Issuu on Google+


Tytuł oryginału: The Power of Negative Thinking: An Unconventional Approach to Achieving Positive Results Tłumaczenie: Marcin Machnik Projekt okładki: ULABUKA ISBN: 978-83-246-8721-3 Copyright © 2013 by Bob Knight All rights reserved. Originally published in the United States by Amazon Publishing, 2013. This edition made possible under a license arrangement originating with Amazon Publishing. Polish edition copyright © 2014 by Helion S.A. All rights reserved. All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher. Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli. Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce. Materiały graficzne na okładce zostały wykorzystane za zgodą Shutterstock Images LLC. Drogi Czytelniku! Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres http://onepress.pl/user/opinie/mysneg Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję. Wydawnictwo HELION ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63 e-mail: onepress@onepress.pl WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek) Printed in Poland. • Kup książkę • Poleć książkę • Oceń książkę

• Księgarnia internetowa • Lubię to! » Nasza społeczność


Spis treĂci Wprowadzenie .............................................................................5 1. Polyanna na ïawce rezerwowych ..............................................11 2. Co takiego jest w sïowie „nie”? .................................................31 3. Ograniczenia negatywizmu ......................................................65 4. NegatywnoĂci z historii, zaczynajÈc od Biblii ..........................81 5. Napoleon, Hitler i inni optymiĂci ............................................97 6. Negatywne myĂlenie w pierwszej pracy ................................117 7. Negatywne drogi do naprawdÚ wielkich zwyciÚstw .............143 8. Przez swoich podopiecznych… ..............................................173 9. Czas mierzyÊ wysoko ..............................................................191 10. „Reprezentujesz swój kraj” .....................................................205 11. Dumny autor komunaïów ......................................................217 Podsumowanie ........................................................................236 Pozytywne skutki negatywnego myĂlenia: Bob Knight w International Basketball Hall of Fame ...........240

3

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

4

Kup książkę

Poleć książkę


1

Polyanna na ïawce rezerwowych

N

IE PRZEJMUJ SI}, KOCHANIE.

Wszystko bÚdzie w po-

rzÈdku”. Przypuszczalnie po raz pierwszy usïyszaïeĂ te sïowa od mamy, gdy miaïeĂ trzy lub cztery lata. Obalanie

jakichkolwiek matczynych porad jest niebezpieczne i problematyczne, ale przyjrzyjmy siÚ uczciwie takiemu stwierdzeniu: „Pokaĝ, pocaïujÚ tu i wszystko siÚ wyleczy”. Prawda jest taka, ĝe o ile mama nie ma w ustach jodyny, przy-

puszczalnie Ci nie pomoĝe. Niezaleĝnie od przyczyn wygïaszania takich pokrzepiajÈcych zapewnieñ wszystko siÚ wyleczy dopiero wtedy, gdy zostanÈ zastosowane Ărodki medyczne, a nie sïowne. Od koïyski jesteĂmy zalewani komunaïami, które na chwilÚ odciÈgajÈ naszÈ uwagÚ, lecz na dïuĝszÈ metÚ sÈ nieskuteczne. Czas bynajmniej nie leczy wszystkich ran. Nie sam z siebie. Czas moĝe przyczyniÊ siÚ do eliminacji przyczyn udrÚki, jeĂli zostanie 11

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

wykorzystany do ich znalezienia. Co wiÚcej, moĝemy wtedy staraÊ siÚ zapobiegaÊ takim udrÚkom i w ten sposób je negowaÊ. StÈd: MyĂl negatywnie. Ta drzemiÈca w kaĝdym z nas potÚga, polegajÈca na traktowaniu Polyanny wyïÈcznie jako postaci z bajki, znacznie poprawi nasze ĝycie, eliminujÈc faïszywe iluzje, które zaprzeczajÈ istnieniu problemów, a tym samym przyczyniajÈ siÚ do nich lub je potÚgujÈ. MyĂlÚ, ĝe w tytule ksiÈĝki, która zapewniïa Normanowi Vincentowi Pealemu bogactwo i wiecznÈ sïawÚ, jest mnóstwo z Polyanny — charakteryzowanej przez niepohamowany optymizm i skïonnoĂÊ do szukania dobrych stron we wszystkim. MyĂlenie jak Polyanna, jeĂli praktykuje siÚ je bezrefleksyjnie, jest brawurowe i niebezpieczne. Dlaczego nie chcemy Polyanny w naszej druĝynie? MówiÚ jako trener, którego doĂwiadczenie nauczyïo, ĝe wiÚkszoĂci meczy koszykówki siÚ nie wygrywa, lecz przegrywa. Zawsze gdy analizowaïem najbliĝsze rozgrywki, dostrzegaïem powody, dla których moĝemy przegraÊ. Czasem — a moĝe nawet najczÚĂciej — byïy to powody zwiÈzane nie z przeciwnikiem, lecz z kwestiami dotyczÈcymi naszej gry, które mogliĂmy skorygowaÊ, aby nie daÊ siÚ pokonaÊ. Postrzegaj strategiÚ gry w taki sposób, w jaki wielki rzeěbiarz patrzy na kawaï marmuru. Jego celem jest odïupywanie wszystkich niepotrzebnych kawaïków, aĝ pojawiÈ siÚ wïaĂciwe kontury postaci. On eliminuje negatywny materiaï, aby stworzyÊ harmonijne dzieïo sztuki. Gdy analizowaïem kaĝdy nadchodzÈcy mecz i sezon, moja pierwsza myĂl byïa zawsze nastÚpujÈca: Jakie sÈ nasze sïaboĂci i co 12

Kup książkę

Poleć książkę


MY¥L NEGATYWNIE

moĝemy zrobiÊ, ĝeby je zminimalizowaÊ, obejĂÊ lub przetrwaÊ — a tym samym zapewniÊ sobie wiÚksze szanse na wygranÈ? Czyli jak mogÚ wyeliminowaÊ marnowanÈ energiÚ i niepotrzebne pomyïki, aby stworzyÊ spójnÈ i odnoszÈcÈ sukcesy druĝynÚ, która bÚdzie wykorzystywaïa tylko swoje mocne strony? Potem umieszczaïem w szatni tabliczki z moimi jasno sformuïowanymi wnioskami, czyli okreĂlonymi podstawowymi reguïami, które moim zdaniem kaĝdy zawodnik powinien oglÈdaÊ codziennie od poczÈtku rozgrywek do ostatniego meczu. W moim zamierzeniu miaïy tak silnie i wyraěnie odcisnÈÊ siÚ w ĂwiadomoĂci zawodników, ĝeby staïy siÚ ich drugÈ naturÈ. Tabliczka, którÈ zawsze umieszczaïem jako pierwszÈ, gdyĝ uwaĝaïem jÈ za najbardziej istotnÈ, gïosiïa: ZwyciÚstwo jest zwykle udziaïem druĝyny, która popeïnia najmniej bïÚdów. Kaĝda trenowana przeze mnie druĝyna przebieraïa siÚ do treningów lub meczy pod takim napisem. Inna moja ulubiona tabliczka nawiÈzywaïa do hasïa reklamowego Burger Kinga „Have it your way” („BÚdzie po twojemu”) i gïosiïa: „To nie jest Burger King. Tu bÚdzie po mojemu”. Koszykówka — tak jak ĝycie — jest przynajmniej czÚĂciowo grÈ pomyïek. Mimo tysiÚcy lat ewolucyjnych udoskonaleñ istoty ludzkie w ĝadnÈ grÚ nigdy nie grajÈ perfekcyjnie. Jako trener musisz zrozumieÊ, ĝe stworzenie regularnie zwyciÚĝajÈcej druĝyny polega nie na rozwijaniu ataku lub obrony, lecz eliminacji pomyïek — czyli pozbycia siÚ tych wszystkich rzeczy, które w koszykówce sÈ równe zachowaniu zrywajÈcemu umowÚ:

13

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

sïabe operowanie piïkÈ, nieskuteczne rzuty do kosza, wolny powrót po ataku do obrony, faule i nieskuteczna egzekucja rzutów po faulach, nieskuteczne blokowanie przeciwników po odbiciu piïki, pozbawiona wspóïpracy, nieskoordynowana obrona. To sÈ bïÚdy lub przykïady nieodpowiedzialnej lekkomyĂlnoĂci jednostek, z powodu których przegrywa caïa druĝyna. PomyĂl, jak jest w biznesie: pozerski i przywïaszczajÈcy sobie zasïugi dyrektor lub szef dziaïu cheïpi siÚ sukcesami, ale poraĝkami obwinia innych. Wspóïpracownicy takiego lidera gotujÈ siÚ oczywiĂcie w Ărodku z rozczarowania, które w pewnym momencie przeradza siÚ w niedbaïoĂÊ. MówiÈc ĝargonem sportowym — tracÈ z oczu piïkÚ, czyli przestajÈ siÚ skupiaÊ na tym, czego oczekuje od nich firma. Jako trener lub lider jesteĂ odpowiedzialny za wydobycie ze swojej druĝyny tego, co najlepsze, a nie tego, co najgorsze. Zanim jednak zainspirujesz swoich zawodników do „wygrywania”, musisz im pokazaÊ, jak nie przegrywaÊ. W koszykówce na szczycie mojej listy zïych nawyków byïy zawsze faule. WynikajÈ one z dekoncentracji zawodnika odpowiedzialnego za przeprowadzenie okreĂlonego zadania obronnego. Zwykle jest to chwyt, zatrzymanie lub zagranie, które narusza kaĝdÈ fundamentalnÈ reguïÚ przyswajanÈ przez wiele godzin na treningach i dotyczÈcÈ pracy nogami, wïaĂciwej postawy obronnej, wzmoĝonej uwagi 14

Kup książkę

Poleć książkę


MY¥L NEGATYWNIE

i przewidywania. To faul, który po prostu nie powinien byÊ popeïniony, droga na skróty (taka, jak wiele Ăcieĝek pozwalajÈcych obejĂÊ ustalone procedury lub reguïy), którÈ nie naleĝaïo podÈĝyÊ. W koszykówce skutkiem moĝe byÊ oddanie przeciwnikom dwóch punktów za darmo oraz zwiÚkszenie liczby fauli u Twojej druĝyny. W biznesie zaniedbanie osobistych obowiÈzków moĝe zniweczyÊ wysiïek caïego zespoïu. DÈĝenie do wyeliminowania takiego niweczenia wysiïków druĝyny byïo przyczynÈ, dla której zawsze traktowaïem parkiet treningowy jak salÚ wykïadowÈ, wymagajÈc peïnego skupienia i koncentracji. Chciaïem, ĝeby zajÚcia z koszykówki byïy bardziej wymagajÈce niĝ jakikolwiek inny kurs uniwersytecki. Na boisku trzeba nauczyÊ siÚ reguï, ale nie ma okazji do natychmiastowego zastosowania ich w praktyce. Te treningi nie majÈ byÊ dobrÈ zabawÈ. Czasem trenerzy mówiÈ o „zabawie” w treningach i „zabawie” w przygotowaniu do meczu. Ja nigdy nie widziaïem w treningach i przygotowaniach niczego „zabawnego”. Zabawa jest wtedy, gdy wygrasz. Niemal dwumetrowy Mike Gyovai, jeden z moich ulubionych zawodników wszechczasów, który zdefiniowaï standard wytrzymaïoĂci, grajÈc w druĝynie Army Black Knights na Ărodku pola, poruszyï ten temat w swoich komentarzach wygïoszonych w trakcie kolacji w West Point. „Wiesz, jako klasa nie postrzegaliĂmy grania w kosza jako zabawy — w istocie, gdy siÚ nad tym zastanowiÊ, wcale siÚ tym nie bawiïem” — stwierdziï. „Nie przychodziïem na treningi po to, aby siÚ bawiÊ. Przychodziïem po to, aby graÊ w koszykówkÚ i wygrywaÊ

15

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

mecze oraz aby stawaÊ siÚ lepszym. I tym wïaĂnie siÚ zajmowaliĂmy”. Mike uczyï siÚ, jak wygrywaÊ. Wygrywanie, sztuka wygrywania, wiedza, jak doprowadziÊ do zwyciÚstwa, to kluczowe cechy przyszïego oficera. A zwyciÚĝanie jest celem i oznakÈ sukcesu niemal w kaĝdej pracy — nawet wĂród kleru, jak podejrzewam.

Syndrom „jeĂli nie” W koszykówce moĝna zrobiÊ tak wiele negatywnych rzeczy, ĝe aby wygraÊ, musisz siÚ nimi zajÈÊ, wykorzystujÈc owe cztery sïowa, które sÈ kluczowe dla manifestu prowadzÈcego od negatywnoĂci do pozytywnych efektów: „Nie mamy szans na zwyciÚstwo, jeĂli…”, „SkopiÈ nam dupy, jeĝeli nie…”, „Nie moĝemy graÊ w taki sposób…”, „To jest coĂ, czego nie robisz…”. Dla przegranego najgorsze jest przeĝywanie typu „powinniĂmy-mogliĂmy-trzeba byïo”. Przygotuj swój zespóï do tego, aby odpowiednio trenowaï i wykonywaï swoje zadania oraz aby ograniczaï pomyïki, a zminimalizujesz najboleĂniejsze nastÚpstwa poraĝki — chociaĝ nigdy nie uda Ci siÚ ich uniknÈÊ. OglÈdanie filmów z meczy z moim zespoïem byïo Ăwietnym sposobem na punktowanie bïÚdów. Niektórzy trenerzy wolÈ wykorzystywaÊ te sesje do wskazywania dobrych zagrañ. Ja chciaïem zwróciÊ uwagÚ na pomyïki — szczególnie te regularne — aby wiÚcej siÚ nie powtórzyïy. WygraliĂmy mnóstwo meczy i turniejów, szlifujÈc to, co zrobiliĂmy dobrze, ale w przygotowaniach zawsze przede wszystkim koncentrowaliĂmy siÚ na zapobieganiu przegranej. Oznaczaïo to miÚdzy innymi koncentrowanie siÚ na 16

Kup książkę

Poleć książkę


MY¥L NEGATYWNIE

tym, co przeciwnicy zrobili dobrze i w czym mogli nas pobiÊ — kiedy oni mieli piïkÚ, a kiedy my oraz kiedy piïka byïa w górze i obie druĝyny mogïy jÈ przejÈÊ.

Kaĝdy czegoĂ pragnie Na mojej liĂcie pïytkich komunaïów jest teĝ stwierdzenie, ĝe „moĝesz zrobiÊ wszystko, co tak naprawdÚ pragniesz robiÊ”. Prawda jest taka, ĝe nie moĝesz. Jest to zapewne konsekwencjÈ boskiego planu, w którym funkcjonowanie Ăwiata opiera siÚ na wspóïzaleĝnoĂci. W kaĝdym razie fakty sÈ takie, ĝe kaĝdy z nas ma na koncie wiÚcej takich rzeczy, których nie potrafi zrobiÊ dobrze, niĝ tych, które potrafi. Dlatego w spoïeczeñstwie istniejÈ lekarze, hydraulicy, elektrycy, mechanicy i wszyscy inni specjaliĂci oferujÈcy nam swoje usïugi. Nikt nie wïoĝyï wiÚcej wysiïku niĝ ja w próby zmotywowania i zainspirowania naszych zawodników do grania z pasjÈ, utrzymania ich uwagi na robieniu wszystkich tych „drobnych” rzeczy, które tak naprawdÚ sÈ wielkie, oraz wzbudzenia w nich zapaïu, pasji, oddania, poĂwiÚcenia i determinacji. JeĂli grasz z pasjÈ, zapewne bÚdziesz takĝe graï z precyzjÈ, gdyĝ im wiÚcej wysiïku i energii zawodnicy zainwestujÈ w dÈĝenie do zwyciÚstwa, tym wiÚcej wysiïku i energii wïoĝÈ w samÈ rozgrywkÚ. Wzdragam siÚ jednak za kaĝdym razem, gdy sïyszÚ, jak w ostatnich sekundach meczu komentator mówi: „Teraz widzimy, która druĝyna bardziej pragnÚïa wygraÊ”.

17

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

KtoĂ wygra, a ktoĂ przegra, ale nie mówcie mi, ĝe za kaĝdym razem róĝnica jest taka, ĝe zwyciÚzca pragnÈï wygranej bardziej niĝ przegrywajÈcy. Pozwól, ĝe posïuĝÚ siÚ niedawnym przykïadem z koszykówki, czyli meczem Duke Blue Devils kontra Butler Bulldogs w mistrzostwach NCAA w 2010 roku. Niemal wszyscy w Ameryce kibicowali Butlerom, wspaniale prowadzonym przez mïodego Brada Stevensa. Byli oni ogólnokrajowym kopciuszkiem, gdyĝ pochodzili z jednej z mniejszych lig i w swojej drodze do mistrzostwa zepchnÚli na bok znane druĝyny. Mówiono mi, ĝe wszyscy nienawidzÈ druĝyny Duke, poniewaĝ tak duĝo wygrywa. Ja uwielbiam tÚ druĝynÚ wïaĂnie za to, ĝe tak duĝo wygrywa, gdyĝ pod przewodnictwem trenera Mike’a Krzyzewskiego, o którym czÚsto myĂlÚ, w kaĝdym meczu nieco czÚĂciej grajÈ trochÚ lepiej niĝ wszystkie druĝyny, z którymi wygrywajÈ. Tej nocy podziwiaïem obie druĝyny, poniewaĝ byïem takĝe pod wraĝeniem tego, czego dokonali Brad Stevens i jego podopieczni. Usiadïem wiÚc i oglÈdaïem, jak obie druĝyny grajÈ bardzo ostro i ruszajÈ jedna na drugÈ z dobrze rozplanowanÈ i Ăwietnie wykonanÈ obronÈ. A gdy koñcowe rzuty druĝyny Butler — jeden wykonalny, a drugi desperacki, z poïowy boiska, lecz bliski trafienia — okazaïy siÚ chybione, wygraïa druĝyna Duke. I teraz jakiĂ czïowiek z telewizji próbuje mi wmówiÊ, ĝe taki, a nie inny wynik gry jest efektem tego, ĝe druĝyna Duke pragnÚïa bardziej? Ja teĝ jestem teraz czïowiekiem z telewizji, ale staram siÚ nie mówiÊ takich gïupot. Nikt nie pragnÈï zwyciÚĝyÊ w tym

18

Kup książkę

Poleć książkę


MY¥L NEGATYWNIE

meczu bardziej niĝ te dzieciaki z druĝyny Butler… oraz dzieciaki z druĝyny Duke. Samo pragnienie nie wystarczy, ĝeby coĂ osiÈgnÈÊ. Liczy siÚ dziaïanie. Tego wieczoru druĝyna Duke zdziaïaïa trochÚ wiÚcej. Albo mówiÈc po mojemu, popeïniïa mniej bïÚdów i graïa zgodnie ze zdyscyplinowanym treningiem, wiÚc zdobyïa mistrzostwo. Gdy po meczu Brad Stevens i zespóï trenerski druĝyny Butler analizowali taĂmÚ z meczem — co nie jest ïatwe po takim duĝym rozczarowaniu, lecz stanowi kluczowy element edukacji trenerskiej — zaïoĝÚ siÚ, ĝe te chybione rzuty pod koniec nie byïy uznawane za jedne z przyczyn przegranej Butlersów. W grÚ wchodzi tu moja definicja dyscypliny, odnoszÈca siÚ gïównie do koszykówki, lecz majÈca takĝe znacznie szersze zastosowanie. Dyscyplina to zidentyfikowanie tego, co trzeba zrobiÊ, zrobienie tego najlepiej, jak siÚ potrafi, i robienie tego w ten sposób przez caïy czas.

OczywiĂcie nie za kaĝdym razem bÚdziesz dziaïaï najlepiej, jak potrafisz. Dyscyplina polega na staraniu siÚ, aby tak byïo. Róĝnica miÚdzy ĂwiadomoĂciÈ tego, co trzeba zrobiÊ, a ciÈgïymi próbami zrobienia tego, jest taka sama jak ta wskazana w innej mojej maksymie: Wola wygrania to za maïo. Kaĝdy jÈ ma. Liczy siÚ to, ĝeby mieÊ chÚÊ przygotowania siÚ do wygrania.

19

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

W moim wywodzie chodzi wïaĂnie o tÚ chÚÊ przygotowania siÚ. MyĂl negatywnie polega na rozpoznawaniu przeszkód na drodze do zwyciÚstwa, a nastÚpnie zajÚciu siÚ nimi i ich usuwaniu.

Przegrywanie jest dla… przegranych Widziaïem najróĝniejsze ksiÈĝki o zwyciÚĝaniu, czÚsto napisane przez sportowców lub prezesów firm o wÈtpliwym paĂmie zwyciÚstw (lub wykazywanych zysków). Nie widziaïem ani jednej inteligentnej ksiÈĝki o przegrywaniu. Powinna jakaĂ byÊ, gdyĝ kaĝdy trener — i kaĝdy czïowiek — musi sobie poradziÊ z przegrywaniem. Pierwsza i najwaĝniejsza reguïa — przynajmniej w teorii — polega na zaplanowaniu dojĂcia do siebie po przegranej oraz wyciÈgniÚcia z niej wniosków, aby wyeliminowaÊ te rzeczy, które siÚ do niej przyczyniïy. WyciÈgniÚcie wniosków z przegranej nie sprawi, ĝe bÚdzie to dobra przegrana. Al McGuire, którego druĝyna Marquette byïa numerem dwa w caïych Stanach, pod koniec sezonu 1975 – 76 w Indianie powiedziaï (i sÈdzÚ, ĝe byï szczery i nie próbowaï nami manipulowaÊ), ĝe jeĂli chodzi o mistrzostwo kraju, byïoby dla nas najlepiej, gdybyĂmy przegrali jakiĂ mecz sezonowy, aby zdjÈÊ z siebie „presjÚ” dïugiego pasma zwyciÚstw. Nie zgadzaïem siÚ z nim ani wtedy, ani teraz — 37 lat póěniej. Jestem pewien, ĝe zawodnicy druĝyny z tego sezonu byli równie dumni, jak ich trener (czyli ja), ĝe zostali ostatniÈ znaczÈcÈ mÚskÈ druĝynÈ uniwersyteckÈ, która nigdy nie zdjÚïa z siebie tej „presji”. Od tego czasu kaĝdy mistrz miaï na koncie co najmniej dwa przegrane mecze. 20

Kup książkę

Poleć książkę


MY¥L NEGATYWNIE

Zawsze jednak czuïem, ĝe gdy przegram, powinienem wyciÈgaÊ z tego wnioski. Dlaczego przegraliĂmy? JeĂli tylko dlatego, ĝe oni majÈ lepszych zawodników, musimy zdobyÊ jeszcze lepszych. W wiÚkszoĂci przypadków chodziïo jak zwykle o bïÚdy. Dlatego to na nich naleĝy siÚ nieustannie skupiaÊ. Trenerzy czÚsto w myĂlach — a nawet publicznie — o poraĝkÚ obwiniajÈ zïÈ decyzjÚ, kontuzjÚ lub coĂ niezwykïego, co zdarzyïo siÚ podczas meczu, podczas gdy prawdziwym powodem sÈ bïÚdy. Typowy komentarz trenera na konferencji prasowej po przegranym meczu brzmi: „Przeciwnicy mieli niewiarygodnÈ skutecznoĂÊ”, podczas gdy prawdziwym powodem ich skutecznoĂci byïo to, ĝe ich obrona pozwalaïa im na dobre strzaïy. Albo: „Nie potrafiliĂmy trafiaÊ, tego wieczoru mieliĂmy naprawdÚ sïabÈ celnoĂÊ”, podczas gdy prawda jest taka, ĝe „my” wykonaliĂmy zbyt wiele zïych rzutów i nie pracowaliĂmy nad uzyskaniem dobrych rzutów — a w kaĝdej druĝynie zawodnicy po zïym rzucie zazwyczaj chybiajÈ. Kaĝda druĝyna musi graÊ z wiarÈ w siebie. Przegrana to jednak potencjalna rzeczywistoĂÊ, którÈ lepiej braÊ pod uwagÚ — w caïym sezonie lub w pojedynczym meczu, dowolnym meczu — tak jak bankier lub broker powinni braÊ pod uwagÚ ryzyko straty w kaĝdej inwestycji. Powiedzmy jednak jasno, ĝe przygotowanie siÚ do tego, aby nie przegraÊ, ma na celu odniesienie zwyciÚstwa. Celem jest tu wygrana. WstrÚt do przegranej nie jest wadÈ charakteru. CiÈgle siÚ sïyszy, ĝe przegrywanie jest elementem sportu, który trzeba nauczyÊ siÚ akceptowaÊ. Ja po przegranych podejmowaïem 21

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

Ăwiadomy wysiïek w celu rozpoznania, co ten drugi zespóï lub ich trener zrobili wyjÈtkowo dobrze, lecz przypuszczalnie nie zaskoczy CiÚ to, ĝe nigdy — ale to nigdy — nie przekonywaïem siÚ, ĝe poraĝka byïa nieuchronna! Nigdy nie chciaïbym byÊ osobÈ, która nie przejmuje siÚ poraĝkami, ani nie chciaïbym byÊ od takiej osoby zaleĝny. Dla mnie ktoĂ, kto umie przegrywaÊ, przypuszczalnie ma w tym zbyt duĝÈ praktykÚ.

WygraliĂmy, Ăwietnie, czas pójĂÊ dalej… Czïowiek myĂlÈcy pozytywnie zazwyczaj cieszy siÚ wielkÈ wygranÈ, gratuluje sobie, swoim podwïadnym i zawodnikom oraz generalnie upaja siÚ zwyciÚstwem! Czïowiek myĂlÈcy negatywnie juĝ zapomniaï o tym zwyciÚstwie i zabraï siÚ do pracy nad nastÚpnÈ rozgrywkÈ. To tak czÚsty przypadek, ĝe aĝ przewidywalny: druĝyna Ăwietnie siÚ spisuje i dokonuje czegoĂ, co jest uwaĝane za olbrzymiÈ niespodziankÚ, a nastÚpnie oddaje to, co zdobyïa, przegrywajÈc nastÚpnÈ rozgrywkÚ, i to czÚsto ze sïabszym przeciwnikiem. Takie sytuacje przeĝywaïem tak mocno, ĝe wymyĂliïem nazwÚ na sposób, w jaki do nich podchodzÚ. Jest to teoria zaleĝnoĂci miÚdzy poprzednim a nastÚpnym meczem. W koszykówce, gdy widziaïem, ĝe pod koniec meczu mamy nad doĂÊ dobrym przeciwnikiem przewagÚ nie do odrobienia, zbieraïem swoich piÚciu zawodników z poczÈtkowego skïadu i — gdy mecz jeszcze trwaï, a ci zawodnicy siedzieli na ïawce — mówiïem im o nastÚpnym meczu, skïaniajÈc ich do myĂlenia o tym, kogo bÚdÈ musieli kryÊ i z czym siÚ zmierzyÊ, aby mogli wykroczyÊ poza aktualnÈ roz22

Kup książkę

Poleć książkę


MY¥L NEGATYWNIE

grywkÚ. Nie chciaïem, ĝeby napawali siÚ tym, jak Ăwietnie zagrali mecz, który niemal siÚ skoñczyï. Nie chodziïo mi o to, aby nie pozwoliÊ im na zasïuĝonÈ satysfakcjÚ po dobrze wykonanej pracy. Trener nie powinien nigdy zapominaÊ o chwaleniu swoich zawodników za dobrze rozegrane zwyciÚstwo, lecz nie moĝe teĝ mieÊ oporów przed wskazaniem im, kiedy zagrali sïabo — zarówno w przypadku przegranej, jak i zwyciÚstwa. To, co zdarzy siÚ póěniej, Ăwiadczy o dobrym lub zïym radzeniu sobie ze zwyciÚstwami. Najlepsza druĝyna zawsze potrafi przejĂÊ od jednego meczu do nastÚpnego i jest gotowa do gry. Z moich doĂwiadczeñ wynika, ĝe czïowiek myĂlÈcy pozytywnie ma silnÈ tendencjÚ do delektowania siÚ owocami zwyciÚstwa, do zatrzymania siÚ na nim, wiÚc jego druĝyna rzecz jasna zrobi to samo. W tym miejscu o róĝnicy miÚdzy wygrywaniem a przegrywaniem decyduje gïównie negatywne myĂlenie, czyli uĂwiadomienie sobie, ĝe te szczÚĂliwe chwile mogÈ nastÚpnym razem obróciÊ siÚ przeciw Tobie. Przejdě w miarÚ szybko do nastÚpnego meczu. Tymi „wielkimi” zwyciÚstwami bÚdziesz siÚ cieszyï po zakoñczeniu sezonu. Przypomnij sobie je i ciesz siÚ nimi, jak bardzo chcesz, ale nie wtedy, gdy Twoje „wielkie” zwyciÚstwo daïo Twojemu kolejnemu przeciwnikowi jeszcze wiÚkszÈ motywacjÚ do pokonania CiÚ i przejÚcia Twoich osiÈgniÚÊ. Zawsze staraïem siÚ kïaĂÊ na to nacisk w mojej druĝynie: „Nie pozwólcie, aby nastÚpny zespóï

23

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

zabraï wam to, co zdobyliĂcie w poprzednim meczu”. Nawet najlepsze zwyciÚstwo jest niweczone przez brak kolejnych. Jeden mecz to nie sezon. Satysfakcja, przyjemnoĂÊ i sukces nie sÈ krótkoterminowe. Sukces to harówka. Sukces to wytrwaïoĂÊ. Sukces to regularne operowanie na wyĝszych obrotach. Ten uĂmiech zwyciÚstwa, po którym nastÚpuje przegrana, ma miejsce takĝe w biznesie. Zarówno ten, kto jest dobry, jak i ten, kto jest Ăwietny — nie odpuszcza. Jim Collins, guru biznesu, stwierdziï, ĝe „dobre jest wrogiem lepszego”, poniewaĝ jeĂli zbyt ïatwo dajemy siÚ usatysfakcjonowaÊ, to tracimy swojÈ przewagÚ.

Przeïykanie goryczy poraĝki Tony La Russa, emerytowany menedĝer baseballowy, to jeden z tych Ăwietnych, którzy nigdy nie tracÈ przewagi. Od dawna — juĝ od jego kariery w Oakland — uwaĝam go za bliskiego i dobrego znajomego. Bardzo go podziwiaïem za podejĂcie do pracy i sposób, w jaki jÈ wykonuje — za umiejÚtnoĂÊ obiektywnej krytyki zarówno swoich zawodników, jak i siebie. Cieszyïem siÚ, gdy w 2011 roku doprowadziï druĝynÚ St. Louis Cardinals do mistrzostwa World Series. Co najmniej równie mocno ucieszyïo mnie, gdy kilka dni póěniej ogïosiï swoje przejĂcie na emeryturÚ, gdyĝ odchodziï, bÚdÈc na samym szczycie. Inny Ăwietny menedĝer i bliski znajomy Tony’ego, Jim Leyland z Detroit Tigers, stwierdziï, ĝe moĝna by dowieĂÊ, iĝ Tony byï najlepszym menedĝerem w historii baseballu. MyĂlÚ, ĝe to prawda. Druĝyny Tony’ego wygraïy wiÚcej rozgrywek niĝ druĝyny jakiegokolwiek innego menedĝera w ostatnich szeĂciu latach, a Tony 24

Kup książkę

Poleć książkę


MY¥L NEGATYWNIE

trzy razy wygraï World Series. PomyĂl tylko o tym. Ilu innych ludzi trzy razy zdobyïo mistrzostwo World Series bez korzystania z olbrzymiego budĝetu i najwyĝej opïacanych gwiazd? Jego krytycy twierdzili, ĝe przesadzaï z menedĝerowaniem. Ja myĂlÚ, ĝe przesadzaï z wygrywaniem. Siedziaïem z Tony’m na ïawce trenerskiej w trakcie wiosennych rozgrywek treningowych. On siedziaï na mojej ïawce w trakcie meczy, treningów i spotkañ zespoïowych. Setki razy spotykaliĂmy siÚ podczas posiïków. RozmawialiĂmy o baseballu, sporzÈdzaliĂmy zamówienia na kije, omawialiĂmy strategie, w tym nietypowe pomysïy, ĝeby na przykïad miotacz byï ósmy w kolejnoĂci païkowania (a nie dziewiÈty), aby wiÚcej zawodników zdobywajÈcych bazÚ graïo przed dobrymi païkarzami w rodzaju Alberta Pujolsa czy Marka McGwire’a. Obserwowaïem Tony’ego po zwyciÚstwach i przegranych. Mój znajomy, który takĝe widziaï go w tych dwóch skrajnych sytuacjach, powiedziaï, ĝe nie sÈdziï, iĝ istnieje na Ăwiecie jakakolwiek osoba, która tak przeĝywaïaby klÚski jak ja. Zmieniï jednak zdanie, gdy zobaczyï reakcje Tony’ego. PomyĂlaï wtedy: „Ten czïowiek prowadzi 162 rozgrywki w roku i tak bardzo cierpi z powodu klÚski!”. Uwielbiaïem Tony’ego za tego rodzaju pasjÚ i zaangaĝowanie. Póěniej przeczytaïem jego sïowa z dnia, w którym przeszedï na emeryturÚ: Trenerzy caïy czas mówili mi: „Nie cieszysz siÚ ze zwyciÚstw tak mocno, jak mocno bolÈ ciÚ przegrane”. Jest w tym sporo prawdy. Gdy prze25

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

grasz, nie potrafisz nastÚpnego dnia odïoĝyÊ tego na bok, ale gdy wygrasz, jest to ïatwe, gdyĝ obawiasz siÚ o nastÚpny mecz.

Jednym z najtrudniejszych wyzwañ, z jakim Tony musiaï siÚ zmierzyÊ, byïa jego przedostatnia rozgrywka, czyli szósty mecz mistrzostw World Series 2011, gdy wynik w meczach wynosiï 3:2 dla Texas Rangers. Dodatkowo Teksañczycy prowadzili pod koniec tego meczu, którego wygranie zapewniïoby im zwyciÚstwo w caïych mistrzostwach. Druĝyna Cardinals przegrywaïa 7:5 z dwoma autami i dwoma strike’ami w dziewiÈtej zmianie, a potem 9:7 z dwoma autami i dwoma strike’ami w dziesiÈtej zmianie, aĝ w koñcu zdobyïa home run pod koniec jedenastej zmiany. Zawodnicy tej druĝyny dwukrotnie musieli wyrównywaÊ wynik mimo znikomych szans, po czym jednÈ zmianÚ póěniej zdobyli zwyciÚstwo, wykonujÈc home run. Po tej rozgrywce byï remis — kaĝda druĝyna miaïa po trzy wygrane mecze — a ludzie zaczÚli dorabiaÊ legendÚ, nazywajÈc jÈ najlepszÈ rozgrywkÈ w historii World Series. OczywiĂcie, aby zdobyÊ wszystkie trofea, trzeba jeszcze byïo wygraÊ siódmy mecz. W 1975 roku druĝyna Boston Red Sox dokonaïa takiego cudownego powrotu, wygrywajÈc szósty mecz, lecz nastÚpnego dnia oddaïa mistrzostwo przeciwnikom. Ten precedens chodziï Tony’emu po gïowie, jeszcze zanim zakoñczyïo siÚ celebrowanie zwyciÚstwa w szóstym meczu. Zasadniczo potwierdziï to wypowiedziÈ z dnia przejĂcia na emeryturÚ, w której opisaï swój sposób myĂlenia po szóstym meczu i przed siódmym, decydujÈcym.

26

Kup książkę

Poleć książkę


MY¥L NEGATYWNIE

Naszym gïównym dzisiejszym zadaniem jest odïoĝenie wczorajszego dnia na bok, aby móc go wspominaÊ póěniej. Wygranie tego rodzaju meczu jest trudniejsze, szczególnie ze wzglÚdu na jego znaczenie. Chodzi mi o to, ĝe jest naprawdÚ ciÚĝkie — nie potrafiÚ sobie wyobraziÊ nic trudniejszego. Skoro wiÚc jestem jednÈ z osób w druĝynie, które przekazujÈ tÚ wiadomoĂÊ, to tuĝ po obudzeniu siÚ (rano po szóstym meczu, w dzieñ siódmego meczu) nie pozwoliïem sobie na myĂlenie o wczorajszym wieczorze. To Ty kontrolujesz swój umysï. I to wïaĂnie próbujemy osiÈgnÈÊ jako zespóï… W tak niewiarygodnie wyrównanej walce nie moĝesz siÚ rozpraszaÊ wydarzeniami z wczorajszego dnia.

To prawdziwa cecha zwyciÚzców — zapominanie o poprzednim zwyciÚstwie i przygotowywanie siÚ do nastÚpnego. A to zdanie powinno wisieÊ na Ăcianie u kaĝdego trenera: Naszym gïównym dzisiejszym zadaniem jest odïoĝenie wczorajszego dnia na bok, aby móc go wspominaÊ póěniej. (Tony LaRussa, mistrz World Series 2011).

Przykïad z mojego ĝycia: w finale regionalnym turnieju NCAA 1984 pokonaliĂmy zajmujÈcÈ pierwsze miejsce druĝynÚ North Carolina. Dla naszych chïopaków byïo to wielkie zwyciÚstwo. Mecz skoñczyï siÚ o 23:30 w czwartek, a gdy zaïatwiliĂmy pomeczowe zobowiÈzania i wróciliĂmy do hotelu, byïa juĝ druga nad ranem, przy czym w poïudnie w sobotÚ mieliĂmy graÊ z VirginiÈ o znalezienie siÚ w finaïowej czwórce. To byïa chyba najtrudniejsza

27

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

rzecz, jakÈ kiedykolwiek miaïem do zrobienia: przywróciÊ w zespole odpowiednie nastawienie do zagrania „meczu po wygranej z North Carolina”. Nie udaïo mi siÚ. Nie byliĂmy w stanie przejĂÊ od poprzedniego meczu do nastÚpnego. Przyczyniïy siÚ do tego takĝe czynniki, na które nie mieliĂmy wpïywu, takie jak nieodpowiedzialny harmonogram meczy NCAA, ale moim zadaniem byïo „odïoĝenie wczorajszego dnia na bok, aby móc go wspominaÊ póěniej” i skupienie siÚ na kolejnej rozgrywce. Tablica wyników pokazaïa, ĝe nie zrobiliĂmy tego wystarczajÈco dobrze. Istnieje biznesowa analogia tego zjawiska, która miaïa miejsce w trakcie boomu internetowego okoïo roku 2000. Wiele maïych firm informatycznych próbowaïo powtórzyÊ sukces firmy AOL oraz innych, które bardzo szybko siÚ rozwinÚïy i przyniosïy swoim mïodym zaïoĝycielom nieoczekiwane bogactwo. OczywiĂcie wiÚkszoĂÊ naĂladowców nie zarobiïa znacznych pieniÚdzy (jeĂli w ogóle cokolwiek zarobiïa), lecz mimo to wszyscy liczyli na ĂwietlanÈ przyszïoĂÊ. Nagle jednak trend na rynku siÚ zmieniï i koniunktura siÚ popsuïa. Boom technologiczny wygasï i na Wall Street zaczÚïa siÚ krwawa ïaěnia. To byï problem, do którego przy odrobinie sceptycyzmu i rozsÈdku moĝna byïo nie doprowadziÊ. Gdy zaczniesz napawaÊ siÚ swoimi zwyciÚstwami (lub zyskami), bÚdziesz o krok od przepaĂci. Jak stwierdziï pewien mÈdry obserwator: „Wczesna poraĝka jest lepsza od wczesnego sukcesu, gdyĝ upokarzajÈca lekcja ma trwalsze skutki i na dïuĝszÈ metÚ sprawia, ĝe jesteĂ bardziej efektywny”. 28

Kup książkę

Poleć książkę


MY¥L NEGATYWNIE

KiedyĂ próbowaïem udzieliÊ mojemu synowi Patowi lekcji, gdy byï jeszcze bardzo maïy — miaï osiem lub dziewiÚÊ lat — i namówiï mnie na rozgrywkÚ bilarda. BiorÈc pod uwagÚ umiejÚtnoĂci kaĝdego z nas, syn nie miaï szans, a mnie nie podobaïo siÚ jego niedbaïe granie, wiÚc doĂÊ szybko go wykoñczyïem. ZaczÈï domagaÊ siÚ moĝliwoĂci rewanĝu, ale ja po prostu poszedïem, mówiÈc mu: „Nie, Pat, nie chcÚ z tobÈ graÊ, dopóki nie bÚdziesz w tym lepszy. Czasem — zarówno w sporcie, jak i w ĝyciu — masz tylko jednÈ szansÚ i lepiej, ĝebyĂ byï na niÈ przygotowany. A dzisiaj na pewno nie byïeĂ”. Kilka tygodni póěniej graliĂmy znowu i tym razem Pat mnie pokonaï. Byïem zdumiony. MyĂlaïem, ĝe zaczÚliĂmy jakÈĂ godzinnÈ rozgrywkÚ, ale Pat odwróciï siÚ, wszedï na schody i powiedziaï: „Nie, tato, czasem dostajesz tylko jednÈ szansÚ”. Lekcja przyswojona!

Nie wyrabiaj sobie zïych nawyków Niektóre bardzo zïe nawyki powinny byÊ wyeliminowane, zanim takimi siÚ stanÈ. I nie mam na myĂli wyïÈcznie koszykówki. Na przykïad: dlaczego ludzie sÈ w stanie nadal paliÊ, mimo ĝe istnieje tyle medycznych dowodów na ryzyko raka i uszkodzenia pïuc? Faïszywa iluzja, ĝe „to nie stanie siÚ mnie”, jest w moim wyobraĝeniu najwyĝszym rodzajem pozytywnego, iluzorycznego myĂlenia, którego ryzykownoĂÊ jest dowiedziona. Picie do nieprzytomnoĂci to kolejne tolerowane spoïecznie zjawisko, którego nie potrafiÚ pojÈÊ. Jeszcze innym sÈ narkotyki. Irytuje mnie stosowanie epitetów „spoïeczne” i „rekreacyjne” wzglÚdem uĝywania 29

Kup książkę

Poleć książkę


BOB KNIGHT

narkotyków. A fraza: „Kaĝdy to robi” to jeden z najpowaĝniejszych kandydatów na najbardziej odpychajÈcÈ kombinacjÚ sïów, jaka istnieje. Nie mogÚ powiedzieÊ, ĝe palacze lub pijacy sÈ drastycznie inni (lub gïupsi) od dïugiej listy osób (na której czasem sam siÚ znajdujÚ) wyjadajÈcych sobie drogÚ do otyïoĂci. Wszystkie te zjawiska majÈ punkt poczÈtkowy. To wtedy najbardziej przydaje siÚ potÚga negatywnego myĂlenia.

PERE’KI KNIGHTA: NIEBEZPIECZE”STWA POZYTYWNEGO MY¥LENIA Spójrz na tÚ restauracjÚ! ¿adnych samochodów! ’atwo zaparkowaÊ i od razu zostaniemy obsïuĝeni! ZauwaĝyïeĂ kiedyĂ, ĝe pod restauracjami z kiepskim jedzeniem jest mnóstwo wolnych miejsc parkingowych? Obraz jest wart tysiÈca sïów. Powiedziaï to, jak siÚ domyĂlam, marny pisarz lub analfabeta. Szef nie bÚdzie miaï nic przeciwko, jeĂli trochÚ siÚ spóěniÚ. Jak myĂlisz, po co istnieje coĂ takiego jak wypowiedzenie umowy o pracÚ?

30

Kup książkę

Poleć książkę



My l negatywnie Niekonwencjonalny spos b na rewelacyjne wyniki