__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

Nowoczesna

stacja paliw

500

nr:

01/2016

Magazyn branży paliwowej

stacji BP

Handel szykują się zmiany w prawie

Myjnia zawsze na siebie zarobi

LNG paliwem przyszłości • Rok 2015 w koncernach • Energia słoneczna • Badania jakości wód podziemnych


wieści z branży

W NUMERZE

1/2016

fot. na okładce: fotolia

Szanowni Czytelnicy! Jakoś już tak się w biznesie paliwowym składa, że wszelkie niepokoje na świecie ta branża odczuwa jako pierwsza. Bo najpierw rozchwiane stają się waluty – a przecież rafinerie w dolarach płacą za ropę naftową, którą następnie przerabiają, żeby w strawnej dla silnika postaci wysłać na nasze stacje. W drugiej kolejności rozchwianie dotyka cen ropy naftowej. W swoim raporcie rocznym Lotos opublikował uroczy wykres cen ropy z ostatnich... stu pięćdziesięciu lat, na którym zaznaczono Wojnę Jom Kippur, Islamską Rewolucję w Iranie, napaść Iraku na Kuwejt czy Arabską Wiosnę. Teraz też żyjemy w ciekawych czasach – czego wyrazem jest gwałtowny spadek ceny BRENT. Ale ciekawe czasy mamy też w polskiej polityce, nie ze względu na niestabilność, a na stabilność właśnie. Rząd jest większościowy, ma prezydenta, więc robić może co chce – i wszyscy się boją tego właśnie, co ten rząd chce. A chce, kto wie – zakazać handlu w niedzielę, albo wręcz przeciwnie – nakazać handel w niedzielę i obłożyć go wyższym podatkiem, który następnie może – na przykład – przekazać na walkę z nietrzeźwością, którą to walkę wesprze ustawą o wychowaniu w trzeźwości. Ale pamiętajmy, że było już gorzej. W 2012 roku chciano zakazać sprzedaży alkoholu właśnie na stacjach benzynowych. Sprzeciwili się wtedy wszyscy – również zwykli obywatele, a sejmowa Komisja Praworządności, Praw Człowieka i Petycji przyznała, że otrzymała bogatą korespondencję od osób oburzonych proponowanymi rozwiązaniami. Stacyjników bronili i przedstawiciele izb branżowych, i producenci alkoholi, i wreszcie obywatele RP. Dobrze mieć takich sprzymierzeńców. Zapraszam do lektury! Przemysław Bociąga redaktor naczelny

Wieści z branży 4-15. m.in.

Wszystkie nowe formaty Shella już w Polsce

Shell zaprezentował już wszystkie nowe koncepcje swoich stacji

Energia słoneczna zasili stacje Orlenu

Koncern paliwowy inwestuje w fotowoltaikę, co pomaga obniżyć koszty działania stacji

Nowe stacje

BP przekroczył liczbę 500 stacji w Polsce

Wywiad 16-19. Sieć stacji tankowania LNG w Polsce za 2-3 lata Karol Wieczorek z Cryogas M&T Poland wyjaśnia, jak działa rynek tankowania gazu ziemnego i w jakim kierunku będzie się rozwijał

Temat numeru 22-25. 2015 rok w polskich koncernach

Orlen i Lotos opublikowały swoje raporty roczne. Analizy przedstawione przez zarządy firm pokazują trendy na rynku paliw

Analiza 26-29. LNG paliwem przyszłości?

Skroplony gaz ziemny jako paliwo ma wielką przyszłość, bo jest ciekawą alternatywą dla paliw ropopochodnych – piszą eksperci

Badania 30-31. Stacje paliw a obowiązek badania wód podziemnych

Obowiązek zastosowania urządzeń chronią-

e-stacjapaliw.pl

cych środowisko powinien wynikać z decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach – pisze koordynator ds. dokumentacji środowiskowych laboratorium Jars

Sklep na stacji 32-34. Ograniczenia w handlu są możliwe Po wyborach nowy rząd szuka wpływów do budżetu. Planuje obciążyć nowymi podatkami handel

Gastronomia 36-37. Opłaca się być fit

Badania pokazują, co Polacy lubią najbardziej spośród szybkich przekąsek i jak należy unowocześniać ofertę gastronomiczną

Myjnie 38-39. W Polsce zarobią nawet dwie myjnie obok siebie

Zagęszczenie myjni jest w Polsce duże, dlatego nowych lokalizacji trzeba szukać w miejscach, które wcześniej uważane były za nierentowne – pisze ekspert firmy Corrimex

40-41. Zasilanie myjni? Tylko prądem

Energia elektryczna jako zasilania myjni wcale nie jest nieopłacalna – tłumaczy ekspert firmy Petronova

Stacja po godzinach 42. Polak po alkoholu jeździ „szybko, ale bezpiecznie” Od czasu do czasu ktoś w sejmie wpada na pomysł ograniczenia handlu alkoholem na stacji. W Norwegii takie ograniczenie działa od lat w całym handlu, i co?

Nowoczesna

stacja paliw Redakcja redaktor naczelny Przemysław Bociąga p.bociaga@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 30 www.e-stacjapaliw.pl Korekta Piotr Schmidtke Redakcja internetowa Wiktor Kołakowski w.kolakowski@pws-promedia.pl Współpracownicy Filip Brunelewski, Igor Mlądzki, Mateusz Sikora, Andrzej Jarczewski

Studio graficzne Dyrektor artystyczny: Dominika Adamczyk Grafik: Elżbieta Grudzień Druk Drukarnia Jantar

Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o. ul. Paca 37, 04-386 Warszawa biuro@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 00 faks +48 22 333 88 82 Zarząd prezes – Małgorzata Windorbska członek zarządu – Helena Głuc członek zarządu – Krzysztof Gonciarek Reklama Małgorzata Grenda (kierownik) m.grenda@pws-promedia.pl tel. +48 22  333 88 02 Wioleta Wiater (z-ca kierownika) w.wiater@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 10 Mira Włodarczyk m.wlodarczyk@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 04 Anna Januszewska tel. a.januszewska@pws-promedia.pl +48 22 333 88 06 Faktury/kadry Marzena Michalik kadry@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 14 Prenumerata i kolportaż Monika Sadowska-Kłakus prenumerata@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 26 faks +48 22 333 88 82 Pu­bli­ka­cja jest chro­nio­na prze­pi­sa­mi pra­wa au­tor­skie­go. Wy­ko­ny­wa­nie kse­ro­ko­pii lub po­wie­la­nie in­ną me­to­dą oraz roz­po­wszech­nia­nie bez zgo­dy Wy­daw­cy w ca­łości lub części jest za­bro­nio­ne i pod­le­ga od­po­wie­dzial­no­ści kar­nej. Re­dak­cja za­strze­ga so­bie pra­wo skra­ca­nia i ad­iu­sta­cji tek­stów oraz zwro­tu ma­te­ria­łów za­mó­wio­nych, a nieza­twier­dzo­nych do dru­ku. Ma­te­ria­łów nie­za­mó­wio­nych nie zwra­ca­my. Nie po­no­si­my od­po­wie­dzial­no­ści za treść za­miesz­cza­nych re­klam.

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

3


wieści z branży

Energia słoneczna zasili stacje Orlenu E

nergia elektryczna generowana ze światła słonecznego zasili część potrzeb własnych stacji, wywołując zarówno efekt ekologiczny w postaci pozyskania czystego źródła prądu nie obarczonego skumulowaną emisją substancji takich jak dwutlenek węgla (CO2), tlenek węgla (CO), tlenku azotu (NOx), tlenki siarki (SO2) oraz pyłu, lecz także efekt ekonomiczny: będzie taniej, bo stacje będą kupowały mniej energii z sieci. W  moduły fotowoltaiczne zostaną wyposażone stacje znajdujące się w  Płocku, Gdańsku, Gdyni, Wrocławiu, Sandomierzu, Radomiu, Bielsku-Białej, miejscowości Guzów przy trasie Sochaczew-Mszczonów, a także w terenach o dużym stopniu zapylenia, takich jak Kraków i  Katowice, co pozwoli dodatkowo sprawdzić w fazie testów wydajność instalacji w  trudnych warunkach środowiskowych i atmosferycznych. Panele o łącznej mocy około 180 kWp umieszczone będą na dachach i  wiatach stacji paliw, wkomponowując się tym samym w dotychczasową architekturę obiektów. Ilości energii generowanej ze słońca, a także unikniętych w ten sposób emisji, będą prezentowane na monitorach zainstalowanych w pawilonach sklepowych. Głównym celem realizacji pilotażowego projektu wykorzystania paneli fotowoltaicznych jest sprawdzenie efektywności technologii konwersji energii słońca w elektryczną w  różnych lokalizacjach geograficznych o  zróżnicowanym nasłonecznieniu. Dzięki pozyskanym danym będzie można określić warunki co do opłacalności takiego rozwią-

4

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

zania na szerszą skalę na stacjach, czy też na innych budynkach o dobrym nasłonecznieniu i odpowiedniej konstrukcji dachu. Fotowoltaika (PV) jest technologią polegającą na konwersji energii promieniowania słonecznego w  energię elektryczną. Pozyskany z modułów fotowoltaicznych prąd

jest prądem stałym, który zostaje przekształcony w zmienny przy zastosowaniu falowników (zwanych również inwerterami), działających w  oparciu o  układy elektroniczne. Moduły fotowoltaiczne zbudowane są zwykle z  niewielkich ogniw krystalicznych, będących półprzewodnikami uzyskanymi z  różnych związków. Na stacjach Orlenu wykorzystane moduły z ogniw krzemowych mono- i  polikrystalicznych. Uzupełnianie

energii za pomocą paneli fotowoltaicznych staje się w Polsce coraz popularniejsze, a cena instalacji takich rozwiązań zdecydowanie spada. Panele słoneczne wydają się dobrym rozwiązaniem właśnie dla stacji paliw, które przeważnie działają w otwartym terenie, a ich wiata daje możliwość wygodnej instalacji ogniw. Fotowoltaika może zostać także stosowana do zasilania pojedynczych urządzeń, takich jak sygnalizatory świetlne, parkomaty, itp. Instalacja taka przyczynia się nie tylko do obniżenia rachunków za prąd oraz – w pewnym stopniu, choć pośrednio – zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska; daje także posiadaczowi pewien stopień niezależności energetycznej. Może być też narzędziem marketingowym. Polacy są bowiem w  coraz większym stopniu świadomi, czym są te „dziwne lusterka” na dachach i  ścianach budynków, a troska o środowisko naturalne jest istotnym elementem postrzegania firmy. Fotowoltaika jest trendem na skalę całego świata. O ile skumulowana moc paneli na koniec 2006 roku wynosiła 6,9 MW, o  tyle w ciągu kolejnych pięciu lat suma ta wzrosła dziesięciokrotnie, do 67 MW. Najwięcej, bo aż połowa tej liczby, przypada na Niemcy. Suma 32 MW produkowanych przez tamtejsze baterie słoneczne jest niewiele niższa niż wydajność wszystkich polskich konwencjonalnych elektrowni. Polska tymczasem, podobnie jak Niemcy, niemal w całości znajduje się na obszarze, na którym nasłonecznienie pozwala wygenerować 800-1000 kWh energii na metr kwadratowy powierzchni.

e-stacjapaliw.pl

FOT. Anna Regelsberger/cc-by-sa 2.0

Korzystanie z odnawialnych źródeł energii wydaje się jednym z największych wyzwań na dzisiejszym rynku energii. PKN Orlen pilotażowo montuje moduły fotowoltaiczne na jedenastu wybranych stacjach paliw w Polsce.


wieści z branży

Wszystkie cztery nowe formaty Shella już w Polsce Otwarciem poznańskiej stacji Shell firma zakończyła pierwszy etap modernizacji swoich obiektów w Polsce. Stacja przy ulicy 28 czerwca 1956 r. w Poznaniu przebudowana została według tzw. koncepcji full format.

F

ull format powstał z myślą zarówno o zawodowych kierowcach flot, jak i lokalnych klientach. Ofertę stacji opracowano na podstawie wyników badań przeprowadzonych wśród kierowców. W  trakcie poszukiwań idealnej aranżacji oferty każda stacja jest indywidualnie badana pod kątem możliwości zastosowania poszczególnych komponentach formatu, a inwestycje dopasowane są do potrzeb rynkowych – zaznacza Paweł Długoński – menadżer ds. sprzedaży detalicznej w Shell Polska. Obiekt powiększono i wyposażono go w  kącik kawowy, który może spełniać funkcję miejsca odpoczynku. Umieszczone zostały w  nim specjalne stanowiska, w których kierowcy w komfortowy sposób mogą skontaktować się ze swoimi bliskimi, jak również skorzystać z laptopa czy tabletu. Kierowcy mogą skorzystać z oferty świeżych kanapek i przekąsek Deli2go, napić się kawy z  automatu Costa Express lub zamawianej przy kasie i  podawanej w  porcelanowych naczyniach. Z myślą o kierowcach ciężarówek przygotowano posiłki lunchowe. W sklepie zaopatrzyć się można również w  artykuły spożywcze. Wprowadzone udogodnienia skierowane są do kierowców tirów, którzy będą mogli skorzystać z oferty środków smarnych i płynów eksploatacyjnych oraz artykułów takich jak pasy transmisyjne czy linki celne. Na stacji umieszczono również zbiornik AdBlue, ułatwiający tankowanie samochodów ciężarowych. Modernizacji poddano także myjnię. Budynek zyskał nowy wygląd a do oferty dodano nowy program Perfect Shine. W 2015 r. odnowiono 25 proc. wszystkich myjni na stacjach Shell. Kolejne remonty zaplanowano na najbliższy rok. Modernizacja stacji Shell jest częścią rozpoczętego w  2015 i  kontynuowanego

e-stacjapaliw.pl

w 2016 roku projektu Warta, w ramach którego nowy wygląd zyskało już 15 obiektów w  całej Polsce. Zaplanowano odnowienie toalet i  zastosowanie oświetlenia LED na wszystkich stacjach Shell oraz zmianę dystrybutorów LPG na samoobsługowe – podkreśla Paweł Odrzywołek, Dyrektor Stacji Paliw Shell Polska. Shell prowadzi program modernizacji swoich stacji paliw od 2015 roku. W  jego ramach wprowadzono cztery nowe formaty:

1. Kawiarniany, nastawiony na podróżnych, którzy liczą na przerwę w trasie, skorzystanie z oferty kawowej, chwili relaksu, wykonania nie cierpiących zwłoki zadań związanych z pracą. Kącik kawiarniany w takich stacjach jest rozbudowany o m.in. „konfigurowalne” kanapki oraz kawę wysokiej jakości w porcelanowej zastawie. Część klientów może jednak woleć kawę na wynos, bo dobrą lokalizacją kawiarnianą jest dla Shella np. zagłębie biurowe z zapotrzebowaniem na lunch i kawę podczas przerwy w pracy.

2. Convenience – stację o rozbudowanych funkcjach sklepowych, gdzie klienci – nie zawsze zmotoryzowani – zatrzymują się np. w  drodze z  pracy do domu aby uzupełnić sprawunki. Elementem takiego formatu jest m.in. beer cave – „piwniczka”, w której ustawiona jest niska temperatura, a wystawiony jest duży wybór piwa. 3. Format „szybki”, optymalizujący tempo sprzedaży paliwa i  obsługi klienta w  kasie. W ramach tego formatu zwiększa się liczbę kas. Z myślą o nim zostały też wprowadzone liczne usprawnienia w pracy sieci. Należy do nich możliwość zamówienia przekąski z terminalu dotykowego znajdującego się przy dystrybutorze, tak by klient mógł zlecić przygotowanie posiłku przed lub w czasie tankowania pojazdu. Innym rozwiązaniem przyspieszającym obsługę klienta jest system kolejkowy, dzięki któremu osoby znajdujące się na stacji nie muszą wybierać, do której kasy się ustawić. Przyspieszeniu obsługi na Shellu ma też służyć oddelegowanie oddzielnego pracownika do przygotowywania dań i przekąsek z oferty gastronomicznej, tak by nie musiał się tym zajmować kasjer przyjmujący płatność za tankowanie. 4. Zaprezentowany w styczniu w Poznaniu „full format” to połączenie cech wszystkich powyższych – stosowany tam, gdzie stacja spełniać musi rozmaite wymogi różnych grup klientów, a ruch w obiekcie jest na tyle duży, by wdrożenie takie było opłacalne. Każda stacja Shella, która będzie ulegała w przyszłości modernizacji zgodnie z powyższymi wytycznymi, będzie stanowiła indywidualną mieszankę powyższych elementów. Każda lokalizacja jest bowiem przed przebudową indywidualnie badana pod kątem nie tylko liczby klientów, lecz także ich charakterystyki demograficznej, nawyków i strategii zakupowych, jakie oni realizują.

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

5


wieści z branży

Nowe stacje W BP pękła pięćsetka!

Lokalizacja: Krynica-Zdrój, ul. Kraszewskiego 181a Niewielka stacja w Krynicy Górskiej wyposażona jest w  dwa dystrybutory wieloproduktowe, dystrybutor gazu LPG, szybki odmierzacz dla ciężarówek i kawiarenkę Wild Bean Cafe. Stacja należy do grupy stacji partnerskich, których w polskiej sieci BP jest niemal połowa. Otwarcie: 22 grudnia 2015 Forma własności: stacja partnerska Lokalizacja: Modlnica k. Krakowa, ul. Częstochowska (DK 94), róg Polnej BP Jasnogórska została oficjalnie mianowana pięćsetną stacją w sieci BP, co sama firma uważa za milowy krok swojego rozwoju. Podkreśla przy okazji, że obecna jest w  Polsce od 25 lat, zatrudnia 3 tys. pracowników, no i  jest największym z  zachodnich koncernów. Niemała jest też sama stacja Jasnogórska (bo taką nazwę dostał obiekt): ma cztery dystrybutory wieloproduktowe, dwa HSD, moduł LPG i dwie myjnie: automatyczną i ręczną na dwa stanowiska. Oczywiście na wyposażeniu stacji jest kącik Wild Bean Cafe. Otwarcie: 29 grudnia 2015 Forma własności: stacja własna Lokalizacja: Góra, woj. dolnośląskie, ul. Jagiellonów 4 Stacja w Górze, wyposażona w dwa dystrybutory, LPG i  sklep, została otwarta pod koniec zeszłego roku. Na początku bieżącego otwarto zaś w jej budynku Wild Bean Cafe. Oprócz tego na terenie stacji działa myjnia automatyczna. Otwarcie: grudzień 2015 Forma własności: stacja partnerska

Otwarcie: grudzień 2015 Forma własności: stacja partnerska

Lokalizacja: Świebodzin (woj. lubuskie), ul. Poznańska 38 Niewielka stacja otworzyła się w Świebo­ dzinie w  ramach styczniowego wysypu nowych obiektów BP. Wyposażona jest w  dwa dystrybutory wieloproduktowe i  jeden HSD, a  także sklep i  kącik Wild Bean Cafe. Otwarcie: styczeń 2016 Forma własności: stacja partnerska Lokalizacja: BP Chemik, KędzierzynKoźle, ul. Wyspiańskiego 51 Stacja skierowana jest raczej do użytkowników samochodów osobowych, choć pozwala zatankować także dużym ciężarówkom. Ma sześć stanowisk przy dystrybutorach wieloproduktowych, stanowisko LPG, parking, myjnię automatyczną, odkurzacz i  kompresor. Kierowcy mogą zatrzymać się w  Wild Bean Cafe i skorzystać z bezprzewodowego internetu. Otwarcie: styczeń 2016 Forma własności: stacja własna

Lokalizacja: Barwinek, woj. podkarpackie, droga krajowa nr 19, trzy kilometry od granicy państwa Kolejna stacja BP otwarta została w lutym na podkarpaciu i  nastawiona jest na kierowców, którzy opuszczają Polskę w kierunku Słowacji. Stacja przystosowana jest do tankowania zarówno samochodów osobowych (3 dystrybutory wieloproduktowe), jak i TIR-ów – dzięki dystrybutorowi HSD. Jest dla nich gościnna także dzięki parkingowi na ok. 30 takich ciężarówek. Na stacji można kupić AdBlue z dystrybutora, skorzystać z oferty sklepu i Wild Bean Cafe i baru. Można też wymienić walutę w kantorze. Otwarcie: 24 lutego 2016 Forma własności: stacja partnerska

1-2-3 – start! Lokalizacja: Ruda Śląska, ul. Górnośląska 18 Nowo wybudowany obiekt należy do formatu Gas & Go z obsługą. W ofercie stacji są paliwa miles, gaz LPG, a także wybrane towary w kiosku. Stacja 1-2-3 wyposażona jest w dwa podwójne stanowiska do tan-

Total w Szczecinku jest kolejnym nowym obiektem francuskiego koncernu. Strategia firmy zakłada otwarcie 100 stacji

8

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

FOT. total moya

Lokalizcja: Rogoźno, woj. wielkpolskie, ul. Fabryczna 6b Stacja równie niewielka jak poprzednia, także wyposażona tylko w 2 dystrybutory wieloproduktowe, LPG, bar WBC i sklep. W przeciwieństwie do tej w Górze, zatankują tu także TIR-y dzięki dystrybutorowi HSD.

e-stacjapaliw.pl


wieści z branży

Kolejne przecięcie wstęgi w Moyej. To najbardziej dynamicznie rozwijająca się sieć niezależnych stacji

kowania benzyny i oleju napędowego (jedno wyposażone w system automatyczny, umożliwiający tankowanie całą dobę) oraz stanowisko LPG. – To druga uruchomiona w ostatnim czasie nowo wybudowana stacja Statoil 1-2-3 w formacie Gas & Go z obsługą. Cieszy nas dobre przyjęcie stacji ze strony klientów i  bardzo dobre wyniki sprzedaży, dlatego też planujemy kolejne otwarcia stacji w formacie ekonomicznym – mówi Robert Imiołek, senior business manager w  Statoil Fuel & Retail Polska. Stacja czynna jest od 6 do 22, a w niedzielę i święta od 7 do 21. Otwarcie: grudzień 2015 Forma własności: stacja własna

Total z dwucyfrową liczbą stacji Lokalizacja: Jarocin, woj. wielkopolskie, ul. Zaciszna 2 (DK 12) Pierwsza stacja pod szyldem Totala, jaka otwarta zostaje w województwie wielkopolskim. Oferuje paliwa w wersji podstawowej i  premium (które w  Totalu noszą nazwę Excellium), szybki odmierzacz do tankowania TIR-ów oraz LPG. To kolejna stacja w naszym zestawieniu, która nie jest czynna całą dobę. W dni powszednie można z niej skorzystać od 7 do 20, a w soboty – od 8 do 18. W niedzielę stacja nie jest czynna w ogóle. Otwarcie: grudzień 2015 Forma własności: franczyza firmy Hurtpetrol sp. z o.o.

e-stacjapaliw.pl

Lokalizacja: Szczecinek, woj. zachodniopomorskie, DK11/DK20 Ta stacja, należąca do tej samej firmy co poprzednia, jest całodobowa i oprócz wyboru paliw (także dla TIR-ów) oferuje parking dla 20 ciężarówek oraz restaurację. – Chcielibyśmy zapewnić naszym klientom komfort podróżowania, dlatego dopasowujemy nasze stacje do potrzeb zmotoryzowanych. W  ostatnim czasie otworzyliśmy cztery nowe stacje w trzech województwach. Większość przystosowana jest do obsługi klientów posiadających floty ciężkie oraz pracuje w systemie 24/7 – zaznacza Thibaud de Lisle, dyrektor generalny Total Polska. Otwarcie: grudzień 2015 Forma własności: franczyza firmy Hurtpetrol sp. z o.o.

Moya: m.in. trzecia automatyczna stacja Lokalizacja: Kramsk, woj. wielkopolskie, DW266 Konin-Sompolno Nowa wielkopolska stacja Moya obecnie ma w ofercie benzynę 95 i paliwo diesla oraz AdBlue w pojemnikach. W tym roku uruchomiona zostanie także możliwość tankowania LPG. Wewnątrz stacji działa sklep, koncept gastronomiczny Caffe Moya, dostępna jest sieć WiFi. Stacja czynna jest całodobowo. To 111. stacja sieci.

Otwarcie: koniec grudnia 2015 Forma własności: stacja partnerska, trzecia w portfolio firmy Eddar Lokalizacja: Port Świecko To trzecia automatyczna stacja w  sieci Moya. I  druga w  okolicy, bo wcześniej uruchomiona została stacja tego formatu w pobliskich Słubicach. Flotowy obiekt położony jest na terenie znanego wśród przewoźników Portu Świecko, zlokalizowanego przy drodze krajowej nr 29, w bardzo bliskim sąsiedztwie autostrady A2 i przejścia granicznego z  Niemcami. Dostępne są tam dwa dystrybutory z szybkim nalewem diesla, a  kierowcy dokonywać mogą płatności za pomocą karty Moya Firma, a także BZA, EuroWag i IQ Card. – W pobliskich Słubicach, na terenie bazy transportowej, od 2013 roku funkcjonuje inna, automatyczna stacja flotowa naszej sieci. Z uwagi jednak na bardzo duże zainteresowanie ofertą wśród przewoźników kursujących na zachód Europy, zdecydowaliśmy się na otwarcie dodatkowego punktu w  Świecku – tłumaczy Marcin Puchalski, manager ds. kart flotowych w  sieci MOYA. – Jeszcze w  tym roku czekają nas kolejne otwarcia na obszarach strategicznych dla floty – dodaje. Otwarcie: luty 2016 Forma własności: stacja własna

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

9


wieści z branży

Lotos i Shell w „karcianym” networkingu Shell Polska i Lotos Paliwa porozumiały się w kwestii warunków akceptacji kart flotowych euroShell w sieci Lotos oraz kart flotowych Lotos Biznes w sieci Shell Polska.

W

praktyce oznacza to, że Shell i Lotos podwajają liczbę stacji paliwowych akceptujących bezgotówkowe regulowanie opłat za paliwa, zakupy w sklepie oraz myjnie. Od połowy lutego 2016 roku karty flotowe euroShell są akceptowane na 900 stacjach paliw w  Polsce. Obie spółki przygotowują się do wprowadzenia w  ciągu następnych kilku miesięcy akceptacji kart flotowych Lotos Biznes w  polskiej sieci stacji paliw Shell. Współpraca obu sieci stacji paliw to pierwszy przypadek zastosowania networkingu w  branży paliwowej. Dzięki umowie podpisanej z  Lotos Paliwa kartą flotową euroShell będzie można nie tylko bezgotówkowo zatankować wszystkie rodzaje paliw na prawie 480 stacjach paliw sieci Lotos, ale również pokryć koszty zakupu akcesoriów samochodowych, produktów chemicznych, a  także opłat drogowych – w  tym za przejazdy wszystkimi autostradami i odcinkami płatnych dróg w Polsce. Z rozszerzonej sieci punktów

akceptujących euroShell mogą korzystać posiadacze kart flotowych euroShell typu Multi (oznaczonych symbolem „M” na awersie karty), wydanych przez Shell Polska.

– Umowa daje nam możliwość zwiększenia wolumenów sprzedaży paliw – powiedział Krzysztof Strzelecki, dyrektor ds. handlu detalicznego, Lotos Paliwa. – Posiadacze kart euroShell na pewno docenią fakt, że sieć Lotos zarządza aż 18 stacjami zlokalizowanymi w Miejscach Obsługi Podróżnych,

przy autostradach A1, A2, A4, A6 i drogach ekspresowych S3 czy S7 – dodał. Jedną z nowo wprowadzonych funkcji karty euroShell jest możliwość skorzystania z myjni firmy Citronex. Od grudnia posiadacze kart Shella mogą bezgotówkowo korzystać z  kompleksowych usług siedmiu myjni firmy Citronex dla aut ciężarowych. Myjnie są zlokalizowane w  bezpośrednim sąsiedztwie głównych szlaków tranzytowych Zachodniej Polski, z dogodnym dojazdem do kluczowych stacji benzynowych Shell. Dzięki zawartemu z Citronex Group partnerstwu posiadacze kart euroShell zyskują możliwość korzystania z  profesjonalnych i  kompleksowych usług mycia pojazdów ciężarowych jeszcze na terenie naszego kraju, lub po powrocie do Polski, po cenach znacznie niższych niż za naszą zachodnią granicą. Myjnie Citronex wyposażone są w systemy automatycznych bram myjących i korzystają wyłącznie z atestowanych środków czyszczących. Usługi myjni są dostępne całodobowo.

PKN Orlen zwiększa zasięg płatności kartami flotowymi na autostradach

PKN

Orlen uruchomił możliwość płatności kartami za przejazdy AmberOne Autostradą A1 na odcinku ToruńGdańsk zarządzaną przez GTC SA. Oprócz autostrady A1 kartami Flota, Open Drive i Mikroflota można regulować koszty przejazdu na całej autostradzie A2 zarządzanej przez GDDKiA i  Autostradę Wielkopolską

10

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

(AWSA) oraz całej autostradzie A4 od zachodniej do wschodniej granicy. – Kwestia zwiększenia do maksimum zasięgu płatności kartami flotowymi była dla nas i naszych klientów niezwykle istotna od samego początku, dlatego też niezmiernie się cieszymy, że udało nam się zrealizować ten cel. Dzięki temu zwiększyliśmy komfort podróżowania i  zarządzania flotą – komentuje

Andrzej Kisała, kierownik Działu Rozwoju Sprzedaży Flotowej PKN Orlen. PKN Orlen poszerza portfolio kart paliwowych i rozwija już funkcjonujące linie produktów. Dzięki szerokiemu zakresowi usług dodatkowych takich jak serwisowanie pojazdów, mobiParking czy viaToll zwiększa komfort zarządzania kosztami związanymi z funkcjonowaniem floty samochodowej w firmie.

e-stacjapaliw.pl

FOT. shell

Kierowcy posiadający karty Flota, Open Drive i Mikroflota mają już możliwość bezgotówkowego rozliczania opłat za wszystkie autostrady w Polsce.


wieści z branży

Shell z gwiazdkową obsługą Shell Polska po raz trzeci został uhonorowany nagrodą Gwiazda Jakości Obsługi. Wyróżnienie to przyznawane jest w ramach Polskiego Programu Jakości Obsługi na podstawie badania opinii konsumentów.

W

2015 roku Shell postanowił wprowadzić zmiany jakościowe na swoich stacjach. Modernizacja dotyczyła wyglądu podjazdów, formatu sklepu, oświetlenia oraz toalet. Zmiana okazała się rozwiązaniem, które docenili klienci. – Kiedy decydowaliśmy się na wprowadzenie dużych zmian na naszych stacjach, nie wiedzieliśmy jeszcze, jak odbiorą je nasi klienci. Teraz, po kilku miesiącach nieustannej pracy nad nowymi formatami, wiemy już, że klienci nie tylko dobrze przyjęli wprowadzone zmiany, ale uznali również, że Shell Polska zasłużył na nagrodę. To dla nas bardzo ważne. Chciałbym serdecznie podziękować naszym klientom za uhonorowanie nas Gwiazdą

Jakości Obsługi już po raz trzeci – mówi Paweł Odrzywołek, dyrektor działu stacji paliw Shell Polska. Jedną z wytycznych jakości obsługi Shella jest stała obecność pracowników na podjeździe stacji. Jak zaznacza Agata Hinc, rzecznik prasowy Shell Polska: – Zależy nam na tym, aby na temat wprowadzonych przez nas zmian wypowiadali się nasi klienci. To dla nich pracujemy i ich zdanie jest dla nas najcenniejsze. Polski Program Jakości Obsługi prowadzony jest od 2008 roku. W całej Polsce stale monitorowany jest poziom zadowolenia i satysfakcji klientów z obsługi w firmach z różnych branż. Przez cały rok konsumenci wyrażają

swoje opinie na platformie komunikacyjnej www.jakoscobslugi.pl oraz poprzez aplikację mobilną Premie360. Głosy konsumentów uzyskane tą drogą pozwalają firmom doskonalić jakość obsługi i wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów.

Statoil z nowym programem lojalnościowym. Jest Extra! Firma Statoil Fuel & Retail Polska wprowadza nową platformę lojalnościową Statoil Extra, która jest połączeniem znanego w Polsce programu Premium Club oraz programu Extra działającego w sieci stacji Statoil w Europie.

Od

połowy lutego uczestnicy programu Premium Club stali się uczestnikami innego programu lojalnościowego – Statoil Extra. Nowy program jest połączeniem standardowej oferty Statoil Extra, znanej już w innych krajach, w których działają stacje Statoil, z  koncepcją punktów. Zapewnia udogodnienie, jakim jest przejrzystość, połączone z  nagrodami, które mogą być odbierane przez klientów w  zamian za zgromadzone punkty. – Doświadczenia zdobyte w trakcie 13 lat prowadzenia programu lojalnościowego opartego na koncepcji punktów pozwoliły nam wznieść Statoil Extra na całkiem nowy poziom – podkreśla Mirosław Caputa, dyrektor Działu Marketingu w  Statoil Fuel & Retail Polska. Klienci stacji Statoil będą teraz nagradzani

e-stacjapaliw.pl

za swoją lojalność punktami, które będą mogli wymieniać na nagrody ze sklepów Statoil, takie jak: kawa, myjnia, paliwo, czy hot dogi, a także dokonywać nimi płatności za zakupy na stacjach Statoil w Polsce. Klienci będą również mogli wybierać spośród ponad 500 nagród z katalogu, pogrupowanych w  rożnych kategoriach, takich jak dom, kuchnia, sport, odzież outdoor, elektronika, zabawki i inne. – Najważniejszą cechą, która wyróżnia Statoil Extra spośród naszej konkurencji na polskim rynku, jest umożliwienie klientom używania dowolnej karty płatniczej jako karty lojalnościowej. Żaden z programów lojalnościowych na polskim rynku nie umożliwia klientom używania dowolnej karty płatniczej, a tym samym rezygnacji z posiadania dodatkowej karty. Jesteśmy pierwsi w Polsce

– podkreśla Iwona Kiljan, marketing manager w Statoil Fuel & Retail Polska. Jednym z głównych wyzwań dla klientów w poprzednim programie lojalnościowym była konieczność posiadania przy każdej transakcji dodatkowej karty lojalnościowej. W nowym programie klienci będą mogli zarejestrować dowolną kartę bankową, co jest dużym krokiem w stronę ułatwienia obsługi, poprawy szybkości i efektywności programu. R

E

K

PRODUCENT KOSZY

L

NA

A

M

A

ŒMIECI

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

11


wieści z branży

Subway na Lotosie po raz pierwszy Sieć Lotos eksperymentuje z mocną marką gastronomiczną. W pomorskiej Rumi otwarto właśnie pierwszego Subwaya – bar z przygotowywanymi na miejscu kanapkami. Subway to jedna z najmocniejszych marek gastronomicznych na świecie, jeśli liczyć chociażby liczebność lokali.

P

ierwszy Subway na Lotosie działa od grudnia. Na początku 2016 roku planowane jest otwarcie następnych punktów gastronomicznych tej marki na stacjach tranzytowych i miejskich. Rozwój oferty gastronomicznej na stacjach sieci Lotos ma za zadanie wzmocnić wizerunek stacji paliw jako miejsca, gdzie można dobrze zjeść. Ma być również odpowiedzią na zmieniające się potrzeby i oczekiwania klientów sieci. Oferta Subwaya to przygotowywane na miejscu kanapki zgodne z  zamówieniem każdego klienta z osobna. Może on wybrać spośród dwóch rozmiarów, kilku wariantów pieczywa, komponować indywidualne wypełnienie albo skorzystać z gotowej receptury – nawet wtedy jednak ustalając samodzielnie listę dodatków warzywnych czy sosów. Wyróżnikiem marki ma być świeżość, stąd ekspozycja wszystkich dodatków

na ladzie chłodniczej, przygotowywanie kanapek na oczach klienta i zgodnie z jego wskazówkami, a  także piec do odpieku bułek, które służą za bazę kanapek. Ze względu na swój kształt, bułki takie nazywane są w Stanach Zjednoczonych okrętami podwodnymi (ang. submarine), stąd nazwa sub na określenie kanapki i nazwa sieci Subway (oznaczająca także przejście podziemne lub metro). – Wysoka jakość produktów jak również szeroka rozpoznawalność i  dynamiczny rozwój marki skłonił nas do współpracy w ramach konceptu Subway – mówi Irmina Karpińska, kierownik Działu Sklepów i Usług Lotos Paliwa. – Menu Subway stanowi dla sieci stacji paliw Lotos idealne uzupełnienie oferty gastronomicznej. Wierzymy, że Klienci docenią wprowadzenie do oferty nowości – świeżych i smacznych kanapek serwowa-

nych w szybkiej i wygodnej formie – dodaje. – W  Europie Środkowo-Wschodniej mamy obecnie kilka restauracji Subway na stacjach paliw. Wyniki restauracji w takich miejscach zazwyczaj znacznie przewyższają średnią w kraju i to zaraz po otwarciu. W tym czasie sprzedaż ciągle wzrasta. Jesteśmy świadomi, że nasza współpraca to doskonała możliwość do dalszego rozwoju i zbliżenia się do naszych klientów. – mówi Martin Princ, menadżer regionalny ds. rozwoju Subway w  Europie Środkowo-Wschodniej. Lotos liczy na to, że rozpoznawalna marka Subway zostanie tak dobrze przyjęta przez klientów sieci stacji paliw, jak przez konsumentów w  innych miejscach Polski i  na świecie. Obecnie Subway działa w 111 krajach i liczy ponad 44 tysiące obiektów, co kwalifikuje go do największych sieci restauracji szybkiej obsługi na świecie.

KFC wprowadza elektroniczne ekrany Lokale KFC należące do AmRestu – firmy prowadzącej takowe m.in. w Polsce na zasadzie wyłącznej licencji – zostaną wyposażone w elektroniczne menuboardy. Dostarczy je Toshiba i dostawca rozwiązań digital signeage M4B.

M

enuboardy to ekrany pozwalające wyświetlać menu baru szybkiej obsługi w sposób zbliżony do tradycyjnego wydruku. Różni je od staromodnej wersji możliwość dowolnego zmieniania treści, co pozwala informować o nowych promocjach, prezentować ofertę sezonową, a nawet zmieniać menu w zależności od pory dnia, prezentując np. treściwsze dania w porze obiadowej lub lekkie przekąski śniadaniowe. Ważne jest jednak, by elektroniczne wyświetlacze miały odpowiednie parametry pozwalające klientom

12

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

na łatwe zapoznanie się z ofertą. Jak informują firmy, AmRest poszukiwał specjalnego rozwiązania stworzonego pod własne potrzeby i  sprzętu, który będzie zintegrowany z  tymi rozwiązaniami. Zdecydowano się na Wave firmy M4B i monitory TD-E1 od Toshiby. Monitory usytuowane nad kasami mają kąt widzenia niemal 180 stopni, jasność 500 cd/mkw. i rozdzielczość full HD, czyli 1920 x 1080 pikseli. AmRest należy do największych sieci gastronomicznych w naszej części Europy. W Polsce działająca od 1993 roku firma prowadzi na

zasadzie franczyzy obiekty pod markami KFC, Pizza Hut, Burger King i Starbucks. M4B S.A. powstała w 2005 roku jako firma technologiczna. Specjalizujące się w  projektowaniu rozwiązań mobilnych dla biznesu, w oparciu o technologie wiodących światowych dostawców (jak m.in. Microsoft, Nokia, LG, Samsung). Obecnie w  branży Digital Signage w Polsce jej główny produkt, Wave Multimedia Everywhere, jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej zaawansowanych platform DS.

e-stacjapaliw.pl


wieści z branży

Dwusetny automat Costa Express stanął na Shellu Costa Express – sieć maszyn vendingowych należąca do Costa Coffee Polska – uruchomiła 200. kawomat samoobsługowy i ciągle rośnie. Do końca lutego ruszyło jeszcze 10 maszyn, a w perspektywie najbliższych 5-6 lat liczba urządzeń ma się potroić.

S

amoobsługowe kawomaty umożliwiają zakup kawy przygotowanej na bazie tej samej mieszanki Mocha Italia, która wykorzystywana jest w kawiarniach Costa Coffee. Klienci mogą wybrać smaki, które znają z kawiarni, ziarna mielone są indywidualnie do każdej kawy, a mleko jest przechowywane w lodówce. Wszystkie parametry maszyny monitorowane są online, co 3-4 tygodnie urządzenia kontrolowane są również osobiście – wówczas sprawdzany jest m.in. czas ekstrakcji espresso, temperatura kawy, jakość spieniania mleka czy stopień mielenia ziaren. – Format Costa Express został bardzo dobrze przyjęty przez polski rynek.

Konsumenci doceniają jakość naszej kawy. Partnerzy chwalą sobie ponadto proponowany model współpracy, który pozwala obu stronom na czerpanie korzyści biznesowych przy minimalnych nakładach początkowych. Zainteresowanie jest zatem ogromne. Regularnie otrzymujemy wiele zapytań w sprawie możliwości współpracy. 200. kawomat to ważny kamień milowy na naszej drodze, ale na pewno wiele jeszcze przed nami. Cały czas pracujemy nad udoskonalaniem formatu i nad nowymi konceptami dopasowanymi do potrzeb naszych klientów – komentuje Tomasz Gruszczyński, Costa Express development director. 200. kawo-

mat Costa Express stanął na krakowskiej stacji paliwowej sieci Shell przy ul. Conrada 33. Shell jest strategicznym partnerem sieci Costa Express – większość maszyn obecnych w Polsce znajduje się właśnie na stacjach tego brytyjsko-holenderskiego koncernu. Poza siecią Shell, punkty Costa Express znajdują się także na stacjach Lotos, w punktach Sodexo, a także w sklepach detalicznych, np. w sieci Piotr i Paweł oraz w  biurach. Sieć stale zdobywa nowych partnerów. Poza stacjami paliw, sklepami i barami, maszyny mają pojawić się także w szpitalach, prywatnych klinikach, klubach fitness czy na uniwersytetach.

Franczyzowy 7th Street Bar & Grill zwiększa liczbę punktów Za kilka dni ruszyć ma kolejny lokal sieci 7th Street. Znajdzie się on w centrum handlowym Ferio w warszawskim Międzylesiu. Sieć rozwija się w systemie franczyzowym.

FOT. 7th street

R

estauracja 7th Street zlokalizowana będzie w zabytkowej części centrum handlowego, w której pierwotnie znajdowały się biura Fabryki Wyrobów Metalowych Wawer. Lokal powstaje w dwukondygnacyjnym fragmencie budowli i pomieści około 50 gości. Otwarcie planowane jest na koniec I kwartału 2016 roku. 7th Street Bar & Grill to franczyzowa sieć restauracji serwujących dania kuchni amerykańskiej. 7th Street przy współpracy ze swoimi partnerami zapewnia franczyzobiorcom nieodpłatnie część wyposażenia, m.in. niektóre urządzenia kuchenne, zamrażalki, lodówki, ogródek letni, potykacze reklamowe oraz odzież roboczą. 7th Street dostarcza do swoich lokali franczyzowych produkty spożywcze produkowane pod marką własną dedykowane tylko i wyłącznie do sieci, m.in. steki, żeberka, frytki, pieczywo, przyprawy i panierki oraz świeże wino w beczkach prosto z Włoch. Rozwojem sieci zajmuje się Anna Chmielewska, która wcześniej pracowała w łódzkiej firmie cateringowej food&fun, rodzinnej restauracji Cukier Puder, a następnie była managerem ds. franczyzy w firmie Wojtex, do której należy marka Biesiadowo.

e-stacjapaliw.pl

7th Street to modny amerykański format

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

13


wieści z branży

Grupa Orlen zwiększa udziały na rynku detalicznym w Czechach Unipetrol, czeska spółka z Grupy Orlen, przejmie 68 stacji paliw będących częścią czeskich aktywów koncernu OMV. Nowo nabyte obiekty funkcjonować będą pod marką Benzina. Finalizacja transakcji uzależniona jest m.in. od uzyskania zgody czeskiego Urzędu Antymonopolowego.

S

egment detaliczny Grupy Orlen w Czechach funkcjonuje obecnie w ramach sieci liczącej 339 obiektów pod marką Benzina. Po zakończeniu procesu włączenia zakupionych stacji do sieci, ich liczba wzrośnie do ponad 400. Zarządzający siecią Benzina Unipetrol RPA stawia również na rozwój oferty pozapaliwowej, w tym kącików gastronomicznych Stop Cafe, które tworzone są zgodnie ze standardami obowiązującymi na rynku polskim. Obecnie w czeskiej sieci funkcjonuje ich już ponad 130.

– Grupa Orlen zgodnie z przyjętą strategią konsekwentnie rozwija sprzedaż na rynkach macierzystych. Ta transakcja pozwala nam na dalsze wzmocnienie pozycji lidera na rynku czeskim – mówi Marek Podstawa, członek zarządu ds. Sprzedaży. Grupa Orlen zarządza siecią stacji paliw liczącą ponad 2500 obiektów w  Polsce, Czechach, Niemczech i  na Litwie, których łączny przychód ze sprzedaży detalicznej za rok 2014 wyniósł ponad 36 mld zł. Te właśnie cztery rynki Orlen określa jako swoje macie-

rzyste. I rzeczywiście na tych rynkach się rozwija. Jak donosiliśmy w ubiegłym numerze „Nowoczesnej Stacji Paliw”, Orlen kupił pod koniec ubiegłego roku w  Berlinie 13 stacji, które po zamknięciu formalności mają przyjąć barwy Stara – niemieckiego Orlenu. W  wyniku tej transakcji starów jest już w Niemczech aż 570. Akwizycja nowych stacji pozwoli również na bardziej efektywne wykorzystanie zwiększonych zdolności rafineryjnych Unipetrolu, które wzrosły w ubiegłym roku w wyniku nabycia aktywów rafineryjnych Shell i Eni.

Nowe bankomaty na Statoilu: współpraca sieci z firmą Cardtronics

Cardtronics Europe, spółka należąca do największego na świecie pozabankowego właściciela/operatora bankomatów Card­ tronics Inc., ogłosiła podjęcie współpracy z operatorem stacji paliw Statoil Fuel & Retail Polska, co stanowi krok w kierunku rozwoju sieci bankomatów Cardtronics w Polsce. Spółka Cardtronics weszła na polski rynek na początku 2015 roku, a pod jego koniec podpisała umowę ze Statoil Fuel & Retail. Od tego czasu spółka wstępnie rozmieściła bankomaty na stacjach Statoil Fuel & Retail Polska, a w 2016 roku planuje wprowadzić kolejne. W  Polsce sieć bankomatów spółki Cardtronics działa pod marką Cashzone. Fergus Graham, dyrektor European Business Development w Cardtronics, skomentował: – Współpraca jest doskonałą okazją do zaprezentowania polskim detalistom działającym na stacjach benzynowych korzyści z bankomatów na miejscu, które przekładają się na lojalność klientów, zwiększenie liczby transakcji i  wyższy poziom sprzedaży. Jesteśmy częścią największego na świecie operatora bankomatów w punktach

14

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

sprzedaży i dążymy do dalszego rozwoju oraz zaoferowania wygodnego dostępu do gotówki dla klientów stacji paliw w całej Polsce. Z dotychczasowych badań zleconych przez Cardtronics Europe w ramach badania Value of Cash na stacjach w Wielkiej Brytanii wynika, że osoby korzystające z bankomatów na stacjach benzynowych wykazują większą lojalność i wydają więcej pieniędzy w sklepie. – Nowe bankomaty będą bardzo dobrym uzupełnieniem obecnej oferty convenience na naszych stacjach paliw. Pomogą nam w  kontynuowaniu świadczenia wysokiej jakości usług klientom w całej Polsce – mówi Andrzej Kondys, dyrektor działu Market Development w Statoil Fuel & Retail Polska. Cardtronics Europe to niezależny dostawca bankomatów w Europie, który współpracuje ze sprzedawcami detalicznymi, bankami, stacjami obsługowymi, lokalami gastronomicznymi i innymi punktami sprzedaży. Spółka posiada tysiące bankomatów w Wielkiej Brytanii, Niemczech i  Polsce. Cardtronics Europe jest własnością spółki dominującej Cardtronics Inc. (Nasdaq:CATM), największego pozabankowego właściciela/operatora bankomatów w  punktach sprzedaży na świecie, obsługującego ponad 190 tys. bankomatów w  Ameryce Północnej i Europie.

e-stacjapaliw.pl

FOT. Apostoloff/cc-by-sa 3.0/commons, pixabay

Statoil Fuel & Retail Polska pomaga operatorowi bankomatów zwiększyć zakres swojej działalności w Polsce, wprowadzając na swoje stacje maszyny sieci. Bankomaty Cardtronicsu działają w Polsce pod nazwą Cashzone.


wieści z branży

Orlen przyjazny rowerzystom... Prawie 30 zgłoszonych stacji paliw PKN Orlen otrzymało rekomendację MPR – Miejsca Przyjaznego Rowerzystom na Wschodnim Szlaku Rowerowym Green Velo.

R

ekomendowane stacje paliw znajdują się na terenie pięciu województw we wschodniej części kraju (województwa warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, podkarpackie i świętokrzyskie), przez które przebiega trasa. Na początku 2016 r. PKN Orlen planuje dodatkowo zgłosić do systemu ok. 70 obiektów zlokalizowanych w 20-kilometrowym korytarzu wzdłuż szlaku Green Velo. – Stacje paliw to już nie tylko punkt tankowania aut, ale również miejsce odpoczynku czy możliwość posilenia się w  drodze. Dlatego PKN Orlen rozszerza zakres

BP

...a małym dzieciom Na 150 stacjach BP posiadających przewijaki dla niemowląt dostępne są już podgrzewacze do butelek i jedzenia. Uzupełniają one ofertę dla zmotoryzowanych rodziców.

D

dostępnej infrastruktury i usług przyjaznych dla podróżujących różnymi środkami lokomocji, czego najlepszym przykładem jest właśnie zaangażowanie się w projekt Miejsca Przyjazne Rowerzystom. Inicjatywa doskonale wpisuje się w naszą koncepcję wspierania i propagowania zdrowego stylu życia i aktywnych form spędzania wolnego czasu – wyjaśnia Marek Balawejder, dyrektor wykonawczy ds. Sprzedaży Detalicznej PKN Orlen. W  związku z  zaangażowaniem PKN Orlen w  projekt, wszyscy rowerzyści korzystający ze szlaku Green Velo będą mieli m.in. możliwość pozostawienia aut na (w większości monitorowanych) parkingach przy stacjach paliw i rozpoczęcia wycieczek na dwukołowych pojazdach. Dodatkowo wszystkie obiekty posiadające status MPR będą wyposażone w stojaki rowerowe. Jednocześnie wizyta na stacjach Orlenu wiąże się z  możliwością odpoczynku w podróży. W zależności od dostępnego formatu gastronomicznego (Stop Cafe lub Stop Cafe Bistro) klienci mają możliwość napicia się kawy i  skorzystania z  oferty gorących oraz zimnych przekąsek. Do dyspozycji gości stacji paliw Orlen pozostają także m.in. kompresor, ogólnodostępne toalety, a także bezprzewodowy internet. Zdefiniowane przez realizatorów projektu Green Velo kryteria Miejsca Przyjaznego Rowerzystom pozwalają sprawdzić, czy obiekt jest faktycznie otwarty na turystów poruszających się na dwóch kołach. Green Velo zaleca m.in. ustawienie stojaków lub organizację parkingów dla rowerów, myjni rowerowych, ulokowanie zestawów naprawczych, wprowadzenie do sprzedaży części zamiennych, lecz także organizację transportu dla rowerów, udostępnienie możliwości ładowania rowerów elektrycznych czy specjalne menu śniadaniowe dla rowerzystów.

e-stacjapaliw.pl

ziś dzieciaki podróżują z rodzicami niezależnie od tego, czy są duże, czy naprawdę malutkie. Panujące kiedyś przekonanie, że w dłuższą podróż można się wybrać tylko ze starszym dzieckiem, zmieniło się po wprowadzaniu ułatwień w pielęgnacji nawet maleńkich dzieci, ich karmienia poza domem i zasad bezpiecznego przewożenia. Sieć BP już wcześniej zareagowała na potrzeby podróżnych z  dziećmi, instalując na wielu spośród swoich stacji przewijaki. Podgrzewacz do mleka jest uzupełnieniem tej oferty. Będzie znajdował się w strefie kasowej u sprzedawcy i tam też będzie możliwość podgrzania posiłku dla dziecka. Podgrzewacz do butelek Philips Avent podgrzewa mleko w 3 minuty. Jest łatwy w obsłudze, wyposażony w przydatne ustawienie rozmrażania i może być również używany do podgrzewania jedzenia dla dzieci. W ofercie sklepowej na stacji BP znajdują się też artykuły higieniczne.

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

15


wywiad

Sieć stacji tankowania

LNG w Polsce za 2-3 lata Od dziesięciu lat w Polsce jeżdżą autobusy na gaz ziemny. Technologia napędzania nim pojazdów jest już dojrzała, teraz pracujemy nad zasięgiem – mówi Karol Wieczorek, zajmujący się siecią punktów tankowania LNG i CNG dla transportu w firmie Cryogas M&T Poland.

Wasza oferta skierowana jest wyłącznie do flot? Nasze rozwiązanie kierowane jest do różnych grup użytkowników. LNG jako paliwo stosowane w tym momencie, dostępne jest dla dużych pojazdów – autobusów i ciężarówek z napędem monofuel (jest jeden producent autobusów i dwóch producentów ciężarówek). Jest też możliwość instalacji dual fuel, która daje nieograniczoną możliwość montażu tych układów zasilania w  pojazdach z  silnikiem Diesla. Natomiast kiedy mamy zapotrzebowanie na tankowanie mniejszych pojazdów, tak jak w Śremie, jesteśmy w stanie udostępnić też

16

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

możliwość tankowania CNG, czyli gazu ziemnego w postaci sprężonej. Są systemy, które dają możliwość konwersji gazu ziemnego z postaci skroplonej do sprężonej. Proszę opowiedzieć więcej o  inwestycji w Śremie. Instalacja, którą tam wykonaliśmy, pokazuje najszerszy wachlarz zastosowania LNG. Z jednej strony mamy tam klasyczny układ do tankowania LNG, czyli zbiornik kriogeniczny do magazynowania paliwa plus pompa do szybkiego tankowania, dystrybutor do pomiaru paliwa i tankowania do pojazdu – tu mogą być tankowane zarówno auta ciężarowe, tak jak jest to w domyśle w Śremie, jak i autobusy. A  z  drugiej strony mamy instalację, która dokonuje regazyfikacji, następnie gaz jest nawadniany, sprężany i tankowany do pojazdów. I tu mamy całe spektrum zastosowań dla gazu ziemnego w formie CNG: auta osobowe, dostawcze, ciężarowe i autobusy. Ile aut na gaz ziemny jeździ w  tej chwili w Polsce? Według naszych danych, które są wycinkiem z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, jakieś 3,5-4 tys. pojazdów różnych kategorii. Większość to monofuel w dużych samochodach? Różnie. W przypadku samochodów osobowych są to klasyczne silniki benzynowe z instalacją fabryczną przystosowaną do CNG – wtedy

auto może jeździć zarówno na benzynie, jak i na gazie ziemnym, natomiast w przypadku tych większych pojazdów to już silniki Diesla, rozprężone, zaadaptowane fabrycznie tylko do zasilania gazem ziemnym – są to właśnie autobusy i auta ciężarowe, wszystkie powyżej 3,5 tony. Do kogo skierowana jest wasza oferta? Proponujecie stacje dla flot dystrybucyjnych, regularnie wracających do bazy. A co z pojazdami wykonującymi dalsze trasy? Kończy im się gaz, który jest zatankowany, i co dalej? To jest pytanie o etap rozwoju rynku. Obecnie są to rozwiązania wyspowe, czyli floty pojazdów, które poruszają się wokół tzw. komina. W  przypadku Śremu są to auta komunalne, które nie jeżdżą nigdzie dalej niż obszar kilku otaczających gmin, służą do zbiórki odpadów, obsługi regionalnych instalacji. Natomiast prowadzimy rozmowy z przewoźnikami, które mają na celu ustawienie stacji kontenerowych przy kluczowych szlakach transportowych czy centrach dystrybucyjnych, i w tych miejscach udostępnienie możliwości tankowania LNG do ciężarówek. Ciężarówki mają zasięg 600 km w przypadku jednego zbiornika, w tym roku wchodzą też konstrukcje z dwoma zbiornikami, gdzie ten zasięg jest powiększony do ok. 1,2 tys. kilometrów przy jednym tankowaniu. Wygląda to tak jakby budowała się nowa sieć stacji paliw.

e-stacjapaliw.pl

FOT. cryogas

LNG jest w tej chwili, w przeciwieństwie do LPG, dość egzotycznym paliwem do napędzania pojazdów w Polsce. Co zatem przemawia za jego stosowaniem? Ekonomia i ekologia. Ekonomia, bo pozwala na ograniczenie kosztów eksploatacji auta. Oferujemy rozwiązania, które dają możliwość kompleksowych dostaw naszym transportem i możliwość wykonania instalacji tankowania. Przy flocie 50 pojazdów możemy zapewnić 15 proc. oszczędności na samym paliwie, do którego należy jeszcze doliczyć dodatkowo niższe spalanie, ponieważ LNG jest bardziej kaloryczne niż olej napędowy. Jesteśmy właśnie po testach dla przewoźników IKEA i  za dwa-trzy tygodnie wydamy raport, który pokaże faktyczne oszczędności w przypadku aut ciężarowych poruszających się w  ruchu krajowym po Polsce.


wywiad

To jest początek, bo i liczba takich pojazdów jest jeszcze niewielka. Szacujemy, że w pierwszej fazie mogłoby zostać wdrożonych na rynek ok. 50-100 pojazdów. Obecnie każdy ostrożnie podchodzi do nowej technologii, ale mamy sygnały, że firmy chcą to badać. Potencjał rynku na tym etapie to jest właśnie ruch oparty o stacje punktowe, czyli np. auta wracające do tego samego miejsca lub też poruszające się po stałych trasach. Takie są też doświadczenia innych państw, m.in. Holandii, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii, gdzie ten rynek rozwinął się najlepiej i  gdzie mamy drugi etap, właśnie stawiania stacji przy szlakach transportowych. Dojrzałe rynki rozwijały się w ten sposób, że były na przykład firmy dystrybucji lokalnej czy przedsiębiorstwa komunalne, które poruszały się w ramach tych pierwszych stacji wyspowych, ustawianych przy centrach dystrybucyjnych lub składowiskach odpadów. Kiedy ta masa krytyczna osiągnęła 400-500 pojazdów, zrobiono krok do następnego etapu, gdzie mamy już stacje ogólnodostępne, wzdłuż szlaków transportowych. Tylko że na zachodzie te rynki jeżeli chodzi o gazyfikację samochodów startują bardziej od zera. A Polacy są bardzo przyzwyczajeni do LPG. I tak, i nie. Tak, Polacy są przyzwyczajeni do LPG, ale LPG jest paliwem, którego występowanie kończy się na pojazdach użytkowych do 3,5 tony, w większych pojazdach występuje w  ograniczonym zakresie jako dual fuel. Natomiast w przypadku gazu ziemnego mamy do dyspozycji pełne spektrum. W Polsce porusza się na przykład flota ok. 400 autobusów miejskich na sprężony gaz ziemny, i to rozwiązanie sprawdza się od 10 lat. Technologia jest już dojrzała, tylko barierą jest zasięg i jakość, czy może raczej skuteczność tankowania CNG. Sprężony gaz ziemny ma tę wadę w przypadku transportu dalekobieżnego, że musi być tankowany do maksimum pojemności zbiorników. Atutem LNG jest jego stabilność – przy tankowaniu posiada ciśnienie 8-10 bar i temperaturę ok. -130 stopni C. Z przeprowadzonych przez nas testów drogowych wynika, że zawsze można było liczyć na zasięg 600 kilometrów przy jednym tankowaniu. Osiągaliśmy nawet lepsze parametry. W przypadku CNG zdarzały się natomiast takie sytuacje, że po zatankowaniu cieplejszego gazu okazywało się, że rzeczywisty zasięg nie pokrywał się z zakładanym. W efekcie zabrakło gazu i auta musiały być holowane do stacji. Natomiast w przypad-

e-stacjapaliw.pl

ku LNG zawsze mamy gwarancję, że przy 95 proc. napełnieniu zbiornika jesteśmy w stanie przejechać deklarowany przez producenta dystans. Jeśli stacje tankowania gazu ziemnego rozwiną się w sieć, to będzie z niej korzystał także tranzyt. Jak wygląda obecnie sytuacja rynkowa aut LNG w Europie, skąd ciężarówki przyjeżdżałyby do Polski? Niezbędne jest udostępnienie odpowiedniej infrastruktury. Z optymizmem na tę kwestię pozwala patrzeć dyrektywa Czysta energia dla transportu, która przewiduje, że w perspektywie 2020 roku wzdłuż szlaków TEN-T co 400 kilometrów będzie udostępniona stacja tankowania LNG dla aut ciężarowych. To pozwoli na poruszanie się, da możliwość eksploatacji tych pojazdów przy głównych szlakach transportowych. Te stacje będą się formować w  postaci tzw. blue corridorów [błękitnych korytarzy], czyli będziemy mieli szlak transportowy dający gwarancję, że jak wjedziemy tam ciężarówką, to co 400 kilometrów zatankujemy i będziemy mogli swobodnie nią operować. Widzimy już teraz, że następuje dynamiczny rozwój takiej sieci: w Holandii i Wielkiej Brytanii możemy już mówić o podstawowej siatce, tak samo w  Hiszpanii, we Francji w  przeciągu dwóch lat będzie zbudowana, w Niemczech, Szwecji i  Włoszech zaczyna się jej budowa i myślę, że na bazie tych doświadczeń, które zebraliśmy, w przeciągu dwóch-trzech lat też powinniśmy taką siatkę otworzyć na terenie Polski. Wspólnie z innymi dostawcami gazu. Rynek powinien rozwijać się w sposób zrównoważony, w oparciu o kilku dostawców gazu czy producentów pojazdów. Rynek ma potencjał aby się rozwijać i uważamy, że będą się na nim pojawiać kolejne segmenty, jak maszyny o dużej mocy (HHP) czy pojazdy do obsługi portów. A segment samochodów osobowych? W samochodach osobowych jest silna konkurencja jeśli chodzi o ekologiczny i oszczędny napęd alternatywny, bo taką są auta elektryczne. Zainteresowanie widzimy za to autami użytkowymi, ciężarowymi i autobusami. To są te trzy grupy, gdzie technologia zasilania skroplonym gazem ziemnym będzie się rozwijać bardziej niż w przypadku aut osobowych. To wynika też z  kosztu instalacji gazowej, proporcjonalnie mniejszego w  stosunku do ceny auta ciężarowego niż w wypadku auta osobowego.

Jak w tym kontekście będzie wyglądała przyszłość stacji benzynowych? Teraz sieć jest jedna dla wszystkich rodzajów pojazdów. Stacyjnicy będą sobie teraz dokupować moduły CNG, jak kiedyś dokupowywali LPG? Nie wydaje mi się, żeby to był możliwy scenariusz. Ten scenariusz, który jest wdrażany w innych państwach, to otwieranie punktów tankowania LNG na stacjach specjalizujących się w dostawach paliw dla transportu ciężarowego bądź w zajezdniach autobusowych. Kierowca będzie musiał wiedzieć, gdzie zjechać? Tak, natomiast w dobie powszechnie rozwiniętej nawigacji samochodowej nie powinno być to problemem. Wykorzystanie LNG będzie zaś koncentrowało się tam, gdzie jest przewidywalność tego typu transportu, są podpisywane długoterminowe kontrakty, a samochody poruszają się między centrami logistycznymi albo danymi miastami. Bo te stacje będą powstawać przy największych aglomeracjach i przy obwodnicach. Ta infrastruktura się w  Polsce dopiero się buduje i to jest pewien problem, że tu nie ma na razie zdecydowanych ruchów ze strony rynku, bo infrastruktura drogowa się tworzy. Ciężko dziś zainwestować w nową lokalizację na terenie miasta, skoro w  ciągu trzechpięciu lat zostanie zbudowana obwodnica, która zupełnie zmieni trasy aut ciężarowych w danej aglomeracji. Rynek też czeka na te sygnały, co się wydarzy. Ale są szlaki komunikacyjne już gotowe – na przykład autostrady A1, A2 i A4. Przy takich szlakach można już spokojnie podejmować decyzję, w którym miejscu lokalizować stację. I jak tam będą wyglądały takie lokalizacje? Na MOP-ach? To będzie przy głównych węzłach transportowych, które pozwolą na jak najszerszy dostęp, z jednej strony dla transportu w mieście, gdzie oczekuje się niskiej emisji ze strony aut ciężarowych i ograniczenia hałasu, a z drugiej strony tam, gdzie pokonywane są największe przebiegi. W Śremie stacja jest położona przy drodze wojewódzkiej, a auta ciężarowe, które się tam poruszają, to jest właściwie ruch krajowy. Można tam łatwo podjechać i zatankować, przyjeżdżają tam przede wszystkim pojazdy komunalne.

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

17


wywiad

Jaka jest rola waszej firmy w tym procesie? Skupiamy się na dostarczaniu LNG do celów napędowych. Oczekiwaniem klienta jest to, że pojazd będzie zatankowany, dlatego z jednej strony mamy flotę cystern drogowych, która służy do transportu LNG, dostarczamy go z fabryk LNG i terminali morskich do stacji, a  z  drugiej strony prowadzimy kompleksowy proces projektowania, budowy i  utrzymania stacji LNG. Angażujemy także pracowników dla potrzeb tankowania. Zapewniamy całość obsługi dostaw paliwa dla klienta, który otrzymuje gaz zatankowany do pojazdu. Skąd jest gaz? Są to instalacje skraplania LNG (po trzy w Rosji i w Polsce), terminale morskie LNG na zachodzie Europy (Belgia, Holandia). W perspektywie kilkunastu miesięcy załadunek LNG na cysterny będzie także możliwy z  terminali morskich na Litwie i w Polsce. To, co determinuje kierunek dostaw, to dostępność gazu i cena. To jak jest z tą ceną? Priorytetem jest, aby klient miał gwarancję oszczędności, że przejście na napęd gazowy będzie dla niego opłacalne. Rynek zaś jest zainteresowany zagwarantowaniem wskaźnika finansowego: gaz ziemny jest alternatywą wobec oleju napędowego i klient może zawsze wybrać – albo olej napędowy, albo LNG, a punktem odniesienia jest cena tego pierwszego nośnika. Dlatego oferujemy stały rabat od ceny oleju napędowego. W przypadku floty 50 pojazdów możemy mówić o  parytecie na poziomie 85 procent. To znaczy, że kilogram LNG kosztuje 15 proc. mniej niż wynosi cena hurtowa oleju napędowego eko-diesel PKN Orlen. Warunkiem jest też zawarcie umowy na okres co najmniej 5 lat. W  tej cenie klient ma zatankowane paliwo do baku. Wydłużenie okresu umowy i  zwiększenie liczby pojazdów pozwoli na dalsze obniżki ceny paliwa. Koszt LNG determinuje także odległość od źródła dostaw.

18

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

Jakie stacje instalujecie? Przy kilkunastu pojazdach są to stacje kontenerowe. Wraz ze wzrostem liczby aut czy zmianą charakteru podpisywanej umowy stawiamy inne stacje, takie jak zabudowa typu SKID, gdzie stacja przyjeżdża w jednym elemencie. Z taką sytuacją mamy do czynienia w Śremie. Dla największych flot wykonujemy pełną zabudowę terenu pod stację. Ale to są rozwiązania raczej dla drugiego etapu, gdzie w strategicznym punkcie warto stawiać duże stacje wyposażone w zbiorniki pionowe, które muszą obsłużyć dziennie ponad 50 aut. Takie sieci buduje się z myślą o perspektywie dekad. Tymczasem w kolejce jest tyle różnych rozwiązań jeśli chodzi o alternatywne metody zasilania... To jest wyścig? Który napęd będzie napędem przyszłości? Ciężko odpowiedzieć na takie pytania. Gdyby pan zapytał jeszcze dwa lata temu o cenę ropy naftowej, to te prognozy wyglądały zupełnie inaczej niż te obecnie występujące. Widzimy za to kierunek, jaki przyjmują koncerny produku-

LPG występuje praktycznie tylko w pojazdach użytkowych do 3,5 tony. Natomiast w przypadku gazu ziemnego mamy do dyspozycji pełne spektrum jące auta ciężarowe, widzimy wymogi co do emisji – i LNG wydaje się paliwem optymalnym pod względem dostępu do technologii i pod względem kosztów. Jakie jest oczekiwanie rynku, czy raczej regulatora? Takie, że pojazdy mają być cichsze, i emitować mniej zanieczyszczeń. Przedsiębiorcy zaś chcą, żeby to nie było droższe albo wręcz było tańsze od obecnych rozwiązań. I  tu odpowiedzią jest LNG, które wychodzi najkorzystniej w przypadku pojazdów ciężkich, a także tam, gdzie również jesteśmy aktywni, mianowicie na rynku napędów do jednostek pływających. To rozwiązanie, które nie jest w  Polsce analizowane z  punktu widzenia żeglugi rzecznej, bo u nas ten sektor praktycznie nie istnieje, natomiast w wypadku transportu morskiego jak najbardziej powinno być analizowane.

Czy ostatni spadek cen ropy jakoś poważnie zmienił warunki rozwoju sektora LNG? Zainteresowanie trochę spadło, bo alternatywy cenowe mają to do siebie, że z racji mniejszego rozpowszechnienia technologii są mniej opłacalne, jest mniejsza motywacja do przejścia na nie. Natomiast widzimy, że mimo tego spadku cen, który w perspektywie krótkiej ochłodził zapał, w  perspektywie długiej firmy widzą potrzebę inwestowania w takie rozwiązania. Bo konkurencja jednak się zwiększa, szuka się atutów po stronie innej niż cena, a dywersyfikacja nośników energii i zmniejszenie emisji do nich należą. Nasze firmy działają dopiero i aż 20 lat i wreszcie zaczynają być gotowe do takich inwestycji strategicznych. I to samo jest w wypadku komunikacji miejskiej. W komunikacji miejskiej decyzja o zmniejszeniu emisji wydaje mi się lepszym argumentem. Pytanie, czy miasta obecnie stać na takie decyzje. Przykład Europy Zachodniej pokazuje, że tam alternatywy w komunikacji miejskiej wprowadzane są od blisko 20 lat. U nas priorytetem jest na razie wymiana autobusów na niskopodłogowe, nie gwałtowne zmniejszenie emisji. Kiedy zostanie osiągnięty jakiś standard, to i władze miast, i zakłady komunikacji miejskiej, zadadzą sobie pytanie o to, co zrobić aby poprawić jakość obsługi. I  tu naturalnym wyborem jest napęd niskoemisyjny, gdzie LNG ma liczne atuty. Czy ten proces gazyfikacji samochodów polega na tym, że są po prostu dokupowane nowe? Tak. Wiele pojazdów z  LPG to były proste instalacje dodawane do używanych aut. W wypadku pojazdów na LNG to są głównie nowe instalacje montowane przez producentów. Czy rozwój rynku gazu ziemnego zagrozi w  jakiś sposób rynkowi stacji? A  może w pewnym momencie stacje będą się mogły włączyć w rozwój tego rynku? Wydaje mi się, że to nie stanowi większego zagrożenia dla koncernów naftowych, bo LNG ma ściśle określone kierunki rozwoju. W perspektywie 10-, 15-letniej dotyczy tych pojazdów, które mają zoptymalizowane kursy, jasno sprecyzowane zadania do wykonania, jak usługi komunalne, komunikacja miejska czy dystrybucja lokalna. Rynek paliw naftowych dla mało jeżdżących kierowców zostanie przy

e-stacjapaliw.pl

FOT. cryogas m&T polska

Jaka jest masa krytyczna tych aut, potrzebna żeby rynek wszedł w kolejną fazę rozwoju? W  przypadku jednego obiektu mówimy o 15-20 autach ciężarowych na stację, żeby umożliwić szybkie tankowanie przy jednej flocie. Przy siatce – pięć stacji ma sens przy 80-100 pojazdach ciężarowych.


wywiad

obecnych rozwiązaniach, bo są najtańsze na etapie inwestycji i najbardziej dostępne. Pytanie, jak odniosą się do tego władze miast, czy będą wpuszczały takie pojazdy, zwłaszcza z wysoką emisją spalin. Wydaje się zatem, że jeśli pojazdy na olej czy benzynę będą spełniać normy emisyjne, to będą dalej kupowane. Tu będzie dywersyfikacja rynku, nie zawłaszczenie dużej części przez inne rozwiązania techniczne. Ze względu na skalę? Na skalę, technologię – rynek też nie jest gotowy na to, aby przestawić się w  bardzo krótkim czasie na zupełnie inne rozwiązania. Czy nie obawiacie się państwo, że w krótkim czasie pojawią się jakieś nowe technologie zasilania samochodów, które zniweczą wysiłki rozwijania LNG? Nie obawiamy się tego. LNG rozwija się organicznie już od wielu lat i nie widzimy zagrożenia ze strony innych technologii, bo żadne inne rozwiązanie nie jest na tyle dojrzałe co technologia LNG. Zwłaszcza w transporcie ciężkim czy żegludze. Ile jest takich firm jak wasza na polskim rynku? Obecnie na rynku jest kilka podmiotów o zbliżonym profilu działalności. Natomiast to, co nas odróżnia od konkurencji, to realizowanie dostaw LNG od A do Z, w formie oczekiwanej przez klienta – od projektu i budowy stacji po eksploatację obiektu i  prowadzenie dostaw LNG. Ile macie plasówek? W ciągu trzech lat działalności postawiliśmy 14 stacji regazyfikacji i  dwie stacje tankowania LNG . Wydaje się, że do sukcesu potrzebujecie też pracy nad wizerunkiem gazu ziemnego. W tej kwestii współpracujemy z producentami aut, instalacji gazowych i producentami urządzeń do tankowania. Chodzi o to, żeby klient był zadowolony i miał pewność co do stosowanych rozwiązań. Klient oczekuje kompleksowego produktu, dlatego nie dostarczamy samego paliwa, tylko kompletne rozwiązanie, które sprawia, że klient jest zadowolony z jego eksploatacji i ma pewność, że to rozwiązanie będzie działać. Jesteśmy w stanie to zagwarantować wspólnie z producentami pojazdów czy urządzeń.

e-stacjapaliw.pl

Ile trwa postawienie takiej stacji? W Śremie od podpisania umowy do pierwszego tankowania minęło siedem miesięcy. To szybko jak na taką skalę inwestycji, a tam jest zarówno gaz sprężony, jak i skroplony. Ale każdorazowo wymaga to odrębnej analizy, w niektórych przypadkach jesteśmy w  stanie zbudować stację w  ciągu dwóch miesięcy od momentu uzyskania pozwolenia na budowę. W sprzyjających okolicznościach już po miesiącu od podpisania umowy jesteśmy w stanie sprzedawać gaz. Natomiast maksymalnie przy złożonych inwestycjach zamykamy się okresie 10-11 miesięcy. Wszystko zależy też od skali, tego jakie pozwolenia były wcześniej wydawane, tu jest wiele czynników. Są w Polsce stacje, na których można zatankować LNG? Pierwsza ogólnodostępna stacja znajduje się w Śremie, zaś w całym kraju są trzy tego typu obiekty. Pozostałe dwie stacje to zajezdnie autobusowe, gdzie trzeba indywidualnie ustalać możliwość tankowania. LPG przeszło bardzo długą drogę, dopiero niedawno, po wprowadzeniu samoobsługi, możemy mówić wreszcie, że to równoprawne paliwo do samochodów. Czy LNG czeka tak samo długa droga? Myślę, że nastąpi to szybciej, bo kilkanaście lat temu promowanie gazu to była indywidualna sprawa każdego z  państw UE. Dyrektywa Czysta energia dla transportu nałożyła obowiązek udostępnienia tych punktów, ale wcześniej, w perspektywie 2020 roku, państwa zobligowane są do wprowadzenia jednolitych standardów dla stacji, obsługi urządzeń, końcówek tankowania itp. Dlatego ten rynek powinien się znacznie szybciej rozwinąć, bo

rozwiązania będą znane z góry, na samym początku. Nie będzie tak, że w  Holandii i Włoszech coś wymyślili, a Polacy zaś inspirowali się poszczególnymi elementami, i w efekcie trzeba jeździć po Europie z różnymi końcówkami do tankowania. Poza tym rozwiązania funkcjonujące na zachodzie Europy są już sprawdzone w eksploatacji i gotowe do wdrożenia na szeroką skalę. To znaczy, że dożyję czasu, kiedy klient będzie podjeżdżał na stację, sam tankował, płacił w  kasie, kupował batonik i  jechał dalej? Na pewno. Do tego muszą jeszcze dojrzeć różne urzędy, ale myślę, że w  perspektywie 2020 roku wszystkie kwestie już będą wypracowane w praktyce. W  tej chwili ta kompleksowość waszej obsługi, dostarczanie całych stacji wraz z obsługą, to jest wynik tego, że ta sprawa jest trochę nieuregulowana? Z jednej strony tak, a z drugiej wynika to z rynku – najważniejszy jest klient. Wdrażanie może potrwać nawet kilka lat, zanim grono potencjalnych klientów przekona się, jak to rozwiązanie działa w  praktyce. Można pokazywać piękne foldery na targach i  wypolerowane pojazdy, natomiast nic nie zastąpi realnych testów drogowych i kilkuletnich doświadczeń w eksploatacji. Najlepszym potwierdzeniem jest działająca stacja, na której można zobaczyć, że to rozwiązanie sprawdza się w nawet trudnych okolicznościach. Zaś pojazdy gazowe i zastosowana technologia działa, LNG łatwo się tankuje, bezproblemowo się na nim jeździ. Myślę, że to łatwiej przekona decydentów niż najlepsze wystawy. Rozmawiał Przemysław Bociąga

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

19


p

r

o

m

o

c

j

a

Mechanizacja utrzymania czystości na stacji paliw

Profesjonalne czyszczenie stacji paliw to niełatwe zadanie. Duży ruch ludzi przez całą dobę, uciążliwe zabrudzenia przy dystrybutorach i wąskie przejazdy wewnątrz budynku utrudniają utrzymanie czystości. Jednak są sposoby żeby ułatwić i przyspieszyć sprzątanie w nawet najbardziej niesprzyjających warunkach. Stacje paliw to obecnie znacznie więcej niż tylko miejsce sprzedaży benzyny, oleju napędowego i gazu. To coraz częściej miejsca zapewniające kompleksowe usługi dla podróżnych. Takie rozbudowane punkty obsługi klientów tworzą zwykle rozpoznawalną markę, która oferuje szeroki zakres usług: od sprzedaży różnorodnych produktów w sklepie, poprzez gastronomię, po zaplecze sanitarne. Oczywiście mając w centrum działalności sprzedaż paliw! jak każde miejsce publiczne, stacja paliw wymaga zachowania określonych standardów czystości. Szczególnie, że jest to przestrzeń o bardzo dużym natężeniu klientów, przez 24 godziny na dobę. nieprzerwane działanie takiego obiektu oraz bardzo duży ruch ludzi pomiędzy budynkiem i obszarem zewnętrznym wpływają na specyfikę jego funkcjonowania. Miejsca, które są czynne dla swoich klientów przez cały czas, nie mogą być sprzątane „po godzinach”. To z kolei powoduje, że wszelkie prace związane z utrzymaniem porządku zarówno w budynku stacji (a także sklepu czy restauracji), jak i wokół niego muszą być wykonywane w obecności klientów. To znacząco wpływa na sposób prowadzenia tych prac – muszą się one odbywać tak, aby nie zakłócać obsługi klientów i nie zagrażać bezpieczeństwu ludzi. Poziom czystości oraz jakość obsługi wpływają na ogólną ocenę stacji przez klientów. całościowy odbiór miejsca rzutuje na decyzję klienta o wyborze tej stacji lub konkurencyjnej. Przyjazne pomieszczenia, kompetentna i miła obsługa FoT. HaKo poLSKa oraz możliwość skorzystania z wielu usług w jednym miejscu budują przewagę jednego kompleksu nad innymi. Dodatkowym aspektem jest także kwestia bezpieczeństwa. zachowanie norm BhP to wymóg prawny w każdym miejscu publicznym. Piasek przed wejściem, czy mokra posadzka w sali sklepowej mogą być przyczyną wypadków. Takie zagrożenia pojawiają się zwykle z powodu zaniedbań w utrzymaniu czystości obiektu. Można ich łatwo uniknąć wykorzystując odpowiedni sprzęt i planując reFoT. HaKo poLSKa gularne sprzątanie.

Dopasowane rozwiązania aby zachować czystość, zapewnić najwyższą jakość obsługi i nie narażać stacji na niepotrzebne koszty najlepiej skorzystać z wiedzy ekspertów, którzy nie tylko oferują maszyny, ale także pomagają dobrać rozwiązania doskonale dopasowane do danego miejsca. Specjaliści z hako wybierają odpowiednie urządzenia do utrzymania czystości biorąc pod uwagę wielkość i specyfikę miejsca, natężenie ruchu ludzi oraz wiele innych aspektów. Do całorocznego dbania o stację paliw w zakresie utrzymania czystości zarówno wewnątrz budynku, jak i na terenach zewnętrznych najlepiej wybrać maszyny hako – zamiatarki, szorowarki i wielofunkcyjne nośniki narzędzi. Stanowią one rozwiązanie wszelkich problemów z utrzymaniem czystości – dla zapewnienia bezpieczeństwa jak i zachowania walorów estetycznych stacji. W zależności od wielkości i rodzaju obszarów zewnętrznych doskonałym rozwiązaniem są maszyny hako Variette – umożliwiające za pomocą jednej maszyny wykonywać zadania zamiatania, koszenia i odśnieżania. Wśród mniejszych rozwiązań do utrzymania czystości zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz stacji oferujemy zamiatarki z serii Sweepmaster oraz szorowarki automatyczne Scrubmaster. Te kompaktowe maszyny sprawdzają się do zamiatania i mycia miedzy półkami oraz są niezwykle wydajne podczas sprzątania większych powierzchni. Dobrze dobrane maszyny ułatwiają i przyspieszają pracę, a tym samym oszczędzają czas potrzebny na sprzątanie i zapewniając doskonałe efekty podnoszą standard obiektu. Tereny zewnęTrzne zaDbane przez 365 Dni w roku jednymi z najważniejszych części stacji pod kątem użyteczności, a zarazem o największym natężeniu ruchu ludzi, są dojazd pod dystrybutory oraz samo wejście do budynku stacji (także sklepu czy restauracji). Pierwszym z wymogów jakie stawiają te obszary jest zamiatanie. zarówno z powodów czysto estetycznych, jak i w celu zapewnienia bezpieczeństwa


klientów i pracowników. zalegający na zewnątrz piasek jest wnoszony na obuwiu do sklepu, co przyczynia się do szybszego niszczenia posadzki. Dostaje się także do samochodów klientów. co więcej piasek stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa – może powodować poślizgnięcia i wypadki. aby zapobiegać takim sytuacjom i poradzić sobie z każdą ilością piasku należy regularnie zamiatać i zbierać zanieczyszczenia z całego terenu stacji. Doskonałym, a zarazem najbardziej kompaktowym rozwiązaniem jest zamiatarka bezpyłowa Sweepmaster M600 lub nieco większy model Sweepmaster 650. Umożliwiają one sprawne zamiatanie dużych powierzchni, zbierając piasek, pył i śmieci do wytrzymałego, plastikowego pojemnika. Regulowany uchwyt pozwala dopasować maszynę do każdego operatora. Dzięki szczotce wystającej poza obrys maszyny możliwe jest sprzątanie blisko krawężników i dystrybutorów. Mocny silnik benzynowy to doskonały wybór na stacji, gdyż paliwo do niego jest cały czas łatwo dostępne. Można wybrać także maszynę o napędzie akumulatorowym, z wygodnym systemem ładowania baterii. Do zamiatania dużych parkingów czy placów najlepiej wykorzystać większe maszyny z serii Sweepmaster, np. model 900 R. jest on bardzo wydajny, a dwa pojemniki na śmieci niezwykle łatwo odczepić i opróżnić. Duża szczotka walcowa oraz wydajna turbina odpylająca zapewniają perfekcyjne efekty zamiatania. Sweepmaster 900 R nadaje się do zamiatania nawet mokrych powierzchni. jesienią i zimą, zarówno do zamiatania jak i odśnieżania polecamy ręcznie prowadzone Variette 350 i 500. Sprawdzają się do wszelkich zadań na zewnątrz stacji, zarówno do zamiatania piasku, liści i śmieci, jak i do odśnieżania przejazdów przy dystrybutorach i okolic wejścia do budynku. cichy, mocny silnik benzynowy zapewnia efektywną pracę, a regulowany, amortyzujący drgania uchwyt można dostosować do wzrostu każdego operatora. Maszyny Variette łączą w sobie niewielki rozmiar z dużą mocą i efektywnością. Ponadto na wiosnę oraz w lecie można je wykorzystać do koszenia terenów zielonych, np. pobliskich trawników. CzysTe i lśniąCe posaDzki nie mniej ważne od utrzymania czystości na zewnątrz stacji paliw jest zadbanie o ładny wygląd i wysoki standard czystości również wnętrza, czyli budynku z kasami, sklepem, toaletami, a często także częścią gastronomiczną. W tych miejscach sprzątanie jest bardzo wymagające – odbywa się w wąskich przestrzeniach i często w obecności klientów. na sali sklepowej najistotniejsze jest zamiatanie i mycie. Trzeba regularnie pozbywać się wnoszonego piasku i radzić sobie z wodą, błotem i śniegiem wnoszonym na butach. Powstające przy kasie kałuże są nie tylko nieestetyczne ale i stwarzają ryzyko poślizgnięcia. najefektywniejszym rozwiązaniem do sprzątania twardych posadzek jest kompaktowa, a zarazem wydajna szorowarka automatyczna Scrubmaster B12. Wystająca poza obrys maszyny szczotka tarczowa umożliwia czyszczenie przy pułkach

FoT. HaKo poLSKa

i ścianach, eliminuje tym samym konieczność doczyszczanie powierzchni i wielokrotnych przejazdów. zbiera wszelki brud i wodę zalegające na podłodze. Maszyna nie pozostawia żadnych mokrych śladów, czyszczona powierzchnia jest od razu sucha i można po niej chodzić. Mały rozmiar i składany uchwyt szorowarki umożliwiają wygodne przechowywanie i oszczędność miejsca. Kompaktowy wymiar zapewnia także doskonałą zwrotność i dobry widok na sprzątany obszar, co jest wyjątkowo ważne w wąskich i zatłoczonych przestrzeniach. co więcej baterię w szorowarce Scrubmaster B12 można ładować z dowolnego gniazdka, dzięki zintegrowanej ładowarce. alternatywną propozycją jest nieco mniejszy model, Scrubmaster e10, z zasilaniem poprzez kabel. nie wymaga ładowania, a radzi sobie równie dobrze z czyszczeniem wszelkich twardych posadzek – także tych o nierównej strukturze. Szczególnie narażone na brud, a zarazem wymagające najwyższych standardów czystości na stacji paliw są toalety. To po kasach najczęściej odwiedzane miejsca, nierzadko przez całe wycieczki. Maszyny hako radzą sobie z dokładnym czyszczeniem zachlapanych i brudnych posadzek i znacznie przyspieszają pracę. co ważne pozostawiają podłogę suchą, dzięki czemu można sprzątać pomiędzy wizytami klientów i nie martwic się, że pozostawią brzydkie ślady na jeszcze niedosuszonej posadzce. Wykorzystanie specjalnych środków chemicznych – takich jak np. hako Odór Precz, zapewnia nie tylko czystość ale również świeży, przyjemny zapach w sprzątanym pomieszczeniu. MeChanizaCja sprząTania To oszCzęDność Wykorzystanie maszyn czyszczących hako do sprzątania stacji paliw przynosi szereg korzyści. automatyzacja sprzątania pozwala oszczędzić czas personelu stacji, przyspieszyć wszystkie zadania związane z utrzymaniem czystości, a co za tym idzie przekłada się na wymierne oszczędności finansowe. Sprzątanie jest także znacznie łatwiejsze, wiec obsługa stacji musi w nie wkładać mniej wysiłku. Wykorzystanie urządzeń hako – zarówno tych do utrzymania terenów zewnętrznych, jak i do sprzątania wnętrza obiektu, wpływa także na podniesienie jakości procesów sprzątania i czyszczenia oraz standardu całej stacji. zamiatarki bezpyłowe i szorowarki automatyczne hako doskonale nadają się do kompleksowego sprzątania podjazdów do dystrybutorów, sal sklepowych, toalet czy punktów gastronomicznych na stacjach paliw. zarówno szorowarki Scrubmaster B12, Scrubmaster e10, jak i zamiatarki Sweepmaster M600 i Sweepmaster 650 są maszynami kompaktowymi i niezwykle zwrotnymi. Te, jak i wszystkie inne maszyny hako, w połączeniu ze specjalistyczną chemią hako zapewniają świetne efekty przy ograniczeniu czasochłonności. Maszyny Variette do utrzymania terenów zewnętrznych zapewniają najwyższą wydajność zamiatania, czyszczenia i odśnieżania na wszelkich obszarach w obrębie stacji paliw. Połączenie nowoczesnej technologii, niezawodnych rozwiązań, wiedzy ekspertów hako oraz stosowanie specjalistycznych środków, to gwarancja zachowania najwyższej jakości każdego obiektu.

hako polska sp. z o.o. to polski oddział niemieckiego holdingu, wiodącego producenta na rynku maszyn czyszczących. Firma posiada szeroką ofertę maszyn do kompleksowego utrzymania czystości wnętrz i całorocznego utrzymania terenów zewnętrznych. Kompaktowe i wydajne maszyny czyszczące do podłóg oraz maszyny sprzątające o niezrównanej mocy do dbania o tereny zewnętrzne zapewniają kompleksowe utrzymanie czystości w każdym obszarze.

hako polska sp. z o.o. ul. czerwone Maki 63 30-392 Kraków www.hako.pl


temat numeru

2015 rok

w polskich koncernach Polski Koncern Naftowy Orlen zarobił w 2015 roku milard złotych netto i planuje, że w 2017 będzie miał 17 proc. udziałów w swoich rynkach macierzystych (w  Polsce, Czechach, Niemczech i  na Litwie). Grupa Lotos jako wynik finansowy podała stratę 263 mln złotych, choć sieć paliwowa się rozwija.

O O

bydwa polskie koncerny paliwowe zakończyły 2015 rok na plusie, choć w segmencie handlu detalicznego panowała raczej stabilizacja niż rozwój. Większa z  naszych korporacji związanych z szeroko pojętą energetyką, PKN Orlen, należy do największych firm nie tylko w  Polsce, ale i w Europie Środkowej. Obie zwiększają możliwości przetwarzania ropy naftowej, a w paliwa zaopatrują działające w Polsce koncerny energetyczne.

22

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

Życie po taniej ropie 2015 rok był rokiem wielu zmian. Zmieniała się sytuacja międzynarodowa, co, zwłaszcza jeśli chodzi o Rosję i Bliski Wschód, miało poważny wpływ na rynek paliw. Zmieniła się – radykalnie – cena ropy naftowej. Spadała ona już wcześniej, ale po uśrednieniu cen rocznych dobrze mogliśmy to zaobserwować dopiero w roku ubiegłym. O ile bowiem spadek w 2014 roku, choć w ostatnim kwartale był bardzo radykalny, przełożył się na

średni roczny spadek raptem o kilka dolarów za baryłkę (ze 109 w 2013 do 99 w  2014), o  tyle 2015 rok w  całości był rokiem niskich cen ropy i  średnia cena 52 dolarów za baryłkę brent wydaje się i  tak duża – a  to dzięki odbiciu, jakie zanotowała w drugim kwartale 2014 do poziomów powyżej 65 dol./bbl. Według danych na koniec marca średnia cena ropy z  tego roku osiągnęła dopiero 35 dolarów za baryłkę, co odbije się jeszcze bardziej na marżach rafineryjnych

e-stacjapaliw.pl


temat numeru

i cenach na pylonie. Jednak drugą zmienną, nieodmiennie powiązaną z tą pierwszą, jest kurs dolara, który również zmienił się wyraźnie. Według raportu Orlenu w 2015 roku w stosunku do 2014 wzrósł on o zawrotne 62 grosze, z 3,15 do 3,77 zł, przy niemal zupełnie nieruchomym euro na poziomie 4,19. Kierowcy i  spedytorzy powiedzieliby pewnie, że to taki polski pech: ilekroć spadek cen ropy daje nadzieje na zniżki w transporcie (przekładające się przecież na wszystkie ceny, jakie widzimy w sklepach i punktach usługowych), tyle razy kurs dolara wzrasta, żebyśmy broń Boże nie mieli za dobrze. Ale jednak pierwszym, który ma dobrze dzięki niższej cenie ropy, jest rafineria, której dzięki temu wzrasta marża. Orlen szacuje, że zmiana marży rafineryjnej o  dolara za baryłkę przy pewnych modelowych założeniach przekłada mu się na 110 mln zysku lub straty EBITDA LIFO, czyli zysku przed opodatkowaniem. Tymczasem w  płockiej rafinerii marża na benzynie wzrosła aż o  10 dolarów/bbl, na oleju napędowym – pozostała bez zmian, zaś jeszcze bardziej, choć pozostając pod kreską (z -225 do -142 dolarów), wzrosła marża na ciężkim oleju opałowym. Handel paliwami uwarunkowany jest olbrzymią ilością czynników makroekonomicznych. Zapotrzebowanie na paliwo warunkowane jest stanem gospodarki, warto więc przywołać wzrost produktu krajowego brutto o 3,6 proc. względem 2014, choć pamiętając jednocześnie, że jest to również parametr wyznaczany w dolarach.

FOT. orlen

Szara strefa w odwrocie? Wreszcie przekłada się to też na oficjalną „konsumpcję paliw”. Przypomnijmy, że według raportów Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego z ostatnich lat, oficjalny popyt na olej napędowy spadał mimo wzrostów wykazywanych w gospodarce. Tymczasem jest to paliwo, które tę gospodarkę w praktyce napędza, będąc odpowiedzialne za transport towarów i  pracując dla przemysłu. Dlatego spadek zapotrzebowania na ON wobec wzrostów gospodarczych wydawał się delikatnie mówiąc podejrzany, a  mówiąc wprost – świadczył o tym, że paliwo faktycznie jest spalane,

e-stacjapaliw.pl

ale pochodzi z nielegalnych źródeł, dokładniej – z szarej strefy. A zatem w 2015 roku popyt na olej napędowy Orlenu wzrósł o 5,8 procent, podczas gdy zapotrzebowanie na benzynę – dwa razy mniej, o 2,6 proc. Nie oznacza to oczywiście, że szara strefa została zwalczona, a jedynie ograniczona. Lotos powołuje się na dane POPiHN za trzy kwartały 2015, z których to danych wynika, że szara strefa to 13 proc. rynku paliw. Oznaczałoby to spadek o  trzy procent rok do roku. Jest to częściowo rezultat ograniczenia szarej strefy, ale może wynikać też ze zwiększonej bezwględnej konsumpcji paliwa. Również w gdańskim koncernie zanotowano wzrost popytu. Konsumpcja wzrosła według jego danych o  1,36 mln m sześc., czyli o 7,1 proc. Lotos podkreśla, że chociaż wyprodukowano niemal taką samą ilość paliwa, jaka została kupiona (odpowiednio 20,4 i 20,6 mln m sześc.), to jednak polscy producenci nie byli w  stanie konkurować z  importerami i  eksportowali paliwo w  miejsce tego, które zostało do polski sprowadzone. Eksport ten wzrósł o połowę względem 2014 roku i  wyniósł niemal 2,8 mln m sześc.

Tanie stacje nie opłacają się nigdy Wobec wzrostu popytu i przede wszystkim spadku cen, a także wzrostu wynagrodzeń realnych (na które przekłada się niska inflacja lub wręcz jej brak i, między innymi, spadek cen ropy), zmieniają się nawyki klientów. Tracą między innymi... stacje formatów tzw. ekonomicznych, tzn. oferujące paliwo w  niższej cenie kosztem usług dodatkowych i sprzedaży produktów innych niż paliwo. – Po raz kolejny odnotowaliśmy rekordowy wynik EBITDA segmentu detalicznego Grupy Orlen wynoszący ponad 1,5 mld zł. Z tej kwoty blisko 1,2 mld zostało wypracowane przez PKN Orlen na rynku polskim dzięki wysokim wolumenom sprzedaży paliw. W  minionym roku w  Polsce kontynuowaliśmy proces rozwoju oferty poprzez uruchomienie kolejnych 154 punktów Stop Cafe i Stop Cafe Bistro. Działania te pozwoliły na dalszą poprawę osiąganych marż pozapaliwowych – objaśnia Zbigniew Leszczyński,

– Po raz kolejny odnotowaliśmy rekordowy wynik segmentu detalicznego, dzięki wysokiemu wolumenowi sprzedaży paliw – mówi Zbigniew Leszczyński z Orlenu członek zarządu Orlenu zajmujący się sprzedażą. Orlen podkreśla, że niskie ceny na stacjach „ograniczyły atrakcyjność sieci ekonomicznych”. To swoisty paradoks, oznaczałoby to bowiem, że tanie stacje nie opłacają się nigdy: kiedy paliwo jest drogie, nie mogą konkurować ceną z drogimi stacjami, bo po prostu nie ma przestrzeni na marże, którymi można by manipulować. Zaś kiedy paliwo jest tanie, nasi coraz bogatsi rodacy jeżdżą na większe – „nie-ekonomiczne” – stacje, bo hamburger albo możliwość kupienia chleba i piwa na wieczór zwyczajnie ich kusi. I właśnie dlatego format Bliska, ekonomiczna marka Orlenu, sukcesywnie znika z rynku i skazana jest na zniknięcie całkowite. W  2015 roku zniknęło aż 57 Bliskich, co oznacza, że zostało ich jeszcze 159. W  ogóle zielony otok, charakterystyczny dla Bliskich, pojawił się przez czas trwania projektu na ok. 300 obiektach,

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

23


temat numeru

Zburz i buduj Zwłaszcza tak dużych jak stacje w miejscach obsługi podróżnych. Orlen kontroluje ich 40 proc., czyli 27 z łącznej liczby 69 MOP-ów. Wciąż rozwijająca się sieć dróg szybkiego ruchu zmienia trasy, którymi poruszają się kierowcy. Zmianę tę generalnie należy ocenić na korzyść, choć w połączeniu z bardziej oszczędnymi silnikami, większą mobilnością kierowców i coraz silniejszym przyzwyczajeniem Polaków do stacji typu premium, to właśnie ona jest jedną z  głównych przyczyn znikania z  rynku małych, niezależnie działających stacji. Orlen zapowiada na najbliższy czas kolejne cztery wielkowolumenowe stacje autostradowe: dwie przy „A  jedynce” między Strykowem a  Tuszynem, jedną przy A4 między Rzeszowem a Korczową i jedną przy S8 z Łodzi do Wrocławia. To wymarzone stacje własne każdego koncernu, zapewniają bowiem duży obrót, także pozapaliwowy – można na nich wprowadzać ofertę obiadową i  szeroki asortyment towarów, inwestycja w  nie nie rodzi więc ryzyka finansowego, a jednocześnie jej skala chroni miejsca obsługi podróżnych przed mniejszymi uczestnikami rynku. Bardziej ryzykowne inwestycje opłaca się zostawić franczyzobiorcom: na koniec 2015 roku mniej więcej co czwarta stacja Orlenu była stacją franczyzową – konkretnie było ich 442, w tym 21 nowych. Wartym uwagi jest też orlenowski program Zburz i  buduj, w ramach którego w istniejących lokalizacjach zbudowano od podstaw 16 stacji.

Optima znaczy sukces Zdecydowanie inne zdanie na temat stacji ekonomicznych może mieć krajowy konkurent Orlenu Lotos. Sam w 2015 roku zanotował wzrost sieci o 35 obiektów, co pozwoliło mu pozostać trzecią co do wielkości (po Orlenie i  BP) siecią paliwową w Polsce. Pięć lat temu Lotos wprowadził na rynek nową markę stacji

24

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

paliw z niższego segmentu cenowego, oferujących ograniczony asortyment sklepu i baru z przekąskami, jednocześnie proponujących jednak wybór podstawowych paliw (dziś na optimach sprzedaje się też paliwa Dynamic) w atrakcyjnych cenach. Czyli dokładnie to, co w Orlenie miała oferować Bliska. Jednak dziś, zamiast zamykać te stacje, nadal wiele ich otwiera. W ubiegłym roku przybyło 25 stacji pod marką Optimy, co oznacza, że jest ich już niemal 200. Wzrost liczby optim jest bardziej dynamiczny niż rok wcześniej (kiedy sieć uruchomiła

Bez względu na ceny paliw, które można zaoferować klientom, biznes stacyjny w dalszym ciągu opiera się i  opierał się będzie o przychody z handlu pozapaliwowego. Akcent na „pozapaliwówkę” widać po liczbach: chociaż spalamy więcej paliw, zarówno benzyny, jak i oleju napędowego, to udział obu w rynku kurczy się na rzecz sprzedaży pozapaliwowej ich 15), chociaż nieco brakuje mu do dynamiki z pierwszych trzech lat, kiedy stacji w ekonomicznej sieci przybywało 50 rocznie. Trzeba jednak pamiętać, że po pierwszych latach zapełniona była większość lokalizacji, które pierwotnie uważane były w  Lotosie za najbardziej atrakcyjne dla oferty Optimy. Dalszy wzrost liczby stacji należy więc uznać za silny. Trendem, który obserwowalny jest równocześnie z  powstawaniem nowych stacji jest porządkowanie dotychczaso-

wej. Z jednej strony więc przybyło wspomniane 25 optim, a  także 10 lotosów premium (to pierwszy wzrost liczby tych stacji od kilku lat), a z drugiej – zamknięto ostatecznie sieć zwaną patronacką, czyli w  formule DODO – dealer owned dealer operated. Sieć uważała te obiekty za nieatrakcyjne, a warunki ich funkcjonowania jedynie pod „patronatem” Lotosu z  pewnością pogłębiały tę nieatrakcyjność. Ponieważ sam Lotos również jest franczyzodawcą, bacznie przygląda się konkurencji, a  jeśli chodzi o  tę ostatnią, zauważa zwłaszcza przyrost liczby stacji niezależnych o 50 obiektów, co związane jest raczej z rozbudową tzw. sieci niezależnych, czyli lokalnych, polskich sieci, a często wręcz różnego rodzaju stowarzyszeń operatorskich, oferujących swoim członkom wspólne logo, akcje marketingowe i  know-how. Za sprawą rozrostu tego segmentu rynku o dwa proc. spadł udział koncernów, zarówno krajowych, jak i zagranicznych, w rynku stacji paliw. Ze swoich 476 stacji na koniec 2015 roku stosunkowo dużo, bo aż 186, było stacjami franczyzowymi. Ich liczba w  stosunku do ogólnej liczby stacji jest podobna w wypadku obu marek koncernu – zarówno „dużego”, żółto-czerwonego Lotosu, jak i  jego młodszej siostry Optimy – i wynosi ok. 40 procent. Lotos ma też 18 stacji autostradowych, a w ubiegłym roku udało mu się uruchomić kolejną – na A4 w Komorowie. Dwie kolejne są w budowie i zostaną uruchomione w 2016 roku.

Czym handlują koncerny paliwowe Jednak bez względu na ceny paliw, które można zaoferować klientom, biznes stacyjny w dalszym ciągu opiera się i opierał się będzie o przychody z handlu pozapaliwowego. W  obszarze samych paliw nie bardzo jest co ulepszać, choć poprawia się efektywność stacji. Orlenowi udało się zwiększyć ilość sprzedawanych paliw mimo zmniejszenia liczby stacji: przy 19 punktach sprzedaży mniej wzrost ten wyniósł 3,8 proc., a wolumen sprzedaży osiągnął 4,8 tys. ton. Jednak do tego parametru przykładają się też producenci samochodów, którzy tworzą auta o  coraz większym zasięgu. Dziś jedna

e-stacjapaliw.pl

FOT. Orlen

co oznacza, że już prawie połowa została zwrócona „dużemu” Orlenowi. Jednocześnie maleje liczba stacji w tzw. formacie uproszczonym: ze stu zrobiło się ich już tylko 50. Przyszłość należy do dużych.


temat numeru

stacja własna Orlenu „tankuje” do swoich zbiorników rocznie 4,1 mln litrów. Zwiększa się więc skala handlu paliwami, ale nie pojawiają się nowe produkty. Orlen wprowadził co prawda w Niemczech na swoich stacjach sieci Star gniazdka do ładowania aut elektrycznych, ale jest to raczej eksperyment czy działanie marketingowe, a nie zarobkowe. Akcent na „pozapaliwówkę” widać w liczbach: chociaż spalamy więcej paliw, zarówno benzyny, jak i oleju napędowego, to udział jednego i drugiego kurczy się na rzecz sprzedaży pozapaliwowej. W Orlenie sprzedaje się 55,1 proc. średnich destylatów, czyli ON właśnie (oznacza to spadek o  1,5 p. proc. względem 2014 roku), na lekkie destylaty (benzyny i LPG) przypada 31,1 proc. (tu spadek jest niewielki, ledwie o 0,5 p. proc.), zaś kategoria pozostałe, obejmująca w zestawieniach Orlenu przychody ze sprzedaży towarów i  usług pozapaliwowych, zajmuje już nie 11,8 proc. jak w 2014 roku, ale aż 13,8 proc. Nic więc dziwnego, że testowanie nowych rozwiązań skierowanych na zwiększenie sprzedaży właśnie w  segmencie pozapaliwowym trwa w najlepsze. Filarem tej konstrukcji są dla obu polskich koncernów punkty gastronomiczne. Orlen testuje właśnie Stop Cafe 2.0, ulepszony wariant kącika kawowego, a to tylko jeden z projektów płockiej firmy. Trwają też testy rozbudowanego formatu sklepu convenience – obecnie w ramach prób działa pięć takich sklepów pod marką O!Shop i pięć działających jako Orlen. Tam, gdzie płocki koncern próbuje pozycjonować własne marki, Lotos coraz chętniej współpracuje z firmami doświadczonymi w  gastronomii czy handlu. Oczywiście każda mocna marka na jakimś etapie eksperymentuje z innymi mocnymi markami – w takie współprace wchodzą ze stacjami sieci marketowe (Carrefour czy Tesco Express), krajowe i  zagraniczne koncerny. Lotos ma już doświadczenia choćby z  Pierogowym Kubkiem – pomysłem na szybką stacyjną przekąskę, opracowanym we współpracy z Janem Kościuszką, właścicielem spółki Polskie Jadło (który sam Pitstop Barami próbował swoich sił w zakresie przydrożnych knajpek).

e-stacjapaliw.pl

Orlen oficjalnie przyznaje, że stacje o ograniczonym formacie mają mało sensu – nie nadrabiają szybkością obsługi tego, co tracą na braku rozbudowanej oferty sklepowej. Stąd likwidacja brandu Bliska. Polscy kierowcy dziś nie tego oczekują

Dziś Lotos postawił na bardziej rozpoznawalne marki: pod koniec grudnia w pomorskiej Rumi powstał pierwszy Subway na Lotosie. Spółka zapowiada, że będzie ich więcej, a kolejnych otwarć w lokalizacjach tranzytowych i miejskich można spodziewać się już niebawem, w pierwszym kwartale 2016 roku. Innym przypadkiem współpracy Lotosu z  mocną marką jest rozszerzenie oferty kaw za pomocą automatów Costa Express. Costa to angielska sieć kawiarni, która kilka lat temu przejęła, a następnie włączyła do swojej „podstawowej” marki mocną polską sieć CoffeeHeaven. Sama Costa ma doświadczenie we współpracy z sieciami paliwowymi ze swojego rodzimego rynku – tam w wersji vendingowej latte od Costy można kupić chociażby na BP. W Polsce format cały czas dynamicznie się rozwija, a  Costa Coffee Polska zapowiada, że nasyci rynek liczbą sześciuset automatów z  kawą. Stacje wydają się idealnym miejscem, by je tam ustawiać.

Liczy się efektywność Przy takiej skali biznesu ważna jest efektywność w zarządzaniu, bo każda modernizacja jest dużym projektem, a  każdy oszczędzony ułamek procenta przekłada się na stosunkowo duże pieniądze. Biznesów nie stać dziś, by je tracić. Dlatego np. Orlen, dla efektywniejszego zarządzania ceną, systematycznie wymieniał pylony

cenowe na automatyczne, co umożliwia efektywniejsze zarządzanie ceną. W 2015 roku w sieci (zarówno w sieci handlowej Orlenu, jak i podłączonych do sieci zdalnego sterowania) znalazło się 1170 takich pylonów, co zakończyło proces wymiany. Kilka groszy udało się też oszczędzić na myjniach automatycznych, które również przechodzą modernizację. 13-procentowe zwiększenie przychodów z tej usługi udało się uzyskać dzięki skróceniu czasu przestojów urządzeń, w połączeniu z działaniami marketingowymi. Roczny raport, zwłaszcza największego polskiego koncernu paliwowego, może napawać optymizmem. Przynajmniej inwestorów – nowe inwestycje zwiększają elastyczność firm, rozwijając gamę produktów w  ich ofercie. Nasze sieci nadążają za trendem dywersyfikacji na rynku energii, wchodzą w  biznesy na różnych rynkach w poszukiwaniu ropy lub gazu, a  Orlen skutecznie konkuruje w branży detalicznej nie tylko na rynkach „młodszej Europy” (jak w  Czechach, na Litwie czy na Węgrzech), lecz także np. w Niemczech. I chyba nie brakuje w nim potencjału do dalszych innowacji, zważywszy że np. na ponad 4,5 tys. pracowników Orlenu aż 56 procent to pracownicy umysłowi, a  64 proc. ma wyższe wykształcenie. Filip Brunelewski

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

25


analiza

Terminale morskie służące logistyce LNG to tylko część przyczyn, dla których gaz ten rośnie w siłę. Gaz porusza się zresztą morskimi szlakami nie tylko w zbiornikach tankowców, lecz także jako ich napęd – statki na LNG zdobywają popularność

26

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl


analiza

LNG paliwem przyszłości? skroplony gaz ziemny jako paliwo może mieć wielką przyszłość. Bezsprzecznie stajemy przed wyborem nowej technologii, która, jak wskazują obserwacje, może już dziś zostać bezproblemowo zastosowana oraz staje się ciekawą alternatywą dla klasycznie używanych dziś produktów ropopochodnych – pisze ekspert Instytutu Studiów energetycznych

P P

FOT. kees torn, jan arrhenborg/cc-by-sa/commons

rzeciętny polski kierowca słysząc o samochodzie napędzanym paliwem na gaz, myśli natychmiast o LPG (liquefied petroleum gas), bardziej znanym jako propan-butan. Według danych Polskiej Organizacji Gazu Płynnego, struktura sprzedaży LPG w roku 2014 (nie są jeszcze opublikowane dane za 2015) była zdominowana przez sprzedaż w sektorze autogazu 74,8 proc. (73,3 proc. w 2013), butle stanowiły 13,4 proc. (14,2 proc. w  2013), a  gaz w  zbiornikach – 11,8 proc. (12,5 proc. w 2013). Wzrost był spowodowany głównie przez zwiększenie sprzedaży w sektorze autogazu do poziomu 1 645 tys. ton produktu. Na koniec 2014 liczba stacji wynosiła 5 460, a po polskich drogach poruszały się prawie 3 miliony samochodów osobowych (2 846 tys. sztuk) zasilanych gazem skroplonym LPG.

Gaz ziemny to nie tylko LPG Ten wzrostowy trend może zostać utrzymany, a patrząc na dane opublikowane w  najnowszym raporcie BP Energy Outlook 2016 z analizą konsumpcji paliw i zużycia energii pierwotnej do 2035 roku, czeka nas prawdziwy renesans w sektorze gazowym. Według ekspertów BP gaz ziemny będzie najszybciej rozwijającym się paliwem kopalnym – średnio 1,8 proc. rocznie wzrostu w  strukturze zużycia energii pierwotnej – wspieranym przez silny wzrost podaży tego surowca, opar-

e-stacjapaliw.pl

tej głównie o gaz ziemny pochodzący z niekonwencjonalnych złóż w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej oraz opartej o skroplony gaz ziemny (liquefied natural gas, LNG), a  także przez nowe normy i  politykę środowiskową (po szczegóły w  tej sprawie odsyłamy do publikacji M. Sikory „Łupkowe” LNG z portalu CIRE). Warto może dlatego przypomnieć Kowalskiemu, że gaz ziemny to nie tylko LPG. To także gaz – często bardzo czysty

1,8

proc. rocznego wzrostu Taką dynamikę zmiany zużycia gazu ziemnego w najbliższych latach prognozują eksperci metan w postaci skroplonej (LNG) bądź sprężonej (CNG), i  już dziś staje się on bardzo mocnym konkurentem dla tradycyjnych paliw kopalnych. Co jeszcze ciekawsze, staję się on fantastyczną, bo czystszą ekologicznie alternatywą dla

produktów ropopochodnych zużywanych przez ciężkie pojazdy drogowe, statki handlowe czy choćby lokomotywy spalinowe (tak dzieje się np. w Niem­czech). Według danych CEDIGAZ, LNG jako paliwo będzie zdobywać znaczący udział w rynku w sektorze transportu do 2035 roku, a największy potencjał jest prognozowany w transporcie drogowym, gdzie roczne zapotrzebowanie (w scenariuszu bazowym) wyniesie nawet 96 mln ton. Popyt w sektorze morskim może wzrosnąć do 77 mln ton rocznie, a  sektor kolejowy może wnieść dodatkowe 6 mln ton rocznie do globalnego popytu. Takie dane prezentują Christopher Le Fevre, Mike Madden i Nick White w prognozie LNG in Transportation, opublikowanej w raporcie CEDIGAZ w październiku 2012 roku.

Co to jest i jak transportuje się LNG? Gaz LNG produkowany jest w  procesie skraplania, czyli przejścia ze stanu gazowego w  stan ciekły. Zachodzi on przy odpowiednim ciśnieniu i w temperaturze niższej od temperatury krytycznej. Aby można było przystąpić do procesu skraplania gazu, należy go odpowiednio przygotować: osuszyć, usunąć z  niego dwutlenek węgla, siarkowodór, azot i węglowodory ciężkie. Po uzyskaniu LNG, gaz gotowy jest do przewiezienia, a rodzaj jego transportu

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

27


analiza

zależy już od ilość potrzebnego LNG. Może być on przetransportowany drogą morską z użyciem terminali oraz statków zwanych metanowcami (tankowcami LNG) o pojemności do 216 tys. m sześc. Według danych The BRS Group wynika, że na koniec 2014 roku mieliśmy 395 gazowców o  różnej pojemności transportowej, a zwodowane zostały 33 nowe jednostki. Do końca 2014 roku zamówionych zostało 148 jednostek, które zostaną oddane do 2020 roku. Transport lądowy odbywa się przy użyciu cystern o pojemności do 47 tys. litrów w formie naczep na samochody ciężarowe lub specjalne samochody-cysterny o pojemności do 57 tys. litrów. Cysternyzbiorniki (także w  formie kontenera) o pojemności nawet 76 tys. litrów stosowane są w transporcie kolejowym. Po przetransportowaniu cysterny jest ona rozładowywana na stację przez elastyczną rurę wykonaną ze stali nierdzewnej, przystosowaną do bardzo niskich temperatur. Przez połączenie gazowe (taką samą rurą) gaz wtłaczany jest do cysterny, by wykorzystując efekt

28

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

Według danych publikowanych przez LNG Blue Corridors, w Europie znajdują się obecnie 93 stacje LNG, a  kolejnych 25 jest planowanych. Dla porównania, w 2014 roku mieliśmy w  Unii Europejskiej tylko 45 stacji LNG. 24 lutego hiszpańska grupa ENDESA poinformowała o  otwarciu pierwszej stacji. W Chinach jest 170 tys. pojazdów na gaz ziemny

Obok LPG i CNG, LNG staje się dziś ciekawą alternatywą dla tradycyjnych paliw wykorzystywanych w  transporcie lądowym. Podkreślmy, że podczas spalania LNG wydziela się do 80 proc. mniej tlenków siarki (SOx) w porównaniu do oleju napędowego i do 90 proc. mniej tlenków siarki (SOx) w porównaniu do najczęściej używanych paliw. Dodatkowo, jak podają autorzy przywoływanego już raportu CEDIGAZ, spalanie LNG pozwala obniżyć o 10-20 proc. emisję dwutlenku węgla, oraz znacznie ograniczyć emisje ilość tlenków azotu (NOx), a  koszt produkcji LNG jest między 30 a 60 proc. niższy niż koszt produkcji tradycyjnych paliw. Według danych publikowanych przez LNG Blue Corridors, w  Europie znajdują się obecnie 93 stacje LNG, a kolejnych 25 jest planowanych. Dla porównania, w  2014 roku mieliśmy w  Unii Europejskiej tylko 45 stacji LNG. 24 lutego 2016 roku hiszpańska grupa ENDESA poinformowała o  otwarciu pierwszej stacji LNG w Valdemoro pod Madrytem. Głównym beneficjentem stacji będzie firma AISA odpowiadająca za transport miejski w  miejscowościach Pinto, Valdemoro i Ciempozuelos. Ze stacji mogą również korzystać klienci zewnętrzni. Grupa AISA dysponuje obecnie 200 autobusami, z których 10 proc. napędzanych jest LNG. Pozwoli to rocznie ograniczyć emisje o 40 ton tlenków azotu (NOx) i o 32 tony tlenków siarki (SOx). ENDESA otworzyła pierwsze stacje na Wyspach Kanaryjskich, a  także we francuskim Lyonie. Firma planuje kolejne inwestycje w Saragossie oraz w Kadyksie. Pojedyncze stacje tego typu są również obecne we Włoszech (zarządzane przez włoskie ENI), Francji czy Holandii (głównie Shell). Blue Corridors jest dziś prawdopodobnie najciekawszym projektem wspieranym oficjalnie przez Komisję Europejską, który zakłada rozmieszczenie infrastruktury CNG i  LNG wzdłuż głównych szlaków drogowych przewozów towarowych.

naczyń połączonych ułatwić przeładunek LNG do zbiorników magazynowych na stacji.

Porównując do aktualnie działających 5 460 stacji LPG w samej tylko w  Polsce, sektor LNG dopiero się rozwija. Trzeba

(Nie tylko) autobusy na LNG

e-stacjapaliw.pl

FOT. e64/cc-by-sa 3.0/commons

LNG jako alternatywa dla tradycyjnych paliw w transporcie lądowym


analiza

podkreślić, że wykorzystanie LNG jako paliwa alternatywnego jest głównie potwierdzone dla ciężkich pojazdów, takich jak samochody ciężarowe, autobusy czy śmieciarki. Polska również próbuje się wpisywać w ten europejski nurt. Od 1 października 2013 roku w  Olsztynie eksploatowane są ekologiczne autobusy zasilane skroplonym gazem ziemnym (LNG). Podkreślmy, że była to pierwsza flota ekologicznych autobusów zasilanych LNG nie tylko w  Polsce, ale i  w  całej Europie. Warszawa również posiada w  swojej flocie komunikacji miejskiej autobusy, które od 2015 roku jeżdżą na LNG. W oba projekty zaangażowany jest Gazprom Germania GmbH (spółka-córka największego na świecie producenta gazu ziemnego – firmy Gazprom), który we współpracy z polskim producentem autobusów Solbus i swoim partnerem dystrybucyjnym Lider Trading stara się rozwijać tego typu projekty w Europie. Najnowszym w  Polsce projektem jest stacja LNG w  Śremie, gdzie 10 grudnia 2015 roku oddano do użytku pierwszy obiekt do tankowania dla ciężarówek w  Polsce

i Europie Środkowej. PGK Śrem, przy udziale Cryogas M&T Poland, generalnego wykonawcy stacji LNG/CNG, oddali obiekt dla tankowania aut komunalnych oraz klientów zewnętrznych. Zobaczmy jeszcze, jak sytuacja LNG prezentuje się w  Azji. W  samych Chinach liczba pojazdów napędzanych LNG osiągnęła 170 tys. w 2014, podczas gdy liczba stacjonarnych stacji paliw LNG wynosiła ponad 2500 wobec 241 w  2011 roku. W Japonii około 44 tys. pojazdów napędzanych jest dziś CNG, ale potencjał dla pojazdów napędzanych LNG szacowany jest na około 500 tys. Również w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej w transporcie drogowym używa się głównie CNG. Jest tam obecnie około 900 tego typu stacji, natomiast w 2015 było około 74 stacji LNG. Jednak przy obecnym rozwoju wydobycia gazu ziemnego z formacji niekonwencjonalnych trzeba zakładać jeszcze większy rozwój tego sektora.

LNG paliwem przyszłości? Bezsprzecznie stajemy przed wyborem nowej technologii, która, jak wskazują

wyżej wymienione przykłady, może już dziś zostać bezproblemowo zastosowana oraz staje się ciekawą alternatywą dla klasycznie używanych dziś produktów ropopochodnych. Wydaje się, że wykorzystanie silników LNG w komunikacji miejskiej oraz przez przedsiębiorstwa oczyszczania miasta jest idealnym rozwiązaniem choćby w  walce z  miejskim smogiem. Dziwi fakt, że polskie grupy petrochemiczne, takie jak PKN Orlen czy Lotos, posiadając tak dobrze rozbudowaną sieć stacji paliw w  Polsce, ale również w Europie, nie zdecydowały się jeszcze pójść za przykładem światowych gigantów (jak Shell czy ENDESA) i  nie decydują się na rozbudowanie stacji paliw o instalacje LNG – czyżby scenariusz znany z  czasów wejścia LPG na polski rynek miał się powtórzyć? Takim rozwiązaniem i współpracą mógłby być przecież zainteresowany PGNiG. Mateusz P. Sikora - Instytut Studiów Energetycznych Sp. z o.o Paulina Lenartowicz - Cryogas M&T Poland S.A. REK

e-stacjapaliw.pl

L

AMA


badania

Stacje paliw

a obowiązek badań jakości wód podziemnych

30

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl


badania

Jako firma działająca w branży ochrony środowiska, często spotykamy się z pytaniem zadawanym przez zarządców i właścicieli stacji paliw: „Czy musimy wykonywać badania jakości wód podziemnych”? W artykule postaramy się udzielić odpowiedzi na to pytanie.

S S

tacje paliw muszą spełniać szereg wymagań określonych rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 21 listopada 2005 r. w  sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać bazy i  stacje paliw płynnych, rurociągi przesyłowe dalekosiężne służące do transportu ropy naftowej i produktów naftowych i ich usytuowanie (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 1853). Zgodnie z treścią paragrafu 97 ust 1 pkt 3 cytowanego rozporządzenia, stacje paliw płynnych powinny być wyposażone w urządzenia do sygnalizacji wycieku produktów

Zanieczyszczenia mogą przenikać do gruntu

FOT. defense.gov

naftowych do gruntu, wód powierzchniowych i gruntowych. Pomimo, iż rozporządzenie nie mówi tego wprost, to właśnie ten zapis można uznać za podstawę obowiązku wyposażenia stacji paliw w piezometry. Z drugiej strony powszechnym rozwiązaniem jest stosowanie zbiorników dwupłaszczowych wyposażonych w system monitorowania ich szczelności. W  przypadku spadku ciśnienia pomiędzy płaszczami

zbiornika, spowodowanego przez rozszczelnienie, uruchomiony zostaje alarm informujący o możliwości ewentualnego wycieku do gruntu. Zastosowanie takiego rozwiązania teoretycznie można uznać za spełnienie cytowanych wymagań. Niemniej jednak takie podejście jest jedynie interpretacją nieprecyzyjnych przepisów i może być kwestionowane. Obowiązek zastosowania urządzeń chroniących środowisko, np. w zakresie budowy piezometrów, powinien wynikać z decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, poprzedzającej proces inwestycyjny, oraz z  zapisów dokumentacji hydrogeologicznej. W związku z powyższym to właśnie w tych dokumentach należy szukać informacji, czy na daną stację paliw nałożono obowiązek prowadzenia monitoringu wód podziemnych i wykonania piezometrów. Problemem może być sytuacja, w której nowy właściciel nabywający istniejącą stację paliw nie posiada kompletnej dokumentacji. Rozwiązaniem jest próba odszukania dokumentów w archiwum tzw. organu właściwego do wydania takiej decyzji. W  przypadku stacji paliw będzie to wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Zakres badań jakości wód podziemnych powinien obejmować wskaźniki charakterystyczne dla tego typu działalności, takie jak substan-

Obowiązek zastosowania urządzeń chroniących środowisko, np. w zakresie budowy piezometrów, powinien wynikać z decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, poprzedzającej proces inwestycyjny, oraz z  zapisów dokumentacji hydrogeologicznej e-stacjapaliw.pl

cje ropopochodne, ogólny węgiel organiczny OWO czy BTX – lotne węglowodory aromatyczne. Natomiast same badania laboratoryjne powinny być wykonane przez laboratorium posiadające akredytację zarówno w zakresie badanych parametrów, jak również poboru próbek wód podziemnych. W  przypadku wątpliwości dotyczących poruszonego problemu zachęcam do zasięgnięcia porady w specjalistycznych firmach oferujących kompleksowe usługi w zakresie opracowywania dokumentacji hydrogeologicznych, raportów oddziaływania na środowisko oraz badań laboratoryjnych. Fachowa porada może uchronić prowadzącego instalację przed karami za nieprawidłową eksploatację instalacji. Filip Zieliński Koordynator ds. dokumentacji środowiskowych Jars sp. z o.o. www.jars.pl

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

31


sklep na stacji

Ograniczenia w handlu są możliwe

W W

raz z rozpędem, którego nabiera legislacja nowej kadencji parlamentu, pojawiają się coraz to nowe projekty, których wejście w życie może zmienić warunki prowadzenia stacyjnego biznesu. Stacje paliw są specyficznymi punktami handlowymi – przyjęło się uważać je za „spożywczaki na specjalnych warunkach”. Otwarte są całodobowo formalnie po to, żeby kierowcy mogli także nocą skorzystać z możliwości tankowania. Jednak stacja w  dobrej, miejskiej lokalizacji częściej jest raczej celem nocnych pielgrzymek pieszych mieszkańców, których zachęca możliwość kupienia artykułów pierwszej potrzeby – zwłaszcza alkoholu i innych używek. Są też ostatnią deską ratunku dla osób, które

32

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

zagapiły się i dopiero w  ostatniej chwili zorientowały się (albo, co gorsza, doświadczyły na własnej skórze), że właśnie przypada jeden z  tych dni w  roku, kiedy handel w sklepach jest zakazany. Nic więc dziwnego, że wszystkie przepisy ograniczające handel artykułami pierwszej potrzeby są dla stacji korzystne, ale tylko tak długo, jak długo nie dotykają ich bezpośrednio. Dlatego spore zaniepokojenie budzą doniesienia o  możliwych ograniczeniach, które być może szykują się na skutek zmian w przepisach.

Podatek od sklepów Fukcjonujący pod koniec stycznia projekt podatku od sprzedaży detalicznej zakładał, że podatek ten będzie podatkiem progre-

sywnym ze stawką 0,7 proc. do miesięcznej kwoty 300 mln złotych oraz stawką 1,3 proc. powyżej tej kwoty. W soboty, niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy stawka ma wynosić 1,9 proc., a  kwota wolna od podatku to 1,5 mln złotych. Początkowo przewidywano także, że oprócz aptek i  dostawców mediów (takich jak woda, gaz, prąd), spod ustawy wyłączone zostaną także stacje paliw. W  lutym trwały rozmaite konsultacje społeczne, które wyrażały się częściowo... protestami pod sejmem. Protestowali właściciele sklepów zrzeszonych w  sieć handlową Lewiatan. Problem polegał bowiem na tym, że według założeń nowego prawa podatek od sieci franczyzowej miałby płacić franczyzodawca. Lewiatan

e-stacjapaliw.pl

FOT. pixabay

Podwyższenie podatków od sklepów, zakaz handlu w niedzielę, ograniczenia w  sprzedaży alkoholu – wydaje się, że polska legislacja kryje w  sobie równie wiele niespodzianek jak światowy rynek ropy. A  przy strukturze sprzedaży na stacjach może okazać się, że zmiany te będą nawet bardziej brzemienne w skutki. Na jakie procesy legislacyjne powinien się przygotować stacyjnik?


sklep na stacji

postulował, by podatek płacono wg numeru NIP. W protest włączyły się też sieci paliwowe. List otwarty przeciwko takiemu traktowaniu podatku opublikował m.in. Paweł Grzywaczewski, wiceprezes Anwimu, który prowadzi franczyzową sieć Moya. – Ideą ustanowienia podatku od sprzedaży detalicznej miało być wyrównanie szans małych przedsiębiorców wobec dużych zagranicznych sieci handlowych. Jako branża paliwowa byliśmy zapewniani, że projekt nie obejmie stacji paliw. Tymczasem obecny projekt ustawy jest zupełnym zaprzeczeniem tych idei – napisał. W trakcie lutowych protestów osiągnięto co do tego porozumienie. Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk i wicepremier Jarosław Gowin spotkali się z protestującymi i uzgodnili satysfakcjonujące choćby Lewiatana rozumienie sieci franczyzowej. Podstawą do naliczania podatku franczyzodawcy ma być więc nie tyle posiadanie wspólnego logo, co powiązanie kapitałowe podmiotów. Obecnie projekt ustawy o  podatku o sprzedaży detalicznej ma w Rządowym Centrum Legislacji status „otwarty” i  od drugiego lutego znajduje się „w  opiniowaniu”. Komentujący go często dla portalu Infor prof. Witold Modzelewski ogłosił w tej sprawie pat, twierdząc, że kolejnego projektu nie ma i nie będzie, a szanse na poparcie w tej sprawie rządu przez przedsiębiorców minęły.

Zakaz handlu w niedzielę Paradoksalnie nowy podatek może zadziałać na korzyść stacyjników, w  których interesie jest pracować w niedzielę. A to dlatego, że wyższy podatek za pracę w dni ustawowo wolne od pracy gwarantuje jednocześnie, że dni te będą dla sklepów faktycznie pracujące. To ważne, bo z przeciwnym projektem wystąpiła w styczniu „Solidarność”, powołując się na przykłady krajów Zachodu, takich jak Niemcy, Francja czy Holandia. Rzecznik prasowy „Solidarności” Marek Lewandowski cytowany przez „Dziennik Bałtycki” wskazuje na Węgry, które wprowadziwszy taki zakaz, odnotowały 16-proc. zwiększenie obrotów w  sklepach. – To może być problem w  okresie przejściowym – zauważa też Lewandowski.

e-stacjapaliw.pl

Przeciwna projektowi jest Krajowa Izba Gospodarcza. Jej rzecznik Agnieszka Durlik-Khouri ripostuje, że wprowadzenie dni wolnych od pracy spowoduje, że dla wielu pracowników handlu wszystkie dni staną się wolne. Przy sześciodniowym tygodniu pracy dużo łatwiej będzie obsadzić grafik mniejszą liczbą pracowników i co za tym idzie zredukować „liczbę etatów”, czyli mówiąc wprost – zwolnić pracowników. Sprawy nabrały tempa i już na początku marca poznaliśmy założenia do projektu ustawy postulowanej przez NSZZ Solidarność. Według nich zakazana byłaby praca w  handlu (zarówno na terenie Polski, jak i  świadczenia usług na rzecz handlu poza jej granicami) we wszystkie niedziele i święta, a także w wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę. Lista wyłączeń nie jest długa. Zakaz nie dotyczyłby więc pracy w  sklepie nie przekraczającym powierzchnią 50 mkw., gdzie sprzedaje wyłącznie właściciel. Do innych wyjątków należeć mają: praca w dwie ostatnie niedziele przed świętami Bożego Narodzenia (z zastrzeżeniem, że wigilia zawsze jest wolna); analogicznie – praca w Niedzielę Palmową jako ostatnią przed Wielkanocą; po jednej niedzieli w styczniu i w lipcu – w celu organizacji wyprzedaży; praca w sklepach firmowych piekarni i ciastkarni, ale tylko przyzakładowych i tylko od 6 do 13. Oprócz tego praca w kioskach z papierosami i gazetami, a także w sklepikach z pamiątkami – ale nie tych będących częścią centrum handlowego. No i  praca na stacjach paliw. Tutaj warunki nie są ostre: chodzi o wszystkie stacje, których powierzchnia użytkowa nie przekracza 300 mkw. Solidarność występowała z takim pomysłem już dwa lata temu. Wtedy ustawa, pod którą podpisy złożyło 120 tys. obywateli, została odrzucona przez Sejm. Ale dziś jest już nowa kadencja i nowy skład posłów, więc prawdopodobieństwo uchwalenia takiego prawa jest relatywnie większe. Według pomysłodawców nowe prawo mogłoby zacząć obowiązywać już w 2017 roku. Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji alarmuje, że w  razie wejścia w  życie podobnych przepisów poradziliby sobie najbogatsi, ale najsłabsi przedsiębiorcy zmagania by przegrali. Wprowadzone 15

Paweł Grzywaczewski, wiceprezes spółki anwim S.A. Ideą ustanowienia podatku od sprzedaży detalicznej miało być wyrównanie szans małych przedsiębiorców wobec dużych zagranicznych sieci handlowych. Jako branża paliwowa byliśmy zapewniani, że projekt nie obejmie stacji paliw. Tymczasem obecny projekt ustawy jest zupełnym zaprzeczeniem tych idei. Nie rozumiemy, dlaczego podatkiem mają być objęte sieci franczyzowe, kiedy ponad 50% franczyzobiorców, tj. małych przedsiębiorców, wybrało barwy polskich sieci takich jak Orlen, Lotos czy MOYA. Objęcie podatkiem sieci franczyzowych postrzegamy jako niezrozumiałą próbę ukarania przedsiębiorców, którzy chcieli zadbać o gwarantowany, wysoki standard i jakość swojego biznesu. Mniejsi przedsiębiorcy wchodząc do sieci zdecydowali się prowadzić swój biznes w sposób uczciwy i rzetelny. Propozycja podatku w obecnym kształcie w sposób istotny podniosłaby koszty działalności uczciwych uczestników sieci stacji paliw. Tym samym, przy bardzo niskich marżach detalicznych, wielu z nich w poszukiwaniu rentowności biznesu zmuszonych byłoby do opuszczenia sieci. Jestem przekonany, że wówczas znaczna część tych firm, aby przetrwać, będzie zmuszona kupować paliwa w szarej strefie. Wg nas propozycja ministerstwa finansów w obecnym kształcie jest de facto wsparciem szarej strefy, której udział w rynku już dziś szacuje się na 20%. Nie wydaje mi się, aby taki właśnie był zamiar autorów projektu. Niezrozumiałą propozycją zawartą w projekcie jest również pomysł, by franczyzodawca płacił podatek od całego obrotu sieci franczyzowej, niezależnie czy dostarcza sprzedawane w sieci produkty, czy też nie. Franczyza w paliwach polega na tym, że franczyzodawca najczęściej wymaga zakupu tylko paliw, a produkty tzw. „sklepowe” franczyzobiorcy mogą kupować dowolnie. Dlaczego więc franczyzodawca ma płacić podatek od sprzedaży produktów, których nie dostarcza? Dla nas, polskiej firmy działającej na rynku od niemal 25 lat i zatrudniającej kilkaset osób, projekt w obecnym kształcie oznacza potężne straty finansowe i konieczność podjęcia trudnych i szybkich decyzji dot. redukcji zatrudnienia, weryfikacji planów inwestycyjnych oraz znacznego zmniejszenia obrotów.

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

33


sklep na stacji

marca 2015 roku na Węgrzech przepisy nie dotyczą m.in. aptek, stacji benzynowych, kiosków na dworcach i lotniskach oraz sklepów rodzinnych.

Prohibicja Zakaz handlu alkoholami to coś, czego stacyjnicy mogą się obawiać w szczególności. Stacje bowiem z  jednej strony kojarzą się szczególnie z uzupełnianiem alkoholu w ciągu wieczoru, kiedy wszystko jest już zamknięte. Z  drugiej zaś kojarzą się z prowadzeniem samochodu, a  jedno i  drugie nie powinno mieć ze sobą zbyt wiele wspólnego. A zatem od czasu do czasu komuś przyjdzie do głowy, by podnieść postulat wychowania w  trzeźwości z  jednoczesnym przeciwdziałaniem wypadkom drogowym – według prostego schematu, że jeśli zaprzestaniemy sprzedaży alkoholi na stacjach, mniej będzie pijanych kierowców i pijanych w ogóle. Nie pomaga w  tej sytuacji żadna argumentacja organizacji takich jak Polska Organizacja Przemysłu i  Handlu Naftowego. A  przecież wszystkie dane jednoznacznie potwierdzają, że pijący alkohol kupiony na stacji i pijani kierowcy prowadzący po spożyciu to dwie zupełnie rozłączne grupy. Tym niemniej prace nad ograniczeniem sprzedaży alkoholu trwają. Oczywiście nie chodzi o  ograniczenie jej tylko na stacjach, ale o zmniejszenie skali handlu alkoholem w ogóle. Sprzyja im Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, która w próbach rozwiązywania go posługuje się statystykami. I  tak w  Polsce jeden sklep sprzedający alkohol przypadać ma na niecałych 300 mieszkańców. Znacznie lepiej jest – choć nie wiadomo, czy problem alkoholowy jest wtedy rozwiązany – kiedy jest to tysiąc do półtora tysiąca ludzi. Prawdą jest, że nocny handel alkoholem – bo to właśnie w niego wymierzone są planowane przepisy – jest zjawiskiem uciążliwym. Wiedzą o  tym doskonale właściciele stacji paliw, którzy sami muszą zapewnić swoim firmom bezpieczeństwo w czasie nocnych zmian. Wprowadzenie prohibicji miałoby się odbyć za pomocą nowelizacji ustawy o  wychowaniu w  trzeźwości i  przeciw-

34

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

Stanowisko POPiHN Wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw nie wpłynie na bezpieczeństwo na drogach (tekst z 2014 roku) Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego krytycznie odnosi się do przedstawionego przez grupę senatorów RP projektu ustawy zakładającego wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Zdaniem POPIHN nie można w sposób obiektywny łączyć faktu sprzedaży wyrobów alkoholowych na stacjach paliw w Polsce z przypadkami prowadzenia pojazdów samochodowych po spożyciu alkoholu, nie mając wiarygodnych danych dotyczących zachowań konsumenckich w tym zakresie. Wprowadzanie ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej tylko dla określonej kategorii przedsiębiorców w Polsce zajmujących się sprzedażą paliw ciekłych na stacjach w żaden sposób nie ograniczy dostępu do wyrobów alkoholowych dla osób, które w sposób całkowicie świadomy będą chciały dokonać zakupu alkoholu, a następnie siąść za kółkiem. Badania rynkowe przeprowadzone w 2013 roku pokazały, że niewiele ponad 3 proc. mocnych alkoholi kupowane jest przez klientów na stacjach paliw (z tendencją spadkową w stosunku do 2012 r.). W przypadku piwa jest to niecałe 4 proc., również mniej niż w porównywalnym okresie roku 2012. Ponadto, w opinii ekspertów, właśnie na stacjach paliw – ze względu na istniejące systemy monitoringu – istnieje najlepsza egzekucja przepisów, zabraniających sprzedaży alkoholu osobom nietrzeźwym i nieletnim. Praktycznie na wszystkich stacjach paliw można też nabyć alkomaty. Zwracamy uwagę na to, że w zdecydowanej większości państw Unii Europejskiej nie ma oddzielnych przepisów dla stacji benzynowych w zakresie handlu alkoholem i podlegają one ogólnym regulacjom, dotyczącym wszystkich sklepów. Doświadczenia tych państw, w których wprowadzono całkowity lub częściowy zakaz alkoholu na stacjach paliw (Holandia, Belgia) wskazują na brak jakiejkolwiek zależności między dostępnością alkoholu na stacjach a liczbą nietrzeźwych kierowców. Jesteśmy przekonani, że przepisy w zakresie handlu alkoholem powinny być jednolite dla wszystkich kanałów dystrybucji. Wprowadzenie ograniczeń dla stacji paliw może przynieść efekt wręcz odwrotny od zamierzonego, gdyż rodzi ryzyko rozwoju nielegalnych punktów sprzedaży alkoholu, często niewiadomego pochodzenia, który będzie oferowany bez żadnych ograniczeń dla konsumentów. Jedynym wymiernym skutkiem wprowadzenia proponowanych ograniczeń będzie dalsze pogorszenie i tak już trudnej sytuacji branży naftowej. Prowadzenie sprzedaży towarów innych, niż paliwa – w tym wyrobów akcyzowych – umożliwia istnienie stacji paliw w obecnej ilości i w obecnym formacie rynkowym. Zakaz sprzedaży alkoholu będzie skutkował wzrostem kosztów ich prowadzenia i może rodzić ryzyko podwyżek cen paliw. Propozycja przedstawiona w projekcie – aczkolwiek uzasadniona szczytnymi celami – może więc przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. działaniu alkoholizmowi. Autorzy projektu podkreślają, że to nie ustawa zakazywałaby czegokolwiek komukolwiek, ale zostawiałaby taką możliwość władzom lokalnym. W tej chwili to i tak w  gestii gmin leży duża część polityki antyalkoholowej. Doszłoby do niej jeszcze jedno narzędzie: możliwość ustalania liczby punktów sprzedaży napojów, które zawierają powyżej 4,5 proc. alkoholu, a  gdzie sprzedaż odbywa się nocą, czyli między 22 a 6 rano. Rady gminy miałyby także władzę by ustalać, miejsca i czas, w których zakaz sprzedaży alkoholu jest całkowity. Projekt ustawy wpłynął do sejmu pod sam koniec lutego i ma już opinie kilku istotnych instytucji. Pozytywnie, choć

zgłaszając techniczne uwagi, odniósł się do niego Związek Powiatów Polskich. Istotny w takiej sprawie jest zawsze głos Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Ta wykazała szereg mankamentów, które jej zdaniem znalazły się w  projekcie nowelizacji, jednak zaproponowane zmiany idą w kierunku, na rzecz którego lobbuje również PARP. Obecnie, czyli wg stanu na koniec marca, ustawa jest skierowana do pierwszego czytania w  sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Jakie, jeśli jakiekolwiek, ograniczenia w handlu przyniesie stacyjnikom najbliższa kadencja? Jeszcze poczekamy na odpowiedź. Filip Brunelewski

e-stacjapaliw.pl


gastronomia

Opłaca się być

fit

P P

iramida żywieniowa to termin na określenie tego, co i w jakich proporcjach powinniśmy jeść. Ale w gastronomii też jest taka piramida – w jej bazie znajdują się miejsca, w których jadamy najczęściej: pizzerie, bary szybkiej obsługi, stacje benzynowe. Na wierzchołku zaś ekskluzywne restauracje, w których nigdy nie bierze się na wynos i nigdy nie zamawia coli do hamburgera. Większość Polaków jada raczej w tych pierwszych. Wyniki z nich zresztą najłatwiej podsumować. Pokusiła się o to firma PizzaPortal, prowadząca stronę internetową pośredniczącą w zamawianiu jedzenia z dostawą. Od kilku miesięcy firma ma także własne samochody, dzięki którym może dostarczać jedzenie z restauracji, które nie mają własnych dostawców. Dysponuje więc dużą bazą zamówień, które można przeanalizować, uśredniając w ten sposób preferencje

36

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

Polaków co do szybkiego, prostego, sycącego jedzenia – czyli takiego, jakiego szukają także na stacjach paliw. Jakie trendy rysują się z takiego zestawienia?

Hot dogi i hamburgery Oczywiście dla stacji benzynowych cały czas do najważniejszych dań zaliczały się będą te przynależące do kuchni amerykańskiej: hot dogi i  hamburgery. W  warunkach szybkiej gastronomii amerykańskie przekąski kojarzone są przede wszystkim z tymi pierwszymi – wyposażenie kącika do serwowania hot dogów nie jest drogie, wymaga jedynie rollera i grilla do zapiekania kanapek, a  liczba możliwych wariantów jest dość duża. Rozszerzać można bowiem gamę oferowanych wypełnień (obok tradycyjnej parówki można serwować hotdogi z nietypowymi kiełbaskami, niemieckimi

wurstami, kabanosem itp.), na ostateczny smak przekąski wpływa też w dużym stopniu użyty sos, a tutaj również wybór jest ogromny. Wciąż mało wykorzystywaną możliwością jest zwiększenie liczby wariantów poprzez dodanie nowych rodzajów pieczywa. Od kilku lat za to coraz bardziej modne stają się hamburgery. Kiedyś pojawiły się razem z ich największym sprzedawcą, McDonaldem, jako symbol wejścia Polski do świata Zachodu. Kiedy na dobre się spopularyzowały (a  pierwsze polskie naśladownictwa produktów McDonalda sprzedawane były jeszcze z przyczep), przez parę lat funkcjonowały na równi z  innymi przekąskami. Z czasem do modelu hamburgera zaadaptowano nawet... kebaby (gdzie okrągły kotlet w tureckim chlebie sprzedawany bywa pod tą właśnie nazwą), ale kilka lat temu do Polski dotarł kolejny trend „ambitne”

e-stacjapaliw.pl

FOT. pixabay

Królują napoje gazowane, sos czosnkowy jest czterdzieści sześć razy bardziej popularniejszy niż tysiąca wysp, a hamburger w wersji dla kobiet jest drobiowy, a nie wołowy – taki obraz szybkiej gastronomii wynika z analizy zamówień Polaków w restauracjach w 2015 roku.


gastronomia

hambugery. Danie to rozumiane jest teraz po nowemu: z dużą ilością świeżych dodatków, z podkreśleniem wysokiej jakości mięsa użytego do jego produkcji. Dziś najczęściej zamawiany przez Polaka burger to cheeseburger (czyli taki wzbogacony o plaster sera) z sosem barbecue (zapisywanym też BBQ), czyli gęstą, ciemną, dymną w smaku amerykańską odmianą ketchupu stworzoną z  myślą o  daniach z grilla. Statystyki pokazują, że burgery dzielą się na „damskie” i „męskie”. Kobiety często zamawiają bowiem wariant drobiowy, czyli z kotletem z  piersi kurczaka, dobierajac jako dodatki warzywa. Mężczyznom na warzywach zależy mniej, a ich typowy hamburger składa się ze stuprocentowo wołowego mięsa mielonego, dodatkowego sera i  plastrów podsmażonego bekonu, a także podwójnej bułki. Warto zwrócić uwagę, że w ten trend wpisuje się nawet McDonald’s, który, mimo że kiedyś określił, jak powinien wyglądać hamburger, dziś został w tyle za swoją konkurencją. Jednym z rozwiązań, by ją dogonić, jest próba wprowadzenia restauracji, w których klient może skomponować własnego hamburgera ze świeżych składników i dostać go do stolika.

Bułka z parówką i co dalej? Hamburger i hot dog nie są jedynymi przekąskami popularnymi w  kuchni amerykańskiej, choć najbardziej się z nią kojarzą. Pamiętajmy więc o skrzydełkach, udkach i polędwiczkach z kurczaka, również serwowanych jako amerykańska szybka przekąska. Choć pozostają one w  tyle za hot dogami, cieszą się wciąż sporym zainteresowaniem i  stanowią dobrą alternatywę dla tych ostatnich. Na rynku jest wiele rozwiązań pozwalających serwować kawałki kurczaka smażone w złocistej panierce – można zdecydować się na zakup odpowiednich urządzeń i szkolenie pracowników, można też zainwestować w  system franczyzowy. Pamiętajmy też o  niezwykłych możliwościach pieców konwekcyjno-mikrofalowych, które pozwalają przygotować takie przekąski bez potrzeby smażenia na głębokim tłuszczu. Dania takie serwuje się następnie w  pudełku, z  którego klienci mogą jeść je palcami, maczając wcześniej w sosach. Inną przekąską – również amerykańską, choć z innego obszaru – są nachos. Te kukurydziane chrupki powstałe ze spieczonego meksykańskiego placka tortilla, znane są m.in. z kin, gdzie stanowią drugą po prażonej kukurydzy naj-

e-stacjapaliw.pl

częstszą przekąskę. Są też dla meksykańskich sosów i chilli con carne tym, czym frytki są dla hamburgera – czyli idealnym dodatkiem. Można je serwować także na ciepło, a Polacy – jak pokazują statystyki – uwielbiają je z sosami serowym, guacamole (czyli sosem na bazie awokado) oraz„salsą” – pomidorowym, pikantnym sosem na sposób meksykański. Wszystkie te szybkie przekąski warto wprowadzić w menu baru szybkiej obsługi, bo zainteresowanie nimi w Polsce jest łatwe do zaobserwowania.

Ranking sosów Nie jest tajemnicą, że w kategorii szybkich przekąsek wszystko smakuje lepiej, jeśli można przed zjedzeniem zamoczyć to w  sosie. Oczywiście klienci kojarzą pewne dania z pewnymi konkretnymi sosami i częściej zamawia-

74

procent napojów zamawianych do posiłków na wynos to słodkie kolorowe napoje gazowane ją je w konkretnych zestawach. Możemy jednak pokusić się o zestawienie obiektywnej popularności wszystkich sosów w Polskiej gastronomii. I  tak: bezwzględnie najpopularniejszym jest sos czosnkowy, który wybrało w ubiegłym roku aż 46 proc. osób zamawiających jedzenie przez internet. Drugie i trecie miejsce zajmują sosy na bazie pomidorowych – ostry (15 proc.) i łagodny (13 proc.). Dalej, w kolejności – chiński i  jogurtowo-majonezowy (po 6 proc.), barbecue (5 proc.), sos oparty na pleśniowym serze, tzw. blue cheese (2 proc.), winegret (1,5 proc.), sos tysiąca wysp (1 proc.), sos musztardowo-miodowy, tzatziki i guacamole (0,5 proc.). Na każdą butelkę sosu tysiąca wysp sprzedaje się w  Polsce czterdzieści sześć butelek sosu czosnkowego!

Trzy czwarte gazowanych Na cztery napoje kupione w punkcie gastronomicznym, trzy są gazowane. To również stałe przyzwyczajenie Polaków – do pizzy albo

hamburgera zamawia się colę lub inny kolorowy, słodzony napój gazowany. Na drugim miejscu są soki owocowe, które zamawiane są jednak głównie dla dzieci albo do sałatek dla klientów (a częściej klientek) dbających o linię. Udało się spopularyzować ofertę ice tea, czyli mrożonej herbaty. Oczywiście najczęściej kupowana jest ta w butelkach, wyprodukowana przez jeden z  wielkich koncernów, ale mrożona herbata to doskonały pomysł na proste rozszerzenie oferty o napój przygotowywany na miejscu. Woda, choć zamawiana rzadko, znalazła się w zestawieniu na czwartym miejscu, a to znaczy, że nawet ona wyprzedziła gorące napoje. Dla segmentu stacji benzynowych, gdzie kawa jest produktem absolutnie kluczowym, a i woda przydaje się kierowcom na dłuższą podróż, te dane muszą wyglądać oczywiście inaczej. Jednak panowanie napojów gazowanych jest faktem.

Postaw na sałatki Stacyjne przekąski rządzą się swoimi prawami. Należy do nich czas przygotowania – z punktu widzenia kierowców nawet czas potrzebny na upieczenie pizzy jest za długi. Innym takim wymogiem jest możliwość wygodnego zjedzenia bez rozsiadania się – a nawet w samochodzie. A  także cena i  sytość posiłku – ma zaspokajać głód tych, którzy nie mają czasu na dłuższy postój na stacji. Na podstawie trendów, które da się wychwycić z  zestawień danych poświęconych jedzeniu w dostawie, można jednak wyznaczyć trendy, którym warto się podporządkować. A  do najważniejszych z  takich trendów należy zdrowsze odżywianie się. Polacy zamawiali w 2015 roku więcej posiłków uważanych za pełnowartościowe. O  ich wyższej wartości decyduje lekkość posiłku, większe urozmaicenie składników, zmniejszona ilość dodatków węglowodanowych. Nie przypadkiem zaraz za kultem bycia fit przyszła popularność jedzenia bezglutenowego i pozbywania się z diety laktozy – a zatem pieczywa, makaronów, serów, śmietany. Chociaż dietetycy podkreślają, że większość osób uważających się za uczulone na te składniki, faktycznie tej nietolerancji pokarmowej nie ma, to jednak sam fakt, że zaczęli myśleć o tym co jedzą i generalnie jeść lżej, sprawia, że czują się lepiej i namawiają do podobnych zmian swoich znajomych. A więc w 2016 roku – sałatki obowiązkowo. Obok hot dogów, rzecz jasna. Igor Mlądzki

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

37


myjnie

W Polsce zarobią nawet dwie myjnie obok siebie Zagęszczenie myjni bezdotykowych w Polsce jest już na tyle duże, że opłacalne mogą się okazać lokalizacje poza dużymi miastami, a nawet na wsiach. Jak policzyć, czy taka inwestycja jest możliwa i opłacalna w wybranej przez nas lokalizacji?

W W

ostatnich latach w  Polsce nastąpił istny wysyp myjni samoobsługowych. Głównie pojawiały się one w większych miastach. Obecnie ich liczebność jest tak duża, że w  skrajnych przypadkach zdarzają się nawet dwie wybudowane obok siebie. Dobrym tego przykładem jest inwestor z Chojnic, który zakupił pół działki, wybudował na niej cztery stanowiska, po czym inny inwestor dokładnie rok później kupił

38

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

drugą połowę działki i postawił na niej również cztery stanowiska. Zdarzenie to miało miejsce w  2011 roku i  do dzisiaj obydwie myjnie funkcjonują z powodzeniem.

Kalkulujemy inwestycję w myjnię W ostatnim czasie zauważamy zainteresowanie wybudowaniem myjni samoobsługowych w  miastach do dziesięciu

tysięcy mieszkańców lub nawet na terenach wiejskich. Czy taka inwestycja się opłaca? Na to pytanie trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie. Wszystko zależy od tego, kto jakie ma oczekiwania. Natomiast można przedstawić suche fakty. Przyjmijmy za przykład myjnię dwustanowiskową, która ma cztery programy mycia: zasadnicze mycie bezdotykowe, spłukiwanie, konserwację gorącym woskiem i nabłyszczanie wodą zdemine-

e-stacjapaliw.pl

FOT. carcher

Poważną konkurencję dla myjni samoobsługowych stanowią nie tradycyjne myjnie szczotkowe na stacjach, ani nawet nie inne bezdotykowe myjnie w okolicy. Może nim zas być mycie w domu, dzięki urządzeniom takim jak ta lanca firmy Kärcher


myjnie

ralizowaną. Do jej opcjonalnych programów należeć mogą: - Mycie zasadnicze szczotką - Nakładanie aktywnej piany (obie powyższe będące elementem oddzielnej instalacji oprócz lancy) - Oprysk felg - Oprysk owadów - Politura (potrzebna szczotka) Taka myjnia wraz z zadaszeniem z płaskim dachem i prostym otokiem z wyklejonym napisem „Myjnia bezdotykowa” kosztuje około 200 tys. zł netto. Inwestycję taką uważa się za opłacalną wówczas, kiedy jest ona w stanie „sama się sfinansować”, a mówiąc ściślej – wówczas, kiedy przychód z myjni pokryje ratę leasingową. Wpłacając 15 proc. wartości myjni i rozkładając leasing na pięć lat, zobowiążemy się do wpłaty miesięcznej raty w wysokości około 2,8 tys. zł netto. Ile musi przyjechać samochodów dziennie na myjnię, aby zarobić na ratę leasingową?

Liczymy zakładane obroty Najpierw należy określić koszty czysto eksploatacyjne. Należą do nich koszty

wody, prądu, gazu lub oleju opałowego oraz środki chemiczne – jest to około 35 proc. Są też koszty, o których często się zapomina, czyli wywołane awariami,

Inwestor z Chojnic kupił pół działki i wybudował na niej myjnię. Rok później kto inny kupił drugie pół pod następne cztery stanowiska. Dziś obie myjnie działają z powodzeniem aktami wandalizmu itp. Na podstawie rozmów z klientami można śmiało i bezpiecznie założyć, że koszty związane z prowadzeniem myjni samoobsługowej wynoszą 50 procent. Przyjeżdża klient, zostawia na myjni 5 złotych, więc z tego 2,5 złotego jest zyskiem.

Jeżeli chodzi o miejscowości do dziesięciu tysięcy mieszkańców, należy wziąć pod uwagę następujące czynniki: – sprawdzić, czy w promieniu 10 km nie ma już podobnej myjni, – sprawdzić w  wydziale architektury właściwego urzędu gminy, czy nikt nie nosi się z  zamiarem wybudowania takiej myjni, – ustalić dostępność mediów. Potrzebne będą: prąd 400V, woda wodociągowa, kanalizacja sanitarna. Trzeba również wziąć pod uwagę położenie planowanej myjni – dobrze, aby była ona widoczna. Jeżeli uwzględnimy wszystkie te czynniki, wówczas możemy przyjąć, że średnio przez rok – dziennie – na myjnię przyjdzie około 60 samochodów. Kierowca każdego z nich zostawi u nas 5 złotych. Wówczas przewidywany zysk z  myjni wynosić będzie około 4,5 tys. zł. Czy taki zysk jest zadowalający? Z ilości myjni, które obecnie budujemy, można wywnioskować, że tak. Michał Dobrański, Corrimex RE

K

L

A

M

A


myjnie

Zasilanie myjni? Tylko prądem

O O

statnimi czasy nastąpił dynamiczny wzrost zainteresowania myjniami bezdotykowymi. Dlaczego cieszą się one coraz większą popularnością? Bo dają możliwość wyboru jakości mycia, czasu i przede wszystkim ceny. Bo myjnie bezdotykowe są czynne zazwyczaj całą dobę, a koszt usługi jest o około 40-60 procent niższy w  porównaniu do myjni szczotkowej. Wreszcie – dlatego że nie rysują lakieru pojazdu, jak myjnie szczotkowe starszej generacji, które są obecne na rynku od lat. W  przypadku myjni samoobsługowej ważna jest lokalizacja. Największym zainteresowaniem klientów cieszą się bezpośrednie okolice ruchliwych szlaków komunikacyjnych, tras prowadzących do przejść granicznych, dużych zakładów przemysłowych czy centrów handlowych. Rozsądnym wydaje się też łączenie myjni pojazdów ze stacją benzynową lub warsztatem samochodowym.

40

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

Lokalizacja, ekonomia, serwis... Z punktu widzenia inwestora oprócz lokalizacji o powodzeniu przedsięwzięcia decydować będzie ekonomia, jakość mycia oraz łatwość i dostępność obsługi serwisowej. Przez ekonomię rozumiemy jednostkowy koszt zakupu urządzenia oraz zużycie mediów i środków chemicznych na jedno mycie. Patrząc przez pryzmat

Z punktu widzenia inwestora, oprócz lokalizacji, o  powodzeniu inwestycji decydować będzie ekonomia, jakość mycia oraz dostępność obsługi serwisowej

ekonomii istotna wydaje się również możliwość wykorzystania energii odnawialnej płynącej z paneli fotowoltaicznych zamocowanych na dachu – dotyczy to zwłaszcza myjni zasilanych tylko prądem elektrycznym. Panele te w zależności od operacji słońca mogą zapewnić nawet całość energii potrzebnej do produkcji ciepłej wody. Jeżeli chodzi o jednostkowy koszt zakupu, najkorzystniej prezentuje się myjnia zasilana tylko energią elektryczną. Chodzi tu zarówno o zakup urządzenia, jak i koszt przyłącza energetycznego. Unikamy w jej przypadku inwestycji związanych z przyłączem gazowym, kosztownymi rurociągami gazowymi lub olejowymi, dodatkowym zbiornikiem. Wystarczy doprowadzić napięcie, które i tak jest konieczne, nawet gdybyśmy zdecydowali się na któryś z pozostałych sposobów zasilania myjni. Kiedy spojrzymy na dane producentów dotyczące zużycia energii, zauważymy, że mitem powszechnym na polskim rynku jest

e-stacjapaliw.pl

FOT. Pixabay

Są tańsze w zakupie, wcale nie droższe w eksploatacji, a do tego dają więcej możliwości budowy i rozbudowy. Myjnie korzystające wyłącznie z energii elektrycznej (także do podgrzania wody) zmieniają rynek, umożliwiając inwestycję w lokalizacjach, które do tej pory były niedostępne.


myjnie

to, iż zasilanie prądem jest najdroższe. Koszt zużycia poszczególnych nośników energii na jedno mycie, czy to oleju opałowego, gazu ziemnego, czy energii elektrycznej, jest podobny, a różnice mieszczą się w kwocie pięciu groszy. Istotne różnice w  cenach pojawiają się jednak w momencie analizy jednostkowych kosztów zakupu urządzeń, które potrafią być o 30 proc. niższe w przypadku zakupu urządzeń zasilanych tylko prądem. Następnym ważnym dla inwestora wskaźnikiem powinna być jakość mycia. To ona stanowi o  popularności i  dobrej opinii o myjni. Dla jakości mycia kluczowe jest używanie wyłącznie chemikaliów płynnych. Tylko one skutecznie usuwają brud i jednocześnie nie niszczą lakieru. Detergenty w postaci proszku zapewniają wprawdzie czystość, ale regularnie stosowane prowadzą do uszkodzenia lakieru. Nieodzownym atrybutem myjni bezdotykowej powinna być dodatkowa lanca szczotkowa i odpowiedni dla niej program mycia. Kolejnym elementem znaczącym dla inwestora jest obsługa serwisowa. Dla usługodawcy istotny jest niski koszt eksploatacji

myjni (czyli małe zużycie wody i energii) oraz jej duża niezawodność. Ważną cechą dobrej myjni bezdotykowej jest więc prostota obsługi. Również pod tym względem bezkonkurencyjna wydaje się myjnia zasilana tylko energią elektryczną. Zwykły bojler, który zapewnia ciepłą wodę, jest praktycznie bezobsługowy w porównaniu z kotłem gazowym lub olejowym. Znacząca jest też przestrzeń konieczna dla kotłów gaz/olej. W przypadku skromnej powierzchni do wykorzystania ma to decydujące znaczenie. Myjnie zasilane tylko prądem elektrycznym są najbardziej uniwersalne. Ich kompaktowe wymiary pozwalają na umiejscowienie inwestycji w miejscach nawet o bardzo małej powierzchni. Powszechność dostępu do zasilania energią elektryczną nie ogranicza wyboru miejsca inwestycji – w  innym wypadku moglibyśmy być ograniczeni do lokalizacji z  dostępem do wszystkich mediów.

Prąd otwiera nowe możliwości Istnieją działki w mniejszych miejscowościach oraz na obrzeżach miast, gdzie do tej

pory wybudowanie myjni ze względu na brak dostępu do gazu było niemożliwe. Dzięki myjniom na prąd zyskują one nowe możliwości. Myjnia zasilana tylko i wyłącznie energią elektryczną to zwykle urządzenie dwustanowiskowe, ale multiplikowanie ich powoduje, iż możliwy jest do stworzenia ciąg dowolnej liczby stanowisk, a  koszty takiego rozwiązania są porównywalne z  jednym urządzeniem wielostanowiskowym. Kompaktowe, łatwe w obsłudze, tanie w  eksploatacji i  zakupie urządzenia elektryczne wydają się przyszłością dla mniejszych miejscowości, myjni osiedlowych oraz myjni zlokalizowanych na stacjach benzynowych czy przy stacjach obsługi samochodów. Rozwiązania tego rodzaju stwarzają szansę na udział w rynku nawet inwestorom dysponującym ograniczonym budżetem. W Polsce tylko niewielka liczba producentów oferuje urządzenia zasilane tylko energią elektryczną. Traktowane one są tradycyjnie jako mniej efektywne ekonomicznie. Lektura powyższego tekstu zadaje temu kłam, a urządzenia bronią się efektami pracy. Marek Cieśla, Petronova RE

K

L

A

M

A


stacja po godzinach

Polak po alkoholu jeździ „szybko ale bezpiecznie”

Piszą, że w Polsce jeden monopolowy przypada na 260 mieszkańców. Piszą też, że żebyśmy zostali jako tako trzeźwym narodem, parametr ten powinien skoczyć do tysiąca albo półtora. Ale piszą też, że dobrze jest, jeśli w miastach ludzie chodzą po ulicach zamiast siedzieć w domach albo zamykać się w samochodach. A dokąd niby ludzie mają chodzić po ulicach, jeśli pozamykacie im monopolowe?

J J

eden sklep z alkoholem na półtora tysiąca mieszkańców to mniej więcej tyle co w Norwegii. No, chyba że za alkohol liczymy piwo poniżej 4,5 proc. alkoholu – ale wiadomo, że w Polsce nie liczymy. Kiedyś raz przyjeżdżał Papież i  można było kupić tylko takie piwo, ale i  tak panowie pod sklepem zbywali je słowami „to ja już, ..., wolę pościć”. I pościli. Bo Polak nie da się wpuścić w maliny.

A W

Norwegowie się dali. I dali się przekonać, że jeżdżenie po alkoholu jest be, czego Polakom jeszcze wmówić się nie udało. W tej całej Norwegii, mimo że dni krótsze i depresje częstsze, na podwójnym gazie jeździło na przykład w 2013 roku 7,5 tys. kierowców, a u nas aż 162 tysiące. Bo Polak potrafi. eźmy taki 2013 rok. W Polsce wydarzyło się wtedy prawie 36 tys. wypadków drogowych i zginęło 3,3 tys. osób. Gdyby coś takiego wydarzyło się w tej nieszczęsnej Norwegii, jej obywatele rozważyliby chyba wszystkie możliwe środki zaradcze, włącznie ze zmianą położenia geograficznego kraju. A u nas? Sorry, taki mamy klimat. Tego samego roku w Norwegii zginęło na drogach ok. 180 osób.

R

ok później, w 2014, znany norweski olimpijczyk Petter Northug wpadł na jeździe po pijanemu – miał 1,65 promila, rozbił auto o barierkę przy prędkości 80 km/h, nikt nie ucierpiał. Sławny sportowiec dostał 50 dni więzienia, równowartość 90 tys. złotych grzywny i stracił prawo jazdy na co najmniej pięć lat. U nas celebryci i używki często chodzą parami, ale nigdy trójkami z więzieniem – wystarczy, jak znana piosenkarka, nadać narkotyki pocztą na nazwisko swojego psa, i sprawa załatwiona.

42

NR 1 (12) 2016 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl


Nowoczesna Stacja Paliw - styczeń_marzec 2016  

Nowoczesna Stacja Paliw - styczeń_marzec 2016  

Profile for hotelarz
Advertisement