Page 1

MAGAZYN

K150 Magazyn Klubu 150 Nr 6, Luty 2014

NA ROZBUDOWIE ELEKTROWNI WYGRA OPOLSZCZYZNA

KLUB OPOLSKIE

CWK ROBI NIEZŁE WRAŻENIE

s.4

ZADBALI O ZDROWE STAWY

s.8

CHCEMY OPOLSKĄ NAUKĘ PCHAĆ DO PRZODU

s.10


SPIS TREŚCI

Ponad 60 wystawców zaprezentowało się podczas targów „EXPO Opole – Biznes bez granic”, które odbyły się na inaugurację działalności Centrum Wystawienniczo-Kongresowego w Opolu.

4 - Taka instytucja w regionie jest nam 10 bardzo potrzebna i widzę to już po roku jej funkcjonowania. Pracując wcześniej na uczelni nie miałem pojęcia, że opolska gospodarka jest tak technologiczna – mówi prof. Jarosław Mamala, prezes Parku Naukowo-Technologicznego w Opolu.

Partnerzy Klubu 150 prezentowali potencjał opolskiej branży logistycznej i transportowej w trakcie giełdy kooperacyjnej w Wielkim Księstwie Luksemburga. Nawiązali wiele kontaktów gospodarczych z zagranicznymi firmami i instytucjami otoczenia biznesu.

7 CWK robi niezłe wrażenie

4

Nowa fundacja będzie wspierać sport

5

Kurs na Kazachstan

6

Poznali specyfikę sieci logistycznej w Luksemburgu

7

Zadbali o zdrowe stawy

8

Chcemy opolską naukę pchać do przodu

10

Nowoczesne laboratorium ICiMB

12

Swoją markę budowali w Berlinie

13

Haba-Beton stawia fabrykę

14

5 Kilku opolskich przedsiębiorców powołało do życia Fundację Wspierania i Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu w Województwie Opolskim. Fundacja ma zachęcać ludzi w różnym wieku do aktywnego trybu życia i wspierać sportowe talenty.

„Inwestujemy w Twoją przyszłość” Projekt współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2007-2013 Oś priorytetowa 1 Wzmocnienie atrakcyjności gospodarczej regionu Działanie 1.3 Innowacje, badania, rozwój technologiczny Poddziałanie 1.3.1. Wsparcie sektora B+R oraz innowacji na rzecz przedsiębiorstw „Opolska Platforma Innowacji” nr decyzji: RPOP.01.03.01-16-016/12-00 z dnia 10.12.2012 r.

2

MAGAZYN K150


KLUB OPOLSKIE

www.blok5i6.opole.pl

NA ROZBUDOWIE WYGRA CAŁY REGION Opolskie firmy mogą wiele zyskać na rozbudowie Elektrowni Opole. Część z nich już startuje w przetargach organizowanych przez gigantów, którzy będą stawiać bloki numer 5 i 6.

P

od koniec stycznia rozpoczęto ogradzanie terenu, na którym będą budowane dwa nowe bloki energetyczne. Skorzystać może na tym wiele opolskich firm, głównie z branży budowlanej, ale nie tylko. Inwestycja jest warta 11,6 mld zł brutto. Jest to największa inwestycja infrastrukturalna w Polsce od czasów PRL. Według szacunków ekonomistów, 20 proc. tej kwoty może zostać u nas w regionie. Głównym wykonawcą budowy będzie konsorcjum, w skład którego wchodzą Rafako, Polimex-Mostostal, Mostostal Warszawa i Alstom Power. Opolskie firmy mają nadzieję na to, że zostaną podwykonawcami. Wśród zainteresowanych firm są nie tylko producenci cementu i betonu, ale także ZDN CE, która produkuje mobilne ogrodzenia. – Przystąpiliśmy do przetargu zorganizowanego przez Mostostal Warszawa na dostawę ogrodzeń budowlanych. Czekamy na rozstrzygnięcie – powiedział nam Mirosław Garack, prezes ZND CE. Wśród beneficjentów rozbudowy Elektrowni Opole powinien się znaleźć również opolski Remak, który w całej Europie zajmuje się budową i modernizacją elektrowni. 39,31 proc. akcji notowanego na warszawskiej GPW Remaku należy do MW Legal – czyli spółki celowej, która jest podmiotem zależnym Mostostal Warszawa S.A. Mostostal ma 100 proc. udziałów w kapitale zakładowym MW Legal. Skorzystać na rozbudowie Elektrowni Opole chcą również nie tylko wielkie opolskie firmy, ale także mniejsze podmioty. Mieszkańcy okolicznych terenów inwestują w mieszkania pod wynajem, w których mogą zamieszkać robotnicy pracujący przy rozbudowie. - Kilka tygodni temu, gdy potwierdzono informacje o budowie nowych bloków elektrowni, mieliśmy w markecie kilkudziesięciu klientów, którzy przygotowywali się do remontów domów pod wynajem. Kupowali potrzebne do tego materiały – mówi Marek Kopyłowski, były dyrektor opolskiego marketu Leroy Merlin. - Postaram się pomóc każdemu, kto chce otworzyć małą gastronomię, sklep czy usługi. Chętnie pomogę też większym inwestorom, którzy potrzebują wsparcia przy uruchamianiu swojej nowej działalności w gminie – zachęca Tomasz Gabor, sołtys Brzezia, na terenie którego stoi elektrownia. Zyski liczy już także gmina Dobrzeń Wielki, na terenie której jest położona Elektrownia Opole. - Mieliśmy rozmowy z elektrownią, która szacowała, ile mniej więcej podatku od nieruchomości spłynie po ukończeniu budowy. To około 30 mln zł. Jednak jesteśmy gminą, która płaci janosikowe i część tych pieniędzy będziemy musieli oddać – mówi Henryk Wróbel, wójt gminy Dobrzeń Wielki. Według planu pierwszy blok ma być gotowy pod koniec 2018 r., a drugi na początku 2019 r. Koszt inwestycji to 11,6 mld zł brutto.

OPINIA Andrzej Balcerek prezes Górażdże Cement S.A. Jesteśmy silnym dostawcą cementu z dodatkiem żużla wielkopiecowego, który rewelacyjnie nadaje się do budowy tak wielkich fundamentów. To jedyny cement, który może być tam zastosowany, a w jego produkcji jesteśmy liderem w Polsce. Nasza firma jest też mocna w produkcji betonu i jeśli wykonawca zdecyduje się na jego zakup, to Górażdże są w stanie dostarczyć każdą ilość potrzebną na budowie elektrowni. Czy będziemy dostarczać materiały na budowę, tego jeszcze nie wiem, wykonawca będzie wybierał najkorzystniejsze oferty. Myślę, że mamy przewagę konkurencyjną, bo mamy najbliżej i odpadają nam koszty transportu. To wkrótce powinno się rozstrzygnąć, bo pierwsze metry sześcienne betonu będą wylewane w najbliższych tygodniach. Ktoś musi dostarczyć produkty na budowę

MAGAZYN K150

3


www.cwkopole.pl

CWK ROBI WRAŻENIE Ponad 60 wystawców zaprezentowało się podczas targów „EXPO Opole – Biznes bez granic”, które odbyły się na inaugurację działalności Centrum Wystawienniczo-Kongresowego w Opolu.

S

woją ofertę zaprezentowały firmy z różnych sektorów biznesu, organizacje i stowarzyszenia, instytucje naukowe i kulturalne z Opolszczyzny. Wśród wystawców pojawiły się także firmy z Klubu 150: Filplast, Galmet, Stegu, Itaka, domEXPO czy Multiserwis. Do hali wjechał nawet autobus firmy Sindbad. - Fasada zewnętrzna, konstrukcje aluminiowe i okna są produkowane w naszej firmie – powiedziała nam Lidia Wieczorek z Filplast. - Obiekt robi wrażenie – podsumował Sławomir Ociepa z firmy Galmet. Targi były okazją do pokazania potencjału gospodarczego województwa opolskiego. - Czegoś takiego brakowało na Opolszczyźnie i nadarza się sposobność, by spotkało się tu wiele firm, które mają coś do powiedzenia – uważa Piotr Głąbicki z CEWE Color. Centrum Wystawienniczo-Kongresowe powstało w sąsiedztwie galerii handlowej Karolinka, w pobliżu opolskiej podstrefy Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i fabryki Polaris. Wkrótce obok ruszy budo-

wa Parku Naukowo-Technologicznego. CWK to wielofunkcyjna hala, którą można podzielić na cztery mniejsze części. Znajdują się w niej również sale konferencyjne, parking oraz teren przeznaczony do organizowania wystaw zewnętrznych. Wewnątrz są także kabiny do tłumaczeń symultanicznych, monitory LCD, modułowa scena i trybuny. Centrum jest przystosowane do realizacji rozmaitych przedsięwzięć. Oprócz targów czy kongresów będą się tam odbywać również konferencje, wydarzenia firmowe, a także koncerty. Pierwszy koncert zaplanowano na 14 lutego br. Przed opolską publicznością wystąpi Ray Wilson, były wokalista zespołu Genesis. Duży aplauz wśród zgromadzonych gości podczas targów „EXPO Opole – Biznes bez granic” wywołał pokaz mappingu w technologii 3D, którego motywem przewodnim była podróż w czasoprzestrzeni. Budowa Centrum Wystawienniczo-Kongresowego została zrealizowana przez miasto Opole, przy wsparciu funduszy unijnych.

OPINIA Mirosław Pietrucha dyrektor CWK Kalendarz imprez mamy zapełniony już na najbliższe pół roku. Jesteśmy centrum wystawienniczo-kongresowym, więc będziemy robić zarówno wystawy, jak i różnego rodzaju salony, a także kongresy i bankiety. W najbliższym czasie odbędzie się u nas bal sportowca czy koncert zespołu Genesis Classic. Nie widzę problemu, by tu ściągnąć wystawców z Europy, a nawet ze świata. Wystawcy są zainteresowani naszą ofertą, ponieważ rynek w 2013 r. uległ lekkiemu pobudzeniu. W bieżącym roku prognozowany jest wzrost. To jest dla nas duża szansa.

4

MAGAZYN K150

CWK W LICZBACH

300 tyle aut może zaparkować przy CWK

Ponad

2 tys. m2

tyle powierzchni wystawienniczej ma obiekt

33 mln zł tyle kosztowało zbudowanie CWK


INICJATYWA

CHCĄ WSPIERAĆ SPORT Kilku opolskich przedsiębiorców powołało do życia Fundację Wspierania i Rozwoju Kultury Fizycznej i Sportu w Województwie Opolskim. Fundacja ma zachęcać ludzi w różnym wieku do aktywnego trybu życia i wspierać sportowe talenty.

W

śród założycieli Fundacji są Bogdan Chwaliński, właściciel m.in. salonu Forda, Zbigniew Adamiec, właściciel Artimu, Marek Kopyłowski, b. dyrektor opolskiego marketu Leroy Merlin, Mirosław Garack, właściciel m.in. ZND CE oraz Tadeusz Pokusa, prorektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Opolu. W gronie założycieli jest również Paulina Wlazły, prywatnie żona siatkarza Mariusza Wlazłego (byłego reprezentanta Polski, grającego w PGE Skra Bełchatów), która prowadzi również Fundację Mariusza Wlazłego. Każdy z fundatorów wyłożył na początek 5 tys. zł, ze swoich prywatnych pieniędzy. Prezesem fundacji został Marek Kopyłowski, jego zastępcą Paulina Wlazły, a szefem rady nadzorczej jest Mirosław Garack. Fundacja myśli o zorganizowaniu olimpiady rodzinnej. Podobne inicjatywy cieszą się dużym zainteresowaniem w innych regionach Polski, zarówno olimpiady letnie jak i zimowe. - Chcemy zachęcić do aktywności wszystkie pokolenia. Myślimy również o zorganizowaniu pod koniec roku balu dla mecenasów sportu. Chcielibyśmy zaprosić na niego kilka gwiazd polskiego sportu oraz przeprowadzić aukcję – zapowiada Marek Kopyłowski. Fundacja zamierza również ubiegać się o pozyskiwanie zewnętrznych źródeł finansowania, w tym funduszy unijnych. Planuje stworzyć program grantowy, w ramach którego będzie można sięgać po dotacje.

- Są u nas w regionie dzieciaki z potencjałem, ale nie mogą się sportowo rozwijać, bo nie otrzymują stypendiów. Jest np.: młoda zdolna pływaczka, która musiała wyjechać do Wrocławia. Tam otrzymała wsparcie od razu – opowiada Marek Kopyłowski. - Mamy pomysły na to by rozruszać dzieciaki, tak by nie siedziały tylko w domu przed playstation i by nie zapomniały jak się gra w piłkę - dodał.

OPINIA Mirosław Garack przewodniczący rady nadzorczej fundacji, właściciel m.in. spółek ZND CE i GET Wiele opolskich firm pomaga pojedynczym sportowcom. My chcemy pomóc w zjednoczeniu wysiłków biznesu na rzecz wspierania sportu. Wiele firm przeznacza pieniądze na ten cel, ale czasem nie bardzo wiedzą na co one są wydawane.

MAGAZYN K150

5


KLUB OPOLSKIE

KURS NA KAZACHSTAN - W tym kraju są pieniądze, a tamtejsze firmy, wbrew stereotypom, mają budżety – powiedział Tomasz Stachelski ze spółki Chespa w trakcie spotkania poświęconego stworzeniu grupy opolskich firm, które są zainteresowane rynkiem w Kazachstanie.

W

spotkaniu wzięli udział przedstawiciele przedsiębiorstw działających w Klubie 150 oraz innych zainteresowanych rynkiem w Kazachstanie, m.in. Stegu, Chespa, Okpol, ZND CE, Galmet, Rialex, Explomet. Dzięki zawiązaniu takiej grupy możliwe będzie podjęcie działań, które ułatwią opolskim firmom zaistnienie na dalekim kazachskim rynku. Może to być wynajęcie wspólnego magazynu, wspólny transport czy zorganizowanie działań promocyjnych mających służyć nawiązaniu kontaktów. OCRG może pomóc w wykonaniu analizy rynku pod kątem potrzeb opolskich firm czy zorganizować giełdę kooperacyjną. Doświadczenia na rynku w Kazachstanie ma już m.in. krapkowicka Chespa. – Jest tam bardzo przyjazne nastawienie, a relacje biznesowe wyglądają inaczej. To nie są relacje typu sprzedawca-kupiec, ale bardziej przyjacielskie kontakty. Gdy znajdziemy odpowiednich ludzi, oni będą nas polecać innym i przekazywać namiary – tłumaczył Tomasz Stachelski z Chespy. – Brak zaufania

jest pierwszym powodem do tego, by nie robić wspólnych interesów. Firmy z Kazachstanu bardzo mocno skłaniają się ku Europie, nawet te z pogranicza chińskiego - dodał. Oczywiście Kazachstan ma też ujemne strony. To na pewno odległość, odrębność kulturowa czy pewne uwarunkowania pozostałe jeszcze po czasach Związku Radzieckiego. Minusem są też spóźnienia, te tygodniowe należy traktować jak normę. - Przed wyruszeniem do Kazachstanu przydałoby się zorganizować szkolenie, na którym ekspert przedstawiłby nam specyfikę rynku. Powinniśmy przykładowo poznać uwarunkowania celne. Najtrudniejszy jest pierwszy krok – mówił Jacek Sęk ze Stegu. W trakcie spotkania okazało się, że opolskie firmy są mocno zainteresowane innymi rynkami na Wschodzie, m.in. Uzbekistanem i Mongolią. Firmy zainteresowane tym rynkiem mogą zgłaszać swój akces do wspólnych działań drogą e-mailową: eksport@ocrg.opolskie.pl

Gospodarka Kazachstanu Na rynku w Kazachstanie funkcjonuje obecnie 160 firm z polskim kapitałem. Polscy przedsiębiorcy zainwestowali do tej pory ok. 100 mln euro, najwięcej w branży gazowo-naftowej oraz w produkcje farmaceutyków. Rynek kazachstański uznano za jeden z pięciu najbardziej perspektywicznych dla polskich przedsiębiorców i m.in. dlatego Ministerstwo Gospodarki zdecydowało się na promowanie tam polskich produktów i firm. Działania te mają pomóc w umocnieniu się polskich firm na tym rynku. Polska wśród krajów UE jest piątym eksporterem towarów do Kazachstanu. Pod względem importu jest na siódmym miejscu. W 2012 r. polsko-kazachskie obroty handlowe wyniosły 745 mln euro. Eksport w porównaniu do 2011 r. wzrósł aż o 24 proc.

6

MAGAZYN K150


POZNALI SPECYFIKĘ SIECI LOGISTYCZNEJ W LUKSEMBURGU Partnerzy Klubu 150 prezentowali potencjał opolskiej branży logistycznej i transportowej w trakcie giełdy kooperacyjnej w Wielkim Księstwie Luksemburga. Nawiązali wiele kontaktów gospodarczych z zagranicznymi firmami i instytucjami otoczenia biznesu.

M

isja gospodarcza oraz konferencja poświęcona propozycjom rozwoju branży logistycznej i transportowej na Opolszczyźnie została zorganizowana przez Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki i Biuro Województwa Opolskiego w Moguncji. Odbyła się w ostatnich dniach stycznia br., a wzięli w niej udział przedstawiciele instytucji otoczenia biznesu. Podczas wizyty w Izbie Handlowej przedstawiciele Opolszczyzny zapoznali się ze specyfiką rynku luksemburskiego, a także głównymi gałęziami gospodarki funkcjonującymi w tamtym regionie. Władze Izby zaprezentowały ideę wzajemnych europejskich stosunków gospodarczych, a także zachęcały Opolszczyznę do udziału w Targach Inwestycyjnych b2fair, które wpisały się już na listę jednych z najbardziej atrakcyjnych wydarzeń gospodarczych na skalę międzynarodową. Reprezentanci Opolszczyzny spotkali się też z ambasadorem Rzeczypospolitej Polskiej w Luksemburgu Bartoszem Jałowieckim. Przedstawił on możliwości wsparcia przedsiębiorczości ze strony ambasady. Zachęcał również do promocji potencjału inwestycyjnego województwa opolskiego w Luksemburgu. Przedstawiciele opolskich instytucji otoczenia biznesu zwiedzili Centrum Logistyczne Cargo Center Findel oraz Centrum Logistyczne w Bettembourgu. Dzięki temu mogli poznać specyfikę prosperowania sieci

logistycznej oraz funkcjonowanie zarządzania łańcuchem dostaw w jednym z najbardziej rozwiniętych logistycznie regionów w Europie. Kluczowym elementem wyjazdu była konferencja logistyczna ”Możliwości i wyzwania w logistyce”, podczas której przedstawiono branżę logistyczną oraz transportową w województwie opolskim. Zaprezentowano również atuty inwestycyjne i gospodarcze regionu, a także przyjazny klimat dla biznesu i profesjonalną obsługę inwestorów, z której mogą skorzystać wszyscy potencjalni inwestorzy. W trakcie Giełdy Kooperacyjnej nawiązano wiele kontaktów gospodarczych. Dobrze zapowiada się współpraca z Polsko – Luksemburskim Klubem Biznesu, który jest inicjatorem wielu działań wspierających gospodarkę obu regionów. Przedstawiciele Opolszczyzny zapoznali się także z prężnie działającym w Luksemburgu Klastrem Logistycznym. Wymienili się dobrymi praktykami oraz doświadczeniami. Strona luksemburska poznała ideę funkcjonowania opolskiego Klubu 150, zrzeszającego najbardziej dynamiczne firmy z regionu, w tym przedsiębiorstwa z branży logistycznej. Dużym zainteresowaniem kooperantów luksemburskich cieszyły się stoiska promocyjno–inwestycyjne województwa opolskiego zorganizowane przez Biuro Województwa Opolskiego w Moguncji oraz Centrum Obsługi Inwestora i Eksportera przy OCRG.

MAGAZYN K150

7


www.po.opole.pl

DBAJĄ O STAWY OPOLAN Dzięki współpracy głubczyckiej firmy ASA i Politechniki Opolskiej przebadano stawy tysiąca Opolan. Innowacyjny projekt został sfinansowany przez spółkę ASA, która jest liderem w produkcji suplementów diety i kosmetyków medycznych.

„Z

badaj swoje stawy” – to nazwa projektu, w ramach którego przeprowadzono innowacyjne badanie stawów Opolan. Metodę opracowali naukowcy Politechniki Opolskiej. - Stawy można porównać do zawiasów czy łożysk w mechanice. Mają zapewnić poruszanie się dwóch elementów, i taka jest też rola każdego stawu. Jeśli zawiasy są niestabilne, pojawiają się zaburzenia w ruchu maszyny i podobnie może być ze stawami, zaczynają przeskakiwać, pojawiają się trzaski – tłumaczy dr Dawid Bączkowicz, zastępca dyrektora Instytutu Fizjoterapii Politechniki Opolskiej, który z zespołem opracował nowatorskie badanie. – Ponieważ zauważalne jest podobieństwo działania, zaangażowaliśmy naukowców z Wydziału Elektrotechniki, Automatyki i Informatyki. Oni udostępnili sprzęt i przedstawili nam metodykę wykonywania badań, a Instytut Fizjoterapii dostosował metodykę do badania człowieka. Ta wibroakustyczna metoda pozwala wykrywać zwyrodnienia nawet w bardzo wczesnym stadium. Innowacyjność zastosowanej metody artrowibrograficznej polega na tym, że potrafi bardzo wcześnie wykryć wszelkie dysfunkcje w obrębie chrząstki stawowej. Do tego jest bezbolesna i szybka, całe badanie łącznie z diagnozą trwa do 20 minut. - W ocenie stawów wciąż kluczową rolę gra zdjęcie rentgenowskie, ale ono pokazuje tylko kości, a nie pokazuje tkanek miękkich chrząstek stawowych, a to właśnie powierzchnie stawów pokryte

chrząstką stawową są kluczowe dla jakości ruchu w stawie – wyjaśnia dr Bączkowicz. - To można zbadać też za pomocą na przykład rezonansu magnetycznego, ale to badanie jest droższe i mniej dostępne. Jednym z badań jest też ocena jakości ruchu w stawie dokonywana przez fizjoterapeutę. - Ale to badanie jest obarczone ryzykiem subiektywnej interpretacji przez badającego – mówi dr Bączkowicz. - Nasza metoda ma zobiektywizować ocenę jakości ruchu w stawie. Ten sposób znany jest w przemyśle i stosowany jest do oceny drgań różnych układów mechanicznych i elektroenergetycznych. Postanowiliśmy ją zastosować u człowieka – do poszczególnych stawów podłączaliśmy czujniki, które rejestrują drgania pojawiające w czasie wykonywania ruchu w danym stawie. Przebadaliśmy około 1000 pacjentów i można powiedzieć, że stawy zdegenerowane z uszkodzoną chrząstką stawową charakteryzują się pogorszonym, większym sygnałem, który generuje inne częstotliwości. Można nawet odróżnić różne patologie w obrębie jednego stawu, a każde z tych zaburzeń generuje inne sygnały. Obecnie projekt będzie realizowany w Opolskim Centrum Rehabilitacji w Korfantowie, gdzie przebadani zostaną pacjenci z zaawansowaną chorobą zwyrodnieniową stawów. Na podstawie wyników badań powstanie również publikacja dotycząca kondycji stawów mieszkańców Opolszczyzny.

Przykład wyników badań dla stawów zdrowych (na górze) i z zawansowanymi zmianami zwyrodnieniowymi (na dole).

8

MAGAZYN K150


www.asa.eu

INWESTUJEMY W POPRAWĘ KONDYCJI ZDROWOTNEJ POLAKÓW - Współtworzymy program „Zbadaj swoje stawy”, aby Opolanie mieli możliwość sprawdzenia, w jakim stanie są ich stawy - mówi Andrzej Skałecki, prezes zarządu ASA Sp. z o.o.

- Skąd wziął się pomysł na przeprowadzenie wspólnych badań z Politechniką Opolską? - Skuteczność i innowacyjność preparatów – to aspekty, na które od lat stawia ASA Sp. z o.o. Jak każda poważna oraz długo istniejąca na rynku firma dobrze znamy naszych klientów. Wiemy, jakie wartości cenią i czego poszukują. Postanowiliśmy pójść dalej. Aktywnie włączamy się w akcje profilaktyczne i kampanie społeczne. Wszystko realizujemy z myślą o poprawie kondycji zdrowotnej Polaków. Współpraca z Politechniką Opolską w zakresie opracowania i wdrożenia innowacyjnej metody badań stawów dowodzi, że staramy się być firmą odpowiedzialną społecznie. Wiemy, że blisko połowa osób po 50. roku życia ma problemy ze stawami. Zmiany zwyrodnieniowe struktur stawowych znacznie ograniczają ich codzienną aktywność. Problem nie dotyczy jednak wyłącznie osób starszych. To samo może spotkać osoby

podejmujące aktywność fizyczną w postaci rekreacji bądź sportu amatorskiego, a w szczególności zawodowego. Przystąpiliśmy więc do programu „Zbadaj swoje stawy”, aby Opolanie mieli możliwość sprawdzenia stanu swoich stawów. - W jaki sposób można będzie wykorzystać badania? - Nowa metoda badawcza została opracowana z myślą o wczesnym wykrywaniu dysfunkcji w obrębie chrząstki stawowej. Pozwala wykryć zmiany zwyrodnieniowe stawu już na wczesnym etapie choroby, co pozwala szybko rozpocząć właściwe leczenie i profilaktykę, która może się składać z farmakoterapii, suplementacji, fizjoterapii czy zmiany nawyków żywieniowych. Najwięcej korzyści z naszej współpracy odnoszą zatem osoby, które do tej pory zgłosiły się na takie badanie. Na podstawie wyników badań powstaną publikacje dotyczące m in. kon-

dycji ruchowej mieszkańców Opolszczyzny. Jednak nasze myślenie o badaniu nie kończy się na kwestiach publikacji naukowych. Metoda jest innowacyjna i przełomowa, warta szerszego wykorzystania. Myślimy o tym aspekcie - rozpowszechnienia metody, aby służyła ludziom. - Czy są również inne pola, na których współpracujecie z opolską uczelnią? - W ramach wieloletniej współpracy z Politechniką Opolską i Instytutem Fizjoterapii władze uczelni zaprosiły przedstawiciela naszej firmy do Rady Interesariuszy Zewnętrznych kierunku fizjoterapia. Wspólnie będziemy pracować m.in. nad stałą poprawą jakości kształcenia na fizjoterapii. - Dziękuję za rozmowę.

ASA Sp. z o.o. Firma z Głubczyc to czołowy polski wytwórca suplementów diety i dermokosmetyków. Od 14 lat przyczynia się do poprawy zdrowia Polaków, a także do wzrostu jakości życia. Preparaty produkowane przez ASA maj zastosowanie w profilaktyce zdrowia i wspomagają organizm w powrocie do dobrej formy. Pod względem wartości sprzedaży ASA plasuje się w pierwszej trójce firm farmaceutycznych na rynku suplementów diety oraz w pierwszej pięćdziesiątce firm obecnych na rynku OTC w Polsce. Co roku notuje dynamiczny wzrost sprzedaży. Wszystkie preparaty są tworzone w oparciu o najnowsze badania naukowe, opinie ekspertów i wybitnych specjalistów z różnych dziedzin nauki i medycyny. Powstają we współpracy z jednostkami naukowo-badawczymi, zarówno w kraju jak i z zagranicy.

MAGAZYN K150

9


pnt.opole.pl

CHCEMY OPOLSKĄ NAUKĘ PCHAĆ DO PRZODU - Taka instytucja w regionie jest nam bardzo potrzebna i widzę to już po roku jej funkcjonowania. Pracując wcześniej na uczelni nie miałem pojęcia, że opolska gospodarka jest tak technologiczna – mówi prof. Jarosław Mamala, prezes Parku Naukowo-Technologicznego w Opolu.

- Budowa Parku Naukowo-Technologicznego w Opolu rozpocznie się lada moment. A kiedy pierwsze firmy będą się mogły wprowadzić np.: do inkubatora przedsiębiorczości? - Zaczynamy, wykonawcy potwierdzili otrzymanie przez nich zezwoleń na budowę. Termin zakończenia inwestycji jest wyznaczony na 31 marca 2015 r. Ma być potwierdzony uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie obu budynków. - Nie boi się pan, że nie będzie najemców? 10

- Tego się nie obawiamy. Co najwyżej martwimy się o to, by utrzymać status parku naukowego-technologicznego, tak byśmy nie byli postrzegani przez pryzmat wynajmu taniej powierzchni biurowej. Chcemy być ośrodkiem, który współdziała z uczelniami i jest akceleratorem rozwoju oraz wdrażania technologii. - Nie ma to być biurowiec, ale miejsce prowadzenia badań i rozwijania technologii. - Spotykamy się z zainteresowanymi i robimy taki wewnętrzny ranking tych, których MAGAZYN K150

będziemy wprowadzać na te powierzchnie. Taka instytucja w regionie jest nam bardzo potrzebna i widzę to już po roku jej funkcjonowania. Pracując wcześniej na uczelni nie miałem pojęcia, że opolska gospodarka jest tak technologiczna. - Pozornie wydaje się, że współpraca opolskich przedsiębiorstw z nauką nie wygląda najlepiej. Ale jak się przyjrzeć temu bliżej, to okazuje się, że nasze firmy współpracują nawet z uczelniami spoza regionu, tylko nie zawsze się tym chwalą.


pnt.opole.pl

- Ta współpraca jest i odbywa się na różnych poziomach. Ostatnio mieliśmy spotkanie z firmą ACN Robotics. To grupa osób, która wykonuje pracę w zakresie modelowania linii technologicznych dla branży automotive. Opanowali m.in. Volkswagena i zakłady Skody w Czechach. Są z Opola i zatrudniają doktorantów z Wydziału Elektrotechniki, Automatyki i Informatyki Politechniki Opolskiej. - Firmy, które są zainteresowane parkiem to opolskie przedsiębiorstwa czy są spoza regionu? - Koncentrujemy się na firmach opolskich. Mamy także w zainteresowaniu firmę, która chce wynająć jeden moduł hali, a jest z Warszawy. Produkcję rozwija w Brzegu, a jej właścicielem jest prof. Akademii Chemicznej z Moskwy. Obecnie przenikanie myśli z różnych obszarów jest imponujące.

nie ma sensu iść. - Byłem w tym parku. Rzeczywiście potencjał i wyposażenie jego jest imponujące. Warto przytoczyć liczby. Same budynki kosztowały 22 mln zł, a wyposażenie 46 mln zł. Teraz dostali dofinansowanie na następne 70 mln zł. - Piszecie już jakieś projekty, by pozyskać dofinansowanie? - To jest cienki pułap współpracy między firmami a uczelniami. Chciałbym, by park był akceleratorem współpracy. Piszemy projekty na rozwój technologii. Np.: współpracujemy z firmą Sintech. To grupa osób, która zawiązała się rok temu. Wstępne badania dotyczące ich technologii prowadzili na Politechnice Opolskiej. Znaleźli swojego opolskiego „anioła biznesu”, którym został właściciel firmy Sindbad. Po rozmowach w parku, firma została namówiona do napisania projektu badawczego na rozwój

Ostatnio mieliśmy spotkanie z firmą ACN Robotics. To grupa osób, która wykonuje pracę w zakresie modelowania linii technologicznych dla branży automotive. Opanowali m.in. Volkswagena i zakłady Skody w Czechach. Są z Opola i zatrudniają doktorantów z Wydziału Elektrotechniki, Automatyki i Informatyki Politechniki Opolskiej. - Jakie branże są najbardziej zainteresowane parkiem? - Konstruując park staraliśmy się go zrobić jak najbardziej uniwersalnie. Z racji nazewnictwa park ma być elementem funkcjonalnym dla różnych podmiotów. Nie możemy kompletować wyposażenia pod jedną firmę, bo może ona upaść lub zrezygnować ze współpracy, a my zostaniemy ze sprzętem, którego nie wykorzystamy. Takie problemy ma wiele parków z Polsce. Kupują maszyny za kilka, kilkanaście milionów, a później po zakończeniu projektów firmy już nie są zainteresowane wykorzystywaniem sprzętu po cenie komercyjnej. Parki zostają z całą halą aparatury. Nie da się jej ani wykorzystać, ani zlikwidować, bo to majątek wart grube miliony złotych. - Podgląda pan inne parki, by uniknąć błędów, jakie popełniły? - Oczywiście, to jeden z elementów nauki. Takie dobrze rozumiane szpiegostwo gospodarcze. Tutaj nie ma elementu konkurencji, bo wszyscy z którymi się spotykałem, a odwiedziłem kilkanaście parków, są dobrze nastawieni. Każdy ma świadomość, że nie da się przenieść ich struktury parku na nasz opolski grunt. Każdy region ma swoją specyfikę i specjalizuje się w czymś innym. - Np. w Łodzi jest BioNanoPark, który ściśle współpracuje z Uniwersytetem Medycznym. Wiadomo, że u nas w tę stronę

technologii. By połączyć współpracę i uwiarygodnić wyniki badań, zespół poszerzono nie tylko o Politechnikę Opolską, ale również o Wydział Chemii Uniwersytetu Opolskiego. - Czym oni się zajmują? - Pracują nad reaktorem HO, czyli możliwością napędzania silników spalinowych wodorem. Ta firma ma potwierdzone montaże, m.in. w autobusach PKS. Jednak żeby wprowadzić produkt na rynek, potrzeba mocnych dowodów i twardych wyników badań potwierdzających skuteczność metody. Po co w tym wszystkim Wydział Chemii? Ma on sprzęt, który potrafi określić wpływ technologii na życie ludzkie. Z jednej strony redukujemy emisję CO2, ale możemy sobie zafundować drugą bombę ekologiczną w postaci związków rakotwórczych. Dlatego potrzebne są dokładne, kluczowe badania z zakresu analizy składu spalin. Inny projekt, realizowany z inną firmą, dotyczy odzyskiwania ciepła w dużych serwerowniach. Wszystko po to, by zamieniać je powtórnie na prąd. Takie szafy to nie 500 watów, ale 15-16 tys. watów. Tu oszczędności rzędu dwóch procent dają możliwość zasilenia domku jednorodzinnego. Powołano zespół roboczy składający się z fachowców różnych instytucji. Temat jest bardzo ciekawy i popularny na świecie. Firma ma potencjał, ale potrzeba dużych zasobów finansowych. Problem polega na tym, że przedsiębiorstwo, które chce wejść do MAGAZYN K150

współpracy, musi wyłożyć własne pieniądze. Mamy też firmę, która ma patenty i wymyśliła nową izolację przewodów elektrycznych, którą są elastyczne, można je zwijać. Podpisujemy umowę i będziemy im pomagać pisać projekt z możliwością jego ochrony międzynarodowej. Oferujemy też pomoc w pozyskaniu funduszy na realizację. Chcemy tę opolską naukę pchać do przodu. - Firmy z branży spożywczej interesują się PNT? - Są bardzo zainteresowane i laboratoriami, i halą, i pomieszczeniami biurowymi. Była u nas na rozmowach spółka, która jest bardzo zainteresowana i deklaruje duże inwestycje w sprzęt. To firma kosmetyczna. Na razie jednak rozmowy rozbijają się o cenę, firmy chcą mieć gwarancje ceny. My im je damy, ale dopiero w odpowiednim momencie, gdy będziemy mieć listy rankingowe. - Kiedy rozpoczniecie podpisywanie umów? - Myślę, że w połowie roku, by gdy będzie gotowy budynek, firmy mogły od razu wejść i pracować. Firmy się rozwijają i stoją przed dylematami, gdzieś muszą mieć swoje zaplecze techniczne. Oni chcieliby już tam wejść. - Lista rankingowa oznacza, że nie dla wszystkich wystarczy miejsca. - Zwracamy się do rektorów z prośbą o współpracę, by wskazali takie technologie, które można rozwinąć, a oni nie mają na to mocy przerobowych. Chcemy być komplementarni z uczelniami. - Będziecie współpracować z fińskim parkiem w Kuopio. To jedyne międzynarodowe kontakty? - Nie. Mamy już umowę o współpracy z firmą z Francji, ta a z Finami jest druga. Chcemy zintensyfikować nasze kontakty z Włochami. Mamy już współpracę z Czechami. Marzy nam się, by zaistnieć w programach Horyzont 2020. Nasze województwo pod tym względem jest na samym końcu, u nas nie prowadzi się żadnych projektów międzynarodowych. Nasz zespół ludzki składa się z osób z doświadczeniem we współpracy z różnymi podmiotami. Mamy osobę, która zajmuje się firmami początkującymi. Mamy osobę od projektów z POKL i kolejną od RPO. Ja współpracowałem z programami naukowymi. - Jest szansa na to, że opuścimy ostatnie miejsce w zestawieniu województw wydających najmniej na innowacje? - Myślę, że tak. Musimy pracować całym zespołem. Jesteśmy otwarci, za nami stoi też doświadczenie. - Dziękuję za rozmowę.

11


icimb.pl/opole

NOWOCZESNE LABORATORIUM ICIMB Nowe laboratorium Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych w Opolu składa się z siedmiu specjalistycznych pracowni, które są wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt wart ponad 5 mln zł.

L

aboratorium zbudowano m.in. dzięki dofinansowaniu w ramach projektu „Opolska Platforma Innowacji”, gdzie rolę lidera pełni Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki. Całkowita wartość unijnego dofinansowania to 1,88 mln zł. ICiMB w nowym laboratorium będzie wykonywać nie tylko badania naukowe, lecz również świadczyć usługi badawcze na rzecz prywatnych przedsiębiorstw czy instytucji. Już ma zlecenia z całej Polski i z zagranicy, m.in. Słowacji i Hiszpanii. W przyszłym tygodniu dojdzie do podpisania umów, m.in. z Heidelberg Technology Center GmbH, Instytutem Technologii Środowiska – VSB w Ostrawie oraz ICSO w Kędzierzynie – Koźlu. - Opolski biznes będzie miał gdzie robić badania. Teraz nie będzie ich musiał już zlecać na zewnątrz – powiedział Norbert Lysek, dyrektor Instytutu. Wyposażenie laboratorium jest unikatowe na skalę Polski. To wyspecjalizowane zaplecze dla obecnych i nowo powstających przedsiębiorstw i instytucji. Żadne inne laboratorium na Opolszczyźnie nie ma tak zaawansowanych urządzeń badawczych. Sprzęt ma bardzo szeroki wachlarz możliwości. - Myślę, że już jesienią będziemy mogli wyjść z pełną ofertą badań laboratoryjnych, które uzyskały akredytację – powiedział

12

Patryk Weisser z ICiMB. Oddział opolski Instytutu wyspecjalizował się w opracowywaniu i wdrażaniu nowych technologii wytwarzania materiałów budowlanych z udziałem surowców odpadowych. Laboratorium Innowacyjnych Materiałów i Monitorowania Środowiska zajmie się m.in: ––badaniem i opracowywaniem autorskich rozwiązań w takich dziedzinach, jak m.in. materiały budowlane, nawierzchnie drogowe, gospodarka odpadami czy bioinżynieria, ––badaniem wpływu produktów codziennego użytku na emisję CO2 do atmosfery oraz nadawaniem im etykiet „Green Product”, ––analizą śladową wszelkich pierwiastków i próbek potrzebnych np. w kryminalistyce, badaniach materiałów archeologicznych (w tym datowaniem radiowęglowym), biologicznych, geologicznych, ––badaniem wód i powietrza, ––badaniami w farmaceutyce, geochemii, oceanografii, przemyśle, ––badaniami związanymi w rekonstrukcji zmian klimatu, ––badaniem udziału materiałów pochodzenia kopalnego/odnawialnego w paliwach.

MAGAZYN K150


SWOJĄ MARKĘ BUDOWALI W BERLINIE W Berlinie zakończyły się targi ,,Internationale Grüne Woche”. Zaprezentowało się na nich kilka firm z Opolszczyzny, które działają w branży spożywczej. Impreza była okazją do budowania silnej marki i zdobycia nowych rynków zbytu.

I

ternationale Grüne Woche” należą do największych i najważniejszych spotkań branżowych producentów i przetwórców żywności z całego świata. Liczba zwiedzających przekracza 400 tys. osób. Celem wyjazdu na berlińskie targi była promocja województwa opolskiego oraz jego potencjału w zakresie produkcji artykułów spożywczych oraz turystycznych. Impreza była dla firm z regionu okazją do budowania silnej marki i zdobycia nowych rynków zbytu. Na opolskim stoisku wyeksponowano produkty rolno–spożywcze, przedstawiono lokalne zwyczaje i tradycje spożywczo – kulinarne Opolszczyzny. Stoisko dla opolskich firm pomogło przygotować Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki.

W Berlinie swoją ofertę przedstawiły: Dagny z Nysy – producent cukierków; OSM Olesno - nabiał (śmietana, likier, sery, itp.); Benjamin Godyla, producent kołacza śląskiego; Oleski Koszyk, producenci różnego rodzaju żywności z powiatu oleskiego (wędliny, przetwory warzywne i owocowe itp.); firma Wacuś z Nysy, producent wafli; Cuprod z Kluczborka, producent ciastek; Pamas z Kolonowskiego, wytwórca salami; Gładysz Agro –Rudniki, producent wyrobów z kiszonej kapusty; Śląski bitej, producent makaronów z Kadłuba/Krośnicy oraz Helixia z Lewina Brzeskiego, wyroby ze ślimaków.

MAGAZYN K150

13


haba-beton.de

HABA-BETON STAWIA FABRYKĘ Firma Haba-Beton na terenie Strefy Aktywności Gospodarczej w Olszowej buduje fabrykę elementów betonowych. Inwestycja ma wartość 10 mln zł.

N

iemiecka firma Haba-Beton zajmuje się produkcją żelbetowych rur, studni i zbiorników. Inwestycja rozpoczęła się pod koniec ubiegłego roku i ma trwać do czerwca tego roku. W nowej hali będą produkowane prefabrykaty betonowe, które trafią zarówno na rynek polski, jak i zagraniczny. - Zainwestowałem w Olszowej, bo wiedziałem, że tutaj dostanę odpowiednie wsparcie samorządu – mówił podczas wmurowania kamienia węgielnego Johann Bartlechner, właściciel Haba-Beton. Haba Beton jest obecna w Olszowej (gmina Ujazd) od ośmiu lat. Do tej pory jedynie sprowadzała produkty ze swoich zakładów w Niemczech, które sprzedawano w Polsce. Teraz powstanie zakład produkcyjny, w którym będą wytwarzane żelbetowe elementy. Haba-Beton dysponuje terenem o wielkości 16 hektarów. Zatrudnia 25 osób. Planuje się, że w nowym zakładzie zatrudnienie znajdzie kolejnych 10 - 15 osób. Właściciele niemieckiej firmy nie wykluczają jednak, ze wraz ze zdobywaniem nowych rynków zakład w Olszowej będzie rozbudowywany. Głównym wykonawcą inwestycji jest opolska firma Polbau.

OPINIA Paweł Niewiadomski doradca techniczny w Haba Beton Na początku będziemy chcieli zatrudnić 10 osób. Nasz zakład będzie betoniarnią, a więc będziemy poszukiwać osób z doświadczeniem w branży budowlanej, ślusarzy… To będzie praca fizyczna. Myślimy, że nie będzie żadnego problemu z naborem pracowników. Wybudowanie nowego zakładu poprawi naszą sytuację na rynku. Do tej pory wszystkie wyroby sprowadzaliśmy z zagranicy. Teraz będą produkowane na miejscu, a więc odpadnie koszt transportu, dzięki czemu nasze wyroby będą tańsze.

Haba-Beton Firma Haba-Beton ma ponad 100 lat tradycji. Aktualnie w ośmiu zakładach produkcyjnych na terenie Bawarii, Badenii Wirttembergii, Saksonii oraz Austrii zatrudnia ok. 300 pracowników. W swoim portfolio ma m.in. takie inwestycje, jak budowa i rozbudowa lotnisk w Monachium, Lipsku, Erfurcie, Wiedniu, Berlinie-Schönefeld, budowę kanalizacji w wielu miastach, a także budowę i modernizację autostrad oraz obiektów kolejowych w Niemczech, Austrii i Polsce..

14

MAGAZYN K150


KLUB OPOLSKIE

PLANY DZIAŁAŃ KLUBU 150 LUTY 2014 11.II

spotkanie Klubu Dyrektorów HR K150 w firmie Velux, temat: szkolnictwo zawodowe

13.II

spotkanie benchmarkingowe Klubu 150 w FM Logistic

MARZEC 2014 03.III

spotkanie firm z Klubu 150 zainteresowanych zakupami grupowymi

PAT R O N I P R O J E K T U

Magazyn K 150 Miesięcznik Klubu 150 Wydawca: Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki ul. Spychalskiego 1a, 45-716 Opole tel. 77 403 36 00 e-mail: biuro@ocrg.opolskie.pl www.ocrg.opolskie.pl Redaktor Naczelny: Maciej T. Nowak tel. 604 64 92 42 e-mail: igimedia@op.pl www.igimedia.pl

Redakcja: Małgorzata Lis-Skupińska, Alicja Holik Foto i video: Witold Chojnacki e-mail: witold.chojnacki@gmail.com tel. 604 405 176

Skład i łamanie: Komunikator Public relations 45-272 Opole, ul. Sosnkowskiego 29 tel. 77 456 95 29 e-mail: biuro@komunikatorpr.pl www.komunikatorpr.pl

agencja komunikacji marketingowej

Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo do redagowania nadesłanych tekstów

MAGAZYN K150

15


KLUB OPOLSKIE

K150 luty 2014  

Magazyn Klubu 150

Advertisement