Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

Nr 141

ISSN 1733-4551

GMINY Maj 2016 KRZEMIENIEWO

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

Krzemieniówka

przy ładnej pogodzie

Tradycyjny rajd rowerowy o nazwie Krzemieniówka w tym roku odbył się w sobotę, 30 kwietnia. Do udziału w nim mieszkańców zaprosili Urząd Gminy oraz sołtys i Rada Sołecka wsi Krzemieniewo. Z zaproszenia skorzystało aż 160 osób. Wszyscy razem jechali trasą przez: Zbytki, Garzyn, Górzno, Karchowo, Krzemieniewo, Brylewo i Bielawy. Start był w Krzemieniewie przed Gminnym Centrum Kultury, a meta przy krzemieniewskim Orliku. Łącznie rowerzyści mieli do pokonania 20 km. A że pogoda dopisała, wspólny przejazd sprawił uczestnikom sporo radości. Na mecie rajdu na rowerzystów czekało sporo niespodzianek. Przede wszystkim każdy mógł posilić się pyszną grochówką. Była też wata cukrowa i popcorn. Dzieci bawiły się na dmuchanym zamku, a dorośli uczestniczyli w zabawie tanecznej na świeżym powietrzu. Powiedzmy jeszcze, że najstarszą uczestniczką rajdu była Helena Siniecka z Garzyna, a najmłodszym - Antek Żabicki z Drobnina. Obydwoje otrzymali upominki. Tegoroczny rajd był już dziewiątym z kolei. Już teraz zapraszamy na jubileuszowy, dziesiąty, za rok.


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Święto Konstytucji

"…Gdy łączą się z wiatrem kolory dwa" - to myśl przewodnia gminnych obchodów rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, przygotowanych przez uczniów i nauczycieli z ZS w Nowym Belęcinie. Akademię uświetnili swą obecnością: władze gminy, radni, sołtysi wsi, dyrektorowie szkól oraz pro-

boszcz parafii Siemowo. W obchody zaangażowała się licznie społeczność szkolna. Program artystyczny był splotem treści współczesnych i z czasów historycznych. A całości dopełniły piękne pieśni patriotyczne i dostojnie wykonany polonez do muzyki Bartosza Chajdeckiego.

Rozpoczynamy sezon w Górznie Przed nami lato. Wkrótce więc rozpocznie się sezon wypoczynkowy nad jeziorem w Górznie. Podobnie jak w latach poprzednich kąpielisko czynne będzie od drugiej połowy czerwca do końca sierpnia. Urząd Gminy już przygotowuje teren na przyjęcie wczasowiczów, turystów, a także wypoczywających nad wodą mieszkańców gminy. Właśnie zakończono remont pomostu, o czym piszemy na stronie 4. Jak zawsze na terenie kąpieliska stanie wóz sanitarny z ciepłą wodą, ławki, kosze i pojemniki do segregacji śmieci. Do dys-

pozycji wypoczywających będzie wigwam, estrada, toalety. Kąpielisko czynne będzie codziennie od godz. 10 do 18. Nad bezpieczeństwem kąpiących się czuwać będzie dwóch ratowników. Turyści będą mogli skorzystać z pola kempingowego, punktu meldunkowego, wypożyczalni sprzętu pływackiego oraz małej gastronomii. W czasie sezonu na plaży odbywać się będą imprezy rekreacyjne. Pierwsza z nich to tradycyjne "Wianki". Wszystkim życzymy bezpiecznych i słonecznych wakacji.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Zjazd Gminny PSL

W poniedziałek, 25 kwietnia, Polskie Stronnictwo Ludowe zaprosiło swoich członków na Zjazd Sprawozdawczo - Wyborczy Zarządu Gminnego w Krzemieniewie. Działacze Stronnictwa podsumowali 4 - letnią kadencję, przeprowadzili wybory oraz nakreślili działania na najbliższą kadencję. Zaraz po otwarciu obrad wręczyli legitymację dwom nowym członkom - Michałowi Michalskiemu oraz Bernadecie Glapiak.

Prezes Zarządu Jan Szkudlarczyk przedstawił sprawozdanie z działalności gminnej organizacji ludowej. Między innymi mówił o zorganizowanych przez Zarząd spotkaniach i konferencjach, w tym wielu adresowanych do rolników. Przypomniał spotkania z ministrami, senatorami i posłami PSL oraz ze starostą, wójtem i radnymi. Ocenił pozytywnie aktywność członków w wyborach parlamentarnych, samorządowych i do Europarlamentu. Wielu z nich uczestniczyło w wyjazdowych posiedzeniach Zarządów Gminnego i Wojewódzkiego, w świętach ludowych, dożynkach, obchodach czynu chłopskiego, a także w spotkaniach organizowanych przez Zarząd Wojewódzki PSL. Prezes podkreślił, że ludowcy zawsze biorą udział w realizacji zadań na terenie gminy, powiatu i województwa. Ale mówił też o tym, co się nie udało oraz o zadaniach koniecznych do realizacji w przyszłości. Bardzo miłą częścią Zjazdu było wręczenie odznaczeń przyznanych przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Sześciu działaczy odebrało medale "Zasłużony dla Rolnictwa". A byli to: Marek Bartkowiak, Paweł Dudziak, Eugeniusz Jendrzejak, Michał

Michalski (senior), Kazimierz Woźniak i Jan Sierpowski. Odznaczonym składano gratulacje i życzenia. Zjazd Gminny PSL dokonał też wyboru członków Zarządu. Po 28 latach na funkcji prezesa zrezygnował z niej Jan Szkudlarczyk. W nowych władzach będzie jednak wiceprezesem. Dalej więc zamierza pracować na rzecz Stronnictwa oraz swojej gminy. A oto nowy skład Zarządu Gminnego PSL: Michał Michalak - prezes, Jan Szkudlarczyk wiceprezes, Piotr Sikorski skarbnik, Małgorzata Tarnowska sekretarz, Łucjan Borowski - członek. Natomiast członkami Komisji Rewizyjnej zostali: Halina Nowak - przewodnicząca, Bernadeta Glapiak - sekretarz, Jan Sobczak - członek. Tuż po wydaniu gazety odbył się Powiatowy Zjazd PSL. Zorganizowano go w Krzemieniewie. Naszą organizację reprezentowali delegaci: Michał Michalski, Jan Szkudlarczyk, Piotr Sikorski, Łucjan Borowski, Małgorzata Tarnowska, Bernadeta Glapiak i Jan Sobczak. Na zdjęciu odznaczeni ludowcy i goście Gminnego Zjazdu.

Życie Gminy Krzemieniewo

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Nakład 1.300 sztuk Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj

[3]

Podsumowania w Komunalnym Związku

Komunalny Związek Gmin Regionu Leszczyńskiego zorganizował spotkanie, na którym poinformował o bieżącym funkcjonowaniu systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Przypomnijmy, że Związek prowadzi te działania w imieniu gmin i że w lipcu miną trzy lata od jego powołania. Na początek powiedzmy, że Związek nie przewiduje w tym roku podwyżki cen za odbiór śmieci z nieruchomości. Do końca grudnia będziemy więc płacić 9 zł od osoby za śmieci segregowane i 15 zł od osoby za śmieci zmieszane. Cena ta pozostanie, mimo że swoje podwyżki za usługi świadczone na rzecz Związku już zapowiedziało MZO. O zmianie cen odbioru śmieci z nieruchomości naszych mieszkańców decydować będą udziałowcy Komunalnego Związku, a więc wszystkie gminy. Powtórzmy zatem, że nie będzie to miało miejsca w roku bieżącym. Przedstawiciele Związku poinformowali dziennikarzy o głównych kierunkach działań. Potwierdzili, że system odbioru odpadów działa poprawnie i nie przewiduje się zasadniczych zmian. Dużo pracy włożono w uszczelnienie systemu, a więc w kontrole w terenie, jak i kontrole dokumentacji. Dzięki temu w ostatnim roku przybyło 1550 osób, które płacą za odbiór śmieci. Systematycznie też pracownicy Związku prowadzą działania egzekucyjne i windykacyjne. Wskutek tych przedsięwzięć zanotowali 95 - procentową ściągalność zobowiązań. Przy okazji przypomniano, że Związek może dochodzić swych należności przez 5 lat. W trakcie spotkania gospodarze mówili także o edukacji ekologicznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. A teraz kilka szczegółowych danych dotyczących roku 2015. W stosunku do roku poprzedniego na terenie całego Związku o 1 proc. zwiększyła się masa odebranych odpadów zmieszanych. Aktualnie wynosi ona 64. 927. 9 ton. Natomiast selektywnie odebrano 5. 727. 8 ton, a więc o 6 proc. więcej. W gminie Krzemieniewo zmieszanych odpadów odebrano 1914. 5 ton (o 9 proc. mniej), a se-

lektywnych 155. 2 ton (o 10 proc. więcej). Selektywnie w swoich nieruchomościach najwięcej oddajemy szkła bezbarwnego i tworzyw sztucznych oraz metalu. Warto podkreślić, że na terenie Związku utworzono już 17 Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych. Są one we wszystkich gminach poza Krzywiniem. W bieżącym roku powstanie więc taki także na terenie tej ostatniej gminy. Okazuje się, że połowa przywiezionych do PSZOK śmieci to odpady zielone. Jest to ścięta trawa, zielsko z ogrodów, gałęzie itp. Na drugim miejscu odnotowano przyjęcie odpadów rozbiórkowych i poremontowych, a na trzecim - odpady wielkogabarytowe. W roku 2015 masa wszystkich odpadów selektywnych w przeliczeniu na jednego mieszkańca gminy Krzemieniewo wyniosła 21. 048 kg. Powiedzmy jeszcze, że w naszej gminie w ubiegłym roku odebrano ogółem odpadów zmieszanych, a także selektywnych w swoich nieruchomościach i w PSZOK - 2248. 237 ton. Na jednego mieszkańca przypada więc 304. 85 kg. Jeśli chodzi o koszty Komunalnego Związku Gmin Regionu Leszczyńskiego, to 56 proc. pochłania zagospodarowanie odpadów, 30 proc. - odbiór odpadów, 8. 5 proc. - prowadzenie PSZOK, a 5. 5 proc. - koszty administracyjne i edukacji ekologicznej. Koszty wyniosły 33 394 247,57 zł, a dochód 33 434 119,98 zł. Różnica na korzyść to 39 872,41 zł. Związek prowadzi kampanie edukacyjne w szkołach. Aktualnie realizuje dwa projekty. W ubiegłym roku objął nimi 70 szkół, w nich 675 klas, a więc 12.091 uczniów. W naszej gminie program realizowano w 4 szkołach. Pracownicy Związku w ostatnich dwóch latach skontrolowali w naszej gminie 1033 nieruchomości. Stwierdzili, że 54 z nich nie było zgłoszonych w deklaracjach. Wystawili 147 upomnień dotyczących złej segregacji.


Pasją motocykle Nowy komendant [4]

Wszystko rozpoczęło się prawie dwadzieścia lat temu w Garzynie. Wtedy Dominik Stachowiak dostał od brata starego komarka. Potem wujek podarował mu WSK - ę, a jakiś czas później już sam kupił pierwszą Jawę. Wszystkie te motocykle naprawiał, czyścił, doposażał w brakujące elementy. Kiedy były gotowe, po prostu wyjeżdżał w trasę. I tak jest do dziś. Tą pasją zaraził Igę, koleżankę z osiedla. Z uśmiechem mówią, że ich miłość rodziła się w garażu. Wspólnie przez wiele godzin przywracali motocykle do życia. Były kolejne Jawy, dwie SHL-ki, Simson, no i ich ulubiony Dniepr z koszem. Ten motocykl pani Iga uczyła się prowadzić przez kilka dni. Z koszem nie jeździ się przecież tak łatwo. Ale właśnie na nim pojechali do ślubu. Oczywiście w towarzystwie przyjaciół motocyklistów. Dziś ani Iga, ani Dominik nie wyobrażają sobie codzienności bez motocykli. Co prawda mogą im poświęcać tylko czas po pracy i w weekendy oraz urlopy, ale to i tak dużo. Jeżdżą przecież na zloty, rajdy, spotykają się przy grillu, czasem muszą pojechać na motobazary po potrzebne części. A zdarza się, że po prostu siadają na motor i pędzą przed siebie. Rocznie poko-

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

nują ponad 2 tysiące kilometrów. Mają dwa zarejestrowane motory, pozostałe tworzą kolekcję. Właśnie teraz pan Dominik naprawia kolejną Jawę. Razem ma już dwanaście motocykli. Co roku pod koniec kwietnia grupa motocyklistów rozpoczyna sezon. Od kilku lat robią to w Luboni. Przyjeżdża tam grupa przyjaciół, między innymi z Pawłowic, Karchowa, Brylewa, Garzyna. Zawsze jest pani Iga i pan Dominik. Prezentują sprzęt, jadą na grób przyjaciela do Siemowa, wspominają, bawią się. W tym roku też tak było. W Uroczysku Nad Stawem spędzili kilka godzin. Wszystko organizują sami, za własne pieniądze. Na razie nie myślą o powołaniu klubu, choć mają przyjaciół także w zorganizowanych grupach. Często na przykład jeżdżą na rajdy klubu motocyklowego Classic Gniezno. Motocyklistów z Gniezna zapraszają do siebie. A zapytani, co daje im ta pasja, pani Iga i pan Dominik odpowiadają, że uczy ich wytrwałości, cierpliwości, odpowiedzialności. A także miłośni do siebie nawzajem i do przyjaciół. Niektórzy mówią, że kochają też swój sprzęt. Lubić muszą go na pewno. Na zdjęciu grupa motocyklistów w Uroczysku w Luboni.

Tuż przed rozpoczęciem letniego sezonu Urząd Gminy wyremontował pomost nad jeziorem w Górznie. Prace wykonywała Grupa Remontowa Urzędu, a drewno pozyskano z lasów gminnych. Cały koszt robót sprowadził się więc tylko do przetarcia desek i zakupu gwoździ. Wyniósł 3500 zł. Pomost ma teraz nową podłogę na całej długości metalowej konstrukcji.

Od 1 maja komendantem gminnym Ochrony Przeciwpożarowej jest Mariusz Ptak. Tę funkcję pełni po raz pierwszy, choć strażakiem jest już od 25 lat. Pracował w Państwowej Straży Pożarnej jako starszy operator sprzętu specjalnego. Był starszym ogniomistrzem. Teraz jest na emeryturze. Mariusz Ptak zna pracę strażaka od przysłowiowej podszewki. Brał udział we wszystkich największych zdarzeniach pożarowych w ostatnich latach w kraju. Gasił pożar lasu w Kuźni Raciborskiej, był przy płonącym szybie gazowym w Miliczu, ratował ludzi i dobytek w czasie powodzi stulecia, widział niejeden wypadek drogowy. Od lat był też i ciągle jest strażakiem OSP w Krzemieniewie. W poprzedniej kadencji pełnił funkcję wiceprezesa Oddziału Gminnego Związku OSP. A warto jeszcze dodać, że z drużyną zawodowych strażaków został mistrzem Wielkopolski w piłce nożnej, grał w siatkówkę i tenisa. Komendanta gminnego wybierano na XI Zjeździe Oddziału Gminnego Związku OSP w Krzemieniewie. Zjazd odbył się 21 kwietnia w Mierzejewie. Wśród gości byli: Stanisław Wolniczak prezes ZPZOSP w Lesznie, Robert Baran - komendant miejski PSP, Jarosław Wawrzyniak - starosta leszczyński, a także wójt gminy, przewodniczący Rady, prezes honorowy jednostki OSP. Łącznie obradowało ponad 40 osób. Program zjazdu to sprawozdanie z minionej 5 - letniej kadencji straży w gminie oraz wybory. Delegaci dokonali zmian w Zarządzie. Nowym prezesem Oddziału Gminnego Związku został Tadeusz

Wojtkowiak, nowym komendantem Mariusz Ptak, nowym sekretarzem - Mariusz Katarzyński, a jednym z nowym członków - Roman Długi. Pozostali członkowie Zarządu pełnią swoje funkcje po raz kolejny. A przypomnijmy, że są to: Paweł Kaczmarek, Andrzej Chudziński, Bogdan Jankowski, Jerzy Tomczak, Andrzej Praczyk, Jacek Ślęzak, Wiesław Olejniczak, Tomasz Pieprzyk, Przemysław Koszyczarek, Bartosz Siama i Andrzej Siniecki. Powiedzmy jeszcze, że do zadań komendanta gminnego Ochrony Przeciwpożarowej należy między innymi: sprawdzanie gotowości operacyjno - technicznej OSP, przygotowanie ćwiczeń i szkoleń, popularyzowanie zasad ochrony przeciwpożarowej, opiniowanie zakupów sprzętu, współpraca ze starostwem, Komendą Powiatową OSP, gminą itd.

Z Funduszu Sołeckiego sfinansowano położenie chodników z obu stron ul. Ogrodowej w Garzynie. Łącznie mieszkańcy otrzymali 180 m bieżących chodnika. Przeznaczyli na to prawie 20.000 zł. Wykonawcą była firma Kompleksowe Roboty Ziemne i Ogólnobudowlane Smektała Michał.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Przedstawiamy nowych sołtysów

[5]

W cyklu naszych prezentacji sołtysów wybranych w czasie ubiegłorocznych wyborów dziś ostatnia już sylwetka. Od roku nowym sołtysem jest bowiem także Feliks Poprawski z Garzyna. Pan Feliks urodził się w Pawłowicach, ale kiedy ojca przeniesiono do POHZ w Garzynie, rodzina przeprowadziła się do tej wsi. Mieszkali w budynku, na miejscu którego dziś stoi przedszkole. Z tamtych lat pozostała jedynie duża akacja. A więc w Garzynie pan Feliks mieszka od 1958 roku. Jest najstarszym z czwórki rodzeństwa. I to on pozostał z rodzicami. Wybudowali oczywiście nowy dom, przenieśli się na swoje, pan Feliks ukończył Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Poznaniu. A w 1975 roku założył rodzinę. - Moja praca zawodowa prawie zawsze związana była z gospodarką magazynową - mówi Feliks Poprawski. - Tylko staż odbyłem w POHZ, a potem pracowałem w Państwowym Ośrodku Maszynowym, w hurtowni Zbigniewa Konopy, w Zakładzie Rolnym w Wojnowicach. Przepracowałem trzydzieści dziewięć lat. Dziś sołtys Poprawski jest na rencie, ale wkrótce przejdzie na emeryturę. Żona pracowała w księgowości OHZ. Też jest już w domu. Razem wychowali dwoje dzieci. Córka jest polonistką, mieszka i pracuje w Lesznie. Syn pozostał z rodzicami. Ożenił się, dał dziadkom dwójkę wnucząt. I właśnie opieka nad maluchami sprawia państwu Poprawskim ogromnie dużo radości. Pan Feliks lubi lekturę książek, zwłaszcza his-

torycznych, czyta dużo gazet, ogląda telewizję, trochę pracuje w ogródku, a w sezonie chodzi na grzyby. Przed rokiem zajął się działalnością samorządową. - Do tej pory nie udzielałem się społecznie - wyjaśnia pan Feliks. W młodości byłem sportowcem i działaczem Kłosa Garzyn. Pamiętam, jak razem ze Zbigniewem Naskrętem, Kazimierzem Jenerem i Stefanem Klupsiem reaktywowaliśmy klub. Za własne pieniądze kupowaliśmy pierwsze stroje dla piłkarzy. Cieszyły nas wszystkie sukcesy drużyny. A jako Kłos doszli do czwartej ligi. Szkoda, że zniknęła ich nazwa. Dla mieszkańców Garzyna Kłos był częścią ich historii. Pan Feliks zawsze uczestniczył w wiejskich zebraniach. Zabierał głos, czasem nie zgadzał się z podejmowanymi działaniami. Miał własne pomysły na codzienność wsi. Nic dziwnego, że stanął do wyborów na sołtysa. Był jedynym kandydatem, ale uzyskał duże poparcie. Mówi, że kiedyś w Garzynie mieszkało około 450 osób, dziś jest ponad tysiąc. Część po prostu przyjeżdża tu spać. A pracę, zakupy, rozrywkę znajdują w okolicznych miastach. Trudno jest w takich warunkach integrować całą społeczność. - A na tym mi najbardziej zależy - dodaje sołtys. - Chciałbym, aby więcej osób przychodziło na ze-

brania, by wspólnie decydowali o bieżących inwestycjach, by zgłaszali problemy i przedyskutowywali je. Wtedy poczujemy, że jesteśmy razem i naprawdę u siebie. Feliks Poprawski mówi, że uczy się działalności samorządowej. Jest na wszystkich sesjach, na spotkaniach z Radą Sołecką, na gminnych i wiejskich imprezach. Wyjaśnia, co jest, a co nie jest możliwe do wykonania, rozmawia z mieszkańcami. A ponieważ często spaceruje z wnukami po wsi, ma dużo okazji do takich rozmów. Za najważniejsze uważa przejęcie przez gminę gruntów od

Agencji. Dotyczy to ziemi w pobliżu osiedla bloków mieszkalnych. Po jej przejęciu mieszkańcy mieliby po prostu prawdziwego gospodarza. A na tym zależy im najbardziej. Póki co takich planów jednak nie ma. Na najbliższe lata inwestycją numer jeden w gminie jest i będzie kanalizacja.

W Miejskim Ośrodku Kultury w Lesznie odbył się II Przegląd Piosenki Religijnej pod hasłem "Świętemu Janowi Pawłowi II z wdzięcznością". Inicjatorem spotkania było Przedszkole Sióstr Elżbietanek, które tego dnia obchodziło Dzień swojego Patrona. Koncert miał charakter dziękczynny za ustanowienie Święta Miłosierdzia Bożego. Do Miejskiego Ośrodka Kultury przybyli młodzi wykonawcy z powiatu leszczyńskiego. Byli to przedstawiciele przedszkoli, klas I - III szkół podstawowych z Leszna oraz szkół z powiatu leszczyńskiego. Szkoła z Pawłowic po raz drugi włączyła się w to piękne wielbienie Boga. Reprezentowali ją, pod okiem Magdaleny Ratajczak i Anny Kasińskiej, uczniowie klasy IIa. Zespół pod nazwą Śpiewające Brzdące wykonał piosenkę Arki Noego "Tato". Powiedzmy też, że w Przeglądzie wzięli udział uczniowie ze szkoły w Garzynie. Była to Zosia Klich, która pięknie zaśpiewała piosenkę "Gość z nieba" oraz uczniowie klas I - III i przedszkolaki. Po przeglądzie uczniowie mieli okazję odwiedzić Przedszkole Sióstr Elżbietanek w Lesznie. Czekał na nich poczęstunek oraz zabawa w parku.

Rowerem przez Leszno-Region

Członkowie wędkarskiego Koła Wodnik z Pawłowic zorganizowali w kwietniu dwie tury zawodów o tytuł Mistrza Koła w 2016 roku. Pierwsza odbyła się 10 kwietnia na stawie Wyspa, a druga na stawie w Robczysku. W jednych i drugich zawodach brało udział po 45 wędkarzy. Wśród nich było też czterech juniorów. W rywalizacji o tytuł najlepszego wędkarza kolejne miejsca zajęli:

JUNIORZY: I miejsce - Kacper Kąkolewski, II miejsce - Antoni Matuszewski, III miejsce - Michał Koszyczarek.

SENIORZY: I miejsce - Szymon Tórz, II miejsce - Eugeniusz Szepe, III miejsce: Daniel Jagielski.

Zapraszamy mieszkańców gminy na kolejny rajd rowerowy. Odbędzie się on w sobotę, 4 czerwca. Tym razem organizatorami są: Miasto Leszno, Organizacja Turystyczna Leszno - Region oraz Urząd Miasta i Gminy Rydzyna. Zaproszenie do udziału w rowerowej wyprawie adresowane jest oczywiście do wszystkich, którzy mają rowery i którzy chcą wspólnie przejechać trasę z Krzemieniewa do Rydzyny. Organizatorzy za-

praszają zarówno dorosłych, jak i dzieci. A start będzie miał miejsce przed Urzędem Gminy. Natomiast metę przewidziano przy wiatraku Józef w Rydzynie. Osoby, które zamierzają uczestniczyć w rowerowej przejażdżce, powinny zapisać się w Biurze Obsługi Klienta do 2 czerwca. Można to zrobić telefonicznie (tel. 65 536 92 31) lub osobiście. Więcej szczegółów można znaleźć na stronie internetowej www.krzemieniewo. pl


Urodziny dziewięćdziesięciolatków [6]

Swoje urodziny Zofia Skrzypczak obchodzi 2 maja. W tym roku były szczególnie uroczyste, bo przyjechało bardzo dużo osób. Życzenia składały dzieci, wnuki, prawnuki, a także dalsi krewni, koleżanki, przedstawiciele władz gminy. Były kwiaty, upominki i oczywiście wspomnienia. Pani Zofia urodziła się w Krzemieniewie. Miała ośmioro rodzeństwa. Jako kilkuletnia dziewczyna była wywieziona z rodziną do Niemiec. Tam przez 4 lata pracowała w gospodarstwie rolnym. Do Krzemieniewa wrócili zaraz po wojennej zawierusze. W 1948 roku wyszła za mąć. Mąż pochodził z Kociug, był listonoszem. Zaraz po ślubie zamieszkali w wynajętym mieszkaniu w Krzemieniewie, a potem w budynku mleczarni. Dopiero w latach sześćdziesiątych wybudowali swój dom. Pani Zofia ma świetną pamięć i potrafi ciekawie opowiadać. Wspomina, jak na świat przychodziły dzieci, jak podjęła pracę w sklepie mięsnym, jak powstał ich dom. Opowiada o wczasach, wycieczkach, o pracy w ogrodzie. Doskonale pamięta wszystkie kolejne lata. Wychowała z mężem dwie córki i dwóch synów. Dopiero kiedy dzieci poszły do przedszkola, zdecydowała się rozpocząć pracę zawodową. W sklepie przepracowała 24 lata. A na emeryturę poszła w 1980 roku. Od tego czasu mogła już więcej czasu poświęcać wnukom. A ma ich dziesięcioro. Najstarszy wnuk ma 40 lat, a najmłodszy 33. Jak byli mali, niemal każde wakacje spędzali u dziadków. Babcia bardzo się z tych wspólnych dni cieszyła.

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Nie da się zapomnieć o najtrudniejszych chwilach. Pani Zofia pożegnała wszystkie siostry i braci. Siedemnaście lat temu odszedł na zawsze jej mąż. A siedem lat temu w ostatnią drogę odprowadziła córkę. Takie wspomnienia zawsze wywołują łzy wzruszenia. W Drobninie mieszkają: syn, synowa, wnuki. Drugi syn z rodziną jest w Lesznie, a córka w Borku Wielkopolskim. Bliscy są więc tuż obok. Pani Zofia nigdy nie była zatem samotna. W jej rodzinnym domu w Krzemieniewie zamieszkał także jeden z wnuków. To on z żoną ostatnio opiekował się babcią. Tak naprawdę to pani Zofia jeszcze kilka miesięcy temu była sprawna. Sama wszystko robiła wokół siebie, długo jeździła rowerem, gotowała. Dopiero od niedawna nogi odmawiają jej posłuszeństwa. Między innymi z tego powodu zamieszkała u syna i synowej w Drobninie. Tam ma opiekę przez całą dobę. Może spokojnie odpoczywać, czytać książki, oglądać telewizję, no i trochę pomóc przy kuchni. Pani Zofia mówi, że ma bardzo szczęśliwą jesień życia. Doczekała się już trzynaściorga prawnucząt, dwoje mieszka razem z nią, pozostali często prababcię odwiedzają. Sama chętnie też jeździ do drugiej córki do Borku, odwiedza syna w Lesznie. Bliscy cieszą się z każdego takiego spotkania. Pani Zofia zapytana, o czym mogłaby jeszcze marzyć, bez zastanowienia odpowiada, że tylko o dobrym zdrowiu. Aby nie było gorsze. A więc tego właśnie jubilatce szczerze życzymy.

Władysław Szulc mieszka w Oporówku od zawsze. Tu się urodził, tu spędził dzieciństwo, tu pracował. Tak naprawdę to tylko pod koniec wojny wywieziono go w głąb Polski do kopania rowów. Pozostałe lata zawsze był w swojej rodzinnej wsi. A urodził się 9 maja 1926 roku. Był najmłodszym dzieckiem z sześciorga rodzeństwa. Tata pracował w majątku, mama wychowywała dzieci. Kiedy skończył 13 lat, też musiał iść w pole. Oczywiście do miejscowego gospodarstwa, które po wojnie było już PGR - em. W tym gospodarstwie pan Władysław przepracował aż 42 lata. Na emeryturę poszedł na początku lat 80. W 1947 roku jubilat poznał swoją przyszłą żonę. Mieszkała w sąsiedniej wsi - w Luboni. Pobrali się, kiedy pan Władysław wrócił z wojska. Razem wychowali szóstkę dzieci. Wszystkie zdobyły zawody, założyły rodziny, dały dziadkom wnuki. A wychowywali je w małym pegeerowskim domku. W 1972 roku zburzono go, a w to miejsce PGR wybudował nowe bliźniaki. Państwo Szulcowie zamieszkali w jednym z nich. Później te mieszkania można było wykupić. Pan Władysław był więc od tego czasu na swoim i do dziś mieszka w tym samym miejscu. Można powiedzieć, że jubilat nigdy nie mieszkał sam. Najpierw był z rodzicami, potem z żoną i dziećmi, dziś jest z synem, synową i wnukami. W jego mieszkaniu za-

wsze więc było gwarno. Piątka dzieci wyszła z domu. Zamieszkali w Lesznie, Poznaniu, Górznie. Jeden syn, niestety, nie żyje. Drugi pozostał w rodzinnym gnieździe. I tutaj do ojca i dziadka często przyjeżdżają najbliżsi. A doczekał się pan Władysław dziesięciorga wnucząt i jedenaściorga prawnucząt. Nie ukrywają, że szanują i kochają dziadka. Wszyscy przyjechali oczywiście na urodzinową uroczystość, złożyli życzenia, obdarowali prezentami. Pan Władysław od 1987 roku jest wdowcem. Zawsze był bardzo pracowity i zabiegany. Pracował w gospodarstwie, ale także wszystko potrafił zrobić w domu. Mówiło się o nim "złota rączka". Pomagał przy budowach, uprawiał ogród, gdy wnuki były małe, chętnie się nimi opiekował. Dziś oczywiście nie może już być tak aktywny, ale jeszcze karmi kury, króliki, krząta się po domu. Teraz latem lubi posiedzieć w ogrodzie. Choć nie bierze żadnych leków, to jednak ma coraz słabsze nogi i nieco mniej sprawną pamięć. Ale zdrowie, jak na ten wiek, mu dopisuje. Dla bliskich najważniejsze jest, by pan Władysław jak najdłużej był z nimi. Chcieliby razem obchodzić jego setne urodziny, a potem następne i następne. Rodzinny dom tworzą przecież pokolenia. A pan Władysław jest seniorem tej rodziny. Życzymy mu, aby zawsze się uśmiechał, był zdrowy i aby czerpał radość ze spotkań z najbliższymi.

fot. Katarzyna Szpurka

To zdjęcie do redakcji dotarło już po zamknięciu poprzedniego wydania "Życia…". Od pokazanego na nim wydarzenia minęło więc półtora miesiąca. Ponieważ jednak było ono tak nietypowe i tak ważne, wracamy do tamtego dnia. Otóż 14 kwietnia w całym kraju strażacy włączyli się do akcji "Upamiętnienia 1050. Rocznicy Chrztu Polski". Polegała ona na przemarszu przez Polskę Ogniska Ducha Świętego. Pierwsze Ognisko zapłonęło na Giewoncie o godz. 20. Kolejne były rozpalane co kilka minut. Strażacy z OSP Pawłowice zapalili swój ogień o godz. 20. 15. Towarzyszyło im ponad trzydzieścioro mieszkańców wsi. Po tej uroczystości wszyscy zasiedli do wspólnego grillowania.


Obchodzimy imieniny

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Emeryci z Pawłowic

na Jasnej Górze

Już po raz kolejny grupa emerytów z Pawłowic wybrała się do Częstochowy. Przede wszystkim byli na Jasnej Górze. Ale na życzenie uczestników zwiedzili też Park Miniatur Sakralnych i wysłuchali mnóstwo ciekawostek na temat tych budowli. Z radością zaopatrywali się w książkę "Sanktuaria w miniaturze", która pozwoli im przypomnieć sobie wszystko, co widzieli na własne oczy. Emeryci zakwaterowali się

w Domu Pielgrzyma. Byli na wieży widokowej, zwiedzili skarbiec, udali się do źródełka św. Barbary, obeszli klasztorne mury. Uczestniczyli oczywiście we mszy świętej. Jak zwykle przy takich okazjach kupili pamiątki dla najbliższych. A wyjechali na początku maja. W tym czasie na Jasnej Górze bywa spokojniej, bez tłumów, najczęściej jest też ładna pogoda. Taki termin wycieczki polecają innym.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli:

20.04 - Jadwiga Kowalska, Górzno 29.04 - Henryk Włodarczyk, Garzyn 01.05 - Stanisław Kostrzewski, Drobnin 03.05 - Andrzej Mrukowski, Garzyn 11.05 - Bronisław Homski, Pawłowice

[7]

Emilia - 30 VI

Imię Emilia wywodzi się od jednego z najstarszych rzymskich rodów Emiliaszy. Panie o tym imieniu mają w sobie namiętność pierwszych poranków świata, a z biegiem lat potęguje się wrażenie, że trzymają w dłoniach księgę życia i posiadają tajemną wiedzę. Każda chciałaby zostać artystką, ale interesuje się też medycyną i może być doskonałym inżynierem. Bywa dobrą szefową, która umie rozkazywać i potrafi wymusić posłuch. Przyjmuje tylko gości, których lubi. Kocha to, co do niej należy. W miłości jest zaborcza. Kolorem Emilii jest niebieski, rośliną czarna jagoda, zwierzęciem ryś, a znakiem zodiaku Skorpion. Imieniny obchodzi także: 25 maja, 24 czerwca, 19 sierpnia i 24 listopada. W naszej gminie mieszka 26 pań o imieniu Emilia. Najstarsza ma 75 lat i jest mieszkanką Luboni. Natomiast najmłodsza Emilka z Pawłowic w ostatnim dniu roku będzie miała dwa latka. Wszystkim Emiliom i Emilkom życzymy samych słonecznych dni. A także zdrowia i wielu przyjaciół. W Pa-

Emilka Skrobała z Pawłowic

włowicach mieszka 6 Emilek, w Krzemieniewie - 5, w Garzynie - 3, w Hersztupowie - 2 oraz w Drobninie, Nowym Belęcinie, Luboni, Mierzejewie, Oporowie, Karchowie, Grabówcu, Górznie, Kociugach i Bojanicach - po jednej.

Wszystkie archiwalne wydania “Życia Gminy Krzemieniewo” dostępne są na stronie:  www.gazeta.krzemieniewo.pl w formie gazety elektronicznej.

Te dwa zdjęcia zamieszczamy obok siebie z premedytacją. Chcemy bowiem pokazać, jak można niszczyć piękne zakątki przyrody. Droga pokazana na pierwszym zdjęciu prowadzi z Garzyna do Kociug. Jest drogą polną otoczoną drzewami i krzewami. Chętnie jeżdżą tam rowerzyści, spacerują mieszkańcy wsi. Niejednokrotnie odbieraliśmy też sygnały od turystów, że przemierzają tę trasę, bo jest tam zacisznie i bardzo ładnie. Niekiedy na rowerowe wycieczki przyjeżdżali tu mieszkańcy Leszna. I właśnie w takim urokliwym miejscu ktoś zrobił sobie wysypisko śmieci. Pokazujemy je na drugim zdjęciu, tym bardziej że te śmieci to także azbestowe płyty. A więc niebezpieczne odpady, wymagające utylizacji. To wielka nieodpowiedzialność tak degradować środowisko. Zastanawiamy się więc, komu przyszedł do głowy tak absurdalny pomysł. Kto tak bezceremonialnie niszczy przyrodę? Komu moglibyśmy wystawić za to rachunek? A może nasi czytelnicy pomogą nam znaleźć odpowiedzi na te pytania?!


Mam dla kogo żyć [8]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Te słowa Bartek Hoszowski z Nowego Belęcina powtarza najczęściej. Ma dla kogo żyć. Ma żonę, córkę, rodzeństwo, rodziców. Dopiero skończył 33 lata, wszystko jeszcze przed nim. Musi przecież wychować dziecko, pracować, zarabiać na dom… Tak miało być. Zwyczajnie, spokojnie, szczęśliwie.

Bartek mieszkał z bliskimi w Krzemieniewie. Do szkoły podstawowej chodził w Drobninie. Potem wybrał zawód kelnera i obsługiwał gości w Dobrodzieju. Przez kilka lat pracował też w tartaku w Górznie, a ostatnio w prywatnej firmie. Siedem lat temu ożenił się, zamieszkał u dziadka w Nowym Belęcinie, został ojcem Marysi. - Wszystko zaczęło się trzy lata temu - mówi Bartek Hoszowski. Dostałem bardzo silnego suchego kaszlu. Swędziała mnie też skóra, zwłaszcza stopy. Lekarze podejrzewali chorobę na tle nerwowym. Badali mnie, obserwowali, zapisywali leki. Nic nie pomagało. Bartek trafił więc do szpitala w Lesznie. Wtedy okazało się, że ma podwyższone OB, poszerzone śródpiersie, a także guzki w węzłach chłonnych i na szyi. Taka informacja mogła "zwalić z nóg". Na własną rękę pojechali do lekarza w Poznaniu. Szukali pomocy, chcieli znać diagnozę. Niestety, okazała się tragiczna - to była ziarnica złośliwa. Bartek natychmiast znalazł się na Oddziale Hematologii poznańskiej kliniki. Trzy lata to niby tak niewiele w rodzinnym życiu. Zaledwie kilka świąt, kolejne wakacje, urodziny Marysi. Ale z tych trzech lat Bartek ponad rok spędził w szpitalu. Najpierw było 12 cykli chemii. Po sześciu już czuł się dobrze, wyniki

były lepsze. Ale na koniec stan się pogorszył. Znowu więc aplikowano mu chemię, w cyklach po pięć dni. Kolejna była trzydniowa, bardzo uszkadzała nerki. Potem radioterapia, znowu chemia. Mijały tygodnie, organizm nie reagował na leczenie. - Najtrudniejsza była rozłąka z rodziną. No i ten zapach chemii. Do dziś go czuję - wspomina Bartek. Rozmawiamy o nadziei. Bartek uśmiecha się. Musi być dobrze, przecież tego raka w dziewięćdziesięciu procentach przypadków można pokonać. Dziś wie, że to chłoniak Hodgkina, czyli rak układu chłonnego. Lekarz powiedział mu, że jest już lek, który tę nadzieję naprawdę daje. Nazywa się Adcetris. W ubiegłym roku nie był jeszcze refundowany przez NFZ. Ale miała go Fundacja Hematologii Rodziny Bogdani. Bartek dostał od nich dwie dawki tego leku. Każda kosztowała 50. 000 zł - Jak najwięcej czasu chciałem spędzać z rodziną - dodaje. Każde popołudnie starałem się być z Marysią, czytałem jej bajki, bawiłem się z nią. Ale nie uciekałem też od ludzi. Lubię społeczną działalność w klubie sportowym, w szkole, kiedyś jeździłem konno, hodowałem gołębie pocztowe. W przyszłości na pewno założę pasiekę pszczół.

Ta nadzieja trzyma Bartka przy życiu. Mówi, że po prostu ma grypę i musi ją pokonać. Tylu ludzi mu pomaga. A tamten lek z odpowiednią domieszką dostał na swoje urodziny, 20 kwietnia ubiegłego roku. Był pierwszym pacjentem w Polsce, na którym eksperymentowano jego skuteczność. Po pierwszej dawce pobierano komórki do autoprzeszczepu. Po drugiej choroba się cofnęła. I wtedy lekarze przeprowadzili autoprzeszczep. Pamięta słaby, wyjałowiony organizm, izolatkę, ćwiczenia w siadaniu, oddychaniu i tę wiadomość dziesiątego dnia, że szpik zaczął pracować. Warto było mieć nadzieję. W domu wszystko trzeba było przystosować do życia po przeszczepie. Po takim wysiłku pacjent narażony jest na infekcje. A to byłoby zabójcze. Najważniejsze jest więc odkażanie wszystkiego, przygotowywanie odpowiednich posiłków, ciągłe antybiotyki, kontrole u lekarzy. Naprawdę nie było łatwo. I nie jest teraz. Już w styczniu Bartek zaczął odczuwać bóle w klatce piersiowej. Wrócił kaszel, swędzenie. Badania wykazały, że guzki pojawiły się na płucach, żebrach, szyi. - Autoprzeszczep nie pokonał chłoniaka - mówi ze smutkiem. Szansą będzie przeszczep od

zdrowego dawcy. A więc tę drogę muszę pokonać jeszcze raz. Nie z chemią, bo ta uszkodziłaby i tak już osłabione organy wewnętrzne. Mogę wziąć jedynie Adcetris. Dwie dawki najmniej, a najlepiej trzy. One są na wagę mojego życia. Bartek jest niesamowitym pacjentem. Bez zastrzeżeń współpracuje z lekarzami i personelem medycznym. W szpitalu pomaga innym chorym. Dla jednego z chłopaków został w szpitalu w samą Wigilię. Żeby nie był sam, żeby uwierzył, że razem z tego wyjdą. Przecież mają dla kogo żyć. Tak trudno mówi się o pieniądzach. I tak trudno się o nie prosi dla siebie. Niestety, nie ma innego sposobu na zdobycie Adcetrisu. Co prawda pojawiła się informacja, że ten lek jest już refundowany, ale pierwsi pacjenci otrzymają go może we wrześniu, w październiku. Tymczasem dla Bartka ważny jest każdy dzień. Teraz choroba wzmaga swoje objawy, znowu pojawiają się guzki, coraz częściej i dłużej męczy go kaszel. Nie może czekać. Już teraz niezbędne są dwie dawki Adcetrisu. Pierwsza, aby zatrzymać rozwój choroby. I druga tuż przed przeszczepem. Najlepiej byłoby mieć trzy, może bowiem być konieczność jeszcze jednego dawkowania. Bez dwóch dawek nie można jednak rozpoczynać leczenia. Tę trzecią być może zapisze już NFZ. - Prosiłem ludzi o pomoc - zwierza się Bartek. - Tak zwyczajnie, od serca. Tylko na lekarstwo, z wszystkim innym sobie poradzę. Nie stać mnie na zebranie 150.000 złotych. Jestem na rencie, żona sama pracuje. Staramy się żyć normalnie. Ten lek daje mi życie. Gdy Bartek mówi o reakcji ludzi, naprawdę się uśmiecha. Spotkał się z taką życzliwością, o której nawet nie mógł marzyć. Dziesiątki osób rozpoczęło akcję dla niego. W Belęcinie i w Krzemieniewie zorganizowano mecze, podczas których zbierano pieniądze. W czasie rowerowego rajdu kto mógł, wrzucał parę złotych do puszki. Ksiądz w Siemowie zebrał ponad 9000 zł. Na Facebooku pani Ola zorganizowała licytację. Dwaj panowie przelali na konto 20.000 zł, a pewna nieznajoma 5000 zł. Wiele osób wpłaca anonimowo. Bartek poczuł się, jak ktoś bliski dla tych wszystkich wspaniałych darczyńców. Już teraz ma 81. 000 zł. Na dwie pierwsze dawki leku brakuje naprawdę niewiele. Może za tydzień,


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[9]

O Zdzisławie Szczawińskim Historia * Historia * Historia * Historia

z Brylewa słów jeszcze kilka

Zamieszczony w kwietniowym numerze “ŻGK” artykuł o adiutancie z Brylewa adresowany był przede wszystkim do czytelników znających zawartość internetowej strony www.krzemieniewo. net, gdzie od trzech lat zamieszczony jest biogram Zdzisława Szczawińskiego wraz z przypisami. Okazuje się jednak, że nie wszyscy czytelnicy “ŻGK” korzystają z internetu i we wspomnianym artykule zabrakło im podstawowych danych biograficznych Zdzisława oraz informacji o jego związku z Brylewem. Dla tych mieszkańców gminy poniżej kilka słów uzupełnienia.

dwa będzie już w szpitalu. Pieniądze trafiają wyłącznie na konto Fundacji Delhan Uśmiech w Barwach Tęczy. Z tego konta realizuje się zakupy leków. Nie można z niego pobierać gotówki lub przeznaczać jej na inny cel. Możemy więc być pewni, że każda nasza złotówka ratuje życie i zdrowie Bartka. - Dziękuję za wszystkie wpłaty, za wsparcie, rozmowę, maile, za dawanie mi nadziei. Kiedyś na pewno oddam to

innym. Osób potrzebujących jest wokół nas naprawdę wiele. Teraz wiem, że wrażliwych i życzliwych również. Bartek ani przez moment nie myśli o najgorszym. Kiedy ma słabsze chwile, idzie z żoną i córeczką na spacer. Albo się z nimi bawi, ogląda telewizję, na godzinkę, dwie gdzieś wyjeżdżają. Wtedy wie, że naprawdę ma dla kogo żyć.

A jak mu pomóc?

Do Bartka można zadzwonić. Powie o wszystkim - tel. 724 890 086. Albo dokonać przelewu na subkonto Fundacji: Fundacja DELHAN Uśmiech w Barwach Tęczy Bank BZW BK o/Leszno nr:

80 1090 1245 0000 0001 2379 1964 z dopiskiem „Bartłomiej Hoszowski”

Zdzisław Izydor Szczawiński urodził się 31 października 1841 r. w Żakowie (par. Goniembice k.Leszna) jako syn Hipolita i Apolonii ze Skarżyńskich. Wczesne dzieciństwo spędził z rodzicami w Klonówcu. Miał trzy rodzone siostry: dwie starsze, które zmarły na cholerę, oraz młodszą o 2 lata Weronikę. Ich matka Apolonia, kilkanaście dni po szóstym połogu (urodzeniu martwym) zmarła w roku 1846 r. przeżwszy zaledwie 32 lata, z czego tylko 10 lat w małżeństwie z Hipolitem. Pochowana została w parafialnych dla Klonówca Goniembicach. Niespełna 5 - letni Zdzisław z rodzeństwem znaleźli opiekę u babki macierzystej w Żakowie, gdyż w tym czasie ich ojciec Hipolit przebywał w berlińskim więzieniu Moabit, skąd szczęśliwym zbiegiem okoliczności wrócił do Klonówca w 1848 r. Cztery lata później, w drodze rodzinnych rozliczeń, przekazał posagowy Klonówiec Józefowi Cioromskiemu (dziedzicowi Goniembic, Wyciążkowa i Koronowa), nabywając od Erazma Osińskiego majątek Brylewo, do którego wprowadził się w 1853 r. z już 12 - letnim Zdzisławem i 10 - letnią Weroniką, W 1854 r. Hipolit Szczawiński, jako już 46 - letni wdowiec, ożenił się z ponad 20 lat młodszą Marianną Teofilą Raszewską (ślub odbył się we Wrześni), z którą miał jeszcze siedmioro dzieci. Oprócz rodzonej siostry Weroniki miał więc Zdzisław jeszcze młodsze rodzeństwo przyrodnie (jedną siostrę i sześciu braci). O naukach Zdzisława nie zachowały się żadne wzmianki. Wiadomo tylko, że ojciec, jako weteran powstania z roku 1831, wprawiał go od małego chłopca do jazdy i obejścia z koniem, siodłem, pistoletem itp., co miało istotne znaczenie dla "powstańczej kariery" Zdzisława, o czym szczegółowo było w kwietniowym numerze “ŻGK”. Po upadku powstania 1863 r. Zdzisław Szczawiński wrócił do Brylewa, gdzie z zamiłowaniem oddał się gospodarstwu. Początkowo zastępował ojca, który pod zarzutem m. in. wysłania syna do powstania, powtórnie trafił do Moabitu skąd, dzięki skrupulatnemu zatarciu dowodów i skutecznemu adwokatowi,

wrócił uniewinniony. Po powrocie ojca gospodarowali wspólnie. 26 października 1869 r. w Gorzycach k.Żnina Zdzisław zawarł związek małżeński z Marianną Ponikiewską. Wciąż niedomagajacy na zdrowiu, w 1871 r. został właścicielem Brylewa. Miał dwóch synów, lecz tylko młodszy Leon (ur. 1873) osiągnął dorosłość. Małżeństwo to trwało zaledwie cztery lata, gdyż w Brylewie 25 lutego 1874 r., po trzydniowej chorobie, Zdzisław zmarł. Zgłaszając zgon syna, pomny zarzutów pruskiego sądu, Hipolit zadbał o to, aby przyczyna śmierci nie kojarzyła się władzom ze skutkami "wojennych trudów". Prawdopodobnie dla kamuflażu podał ją księdzu jako "zapalenie kiszek". Zdzisław, podobnie jak jego matka, nie dożył 33 lat. Pochowany został obok niej na goniembickim cmentarzu. Z ciekawostek warto nadmienić, że ślub Zdzisława z panną Ponikiewską okazał się "przyczółkiem" ekspansji rodziny Ponikiewskich na tereny obecnej gminy Krzemieniewo. Wkrótce po śmierci Zdzisława Marianna (pisana też jako Maria), nie radząc sobie z zarządzaniem, sprzedała Brylewo swemu bratu Stanisławowi. Tak więc Stanisław Ponikiewski (1848 - 1913), ożeniony później z Jadwigą Rychłowską z Drobnina, stał się założycielem brylewskiej linii rodu, gdyż młodszy syn Hipolit (1889 - 1944) został w Brylewie jego następcą. Jednym z synów Hipolita był Józef (1916 - 1943). Był więc Stanisław blisko związany z dwoma brylewskimi adiutantami - był szwagrem Zdzisława Szczawińskiego oraz dziadkiem Józefa Ponikiewskiego. Starszy syn Stanisława Ponikiewskiego Stefan (1881 - 1941) był właścicielem Drobnina. Należy też podkreślić, że Zdzisław Szczawiński był jednym z dwóch powstańców styczniowych z terenu naszej gminy, którzy walczyli z bronią w ręku. Drugi to Walenty Beuge z Bojanic, który w walkach poległ. Miejsce śmierci oraz pochówku Walentego są dotąd nieznane, choć zachowały się jego pruskie akta policyjne, ale to temat dla… IPN - u. LEONARD DWORNIK


[ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

NASZ GKS dodatek klubu

Walka o każdy punkt

GKS Krzemieniewo nawet na chwilę nie zwalnia tempa i skrupulatnie zbiera ligowe punkty. W 8 spotkaniach w rundzie wiosennej odnieśliśmy 6 zwycięstw i dwa remisy. Cieszy również fakt, że strzelamy sporo bramek - w omawianym okresie aż 29. Trzeba jednak przyznać, że rywale mocno się sprężają na mecze z naszą drużyną, a urwanie choćby jednego punktu w spotkaniu z "Gieksą", czyli jednym z faworytów ligi, to zawsze przyjemna sprawa. Troszkę niepewności dostarczył nam mecz z Lwem Pogorzela w Pawłowicach, w którym po bardzo szybko strzelonym golu przez Damiana Kaczmarka, nasi chłopacy chyba zbyt szybko uwierzyli, że jest już po meczu i … dali sobie wbić do przerwy dwie bramki. Na początku drugiej części spotkania ponownie zdobyliśmy szybkiego gola - Mateusz Galon popisał się znakomitym strzałem z rzutu wolnego, aż wreszcie w 70. minucie objęliśmy prowadzenie 3:2 po rzucie karnym egzekwowanym przez Mikołaja Ślęzaka, dla którego był to pierwszy gol ligowy w rundzie wiosennej. Swoją bramkę dorzucił też aktywny w tym meczu Szymon Bzdęga i było już 4:2 dla "Gieksy". Wydawało się, iż sytuacja jest opanowana, ale to piłkarze z Pogorzeli zdobyli swojego trzeciego gola i zrobiło się naprawdę niebezpiecznie, gdyż w tym spotkaniu absolutnie nie mogliśmy sobie pozwolić na utratę jakichkolwiek punktów. W doliczonym czasie gry, przeciwnicy postawili wszystko na jedną kartę, bramkarz Lwa wyszedł wysoko na naszą połowę, licząc, że uda mu się stworzyć dodatkowe zagrożenie dla naszej bramki. Nic z tych planów nie wyszło, a Kacper Kaczmarek wykorzystał tę sytuację i strzelił gola do pustej bramki rywali ustalając wynik meczu na 5:3 dla GKS - u. Ważne, że trzy punkty powędrowały do gospodarzy, tym bardziej że musieliśmy sobie radzić bez Szymona Kajocha, który jest "mózgiem" zespołu, a także jego brata Marcina i Patryka Sinieckiego. Warto odnotować, że w tym spotkaniu w ligowej piłce seniorskiej zadebiutował Mateusz Łukaszewski, kolejny zawodnik z zespołu juniorskiego. Mateusz jest już…siódmym debiutantem w rundzie wiosennej po: Adrianie Buśkiewiczu, Adamie Dolacińskim, Patryku Chwacie, Jakubie Łaszczyńskim, Krystianie Śląskim i Damianie Tomczaku, który rozpoczął swoją przygodę w piłce seniorskiej.

Wymienieni piłkarze w mniejszym lub większym stopniu są wprowadzani do pierwszego zespołu przez trenera Roberta Kuczyka. To ewidentnie pokazuje, że w GKS - ie stawia się na wychowanków. O wiele bardziej przekonujący wynik osiągnęliśmy w meczu wyjazdowym z zawsze niebezpieczną Koroną Wilkowice, którą pokonaliśmy 4:0. Pierwszego gola zdobył Mikołaj Ślęzak, a w drugiej połowie rozkręcił się na dobre Szymon Bzdęga, który trzykrotnie pokonał bramkarza Wilkowic. Tym samym wzięliśmy na przeciwnikach srogi rewanż za jesienną porażkę 1:3 w Pawłowicach. Wynik okazały, ale jak przyznał po meczu trener Kuczyk, rywal wcale nie był taki łatwy jak może to sugerować wynik, a zawodnicy Korony prezentowali się dobrze pod względem technicznym i fizycznym. Po omawianych kolejkach z walki o drugie miejsce w tabeli odpadła drużyna Sokoła Chwałkowo, w której - po dwóch porażkach z Osieczną i Pakosławiem - do dymisji podał się trener Dawid Kaczmarek. Wszystko wskazuje, że w rywalizacji o to miejsce, dające możliwość walki w barażach o okręgówkę, będziemy do końca walczyć z Tęczą - Osa Osieczna. W 22. kolejce spotkań podejmowaliśmy drużynę Wielkopolanki Szelejewo. Mimo iż od 26. minuty prowadziliśmy 2:0 - po kolejnym świetnym golu z rzutu wolnego Mateusza Galona i 11. bramce w tym sezonie Szymona Bzdęgi - to w drugiej połowie, która odznaczała się wielką nerwowością i licznymi faulami, w których prym wiedli zawodnicy z Szelejewa, rywale zdołali wbić nam dwa gole i wywieźli z Pawłowic cenny remis. Brak kompletu punktów w tym spotkaniu postawił GKS w trudnym położeniu. Swój mecz wygrała drużyna z Osiecznej i dzięki temu odskoczyła nam w tabeli na dwa punkty.

Terminarz spotkań

Błękitni Kąkolewo - GKS Krzemieniewo 28 maja (sobota) godz. 16. 00 ___________________________

GKS Krzemieniewo - Korona Piaski 4 czerwca (sobota) godz. 17. 00 ___________________________ Boisko w Pawłowicach Sarnowianka Sarnowa - GKS Krzemieniewo 12 czerwca (niedziela) godz. 16. 00

Turniej w Garzynie

Na zdjęciu Patryk Chwat z Pawłowic, podstawowy bramkarz GKS-u w rundzie wiosennej.

Obydwa zespoły będą mogły skonfrontować swoje plany i siły w bezpośrednim arcyważnym spotkaniu, do którego ma dojść 20 maja na boisku w Pawłowicach (czyli już po zamknięciu wydania naszej gazety). Będzie to mecz, który tak naprawdę nasza "Gieksa" musi wygrać. W przypadku ewentualnego niepowodzenia trzeba jednak walczyć dalej, gdyż do końca rozgrywek pozostaną jeszcze trzy kolejki spotkań, a w piłce nożnej wiele może się jeszcze zdarzyć. Wydaje się jednak, iż to rywal z Osiecznej ma przed sobą łatwiejszy układ gier: Ruch Bojanowo (u siebie), Błękitni Kąkolewo (wyjazd) i Pelikan Dębno Polskie (u siebie). Nam pozostaną mecze z: Błękitnymi (wyjazd), Korona Piaski (u siebie) i Sarnowianka Sarnowa (wyjazd). Wiele wskazuje, że tzw. języczkiem u wagi mogą być mecze z drużyną z Kąkolewa, czyli gminnego rywala Tęczy - Osa Osieczna i naszego przeciwnika "zza miedzy". Końcówka sezonu zapowiada się niezwykle emocjonująco. Zapraszamy kibiców na stadiony!

Redaguje: Damian Marciniak

Bardzo udaną imprezę piłkarską zorganizował Zespół Szkół w Garzynie przy współpracy z animatorami miejscowego Orlika. W IV Turnieju Piłki Nożnej o Puchar Wójta Gminy Krzemieniewo uczestniczyli uczniowie z klas IV, III i młodsi ze szkół w Drobninie, Pawłowicach, Garzynie, Belęcinie i Kąkolewie. Mimo iż impreza miała być przede wszystkim sportową zabawą na świeżym powietrzu, to każda z grających drużyn zaciekle walczyła o zwycięstwo. Młodzi piłkarze i piłkarki, bo w turnieju nie zabrakło również dziewczyn, pokazali w trakcie rozgrywanych meczów prawdziwy hart ducha i wielkie zaangażowanie. Imprezę ostatecznie wygrali uczniowie ze szkoły w Drobninie, którzy wyprzedzili szkoły z Pawłowic i Kąkolewa. Na 4. miejscu uplasowali się piłkarze z Garzyna, a stawkę zamknęli młodzi przedstawiciele Belęcina. Przyznano również nagrody indywidualne: Najlepszy bramkarz: Fabian Naskręt Najlepszy obrońca: Hubert Piotrowski Najlepszy napastnik: Szymon Niedziela Najlepszy zawodnik: Amelia Wieczorek Najlepszy pomocnik: Dawid Cłapka

Na turnieju nie zabrakło piłkarzy młodzieżowych grup GKS-u Krzemieniewo i MTS-u Pawłowice.


Majowe Święto

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 11 ]

Drobnin Garzyn

Oporówko

Na stronie drugiej naszego miesięcznika piszemy, że gminne uroczystości Święta Konstytucji 3 Maja odbyły się w tym roku w szkole w Nowym Belęcinie, natomiast rocznicę uchwalenia Konstytucji obchodziły też pozostałe placówki oświatowe. W szkołach organizowano uroczyste apele, przedsta-

wiano rys historyczny dotyczący roku 1971, śpiewano patriotyczne pieśni, deklamowano wiersze. A wszystko w pięknych strojach, z narodowymi kotylionami i w patriotycznej scenerii. Uroczystości przebiegały w doniosłym, ale i pogodnym nastroju. Na zdjęciach akademie w Garzynie, Oporówku i Drobninie.

Powiatowa piłka

5 maja na boisku Orlik w Rydzynie odbył się Finał Mistrzostw Powiatu Gimnazjów w Piłce Nożnej. W zawodach tych udział wzięły drużyny, które zajęły pierwsze i drugie miejsca w turniejach kwalifikacyjnych. Między innymi walczył Drobnin. Poniżej ich relacja. Początek naszych zmagań był bardzo obiecujący, ponieważ udało nam się wygrać mecz z bardzo trudnym przeciwnikiem z Włoszakowic 1:0. Dalej niestety było już gorzej, ponieważ zainkasowaliśmy dwie nieznaczne porażki 0:1 z zespołami z Pawłowic i Osiecznej. Po wygranej z gospodarzami z Rydzyny 1:0 i układzie pozostałych meczów okazało się, że w ostatnim meczu

z zespołem z Długiego Starego (przy naszej wygranej) mamy szansę na wywalczenie drugiej lokaty w zawodach. Mecz zaczął się bardzo źle - do przerwy przegrywaliśmy 0:1. Po zmianie stron nastąpiło przebudzenie naszej drużyny i w 3. minucie zdobyliśmy trzy bramki. Pod koniec meczu straciliśmy jeszcze jedną bramkę i mecz zakończył się wynikiem 3:2, co dało nam drugie miejsce w turnieju. Zwyciężył zespół z Włoszakowic. Graliśmy w składzie: Tobiasz Frąckowiak, Tomek Łukaszewski, Tomek Gembiak, Kacper Dajewski (1 bramka), Filip Frąckowiak, Eryk Andrzejak, Patryk Lutowicz i Marcin Konopka (1 bramka) i Kamil Flaczyk (3 bramki).

Cross Wagarowicza

W dniu 6 maja 2016 r. odbył się już XXVI Cross Wagarowicza. Organizatorem imprezy sportowej był Zespół Szkół w Pawłowicach. Jak zawsze bieg odbył się w parku przy pawłowickim pałacu. Udział w nim wzięli uczniowie, nauczyciele i rodzice. W biegach przełajowych wzięło udział około 500 uczestników. Na 22 dystansach w zależności od wieku - biegały przedszkolaki, uczniowie szkół podstawowych i gimnazjaliści. Uczestnicy wzięli również udział w losowaniu nagród rzeczowych. Wszystkim dopisywały dobre humory, najlepsze mieli oczywiście zwycięzcy. W rywalizacji drużynowej szkół podstawowych triumfowała drużyna z Kąkolewa, która wyprzedziła ekipę gospodarzy z Pawłowic oraz drużynę z Wijewa.

W grupie gimnazjów tytuł najlepszego przypadł szkole z Pawłowic, która wyprzedziła Kąkolewo i Drobnin. Miejsce na mecie miało drugorzędne znaczenie. Najważniejsze było propagowanie zdrowego trybu życia. Organizatorów cieszy, że dzieci i młodzież chętnie w tym przedsięwzięciu biorą udział. KLASYFIKACJA DRUŻYNOWA SZKOŁY PODSTAWOWE: 1. Kąkolewo 343 pkt, 2. Pawłowice 218 pkt, 3. Wijewo 164 pkt, 4. Drobnin 158 pkt, 5. Kaczkowo 151 pkt, 6. Lasocice 96 pkt, 7. Święciechowa 90 pkt, 8. Nowy Belęcin 78 pkt, 9. Garzyn 71 pkt. KLASYFIKACJA DRUŻYNOWA GIMNAZJA: 1. Pawłowice 150 pkt, 2. Kąkolewo 135 pkt, 3. Drobnin 121 pkt, 4. Nowy Belęcin 87 pkt, 5. Lasocice 52 pkt, 6. Święciechowa 33 pkt.


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Dobroczynny festyn Osiągnięcia sportowców

W sobotnie popołudnie 7 maja w Nowym Belęcinie odbył się dobroczynny festyn, podczas którego zbierano fundusze na rzecz Bartłomieja Hoszowskiego chorującego na ziarnicę złośliwą. Aby wyleczyć się z tej choroby, potrzebna jest kuracja lekiem o nazwie Adcetris. Koszt kuracji wynosi 150. 000 zł. Od samego początku bardzo aktywnie w akcję niesienia pomocy zaangażowały się osoby prywatne, jak również miejscowe organizacje, które zaproponowały organizację festynu w miejscowej szkole. Impreza cieszyła się dużą popularnością. Atrakcją festynu był występ Cyrku Heca. Po występie cyrkowców przyszła kolej na pokaz mażoretek z zespołu Rewia z Osiecznej, a także koncerty w wykonaniu młodzieży z ZS w Nowym Belęcinie. W międzyczasie odbywał się również mecz piłkarski Piasta Belęcin z Iskrą Długie Stare. Na chętnych czekały słodkości w postaci domo-

Uczniowie IV klasy szkoły w Garzynie zorganizowali spotkanie z absolwentami swojej placówki. Gościli: Magdalenę Adamiak, Julitę Stachowską, Annę Zygner oraz Tomasza Karpińskiego. Absolwenci opowiadali uczniom o swoich szkolnych przeżyciach sprzed dwudziestu i trzydziestu lat. Wspominali lekcje, mówili, jak wyglądał budynek, odpowiadali na pytania dzieci. Nie zabrakło oczywiście anegdot i

z pawłowickiej szkoły

wych ciast, a także kiełbaska z grilla i zupa gulaszowa. Efektem wspólnie spędzonego sobotniego popołudnia była zebrana kwota 6 011,82 zł oraz 5 euro, które zasiliły konto bankowe leszczyńskiej Fundacji DELHAN Uśmiech w Barwach Tęczy. Organizatorzy festynu dziękują wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację festynu, a w szczególności: Hannie i Józefowi Kasperskim, członkom Koła Gospodyń Wiejskich z Nowego Belęcina, firmie Almark z Leszna, Stowarzyszeniu Przyjaciół Zespołu Szkół w Nowym Belęcinie, piekarni Dolczewski z Siemowa i Tomaszowi Cwojdzińskiemu. Dodajemy, że w dalszym ciągu nie ustają działania, dzięki którym zbierane są fundusze na leczenie i szybki powrót do zdrowia Bartłomieja Hoszowskiego. Do grona darczyńców przyłączył się UKS Piast, który zorganizował 21 maja turniej tenisa stołowego.

zabawnych historyjek. Uczniowie serdecznie dziękowali za tę niecodzienną "wyprawę w przeszłość".

Aż 12 medali przywieźli z Leszna podopieczni Waldemara Jarusa i Zbigniewa Tomińskiego, którzy wystartowali w Mistrzostwach Powiatu w Lekkiej Atletyce. Zawody odbyły się 12 kwietnia. I tak: III miejsce uzyskali Adam Dolaciński w skoku w dal i Michał Gryczka w pchnięciu kulą, II miejsce zdobyli - Joanna Kaczmarek i Błażej Dudziński w biegu na 300 m, Zuzanna Wojtasik - 600 m, Wiktoria Adamczak 1000 m, Jolanta Klimasz w pchnięciu kulą. Natomiast I miejsce przypadło sztafecie dziewcząt (Ewa Dolacińska, Jolanta Klimasz, Michalina Michalak, Joanna Kaczmarek) oraz sztafecie chłopców (Tomasz Adamczak, Adam Dolaciński, Błażej Dudziński, Eryk Skórzewski). Na najwyższym stopniu podium stanęli też biegacze: Tomasz Adamczak - 300 m, Jonasz Wieja - 2000 m i Kacper Kaczmarek - 1000 m. Reprezentacja Pawłowic awansowała do finału wojewódzkiego w Pile.

Na stadionie w Lesznie odbyły się Mistrzostwa Powiatu w Czwórboju Lekkoatletycznym Szkół Podstawowych. W klasyfikacji końcowej dziewczęta z Pawłowic zajęły V miejsce. A wystartowały: Kalina Skowronek, Klaudia Chwat, Zofia Łaszczyńska, Eliza Hadrysiak, Aleksandra Mazur i Julia Otto. Jeszcze lepiej wypadli chłopcy. Zdobyli bowiem złoty medal i awans do zawodów rejonowych. W skład drużyny chłopców wchodzili: Jan Grześkowiak, Krzysztof Bartlewicz, Piotr Reddig, Jakub Chudziński, Bartosz Jagielski i Arkadiusz Dudkowiak.

BOISKA W CZERWCU CZYNNE BĘDĄ:

Orlik Pawłowice: poniedziałek i piątek 15. 30 - 22. 00, wtorek czwartek 15. 30 - 21. 00, sobota i niedziela 14. 00 - 18. 00. Animator: Robert Kuczyk, tel. 691 - 473 - 392. Orlik Krzemieniewo: poniedziałek - sobota 15. 00 - 20. 00, niedziela 12. 00 - 18. 00. Animator: Sebastian Niedziela - tel. 782 - 956 941. Orlik Garzyn: poniedziałek - piątek 16. 00 - 21. 00, sobota i niedziela 13. 00 - 19. 00. Animatorzy: Jakub Pecolt (do 15. 06) - tel. 601 470 - 537, Henryk Chwaliszewski (od 16. 06) - tel. 609 - 717 - 191. Boisko Wielofunkcyjne w Oporówku: poniedziałek - piątek 16. 00 - 20. 00, sobota 15. 00 - 19. 00, niedziela 13. 00 - 17. 00. Animator: Mateusz Przykłota - tel. 667 - 437 - 647.

Pod koniec kwietnia drużyna dziewcząt z Gimnazjum w Pawłowicach wzięła udział w II rundzie turnieju piłki nożnej Coca Cola Cup w Kościanie. Zawodniczki wywalczyły tam awans do III rundy. A grały: Wiktoria Adamczak, Ewa Dolacińska, Michalina Michalak, Joanna Kaczmarek, Kinga Płocharczyk, Wiktoria Otto, Jolanta Klimasz, Aleksandra Szady, Amelia Wróblewska i Agata Kaźmierowska.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ

Baran 21.03-19.04 Upór, z jakim zawsze starasz się doprowadzić do końca swoje plany, może zaimponować. Udowodnisz to w najbliższym miesiącu. W starych związkach bardzo dużo ciepła i harmonii. Uważaj na infekcje. Byk 20.04-20.05 Odnów dawne przyjaźnie i bądź otwarta na nowe znajomości. Możesz poznać kogoś interesującego. Ostrożnie podchodź do spraw finansowych. Skontroluj zdrowie. Bliźnięta 21.05-21.06 Gwiazdy dodadzą Ci więcej wdzięku i uroku. Masz więc szansę zakochać się lub umocnić swoje uczucia. Nie zaniedbuj obowiązków w pracy, nie gromadź zaległości. Dobre finanse. Rak 22.06-22.07 Znajdź czas na rozmowę z partnerem. Wyjaśnijcie sobie wszelkie nieporozumienia. Dobrze, gdybyś wybrała się na kilka dni urlopu. Oczekuj wiadomości od kogoś bardzo ważnego. Lew 23.07-22.08 Najbliższe dni będą lepsze niż poprzednie. W pracy nie spotkają Cię kłopoty. W domu miła niespodzianka. Spodzierwaj się ciekawej propozycji towarzyskiej. Panna 23.08-22.09 Pewna osoba zaproponuje Ci ciekawy interes. Dobrze się zastanów, czy warto ryzykować. W drugiej połowie miesiąca spotkasz dawno niewidzianych znajomych. Będzie mnóstwo wspomnień. Waga 23.09-22.10 Czekają Cię ważne decyzje w kwestiach zdrowia i finansów. Poproś bliskich o radę. I trochę odpocznij. Może wyjazd, może urlop? Czeka Cię niewielki przypływ gotówki. Skorpion 23.10-21.11 Lepiej, gdybyś nie chodziła w chmurach. Są sprawy, które trzeba załatwić jak najszybciej. Od tego zależy Twój awans. W domu sporo ciepłych chwil z partnerem. Strzelec 22.11-21.12 Będzie trochę monotonnie. Jednak pod koniec miesiąca zaskoczy Cię pewna opinia. Zrozumiesz, jaka jesteś ważna. Możliwy jest awans. Doskonały czas na wszelkie diety. Koziorożec 22.12-19.01 Dużo obowiązków w pracy. Koniecznie znajdź sposób na wypoczynek w czasie weekendów. Spodziewaj się zwierzeń kogoś bliskiego. Twoja pomoc będzie potrzebna. Wodnik 20.01-18.02 Wiosna sprzyja uczuciom. To doskonały czas na zaręczyny, a na pewno na nowe znajomości. Zadbaj o urodę, poświęc trochę czasu na przyjemności. Finanse lepsze. Ryby 19.02-20.03 Będziesz wszędzie mile widzana. Twój optymizm zarażać będzie innych. Ale w pracy trochę zmian. Nie angażuj się w żadne konflikty. Skontroluj zdrowie.

Aby rozwiązać krzyżówkę, należy w wolne kratki wpisać znaczenie słów. Potem układając kolejne litery od 1 do 24 odczytać hasło. Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: PRZYSZŁA PRAWDZIWA WIOSNA. Nagrodę wylosowała Dominika Matuszewska z Drobnina. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie.

1

19

2

18

3 4 5 6 7 8 9

10 11

4

22

17

5

1

3

6

21

2

20

7

10

13

9 12

12 13

14

1. Duży pies gończy 2. Dzieło Kotańskiego 3. Karciany powóz 4. Inaczej wafel 5. Duży ptak brodzący 6. Psia skarga 7. Zakrywa łysinę

2

3

4

5

23 15

6

7

24

8. Imię męskie 9. Długa blizna 10. Ma dziób z worem 11. Miała puszkę z plagami 12. Panowanie despoty 13. Małgorzata, grała Oleńkę 14. Przyprawa do flaków

8

9

10

Bardzo proste wypieki 11 12 13 14 15 16

17 18 19 20 21 22 23 24

SEROWE PĄCZUSIE Składniki (na 60 sztuk wielkości orzecha włoskiego): 2 jajka, 250 g tłustego sera białego, 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej, 1 opakowanie cukru waniliowego, 1 łyżka cukru, 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia, 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej, 2 łyżki gęstej śmietany, olej do smażenia. Przygotowanie: Ser biały zmiel trzykrotnie (lub użyj mielonego wiaderka). Jajka ubij na puszystą masę z cukrem zwykłym i waniliowym. Delikatnie dodaj zmielony twaróg i śmietanę, a na końcu mąkę połączoną z proszkiem do pieczenia i sodą. Dokładnie wymieszaj. W rondlu lub garnku z grubym dnem dobrze rozgrzej olej - temperatura jest odpowiednia, gdy wrzucony pączek szybko się złoci. Ręce zwilż olejem, formuj małe

Na zmęczone oczy

ZIMNE MLEKO Wlej je do miseczki, zanurz dwa waciki, wyciśnij i nałóż na powieki. Gdy waciki będą ciepłe, znów je zanurz w zimnym mleku. Powtarzaj to przez 15 minut. Mleko zwęża naczynia krwionośne i usuwa obrzęki. Do tego łagodzi podrażnienia. ŚWIEŻY OGÓREK Błyskawicznie zlikwiduje cienie pod oczami. Dzięki zawartym w nim przeciwutleniaczom i krzemionce zmniejsza opuchliznę i nadaje skórze ładny koloryt. Nałóż dwa plastry ogórka na oczy i zostaw je na 20 minut. Skóra w okolicach oczu rozjaśni się, a cera nabierze świeżości i blasku. SUROWY ZIEMNIAK Wystarczy umyć ziemniaka (nie musisz go obierać), przekroić na dwie części i położyć na powieki. Ziemniaki zawierają duże ilości potasu, który pomaga zlikwidować opuchliznę.

Bratek na cerę

11

16

14

1

8

[ 13 ]

kuleczki i smaż na złoto ze wszystkich stron. Odsączaj z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku. Po upieczeniu posyp obficie cukrem pudrem. CIASTECZKA OWSIANE Składniki: 2 szklanki płatków owsianych, 1/2 szklanki mąki, 1/2 szklanki cukru, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, 100 g roztopionego masła. Przygotowanie: Wrzuć do miski wszystkie składniki. Wymieszaj łyżką; jeśli masa będzie za gęsta, dodaj wodę lub mleko. Nakładaj łyżką porcje ciasta na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasteczka lekko rozpłaszcz. Piecz 10 12 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni C. Do ciasteczek owsianych możesz dodać rodzynki, posiekane orzechy, migdały, żurawinę i słonecznik.

Bratek polny, czyli fiołek trójbarwny, działa przeciwzapalnie, poprawia przemianę materii, oczyszcza organizm z toksyn. Pomaga zwłaszcza osobom z cerą trądzikową i łojotokową. Dlatego warto zrobić z niego maseczkę i napar. Oto przepisy: NAPAR NA TRĄDZIK Przepis: Łyżkę ziela bratka (lub 1 saszetkę) zalej szklanką wrzątku i odstaw pod przykryciem na 10 minut. Napar pij 2 - 3 razy dziennie po pół szklanki, po posiłku. Pierwsze efekty widać po miesiącu, ale kuracja powinna trwać kilka miesięcy. Uwaga! Początkowo stan skóry może się pogorszyć. MASECZKA ŁAGODZĄCA Przepis: Wymieszaj łyżkę suszonego ziela bratka z łyżką siemienia lnianego. Zalej wrzątkiem, tak by powstała gęsta papka i odstaw na 20 minut pod przykryciem. Maseczkę nałóż na twarz, po 15 minutach spłucz ciepłą wodą i wklep krem. Zabieg powtarzaj raz w tygodniu.

(: (: HUMOR :) :)

Zapytałem wczoraj żonę: - Kochanie, gdybym stracił pracę i wszystkie oszczędności, to czy nadal byś mnie kochała? Odpowiedziała bez zastanowienia: - Oczywiście skarbie, że bym cię kochała.Tęskniłabym, ale kochała.


TYDZIEŃ BIBLIOTEK [ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Konkursy rozstrzygnięte

W sobotę, 7 maja, w sali Gminnego Centrum Kultury w Krzemieniewie odbyło się podsumowanie ogłoszonych w kwietniu konkursów dla dzieci i młodzieży z naszej gminy. Dla dzieci był to konkurs plastyczny na "Okładkę mojej Książki" i skierowany był do przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych, a dla gimnazjalistów konkurs literacki "Świat bez książek".

W konkursie plastycznym udział wzięło 140 dzieci, które przesłały do oceny 152 prace. I tak, z Zespołu Szkół w Pawłowicach udział wzięło 54 dzieci, z Drobnina - 19, z Garzyna - 13, z Górzna - 3, ze szkoły w Oporówku 12, z Przedszkola w Krzemieniewie - 22, z Sekcji Plastycznej GCK - 17. Komisja Konkursowa pod przewodnictwem Jerzego Koniecznego wyróżniła prace: W kategorii PRZEDSZKOLAKI (29 prac) I miejsce: Emilia SKORUPKA z Przedszkola w Krzemieniewie - za pracę "Leśne wróżki" II miejsce: Lena GNIŁKA z Sekcji Plastycznej GCK - za pracę "Kolorowa piłka" III miejsce: Aleksander WAWRZYNIAK z Przedszkola w Krzemieniewie - za pracę "Lot balonem kota Filipa" Wyróżnienie otrzymała Hanna SKORUPKA z Przedszkola w Krzemieniewie - za pracę "Wiosenne przygody bocianka Janka" W kategorii KLASY I - III (100 prac) I miejsce: Dawid KAL - klasa I ze Szkoły Podstawowej w Oporówku za pracę "Traktorek leci w kosmos" II miejsce: Roksana MARKOWSKA - klasa III ze Szkoły Podstawowej w Oporówku - za pracę "Super - Banan i kosmici" III miejsce: Patrycja ZEP - klasa III z Zespołu Szkół w Pawłowicach za pracę "Pies ma spodnie". Wyróżnienia: - Gabriel GAWROŃSKI - klasa II z Zespołu Szkół w Górznie - za pracę "Marzenia Gabrysia" - Adam GOŁĘBIOWSKI - klasa I z Zespołu Szkół w Drobninie - za

pracę "Przyjaciele z kosmosu" - Natalia KACZMAREK - klasa I z Zespołu Szkół w Drobninie - za pracę "Mój lot balonem" - Mateusz MAŚLONKA - klasa I z Zespołu Szkół w Pawłowicach za pracę "Matikowe lego dla każdego" - Maksymilian NOWAK - klasa I ze Szkoły Podstawowej w Oporówku - za pracę "Urodziny Misia Zdzisia" W kategorii KLASY IV - VI (24 prace) I miejsce: Dominika RATAJCZAK z Zespołu Szkół w Pawłowicach - za pracę "Biegnij przed siebie" II miejsce: Mikołaj ROBASZYŃSKI z Zespołu Szkół w Górznie III miejsce: Joanna ROSIŃSKA z Zespołu Szkół w Pawłowicach - za pracę "Dzienniczek zakręconej uczennicy". Na konkurs literacki wpłynęła tylko jedna praca - Tomasza BAKSALAREGO z Gimnazjum w Pawłowicach, która otrzymała wyróżnienie (na zdjęciu). Wszyscy uczestnicy konkursów otrzymali pamiątkowe dyplomy i długopisy, a laureaci nagrody książkowe. Po wręczeniu nagród była chwila na poczęstunek i obejrzenie wszystkich prac.

Maj to szczególny okres w pracy bibliotek. W tym miesiącu bibliotekarze mają swoje święto, a w dniach od 8 do 15 maja obchodzimy Ogólnopolski Tydzień Bibliotek. W tym roku to już XIII edycja pod hasłem "Biblioteka inspiruje". Celem Tygodnia jest podkreślenie roli czytania i biblioteki w życiu. Nasze biblioteki przygotowały wiele spotkań i wystaw. Biblioteka w Pawłowicach zaprosiła dzieci na spektakl "Zaczarowanym pociągiem w świat bajek", biblioteka w Krzemieniewie na spektakl "Witajcie w naszej bajce". Noc w bibliotece spędzili czytelnicy w Pawłowicach, podczas której została przedstawiona w krzywym zwierciadle praca bibliotekarza. Były dowcipy na temat książki, czytania i biblioteki, kalambury i przekłady wierszy znanych poetów na gwarę poznańską. Podczas tegorocznego Tygodnia w bibliotekach w Pawłowicach i Krzemieniewie zagościły gry planszowe. Na zdjęciu Noc w Pawłowicach.

Biblioteka w Pawłowicach zorganizowała wspólnie z Przyjaciółmi Pawłowickich Rowerówek rajd rowerowy pod hasłem "Z literaturą w plenerze i na rowerze". Trasa wiodła Szlakiem Adama Mickiewicza przez Lubonię, Oporówko do Robczyska. W Luboni uczestnicy rajdu zatrzymali się przy dworku, w którym w 1831 roku przebywał wieszcz. Tam zapoznali się z ciekawostkami z życia poety, a w Robczysku czytali XIII księgę "Pana Tadeusza". Na zakończenie - dzięki uprzejmości sołtysa z Robczyska - w Chacie Wiejskiej wszyscy spotkali się przy grillu. Pogoda i humory rajdowiczom dopisywały. Impreza odbyła się w ramach Tygodnia Bibliotek.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Zaczarowany pociąg

[ 15 ]

We wtorek, 10 maja, Biblioteka w Pawłowicach w ramach Tygodnia Bibliotek przygotowała dla dzieci spektakl "Zaczarowanym pociągiem w świat bajek". Salę Wiejską zamieniono w teatr. Na scenie stał kolorowy pociąg i tym pociągiem wędrowno do różnych stacji. Kiedy zawiadowca dawał znak gwizdkiem, pociąg wyruszał do kolejnej stacji.

A wyruszył z Zaczarowanej Stacji, na której dzieci poznały wiersz “Czarownica”, później dojechał do Kapturkowa, gdzie dzieci mogły zobaczyć Czerwonego Kapturka z Wilkiem, następnie pociąg udał się do stacji Łąkowo, gdzie dzieci zobaczyły Pszczółkę Maję i razem śpiewały znaną piosenkę. Pociąg zatrzymywał się jeszcze na stacjach: Pantofelek, Piernikowo,

Urwisowo, Smerfowo, Krasnalowo, Hilarowo, Akacjowo, Rzepkowice, Dyziowo, Samosiowo, Bańkowice Mydlane, by swoją podróż zakończyć na stacji Biblioteka. Podczas spektakli dzieci mogły przypomnieć sobie wiele znanych bajek i wierszyków. Tego dnia wystawiono ten spektakl dwa razy. O godz. 9. 30 dla dzieci z klas I i II ze Szkoły w Pawłowicach i drugi raz o godz. 11

- dla przedszkolaków i uczniów kl. 0 z Pawłowic oraz dzieci z Ośrodka Rehabilitacyjno - Edukacyjno - Wychowawczego im. Piotrusia Pana w Lesznie. Dzieci wspaniale bawiły się podczas spotkania, aktywnie w nim uczestnicząc. Spektakl przygotowali i w nim

wystąpili: bibliotekarze, miłośnicy biblioteki oraz Przyjaciele Pawłowickich Rowerówek w osobach: Bogumiła Forszpaniak, Monika Bartkowiak, Marek Nowak, Irena Katarzyńska, Teresa Nowak, Teresa Klejbach, Mirosław Forszpaniak, Katarzyna Wysocka, Halina Toboła, Patrycja Bartkowiak.

W bibliotekach w Krzemieniewie i Pawłowicach zorganizowano popołudnia i wieczory z grami planszowymi. Gry planszowe to nie tylko świetna rozrywka, ale także pretekst do spotkań. Są doskonałym sposobem spędzania czasu wolnego, alternatywą dla telewizji i komputera. Zapewniają

dobrą zabawę, umożliwiają odreagowanie stresów i pozwalają wczuć się w nieznane dotąd role. Nie tylko bawią, ale w jednakowym stopniu rozwijają wyobraźnię. Zarówno dzieci, jak i dorośli wspaniale się bawili, a grali m.in. w Splendor, Dixit, Kota Stefana, Bitwę o Tortugę i Mistakos.

Moda na planszówki

Witajcie w naszej bajce

We wtorek, 17 maja salę Domu Kultury w Garzynie zapełniły dzieci z Przedszkola w Krzemieniewie i ze Szkoły w Garzynie. Przyszły by obejrzeć spektakl "Witajcie w naszej bajce". W interaktywnym spektaklu, dzieci odbyły niezwykłą podróż po Świecie Bajki. Dzieci

odwiedzili Jaś i Małgosia, Kopciuszek, Pan Kleks, Samochwała, Czerwony Kapturek, Zosia Samosia. Spektakl zachęcał dzieci do czytania, pokazał jak ciekawie można spędzić czas z książką. Dzieci bardzo aktywnie uczestniczyły w spotkaniu.


[ 16 ]

Życie Gminy Krzemieniewo - nr 141 - Maj 2016  
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you