Page 31

W

latach dwudziestych i  trzydziestych XX w. śląskim centrum awangardy był Wrocław, który obok uczelni Bauhaus stał się jednym z  najsilniejszych ośrodków artystycznych w Europie Środkowej. Wrocławska Akademia Sztuki szczyciła się jednym z  najnowocześniejszych i  najbardziej postępowych programów  kształcenia młodych artystów i architektów. Założenia architektów  niemieckiego modernizmu opierały się m.in. na zasadach, że funkcjonalność to nie tylko przesłanki techniczne, ale także psychologiczne, że potrzeby emocjonalne są równie ważne, jak pragmatyczne, że dobro i rozwój osobisty człowieka są ważniejsze niż wymogi estetyczne, ekologiczne i techniczne, że architektura reguluje relacje między krajobrazem, przyrodą, techniką i  człowiekiem, że w  projektowaniu należy uwzględnić biologię, ergonomię, socjologię, psychologię, że społeczeństwo otrzymuje taką architekturę, do jakiej dojrzało. Zabrze znalazło się wśród tych śląskich miast, w  których postawiono na odważny eksperyment z  niełatwą wówczas w  odbiorze architekturą modernistyczną. Zabrzańska moderna lat dwudziestych i  trzydziestych XX  w. to bardzo ciekawa zabudowa mieszkaniowa, a  także budynki użyteczności publicznej, które łączy czystość formy, niezwykła prostota, subtelne prostopadłościenne bryły z niewielkimi oknami i charakterystyczna cegła klinkierowa. Zabrze okresu międzywojennego, ze względu na położenie nad samą granicą, stało się areną walki na nowoczesność pomiędzy Niemcami a  Polską. Była to walka na architekturę, wymuszona napływem ludności niemieckiej do miasta, które po plebiscycie na Śląsku w 1921 r. pozostało w granicach Niemiec. Władze Zabrza, starając się rozwiązać problem mieszkaniowy, także zgodnie z tendencjami w architekturze tamtego okresu, preferowały budownictwo o  charakterze socjalnym, realizujące postulat „Existenzminimum” − możliwie najmniejszej przestrzeni mieszkalnej, spełniającej wymogi ekonomiczne i  funkcjonalne. Zespół pod kierunkiem radcy

budowlanego dr. Moritza Wolfa i prof. Gustava Allingera z Berlina opracował plan rozwoju urbanistycznego i  wytyczne projektowe dla budynków użyteczności publicznej. Do opracowania nowego centrum zaproszono największe tuzy ówczesnej architektury niemieckiej. W 1928 r. powstał projekt „City” autorstwa trzech znanych architektów: Hansa Poelziga, Maxa Berga i Paula Bonatza (projekt nie został zrealizowany).

Architekt wrocławskiej Hali Stulecia Max Berg oraz rektor Królewskiej Szkoły Sztuki we Wrocławiu Hans Poelzig zapisali się w historii jako entuzjaści ekspresjonizmu, dzięki którym przedwojenny Wrocław stał się centrum awangardy na Śląsku. Paul Bonatz, przedstawiciel stuttgarckiej szkoły architektury, cenił konserwatyzm, monumentalizm i klasyczność formy. Znanym architektem tamtego okresu pracującym dla Zabrza był też pochodzący z  Kolonii Dominikus Böhm. Wyznawał on zasadę, że architektura powinna rozwijać się na drodze ewolucji, a nie rewolucji i zasłynął przede wszystkim z projektów sakralnych. Syn Dominikusa − Gottfried mieszka w Niemczech i podtrzymuje tradycje rodzinne, jest projektantem licznych obiektów, m.in. w Bonn, Velbert, Berlinie, a wnuk Dominikusa, Paul, także architekt, jest twórcą m.in. centralnego meczetu w  Kolonii. W  dawnym domu Dominikusa Böhma w Kolonii znajduje się obecnie muzeum Spotkania z Zabytkami

1 | Budynek z 1927 r.

z trójprzelotową bramą na pl. Słowiańskim w Zabrzu

5-6 2014 |

31

Spotkania 05 06 2014  
Spotkania 05 06 2014  
Advertisement