Page 1

ŻYCIE

MIESIĘCZNIK SAMORZĄDOWY

WIELKANOCNE KONKURSY

GMINY Marzec 2018 KRZEMIENIEWO

W wielkanocnym nastroju Nr 163

ISSN 1733-4551

www.gazeta.krzemieniewo.pl

Cena 2 zł

To było bardzo miłe, wiosenne przedpołudnie. W środę, 21 marca, emeryci i renciści z krzemieniewskiego Koła zorganizowali wielkanocne spotkanie.

Przy stołach zasiadło ponad 70 osób, a wśród gości byli: przedstawiciele władz gminy, powiatu, Centrum Kultury, przedszkola, księża. Wszyscy świętowali nadchodzące Zmartwychwstanie. Były wielkanocne życzenia i piękny występ krzemieniewskich przedszkolaków. Maluchy wprowadziły emerytów w wiosenny i radosny nastrój. Śpiewały, recytowały, pokazały świąteczną inscenizację. Emeryci otrzymali od przedszkolaków okolicznościowe laurki, a od przewodniczącego Rady Powiatu czekoladki. Uroczystość połączona była z 35. rocznicą powołania Koła Złota Jesień z Krzemieniewa. Z tej okazji przewodnicząca Koła Marta Jędrzejczak odebrała gratulacje i kwiaty. O tej rocznicy i historii Koła napiszemy za miesiąc. Dziś zdjęcia z wielkanocnego spotkania.

Fot. DAMIAN MARCINIAK

Gminne Centrum Kultury zaprosiło mieszkańców gminy do udziału w konkursie na palmę wielkanocną oraz w pokazie wielkanocnych stołów. Finał tych świątecznych rywalizacji odbył się w sobotę, 24 marca. W sali Centrum Kultury w Krzemieniewie zaprezentowano pięć pięknych stołów. Były kolorowe i pełne wielkanocnych potraw. Na każdym znajdowały się koszyczki z przygotowaną święconką, żurek, wędliny, pasztety, faszerowane jajka, szynki oraz mnóstwo ciast, zwłaszcza babek, serników, tortów. A wszystko wśród pięknych dekoracji, kwiatów, pisanek, kolorowych serwetek. Było jak w domu w czasie świątecznego śniadania - rodzinnie, radośnie, wiosennie. A w tle stały niezwykłe palmy. Uczestnicy konkursu zrobili je z kolorowego papieru. Były duże, dwumetrowe, ale także mniejsze, do postawienia na stole. Razem do konkursu zgłoszono 21 palm. Wszystkie zasługiwały na nagrody i wyróżnienia. Dyrektorka Centrum Kultury podziękowała paniom za pokaz stołów oraz pogratulowała autorom konkursu plastycznego. Złożyła też wszystkim świąteczne życzenia. Zdjęcia z pokazu zamieszczamy na str. 16.

Spokojnych, rodzinnych i pełnych nadziei oraz wiosennego słońca Świąt Wielkanocnych życzą Przewodniczący Rady Piotr Sikorski

Wójt Gminy Andrzej Pietrula


[2]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Spotkania sołtysów W niedzielę, 11 marca, obchodzono w kraju Dzień Sołtysa. Z tej okazji wójt gminy i przewodniczący Rady zaprosili naszych sołtysów na okolicznościowe spotkanie. Zorganizowano je następnego dnia w Urzędzie Gminy. Sołtysi zasiedli do wspólnej kawy i tortu, a Andrzej Pietrula i Piotr Sikorski podziękowali im za pracę i złożyli życzenia. Potem rozmawiano o najważniejszych

problemach gminy. Między innymi sołtysi wysłuchali informacji o realizacji zadań z Funduszu Sołeckiego. Dowiedzieli się też, na jakim etapie jest budowa oczyszczalni ścieków i sieci kanalizacyjnej. Mówiono również o zadaniach inwestycyjnych na rok bieżący i okręgach wyborczych przygotowanych do samorządowych wyborów. Sołtysi zgłaszali też problemy dotyczące swoich wsi, m.in.: dróg, drobnych napraw, komunikacji itp.

W styczniu bieżącego roku odbył się Ogólnopolski Konkurs Religijny "Matka Boża, którą zobaczyli Trzej Królowie". Jego organizatorem była Fundacja Orszak Trzech Króli, która chciała zachęcić do głębszego przeżywania okresu Bożego Narodzenia. Konkurs cieszył się dużą popularnością, ponieważ wzięło w nim udział 1124 uczestników z całej Polski. Wśród nich byli uczniowie Szkoły Podstawowej im. Powstańców Wielkopolskich z Pawłowic. Pracowali oni pod kierunkiem nauczycielki Kingi Urbańczak. Po długich i trudnych obradach ogłoszono wyniki, a jury wybrało 14 laureatów, przyznało 21 wyróżnień i 9 wyróżnień dodatkowych. Wśród wyróż-

nionych uczniów znalazł się Michał Pindara z kl. II Gimnazjum. Gratulujemy!

Zebrania strażaków Wyróżniony w konkursie

W styczniu i lutym odbyły się w gminie zebrania sprawozdawcze we wszystkich OSP. Pierwsze miało miejsce 22 stycznia w Nowym Belęcinie, a ostatnie, dwunaste, 23 lutego w Oporówku. Na zdjęciu strażacy w czasie zebrania w Pawłowicach. Ogółem w gminie jest około 300 strażaków ochotników. Wśród czynnych są też członkowie wspierający i honorowi. W zebraniach wzięła udział przynajmniej połowa z nich. A rozmawiali o zdarzeniach, jakie miały miejsce na terenie gminy w 2017 r. Przez minione dwanaście miesięcy odnotowano ich 82. Były to miejscowe zagrożenia i pożary. Do likwidacji jednych i drugich strażacy z OSP Krzemieniewo wyjeżdżali 44 razy, a strażacy z OSP Pawłowice 38 razy. Wśród największych strażackich akcji wymienili poszukiwanie zaginionej kobiety, a także usuwanie skutków nawałnic, jakie miały miejsce w sierpniu i październiku ubiegłego roku. Ta druga najwięcej szkód wyrządziła w Bojanicach, Oporówku, Górznie i Pawłowicach. W czasie zebrań połowa organizacji otrzymała też strażacki sprzęt. OSP Krzemieniewo i Pawłowice wzbogaciły się o mostki przejazdowe i prądownice, OSP Drobnin otrzymała rozdzielacz kulowy, OSP Górzno dostała zbiornik brezentowy na 2500 l, a strażakom seniorom z Mierzejewa kilka dni później przekazano 8 sztuk ubrań koszarowych. Na zebraniu w Mierzejewie odbyły się też wybory nowego prezesa OSP. Poprzedni prezes Andrzej Chudziński, który

równocześnie był wiceprezesem Zarządu Gminnego OSP, odszedł na zawsze. Nowym prezesem został Zdzisław Golik. W zebraniach (poza Mierzejewem) zawsze brał udział komendant gminny Ochrony Przeciwpożarowej Mariusz Ptak. W 2017 r. odbyło się w gminie kilka strażackich imprez. W marcu miał miejsce Turniej Wiedzy Pożarniczej dla uczniów. W czerwcu były zawody sportowo - pożarnicze w Pawłowicach, a w sierpniu zawody dla strażaków 40+ w Nowym Belęcinie. We wrześniu nasi strażacy brali udział w zawodach powiatowych w Święciechowie. Tam drużyny dziewcząt z Mierzejewa i mężczyzn z Górzna zajęły pierwsze miejsca, a drużyny kobiet z Pawłowic i mężczyzn z Krzemieniewa szóste miejsca. Prawdopodobnie strażacy z Górzna będą reprezentować powiat na zawodach wojewódzkich. W minionym roku po raz pierwszy na terenie gminy odbyło się zebranie Zarządu Powiatowego OSP. W grudniu strażacy spotkali się na Wigilii. Jeśli chodzi o plany na rok bieżący postanowiono, że tegoroczny Turniej Wiedzy Pożarniczej odbędzie się 26 marca, a zawody sportowo pożarnicze 19 maja.

W Zieleńcu odbyły się XVII już Mistrzostwa Leszna i Powiatu Leszczyńskiego w Narciarstwie Alpejskim i Snowboardzie. Impreza miała miejsce 3 marca. Reprezentantka naszej gminy Klaudia Hejlińska zajęła III miejsce w zjeździe na nartach. Rywalizowała w kategorii kobiety szkoła średnia i uzyskała czas slalomu 26,95 s. Gratulujemy!


Nowa dyrektor Centrum Kultury ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[3]

Od 26 lutego obowiązki dyrektorki Gminnego Centrum Kultury w Krzemieniewie pełni Monika Glapiak. Stanowisko to objęła w związku z przejściem na emeryturę poprzedniej dyrektorki Anny Weber. Monika Glapiak ma 34 lata, jest żoną i matką dwójki dzieci. Mieszka w Garzynie. Ma wykształcenie wyższe.

Monikę Glapiak zna bardzo wielu mieszkańców gminy. Od 10 lat pracuje bowiem w Urzędzie i w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej. Na etacie pozostała właśnie w GOPS. Była inspektorem do spraw funduszu alimentacyjnego i zajmowała się także kadrami i kasą. A zatem miała stały kontakt z mieszkańcami. - Od pięciu lat działam też na rzecz organizacji pozarządowych mówi Monika Glapiak. - Jestem liderem lokalnym na terenie gminy Krzemieniewo. Ta społeczna aktywność pozwoliła mi nawiązać współpracę z wieloma ludźmi. Poznałam członków stowarzyszeń w szkołach i w kilku wsiach w gminie, sama jestem zastępczynią przewodniczącej Stowarzyszenia Krzemianki. Wiele razem zrobiliśmy i dużo się w tym czasie nauczyłam. Pani Monika nie ukrywa, że lubi wspólne działania, lubi robić coś dla innych. Była inicjatorką i założycielką Partnerstwa Lokalnego na rzecz wolontariatu. W ramach tej inicjatywy zaproponowali mieszkańcom strojenie choinki, udział w organizacji Turnieju Wsi, współpracę ze szkołami, stowarzyszeniami. Te doświadczenia pozwalają jej wierzyć, że w działalności kulturalnej też będzie się spełniać. - Obejmuję Gminne Centrum Kultury, które przez lata wypracowało mnóstwo form działalności dodaje nowa pani dyrektor. - Mam się na czym wzorować i co kontynuować. Wiem, że mogę liczyć zarówno na pomoc byłej pani dyrektor, jak i pracowników. Na po-

czątek na pewno o wiele rzeczy będę pytać i w wielu kwestiach się radzić. Ale mam nadzieję, że wkrótce do kalendarza działań wprowadzimy też nowe pomysły. Monika Glapiak już wie, że mieszkańcy chętnie uczestniczą w konkursach na stoły wielkanocne i najpiękniejsze choinki. Nie zamierza z tego rezygnować. Do tradycji należą też imprezy typu: Wianki, Dni Krzemieniewa, Turnieje Wsi. Na pewno znajdą się w programie. Wielkim osiągnięciem GCK jest Społeczne Ognisko Muzyczne, które, jak żadne inne w powiecie co roku uczy ponad 50 młodych adeptów grania. Też pozostanie. Podobnie jak chór Krzemień. Będą oczywiście koncerty, spotkania, wystawy. I póki czytelnicy zechcą, będzie także nasz miesięcznik "Życie Gminy Krzemieniewo". - Najwięcej dowiedzieć się muszę o pracy bibliotek - dodaje Monika Glapiak. - Już zorientowałam się, iż gminę Krzemieniewo wyróżnia fakt, że mamy aż cztery biblioteki. We wszystkich księgozbiór wprowadzany jest do programu komputerowego i wypożyczenia odbywają się przez ten program. Jest dużo zakupów nowości, biblioteki prowadzą zajęcia dla dzieci, młodzieży, kół czytelniczych. Wiem, że w bibliotekach są naprawdę kompetentne i oddane czytelnikom bibliotekarki. Będę miała z kim pracować. Pani Monika zakłada, że działalność, którą prowadziła do tej pory, przeniesie po prostu do

Już dziś pragniemy poinformować czytelników, że jak co roku w maju odbędzie się rajd rowerowy o nazwie Krzemieniówka. Imprezę zaplanowano na sobotę, 5 maja. Organizatorami rajdu będą: sołtys wsi, Rada Sołecka i Urząd Gminy. Dziś nie znamy jeszcze szczegółowego programu rajdu. Dokładnie podamy go w kolejnym, kwietniowym wydaniu "Życia…". Na pewno jednak zarówno start, jak i meta rajdu znajdą się w Krzemieniewie. Do udziału w imprezie zapraszamy oczywiście wszystkich mieszkańców gminy. Atrakcji na pewno nie zabraknie.

A zatem już teraz możemy wyciągnąć rowery z piwnic i komórek i przygotować je do wiosennego sezonu. Powinni to zrobić zarówno dorośli, jak i dzieci. Na rajdzie spotkamy się przecież wszyscy. A od 16 kwietnia można już zgłaszać swój udział w rajdzie w Urzędzie Gminy. Jest to niezbędne ze względu na ubezpieczenie wszystkich rowerzystów. Zgłoszeń należy dokonać telefonicznie lub osobiście w Biurze Obsługi Klienta (tel.: 65 536 92 31). Przy rejestracji trzeba podać: imię, nazwisko, adres, nr PESEL.

Będzie rowerówka

Gminnego Centrum Kultury. Nie zamierza bowiem rezygnować z Partnerstwa Lokalnego, z bycia liderem w gminie, z pracy w Stowarzyszeniu Krzemianki. W samym Centrum chciałaby powołać więcej amatorskich sekcji. Może powrócić do tańca, plastyki i śpiewu. Jeśli oczywiście będzie takie zapotrzebowanie. Fundacja Aktywności Lokalnej już teraz rozpoczyna w Krzemieniewie darmowe zajęcia dla młodzieży. Będą odbywać się raz w tygodniu - w piątki. Pomysłów może być wiele, ważne, by trafiały w zainteresowania i po-

trzeby mieszkańców. Nowa pani dyrektor jest otwarta na rozmowy z ludźmi, na propozycje, na wnioski. Chciałaby jak najwięcej korzystać z doświadczeń innych. - Dziś niewiele jeszcze mogę powiedzieć o mojej nowej pracy dodaje pani Glapiak. - Za kilka miesięcy będę mogła nakreślić już swój program, a właściwie nasz program. Bo budować go będziemy ze wszystkimi pracownikami. Mamy bazę, mamy sprzęt, są ludzie. Myślę, że będzie to dobra praca.

W poniedziałek, 26 lutego, odbyła się kolejna sesja Rady Gminy. Oprócz radnych wzięli w niej udział wójt, zastępca wójta, skarbnik, sekretarz gminy, a także sołtysi. Byli też radni powiatowi i dyrektorka GCK oraz delegacja mieszkańców wsi Kociugi. Radni podjęli osiem uchwał, w tym dotyczących zmian w budżecie, zaciągnięcia pożyczki na budowę oczyszczalni, opieki nad zwierzętami, udziałów w Samorządowym Funduszu Poręczeń Kredytowych oraz wyborów. Ta ostatnia dotyczyła podziału gminy na okręgi wyborcze. Radni ustalili

podział gminy, dopisując do poszczególnych okręgów nowe nazwy ulic. Natomiast mieszkańcy Kociug zgłosili radnym problemy związane z dowozem dzieci do szkoły w Pawłowicach. Miłym akcentem sesji było pożegnanie odchodzącej na emeryturę dyrektorki Gminnego Centrum Kultury w Krzemieniewie. Przewodniczący Rady, radni, a także sołtysi wsi podziękowali Annie Weber za wieloletnią pracę na rzecz kultury w gminie.

Lutowa sesja Rady


Inwestycje 2018 Czas przyłączenia [4]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Poniżej podajemy wykaz wszystkich tegorocznych inwestycji. Łącznie na ten cel gmina wyda prawie 20 mln zł. Wśród inwestycyjnych zadań są też inwestycje zaplanowane przez mieszkańców w ramach Funduszu Sołeckiego.

do sieci

Od miesięcy informujemy czytelników o kolejnych etapach budowy oczyszczalni ścieków i sieci kanalizacyjnej w gminie. Co dwa tygodnie dyskutuje na ten temat zespół nadzorujący realizację tego zadania. Przypomnijmy, że do końca wszystkich etapów budowy pozostało kilka odcinków sieci w Górznie, sieci w Krzemieniewie oraz sama oczyszczalnia. Ostateczny termin zakończenia całości robót mija 31 maja br. W Krzemieniewie roboty nieco przyśpieszyły. Przy układaniu sieci kanalizacyjnej pracuje aktualnie 7 brygad. Prace trwają na ulicach: Brylewskiej, Dworcowej oraz Wiejskiej od strony Drobnina i na osiedlu Przylesie. Wkrótce trzeba będzie przyłączać do sieci poszczególne gospodarstwa domowe. Już teraz te prace mogą rozpoczynać mieszkańcy: Luboni, Kociug, Drobnina, Garzyna, a za kilka dni także Górzna. W tych wsiach budowę kanalizacji zakończono. Urząd Gminy zlecając wykonanie sieci kanalizacyjnej zawarł w projekcie budowę przykanalików i doprowadzenie rur na wszystkie posesje. A zatem mieszkańcy otrzymali kanalizację niemal pod swoim domem. Teraz mają obowiązek przyłączyć się do nowo wybudowanej sieci. A zatem na własny koszt muszą zainstalować przyłączenie wewnętrzne. Instalacja musi omijać szambo i prowadzić z domu do stu-

dzienki w przykanaliku. Z naszych obserwacji wynika, że może to być sieć długości kilku metrów, a może mieć także około 20 m. Wszystko zależy od usytuowania budynku na terenie posesji. Wewnętrzna instalacja musi być gotowa za kilka tygodni. Każdy mieszkaniec robi to na podstawie ogólnych warunków wykonania. Szczegóły dotyczące tych warunków podamy w kolejnym wydaniu „Życia...”. Już teraz dostępne są one na gminnej stronie internetowej. Po wykonaniu przyłącza do domu trzeba ten fakt zgłosić w Zakładzie Usług Wodnych we Wschowie. Pracownicy tego zakładu dokonają odbioru technicznego niezakopanej instalacji i sporządzą w tej sprawie protokół. Z tym dokumentem właściciele budynków muszą przyjść do Urzędu Gminy i podpisać umowę na odbiór ścieków. Taka procedura jest obowiązkowa i dotyczy każdego właściciela obiektu. I jeszcze jedna ważna sprawa. Oczyszczalnia ścieków w końcu kwietnia lub na początku maja uruchomi odbiór ścieków. Do tego czasu nie można ich zrzucać do przykanalików. Trzeba po prostu być gotowym na sygnał z gminy, że danego dnia nastąpi rozruch oczyszczalni. Po takiej informacji będzie trzeba swoją wewnętrzną instalację uruchomić.

Bojanice też mają siłownię

W lutym rozstrzygnięto Międzynarodowy Konkurs Plastyczny pt. "Inne spojrzenia". Konkurs ten adresowany był do dzieci i młodzieży z całego świata. Dwóch uczniów ze szkoły w Pawłowicach zdobyło w tej rywalizacji wyróżnienia. A byli to Kacper Andrzejczak i Michał Włodarczyk z kl. I. Serdecznie gratulujemy.

Kolejna wieś w gminie zdecydowała, że urządzi zewnętrzną siłownię. Taką decyzję podjęli mieszkańcy Bojanic na zebraniu, gdy rozdzielali Fundusz Sołecki. Z tego Funduszu nieco ponad 15.000 przeznaczyli właśnie na siłownię. Stanęła ona obok grillowiska i ma 8 elementów do ćwiczeń. Jest oczywiście ogólnodostępna, a korzystać z niej mogą zarówno dorośli jak i dzieci.


Ogrzewanie w zgodzie ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

ze środowiskiem

Sejmik Województwa Wielkopolskiego podjął w grudniu ubiegłego roku uchwałę w sprawie wprowadzenia ograniczeń i zakazów dotyczących eksploatacji instalacji, w których następuje spalanie paliw. Ta uchwała została opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Wielkopolskiego w dniu 29 grudnia 2017 roku. Dokumentem zainteresowanych jest bardzo wielu mieszkańców, ponieważ dotyczy on każdego, kto swoje mieszkanie ogrzewa paląc w piecach, kominkach i kotłach. Można powiedzieć, że powinni się z nim zapoznać wszyscy, ponieważ ograniczenia będą obowiązywać już od 1 maja 2018 roku.

Najpierw jednak trochę informacji o motywach i sposobach dojścia do przyjęcia konkretnych rozwiązań. Powiedzmy więc, że zgodnie z Konstytucją RP obowiązkiem władz publicznych jest ochrona środowiska oraz zapewnienie bezpieczeństwa ekologicznego współczesnemu i przyszłym pokoleniom. A to oznacza, że powinniśmy uzyskać taki stan środowiska, który pozwala bezpiecznie w nim przebywać i tworzyć warunki do prawidłowego rozwoju ludzi. Jednym z elementów tego bezpieczeństwa jest czyste powietrze. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady Europy zobowiązuje państwa członkowskie do osiągnięcia określonych poziomów różnych substancji w powietrzu. Stąd stałe monitorowanie jakości powietrza i określanie obszarów wymagających w tej sferze natychmiastowej poprawy oraz wdrażanie programów naprawczych. Na terenie województwa wielkopolskiego badaniami jakości powietrza zajmuje się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu. Od wielu lat Polacy, obok Bułgarów, oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Unii Europejskiej. Rocznie z powodu chorób i powikłań wywołanych przez wdychanie złej jakości powietrza umiera nad Wisłą około 45 tysięcy osób. Polskie miasta należą do europejskiej czołówki miast, w których mieszkańcy muszą oddychać powietrzem złej jakości. Problem ten dotyczy zarówno dużych aglomeracji, ale też małych ośrodków, a nawet uzdrowisk. Najgorzej jest na południu kraju - w Małopolsce i na Śląsku, gdzie limity stężeń zanieczyszczeń powietrza są przekraczane kilkadziesiąt dni w roku. Za niechlubną stolicę polskiego smogu uznawany jest Kraków, gdzie stężenie przekraczane jest przez prawie połowę roku. W czołówce znajdują się też takie miasta jak: Gliwice, Katowice

czy Nowy Sącz. Z problemem zanieczyszczeń boryka się też Zakopane i Szczyrk. W Wielkopolsce od kilku lat dokonuje się oceny jakości powietrza. Badania przeprowadzane są dla aglomeracji Poznania, miasta Kalisza i dla pozostałych gmin. Roczna ocena jakości powietrza w województwie wielkopolskim za 2016 r. wykazała wysokie, ponadnormatywne poziomy zanieczyszczeń w powietrzu pyłem zawieszonym PM10, pyłem zawieszonym PM2.5 oraz benzo(a)piranem. Na poziom tych zanieczyszczeń wpływa bezpośrednio emisja z obiektów zaliczanych do sektora komunalno bytowego, a więc lokalnych kotłowni i palenisk domowych oraz z transportu drogowego i zakładów przemysłowych. Wzrost poziomu zanieczyszczenia powietrza obserwuje się w okresie grzewczym. Najwyższe stężenia rejestrowano w dniach z niską temperaturą, brakiem wiatru, a także z występowaniem inwersji termicznej. Uchwałą Sejmiku Województwa Wielkopolskiego jeszcze z lipca 2017 r. przyjęto aktualizację Programu Ochrony Środowiska dla Strefy Wielkopolskiej, a zatem dla wszystkich naszych powiatów. W programie wyznaczono gminy, w których występują przekroczenia pyłu zawieszonego i benzo(a)piranu. Okazuje się, że przekroczenia pyłu występują w 135 gminach, a przekroczenia docelowe benzo(a)piranu w 217 gminach. Program naprawczy okazał się więc niezbędny. A jednym z jego najważniejszych punktów jest obniżenie emisji z ogrzewania indywidualnego. Chodzi o podłączenia do sieci ciepłowniczych oraz wymianę ogrzewania na niskoemisyjne lub bezemisyjne. Oszacowano, że koszty działań dotyczących ograniczeń emisji z indywidualnych systemów grzewczych na terenie strefy wielkopolskiej do 2022 r. wyniosłyby 1,2 mld zł. Natomiast koszt utraty zdrowia i leczenia w

tym samym czasie może wynieść 2,2 mld zł. Wnioski nasuwają się same. Zarząd Województwa Wielkopolskiego jeszcze przed podjęciem grudniowej decyzji wysłał do wszystkich gmin ankiety dotyczące potrzeby podjęcia przez Sejmik "uchwały antysmogowej". Aż 46 proc. gmin wyraziło taką potrzebę, zwracając przy tym uwagę, że zakazy powinny dotyczyć wszystkich użytkowników instalacji, w których następuje spalanie paliw. Zagadnienie to analizował też specjalnie powołany zespół, a informacja o przygotowywaniu uchwały trafiła do Biuletynu Informacji Publicznych. Powiedzmy więc, co wprowadza uchwała Sejmiku Województwa Wielkopolskiego w sprawie ograniczeń i zakazów w zakresie eksploatacji, instalacji, w których następuje spalanie paliw. Celem tej uchwały jest zapobieżenie negatywnemu oddziaływaniu na zdrowie ludzi i na środowisko. Ograniczenia i zakazy dotyczą instalacji, w których spala się paliwa stałe, a więc: węgiel, drewno, koks. Dotyczy to pieców, kominków, kotłów, czyli urządzeń przenoszących ciepło. W tych instalacjach zakazuje się stosowania węgla brunatnego, mułów i flotokoncentratów węglowych. Natomiast węgiel kamienny spełniać musi parametry jakościowe. Rząd przed kilku dniami ogłosił, że do czerwca br. poda informacje, jakim węglem będzie można palić w domowych piecach. Jeśli chodzi o drewno to jego jakość nie może przekroczyć 20 proc. wilgotności. I te zakazy w Wielkopolsce obowiązywać będą od 1 maja 2018 r. W przypadku pieców, kominków, kotłów dopuszcza się wyłącznie eksploatację instalacji, które zapewniają minimalne poziomy sezonowej efektywności energetycznej i normy emisji za-

[5]

nieczyszczeń. Zapewnia to piąta klasa parametrów emisyjnych instalacji. Nie mogą one też posiadać rusztu awaryjnego i muszą mieć wyłącznie automatycznie podawane paliwo. Takie zasady dotyczyć będą nowo montowanych pieców. Każdy właściciel pieca czy kominka musi liczyć się z możliwością przeprowadzenia kontroli w tym zakresie. Zobowiązany więc jest do przedstawienia odpowiednich dokumentów. A są to dokumentacje z badań instalacji wykonanej przez producenta, dokumentacji technicznej urządzenia, instrukcji dla instalatorów i użytkowników. A teraz terminy dostosowania instalacji do wymogów uchwały. Jeśli użytkownik ma instalację, która nie spełnia wymogów określonych dla parametrów emisyjnej klasy trzeciej lub czwartej, musi piec wymienić do 2024 r. Jeśli jego instalacja spełnia wymagania klasy trzeciej lub czwartej nowy piec będzie musiał mieć do 2028 r. Natomiast jeśłi chodzi o kominki, to od 2026 r. będą one musiały osiągnąć sprawność cieplną na poziomie co najmniej 80% lub zostać wyposażone w urządzenia zapewniające redukcję emisji pyłów. I jeszcze jedna informacja. Resort Rozwoju przygotował rozporządzenie mówiące o tym, że od bieżącego roku nie można sprzedawać ani montować kotłów na paliwa stałe, które nie będą miały najwyższej piątej klasy parametrów emisyjnych. Te restrykcje dotyczą kotłów o mocy nie większej niż 500 kW, czyli takich, jakie stosowane są w domowych kotłowniach. A więc nowe kotły mogą być tylko niskoemisyjne. Powiedzmy jeszcze, że przestrzegania przepisów uchwały będą mogli kontrolować: wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast, straże gminne, inspektorzy nadzoru budowlanego oraz policja.


[6]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Poznaliśmy Sportowca i Trenera Gminy

W niedzielę, 11 marca, ogłoszono wyniki II Plebiscytu na Sportowca i Trenera Gminy Krzemieniewo. Uroczystość odbyła się w Sali Bankietowej PASJA w Krzemieniewie, która była jednym ze sponsorów tego wydarzenia.

Przypomnijmy, że pierwsza edycja plebiscytu została przeprowadzona w 2016 r. Spośród 10 nominowanych wówczas sportowców zwyciężył Patryk Siniecki - piłkarz i kapitan GKS Krzemieniewo, przed Zuzanną Piętką - medalistką taekwondo z Pawłowic i Kacprem Pabisiakiem - karateką z Oporówka. Zgodnie z założeniami impreza organizowana jest w cyklu dwuletnim. Tym razem w plebiscytowej zabawie można było zagłosować na 8 sportowców i - po raz pierwszy na 3 trenerów. Sylwetki wszystkich kandydatów były zaprezentowane na stronie "Dzieje się w gminie Krzemieniewo" (Facebook) Głosowanie w systemie SMSsowym trwało od 26 lutego do 8 marca. Wśród wszystkich głosujących rozlosowano dwie cenne nagrody rzeczowe - markową torbę sportową i plecak. Wśród nominowanych po raz kolejny nie zabrakło medalistów mistrzostw Polski, Europy i świata. Tytuł Sportowiec Gminy Krzemieniewo i okazała statuetka powędrowały w ręce Dobrusi Skorupskiej, utalentowanej piłkarki nożnej z MTS Pawłowice, która od lutego kontynuuje piłkarską karierę w klubie KA 4 resPect Krobia. Dobrusia w lutym rozpoczęła również swoją przygodę z reprezentacją Polski w kategorii U - 15. otrzymując powołanie na zgrupo-

wanie w Grodzisku Wlkp. Drugie miejsce zajęła Jolanta Klimasz z Kociug, uzdolniona zawodniczka UKS Achilles Leszno, zdobywczyni medali w rzucie dyskiem i młotem. Stawkę na plebiscytowym podium uzupełnił tenisista stołowy Tomasz Mrozek z Hersztupowa, 14 latek będący wielką nadzieją klubu Wamet Dąbcze. Ponadto w gronie nominowanych znaleźli się: Julia Gwizdoń (taekwondo), Daria Dudkiewicz Goławska (baloniarstwo), Krzysztof Janiszewski (piłka nożna), Zuzanna Piętka (taekwondo) i Daniel Kaczmarek (żużel). W kategorii Trener Gminy Krzemieniewo zwyciężył Damian Sadowski, założyciel i trener klubu taekwondo Kuk - Son z Pawłowic. W plebiscytowej walce wyprzedził trenerów piłki nożnej: Roberta Kuczyka (MTS Pawłowice) i Sebastiana Niedzielę (grupy młodzieżowe GKS Krzemieniewo). Statuetki, którymi nagrodzono wszystkich uczestników, wręczali wójt gminy Krzemieniewo Andrzej Pietrula oraz właściciel Sali Bankietowej PASJA i jednocześnie prezes AKS Leszczyńskie Byki Roman Kamiński. Zgromadzeni goście oprócz emocji związanych z ogłoszeniem wyników plebiscytu mogli wysłuchać śpiewu i gry na gitarze Moniki Mazur, tegorocznej absolwentki Ogniska Muzycznego działającego przy miejscowym GCK. Galę poprowadzili: Aleksandra Jankowska z Garzyna, dziennikarka sportowa i specjalistka od mediów społecznościowych koszykarskiego zespołu Śląska Wrocław oraz Damian Marciniak. Plebiscyt był kolejną okazją do promocji dokonań sportowców, z których gmina Krzemieniewo jest bardzo dumna. Wydarzenie jest też okazją do wspólnego poznania się i wymiany doświadczeń. - Naszym plebiscytem chcieliśmy pokazać, jakim wielkim potencjałem sportowym może się pochwalić gmina Krzemieniewo. Warto, aby ciężka praca naszych sportowców i ich naprawdę spore osiągnięcia zostały docenione i zaprezentowane troszkę szerszemu gronu. Mam nadzieję, że dla wszystkich była to fajna zabawa i miły przerywnik w treningach. Tak naprawdę, wszyscy nasi uczestnicy mogą czuć się zwycięzcami. Życzę wszystkim dalszych sukce-

sów sportowych - mówił Damian Marciniak, pomysłodawca i główny organizator plebiscytu. Zorganizowanie tak udanej imprezy nie byłoby możliwe bez udziału sponsorów, którymi w tym roku byli: Urząd Gminy w Krzemie-

niewie, Sala Bankietowa PASJA w Krzemieniewie oraz GIACOMO CONTI - moda męska. Patronat medialny nad wydarzeniem objęła gazeta „ABC” i portal leszno24. pl

W oczekiwaniu na Wielkanoc w świetlicy Szkoły Podstawowej w Drobninie zorganizowano konkurs na "Stroik wielkanocny". Cieszył się on sporym zainteresowaniem. Uczestnicy wykonali piękne, kolorowe i pomysłowe ozdoby. Wśród nich znalazły się oczywiście tradycyjne zajączki, kurczaki i wielkanocne koszyczki. Wszystko ozdobione wiosennymi kwiatami i zielenią. Z przygotowanych stroików zorganizowano wystawę na szkolnym korytarzu, gdzie można podziwiać wszystkie prace.


50 wspólnych lat ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Jan Wawrzyniak i jego żona Maria już w grudniu ubiegłego roku zorganizowali dużą rodzinną uroczystość. Pan Jak obchodził wtedy 80. rocznicę urodzin. A ponieważ do rocznicy ślubu cywilnego brakowało tylko trzy miesiące, świętowali też złote gody. W uroczystości wzięli udział najbliżsi, dalsza rodzina i znajomi. Były oczywiście upominki, kwiaty i życzenia.

Ale tak naprawdę to 50. rocznicę ślubu państwo Wawrzyniakowie obchodzą 30 marca. Sakramentalne tak powiedzieli sobie również w 1968 r., jednak kilka miesięcy później. Mają zatem okazję, aby dwa razy w roku obchodzić małżeński jubileusz. Przedstawiciele władz gminy odwiedzą ich za kilka dni. Przekażą przyznane przez Prezydenta RP medale "Za długoletnie pożycie małżeńskie". Złożą gratulacje i życzenia. Zarówno pan Jan, jak i pani Maria pochodzą z Pawłowic. W tej wsi spędzili całe swoje życie. Pan Jan pochodzi z licznej rodziny, rodzice wychowali ósemkę dzieci. Po szkole podstawowej poszedł do zawodówki, która funkcjonowała przy leszczyńskiej parowozowni. Zdobył zawód i rozpoczął pracę na kolei. Potem było wojsko w jednostce na Helu, a po kilku latach praca w LZS Pawłowice. Bo pan Jan od dzieciństwa pasjonował się sportem. Jako chłopak próbował swych sił w boksie, ale uprawiał też lekkoatletykę, rzucał dyskiem i kulą. Od zawsze był też kibicem żużla. Do dziś wspomina, jak jeździł z Unią na mecze po Polsce. Później jako mąż i ojciec zabierał na sportowe imprezy także żonę i syna.

A pani Maria miała dwóch braci. Ukończyła liceum w Lesznie, a potem także Studium Rolnicze. Kiedy Pawłowice były gminą, pracowała w Gromadzkiej Radzie Narodowej. Po zmianach administracyjnych przeniosła się do powiatu. Wówczas została zatrudniona w Terenowym Zespole Usług Projektowych. A stamtąd wróciła do Pawłowic, tyle że już do Instytutu. Podobnie jak jej przyszły mąż. Pan Jan bowiem także zdecydował, że będzie pracował na miejscu. Założyli rodzinę, dostali mieszkanie w bloku, pozostali w swojej rodzinnej wsi. A pan Jan ukończył jeszcze zaocznie Techni-

kum Rolnicze w Bojanowie. Takie kwalifikacje potrzebne były do pracy. A kolejno zatrudniony był w fermie drobiu, przy bydle, a najdłużej jako kierownik mieszalni. Żona pracowała w administracji. Państwo Wawrzyniakowie wychowali jednego syna. Nie ukrywają, że od dzieciństwa zainteresowany był historią. Nieraz przy rodzinnym stole rozmawiało się o losach dziadka, wujka, dalszych krewnych. Dyskutowano o powstańcach wielkopolskich, o wojennych drogach niejednego z mieszkańców wsi. Syn zawsze w tych dyskusjach uczestniczył. Jako dorosły napisał na ten temat wiele

[7]

artykułów i książek. Jest znanym regionalistą i pracownikiem samorządu. Jarosława Wawrzyniaka, syna jubilatów, znają wszyscy we wsi i bardzo wielu mieszkańców powiatu. Aktualnie jest leszczyńskim starostą. A rodziców obdarzył dwiema wnuczkami. Państwo Wawrzyniakowie mówią, że rodzina jest ich największą radością. Kiedy zapytaliśmy jubilatów o pasje czy hobby, pan Jan bez zastanowienia odpowiedział, że gołębie. Mówi, że w jego życiu były niemal zawsze. Od 50 lat jest członkiem Związku Hodowców Gołębi. Ma dziesiątki pucharów i dyplomów za loty swoich gołębi. Ostatni odebrał w zeszłym roku. Z uśmiechem dodaje, że z rąk pana starosty. Dziś hoduje 50 gołębi, ale kiedyś było ich o wiele więcej. Zawsze też hodował króliki, a latem „jeździ” na rowerze, z żoną uprawia ogródek. Państwo Wawrzyniakowie starają się być aktywni i samodzielni. Na szczęście zdrowie im na to pozwala. Dziś więc po prostu odpoczywają. Pan Jan przepracował 47 lat, w tym kilka już na emeryturze. Pani Maria była pracownikiem przez 35 lat. Na emeryturę przeszli w tym samym roku. Codzienność mają spokojną. Cieszą się z wizyt bliskich, uczestniczą w życiu wnuczek, wspominają. Teraz czekają na wiosnę i prace w ogrodzie. Potem będą zbiory, zaprawy i znowu jesień. Oby tych wiosennych i jesiennych dni było jak najwięcej. Właśnie tego państwu Wawrzyniakom życzymy. Zdrowia, spokoju, radości z przebywania z bliskimi i oczywiście kolejnych jubileuszy.

Rozpoczął się projekt KoderJunior podstaw programowania odbyły się 7 marca 2018 r. Dzieci pod czujnym okiem nauczycieli i dwóch studentek z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu z wielkim zaangażowaniem przystąpiły do działania. Przed uczniami jest jeszcze 13 takich spotkań w klasie, zaś ostatnie - wyjazdowe odbędzie się w innowacyjnym Laboratorium Szkoły Przyszłości

Szkoła Podstawowa w Nowym Belęcinie została zakwalifikowana do projektu "KoderJunior", realizowanego w ramach programu Operacyjnego Polska Cyfrowa w działaniu 3. 2 Innowacyjne rozwiązania na rzecz aktywizacji cyfrowej. Działanie to zostało zaplanowane przez Ministerstwo Cyfryzacji oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej. Jego celem jest

przygotowanie szkół do wdrażania nauki programowania do podstawy programowej. W ramach realizacji projektu szkoła zostanie wyposażona w sprzęt komputerowy i pomoce dydaktyczne (m. in. klocki, roboty, gry), potrzebne do przeprowadzenia zajęć z uczniami. W szkole programem tym objętych zostało 30 uczniów klas I - III. Pierwsze zajęcia z zakresu nauki

EduLab w Poznaniu. Projekt z uczniami realizują: Elżbieta Walczewska, Renata Urbaniak, Mikołaj Patelka. Ten sam projekt realizuje szkoła w Garzynie. Tam pierwsze zajęcia odbyły się 1 marca, a wzięli w nich udział uczniowie klas I, IIIa i IIIb. Na zdjęciach pokazujemy zajęcia w Nowym Belęcinie i Garzynie


Matylda ma szansę na sam [8]

ŻYCIE GMINY KR

Matylda Grześkowiak z Krzemieniewa w czerwcu skończy trzy latka. Jest śliczną, uśmiechniętą dziewczynką. Najbezpieczniej czuje się przytulona do mamy. Wtedy widać na jej twarzy spokój, szczęście, pewnie również mniej bólu. Bo dziewczynka cierpi od urodzenia. Gdyby nie miłość bliskich szanse na to, że się kiedyś od cierpienia uwolni byłyby dużo mniejsze. Matyldę wszyscy zwyczajnie kochają. I ona to wie.

O tym, że córeczka może być chora, Małgorzata Grześkowiak dowiedziała się w piątym miesiącu ciąży. Wtedy lekarze odkryli, że ona sama ma toksoplazmozę. To jest choroba krwi, która objawia się podobnie jak grypa. Można się źle czuć, mieć temperaturę, odczuwać słabość. Najczęściej zaraża się nią poprzez brudne owoce, warzywa, ale również nabawić się jej można od chorego kota. - Nic o tej chorobie wcześniej nie wiedzieliśmy - mówi Małgorzata Grześkowiak. - W ciąży nie mogłam jej też leczyć, bo zaszkodziłoby to dziecku. Byłam oczywiście pod opieką lekarzy w Poznaniu, ale leki można było dawkować dopiero po urodzeniu córeczki. Wydawało się, że Matylda przyszła na świat zdrowa. Dostała nawet 10 punktów w skali Apgar. Widziała, słyszała, reagowała na dotyk. Jedynie wyniki krwi potwierdziły, że przejęła od mamy toksoplazmozę. A pierwszym jej objawem był skurcz mięśni. Maleństwo miało zaciśnięte piąstki i skurczone ręce. Dużo później lekarze powiedzieli, że skurcz tak drobnego ciała można porównać do ucisku kilkudziesięciu kilogramów ciężarów na rękę sportowca. To był ogromny ciężar i ogromny ból. Maleńka Matylda naprawdę cierpiała. Tę chorobę można wyleczyć. Przez miesiąc Matylda pozostała

w szpitalu. Przeżyła też trudną operację wszczepienia układu zastawkowego w głowie. Potem przez rok, już w domu, zażywała antybiotyki, specjalnie przygotowywane dla niej przez lekarzy w Niemczech. W zależności od wagi i wyników badania krwi stosowano odpowiednie dawki leku. Dziś mama Matyldy mówi, że z toksoplazmozą sobie poradziły. Pozostały jednak skutki tej prawie rocznej walki z nieznaną im bakterią we krwi. - I to jest teraz najtrudniejsze mówi pani Małgorzata. - Zrobimy wszystko, aby Matylda wróciła do zdrowia. Przede wszystkim, żeby była samodzielna. By mogła siedzieć, chodzić, jeść. Mama Matyldy przytula córeczkę i dodaje, że tak właśnie będzie. To tylko kwestia czasu i sił, jakie włożą w pomoc maleństwu. A miłość nie zna granic. Na Matyldę razem z mężem z utęsknieniem czekali. Kochają ją, niezależnie od choroby. Mówią, że w ich domu ma być normalnie. Córeczka uczestniczy w codziennym życiu, bawi się,

wyjeżdża z rodzicami i babcią na spacer, wkrótce zapiszą ją do przedszkola w Górznie. A że muszą ją nosić, karmić, przewijać tak po prostu chciał los. Pani Małgorzata zrezygnowała z pracy i cały dzień jest z córeczką. Pierwsze miesiące były trudne, bo Matylda rozpoczynała rehabilitację. Ćwiczenia sprawiały jej ogromny ból, a mama nie mogła pozwolić, by zabiegi przerywać. Patrzyła na to, uczestniczyła w ćwiczeniach, nieraz wycierała córeczce zapłakaną buzię. Ale tylko w ten sposób można było wyprostować jej rączki, otworzyć piąstki, utrzymać maleństwo w pionie. Dziś Matylda potrafi uścisnąć rękę mamy. No i ma urządzenie, w którym - po odpowiednim mocowaniu - można ją posadzić, ustawić w pionie, położyć. Matylda nabiera w nim siły dla swoich osłabionych mięśni. Pani Małgorzata mówi, że po prawie trzyletniej rehabilitacji postęp jest niesamowity. - Nie ma dla naszej córki innej metody powrotu do zdrowia, jak rehabilitacja - wyjaśnia. - Dwa razy w

tygodniu jeździ na zabiegi do Górzna i raz w tygodniu zawożą Matyldę do prywatnego gabinetu w Lesznie. Pod okiem fachowców ma ćwiczenia fizyczne, masaże, ćwiczenia w wodzie, manualne, logopedyczne. Z każdym miesiącem potrafi zrobić więcej. Najkorzystniejsze są turnusy rehabilitacyjne. Rodzice już kilka razy byli z Matyldą w ośrodku niedaleko Piły. Tam córeczka korzysta aż z ośmiu zabiegów dziennie. Obok tych trudnych, fizycznych są też zajęcia z końmi, pieskami, zabawy w basenach. Matylda wraca z nich dużo silniejsza i spokojniejsza. Oczywiście nie opuszcza mamy ani na chwilę, ale potrafi się do niej mocniej przytulić. Pani Małgorzata to czuje każdego dnia. Stąd chyba tyle w niej nadziei i pewności, że córeczka kiedyś pobiegnie do niej na nóżkach. Trudno rozmawia się o pieniądzach, ale w przypadku rehabilitacji nie da się przemilczeć tego tematu. Zabiegi po prostu kosztują. Na wyjazdowy turnus potrzeba około 5.000 złotych. Jest niewielka dotacja, ale resztę rodzice muszą zapłacić sami. Bez pomocy rodziny, bliskich, przyjaciół nie dałoby się wyjechać do specjalistycznego ośrodka. Wiedzą o tym


modzielność

RZEMIENIEWO

wszyscy, którzy wychowują niepełnosprawne dzieci. Dlatego proszą ludzi dobrego serca, aby przekazywali jeden procent swojego podatku na konto tych maleństw. W ten sposób udaje się zebrać fundusze chociaż na jeden turnus. A ten turnus to czasem jeden lub dwa samodzielne kroki chorego dziecka. Matylda na ćwiczeniach w Górznie potrafi już z panią rehabilitantką pokonać metr lub dwa. Oczywiście podtrzymywana, ale jednak w pionie, uśmiechnięta, chętna do wysiłku. - Średnio codziennie kilka godzin poświęcamy na rehabilitację Matyldy - mówi pani Małgorzata. - Albo jeździmy na zabiegi, albo ćwiczymy pionizowanie w domu, albo wykorzystujemy zabawy do ćwiczeń rączek i nóżek. To jest zwyczajność każdego dnia. Pomagają nam rodzice, rodzeństwo, mamy już przyjaciół w szpitalu i w szkole w Górznie. Nie narzekamy. Rehabilitacja po prostu pomaga. Wiedzą o tym także znajomi, sąsiedzi. Pani Małgorzata opowiedziała nam o akcji, jaką rozpoczął Michał Chwaliszewski z Nowego Belęcina. On z piłkarzami oldbojami zorganizowali mecze, z których dochód przeznaczyli dla Matyldy. Dziewczynce potrzebny był wózek ortopedyczny, pozwalający usztywnić ją w pozycji siedzącej. Z dwóch meczów zebrali pieniądze na ten specjalistyczny sprzęt. Matylda i jej rodzice są naprawdę szczęśliwi i ogromnie wdzięczni. A już wiadomo, że w czer-

wcu, z okazji Dnia Dziecka, odbędą się kolejne rozgrywki. Tym razem zbierać będą na turnus rehabilitacyjny dla Matyldy. Może zbiorą na jeden wyjazd albo chociaż na połowę opłat. Każda złotówka jest na wagę zdrowia Matyldy. Wydaje się, że kiedy w rodzinie urodzi się chore dziecko, zawala się cały świat. Najpierw jest niedowierzanie, rozpacz, czasem gniew. Ale zaraz potem to wszystko ustępuje zwyczajnej miłości. Takiej bezwarunkowej, najpiękniejszej, jaką można sobie tylko wyobrazić. Zmienia się jedynie codzienność, inaczej trzeba zorganizować dzień, co innego staje się ważne, z wielu rzeczy trzeba zrezygnować. - Ale los daje nam też radości przekonuje pani Małgorzata. - Nas cieszy każdy najmniejszy postęp w leczeniu Matyldy. Każda wizyta u lekarzy, kiedy informują nas, że choroba nie wróciła, a rehabilitacja pomaga. Każdy pobyt na turnusie, gdy córeczka jest szczęśliwa. Zwyczajnie, każdy dzień z nią. I nadzieja, a nawet pewność, że kiedyś będzie samodzielna. HALINA SIECIŃSKA

[9]

1% dla potrzebujących

Jak co roku ten tekst adresujemy do wszystkich, którzy już wkrótce składać będą zeznania podatkowe. Jeden procent należnych podatków mogą bowiem przeznaczyć na rzecz osób, które walczą z chorobą i bólem. Pieniądze uzyskane z takich darowizn pomogą chorym w rehabilitacji, wyjazdach do sanatoriów, zakupie sprzętu, leków, środków opatrunkowych. Często są jedynymi środkami, jakie rodziny otrzymują z zewnątrz. A nas - podatników, nic to nie kosztuje. Wystarczy w zeznaniu podatkowym wpisać nazwę fundacji, dla której przeznaczamy jeden proc. naszego podatku oraz numer KRS. W druku zeznania podatkowego jest na to specjalne miejsce. Potem pieniądze trafią do konkretnej osoby. W naszej gminie na taką pomoc czeka kilku chorych. O małej Matyldzie piszemy obok. Przypominamy więc, komu możemy w ten sposób pomóc, kogo wesprzeć, którym chorym nieco złagodzić cierpienie. Otwórzmy dla nich serca.

Anita Stawińska z Pawłowic uległa wypadkowi samochodowemu. Od wielu lat leży, nie reaguje, nie ma kontaktu ze światem. Opiekuje się nią oddana bez reszty mama. Anicie najbardziej potrzebna jest rehabilitacja. Wpiszmy więc na zeznaniu PIT: Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko", KRS 0000186434 z dopiskiem "Na leczenie i rehabilitację Anity Stawińskiej".

Mikołaj Ratajski z Krzemieniewa ma chorobę genetyczną. Cierpi na zaburzenia kwasowo zasadowe w organizmie, co narusza układ nerwowy, powoduje niedokrwistość, kłopoty z sercem, ciśnieniem, mową. O życie walczy od urodzenia. Mikołajkowi możemy pomóc wpisując w PIT: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", KRS 0000037904 z dopiskiem "814 Ratajski Mikołaj".

Piotr Bartkowiak z Krzemieniewa walczył z chorobą przez wiele miesięcy. Miał przeszczep wątroby, walczył z rakiem. Do końca życia będzie brał leki, a co kilka miesięcy musi poddawać się kontroli lekarzy z kliniki w Warszawie. Jeśli chcemy pomóc mu w niemałych wydatkach na powrót do

codzienności, napiszmy w PIT: Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia "TROPI", KRS 0000050135 z dopiskiem "Dla Piotra Bartkowiaka".

Ignacy Zieliński z Krzemieniewa tuż po urodzeniu miał niewydolność oddechową, niedomkniętą zastawkę serca, niemal "nieczynne" mięśnie, słaby wzrok. Bardzo cierpiał. Przeżył skomplikowaną operację, a potem godziny bardzo bolesnej rehabilitacji. Ciągle leczy zastawkę, walczy o pogarszający się wzrok, korzysta z zabiegów. Jeśli chcemy pomóc małemu Ignasiowi, wystarczy w PIT wpisać: KRS 0000037904 z dopiskiem „17236 Zieliński Ignacy”.

Bartek Jankowski z Pawłowic nie chodzi, nie siedzi, nie utrzymuje główki w pionie. Nie potrafi też jeść, nie mówi, prawdopodobnie nie widzi. Dla mamy maleństwa nie ma nic ważniejszego niż opieka nad chorym dzieckiem. Bartuś przede wszystkim potrzebuje rehabilitacji: i w domu, i w gabinecie. A poza tym leków, wyjazdów do poradni, hipoterapii. Jeśli chcemy pomóc, to wpiszmy: KRS 0000050135 z dopiskiem „GRZECHOTKA”.

+ + + + + POŻEGNANIE + + + + + W ostatnich tygodniach w naszej gminie na zawsze odeszli: Matylda jest podopieczną FUNDACJI SŁONECZKO KRS 0000186434 Cel szczegółowy 478/G MATYLDA GRZEŚKOWIAK

27.02 - Teresa Konieczna, Garzyn 28.02 - Cugier Leon, Krzemieniewo 03.03 - Jędro Marian, Mierzejewo 03.03 - Piotrowiak Janina, Karchowo 15.03 - Cwojdzińska Aniela, Pawłowice 19.03 - Klupś Władysława, Górzno


Rekolekcje [ 10 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Walczyć ze smogiem

Na początku marca uczniowie i przedszkolacy z Garzyna uczestniczyli w rekolekcjach wielkopostnych. W tym roku ksiądz proboszcz zaprosił do ich głoszenia werbistę księdza Wojciecha. Ksiądz Wojciech w czasie tych szczególnych lekcji "zarażał" uśmiechem i chrześcijańską radością. Opowiadał i pokazywał filmy o życiu w Boliwii, gdzie pracuje. Nauczył dzieci kilku słów i piosenki w języku hiszpańskim. Ale przede

wszystkim dzielił się swoją wiarą. Dzieci z radością uczestniczyły w tych spotkaniach, chętnie odpowiadały na pytania księdza, śpiewały, a nawet odrobiły zadanie domowe - przygotowały piękne rysunki przedstawiające ich jako misjonarzy. Na zakończenie rekolekcji cała wspólnota szkolna i przedszkolna wzięła udział we mszy świętej. Teraz wszyscy pełni radości oczekują świąt wielkanocnych.

Dzieci z grupy przedszkolnej Smyki z Oporówka wybrały się do literackiej krainy pól obsianych zbożem. A dokładnie - razem z rodzicami - poznały przygody "Nieustraszonego Stracha na wróble". Książka Grzegorza Majchrowskiego to piękna magiczna historia o przyjaźni, odwadze, wiernym sercu, czyli o wszystkim, co w życiu najważniejsze. Po wysłuchaniu opowieści dzieci - razem z mamami - stworzyły ze słomy i patyków własnego stracha.

Uczniowie klas I - III w Nowym Belęcinie uczestniczą w realizacji programu edukacyjnego „Rodzice i dzieci - Powietrze bez śmieci". Dzieci podczas zajęć szukają odpowiedzi na pytania : Co to jest powietrze? Jak powstaje smog? Jak walczyć ze smogiem? Jak smog szkodzi zdrowiu? Co robić, kiedy jest smog? Projekt jest adresowany do najmłodszych uczniów szkół podstawowych, bo właśnie w tym wieku tworzą się nawyki, które pozostają z nami przez całe życie. Uczniowie dowiedzieli się już, że smog to pyłowe zanieczyszczenie powietrza atmosferycznego. Główną przyczyną jest niska emisja, czyli spaliny pochodzące przede wszystkim z pieców, głównie starego typu, w których pali się dosłownie wszystkim. Szacuje się,

że w Polsce użytkowanych jest około 3 milionów takich "śmieciuchów". W czasie zajęć dzieci wykonują mnóstwo różnych doświadczeń, eksperymentów - po to, aby przekonać się, jak wielkim zagrożeniem dla człowieka, dla środowiska jest smog. Problem potrzeby walki ze smogiem od strony zdrowotnej przybliżyła uczniom higienistka szkolna, zaś pan kominiarz omówił różne sposoby walki ze smogiem. Już wkrótce uczniowie pojadą do zakładu produkującego filtry powietrza, a na zakończenie programu edukacyjnego wykonają prace plastyczne, w których pokażą jakie nawyki są godne naśladowania w walce ze SMOGIEM. Projekt z uczniami realizują Elżbieta Walczewska i Renata Urbaniak.

Tym razem Smyki i Misie ze szkoły w Oporówku odwiedziły bibliotekę w Pawłowicach. Z zaciekawieniem wysłuchały opowiadań, poznały obrzędy i tradycje wielkanocne, a na końcu wspólnie wykonały kurczaczki z kolorowych papierów. Same też według własnego pomysłu ozdabiały wielkanocne jajko.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 11 ]

Dzień Kobiet w szkołach Zrobili skrzynki i kołyski 8 marca swoje święto obchodzą wszystkie kobiety, zarówno te duże, jak i te małe.

W przedszkolu w Nowym Belęcinie wszyscy chłopcy składali życzenia dziewczynkom i swoim paniom. Nie obyło się bez cukierków, drobnych upominków i prac plastycznych dedykowanych dziewczynkom. A małe panie przygotowały pokaz mody. Najmodniejsze kreacje pożyczyły od swoich mam.

O kobietach małych i dużych pamiętali też chłopcy z kl. II szkoły w Pawłowicach. Złożyli swoim koleżankom życzenia, wręczyli tulipany i przygotowali niespodziankę. Pod opieką pań: H. Tobółki. H. Hemmerling i N. Mani upiekli babeczki "muffinki", którymi częstowali panie i koleżanki. Dekorację wykonali z bitej śmietany i owoców.

W Drobninie pod kierunkiem A. Lubińskiej - Hofman i M. Gabler uczniowie klas czwartych przygotowali apel. Młodzi wykonawcy przez pół godziny zabawiali licznie zgromadzoną publiczność żartobliwymi tekstami i wesołymi piosenkami. W ten sposób udało im się stworzyć przyjemną radosną atmosferę i wprawić wszystkich w wyjątkowy, pogodny nastrój.

Uczniowie kl. I b z Drobnina z wychowawczynią Elżbietą Cieślą i Sylwią Stawińską uczestniczyli w warsztatach "Majsterkowo", organizowanych przez Castoramę w Lesznie. Głównym celem warsztatów jest rozbudzanie w dzieciach pasji do majsterkowania, pobudzanie wyobraźni, rozwijanie umiejętności manualnych, a także zwiększenie wiedzy i świadomości ekologicznej. Tematem zajęć technicznych

były zabawki z drewna. Z pomocą wykwalifikowanych pracowników Castoramy chłopcy wykonali skrzynkę na narzędzia, a dziewczynki - kołyski. Po sklejeniu i połączeniu drewnianymi bolcami uczniowie żwawo przystąpili do malowania zabawek. Wszyscy swoje prace wykonali bardzo starannie i ozdobili według własnego pomysłu. Za wykonane zadania uczniowie otrzymali dyplomy, drobne upominki oraz zrobione zabawki.

Pod koniec lutego uczniowie klas I - III z Nowego Belęcina wybrali się na wycieczkę do Gostynia. W pierwszej kolejności zwiedzili Muzeum Regionalne w Gostyniu. Muzeum gromadzi eksponaty, które zostały wytworzone lub były używane na terenie dzisiejszego powiatu gostyńskiego bądź należały do ludzi związanych z tą ziemią. Uczniowie wysłuchali ciekawych opowieści dotyczących eksponatów zgromadzonych w sali historycznej. Następnie mieli możliwość przyjrzenia się z bliska wystawie poświęconej sztuce ludowej z okolic Krobi, tzw. Biskupizny. Po tej ciekawej lekcji historii dzieci pojechały na kręgielnię. Tutaj wesoło upłynął im czas na sportowej rywalizacji podczas gry w kręgle. Wycieczkę zorganizowały wychowawczynie Renata Urbaniak i Elżbieta Walczewska.

Życie Gminy Krzemieniewo

Wydawca: Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie, ul. Zielona 6 Redakcja: GCK Krzemieniewo, ul. Zielona 6, tel. 65 536 06 77 Skład: HALPRESS, ul. Ostroroga, 64-100 Leszno - www.halpress.eu Druk: TRANSMAR Leszno Nakład 1.100 sztuk Redaktor naczelny: Halina Siecińska Przesyłanie materiałów do gazety: www.gazeta.halpress.eu/dodaj


[ 12 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Promocja sportu

W garzyńskim przedszkolu obchodziliśmy dzisiaj Dzień Przyjaźni. Wszyscy przedszkolacy oraz ich panie przyszły ubrane na czerwono. Wspólnie wszystkie grupy przedszkolne uczestniczyły w rozdawaniu walentynek dla swoich przyjaciół. Były też zagadki, tańce i śpiewy, a także rozmowy o tym, jaki powinien być prawdziwy przyjaciel. Mamy nadzieję, że przyjaźnie zawarte w przedszkolu będą trwały latami.

Na drugim miejscu

Ostatniego lutego w sali gimnastycznej w Drobninie odbył się finał Mistrzostw Powiatu Gimnazjów w Siatkówce Chłopców. W turnieju uczestniczyły zespoły, które wcześniej wygrały oraz zajęły drugie miejsca w swoich grupach eliminacyjnych. Zespoły z Brenna, Pawłowic, Lipna oraz drużyna z Drobnina walczyły systemem "każdy z każdym" o miano najlepszego zespołu powiatu leszczyńskiego. Poziom zawodów był

bardzo wyrównany, o czym świadczyć może fakt, że cztery z sześciu meczów rozstrzygano w tiebreaku. Ostatecznie wygrał zespól z Brenna, a drużyna z Drobnina uplasowała się na miejscu drugim. Nasz zespół grał w składzie: Kacper Szczuraszek, Piotr Szarletta, Kamil Flaczyk, Bartek Scholtz, Michał Chrząstowski, Miłosz Buczek, Bartek Antkowiak, Mateusz Apolinarski i Miłosz Kamiński.

BOISKA CZYNNE W KWIETNIU

Orlik Pawłowice: poniedziałek - piątek 15:30-21:00, sobota 14:00 – 18:00, niedziela 15:00-18:00. Animator: Robert Kuczyk, tel. 691-473-392.

Orlik Krzemieniewo: poniedziałek - czwartek 16:00 -20:00, piątek – sobota 15:00 – 20:00, niedziela 12:00 – 17:00. Animator: Sebastian Niedziela - tel. 782-956-941.

Orlik Garzyn: poniedziałek - piątek 15:30-21:00, sobota 14:00 – 18:00, niedziela 15:00-18:00. Animator: Damian Marciniak – tel. 502-385-989. Boiska nieczynne: 1 oraz 2 kwietnia

Szkoła w Garzynie została zakwalifikowana do ogólnopolskiego programu “SKS 2018".

Program skierowany jest do uczniów szkół bez względu na wiek, płeć oraz sprawność fizyczną i ma na celu podejmowanie dodatkowej aktywności fizycznej realizowanej w formie zajęć sportowych i rekreacyjnych. Pod opieką nauczyciela wychowania fizycznego dzieci i młodzież będą mogli korzystać z dodatkowych bezpłatnych zajęć. Poprawi to ich sprawność fizyczną, stan zdrowia oraz jakość życia - w przypadku nadwagi i otyłości uczniów.

Program stworzy też warunki do rozwoju talentów oraz zainteresowań sportowych dzieci i młodzieży. Pozwoli wykorzystać lokalną infrastrukturę sportową, w tym obiekty przedszkolne, a także wypromuje różnorodne dyscypliny sportowe. Będzie również wspierać kadrę pracującą z dziećmi i młodzieżą. Program będzie realizowany w ciągu całego roku kalendarzowego. Chłopcy trenować będą piłkę nożną, a dziewczęta uczestniczyć w grach i zabawach ruchowych.

Dzieci i młodzież ze Szkoły Podstawowej w Nowym Belęcinie wzięli udział w kolejnej akcji narciarskiej zorganizowanej przez Belęciński Uczniowski Klub Orientacji Sportowej pn. "Kolejny krok na śniegu - biała szkoła". Wyjazd odbywał się w dniach 5 - 7 marca. Wzięło w nim udział 50 osób. Jak zwykle część uczestników zaczynała swą przygodę z narciarstwem biegowym z pomocą instruktora, opiekunów oraz starszych, bardziej doświadczonych kolegów. Natomiast wytrawni narciarze zaliczali kolejne kilometry po znanych już punktach jakuszyckich tras. Drugiego dnia uczestnicy wyjazdu wybrali się na termy do Cieplic, by rozluźnić zakwasy po dwudniowym wysiłku. Smutno było wracać z zaśnieżonych Jakuszyc, tym bardziej że na następny wyjazd trzeba będzie poczekać przynajmniej do grudnia. Śmiało można stwierdzić, że narciarstwo biegowe stało się znakiem rozpoznawczym belęcińskiej szkoły, z czego uczniowie są bardzo dumni.


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 13 ]

HOROSKOP KRZYŻÓWKA Z NAGRODĄ Kiwi dla urody

Baran 21.03-19.04 To dobry czas do naprawy relacji z partnerem. Można wyjaśnić wszystkie pretensje. Pomyśl o sobie, zacznij zrzucać zbędne kilogramy. Wyjazd zaplanuj dopiero po dwudziestym. Byk 20.04-20.05 Staniesz się kowalem własnego losu, zwłaszcza zawodowego. Właśnie teraz może przyjść ciekawa propozycja. Nie przejmuj się nastrojami drugiej połówki. Czeka Cię miłe spotkanie w połowie miesiąca. Bliźnięta 21.05-21.06 Pogodnie rozpoczniesz wiosnę. Czekają Cię ciepłe relacje z osobami, które kochasz. Zadbaj o swoją kondycję, bo brak ruchu źle wpływa na twoje samopoczucie. Lepsze finanse. Rak 22.06-22.07 Czeka Cię wiele spotkań towarzyskich. Panuj nad swoim temperamentem, aby nie zrazić do siebie bliskich Ci osób. W pracy nie zgadzaj się na zbyt wiele dodatkowych zadań. Lew 23.07-22.08 Zapowiada się dość trudny miesiąc. Będziesz mieć tendencję do wyolbrzymiania problemów. Trzymaj nerwy na wodzy. Miła niespodzianka w gronie rodziny. Nie przesadź z zakupami. Panna 23.08-22.09 Czeka Cię dużo spraw rodzinnych, które wymagają rozwiązania. Wykaż się tolerancją. Oczekuj nowych źródeł dochodu. I skorzystaj z zaproszenia na wyjazd. Waga 23.09-22.10 Gwiazdy będą Ci sprzyjać, dlatego uporządkuj sprawy finansowe. W uczuciach trochę zawirowań, ale ostatecznie dojdziecie do porozumienia. Czekaj na ważną przesyłkę. Skorpion 23.10-21.11 Uważaj na siebie na początku miesiąca, zwłaszcza w czasie podróży. W związku stawiaj na szczerość, wyjaśnij wszelkie nieporozumienia. Dobry czas na negocjacje w sprawie zarobków. Strzelec 22.11-21.12 Nie piętrz trudności, nie zakładaj porażki. Twój nowy pomysł na pewno wypali. Uważaj na mylenie flirtu z miłością. Spodziewaj się dobrej wiadomości. Koziorożec 22.12-19.01 Przez zmienność nastrojów możesz wplątać się w kłopoty. W pracy nie daj się zakrzyczeć, bo racja jest po Twojej stronie. Ktoś z bliskich ma problemy i czeka na wsparcie. Wodnik 20.01-18.02 To nie jest dobry czas na nowy biznes. Jeśli masz pomysł na dodatkowe zarobki, porozmawiaj o tym z bliskimi. Ktoś spod znaku Wagi jest Tobą bardzo zainteresowany. Ryby 19.02-20.03 Są szanse na ciekawy wyjazd służbowy. Najbliższe tygodnie to także nowa, ważna dla Ciebie znajomość. Nie rezygnuj z podnoszenia kwalifikacji. Skontroluj zdrowie.

Aby rozwiązać krzyżówkę, trzeba wpisać w poziome rzędy znaczenie słów. Potem z oznaczonych liter ułożyć hasło. Prawidłowe hasło można wysłać e-mailem. Można też wysłać SMS o treści TC.ZYCIE.rozwiazanie+imie i nazwisko+adres na numer 71068 (opłata 1,22 zł, regulamin na www.dotpay.pl). Wśród nadawców prawidłowych odpowiedzi rozlosujemy nagrodę. Poprzednie hasło krzyżówki brzmiało: PRZYŁA ZIMA ZE ŚNIEGIEM. Nagrodę wylosował Daniel Nadolny z Pawłowic. Zapraszamy po odbiór nagrody do GCK w Krzemieniewie.

9

1

24

2

A

10

3 4 5 6 7 8 9

S

10 11

12

1

2

3

25

21 1

8

19 4

1

2

22

T

13

3

10 11 12 13 14 15 16 17

R 11

A

K L 4

17 3

15

7 2

4

5

1. Nakrycie głowy 2. Jędrzej zdrobniale 3. Kontrolny …. akcji 4. Parkowe drzewo 5. Atak, natarcie 6. Cytrynowy w kuchni 7. Ozdobne zapięcie

6

I

7

6

U

16

18 12

F

13 14

L

5

P

M

Pomogą kwiatom

14 23

8

K

9

13 14

20

18 19 20 21 22 23 24 25 8. Tajniki, zawiłości 9. Gall… kronikarz 10. Blizna 11. Spec od giełdy 12. Szczapa, bierwiono 13. Hodowca drobiu 14. Interview

Pyszne kotlety mielone Z MUSZTARDĄ Produkty: 3 - 4 ugotowane ziemniaki, duża cebula, olej, 400 g mielonego mięsa, jajko, 1/2 pęczka szczypiorku, 1 - 2 łyżki musztardy francuskiej, bułka tarta, sól, pieprz, kiełki do dekoracji. Sposób przyrządzenia: Ziemniaki (mogą być z poprzedniego dnia) przeciśnij przez praskę. Cebulę posiekaj, zrumień na łyżce oleju. Dodaj do mięsa razem z ziemniakami. Wbij jajko, wsyp posiekany szczypiorek i tyle bułki tartej (2 - 3 łyżki), by dawało się formować kotlety. Masę dopraw musztardą, solą i pieprzem. Formuj płaskie kotlety. Smaż na rozgrzanym oleju. Udekoruj kiełkami.

Kiwi dostępne są przez całą zimę, więc nie ma problemu, aby się nimi raczyć. Mają dużo witamin, błonnika, kwasu foliowego i minerałów. Pomagają w walce z wieloma schorzeniami, m.in.: dbają o wzrok, wzmacniają odporność, ograniczają objawy astmy, zapobiegają osteoporozie itd. Ale kiwi można też stosować dla urody. Muszą z nich jednak zrezygnować osoby uczulone na pyłki brzozy, lateks, a także zboża i pyłki traw. Wszyscy pozostali mogą zrobić sobie rozjaśniającą maseczkę oraz peeling. Oto przepisy: MASECZKA - zmiksuj 1/4 kiwi z łyżką jogurtu naturalnego i łyżeczką soku z pomarańczy. Nałóż na twarz, omijając okolice oczu. Pozostaw na 15 - 20 minut. Spłucz wodą. Stosuj 1 - 2 razy w tygodniu. PEELING - Kiwi wyszoruj pod bieżącą wodą, nie obieraj. Połowę owocu zmiksuj, dodając łyżkę oliwki dla dzieci i łyżkę drobnego cukru. Twarz i dekolt zwilż letnią wodą, osusz (nie używaj kremu do twarzy). Stosuj 1 - 2 razy w tygodniu.

Z RYŻEM Produkty: 100 g ryżu, cebula, 400 g mielonej wieprzowiny, jajko, 2 - 3 łyżki bułki tartej, 1/2 pęczka koperku, koncentrat pomidorowy, sól, pieprz, czerwona bazylia, olej do smażenia. Sposób przyrządzenia: Ryż ugotuj z solą według przepisu, odlej i ostudź. Obierz i poszatkuj cebulę. Dodaj do mięsa razem z ryżem. Wbij jajko, wsyp bułkę tartą, wyrób masę. Opłucz, osusz i posiekaj piórka koperku oraz kilka listków czerwonej bazylii. Dodaj do masy mięsnej. Dopraw solą, pieprzem i łyżeczką koncentratu. Formuj małe pulpety. Smaż na oleju na rumiano.

SKORUPKI JAJ - odstawiamy zalane wodą na 2 tygodnie. Wapniowy płyn wzbogaci ziemię, np. fiołka alpejskiego. HERBATA - fusami posypujemy glebę, co odpędzi muszki. Te po herbacie ziołowej odkażają ziemię. CEBULA - dwie garście łupin gotujemy w 2l wody. Spryskujemy ziemię, co odstraszy przędziorki. DROŻDŻE - łączymy 100 g drożdży, 50 g cukru i 3l ciepłej wody. Odstawiamy na tydzień. FUSY Z KAWY - mieszamy je z wierzchnią ziemią. Dobre dla azalii, paproci i roślin kwitnących.

(: (: HUMOR :) :)

- Czy zgadzasz się z nią być w zdrowiu i w chorobie, w bogactwie i w biedzie, póki śmierć was nie rozłączy? - Tak, nie, tak, nie, nie. xxx - Jakie święto wypada w tym roku 14 lutego? - A masz żonę czy dziewczynę? - Żonę. - To środa popielcowa. xxx - Jakie są największe korzyści płynące z mieszkania w Szwajcarii? - Flaga to zdecydowanie duży plus. xxx - Jak rozmnażają się kalorie? - Przez pączkowanie.


Prawdziwe historie [ 14 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Natychmiast po przeczytaniu poprzedniej historii zadzwoniłam do redakcji i poprosiłam o wysłuchanie mojej. Jestem bowiem pewna, że w dzisiejszych czasach rozstania w rodzinach w dużej mierze podyktowane są sytuacją materialną młodych małżeństw. Niemal każde z nich chciałoby żyć lepiej, wygodniej, bezpieczniej. I to jest oczywiste. Ale wielu małżonków decyduje się spełniać te marzenia za wszelką cenę. Dla lepszych zarobków potrafią poświęcić cały swój wolny czas.

Wyjeżdżają za granicę, przyjmują pracę daleko od domu, zatracają się w swoim zarabianiu. No i kończy się, jak w przypadku poprzedniego bohatera "Prawdziwych historii". Stracił żonę, prawdziwą rodzinę, także pieniądze, bo przecież nie docierały do domu. Stracił to, co najważniejsze - bliskość rodziny i radość ze zwykłych codziennych chwil. Przyznaję, że mam podobne doświadczenia. Dotyczą mojej córki, ale i mnie, bo zostałam w tę historię wciągnięta. Nie chciałam takiej przyszłości dla moich dzieci i wnuków, a jednak ją mam. Piszę więc ku przestrodze. Aby się zastanowić, włożyć na szalę wszystkie za i przeciw, a przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie: Czy warto było? Kiedy moja córka wychodziła za mąż, ja byłam już wdową. Mieszkałam sama na trzech wygodnych pokojach, więc bez zastanowienia zaproponowałam młodym, by zamieszkali ze mną. Zgodzili się, a ja od razu zapisałam im lokal na własność. Pod tym względem mieli więc przyszłość zabezpieczoną, tym bardziej że i tak starość miałam spędzić z nimi. Córka pracowała, zięć założył swoją firmę. Wydawało mi

się, że nie może być lepszej sytuacji rodzinnej. Byliśmy szczęśliwi. Po dwóch latach nagle zięć poinformował mnie, że zamierza przyjąć zlecenia niemal na drugim końcu Polski. Tam miała być lepsza koniunktura, więcej zamówień, no i co za tym idzie - więcej pieniędzy. Córka zaakceptowała ten pomysł, bo we dwoje postanowili, że będą się budować. A na to potrzebna była gotówka. Wówczas mówiło się, że będzie przyjeżdżał do domu raz w miesiącu. Codziennie oczywiście zamierzał kontaktować się telefonicznie lub przez internet. Nie miałam prawa się sprzeciwiać, choć przestrzegałam, że nie jest to dla rodziny najlepszy pomysł. Ale zrobili, jak chcieli. Wkrótce urodziła się wnuczka. To były bardzo dobre dni. Zięć przyjeżdżał co dwa tygodnie, cieszył się maleństwem, tęsknił. Córka była na urlopie macierzyńskim, potem wychowawczym. Ja poświęcałam naszej Oleńce cały swój emerycki czas. Bo wtedy przeszłam właśnie na emeryturę. Ale jak to w życiu bywa, zięć musiał trochę ograniczyć te swoje przyjazdy. Z jednej strony za dużo go one kosztowały, z drugiej - pochłaniały zbyt wiele czasu.

W poniedziałek, 26 lutego, Gminne Centrum Kultury w Krzemieniewie i Przyjaciele Pawłowickich Rowerówek zorganizowali warsztaty cukiernicze z Piotrem Lisiakiem. Tego popołudnia biblioteka w Pawłowicach zamieniła się w słodkie królestwo. Pod czujnym okiem cukierników pana Piotra i Bartka krok po kroku zgłębiano tajniki słodkich wypieków. Panie wykonały: tort śmietanowy z dekoracją z owoców, bezę Pavlowa z serkiem mascarpone i owocami oraz babeczkę z lemon curd i bezą włoską. Oprócz umiejętności praktycznych poszerzyły swoją wiedzę teoretyczną na temat barwników spożywczych, lukrów i zagęszczaczy. W czasie warsztatów panie mogły pochwalić się swoją wiedzą na temat wypieków i oraz produktów potrzebnych do ich wykonania. Za poprawną odpowiedź otrzymały nagrody. Na warsztatach było kolorowo, słodko i radośnie.

Do domu miał prawie trzysta kilometrów i każdorazowa wizyta wymagała co najmniej dwóch wolnych dni. Nie mógł sobie na tyle pozwolić. Przyjazd do domu to straty w firmie. No więc znowu razem postanowili, że będą widywać się najwyżej raz na kwartał. Jak przeżywała to Oleńka, trudno powiedzieć. Była maleńka. Mnie pozostaną w pamięci obrazki, gdy płakała, kiedy tata brał ją na ręce. Dla niej był obcym panem, którego mogła się tylko bać. Już wtedy powinni podjąć decyzję, by tato i mąż zwyczajnie wrócił do domu. Ale nie wracał. Obserwowałam córkę, która coraz częściej czuła się uwięziona we własnym mieszkaniu, Przez całe tygodnie była sama, tylko ze mną i z Olą. Nie przyjmowała koleżanek, nie świętowała imienin, walentynek, rocznicy ślubu. Nie miała z kim. Wiedziałam, że jest coraz gorzej i nieraz próbowałam przekonać ją, aby pomysł budowy domu odłożyli na później, aby trochę zwolnili. Każda rozmowa kończyła się kłótnią. W końcu moja córka zaczęła wychodzić z domu. Doskonale wiedziała, że Ola ma opiekę i że nic jej się nie stanie, więc bez zastanowienia zostawiała ją ze mną. Ja oczywiście obdarowywałam wnuczkę miłością, jak nikogo na świecie, ale ona potrzebowała rodziców. Tata był daleko, mama gdzieś w mieście, w domu tylko babcia. To nie był już normalny dom. Zięć jakby nie chciał zauważyć problemu. Zapraszał żonę do siebie, czasem spędzali tam po kilka dni. Godzili się, przedłużali pobyt o kolejne miesiące. A domu i tak nie zaczęli budować. Nieraz myślałam, czy naprawdę chodziło o dom, czy tylko o zarabianie pieniędzy. Bo córka od zięcia dostawała spore kwoty. To się dało zauważyć, ładnie się ubierała, miała dobre kosmetyki, coraz więcej znajomych wokół siebie. I coraz częściej późne powroty do domu, alkohol. Byłam przestraszona. Na krótko sytuacja wróciła do normy, gdy córka drugi raz zaszła w ciążę. Wtedy przebywała w domu i znowu dbała o siebie. Urodził się chłopczyk. Piękny, zdrowy Bartek. Ale myślicie, że zmieniło to coś w życiu zięcia i córki? Byłam pewna, że wtedy już zdecydują się mieszkać razem, wychowywać dzieci, kochać je każdego dnia. Przecież na rodzinę pieniędzy im nie brakowało. Ja także dokładałam swoją emeryturę. Niejedno małżeństwo chciałoby mieć taką sytuację materialną. Niestety, moja córka postanowiła inaczej. Dzisiaj myślę sobie, że jej zaczęło się takie życie podobać. Spełniła się jako matka, bo przecież ma dwójkę zdrowych, mądrych dzieci. Uwolniła się od obowiązków domowych, to ja przejęłam większość z nich. Ma czas dla siebie, bo każdy dzień i wieczór planuje według

własnych potrzeb. Jak chce, jedzie do męża albo on przyjeżdża do nas. Jest wolna, zadbana, atrakcyjna. Boże, jak mogło do tego dojść, że o dzieciach mówimy gdzieś na końcu! Nikt nie pyta, czy im jest z tym dobrze. Czy tęsknią, czy wystarcza im miłość babci i całusy oraz telefony od rodziców? Czy nie chciałyby pójść z rodzicami do kina albo pograć z tatą w piłkę? Albo zwyczajnie zasypiać przytulone do mamy? To już piąty rok, jak zięć postanowił "robić pieniądze". Ostatnio słyszę, że ma wrócić przed Gwiazdką. Nie mogę sobie wyobrazić, że po prostu przyjedzie, zamieszka i będzie jak dawniej. Nie będzie. Oni już coś najważniejszego zgubili. Zięć chyba nie wie, że córka zaczyna mówić o wyprowadzce z naszego mieszkania. Chciałaby pójść na swoje. Nie do wspólnego domu, na który rzekomo pracują, ale na własne. Czy zabierze dzieci, czy zięć zamieszka z nią? Czy będzie budować ich małżeństwo od początku? Jakie to smutne, że pogoń za pieniędzmi mogła tak zmienić moje dziecko. Zawsze wydawało mi się, że wychowałam córkę, która dla rodziny zrobiłaby wszystko. I która od rodziny dostaje tylko to, co najlepsze. A teraz jakbym widziała kogoś innego. Nie mogę oczywiście przestać jej kochać, ani przestać wspierać, ale coś naprawdę zabolało. Może te moje rozważania poruszą w jej sercu chociaż jedną strunę? Może zobaczy wszystkich, którzy ją kochają? Dzieci, męża, mamę, zapewne też przyjaciół. Tak, opowiedziałam tę historię nie tylko dla mojej córki. Wiem, że takich przypadków jest mnóstwo. Sama znam małżeństwa, które wyjechały za granicę, a ich dzieci wychowują dziadkowie. To może jest dobre na miesiąc, dwa, na kilka wyjazdów w roku. Ale nie na lata. Nie da się odzyskać dni, w których dziecko dostaje pierwszą szóstkę, zdobywa nagrodę w sporcie, występuje na scenie, zdaje prawo jazdy. Tej radości nic nam nie zastąpi i nikt nie odda. Będziemy o nią po prostu biedniejsi. A więc powtórzę pytanie: Czy warto? Córeczko - warto? Spisała HALINA SIECIŃSKA


ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

[ 15 ]

W Centrum zaproszono na Dzień Kobiet

Z okazji Dnia Kobiet biblioteka w Krzemieniewie zaprosiła do siebie wszystkie panie. Przez cały piątek, 9 marca w godzinach od 10 do 18 czekała tam na nie aromatyczna kawka, pyszne ciasteczko, owoce i miła niespodzianka. Jedną z pań, które tego dnia skorzystały z zaproszenia, była Daria Szarletta z Krzemieniewa. Przy okazji wypożyczenia książek znalazła chwilę na wypicie kawy i sympatyczną rozmowę o swoich czytelniczych pasjach - Krzemieniewską bibliotekę odwiedzam zazwyczaj raz w miesiącu. Najczęściej sięgam po książki z gatunku fantasy, romanse i historyczne. Można powiedzieć, że czytam wszystkiego po trochu - śmieje się pani Daria. - Generalnie nie mam jakiegoś ulubionego autora, choć jeśli chodzi o romanse, to lubię książki autorstwa Sparksa. W przypadku książek historycznych interesuje mnie najbardziej XX wiek i czasy współczesne. Niedawno czytałam chociażby pozycję o wojnie w Iraku. Myślę, że kawa dla czytelni-

czek odwiedzających dzisiaj naszą bibliotekę jest bardzo fajną inicjatywą, która będzie integrować i zachęcać do odwiedzin tego miejsca. Z racji obchodzonego również w tym tygodniu Dnia Mężczyzn, na kawkę i coś słodkiego mogli liczyć także wszyscy panowie. Pracownicy biblioteki byli pod wrażeniem Marcina Łagody, sympatycznego 5 - latka z Krzemieniewa, który pojawił się w towarzystwie mamy. Marcin, mimo młodego wieku, odwiedza bibliotekę już od dwóch lat. Chłopiec potwierdza, że zawsze znajdzie tu dla siebie coś ciekawego. Tym razem wypożyczył m. in. książkę "Pan Kuleczka", a także poczęstował się ciasteczkiem. Ogółem z zaproszenia na

kawę w bibliotece skorzystało ponad 20 osób. Jest to jedno z wielu planowanych na ten rok wydarzeń, które

mają zachęcić do systematycznych odwiedzin wszystkich bibliotek w naszej gminie.

Z poezją, muzyką i kabaretem w Pawłowicach

W środę, 7 marca, w bibliotece w Pawłowicach odbyło się spotkanie zatytułowane "Poeci Polskiej Piosenki". Wydarzenie spotkało się ze sporym zainteresowaniem mieszkańców, co sprawiło, że organizatorzy musieli dostawić dodatkowe krzesła.

Wszystkich przybyłych pięknym wierszem powitały Monika Bartkowiak i Bogumiła Forszpaniak, panie bibliotekarki i główne organizatorki. Goście byli pod wielkim wrażeniem elegancko i nastrojowo przybranych stołów, na których pojawiły się świeczki i kwiatki. Wszystko tworzyło niesamowity klimat, który znakomicie wprowadził uczestników w świat piosenki poetyckiej. Pierwsza część spotkania upłynęła pod znakiem śpiewania twórczości Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego, Jeremiego Przybory i Janusza Kofty, a to wszystko przy akompaniamencie organów, na których grał Maciej Ratajczak. Jednak tego dnia postanowiono również świętować Dzień Kobiet i Dzień Mężczyzn, a zatem w dalszej części wieczoru nie zabrakło już pieśni biesiadnych i popularnych polskich przebojów. Przeprowadzono też konkurs muzyczny, w trakcie którego należało odgadnąć tytuły piosenek i samemu zaśpiewać dany utwór. Wszystkich przybyłych obdarowano miłą niespodzianką. Panie otrzymały laurki, a panowie krawaty z napisem "Wspaniały mężczyzna". Nie był to jednak koniec atrakcji przygotowanych na ten nie-

zwykle sympatyczny wieczór. Panie Monika i Bogumiła wcieliły się bowiem w aktorki, wystawiając przezabawny kabaret. Skecz pt. "Panie pojechały do SPA", który mówiony był gwarą, rozbawił zebranych do łez. Czekamy na kolejne tak udane spotkania, których w bibliotece w Pawłowicach z pewnością nie zabraknie!


Wielkanocne konkursy [ 16 ]

ŻYCIE GMINY KRZEMIENIEWO

Na pokaz stołów i palm wielkanocnych przybyło wielu gości. Wśród nich byli: wójt gminy, zastępca wójta, przewodniczący Rady, sekretarz Urzędu, dyrektorzy szkół, młodzież i mieszkańcy. Wszyscy nie tylko podziwiali stoły, ale też mogli degustować wspaniałe potrawy. Specjalnie powołane jury oceniło artystyczny wyraz prezentacji. Spośród pięciu stołów I miejsce przypadło Kółku Plastycznemu z Pawłowic, II miejsce zajęło KGW z Pawłowic, a III - Stowarzyszenie Krzemianki. Również piękne aranżacje pokazały KGW Belęcin i Rodzina Matysiaków z Karchowa. Natomiast za piękne wielkanocne palmy nagrodzono: Klub Regionalistów z Pawłowic, Grupę Wróbelków z Garzyna oraz Kółko Plastyczne z Pawłowic. Imprezę prowadziła dyrektorka Centrum Monika Glapiak. A słodkie upominki, bony finansowe i dyplomy wręczali przewodniczący Rady Gminy Piotr Sikorski i wójt gminy Andrzej Pietrula.

Życie gminy Krzemieniewo - nr 163 - Marzec 2018  
Życie gminy Krzemieniewo - nr 163 - Marzec 2018  
Advertisement