Page 1

Nowoczesna

stacja paliw

GPS Twoja stacja na mapie

nr:

02/2015

Magazyn branży paliwowej

Myjnia

Wymogi środowiskowe i pozwolenia

Moya

rośnie w siłę • LPG: wskazówki do samoobsługi • Zapobieganie kradzieżom • Przewodnik po targach


Spis treści

W NUMERZE

2/2015

fot. na okładce: promocja moya

Szanowni Czytelnicy! Kilka dni temu zadzwonił do mnie dziennikarz z motoryzacyjnego kanału TV. Potrzebował wskazówki: czy właściciel stacji paliw ma techniczne możliwości, by sprzedawać dziewięćdziesiątkę piątkę i dziewięćdziesiątkę ósemkę z tego samego zbiornika – innymi słowy: oszukiwać klientów? Jak się upewnić, że odmierzacze nie są „kręcone”? No właśnie, jak to sprawdzić, skoro nie do końca wiedzą o tym nawet Okręgowe Urzędy Miar? Niedawna kontrola Najwyższej Izby Kontroli wykazała problemy związane ze sprawdzaniem uczciwości stacyjnych odmierzaczy. Raport pełen jest kwiatków: a to, że ustawowy termin siedmiu dni powiadomienia o zamiarze kontroli daje dość czasu, by na ten ważny dzień przygotować odmierzacze. A to, że kontrolujący urzędnicy nie mają odpowiednich narzędzi do badania i muszą je pożyczać od firm serwisujących stacje. A to wreszcie, że w tym tempie każda stacja będzie sprawdzona... raz na sto lat! No, nieźle. Przecież dla przeciętnego obywatela, zgodnie z zasadą Arhtura C. Clarke’a, każda dostatecznie zaawansowana technologia jest nieodróżnialna od magii. Dla nas, szarych tankujących, wszystkie te układy, turbinki i wyświetlacze to przykład takiej właśnie zaawansowanej technologii – nie wiemy, co siedzi w środku, a na stacji czujemy się jak pacjent w szpitalu, który co dzień dostaje dożylnie biały, przezroczysty płyn bez etykiety i musi wierzyć pielęgniarkom na słowo, że podają mu coś, co go leczy. Wobec naszej – klientów – ciemnoty, zmuszeni jesteśmy albo ufać sprzedawcom, albo zwracać się do zaufanej trzeciej strony. Dlatego właśnie do dziennikarza telewizji motoryzacyjnej zadzwonili widzowie, a on z kolei zadzwonił do mnie po radę. Bo, najwyraźniej, ci widzowie bardziej ufają swojemu kanałowi TV, niż organom administracji państwowej, które swoim autorytetem mają poświadczać uczciwość stacyjników. I jak to państwo ma w tej sytuacji walczyć z miliardowymi przekrętami tzw. szarej strefy? Zapraszam do lektury! Przemysław Bociąga redaktor naczelny

Wieści z branży 4-17. m.in.

Przewodnik po targach

Gdzie znaleźć kontrahenta? Jak zlokalizować wybranego dostawcę?

NIK kontra urzędy miar

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak łódzkie urzędy miar sprawdzają odmierzacze na stacjach

Lotos odświeża wizerunek

Nowe akcenty barwne, powiększone logo – gdański koncern w nowej odsłonie

Wywiad 18-21. Każdy franczyzobiorca

jest inny

Dyrektor ds. rozwoju sieci stacji paliw Total Magdalena Myszczyszyn opowiada o francuskim pomyśle na rozwój w Polsce

Temat numeru 22-23. Nowe ceny, stare problemy

Podsumowujemy 2014 rok w branży paliwowej w oparciu o dane i analizy z raportów rocznych

4

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

Architektura stacji 24-27. Instrukcje samoobsługi LPG

To nie tylko niezbędny element stanowiska tankowania, lecz także sposób na udekorowanie stacji i sposób komunikacji z klientem

Sklep na stacji 28-32. Uwaga na kradzieże

Sklepowi złodzieje ostatnio bardzo się rozzuchwalili. Jakie są najlepsze sposoby, by ich powstrzymać?

Promocja stacji 34-39. Nawiguj klientów do siebie

Jak upewnić się, że kierowcy korzystający z systemów GPS trafią na naszą stację, kiedy będą chcieli

Myjnie 40-41. Wymogi środowiskowe dla myjni Jakie dokumenty należy złożyć, żeby dostać pozwolenie na wybudowanie myjni samochodowej

Stacja po godzinach 38. Piękna nasza Polska cała

Cała? Nie. Są jeszcze przydrożne perełki architektury i sztuki dekoratorskiej

Nowoczesna

stacja paliw Redakcja redaktor naczelny Przemysław Bociąga p.bociaga@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 30 www.e-stacjapaliw.pl Korekta Piotr Schmidtke Redakcja internetowa Agnieszka Wardzińska internet@pws-promedia.pl Współpracownicy Filip Brunelewski, Igor Mlądzki, Andrzej Jarczewski

Studio graficzne Dyrektor artystyczny: Dominika Adamczyk Grafik: Elżbieta Grudzień Druk Drukarnia Jantar

Polskie Wydawnictwa Specjalistyczne ProMedia Sp. z o.o. ul. Paca 37, 04-386 Warszawa biuro@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 00 faks +48 22 333 88 82 Zarząd prezes – Małgorzata Windorbska członek zarządu – Helena Głuc członek zarządu – Krzysztof Gonciarek Reklama Małgorzata Grenda (kierownik) m.grenda@pws-promedia.pl tel. +48 22  333 88 02 Wioleta Wiater (z-ca kierownika) w.wiater@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 10 Mira Włodarczyk m.wlodarczyk@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 04 Anna Januszewska tel. a.januszewska@pws-promedia.pl +48 22 333 88 06 Faktury/kadry Marzena Michalik kadry@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 14 Prenumerata i kolportaż Monika Sadowska-Kłakus prenumerata@pws-promedia.pl tel. +48 22 333 88 26 faks +48 22 333 88 82 Pu­bli­ka­cja jest chro­nio­na prze­pi­sa­mi pra­wa au­tor­skie­go. Wy­ko­ny­wa­nie kse­ro­ko­pii lub po­wie­la­nie in­ną me­to­dą oraz roz­po­wszech­nia­nie bez zgo­dy Wy­daw­cy w ca­łości lub części jest za­bro­nio­ne i pod­le­ga od­po­wie­dzial­no­ści kar­nej. Re­dak­cja za­strze­ga so­bie pra­wo skra­ca­nia i ad­iu­sta­cji tek­stów oraz zwro­tu ma­te­ria­łów za­mó­wio­nych, a nieza­twier­dzo­nych do dru­ku. Ma­te­ria­łów nie­za­mó­wio­nych nie zwra­ca­my. Nie po­no­si­my od­po­wie­dzial­no­ści za treść za­miesz­cza­nych re­klam.

e-stacjapaliw.pl


wieści z branży

Samoregulacja branży osłabi szarą strefę

– W walce z szarą strefą nie chodzi tylko o to, żeby tworzyć nowe przepisy, a na przedsiębiorców nakładać nowe obowiązki. Chodzi także o wysokie standardy prowadzenia działalności przez samych przedsiębiorców – uważa Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego i inicjuje swoją pierwszą kampanię edukacyjno-informacyjną, zatytułowaną Sprawdź swojego dostawcę paliwa.

I

nicjatywa POPiHN ma służyć temu, by kierowcy, stacyjnicy i hurtownicy paliw dostrzegli i zrozumieli swoje obowiązki związane z handlem paliwami. Chodzi o  weryfikację dostawców: należy przeprowadzać ją między innymi w oparciu o istniejące publiczne bazy danych. Ale handlujący paliwem muszą także zrozumieć ryzyko, jakie niesie ze sobą zakup paliw ciekłych od niesprawdzonych odbiorców paliw. Kupowanie oleju napędowego z  podejrzanego, niesprawdzonego źródła zawsze może skończyć się tym, że przedsiębiorca zostanie oszukany. A skutki tego mogą być opłakane. Dlatego należy zawsze sprawdzić obecność firmy w  rejestrach: sprawdzić koncesję, czy realizuje ona Narodowy Cel Wskaźnikowy, czy jest na liście Agencji Rezerw Materiałowych i  Urzędu Regulacji Energetyki. – Ta kampania to od dawna oczekiwany przykład samoregulacji sektora paliw ciekłych w Polsce, który w oparciu o nowe wymagania prawne dla obrotu paliwami wdraża jednolite, wysokie standardy prowadzenia działalności w  sektorze paliwowym pomiędzy tylko sprawdzonymi dostawcami paliw, którzy w codziennej działalności kierują się wysokimi standardami etycznymi i dopełniają należytej staranności w  obsłudze swoich klientów – informuje POPiHN w komunikacie. Jak wynika z założeń kampanii, jednym z  jej finalnych celów jest opracowanie e-stacjapaliw.pl

i wdrożenie dla całego rynku paliw ciekłych w Polsce Kodeku Dobrych Praktyk. Kodeks taki ma zawierać kanon podstawowych zasad prowadzenia działalności w tym sektorze przez wszystkich przedsiębiorców. Informacje i  doświadczenia zebrane podczas kampanii mają także pomóc POPiHN w wypracowaniu i przedstawieniu administracji państwowej optymalnych rozwiązań w zakresie uregulowania rynku paliw ciekłych w Polsce w perspektywie długoterminowej, w tym opracowaniu i wdrożeniu nowoczesnego prawa dotyczącego polskiego sektora naftowego – prawa naftowego. Branża oczekuje na utworzenie takiego prawa, dlatego w  kampanię zaangażowały się wszystkie firmy, które zrzesza Polska Organizacja Przemysłu i  Handlu Naftowego. Należą do niej m.in. PKN Orlen, Grupa Lotos, zagraniczne koncerny naftowe prowadzące działalność w Polsce, a także główne spółki sektora logistyki paliwowej w  naszym kraju. Potrzebę takiej inicjatywy docenili Minister Gospodarki, Prezes Urzędu Regulacji Energetyki oraz Prezes Agencji Rezerw Materiałowych, którzy objęli ją oficjalnymi patronatami. Kampania informacyjna POPiHN to pierwsza próba samoregulacji branży paliwowej wobec problemu szarej strefy, ale nie pierwsza tego typu akcja edukacyjna w  ogóle. Kilka miesięcy temu list pod hasłem „Nie daj się zrobić w słupa”

opublikowało Ministerstwo Finansów. Urząd wyjaśnił w nim zasadę działania transakcji karuzelowych z założeniem, że w tej karuzeli zmieniających się nabywców -sprzedawców może się znaleźć uczciwy przedsiębiorca. Podkreślono tam, że oprócz sprawdzenia w rejestrze, przedsiębiorcy muszą być też wyczuleni na inne symptomy nieuczciwej transakcji: krótkie terminy płatności, oferta pochodząca od młodej firmy, bardzo często zarejestrowanej w  tzw. wirtualnym biurze, gdzie nie ma pracowników, a jedynie faks i skrzynka pocztowa. Podejrzany może też być młody przedsiębiorca (którego brak doświadczenia i chęć szybkiego zarobku bywa wykorzystywana). Oczywiście podejrzana jest zawsze niska cena albo oferta zwrotu kosztów transportu, jeśli zdecydujemy się odebrać paliwo osobiście. Ostatnio pojawiają się doniesienia o  kolejnej metodzie upłynniania nielegalnego paliwa, tym razem w  detalu. Przedsiębiorcy twierdzą już po zatankowaniu, że z powodu jakiejś awarii w systemie komputerowym nie mogą wystawić faktury. Dlatego proponują rabat – np. 20 groszy na litrze – by wynagrodzić klientowi tę niedogodność. Jeśli dojdzie do tego cena na pylonie, która i bez dodatkowego rabatu jest niska, możemy mieć do czynienia z  próbą sprzedaży paliwa z transakcji karuzelowej. NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

5


wieści z branży

Kontrole odmierzaczy? Co sto lat! Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała kontrolerów. Konkretnie zaś prześwietliła Okręgowy oraz Obwodowy Urząd Miar w Łodzi pod kątem tego, jak te dwie jednostki realizują swoje zadania związane ze sprawdzaniem odmierzaczy na stacji paliw. Wyniki kontroli: mało przyłapanych stacji, dwa przyłapane urzędy miar.

„C

zęstotliwość kontroli odmierzaczy paliw była niewystarczająca. Były one przeprowadzane przez obwodowe urzędy miar nie częściej niż raz na 5 lat, a w  skrajnych przypadkach raz na 14 lat. Kontrole te obejmowały tylko wybrane urządzenia na stacjach paliw i  były wcześniej – zgodnie z wymogiem ustawowym – zapowiadane właścicielom z co najmniej siedmiodniowym wyprzedzeniem, wobec czego ich wyniki, potwierdzające na ogół prawidłowe działanie urządzeń, nie były w pełni miarodajne” – napisał NIK w wynikach kontroli. Łódzkie urzędy skontrolowały w 2014 roku 139 stacji benzynowych z łączną liczbą 2,1 tys. odmierzaczy. Nieprawidłowości stwierdzono w wypadku... trzech urządzeń, a zawyżanie wskazań wynosiło od 0,3 do 5,6 proc. Wszystkie te kontrole były zapowiedziane. Tymczasem kontrole bez zapowiedzi dały zgoła inny obraz: Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej w Łodzi sprawdził wyrywkowo jedynie 28 stacji z 77 odmierzaczami. Z tych aż 62 proc., czyli 48 urządzeń na czterech stacjach pokazywało wyniki zawyżone 0 4,3 do 5,6 proc. Przy okazji NIK zauważył, że „Skontrolowane przez NIK organy administracji miar nie były właściwie wyposażone pod względem kadrowym i sprzętowym do sprawowania nadzoru nad prawidłowym stosowaniem na stacjach paliw przepisów ustawy z dnia 11 maja 2001 r. Prawo o miarach. Ograniczony stan etatowy obwodowych urzędów miar niekorzystnie wpływał na częstotliwość kontroli odmierzaczy paliw. Z  powodu braku niezbędnych urządzeń

6

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

sprawdzających, cztery z pięciu kontrolowanych obwodowych urzędów miar nie prowadziły na nadzorowanym terenie kontroli metrologicznych odmierzaczy gazu ciekłego propan-butan”. Urzędnicy szybko podliczyli: nie licząc procedury legalizacyjnej skontrolowano tylko niecałe 3 proc. odmierzaczy, średnio 28 odmierzaczy rocznie, przy łącznej liczbie 2,6 tys. zalegalizowanych urządzeń. W tym tempie „ustalono, że każdy odmierzacz kontrolowany może być co 94 lata”. To chyba za rzadko, ale z  drugiej strony dobrze, że w ogóle kontrolowali, skoro nie mieli czym. Jak więc sprawdzano odmierzacze gazu? Urzędnicy pożyczali potrzebny sprzęt... od firm serwisujących stacje paliw. To jeszcze nie wszystko. Raport NIK-u ma ponad 30 stron, których większość stanowi lista problemów, z jakimi borykają się urzędy odpowiedzialne za kontrolowanie odmierzaczy. Na liście, oprócz braków w wyposażeniu, jest też np. brak dostępu do aktualnej listy podmiotów, które należy kontrolować. W badanym terenie „znalazło się” 200 stacji, których urzędy miar nie mogły skontrolować, bo zwyczajnie o nich nie wiedziały. Tymczasem korzystnymi wynikami kontroli chwali się sieć Huzar. - Rzetelna sprzedaż paliw jest głównym zadaniem każdej stacji należącej do sieci Huzar. Raport NIK budzi niepokój, jednak zapewniam, że wszystkie urządzenia do odmierzania paliw ciekłych na stacjach naszej sieci działają bez zarzutu. Dbamy o satysfakcję klientów oraz pielęgnujemy zaufanie, jakim nas obdarzają, dlatego

nie możemy pozwolić sobie na jakiekolwiek nieprawidłowości i uchybienia – mówi Ireneusz Jabłonowski, prezes HUZAR PSP. – Cechuje nas wysoka jakość w każdym obszarze naszej działalności, dlatego stale monitorujemy nasze stacje pod względem świadczonych usług i procesów sprzedażowych – zapewnia. „Zakup paliw do pojazdów należy do codziennych czynności obywateli, instytucji i przedsiębiorstw. Koszty zakupu paliw wpływają na koszty produkcji i utrzymania, a zatem na poziom życia obywateli. O ile wysokość cen paliw uzależniona jest od wielu czynników, często niezależnych od sprzedawcy, o tyle rzetelność odmierzania paliwa zależy od prawidłowości działania urządzeń objętych prawną kontrolą metrologiczną. Okresowe informacje prezentowane przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wskazują na występowanie przypadków sprzedaży złej jakości paliw, tj. benzyny, oleju napędowego i gazu propan-butan. Brakuje natomiast informacji o prawidłowości odmierzania paliw na stacjach. Pojedyncze sygnały na forach internetowych informowały o przypadkach przekroczenia podczas tankowania maksymalnej pojemności zbiorników samochodowych na skutek zawyżonych wskazań dystrybutorów. Przekrojowe wyniki kontroli stacji paliw przeprowadzonych przez Inspekcję Handlową i  Główny Urząd Miar w  zakresie rzetelności odmierzania paliw dotyczą roku 2003, a więc nie są już aktualne” – napisała w  uzasadnieniu Najwyższa Izba Kontroli. e-stacjapaliw.pl


wieści z branży

PSP Huzar: Jakość Roku to nie koniec Sieć Polskie Stacje Paliw Huzar zdobyły nagrodę Jakość Roku 2014 w kategorii Usługa. Konkurs już od dekady promuje przedsiębiorców, którzy w rozwijaniu swojego biznesu stawiają na jakość.

K

onkursowi Jakość Roku, organizowanemu przez fundację Qualitas, patronuje m.in. Ministerstwo Gospodarki i Prezydent m.st. Warszawy. Celem konkursu jest promowanie marek, dla których jakość jest istotnym elementem obecności na rynku. Fundacja Qualitas ma też na celu „popularyzowanie postaw prokonsumenckich mających na celu podwyższenie jakości obsługi klienta oraz jakości świadczonych dla nich usług i sprzedawanych towarów”. Sieć PSP HUZAR wystartowała w  konkursie Jakość Roku po raz pierwszy. Długoletnie doświadczenie i doskonalenie proponowanych klientom usług przyniosły oczekiwane rezultaty.

– Nagroda w konkursie Jakość Roku 2014 dla Polskich Stacji Paliw Huzar jest wyróżnieniem, które cieszy nas szczególnie. Jest to sukces całej sieci, a  nagroda właśnie w tej kategorii potwierdza bardzo wysokie standardy usług świadczonych na naszych stacjach w  całej Polsce – mówi Ireneusz Jabłonowski, prezes Huzar PSP SA. – Naszym priorytetem jest wysoka jakość każdego aspektu obsługi, dlatego monitorujemy ją, prowadzimy szkolenia i  standaryzujemy procesy sprzedażowe. Jestem dumny, że godło Jakość Roku 2014 w kategorii USŁUGA zawiśnie na każdej stacji należącej do naszej sieci – dodaje. Pierwsza stacja Huzara rozpoczęła działalność dekadę temu. W tej chwili

jest ich już niemal sto, co oznacza, że co ósma stacja w tzw. sieci niezależnej należy właśnie do żółto-czerwonej PSP Huzar. Sieć ciągle przyłącza nowe stacje, jednak w ostatnich miesiącach mocniej akcentuje poprawę jakości na dotychczasowych obiektach, co ma służyć zbliżaniu się standardem do dość wysokiej średniej polskiego rynku paliw. „Po sukcesie w tak ważnym konkursie sieć nie zamierza spocząć na laurach” – czytamy w komunikacie prasowym. Huzar chce w  przyszłości „jeszcze bardziej zbliżyć się do klientów i zaoferować im takie stacje, które spełnią ich, nawet bardzo wygórowane oczekiwania”. R

E

K

L

A

M

A


wieści z branży

Nowe stacje Ostatnie miesiące nie obfitowały w otwarcia. Rozwijała się oczywiście sieć BP, która stawia najwyraźniej na jak najbardziej dynamiczny rozwój, jeśli chodzi o liczbę obiektów w portfolio – co zresztą widać po jej wyniku, bo z liczbą 480 stacji jest niedościgniona dla innych koncernów zagranicznych. Warto odnotować także udany początek roku w sieci Moya, która też jest liderem w swojej kategorii – kategorii sieci niezależnych, niepopartych kapitałem wielkich paliwowych koncernów, czy to zagranicznych, czy polskich. Zaskoczeniem jest też aż sześć nowych Lotosów. Gdańska rafineria ma w swoim portfolio już 445 obiektów, w tym 110 w formacie Optima.

Cztery Lotosy premium...

MOP Otłoczyn ze stacją BP

Lokalizacja: Hajnówka, ul. Białowieska 5b; Bolesławiec, ul. Cieszkowskiego 13B; Gołuchów, ul. 23 stycznia 1; DK678/DK682 Markowszczyzna

Lokalizacja: MOP Otłoczyn Zachód, między Toruniem a Włocławkiem, kierunek południowy

Obiekty: wszystkie stacje droższego formatu Lotosu wyposażone są w sklep i  bar, w  ofercie mają też paliwa premium (Dynamic Diesel i Dynamic 98). Stacja w Bolesławcu sprzedaje dodatkowo AdBlue i honoruje Kartę Dużej Rodziny. W Gołuchowie i Markowszczyznie kierowcy ciężarówek, prócz kart Navigator i Biznes, rozliczą się także kartami flotowymi UTA i DKV, zatankują olej napędowy z dystrybutora HSD i skorzystają z możliwości noclegu na parkingu dla TIR-ów Otwarcie: wszystkie stacje rozpoczęły działalność w pierwszym kwartale 2015

...i dwie nowe Optimy Lokalizacja: Bogatynia, ul. Młodych Energetyków i Dąbrowa Górnicza, ul. Kasprzaka 84 Obiekty: Zgodnie z  założeniami formatu ekonomicznego, w Bogatyni oferta jest mocno okrojona, ale na tamtejszej Optimie znajdzie się i sklep, i gastronomia, a także oferta dodatkowa – odkurzacz do samochodów, toaleta i miska dla psa. Z kart honorowana jest tylko karta Biznes i, oczywiście, płatnicze. Znacznie szersza jest oferta Optimy w Dąbrowie Górniczej, gdzie kierowcy skorzystać mogą z  odmierzacza dla TIR-ów, zapłacić kartą DKV czy UTA, a kierowcy osobówek – skorzystać nawet z myjni i jeszcze dostać zniżkę na Kartę Dużej Rodziny Otwarcie: Obie optimy działają od pierwszego kwartału tego roku

8

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

Obiekt: Stacja autostradowa – nic dodać, nic ująć. 5 dystrybutorów wieloproduktowych, dystrybutor LPG, 3 dystrybutory HS, 2 dystrybutory AdBlue, sklep, Wild Bean Cafe, parking (w tym 29 miejsc dla TIR-ów), odkurzacz i kompresor. To jedna z aż 25 lokalizacji autostradowych koncernu BP Otwarcie: 30 marca 2015. Forma własności: stacja własna sieci

BP – dwa razy po partnersku... Lokalizacja: Brzezie, ul. Pleszewska 4 i Płock, ul. Kutnowska 47 Obiekty: W Płocku są cztery, a w Brzeziu tylko dwa dystrybutory wieloproduktowe. Reszta oferty praktycznie bliźniacza: możliwość zatankowania autogazu oraz diesla do ciężarówki, na stacji sklep i Wild Bean Cafe, parking z możliwością zaparkowania TIR-a Otwarcie: marzec 2015. Forma własności: stacje partnerskie

...i raz na własność Lokalizacja: Poznań, ul. Bukowska 285 Obiekt: Stacja BP w Ławicy, jak przystało na stację własną, jest znacznie większą inwestycją. Kierowcy osobówek mogą tankować na ośmiu stanowiskach, dodatkowe dwa przeznaczono dla TIR-ów i dwa dla posiadaczy aut na LPG. Stacja postawiła też na czystość: dwustanowiskowa myjnia ręczna i  myjnia automatyczna, odkurzacz i  kompresor. A  do tego – business as usual: sklep i Wild Bean Cafe Otwarcie: marzec 2015. Forma własności: stacja własna e-stacjapaliw.pl


wieści z branży

Piąta Moya Piec piekarniczy Kromet w woj. śląskim w nowej odsłonie! Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice, ul. Legionów 251, w pobliżu drogi krajowej nr 1, na wyjeździe z miasta w kierunku Bielska-Białej

Profesjonalny piec P-3sx produkowany przez polskiego producenta, firmę Kromet należącą do Grupy Dora Metal, został wzbogacony o nowy, czytelny panel sterowania z możliwością programowania, co zapewnia wyższy komfort pracy.

Obiekt: W swojej ofercie posiada wszystkie rodzaje paliwa (benzyna 95 i 98, ON, ON Moya Power oraz LPG), a także AdBlue (w zbiornikach 18l). W  budynku stacji działa koncept gastronomiczny Caffe Moya, przy sklepie znajduje się punkt lotto, a w łazience – prysznic. Kierowcy korzystać mogą z  sieci WiFi, kompresora i  odkurzacza. Dla kierowców ciężarówek przeznaczona jest osobna wiata i stanowisko TIR. Stacja czynna jest całodobowo Otwarcie: 18 kwietnia 2015 Forma własności: ósma stacja własna sieci

terownik zapamiętuje receptury i z łatwością je powtarza. Piec konwekcyjny z naparowaniem to urządzenie dla małych i średnich firm gastronomicznych i cateringowych. Piec przeznaczony jest do pieczenia ciast i pieczywa, szczególnie produktów mrożonych i  półfabrykatów. Dzięki zastosowaniu innowacyjnych rozwiązań technicznych piec konwekcyjny z naparowaniem gwarantuje doskonałe efekty obróbki termicznej produktów spożywczych. Równomierny rozkład temperatur w komorze umożliwia doskonałe pieczenie potraw na kilku poziomach bez obaw, pozwala na optymalne wykorzystanie pieca i gwarantuje uzyskanie oczekiwanych walorów smakowych i jakości potraw.

S

R

moduł

HOT DOG

E

K

L

A

M

A

kontakt:

handlowy@kromet.com.pl tel. (68) 383 54 58 (67) 255 20 42

nadstawka z oświetleniem lub bez

od 6 do 14 rolek powłoka teflonowa zapobiegająca przywieraniu szuflada ociekowa wygodne miejsce na pojemniki GN powierzchnia zapobiegająca przywieraniu podstawa chłodnicza lub mroźnicza sygnalizacja stanu pracy system zapobiegający zgniataniu bułek

www.grupadorametal.pl


wieści z branży

Fast food w Polsce ma się dobrze Właściciel sieci półhurtowni Makro opublikował doroczny raport Polska na Talerzu 2015. Wynika z niego, że rynek szybkich przekąsek w Polsce ma się dobrze, a ponad połowa Polaków jada na mieście, płacąc za to średnio 10-25 złotych.

Kawa to okazja do spotkań

Payback wspólnie z First Data Największy polski program lojalnościowy Payback, oferujący konsumentom zbieranie punktów i wymienianie ich na nagrody, połączył siły z operatorem płatności kartowych, firmą First Data. Wspólnie promują program wspierania lokalnych przedsiębiorców, w ramach którego mniejsze punkty handlowe mogą zyskać.

N

a coraz większej liczbie terminali płatniczych First Data zainstalowana jest aplikacja, która pozwala na nabijanie punktów w programie Payback. Dzięki temu dostęp do tego programu lojalnościowego będą mieli nawet mniejsi przedsiębiorcy. Oznacza to dla niego nawet 55 tys. nowych punktów handlowych. W  każdym z  nich sprzedawca będzie

10

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

wych potentatów. Tu królem pozostaje kebab – najbardziej lubi go połowa jadających na mieście Polaków. Na drugim miejscu są burgerownie (13 proc.), budki z hotdogami (10 proc.) i zapiekanki (8 proc.). W kawiarniach zaś 78 proc. Polaków wydaje średnio do 25 zł. Dwie trzecie pijących kawę docenia w niej... możliwość spotkania się ze znajomymi lub z kontrahentami, a kolejne 10 proc. uważa ją za przerwę na chwilę relaksu tylko dla siebie. To oznacza, że kawa praktycznie nie istnieje, jeśli nie można pijąc ją usiąść przy stoliku w przyjemnej atmosferze.

promował udział w programie, a jeśli uda mu się zyskać nowego klienta Payback, dostanie prowizję od jego zakupów w innych punktach, w których zostanie użyta wydana przez niego karta. W ten sposób do lokalnego biznesu ma trafić nawet 0,5 mld złotych. Terminal daje także możliwość wydrukowania kuponu, który uprawnia do skorzystania ze zniżki albo innej premii przy następnej wizycie w sklepie – a to dokładnie to, na czym polega program lojalnościowy. Obniżona została przy okazji płatność za udział w programie. W  zależności od długości okresu umowy (minimalnie pół roku) będzie ona wynosi 149 lub 199 złotych. Strategicznym partnerem Payback w  obszarze stacji paliw jest w tej chwili firma BP, co oznacza, że dla samych stacji spoza tej sieci oferta nie jest obecnie dostępna. Jednak kluczowym klientem dla lokalnej mutacji Payback jest gastronomia, której punkty stanowią połowę klientów firmy. Firma przewiduje też, że dzięki rozwojowi nowej oferty dla sektora małych i  średnich przedsiębiorstw poprawi się jej pozycja negocjacyjna ze strategicznymi partnerami i, według informacji, które zdobyliśmy nieoficjalnie, być może w przyszłości dostęp do Paybacka otworzy się także dla właścicieli innych stacji paliw. e-stacjapaliw.pl

fot: ilkerender/cc-by-sa 2.0, polcard/ppayback

D

o najpopularniejszych stylów gotowania należy kolejno: polski, włoski (czyli pizza i makarony), amerykański (a zatem hamburgery i hotdogi), następnie kebab, a pierwszą piątkę zamyka kuchnia regionalna. Jeśli chodzi zaś o  miejsca, w  których jadają Polacy, trend jest podobny, ale proporcje nieco się różnią: na pierwszym miejscu są pizzerie, na drugim – restauracje, a za nimi kolejno sieciowe fastfoody (takie jak McDonald’s czy KFC), lokalne bary i puby oraz kebabownie. W badaniach skupiono się także na tzw. street foodzie, czyli rynku szybkich przekąsek z wyłączeniem siecio-


wieści z branży

Lotos odświeża wizerunek stacji Zakończono zmiany w wyglądzie stacji segmentu ekonomicznego, trwa metamorfoza wybranych stacji premium sieci Lotos. Zakres zmian dotyczy przede wszystkim kolorystyki oraz sposobu ekspozycji logotypu. Zastosowane rozwiązania służą również obniżaniu kosztów budowy nowych lub remontu starszych obiektów.

P

rzemianę przeszły wszystkie stacje Lotos Optima oraz część stacji premium – mówi Ewa Pupek, szef biura marketingu spółki Lotos Paliwa. – Równocześnie z procesem zmieniania wyglądu stacji paliw przeprowadzamy standaryzację sklepów i rozwijamy ofertę Cafe Punkt. To nie tylko nowe pozycje w menu, ale również elementy wystroju i wyposażenia stacji paliw – dodaje. Na stacjach segmentu premium zakres zmian dotyczy głównie kolorystyki oraz sposobu ekspozycji znaku Lotos na białym tle. Głównie po to, aby dostosować wygląd stacji do strategii marki Lotos. Zmieniony został głównie kształt i kolo-

rystyka wiat, dystrybutorów, budynków stacji oraz pylonów, chociaż modernizacja dotyczyła również mniejszych elementów stacji, takich jak myjki, donice czy kosze na śmieci. W przypadku segmentu ekonomicznego najważniejsza zmiana polega na wyeksponowaniu i powiększeniu znaku Lotos będącego częścią znaku submarki Optima. Służyć to ma podkreśleniu związku z  grupą Lotos jako producentem i dostawcą paliw z gdańskiej rafinerii do punktów sprzedaży detalicznej. Nowe rozwiązania i  użyte materiały służą również obniżaniu kosztów budowy nowych lub remontu starszych obiektów.

Większe logo Lotosu – To kolejne działanie optymalizujące działalność operacyjną sieci, które zapoczątkowano w 2014 – informuje grupa w komunikacie.

Orlen i BP zwycięzcami Fleet Awards Polska

P

lebiscyt Fleet Awards Polska to jedno z bardziej rozpoznawalnych wydarzeń flotowych, podczas którego wybierane są najbardziej ekonomiczne i niezawodne samochody flotowe, a  także najlepsze produkty i  usługi dla flot. W  tegorocznej edycji konkursu za najlepszy produkt dla małych i średnich firm uznano kartę BP PLUS Routex. – To dla nas bardzo ważna nagroda, ponieważ o jej przyznaniu decydują fleet managerowie, którzy z naszej karty korzystają na co dzień, są więc wiarygodnymi jurorami – mówi Piotr Sokołowski, dyrektor Działu Kart Paliwowych BP Europa SE, Oddział w Polsce.

12

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

Karty paliwowe PKN Orlen były kilkukrotnie nagradzane we Fleet Awards – karta Flota otrzymała ostatnio tę prestiżową nagrodę w 2011 roku. Z kolei w 2013 roku zwyciężyła karta Open Drive, a w zeszłorocznej edycji triumfowała karta Mikroflota. Fleet Awards Polska 2015 to również kolejna nagroda od klientów dla karty BP Plus. Dotychczas przyznane nagrody to m.in.: Produkt Flotowy/Usługa Flotowa Roku 2007 w  konkursie Fleet Awards Polska, tytuł Najlepszego Produktu dla Biznesu 2008– 2009 w plebiscycie organizowanym przez Gazetę Finansową, najlepszy produkt dla MŚP 2010 w kategorii Karta paliwowa w ple-

biscycie Turbiny Polskiej Gospodarki, produkt flotowy roku w plebiscycie Fleet Derby (2013), Fleet Awards 2014 w  kategorii Technologia dla nowego rozwiązania BP FleetMove. Plebiscyt składa się z  dwóch integralnych części: głosowania internetowego (decydującego dla nominowanych produktów i  usług) oraz Wielkiego Testu Flotowego, podczas którego fleet managerowie oceniają nominowane pojazdy i produkty. W internetowej części plebiscytu oddano ponad 120 tys. głosów. W kategorii kart dla MŚP konkurentem BP była karta Orlenu Mikroflota, zaś w kategorii produktów dla dużych firm z orlenowską Flotą w szranki stanęła tylko... BP Plus Routex. e-stacjapaliw.pl

fot: lotos

W tegorocznej edycji plebiscytu produktów flotowych zorganizowanego przez magazyn Flota karta BP Plus Routex została uznana za najlepszą dla małych i średnich flot, a Orlen Flota – za najlepszą dla dużych.


wieści z branży

TARGI

Legenda

14

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

Eudarcap E9 Euro-Ekol T2 Face Design  D14 Fleet Dialog Flotowy Flota Auto Biznes Flow Technics  A5 Forbo Flooring oddział w Polsce D8 forumsamochodowe.com franchising.pl Fundacja Green Fuel  B3 Fundacja Truckers Life B28 gazeo.pl Generacja M D15 GIA Polska  B5 Gilbarco Veeder-Root  E5 Glasdon Europe AB  A7 GoDan Janusz Kraszek B16 GOK Regler und Armaturen Polska  B13 Green Steam  B18 Gunnebo Polska  B24 Hectronic Polska  B27 Hydro-Vacuum  B25 Instytut Nafty i Gazu – Państwowy Instytut Badawczy B19 ITU Innowacyjne Techniczne Urządzenia D6 Iveco Poland  T6 Janser Polska  E15 Kamoka D7 Karcher  C3 Kässbohrer – generalny importer Timex  T7 KIA Krzewscy A3 Kingspan Environmental  T5 Koreko  C4 Kulak-Energia  D9

Logo Jacygard  B21 Lorien Group  D13 LPG Group Polska A2 Mix Polska T14 Moya Sieć Stacji Paliw / Anwim  D1 Newsgastro.pl Nilfisk Advance GmbH  T10 Nowoczesna Stacja Paliw E19 NOXy -nowe oblicze AdBlue / Grupa Azoty B9 Oil Service  E5 OPW Fuel Management Systems Inc. B4 Orlen Budonaft  D2 Orlen Centrum Serwisowe D2 Orlen Gaz  B1/T3 Petrol Energy PL A13 Petronova  C6 Petroster  C10 Polish Market Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów PKN Orlen  B1 Polski Traker Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego Proelite C2 Profieurope  E17 Protekt C9 Pro-Wellness C11a Przemysłowy Instytut Motoryzacji D11 PSS – Stacje Benzynowe Service  A6 Rejko Myjnie SamochodoweT12 RGB Technology  D3a Robex  B15

Safety Car Industries Serwis motoryzacyjny Shell Polska  Sosnowski  sovazs.com Stokota  Sultof Świat Opon Sypniewski Total Polska  Transport i Komunikacja

D16 B2 C8 T4 T8 D4

Transport Manager Truck & Business Polska Truck&Van Tubes International  D5 Unikat  B10 Unilight Polska  B8 Unimat  B14 Van Ekstra Visotec  T16 Vivenge A4 Vlight  A1 Warsztat Wash Partner E3 WashTec Polska  T15 Xuzhou Desheng Petrol Parts B12 Zalmet B26 ZET E10 Związek Dealerów Samochodów  D10/T17a fot: materiay PIPP

Adast Systems D2 Adwa D3b Aiut  B20 Alma C5 Asec  B17 Assa Abloy Entrance Systems Poland C15 Auralight Polska E6 Auto Technika Motoryzacyjna Autotrader.pl Bank Handlowy w Warszawie  E11a BC-LDS Bobkiewicz, Cholewiński T9 Blueberryoil D16 BP Europa SE C1 Brugg Systemy Rurowe A8 Centrum Informacji o Rynku Energii CleanConcept  E18 CNG Europe  D14 Comestero Group  B22 Comex E1 Control Systems D23 Corrimex E7/T11 Czas na gaz DLG  E4 DM TMS Brokers Dora Metal  E2 Drabpol T13 Ehrle  T1 Ekonstal  B6 Ekoserw Bis C7a Elgum-Plus  E8 Elta Polska D12 Emgaz  B11 Envo  B23 etransport.pl

e-stacjapaliw.pl


wieści z branşy

Hala targowa

Plan terenu

e-stacjapaliw.pl

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

15


promocja

Moya na sportowo z marką Diadora

Sportowe akcesoria czekają na klientów stacji Moya, którzy wezmą udział w nowym programie kolekcjonerskim. Ich producentem jest ekskluzywna włoska marka Diadora.

Z

asady programu są proste – każde wydane 10 zł na produkty z Caffe Moya lub z logo Moya, bądź każde 50 zł wydane na tankowanie lub zakupy w sklepie oznacza 1 punkt wydany klientowi w formie naklejki do karty kolekcjonerskiej (w  przypadku floty przelicznik wynosi 1 pkt za 200 zł). Biorący udział w programie mają możliwość dokonania zakupu wybranego

produktu z katalogu w promocyjnej cenie, zależnej od ilości zebranych na karcie kolekcjonerskiej naklejek. A w katalogu, jak i w ekspozytorach na stacjach, klienci Moya znajdą stylowe polary, bluzy z kapturem, ręczniki, torby sportowe, zegarki i bidony marki Diadora. Logo Diadora ma tu znaczenie – gwarantuje oryginalny, włoski design oraz jakość, którą promują mistrzowie sportu,

tacy jak piłkarski bohater narodowy Italii Roberto Baggio, tytan niemieckiego tenisa Boris Becker, trzykrotny mistrz Formuły 1, Austriak Nikki Lauda czy legendarny sędzia piłkarski Pierluigi Collina. Wspólna akcja sieci stacji Moya i marki Diadora potrwa do 21 lipca lub do wyczerpania produktów promocyjnych.

Ubezpieczenia LINK4 na stacjach Moya

A

tutem wspólnego projektu Link4 i sieci Moya są jego proste zasady. Sprzedawcy informują klientów o możliwości wysłania SMS-a z numerem danej stacji. To wystarczy, by niezwłocznie skontaktowali się z  nimi pracownicy ubezpieczyciela, którzy przygotują korzystną ofertę. Jeżeli klienci stacji Moya z niej skorzystają, otrzymają dodatkowo specjalne bony paliwowe o wartości do 200 zł. Do zrealizowania oczywiście na stacjach Moya. System sprzedaży ubezpieczeń Link4 to kolejny nowatorski projekt wdrożony przez sieć Moya, a zrealizowany z partnerem cieszącym się najwyższym uznaniem (oferta Link4 zdobywa pierwsze miejsca w rankingach ubezpieczycieli w  Polsce). Sieć Moya zapowiada dalszy rozwój oferty pozapaliwowej trafiającej w  oczekiwania klientów stacji paliw, a wyznaczającej trendy dla całej branży. Wszystko w  myśl nowego hasła sieci, wyrażającego jej filozofię – „Moya stacja, moje miejsce”. Miejsce, do którego chętnie się wraca.

16

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

Nowa odsłona konceptu

Caffe Moya

Koncept gastronomiczny Caffe Moya zmienia swoje oblicze. Nowy wygląd będzie jeszcze bardziej sieciowy, wzrośnie też komfort konsumujących klientów.

N

ową odsłonę konceptu Caffe Moya sieć Moya zaprezentuje na swoim stoisku podczas XXII Międzynarodowych Targów Stacja Paliw 2015. Wystrój ma być bardziej powtarzalny, zaakcentowane zostaną bordowe ściany, bordowe kawiarki, atrakcyjne grafiki i czytelne menu. Caffe Moya to działający na większości stacji w  sieci Moya koncept gastronomiczny, serwujący gorącą kawę i popularne przekąski – hot dogi i zapiekanki w różnych smakach, tortillę z kurczakiem, rogaliki i ciastka brownie. To, co wyróżnia Caffe Moya na tle przystacyjnej gastronomii, to najwyższa jakość produktów na każdej stacji – możliwa dzięki używaniu komponentów uznanych producentów żywności, ale też korzystaniu z jednego, centralnego systemu dostaw. e-stacjapaliw.pl

fot: moya

To pierwszy tego rodzaju projekt na stacjach paliw w Polsce. Klienci sieci Moya otrzymują nie tylko korzystne jakościowo i  finansowo warunki OC i  AC, ale także bony na paliwo o wartości do 200 złotych!


wieści z branży

Pierwsze wrocławskie targi paliwowe nie mają rozmachu wielkich imprez targowych, ale mogą być ciekawą alternatywą albo rozszerzeniem wobec warszawskiej imprezy. Organizatorzy przewidzieli m.in. salonik networkingowy, czyli miejsce na umówione spotkania biznesowe. Zapisy ruszają pod koniec maja.

e-stacjapaliw.pl

A13 A36 A14 A37 A15 A37 A16 A38-A A17-A A38B A17-B A39 A18 A4 A19-A A40 A19B A41 A1A A42 A20 A43 A22 A46 A23 A48 A24 A50 A25 A52 A27 A6 A29 B2 A2A B3 A30 B4-C A31 B4A A32 B4B A33 B7-A A34 B7B A35

Sultof Sygnity Comestero Group ORLEN Paliwa Bioeco Holding orlen Gaz alma Polska Petroster Kingspan Environmental Instytut Nafty i Gazu - Państwowy Instytut Badawczy Planova Poland Zakład Usług Antykorozyjnych KOREKO Mago Partner Pomarol CMK Myjnie PetroConsulting Sign Poland PSS-Stacje Benzynowe Service witex Imp. Exp. Pro-Wellness Feniks Chemia Ekoserw Vlight Total Polska WashTec Polska ABM Wyposażenie sklepów i biur LPG Group Polska Anwim / Moya SCA PR Polska (stacje InterMarche) Paltech Arlen Auto Group Polska I Draco Euro-Ekol Maciejewski Inwestycje Kreatywne BKF walz Agromex Washworld e-petrol.pl Nosmann Protekt ADD Motor Lorien Group iveco Poland Petronova MTA System Shell Polska

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

17


wywiad

Będziemy alternatywą dla niezależnych stacji O tym, co wyróżnia polskie stacje paliw na tle innych krajów i co jeszcze musimy zrobić, by nadgonić; o tym, że beżowy jest nowym pomarańczowym i o tym, że polscy stacyjnicy potrzebują alternatywy wobec dotychczasowej oferty franczyzowej, rozmawiamy z Magdaleną Myszczyszyn, dyrektorem ds. rozwoju sieci Total.

Magdalena Myszczyszyn

18

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

swoim szyldem około stu stacji. Widzimy dla siebie miejsce, choć wchodzimy na rynek inaczej niż zazwyczaj robi to koncern Total – na ogół najpierw kupowano jakąś większą lub mniejszą sieć, a do tego rozwijano franczyzę. Porównując rynek polski do niemieckiego, gdzie liczba stacji jest znacznie większa niż w Polsce, a wartość sieci dilerskiej rośnie pomimo dużej konkurencji, w Polsce także dostrzegamy taki potencjał. Mamy w  kraju dużo niezależnych stacji, które szukają miejsca dla siebie,

obserwując jednocześnie rozbudowę koncernów. Potencjalni franczyzobiorcy rozważają kilka brandów, jednocześnie obserwując w swoim otoczeniu markowe stacje często nie wiedzą, w którą stronę pójść. Myślę że będziemy alternatywą dla takich niezależnych stacji. Skupiacie się na południu i zachodzie Polski. Żeby móc dostarczać paliwo ze swoich niemieckich rafinerii, w Schwedt i w Leunie? Tak. e-stacjapaliw.pl

fot: total

N

Na początku tego roku koncern Total ogłosił, że wchodzi na polski rynek detaliczny z ofertą franczyzową. Jeśli spojrzeć na stan tego rynku, wydaje się to dość odważną decyzją. Każdy koncern funkcjonujący na rynku polskim w segmencie detalicznym stawia na rozwój m.in. poprzez stacje franczyzowe., Dobrym przykładem rozwoju sieci wśród operatorów niezależnych jest sieć Moya – marka własna, rozwijana od zera głównie w oparciu o franczyzę. Obecnie to marka rozpoznawalna, posiadająca pod

W Totalu od 2009 roku. Wcześniej pracowała w koncernie BP, gdzie była odpowiedzialna za sprzedaż hurtową autogazu oraz rozwój sieci dealerskiej. Absolwentka Wyższej Szkoły Zarzą­ dzania i Marketingu w Poznaniu


wywiad

Ale to oznacza, że rynek potencjalnych kontrahentów jest dodatkowo okro­ jony. Stacji niezależnych w całej Polsce jest około trzech tysięcy, ale nie wszystkie stacje niezależne są grupą docelową Totala. Czyli trzeba przeko­ nać znaczny odsetek stacyjników, żeby osiągniąć ten założony cel stu stacji. I na tym poletku jest już duża konkurencja, pewnie około dziesięciu firm. Jak walczyć o takiego partnera? Myślę, że każdy franczyzobiorca szuka czegoś innego, czegoś dla siebie. Spotykamy franczyzobiorców, którzy po prostu chcą mieć inną, świeżą markę. Mamy konkurencję na każdym rynku, na którym działamy – hurtowym, olejów samochodowych czy przemysłowych. To naturalna sytuacja. Ważne jest, czego się oczekuje po koncernie. My dajemy świeżość. I co jeszcze? Dajemy nową markę, a także całe zaplecze know-how, które zdobyliśmy podczas długoletniej obecności na rynku detalicznym w innych krajach. Na świecie jest 15,5 tys. stacji Total. Dwa lata temu zmieniliśmy wizualizację stacji, stosując w  jej wyglądzie bardziej stonowane kolory. Tym europejskim trendem podążają inne sieci detaliczne – nie tylko na rynku paliw, ale również np. McDonald’s. Zmiana naszej wizualizacji spotkała się z  bardzo dobrą reakcją klientów w  innych krajach i  dobrym przyjęciem w Polsce. Wielu klientów tego oczekuje, bo przede wszystkim chcą mieć bardzo ładną stację. Oczywiście nasza oferta franczyzowa to także paliwa Excellium, których wiele niezależnych stacji nie ma. Jesteśmy bardzo zaskoczeni, jak dobrze te paliwa sprzedają się na rynku polskim. Byliśmy ciekawi, jak sprzedaż paliw premium będzie wyglądała, kiedy zacznie je sprzedawać stacja dawniej prywatna, z zupełnie nowym w  Polsce brandem. Mamy w tej chwili niewielką próbę, ale sprzedaż z miesiąca na miesiąc wzrasta. Obie dotychczasowe stacje Totala funkcjonowały wcześniej? e-stacjapaliw.pl

Dwa lata temu zmieniliśmy wizualizację stacji, stosując w jej wyglądzie bardziej stonowane kolory. Tym europejskim trendem podążają inne sieci detaliczne – nie tylko z branży paliwowej. Zmiana została dobrze przyjęta Tak, obie stacje funkcjonowały pod własną marką, a w tej chwili działają pod szyldem marki Total. Przygotowujemy otwarcie kolejnych stacji Total, jednak proces realizacji całej inwestycji trochę trwa. Wybieramy takie lokalizacje, które są z  naszej perspektywy najlepszymi, a oprócz tego sporo czasu zajmuje przystosowanie stacji do naszych standardów. No właśnie, co to znaczy dobra loka­ lizacja? Z całej tej grupy potencjalnych kontrahentów trzeba dodatkowo selekcjonować pod kątem opłacalno­ ści. Wiadomo, że nie mamy pozycji koncernów, które kupują lokalizacje w dużych miastach i włączają do sieci własnej. Stacje franczyzowe są zazwyczaj poza miastami. Muszą mieć albo bardzo lojalnych klientów z okolicy, albo, tak jak w Słubicach, klientów tranzytowych, przyzwyczajo-

nych do odwiedzania tego miejsca. Dobre lokalizacje to dla nas takie, które rokują na wzrost sprzedaży. Stawiamy też na widoczność marki. Cel, o którym mówi Total, to sto sta­ cji w  dwa lata. Ale ta liczba to taki przedsionek pierwszej ligi. Co będzie dalej? Na razie wolałabym skupić się na tym, co robimy tu i teraz. Odzew z rynku jest na razie duży, to też nas bardzo cieszy. Po oficjalnym ogłoszeniu oferty mam mnóstwo zapytań od właścicieli stacji, którzy chcą z nami zacząć współpracę. Ale największą satysfakcją jest to, że wielu właścicieli stacji, którzy planują budować nowe stacje w dobrych lokalizacjach, planuje to zrobić z nami. To jest dla nas dowód na to, że ktoś tak bardzo wierzy w nasz sukces, że chce budować nową stację z  nami. Mamy parę takich lokalizacji, jesteśmy w trakcie negocjacji. NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

19


wywiad

Ile to jest dużo zapytań? W tej chwili rozpatrujemy ich około 150. A  ile jest lokalizacji w  kolejnej fazie, czyli w budowie? Około dziesięciu obecnie istniejących stacji. Oczywiście są też stacje, które dopiero powstaną, ale tu proces inwestycyjny będzie trwał odpowiednio dłużej. Rozumiem, że ze 150 zapytań można coś wybrać. Oczywiście nie można liczyć, że ze 150 zapytań zrobimy sto stacji. Natomiast liczymy, że kiedy naszych stacji będzie więcej i będą bardziej widoczne, wzmocni się też pozycja marki Total na rynku. W  komunikacie prasowym o  urucho­ mieniu franczyzy mocno akcentowana była jakość z  perspektywy doświad­ czenia klienta: czystość, WiFi, kawa... Czy czystość i stan techniczny to prob­ lem polskich stacji?

20

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

Stacje paliw w Polsce wyglądają lepiej niż te za granicą, nasze stacje są zadbane, a  polski klient też jest z  czasem coraz bardziej wymagający w wielu obszarach. Chcielibyśmy, żeby wszyscy nasi franczyzobiorcy dzielili z  nami wizję zarówno jakości obsługi, jak i wyglądu stacji. Czy w  takim razie Total jest bardziej restrykcyjny jeśli chodzi o jakość stacji? Czy franczyzobiorca może spodziewać się np. częstszych kontroli albo bar­ dziej ostrych wymogów? Nie chcemy być gorsi od standardu, który jest na rynku, a standard polskich stacji koncernowych jest naprawdę dobry. Na pewno jest to istotny element w rozmowie z naszymi dilerami. Niektórzy z nich muszą wykonać dodatkową inwestycję, żeby spełnić te standardy koncernowe, bo za zmianą marki musi iść zmiana konieczna do szybszej i  bardziej profesjonalnej obsługi klienta. Będziemy się tego wspólnie uczyć.

Każdy właściciel stacji zna lokalny rynek i swoich klientów bardzo dobrze. Nie chcemy tego zmieniać Koncern Total funkcjonuje w  Polsce głównie w  obszarze olejów silniko­ wych, w  hurcie paliw, dotychczas segment sprzedaży detalicznej paliw był bardzo niewielki... ...są jeszcze asfalty i płyny specjalne. Czy w takim razie ta sieć stu stacji ma być docelową? Globalnie Total ma dwa biznesy, które są wiodące w  koncernie: oleje silnikowe i  stacje paliw. Dlatego zwracamy dużą uwagę na rozwój tych obszarów działalności w każdym kraju. Nie wiem, co będzie po osiągnięciu tej granicy, jest jeszcze za wcześnie, żeby o tym mówić. Wydaje mi się, że te sto stacji to mało jak na koncern tej wielkości. To brzmi e-stacjapaliw.pl


wywiad

jak plan minimum. Czy w perspektywie rysują się też jakieś przejęcia, gdyby np. ktoś wycofywał się z Polski? Trudno mi w tej chwili o tym mówić, na razie koncentrujemy się na planach, o których już wspomniałam. Total Polska od lat jest właścicielem niewielkiej sieci samoobsługowych stacji AS24. Czy przy konstruowaniu oferty dla rynku detalicznego wyko­ rzystano jakieś doświadczenia wynie­ sione z tamtej sieci? Skupiliśmy się na dwóch innych aspektach. Pierwszy to nasza globalna znajomość rynku detalicznego, zachowań konsumentów, doświadczenie współpracy z dilerami; drugi to krajowa rzeczywistość rynkowa. Nie da się tych dwóch rzeczy oderwać od siebie i  samo tylko, nawet bardzo duże, globalne doświadczenie, bez znajomości rynku lokalnego nie dałoby możliwości zbudowania sieci stacji. Jesteśmy bardzo blisko rynku i słuchamy oczekiwań klientów, partnerów. To jest nasz atut, coś, co pozwoliło nam zacząć rozwijać się na polskim rynku. Jak elastycznie zakres usług na sta­ cjach będzie dostosowany do lokali­ zacji? Każdy właściciel stacji zna lokalny rynek i  swoich klientów bardzo dobrze. Nie chcemy tego zmieniać, bo taka wiedza jest bezcenna przy podejmowaniu decyzji biznesowych. Dołączenie stacji do sieci może być dla dilera bardziej opłacalne ze względu na poprawę pewnych aspektów funkcjonowania jego biznesu. Jakiego wsparcia mogą oczekiwać partnerzy przy próbach określenia, jaki zakres usług by się sprawdził w danej lokalizacji? Ile czasu trwa takie badanie od momentu zgłoszenia pro­ pozycji do ustalenia, jak będzie to ostatecznie wyglądało? Nasi specjaliści mają dużą znajomość rynku detalicznego. Dlatego oszacowanie takiej lokalizacji po dokładnym sprawdzeniu otoczenia rynkowego i planów rozwojowych nie jest długim procesem. Decyzja o rozpoczęciu współpracy to decyzja obustronna. Diler ma e-stacjapaliw.pl

wiedzę o lokalnym rynku, my znamy rynek od swojej strony i jeżeli spotykamy się w  połowie drogi, to wtedy decyzja jest prosta. Co jest w pakiecie franczyzowym? Umowę podpisujemy standardowo na pięć lat. Nasze wsparcie polega przede wszystkim na współpracy z  dilerem. Przy jego znajomości klientów i przy naszej znajomości rynku detalicznego i wszelkich usług, które mogą sprawić, że stacja będzie lepiej funkcjonowała, staramy się zoptymalizować zakres usług i  produktów na stacji, oraz proces obsługi klienta. Także godziny otwarcia, bo nie zawsze dla dilerów jest to oczywiste, że stacja w  danej lokalizacji powinna być całodobowa. Trudno jest mówić o szczegółach, czasem jest naprawdę wiele drobnych rzeczy, które powodują, że ulepsza się funkcjonowanie stacji przez zastosowanie bardzo prostej zmiany. Czasem przez lata działalności w  marce niezależnej diler nie miał potrzeby czegokolwiek poprawiać albo nie wiedział jak. To jest naturalne, a my jesteśmy po to, żeby się wspólnie rozwijać. Jakie są przykłady rzeczy, o  których często prywatni stacyjnicy zapominają? Trudno jest to określić, bo każdy diler jest inny i  oczekuje czegoś innego. Przede wszystkim jest to oferta sklepowa, dopasowanie odpowiednich produktów, odpowiednia aranżacja sklepu. Często półki w sklepie pozostają puste, wtedy to wygląda jakby na stacji źle się działo. To są proste, ale bardzo istotne rzeczy: dobra kawa, bardzo miła obsługa, pytania dotyczące sprzedaży dodatkowych produktów. To jest coś, co klienta, któremu się spieszy, czasami irytuje, ale często właśnie to przynosi naprawdę duży efekt. Staramy się wspólnie z  dilerem opracować taki model na przykład funkcjonowania oferty sklepowej, który zwiększy obrót w sklepie. To są dla naszego kontrahenta dodatkowe możliwości zwiększenia zysków. A plany szkoleń, integracji franczyzo­ biorców? Istnieją takowe? Oczywiście że tak. Trudno jest mówić o jakichś planach integrowania franczyzobiorców, kiedy ta sieć dopiero raczkuje, co nie zmienia faktu, że wspieramy partnerów

Staramy się wspólnie z dilerem opracować taki model na przykład funkcjonowania oferty sklepowej, który zwiększy obrót w sklepie. To powoduje zwiększenie zysków wiedzą szkoleniową z obszarów, które są bardzo istotne. To jest niezbędne do tego, żeby stacja rozpoczęła działalność pod marką Total. Mamy system szkoleń dla dilerów na wczesnym etapie działalności i na etapach późniejszych. Poszerzanie sieci o  już wybudowane stacje wiąże się z  koniecznością inte­ gracji pewnych rozwiązań, takich jak terminale płatnicze czy systemy pomia­ rowe. Na ile Total jest elastyczny, jeże­ li chodzi o  włączanie ich do swoich systemów? Pracujemy w tej chwili nad optymalnym rozwiązaniem. Jesteśmy na etapie testowania różnych rozwiązań, tak aby przy większym rozmiarze sieci było to ujednolicone. Rynek w  Polsce zapewnia dużo możliwych rozwiązań. Mamy zamiar skorzystać z najlepszego. Co jest dzisiaj najważniejsze dla fran­ czyzobiorców? Na co patrzą najbardziej szczegółowo, kiedy porównują oferty? Dla każdego ważne jest coś innego. Uczestniczę czasem w wizytach u potencjalnych partnerów i rozmawiając z nimi widzę, że każdemu zależy na czymś innym. Jeden chce mieć nową, świeżą markę, drugi bardzo liczy na to, że pomożemy mu w  organizacji sklepu, trzeci chce mieć koniecznie paliwa premium. Bardzo trudno jest powiedzieć i przewiedzieć, czego partner oczekuje. Na pewno ci, którzy szukają dużego brandu na rynku, chcą po prostu poczuć się silniejsi. I  myślę, że to jest to, co przede wszystkim dają koncerny: siłę i wiarygodność. rozmawiał Przemysław Bociąga NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

21


temat numeru

rok (niewielkich) zmian O ubiegłym roku wiemy już wszystko, co w krótkiej perspektywie da się wiedzieć. Swoje raporty wydały najważniejsze organizacje branżowe oraz firmy analityczne, koncerny opublikowały wyniki, a eksperci wygłosili prognozy. Jak zatem wygląda rynek? Optymistycznie, ale stare wyzwania pozostały.

N

N

a czym polega ten optymizm? Głównie na spodziewanym „ruchu w interesie”. Mamy na przykład nową markę koncernową na polskim rynku paliw, a taka wiadomość nie zdarza się co rok. Optymizmem wykazują się także kupujący. Za nami początek wiosennego sezonu targowego i – o ile wysyłając ten numer do druku nie możemy jeszcze napisać nic o  targach paliwowych – inne podobne imprezy również na niego wskazują. Eurogastro – targi dla każdego, kto ma choćby kącik kawowy na stacji – były w tym roku wielkie i  ciekawe. Interclean – targi związane z czystością i czyszczeniem – prezentowały się nie gorzej, a  pewnie nawet lepiej niż w poprzednich edycjach. To znaczy, że biznes – w  tym w  naszej branży – jest gotów wydawać pieniądze. A to najlepsza oznaka optymizmu.

Samoobsługa się broni Można by żartem powiedzieć, że Shell wreszcie się ogarnął. Po zakupie sieci Neste sytuacja długo była niejednoznaczna, ale w 2014 roku kocernowi udało się uporządkować wszystko, co było do uporządkowania. Po pierwsze więc, sprzedał 27 stacji samoobsługowych firmie BM Reflex, co zapoczątkowało kolejną sieć niezależną w Polsce. Dziś sieć

22

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

ta – pod nazwą eMila – ma już 30 stacji, większość na zachód od wisły. Pozostałe 80 stacji funkcjonowało w ramach spółki Shell Self Service, ale plan jej przejęcia przez Shell został ogłoszony na początku tego roku. Samoobsługowa córka miała zostać przejęta bez postępowania likwidacyjnego, a wartość okrojonej sieci kupionej od Neste na koniec 2015 roku określono na 150 mln złotych. Kiedy proces przejęcia się zakończy, spółka Shell będzie właścicielem przynajmniej 425 stacji. Najsilniejszy koncern zagraniczny, BP, ma ich w tej chwili 480. A zatem dawne Neste podzieliło się w ten sposób, że około jedna trzecia stacji utworzyła nową sieć samoobsługową, reszta – według zapowiedzi Shella, choćby z  „Nowoczesnej Stacji Paliw” sprzed roku – ma być stacjami większego formatu, z – choćby niewielkim – sklepem. Czy to tyle, jeśli chodzi o  rozwój samoobsługi w 2014 roku? Ależ nie. O  zarejestrowaniu dziennika budowy dla nowej stacji w Natolinie poinformowała ostatnio spółka Momo. Co prawda o rozpatrywaniu nowych inwestycji słyszeliśmy już od kilku lat, od początku działania firmy – i zawsze kończyło się tak, że w raportach pokazywano sprzedaż tylko z pierwszej stacji w Grodzisku, tym razem jednak budowa trwa, a jeśli trwa, to pewnie stacja niedługo zacznie

działać. Miejmy nadzieję, że to znak, że na rynku stacji paliw jest jeszcze miejsce na świeży wizerunek stacji, nowoczesne rozwiązania i w  efekcie zyski z  biznesu. Rozwój konceptów takich jak giełdowy Momo daje nadzieję, że można w Polsce zbudować biznes od dołu, a nie tylko w systemie „przychodzi duży gracz z zagranicy, wchłania coś mniejszego i w efekcie jest jeszcze większy”.

Niezależni, ale od czego? Nie żebyśmy mieli coś przeciwko takim rozwiązaniom. Gdyby na przykład Total ogłosił, że kupuje dajmy na to Łukoila. Francuska sieć, z nowoczesną, bardzo świeżą wizualizacją (szarości, beże i  paleta energetycznych czerwieni) oraz mocną determinacją i  naciskiem na jakość obsługi klienta, weszła do Polski niemal cichaczem. Znalazła dwóch partnerów, którym zaproponowano franczyzę, a po rebrandingu ich stacji ogłoszono plany budowy franczyzowej sieci w Polsce. Być może już za kilka lat w  Polsce Excellium będzie znaczyło tyle co Verva albo V-power? Total działa tu już od lat, w segmencie olejów smarowych, a nawet, na skromną skalę, na rynku detalicznym paliw – z samoobsługową siecią AS24, obsługującą wyłącznie pojazdy flotowe. Czy można się utrzymać z  takiej sieci? Sprawdzi to niedługo największa polska niee-stacjapaliw.pl


temat numeru

zależna firma Moya, która otworzyła swoje pierwsze dwie samoobsługowe stacje właśnie dla klientów flotowych. To przy okazji znak, że kolejna polska mała firma otwarta jest na niestandardowe rozwiązania, żeby konkurować z wielkimi. Wiadomo, że Dawid nie wygra z Goliatem w otwartej walce, w tym wypadku – jeśli bronią będą inwestowane kwoty. Może jednak uratować go elastyczność w  prowadzeniu biznesu. Z Moyą to w ogóle ciekawa i warta odnotowania historia. Jeszcze kilka lat temu wszystkie te tzw. niezależne sieci miały po trzydzieści stacji i wydaje się, że traktowane były z  lekkim pobłażaniem, ale dziś największe urosły do stu stacji i  pukają już do drzwi pierwszej ligi. A  na czele stawki jest właśnie Moya, która przekroczyła w ubiegłym roku magiczną liczbę stu stacji pod własną marką. Co dalej? Trzysta i konkurencja z koncernami zachodnimi? Oby; na konkurencji zawsze zyskuje klient, a  w  tym wypadku klientem jest potencjalny franczyzobiorca, czyli każdy stacyjnik. Moya, Huzar czy Delifn nazywane są sieciami niezależnymi i często rodzi to pytanie: niezależnymi od czego? Chodzi między innymi o to, że są to nie tyle sieci niezależne, co sieci niezależnych. Widać docierające od czasu do czasu głosy o  tym, że franczyza dużych koncernów jest formą opresji, oddają szerzej wyznawaną opinię. PSP Huzar czy Stowarzyszenie Niezależnych Operatorów Stacji Paliw szczególnie akcentują właśnie ten aspekt niezależności indywidalnych przedsiębiorców i – jak widać – taka strategia dobrze działa. Szczególnie Huzarowi, który na pozycji nr 2 wśród niezależnych depcze Moyej po piętach.

Ile i czemu tak drogo Wciąż jesteśmy pod wrażeniem spadku cen paliw, którego doświadczyliśmy na koniec ubiegłego roku. Ale wykresy w  rocznym raporcie POPiHN potrafią wylać na głowę kubeł zimnej wody: przecież te spadki dotyczą tylko końcówki roku. A zatem średnio rok do roku benzyna staniała tylko o 23 grosze, choć faktycznie między jednym tankowaniem a drugim oszczędny kierowca mógł zapłacić o złotówkę mniej za litr. Olej napędowy staniał średnio o 29 groszy, a autogaz nawet zdrożał – o sześć setnych złotówki. Co z  wielkością sprzedaży? Jak twierdzi POPiHN, wzrosła nieznacznie. Benzyna staniae-stacjapaliw.pl

ła za późno, by spadek ceny był odczuwalny w wynikach sprzedaży, silniki palą coraz mniej, a instalacji gazowych w „benzyniakach” przybywa. A diesel? Powinien rosnąć, bo jeżdżą na nim ciężarówki, a  ciężarówek jeździ zawsze więcej, jeśli notujemy wzrost gospodarczy. Te wzrosty przejada głównie szara strefa: ktoś wprowadza paliwo do kraju, później je sprzedaje. Ten, co je kupił, znowu je sprzedaje, nabywca sprzedaje znowu i  tak dalej. Po drodze jedna z firm wyparowuje, a razem z nią wyparowuje VAT. Państwo z  tym walczy, czasem wygrywa bitwy, ale wojna ciągle się toczy. A skoro oszczędziło się na vacie, paliwo można sprzedać taniej. Taniej choćby o ten VAT. Czyli ile? Dużo. Choć Polska miała na koniec 2014 roku najtańszą (w przeliczeniu na euro) benzynę w  UE i  drugi (po Luksemburgu) najtańszy olej napędowy, a udział podatków w cenie benzyny na równie niskich względem średniej poziomach, to marże wcale nie wzrosły. Oto dane: średnia cena Pb95 w 2014 roku: cena netto – 46%. VAT – 19%, opłata paliwowa – 2%, akcyza – 30%. Zostaje 3% marży. Rok wcześniej marży było również 3%, w hurcie płaciliśmy 48%, a akcyza wynosiła 28%. W  oleju napędowym jest trochę lepiej:

Można – i należy – ścigać przestępczość w  obrocie paliwami, więc służby ścigają, a Ministerstwo Finansów uprzedza uczciwych, żeby nie dali się złapać. Ale można też zadać sobie pytanie, na której połowie krzywej Laffera jesteśmy. Tej krzywej, która pokazuje, że powyżej pewnego poziomu podatków przychody podatkowe spadają, bo maleje popyt. W  ostatnich dniach dużo mówi się o ustaleniu minimalnej (wysokiej) ceny wódki, żeby odstraszać ludzi od picia – co również, spadkiem sprzedaży, może uderzyć w przystacyjne sklepy. Mamy więc podatki na paliwo, które nie mają odstraszać, a z drugiej strony mamy (na horyzoncie) wysokie ceny wódki, które odstraszać mają. Łatwo się w tym pogubić. – Ustalenie podatku akcyzowego na poziomie minimum UE pozwoliłoby na obniżkę ceny detalicznej benzyny o 21 gr/litr, zaś oleju napędowego o  10 gr/litr – wylicza POPiHN. Jeśli zaś chodzi o minimalną cenę za butelkę wódki albo całkowity zakaz jej sprzedaży na stacji, to stacyjnicy są, jak się wydaje, w tę butelkę głównie nabici. Obciążenia podatkowe paliw są takie, że żeby się utrzymać, trzeba na stacji prowadzić sklep nocny. Takie sklepy zarabiają głównie na alkoholu, choć podobno

Średnia cena benzyny 95 w 2014 roku: cena netto – 46%. VAT – 19%, opłata paliwowa – 2%, akcyza – 30%. Zostaje 3% marży. W wypadku ON – mamy 50% ceny netto i 3% marży udział ceny netto spadł z 52 do 50%, a akcyza wzrosła tylko o 1 punkt procentowy. W efekcie również o jeden – do 3 proc. – wzrosła marża. I to mimo stosunkowo dużej, jak się wydaje, podaży paliwa z nielegalnych źródeł. W LPG jedyne drgnięcie dotyczyło relacji między ceną hurtową a detaliczną: cena netto punkt procentowy w  górę, marża punkt procentowy w dół.

Problemy branży Właśnie, nielegalne źródła ON. Podczas konferencji poświęconej handlowi paliwami w ubiegłym roku Krzysztof Romaniuk z POPiHN zauważył, że w  miesiącach wzmożonych kontroli celnych sprzedaż na stacjach paliw rosła. Wystarczy odciąć kierowcom dostęp do tańszego paliwa, a zaczną tankować legalnie.

tylko 3 proc. mocnych alkoholi i 4 proc. piwa jest kupowanych właśnie tam, a doświadczenia innych krajów, gdzie zakazano sprzedaży alkoholu na stacjach, wskazują na to, że na nic nie wskazują. Jeśli politycy zabronią zarabiać na wódce, nie zważając, że wcześniej niejako zabronili zarabiać na paliwie, zostawią biznes stacyjny z  problemem i  bez rozwiązania. Tymczasem na stacjach i tak jest monitoring, który pozwala wykryć niezgodną z prawem sprzedaż alkoholu. A monitoring jest potrzebny, bo liczba kradzieży na stacjach rośnie. Wygląda na to, że branża paliwowa musi się nauczyć ścigać drobną przestępczość, tak jak państwo ściga przestępczość w branży paliwowej właśnie. Przemysław Bociąga NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

23


architektura stacji

Samoobsługa

LPG:

24

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

jeden piktogram, t ysiąc słów

e-stacjapaliw.pl


architektura stacji

FOT. Pixabay, orlen, lotos, shell

Rozporządzenie Ministra Gospodarki, które od roku umożliwia samoobsługowe tankowanie autogazu na polskich stacjach paliw, nakłada na właściciela obowiązki dotyczące przygotowywania stacji. Jednym z nich jest konieczność poinstruowania kierowców o tym, jak to zrobić – tekstem i obrazem.

e-stacjapaliw.pl

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

25


architektura stacji

J

J

ednocześnie przepisy nie precyzują konkretnego wzoru takiej informacji. Ba, w tekście obwieszczenia nie znalazły się nawet zalecenia dotyczące tego, jak taka instrukcja miałaby wyglądać. Stacyjnicy są zostawieni sami sobie. Sami? Ależ nie! Przecież z  pomocą mogą im pospieszyć chociażby firmy, które dostarczają urządzenia dla stacji. Albo partnerzy franczyzowi, właścicele marek paliwowych, którzy sami zainteresowani są tym, by stacja w ich sieci była atrakcyjna wizualnie, wygodna i intuicyjna w obsłudze. Swoje projekty instrukcji dotyczących samoobsługi udostępniły nam do publikacji m.in. Orlen, Lotos i  Shell. Prezentujemy je, by spróbować wyciągnąć wnioski: jak wygląda dobrze zaprojektowana instrukcja samoobsługowego tankowania?

Po pierwsze: stawiaj na obrazki Ustawodawca nie bez powodu poleca przygotować instrukcję nie tylko w formie tekstu, lecz także piktogramów. Znaki graficzne są uniwersalne, zwracają na siebie uwagę i  pozwalają na szybkie zapoznanie się z  instrukcją. Ilustracja upewnia kierowcę, że wszystko dobrze zrozumiał. A jeśli potrzebuje dodatkowych wyjaśnień – może zawsze doczytać tekst obok obrazka. Na przedstawionych tablicach zastosowano od sześciu do ośmiu obrazków, choć instrukcja mogłaby być krótsza. Orlen przypomina jednak na przykład o założeniu rękawic ochronnych, a Lotos o tym, by... zapłacić za tankowanie. Obrazkowa instrukcja jest dobrą okazją, by przemycić dodatkowe informacje, ważne jednak by nie „przegadać” informacji. Na przykład w osobnym punkcje informować, że przycisk tankowania należy trzymać przez cały czas wciśniętym, a w kolejnym – że po zakończeniu tankowania należy go puścić. A przecież im więcej informacji, zwłaszcza pustych – tym większy chaos informacyjny. Aby go uniknąć należy dodatkowo pilnować, by rysunki na instrukcji odpowiadały temu, co tankujący klient widzi w rzeczywistości. Więc jeśli przycisk tan-

26

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

kowania jest zielony – na rysunku ma być zielony, a jeśli znajduje się po prawej – niech w instrukcji będzie zaznaczone, że jest to guzik po prawej.

Po drugie: uroda symbolu Charakterystyczną cechą „koncernowych” instrukcji samoobsługi jest ich spójność z barwami i  klimatem stacji. Proste białe litery na czerwonym tle to doskonałe uzupełnienie pozostałych elementów tzw. identyfikacji wizualnej stacji Orlen, szary to jeden z  kolorów Lotosu, zwłaszcza w  wariancie Optima, który sieć mocno promuje. Charakterystyczne instrukcje Shella, z żółtym tłem będącym znakiem firmowym sieci i  specyficznym stylem obrazków, trudno w ogóle pomylić z jakimikolwiek innymi. Pod tym względem oferta franczyzodawców jest trudna do pobicia. Aby ich

Obwieszczenie Ministra Gospodarki z dnia 14 sierpnia 2014 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Gospodarki w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać bazy i stacje paliw płynnych, rurociągi przesyłowe dalekosiężne służące do transportu ropy naftowej i produktów naftowych i ich usytuowanie: §130.1. Samodzielne stacje gazu płynnego oraz stacje paliw płynnych, na których dokonuje się dystrybucji gazu płynnego, wyposaża się w odpowiednie znaki informacyjno-ostrzegawcze oraz znaki bezpieczeństwa, zgodne z przepisami odrębnymi i wymaganiami określonymi w Polskich Normach §130.2. Stanowiska przeznaczone do samodzielnego tankowania gazem płynnym pojazdów samochodowych na stacjach paliw płynnych oraz samodzielnych stacjach gazu płynnego wyposaża się w oznaczenia o przeznaczeniu danego stanowiska do tego celu oraz czytelne instrukcje obsługi samodzielnego tankowania gazu płynnego w postaci piktogramów i tekstu

prześcignąć, firmy dostarczając instrukcje razem ze swoim sprzętem musiałyby oferować osobną pracę grafika, który po zapoznaniu się z estetyką konkretnej stacji, proponowałby indywidualne rozwiązanie. Podobną pracę można zlecić lokalnej agencji reklamowej, pokazując jednocześnie przynajmniej zdjęcia naszego obiektu. Doświadczony grafik z dostępem do banku zdjęć powinien być w stanie zaproponować dobre rozwiązanie za niewielką cenę. Osobną sprawą jest samo umieszczenie informacji. Do najlepszych rozwiązań należy samoprzylepny plakat. Przepisy nie nakładają na nas obowiązku szpecenia stacji ani wprowadzania chaosu informacyjnego. Warto tak umieścić instrukcję, by nie „zaśmiecała” przestrzeni, ale harmonijnie komponowała się z elementami stacji. Oczywiście nie zmienia to faktu, że informacja musi znajdować się w zasięgu wzroku tankującego autogaz klienta.

Po trzecie: na luzie Stylów rysunku jest tyle, ilu grafików. Warto więc zwrócić uwagę, że rysunek może być bardziej na luzie. To instrukcja dla kierowców, a nie rozmowa z kolegątechnikiem. A dzisiejsi klienci jak nikt inny lubią, by zwracać się do nich naturalnie, przyjaźnie i  bez dystansu. Szczególnie należy unikać posługiwania się w tekście żargonem technicznym, który znacznie utrudnia zrozumienie polecenia. Powszechnie zrozumiałe słowa takie jak „wąż”, „pistolet”, „przycisk” w zupełności wystarczą. Dla pewności, jeśli sami układamy treść instrukcji, warto dać go do przeczytania osobom niezwiązanym z paliwowym biznesem. Język obrazkowy powinien być językiem międzynarodowym. Jednak przy układaniu instrukcji pisemnej warto pamiętać o objaśnieniach także w innych językach – angielskim dla międzynarodowych podróżnych albo niemieckim czy rosyjskim dla tankujących-sąsiadów. Wszystko zależy od lokalizacji stacji. Ważne, żeby pamiętać, że estetyczne i  funkcjonalne elementy stacji nie są zarezerwowane dla dużych sieci. Igor Mlądzki e-stacjapaliw.pl


M LA RE

zakaz palenia

K

Co najmniej

A

architektura stacji

Znak materiałów łatwopalnych i zakaz palenia to podstawa

P

rzepisy dotyczące warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać stacje paliw, nakładają na stacyjnika obowiązek oznakowania stacji „znakami informacyjnoostrzegawczymi”. Znaki te muszą być zgodne z odpowiednią Polską Normą, nie precyzując jednocześnie, jak dokładnie ma wyglądać takie oznaczenie. Z całą pewnością z dostępnych piktogramów wybrać należy ten informujący o  niebezpieczeństwie pożaru, a  także zakaz palenia i  wiążący się z  nim zakaz używania otwartego ognia. W pobliżu dystrybutora często umieszcza się też informację, że z  pistoletu do tankowania nie można nabijać butli gazowej. Ważne jest również odpowiednio jasne oznaczenie miejsca przechowywania sprzętu gaśniczego oraz wyraźne zaznaczenie alarmu – przycisku przywołującego obsługę, którego obecność na stanowisku samodzielnego tankowania wymuszają te same przepisy. Warto pamiętać, że samoobsługa w tankowaniu LPG została w Polsce wprowadzona stosunkowo niedawno, po wielu latach ciężkich, krzyczących zakazów. Naturalne jest, że kierowcy będą się jakiś czas przyzwyczajać do faktu, że napełnianie zbiorników LPG to nic strasznego. Dla złagodzenia ostrzegawczej wymowy znaków tym bardziej warto zadbać o  przyjemną w  odbiorze instrukcję samoobsługi i  hasło zachęcające do zatankowania samemu.


sklep na stacji

złod

Sposoby na

28

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl


sklep na stacji

FOT. fotolia

Straty spowodowane przez działalność złodziei muszą być wpisane w sklepowy biznes. Istnieją jednak sposoby, by je zminimalizować, choć sposoby te także bywają kosztowne. Podpowiadamy najtańsze i najskuteczniejsze.

zieja e-stacjapaliw.pl

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

29


sklep na stacji

O O

rganizacje branżowe biją na alarm: w Polsce rośnie liczba kradzieży w punktach handlowych, w tym na stacjach paliw. Czasem chodzi o kierowców, którzy odjeżdżają bez zapłacenia za zatankowane paliwo, czasem o złodziei sklepowych. Co gorsza, w perspektywie mamy jakoby nasilenie się tego zjawiska, bo na zachodzie złodziei mają od lat, i  to skuteczniejszych niż u nas. Jak walczyć z plagą sklepowych kradzieży?

Po pierwsze – wliczyć ich w koszty działalności. Jakkolwiek brutalnie to zabrzmi, w  branży convenience, a  do takiej właśnie należą przystacyjne sklepy, należy założyć pewien poziom strat materialnych. Część z tych strat to właśnie kradzieże. Nie wszystko da się upilnować, nie wszystko jest widoczne z lady albo możliwe do schowania za nią. Niektóre wyspy, przyścienne regały czy ekspozytory są nie do upilnowania. A okazja czyni złodzieja. Liczy się, że obecnie straty spowodowane działalnością złodziei to od trzech do pięciu procent obrotu. To dużo, choć to i  tak pewna średnia. Wiele zależy bowiem od lokalizacji czy układu sklepu. W  pierwszej kolejności jednak musimy przyjąć założenie: takie straty zawsze będą. Pogódźmy się z tym jak kierowca, który ma świadomość, że kupując szybsze auto, więcej wyda na benzynę.

Nie jesteś bezbronny Najważniejsze to zdać sobie sprawę, co i dlaczego najczęściej pada łupem złodziei. A są to przedmioty tanie i wartościowe, które łatwo sprzedać za rogiem: papierosy, baterie, żarówki, zapachy samochodowe czy gadżety. Popularnością wśród rabusiów cieszą się także kosmetyki – szampony czy dezodoranty. Mieszczą się w kieszeni, a kosztują po kilkanaście złotych. Najprostsze, choć nie najdoskonalsze, rozwiązanie tego problemu, to dobry projekt sklepu i tzw. merchandising, czyli projektowanie go z myślą o technikach

30

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

POPiHN: Kradzieży będzie więcej Ostatnie miesiące przyniosły zauważalny wzrost liczby kradzieży w punktach handlowych, w  tym na stacjach paliw. (...). Wzrost liczby kradzieży powoduje bezpośrednie straty materialne dla właścicieli stacji paliw, a także zagrożenie bezpieczeństwa dla personelu i  klientów. Według szacunków branży w 2014 roku miało miejsce ponad 100 tys. kradzieży paliwa, polegających na zatankowaniu i  odjechaniu bez zapłacenia. Ogólną wartość kradzionego paliwa można szacować na ponad 20 mln złotych rocznie. Szczególny niepokój budzi obserwowany wzrost zuchwałości kradzieży, a  także profesjonalizacja środowiska złodziei, wyrażająca się tworzeniem coraz większych i lepiej zorganizowanych, wyspecjalizowanych grup przestępczych trudniących się tym procederem (...). Obserwacje, których dostarcza praktyka bardziej rozwiniętych gospodarczo państw m.in. Europy Zachodniej, każą przygotowywać się na dalszy dynamiczny wzrost skali opisywanych problemów, które poza granicami Polski znane i obserwowane są od dziesiątków lat – raport Przemysł i  Handel Naftowy 2014, POPiHN

sprzedażowych. Najważniejsze jest umieszczenie takich produktów na oku kasjera. Wygodnie się składa, bo towar tego typu i tak powinien być albo za ladą kasową (jak papierosy czy alkohol), albo w  strefie sprzedaży impulsowej, czyli tam, gdzie klient może dorzucić do koszyka jakiś drobiazg lub przekąskę, której wcześniej nie planował kupić. Tak właśnie sprzedajemy słodycze: wszelkiego typu batoniki, czekolady czy gumy do żucia, które stanowią łakomy kąsek dla złodzieja, sprzedajemy z regałów pod ladą kasową. A  większe i  bardzo wartościowe bombonierki czy czekoladę w  tabliczkach – naprzeciwko niej. Strefa impulsowa to także prezerwatywy i  leki, które łatwo padają łupem przestępców. Najczęściej kradzione są części motoryzacyjne, dlatego je również należy umieszczać na regałach i stojakach niedaleko kasy. Ale tu również decyzja jest naturalna, bo w wypadku tych produktów kasjer pełni funkcję eksperta-dorade-stacjapaliw.pl

FOT. sxc

Przyzwyczaić się do złodzieja


sklep na stacji

cy, który pomaga przy wyborze właściwej części. Jednak zabezpieczenie okiem sprzedawcy nie zawsze wystarczy. Niektóre przedmioty trzeba sprzedawać z regałów przed budynkiem stacji, a czasem nawet w  sklepie jest taki ruch, że niepodobna oczekiwać od sprzedawców dodatkowego nadzoru nad wszystkimi klientami. Znane są historie z  lat 90., kiedy dwóch złodziei zdołało ukraść... akumulator do TIR-a, i to z wnętrza sklepu. Wystarczył zwiększony ruch klientów, by wynieść go niepostrzeżenie.

Oko kamery Skoro nie wystarczy gołe oko sprzedawcy, warto je uzbroić. Monitoring przemysłowy terenu stacji to podstawowy sposób jej ochrony. Kamery dają obecnie doskonałą jakość obrazu i nie są drogie. Warto zainwestować w takie, na których widać więcej niż postać, ale przy obecnej technologii są one powszechnie dostępne. Kamery są widoczne dla złodziei, którzy przecież znają sie na zabezpieczeniach, a zatem monitoring dobrze działa jako odstraszacz. Ważne jednak, żeby był włączony, bo doświadczony przestępca rozpozna i to. Monitoring dzisiaj to przede wszystkim tzw. system IP, czyli wprzęgnięcie kamer w „normalną” sieć komputerową. Kamery coraz częściej mają gniazdo sieciowe zamiast analogowego kabla do transmisji obrazu, a widok z nich można podejrzeć z dowolnego miejsca na świecie przez ich własną stronę internetową. A skoro można podejrzeć, można i zapisać. To pozwala przekazać wydruk lub wysłać wizerunek złodzieja mailem bezpośrednio na policję, co – szczególnie w  małych społecznościach – może ułatwić wykrycie sprawcy. Jest też nieprzyjemna strona zagadnienia: przy instalacji monitoringu czasem okazuje się, że część kradzieży spowodowana jest przez lub we współpracy z pracownikami stacji. Przeglądając zapis z  kamer patrzymy więc na ręce także im, a  to może prowadzić do rozmaitych konsekwencji, włącznie ze zburzeniem zaufania między szefem a jego podwładnymi. e-stacjapaliw.pl

Ireneusz Jabłonowski, prezes PSP Huzar Czy kradzieże na stacjach są dużym problemem i czy faktycznie – jak twierdzi POPiHN – problem ten narasta? Na stacjach sieci Huzar kradzieże nie są dużym problem, można powiedzieć, że ograniczają się do incydentów. Na ogół są to drobne, sklepowe kradzieże, nie powodujące znaczących strat. Kradzieże paliw także zdarzają się sporadycznie. Stacje Huzar są silnie zakorzenione w lokalnych społecznościach. Część stacji znajduje się w miejscowościach, gdzie ludzie się znają i obcują ze sobą na co dzień. Jakie rozwiązania proponuje format stacji Huzar, by minimalizować ryzyko kradzieży?

Dla zdeterminowanych Warto tu zwrócić uwagę na kalkulacje i rozsądek, który podpowiada uwzględnienie pewnego poziomu kradzieży

8-10 tys. zł kosztuje system monitoringu dla małej stacji w biznesplanie. Co z  tego bowiem, że zabezpieczymy się przed kradzieżami, które kosztują nas X pieniędzy, skoro na zabezpieczenia te wydamy X+1000 zło-

Prowadzenie stacji paliw wymaga szerokiej wiedzy i niemałych umiejętności. Jest to ogromy obszar obejmujący bardzo szeroki zakres towarów i usług. Właściciele stacji należących do sieci bardzo dbają o bezpieczeństwo sklepów i stacji, wdrażając indywidualne systemy zabezpieczeń. Ponadto, PSP Huzar organizuje szkolenia w tym zakresie. Naszą receptą jest dbałość o  stałych klientów i  dobra znajomość społeczności, na terenie której prowadzi się swój biznes, to procentuje. Stacje Huzar coraz częściej traktowane są jako miejsca, które warto odwiedzać, które miło zaskakują i  które spełniają oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów.

tych, które zwrócą się dopiero za wiele lat? Nadzór pracowników sklepu, a nawet kamery, to rozwiązania dość tanie, a zatem łatwe do wprowadzenia, jednak trzeba sprawdzić, jak duże nakłady pozwolą zbilansować straty wyrządzone przez złodziei. Jeśli zaś tym ostatnim mówimy naprawdę stanowcze „nie”, możemy wprowadzić bardzo szczelny system bramek z alarmem. Bramki takie pilnują wszystkich wyjść – ważne jest, by pamiętać o nich także przy wyjściu do toalety, gdzie złodziej mógłby wyjść przez okno albo zdemonotwać zabezpieczenia i wyjść z towarem. Bramki takie świecą i wyją, kiedy przejdzie przez nie przedmiot zabezpieczony naklejką albo zawieszką. Wystarczy wtedy ustalić granice – np. naklejka alarmowa na każdym przedmiocie o  cenie powyżej 10 złotych. Zaś każdy powyżej stu dostaje zawieszkę przyczepioną stalową linką. Zabezpieczenie takie daje 90 proc. pewności, jednak ma swoje poważne wady. Jedną z nich jest koszt. Chociaż bramki mogą kosztować stacyjnika ok. 15 tys. NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

31


sklep na stacji

zł, czyli tyle co monitoring, konieczna jest ich bieżąca obsługa. Samo zakładanie zabezpieczeń wymaga dodatkowego czasu pracy, który musi zwiększyć liczbę etatów. A zabezpieczenie raz założone należy później zdjąć (w wypadku zawieszki) lub dezaktywować przez zbliżenie do specjalnej powierzchni na blacie lady. To dodaje dodatkowo pracy kasjerowi, wydłużając jednocześnie kolejkę. Musimy się przygotować na spadek liczby klientów, którzy nie zaakceptują dłuższego ogonka do kasy. Musimy też wkalkulować koszty obsługi systemu. To powód, dla którego w pewnym momencie bramki odeszły do lamusa i od pewnego czasu spotyka się je rzadziej. Kamery są coraz lepsze, coraz tańsze i coraz skuteczniejsze.

Zawodowy wykidajło Do rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo należy też ochroniarz. Zdarzają się lokalizacje, które wymagają jego pracy, zwłaszcza w nocy – choć nie dotyczy to wszystkich stacji, a jedynie tych w „trudnych”

32

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

gromadzone w Krajowym Systemie Informacyjnym Policji – Andrzej Browarek, zespół prasowy Komendy Głównej Policji O ile dobrze rozumiemy, oznacza to, że kradzież na stacji paliw może oznaczać zarówno kradzież paliwa albo towarów ze sklepu za kwotę np. 500 zł, jak i  kradzież samochodu z  terenu stacji – zależy to tylko od tego, czy właściciel stacji paliw zaznaczył, że kradzież dotyczy właśnie tego biznesu. Do statystyk nie wliczają się natomiast wykroczenia, czyli kradzieże na niewielką kwotę, które nie są wpisywane do Krajowego Rejestru Karnego. Kwotę granicy między wykroczeniem a  przestępstwem stanowi jedna czwarta minimalnej płacy, czyli w 2015 roku – 437,5 zł. To przeszło 90 litrów benzyny po cenie z końca kwietnia. Uwzględniając wszystkie te zastrzeżenia, Policja zanotowała w ubiegłym roku ponad 2,3 tys. kradzieży na stacjach paliw. Średnia wartość skradzionego mienia wynosiła 3,2 tys. zł. Sprawców wykryto w  43 proc. przypadków

3

tys zł to średnia płaca ochroniarza według raportu wp.pl. Co czwarty ochroniarz w Polsce zarabia mniej niż 2 tys. (najmniej nawet 1,2 tys. zł), co czwarty zarabia więcej niż 4,2 tys. lokalizacjach. Zawodowy ochroniarz ma doświadczenie w rozpoznawaniu zagrożeń, a jego praca ma się skupiać wyłącznie na tym – co oznacza, że funkcjonowanie stacji

nie ucierpi tak jak w wypadku bramek z alarmem. Jeśli straty wynikające z działalności złodziei są naprawdę wysokie albo lokalna „klientela” wymaga dodatkowego zapewnienia bezpieczeństwa naszym pracownikom i klientom, warto zainwestować w ochroniarza. Można korzystać z jego usług tylko w umownych godzinach nocnych – np. między 20 a 7 rano. Ochroniarz powinien zapewnić sto procent pewności. Chyba, że sam będzie w zmowie ze złodziejami. Co w  walce ze złodziejami przyniesie przyszłość? Rozpoznawanie twarzy? Automatyczną ewidencję osób przyłapanych wcześniej? Automatyczne wykrywanie przez kamery „podejrzanych zachowań”, już zresztą testowane w niektórych miejskich systemach monitoringu? Trudno powiedzieć. Jednak, choć obserwujemy postęp w  zakresie zabezpieczeń przed złodziejami, mamy też do czynienia ze wzrostem liczby kradzieży – oni przecież też się uczą. Bo zabawa w  policjantów i złodziei jest stara jak świat i nigdy się nie skończy. Trzeba próbować ograniczać straty i... przyzwyczaić się. Jakub Urbaniak, Shop Up, współpraca Przemysław Bociąga e-stacjapaliw.pl

FOT. sxc

Komenda Główna Policji: 2,3 tys. kradzieży (o ile wiemy) W  odpowiedzi na wniosek z  magazynu ,,Nowoczesna Stacja Paliw" dot. kradzieży na stacjach paliw, w  załączeniu przesyłam dane dot. przestępstw kradzieży cudzej rzeczy za 2014 r. z  uwzględnieniem wartości katalogowej modus operandi: ,,Rodzaj obiektu – stacja paliw" według jednostki rejestrującej. Nadmieniam, iż wartości modus operandi nie są obligatoryjne przy rejestracji przestępstwa w  KSIP, wobec czego liczba przestępstw stwierdzonych z uwzględnieniem jakiejkolwiek wartości modus operandi będzie pewną częścią stanu faktycznego poruszanego zagadnienia. Ponadto pragnę zaznaczyć, iż na średnią wartość strat składają się różnego rodzaju dobra np. paliwo płynne o wartości 500 zł, jak również dobra o  znacznej wartości np. samochód osobowy o wartości 80 tys. zł skradziony z  terenu stacji paliw. Jednocześnie informuję, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa informacje o  wykroczeniach dot. kradzieży nie są


Szanujemy świat wokół nas


promocja stacji

Daj się znaleźć przez

satelitę Zdobycie nowych klientów dzięki nowoczesnym technologiom nie musi być bardzo trudne ani drogie. Jedną z rzeczy, które trzeba zrobić, jest troska o to, by nasza stacja znajdowała się na mapach do nawigacji samochodowych. Z takich nawigacji często korzystają nie tylko zawodowi kierowcy, ale także podróżni z aut osobowych.

34

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

e-stacjapaliw.pl


promocja stacji

e-stacjapaliw.pl

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

35


promocja stacji

POI, czyli ciekawe miejsce Jak w tych czasach kierowcy szukają stacji paliw? Oczywiście większość z nich dalej tradycyjnie: jedzie aż nie spotka jednej z  nich – co jest zachowaniem oczywistym przy uczęszczanych szosach. Kierowcy, którzy często przemieszczają którąś z dróg, mogą mieć swoje ulubione stacje, wybrane na podstawie programu lojalnościowego albo innych, zgoła bardziej niematerialnych kryteriów. Jednak spośród tych, którzy zamiast na jednej z głównych arterii kraju, znaleźli się w plątaninie „żółych” dróg powiatowych, a  strzałka paliwomierza w  ich samochodzie niebezpiecznie zbliża się do E, znacznie mniej chętnie niż kilka lat temu skorzystają z pomocy przechodnia. Zamiast tego skorzystają z  któregoś z systemów nawigacyjnych. Jeden z nich jest „obowiązkowy” w większości smartfonów – to wbudowane mapy typu Google Maps albo Apple Maps, w zależności tylko od modelu telefonu. Są jeszcze inne, wyposażone w więcej funkcji nawigacji, ale dodatkowo płatne. Elektroniczne mapy, które pokazują użytkownikowi lokalizację i trasę, posługują się pojęciem POI (ang. point of interest, czyli ważne miejsce, na którego odnalezieniu może zależeć użytkownikowi). Dzięki POI kierowca nie musi osobno sprawdzać adresu najbliższej stacji, aby potem wpisać go do nawigacji GPS. Wystarczy, że zaznaczy wyszukiwanie najbliższej stacji, a urządzenie samo wyznaczy trasę i poprowadzi kierowcę. To wyjaśnia, dlaczego tak ważne jest, by znaleźć się jako POI na mapie

36

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

nawigacji. Na której? Oczywiście na wszystkich! Dziś totem stacji – choćby wysoki do nieba – nie jest jedynym narzędziem, za pomocą którego osiąga się widoczność. Kierowcy są bardziej mobilni – dosłownie i w przenośni – i tę mobilność trzeba wykorzystać, żeby nie obróciła się przeciwko nam.

Jak dodaję Dodać stację do wirtualnej mapy obiektów? Ba, ale jak? Na szczęście w większości przypadków nie wiąże się to z  żadnymi kosztami poza kosztem włożonej w to pracy. Nawigacje zarabiają na użytkownikach-kierowcach, którzy płacą za możliwość korzystania z  jak najdokładniejszej bazy wiedzy o drogach i  POI, które znajdują się w  okolicy. Co więcej, o ile w tradycyjnych nawigacjach trzeba od czasu do czasu aktualizować mapę (czego wielu użytkowników nie robi wcale albo robi rzadko), dzisiejsze mapy w  komórkach pobierają dane za każdym razem na bieżąco. Daje to wiele możliwości – np. zgłaszanie korków, wypadków czy fotoradarów, usuwanie spalonych mostów z  wyznaczeniem objazdów itp. Dzięki temu też nasz biznes pojawi się w sieci od razu po zaakceptowaniu go przez system. Dochodzi jeszcze pomysł na tzw. croudsourcing, czyli zbieranie olbrzymiej ilości danych prosto od użytkowników. Każda osoba ma ograniczone informacje, ale osób tych są tysiące – więc jeśli każdy podzieli się tym, co wie,

będziemy dysponować wielką, w miarę porządną i  w  miarę wiarygodną bazą danych. Tak działają dzisiejsze firmy technologiczne, zachęcając użytkowników do dzielenia się informacjami po dobroci (np. zgłaszania wypadków czy „suszarek” na drodze), jak również podkradając im dane (np. dane o natężeniu ruchu na podstawie śledzenia odbiorników GPS w komórkach). Oczywiście niewielkie firmy stawiają raczej na to pierwsze rozwiązanie jako znacznie prostsze i  mniej kosztowne. – Informacje o otwieranych i zamykanych stacjach paliw pochodzą od użytkowników AutoMapy – mówi Janusz M. Kamiński, szef PR i  marketingu jednej z największych polskich aplikacji dla GPSów. – Użytkownicy internetu, wchodząc na portale miplo.pl lub targeo.pl, mogą również zgłaszać nowe i  usuwać nieistniejące stacje – tłumaczy. Aby znaleźć się w  bazie AutoMapy, stacyjnik może również sam dodać swój biznes w którymś z tych portali. W miplo. pl funkcjonuje to nawet w wersji zauto-

Najpopularniejsze nawigacje GPS Portal technologiagps.org.pl prowadzi stale aktualizowany ranking najpopularniejszych urządzeń do nawigacji. Dane pochodzą z monitoringu porównywarek cen w  internecie. Patrząc na producentów, można ustalić, jakich map Polacy używają najczęściej. Z danych wynika, że najpopularniejsze firmy to Goclever, TomTom i Garmin. AutoMapa w urządzeniu firmy ModeCom najwyżej znalazła się na szóstym miejscu. Spośród aplikacji nawigacyjnych na komórki wymienić należy m.in. program powstały z myślą o unikaniu radarów Yanosik (1 mln pobrań w sklepie Google Play), NaviExperta, AutoMapę i  MapaMap (po 100 tys. pobrań) czy Panorama Firm Nawigację firmy Eniro (50 tys. pobrań). Mapy Google Maps ma w  swoich urządzeniach ponad miliard użytkowników. e-stacjapaliw.pl

fot: automapa

N

N

owe technologie zmieniły świat w błyskawicznym tempie. Dziś większość z  nas nie potrzebuje książki telefonicznej, atlasu samochodowego ani informacji turystycznej. Większość tych funkcji zastąpiły nam rozmaite urządzenia, a większość z nich w ostatnich latach połączyła się z telefonem komórkowym w jedno, uniwersalne urządzenie.


promocja stacji

matyzowanej. Kamiński wyjaśnia dodatkowo, że niektóre sieci stacji paliw przysyłają do firmy zaktualizowaną listę swoich obiektów. W takim wypadku wystarczy tylko czekać. Również nieodpłatnie można umieścić swój biznes w  aplikacji NaviExpert. Ten polski program do nawigacji, stworzony bezpośrednio na komórki, był bodaj pierwszą aplikacją, która wyznaczała optymalną trasę na podstawie bieżących informacji o  korkach. – Właściciel stacji może sprawdzić obecność własnego obiektu w  nawigacji na dwa sposoby: poprzez stronę: traffic.naviexpert.pl lub bezpośrednio w samej aplikacji NaviExpert – wyjaśnia Katarzyna Przybylska, manager ds. PR i  marketingu NaviExperta. Przybylska podkreśla, że jej firma wymienia się też informacjami z innymi serwisami. – Dostawcami naszych punktów POI są Emapa, w  kategorii gastronomia –

Zomato (dawniej gastronauci.pl), eholiday (w kategorii noclegi), sieci sklepów, system Biuletynu Informacji Publicznej w zakresie instytucji publicznych itp. Reszta są to zgromadzone i uzupełniane dane na podstawie zarówno zgłoszeń klienckich, jak i przez naszych pracowników z działu map – wylicza Katarzyna Przybylska. Podkreśla, że obiekty zgłoszone w  ten sposób to czysto informacyjne „wizytówki”, nie zawierające np. logotypu. To już reklama, a  za reklamę trzeba płacić. Na szczęście można – a zgłaszać się można także przez specjalny formularz na stronie NaviExperta.

Nie można nie być – Stacje paliw są obok obiektów gastronomicznych i handlowych, jedną z  najczęściej wyszukiwanych kategorii POI w naszej nawigacji. Kierowcy korzystają z nich nie tylko wytyczając trasę, ale coraz częściej także podczas nawigowa-

nia, wybierając opcję Dodaj do trasy. Wówczas aplikacja wyszukuje punkt z danej kategorii, który jest położony możliwie najbliżej trasy przejazdu kierowcy – tłumaczy Katarzyna Przybylska z  NaviExperta. Podkreśla przy tym, że z biznesowego punktu widzenia obecność punktu POI w  nawigacji to po prostu kolejne precyzyjne narzędzie pozwalające stacyjnikowi pozyskać zainteresowanych jego usługami klientów-kierowców. – Docieramy bowiem do klienta w  momencie, w  którym on nas szuka, a nawigacja prowadzi go zakręt po zakręcie wprost na naszą stację – wyjaśnia Przybylska. Również w AutoMapie stacje paliw są w pierwszej dziesiątce najbardziej poszukiwanych przez uzytkownikow informacji. Znalazły się na tej liście obok takich kategorii jak fotoradary stacjonarne i  przenośne, miejsca ręcznego pomiaru prędkości, sieci fastfoodow, bankomaty i apteR

E

K

L

A

M

A


promocja stacji

ki. – To dane z czasów, kiedy obowiązywał system subskrypcji kategorii i mierzyliśmy popularność kategorii – zaznacza Janusz M. Kamiński. Podkreśla też, że informacje o stacjach paliw są bardzo istotne z punktu widzenia kierowcy i  użytkownika nawigacji. – Świadczy o tym m.in. fakt, że zgłaszają oni nowe stacje i usuwają nieistniejące często szybciej niż stosowne informacje pojawiają się na stronach sieci stacji paliw – wyjaśnia rzecznik AutoMapy. Z potęgi nawigacji dla kierowców zdają sobie sprawę także koncerny. Przykładem może być Orlen, operator największej w Polsce sieci stacji paliw. Podjął on niedawno współpracę z Neptisem, deweloperem jednego z rozwiązań mobilnych dla kierowców – aplikacji Yanosik. Program ten powstał, aby każdy z kierowców mógł swobodnie za pomocą smartfona zgłosić fotoradar lub kontrolę drogową. Postać Janosika ma nawiązywać do sposobów na w pewnym sensie antypaństwowy wymiar oszczędzania na mandatach. Aplikacja jednak rozszerzyła swoje funkcje i pozwala zgłaszać rozmaite przeszkody na drodze. Orlen współpracuje z Yanosikiem w taki sposób, że za zgłoszenia niebezpiecznych miejsc w aplikacji nagradza punktami programu lojalnościowego Vitay. Zebrane w ten sposób punkty przekazane zostają na cel charytatywny: druga pula punktów, równa tej zebranej przez użytkowników, przeznaczana będzie na wybrany szczytny cel. Kto go wybierze? Oczywiście użytkownicy systemu, którzy będą mogli wziąć udział w organizowanym co pół roku głosowaniu online i wskazać beneficjenta pomocy.

38

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

wyszukiwanie POi Obok dokładności mapy i rozmaitych ułatwień w prowadzeniu kierowcy (informacja o tym, którym pasem ruchu się poruszać albo dokładność we wskazywaniu skrętów), to właśnie baza points of interest, czyli miejsc, którymi użytkownik może być zainteresowany, jest jednym z największych walorów elektronicznej mapy. Każdy system nawigacji stara się mieć dostęp do jak najdokładniejszego i jak największego zbioru takich danych, dlatego przeważnie umożliwia przedsiębiorcom umieszczenie swoich firm w jego bazie. Oprócz tego jednak istnieją serwisy internetowe specjalizujące się w "kolekcjonowaniu" baz POI, które użytkownicy mogą pobrać z sieci i wgrać do swoich map czy urządzeń. Niestety rynek ten jest wciąż daleki od kompatybilności urządzeń i systemów, dlatego formatów jest bardzo dużo i nie ma jednej usługi, w której wystarczyłoby się zarejestrować, żeby być dostępnym we wszystkich urządzeniach. O tym, w POI których map warto się znajdować, mówi popularność poszczególnych GPS-ów.

– Przekrój użytkowników AutoMapy jest niezwykle szeroki, co wynika zarówno z 12 letniej historii marki jak i pozycji lidera w Polsce. AutoMapa jest używana zarówno przez specjalistów (kurierzy, taksówkarze, zawodowi kierowcy, kierowcy aut ciężarowych), polskie służby publiczne (Straż Pożarna, Policja, służba zdrowia), jak i przez użytkowników indywidualnych. Nie jesteśmy jednak w stanie podać procentowego udziału poszczególnych grup choćby z uwagi na fakt, że ilościowo są to bardzo różne grupy – tłumaczy Kamiński i wylicza: – Dla przykładu Straż Pożarna wykorzystuje AutoMapę jako bazę nawigacyjną dla systemu SMOK, który używany jest w  Wojewódzkich Komendach Straży Pożarnych. W skali wszystkich użytkowników nie są to siłą rzeczy duże liczby, natomiast jest to znacząca ilość jeśli chodzi o  wszystkie wozy bojowe Państwowej Straży Pożarnej. Analogicznie wygląda sytuacja w przypadku wersji na androida czy iOS, z  którego korzystają zarówno osoby prywatne, jak i zawodowcy. Zainteresowanie jest tak duże, że dwa lata temu, po wprowadzeniu AutoMapy do sklepu Google Play, nasza aplikacja już 24 godziny później została najbardziej dochodową aplikacją w  całym polskim Google Play (nie tylko w kategorii nawigacja) i nie spadała z pierwszego miejsca przez ponad półtora roku. Zarowno wersja iOS, jak i  Android, są najbardziej dochodowymi polskimi aplikacjami oferowanymi w Google Play i App Store. Przeznaczony wyłącznie na komórki NaviExpert (aplikacja wymaga stałej łączności z  internetem, by pobierać zawsze aktualne mapy), nie cieszy się najwyraźniej takim zainteresowaniem instytucji publicznych. Katarzyna Przybylska tłumaczy: – Nasi klienci to osoby w wieku 25-50 lat, lubiące wyzwania, aktywnie spędzające czas i  mające skłonność do otaczania się nowymi rozwiązaniami. Wciąż jest to więcej mężczyzn niż kobiet, ale udział tych ostatnich w społeczności naszych klientów rośnie. Najwięcej użytkowników NaviExpert pochodzi z  dużych miast, gdzie na co dzień korzystają z nawigacji do omijania e-stacjapaliw.pl

fot: automapa, naviexpert

Kto nas zobaczy

AutoMapa to mapy dla GPS-ów, dziś dostępne na komórki


promocja stacji

korków. Użytkownicy NaviExpert korzystają regularnie zarówno z samochodu, jak i  z  aplikacji i  urządzeń mających za zadanie szybki i wygodny dostęp do wielu informacji. Nasza oferta skierowana jest przede wszystkim do osób podróżujących autami osobowymi. Wśród naszych klientów jednakże znajdują się też osoby wykorzystujące NaviExpert do celów służbowych czy poruszające się autami o dopuszczalnej masie do 3,5 tony.

Daj się pożreć Googlom Komercyjne projekty takie jak AutoMapa czy NaviExpert to jedno, ale Google Maps to coś zupełnie innego. Tego internetowego molocha nie sposób oczywiście nazwać firmą niekomercyjną, ale ponieważ zarabia on na przekazywaniu ogromnych (ogromnych!) ilości informacji takiej samej grupie użytkowników, zależy mu także na ogromnej grupie informatorów. A zatem także lokalnych

przedsiębiorców, którzy umieszczą na Google Maps swój biznes. Gigant internetu dość elastycznie podąża w ślad za przemianami internetu, więc dokładne instrukcje dotyczące dodawania biznesu mogą dość szybko stać się nieaktualne. Obecnie możliwość ta wiąże się z rejestracją biznesu na portalu Google Moja Firma, który powiązany jest z  siecią społecznościową Google+. Aby wprowadzić tam swoją firmę i upewnić się, że wyświetla się jak najlepiej, należy podać jak najwięcej szczegółów dotyczących naszej lokalizacji, danych kontaktowych i oferty. Warto wprowadzić godziny otwarcia (może różne dla poszczególnych usług, jeśli np. przystacyjna restauracja zamyka się na noc?) i numer telefonu dla tych, którym pewności nigdy dość i  woleliby zadzwonić zanim przyjadą. Po wprowadzeniu informacji o firmie, branż, w których działamy i współrzęd-

nych (lub po jak najdokładniejszym zaznaczeniu naszej lokalizacji na mapie), firma będzie wyświetlać się w serwisie maps.google.com (i, oczywiście, jego wariancie z  końcówką .pl). Google ma względnie otwartą architekturę, dlatego aby uniknąć chaosu, posuwa się do weryfikacji telefonicznej lub korespondencyjnej wprowadzonych danych. Trzeba też pamiętać, że z chwilą, kiedy stajemy się widoczni w internecie, podlegamy także ocenie naszych klientów. Każdy z  nich może np. napisać własną opinię o  naszej ofercie czy poziomie obsługi na portalu Google oraz w innych serwisach. Możliwość zasięgnięcia opinii tłumu jest jedną z największych potęg i problemów internetu zarazem. Ale o  zadowolenie klienta po osobistym spotkaniu z nim musimy zadbać na inne sposoby. Filip Brunelewski R

E

K

L

A

M

A


myjnia

Myjnia

a pozwolenie wodnoprawne Myjni samochodowych powstaje coraz więcej. Zauważamy je zarówno przy stacjach paliw czy supermarketach, jak i NA osiedlach. Należy pamiętać, że powstające tam ścieki zawierają substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego.

M

M

yjni samochodowych powstaje coraz więcej. Zauważamy je zarówno przy stacjach paliw czy supermarketach, jak i osiedlach. Należy pamiętać, że powstające tam ścieki zawierają substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego. W  związku z  tym prowadząc myjnię zobligowani jesteśmy do uzyskania pozwolenia wodnoprawnego. Obowiązek ten reguluje ustawa z dnia 18 lipca 2001r. Prawo wodne. Zgodnie z art. 122. 1. jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, pozwolenie wodnoprawne jest wymagane na m.in.: 10) wprowadzanie do urządzeń kanalizacyjnych, będących własnością innych podmiotów, ścieków przemysłowych zawierających substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego określone w przepisach wydanych na podstawie art. 45a ust. 1. W dalszej kolejności należy wytłumaczyć, kiedy mamy do czynienia ze ściekiem przemysłowym i co to są substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego. Definicja ścieku przemysłowe-

40

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

go również zawarta jest w ustawie Prawo wodne, dokładniej – w art. 9: Ilekroć w ustawie mowa jest o (...) ust.1, pkt 17) ściekach przemysłowych – rozumie się przez to ścieki, niebędące ścieka-

Liczba ścieków produkowanych przez samoobsługową myjnię samochodową może wydawać się duża i odstraszać od takiej inwestycji tych, którzy mają wydać na nią zgodę. Dlatego w biznesplanach i różnego rodzaju wnioskach warto podkreślać, że myjnia nie tylko niekoniecznie pogarsza warunki środowiskowe, ale wręcz może je poprawiać. W  jaki sposób? Jeśli w  jakiejś okolicy nie ma specjalnego miejsca do umycia samochodu, kierowcy znajdują sobie takie miejsce we własnym zakresie. Zwykły przydomowy podjazd albo osiedlowy parking może stać się miejscem samoobsługowego mycia auta. A na takim parkingu czy podjeździe nie ma separatorów substancji ropopochodnych ani innych form zabezpieczenia terenu. Mycie samochodu powoduje przedostawanie się do środowiska

mi bytowymi albo wodami opadowymi lub roztopowymi, powstałe w związku z prowadzoną przez zakład działalnością handlową, przemysłową, składową, transportową lub usługową, a także będące ich mieszaniną ze

nie tylko detergentów, lecz także resztek olejów, smarów, paliwa, które rozlało się przy tankowaniu. Czasem jesiennych liści zza maski samochodu, zanieczyszczonych płynem do szyb. Warto też przypomnieć, że mycie samochodów na ulicy czy przydrożnym parkingu (a tym bardziej w  ogródku działkowym albo w lesie!) znacznie obniża estetykę naszych, i  tak niezbyt pięknych, ulic. Dużo większe jest też zużycie wody, a także przeważnie detergentów, które wybierane są na oko z domowej szafki, w miejsce profesjonalnych i  specjalistycznych środków. Tymczasem każda złotówka, którą klient wrzuca do automatu, przypomina mu o  ekonomicznych konsekwencjach zbyt długiego mycia, co wpływa korzystnie na środowisko. Zmniejsza się dzięki temu zużycie wody i  mniej szkodliwej chemii trafia do gruntu i wód. e-stacjapaliw.pl


myjnia

ściekami innego podmiotu, odprowadzane urządzeniami kanalizacyjnymi tego zakładu. Natomiast pod pojęciem substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego rozumie się toksyczne, trwałe oraz zdolne do bioakumulacji* substancje lub grupy substancji, które należy równoważnie traktować. Wykaz tych substancji określa Rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego. Prowadząc myjnię należy liczyć się z obecnością substancji ropopochodnych z  uwagi na płyny, które mogą wyciekać z  aut (paliwo, oleje, smary) i  związków fosforu z  uwagi na stosowane środki czyszczące. W związku z powyższymi faktami oprócz podpisania umowy na odprowadzanie ścieków przemysłowych, powstałych w  wyniku prowadzenia myjni do kanalizacji, wymagane jest także uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego.

Pozwolenie takie wydaje nam starosta na wniosek, do którego należy dołączyć operat wodnoprawny, opis prowadzenia zamierzonej działalności sporządzony

*Bioakumulacja to zdolność organizmów do gromadzenia związków trujących w swoich tkankach. Stężenie takich trujących substancji w tkankach może być wyższe niż w otaczającym je środowisku. Bioakumulacji podlegają m.in. metale ciężkie czy pierwiastki toksyczne, czyli takie, które powodują zaburzenia działania lub śmierć komórek w języku nietechnicznym i zgodę właściciela urządzeń kanalizacyjnych na wprowadzanie do nich ścieków przemysłowych zawierających substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska wodnego.Operat wodnoprawny składa się dwóch części:

opisowej i graficznej. Część opisowa określa cel i  zakres omawianego korzystania z wód (odprowadzanie ścieków), dopuszczalne ilości i parametry zanieczyszczeń oraz procedury ich monitorowania. W części graficznej zamieszczamy m.in. mapę sytuacyjno-wysokościową z rozmieszczeniem urządzeń pomiarowych wraz z naniesionym przebiegiem kanalizacji i miejscem poboru prób do badań, schemat technologiczny, karty charakterystyki i dokumenty poświadczające dane firmy. Należy jednak pamiętać, że pozwolenie wodnoprawne wydawane jest na czas określony, w  zależności od przedmiotu pozwolenia. W naszym wypadku ma ono ważność do 4 lat i obliguje nas do regularnego (przeważnie dwa razy do roku) badania składu ścieków. Aleksander Florek. Koordynator ds. ochrony środowiska SEKA SA Masz pytania do autora? Pisz do nas: nsp@pws-promedia.pl R

E

K

L

A

M

A


stacja po godzinach

Piękna nasza Polska cała… czyli nie daj się zabić Odkąd piszemy w wolnych chwilach (bo przecież nie dla pieniędzy) o stacjach paliw, mapa polskich stacji stała się dla nas czymś więcej, niż tylko siecią koordynatów POI z GPSa*. Czasem jakaś nazwa miejscowości coś nam mówi i w sumie nie wiemy dlaczego. – Ach prawda! Otworzyli tu ostatnio Huzara!

w W

łaśnie koło Huzara w Uniszkach Zawadzkich, na drodze krajowej nr 7 z północy do Warszawy, znajduje się nasz ulubiony znak drogowy. Z  daleka wygląda jak informacja o objeździe: żółta kwadratowa tablica. Ale wypisany na niej tekst poleca: NIE DAJ SIĘ ZABIĆ. Zawsze się zastanawiamy, czy takie sąsiedztwo to dla Huzara w Uniszkach Zawadzkich błogosławieństwo czy przekleństwo: „wiesz, to ta stacja koło NIE DAJ SIĘ ZABIĆ”.

N

IE DAJ SIĘ ZABIĆ to przede wszystkim najlepszy symbol wszystkich polskich dróg. Świeżo upieczeni kierowcy powinni razem z prawem jazdy dostawać karteczkę z napisem NIE DAJ SIĘ ZABIĆ i podpisem organu wystawiającego dokument. Albo lepiej: zamiast egzaminów na prawo jazdy powinno być tylko jedno pytanie: Kierujący pojazdem A w powyższej sytuacji drogowej powinien: a) nie dać się zabić b) wszystkie powyższe

W

urbanistyce jest na to określenie: raszynizacja. Chodzi o podwarszawski Raszyn, gdzie natężenie szpetoty na metr kwadratowy osiąga nieprzytomne rozmiary. Wszędzie bilbord, jak nie bilbord to banerek, a jak nie banerek,

42

NR 2 (09) 2015 nowoczesna stacja paliw

to tradycyjny afisz. Oczy wypadają z pudełka. Jasne, jeśli masz wolne dwa razy po 20 cm kwadratowych działki, możesz wkopać bilbord i zarobić pięćset złotych rocznie. Ale ile stracisz jako posiadacz szpetnej stacji? Czasy się zmieniają.

Z

taką nadzieją w  każdym razie zamykamy ten numer „Nowoczesnej – nomen omen – Stacji Paliw”.

* jeśli nie rozumiesz trudno brzmiących skrótów, powinieneś koniecznie zacząć od lektury artykułu o stacjach na mapie w tym numerze, na stronie 36 e-stacjapaliw.pl

FOT. sxc

A

le o czym to my…? Aha, że piękna nasza Polska cała. No tak, piękna, ale, jak w starym kawale o radiu Erewań, piękna, ale częściowo. Weźmy takie, dla przykładu, stacje paliw. Piękne? No, nieszczególnie. Czasem na MOP-ach jakieś kwiatki, klomby, tzw. mała architekturka, ale przeważnie to pylon, totem, wiata, otok, pawilon, barak, dystrybutor. Dialogi bardzo niedobre. Nuda, panie, nuda jak w polskim filmie. I – gdzie się da – banerek. Tu że B-100. Tu że karty paliwowe. Tu że 200 L ON = obiad. Wszystko bez ładu i składu.



Nowoczesna Stacja Paliw 02'2015  

wydanie kwiecień-czerwiec 2015