Issuu on Google+

Dziś w numerze m. in.: * Relacja z konferencji w Pielgrzymowicach - s. 1; * Szkolna Wigilia - s. 2-3; * Nowy projekt GOK-u - s. 3; * Europa bez granic - s. 4,5,7; *Warto przeczytać, warto posłuchać - s. 5-6; * Wiersze licealistki - s. 7;

nr 1 (26) / 2009

* Humor z zeszytów - s. 8.

Powitanie licznie zebranych gości i otwarcie konferencji ogłosił wójt gminy Pawłowice p. D. Galusek, a jako pierwszy przemówił poseł, znany reżyser i propagator śląskiej kultury Kazimierz Kutz, chwalący inicjatywę mieszkanek Pielgrzymowic. Wśród prelegentów znaleźli się znawcy wielu dziedzin, m. in. dr W. Szendera z Instytutu Ochrony Środowiska, prof. dr hab. inż. J. Palarski z Politechniki Śląskiej, który przybliżył słuchaczom kwestie ekologicznych technik wydobycia węgla, prawnicy: P. Bronny i J. Klon oraz poseł T. Tomczykiewicz.

Zamiarem organizatorów konferencji było umiejscowienie problemu eksploatacji złóż w szerokim kontekście, obejmującym sferę ekologii, szkód górniczych, prawa, mentalności ludzi. Każdy z przemawiających postulował potrzebę szukania rozwiązań kompromisowych, aby Śląsk, a zwłaszcza nasza mała ojczyzna, był jednocześnie miejscem pracy, dostatniego życia i błogiego wypoczynku. Tekst: redakcja HP, foto: Jakub Jung


2

Horyzonty Pawłowic OD REDAKCJI

Witajcie po feriach! Kto nie zorientował się podczas trzech styczniowych tygodni, że rozpoczęło się drugie półrocze, temu "Horyzonty" o tym donoszą, wspominając o szkolnych wydarzeniach: udziale uczniów technikum w konferencji nt. górnictwa i ekologii oraz Wigilii w ZSO. Polecamy Wam też próbki twórczości rówieśników: wiersze drugoklasistki i pracę konkursową Oli Pojdy pt. "Co dla mnie znaczy Schengen?" oraz recenzję książki J. M. Coetzee i płyty "Siedem pieśni Marii". A wszystkich, którym polszczyzna nieobca, informujemy o pracach nad stworzeniem "Pawłowickiej poradni językowej". Na zakończenie jak zwykle porcja humoru z zeszytów szkolnych - oby w nowym półroczu takie błędy już się Wam nie zdarzały! Miłej lektury! Redakcja HP

dokończenie na s. 3


Horyzonty Pawłowic

3

dokończenie ze s.2

tekst: redakcja HP, foto: Ola Skolimowska

Odmieniajmy nazwiska! Wydaje się, że na powyższy apel językoznawców większość Polaków, zwłaszcza w sytuacjach oficjalnych, pozostaje głucha. Na co dzień bez wahania idący do kina z Nowakiem, plotkujący o Sroce, słuchający piosenek Bajora i śmiejący się z rysunków Mleczki, w chwili, gdy przychodzi odczytać na forum czyjeś nazwisko, zapominamy o deklinacji i wręczamy nagrodę Markowi Kopeć czy dyplom Janowi Kowal. Chcąc przeciwdziałać tej niepoprawnej, a rozpanoszonej praktyce, pani Grażyna Arczewska, kierownik osiedlowego GOK-u, postanowiła założyć, jak dotąd jedyną w Polsce, stronę internetową, na której będzie można znaleźć gotowe wzorce odmiany nazwisk. Do współpracy przy tworzeniu „Pawłowickiej poradni językowej” – bo taką nazwę roboczą nosi projekt – zaprosiła kilkoro nauczycieli z gminnych szkół, do zadań których należy odmienienie kilku tysięcy nazwisk mieszkańców gminy Pawłowice w formie właściwej dla pana, pani i państwa. Znajdą się one w słowniku, wzbogacanym na bieżąco o kolejne nazwiska, zgłaszane przez internautów. Nikt więc nie będzie już miał wymówki, że nie wie, jak odmienić nazwisko swojego znajomego, laureata nagrody czy prelegenta. tekst: redakcja HP


4

Horyzonty Pawłowic

Komputery, Internet, komórki, telewizory, radio – wszystkie te urządzenia wprowadziły ludzi w nową epokę, czas hegemonii materializmu i konsumpcji. Społeczeństwo postrzegane jest jako masa nieróżniących się od siebie jednostek, z podobnymi gustami i potrzebami. Mówiąc potocznie, wrzuca się nas do jednego wora. Wydaje mi się, że to właśnie zaawansowana technika zatarła granice między grupami społecznymi, ludźmi różnych narodowości, w różnym wieku, odmiennych wyznań czy różniącymi się wielkością dochodów finansowych. Wszystko to sprawia, że nie istnieje już siedem kontynentów, między którymi zaznacza się gradacja rozwoju cywilizacyjnego, różnorodność kultur i zachowań. Stajemy się jednym narodem, zjednoczonym dzięki nowoczesnym wynalazkom, podległym koncernom przemysłowym i machinie marketingowej. Będąc jednym wielkim narodem, jesteśmy populacją, korzystającą w pełni z tego, co oferuje nam świat i możliwości naszych czasów. Szczególnie młodzież, która z coraz mniejszą trudnością potrafi się komunikować z obcokrajowcami, pragnie poszerzać swoje horyzonty, poznawać nowych, zróżnicowanych ze względu na miejsce zamieszkania, ludzi. Cofnijmy się na chwilę do lat 80. XX wieku. W ówczesnym PRL-u panuje socjalizm. Państwo polskie nie jest w pełni samodzielnym krajem, jego obywatele żyją pośród wszechobecnej propagandy i zakłamania. Mało kto wyjeżdża gdzieś dalej niż poza swoje miejsce zamieszkania lub pracy. Ludzie koncentrują się na tym, co dzieje się wokół nich, na otaczającej ich smutnej rzeczywistości, rzadko rozmyślają o wydarzeniach, jakie dzieją się na drugim końcu świata. Jeśli ktoś już jednak wyjeżdża z kraju, musi liczyć się z wieloma problemami. Aby dostać się choćby do Czech, należy okazać na przejściu granicznym specjalne zaproszenie od znajomych, do których jechało się w odwiedziny. Zaproszenie to musiało być potwierdzone przez czeskich urzędników. Był to dość skomplikowany i uciążliwy sposób na przekroczenie granicy. Ponurego obrazu rzeczywistości dopełniały uciążliwe procedury, kilkugodzinne czekanie w kolejce na odprawę czy też drobiazgowe rewizje. Wróćmy jednak do obecnych czasów. System edukacyjny, obowiązujący współcześnie, przewiduje nauczanie języka angielskiego już od wieku przedszkolnego. To właśnie dzięki jego znajomości ludzie łatwo radzą sobie z komunikacją interpersonalną na całym świecie, a wspomniane na początku urządzenia elektroniczne zapewniają możliwość kontaktu na dużą odległość bez wychodzenia z domu. To jednak nie wystarcza. O ile możliwości finansowe są wystarczające, młodzież coraz chętniej udaje się za granicę, by zobaczyć na własne oczy to, co wcześniej oglądało się w telewizji lub Internecie, by przeżyć to, o czym słyszało się w radiu, i to, o czym czytało się w gazetach. Ale również po to, by poznać nowych znajomych, z którymi coraz łatwiej nam się utożsamić, nie czujemy bowiem bariery (językowej, kulturowej, społecznej), jaka była widoczna jeszcze kilkanaście lat temu. Młodzież podróżuje bez żadnych przeszkód, może poza finansowymi. W 2007 roku Polska weszła do strefy Schengen, co oznacza, że jej obywatele zyskali prawo do przekraczania granicy bez paszportów. Postawmy pytanie: czy i jak fakt ten wpłynął na mentalność ludzi, zmienił ich życie? Z całą pewnością tak się stało. Jak już wspominałam, świat dąży do unifikacji społeczeństwa, oczywiście z pewnym dystansem, zachowując rdzenne tradycje i kulturę. ciąg dalszy na s. 4


Horyzonty Pawłowic

5

ciąg dalszy ze s. 4

Dołączenie w 2004 roku Polski do Unii Europejskiej przyniosło wiele korzyści, zarówno gospodarczych, ekonomicznych, jak i politycznych. Rozpatrując jednak temat jedności społeczeństwa, można zauważyć wiele innych pozytywnych skutków. Każde państwo członkowskie podlega tym samym instytucjom, np. Trybunałowi Sprawiedliwości, Trybunałowi Obrachunkowemu, jest objęte tym samym prawem, tymi samymi procedurami, zasadami oraz normami. Unia Europejska stara się również, aby wszystkie kraje członkowskie posługiwały się jednakową walutą euro, która obowiązuje już w piętnastu państwach, a w naszym jej przyjęcie planuje się na 2012 rok. Wszystko to sprawia, że członkowie Unii Europejskiej, czyli niemal cała Europa, stali się obywatelami jednego wielkiego państwa, posiadającego swój rząd, parlament, trybunały, prawa, budżet, walutę. dokończenie na s. 7

Szkolny bestseller Zbliżając się do prawdy Akcja kolejnej książki poczytnego ostatnio noblisty J. M. Coetzee pt. „Mistrz z Petersburga” rozgrywa się w rosyjskiej stolicy w 1869 r., a jej bohaterem jest Fiodor Michaiłowicz Isajew, który przybywa z Drezna po 10 dniach od pogrzebu swego syna Pawła, który zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, by poznać ostatnie chwile życia swego pasierba. Próbuje dotrzeć do ludzi i miejsc, z którymi związany był jego przybrany syn, przede wszystkim po to, aby bliżej poznać Pawła, którego po raz pierwszy zobaczył w Semipałatyńsku, gdy tenże miał 7 lat. Pragnąc dotrzeć do pamiątek po nieżyjącym dwudziestodwulatku, odkrywa prawdę, której się nie spodziewał. Dowiaduje się, że jego syn związany był z tajemniczym podziemnym ruchem anarchistycznym, któremu przewodniczy nie mniej tajemniczy Nieczajew. Tajemniczą postacią okazuje się być zresztą i sam bohater, Isajew to przybrane nazwisko. Jak w końcu przyznaje, naprawdę nazywa się Dostojewski, Fiodor Dostojewski. Pisarz domyśla się, że w śmierć Pawła zamieszany jest przywódca organizacji pod nazwą Liga Wolności i Pokoju. Poszukiwanie śladów syna skłania go do refleksji na temat złożonych relacji między nim a Pawłem, poznaje jego punkt widzenia na wiele spraw, a kontakty z Nieczajewem uświadamiają mu, jakimi zasadami rządzi się rewolucja, do której dąży organizacja antyrządowa. Dostojewski, szukając prawdy o życiu i śmierci syna, poznaje Petersburg, biedę największą z możliwych, która skłania ludzi do najgorszych działań, a kontakt z Maksimowem pozwala mu otrzeć się o mechanizmy rosyjskiej władzy, która konfiskuje dokumenty, uniemożliwia opuszczenie Rosji i zmusza do podejmowania nielegalnych kroków. Z czasem pisarz uświadamia sobie, że prawdopodobnie jego pasierb nie zginął przypadkowo, że powodem jego śmierci mógł być on sam, jego nazwisko, które chcieli wykorzystać anarchiści w walce z władzą. Śmierć Pawła miała skłonić go do przyjazdu do ojczyzny, którą opuścił, uciekając przed wierzycielami. Bohater, nie spodziewając się tego, dociera także do prawdy o sobie samym jako pisarzu. Redagując dalszą część dziennika pozostawionego przez syna, uświadamia sobie, że pisząc to, czego inni od niego oczekują i otrzymując za to niemałe pieniądze, równocześnie płaci ogromną cenę - oddaje własną duszę, zdradza samego siebie. Tajemnica i prawda, przeplatające się w tej książce nieustannie, fikcja zręcznie wpleciona w biografię znanego pisarza sprawiają, że przyjemnie się ją czyta. JM


6

Horyzonty Pawłowic

tekst: Aleksandra Pojda


Horyzonty Pawłowic

7

dokończenie ze s. 5 Zacierają się wszelkie bariery, poczynając od językowych, a na religijnych kończąc. Polaków do niedawna obowiązywały pewne zastrzeżenia, dotyczące poruszania się po Europie. A mianowicie – obowiązek legitymowania paszportów na przejściu granicznym. W porównaniu z wymienionymi wcześniej problemami, związanymi z przekraczaniem granicy, te wydają się właściwie minimalne. Na szczęście nawet te drobne utrudnienia już Polaków nie dotyczą.Od kiedy Rzeczpospolita Polska znalazła się w strefie Schengen wraz z ponad dwudziestoma państwami, zniesiono dla nas kontrolę paszportową podczas przekraczania granicy między państwami członkowskimi układu w zamian za zewnętrzną kontrolę, wspólną politykę azylową i wizową oraz utworzenie tzw. Systemu Informacji Schengen. Jest to z pozoru mało znaczący element działalności Unii Europejskiej, nieróżniący się od wielu innych pomysłów wprowadzonych już wcześniej, jednak właśnie wraz z poprzednimi jej poczynaniami sprawia, jak już niejednokrotnie podkreślałam, że jesteśmy jednością. Nie ma wątpliwości, że dla młodych ludzi zjednoczenie narodów i likwidacja granic to oznaka, że świat stoi dla nich otworem. Mają przed sobą więcej możliwości i szersze perspektywy na podbój Europy. Przyszłość świata leży w rękach dzisiejszej młodzieży. Schengen znaczy dla mnie bardzo wiele. Samo w sobie nie jest czymś nadzwyczajnym, lecz jako kolejne istotne przedsięwzięcie Unii Europejskiej wydaje mi się mieć większe znaczenie od wprowadzenia waluty euro. Ludzie z różnych krajów, włączonych do strefy Schengen, wiedzą, że ziemia, znajdująca się obok, poza granicami ich państwa, czeka na przyjazd kolejnego turysty, pracownika lub przyszłego obywatela. I nie uważam, że w tym wszystkim najważniejsze było zniesienie obowiązku kontroli paszportowej lub rewidowania pojazdów na przejściu granicznym. W mojej opinii sam gest ze strony kraju, który zaprasza, który jest otwarty i zawsze dostępny, stanowi najważniejszy element układu Schengen.

Aleksandra Pojda

Artystyczne talenty naszej szkoły W dorobku autorki poniższych wierszy (uczennicy klasy II LO) najwięcej jest co prawda tekstów piosenek, opisujących rzeczywistość w stylu polskiego hip-hopu, redakcji udało się jednak znaleźć i te, bardziej poetyckie, przejawy twórczości, które polecamy Waszej uwadze. „Nocą"

„Pan i władca serc”

Ta ulica... Nocą cicha i spokojna, w dzień za wojną wojna. Latarnie już zgasły i bez światła droga. Przechodząc, czuję niepokój i ogarnia mnie trwoga. Czasem myślę, idąc, czy warto? Czy ma sens stawiać kroki twardo? Może lepiej się zapomnieć i starych znajomych wspomnieć? Patrzę w okna rozświetlone, serca miłością przepełnione. Ludzie się całują i czule obejmują, lecz czy naprawdę coś do siebie czują? W kolejnej witrynie stoi dziewczyna I myśleć o sensie życia zaczyna. Chyba jej coś nie wyszło, szczęście jak bańka mydlana prysło...

Gdy wchodzisz do szkoły, rozświetlasz ją swym blaskiem. Drzwi same za Tobą zamykają się z trzaskiem. Patrzę na Ciebie i już to czuję, moje serce coraz bardziej wibruje. Nie musisz nic robić, ale ja to wiem – życie z Tobą to byłby sen. Wiele dziewczyn już oczarowałeś, ale czy kiedyś się zakochałeś? Twa uroda mnie onieśmiela I wielu gości w Twe miejsce się wciela. Chcieliby mieć tę moc w sobie, przez którą nie mogę się oprzeć Tobie. Stanowisz sens mojego istnienia Po prostu kocham Cię bez wytchnienia! redakcja i wybór: O. Herman


8

Horyzonty Pawłowic

Pisać każdy może, jeden lepiej, a drugi... Pyt.: Do jakiego zakonu należał ksiądz Robak? Odp.: Horeszków. [IIc] Pyt.: Jakie zwierzęta zbiegły się na świsty Maćka Dobrzyńskiego? Odp.: Niedźwiedzie. [IIc] Pyt.: Jak nazywała się matka Zosi? Odp.: Ewa Horeszczakówna. [IIc] Król Edyp podszedł do Sofoklesa i zabił go. [I bt] Andrzej Kmicic w młodości był impulsywny (...), niesłusznie obwołany zdrajcą, zmienił nazwisko na ksiądz Robak. [IIIat] Lajos zjadał wszystkie dzieci, które urodziła mu Jokasta. [Ia] (...) samopoczucie Pustelnika na pewno się poprawiło i nie ma on już tak złego patrzenia na świat. [IIc] Drzwi dworku [w Soplicowie] są dla wszystkich gości otwarte, każdego włóczykija w dom przyjmą. [IIc] (...) Tadeusz Kościuszko (...) uniesione w górę oczy trzyma. [IIc] Dalej stoi zegar kurtynowy, który gra „Mazurka Dąbrowskiego”. [IIc] Edyp był głową krainy Teb. [IIId] Roland był nazywany Mistrzem Polikarpem, ponieważ był tak potężny i wielki (...). [Ib] (...) wszystkie plany Kurtza legły na panewce. [IIIat] Idealny rycerz średniowieczny powinien być silny, odważny, ponieważ gdy chce się być rycerzem, nie można się bać tego, co go czeka, musi być przygotowany na wszystko, powinien posiadać ubiór, przez który nie będzie czuł, jak ktoś go skrzywdzi. Ideał średniowiecznego rycerza powinien mieć broń, np. miecz czy róg, a może jeszcze nawet inną broń. Rycerz w średniowieczu nie powinien być młody, ponieważ traci trochę życia przez to. [Ib]

Zachowano oryginalną pisownię autorów wraz z popełnionymi przez nich błędami. Wzorowanie się na składni, stylu, fleksji i zawartości merytorycznej zdań jest stanowczo niepolecane. HORYZONTY PAWŁOWIC - czasopismo szkolne Wydawca: Zespół Szkół Ogólnokształcących w Pawłowicach - www.zso.pawlowice.edu.pl Redaktor naczelny i skład: Olimpia Herman Redaktor techniczny: Janusz Cyrulik Zespół redakcyjny: Anna Czekaj, Karolina Dyrdowska, Ewelina Mikołajec, Katarzyna Nawrocka, Aleksandra Pojda, Aleksandra Skolimowska. Adres redakcji: 43-251 Pawłowice, ul. J. Pukowca 5; horyzonty_pawlowic@yahoo.pl Telefon: 0-32 4722149 Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do ich skracania i adiustacji. Za treść zamieszczonych ogłoszeń redakcja nie odpowiada.


Nr 1(26)/2009