Page 1

1

Horyzonty Paw³owic

HORYZONTY PAW£OWIC

Dziœ w numerze m. in.: * Studniówkowe szaleñstwo - str. 1 i 6, * Wigilijne wspomnienie - str. 2, * Uœmiechnij siê - str. 3 i 8, * Wywiad Horyzontów - str. 7, * Co warto przeczytaæ? - str. 5, * Kolejny talent odkryty! - str. 6

nr 1 (3) / 2005

Studniówkowa noc

Ach, co to by³ za bal! – wzdycha ka¿dy maturzysta, który by³ na tegorocznej studniówce 15. stycznia 2005r. Jak co roku bal odby³ siê na hali zbornej KWK Pniówek. Oficjalne rozpoczêcie nast¹pi³o o godz. 19.00 , lecz pierwsze pary zaczê³y siê pojawiaæ ju¿ parê minut po 18. Dziewczyny w piêknych sukniach, wspania³ych fryzurach i œlicznym makija¿u wchodzi³y na salê w towarzystwie swoich wybrañców, równie¿ dostojnie i elegancko siê prezentuj¹cych. Ka¿demu z osobna i wszystkim razem dopisywa³ œwietny humor, a uœmiech na twarzy towarzyszy³ a¿ do samego koñca zabawy! Tego magicznego wieczoru, gdy ju¿ siê wszyscy zebrali, przyszed³ czas na poloneza, którego uczyliœmy siê ju¿ od listopada. Zbiórka pod drzwiami, ustawianie w szeregach, generalne przeliczenie wszystkich tañcz¹cych, w d³oni bia³a ró¿a i …ju¿ s³ychaæ pierwsze takty tego piêknego staropolskiego tañca!“ Niesamowita trema, spiêcie, skupienie, czy wszystko siê uda, czy nie pomyli siê kroku, czy nie idziemy za wolno, a mo¿e trzeba przyspieszyæ? Obawa, a jednoczeœnie duma, strach, a jednak radoœæ towarzyszy³y tancerzom. “W pierwszych parach dyrekcja, a za nimi my. Pierwsze takty muzyki, pierwsze kroki i wszystko idzie dobrze! Napiêcie trochê opada, na twarzach pojawia siê rozluŸnienie i po 15 minutach uk³onem tañcz¹cych polonez siê koñczy. Ach, jak¿e ogromna by³a nasza radoœæ! Wszystko siê uda³o! Goœcie pe³ni podziwu i zachwytu, du¿e brawa i kamieñ z serca, ¿e nie zawiedliœmy pani Jaworskiej i Soko³owskiej, przygotowuj¹cych nas do tego tañca, a przede wszystkim nie rozczarowaliœmy siebie. Po wzniesieniu toastu i obiedzie rozpoczê³a siê zabawa! Zespó³ gra³ tak znane piosenki, jak: „Jesteœ szalona”, „Hej, soko³y”, „Kaczuszki” itp., a sala pêka³a w szwach od obrotów, podskoków i pisków! Ka¿dy tañczy³, jak potrafi³ najlepiej, do upad³ego! Nie przeszkadza³o, ¿e buty za ciasne, ¿e gorset niewygodny, ¿e fryzura mo¿e siê zniszczyæ. Bawi³ siê ka¿dy, tego dnia nic nie by³o w stanie zak³óciæ dobrego nastroju; trzeba siê wyszaleæ, bo to ostatnia taka zabawa przed matur¹! Potem bêd¹ ju¿ tylko ksi¹¿ki, szko³a, ksi¹¿ki, szko³a… ostre zakuwanie i wielkie odliczanie! Na studniówce nie zabrak³o tak¿e programu artystycznego przygotowanego pod czujnym okiem pani Beaty Buchacz. Próby by³y mozolne. Nie oby³o siê bez krzyków i wielu uwag. Bardziej od nas, wystêpuj¹cych, stresowa³a siê chyba tylko pani Buchacz. Weszliœmy na scenê, zaczêliœmy œpiewaæ i trema opad³a po pierwdokoñczenie na stronie 6


2

Horyzonty Paw³owic

Od redakcji

Witajcie po feriach! Mamy nadziejê, ¿e wszyscy wspaniale wypoczêliœcie i jesteœcie gotowi na drugi semestr ciê¿kiej pracy. W tym roku po raz pierwszy odbêdzie siê egzamin maturalny w nowej formie, do którego trzecioklasiœci podeszli próbnie w grudniu 2004 roku i zechcieli podzieliæ siê z HP swoimi wra¿eniami. W nowym numerze Horyzontów przeczytacie równie¿ relacjê ze studniówkowego szaleñstwa. Polecamy Waszej uwadze wywiad z panem Romanem Goliaszem- przewodnicz¹cym Rady Rodziców, rysunki pewnej drugoklasistki i portret kabaretu £owcy. B. Jak zawsze czeka na Was recenzja wartej polecenia ksi¹¿ki i kolejna dawka humoru. ¯yczymy mi³ej lektury! Redakcja Horyzontów

Jest taki dzieñ.... Wigilia szkolna Dnia 22 grudnia odby³a siê w naszej szkole Wigilia. Sta³o siê ju¿ tradycj¹, ¿e przed przerw¹ œwi¹teczn¹ ca³¹ klas¹ wraz z wychowawc¹ zasiadamy do sto³u wigilijnego. W tym roku odby³o siê to nieco inaczej ni¿ dotychczas. Spotkanie ka¿dej klasy odbywa³o siê osobno. Tradycyjnie natomiast wszystkie klasy goœci³y nauczyciela, któremu nie przys³uguje wychowawstwo. Prace przygotowawcze zosta³y rozdzielone tak, aby ka¿dy mia³ swój wk³ad w tê uroczystoœæ. Od rana wszyscy uczniowie przygotowywali sto³y wigilijne, ustawiaj¹c odpowiednio krzes³a i ³awki, przykrywaj¹c je œwi¹tecznymi obrusami, by nastêpnie po³o¿yæ na nich przyniesione potrawy i smako³yki. Aby poczuæ pe³niej nastrój œwi¹t, zrobiono dekoracje, którymi przyozdobiono wnêtrze sal oraz sto³y. Po skoñczeniu przygotowañ klasy uda³y siê na salê gimnastyczn¹, gdzie o godzinie 10.00 odby³ siê koncert kolêd w wykonaniu "cz³owieka orkiestry" pana W³adys³awa Pyzalskiego, który œpiewa³ i jednoczeœnie gra³ na 4 instrumentach. W czasie trwania wystêpu odby³ siê konkurs oceniany przez jury w sk³adzie: p. Maria Mach, p. Katarzyna M³otek, p. Sylwia Fokin-Kap³unow oraz p. Tomasz Wilczyñski , w którym punktowano ogólny wygl¹d sal i sto³ów, naj³adniejszy stroik oraz prezentacjê, do której wybrano 2 przedstawicieli z klas. Kiedy koncert dobieg³ koñca, wszyscy nagrodzili wykonawcê gor¹cymi oklaskami. Nastêpnie na scenê poproszono przewodnicz¹c¹ jury pani¹ Mariê Mach , która odczyta³a wyniki konkursu. I tak zielon¹ kartê za naj³adniejszy stroik zdoby³a klasa 1 c, za ogólny wygl¹d sal klasa 3 b oraz za prezentacjê klasa 2 a. PóŸniej wszyscy udali siê do swoich sal, by w gronie kole¿anek, kolegów i wychowawcy podzieliæ siê op³atkiem, z³o¿yæ sobie ¿yczenia i zjeœæ przyniesione potrawy. Gdy Wigilia dobieg³a koñca i uczniowie posprz¹tali sale, w najlepszych nastrojach udali siê do domu w nadziei, ¿e nastêpnym razem szkolna Wigilia bêdzie równie piêkna i wynios¹ z tego spotkania wiele pozytywnych prze¿yæ. Justynka

Matura na próbê W dniach 14 – 17 grudnia 2004 roku w paw³owickim liceum odby³y siê próbne egzaminy maturalne z przedmiotów obowi¹zkowych (jêzyk polski, jêzyk obcy, wybrany przedmiot). Wszystkie arkusze egzaminacyjne opracowane by³y na poziomie podstawowym., by tegoroczni maturzyœci mogli przekonaæ siê, jak radz¹ sobie z wykorzystaniem zdobytych dot¹d wiadomoœci i umiejêtnoœci. Taka próba to jednak nie tylko sprawdzian wiedzy, to równie¿ okazja do treningu technicznej sprawnoœci wype³niania testów, by w maju, podczas prawdziwej matury, nie zapomnieæ np. swojego nr PESEL i pamiêtaæ o wymaganym limicie wyrazów w pracach z jêzyków. Ta „maturalna przymiarka” wzbudzi³a wiele emocji zarówno wœród licealistów, jak i profesorów. Arkusz egzaminacyjny z jêzyka polskiego sk³ada³ siê z testu czytania ze zrozumieniem oraz dwóch tematów prac pisemnych opartych na fragmentach „Ludzi bezdomnych” S. ¯eromskiego i „Œwiêtoszka” Moliera. Umiejêtnoœci sprawdzane za pomoc¹ testu i wypowiedzi pisemnej uczniowie trenuj¹ ju¿ trzeci rok, dlatego mile zaskoczy³ ich niewygórowany poziom trudnoœci. Modele rozwiniêcia zbudowano tak, by stwarza³y mo¿liwoœæ poszerzenia o samodzielne propozycje uczniowskie, ale i bez tego iloœæ zagadnieñ, za które mo¿na by³o zyskaæ punkty, by³a du¿a. Niestety, czêœæ uczniów nadal ma problemy ze stosowaniem siê do poleceñ i nie pamiêta o wymaganym minimum wyrazów w wypracowaniu (ok. 250). W opinii uczniów matura z wiedzy o spo³eczeñstwie by³a bardzo trudna. Jednak wed³ug nauczycieli, jeœli siê ktoœ przy³o¿y³, móg³ bez problemu uzyskaæ wymagan¹ iloœæ punktów. dokoñczenie na stronie 4


3

Horyzonty Paw³owic Na tropie £owców

Jaki jest sk³ad grupy? £OWCY.B to studencki kabaret, który tworz¹: Maciej Szczêch, S³awek Szczêch, Bartosz Gajda, Bartosz Góra, Pawe³ Pindur i Mariusz Ka³amaga. Studiuj¹ animacjê spo³eczno-kulturaln¹ ( z wyj¹tkiem Maæka, który jest na pedagogice) i poznali siê w³aœnie na studiach. Od zawsze wykazywali zdolnoœci artystyczne i nawet w czasach licealnych anga¿owali siê w ró¿nego rodzaju wystêpy i akademie. Pocz¹tki dzia³alnoœci Ich wspólna przygoda zaczê³a siê, gdy zapragnêli zorganizowaæ w ¯orach imprezê kabaretow¹ z prawdziwego zdarzenia. Pomagali im w tym oczywiœcie ludzie bardziej doœwiadczeni i obyci z t¹ dziedzin¹, ale sami poszukali sponsorów i zaprosili wybrane przez siebie kabarety. W ten sposób powsta³a impreza pod has³em KANASTA, czyli KAbarety NA STArt. Po sukcesie pierwszej edycji tego spotkania £owcy zostali zaproszeni przez jednego ze sponsorów- w³aœciciela ¿orskiego klubu „Babilon”, aby pokazali w jego lokalu kilka swoich skeczy. Ch³opcy bardzo spodobali siê publicznoœci, wiêc postanowili spróbowaæ swoich si³, wysy³aj¹c zg³oszenia dalej. W ten sposób dzia³aj¹cy 4 miesi¹ce cieszyñski kabaret zdoby³ pierwsz¹ nagrodê na przegl¹dzie kabaretów akademickich PAKA w Krakowie. Od tego w³aœnie zaczê³a siê powa¿na przygoda z kabaretem.

Co z³owili, czyli osi¹gniêcia kabaretu Nagroda Publicznoœci Rybnicka Jesieñ Kabaretowa RYJEK 2004, IV miejsce Rybnicka Jesieñ Kabaretowa RYJEK 2004, I miejsce za skecz pt. "Konflikt w zespole" I-sza nagroda na Pierwszym Ogólnopolskim Festiwalu Piosenki Kabaretowej O.B.O.R.A. 2004 w Poznaniu Tytu³ Œwira 2003 w kategorii Najbardziej Absurdalny Kabaret, Katowice 2004 Grand Prix, Nagroda Publicznoœci oraz II Nagroda Dziennikarzy“na VI Ogólnopolskiej Gie³dzie Kabaretowej PRZEWA£KA, Wa³brzych I miejsce i tytu³ Debeœciaka roku , III D¹browska Œciema Kabaretowa - D¹browa Górnicza 2002r. Grand Prix "Wyjœcie z Cienia" Gdañsk 2003, Nagroda Publicznoœci "Wyjœcie z Cienia" Gdañsk 2003 II miejsce Festiwal Piosenki Kabaretowej OSPA 2003 II miejsce i tytu³ wicemistrza Kabaretowej Ligi Dwójki 2003 IV miejsce Rybnicka Jesieñ Kabaretowa RYJEK 2003, I miejsce za skecz pt. "Piosenka ubogo brzmi¹ca" I miejsce za skecz pt. "Za karê", I miejsce za skecz pt. "Po prostu protest" II miejsce XXIV Lidzbarskie Wieczory Humoru i Satyry w Lidzbarku Warmiñskim 2003 Grand Prix Mulatka 2003, Nagroda Publicznoœci Mulatka 2003, Nagroda w konkursie piosenki kabaretowej Mulatka 2003 Z³oty Ferment za wk³ad w rozwój polskiej sceny kabaretowej-Starobielskie Spotkania Kabaretowe 2003 Paka 2003 - Kraków - I-sza nagroda, Nagroda za inteligencjê ufundowana przez Rektora Uniwersytetu Jagielloñskiego prof. dr hab. Franciszka Ziejkê,”Nagroda za stawianie czo³a nietolerancji“, Nagroda publicznoœci w pierwszym dniu konkursu PaKA 2003 £owcy.B s¹ bardzo oryginaln¹ grup¹, prezentuj¹c¹ œwie¿y, indywidualny styl. Ich program opiera siê na absurdalnych i groteskowych skeczach i dziêki temu potrafi¹ zaskakiwaæ nawet najbardziej wymagaj¹c¹ publicznoœæ, na co wskazuj¹ liczne osi¹gniêcia nawet w ogólnopolskich przegl¹dach. Zosia


4

Horyzonty Paw³owic dokoñczenie ze strony 2

Matura na próbê

Nasi tegoroczni, jak i przyszli maturzyœci zdaj¹cy wiedzê o spo³eczeñstwie musz¹ mieæ œwiadomoœæ, ¿e na maturze wymagana jest znajomoœæ konstytucji, wydarzeñ z kraju i z zagranicy, czytanie prasy oraz wiedza podrêcznikowa – dane statystyczne i analizy. Próbny egzamin dojrza³oœci z geografii wymaga³ umiejêtnoœci interpretacji mapy, wykonywania obliczeñ oraz wiedzy i umiejêtnoœci przewidzianych wymaganiami na poziomie podstawowym. Matura obejmowa³a takie dzia³y jak: spo³eczny wymiar antroposfery, funkcjonowanie przestrzenne, powi¹zania w systemie przyrodniczym ziemi. Uczniowie zdaj¹cy matematykê na próbnym egzaminie uznali, ¿e by³a bardzo trudna – i chyba mieli racjê, gdy¿ egzamin ten zaliczy³ niewielu z nich. Jednak w opinii nauczycieli przedmiotu egzamin nie by³ taki trudny, by³ do zdania, gdyby uczniowie powtórzyli materia³ z ostatnich dwóch lat, zaœ sami maturzyœci twierdz¹, ¿e maj¹ czas, czyli prawdê mówi¹c zlekcewa¿yli wagê tego sprawdzianu.

Matura z historii wypad³a dobrze: na 11 zdaj¹cych 10 osób uzyska³o minimum 30%. Najlepszym wynikiem by³o zaliczenie egzaminu w 78%. Nauczyciele tego przedmiotu byli bardzo zadowoleni. Tegoroczna próbna matura pod wzglêdem logistycznym przebieg³a bez wiêkszych zak³óceñ. Najlepiej wypad³y jêzyki obce, jêzyk polski, historia oraz geografia, natomiast mniej udanie biologia, matematyka i wiedza o spo³eczeñstwie, zdaj¹cy z tych przedmiotów musz¹ jeszcze bardziej przy³o¿yæ siê do przygotowañ. Oto dobra rada pana dyrektora dla maturzystów: „ Jest to dla Was wa¿ny rok w ¿yciu, najbli¿sze miesi¹ce zadecyduj¹ o dalszym losie, warto siê staraæ, aby mieæ udane wakacje.”

A to komentarze uczniów klas trzecich: „Matura próbna z jêzyka niemieckiego by³a na œrednim poziomie trudnoœci. W ocenie uczniów mo¿na by³o sobie z ni¹ poradziæ, nawet ci, którzy przyst¹pili do niej bez wczeœniejszych przygotoMatura próbna z jêzyka angielskiego by³a doœæ ³atwa, wañ, uzyskali pozytywne wyniki. W moim odczuciu sprawdza³a umiejêtnoœci rozumienia tekstu czytanego i dziêki próbnej maturze mo¿na obiektywnie oceniæ s³uchanego oraz sprawnoœæ wypowiedzi pisemnej. swoj¹ wiedzê. Dowiedzieliœmy siê, nad czym Najwiêcej trudnoœci sprawi³o zadanie dotycz¹ce zrozujeszcze trzeba popracowaæ, a w czym jesteœmy mienia tekstu czytanego, w którym nale¿a³o dopasowaæ dobrzy.” Syrenka nag³ówki do poszczególnych czêœci tekstu. Sporo By³o masakrycznie! 39 zadañ na 28 stronach k³opotu przysporzy³a równie¿ wypowiedŸ pisemna, a formatu A-4. By³yœmy przera¿one! Zadania rozwi¹zyzw³aszcza napisanie listu nieformalnego. Wyniki próbnej wa³yœmy mechanicznie. Nie by³o czasu na zastanamatury z jêzyka angielskiego s¹ zadowalaj¹ce, chocia¿ wianie siê nad poleceniami. Czas p³yn¹³ nieub³agaoczywiœcie mog³o byæ lepiej. Na 106 osób zdaj¹cych nie. Mamy nadziejê, ¿e na wiosnê podejdziemy do tylko 11 nie uzyska³o wymaganych 30%, czyli nie zda³o tego egzaminu lepiej przygotowani i pe³ni pozymatury. „By³ to prawdziwy sprawdzian dla maturzystów, tywnych myœli.” J. i Z. gdy¿ teraz wiedz¹, nad czym powinni jeszcze popraco„Dziêki próbnej maturze wiem, co muszê jeszcze waæ, aby uzyskaæ lepsze wyniki” - mówi¹ nauczyciele. powtórzyæ. Uwa¿am, ¿e nie by³a trudna. Najlepiej Do próbnego egzaminu dojrza³oœci z jêzyka francuskiego posz³o mi z biologii i jêzyka polskiego. Dla mnie najtrudniejszy by³ test z j. angielskiego”. przyst¹pi³o 11 osób, wszyscy uzyskali wymagane 30%, najlepszym wynikiem by³o 75%. Stopieñ trudnoœci nauczy- „Uwa¿am, i¿ matura z jêzyka angielskiego by³a ³atwa ciele okreœlili jako œredni, ale jeœli ktoœ siê przy³o¿y³, i nie sprawi³a mi wiêkszych problemów. Jedynym bez problemu móg³ egzamin zaliczyæ. Uczniowie stwierdzi- minusem by³o to, ¿e na sali gimnastycznej by³ li, ¿e najwiêcej trudnoœci sprawi³o rozumienie tekstu straszny pog³os i ciê¿ko by³o cokolwiek zrozuczytanego i s³uchanego i tworzenie prostych wypowie- mieæ”. J.C. dzi.


5

Horyzonty Paw³owic

Szkolny bestseller

Witajcie, moje drogie mole ksi¹¿kowe. Na progu nowego roku przekornie proponujê Wam spojrzenie wstecz, do czasów, kiedy nie by³o nas na œwiecie, choæ nie s¹ one tak bardzo odleg³e. Pamiêtaj¹ je natomiast nasze babcie i dziadkowie, którzy uczestniczyli w tworzeniu historii. Nasze pokolenie dowiaduje siê o tamtych latach g³ównie z podrêczników i opowiadañ starszych ludzi. Mowa tu bowiem o II wojnie œwiatowej. Jest rok 1940. Kraków. Ma³a dziewczynka z przera¿eniem obserwuje piek³o rozgrywaj¹ce siê wokó³ niej. W getcie panuje g³ód, gestapowcy s¹ coraz bardziej brutalni, a pewnego dnia znika jej tata. Ich rodzina przeprowadzi³a siê do tego brzydkiego miejsca ca³kiem niedawno. Pe³no tu mê¿czyzn krzycz¹cych coœ w nieznanym jêzyku. Biegaj¹ z karabinami i strzelaj¹ do przera¿onych ludzi. Wszyscy doroœli nosz¹ na rêkawach opaski z gwiazd¹. Jej czarne oczy i w³osy zdradzaj¹, ¿e jest ¯ydówk¹. W zimie od mrozów chroni j¹ tylko czerwony p³aszczyk, zrobiony na drutach przez babciê. Potem ca³e miesi¹ce spêdza razem z obcymi ludŸmi w ciemnej piwnicy, ¿ywi¹c siê resztkami jedzenia.

Œmieræ, strach, ból i panika zapadaj¹ jej g³êboko w pamiêæ. Codziennie patrzy na konanie niewinnych ludzi. Oczy trupów wydaj¹ siê takie szklane i puste… Roma Ligocka napisa³a sw¹ biografiê pt. „Dziewczynka w czerwonym p³aszczyku” po obejrzeniu filmu „Lista Schindlera”, w którym w postaci dziewczynki ubranej w czerwony p³aszczyk odkry³a sam¹ siebie. W ksi¹¿ce opisane s¹ te¿ jej powojenne losy, relacja z rozmów o filmie, toczonych z kuzynem – Romanem Polañskim, wspomnienie „Piwnicy pod Baranami” i przyjaŸni z Piotrem Skrzyneckim. „¯ycie mo¿e byæ piêkne nawet dla kogoœ, kto przeszed³ przez piek³o, a cuda siê zdarzaj¹ – mówi autorka”. Myœlê, ¿e s³owa te wypowiedziane przez osobê, która zosta³a tak mocno doœwiadczona przez ¿ycie, powinny staæ siê wskazówk¹, mottem, które pomo¿e nam ceniæ sobie dar ¿ycia.

Walentynkowe dumania

Ka¿dy z nas zada³ sobie kiedyœ pytanie: „Czym jest mi³oœæ?”. Próbowano zbudowaæ jej definicjê, okreœliæ charakter mi³osnych emocji, ale nie powiod³o siê. Istniej¹ wprawdzie jakieœ nieprecyzyjne t³umaczenia tego jak¿e niesamowitego uczucia, ale czy s¹ prawdziwe? Ludzie ró¿nie postrzegaj¹ mi³oœæ. Dla jednych mo¿e oznaczaæ trwa³e i jedyne uczucie, dla innych zaœ tylko zaspokojenie w³asnych ¿¹dz. Mi³oœæ pojmowana jest na wiele sposobów, gdy¿ ka¿dy cz³owiek jest niepowtarzalny i ma swoje indywidualne potrzeby. Wg mnie, mi³oœæ to uczucie, którym obdarza siê drug¹ osobê bez wzglêdu na jej status maj¹tkowy czy wygl¹d zewnêtrzny. Pojawia siê jak grom z jasnego nieba, uderza znienacka i powoduje ogromne zamieszanie w ¿yciu zakochanego. Sprawia, i¿ cz³owiek zaczyna cieszyæ siê ka¿d¹ chwil¹. Mi³oœæ ma w sobie niesamowit¹ si³ê. Cz³owiek zakochany jest przez ni¹ ca³kowicie zniewolony. Terencjusz mia³ racjê, mówi¹c: „Zakochani s¹ jak szaleñcy”. Szkoda tylko, ¿e czasem owo „szaleñstwo” prowadzi do tragedii. Cz³owiek, nie mog¹c pogodziæ siê z odejœciem ukochanej osoby czy niemo¿noœci¹ bycia z ni¹, postanawia odebraæ sobie ¿ycie. Twierdzi, ¿e œmieræ bêdzie najlepszym wyjœciem. Jest ona swego rodzaju ucieczk¹, ale czy na pewno? Moim zdaniem to jest „chora mi³oœæ”, skazuj¹ca obie strony na cierpienie. Takie sytuacje zdarzaj¹ siê, na co dzieñ. Nie s¹ tylko nic nieznacz¹cymi w¹tkami z filmów czy ksi¹¿ek. Powinniœmy zadaæ sobie pytanie: „Czy warto kochaæ?”. OdpowiedŸ na nie nie jest ³atwa i oczywiœcie w tej kwestii zdania tak¿e s¹ podzielone. Ka¿dy z nas jest inny, inaczej traktuje swoje niepowodzenia. Niektórych wzmacniaj¹, drugich za³amuj¹. Ja kierujê siê w ¿yciu s³owami Lorda Tennysona, które brzmi¹: „Lepiej kochaæ i utraciæ, ni¿ nigdy nie prze¿yæ mi³oœci”. Czasem jednak trzeba poczekaæ na tê „prawdziwa mi³oœæ”, choæ mo¿e wydawaæ siê, ¿e nigdy nie przyjdzie. Szczerze mówi¹c, ja w ni¹ zw¹tpi³am… Lecz jak mówi¹: „Czas leczy rany”. Mam jeszcze nadziejê, ¿e mo¿e kiedyœ obudzi siê we mnie ta dawna dziewczyna i znów uwierzy… Bo podobno warto!!! Dorota O.


6

Horyzonty Paw³owic

AMATORSKIE TALENTY NASZEJ SZKO£Y

W pierwszym tegorocznym numerze w galerii Horyzontów prezentujemy rysunki Asi – uczennicy klasy drugiej LO. Prawda, ¿e s¹ piêkne? Zespó³ redakcyjny mia³ nie lada k³opot z wyborem prac do publikacji, bo ka¿dy z rysunków dowodzi³ nie tylko talentu autorki, ale i reprezentowa³ inny temat, technikê, nastrój. Mamy nadziejê, ¿e wybrane obrazy spodobaj¹ siê i Wam. dokoñczenie ze str.1

Studniówkowa noc

szych brawach. Wystêp wszystkim bardzo siê podoba³, a dowodem tego by³o przerywanie programu gromkimi brawami i œmiechem. Podczas naszej prezentacji bawili siê wszyscy, zarówno ogl¹daj¹cy go, jak i my wystêpuj¹cy! Dziewczyny tañczy³y, przegl¹da³y „babskie czasopisma”, ch³opcy mêskie, a to wszystko tworzy³o zabawne, barwne i radosne przedstawienie. Kiedy ju¿ spokojni sk³oniliœmy siê goœciom, z powrotem ruszyliœmy w tany. Pani Buchacz by³a z nas zadowolona, publicznoœæ rozbawiona, a my uradowani, ¿e wszystko siê uda³o! Potem by³o ju¿ tylko lepiej. Na zmianê przygrywa³ zespó³ albo DJ. Ca³a sala bawi³a siê w blasku kolorowych œwiate³, ka¿dy ociera³ pot z czo³a, a niektóre dziewczyny pl¹sa³y boso. Zbiorowo odtañczyliœmy kaczuszki, kankana, zorbê i makarenê. Cudna improwizacja, bez przygotowania a wysz³a znakomicie! By³o sza³owo, odlotowo, zabawa ca³odobowa, ale nim siê zorientowaliœmy by³ ju¿ piêkny, mroŸny, niedzielny poranek. Pierwsze pary zaczê³y wychodziæ ok. 6, a najwytrwalsi bawili siê do koñca! Uda³o siê nam pobiæ rekord na najd³u¿sz¹ studniówkê, bo my, rocznik ’86, bawiliœmy siê do 8 rano! Studniówka to pierwszy tak wa¿ny w ¿yciu m³odego doros³ego cz³owieka bal. Ten cudownie spêdzony czas na d³ugo zostanie w mojej pamiêci i niejednokrotnie bêdê wracaæ do niego myœlami, bo niestety to ju¿ tylko wspomnienia ( ? ), ale tych piêknych chwil nikt mi przecie¿ nie odbierze! “Ech, znowu szara rzeczywistoœæ. Teraz czeka nas ju¿ tylko najgorsze... matura! Im bli¿ej tego dnia, tym bardziej jestem przera¿ona. Zatem niech ta miniona studniówka bêdzie dla nas azylem radoœci dla naszych sko³atanych myœli podczas przygotowañ do egzaminu dojrza³oœci. Ja tam by³am, dobrze siê bawi³am, a co prze¿y³am, Wam przedstawi³am ! ;-) Stynka


7

Horyzonty Paw³owic

Wywiad Horyzontó w W tym numerze prezentujemy Wam postaæ przewodnicz¹cego Rady Rodziców pana Romana Goliasza Imiê: Roman Nazwisko: Goliasz Data urodzenia: 01.04.1957r. Stan cywilny : ¿onaty Rodzina: ¿ona Bogumi³a, 2 córki Ulubiony kolor: be¿ HP: Jak dosz³o do tego, ¿e zosta³ Pan przewodnicz¹cym Rady Rodziców? RG: Zosta³em wybrany przez przedstawicieli trójek klasowych na spotkaniu zorganizowanym przez pana dyrektora. Cieszê siê, ¿e zosta³em obdarzony zaufaniem. HP: Jak siê uk³ada wspó³praca RR z nauczycielami oraz uczniami? RG: Wspó³pracê z RR rozpocz¹³em dopiero od drugiego semestru i nie mia³em jeszcze okazji wspó³pracowaæ z gronem pedagogicznym, a uczniów jeszcze dobrze nie pozna³em. Potrzeba wiêcej czasu, aby powiedzieæ coœ wiêcej na ten temat. HP: Czy w przesz³oœci mia³ ju¿ Pan mo¿liwoœæ wyst¹pienia w roli przewodnicz¹cego Rady Rodziców? RG: Tak, podj¹³em ju¿ takie wyzwanie w szkole w Pszczynie. Bardzo siê cieszê, i¿ jestem drugi raz wybrany, poniewa¿ chcê zobaczyæ ró¿nice, jakie panuj¹ w szko³ach. HP: Jakie cele Rada wytyczy³a sobie na ten rok? RG: Jeszcze g³ównego zebrania nie mieliœmy, ale w wiêkszoœci bêd¹ one dotyczyæ uczniów. HP: Jakie ma Pan wyobra¿enia o naszym liceum? RG: S³ysza³em, ¿e jest to liceum na doœæ wysokim poziomie, uczniowie bior¹ udzia³ w wielu konkursach wiedzy i uzyskuj¹ dobre wyniki. A wiêc mo¿na siê nim poszczyciæ. HP: Proszê dokoñczyæ nastêpuj¹ce zdania: -Kiedy siê nudzê…spotykam siê ze znajomymi. -Nigdy, przenigdy nie zrobi³bym…krzywdy drugiej osobie. -W prezencie chcia³bym dostaæ…nowy sprzêt narciarski. -Do dobrego samopoczucia potrzeba mi…nie ma takiej rzeczy. -Moja najwiêksza wada to... impulsywnoœæ, a zaleta... pracowitoœæ oraz uczciwoœæ. -W ludziach najbardziej ceniê…prawdomównoœæ, pracowitoœæ, zaradnoœæ, uczciwoœæ. -Ulubione zajêcie…praca w ogródku, jazda na nartach, podró¿e. -Szczêœcie to wed³ug mnie…rano wstaæ pe³nym wigoru. -Moje najwiêksze marzenie…podró¿ do Meksyku. -Czytelnikom „Horyzontów” chcê powiedzieæ: ¿yczê uczniom powodzenia w nauce, bardzo dobrych wyników, przede wszystkim zdania matur i dostania siê na wymarzone studia. wywiad przeprowadzi³a Kasia


8

Horyzonty Paw³owic

Humor z zeszytów szkolnych Niektóre obrazy Picassa mo¿na nawet ogl¹daæ, ale nie wszystkie. Savoldor zna³ siê bardzo dobrze na anatomii cz³owieka, wiêc namalowa³ m³odzieñca z fujar¹. Micha³ Anio³ zd¹¿y³ tylko napocz¹æ nagrobek Juliana II. Leonardo da Vinci przed namalowaniem portretów kroi³ ludzi, aby zapoznaæ siê z budow¹ ich cia³a. Matejko malowa³ pod Grunwaldem. W Krakowie wybudowano ostatnio wiele nowych zabytków. Przez uderzenia pêdzlem malarz uzyskuje smutek na twarzy modelki. Malarze odrodzenia na swych obrazach czcili piêkno ludzi i kobiet. Micha³ Anio³ malowa³ sobie po œcianach Kaplicy Sykstyñskiej. Pegazowi zniknê³y skrzyd³a w drodze ewolucji i st¹d mamy konie. Picasso swe trójk¹tno - okr¹g³e, za przeproszeniem, obrazy malowa³ kwadratowym pêdzlem, dlatego nie zawsze mu wychodzi³y.

Harfa jest podobna do ³abêdzia, tylko gorzej p³ywa. Chopin to najprawdopodobniej najwiêkszy gracz na œwiecie. ¯acy chodzili od drzwi do drzwi i œpiewali, a w zamian dostawali jaja i pokarm. Mszê ¿a³obn¹ "Requiem" Mozarta dokoñczy³ inny kompozytor, poniewa¿ umar³ i nie mia³ czasu. W wierszu "Pieœñ o bêbnie" bêben gra pierwsze skrzypce. „Bogurodzica" œpiewana by³a czêsto na rozpoczêcie bitwy pod Grunwaldem. Chopin umar³ na zapalenie skrzeli. Beethoven by³ g³uchy, ale przynajmniej widzia³, co komponowa³. W starej kuŸni miechy wprawiano w ruch rêcznie, za pomoc¹ nogi. Kolej przewozi pasa¿erów, ludzi i cudzoziemców. Radio jest cudownym wynalazkiem, którego mog¹ s³uchaæ œlepi i ogl¹daæ g³usi. Telewizja to z³odziej czasu, ale ja tego z³odzieja lubiê. Bez drewna nie mo¿na robiæ mebli i paliæ w kaloryferach.

HORYZONTY PAW£OWIC – czasopismo szkolne Wydawca: Zespó³ Szkó³ Ogólnokszta³c¹cych w Paw³owicach Redaktor naczelny: Olimpia Herman Redaktorzy techniczni: Janusz Cyrulik, xxx, Mateusz Pukowiec Zespó³ redakcyjny: Marzena Erm, Katarzyna Goliasz, Katarzyna Kozie³, Dorota O³enicz, Justyna Stefankowska, Ewelina Trester, Marta Walasik, Krzysztof Spyra, Przemek Polanowski Adres redakcji: 43-251 Paw³owice, ul. J. Pukowca 5 Telefon: 0-32 4722149 Druk: ZSO Paw³owice

Materia³ów niezamówionych redakcja nie zwraca. Jednoczeœnie zastrzega sobie prawo do ich skracania i adiustacji. Za treœæ zamieszczonych og³oszeñ redakcja nie odpowiada.


Nr 1(3)/2005  

Horyzonty Pawlowic - Nr 1(3)/2005

Advertisement
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you