgowości.

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

17


wywiad

Jesteśmy

konkurencją dla stacji koncernowych

O niezależności na rynku paliw i korzyściach, jakie ona ze sobą niesie, o nowoczesności w biznesie, o tym, co jest mieczem, a co tarczą stacyjnika, jak należy walczyć z szarą strefą i dlaczego w biznesie paliwowym ważny jest pędzel i puszka farby rozmawiamy z Markiem Pietrzakiem, prezesem stowarzyszenia niezależnych operatorów stacji paliw i agencji solidarni w biznesie

Wy jesteście luźniejsi? My jesteśmy niezależni od początku do końca. Budujemy przede wszystkim korzyści wynikające z tego, że jesteśmy grupą i że się możemy razem zorganizować. To taka tarcza, wsparcie kolegi, który jest z  nami, wobec urzędów, instytucji skarbowych, pomoc prawna, bo różne rzeczy się dzieją. A także porada, jak i co ma zrobić na swojej stacji. Do tego tworzymy grupy zakupowe, które w  wielu przypadkach bardzo atrakcyjnie potrafią

18

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

nabyć jako grupa towary handlowe. To jest cacko: dwóch kolegów sprzedaje paliwo, jeden trzy razy więcej od drugiego. U nas i ten najmniejszy, i ten większy, mają taką samą cenę. Stowarzyszenie zrzesza właścicieli, nie do końca ma znaczenie wielkość posiadania. Nasze rozmieszczenie jest różne, jedni w  mniejszych miejscowościach, inni w większych, jedni mocniejsi, na swój region wystarczająco mocni, inni słabsi. Ale wszystko to sprawia, że nie jesteśmy reliktem przeszłości, że istniejemy, że jednak z  nami trzeba rozmawiać. I to razem 30 procent

Często tłumaczę kolegom stacyjnikom: „bardzo dobrze, że kazali wam zrobić te sondy. Dzięki nim macie wydruki i już nie tak łatwo oszukać”. Kiedyś nawet właściciel stacji mógł nie wiedzieć, co mogą kombinować jego pracownicy. A w nowoczesnej, dobrze ustawionej stacji towary nie przeciekają tak przez palce

rynku paliwowego, to jest pokaźny kawałek tortu. Formuła stowarzyszenia jest bardzo silna, jeśli chodzi o działania z  instytucjami państwowymi. Do nas przychodzą prośby o opinie ustaw, stosunkujemy się do przepisów, na przykład na temat podatku obrotowego. Każdy mówi „kupą, mości panowie” i u nas tak jest. Ile tych stacji jest zrzeszonych ze SNOSP? Tych w bezpośrednim kontakcie z nami i  tych deklarujących się jest przeszło dwieście, to znaczy dwustu właścicieli stacji paliw. Skala posiadania jest różna, ale mamy kontakt do około tysiąca ludzi. I właśnie polega to na niezależności. Rzadko widuje się te stacje. Była taka tendencja, by robić brand na wszystkich stacjach. Ale w tej chwili mamy ok. 20-30 stacji pod logo Delfina, a czasem nawet nie wiemy, ile ich jest, bo zrobili stacje i nawet się do nas nie zgłosili. Pan jest z miasta, więc pan i tak nie zobaczy stacji niezależnej. No, może Moya gdzieś tam się pojawi, ale tak to wszystko koncerny przebrały. Jeśli była atrakcyjna działka, to ekonomicznie go zmusili, żeby sprzedał. Co to w takim razie za stacje? Z odzysku? Przecież rynek jest przebrany. Z  odzysku jest coś, co ktoś wyrzucił na śmieci. A  te stacje były jeszcze zanim koncerny do nas weszły.

e-stacjapaliw.pl

FOT. sNosp

W branży mamy dziś pojęcie sieci niezależnych – to ten segment, który ciągle rośnie. A Delfin jest chyba najbardziej niezależną siecią w Polsce. Nie nazwałbym nas siecią. Sieć musi mieć dla wszystkich wspólne normatywy, które są ściśle przestrzegane – a po podpisaniu umowy pojedynczy operator nie ma już na nie większego wpływu. My jesteśmy stowarzyszeniem niezależnych operatorów sieci stacji paliw. Szanujemy swoją indywidualność, ale próbujemy zgrać swoje problemy w jeden i znaleźć wspólne rozwiązanie. Mamy jakiś styl, formę, która mówi o wyglądzie naszej nie-sieci; stacje mogą zrobić brand Delfina, mamy to opracowane. Ale brand też jest nieobowiązkowy. Jest wiele naprawdę bardzo fajnych stacji, które sobie radzą i nie muszą przywiązywać się do jakiejś sieciowej formuły. Do kategorii sieci niezależnych najbardziej kwalifikuje się Huzar, to zbiór stacji niezależnych ujętych w jakieś ścisłe ryzy.


wywiad

Ale opłacalne lokalizacje się nie obroniły, wysokowolumenowe stacje poszły do dużych koncernów. Dlatego oni nie są niezależni! A ci, co zostali, będą trwali na tym rynku. Problemem jest to, że dziś młodzi nie bardzo są zdatni, żeby prowadzić taki obiekt. Stacja paliw to jest jedna z  najtrudniejszych form działalności gospodarczej pod względem technicznym, ekonomicznym, kontroli fiskalnej i  tak dalej. Nie ma spadkobierców, którzy by to przejęli, to wiara, która wystartowała gdzieś w 1989-90 roku, niektórzy nawet trochę wcześniej. Teraz praktycznie są na progu wieku emerytalnego, są już zmęczeni. Dzisiaj bardzo trudno sprzedać stację, więc jeszcze trwają póki sił starczy, ale co dalej? To pytanie powoduje, że czasami albo dadzą stację do sieci koncernu, liczą że franczyza sprawi, że to będzie samo działać. I działa? Dziś nie ma stacji „partnerskich” – to jest wszystko franczyza, z umową na pięć lat i karą, jak pan wyjdzie wcześniej, za każdy

e-stacjapaliw.pl

rok sto tysięcy. Ale już nie ma takiej manii, że jak ktoś raz podpisał umowę na franczyzę, to zostaje w niej na zawsze. Kwestia kalkulacji: czy rzeczywiście ci wzrośnie na tyle obrotów? Będąc niezależnym, masz możliwości zakupowe paliwa, możesz szukać wszędzie, tam – jesteś ograniczony. A jeśli sobie nie radzisz, to czy będziesz we franczyzie, czy nie, to nadal nie będziesz sobie radził. A zaufanie klienta do marki? Wcale nie jest tak źle, jak się mówi. Proszę się przejechać choćby po Pomorzu i pooglądać. Boterm – cztery stacyjki, cukiereczki, proszę pana! Jeżeli stacja ma świeżą farbę na słupie, w nocy wszystko błyszczy, jest czysto, porządnie, a nie stoi na wykałaczkach, jeżeli do tego właściciel jeszcze wie, że jest coś takiego jak pędzel i puszka farby, to naprawdę nie ma problemu z klientami! A  nagonki? Są, i  to niejedna. Ale tu, na wybrzeżu, mogę panu pokazać pojedyncze, piękne stacje, porządnie zrobione. Już nie mówię o  Oktanie, który rozwija

stację za stacją. Świetnie sobie radzą grupy takie jak Witospol, Arge, Pieprzyk... Problem jest taki, że czasem w radiu można usłyszeć: „na naszym paliwie można przejechać 54 kilometry więcej”. Tylko proszę mi powiedzieć, kto tego obliczenia dokonał? Za drogie są dla nas środki masowego przekazu. Nawet nie chodzi o to, żeby się reklamować, ale mówić o  porządnym biznesie. Tam kilka sekund kosztuje sto tysięcy, więc wiadomo, kogo na to stać, a kogo nie. Były takie czasy, że pokazywało się kierowcom uszkodzone części i  mówiło: tankuj tylko na dużej stacji, to nie będziesz musiał jechać do mechanika. Na szczęście te stacje, które się ostały, wyremontowały, zrobiły te drugie płaszcze, sondy... A jak pan będzie miał zły produkt na rynku lokalnym, to całą wioskę pan straci, takich klientów nie da się oszukać. Ale po co ta niezależność? Jak to po co? Każdy chce być niezależny. A pan chce być zależny?

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

19


wywiad

Ale nikt nie każe. Dorzuci materiały marketingowe, dorzuci sto tysięcy na reklamę w radiu... I  tak za wszystko pan musi płacić jako franczyzobiorca. Koncern umywa ręce: zrobi brand, a  właściciel odpowiada za wszystko, on musi nawet kupować ubrania dla pracowników. Bo to on musi „utrzymać standardy”. Niezależny właściciel jest panem swojej sytuacji od A do Z. A franczyzobiorca będzie miał zagwarantowane sześć groszy upustu – kiedy nawet w hurcie niezależni dostaną wiele większe! Trzeba sobie przeliczyć te grosiki: czy one są warte. Często ludzie wchodzą we franczyzę i naprawdę liczą, że się za nich posprząta. Powiedział pan o liczbie stacji, z którymi „jesteście w kontakcie”. Patrzę na dane statystyczne z rynku i nigdzie ta siła nie jest odzwierciedlona. Bo tam się liczy stacje, które są wszystkie pod jedną chorągiewką. A niezależni to niezależni, prawda? A do tego jeszcze, jak spadają słupki sprzedaży koncernom, to można powiązać stacje niezależne z szarą strefą. Dziś wszyscy zapomnieli, że w zasadzie szara strefa to nie są stacje paliw, szara strefa jest poza rynkiem detalicznym paliw, to są stacje kontenerowe, paliwo

20

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

dla rolnictwa. Widział pan kiedyś traktor na stacji paliw? No dobrze, ale trzeci rok z rzędu na konferencji POPiHN-u  była mowa o tym, że szara strefa wykańcza pojedynczych stacyjników... A kto należy do POPiHN? To jasne, koncerny. My jesteśmy nadal po drugiej stronie barykady, jesteśmy konkurencją. Zawsze kupowaliśmy od Orlenu na kolanach, a teraz się coraz bardziej uniezależniamy. Jest normalny, zarejestrowany import,

można przejrzeć koncesje, które wydał Urząd Regulacji Energetyki, i sobie sprawdzić. A  URE wydaje konkretnie papierki – te dwa miliony metrów sześciennych spadły także dlatego, że to się pojawiło. Szara strefa nie urosła teraz. Choć rzeczywiście, firmy transportowe zaczęły łatać budżet tanim paliwem, bo tam była ostra konkurencja. A rolnik jak to rolnik, zawsze był sknera. Więc jest to zagrożenie małych stacji, czy go nie ma? Właściciel stacji paliw odpowiada za jakiekolwiek, nawet najmniejsze przekroczenie, karą od pół do półtora procenta od obrotu. Marża jest żadna, a  liczy się od obrotu! Jeżeli Państwowa Inspekcja Handlowa wykryje złej jakości paliwo, kara jest do 250 tysięcy. Jeżeli pan handluje z  firmą, która nie ma koncesji – milion złotych kary. Żaden właściciel stacji paliw nie będzie ryzykował. A oszusta z  daleka widać, już jak do wioski wjeżdża. Czyli skarbówka by mogła ich po prostu wyłapać? Robią to, jeżdżą. Tylko, że dopiero się zaczynają te kontrole. Mówi się o  tych wyłudzeniach VAT-u, o miliardach wyłudzonych zwrotów podatku. To po co je wypłacają? Jak stacja paliw wystąpi o zwrot 10-20 tysięcy nadpłaconego VATu, to najczęściej się kończy krzyżową

e-stacjapaliw.pl

FOT. pixabay

Zależy od kogo. Natura nasza taka! Żeby nikt mi nie kazał, że to mam zrobić czy tamto.

Z zaufaniem klientów wcale nie jest tak źle, jak się mówi. Proszę się przejechać choćby po Pomorzu. Jeżeli stacja ma świeżą farbę na słupie, w nocy wszystko błyszczy, jest czysto, porządnie, a  nie stoi na wykałaczkach, jeżeli do tego właściciel jeszcze wie, że jest coś takiego jak pędzel i puszka farby, to nie ma problemu


wywiad

kontrolą... a tu się wypłaca kilka milionów nadpłaconego podatku. Chce pan powiedzieć, że całe to zamieszanie wokół szarej strefy jest po to, żeby wylać dziecko z kąpielą? Mnie się to nie wydaje do załatwienia. Koncerny chcą ubezwłasnowolnić rynek, mówi się o jakichś listach. Na stronie URE jest lista wszystkich firm z koncesją. Jaka jeszcze lista ma być? Jest wystarczająco dużo służb, żeby to opanować. Inna sprawa to zakres szkód. Najlepiej się liczy to, czego się nie ma: ileś straconych milionów litrów albo złotych VAT-u? Jak to obliczono? Na przykład wykazano wzrost PKB, który się nie przekłada na zużycie ON, a powinien. Może więcej przewieziono koleją? A może ciężarówki mniej palą? Jest to jakaś miara, ale nie do końca. Ona może być przesadzona, ale nie należy jej bagatelizować. Jest legalny import. Trzeba by było zebrać jeszcze sprzedaż stacji niekoncernowych. A  skąd są brane dane do sprzedaży danych niezależnych? No właśnie, skąd są brane? Może sam mi pan powie? Fiskus przecież też nie podaje takich danych, nie robi zestawień. One są w Głównym Urzędzie Statystycznym, ale tam liczy się podmiot gospodarczy, a w zestawieniu nie jest napisane, czy on jest we franczyzie, czy on ma własną stację, czy pod patronatem, co zrobił, żeby ten biznes u niego działał. Dla GUS-u  właścicielem franczyzowej stacji Orlenu może być nadal Marek Pietrzak. Zbliżamy się do takiego momentu, kiedy te koncernowe stacje już nie będą rosnąć, a tych niezależnych stacji nie będzie ubywać? Niezależni bardzo dobrze sobie radzą przy tych żółtych dróżkach, ale to nie jest teren dla koncernu. W naszym gronie są stacje, które wyszły z franczyzy i ani przez chwilę nie myślą o tym, żeby wracać. Teraz powstaje dużo ciekawych stacji, które są zupełnie inaczej inwestycyjnie przygotowane.

e-stacjapaliw.pl

Większe inwestycje? Stacja może być mała. Ale musi mieć ładny wystrój, a jeśli dobrze rozwiązać ją technicznie, przez ręce nie będzie uciekało paliwo. Dziś nawet na komórce można sobie wyświetlić stany w  zbiornikach. I w te rzeczy trzeba zainwestować. Często tłumaczę: „bardzo dobrze, że kazali wam zrobić te sondy. Dzięki nim macie wydruki i  już nie tak łatwo oszukać”. Kiedyś nawet właściciel stacji mógł nie wiedzieć, co mogą kombinować jego pracownicy. Dobrze ustawiona technika na stacji to są bardzo szybko zwrócone pieniądze. Ale stacja paliw jest drogim obiektem, jest to biznes drogi w przystosowaniu do wszystkich warunków. Nie uważa pan, że to paradoks, że żeby ocalić polski kapitał na rynku stacji uważacie za konieczne wspierać się importem paliwa zza granicy? To nie jest paradoks. Jak pan chce konkurować z  kimś, kto ma swoje własne paliwo i  swoje własne stacje, a  panu sprzedaje paliwo w  hurcie? Niby spółki paliwowe rozliczają się same, ale 51 procent i  tak należy do ich matek-spółek akcyjnych.

Ile sam ma pan stacji? Już nie mam, byłem współwłaścicielem ładnej stacji przy drodze nr 91. Ona ciągle istnieje. Długo pan był stacyjnikiem? 20 lat. Miałem wspólnika, ale upłynęło dużo czasu i głowy nam posiwiały. Stacja ładnie zarabiała i  stwierdziliśmy, że nie będziemy czekać, aż to się zmieni. Żadne z dzieci nie chciało przejąć biznesu. Zatem ta zmiana pokoleń, o której pan mówił, dotyka pana osobiście. Tak, tu nie ma zmiłuj. Kłopot jest tam, gdzie te stacje działają jako spółki. Podzielić je między wspólników to nie taka prosta sprawa. Jaka jest struktura SNOSP? Stowarzyszenie to grupa, w której w zasadzie członkowie nie są obciążani żadnymi kosztami. Odłączyliśmy je od agencji Solidarni w  Biznesie, która obsługuje grupy zakupowe i podpisuje porozumienia – czysta ekonomia. Agencja to miecz, a stowarzyszenie jest naszą tarczą. Rozmawiał Przemysław Bociąga

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

21


architektura stacji

Jak modernizować oświetlenie?

Kompleksowo Widoczność to jeden z najważniejszych elementów stacyjnego biznesu. Dobra lokalizacja jest, oczywiście, ważna, ale bez widoczności nie gwarantuje sukcesu, bo kierowca ma tylko kilka, kilkanaście sekund nie tylko na decyzję o zatrzymaniu i znalezienie stacji, lecz także na podjęcie decyzji o zaufaniu stacji.

O O

świetlenie jest kluczowe dla zaufania – dobrze oświetlona stacja wywołuje poczucie bezpieczeństwa, bo przecież przestępstwa lubią ciemność. Zaufanie bierze się także z przekonania, że o  dobrze oświetlony obiekt jego gospodarz dba, a od tego już tylko krok do przekonania, że jego oferta zaspokoi nasze potrzeby. Wreszcie sprawa zupełnie prozaiczna – w  Polsce przez niemal pół roku ciemno robi się po południu, a  zatem dużo z  naszej aktywności fizycznej i ekonomicznej przypada na czas zmroku. Dobrze oświetlona stacja czy sklep poprawiają wręcz samopoczucie, odpę-

22

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

dzają senność i wpływają na nastrój. Dlatego tak ważne jest, by stację oświetlać kompleksowo – z jednej strony zapewnić odpowiedni poziom oświetlenia na stacji i w jej otoczeniu, by wygodnie można było zatankować samochód, znaleźć portfel, umyć szyby. Otok z kolei ma być widoczny z  daleka, ale nie razić przejeżdżających. A  sklep – musi wywoływać skojarzenia z  udanymi zakupami, podkreślać barwą oświetlenia właściwe kolory produktów, co wpływa na apetyczność wyglądu. Badania dowodzą, że stacja oświetlona w niepoprawny sposób, np. światłem o złej temperaturze barwowej, powoduje, że

klienci tracą zaufanie i mniej chętnie z niej korzystają. Jedną z firm, które proponują właśnie kompleksowe oświetlenie stacji paliw, jest Panasign Poland – chińska firma z  siedzibą w  Hanghzou. Firma już od jakiegoś czasu działa na polskim rynku, a  do jej realizacji należy m.in. stacja BP w Tarnobrzegu. Oferta firmy skierowana jest do właścicieli niezależnych stacji paliw oraz do franczyzobiorców marek koncernowych. Panasign produkuje i sprzedaje elementy oświetlenia nie tylko dla stacji, lecz także dla wszelkiego rodzaju obiektów przemysłowych, handlowych, a  nawet zabytków. A ponieważ robi to kompleksowo, to w  jej ofercie jest projektowanie, dostawa i montaż zgodnie z indywidualnymi potrzebami zamawiającego. – W ciągu pięciu lat mamy zamiar obsługiwać 20 procent rynku stacji benzynowych w Polsce. Chcemy przy tym podwoić nasze obroty – informuje Liu Yang, CEO polskiego oddziału Panasign. Kordian Szczujski

e-stacjapaliw.pl

FOT. pixabay

Ważne jest, by stację oświetlać kompleksowo – na podjeździe światło ma zapewnić wygodę i poczucie bezpieczeństwa, na otoku – widoczność, a wewnątrz sklepu – chęć zakupów


zarządzanie

Umowa leasingu: uważaj, co podpisujesz

Powszechną praktyką jest podpisywanie protokołu zdawczo-odbiorczego w momencie zawarcia umowy leasingu, gdy jej przedmiot nie został jeszcze wydany. Takie postępowanie przedstawicieli handlowych może być przyczyną wielu problemów, również natury prawno-karnej, zarówno dla leasingodawcy, jak i leasingobiorcy.

24

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl


P P

odpisanie protokołu stanowi niejako poświadczenie nieprawdy oraz tworzy problem z identyfikacją przedmiotu leasingu – często okazuje się, że jest to zamierzone, a  leasingodawca ponosi konsekwencje w postaci niespłacanych rat leasingu. Z kolei gdy organy ścigania ustalą, że leasingobiorca, dostawca przedmiotu leasingu czy przedstawiciel handlowy jest odpowiedzialny za działanie na szkodę leasingodawcy, zostaje on zobowiązany do pokrycia powstałej straty.

Inny w rzeczywistości niż na papierze Leasingodawca, który posiada protokół zdawczo-odbiorczy – po zawarciu umowy leasingu oraz uregulowaniu zobowiązań wobec dostawcy zamówienia – ma prawo żądać od leasingobiorcy zapłaty rat zgodnie z harmonogramem. Natomiast obowiązkiem leasingobiorcy jest zapłata tych rat. Na tym etapie obowiązywania umowy wszystko jest w  porządku, nawet w sytuacji, gdy przedmiot leasingu

zarządzanie

łowy numer seryjny czy fabryczny sprzętu, leasingodawca nie ma tytułu prawnego do niego. Leasingodawca poniesie też straty z tytułu niezaspokojonego zadłużenia wynikającego z  rozliczenia umowy leasingu – nierzadko okazuje się, że leasingodawcy zostają pokrzywdzeni na kwotę co najmniej 100 tys. zł.

Trzeba zawiadomić o przestępstwie W  sytuacjach wskazujących na celowe działania na niekorzyść leasingodawcy, gdy sprzęt, który parametrami lub właściwościami nie odpowiada zamówionemu przedmiotowi leasingu, leasingodawca może odstąpić od umowy z  dostawcą – jeżeli różnicę pomiędzy zamówionym i dostarczonym sprzętem niezwłocznie dostrzeże leasingobiorca. Konieczne staje się też złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa, w którym czynny udział brał dostawca, przedstawiciel handlowy leasingodawcy czy leasingobiorca. To działanie

FOT. fotolia

Konsekwencją pochopnego podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego może być niezgodność towaru z umową czy niezgodność numerów fabrycznych czy seryjnych, która może rodzić poważne konsekwencje finansowe. Leasin­go­ dawca może też ponieść straty został dostarczony później, a przedstawiciel handlowy leasingodawcy nie był obecny przy fizycznym jego przekazaniu. Jednak jakie mogą być konsekwencje podpisania protokołu zdawczo-odbiorczego w momencie zawarcia umowy leasingu, gdy jej przedmiot nie został jeszcze wydany? Przede wszystkim może różnić się parametrami i  właściwościami, w  tym numerem seryjnym, więc stanowi – w świetle prawa cywilnego – inny przedmiot, niż wynika z  umowy, mimo że odpowiada on zamówieniu. Poza tym w  momencie wypowiedzenia leasingu i konieczności odbioru przedmiotu leasingobiorcy, leasingodawca nie będzie mógł odebrać czy też odzyskać kwoty, jaka została za niego zapłacona – bez oświadczenia dostawcy wskazującego na prawid-

e-stacjapaliw.pl

zainicjuje postępowanie przygotowawcze, w którego toku możliwe będzie wyjaśnienie, czy zamówiony jako przedmiot leasingu sprzęt istniał, czy znajdował się w posiadaniu dostawcy, jaką przedstawiał wartość oraz jaka jest wartość dostarczonego sprzętu oraz kto ponosi odpowiedzialność za doprowadzenie leasingodawcy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Niestety, należy mieć na względzie, że nie zawsze prokuraturze i  policji udaje się dotrzeć do dostawcy przedmiotu leasingu. Nie zawsze też dostawcy posiadają majątek, z którego można wyegzekwować należność zasądzoną wyrokiem. Warto podkreślić, że wszystkich wymienionych komplikacji można uniknąć zobowiązując przedstawicieli handlowych do wypełniania i podpisywania protokołów zdawczo

Zgodnie z danymi Komisji Europejskiej 57 proc. polskich przedsiębiorców pod koniec ubiegłego roku zadeklarowało, że leasing jest/będzie dla nich istotnym źródłem finansowania inwestycji. Plasuje to Polskę na trzecim miejscu, po Finlandii i  Niemczech, w  których to krajach zainteresowanie leasingiem jest nieznacznie wyższe. Jak informuje Związek Polskiego Leasingu, badania zrealizowane przez Konfederację Lewiatan (Monitoring kondycji sektora MMŚP) pokazały, że w latach 2009-2014 z leasingu korzystało 31,8 proc. firm MMŚP. Mikro-, małe i średnie firmy częściej korzystały z  leasingu niż z  kredytu (w  2014 r. nowe kredyty długoterminowe uruchomiło 10,2 proc. MMŚP, a nowe umowy leasingowe ponad 16 proc.). W 2015 roku polska branża leasingowa sfinansowała inwestycje o wartości niemal 50 mld zł (49,8 mld zł), dzięki czemu przekroczyła rekordowy dotąd wynik z  2014 roku (42,8 mld zł). W 2015 r. rynek leasingu osiągnął 16,3 proc. dynamikę (r/r). Łączna wartość aktywnego portfela branży leasingowej na koniec 2015 r., w  kwocie 87,8 mld zł, była porównywalna z  wartością salda kredytów inwestycyjnych udzielonych firmom przez banki (101,4 mld zł, wg stanu na 31.12.2015). Wartość aktywnego portfela branży leasingowej w ciągu 12 miesięcy 2015r. wzrosła o  15,3 proc., podczas gdy w  tym samym okresie saldo kredytów inwestycyjnych zwiększyło się w  bankach o 10,1 proc. -odbiorczych dopiero przy dostawie przedmiotu leasingu do leasingobiorcy, podczas którego będą oni obecni. Gabriela Dąbrowska, kancelaria Gardocki i Partnerzy Adwokaci i Radcowie Prawni

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

25


zarządzanie

Lojalność wielu sprzedawcom To brzmi jak sprzeczność sama w sobie, bo niby jak można być wiernym wielu dostawcom na raz. Ale w handlu detalicznym nie takie rzeczy są możliwe; co więcej, czasami są to jedyne możliwe rozwiązania. Bo jeśli właściciel indywidualnej stacji (albo małej sieci) miałby być zdany na samodzielnie zaprojektowany i wdrożony program lojalnościowy, mogłoby to oznaczać konieczność obejścia się smakiem.

26

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl


zarządzanie

jakim jest komórka klienta. Ale cyfryzacja kart na pieczątki w równym stopniu co klientom przynosi korzyści właścicielom sklepów i  punktów usługowych. Najistotniejsze z tych korzyści wybraliśmy i przedstawiamy poniżej.

Komunikacja z uczestnikami

Z

FOT. kekemeke

Z

pomocą przychodzą ci, co zwykle – nowe technologie. Smartfon zmienia radykalnie oblicze każdego biznesu, a  dzięki technologicznym firmom, odpowiedzialnym za przenoszenie fizycznych przedmiotów do wirtualnego świata, klient może mieć w  telefonie dowolnie dużo kart lojalnościowych, nie zajmują już miejsca w kieszeniach, a jedynie kilka kilobajtów pamięci. Oczywiście

e-stacjapaliw.pl

każdy program lojalnościowy ma dziś wsparcie w postaci aplikacji na komórkę, jednak czasem ogranicza się ona do katalogu nagród albo kontroli stanu konta. Ale najbardziej nowoczesne programy lojalnościowe są dziś w  całości scyfryzowane: elektroniczna „pieczątka” w ułamku sekundy nabijana jest na elektroniczną „kartę” bez potrzeby wyjmowania jej z  elektronicznego „portfela”,

Jednym z najmodniejszych słów dzisiaj jest „responsywność”. Oznacza ona, że technologia ma odpowiadać na potrzeby użytkownika, a  nie tylko oferować każdemu te same funkcje. Aplikacje właśnie „odpowiadają” – na zapytanie albo potrzebę, w  jakiej w  danej chwili znalazł się posiadacz komórki. – Program lojalnościowy taki jak Kekemeke przede wszystkim oferuje możliwość komunikacji z  jego uczestnikami, dzięki czemu lojalizacja klientów staje się skuteczna – wyjaśnia Adam Zajdzik z  firmy Kekemeke. – Mobilny program lojalnościowy ma ogromną przewagę nad kartonikowym: kiedy po prostu rozdajesz punkty, możesz jedynie liczyć na to, że klient do ciebie wróci. W  Kekemeke możesz czynnie na to wpływać, wysyłając swoim klientom spersonalizowane i kontekstowe komunikaty.

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

27


zarządzanie

PUNKTY Z TERMINEM PRZYDATNOŚCI Programy lojalnościowe w komórkach stają się coraz powszechniejszym rozwiązaniem. Kekemeke ma w sklepie z aplikacjami (tak nazywa się to miejsce, choć aplikacja jest do pobrania gratis) systemu Android między 50 a 100 tysięcy pobrań. Największy konkurent firmy, Payback, ma ich dziesięć razy więcej, choć jego klienci skarżą się, że bez fizycznego posiadania karty i tak nie da się nabić punktów. Problemem są w Paybacku także punkty, które kumulują się na rzadko używanych kartach. W  wypadku programów, w  których do odebrania są nagrody, problemu tego nie ma. W tym roku Payback po raz czwarty przeprowadził kampanię wygaszania punktów starszych niż 3 lata. Tym razem liczba punktów przeznaczonych do wygaszenia była jednak niższa. Pod koniec stycznia było ich 1,63 mld, co stanowiło wartość 16,3 mln zł. Uczestnicy programu mogli wykorzystać je np. w sklepie z nagrodami, zapłacić za benzynę i zakupy na BP, doładowania, akcesoria i  obniżenie ceny telefonu w Orange, za zakupy w Empiku, Relay, Inmedio i 1 Minute, za bilety i  zestawy barowe w  Multikinie, za kawę w So!Coffee i  tak dalej. Punkty Payback są walutą także w lokalnych restauracjach czy miejscach rozrywki w  ramach akcji Moje Miasto Payback. Ponadto punkty można przekazać na program dożywiania dzieci Pajacyk lub wymienić na mile Miles & More. Niewykorzystanych punktów było mniej niż w analogicznym okresie w  roku ubiegłym (1,78 mld punktów) i  dwa lata temu (2,5 mld). Z zebranych w sumie 9,6 mld punktów w  2012 roku na koniec stycznia 2016 roku wymieniono ponad 83 proc.

28

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

– Większość sieci paliwowych ma własne aplikacje „lojalnościowe”, które w praktyce są jedynie katalogami zniżek. My wiemy, że to niestety nie działa, bo nie ma tam dwustronnej komunikacji. Poza tym klienci dużo chętniej korzystają z aplikacji lojalnościowej, gdzie za pomocą jednej aplikacji mogą zbierać pieczątki w wielu miejscach – tłumaczą twórcy Kekemeke.

Zapobieganie nadużyciom Obawiasz się, że sprzedawca będzie wbijał znajomym pieczątki i rozdawał im darmową kawę? Program lojalnościowy w telefonie, w przeciwieństwie do zwykłych pieczątek, pozwala na elektroniczny nadzór nad tym, co się dzieje. Dzięki temu dostajemy nie tylko przejrzyste raporty bieżące, ale także specjalny mechanizm sam wskazuje to, co wygląda mu na nadużycie. Im więcej pieczątek wydamy, tym łatwiej będzie programowi wychwycić sytuacje, które uzna on za nienormalne i powiadomi o nich osobę zarządzającą sklepem/barem.

Konkretny prezent zamiast rabatu – Jeśli chodzi o stacje benzynowe, to z naszego doświadczenia wynika, że to nie paliwo powinno być tym, za co klienci zbierają punkty, a  wszystkie usługi dodane, np. hot dogi czy kawa – tłumaczy Adam Zajdzik. – Przyczyny są dwie: po pierwsze jest to problem niskiej marży na paliwo, a po drugie wiemy, że uczestnicy programów lojalnościowych dużo chętniej w nich uczestniczą, gdy do wygrania jest konkretna rzecz, a  nie abstrakcyjny rabat, jak musiałoby to być w przypadku paliwa. I  rzeczywiście. Jak wynika z raportu Polskiej Organizacji Przemysłu i  Handlu Naftowego, w ubiegłym roku marża na litrze benzyny wyniosła średnio 18 groszy przy średniej cenie 5,26 zł za litr. Nietrudno policzyć, że zniżka w wysokości pięciu procent od tej ceny, a  więc z  pozoru mało atrakcyjna z punktu widzenia klienta (w  dyskontach na produktach spożywczych można dostać i  20 procent!),

musiałaby wynieść 26 groszy – zauważalnie więcej niż wynosi nasz zarobek.

Klienci lubią prezenty W ekonomii występuje pojęcie „konsumenta idealnie racjonalnego”. Chodzi o teoretyczną osobę, która przy zakupach kieruje się wyłącznie porównaniem jakości, ceny, potrzeb, jakie zaspokaja kupowany towar. Kiedy patrzymy jednak na niektóre towary, jakie ludzie faktycznie kupują – samochody, telefony i  tym podobne – zauważamy, że konsument idealnie racjonalny to osoba istniejąca tylko w teorii. I tak, logicznie rzecz biorąc, dziesiąty hot dog gratis to to samo, co zniżka w  wysokości dziesięć procent udzielona na dziesięć kolejnych hot dogów. A  nawet więcej – bo siedem kupionych przekąsek uprawnia nas do siedmiu zniżek, ale ani jednego dziesiątego hot doga gratis. Okazuje się jednak, że goście kawiarni czy barów po prostu wolą prezenty niż zniżki, których efektów i tak nie zobaczą w portfelu. Tymczasem hot dog w garści to jest coś!

Lojalny klient jest tańszy Trudniej pozyskać niż utrzymać – może nie jest to prawdą zawsze, ale jest nią na pewno, kiedy mówimy o klientach. Oczywiście do tego, by klient wrócił do nas, potrzebne jest jego zadowolenie z wykonanej usługi, za które odpowiada

e-stacjapaliw.pl


zarządzanie

coś więcej niż program lojalnościowy. Jeśli jednak nasza oferta okazała się dla niego odpowiednia, to znacznie łatwiej będzie go przyciągnąć do nas z powrotem. Stacje paliw są tu idealnym przykładem – bo tu „lokalność” klientów ma zupełnie inny wymiar niż w wypadku większości innych placówek handlowych. Dla tych, którzy przejeżdżają stale tą samą trasą, choćby sami mieszkali setki kilometrów dalej, gwarancja dobrej jakości jest wyjątkowo ważna. Wejście do typowego lokalu gastronomicznego w dużym mieście, by chwilę potem wyjść z  niego w  poszukiwaniu czego innego, jest stosunkowo mało kłopotliwe. W wypadku podróżnych, przemierzających trasę samochodem, czynność ta komplikuje się znacznie: trzeba zjechać na stację, zaparkować i wysiąść, zanim w ogóle dowiemy się, czy stacja ma dla nas coś w  ofercie. W  tej sytuacji dużo chętniej stawiamy na znane miejsca. W ten sposób lojalni klienci stają się jeszcze tańsi w utrzymaniu. – Każdemu opłaca się dbanie o  stałych klientów, szczególnie wtedy, gdy o klienta trzeba walczyć z ogromnymi sieciami, które na promocję przeznaczają ogromne budżety. W takiej sytuacji to właśnie dobra obsługa klienta i stali, lojalni klienci mogą stać się ogromną przewagą – mówi Adam Zajdzik. – Zadowolony i powracający klient jest zaś bezcenny – niektóre badania dowodzą nawet, że stali klienci przynoszą sześciokrotnie większe zyski niż nowo pozyskani – przypomina.

FOT. kekemeke

Pojedyncze lokale też mogą Program lojalnościowy, który pozwala na obsługę wielu biznesów równocześnie, jest szczególnie cenny dla pojedynczych stacyjników. Jednak programy punktowe i te typu cashback prowadzone przez wielkie firmy skupiają się przeważnie na tzw. strategicznym partnerstwie z wybraną siecią stacji paliw, które jest obopólnie korzystnym interesem. Zresztą sieć licząca kilkaset (czy ponad tysiąc) stacji może sobie pozwolić na to, by opracować własny program lojalnościowy na wielką skalę albo współpracować z  którymś z  międzynarodowo rozpoznawalnych przedsięwzięć. Pojedynczy stacyjnicy byliby więc w  praktyce skazani na pieczątki na wizytówkach, których nikt potem przy sobie nie nosi, a jeśli już ma,

e-stacjapaliw.pl

zapomina z nich korzystać. Aplikacja w  komórce rozwiązuje właśnie ten problem: pozwala mieć zawsze przy sobie (łatwiej zapomnieć dziś portfela niż telefonu) kartę na pieczątki z konkretnego sklepu. Klient może nawet nie pamiętać, czy był wcześniej u nas – wystarczy sprawdzić w telefonie! A jednak, kiedy będzie w okolicy, aplikacja i  tak może mu przypomnieć o  fajnym miejscu, w  którym poprzednio się zatrzymał.

Personalizowanie oferty – Większość naszych partnerów to pojedyncze lokale, które chętnie komunikują się ze swoimi klientami i personalizują swoją ofertę – mówi Adam Zajdzik z Kekemeke. Przyłączenie się do programu lojalnościowego działającego na dużą skalę może oznaczać, że oferta nagród dostępnych stałym klientom nie będzie w  żaden sposób związana z  naszą ofertą sklepową czy gastronomiczną. Tylko program odpowiednio wspierający małych przedsiębiorców pozwoli dostatecznie elastycznie dopasować ofertę zarówno do naszego biznesu, jak i  do oczekiwań konkretnych gości. Najbardziej sprawdza się zasada, że klient chciałby dostać w nagrodę gratis to, co zazwyczaj kupuje – przekąskę, kawę albo inny napój na przykład, a niekoniecznie suszarkę czy wiertarkę, jak w katalogach z nagrodami.

Jest tani Koszt programu lojalnościowego w komórce jest niewielki i  nie wymaga zakupu dodatkowego sprzętu czy terminali. Kekemeke z partnerami rozlicza się w modelu abonamentowym, a miesięczny abonament wynosi od 200 do 700 zł – informuje firma. Można także liczyć na pewne wsparcie, jeśli chodzi o materiały marketingowe w miejscu sprzedaży, choć największą ulgą jeśli chodzi o koszty jest właśnie brak fizycznych kart na pieczątki. Samą tylko aplikację Kekemeke ma dziś w swoich telefonach niemal 100 tysięcy osób. Oczywiście to samo można by osiągnąć, przygotowując własną aplikację

lojalnościową. Jednak po pierwsze, wtedy byłaby ona, delikatnie mówiąc, znacznie mniej popularna, co oznacza, że właściwie za każdym razem musielibyśmy namawiać naszych klientów do zainstalowania jej – co dawałoby gorsze rezultaty i znacznie wydłużało czas obsługi nowego klienta. Po drugie zaś – opracowanie takiej aplikacji to koszt liczony w tysiącach złotych, a  idea jest przecież taka, żeby zarabiać, a nie wydawać.

Daje lepszą obsługę klienta Prywatna stacja benzynowa niestety nie wygra marką ani ceną paliwa, ale może wygrać dobrą obsługą klienta i zadbaniem o stałych klientów, bo prywatni stacyjnicy mają dobrą możliwość szybkiego działania, reagowania i skutecznego zadbania o klienta. Dlatego warto pomyśleć nad wprowadzeniem skutecznego rozwiązania lojalnościowego, które dopełni odpowiednią ofertę. Większość stacji paliw, choćby zlokalizowanych w  najlepszym miejscu przy miejskich przelotówkach, to jednak w  znakomitej mierze lokalny biznes, przynajmniej jeśli chodzi o  asortyment i procesy zakupowe. Przemysław Bociąga

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

29


p

r

o

m

o

c

j

a

W dynamice rozwoju nie pozwolimy  się wyprzedzić innym Bez przerwy inwestujemy w rozwój. W dynamice rozwoju nie pozwolimy się wyprzedzić innym – mówi RAFAł PieTRASiNA, Prezes ANWiM S.A., operatora sieci stacji benzynowych MOYA. PolandWeek.com: Jak metalurg, absol­ went krakowskiej Akademii Górniczo­ Hutniczej, trafił do branży paliwowej? Rafał Pietrasina: Nie od razu. Po studiach 2,5 roku pracowałem w hucie w Siemianowicach Śląskich. Po tym czasie wiedziałem już jednak, że bezpieczne ale mało rozwojowe miejsce pracy nie daje mi satysfakcji. Potrzebowałem wyzwań, czegoś co pozwoli mi sprawdzić swoje możliwości. Swoje życie zawodowe związałem najpierw ze spółką Esppol, a potem ANWIM. Ta pierwsza zajmowała się transportem paliw płynnych, ANWIM to głównie hurtowa sprzedaż paliw. Trzy lata temu obie spółki zostały połączone. Dziś nasza firma znajduje się na liście Pereł Polskiej Gospodarki. Czyli warto było zrobić ten krok? Zdecydowanie tak, obecnie ANWIM konkuruje z  największymi graczami na rynku. Roczne obroty rzędu 2,5 mld złotych stawiają nas w absolutnej czołówce niezależnych firm handlujących paliwami. Jeśli dodamy do tego nasze najmłodsze dziecko, nasze oczko w głowie, to jesteśmy liderem. To oczko w głowie to … ? Sieć stacji benzynowych pod marką „MOYA”. Tworzymy ją od 7 lat. Na dzień dzisiejszy mamy ponad 113 stacji, z czego 13 to nasze własne obiekty, 100 stanowi franchising. Do 2019 roku planujemy mieć w sieci 250 stacji - 200 franczyzowych i 50 własnych. Skąd decyzja o budowie sieci stacji MOYA? Potrzebowaliśmy większej dywersyfikacji biznesu. Przed powstaniem sieci połowę obrotów stanowiła sprzedaż hurtowa, na drugie 50% składały się dostawy paliwa do sieci stacji benzynowych należących do hipermarketów. Niestety obsługa tego typu stacji uzależniona była od corocznych przetargów, co powodowało dużą niepewność.

Szukaliśmy niszy, która pozwoliłaby nam rozwinąć nowy, skuteczny kanał dystrybucji paliw i ustabilizować dochody firmy. Tak powstała MOYA. Rynek stacji paliwowych jednak wtedy się kurczył… To prawda, ale wciąż miał ogromny potencjał. Na ponad 6,5 tys. stacji pod sieciowym logo działała zaledwie połowa. Resztę stanowiły niezależne obiekty. Dlatego zaczęliśmy od stacji franczyzowych, a  nie od budowy własnych lokalizacji. Dziś franchising jest naszą podstawową kompetencją. Jak przekonujecie przedsiębiorców do przyłączenia się do sieci MOYA? Oferta jest atrakcyjna i konkurencyjna. Naszą wartością dodaną są partnerskie relacje i zupełnie inna forma współpracy z franczy-

zobiorcą niż w przypadku dużych koncernów. Naszą przewagą konkurencyjną jest szybka decyzyjność. Partnerzy, zwłaszcza ci, którzy prowadzili już stacje pod znanymi markami, bardzo to doceniają. Zapewniamy pełną pomoc przy rebrandingu, promocjach w sklepie, szkolimy personel oraz wspomagamy partnerów szkoleniami z  zakresu prowadzenia tego typu biznesu. Dzisiejsze stacje benzynowe to nie tylko punkty sprzedaży paliwa, ale też miejsca kompleksowej obsługi podróżnych? W przypadku naszych stacji połowę dochodów stanowi sprzedaż paliwa, pozostałą część dochodu generują sklep i Caffe MOYA. Podobnie rozkładają się te statystyki w przypadku konkurencyjnych sieci. Dodam, że w  MOYA mocno inwestujemy w  produkty pod marką własną. Widać to


w Caffe MOYA i  sklepie. Co więcej, jako jedyna firma niezależna i taka, która nie jest producentem, sprzedajemy własny polepszony olej napędowy ON MOYA Power. Klientom naszej sieci oferujemy też własny program lojalnościowy i  rabatowy. Klienci z kartą lojalnościową kupują paliwo taniej. To jedyny taki program, gdzie oszczędza się realnie pieniądze – 5 groszy na każdym litrze zatankowanego paliwa. W MOYA bardzo duży nacisk kładziemy na standardy. Dbamy, aby poziom obsługi czy wyposażenia stacji nie odbiegał od tego, co oferują największe koncerny. Na rynku samochodowym coraz wyraź­ niejsze są trendy proekologiczne. Czy ma to wpływ na inwestycje w sieć paliw MOYA? W chwili obecnej ceny ropy są bardzo niskie. Może więc dziś nie widać tego tak dobrze, ale na rynku detalicznym tendencja do rozwoju alternatywnych źródeł napędu, np. hybryd elektrycznych, jest rzeczywiście wyraźna. Ten trend z pewnością nie zaniknie, ale trudno wyobrazić sobie w  najbliższej perspektywie transport ciężki o  napędzie elektrycznym. Dla nas branża transportowa i logistyczna to bardzo ważna część biznesu. Rynek TSL rośnie zwykle w tempie podobnym do wzrostu PKB. Tak więc dobre perspektywy dla branży powodują, że intensywnie rozwijamy naszą ofertę B2B. Co w praktyce oznacza rozwijanie oferty dla branży transportowej i logistycznej? Rozbudowujemy nasz program flotowy MOYA Firma. Jednocześnie powiększamy ilość stacji automatycznych przeznaczonych dla klientów biznesowych. Obecnie mamy dwie lokalizacje w Różyńcu przy autostradzie A4 i przy A2 - Świecko-Słubice. Ale to dopiero początek. Planujemy obsługiwać naszych Klientów na wszystkich najważniejszych przejściach granicznych na południu i  na zachodzie Polski. Aktualnie staramy się o pozwolenia lub jesteśmy w trakcie budowy kolejnych obiektów tego typu. Zdajemy sobie sprawę, że klient flotowy to przyszłość branży i wychodzimy naprzeciw jego potrzebom. Co jest największym problemem w Pań­ stwa branży? Prawdziwą bolączką biznesu paliwowego jest szara strefa. Niestety przez ostatnie 5 - 7 lat ta, nazwijmy to „część rynku” dynamicznie się rozwija. Cała szara strefa w  Polsce szacowana jest na 50 mld złotych, z czego paliwa stanowią nielegalny rynek wartości ok. 10 mld zł. Obecnie np. ok. 20 proc. oleju

napędowego wchodzi do obrotu bez podatku VAT i innych obciążeń. Nielegalny obrót paliwem generuje nie tylko ogromne straty podatkowe dla państwa, ale także znacznie obniża konkurencyjność branży paliwowej. Nasze produkty wchodzą do obrotu legalnie, co oznacza, że koszty jakie za tym idą, nie pozwalają nam oferować paliwa po tak niskich cenach, jak te pojawiające się w ramach szarej strefy. W  przyszłym roku obchodzimy 25-lecie naszej firmy. Od początku istnienia stawialiśmy na przejrzystość i stosowanie się do obowiązującego prawa. Jesteśmy członkiem PIPP (Polska Izba Paliw Płynnych) i chętnie włączamy się w  działania na rzecz naszej branży. Także w projekt podatku od handlu? Wstępny projekt, zwłaszcza w  kontekście franczyzy paliwowej, wymaga według nas poprawek. Franchising w tej branży zwykle dotyczy dostaw paliwa, a sklepy to indywidualna sprawa franczyzobiorców. Projekt został tak skonstruowany, że koszty podatku obrotowego sklepu musieliby ponosić franczyzodawcy. Utrudniłoby to rozwijanie sieci. Dalsza rozbudowa stałaby się nieopłacalna. Dlatego jesteśmy aktywnymi członkami PIPP. Wraz z  pracownikami brałem też udział w  proteście sieci franczyzowych. Mamy nadzieję, że projekt ten uda się poprawić, byśmy mogli dalej pędzić do przodu. Gdzie w  tym wyścigu są Państwa pra­ cownicy? Ewolucja naszego podejścia do pracowników jest elementem dotychczasowych zmian. Chcemy, by nasza kadra rozwijała się wraz z firmą ANWIM. Wspólnie z firmą doradztwa personalnego przeprowadziliśmy w  ubiegłym roku szerokie badanie kompetencji pracowników. Na jego podstawie opracowujemy szkolenia, aby wraz z  rozwojem firmy rozwijać kompetencje naszej kadry. Na koniec wolny czas – jak spędza go Pan po pracy? W zimie narty. W lecie rower. Interesuję się też Formułą 1. Formuła 1? Ulubieni kierowcy? Bardziej tory. Szczególnie te, które posiadają długie proste. Lubię emocje związane z  wyprzedzaniem. Przypomina to biznes, gdzie często trzeba szybko podejmować trudne decyzje. Odnosząc to do naszej firmy –w tym wyścigu nie pozwolimy się wyprzedzić innym. anna.madej@polandweek.com PolandWeek.com


sklep na stacji

Pokaż że jesteś,

powiedz „dzień dobry” 32

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl


sklep na stacji

Inspektorzy firmy Daymaker wykonali nie lada pracę. Zmierzyli poziom zadowolenia klientów z setek wizyt w stu pięćdziesięciu sieciach w siedemdziesięciu sześciu branżach, w tym na stacjach paliw. A w podsumowaniu badań pokazali, jak zagwarantować sobie to zadowolenie klientów i jak przekłada się ono na zyski.

J J

eśli chodzi o stacje benzynowe, badaniem objęte zostały sieci działające pod siedmioma markami: Bliska, BP, Lotos, Lukoil, Orlen, Shell i Statoil. Na paradoks zakrawa, że najwyższy wskaźnik zadowolenia klientów zdobyła pierwsza z wymienionych – sieć, na której jej właściciel PKN Orlen postawił już krzyżyk i  w  samym tylko 2015 roku zamknął lub zmienił markę na ponad sześćdziesięciu takich stacjach, pozostawiając tylko 160 na kolejne lata. Bliska zdobyła więc 77 proc. usatysfakcjonowanych klientów. Najmniej z kolei, bo tylko 30 proc., zdobył... Orlen, macierzysta sieć koncernu, do którego należy Bliska. Jednak dobry w skali branży wynik Bliskiej nie wystarczy nawet, by dostać się do pierwszej pięćdziesiątki sieci, które najlepiej obsługują klientów – choć zdarzają się tam nawet duże sklepy z elektroniką, gdzie o satysfakcję klientów nie tak łatwo. Co więc Bliska robi dobrze, co stacje pod marką Orlen czy Lotos robią zauważalnie gorzej?

FOT. pixabay

Ważne by próbować Kiedy spojrzymy na (prezentowany obok, w tabeli) ranking wyników Daymaker Index w kategoriach stacji paliw, zwrócimy uwagę na ogromną rozbieżność między pierwszym a ostatnim miejscem. Wydawać by się mogło, że to duża przewaga Bliskiej nad Lotosem. Zwróćmy jednak uwagę na zastosowaną metodę badawczą. Badania prowadzone były metodą tajemniczego klienta, przy czym każda sieć sprawdzona była pięciokrotnie. Dużo to czy mało? Trudno powiedzieć, bo przecież z jednej strony w wypadku wielkich sieci nawet pięć zbadanych placówek to tylko wierzchołek góry lodowej, a z drugiej – po to sieć jest siecią, żeby jakość jej usług była spójna i zgodna z ustalonym kanonem. A zatem – jeśli powitanie klienta, to wszędzie takie samo. Tylko czy właściwe powitanie klienta może mieć wpływ na ocenę sieci?

e-stacjapaliw.pl

„Hello” ma moc To bardzo możliwe, bo powitanie gościa to jedna z najważniejszych rzeczy w branży handlowej. Jak się okazuje, na zadowolenie klienta wpływa kilka istotnych czynników. Należą do nich wiedza o produktach, które sprzedajemy, wskazanie zalet, propozycja przetestowania, pomoc w decyzji o zakupie czy nawiązanie rozmowy. To ostatnie jest jednak, jeśli mu się przyjrzeć, kluczem do wszystkich pozostałych – bez rozmowy nie ma żadnej oferty złożonej osobiście klientowi, żadnej zachęty czy pomocy w zakupie. A rozmowy nie ma bez „dzień dobry”. I to właśnie pokazują dane. Jedno z zestawień ukazuje satysfakcję klientów, którzy zostali powitani przy wejściu oraz tych, którym nikt „dzień dobry” nie powiedział. Okazuje się, że oceniając kolejne etapy bycia obsługiwanym – a jest ich bardzo wiele – w każdej kategorii dostrzegali więk­­szą uważność sprzedawców. 77 proc. powitanych doceniło aktywny kontakt sprzedawcy, podczas gdy spośród niepowitanych – tylko 20 proc. poczuło się zauważonymi. 23 proc. niepowitanych i  aż 36 proc. powitanych dostrzegło próbę zwiększenia sprzedaży (upsellingu). O 20 punktów procentowych wyższe było też ich subiektywne uczucie określane jako

Wyniki Daymaker Index 2016 w kategorii stacji paliw Bliska

77%

Lukoil

75%

Shell

63%

BP

52%

Statoil

49%

Lotos

46%

Orlen

30%

„ogólne wrażenie” czy ocena zaangażowania sprzedawcy, o dziesięć punktów więcej takich „tajemniczych klientów” oceniło obsługę jako przyjemną. Razem się nazbierało – aż 79 wobec 54 proc. zadowolenia klientów.

Jak witać? Jak widać Okazuje się, że klienci lubią być powitani. A najlepszym sposobem, żeby nie zapomnieć o  tym powitaniu, jest stale być widocznym dla klienta. Z  badań, które w sztokholmskiej szkole biznesowej przeprowadził prof. Magnus Söderlund, wynika że już sam widok sprzedawcy jest dla klienta zachęcający. Jeszcze lepiej zaś, kiedy sprzedawca będzie nie tylko łatwy do zauważenia w przestrzeni sklepu, lecz także zwróci uwagę na wchodzącego klienta. Oczywiście im większy sklep, tym o  to trudniej. Dlatego w rankingu satysfakcji klientów najlepiej wychodzą sklepy z biżuterią czy odzieżowe. Te, niezależnie od wielkości samej sieci, zawsze pojedyncze punkty handlowe są stosunkowo niewielkie, a  w  przypadku branży jubilerskiej wręcz kameralne – klient wchodzi niemal wprost na sprzedawcę, nie ma więc szans go nie zauważyć, a sprzedawca klienta – przeoczyć. Przy większych i samoobsługowych sklepach trzeba czasem uciekać się do tricków. Na przykład tak umieścić kasę, by sprzedawca był dobrze widoczny jeszcze sprzed wejścia do sklepu. Okazuje się też, że nie jest złym rozwiązaniem, jeśli pracownik sklepu krząta się wokół półek – bo przynajmniej go wtedy widać. Ale nie wszystkie zabiegi zwiększające widoczność sprzedawców są od razu trickami. Trzeba na przykład zastanowić się, czy nasi pracownicy nie poświęcają zbyt dużo czasu na wykonywanie swoich obowiązków na zapleczu, tam gdzie klienci nie mają szans ich zobaczyć. A jeśli tak – zareagować, odpowiednio zmieniając ich obowiązki.

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

33


sklep na stacji

Kryteria, według których tajemniczy klienci oceniają sklepy: •Powitanie •Aktywny kontakt •Pytanie o preferencje •Konkretna propozycja •Wskazanie zalet •Propozycja przetestowania •Dodatkowa sprzedaż •Podjęcie decyzji o zakupie •Wiedza o produkcie •Zaangażowanie •Przyjemna obsługa •Ogólne wrażenie Tymczasem eksperci zalecają, by przyjąć postawę przeciwną: do obowiązków pracownika sklepu, który jest prawdziwym sprzedawcą, należy aktywność w procesie sprzedaży. Pracą sprzedawcy jest pomóc

Analizujemy istotne elementy procesu zakupów Sofia Valentin, dyrektor generalny Daymaker W rankingu Daymakerindex 2016 spośród przebadanych sieci stacji benzynowych najlepiej wypadła Bliska. Daymaker ocenia poziom obsługi klienta poprzez analizę istotnych elementów procesu zakupów, w  tym m.in.: powitanie i  zauważenie klienta, zainicjowanie rozmowy, znajomość produktu oraz oferowanie produktów dodatkowych, a także zaangażowanie i zainteresowanie. Ankieta składa się z  12 pytań, a  badania przeprowadzane są w  pięciu losowo wybranych placówkach danej sieci w największych miastach Polski w czasie tankowania może mieć korzystny wpływ na biznes. Wystarczy uczulić ich, by poprawnie witali naszych klientów. Poprawnie to znaczy zaś – bez zbędnej zwłoki (na przykład w  ciągu piętnastu sekund od pojawienia się klienta na stacji), z  nawiązaniem kontaktu wzrokowego i z uśmiechem.

Za mundurem klienci sznurem Sprzedawcy w Polsce wymagają jednak, by nakłaniać ich do takich zachowań. Autorzy raportu Daymaker zauważają, że częstym podejściem pracowników w branży handlu detalicznego jest założenie, że ich zadaniem jest zajęcie się sklepem oraz produktami, a wymaga się od nich jedynie „biernie” przyjaznej aparycji. Klient zaś chce być zostawiony w  spokoju, a  jeśli zdecyduje, że faktycznie potrzebuje pomocy pracownika, sam zatroszczy się o to, by o nią poprosić.

34

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

klientowi w znalezieniu jak najbardziej odpowiedniego produktu i  zajmowanie się klientem właśnie, a nie sklepem jako takim. Sprzedawca powinien czuć się pewny siebie w swojej roli, dzięki czemu postrzegany jest jako ekspert w dziedzinie, w której obsługuje klientów. Pamiętajmy, że stacja paliw to także, w  jakimś stopniu, sklep z  artykułami motoryzacyjnymi i to właśnie one wymagają największych kompetencji od sprzedawców – zwłaszcza, że to właśnie jeśli chodzi o  nie, sprzedawcom najczęściej zdarza się doradzać klientom. Można osiągnąć te dwa cele na raz prostym zabiegiem – pamiętając, że uniform pracownika to nie tylko odzież ochronna, lecz także element jego profesjonalnego wizerunku. Badania psychologów udowodniły nawet, że człowiek inaczej się czuje i inaczej podchodzi do swoich obowiązków, kiedy jest w odpowiedni sposób

umundurowany. Na szali jest więc wizerunek profesjonalisty, pewność siebie, a także poczucie organizacyjnej przynależności do naszego biznesu, która może przekładać się na jego korzystne (dla nas) zachowania. Takie jak upselling.

Doradzać klientom Upselling bywa bowiem – jak zauważa dyrektor generalny Daymaker Sofia Valentin – postrzegany przez sprzedawców jako przykra konieczność wciskania na siłę klientom dodatkowych produktów, których oni wcale nie chcą. Tymczasem zastosowany odpowiednio jest czymś dokładnie przeciwnym – możliwością wyświadczenia ludziom dodatkowej usługi. Kupujesz latarkę? Nie zapomnij o bateriach. Benzyna do malucha? Kup zapas dodatku paliwowego. Prezent? Czy klient ma go jak zapakować? To oczywiste przykłady – warto więc zauważyć, że dobry sprzedawca znajdzie okazję do dodatkowej sprzedaży tam, gdzie kto inny jej nie widzi. Na przykład klientowi, który kupuje skrzynkę na narzędzia, może sprzedać WD-40 czy taśmę montażową, które powinny znaleźć się w środku. Podwyższanie średniego rachunku jest kluczem do udanego biznesu. Ale do tego trzeba być po części mechanikiem, po części zaś psychologiem. A  może raczej aktorem, lub mieszanką jednego i drugiego. Choć z drugiej strony – czy trzeba być profesjonalistą z jakiejkolwiek branży, by porozmawiać z klientem, zrozumieć jego potrzeby i postarać się je zaspokoić? Filip Brunelewski

e-stacjapaliw.pl

FOT. pixabay

Na stajach paliw mamy szczególną możliwość „pokazania się” naszym klientom – a to dzięki placowemu. To nie pierwszy raz, kiedy okazuje się, że oddelegowanie pracowników do asystowania kierowcom


p

r

o

m

o

c

j

a

Kanał stacji paliw, jest naszym odbiorcą docelowym już od samego początku założenia firmy. Niewątpliwie jest on jednym z najprężniejszych ale i najbardziej wymagających kanałów, co potwierdza już kilkunastoletni okres ogólnopolskiej dystrybucji różnego rodzaju asortymentu. W porównaniu do innych kanałów handlujących kartografią, kosmetykami i akcesoriami motoryzacyjnymi – stacje paliw mają przewagę wynikającą z najbliższego zmotoryzowanym położenia. O powodzeniu decyduje tutaj z pewnością „łatwość zakupu” na którą składają się m. in. lokalnie odpowiednio Michał Wybult dobrany asortyment, wygoda polegająca na bezpośredniej lokalizacji przy drogach, oraz przeważnie 24-godzinna dostępność towaru. Oczywiście prężnie rotujący asortyment wymaga od nas elastycznego i indywidualnego podejścia do każdej ze stacji paliw. Każdorazowo rozpatrywanych jest wiele czynników. Na pewno wyjdziemy z innym wachlarzem produktów i propozycją ekspozycji dla stacji osiedlowej lub przy mniej uczęszczanych drogach lokalnych, niż dla stacji umiejscowionej przy głównej drodze krajowej. Również późniejszy serwis jaki świadczymy poprzez przedstawicieli handlowych uzależniamy ściśle od klienta i jego potrzeb. Są to już dobrze wypracowane schematy zapewniające porządek i korzyści wymierne naszym kontrahentom. Staramy się dopilnować wielu aspektów wpływających na sprzedaż – począwszy od doradzenia potrzebnego asortymentu przez serwis zapewniający porządek na półce i sprawną logistykę dostawy. Rozpoczyna się właśnie moment na sprzedaż asortymentu z poza najważniejszej i podstawowej dla stacji paliw kategorii, czyli różnych opracowań map Polski. Zainteresowaniem cieszą się wówczas informatory, przewodniki i mapy turystyczne krajowe jak i te zagraniczne. Zważywszy na coraz większy strach przed upadającymi biurami podróży, niestabilne sytuacje związane z bezpieczeństwem notuje się wciąż wzrost liczby samodzielnych wyjazdów – dobrym pomysłem jest rozszerzenie więc tytułów – o takie jak np. Włochy, Chorwacja, Bułgaria, kraje Beneluxu czy Skandynawię. Polecamy także najnowsze opracowania Atlasów drogowych w różnych skalach – przygotowane specjalnie na ten rok. Z nowości produktowych poza kartografią na najbliższy sezon dla stacji paliw w szczególności polecamy nową odsłonę dobrze rozpoznawalnych

prezerwatyw TABOO, które cieszą się dużym powodzeniem w sprzedaży obok produktów liderów takich jak Durex czy Unimil... Nowy produkt w stylu POP ART pojawi się już wkrótce i wizualnie nawiązuje do najnowszych trendów światowych. Jak zwykle jest to przemyślany i jakościowy produkt kontynuujący projekt marki TABOO. Jednak ze względu na zróżnicowanie pomiędzy stacjami nie stawiamy na żaden produkt, który przekona do siebie wszystkich... stąd wciąż poszerzany wybór towaru jaki zapewniamy. Wypadkową posiadania wielu branż – bo oferujemy na wyposażenie sklepu stacyjnego właściwie wszystko od A do Z jest też fakt, że trafiamy również z powodzeniem w inne kanały dystrybucji.


sklep na stacji

Dekalog

satysfakcji klienta stacji paliw Spełnienie oczekiwań zmotoryzowanych to nie lada wyzwanie. Dzisiejsza stacja paliw to przecież nie tylko sprzedaż paliwa – to również sklep z towarami pierwszej potrzeby, gastronomia, miejsce wypoczynku lub dłuższego postoju. Wybraliśmy dziesięć wytycznych dla osiągnięcia satysfakcji klienta stacji.

W W

ymagania współczesnego klienta sprawiają, że operator stacji paliw poza znajomością aktualnych wymogów prawa powinien również orientować się w najnowszych trendach oraz zadbać m.in. o  sprawną obsługę kupujących, a  także stałą dostępność szerokiej gamy towarów. Dodatkowo ilu klientów, tyle oczekiwań i wszystkie powinny zostać spełnione. Jest wśród nich kilka kluczowych, determinujących decyzję o odwiedzaniu właśnie tej stacji.

wania informacji m. in. na temat właściwości tankowanego przez kierowcę paliwa. Nie można także przesadzić z działaniem, które drażni kupujących – np. „aktywną sprzedażą”, czyli oferowaniem produktów promocyjnych przez pracowników obsługi klienta przy kasie.

Personel – nie ulega wątpliwości, że to

Jakość – właściciele aut to świadomi klienci. Wiedzą, że to, co wlewają do baku swojego samochodu, wpływa na jego prawidłowe działanie, a także osiągi. Zwracają uwagę na parametry paliwa, które mogą spowodować pogorszenie stanu technicznego silnika, a  w  konsekwencji jego awarię. Dlatego zależy im na paliwach najwyższej jakości, które pochodzą od sprawdzonego

właśnie obsługa stacji stoi na pierwszej linii frontu i ma największy wpływ na decyzje zakupowe klientów. Warto więc zwrócić uwagę na to, kogo zatrudniamy, i szkolić pracowników. Codzienny kontakt z klientem wymaga nie tylko pozytywnej energii i uśmiechu, ale też wiedzy na temat oferty dostępnej na danej stacji oraz umiejętności przekazy-

36

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

i uczciwego sprzedawcy. Z tego powodu coraz więcej kierowców decyduje się na tankowanie na zaufanych stacjach oraz wybiera paliwa premium o podwyższonej liczbie oktanowej, wzbogacone dodatkami np. czyszczącymi silnik.

Cena paliwa – Polacy lubią oszczędzać na tankowaniu, ale wobec zbyt niskiej ceny paliwa bywają nieufni. Konkurencyjna cena zachęca do zakupu. Gdy znajduje się jednak poniżej pewnego progu, powoduje podej-

e-stacjapaliw.pl


sklep na stacji

dziennie. Kierowcy cenią możliwość zatankowania oraz skorzystania z dostępnych usług o każdej porze dnia i nocy. Komfort polegający na tym, że w  każdej chwili mogą zatrzymać się na ulubionej stacji, buduje ich poczucie bezpieczeństwa i lojalność. rzenia co do jakości sprzedawanego produktu, a to negatywnie wpływa na wizerunek stacji. Kierowcy chcą niskich cen paliwa w  połączeniu z  wysoką jakością. Polacy coraz bardziej doceniają paliwa premium, które poprawiają osiągi ich samochodu, i dlatego są w stanie zapłacić za nie więcej.

Kawa i posiłek – paliwo jest ważne, ale

FOT. dudemanfellabra, jonnie nord, eugen nosko/cc-by-sa/commons

nie stanowi już jedynego powodu do odwiedzenia stacji. Zarówno w trasie, jak i w mieście kawa wraz ze smaczną przekąską skutecznie kuszą zmotoryzowanych, zachęcając do chwili przerwy. Kierowca chętniej zatrzyma się w  miejscu, które kojarzy mu się z dobrym jedzeniem i aromatyczną kawą.

Zadbana, czysta stacja – czystość i porządek na stacji coraz mocniej wpływają na satysfakcję klientów. W tym przypadku istotny jest stan podjazdu, czystość dystrybutorów, pistoletów paliwowych, wszystkich urządzeń towarzyszących oraz sklepu – zarówno towarów na półkach, jak i podłogi, ale nie tylko. Niestety, w  wielu miejscach czystość to nadal spory problem, dotyczący szczególnie toalet. Niedziałające zamki w drzwiach, brak haczyków na płaszcz albo torebkę, brak mydła czy papieru toaletowego i zepsuta suszarka do rąk to niedopuszczalna codzienność. Dlatego nie wolno bagatelizować stanu toalet, dbając o  to, by zawsze były czyste oraz dostępne dla każdego klienta. Szczególnie ważne jest dostosowanie ich do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz mam z dziećmi. Całodobowa dostępność – stacja benzynowa należy do punktów usługowych pierwszej potrzeby i  nie może być otwarta jedynie przez kilkanaście godzin

e-stacjapaliw.pl

Szeroki asortyment

– stacja jest również miejscem, które dla podróżujących często stanowi jedyną okazję do zrobienia drobnych zakupów. Różnorodność towarów, która zaspokoi potrzeby klientów, zarówno tych poszukujących standardowej oferty, jak i tych dbających np. o kondycję i oczekujących zdrowych przekąsek, to spora przewaga konkurencyjna. Stacja dbająca o szeroką gamę dostępnych produktów z pewnością będzie chętniej odwiedzana przez klientów.

Oferta dla kierowców flotowych – ta grupa stanowi sporą część klientów, którzy do tego mają wysokie oczekiwania. Stacja jest dla nich często miejscem odpoczynku przed dalszą podróżą. Dlatego warto pomyśleć o tym, jak zagwarantować kierowcom możliwość zadbania zarówno o swój samochód, jak i o siebie. Oprócz myjni dostosowanej do samochodów ciężarowych i parkingu TIR, na stacji powinien znajdować się prysznic, który pozwoli odświeżyć się przed kolejnym etapem trasy, oraz bar lub restauracja. Warto również zwrócić uwagę na dostosowanie asortymentu sklepu do oczekiwań zawodowych kierowców, zarówno w zakresie produktów spożywczych, jak i akcesoriów samochodowych.

Karty lojalnościowe i promocje – kierowcy coraz częściej korzystają z programów lojalnościowych obowiązujących na stacjach paliw, a także z promocji. Lubią być nagradzani za częstotliwość, z  jaką tankują w  danym punkcie, czy wielkość dokonywanych transakcji. Chętnie regularnie tankują w danej lokalizacji, jeśli wiedzą, że korzystając z usług stacji otrzymają jakąś wartość dodaną, np. korzystny dla nich rabat.

Każdy odwiedzający stację ma różne potrzeby. Poznanie jak największej liczby tych oczekiwań może stanowić drogę do zdobycia sporej grupy lojalnych klientów Satysfakcja klienta – stałe sprawdzanie opinii klientów o danej stacji przynosi liczne korzyści. Tankujący czują, że ich zdanie się liczy, a sugestie dotyczące zmian, które powinno się wprowadzić, często pomogą w  zdobyciu wiernych klientów. Ankiety wypełniane przez odwiedzających naszą stację czy też rozmowy z  nimi to podstawa sukcesu w tym biznesie. Obecnie coraz częściej odchodzi się od badań tajemniczego klienta na rzecz ankiet fokusowych, pozwalających na wsłuchanie się w głos gości stacji. Na satysfakcję odwiedzających składa się wiele elementów: cena i jakość paliw, gastronomia, poziom obsługi, dostępność asortymentu. Nic tak jednak nie denerwuje, jak stanie w długich kolejkach, kiedy z trzech kas działa tylko jedna. Dlatego każdy właściciel stacji powinien wiedzieć, kiedy klienci najczęściej dokonują zakupów (w jakich dniach, o jakiej porze) i  wtedy zadbać o  zatowarowanie sklepu oraz sprawną obsługę. Właściciele stacji powinni pamiętać, że każdy odwiedzający stację ma różne potrzeby. Poznanie jak największej liczby oczekiwań może stanowić drogę do zdobycia sporej grupy zmotoryzowanych, lojalnych wobec stacji paliw klientów. Nie wystarczy jednak tylko zdobywać wiedzę na temat, ale przede wszystkim należy stosować ją w praktyce. W zależności od możliwości trzeba spełnić życzenia klientów i  dopilnować, żeby oferowane produkty bądź usługi zawsze były najwyższej jakości. Dzięki temu można być pewnym, że stali klienci będą nas polecać następnym. Magdalena Myszczyszyn, dyrektor Działu Stacji i Hurtu Paliw Total Polska

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

37


myjnie

Mycie może być

zabawą

Interaktywne „zabawki”, takie jak tablety i smartfony, opanowują z wolna nasze życie. już Nie boimy się ich, zresztą nie moglibyśmy, bo towarzyszą nam wszędzie – kiedy kwitujemy odbiór paczki od kuriera, podbijamy kartę w pracy, spędzamy wolny czas. A gdyby tak w zabawę zamienić... mycie samochodu? To możliwe za pomocą konfiguratora programu mycia. Jedną z firm, która zdecydowała się na tego typu wdrożenie, jest niemiecka firma WashTec, mająca swoje przedstawicielstwo w Polsce. Już w ofercie dystrybutora na nasz kraj znajduje się urządzenie iWash, czyli terminal dotykowy dla zindywidualizowanego mycia samochodu. iWash to interaktywne ekrany dotykowe. Ekrany takie pozwalają na wybór optymalnego programu mycia. O  ile w  dalszym ciągu można mówić o programie.

Krojenie na miarę

Trend „krojenia na miarę”, jak zazwyczaj mówi się o tego typu dopasowaniu, musiał więc prędzej czy później trafić do myjni, i to wraz ze swoim nieodłącznym towarzystem – elektronicznymi ekranami, tabletami i  aplikacjami. – Dlaczego by nie spersonalizować usługi mycia samochodu. A  konkretniej – dopasować ją nie do osoby zlecającej mycie, ale do konkretnej potrzeby, w jakiej znalazło się jej auto? – takie pytanie zadali sobie inżynierowie. I znaleźli odpowiedź.

38

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

W dążeniu do lepszego, skuteczniejszego mycia pojazdów, należało bowiem wyeliminować z myjni pojęcie programu. Polegało ono, w skrócie, na takim skonstruowaniu produktu, jakim jest mycie samochodu, by klient dostawał tym więcej, im więcej zapłaci. Ale przecież to nie zasobność portfela decyduje o tym, czego kierowca potrzebuje dla swojego samochodu, a w biznesie najważniejsze jest zadowolenie klienta, nawet tego, który nie płaci najwięcej. Zrezygnowano więc z  „programu”, rozumianego jako suma pewnych konkretnych usług, a w zamian za to zaproponowano wybór konkretnych elementów mycia. Dzisiejsi klienci oczekują elastycznej obsługi i prostych, intuicyjnych rozwiązań podczas wybierania programu mycia. To jest dokładnie to, co oferują produkty takie jak iWash – kierowcy decydują, czego chcą, i dostają taki program, jakiego akurat potrzebują w danym momencie. Oprócz zwiększania wolności wyboru klienta przy tworzeniu programu mycia, iWash pomaga również promować biznes właścicielowi myjni.

e-stacjapaliw.pl

FOT. pixabay, materiały prasowe

D D

ziś nawet sieci sprzedające hamburgery nie mogły oprzeć się modzie na „indywidualizowanie” oferty. Klienci są coraz bardziej przyzwyczajeni do urządzeń, które sterowane zaawansowaną elektroniką, a nierzadko także pobierając informacje o nas z ogólnodostępnych źródeł w internecie, dostarczają usługi dopasowane ściśle do naszych potrzeb.

Koniec z programami


AMA L K

Zasada działania oferty po namyśle wydaje się prosta: po wybraniu podstawowego programu (szybkie mycie, mycie intensywne lub kompletna pielęgnacja) użytkownicy mogą wybrać spośród wielu rodzajów zindywidualizowanych dodatków, takich jak „intensywne czyszczenie po owadach”, „wysokociśnieniowe zmywanie trudnego brudu”, „intensywne mycie felg”, „mycie podwozia”, oraz uzupełniających programów pielęgnacyjnych. W oparciu o wybrane opcje system sterowania myjnią określa idealny program czyszczenia, który niezwłocznie przedstawia klientowi wraz z  całkowitą ceną i  czasem mycia dla wybranej kombinacji. To wszystko sprawia, że obsługa klienta iWash jest indywidualna i całkowicie przejrzysta. Takie podejście to nowinka, ale dzięki dzisiejszym ekranom dotykowym i obrazkowym interfejsom nowinki wcale nie muszą wywoływać oporu wśród klientów. Wróćmy tu do doświadczeń sieci takich jak McDonald’s, które też wprowadzają ekrany dotykowe i obrazkowe interfejsy do swoich placówek. Efekt? Zwiększone, a  nie zmniejszone zainteresowanie ze strony klientów, a to częściowo także ze względu na efekt nowości, nowoczesności, z  którą wiele osób po prostu pragnie mieć kontakt. Ot tak, dla samej frajdy. Tego typu programy na różnych poziomach (metody sterowania, ale także idei dopasowania do potrzeb użytkownika) odzwierciedlają ducha czasów i powodują, że mycie pojazdów jest dziś przyjemniejsze, bo ciekawsze. Prosty, intuicyjny system operacyjny pozwala klientom szybko wybrać taki program mycia, jakiego potrzebują w danej chwili. Programy takie jak iWash wprowadzają nowoczesną, nieskomplikowaną obsługę klienta do świata mycia pojazdów, sprawiając, że wizyta w myjni samochodowej jest dla klienta pozytywnym doświadczeniem. A to z kolei daje efekt marketingowy – wizerunek nowoczesnej myjni. Jak każdy biznes, także i ten potrzebuje nowoczesnego image’u, zwłaszcza w sytuacji, kiedy sieci – zwłaszcza paliwowe – wprost bombardują swoich klientów nieustannymi modernizacjami i nowinkami. Wspomnijmy choćby panele dotykowe na stacjach Shell, które pozwalają od niedawna zamówić produkty z  oferty gastronomicznej jeszcze przed rozpoczęciem tankowania, by skrócić czas późniejszego oczekiwania na odbiór zamówienia. Tak oto nowoczesność pojawia się na naszych stacjach, czy chcemy czy nie, a nasza myjnia może po prostu zmieścić się w tym trendzie lub pozostać w tyle.

RE

Baza i dodatki

Myjnia przyszłości Stworzony przez WashTec system iWash skupia się na unikalnym i przyszłościowym podejściu do czyszczenia samochodów. – To otwiera całkiem nowe możliwości dla właścicieli myjni. Oferują oni bowiem ludziom produkt, do którego będą pozytywnie nastawieni operatorzy myjni, co sprawi, że lojalność klienta będzie większa niż kiedykolwiek wcześniej. A  to na dłuższą metę przyczyni się do wzrostu zysków. Jeśli mycie samochodów okaże się zabawą, to będziesz mył swoje auto częściej – twierdzi Wolfgang Dietsch, kierownik produktu WashTec Gantry Systems. Warto zauważyć, że nowoczesne metody sterowania myjnią są łatwiejsze niż kiedykolwiek do zintegrowania z  resztą

e-stacjapaliw.pl

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

39


myjnie

działalności zarządczej. Praktycznie cała kontrola nad biznesem, nawet tak wymagającym jak myjnia (która potrzebuje przecież uzupełniania materiałów eksploatacyjnych, dostępu do mediów, zarządzania przepływem klientów, personelem itp.) może być dziś sterowana zdalnie, przy pomocy komputera czy komórki.

Dotychczas myjnia była frajdą głównie dla dzieciaków w aucie

Bezpieczeństwo przede wszystkim Jednak gdzie jest elektronika czy zdalny nadzór, tam są też naruszenia bezpieczeństwa czy obawy o prywatność. Jak wiadomo, system informatyczny jest tak bezpieczny, jak jego najsłabsze ogniwo. Warto więc z drugiej strony rozważyć, czy instalowanie dodatkowych „interfejsów”, które są ni mniej ni więcej kolejnymi miejscami dostępu do sieci informatycznej naszej myjni, jest z całą pewnością bezpiecznym rozwiązaniem. Oraz postawić na sprawdzonego dostawcę, który ataku co prawda nie uniemożliwi (bo nikt nigdy nie zagwarantuje stu-

Jednym z najważniejszych zastosowań nowych technologii w myjni samochodowej jest obsługa przez komórkę, a zwłaszcza zarządzanie ceną. Myjnia samochodowa jest wręcz idealnym biznesem, aby stosować w nim zaawansowane zarządzanie ceną. Samoobsługowa myjnia może być dziś praktycznie w całości zarządzana przez komputer – w jednym miejscu gromadzący raporty z  bieżącej działalności myjni, raporty o stanie urządzeń oraz panel, w  którym możemy zmieniać parametry myjni, włącznie z tym najważniejszym – ceną. Co więcej – możemy zmieniać je nawet kilka razy dziennie, codziennie, nie będąc nawet w  okolicy obiektu, a  jedynie przy komputerze. A ponadto – możemy o zmianie ceny informować za pomocą elektronicznych tablic, np. wyświetlacza LED. Przekazywaną przez niego treść również ustawimy zdalnie. – Wyobraźmy sobie taką sytuację: nadchodzi nowy dzień, jest pochmurny lub deszczowy – wiadomo, że do myjni przyjedzie mało klientów. Wówczas właściciel myjni może zdalnie za pomocą smartfona zmienić cenę na mniejszą, informując o  tym klientów za pomocą wyświetlacza LED umieszczonego obok myjni: „DZIŚ 40% TANIEJ!” – proponuje Michał Dobrański, product manager w  firmie Corrimex. – Możliwość ta niesie za sobą wiele korzyści dla właściciela myjni, ale główną zaletą jest to, że myjnia ta może być konkurencyjna. Innym zastosowaniem komputera jest też raportowanie, które pozwala lepiej poznać naszych klientów. Z  raportów precyzyjnie można wyczytać nawyki naszej konkretnej grupy klientów, porównać je z kalendarzem świąt, danymi pogodowymi i innymi szczególnymi wydarzeniami, a zatem szczegółowo zarządzać ceną.

40

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

procentowego bezpieczeństwa), ale przynajmniej poważnie to utrudni. Czy realizacja czarnych scenariuszy nie zagrozi sprawności działania myjni? – Nasi klienci, którzy zdecydowali się na myjnię Christ z funkcją zdalnego zarządzania myjnią poprzez sieć internetową, chwalą sobie to rozwiązanie. Póki co nie zanotowaliśmy przypadku ingerencji osób nieupoważnionych w połączenie pomiędzy właścicielem a obiektem. Jednak nie jest to wykluczone – tłumaczy Michał Dobrański z  firmy Corrimex. Wyjaśnia, że wszędzie tam, gdzie jest połączenie internetowe, możliwe są ataki hakerskie. Zagrożeniem jest bowiem nie ingerencja w program mycia, ale wejście głębiej. Osoba włamująca się do systemu mogłaby poza wiedzą właściciela sprawdzić obroty myjni, zmienić dozowanie środków chemicznych, zmienić ceny za czas mycia lub całkowicie unieruchomić myjnię. – Firma Christ jednak cały czas ulepsza zabezpieczenia głównego sterownika myjni przez atakami hakerskimi. System operacyjny, w jaki wyposażony jest główny sterownik myjni, ma specjalne nakładki programowe, które mają uchronić myjnię przed hakerami. Dzięki temu firma Christ może pochwalić się brakiem ataków hakerskich na jej myjnie. Dotyczy to wszystkich krajów Europy, gdzie myjnie te są oferowane – chwali Michał Dobrański. Należy pamiętać, że z  systemu zdalnego zarządzania myjnią Christ Info System (CIS) korzysta się również w przypadku myjni automatycznych. System takie doskonale sprawdza się przy zarządzaniu siecią myjni. Takie rozwiązanie funkcjonuje z powodzeniem w Niemczech w jednym z koncerów paliwowych. – W Polsce prowadzimy rozmowy na temat jego wdrożenia. Dotychczasowe doświadczenie z korzystania z systemu CIS pozwala nam stwierdzić, że jest to system bezpieczny i wolny od ataków hakerskich – konkluduje Dobrański. Igor Mlądzki

e-stacjapaliw.pl


Myjnia SoftCare Pro Classic Race z programem mycia ShineTecs 2GO w 5 1/2 min!

MaxiWash Vario – doskonały stosunek ceny do jakości. Czas mycia: 7 minut!

MultiFlex: Elastyczność gwarantuje doskonałość !

JetWash – zwiększ wydajność mycia i swoje zyski!

Myjnia Portalowa – zwiększ swoją wygodę dzięki interaktywnym panelom dotykowym!

WashTec, Twój partner w biznesie myjni samochodowych WashTec Polska Sp. z o.o. · ul. Sienna 73, 00-833 Warszawa tel. : + 48 782 402 999 · mail: biuro@washtec.de, www.washtec-polska.pl


stacja po godzinach

Paliwa alternatywne

42

NR 2 (13) 2016 nowoczesna stacja paliw

W W A

tym kontekście okazuje się, że benzyna należy do najbardziej alternatywnych paliw w Polsce, pomyśleli Państwo o tym? Stacja benzynowa jako miejsce, gdzie spala się paliwa alternatywne. Niewątpliwie bardziej ekologiczne niż węgiel.

le prawdziwa alternatywa w paliwach dopiero czai się za rogiem, a  jak wyskoczy, to z sieci stacji nie zostanie kamień na kamieniu. Auta będą na przykład jeździły na prąd, a gniazdka przecież nie będą lokowane na stacjach. A  gdzie? Ano na przykład na parkingach hotelowych. Od tego już prosta droga do postrzegania hotelu jako wyjątkowo prestiżowej stacji paliw. Dziwne, że nie działa to w drugą stronę: stacje rzadko uważane są za prestiżowe hotele.

T

ymczasem podstawowym paliwem alternatywnym dla samochodów pozostaje LPG. Z jego zużyciem jesteśmy dokładnie pośrodku europejskiej średniej: 2,2 procent udziału w  miksie energetycznym gospodarstw domowych. Kto zachwieje jego potęgą? Może auta na wodór? Na targach Uniti Expo w Stuttgarcie zaprezentowano już modele technologii stacyjnych, które pozwalają dostarczać, przechowywać, instalować i przyjmować płatności za tankowanie wodoru. Ale nie oszukujmy się, jeśli ta technologia naprawdę się upowszechni, to już wkrótce stacje paliw zastąpione zostaną przez... kurierów.

N

o, chyba że producenci samochodów wymyślą coś sprytnego, żeby użytkownik nie mógł sam zainstalować sobie kasety z wodorem. W  zasadzie – kto jeśli nie oni? Dziś dzięki ich zapobiegliwości gimnastyki wymaga zwykła wymiana żarówki samochodowej.

e-stacjapaliw.pl

FOT. pixabay

Dawno, dawno temu, mniej więcej w czasach poprzedniej ekipy rządzącej, była mowa o rekarbonizacji Polski, czyli powrotu do gospodarki węglowej. „W Polsce węgiel mamy”, mówili, „produkujemy go”, mówili. Więc równie dobrze możemy wrócić do palenia nim. Przypomniało nam się to ostatnio, bo raport Polskiej Organizacji Gazu Płynnego przypomniał niedawno strukturę zużycia energii w Polsce: 30 proc. pochodzi ze spalania węgla. Średnia unijna: 2,5 procent. No, dużo trzeba będzie „rekarbonizować”.


Nowoczesna Stacja Paliw - kwiecień_czerwiec 2016  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you